background image

RENESANS

 

LITERATURA SOWIZDRZALSKA

   

Sowizdrzał i Morchołt

 

   

SOWIŹRZAŁ KROTOCHWILNY I ŚMIESZNY

(

)

wybór

[1.] 

 

Napierwsza historyja

   

 

   

 

 

 

  ,   

 

 

 

jako się Sowiźrzał narodził i trzykroć jednego dnia krzczon był a którzy jego kmotrowie byli

 

 

 

,   

 

 

 

 

we wsi Knotowicach w saskiej ziemi niedaleko lasu jednego

 

 

 

Sowiźrzał dobre dzieciątko się narodziło

. Jego 

 

 

 

 

,   

 

ojcu imię było Kulas Sowiźrzał a matce Hanna

       

 

   

 

Jakoż się im to dziecię udało wnet do Plemienice

 

 

,

na krzest nieśli

   

 

 

a imię jemu

 

Dyla Sowiźrzał

 

.     

dali I był niejaki

 

 

 

 

   

 

 

 

 

.

Tylach Lachowic obywatel plewiński jego kmotrem i przy tym inni dobrzy ludzie

 

 

 

 

  , 

 

   

 

 

 

 

 

   

 

Gdy tedy Dyla Sowiźrzał okrzczon był one kmoszki i inne matuchny wedle starego zwyczaju poszły do karczmy na

 

 

   

 

 

   

 

   

 

dobre piwo i podpili sobie dobrze po onej gorącej a niebliskiej drodze

  ,   

 

 

.

a to co przepili musiał ociec zapłacić

 

     

   

 

   

 

   

 

,   

 

,

Potym gdy się z dziecięciem ku domu wrócili idąc po ławkach przykrych tuż wedle wody kmoszka co dziecię niosła

 

 

   

   

 

   

 

.

potknęła się i upadła do głębokiego jeziora z dziecięciem wespół

 

   

 

,   

 

Oboje się barzo umazało a wszakże krom

 

 

 –   

 

 

urazu dziecięcego

i jako dawno powiedają

"

 

 

 

"

Złe nigdy nie zginie

 –     

 

 

i z wielką trudnością

   

 

.

oboje z błota dobyto

 

 

   

,   

 

 

Potym poszli do domu a uchędożyli zasię dziecię

-  

 

Tak że ubogi

 

 

 

 

 

   

   

 

Sowiźrzał trzykroć jednego dnia był krzczon naprzód w kościele w krzcilnicy powtóre w

 

 

 

   

kałuży głębokiej potym doma w kotle

.

   

 

 

 

I to napierwszy znak jego nieszczęścia

  , 

 

 

     

 

.

był które jego póki żyw naśladowało jakoż się to dalej opisuje

OBJAŚNIENIA

.  . 

 

   

 

-

,   

 

 

 

 

    . 

 1961: 1823.   

 

 

   

Por A Aarne The Types of the Folk Tale a Classification and Bibliography translated and enlarged by S Thompson Helsinki

Na temat recepcji anegdoty w polskiej

 

(?) 

 

 

.  . 

, "

"   

 

 

, [ :] 

 – 

 – 

 

 

 

bajce ludowej por H Kapełuś Sowiźrzał w polskiej tradycji ludowej w Literatura

komparatystyka

folklor Księga poświęcona Julianowi Krzyżanowskiemu Warszawa

 

1968,  . 858–859. 

  . 

 

 

 

 

 

 

   

 

 

 

 

 

   

 

 

s

Nowela pt Pierwoje pochożdienije Sowiest Drała gdie Sowiest Drał imieł swoje rożdienije i kto jego był kriestnoj otiec weszła w skład ruskiej przeróbki

 

 (

 

 

 

   

   

 

 

 

 

 [

 1781]:   1). 

Sowiźrzała Pochożdienij nowago uwiesielitielnago szuta i wielikago w dziełach lubownych płuta Sowiest Drała Bolszago Nosa Sanktpietierburg przed

I

 

Tytuł jego

 – 

 

kmotrowie

rodzice chrzestni

 

 

 – 

 

 

   

 

,     

 

 

   1135  . 

We wsi Knotowicach

Kneitlingen wieś pod Schöppenstedt w Dolnej Saksonii po raz pierwszy poświadczona źródłowo w

r

 

 –   

   

 

 

   

 

 

 

 

lasu jednego

w oryginale las leżący pomiędzy Helmstedt Schöppenstedt i Königlutter nosił historycznie potwierdzoną nazwę Elm

 

 –  . (

dobre dzieciątko

tj ironicznie urwis

 – 

 

: '

', 

 

 

 

 "

",  . 

Kulas

imię znaczące Kulawy będące dźwiękowym ekwiwalentem oryginalnego Claus tj Mikołaj

 –   

,   

 

Jakoż

i rzeczywiście w samej rzeczy

 –   

: "

",   

,   

   

 

 

 (

-

 

 

 

 (  

   1425

Plemienice

w oryginale

Amplenen z informacją że znajdował się tam zamek raubritterów rycerzy rabusiów zdobyty przed pięćdziesięcioma laty w rzeczywistości w

 

.) 

 

 

r przez mieszczan brunszwickich

background image

 

 

 –   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

: "

". 

wedle starego zwyczaju

po ceremonii chrztu ojciec tradycyjnie częstował kumów piwem stąd dawna niemiecka nazwa biesiady chrzestnej Kindelbier

 

 –   

po ławkach

po kładkach

 

 

 – 

 

 

krom urazu dziecięcego

bez uszkodzenia dziecka

 

 

: "  

   

" – 

 

   

 

 

 

   

  ., 

   

 

 

   

 

.

jako dawno powiedają

Złe nigdy nie zginie

zwrot przysłowiowy w takiej postaci poświadczony dopiero w XIX w znane są jednak pokrewne przysłowia o podobnej treści

 

 

 (1632) 

  . 

: "

   

   

". 

Grzegorz Knapiusz

odnotował np paremię Złego i śmierć nie chce

 

 – 

   

uchędożyli zasię

oczyścili na powrót

   ... 

 – 

   

   

.

które go

naśladowało

które go prześladowało które mu towarzyszyło

2. 

 

 

   

 

   

 

 

     

Historyja jako wszyscy kmiecie z swoimi żonami na młodego Sowiźrzała skarżyli powiedając jakim by on silnym

 

   

  ,   

 

   

   

,   

 

 

 

zuchwalcem i oszczercą był k temu siedząc na koniu za ojcem na ludzi milczkiem zadek wypinał

 

 

 

Gdy już Sowiźrzał

 

 

ku latom przyszedł

,     

 

 

   

 

 

 

a z prochu był wychowan dziwne a rozmaite kunszty między dziećmi

 

   

wymyślał i

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

jakoby niejaka małpa po trawie się walał aż do czwartego lata

,    

 

a tak

 

 

w złości swej

 

 

przyrodzonej rósł

 –   

 

 –   

 

 

 

 

   

 

 

im starszy tym gorszy

że pospolicie wszyscy sąsiedzi nań uciążali i skarżyli ojcu żeby on

 

  . 

łotrem był

 

   

 

 

 

,   

Wysłuchawszy ociec ich skarg począł syna swego karać tak mówiąc

–     

 

,     

 

     

Co się dzieje synu miły że tak wszyscy sąsiedzi na cię skarżą

 

   

 

Powiedają żeś przewrotny a młody łotr

     

Sowiźrzał na to odpowiedział

– 

 

 

 

 

   

,    , 

     

 

 

   

Miły ojcze wszak nikomu żadnej przykrości nie czynię a to jako się w sobie ma wnet okażę Wsiądź na twego

 

 

,         

   

 

 

   

 

,   

     

 

   

 

własnego konia a ja za cię wsiędę i pojedziemy sobie przez tę ulicę cicho a wżdy oni na mię łgać i narzekać będą a

 

         

wszakże na to nic nie dbam

–  

 

.  

Tak że ociec uczynił

     

   

Wsadził go za się na koń

, a 

 

 

 

 

Sowiźrzał podkasawszy się dobrze wypiął zadek na

 

   

 

 

 

.

ludzi i siadł sobie zasię cicho

 

   

 

   

 

 

 

   

Ujźrzawszy tę niecnotę jego sąsiedzi z żonami swymi wszyscy wespołek za nimi

 

   

  ,     

  .     

bieżeli łając a przeklinając go że tak niestatecznym był Na to rzekł

–  

 

,  

 

,  

   

 

,    

 

 

,    

 

Miły ojcze baczysz dobrze że ja spokojnie siedzę a żadnego nie prześladuję a wżdy ludzie

 

   

.

powiedają iżem ja łotr

 

   

   

     

 

 

   

 

 

Ociec chcąc go doświadczyć posadził go przed się na koń aby jedno nań nie narzekano Aczkolwiek synek spokojem

 

,   

 

 

 

 

 

 

 –  

siedział a wżdy swojej przyrodzonej złości zataić nie mógł

 

 

 

   

 

.

na ludzi gębę zakrzywiał a język wyszczyniał

 

   

 

 

   

 

 

Ludzie się temu barzo dziwowali i niewymownie łajali Ociec rzekł

–   

,   

 

   

 

.

I zaiste synu w nieszczęśliwąś się ty godzinę urodził

 

 

   

 

,   

 

 

Baczę dobrze po tobie żeś cichy ale wżdy ludzie na

 

 

   

 

   

 

cię uciążają i ciebie wespół ze mną sromocą

 

 

 

   

   

,   

 

 

,   

     

 

Wnet dla uwiarowania hańbienia z miejsca się ruszył bo syna barzo miłował i brał się do majdeburskiej ziemie z

 

 

 

 

 

.   

 

 

 

   

 

 

której żona jego rodem była I sam ubogi starzec niedługo był żyw żonę dzieci w wielkim ubóstwie zostawił A

 

 

 

 

 

Sowiźrzał aczkolwiek rzemięsła żadnego nie umiał

     

 

 

   

   

 

,

i k niemu żadnej myśli nie miał będąc w szesnastym roku

 

 

wszakże

 

   

 

 

   

 

 

 

 

swym kuglarstwem i błazeństwem wszędzie miejsce i pożywienie dobre miał wedle starego

 

przysłowia

"

   

 

".

Błaźni się nalepiej mają

OBJAŚNIENIA

 

 

,     

   

 –  . 

   

   

ku latom przyszedł a z prochu był wychowan

tj wyrósł i odrósł od ziemi

 

 

 –   

 

do czwartego lata

do czwartego roku

 

 ... 

 –   

 

w złości

przyrodzonej

we wrodzonej złośliwości

 

 – 

   

nań uciążali

narzekali utyskiwali na niego

 ... 

 – 

 

syna

karać

napominać syna

 – 

baczysz

widzisz

 

 – 

 

,     

 

 

język wyszczyniał

wystawiał język co w średniowieczu uważano za

 

gest obsceniczny

 

     

 

 – 

 

w nieszczęśliwąś się ty godzinę urodził

zwrot przysłowiowy

 – 

sromocą

hańbią

   

 

 – 

   

   

Wnet dla uwiarowania hańbienia

zaraz dla uchronienia się hańby

 

   

 –  . 

  . 

z miejsca się ruszył

tj wyprowadził się

 

 

 –   

 

do majdeburskiej ziemie

do ziemi magdeburskiej

 

   

 –   

 

 

żadnej myśli nie miał

nie miał żadnego upodobania

 

 

: "

   

 

" – 

   

 

wedle starego przysłowia

Błaźni się nalepiej mają

zdania w oryginale brak Nowa

 

 

   

 

 

 

 

 

 

,

księga przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich notuje jedynie przysłowia pokrewne

 

 "

 

 

" – 

 

 

 (

   76,

jak Błaznów pełno wszędzie

spopularyzowana przez Kochanowskiego Fraszki III

 

. 10) 

 

 

 

 (

. "

" 11, "

" 18)

w

polska wersja łacińskiej paremii por

błazen błazeński

głupi głupiec

 

  : "

 

 

" ("

" 146).

czy też Głupim szczęście sprzyja

głupi głupiec

background image

17. 

 

   

 

 

 

   

 

 

   

 

 

Historyja jako Sowiźrzał w jednym szpitalu wszytkie chore a niemocne okrom lekarstwa za jeden dzień uzdrowił

 

 

[ ] 

   

Czasu jednego Sowiźrz ał przyszedł do Norenbergu

 

Tam

   

 

 

,

przybijał u kościelnych drzwi listy

 

 

,

które świadczyły

 

   

 

żeby on był

,

lekarzem

 

     

 

,   

 

 

 

.     

 

 

 

sam też o sobie powiedał że wszelkie niemocy może leczyć A w onym szpitalu było barzo

 

 

 

,

wiele chorych ludzi

 

   

 

 

 

 

,   

   

 

 

   

których by był rad ociec szpitalny pozbył a rad im zdrowia był życzył Szedł do Sowiźrzała

 

   – 

 

 

 

 – 

   

 

   

 

lekarza pytając go

według listów które był porozbijał

jeśliby się niemocnych ludzi a niedostatecznych chciał

 

,       

 

podjąć a im ku zdrowiu pomóc a

 

 

 

 

 

jemu miało być dobrze zapłacono

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sowiźrzał jemu przyrzekł żeby tych chorych więtszą część chciał wyprawić tym obyczajem jeśliby jemu dwieście

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

złotych dać chciał Ociec szpitalny jemu takowe pieniądze obiecał dać tym sposobem jeśliby im pomógł Sowiźrzał

 

   

 

 

 

 

 

 

 

.  

na to przyzwolił jeśliby nie powstali aby mu żadnego pieniądza nie dał

 

 

   

Ta rzecz podobała się ojcowi

 

,

szpitalnemu

 

 

 

 

 

wnet mu zadał dwadzieścia złotych

–  

 

   

   

 

 

,   

 

   

,     

Tak że Sowiźrzał szedł do szpitala wziąwszy z sobą dwu pachołków i pytał chorych każdego z osobna co by za

 

 

.  

 

 

niedostatek cierpieli Na koniec

 

 

każdy przysiądz musiał

  ,        

 

,

żeby to co by z nim działał

 

   

 

taił a nikomu nie

 

powiedał

.   

 

 

   

,   

   

 

.   

 

I obiecali wszyscy niemocni tak uczynić a zwłaszcza to każdemu przepowiedział I rzecze potym

– 

–    

 

   

 

,     

 

 

   

 

 

Mam li ja wam chorym ku zdrowiu dopomóc a z chromych proste uczynić toć u mnie niemożna lecz abym

 

   

   

 

,   

 

 

 

 

jednego z was na proch spalił a ten proch innym pić dał

,   

 

 

.   

 

 

 

i tak muszę uczynić A przeto który jest miedzy

 

 

   

,   

   

 

   

,   

   

 

 

 

 

,

wami nachorszy a niezdrowszy a który na nogi postąpić nie może z tego ja prochu napalę abym innym mógł pomóc

 

 

 

   

 

 

k temu bym też ojca szpitalnego przywołał

 

 

 

 

   

 

 

A sam przed szpitalem stanął i głosem wielkim wołał

– 

 

 

 

Który nie jest chory wynidź

 

   

 – 

 

 

 

 –   

Patrzaj aby poślednim nie był

tak każdemu osobliwie powiedział

bo ostatni

 

 

 

musi rząd zapłacić

 

 

 

 

     

 

 

 

   

     

 

 

Takową rzecz każdy sobie rozważał i na jeden naznamionowany dzień każdy z nich się ku temu gotował jakoby wolą

 

 

 

,   

 

 

 

   

 

swego lekarza wypełnił i każdy chciał być pierwszy na jego zawołanie

 

 

 

   

 

A gdy już Sowiźrzał na nie zawołał to

 

 

   

 

 

     

   

 

   

 

 

 

,     

wszyscy chutnie z miejsca się porwali i co niektórzy od kilku lat z miejsca się nie ruszyli to na ten

 

 

   

 

 

,   

   

 

 

strach wszyscy z wielką ciężkością wybieżeli że żaden w szpitalu nie został

 

 

 

 

   

 

 

  , 

 

 

 

 

Sowiźrzał swojej zapłaty według przyrzeczenia od ojca szpitalnego upominał się aby mu krom omieszkania dosyć

 

.  

uczynił

   

 

 

 

 

 

Ociec z wielką radością jemu pieniądze zmówione dał

     

 

 

,

i k temu jeszcze podziękował Sowiźrzał

 

 

   

,   

 

 

wziąwszy pieniądze wsiadł na koń co rychlej precz pojechał

 

 

   

   

 

 

   

 

Potym trzeciego dnia oni niemocni do ojca swego przyszli powiedając o chorobie Rzecze ociec

– 

     

–  

   

   

 

 

,   

 

 

   

 

Cóż się to dzieje Wszak em wam był mistrza a lekarza znamienitego zjednał co was miał wyleczyć i baczyłem to

 

   

   

   

 

 

     

 

dobrze po was żeście już byli na nogi wszyscy powstali i z szpitala wybieżeli

 

 

 

     

 

   

 

   

I powiedzieli ojcowi swemu jako się z nimi obchodził grożąc i zakazując aby żaden nie powiedział

–   

     

 

 

  , 

 

   

 

.       

