background image

Technika wykonywania telefonów  

 

Pierwszy telefon do kandydata na klienta musi zawierać pięć podstawowych elementów: 

1.  Przyciągnięcie uwagi rozmówcy;  
2.  Przedstawienie się i podanie nazwy swojej firmy;  
3.  Podanie powodu, dla którego dzwonisz;  
4.  Wypowiedź kwalifikująca lub pytanie;  
5.  Ustalenie daty spotkania. 

Omówię kolejno wszystkie punkty. Podczas czytania tego artykuu weź do ręki długopis i rób notatki, 
aby na ich podstawie utworzyć później własny scenariusz wykonywania telefonów. 

"Ale ja nie używam scenariusza!" 

Czy  widziałeś  ostatnio  film  albo  program  w  telewizji,  który  bardzo  Ci  się  spodobał?  Na  pewno  tak.  Czy  aktorzy  tego 
dramatu, komedii lub programu wyglądali tak, jakby czytali tekst ze scenariusza? Nie. To nie brzmiało jak scenariusz, 
ponieważ  aktor  przyswoił  to,  co  miał  powiedzieć.  Ty  też  musisz  to  zrobić.  Musisz  przyswoić  to,  co  zamierzasz 
powiedzieć, tak by brzmiało naturalnie. 

Ja,  na  przykład,  prowadzę  program  szkoleniowy  na  temat  metod  zdobywania  nowych  klientów  przez  telefon  już  od 
kilku  lat.  Nauczyłem  się  go,  zapamiętałem  i  przyswoiłem.  Dzięki  temu  mogę  modyfikować  ten  program  zależnie  od 
okoliczności i zawsze będzie brzmiał naturalnie. 

Pamiętasz swą pierwszą, samodzielną jazdę samochodem? Prawdopodobnie byłeś tak zdenerwowany, że zapomniałeś, 
jak  w  ogóle  się  go  uruchamia.  Albo  przejechałeś  znak  stopu,  albo  się  zgubiłeś.  Teraz,  w  trakcie  prowadzenia 
samochodu nawet nie my-ślisz o tym, jakie elementy składają się na ten skomplikowany proces. 

Moim celem nie jest "skrępowanie Cię" scenariuszem. Chcę Ci pomóc utworzyć scenariusz, dzięki któremu powiesz to, 
co  masz  powiedzieć,  a  jednocześnie  przeniesiesz  całą  swoją  uwagę  na  reak-cję  potencjalnego  klienta,  czyli  na  to,  co 
jest naprawdę ważne. 

Jaka jest reakcja rozmówcy? Co odpowiada? Czy tworzysz atmosferę, która sprzyja pozytywnym reakcjom? Czy ludzie 
odpo-wiadają  odmownie,  bo  zadajesz  nieodpowiednie  pytania  albo  zadajesz  te  pytania,  co  trzeba,  ale  w  zły  sposób? 
Dzięki  scenariuszowi  będziesz  mógł  wsłuchać  się  w  słowa  potencjalnego  klienta  i  wychwycić  z  jego  wypowiedzi 
najważniejsze informacje, ponieważ nie będziesz musiał zastanawiać się nad tym, co Ty masz powiedzieć. 

Czas na wspomnianych pięć elementów. 

1. Przyciągnięcie uwagi rozmówcy 

Rozmowę  z  nieznajomą  osobą  rozpoczynam  od  zdania,  które  przyciągnie  jej  uwagę  i  pozwoli  na  rozpoczęcie 
konwersacji. 

Wyobraźmy sobie, że dzwonię do Ciebie. Od tego, co  powiem,  będzie zależała Twoja reakcja. Niezależnie od  tego, co 
powiem, Ty musisz w jakiś sposób odpowiedzieć. A im lepiej rozpocznę rozmowę, tym większą mam szansę na to, że 
Twoja reakcja będzie pozytywna! 

Jakie pytanie, taka odpowiedź 

Kiedy starasz się przyciągnąć uwagę innej osoby, pamiętaj, że ludzie odpowiadają stosownie do zadanego im pytania. 
Handlowcy  często  o  tym  zapominają  i  rozpoczynają  rozmowę  sprytnym  pytaniem,  takim  jak:  "Czy  byłby  pan 
zainteresowany zaoszczędzeniem trylionów dolarów?". Jakbyś się czuł, gdyby ktoś zadał Ci takie pytanie? 

Wymyślne  pytania  na  początek  rozmowy  nie  przynoszą  spodziewanego  skutku,  ponieważ  wywołują  wymyślne 
odpowiedzi. Zadaj głupie pytanie, a dostaniesz głupią odpowiedź. Z drugiej strony, jeżeli zadasz rozsądne pytanie albo 
powiesz rozsądny tekst, otrzymasz rozsądną odpowiedź. Jakie pytanie, taka odpowiedź

Ostatnio zadzwonił do mnie makler giełdowy. Zapytał: "Panie Schiffman, czy jest pan zainteresowany kupnem akcji?". 
Odpowiedziałem: "Nie", bo nie byłem. Odłożył słuchawkę. Koniec rozmowy. Odpowiedziałem stosownie do zadanego mi 
pytania.  Gdyby  natomiast  zapytał  mnie:  "Czy  współpracuje  pan  obecnie  z  maklerem  giełdowym?",  odpowiedziałbym: 
"Tak",  ponieważ  mam  kontakt  z  pewnym  maklerem,  mimo  że  w  tym  momencie  nie  byłem  zainteresowany  nowymi 
inwestycjami. Ale w ten sposób rozpoczęlibyśmy rozmowę, która mogłaby stać się początkiem nowej znajomości. 

Oto  przykład  innego  telefonu,  który  odebrałem:  "Dzień  dobry,  panie  Schiffman,  nazywam  się  Jack  Smith  i  jestem 

background image

przedstawicielem firmy ubezpieczeniowej ABC. Czy jest pan ubezpieczony na życie?". Odpowiedziałem: "Tak". Zawsze 
odpowiadam:  "Tak",  ponieważ  odpowiadam  stosownie  do  zadanego  mi  pytania.  Nie  mam  powodu,  żeby  powiedzieć 
"Nie". Zatem mówię: "Tak". On pyta: "A czy jest pan zainteresowany zmianą ubezpieczyciela?". Odpowiadam: "Nie, nie 
jestem". Niezręczna cisza. Koniec rozmowy. Mój rozmówca odkłada słuchawkę. Ja po prostu odpowiedziałem stosownie 
do  zadanego  mi  pytania!  Gdyby  zapytał:  "A  tak  z  ciekawości,  dlaczego  zakupił  pan  właśnie  tę  polisę?", 

odpowiedziałbym: "Współpracuję z moim agentem ubezpieczeniowym już od 17 lat, jest moim dobry znajomym". Mój 
rozmówca  mógłby  wykorzystać  tę  informację,  aby  dalej  poprowadzić  rozmowę.  (Później  powiem  Ci,  jak  zdobyć 
wszystkie informacje, których potrzebujesz, aby przenieść tego rodzaju rozmowę na inny tor). Ale nigdy nie usłyszałem 
tego pytania. 

