background image

Relacja Ibrahima ibn Jakuba z podróży - nie tylko „do krajów słowiańskich” 

 

Tekst  „Relacji  Ibrahima  ibn  Jakuba”  stanowi  jedno  z  najbardziej  interesujących  –  i 

jednocześnie  najczęściej  przytaczanych  źródeł  do  dziejów  Europy  Środkowej  i  Środkowo  - 

Wschodniej.  Zaginiona Relacja znana jest nam jedynie pośrednio, z przekazów późniejszych, 

spośród których jej najobszerniejszą wersję zawiera datowane na około 1066/1068 rok dzieło 

al  –  Bekriego

1

.  Dodatkowo  fragmenty  opisu  podróży  przypisywanego  Ibrahimowi  znajdują 

się  również  w  dwóch  słownikach  geograficznych  –  autorstwa  Al  -  Kazwini’ego  oraz  al  – 

Himjari’ego. Niewielkie partie tekstu Relacji zachowały się także w dziele ibn Said’a

2

Tekst  Abu  Obaid  Abdallah’a  al  -  Bekriego  odnaleziony  został  w  latach 

siedemdziesiątych  XIX  wieku  przez  Charles’a  Scheffera  w  bibliotece  meczetu  Nuru  – 

Osmanije

3

.  Od  samego  początku  zwrócił  uwagę  badaczy.  Po  raz  pierwszy  opis  wędrówki 

przybysza  z  Tortozy  do  krajów  słowiańskich  opublikowany  został  Arista  Kunika  oraz 

Wiktora  Rozena

4

.  Polski  przekład  wspomnianej  pracy  -  autorstwa  Władysława  Łebińskiego 

cieszył  się  równie  dużym  zainteresowaniem  ze  strony  uczonych,  stanowiąc  przedmiot 

dyskusji  na  temat  podstaw  ekonomicznych  funkcjonowania  obszaru  władztwa 

wczesnopiastiwskiego

5

.  

                                                           

1

Al – Bekri znany jest również z dzieła poświęconego geografii Afryki. Na temat rękopisów zob. Description de 

L’Afrique septentrionale par el – Bekri, ed. M. G. de Slane, Alger 1913, s. V-VI. Na temat rękopisów słownika 
geograficznego  autorstwa  al  –  Bekri’ego  zob.  Das  geographische  Wörterbuch  des  ‘Abu  ‘Obeid  ‘Abdallah  ben 
‘Abd el – ‘Aziz el – Bekri nach den Handschriften aus Leiden, Cambridge, London und Mainland, hrsg. von F. 
Wüstenfeld, Bd. 1-2, Osnabrück 1976, s. V- VIII (przedruk pracy z 1876/1877 roku). Zob. także Zakarija ben 
Muhammed  ben  Mahmud  el  –  Cazwini’s  Cosmographie,  hrsg.  F.  Wüstenfeld,  Bd.  1-2,Wiesbaden  1967. 
Przedruk wydania z 1848-1849 roku Na temat szlaku wędrówki Ibrahima zob. J. Herrmann, Slawische Stämme 
zwischen  Elbe  und  Oder,  Berlin  1968,  s.  122.  Zob.  także  A.  Pleszczyński,  Mieszko  I  i  jego  państwo  w  opisie 
Ibrahima ibn Jakuba a archetyp „dzikiej Północy”, [w:]  Mundus hominis – cywilizacja, kultura, natura, red. S. 
Rosik, P. Wiszewski, Wrocław 2006, s. 210-211. 

2

T.  Lewicki,  Źródła  arabskie  i  hebrajskie  do  dziejów  Słowian  w  okresie  wczesnego  średniowiecza,  Studia 

Źródłoznawcze, R. 3:1958, s. 78. 

3

G.  Labuda,  Ibrahim  ibn  Jakub.  Najstarsza  relacja  o  Polsce  w  nowym  wydaniu,  Roczniki  Historyczne, 

R.16:1947,  s.  101.  Zob.  także  A.  Zaborski,  Bilans  i  przyszłość  badań  nad  tekstem  Ibrahima  ibn  Jakuba  [w:] 
Ibrahim  Ibn  Jakub  i  Tadeusz  Kowalski  w  sześćdziesiątą  rocznicę  edycji.  Materiały  z  konferencji  naukowej, 
Kraków 10 maja 2006 r., red. Andrzej Zaborski, Kraków 2008, s. 25. Zob. także G. Labuda, G. Labuda, Ibrahim 
ibn  Jakub,  [in:]  Lexikon  des  Mittelalters,  CD-Rom  Ausgabe,  verl.  J.  B.  Metzler  2000  (Bd.  5,  s.  321-322).  M. 
Matla  –  Kozłowska,  Pierwsi  Przemyślidzi  i  ich  państwo  (od  X  do  poł.  XI  wieku).  Ekspansja  terytorialna  i  jej 
polityczne uwarunkowania, Poznań 2008, s. 155. 

4

Izwestija al – Bekri o slovjanach i jich sos’djach’ [in:] Islamic Geography, Studies on Ibrahim  ibn Ya’qub (2

nd

 

half 10

th

 century) and on his account of eastern Europe, vol. 159:1994, s. 1-27. Praca ta została wydana w 1879 

roku w Zapiskach Imperatojskoj Akademii Nauk. 

5

W.  Łebiński,  Co  al  –  Bekri  opowiedział  o  Słowianach  i  ich  sąsiadach,  Roczniki  Poznańskiego  Towarzystwa 

Przyjaciół  Nauk,  R.  15:1886,  passim.  W  przypadku  wspomnianych  studiów  uwagę  zwraca  praca  Franciszka 
Piekosińskiego  poświęcona  podstawom  ekonomicznym  władztwa  Mieszka  I.  F.  Piekosiński,  Al  Bekri  o 
Polakach, Rozprawy Wydziału Historyczno – Filozoficznego Akademii Umiejętności w Krakowie, R.39:1900, s. 
294.   

background image

Szczególne  znaczenie  przypisać  należy  również  pracom  holenderskiego  orietalisty 

Michaela Jana de Goeje. Zawdzięczamy mu szereg edycji źródłowych, które zostały wydane 

w  ramach  serii  Bibliotheca  Geographorum  Arabicorum

6

.  Do  dziś  stanowią  one  podstawę 

tłumaczeń  dzieł  autorów  orientalnych  na  języki  narodowe.  Badacz  ten  wniósł  także  istotny 

wkład w rozwój studiów prowadzonych nad „Relacją Ibrahima ibn Jakuba”. Zawdzięczamy 

mu  niemieckojęzyczne  tłumaczenie  opisu  „podróży  Tortozańczyka”  po  obszarze  Europy 

Zachodniej

7

. Zostało ono oparte na możliwie pełnej podstawie rękopiśmiennej. Prace Georga 

Jacoba uzupełniają studia Andre Miquel’a oraz Friedricha Westberga

8

. Korespondują także ze 

znakomitym  -  i  wciąż  jeszcze  aktualnym,  wydaniem  tekstu  „Relacji  Ibrahima  z  podróży  do 

krajów słowiańskich”, opublikowanym przez Tadeusza Kowalskiego. 

Uczony  ten  po  zaakceptowaniu  planu  badań  nad  koniecznością  przygotowania 

krytycznej  edycji  źródłowej  przez  Komisję  Historyczną  Poznańskiego  Towarzystwa 

Przyjaciół Nauk w 1934 roku udał się do Stambułu w celu zbadania rękopisów zawierających 

dzieło al – Bekri’ego

9

. Po dokonaniu analizy podstaw rękopiśmiennych przystąpił do dalszej 

pracy  wraz  z  Józefem  Widajewiczem,  który  miał  uzupełnić  edycję  odpowiednim 

komentarzem  historycznym.  Praca  ta  przybrała  jednak  znaczne  rozmiary  –  dlatego 

zdecydowano się na wydanie dwóch odrębnych studiów. Tekst „Relacji Ibrahima ibn Jakuba 

z  podróży  do  krajów  słowiańskich”  z  komentarzem  filologicznym  Tadeusza  Kowalskiego 

ukazał  się  tuż  po  wojnie  (praca  przygotowana  była  już  w  1939  roku)  w  ramach  serii 

Monumenta  Poloniae  Historica  w  1946  roku

10

,  natomiast  studium  Józefa  Widajewicza 

opublikowano w pracach PTPN

11

.  

                                                           

6

Viae  Regnorum  descriptio  ditionis  Moslemicae  auctore  Abu  Ishák  al-Fárisi  al-Istakhrí,  ed.  M.  J.  de  Goeje, 

Bibliotheca  Geographorum  Arabicorum,  vol.  1,  Leiden  1870.  Viae  et  Regna,  descriptio  ditionis  Moslemicae 
auctore  Abu'l-Kásim  Ibn  Haukal,  ed.  M.  J.  de  Goeje,  Bibliotheca  Geographorum  Arabicorum,  vol.  2,  Leiden 
1873.  Descriptio  imperii  Moslemici  auctore  Al-Mokaddasi,  ed.  M.  J.  de  Goeje,  Bibliotheca  Geographorum 
Arabicorum, vol. 3, Leiden 1879. Compendium libri. Kitâb al-boldän auctore Ibn al-Fakih al-Hamadhänî, ed. M. 
J. de Goeje, Bibliotheca Geographorum Arabicorum, vol. 5, Leiden 1885. Kitâb al-masälik wa'l-mamãlik auctore 
Abu'l-Kâsim Obaidallah ibn Abdallah Ibn Khordädhbeh, accedunt excerpta e Kitâb Al-Kharâdj auctore Kodâma 
ibn Dja'far, ed. M. J. de Goeje, Bibliotheca Geographorum Arabicorum, vol. 6, Leiden 1889. Kitâb al-a'lâk an-
nafîsa  VII  auctore  Abû  Alî  Ahmed  ibn  Omar  Ibn  Rosteh  et  Kitâb  al-Boldân  auctore  Ahmed  ibn  Jakûb  ibn 
Wadhih  al-Kâtib  Al-Jakûbi,  vol.  7,  1892.  Kitâb  at-tanbîh  wa'l-ischrâf  auctore  al-Masûdî,  ed.  M.  J.  de  Goeje, 
Bibliotheca Geographorum Arabicorum, vol. 8, Leiden 1893. 

7

 G. Jacob, Arabische Berichte von Gesandten an germanische Fürstenhöfe aus dem 9. und 10. Jahrhundert, hrsg. 

von V. v. Geramb, L. Mackensen, H. 1, Berlin – Leipzig 1927. 

8

 A. Miquel, L’Europe occidentale dans la relation arabe d’Ibrahim b. Ya’qub (Xe siécle), Annales. Économies, 

Sociétes,  Civilisations,  R.  21:1966,  no  5,  passim.  F.  Westberg,  Ibrahims  ibn  Jakub  Reisebericht  über  die 
Slawenlande aus dem Jahre 965, Mémories de l’Academie Impériale des Sciences de St. Petersburg, VIII serie, 
Classe historico- philologique, vol. 3, no 4, St. Petersburg 1898. 

9

 G. Labuda, Ibrahim ibn Jakub. Najstarsza relacja, s. 105.  

10

Relacja  Ibrahima  ibn  Jakuba  z  podróży  do  krajów  słowiańskich  w  przekładzie  al  –  Bekriego,  wyd.  T. 

Kowalski, MPH, Sn, t. 1, Kraków 1946 (dalej Ibrahim). Na temat oceny podjętej przez Tadeusza Kowalskiego 

background image

 Warto  zwrócić  uwagę  na  fakt,  że  nadany  –  i  to  wbrew  intencjom  samego  Tadeusza 

Kowalskiego tytuł pracy -  „Relacja Ibrahima ibn Jakuba z podróży do krajów słowiańskich w 

przekazie  al-Bakriego”  jest  nieco  mylący.  W  rzeczywistości  mamy  bowiem  do  czynienia 

jedynie  z  publikacją  skromnego  fragmentu  dzieła  al  –  Bekri’ego,  zawierającego  ustęp  o 

Słowianach.  Znalazły  się  w  nim  kompilacje  co  najmniej  kilku  dzieł  –  zidentyfikowanych 

autorów  orientalnych.  Na  aspekt  ten  uwagę  zwrócił  Évarist  Lévi-Provençal.  Wśród  tekstów 

orientalnych obecnych w dziele Al – Bekri’ego  wymienić można dzieła Al – Masudi’ego, Ibn 

Rosteha,  czy  Al  –  Gaihani’ego.  Najistotniejsze  z  punktu  widzenia  studiów  nad  samym 

tekstem „Relacji Ibrahima ibn Jakuba” pozostają jednak fragmenty zapożyczone bezpośrednio 

z  zaginionego  dzieła  nauczyciela  i  mistrza  al  –  Bekri’ego  –  Al  –  Udri’ego.  Ze  względu  na 

więź  łączącą  go  z  Al  –  Udri’m,  autorowi  „Księgi  dróg  i  krajów”  przypisywany  jest 

najwierniejszy przekaz relacji podróży Tortozańczyka. Al  – Bekri korzystać miał  również z 

dzieła autorstwa Madj’ego’ al – Muftaraka

12

.  

Opisując  kraje  Afryki  autor  „Księgi  dróg  i  krajów”  posłużył  się  relacjami  osób 

powracających  z  Afryki  i  Magrebu.  Wspomniany  już  wcześniej  Évarist  Lévi-Provençal 

podkreślał, że Al - Bekri  znał także dzieło Muhammada ben Jusufa al – Warraka

13

 Zdaniem  Jerzego  Hauzińskiego  w  tekście  al  –  Bekri’ego  odnaleźć  można  również 

szereg fragmentów zaczerpniętych bezpośrednio z dzieła al – Masudi’ego. Obecne są one w 

opisie  pochodzenia  mieszkańców  „krain  Północy”  oraz  w  ustępie  poświęconym  plemieniu 

Welin’b[aba]/  Walyanbaba,  niesłusznie  utożsamianym  niekiedy  w  literaturze  przedmiotu  z 

mieszkańcami  Wolina.  Fragment  ten  łączyć  można  z  informacjami  zawartymi  u  Al  – 

Masudi’ego

14

.  Zdaniem  Jerzego  Hauzińskiego  z  dzieła  al  –  Masudi’ego  pochodzą  również 

                                                                                                                                                                                     

pracy  kontekście  dostępnych  rękopisów  oraz  znaczenia  ustaleń  autora  edycji  zob.  L.  Koczy,  Relacja  o 
Słowianach Ibrahima ibn Jakuba, Teki Historyczne, R. 3:1949, z. 1-2, s. 10-27. 