 

 

I który by na jego zawołanie pośledniejszy był tego chciał na proch spalić A tak za niewolą naszą musieliśmy co

 

 

 

 

nam barzo trudno przyszło wybieżeć

 

 

,     

   

 

 

 

 

,

Ociec natychmiast porozumiał że on lekarz z łotrowskiemi figlami się obierał jego oszukał

     

a w tym

 

   

 

 

   

 

 

,   

 

 

 

–    

ujechał i musiał onych pieniędzy z jałmużny zebranych stradać na które Sowiźrzał wesoło trawił Tak że oni chorzy

 

 

   

 

 

.

zostali jako i pierwej lecz pieniądze zginęły

OBJAŚNIENIA

background image

 

 

   

 

   

 

   

 

 

  . (

 

 

 

  . 

, 2 

Anegdota zaczerpnięta została z wierszowanej historii o plebanie Amisie z pierwszej połowy XIII w Des Strickers Pfaffe Amis hrsg von K Kamihara

Auflage Göppingen

 

1990:  . 805–932). 

 

 

   

 

 ( .   

 

  . 

   

 

 

,   254, 

   

    .:  . 

,

w

Popularna była również w wersjach łacińskich np z początku XIII w Jacquesa de Vitry Sermones vulgares nr

czy z połowy XV w P Bracciolini

 

   

    . 

   

    . 

 1994,   190: 

 

 

   

 

   

Facezie con un saggio di E Garin introduzione traducione e note di M Ciccuto Milano

nr

Facetum cuiusdam Petrilli ut deliberaret hospitale a sordidis oraz

 

 (

.  .  . 

 

 1925,  . 476). 

.    . 

   

-

:   

   

 

   

,

francuskich por np J Bédier Les fabliaux Paris

s

Por też S Thompson Motif Index of Folk Literature A Classification of Narrative Elements in Folktales Ballads

 

 

 1959:  1955.1. 

Myths Fables Mediaeval Romances Exempla Fabliaux Copenhagen

K

 

 

 

   

 

 

 

.  . 

 

 

   

 

. 2, 

 1963: 1635 ;  . 

,

Na temat recepcji anegdoty w polskiej bajce ludowej por J Krzyżanowski Polska bajka ludowa w układzie systematycznym wyd

Wrocław

B H Kapełuś

 

"

"   

 

 

, [ :] 

 – 

 – 

 

 

 

 1968,  . 859–860    . 868, 

.

Sowiźrzał w polskiej tradycji ludowej w Literatura

komparatystyka

folklor Księga poświęcona Julianowi Krzyżanowskiemu Warszawa

s

i s

przyp

 

25. 

  . 

 

 

   

 

   

 

 

 

   

 

 

 

 (

 

 

 

 

Nowela pt Kak Sowiest Drał wsiech w bogadielnie bolnych w odin dien wyliecził weszła w skład ruskiej przeróbki Sowiźrzała Pochożdienij nowago uwiesielitielnago szuta i

 

   

 

 

 

 

 [

 1781]:   10); 

.    . 

 

 

 

 

wielikago w dziełach lubownych płuta Sowiest Drała Bolszago Nosa Sanktpietierburg przed

I

por też E Małek Ukazatiel siużetow russkoj narratiwnoj litieratury

 

-

 

., 

 2000: 323. 

XVII XVIII ww Łódź

:   

 

 – 

 "

   

     

 

 

 

 

 

 

   

Tytuł w jednym szpitalu

terminem szpital określano w średniowieczu i na początku czasów nowożytnych instytucję kościelną pełniącą funkcję przytułku dla chorych ubogich

 

 

oraz starców

 

 – 

 

okrom lekarstwa

bez lekarstwa

 

 –   

   

 

 

 

 

     

    .,   

 

  . 

 

 

do Norenbergu

do Norymbergii Jedno z najważniejszych miast średniowiecznych Niemiec wzmiankowane już w połowie XI w od początku XIII w posiadało prawa miejskie

   

 

 

 

     

 – 

 

 

 

 

 

 

przybijał u kościelnych drzwi listy które świadczyły żeby on był lekarzem

drzwi kościołów powszechnie używano jako tablice ogłoszeniowe

 

 – 

   

 

 

   

 – 

  . 

ociec szpitalny

zakonnik ze zgromadzenia duchaków opiekujący się przytułkiem

szpitalem św Ducha

 

 –  . 

   

według listów

tj zgodnie z ogłoszeniami

   

 

   

 

 

 –   

   

 

 

 

jeśliby się niemocnych ludzi a niedostatecznych chciał podjąć

czy chciałby się podjąć leczenia chorych biedaków

 –   

 

zadał

dał jako zadatek

 – 

niedostatek

chorobę

 – 

działał

robił

 – 

przepowiedział

przestrzegł

 

 –   

z chromych

z kulawych

   

 

 –   

     

 

toć u mnie niemożna

nie jest to dla mnie możliwe

 

 – 

głosem wielkim

głośno

 

     – 

     

Patrzaj aby poślednim nie był

uważaj żebyś nie był ostatni

 

 – 

   

każdemu osobliwie

każdemu z osobna

 

 

 

 – 

 

 

   

,  . 

 

ostatni musi rząd zapłacić

ostatni musi zapłacić za kolejkę tj będzie spalony

 – 

naznamionowany

umówiony naznaczony

 – 

chutnie

chętnie

 

 

 

 –  . 

 

 

krom omieszkania dosyć uczynił

tj bez zwłoki zadośćuczynił

 – 

zjednał

najął zatrudnił

 – 

porozumiał

zrozumiał

 

 – 

się obierał

udawał

 – 

  .

trawił

żywił się

24. 

 

   

 

 

 

 

 

Historyja jako Sowiźrzał w Polszcze królewskiego błazna swoim błazeństwem oszukał

 

   

 

 

 

 

 

Czasu wielmożnego a najaśniejszego książęcia Kazimierza króla polskiego był jeden nieprzepłacony

 

błazen

 

 

  , 

 

 

 

     

 

który barzo misterny był przy tym kuglarz niepospolity umiał też na gęślach grać

 

[

]

Natenczas Sowiźr zał

 

   

 

był do Polski przyszedł

   

 

 

   

     

 

   

 

 

 

,   

 

 

Król o Sowiźrzale dawno słyszał i łaskawie go k sobie przyjął i osobę jego widzieć chciał bo rad przy sobie

 

   

 

 

krotochwilnego a śmiesznego człowieka miał

 

 

[

 

 

   

 

.

Będąc już Sowiź rzał przy królu poznał się z jego błaznem

 Tu 

 

 

 

 

się trafiło jako przysłowie jest pospolite

"

 

 

 

 

,   

   

 

".

Gdzie się dwa błaźni zejdą ci rzadko co dobrego zrobią

 Królewski 

 

 

 

 

,   

[ ]     

 

    . 

   

 

   

błazen tego drugiego nierad widział ale Sowiźr zał nic po sobie znać nie dał Obaczywszy to król kazał obu k sobie

 

 

 

   

     

na pałac zawołać i mówił tak ku nim

– 

 

 

 

 

   

 

 

 

   

 

 

Który między wami jest namisterniejszy ku okazaniu niejakiego kunsztu krotofilnego żeby tu jeden nad drugiego

 

 

 

   

   20 

 

 

     

 

   

 

swoje misterstwo okazał temu ja sukno i

złotych daruję jedno aby się to wnet zstało tuż przy mnie

  , 

 

     

 

   

 

 

 

 

 

 

Słysząc to oba poczęli się ku błaznowaniu stroić i wymyślali miedzy sobą jako nalepiej który umiał zakrzywiając gęby

 

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.

na się jakoby niejakie małpy przy tym insze dziwne rzeczy okazowali jeden nad drugiego podług swej umiejętności

 

 

 

 

 

 

[

 

   

 

.

A jakiekolwiek paraty błazen królewski wymyślał Sowiź rzał we wszytkim go misternie naśladował

 

   

 

 

 

 

 

   

   

 

,    

   

 

Król z swoim rycerstwem takowemu błaznowaniu się śmiał i pilnie na nie poglądał bo się im ich błazeństwo

 

 

.   

niepospolite widziało I

 

 

 

,  

 

   

 

   

 

 

.

radzi by byli wiedzieli który by z nich sukno i dwadzieścia złotych otrzymał

 

 

 

: "20 

,   

 

 – 

 

 

 

,       

 

 

Sowiźrzał sobie pomyślił

złotych k temu sukno

dobra pomoc ubogiemu pachołku a ja dla tego bez wstydu

 

background image

 

   

 

 

   

     

".   

 

 

 

nieco takowego się domyślę czego bych nigdy nie uczynił ani się dopuścił

Bo baczył dobrze myśl królewską żeby

 

 

   

 

   

 

 

 

 

 

   

 

jemu wszytko za jedno było który by kolwiek przy dworze jego plac otrzymał a sławy dostał

–  

 

 

 

 

 

,  

Tak że stanął Sowiźrzał we środku pałacu królewskiego

 

 

 

podniósszy suknią uplugawił się Wziął łyżkę ono

 

   

 

łajno na dwoje rozdzielił

   

   

 

 

 

,   

i wołał do niego onego drugiego błazna tak rzekąc

– 

 

,   

   

 

 

 

 

 

Błaźnie przystąp sam a dokaż mi kuńsztu takowego jaki natychmiast ode mnie ujźrzysz

   

 

 

 

   

 

 

 

   

 

 

Wziąwszy na łyżkę połowicę smrodu swego zjadł tuż przed nim Potym drugiemu błaznowi z łyżką podał mówiąc ku

 

niemu

– 

 

 

 

   

 

 

   

 

 

   

,   

 

   

Weźmi ode mnie łyżkę a zjedz ten ostatek i uczyń tak potym jakom ja uczynił na dwoje rozdzieliwszy będę ja z

 

 

tobą jadł

 

 

Błazen królewski odpowiedział

– 

,   

   

   

 

,       

 

 

     

 

:   

Hej bracie nie będę ja ciebie w tym naśladował by mi do śmierci nago chodzić i nie uczynię tego ani swego ani

 

   

 

twego nie będę jeść

–  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.   

 

Tak że Sowiźrzał swym łotrowskim figlem przy dworze królewskim niemało sławy doszedł A król jemu

 

   20 

   

 

 

 

 

 

 

 

   

 

 

za to

złotych i sukno darował Potym od królewskiego dworu się precz brał a sławę po sobie

 

.

zostawił

OBJAŚNIENIA

 

 

  , 

 

Nie umiałbyś teraz nic stary ancykryście

 

     

     

Nie stałbyś i za figę baczę ja to czyście

     

 

 

 

 

 

Mógłbyś w on czas być nad mię trochę foremniejszy

 

 

 

 

 

 

Ale teraz tych czasów byłbyś prawie mniejszy

     

,   

 

 

Ale tu u nas w Polszcze niegodzien byś strawy

 

 

   

To nawiętsze misterstwo iżeś był plugawy

[...] 

   

 

 

 

 

Żeby sie miał przed panem błazen uplugawić

 

 –   

,   

   

 

.

Wziąłby kijem

nie wiem by mógł za tydzień ożyć

 

 

 –     

   

 

 (1447–1492), 

 (  1440)   

 

 

   

 

,     –

książęcia Kazimierza króla polskiego

tak w oryginale mowa o Kazimierzu Jagiellończyku

który od

był wielkim księciem litewskim i królem Polski lub też

 

 

 

 

 

 

 

 

 –   

 

 

   

 1333–1370 (

 

 

 

jak chciał twórca dużo późniejszej czwartej redakcji polskiego Sowiźrzała

o Piaście Kazimierzu Wielkim królu Polski w latach

zbieżność dat również wskazywałaby

 

 

). 

na Piasta

 

 

 –   

 

 

   

 

 

 

 

 ( . . 

 

 1843,  . 1,  .

jeden nieprzepłacony błazen

w ludowym podaniu zachowało się imię błazna Kazimierza Wielkiego kmiecia Kura K W Wójcicki Obrazy starodawne Warszawa

t

s

 

164). 

 

 

 

,   

 

 

,   

 

,   

 

   1477  . 

,   

 

     

Gdyby jednak utożsamiać króla u którego służył błazen z Jagiellończykiem warto przypomnieć że rachunki króla z

r dowodzą iż również miał on na utrzymaniu

 

 

     

 

 

 (1493–1510) 

 

 

   

 

 (

 

trefnisia Badacze utożsamiają go z Niemcem Hanuszem działającym później

histrionem Jana Olbrachta Aleksandra i Zygmunta Starego Rachunki Podskarbiego

 

 

     1510–1511, 

.  .    . 

 1997,  . 6;  . 

   

 

 1998,  . 237–238). 

Andrzeja Kościeleckiego z lat

wyd A i H Wajs Kraków

s

M Wilska Błazen na dworze Jagiellonów Warszawa

s

 

 

 – 

   

 

 

   

 

 

na gęślach grać

gęśle to dawny instrument smyczkowy o trzech strunach rodzaj cytry

 

 

 

: "

   

 

 

,   

   

 

" – 

 

 

 

   

 

,   

 

jako przysłowie jest pospolite

Gdzie się dwa błaźni zejdą ci rzadko co dobrego zrobią

tłumacz daje przekład przysłowia z tekstu niemieckiego w takim brzmieniu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

     

   1504  .: "

   

 

   

". 

nieznanego poza tym polszczyźnie Znamy natomiast podobny zwrot przysłowiowy odnotowany już w rękopisie z

r

Dość na jednym błaźnie w domu

20 

 – 

 

 

     

  . (  

   

 

 

 

 

 

 

 

,   

 

 

). 

złotych

pieniądz obrachunkowy którym posługiwano się od XVI w w Krakowie w połowie stuleccia wartość taką miały dwie beczki śledzi w Poznaniu koń wierzchowy W

 

 20 

 (

 

   

 20 

   240 

). 

oryginale

guldenów dukat złota moneta o równowartości

groszy lub

fenigów

 – 

paraty

sztuczki

   

 

 – 

 

 

wszytko za jedno było

było wszystko jedno

 

 –  . 

plac otrzymał

tj zwyciężył

 – 

.

suknią

szatę

77. 

 

 

 

 

 

Historyja jako Sowiźrzał gospodarzowi brzękiem pieniężnym zapłacił

[ ]     

 

,   

Sowiźrz ał był do Kolna przyszedł a tam

 

 

 

   

 

.

niemały czas mieszkał na jednej gospodzie

 

 

 

Jednego czasu nierychło

 

 

 

   

,   

obiad poczęli warzyć aże o południu i

 

   

,   

 

 

 

 

niemiło mu to było że tak długo miał obiadu czekać

   

Gospodarz to po

 

 

   

: – 

nim widział i rzekł

 

 

 

 

  ,   

 

.   

Kto obiadu czekać nie chce niechże je co sobie nagotuje

[ ] 

Sowiźr zał szedł kupił

 

 

.

sobie żemłę

   

     

 

 

  ,   

 

 

 

 

I przechadzał się po domu aże zegar dwanaście bił i poczęli wtenczas stół przykrywać potrawy na

 

 

stół przyniesiono

   

 

 

   

,   

[

]   

 

.

Gospodarz z gościami swymi siadł za stół a Sowiź rzał w kuchni został

 

 

:

Gospodarz rzekł

 

– 

 

     

Nie pójdziesz ty do stołu

background image

[ ] 

Sowiźr zał rzekł

– 

 

,   

     

 

 

   

Nie pójdę nie chce mi się jeść bom woniej pieczystego się najadł

 

,     

 

 

   

   

 

   

 (  

  ,

Gospodarz milczał a z swemi gośćmi jadł Kiedy już byli po obiedzie płacił mu za strawę bo jeden najadszy się

 

 

,   

 

),    [

 

 

precz jechał a drugi został a So wiźrzał przy ogniu siedział

 

   

   

  , 

 

[

 

 

 

 

Przyszedł gospodarz do niego z celbratem gniewając się kazał Sowiźr załowi dwa koleńskie śrebrne pieniądze za

 

 

[ ] 

obiad położyć Sowiźr zał rzekł

– 

 

 

 

 

,   

 

   

 

 

 

Panie gospodarzu aza żeście wy takim że sie pieniędzy u tego śmiecie upominać który waszej

 

 

  ? 

strawy nie je

 

 

 

   

  : 

Gospodarz nań fukał aby pieniądze co rychlej dał

– 

–    

   

 

   

 

 

   

   

 

,     

Aczkolwiek eś nie jadł aleś sie woniej najadł boś tu nad pieczenią siedział jakobyś u stołu z nami jadł bo ja sobie

 

   

 

to za strawę rachuję

[ ], 

   

 

 

     

Sowiźrz ał wyjąwszy z kalety piniądz koleński cisnął go na ławę rzekł

– 

 

 

 

Panie gospodarzu słyszycie ten brzęk

Rzekł

– 

Słyszę

 

 

 

 

 

     

 

Sowiźrzał wnet zasię pieniądz swój porwał i do mięszka włożył mówiąc

– 

 

 

 

 

 

 

   

 

 

 

 

Jako wiele ten brzęk wam jest pożyteczny takież i mnie wonia waszej pieczeniej którąście jedli w

 

 

moim brzuchu

   

 

,   

 

 

.   

 

   

[ ] 

 

 

 

Gospodarz się nań rozgniewał bo onego pieniądza pragnął I chciał mu go Sowiźrz ał dać tylko aby zań prawo

 

 

 

   

 

 

,       

 

   

   

    . 

uczynił Gospodarz tego uczynić nie chciał aby przysiądz miał i żal by mu było do śmierci kiedy by mu co dał Tak

     

 

[

     

 

   

 

.

