background image

 

Tłumaczenie nieoficjalne: alicjasylwia 

background image

ROZDZIAŁ 1 

Jęknęłam  głęboko,  gdy  poczułam,  że  rozciągam  się  tak  dobrze  na  podłodze. 
Czułam  się  tak  niewiarygodnie  spięta,  a  jednocześnie  tak  gotowa  i  chętna  do 
odczuwania  tego  głębokiego  palenia.  Na  moich  mocno  zmarszczonych  brwiach 
pojawiły się krople, gdy mięśnie powoli się rozluźniły, pozwalając memu ciału na 
otwarcie i chętną akceptację, tak daleko w głębi. 

"Taa, właśnie tam. Dobrze, bardzo dobrze." 

Naciągnęłam  się,  zmuszając  do  jeszcze  większego  rozciągnięcia  na  dźwięk  jego 
głębokiego głosu tuż za mną. Chciałam być dla niego dobra, chciałam to przejść i 
pokazać mu, że mogę to zrobić. 

"Iiiii oddech. Dobrze, doskonale klaso, doskonałe rozciąganie. Pozwólcie stresowi 
odpłynąć,  poczujcie,  jak  przechodzi  przez  was  napięcie  i  uchodzi  na  zewnątrz. 
Oddech. Dobra robota ludzie." 

Cholera, po długim tygodniu dobry trening był niewiarygodnym odczuciem. 

Powoli otworzyłam oczy, by zobaczyć, jak reszta lustrzanych odbić wyplątuje się z 
ich  pozycji  na  matach,  wszyscy  spoceni  z  zaróżowionymi  policzkami,  gdy 
podrzucamy nasze ciała. 

Klasa  była  w  większości  kobieca  i  gdybyś  kiedykolwiek  spotkała  się  z  Liamem, 
naszym instruktorem, świetnie poczułabyś czemu. 

Był wspaniały; umięśniony tors, przepyszne ramiona i barki, wspaniały uśmiech i 
najbłękitniejsze  oczy,  jakie  kiedykolwiek  widziałam.  Ok,  pewnie,  przypuszczam, 
ż

e  poczułam  ukłucie  winy,  myśląc  o  tym,  jaki  był  seksowny,  widząc,  że  był 

instruktorem i w ogóle. Ale dziewczyna może popatrzeć, prawda? 

"Alexis,  margarita?  Idziemy  wszyscy."  Znałam  Tinę  z  pracy,  a  Angelę  z  naszej 
okolicy;  raz  lub  dwa  razy  w  tygodniu,  po  lekcjach,  nasza  trójka  zwykle  kończyła 
razem, z drinkiem w meksykańskim lokalu obok. 

Uśmiechnęłam się na jej zapał; "Oooch, nie jestem pewna ludziska, muszę wrócić 
do domu i zacząć kolację ..." 

"Och,  proszę!"  Mrugnęła  do  mnie  "Myślę,  że  twój  kot  może  od  czasu  do  czasu 
zjeść sam." 

Pokazałam jej język. 

Angela złapała mnie za ramię, szarpiąc w stronę drzwi "Widzisz? Stawiamy. Poza 
tym musimy omówić te szorty, które nosił dziś Liam." 

background image

Zarumieniłam  się,  przewracając  oczami  "Dobra,  odkąd  mi  tu  wykręcacie  ramię! 
Ale tylko jeden drink, okej!" 

Poczułam, jak nieco skacze mi puls; te szorty, szczerze, potrzebowały omówienia. 
Wkroczył  dziś,  ubrany  w  czarne,  obcisłe  szorty,  które  obejmowały  każdy  jego 
zakamarek;  i  mam  na  myśli  każdy  jeden.  Cała  klasa  kobiet  praktycznie  sapnęła, 
kiedy  wyszedł  na  salę  z  absolutnie  masywnym  wybrzuszeniem  w  szortach.  Ok, 
mam na myśli, że to nie tak, że mogłaś, wiesz, zobacz to czy coś; nie jak zarys jego 
fiuta  ani  nic  w  tym  stylu.  Ale  jasna  cholera,  te  szorty  nie  pozostawiały  wiele 
wyobraźni. 

W  tym  dniu  prawie  niemożliwym  było  zwrócić  uwagę na  jego  lekcję;  za  każdym 
razem, gdy przechodził, szczególnie koło mnie, lub kiedy demonstrował pozę przed 
salą,  moje  oczy  zamykały  się  właśnie  między  jego  nogami.  Zapomnij  o  punktach 
czakr, spędziłam połowę lekcji, po prostu karygodnie marząc o tym, jak jego kutas 
może wyglądać na innych punktach mojego ciała. 

Cieszę się, że nie tylko ja to zauważyłam! 

 

*** 

 

"W  sensie  dziewczynę?  Wow."  Tina  rozpromieniła  się  dramatycznie,  gdy  zassała 
resztkę margarity. 

Uśmiechnęłam się, a moja twarz poczerwieniała od tequili. 

"Jak  myślisz,  jak  duży  jest?  Szczerze  mówiąc,  to  wybrzuszenie!"  Angela 
zachichotała,  bawiąc  się  słomką,  z  lekko  głodnym,  szklistym  spojrzeniem  w 
oczach. 

"Och, dajcie spokój laski, to musi być coś w szortach; wbudowana bańka czy coś." 

Pozwoliłam,  by  moje  myśli  znów  powędrowały  do  ogromnego  wybrzuszenia 
Liama, czując, jak twarz jarzy mi się coraz jaśniej, gdy na samą myśl poczułam w 
majtkach lekkie mrowienie. 

"Taa, bańka do trzymania tego ogromnego kutasa!" Wyrzuciłyśmy to w chichotach, 
a Angela i ja uciszałyśmy Tinę, gdy pół lokalu odwróciło się, by na nas spojrzeć. 

"Tina! Uspokój się, Jeezuuu." Przewróciłam na przyjaciółkę oczami. 

"Och, wyluzuj, po prostu dobrze się bawię!" Parsknęła i zassała drinka. 

"Poza tym, nic złego w myśleniu o czymś, wiesz, trochę większym niż u Mike'a." 

background image

Angela  zaczęła  chichotać,  gdy  Tina  uderzyła  ją  żartobliwie  w  ramię.  "Okej,  o 
czymś około pięć razy większym niż u Mike'a!" 

Nagle usiadłam z westchnieniem. "Cholera, myślę, że zostawiłam w studiu torbę." 
Zmarszczyłam brwi "Do diabła, są w niej moje przeklęte klucze." 

Tina się nadąsała. "Ale planowałyśmy jeszcze kolejkę!" 

Uśmiechnęłam  się  "Dobrze,  zamów  mi.  Po  prostu  idę  obok,  żeby  zabrać  torbę, 
zaraz wrócę." 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

ROZDZIAŁ 2 

Studio wyglądało na ciemne w środku, ale kiedy wypróbowałam drzwi wejściowe, 
otworzyło się. 

"Halo? Jest tu ktoś? To ja, Alexis! Muszę tylko zabrać z szatni moją torbę!" 

Cisza. 

"Halo?  Liam?"  Zarumieniłam  się,  wymawiając  na  głos  jego  imię,  a  potem 
poczułam się głupio. 

Przeszłam  przez  ciemne  studio  w  kierunku  szatni  z  tyłu.  Zatrzymałam  się  na 
chwilę,  kiedy  otworzyłam  drzwi  do  damskiej  szatni,  widząc,  że  światła  są  nadal 
włączone i słysząc szum wody płynącej z prysznica na tyłach. 

Cóż,  to  było  dziwne.  Byłam  prawie  pewna,  że  nikt  z  nas  nie  korzystał  z  tego 
prysznica,  ponieważ  większość  ludzi  mieszkała  w  pobliżu  i  tak  czy  siak 
przychodziła na wieczorne lekcje. Poza tym studio było zamknięte i ciemne; kto do 
cholery bierze prysznic? 

