background image

 

dr Zbigniew Osiński 

UMCS Lublin 

 

Nowoczesne media elektroniczne

1

 a edukacja historyczna. 

 

W  ciągu  ostatnich  kilkunastu  lat,  dzięki  rozwojowi  nowoczesnych  technik  i 

technologii  elektronicznych,  informatycznych  i  telekomunikacyjnych  przeżywamy  okres 

gwałtownych  zmian  cywilizacyjnych,  gospodarczych  i  społecznych  na  miarę  rewolucji 

przemysłowej,  zwanych  rewolucją  informacyjną,  w  wyniku  których  powstaje  gospodarka 

oparta na wiedzy i społeczeństwo informacyjne.

2

 Czy edukacja historyczna, której celem jest 

nie  tylko  rozbudzanie  zainteresowania  przeszłością,  wyposażenie  w  podstawową  wiedzę  na 

temat  dziejów  własnego  państwa  i  świata  oraz  kształtowanie  myślenia  historycznego,  lecz 

także  wyposażenie  ucznia  w  kompetencje  ogólnokształcące  –  kluczowe,  pozwalające  na 

późniejsze  samokształcenie  i  sprawne  funkcjonowanie  w  życiu  rodzinnym,  kulturalnym, 

politycznym i gospodarczym, przygotowana jest na sprostanie nowym wyzwaniom? Zarówno 

obserwacje  i  wnioski  autora  jak  też  lektura  różnorodnych  publikacji  nie  pozwalają 

pozytywnie  odpowiedzieć  na  tak  postawione  pytanie.  W  dalszym  ciągu  podstawowym 

ź

ródłem  wiedzy  dla  uczniów  jest  tradycyjnie  napisany,  mimo  licznych  zapewnień  autorów, 

podręcznik oraz podające metody nauczania. W zasadzie prawie wszystkie podręczniki, mimo 

licznych  i  kolorowych  dodatków,  w  dalszym  ciągu  są  quasi  syntezami  dającymi  uczniowi 

gotowe  prawdy,  zasady  i  reguły  do  zapamiętania.

3

  Nie  wymagają  samodzielnego  myślenia, 

ani  jakiejkolwiek  pogłębionej  refleksji.  Nie  dają  okazji  do  posługiwania  się  nowoczesnymi 

mediami  elektronicznymi,  nie  korelują  się  z  zasobami  i  usługami  Internetu  (poza  bardzo 

nielicznymi  wyjątkami

4

).  Korzystanie  z  nich  nie  przygotowuje  do  samokształcenia  ani  do 

samodzielnego  poszukiwania,  selekcjonowania,  przetwarzania  i  gromadzenia  informacji.  Do 

tego dochodzi dominacja podających metod nauczania, sprzyjających kształtowaniu bierności 

intelektualnej u uczniów oraz nieobecność nowoczesnych mediów na lekcji. Szkolna edukacja 

historyczna  zdaje  się  nie  dostrzegać  gwałtownych  zmian  zachodzących  w  rzeczywistości 

pozaszkolnej. 

Nauczyciele  uczących  przedmiotów  innych  niż  informatyka  unikają  edukacyjnego 

wykorzystywania  technologii  informacyjnej  tłumacząc  się  małą  liczbą  szkolnych  pracowni 

komputerowych,  zajętych  przez  lekcje  informatyki  i  niedostępnych  dla  innych  przedmiotów 

nauczania.

5

 Wydają się niedostrzegać faktu, że praca uczniów przy komputerze i w Internecie 

jest już całkiem realna w szkolnej pracowni w godzinach popołudniowych lub poza szkołą – 

background image

 

w  domu,  u  kolegów,  w  kawiarenkach  internetowych.  Nie  podejmują  także  współpracy 

programowej  z  nauczycielami  informatyki,  dzięki  której  podstawą  lekcji  informatyki 

mogłoby stać się wykonywanie różnych, przydatnych dla edukacji historycznej i kształcących 

informatycznie  prac  za  pomocą  technologii  informacyjnej,  zamiast  dotychczasowego 

poznawania podstaw obsługi sprzętu i funkcji różnych programów (tego uczniowie nauczą się 

„przy  okazji”).  Tematyka  takich  prac  powinna  wynikać  z  potrzeb  kształcenia  historycznego 

(np. 

pozyskiwanie 

informacji 

za 

pomocą 

technologii 

informacyjnej, 

tworzenie 

elektronicznych  środków  dydaktycznych  lub  elektroniczne  opracowanie  informacji 

poznanych  w  trakcie  lekcji).  Tak  więc  część  zadań  edukacji  historycznej,  wymagająca 

posłużenia się komputerem i Internetem, mogłaby zostać przeniesiona na lekcje informatyki. 

Historyk  miałby  za  zadanie  generowanie  pomysłów  na  wykorzystanie  zasobów  szkolnej 

pracowni  komputerowej  dla  potrzeb  realizacji  celów  ogólnokształcących  i  specyficznych 

swojego  przedmiotu,  a  informatyk  dokonywałby  ich  selekcji  i  uporządkowania  pod  kątem 

kształcenia  także  kompetencji  informatycznych  (ustalenie  kolejności  poszczególnych  prac  i 

czasu  potrzebnego  na  ich  wykonanie;  określenie,  które  kompetencje  informatyczne  będą 

kształtowane  przy  okazji  wykonywania  konkretnych  „dzieł”).  Koncepcja  merytoryczna 

danego  zadania  powstawałaby  w  głowie  nauczyciela  historii  (zakres  treści,  forma,  czas 

wykonania),  potrzebne  informacje  gromadziliby  uczniowie  w  trakcie  lekcji  historii  lub  w 

trakcie  przygotowywania  się  do  niej,  a  informatyk  dobierałby  sprzęt  i  oprogramowanie 

potrzebne do jego wykonania oraz kierował przebiegiem pracy.

6

 

Nauczyciele  powinni  zdawać  sobie  sprawę  z  tego,  że  szybko  rośnie  liczba  rodzin 

posiadających  komputer  z  dostępem  do  Internetu,  spadają  ceny  sprzętu  i  dostępu  do  Sieci. 

