background image
background image

 
 

SZCZEPIONKOWA ILUZJA 
 
JAK SZCZEPIONKI OSŁABIAJĄ NASZĄ ODPOR-
NOŚĆ I CO MOŻEMY ZROBIĆ BY ODZYSKAĆ 
ZDROWIE 

 
Vaccine Illusion [2012] 
 
Dr Tetyana Obukhanych 

 
 
Redakcja: Nandita Dejanowa 
 
Informacje zawarte w tej książce mają cel edukacyjny i 
nie są przeznaczone do diagnozowania, leczenia lub 
zapobiegania ostrej lub przewlekłej chorobie. Ta książ-
ka nie zastępuje porad medycznych profesjonalnego  
lekarza. 
 
Spis treści  
 
WPROWADZENIE  5 
 
1. JAK NAS WŻENIONO W POMYSŁ SZCZEPIENIA  
 
2. TAJEMNICA KOŃSKIEGO ANTISERUM   
 
3. NATURALNA ODPORNOŚĆ NA TĘŻEC – CO ZA 
NIESPODZIANKA!   
 
4. PODWÓJNE STANDARDY BADAŃ  NAUKOWYCH   
SCIENTIFIC SCRUTINY  
 
5. OBALONA PAMIĘĆ IMMUNOLOGICZNA   
 
6. KOŃ TROJAŃSKI SZCZEPIONEK  
 
7. WYKRĘTNA DEFINICJA BEZPIECZEŃSTWA 
SZCZEPIONEK   

background image

 
8. FAŁSZYEY DOWÓD NA ODPORNOŚĆ   
 
9. SZCZEPIONKOWY PARADOKS   
 
10. ROSYJSKA RULETKA: SZCZEPIONKI PRZECIW 
GRYPIE   
 
11. WYGRANE BITWY, PRZEGRANA WOJNA  
 
12. ZMIANA RELACJI Z BAKTERIAMI  
 
13. DLACZEGO HOMEOPATIA LEPSZA OD TYLE-
NOL

®

    

 
14. PODEJMOWANIE DECYZJI O SZCZEPIONKACH   
 
POSŁOWIE  108 
 
APENDYKS 112 
 
 
Wprowadzenie 
 
Znam wielu lekarzy medycyny alternatywnej, a nawet 
kilku pediatrów, którzy przyjęli nie-szczepionkowe po-
dejście do zdrowia. Ale jeszcze nie spotkałam takiego w 
mojej dziedzinie: naukowca w okopach głównego nurtu 
badań biomedycznych, który nie uważa szczepionek za 
największy wynalazek medycyny. 
 
Nigdy nie wyobrażałam sobie siebie w tej pozycji, przy-
najmniej na samym początku szkolenia badawczego 
mojego doktoratu w zakresie immunologii. W rzeczywi-
stości byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do 
koncepcji szczepienia, tak jak każdy typowy immunolog. 
Ale po latach badań nad immunologią, obserwacji dzia-
łań naukowych moich przełożonych i analizy kwestii 
szczepionek, zdałam sobie sprawę, że szczepienie jest 
jednym z najbardziej oszukańczych wynalazków, do 

background image

zaakceptowania których nauka może kiedykolwiek 
przekonać świat.  
 
Kiedy coraz częściej słyszymy o urazach związanych ze 
szczepionkami, wiele osób zaczyna postrzegać szcze-
pienie jako niepotrzebne zło, które pomogło nam po-
czątkowo przezwyciężyć szalejące epidemie, ale teraz 
powoduje więcej szkód niż korzyści dla naszych dzieci. 
 
Jako immunolog, mam inną, i być może bardzo wyjąt-
kową opinię. Zdałam sobie sprawę,  że wynalazek 
szczepień w XVIII wieku uniemożliwił nam próbę zro-
zumienia, czym jest naturalnie nabyta odporność na 
choroby. Gdybyśmy podążali inną ścieżką w przypadku 
braku tego skrótu, moglibyśmy zdobyć gruntowne zro-
zumienie naturalnych mechanizmów odporności i opra-
cować prawdziwie skuteczną i bezpieczną metodę za-
pobiegania chorobom w porównaniu z tym, co mogą 
zaoferować szczepionki. 
 
Biologiczny termin immunity / odporność odnosi się do 
powszechnie obserwowanego zjawiska stania się nie-
podatnym na wiele chorób zakaźnych dzięki wcześniej-
szemu doświadczeniu ich. Z powodu podobieństwa fo-
netycznego między słowami  immunology i immunity
kuszące jest zakładać,  że immunologia jest nauką na-
dającą immunity / odporność, ale tak nie jest. Immuno-
logia to nauka badająca głównie sztyczny proces immu-
nization  
– tj. reakcji układu odpornościowego na 
wstrzyknięte ciała obce. Immunologia nie próbuje ba-
dać, i dlatego nie może dać zrozumienia chorób natu-
ralnych i odporności po nich. 
 
"Wiedza" o funkcjonowaniu układu odpornościowego w 
czasie naturalnego procesu infekcji jest jednak wnio-
skiem z  wymyślonych doświadczeń immunologicznych, 
które zazwyczaj polegają na wstrzykiwaniu mikroorga-
nizmów hodowanych w laboratorium (żywych lub mar-
twych) lub ich wyizolowanych części w badane zwierzę-
ta do pokazania stanu infekcji. 
 

background image

Ponieważ eksperymenty immunologiczne są niereali-
stycznymi procesami naturalnego procesu, zrozumienie 
natury przez immunologów ogranicza się do zrozumie-
nia ich własnych modeli eksperymentalnych. Immunolo-
dzy ograniczyli zakres swojej wiedzy do pola modelo-
wania eksperymentalnego, i nie chcą patrzeć poza to 
pole. Myślenie tylko w polu wzmacnia pojęcie szczepień 
i nie może zapewnić  żadnego innego rozwiązania pro-
blemu chorób. 
 
Pomimo tego, że nie rozumiemy biologicznej podstawy 
naturalnie nabytej odporności, współczesna medycyna 
nalega na sztuczne manipulowanie reakcji odporno-
ściowej (a.k.a. immunizacja lub szczepienie) dla zabez-
pieczenia "odporności" bez przechodzenia przez proces 
naturalnej infekcji. 
 
Wywołany przez szczepionkę proces, choć nie przypo-
mina naturalnej choroby, niemniej jest procesem z wła-
snymi ryzykami. I szczepionka nie daje odporności na 
całe życie, a tylko tymczasową. Dlatego szczepienia nie 
stanowią ani bezpiecznej, ani skutecznej metody zapo-
biegania chorobom. Ale imunolodzy nie mają nic lep-
szego do zaoferowania, ponieważ mogą iść tak daleko, 
jak pozwala im głęboko zakorzeniony dogmat immuno-
logiczny.  
 
Trzy ważne czynniki przyczyniły się do stopniowego 
rozczarowania paradygmatami immunologicznymi i ich 
zastosowaniami - szczepionkami.  
 
Po pierwsze, kilka znaczących niekonsekwencji w obrę-
bie teorii immunologicznej sprawiło, że poczułam nieza-
dowolenie z próby wyjaśnienia odporności. 
 
Po drugie, zaobserwowałam jak niektórzy doświadczeni 
immunolodzy pomijają wyniki kluczowych eksperymen-
tów, aby ich publikacja na temat strategii opracowywa-
nia nowych szczepionek wyglądała bardzo obiecująco. 
To sprawiło,  że zacząłem podejrzewać proces opraco-

background image

wania szczepionki i chciałam rzucić okiem na drugą 
stronę debaty na temat szczepień. 
 
Trzeci czynnik to narodziny mojego dziecka. To wyda-
rzenie zmusiło mnie do odejścia od badań laboratoryj-
nych na kilka lat. Całkowicie straciłam tożsamość im-
munologa i stałam się rodzicem, który postanowił wy-
chować zdrowe dziecko. Byłam zdumiona tym, że nie 
mam bladego pojęcia, co tak naprawdę ma znaczenie 
dla zdrowia, pomimo mojej biegłości we wszystkich tych 
fantazyjnych teoriach immunologicznych zgromadzo-
nych w Wieży Kości Słoniowej. Ze względu na moje 
dziecko musiałam zrewidować wszystko co wiedziałam 
z mojej edukacji immunologicznej. 
 
Celem niniejszej książki jest przekazanie rodzicom nie-
zbędnej wiedzy immunologicznej dla podejmowania de-
cysji w kwestii szczepień ich dzieci. Podejmowanie tych 
decyzji jest ważną odpowiedzialnością osobistą, której 
nie powinno się zostawiać żadnemu organowi medycz-
nemu czy naukowemu. Rodzice sami powinni się do-
kształcić o szczepionkach i chorobach do tego stopnia, 
żeby czuli się absolutnie pewni i dobrze przygotowani 
do wzięcia pełnej odpowiedzialności za konsekwencje 
swoich decyzji. 
 
Ważne jest, aby oszacować ryzyko obrażeń związanych 
ze szczepionką w porównaniu do ryzyka narażenia na 
mikroorganizmy które szczepionka ma niszczyć. Ale 
analiza nie powinna na tym poprzestać. Zachęcam każ-
dego rodzica, aby zastanowił się, w jaki sposób szcze-
pionki osiągają swoje efekty, i czy pożądane efekty 
szczepionek naprawdę przynoszą korzyści naszym 
dzieciom i społeczeństwu. Implikacje szczepień były dla 
mnie nie do przyjęcia, ani jako rodzic, ani jako nauko-
wiec, i ta książka to mój wysiłek by powiedzieć innym 
rodzicom, dlaczego. 
 
Kolejnym celem tej książki jest zwiększenie świadomo-
ści w naszym społeczeństwie o pilnej potrzebie zmiany 
podstawowego badania immunologicznego tak, żeby-

background image

śmy w pełni zrozumieli naturalne mechanizmy odporno-
ściowe i nabrali tej odporności. 
 
Od przyszłych pokoleń immunologów zależy ratowanie 
tej nauki i postawienia jej na dobrą drogę. Korzyści dla 
ludzkości będą olbrzymie, gdyż to sprawiłoby,  że za-
równo obrażenia od szczepionek, jak i strach przed cho-
robami, byłyby kwestią przeszłości. 
 
Ale  żeby to się wydarzyło, dziedzina immunologii musi 
zostać najpierw oczyszczona z chwastów immunolo-
gicznych dogmatów. 
 
I w końcu ta książka jest moją próbą wyleczenia schi-
zmy w naszym społeczeństwie między tymi, którzy 
sprzeciwiają się szczepionkom ze względu na obawy 
dotyczące ich bezpieczeństwa, a tymi, którzy sprzeci-
wiają się ruchowi przeciwko szczepionce z powodu 
obaw przed chorobami. Musimy zdać sobie sprawę, że 
my, rodzice, wszyscy mamy ten sam cel: wszyscy 
chcemy by nasze dzieci były zdrowe. To tylko kwestia 
najlepszego sposobu osiągnięcia tego celu. 
 
 
1. Jak nas "wżeniono" w pomysł szczepienia   
 
Żeby zrozumieć  źródło problemu szczepień, pierwsze 
pytanie jakie musimy zadać to w jaki sposób pojawiła 
się nauka immunologia. To sięga starej praktyki ludowej 
o nazwie variolation / inokulacja*, wstrzyknięcia osobie 
zdrowej ropy z pryszcza od osoby chorej na ospę . Ta 
ludowa praktyka miała na celudać    łagodniejszą formę 
choroby, aby zapobiec naturalnie nabytej ospie praw-
dziwej. Ale ta praktyka była niebezpieczna, i jej sku-
teczność nie była dobrze udokumentowana. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Inokulacja

 

 
Pod koniec XVIII wieku, brytyjski lekarz Edward Jenner 
próbował uczynić praktykę inokulacji bezpieczniejszą, 
zastępując ropę z ospy ludzkiej ropą z krowy / krowian-
ką. 

background image

Dla rozróżnienia jego zmodyfikowanej procedury od 
inokulacji, Jenner nazwał ją vaccination (= szczepionka, 
od  łacińskiego  vaccinia, co oznacza ospę krowią). 
Określenie  vaccination  pierwotnie odnosiło się tylko do 
tej jego procedury. Nowoczesne szczepionki / vaccines 
przywłaszczyły sobie to określenie, mimo że nie mają 
nic wspólnego z wirusem vaccinia
 
Choroba cowpox = krowia ospa / krowianka była po-
dobna do ospy ludzkiej, ale ogólnie łagodna, a osobami 
które zwykle zakażały się nią naturalnie (dojarki) później 
nabywały odporność na ospę. Pomysł Jennera był taki, 
żeby stan naturalnej odporności na ospę po naturalnej 
krowiance można było obejść poprzez szczepienie. 
 
Aby przetestować swój pomysł, Jenner zaszczepił 
zdrowe osoby bez wcześniejszej historii ospy. Wkrótce 
po szczepieniu wstrzyknął swoim pacjentom ropę z 
pryszcza ospy, tak jak w procedurze inokulacji.Gdyby 
pozostawiono je niezaszczepione, u tych pacjentów 
oczekiwano by pojawienia się pryszczy ospy z inokula-
cji. Ale u jego zaszczepionych pacjentów tego nie było. 
Jenner skonstatował, że zaszczepione osoby są odpor-
ne na ospę, podobnie jak dojarki, które miały krowiankę. 
Przekonał  władze brytyjskie, aby dobrze wykorzystały 
jego wynalazek szczepionki. Reszta jest historią. 
 
Jednak Jenner oszukał się pozornie udanymi wynikami 
swojego eksperymentu. Testował swoich zaszczepio-
nych tylko pod względem ich odporności na inokulację. 
Nie testował ich pod kątem odporności na naturalną 
ospę. Gdyby zrobił to drugie, odkryłby,  że ochrona 
przed naturalną ospą, nadawana przez jego szczepion-
kę, zmalała, po prostu opóźniając podatność danej oso-
by na ospę, ale nie eliminując jej na dobre tak jak robi to 
naturalne doświadczenie choroby. Nietrwały czas trwa-
nia ochrony odnosi się również do nowoczesnych 
szczepionek. 
 