A oto kolejna rozmowa, którą niedawno odbyłem: "Dzień dobry, panie Schiffman, dzwonię z domu maklerskiego XYZ. 
Chcielibyśmy  pana  odwiedzić  i  porozmawiać  o  planie  indywidualnych  kont  emerytalnych  dla  pańskich  pracowników". 
Odpowiedziałem:  "Jesteśmy  zadowoleni  z  obecnego  planu  kont  emerytalnych".  Odpowiedział:  "Rozumiem"  i  odłożył 
słuchawkę. I tak się dzieje bez przerwy! 90 procent przedstawicieli handlowych przeprowadza rozmowy telefoniczne w 
taki właśnie sposób. Później powiem Ci, jak pokonać tę pierwszą przeszkodę podczas rozmowy. Na razie najważniejsze 
jest, abyś zapamiętał, że ludzie odpowiadają stosownie do zadanego im pytania. 

Zauważyłem,  że  wielu  maklerów,  którzy  do  mnie  dzwonią,  próbuje  utrzymać  mnie  przy  telefonie,  mówiąc:  "Panie 
Schiffman,  czy  będę  mógł  do  pana  oddzwonić,  gdy  zapozna  się  pan  z  informacjami,  które  panu  wyślemy?".  Nie 
potrzebujesz  pozwolenia  na  to,  aby  do  kogoś  oddzwonić.  To  jest  całkowita  głupota.  Zamiast  tego  po  prostu 
oddzwaniasz.  Jeżeli  ludzie  nie  będą  chcieli  odebrać  Twojego  telefonu,  po  prostu  tego  nie  zrobią.  W  rzeczywistości 
większość osób, które sprzedają swoje produkty przez telefon, nie zdaje sobie sprawy z tego, że pierwsza rozmowa jest 
mało  ważna.  Naprawdę  nie  ma  znaczenia.  Znaczenie  ma  dopiero  druga  rozmowa,  dlatego  stratą  czasu  jest  próba 
uzyskania od rozmówcy obietnicy, że będzie zainteresowany kolejnym telefonem. 

Nie  mów  szybko,  nie  kłam  i  nie  wprowadzaj  ludzi  w  błąd  po  to,  aby  uzyskać  zgodę  na  spotkanie.  Niektórzy  ludzie 
dzwonią i mówią, że znaleźli czyjś portfel, że dzwonią z gabinetu lekarza albo że ktoś wygrał dużą sumę na loterii. Lub 
mówią tak: "Bardzo przepraszam, wybrałem ten numer przez pomyłkę". Wszystkie te sztuczki są po prostu odrażające 
i nigdy nie działają. Co więcej, mogą wpakować Cię w duże kłopoty. Trzymaj się od nich z daleka. 

Pamiętam, że kilka lat temu przeprowadzałem szkolenie w firmie, której przedstawiciele zostali nauczeni, aby dzwoniąc 
do  nieznajomych  osób  pytali  o  inne  imię.  Jeżeli  na  przykład  dzwonili  do  Billa  Smitha,  mogli  zapytać:  "Czy  mogę 
rozmawiać z Johnem Smithem?". 

Oczywiście  sekretarka  czy  asystentka  powie:  "Nie  ma  tu  nikogo  o  takim  nazwisku.  Jest  tylko  Bill  Smith".  Na  co  oni 
odpowiadali: 

"Nie, 

ja 

chcę 

rozmawiać 

Johnem 

Smithem".  

"Jest 

tylko 

Bill 

Smith". 

"W takim razie to musi być jego brat. Czy może mnie pani z nim połączyć?". 

Bill Smith odbierze telefon, ponieważ chce się dowiedzieć, kto nazywa go innym imieniem. To nie ma sensu, zwłaszcza 
gdy  imię  jest  nieco  dziwne.  Zainteresowany  odbiera  telefon,  a  przedstawiciel  firmy  natychmiast  mówi:  "Witaj,  John", 
używając  nieprawidłowego  imienia.  Bill  mówi:  "Nie,  przy  telefonie  Bill".  "Och,  przepraszam,  patrzyłem  na  złe  imię. 
Nieważne,  dzwonię  do  pana  w  następującej  sprawie".  A  potem  przechodzi  do  swojego  małego  scenariusza,  aby 
zorientować  się,  czy  Bill  jest  zainteresowany  jego  produktami.  Ten  sposób  jest  tak  irytujący  (a  jednocześnie 
nieskuteczny),  że  nie  powinieneś  ani  przez  chwilę  pomyśleć  o  jego  użyciu.  Wierz  mi,  są  dużo,  dużo  lepsze  strategie, 
dzięki którym namówisz swoich rozmówców do spotkania z Tobą! 

Najlepszy sposób na przyciągnięcie uwagi rozmówcy 

Większość handlowców myśli, że muszą powiedzieć coś wyjątkowego albo prowokacyjnego w celu przyciągnięcia uwagi 
rozmówcy. Na przykład: "Gdybym mógł pokazać panu sposób, w który mógłby pan&". Taka postawa budzi nieufność i 
tylko  utrudnia  Twoje  zadanie.  Najprostszym,  najłatwiejszym  sposobem  rozpoczęcia  rozmowy  i  zwrócenia  na  siebie 
uwagi potencjalnego klienta jest wymienienie jego nazwiska. Zadzwoń i powiedz: "Dzień dobry, panie Jones". 

Czy to nie proste? Tak proste, że aż straszne. 

Pomyśl o tym. Gdy  dorastałeś, Twoi rodzice  mówili do ciebie  po imieniu, a Ty na nie  reagowałeś.  Jeżeli słyszysz, jak 
ktoś wywołuje Twoje nazwisko w środku zatłoczonego pokoju, odpowiadasz. Dlatego pierwszym sposobem na to, aby 
zwrócić na siebie czyjąś uwagę, jest powiedzenie: "Dzień dobry, panie Jones". 

Po  przeanalizowaniu  przebiegu  rozmowy  telefonicznej,  zauważysz,  że  najważniejsze  punkty,  na  których  musisz 
szczególnie się skupić, to odpowiedź i przeniesienie rozmowy na inny tor. Jak dobrze radzisz sobie z odpowiedzią? Czy 
umiesz  wykorzystać  ją  do  tego,  by  odpowiednio  zmienić  temat  rozmowy?  Musimy  tak  zacząć  rozmowę,  aby  uzyskać 
odpowiedź,  która  nas  interesuje.  A  zwrot:  "Dzień  dobry,  panie  Jones"  albo  "Dzień  dobry,  Bob"  doskonale  spełnia  to 
zadanie. 