Dzięki temu już teraz większość uczniów i studentów systematycznie korzysta z Internetu, a 

w perspektywie kilku lat taką możliwość będą mieli prawie wszyscy.

7

 Pojawiają się pomysły, 

także w Polsce, na objęcie całych miast strefami bezprzewodowego, darmowego dostępu do 

Sieci,  co  zrewolucjonizuje  komunikację,  edukację,  administrację,  bankowość,  handel, 

rozrywkę  i  inne  dziedziny  życia.  Trwa  proces  rozbudowy  informatycznego  zaplecza  szkół  i 

podłączania  ich  do  Internetu.  Czy  wobec  tego  edukacja  historyczna,  która  wydaje  się 

niedostrzegać tych zjawisk, ma stać się skansenem informatycznego wykluczenia? 

Posiłkując  się  dobrze  znanymi  wszystkim  pedagogom  strategiami,  zasadami  i 

regułami  psychologii,  pedagogiki  i  dydaktyki,  możemy  zdecydowanie  odpowiedzieć,  że 

edukacja historyczna nie tylko nie musi stać się takim skansenem, ale wręcz może i powinna 

zostać  nasycona  nowoczesnymi  mediami  elektronicznymi  oraz  unowocześnić  stosowane 

metody kształcenia.  

background image

 

Wśród  różnych  pedagogicznych  koncepcji  na  szczególną  uwagę  zasługuje  strategia 

kształcenia  multimedialnego.  Postuluje  ona  kompleksowe  wykorzystanie  w  procesie 

nauczania - uczenia się nie tylko tradycyjnych, ale przede wszystkich nowoczesnych środków 

dydaktycznych,  zwanych  powszechnie  mediami. Kształcenie  multimedialne  jest  nauczaniem 

wielokodowym,  wielozmysłowym  i wielostronnie  aktywizującym  uczniów.  Wielozmysłowy 

charakter  polega  na tym,  że  przekaz  informacji  odbywa  się  w  języku  działań,  obrazów  i 

symboli,  a  wielość  bodźców  działająca  na  uczącego  się  powoduje,  że  uruchomione  zostają 

różnorodne  rodzaje  aktywności:  spostrzeżeniowa,  manualna,  intelektualna  i  emocjonalna. 

Badania pedagogiczne wykazały przydatność tej strategii dla dydaktyki, bowiem edukacyjne 

wykorzystanie mediów stwarza dobre warunki do optymalizacji procesu kształcenia, a samo 

nauczanie  zyskuje  na  atrakcyjności  i  efektywności.

8

  Nauczanie  historii  zdecydowanie 

wymaga kompleksowego stosowania tradycyjnych i nowoczesnych środków dydaktycznych, 

a  więc  tego,  co  stanowi  istotę  kształcenia  multimedialnego.  Podstawowym  założeniem 

leżącym  u  podstaw  tej  koncepcji  jest  bowiem  przekonanie,  że  uczeń  najlepiej  poznaje 

rzeczywistość lub wiedzę o rzeczywistości, kiedy nauczanie - uczenie się przybiera charakter 

wielozmysłowy  i  wielostronnie  aktywizujący  uczniów.  Sprzęt  i  oprogramowanie 

komputerowe  oraz  zasoby  i  usługi  Internetu  zapewniają  multimedialność,  oddziałują 

kompleksowo na zmysły ucznia i aktywizują go. 

Kolejną  koncepcją  pedagogiczną,  która 

wspiera  zastosowanie  technologii 

informacyjnej  w  edukacji  jest  konstruktywizm.  Teoria  ta  zakłada,  że  uczeń  nie  oczekuje 

biernie  na  przekazanie  wiedzy  przez  autoryzowane  źródła,  za  jakie  uważa  się  nauczyciela  i 

podręcznik,  lecz  na  podstawie  swoich  doświadczeń  sam  konstruuje  swoją  wiedzę.  Niestety, 

tak  zbudowana  wiedza  nie  musi  pozostawać  w  zgodzie  z  rzeczywistością  zewnętrzną. 

Uczniowi bardzo trudno jest zmienić lub zmodyfikować swoje, często błędne, wyobrażenia na 

temat  rzeczywistości,  zwłaszcza  w  kontakcie  z  nauczycielem,  który  postrzega  go  jako 

biernego  odbiorcę  informacji  płynących  z  autoryzowanych  źródeł.  Podświadomie  przyjmuje 

on  założenie,  że  skoro  już  zna  zjawisko  lub  przedmiot,  o  którym  ma  się  uczyć,  nie  ma 

powodu  by  uczył  się  o  nim  ponownie.  Nie  zwraca  szczególnej  uwagi  na  fakt,  że 

prezentowana przez nauczyciela wiedza stoi w sprzeczności z jego własnymi wyobrażeniami i 

przekonaniami. Ponadto, posiadana wcześniej wiedza, nawet bardzo nienaukowa, wpływa na 

rozumienie,  interpretowanie  i  przechowywanie  nowych  informacji.  W  ten  sposób  nawet 

wiedza  naukowa  może  zostać  nienaukowo  zinterpretowana  i  ułożona  w  nienaukowe 

wyobrażenia,  które  potem  bardzo  trudno  zmienić.  W  związku  z  tym  celem  nauczyciela 

powinno być rozpoznanie wstępnej wiedzy uczniów o poznawanych problemach i skłonienie 

background image

 

ich  do  takiego  jej  przekonstruowania,  by  w  uczniowskich  umysłach  powstały  interpretacje  i 

wyobrażenia  zgodne  z  wiedzą  naukową.  Powinien  także  organizować  dyskusje  o 

poznawanych  problemach,  gdyż  w  ten  sposób  najprościej  może  przekonać  się,  czy  proces 

przekonstruowania  wstępnej  wiedzy  potoczył  się  w  pożądanym  kierunku.  Efektywna 

realizacja  tego  zadania  możliwa  jest  wtedy,  gdy  uczeń  pozna  i  zaakceptuje  cele 

podejmowanego  wysiłku  intelektualnego,  a  proces  kształcenia  będzie  aktywny,  czyli 

powodujący,  że  uczeń  podejmuje  różnorodne  działania  polegające  na  wyszukiwaniu, 

opracowywaniu  i  prezentowaniu  informacji  potrzebnych  do  zrozumienia  dowolnego 

problemu. W tej koncepcji rolą nauczyciela przestaje być dostarczanie syntetycznej wiedzy i 

egzekwowanie jej opanowania, a staje się stawianie i wyjaśnianie celów, motywowanie do ich 

osiągania  i  organizowanie  takiego  procesu  kształcenia,  którego  podstawą  jest  aktywność 

ucznia.