11

Tadeusz  Kowalski  zbadał  rękopis  Laleli  i  Nuru  Osmanije.  Rękopis  będący  częścią  kolekcji  hiszpańskiego 

uczonego Gayangos’a nie zawierał  fragmentu relacji na temat Słowian. Zachowały się  w nim jedynie niektóre 
fragmenty  całości  tekstu:  „wał  Goga  i  Magoga”,  „Damaszek”,  „Palestyna  i  Egipt”.  Zob.  Ibrahim,  s.  VII.  Na 
temat  programu  badań  podjętych  przez  Tadeusza  Kowalskiego  zob.  T.  Kowalski,  O  potrzebie  i  możliwości 
powtórnego  wydania  relacji  arabskiej  Ibrahima,  syna  Jakuba  o  krajach  słowiańskich,  Sprawozdania 
Poznańskiego  Towarzystwa  Przyjaciół  Nauk,  R.  12:1934,  z.  1-2,  s.  42.  Fragmenty  „Kitab  al  –  masalik    w’al 
mamalik”,  autorstwa  al  –  Bekri’ego,  które  zawierały  interesujące  tego  badacza  wzmianki  na  temat  Słowian, 
zachowały  się  w  trzech  rękopisach.  Pierwszym  z  nich  był  „Rękopis  Laleli  nr  2144”  (rękopis  L),  drugim 
„Rękopis Nuru – Osmanije nr 3034” (rękopis N), natomiast trzecim - tzw. „Rękopis Landberga” (Lb). Zdaniem 
Tadeusza  Kowalskiego  ten  ostatni  nie  wykazywał  jednak  samodzielności,  stanowiąc  prawdopodobnie  jedynie 
późną kopię rękopisu L. Na temat rękopisów zob. szerzej Ibrahim, s. VIII – XIII. Komentarz historyczny Józefa 
Widajewicza zob. J. Widajewicz, Studia nad relacją Ibrahima ibn Jakuba, PAU, Rozprawy Wydziału Hist. – Fil. 
PAU, S. II, t. 46, nr 1, Kraków 1946. G. Labuda, Ibrahim ibn Jakub. Najstarsza relacja, s. 107. 

12

 Zob. E. Levi – Provencal, Abu ‘Ubayd al Bakri abd Allah B’abd al ‘Aziz B. Muhammad B. Ayyub, [in:] The 

Encyclopaedia of Islam. New Edition, vol. 1, London 1971, s. 157. 

13

Ibidem, s. 156.  

14

Słowianie są potomkami Mara, syna Jafeta, syna Noego i to od niego pochodzą wszystkie ludy tej rasy.  Taka 

przynajmniej jest ogólnie opinia większości ludzi, którzy swą inteligencją badali tę kwestię. Siedziby tych ludów 

background image

fragmenty  mówiące  o  sile  militarnej  Słowian  oraz  prowadzonych  przez  nich  wojnach

15

Pogląd ten uznać można zdecydowanie za uprawniony. 

Istotny dla ustalenia pierwotnego kształtu „Relacji Ibrahima ibn Jakuba” (bądź raczej 

dzieła al - Udri’ego) jest również tekst „Kitab ‘atar al bilad” (Księga pomników krajów)

16

. Al 

–  Kazwini  cytował  at  –  Turtusi’ego  wraz  z  al  –  Udrim.  U  podstaw  obecnych  w  „Księdze 

pomników krajów” zapożyczeń leżało zatem prawdopodobnie dzieło al- Udri’ego.  Zdaniem 

Christiana Martina Frähna świadczyć może o tym tekst „Relacji Ibrahima” znajdujący się w 

kodeksie  italskim  (640  i  650  H).  Został  on  zaczerpnięty  z  datowanego  na  lata  1059-1126 

                                                                                                                                                                                     

znajdują się na północy, przechodząc aż do zachodu. Słowianie dzielą się na kilka rodzin. Pierwotnie rodziny te 
pozostawały w stanie wojny ze sobą. Ich królowie, spośród których niektórzy wyznają chrześcijaństwo, należą 
do sekty jakobitów i innyych [sekt], nie posiadają ani księgi ani prawa, żyjąc wedle swych praw. Żyją także w 
pogaństwie,  ignorując  jakiekolwiek  rodzaj  religii.  Wśród  różnych  rodzin  i  ras,  które  tworzą  ci  ludzie,  nie  ma 
samodzielności, którą posiadali w czasach starożytnych. Ich król przyjął tytuł Madjek i był znany jako Walinana. 
Wszyscy  Słowianie  uznali  jego  wyższość,  gdyż  był  on  głównym  [władcą].  Najwyższym,  który  wszystkich 
innych  [władców]  uczynił  wasalami.  Wśród  ludów  słowiańskich  żyjących  według  tego  porządku  znajdują  się 
Astabraneh,  których  król  dziś  zwie  się  Saklaih  oraz  Dulaneih,  których  król  zwie  się  Wandjalaf.  Potem  są 
Namdjin, których król zwie się Azaneh: nie ma od Słowian dzielniejszych wojowników i jeźdźców. Kolejnym z 
ich władców jest Munabin, którego zwą Zenbier. Następnie Sirtin, plemię ogromne, o którym z kilku powodów 
zbyt długo należałoby wspominać o cechach, które wymagają zbyt szczegółowego opisu, uznające zwierzchność 
innego  ludu.  Jest  wśród  nich  również  lud  Sassin,  Djerwanik,  Khachanin  i  Berandjabin.  Imiona  ich  królów 
zostały  tu  przytoczone,  tytuły  są  zaś  współne  dla  wszystkich  władców  tej  samej  rasy.  Wśród  Sirtin  o  których 
była już wcześniej mowa obecny jest zwyczaj palenia zmarłego króla lub wodza wraz z jego sługami. Ludy te 
mają podobny zwyczaj do mieszkańców Indii. Plemiona tych krajów, opisane przez nas w tej księdze, palą się na 
ogromnych stosach, co widzieliśmy na górze Kabkh u Chazarów. Ich plemiona należą do tych samych rodów, 
zaczynając się na wschodzie aż ku krainom zachodzącego słońca. Pierwszym ze słowiańskich władców jest Dir, 
który  włada  ogromnym  państwem,  miastami  i  nad  ziemią  uprawną.  Muzułmańscy  handlarze  zmierzają  w 
kierunku  jego  stolicy  ze  wszystkimi  rodzajami  towarów.  Za  ziemią  [tego]  księcia  znajduje  się  Awandj,  który 
posiada dobrze uprawiane prowincje i dysponuje licznym wojskiem, mając znaczne zasoby wojskowe. Jeest w 
stanie wojny z Grekami, Longobardami i innymi barbarzyńcami; prowadzone [przez niego] działania wojskowe 
zmienne  mają  koleje  losu;  Pozostaje  jeszcze  w  najpiękniejszym  kraju  Słowian  władca  Turków,  a  są  oni 
najdzielniejsi spośród wszystkich Słowian. Dzielą się oni na wiele rodzin i szczepów, których szczegółowy opis 
i  klasyfikacja  wykracza  poza  plan  tego  dzieła.  Wspomnieliśmy  jednak  o  ich  głównym  starozytnym  władcy  – 
Madjek,  królu  plemienia  Walinana,  które  jest  czystej  krwi  słowiańskiej,  należącym  do  rodziny  mającej 
pierwszeństwo  nad  wszystkimi  innymi  ludami  tej  samej  rasy.  Z  czasem  podzielili  się  oni  na  różne  ludy,  ich 
prymitywna  organizacja  została  zniszczona  a  poszczególne  rodziny  tworzą  izolowane  grupy,  z  których  każda 
wybrała  króla,  jak  już  mówiliśmy  wyżej.  Zob.  Macoudi,  Les  praires  d’or,  ed.  C.  Barbier  de  Maynard,  P.  de 
Courtelie, vol. 3, Paris 1864, c. 34, s. 61-65. 

15

J.  Hauziński,  O  potrzebie  nowej  edycji  Ibrahima  Ibn  Ya’quba,  [w:]  Z  Mekki  do  Poznania.  Materiały  5 

Ogólnopolskiej Konferencji Arabistycznej, Poznań 9-10 czerwca 1997, Poznań 1998 s.110-111. 
 مﻬﻜاهو ىﻋﮞڍ ج ناو ﻥﻼﻋ سذﺠو  لاﻗﭒ ﻪل ﻥڍب ڪا ن ﻢﻬاڪ هو ىﻋﺩﭒ 
ﺔذارذﻋ اﮞذهو ﺲذاﺠا ﻊب ٽا ساذﺠا ﺔمب لا ﻗﻃا سرٮ فاو سذﺠو  
ىﻋﺩ ٻ ﻥڊاذﮦ ىﻋﺩ ٻ رٻ بذز مﮇ سذﺠ اق ٻ ل ﻪا  ﻥﻳﮞﺘرﺴ 
وهو سذﺠ  ﺩﮞذﻋ ﺔڊ ٮااق طا ڍٮ ل ہب لاٯ ل لوطڍ اهر ڪذ ﻥاهواو 
ش ڪڍ اﻬﺤش م ٮلﮃرﻌتو ﻥه ﺔاه ﻥوﺩاقذﻴ ا ٮﻴلا مش  سذﺠ لا ﻗ 
ﻪل ﻥڍﺼط مش  سذﺠ لا ﻗڍ ﻪل قڍٮذاورﺠ مش  سذﺠ لا ﻗڍ ﻪل 
اشﺨ ﻥڍذ سذﺟو لا ﻗڍ ﻪل ﻥڍڊا ڪار ن اهو الاذﭒءﺴ ﻥه ءآهﺴا ﺽﻌب 
ڬواﮦ ٮذ ڡ ساذﺧﻻا ﺔس ف ﺔفورﻌﮦ مڶ ڪو ٮاما سذاﺠاو ىٮ لا 
ﻌاﻥﭒءﺴ ﻥورﻌﻞا ﻥ ٻڌرﺴب مﺴفذا راذ ٮا ب اذا مٮل تاه 
ك لاا          ﻥو ﻗرﻴﻛو ﻪڊاوﺩ ﻢلاو ﻞاﻌڧاﻢ ﻞاشه ﻞاﻌڧا لذﻬلا 

ٮﺩ ﻗو اذهﺩ ﻗ اﺴﭒ ف ٮذاﺴ ﻥه اذه ﻥا تﮐﻞا ا فرط ﻥه اهرﮐذ اذا 
Macoudi, Les praires d’or, ed. C. Barbier de Maynard, P. de Courtelie, t. 1, Paris 1861, s. 63. 

16

 G. Jacob, Ein arabischer Berichterstatter aus dem 10 Jahrhundert über Fulda, Schleswig, Soest, Paderborn und 

andere Städte des Abendlandes. Artikel aus Qazwinis Athar al- bilad, Berlin 1896, s. 6-10 (II wyd). 

background image

„Siradsch el – muluk w’el chulefa we mindlasch el wulat w’el umera” (Kaganek dla królów i 

kalifów i sędziów i emirów), którego autor wielokrotnie powoływał się na znajomość tekstu 

al  –  Udri’ego

17

.  W  ten  sposób  w  „Kitab  ‘atar  al  bilad”  znalazły  się  wzmianki  pochodzące 

bezpośrednio z dzieła mistrza al – Bekri’ego

18

.  

W  literaturze  przedmiotu  panuje  przekonanie,  że  tekst  relacji  Ibrahima  ibn  Jakuba 

został  złożony  w  formie  sprawozdania,  które  włączono  następnie  do  fragmentu  relacji 

anonimowej  (bądź został nim zastąpiony)

19

.  Dmitrij  Mishin  sądzi,  iż  fragmenty  poświęcone 

Słowiańszczyźnie  zdecydowanie  różnią  się  jednak  od  przypisywanych  Ibrahimowi  partii 

tekstu  na  temat  Europy  Zachodniej

20

.  Wydaje  się,  że  wskazywane  przez  tego  badacza 

wątpliwości,  w  znacznym  stopniu  tłumaczyć  może  obecność  wspomnianych  powyżej  grup 

zapożyczeń.  Znacznym  mankamentem  pozostaje  natomiast  brak  edycji  źródłowej  łączącej 

całość przypisywanego Tortozańczykowi opisu.  

Problem  ten wskazywany  był kilkakrotnie  przez Jerzego Hauzińskiego

21

. Możliwość 

przygotowania  nowej,  krytycznej  edycji  relacji  Ibrahima  ibn  Jakuba  wzbudziła  jednak 

wątpliwości  w  środowisku  orientalistów

22

.  W  literaturze  przedmiotu  pojawiły  się  natomiast 

zapowiedzi przygotowania wznowienia edycji Tadeusza Kowalskiego

23

. Tego rodzaju praca z 

pewnością znalazłaby wyjątkowe uznanie wśród mediewistów.  

                                                           

17

Datę  skrajną  wyznacza  data  śmierci  al  –  Kazwiniego  –  1283  rok.  Znajdujący  się  u  Kazwiniego  fragment 

Turtusi’ego  może  wskazywać,  iż  cała  wzmianka  może  być  datowana  na  ten  sam  okres.  W  literaturze 
przypisywano  ją  żyjącemu  w  latach  1059-1126  autorowi  „Siradsch  el  –  muluk  w’el  chulefa  we  mindlasch  el 
wulat  w’el  umera”  (Kaganek  dla  królów  i  kalifów  i  sędziów  i  emirów).  Zob.  C.  M.  Frähn,  Beleuchtung  der 
Merkwürdigen Notitz eines Arabers aus dem XI. Jahrhundert über sie Stadt Maynz, Mémoires de L’Academie 
Impériale de Saint Petersbourg, Sciences politiques, historie et philologie, sixieme serie, t. 2, Petersbourg 1834, 
s. 92-93.   

18

 G. Labuda, Ibrahim ibn Jakub. Najstarsza relacja, s. 128. Z al – Udriego korzystał również az – Zuhri oraz al – 

Idrisi. Ibidem, s. 129. 

19

 D. Mishin, Ibrahim ibn Ya’qub at – Turtushi’s account of the Slavs from the middle of tenth century, Annual 

of Medieval Studies at the Central European University, vol 2:1996, s. 196. 

20

Zob. Ibidem, s. 194.   

21

 J. Hauziński, Źródła arabskie do dziejów Słowiańszczyzny. Stan edytorstwa polskiego i postulaty badawcze, 

[w:] Plenas  Arabum Domos. Materiały z IV Ogólnopolskiej Konferencji Arabistycznej Warszawa 25-26 marca 
1993, red. M. M. Dziekan, Warszawa 1994, s. 123. 