Przeszacowanie czasu ochrony zapewnianej przez 
szczepionkę Jennera mogło doprowadzić do straszliwej 

background image

epidemii ospy w całkowicie zaszczepionych społeczno-
ściach w Anglii pod koniec XIX wieku i na Filipinach na 
początku XX wieku. Kwarantanna, środek, który później 
wprowadzono na całym świecie oprócz szczepień, mógł 
zrobić więcej w likwidacji ospy niż to co przypisuje się 
tylko szczepieniu. 
 
Ponieważ ograniczenia w podejściu do szczepień w za-
pobieganiu chorobom zostały tak bardzo przeoczone, 
pierwszą ważną lekcją, której nie udało się nam przero-
bić jest to, że szczepienie nie daje trwałej odporności. 
Niemniej naukowcy przystąpili do dalszych badań i 
opracowywania szczepionek, zakładając, że tak właśnie 
jest. 
 
Naukę o immunologii uutworzono głównie z myślą o 
tym, co dzieje się w organizmie po wstrzyknięciu obcej 
materii pod pretekstem badania odporności. Każde no-
we pokolenie immunologów jest wtajemniczane w tę 
iluzję, i nieumyślnie prowadzi badania immunologiczne 
w kierunku, który coraz bardziej oddala się od zrozu-
mienia prawdziwej podstawy naturalnie nabytej odpor-
ności. 
 
2. Tajemnica końskiej surowicy odpornościowej / 
antiserum  
 
Po szczepionce przeciwko ospie, następny wielki prze-
łom w badaniach immunologicznych wyszedł od Emila 
von Behringa i Shibasaburo Kitasato, którzy zastosowali 
końską surowicę odpornościową w leczeniu błonicy i 
tężca. Ten przełom był tak ważny, że niemiecki nauko-
wiec dostał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii / me-
dycyny w 1901. 
 
Błonica i tężec są teraz bardzo rzadko występującymi 
chorobami wiązanymi odpowiednio z bakteriami C. di-
phtheriae
 i C. tetani. Objawów tych chorób nie wywołują 
same te bakterie, a wydzielane przez nie w bardzo 
szczególnych warunkach toksyny. Te toksyny można 

background image

zbierać z pożywek, w których hodowane są kultury bak-
terii. 
 
Von Behring and Kitasato udokumentowali zdumiewają-
ce w właściwości surowicy (płynnego składnika krwi) u 
zwierząt, które inokulowano pożywką zawierającą tok-
syny: ich surowica nabyła właściwości przeciwtoksycz-
ne. Kiedy podano ją pacjentom z błonicą lub tężcem, 
surowica przeciwtoksyczna (anti-serum) doprowadziła 
ona do wyzdrowienia z tych chorób. Działała jako anti-
dotum na te toksyny. 
 
Pierwotna metoda produkcji anti-serum do leczenia od-
bywała się z udziałem zwierząt. Dużym zwierzętom jak 
konie początkowo wstrzykiwano frakcję  śmiertelnej 
dawki toksyn błonnicy czy tężca. Dawkę  tę stopniowo 
zwiększano w każdym kolejnym zastrzyku. W końcu 
koniom wstrzyknięto dawkę która byłaby śmiertelna, ale 
powolne podawanie dawek doprowadziło do tego, że 
tolerowały toksyny. Ich surowicę wtedy zebrano i użyto 
w leczeniu z błonika czy tężca u ludzi.   
 
Chociaż oryginalna metoda anty-surowicowa leczenia 
błonicy i tężca, nie została potwierdzona w badaniu kon-
trolowanym za pomocą placebo, była odkryciem god-
nym Nagrody Nobla, to jednak miała ogromny praktycz-
ny problem. Surowicy zwierzęcej nie tolerowało dobrze 
wielu ludzi. Często wywoływała poważne skutki ubocz-
ne, określane mianem 'choroby surowicy' u biorców. 
Konieczne stało się przejście na anty-surowicę pocho-
dzenia ludzkiego, ale wstrzyknięcie potencjalnym daw-
com ludzkim antysurowicy w stopniowych dawkach tok-
syny byłoby niepraktyczne i nieetyczne ze względu na 
ryzyko wywołania choroby. 
 
W 1924 pewnemu immunologowi-szczęśliwcowi udało 
się znaleźć skrót. Odkrył,  że jeśli toksyny błonicze lub 
tężcowe potraktowano formaldehydem (chemiczny śro-
dek sieciujący), nie wywołują one objawów choroby na-
wet po wstrzyknięciu w dużych dawkach jednocześnie. 
Toksyny traktowane formaldehydem nazwano toksoi-

background image

dami. Te toksoidy stały się podstawą zarówno dla 
szczepionek przeciw tężcowi jak i błonicy (część Td lub 
DT z DTP / DTaP), jak i do wytwarzania ludzkiego anty-
surowicowego produktu terapeutycznego o nazwie im-
munoglobulina tężcowa (TIG). 
 
Czy wstrzyknięcie zmodyfikowanych toksyn (toksoidów) 
wywołuje stan tolerancji na naturalne toksyny u ludzi, 
tak jak oryginalna metoda von Behringa-Kitasato w 
przypadku koni? Immunolodzy nie wiedzą tego na pew-
no, ale postawili na to iż tak jest. Na co dokładnie sta-
wiają? 
 
Immunolodzy przypisują anty-toksyczne działanie koń-
skiej terapii przeciw-surowicy von Behring-Kitasato jed-
nostkom molekularnym zwanym przeciwciałami (lub 
immunoglobulinami). Przeciwciała są cząsteczkami w 
kształcie litery Y, które mogą wiązać się z ogromną róż-
norodnością toksyn i patogenów. Immunolodzy uważa-
ją, że ze względu na ich zdolność wiązania się z toksy-
nami, niektóre przeciwciała mogą neutralizować toksyny 
- to jest zapobiegać wywoływaniu przez toksyny obja-
wów błonicy lub tężca. 
 
W badaniu laboratoryjnym przeciwciała przeciwko tok-
synom są nieodróżnialne od przeciwciał przeciwko tok-
soidom. W związku z tym immunolodzy nie widzą żad-
nego powodu, aby wątpić, że injekcje toksoidów wywo-
łują wytwarzanie przeciwciał, które zapewnia odpowied-
nią ochronę przed odpowiednimi toksynami, tak jak to 
miało miejsce w przypadku pierwotnego końskiego anti-
serum. Ale najsłabszym ogniwem w tym łańcuchu zało-
żeń jest brak jakichkolwiek dowodów eksperymental-
nych w całej historii badań immunologicznych, że orygi-
nalny efekt terapeutyczny końskiego anti-serum w le-
czeniu tężca rzeczywiście zależał od przeciwciał wiążą-
cych toksyny. 
 
Dlaczego nie mamy eksperymentalnego dowodu na tak 
ważny postulat w immunologii? Prawidłowe przetesto-
wanie tego postulatu wymagałoby stopniowej inokulacji 

background image

toksyn zwierząt, które nie są w stanie wytworzyć prze-
ciwciał przeciwko toksynom. Dzięki zaawansowanej 
technice inżynierii molekularnej możemy teraz produ-
kować myszy, które mają genetyczny niedobór produk-
cji przeciwciał.Ale wcześniej nie można było produko-
wać takich zwierząt, a zatem postulat dojrzał do dogma-
tu, i nikt nigdy nie próbował go właściwie przetestować. 

 

Supremacja dogmatu skupiającego się na przeciwciele 
jest tak silna, że każdy kto ośmieli się zaproponować 
testowanie go teraz, będzie postrzegany jako heretyk. 
Popełniłam ten błąd sam, sugerując jednemu z moich 
doradców badawczych, bym mogła przetestować wy-
maganie dotyczące przeciwciał. Krzyczał na mnie i po-
wiedził mi, żebym skupiała się wyłącznie na "podsta-
wowej" nauce. 
 
Niemniej jednak, mówiąc o niewypowiedzianym, pod-
stawa biologiczna dla terapeutycznego działania pier-
wotnego końskiego anti-serum w leczeniu tężca pozo-
staje do tej pory niepopotwierdzoną tajemnicą. Ale waż-
niejsze jest to, być może, dlaczego współczesna dzie-
dzina immunologii byłaby tak odporna na ponowną oce-
nę i reintegrację swoich teorii? Co zyskuje, uniemożli-
wiając swobodne myślenie i swobodne eksperymento-
wanie? 
 
3. Naturalna odporność na tężca – co za niespo-
dzianka! 
 
Oprócz terapii anti-serum von Behringa-Kitasato, która 
skupiała się  głównie na leczeniu tężca, inna grupa ba-
daczy zajmowała się naturalną odpornością na tężca. 
Te eksperymenty opublikowało czasopismo medyczne  
Journal of Experimental Medicine w latach 1920. Ale do 
ery cyfryzacji te publikacje zbierały kurz w piwnicach 
szkół medycznych, i nie było  żadnego praktycznego 
sposobu znalezienia ich.  Po cyfryzacji w końcu  mo-
głam znaleźć je w Internecie.  
 

background image

Byłam zdumiona tym czego się dowiedziałam. Te eks-
permenty pokazują w jaki sposób można osiągnąć natu-
ralną odporność na tężca. Co więcej, one pokazują, że 
naturalna odporność na tężca nie ma nic wspólnego z 
przeciwciałami na samą toksynę. 
 
Najpierw przyjrzyjmy się  właściwościom  C. tetani, bak-
terii wytwarzających niesławną toksynę tężcową. Istnie-
je wiele różnych szczepów C. tetani, ale wszystkie one 
wytwarzają ten sam rodzaj toksyny, zwanej tetanospa-
zmin. Jeśli ta toksyna dostanie się do ośrodkowego 
układu nerwowego zwierząt lub ludzi, hamuje aktyw-
ność neuroprzekaźnika kwasu gamma-aminomasło-
wego (GABA). To hamowanie wywołuje objawy choroby 
tężcowej: sztywne skurcze mięśni, np. szczękościsk, 
sardoniczny uśmiech i ogólne konwulsje. 
 
Bakterie C. tetani zwykle żyją w zwierzęcych odchodach 
i jelitach bez wywoływania choroby tężca.  C.  tetani 
wymagają warunków beztlenowych, aby były aktywne - 
to znaczy, że nie mogą funkcjonować w obecności tle-
nu. W kontakcie z tlenem z powietrza zamieniają się w 
bardzo wytrzymałe i długowieczne zarodniki. Zarodniki 
same w sobie są nieaktywne i nie wytwarzają  żadnej 
toksyny. Ale w warunkach beztlenowych zarodniki kieł-
kują z powrotem w komórki bakteryjne zdolne do wy-
twarzania toksyny. 

 

Ryzyko tężca pochodzi przede wszystkim z głębokich 
ran, które zostały skażone sporami lub bakteriami C. 
tetani
. Jeśli nie są dobrze oczyszczone i konserwowa-
ne, takie rany tworzą warunki beztlenowe, które umoż-
liwiają sporom C. tetani kiełkowanie i rozpoczęcie pro-
dukcji toksyny. Jeśli cząsteczki toksyny są w stanie 
przedostać się przez nerwy obwodowe do ośrodkowego 
układu nerwowego, pojawiają się objawy tężca. Ale to 
nie jest cała historia. 
 
W udokumentowanych w latach 1920 eksperymentach, 
badacze mogli ustalić stan odporności na tężec u świ-
nek morskich

 

tak aby nawet po celowym wprowadzeniu 

background image

zarodników tężca do źle utrzymanych ran, zwierzęta 
odporne nie wykazywały objawów tężca, podczas gdy 
zwierzęta kontrolne wykazywały. [1] Naturalną odpor-
ność na tężec ustanowiono tylko przez karmienie zwie-
rząt pokarmem zawierającym spory C. tetani. Ale natu-
ralna odporność była specyficzna dla szczepu, gdyż 
zwierzęta nadal miałyby objawy tężca, gdyby rany były 
zainfekowane zarodnikami pochodzącymi od niedopa-
sowanego szczepu. 
 
Po 6 miesiącach podawania zarodników C. tetani w die-
cie, zwierzęta rozwinęły naturalne przeciwciała przeciw-
ko tym zarodnikom (aglutyniny), a niektóre zwierzęta 
rozwinęły przeciwciała przeciwko toksynom. Jednak po-
ziomy przeciwciał przeciwko toksynom, nawet jeśli wy-
stępują, nie korelowały z naturalną odpornością na tę-
żec w taki sposób, jak miało to miejsce w przypadku 
aglutynin specyficznych dla szczepu. Inne prace donosi-
ły,  że ludzie również mogą mieć zarodniki C. tetani w 
kale i wytwarzać aglutyniny do C. tetani bez ulegania 
tężcowi. [2-3] 
 
Ponieważ ta ważna linia badań nad tężcem na długi 
czas zniknęła z radarów immunologicznych, nie udało 
nam się dowiedzieć,  że naturalna odporność na tężec 
jest możliwa. Zamiast tego zostaliśmy z fałszywym po-
mysłem,  że szczepionka oparta na toksoidach jest na-
szym jedynym ratunkiem. 
___________________ 
 

[1] Tenbroeck C, Bauer JH (1926): Odporność wytworzona 
przez rozrost bakterii tężca w przewodzie pokarmowym / The 
immunity produced by the growth of tetanus bacilli in the di-
gestive tract. J 

Exp Med 43:361-377. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19869129 

 
[1] Tenbroeck C, Bauer JH (1923): Badania relacji bakterii 
tężca w przewodzie pokarmowym z antytoksynami we krwi / 
Studies on the relation of tetanus bacilli in the digestive tract 
to tetanus antitoxin in blood. J Exp Med 37:479-489. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19868740 

 

background image

[3] Tenbroeck C, Bauer JH (1922): Bakterie tężca jako sapro-
fit jelitowy w człowieku / The tetanus bacillus as an intestinal 
saprophyte in man. J Exp Med 36:261-271. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19868669 

 
 
4.
 Podwójne standardy badań naukowych  
 
Skąd wiemy, że obecnie używana szczepionka przeciw 
tężcowi jest skuteczna w zapobieganiu tężcowi? Wła-
ściwie to nie wiemy. Naukowy sposób poznania (a.k.a. 
nauka oparta na dowodach) polega na przeprowadza-
niu randomizowanych kontrolowanych badań klinicz-
nych (RCT). Toksoidowa szczepionka tężcowa nie zo-
stała poddana RCT by sprawdzić jej skuteczność w pro-
filaktyce tężca. Szczepionkę wprowadzono do cywilnej 
populacji USA w 1947 tylko dlatego, że jej użycie w 
wojsku USA podczas II wojny światowej uznano za 
"sukces". 
 