9

  

Wydaje  się,  że  edukacja  historyczna  może  z  powodzeniem  przyjąć  rozwiązania,  u 

podłoża  których  leży  konstruktywizm.  Pod  wpływem  rodziny,  środowiska  społecznego  i 

ś

rodków  masowego  przekazu  uczniowie  wyrabiają  sobie  poglądy  na  różnorodne  procesy 

społeczne  i  kulturowe,  których  prawidłowe  rozumienie  wymaga  jednak  posiadania  wiedzy 

historycznej.  Lekcja  historii  może  stać  się  miejscem  przekonstruowania  tej  wstępnej, 

nienaukowej  wiedzy  uczniów  w  struktury  uwzględniające  realia  dziejowe  i  tym  samym 

miejscem,  w  którym  uczniowie  zbliżą  swoje  rozumienie  rzeczywistości  do  naukowego. 

Dzięki adaptacji konstruktywistycznego postulatu aktywności poznawczej ucznia w procesie 

kształcenia, edukacja historyczna może znacząco poprawić swoją efektywność. Przekonują o 

tym  badania  nad  skutecznością  różnych  sposobów  kształcenia,  z  których  wynika,  że  im 

większa aktywność ucznia, tym lepsze osiąga on rezultaty.

10

  

Jednym  z  kluczowych  problemów  warunkujących  efektywność  oddziaływań 

edukacyjnych jest motywowanie uczniów. Także w tym przypadku technologia informacyjna 

może  przyjść  z  pomocą  nauczycielowi  historii.  W  publikacjach  z  zakresu  pedagogiki 

podkreśla się, że motywacja do wykonania zadania jest tym silniejsza im bardziej pozytywny 

jest stosunek ucznia do  samego zadania oraz do  któregokolwiek elementu sytuacji, w której 

ma  wykonać  zadanie.

11

  Motywacja  jest  także,  w  oczywisty  sposób,  powiązana  ze  stopniem 

zainteresowania  uczniów  danym  zadaniem.  Nauczyciel  ma  możliwość  wywołania 

zainteresowania nie tylko materiałem nauczania, lecz także sposobem pracy nad wykonaniem 

zadania.

12

  Można  z  tego  wyciągnąć  logiczny  wniosek  -  wobec  tego,  że  młodzież  bardzo 

interesuje  się  komputerami  i  wszystkim  co  jest  z  nimi  związane,  to  wykonywanie  przez  nią 

szkolnych  zadań  przy  wykorzystaniu  technologii  informacyjnej  będzie  efektywniejsze  niż 

background image

 

zazwyczaj.  Sprawi  to  pozytywna  motywacja  i  zaciekawienie  wywołane  przez  jeden  z 

elementów sytuacji – posługiwanie się komputerem i Internetem do wykonania zadania.  

Również  prawo  oświatowe  wspiera  edukacyjne  wykorzystanie  technologii 

informacyjnej. 

Podstawa 

programowa 

kształcenia 

ogólnego

13

 

wśród 

składników 

wszechstronnego  rozwoju  ucznia,  tzw.  kompetencji  kluczowych,  wymienia  umiejętność 

poszukiwania,  gromadzenia,  porządkowania  i  wykorzystywania  informacji  z  różnych  źródeł 

oraz  efektywnego  posługiwania  się  technologią  informacyjną.  Oznacza  to,  iż  każdy 

nauczyciel,  także  historyk,  ma  obowiązek  przygotowywania  ucznia  do  operowania 

informacjami  i  rozwiązywania  problemów  za  pomocą  technologii  informacyjnej,  podobnie 

jak kształtowania pozostałych kompetencji kluczowych. 

Z  powyższych  rozważań  wynika,  że  zarówno  teoria  pedagogiczna,  jaki  i  prawo 

oświatowe sprzyjają edukacyjnemu wykorzystaniu nowoczesnych mediów elektronicznych w 

edukacji historycznej. Jednakże, każdy nauczyciel postawi w tym momencie pytanie – a jak 

ten  problem  wygląda  w  praktyce?  Trzeba  przyznać,  że  badania  nad  efektywnością 

wykorzystywania  komputerów  i  Internetu  w  kształceniu  nieinformatycznym  nie  dostarczają 

jednoznacznych  wniosków.  Eksperyment  przeprowadzony  w  latach  2002  –  2003  na 

Uniwersytecie  Stanowym  Michigan  wykazał,  że  uczniowie  spędzający  więcej  czasu  przy 

komputerach i w Internecie uzyskują lepsze wyniki w nauce. Analiza wyników pokazuje, że 

tacy  uczniowie  mają  w  szkole  lepsze  stopnie  i  lepiej  sobie  radzą  z  testami  sprawdzającymi 

umiejętność czytania ze zrozumieniem. Dzieci biorące udział w badaniu dość szybko zaczęły 

się wyróżniać na tle swoich kolegów nie posiadających dostępu do Sieci. Równocześnie nie 

potwierdziły  się  stereotypy  o  antyspołecznym  oddziaływaniu  Internetu.  Badacze  nie 

zauważyli wpływu korzystania z Sieci na kontakty z rówieśnikami czy rodziną – u młodych 

Internautów nie były one wcale słabsze niż w przypadku innych uczniów.

14

 B. Steinbrink w 

pracy „Multimedia. U progu technologii XXI wieku.” podaje jeszcze bardziej optymistyczne 

informacje  na  temat  korzyści  płynących  z  edukacyjnego  zastosowania  technologii 

informacyjnej  (w  porównaniu  z  nauczaniem  konwencjonalnym):  wzrost  skuteczności 

nauczania o 56%, lepsze o 50–60% zrozumienie tematu, rzadsze o 20–40% nieporozumienia 

przy  przekazywaniu  wiedzy,  szybsze  o  60%  tempo  uczenia  się,  wyższy  o  25–50%  zakres 

przyswojonej  wiedzy.