22

A. Zaborski,  op. cit., s. 61-62. 

23

Na  temat  potrzeby  przygotowania  reprintu  lub  wznowienia  pracy  Tadeusza  Kowalskiego  wydanej  w  serii 

Monumenta  Poloniae  Historia,  wypowiadał  się  zarówno  wspomniany  już  wcześniej  Andrzej  Zaborski,  jak  i 
Gerard Labuda. Pierwszy ze wspomnianych badaczy sądził, iż bez poszerzenia znanej nam podstawy źródłowej 
o  nowe  rękopisy,  zawierające  tekst  Relacji  Ibrahima  ibn  Jakuba,  bezzasadnym  wydaje  się  przygotowanie 
całkowicie  nowej  edycji.  Andrzej  Zaborski  wskazał  jednak  na  konieczność  wznowienia  pracy  Tadeusza 
Kowalskiego, zawierającej również wydanie fragmentów opisu podróży Tortozańczyka po Europie Zachodniej. 
W  tym  celu  19  maja  2006  roku  zwrócił  się  z  apelem  w  liście  do    Polskiej  Akademii  Umiejętności.  Zob.  A. 
Zaborski, op. cit., s. 62. Zob. także G. Labuda, Na uczczenie Tadeusza Kowalskiego 60 – lecia wydania Relacji z 
podróży  po  krajach  słowiańskich  Ibrahima  ibn  Jakuba  w  przekazie  al  –  Bekriego,  [w:]  Ibrahim  Ibn  Jakub  i 
Tadeusz Kowalski w sześćdziesiątą rocznicę edycji. Materiały z konferencji naukowej, Kraków 10 maja 2006 r., 
red. A. Zaborski, Kraków 2008, s. 16. 

background image

Mimo upływających już sześćdziesięciu ośmiu lat od czasu wydania „Relacji Ibrahima 

ibn  Jakuba  z  podróży  do  krajów  słowiańskich”,  ponad  wieku  od  momentu  opublikowania 

przekładu  Georga  Jacoba  (wraz  z  późniejszymi  poprawkami  Westberga)  i  blisko 

pięćdziesięciu  lat  od  ukazania  się  tłumaczenia  autorstwa  Andre  Miquel’a,  prace  te  nadal 

pozostają  aktualne.  Przekład  angielski  „Relacji  Ibrahima  ibn  Jakuba”  opublikowany  przez 

Dmitrija  Mishina  w  1996  roku  w  roczniku  wydawanym  przez  Central  European  University, 

opiera się przede wszystkim na pracy Georga Jacoba. Uwzględnia jedynie nowszy stan badań. 

Nie  zawiera  także  komentarza  filologiczno-historycznego,  który  wykraczałby  poza 

wcześniejsze  ustalenia.  Podzielić  należy  zatem  pogląd  Jerzego  Zaborskiego,  iż  praca 

Tadeusza Kowalskiego w znacznym stopniu nie straciła na aktualności i znaczeniu

24

 Autorowi wydania „Relacji Ibrahima ibn Jakuba z podróży do krajów słowiańskich”  

zawdzięczamy  również  ustalenie  pełnego  imienia  podróżnika  z  Tortozy

25

.  Lata  życia 

Ibrahima w literaturze przedmiotu wyznacza się na okres panowania dwóch kalifów z dynastii 

Umajjadów - Abd ar –Rahmana III oraz al – Hakama II

26

. Ten ostatni zasłynął nie tylko jako 

mecenas  sztuki,  ale  i  osoba  niezwykle  chętnie  otaczająca  się  uczonymi  żydowskimi.  Być 

może at - Turtusi był również osobą wchodzącą w skład jego najbliższego otoczenia

27

. Brak 

jest jednak szerszych przesłanek źródłowych pozwalających zweryfikować ten pogląd.  

Z  zachowanych  przekazów  „Relacji  Ibrahima”  wynika,  że  trasa  jego  podróży 

prowadziła przez tereny dzisiejszej Francji i zachodnich Niemiec. W trakcie swej wędrówki 

                                                           

24

Ibidem, s. 62.  

25

Al  –  Bekri  określał  Tortozańczyka  mianem  „Ibrahima  ibn  Ya’qub’a  al  Israili’ego”,  natomiast  al  –  Kaziwni 

nazywał go Ibrahimem ibn Ahmadem at  – Turtusim. Decydujące dla ustalenia imienia podróżnika okazało się 
wydanie  fragmentów  dzieła  al  –  Himjariego.  Tekst  „Kitab  ar  –  Rawd  al-mi’tar  fi  chabar  al  –  aqtar”  (Księga 
wonnego ogrodu z wiadomościami o krajach), autorstwa Ibn ‘Abd al Mun’ima al  – Himjariego oparty został w 
znacznym  stopniu  na  dziele  al  –  Bekriego.  Stąd  też  posiadał  decydujące  znaczenie  dla  prowadzonych  przez 
orientalistów  badań  nad  relacją  podróżnika  z  Tortozy.  W  literaturze  przedmiotu  wymienia  się  pięć  rękopisów 
„Kitab al  –  Rawd al  –  mitar”. Pierwszym z  nich był rękopis pochodzący z  Fezu. Zachował  się  niekompletny. 
Zawierał  również  szereg    luk.  Datowany  był  dopiero  na  wiek  XVIII.  Rękopis  z  Meknes  posiadał  zbliżoną 
chronologię do rękopisu z Fezu i obejmował jedynie pierwszą część dzieła. Zawierał także szereg luk. Trzecim z 
rękopisów był datowany na  wiek XVII rękopis z  Sale. Zachował się jedynie częściowo. Czwarty z rękopisów 
zawierających  tekst  „Kitab  ar  –  Rawd  al  mi’tar    fi  chabar  al  –  aqtar”  pochodził  z  Timbuktu.  Zachował  się  w 
dwóch  tomach.  Tekst  dzieła  al  –  Himjar’iego  był  kompletny,  lecz  pozbawiony  strony  tytułowej.  Według 
zawartej w nim datacji rękopis sporządzono w 1639 roku. Władysław Kubiak odnalazł jednak rękopis spisany 
pismem  naschi,  zawierający  również  daty  ukończenia  tekstu,  wyznaczone  na  grudzień  1563  lub  styczeń  1564 
roku.  Zob.  T.  Lewicki,  Ze  studiów  nad  źródłami  arabskimi,    cz.  III,  Slavia  Antiqua  R.  12:1962,  s.  16-17.  Na 
podstawie  zawartych  w  rękopisach  al  –  Himjari’ego  informacji,  wydawca  „Relacji  Ibrahima  z  podróży  po 
krajach słowiańskich ustalił, że Ibrahim ibn Jakub al – Israili at – Turtusi (pojawiający się u al – Bekriego za al – 
Udrim  oraz  u  al  –  Kazwiniego)  i  Ibrahim  ibn  Jusuf  at-  Turtusi  to  ta  sama  osoba  Ibrahim,  s.  XXV.  Zob.  G. 
Labuda,  Ibrahim  ibn  Jakub.  Najstarsza  relacja  o  Polsce,  s.  110.    Na  temat  oceny  podjętej  przez  Tadeusza 
Kowalskiego  pracy  w  kontekście  dostępnych  rękopisów  oraz  znaczenia  ustaleń  autora  edycji  zob.  L.  Koczy, 
Relacja o Słowianach Ibrahima ibn Jakuba, Teki Historyczne, R. 3:1949, z. 1-2, s. 10-27. 

26

Zostało  ono  utrwalone  na  podstawie  poglądów  Tadeusza  Kowalskiego.  Zagadnienie  datowania  Relacji 

Ibrahima ibn Jakuba zostało omówione w dalszej części pracy.     

27

 U. Lewicka – Rajewska, Arabskie opisanie Słowian, Wrocław 2004, s. 46. W. Łebiński, op. cit., s. 167-168. 

background image

podróżnik odwiedzić miał państwo Nakona, Czechy oraz ziemie leżące na pograniczu Danii i 

Cesarstwa

28

.  Andre  Miquel  do  grupy  miejscowości,  które  odwiedzić  miał  Ibrahim  zaliczył 

Bordeaux,  Noirmountier,  Saint  Malo,  Rouen,  Utrecht,  Aix  –  La  Chapelle,  Mainz,  Fuldę, 

Soest, Paderborn, Schleswig, Magdeburg, Pragę, Kraków, Augsburg, Cortonę i Trepani

29

.  

Ustalenia  Georga  Jacoba,  Tadeusza  Kowalskiego  i  Andre  Miquela  dotyczące  szlaku 

wędrówki  Ibrahima,  zostały  zaakceptowane  przez  badaczy.  Dyskusję  wzbudziło  natomiast 

określenie celu podjętej  przez Tortozańczyka podróży. W postaci  Ibrahima przez długi czas 

doszukiwano się kupca  handlującego niewolnikami

30

. Pogląd ten został jednak zanegowany 

przez Tadeusza Kowalskiego i Gerarda Labudę

31

.  

Na  podstawie  wzmianki  zawartej  u  al  –  Kazwini’ego,  badacze  ci  uznali,  że  Ibrahim 

wysłany  został  przez  kalifa  Kordoby  z  misją  dyplomatyczną.  W  odpowiedzi  Otton  I  miał 

powierzyć  At  –  Turtusi’emu  zadanie  przygotowania  poselstwa,  którego  celem  było 

sprowadzenie  relikwii  męczennika  pogrzebanego  na  dziedzińcu  klasztoru  w  Lorce

32

Wspomniana  koncepcja  oparta  została  na  wiedzy  dotyczącej  kontaktów  pomiędzy  dworem 

imperialnym  a  Kordobą.  O  wymianie  korespondencji  pomiędzy  Ottonem  I,  a  kalifem  z 

dynastii Umajjadów – al Hakamem II, dowiadujemy się z „Żywotu świętego Jana z Gorze”, 

który w 953 lub 954 roku wyruszył w dwuletnią podróż do kalifa Kordoby

33

. W odpowiedzi 

Abd  ar  –  Rahman  wysłał  z  misją  dyplomatyczną  na  dwór  Ottona  Recemunda

34

.  Zdaniem 

Bernarda  Lewisa  podróż  Ibrahima  stanowiła  kontynuację  wymiany  listów  pomiędzy 

                                                           

28

 G. Labuda, Ibrahim ibn Jakub. Najstarsza relacja o Polsce, s. 174. 

29

A. Miquel, Ibrahim ben Ya’kub al. Isra’ili al Turtushi, [in:] The Encyclopaedia of Islam. New Edition, vol 3, 

London 1971, s. 991. Al – Kazwini powołując się na dzieło al – Udri’ego zamieścił także informacje na temat ar 
–  Rum  (Bizancjum),  zamieszkiwanej  przez  Magus  Irlandii  oraz  krainy  Waregów.  Zob.  G.  Jacob,  Arabische 
Berichte s. 23, 26. 

30

 Szerzej u F. Westberg, op. cit., s. 84.  E. Ashtor, Ibrahim ibn Ya’qub of Tortosa, [in:] Encyclopedia Judaica, 

ed. F. Skolnik, M. Berenbaum, vol. 9, Detroit – New York – San Francisko – New Haven – Conn – Waterville – 
Maine – London 2007, s. 701-702. A. Miquel, op. cit., s. 1049. P. Żmudzki, Mieszko I i Amazonki. Wspólnoty 
wojownicze I normy życia rodzinnego w relacji Ibrahima ibn Jakuba, [w:] Tekst źródła. Krytyka, interpretacja, 
pod  red.  Barbary  Trelińskiej,  Warszawa  2005,  s.  99.    Zagadnienie  to  nie  zyskało  do  tej  pory  jednoznacznego 
rozstrzygnięcia.  Na  uwagę  zasługują  odwołania  do  zaobserowwanych  przez  Ibrahima  zjawisk  natury 
ekonomicznej.  P.  Engels,  Der  Reisebericht  des  Ibrahim  ibn  Ya’qub  (961/966),  [in:]  Kaiserin  Theophanu. 
Begegnung  des  Ostens  und  Westens  um  die  Wende  des  ersten  Jahrtausends.  Gedenkschrift  des  Kölner 
Schnütgen – Museums zum 1000 Todesjahr der Kaiserin, hrsg. von A. von Euw, P. Schreiner, Bd. 1, Köln 1991, 
s. 420. Argumentem mającym świadczyć o udziale przybysza z Tortozy w handlu niewolnikami była wzmianka 
mówiąca  o  preferowanym  przez  Słowian  chłodzie  oraz  szkodliwości    nadmiernego  upału,  który  na  obszarze 
Longobardii powodować miał u nich śmierć. Ibrahim, s. XLIV – XLV. 

31

  Obydwaj  badacze  są  zdania,  że  podróż  Ibrahima  miała  charakter  dyplomatyczny.  G.  Labuda,  Ibrahim  ibn 

Jakub. Najstarsza relacja o Polsce, s. 111. 

32

Ibidem, s. 112.  

33

Vita  Iohannis  Gorziensis,  hrsg.  von  G.  H.  Pertz,  MGH,  Ss,  Bd.  6,  Hannoverae  1846,  s.  337-377.  W  efekcie 

treści  listów  skierowanych  do  kalifa  Kordoby,  zawierających  treści  podważające  znaczenie  Mahometa  Jan  z 
Gorze miał zostać uwięziony. Na temat charakteru listów wysłanych przez cesarza Ottona do Abd ar – Rahmana 
III zob. szerzej M. Fierro, ‘Abd ar Rahman III. The first Cordoban Caliph, Oxford 2005, s. 71-72. 

34

Ibidem.  

background image

cesarzem, a kalifem

35

. Akcentując dyplomatyczny charakter podróży Tortozańczyka, Tadeusz 

Kowalski  przypuszczał,  że  mógł  on  być  nie  tylko  posłem,  ale  i  uczonym,  bądź  lekarzem

36

Pogląd Gerarda Labudy i Tadeusza Kowalskiego zanegowany został przez Charlotte Warnke. 

Badaczka  ta  uznała,  że  Ibrahima  zaliczyć  należy  raczej  do  ekskluzywnej  grupy  kupców, 

zajmujących  się  nie  tylko  wymianą,  ale  i  realizujących  także  specjalne  zamówienia  dla 

władców

37

. Przygotowanie translacji ciała męczennika mogło zatem stanowić istotny element 

wizyty Ibrahima na dworze cesarskim

38

.  