Konkluzję "sukcesu" oparto na następującym rozumo-
waniu. Podczas I wojny światowej 70 nie zaszczepio-
nych  żołnierzy amerykańskich nabawiło się  tężca, co 
stanowiło 13.4 przypadków na 100.000 ran. Z drugiej 
strony w czasie II wojny światowej 12 amerykańskich 
żołnierzy miało tężec, co stanowiło tylko 0.44 przypad-
ków na 100.000 ran. [1]  
 
Chociaż widoczne jest zmniejszenie częstości wystę-
powania tężca wśród rannych żołnierzy podczas II w 
porównaniu z I wojną światową, wszelkie wnioski doty-
czące roli szczepionki przeciw tężcowi w tej redukcji są 
naukowo nieważne. Tylko RCT może ustalić, czy 
szczepionka powinna otrzymać kredyt. W przeciwnym 
razie możemy rozsądnie spekulować, że redukcja tężca 
podczas II wojny światowej w porównaniu z I była po 
prostu spowodowana lepszą hi-gienią w zajmowaniu się 
ranami, lub niższym ryzykiem narażenia na rany C. te-
tani

 

background image

W cywilnej populacji USA śmiertelność z powodu tężca 
gwałtownie spadła w pierwszej połowie XX wieku przed 
wprowadzeniem szczepionki, i dalej spadała po wpro-
wadzeniu szczepionki. [2] Dlatego nie można wniosko-
wać o roli szczepionki w zmniejszaniu liczby przypad-
ków tężca w populacji USA ze statystyk dotyczących 
śmiertelności na tężca. 
 
Wreszcie, literatura medyczna zawiera liczne doniesie-
nia o przypadkach ofiar tężca (w tym przypadkach 
śmiertelnych), które były zaszczepione i miały wysokie 
poziomy przypuszczalnie ochronnych przeciwciał we 
krwi. Sekcja na temat tężca na portalu  Beyond Con-
formity
 zawiera obszerną listę odniesień do takich ra-
portów medycznych. [3] Zgodnie z dogmatem o ochro-
nie przeciw toksynom opartym na przeciwciałach, te 
ofiary tężca powinny być chronione przez przeciwciało, 
a nie były. Wyjaśnienie? 
 
Spójrzmy teraz na inną procedurę leczenia z tężca: do-
żylne podawanie (i.v.) wit. C. 
 
Kontrolowaną, nie randomizowaną próbę i.v. leczenia z 
tężca wit. C przeprowadzono w Bangladeszu w 1984. 
[4] Grupa kontrolna otrzymywała standardową terapię 
na tężca, która obejmowała TIG (human tetanus immu-
noglobulin = ludzka immunoglobulina tężcowa), antybio-
tyki i środki uspokajające. Grupa testowa otrzymywała 1 
g dziennie i.v. wit. C oprócz standardowej opieki. 
 
Miarą wyniku badania było przeżycie w stosunku do 
zgonu. W grupie kontrolnej około 70% pacjentów zmarło 
na standardowej opieki (w tym TIG!). W grupie badanej 
z wit. C zmarło 0% pacjentów w wieku poniżej 12 lat, i 
około 30% w wieku powyżej 12 lat. 
 
Opierając się na krytycznej ocenie tego badania klinicz-
nego, wit. C nie zalecano do wprowadzenia do standar-
dowej praktyki medycznej w leczeniu tężca. [5] Ponie-
waż badanie nie zostało zgłoszone jako randomizowa-

background image

ne, dawało jedynie wstępne dowody na skuteczność 
wit. C w leczeniu tężca. 
 
Randomizacja pacjentów do leczenia versus grupa pla-
cebo jest niezbędna do zapewnienia ogólnej ważności 
wyniku badania. Dlatego nie ma wątpliwości co do ko-
nieczności powtórzenia tego obiecującego badania z 
wit. C, by spełnić surowe wymagania współczesnej na-
uki opartej na dowodach, zanim będziemy absolutnie 
pewni,  że dożylne podawanie wit. C jest skutecznym 
leczeniem z tężca. 
 
Ale jest pytanie: dlaczego zastosowano rygorystyczne 
wymogi nauki opartej na dowodach na bezpieczne, ta-
nie i nieopłacalne leczenie, takie jak dożylne podawanie 
wit. C, kiedy toksyczna szczepionka przeciwko tężcowi i 
metoda TIG stały się standardową metodą profilaktyki w 
tężcu i leczeniu z pominięciem wszelkich wymogów no-
woczesnego procesu opartego na dowodach. Szcze-
pionki i metody TIG nie popierają żadne próby kliniczne, 
oni polegają na hipotetycznym mechanizmie działań, i 
jest wiele badań potwierdzających ich fiasko. Jak to 
może być? Skąd taki podwójny standard badań nauko-
wych, jeśli chodzi o szczepionki i ich pochodne? 
 
Dziedzina rozwoju szczepionki, poparta teorią immuno-
logiczną, przez długi czas utrzymywała,  że gdy tylko 
niektóre mikstury materii biologicznej dostałyły etykietę 
szczepionka z powodu jej zdolności do wymuszenia wy-
twarzania przeciwciał, natychmiast zakłada się  iż jest 
skuteczna w długoterminowej profilaktyce chorób bez 
dalszych wysiłków wykazania tego faktu. W celu wyka-
zania skuteczności szczepionki w profilaktyce chorób, 
jedna losowa połowa uczestników badania otrzymywa-
łaby placebo zamiast szczepionki na ślepo - to znaczy 
ani pacjent ani lekarz nie wiedział co podano, i takie ba-
danie musiano by kontynuować przez wiele lat. 
 
Tę praktykę uważa się za nieetyczną, ponieważ w za-
sadzie grupa kontrolna placebo byłaby potencjalnie po-
datna na chorobę w trakcie trwania badania. Nowocze-

background image

sna etyka biomedyczna po prostu nie może na to po-
zwolić. Dlatego skuteczność szczepionki w profilaktyce 
rzadko się bada bezpośrednio. Gdy choroba nie jest tak 
poważna, a szczepionkę można rzeczywiście badać w 
ten sposób, robi się to tylko krótkoterminowo. 
 
Jednak najczęściej skuteczność szczepionki w profilak-
tyce wynika z jej wykazanej skuteczności w indukowa-
niu wytwarzania przeciwciał i z interpretacji danych sta-
tystycznych dotyczących chorób po wprowadzeniu 
szczepionki do ogólnej populacji. Jeśli częstość wystę-
powania choroby spada po wprowadzeniu szczepionki, 
ona dostaje kredyt. Jeśli ta częstość zwiększa się po 
wprowadzeniu szczepionki (zobacz przykład – koklusz 
w Rozdz. 11), cóż…wtedy wyciąga się wniosek, że 
szczepionka jest skuteczna, a tylko podaje się  ją czę-
ściej. 
 
Nieetyczne i niepoprawne politycznie jest żądać  żeby 
skuteczność szczepionki w profilaktyce ustalała RCT. 
Ale możemy chcieć zpytać się: czy etyczne jest uznanie 
biologicznie inwazyjną i ryzykowną klinicznie procedurę, 
taka jak szczepionka, nie mając dowodów na jej sku-
teczność w profilaktyce chorób? Czy etyczne jest by 
zdrowe niemowlę nie mające zagrożenia załapania 
rzadkiej choroby śmiertelnej, poddawano ryzyku niepo-
żądanych skutków szczepionki, nie gwarantując nawet 
żadnej ochrony przed chorobą w przyszłości? Czy 
etyczne jest by właściwie zaszczepiona osoba umarła 
na chorobę przeciwko której była szczepionka, a nie 
wykazała profilaktyki? Kto przyjmie odpowiedzialność 
za takie skutki? 
__________________ 
 
References: 
 

1

Editorial: Tetanus in the United States Army in World 

War II. (1947) N Engl J Med 237:411-413. 

www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJM1947091123711 
08 

 

background image

2

LaForce FM, Young LS, Bennett JV (1969): Tetanus 

in the United States (1965-1966): epidemiologic and 
clinical features. N Engl J Med 280:569-574. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4885059 

 

3

 http://www.beyondconformity.co.nz/resources/tetanus 

 

4

Jahan K, Ahmad K, Ali MA (1984): Effect of ascorbic 

acid in the treatment of tetanus. Bangladesh Med 
Res
 

Counc Bull 10:24-28. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6466264 

 

5

Hemilä H, Koivula TT (2008): Vitamin C for preven-

ting and treating tetanus. Cochrane Database Syst 
Rev
: CD006665. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18425960 
 

 
5. Obalona pamięć immunologiczna 
 
Immunolodzy uważaja, że mają solidne teoretyczne wy-
jaśnienie odporności. Twierdzą, że naturalna odporność 
jest rezultatem pamięci immunologicznej na wcześniej 
złapane patogeny. Równając odporność z pamięcią 
immunologiczną jest najważniejszym aspektem dogma-
tu immunologicznego. Bez tego filaru immunologia nie 
miałaby podstawy opartej na teorii dla narzucania 
szczepień jako metody długoterminowej profilaktyki  
chorób. We wcześniejszych rozdziałach widzieliśmy, że 
immunologia też nie ma żadnych podstaw dowodowych. 
Dlatego teoria jest jej jedynym aktywem, ale nawet on 
tak ceniony ma fatalną wadę. 
  
Czym dokładnie jest pamięć immunologiczna? podręcz-
nik określa ją jako zdolność układu odpornościowego do 
szybszego i większego wytwarzania przeciwciał dla 
wcześniej wszczepionego antygenu – biocząsteczki lub 
cząstki nie własnej produkcji - po ponownym napotkaniu 
tego antygenu. Ponieważ immunolodzy zwykle unikają 
pracy z patogenami, koncepcję pamięci immunologicz-
nej ustanowiono bez testowania jej na prawdziwych 

background image

bakteriach czy wirusach, a tylko na izolowanych biał-
kach.  
 
Immunolodzy zorientowali się, że oczyszczone białkowe 
antygeny nie mają zdolności do spowodowania wytwa-
rzania przeciwciał u ludzi lub zwierząt (biorców) samo-
dzielnie. Aby wywołać produkcję przeciwciał, antygen 
białkowy musi zostać zmieszany z adiuwantem - sub-
stancją cytotoksyczną, np. sól glinu lub ałun - przed 
wstrzyknięciem do biorców. 
 
Aby wygenerować zwiększenie w produkcji przeciwciał, 
odbiorcy muszą otrzymać drugą iniekcję tego samego 
antygenu białkowego, ale tym razem włączenie adiu-
wantu jest opcjonalne. Pierwsza reakcja na antygeny 
białkowe jest powolna, słaba i zależna od adiuwantu, 
natomiast druga lub trzecia (wzmacniacze) jest szyb-
sza, większa i niezależna od adiuwanta. Ta różnica 
między pierwotną i wtórną odpowiedzią immunologiczną 
tworzy pojęcie pamięci immunologicznej. 
 
Można mieć nadzieję, że jeśli układ odpornościowy mo-
że szybciej zareagować za drugim razem, to może ta 
szybsza odpowiedź immunologiczna stanowi podstawę 
odporności na całe życie. Ale pomimo, że był tak atrak-
cyjny i logiczny, pomysł ten okazał się błędny przy dal-
szych badaniach.  
 
Gdy immunolodzy zaczęli testować antygeny niebiałko-
we pod kątem indukcji pamięci immunologicznej, takie 
jak polisacharydy lub złożone cząsteczki o powtarzal-
nych strukturach, okazało się, że te antygeny zachowu-
ją się zupełnie inaczej. Nie wywołują odpowiedzi pamię-
ciowej - to jest szybszego lub wyższego poziomu wy-
twarzania przeciwciał - nawet po wielokrotnym wstrzyk-
nięciu. 
 
Większość problematycznych bakterii ma polisachary-
dowe capsu-lagi na ich powierzchni, a wszystkie wirusy 
są  złożonymi cząsteczkami z powtarzającymi się czą-
steczkami powierzchniowymi. Czy to oznacza, że praw-

background image

dziwe patogeny nie wywołują pamięci immunologicznej? 
Dokładnie! Jak zatem trwa do końca  życia naturalna 
odporność na infekcje, jeśli nie dzięki pamięci immuno-
logicznej? Po 200 latach badań immunolodzy wciąż nie 
mają jednoznacznej odpowiedzi. Co więcej, większość z 
nich nie chce przyznać, że nie ma odpowiedzi. 
 
