background image

 

MARTINE ASHE 

SZAMAN NASZYCH CZASÓW 

[brak danych i ok

ładki; materiał nadesłany, poprawiony]

SPIS TREŚCI:

PRZEDMOWA

ROZDZIA

Ł I: WYBIERAJĄC TRADYCJĘ

 

ROZDZIA

Ł II: KOGO SPOTKASZ W INNYM ŚWIECIE?

 

ROZDZIA

Ł III: ŁAMIGŁÓWKI, ZAGADKI I KONFRONTACJE

 

ROZDZIA

Ł IV: KRAJOBRAZY INNEGO ŚWIATA

 

ROZDZIA

Ł V: SAVOIR-VIVRE INNEGO ŚWIATA

 

ROZDZIA

Ł VI: JAK WEJŚĆ DO INNEGO ŚWIATA?

 

ROZDZIA

Ł VII: DZIAŁANIA MAGICZNE I UZDRAWIAJĄCE

 

ROZDZIA

Ł VIII: PRZEMIANA WEWNĘTRZNA

 

ROZDZIA

Ł IX: WSPÓŁCZESNE PRZYKŁADY SZAMAŃSKICH OPOWIEŚCI

 

ROZDZIA

Ł X: SZAMANIZM A SNY

 

ROZDZIA

Ł XI: INSTRUMENTY I PRZYRZĄDY

 

ROZDZIA

Ł XII: SZAMANIZM OBRZĘDOWY

 

ROZDZIA

Ł XIII: ĆWICZENIA MEDYTACYJNE

background image

Spis Tre

ści / Dalej

PRZEDMOWA

“Sikałem, no wiesz, tak normalnie... byłem wtedy geologiem pośrodku Nigdzie, gdzieś na Czukotce, 
wyszed

łem z namiotu, nie lubię siedzieć w namiocie, kiedy jest burza, a wtedy właśnie była, 

schowa

łem głowę w ramiona, rozpiąłem spodnie L. walnął we mnie piorun, to wiesz, to tak cię 

trzepie, jakby kto

ś przepuścił przez ciebie pociąg światła... uderzył mnie tu, o tu pod okiem i 

przeszed

ł przez cale czoło, i głowę. Ocknąłem się w namiocie i się przestraszyłem, zobaczyłem nad 

sob

ą zamiast archanioła. Jakąś małą, pomarszczoną jak wyschnięte Jabłko twarz, i wtedy 

pomy

ślałem, ze ten Bóg, to wiesz, to on nie powinien być taki stary, E że powinien mieć porządną 

brod

ę, Jak na ikonach, a nie kilka marnych włosków na policzkach... a to był tutejszy, wioskowy 

szaman... zacz

ął mnie leczyć, on, bo lekarza w promieniu kilkuset kilometrów nie było... dawał mi 

zio

ła, leczył jeszcze lataniem wokół mnie z tą swoją grzechotką i płaskim bębnem, a ja, wiesz, 

wtedy troch

ę się podśmiewałem ze staruszka... w drugim tygodniu choroby on znalazł pod moją 

prycz

ą stary kamienny topór, który wykopałem kiedyś pośrodku tajgi... a topór taki, to wiesz, jest 

zwi

ązany z piorunem i jako taki Jest znakiem, narzędziem bogów władających błyskawicami, i 

widzisz, to taki zwi

ązek. Nie? ...I wtedy ten czarownik powiedział mi, że zostałem wybrany, by być 

wielkim szamanem, i jego uczniem. Bo, powiedzia

ł, bogowie naznaczyli mnie dwukrotnie, raz przez 

topór, a drugi raz przez piorun, taki palec bo

ży, bo nawet w Peru, to wiesz, na “medicine men" 

wybiera si

ę ludzi, którzy przeżyli uderzenie pioruna... mówi się, że to takie drugie narodziny... Bóg 

zap

ładnia ogniem i światłem... i oni... to znaczy ja stałem się własną matką i... ja, wiesz – miałem 

32 lata, pó

ł-Tatar pół-Rosjanin, i Ja, widzisz, miałem być szamanem... Zostałem tam... cztery lata 

źniej wybrano mnie na głównego szamana Czukotki... ale teraz wybacz, muszę się przygotować 

do wyp

ędzenia z pewnej kobiety Złego Ducha...".

Andriej Liewszinow, g

łówny szaman Czukotki, usiadł przed swoim bębnem, zamknął oczy, zaczął 

co

ś mruczeć, palcami delikatnie, pieszczotliwie gładził skórę bębna. Szamańskiego narzędzia 

lekarskiego wyp

ędzającego duchy i pomagającego w komunikacji z bogami... Jego rytmiczne 

uderzenia, zbli

żone do częstotliwości fal mózgowych theta, powodują specyficzne zmiany w 

centralnym systemie nerwowym, lekarz i pacjent staj

ą się czułą membraną odbierającą bodźce ze 

świata zewnętrznego i wewnętrznego.
R

ęka uderzała miarowo o napiętą skórę tamburynu, który okolony brzęczącymi blaszkami i długimi 

piórami falowa

ł w powietrzu. Ręka wybijała rytm coraz szybciej, aż stała się tylko smugą istniejącą 

pomi

ędzy bębnem a szamanem. Andriej ubrany w skórzaną burkę z poprzyszywanymi do niej 

kolorowymi wst

ążkami wszedł do ludzkiego kręgu, pośrodku którego siedziała dziewczyna. Zaczął 

obchodzi

ć ją wokoło, grając i śpiewając. Mówił i grał coraz szybciej, a ona, która początkowo 

ko

łysała się wolno, przyspieszyła. Nagle wygięła się do tyłu twarzą, w powietrzu niesamowity łuk 

cia

ła, krzyczała, jej głos z ludzkiego przemienił się w zwierzęcy ryk. Szaman się zbliżył, zaczął 

zatacza

ć nad nią kręgi rękami i bębnem, przeklinał i wypędzał Złego Ducha. Dziewczyna krzyczała i 

wyrzuca

ła w górę płaty śliny. Jej wrzask wypełniał sobą całą przestrzeń... Przedłużeniem okrzyku 

sta

ły się jej ruchy, jak gdyby to, co się nie mogło wydostać na zewnątrz, ograniczone wąską krtanią, 

postanowi

ło opanować sobą wnętrze dziewczyny, krzyk wracał do środka poprzez pierś, która 

zacz

ęła drgać, brzuch, uda, szedł wewnątrz rąk i nóg, zmuszając je do zgięć, rozwarć, uderzeń... 

niewiasta podrzucana niewidocznym wrzaskiem, w ta

ńcu św. Wita przetaczała się po podłodze. 

Szaman 

śpiewał i bębnił coraz głośniej. Coraz szybciej. Coraz głośniej. Coraz szybciej...

Po blisko godzinie dziewczyna straci

ła przytomność, a Zły Duch, klątwa rzucona na nią przez 

kobiet

ę z jej wioski opuścił ją.

background image

Wieczorem spotka

łem dziewczynę obmywającą twarz zimną wodą. Wolno nabierała ją w dłonie, 

przez chwil

ę przyglądała się swojemu odbiciu, jak gdyby się widziała po raz pierwszy i potem nagle 

przytyka

ła ręce do twarzy. Robiła to, dopóki jej sukienka nie była całkowicie mokra. Wtedy wstała i 

odesz

ła, niepewnie stawiając kroki.

Cz

ęsto szamani są uważani za szaleńców, a radziecki etnograf Tokariew tak o nich napisał: 

“Nerwowy i histeryczny charakter szamana jest oczywiście w dużej mierze wynikiem jego zawodu, 
albowiem, poczynaj

ąc od okresu przygotowań i w czasie całej swojej działalności szaman 

specjalnie kultywuje w sobie takie w

łaśnie cechy. Ale oznacza to tylko, że uprawianie zawodu 

szamana wzmaga neuropatologiczne cechy charakteru cz

łowieka, natomiast same te skłonności 

poprzedzaj

ą decyzję pozostania szamanem...".

Tak wi

ęc temu, kto się zdecyduje na wyruszenie na szamańską ścieżkę grozi... szaleństwo.

Kilkakrotnie mia

łem okazję spotkać szamanów i czarowników różnych kultur, i zawsze starałem się 

odnale

źć w nich to coś, co powoduje, że są oni inni niż całe społeczeństwo. Tym, co było 

najbardziej widoczne, by

ło zarówno ich szaleństwo, jak i samotność. Szaman jest szaleńcem i 

autsajderem.

Zwykle w spo

łeczeństwach, gdzie szamanizm był rzeczą powszechną istniała cała kultura mająca 

przygotowa

ć adepta na to, co się może przydarzyć “po drugiej stronie". W Europie, na skutek 

wprowadzenia chrze

ścijaństwa siłą, doszło do prawie całkowitego wyniszczenia kultury 

szama

ńskiej [szaman=wiedzący=wiedźma], tak więc nie mamy u siebie żadnego “kaftanu 

bezpiecze

ństwa" tradycji, która by umożliwiła nam łagodne (w miarę) wejście w świat szamański.

SZAMAN NASZYCH CZASÓW zwraca uwagę na konieczność czerpania z własnej kultury. Mój 
szama

ński nauczyciel powiedział kiedyś, ze najpierw muszę się zapoznać z mitami i baśniami 

moich ludzi, zanim b

ędę miał prawo wejść na ścieżkę inicjacji. Bo to nie przypadek, że się 

urodzi

łem w tym czasie i w tym miejscu.

Tak wi

ęc pierwszym krokiem, w sytuacji, kiedy nie mamy przy sobie nauczyciela i mistrza ani też 

żywej tradycji, którą byśmy mogli wykorzystać, jest nauczenie się języka symboli, jakimi przemawia 
do nas 

świat. Język ten, po części jest archetypowy, czyli czytelny dla wszystkich ludzi, ale 

jednocze

śnie jest on lokalny, i jako taki da się odczytać tylko wtedy, gdy będziemy znali mity 

w

łasnej kultury.

Po blisko 1000 latach walki z poga

ństwem, w Polsce nie zachowało się zbyt dużo z kultury naszych 

przodków. Jednocze

śnie przez cały ten czas byliśmy pod wpływem kultury chrześcijańskiej – czyli 

śródziemnomorskiej. Staliśmy się więc uczestnikami i odbiorcami tej kultury, a ona stała się 
ogromn

ą częścią naszego doświadczenia symboliczno-religijnego. Tak więc doskonałym źródłem 

informacji o symbolach s

ą dla nas zarówno baśnie (pozostały w nich ślady nauk inicjacyjnych 

naszych przodków), mity greckie i rzymskie, jak i ca

ła Biblia.

W czasie spotkania z szamanami syberyjskimi, zda

łem sobie sprawę, że kiedy popatrzymy na 

Jezusa Chrystusa jako na herosa, a nie Syna Bo

żego, to możemy dostrzec w jego życiu te same 

archetypowe wydarzenia, w jakich uczestniczy szaman w czasie swojej inicjacyjnej 

ścieżki.

Kiedy wi

ęc poznacie cenę, jaką przyjdzie wam zapłacić za bycie na szamańskiej ścieżce, czyli 

kiedy b

ędziecie w stanie zaakceptować zarówno własną samotność, jak i szaleństwo, gdy już się 

zapoznacie z symbolami swojej kultury 

– to możecie zacząć wkraczać na szamańską drogę. A 

wtedy sobie zdacie spraw

ę, że świat, który znaliście, uległ zmianie.

Zastanawia

łem się, jak zakończyć ten tekst, i wtedy z zakamarków mojej głowy wylazł, jak 

“oswojony waran" fragment wiersza Tadeusza Nowaka:

background image

(...) Chc

ę być pomylony Pomyleni nie boją się ludzi Pomyleni dzielą chleb i rybę Pomyleni 

rozmawiaj

ą z Bogiem (...)

Edward Pyrek 

Szamanizm nie jest religi

ą. Szamanizm nie jest organizacją. Szamanizm nie ma doktryny. 

Szamanizm nie ma 

świętych ksiąg. Szamanizm jest uważany powszechnie za zbiór magiczno-

religijnych wierze

ń i praktyk umożliwiających uzyskanie wizji oraz wprowadzenie w stan ekstazy i 

transu. Celem tego kontrolowanego 

“stanu odmiennej świadomości" jest nawiązanie kontaktu ze 

światem duchów i uzyskanie ich pomocy przy leczeniu, przewidywaniu przyszłości, polowaniu itp. 
Jednocze

śnie uznaje się, że szamanizm tkwi u podstaw wszystkich religii, a co więcej, cała nasza 

wiedza o 

świecie nadprzyrodzonym, piekle, raju, bogach i duchach wynika z owych doświadczeń z 

szama

ńskich stanów świadomości. Szamanizm pojawia się przede wszystkim wśród ludów 

pastersko

– łowieckich na całym świecie. O d Alaski do Amsterdamu. Powszechnie jednak uznaje 

si

ę za najbardziej “czysty" szamanizm Azji Płn. i Środkowej, obu Ameryk, Indochin, Korei, Japonii – 

niektórzy naukowcy w

łączają również w obszar jego działalności Australię, Afrykę i Europę (w 

Grecji do V w. p.n.e.). Mimo pewnych ró

żnic lokalnych możemy jednak mówić o istnieniu 

wspólnego dla ca

łego szamanizmu źródła dogmatów, wierzeń i przekonań.

Szaman 
Szaman jest stra

żnikiem równowagi psychicznej i ekologicznej całego swojego plemienia oraz jego 

cz

łonków.

Jest po

średnikiem pomiędzy światem widzialnym i niewidzialnym, mistrzem duchów i cudownym 

uzdrawiaczem. Potrafi przekroczy

ć ludzkie uwarunkowania i podróżować po różnych planach 

kosmologicznych. (antropolog Furst za M. Harner The way ofthe Shaman)

Szaman 

łączy w sobie role teologa, kapłana, psychoanalityka, lekarza i polityka. Przez związek 

wspó

łplemieńców jest on uznawany za osobę całkowitą, kobietę i mężczyznę, istotę łączącą w 

sobie zarówno boskie, zwierz

ęce, jak i ludzkie aspekty. Plemiona Amazonii wierzą, że każdy 

szaman jest opanowany przez ducha jaguara i po 

śmierci ponownie przemienia się w zwierzę; 

jedno za

ś z indonezyjskich plemion nazywa swoich szamanów “wierzchowcami bogów" – wierzą, iż 

w czasie transowego ta

ńca użyczają oni swoich ciał bogom.

Inicjacja 
Mia

łem sny. Bytem pożerany przez zwierzęta. Potem bytem chory. Bardzo chory. Szaman 

powiedzia

ł, że to duchy wybrały mnie na szamana i jeśli ciągle będę z tym walczył, to umrę. Duchy 

nie lubi

ą odmowy.

(U

łan Batym – szaman z Tuwy) 

Szamanem mo

żna zostać dzięki więzom krwi albo za przyczyną “naznaczenia przez bóstwa". 

Cz

ęsto dowodem na owo naznaczenie jest choroba św. Wita, dodatkowy palec, widoczne fizyczne 

lub psychiczne kalectwo, np. 

ślepota (w Korei), ciężka choroba, urodzenie w czepku lub koszulce 

szama

ńskiej. Nieraz takim dowodem jest doznanie uderzenia pioruna. (W Peru szamanem może 

zosta

ć tylko osoba, która przeżyła porażenie piorunem).

By

łem geologiem na Czukotce, pewnego dnia zostałem uderzony przez piorun, w okolicy nie było 

lekarza, a jedynie wioskowy szaman, który po wyleczeniu powiedzia

ł, że bogowie naznaczyli mnie 

na szamana, i je

śli chcę to on może mnie uczyć. Zgodziłem się.

(Andriej Liszwinow 

– główny szaman Czukotki) 

background image

Potocznie uwa

ża się, że to duchy wybrały sobie człowieka na szamana, a jeśli ten się sprzeciwia 

swemu przeznaczeniu, to zsy

łają na niego choroby i śmierć. Jednocześnie mimo tego 

specyficznego 

“naznaczenia", “pomazania", w większości społeczności każdy neofita szamański 

musi dodatkowo przej

ść obrzęd inicjacji, cyklu prób, które umożliwią mu uzyskanie kontaktu ze 

swoimi Duchami Opieku

ńczymi i pozwolą mu posiąść wiedzę na temat organizacji kosmosu.

W wi

ększości przypadków podczas tej inicjacji dochodzi do symbolicznej śmierci i ponownych 

narodzin szamana. Neofita w transie spotyka si

ę z duchami, które rozczłonkowują jego ciało, by je 

odtworzy

ć – na poziomie psychicznym oznacza to śmierć, zniszczenie dawnej osobowości neofity i 

stworzenie nowej. Neofita po zako

ńczeniu tego procesu jest nową osobą. Przeżył własną śmierć. 

Pozna

ł swego Ducha Opiekuńczego. Nauczył się kontrolować stan transu. I owa ostatnia cecha 

(

świadomy, kontrolowany trans, ekstaza) jest jedną z najważniejszych – umożliwia odróżnienie 

szamana od szale

ńca lub też od medium. Umiejętność wchodzenia w ten rodzaj świadomości 

pozwala szamanowi leczy

ć, przewidywać przyszłość, podróżować w sferze duchowej o tysiące 

kilometrów, walczy

ć z duchami i innymi szamanami.

Kosmos 

Wyruszam w podró

ż jako Duch i przybywam do Krainy Duchów.

(Pie

śń Ducha Indian Osage) 

Szamanizm zak

łada istnienie dwóch równorzędnych światów, świata codziennego, materialnego, w 

którym wszyscy si

ę poruszamy, i świata duchowego. Jest to bardzo bliskie współczesnym 

naukowym koncepcjom istnienia kilku równoleg

łych wymiarów. Żaden z tych światów nie jest 

bardziej rzeczywisty i prawdziwy, i ani jeden, ani drugi bez siebie nie mog

ą istnieć. Doskonałym 

przyk

ładem na podejście szamanów do tych kosmosów jest fakt, iż mówiąc o wydarzeniach, które 

si

ę im przydarzyły w transie lub we śnie, podchodzą oni do nich tak samo, jak do rzeczy 

istniej

ących w świecie codziennym: “Wczoraj byłem orłem, a potem siałem jęczmień".

Koncepcja szama

ńskiego kosmosu opiera się na założeniu, że wszystko co istnieje ma swój 

odpowiednik w 

świecie duchowym, każde istnienie posiada swego specyficznego ducha. Wszystko 

wi

ęc żyje. Mówi. Czuje. Świat szamana jest pełen “krewniaków": kamieni, zwierząt, roślin, ludzi -jest 

jednym 

żywym organizmem (co w dzisiejszych czasach znalazło swoje odzwierciedlenie w 

ekologicznej koncepcji Gai, 

świata żyjącego i odczuwającego).

Kolejn

ą cechą charakterystyczną szamańskiej wizji rzeczywistości jest przekonanie, iż każdy czyn, 

nawet najbardziej b

łahy, będzie miał swoje konsekwencje – zarówno w jednym, jak i w drugim 

świecie. Tak więc szaman będący w transie jest w stanie się porozumieć z duchem choroby i 
wyleczy

ć pacjenta, spotkać ducha przodków i dowiedzieć się od niego o przyszłości swojej i 

plemienia (doskona

łym przykładem tego rodzaju komunikacji jest spotkanie “szamana 

śródziemnomorskiego", Odyseusza, z duchem Terezjasza – szamana), a także może on nawiązać 
kontakt z duchami zwierz

ąt (szczególnie z ich bóstwem. Panem Zwierzyny) i poprosić je, aby się 

zgodzi

ły poświęcić swoje zwierzęce życie dla jego ludzi.

Przepraszam, 

że zabiłem cię. Mały Bracie Ale potrzebowałem twojego mięsa. Moje dzieci były 

g

łodne i płakały. Wybacz mi Bracie. (modlitwa Indianina Sioux do ducha zabitego jelenia)

Święte miejsca 
Pomó

ż mi jodło, któraś wszechmogąca, Aż do nieba wspiąć się, do raju światłości. W środek ziemi 

wst

ąpić, do piekła ciemności.

(fragment tradycyjnej pie

śni z Rumunii) 

background image

Szamani wierz

ą w istnienie miejsc świętych, punktów przejścia, w których łatwiej jest uzyskać 

akces do 

świata duchów. Bardzo często pojawia się więc koncepcja świętych gór, świętych kamieni 

lub 

świętych drzew. Ta ostatnia, dotycząca Kosmicznego Drzewa, jest chyba najbardziej popularna. 

Kosmiczne Drzewo swoimi korzeniami wrasta w 

świat dolny (świat zmarłych), a korona dosięga 

świata górnego (świat bóstw). Kolejny europejski szaman-bóg, za jakiego uchodzi nordycki Odyn, 
corocznie dawa

ł się krzyżować na świętym jesionie Yggdrasil, który łączył sobą trzy światy. W 

czasie transu szamani cz

ęsto dokonywali symbolicznej wspinaczki na Kosmiczne Drzewo – a owe 

dzia

łania na poziomie materialnym, realnym miały im pomóc w uzyskaniu szamańskiego stanu 

świadomości.
Akcesoria 
Wed

ług religioznawcy i antropologa M. Hermannsa istnieją 3 wspólne dla wszystkich szamanów 

cechy: umiej

ętność uzyskiwania kontrolowanego transu, szamańska inicjacja oraz specyficzny strój 

i instrumenty muzyczne (b

ęben, grzechotka).

Strój u

żywany przez szamana w czasie seansów spełnia kilka zadań: symbolicznie ukazuje, że 

szaman jest zarówno kobiet

ą, jak i mężczyzną (w wypadku szamanek często jest to strój męski i na 

odwrót, je

śli chodzi o szamanów), następnie wzory, hafty pokrywające ubiór symbolicznie 

przedstawiaj

ą wizję, Ducha Opiekuńczego lub kosmologię szamana.

Wielorakie funkcje spe

łnia również bęben i grzechotka. Symbolizują one 4 żywioły oraz świat 

minera

łów, roślin, zwierząt! ludzi, a także są uważane (m.in. Syberia) za “wierzchowce szamanów". 

To na nich szaman odbywa podró

ż do kosmosu duchów (tzw. podróż na bębnie). Pomogą one 

utrzyma

ć mu Szamański Stan Świadomości. Gra na bębnie (prowadzona przez szamana aż do 

stanu popadni

ęcia w ekstazę, a potem prowadzona przez jego pomocników) jest osobliwym 

pomostem 

łączącym szamana ze światem materialnym. Badania przeprowadzone przez Nehera 

dowiod

ły, że bębnienie wytwarza zmiany w centralnym systemie nerwowym – dochodzi do 

zaktywizowania tych obszarów mózgu, które zwykle s

ą nie pobudzone. Podobnie działa grzechotka.

Trans 
Jeden z najwi

ększych religioznawców, Mircea Eliade podzielił szamanizm na “czysty" i “nieczysty". 

W tym pierwszym do uzyskania transu u

żywa się jedynie technik naturalnych: bębnienia, śpiewu, 

medytacji, postu, pracy z oddechem, ta

ńca etc. W szamanizmie “nieczystym" (wtórnym) stosuje się 

dodatkowo 

środki halucynogenne, takie jak pejotl, grzyby psilocibe mexicano czy też amonito 

muscario (itd.). W niektórych wypadkach szamani równie

ż używają tytoń i alkohol.

Szamani wierz

ą, że w czasie seansu duchy “świętych roślin" opanowują ich i stają się swego 

rodzaju przewodnikami, duchami opieku

ńczymi. We współczesnej literaturze możemy natrafić na 

opis dzia

łania tych roślin i rytuały z nimi związane (w książkach Castanedy o Don Juanie).

Szamanizm na świecie 
Nawet na niewielkich terenach istniej

ą obok siebie lokalne odmiany szamanizmu, mogące się 

żnić funkcją, jaką pełni szaman, jego strojem, przebiegiem ceremonii, rodzajem sposobów 

uzyskiwania transu etc. I tak seanse, tzw. szama

ńskich ludów arktycznych z płn. Syberii są mniej 

z

łożone niż na płd. Syberii, mają za to bardziej intensywny przebieg.

Syberia – szamanizm najbardziej klasyczny, wzorcowy.
Szamanizm ludów 

Azji Płd.-Wsch. charakteryzuje się bardzo dużą różnorodnością, której 

przyczyn

ą jest wpływ wielkich religii. Dlatego też nieraz trudno jest wyselekcjonować tam 

szamanizm w czystej formie, bez nalecia

łości wierzeń buddyjskich czy też hinduskich. Doskonałym 

przyk

ładem jest starożytna szamańska religia Tybetu “bon-po", która wywarła ogromny wpływ na 

background image

wspó

łczesną, tybetańską formę buddyzmu – lamaizm.

Szamanizm 

Ameryki Płn. jest wtórny do szamanizmu syberyjskiego, im dalej na południe 

Ameryki, tym wi

ększa różnica pomiędzy tymi dwoma rodzajami. Trans i podróż duszy zostają 

nieraz zamieniane na obrz

ędy Vision Quest – poszukiwanie Wizji. Także inicjacja szamana jest 

mniej krwawa.

Ameryka Płd. charakteryzuje się faktem, iż “od zawsze" do podróży szamańskich używano tam 

środków halucynogennych (chociaż trzeba przyznać, że trans “naturalny" uzyskany za pomocą 
b

ębna czy tańca jest również popularny). Tutaj jest także wyraźnie zaznaczony podział na dobrych i 

z

łych szamanów. Tych niosących radość i tych niosących cierpienie.

Afryka – główną różnicą jest fakt, iż w Afryce w większości wypadków uważa się, że to duchy 
opanowuj

ą człowieka i kontrolują go. Nie ma więc typowego Szamańskiego Stanu Świadomości z 

kontrolowanym transem. Dlatego te

ż, mimo bardzo silnej pozycji czarowników, mimo wierzeń w 

moc czarów, magii, Duchów Opieku

ńczych oraz różnorodnych sposobów porozumiewania się ze 

światem niematerialnym (bardzo podobnych do tych w szamanizmie) wydaje się, że dość rzadko 
mamy do czynienia z prawdziwym szamanizmem.

Australia – mimo pewnych różnic, jak używanie innych instrumentów muzycznych 
wprowadzaj

ących w trans oraz zewnętrznych objawów mocy szamańskiej (strój) etc., religioznawcy 

dostrzegaj

ą we wierzeniach australijskich aborygenów silne wątki szamańskie.

Europa – motywy szamańskie można dostrzec zarówno w mitologiach (Odyseusz, Odyn, 
Herkules),jak i w religiach poga

ńskich (np. celtyccy Druidzi). Z powodu braku przekazów o 

wierzeniach s

łowiańskich trudno jest powiedzieć cokolwiek więcej, wydaje się jednak, że musieli 

tam istnie

ć “wiedzący".

Neoszamanizm 
Wydanie w 1951 r. pracy M. Eliade o szamanizmie oraz halucynogenne do

świadczenia kontestacji 

lat 60. doprowadzi

ły do wzrostu zainteresowania szamanizmem. Kolejnymi punktami milowymi w 

rozwoju ruchów neoszama

ńskich były książki Carlosa Castanedy o meksykańskim szamanie Don 

Juanie oraz prace Andrew Lynn V. o kobietach-szamankach. Jednocze

śnie powstanie na 

fundamencie buntu lat 60. ruchu New Age, g

łoszącego potrzebę odbudowy więzi z sacrum, a przez 

to z ca

łym żyjącym światem, spowodowało prawdziwą eksplozję neoszamanizmu. Pojawiły się 

odmiany szamanizmu chrze

ścijańskiego (głoszące, iż Chrystus był szamanem), muzułmańskiego, 

buddyjskiego (

łączenie elementów buddyjskich i indiańskich), celtyckiego, słowiańskiego etc.

Jedenaście przykazań szamanizmu 

1.  Szaman jest wybrany przez duchy.

2.  Szaman przechodzi inicjacj

ę, podczas której dochodzi do przeżycia symbolicznych śmierci i 

narodzin.

3.  Szaman ma kontakt z Duchami Opieku

ńczymi.

4.  Szaman potrafi kontrolowa

ć swój trans, swój specyficzny Szamański Stan Świadomości.

5.  Szaman w czasie transu kontaktuje si

ę ze światem duchów i dzięki ich pomocy leczy, wróży, 

pomaga odnale

źć zwierzynę.

6.  Szama

ńska koncepcja świata zakłada istnienie dwóch równorzędnych i równoległych 

kosmosów: materialnego i duchowego.

background image

7.  Kosmosy te s

ą ze sobą związane i od siebie zależne.

8.  Wszystko, co istnieje, ma swojego Ducha Opieku

ńczego.

9.  

Świat jest jedną wielką rodziną.

10.  Szaman pos

ługuje się w czasie swoich seansów specjalnym symbolicznym ubiorem oraz 

instrumentami muzycznymi, takimi jak B

ęben i Grzechotka, które pozwalają mu wejść w 

stan transu.

11.  Na 

świecie istnieją święte miejsca (np. Kosmiczne Drzewo), które są punktami przejścia 

pomi

ędzy tym światem a światem duchów. 

Słowniczek 
Szaman – słowo to wywodzi się z języka tungusko-mandźurskiego i oznacza osobę zdolną do 
nawi

ązania w stanie ekstazy kontaktów z duchami. Dosłownie – “Ten, który wie". W Polsce 

odpowiednikiem tego poj

ęcia będzie “znachor" i “wiedźma".

Ekstaza – tu: odmienny stan świadomości, zwykle dochodzi się do niego w samotności, sytuacja, 
kiedy duch opuszcza cia

ło, by się połączyć ze światem duchów.

Trans – tu: odmienny stan świadomości, dochodzi do niego zwykle w czasie zgromadzeń, 
ceremonii publicznych. Oznacza sytuacj

ę, kiedy ciało zostaje opanowane przez duchy. Staje się 

“wierzchowcem bogów".
Duch Opiekuńczy – w kulturze chrześcijańskiej najbliższy wizerunkowi anioła stróża. Duch, 
który pomaga szamanowi w jego transowych podró

żach, przy leczeniu i wróżeniu. W 

antropologicznych pracach dotycz

ących Meksyku i Gwatemali nazywany “nagut", w Australii 

“asystujący totem", w Europie “domownik". Może on być duchem zmarłego przodka, szamana, 
zwierz

ęcia, rośliny. Szaman otrzymuje go najczęściej w czasie procesu inicjacji. Jest niezbędny 

szamanowi do praktykowania.

Szamański Stan Świadomości – stan odmiennej świadomości, stan kontrolowanego transu, 
ekstazy.

Edward Pyrek 

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ I: WYBIERAJĄC TRADYCJĘ

W czasie szama

ńskich działań dokonujesz podróży poza ciało, do przestrzeni uważanej za równie 

realn

ą co świat, w którym żyjemy. Miejsce, do którego się wybierzesz ma różne nazwy w różnych 

kulturach. Australijscy aborygeni nazywaj

ą je Czasem Snu. Amerykańscy Indianie – Światem 

Ducha, w Europie spotyka si

ę rozmaite nazwy, między innymi: Podziemny Świat, Piekło, Hades.

Pejoratywne znaczenie tych terminów wynika oczy

– wiście z wysiłków zdyskredytowania przez 

chrze

ścijan praktyk magicznych i ukrócenia szamaństwa w Europie. Niezależnie od tego jak je 

nazwiemy, miejsce jest to samo, cho

ć każdy może je sobie wyobrażać zupełnie inaczej.

Dzieje si

ę tak dlatego, że miejsce to, które w tej książce będę dla prostoty nazywała Innym 

Światem, utworzone jest wyłącznie z energii. Materia tam nie występuje, pomimo to szamani w 
wi

ększości zgodni są co do tego, że ten Inny Świat jest dla nich bardziej realny od naszego.

Jest oczywiste, 

że w świecie utworzonym z samej energii, wszelkie istniejące w nim byty świadome 

nie mog

ą przybierać określonego kształtu ani wyglądu.

Jednak

że, jeżeli chcesz odróżniać jedną postać energii od innej, mieć do nich określony stosunek, 

to musz

ą one być w jakiś sposób dla ciebie odróżnialne, muszą się komunikować z tobą w sposób 

dla ciebie zrozumia

ły, musisz też móc zaobserwować ich reakcje na twoją obecność i być zdolnym 

do reagowania na ich poczynania.

Jest to mo

żliwe dzięki temu, że posiadamy coś, co nazywamy psyche, coś, co w ogóle umożliwia 

nam wyj

ście z ciała i znalezienie się w Innym Świecie. Psyche (w znaczeniu energetycznego ciała 

cz

łowieka – tłum.) spełnia również rolę tłumacza wspomagającego naszą wyobraźnię. Mając 

zdolno

ść tworzenia obrazów, wyobraźnia umożliwia naszej psyche zinterpretowanie odbieranych 

sygna

łów i spotykanych form energii oraz przekształcenie ich w taki sposób, abyś mógł je 

zrozumie

ć, podobnie jak oczy, korzystając ze światła, umożliwiają umysłowi rozpoznawanie 

kszta

łtów, kolorów i struktur.

Jest jednak pewna wa

żna różnica między Innym Światem a naszym: podlegają one różnym 

systemom logiki. Nasz 

świat zmierza do coraz większej złożoności. Jego wzorce uwikłane są w 

jeszcze bardziej zawi

łe zależności, co sprawia, że w danej chwili możemy być świadomi zaledwie 

ma

łej części pojedynczego wzorca. Dzięki temu wszakże potrafimy radzić sobie ze złożonością 

naszego 

świata, nie odchodząc od zmysłów (aczkolwiek ludzie o większej wrażliwości często nie 

potrafi

ą sobie z nią poradzić).

Inny 

Świat jest jednak z wielu względów o wiele mniej powikłany, być może dlatego, że nie 

wyst

ępuje w nim materia zakłócająca przepływ energii. Sposób istnienia, z którym spotkasz się w 

Innym 

Świecie jest o wiele bardziej jednoznaczny od tego, czego doświadczasz tutaj.

Wzorce s

ą tam bardziej przejrzyste, mniej podatne na zakłócenia wnoszone przez zawirowania, 

podlegaj

ą regularnościom i powtarzającym się schematom. Strumienie energii w Innym Świecie, nie 

przerywane przez bry

ły i okruchy materii, płyną swobodnie i są mniej skomplikowane.

Wst

ępując do Innego Świata jesteśmy porywani przez tamtejsze przepływy, różniące się od bliskich 

nam wzorców, do których przywykali

śmy, żyjąc w naszym świecie, toteż może się zdarzyć, że 

b

ędziemy przez nie odrzuceni. Gdybyśmy się wybrali bez przygotowania w podróż do Innego 

Świata, nie bylibyśmy w stanie zrozumieć czegokolwiek, co nas tam spotka.
Nale

żyte przygotowanie się jest konieczne, jeśli chcemy jako szamani, sensownie wykorzystać Inny 

background image

Świat. Jedynym sposobem jest przyjęcie określonej tradycji, najlepiej takiej, w której się czujemy 
swojsko oraz wyuczenie si

ę jej w stopniu zapewniającym wystarczającą kompetencję.

Twierdzenie, 

że substancją Innego Świata jest energia, jest oczywiście hipotezą. Tak samo 

post

ępuje każdy, kto wyznaje jakąś religię lub przyjmuje jakąś orientację mistyczną, by uzasadnić 

sw

ą wiarę. Nie można jej naukowo udowodnić.

Mo

żliwe, że ten “świat" jest po prostu głęboką warstwą naszej psyche, a nie jakąś przestrzenią 

zewn

ętrzną względem ludzkiej świadomości. Naukowo, czy nienaukowe, jedno jest pewne, to że 

szamanizm rzeczywi

ście działa, i to bardzo skutecznie.

Je

śli zaakceptujesz tę ideę, to nie będziesz miał trudności z wykonywaniem szamańskich zadań. 

Je

żeli trudno ci ją zaakceptować i w nią uwierzyć, to cała twoja praca będzie równie bezowocna, jak 

bujanie w ob

łokach.

W magii rytualnej jest tak, 

że im bardziej mag wierzy w istnienie tych istot, z którymi ma do 

czynienia, tym skuteczniejsze s

ą jego działania. To samo dotyczy szamanizmu.

Je

żeli ktoś uważa swe szamańskie doświadczenia za rezultat żywej wyobraźni, to się przekona, że 

rzeczywi

ście tak jest. Jeżeli jednak się przejmie swą pracą na serio, i będzie głęboko przekonany, 

że to, co go spotyka jest prawdą, to znajdzie się w świecie tak nieoczekiwanie zdumiewającym i 
bogatym w idee, 

że nie będzie miał wątpliwości, że jego doznania są naprawdę szamańskie.

Praca wewn

ętrzna i praca magiczna, którą można wykonać w Innym Świecie, realizują się przez 

wykorzystanie energii, jakie s

ą tam dostępne. Dobrze przygotowana psyche potrafi dokładnie 

interpretowa

ć spotykane formy energii. Istota bezpostaciowa może ci się przejawić jako bożek Pan, 

czy jaka

ś bogini albo też w postaci konia, wilka lub gryfa, zależnie od rodzaju pracy, jaką chcesz 

tam wykona

ć, od sposobu reagowania oczekiwanego od ciebie i od tradycji przez ciebie przyjętej. 