Argumentem  mającym  świadczyć  przeciwko  kupieckiej  profesji  Ibrahima  było 

dopuszczenie do spotkania At – Turtusi’ego z imperatorem oraz wskazanie na szeroki zakres 

zainteresowań autora relacji

39

. Tego rodzaju pogląd wydaje się jednak sprzeczny ze znanymi 

nam  przykładami  źródłowymi.  Spotykamy  w  nich  informacje  na  temat  zaopatrywania  przez 

kupców  dworu  królewskiego.  Na  aspekt  ten  zwrócił  uwagę  już  Fritz  Rörig

40

.  Bettina 

Emmerich sądzi, że od czasów Ludwika Pobożnego wspomniana grupa kupców objęta została 

specjalną opieką władców oraz przywilejami królewskimi, zezwalającymi im na prowadzenie 

działalności  handlowej  na  terenie  Imperium.  W  ten  sposób  kupcy  otrzymywali  listy 

przewozowe,  gwarantujące  im  bezpieczeństwo  oraz  swobodę  prowadzenia  działalności 

handlowej – w zamian za co mieli oni obowiązek stawienia się raz w roku - lub raz na dwa 

lata  na  dworze  królewskim,  by  zaoferować  władcy  część  z  posiadanych  przez  siebie 

towarów

41

.  

                                                           

35

B.  Lewis,  The  Muslim  discovery  of  Europe,  Bulletin  of  the  School  of  Oriental  and  African  Studies,  vol. 

20:1957, no 1, s. 412.  

36

Ibrahim, s. XLIV. Warto zaznaczyć, że podjęta przez At – Turtusi’ego wyprawa, stanowiła prawdopodobnie 

kolejną z jego podróży. Zagadnienie to było wskazywane przez Tadeusza Kowalskiego. Zdaniem tego badacza 
w dziele al – Bekri’ego obecne są wzmianki pochodzące od At – Turtusi’ego, relacjonujące jego podróże po Al – 
Andalus. Zob. Ibidem. 

37

Ch.  Warnke,  Bemerkungen  zur  Reise  Ibrahim  ibn  Jakubs  durch  die  Slawenländer  im  10.  Jahrhundert, 

Giessener Abhandlungen zur  Agrar  – und Wirtschaftsforschung des europäischen Ostens, Bd. 32:1965, s. 408-
409.  

38

A. Pleszczyński, Niemcy  wobec pierwszej monarchii piastowskiej (963-1034). Narodziny stereotypu, Lublin 

2008, s. 20.  

39

Zob. Ibrahim, s. XLIV.  

40

 F. Rörig, Powstanie Magdeburga. Starsza historia handlu, Warszawa 1953, s. 30 (maszynopis powielony). 

41

Omnibus  episcopis,  abbatibus,  comitibus,  vicariis,  centenariis  seu  ceteris  ministerialibus  nostris  notum  sit, 

quia  iste  Hebreus  nomine  Abraham,  habitans  in  civitate  Cesaraugusta,  ad  nostram  veniens  praesentiam,  in 
manibus  nostris  se  commendavit,  et  eum  sub  sermone  tuitionis  nostre  recepimus  ac  retinemus.  Proptera  hanc 
presentem  auctoritatem  nostram  ei  fieri  iussimus,  per  quam  decernimus  atque  iubemus,  ut  neque  vos  neque 
iuniores  seu  successores  vestri  memoratum  Iudeum  de  nullis  quibuslibet  illicitis  occasionibus  inquietare  aut 
calumniam generare neque de rebus suis propriis vel negotio suo aliquid abstrahere aut minuere ullo unquam 
tempore praesumatis et neque teloneum aut paravereda aut mansionaticum aut pulvericum aut cespitaticum aut 
portaticum  autsalutaticum  aut  trabaticum  exactare;  […]  Liceat  etiam  ei  secundum  legem  suam  vivere  et 
homines christianos ad eius opera facienda locare, excepto die dominico et festis diebus. […] Liceat etiam ei 
mancipia peregrina emere et non aliubi nisi infra imperium nostrum vendere
Formulae Merovingici et Karoli 
aevi
, hrsg. von K. Zevmer, MGH, Leges, Hannoverae 1886, nr 52, s. 325. 

background image

Wydaje się zatem, że zgodzić można się z poglądem Charlotte Warnke upatrującej w 

osobie  podróżnika  z  muzułmańskiej  Tortozy  kupca  zaopatrującego  w  towary  elitarną  grupę 

odbiorców

42

. Eliyahu Ashtor uważa jednak, że podróż Ibrahima ibn Jakuba mogła wiązać się 

ze wspieraną przez al – Hakama II działalnością ekspedycyjną

43

. Koncepcja ta nie wyklucza 

jednocześnie  możliwości  udziału  przybysza  z  Tortozy  w  misji  dyplomatycznej,  czy 

zainteresowań  ekonomicznych  obszarem  Słowiańszczyzny.  Brak  jest  jednak  podstaw 

źródłowych, dających możliwość rozstrzygnięcia obecnych tu wątpliwości.  

Na  podstawie  informacji  dotyczącej  spotkania  At  –  Turtusi’ego  z  Ottonem  I  w 

Magdeburgu,  wyznaczono  datę  podróży  Ibrahima

44

.  Przez  długi  okres  była  ona  jednak 

przedmiotem toczącej się dyskusji. W efekcie studiów podjętych przez Józefa Widajewicza, 

odrzucona  została  hipoteza  wskazywana  przez  Georga  Jacoba.  Badacz  ten  datował  czas 

wędrówki Ibrahima na rok 973

45

. Józef Widajewicz opowiedział się za datowaniem podróży 

Tortozańczyka  na  rok  965/966.  U  podstaw  wspomnianej  datacji  znalazła  się  wzmianka 

dotycząca  Nakona,  który  nie  pojawia  się  w  materiale  źródłowym  po  965  roku

46

.  Terminus 

post  quem  wyznaczać  miała  natomiast  data  koronacji  Ottona  w  Rzymie,  mająca  miejsce  2 

lutego  962  roku.  Po  tym  wydarzeniu  Otton  jeszcze  dwukrotnie  obecny  był  w  Saksonii  (w 

965/966  roku  i  w  973  roku)

47

.  Zdaniem  Petera  Engelsa  do  spotkania  Ibrahima  z  Ottonem 

mogło dojść również w Rzymie, między 31 stycznia 961 roku a 14 lutego 962 roku (350 rok 

H trwał  od 20 lutego 961 roku do 8 lutego 962  roku)

48

. Tego  rodzaju  pogląd nie wyklucza 

jednocześnie dwukrotnego spotkania At – Turtusi’ego z imperatorem. Warto także podkreślić, 

                                                           

42

Ch.  Warnke,  Bemerkungen  zur  Reise  Ibrahim  ibn  Jakubs  durch  die  Slawenländer  im  10.  Jahrhundert, 

Giessener Abhandlungen zur Agrar – und Wirtschaftsforschung des europäischen Ostens, Bd. 32:1965, s. 413. 

43

E. Ashtor, op. cit., s. 702.  

44

Cesarz  obecny  był  tu  po  mającej  miejsce  w  962  roku  koronacji  od  26  VI  965  roku,  następnie  przebywał  w 

Kolonii,  aby  powrócić  do  Saksonii  dopiero  w  marcu  966  roku.  Był  tu  obecny  aż  do  sierpnia,  by  następnie 
wyruszyć z powrotem do Rzymu. W Saksonii ponownie znalazł się w marcu 973 roku i zmarł 7 maja 973 roku w 
miejscowości Memleben, niedaleko Magdeburga. Tadeusz Kowalski odnosząc się do al  - Himjariego oraz al – 
Kazwiniego,  przyjął  pierwszą  z  możliwych  datacji,  wyznaczając  okres  powstania  Relacji  Ibrahima  na  lata 
965/966. Ibrahim, s. XLI. Zdaniem Gerarda Labudy o słuszności przyjętej przez Tadeusza Kowalskiego datacji 
świadczyć  mogą  wzmianki  na  temat  funkcjonowania  państwa  bułgarskiego  przed  podbojem  bizantyjskim, 
mającym  miejsce  w 967 roku., postać  Nakona  i akcentowana  w  źródle  siła plemienia Weltaba. Zob. także G. 
Labuda,  Ibrahim  ibn  Jakub  o  stosunkach  polsko  –  niemieckich  w  latach  963-966,  Studia  Źródłoznawcze,  R. 
45:2007,  s.  60.  W  będących  późnymi  kopiami  tekstów  zawierających  relację  Ibrahima  rękopisach  daty  ze 
względu  na  charakter  zapisu  arabskiego  były  podatne  na  zniekształcenia  paleograficzne.  I  tak  przykładowo  w 
relacji Ibrahima w przekazie al – Udriego możliwe są aż cztery formy zapisu, oznaczające 350 H (961-962), 305 
H (917 – 918), 355 H (965-966) i 300 H (912-913). M. Matla – Kozłowska, op. cit., s. 153-154.  

45

Data ta wskazywana była przez Goerga Jacoba, który w 1892 roku dwukrotnie przedstawił wykład poświęcony 

relacji  Ibrahima.  Zob.  G.  Jacob,  Arabische  Berichte,  s.  2.  Tłumaczenie  fragmentu  relacji  z  podrózy  do  krajów 
słowiańskich również wyznacza datę wędrówki Ibrahima na rok 973. Idem, Abraham Jacobsens Bericht über die  
Slavenlande vom Jahre 973, [in:] Islamic Geography, Studies on Ibrahim ibn Ya’qub (2

nd

 half 10

th

 century) and 

on his account of eastern Europe, vol. 159:1994, s. 60-69. 

46

J. Widajewicz, op. cit., s. 11.  

47

 P. Engels, op. cit., s. 417. 

48

Ibidem.  

background image

że arabski termin malik  ar  – Rum  (król  rzymski) mający  oznaczać osobę cesarza, używany 

był  w  znaczeniu  król,  papież,  cesarz,  czy  ogólnie  władca  niemuzułmański

49

.  W  ten  sposób 

argumentacja  Józefa  Widajewicza  nie  wydaje  się  wystarczająca.  Wskazać  należy  zatem  na 

możliwe warianty interpretacyjne.  

Warto  zatem  zwrócić  uwagę  na  znaczenie  informacji  zamieszczonych  u  al  – 

Himjari’ego.  Autor  ten  datował  spotkanie  Ibrahima  z  imperatorem  na  305  rok  Hidżry 

(917/918 rok). Tadeusz Kowalski uznał zamieszczoną przez autora „Kitab ar – rawd al mi’tar 

fi habar al – aqtar”  za efekt prostego błędu paleograficznego, opowiadając się za 355 rokiem 

H

50

.  Data  ta  posiada  jednak  w  znacznym  stopniu  charakter  uznaniowy.  Al  –  Himjari, 

odwołując się do ustępu dzieła al – Udriego, dwukrotnie zamieścił bowiem datę poświęconą 

Lorce.  Określił  także  miejsce  spotkania  Ibrahima  z  cesarzem  (lub  papieżem  –  w  Rzymie). 

Druga z dat wyraźnie wskazuje na 350 rok H, a zatem na rok 961/962 rok

51

. Wydaje się, że 

tekst  relacji  Ibrahima  ibn  Jakuba  wymaga  podjęcia  studiów  o  charakterze 

interdyscyplinarnym

52

.  Budzi  je  nie  tylko  określenie  celu  i  czasu  podróży  Ibrahima,  ale  i 

obecna w przypisywanym Tortozańczykowi tekście terminologia

53

. Ta ostatnia charakteryzuje 

dzieła tzw. złotego wieku literatury orientalnej

54

.  

                                                           

49

Ibidem, s. 418.  

50

Ibrahim, s. XL – XLI.  

51

P. Engels, op. cit., s. 415-417. Zarówno w przypadku daty 350 H jak i daty 355 H możliwy jest analogiczny do 

wskazywanego  przez  Tadeusza  Kowalskiego  błąd  paleograficzny,  związany  z  „zalaniem”  cyfry  ٥  przez  co  w 
zapisie  otrzymalibyśmy  cyfrę  ٠.  Ustalenia  Tadeusza  Kowalskiego  przyjmują,  że  błędnie  zapisana  została 
środkowa cyfra. Kolejność wystąpienia błędu paleograficznego jest jednak w pewnym stopniu uznaniowa. Zob. 
Ibrahim,  s.  XL.  W  ten  sposób  daty  zapisać  można  jako:  ٣٠٥  –  305  H  lub  jako  ٣٥٥  –  355  H.  W  przypadku 
prostego  przestawienia  cyfr  w  zapisie  późnych  i  wielokrotnie  zniekształconych  rękopisów  –  pochodzących  z 
XV, XVII i XVIII wieku, zawierających dzieło al – Himjari’ego możliwą wydaje się również data ٣٥٠ – 350 H. 
Tę ostatnią traktować należy jednak jedynie jako jedną z ewentualności.   

52

Niestety brak zmiany podstawy rękopiśmiennej zdecydowanie ogranicza tego rodzaju prace.  