Słowa  wypowiedziane  na  początku  rozmowy  wywołają  reakcję  rozmówcy.  Możesz  przewidzieć  tę  reakcję.  Potem 
pozostanie  Ci  jeszcze  przeniesienie  rozmowy  na  inny  tor --  przecież  chcesz  namówić  tę  osobę  do  spotkania  z  Tobą. 
Rozpoczęcie  rozmowy  wcale nie jest jej najważniejszym elementem, a  mimo to większość handlowców zamartwia się 

background image

tym,  co  powie,  gdy  ktoś  odbierze  telefon  po  drugiej  stronie.  Prawda  jest  taka,  że  bez  względu  na  to,  w  jaki  sposób 
rozpoczniesz rozmowę, ludzie odpowiedzą Ci, a Ty możesz przygotować się do tych odpowiedzi. 

Większość ludzi reaguje pozytywnie na przyjazny telefon. Zazwyczaj jeżeli rozmawiasz z ludźmi uprzejmie i rozsądnie, 
oni również będą uprzejmi i rozsądni. Jakie pytanie, taka odpowiedź. 

Nawet odłożenie słuchawki jest odpowiedzią. Jeżeli ludzie bardzo często kończą rozmowę z Tobą odłożeniem słuchawki, 
prawdopodobnie  jesteś  zbyt  agresywny.  Zadaj  sobie  pytanie  o  to,  co  zniechęca  tych  ludzi?  (Na  szczęście,  jeżeli 
będziesz postępować zgodnie ze scenariuszem, który tutaj prezentujemy, będziesz stosować go śmiało i profesjonalnie, 
nagłe zakończenia rozmowy będą zdarzać Ci się bardzo rzadko). 

2. Przedstawienie się i podanie nazwy swojej firmy 

Gdybym  zadzwonił  do  Ciebie  i  powiedział:  "Dzień  dobry,  panie  Jones,  mówi  Steve  Schiffman  z  D.E.I.  Management 
Group",  prawdopodobnie  nie  wiedziałbyś,  kim  jestem  ja  albo  firma  D.E.I.  Management  Group    i  nie  zareagowałbyś 
tak, jak bym tego oczekiwał. Dlatego muszę pójść krok dalej.  Muszę wymyślić krótki  wstęp albo  mini-reklamę,  którą 
zaprezentuję  podczas  rozmowy.  Mógłbym  na  przykład  powiedzieć:  "Steve  Schiffman  z  D.E.I.  Management  Group, 
oddział w Nowym Jorku. Jesteśmy dużą firmą zajmującą się szkoleniem handlowców. W naszych kursach uczestniczyło 
już ponad 450 000 osób". 

3. Podanie powodu, dla którego dzwonisz 

Teraz  czas  na  trzeci  krok --  podanie  powodu,  dla  którego  dzwonisz.  Powróćmy  do  koncepcji  człowieka  stojącego  na 
Times  Square  i  wyciągającego  dłoń.  Ma  wyciągniętą  rękę,  więc  w  końcu  ktoś  to  zauważy  i  zareaguje,  wręczając  mu 
jakieś pieniądze. Ale jeżeli weźmie do ręki kubek, do tego doda dzwonek oraz napis i zacznie chodzić między ludźmi po 
ulicy, z pewnością zwiększy swoje szanse na lepszą reakcję. 

Kiedy dzwonisz  do nieznajomych osób z zamiarem namówienia ich na spotkanie, proponuję, abyś użył następujących 
słów: "Dzwonię do pana dzisiaj, ponieważ chciałbym, abyśmy się spotkali". 

Gdyby to miało być wszystko, co powiem, gdyby to był cały mój program, czy znalazłbym chętnych, którzy zgodzą się 
na spotkanie ze mną? Oczywiście. 

Nie wierzysz? Zastanów się, gdybyś zadzwonił do miliona osób i powtórzył ten sam tekst milion razy, czy jedna osoba 
zgodziłaby się na spotkanie z Tobą? Gdybyś powiedział tylko: "Dzwonię do pana dzisiaj, ponieważ chciałbym, abyśmy 
się  spotkali"?  Oczywiście,  że  tak,  i  to  nawet  wiele  osób!  Z  drugiej  strony,  jeżeli  nie  przekażesz  rozmówcy  żadnych 
informacji  na  temat  powodu,  dla  którego  dzwonisz,  co  się  stanie?  Niewiele!  Musisz  przekazać  informację.  Twój 
rozmówca musi wiedzieć, dlaczego do niego dzwonisz. 

W naszym biurze od niedawna pracuje nowa asystentka. Kilka lat temu, jeszcze jako studentka, wyjechała do Rzymu. 
Była  wtedy  na  przedostatnim  roku.  Kiedyś  usiadła  na  schodach  do  kościoła,  ponieważ  dzień  był  upalny,  a  ona  była 
bardzo  zmęczona.  Zdjęła  czapkę  z  daszkiem,  którą  miała  na  głowie,  i  położyła  ją  przed  sobą  na  ziemi.  I  oto  ludzie 
zaczęli wrzucać do  tej czapki pieniądze! Była zszokowana.  Nie  chciała uwierzyć, że to się naprawdę  dzieje. Jej matka 
zapytała  później:  "Jak  ty  musiałaś  wyglądać,  skoro  ludzie  zaczęli  dawać  ci  pieniądze?".  Ale  nie  w  tym  rzecz. 
Dziewczyna,  przez  położenie  na  ziemi  czapki,  przekazała  informację,  że  jest  zainteresowana  otrzymaniem  pieniędzy. 
Nawet jeżeli to nie było jej zamiarem, taki komunikat wysłała. I dostała odpowiedź. Ludzie wrzucali liry do jej czapki. 
Zauważ jednak, że musiała położyć tę czapkę na ziemi, aby do tego doszło

Jeżeli  nie  powiesz:  "Dzwonię  do  pana,  ponieważ  chciałbym,  abyśmy  się  spotkali",  nikt  nie  będzie  mógł  odpowiedzieć 
"Tak" na propozycję wspólnego spotkania. Pamiętaj o kubku, dzwonku i napisie. Jeżeli powiem tylko: "Dzwonię do pana 
dzisiaj, ponieważ chciałbym, abyśmy się spotkali", na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie chciał się ze mną umówić. Z 
doświadczenia  wiem,  że  mniej  więcej  jedna  na  12  osób  zgodzi  się  na  spotkanie,  ponieważ  będzie  chciała  dowiedzieć 
się,  w  jakim  celu  do  niej  zadzwoniłem,  a  poza  tym  poprosiłem  ją  o  to.  Teraz  już  rozumiesz,  dlaczego  warto  od  razu 
powiedzieć rozmówcy o tym, że chcesz się z nim spotkać, prawda? 

Mogę jeszcze ulepszyć trzeci element scenariusza. Zamiast powiedzieć tylko: "Dzwonię do pana, ponieważ chciałbym, 
abyśmy  się  spotkali",  mogę  rozbudować  swoją  wypowiedź,  na  przykład  tak:  "Dzwonię  do  pana,  ponieważ  chciałbym, 
abyśmy się spotkali. Chętnie opowiem  panu o naszych najnowszych programach szkoleniowych,  które mogą znacznie 
zwiększyć wydajność pana pracowników". 