W

łaściwa zachęta ze strony twej psyche pozwoli ci świadomie zdecydować, jak postąpić wobec 

napotkanej istoty, a rozpoznawszy nale

życie rodzaj jej energii, osiągnąć zamierzony rezultat.

Pami

ętając o tym, że znajdziesz się w świecie utworzonym w całości z energii, każde twoje 

dzia

łanie i każda reakcja w odpowiedzi na pojawiającą się sytuację, wywoła zmianę konfiguracji 

aktualnego stanu energii istniej

ącego w danej chwili. Twoja energia podziała na istniejący układ 

energii.

Uk

ład ten ma wielostronne powiązania ze światem fizycznym, zatem czegokolwiek dokonasz w 

Innym 

Świecie, będzie to miało działanie zwrotne w świecie fizycznym. Takie przesunięcie 

energetyczne zmieni uk

ład przepływów w świecie fizycznym, a jeśli twe intencje są jasne przy 

wej

ściu w szamański trans, to przesunięcie to wywoła zamierzone zmiany w świecie fizycznym.

To w

łaśnie jest szamanizm: magia w swej najbardziej pierwotnej formie, a jego skutki mogą się 

okaza

ć zadziwiające. Więc jeśli chcesz we właściwy sposób wykorzystać ten Inny Świat, to się 

zastanów, jak si

ę do tego będziesz przygotowywał.

Szamanizm jest bardzo prymitywnym rodzajem praktyki magicznej. Si

ęga w przeszłość, aż do 

epoki kamiennej, a trwa nadal do czasów obecnych w licznych kulturach rozrzuconych po 
wszystkich kontynentach. W 

świecie zachodnim szamanizm zanikł przed kilkoma wiekami. Jeśli 

chcemy teraz do niego wróci

ć, to musimy sięgać do trzeciego świata lub do pomniejszych kultur, 

takich jak kultury Afryki, aborygenów australijskich lub rodowitych kultur Ameryki.

Mo

żliwe jest wszakże (po wykonaniu głębszych studiów) poznanie czysto europejskiego panteonu i 

u

życie go do praktyki szamańskiej. Sama poszłam tą drogą około dziesięć lat temu i mogę 

zapewni

ć, że jest to droga skuteczna. Głównym niedostatkiem jest to, że znaczna część naszego 

rodowitego folkloru zosta

ła zapomniana, zniekształcona lub całkowicie utracona, wskutek czego 

background image

rodzimy panteon jest wyrywkowy i przez to trudny do wykorzystania.

Zachowa

ły się jednak pewne elementy europejskiego folkloru w stanie wystarczająco dobrze 

zachowanym, by mo

żna było je wykorzystać. Jest więc możliwe, że wróciwszy do tych systemów z 

nale

żytą starannością, zdołamy je na nowo odkryć, uzupełnić i naenergetyzować tak, że staną się 

szlakiem dost

ępnym dla przyszłych szamanów Europy.

Zatem, który z dost

ępnych panteonów posłuży ci najlepiej jako potencjalnemu szamanowi 

dwudziestego pierwszego wieku?

Odpowied

ź na to pytanie zależy od ciebie, albowiem każdy człowiek jest odrębną indywidualnością, 

i to, co dobre jest dla jednej osoby, niekoniecznie musi by

ć najlepsze dla kogoś innego. Ponad 

wszystko inne najwa

żniejszym kryterium, o którym powinieneś pamiętać, jest by przyjęty system 

interesowa

ł cię i był dla ciebie wygodny.

W wielu ksi

ążkach spotkasz się z wymaganiem, abyś, przyjmując tradycję, wykorzystał folklor kraju 

swego urodzenia. 

Żyjąc w świecie kosmopolitycznym nie mamy pewności, że kraj, w którym 

cz

łowiek się rodzi będzie miał jakiś wpływ na jego kulturę, pochodzenie lub narodową tożsamość. 

Kryteria te, w moim odczuciu, s

ą daleko ważniejsze od miejsca urodzenia. W naszych warunkach 

nie jest rzecz

ą niezwykłą to, że się ktoś rodzi w jednym kraju, a potem się przenosi do innego, w 

którym jest wychowywany i kszta

łcony.

Je

żeli wyrosłeś i wychowałeś się w kraju swego urodzenia, to jest rzeczą rozsądną na początek 

przyjrze

ć się tradycjom tego kraju. Doświadczenie mówi mi, a wynika to również z dyskusji z innymi 

szamanami, 

że przede wszystkim, należy się zainteresować tym, co mówi tradycja rodowa. Ma to 

szczególne znaczenie w przypadku, gdy 

żyjesz w kraju, w którym należysz do mniejszości etnicznej.

Szczególne pomieszanie panuje w Wielkiej Brytanii, gdy

ż linie rodowe są tam tak zmieszane z 

żnymi kulturami i tradycjami, że rozdzielenie ich jest w istocie niemożliwe. Wszystkie te tradycje 

wniesione przez migracje i podboje zespoli

ły się, tworząc obecną spuściznę kulturową, wskutek 

czego ka

żda z nich może się okazać istotna.

Ci, którzy nie wiedz

ą nic o swym pochodzeniu, mogą się posłużyć książką, w której są podane 

nazwiska i ich pochodzenie. Nazwiska takie, jak Jones albo Owens sugeruj

ą, że są silnie 

zakorzenione familijnie w Walii. Kto

ś o nazwisku Poole stwierdzi, że pochodzi ono z języka 

środkowej Anglii. Nazwisko Howard natomiast wywodzi się ze starofrancuskiego.
Je

śli uznasz, że twoja linia rodowa (mimo że została rozpoznana w wystarczającym zakresie) nie 

zawiera panteonu nadaj

ącego się do wykorzystania, to powinieneś się z kolei zainteresować takim 

panteonem, o którym s

ądzisz, że będzie dla ciebie odpowiedni, a zarazem jest bliski twej linii 

rodowej.

Anglia, na przyk

ład, ma folklor nadający się do wykorzystania, chociaż nie jest on zbyt spójny. 

Znana jest legenda o Robin Hoodzie i cykl legend o królu Arturze (cho

ć niektórzy uważają, że król 

Artur wcale nie by

ł królem Anglii). Pominąwszy cykl legend arturiańskich, folklorowi angielskiemu 

brakuje spójno

ści, co utrudnia jego wykorzystanie, ale go nie uniemożliwia.

Jak

ąkolwiek wybierzesz tradycję, zwróć uwagę na to, by zawierała ona liczne, urozmaicone 

opowie

ści zawierające postacie, które polubiłeś!

Dokonawszy wyboru musisz przestudiowa

ć przyjęty system, abyś dobrze poznał zawarte w nim 

krajobrazy, cykle opowie

ści, występujące w nich ludzkie postacie, dzikie zwierzęta i postacie 

mityczne. Im wi

ęcej wysiłku w to włożysz, tym bardziej będziesz przygotowany do wykorzystania go 

w dzia

łalności szamańskiej.

background image

To, co uczynisz, stanowi

ć będzie wyposażenie twej psyche w symbolikę wybranej tradycji. Postacie 

energii, jakie napotkasz w Innym 

Świecie nie mają ciał, kolorów, zapachów, mowy ani innych 

rozpoznawalnych w

łaściwości. Twoja podświadomość zdoła je rozpoznać, twój umysł świadomy-

nie. Przy braku odpowiednich symboli, które twoja pod

świadomość mogłaby przekazywać 

świadomości błąkałbyś się w czymś, co przypomina pustkę, a w najlepszym razie znalazł byś się w 

świecie snu, którego sensu nie pojmujesz.
Takie psychiczne wyposa

żenie ułatwi ci szamańskie działania i powiększy ich skuteczność.

Dobre poznanie tradycji jest wa

żne również z innych względów. Inny Świat, tak jak i ten świat, 

zawiera zarówno negatywne, jak i pozytywne formy energii. W wi

ększości wydarzenia, które ci się 

przytrafi

ą, będą mieć charakter pozytywny, ale od czasu do czasu napotkasz też istoty złe. Nie 

maj

ąc odniesień umożliwiających ich rozpoznanie byłbyś oczywiście skłonny się z nimi zadawać, a 

to by ci

ę wprowadziło na bardzo niebezpieczny teren.

Jak wyja

śnimy w rozdziale o magii szamańskiej, jest ona podobna do magii rytualnej. Różne są 

jednak metody. W magii rytualnej mag, stosuj

ąc rytuał i inwokacje, kontaktuje się z tymi samymi 

postaciami energii, jakie szaman napotka w Innym 

Świecie. Rytuał sam w sobie stanowi przegrodę 

zabezpieczaj

ącą, ustawioną między nim a przyzywanymi energiami. Izoluje ona maga od energii na 

wypadek wymkni

ęcia się jej spod kontroli.

świecie zachodnim magia przejęła rolę szamanizmu, gdy życzliwe siły Innego Świata, jak się 

zdaje, opu

ściły naszych przodków. Łatwo przypuścić, że życzliwe bóstwa utraciły zainteresowanie 

swymi wyznawcami, którzy postawieni zostali wobec trudno

ści, niedostatku i możliwej śmierci jako 

kary za praktykowanie wykl

ętej religii.

Naturaln

ą na to reakcją byłoby zwrócenie się do bardziej złośliwych sił w intencji ewentualnego 

przywrócenia równowagi i wyst

ąpienia przeciw Kościołowi i panującemu reżymowi, który skazał na 

wyt

ępienie wszystkie inne religie. Owe złośliwe czy “złe" siły mogłyby pobudzić swych wyznawców 

równie silnie jak ich wrogowie, tote

ż dla własnej obrony magowie ustanowili system magicznego 

rytua

łu. Pozwolił on magowi przyzywać i kierować chaotycznymi siłami, nie stając się ich ofiarą.

W istocie kto

ś wykonujący rytuał, pozostaje w świecie fizycznym – ciałem, umysłem i duchem, a 

mimo to jest zdolny osi

ągnąć magiczne cele. Dla szamana natomiast ciało fizyczne stanowi jedyną 

kotwic

ę, zapewniającą mu możliwość powrotu w razie konieczności.

To oczywi

ście wystawia go na działanie każdej złej siły i nakłada na niego zdwojoną konieczność 

rozumienia wiadomo

ści przekazywanych mu przez jego psyche w czasie, gdy trwa on w 

szama

ńskim transie. Jeśli przewodzi mu dobry panteon, psyche szamana będzie w stanie go 

ostrzec przed takimi istno

ściami, przedstawiając je jako złośliwe charaktery występujące w przyjętej 

przez niego tradycji.

Stosuj

ąc dowolną tradycję, byle była pełna i bogata, nie zapominaj o jeszcze jednej rzeczy: nie 

żyjesz w czasach przedchrześcijańskich, w których te tradycje powstawały. Przyjmuję, że nie tylko 
dostrzegasz nadchodz

ące tysiąclecie, ale że spędzisz w nim co najmniej część, a może większość 

swego 

życia.

Żyjemy w świecie, w którym fikcja przekazywana przez telewizję, radio, literaturę i gry komputerowe 
jest dla nas równie realna, jak rzeczywisto

ść naszego codziennego życia. Zjawiska te stanowią 

niezbywaln

ą część nas samych i byłoby nam trudno się bez nich obyć. Ci, którzy tworzyli starożytne 

tradycje nie mogliby sobie tego nawet wyobrazi

ć – drukowane słowo nie było znane, a sztuka 

pisania dost

ępna była niewielu wybranym.

Je

śli chcemy szczerze dążyć do tego, by stać się autentycznymi szamanami, musimy uwzględnić te 

background image

rzeczy z tak

ą samą powagą, z jaką nasi przodkowie traktowali własną technologię i włączyć to 

wszystko do naszych szama

ńskich technik.

Zapami

ętaj sobie, że o wartości tradycji decyduje jej rozpowszechnienie: im więcej ludzi ją zna, tym 

silniejsza si

ę staje. Wchodzi wtedy do ludzkiej nieświadomości i wytwarza własną siłę życia. 

Dwie

ście lat temu nikt nie słyszał o telefonie, a jednak w tym stosunkowo krótkim czasie telefon stal 

si

ę częścią ludzkiej nieświadomości – psychologowie uważają, że obecność telefonu w snach 

oznacza, 

że dzieje się coś szczególnego w nieświadomości człowieka.

Powodem, dla którego telefon sta

ł się częścią ludzkiej nieświadomości jest to, że dla wielu ludzi jest 

on przedmiotem codziennego u

żytku.

Na podobnej zasadzie znana ksi

ążka lub film może się stać częścią ludzkiej nieświadomości w 

ci

ągu zaledwie kilku lat, może więc być potraktowana jako tradycja. Uważam, że byłoby wielkim 

b

łędem przeoczenie tego, co na pierwszy rzut oka wydaje się być środkiem powierzchownym. Jako 

ludzie wspó

łcześni, powinniśmy wykorzystać wszelkie środki będące do naszej dyspozycji, by 

znale

źć drogę do Innego Świata.

Jest te

ż całkiem możliwe, że wiele autentycznych podróży szamańskich branych jest błędnie za 

sny, tylko dlatego, 

że dzieją się one w obszarze utworu beletrystycznego. Przyjrzyjmy się temu: w 

staro

żytnych tradycjach, żadne z wydarzeń w nich opisywanych nigdzie się – prócz Innego Świata 

– nie wydarzało, więc Inny Świat może przyjąć taki kształt, na jaki mu pozwolimy. Jeżeli 
podejmiemy podró

ż szamańską, która wyniesie nas w najdalszą przestrzeń – czy to ją unieważni? 

Nasi przodkowie nie czynili takich podró

ży, bo nie mogli sobie wyobrazić miejsca, które by nie było 

podobne do znanego im 

świata. Mamy obecnie daleko szersze horyzonty: Jesteśmy ludźmi epoki 

kosmicznych podró

ży, szamanami literatury komputerowej – cyberszamanami, którzy mogą i 

powinni wykorzysta

ć technologię jako niezbywalną część swoich działań.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ II: KOGO SPOTKASZ W INNYM ŚWIECIE?

Przed rozpocz

ęciem poznawania Innego Świata, dobrze jest wiedzieć cokolwiek o jego 

mieszka

ńcach, rozpoznawać ich w stopniu umożliwiającym nawiązanie współpracy i osiągnięcie 

pewnego sukcesu. Je

żeli weźmiesz jakąś istotę za kogoś innego, to przypuszczalnie stracisz 

korzystn

ą sposobność uzyskania zamierzonego wyniku swej podróży, a możesz nawet całkowicie 

si

ę zagubić w rzeczywistości Innego Świata.

Nie maj

ąc wiedzy o przedmiocie, łatwo wziąć jeden rodzaj istot za inne, ponieważ ich ukazanie się 

nie zawsze sygnalizuje, jak

ą rolę mają do spełnienia. Musisz wziąć pod uwagę miejsce, w jakim ich 

spotykasz, ich sposób zachowania si

ę oraz wygląd.

świecie zbudowanym z energii psychicznej lub magicznej nic nie ma kształtu. 

Najprawdopodobniej rzeczywisto

ść ta jest zawirowaniem energii zawierającej wiry i prądy, 

przejawiaj

ącej się w psyche szamana jako ludzie, zwierzęta lub przedmioty.

żne zawirowania energii, które wydają się mieć swego rodzaju świadomość, spełniają funkcje 

odpowiednio do swej 

“hierarchii". Ze względu na spełniane funkcje istoty te można z grubsza 

podzieli

ć na cztery grupy. Przejawiają one różny charakter, co moim zdaniem, ma na celu 

wywo

łanie w tobie właściwej reakcji. Na przykład, niektóre z nich mają cięty dowcip, inne mogą być 

szczere albo srogie, inne znowu

ź mogą być łagodne, a nawet trafią się takie, które wydają się 

dziwaczne, gro

źne, czy nawet niebezpieczne.

Je

ślibyś niewłaściwie zareagował na ich pojawienie się, to mógłbyś zaprzepaścić cel swej podróży. 

Na przyk

ład, spotykasz kogoś, kto wydaje się z ciebie naigrawać. Jeżeli nie zareagujesz 

prawid

łowo, tj. nie obrazisz się, to nie będziesz mógł odpowiednio wykorzystać tej energii, którą on 

reprezentuje. Najcz

ęściej jednak istota z Innego Świata potrafi generować taki rodzaj pobudzenia, 

jaki jest potrzebny do wywo

łania w tobie właściwej odpowiedzi.

W zasadzie istoty, które spotykasz chc

ą ci pomóc i pojawiają się wtedy, gdy ich potrzebujesz. 

Niektóre przybywaj

ą na zawołanie, inne się pojawiają same lub są już obecne w odpowiednich 

momentach twej podró

ży lub misji. Istnieją jednak pewne rodzaje energii, które są z natury złośliwe, 

zmienne b

ądź nawet złe. Rzadko, ale zdarza się, że spotykamy takie negatywne istoty. Koniecznie 

trzeba takie bestie odprawi

ć albo zignorować (jeśli to możliwe), gdyż wszelki kontakt z nimi 

sprowadza tylko k

łopoty. Może się też zdarzyć (rzadko), że będziesz psychicznie zaatakowany, 

tote

ż na wypadek konieczności podjęcia walki, dobrze jest zapewnić sobie odpowiednią opiekę, by 

unikn

ąć strat moralnych. Podkreślam jednak, że takie przypadki należą do rzadkości.

Totemy, Zwierzęta Mocy, Przewodnicy i Obrońcy 
Istoty, z którymi b

ędziesz musiał się porozumiewać i współdziałać przybierają różne postacie, 

w

śród nich Totemy, Zwierzęta Mocy, Przewodnicy i Obrońcy zaliczają się do kategorii 

“Pomocników". Są to istoty, których zadaniem jest pomaganie ci w wykonywaniu zadań. Są one 
bytami samodzielnymi, które w ramach w

łasnej pracy rozwojowej gotowe są pomagać ci w twojej. 

Twoje dzia

łania wzbudzają zainteresowanie tych istot i są dla nich korzystne. Aby przyciągnąć do 

siebie wi

ęcej tych kompetentnych Pomocników, musisz wykazać, że motywy twych działań są 

dobre i zmierzaj

ą do pozytywnych wyników. Istoty te nie są głupie i niechętnie widzą działania 

samolubne lub destrukcyjne.

Totemy 
Totemy mog

ą przybierać różne postacie, ale najczęściej pojawiają się w postaci zwierzęcia albo 

background image

jakiego

ś przyrządu, symbolu lub broni. Powiązane są z naszym światem przez naturalne lub 

sztuczne przedmioty czci. Totem ujawni ci si

ę pod postacią czegoś, co dla ciebie jest rzeczą świętą 

lub czym

ś, co ma specjalne znaczenie w świecie zewnętrznym.

życiu codziennym często widujesz pióra, kości, kamyki, kryształy, patyczki itp. Jeśli nie są 

Totemami, to nie zwróc

ą twej uwagi – nie zauważysz ich, a nawet gdybyś je zauważył, to by się nie 

sta

ły obiektem twego zainteresowania.

Prawie ka

żdy doświadczył, szczególnie w dzieciństwie, tego uczucia, że znalazł “skarb" w czasie 

w

ędrówki plażą lub lasem, bądź nawet na terenie obszaru zamieszkanego. Totemy bardziej 

przyci

ągają dzieci, gdyż w dzieciństwie ochrona psychiczna jest człowiekowi szczególnie 

potrzebna. 

“Skarby" te zwykle są przedmiotami naturalnymi, ale dla jakiegoś powodu fascynują cię i 

chcesz je wzi

ąć do domu. Niekiedy Totemem może być ręcznie wykonana rzeźba albo też może 

totem przybra

ć postać instrumentu muzycznego.

Totemy pojawiaj

ą się spontanicznie; najlepiej, gdy się natkniesz na nie przypadkiem, raczej niż byś 

mia

ł ich specjalnie szukać. Świadomy wysiłek znalezienia Totemu unicestwiłby jego zdolność do 

u

łatwienia ci, byś go znalazł.

Wynika st

ąd, że w czasie poszukiwania mógłbyś nie dostrzec Totemu, co by się skończyło 

zebraniem stosu bezwarto

ściowych rzeczy, których się nie zdecydujesz wyrzucić, licząc na to, że 

jest w

śród nich coś niezwykłego.

Rzeczywistej mocy Totemu do

świadczysz, gdy go użyjesz do szamańskiej pracy. Trzymając w ręku 

Totem, taki jak pióro albo kryszta

ł – przy wchodzeniu w podróż do Innego Świata wnosisz go do 

szama

ńskiego królestwa. Tam jego natura sama się przed tobą odsłoni.

Mo

że się zdarzyć, że po dotarciu tam, stwierdzisz, że zamiast trzymać w ręku pióro lub kryształ, 

spotykasz motyla lub skonstatujesz, 

że nosisz pierścień. W istocie, duch Totemu może przybrać 

ka

żdą formę, ale prawie na pewno będzie czymś małym. Muszelka nie może w Innym Świecie stać 

si

ę jeleniem (którego moc jest za duża – patrz zwierzęta mocy), choć mogłaby być żabą, 

świetlikiem lub nawet nikłym światełkiem, które cię poprowadzi.
Kryj

ąc w sobie moc, Totem po prostu ci towarzyszy, ale w jego pomocnej obecności zwiększy się 

skuteczno

ść twoich działań. Totem ma też działanie opiekuńcze, podobnie jak talizman, może 

pomaga

ć w sposób pośredni, udzielając ci dodatkowej pomocy lub wglądu w razie 

niebezpiecze

ństwa, bądź innej potrzeby.

Gdy przebywasz w Innym 

Świecie, twoje spotkania z Totemem, mogą być krótkie. Możesz na 

przyk

ład stwierdzić, że rozmawiasz z motylem, który udziela ci rad albo wskazuje, jak możesz sobie 

poradzi

ć z przeszkodą.

Totemy mog

ą się również objawić w postaci symboli, narzędzi lub broni. Ten rodzaj Totemu ma 

dzia

łanie, raczej bezpośrednie, niż pośrednie. Jeżeli na drzwiach, ścieżce lub stojącym kamieniu 

zobaczysz symbol, który uznasz za swój, to niew

ątpliwie znaczy, że chce ci on przekazać, że w tym 

miejscu jest dla ciebie co

ś ważnego.

W razie potrzeby mo

żesz ten symbol narysować, na przykład, aby otworzyć sobie drzwi.

Przyrz

ąd, taki jak czerpak albo kielich ma oczywiste zastosowanie, szczególnie gdy przebywasz w 

pobli

żu źródła albo studni. Jeśli w pobliżu ciebie znajduje się osoba albo zwierzę, to podanie im 

wody mo

że ci umożliwić porozumienie. Ważne jest, byś wykorzystał zdrowy rozsądek i użył tego 

przedmiotu zgodnie z jego przeznaczeniem, tak jak uczyni

ła to Dorota w “Czarodzieju z Oz", 

wk

ładając na stopy Złote Pantofelki! Broń może występować w różnych postaciach: od sztyletów i 

pa

łek do luków i mieczy.

background image

Dziwne, ale niekiedy si

ę może zdarzyć, że otrzymasz wyzwanie od pomocnych istot żądających, 

by

ś dla pozyskania ich wsparcia pokonał je. Na przykład, możesz być wyzwany do wzięcia udziału 

w zawodach 

łuczniczych lub grze zręcznościowej, więc lepiej uczynisz, jeśli się zaopatrzysz w broń. 

Jednak

że nawet broń totemiczna nie zastąpi twych braków, albowiem to ty musisz się wykazać 

odwag

ą, zdecydowaniem i przekonaniem o słuszności swych działań. Jest to ważne bez względu 

na to, czy jeste

ś uzbrojony czy nie.

Zwierzęta Mocy 
Aby by

ć dobrym szamanem musisz również zjednać sobie moce istot potężniejszych od Totemów. 

Totemy zapewniaj

ą ci pewną opiekę, ale by móc działać skutecznie, potrzebujesz jeszcze nieco siły 

zaczepnej. Zwierz

ęta Mocy zawierają z tobą pewien rodzaj umowy, obowiązującej w czasie kilku 

miesi

ęcy, a niekiedy paru lat. Powinieneś wykonać specjalną podróż do Innego Świata, by znaleźć 

istot

ę o cechach zwierzęcych, która się ci objawi. Aby przystąpić do tej umowy, musisz to zwierzę 

z

łapać i przenieść ze sobą do naszego świata. Istota ta nie zawsze ci się ukaże w całej okazałości. 

Cz

ęsto się zdarza, że zobaczysz jej część, powiedzmy oczy, pysk, ogon albo zad. Jeśli zobaczysz 

t

ę samą istotę trzykrotnie, jest to znak, że to jest twoje Zwierzę Mocy i musisz je schwytać. Może to 

sprawi

ć pewien kłopot, bo Zwierzę Mocy jest na wolności prawie zawsze trochę niebezpieczne i 

schwytanie mo

że się niekiedy skończyć tym, że zostaniesz przez nie pożarty w części lub 

ca

łkowicie. Zadziwiające, że ten proces pożerania może być najlepszym sposobem “schwytania" 

swego Zwierz

ęcia Mocy, gdyż “stajesz się" nim przez to, że jesteś przez nie połknięty. Ono staje się 

tob

ą – ty jesteś nim. Sposób ten wyjaśnia, dlaczego wielu szamanów wkłada na siebie zwierzęcą 

skór

ę przed wykonaniem pracy: wierzą bowiem, że ich ciało eteryczne zamieszkuje w ciele ich 

Zwierz

ęcia Mocy.

Gdy ju

ż je złapałeś, musisz z nim wrócić do tego świata i starać się wchłonąć je w siebie. Na 

pocz

ątek najlepszym sposobem jest poczuć, jak ono w ciebie wsiąka. Potem możesz wstać i je 

“tańczyć". Tańczenie swego Zwierzęcia Mocy sprowadza się do przejścia w stan podobny do 
transu, w którym 

“pozwalasz" zwierzęciu poruszać swym ciałem. To znaczy, że zachowujesz się 

tak, jak to zwierz

ę. Jeżeli twoje zwierzę jest ptakiem, to być może będziesz machał rękami, jak byś 

mia

ł skrzydła, przy czym ciało twe wykonuje ruchy pikowania i nurkowania. Jeżeli jest nim koń – 

mo

żesz grzebać nogą ziemię.

Zwierz

ę udomowione, nigdy nie będzie Zwierzęciem Mocy, gdyż te zawsze żyją dziko w swym 

środowisku. Ani królik, ani mysz nie mogą być Zwierzętami Mocy, ale mogą nimi być wiewiórka lub 
borsuk, mimo 

że są małe. Zwykle jednak będą to zwierzęta większe, jak niedźwiedzie, wilki lub 

drapie

żne ptaki.

Niepodobie

ństwem jest, by zwierzę nie występujące w twoim kraju, stało się twym Zwierzęciem 

Mocy, wi

ęc nie oczekuj, jeśli jesteś brytyjskim (czy polskim – tłum.) szamanem, że zwierzęciem 

twoim zostanie s

łoń. Ale może nim być zwierzę, które niegdyś żyło w twym kraju i zostało 

wyt

ępione, jak niedźwiedzie lub wilki w Wielkiej Brytanii. Nie ma jednak ścisłych reguł 

okre

ślających, jakie istoty się przed tobą pojawią w Innym Świecie. Może ci się ujawnić zwierzę nie 

odpowiadaj

ące nakreślonym przeze mnie regułom, a jednak będziesz przekonany, że ono właśnie 

jest twoim Zwierz

ęciem Mocy. W takim przypadku zaakceptuj je, przyjmując z zadowoleniem jego 

pomoc, a z pewno

ścią ci się odwdzięczy.

Nie powiniene

ś zakładać, że napotkasz tylko jedno Zwierzę Mocy. W licznych szamańskich 

tradycjach mo

żna mieć ich więcej, dwa lub nawet trzy. Jeśli już masz jedno, możesz bezpiecznie 

rozpocz

ąć podróżowanie.

Zwierz

ę Mocy udziela ci siły i ochrania cię oraz ostrzega i wspiera w razie niebezpieczeństwa. 

background image

Mo

że też udzielić ci swego znamiennego sposobu przemieszczania się; przedzierzgnąwszy się w 

swoje Zwierz

ę Mocy w Innym Świecie, szaman potrafi fruwać, galopować, biec susami itp. – i to 

zwykle szybciej ni

ż mógłby się poruszać na dwóch nogach.

Zwierz

ę Mocy pojawia się na wezwanie, pomaga ci w trudnościach, służy jako przewodnik i w ogóle 

zachowuje si

ę jak przyjaciel, choć niekoniecznie musi pozostawać z tobą przez cały czas podróży.

Posiadanie swego Zwierz

ęcia Mocy daje również inne korzyści. Szaman będący w sojuszu ze 

swym Zwierz

ęciem Mocy, w życiu codziennym cieszy się lepszym zdrowiem dzięki temu, że jest 

“wzmocniony". Jego moc staje się oczywista dla tych, którzy – nie mając swego Zwierzęcia Mocy – 
czuj

ą się osłabieni duchowo.

Znalaz

łszy swe Zwierzę Mocy musisz pamiętać o tym, że umowa jest obustronna. Sojusz ten daje 

ci ogromne korzy

ści, ale musisz dać coś w zamian. Oczekuje się, że będziesz “tańczył" swe 

zwierz

ę co najmniej raz w tygodniu, dla zharmonizowania się z nim i umożliwienia mu doznania 

świata materialnego. “Tańczenie" swego zwierzęcia, a potem przespacerowanie się po terenie 
naturalnym (niecywilizowanym) da wam obu ogromn

ą korzyść.

Przewodnicy 
Poza Zwierz

ętami Mocy i Pomocnikami totemicznymi napotkasz w Innym Świecie również istoty 

podobne do ludzi. Pojawiaj

ą się niekiedy przypadkowo, przeważnie jednak mają określony cel 

bezpo

średnio związany z twym zadaniem. Najczęściej spotykanymi istotami tego rodzaju są 

Przewodnicy. Zadaniem Przewodnika jest wskazanie ci bezpiecznego sposobu przemieszczania 
si

ę z jednego miejsca na inne. Mają zwykle silną osobowość i przyjmują zewnętrzność 

odpowiadaj

ącą którejś postaci z przyjętego przez ciebie panteonu.

Przewodnik ma tylko jedn

ą funkcję – ma cię prowadzić. Zwykle są dobrymi towarzyszami, od 

których podczas w

ędrówki możesz się dużo dowiedzieć o Innym Świecie. Gdybyś jednak oczekiwał 

od nich pomocy w innych sprawach, to oka

żą się bezradni i mogą cię porzucić.

Zwykle przybieraj

ą postać ludzką, choć spotykałam też Przewodników będących pół człowiekiem, 

ł zwierzęciem, jak również (w jednym przypadku) drzewem, które przekształciło się w ludzką 

posta

ć, dla sprostania pewnemu zadaniu mającemu związek z duchami drzew.

Mo

żesz też w swych wędrówkach napotkać Przewodnika w postaci zwierzęcia. Te się zwykle 

wyró

żniają kolorem, często są białe; miałam raz za Przewodnika ptaka koloru jaskrawego błękitu. 

W folklorze ca

łego świata często występują Przewodnicy tego rodzaju.

Jak wszystkie istoty z Innego 

Świata, Przewodnicy też oczekują, byś im okazywał szacunek. 

Lekcewa

żenie ich jest niedopuszczalne, a jeśli zachowałeś się źle, to przeproś, co się zwykle 

spotyka z dobrym przyj

ęciem. Nietrudno jest popełnić nietakt, gdyż zwykle działania, które 

realizujesz w Innym 

Świecie, są wymagające i stresują. Obowiązują tam odmienne zasady, 

wskutek czego ka

żda podróż sama w sobie jest przygodą najeżoną trudnościami.

Pojawiaj

ące się w Innym Świecie postacie ludzkie nie zawsze mają związek z twoją osobą, czasem 

s

ą to ulotne zjawy wydobywające się z głębi twej psyche. (Patrz podrozdział Złudy). Jest oczywiste, 

że próbują one wyprowadzić cię na manowce. Jeśli za nimi pójdziesz, to zejdziesz ze swej ścieżki i 
zb

łądzisz. Przewodników Innego Świata rozpoznasz po tym, że nie odezwą się do ciebie pierwsi. 

Je

śli ich nie powitasz, będziesz zignorowany.

Przewodnik towarzyszy ci w twej w

ędrówce i, wykonawszy swe zadanie, znika. Mało 

prawdopodobne, by

ś go ponownie spotkał. Nie jest to miłe, gdyż mógłbyś bardzo go polubić w 

stosunkowo krótkim czasie. Przyjmuj

ąc, że są one samodzielnymi istotami, weź pod uwagę, że 

maj

ą też własną pracę do wykonania, podobnie jak ty masz swoją.

background image

Obrońcy 
W momentach, w których jest wymagana zmiana wewn

ętrznego ukierunkowania albo gdy 

osi

ągnięty zostanie punkt bliski celowi twej podróży, a również w miejscu, w którym musisz 

dokona

ć jakiegoś wyboru, może się pojawić istota, często w postaci ludzkiej, która stanie ci na 

drodze. Osoba ta mo

że ci zagrodzić przejście przez drzwi, most lub skrzyżowanie dróg. Zwykle 

Obro

ńcy męscy z reguły ujawniają się w postaci ludzkiej, w rzadkich przypadkach spotkasz istotę 

żeńską, zwykle w postaci zwierzęcia jako wąż lub smok etc. Być może ten właśnie element 
rodowitego brytyjskiego szamanizmu doprowadzi

ł do chrześcijańskiego skojarzenia węży i smoków 

z magi

ą.

Podobnie jak Przewodnik, Obro

ńca nie odezwie się pierwszy, a każda próba zepchnięcia go z drogi 

wywo

ła gwałtowny odpór. Zdarzają się sytuacje, gdy Obrońca wcieli się w nieożywiony obiekt, na 

przyk

ład w drzwi, ale i w takim przypadku obowiązują te same zasady. Tak samo powinieneś go 

powita

ć (niezależnie od formy, w jakiej się pojawia), a on w odpowiedzi rzuca ci wyzwanie. Możesz 

by

ć na przykład wyzwany do walki wręcz albo każe ci rozwiązać zagadkę w postaci łamigłówki lub 

te

ż zdobyć jakąś rzecz.

Mo

że być z tobą w tym momencie twoje Zwierzę Mocy albo Totem, ale nie musi. Także obecność 

Przewodnika nie pomo

że ci – nie mieści się to w zakresie jego zadań.

Ostatecznie przezwyci

ężenie Obrońcy zależy tylko od ciebie. Jeżeli ci się nie uda, to załamie się 

twój szama

ński trans. Jeżeli zwyciężysz, to Obrońca natychmiast stanie się przyjazny i pomocny, a 

niekiedy nawet zg

łosi chęć towarzyszenia ci w roli Przewodnika do końca twej wędrówki.

Złudy 
W czasie szama

ńskiej pracy wyobraźnia działa bardzo intensywnie – nie zaszedłbyś daleko, gdyby 

tak nie by

ło – toteż, zwłaszcza na początku, może ci ona prezentować złudne obrazy udające 

autentycznych ludzi z Innego 

Świata. Przyjęcie lub odrzucenie takiej zjawy nie powinno polegać na 

podstawie samego tylko wygl

ądu, gdyż jest możliwe spotkanie prawdziwej osoby Innego Świata 

wygl

ądającej, jak powiedzmy: Bruce Lee, ale też możesz napotkać kogoś wyglądającego jak postać 

z wybranego przez ciebie panteonu, kto w rzeczywisto

ści jest wytworem twojej imaginacji.

Spotykaj

ąc kogoś w czasie swej podróży nie powinieneś z góry niczego zakładać. Podałam już 

zasad

ę, która ci pomoże w zidentyfikowaniu autentycznego spotkania: osoby z Innego Świata nie 

próbuj

ą pierwsze nawiązać z tobą kontaktu. Ty musisz się do nich odezwać. Jeśli napotkana osoba 

do ciebie podchodzi i zaczyna mówi

ć, to najprawdopodobniej nie jest osobą realną.

Bywa, 

że nie masz pewności, kto właściwie uczynił pierwszy krok; zdarza się to, gdy już nawykłeś 

do tego sposobu post

ępowania. Oznaką autentyczności wskazującą, że istota z Innego Świata jest 

Z

łudą, jest to, że rozmowa z nią często obfituje w komentarze i wiadomości będące dla ciebie 

kompletnym zaskoczeniem, a cz

ęsto rewelacją. Autentyczny kontakt umożliwi ci uczynienie 

post

ępu w realizacji swego zadania, istoty zaś złudne zaczną cię prowadzić w kółko i wkrótce się 

zorientujesz, 

że nie posuwasz się naprzód.