że się w gniewie roześli Sowiź rzał udał się na inną drogę prosto ku saskiej ziemi

OBJAŚNIENIA

   

 

 

     

  . 

   

   

 

 

 

 ( . 

 

 

  . 

,  . 1–2, 

 1924, 

Anegdota w wersji włoskojęzycznej znana już w XIII w Znalazła się również w zbiorze Schimpf und Ernst J Pauli Schimpf und Ernst hrsg von J Bolte t

Berlin

nr

 

48). 

.  . 

 

   

 

,   

 

 

 

 

    . 

 1961: 1804 ;  . 

-

 

Por A Aarne The Types of the Folk Tale a Classification and Bibliography translated and enlarged by S Thompson Helsinki

B S Thompson Motif Index of

 

:   

   

 

   

 

 1959:  1172.2. 

Folk Literature A Classification of Narrative Elements in Folktales Ballads Myths Fables Mediaeval Romances Exempla Fabliaux Copenhagen

J

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 (1618),     

 

: "

   

", 

 

 

Na gruncie polskim anegdotę spopularyzowało przysłowie odnotowane zarówno przez Samuela Rysińskiego

jak i Grzegorz Knapiusza

Dźwięk za węch

przy czym ten

 

 

,   

   

   

 

 (

.  . 

 

 1632,  . 298;  . 

 

 

 

 

 

drugi podaje że wiąże się ono z facecjami niemieckimi por G Cnapius Adagia polonica Kraków

s

J Krzyżanowski Mądrej głowie dość dwie słowie Pięć centuryj

 

 

   

 

   

. 4, [

.  . 

], 

 1994,  . 1,  . 202–204). 

 

 

 

   

  .   

 

przysłów polskich i diabelski tuzin z hakiem wyd

red M Bokszczanin Warszawa

t

s

Anegdotę przytacza Mikołaj Rej w Figlikach pt Co brząkając obiad

 

 ( . 

.  . 

  . 

 1974:   147):

płacił M Rej Figliki oprac M Bokszczanin wstęp J Krzyżanowski Warszawa

nr

   

 

 

Jeden będąc w gospodzie kędy drudzy jedli

 

 

,   

 

Siedział daleko misy oni bliżej siedli

 

   

 

 

 

 

Ano jeść i prze tamty było barzo mało

 

   

       

Temu prawie na szpicy nic sie nie dostało

 

   

   

   

Wyjął złoty i począł im brzękać na stole

"

,   

 

 

Gospodarzu toć płacę mój miły sokole

 

     

,     

Bo jakom ja z daleka nic nie jedząc krząkał

     

 

 

".

Także sie ty nasłuchaj kiedyć będę brząkał

 

 

  . 

   

 

 

 

 

  .   

   

 

 [

.: "  

   

 

 

 

   

"]

Pod koniec XVII w przewierszował ją również ksiądz Mateusz Ignacy Kuligowski pt Za zapach od potraw płata marg

Za pozór i wąchanie potraw płata Włochowi od Polaka

 

( . . 

 

 

 

 

 

..., 

 1699,  . 104):

M I Kuligowski Demokryt śmieszny albo Śmiech Demokryta chrześcijańskiego

Wilno

s

   

   

 

 

Włoch w austeryjej dał jeść posadzonym gościom

 

 

     

   

A Lech przypatrował się z daleka Ich mościom

.   

 

 

   

 

Stojąc Po obiedzie Włoch uprasza o płatę

: "    

     

Sauromaty mówiąc I ty patrzałeś na tę

   

".   

 

 

Potrawę i wąchałeś A Polak czerwone

 

 

 

   

   

Złote ukaże przed nim i zabrząka w one

: "

   

   

 

 

 

 

Mówiąc Jakom ja jest z twych potraw kontent wdziękiem

 

,     

 

 

   

".

I wonią tak ty złota bądź blaskiem i brzękiem

 

 

  . 

 

   

 

     

   

 (  

 

 

    . 1650, 

.  . 

 1903:   42):

W wersji prozaicznej pt Jaka cześć taka i dzięka znajdujemy ją w zbiorze Co nowego Co nowego Zbiór anegdot polskich z r

wyd A Brückner Kraków

nr

 

   

 

 

 

 

,     

 

 

 

 

 

   

 

,   

 

 

Francuz Ozianper we Włoszech przy kuchni gdzie jeść wydawano że się jeść onych potraw jako chudy pachołek które dla panów gotowano nie spodziewał oczy swoje tylko

 

background image

 

,   

  ,   

 

   

 

 

     

 

     

  :

pasł nimi a potym ośmieliwszy się i wąchać począł wielce je sobie jakoby jadł smakując Gospodarz przechera gdy się z drugimi rachował przyszedł i do niego mówiąc mu

 

"

    , 

!". 

: "   ?" – "    – 

 – 

 

 

 

     

".   

 

: "

 

 

 

 

Płać też ty bracie

Pyta Za co

Za to

prawi

żeś naszych potraw nawąchał się do woli On potym rzecze Cóż czynić Choć resztą gonię przymyślić muszę jakoby

 

".     

 

   

 

 

 

   

 

: "  

?". 

: "

 

 

 

,       

zapłacić I tak wyjąwszy mieszek z resztą pieniędzy pocznie gospodarzowi brząkać w uszy Gospodarz pyta Co czynisz

Odpowie Jadłem twoje potrawy węchem a to ci je

 

 

 

 

".

płacę mych pieniędzy dźwiękiem

 

 

 

 

 

 (  

 

 

)   

  . 

 

 

 

   

 

 

Fabularny schemat facecji wykorzystał Wacław Potocki za muzykę nadzieja zapłaty we fraszce pt Jaka praca taka płaca włączonej później do większej całości zatytułowanej

 

 

 

 

 

   

 

 

 

 

 

[

] (

   308,19–28).   

 

 

   

Do Jegomości Pana chorążego zatorskiego o pieśniach jejmości paniej wojewodzinej krakowskiej przy pisanych

Ogród IV

Na temat recepcji anegdoty w polskiej

 

 

 

.  . 

 

 

   

 

. 2, 

 1963: 1804    1635 ;  . 

, "

"   

 

 

,

bajce ludowej por J Krzyżanowski Polska bajka ludowa w układzie systematycznym wyd

Wrocław

B i

M H Kapełuś Sowiźrzał w polskiej tradycji ludowej

 

[ :] 

 – 

 – 

 

 

 

 1968,  . 857. 

w Literatura

komparatystyka

folklor Księga poświęcona Julianowi Krzyżanowskiemu Warszawa

s

 

 –   

   38  .  . . . 

 

 

,      . 

 

 

 

.   795 

 

 

 

do Kolna

do Kolonii Założona w

r p n e jako Colonia Agrippinensis od II w główny ośrodek rzymskiej Germanii Od

arcybiskupstwo prawa miejskie otrzymała w

 

1230  . 

r

 – 

 

żemłę

bułkę pszenną

 

   – 

 

,  . 

 

 

zegar dwanaście bił

wybiła dwunasta tj nadeszła pora obiadu

 

 –   

 

,  . 

 

   

 

 

 (

). 

z celbratem

z deską rachunkową tj czarną tabliczką do zapisywania kredą rachunków niem Zahlbrett

 – 

 

pieczystego

pieczonego mięsa

 

 

 –  . 

 

koleńskie śrebrne pieniądze

tj fenigi nadreńskie

 

 –   

z kalety

z sakiewki

 

 

 

 –  . 

 

,   

 

 

 

.

aby zań prawo uczynił

tj pod warunkiem że dochodziłby należności przed sądem

82. 

 

 

 

 

 

,   

   

 

,     

Historyja jako Sowiźrzał jednej gospodyniej pościel splugawił a potym ją namówił żeby powiedziała że to ksiądz

 

uczynił

[ ]  

Sowiźr zał

   

 

;  

 

   

 

   

 

 

złość w Frankforcie wyrządził przywędrował tam z jednym księdzem i oba na jednej

 

 

.

gospodzie stali

 

 

 

 

 

   

   

   

 

 

,

Przy wieczerzy ich dobrze chował częstując je rybami i źwierzyną Gdy do stołu siadać mieli

 

 

 

   

   

 

,     

 

,   

 

gospodyni księdza posadziła za stół na wyższym miejscu a co nalepszy kęs to przedeń kładła mówiąc

– 

 

   

 

 

Miły ojcze zjedzcie to przez moje zdrowie

[ ],   

 

 

   

 

   

,   

,   

Sowiźrz ał

u końca stołu siedząc na niższym miejscu patrzał na gospodarza na gospodynią a żaden

 

 

 

 

   

,   

 

 

 

przedeń nie kładł ani go częstował a przecię tak wiele płacił

     

 

       

 

   

 

 

 

,   

   

 

 

,

Gdy już po wieczerzy było i był też czas spania oba do jednej komory byli prowadzeni a każdy na swej pościeli leżał

 

 

   

 

 

,  

 

 

.  

 

   

 

,  

 

gdzie pięknie i chędogo było posłano kędy odpoczywać mieli Rano wstał na godziny ksiądz potym zapłacił

 

 

   

 

.  

 

   

 

,  

 

 

 

 

.  

gospodarzowi strawę i dalej poszedł Sowiźrzał leżał w tej pościeli aby się dobrze mógł wyspać

,

Wstawszy

 

 

 

 

 

,   

 

 

 

 

 

.

splugawił ono łoże gdzie ksiądz leżał a zasię do łoża swego się położył

   

 

A gospodyni przyszła pytała

 

 

   

 

 

   

 

 

hausknechta jeśli ksiądz i inni goście wstali i strawę zapłacili Sługa powiedział

– 

 

 

 

,   

 

 

   

Ksiądz wstał dawno Zapłaciwszy dalej poszedł ale jego towarzysza jeszczem nie widział

 

  ,         

 

 

   

 

 

[

], 

 

Pani bała się by się w jej pościeli nie rozstękał szła do komory gdzie leżał pytała Sow iźrzała

jeśliby wstać

 

zechciał Rzekł

– 

 

   

 

 

Wstanę niech sobie na dobrej wieczerzy odpocznę

   

 

 

 

 

 

 

,   

 

 

 

  ,

A w tym gospodyni prześcieradło oglądać chciała gdzie ksiądz leżał a ono widzi poplugawioną pościel Zlękła się

 

mówiąc

– 

 

   

Uchowaj miły Panie cóż to jest

[ ] 

Sowiźr zał rzecze

– 

 

 

   

 

,   

 

 

   

 

,   

 

Miła pani temu się ja nie dziwuję bo cokolwiek wczora najlepszego na stół dano to wszytko przed

 

 

,   

 

 

 

: "

 

 

 

 

". 

 

księdza kładziono a innego nic nie mówiono tylko

Miły księże nie dajcie się częstować

Dziwno mi

 

 

,   

 

 

 

 (

 

 

?):   

 

 

 

to barzo że jeszcze gorzej nie uczynił aboć mało jadł

że komory wszytkiej nie nawoził

 

     

 

 

Gospodyni gniewała się i przeklinała niewinnego kapłana mówiąc

– 

 

  , 

–  

 

Przyjdziesz drugi raz pościelę ć miedzy świniami

   

[ ] 

   

 

 

 

 

 

   

 

 

.

Ale na Sowiźrz ała jako na dobrego pachołka była łaskawa Jemu dobrą wolą w domu swym obiecowała

OBJAŚNIENIA

background image

 

 

 

 

   

 

 

 

 ( . 

 

 

  . 

,  . 1–2, 

 1924: 653). 

 

 

Wcześniej analogiczną facecję opowiedział Pauli w zbiorze Schimf und Ernst J Pauli Schimpf und Ernst hrsg von J Bolte t

Berlin

Anegdota znana polskiej

 

 

   

 

 

 

 

  . 

   

 

 ( . 

.  . 

  . 

 1974: 

literaturze począwszy od odmiennej nieco poetyckiej wersji Reja pt Dwa do panny przyjechali M Rej Figliki oprac M Bokszczanin wstęp J Krzyżanowski Warszawa

nr

 

18):

   

 

   

Dwa do panny przyjadą Społu im posłali

 

 

 

 

Jednemu wżdy poduszki odświętniejsze dali

  ,   

 

 

A ten go podpoiwszy kazał drzwi zastawić

 

 

   

Tego ruszy sumnienie maca gdzie co sprawić

     

 

: " , 

   

On sie k niemu porwawszy O stój spadniesz z góry

 

,     

   

". 

Ale poczkaj iże cie dowiodę do dziury

     

,     

   

Przywiódł go do poduszek tak że przez nie prysnął

       

 

 

 

.

A on też w nocy dunął jako lepiej usnął

   

 

  .   

,   

 

 

 (

 

   

 1624, 

.  . 

 1903:   17):

Znamy też wersję prozaiczną pt O bakałarzu co pannie księdza omierził Facecyje polskie z roku

wyd A Brückner Kraków

nr

   

,   

 

 

 

   

 

 

   

 

,  ,     

 

 

     

 

 

Trafniejsza to podobno na com sam patrzył Bakałarz długo się zalecał jednej pannie w jednym domu ale iż był defekt koło niego mało oń z przodku panna dbała łaskawsza

 

   

 

 

 

 

 

   

 

  ,   

 

 

     

 

 

   

   

była na plebana jednego który paniej matce często zboże na piwo syłał Trafiło się iż ksiądz tam przyjachał i na noc został Bakałarz jako tam był quotidianus pobratał się z

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

,   

  .,   

 

 

 

onym księdzem dobrej myśli mu pomagać Gdy noc przyszła posłano księdzu pstre poduszki z ofnaty z kitajką etc a memu bakałarzowi wezgłowie skórzane poduszczynkę

 

 

   

   

 

  , 

 

   

: "

,       

 

 

,   

   

 

 

   

przydawszy jakąś w głowy Patrząc na pościel księżą niemiło mu rumienuje sam z sobą Certissime że ja tej pannie dawniej służę a wżdy na takiej pościeli nigdym nie leżał a

 

 

 

,     

". 

,     

   

 

 

 

 

,   

 

,   

 

 

 

 

 

ksiądz przyjachawszy dopiero by to oddać

Ksiądz że na termin do biskupa jachał wstał rano skoro świtać poczęło nie żegnając nikogo bo zaś nazad idąc miał tam wolą

 

 

 

 

   

 

   

  , 

 

   

 

 

,   

 

,   

wstąpić pojachał precz Nasz bakałarz zaszedł na księdza sofistyją wstawszy szedł i uczynił źle podniósszy pierzynki na łóżku gdzie ksiądz spał i zaś przykrył widząc że w

 

 

 

 

 

 

 – 

   

 

 

 

   

 

 

 

 

 

   

onej izbie nikt inszy nie spał

podobno też była pana bakałarza laksa od melankolijej napadła Tymczasem kucharka wstawszy sprzętać pocznie chcąc pościel do kownaty

 

 

,     

 

 

 

 

 

: "  

 

   

  , 

 

,   

 

wynieść Zerwie pierzynkę a on klajster ręce pomaże Pocznie księdza nadobnie żegnać

O niezbedny popie przyjedziesz tu drugi raz pościelęć diabła nie taką pościel Ale

 

   

 

 

,   

 

   

 

 

!". 

 

 

 

 

,     

 

 

 

,   

jakoć się przede dniem pokwapił źle uczyniwszy Jednoć diabli w tym księdzu srali

Potem panna wstanie Dziewka nowinę powiada że ją ksiądz tak barzo miłuje aż i

 

   

 

 

 

 

,   

 

 

 

 

,   

   

 

 

 

 

upominek na znak miłości zostawił Powie paniej pomału co ksiądz udziałał Przyjedzie trzeciego dnia ksiądz ale pani od niego stroni panna jeszcze więcej Wieczór księdzu

 

 

 

 

 

 

,   

 

 

   

,     

  , 

 

 

,   

 

 

 

pościelą daleko różną pościel niźli pierwej a memu bakałarzowi lepszą Ksiądz nie wiedząc co się działo rozgniewawszy się rano precz pojachał z daleka napotem oną gospodę

 

 [...]. 

omijając

(

.   

     

 

,   31). 

 

 

   

  . 

 

 

 (

   

.  . 

 1893,  . 60–61:

Por też anegdotę Co się pannie zalecał tamże nr

Inny wariant anegdoty w XVIII w zapisał Karol Żera Fraszki i opowiadania wyd Z Gloger Warszawa

s

 

 

 

).   

 

 

   

 

 

 

.  . 

 

 

   

 

. 2, 

 1963:

Przygoda pana Babińskiego Na temat recepcji anegdoty w polskiej bajce ludowej por J Krzyżanowski Polska bajka ludowa w układzie systematycznym wyd

Wrocław

 

1552;  . 

,   

 

 

 

 

 ("

"  . 

 – "

 

"), [ :]   

 

 

 

 

 

E Stankiewicz Kapełuś Z zagadnień polskiej facecjonistyki wieku XVI

Figliki M Reja

Facecje polskie

w Z badań nad dawną książką Studia ofiarowane profesor

 

 

   85–

 

 1991,  . 119. 

Alodii Kaweckiej Gryczowej w

lecie urodzin Warszawa

s

:   

 

 – 

   

 

   

 

;   

   

 

     

   

 

,     

 

 

.