53

Na temat terminologii arabskiej związanej z umiejscowieniem Jafetydów (w tym Słowian) w poszczególnych 

klimatach świata oraz informacji zaczerpniętych z „Eposu Aleksandryjskiego” na temat „Wału Goga i Magoga” 
oraz znaczenia terminu „krainy Północy” zob. P. Pranke, Swoi, czy obcy? Obraz relacji pierwszych Piastów z 
przedstawicielami dynastii oraz arystokracji Imperium Ludolfingów, [w:] Obcy. Funeralia Lednickie, Spotkanie 
14, red. W. Dzieduszycki, J. Wrzesiński, Poznań 2012, s. 91-95. Tam dalsza literatura. Wątek ten zaczerpnięty 
został  z  dzieła  Pseudo  –  Kalistenesa.  Według  legendy  Aleksander  Wielki  wybudować  miał  mur  oddzielający 
biblijne  krainy  Gog  i  Magog  od  reszty  świata.  W  północnej  części  muru  znajdować  się  miały  żelazne  wrota, 
strzegące  ludzi  przed  atakiem  barbarzyńców  pochodzących  ze  stanowiącej  archetyp  „dzikiej  Północy”  krainy. 
Według treści legendy wrota zostały one wzniesione z rozkazu Aleksandra Wielkiego, który zabrał ze sobą trzy 
tysiące  kowali  oraz  identyczną  liczbę  rzemieślników  w  trwającą  ponad  cztery  miesiące  podróż  do  Jagug  wa’ 
Magug.  Prawdopodobnie  na  przełomie  IV  i  V  wieku  motyw  legendy  Aleksandra  Wielkiego  przeniknął  do 
tradycji  kościoła  syryjskiego.  Od  tego  czasu  rozpowszechniony  został  zarówno  na  Wschodzie,  jak  i  na 
Zachodzie, poprzez obecne w literaturze średniowiecznej odwołania do wspomnianego wcześniej dzieła Pseudo 
Kalistenesa.  Jednocześnie  poprzez  nawiązania  do  wizji  Apokalipsy  oraz  idei  planu  Bożego,  stanowił  również 
jeden z  elementów obecnych  w dziełach Herakliusza. W ten sposób autor ten postrzegał znaczenie  pokonania 
Hunów,  Chazarów  i  Persów  oraz  misję  władcy  idealnego.  Studia  nad  wspomnianym  zagadnieniem  podjęte 
zostały przez Emeri van Donzel oraz Andraeę Schmidt w pracy poświęconej średniowiecznym wyobrażeniom na 
temat  krainy  Gog  i  Magog.  Interesującym  elementem  wydaje  się  wspomniane  w  niej  odwołanie  do  mającej 
wpływ  na  tradycję  arabską  Apokalipsy  Pseudo  –  Metodego.  Poprzez  jej  poźniejsze  wersje,  wraz  z  legendą 

background image

Ilość wątków oraz związki z bogatą tradycją literacką świata orientalnego wskazywać 

mogą przede wszystkim na trudności dotarcia do pierwotnej wersji relacji, poza wskazaniem 

dosłownych ekscerptów z innych dzieł autorów orientalnych

55

. Nie umniejsza to jednak istoty 

„Relacji  Ibrahima  ibn  Jakuba”  dla  studiów  prowadzonych  nad  okresem  wczesnego 

średniowiecza.  Przywołując  go  warto  pamiętać  o  podstawach  źródłowych  oraz  specyficznej 

konstrukcji tekstów arabskich zaliczanych do grupy „Księgi dróg i krajów”

56

 Źródła  arabskie  posługiwały  się  bowiem  charakterystycznym  dla  literatury 

geograficzno  –  podróżniczej  schematem  opisu  geograficznego.  Relację  rozpoczynała 

charakterystyka  „klimatu”,  przechodząc  następnie  do  informacji  na  temat  kraju  (balid)  i 

miasta/ziemi (madina). Poszczególne miejsca w przestrzeni określane były przez wyznaczanie 

stref  granicznych,  definiowanych  za  pomocą  wyróżniających  dane  terytorium  elementów 

topografii,  szaty  roślinnej,  czy  wyraźnych  zmian  temperatur.  W  ten  sposób  dzieliły  one 

opisywany  obszar  na  szereg  odcinków,  wyznaczając  jednocześnie  punkty  skrajne  pomiędzy 

poszczególnymi  strefami.  Zabieg  ten  służył  określeniu  położenia  oraz  długości  przebytej 

drogi.  Uszczegółowienie  opisu  związane  było  z  podaniem  ilości  dni  podróży  oraz 

określeniem  odległości  przebytej  między  wyznaczonymi  wcześniej  punktami.  Ważnym 

                                                                                                                                                                                     

Aleksandra Wielkiego, wątek ten obecny jest również w Koranie, wyznaczając granicę krain Północy. Na temat 
legendy Aleksandra Wielkiego w tradycji związanej z krainą Gog i Magog. E. van Donzel, A. Schmidt, Gog and 
Magog in early Syriac and Islamic sources. Sallam’s quest for Alexander’s Wall, Leiden – Boston 2009, s. 16 – 
22. Z. D. Zuwiyya, The Alexander romance in the arabic tradition, [in:] A companion to Alexander literature in 
the middle ages, ed. Z. D. Zuwiyya, Leiden – Boston 2011, s. 74 – 98. O przenikaniu legendy Jagug wa’ Magug 
do  tradycji  arabskiej  oraz  interpretacji  treści  sury  XVIII  (83-98)  i  XXI  (95-96)  w  nawiązaniu  do  genealogii 
ludów  wywodzących  się  od  Jafeta  zob.  Ibidem,  s.  57-70.  Szczególne  zainteresowanie  budzi  tradycja  arabska 
odnosząca  się  do  Abu  Hurayr’y,  jednego  z  towarzyszy  Mahometa,  który  za  potomków  Sema  uznać  miał 
Arabów, Persów i Bizantyjczyków, do potomków Chama zaliczył Koptów, Berberów i Czarnych, natomiast w 
grupie  Jafetydów  wymienić  miał  Goga,  Magoga,  Turków  i  Słowian.  Ibidem,  s.  69-71.  Analogiczna  tradycja 
obecna jest chociażby w „Powieści minionych lat”. „По потопъ mpue сынове Ноеви раэдълиша эемлю, Симъ, 
Xамъ, Афетъ. Н яся въстoкъ Симови: Персида, Ватръ, доже и до Иидикия в долготу, и в ширину u до 
Нupoкурuя,  якоже  рещи  от  въстока  и  до  полyденья,  и  Сyрия,  и  Мuдuя  по  Ефратъ  рьку,  Вавилонъ 
Кордуна,  асyряне,  Mecoпотамuя,  Аравuя  Сuлнaя,  Кордyна  аcypяне,  Mecoпотамuя,  Aрaвия  Старљйшая, 
Елмаисъ,  Ииди,  Apaвuя  Сuлная,  Koлuр,  Koмaґuнu,  Фuнuкuя  вся.  Хамови  жe  яся  полyденьная  страна: 
Eюпеть, Eфивопья […]  Афeтy жe яшaся полунощныя страны и западныя: Мидия, Алъваиья, Аpменьа, 
Maлая и Велная…
”. Poviest wriemiennych let, ed. D. Lichaczev, t. 1, Moskwa – Leningrad 1950, s. 9.    

54

Szczególne miejsce wśród dzieł należących do arabskiej literatury geograficznej zajmuje szkoła iracka oraz al 

–  Balkh.  Pierwszą  ze  wspomnianych  szkół  reprezentują  przede  wszystkim  teskty  autorstwa  Ibn  Hurdadbeha  - 
uważanego  za  ojca  geografii  arabskiej,  al  -  Masudi’ego  i  al  –  Jakubi’ego.  Szkołę  al  –  Balkh  reprezentują 
natomiast  dzieła  takich  autorów  jak  al  –  Istachri,  al  –  Muqqadasi  i  Ibn  Hauqal.  Na  temat  podziału  arabskiej 
literatury  geograficznej  zob.  F.  Täschner,  Djugrafija,  [in:]  The  Encyclopaedia  of  Islam.  New  edition,  ed.  B. 
Lewis, Ch. Pellat, J. Schacht, vol. 2, Leiden 1991, s. 579-584. 

55

  Na  temat  charakterystyki  arabskiego  piśmiennictwa  geograficznego  i  rozwoju  literatury  zob.  J.  Hauziński, 

Burzliwe  dzieje  kalifatu  bagdadzkiego,  Warszawa  –  Kraków  1993,  s.  333  –  338.  Zob.  także  C.  Brockelmann, 
Geschichte der arabischen Literatur, Leipzig 1909, passim. 

56

A.  Nazmi,  Commercial  relations  between  Arabs  and  Slavs,  Warszawa  1998,  s.  15.  M.  A.  Tolmacheva, 

Geography, [in:] Medieval Islamic Civilisation. An encyclopedia, ed. J. W. Meri, New York  – London 2006, s. 
284-288.  

background image

elementem relacji były także wzmianki na temat funkcjonujących na danym terenie przepraw 

mostowych oraz brodów

57

.  

Szczegółowość opisu oraz charakter zawartych w źródłach informacji, zależne były od 

erudycji i indywidualności autora. W konsekwencji w tekstach arabskich, oprócz wiadomości 

związanych  bezpośrednio  ze  sferą  wymiany  handlowej,  zasobności  poszczególnych  krain  i 

opisów  podróży,  wielokrotnie  obecne  są  również  wzmianki  noszące  wyraźne  cechy  opisu 

etnograficznego.  Zawierają  one  także  szereg  odwołań  do  relacji  o  „niezwykłościach”  krain 

oddalonych  od  centrum  świata  muzułmańskiego.  To  wszystko  odnaleźć  możemy  w  „relacji 

przypisywanej podróżnikowi z Tortozy” – czy raczej w przekazie Al – Bekri’ego. Budzi on 

nie  tylko  ciekawość,  ale  i  potrzebę  dalszych  studiów  o  charakterze  interdyscyplinarnym, 

wykraczającym  daleko  poza  zakres  niniejszego  artykułu.  Dopiero  możliwość  szerszego 

rozpoznania  dzieł  Al  –  Bekri’ego  oraz  Al  –  Kazwini’ego  może  wyraźnie  zmienić  ten  stan 

rzeczy, wykraczając poza obecne ustalenia.  

 

Relacja Ibrahima ibn Ja’quba

58

  

 

VII klimat (al – Kazwini) 

 

W głębi [ziemi] ar – Rum 

 

Wiele tam jest szczepów, które wyznają chrześcijaństwo. Wszyscy oni są jak synowie 

z  jednej  matki  -  a  pomiędzy  nimi  istnieje  umiłowanie;  nazywa  się  ich  `Itrschlija.  Al  –  Udri 

opowiedział,  że  panują  pośród  nich  różne  zwyczaje.  Kiedy  na  ten  przykład  jeden  z  nich 

drugiemu zarzuci kłamstwo, wówczas [ci] mierzą się na miecze; a to zdarza się z powodu, iż 

obaj  mężczyźni,  których  świadectwem  była  przysięga  innemu,  przeciwko  innej  przysiędze 

[występują], a z nimi ich bracia i krewni.  

Potem  zaś  każdemu  spośród  nich  daje  się  dwa  miecze,  z  których  [on]  to  jeden 

przewiesza na biodrze, drugi zaś trzyma w ręce. I zaprzysięga ten, któremu zarzucone zostało 

kłamstwo,  że  był  on  bez  winy,  którą  mu  przypisano,  przysięga  pozostaje  ważną,  ten  zaś 

zaprzysięga innemu, że to co o powiedział pozostaje prawdą.  

                                                           

57

 Przykładem wskazywanej tu charakterystyki schematu opisu geograficznego związanego z wytyczaniem stref 

granicznych w przestrzeni może być zawarty w relacji Ibrahima ibn Jakuba w przekazie al – Bekri’ego opis 
drogi wiodącej z Madifurg do miasta Faraga. Ibrahim, s. 146, 49-50.   

58

 Tłumaczenie przygotowano w formie popularyzacji tekstu „Relacji Ibrahima ibn Jakuba” za tekstem Georga 

Jacoba.  (G.  Jacob,  Arabische  Berichte  von  Gesandten  an  germanische  Fürstenhöfe  aus  dem  9.  und  10. 
Jahrhundert, hrsg. von V. v. Geramb, L. Mackensen, H. 1, Berlin – Leipzig 1927). 

background image

Potem  każdy  modli  się  pojedynczo,  w  pewnej  odległości  ze  swym  towarzyszem, 

odwrócony od wschodu. Potem każdy rusza na swego przeciwnika i walczą ze sobą do czasu, 

gdy jeden nie zostanie zabity - lub do chwili, gdy [nie odwloką nieprzytomnego].  

U nich do tych cudownych zwyczajów należy też próba ognia. Przychodzi mianowicie 

ktoś,  kto  podejrzewa  bezprawną  własnosć  lub  „winę  krwi”,  tak  iż  bierze  następnie  sztukę 

żelaza, którą to w ogniu rozżarzył i czyta coś o tym z Tory i Ewangelii. Na ziemi zaś zostają 

dwa stojące prosto pale, potem bierze się żelazo szczypcami z ognia i kładzie na końcach pali. 

Następnie obwiniony, obmywa ręce, chwyta żelazo i idzie z nim trzy kroki; nie pozwala mu 

przy  tym  upaść;  i  wiąże  się  jego  ręce  bandażem,  pieczętuje,  zostawia  z  nim  strażnika  -  a 

następnie zostawia się go na dzień i noc. Jeśli po trzech dniach jest jeszcze pęcherz z wody, 

wówczas jest on winny, jeśli zaś nie, niewinny.  

Pośród spraw cudownych jest jeszcze u nich próba wody. Polega ona na tym, że ręce i 

stopy obwinionego zostają związane, a on przymocowany zostaje do pręta. Kapłan prowadzi 

go następnie do obfitej wody i wrzuca go do niej trzymając mocno ów pręt. Jeśli zaś wtedy 

wypłynie jest winny, jeśli nie niewinny, jednak wówczas tonie; myślą bowiem wówczas, że 

woda go przyjęła.  

Próba wody i ognia tylko u niewolników ma zastosowanie. Co się zaś tyczy wolnych -

w przypadku posądzenia o bezprawne posiadanie płacą pięć sztuk złota, które obaj mężczyźni 

wnoszą nim dojdzie do pojedynku kijem lub mieczem; jeśli jednak partner jest płci żeńskiej, 

kaleką,  albo  Żydem,  wówczas  wyznacza  zastępcę  za  pięć  sztuk  złota.Tymczasem  w 

przypadku,  gdy  jest  winien  musi  zostać  ukrzyżowany,  cały  jego  majątek  zostaje  zabrany,  a 

walczącemu za niego wypłaca się pięć sztuk złota. 

 

 

 

 

 

Al Bekri 

 

background image

Izraelita  Ibrahim  ibn  Ja’qub  powiada:  Ziemie  Saqaliba

59

  rozciągają  się  od  morza 

pomiędzy  ziemiami  [Morza  Syryjskiego]  aż  do  oceanu  na  północy;  Szczepy  stamtąd  [z 

północy] stanowią tę samą część spośród nich, [która] nimi zawładnęła; i do dziś mieszkają 

pośród  nich.  Dzielą  się  na  wiele  adshnas  [klanów/plemion].  We  wcześniejszych  czasach 

zjednoczył  je  malik  [władca],  którego  oni  nazywają  M.a.kh.a  [  u  Masudiego  Μεζάμήρος  - 

Mezamiros].  Ten  był  z  plemienia  Welinbaba,  a  plemię  to  cieszy  się  u  nich  poważaniem. 

Potem  pojawiła  się  między  nimi  niezgoda,  ich  organizacja  upadła;  ich  plemiona  utworzyły 

grupy [ stronnictwa] a w każdym spośród nich malik [król/wódz/książę] doszedł do władzy.  