Z

łudy mogą spowodować wielką stratę czasu, toteż ważne, byś je szybko rozpoznał. Wcale nie jest 

łatwo pozostawać długo w szamańskim transie, więc gdy zauważysz, że zszedłeś z drogi, musisz 
si

ę szybko rozstać z istotami, z którymi się zadawałeś i wrócić do swego zadania. Niekiedy pojawi 

si

ę w takim momencie prawdziwy Przewodnik i pomoże ci, ale gdy tak się nie stanie, to powinieneś 

wezwa

ć swe Zwierzę (lub Zwierzęta) Mocy, by ci pomogło wrócić na twą drogę.

Aby si

ę utrzymać po stronie bezpiecznej w przypadku, gdybyś wziął prawdziwą istotę z Innego 

Świata za Złudę, dobrze zrobisz, dziękując jej przy rozstaniu za otrzymaną pomoc, przy czym 

background image

powiedz, 

że czujesz, iż idziesz niewłaściwą drogą i chcesz wrócić do właściwego celu. Wtedy 

prawdziwi Pomocnicy oka

żą chęć powrotu do ciebie (zwykle nie bez złośliwych komentarzy) i 

kontynuuj

ą swe przewodzenie.

Istoty Archetypowe 
W procesie swej wewn

ętrznej przemiany napotkasz również istoty innego rodzaju, o wiele 

pot

ężniejsze od tych, które spotykasz w zwykłej pracy w roli szamana. W gruncie rzeczy są dwa 

rodzaje tych istot: Obro

ńca i Kobieta w Ogrodzie.

Obro

ńca różni się od dotąd spotykanych Obrońców tym, że towarzyszy mu silne wrażenie mocy. 

Cz

ęsto twoja psyche odczuje tę moc, zanim zdążysz go zauważyć; jego pojawienie się jest zwykle 

poprzedzone przy

śpieszeniem tętna i dopływem adrenaliny do krwi. Może się więc zdarzyć, że 

zostaniesz zaszokowany i wytr

ącony z szamańskiego transu, zanim dojdzie do spotkania i 

konfrontacji z nim. Dopiero osi

ągnięcie znacznego stopnia samorozwoju i dużego doświadczenia w 

pracy szama

ńskiej pozwoli ci na odparcie tej naturalnej siły.

Obro

ńca ma zwykle wygląd pół człowieka, pól zwierzęcia. Ochrania on Ogród; często brany jest 

mylnie za Obro

ńcę Progu lub nawet za diabła, gdyż przewodniczy on Innemu Światu lub Światu 

Podziemnemu, jak si

ę go często nazywa. Gdy go spotkasz, musisz podjąć wyzwanie, które on ci z 

pewno

ścią narzuci. Może cię wysłać z zadaniem zdobycia dla niego ukrytego skarbu, stoczenia 

walki na inteligencj

ę, ale najprawdopodobniej będzie to walka zapaśnicza lub walka z bronią. 

Musisz go pokona

ć, co nie jest łatwe, ale stanowi jedyny sposób na to, by zyskać wstęp do Ogrodu.

W Ogrodzie przebywa Kobieta, która mo

że przybrać postać królowej, czarownicy lub bogini. Ma 

ona zwi

ązek z drzewem, którego owoce są trujące dla tych, którzy ich dotkną. Zwykle wygląda 

pi

ęknie i zarazem strasznie na sposób władczy. Musisz ją przekonać, by cię poczęstowała 

owocem. Tylko za jej zgod

ą możesz wziąć i zjeść ten owoc bez szkody dla siebie. Kobieta ta jest 

bogini

ą w swej potrójnej postaci: jest jednocześnie Dziewicą, Matką i Staruszką. Ona jest samym 

sercem Ziemi, Matk

ą Ziemią, a władza jej jest absolutna.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ III: ŁAMIGŁÓWKI, ZAGADKI I KONFRONTACJE

W czasie przebywania w Innym 

Świecie jednym z najważniejszych twoich zadań będzie 

rozwi

ązywanie zagadek i łamigłówek. Dlatego warto wiedzieć, jak się do nich zabierać i czemu 

maj

ą służyć.

Spójrzmy najpierw na to drugie pytanie. Proces wchodzenia w stan szama

ński pogrąża cię w 

g

łębokim transie, w którym doznawanie Innego Świata jest jasne i konsekwentne, bez zaciemnień i 

nieostro

ści. Jesteśmy jednak istotami błądzącymi i utrzymanie się w stanie transu wymaga wysiłku. 

Im d

łużej w nim trwasz, tym łatwiej z niego wypaść.

Łamigłówki i zagadki spotykane w Innym Świecie, wzmacniają twój trans i umożliwiają ci wytrwanie 
w nim przez to, 

że skupiają twą świadomość na określonym zagadnieniu. Jest to szczególnie 

wa

żne w momentach krytycznych twej podróży, gdy twoje zmysły powinny być całkowicie 

dostrojone do Innego 

Świata i ściśle z nim współdziałać. Dlatego też przed osiągnięciem celu lub 

przy wchodzeniu w now

ą fazę wędrówki, z całą pewnością napotkasz problem wymagający 

rozwi

ązania.

Aby zwróci

ć twoją uwagę, pojawi się Obrońca albo napotkasz jakąś przeszkodę, co oznacza, że 

stan

ąłeś przed czymś ważnym. Nie odstępuj teraz od celu ani nie zbaczaj w poszukiwaniu 

łatwiejszej drogi.
W miar

ę nabierania wprawy w szamańskich podróżach zwiększysz swą zdolność do dłuższego 

utrzymywania si

ę w stanie transu. Jest tu, podobnie jak przy ćwiczeniu określonego zespołu mięśni: 

praktyka i 

ćwiczenia polepszają twą fizyczną sprawność. Gdy osiągniesz ten poziom, zmieni się 

funkcja 

łamigłówek i zagadek.

W miar

ę dostosowywania się do poszczególnych etapów podróży, problemy te doprowadzą do 

pog

łębienia twej świadomości. Rozwiązanie łamigłówki czy zagadki wymaga od ciebie zmiany 

ustosunkowania si

ę: zamiast biernego kontynuowania podróży, zaczynasz aktywnie wpływać na jej 

przebieg. Wyst

ępujące trudności często dają się rozwiązać tylko przez nowe, alternatywne 

podej

ście, i w tym tkwi istota rzeczy.

Gdy tylko wejdziesz w tryb my

ślenia alternatywnego, zmieni się twoja świadomość. W Innym 

Świecie taka zmiana świadomości wychodzi szamanowi na dobre, gdyż pozwala mu ogarnąć nowe 
obszary do

świadczenia. W szamanizmie ten stopień zaawansowania można osiągnąć przez pracę 

transformacyjn

ą, wymagającą przemiany na poziomie swego głębszego ja. Im większe zmiany na 

poziomie 

świadomości dokonane będą w czasie jednej sesji, tym bardziej się zbliżysz do 

ostatecznego celu.

Łamigłówki 
Łamigłówki występują w różnych postaciach, zależnie od formy i treści psyche podróżującego 
szamana. Istoty z Innego 

Świata nie po to zadają ci łamigłówki, by cię zgnębić, ale by sprawdzić 

twe zdecydowanie i twój zdrowy rozs

ądek, jak również próbują wzbudzić w tobie nowe stany 

świadomości. Dlatego nigdy nie napotkasz łamigłówki przekraczającej twoje możliwości 
rozwi

ązania jej, gdyż odpowiedź jest w tobie – inaczej by nie miało to sensu.

Żeby rozwiązać łamigłówkę, musisz umieć sięgnąć głęboko do swej pamięci i przeszłości. Tu się 
pojawiaj

ą trudności, albowiem, znajdując się pod presją wydarzeń możesz z pośpiechu chwytać się 

b

łędnych rozwiązań.

background image

Presj

ę tę możesz zmniejszyć, pamiętając, że jesteś w stanie znaleźć właściwe rozwiązanie, że nie 

jest to takie trudne, jak by si

ę mogło wydawać. W wielu przypadkach znajdziesz rozwiązanie 

intuicyjnie, bez wyszukiwania wyrozumowanych odpowiedzi. Takie spontaniczne pomys

ły mają tę 

warto

ść, że zaskoczenie z otrzymanego tym sposobem rozwiązania może spowodować zmianę 

stanu twego umys

łu.

Rzecz

ą godną zastanowienia jest również to, że odpowiedzi twe często będą błędne. Co prawda 

moce Innego 

Świata nie wymagają ścisłej dokładności. Starają się wywołać skupienie twego 

umys

łu i pomóc ci wzbudzić w sobie nowy stan świadomości. Jeśli twoja odpowiedź spełnia ten 

warunek, to nie jest wa

żne, czy była ona prawidłowa, czy nie!

Jakich wi

ęc łamigłówek byś oczekiwał? Odpowiedź na to pytanie jest w tobie, nie można ich tu 

poda

ć w postaci spisu. Możemy jedynie przytoczyć pewne przykłady, aby dać ci pojęcie o tym, 

czego mo

żesz oczekiwać. Szczegóły natomiast wyprowadzone będą w odpowiednim momencie z 

twej psyche.

Znany jest przyk

ład dwóch strażników, z których każdy pilnuje jednych drzwi. Jeden z nich zawsze 

mówi prawd

ę, drugi zawsze kłamie. Za jednymi drzwiami czeka cię śmierć, za drugimi – raj. Wolno 

ci zada

ć tylko jedno pytanie. Jak je sformułujesz?

Powiniene

ś je sformułować tak: Jeżeli zapytam twego kolegi, które drzwi mam wybrać, to jaka 

b

ędzie odpowiedź?". Jakakolwiek byłaby odpowiedź, wybierz te drugie drzwi.

Mo

żesz napotkać źródło i kogoś, kto siedzi niedaleko i prosi byś dał mu pić. Osoba ta nie chce lub 

nie mo

że się przemieścić, a jedyne dostępne naczynie jest zamocowane do muru za pomocą zbyt 

krótkiego 

łańcucha; albo też jest tak nieszczelne, że woda wycieka, zanim zdążysz mu ją podać. Co 

mo

żesz zrobić?

Inne 

łamigłówki: możesz otrzymać niejasną informację wymagającą rozwikłania, możesz być 

zmuszony wykona

ć jakąś konstrukcję, zinterpretować dziwaczne zachowanie spotkanej osoby, 

znale

źć wyjście z labiryntu, rozwiązać zaplątany węzeł itp.

Jakikolwiek by

łby twój problem, rozwiązanie znajdziesz, jeśli będziesz postępował powoli i z 

namys

łem.

Jest prawdopodobne, 

że w momencie, gdy natkniesz się w Innym Świecie na łamigłówkę, nie 

b

ędzie przy niej Obrońcy w takim rozumieniu, jak to podano w innych miejscach tej książki. W 

rzeczywisto

ści, to sama łamigłówka jest Obrońcą. Aczkolwiek możesz spotkać w miejscu 

pojawienia si

ę łamigłówki kogoś, kto wcale nie musi być Obrońcą w ścisłym sensie tego słowa. 

Osoby towarzysz

ące łamigłówkom mogą sami być ich częścią, a ty musisz zrozumieć, dlaczego 

one si

ę tam znajdują i wiedzieć, jak się masz wobec nich zachować.

Na przyk

ład niektóre z tych osób mogą czynić wszystko na odwrót albo wypowiadać zdania 

przecz

ące temu, co mają na myśli, mogą też opowiadać bzdury lub się jakoś dziwnie zachowywać.

Bior

ąc przykład wzięty z nowoczesnego środka przekazu, jakim jest telewizja, znajdź trochę czasu 

na obejrzenie programu 

“Krystaliczne zamieszanie" ("The Crystal Maze"). Program ten obfituje w 

zadania, które uczestnicy musz

ą rozwiązać. To da ci pojęcie, jak masz rozwiązywać swe zadania. 

Dostarczy równie

ż twej psyche materiału do przemyśleń, co sprawi, że postawiony wobec 

łamigłówki, dostrzeżesz w niej podobieństwo do jakiegoś fragmentu tego programu.
W filmie fabularnym 

“Labirynt" bohaterka zaznacza trasę, rysując kredką do ust strzałki na płytach 

chodnika. Nie wie, 

że w ślad za nią posuwa się niewielki stwór wyłaniający się spod tych płyt i 

odwraca je na drug

ą stronę, usuwając w ten sposób jej znaki. Zauważywszy to, pojmuje, że użyła 

niew

łaściwego sposobu i stara się wymyśleć inny.

background image

W filmie 

“Legenda" bohater i jego pomocnicy mają znaleźć sposób na wpuszczenie światła 

s

łonecznego do feralnego zamku. Czynią to, ustawiając w szybach i tunelach duże błyszczące 

lustrzane p

łyty w taki sposób, że światło słońca odbija się od kolejnych luster, aż dochodzi do 

potwora i o

świetlając, unicestwia go.

Łamigłówki nie zawsze są, aż tak trudne i złożone, jak ta. Mogą być tak proste, jak przedostanie się 
na drugi brzeg potoku. Przejdziesz w bród, przeskoczysz, zbudujesz most czy znajdziesz kogo

ś, 

kto ci

ę przeniesie. Zadaniem może być też znalezienie klucza do drzwi lub drogi wejścia na szczyt.

Łamigłówką może być cokolwiek, a z upływem czasu zauważysz, że kolejno spotykane łamigłówki 
staj

ą się coraz trudniejsze. Gdybyś wszak miał do czynienia stale z tym samym problemem, to 

niczego by

ś się w czasie swych podróży nie nauczył i nie rozwinąłbyś się jako szaman.

Przede wszystkim nie traktuj 

łamigłówek jako uciążliwego obowiązku. Postaraj się wniknąć w ich 

sens, a przekonasz si

ę, że są one zajmujące – nawet te, które zdają się grozić utratą życia. Poza 

tym b

ędziesz doznawał satysfakcji, rozwiązując pojawiające się coraz trudniejsze zadania. Gdy je 

napotkasz, podchod

ź do nich z ochotą, a zdobędziesz uznanie istot z Innego Świata, a także 

podniesiesz w

łasne mniemanie o sobie i nabędziesz większej pewności siebie.

Zagadki 
Zagadka zawsze ma zwi

ązek z jakimś Obrońcą – otrzymujesz ją zwykle przy napotkaniu jakiejś 

przeszkody, bramy lub mostu.

Odgadywanie zagadek jest nieco trudniejsze ni

ż rozwiązywanie łamigłówek, gdyż te zwykle 

polegaj

ą na wykorzystaniu zwykłego rozsądku. Bardziej przywykliśmy do rozwiązywania 

łamigłówek – spotykamy je w codziennym życiu. Są nimi na przykład układanie tygodniowego 
bud

żetu, znajdywanie drogi w nieznanym otoczeniu itp.

Zagadki nie s

ą obecnie tak popularne, jak były dawniej w społeczeństwach Zachodu. W wieku XVII 

stanowi

ły rozrywkę, której przeznaczano wiele czasu, starając się przechytrzyć swych znajomych i 

przyjació

ł. Obecnie zagadki występują w dziecięcych grach i zabawach; są prostsze i mniej złożone 

ni

ż niegdyś.

W ksi

ążce J. R. R. Tolkiena: “Hobbit" – Bilbo Baggins życie swe trawi na nabywaniu zręczności w 

rozwi

ązywaniu zagadek w momencie, gdy zagubiony w jaskiniach chochlików, spotyka Golluma. 

Warto przeczyta

ć tę książkę, by poznać niektóre rodzaje zagadek.

Podobnie jak z 

łamigłówkami, im więcej masz w głowie pomysłów przed rozpoczęciem 

szama

ńskich wypraw, tym większe są twe możliwości rozwiązywania zagadek.

Tu znowu film 

“Legenda" dostarcza dobrego przykładu, ilustrującego przebieg tego procesu. 

Bohater ma by

ć zamordowany przez zgraję magicznych stworów, jeżeli nie odpowie na 

nast

ępujące pytanie:

Co to jest: ma dzwonek, który nie dzwoni, ale jego brzmienie sk

łania anioły do śpiewania? 

Odpowied

ź: dzwonki rosnące na grobie. Oto kilka znanych zagadek wziętych z piosenki “Powiedz 

mi, dlaczego?":

Co jest g

łębsze od morza? 

Co jest wy

ższe od drzewa? 

Co jest g

łośniejsze od rogu? 

Co jest ostrzejsze od ciernia? 
Co jest ja

śniejsze od światła? 

background image

Co jest ciemniejsze od nocy? 
Co jest zimniejsze od trupa? 
Co jest szersze od fali?

A oto odpowiedzi: 

Piek

ło jest głębsze od morza. 

Niebo jest wy

ższe od drzewa. 

Grzmot jest g

łośniejszy od rogu. 

G

łód jest ostrzejszy od ciernia. 

Prawda jest ja

śniejsza od światła. 

Diabe

ł jest ciemniejszy od nocy. 

Śmierć jest zimniejsza od trupa. 
Mi

łość jest szersza od fali. 

[W oryginale pytania i odpowiedzi wyst

ępują w postaci rymowanych dwuwierszy – przyp. tłum.] 

Znajdywanie odpowiedzi na zagadki jest procesem daleko bardziej finezyjnym ni

ż rozwiązywanie 

łamigłówek, a odpowiedzi są trudniej uchwytne. Tak jak łamigłówki wywołują skupienie umysłu i 
prowadz

ą do zmiany świadomości, tak zagadki wiodą do pogłębienia stanu transu. Co więcej, w 

Innym 

Świecie zagadki kryją w sobie moc. Jeżeli ci się uda przechytrzyć Obrońcę, to przejmujesz 

jego w

ładzę.

Obezw

ładnienie Obrońcy ma skutek dwojaki. Nie może on już dalej stawać na twej drodze, lecz ma 

obowi

ązek pomagać ci i udzielać rad do końca twej podróży. Nie ulegaj jednak pokusie 

rozkazywania tym istotom po tym, jak je przechytrzy

łeś. Jeżeli istotę z Innego Świata potraktujesz z 

arogancj

ą lub okażesz jej wzgardę, to mimo że ją pokonałeś, możesz utracić na jej korzyść tę 

w

ładzę, którą pozyskałeś drogą swych wysiłków.

Poradziwszy sobie z Obro

ńcą potraktuj go jak przyjaciela, raczej niż jak pokonanego wroga. 

Obro

ńca nie jest złośliwy, on po prostu wykonuje swą pracę. Czyni to wyłącznie dla twego dobra. 

B

ędąc upartym, wymagającym lub nawet, występując jako twój największy koszmar senny, 

wyrz

ądza ci przysługę! Jeśli nie stawisz mu czoła, nie posuniesz się dalej na swej drodze. Nie łudź 

si

ę, że możesz go jakoś ominąć. W logice Innego Świata jest to niemożliwe. Wycofawszy się przed 

Obro

ńcą, w celu na przykład znalezienia innej drogi, wkrótce odkryjesz, że znajdujesz się bardziej 

w obszarze marze

ń dziennych niż w podróży po Innym Świecie.

Podobnie jak w 

łamigłówkach, nie zawsze musisz dać całkowicie poprawną odpowiedź. Musi ona 

by

ć na tyle trafna, by zmieniła stan twej świadomości. Oczywiście, im bardziej trafna będzie twa 

odpowied

ź, tym bardziej będziesz zadowolony i poczujesz, żeś zasłużył na zwycięstwo. Zdarza się, 

że Obrońca zadowoli się twoją nie całkiem poprawną odpowiedzią, ale czujesz, że nie było to 
ca

łkiem uczciwe.

Dlatego powiniene

ś jak najlepiej poznać folklor, czytając odpowiednią literaturę. Pozwoli ci to 

osi

ągnąć kompetencję, której się od ciebie oczekuje. Pomocą może być przestudiowanie takich 

starych pie

śni, jak: Fałszywy rycerz na drodze (“The False Knight on the Road") oraz Pietruszka, 

sza

łwia, rozmaryn i tymianek (“Parsley, Sage, Rosemary and Thyme").

Osobi

ście odkryłam, że dla tego celu najlepszym ćwiczeniem umysłu i procesu myślenia jest 

rozwi

ązywanie zadań logicznych i krzyżówek. Korzyść polega na przyzwyczajeniu umysłu do 

alternatywnego my

ślenia, będącego kluczem do całego tego procesu. Im lepiej sobie przyswoisz 

background image

alternatywne my

ślenie, tym ci łatwiej będzie rozwiązywać łamigłówki i zagadki, tym lepszym 

b

ędziesz szamanem.

Konfrontacje 
Cz

ęsto Obrońca zażąda, byś stoczył z nim walkę. Jeżeli chcesz wykonać swe zadanie, to 

powiniene

ś przyjąć to wyzwanie. Jeżeli twym Totemem jest broń, Obrońca się może zgodzić na 

u

życie jej i zwykle chętnie to uczyni.

Je

śli nie masz broni, którą potrafisz władać, to Obrońca tak samo chętnie godzi się na zapasy lub 

inn

ą formę walki wręcz. Liczne kluby karate, judo, aikido i innych form walki, istniejące w większości 

miast, daj

ą możliwość wyćwiczenia się w sztuce walki. Nie wystarczy do tego samo wyobrażenie o 

tym, jak walczy

ć. Przy braku doświadczenia zabraknie ci znajomości taktyki i umiejętności 

stosowania manewrów i uników. Nale

żenie do klubu pomoże ci wybrnąć z takich sytuacji.

Kto nie czuje si

ę na siłach walczyć wręcz z braku sprawności lub nie potrafi się tego nauczyć, niech 

pami

ęta, że nic nie przychodzi samo. Musisz zdobyć potrzebne umiejętności, tak samo jak musisz 

opanowa

ć to, czego się właśnie uczysz. Nie przystępuje się do działania bez choćby elementarnej 

znajomo

ści rzeczy, a każdy początkujący obawia się, czy nie zawiedzie. Nawet posiadacze 

czarnego pasa, pocz

ątkowo mieli takie obawy.

Ćwiczenia fizyczne są również korzystne dla twego zdrowia, spotęgują twą zręczność, siłę i 
pewno

ść siebie. Nie musisz osiągnąć stopnia instruktora, wystarczy, że będziesz wprawny w tej 

sztuce.

Maj

ąc już pewną sprawność możesz – zależnie od decyzji – kontynuować zaprawę i podwyższać 

swe umiej

ętności. Nabyte sprawności zachowasz na zawsze i odtąd będziesz wiedział, jak sobie 

poradzi

ć z Obrońcą.

Przyst

ępując do walki pamiętaj, że rzeczą Obrońcy jest pomaganie ci, ale również stawianie przed 

tob

ą zadań. Nie powinieneś się nigdy starać go uśmiercić, chyba że jesteś absolutnie pewien, że 

si

ę tego właśnie od ciebie wymaga.

Przypomnij sobie legend

ę o Robin Hoodzie. Werbując sobie pomocników, musiał walczyć z Jasiem 

na k

łodzie ponad rzeką, a z Friar Tuckiem w lesie. Nie zabił ich, lecz pokonał, wskutek czego stali 

si

ę jego wiernymi i oddanymi towarzyszami. Taki powinien być również twój stosunek do Obrońcy, 

z chwil

ą gdy przystępujesz do walki z nim: możesz go sobie pozyskać, ale najpierw musisz 

przekona

ć go, że jesteś tego wart.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ IV: KRAJOBRAZY INNEGO ŚWIATA

Znalaz

łszy się w Innym Świecie pierwszą rzeczą, która ci się narzuci jest nieskazitelna jasność 

twojej wewn

ętrznej wizji. Inaczej niż przy wyobrażeniach, które wyczarowujesz w marzeniach i 

fantazjach, w Innym 

Świecie zobaczysz sceny wyraźne i trwałe, nie zmieniające się po odwróceniu 

wzroku. Mo

żesz dojrzeć pojedyncze liście na drzewach, jak również obserwować lśnienie światła 

s

łonecznego.

Od pocz

ątku zapewne zwrócisz uwagę na światło słońca. Niebo prawie zawsze jest bezchmurne i 

b

łękitne, a światło jest jaskrawe i czyste. Możesz zobaczyć swój cień (jeśli będziesz chciał go 

ogl

ądać), a na głowie i ramionach poczujesz ciepło słoneczne. Dziwne, ale rzadko kiedy możesz 

ujrze

ć słońce, mimo że ewidentnie świeci.

Podczas nocy niebo jest usiane gwiazdami, a ksi

ężyc, w odróżnieniu od słońca, jest widoczny w 

żnych swoich fazach. Inny Świat ma własny czas i nie jest ważne, o której godzinie dnia 

rozpoczniesz podró

ż. Gdy się tam znajdziesz może być dzień albo noc.

Krajobraz, który ujrzysz, zale

ży w znacznym stopniu od ciebie. Choć nie powinieneś w chwili 

przyst

ępowania do szamańskiej podróży odgadywać, co ciebie tam spotka, to sytuacja, którą 

zastaniesz, jest wywo

łana stanem twej psyche. Wytwarza ona sytuację odpowiednią dla ciebie i 

twego zadania.

Brytyjscy szamani, którzy wyro

śli na Wyspach Brytyjskich, najprawdopodobniej napotkają krajobraz 

podobny do tego, który znaj

ą, natomiast ktoś, kto przeżył życie w Australii, odnajdzie się w kraju 

podobnym do interioru.

Szama

ńskie wejście wprowadzi cię do takiego miejsca w Innym Świecie, w którym powinieneś bez 

trudno

ści znaleźć jakąś ścieżkę. Bywa jednak, że w miejscu, w którym się zatrzymasz, musisz się 

zastanowi

ć nad wybraniem kierunku dalszej wędrówki.

W ka

żdej podróży okolica, którą będziesz przemierzał będzie inna, choć podróże mogą się 

rozpoczyna

ć w tym samym miejscu; jeśli więc po wejściu stwierdzisz, że jesteś w miejscu już ci 

znanym, to wcale nie znaczy, 

że źle trafiłeś. Zwykle jednak rodzaj terenu i okolica będą w każdej 

podró

ży inne, odpowiednio do rodzaju zamierzonego zadania.

Okoliczno

ści wejścia zwykle nadają charakter pozostałej części podróży, więc jeśli się ona 

rozpocznie w lesie, to 

łatwo przewidzieć, że pozostała jej część, też będzie prowadzić przez las. 

Podobnie jest, gdy si

ę znajdziesz na łące – będziesz zapewne przechodził przez tereny równinne. 

Gdyby

ś trafił na brzeg morza, zadanie twe może wymagać wspięcia się na urwisko albo 

wynalezienia lodzi lub tp.

Niekiedy podró

ż twa przebiegać może we wnętrzach albo pod ziemią. Inaczej niż to jest na wolnej 

przestrzeni, podró

że odbywające się we wnętrzach – w zamku na przykład – często nie wymagają 

wi

ększych wędrówek, choć możesz czasem błądzić albo być zmuszonym do otwierania i 

przechodzenia przez liczne drzwi, by znale

źć to, czego szukasz.

Brzegi mórz
Pocz

ątek twej szamańskiej podróży może być taki, że wychodząc z jaskini wstępujesz na skałę 

wysuni

ętą w morze. Możesz też wpaść do wody, która, gdy się wynurzysz, okaże się zatoką. Jeśli 

nie ma wyra

źnego wyjścia z miejsca, gdzie dotarłeś, to staraj się spenetrować ten brzeg. Może 

znajdziesz 

łódkę albo też stwierdzisz, że cała twoja podróż ograniczy się do tego miejsca nad 

background image

brzegiem morza, ze wszystkimi istotami i przeszkodami, które si

ę pojawiają wtedy, gdy jest to 

potrzebne. Je

śli nic się nie dzieje, to rozważ, czy wrócić do jaskini bądź do miejsca, z którego 

wyszed

łeś.

Jaskinie
Nader cz

ęsto się zdarza, że szamańskie wejście wprowadza cię do jaskini. Panujące tam 

pocz

ątkowo ciemności mogą ci nasunąć myśl, że nie trafiłeś do Innego Świata, chyba że w pobliżu 

dostrzegasz 

źródło światła, na przykład w postaci wpadającego strumienia świetlnego. Jeśli jesteś 

przekonany, 

że istotnie wszedłeś do Innego Świata, ale niczego nie widzisz, to spokojnie usiądź i 

chwil

ę poczekaj. Wkrótce twoja psyche zacznie rozpoznawać otoczenie i dostrzegać coś, co 

nazywam 

“światłem ziemi". Jest to pomarańczowa poświata promieniująca z otaczających cię skał, 

tworz

ąca łagodne oświetlenie wystarczające na to, byś mógł stwierdzić, gdzie jesteś i rozpoznać 

przeszkody i zagro

żenia, jeżeli takowe są w pobliżu. W jaskiniach obiektami niebezpiecznymi mogą 

by

ć doły i potrzaski. Nie występują one często, ale lepiej być ostrożnym niż potem żałować.

B

łądzenie w ciemnościach nie jest rzeczą rozsądną. Jeśli unikniesz upadku na ostre skały, to w 

najlepszym razie mo

żesz zgubić swego Przewodnika albo zejść ze ścieżki.

W jaskiniach wyst

ępują wodospady i rozlewiska, o czym piszemy w następnych odcinkach. Podróż 

w jaskini ró

żni się bardzo od podróży na wolnej przestrzeni, jednakże w obu przypadkach 

obowi

ązują te same zasady. Przewodnikiem w jaskini może być zwykle światełko jaśniejsze od 

otaczaj

ącego cię światła ziemi. Ono cię poprowadzi. Napotkasz tam kryształy, które są dla ciebie 

przedmiotami wa

żnymi i niekiedy porozumiewają się z tobą telepatycznie lub empatycznie, wskutek 

czego 

“wiesz" lub “czujesz", że działania, które podejmujesz są właściwe. W jaskini możesz 

spotka

ć ludzi, łamigłówki i różne przedmioty, które są ważne ze względu na twe zadanie. Postępuj 

z nimi tak samo, jakby

ś to czynił na wolnej przestrzeni.

Wykonuj

ąc pracę transformacyjną, możesz napotkać w środku pomieszczenia drzewo, które ma 

swego tradycyjnego Obro

ńcę, i Kobietę. Z nimi także postępuj podobnie, jak gdybyś ich spotkał na 

wolnej przestrzeni.

Lasy
Mo

że się zdarzyć, że wyjdziesz z jaskini lub z wydrążonego drzewa w środku lasu. Las może być 

g

ęsty lub rzadko zarośnięty. Lasy są zawsze piękne widokowo i bogate w zwierzynę. Podróżując 

przez las, cz

ęsto spotykasz Przewodników i Pomocników będących zwierzętami, choć także często 

w lasach rezyduj

ą

Pomocnicy o ludzkiej postaci. Nie bój si

ę spotkań z tymi leśnymi istotami, ale NIE DAJ SIĘ ZWIEŚĆ 

ZE SWEJ 

ŚCIEŻKI. Pamiętaj, że znajdujesz się w terenie gęsto zaludnionym istotami (drzewa są 

te

ż duchami), a mogą wśród nich być istoty zbłąkane lub złośliwe. Jeżeli dla jakiegoś powodu 

zejdziesz ze swej 

ścieżki, to upewnij się, czy ci towarzyszą prawdziwy Przewodnik i twoje Zwierzęta 

Mocy. Najcz

ęściej zejście ze ścieżki skończy się tym, że zabłądzisz.

Moczary
Niekiedy mo

żesz trafić na obszar bagienny. Wtedy ważne jest, by był z tobą Przewodnik, który ci 

wska

że drogę. Pogoda w takich okolicach może być wilgotna lub mglista. Zwykle jest to teren 

s

łużący tylko do chwilowego przebycia – niewiele się tam wydarzy do czasu, gdy z niego wyjdziesz. 

Mo

żesz jednak napotkać chaty albo źródła mające pewne znaczenie.

Wrzosowiska, równiny, pastwiska
Innego rodzaju miejscem wej

ścia są wrzosowiska lub trawiaste równiny, często faliste i usiane 

background image

kopcami nagrobnymi b

ądź kopczykami kamiennymi. Popatrzywszy za siebie możesz stwierdzić, że 

prawdopodobnie wyszed

łeś właśnie z jednego z tych kopczyków lub wzgórków. Znajdziesz tam też 

kr

ęgi kamienne i okręgi utworzone przez rosnące drzewa, które mogą (ale nie muszą) mieć związek 

z twoj

ą podróżą. Możesz się o tym przekonać, patrząc czy twoja ścieżka ku nim prowadzi, czy nie. 

Je

żeli nie, to najlepiej zrobisz, gdy je ominiesz. Przejściu przez taki teren zwykle towarzyszy upalna 

pogoda, aczkolwiek mog

ą też być zachmurzenia z nisko wiszącymi chmurami. Miejscami mogą 

wyst

ępować kępy drzew albo stawy.

Twoja 

ścieżka może czasem prowadzić w dolinę, która zależnie od rodzaju twego zadania może 

by

ć pozbawiona drzew bądź w nie obfitować.

Góry
Podró

żując po Innym Świecie możesz też znaleźć się w okolicy górzystej. W tych warunkach 

doznasz paru zmian 

świadomości wywołanych po prostu zawrotami głowy i koniecznością 

pokonywania trudnego terenu. Z pewno

ścią będzie tam ścieżka i często będziesz natrafiał na 

przeszkody. Teren górzysty zwykle towarzyszy trudnym pracom szama

ńskim wymagającym 

licznych przemian wewn

ętrznych dla osiągnięcia celu. Podróż może przebiegać powyżej lub poniżej 

granicy 

śniegu, a teren może być zalesiony lub oblodzony i śliski.

Osobliwości terenu 
Budowle
W przebiegu podró

ży możesz napotkać budowle, które powinieneś spenetrować, szczególnie, gdy 

ścieżka twoja ku nim prowadzi. Mogą mieć rozmaite kształty i rozmiary, możesz napotkać domek, 
dworek, zamek albo lepiank

ę. Tego rodzaju obiekt często reprezentuje osobę, dla której 

wykonujesz prac

ę magiczną. Stan takiej budowli wskazuje stan zdrowia tej osoby. Na przykład: 

je

żeli budowla jest czysta i w dobrym stanie, to zwykle osoba jest zdrowa i sprawna. Jeżeli budowla 

jest zaniedbana lub wymaga naprawy, czy uzupe

łnienia powierzchni bądź wykonania prac 

remontowych, to stan zdrowia tej osoby nie jest dobry.

Je

śli celem twej podróży jest uzdrowienie tej osoby, to oczywiście powinieneś się zająć pracami 

remontowymi przy budynku.

Drzwi, bramy, ściany i mury
Spotyka

ć będziesz również przeszkody w postaci drzwi, bram i ścian. Może się to zdarzyć w 

dowolnej chwili twej podró

ży, a nie jest niczym dziwnym znajdywanie drzwi w drzewach lub 

skalnych 

ścianach. Bramę wjazdową spotyka się często w miejscu oczekiwanym: na przykład przy 

wej

ściu do sadu albo ogrodu. Możesz też spotkać bramę podobną do rogatki, ustawioną w poprzek 

ścieżki, a z obu jej stron żywopłot albo mur. Ściana może mieć postać naturalną: na przykład 
urwisko lub mo

że być murem okalającym zamek albo inną jakąś budowlę. Napotkawszy taką 

przeszkod

ę musisz się liczyć z tym, że jest strzeżona. Zanim pozwoli ci wejść, Obrońca wyzwie cię. 

Gdy go pokonasz, pozwoli ci wej

ść. Może to być wyzwanie do walki wręcz, albo będzie miało 

posta

ć łamigłówki lub zagadki. Zależy to od rodzaju wykonywanego przez ciebie zadania, od tego 

kim jeste

ś i co jest ci potrzebne. Przeszkody występują zawsze wtedy, gdy wymagane jest 

rozszerzenie 

świadomości.

Zbiorniki wodne
Je

żeli w czasie podróży natrafisz na zbiornik wodny, to najprawdopodobniej jest z nim związana 

jaka

ś osoba. Może to być wodny elf, ryba lub ptak wodny, a może to też być miejsce, w którym 

spotkasz Przewodnika. Przewodnicy rezyduj

ący w pobliżu zbiorników wodnych zwykle nie będą ci 

towarzyszy

ć w wędrówce. Ich zadaniem jest udzielenie ci pomocy w tym miejscu. Rozpocznij 

background image

rozmow

ę i staraj się wydobyć jak najwięcej informacji. Przewodnik może od ciebie zażądać zapłaty. 

Cen

ą może być ofiarowanie na znak sympatii jakiejś rzeczy, którą masz przy sobie, na przykład 

pocz

ęstowanie napitkiem albo obdarowanie przysługą seksualną. Ci, którzy oczekują przysługi 

seksualnej reprezentuj

ą potrzebę katalitycznej przemiany świadomości. Dla podróżującego są to 

zwykle postacie seksualnie bardzo atrakcyjne. Je

żeli nie są atrakcyjne, to prawdopodobnie tym 

bardziej potrzebny jest proces katalityczny. Zwykle Przewodnik potraktowany we w

łaściwy sposób 

zmieni si

ę w postać wyjątkowo atrakcyjną. Pamiętaj o księciu zaklętym w ciele żaby!