Dogmat, który równoważy naturalną odporność z pa-
mięcią immuno logiczną, utrzymuje się w immunologii, 
mimo że nie ma zastosowania do prawdziwych patoge-
nów, a niewielu imunologów ostrzega resztę o tej kon-
fuzji. [1] Tymczasem reszta najwyraźniej ignoruje te 
ostrzeżenia. Priorytetem numer jeden nowoczesnych 
badań immunologicznych stało się  właśnie utrwalanie 
tego fałszywego dogmatu, ponieważ stanowi on uza-
sadnienie dla nowoczesnej, zależnej od adjuwantów 
strategii w projektowaniu szczepionek, i zapewnia mo-
nopol na immunologiczne paradygmaty w polityce 
zdrowia publicznego. 
--------------------- 
[1]  Zinkernagel,  R.M.  Immunological  memory  ≠  protective 
immunity. Cell Mol Life Sci 69, 1635‐1640 (2012). 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22481438 
 

 
6. Koń trojański szczepień  
 
Skoro eksperymentalny model pamięci immunologicznej 
nie zapewnia odpowiedniego wyjaśnienia naturalnie na-
bytej odporności, to czy reprezentuje on jakiekolwiek 
inne zjawisko, które moglibyśmy znać? Tak. Mówię o 
rozregulowanym procesie odpornościowym zwanym 
alergią. 
 
Tak jak przewiduje to model pamięci immunologicznej, 
reakcje alergiczne stają się silniejsze wraz z każdym 
następnym kontaktem z alergenem. Ponadto większość 
alergenów to białka lub fragmenty białek zwane pepty-
dami
, co znowu dobrze pasuje do modelu pamięci im-
munologicznej. Pierwotne narażenie na alergen jest za-
leżne od adiuwantu i nazywane jest uczulaniem. Po wy-

background image

stąpieniu tego uczulenia, kolejne narażenia na ten sam 
alergen wytwarzają więcej przeciwciał i wywołują reak-
cje alergiczne, które na tym etapie są niezależne od ad-
iuwanta. 
 
Alergia to złożony proces składający sie z kilku etapów. 
W modelu pamięci immunologicznej opisano tylko jeden 
z etapów - proces produkcji przeciwciał. Pomija on kon-
sekwencje takiej produkcji przeciwciał. Następnie prze-
ciwciała wiążą się z receptorami na powierzchni granu-
locytów - wyspecjalizowanych komórek układu odpor-
nościowego - i pozostają tam związane, gotowe do re-
akcji na alergen, przeciwko któremu zostały wyprodu-
kowane. 
 
Gdy tylko przeciwciała związane z powierzchnią wyczu-
ją obecność tego alergenu, wydzielają granulocyty, aby 
wyładować drażniące substancje z ich granulek. Aktyw-
ność granulocytów prowadzi do różnych objawów aler-
gii. W zależności od rodzaju i umiejscowienia granulocy-
tów zaangażowanych w odpowiedź, reakcje alergiczne 
mogą objawiać się atopowym zapaleniem skóry (w skó-
rze), eozynofilowym zapaleniem przełyku (w przełyku), 
atakiem astmy (w drogach oddechowych) lub śmiertel-
nym układowym wstrząsem anafilaktycznym (we krwi). 
 
Typowymi alergenami pokarmowymi są białka lub pep-
tydy zdolne do wywoływania odpowiedzi pamięciowych, 
tj. reakcje immunologiczne lub alergiczne, które stają 
się bardziej dotkliwe przy każdym następnym naraże-
niu. Ale aby rozpocząć ten proces zaostrzenia, niedo-
statecznie strawione białko lub peptyd musi dostać się z 
jelit do tkanki limfatycznej gdzie kręci się adiuwant. Bez 
adiuwanta nie będzie reakcji immunologicznej na białko 
lub peptyd spożywczy i nie stanie się on alergenem. 
 
Dobrą wiadomością jest to, że nie reagujemy na każde 
możliwe białko, które jemy lub wdychamy, ponieważ 
zwykle nie towarzyszy im żaden adiuwant. Nawet pro-
blematyczne trudne do strawienia peptydy, takie jak te 
pochodzące z orzechów lub ziaren, same w sobie nie 

background image

stają się alergenami. Kiedy to robią, musimy zidentyfi-
kować adiuwant, który pozwoli im przekształcić się w 
alergeny. Sole aluminium mają silny efekt adiuwantowy. 
Być może, próbując znaleźć przyczynę niektórych aler-
gii pokarmowych, powinniśmy zajrzeć do aluminiowa-
nego proszku do pieczenia lub do zawierających alumi-
nium leków anty-kwasowych. 
 
Sole aluminium występują również w szczepionkach 
właśnie w celu wytworzenia szczepionek immunogen-
nych - tj. zdolnych do wymuszania produkcji przeciwciał. 
Nic dziwnego, że szczepionki zawierające aluminium 
bazują na zasadzie pamięci immunologicznej. Zgodnie 
z oczekiwaniami, dawka przypominająca (wtórne lub 
trzeciorzędowe wstrzyknięcie tej samej szczepionki) 
powoduje silną reakcję pamięci na składniki szczepion-
ki. 
 
Jednak u niektórych dzieci występują również reakcje 
niepożądane podobne do alergii, nasilające się podczas 
każdej rundy szczepienia, takie jak wysypki skórne, 
problemy  żołądkowo-jelitowe lub oddechowe, a nawet 
wstrząs anafilaktyczny. Ten schemat zaostrzenia jest 
całkowicie zgodny z niezamierzoną, ale całkowicie 
przewidywaną konsekwencją pamięci immunologicznej. 
 
Liczba szczepionek zawierających aluminium zwiększa-
ła się przez dziesięciolecia. Obecnie obejmują one 
szczepionkę przeciwko zapaleniu wątroby B (HepB), 
przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTaP), przeciw 
wirusowemu zapaleniu wątroby typu A (He-pA),  sko-
niugowaną Haemophilus influenzae typu B (Hib) i 
pneumokokowa szczepionka koniugatowa (PCV). 
 
Szczepionki te wstrzykuje się wiele razy w pierwszym 
roku życia, a niektóre z nich są dalej wstrzykiwane pod-
skórnie w wieku dorosłym (np. Td lub tężec - błonica). 
Jedna z nowszych szczepionek dla nastolatków i mło-
dych dorosłych, Gardasil® / HPV, zawiera także alumi-
nium / ałun. 
 

background image

W latach 1920 odkryto, że ma on właściwości adiuwan-
towe. Ponieważ nie zaobserwowano natychmiastowych 
dużych reakcji na wstrzykiwanie ałunu, przez prawie 
100 lat uważano go za bezpieczną i biologicznie obojęt-
ną substancję nadającą się do użytku przez ludzi. Jego 
działanie adiuwantowe zostało niewłaściwie przypisane 
jego nierozpuszczalnemu charakterowi i skłonności do 
tworzenia stabilnych depozytów białkowych, które 
utrzymują się przez długi czas po wstrzyknięciu. 

 

Wszystko zmieniło się pod koniec lat 2000, gdy nau-
kowcy ustalili faktyczny mechanizm działania adiuwanta 
aluminiowego. Przede wszystkim odkryto, że tworzenie 
trwałych depozytów nie było konieczne dla efektu tego 
adiuwanta. Ponadto, ałun nie był substancją nieaktywną 
biologicznie i mógł aktywować granulocyty [2] i komórki 
prezentujące antygen, które wzmacniają układ odpor-
nościowy w produkcji przeciwciał. [3] 
 
W doświadczeniach na zwierzętach, doustne lub poza-
jelitowe podawanie ałunu sprawiało, że zwierzęta miały 
alergię na białka pokarmowe spożyte [4] lub wstrzyknię-
te w tym samym czasie.[5] W świetle stosunkowo nie-
dawnych odkryć biologicznych, rzekome bezpieczeń-
stwo ałunu w szczepionkach i jego ogólny wpływ na 
rozwój alergii należy dokonać ponownej oceny. 

 

Zadajmy sobie pytanie, dlaczego zagrażające  życiu 
alergie stają się coraz częstsze u naszych dzieci? Leka-
rze nie mają pojęcia, ale odpowiedź może być pod ich 
nosem - w aluminium hojnie i regularnie ładowanym na-
szym dzieciom. Dostaliśmy naszego konia trojańskiego 
pod maską szczepień. 
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
 
[1] Munks MW, McKee AS, Macleod MK, Powell RL, 
Degen JL, Reisdorph NA, et al (2010): Aluminum adju-
vants elicit fibrin-dependent extracellular traps in vivo. 
Blood 116:5191-5199. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20876456

 

 

background image

[2] McKee AS, Munks MW, MacLeod MK, Fleenor CJ, 
Van Rooijen N, Kappler JW, et al (2009): Alum induces 
innate immune responses through macrophage and 
mast cell sensors, but these sensors are not required 
for alum to act as an adjuvant for specific immunity. J 
Immunol 

183:4403-4414. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19734227 

 
[3] Jordan MB, Mills DM, Kappler J, Marrack P, Cambier 
JC (2004): Promotion of B cell immune responses via 
an alum-induced myeloid cell population. Science 
304:1808-1810. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15205534 
 

[4] Brunner R, Wallmann J, Szalai K, Karagiannis P, 
Altmeppen H, Riemer AB, et al (2009): Aluminium per 
se and in the anti-acid drug sucralfate promotes sensiti-
zation via the oral route. Allergy 64:890-897. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19210370 

 
[5] Brunner R, Wallmann J, Szalai K, Karagiannis P, 
Kopp T, Scheiner O, et al (2007): The impact of alumi-
nium in acid-suppressing drugs on the immune respon-
se of BALB/c mice. Clin Exp Allergy 37:1566-1573. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17850381 
 

 
7. Wykrętna definicja bezpieczeństwa szczepionek 
 

 

Jeśli chodzi o ogólne bezpieczeństwo szczepionek, dla-
czego działanie niepożądanych skutków szczepionki 
monitoruje się najwyżej przez 2-3 tygodnie? Czy to 
zbieg okoliczności, że większość chorób zakaźnych ma 
również okres inkubacji trwający 2-3 tygodnie? 
 
Wiele szczepionek produkuje się ze zmodyfikowanych 
wirusów. Gdy izolowany jest wirus powodujący chorobę, 
poddawany jest atenuacji /osłabieniu za pomocą proce-
dury prób i błędów w celu wytworzenia szczepionki. Po-
nieważ procedura atenuacji jest podatna na błędy, ist-

background image

nieje ryzyko, że wirus szczepionkowy może pozostać na 
tyle wirulentny żeby wywołać tę chorobę. 
 
Na przykład doustna szczepionka przeciw polio (oral 
poliovirus = OPV) wywołuje  poliomyelitis (paraliż dzie-
cięcy) u około jednego na pół miliona zaszczepionych. 
Gdy częstość występowania polio powodowanego 
przez szczepionkę OPV przewyższa częstość wystę-
powania polio powiązanego z dzikim wirusem polio, 
stosowania szczepionki OPV nie da się dłużej uzasad-
nić. 
 
Z tego powodu szczepionkę OPV zastąpiono szcze-
pionką inaktywowanego wirusa polio (IPV) w USA w 
1987, aby uniknąć polio wywołanego przez szczepion-
kę. Szczepionka IPV pozostaje w amerykańskim har-
monogramie szczepień w Ameryce do dnia dzisiejsze-
go, pomimo że dziki wirus polio uznano za zlikwidowany 
w Ameryce prawie 20 lat temu. Starszą szczepionkę 
OPV nadal stosuje się w krajach, w których dziki wirus 
polio nie został całkowicie wyeliminowany, i gdzie 
szczepionka IPV jest najwyraźniej bezużyteczna. Na-
wiasem mówiąc, skuteczności szczepionki IPV w 
ochronie przed polio nigdy nie zbadano. 

 

Ale nie wszystkie szczepionki składają się z osłabuo-
nych wirusów. Wiele z nich składa się z odizolowanych 
substancji wirusowych lub bakteryjnych (białka albo po-
lisacharyd - koniugaty białka) i adiuwantu aluminium.  
 
Składniki patogeniczne (z wyjątkiem niektórych toksyn 
bakteryjnych) nie mogą wywoływać choroby danego  
patogenu. Dlatego też, gdy rodzice są pewni, że szcze-
pionka np. HepB jest bardzo bezpieczna, wszystko co 
rozumie się za pomocą tego zapewnienia, oznacza, że 
istnieje zerowa szansa, że szczepionka HepB może 
wywoływać zapalenie wątroby typu B. I jest to absolut-
nie prawdziwe, ponieważ ta szczepionka nie zawiera 
całego wirusa, a tylko jego składniki wyhodowane w 
komórkach drożdży. 
 

background image

Podobnie Gardasil

®

 (szczepionka ze składnikami ludz-

kiego wirusa brodawczaka / papillomavirus) ma zerową 
szansę wywołania brodawczaków na genitaliach albo 
raka szyjki macicy, w porównaniu z żywym papillomavi-
rusem.  
 
Według tego standardu, Gardasil

®

 jest też bardzo bez-

pieczną szczepionką. Ale czy to rozumowanie stanowi 
ważną podstawę dla często niewłaściwie używanego 
twierdzenia, że bezpieczniej jest zaszczepić się niż za-
razić się naturalną infekcją? 
 
Potencjalne ryzyko wiązane ze szczepionkami zawiera-
jącymi aluminium, w tym ze szczepionką HepB i Garda-
sil®, ma inny charakter niż szczepionki zawierające ży-
we, osłabione wirusy, takie jak OPV, a zatem ich bez-
pieczeństwo musi być oceniane w inny sposób. Szcze-
pionki zawierające ałun stwarzają ryzyko uczulenia, któ-
re jest cichym procesem bez natychmiastowych wi-
docznych objawów. 

 

Szczepienie przypominające u osób podatnych może 
jednak przyspieszyć reakcję alergiczną lub nawet auto-
immunologiczną z konsekwencjami trwającymi całe  ży-
cie. Podatność na poważne skutki szczepionek może 
być genetyczna lub metaboliczna. Gdyby dano szansę 
zbadania urazów poszczepiennych, naukowcy byliby w 
stanie przewidzieć w przyszłości podatność na uszko-
dzenia i zapobiec skutkom szczepionek. Ale dopóki 
szczepionki będą reklamowane jako bezpieczniejsze niż 
naturalne infekcje, nie będzie żadnych federalnych fun-
duszy na takie badania. 
 