Tytuł ją namówił żeby powiedziała

fraza nie jest adekwatna do treści historii w oryginale jak Sowiźrzał załatwił się do łóżka i wmówił gospodyni że to uczynił pewien klecha

 

 

 –   

 

 

;   

 

  . 

 

 

,   1368  . 

 

w Frankforcie

we Frankfurcie nad Odrą od połowy XIII w wzmiankowany jako miasto od

r członek Hanzy

 

 –  . 

   

 

dobrze chował

tj gospodarz ich hojnie częstował

 

 

 –  . 

 

 

tak wiele płacił

tj tyle samo płacił

... 

 –   

do

komory

do sypialni

 – 

chędogo

starannie

 

   

 –  . 

   

 

 

 

 

 

 

 

 

Rano wstał na godziny

tj wstał na poranne modlitwy Najwcześniejsza godzina modlitwy brewiarzowej jutrznia rezurekcyjna odmawiana przed wschodem słońca

 – 

   

 (

). 

hausknechta

służącego w gospodzie niem Hausknecht

 ...   

 –   

  . 

się

nie rozstękał

nie rozchorował się

 

 

 –   

 

na dobrej wieczerzy

po dobrej kolacji

 

 – 

 

ono widzi

oto widzi

 

  , 

–  

 

! –   

 

 

   

Przyjdziesz drugi raz pościelę ć miedzy świniami

w oryginale brak odpowiednika tej wypowiedzi

 

 

   

 

 

 

 

 

   

 

 2005.

Za wydaniem Sowiźrzał krotochwilny i śmieszny Krytyczna edycja staropolskiego przekładu Ulenspiegla oprac Radosław Grześkowiak i Edmund Kizik Gdańsk

 

 

 

 

   

 

 

Rozmowy które miał król Salomon mądry z Marchołtem grubym a

 

,   

   

 

 

   

,   

sprosnym a wszakoż jako o nim powiedają barzo z wymownym z figurami

 

   

 

.  (1521)

i z gadkami śmiesznymi

   

Jan z Koszyczek

   

 - (

     

 

)

Jan z Koszyczek

przełom XV i XVI wieku

   

 

 

 

.   

 

pisarz jeden z pierwszych znanych polskich tłumaczy O jego życiu

 

 

,   

   

 

     1513 

 

 

 

 

wiadomo jedynie że studiował w Akademii Krakowskiej i w

roku uzyskał tytuł bakałarza Współpracował z

 

 

 

.  

drukarnią Hieronima Wietora

,   

 

   

,

Przetłumaczył a raczej adaptował z łaciny

 

 

 

 

Rozmowy które miał król Salomon

 

background image

   

 

   

[1] 

mądry z Marchołtem grubym a sprośnym

(1521)   i

 

   

   

 ( . 1530).

Historyję piękną z przykłady o Poncjanie ok

1.

 

 

 

 

   

 

   

, 1521

Rozmowy które miał król Salomon mądry z Marchołtem grubym a sprosnym

2.

 

   

   

,  . 1530

Historyję piękną z przykłady o Poncjanie ok

   

 

 

WIELMOŻNEJ

I ŚLACHETNEJ PANIEJ

 

 

ANNIE Z JAROSŁAWIA

,  

 

,  

,

KASZTELANCE WOJNICKIEJ

SPISKIEJ

 

,  

 

 

.  

 

 

,  

 

OŚWIĘCIMSKIEJ

ZATORSKIEJ STAROŚCINEJ ETC

WIELKIEJ RZĄDŹCZYNEJ KRAKOWSKIEJ

PANIEJ MOJEJ

 

 

 

 

   

 

.

NAŁASKAWSZEJ JERONIM WIETOR IMPRESSOR SŁUŻBĘ SWĄ POKORNĄ I UKŁONEM POWIADA

 

  , 

 

 

 

 

 

,  ,     

,   

,   

Gdym przeszłych lat wielmożna pani Anno wojnicka pani moja łaskawa tu w ty strony do Polski przyszedł nie tak

 

 

 

 

 

,   

   

   

 

 

 

 

 

dla chciwości bogactw albo mienia ale więcej dla czci a sławy pospolitej tego sławnego królestwa polskiego dlatego

 

   

myśląc a

 

 

   

 

 

 

 

   

 

chcąc niejaką wdzięczność a pożytek uczynić Polakom myśliłem mowę polską i księgi polskie

 

 

 

moim nakładem wybijać

 

 

 

 

   

 

   

,   

  , 

Która rzecz aczkolwie wielką trudność w sobie miała a ukazowała a wszakoż ja zjęt

 

   

 

   

   

 

 

 

 

chciwością a świebodnością ziemie tej polskiej znamienitej a wszech naobfitszej tymem więtszą chciwość miał Ale

 

 

 

 

 

 

   

,   

 

 

 

 

,

jeszcze gdy częstokroć słudzy twej wielmożności przychodząc do mnie cni słudzy cnotliwej paniej ode mnie żądali

 

 

 

 

 

 

   

 

 

 

 

 

 

 

iżbych polskim pismem nieco wybijał gdyżem poczuł tak wielką żądzą tych twoich sług albo wielmożności waszej nie

 

   

   

 

   

 

 

,   

 

 

mogłem się wstrzymać bych w tym wdzięczności nie ukazał wielmożności waszej dla waszej osobliwej cnoty którą

 

 

 

 

 

 

   

 

 

 

,   

 

 

,

wszytkim ukazujecie częścią też dla wielkiej łaski a cnoty męża waszego naślachetniejszego a króla jego miłości

 

 

 

 

.   

 

   

 

 

 

 

   

   

pana naszego namilościwszego pana radnego Bo ona łaska a lutość pana jego miłości twego w dobrej mi pamięci

 

,   

 

   

,   

 

 

   

 

   

 

 

jest bo gdym jechał do Polski a będąc blisko Krakowa tamem z rzeczami swoimi w wielkiem błocie zawiąznął jego

 

 

 

,   

 

 

   

 

 

,   

   

 

.   

 

,   

miłość pan twój w ten czas jadąc w drogę wolał sobie zmieszkać a mnie z błota wyrwać O panie łaskawy o panie

 

   

 

   

   

 

 

 

,   

 

   

 

 

 

miłosierny a lutościwy Nie mam ci czym tej lutości odsłużyć albo oddać ale tym pismem a wybijaniem imię twoje a

 

 

 

 

 

 

   

 

    , 

   

 

 

twój nad ubogim cnotliwy uczynek chcę na wieczność dać Przeto już ja zjęt tą wielką chciwością gdyżem zgotował

 

   

   

 

,  

   

 

 

 

 

 

,  

 

 

litery a wszytki ku pismu potrzeby myśląc co bych miał tak krotofilnego naprzód wybijać wziąłem przed się

 

   

 

 

   

 

 

 

 

 

 

śmiesznego a krotofilnego Marchołta gadanie z Salomonem który moim własnym nakładem przez Jana bakałarza z

 

,  

 

 

 

,  

 

   

   

.  

,  

 

 

,

Koszyczek też sługę twego pokornego wyłożon jest w polskie z łaciny Którego wielmożna pani wojnicka

 

 

 

   

 

 

   

,   

     

 

wielmożności twej polecam i jako mówią pospolicie poświącam i oddawani nie dlatego iżby ty nie była dostojniejsza

 

   

 

     

 

 

 

 

 

   

więtszego a znamienitszego daru ale iż na ten czas dla mojej żądze odsłużenia wielikiej którą mam ku waszej

 

 

   

 

 

 

 

wielmożności nie miałem nic takiego waszej wysokiej personie dostojnego Przeto miłościwa gospodze wielmożna

 

 

 

 

   

   

   

 

,   

     

,

pani Anno wojnicka przyjmi tego teraz ku czci a sławie na potem twojej Marchołta z wesołością a z wdzięcznością

 

 

 

 

 

 

   

   

 

 

 

.   

 

wrychle wielmożność twoja wićle mych rzeczy ważnych ku czci a chwale twojej poślubione masz mieć A gdy to

 

 

 

   

 

 

,  

  .  

,  

,  

   

według twej wysokiej a ważnej ślachetności przyimiesz Jeronima z Wiądnia cudzoziemca impressora i Jana

 

   

 

 

   

 

,   

 

 

 

bakalarza z Koszyczek wykładacza pokornych sług swoich nie racz zapominać to będziesz raczyła uczynić jako pani

 

     

 

 

 

     

 

 

   

 

miłościwa łaskawa a z rodu wysokiego pana krakowskiego i z wysokiej cnoty poszła Zatem się miej dobrze pani

 

   

     

 

   

 

 

 

 4 

 

 

miłościwa a lutościwa Dan list z domu naszego we wtorek przed świętym Tonią

apostołem lata bożego narodzenia

 

1521.

 

Fragment I

 

 

   

 

 

 

 

   

 

 

,

Gdy Salomon był na stolcu ojca swego Dawida pełen mądrości i bogactw uźrzał niektórego człowieka

 

 

imieiem Marchołta

   

 

,   

 

   

,   

 

przychodzącego od wschodu słońca na obliczu żadnego i grubego ale barzo wymownego A

 

 

 

   

 

 

 

   

 

 

 

 

   

 

żona jego była z nim która była barzo straśliwa i głupia które gdy Salomon kazał przed się przywieść tedy stanęli

 

background image

 

 

   

 

.   

 

 

 

   

 

oboje przed nim społem na się patrzając A wzrost Marchołtów był krótki mały a miąszy głowę miał

 

 

   

 

   

   

 

 

 

wielką czoło szyrokie czyrwone a zmarszczone uszy kosmate a zwieszone do pół lica oczy miąsze a

 

 

 

 

   

 

   

 

   

płynące wargę spodnią mało niejako u wałacha brodę smrodliwą a kosmatą jakoby u kozła ręce

 

 

 

 

   

 

,

jakoby klocki palce krótkie a wiąsze nogi okrągłe

 

 

   

 

   

,

nos miąszy a garbaty wargi wielkie a wiąsze

 

 

   

 

   

 

 

 

 

   

 

 

oblicze jakoby u osła włosy jakoby na koźle obów nóg jego była chłopska a barzo gruba skóra jego

 

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

kosmata a błotna suknia jego krótka telko do lędźwi nogawice jego fałdowne odzienie jego farby

 

 

.

barzo grubej

 

   

 

 

   

 

,   

 

   

 

 

Żona też jego była malutka a barzo miąsza z wielkimi cyckami włosy jej były jakoby szczeciny brwi

 

   

 

   

   

 

   

 

   

 

 

wielkie ostre a smrodliwe jakoby na grzbiecie u wieprza brodę jakoby u kozła uszy jakoby u osła oczy pochmurne a

 

 

 

   

 

 

 

 

 

   

płynące wzrok wężowy ciało czarne a zmarszczone cycki sinie jakoby ołów pałce miała krótkie mając na nich

 

 

 

   

 

 

 

 

   

żelazne pierścienie nozdrze oboje wierzchnie i spodnie miała nieboga barzo wielkie goleni krótkie a miąsze a

 

 

     

   

 

   

.

kosmate jakoby i u niedźwiedzia suknia jej była kosmata a rozerwana

 

 

     

     

,   

 

 

 

?

Król Salomon weźrzawszy na nie rzekł Którzyście wy a skądeście a który jest rodzaj wasz

 

   

 

 

 

   

 

   

 

 

Marchołt odpowiedział Powiedz ty nam drzewiej swój rodzaj i ojców twoich tedy ja też powiem tobie

 

 

.

rodzaj nasz

:   

   

Salomon Ja jestem ze

 

 

:  

dwunaście rodzajów prorockich

 

 

 

 

 

Judas porodził Fares Fares porodził Ezron Ezron porodził

 

 

 

 

 

,   

 

 

 

 

,   

Aram Ara porodził Aminadab Aminadab porodził Naazon a Naazon porodził Salmon Salmon porodził Boos a Boos

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

,     

 

porodził Obet Obet porodził Izai Izai porodził króla Dawida Dawid porodził króla Salomona a ja jestem król

 

.

Salomon

   

:   

   

Marchołt też odpowiedział Ja jestem ze

 

 

:

dwunaście rodzajów chłopskich

 

 

 

 

Chłoptas porodził Gruczoła Gruczoł porodził

 

 

 

,   

 

 

 

 

 

Rudka Rudek porodził Rzygulca a Rzygulec porodził Kudmieja Kudmiej porodził Mózgowca Mózgowiec porodził

 

 

 

 

 

,   

 

 

 

 

,

Łypia Łyp porodził Potyrałę Potyrała porodził Kuchtę a Kuchta porodził Trzęsiogona Trzęsiogon porodził Opiołkę

 

 

 

,   

 

 

,     

 

.   

 

 

   

Opiołka porodził Warchoła a Warchoł porodził Marchołta a ja jestem Marchołt A żona moja jest ze dwunaście

 

 

rodzajów kurewskich

 

 

,   

 

 

 

 

,

Kudlicha porodziła Pomyję a Pomyja porodziła Wardęgę Wardęga porodziła Przepołudnicę

 

 

 

,  

 

 

,  

 

 

,  

Przepołudnica porodziła Wieszczycę Wieszczyca porodziła Leżuchnę Leżuchna porodziła Niewtyczkę Niewtyczka

 

 

 

 

 

 

 

 

,

porodziła Chwycichę Chwycicha porodziła Mędygrałę Mędygrała porodziła Suwalankę Suwalanka porodziła Nasiemkłę

 

 

 

,     

 

 

.

Nasiemkła porodziła Powaliszkę a toć jest Powaliszka żona moja

 

 

   

 

   

 

 

Salomon rzekł Słyszałem iżeś wielomowny a chytry aczkolwieś chłop a gruby przeto gadajwa się ja

 

 

 

,       

.

ciebie będę pytał a ty mi odpowiedaj

 

   

 

 

 

     

.

Marchołt odpowiedział Ten ci pirwej rad poczyna który żadnie i źle śpiewa

 

     

 

 

 

 

 

 

 

Salomon odpowiedział Jesli mi na wszytko będziesz odpowiedał tedy cię wielkimi bogactwy ubogacę a

 

 

   

 

.

będziesz znamienity w moim królestwie

 

     

,     

 

 

.

Marchołt Obiecuje zdrowie lekarz gdyż nie ma mocy a w tym jest łgarz

 

 

 

 

 

   

 

 

 

.

Salomon Dobrzeciem rozsądził miedzy dwiema swowolnyma niewiastoma które w jednym domu udawiły dziecię

   

 

 

   

 

 

.

Marchołt Gdzie są sprawy tam bywa słuchanie gdzie są niewiasty tam bywa swarzenie

background image

 

   

   

 

   

 

 

   

 

.

Saomon Pan Bóg dał mądrość w uściech moich gdyż nie masz mnie równego po wszytkiej ziemi

   

 

,   

 

 

 

 

.

Marchołt Ten który złe sąsiady miewa o swej chwale przed wszytkimi śpiewa

   

   

   

.

Salomon Rad zły ucieka choć go nikt nie goni

 

 

 

     

 

 

.

Marchołt Kiedy koziełek bieży zawodem tedy się mu bieli pod ogonem

 

   

 

 

 

 

.

Salomon Dobra niewiasta a cudna jest okrasa mężowi swemu

 

 

 

   

 

 

 

.

Marchołt Garniec mleka napełniony dobrze ma być przed kotką strzeżony

 

 

 

 

,   

 

 

 

.

Salomon Niewiasta mądra buduje sobie dom ale szalona zbudowany kazi rękami

 

 

 

 

 

 

.     

 

 

   

 

Marchołt Garniec dobrze wypalony lepiej trwa niźli namoczony A kto dobre dobrym roztwarza rad się czystego napija

 

 

 

.

i jeszcze powtarza

   

  , 

 

.

Salomon Niewiasta która się Boga boi będzie chwalona

 

 

  , 

 

.

Marchołt Kotka która dobrą skórę ma będzie obłupiona

 

   

 

.

Salomon Niewiasta sromieźliwa ma być miłowana

:   

 

   

 

.

Marchołt A mleko ubogiemu ma być pożądano

 

 

 

 

?

Salomon Kto kiedy niewiastę mocną najduje

:   

     

 

 

?

Marchołt A kota kto u mleka wiernego widuje

 

.

Salomon odpowiedział Żadny

   

 

.

Marchołt Takież ci niewiastę rzadko

 

   

   

 

 

 

   

 

.

Salomon Niewiasta cudna a poczliwa ma być szanowana nad wszytki ine znamienitsze dary

 

 

 

 

 

 

 

.

Mar chołt Niewiasta ciała tłustego rada dawa żywota swojego

 

 

 

 

   

 

.

Salomon Cudna rzecz jest biały czepiec na głowie niewieściej

 

 

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Marchołt odpowiedział Pisano jest Nie są takie rękawy jako kożuch cały Często pod białym czepcem bywa mól

 

.

niemały

 

 

   

.

Salomon Kto sieje złość będzie żął nędzę

 

 

 

 

 

 

 

     

 

.

Marchołt Który człowiek plewami sieje swoję rolą taki nędzę będzie żął i swoję niewolą

   

   

   

 

 

.

Salomon Nauka i mądrość ma być w uściech ludzi świętych

   

 

     

 

  . 

 

 

 

 

 

   

 

.

Marchołt Osieł kędy syt może być tamo na to mieśce ma ić Gdzie mu jedna noga tyje tamo drugą w ziemię bije

 

 

 

 

,   

 

 

 

 

   

,   

     

 

.