Obecnie mają czterech władców władcę Bułgarów, Burisla, króla f.r.a.’.ah i b.u.m.ah i 

t.r.k.u.w.a m.sh.q.ah - króla północy i Naqun na skraju zachodu. 

 Madin  Naqun  graniczy  z  Sashin  w  jednej  części  zachodu  i  jedna  część  z  Merman. 

Madin  Naqun  jest  obfity  w  konie,  tak  iż  są  one  z  niego  wysyłane.  Są  oni  w  pełni 

przyszykowani uzbrojeniem do wojny, w kolczugi [pancerze], hełmy i miecze. 

                                                           

59

Pojawiająca  się  w  tekstach  pisarzy  arabskich  nazwa  ard  –  as  -  Saqaliba  oznacza  Słowian.  Stanowi  wyraźne 

rozróżnienie  etniczne  od  ar  -  Rus.  Określenie  Saqaliba  jest  dość  wierną  transkrypcją  bizantyjskiego  terminu 
Σχλάβοι. Zdaniem Tadeusza Lewickiego wyraz as – Saqaliba, (z rodzajnikiem określonym as) stanowi regularną 
liczbę  mnogą  od  Siqlab  lub  Saqlab,  przy  czym  samogłoska  a  lub  i  występuje  tu  jedynie  w  charakterze  
samogłoski  wspomagającej  wymowę  nieznanej  językowi  arabskiemu  grupy  spółgłoskowej.  T.  Lewicki, 
Osadnictwo słowianskie  i  niewolnicy słowiańscy  w  krajach  muzułmańskich  według średniowiecznych pisarzy 
arabskich, Przegląd Historyczny, R. 43:1952, z. 3-4, s. 475. Nazwa ar  – Rūs ( z gr. Ρως ) w tekstach autorów 
orientalnych  obecna  jest  jako  jeden  z  terminów  oznaczających  Skandynawów.  Analogiczna  identyfikacja 
etniczna  jest  również  możliwa  na  podstawie  Roczników  Bertyniańskich.  Annales  Bertniniani,  hrsg.  von  G. 
Weitz,  MGH,  Ss.,  Hannoverae  1883,  s.  20.  Zagadnienie  dotyczące  „pochodzenia“  Rusów  oraz  informacji 
zawartych w Annales Bertiniani zostało obszernie omówione przez Władysława Duczko. Zob. W. Duczko, The 
Viking Rus. Studies on the presence of Scandinavians in Eastern Europe, Leiden – Boston 2004, s. 10-35. Tam 
dalsza literatura. Szczegółowe informacje na temat sposobu życia Rusów zamieszcza Konstantyn Porfirogeneta. 
Constantinus  Porphyrogenitus,  De  thematibus  et  de  administrando  imperio,  ed.  B.G.  Niebuhr,  Corpus 
Scriptorum  Historiae  Byzantinae,  Bonn  1840,  c.  9,  s.  79.  Wyjątek  stanowi  pierwsza  wzmianka  o  ar  –  Rūs, 
pojawiająca  się  u  Ibn  Hurdadbeha.  Termin  ar  –  Rus  wywodzi  się  ze  staroskandynawskiego  terminu  rōdR, 
oznaczającego  wiosłowanie,  morską  wyprawę  wojenną,bądź  biorącą  w  niej  udział  załogę.  W.  Baetke,  Rœðir 
[w:]  Wörterbuch  zur  altnordischen  Prosaliteratur,  ed.  W.  Baetke,  Greifswald  2006,  s.  510  (pierwsze  wydanie 
Berlin 1965-1968). A. Nazarencko, Rus [in:]  Lexikon des Mittelalters t. 7, Stuttgart – Weimar 1999, s. 1112. M. 
Stein-Wilkeshuis,  Scandinavian  swearing  oaths  in  tenth  century.  Russia:  Pagans  and  Christians,  Journal  of 
Medieval  History,  R.  28:2002,  s.  156.  W  literaturze  przedmiotu  podkreśla  się  znaczenie  dwóch  tekstów  – 
autorstwa Al – Achtala i Theophanesa. Dzieło poety tworzącego na dworze kalifów z dynastii Ummajadów - al – 
Achtala stanowi jedną z pierwszych wzmianek mówiących o zetknięciu się Arabów ze Słowianami (zm. 710 r.) 
Wspomniał  on  o  grupie  as-Saqaliba,  która  po  odbyciu  służby  wojskowej  na  terenie  Bizancjum,  wsparła 
militarnie wojska kalifa a następnie uzyskała jego zgodę na osiedlenie się w pobliżu syryjskiego miasta Apamea. 
Informacja  na  temat  opisanych  tu  wydarzeń  zawarta  jest  pod  rokiem  664  u  wspomnianego  już  wcześniej 
kronikarza  bizantyjskiego  –  Theophanesa.  Autor  ten  wskazuje  również  na  nazwę  miejscowości,  w  której 
osiedliła  się  grupa  Słowian  -  Seleucobolos:   ο            ι        ο   λά              ι  .    ι        ά          ο 
 β      ά ,  ο  ο     λ  ο ,           ι  , χ ί            ί     , χ ί  ολλάς  λ      ο  ώ  ς. Οί    Σχλ βι οί 
 ο      ο       ς                     Σ  ί  χ   λ ο  χιλι   ς      , χ ί  χ      ίς        ά  ι    ώ       
χ     Σχ οχοβόλιο
”.    Zob.  Theophanis  Chronographia,  hrsg.  von  G.  Niebuhr,  Corpus  Scriptorum  Historiae 
Biznatinae, vol. 1, Bonnae 1839, 6156, s. 532-533. 

 

 
 

background image

Od grodu po [przejściu jego] granicy jest dziesięć mil, do mostu 50 mil - a jest to most 

drewniany, którego długość wynosi milę, a od mostu do grodu [twierdzy] Naqun jest jakieś 

40  mil.  Twierdza  zwie  się  Grad,  tzn.  wielka  twierdza,  a  na  południe  [od  niej]  znajduje  się 

twierdza zbudowana na słodkiej wodzie.  

Tak  Saqaliba  budują  większą  część  ze  swych  twierdz:  idą  na  łąki  bogate  w  wodę  i 

moczary,  wytyczają  tam  plac  okrągły,  bądź  w  formie  czterech  narożników  i    w  obwodzie 

wytyczonej  twierdzy,  tak  jak  zamierzyli,  kopią  dookoła  [ze  wszystkich  stron]  pierścień  z 

ziemi  i  wysypują  wybraną  ziemię  -  przy  czym  ta  budowla  zostaje  wzmocniona  deskami  i 

palami - tawabi [bastion, budowla], aż nie osiągnie odpowiedniej wysokości.  

Także wytyczona [odmierzona] zostaje brama twierdzy, po której zechce się stronie, i 

idzie się do i z [niej] drewnianym mostem. Od twierdzy Grad do oceanu prowadzi odległość 2 

mil. Zbrojni tylko z wielkim trudem dochodzą do ziemi Naqun, gdyż cała [ta] ziemia stanowi 

łąki i zwarte bagna. 

Jeśli zaś chodzi o  Burisla, rozciąga się w swej długości od f.r.a.’.ah aż do t.r.k.u.w.a w 

podróży [ wymagającej] trzech tygodni i w długości swej graniczy z ziemią Turków. Miasto 

f.r.a.’.ah jest zbudowane z kamienia i z wapna i jest największym targiem owego kraju. Do 

nich  z  madina  t.r.k.u.w.a  przychodzą  ar  –  Rus  i  as  –  Saqaliba  z  towarami,  i  przychodzą  do 

nich  z  krain  Turków  muzułmanie,  Izraelici  i  Turcy  nawzajem  z  towarami  [możliwymi/ 

obiegowymi] monetami i wywożą od nich [krajów] niewolników, różne futra i ołów.  

Ich  ziemia  jest  najlepszą  z  krain  północy  i  najbogatszą  w  pożywienie.  Za  qanshar 

można  kupić  tak  wiele  pszenicy,  że  jeden  człowiek  na  okres  miesiąca  ma  wystarczająco,  

jęczmienia za [qinszar] wystarczy na 40 nocy dla jednego jeźdźca, i nabędzie się u nich 10 

kur za qinszar.  

W madina f.r.a.’.ah sporządza się siodła, uzdy/[jarzma], i grube tarcze, które są w ich 

krajach  w  użyciu.  Także  sporządza  się  w  kraju  b.u.m.ah  cienkie,  luźno  utkane  sukno 

[munaidilat]  jak  sieć,  którego  nie  można  stosować.  Ich  cena  ma  u  nich  stabilną  wartość 

każdego czasu, 10 [sztuk] sukna/chust za qinszar.  

Stanowią  [one]  u  nich  miarę  ich  możności  i  kosztowne  rzeczy  za  nie  się  nabywa: 

pszenicę,  niewolników,  konie,  złoto,  srebro,  i  wszystkie  przedmioty.  Osobliwym  jest,  iż 

mieszkańcy b.u.m.ah są brązowi i czarnowłosi, jasnowłosi rzadko są u nich spotykani;  

 

Shushit (Soest) [Kazwini] 

 

background image

Jest  twierdzą  w  ziemi  Saqaliba.  Tam  jest  słone  źródło,  lecz  w  pobliżu  [okolicy]  jego  nie 

wytwarza  się  soli.    Kiedy  ludzie  potrzebują  soli  bierze  się  wodę  z  tego  źródła,  napełnia 

naczynia, stawia na palenisku z kamieni i roznieca ogień wielki, aż stanie się [płyn] gęsty i 

mętny. Potem zostawia się to, aż stanie się zimne i będzie twardą, białą solą. Z tego powodu 

biała sól jest wytwarzana we wszystkich krajach słowiańskich. 

 

Waterburuna (Paderborn) 

 

Jest  mocną  twierdzą  w  kraju  Słowian  [as  –  Saqaliba]  w  pobliżu  twierdzy  Shushit.  Tam  też 

znajduje  się  cudowne  źródło  wody  -  nazywane  źródłem  miodu.  Znajduje  się  na  górze  w 

pobliżu  lasu.  Jego  woda  pierw  smakuje  miodem,  potem  ma  jednak  posmak  żółci,  którego 

nabiera od rosnących dookoła drzew. 

 

Warenk (Waregowie) 

 

Okolica  wybrzeża  morza  północnego.  Od  północnej  strony  oceanu  wydłuża  się  mianowicie 

zatoka morska na południe, a okolica tej zatoki została od nich nazwana, nazywa się jednak 

morzem Waregów.Leży na najdalszej północy. Zimno jest tam bardzo duże, powietrze ponure 

[mętne] a lód [śnieg] się nie topi. Dla roślin i zwięrząt jest ona nie do zniesienia i z rzadka 

ktoś tam dociera z powodu okropnego zimna, ciemności i śniegu.  Lecz Allah wie to lepiej. 

 

Al – Kazwini 

 

Z VI klimatu 

 

Ebulda  (Fulda)  jest  wielkim  miastem  kraju  Ifranga  [Franków]  zbudowanym  z 

kamienia.  Jest  zamieszkana  tylko  przez  mnichów  i  żadna  niewiasta  nie  ma  tam  wstępu, 

ponieważ  ich  męczennik  tak  zarządził.  Imię  ich  męczennika  jest  Bag  Alb  [Baugulf  lub 

Benedykt] on był biskupem Franków.  

Kiedy  wybuchł  spór  między  tymi  mieszkańcami  on  wybudował  to  miasto.  Tam  też 

jest ogromna światynia, którą z daleka można zobaczyć. At – Turtushi opowiada: Nigdy we 

wszystkich krajach chrześcijan nie widziałem większej i bogatszej w złoto i srebro.Wszystkie 

naczynia są tam ze złota i srebra. Tam też znajduje się srebrny idol [przedstawienie] w postaci 

ich  męczennika  frontem  skierowany  ku  zachodowi.  Dalej  jest  tam  [również]    inny  idol  ze 

background image

złota,  którego  ciężar  wynosi  300  ratl,  w  jego  plecy  jest  wpięta  tablica  z  osadzonymi 

hiacyntami  i  szmaragdami;  rozwiera  on  oba  swoje  ramiona  na  znak  ukrzyżowanego.  To 

przedstawienie Mesjasza. Pokój z nim.  Tam znajdują się złote i srebrne krzyże oraz tablice, 

wszystkie ze złota i srebra z osadzonymi w nich hiacyntami. 

 

Madina Asht (Asti) 

 

Jest  jednym  z  madina  Ifrandsha.  Al  –  Udri  opowiada,  że  madina  ta  ma  osobliwy 

zwyczaj; ten zaś polega na tym, że gdy mieszkańcy kupią towar (ishtarau – chodzi o kupców) 

piszą  jego  cenę  i  zostawiają  na  swoim  kramie.  Kto  tymczasem  co  do  niej  się  zgodzi  -  ten 

zostawia  na  powrót  cenę.  Dla  swych  kramów  mają  strażników  -  a  gdy  któremuś  [z 

mieszkańców  –  kupców]  coś  zginie,  wówczas  każą  strażnikowi  zrekompensować  [tę] 

wartość. 

 

Ifrandsha [Frankowie] 

 

Jest  kolejną krainą na najdalszym  zachodzie VI  klimatu. Al  – Masudi wspomina, że 

było  w  nim  150  miast.  Jego  centrum  jest  Bariza.  Jego  długość  [  kraju]  wymaga  miesiąca 

podróży, jego szerokość jeszcze więcej. Jest nieurodzajny, gdyż ziemie uprawne [tu] są złe, 

ma mało winnic i [kraj ten] cierpi z powodu małej ilości drzew.  

Jego mieszkańcami są Frankowie, są oni chrześcijanami, wojownikami na lądzie i na 

morzu; Posiadają wytrwałość i  sprawność fizyczną. W czasie swych wojen wcale nie myślą o 

ucieczce;  dlatego,  że  zostać  zabitym  jest  dla  nich  warte  mniej  niż  uciec.  Swoje  utrzymanie 

zyskują przez handel i rzemiosło. 