15

  Natomiast  J.  Morbitzer  w  referacie  wygłoszonym  na  XII 

Ogólnopolskim Sympozjum Naukowym „Techniki komputerowe w przekazie edukacyjnym”, 

które  odbyło  się  w  Krakowie  w  2002  roku,  napisał,  że  technologia  informacyjna  jest  –  jak 

dotąd  –  kolejną  niespełnioną  nadzieją  dydaktyczną.  Bardzo  często  traktowana  jest  jako 

główny  wyznaczniki  nowoczesności  procesu  kształcenia.  Jednakże,  mimo  kilkuletniej 

background image

 

obecności  komputerów  i  Internetu  w  edukacji  nie  obserwuje  się  poprawy  jakości 

kształcenia.

16

 

Własne  badania  i  doświadczenia  autora  wskazują,  że  wspomaganie  kształcenia  za 

pomocą  technologii  informacyjnej  jedynie  nieznacznie  zwiększa  stopień  zapamiętywania 

wiedzy  teoretycznej.  Jednakże,  należy  mieć  świadomość,  że  encyklopedyzm,  czyli 

nastawienie  na  zapamiętywanie  informacji,  został  przez  dydaktykę  odrzucony  jako 

nieefektywny.  Trudno  więc  spodziewać  się,  że  nowoczesne  media  elektroniczne  coś  w  tej 

sprawie  zmienią.  Natomiast  gdy  w  grę  wchodzi  aktywizowanie  procesu  kształcenia  i 

motywowanie uczniów, technologia informacyjna okazała się bardzo przydatna. Eksperyment 

dydaktyczny przeprowadzony przez autora wśród studentów UMCS w  Lublinie wykazał, że 

nowoczesne media elektroniczne włączone do procesu studiowania zwiększyły motywację do 

nauki,  rozszerzyły  i  zróżnicowały  aktywność  intelektualną,  ułatwiły  dostęp  do  aktualnej 

wiedzy, pozwoliły skuteczniej i szybciej przygotować się do zajęć, pozwoliły zdecydowanie 

rozbudować  kompetencje  informatyczne  oraz  usprawniły  komunikację  z  prowadzącym 

zajęcia.

17

  W  związku  z  tym  można  postawić  tezę,  że  włączenie  nowoczesnych  mediów 

elektronicznych  do  procesu  kształcenia  przynosi  pozytywne  rezultaty  i  usprawnia  edukację, 

także historyczną.  

Nauczyciel  historii  w  swoich  zmaganiach  z  komputerem  i  Internetem  nie  jest 

pozostawiony  sam  sobie.  Wydano  już  niejedną  publikację,  poświeconą  wykorzystaniu 

nowoczesnych mediów, czy też szerzej technologii informacyjnej, w edukacji historycznej.

18

 

Jeszcze  więcej  publikacji  poświęconych  jest  problemowi  wykorzystania  technologii 

informacyjnej  ogólnie  w  oświacie.

19

  Corocznie  kilka  konferencji  naukowych  dotyczy  tej 

problematyki,  a  ich  rezultaty  wydawane  są  w  formie  publikacji  książkowych.

20

  Do  tego 

można dodać kilka czasopism wydawanych także w wersji elektronicznej.

21

 Wyższe uczelnie 

zostały  zobowiązane  do  rozbudowania  programów  studiów  dla  przyszłych  nauczycieli  o 

edukacyjne  wykorzystanie  technologii  informacyjnej.

22

  Niestety,  brakuje  specjalistycznych 

kursów  i  studiów  podyplomowych  kształcących  nauczycieli  humanistów  w  edukacyjnym 

wykorzystaniu nowoczesnych mediów elektronicznych.

23

 W zasadzie wszystkie oferty w tym 

zakresie przeznaczone są głównie dla pedagogów chcących zdobyć uprawnienia do nauczania 

informatyki.  Mimo  tego,  bazę  do  samokształcenia  i  prowadzenia  własnych  poszukiwań 

metodycznych nauczyciele niewątpliwie już mają. Można uznać, że wdrożenie nowoczesnych 

mediów  elektronicznych  do  edukacji  historycznej  zależy  głównie  od  ich  zaangażowania  i 

dobrej woli. 

background image

 

Przechodząc  do  rozważań  o  konkretnych  sposobach  wykorzystania  komputerów  i 

Internetu  w  edukacji  historycznej  należy  podkreślić,  że  proste  wstawienie  nowoczesnych 

mediów w tradycyjną strukturę lekcji historii, zwłaszcza prowadzonej metodami podającymi, 

przesyconej  encyklopedyzmem  i  opartej  o  syntetyczny  tekst  autorski  w  podręczniku  nie 

zaowocuje  zwiększeniem  efektywności  kształcenia.  W  związku  z  tym  należy  sobie 

uświadomić,  że  działania  typu  wyszukanie  syntetycznej  wiedzy  na  płycie  CD/DVD  lub  w 

Internecie zamiast w podręczniku, a następnie położenie nacisku na jej zapamiętanie i proste 

odtworzenie  na  kolejnych  lekcjach  lub  przepisanie  informacji  z  mediów  elektronicznych  do 

zeszytu nie stanowią przełomu w edukacji.  

Biorąc  pod  uwagę  realia  polskich  szkół  wydaje  się  że  nauczyciele  historii  powinni 

nastawić  się  na  takie  sposoby  wykorzystywania  technologii  informacyjnej,  które  nie 

wymagają  prowadzenia  lekcji  w  pracowni  komputerowej.  W  związku  z tym  powinni  sięgać 

po następujące działania: 

1.