Moja szafka znajdowała się tuż przy drzwiach, a patrząc wstecz, powinnam była po 
prostu  chwycić  torbę,  skierować  się  z  powrotem  do  następnej  margarity  i 
zakończyć dzień. 

Ale pokonała mnie ciekawość. 

Przerzucając torbę przez ramię, poszłam w kierunku tylnej części szatni. Słyszałam 
jedynie  wodę,  więc  zaczęłam  myśleć,  że  ktoś  po  prostu  zapomniał  ją  wyłączyć, 
kiedy skręciłam za róg i zamarłam

Liam  był  nagi,  błyszczący  od  mydła,  gdy  stał  pod  strumieniem  wody.  Ale  to  nie 
nasz uroczy instruktor jogi, który stał przede mną bez krztyny ubrań, spowodował, 
ż

e sapnęłam. Szokiem nie było nawet ujrzenie go w damskiej szatni. 

Nie, tym, co spowodowało, że głośno sapnęłam - na tyle głośno, że jego oczy się 
otworzyły  i  spojrzały  wprost  w  moje  -  było  to  pomiędzy  jego  nogami,  obie  ręce 
ciasno owinięte wokół niego, gdy głaskał się w górę i w dół, to był ogromny kutas. 
Większy  niż  ogromny;  do  diabła,  większy  niż  moje  pieprzone  przedramię!  Sama 
gigantyczna  wielkość  zatrzymała  mnie  w  miejscu,  gdy  moje  oczy  usiłowały 
zrozumieć, na co patrzyłam! 

Sterczał  gruby  i  pulsujący  z  łaty  ciemnych  włosów  pomiędzy  nogami,  wystając 
jakby  miał  być  czymś  więcej  niż  pieprzonymi  trzydziestoma  centymetrami  ciała! 
Jego dłonie ledwie otaczały wielki obwód, a bulwiasta główka pulsowała czerwono 
i tętniła, gdy się głaskał. 

background image

Na  dźwięk  mojego  sapnięcia  Liam  otworzył  oczy,  patrząc  wprost  na  mnie,  gdy 
oboje zamarliśmy, ledwie pięć stóp od siebie. 

"Ja..." spojrzał na mnie dziko, gigantyczny kutas drgnął, gdy oderwał od niego obie 
ręce. "Prysznice w męskiej szatni były zepsute." 

Pokiwałam  głową powoli,  ciężko  przełknąwszy,  gdy okazało  się,  że  nie  jestem  w 
stanie oderwać oczu od monstrualnego kutasa, który kołysał mu się ciężko między 
nogami. 

"Och,  okej"  ledwie  wymamrotałam,  czując  się  całkowicie  pod  urokiem  grubego, 
pięknego fiuta; jak zahipnotyzowana. 

"Alexis, ja..." 

Na dźwięk  swego  imienia  wróciłam  do rzeczywistości.  Podniosłam  głowę  i  przez 
ułamek sekundy popatrzyłam mu w oczy, zanim cała moja twarz zaczerwieniła się 
jaskrawą czerwienią. 

"Przepraszam!"  Praktycznie  wykrzyczałam,  gdy  się  odwróciłam  i  prawie 
wybiegłam z szatni, wycofując się przez ciemne studio. 

Dopiero za zamkniętymi drzwiami z cichym jękiem uświadomiłam sobie, że moje 
majtki pod cienkimi spodenkami do jogi były absolutnie przemoczone. 

 

*** 

Gdy usiadłam po sąsiedzku z przyjaciółkami czekała na mnie margarita. 

"Gdzie do cholery polazłaś?" 

Czułam, że policzki mi płoną, gdy omijałam oczy Tiny i zamiast tego chwyciłam 
swoją margaritę, obalając co najmniej jedną trzecią w ciągu kilku sekund. 

"Cóż  ...  więc  okej?"  Tina  i  Angela  spoglądały  na  mnie  ze  zdziwieniem,  gdy 
skrzywiłam się na mrożący mózg napój. 

"Nic mi nie jest!" powiedziałam, zbyt pochopnie. 

Taa, całkowicie w porządku. 

 

*** 

Po dwóch margaritach Tina w końcu zadzwoniła do męża, by pojechać do domu. 

Jęknęłam, gdy sprawdziłam pocztę, widząc, że facet z witryny randkowej, którego 
odprawiłam  po  jednej  randce,  ponownie  wysłał  mi  e-mail.  Chodzi  mi  o  to,  że  po 
dwóch  wiadomościach  ode  mnie  "może  innym  razem"  pomyślisz,  powinien  mieć 

background image

wyobraźnię. To nie tak, że Tom nie był miłym facetem czy coś; wręcz przeciwnie. 
Był  słodki  i  uważny  na  naszej  jedynej  randce;  uśmiechając  się  i  śmiejąc  z  moich 
kiepskich dowcipów, płacąc za obiad, a nawet odprowadzając mnie do domu. Był 
po  prostu  ...  bezbarwny.  Prosty,  o  przeciętnym  ciele  i  niewielkiej  pulchności  po 
ś

rodku.  Mój  umysł  natychmiast  poszybował  do  myśli  o  wyrzeźbionym  i 

wysportowanym  Liamie,  jego  rzeźbionych  mięśniach  pokrytych  mydłem,  gdy 
głaskał swego dużego, grubego, ogromnego... 

Okej, potrzebowałam prysznica. 

 

*** 

Spojrzałam  na  swoje  ciało  w  lustrze  w  łazience,  gdy  pozwalałam,  by  prysznic 
rozgrzał    się  w  wannie  za  mną.  Ćwiczenia  i  zdrowe  jedzenie  się  opłacały; 
wyglądałam  cholernie  świetnie  jak  na  swój  wiek.  Chodzi  mi  o  to,  że  nie 
wyglądałam  na  dwadzieścia  siedem  lat,  czy  coś  w  tym  rodzaju,  ale  nieco 
zadowolona  patrzyłam  na  moją  nagą  postać  w  lustrze  i  wiedziałam,  że  jestem  w 
lepszej formie, niż byłam w college'u. 

Uniesione,  sterczące  cycki  miały  odpowiednią  wagę;  wyglądając  na  pełne  bez 
obwisłości.  Brzuch  był  opalony  i  szczupły,  aż  po  ładnie  zakrzywione  biodra  i 
krągły, słodki tyłeczek. 

Szkoda,  Tom,  pomyślałam,  znów  czując  się  winna,  że  moja  randka  online  nie 
wypaliła. 

Weszłam  w  gorącą  bryzę  prysznica  i  natychmiast  pomyślałam  o  Liamie.  Nie 
mogłam temu zaradzić, widząc, jak mentalny obraz jego, twardego, wyrzeźbionego 
i  jego pieprzonego,  cudownego,  ogromnego  fiuta na zawsze połączył  się w  moim 
umyśle z gorącymi prysznicami. 

Zamknęłam oczy pod natryskiem i jęknęłam, gdy pomyślałam o tym, jak wyglądał 
jego  gruby  trzon,  pulsujący  i  twardy  jak  skała,  z  mydłem,  gdy  gładził  obiema 
dłońmi  w  górę  i  w  dół  tą  nadludzką  długość.  Im  więcej  o  tym  myślałam,  tym 
bardziej  chciałam  uwierzyć,  że  albo  wszystko  wyolbrzymiłam,  albo  przynajmniej 
wyolbrzymiłam w głowie rozmiar tej proporcji. 

Chodzi mi o to, że nie ma pieprzonego sposobu, żeby prawdziwy kutas mógł stać 
się tak duży, prawda? Mam na myśli człowieka, a nie konia wyścigowego, buhaja 
czy coś takiego. 