 
8. Fałszywy dowód na odporność  
 
We wcześniejszych rozdziałach omówiliśmy szczepionki 
zawierające aluminium, i konsekwencje wywołanej 
przez nie pamięci immunologicznej. Inną klasę szcze-
pionek bez aluminium produkuje się z żywymi osłabio-
nymi lub dezaktywowanymi wirusami: szczepionka 

background image

MMR (Measles /Mumps/Rubella = odra /świnka / 
rózyczka), Varicella (Chickenpox = ospa wietrzna), 
szczepionka Rotavirus, OPV/IPV (Oral Poliovirus/ Inac-
tivated Poliovirus = doustna / dezaktywowana polio), i 
nie mniej ważna przeciwko grypie. Te szczepionki nie 
zawierają aluminium, gdyż wirusy to złożone cząsteczki 
nie wymagające adiuwanta dla wywołania produkcji 
przeciwciał. Działają inaczej niż te z aluminium. 
 
Osłabione lub dezaktywowane szczepionki wirusowe 
wywołują produkcję przeciwciał odpowiednich dla dzi-
kich wirusów. Wykrycie konkretnych wirusowych prze-
ciwciał w osoczu oficjalnie stanowi serologiczny "do-
wód" odporności na dana chorobę. Ale ten "dowód" jest 
nieco mylący.  Pozytywny wynik testu serologicznego 
jest dodowem odporności jedynie u osób nieszczepio-
nych
. U zaszczepionych ten test na odporność nic nie 
znaczy pod względem biologicznym. 
 
U nieszczepionych pozytywne badanie serologiczne 
można w uzasadniony sposób uznać za wskazanie od-
porności. W tym przypadku obecność przeciwciał swoi-
stych dla wirusa świadczy o tym, że naturalne narażenie 
na wirusa (z lub bez klinicznie obserwowanej choroby) 
wystąpiło w przeszłości. Ponieważ naturalne narażenie 
zwykle prowadzi do odporności na całe  życie, wskaza-
nie, że takie narażenie miało miejsce, jest bardzo praw-
dopodobne, że będzie korelować z odpornością. 
 
Dlaczego pozytywny test serologiczny nie gwarantuje 
odporności po szczepieniu? Odpowiedź można wycią-
gnąć z następującej obserwacji: u myszy immunizowa-
nych wirusem pęcherzykowego zapalenia jamy ustnej 
(vesicular stomatitis virus = VSV), który został osłabiony 
promieniowaniem UV, przeciwciała neutralizujące wiru-
sy (protekcyjne) przeciw żywemu VSV były wytwarzane 
przez znacznie krótszy okres niż przeciwciała swoiste 
dla wirusa. [1] 
 
Ta rozbieżność w czasie wytwarzania przeciwciała swo-
istego wobec wirusa i przeciwciała neutralizującego wi-

background image

rusy pokazuje, że wykrycie przeciwciał swoistych dla 
wirusa po szczepieniu niekoniecznie oznacza ochronę 
przed dzikim wirusem.  
 
Testy serologiczne, które zapewniają "dowód" odporno-
ści u ludzi, nie są zaprojektowane do oceny zdolności 
przeciwciał do neutralizacji wirusa; mierzą tylko poziomy 
przeciwciał swoistych dla wirusa. W związku z tym testy 
te nie są w stanie stwierdzić kiedy znikają przeciwciała 
neutralizujące wywołane przez szczepionkę, i zanika 
ochrona przed chorobą. 
 
Tak zwane choroby wirusowe, którym można zapobie-
gać poprzez szczepienia, u niektórych osób mogą wy-
stępować już od 2 do 5 lat po szczepieniu. [2] Ja sama 
zachorowałam na odrę w wieku 11 lat, mimo że byłam 
dwukrotnie zaszczepiona na nią w wieku 2 i 5 lat.

 

 

 
Szczepionki nie chronią większości z nas przez całe 
zycie, jak uważaliśmy. One tylko przekładają podatność 
na choroby, ale nie wygaszają tej podatności zupełnie. 
 
Kiedy dzieci są szczepione  na wietrzną ospę, np., stają 
się podatne na nią jeszcze raz kiedy wygasną ochronne 
właściwości szczepionki. Kiedy stają się nastolatkami 
lub dorosłymi, wtedy ospa jest trudniejsza do zniesienia. 
Ponadto, inne łagodne choroby dziecięce, jeśli prze-
pchnięte w dorosłość, mogą dawać straszne konse-
kwencje. 
 
Świnka jest niebezpieczna dla młodych mężczyzn po 
dojrzewaniu, gdyż może wywołać do niepłodności, a 
różyczka niebezpieczna dla ciężarnych kobiet bo może 
spowodować wady wrodzone u rozwijającego ię płodu. 
Ale czy lekarze informują nas o konsekwencjach wywo-
łanego szczepionką opóźnienia w podatności na choro-
by wirusowe kiedy szczepią nasze dzieci? 
- - - - - - - - - - - - - - - - - 
 
[1] Ochsenbein AF, Pinschewer DD, Sierro S, Horvath 
E, Hengartner H, Zinkernagel RM (2000): Protective 

background image

long-term antibody memory by antigen-driven and T 
help-dependent differentiation of long-lived memory B 
cells to short-lived plasma cells independent of secon-
dary lymphoid organs. Proc Natl Acad Sci U S A 
97:13263-13268. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11069289 

 
[2] Poland GA. “Variability in immune response to pa-
thogens: using measles vaccine to probe immunogene-
tic determinants of response.” Am J Hum  Genet  62
215-220 (1998). 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9463343 
 

 
9. Szczepionkowy paradoks   
 
Do tej pory zbadaliśmy jak szczepionki manipulują ukła-
dem odpornościowym, aby uzyskać tymczasową ochro-
nę przed chorobami wirusowymi. Nadszedł czas by 
zbadać jak naturalna odporność na choroby wirusowe 
działa w populacji, i jak szczepienie osłabia naturalną 
odporność i zakłóca matczyną immuno-ochronę nie-
mowląt. 
 
Układ odpornościowy niemowlat jest niedojrzały, i nie 
może skutecznie radzić sobie z naturalnymi wirusami 
czy nawet sztucznie osłabionymi wirusami w szczepion-
kach. Naturalnie odporne matki, czyli te które miały cho-
roby wirusowe w dzieciństwie, chronia swoje dzieci 
przed tymi chorobami poprzez bierne przenoszenie 
swojej odporności przez łożysko w czasie ciąży i swoje 
mleko po urodzeniu. Immunolodzy uważają,  że bierne 
przenoszenie odporności zalezy od przeciwciał neutrali-
zujących wirusa w osoczu i od wydzielanych przeciwciał  
IgA (sIgA) w mleku odpornych matek. 
 
Co ciekawe, osobniki żeńskie gatunków ssaków potrafią 
mieć dużo wyższe poziomy produkcji przeciwciał niż 
męskie. To może być ewolucyjną adaptacją do potrzeby 
ochrony młodych poprzez bierne przenoszenie odpor-
ności w całym okresie płodnym. 

background image

 
Odporność matki chroni niemowlę przed wirusami kiedy 
jest karmione piersią przez naturalnie odporną matkę. 
Kidy jest narażone na wirusa po odstawieniu od piersi, 
dziecko doświadczy infekcji i zdobędzie odporność na 
całe zycie by chronić swoje dziecko. 
 
Wiele chorób wirusowych czasami określa się jako cho-
roby  wieku dziecięcego, ponieważ przed rutynowym 
szczepieniem dzieci, choroby te występowały głównie u 
dzieci. Niemowlęta były chronione przed tymi chorobami 
przez odporność matki, natomiast dorośli byli chronieni 
przez własną odporność przez całe życie, którą nabyli w 
dzieciństwie. Zastosowanie szczepionek zmieniło ten 
schemat. 
 
Zaszczepione matki mają niższe poziomy przeciwciał 
wobec wirusa w surowicy w porównaniu z naturalnie 
odpornymi matkami. Dlatego też zaszczepione matki 
mogą przenosić mniej, jeśli w ogóle,  ochronnych prze-
ciwciał przeciwko noworodkowi niż naturalnie odporne 
matki. Z tych powodów zaobserwowano zwiększone 
ryzyko wystąpienia odry u niemowląt urodzonych przez 
młodsze (przypuszczalnie zaszczepione) matki w po-
równaniu ze starszymi (prawdopodobnie naturalnie od-
pornymi) matkami we wczesnych latach 1990, kiedy 
odra była wciąż endemiczna w USA. [1] 
 
Odra w okresie niemowlęcym jest czynnikiem ryzyka 
rozwoju  śmiertelnej infekcji mózgu związanej z odrą, 
zwanej podostrym stwardniającym zapaleniem mózgu i 
rdzenia / subacute sclerosing panencephalitis (SSPE). 
Częstotliwść SSPE w Ameryce była dużo wyższa na 
początku lat 1990 (ok. 12 przypadków powiązanych z 
wybuchem odry obejmującym tylko 55.622 przypad-
ków), w porownaniu z latami 1960-70, kiedy miało miej-
sce 8.5 przypadków SSPE na 1.000.000 przypadków 
odry. [2] 
 
Ten 25-krotny wzrost częstotliwości SSPE w przypad-
kach odry można wytłumaczyć większym prawdopodo-

background image

bieństwem zachorowania na odrę niemowląt na począt-
ku lat 1990 w porównaniu z wcześniejszymi dekadami 
jest z powodu braku matczynej ochrony immunologicz-
nej, co z kolei można przypisać szczepieniu matek w ich 
dzieciństwie. W Ameryce rutynowe szczepienie dzieci 
na odrę rozpoczęło się na początku lat 1960. Szcze-
pionka odebrała szansę wielu przyszłym matkom za-
chorowania na odrę  w bezpiecznym wieku, i nabyć na-
turalną odporność która chroniłaby też ich dzieci. 
 
Ciągłe stosowanie szczepionki MMR pozbawiło pokole-
nie matek i ich dzieci naturalnej odporności na te choro-
by wirusowe. Samej szczepionki nie można używać do 
ochrony dzieci, gdyż niebezpieczne i bezcelowe jest 
wstrzykiwanie  żywych osłabionych wirusów w bardzo 
młodym wieku. Zapytajmy urzędników zdrowia publicz-
nego: co teraz? Jakie rozwiązanie mają teraz w zana-
drzu? 
 
Mimo że odra, świnka i różyczka nie są już endemiczne 
w Ameryce, to istnieje szansa zachorowania na te cho-
roby podczas podróży do krajów gdzie nadal sa po-
wszechne. Dlatego rozsądne jest by matki bez natural-
nej odporności na te choroby uikały podróży do takich 
krajów podczas ciąży, albo z dziećmi w wieku ponad 2 
lat i mogącymi przejść dziecięce choroby bez komplika-
cji. Ponadto, immunoglobina przeciwko odrze, śwince 
czy różyczce (ale nie sama szczepionka) może zapew-
nić natychmiastową krótkotrwałą ochronę po narażeniu 
na wirus już wczesniej, jako środek madzwyczajny. 
 
Żywe atenuowane / osłabione wirusowe szczepionki 
zmniejszają ogólną częstotliwść występowania chorób 
wirusowych, czyniąc nasze ciała niedostępnymi dla dzi-
kich wirusów przez jakiś czas po szczepieniu. Wirusy są 
molekularnymi pasożytami, które nie mogą przetrwać 
bez dostępu do gospodarza.  
 
Ograniczając ich siedlisko (tj. liczbę podatnych ludzkich 
gospodarzy), szczepionki przekształcają wirusy w ga-
tunki zagrożone. Ale same szczepionki nie są skutecz-

background image

ne w zwalczaniu wirusów. Bez ścisłych  środków kwa-
rantanny kampanie szczepień mają tendencję do roz-
ciągania się na wiele dziesięcioleci i kilka pokoleń. 
 
One zapobiegają większości ludzkiej populacji rozwinąć 
naturalną odporność nie osiągając całkowitej eliminacji 
wirusa, do czasu kiedy narodzi się pokolenie dzieci nie 
posiadających naturalnej matczynej odporności.  
 
W dobrze odżywiającym się społeczeństwie, w niezbyt 
odległej przeszłości, odra, świnka i różyczka były łagod-
nymi chorobami dziecięcymi. Ale teraz są to choroby 
których należy się bać, i które można nazwać taktykami 
promowania dalszych szczepień. I z dobrego powodu, 
nie tego, który nam się mówi! Te łagodne choroby wieku 
dziecięcego są teraz niebezpieczne, ponieważ my, lu-
dzie, takimi je uczyniliśmy. 
 
A co z inną jeszcze łagodną chorobą dziecięcą, następ-
ną w kolejce by dołączyć do szeregu strasznych cho-
rób? Ach, wietrzna ospa, oczywiście. W Ameryce za-
częliśmy szczepić na wirus varicella (wietrzna ospa) w 
połowie lat 1950, i wkrótce utworzymy pokolenie matek i 
ich dzieci bez naturalnej odporności na ospę zanim zdo-
łamy zupełnie wyeliminować wirusa varicella.  Musimy 
zatrzymać masowe szczepienia przeciwko ospie wietrz-
nej zanim to się stanie. W przeciwnym wypadku ospa 
stanie się niebezpieczną chorobą dla pokolenia naszych 
wnuków, tak jak odra jest dzisiaj dla naszych dzieci. 
 