Rzeki
Rzeki wyst

ępujące na twej drodze zaliczają się do kategorii przeszkód. Czasem łatwo je 

przekroczy

ć, skacząc lub przechodząc w bród. Czasem znajdzie się most strzeżony albo nie 

strze

żony. Rzeka reprezentuje przemianę świadomości: na stopień tej przemiany wskazuje 

trudno

ść przekroczenia jej. Teren za rzeką może być zupełnie inny niż przed nią, choć nie zawsze 

tak jest. Prawie zawsze jednak doj

ście do rzeki oznacza, że podróżujący dokonał wszystkiego, co 

by

ło możliwe na tym poziomie świadomości, i aby uczynić dalszy postęp, musi wejść w nią głębiej.

Wodospady
W czasie podró

ży często odkrywasz wodospady i to niezależnie od rodzaju terenu – mogą być 

naziemne lub podziemne. Zawsze gdy natrafisz na wodospad, sprawd

ź, czy znajduje się za nim 

jaskinia albo przej

ście i czy w pobliżu jest ktoś lub coś żywego. Zbiorniki wodne w pobliżu 

wodospadu maj

ą zwykle swe naturalne duchy z gatunku nimf wodnych, ale mogą też wysłać do 

ciebie Zwierz

ę Mocy lub Przewodnika, jeżeli się będziesz wokół nich wałęsał.

Źródła i studnie
Źródła i studnie są ważnymi osobliwościami Innego Świata. Są one miejscami mocy i reprezentują 
u

święcone siły natury. Natrafiwszy na źródło lub studnię zwykle kogoś przy niej spotykasz. Wtedy 

mo

żesz postąpić dwojako: albo przyjmiesz od kogoś wodę ze studni, albo dasz komuś się napić. 

NIGDY nie pij samowolnie. »W Innym 

Świecie wszystko jest trujące, gdyż jest to czysta energia, 

która musi zosta

ć przemieniona zanim się stanie przyswajalna przez ciało człowieka. Jeżeli ktoś ci 

da pi

ć, zwykle będziesz musiał za to coś dać w zamian (patrz zbiorniki wodne). Podobnie jak tam, 

przy zbiornikach, tak i tu, przy spotkaniu z Obro

ńcą, napój, który przyjmiesz, zmieni twą 

świadomość. Częstując wodą osobę napotkaną nawiązujesz z nią kontakt, a poza tym czynisz akt 

“ofiarowania". Twój nowy towarzysz może ci posłużyć jako doradca, jako Przewodnik albo dać ci 
co

ś, co ci pomoże w dalszym podróżowaniu.

Opisali

śmy najczęściej występujące rodzaje terenów i ich osobliwości, jakie zwykle spotykamy w 

czasie szama

ńskich działań. Pamiętaj, że każda istota jest inna, i że natrafiwszy na coś, o czym w 

ksi

ążce nie mówiłam, powinieneś to traktować jako coś realnie istniejącego i odpowiednio z tym 

czym

ś postępować.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ V: SAVOIR-VIVRE INNEGO ŚWIATA

Przylawszy, 

że opanowałeś technikę szamańskiego' wejścia, nic nie stoi na przeszkodzie, byś 

wszed

ł do Innego Świata i wykonał swe zadanie. Pamiętaj jednak, że łatwo o nieporozumienia z 

osobami i innymi istotami tam 

żyjącymi, gdyż mają one inny kodeks postępowania od naszego, nie 

chc

ą być traktowane jako coś oczywistego, nie znoszą głupoty ani gruboskórności w żadnej 

postaci. Nie jest wi

ęc trudno ich obrazić i mimo wszelkich starań zdarzy ci się wyprowadzić z 

równowagi kogo

ś lub coś w czasie twej wędrówki.

Aby mniej by

ło tych trudności, dobrze jest mieć choć podstawowe pojęcie o tym, co jest uważane 

za w

łaściwe zachowanie się, a co nie jest akceptowane w Innym Świecie. Parę podstawowych 

zasad umo

żliwi ci naprawienie większości tych gaf, które mimo woli popełnisz, a nawet, co 

wa

żniejsze, pozwoli ci im zapobiec.

Unikni

ęcie tych trudności stanowi dla ciebie korzyść, gdyż nie będziesz musiał polegać na takich 

osobach, jak Przewodnicy, Obro

ńcy czy inni Pomocnicy, by ci pomagali i uczyli cię. Bez ich pomocy 

podró

ż byłaby dla ciebie uciążliwa i trudna, i najczęściej kończyła by się zejściem ze ścieżki lub 

pogoni

ą za złudami, biorąc je za wydarzenia rzeczywiste.

Prócz uchronienia si

ę przed zrażeniem do siebie tych, którzy gotowi są ci pomagać, musisz jeszcze 

wiedzie

ć, w jaki sposób możesz podróżować po Innym Świecie bez narażania się na 

niebezpiecze

ństwa. Przestrzegając paru prostych reguł powinieneś uniknąć błędów, które mogłyby 

by

ć groźne dla ciebie i twoich towarzyszy.

Reguła 1 
Najwi

ększe wykroczenie popełnisz, gdy wejdziesz do Innego Świata bez wyraźnego celu. Łatwo 

ulec pokusie wej

ścia tam, ponieważ jest to ciekawe przeżycie. Inny Świat jest cudownym miejscem, 

od

świeżającym i wzbogacającym duchowo tych, którzy się tam udają. Wiedz jednak, że istoty z 

Innego 

Świata nie są przewodnikami turystów i nie będą zadawać sobie trudu, tylko po to, by 

zaspokoi

ć czyjąś ciekawość.

Je

śli jest ci potrzebne psychiczne dowartościowanie, to wiedz, że szamańska podróż tego nie 

spe

łni. W rozdziale “Ćwiczenia medytacyjne", opiszemy medytację zwaną “Urok bezpiecznego 

miejsca", która pozwoli ci si

ę duchowo zregenerować. W razie potrzeby wykorzystaj ją, zamiast się 

wybiera

ć w szamańską podróż.

Ci, którzy si

ę często udają w podróż do Innego Świata po to, by nabrać nastroju i zaznać wrażeń, 

wkrótce si

ę przekonają, że ich Pomocnicy się wycofują i że Przewodnicy i Obrońcy nie udzielają im 

pomocy. Co gorsza, bez ochrony udzielanej przez Pomocników i bez jasno okre

ślonego celu, stają 

si

ę wkrótce łupem nieprzyjaznych istot, które, wykorzystując szamańską moc do celów 

destrukcyjnych mog

ą wyrządzić wiele zła.

Reguła 2 
Traktuj serio wszystko, co w Innym 

Świecie czynisz. Inny Świat jest miejscem realnie istniejącym. 

Je

śli tego nie zaakceptujesz, to się przekonasz, że twe działania w nim stają się nierzeczywiste, 

podobnie jak marzenia senne albo te

ż zostaną unicestwione przez siły zewnętrzne, które nie życzą 

sobie, by

ś próbował manipulować czymś, czego najwyraźniej nie rozumiesz. Każda czynność 

wykonana w Innym 

Świecie, ma swe działanie zwrotne, które się przejawia w naszym świecie. 

Niepowa

żnym postępowaniem możesz wyrządzić wiele zła, zakłócając przepływy energii, co się 

mo

że przejawie. w postaci chorób, szkód lub innych nieszczęść, które spotkać mogą ciebie, twych 

background image

bliskich, a równie

ż całkiem obcych ludzi.

Jest wi

ęc rzeczą ważną, byś swych Pomocników i Przewodników wykorzystywał we właściwy 

sposób. Dopóki nie wiesz, jak si

ę rzeczy mają i nie rozumiesz, jaki wpływ mają konkretne działania, 

mo

żesz wyrządzić wiele zła. Zanim przystąpisz do działania, co do którego nie masz całkowitej 

pewno

ści, zwróć się o poradę do twoich Pomocników i Przewodników. Im więcej się od nich 

nauczysz, tym lepiej b

ędziesz wykonywał swą szamańską pracę i tym pewniej się będziesz czuł w 

Innym 

Świecie.

Reguła 3 
Miej szacunek dla istot z Innego 

Świata. Pamiętaj, że jest to ich “rodzimy kraj", a ty jesteś tu 

przybyszem. Je

żeli chcesz, by ciebie dobrze traktowano, to najpierw okaż im poważanie. Jeśli oni 

si

ę okażą nieuprzejmi, wykrętni lub dziwaczni, wiedz, że jest to ich sposób bycia i wykłócanie się z 

nimi utwierdzi ich tylko w przekonaniu, 

że mają do czynienia z kretynem! Pokazałeś się im z 

niew

łaściwej strony.

Mo

że ci się czasem wydawać, że traktują cię jak dziecko, i tak przypuszczalnie jest. Wydajesz im 

si

ę głupi i niezdarny, nie orientujący się w ich świecie. Nie umiesz się zachować, ciągle czynisz 

pomy

łki, postępujesz jak błazen i dziwisz się, że drwią z ciebie. Idąc tam musisz być przygotowany 

na to, 

że będziesz traktowany jak idiota lub niedorosły, i bądź gotów się uczyć.

W miar

ę czynienia postępu i nabierania doświadczenia, istoty Innego Świata będą zmieniać swój 

stosunek do ciebie. Gdy ju

ż twoja renoma się ustali, zaczną traktować cię jak sobie równego. 

Zanim to nast

ąpi musisz powstrzymać swe ambicje i zdobyć się na odrobinę poczucia humoru.

Reguła 4 
Gdy tylko spotkasz istot

ę z Innego Świata, odezwij się do niej. Wspomnieliśmy już o tym w innym 

miejscu, ale powtarzamy, gdy

ż jest to ważne. Dobrym przykładem działania tego procesu jest 

historia Pwylla, ksi

ęcia Dyfedu, jedna z cyklu opowieści walijskich “Mabinogion".

Pwyll siedzia

ł na wzgórku ze swą świtą, gdy pewna dama przejeżdżała na białym koniu idącym 

st

ępa. Postanowił jechać za nią, by się dowiedzieć, kim ona jest, ale im szybciej za nią podążał, 

tym pr

ędzej zdawał się poruszać jej koń, choć wcale nie przyspieszał kroku.

Nawet gdy dosiad

ł swego najszybszego konia i galopował za nią, nie mógł jej dogonić. Powtarzało 

si

ę to przez kilka dni. Bez względu na to, jak bardzo się starał ją dogonić, ona zawsze była daleko 

przed nim.

Pewnego dnia ksi

ążę poczekał, aż dama będzie przejeżdżać i, zamiast ją gonić, zawołał ją. 

Natychmiast si

ę zatrzymała i wdała z nim w rozmowę, odpowiadając na jego pytania.

Istoty z Innego 

Świata (dama była jedną z nich) będą cię ignorować, dopóki się do nich nie 

odezwiesz. Powód jest oczywi

ście ten, że jest to sposób, za pomocą którego można odróżnić istotę 

z Innego 

Świata od Złudy, która zwykle się odzywa pierwsza.

Osobi

ście uważam, że istoty te przebywają wśród nas zawsze i zdają sobie sprawę z naszego 

istnienia lepiej, ni

ż my sobie uświadamiamy ich istnienie. Zwykle ignorujemy je, ponieważ ich nie 

widzimy. Zobaczy

ć je możemy dopiero, gdy świadomie wejdziemy do Innego Świata. Istoty te 

jednak nie maj

ą pewności, czy chcemy nawiązać z nimi rozmowę, nawet gdy znaleźliśmy się w ich 

świecie, więc czekają, aż się do nich zwrócimy. Postępując przeciwnie, traciłyby dużo czasu i 
energii na rozmow

ę z nami, nie wiedząc, czy w ogóle je dostrzegamy.

Reguła 5 

background image

Twoja 

ścieżka prowadząca cię przez Inny Świat była od tysięcy lat uczęszczana przez szamanów 

minionych epok. Cz

ęsto ścieżki te są wyraźne i mają widoczne wyżłobienie w środku. Jeśli tak jest, 

to mo

żesz mieć pewność, że przebywasz na terenie bezpiecznym. Nie przemyślane wchodzenie na 

nieznane tereny nie jest bezpieczne, poniewa

ż nie wiesz, jakie energie tam napotkasz i nie możesz 

by

ć pewien, ile dobra lub zła uczynisz, podróżując po bezdrożach. Trzymanie się utartych szlaków 

zabezpiecza równie

ż przed wpadnięciem w szpony złych duchów czyhających na nieroztropnych 

podró

żnych, chcących okazać się sprytnymi.

Poruszaj si

ę po ścieżkach, które zapewniają ci bezpieczeństwo. Inaczej niż w magii rytualnej masz 

ich niewiele i dobrze zrobisz, korzystaj

ąc z nich.

Reguła 6 
Od czasu do czasu b

ędziesz poddawany próbom ze względu na wygląd istot z Innego Świata. 

Zawsze powiniene

ś się wystrzegać istot mających wygląd niezdrowy, wstrętny lub nacechowany 

fa

łszywością. Zdarza się, co prawda, spotkać istoty przyjazne o niemiłym wyglądzie, na ogół jednak 

taki wygl

ąd świadczy o naturze nieczystej, odpychającej albo dziwacznej.

Istoty pokazuj

ące kły, ostre zęby czy inne groźne części ciała, jak kolce albo pazury są zwykle 

niebezpieczne i nale

ży ich unikać. Staraj się spojrzeć im w oczy, jeśli to możliwe (nie powinieneś 

zbyt szybko si

ę do nich zbliżać). Nieprzyjemny wyraz oczu zwykle wskazuje, że są to istoty 

nieprzyjazne.

Istoty zdrowe maj

ące nieprzyjemny wygląd, często wyrażają swą prawdziwą naturę w spojrzeniu, 

je

śli jednak nie masz pewności, co do ich prawdziwej natury, podchodź do nich ze zdwojoną 

ostro

żnością. Ogólną regułą, którą powinieneś dobrze zapamiętać, jest, że błędnym istotom nie 

wolno chodzi

ć po ścieżkach, więc jeśli istota, co do której masz wątpliwości, nie zdradza ochoty 

wej

ścia na ścieżkę, a tym bardziej, jeśli się stara ciebie z niej sprowadzić, to trzymaj się od niej z 

dala. Dotyczy to równie

ż jeźdźców konnych, którzy w sensie ścisłym nie wchodzą na ścieżkę, mogą 

jednak przemieszcza

ć się obok niej.

Jak zwykle, od ka

żdej zasady są wyjątki, i choć nie oczekuję, byś każdą napotkaną istotę posądzał 

o to, 

że jest zła (takie stwory występują rzadko), to jednak zachowaj ostrożność wobec istot 

nieznanych, dopóki nie udowodni

ą, że ci sprzyjają.

Reguła 7 
Cho

ć struktura Innego Świata, jak się o tym przekonasz, jest podobna do tej, jaką spotykasz w 

naszym 

świecie, to jednak natura jej jest zupełnie inna. Z grubsza biorąc, wszystko jest tam 

utworzone z energii 

– czystej energii – której bezpośrednie wchłonięcie z pewnością nie 

pos

łużyłoby twemu ciału.

Powiniene

ś o tym pamiętać szczególnie w momentach, gdy napotkasz coś, co się wydaje jadalne. 

Owoce, chleb, mi

ęso, a nawet woda są utworzone z tej samej energii, a tylko ich jakości są inne (to 

w

łaśnie pozwala je odróżniać). W czasie szamańskiej podróży nie wolno ci niczego jeść.

Musisz pami

ętać o tym, że wszystko tam jest dla ciebie trucizną, choć wygląda zdrowo i 

zach

ęcająco. Nie jest tak dlatego, że są to rzeczy złe same w sobie, tylko dlatego, że ciało 

cz

łowieka nie radzi sobie z jakością tej energii.

Odst

ąpić od tej reguły możesz dopiero wtedy, gdy wszedłeś w kontakt z kimś, kto przekształci tę 

energi

ę w coś, co będzie dla ciebie łatwiejsze do strawienia. Taką istotą mogłaby być Kobieta w 

Ogrodzie, któr

ą możesz spotkać w podróży transformacyjnej albo istota podobna do maga mogąca 

pewne rodzaje energii dla ciebie przetworzy

ć. Taka energia może mieć postać wody, a po 

przekszta

łceniu może wyglądać inaczej (na przykład, jak wino).

background image

Przyj

ęcie poczęstunku od kogokolwiek jest rzeczą ryzykowną; nie masz przecież pewności, czy 

osoba, z któr

ą masz do czynienia, ma wystarczające zdolności do wykonania tego zadania. Istnieją 

tam równie

ż istoty omylne, którym się wydaje, że wiedzą co czynią, ale mogą się mylić.

Propozycje takie s

ą bardzo silnymi impulsami, mogą ciebie i twoje życie gwałtownie zmienić. Toteż 

nie powiniene

ś zbyt chętnie przyjmować czegokolwiek od kogokolwiek, chyba że wiesz do czego to 

s

łuży i jesteś przekonany, że zmiana ta prowadzi do twego celu. Proponuję więc, aby następująca 

zasada: 

“gdy nie jestem czegoś pewny, omijam to" – służyła ci jako drogowskaz w niejasnych 

sytuacjach.

Reguła 8 
Istoty z Innego 

Świata cenią twoją prawość. Poza tym, występujesz jako przedstawiciel ludzkiego 

gatunku i to, co czynisz i jak si

ę zachowujesz, przyczyni się do wyobrażenia o ludzkości przez 

niezliczone lata.

Kto

ś, kto nie ma żadnych szamańskich doświadczeń, z trudnością uwierzy, że będąc tam, 

zapominasz, 

że wszystko, co się tam dzieje jest bezcielesne, niematerialne. Bardzo łatwo uwierzyć, 

że wszystko tam jest tak samo materialne, jak tu. Możesz też pomyśleć, że da się stamtąd coś 
przynie

ść, a szczególnie skarb jakiś, klejnot albo pieniądze. To, oczywiście, nie jest możliwe. Te 

rzeczy maj

ą jedynie wartość duchową.

Mo

żesz nawet mieć pokusę coś ukraść, kogoś oszukać, nakłamać, a nawet coś zniszczyć dla 

w

łasnego pożytku.

Wyobra

ź sobie, że nawet samo pomyślenie czegoś takiego postawi cię w złym świetle u ludzi 

Innego 

Świata. Ponad wszystko cenią uczciwość i prawość. Myślenie lub zachowywanie się w 

sposób podst

ępny prędko pozbawi cię przyjaciół. Wystrzegaj się, byś nie wpadł w tę pułapkę. 

Łatwiej się zaprzyjaźnić z tymi, którzy mają do ciebie zaufanie, niż pozyskać przyjaciół wśród ludzi, 
którzy ciebie nie szanuj

ą!

Je

żeli zapamiętasz podane tu zasady i będziesz się do nich stosował w podróżach do Innego 

Świata, to z pewnością wykonasz swe zadanie bez przeszkód. Sam albo z pomocą innych.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ VI: JAK WEJŚĆ DO INNEGO ŚWIATA?

Niektórzy uwa

żają, że marzenie na jawie jest podobne do szamańskiego stanu. Zgodziłabym się z 

tym podobie

ństwem do pewnego stopnia, albowiem, marząc na jawie, tracisz świadomość tego, co 

si

ę dzieje wokół ciebie, gdyż rzeczy zachodzące w twej wyobraźni, przysłaniają wydarzenia świata 

zewn

ętrznego. Zapominasz zupełnie, gdzie jesteś i czasowo przebywasz w miejscu istniejącym 

tylko w twym umy

śle.

S

ą wszakże dwie ważne różnice między szamańskim transem a marzeniem na jawie. Pierwszą jest 

ta, 

że w marzeniu sam nadajesz ton temu, co się dzieje. Ty sam kreujesz świat, w którym 

przebywasz, a wydarzenia i ludzie s

ą twymi “zabawkami", możesz z nimi robić, co chcesz. Drugą 

żnicą jest to, że w każdej chwili zdajesz sobie sprawę z tego, że marzysz – wiesz, że jest to 

fantazja, któr

ą możesz porzucić w każdej chwili lub zmienić tok wydarzeń, czy to pod wpływem 

czynników zewn

ętrznych, czy też własnej woli.

W czasie transu szama

ńskiego nie ty tworzysz wydarzenia i występujących tam ludzi. Pojawiając 

si

ę samorzutnie – często cię zaskakują. Będąc w transie możesz nie uświadamiać sobie tego, że 

twoje cia

ło spoczywa gdzie indziej i nie jest narażone na fizyczne urazy. Będziesz natomiast 

do

świadczał autentycznej bojaźni, drżenia, gniewu, frustracji, radości, ekstazy i miłości.

Podró

że szamańskie są rodzajem projekcji astralnej. Jest to doświadczenie bycia poza ciałem, 

które wynosi ciebie daleko poza ten 

świat, gdzie pozostawiasz swe ciało do czasu, gdy wrócisz, by 

si

ę na powrót z nim zjednoczyć.

Aby wej

ść w ten stan psychiczny nie wystarczy, tylko sobie go wyobrazić. W różnych kulturach 

świata i w ciągu niezmierzonego czasu – począwszy od epoki kamiennej – wynajdywano sposoby 
zmierzaj

ące do wytworzenia takiego stanu równowagi chemicznej w mózgu, który by wzbudził ten 

trans. W czasach obecnych jeste

śmy w stanie zebrać to wszystko z dostępnych źródeł i wybrać to, 

co nam najbardziej odpowiada. Nasi przodkowie byli ograniczeni do technik ich w

łasnej kultury. 

Je

śli te im nie odpowiadały, to się nie mogli stać dobrymi szamanami.

W ca

łej znanej nam różnorodności wyłaniają się cztery główne techniki, mogące stanowić dla nas 

dobry punkt wyj

ścia szamańskich praktyk. Każda z nich ma jakieś niedostatki, ale każda jest 

skuteczna pod warunkiem, 

że wybrana zostanie ta, która danemu człowiekowi najbardziej 

odpowiada.

Środki psychoaktywne 
Od tysi

ęcy lat stosowano środki psychodeliczne i psychotropowe w celu zmiany stanu świadomości 

umo

żliwiającego szamanowi wniknięcie do duchowego świata. Sposób ten wykorzystuje środki 

chemiczne do wp

ływania na chemię organizmu, jest zatem najbardziej

bezpo

średnią formą szamańskiej praktyki. Prawie każdemu zdarzyło się wypić alkohol – każdy 

zdaje sobie spraw

ę z tego, jak silnie ta technika działa na chemizm organizmu.

Alkohol jednak

że nie jest środkiem psychodelicznym, zmienia nastrój, wzbudza depresję i 

sprowadza senno

ść; obniża zdolność umysłu do rozpoznawania intencji innych ludzi, co sprawia, 

że w tym stanie człowiek jest skłonny do popełniania czynów gwałtownych. Po pijanemu człowiek 
nie rozpoznaje, czy kto

ś okazuje mu wrogość czy sympatię.

Środki psychodeliczne natomiast bezpośrednio otwierają centra psychiczne i wprowadzają 
cz

łowieka w stan zmienionej świadomości, z którym być może nie będzie on mógł sobie poradzić. 

background image

Eksperymentuj

ąc z tymi zmienionymi stanami świadomości, człowiek może wykorzystać je przy 

wykonywaniu szama

ńskich zadań. Główną zaletą środków psychoaktywnych jest to, że 

wprowadzaj

ą człowieka w ekstremalny stan umysłu, wskutek czego stan transu jest łatwy do 

utrzymania, a nawet trudno mu si

ę oprzeć.

U

życie środków psychoaktywnych można porównać do tłuczenia jajka młotem kowalskim. Raz 

wszed

łszy w ten stan człowiek pozostaje w nim tak długo, aż skończy się działanie tego środka. W 

ci

ągu tego czasu nie można z tego stanu wyjść. Powstaje niebezpieczeństwo, że środek ten 

podzia

ła jak młot kowalski na duszę, która jest tym jajem; może ją uszkodzić, powodując trwałe, 

niszcz

ące skutki.

B

ędąc w szamańskim transie ważne jest zachowanie przez cały czas stanu przytomności, aby móc 

dzia

łać odpowiednio do zmieniającego się scenariusza. Nie zawsze jest to możliwe, gdy się jest 

pod wp

ływem środka psychoaktywnego. Trudno wtedy zachować skuteczną kontrolę nad 

świadomym umysłem, potrzebną do wykonywania szamańskich zadań. Centra psychiczne są 
szeroko pootwierane, wi

ęc korzystając z nich, człowiek jest pozbawiony ochrony, a przecież trzeba 

zadba

ć o to, żeby mieć w zasięgu bardzo dobrych Pomocników, by ustrzec się przed 

niebezpiecze

ństwami.

Przewrotne energie istniej

ące w Innym Świecie trzymają się od ciebie z daleka, gdy jesteś w pełni 

zwarty, gdy masz dostatecznie siln

ą wolę, by je odtrącić. Będąc pod wpływem środka 

psychoaktywnego mo

żesz nie być w stanie dostatecznie szybko i zdecydowanie zadziałać. Celem 

ich napa

ści jest owładnięcie tobą. Nie oznacza to, że zaczniesz skręcać sobie kark albo 

wymiotowa

ć zielonym śluzem na najbliższego kapłana. Raczej zła energia objawi się w twym ciele 

jako choroba, dolegliwo

ść lub psychiczne problemy trudne do przezwyciężenia.

Nie zalecam wi

ęc używania środków psychoaktywnych, szczególnie tym, którzy zaczynają 

wchodzi

ć na szamańskie ścieżki. Szamani z lasów amazońskich są od urodzenia przyzwyczajeni 

do tamtejszej odmiany konopi indyjskich i LSD, ale nie przypuszczam, aby w 

świecie zachodnim 

znalaz

ł się ktoś mający taką wprawę!

Gawędy i pieśni ludowe 
S

łuchając muzyki ludowej albo gawęd, wielu z nas ma poczucie bycia w tej opowieści. Tradycyjni 

bardowie wykorzystywali to od setek lat i z tego powodu cieszyli si

ę zawsze wielkim poważaniem. 

Jednak

że, będąc w stanie “zasłuchania" niewielki mamy wpływ na przebieg opowieści. Zależymy 

od narratora, który prowadzi nas po 

ścieżkach Innego Świata. Oczywiście, gdybyśmy stosowali 

tylko t

ę technikę, to żadnej szamańskiej pracy byśmy nie wykonali.

W ostatnich latach pojawi

ł się nowy pogląd na technikę gawędy. Może słyszeliście już o 

“udrożnianiu"? Jest to rodzaj gawędy zbudowanej w celu wprowadzenia cię do Innego Świata. 
Niektóre udro

żnienia mogą cię przeprowadzić przez całą podróż, a są tym skuteczniejsze, że 

odpowiadaj

ą naszym czasom, więc lepiej są przystosowane do naszej współczesnej psyche. Mogą 

one da

ć słuchaczowi lepszy pogląd na to, jak Inny Świat na nas zareaguje, niż opowieści z 

odleg

łych czasów, takie jak “Mabinogion". Jeśli mamy być cyberszamanami, to musimy wymyśleć 

nowe opowie

ści i wykorzystać nowe przygody, raczej niż się uporczywie trzymać opowieści z 

czasów dawno minionych, mimo ich wielkiej historycznej warto

ści.

Na pozór mo

że się to wydawać sprzeczne z tym, co mówiłam o ważności wyboru panteonu z 

czasów przedchrze

ścijańskich w celu wyposażenia swej psyche. Panteon jest potrzebny jako układ 

odniesienia, do którego mo

żesz się odwołać, przebywając w Innym Świecie, by się nie zagubić, a 

nie istnieje taka nowoczesna tradycja, 

żeby tej potrzebie zadość czyniła.

Nie mo

żemy jednak zakładać, że nasz system wartości moralnych i nasz sposób bycia jest taki sam 

background image

jak naszych przodków. 

Żyjemy w świecie całkowicie różnym od tego sprzed setek lat, nie mówiąc o 

świecie sprzed dwóch, trzech tysięcy lat! Twoja podróż do Innego Świata będzie się różnić od tego, 
co przedstawiaj

ą starożytne opowieści. Aby te tradycje odświeżyć, musimy dokonać nowych odkryć 

i wyposa

żyć stare tradycje w nowe pojęcia, jednocześnie, dodając energii tym starym wątkom, 

które i dla nas s

ą ważne.

Istnieje jeszcze jeden rodzaj udro

żnień, lepiej spełniający wymagania szamana. W tym rodzaju 

gaw

ędziarz wprowadza słuchaczy do Innego Świata i pozostawia ich tam na czas wystarczający do 

wykonania zadania, po czym przeprowadza ich z powrotem do naszego 

świata, podobnie jak to 

czyni hipnotyzer budz

ący pacjenta za pomocą wcześniej umówionego sygnału lub też po 

uzgodnionym czasie, powiedzmy: po dziesi

ęciu minutach.

Autohipnoza 
Metoda autohipnozy jest chyba najbezpieczniejsza, najwygodniejsza i naj

łatwiejsza do 

praktycznego stosowania, przyj

ąwszy, że szaman się może nauczyć wchodzenia w trans 

autohipnotyczny. Zacz

ąć musisz od odprężenia się, a pomocna w tym będzie dobra technika 

relaksacyjna. Mo

żesz na przykład stosować napinanie i rozluźnianie mięśni, zaczynając od głowy w 

kierunku do do

łu albo od stóp w górę. Odprężywszy się, wizualizuj, że stajesz się cięższy, coraz 

ci

ęższy, stopniowo zapadając się w podłogę, w ziemię, w skały poniżej gleby, aż odnajdziesz swe 

szama

ńskie wejście.

G

łównym niedostatkiem tej techniki jest łatwość zapadnięcia w sen w stanie odprężenia, co nie jest 

po

żądane. Jeżeli uśniesz, będąc w Innym Świecie, to dojdzie do głosu podświadomość. Inaczej niż 

umys

ł świadomy, podświadomość może się zagubić w Innym Świecie, nie rozumiejąc go, może też 

nie do

ść szybko zareagować w obliczu zagrożenia. Podświadomość jest jednak niezwykle silna, a 

b

ędąc bardziej stroną naszej zwierzęcej i nieuwarunkowanej jaźni, chroni cię przed wpadnięciem w 

rzeczywiste trudno

ści. Najgorsze jest jednak to, że możesz zrazić sobie potencjalnych Pomocników 

i to, 

że możesz zapomnieć o zadaniu, dla którego tam poszedłeś.

Skandowanie i bębnienie 
Najbardziej znanym sposobem wchodzenia w trans szama

ński jest powtarzające się skandowanie 

z towarzyszeniem b

ębna, będącego czymś w rodzaju szamańskiego “konia". Najlepiej, gdy uderza 

si

ę 120 razy na minutę. Następuje wtedy przerwanie mózgowego rytmu alfa i wejście w stan transu.

Zwykle szaman ma pomocnika do b

ębnienia, gdyż trudno (choć nie jest to niemożliwe) skandować, 

b

ębnić i równocześnie odbywać podróż.

Obecno

ść pomocnika daje tę korzyść, że możesz go informować za pomocą grzechotki 

(umówionymi wcze

śniej sygnałami), jak ma bębnić: inaczej, gdy jesteś w podróży, inaczej wtedy, 

gdy chcesz wróci

ć do tego świata. Przy powrocie stały, szybki rytm powinien zostać zwolniony, 

powiedzmy do jednego uderzenia na sekund

ę, ale uderzenia powinny być mocniejsze i głośniejsze. 

Mózg wraca wtedy do rytmu alfa, a szaman wychodzi z transu.

Co ciekawe, w nowoczesnej kulturze m

łodzieżowej muzyka Rave posługuje się szybkim rytmem, 

przy którym mo

żna tańczyć bez większego skupienia. W muzyce tej stosuje się rytmy mające 

średnio 120 uderzeń na minutę. Wielu młodych ludzi mówi o Rave jako o doświadczeniu 

“duchowym", w którym odczuwają przepływające przez nich siły duchowe poruszające ich ciała i 
dostarczaj

ące im wizji. Nie jest to dla mnie niespodzianką. Oni mimowolnie weszli w szamański 

trans i napotkali w tym tanecznym transie bardzo proste rodzaje duchowych energii.

Skandowanie i b

ębnienie jest jedną z możliwych technik. Jest to sposób na nudzenie świadomego 

umys

łu dotąd, aż zdecyduje się on pójść gdzie indziej, a mianowicie do Innego Świata. Gdy nie ma 

background image

b

ębna, można ograniczyć się do samego skandowania. Spełnia ono tę samą rolę, co mantrowanie 

we wschodnich praktykach ezoterycznych.

Zarówno b

ębnienie, jak i skandowanie mają pewne niedostatki. Mogą one bardziej rozpraszać niż 

pomaga

ć, jeżeli się na nich nie skupisz. Bębnienie musi być bardzo precyzyjne. Jeżeli częstość 

uderze

ń i rytmiczność nie jest dokładnie zachowana, to nawet godzinę trwające bębnienie nie 

wprowadzi ci

ę w stan transu. A poza tym musisz mieć do tego odpowiednią zaprawę, gdyż dłuższa 

podró

ż wymaga też długiej pracy rąk.

Sam trans jednak

że nie wprowadzi cię do Innego Świata – musisz jeszcze odszukać swe wejście.

Wej

ściem do Innego Świata jest dla szamana zwykle jakiś rodzaj otworu. Rozmawiając z różnymi 

szamanami dowiedzia

łam się, że tym otworem może być cokolwiek. Niektórzy koncentrują się na 

palenisku kominka i wyobra

żają sobie, jak czołgając się, znajdują tam ukryte wejście prowadzące w 

ł. Inni nurkują w wyobrażonym stawie, natrafiając na jaskinię między skałami. Jeszcze inni 

wykorzystuj

ą królicze nory (rzeczywiste lub wyobrażone), dziuple starych drzew, nisze, szafy, 

piwniczne schody itp.

Najwa

żniejsze jest, byś znalazł jakieś wejście, choćby wyimaginowane, coś, co już widziałeś w 

świecie zewnętrznym i byś mógł wizualizować, jak wchodzisz i znajdujesz ścieżkę albo tunel 
prowadz

ące w dół. Najlepiej, gdy obszar za wejściem jest ciemny (dla wspomożenia wyobraźni), 

ale powiniene

ś się w nim czuć dobrze. Lęk przed pająkami na przykład, gdy wchodzisz przez szafę, 

albo przed szczurami, gdy wej

ście prowadzi przez norę wygrzebaną w ziemi, na pewno ci nie 

u

łatwią zadania.

Im lepiej wykorzystasz wyobra

źnię przy wizualizacji wejścia, tym pełniejszy będzie trans po wejściu 

do Innego 

Świata. Natrafiwszy na trudności z wyobrażeniem sobie tego “włazu", opisz je słowami, 

nagraj na ta

śmę, którą będziesz mógł odtworzyć. Zapal kadzidło, włącz łagodną muzykę 

(oczywi

ście, jeśli nie stosujesz bębnienia) i sprawdź czy siedzisz lub leżysz wygodnie, byś nie 

musia

ł przerywać po paru minutach. Nie zapomnij o swych Totemach. Przed wyruszeniem weź je 

do r

ęki albo połóż na sobie.

Wizualizacja twoja mog

łaby mieć taki oto przebieg:

“ Oczami" powinieneś ujrzeć schody prowadzące w dół lub tunel z ciemnością w tle. Wystrzega} się 
wpadni

ęcia w pułapkę polegającą na oglądaniu siebie, jak na telewizyjnym obrazie. To ty jesteś w 

tej sytuacji, a nie jaka

ś wyimaginowana osoba. Po chwili zejście zaczyna być bardzo strome, jeśli 

nie pionowe, spadasz, zsuwasz si

ę albo staczasz na złamanie karku. W dole błyska światełko, 

powi

ększające się w miarę zbliżania. Dotarłszy doń stwierdzasz, że jest to wyjście, za którym 

zaczyna si

ę Inny Świat.

Mo

żesz tam wejść albo się wycofać.

Wszed

łszy, możesz zastać czekającego na ciebie przewodnika bądź może go tam nie być. Jeżeli 

ju

ż masz swe Zwierzę Mocy, to zwykle je tam spotkasz, uradowane i chętne do współdziałania. 

Je

żeli jeszcze go nie wybrałeś – wytypowanie go stanie się twym pierwszym zadaniem. Twoje 

Totemy te

ż powinny tam być. Jeżeli ich nie ma, to z pewnością spotkasz je gdzieś po drodze.

Zako

ńczenie szamańskiej podróży jest łatwiejsze niż jej rozpoczęcie (i kontynuowanie). Często 

ludzie obawiaj

ą się, czy aby nie zapomnę wrócić – albo czy się obudzę, gdy moje ciało znajdzie się 

w niebezpiecze

ństwie.