Ale  wiedziałam,  co  widziałam,  i  zanim  zdążyłam  się  powstrzymać,  moje  palce 
powędrowały  między  uda,  by  uderzyć  w  potrzebującą,  obolałą  cipkę.  Jęknęłam 
cicho, gdy wsunęły się między wargi i pchnęłam je w otwór, pozwalając jednemu 
palcu wskoczyć do środka, wsuwając się aż do kostki w gorącą, ociekającą cipkę. 

background image

Druga dłoń zaczęła bawić się sutkami, drażniąc i ciągnąc za bolące, twarde, małe 
grudki,  gdy  ujęłam  moje  pełne  piersi  i  przycisnęłam  je  delikatnie  do  ciała. 
Zamknęłam  oczy  i  wyobrażałam  sobie,  że  wraz  ze  mną  pod  prysznic  wchodzi 
Liam. Jego ciemno blond włosy powoli stają się śliskie pod strumieniem wody, gdy 
przyciska mnie do ściany. Jego ręce otoczyłyby moje pełne cycki, szczypiąc sutki i 
doprowadzając mnie do sapania, bo powoli stawałby się coraz twardszy, naciskając 
na  mój  tyłek.  Jego  dłonie  zsunęłyby  się  i  rozpostarłyby  mnie  szeroko,  palce 
wepchnęłyby się we mnie, by mnie rozciągnąć i sprawić, że będę mokra i gotowa 
na niego. 

A potem wepchnąłby główkę, powoli, gdy wypełniłby mnie każdym chwalebnym, 
olbrzymim calem swojego gigantycznego kutasa, kiedy czyniłby mnie swoją. 

Stłumiłam  ręką  łkanie,  gdy  doszłam  mocno  pod  prysznicem,  kolana  mi  osłabły, 
gdy  przedzierał  się  przeze  mnie  szczyt,  gdy  obrazy  gigantycznego  fiuta  mojego 
instruktora wypełniały mój umysł. 

Wątpiłam,  czy  byli  jacykolwiek  mężczyźni,  mogący  zmierzyć  się  z  potworem, 
którego mieścił mój instruktor, ale gdy usiłowałam zasnąć, zastanawiałam się, jak u 
licha będę mogła znowu stanąć z nim na lekcji twarzą w twarz. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

ROZDZIAŁ 3 

Pominięcie  jednego  dnia  treningu  było  w  porządku.  Dwóch  było  nawet  do 
przyjęcia.  Ale  po  trzech  dniach  braku  regularnych  ćwiczeń,  Tina  zaczęła  mnie 
męczyć  w  pracy,  a  Angela  wpadła  nawet  pewnego  wieczoru  do  domu,  żeby  się 
upewnić, czy wszystko gra. 

"To  tylko  praca,  jestem  zajęta,  to  wszystko."  Próbowałam  posłać  Tinie  mój 
najswobodniejszy uśmiech, gdy osaczała mnie w pracy w pomieszczeniu z kserem. 

"Dziewczyno,  trzy  dni?  Po  pierwsze,  każesz  mi  wychodzić  samej  na  drinka  z 
Angelą. Kocham ją, ale spróbuj z nią rozmawiać przez ponad dziesięć minut." 

Uśmiechnęłam  się,  myśląc  o  naszej  wspólnej  podpierającej  dyskotekowe  ściany 
przyjaciółce. 

"A  po  drugie"  Tina  spojrzała  na  mnie  znad  okularów  "Tęsknisz  za  poważnym 
pakunkiem Liama. Teraz codziennie ma na sobie te pieprzone szorty." 

Zarumieniłam się, gdy wymieniła jego imię, czując, jak zdradza mnie własne ciało. 
Masturbowałam  się  pod  prysznicem  trzy  dni  z  rzędu,  myśląc  o  nim.  Trzy  dni 
pieprzenia  się  pod  prysznicem  lub  plątania  w  prześcieradłach,  podczas  gdy 
wyobrażałam sobie jego ogromnego kutasa. 

"Wiem wiem! Spróbuję się tam dostać w przyszłym tygodniu, obiecuję." 

Tina rzuciła mi spojrzenie. "Nie, nie wystarczająco. Przyjedziesz dzisiaj." 

"Tina, ja..." 

"Bez głupich wymówek. Bez ciebie jest nudno, a margarity nie są tak zabawne, bez 
próby zamawiania ich w gównianym hiszpańskim." 

Uśmiechnęłam się do niej, czując, jak moja wola zaczyna pękać. 

"Więc, dziś wieczorem? Tak?" 

Jęknęłam, czując, jak moja wola zaczyna się rozpadać. 

"Dooobra." Mruknęłam, poddając się; "Będę tam." 

 

*** 

Mogłam już poczuć galopujący puls przy samym wejściu do tej szatni, później tego  
dnia. Oczywiście nie było tam Liama, gdy dwadzieścia kobiet przebierało się przed 
zajęciami,  ale  wciąż  patrzyłam  na  prysznice  w  głębi  pomieszczenia  i  rumieniłam 
się na wspomnienie. 

background image

Zastanawiałam się, co do cholery zamierzałam mu powiedzieć, gdy zobaczymy się 
podczas  zajęć.  Albo  do  diabła,  co  on  miałby  mi  powiedzieć.  Prawdę  mówiąc, 
naprawdę  uwielbiałam  te  zajęcia  i  nie  chciałam  przestać  przychodzić  tylko  z 
powodu tego, co się stało. 

W  studiu  zajęłam  miejsce  między  Tiną  i  Angelą,  przez  cały  czas  czując,  że  mój 
puls i niepokój stają się coraz wyższe. 

A potem  otworzyły się  drzwi  do  męskiej  szatni  i  wyszedł.  Zatrzymał  się  tylko na 
sekundę,  kiedy  mnie  zobaczył,  wahając  się  przez  chwilę  w  swoim  stanowczym 
kroku,  gdy  nasze  spojrzenia  się  złączyły.  Ale  wydawał  się  to  odepchnąć,  kiedy 
uśmiechnął się do mnie spokojnie i wszedł na podłogę studia. 

Nosząc te przeklęte szorty. 

Moje  oczy  natychmiast  przykleiły  się  do  jego  krocza;  zamykając  się  na 
wybrzuszeniu.  Przypomniałam  sobie  ostatni  raz,  kiedy  Tina  i  ja  żartowałyśmy 
sobie  z  tego,  co  się  tam  ukrywało.  Tyle,  że  tym  razem  wiedziałam:  tym  razem 
znałam każdy cal tego, co się tam kryło. 

"Okej, zaczynajmy." Liam uśmiechnął się do nas, gdy zaczęła się lekcja. 

 

*** 

Byłam bezużyteczna, na tle całej grupy. Byłam świetna, odkąd zaczęłam, a jednak 
jakoś  tego  dnia  nie  mogłam  poradzić  sobie  ze  skłonami,  nawet  jeśli  od  tego 
zależałoby  moje  życie!  Po  prostu  ciągle  wpatrywałam  się  w  krocze  Liama, 
wyobrażając  sobie,  że  widzę  zarys  tego  pięknego  penisa  tuż  pod  jego  obcisłymi 
czarnymi spandeksowymi szortami. Czułam się jakbym była na krawędzi; jakbym 
przez kilka dni była doprowadzana na skraj, nawet myśląc, że masturbowałam się 
co  wieczór  od  czasu,  gdy  wpadłam  na  niego  tamtego  dnia.  Każda  myśl,  z  jaką 
wpatrywałam  się  w  niego  przy  tych  wszystkich  ćwiczeniach,  dotyczyła  tego 
grubego,  pulsującego  penisa;  tej  grubej,  bulwiastej  główki  i  sposobu,  w  jaki  jego 
wielkie dłonie przesuwały się w górę i w dół tego trzonu. 

Do czasu, gdy skończyłam zajęcia, byłam tak mokra, że bałam się, że ludzie wokół 
mnie
 poczują woń podnieconej cipki. 