Kędy kaka tam bywa gnój a gdzie siuśka tam bywa zrój Kędy lega tam się kruszy z ciężkością się z ziemie ruszy

 

       

.

Salomon Niechaj cię kto iny chwali

     

 

,   

 

 

 

.   

   

 

 

   

.

Marchołt Kiedy się ja będę ganił nie będzieć mię żadny chwalił Bo ktokolwiek się sam gani bywa chytry i mierżony

   

 

 

.

Salomon Nigdy nie jedz wiele miodu

 

 

 

 ,  

 

 

.

Marchołt Kto pczoły rad podrzazuje ten swój palec oblizuje

background image

:   

     

 

 

.

Salomon W duszę złą nie wnidzie duch mądrości

   

 

   

   

 

 

   

   

 

     

 

Marchołt Kiedy ty klin bijesz w drewno zawsze się strzeż tego pewno być nie wypadł z drzewa tego a nie wybił oka

 

.

twego

   

 

 

.

Salomon Trudno się tobie przeciwić niewoli

   

,   

 

   

 

   

 

 

 

  .

Marchołt Wół który się przeciwi ma dwa razy bit być iżby w jarzmie powolniej oraczowi mógł ić

 

 

   

 

   

 

.

Salomon Nauczaj syna twego z młodości ucząc go dobrze działać

 

 

  ,     

   

   

 

,   

       

 

.

Marchołt Ten który swą krowę doi ten na targu nie postoi Najada się mleka dosić nie potrzeb mu go z targu nosić

 

 

     

 

:

Salomon Wszelki rodzaj obraca się ku swemu przyrodzeniu

   

 

,   

 

 

 

.

Marchołt Obrus na nici rozebrany na kądziel może być obrócony

 

 

 

   

,   

.

Salomon Cokolwie wie sędzia sprawiedliwy a prawdziwy to mówi

 

 

 

 

 

.

Marchołt Biskup który jest milczący jest jako wrotny siedzący

   

 

 

,   

     

 

.

Salomon Cześć ma być dawana mistrzowi a miotły się ma być bano

 

 

 

,

Marchołt Kto maże gębę sędziemu

 

 

 

 

.

ten wyschnienie działa osłowi swemu

 

   

,   

 

   

  .

Salomon Człowiekowi bogatemu a mocnemu a wodzie nawalnej nie przeciw się

 

 

 

,

Marchołt Sęp dlatego łupi ptaka

   

 

.

iżby go zjadł nieboraka

     

 

 

.

Salomon Polepszmy się z tego cochmy niewiadomie zgrzeszyli

   

 

,

Marchołt Kiedy ty dupę ucierasz

   

     

 

?

zaż co inego w ten czas działasz

 

   

 

.

Salomon Łagodną mową nie zdradzaj nikogo

     

 

,

Marchołt Ten się z chytrością najada

 

 

.

który jedzącego pozdrawia

:   

 

 

   

 

.

Salomon Z człowiekiem zwadliwym nigdy nie miej towarzystwa

 

 

 

,

Marchołt Sprawnie tego jedzą świnie

background image

   

 

 

.

który się miedzy otręby winie

 

 

,   

   

.

Salomon Wiele jest tych co sromu nie mają

     

 

,

Marchołt Wiele ich z ludźmi mieszkają

   

 

.

którzy się psom przyrównają

 

 

 

 

 

   

.

Salomon Wiele tych którzy swym dobrodziejom oddawają złość za dobroć

 

 

 

 

,

Marchołt Kto cudzemu psu chleba dawa

 

   

.

żadnej zapłaty nie uznawa

 

 

 

 

 

   

.

Salomon Nie jest prawdziwy przyjaciel który niedługo trwa w przyjacielstwie

   

 

,

Marchołt Niedługo się gówno kurzy

   

 

 

.

które w cielęcej dupie burzy

 

 

     

 

 

.

Salomon Rozmaite przyczyny wymyśla który się z przyjacielem rozstać chce

   

 

,

Marchołt Niewiasta która nie chce przyzwolić

,   

 

 

.

mówi by miała krostawą rzyć

 

   

 

.

Salomon Mowa królewska ma być nieodmienna

 

   

 

,

Marchołt Który wilka w pługu wodzi

   

 

.

rychło k teskności przychodzi

 

 

   

,

Salomon Rzodkiew dobra jest na gody

 

 

   

.

ale smrodliwa jest do rady

 

 

,

Marchołt Ten który rzodkwie pożywa

 

 

 

.

rad obiema końcoma rzyga

 

   

,

Salomon Nie chce się powiedać

 

   

 

.

kiedy nikt nie chce słuchać

background image

 

 

 

   

,

Marchołt Nie najduje ten strzały w czas

 

   

  .

który strzela na gęsty las

 

 

 

   

 

 

 

 

     

.

Salomon Kto odwraca słuch swój od ubogiego taki gdy będzie wołał Pan Bóg go nie wysłucha

   

 

   

 

,

Marchołt Próżno już przed sędzią ma ten płakać

   

   

 

.

który się drzewiej nie chciał uznać

   

 

   

 

,   

   

 

,   

 

 

Salomon Powstań a wiej wietrze północny i wietrze południowy a wiej po ogrodzie moim a będą płynąć wonności

 

.

jego

 

   

 

,

Marchołt Kiedy wiatr z północy wieje

 

   

 

.

wysoki dom się tedy chwieje

 

 

 

 

,

A jesli dom wątły bywa

 

   

 

.

na ziemię się rad urywa

       

 

,

Takież kto ma w goleniach bolenie

     

,   

 

.

taki nie ma zdrowia ale częste cirpienie

   

 

    .

Salomon Śmierci a ubóstwa nigdy nie taj

   

   

 

,

Marchołt Komu się wrzód w goleni włoży

     

 

.

zawsze się mu boleść mnoży

 

   

 

 

 

,   

   

.

Salomon Kiedy siędziesz za stołem bogatego tedy patrzaj pilno co przed cię położą

 

 

Marchołt Wszelka posługa brzuchowa

 

 

     

   

.

do brzucha wchodzi i w brzuchu się chowa

 

   

,     

   

   

.

Salomon Gdy siędziesz u stołu patrzaj by ty pirwej w misę nie sięgał

   

 

 

 

,

Marchołt Który na wyższym siedle posadzon bywa

 

 

 

.

taki pirwego miesca nabywa

 

 

 

 

 

 

 

.

Salomon Kiedy mocniejszy zwycięży mdlejszego tedy bierze wszytko imienie jego

background image

:   

   

 

   

,

Marchołt Z tym kot rad mieszka we zgodzie

       

   

.

kto mu się da lizać po brodzie

     

  ,   

 

 

.

Salomon Czego się zły człowiek boi to rado przychodzi nań

   

 

   

,

Marchołt Ten się sam zdradza i zniszczeje

,   

,   

 

.

który źle czyniąc ma dobrą nadzieję

   

   

 

 

 

,     

  ,          .

Salomon Leniwy dla zimna nie chciał orać potem będzie żebrał a nie będzie ten kto by mu co dał

   

 

,

Marchołt Temu który ma nagą rzyć

 

     

 

 

.

nie trzeba mu się przed złodziejmi kryć

 

 

 

.

Salomon Pilność czyni mistrza przyjemnego

:   

   

 

,

Marchołt Do czego się ręce zwyczają

 

 

 

 

.

do tego rady zawsze sięgają

 

   

 

 

   

 

 

.

Salomon Ludzie zwadliwi a swarliwi mają być od towarzystwa ludzkiego odłączeni

 

   

 

,

Marchołt Pani gniewliwa dym i panewka dziurawa

 

 

 

 

.

ta troja rzecz jest skaza domowa

 

   

 

   

.

Salomon Każdy człowiek ma być miłowan dla Boga

 

 

,       

,

Marchołt Jesli tego miłujesz kto cię nie miłuje

 

 

 

,       

 

.

ty swą miłość tracisz a on z ciebie błaznuje

   

 

 

 

,   

  : 

 

.

Salomon Gdy co przyjacielowi możesz dać dziś nie mówże mu jutro przydź

     

 

 

,

Marchołt Kto nie ma dobrej wolej dać

     

 

 

.

nauczył się na dalszy czas odkładać

   

 

,     

 

   

.

Salomon Człowiek który się upija winem ten nie chowa czasu w mówieniu

   

 

,

Marchołt Ktokolwiek ma sytą rzyć

background image

     

.

trudno ją ma zatworzyć

     

 

,

Rada się mu dupa puka

     

 

 

.

gdy mu w brzuchu barzo buka

 

 

 

,

Salomon Wiele ludzi bogactw żądają

   

 

.

aczkolwie w ubóstwie mieszkają

:   

 

 

,

Marchołt To zawsze jedz cokolwie masz

 

,     

.

coć zostanie to też schowasz

 

 

,     

 

,

Salomon Wiele jest ludzi co w ubóstwie trwają

 

   

 

.

a wszakże z żonami mieszkają

 

 

   

,

Marchołt Nędzny człowiek chleba nie miał

 

 

 

.

wszakże sobie psa nabywał

 

 

 

 

     

   

.

Salomon Odpowiedaj głupiemu podług jego głupości aby go nie miano za mądrego

:   

 

,

Marchołt Co opoka usłyszała

 

 

.

to dębowi powiedała

     

     

 

,   

.

Salomon Gniew nie ma miłosierdzia przeto kto w gniewie mówi źle czyni

   

 

   

,

Marchołt Nie łaj przyjacielowi twemu gdy się rozgniewasz

 

   

     

 

.

byś tego nie żałował gdy się z nim zjednasz

 

 

 

 

.

Salomon Nie mówią prawdy usta nieprzyjacielskie

     

,

Marchołt Ten który cię nie miłuje

   

 

.

on cię zawsze prześladuje

:  , 

   

.

Salomon Śpi pókić się chce

:   

   

 

,

Marchołt Po tym ci leniwego znać

background image

    , 

   

 

.

który nie śpi kiedy by miał spać

 

 

.

Salomon Nasycenichmy podziękujmyż Panu Bogu

 

,   

 

,

Marchołt Śpiewa drozd a sojka świegoce

 

 

   

   

 

.

niejednako śpiewa syty z tym któremu się jeść chce

   

,   

 

.

Salomon Jedzmy i pijmy bo wszytcy zemrzemy

 

 

 

Marchołt Tako rychło łaczny umiera

 

   

 

.

jak syty któremu się dupa otwiera

 

 

   

 

.

Salomon Kiedy człowiek chrzypie tedy nie może mówić

 

 

 

,

Marchołt Kiedy pies poczyna kakać

   

   

 

.

w ten czas nie może szczekać

:     

 

 

.

Salomon Już się żywot napełnił pódźmy spać

   

 

  , 

       

,

Marchołt Choć to działasz albo to choć ci kto co daje

 

   

 

   

 [  

.]

nie zachcewać się nigdy spać gdy się brzuch nie naje

[

:] 

 

 

 

 

   

.

Salomon Małego daru któryć dawa ubogi przyjaciel nigdy nie gardź

[

:]     

 

 

 

.]

Marchołt Na co stać trzebieńca tym darzy sąsiadkę

[

:] 

 

   

 

   

   

 

 

 

 

   

.

Salomon Nie chodź ze złym człowiekiem a zwadliwym byś nie podjął czego złego albo szkody dla jego

[

:] 

 

 

   

 

.

Marchołt Nigdy pczoła umarła nie daje miodu

[

:] 

   

 

 

 

 

 

     

 

,. 

Salomon

Jesli z człowiekiem chytrym albo złośliwym uczynisz przyjacielstwo barziej ci się będzie przeciwić niż

 

   

.]

udzieli ci pomocy

[

]: 

 

 

   

.]

Marchołt Cokolwiek wilk czyni wilczycy się podoba

[

:] 

   

 

 

 

 

   

.

Salomon Kto nie wysłuchawszy rzeczy drzewiej odpowieda taki ukazuje się głupim

[

:] 

     

 

 

.]

Marchołt Gdy cię kto szczypie podciągnij nogę swoją

background image

[

:] 

 

 

 

 

.

Salomon Wszelkie zwierzę miłuje sobie równego

[

   

 

 

 

 

   

 

   

 

 

.]

Marchołt Gdzie się trafi koń parszywy szuka sobie równego i wzajem drapie i pociera jeden drugiego

[

:] 

 

 

 

 

 

 

 

.

Salomon Ten człowiek dobrze czyni swej duszy który jest miłosierny

[

:] 

 

 

 

,

Marchołt Próżno tego człowieka karać

   

   

 

.

który się sam nie chce uznać

[

:] 

   

 

   

   

.

Salomon Kto się chroni wilka rad się styka ze lwem

[

:   

   

,   

   

.]

Marchołt Od złego do złego od kucharza do piekarza

[

:] 

  ,     

 

   

;   

     

,     

   

.

Salomon Wystrzegaj się by kto czego złego nie uczynił a jeslić kto źle uczyni ty mu zasię nie czyń

[

:] 

 

     

 

Marchołt Milczącego człowieka i też cichej wody

   

 

 

 [ ] 

.

zawsze się strzeż pókiś żyw tako wynidziesz z szkody

[

:] 

 

 

 

 

   

. [

:] 

   

 

 

 

 

Salomon

Nie wszytcy mogą być godni na wszytko

Marchołt Kto nie ma konia ten niechaj chodzi piechotą kto

 

    , 

   

 

.

imienia nie ma żyw ma być robotą

[

 

 

 

.]

Salomon Chłopię stuletnie będzie przeklinane

[

:] 

 

 

 

   

 

,

Marchołt Próżno jest psa starego na powrozie więzać

 

   

 

   

 

 

.

gdy tego dla swej woli nie będzie mógł strzymać

[

 

 

 

   

 

   

.]

Salomon Miernie mającemu będzie dano i będzie miał w obfitości

[

:] 

 

 

   

,         

 

,       

   

 

.

Marchołt Kto prosi przyjaciele na kolacyją a nie ma ich czym uczcić słuszno by go z mantyką na żebranie puścić

[

:] 

 

 

 

   

 

 

.

Salomon Biada mężowi dwojakiego serca i dwiema drogoma chodzącemu

[

 

 

 

 

 

 

 

 

.]

Marchołt Kto dwiema drogoma chce chodzić musi porwać rzyć albo portki

[

:]   

 

 

 

 

.

Salomon Z obfitości serdecznej usta rady mówią

[

:   

 

 

 

.]

Marchołt Z pełności brzucha tryumfuje rzyć

[

 

 

 

   

 

.]

Salomon Dwa woły równo ciągną w jednym jarzmie

[

 

 

 

   

 

.]

Marchołt Dwie żyły równo biegną do jednej rzyci

background image

[

 

   

 

 

 

 

.]

Salomon Niewiasta cudna ma być przez męża swego miłowana

[

:   

 

 

 

 

,   

 

   

 

 

.]

Marchołt Na piersiach jest biała jako gołębica na rzyci czarna i włochata jako kret

[

:   

 

 

 

 

 

,   

 

 

 

 

 

 

 

.]

Salomon W pokoleniu Juda jest zbytnia myśl moja a Bóg ojca mego ustawił mię księciem ludu swego

[

:] 

 

   

 

.

Marchołt Obrus bywa z kądziele pewnie

[

:] 

 

 

 

   

.

Salomon Potrzeba niegdy przypędza człowieka ku grzeszeniu

[

 

     

 

 

 

 

.]

Marchołt Wilk jęty i w łańcuch posadzon albo kaka albo gryzie

[

     

 

 

,   

 

 

 

 

 

 

.]

Salomon Dość by mi było czci doczesnej a ono Bóg cały świat podał władaniu mojemu

[

:] 

 

 

 

 

 

,

Marchołt Nie może tyle nikt szczenięciu dać

   

 

 

.

ile raz może ogonem margać

[

 

   

 

,   

 

.]

Salomon Kto późno k stołu przychodzi nie dostaje jadła

[

 

   

 

 

.]

Marchołt Zbytecznik nigdy nie może być wszędy

[

:] 

       

 

 

,      , 

   

 

 

.

Salomon Gdy się na cię gniewa twoja żona nie bój się abowiem tyś jest mężem ona niewiasta

[

 

 

   

 

.]

Marchołt Miękkiemu owczarkowi wilk nie osra kudłów

[

 

 

 

 

.]

Salomon Nie przystoją głupiemu słowa układne

[

:] 

 

   

 

 

,   

     

 

.

Marchołt Nie słyszano to nigdy aby psa siodłano ale iżby go na łańcuchu więziono

[

:] 

   

 

 

 

 

,   

   

   

 

.

Salomon Karz a chlustaj syna twojego póki młody jest a córce nie dopuszczaj też swojej woli

[

:] 

 

 

   

.]

Marchołt Kto całuje jagnię kocha też barana

[

 

 

   

 

.]

Salomon Wszystkie ścieżki zmierzają ku jednej drodze

[

:   

 

 

 

 

Marchołt Do jednej rzyci zmierzają wszystkie żyły

[

:]   

 

 

 

 

.

Salomon U dobrego męża dobra bywa niewiasta

[

:   

 

 

 

 

,

Marchołt Po dobrej kolacyji dobre bywa gówno

 

 

;       

 

 

 

.]

które depcą nogami tak i złe niewiasty winny być deptane

background image

[

 

 

 

 

 

 

 

.]