  Tworzenie  własnych  źródeł  wiedzy,  ściśle  dostosowanych  do  zaplanowanych  celów 

lekcji,  typu:  fragmenty  tekstów  źródłowych,  literackich  i  popularno  –  naukowych; 

zbiory  zdjęć  i  ilustracji;  fragmenty  filmów  fabularnych  i  dokumentalnych; 

interaktywne  mapy  oraz  zestawienia  tabelaryczne  połączone  z  wykresami  i 

diagramami.  Potrzebne  materiały  można  wyszukać  w  Internecie  i  na  płytach 

multimedialnych, można także digitalizować tradycyjne nośniki informacji (w każdym 

przypadku  pamiętając  o  prawach  autorskich).  Zgromadzone  w  ten  sposób  źródła 

wiedzy powinny być wykorzystywane na dwa podstawowe sposoby. Po pierwsze, po 

wydrukowaniu  na  papierze  lub  folii,  albo  nagraniu  na  kasetę  magnetowidową  mogą 

stanowić źródła informacji w ramach lekcji aktywizującej uczniów, np. problemowej 

lub  gry  dydaktycznej.  Po  drugie,  w  wersji  elektronicznej  -  umieszczone  na  płycie 

CD/DVD  lub  na  stronie  WWW  -  mogą  być  wykorzystywane  do  wykonywania 

twórczych  prac  domowych  lub  samodzielnego  przygotowywania  się  uczniów  do 

dyskusji  prowadzonych  w  trakcie  lekcji.

24

  Do  tworzenia  elektronicznych  źródeł 

wiedzy powinni być angażowani uczniowie. Mogliby je wykonywać w ramach lekcji 

informatyki  według  wskazań  nauczyciela  historii  lub  w  domu  w  ramach  grupowych 

projektów edukacyjnych. Nie należy obawiać się, że takie pomoce dydaktyczne będą 

miały  jakość  merytoryczną  i  techniczną  o  wiele  gorszą  niż  produkcja 

wyspecjalizowanych  firm  i  w  związku  z  tym,  że  ich  przydatność  edukacyjna  będzie 

niewielka.  Zarzut  ten  tylko  z  pozoru  jest  słuszny.  Nie  uwzględnia  bowiem  faktu,  iż 

uczniowie  sprawniej  opanują  daną  porcję  wiedzy  tworząc  związane  z  nią  pomoce 

background image

 

dydaktyczne (nawet trochę nieporadne merytorycznie i informatycznie), niż pasywnie 

ucząc  się  przy  wykorzystaniu  pomocy  gotowych,  nawet  najlepszych.  Wysoka 

skuteczność nauczania - uczenia się poprzez działanie jest przecież udowodniona. 

2.

  Aktywne  kształtowanie  zasobów  Internetu  w  trakcie  wykonywania  prac  domowych 

lub  grupowych  projektów  edukacyjnych.  Uczniowie,  pod  kierunkiem  nauczyciela, 

mogą być zaangażowani w katalogowanie stron  WWW, poświęconych różnorodnym 

aspektom  historii,  w  ramach  międzynarodowego  projektu  DMOZ  Open  Directory 

Project.

25

  Jest  to  katalog,  który  zawiera  spis  stron  internetowych  z  uszeregowaniem 

według państw i tematyki. Wszystkie zebrane w nim zasoby są wcześniej sprawdzone 

pod  kątem  zawartości  merytorycznej  i  poprawności  technicznej.  Katalog  ten  jest 

systematycznie  aktualizowany  przez  liczną  grupę  wolontariuszy,  którymi  mogą  stać 

się  także  uczniowie.  Kolejnym  projektem,  w  który  nauczyciel  historii  może 

zaangażować  młodzież  jest  Wikipedia  czyli  Wolna  Encyklopedia  tworzona  przez 

społeczność  internetową.

26

  Ma  on  na  celu  stworzenie  największej  wielojęzycznej, 

dostępnej  dla  wszystkich,  encyklopedii.  Uczniowie  mogą  zająć  się  redagowaniem 

haseł  związanych  z  historią.  W  Internecie  można  znaleźć  dużo  prywatnych  stron  

WWW poświęconych szczegółowym aspektom historii, których wartość informacyjna 

jest bardzo różna. Jednakże, zjawisko to może być  bardzo pomocne dla  nauczyciela, 

który  pragnie  zaktywizować  uczniów.  Korzystanie  z  takich  stron  może  bowiem 

polegać na wyszukiwaniu w ich treści błędów, nieścisłości, istotnych braków poprzez 

porównywanie  z  treściami  zawartymi  w  podręcznikach  i  publikacjach  popularno  – 

naukowych.  Uczniowie  mogą  także,  przy  pomocy  nauczyciela  informatyki, 

wykonywać własne strony WWW, których zawartość będzie zgodna z poznawanymi 

w danym momencie aspektami historii. Jako przykład można podać strony dotyczące 

dziejów  własnej  rodziny,  miejscowości  i  regionu,  zabytków  w  najbliższej  okolicy, 

znanych rodów itp.

27

 Również i w przypadku tej grupy pomysłów należy podkreślić, 

ż

e stanowią one realizację zasady nauczania - uczenia się poprzez działanie.  

3.

  Szkolna  edukacja  historyczna  może  skorzystać  z  możliwości  jakie  daje  e-learning 

(zwany  coraz  częściej  e-nauczaniem).

28

  Wiele  rozwiązań  pochodzących  z  tej  formy 

kształcenia  może  z  powodzeniem  wspomagać  tradycyjne  lekcje  szkolne.  Powstanie 

wtedy  coś  w  rodzaju  kształcenia  hybrydowego  (blended  learning  lub  po  polsku 

kształcenie komplementarne), które skupia w sobie zalety nauczania tradycyjnego i e-

learningu.  Takie  połączenie  pozwoli  zminimalizować  niektóre  wady  edukacji 

szkolnej.  Przykładem  może  być  problemem  związany  z  brakiem  wyrównanego 

background image

 

poziomu  wiedzy  w  grupie.  W  związku  z  czym  nauczyciel  zazwyczaj  ukierunkowuje 

się na tzw. przeciętego ucznia. Tracą na tym jednostki poniżej średniej (nie są w stanie 

nadążyć  za  materiałem)  i  powyżej  średniej  (nudzą  się  na  lekcji,  nie  wykorzystują 

swoich  możliwości  itd.).  Innym  problemem,  w  rozwiązaniu  którego  może  pomóc 

blended learning jest brak czasu na to, by  w trakcie lekcji zarówno nabyć niezbędną 

wiedzę  jak  i  wykorzystać  ją  do  wykonywania  różnorodnych  zadań  oraz  należycie 