Poruszałam się jak marionetka, poświęcając więcej niż to konieczne, by zrolować 
matę, podczas gdy reszta grupy poszła się przebrać. Kiedy reszta kobiet wróciła do 
szatni,  nagle  znalazłam  się  sama  na  parkiecie  studia  z  Liamem.  Spojrzałam  na 
niego,  wiedząc,  że  moja  twarz  robi  się  czerwona,  a  jednak  nie  potrafiłam  się 
odwrócić.  Uśmiechnął  się  do  mnie  z  zakłopotaniem,  podnosząc  rękę,  by  nią 
przebiec przez swe ciemnoblond włosy. 

background image

"Posłuchaj,  Alexis,  jestem  ...  "  zaśmiał  się  cicho.  "Przykro  mi,  że  wpadłaś  na  to 
tamtego dnia." 

Moja twarz zapłonęła, było tak gorąco, ale zmusiłam się, by nie odwracać wzroku i 
napotykać jego spojrzenie. "Och, nie, proszę! Nie powinnam po prostu tak wpadać 
do ..." 

"Mam na myśli, że to szatnia dla pań." Uśmiechnął się i z zakłopotaniem wzruszył 
ramionami, sprawiając, że i ja się uśmiechnęłam. 

"I słuchaj, to ... co widziałaś ... to nie jest coś, co robię." 

Uśmiechnęłam  się  nieśmiało,  czując,  jak  przez  całe  moje  ciało  przechodzi 
rumieniec,  sprawiając,  że  mrowiło.  Boże,  ten  fiut.  Przez  głowę  przemknęły  mi 
mentalne  obrazy  tamtej  nocy  i  zanim  zdążyłam  się  powstrzymać,  poczułam,  jak 
moje oczy opadają i patrzą na wybrzuszenie w jego szortach. 

Roześmiał się, żartobliwie, gdy przyłapał moje spojrzenie "Nie, mam na myśli, że 
to nie tak, że co wieczór onanizuję się w damskiej toalecie." 

Przewróciłam  oczami,  czując,  jak  mrowienie  się  rozprzestrzenia,  czując  bolesny 
puls w mojej cipce. 

"Chciałem  tylko  powiedzieć,  że  jest  mi  przykro,  że  się  na  to  natknęłaś  i  mam 
nadzieję, że to nie znaczy, że stracę cię jako studentkę." 

Uśmiechnęłam  się,  przeciągając  wzrok  z  powrotem  na  jego  twarz  i  robiąc  co  w 
mojej mocy, by nie wyglądać na tak zdenerwowaną, jak na pewno wyglądałam. 

Wzięłam głęboki oddech "Skądże. Utknąłeś ze mną!" 

Liam  się  uśmiechnął  "Cieszę  się,  że  to  słyszę,  i  dziękuję  za,  nie  wiem,  nie 
wariowanie o to." 

Och Liam, gdybyś tylko znał te myśli, które miałam ... 

"Więc do zobaczenia jutro, Alexis." 

Ponownie się do mnie uśmiechnął i poczułam, że moje wnętrze się rozpływa, gdy 
pochłonął mnie tętniący ból w cipce. 

I  nagle  uderzyła  mnie  świadomość,  ostra  i  zaskakująco  przejrzysta:  musiałam  raz 
jeszcze  ujrzeć  tego  kutasa.  Musiałam.  Zwariowałabym,  gdybym  tego  nie  zrobiła, 
albo  zmieniła  się  w  swego  rodzaju  notoryczną  masturbatorkę,  która  każdego 
wieczoru ukrywała się przed światem w późno-nocnych prysznicach. 

Rob,  jeden  z  niewielu  mężczyzn  w  grupie,  wyszedł  z  męskiej  szatni  z  torbą  na 
ramieniu i zatrzymałam go. 

background image

"Rob, dziwne pytanie, ale czy prysznic w męskiej szatni wciąż jest popsuty?" 

Jęknął  i  przewrócił  oczami.  "Tak!  Już  od  czterech  dni!"  Wzruszył  ramionami, 
kiedy szedł w stronę drzwi. 
 

*** 

Nie  wiem,  dlaczego  pozwoliłam,  by  ten  zwariowany  pomysł  się  zakorzenił,  lub, 
gdy  to  się  stało,  dlaczego  nie  mogłam  się  go  pozbyć.  Ale  wiedziałam  dokładnie, 
czego  chcę.  Gdybym  tylko  wiedziała,  jak  bardzo  szalone  staną  się  sprawy,  zanim 
ten dzień się skończy. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

ROZDZIAŁ 4 

Byłam tak samo pewna jak siorbałam swoją zmrożoną margaritę, pozwalając Tinie 
i  Angeli  paplać  o  czymkolwiek, o  czym  paplały. Ale  chociaż  z  zewnątrz  mogłam 
wydawać  się  milcząca,  w  środku  nie  byłam.  Wewnątrz  mój  umysł  krzyczał  w 
milionach  różnych  kierunków  o  pomyśle,  która  wykiełkował  mi  w  głowie  jak 
niegrzeczne małe nasionko. To było złe, wiedziałam o tym. Ale jednocześnie mnie 
pochłaniało; fiut Liama pochłaniał moje myśli. 

Czułam się przez niego zaczarowana, jakoś pod jego kontrolą. Gdybym nie była tak 
cholernie  podniecona,  prawie  śmiesznym  byłby  to  jaki  naprawdę  był  wielki.  Nie 
mogłam sobie wyobrazić, żeby używał go na jakiejś dziewczynie. I nie, nie taki był 
mój pomysł; chciałam go tylko ponownie zobaczyć

Musiałam. 

Spojrzałam  na  telefon  i  wykonałam  ruch.  Szybko  wciągnęłam  resztę  mrożonej 
tequili, czując z zimna zawroty głowy, gdy wstałam od stołu. 

"Gdzie  do  cholery  idziesz  paniusiu?  Dopiero  przyjechałyśmy!"  Tina  spojrzała  na 
mnie  jak  na  wariatkę,  a  potem  na  pustą  szklankę,  zszokowana  i  pod  wrażeniem. 
Naprawdę dopiero tam dotarłyśmy. 

"Właśnie  sobie  przypomniałam,  że  to  noc  randki!  Spotykam  się  z  tym  gościem, 
Tomem, za sekundę, więc muszę pobiec obok i wziąć naprawdę szybki prysznic!" 

Czułam się okropnie, kiedy wychodziłam z restauracji, okropnie, że to mówiłam, i 
za  to,  że  tak  kłamałam.  Ale  nie  mogłam  nic  na  to  poradzić;  byłam  pod  jego 
urokiem. 

 

*** 

Studio ponownie nie było zamknięte, chociaż światła były wyłączone. Część mnie 
się  uśmiechnęła,  gdy  zastanawiałam  się,  czy  Liam  celowo  zostawił  to  dla  mnie. 
Przygryzłam  wargę,  wytrząsając  tę  myśl  z  głowy,  gdy  się  odwróciłam  i  cicho 
zamknęłam drzwi do miejsca za sobą. 

Przeszłam  cicho  przez  ciemne  studio,  kierując  się  w  stronę  światła,  które 
widziałam, wylewające się spod drzwi damskiej szatni. Pod szatnią mężczyzn było 
ciemno i słyszałam delikatny odgłos wody, więc wiedziałam, że jest tam. Czułam, 
jak  z  każdym  krokiem  zbliżającym  mnie  do  drzwi,  bliżej  niego,  przyspiesza  mi 
puls. 

To, co robiłam, było okropne, ale chciałam tylko jeszcze raz to zobaczyć. Po prostu 
musiałam.  Miałam  zamiar  wkraść  się  do  środka  i  po  prostu  go  obserwować,  tym 

background image

razem  dłużej  i  miałam  nadzieję,  że  nie  zorientowałby  się,  że  tam  jestem.  To  był 
absurdalny  pomysł,  wiedziałam  o  tym;  nie  wspominając,  że  czułam  się  jak  jakiś 
podglądający licealista czy coś. 