Salomon Potrzebna rzecz jest niewiasta cudna podle męża swego

[

:] 

 

 

 

 

 

 

 

.

Marchołt Potrzebna rzecz jest konew piwa dobrego podle pragnącego

[

:] 

 

 

 

 

 

 

.

Salomon Barzo słusza cudny miecz podle boku mego

[

:] 

   

 

 

 

 

.

Marchołt Takież też gromada drew podle mego płotu

[

:   

 

 

   

 

.]

Salomon Im jesteś większy tym bądź we wszystkim pokorniejszy

[

 

,     

 

.]

Marchołt Dobrze jedzie kto z równymi jedzie

[

:] 

 

 

 

,   

 

 

 

 

 

.

Salomon Syn mądry uwesela ojca ale syn swowolny jest smętek matce swojej

[

:] 

 

 

   

.

Marchołt Niejednako śpiewa smętny i wesoły

[

:] 

 

 

 

  .

Salomon Kto skąpie sieje skąpie będzie żął

[

:]   

 

 

 

 

 

   

 

.

Marchołt Im więcej mróz zimnem ściska tym więcej nagi od zimna piska

[

:] 

 

 

   

,   

 

   

 

.

Salomon Cokolwiek czynisz wszystko czyń z poradą a potem tego nie będziesz żałował

[

 

   

,   

 

]

Marchołt Dosyć jest na słabego kto słabego ciągnie

[

:] 

 

 

 

 

.

Salomon Wszystkie rzeczy mają swój czas

[

:]   

 

   

 

 

 

,   

     

 

.

Marchołt Od dzisia dnia do jutra wół zająca goni a wżdy go nie może doścignąć ugonić

[

:] 

   

 

.

Salomon Jużem się teraz umęczył odpoczniemy

[

:]   

 

 

 

   

 

   

 

 

.

Marchołt Jać jeszcze przez długi czas nie opuszczę gadania aza u ciebie nabędę imienia

[

:]     

 

   

.

Salomon Jać już teraz dalej nie mogę

[

:] 

,   

       

 

   

,   

   

,    !

Marchołt Jesli królu nie możesz już się ze mną gadać tedyś już zwyciężon a coś ty obiecał toż daj

[

 

 

 

]

Poborcy Salomona rzekli Marchołtowi

[    

 

,   

 

,   

 

 

   

 

Na to Bononias syn Joady i Zabus przyjaciel króla i Adonias syn Abdy którzy przybyli z daniami rzekli do

 

:

Marchołta

background image

— 

 

   

 

   

 

 

 

   

 

   

   

 

Nie będziesz ty wcale trzecim w królestwie pana naszego lecz będą ci wydarte twe złe oczy z twojej niegodziwej

 

 

     

 

   

 

 

,   

 

 

 

.

głowy Albowiem bardziej ci się godzi leżeć ze świńmi pana naszego niż być wyniesionym czcią jakową

   

: — 

   

   

   

 

 

?

Marchołt im rzekł

Cóż się przylepia do rzyci jeśli nie wiechcie Przecz król zezwala

— 

 

   

,   

,  

,

Wtedy Wentur i Benadach i Benadchar Benesia Bena Benanudab Benthaber Achinadai Achimaab Bomia

 

 

   

 

 

: —. 

 

 

 

 

 

 

?

Josefus Semes i Sarner dwunastu naczelników królewskich rzekli

Przecz ten błazen obraża pana króla naszego

 

   

     

 

 

   

     

 

? —     

Dlaczego nie rozbija się go kułakami dlaczego wychłostanego kijami nie wyrzuca się od oblicza króla

Na to król

 

 

: — 

     

,   

   

 

 

   

! — 

 

 

Salomon rzecze

Nie tak ci będzie ale dobrze syt niech będzie odpuszczon w pokoju

Wtedy Marchołt odchodząc

 

   

: — 

 

.   

,   

 

 

     

     

.]

rzecze ku królowi

Dosyć cierpię Co rzekłeś ja zawsze mówić będę Gdzie nie ma prawa tam nie ma króla

[

 

 

   

   

 

Król Salomon gdy wracał z łowu wejrzał w dom Marchołtów

 

 

 

,   

 

   

 

,   

 

 

 

 

 

 

Król więc pewnego dnia z łowcami swymi i łajami psów z łowu jadąc przypadkiem koło domu Marchołta zwrócił tam

 

 

   

 

   

 

,   

 

.

konia swego i pochyliwszy głowę w progu zapytał kto jest wewnątrz

 

 

: — 

 

 

 

   

,     

,     

 

 

Marchołt odpowiedział królowi

Wewnątrz jest człowiek cały i połowa i łeb koński i im wyżej wychodzą tym niżej

 

.   — 

   

 

 

:   — 

   

,    

?   — 

 

:  —  

 

schodzą

Na to król Salomon rzecze

Cóż to jest co mówisz

Marchołt odpowiedział

Owo całym

 

 

 

 

 

 

   

   

 

 

,   

 

człowiekiem jam jest doma siedząc połową człowieka tyś jest który na koniu siedzisz zewnątrz a wewnątrz zaglądasz

 

 

 

 

 

 

,   

 

. — 

 

 

: —  

    ,   

 

pochylon łeb zaś koński jest głowa kania na którym siedzisz

Wtedy Salomon rzekł

A kto są ci co wchodzą i

 

? — 

 

   

: — 

 

 

     

.

schodzą

Marchołt odpowiedział i rzekł

Ziarna bobu gotujące się w garnku

 

 

 

   

 

 

   

 

?

Salomon Gdzie jęst twój ociec i twoja matka twój brat i twoja siostry

: — 

 

 

   

 

 

   

 

 

 

 

  , 

   

 

 

Marchołt

Ojciec mój robi w polu dwie szkody z jenej Matka moja czyni sąsiadce swej to czego jej więcej robić nie

 

   

   

  ,   

 

 

   

 

 

.

będzie Brat zaś mój siedząc za domem zabija to co znajdzie Siostra moja opłakuje w łożnicy śmiech łoński

:     

 

?

Salomon Co to wszystko znaczy

: — 

 

 

   

 

   

 

 

,   

 

 

     

Marchołt

Ojciec mój jest na swym polu i chcąc zagrodzić ścieżkę co przez pole biegnie wtyka w nią tarninę a

 

 

 

 

 

   

,   — 

 

   

 

 

 

 

 

ludzie przechodzący dwie ścieżki robią z jednej a

tak czyni z jednej dwie szkody Matka maja zamyka oczy

 

 

   

 

 

 

 

 

 

   

   

   

 

umierającej sąsiadce czego jej więcej robić nie będzie Brat zaś mój siedzi za domem w słońcu i trzymając przed

 

 

 .

,     

 

 

 

 

 

 

 

 

   

sobą skóry bije wszy ile ich tylko znajdzie Siostra zaś moja łońskiego roku pokochała niejakiego młodzieńca i wśród

 

 

   

,   

   

 

 

 

.

igraszek śmiechów miękkich uścisków i pocałunków z czego się wtenczas śmiała teraz opłakuje brzemienność

   

 

: — 

     

   

 

?

Na to Salomon rzecze

Skąd ci to przyszła ta chytrość twoja

 

: — 

 

 

   

 

 

 

 

 

Marchołt odpowiedział

Czasu Dawida ojca twego gdym był dziecięciem lekarze twego ojca dnia pewnego dostali

 

   

 

,   

 

 

 

 

 

 

 

 

sępa dla przyrządzenia lekarstwa a gdy członki jego niepotrzebne wyrzucili Bersabea mać twoja serce jego wzięła i

 

   

 

   

   

 

 

 

 

 

   

 

położywszy na placku przypiekła na ogniu i tobie zjeść dała mnie zasię którym natenczas był w kuchni placek na

 

 

.   

 

 

 

.   

  ,  , 

 

 

 

głowę rzuciła Ja zasię placek krwią sępa polany zjadłem I stąd ci jak mniemam przyszła chytrość moja jako i

 

   

 

 

 

.

tobie ze zjedzenia serca sępa mądrość

background image

: — 

 

 

 

!   

 

     

   

 

 

.

Salomon

Niech Pan Bóg strzeże W Gabata ukazał mi się Bóg i napełnił mię mądrością

: — 

   

   

 

 

 

   

.

Marchołt

Ten ci wydaje się mądry który samego siebie uważa za głupca

: — 

   

 

     

?   

   

 

.

Salomon

Zaliś nie słyszał jakie bogactwa dał mi Bóg A nadto i samą mądrość

: — 

 

,   

 

 

 

.

Marchołt

Słyszałem Wiem bowiem że tam gdzie chce Bóg deszcz pada

   

 

   

: — 

 

 

 

   

,   

 

 

   

Na to Salomon uśmiechnąwszy się rzecze

Ludzie moi czekają mię za domem nie mogę dłużej zostać z tobą lecz

 

 

 

,      

,  

 

,  

 

   

 

,    

 

 

 

powiedz matce twej by od najlepszej jaką ma krowy przysłała mi garniec mleka a sam garniec niech ma

 

     

 

,         

!

przykrywkę od tej samej krowy a ty mi go przynieś

 

: [ ]

 

 

 

 

 

 

   

.

Marchołt rzecze U czynię coś rozkazał byś tym mlekiem jedno piąt sobie nie pomazał

[

]

edytuj

 

Fragment II

 

 

 

 

 

 

 

 

   

 

 

 

Marchołt królowi Salomonowi garniec pełen mleka przyniósł Tedy król Salomon z wielkim zastępem swych ludzi

 

   

 

   

 

 

   

 

.   

 

przyjechawszy do Jeruzalem doprowadzon na pałac jako mocny i bogaty pan A matka Marchołtowa imieniem

 

,   

 

 

 

 

 

   

 

   

 

     

Floscemia na przykazanie królewskie nalała garniec czystego mleka i placek czysty z mleka upiekła i na mleko

 

,   

 

   

   

 

 

 

   

 

 

,   

włożyła a tak Marchołta z onym do króla posłała Marchołt trochę poszedszy i uźrzał odchody krowie od słońca

 

,   

 

   

   

 

   

 

 

 

.   

 

uschłe a postawiwszy garniec z mlekiem na ziemię zjadł placek a onym krowińcem garniec przykrył A gdy przyszedł

 

 

   

 

 

 

 

     

 

?

przed króla z garncem mleka krowińcem przykrytym rzekł król Salomon Czemu tak ten garniec przykryto

   

 

 

 

   

 

, .      

.

Marchołt Zażeś nie przykazał iżby mleko krowie było z krowy przykryto i tak się stało

 

 

       

.

Salomon rzekł Nie takiem ci ja był przykazał

 

     

.

Marchołt rzekł Takiem ci ja rozumiał

   

 

   

   

.

Salomon Lepiej by było iżby placek z mlekiem był upieczon

     

 

,   

 

 

 [

].

Marchołt Tak ci też było uczyniono ale głód przemienił mój zamiar

  ?

Salomon Jakoż to

 [

  ] 

 

,   

 

 [

 

,   

 

Marchołt Wiedziałem iżeś nie potrzebował chleba a mnie głód zmusił przeto zjadłem placek a miasto placka

 

 

.

przykryłem garniec krowińcem

: [

  ] 

,   

   

 [  

 

  , 

 

 

...

Salomon Teraz ci odpuszczamy ale jeźli ty nocy nie będziesz czuwał jako ja tedy swą głowę stracisz

background image

 

   

   

   

Król Salomon i Marchołt nie spał w nocy

 

   

 

,     

 

 

 

   

 

 

,

Tedy Salomon i Marchołt siedli a po małej chwili Marchołt począł spać i chrapać Któremu Salomon rzekł Marchołcie

 

?

śpisz

 

 

,   

.

Marchołt odpowiedział Nie śpię ale myślę

:   

?

Salomon Co myślisz

,   

 

 

     

     

.

Marchołt Myślę iż tyle stawów zając ma w ogonie jak w chrzepcie

 

   

 

 

. — 

 

 

 

 

.

Salomon Jeźli tego nie doświatszysz będziesz winien śmierci

Potem gdy Salomon milczał Marchołt począł spać

 

 

?

Któremu Salomon Spisz Marchołcie

 

,   

.

Marchołt Nie śpię ale myślę

:   

?

Salomon Co myślisz

,   

 

   

 

,   

.

Marchołt Myślę iż sroka tyle ma pierza białego ile czarnego

   

   

 

 '

 

. — 

 

 

 

Salomon Jeźli też tego nie dowiedziesz tedy będziesz winien śmierci

Potem gdy zasię Salomon milczał Marchołt

 

 

   

.

począł spać i chrapać

 

?

Któremu Salomon Śpisz Marchołcie

 

,   

:   

?

Marchołt Nie śpię ale myślę Salomon Co myślisz

: —

,     

     

 

 

   

.

Marchołt

Myślę iż nie masz tak nic świetlejszego nad dzień ani cudniejszego

 

 

 

   

?

Salomon Zaż dzień jest bielszy niż mleko

 

.

Marchołt Tak jest

:   

   

 

. — 

 

 

,   

 

 

   

.

Salomon I tego też masz doświatszyć

Potem gdy Salomon milczał a czuł Marchołt począł spać a chrapać

 

,   

?

Któremu Salomon Marchołcie już śpisz

 

,   

.

Marchołt Nie śpię ale myślę

:   

?

Salomon Co myślisz

:       

 

 

 

 

.

Marchołt Nic nie ma być takiego niewieście wierzono tajemnego

background image

:   

   

 

. — 

 

 

 

 

 

   

.

Salomon I tego też masz doświatszyć

Potem zasię gdy Salomon milczał Marchołt począł spać i chrapać

 

 

 

?

Któremu Salomon Już zasię śpisz

,  . 

 

 

 

 

.

Marchołt Myślę iż więcej waży przyrodzenie niźli wychowanie

 

   

 

 

. —

Salomon Jeźli tego nie doświatszysz tedy jutro umrzesz

 

 

   

     

 

 

Potem gdy przeminęła noc Salomon zmęczony o czucia położył się na swym miescu Tedy Marchołt opuściwszy

 

,   

 

   

 

 

,   

   

 

 

   

 

króla z kwapienim bieżał do swej siostry imieniem Fudazy a ukazując się barzo smutnym rzekł do niej Król Salomon

 

 

 

   

 

 

 

 

   

 

 

 

 

 

 

 

 

barzo mię prześladuje a już nie mogę jego krzywd a prześladowania cierpieć ale oto już biorę ten nóż pod moje

 

   

   

   

 

 

  ,   

  . 

,   

 

 

,

odzienie i zdradą go przekolę i zabiję Ale miła siostro proszę cię nie powiadaj na mię ani memu bratu Bufridowi

 

  ! — 

 

 

 

 

  ,   

     

 

ale taj

Któremu Fudaza odpowiedziała Namilejszy bracie Marchołcier wierz mi iż bych ci też miała umrzeć tedych

 

     

.

bych cif nie oskarżyła

 

,   

 

 

 

 

 

.

Marchołt wszytko co przedtem powiedał wywodził królowi Salomonowi być prawdziwe

 

   

 

   

 

,   

 

 

   

 

 

Potem Marchołt z roztropnością przyszedł na dwór królewski a gdy słońce wzeszło naszło się ludzi pełen dwór a

 

   

   

 

. —

, [ ] 

 

 

   

Salomon wstawszy z łożnice siadł na swym stolcu

Tedy

z przykazania królewskiego zająca szukano i przed

 

 

,   

,   

 

,   

 

 

   

,     

 

 

króla przyniesiono i dowiódł i zliczył Marchołt iż tyle stawów było w ogonie ile w końcu chrzepta Potem szukano

 

   

 

 

,   

 

,   

 

 

 

,   

 

 

sroki i przyniesiono przed króla a Marchołt zliczył iż tyle miała pierza białego ile czarnego Tedy Marchołt milczkiem

 

 

 

 

   

 

   

,   

 

 

 

,   

 

.   

 

garniec pełny mleka postawił w łożnicy królewskiej i zatkał by tam światłość nie była i zawołał króla A gdy król

 

 

   

   

 

   

  ,       

 

   

. — 

 

chciał wnić do łożnice wstąpił na garniec mleka i padłby był by się był obiema rękoma nie zachwacił

Tedy król

 

   

:  , 

 

   

?

rozgniewawszy się rzekł Ty zginęły synu coś to uczynił

 

   

 

   

 

 

,   

 

 

   

 

 

Marchołt Nie masz się gniewać dla tej rzeczy zażeś nie rzekł iż mleko jest świetlsze niż dzień Czemużeś tak od

 

   

   

   

 

!

mleka nie widział jako od dnia Rozsądź to sam jeźliciem krzyw

   

 

 

 

 

   

 

 

 

 

 

 

Salomon Bóg ci odpuść odzienie moje pomazało się mlekiem a dla twego uczynku małom szyje nie złamał a

 

   

 

 

.

wszakożeś nie krzyw boś sprawiedliwie uczynił

   

 

,   

 

   

   

    ,     

 

 

 

.   