Zauważ,  że  to,  co  właśnie  powiedziałem,  daje  panu  Jonesowi  pewien  obraz  sytuacji.  Podałem  mu  prawdziwy  powód 
swojego  telefonu.  Powiedziałem  mu  o  możliwości  zwiększenia  wydajności  pracowników.  Przedstawiłem  argumenty 
przemawiające  za  spotkaniem.  Teraz  mój  rozmówca  dokładnie  wie,  po  co  do  niego  zadzwoniłem.  Nie  po  to,  żeby  się 
przedstawić. Nie po to, aby wysłać mu swoją wizytówkę. Nie chcę prosić o zgodę na to, abym mógł ponownie do niego 
zadzwonić.  Nie  mam  zamiaru  zadawać  mu  żadnych  pytań.  I  z  pewnością  nie  dzwonię  po  to,  aby  podpisać  z  nim 
umowę! Dzwonię po to, aby się z nim umówić. To wszystko. 

Każdy  handlowiec,  który  chce  odnosić  sukcesy  w  swoim  zawodzie,  musi  to  dobrze  zapamiętać.  Dzwonisz  po  to,  aby 

background image

umówić się na spotkanie& to jest jedyny powód. 

4. Wypowiedź kwalifikująca lub pytanie 

Teraz dodam pytanie, które umożliwi mojemu rozmówcy wyrażenie swojego zdania, zaakceptowania mojej propozycji. 
Pytanie, które mam zamiar zadać, będzie związane z powodem mojego telefonu do pana Jonesa. 

Bezpośrednim  następstwem  tego  pytania  będzie  wypowiedź  kwalifikująca  lub  pytanie.  Muszą  one  jasno  i  logicznie 
wynikać z tego, co zostało powiedziane wcześniej.  

Cóż  więc  mam  teraz  powiedzieć?  Mógłbym  zapytać:  "Panie  Jones,  czy  chce  pan,  aby  pracowali  dla  pana  dobrze 
wyszkoleni  handlowcy?".  Problem  polega  na  tym,  że  takie  pytanie  daje  mojemu  rozmówcy  możliwość  odpowiedzi 
przeczącej.  Naprawdę  są  tacy  ludzie,  którzy  odpowiedzą  na  pytanie  tego  typu:  "Nie,  nie  jestem  zainteresowany 
zwiększeniem obrotów w mojej firmie". (Każdy, kto kiedykolwiek próbował coś sprzedać, zadając takie właśnie pytanie, 
wie, że ta odpowiedź jest całkiem powszechna). 

Lepiej  zacząć  w  taki  sposób:  "Panie  Jones,  jestem  przekonany,  że  pan,  tak  samo  jak  wiele  innych  firm,  z  którymi 
współpracuję..."  --  w  tym  miejscu  należy  wstawić  prawdziwe  nazwy  firm.  Ja  mógłbym  na  przykład  wymienić  firmę 
komputerową, organizację  HMO oraz towarzystwo ubezpieczeniowe. Mógłbym powiedzieć tak: "Jestem pewny,  że tak 
samo jak firma ABC, pan również chce mieć dobrze wyszkolonych handlowców". Nawiązałem w swojej wypowiedzi do 
firmy, z którą współpracuję i podałem jej nazwę. Teraz mam większe szanse na to, że pan Jones odpowie: "Tak, jestem 
zainteresowany". 

5. Ustalenie daty spotkania 

Załóżmy, że pan Jones tak właśnie odpowie. Teraz mogę przejść do ustalenia daty naszego spotkania. Powiem tak: 

Steve: To wspaniale, panie Jones, w takim razie powinniśmy się spotkać. Co pan powie na wtorek o godzinie 15:00? 

To wszystko. Spójrz na to jeszcze raz! Po prostu mówisz tak: "To wspaniale, panie Jones, w takim razie powinniśmy się 
spotkać.  Co  pan  powie  na  wtorek  o  godzinie  15:00?".  Bądź  konkretny.  Twoja  propozycja  musi  być  bezpośrednia, 
zwięzła i konkretna. Nie zmieniaj tego! 

Większość  handlowców  potępia  takie  zachowanie.  Wolą  powiedzieć:  "To  wspaniale!  W  takim  razie  powinniśmy  się 
spotkać.  Kiedy  panu  bardziej  odpowiada  --  w  tym  czy  w  przyszłym  tygodniu?"  bądź  "Co  panu  bardziej  odpowiada  -- 
poniedziałek czy wtorek? Którą godzinę pan woli -- 14:00 czy 15:00?". 

Ja  zaprezentowałem  zupełnie  inne  podejście.  Powiedziałem:  "Co  pan  powie  na  wtorek  o  godzinie  15:00?".  Tematem 
naszej rozmowy jest to, kiedy się spotkamy, a nie czy w ogóle się spotkamy. Teraz mam większe szanse na spotkanie 
się z panem Jonesem. 

Najpoważniejszym błędem popełnianym przez większość handlowców jest to, że nie proszą o spotkanie w sposó b jasny 
i  bezpośredni.  Jeżeli  chcesz  nauczyć  się  czegoś  z  tej  książki,  zapamiętaj,  że  musisz  zaproponować  spotkanie  w  taki 
sposób, jaki tutaj przedstawiłem
. Kiedy mówię: "Spotkajmy się we wtorek o godzinie 15:00", wyrażam się konkretnie, 
na  co  mój  rozmówca  zareaguje  tak  samo  --  da  mi  konkretną  odpowiedź  na  temat  propozycji  spotkania  we  wtorek  o 
godzinie 15:00 -- jakie pytanie, taka odpowiedź

Teraz wszystko razem 

Oto, jak mógłby wyglądać scenariusz. 

Steve: Dzień dobry, panie Jones, mówi Steve Schiffman z D.E.I. Management 
Group, oddział w Nowym Jorku. Jesteśmy dużą firmą zajmującą się szkoleniem 
handlowców. W naszych kursach uczestniczyło już ponad 450 000 osób. Dzwonię do 
pana, ponieważ chciałbym, abyśmy się spotkali. Chętnie opowiem panu o naszych 
najnowszych programach szkoleniowych, które mogą znacznie zwiększyć wydajność 
pana pracowników. Jestem pewien, że tak samo jak firma ABC, pan również chce 
mieć dobrze wyszkolonych handlowców. (Odpowiedź pozytywna.) To wspaniale, 
panie Jones, w takim razie powinniśmy się spotkać. Co pan powie na wtorek o 
godzinie 15:00? 

Jak nie umawiać się na spotkanie? 

Mój dobry znajomy (nazwę go Louie) robi klasyczne błędy w trakcie rozmów z potencjalnymi klientami. Louie dzwoni i 
mówi: 

background image

Louie: Dzień dobry, panie Jones, mówi Louie X, firma X, oddział w Bostonie. Dzwonię do pana z pytaniem, czy chciałby 
pan dowiedzieć się czegoś więcej o firmie, którą reprezentuję. 