Drzwi  otworzyły  się  cicho,  a  odgłos  wody  się  wzmógł,  odbijając  się  echem  po 
obłożonych płytkami  ścianach  w głębi pomieszczenia.  Zostawiłam  swoje  rzeczy  i 
skopałam z nóg sandały, drepcząc boso tylko w spodniach do jogi i podkoszulku w 
kierunku ostatniego rzędu szafek. 

Czułam, jak serce bije mi coraz szybciej, puls dudnił w uszach, gdy się zbliżałam; z 
samej wiedzy, co znowu zobaczę. Cicho, jak tylko mogłam, przykucnęłam, powoli 
zerkając zza ostatniego rzędu szafek. 

Cholera jasna. 

Miał  zamknięte  oczy,  ręce  we  włosach,  gdy  stał  twarzą  do  mnie  w  kącie  pod 
strumieniem. Wyrzeźbione linie umięśnionej klatki piersiowej, twardy sześciopak i 
głęboko  wyżłobiona  linia  bioder  lśniły  pod  mieniącą  się  wodą  i  jaskrawymi 
ś

wiatłami prysznica. Twarde bicepsy napięły się, gdy przeczesał włosy, a szampon 

ześlizgnął  się  po  jego  pysznym  ciele,  po  brzuchu,  aż  do  wielkiego,  pięknego 
kutasa. 

Wisiał ciężko między nogami; nie pulsował i nie stał tak, jak widziałam wcześniej, 
ale  z  pewnością  też  nie  był  całkowicie  wiotki.  Jezu  Chryste,  jego  penis  nie  był 
jeszcze twardy, a był w połowie drogi do pieprzonych kolan! Jak on w ogóle z tym 
chodził! 

Czułam galopujące tętno, a tępy puls w cipce wzrastał w coraz większą potrzebę, 
gdy moje  majtki stawały się coraz bardziej mokre. 

Liam  jęknął  pod  wodą  i  opuścił  ręce  w  dół  umięśnionego  ciała;  w  dół  piersi  i 
brzucha,  a  potem  nagle  do  swego  fiuta.  Sapnęłam,  gdy  zobaczyłam,  jak  otoczył 
trzon namydloną dłonią i powoli, drażniąco przeciągnął aż do końca. Odpowiedział 
prawie natychmiast, wyraźnie drgając pod pieszczotą, gdy niezwłocznie zaczął się 
wydłużać i grubieć. Przygryzłam wargę, żeby stłumić jęk, gdy Liam położył drugą 
rękę, by chwycić również ten pogrubiony wał i obiema rękami zacząć przesuwać w 
górę i w dół. 

"Och,  taaaa"  jęknął  głęboko,  jego  fiut  gwałtownie  wzrósł  do  zupełnie 
niewiarygodnych rozmiarów, kiedy zaczął sterczeć prosto i twardy jak skała w jego 
uścisku. 

Z szeroko otwartymi oczami i ustami, nie zdawałam sobie sprawy, co robię, dopóki 
nie poczułam, jak wsuwam palce pod spodnie do jogi. Wślizgnęłam je pod gumkę 
majteczek  i  wepchnęłam  w  mokre  ciepło.  Drugą  ręką  trzymałam  się  kurczowo 

background image

brzegów szafek, gdy palce swobodnie przesuwały się po moich mokrych fałdkach, 
rozchylając wargi, by znaleźć środek. 

Pod  prysznicem  Liam  jęczał,  gładząc  ogromnego  kutasa  obiema  rękami.  Byłam 
tym  zahipnotyzowana,  zahipnotyzowana  przez  niesamowitego  fiuta  tego 
mężczyzny!  Prześlizgnęłam  palcami  po  fałdkach,  by  znaleźć  mój  mały  pączek  i 
jęknęłam  z  mocno  zaciśniętymi  zębami,  kiedy  raz  za  razem  zaczęłam  drażniąco 
przesuwać po nim palcami. 

"Och, taaa kurwa, Alexis! Właśnie tak mnie gładź kochanie!" 

Szczęka  mi  opadła  i  mogłam  poczuć  zaciskające  mi  się  w  cipce  pulsowanie 
czystego pożądania, moczące mi palce. 

Czy on właśnie wypowiedział moje pieprzone imię? 

"Boże tak, Alexis, possij dla mnie tego wielkiego, grubego kutasa kochanie, bądź 
moją małą ssącą dziwką skarbie." 

O mój BOŻE. Jeśli wcześniej myślałam, że jestem podniecona, to pchnęło mnie tuż 
za krawędź. Czułam, że moja cipka dosłownie tryska mi w rękę, mocząc majtki, jak 
zaczęłam coraz szybciej pocierać łechtaczkę. 

Jezu,  Liam  myślał  o  mnie,  kiedy  szarpał  swego  wielkiego  penisa!  Stłumiłam 
kolejny  jęk,  kiedy  wzdłuż  mojego  kręgosłupa  przeszedł  erotyczny  dreszcz,  cipka 
zacisnęła się na moich sondujących palcach. 

Nie  wiem  dokładnie,  co  się  wtedy  stało  i  jak,  ale  kiedy  cicho  jęczałam  pod 
wspaniałym  uczuciem,  pulsującym  mi  w  cipce,  gdy patrzyłam,  jak  Liam  głaszcze 
swojego  gigantycznego  kutasa  i  wypowiada  moje  imię,  nagle  straciłam 
równowagę. I zanim zdążyłam się zatrzymać lub złapać, zatoczyłam się do przodu, 
prosto z mojej kryjówki i tuż przed niego. 

"Alexis!" 

Liam podskoczył około stopę nad ziemią, gdy upadłam na podłogę, z dłonią wciąż 
tkwiącą w przedniej części moich spodni do jogi! 

"Jasna cholera, Alexis!" Liam ruszył szybko, by złapać ręcznik. 

"Nie, zaczekaj!" 

Zamarł, gdy to powiedziałam. Nie wiem, czy w moim głosie była desperacja, czy 
też  fakt,  że  powiedziałam  to  praktycznie  spod  jego  stóp  na  podłodze  z  ręką  w 
przedniej  części  spodni,  ale  się  zatrzymał.  Z  zakłopotaniem  podniosłam  się  na 
kolana, wyciągając rękę z majtek. 

background image

"Ja  ..."  Przełknęłam  ciężko, oczy  miałam  szeroko  otwarte  i  po prostu gapiłam  się 
na  jego  wielkiego  kutasa  kołyszącego  się  ciężko w  powietrzu  między  nami.  "Ja... 
chcę  tylko  cię  poobserwować."  Wydyszałam  te  słowa,  spoglądając  w  jego  piękne 
oczy; "Proszę?" 

Jak  przy  przełączeniu  przełącznika,  patrzyłam,  jak  powoli  się  do  mnie  uśmiecha, 
gdy na twarz napłynął mu głód. Nagle patrzył na mnie z góry zupełnie inny Liam. 

"Więc  chcesz  mnie  pooglądać,  co?"  Uśmiechnął  się  do  mnie  z  zadowolonym 
wyrazem  twarzy.  "Chcesz  zobaczyć,  jak  głaszczę  dla  ciebie  swego  pięknego, 
wielkiego kutasa, kochanie?" 

Poczułam,  jak  oddech  więźnie  mi  w  gardle,  gdy  cicho  sapnęłam  i  powoli, 
posłusznie pokiwałam głową. "Tak!" Wydyszałam. 

Liam błysnął zębami, przesuwając dłonie do penisa, nadal w większości twardego, 
gdy  tam  wisiał.  Objął  dłonią  gruby  obwód  i  powoli  przesunął  w  górę  i  w  dół  tej 
długości, gdy napotkał mój wzrok. 

"Widziałaś kiedyś tak dużego?" 