utrwalić. W związku z czym lekcje wykorzystywane są głównie do przekazu wiedzy, 

a kształtowanie umiejętności, powtarzanie i utrwalanie spychane jest na pracę własną 

ucznia. Kolejny problem to kształcenie uczniów niepełnosprawnych i chorych, którzy 

przez  dłuższy  czas  lub  w  ogóle  nie  mogą  uczęszczać  do  szkoły.  Takich  problemów 

można  wymienić  jeszcze  więcej.  Wszystkie  mają  jedną  wspólną  cechę  –  trudno  je 

rozwiązać  w  ramach  tradycyjnego  modelu  lekcji.  Stąd  też  zasadne  wydaje  się 

sięgnięcie  do  kształcenia  komplementarnego.  Jest  to  dobra  metoda  na  pozalekcyjne 

dostarczenie potrzebnej wiedzy, dzięki czemu w trakcie lekcji nauczyciel będzie mógł 

skupić się na takim nauczaniu, które polega na operowaniu wiedzą w celu rozwiązania 

problemów.  W  ten  sposób  kształcenie  komplementarne  powinno  umożliwić  sprawne 

wprowadzenie  na  lekcje  metod  problemowych,  czy  szerzej  aktywizujących.  Oprócz 

tego  może  ułatwić  nabywanie  wiedzy  we  własnym  tempie  oraz  jej  utrwalenie  dzięki 

testom,  które  uczeń  rozwiązywałby,  po  zapoznaniu  się  z  odpowiednim  materiałem, 

jeszcze  przed  przyjściem  na  lekcję.  Możliwe  jest  także  stworzenie  innego  rodzaju 

materiałów (treści merytorycznych i zadań do wykonania oraz testów) - dla uczniów z 

brakami,  by  mogli  je  nadrobić  poza  lekcjami  oraz  dla  uczniów  wybitnych,  by  mogli 

rozwijać  swoje  zdolności  dzięki  dodatkowej  pracy.  Z  kolei  dla  uczniów 

niepełnosprawnych lub chorych można stworzyć zestaw lekcji umożliwiających naukę 

bez uczęszczania do szkoły. Ten typ kształcenia możliwy jest do zrealizowania dzięki 

specjalnemu oprogramowaniu – platformie e-learning. W Internecie natrafić można na 

platformy całkowicie darmowe. Przykładem jest oprogramowanie MOODLE dostępne 

na stronie http://moodle.org/ w dziale „Download”. Program ten działa we wszystkich 

popularnych systemach operacyjnych. MOODLE składa się z modułu uczniowskiego i 

administracyjnego. Do tego pierwszego dostęp uzyskuje uczeń zapisany na konkretny 

przedmiot.  Może  korzystać  z  wirtualnych  lekcji,  wykonywać  postawione  zadania, 

rozwiązywać  testy  oraz  uczestniczyć  w  forum  dyskusyjnym.  Wykonanie  zadania  i 

rozwiązanie  testu  może  wiązać  się  z  otrzymaniem  oceny.  Do  modułu 

administracyjnego  ma  dostęp  wyłącznie  nauczyciel.  Może  on  tworzyć  strukturę  i 

background image

 

10 

materiały  kursu  (w  postaci  plików  tekstowych  i  binarnych  oraz  odnośników  do 

zasobów  Internetu),  zapisywać  uczestników,  stawiać  zadania,  generować  testy, 

wystawiać  oceny,  moderować  forum  dyskusyjnym,  dawać  ogłoszenia  dla  uczniów 

oraz  monitorować  ich  aktywność.  Tworzenie  struktury  i  treści  kursów  na  platformie 

MOODLE,  a  także  administrowanie  kontami  uczniów  nie  wymaga  specjalistycznej 

wiedzy informatycznej.  

Ten pobieżny przegląd możliwości, które nowoczesne media elektroniczne stwarzają dla 

edukacji historycznej jest wystarczający dla uzasadnienia tezy, że nauczanie historii nie musi 

być  skansenem  encyklopedyzmu,  podających  metod  nauczania,  uczniowskiej  bierności  i 

informatycznego  wykluczenia.  Wręcz  przeciwnie,  technologia  informacyjna  daje  szanse  na 

wdrożenie  strategii  multimedialnego  i  konstruktywistycznego  kształcenia  z  wykorzystaniem 

metod aktywizujących i motywujących ucznia. 

                                                 

1

  Pod  tym  pojęciem  autor  rozumie  sprzęt  i  oprogramowanie  komputerowe  oraz  zasoby  i  usługi  Internetu.  Za 

Januszem  Gajdą  nowoczesne,  elektroniczne  media  można  nazwać  hipermediami  -  J.  Gajda,  S.  Juszczyk,  B. 
Siemieniecki, K. Wenta, Edukacja medialna. Toruń 2002, s. 26. W tekście artykułu autor stosuje także szersze 
pojęcie „technologia informacyjna” rozumiane jako całokształt metod i narzędzi poszukiwania, selekcjonowania, 
gromadzenia,  zapisywania,  przechowywania,  przetwarzania  i  przesyłania  informacji  przy  pomocy  sprzętu  i 
oprogramowania komputerowego oraz Internetu. 

2

 Problem ten został szerzej opisany w artykule Roberta Łuczaka „Społeczeństwo informacyjne – czy naprawdę 

ż

yjemy  w  globalnej  wiosce?”  dostępnym  na  stronie  http://www.naukawpolsce.pap.pl/cgi-bin/plik.pl?id=107 

(wszystkie adresy WWW sprawdzone na początku maja 2005 r.). 

3

 Analiza najnowszych podręczników w artykule: Andrzej Radomski, Krzysztof Karauda, Edukacja historyczna 

w szkole a społeczeństwo informacyjne – kilka propozycji. „Kultura i Historia”, 2005, nr 8, dostępny na stronie 
http://www.kulturaihistoria.umcs.lublin.pl/nr8/artykuly/a_radomski_k.html . 

4

  Przykład  -  obudowa  internetowa  do  podręcznika  historii  dla  klasy  III  gimnazjum  wydanego  przez  WSiP 

http://www.wsipnet.pl/obudowy/index.html?p=6&kid=84&s=6&dla_kogo=1.  