Na co ludzie odpowiadają: 

Potencjalny klient: "Oczywiście, proszę przesłać mi prospekt" albo "Oczywiście, przyślijcie mi jakąś literaturę", albo 
"Mógłby pan przesłać mi coś pocztą?", albo "Dziękuję za telefon. Proszę coś mi przesłać". 

Wtedy  Louie  zaczyna  opowiadać  o  tym,  co  mu  prześle.  Spotkanie  proponuje  dopiero  wtedy,  gdy  już  jest  na  to  za 
późno. Ludzie odpowiadają stosownie do zadanego im pytania: "Czy chciałby pan/chciałaby pani dowiedzieć się czegoś 
więcej o naszej firmie?". 

Musisz wyraźnie dać do zrozumienia, że dzwonisz po to, aby umówić się z tą osobą na spotkanie. Nie możesz określać 
innego  celu  rozmowy.  Jeżeli  to  zrobisz,  wpadniesz  w  kłopoty.  Oto  przykład,  który  zilustruje,  co  mam  na  myśli. 
Zadzwonił do mnie pewien makler giełdowy i nasza rozmowa potoczyła się mniej więcej tak: 

Makler: Dzwonię do pana, ponieważ chciałbym panu się przedstawić i powiedzieć parę słów o mojej firmie. 
Steve: Dzień dobry, miło mi pana poznać. 

(Nie wiedział, co na to odpowiedzieć. Ale po to przecież zadzwonił, prawda?). 

Makler: 

Jestem 

przedstawicielem 

firmy 

XYZ. 

Steve: 

porządku. 

Makler: 

Może 

chciałby 

pan 

otrzymać 

jakieś 

informacje 

na 

temat 

naszej 

firmy? 

Steve: 

Oczywiście. 

Makler: A tak z ciekawości, w jakie akcje pan ostatnio zainwestował? 

Jego problemem było to, że stracił swój impet. Spójrzmy prawdzie w oczy, ludzie nie ujawniają zupełnie nieznajomym 
osobom  informacji  o  tym,  w  co  zainwestowali  swoje  pieniądze!  Kiedy  dzwoni  do  mnie  przedstawiciel  jakiejś  firmy, 
powinien poprosić o spotkanie. Tego przecież chce. Dzwoni do mnie do pracy. To z reguły oznacza, że chce się ze mną 
spotkać. Dlaczego po prostu tego nie powie? 

Kiedy należy dzwonić? 

Jednym  z  najczęściej  zadawanych  mi  pytań  jest:  "Kiedy  powinienem  dzwonić?".  Ja  wykonuję  telefony  między  7:35  a 
8:30.  Pierwsze  spotkanie  odbywam  między  7:45  a  8:30.  Zazwyczaj  do  godziny  9:00  mam  już  za  sobą  telefony  do 
potencjalnych klientów. 

Powinieneś znaleźć porę, która najbardziej Ci odpowiada, ale pamiętaj, żeby unikać dzwonienia w godzinach, w których 
wszyscy inni również wykonują telefony! 

Kiedyś prowadziłem szkolenie dla firmy produkcyjnej w Nowym Jorku. Doszło do następującej wymiany zdań: 

Steve: O której godzinie wykonujesz telefony? 
Przedstawiciel: Dzwonię około 11:00. 
Steve: Dlaczego akurat wtedy? 
Przedstawiciel: Cóż, przychodzę do pracy na godzinę 10:00, więc 11:00 to dla mnie najlepszy moment na dzwonienie 
do klientów. 
Steve: I udaje ci się porozmawiać z osobami, do których dzwonisz? 
Przedstawiciel: No... nie, zawsze są na jakichś spotkaniach, więc zostawiam dla nich wiadomości. 
Steve: Dlaczego nie dzwonisz o 8:00? 
Przedstawiciel: Nigdy o tym nie pomyślałem. 
Steve: Dlaczego tego nie robisz? 
Przedstawiciel: Musiałbym przychodzić do pracy wcześniej. 
Steve: Dobrze. W takim razie przychodź wcześniej. 

Musisz znaleźć najbardziej odpowiednią dla Twojej sytuacji porę. Mi się zdarza odbierać telefony od handlowców nawet 
o 22:00 w piątek, a sam dzwonię najpóźniej w piątek o 19:00. Wykonuję telefony nawet w soboty. Jeżeli wcześniej o 
tym nie  pomyślałeś,  być może zainteresuje Cię fakt, że w wielu firmach (na przykład  w mojej)  sobota jest naprawdę 
dobrym dniem na rozmowę z ich szefami. 

Ominięcie dozorcy 

Być może czasem napotykasz na taki problem jak ja kiedyś -- dozorca. Spójrz na tę historię. 

Kilka  lat  temu,  gdy  na  rynku  pojawiło  się  pierwsze  wydanie  tej  książki,  otrzymałem  telefon  od  mojego  wydawcy. 

background image

Powiedział, że duża firma w Chicago kupiła 400 egzemplarzy mojej książki i poradził, żebym do niej zadzwonił. 

Pomyślałem sobie: "To z pewnością jest dobry kandydat". Jeżeli to nie jest kandydat, to kto ma nim być? Zadzwoniłem 
do  osoby,  która  pracuje  w  tej  firmie  w  Chicago.  Człowiek  ten  powiedział  mi,  że  jego  firma  korzysta  z  materiałów 
mojego autorstwa. Gorąco zachwalał mój program. 

Poprosiłem  go o spotkanie: "Mam świetny  pomysł.  Spotkajmy  się w dwójkę i porozmawiajmy o tym. Pokażę panu,  w 
jaki sposób pracuję. Zaprezentuję panu techniki, które stosuję". 

Odpowiedział,  że  nie  jest  odpowiednią  osobą  do  przeprowadzenia  takiego  spotkania  i  że  w  Nowym  Jorku  jest  ktoś,  z 
kim mógłbym porozmawiać na temat zorganizowania szkolenia w ich firmie. 

Następnego  dnia  zadzwoniłem  do  tej  osoby  w  Nowym  Jorku.  Telefon  odebrała  sekretarka.  Rozmowa  potoczyła  się 
mniej więcej tak: 

Sekretarka: O co chodzi? Z czyjego polecenia pan dzwoni? 
Steve: Rozmawiałem z panem Johnem Johnesem w Chicago i on odesłał mnie do pana Petersa. 
Sekretarka: W jakiej sprawie pan dzwoni? 
Steve: Chcę zaproponować szkolenie dla handlowców pracujących w tej firmie. 
Sekretarka: Przykro mi, nie jesteśmy zainteresowani. 
Steve: Proszę poczekać. Wiem, że kupiliście państwo 400 egzemplarzy mojej książki. Wiem, że dyrektorzy w tej firmie 
przeprowadzają szkolenia na podstawie mojego programu. Czy mogę rozmawiać z pani szefem? 
Sekretarka: Nie, nie jesteśmy zainteresowani. 