Szybko pokręciłam głową, czując galopujący puls; "N...nie! Nigdy!" 

Uśmiechnął  się  szeroko  i  pozwolił  jednej  z  rąk  opaść  by  otoczyć  ogromną  parę 
jąder wiszących ciężko między udami. 

"Zdejmij swój top, Alexis." 

Zachłysnęłam się, czując przebiegający przeze mnie niegrzeczny dreszczyk emocji. 
Chciałam  go  tylko  oglądać,  ale  posunięcie  się  dalej  czułam  -  nie  wiem  -  jak 
zupełnie inny krok! 

"Liam, nie wiem ..." 

"Powiedziałem, zdejmij swój pieprzony top." 

Praktycznie  jęknęłam  na  głos,  to  przekleństwo  posłało  przeze  mnie  wstrząs. 
Pokiwałam  powoli  głową,  przygryzając  wargę,  gdy  sięgnęłam  po  brzeg  koszulki. 
Ś

ciągnęłam ją z nad sportowego biustonosza i odrzuciłam na bok, patrząc na jego 

ogromnego fiuta, gdy powoli przebiegał po nim dłonią. 

"I stanik." 

"Liam, ja..." 

"Zrób to." 

Jęknęłam  tym  razem,  gdy  ochoczo  sięgnęłam  i  zdjęłam  stanik.  Moje  sterczące, 
pełne  piersi  były  gorące  w  parnym  powietrzu  prysznicowej  kabiny,  różowe  sutki 

background image

były twarde i wystające, gdy obnażyłam się przed nim. Liam chciwie skinął głową, 
pożerał moje cycki wzrokiem, gdy ściskał swojego wielkiego kutasa. 

Nie czekałam, aż to powie, ani nawet nie zapytałam, czy powinnam; po prostu to 
zrobiłam.  Wciąż  na  kolanach  usiadłam  nieco  i  zahaczyłam  rękami  o  pas  moich 
obcisłych  spodni  do  jogi.  Ściągnęłam  z  tyłka  nieco  się  chwiejąc,  zsunęłam  je  do 
kolan wraz z majtkami, zanim usiadłam. Elastyczne spodnie mnie ograniczyły, ale 
nadal rozchyliłam trochę nogi, pozwalając mu zobaczyć moją ociekającą wilgocią 
cipkę. Warknął, gdy jego oczy opadły na różowe wargi, połyskujące dla niego pod 
lampami w szatni i zaczął mocniej się gładzić. 

To było jak zwolnione tempo; jak we śnie czy coś. Ale zanim się zorientowałam, 
pozwoliłam, by moja dłoń powędrowała po nodze i wślizgnęła się między uda, by 
dotknąć palcami mojej cipki. Przygryzłam wargę, gdy patrzyłam, jak przyspiesza, 
chrząkając,  gdy  ślizgał  się  po  swojej  ogromnej  długości.  Jęknęłam  razem  z  nim, 
gdy przesunęłam palcem między wargami i zawinęłam go w siebie, gładząc moje 
słodkie miejsce, gdy obczajałam jego wspaniałego kutasa. 

Liam  zrobił  krok  w  moją  stronę  i  zachłysnęłam  się,  czując  trzepot  w  żołądku. 
Zrobił  kolejny  krok,  teraz  stał  prawie  nade  mną  z  kutasem  sterczącym  mniej  niż 
stopę od mojej twarzy. Uśmiechnął się do mnie figlarnie, gdy jego dłoń zacisnęła 
się powoli na całej długości, a ja wydałam skomlący jęk, gdy na główce zaperliła 
się  gęsta  masa  jasnego  przedwytrysku  i  zaczęła  powoli  spływać  po  żylastym 
trzonie. 

Cholera, chciałam go. Wiedziałam, że prawie nie było mowy, żebym kiedykolwiek 
była w stanie go pomieścić, ale coś pierwotnego we mnie potrzebowało poczuć, jak 
rozciąga mnie całkowicie i wypełnia po brzegi. Jęknęłam, zanurzając palce głęboko 
w  cipce,  po  prostu  obserwując,  jak  głaszcze  się  nade  mną;  nabrzmiały  fiut 
pulsujący właśnie tutaj

Nie  myślałam,  po  prostu  zadziałałam.  Podniosłam  się  z  kolan,  pochyliłam  się  i 
przycisnęłam wargi do wielkiej, bulwiastej główki. 

O jasna cholera. 

Jęknęłam,  gdy  poczułam,  jak  bolesna  twardość  jego  gigantycznego  kutasa  dotyka 
moich  warg.  Mogłam  posmakować  jego  słodko-słonego  przedwytrysku,  kiedy 
wypłynął  z  czubka  i  poczułam,  jak  całe  moje  ciało  drży  na  ten  kontakt.  Liam 
chrząknął, gdy powoli ruszyłam naprzód, czując, jak ogromna główka zaczyna tak 
szeroko rozciągać moje usta, gdy próbowałam wciągnąć ją całą. 

Jezu, był wielki! Ledwo miałam główkę w ustach, a moja szczęka była rozciągnięta 
do  granic  możliwości!  Nigdy  nie  byłabym  w  stanie  zmieścić  w  ustach  penisa, 
nawet jeśli tylko częściowo! Ale Liam; Liam był taki duży. 

background image

Pozwoliłam,  by  moje  wargi  otoczyły  gruby  obwód  ledwie  główki  i  zaczęłam  go 
ssać.  Drażniłam  spód  wielkiej  główki  fiuta  językiem,  obracając  nim  wokół  i 
sprawdzając  otwór  w  końcówce,  gdy  siorbałam  z  niego  wilgoć.  Liam  chrząknął  i 
opuścił  rękę,  by  pogłaskać  moje  włosy;  nie  ciągnąc  mnie  ani  nie  próbując 
wepchnąć się do środka - dzięki Bogu - ale pozwalając mi czcić jego fiuta wargami 
i językiem. 

Moje  palce  wślizgiwały  się  i  wyślizgiwały  ze  śliskiej  cipki,  kciuk  drażnił 
łechtaczkę,  gdy  poczułam,  że  po  prostu  opadam,  siorbiąc  i  ssąc  fiuta  instruktora 
siłowni. 

Z westchnieniem i sapnięciem wyciągnęłam go spomiędzy warg, zerkając na jego 
twarz z pożądliwymi, na wpół przymkniętymi oczami; "Boże, jak duży jest?" 

Liam  zachichotał  i  sięgnął  otaczając  silną  dłonią  jedną  z  moich  piersi.  Zadrżałam 
na jego dotyk, czując ciepło jego dłoni ocierającej sutek. 

"Piętnaście cali, gdy ostatnio mierzyłem." 

Moja  szczęka  opadła,  prawie  zaśmiałam  się  z  szoku,  wpatrując  się  w  jego 
gigantycznego  fiuta.  Powoli,  niemal  z  lękiem,  podniosłam  swoją  stosunkowo 
niewielką  rękę do  jego  trzonu  i  owinęłam  szczupłymi  palcami  tyle  ile  mogłam.  Z 
ust  uciekł  mi  cichy  jęk,  gdy  powoli  go  gładziłam,  moja  ręka  podróżowała  przez 
piętnaście cholernych cali w górę i w dół kutasa. 

"Czy...  mam  na  myśli  ..."  zachichotałam,  jąkając  się  "Czy  możesz  w  ogóle 
uprawiać seks z dziewczynami?" 

Liam się do mnie uśmiechnął "Zależy od tego, jak bardzo tego chcą." 

Poczułam, jak moje ciało drży i ścisnęłam go trochę mocniej, czując, że moja cipka 
absolutnie kapie z pragnienia. Spojrzał w dół i napotkał mój wzrok nad pulsującą 
główką swojego kutasa. 

"A więc, Alexis" uśmiechnął się do mnie szelmowsko. "Jak bardzo tego chcesz." 