Przypuszczam, 

że to ostatnie może się zdarzyć, jeżeli trasa twej podróży krzyżuje się z drogą 

szybkiego ruchu, ale obawa, by

ś całkiem zapomniał o swym ciele jest bezpodstawna.

background image

Przekonasz si

ę o tym, jeżeli ci się zdarzy, że zmarzniesz w czasie podróży po Innym Świecie albo 

gdy kto

ś zacznie łomotać w drzwi, bądź gdy zgłodniejesz. Zmysły twe i wrażenia cielesne nie 

przestaj

ą działać, gdy jesteś “tam"; zmęczenie też może spowodować twój powrót. Trans 

szama

ński jest podobny do snu, w pewnym momencie poczujesz, że masz go dosyć i chcesz 

wróci

ć dla uzupełnienia swych psychicznych rezerw.

Gdy taka sytuacja nast

ąpi lub gdy jesteś w tej szczęśliwej sytuacji, że masz na czas podróży 

pomocnika, który ci

ę przywoła z powrotem, to możesz w tym momencie spokojnie zakończyć 

podró

ż i wrócić. Nie musisz koniecznie wracać po własnych śladach. Powinieneś jednak dać sobie 

par

ę minut na to, by twe astralne lub psychiczne ciało mogło się zestroić z ciałem fizycznym.

Gdyby

ś tego nie uczynił, mógłbyś się czuć trochę rozkojarzony. Tak jakbyś, wyszedłszy z 

g

łębokiego snu, oczekiwał, że będziesz natychmiast w pełni rozbudzony.

Przekonasz si

ę, że szamański świat jest pełen światła, kolorów, niezwykłych (w dosłownym 

znaczeniu) istot, 

że są tam przygody, romanse, niebezpieczeństwa i radości. Jest to podróż w 

nieznane znana tylko szamanom, podró

ż, która wzbogaca i satysfakcjonuje. Podróżując po Innym 

Świecie odkryjesz kraj i ludzi zbyt prawdziwych na to, by mieli być snem lub fantazją, jednakże są 
oni nazbyt jaskrawi i niezwykli, by mogli by

ć prawdziwi. Jest to dla ciebie wezwanie, które cię 

o

świeca i ofiarowuje ci dary nie dorównujące niczemu na świecie.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ VII: DZIAŁANIA MAGICZNE I UZDRAWIAJĄCE

Nie maj

ąc możliwości przeprowadzenia naukowych dowodów potwierdzających działanie 

szama

ńskiej magii i szamańskiego uzdrawiania, możemy tylko ześrodkować się na otrzymywanych 

wynikach. Gdyby szamanizm by

ł niczym więcej niż tylko ciekawą rozrywką, to byśmy nie mogli 

oczekiwa

ć, że nasze szamańskie wysiłki będą miały jakikolwiek wpływ na wydarzenia i na ludzi, i że 

osi

ągniemy to, do czego zmierzamy. Gdyby istotnie tak było, to trudno sobie wyobrazić, aby 

szamanizm jako metoda leczenia i jako magia móg

ł trwać dłużej niż sezonowa “moda". A przecież 

od tysi

ącleci absorbuje on ludzką wyobraźnię i stanowi sposób oddziaływania człowieka na 

otoczenie. Do dnia dzisiejszego praktyka szama

ńska przetrwała w wielu kulturach świata.

Powód mo

że być tylko ten, że ma ona jakieś wartości. Moje własne doświadczenia świadczą ponad 

wszelk

ą wątpliwość o tym, że praktykowanie magii i uzdrawiania w formie szamańskiej daje 

oczekiwane wyniki. Mo

żna tłumaczyć, że te “wyniki" są zbiegiem okoliczności, ale korzystne 

przypadki nie mog

ą się powtarzać, nieprzerwany zaś ciąg powodzeń, w moim rozumieniu, 

uniewa

żnia ten argument. I to jest, jak sądzę, powodem, że szamanizm pozostaje nadal żywy. Jeśli 

jaka

ś metoda skutkuje, to dlaczego ją odrzucać?

Prowadz

ąc tryb życia nomadów, człowiek był głęboko zakorzeniony w naturze. Od duchów świata 

natury zale

żało, czy szaman zdoła zapewnić swemu plemieniu pożywienie, schronienie i ogólny 

dobrobyt. Ludzie rozumieli, 

że muszą żyć zgodnie z naturą, gdyż wiedzieli, jak bardzo ich życie jest 

od niej zale

żne.

Je

śli stada, na które polowano nie wróciły na swe zimowe legowiska albo susza spowodowała 

nieurodzaj na jagody i owoce, to cz

łowiekowi groził głód. Starali się więc ludzie zachować łaskę 

bogów, nie zbierali wi

ęcej niż potrzebowali i zawsze prosili o pozwolenie wzięcia tego, co im było do 

życia potrzebne.
Bogami ich byli Wielka Matka i sama Ziemia, która dostarcza

ła wody i pożywienia dla członków 

plemienia oraz trawy dla zwierz

ąt, na które polowali. Bogiem był także Rogaty, duch żubra 

(europejskiego bizona, b

ędącego obecnie w zaniku), z którym pertraktowano w sprawie polowania 

na zwierz

ęta i chwytania ich w sidła. W drugiej połowie roku zmieniał się on, przybierając postać 

jelenia, co mog

ło być spowodowane tym, że żubry migrowały na zimę, a pozostawały tylko jelenie, 

na które mo

żna było polować.

Gdy cz

łowiek zaczął wieść tryb życia osiadły, prowa– dzić gospodarkę hodowlaną i zajmować się 

rolnictwem, to i duch m

ęskiego rodzaju przystosował się do tych zmian: stał się królem zbóż, 

umieraj

ącym co roku w czasie zbiorów. Jego duch jednak pozostawał w ziarnie, którego część 

zachowywano na przysz

łoroczny wysiew.

Tradycja ta jest nadal 

żywa w irlandzkich wioskach, gdzie ludność wierzy, że bóg ten umiera w dniu 

święta Lugnasad (2 sierpnia), przechodząc do Letniej Krainy (Inny Świat), która jest symbolicznym 

łonem ziemi. Tam odzyskuje siły, by móc wrócić, gdy znowu zaczną dojrzewać zbiory.
Przej

ście z życia nomadycznego na osiadły tryb życia zmieniło też sposób pracy szamana. 

Wcze

śniej, nawet w dużym plemieniu był zwykle jeden szaman (najwyżej dwóch szamanów), nie 

istnia

ła więc potrzeba wspólnych działań. Gdy jednak plemię zamieszkało w osadach stałych, 

zacz

ęły się one rozrastać, tak że na stosunkowo niewielkich obszarach pojawiało się więcej 

uzdolnionych szamanów. Zamiast pracowa

ć oddzielnie, uznano, że działania rytualne wykonywane 

łącznie przez paru ludzi są równie, a nawet bardziej skuteczne od pracy pojedynczego szamana.

background image

Wraz z pojawieniem si

ę Rzymian i chrześcijaństwa (na wyspach brytyjskich – przyp. tłum.) praktyki 

szama

ńskie zaczęły zanikać, a na czoło wysunął się sam rytuał, który stal się rodzajem 

“przedstawienia" dla ludności, rywalizujący z kościelną mszą. W końcu nawet i to zepchnięte 
zosta

ło do podziemia, gdy Kościół zaczął oczerniać pojęcie Rogatego Boga i nazywać go 

szatanem, ale to ju

ż jest inna historia.

Zasady, z których wykszta

łciła się magia rytualna mają więc korzenie szamańskie. Rozwinęły się 

one i uszlachetni

ły, ale równocześnie nastąpiło znaczne odsunięcie się magii od świata natury. W 

naszych czasach pojawi

ły się ważne problemy ekologiczne, dla których musimy znaleźć 

rozwi

ązanie, jeżeli chcemy, by planeta nadal służyła nam i jej pozostałym mieszkańcom.

Mam wra

żenie, że to właśnie jest główną przyczyną nawrotu do szamanizmu w Europie. Im więcej 

ludzi u

świadomi sobie, jak bardzo jesteśmy oddzieleni od natury, tym skłonniejsi będziemy wrócić 

do naturalnych praktyk magicznych.

W magii rytualnej, mag rzutuje sw

ą siłę woli do przestrzeni astralnej sposobem wizualizacji. Czyny 

rytualne (rysowanie pentagramów, inwokacje, oczyszczanie 

żywiołów itp.) stanowią zapory dla 

negatywnych mocy. Powtarzanie tych czynno

ści sprawia, że pozytywne moce potrzebne do 

wykonania zadania przywykaj

ą do rzutowanych przez maga wyobrażeń i łatwiej się dopasowują do 

tych wzorców.

Powtarzalny charakter tych dzia

łań uwalnia świadomość praktykującego maga, tak że może on 

przez wykorzystanie si

ły woli zyskać kontrolę nad zawirowaniami energii w planie astralnym bez 

konieczno

ści koncentrowania się na wizualizacjach itp. Takie postępowanie zmienia przepływ 

astralnych energii, a 

że wszystkie “światy" są ze sobą powiązane, więc wprowadzone tam zmiany 

od razu si

ę ujawniają w naszym świecie. Takie są, w skrócie wyrażone, podstawy magii.

W szamanizmie nie ma rytua

łu, pomijając sam akt wchodzenia do Innego Świata, co nazywamy 

szama

ńskim wejściem. Z czasem niektórzy szamani tworzą własny rytuał, na przykład, zwracając 

si

ę do duchów o przewodnictwo i opiekę w czasie podróży lub korzystają z kadzideł bądź laseczek 

dymnych dla oczyszczenia aury przed wyruszeniem w ni

ą.

W ka

żdym razie taki rytuał ten nie jest konieczny i tylko od człowieka zależy, jakie czynności uzna 

on za potrzebne przed dokonaniem szama

ńskiego wejścia. Rytuał w szamanizmie przygotowuje 

szamana psychicznie do wykonania zadania. Od magii rytualnej ró

żni się tym, że mag opiera się na 

rytuale, przygotowuj

ąc sobie ochronę, gromadząc moce lub istoty, manipulując nimi itp.

Zamiast mie

ć zaplecze w formie rytuału jako ochrony i w celu zgromadzenia różnych mocy i sił 

zwi

ązanych z magią, szaman czyni to wszystko spontanicznie, będąc już w królestwie Innego 

Świata. Nie ma on ochrony innej niż jego wybrani Pomocnicy, a manipulowanie siłami zależy od 
jego sprytu i zrozumienia ich sposobu dzia

łania w Innym Świecie.

Wielu magów rytualnych wzdraga

łoby się przed wejściem do Innego Świata (w ich terminologii do 

planu astralnego) bez jakiejkolwiek ochrony i bez zapory w postaci magicznego okr

ęgu służącego 

przyt

łumieniu energii, z którymi ma on wejść w kontakt. Nie jest to z ich strony tchórzostwo – 

do

świadczeni magowie dobrze wiedzą, jakie siły występują w planie astralnym i jak szybko mogą 

si

ę zwrócić przeciw nim.

Nie u

świadamiają sobie jednak tego, że energie, których doświadczają, są w znacznym stopniu 

skoncentrowane. Moce, z jakimi maj

ą do czynienia są ogromne, ponieważ takimi je uczynili w ciągu 

wieków, a z ka

żdym przyzwaniem stają się jeszcze silniejsze. Są one w istocie również sztuczne, 

albowiem tworzyli je i formowali ludzie przez co najmniej tysi

ąclecie (w niektórych tradycjach dłużej).

To ci

ągłe rozwijanie ich przydaje tym energiom świadomości w sensie ścisłym, mimo że są one 

background image

wytworem cz

łowieka. Dzięki temu człowiek może nimi kierować, ale przy nieumiejętnym użyciu, ich 

nieposkromiona moc mo

że zadziałać jak bumerang.

Szamani natomiast pos

ługują się czysto naturalnymi energiami, nie mającymi tak sztucznie 

rozbudowanej si

ły działania. Są one surowe, dzikie, nieposkromione, ale zwykle równoważne sile 

szamana w Innym 

Świecie. Istoty wyższego rzędu, jak bogowie czy archetypy dysponują znacznie 

wi

ększymi mocami, ale w większości są skłonne ci pomagać, choć nie bez pewnych ustępstw z 

twej strony.

Rzadko si

ę zdarza napotkać istoty o złośliwym usposobieniu silniejsze od ciebie. Występując jako 

szaman znajdziesz si

ę w poważnych kłopotach, jeśli spotkasz kogoś takiego, nie mając przy sobie 

swego Zwierz

ęcia Mocy, Przewodnika ani innych Pomocników. W takim przypadku najlepiej 

zrobisz, schodz

ąc im z drogi przez wyjście ze stanu transu. Po takim spotkaniu zadbaj o to, by 

zestroi

ć ze sobą ciało i psyche, najlepiej przez wykonanie jakiegoś ćwiczenia lub zjedzenie posiłku.

Chc

ę podkreślić, że są to wydarzenia tak rzadkie, że nie ma powodu się nimi przejmować. 

Najlepsz

ą obroną jest twój spryt i twoi Pomocnicy, więc miej ich ze sobą w każdej podróży.

Podróże magiczne 
Na pocz

ątku każdej przedsięwziętej podróży musisz odnaleźć swoją ścieżkę. Spostrzeżesz ją 

wkrótce po swym szama

ńskim wejściu, czy to będzie na zewnątrz, we wnętrzu czy w podziemiach 

– zauważysz przed sobą drogę wytyczoną przez wcześniejszych podróżników. Rodzaj okolicy 
zale

ży od indywidualności każdego podróżującego, ale napotkane tam ścieżki zostały wydeptane w 

substancji planu astralnego przez wcze

śniejszych szamanów i poprowadzą cię we właściwym 

kierunku bez wzgl

ędu na to, w jakim otoczeniu się znajdziesz.

Je

żeli nie natrafisz na ścieżkę zaraz po wejściu, to usiądź i poczekaj na Przewodnika. Gdyby się 

nie pojawi

ł, wezwij swe Zwierzę Mocy, a ono wprowadzi cię na ścieżkę.

Ścieżki w Innym Świecie są ważne, gdyż stanowią teren bezpieczny, inni przechodzili nimi 
wielokrotnie bez wypadków. Najg

łupszą rzeczą, jaką mógłbyś zrobić, jest zejść ze ścieżki, 

pod

ążając za Złudą. Wejdziesz wtedy na teren nieznany, gdzie możesz paść ofiarą czegokolwiek 

lub kogokolwiek tam spotkanego. Nawet gdy zauwa

żysz coś nieprzyjaznego obok ścieżki, którą 

musisz przeby

ć, idąc swą drogą, jest to niegroźne, dopóki stopy twoje nie opuszczą ścieżki. 

Zauwa

ż, że ścieżki są tabu nawet dla mieszkańców Innego Świata. Co więcej, idąc po ścieżce 

wzbudzasz fal

ę w strumieniu energetycznym Innego Świata, co samo w sobie jest czynnością 

magiczn

ą.

Magi

ę wykonuje się w Innym Świecie w ten sposób, że się podejmuje określone zadanie. Jeśli 

chcesz wykona

ć jakieś działanie magiczne, na przykład chcesz pomóc swemu znajomemu znaleźć 

prac

ę, to po wejściu do Innego Świata znajdź swego Przewodnika i wyjaśnij mu, po co przyszedłeś. 

Przewodnik obja

śni ci, jak należyte zadanie wykonać. Może się to sprowadzić do odszukania 

jakiego

ś obiektu albo pójścia do określonego miejsca.

Je

śli nie znajdziesz Przewodnika, ale ścieżka jest dokładnie widoczna-podążaj nią. Nawet jeśli w 

ca

łej swej podróży nie spotkasz Przewodnika, to już samo przebycie drogi sprawi, że zadanie 

zostanie wykonane.

Musisz jednak przez ca

ły czas pamiętać o celu swej wędrówki. Jeżeli zaczniesz się rozpraszać i 

planowa

ć inne zadania na przyszłość, podczas gdy zajęty jesteś wykonaniem obecnego, to twoje 

wysi

łki pójdą na marne. Stanie się tak dlatego, że energia, którą w Innym Świecie przemieszczasz, 

zostanie rozproszona (poniewa

ż nie nadasz jej określonego kierunku) i albo nie stanie się nic, albo 

wyniki b

ędą inne od oczekiwanych.

background image

Gdyby

ś w czasie swych poszukiwań doszedł do skrzyżowania dróg, zawsze wybieraj ścieżkę 

środkową, jeśli nie chcesz wrócić do swego świata. Pójście w lewo lub prawo jest sygnałem dla 
energii Innego 

Świata, że nie chcesz iść dalej tą samą ścieżką. Miejsca te mają znaczenie w pracy 

transformacyjnej, a sposób ich wykorzystania wyja

śnimy później, jeśli w ogóle będziemy zmuszeni 

je wykorzysta

ć.

Doszed

łszy do miejsca przeznaczenia najprawdopodobniej znajdziesz poszukiwany skarb, ale 

b

ędzie on pilnowany przez Obrońcę. Jeżeli jesteś zdecydowany go zdobyć, to Obrońca łatwo 

ust

ąpi. Jeżeli zabraknie ci zdecydowania, to on może zwyciężyć, a wtedy nie osiągniesz 

zamierzonego celu.

Obro

ńca zwykle wezwie cię do jakiegoś rodzaju pojedynku. Musisz więc być przygotowany i w razie 

konieczno

ści gotów do walki. Jeżeli go pokonasz, to będziesz mógł wziąć poszukiwany skarb, 

nawet je

śli jest to tylko ziarenko lub jakiś owoc. W żadnym przypadku nie wolno ci niczego jeść w 

czasie podró

ży, nawet gdy znajdziesz coś jadalnego!

Zdobywszy skarb, mo

żesz uważać swoją podróż za skończoną, chyba że Przewodnik zaleci ci 

przenie

ść go w inne miejsce. W takim razie Obrońca zwykle daje wskazówki, co powinieneś dalej 

zrobi

ć i odtąd twoja podróż szybko zmierzać będzie ku końcowi.

Najwa

żniejszym elementem każdej podróży jest cel, dla którego ją podejmujesz. Magiczne 

dzia

łania nie są możliwe, jeżeli nie wiesz dokładnie, czego chcesz. Im jaśniejszy jest cel, tym 

skuteczniejsze b

ędą twoje działania i tym ci łatwiej będzie wykonać zadanie. Przyjmijmy raz jeszcze 

jako przyk

ład znalezienie pracy dla twego znajomego. Jeżeli poszukuje on określonego rodzaju 

pracy, to odb

ądź podróż w intencji znalezienia takiej właśnie pracy. Gdy istnieje ogłoszenie o takiej 

pracy albo znajomy twój ma ju

ż pismo wzywające na rozmowę, to trzymaj je w ręku podczas 

wykonywania swych szama

ńskich działań.

Podróże uzdrawiające 
Uzdrawianie jest bardzo podobne do magicznego dzia

łania. Idąc do Innego Świata miej jasne 

wyobra

żenie o tym, kogo chcesz uzdrowić i co mu dolega. I w tym przypadku znajdziesz ścieżkę i – 

by

ć może – oczekujących Przewodników. Także i tu, znalazłszy się w pobliżu swego celu, będziesz 

wyzwany przez Obro

ńcę, którego musisz pokonać sprytem albo determinacją.

Na tym podobie

ństwa się wyczerpują. Uzdrawianie bowiem zwykle wprowadza cię do wnętrza, 

mo

że to być dom, zamek, jaskinia lub inny rodzaj pomieszczenia. Można przyjąć, że wnętrze to 

wyobra

ża stan chorej osoby, a szczególnie tej jej części, która jest dotknięta chorobą. Wnętrze to 

b

ędzie nosiło oznaki wyniszczenia lub złego utrzymania. Tak na przykład jaskinia może być 

zaro

śnięta zielskiem lub zarzucona ziemią, dom może mieć dziurawy dach itp. Wnętrze może też 

by

ć pokryte czarną smolistą substancją o niemiłym wyglądzie. Substancja ta będzie również 

wydziela

ła nieprzyjemne, odpychające ciebie wibracje.

W pierwszym przypadku, przy uszkodzeniach i zaniedbaniach, twoje zadanie jest oczywiste, 
musisz usun

ąć zanieczyszczenia i dokonać napraw. Praca, być może, zajmie ci tyle czasu, że nie 

zd

ążysz jej ukończyć w czasie jednej podróży i będziesz musiał wybrać się jeszcze raz.

W tym drugim przypadku chorob

ą jest ta smolista substancja, którą musisz usunąć. Nie wystarczy 

przy tym wyrzucenie jej poza obiekt, bo mo

że z powrotem przypełznąć. Musisz ją wrzucić do 

bie

żącej wody, z którą spłynie (dobrze, gdy będzie w pobliżu jakiś ciek wodny, jeśli nie – musisz 

poszuka

ć strumienia). Na pewno znajdziesz ją w pobliżu, tak że będziesz mógł swe zadanie 

wykona

ć.

Innymi 

środkami będącymi do twej dyspozycji są światło słoneczne i świeże powietrze. Wykorzystaj 

background image

wszystko, co znajdziesz nadaj

ącego się do zdrapania i oczyszczania wszystkich powierzchni 

pokrytych tym czarnym osadem. Upierz kotary, zajrzyj za meble, umyj okna i otwórz je. Wpu

ść 

światło słoneczne do środka, a ono wykona za ciebie połowę roboty, wypalając ten osad w twoich 
oczach. Wiatr przewiewaj

ący budynek usunie brud z miejsc, które już wyschły. Sprawdź wszystkie 

pomieszczenia, do których mo

żesz wejść, nie pomijając strychów i piwnic.

I ta praca mo

że zająć ci więcej niż jedną sesję, jednakże się zdziwisz, jak szybko zdołasz ją 

wykona

ć, gdy się do tego przyłożysz.

Podejmuj

ąc się uzdrawiania, powinieneś uprzedzić chorą osobę, że w czasie, gdy będziesz 

przebywa

ł w Innym Świecie w celu uzdrawiania, osoba ta może poczuć się gorzej. Zapewnij, że jest 

to normalne, i 

świadczy tylko o tym, że działanie twoje jest skuteczne. Najlepiej, gdy tej osoby nie 

ma w pobli

żu w trakcie wykonywania przez ciebie zadania. Powiedz jej, kiedy przystąpisz do 

szama

ńskiego uzdrawiania, niech w tym czasie położy się do łóżka albo zażyje środek 

przeciwbólowy.

Osoba uzdrawiana doznaje objawów podobnych do grypy, ma temperatur

ę, dreszcze, mdłości, 

mog

ą też być bóle głowy. Objawy te są krótkotrwałe (występują tylko w czasie twojej podróży), 

potem ust

ępują i chory czuje się znacznie lepiej, wraca do zdrowia, a przynajmniej jego stan 

poprawi si

ę w ciągu najbliższych dni. Niektórzy pacjenci bardziej to przeżywają, inni łagodniej. 

Wa

żne jest też, by nie przerywali rozpoczętej kuracji medycznej i nie odstawiali lekarstw, dopóki 

lekarz nie potwierdzi powrotu do zdrowia.

Innym aspektem szama

ńskiego uzdrawiania jest to, że nie możesz uzdrowić sam siebie. Do 

uzdrawiania trzeba podchodzi

ć obiektywnie, a w stosunku do siebie samego nie jest to możliwe.

Zanim wyjdziesz z Innego 

Świata po wykonaniu dzieła uzdrawiania umyj się dokładnie, 

wykorzystuj

ąc pobliskie źródło bieżącej wody. Wysusz się w promieniach słońca i się 

naenergetyzuj. Przekonasz si

ę, że uzdrawianie jest także dla ciebie korzystne, gdyż odświeża cię 

duchowo.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ VIII: PRZEMIANA WEWNĘTRZNA

Ziemia trwa pod presj

ą trudności wywołanych przez ludzką cywilizację. Kwaśne deszcze, ocieplenie 

klimatu, dziura ozonowa i zanieczyszczenia nuklearne s

ą przykładami licznych plag, 

spowodowanych dzia

łalnością człowieka. Nasz system ekologiczny jest bardzo wrażliwy, i jeżeli 

nadmiernie naruszymy jego stan równowagi, to mo

żemy nieodwracalnie przerwać łańcuch 

żywieniowy, zatruć atmosferę albo spowodować rozszerzenie się efektu cieplarnianego, co 
uniemo

żliwi wszelkie życie na planecie, a nie tylko niektórych mniej ważnych gatunków.

Z szama

ńskiego punktu widzenia głównym problemem jest to, że dla większości ludzi jedynym 

bogiem godnym uwielbienia jest pieni

ądz. Większość ludzi w zachodnim świecie wydaje się być 

zainteresowana tylko swoim w

łasnym dostatkiem. Co z tego, że w przyszłości świat będzie za to 

cierpia

ł? To że zapasy ropy wyczerpią się w ciągu stu lat, że warstwa ozonu będzie tak cienka, że 

drzewa poumieraj

ą, a przebywanie na zewnątrz w promieniach słońca stanie się niebezpieczne dla 

cz

łowieka, to wszystko ich nie wzrusza, bo ich już tu nie będzie. To nasi wnukowie będą się musieli 

z tym pora

ć.

Wydaje si

ę, że takie nastawienie często wynika stąd, iż większość ludzi nie dąży do własnego 

rozwoju lub si

ę nim nie interesuje. Są oni duchowo niedorośli albo uśpieni i niezdolni do myślenia w 

kategoriach dobra ogólnego, poza swym w

łasnym dobrem, krótkotrwałym i samolubnym.

Istnieje jednak niewielki procent ludzi, którzy dokonali tego ewolucyjnego skoku i chc

ą się duchowo 

rozwija

ć. To oni dostrzegają przyszłe losy swych następców, jak również przyszłość planety. 

Istniej

ą też tacy, którzy są potencjalnie zdolni dokonać tego skoku, ale tej możliwości nie 

dostrzegaj

ą lub nie napotkali na stosowne “pobudzenie".

Skok rozwojowy, o którym mówimy, w wielu tradycjach nazywany jest 

“przemianą wewnętrzną". 

Jest to proces 

“stawania się", kwitnienia i wzrostu, który praktykującego wynosi ponad codzienną 

egzystencj

ę, do dziedziny kosmicznego poznania.

Praca nad t

ą przemianą jest zadaniem na całe życie, wymaga oddania i poświęcenia zajmującego 

d

ługie lata ludzkiego życia. Z tego względu szamanizm jest idealnym środkiem na uporanie się z 

tak ogromnym zadaniem. Stanowi on bezpo

średnie ogniwo łączące umysł podświadomy (będący 

wska

źnikiem osobowego rozwoju człowieka) z kosmicznymi siłami planu astralnego.

Wykorzystuj

ąc arsenał sposobów szamańskich można dokonać znacznie więcej dla swej 

przemiany, ni

ż poprzestając na świadomym postępowaniu. Prawdziwa przemiana wewnętrzna 

zmienia sam

ą istotę życia jednostki ludzkiej, a to jest czymś więcej niż tylko bycie “miłym" i 

okazywanie innym wspó

łczucia i mądrości. Wykorzystanie Innego Świata do pracy nad przemianą 

wewn

ętrzną sprawia, że uruchomione tam energie zmieniają nie tylko świat, zmienią także ciebie.

Praca nad wewn

ętrzną przemianą tym się różni od wykonywania szamańskich zadań, że energie, z 

którymi b

ędziesz miał do czynienia, są znacznie potężniejsze od zwykle spotykanych tam istot, 

cho

ć te również mają znaczny wpływ na twój rozwój. W podróży zamierzonej w celu przemiany 

wewn

ętrznej nie spotkasz się z istotami równymi ci mocą; wprowadzi cię ona do znacznie 

g

łębszych i o wiele potężniejszych sfer będących w gestii odwiecznych archetypów i bogów.

W spotkaniu z takimi istotami uruchomisz przep

ływy energii, które spowodują w tobie takie zmiany, 

że naprawdę wzniesiesz się na wyższy poziom; staniesz się adeptem albo mistrzem. Będziesz 
równie

ż kanałem dla transformacyjnych energii, wskutek czego działania twoje wyzwolą w innych 

ludziach d

ążenia do rozwoju, jakich dotąd nie odczuwali.

background image

Naturalnie, 

że im więcej ludzi dokona w sobie tej przemiany, tym łatwiej będzie nowym umysłom 

rozpocz

ąć własną pracę. Kilka szkół myślenia zgadza się z tym, że istnieje pewna krytyczna liczba 

ludzi zdolnych zapocz

ątkować ogólnoświatową ewolucję ludzkości. Przypuszcza się, że dwieście 

jest t

ą liczbą.

Je

śli zważyć, że obecnie żyje na świecie aż sześć miliardów ludzi, to wydaje się, że ten warunek 

powinien ju

ż być spełniony. Skoro tak nie jest, można z tego wnioskować o stopniu trudności tej 

pracy. Osi

ągnięcie przemiany wymaga wielkiego zaangażowania, poświęcenia i mozolnej pracy. 

Mo

że nie starczyć na to jednego życia.

Pewne poj

ęcie o tym, jak rozpocząć pracę nad przemianą wewnętrzną, daje zadanie polegające na 

sprawdzeniu, ile kultur szama

ńskich postrzega stworzenie wszechświata i naszą w nim rolę. Aby to 

uczyni

ć, musimy rozpocząć od teorii powstania wszechświata, która wydaje się być wspólna dla 

tych kultur, i która tak

że jest uznawana przez koryfeuszy nauki:

“Na początku było Nic. Nie było ani czasu, ani energii, ani materii. Nie istniała nawet pusta 
przestrze

ń, w której to Nic mogłoby zaistnieć. Jeżeli potrafisz wyobrazić sobie tę niewiarygodną 

Nico

ść, to możesz mieć słabe pojęcie o tym, jak zaistniał wszechświat.

Podczas czego

ś, co nie było czasem, bo czas nie istniał, Coś w tej Nicości uświadomiło sobie, że 

jest tylko Nic. Nico

ść więc rozwinęła Świadomość, a z tej Świadomości powstała zmiana. To Coś, 

co sprawi

ło, że Nicość dostrzegła siebie, a wstrząs spowodowany tym spostrzeżeniem, wyzwolił 

ogromne ilo

ści energii.

Gdy Nico

ść pozostawała w środku, w ciszy i spokoju, Coś, które się uaktywniło, zaczęło się 

fizycznie wyszarpywa

ć z tego centrum. Coś przyjęło zasadę męską, a wtedy Nicość stała się 

żeńska.
Jedno by

ło przeciwieństwem drugiego. Męskość – aktywna i jasna, Źeńskość – bierna i ciemna. Im 

dalej si

ę od siebie odsuwali, tym bardziej się od siebie różnili. Jako że przeciwieństwa się 

przyci

ągają – zakochali się w sobie. Jednak rozbicie ich początkowej jedności było tak silne, że 

nawet ich wzajemna mi

łość nie mogła pokonać pędu, który ich rozdzielał.

W miar

ę oddalania się od siebie rosła ich wzajemna miłość. Dążenie do ponownego zjednoczenia 

si

ę zdominowało ich myśli bez reszty.

On sta

ł się gwiazdami i planetami, siłami utrzymującymi planety w ruchu. Ona stała się esencją 

przenikaj

ącą każde życie. Z Niej wyszły wszystkie rzeczy, zrodzone z Miłości. Nie mogłyby one 

zaistnie

ć bez Jego świadomości i żywotności".

Opis powy

ższy, choć jest nieco pobieżną rekapitulacją powstania wszechświata, mówi o tym, jak 

si

ę on rozwinął z jednego punktu, który nawet nie był przestrzenią, który jednak się rozszerzył do 

takiego wszech

świata, jakim go postrzegamy i rozumiemy. Powyższy opis (oczywiście w różny 

sposób wyra

żony) odnajdujemy w prymitywnych szamańskich kulturach sięgających wstecz, aż do 

epoki kamiennej.

To, o czym mówi powy

ższa opowieść, jest dualistycznym aspektem jednej istoty. Bytu kosmicznego 

albo Boga. Pierwotnego bytu, który nie tylko zawiera kosmos, ale sam nim JEST. Rozszerzywszy 

– 

podzieli

ł się on na aspekt pozytywny i negatywny, męskość i żeńskość. Tak więc od “Coś" 

dochodzimy do 

“On" i “Ona". Do Boga i Bogini. Nie istnieją oddzielne jedności, tylko dualne aspekty 

tego kosmicznego bytu, równe sobie i przeciwstawne. Jeden drugiego po

żądający namiętnie, lecz 

odpychane s

ą od siebie coraz dalej i dalej przez ich wzajemną miłość.

Dwoisto

ść ta przenika każdą dziedzinę naszego życia. Noc – dzień, czerń – biel, męski – żeński, 

góra 

– dół itd. Nasi przodkowie nie wiedzieli nic o ładunkach elektrostatycznych ani o 

background image

magnetycznych biegunach, rozumieli jednak, 

że przeciwieństwa się przyciągają, a według nich, tym 

co przyci

ąga jedno do drugiego, jest miłość.

A

ż do czasów obecnych naukowcy nie znaleźli lepszego wyjaśnienia. W istocie, w wyniku prac 

prowadzonych przez Alberta Einsteina, fizycy badaj

ący cząstki elementarne (odkrycie i zachowanie 

si

ę takich cząstek, jak kwarki, leptony i hadrony, które składają się na podstawowe elementy materii 

– atomy) odkryli, że te tajemnicze subatomowe cząstki materii podlegają dziwnym siłom, które 
mo

żna obserwować, ale nie można ich zrozumieć.

Ka

żda z tych sił działa na elementarne cząstki w różny sposób, lecz w ostatecznym wyniku służą 

temu samemu celowi. Jako pozytywne i negatywne, d

ążą do połączenia się, a przez to do 

zrównowa

żenia lub zobojętnienia cząstek i doprowadzenia ich do stanu stabilnego. Siły te dążą do 

osi

ągnięcia harmonii – nawet na tak znikomo niskim poziomie.

Jest to ten aspekt naturalnych si

ł, które szamanizm uznaje za istotne dla rozwoju wszechświata: dla 

zjednoczenia si

ę Boga z Boginią i sprowadzenia dualności do jedności Kosmicznego Bytu. 

Dowodów na to jest mnóstwo wokó

ł nas, a wszystkie zdają się wskazywać, że wszechświat 

powinien wróci

ć do pierwotnego stanu.

Rozwa

żmy tylko, czy w przypadku osiągnięcia takiego harmonijnego zjednoczenia nie dążymy do 

swego w

łasnego unicestwienia? Jeżeli Kosmiczny Byt utraci dualność i wszystko wróci do Nicości, 

to i my tak

że (przyjąwszy, że mamy nieśmiertelną duszę). Co się wtedy stanie z nami? Odpowiedź 

jest prosta. Stamt

ąd wyszliśmy. Po prostu wrócimy do swego pierwotnego domu.

W istocie sami jeste

śmy Kosmicznym Bytem, a przynajmniej jego częścią, w tym samym sensie, w 

jakim atom tkwi

ący w jednej z komórek naszego ciała stanowi cząstkę nas. Świadomie możemy się 

wzajemnie nie dostrzega

ć, a przynajmniej nie bardziej niż możemy sobie uświadomić istnienie 

Kosmicznego Bytu 

– lub jak on uświadamia sobie nas.

Zasad

ę tę wyrażamy stwierdzeniem: jak na górze, tak też na dole. Tam gdzie istnieje makroświat, 

tam istnieje te

ż mikroświat, a także nadświat. Nie dostrzegasz go, dopóki nie zaczniesz go 

poszukiwa

ć, a i wtedy możesz go sobie uprzytomnić tylko na poziomie metaforycznym lub 

wyobra

żeniowym. Zatem powrót do Jedni, z której wszyscy wyszliśmy, nie naruszy naszej 

duchowo

ści. Na odwrót – byłoby to dla nas wielkie osiągnięcie.

To równie

ż prowadzi nas do pytania kim jesteśmy, by wyciągnąć wnioski z tego rozumowania. Gdy 

zaczniemy integrowa

ć się z Kosmicznym Bytem, nagle odkryjemy, że przez cały czas nim byliśmy. 

Pami

ęć o przebiegu naszego życia zabierzemy ze sobą i tak uczynią wszyscy, a wtedy nagle 

ogarnie nas refleksja, 

że my byliśmy wszystkimi, a wszyscy byli nami.

Jeste

śmy również tymi wszystkimi istotami, które żyły, żyją obecnie i będą żyć w całym 

wszech

świecie. Możemy więc zrozumieć, jak ważne jest to, byśmy pozostawali w zgodzie z innymi 

istotami: zwierz

ętami (ptakami, owadami) i drzewami, jak również z innymi ludźmi, gdyż są oni 

wszyscy cz

ęścią nas – skrzywdzić kogoś, znaczy skrzywdzić siebie. Po prostu chwilowo o tym 

zapomnieli

śmy.