I  tak  w  kółko.  Moim  zamiarem  nie  jest  obrażanie  sekretarek,  chcę  tylko  powiedzieć,  że  częstym  problemem,  który 
napotykamy podczas dzwonienia do potencjalnych klientów, są dozorcy. 

Jak  myślisz,  co  zrobiłem?  A  co  Ty  byś  zrobił?  Handlowcy,  którym  opowiadam  tę  historię,  mówią,  że  zadzwoniliby  z 
powrotem do tej osoby w Chicago albo wysłaliby mu list ze skargą na sekretarkę, albo nawet zadzwoniliby do prezesa 
firmy. 

Jedynym  rozwiązaniem,  które  ja  polecam,  jest  to,  co  sam  zrobiłem.  Zadzwoniłem  jeszcze  raz  o  18:30.  Zostałem 
bezpośrednio połączony z osobą, z którą chciałem porozmawiać i umówiłem się z nią na spotkanie. Zrozumiałem, że nie 
jestem  w  stanie  przedostać  się  przez  dozorcę,  ale  jednocześnie  zdałem  sobie  sprawę  z  tego,  że  nie  ma  rzeczywistej 
potrzeby pokonywania tej bariery. 

Zamiast  tego  zadzwoniłem  po  prostu  późno  wieczorem.  Można  również  zadzwonić  wcześnie  rano.  Chodzi  o  to,  że 
rozmowa z dozorcą nie jest konieczna. I tak tylko w 50% przypadków uzyskujesz połączenie z wybraną osobą, po co 
więc tracić czas na bezskuteczne przedzieranie się przez dozorców? 

Nie powtarzaj tych samych telefonów 

Niedawno prowadziłem szkolenie w Chicago. Jedna z uczestniczek powiedziała mi: "Za każdym razem, gdy dzwonię do 
tej firmy, spotykam się z wielką niechęcią ze strony recepcjonistki". 

Co jest nie tak w tym zdaniu? Już wyjaśniam. Zwrot "za każdym razem"  -- to dla mnie sygnał, że ta kobieta dzwoniła 
do tej firmy zbyt wiele razy! 

Zapytałem ją, czy ma inne kontakty, inne firmy, do których mogłaby dzwonić. Odpowiedziała: "Tak, mnóstwo". 

To są ludzie,  do  których powinna dzwonić! Powiedziałem jej: "Nie dzwoń  do tamtej firmy. Jeżeli ktoś nie chce z  tobą 
rozmawiać  i  jest  dla  ciebie  niesympatyczny,  powiedz,  że  dziękujesz  i  życzysz  miłego  dnia,  a  potem  odłóż  słuchawkę. 
Następnie  zadzwoń  do  kogoś  innego".  Nie  musisz  zgadzać  się  na  nieuprzejme  traktowanie  przez  telefon.  Nie 
potrzebujesz tego. Zawsze są inni ludzie, do których możesz zadzwonić. 

"Zły" dzień na telefon? 

Kilka lat temu jeden z naszych trenerów przeprowadzał szkolenie w piątek po południu, dzień przed weekendem Święta 
Pracy, który swoją drogą jest chyba najgorszym koszmarem każdego handlowca. Kto będzie siedział w biurze w piątek 
przed wolnym weekendem Święta Pracy? Kto odbierze Twój telefon albo jakikolwiek inny telefon? 

Szkolenie  przeciągnęło  się  do  późnego  popołudnia.  Trener  zakończył  je,  mówiąc:  "Dziękuję  wszystkim  za  przybycie. 
Życzę  miłego  weekendu  Święta  Pracy".  Wszyscy  przedstawiciele  zaczęli  wychodzić  z  sali  i  szykować  się  do  domu.  W 
końcu to była godzina 16:00 w piątek, dzień przed weekendem, w który wypadało Święto Pracy. 

Tymczasem obecny na tym szkoleniu wiceprezes firmy wstał i zapytał, dokąd wszyscy idą. 

background image

Przedstawiciele odpowiedzieli: "Jest Święto Pracy. Jedziemy na plażę". 

Wiceprezes  powiedział:  "Normalnie  kończycie  pracę  o  17:00,  a  jest  dopiero  16:00.  Dlaczego  nie  wykorzystacie  tego 
czasu na to, aby wykonać kilka telefonów?". 

Taka sytuacja to największy koszmar każdego handlowca -- piątek, godzina 16:00, zbliża się weekend i Święto Pracy. 
A  wiceprezes  chce,  aby  oni  dzwonili  do  ludzi  i  umawiali  się  na  spotkania.  (To  jest  też  największy  koszmar  każdego 
szkoleniowca -- nie chcielibyśmy, aby taki dzień stanowił mierniki skuteczności naszego szkolenia). Trener zadzwonił do 
mnie i zapytał, co zrobić. Powiedziałem mu, żeby zgodził się na ten pomysł. 

Godzinę  później  przedstawiciele  handlowi  mogli  się  pochwalić  następującymi  liczbami:  244,  112,  44.  Oznacza  to,  że 
ciągu godziny  zadzwonili do 244 osób. Przeprowadzili 112 rozmów telefonicznych i umówili się na zawrotną liczbę 44 
spotkań z zupełnie nieznanymi osobami! 

Program, który tutaj poznajesz, i scenariusz, nad którym pracujesz, naprawdę  działają. Jeżeli ta historia Cię o tym nie 
przekonała, to już nic nie jest w stanie Cię przekonać. 

Sześć wskazówek dotyczących dzwonienia 

Oto  sześć  wskazówek,  które  pomogą  Ci  zwiększyć  skuteczność  Twoich  rozmów  telefonicznych.  Powinieneś  użyć  ich 
wszystkich, jeśli chcesz skutecznie wprowadzić w życie program, który opisałem w tej książce. Ważne jest to, abyś nie 
pominął  żadnego  z  sześciu  elementów,  mimo  że  każdy  z  nich  z  osobna  również  może  pomóc  Ci  w  skutecznym 
pozyskiwaniu nowych klientów przez telefon. 

1. Korzystaj z lustra 

Jest to  doskonała inwestycja warta 1,79$ Pojedź  do  drogerii albo do supermarketu i kup małe kieszonkowe lusterko. 
Postaw  je  w  takim  miejscu,  abyś  mógł  obserwować  się  podczas  rozmowy  przez  telefon.  W  trakcie  rozmów  z  ludźmi 

powinieneś być uśmiechnięty. Dlaczego? Kiedy się uśmiechasz, mięśnie "uśmiechu" wpływają na barwę dźwięku, który 
wydobywa się z Twojej krtani. W efekcie Twój głos brzmi bardziej sympatycznie. A co ważniejsze, brzmi lepiej niż głos 
Twojego konkurenta, który nie pomyślał o tym, aby skorzystać z lustra. W ten sposób zyskujesz nad nim przewagę. 