Jak bardzo? Cóż, to było dosłownie wszystko o czym myślałam przez ostatnie trzy 
dni; tak, powiedziałabym, że chciałam tego cholernie bardzo. 

Ale nie wypowiedziałam tej myśli. Zamiast tego powoli się podniosłam, nogi nadal 
miałam splątane spodniami do jogi, i przycisnęłam się do niego. Moje dłonie znów 
osunęły  się  wokół  jego  masywnego  trzonu,  gładząc  tę  ogromność  przy  moim 
brzuchu, gdy przyciskałam się do niego. Przechyliłam główkę niżej, gdy stanęłam 
na  palcach  i  pochyliłam  się  ku  niemu,  zajęczałam,  gdy  gruby  trzon  wślizgnął  się 
między moje wargi. Przygryzłam wargę i jęknęłam, gdy zakołysałam się przy nim. 
Nie wszedł we mnie, ale przesuwałam swoją lepką mokrą cipką w górę i w dół jego 
trzonu, pokrywając go moim podnieceniem. 

background image

Liam  warknął,  podniósł  rękę  do  mojego  podbródka  i  zachłannie  przywiódł  wargi 
do moich. Sapałam mu w usta, gdy mnie całował, wargi miażdżyły moje, a język 
szukał. Nagle zapiszczałam, gdy poczułam, jak unosi mnie w ramionach i zaczyna 
wynosić z szatni! 

"Nie tutaj, potrzebuję, byś się czuła komfortowo." 

Niósł  mnie  przez  studio,  ciemne,  z  zaciągniętymi  przyciemnianymi  roletami.  W 
rogu  był  duży  stos  czystych,  złożonych  ręczników  i  bielizny,  którą  kopnął  na 
podłogę,  gdy  żarliwie  mnie  całował.  Opuścił  nas  na  ten  stos  ręczników, 
przyciskając mocno ciało do mojego, gdy mój umysł wirował na ten obrót zdarzeń. 

Przyszłam  tu,  żeby  szpiegować  go  pod  prysznicem!  Moje  przyjaciółki  pewnie 
nadal były w sąsiednim lokalu, ciesząc się kolejną rundką margarity, a ja tutaj, na 
podłodze  naszego  studia  jogi,  miałam  właśnie  posmakować  największego  fiuta,  o 
jakim kiedykolwiek słyszałam! 

Liam  nagle  mnie  obrócił  i  szarpnął  tyłek  w  górę.  Łkając,  głośno  zajęczałam  w 
ręczniki,  gdy  poczułam,  że  jego  usta  przesuwają  się  po  mojej  śliniącej  się  cipce. 
Jego  język  wsunął  się  między  moje  wargi  i  pchnął  głęboko,  uderzając  w  ścianki 
mojej  cipki,  gdy  ściskałam  ręcznik  i  dyszałam  z  przyjemności.  Przeniósł  się  do 
mojej  łechtaczki  i  drażnił  ją  czubkiem  języka;  przetaczając  nim  tę  małą  kulkę. 
Zassał  delikatnie do  ust,  wargi wciągnęły  łechtaczkę  i  posłały  mnie  zawodzącą w 
lniane podkłady i ręczniki. 

Czułam,  jak  jeden  z  jego  grubych  palców  wsuwa  się  w  moją  napiętą  małą  cipkę, 
rozciągając  mnie  i  otwierając,  gdy  siorbał  łechtaczkę.  Palec  zgiął  się  w  dół  w 
słodkim  miejscu  tuż  na  przedzie  wewnętrznej  ścianki,  a  kiedy  gładził  mnie  od 
ś

rodka, jego język zaczął tańczyć wokół łechtaczki, powodując, że zakołysałam się 

na krawędzi orgazmu. 

Wepchnął drugi palec obok pierwszego i zaczął gwałtownie trzepotać językiem po 
moim  pulsującym  małym  guziczku,  i  to  było  to.  Jęknęłam  w  ręczniki,  gdy 
poczułam, jak moje ciało drga i przetacza się nad krawędzią w orgazm, zalewając 
mu język i palce śmietanką. 

Uśmiechnęłam się marzycielsko w ręczniki i podkłady, gdy poczułam, jak się nade 
mną unosi i szarpie za spodnie od jogi i majtki, uwalniając mnie z nich ostatecznie. 
Nagle  sapnęłam, gdy poczułam,  jak  olbrzymia  główka  delikatnie  przysuwa się do 
moich warg. 

Cholera  jasna,  czy  naprawdę  mogłabym  go  pomieścić?  Wciskająca  się  we  mnie 
ogromna, bulwiasta główka, wydawała się niesamowicie duża, kiedy rozpychał na 
boki  moje  obrzmiałe  wargi,  gdy  naciskał  do  przodu.  Czułam,  jak  moje  usta 
otwierają  się  w  cichym  okrzyku,  z  mojego  gardła  nie  wydobyło  się  nic  poza 

background image

cichym,  jęczącym  dźwiękiem  "hnnnnggg",  gdy  Liam  zaczął  wsuwać  główkę 
swojego grubego kutasa w moją ciasną, malutką cipkę. 

O. Mój. Boże! 

Powoli, tak bardzo wolno, czułam rozciąganie się warg mojej cipki rozluźniającej 
wokół jego główki; powoli się rozszerzała, by umożliwić mu wejście, gdy wsunął 
w  nie  wypukły  czubek.  Czułam  jego  dłonie  na  biodrze  i  na  plecach,  delikatnie 
nakładające mnie na tego wielkości kija bejsbolowego fiuta, gdy powoli wsunął się 
o kilka centymetrów. 

Nie  wiem,  czego  się  spodziewałam,  choć  chyba  trochę  martwiłam  się,  że  mnie 
skrzywdzi.  Ale  kiedy  wsuwał  tego  grubego,  pięknego  penisa  w  moją  małą  cipkę, 
wszystkim,  co  odczuwałam,  była  przyjemność.  Rozciągał  i  wypełniał  mnie  w 
sposób, jakiego nigdy bym sobie nie wyobraziła! 

Chrząknął i posunął się naprzód, wbijając we mnie następny centymetr lub dwa, a 
ja jęknęłam gardłowo w ręczniki. Powoli zaczął wsuwać w moją cipkę coraz więcej 
swego  olbrzymiego  kutasa,  gdy  klęczał  za  mną.  Jego  dłonie  przy  biodrach 
pociągnęły  mnie  w  tył  i  mogłam  poczuć,  jak  moja  cipka  powoli  się  rozciąga  i 
pozwala, by wślizgnęło się we mnie coraz więcej z niego. Ale to trwało! Byliśmy 
już  daleko  poza  punktem,  w  którym  oczekiwałabym,  że  jakikolwiek  inny 
mężczyzna  będzie  we  mnie  całkowicie,  a  Liam  był  prawdopodobnie  w  połowie 
drogi! Wiedziałam, że stara się być delikatny i byłam z tego zadowolona. Ale też 
umierałam, żeby dostać pieprzenie życia. 

Odwróciłam głowę, by na niego spojrzeć, zmarszczyłam brwi i jęknęłam cicho. 

"Zrób to, ty draniu. Pieprz mnie. Pieprz mnie tym swoim grubym kutasem!" 

Twarz  Liama  pociemniała,  kiedy  uśmiechnął  się  do  mnie,  a  jego  zęby  zalśniły  w 
ciemnościach pokoju. 

"W porządku kochanie, sama o to poprosiłaś." 

Zakołysał  biodrami  do  przodu  i  nagle  krzyknęłam  głośno,  gdy  jego  wielki  kutas 
wskoczył  głęboko.  Z  drżeniem  i  kolejnym  skomlącym  jękiem  poczułam,  że 
zaczynam  dochodzić!  Ogromny  rozmiar  jego  pieprzonego  kutasa  rozciągał  mnie 
szeroko  i  gładził  w  miejscach,  w  których  nikt  nigdy  mnie  nie  dotknął,  po  czym 
zawirowało  mi  w  głowie  i  moje  ciało  przetoczyło  się  nad  krawędzią,  gdy 
wykrzyczałam swój szczyt. 