5

  Świadczą  o  tym  wyniki  badań  przedstawionych  artykule:  A.  Siemińska,  Wykorzystywanie  Internetu  przez 

nauczycieli  technologii  informacyjnej  i  nauczycieli  przedmiotów  nieinformatycznych  w  świetle  badań.  [w] 
Informatyczne  przygotowanie  nauczycieli.  Internet  w  procesie  kształcenia.  Red.  B.  Kedzierska,  J.  Migdałek. 
Kraków 2004. 

6

 Konkretne pomysły takiej współpracy omówione są w artykule: Z. Osiński, Historyk i informatyk - współpraca 

nauczycieli  przy  kształtowaniu  kompetencji  informatycznych  uczniów.  [w]  VI  Ogólnopolskie  Forum 
Nauczycieli Technologii Informacyjnej Gdynia - Jastrzębia Góra 23 - 25 kwietnia 2004 r. Gdynia 2004. 

7

  Ocenia  się,  że  w  połowie  2004  r.  z  Internetu  korzystało  ponad  7,5  milionów  Polaków  (od  połowy  2003  r. 

przyrost o prawie 1,25 mln.), czyli 25% pomijając małe dzieci. Zważywszy na to, że wśród osób starszych nie 
jest to zajęcie często spotykane,  można przyjąć, że  większość  młodzieży szkolnej korzysta z Internetu. Dostęp 
do Sieci jest co prawda bardzo nierównomierny, od 16% na  wsi do 42%  w dużych  miastach, ale  niewątpliwie 
istnieje  już  wiele  szkół,  w  których  zdecydowana  większości  uczniów  korzysta  z  Internetu.  Ponad  połowa 
badanych korzysta z niego w domu, około 25% w szkole/uczelni, 15% w kawiarence internetowej i tyle samo u 
znajomych.  Jedna  trzecia  badanych  zaznaczyła,  że  korzysta  z  Internetu  codziennie  lub  prawie  codziennie.  Te 
osoby, które buszują w Sieci kilka razy w tygodniu, stanowią ponad jedną czwartą ankietowanych. Kolejne 15% 
robi  to  raz  w  tygodniu.  Dane  pochodzą  z  badań  firmy  NetTrack  dostępnych  na  stronie 
http://www.internetstandard.pl/news/69935.html.  

8

 W. Strykowski, Kształcenie multimedialne w pracy szkoły, „Edukacja Medialna", 1996, nr 1. 

9

 Na podstawie: G. Mietzel, Psychologia kształcenia. Gdańsk 2002. 

10

 G. Dryden, J. Vos, Rewolucja w uczeniu. Poznań 2000, s. 100. 

11

 Sztuka nauczania. Czynności nauczyciela. Red. Krzysztof Kruszewski. Warszawa 1995, s. 207. 

12

 Richard I. Arends, Uczymy się nauczać. Warszawa 1998, s. 139. 

background image

 

11 

                                                                                                                                                         

13

  Rozporządzenie  Ministra  Edukacji  Narodowej  i Sportu  z dnia  26  lutego  2002  roku  w sprawie  podstawy 

programowej  wychowania  przedszkolnego  oraz  kształcenia  ogólnego  w poszczególnych  typach  szkół.  Dz.U. 
z 2002 r. Nr 51, poz. 458, http://www.men.waw.pl/prawo/rozp_155/rozp_155.php . 

14

 Projekt HomeNetToo http://www.msu.edu/user/jackso67/homenettoo/main.html . 

15

 B. Steinbrink, Multimedia. U progu technologii XXI wieku. Wrocław 1993, s. 51. 

16

 J. Morbitzer, Mity edukacji wspieranej komputerowo (czyli 7 grzechów głównych ewk). 

http://www.ap.krakow.pl/ptn/Referaty/Morbitz.htm . 

17

 Z. Osiński, E-learning na studiach dziennych - wnioski z eksperymentu. "E-Mentor", 2004, nr 4, s. 56-58. 

Wersja elektroniczna dostępna na stronie: http://www.e-mentor.edu.pl/artykul.php?numer=6&id=79 . 

18

 

E.  Gurbiel,  G.  Hardt-Olejniczak,  E.  Kołczyk,  H.  Krupicka,  M.  M.  Sysło,  Technologia  informacyjna  na 

lekcjach  historii  w  szkole  ponadgimnazjalnej.  [w]  Edukacja  historyczna  i  obywatelska  w  szkolnictwie 
ponadgimnazjalnym, pod red. G. Pańko i J. Wojdon, Toruń 2003; R. Hryszko, Prezentacje multimedialne jako 
ś

rodek wspierający lekcje historii (w szkole średniej) [w] Multimedia w edukacji historycznej i społecznej, pod 

red. J. Rulki i B. Tarnowskiej, Bydgoszcz 2002; Z. Osiński, Historyk i informatyk - współpraca nauczycieli przy 
kształtowaniu  kompetencji  informatycznych  uczniów.  [w]  VI  Ogólnopolskie  Forum  Nauczycieli  Technologii 
Informacyjnej  Gdynia  -  Jastrzębia  Góra  23  -  25  kwietnia  2004  r.  Gdynia  2004;  Z.  Osiński,  Możliwości  jakie 
stwarzają platformy e-learning w edukacji szkolnej. [w] Sprawozdanie z V Forum Koordynatorów Technologii 
Informacyjnej. www.snti.pl/konferencje/5forum/e-learning.pdf  oraz „Gazeta IT” nr 7/2003, http://www.gazeta-
it.pl/edukacja/platformy_elearning1.html 

oraz 

„Gazeta 

IT", 

2004, 

nr 

10, 

http://gazetait.abas.pl/edukacja/platformy_elearning.html;  Z.  Osiński,  Możliwości  sieci  Internet  w  zakresie 
wspomagania szkolnej edukacji historycznej. (w) Metody komputerowe w badaniach i nauczaniu historii. Red. 
B.  Ryszewski,  K.  Narojczyk  [w  druku];  Z.  Osiński,  Technologia  informacyjna  środkiem  dydaktycznym  w 
edukacji historycznej. [w] Edukacja historyczna i obywatelska w szkolnictwie ponadgimnazjalnym, pod red. G. 
Pańko  i  J.  Wojdon,  Toruń  2003;

  J.  Wojdon,  Programy  komputerowe  w  nauczaniu  historii.  „Wiadomości 

Historyczne”, 

2004, 

nr 

2, 

wersja 

elektroniczna 

dostępna 

na 

stronie 

http://www.wsipnet.pl/czasopisma/download.php?aid=1520. 