Jedna  z  moich  ulubionych  historii  opowiada  o  przedstawicielu  handlowym,  z  którym  kiedyś  pracowałem.  Oferował  on 
usługi  związane  z  przycinaniem  drzew.  Gdy  dzwoniłem  do  jego  klientów,  zawsze  mówili:  "On  sprawia,  że  drzewa 
śpiewają". Ten handlowiec  potrafił przekonać  do kupna swojego produktu samym sposobem  mówienia o nim.  Bardzo 
skutecznie wykorzystywał swój głos. 

Czasem,  gdy  tylne  mięśnie  szyi  naciskają  na  struny  głosowe,  Twój  głos  może  stać  się  skrzekliwy.  Uśmiech  pomoże 
rozładować ten nacisk. Dlatego lustro jest takie ważne -- sprawia, że się uśmiechasz! 

2. Korzystaj z minutnika 

Musisz wiedzieć, ile czasu zajmuje Ci przeprowadzenie udanej rozmowy telefonicznej. 

Jest  to  bardzo  ważne  --  nie  chcesz  przecież,  aby  Twoje  rozmowy  trwały  dłużej,  niż  to  konieczne.  Jeżeli  przekonanie 
potencjalnego klienta do spotkania i ustalenie daty tego spotkania zabiera Ci zazwyczaj dwie lub trzy minuty, staraj się 
nie wykraczać poza ten czas. 

Oto inna ważna reguła. Wyznacz sobie czas na wykonywanie telefonów

Wcześniej  powiedziałem,  że  dziennie  wykonuję  15  telefonów  do  potencjalnych  klientów,  rozmawiam  z  siedmioma 

osobami  i  umawiam  się  na  spotkanie  z  jedną  z  nich.  Każdego  dnia  zabiera  mi  to  około  40  minut.  Innymi  słowy, 
każdego  dnia,  w  którym  nie  przeprowadzam  szkolenia,  przeznaczam  40  minut  na  dzwonienie  do  potencjalnych 
klientów. 

Mniej więcej trzy lata temu przeprowadzałem program szkoleniowy w dużej firmie paliwowej, która ma swoją siedzibę 
w Indianapolis. Z tyłu sali siedział mężczyzna, który nie powiedział ani słowa przez całe dwa dni. Chciałem, aby włączył 
się  w  dyskusję.  Robił  notatki,  bacznie  wszystko  obserwował,  słuchał,  ale  ani  razu  nie  zgłosił  się  na  ochotnika  do 
uczestnictwa w programie. 

Wreszcie,  gdy  szkolenie  dobiegało  końca,  podniósł  rękę,  wstał  i  zapytał:  "Ile  czasu  zabiera  panu  wykonywanie  tych 
telefonów?".  Odpowiedziałem:  "Cóż,  każdego  dnia  poświęcam  na  to  mniej  więcej  40  minut".  Zapytał:  "Jak  pan  to 
robi?". Powiedziałem: "Wyznaczam sobie czas na wykonywanie telefonów. Można powiedzieć, że codziennie umawiam 
się sam ze sobą i czas tego spotkania poświęcam na dzwonienie do potencjalnych klientów". 

Powiedział:  "Steve,  to  spotkanie,  na  które  umawia  się  pan  sam  ze  sobą,  to  40-minutowe  spotkanie  ze  sobą,  które 

background image

odbywa pan każdego dnia, jest tym, co faktycznie przynosi zyski pana firmie". 

To  było  najbardziej  wnikliwe  spostrzeżenie,  jakie  słyszałem  od  lat.  40-minutowe  spotkanie  ze  sobą  poświęcone  na 
zdobywanie  nowych  klientów  w  rzeczywistości  jest  gwarancją  moich  dochodów.  Warto  było  czekać,  aby  usłyszeć  tę 
uwagę! 

3. Ćwicz! 

Po skończeniu czytania tej książki, poświęć co najmniej trzy godziny na przećwiczenie zasad, które tutaj poznałeś. 

Kiedy  otworzyłem  swoją  pierwszą  firmę,  nie  znałem  się  na  metodach  zdobywania  nowych  klientów  przez  telefon. 
Naprawdę  nie  wiedziałem,  jak  przekonać  ludzi  do  spotkania  ze  mną.  (Powodem,  dla  którego  nauczyłem  się 
przeprowadzać skuteczne rozmowy, było to, że musiałem zdobywać nowych klientów). Gdy tylko zdałem sobie sprawę 
z  tego,  że  są  pewne  rzeczy,  które  powinienem  powiedzieć,  i  że  muszę  nauczyć  się  mówić  je  w  odpowiedni  sposób, 
zacząłem  to  ćwiczyć.  Siadałem  razem  z  moją  żoną,  Anne,  przy  kuchennym  stole  i  wielokrotnie  odgrywaliśmy  różne 
scenki, tak długo, aż wreszcie nauczyłem się, jak należy reagować w różnych sytuacjach, i wypracowałem odpowiednie 
podejście do rozmówcy. Był to najlepiej wykorzystany czas w całym moim życiu. 

Dlatego zrób to, co ja. Ćwicz. Zajmie Ci to około trzech godzin, ale jeżeli będziesz ćwiczył poprawnie, te trzy godziny 
okażą się najbardziej produktywnie spędzonym czasem w całej Twojej karierze handlowca. 

Handlowcy  często  mówią  mi:  "Ale  ja  nie  muszę  nic  ćwiczyć.  Przecież  codziennie  wykonuję  telefony".  To  nie  jest 
prawdziwe  ćwiczenie.  Chodzi  o  systematyczny  trening  oparty  na  wielokrotnych  powtórkach.  Weź  sobie  kogoś  do 
pomocy: współmałżonka, przyjaciela, kogokolwiek. Poproś tę osobę, aby ćwiczyła razem z Tobą, dopóki nie opanujesz 
sztuki rozmawiania przez telefon z nieznajomymi osobami. 

Nie ma sensu ćwiczyć nowych zachowań na prawdziwym kliencie! Podczas prawdziwej rozmowy zastanawiasz się nad 

zbyt wieloma rzeczami, Twój umysł jest skupiony na utrzymaniu kontaktu  z tą osobą, a nie na  przyswajaniu nowych 
technik. 

4. Kontroluj liczbę telefonów 

Inaczej mówiąc, naucz się zarządzać numerami telefonów. Najlepsi handlowcy rzadko kiedy znają swoje liczby; wiedzą 
natomiast,  jak  je  wykorzystać,  jak  analizować  proporcje  i  jak  na  ich  podstawie  wyznaczać  właściwe  cele.  Naucz  się 
kontrolować trzy rzeczy: liczbę wykonanych telefonów, liczbę przeprowadzonych rozmów i liczbę spotkań, na które się 
umówiłeś. 