 

Ifrandsha [Frankowie] 

 

Jest  wielką  krainą  i  wielkim  królestwem  pośród  chrześcijan.  Jego  [kraju]  zimno jest 

ogromne  i  powietrze  ciężkie  z  powodu  wielkiego  zimna.  Jest  on  bogaty  w  dobra,  owoce  i 

płody rolne, obfity w rzeki i posiada pola uprawne i hodowlę bydła, drzewo i miód; zwierzyna 

jego jest różnorodna; posiada również kopalnie srebra; wykuwa się tam bardzo ostre miecze, 

a  miecze  frankijskie  ostrzejsze  są  od  indyjskich;  mieszkańcy  tego  kraju  są  chrześcijanami  i 

mają śmiałego władcę - mającego wielu ludzi i pełną władzę;  

background image

Do niego należą dwa albo trzy miasta na wybrzeżach morza pośród krain islamu; a on 

broni ich od każdej strony; tak często muzułmanie wysyłają wojowników, aby je obrabować, 

wysyła on jednak z kazdej strony obrońców.  

Jego  wojownicy  są  nadzwyczajni  pod  względem  odwagi,  myślą  bynajmniej  podczas 

starcia nie o ucieczce, a śmierć uważają za mało ważną. Ale nie zobaczysz bardziej brudnych 

od nich, a są oni perfidni i podli z usposobienia. Czyszczą się i myją raz może lub dwa razy w 

roku w zimnej wodzie, ubrań swych jednak nie czyszczą - od chwili gdy je ubiorą - do czasu 

gdy zostaną z nich obdarte szmaty. 

  Strzygą  swoje  brody,  stopniują  okropnie  nożycami.  Pytano  jednego  spośród  nich  o 

strzyżenie  brody  -  a  ten  dał  odpowiedź:  włosy  są  czymś  niepotrzebnym,  usuwacie  je  z 

prywatnych części, jak mielibyśmy je znosić na twarzy?   

 

Efsh (Aix) 

 

Jest jednym z medina Ifrandsha zbudowanym z symetrycznych kamieni, nad brzegiem 

rzeki która jest nazywana Efsh. Jest tam ciepłe źródło, bardzo bogate w wodę, nad którym jest 

zbudowany dom z obszernym dziedzińcem. W tym samym [źródle] mieszkańcy biorą ciepłe 

kąpiele w pewnej odległości - z obawy przed gorącem wody, która wypływa ze źródła.  

 

Intraht (Utrecht) 

 

Jest dużym miastem w ziemi Ifranga, z dużym terytorium. Ich ziemia jest nieurodzajna 

[słona]  na  której  zasiewy  i  nasadzone  [rośliny]  nie  dają  żadnego  plonu.  Utrzymanie 

mieszkańców stanowi bydło, jego mleko i wełna. W ich ziemi nie ma drewna, które mogliby 

stosować  do  palenia,  tylko  glina  która  zastępuje  im  drewno  do  palenia.  Dzieje  się  to  tym 

sposobem,  że  latem  kiedy  wody  wyschną  idą  na  łąki  i    tam  toporkami  tną  glinę  w  formie 

cegieł.  

Każdy  wycina  tyle  ile  potrzebuje  następnie  rozpościera  na  słońcu  do  wyschnięcia.Z 

tego powodu po tym jest bardzo lekka. Przynosi się ją do ognia, tak się zapala, a ogień chwyta 

ją  tak  jak  chwyta  drwa  do  palenia  i  tak  czyni  się  ogień  z  wielkim  żarem  miechem  jak  ten 

który czyni szkło. Kiedy jedna się wypali nie daje węgla,lecz popiół. 

 

Irlanda (Irlandia) Al - Kazwini 

 

background image

Jest  wyspą  na  północnym  zachodzie  VI  klimatu.  Al  –  Udri  powiada:  Madshus  nie 

mają  trwałej  siedziby  poza  tą  wyspą  na  granicy  świata.  Jej  obwód  wynosi  1000  mil.  Jej 

mieszkańcy  mają  zwyczaje  i  ubiór  Marman  [Normanów].  Noszą  burnus,  którego  wartość 

wynosi  100  złotych  monet,  a  wodzowie  noszą  burnus  [płaszcze]  z  osadzonymi  w  nich 

perłami. Opowiada się, że na ich wybrzeżach łowi się młode wielkie ryby [wieloryby; filah al 

iblinija].  Polują  na  ich  młode  i  jedzą  jako  dodatek.  Te  młode  jak  się  mówi  rodzą  się  we 

[wrześniu] a w [październiku listopadzie] i [grudniu i styczniu] rozpoczyna się polowanie; w 

te cztery miesiące; później ich mięso jest łykowate i nie da się go jeść;  

O sztuce ich łowów opowiada Al -  Udri, iż mysliwi zbierają się na statkach. Mają wielkie, 

żelazne ostrze z ostrymi zębami, a na ostrzu jest mocny pierścień, a na pierścieniu gruba lina. 

Gdy tylko dosięgną młodego [wieloryba], biją w ręce i hałasują.  

Potem młody bawi się klaskaniem i  zbliża ufnie  do statku. Jeden z  członków załogi 

statku przygotowuje się do tego bliżej i  marszczy czoło spoglądając czy młodemu się to [te 

oklaski]  podoba[ją].  Następnie  wbija  ostrze  w  sam  środek  głowy  młodego,  bierze  ciężki 

żelazny młot i trzy razy uderza z całej siły w ostrze. 

 Pierwsze  uderzenie  nic  nie  daje,  ale  przy  drugim  i  trzecim  udaje  się  spowodować 

[wzburzenie]  niekiedy  z  uderzeniami  ogona  o  statek    i  silnie  się  porusza,  niekiedy  matka 

młodego zauważa wzburzenie aż zmęczenie przyjdzie. Potem załoga statku zmierza ciągnąc 

[młodego] do brzegu ku plaży. Potem biorą wielką ilość rozdrobnionego czosnku [?] z istab 

athat – ha i mieszają z nim wodę. Kiedy woń czosnku się rozniesie uważa się ją za ohydną i 

odwraca  plecami.  Potem  siekają  mięso  młodego  i  przyrządzają.  A  jego  mięso  jest  białe  jak 

śnieg, a skóra czarna jak atrament. 

 

Bani i Arisha (Trapani i [Eryx] Al -Kazwini 

 

Są  dwoma  madina  w  ziemi  Ifrandsha  -  oba  zostały  nazwane  imionami  ich 

budwoniczych.  Co  znaczy  Bani,  to  imię  króla  owej  okolicy  w  dawnym  czasie  -  a  Arisha  to 

imię jego małżonki.  Jeśli zaś chodzi o Bani to jest to miasto, w którego centrum są kolumny 

z  marmuru  -  a  na  nich  stoi  wizerunek  Bani  spoglądający  w  morze  po  tym  jak  jego  statki 

przybywają z Afryki.  

Milę  od  miasta  Bani  jest  położone  miasto  Arisha  i  w  centrum  miasta  znajduje  się 

marmurowa  kolumna,  na  której  znajduje  się  posąg  Arishy.  Oba  [posągi]  zbudowane  są  z 

marmuru  na  pamiątke  obojga  i  nazywa  się  oba  miasta  ich  imionami  i  Allah  udziela  im 

wsparcia. 

background image

 

Bordhil (Bordeaux) [Kazwini] 

 

Jest  to  madina  w  okolicy  ziemi  Ifradsha,  bogate  w  wodę,  drzewa,  owoce  i  hubub 

[zboże].  Większość  jego  mieszkańców  to  chrześcijanie.  Tam  też  znajduje  się  duży  dom  na 

ogromnych  kolumnach.  Na  obrzeżach  tego  miasta  odnaleźć  można  najdoskonalszą  ambrę. 

Mówi się, iż kiedy mają najostrzejszą zimę i niemożliwym jest wypłynięcie w morze, idą na 

położoną w pobliżu wyspę, którą zwie się Enwati.  

Tam  znajduje się gatunek drewna, który naywa  się madiqa i  gdy doskwiera im głód 

ciosają to drzewo - aż znajdą między jego korą i drewnem białą substancję i odżywiają się nią 

przez dwa miesiące - aż nadejdą łagodne wiatry. Tam znajduje się też góra - pomiędzy nimi a 

oceanem. Znajduje się na niej idol i wygląda, jakby mówił do ludzi, że mają podjąć podróż 

nad ocean, aby dowiedzieć się, czy ktoś z tych którzy mieszkają w Bordhil nie chce wyruszyć 

w morze. 

 

Rodum (Rouen) 

 

Jest  miastem  z  symetrycznie  uporządkowanych  kamieni  i  zbudowane  jest  nad  rzeką 

Sh’ene. Winorośl i drzewa prawie tam się nie rozwijają, ale pszenicy i orkiszu jest tam wiele. 

W  rzece  tej  łowi  się  rybę  która  nazywana  jest  salmun  [łosoś]  i  małą  rybę,  która  pachnie  i 

smakuje  jak  ogórek.  Mówi  się,  że  ryba  ta  występuje  również  w  Nilu  i  zwie  się  ‘air.  At  – 

Turtushi  opowiedział,  że  widział  w  mieście  Rodum  młodego  mężczyznę,  którego  broda 

sięgała mu aż do kolan.  Potem czesał ją i na cztery palce zwisała ponizej jego kolan i miał 

słabe bokobrody i zapewnił, iż nosi je dopiero od sześciu lat.  

Opowiedział  również  at  –  Turtushi,  że  zimą  podczas  dużego  zimna  w  Rodum  jest 

rodzaj białej gęsi z czerwonymi stopami i dziobem i która nazywana jest ‘aish, a ten rodzaj 

występuje jedynie na wyspie Ahec, która jest niezamieszkałą.  

Niekiedy  statki  rozbijają  się  na  morzu  a  ten  kto się  uratuje  może  na  wyspie  jajkami 

tych ptaków i ich młodymi żywić się przez dwa miesiące.  

 

 

 

Shleshwiq (Schleswig) 

 

background image

Jest  dużym  miastem  na  najdalszych  krańcach  oceanu.  Wewnątrz  miasta  jest  źródło 

słodkiej  wody.  Jego  mieszkańcy  są  czcicielami  ogni  [poganami]  z  wyjątkiem  nielicznych, 

którzy są chrześcijanami i posiadają tam jeden kościół. At – Tartushi opowiedział: obchodzą 

święto na które przychodzą wszyscy, aby czcić boga i jeść i pić.  

Ten kto zabija zwierzę ofiarne stawia nad drzwiami swej zagrody słup i czyni w ten 

sposób  ofiarę  -  tak  jakby  to  było  bydło,  baran  albo  cap,  albo  świnia,  tak  aby  jego  ludzie 

wiedzieli że czyni bogu ofiarę.  

Miasto jest ubogie w dobra i dobrodziejstwa [natury]. Głównym ich pożywieniem jest 

ryba, ponieważ występuje tam licznie. Jeśli jednemu z nich dziecko się narodzi, wrzuca je do 

morza,  aby  ograniczyć  wydatek  jedzenia.  Później  opowiedział  at  –  Turtushi,  że  prawo  do 

rozdzielenia  [rozwodu]  należne  jest  kobietom.  Niewiasta  opuszcza  [męża]  sama,  gdy  tylko 

zechce.Także  jest  tam  sztuczny  barwnik  do  oczu;  kiedy  go  używają  uroda  zyskuje  na 

znaczeniu, zarówno mężczyzn jak i kobiet. Także powiedział on: nigdy nie słyszałem bardziej 

okropnego śpiewu od śpiewu mieszkańców Shleshwiq. A to jest bulgot, który wydobywa się 

z ich gardeł jak szczekanie psów, tyle że bardziej okrutny od niego.  

 

Kortona 

 

Al - Udri powiada, że jest to duża madina w kraju Ifranga, którą zamieszkują ludzie, spośród 

których  jedna  połowa  twarzy  jest  biała  lub  śnieżnobiała,  podczas  gdy  druga  ma  normalny 

kolor.    

 

Kermala 

 

Jest  twierdzą  w  kraju  Ifrandsha.  Al  –  Udri  powiada:  chrześcijanie  z  owej  okolicy 

powiadają, że do twierdzy tej przybył święty Marcin - potem podeszła do niego kobiet,a która 

była  żoną  rozbójnika;  ona  i  jej  mąż  rabowali  ubrania  przechodzących  tą  drogą.  Kobieta 

zaatakowała świętego Marcina. Ten należał do tych, którzy nie uciekli. 

 Potem zdjęła z niego szatę w której padł przed nią i kontynuowała, aż nie spróbowała 

ściągnąć z niego spodni. Wówczas przeklął ją i zamieniła się w kamień. Zasadził następnie w 

jej ustach winorośl, która przynosi owoce a każdy który skosztuje korzeni krzewu, nigdy nie 

będzie miał potomstwa.   

 

Miasto Kobiet 

background image

 

Jest  dużym  miastem  na  wyspie  leżącej  na  zachodzie.  At  –  Turtushi  powiada:  jego 

mieszkańcami są kobiety, wśród których mężczyźni nie mają władzy. Jeżdżą na rumakach i 

biorą wojnę w swe ręce. W starciu wykazują dużą odwagę. Mają także niewolników. Każdy z 

niewolników nocą przystępuje do swej pani, przebywa u niej przez noc i podnosi się o świcie 

i w skrytości odchodzi z brzaskiem.  

Jeśli  zaś  jednej  z  nich  rodzi  się  chłopiec,  zabija  go  na  miejscu;  kiedy  zaś  rodzi  się 

dziewczynka  daje  jej  żyć.  Powiedział  at  –  Turtushi:  miasto  kobiet  jest  faktem,  nie  ma 

wątpiwości. Rzekł mi tak malik ar – Rum. 

 

Magandsha (Mainz) 

 

Jest dużym miastem, w którym jedna jego część jest zamieszkała, a reszta pusta. Leży 

w ziemi Ifrandsha nad rzeką nazywaną Rin i jest bogate w pszenicę, jęczmień, orkisz, winne 

wzgórza i owoce.  

Tam  są  dirhemy  z  Samarqandy  z  301  i  302  roku  H  z  imieniem  władcy  i  czasem 

wybicia. At – Turtushi powiedział: wziąłem je za monety Nasr ibn Ahmed’a. Osobliwym jest 

również,  że  tam  znaleźć  można  przyprawy  korzenne,  które  pochodzą  z  najodleglejszego 

wschodu, podczas gdy miasto to leży na najodleglejszym zachodzie, [jest tam] pieprz, imbir, 

goździki  korzenne,  nardus,  kostus  i  galgant.  Sprowadza  się  je  z  Indii  z  których  większość 

[tych przypraw] pochodzi.  

 

Shashin 

 

Jest miastem, które leży w najodleglejszym miejscu od Hiszpanii, położone naprzeciw 

20 dni drogi. Jest bogate w dobra, zamieszkałe i bogate w bydło.  