Marchołt Przeto się potem strzeż a teraz siądź a uczyń mi sprawiedliwość o to o co przed tobą będę skarżyl A gdy

 

 

   

 

: — 

 

 

 

   

   

król siadł Marchołt jął skarżyć mówiąc

Panie mam jednę siostrę imieniem Fudazę która się skurwiła i dopuściła

 

 

   

 

 

 

,   

 

 

 

   

. — 

 

się dziecięcia tak iż zesromociła mój wszytek rodzaj a wszakoż chce mieć dziedzictwo a ojczyznę

Tedy Salomon

 

: — 

 

 

 

 

 

 

,   

 

,     

 

 

.

rzeki

Niechaj będzie wezwana siostra twoja przed nas a będziem słuchać co też ona będzie mówiła

 

 

 

 

 

Przed króla siostra Marchołtowa była wezwana

 

 

 

 

 

 

   

 

 

: — 

   

 

A gdy była wezwana Fudaza siostra jego przed króla uśmiechnąwszy się król Salomon rzekł

Prawie to jest siostra

 

background image

! —   

   

 

 

 

,   

 

   

 [

 

 

Marchołtowa

A wzrost i wyobrażenie Fudazy było krótkie a była miąsza a brzemienna brzuch miała rozdęty i

 

   

 

,    

 

 

 

,    

   

 

 

,    

 

 

kudłate a krzywe golenie i kulała na obiedwie nogi a oblicze i oczy miała żadne a wzrost podobny k

 

.

Marchołtowemu

 

 

   

,     

 

 

!

Król Salomon rzecze k Marchołtowi Powiedz o co skarżysz swą siostrę

   

 

 

: — 

 

 

 

 

   

 

,   

   

   

Na to Marchołt powstawszy rzekł

Panie królu Skargę czynię przed tobą i siostrą moją iże kurwą się stała i jest

 

 

 

,   

 

 

 

.   

 

 

 

 

 

brzemienna jako widzieć można i bezcześci cały rodzaj mój A nadto chce mieć część dziedzictwa mego Dlatego

 

 

   

 

 

.

proszę byś przykazał aby nie miała części dziedzictwa

   

 

     

   

: — 

 

!  

 

Słysząc to Fudaza napełniona gniewem wybuchnęła w te słowa i rzecze

Niegodziwy łotrze Dlaczegoż nie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

miałabym mieć części dziedzictwa Czyż nie zrodziła mnie Floscemia Marchołcie która była macierzą moją jako i

 

?

twoją

: — 

 

 

 

 

 

 

 

   

 

.

Marchołt

Nie będziesz mieć dziedzictwa abowiem wskutek twej winy będzie ci odjęte dziedzictwo

     

: — 

 

   

 

 

  .   

 

Fudaza na to rzecze

Nie będzie mi odjęte dziedzictwo abowiem jeslim zgrzeszyła poprawię się Ale przysięgam na

 

     

 

 

   

   

 

 

,   

 

 

   

.

Boga i na moc jego jesli mnie nie odpuścisz z pokojem powiem rzecz taką a którą król każe cię powiesić

 

!   

 

   

   

?

Marchołt Obrzydła małpo Co możesz powiedzieć na człowieka który nie zgrzeszył

 

: — 

 

,   

 

 

 

   

.   

     

Fudaza rzecze

Wiele zgrzeszyłeś zły niegodziwcze Abowiem chcesz zabić pana i króla A jesli mi nie wierzą niech

 

 

 

 

 

.

poszukają noża pod szatą twoją

 

 

 

 

     

  , 

 

   

     

: — 

   

 

?

A gdy dworzanie szukali noża i nie naleźli go Marchołt rzecze do króla i do przytomnych

Zali nie rzekłem prawdy

 

 

 

 

 

.   —

 

 

 

,  

 

:   —

 

Nie można nic powierzyć niewieście

Gdy wszyscy wybuchnęli śmiechem Salomon rzekł

Rozumnie czynisz

 

! — 

: —

 

     

     

 

 

 

wszystko Marchołcie

Marchołt

Nie jest ci to rozum lecz co z chytrości zwierzyłem siostrze mojej powiedziała

 

,  

 

   

 

.   —  

:   —  

 

,    

 

 

 

zdradziecko jak gdyby to była prawda

Salomon

Przecz powiedziałeś iż przyrodzenie więcej waży niż

 

? — 

: —

 

,   

 

 

  .

wychowanie

Marchołt

Poczekaj maluczka a nim pójdziesz spać dowiodę ci

   

 

 

 

   

 

Marchołt na stole królewskim wypuścił myszy z rękawa swego

 

 

 

 

 

 

   

   

 

 

.   

Na odwieczerzy dnia gdy nadeszła godzina kolacji król siedział za stołem w otoczeniu swych domowych A Marchołt

 

   

 

 

 

   

 

 

   

 

 

       

,

siedząc z innymi wsadził trzy myszy w rękaw szaty swojej albowiem na dworze króla Salomona był kot tak ćwiczony

 

 

 

   

 

 

 

 

   

 

 

 

,     

 

 

iż każdej nocy w czasie posiłku króla trzymał świecę stojąc na dwu łapach przed wszystkimi a w dwu innych dzierżąc

 

     

 

   

 

 

 

   

,   

       

,

świecznik Gdy się już wszyscy zabrali do jadła Marchołt wypuścił jedną mysz Kot ją ujrzał ale biec za nią nie chciał

 

 

.   

 

 

 

   

 

 

 

,   

   

powstrzyman skinieniem króla I wobec drugiej myszy zachował się takoż Marchołt puścił trzecią mysz a skoro kot ją

 

,   

 

   

         

  . 

   

 

   

: — 

,

obaczył nie dbając więcej o świecę puścił się za nią i pochwycił ją Widząc to Marchołt rzekł do króla

Oto królu

 

 

 

,   

 

 

   

. — 

 

 

: —

 

wobec ciebie doświadczyłem iż przyrodzenie więcej waży niż wychowanie

Rzekł zaś Salomon

Wyrzućcie go

 

   

 

   

 

 

 

 

!

precz ód obecności mej Jesli zaś jeszcze przyjdzie wypuśćcie nań psy moje

: — 

   

 

   

 

,     

 

 

     

.

Marchołt

Teraz za pewne wiem i powiedzie mogę że zły tam jest dwór gdzie nie ma sprawiedliwości

background image

 

 

 

 

 

   

   

Tutaj Marchołt wypuścił zająca Psy zasię pognały za zającem jego zaś zaniechały

   

 

   

   

 

: —    ,   

   

 

 

   

Gdy go precz wypędzono Marchołt jął mówić do samego siebie

Ni tak ni siak nie będzie miał Salomon od łotrzyka

 

 

! — 

 

 

   

 

 

   

 

,       

 

 

Marchołta pokoju

Nazajutrz zaś powstawszy z łoża myślił jakoby wejść na dwór królewski tak by go psy króla nie

 

.   

 

 

 

   

   

 

 

,     

     

 

 

pożarły I wyszedłszy kupił żywego zająca i ukrył go pod swą szatą i tak wybrał się na dwór królewski Którego gdy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

słudzy królewscy obaczyli psy nań poszczuli Marchołt tedy zająca wypuścił Natychmiast psy zaniechawszy Marchołta

 

   

.   

 

 

 

 

   

 

 

: — 

   

 

? —

pognały za zającem I tak Marchołt przyszedł przed króla Gdy go zaś król ujrzał rzekł

Kto cię tutaj wpuścił

 

 

: — 

 

. — 

: — 

   

 

 

   

 

 

 

Marchołt odpowiedział

Chytrość niemała

Salomon

Bacz byś nie wypluł dzisiaj śliny z ust twoich chyba na

 

 

. — 

 

   

 

,   

 

 

 

.

gołą ziemię

Pałac zaś był zasłany kobiercami a ściany były pokryte kołtrynami

 

   

 

Marchołt splunął na oblicze łysego

 

 

 

 

,     

 

 

 

     

 

 

 

Gdy zaś Marchołta napadł kaszel a w czasie rozmowy nagromadziło mu się w ustach wiele śliny rozglądając się

 

 

 

 

 

 

 

   

 

 

     

 

dokoła spostrzegł człowieka łysego stojącego obok króla Wówczas nie widząc innego sposobu jako że nie było gołej

 

,   

 

 

 

   

     

 

 

   

 

 

ziemi na którą mógłby splunąć zebrał ślinę w ustach i z całej siły plunął na czoło człowieka łysego Łysek krwią

 

 

 

 

     

 

   

   

 

.

nagle zapłoniony ledwie twarz obtarł rzucił się do nóg królewskich i skargę na Marchołta uczynił

: — 

 

 

 

 

?

Salomon

Przecześ zanieczyścił oblicze tego łysego

: — 

 

 

 

,   

 

 

 

 

     

 

Marchołt

Nie zanieczyściłem lecz użyźniłem na płoną bowiem ziemię nawóz kładziemy aby się na niej żyźnie

 

.

rodziło

: —   

       

 

?

Salomon

A cóż to ma do człeka łysego

: —. 

   

   

   

 

   

 

 

 

 

   

Marchołt

Zali mi dzisiaj nie przykazałeś bym nie pluł chyba na gołą ziemię Ujrzałem głowę bez włosów i biorąc

 

   

 

    . 

 

   

,   

   

 

 

 

ją za gołą ziemię splunąłem na nią Nie winieneś się gniewać królu bo może by włosy odrosły gdyby głowę częściej

 

 

.

tak użyźniano

: — 

 

 

   

   

,   

     

,   

 

.

Salomon

Bogdajbyś przepadł Wszak łysi są lepsi od innych bo łysina to nie wina ale zaszczytów przyczyna

: — 

   

   

   

,   

 

 

     

 

 

Marchołt

Łysina to krotochwila dla much Zali nie widzisz królu że muchy bardziej rzucają się na głowę tego łyska

 

   

 

 

     

,   

   

 

 

 

 

 

niż na głowy inne pokryte włosami zdaje im się bowiem że jest to okrągłe naczynie pełne dobrego płynu albo

 

 

 

 

 

,   

 

   

 

.

niejaki kamień pomazany czymś słodkim i dlatego lecą ku łysej głowie

   

 

 

 

: — 

 

 

 

  . 

 

,   

 

   

Na to rzekł łysy wobec króla

Skoro niegodziwy nicpoń dostał się przed króla by nas ganić należy go wyrzucić

 

!

precz

: — 

   

 

,   

!

Marchołt

Pokój z cnotą twoją już milczę

background image

 

   

 

 

Rozsądek Salomonów o dwu niewiastach swowolnych

 

 

 

 

 

   

 

,   

 

 

 

 

 

Onego czasu przybyły dwie niewiasty przynosząc z sobą dziecię o które przed królem spór wiodły Abowiem jedna

 

: — 

 

 

! — 

: — 

 

! — 

 

 

 

 

 

 

mówiła

Moje jest dziecię

Druga

Nie moje jest

abowiem jedna śpiąc udawiła swego syna Dlatego przed

 

 

     

 

.   

 

 

: — 

   

! — 

 

 

 

: —

Salomonem spierały się o żywe chłopię A gdy jedna rzekła

Mój ci jest

Salomon rzekł sługom swoim

 

 

   

 

   

,   

 

   

 

 

 

 

 

.

Przynieście miecz a rozetnijcie dziecię na połowę a niechaj każda z tych niewiast część tego dziecięcia weźmie

   

, [

 

 

 

   

: — 

 

   

Słysząc to niewiasta której było ono dziecię żywe rzekła do króla

Proszę miłościwy królu dajcie tej niewieście

 

,     

  !

żywe a nie rozcinajcie go

 

 

: —   

,   

     

!

Odpowiedziała druga niewiasta

Ani tobie ani mnie Niechać je kat rozetnie

 

: — 

   

 

   

   

 

 

;     

   

 

Odpowiedział Salomon

Dajcie tej niewieście płaczącej to dziecię boć to jest matka jego a tę drugą z dwora psy

 

!

wyszczujcie

 

 

   

,   

 

 

 

 

 

.

I pytał Marchołt od króla j akoby poznał matkę prawą onego dziecięcia

 

: —   

   

   

,     

 

,     

Salomon odpowiedział

Z miłości tej niewiasty ku dziecięciu i z przemienienia oblicza i z płakania Marchołt

 

: — 

 

   

 

 

 

,[

?   

 

odpowiedziął

Niedobrześ poznał Azaż ty będąc mądry wierzysz płakaniu oczu niewieścich Bo kiedy niewiasta

 

   

 

   

       

 

       

płacze tedy się sercem śmieje ukazuje to obliczym czego nie ma w żądzy Mówi ustami czego nie ma w umyśle to

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

     

,   

 

 

.

obiecuje czego nigdy wolej nie ma napęłnić Ale dla rozmaitych chytrości mieni się jej oblicze a myśl inędy lata

 

 

   

.

Niewymowne chytrości ma niewiasta

 —     

   

.

Salomon

Ile ma chytrości tyle ma dobroci

: — 

 

,   

   

: — 

   

 

 

 

 

.

Marchołt

Nie mów dobroci ale złości a zdrady Salomon

Zaiste to była kurwa która porodziła takiego syna

: — 

   

?

Marchołt

Czemu to mówisz królu

: —   

 

 

 

 

 

 

   

.

Salomon

Iż ganisz niewieścią płeć bowiem niewiasta jest rzecz poczesna pożądliwa chwalebna i miła

: —   

   

 

,   

 

   

.

Marchołt

K temu też możesz przydać iż jest krewka a przemienna

: — 

 

 

 

   

 

;   

 

 

 

   

.

Salomon

Jeźli jest krewka tedy jest dla człowieczeństwa krewka a jeźli przemienna tedy jest takowa dla lubości

 

 

   

 

   

 

   

 

     

,     

Bowiem niewiasta z kości człowieczej i człowiekowi dana na dobre wspomożenie i na rozkosz i na lubość Abowiem

 

 

  : 

 

 1,   

 

 

 

.

niewiasta wykłada się niewiadoma stania

to jest przemienna jakoby miękki wiatr

: —   

 

 

 

 

.

Marchołt

I owszem niewiasta może być rzeczona miękki błąd

.:   —  

,  

 

,  

  ,  

 

 

 

   

:  

 

Salomon

Kłaniasz nędzny człowiecze bowiemeś zły przeto wszytko złe mówisz o niewiastach Bowiem z

 

   

 

   

 

 

 

;   

     

   

niewiasty się rodzi człowiek przeto kto sromoci niewiasty ten jest ganiebny dla tego co za rozkosz są bogactwa co

 

?   

?   

?   

?   

 

?   

 

?   

?   

królestwa co imienie co złoto co srebro co drogie odzienie co drogie kamienie co godowanie co wesołe

 

?   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czasy co rozkosz jest przez niewiasty Zaprawdę taki może być wezwan umarły światu który jest odłączon od

 

 

 

 

   

,   

 

 

 

 

;

niewiast Bowiem niewiasta rodzi dzieci i wychowawa i miłuje obłapia żąda ich zdrowia Niewiasta rządzi dom

 

background image

     

 

   

 

 

 

 

 

 

 

;

pracuje się o zdrowie mężowe i czeladź Niewiasta jest rozkosz wszytkich rzeczy niewiasta jest słodkość młodzieńców

 

 

 

 

 

 

 

 

niewiasta jest pocieszenie starych podweselenie dziecinne wesele dniów wesele nocne zelżenie pracej zapamiętanie

 

 

 

 

 

   

 

 

 

   

.

wszytkich smętków Niewiasta służy krom zdrady i strzeże wyglądając mego odeścia i przyścia

: — 

 

  ,   

:   

   

,     

   

.   

 

 

 

Marchołt

Prawdę mówi ten co rzekł Co jest w sercu to też jest w uściech Ty barzo miłujesz niewiasty dlatego je

 

 

   

 — 

 

 

 

 

 

 

też chwalisz Bogactwa cudność szlachetność i mądrość

toć wszytko tobie służy przeto też miłości niewieście

 

   

.     

 

,   

 

 

 

   

 

   

.

godzą się tobie Ale ja tobie powiadam iż teraz chwalisz niewiasty przed tym niż pójdziesz spać będziesz je ganił

 

 

: — 

   

 

 

 

 

 .

   

,   

Któremu Salomon rzekł

Skłamasz bowiem ja wszytkiego czasu żywota mego miłowałem niewiasty i miłuję i będę

 

 

   

 

 

,   

 

 

 

   

     

.

miłował Przeto teraz idź ode mnie precz a patrzaj byś przed moją ablicznością nie mówił złe o niewiastach

 

 

   

 

 

   

 

 

 

 

 

 

Tedy Marchołt wyszedszy z pałacu królewskiego zawołał do siebie onej niewiasty swowolnej której było wrócono syna

 

,   

   

: — 

;     

   

 

?

żywego i rzekł do niej

Wiesz co się stało na dworze królewskim

 

 

: —   

,   

 

 

 

  . —         

 

,   

.

A ona odpowiedziała

To wiem iż syna mego żywego wrócono mi

Ale co by się innego działo nie wiem

 

 

: — 

 

     

 

 

 

 

.   

 

 

Której Marchołt rzekł

Król przykazał iżby ty i twoja towarzyszka jutro była wezwana A dadząć połowicę syna

 

,   

 

   

.

twego a onej drugiej też połowicę

   

 

: —   

     

,   

 

   

   

!

Na to niewiasta odpowiedziała

O jakoż to zły król i jako jego zła rada i skazanie

 

 

: — 

 

 

   

 

 

 

 

 

 

 

 

Tedy Marchołt rzekł

Jeszczeć druga cięższa a gorsza rzecz jest Bowiem panowie jego uradzili iżby każdy mąż miał

 

 

 

 

 

,     

 

 

 

 

 

 

 

 

.   