Zakłócenie naturalnego cyklu przenoszenia odporności 
matka- dziecko jest niezamierzoną konsekwencją prze-
dłużających się kampanii szczepień. Ryzyko zarażenia 
się chorobą jest tylko pdroczeniem z dzieciństwa w do-
rosłość, gdy podatne niemowlęta pozostają bez jakiej-
kolwiek ochrony. Paradoks szczepionki polega na tym, 
że szczepionki zmniejszają ogólną częstotliwość wystę-
powania chorób wieku dziecięcego, ale czynią je nie-
skończenie bardziej niebezpiecznymi dla następnego 
pokolenia dzieci. 
 

background image

Doszliśmy do tego, że chociaż szczepionki mogą wywo-
ływać szkody u rzadkiej jednostki, to nadal są korzystne 
dla społeczeństwa jako całości. Mówią, że są dla więk-
szego dobra
. Czy tak jest  naprawdę? 
- - - - - - - - - - - - - - - -  
 
[1] Papania M, Baughman AL, Lee S, Cheek JE, Atkin-
son W, Redd SC, et al (1999): Zwiększona podatność 
na odrę u dzieci w USA / Increased susceptibility to me-
asles in infants in the United States. Pediatrics 104:e59. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10545585 

 
[2] Bellini WJ, Rota JS, Lowe LE, Katz RS, Dyken PR, 
Zaki SR, et al (2005): Podostre stwardniające zapalenie 
opon mózgowo-rdzeniowych: większej liczbie przypad-
ków tej śmiertelnej choroby zapobiega szczepienie 
przeciwko odrze niż wcześniej uważano / Subacute 
sclerosing panencephalitis: more cases of this fatal di-
sease are prevented by measles immunization than was 
previously recognized. J Infect Dis 192:1686-1693. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16235165

 

 

 
10. Gra w rosyjską ruletkę szczepionkami przeciwko 
grypie 
 
Przeciwciała mają niezwykłą właściwość - ich wpływ na 
układ odpornościowy jest inny w zależności od tego, czy 
wiążą się z białkiem, czy z cząstką  złożoną. Kiedy ist-
niejące przeciwciała wiążą się z białkiem, powodują, że 
układ odpornościowy wytwarza więcej przeciwciał prze-
ciwko temu białku. Proces ten nazywany jest wzmac-
nianiem (lub zwiększaniem) reakcji immunologicznej
 
zależnej od przeciwciał. Proces ten jest podstawą pa-
mięci immunologicznej lub uczulenia na białka. 
 
Ale gdy istniejące przeciwciała wiążą się ze złożoną 
cząsteczką (np. wirionem lub bakterią), działają one w 
odwrotny sposób: zapobiegają reakcji immunologicznej 
na tę cząstkeczkę. Ten proces nazywa się  tłumieniem 
za pośrednictwem przeciwciał

background image

 
Tłumienie za pośrednictwem przeciwciał zapobiega nie-
potrzebnym skokom w produkcji przeciwciał po osią-
gnięciu wystarczających ich poziomów. Mechanizm ten 
może jednak stanowić poważny problem - zjawisko 
zwane pierworodnym grzechem antygenowym

 

Zjawisko to występuje, gdy wcześniej istniejące prze-
ciwciała reagują  krzyżowo z, ale nie doskonale pasują 
do patogenu, co powoduje ich niską zdolność wiązania 
(lub  niskie powinowactwo) do patogenu. Ich reaktyw-
ność krzyżowa pozwala tym przeciwciałom tłumić od-
powiedź immunologiczną przeciwko patogenowi, a ich 
niskie powinowactwo zapobiega usuwaniu patogenu. 
Grzech antygenowy zamraża reakcję immunologiczną i 
wspomaga stan patologiczny. 
 
Z uwagi na błyskawiczną ewolucję szczepów wirusowej 
grypy, istniejące wcześniej przeciwciała wobec wirusów 
grypy mają potencjał wytworzenia warunków dla ostrej 
grypy poprzez wywołanie stanu grzechu antygenowego. 
Być może to miało miejsce w 2009. 
 
Nietypową cechą grypy N1H1 w 2009 była jej skrajna 
ostrość i wysoka śmiertelność pośród przeważnie zdro-
wych dorosłych, społeczności zwykle bez ryzyka kom-
plikacji pogrypowych. Co ciekawe, badanie epidemiolo-
giczne w Kanadzie udokumentowało zwiększone ryzyko 
wystąpienia leczonej grypy H1N1 2009 u osób, które 
otrzymały sezonową szczepionkę przeciwko grypie se-
zonowej w 2008 w porównaniu z tymi, który jej nie 
otrzymali. [1]  Ponadto, grzech antygenowy dla szczepu 
wirusa grypy w szczepionce w 2009 eksperyentalnie 
udokumentowali zaszczepieni na sezonową szczepion-
ką grypy w 2008. [2]  Dlatego jest bardzo prawdopo-
dobne to, że sezonowe szczepionki w 2008 mogły 
wpłynąć na ustanowienie grzechu antygenowego dla 
wirusa H1N1 2009 u niektórych osób. 
Szczepionki na grypę podaje się corocznie by zapobiec 
sezonowej grypie. 
 

background image

Ich skuteczność w profilaktyce grypy jest ledwie 30%, w 
porównaniu z placebo u dzieci w wieku ponad 2 lata, i 
nie inna od placebo u dzieci poniżej tego wieku. [3] Sku-
teczność szczepień na grypę u dorosłych również za-
kwestionowano. 
 
Biorąc pod uwagę to, że szczepionka na sezonową gry-
pę może potencjalnie na stan grzechu antygenowego w 
nowym szczepie wirusa grypy, przyjmowanie szcze-
pionki jest jak gra w rosyjską rul;etkę. W najlepszym 
razie może niewiele zrobić w profilaktyce sezonowej 
grypy. W najgorszym, może pomóc wytworzyć warunki 
w układzie odpornościowym, które mogą z następnej 
grypy zrobić chorobę śmiertelną. 
 
Niedopuszczalne jest zalecanie corocznych szczepień 
przeciwko grypie dla dzieci już w wieku 6 miesięcy, u 
których nie mają one wpływu na profilaktykę, a są wy-
magane przez pracowników służby zdrowia by zacho-
wali swoją pracę – może nie do przyjęcia, ale to nie jest 
zaskakujące. 
- - - - - - - - - - - - - - - - - -  
[1] Skowronski DM, De Serres G, Crowcroft NS, Janjua 
NZ, Boulianne N, Hottes TS, et al (2010): Związek mię-
dzy szczepionką sezonową na grypę 2000-09 i pande-
miczną chorobą H1N1wiosną-latem 2009: 4 badania 
obserwacyjne w Kanadzie / Association between the 
2008-09 seasonal influenza vaccine and pandemic 
H1N1 illness during Spring-Summer 2009: four observa-
tional studies from Canada. PLoS Med 7:e1000258. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20386731

 

 
 [2]Choi YS, Baek YH, Kang W, Nam SJ, Lee J, You S, 
et al (2011): Obniżona reakcja odpornościowa na pan-
demiczną (H1N1) szczepionke 2009 po niedawnym 
szczepieniu na sezonową grypę / Reduced antibody 
responses to the pandemic (H1N1) 2009 vaccine after 
recent seasonal influenza vaccination. Clin Vaccine 
Immunol
 18:1519-1523. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21813667 

 

background image

[3] Jefferson T, Rivetti A, Harnden A, Di Pietrantonj C, 
Demicheli V (2008): Szczepionki w profilaktyce grypy u 
zdrowych dzieci / Vaccines for preventing influenza in 
healthy children. Cochrane Database Syst Rev:

CD004879.  

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18425905 

 

 
11. Wygrywanie bitew a przegrywanie wojny 
 
Dlaczego boimy się wirusowych chorób? Czy boimy się 
ostrych objawów jakie wywołują np. gorączka, ból, wy-
sypka albo obrzęk węzłów chłonych? Te objawy sa 
przejściowe, i choć niewygodne, nie są śmiertelne i nie 
pozostawiają  żadnej stałej zmiany u większości z nas. 
Choroby wirusowe moga poskutkować  śmiertelnymi 
komplikacjami tylko u dzieci pozbawionych matczynej 
odporności, i u osób poważnie niedożywionych albo 
poddanych immunosupresji. 
 
Natomiast inwazyjne choroby bakteryjna takie jak zapa-
lenie płuc czy zapalenie opon mózgowych, stanowią 
poważny problem. Powinnismy wiedzieć jak unikać tych  
bakteryjnych chorób. One są najczęstsze u niekarmio-
nych piersią dzieci i niektórych tubylczych plemionach, 
np.  pochodzący z Alaski w USA albo Aborygeni w Au-
stralii. 
 
Czy możemy zapewnić ochronę przed inwazyjnymi cho-
robami bakteryjnymi metodą szczepień? W końcu 
szczepionki przeciwbakteryjne bardzo dobrze działają w 
eliminacji tych szczepów bakterii na które były opraco-
wane. 
 
Problem polega na tym, że szczepionki działają jedynie 
na małą część wielkiej bioróżnorodności szczepów bak-
teryjnych. Kiedy szczepionki eliminują oznaczone 
szczepy, wkraczają inne szczepy.    
 
Na przykład po wprowadzeniu szczepionki Hib, wystąpił 
spadek inwazyjnych chorób wywołanych przez H. influ-
enzae 
typ B, która jest jedynym celem szczepionki Hib. 

background image

Temu spadkowi liczby wiązanych z Hib chorób towarzy-
szyło zwiększenie liczby chorób inwazyjnych wywoła-
nych przez inne rodzaje H. influenzae. [1-2] Używanie 
szczepionek przeciwko bakteriom wygrywamy bitwy, a 
przegrywamy wojnę. 
 
Koklusz to kolejny przykład  źle zarządzanej kampanii 
wojennej przeciwko bakteriom. W Ameryce liczba za-
chorowań na koklusz  spadała we wcześniejszych dzie-
sięcioleciach kiedy stosowano szczepionkę przeciw ko-
kluszowi (whole cell pertussis = wP). Szczepionka wP 
miała słabe wyniki w zakresie bezpieczeństwa i została 
zastąpiona bezkomórkową szczepionką przeciw koklu-
szowi (acellular pertussis = aP) w połowie lat 1990. Po 
przejściu na szczepionkę przeciw aP, koklusz zaczął 
ponownie pojawiać się w Ameryce, pomimo intensyw-
nego szczepienia. 
 
Szczepionka aP zawiera wyizolowane białka z bakterii 
B. pertussis. Istnieje jednak inny szczep bakteryjny, któ-
ry może wywołać koklusz: B. parapertussis. Nowa 
szczepionka aP chroni tylko przed B. pertussis, a nie 
przed B. parapertussis, podczas gdy stara szczepionka 
wP chroniła przed obu szczepami. [3] Dlatego ponowne 
pojawienie się kokluszu w Ameryce po przejściu na 
szczepionkę aP może być częściowo spowodowane 
selektywną eliminacją wrażliwych na szczepionkę 
szczepów B. pertussis, które umożliwiły przejęcie przez 
szczepy odporne na szczepionkę. 
 
Infekcja  B. parapertussis zwykle skutkuje łagodnym 
kokluszem. Ale w badaniach na zwierzętach zaszcze-
pionych aP i później zainfekowanych B. parapertussis
zauważono 40-krotnie większą infekcję w porównaniu 
ze zwierzętami zainfekowanymi B. parapertussis nie-
szczepionymi aP. [4] Inaczej mówiąc, szczepionka aP 
osłabiła reakcję odpornościową gospodarza i ułatwiła 
infekcję, zamiast jej zapobiegać. 
Skoro  B. parapertussis stała się dominującym szcze-
pem kokluszu w Ameryce w ostatniej dekadzie, to mo-

background image

żemy przekształcać łagodny koklusz Bparapertussis 
ostrzejszą chorobę dzięki szczepionce aP. 
 
Nawiasem mówiąc, natychmiastowa reakcja urzędników 
służby zdrowia publicznego na rosnącą epidemię koklu-
szu polegała na wprowadzeniu większej ilości wzmac-
niaczy. 
 
Róbmy więcej tego co nie działa, i oczekujmy że za-
cznie działać. 
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
[1] Sarangi J, Cartwright K, Stuart J, Brookes S, Morris 
R, Slack M (2000): Inwazyjna choroba pałeczki grypy u 
dorosłych / Invasive Haemophilus influenzae disease in 
adults. 

Epidemiol Infect 124:441-447 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10982068

 

 
[2] Ribeiro GS, Reis JN, Cordeiro SM, Lima JB, Gou-
veia EL, Petersen M, et al (2003): Zapobieganie Hae-
mophilus influenzae
 typu b (Hib) zapaleniu opon mó-
zgowych i pojawienie się zamiany serotypów z typem 
szczepów po wprowadzeniu immunizacji Hib w Brazylii / 
Prevention of Haemophilus influenzae type b (Hib) me-
ningitis and emergence of  serotype replacement with 
type a strains after introduction of Hib immunization in 
Brazil. 

J Infect Dis 187:109-116. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12508153

 

 
[3] David S, van Furth R, Mooi FR (2004): Skuteczność 
szczepionek przeciw całokomórkowemu i bezkomórko-
wemu kokluszowi  przeciwko Bordetella parapertussis w 
modelu mysim / Efficacies of whole cell and acellular 
pertussis vaccines against Bordetella parapertussis in a 
mouse model. Vaccine 22:1892-1898. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15121300 

 
[4] Long GH, Karanikas AT, Harvill ET, Read AF, Hud-
son PJ (2010): Acellular pertussis vaccination facilitates 
Bordetella parapertussis infection in a rodent model of 
bordetellosis. 

Proc Biol Sci 277:2017-2025. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20200027

 

background image

 

 
12. Zmiana naszych relacji z zarazkami 
 
Czy kiedykolwiek zadałeś sobie pytanie: dlaczego nasz 
konwencjonalny model zdrowia i chorób uważa zarazki 
za wrogów? 
 
Koncepcja ta wywodzi się z dziedzictwa Louisa Pasteu-
ra, ojca mikrobiologii i odkrywcy drobnoustrojów, takich 
jak drożdże i bakterie. Jego ogromny wkład w medycy-
nę polegał na dostarczeniu dowodów na to, że jego 
mniej uznani poprzednicy, w tym Ignaz Semmelweis, 
stwierdzili,  że znaczna część zgonów spowodowanych 
procedurami medycznymi w poprzednich stuleciach by-
ła spowodowana zanieczyszczaniem ran bakteriami, 
czego można było uniknąć dzięki lepszej higienie. Ste-
rylizacja narzędzi chirurgicznych i poprawna higiena 
zrobiły ogromną różnicę w dziedzinie medycyny zmniej-
szając śmiertelność na skutek procedur medycznych na 
oddziałach szpitalnych. 
 