Całe  drobne  bydło  jest  białe,  czarnej  owcy  nie  można  tam  znaleźć.  Żaden  lud  nie 

zdobi  się  więcej  w  złoto,  tak  że  prosty  mąż  -  jak  i  szlachetny  -  nosi  złote  łańcuchy,  a 

szlachetni  noszą  bransolety  na  przedramionach,  a  ich  królowie  noszą  złote  blachy  przy 

ubraniach. 

 Są tam piękne miejsca, których nie znajdzie się w żadnym innym kraju. Mówi się, iż 

ich kobiety oliwią wełnę tłuszczem  świń, co wyśmienicie zwiększa jakość  - a jej kolor jest 

biały albo turkusowo barwiony i jest niezwykłego piękna.  

background image

Tam  również  jest  coś  cudownego,  czego  nigdzie  indziej  nie  można  znaleźć. 

Mianowicie na plażach ich morza rosną drzewa i niekiedy upadają do morza i kołyszą się ze 

względu na fale aż nie powstanie biała mgła.  

Prowadzi  to  następnie  do  tego,  że  mgła  wzrasta  aż  nie  przybierze  ona  postaci  lodu. 

Potem  ptak  składa  tam  jajo  i  wije  gniazdo.  Następnie  kiedy  Allah  zechce  wypuścić  wiatr  - 

pióra tego ptaka na nowo powstają a stopy i dziób odczepiają się od drzewa.  

To  ptak,  który  płynie  przez  wody  oceanu.Nigdy  nie  znajduje  się  go  jednak  żywego, 

woda wyrzuca go na brzeg i znajduje się go martwym.To czarny ptak podobny do nurka. Al – 

Udri  opowiedział:  jeden  mężczyzna  potrzebował  [takiego]  drzewa  na  którym  zostało 

zbudowane gniazdo, aby zdobyć jajka, które to zamówił król. Wrzucił więc klatkę z drewna 

do wody i nieprzerwanie czekał na brzegu -  aż ptaki nie złożyły je w klatce. 

 

Madina Mashqah/ Meshqqo al - Kazwini  

 

Madina  M.s.  [q.]  jest  przestronnym  miastem  w  kraju  Saqaliba  na  brzegu  morza,  w 

gąszczu, przez który wojska nie mogą przeniknąć. Imię ich króla jest Mesheqqo [Mashqah], 

ona też [ziemia] została od jego imienia nazwana. 

Jest ona miastem bogatym w zboże [pszenicę], miód, mięso i rybę. Ich król ma wojsko 

składające się z pieszych/piechurów [wojowników], ponieważ konie nie mogą iść przez jego 

ziemię. Także ściąga daniny [podatki] w swej ziemi, z których miesięcznie piechurom dane 

jest  utrzymanie;  w  przypadku  potrzeby  przekazuje  im  rumaki/[wierzchowce],    siodła,  uzdy, 

broń i wszystko, co mają w potrzebie. 

 Jeśli ktoś się urodzi [niezależnie]  - czy byłby to chłopiec,  czy dziewczynka, daje im 

ich  król  utrzymanie.  Wówczas,  gdy  dziecko  jest  dojrzałe,  żeni  je,  niezależnie,  czy  jest  płci 

męskiej, czy żeńskiej,  bierze od ojca wiano i wręcza je ojcu dziewczyny.  

A dar ślubny jest  u nich duży [znaczny]. Jeśli jednemu  mężczyźnie urodzą się dwie 

lub  trzy  córki,  wówczas  będzie  bogaty;  lecz  jeśli  urodzi  mu  się  dwóch  lub  trzech  synów 

wówczas będzie biedny.  

Zaślubiny  następują  po  wydaniu  daru  przez  króla,  nie  z  wolnego  wyboru.  A  król 

bierze na siebie całe stołowanie [biesiadę], jemu też podlegają wydatki weselne. Jest on jak 

czuły troskliwy ojciec dla od niego zależnych [poddanych]. Zazdrość o ich kobiety jest duża 

jak u wszystkich Turków.  

 

Al – Bekri 

background image

 

Droga od Madifurg [Magdeburg] do ziemi Burisla i do twierdzy Kalbe wynosi 10 mil 

a stamtąd do Nub Grad [ Nienburg] 2 mile. Jest to twierdza z kamienia i zaprawy i również 

leży nad rzeką Salaba - a do niej wpada rzeka Boda. 

 Od Nienburga do Saliny Żydów [osady żydowskiej] [israili melaha] - a leży ona nad 

rzeką  Salaba  [jest]  30  mil.  Stąd  do  twierdzy  Burtshin  [Burgin]  -  a  leży  ona  na  nad  rzeką 

Muldaba a stąd do skraju lasu 25 mil.  

Ten mierzy się od początku do skraju na długość 40 mil i rozciąga się przez trudne do 

przebycia  [bezdrożne]  góry.  Tam  jest  drewniany  most  na  Moraba  2  mile.  Od  skraju  lasu 

zaczyna się wejście do f.r.a.’.ah. 

Jeśli zaś chodzi o ziemie [teren] kraju M[a]sh[a]qah] [Mesheqqo] to ten jest rozległym 

pośród ich krajów i jest bogaty w pszenicę, mięso, miód i rybę. 

 Pobiera daniny [dostawy] w monecie targowej  [w bitej  monecie] [al  – mathaqil al  – 

marktija]  a  ta  daje  utrzymanie  jego  ludzi;  każdego  miesiąca  tamten  otrzymuje  zarządzoną 

ilość [określoną] z nich. 

 Ma on 3000 zbrojnych a to są wojownicy [Ldbg. jest pomoc], których setka przeważa 

nad  10 000  innych  wojowników.  Daje  ludziom  szaty,  rumaki,  broń  i  wszystko  czego 

potrzebują.   

Jeżeli jednemu z nich urodzi się dziecko to [on] nakazuje wydać mu utrzymanie, [bez 

względu czy] czy byłby płci męskiej czy żeńskiej, a gdy staje się dojrzały płciowo daje mu 

żonę i płaci za to dar ślubny ojcu dziewczyny; jeśli to jest dziewczyna wydaje ją za mąż i daje 

tym samym dar ojcu. Dar ślubny jest u Słowian duży [ znaczny] a procedura [zwyczaj] jest 

przy tym taka jak u Berberów. Jeżeli jednemu mężczyźnie dwie lub trzy córki się urodzą to są 

one powodem jego bogactwa, jeśli zaś synowie się mu urodzą to ubożeje.  

Z Mescheqqo graniczą Rus a na północy B[u]rus. Siedziby Brus są nad oceanem; mają 

swoją mowę; mowa sąsiadujących z nimi ludów nie jest dla nich zrozumiała. Są znani ze swej 

odwagi, jeśli wojsko przyjdzie do nich nikt z nich nie czeka aż jego towarzysz natknie się na 

niego [przyłączy się do niego], lecz nie troszcząc się o nikogo tnie swym mieczem aż zginie. 

Rusowie najeżdżają ich na statkach z zachodu.  

Na zachód od Rus leży miasto kobiet. Ma ono ziemie i niewolników, a one zachodzą 

w ciążę za sprawą swych sług, a jeśli niewaiście narodzi się syn, zabijają go. Jeżdżą konno i 

same toczą wojnę, posiadają odwagę i dzielność. Ibrahim ibn Ja’qub al Israili rzekł: opowieść 

o tym mieście jest prawdą, Hutto malik ar – Rum  doniósł mi  o tym.  

background image

Na  zachód  od  tego  miasta  żyje  szczep  Ubaba  [Awbaba/  Weltaba?]  należący  do 

Słowian [mieszka] w bagnistej okolicy na północny zachód od Mesheqqo. Mają duże miasto 

nad  oceanem,  które  ma  12  bram  prowadzących  do  przystani  [do  której  budowy]  używają 

przepołowionych pni;  siła ich jest potężna. Nie mają oni króla i nie dają sobą rządzić, lecz 

moc mają pośród nich starsi. 

Jeśli  chodzi  o  króla  Bulgarin  tak  powiedział  Ibrahim  ibn  Ja’qub:    nie  byłem  w  jego 

kraju,  ale  widziałem  wysłanych  do  Mazinburg  [Merseburg?]  w  czasie  gdy  przybyli  oni  do 

Huto. Nosili ciasne szaty przepasane długimi pasami, na których osadzone były złote i srebrne 

kulki. Ich król posiada dużą władzę nosi koronę na głowie ma sekretarzy rejstry i urzędników 

i  nakazuje  i  zabrania  na  podstawie  porządku  i  obmyślonego  planu,  jak  to  ustanawiają 

najwięksi  z  królów.  Posiadają  znajmość  języka  i  przekładają  Ewangelię  na  język  saqlabski. 

Powiada  Ibrahim  ibn  Ja’qub:    Balqarin  przyjął  król  Bułgarów  gdy  wyruszyli  do  krain  ar  – 

Rum, gdy obległ Konstantynopol, aż ich król wyszedł do niego przyjaźnie z podarkami i nimi 

go  obdarował  i  uczynił  dar  z  pośród  tych  rzeczy  ze  swej  córki,  a  ta  przywiodła  go  na 

chrześcijaństwo.  Powiada  al.  –  Bekri:  tak  powiada  Ibrahim,  że  jego  przejście  na 

chrześcijaństwo miało miejsce w 300 roku H, inni jednak spośród tych którzy przyjęli od nich 

chrześcijaństwo  mówią  że  było  to  za  czasów  króla  Basiliusa  i  pozostają  po  dziś  dzień 

chrześcijnami. 

Powiada  Ibrahim:  Konstantynopol  leży  na  południe  od  Bulgarin  a  dalej  są  na 

wschodzie  i  północy  Pieczyngowie  ich  sąsiedzi  i  morze  B[e]nadisha.  To  zatoka  Morza 

Syryjskiego 

[Międzylądowego], 

rozgraniczającego 

wielką 

ziemię 

[Italia] 

od  

Konstantynopola,  tak  że  wybrzeża  Ruma  od  wybrzeży  Albrqrija  ciągną  się  kończąc  u 

Anfurlana.  Wszystkie  te  obszary  stanowią  zatem  jeden  półwysep,  które  Morze  Syryjskie 

[oblewa] na południu i ramię zatoki Banadshia [oblewa] ze wschodu i północy a wejście do 

niej pozostaje otwarte od zachodu. Słowianie zamieszkują oba brzegi zatoki od jej wyjścia aż 

po zachód i Morze Syryjskie. Na wschód od nich mieszkają jednak Bulgarin a na zachodzie 

inni Słowianie. Ci którzy mieszkają na zachód od niej [zatoki] są potężniejsi, a mieszkańcy tej 

okolicy wzywają ich do pomocy i strzegą się przed ich atakiem. Krainy ich stanowią wysokie, 

trudne do przekroczenia góry. 

W  większości  Słowianie  są  śmiali  i  agresywni  a  gdyby  nie  znaczna  ilość  [ich] 

poróżnionych gałęzi i oddzielenia się od siebie podzielonych i rozszczepionych, byłby to lud 

na ziemi którego natarcie nie dało się zatrzymać. Zamieszkują krainy obfite i płodne i bogate 

w  środki  żywności.  Oddają  się  zaś  rolnictwu  i  poszukiwaniu  środków  żywności  w  czym 

przewyższają wszystkie ludy północy. Ich towary idą lądem i morzem do ar  – Rusija i ar – 

background image

Rum  [Konstantynopola].  Większość  plemion  północy  mówi  po  saqlabsku,  ponieważ 

wymieszały  się  [one]  z  nimi,  w  taki  sposób  jak  plemię  Trshk,  Anqlij,  Pieczyngowie  i 

Chazarzy. 

Głód w krainach północy nie nastaje z suszą, lecz w ciągu nadmiernej wilgoci i zimna 

ich krain. Sieją dwa razy do roku, późnym latem i wiosną i biorą dwa plony. Najwięcej sieją 

prosa.  Zimno  jest  u  [dla]  nich  zdrowe,  także  gdy  jest  mocne,  ciepło  jest  jednak  dla  nich 

zgubne; nie mogą podróżować do Longobardija gdyż nadmierne ciepło sprawia, że giną. W 

dobrym zdrowiu pozostają jedynie gdy ich mieszanina pozostaje stała, gdy się topi [zmienia 

w  płyn]  i  wrze  obumiera  ciało  i  przychodzi  na  nie  śmierc  z  tegfo  powodu.  Najbardziej 

rozpowszechnione pośród nich są dwie choroby: pośród nich nikogo one nie oszczędzą; są to 

dwa rodzaje wysypki: czerwień i owrzodzenia; unikają jedzenia piskląt ponieważ te szkodzą 

im i zwalają ich z nóg, dlatego jedzą mięso krów i gęsi, co im służy. Noszą szerokie szaty, 

tylko rękawy ich są wąskie. Ich królowie ukrywają swe kobiety i są o nie zazdrośni; niekiedy 

mężczyzna  ma  u  nich  20  żon,  a  może  jeszcze  więcej.  Drzewa  w  ich  dolinach  to  jabłonie, 

śliwy i brzoskwinie; Jest u nich cudowny ptak, o ciemnozielonej barwie, który odpowiada na 

wszystko co usłyszy od ludzi i zwierząt, a wtedy łapią go i urządzają na niego polowanie, po 

saqlabsku zwie się sba. Tam jest też dzika kura, która zwie się po saqlabsku tetra [i] która ma 

smaczne  mięso.  Jej  zaloty  słychać  z  gałęzi  drzew  na  farsangę.  Są  jej  dwa  rodzaje:  czarna  i 

kolorowa, piekniejsza od pawi.  

Mają  oni  różne  rodzaje  instrumentów  strunowych  i  mają  instrument  dęty  którego 

długosć wynosi więcej niż dwa łokcie i instrument strunowy który ma osiem strun a jego spód 

jest spłaszczony, nie wydęty.  

Ich napoje i wina stanowi miód. Al – Masudi powiada: Słowianie dzielą się na wiele 

plemion. Wśród nich as – S[a]raba, Dulaba, Namdschin, a ten szczep jest najodważniejszy i 

najgroźniejszy z nich, plemię nazywane Sarbin, które jest u nich poważane, które nazywa się 

Mizaza,  Hairawas,  Sasin,  [A]hshabin.  Z  tych  szczepów  niektóre  wyznają  chrześcijaństwo, 

wedle obrządku jakobickiego, niektóre jednak nie mają księgi i prawa religijnego pozostając 

poganami. Plemię króla należy do tego ostatniego.