Obecnie jest tak, 

że materia z czasem ulega rozkładowi. Trudniej coś zbudować niż zburzyć, 

trudniej uzdrowi

ć niż zaszkodzić, trudniej utworzyć niż zniszczyć. Wynika to stąd, że wszechświat 

ci

ągle się rozszerza. Nazywamy to entropią.

W miar

ę jak męska boskość oddala się coraz bardziej od żeńskiej, staje się coraz bardziej męska. 

Gdy Ona jest porz

ądkiem, On jest chaosem, a w toku rozszerzania się kosmosu, On staje się coraz 

bardziej chaotyczny.

Potrzebna nam jest harmonia, by wprowadzi

ć porządek do chaosu. Potrzebne jest spowolnienie 

background image

tego rozszerzania si

ę, zatrzymanie go i ewentualnie cofnięcie. Możemy tego dokonać jedynie, 

uczyniwszy z naszego pojmowania kosmosu i naszej mi

łości rodzaj studni grawitacyjnej. Tylko 

jednostka mo

że doświadczyć takich stanów istnienia. Nie jest możliwe wytworzenie kosmicznego 

zrozumienia i kosmicznej mi

łości między dwoma ludźmi bez względu na to, jak bardzo do siebie 

lgn

ą, gdyż każde z nich ma swą własną drogę i zapewne znajduje się na innym stopniu rozwoju. Z 

pewno

ścią mogą oni sobie pomagać i wspierać się w dążeniu do osiągnięcia tych stanów, jest 

jednak niemal niemo

żliwością, by równocześnie osiągnęli tak wysoki stopień rozwoju.

W miar

ę wzrostu tej studni grawitacyjnej narastać będzie “ciąg" w kierunku centrum kosmosu, w 

stron

ę aspektu Bogini, który w końcu zacznie przeważać nad impetem rozszerzania się Boga. 

Zwolni on wi

ęc, a czyniąc tak, maleć będzie tendencja do dysharmonii. Wtedy łatwiej będzie 

ludziom osi

ągnąć wewnętrzną jedność, więcej ludzi zacznie wchodzić na ścieżkę rozwoju i osiągać 

swój cel. Rozszerzanie by

ć może się zatrzyma i zacznie się kurczenie wszechświata, pozwalając 

jeszcze wi

ększej liczbie ludzi rozpocząć i ukończyć poszukiwania, aż w końcu wszystkie istoty 

zaczn

ą działać dla dobra wszechświata i coraz trudniej będzie oddawać się działaniom 

destrukcyjnym. Mo

żliwe, że i czas odwróci swój bieg!

Przedstawiony tu pogl

ąd na przemianę wszechświata spowodowany działaniem jednostek jest 

bardzo uproszczony. W ka

żdym razie nie jest to takie proste, jak to przedstawiliśmy. Na przykład, 

twoja przemiana nie uczyni z ciebie Boga ani nie odda ci

ę Bogini natychmiast. Uczyni z ciebie 

adepta albo mistrza. Dalej musisz osi

ągać coraz wyższe poziomy duchowej harmonii, tak abyś 

móg

ł się zjednoczyć najpierw z planetą, a potem z Układem Słonecznym, z Galaktyką i tak dalej, aż 

by

ć może wrócisz do Bogini, pociągając za sobą dużą część ludzkiego ducha, jak również, będąc 

przeze

ń wspieranym.

Znikomy by

łby sens dalszego rozwijania tematyki kosmicznej, jest ona tak ogromna zarówno w 

tre

ści obszerności, jak i głębi, że zdolna “przepalić" wszystkie nasze obwody (psychiczne – przyp. 

t

łum.), jeżeli będziemy próbowali naładować się tak wysokim “napięciem". Zamiast tego powinniśmy 

skupi

ć się na naszym zadaniu, polegającym na rozpoczęciu pracy nad przemianą jeszcze w tym 

życiu. Potem będzie jeszcze dosyć czasu na to, by pracować nad zjednoczeniem kosmicznym.
Przemiana szamańska 
Aby rozpocz

ąć pracę nad przemianą musisz wykonać praktycznie wszystko, czego się nauczyłeś o 

Innym 

Świecie, w poprzednich rozdziałach tej książki. Podążanie drogą szamańską odbywa się 

wed

ług tych samych zasad, jakie obowiązują przy szamańskim uzdrawianiu i szamańskiej magii. 

B

ędziesz podróżował w towarzystwie swych Pomocników przez takie same rodzaje terenów i 

b

ędziesz spotykał Przewodników i Obrońców.

Pami

ętać musisz zawsze o tym, że podróżujesz w celu przemiany, podobnie jak pamiętałeś o 

swym celu, podejmuj

ąc podłoże dla wykonania pracy magicznej lub w celu uzdrawiania.

Po dokonaniu szama

ńskiego wejścia przywołaj swe Zwierzę Mocy i innych swych Pomocników. 

Mo

żesz się spodziewać, że spotkasz Przewodnika, a jeśli się nie pojawi, to poślij swe Zwierzę 

Mocy, by go poszuka

ło. Ważne, byś nie rozpoczynał podróży bez Przewodnika, który posłuży ci 

rad

ą. Znalazłszy go, wyjaśnij mu swój zamiar. Powie ci on wtedy, w jakim stopniu może ci 

dopomóc. Mo

że cię poprosić, byś znalazł coś przed wyruszeniem, na przykład szlachetny kamień 

niezwyk

łego koloru lub jakiś sztucznie wytworzony przedmiot.

Przedmiot ten ma 

ścisły związek z przemianą. Ponieważ uruchomienie przepływu energii lub jego 

zmiana

w Innym 

Świecie ma pewien wpływ na nasz świat, to przeniesienie przedmiotu z jednego miejsca 

na drugie zapocz

ątkuje w tobie zmiany na poziomie magicznym. Im dalej będziesz wędrował z tym 

background image

przedmiotem, tym wi

ększa będzie ta zmiana. W pewnej chwili być może będziesz czuł potrzebę 

pozbycia si

ę tego przedmiotu lub przekazania go komuś innemu (na przykład Obrońcy), co też jest 

aktem magicznej przemiany.

Gdy ju

ż znajdziesz ten przedmiot. Przewodnik wprowadzi cię na ścieżkę. Być może będziesz 

musia

ł iść tą ścieżką daleko, przejść wiele rozmaitych terenów, nawet mogą to być podziemia, 

mo

żesz też wchodzić do zamków lub innych budowli. Podróż może zająć ci kilka miesięcy, przy 

czym pojedyncza sesja trwa nie d

łużej niż godzinę. Na koniec sesji staraj się zawsze zapamiętać, 

gdzie pozostawiasz swój przedmiot, by

ś mógł go znaleźć następnym razem i umów się ze swym 

Przewodnikiem na spotkanie w nast

ępnym etapie podróży.

Staraj si

ę poznać imię swego Przewodnika, byś mógł go przywołać, gdy tu wrócisz.

Bardzo wa

żne jest, byś między sesjami prowadził dziennik swych przeżyć. Chociażby dlatego, że 

mo

żesz zapomnieć, gdzie zostawiłeś swego Przewodnika i swój przedmiot, i po powrocie nie 

b

ędziesz wiedział, co dalej robić. Niebezpieczeństwo nie jest aż takie, byś pozostał bez niczego, 

gdy

ż, spodziewając się odnaleźć jedno i drugie, pomocy udzieli ci wyobraźnia. Problem polega na 

tym, 

że będą to obiekty wyimaginowane, a nie autentyczne i w ten sposób twoja podróż zamieni się 

w fantazjowanie.

Twój rzeczywisty Przewodnik mo

że cię opuścić po paru sesjach, ale zwykle przekaże cię komuś 

innemu, kto ci

ę poprowadzi dalej. Od czasu do czasu będziesz napotykał przeszkody z pilnującymi 

ich Obro

ńcami i od ciebie będzie zależało, jak sobie z nimi poradzisz. Im dalej się posuniesz, tym 

trudniejsze b

ędzie ich pokonywanie.

Potrzebna ci b

ędzie odwaga i zdecydowanie, by przejść przez te przeszkody, szczególnie w 

dalszych partiach podró

ży, gdy staniesz przed trudniejszymi sytuacjami. Na przykład, jeśli się boisz 

w

ęży, możesz być zmuszony przejść przez jamę pełną żmij. Jeśli obawiasz się wody lub masz lęk 

wysoko

ści, wyzwaniem dla ciebie może być lina zawieszona nad przepaścią czy wodospadem.

Przeszkody te pojawiaj

ą się po to, byś mógł pokonać lęk, który cię powstrzymuje przed właściwym 

post

ępowaniem w życiu codziennym. Jeżeli w Innym Świecie opanujesz swe największe lęki, to 

łatwiej ci będzie radzić sobie w tym świecie z osobą apodyktyczną albo z czymś, co uważasz za 
oczywiste z

ło.

Od czasu do czasu b

ędziesz w swej wędrówce spotykał rozgałęzienia dróg. Zdarza się to 

szczególnie wtedy, gdy uwag

ę masz zaprzątniętą wydarzeniami zewnętrznymi, które odciągają cię 

od pracy wewn

ętrznej. Wejście na drogę przemiany wewnętrznej jest zobowiązaniem, o którym nie 

mo

żesz zapomnieć, tylko dlatego, że pojawił się nowy problem wymagający twej uwagi. W takich 

sytuacjach dochodzisz do rozga

łęzienia dróg, które daje ci sposobność zakończenia procesu 

inicjacji.

Odga

łęzienie w lewo – wskazuje, że jesteś skłonny odsunąć się od zwykłych, ludzkich spraw świata 

zewn

ętrznego. Jest to ścieżka pustelnika, ścieżka rezygnacji, ascezy, niewygód i uwikłania się w 

zale

żności. Odgałęzienie w prawo, wskazuje, że jesteś skłonny wejść na ścieżkę sławy, sukcesu i 

sta

ć się osobą publiczną, i że zmierzasz ku obfitości, czy to duchowej czy materialnej. Zbaczając w 

prawo, cz

ęsto dochodzi się do sławy i powodzenia.

Pami

ętaj, że takim samym błędem jest altruizm graniczący z głupotą, jak i skrajne samolubstwo. 

Je

żeli istotnie zamierzasz zakończyć swą podróż transformacyjną, to rozgałęzienie dróg jest 

odpowiednim do tego miejscem. Zanim zdecydujesz o wyborze drogi, u

świadom sobie, czego 

naprawd

ę chcesz. Bądź wobec siebie szczery, albowiem jeśli nie możesz być uczciwy w stosunku 

do siebie, to nie mo

żesz być takim w stosunku do innych.

background image

Unikniesz niespodzianek, je

śli będziesz pamiętał o tym, że zarówno droga skręcająca w lewo, jak i 

ta, która skr

ęca w prawo kończą się w świecie zewnętrznym.

Po paru miesi

ącach pracy nad swoją przemianą, dojdziesz do Ogrodu. Mogłeś już przedtem 

przechodzi

ć przez różne ogrody i sady, ten jednak jest inny, co się zaznaczy tym, że po wejściu 

we

ń ogarnie cię nagła i nie wiadomo, czym spowodowana, panika.

Niespodziewana ta reakcja mo

że być na tyle gwałtowna, że cofnie cię do miejsca, z którego 

rozpocz

ąłeś swą podróż. Musisz niestety zaczynać od nowa i powtórzyć cały proces raz jeszcze, 

bez wzgl

ędu na to, czy trwał on sześć tygodni czy osiem miesięcy!

Mo

żesz dochodzić do tego miejsca parę razy i być odrzucanym przez tę obezwładniającą panikę, 

zanim zdo

łasz cokolwiek na to poradzić. Jest to straszliwe doświadczenie, w czasie którego tracisz 

kontrol

ę nad swym postępowaniem.

Maj

ąc doświadczenie, możesz (Powiedziałam: “możesz", chociaż są tacy, którzy nigdy sobie z tym 

nie poradz

ą.) w tym miejscu oprzeć się tej panice, nie będąc odrzuconym wstecz.

W obliczu tego niezrozumia

łego strachu musisz znaleźć dość odwagi i duchowej dojrzałości, aby 

stan

ąć twarzą w twarz z czymś, przed czym umykałeś przez całe życie!

Staniesz wobec cz

łekokształtnej istoty, która wyzwie cię do walki. Jest to Obrońca Ogrodu, który 

dysponuje boskimi mocami. Musisz podj

ąć wyzwanie, jeśli chcesz pójść dalej. Szansę jednakże są 

po jego stronie.

Raz jeszcze zostaniesz odrzucony do pocz

ątku swej drogi, którą będziesz musiał od nowa przebyć, 

by doj

ść do Ogrodu. Po kilku takich próbach poczujesz się na tyle silny, odważny i zdecydowany, 

że pokonasz Obrońcę. Jeżeli nie, to być może nigdy nie zdołasz przekroczyć tej granicy.
Kobiety podejmuj

ące podróż transformacyjną, mogą się spotkać z żądaniem natury seksualnej. 

Mo

że im się to wydawać odpychające, dopóki się nie zdobędą na odwagę i przez to nie przejdą. 

Wtedy oka

że się to bardzo przyjemnym doznaniem.

Pokonawszy Obro

ńcę będziesz mógł przejść przez bramę łukową prowadzącą do ogrodu. W 

środku będą rosły drzewa o nieznanych ci liściach i owocach podobnych do jabłek lub gruszek.
TOBIE NIE WOLNO ZJE

ŚĆ ŻADNEGO OWOCU!

Nie powiniene

ś nawet dotknąć drzewa, gdyż może ono być strzeżone przez węża. Tradycyjne 

opowie

ści ludowe mówią, że każdy, kto przedwcześnie dotknie drzewa, zagubi się w Innym 

Świecie, zachoruje lub umrze. Drzewo i jego owoce są trujące, mogą się nimi posługiwać tylko 
energie o mocy zbli

żonej do boskiej.

Zwiedzaj

ąc ogród (co samo w sobie jest przyjemnym przeżyciem) z pewnością natkniesz się na 

kobiet

ę równie piękną co wzbudzającą strach. Musisz z nią wejść w kontakt. Mężczyźni mogą się 

przekona

ć, że oczekuje się od nich kontaktu o charakterze seksualnym. Zdarzają się przy tym 

spontaniczne orgazmy, mimo 

że rzecz cała zachodzi w astralu. Kobiety natomiast mogą znaleźć się 

w sytuacji wymagaj

ącej zaprzyjaźnienia się z Królową Ogrodu i wykonania dla niej jakiegoś 

zadania, zanim b

ędą mogły uczynić dalszy krok.

Po spe

łnieniu wymagań Królowej zostaniesz przez nią zaproszony na poczęstunek składający się z 

chleba i wina. S

ą to już produkty przetworzone, które możesz bez obawy skonsumować.

Jest to szczytowy moment pracy transformacyjnej. Jak wynika, ca

ły proces zajmuje dużo czasu i 

naje

żony jest trudnościami i niepowodzeniami. Ukończenie tego etapu przeobrazi twoje życie w 

świecie zewnętrznym, jak również wprowadzi pewne zmiany, których możesz nie zauważyć, gdyż 
dziej

ą się one poza twoją wiedzą.

background image

Je

śli ci się powiedzie, to pamiętaj, że osiągnięcie tego poziomu duchowego zjednoczenia jest 

etapem 

– trudności dnia codziennego mogą go zniwelować. By się utrzymać na tym poziomie 

mo

żesz czuć się zmuszonym do powtórzenia tej podróży więcej niż raz w życiu.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ IX: WSPÓŁCZESNE PRZYKŁADY SZAMAŃSKICH OPOWIEŚCI

Poprzednio podkre

ślałam, jak ważne jest przyjęcie tradycji, pozwalającej należycie postępować w 

Innym 

Świecie. Teraz mogę to zademonstrować, jak również zilustrować sposób wykorzystania – 

nowoczesnych lub niedawnych opowie

ści “zmyślonych" – jako przykładów podróżowania po Innym 

Świecie, by dać wam lepsze pojęcie o tym, z czym się tam możecie spotkać.
Mog

łabym polecić różne historie, później podam kilka z nich, lecz “Alicję w krainie czarów" 

chcia

łabym szczegółowo omówić. Bez trudności możecie zauważyć podobieństwa między tą 

histori

ą a zwykłą podróżą po Innym Świecie.

“Alicja w krainie czarów" jest klasycznym przykładem tego chaosu, który może powstać, gdy do 
Innego 

Świata trafi ktoś, kto nie ma żadnej tradycji, na której mógłby się oprzeć.

Dziwaczne istoty i wydarzenia, które j

ą spotykają są nieudolnymi próbami psyche Alicji zmierzającej 

do zako

ńczenia tej podróży. Stąd wynika do snu podobny charakter “Krainy czarów", czyniący całą 

opowie

ść tak nierealną, że trudno brać ją serio.

W istocie wydarzenia te i wyst

ępujące istoty wywodzą się z tradycji szamańskiej. Przyjrzyjmy się 

temu nieco dok

ładniej.

Opowie

ść zaczyna się, gdy Alicja widzi przechodzącego Białego Królika ubranego w kamizelkę, 

spogl

ądającego na zegarek i mruczącego, że się spóźnił. Wkrótce potem Alicja wczołguje się do 

króliczej nory (szama

ńskie wejście) i spada nagle w kierunku odległego światła widocznego w dole.*

Mimo 

że spada na łeb na szyję, Alicja ląduje miękko, w samą porę, by dojrzeć znikającego Królika. 

Aby pój

ść za nim musi przejść przez drzwi, które są dla niej o wiele za małe. Może tylko zobaczyć, 

co jest za tymi drzwiami. Widzi tam pi

ękny Ogród, do którego chciałaby wejść. Drzwi te są jej 

pierwsz

ą przeszkodą. Podobnie jak przy innych przeszkodach, nie ma wyraźnej wskazówki, jak 

przez nie przej

ść. Aby się przedostać, Alicja musi jakimś sposobem uczynić siebie mniejszą 

(

łamigłówka). Znajduje flaszeczkę z napisem “Wypij mnie".

Jest to pierwsza zmiana jej 

świadomości. Decyduje się wypić, robi się mniejsza, ale zapomina o 

kluczu do drzwi, a teraz jest za ma

ła, by go dosięgnąć. Musi się więc na powrót powiększyć, 

znajduje ciastko, które zjada, ale teraz staje si

ę o wiele za duża, i zaczyna płakać. Aby uratować 

sytuacj

ę podejmuje następną decyzję i tym razem zmniejsza się tak bardzo, że zaczyna pływać w 

ka

łuży swych łez (druga zmiana świadomości).

Od tej chwili spotyka ró

żne istoty, które możemy potraktować jako Złudy. Na przykład jest tam 

Mysz; jest to klasyczne wej

ście do Innego Świata. Istnieje szeroko rozpowszechniony pogląd, że 

trans szama

ński zaczyna się wrażeniem spadania, następującego zaraz po przebyciu procedury 

wej

ścia. Zdarza się też, że niektóre podróże zaczynają się od tego, że szaman jest unoszony, ale to 

wyst

ępuje rzadziej. Oba sposoby są równie skuteczne, tyle że ten ostatni jest trudniej osiągalny.

Dodo i inne zwierz

ęta, które urządzają kumoterskie wyścigi, aby się osuszyć. Sytuacja się wyjaśnia, 

gdy Alicja znowu dostrzega Bia

łego Królika. Przypomina jej to, że ma kontynuować podróż i podąża 

za nim.

Tu mo

żemy rozpoznać zadanie Białego Królika. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że jest 

on Zwierz

ęciem Mocy Alicji, ale jak pamiętamy, zwierzęciem mocy nie może być zwierzę bojaźliwe 

ani udomowione (bia

łe króliki są prawie zawsze zarówno jednym, jak i drugim).

Bia

ły Królik pojawia się zawsze w chwili, gdy Alicja spotyka Złudy, przypominając jej po co tu jest 

background image

(by znale

źć Ogród) i że powinna wrócić na ścieżkę. Biały Królik jest więc klasycznym przykładem 

Przewodnika.

Podobnie jak to jest z innymi Przewodnikami szama

ńskimi, rola Białego Królika kończy się, gdy cel 

zostanie osi

ągnięty. Niektórzy Przewodnicy (zwykle są to ci, którzy podróżują razem z szamanem) 

towarzysz

ą mu do końca. W tym jednak przypadku ważne jest, by Przewodnik znikał przy 

osi

ągnięciu celu. Kolor królika też ma znaczenie przy określaniu jego roli jako Przewodnika.

Zwierz

ęciem Mocy Alicji jest zwierzę odpowiadające szamańskiej tradycji. Rozglądając się za nim 

przekonujemy si

ę zazwyczaj, że odsłania ono nam niecałą swą postać, tylko niektóre jej części. 

Oczywistym kandydatem na zwierz

ęcia mocy jest tutaj Kot z Cheshire, który ujawnia się, pokazując 

najpierw u

śmiech albo tylko ogon lub oczy.

Kot mo

że być zwierzęciem mocy, nawet jeśli jest to kot domowy (choć zwykle kot będący 

zwierz

ęciem mocy jest z gatunku dzikich), gdyż nie jest on nigdy naprawdę udomowiony. Toleruje 

cz

łowieka tylko dlatego, że ten jest dość głupi, by go żywić i dawać mu ciepłe i suche schronienie. 

Gdy za

ś chodzi o kocią łagodność – zapytaj myszy, co o tym sądzą!

G

ąsienica występująca w przygodzie Alicji jest dobrym przykładem Totemu, który rozszerza jej 

mo

żliwości, ofiarowując jej grzyba, pozwalającego jej dowolnie zmieniać swe rozmiary (niektóre 

gatunki grzybów mog

ą być użyte jako środki przeobrażające świadomość). Istotnie, o muchomorze 

– tradycyjny wróżbiarski grzyb z czerwoną główką w białe kropki – sądzi się, że wywołuje 
halucynacje sprawiaj

ące wrażenie, że rzeczy wydają się większe lub mniejsze niż są w 

rzeczywisto

ści.

Osobowo

ści istot, które spotyka Alicja wprowadzają czytelnika w sposób życia w Innym Świecie. 

Wszystkie te postacie maj

ą osobowości typowe dla istot spotykanych w podróżach szamańskich. 

Dla przyk

ładu, nieczęsto się zdarza, byś otrzymał tam wyczerpującą odpowiedz na zadane pytanie. 

Istoty te lubuj

ą się w zagadkach, zachowują się w sposób najmniej oczekiwany, mogą wziąć cię za 

obiekt swoich 

żartów, możesz w końcu uznać, że lepiej uczynisz, jeśli nie będziesz zadawał pytań 

ani prosi

ł o radę lub pomoc.

Ten ich pozornie niedorzeczny sposób post

ępowania, w rzeczywistości ma za cel wywołanie 

okre

ślonych zmian w twojej świadomości, nauczyć cię panowania nad swym ego i wyrobić w tobie 

cierpliwo

ść. Zdarzą ci się takie chwile, gdy jak Alicja, będziesz chciał być z dala od tego 

wszystkiego i post

ępować według własnych zasad. Jeżeli jednak tak uczynisz, z pewnością 

napotkasz Z

łudy – dokładnie tak, jałaAlicja – co sprawi, że wykonanie zadania zajmie ci dwukrotnie 

wi

ęcej czasu i energii.

W domu Ksi

ężniczki Alicja natyka się na Obrońcę o postaci lokaja-ryby. Nie kwapi się on 

odpowiedzie

ć na jej pytania wprost, tak że Alicja musi sama sobie poradzić, wchodząc do domu 

bez zaproszenia. Ten epizodzik jest godny zapami

ętania, gdyż dowodzi, że pokonywanie trudności 

i rozwi

ązywanie łamigłówek jest łatwiejsze niż może się wydawać.

Rol

ą Obrońcy w tym miejscu jest przełamanie jednego z zakazów Alicji, że nie należy wchodzić do 

czyjego

ś domu bez zaproszenia. Wywołuje to zmianę świadomości, która pozwala jej spotkać się z 

Kotem z Cheshire 

– jej Zwierzęciem Mocy.

Dopiero gdy Alicja dochodzi do celu zaczynamy rozumie

ć, że nie jest to zwykła szamańska podróż. 

W rzeczywisto

ści jest to podróż wewnętrznej przemiany. Dotarłszy do Ogrodu, odkrywa, że 

nadzoruje go Królowa.

Zgodnie z tradycj

ą nad Ogrodem panuje drzewo, a tutaj tym drzewem jest krzak róży. Zwrócił jej 

uwag

ę tym, że ogrodnicy zajęci są malowaniem białych róż na czerwono. Alicja nie potrafi jednak 

background image

zidentyfikowa

ć tu właściwego archetypu, przypuszczalnie nie ze swej winy. Ogród należy do 

Królowej, a zgodnie z tradycj

ą, to właśnie z Królową powinna Alicja najpierw pertraktować, zanim 

przyst

ąpi do swej przemiany. Jak zwykle, w takich sytuacjach, owoce w Ogrodzie są trujące, i 

mo

żna ich dotykać, dopiero gdy je Królowa przemieni.

Przedwczesne dzia

łania Alicji w Ogrodzie powodują, że zostaje ukarana – wyzwana jest do gry w 

krokieta, którego nie 

śmie wygrać. Tu interweniuje jej Zwierzę Mocy, zwracając uwagę na siebie, a 

przez to i na Alicj

ę. Wezwana jest do sądu, który ją jedną uznaje winną i skazuje na śmierć – co jest 

skutkiem dotykania truj

ących przedmiotów Innego Świata przed ich przemienieniem. Inaczej można 

to wyja

śnić w ten sposób, że mamy do czynienia z ostateczną przemianą: ze śmiercią ego, które 

jest naszym najsilniejszym sojusznikiem, lecz równie

ż naszą najbardziej zwodniczą przeszkodą.

Przestrach Alicji przed utrat

ą głowy wytrąca ją z transu; odnajduje się na brzegu rzeki, obok swej 

siostry, tak jak siedzia

ła, gdy zaczęła swą podróż.

Opowie

ść ta jest tak wspaniałym przykładem szamańskiej pracy, że może służyć nie tylko jako 

przewodnik po Innym 

Świecie, lecz także jest niezrównanym przykładem działania sił przemiany. 

Alicji si

ę nie powiodło, ale ma jeszcze jedną szansę w opowieści “Przygody Alicji po drugiej stronie 

lustra". Osi

ągnięcie przemiany duchowej jest zadaniem życia i jest to bardzo subtelna praca. Nic 

wi

ęc dziwnego, że Alicji się to nie udało. Niewielu jest takich, którzy zdołali tego dokonać.

Pozostanie chyba na zawsze tajemnic

ą, czy Lewis Carroll znał zasady szamanizmu ukryte w jego 

dziele, czy te

ż wpadł na to przypadkiem. Zastosował jednak bardzo dokładną technikę, a przy tym 

opowie

ść tę przyjemnie się czyta. Jest ona również niezrównaną pomocą w nauce szamanizmu.

“Alicja w krainie czarów" nie jest jedynym źródłem tego rodzaju informacji w literaturze popularnej, 
stanowi jednak, w moim przekonaniu, 

źródło najbardziej adekwatne. Można spotkać inne przykłady 

w filmach kinowych i telewizyjnych oraz w ksi

ążkach napisanych w tym stuleciu. Wyszukanie 

dobrych przyk

ładów nie jest proste, choć pewne elementy tradycji szamańskich znaleźć można w 

wi

ększości utworów fantastycznych, czy to dotyczących przyszłości, czasów obecnych, czy też 

staro

żytności.

Warto zapami

ętać kilka cech, którymi powinna się charakteryzować fabuła, aby mogła być użyta 

jako szama

ńska pomoc. Żeby się o tym przekonać, odpowiedz na następujące pytania:

Czy utwór zawiera opis podró

ży do innego świata?

Czy g

łówny bohater spotyka tajemniczych, zakamuflowanych, a niekiedy groźnych przewodników?

Czy bohater musi rozwi

ązywać łamigłówki, zagadki lub mierzyć się na dowcip albo siłę z potworami 

b

ądź istotami stającymi mu na drodze?

Czy wyst

ępuje sytuacja wymagająca narażenia życia i wykorzystania wszystkich wewnętrznych 

rezerw?

Takie i inne podobne pytania nale

ży postawić przy wybieraniu utworów literackich jako pomocy do 

nauki szama

ńskiego rzemiosła.

Dobra opowie

ść tego rodzaju zawarta jest w filmie “Labirynt". Zadaniem bohaterki jest uratowanie 

swego ma

łego braciszka z rąk króla koboldów w określonym czasie, gdyż potem zostanie i on 

zamieniony w kobolda. W przygodzie tej towarzysz

ą jej różne dziwne stwory, między którymi jest 

mówi

ący robak (istota totemiczna), uczący ją, jak wykorzystać Labirynt, jest potwór skalny – 

straszny, cho

ć potulny i przyjazny, jest niepełnosprawny lis (zwierzę mocy), który utracił węch oraz 

kobold.

Zwerbowanie przez bohaterk

ę: kobolda jako Przewodnika -jest wspaniałym przykładem 

background image

pozyskiwania sojuszników w Innym 

Świecie. Choć wysłał go król koboldów, by jej pomógł wyprawić 

si

ę z motyką na słońce, skończyło się tym, że przeszedł na jej stronę; wszakże nie obyło się bez 

pewnego rodzaju 

łapówki w postaci taniej bransoletki. W filmie tym znajdujemy również dobry 

przyk

ład przeszkody i związanej z nią łamigłówki, gdy bohaterka staje przed dwojgiem drzwi z 

mówi

ącymi kołatkami.

Przyk

ład przemiany świadomości mamy w obrazie, gdy dziewczyna ulega pokusie zjedzenia 

truj

ącej brzoskwini po czym nagle budzi się w domu, w swym pokoju, stwierdzając, że było to tylko 

z

łudzenie. Zachęcam cię do obejrzenia tego filmu, jeśli go jeszcze nie widziałeś.

Innym utworem godnym uwagi jest 

“Czarodziej z Oz", sprawiający wrażenie nieco surrealistyczne, 

gdy

ż nie opiera się na żadnej tradycji. Mimo to jest użyteczny jako film uczący nas dobierania sobie 

pomocników (Blaszak jest Przewodnikiem, Strach na Wróble jest istot

ą totemiczną, a Lew jest 

oczywi

ście Zwierzęciem Mocy).

Zaciekawia mnie, 

że w trzech przytoczonych przeze mnie przykładach główną postacią, czyli 

“szamanem" jest dziewczyna. W swych poszukiwaniach informacji o szamanizmie byłam (jako 
kobieta) cz

ęsto rozczarowana tym, że z zasady informacje te są kierowane do mężczyzn. Kobieta 

równie

ż może być wielką szamanką, choć tereny, przez które przechodzi i wydarzenia ją 

spotykaj

ące w szamańskich podróżach różnią się nieco od tych, z jakimi mają do czynienia 

m

ężczyźni.

Na przyk

ład mężczyzna bywa wyzwany do walki częściej niż do rozwiązania zagadek czy 

łamigłówek, co nie znaczy, że nie bywa zmuszony do korzystania z rozumu. Mężczyźni są poza 
tym bardziej sk

łonni do ulegania pokusom w czasie spotykanych przygód, co stanowi istotną i 

konieczn

ą część ich pracy transformacyjnej. Kobiety natomiast są częściej konfrontowane z 

wyst

ępującymi żeńskimi archetypami.

Jako przyk

ład opowieści bardziej znaczącej dla mężczyzn mogę polecić film fabularny “Legenda" 

oraz ksi

ążkę Tolkiena “Władca pierścieni". Co prawda szamani w tej ostatniej przygodzie (hobbici) 

nie przechodz

ą do innego świata, dla nich bowiem Inny Świat jest światem zewnętrznym, od 

którego s

ą odgrodzeni do chwili rozpoczęcia się opowieści. W trakcie podróży muszą pozyskiwać 

sobie pomoc ludzi i innych istot, sprosta

ć wielu ciężkim próbom, niebezpieczeństwom i 

niepewno

ściom co do wyników swych działań, co w końcu powoduje ich wewnętrzną przemianę. 

Frodo dochodzi do wy

ższego poziomu duchowego rozwoju – co się wyraża dopuszczeniem go do 

Szarego Nieba 

– jako jeden z niewielu elitarnych Nosicieli Pierścienia.

W filmie 

“Legenda" znajdujemy wspaniały przykład rodzaju walki, jaki może cię dotyczyć. Bohater 

wchodzi w konfrontacj

ę z nikczemną istotą rodzaju żeńskiego (jedną z nielicznych żeńskich 

Obro

ńczyń opisanych w literaturze). Z początku zamydla jej oczy pochlebstwami, po czym, kiedy 

si

ę mu udaje odwrócić jej uwagę, zabija ją, umożliwiając sobie wejście do złowieszczego zamku.

Korzystaj

ąc ze sposobności chciałabym też polecić filmy: “Ciemny kryształ" i “Nie kończąca się 

opowie

ść". Z książek obfitujących w szamańskie przygody mogę polecić Alana Garnera “Fatalny 

klejnot z naszyjnika Freyi" oraz 

“Elidor", C. S. Lewisa “Wiedźma i szafa" oraz “Siostrzeniec maga", i 

Micha

ła Moorcocka “Kawaler szpady". Również warto zajrzeć do książek JulesaVerne'a “20 000 mil 

podwodnej 

żeglugi" oraz “W sercu Ziemi".

Wymieni

łam tu zaledwie kilka spośród licznych dzieł, które mogą ci pomóc w zrozumieniu spraw 

Innego 

Świata. Spotykanym tam polom energetycznym każdy czytelnik nada inną, własną 

interpretacj

ę psychologiczną, jednak ogólny przebieg wydarzeń z pewnością będzie podobny do 

opisanych w tej ksi

ążce. Jeśli nie wystąpią w twej podróży wszystkie kryteria omówione w 

przytoczonych przyk

ładach, to wcale nie znaczy, że coś źle zrobiłeś.

background image

Dopóki b

ędziesz wykonywał rzetelnie swe zadanie i nie będziesz się starał tego przedobrzyć (co się 

do

ść często zdarza), to możesz zaufać sobie i wierzyć, że mechanizmy Innego Świata pozwolą ci 

wykona

ć je z dobrym skutkiem.

Nie oczekuj, 

że twoja przygoda pokryje się dokładnie z którymś z zacytowanych tu przykładów. W 

tym rozdziale chcia

łam ci unaocznić, jaki jest ten Inny Świat, zanim się tam udasz, byś wiedział, 

jacy ludzie tam 

żyją i w jakim terenie możesz się znaleźć. Chciałam ci też pokazać, jak się 

rozwi

ązuje zagadki i łamigłówki, i przygotować cię jak najlepiej do przygód, jakie masz przed sobą.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ X: SZAMANIZM A SNY

Na luk ciemniej

ącego nieba Księżyc wschodzi jasny i wysoki, 

Jego 

światło płynne i białe powoli niby chłodne srebro pływa 

Na le

żącą pod nim Ziemię, pustą, jak okiem sięgnąć, i nie 

zamieszkan

ą. 

Żywej duszy tu nie dojrzysz ani śladu zwierzęcia, ani odcisku stopy, 
Na bagnach cichych i dalekich, jeziorach 

ślepych i na szczytach gór 

Trwa wci

ąż zmaganie bestii na zęby i pazury ostre, i nieustanne 

po

żeranie. 

Wy

żyny, jak i niskie ziemie trujące ziele po równo porasta. 

Król flot

ę swą zbiera. Masztów niby drzew, jak niektórzy prawią. 

Na morze wyrusza. Poprzez ciemne wody nawy na wskro

ś nocy płyną. 

W ciemno

ści armia wciąż się zwiększa, aż dosięgnie brzegu świtu. 

I na skraj przybyli niego

ścinnej Ziemi pomiędzy światami, 

Tu kotwic

ę Król zarzucił w przesmyku pomiędzy skalami. 

Jego wzrok l

ąd przemierza, by ludy tubylcze wypatrzyć. 

Nikt jednak nie przyby

ł w pokłonach przed nim i przed świtą. 

Wi

ęc lodzie każe spuścić i wiosłują ku brzegom wyniosłym, 

On wci

ąż wzrok zatapia w czarnych dalekich bagniskach. 

Łódź o brzeg uderza, Król na lądzie stopę stawia, w posiadanie bierze, 
Przed siebie lekko kroczy, ciche echo pomi

ędzy głazami szepcze, 

Lecz gdzie

ś wśród skal pomruki rosną, łączą się, niby burzy 

zapowied

ź, 

Moce zbieraj

ą się w sobie, te co sto lat spały. 

Bestia siedem swych pancernych zwojów zbiera i dysze

ć zaczyna. 

Jak lwica jest gro

źna i przerażająca niczym Przeznaczenie. 

Król sw

ą armię wzdłuż klifów nad zatoczką rozmieścić rozkazał. 

W g

łąb lądu patrzył, istoty, które ziemię zamieszkują, zobaczył, 

Nagle dwie tajemnicze istoty w dali na bagnach majacz

ą, idą, 

Nieszcz

ęsne, tak niepewnie kroczą, jakże godne litości, 

S

ą to, gdy tak idą na tle białych skał, mężczyzna i niewiasta. 