Ale odkrycie Pasteura, być może wbrew jego opinii, po-
traktowano jako wskazówkę na nieodłączne zagrożenia 
mikroorganizmów, a nie ich warunkowych zagrożenia. 
Ludzką skłonnością jest obwinianie o nasze problemy 
kogoś innego niż nas samych. Za wywoływanie chorób 
obwiniamy mikroorganizmy. Wypowiedzieliśmy im woj-
nę i uzywamy coraz więcej szczepionek jako broń do 
ich eksterminacji. Ale czy powinniśmy toczyć tę wojnę? 
Jakie sa nasze szanse jej wygrania? Nie jest żadną ta-
jemnica to, że mikroorganizmy przystosowują się i bły-
skawicznie ewoluują – możemy je likwidować, ale wiele 
więcej pojawi się by wywołać problemy. Dlaczego nie 
możemy zrozumieć tego, że drobnoustroje wywołuja 
problemy tylko kiedy my, ludzie, tworzymy im warunki 
działania? 
 
 
Stres oksydacyjny to jedna z sytuacji która czyni niektó-
re bakterie niebezpiecznymi dla naszego życia. Stres 

background image

oksydacyjny ogólnie odnosi się do stanu w którym 
uszkodzenie komórek spowodowane przez reaktywne 
formy tlenu lub wolne rodniki przewyższa zdolność ko-
mórek do ich naprawy. Układ odpornościowy nie działa 
prawidłowo w warunkach stresu oksydacyjnego, 
zwłaszcza kiedy ma zadanie usuwanie potencjalnie nie-
bezpiecznych bakterii. Dając im możliwość rozmnaża-
nia, te bakterie mogą wywołać inwazyjne infekcje ucha, 
zatok itd. 
 
Nasze komórki odpornościowe mogą uniknąć stresu 
oksydacyjnego gdy są przepełnione specjalnym przeci-
wutleniaczem zwanym glutationem. Funkcją glutationu 
jest odwrócenie szkód wyrządzonych przez wolne rod-
niki i przywrócenie komórek do ich zdrowego stanu 
funkcjonalnego. Kiedy mamy wystarczającą ilość gluta-
tionu, nie dochodzi do oksydacyjnych uszkodzeń komó-
rek, a zatem unikamy tworzenia warunków dla inwazyj-
nych chorób bakteryjnych. 
 
Skoro glutation jest tak wazny dla naszej ochrony przed 
inwazyjnymi chorobami bakteryjnymi, to jak możemy go 
dostarczyć?  
 
Lepiej lub gorzej, przyjmowanie glutationu jako suple-
mentu jest daremne, ponieważ dietetyczny glutation jest 
trawiony przez soki żołądkowe i nie przyczynia się bez-
pośrednio do jego ilości w organizmie. Dlatego musimy 
przyjrzeć się, w jaki sposób organizm wytwarza gluta-
tion i dostarczyć mu niezbędnego prekursora w naszej 
diecie. 
 
Substancją ograniczającą szybkość syntezy glutationu 
jest aminokwas zwany cysteiną. Cysteina jest częścią 
każdego białka. Przyczynia się do utrzymania trzecio-
rzędowych struktur cząsteczek białka poprzez tworzenie 
wiązań dwusiarczkowych między dwiema cząsteczkami 
cysteiny. Kiedy ciepło niszczy te wiązania podczas go-
towania lub pasteryzacji żywności, białka ulegają odna-
turzeniu - tracą swoją strukturę. 
 

background image

Jelito nie może wchłonąć cząsteczek cysteiny odnatu-
rzonej temperaturą; wchłania cysteiny tylko w ich natu-
ralnej / nie odnaturrzonej formie. Ale z uwagi na nasze 
tendencje kulturowe i przepisy FDA by gotować albo 
pasteryzować każde możliwe spożywcze  źródło suro-
wego białka, ciągle pozbawiamy się pożytecznej cystei-
ny, i w rezultacie mamy zawsze niski poziom glutationu. 
Czas  żeby  przyjrzeć się poważnie jak bezpiecznie 
wprowadzać w codzienną dietę nieodnaturzone białko, 
czy to w certyfikowanym surowym mleku, rybach w 
sushi, czy fermentowanych w laktozie napojach albo 
warzywach. 
 
Szczególnie istotne jest karmienie piersia niemowląt, 
gdyż mleko matki jest najbezpieczniejszym źródłem 
nieodnaturzonego białka dla dzieci. Komercyjny produkt 
nie jest żadnym substytutem. Nie dziwi to, że karmienie 
piersią wykazało zmniejszenie ryzyka inwazyjnych cho-
rób bakteryjnych u małych dzieci. [1-2] 
 
Glutatuion nie działa w odosobnieniu. Dla poprawnego 
działania wymaga innych substancji odżywczych np. 
wit. C.    
 
Dlatego niezwykle ważna jest bogata w substancje od-
żywcze dieta. Niektóre z poważnych komplikacji chorób 
wirusowych takich jak ślepota nabyte w czasie odry, są 
z powodu przewlekłego niedoboru wit. A, której ubywa 
dalej w czasie odry. 
 
Równie kluczowa dla układu odpornościowego jest wit. 
D, do produkcji peptyd przeciwdrobnoustrojowych. 
Wspaniałymi źródłami wit. A i D są karmione trawą pro-
dukty zwierzęce np. masło lub wątroba, sfermentowany 
olej z wątroby dorsza, a D – również słońce. Apendyks 
zawiera listę  źródeł z ważnymi informacjami odnośnie 
rodzaju substancji odżywczych potrzebnych nam w pro-
filaktyce poważnych komplikacji chorobowych. 
Doszliśmy do punktu kiedy musimy dokonać  świado-
mego wyboru: albo walczymy w niekończącej się wojnie 
z zarazkami i wirusami przy użyciu szczepionek, wywo-

background image

łując szkody uboczne w postaci urazów poszczepien-
nych, alergii i dziesiątkowania naturalnej odporności, 
albo tylko zachować organizm w stanie dobrze odży-
wionym i ze zrównoważonym glutationem, który unie-
możliwia zarazkom stać się zagrożeniem dla naszego 
życia. Wybór należy do ciebie. 
- - - - - - - - - - - - - - - - -  
[1] Duffy LC, Faden H, Wasielewski R, Wolf J, Krystofik 
D (1997): Wyłączne karmienie piersią chroni przed za-
paleniem ucha środkowego przez kolonizację bakterii  /  
Exclusive breastfeeding protects against bacterial colo-
nization and day care exposure to otitis media. Pedia-
trics
 100:E7. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9310540

 

 
[2] Silfverdal SA, Bodin L, Hugosson S, Garpenholt O, 
Werner B, Esbjorner E, et al (1997): Ochronny wpływ 
karmienia piersią na infekcję Haemophilus influenzae : 
kontrolowane badanie w szwedzkim przedszkolu / Pro-
tective effect of breastfeeding on invasive Haemophilus 
influenzae infection: a case-control study in Swedish 
preschool children. Int J Epidemiol 26:443-450. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9169183 

 

 
13. Dlaczego homeopatia jest lepsza niż Tylenol

®

 

 
W Rozdziale 12 dowiedzieliśmy się jak ważny jest gluta-
tion dla naszego zdrowia i odporności na inwazyjne 
choroby bakteryjne. Jeśli jest ciągle mała podaż uzy-
tecznych prekursorów glutationu w standardowej ame-
rykańskiej diecie, to często korzystamy z leku bez re-
cepty pozbawiającego nas glutationu. Ten lek to  ace-
taminophen 
(znany też pod innymi nazwami, w tym Ty-
lenol

®

). 

 
W wątrobie 10-20% acetominofenu / paracetamol zosta-
je przetworzone na bardzo toksyczny reaktywny meta-
bolit pn. N-acetylo-p-benzochinonoimina, albo NAPQI. 
[1] On wiąże glutation i zostaje z nim wydalony. Jeśli 
cały glutation w wątrobie jest usunięty przez NAPQI, 
występuje śmiertelne uszkodzenie wątroby wynikające z 

background image

ostrego stresu oksydacyjnego w komórkach wątroby. 
Dlatego stosowanie paracetamolu dla złagodzenia dys-
komfortu reakcji immunologicznej (naturalnej lub wywo-
łanej przez szczepionkę) może mieć bardzo niepożąda-
ne konsekwencje. 
 
Tylenol

®

 albo inne obniżające gorączkę leki podaje się 

dzieciom głównie z tego powodu. W przypadku dzieci 
mamy niską tolerancję gorączki, obawiając się iż może 
wywołac uszkodzenie mózgu lub śmierć. W tym strachu 
zapominamy,  że istnieje powód produkcji gorączki w 
organizmie na pierwszym miejscu – jest ona naszą 
obroną przed faktycznymi atakami, które mogą wywołać 
uszkodzenie mózgu lub śmierć, takimi jak inwazyjne 
bakterie lub substancje toksyczne. Gorączka wytwarza 
niekomfortową strefę temperatury ograniczającą rozm-
nażanie się bakterii, zwiększa produkcję przeciwciał, i 
przyspiesza tempo reakcji enzymatycznych w wątrobie 
w celu usunięcia substancji toksycznych. 
 
Kiedy podajemy leki obniżające gorączkę, tylko ingeru-
jemy w mechanizm gorączki nie usuwając jej przyczyny. 
Ponadto, stosowanie leków kreuje dodatkowe obciąże-
nie toksynami dla organizmu, którym należy się zająć 
wykorzystując kluczowe ochronne substancje odżywcze 
takie jak glutation. Dlatego leki obniżające gorączkę 
utrudniają układowi odpornościowemu zajęcie się infek-
cjami. 
 
Czy jest sposób leczenia gorączki lub bólu bez tworze-
nia przeszkód dla układu odpornościowego w wykony-
waniu swoich funkcji? Tak, jest. Można to zrobić przy 
pomocy homeopatii. Randomizowaną próbę przepro-
wadzono w Indiach dla porównania skutków konwen-
cjonalnego leczenia gorączki i łagodzących ból leków z 
leczeniem homeopatycznym o rezultatach infekcji ucha 
u dzieci.[2] Niemal wszystkie dzieci (49 na 40) na le-
czeniu konwencjonalnym i środkach przeciwbólowych 
po trzecim dniu wymagały antybiotyków w infekcji ucha, 
W przeciwieństwie do tego, żadne z 38 dzieci leczonych 

background image

homeopatycznie nie wymagało  żadnych antybiotyków. 
Ich układ odpornościowy zrobił to sam. 
 
Co to  jest homeopatia i dlaczego jest lepsza od kon-
wencjonalnych leków w leczeniu gorączki, bólu i wielu 
innych drobnych dolegliwości?  
 
Leczenie homeopatyczne różni się od konwencjonalne-
go w tym, że działa z, a nie przeciwko procesowi zdro-
wienia w czasie choroby. Pomaga przyspieszyć wy-
zdrowienie. Kiedy homeopatię stosuje się poprawnie, 
daje bezpieczną i skuteczną alternatywę dla zarządza-
nia gorączką i innych ostrych objawów. Kluczowym 
punktem który tu trzeba podkreślić jest – kiedy stosuje 
się ją poprawnie
 – tzn. zgodnie z zasadami homeopatii.  
 
Jeśli nie przestrzega się tych zasad, to lek homeopa-
tyczny nie przyniesie ulgi i przyniesie tylko zawód. Le-
czenie wymaga czasu i poznania tych zasad i używania 
ich z sukcesem. Ale kiedy opanuje się homeopatię, nie 
ma  żadnej pokusy powrotu do farmakologii. Rodziców 
zachęcam by korzystali z pomocy  profesjonalnego ho-
meopaty w wyborze odpowiedniego środka dla ich dzie-
ci. 
  
Homeopatii odmawia się statusu legalnej nauki opartej 
na fakcie, że nadal nie rozumiemy  działania  środków 
homeopatycznych.  
 
Przygotowuje się je w specjalnym procesie wstrząsania  
i rozcieńcza do stopnia, który prawie nie pozostawia 
żadnej oryginalnej cząsteczki substancji z której pocho-
dzą. Zorientowane farmacją umysły nie mogą wyobrazić 
sobie  żadnego mechanizmu, dzięki któremu takie roz-
cieńczenia mogą mieć jakikolwiek efekt biologiczny. 
Jednak homeopatia opiera się na obserwacji, wyprowa-
dzaniu i walidacji jej zasad - czego więcej można ocze-
kiwać od legalnej nauki empirycznej? 
 
Wiele osób lekceważy leczenie homeopatyczne jako 
psychologiczne placebo. Ale efekt leczenia homeopa-

background image

tycznego poza zwykłym efektem placebo został udoku-
mentowany zarówno u dzieci [3], jak i u badanych zwie-
rząt. [4] Dlaczego mimo to nadal trzymamy się naszych 
ograniczonych koncepcji farmakologicznych? Nadszedł 
czas, aby w końcu przyznać, że istnieje więcej natural-
nego uzdrawiania niż obecny zakres nauk biomedycz-
nych może kiedykolwiek próbować wyjaśnić. 
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -  
 
[1] Jaeschke H, McGill MR, Williams CD, Ramachan-
dran A (2011): Current issues with acetaminophen he-
patotoxicity--a clinically relevant model to test the effica-
cy of natural products. Life Sci 88:737-745. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21296090

 

 

2

Sinha MN, Siddiqui VA, Nayak C, Singh V, Dixit R, 

Dewan D, et al (2012): Randomized controlled pilot stu-
dy to compare Homeopathy and Conventional therapy 
in Acute Otitis Media. Homeopathy 101:5-12. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22226309 

 

3

Jacobs J, Jonas WB, Jimenez-Perez M, Crothers D 

(2003): Homeopathy for childhood diarrhea: combined 
results and metaanalysis from three randomized, con-
trolled clinical trials. Pediatr Infect Dis J 22:229-234. 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12634583 

 

4

Jonas WB (1999): Do homeopathic nosodes protect 

against infection? An experimental test. Altern Ther 
Health Med 
5:36-40. 
 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10484829 
 

 
14. Szczepić czy nie szczepić  
 
Kiedy podejmuje się decyzję dla dzieci, trzeba rozważyć 
każdą chorobe pojedynczo, i odpowiedzieć na następu-
jące pytania:  
 

background image

a) Czy wytępiono drobnoustroje wywołujące 

chorobę?  
 

b) Czy 

chorobie 

łagodnej u dzieci w ogóle war-

to zapobiegać?  
 

c)  Czy zapobieganie chorobie jest ważne, czy 

są bezpieczniejsze i skuteczniejsze środki profilaktycz-
ne niż szczepionka?  