19

  H.  Batorowska,  Technologia  informacyjna  w  kształceniu  ogólnym.  Kraków  2001;  Edukacja  jutra.  Red.  K. 

Denek,  Poznań  2001;  Edukacja  medialna  w  społeczeństwie  informacyjnym.  Red.  S.  Juszczyk,  Toruń  2002;  J. 
Gajda,  S.  Juszczyk,  B.  Siemieniecki,  K.  Wenta,  Edukacja  medialna.  Toruń  2002;  J.  Gajda,  Media  w  edukacji. 
Gdańsk 2004; E. Gurbiel, G. Hardt-Olejniczak, E. Kołczyk, H. Krupicka, M. M. Sysło, Nauka z komputerem (w 
skład kompletu dla gimnazjum wchodzi poradnik dla nauczyciela, książka dla ucznia i płyta CD z materiałami 
pomocniczymi).  Warszawa  2001;  W.  Jabłoński,  J.  Wacławiak,  S.  Wszelak,  Komputer  i  Internet  w  pracy 
nauczyciela. Toruń 2003; S. Juszczyk, Edukacja na odległość. Kodyfikacja pojęć reguł i procesów. Toruń 2002; 
S. Juszczyk, Edukacja na odległość w społeczeństwie wiedzy i komunikacji. Toruń 2002; S. Juszczyk, Podstawy 
informatyki  dla  pedagogów.  Kraków  1999;  Komputer  i  Internet  w  szkole.  Pomysły  na  lekcje  i  przewodnik  po 
sieci.  Lublin  2001;  Pedagogika@  środki  informatyczne  i  media.  Red.  M.  Tanaś,  Gdańsk  2004;  Perspektywa 
edukacji z komputerem. Red. B. Siemieniecki, Toruń-Płock 1995; B. Siemieniecki, W. Lewandowski, Internet w 
szkole.  Toruń  2001;  B.  Siemieniecki,  Komputer  w  edukacji.  Podstawowe  problemy  technologii  informacyjnej. 
Toruń  1997;  M.  Tanaś,  Edukacyjne  zastosowanie  komputerów.  Warszawa  1997;  Technologia  informacyjna  w 
polskiej edukacji. Red. B. Siemieniecki, Toruń 2002; Technologia informacyjna we współczesnej edukacji. Red. 
B.  Siemieniecki,  Toruń  2002;  Technologia  informacyjna  w  zmieniającej  się  edukacji.  Red.  B.  Siemieniecki, 
Toruń 1999; K. Wenta, Metodyka stosowania technik komputerowych w edukacji szkolnej. Szczecin 1999. 

20

  Informatyka  w  szkole.  Red.  M.M.  Sysło,  corocznie  począwszy  od  1995;  Media  a  edukacja.  Red.  W. 

Strykowski, prawie corocznie począwszy od 1997; Informatyczne przygotowanie nauczycieli. Red. J. Migdałek, 
corocznie od 1997 r.; Techniki komputerowe w przekazie edukacyjnym. Red. J. Morbitzer, corocznie od 1991 r. 
(od 2003 r. jako Komputer w edukacji). 

21

Komputer  w  Szkole,  wersja  elektroniczna  na  stronie  http://www.kwsz.edu.pl/index.php;  Edukacja  Medialna, 

wersja elektroniczna na stronie http://www.staff.amu.edu.pl/~techedu/welcome.html; Gazeta IT, dział Edukacja - 
http://www.gazeta-it.pl/edukacja.html; 

Linux 

Szkole, 

wersja 

elektroniczna 

na 

stronie 

http://www.linux.com.pl/lws/. 

22

 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 7 września 2004 r. w sprawie standardów 

kształcenia nauczycieli. Dz.U. z 2004 r., Nr 207, poz. 2110, 
http://www.men.waw.pl/prawo/wszystkie/rozp_302.php 

23

  Jednym  z  nielicznych  wyjątków  są  kursy  edukacyjnego  wykorzystania  technologii  informacyjnej  oferowane 

przez Polski Uniwersytet Wirtualny - http://www.puw.pl/ . 

24

  Problem  tworzenia  i  wykorzystywania  elektronicznych  źródeł  wiedzy  w  edukacji  historycznej  został  szerzej 

omówiony w artykule: Z, Osiński, Technologia informacyjna środkiem dydaktycznym w edukacji historycznej. 
(w) Edukacja historyczna i obywatelska w szkolnictwie ponadgimnazjalnym. Red. G. Pańko i J. Wojdon. Toruń 
2003, s. 462 - 476. 

background image

 

12 

                                                                                                                                                         

25

 http://dmoz.org/  

26

 http://pl.wikipedia.org/ 

27

  Problem  wykorzystania  zasobów  i  usług  Internetu  w  edukacji  historycznej  został  szerzej  omówiony  w 

artykule:  Z.  Osiński,  Możliwości  sieci  Internet  w  zakresie  wspomagania  szkolnej  edukacji  historycznej.  (w) 
Metody komputerowe w badaniach i nauczaniu historii. Red. B. Ryszewski, K. Narojczyk [w druku].  

28

 E-learning (dla dydaktyka) to nauczanie – uczenie się przy wykorzystaniu Internetu i komputerów, głównie na 

odległość.  Taką  formę  edukacji  wspiera  oprogramowanie  komputerowe  zwane  platformą  e-learning.  Więcej 
informacji  o  tej  formie  kształcenia  znaleźć  można  w  artykule:  R.  Dawidziuk,  E-learning  –  nowa  forma 
dystrybucji 

usług 

edukacyjnych 

szkolnictwa 

wyższego 

Polsce. 

Dostępny 

na 

stronie 

http://zduniak.com/konferencja/ks/3/149.doc.