Królewska dru

żyna przywitanie im daje, przed Królem stają, 

Jak

że brudne ich łachmany, jak bezbrzeżny na ich twarzach smutek. 

Łka kobieta o tonie pustym, nie powstaną z niego pokolenia, 
I m

ężczyzna wtóruje, niezdolny by spłodzić potomstwo. 

Serpent u

śpiony się budzi i powoli swe wielkie skręty rozpręża. 

Cho

ć z daleka silę Króla-Bohatera nozdrzami wietrzy, 

Na ca

łą długość swą się rozciąga i pędu nabiera, i pełznie, 

Poprzez ska

ły śliskie ciało wielkie niby rzeka płynie. 

Sznury p

ękają, które dotąd siły ogromne niemocą pętały, 

Prosto w niebo d

ąży, wielkim ozorem chłód powietrza próbuje, 

Ogonem niebo zamiata i zorz

ę barw ponad światem wznieca. 

Ciep

ło i blaski na Ziemię się sypią, uśpiona w niej zieleń się budzi. 

Farby niebia

ńskie na wody jezior kropelkami kapią, 

Drobne fale i ko

ła na powierzchni tańczą, nagły blask wybucha, 

background image

Wszystko w pi

ękno się przemienia, wdzięk i gracja nastaje. 

Wrzosowiska rozlegle ciep

ły deszcz zacina, delikatne strużki płyną, 

Ziemia 

żyć zaczyna, istoty nieme układają swe wargi w słowa. 

Żyje świat, dotąd głuchy i drętwy, we śnie pogrążony i niemocy. 
Serpent niebia

ński dzieło swe kończy, wielkie zwoje zwija, 

W jaskini si

ę układa, wydal moc swą całą, w mroku się pogrąża. 

Król-Bohater widzi wiosn

ę, jej wspaniałość, blask i życie. 

Łaskawym wzrokiem spogląda na mężczyznę i niewiastę, 
W jej brzuchu nasienie wkrótce nowe 

życie wyda, będzie silne, 

Nadejdzie, gdy wiosna 

świeża w dojrzałość lata się przemieni. 

(Przek

ład wiersza: Emma Popik) 

Sny miewamy wszyscy. Tak jak jedzenie, s

ą nam potrzebne do zachowania zdrowia. Czy wszystkie 

sny s

ą identyczne? Czy jest tak, jak mówią naukowcy i lekarze, że sny są narzędziem umysłu 

s

łużącym uporządkowaniu wiadomości zgromadzonych w ciągu dnia, podzieleniu ich na kategorie, 

wyrzuceniu 

śmieci i zachowaniu tego, co ważne w celu przyszłego wykorzystania?

Nie przecz

ę, że jest to ważna funkcja procesu śnienia, ale uważam, że nie wyczerpuje roli marzeń 

sennych. Ponadto uwa

żam, że istnieje więcej niż jeden rodzaj snu.

Wyró

żniłabym trzy rodzaje snów, które mają szczególne znaczenie dla szamańskich działań, ale 

żaden z nich się nie zalicza do wyżej podanego rodzaju snów porządkujących. Nie jestem biegłą w 
psychiatrii ani psychoanalizie, jednak w moim poj

ęciu największa część marzeń sennych pod 

wzgl

ędem obszaru i czasu śnienia, należy do wyżej przeze mnie opisanego rodzaju: nazwałabym je 

“zwykłym" śnieniem. Tak więc przez większą część nocy umysł twój przebiega wydarzenia zaszłe 
g

łównie w czasie minionego dnia, przyswajając je i włączając do twej psyche.

Przed obudzeniem si

ę, zwykle między 5 a 7 rano występuje taka chwila, w której mogą się pojawić 

inne sny. Powodem, dla którego wyst

ępują one w tym właśnie czasie jest, że mózg zdążył już 

wykona

ć zadanie przetworzenia danych otrzymanych podczas czuwania i może teraz przejść w 

stan bezczynno

ści.

Ci, którzy nie mog

ą się dobrze wyspać, szczególnie gdy trwa to dłuższy czas, na przykład dlatego, 

że mają nowe dziecko lub hałaśliwe sąsiedztwo itp., rzadko mają sposobność do przeżycia tych 
innych rodzajów snu. Mog

ą nawet zauważyć, że śnią o wydarzeniach sprzed około tygodnia po 

prostu dlatego, 

że nie śpią dostatecznie długo i umysł ich nie był w stanie przetworzyć wszystkich 

danych w czasie, który mia

ł do dyspozycji.

Dobry wypoczynek nocny daje mo

żność przeżycia innego rodzaju marzeń sennych, o których 

poprzednio wspomnia

łam, a jeśli nie będziesz budzony nagle (budzik, telefon, dzwonek u drzwi 

etc.), to mo

żesz po obudzeniu również pamiętać ich treść.

Świadome śnienie 
Jest to taki rodzaj marzenia sennego, na który mo

żesz mieć wpływ, ponieważ uświadamiasz sobie, 

że śnisz, choć nie jesteś całkiem obudzony. Prawie wszyscy są zdolni do świadomego śnienia, jeśli 
dana im b

ędzie ku temu sposobność, mimo że wielu, tak zwanych znawców twierdzi, iż wymaga to 

ćwiczeń i starań. Ci, którzy uważają, że takie śnienie wymaga wysiłku, niech sobie ćwiczą.
Wyobra

ź sobie, że śniłeś świadomie bez względu na to, czy sobie zdajesz z tego sprawę. 

Przypu

śćmy, że ci się śni coś bardzo miłego i byś nie chciał, aby się to skończyło. Ale coś z 

background image

zewn

ątrz przedziera się do twej świadomości i zaczynasz się budzić. Obracasz się sennie na drugi 

bok, chwytasz si

ę tego snu i kontynuujesz go, nie całkiem śpiąc, ale i nie całkiem nie śpiąc.

To jest 

świadome śnienie. Bez ćwiczeń. Bez wysiłku.

Teraz gdy ju

ż wiesz, że możesz to zrobić, będzie ci łatwiej wywierać wpływ na marzenia senne, 

tak

że wtedy, gdy trwasz w głębszym śnie.

Dla szamana 

świadome śnienie ma nieocenioną wartość! Czy można mieć bliższą łączność z 

pod

świadomością, niż wtedy, gdy się śpi? W czasie snu wydarzenia wydają się bardzo realne. By 

si

ę o tym przekonać wystarczy mieć jeden koszmarny sen. Jeżeli jesteś zdolny kontrolować bieg 

wydarze

ń, będąc w tym głębokim stanie podświadomym, to możesz też wykonywać działania 

magiczne.

Nie powiniene

ś się starać zbyt często śnić świadomie. Jak powiedziałam wcześniej w tym 

rozdziale, takie sny pojawiaj

ą się tylko wtedy, gdy mózg jest bezczynny, gdy już wykonał ważne 

zadanie przetwarzania wydarze

ń minionego dnia. Jeżeli mu nie pozwolisz tego zadania wykonać, 

to zaczniesz chorowa

ć. Każdy, kto doświadczył deprywacji snu wie, jakie to jest przykre. 

Niedostatek snu zaciemnia umys

ł, ogranicza zdolność normalnego funkcjonowania, zmniejsza 

apetyt, likwiduje poczucie humoru i utrudnia komunikowanie si

ę z innymi ludźmi.

Śniąc świadomie, nie jesteś w stanie głębokiego snu, a co ważniejsze, mózg nie może wykonywać 

żywotnej funkcji. Istnieje tu jednak pewnego rodzaju zabezpieczenie. Im bardziej potrzebujesz snu, 
tym g

łębiej będziesz spał, im głębszy będzie sen, tym trudniej jest śnić świadomie. Nie powinieneś 

jednak polega

ć na tym zabezpieczeniu. Jeżeli potraktujesz świadome śnienie jako część swej 

szama

ńskiej pracy, to nie czyń tego częściej niż raz w tygodniu.

Wielkie sny 
Od czasu do czasu zdarza ci si

ę mieć taki niezwykły sen, w którym przebywasz w miejscu ci 

nieznanym, ale wydaje ci si

ę ono tak bliskie, jak twój dom z dzieciństwa. I rzeczywiście, dzieciństwo 

jest dobrym wyrazem na opisanie wielkiego snu, gdy

ż wyzwala on taką tęsknotę, ze czujesz się, 

jakby

ś znowu był dzieckiem. Ty sam i sytuacja, w której się znajdujesz jesteście owiani taką aurą 

niewinno

ści, że budzi się w tobie tęsknota za domem.

Wielkie sny wyst

ępują rzadko, ale pozostają w pamięci, a ich nastrój pozostaje w tobie przez cały 

dzie

ń lub nawet dłużej. Występują spontanicznie; nie możesz mieć ich na życzenie, choćbyś bardzo 

tego chcia

ł.

Maj

ąc za sobą pewną ilość godzin spędzonych w Innym Świecie, zrozumiałam, że to jest właśnie to 

miejsce, gdzie takie sny si

ę dzieją. Są to sny szamańskie, i choć nie masz wpływu na ich 

pojawienie si

ę ani na to, co się w nich dzieje, są one same w sobie snami magicznymi.

Wydaje si

ę, że sny te pojawiają się częściej wtedy, gdy intensywnie wykonujesz działania 

szama

ńskie, w każdym razie dostrzegam tu pewien związek. Jeżeli odczuwasz silne powiązanie ze 

swoim Szama

ńskim Wejściem, to ta furtka staje tym szerzej otwarta, im częściej przez nią 

przechodzisz. Przeczuwam, 

że to ci pozwala przemykać się do Innego Świata mimowolnie w czasie 

snu.

Podró

żowanie po Innym Świecie podczas snu nie jest jednak godne polecenia, głównie dlatego, że 

mo

żesz bezwiednie wyrządzić wiele zła. Jest wszakże w Innym Świecie obszar, zwany przeze mnie 

obszarem bezpiecznym, b

ędący twoim prywatnym terenem, twoim placem zabaw. Możesz na nim 

przebywa

ć i robić co ci się podoba, bez wpływu na świat zewnętrzny.

Chcia

łabym zatrzymać się nad tym stwierdzeniem, że cokolwiek tam czynisz, nie ma wpływu na 

background image

świat zewnętrzny. A skoro tak, to musi mieć to wpływ na twój świat wewnętrzny. Zatem twój obszar 
bezpieczny wywiera wp

ływ bezpośrednio na ciebie.

Celem, dla którego miewamy te wielkie sny, jest dokonanie pewnych subtelnych zmian w sobie 
samym. To by wyja

śniało, dlaczego występują one jedynie od czasu do czasu i są w tak 

niewyra

żalny sposób głębokie. Jeżeli wykonujesz pracę wewnętrzną, a miejmy nadzieję, że praca 

ta zmierza do samodoskonalenia si

ę, to w wyniku będziesz musiał dokonać zmian w psyche, 

rozplata

ć – by tak rzec – niektóre węzły.

Oczywi

ście najlepszym do tego miejscem jest Inny Świat, a w nim obszar bezpośrednio związany z 

twoj

ą osobą: twój obszar bezpieczny. Przyczyną złudzenia, że znasz to miejsce, że znałeś je od 

zawsze, jest to, 

że ono jest tobą. Wydaje się całkiem oczywiste, że to miejsce chce przypomnieć ci 

twoj

ą przeszłość, jeśli zważyć, że odsłaniasz tu pewne psychiczne czy psychologiczne węzły 

powsta

łe w twojej przeszłości.

Wielkie sny s

ą więc częścią procesu duchowego rozwoju. Występują wtedy, gdy są potrzebne, i 

mog

ą wystąpić tylko w czasie, gdy twoja świadomość jest wyłączona (abyś nie ingerował w ich 

przebieg).

Te sny nie zawsze s

ą miłe. Mogą czasami być krwiożercze i straszne, są jednak pewne sytuacje, z 

którymi musimy si

ę zmierzyć, choć nie bardzo byśmy chcieli.

Najtrudniejsz

ą rzeczą w wielkich snach jest zrozumienie ich znaczenia. Gdy analizować je za 

pomoc

ą sennika, to nie można się w nich doszukać żadnego sensu. Senniki nadają się tylko do 

interpretowania zwyk

łych snów. Próba zrozumienia wielkiego snu z ich pomocą jest jak próba 

t

łumaczenia z języka hiszpańskiego przy pomocy rosyjskiego słownika. Aby pojąć sens wielkiego 

snu, musisz sobie u

świadomić, o czym on ci chce przypomnieć, i starać się połączyć go z jakimś 

wydarzeniem. W ten sposób mo

żesz sobie pomóc w zrozumieniu tego, co ten sen miał ci do 

powiedzenia.

Ale zrozumienie tych snów nie jest konieczne, albowiem s

ą to sny magiczne; one ci pomogą bez 

wzgl

ędu na to, czy wiesz, czego dotyczą, czy nie.

Ludzi, którzy w tych snach wyst

ępują, należy traktować jak Pomocników. Pamiętaj, że przebywasz 

w obszarze bezpiecznym. Istoty wrogie nie maj

ą do ciebie przystępu. Jeżeli spotkasz kogoś 

dokuczliwego, wiedz, 

że jest on tam po to, by wywołać w tobie reakcję, a nie po to, by ci 

zaszkodzi

ć, więc się nie bój tego, co się w takich snach dzieje.

Nie zapominaj te

ż o tym, że wielkie sny są pod kontrolą twej podświadomości, a przypuszczalnie, 

tak

że twej nadświadomości. Możesz je traktować po prostu jako zwykłe sny i o nich zapomnieć, 

mo

żesz też przeznaczyć im chwilę uwagi, co dla pozostałych aspektów twej psychiki będzie 

znaczy

ło, że nie są ci obojętne. Najlepszym na to sposobem jest prowadzenie dziennika snów. 

Opisuj

ąc swe sny, nawet ograniczając się do snów wielkich, dajesz do zrozumienia swemu 

wy

ższemu i niższemu ja, że ochoczo przystajesz na te zmiany, które one ci proponują.

Wiedz

ąc, że im się nie sprzeciwiasz, sny takie będą nachodzić cię częściej. Jeżeli chcesz dokonać 

w sobie zmian, ch

ętnie będą ci w tym pomagać. Tym sposobem wspomożesz swoją chęć 

przemiany, a stanie si

ę to tym prędzej, gdy zjednoczone będą wszystkie aspekty twego Ja.

Wyższe sny 
Najrzadszymi ze wszystkich szama

ńskich snów są te, które umożliwiają pozyskanie tajemnej 

wiedzy z obszaru zbiorowej nie

świadomości. Sny takie mogą się pojawić, gdy intensywnie 

wykonujesz prace szama

ńskie, szczególnie, gdy usilnie pracujesz nad udoskonaleniem swego 

wewn

ętrznego ja. Na takim śnie oparty jest poemat rozpoczynający ten rozdział.

background image

Za pomoc

ą wyższych snów możesz dokonać odkryć i dojść do zrozumienia niejasnych informacji. 

S

ą to wyraźne wskaźniki twego postępu na drodze do oświecenia. Takie informacje pozostają w 

pami

ęci, ale jak to bywa ze wszystkimi snami i zwykłą pracą szamańską, pamięć ich z czasem 

blednie, wa

żne jest więc spisywanie wszystkich wyższych snów, jakie ciebie nawiedzą.

Zdarzy ci si

ę czasem sen, którego nie zrozumiesz, ale będziesz czuł, że jest on ważny, nie 

wiedz

ąc, dlaczego. Jeśli się taki sen zdarzy, zapisz go. Zrozumienie może się pojawić po jakimś 

czasie i wtedy sen nabierze sensu.

Sny takie maj

ą pewną charakterystyczną cechę: nie bierzesz w nich czynnego udziału. Podczas 

wy

ższego snu oglądasz to, co się dzieje. Przed tobą rozbłyskują obrazy, tak że możesz je 

zapami

ętać. Ludzie i wydarzenia przewijają się jak w opowieści, przyglądasz się im, jak w 

telewizorze lub kinie. Po prostu jeste

ś biernym obserwatorem, podglądaczem rozgrywającej się 

akcji.

Sny te mog

ą mieć różne treści. Pewna znana mi szamanka miała wyższy sen, w którym 

obserwowa

ła francuską prostytutkę w okupowanym Paryżu w czasie drugiej wojny światowej. Była 

świadkiem cierpień, udręki i niebezpieczeństw przezywanych przez postać ze snu. Wydarzenia 
wyst

ępowały z taką klarownością i realizmem, że szamanka wiedziała, iż nie pochodzą z jej własnej 

wyobra

źni. Obserwowała czyjeś życie, minione zapewne, nie miała jednak pewności, czy było to jej 

życie, czy życie innej osoby.
Wy

ższe sny przypominają, jakby włączenie się do radiostacji lub kanału telewizyjnego. Różnica jest 

ta, 

że włączasz się do zbiorowej nieświadomości, miejsca, w którym zgromadzona jest cała pamięć 

(przesz

ła i przyszła), skąd może być w razie potrzeby przywołana. Wydaje się, że im dalej w 

przesz

łość sięgają wspomnienia, tym mniej jasne są informacje. Nie ma w tym niczego dziwnego, 

gdy

ż im dalej wstecz sięgamy do ludzkiej pamięci, tym większe występują różnice kulturowe między 

nasz

ą a tamtą epoką. I to jest jedną z przyczyn, dla których zalecam utrzymywanie naszej 

szama

ńskiej praktyki w nowoczesnych realiach.

Je

śli możemy się cofać w czasie, możemy też zaglądać do przyszłości. Z pewnością trudniej jest 

ustali

ć, czy wyższe sny przyszłościowe są fantazją, czy rzeczywistością, w tym właśnie tkwi sztuka 

przewidywania. U 

źródeł wyższych snów leży cała ludzka pamięć, a my nie możemy dowolnie 

wybiera

ć obserwowanych fragmentów. Jest to prawie tak, jakbyśmy przypadkowo natrafili na jakiś 

wycinek historii ludzkiego gatunku.

Nasze sny daj

ą nam dostęp do przeszłości i przyszłości. Jest rzeczą ogromnej wagi, co uczynimy z 

otrzymanymi informacjami, je

żeli w ogóle potrafimy je pojąć. Nie muszą one być przeznaczone do 

publicznego rozpowszechnienia, ale je

śli ci się zdarzy mieć wyższy sen, jest on z pewnością 

adresowany do ciebie, wi

ęc go nie lekceważ. Przyjmij go i ucz się z niego, gdyż w nim mieści się 

ca

ły ogrom doświadczeń, z których możesz czerpać naukę, choć uchylono przed tobą tylko ten 

szczególny ich r

ąbek.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ XI: INSTRUMENTY I PRZYRZĄDY

Najwa

żniejszy instrument niezbędny ci do szamańskiej pracy jest już w twoim władaniu. Nie musisz 

ponosi

ć kosztów ani podejmować starań w celu wejścia w posiadanie jakiegoś szczególnego 

wyposa

żenia. Możesz rozpocząć, gdy tylko poczujesz się gotów. Jaki to instrument? Oczywiście 

jest nim twoja wyobra

źnia.

Bez wyobra

źni szaman nie dokonałby niczego, a nie wierzę, aby ktokolwiek z żyjących jej nie miał.

Wielu szamanów uwa

ża, że pewne przyrządy są pomocne i że warto je mieć, toteż trzeba 

powiedzie

ć trochę o ich użyteczności.

Bęben 
Wi

ększość praktykujących szamanów jest przekonana, że najważniejszym instrumentem jest 

b

ęben. Osobiście tego nie stwierdziłam, nie znaczy to jednak, że inni nie mają racji; jest to po 

prostu moja w

łasna preferencja. Innym wszakże bęben może pomóc wejść w stan szamańskiego 

transu i podtrzyma

ć go.

Nie musisz wcale ponosi

ć dużych wydatków po to, by nabyć kosztowny instrument. Wystarczy mieć 

co

ś, co wydaje bębniący dźwięk wywołujący pewien rezonans, abyś mógł z jego pomocą pracować. 

Stwierdziwszy, 

że odpowiada ci technika bębnienia, możesz jednak chcieć nabyć lepszy 

instrument, który móg

łbyś traktować jako przedmiot uświęcony. Jeżeli wymaga to poniesienia 

du

żego kosztu (moim zdaniem dobry instrument można nabyć za cenę nie przekraczającą 250 

funtów), to uwa

żam, że będzie to dobry nabytek.

Znalaz

łszy odpowiedni dla siebie bęben, wyróżnij go w jakiś sposób, na przykład namaluj na nim 

symbole albo obrazki, przywi

ąż muszelki i drewienka do obudowy, czy nawet zdobądź się na 

sokolnicze dzwonki, aby do wybijanego rytmu doda

ć dźwięków dzwoniących, nadających mu 

ezoteryczny charakter.

Traktuj swój b

ęben jak swego towarzysza, jako jednego z twoich Totemów, który w Innym Świecie 

pojawi si

ę jako istota wspierająca cię w potrzebie.

Zgodnie z tradycj

ą, bęben był (i nadal jest) nazywany “szamańskim koniem". Szamana postrzegano 

jako cz

łowieka Jadącego okrakiem na bębnie do Innego Świata. w rytmie uderzeń, traktując go jako 

pojazd przenosz

ący szamana z jednej rzeczywistości do drugiej.

W naszej obecnej rzeczywisto

ści szaman zwykle działa w pojedynkę, będzie więc doboszem i 

szamanem jednocze

śnie. Dlatego uznałam, że bęben sprawia więcej kłopotu niż korzyści, 

albowiem, wchodz

ąc w trans musisz odwracać uwagę albo od bębnienia, albo od podróżowania, 

trudno by

ć jednocześnie tu i tam,

Jednym z mo

żliwych wyjść jest nagranie dłuższego bębnienia na taśmę i odtwarzanie jej, 

korzystaj

ąc ze słuchawek w czasie pracy. Głównym niedostatkiem tego rozwiązania jest brak 

wy

ższych harmonicznych drgań wytwarzanych przez rezonujący bęben, które rozchodzą się w 

powietrzu. Ta

śma tych drgań nie przenosi.

Zanim si

ę nauczysz stosować bęben przy wchodzeniu w trans szamański, musisz ćwiczyć. Nie jest 

konieczne, by

ś korzystał z pomocy nauczyciela, ale musisz się nauczyć wytwarzać stały rytm przez 

czas oko

ło dziesięciu do dwudziestu minut, zależnie od tego, jak długo chcesz pozostawać w stanie 

transu. W dodatku jeszcze musisz wybija

ć rytm szybko, 120 uderzeń na minutę, czyli dwa 

uderzenia na sekund

ę! W tym tempie bęben zacznie rezonować z taką częstotliwością, że będziesz 

background image

móg

ł usłyszeć dochodzące do ciebie składowe harmoniczne dźwięku bębna. W rzeczywistości 

zale

ży to raczej od samego bębna. Różne bębny rezonują przy odmiennych częstotliwościach, 

niektóre s

ą tak niskiej jakości, że nie dają tego efektu.

Osi

ągnąwszy tę umiejętność, musisz się nauczyć korzystania z rytmu przy wchodzeniu w trans. 

Jest to 

łatwiejsze niż mogłoby się wydawać, albowiem częstotliwość uderzeń prowadzi do 

przerwania mózgowego rytmu alfa i wymusza zmiany w twojej 

świadomości,

Kiedy poczujesz, ze si

ę obsuwasz w stan transu możesz zacząć Szamańskie Wejście i rozpocząć 

podró

ż. Po ukończeniu zadania, najlepszą drogą powrotu do zwykłego stanu umysłu jest zmiana 

rytmu uderze

ń w bęben, Powinieneś zwolnić rytm, powiedzmy do jednego uderzenia na sekundę, 

ale uderzenia powinny by

ć znacznie silniejsze od tych przy wchodzeniu w trans,

Je

śli się zdecydowałeś na używanie bębna, to się obchodź z nim, jak z czymś cennym. Od chwili, 

gdy po raz pierwszy b

ędzie użyty w celach szamańskich, staje się przedmiotem uświęconym i 

zacznie absorbowa

ć magiczną energię, którą wytworzyłeś podczas podróży. Dlatego nie jest 

oboj

ętne, kto dotyka bębna i jak jest przechowywany. W miarę możliwości umieść go na 

honorowym miejscu w swoim domu.

Kadzidła 
Palenie kadzide

ł jest tradycyjną, szeroko rozpowszechnioną praktyką, stosowaną w celu 

oczyszczenia aury i przestrzeni, w której zamierzasz wykona

ć praktykę szamańską.

Kadzide

łka możesz nabyć w wielu sklepach 2 artykułami ezoterycznymi, te jednak bywają 

kosztowne. India

ńscy szamani Ameryki tradycyjnie wykorzystują wiązanki ziół, często złożone z 

sza

łwii, cedru i tataraku. Łodygi wiąże się ze sobą ciasno kolorową wstążką i trzyma nad 

p

łomieniem, aż się zapalą wystające końce. Wydziela się wtedy z nich dym o przyjemnym zapachu.

Zwyk

łym sposobem postępowania jest użycie pióra lub rąk do owiewania się dymem, kierując go 

na twarz, tu

łów, ręce i nogi. Tradycyjne kadzidełka w istocie zmieniają nastrój człowieka, uspokajają 

umys

ł, pobudzają ducha i oczyszczają ciało eteryczne.

W czasie palenia kadzid

ła, wizualizuj dym jako istotę pomocną, która ruguje całą złą energię z 

okadzanej rzeczy.

Je

śli nie jesteś w stanie nabyć kadzidełek albo są dla ciebie zbyt drogie, to weź glinianą doniczkę, 

zatkaj dziur

ę w dnie (może to być również płytka miska) wrzuć do niej zioła, takie Jak rozmaryn, 

cedr, sza

łwia i tymianek. Po zapaleniu zapałką wytwarzać będą dym podobny do dymu kadzidełek. 

Wachluj si

ę dymem ostrożnie, gdyż możesz wydmuchać płonące zioła, przypalając tapicerowane 

meble albo nawet wywo

łać pożar.

Mo

żesz też zapalić węgiel drzewny włożony do miski i posypać go ziołami. Otrzymasz ten sam 

efekt. U

żywając węgla drzewnego zastosuj jakiś rodzaj izolacji wewnątrz miski (na przykład piasek) 

albo pod misk

ę, na przykład trójnóg, aby uchronić podłoże przed przegrzaniem.

U

żywając kadzidełek lub ziół do okadzania siebie i przyrządów, powinieneś mieć w zasięgu ręki 

pióro du

żych rozmiarów i płytką miskę do umieszczania w niej palących się kadzidełek lub ziół.

Grzechotki 
Gdyby

ś chciał do szamańskich działań użyć grzechotek, możesz wybrać dowolną z nich, 

poczynaj

ąc od profesjonalnego maraka, a kończąc na starym cylindrze do lodów wypełnionym 

surowym ry

żem. Oczywiście, im bardziej estetyczny będzie wygląd przyrządu, tym lepiej będziesz 

si

ę z nim czuł i tym bardziej będziesz go cenił, ale każdy przyrząd służący dobrze swemu 

przeznaczeniu jest cennym narz

ędziem szamana.

background image

W pracy szama

ńskiej grzechotka używana jest przeciwko przewrotnym duchom. Gdy coś wywołuje 

nieszcz

ęście albo gdy ktoś jest chory, to użycie grzechotki sprawia, że zły duch traci nad nim 

w

ładzę. Łatwiej wtedy przepędzić złe istoty.

Grzechotki mo

żna użyć też w celu przygotowania się do szamańskiej podróży, gdyż działa ona jako 

sygna

ł wzywający Pomocników i budzi te duchy, których opiekę chciałbyś sobie zapewnić na czas 

w

ędrówki. (O szczegółach czytaj w rozdziale Szamanizm obrzędowy).

Grzechotka s

łużyć może również jako instrument wywołujący zmianę nastroju. Wespół z bębnem 

mo

że skutecznie wspomagać podróżowanie. Przydaje się szczególnie wtedy, gdy korzystamy z 

czyjej

ś pomocy Szaman może informować swego dobosza, stosując umówione sposoby 

grzechotania.

Je

żeli korzystasz z bębnienia nagranego na taśmie i chcesz wrócić z Innego Świata, zanim się 

ta

śma skończy, to użycie grzechotki może zagłuszyć bębnienie i zogniskować umysł, umożliwiając 

wcze

śniejsze wyjście z transu.

D

źwięk grzechotki nie powinien być zbyt szorstki. Optymalny dźwięk – to łagodnie szeleszczący, 

nie dra

żniący.

Totemy 
W odró

żnieniu od innych Pomocników, Totemy twoje przebywają i w tym, i w Innym Świecie. Są 

powi

ązane z węzłami materii, które są z natury nieożywione, lecz ich aspekt duchowy zakotwiczony 

jest w Innym 

Świecie. Totemy często przyjmują postać kryształów, czy innych naturalnych 

obiektów, takich jak pióro, ga

łązka, muszelka lub kamyk.

Gdy zaczniesz dzia

łać Jako szaman, będziesz znajdywał Totemy. Są one, w moim przekonaniu. 

Jednymi z nielicznych wa

żnych przedmiotów, pomocnych w twojej pracy.

Poszukuj

ąc Totemów nie daj się zwieść przekonaniu, że każdy znaleziony przedmiot stanie się 

twym Totemem. Musisz wybiera

ć. Jeżeli Jakiś Totem chce ci pomóc w pracy, to sam cię o tym 

powiadomi. Mo

że się zdarzyć. że spacerując z psem, będziesz chciał bez wyraźnych przyczyn 

przeszuka

ć jakiś szczególny odcinek swej drogi, na którym znajdziesz jeden z tych skarbów natury. 

Mo

żesz również – zajęty czymś innym – natknąć się na sokole pióro albo na kawałek drewna 

wyrze

źbiony przez wodę, które zwrócą twą uwagę.

Sympatyczn

ą cechą Totemów jest to, że wydają się one mieć twarze. Znaleziony kamień może być 

w taki sposób wyszczerbiony, 

że przypomina twarz starego człowieka albo wyrzeźbioną twarz elfa. 

W g

łębi kryształów można dostrzec podobizny zwierząt, a z wykrzywionej gałęzi, którą właśnie 

znalaz

łeś, spoziera na ciebie mądre oko, Atrakcją znajdywania Totemów jest dostrzeganie w nich 

twarzy 

– przydaje im to charakteru i pomaga zrozumieć, w czym ten Totem może ci być pomocny. 

(Aby si

ę dowiedzieć, jak wykorzystywać Totemy w szamańskiej pracy, wróć do rozdziału “Kogo 

spotkasz w Innym 

Świecie", w rozdziale zaś “Szamanizm Obrzędowy" nauczysz się, jak rozpoznać 

swoje Totemy.)

Piszczałki, flety i gwizdki 
Za pomoc

ą instrumentów dętych możesz wspaniale wyrazić swój stosunek do świata naturalnego, 

ale nie mo

żesz ich używać w czasie szamańskiej podróży. Może to jednak być dobry sposób na 

dostrojenie si

ę do istoty szamanizmu.

Najcz

ęściej możesz zadowolić się grą na taniej piszczałce, gdzieś w odległym zakątku parku, nie 

wzbudzaj

ąc większego zaciekawienia, a nawet jeśli zauważysz zadziwione spojrzenia bądź 

us

łyszysz sarkastyczne komentarze, niech cię to nie pozbawia radosnej chwili spokoju ducha w 

background image

naturalnym otoczeniu.

żdżki i laski Różdżki i laski na ogól zaliczane są do gatunku Totemów, spełniają jednak w 

szamanizmie funkcj

ę szczególną, gdyż mogą się wcinać wprost z tego świata w substancję planu 

astralnego. Mo

żesz za ich pomocą wyznaczyć pewien obszar tego świata, który wnika w Inny 

Świat, chroniąc w ten sposób ciało przed negatywnymi istotami w czasie, gdy przebywasz “tam". 
Mo

żna ich też użyć do wyrysowania w powietrzu swego totemicznego symbolu, co zapewnia ci 

ochron

ę w trakcie podróży.

Wyznaczanie pewnego wyró

żnionego obszaru jest na ogół zbytecznym środkiem ochrony, gdyż i 

tak by

łbyś uprzedzony przez zbliżające się niebezpieczeństwo na długo przedtem, zanim mógłbyś 

dozna

ć szkody. Niektórzy jednak cenią sobie to dodatkowe zabezpieczenie.

Co ciekawe, istnieje rodzaj drewna o szczególnych w

łaściwościach magicznych. Nie chodzi tu o 

Jaki

ś określony gatunek drzewa, lecz o sposób jego wycięcia i o to, kto tego wycięcia dokonał. 

Szaman maj

ący szczególne powinowactwo z drzewem może niekiedy kontaktować się z duchem 

drzewa i poprosi

ć go o pozwolenie wycięcia szczególnie nadającej się gałązki. Trzeba dać drzewu 

wystarczaj

ąco dużo czasu do namysłu (drzewa są gatunkiem żyjącym długo i reagują powoli), na 

wybranie odpowiedniego kawa

łka, i potem go wyciąć.

Po dokonaniu tego rytua

łu, jeżeli przebiegał on we właściwy sposób, w wyciętym kawałku pozostaje 

cz

ęść ducha drzewa wskutek czego zachowuje on świadomość. Tym samym wybrałeś sobie 

sojusznika z tego 

świata, który będzie cię wspomagał zarówno w tym, jak i w Innym Świecie, przy 

czym jest to sojusznik niezwykle pot

ężny.

Zabieraj

ąc taki Totem w swą szamańską podróż, będziesz mógł wywierać wpływ na plan astralny 

nie tylko sam, ale 

łącznie 2 drugą istotą z tego świata; twoje działanie będzie wtedy podwójnie 

skuteczne.

Wygl

ąda to tak, jakby drzewo mogło dzielić swego ducha w dowolny sposób, rozdzielając się i 

poszerzaj

ąc w ten sposób swe doświadczenia. Gdyby nie mogło tego uczynić, to nie bylibyśmy w 

stanie z wyci

ętych kawałków drzew lub roślin uczynić pomocnych przyrządów.

Je

żeli wycięcie wykonamy inaczej niż wymaga tego tradycja, to nie znaczy, że wycięty kawałek 

b

ędzie bezużyteczny. To, czego dokonuje szaman, daje o wiele, wiele więcej niż samo rozdwojenie 

si

ę ducha drzewa.

Tym sposobem drzewo przechodzi znacznie wi

ększy rozwój duchowy niż gdyby zwyczajnie się 

zestarza

ło i umarło. Drzewa w większości chętnie współpracują z szamanem, gdy wykazuje 

w

łaściwy do nich stosunek; są zdolne się uczyć, rozwijać duchowo, i magicznie oddziaływać na 

świat wspólnie z tobą. Ty zaś, współdziałając z nimi, otrzymujesz dodatkową moc, władzę i ich 
przyja

źń.

Je

śli ci się zdarzy współpracować z takim “żywym drzewem", pamiętaj, że duch drzewa też ma coś 

do zrobienia w Innym 

Świecie, i czasem może cię opuścić, mimo że to ty go tam wprowadziłeś. To 

nie jest przejaw niewierno

ści w stosunku do ciebie, po prostu drzewo ma swe własne sprawy.

Uświęcenie 
Przed u

życiem powinieneś uświęcić wszystkie swoje szamańskie przyrządy i instrumenty, W tym 

celu przygotuj odpowiednie miejsce, zapal kadzide

łko, owiej dymkiem wszystkie przyrządy, siebie l 

otoczenie. Po uczynieniu tego bierz ka

żdy z tych przedmiotów po kolei i skup na nim uwagę.

Zobacz niebieskie 

światełko migocące w głębi przedmiotu. Światełko powiększa się i rozjaśnia, aż 

ca

ły przedmiot zaczyna pulsować niebieską energią. Staraj się wyobrazić sobie całą energię świata 

background image

dzia

łającą na ten przedmiot, Jak również wszelką energię negatywną przezeń wypartą. Pozostała w 

nim tylko czysto

ść i miłość.

Rytua

ł ten należy wykonać mniej więcej co pół roku, a także, gdy zauważysz, że ktoś inny 

manipulowa

ł tymi przedmiotami. Jest też wskazane powtórzenie rytuału, gdy w miejscu ich 

przechowywania przejawi

ły się złe uczucia, na przykład po kłótni. Używaj swych instrumentów i 

przyrz

ądów, dla podtrzymania w nich energii

magicznej, niech nie pokrywaj

ą się kurzem ani brudem. Nie zapominaj, że są święte i jako takie 

powinny by

ć traktowane z całym należnym im szacunkiem.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści / Dalej

ROZDZIAŁ XII: SZAMANIZM OBRZĘDOWY

Szamanizmu nie nale

ży obciążać złożonymi rytuałami zajmującymi ogrom czasu. Jest on 

naturalnym rodzajem magii i duchowo

ści, i jako taki, powinien być w miarę możliwości wolny od 

zb

ędnego ceremoniału.