Liam tylko cmoknął i przytrzymał mnie, gdy dochodziłam na tym wielkim penisie. 
Kiedy  opadłam,  poczułam,  jak  pulsuje  we  mnie  taaak  głęboko,  wypełniając  mnie 
CAŁKOWICIE  wszystkimi  piętnastoma  pieprzonymi  calami  jego  ogromnej 
długości! 

background image

"A  teraz"  zdołałam  usłyszeć,  jak  warczy  mi  w  uchu,  pochylając  się  nad  moim 
drżącym  ciałem  "Mam  zamiar  pieprzyć  tę  cipkę  jak  nikt  nigdy  wcześniej  jej  nie 
pieprzył." 

Odsunął  się,  wysuwając  ze  mnie  połowę  swego  fiuta.  Gdy  powoli  się  wycofywał 
czułam,  jak  moje  wargi  przywierają  mocno  do  niego,  próbując  wciągnąć  go  z 
powrotem  do  miodowej  głębi.  A  potem  pchnął  do  przodu,  wsuwając  się  z 
powrotem  po  rękojeść,  gdy  jego  gigantyczny  kutas  rozciągał  i  otwierał  mnie 
szeroko. 

Kurwa, czuło się go niesamowicie! Kiedy zaczął mnie naprawdę pieprzyć, czułam, 
jak  moje  ciało  kołysze  się  i  zaciska  wokół  niego.  Czułam  się  tak,  jakby  mnie 
przebijał  tym  gigantycznym  fiutem;  pieprzył  całe  moje  ciało,  kiedy  wpychał  się  i 
wysuwał  z  mojej  drżącej,  ociekającej  wilgocią  cipki.  Chwyciłam  ręczniki  i 
podkłady  pod  nami,  moje  kostki  były  białe,  a  jego  wielki,  gruby  kutas  wypełniał 
mnie  w  kółko.  Przycisnęłam  twarz  do  płótna,  wykrzykując  jego  imię  i  gryząc 
materiał,  gdy  nagle  doszłam,  czując,  jak  oburącz  ściska  mój  tyłek,  pogrążając  się 
we mnie. 

Nawet nie zaczęłam opadać z  orgazmu, kiedy poczułam, jak ten cudowny super-
fiut  doprowadza  mnie  do  kolejnego  dużego.  Czułam,  jak  moje  ciało  zaczyna  się 
zacinać; nogi drżą, sutki twardnieją i ocierają się o ręczniki pode mną, a cipka po 
prostu płynie sokami jak kran. 

Czułam, że zaczyna pompować mnie coraz szybciej, jego gruby obwód z każdym 
pchnięciem  przylegał  do  mojej  łechtaczki,  gdy  dłonie  ciasno  ściskały  tyłek, 
rozpościerając  mnie  na  trzonie.  Jego  duże,  ciężkie  jądra  przy  każdym  pchnięciu 
odbijały  się  od  mojej  łechtaczki,  sprawiając,  że  trzęsłam  się  i  jęczałam,  gdy 
wypieprzył nas oboje dokładnie za krawędź orgazmu. 

"Och,  kurwa,  tak!  Pieprz  mnie  tym  wielkim  fiutem!  Pieprz  mnie  jak  nigdy 
wcześniej  nie  byłam  pieprzona!  Rozciągnij  mnie  i  zrób  mnie  swoją!"  Załkałam 
teraz, jęcząc i mamrocząc swą rozkosz, kiedy pieprzył mnie wszystkim, co miał. 

"O Boże, tak, Alexis. Zaraz dojdę kochanie. Zaraz cię wypełnię!" 

Sapnęłam  i  odwróciłam  się,  patrząc  na  tego  adonisa,  który  nadziewał  mnie  na 
swego fiuta. 

"Nie, czekaj! Nie założyłeś ..." 

A  potem  nagle  jęknął  głośno  i  wcisnął  się  do  końca.  Ze  wstrząsającym  pulsem 
wewnątrz mnie poczułam, jak jego kutas wybucha, gdy wyskoczyła z  niego gęsta, 
gorąca sperma, rozpryskując się po ściankach mojej cipki. Krzyknęłam, czując, jak 
jego wytrysk pompuje w głąb mnie, spychając mnie tuż nad krawędzią, i doszłam 
mocno raz jeszcze. Czułam, jak mnie pompuje, jego fiut po prostu tryskał i tryskał 

background image

we mnie coraz większą ilością spermy, gdy całe moje ciało zaciskało się i trzęsło 
na jego ogromnym kutasie. Raz po raz pulsował i tryskał, jakby nigdy nie przestał 
mnie wypełniać. 

W  końcu  poczułam  jednak,  jak  drganie  zwalnia,  gdy  ostatecznie  powróciłam  na 
ziemię. Liam przyciągnął mnie do siebie z jękiem i obrócił nas oboje, by położyć 
się na stercie ręczników, jego gigantyczny kutas wciąż był głęboko we mnie. 

Kurwa. Mać. 

"Czujesz  się  teraz  lepiej?"  Czułam,  że  uśmiecha  się  szeroko,  gdy  muska  mnie 
nosem  po  szyi,  moje  ciało  wciąż  drżało  i  trzęsło  się  z  pieprzenia  mojego  życia, 
które właśnie dostałam. 

Oparłam  głowę  o  jego  klatkę  piersiową,  czując  się  całkowicie  wyczerpana 
psychicznie  i  fizycznie,  gdy  na  nim  zawisłam.  Powoli,  jęcząc  zsunęłam  się  z 
ogromnego trzonu, który mnie przebijał. Jęczałam, gdy moja cipka ześlizgnęła się z 
końcówki  z  cichym  *pop*,  a  z  mojej  rozciągniętej  i  dobrze  wypieprzonej  cipki 
zaczął wypływać gęsty strumień spermy. 

Wstałam chwiejnie, patrząc w dół i rumieniąc się, gdy zobaczyłam, jak Liam się do 
mnie uśmiecha. 

"Muszę wracać do domu." 

Pokiwał głową, lekko się uśmiechając. 

"Przyjdziesz jutro na zajęcia?" 

Przez  chwilę  nie  ruszałam  się  z  miejsca,  a  mój  umysł  wirował.  Czy  przyszłabym 
jutro na zajęcia? Czy kiedykolwiek? To była jednorazowa sprawa, prawda? 

Była? 

Mój  umysł  zamarł  w  pustce,  gdy  patrzyłam  na  ogromnego  potwora  fiuta  Liama, 
wciąż na wpół twardego i grubego, spoczywającego na jego sześciopaku. 

A jednak ... już wiedziałam, że chcę tego więcej. Chciałam o wiele więcej. 

Spojrzałam  na  niego  z  uśmiechem  na  twarzy,  przygryzając  wargę  "Czyyyy, 
prysznice w męskiej szatni nadal będą jutro nieczynne?" 

Liam uśmiechnął się szeroko "Zdecydowanie." 

Z  łobuzerskim  uśmiechem  rzuciłam  mu  majtki,  gdy  wciągałam  z  powrotem  moje 
spodnie do jogi. Mogłam od razu poczuć, jak ich klin przesiąka gęstym ładunkiem 
spermy, która ze mnie wyciekała, i jęknęłam, gdy podciągnęłam je mocno na cipce. 

background image

"Więc  wygląda  na  to,  że  widzimy  się  jutro."  Mrugnęłam  do  niego,  kiedy 
wciągnęłam kurtkę i ruszyłam w stronę drzwi, zastanawiając się, jak kiedykolwiek 
jeszcze mogłabym wrócić do normalnego fiuta. 


 

KONIEC