 

mieć siedm żon Przeto rozmyślaj sobie co z tym będzie działać jeźli jeden mąż będzie miał siedm żon Bo nigdy dom

 

 

   

 

 

 

,   

 

 

 

 

 

nie będzie w pokoju bowiem jedna będzie miłowana a druga będzie wzgardzona bowiem ona która będzie miła

 

 

   

 

 

 

 

 

,   

 

 

mężowi będzie częściej z mężem bywała Przeto jedna dobrze będzie przyodziana a druga będzie naga Ona którą

 

 

 

 

 

 

   

 

 

będzie miłował będzie miała pierścienie sponki złoto srebro jedwab będzie miała klucze w ręku będzie czciom od

 

 

 

 

 

 

   

.   

 

 

 

 

czeladzi będzie zwana panią wszytki bogactwa mężowy będą jej polecony A gdyż tak jedna będzie miłowana ony

 

 

,     

 

 

 

 

 

 

   

 

 

 

drugie sześć co k temu będą mówić Jeźli dwie będą miłowany cóż rzeką k temu drugie pięć Jeźli czterzy cóż

 

 

 

 

 

 

 

 

 

?   

 

 

 

drugie trzy jemu rzeką Jeżli pięć cóż dwie rzeką Jeźli sześć cóż jedna Bo milsza będzie całowana miłowana od

 

,   

 

   

 

 

  ,     

 

 

?   

   

,   

 

męża i będzie siadała z mężem Ony drugie widząc to co k temu będą mówić Bo będą ani wdowy ani mężatki z

 

,   

 

 

 

 

;  ,   

 

,   

 

 

 

,

mężem ale prawie będą jakoby przez męża tak iż będą żałować iż kiedy straciły swe dziewictwo Gniewy roztyrki

 

 

 

  . 

 

 

 

 

 

  .   

   

zwady prześladowanie zazdrość będą miedzy imi Też wieczna nienawiść będzie królowała miedzy imi A jeźli tej złej

 

   

 

 

 

,   

 

 

     

rzeczy nie opatrzą jedna drugą otruje Dlatego iżeś niewiasta a znasz niewieście położenie kwap się to powiedzieć

 

 

 

 

 

;   

  , 

       

,   

 

 

   

   

wszytkim ganiam tego miasta którym możesz a radź im iżby na to nie przyzwalały ale iżby tego broniły u króla i u

 

 

.

jego rady

 

 

 

   

 

   

 

 

   

   

   

 

 

,

A gdy Marchołt cicho a roztropnie wszedł na dwór króla Salomona i siadł w kącie na pałacu ona niewiasta mnimając

 

 

 

,   

 

   

 

   

,     

   

,

by była prawda co Marchołt powiadał biegając po mieście łamiąc rękami i narzekając to co słyszała od Marchołta

 

 

 

,     

 

 

 

 

;   

 

 

 

,   

to wszędy powiedała Tak iż się panie jęły schodzić sąsiada powiedała sąsiedzie i była wielka gromada niewiast a w

 

 

 

 

 

 

 

 

  .   

   

,   

   

   

,   

krótkiej godzinie prawie wszytki panie wszytkiego miasta zebrały się A gdy się zebrały nie miła im była ta rada a tak

 

 

 

   

 

 

.

wszytki gromadą szły na pałac króla Salomona

background image

 

 

 

 

   

 

 

 

 

Potem jako ony niewiasty weszły na pałac przed obliczność króla Salomona

 

   

 

 

 

 

 

.   

 

 

 

   

I przyszły na dwór króla Salomona jakoby siedm tysiąc niewiast I obtoczyły pałac króla Salomona a gwałtem

 

 

 

   

 

 

 

 

   

 

 

 

 

 

połamały drzwi jego i wiele ciężkich mierziączek czyniły jemu i jego radzie Jedna barzo druga jeszcze barziej jęły

 

 

 

.

wołać przed królem

 

 

   

 

   

 

   

 

?

Tedy król ledwy uprosiwszy u nich milczenie pytał która by była przyczyna tak wielkiego zebrania

   

 

 

   

   

   

: — 

 

 

 

Na to jedna która była miedzy imi zstalsza i wymowniejsza rzekła do króla

Tobie królu noszą złoto srebro drogie

 

.   

 

 

 

 

,   

     

 

 

 

   

kamienie i bogactwa ziemskie Czynisz wszytkę wolą twoję a żadny się nie przeciwi wolej twej Masz królową i inńych

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

królowych wiele Przywodzisz też niewymownie wiele innych niewiast pełniących twą wolą Dawasz każdemu co

 

,   

,   

 

 

   

.

chcesz bo masz co chcesz Tegoć wszytcy czynić nie mogą

 

: — 

 

 

 

   

 

,   

   

 

 

 

?

Salomon odpowiedział

Pomazał mię Pan Bóg na królestwo izraelskie a więc nie mogę czynić wolej mojej

   

 

 

: — 

 

 

   

   

 

 

 

 

Na to ona niewiasta odpowiedziała

Czyn wolą twoję z twoich ale z nas czemu chcesz czynić My jestesmy

 

,   

 

   

 

 —

   

 

 

 

 

ślachetne z rodzaju Abramowego i trzymamy zakon

Mojżeszów Czemuż ty chcesz zakon nasz przemienić który byś

 

 

 

?

miał czynić sprawiedliwość

   

 

   

 

: —     

 

 

? —

Na to Salomon rozgniewawszy się barzo rzekł

Co za niesprawiedliwość czynię nieszczesna niewiasto

 

 

: — 

   

 

,     

 

 

 

   

 

Odpowiedziała ona niewiasta

Wielkać to jest niesprawiedliwość iż to chcesz ustawić iżby każdy mąż w miał siedm

 

 

 

   

 

 

 

 

 

 

 

   

żon Zaprawdę tego żadnym obyczajem nie dowiedziesz Nie jest taki pan albo król albo które książę które by było

 

 

   

 

   

 

 

 

 

 

.   

 

 

 

 

 

tako bogate a tako mocne który by mógł jednej swej żmie wolą napełnić A cóż dalej uczyni gdy będzie miał siedm

 

 

 

 

 

 

 

.   

     

 

 

 

 

 

żon Nad moc ludzką chcesz ten uczynek uczynić I owszem ci to lepiej jest iżby jedna niewiasta miała siedm

 

.

mężów

   

 

   

   

: —. 

 

 

 

   

.

Na to Salomon uśmiechnąwszy się rzekł do swych

Zaiste więcej tych niewiast jest niż ludzi

 

 

 

 

 

 

 [

]: 

   

 

   

Tedy wszytki niewiasty jerózolimskie jednakim głosem zawoławszy rzekły

Zaisteś ty przeklęty król a naśmiewca a

 

 

 

 

 

 

,     

 

 

,       

 

,

niesprawiedliwe twoje skazanie Przeto już teraz wiemy iż to jest prawda cochmy słyszeli iż źle o nas mówisz

 

     

 

 

.   

 

 

 

   

     

!

naśmiewasz się z nas przed nami O jakoż ten Salomon jest zły król i źle króluje

 

 

   

: — 

 

 

 

 

 

 

,   

 

 

 

 

Tedy król rozgniewawszy się rzekł

Nie masz głowy gorszej nad głowę wężową a nie masz gniewu nad gniew

 

 

 

   

 

   

   

     

 

 

 

 

niewieści Lepiej jest mieszkać ze lwem albo ze smokiem niż mieszkać ze złą niewiastą Krótsza jest wszelka złość i

 

 

 

 

 

 

    . 

 

   

 

 

 

 

 

strach nad złość niewieścią Złość grzechów pada na nie Jako ostra a kamienna droga przykra fest staremu takież ci

 

 

.  

 

   

 

 

.  

,  

 

 

 

,  

 

niewiasta języczna Gniew niewieści i niepoczliwość wielka jest Niewiasta jesli moc będzie miała zawsze jest

 

 

 

 

 

 

,   

 

 

 

 

   

przeciwna mężowi swemu Niewiasta jest początek grzechu a przez nię wszytcy mrzemy Boleść serdeczna i żałość

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

 

jest niewiasta fryjowna Niewiasta niewierna jest omawiająca każdego Nieczystota niewieścia będzie uznana po oczu a

 

 

  . 

 

   

,     

,   

   

 

.

po powiekach ich Oczy niewieście są niesromieźliwe a nie dziw iż nierady na męża patrzą

 

   

 

 

,  

 

 

 

:   —  

 

 

,  

,  

 

 

A gdy to tak król mówił Natan prorok powstawszy rzekł

Czemu pan mój król sromoci wszytkie panie

 

?

jerozolimskie

background image

 

: — 

   

   

 

 

 

   

?

Salomon odpowiedział

Zaś nie słyszał jako mi łajały przez mojej winy a nagle

 

: — 

   

 

 

   

   

 

 

   

Natan odpowiedział

Ślepy głuchy a niemy ma być na czas który w pokoju chce być z poddanymi Odpowiedział

 

: —   

 

 

 

 

 

.

Salomon

Ma być odpowiadano szalonemu podług jego szaleństwa

 

 

   

,   

 

   

: — 

  , 

   

Tedy wyskoczywszy Marchołt z miasta na którym siedział rzekł do króla

Dobrześ tu Salomonie mówił ku mojej

 

 

 

 

 

,   

   

 

   

,       —   

 

woli bowiemeś dziś chwalił barzo niewiasty a teraz je barzo ganisz Tegociem ja chciał bo i ja

we wszytkim chcę

 

 

.

dowieść prawdy

 

: —     

?   

   

     

 

   

 

?

Salomon odpowiedział

Co to jest szybieniczniku Za wiesz ten giełk i zaż snać uczynił to zebranie niewieście

 

: — 

  ,     

 

 

 

,   

.

Marchołt rzekł

Nie ja ale ich lekkość Nie masz wierzyć wszytkiemu co słyszysz

 

 

: —   

,   

   

   

   

 

!

Tedy Król rzekł

Idź precz a patrzaj bych ci więcej nie patrzał w twoje oczy

 

 

   

.

Natychmiast Marchołta wyrzucono z pałacu

  , 

 

 

 

: — 

 

   

   

 

 

A oni którzy około króla stali rzekli

Racz miłościwy królu mówić co łagodnego do tych niewiast iżby odeszły

 

!

precz

 

 

     

 

: — 

 

     

 

 

 

 

Tedy król obróciwszy się do niewiast rzekł

Wiedzcie miłe panie iżem ci ja niewinnie oskarżon przed wami Ten ci

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

,       

 

to błazen zmyślił któregoście widzieli Wszelki mąż ma mieć jednę żonę którą z wiarą w i z poczciwością ma

 

.   

 

   

,   

   

,     

 

 

 

   

 

?

miłować A com mówił o niewiastach nie mówiłem jedno o złych bo o dobrej niewieście kto ma co złego mówić

 

 

 

 

 

   

 

 

 

 

 

 

 

Łaska jest Boga niewiastę rozumna a milcząca Łaska nad wszytki łaski niewiasta sromieżliwa Jako słońce na

 

 

 

 

 

   

   

 

 

   

.   

   

 

wysokości tako cudność niewieścia jest okrasa jej domu i jest jakoby świeca w lichtarzu A cudność jej nad stałość

 

 

   

 

   

 

 

 

 

   

 

 

wieku Słupy złote na spodku śrzebrnym są mocne nogi stałej niewiasty Fundament wieczny na opoce mocnej jest

 

 

   

 

 

 

 

 

 

,   

 

 

   

przykzanie boże w sercu niewieścim Pan Bóg Izraelski ten was niechaj błogosławi a rozmnoży rodzaj wasz na wiek

 

!

wieków

—  

 

 

 

 

 

.

A gdy wszytki odpowiedziały Amen dawszy chwałę królowi szły precz

 

 

 

    .   

 

,   

 

   

   

   

   

 

A Marchołt pamiętając krzywdę która się mu od króla stała iż król przykazał mu precz z oczu nie chcąc mu więcej w

 

 

,     

 

.

oczy patrzać myślił co by miał czynić

 

 

 

 

;   

 

 

 

Potem jako Marchołt jakoby jakie zwierzę na czterzech nogach począł chodzić

   

 

 

 

 

 

   

 

 

,     

 

 

 

Potem w nocy spadł wielki śnieg Tedy Marchołt wziął w jednę rękę rzeszoto a w drugą rękę nogę niedźwiedzią a

 

 

   

 

 

     

   

   

 

 

 

 

.   

 

buty swoje na nogach opak obrócił i jął łazić po mieście na czterzech nogach jakoby jakie zwierzę A gdy przyszedł

 

 

   

 

     

 

 

 

 

 

przed miasta nalazł w pustkach piec wlazł w on piec Potem gdy był dzień dworzanie królewscy naleźli ślad

 

,   

     

 

 

 

 

.. 

 

   

 

   

Marchołtów a mnimając by był ślad jakiego dziwnego zwierzęcia powiedzieli królowi Tedy król z wielkością psów i z

 

 

 

 

.

łowcy jechał onym śladem

background image

 

 

 

 

 

 

 

Potem jako Salomon przyszedł przed piec gdzie Marchołt leżał

 

 

 

 

,     

 

, .

 

   

   

.   

 

   

   

Gdy zaś przyjechał przed piec a już śladów zabrakło zsiadł król i spojrzał w piec A Marchołt leżał na twarzy u progu

 

 

 

 

   

 [ ] 

.

i spuściwszy spodnie pokazywał mu rzyć i jajca

 

 

 

: — 

 

  , 

   

?

Którego widząc król rzekł

Kto jest ten który tu leży

 

: — 

 

.

Marchołt odpowiedział

Jam jest

 

: — 

   

?

Odrzekł król

Czemu tak leżysz

: — 

   

,     

   

   

 

 

   

   

   

Marchołt

Dałeś mi poznać że nie chcesz mi więcej w oczy patrzeć skoro zaś nie chcesz mi patrzeć w oczy patrz

 

 

 

!

w moją rzyć

   

 

 

   

 

: —

     

     

!

Na to król zawstydzony rzekł do sług swoich

Schwyćcie go i zaprowadźcie go na szybienicę

 

     

   

: — 

 

,   

     

 

   

 

A gdy był jęt Marchołt rzekł do króla

Miły królu czyń co chcesz telko mi to raczy dać iżbych był obieszon na

 

 

   

 

!

tym drzewie które ja sobie wybiorę

 

: — 

   

 

     

 

,   

 

 

 

.

Odpowiedział Salomon

Niechaj tak będzie jako żądasz Mnie to za mało stoi na którym drzewie będziesz wisiał

 

 

 

 

 

 

 

     

 

 

 

 

.

I przykazał król Salomon sługam swoim pod gardłem iżby go na tym drzewie obiesili które sobie wybierze

 

   

   

Potem Marchołt był wiedzion na szubienicę

 

 

 

 

   

 

 

  : — 

   

 

 

?   

Tedy słudzy jąwszy Marchołta chodzili po rozmaitych lesiech pytając go

Chcesz na tym drzewie wisieć A on

 

: — 

 

.

odpowiedział

Nie chcę

—     

 

? — 

 

.

A na tym chcesz

Nie chcę

 

 

     

 

,   

 

 

 

,   

 

A tak nachodziwszy się po rozmaitych lesiech dąbrowach borzech nie mogli żadnego drzewa naleźć na którym by

 

 

   

   

.   

 

 

     

 

  .   

 

 

 

Marchołt chciał się biedzić z wiatrem A tak słudzy nachodziwszy się z nim puścili go A tak Marchołt uszedł rąk

 

 

     

 

   

.

Salomonowych Potem wróciwszy się do domu mieszkał w pokoju

 

   

 

 

 

.

A potem na ostatku insza figura znamionuje

*****************************************************************************************************
*********************************

background image

   

UPOMINANIE DO CZCICIELA

,     

 

 

,

Ty co ku czcieniu masz chciwość

 

 

 

.

Weźm Marchołta przed obliczność

 

,   

,

Kupuj chciwie a przeczytaj

 

 

 

.

Ty jego kunszty pamiętaj

     

 

,

Będziesz li z żądzą kupował

 

 

 

 

,

W tym czcieniu sobie lubował

 

 

Z domu Jeronimowego

 

 

 

.

Wynidzieć wrychle wiele dobrego

   

Przemowa do Polaków

 

 

Otóż macie Polacy Marchołta chytrego

   

   

 

.

gadanie z Salomonem i błażeństwo jego

   

,   

 

,

Jan bakałarz z Koszyc z łaciny przełożył

     

 

 

 

 

.

iżby się w was tym więcej rozum mnożył

 

 

 

   

   

,

Za wam miło błazeństwo to będzie ku czcieniu

 

 

     

.

ku biegłości rozumu i ku ubaczeniu

 

,   

 

   

 

,

To baczcie iż biegłość rozumu z pisma pochodzi

 

 

 

   

 

.

a pismo proste ludzi k rozumu przywodzi

 

 

 

 

 

 

,

Nie telkoć samym duchownym pisma jest potrzeba

   

 

   

   

.

ale też świeckim ludziom k biegłości go trzeba

[

]        

 

 

,

przet o się już we czcieniu radzi obierajcie

... .... .... ... ...    

   

.

i o mym nie zapominajcie

   

   

 

Drukowano w Krakowie z wielką pilnością

przez

 

 

 

 

, 1526.

Jeronima Wietora Lata Narodzenia Bożego

background image