 

d) Czą  są adekwatne dowody naukowe nato, 

że szczepionka faktycznie zapobiega chorobie, a nie 
tylko pobudza produkcję przeciwciał? 

 

e) Jeśli tak, to czy krótki okres ochrony wywo-

łany szczepionką działa korzystnie czy nie dla dziecka, 
jeśli poda się ja teraz? 

 

f) Jeśli wybierzesz szczepionkę, to czy dziec-

ko jest zdrowe by mu ja podać? 

 

g)  Czy wiesz jak rozpoznać i zgłosić niepożą-

dane skutki? 
 
Jeśli dobrze zbadane opcje szczepionek różnią się od 
państwowych nakazów szczepień, to będziesz musiał 
rozważyć kilka innych spraw. 
 
Najważniejsze – będziesz musiał znaleźć pediatrę który 
poprze twoją decyzję o szczepieniu. Niektórzy pediatrzy  
mogą odmówić przyjmowania nieszczepionych dzieci, 
albo mogą  użyć presji na ciebie stosując taktykę stra-
chu. 
 
Jedną z najbardziej powszechnie stosowanych taktyk 
straszenia stosowanych przez lekarzy jest rzekomy 
kompromis odporności stadnej. Rodzicom mówi się, że 
nieszczepione dzieci "pasożytują" na odporności stada 
ustalonej przez zaszczepione dzieci, i zagrażają 
wszystkim innym. Przykre, ta sprawa wtedy staje się 

background image

neuzasadnionym powodem sporów między rodzinami o 
innych poglądach o szczepieniu. 
 
Prawda jest taka, że w przypadku większości zaraźli-
wych chorób wirusowych nie ma żadnej odporności 
stadnej w erze po ich eliminacji. Odporność stadna ist-
nieje tylko kiedy proporcja osób które nie są podatne na 
wirus jest ponad 68%.  
 
Ponieważ żywe osłabione wirusowe szczepionki są po-
dawane rutynowo tylko dwa razy - w wieku 1 i 5 lat - a 
ich działanie ochronne przeciwko infekcjom wirusowym 
wygasa przed dorośnięciem, tylko szczepione dzieci w 
wieku przed dorastaniem są odporne na infekcje wiru-
sowe. Dorosła populacja stopniowo staje się coraz bar-
dziej podatna, z wyjątkiem tych dorosłych, którzy mieli 
naturalną infekcję. Nie trzeba dodawać,  że osoby w 
wieku przed-dorosłym nie stanowią 68% całej populacji, 
i nie mogą utrzymać odporności stadnej dla reszty po-
pulacji. 
 
Pozorny brak dużych epidemii wirusowych w USA wyni-
ka obecnie z braku endemicznego narażenia na wiru-
sowy, a nie odporności stada. Sporadyczne epidemie, 
zwykle na kampusach uniwersyteckich, występują z 
powodu wirusa sprowadzonego z zagranicy. Do czasu 
gdy dzieci osiągną wiek licealny lub kolegialny, efekt 
ochronny ze szczepionek we wczesnym dzieciństwie 
skończył się dla wielu z nich. 
 
Dlatego kiedy osiągnie się wyeliminowanie endemicz-
nego wirusa, dalsze rutynowe szczepienia w wieku 
dziecięcym stają się daremne - nie zapobiegają spora-
dycznym wybuchom epidemii z zagranicy, nawet w spo-
łecznościach o prawie 95-97% wyszczepień w dzieciń-
stwie. 
 
Kontynuacja szczepień wszystkich małych dzieci lub 
wcale nie zrobiłaby absolutnie żadnej różnicy w próbie 
utrzymania nieistniejącej odporności stada w erze po 
eliminacji. W związku z tym argument o odporności sta-

background image

da jest nieistotny w podejmowaniu osobistych decyzji w 
sprawie szczepień. 
 
Następnie będziesz musiał  użyć odpowiednich praw-
nych zwolnień ze szczepień na obecność w szkole two-
jego dziecka. To zapewni, że twoje starannie podjęte 
decyzje dotyczące szczepień nie zostaną podeptane 
przez państwo. 

 

I na koniec, możesz napotkać presję i dezaprobatę swo-
ich decyzji o szczepieniach przyjaciół i krewnych, którzy 
dalej są zdezinformowani przez propagandę szczepion-
kową. Postaraj się ich edukowac, może kiedy przeczy-
tają Szczepionkową iluzję, staną po twojej stronie. 
 
Ostatnie słowo 
 
Dlaczego tkwimy w tej archaicznej i brutalnej praktyce 
medycznej - szczepieniach? Dlaczego nie możemy 
wyjść z pudła i zacząć robić badania, które dadzą nam 
bezpieczniejszą i skuteczniejszą metodę? 
 
Prawda jest taka, że naukowcy w USA nie mają swobo-
dy badań, które uważają za ważne. Mogą badać tylko to 
co rząd uważa za ważne. Ten system ustanowiono 
przez mechanizmy finansowe pochodzące z Krajowych 
Instytutów Zdrowia / NIH, byt federalny działający za 
pieniądze podatników. Naukowe komisje doradcze w 
tych instytutach decydują które badania finansować. 
Poszczególni naukowcy muszą wtedy składać wnioski o 
fundusze i dopasować cele propozycji do kierunków 
ustalonych przez te krajowe instytuty. 
 
Jeśli komisje w krajowych instytutach postanowiły,  że 
niepoprawne politycznie jest badanie szkód poszcze-
piennych, to odmówią finansowania tych badań, bez 
względu na to jak dobrze uzasadni się to naukowo. Jeśli 
komisje zdecydowały, że opracowywanie nowych szce-
pionek jest tym czego świat potrzebuje, to tam pójdą 
pieniądze amerykańskich podatników, nawet jeśli te 
konkretne choroby nie występują w Ameryce. 

background image

Wynagrodzenia badaczy biomedycznych na amerykań-
skich uniwersytetach i w szkołach medycznych pocho-
dzą głównie z dotacji NIH. Dlatego, aby zrobić karierę w 
nauce, uzyskanie dotacji ma pierwszorzędne znaczenie. 
Oznacza to, że jest się ograniczonym w prowadzeniu 
wyłącznie badań "chleba z masłem", czyli czegoś, co 
najprawdopodobniej zostanie sfinansowane. 
 
Podczas mojego szkolenia badawczego uczestniczyłam 
w seminarium poświęconym umiejętnościom pisania 
wniosków o finansowanie. Dla nas, młodych i początku-
jących naukowców było jasne, że dotacje o najwyższym 
priorytecie w finansowaniu to te, które proponują zba-
danie dostępnych już aplikacji medycznych w kontek-
ście innych chorób. Powiedzmy, że istnieje lek X, który 
stosuje się w leczeniu choroby Y. Teraz zbadajmy czy 
ten sam lek X będzie przydatny w leczeniu choroby Z. 
W ten sposób naukowców biomedycznych wykorzystuje 
się jako tanią siłę roboczą do poszerzania rynków leków 
farmaceutycznych. Taki jest nasz status quo
 
Badania które próbują pozbyć się tego status quo i 
otworzyć się na nowe kierunki nie będą kontynuowane 
przez współczesną naukę biomedyczną w Ameryce, 
jeśli naukowcy będą zależeć i konkurować o fundusze 
NHI. Aby to zmienić, potrzebujemy prywatnego sponso-
rowania nauki, które radykalnie różni się od istniejących 
mechanizmów finansowania. Musimy pozwolić naukow-
cowi, a nie biurokracie, uprawiać naukę. 
 
 
Apendyks 
 
Naukowa i medyczna baza danych 
 
PubMed 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/ 

Baza danych wyciągów z raportów biomedycznych i 
przeglądów naukowych z Krajowej Biblioteki Medycznej 
/ U.S. National Library of Medicine. Tu znajdziesz rapor-
ty o szczepionkach. 

background image

 
Google Scholar 

http://scholar.google.com/ 

Google Scholar obejmuje PubMed i inne źródła indor-
macji naukowej. Łatwa do wykorzystania alternatywa 
dla PubMed. 
 
Próby kliniczne  

http://clinicaltrials.gov/ 

Oficjalny portal amerykańskich prób klinicznych. 
Szczeółowy opis badań.  
 
System Zgłaszania Niepożądanych Skutków Szcze-
piopnek / Vaccine Adverse Event Reporting System 
(VAERS) 

http://www.medalerts.org/ 

Baza danych oparta jest na zgłaszaniu negatywnych 
skutków szczepionek przez pacjentów. Szacuje się,  że 
zgłoszono ich mniej niż 10%. Ta baza danych przed-
stawia zakres możliwych niepożądanych skutków wią-
zanych ze szczepionkami. Niektóre poważne skutki są 
pokazane również na ulotkach dostarczanych z fiolkami 
szczepionek. 
 
Źródła homeopatyczne i odżywcze   
 
Niemożliwe uleczenie / Impossible Cure  - dr Amy 
Lansky 
Książka stanowi istotne wprowadzenie do zakresu i celu 
homeopatycznego podejścia do zdrowia i opowiada o 
drodze jednej rodziny do przezwyciężania choroby za 
pomocą homeopatii. 
 
Podręcznik do homeopatii / The Complete Homeo-
pathy Handbook 
– Miranda Castro, R. S. Hom
Ważną zasadą w leczeniu homeopatycznym jest wybór 
jednego środka, który najlepiej pasuje do stanu pacjen-
ta. Ten zwięzły przewodnik praktyczny pomaga w dobo-
rze odpowiedniego środka zaradczego w sytuacjach 
pierwszej pomocy i w ostrych stanach. 
 

background image

Weston A. Price Foundation 

http://www.westonaprice.org 

Weston Price, dentysta i antropolog, badał tradycje ży-
wieniowe wielu prymitywnych i zmodernizowanych kul-
tur na całym świecie. Jego badania doprowadziły go do 
sformułowania zasad żywienia odpowiadających za do-
bre zdrowie u ludzi. Portal Fundacji jest cenną składnicą 
wiedzy. 

 

 

Leczenie naszych dzieci / Healing Our Children  
Ramiel Nagel 
Książka wyjasnia zasady badań Westona Price'a i służy 
jako przewodnik dla wyboru żywności dla przyszłych 
rodziców i dzieci.  
 
Wyleczenie nieuleczalnych: wit. C, choroby zakaźne 
i toksyny / 
Curing the Incurable: Vitamin C, Infec-
tious Diseases, and Toxins  
- Thomas Levy, M.D., 
J.D. 
Książka szczegółowo opisuje pracę pioniera medycz-
nego dr Fredericka Klennera (1907-1984) i podawaniu 
dożylnie ogromnych dawek wit. C w celu szybkiego wy-
leczenia praktycznie ze wszystkich chorób zakaźnych 
jakie napotkał w swojej praktyce. Przesłanie książki – 
nie trzeba się bać chorób zakaźnych, kiedy ma się do-
stęp do właściwego leczenia wit. C.  
 
 
O autorce  
 
Tetyana Obukhanych ma doktorat z immunologii z Roc-
kefeller University w Nowym Jorku, NJ. W swojej roz-
prawie badawczej skoncentrowała się na zrozumieniu 
pamięci immunologicznej, postrzeganej przez główny 
ośrodek biomedyczny jako kluczowy dla szczepień i od-
porności. 
 
W trakcie jej późniejszego zaangażowania w badania 
laboratoryjne jako dr hab. W wiodących instytucjach 
biomedycznych takich jak Harvard Medical School i 
Stanford University School of Medicine, dr Obukhanych  

background image

uświadomiła sobie wady i ograniczenia aktualnych 
wzorców immunologicznych. Kluczem do tego było 
szersze spojrzenie na odkrycia naukowe z wielu po-
krewnych dyscyplin, a nie ograniczanie poszukiwań jako 
zwyczajowych w jej kręgach zawodowych, wyłącznie do 
podstawowej literatury immunologicznej. 
 
Po wyjściu z głównego nurtu establishmentu biome-
dycznego i rezygnując z wcześniejszej wierności jego 
doktrynom, dr Obuchhanych kontynuuje niezależną, 
dogłębną analizę odkryć naukowych związanych ze 
szczepieniami i naturalnymi mechanizmami odporności.  
 
Jej celem jest przedstawianie naukowo uzasadnionych i 
wolnych od dogmatów poglądów o szczepieniach i natu-
ralnych podejściach wzmacniających odporność u ro-
dziców i pracowników służby zdrowia, zaangażowanych 
w podejmowanie decyzji dotyczących szczepień. Dr 
Obukhanych jest częstym gościem-referentem spotkań 
na temat naturalnej odporności i szczepionek, i jest do-
stępna dla prywatnych konsultacji, by podzielić się swo-
ją skumulowaną wiedzą. 
 
- < 0 > - 
 
Film z wystąpienia dr Obukhanych z polskimi napisami: 

https://www.youtube.com/watch?v=zGfQDp8YxoA