S

ą jednak pewne użyteczne ćwiczenia i medytacje, których wykonanie pomoże ci lepiej się dostroić 

do naturalnego otoczenia. S

ą też pewne szeroko stosowane obrządki, które możesz włączyć do 

praktyki, cho

ć nie jest to konieczne.

Szaman 

żyjący z dala od świata zachodniego mógł po prostu pójść do pobliskiej pustyni, lasu czy 

gór, i tam wykona

ć swą pracę, wykorzystując naturę do inspiracji i potrzebnego w tym celu 

duchowego zjednoczenia. Nie mog

ąc tak postąpić, musimy skądinąd czerpać natchnienie i 

duchowo si

ę zestrajać. Niestety, taka jest nasza rzeczywistość i jedyną możliwością pozyskania 

tych warto

ści jest wykonanie odpowiedniego obrządku.

Ćwiczenia 
Pewnych zdolno

ści szamańskich nie możemy zdobyć w sposób naturalny. Niektórzy uzyskują 

zdolno

ść “widzenia", dostrajania się do natury i świadomego śnienia, według wskazówek. 

Wi

ększość z nas musi zdobywać te umiejętności drogą praktyki.

Aby wam w tym pomóc, wybra

łam kilka ćwiczeń, które sama często stosuję. Nie są one 

obowi

ązujące. Możesz sobie wybrać te, które ci odpowiadają i włączyć je do swej praktyki. Sam 

zdecydujesz, czy b

ędziesz je wykorzystywał, czy nie.

Proponuj

ę jednak, byś każde z nich wypróbował – może się okazać, że tą drogą lepiej poznasz swe 

uzdolnienia.

Świadome śnienie 
Jak wyja

śniono w rozdziale o snach, świadome sny powinny same się pojawiać. Jeśli tak nie jest, 

spróbuj wykona

ć następujące ćwiczenie:

Gdy wieczorem jeste

ś gotów do snu, połóż się na prawym boku (ważne jest, byś nie przytłaczał 

energii serca).

Przed za

śnięciem wizualizuj siebie siedzącego na szczycie krętego ześlizgu. Ześlizg jest 

wyrze

źbiony wewnątrz drzewa, widzisz pogmatwany, podobny do marmuru, wzór struktury 

drzewnej. Powierzchnia ze

ślizgu ma wysoki połysk, jest ciepła, gładka, jedwabista.

Powiedz sobie: 

“Witaj mój świecie snów" i zsuń się w dół ześlizgu. Obracasz się wokoło i wokoło, w 

przelocie patrz

ąc na zakrzywienia struktury drzewnej, cały czas zsuwając się w dół, prędko, ale 

jednostajnie.

Mo

że się zdarzyć, że z tej zjeżdżalni wypadniesz na świat oświetlony światłem dziennym. 

Wyl

ądujesz miękko i pozbierawszy się, zaczniesz się rozglądać w nowej dla ciebie okolicy.

Wa

żne, byś nie sądził, że wykonując to ćwiczenie, trafiłeś do Innego Świata. Jest to wejście do 

twego 

świata snów, który jest co prawda rodzajem “innego świata", ale to nie jest ten, do którego 

wchodzisz w czasie szama

ńskiego transu.

Natkn

ąwszy się tam na ludzi, przeszkody i trudności, powinieneś w stosunku do nich zastosować te 

same zasady, które obowi

ązują w szamańskim Innym Świecie. Będąc zmęczonym, jest 

prawdopodobne, 

że uśniesz, mimo to powinieneś być nadal w stanie kierować przebiegiem swego 

background image

snu, gdy

ż umysł zajęty jest teraz pracą w twoim Świecie Snów.

Staraj si

ę docenić doniosłość tego rodzaju śnienia jako praktyki magicznej. Można na tym poziomie 

wykona

ć pewne zadania, a czyniąc to prawidłowo, uzyskać zadowalające wyniki. Niedostatkiem tej 

techniki jest, 

że bardzo łatwo o rozproszenie lub mimowolne zaprzestanie świadomego śnienia, a 

wtedy twoje ukierunkowane dzia

łanie natychmiast staje się chaotyczne i przestaje być skuteczne.

Przekaz bezpośredni (Channelling) 
Pozyskiwanie informacji sposobem 

“duchowym" przeważnie dzielimy na kategorie, a mianowicie: 

jasnowidzenie, mediumizm lub seanse spirytystyczne. Wiadomo

ści otrzymane drogą przekazu 

bezpo

średniego (channellingu) mogą być jednak o wiele bardziej istotne od uzyskanych tamtymi 

sposobami, które opieraj

ą się tylko na wiedzy tych, których by tak rzec: “nie ma już wśród nas".

Potraktowany powa

żnie, przekaz bezpośredni może dostarczyć ci zadziwiających odkryć i dać 

nowy wgl

ąd w twą pracę. Skontaktuje cię również z istotami z Innego Świata, które usilnie starają 

si

ę pomagać ci w rozwoju, a których pomoc i ochrona mogą być ci bardzo potrzebne, zwłaszcza 

gdy pracujesz nad swoj

ą wewnętrzną przemianą.

Wykorzystuj

ąc spokojną chwilę w czasie dnia, weź papier i pióro (możesz też usiąść przy 

komputerze, je

śli tak ci będzie wygodniej). Posiedź chwilę w ciszy i wsłuchaj się w słowa 

pojawiaj

ące się w świadomości. Może to być, jakby twój wewnętrzny głos coś mówił do ciebie, a 

mo

że też brzmieć jak głos kogoś dobrze znanego albo też może to być głos zupełnie ci nieznany.

G

łos ten może mieć całkiem zwyczajne brzmienie, cały czas otrzymujemy informacje z zewnątrz i 

traktujemy je jako nasze w

łasne pomysły. Nie znaczy to, że wszystkie twoje myśli pochodzą ze 

źródeł zewnętrznych, ale zdarzają się chwile, gdy postępujesz w sposób niezwyczajny, co ma 
daleko id

ący wpływ na przebieg twego życia. Są to wydarzenia, którym można przypisać 

interwencj

ę z zewnątrz.

Gdy ju

ż zacząłeś zwracać uwagę na ten wewnętrzny głos, będzie on starał się dać ci więcej niż 

tylko dobre rady w wa

żnych chwilach życia. Zacznij spisywać, co on ci mówi.

Z pocz

ątku może ci się wydawać, że niewiele w tym sensu albo że wypowiedzi są zwyczajne i 

nieciekawe. Jest tak, poniewa

ż musi minąć chwila, zanim ten głos zdoła przez ciebie przeniknąć – i 

trzeba, aby

ś pojął, że to, co robisz nie jest zwykłą stratą czasu.

Wtedy zaczniesz odbiera

ć wiadomości. Mogą one dotyczyć drogi twego duchowego rozwoju, 

okre

ślonych okoliczności życiowych utrudniających ci “stawanie się", i tego, jak lepiej postępować w 

życiu codziennym. Zostaniesz też ostrzeżony o zagrażającym ludzkości największym 
niebezpiecze

ństwie, które wkrótce nas dopadnie.

Jak si

ę zdaje wszyscy mający bezpośredni kontakt otrzymują te informacje, które nazywam 

“uniwersalnym posłaniem". Każdy, kto ma kontakt bezpośredni otrzymuje je, niezależnie od tego, 
kim jest i do czego d

ąży, począwszy od ufologów do spirytystów, czarowników i szamanów. 

Wniosek st

ąd taki: jeżeli chcemy zapobiec zaniknięciu ludzkiego gatunku, musimy dokonać 

moralnej odnowy i zacz

ąć żyć zgodnie z naturą wszechświata.

Przekaz bezpo

średni jest interesującym dowodem istnienia tego “czegoś", co istnieje poza tym, 

czego do

świadczamy na poziomie materialnym. Najważniejsze są w nim dla nas informacje 

dotycz

ące przyszłości. Niekiedy będziesz informowany o tym, co się wkrótce wydarzy lub właśnie 

si

ę wydarza, ale o tym nie wiesz, dopiero później się dowiesz, że się wydarzyło. Jeżeli tego 

do

świadczysz, możesz być nieco przestraszony, ale i podekscytowany.

U niektórych ten przekaz nie wyst

ępuje. Jeśli jesteś jednym z nich, to zaprzestań dalszych prób i 

background image

nie rób z tego tragedii. Szaman mo

że się zupełnie dobrze bez tego obejść – nie jesteś zmuszony 

do korzystania z bezpo

średniego przekazu.

Pami

ętaj też, że nie wszyscy otrzymują te wiadomości sposobem “słyszenia". Niektórzy miewają 

widzenia w sensie 

ścisłym tego słowa, inni potrafią “czuć" napływające informacje. Wszystkie te 

sposoby s

ą jednakowo dobre, dopóki ich odbiorca jest uczciwy w stosunku do siebie i nie jest 

sk

łonny uważać za przekaz tego, co się kłębi w jego świadomości. Daje się to odróżnić bez trudu, 

gdy

ż jest to zwykłe chaotyczne “myślenie" nie mające żadnej wartości.

Widzenie energii 
Niektórzy szamani maj

ą zdolność postrzegania duchów żyjących w świecie zewnętrznym. Widzą 

driady ukryte mi

ędzy gałęziami drzew, nimfy wodne, trolle i chochliki w skałach i jaskiniach oraz elfy 

i fauny w lasach.

Szamani ró

żnych krajów dostrzegają różne odpowiedniki tych istot i to, moim zdaniem, jest 

przyczyn

ą, że my ich na ogół nie dostrzegamy. Szaman należący do jednej kultury zna inny zestaw 

tajemnych istot ni

ż szaman innej kultury. Dla nas ważne jest, że wszyscy szamani zgadzają się z 

tym, 

że takie istoty istnieją.

Nas jednak uczono, 

że jeśli nauka (czy to fizyka czy biologia) czegoś nie stwierdza, to kwestia nie 

istnieje. Nasi szama

ńscy przodkowie, by się skręcali ze śmiechu wobec naszej ignorancji. Wiedzą 

oni, 

że istoty duchowe istnieją – widzieli je, rozmawiali z nimi, a niekiedy musieli z nimi walczyć. 

Fakt, 

że nie uznajemy ich istnienia, wcale nie oznacza, że ich nie ma.

G

łównym naszym zadaniem jako cyberszamanów dwudziestego pierwszego wieku, jest wymazanie 

indoktrynacji, której byli

śmy poddawani od dzieciństwa. Gdy będziemy zdolni postrzegać energię w 

jej surowym stanie, 

łatwiej będzie nam zaakceptować istnienie czegoś, co się nie mieści w 

granicach fizyki nauczanej w szko

łach.

Energi

ę możemy dostrzec, gdy będziemy jej wypatrywać. Tak się przyzwyczailiśmy do ignorowania 

jej, 

że choć pełno jej wokół nas, nie zauważamy jej, mimo że tkwi dosłownie przed naszym nosem.

W dniu s

łonecznym i bezchmurnym obserwuj skrawek błękitnego nieba. Jaskrawe światło 

s

łoneczne ułatwia dostrzeżenie energii. Ustaw się tak, aby promienie słońca nie raziły oczu. 

Najlepiej wyjd

ź w tym celu na dwór, choć możesz też dokonać obserwacji przez szybę okienną.

Po chwili wpatrywania si

ę, zauważysz przed oczami coś, jakby przejrzyste punkty, kręcące się w 

łko. Nie przypominają strzępków kurzu, które czasem można zobaczyć – osiadających na gałce 

ocznej. Poruszaj

ą się niezależnie od kierunku patrzenia i są w ciągłym ruchu.

Teraz skup si

ę na tych wirujących pyłkach. Będziesz musiał początkowo trochę zezować, 

rozogniskowa

ć wzrok tak, że zwykły obraz się rozmaże. Gdy zogniskujesz uwagę na tych 

ta

ńczących punktach, zwiększy się ich jasność. Mogą też zacząć promieniować jak strzępki kurzu 

w promieniach s

łońca.

To jest naturalna energia. Teraz j

ą widzisz.

To do

świadczenie uczy cię “widzieć". Jesteś całkowicie zogniskowany i zespolony z naturalną 

energi

ą. Znalazłszy się na tym poziomie postrzegania, wkrótce się nauczysz dostrzegać inne istoty 

duchowe naturalnego 

świata, a jeśli okażesz się poważny, życzliwy i będziesz “dobrym duchem", to 

mo

żesz pozyskać ich zaufanie i szacunek. Możliwe, że będą cię odwiedzać, a nawet wdawać się z 

tob

ą w rozmowy.

Rzecz jasna, nie mo

żesz pokazywać się innym ludziom z tak zdekoncentrowanym spojrzeniem. 

Jest to do

świadczenie mające na powrót nauczyć twój mózg postrzegać to, co przedtem nauczony 

background image

zosta

ł wymazywać ze swej świadomości. Po kilkakrotnym wykonaniu tego ćwiczenia nie będziesz 

musia

ł zaczynać od skorygowania wzroku. Będziesz ciągle dostrzegał iskry energii wokół siebie. 

Ćwiczenie to powinieneś powtarzać co tydzień lub dwa razy w tygodniu, przeznaczając na to kilka 
minut.

Jednoczenie się z naturą 
Wykorzystaj poprzednie 

ćwiczenie do wprowadzenia się we właściwy stan umysłu potrzebny do 

tego, by przechadzaj

ąc się w otoczeniu naturalnym, uczyć się wyczuwania energii natury i jej rytmu. 

Wybierz si

ę za miasto i wyszukaj odpowiednie miejsce. Osiągnąwszy ten stan, w którym potrafisz 

dostrzega

ć naturalną energię rozpocznij wędrówkę.

Przejd

ź obok drzewa i zaobserwuj, jak się zmienia wokół ciebie atmosfera. Wchłaniaj aurę ducha 

drzewa, prze

ślij drzewu uczucia radości i miłości, i zauważ, jak ta aura się zmieni. Podejdź do pnia 

drzewa i obejmij je albo usi

ądź, opierając się o nie plecami. Po paru minutach poczujesz, jak duch 

drzewa zauwa

ża cię i wita.

Id

ź nad strugę i usiądź na brzegu. Wsłuchaj się w szum wody toczącej się między skałami, 

ro

ślinami, gałęziami i opadłymi liśćmi. Poczuj zapach, doświadcz nastroju tego miejsca, słuchaj 

śpiewu ptaków. Zamknij oczy i pozwól sobie zatracić się w rytmie otaczającej cię przestrzeni.
Wybierz sobie miejsce 

żeby móc usiąść, nieważne gdzie, ale niech to będzie w otoczeniu 

naturalnym i cichym. Nabierz energii, oddychaj

ąc głęboko do brzucha, przy wdechu nabieraj jej z 

ziemi, na której siedzisz, a przy wydechu niech emanuj

ą z ciebie spokój, radość i zadowolenie.

Te wszystkie 

ćwiczenia pomogą ci poczuć się bardziej zjednoczonym z naturą, a pomogą też 

naturze 

– spokojem, który odczuwasz, radując się nią. Nie musisz się ograniczyć do trzech przeze 

mnie wskazanych 

ćwiczeń. Możesz pójść, gdzie zechcesz i poznawać naturę nie w znaczeniu 

biologicznym, tylko duchowym. Wystarczy, gdy raz wykonasz to 

ćwiczenie, byś zrozumiał, że 

naturalny 

świat jest źródłem wszelkiej mocy szamańskiej, że jest cennym i energetyzującym 

źródłem.
Nast

ępny rozdział wprowadza w ćwiczenia o charakterze medytacyjnym, które jeszcze bardziej 

wzmocni

ą twe szamańskie uzdolnienia.

background image

Wstecz / Spis Tre

ści

ROZDZIAŁ XIII: ĆWICZENIA MEDYTACYJNE

Urok bezpiecznego miejsca 
Medytacja ta umo

żliwia dostęp do miejsca w Innym Świecie, które jest wyłącznie twoje. Tak 

naprawd

ę jest to siedziba twojej “duszy" w Innym Świecie i jest tym miejscem, do którego możesz 

si

ę udać, by pracować nad sobą, by nabrać energii duchowej, znaleźć cel i móc odpocząć, jeżeli 

chcesz schroni

ć się przed trudnościami i stresami swego zewnętrznego życia.

Zamknij oczy i wyobra

ź sobie siebie siedzącego w jaskini. Przed tobą znajduje się tunel 

prowadz

ący łagodnie w dół. Wstajesz, idziesz w stronę tunelu i zaczynasz schodzić.

Ściany jaskini są inkrustowane klejnotami różnych kształtów i wielkości. Błyszczą, gdy je mijasz.
Na pocz

ątku promieniują głębokim czerwonym kolorem, potem pulsują powoli i rytmicznie.

Gdy post

ępujesz dalej i ciągle w dół światło ich staje się coraz bardziej ciepłopomarańczowe, a 

pulsowanie staje si

ę niepostrzeżenie szybsze. Posuwasz się w głąb, kolor światła staje się żółty, a 

b

łyskanie coraz szybsze.

Nadal schodzisz, 

światło zieleniej e, a błyskanie przechodzi w wibrację odczuwaną głęboko w 

piersiach. Zszed

łszy jeszcze niżej widzisz, że ściany tunelu są turkusowoniebieskie, a wibracje 

unosz

ą się w twej piersi, sięgając podstawy gardła.

Klejnoty b

łyskają teraz w kolorze indygo, zalewając cię głębokim błękitem, a wibrowanie odczuwasz 

środku twarzy.

W ko

ńcu jaskinia zaczyna drgać fioletową energią, a pulsacje przemieszczają się do szczytu twej 

g

łowy.

Wychodzisz z tunelu i odnajdujesz si

ę w białym pomieszczeniu. Oświetlenie jest jaskrawe, ale nie 

wida

ć jego źródeł. Przed tobą są drzwi, a obok nich przycisk. Naciśnij przycisk, a drzwi się otworzą.

Je

śli chcesz wejść na swoje bezpieczne miejsce, możesz to zrobić teraz. Wiedz, że w tym miejscu 

jeste

ś całkowicie zabezpieczony i chroniony. Żadne zło nie ma tu wstępu. Jest to twój świat – więc 

b

ądź uważny i traktuj go odpowiednio. Zbadaj go, dowiedz się, jakie jest twoje wewnętrzne ja i 

poznaj sw

ą bezpieczną przestrzeń.

Je

śli chcesz wrócić, idź tunelem i wizualizuj kolory w odwrotnym porządku. Nie zapomnij zamknąć 

za sob

ą drzwi, naciskając przycisk.

Zrównoważenie i skupienie 
Przed rozpocz

ęciem podróży do Innego Świata wskazane jest wejść najpierw we właściwy stan 

psychiczny. Po wszystkich stresach i wysi

łkach codziennego dnia niekoniecznie musimy być 

zestrojeni ze sw

ą wewnętrzną jaźnią, nie mówiąc o nastroju odpowiednim do postępowania z 

duchami, które tam spotkamy. Tote

ż jest rozsądną rzeczą wpierw wyciszyć umysł i doprowadzić się 

do stanu gotowo

ści do podróżowania, ilekroć i dokądkolwiek zechcesz się udać.

Sta

ń spokojnie w miejscu lub obok tego miejsca, w którym chcesz wykonać zadanie. Zamknij oczy i 

wycisz 

świadomy umysł. Jeśli się to nie udaje, a bywa niekiedy, że gadanina wewnętrzna trwa 

nadal, mimo wszelkich wysi

łków, wtedy wyobraź sobie diament umieszczony na środku swego 

czo

ła. Skup się na tym diamencie i zobacz wszystkie jego fasety, wyobraź sobie światło odbijające 

si

ę kolorami tęczy od wszystkich jego krawędzi, zobacz ciepły ogień palący się głęboko w klejnocie.

background image

Skupiwszy tym sposobem uwag

ę, odpręż się. Z każdym oddechem czujesz się bardziej 

zrelaksowany, tak jakby

ś wydychał napięcie, a wdychał spokój i odprężenie.

Wyobra

ź sobie teraz, że plecami opierasz się o drzewo. Czujesz surową kor owinę, na swych 

plecach. Wizualizuj przep

ływ energii przez drzewo.

Wyobra

ź sobie, jak się ona wznosi od korzeni przez pień, aż do końca każdej gałązki i liścia, by 

opa

ść z powrotem na ziemię złotym deszczem.

Zatrzymaj t

ę wizję, aż poczujesz, że wraca ci twoja najgłębsza wewnętrzna moc.

Teraz jeste

ś gotów rozpocząć podróż.

Wchodzenie do Innego Świata 
Ka

żdy ma inny, sobie właściwy sposób wchodzenia do Innego Świata. Wkrótce się nauczysz tej 

w

łasnej indywidualnej metody jego wizualizacji. Aby ci pomóc zacząć, utworzyłam medytację, którą 

mo

żesz stosować albo dla wprawy, albo przy wchodzeniu do Innego Świata. W tej medytacji 

celowo unika

łam zbytniego fantazjowania, ważne bowiem jest, byś wykorzystał własne obrazy dla 

ściślejszego zestrojenia się ze swoim Wejściem.
Zas

łoń oczy miękką szarfą chroniącą cię przed rażącym światłem. Nie obwiązuj jednak głowy, by 

unikn

ąć nacisku na gałki oczne i poczucia ogólnej niewygody.

Oddychaj g

łęboko, a z każdym wydechem odczuwaj, jak ciało twe robi się cięższe. Wyobraź sobie, 

jak si

ę obsuwasz w głąb ziemi. Zobacz korzenie drzew i kamienie wokół siebie, gdy łagodnie 

zsuwasz si

ę w dół.

L

ądujesz miękko w pomieszczeniu mającym z jednej strony otwór. Za tym otworem jest całkowita 

ciemno

ść. Idziesz w kierunku tego otworu i znajdujesz przejście prowadzące w dół. W miarę 

zst

ępowania w głąb, stajesz się coraz bardziej odprężony. Czujesz powierzchnie tego przejścia pod 

tob

ą i z obu boków.

Wkrótce zauwa

żasz w dole światło i schodzisz w jego kierunku. Doszedłszy do końca tego 

przej

ścia wydostajesz się na światło dzienne.

Za tym przej

ściem jest Inny Świat, rozejrzyj się najpierw dobrze, potem wejdź w jego oświetloną 

przestrze

ń.

Ceremonie 
Nie nale

ży mylić szamańskich ceremonii z magią rytualną. W magii rytuał jest kulminacją pracy, w 

szamanizmie za

ś ceremonia służy podkreśleniu jej znaczenia. Praktycznie ceremonia ma 

przygotowa

ć duchy Innego Świata do zamierzeń szamana, a również przygotować szamana do 

podró

ży. Niektóre ceremonie mają charakter zapobiegawczy, inne zaś dają wyraz naszej akceptacji 

natury, której jeste

śmy częścią, choć nowoczesny sposób życia daleko nas od niej odsunął.

Rytuał okręgu 
Jest to najwa

żniejsza ceremonia, którą możesz wykonać. Służy ona dwom celom. Przede 

wszystkim pomaga ci zaakceptowa

ć podstawową szamańską wiarę w moc czterech wiatrów. 

Ponadto stanowi zapor

ę ochronną pomocną w przypadku napotkania złych lub niechętnych 

duchów, które mog

ą cię zaatakować.

Przy wykonywaniu tej ceremonii mog

ą być potrzebne następujące przedmioty: sznur długości 12 

stóp, kompas, kilka 

świec lub lampek nocnych i zapałki. Wykonując ją we wnętrzu, będziesz też 

potrzebowa

ł kilka talerzyków do postawienia zapalonych świeczek. Jeżeli używasz kadzidełek (co 

nale

ży do podstawowej higieny szamańskiej), weź je również ze sobą.

background image

Zabierz ze sob

ą wszystkie swoje totemy.

U

łóż sznur tak, aby tworzył na podłożu okrąg. Za pomocą kompasu określ kierunek magnetycznej 

łnocy i postaw tam w pobliżu sznura pierwszą swoją lampkę.

Wyobra

ź sobie, że sznur jest granicą niewidzialnej, lecz nieprzenikliwej ściany. Nic nie może 

wnikn

ąć do okręgu ani się z niego wydostać. Jeśli jest to dla ciebie czymś niezwykłym, to 

przeznacz chwil

ę na oswojenie się z tą ideą. Twoja silna wola nadaje moc okręgowi, więc bądź 

przekonany o jego nienaruszalno

ści.

Pos

ługując się kompasem, ustaw swe pierwsze światło w punkcie odpowiadającym północy. 

łnocny wiatr włada żywiołem Ziemi. Aby się zintegrować z tym żywiołem wyobraź sobie niektóre 

obiekty kojarz

ące się z żywiołem Ziemi:

Pieczary, kurhany i labirynty; 
gleba, kryszta

ły i klejnoty; 

ska

ły i góry; 

zima.

Je

śli masz Totemy zaliczające się do tego lub podobnego rodzaju, to poustawiaj je wokół tej lampki. 

W miar

ę powiększania się twego zbioru Totemów, zwiększać się będzie i ta grupa.

Postaw drug

ą lampkę na wschodzie. Wschodni wiatr kojarzy się z żywiołem Powietrza. Wokół tego 

światełka poustawiaj wszystkie Totemy, które twoim zdaniem kojarzą się z żywiołem Powietrza.
D

źwięki ptaków i piór (zwłaszcza instrumentów dmuchanych), owady (uwięzione w kawałkach 

bursztynu), nasiona mleczu. Wschodni wiatr przywo

łuje wspomnienie wiosny.

Na po

łudniu postaw trzecią lampkę. Wyobraża ona wiatr południowy – władający żywiołem Ognia.

Poustawiaj ogniowe Totemy wokó

ł tego światełka. Mogą to być rzeczy takie, jak:

Obsydian albo szk

ło (stopiona skala); 

kawa

łki krzemienia; 

ozdobna 

świeca; 

po

łudniowy wiatr przypomina lato.

Ostatnie 

światełko postaw na kierunku zachodnim. Wyobraża ono zachodni wiatr. On włada 

żywiołem Wody. Poustawiaj wszystkie wodne Totemy wokół tego światła. Mogą nimi być:

Muszelki i kamyki z pla

ży; 

pos

ążki albo kosztowności z delfinami lub rybami; 

wodorosty; 
zachodni wiatr przypomina jesie

ń.

Ustawiwszy wszystkie Totemy mo

żesz przejść wokół zapalonych lampek w kierunku ruchu zegara, 

potrz

ąsając grzechotką lub bijąc w bęben. Idąc tak, wyobrażaj sobie, jak twój okrąg się umacnia. 

Wezwij zwierz

ęta kojarzące się z żywiołami, by cię chroniły w czasie pracy. Wybór zwierząt zależy 

od przyj

ętej przez ciebie tradycji – jako przykład podam:

łnoc jest bykiem albo jeleniem, Wschód jest orłem lub innym ptakiem drapieżnym, Południe jest 

background image

koniem lub panter

ą, Zachód jest wężem morskim lub delfinem. Jeśli uznasz to za potrzebne, 

mo

żesz wezwać każdy z Czterech Wiatrów dla zabezpieczenia swoich działań. Po prostu przejdź 

do odpowiedniej 

ćwiartki okręgu – bębniąc, grzechocząc lub skandując – jednocześnie wizualizuj 

jego obraz lub wzywaj jego imi

ę. Spróbuj, czy ci pomogą poniższe zaklęcia:

Północ 
Czarny Byku, Wysoka góro, Parzystokopytny Obro

ńco Północnej Ściany, Rogata istoto, przybywaj! 

Ty, który strze

żesz Wieży Północy, ochraniaj ten okrąg swą Ziemską Mocą. Niech nie mają tu 

wst

ępu żadne niebezpieczeństwa. Na wszystkie świętości, Czarny Byku zbudź się!

Wschód 
Mocnoskrzyd

ły Orle Świtu, Obrońco Wschodniej Ściany, Bystrooki, Trąbo powietrzna, Wschodzące 

S

łońce, przybywaj! Ty, który strzeżesz Wschodniej Wieży, ochraniaj ten okrąg swą Burzową Mocą. 

Niech nie maj

ą tu wstępu żadne niebezpieczeństwa. Na wszystkie świętości, Orle zbudź się!

Południe 
Z

łoty Lwie o lśniących pazurach, Obrońco Południowej Ściany, Gorejące Słońce, Piorunie, Ognista 

Istoto, przybywaj! Ty, który strze

żesz Południowej Wieży, ochraniaj ten okrąg swą Ognistą Mocą. 

Niech nie maj

ą tu wstępu żadne niebezpieczeństwa. Na wszystkie świętości. Lwie obudź się!

Zachód 
Srebrny W

ężu, Wodospadzie, Obrońco Ściany Zachodniej, Siwy Piewco, Świetle Księżyca, 

Wodniku, przybywaj! Ty, który strze

żesz Zachodniej Wieży, ochraniaj ten okrąg Mocą swoich 

Przep

ływów. Niech nie mają tu wstępu żadne niebezpieczeństwa. Na wszystkie świętości, Wężu 

obud

ź się!

A teraz obmyj dymem kadzi

ła siebie, swe przyrządy i obszar swego okręgu – i jesteś gotów 

przyst

ąpić do spełnienia swego zadania.

Gdyby

ś chciał zapewnić sobie pomoc większych energii duchowych na czas podróży, powinieneś 

wykona

ć następujący rytuał.

Przyzwanie duchów 
Po wykonaniu poprzednio opisanego rytua

łu i starannym okadzeniu wszystkiego, co jest w okręgu 

mo

żesz przystąpić do przyzwania silniejszych mocy duchowych. Są to istoty szczególnie 

zainteresowane post

ępem i duchowym rozwojem ludzkości. Co ciekawe, istoty te również zostały 

wytworzone przez naszych pradawnych przodków, którzy wznosili pro

śby o dobre wyniki 

polowania, obfite plony itp.

W istocie s

ą nimi Matka Ziemia i Ojciec Niebo. Wizualizuje sieje w postaci kobiety-matki na 

pierwszym miejscu oraz rogatego m

ężczyzny – na drugim. Można też przyjąć, że są oni Kobietą w 

Ogrodzie i jej Obro

ńcą, i tą człekokształtną istotą, którą później mylono z diabłem.

S

ą to bardzo potężne istoty, i nie jest rzeczą rozsądną często je przyzywać, chyba że chodzi o 

opiek

ę. Możesz jednak wezwać je (są bowiem stworzone przez człowieka) do pomocy przy 

wykonywaniu zada

ń.

Sta

ń w środku okręgu i użyj grzechotki. Powoli idź zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara, 

a id

ąc, poczuj, jak energia w tobie narasta. Jednocześnie skanduj “Ivohe" (wymawiaj Ay-woe– hay).

Potrz

ąśnij grzechotką w stronę nieba i zawołaj: 

Wielki Duchu Nieba, przyjd

ź na me wezwanie, oświeć ścieżkę mej podróży i odsuń ode mnie 

wszelkie z

ło.

background image

Potem potrz

ąśnij grzechotką w kierunku ziemi i zawołaj: 

Matko wszystkiej Ziemi, przyjd

ź na me wezwanie, ochraniaj mnie, gdy będę wędrował przez twoją 

krain

ę.

Uczyniwszy to, mo

żesz kontynuować zadanie.

Poznaj swe Totemy 
Usi

ądź wewnątrz wykadzonego okręgu, a jeśli nie stosujesz okręgu, po prostu okadź siebie, swe 

Totemy i przestrze

ń wokół siebie. Weź do prawej ręki Totem, z którym chcesz pracować, zamknij 

oczy i czekaj. Wkrótce powiniene

ś poczuć ciepło w dłoni trzymającej Totema. Odczujesz ból w ręce 

i mrowienie przesuwaj

ące się w kierunku ramienia.

Czujesz teraz moc swego Totemu. W duchu przemów do niego.

Zapytaj: Jakiego koloru jeste

ś?

Powinien si

ę pojawić kolor.

Zapytaj: Jakie jest twoje brzmienie?

W umy

śle swoim powinieneś usłyszeć dźwięk, może mieć brzmienie fletu lub być podobnym do 

jednego z d

źwięków syntetyzatora. Może też być to głos zwierzęcia (np. owada). Jeżeli usłyszysz 

d

źwięk, zapamiętaj go, a później zapisz lub nagraj na taśmę.

Zapytaj: Jaki jest twój kszta

łt?

Totem mo

że ci pokazać po prostu jakiś geometryczny kształt bądź też obrys jakiegoś zwierza.

Zapytaj: Jak wygl

ądasz?

Totem mo

że ukazać ci teraz swoją twarz. Zwykle nie jest to twarz ludzka. Może stanowić pewne 

rysy twarzy ludzkiej, ale cz

ęsto jest wydłużona, przypominająca coś, co mógłbyś wziąć za elfa lub 

chochlika.

Po tym wszystkim powiniene

ś mieć już pewne pojęcie o charakterze swego Totemu. Jeżeli nadal 

jeste

ś w niepewności, a istota ta wygląda tak dziwnie, że się obawiasz, iż może być niebezpieczna, 

to zapytaj, jaki ma charakter. S

ą szansę, że otrzymasz odpowiedź. Możesz też odpowiedzi nie 

dosta

ć. Jeżeli przystępujesz do wykonania zadania dla samego siebie, to nie oczekuj, że z taką 

łatwością uzyskasz rozwiązanie wszystkich swoich problemów.
Nik

łe jest prawdopodobieństwo tego, że twój Totem okaże się negatywny, możesz więc traktować 

go z niejak

ą ufnością.

Aby zapami

ętać właściwości swoich Totemów, zapisz otrzymane odpowiedzi po wykonaniu 

opisanego badania.

Wykonaj ten rytua

ł z każdym ze swych Totemów, ale nie ze wszystkimi naraz. Jest to bowiem dość 

m

ęczące zadanie.

Wycinanie kawałka żywego drzewa 
Aby pozyska

ć jednego z silnych Totemów, możesz nabyć go u doświadczonego szamana albo 

spróbuj go wyci

ąć.

Je

śli chcesz to zrobić samodzielnie, musisz wybrać drzewo, wzbudzające w tobie właściwe 

“odczucie". Wytypuj gałąź, według swego mniemania odpowiednią, po czym zbliż się do tego 
drzewa, staraj

ąc się zestroić z jego rytmem. Obwiąż gałąź czerwonym sznurkiem w miejscu 

zamierzonego uci

ęcia.

background image

Wyja

śnij teraz drzewu swoje intencje. Powiedz mu, że jesteś szamanem poszukującym silnego 

Totemu i przeczuwasz, 

że ono może ci go dać. Oznajmij, że chcesz oddzielić jedną gałąź (wskaż 

j

ą) i że chciałbyś, aby ono pozostawiło w niej (gdy zostanie odłączona) zapas swego ducha.

Zapewnij, 

że ofiara ta będzie służyła tylko dobrym celom i że w zamian będzie dana mu 

sposobno

ść współdziałania z innymi duchami oraz podróżowania z tobą do Innego Świata.

Je

śli w tym momencie nie doznasz uczuć negatywnych albo wrogich, to możesz uznać, że drzewo 

aprobuje twój zamys

ł.

Teraz musisz zostawi

ć drzewo na tydzień, by mogło się przygotować na tego rodzaju wyrzeczenie.

Po tygodniu wró

ć do drzewa i wykonaj cięcie przy zawiązanym sznurku, ale tak, by pozostał on na 

drzewie. To pozwoli na zagojenie si

ę rany.

Teraz wa

żne jest, byś niczego nie czynił z tą gałęzią, aż do całkowitego wysuszenia. Umieść ją w 

altanie ogrodowej b

ądź w innym miejscu osłoniętym (ale niezbyt suchym ani ciepłym, by drewno nie 

zacz

ęło pękać) – co najmniej na cztery miesiące.

Po tym czasie mo

żesz pomalować je i ozdobić według upodobania, usunąwszy wpierw korę i liście.

Wykonaj teraz poprzednio opisany rytua

ł, by się dowiedzieć jak najwięcej o swym nowym Totemie i 

nie zapomnij zabiera

ć go ze sobą w podróże do Innego Świata.

Szamanizm obrz

ędowy należy traktować z taką samą powagą, jak każdą pracę szamańską. Jeżeli 

przyzywasz duchy, to miej pewno

ść, że one przybędą i nie wątp, że rozporządzają wielkimi 

mocami. Nie bój si

ę ich, ale okazuj im szacunek.

Tak

że Totemy i inne szamańskie przyrządy powinny być traktowane z miłością i poważaniem takim 

samym, jak wszelkie energie i istoty, które b

ędziesz spotykał, podróżując po Innym Świecie. Stań 

si

ę szamanem silnym i współczującym, i pomagaj uczynić ten świat lepszym dla wszystkich 

widzialnych i niewidzialnych istot.

Dysponujesz nie tylko wiedz

ą tajemną i ukrytymi siłami, lecz również torujesz drogę wiedzy i mocy, 

z których szaman przysz

łości będzie czerpał i nimi władał. Mając na uwadze te odpowiedzialne 

zadania, 

życzę ci głębokich przeżyć i efektywnej pracy.


Document Outline