Kilka lat temu pewien handlowiec powiedział mi, że musiał wykonać 400 telefonów, zanim wreszcie umówił się z kimś 
na spotkanie. Zapytałem go: "A z iloma osobami rzeczywiście rozmawiałeś?". Nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. 
Dlatego nie można w żaden sposób stwierdzić, czy jego liczba była dobra czy zła. To  prawda, nie była wspaniała. Ale 
zauważ, wiemy jedynie to, że nasz handlowiec mógł rozmawiać z 400 osobami i zdołał umówić się na spotkanie tylko z 
jedną z nich -- to rzeczywiście mało optymistyczna wizja. Z drugiej strony, załóżmy, że rozmawiał tylko z dwoma z 400 
osób,  do  których  dzwonił  --  i  jedna  z  nich  zgodziła  się  na  spotkanie.  Z  tego  punktu  widzenia,  wykonał  wspaniałe 
zadanie! Powstaje tylko pytanie o to, dlaczego nie udało mu się uzyskać połączenia z pozostałymi 398 osobami? 

Jakie są Twoje liczby? Jak się mają do zysków, które chcesz osiągnąć? Jakie według Ciebie powinny być? Jaki jest efekt 
końcowy, który zamierzasz osiągnąć? 

Zazwyczaj podczas prowadzenia szkoleń pytam uczestniczące w nim osoby, do ilu potencjalnych klientów zadzwonili w 
zeszłym  roku.  Handlowcy  bardzo  często  nie  znają  swoich  liczb.  Co  gorsza,  nie  potrafią  określić,  ile  transakcji  muszą 
sfinalizować  
rocznie.  Dlatego  nawet  gdyby  znali  swoje  liczby,  nie  umieliby  stwierdzić,  czy  są  one  wystarczające  do 
osiągnięcia wyznaczonego celu! 

Zdefiniuj  liczby,  których  potrzebujesz.  Sprawdź,  ile  spotkań  musisz  odbyć  każdego  dnia,  by  pod  koniec  roku  uzyskać 
pożądaną liczbę udanych transakcji. 

5. Nagrywaj swoje rozmowy 

Nagrywanie  własnych  rozmów  jest  dozwolone  w  wielu  sytuacjach,  jeżeli  tylko  robi  się  to  dla  własnego  użytku. 
(Powinieneś  jednak  upewnić  się,  czy  prawo  w  Twoim  kraju  wymaga,  abyś  powiadomił  o  tym  osobę,  z  którą 
rozmawiasz).  Moje  zalecenie  jest  takie  --  przez  cały  tydzień  przesłuchuj  wszystkie  rozmowy  telefoniczne,  które 
przeprowadziłeś.  Zwracaj  uwagę  na  zachowanie  obu  stron.  Jak  brzmią  zdania,  które  wypowiadasz?  Jakie  są  reakcje 
Twoich  rozmówców?  W  drugim  tygodniu  przesłuchaj  75  %  swoich  rozmów,  w  trzecim  50%,  a  w  następnym  10%. 
Gwarantuję Ci, że Twoja skuteczność w namawianiu potencjalnych klientów do spotkania zwiększy się o jedną trzecią. 

Wielu ludzi pisze do mnie, że odsłuchiwanie własnych rozmów wpłynęło na poprawę ich wyników w pracy. To naprawdę 
działa. Powód jest prosty -- słuchając swoich rozmów, możesz dowiedzieć się, jakie błędy popełniasz. Jeżeli zauważysz 

background image

w  swoim  zachowaniu  błąd  i  przyznasz  się  do  niego  przed  samym  sobą,  prawdopodobnie  już  nigdy  więcej  go  nie 
popełnisz. 

6. Wstań 

Wykonuj rozmowy telefoniczne na stojąco! Przez  wiele lat pracowałem przy wysokim biurku. Siedziałem na krześle o 
wysokości stołka barowego, telefon również był umieszczony wyżej. Moja skuteczność podczas wykonywania telefonów 
była o jedną trzecią wyższa niż wtedy, gdy siedziałem przy normalnym biurku. 

Większość  z  nas  siada  przy  biurku  i  rozpoczyna  dzwonienie  do  potencjalnych  klientów  pod  koniec  dnia.  Spójrzmy 
prawdzie  w  oczy,  siedzimy  zmęczeni,  nieraz  nawet  wykończeni,  opieramy  się  o  nasze  biurka,  a  w  takich  warunkach 
nasz głos nie może dobrze się prezentować rozmówcy. 

Jeżeli  wstaniesz  podczas  wykonywania  telefonów,  Twój  głos  będzie  bardziej  ożywiony  (zwłaszcza  gdy  w  tym  czasie 
masz w sobie jeszcze trochę energii). Poczujesz się lepiej sam ze sobą. Zrobisz lepsze wrażenie podczas rozmowy, a to 
kolejny element, który da Ci przewagę nad innymi osobami z Twojej branży. 

Wprowadź w życie! 

Wszystkie  opisane  techniki  zostały  wypróbowane  przez  wiele  osób  i  naprawdę  działają.  Ich  skuteczność  została 
wielokrotnie  udowodniona.  Aby  jednak  przyniosły  pożądany  efekt,  musisz  sam  wprowadzić  je  w  życie  --  wraz  z 
pozostałymi  zasadami  omówionymi  w  tej  książce.  (Przy  okazji  --  z  programu  tego  mogą  skorzystać  również  osoby, 
których praca nie polega na zdobywaniu klientów przez telefon, lecz na ostatecznym finalizowaniu transakcji). 

Na  koniec  pozwól,  że  wyjaśnię  jeszcze  jedną  kwestię.  Moim  zdaniem,  autor  książki  omawiającej  techniki  sprzedaży, 
który twierdzi, że jego system (albo jakikolwiek inny) zawsze działa, jest w błędzie. Technika, którą ja proponuję, nie 
zadziała w przypadku każdego telefonu, który wykonasz, ale mogę obiecać Ci jedno  -- jeżeli postąpisz zgodnie z tym, 
co proponuję w moim programie, uzyskasz jedno spotkanie więcej na 10 możliwych. 

Mój  program  ma  zwiększyć  liczbę  Twoich  spotkań  z  potencjalnymi  klientami  o  10  procent,  czy  zatem  warto  w  ogóle 
wprowadzać  go  w  życie?  Oczywiście,  że  tak.  Spójrz  na  to  w  ten  sposób:  już  samo  wykonanie  jednej  rozmowy 
telefonicznej  dziennie  więcej  jest  warte  zachodu.  To  ponad  200  nowych  kontaktów  w  ciągu  roku.  Jeżeli  będziesz 
odbywał  jedno  spotkanie  tygodniowo  więcej,  będziesz  mógł  dodać  50  kontaktów  do  tych,  którymi  dysponujesz  w  tej 
chwili. A jeżeli wprowadzisz w życie program, który został przedstawiony w tej książce, osiągniesz taki właśnie efekt. 

Stephan Schiffman 

Artykuł pochodzi z książki 

"Skuteczne pozyskiwanie klientów przez telefon"

, autorstwa Stephana Schiffmana, 

wydanej przez 

wydawnictwo Onepress

.