background image

Filtr polaryzacyjny 

 

Wojtek Tkaczyński 

 

Zastosowanie filtra polaryzacyjnego to najprostsza droga do poprawienia twoich zdjęć. 

 
Wstęp 
 
Gdybym  miał  wybrać  jedną  rzecz,  która  (poza  aparatem  i  obiektywem)  jest  naprawdę  niezbędnym 
elementem  wyposażenia  fotografa,  postawiłbym  na  filtr  polaryzacyjny.  Filtr  ten,  choć  niepozorny  z 
wyglądu,  jest  w  stanie  naprawdę  zmienić  zdjęcia.  Spora  grupa  osób  podziela  to  zdanie.  Są  jednak 
również fotografowie, według których polaryzator jest przereklamowany, a jego zakup to wyrzucanie 
pieniędzy w błoto. Kto ma rację? Która z opinii jest prawdziwa? Skąd taka, nomen omen, polaryzacja 
poglądów? 
 
Filtr polaryzacyjny - teoria 
 
Moim  zdaniem  polaryzator  budzi  kontrowersje,  ponieważ  jest  jedynym  filtrem,  którego  trzeba  się 
nauczyć. Jego stosowanie musi być oparte o pewną wiedzę i doświadczenie. Co więcej – musi to być 
wiedza  wyniesiona  ze  szkolnych  lekcji  fizyki.  Nie  ma  przebacz.  Fotoamatorzy  zazwyczaj  nie  darzą 
szkolnego kursu fizyki wielkim poważaniem. Niestety, skazuje ich to później na niepowodzenia lub, w 
najlepszym  wypadku,  na  poszukiwania  metodą  prób  i  błędów.  Jeśli  chodzi  o  polaryzator,  ten  drugi 
sposób sprawdza się niezbyt często – stąd biorą się setki powtarzanych mitów i półprawd, które nie 
znajdują  potwierdzenia  w  rzeczywistości.  Bo,  trzeba  to  podkreślić,  właśnie  na  temat  polaryzatora 
słyszy się najwięcej dziwnych i nieprawdziwych uwag. 
 
Ponieważ  jednak  najlepiej  fotografować,  wiedząc,  a  nie  zgadując,  zacznijmy  opis  działania  filtra 
polaryzacyjnego  od  początku.  Każdy  fotograf  powinien  wiedzieć,  że  światło  możemy  rozpatrywać 
zarówno pod kątem jego natury korpuskularnej, jak i falowej… 
  
Filtr polaryzacyjny   

 

background image

Bez filtra   

 

Na zdjęciu wykonanym z filtrem polaryzacyjnym znikło kilka blików, poprawił się też kontrast. 

 

 

 

Filtr polaryzacyjny nie tylko zwiększa nie tylko zwiększa kontrast między niebem a chmurami, ale też 
eliminuje odblaski, np. z powierzchni wody. 
 
Rozumiem,  że  teraz  wszyscy  dostają  dreszczy  –  zacznijmy  więc  jeszcze  raz.  Jeśli  wyobrazimy  sobie 
promień światła biegnący ze Słońca w stronę Ziemi jako falę mającą „góry” i „doliny”, musimy zdać 

background image

sobie  sprawę  z  faktu,  że  owe  góry  i  doliny  mogą  rozchodzić  się  w  każdej  płaszczyźnie  dookoła  osi 
wyznaczanej przez kierunek biegu promienia (patrz schemat). Płaszczyzny wychyleń fali świetlnej są 
całkowicie przypadkowe. Jeśli jednak weźmiemy pod lupę promienie biegnące ze źródeł światła, z tej 
przypadkowości wyniknie fakt, że wszystkie kierunki wychyleń są reprezentowane równomiernie. 
 
Zjawisko polaryzacji światła polega na tym, że wychylenia ustawiają się w jednej płaszczyźnie, a więc 
strumień światła spolaryzowanego składa się z promieni, których fale układają się (głównie) w jednej 
płaszczyźnie. 
 
Filtr  polaryzacyjny  przepuszcza  promienie  o  jednej  płaszczyźnie  drgań.  Za  jego  pomocą  możemy 
doprowadzić do polaryzacji światła. Jednak w fotografii nie wykorzystujemy tej jego właściwości. Filtr 
polaryzacyjny  najlepiej  pokazuje  swój  artystyczny  potencjał,  jeśli  fotografujemy  światło,  które  już 
zostało  spolaryzowane.  Filtr  nie  wprowadzi  większych  zmian  w  fotografowanym  obrazie,  jeśli  jego 
płaszczyznę  polaryzacji  ustawimy  równolegle  do  płaszczyzny  polaryzacji  światła.  Jeśli  jednak 
ustawimy  go  prostopadle  –  będzie  on  pochłaniał  owe  spolaryzowane  promienie,  wprowadzając 
zmiany dające obraz odmienny od tego, jaki widzimy gołym okiem. 
 
Filtr polaryzacyjny - praktyka 
 
Producenci filtrów polaryzacyjnych nie ułatwiają nam zadania. W swoich ulotkach piszą zazwyczaj, że 
filtr  polaryzacyjny  usuwa  widoczne  bliki  (odbicia  światła)  podczas  fotografowania  przez  szybę. 
Owszem, jest to prawda. Jednak ilu z nas fotografuje wystawy sklepowe? Ilu z nas kupi polaryzator 
tylko po to, by likwidować odbicia z powierzchni fotografowanych szyb? 
 
Polaryzacja  światła  zachodzi  w  przyrodzie  (zgodnie  z  prawem  Brewstera  –  znów  fizyka)  głównie  na 
drodze odbicia. W zależności od kąta padania światła polaryzacja zachodzi w mniejszym lub większym 
stopniu. Największa jest, gdy promień padający i odbity tworzą kąt prosty. Jakie to ma znaczenie dla 
fotografii?  Ano  takie,  że  zazwyczaj  na  zdjęciach  rejestrujemy  światło  odbite  od  fotografowanych 
przedmiotów. I w większości przypadków, ustawiając się pod odpowiednim kątem do źródła światła, 
jesteśmy w stanie wykorzystać obecność światła spolaryzowanego. Przykłady? 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

Po pierwsze – filtr polaryzacyjny jest w stanie przyciemnić błękit nieba i podkreślić obecność chmur. 
W fotografii kolorowej to jedyna, oprócz filtrów połówkowych, metoda na przyciemnienie nieba. 

  

Dzięki wykorzystaniu filtra polaryzacyjnego możemy sfotografować to, co dzieje się pod powierzchnią 
wody. 
  
Filtr polaryzacyjny  

 

 

Bez filtra   

 

Dzięki  filtrowi  polaryzacyjnemu  możemy  zwiększyć  wyrazistość  zdjęcia  krajobrazowego  już  w 
momencie wyzwolenia migawki, bez konieczności wykorzystania programowych narzędzi podbijania 
kontrastu i zwiększenia nasycenia kolorów. 

background image

 
Wystarczy wyjść z aparatem na dwór w słoneczny dzień i spojrzeć na niebo przez wizjer, a następnie 
powoli obracać filtr polaryzacyjny zamontowany na obiektywie. Filtr ten jest bowiem zbudowany w 
taki sposób, że na pierścieniu wkręcanym do obiektywu znajduje się drugi, który można obracać i na 
którym zamontowany jest sam filtr optyczny. 
 
Obracając  filtr,  zauważymy,  że  w  pewnym  momencie  niebo  staje  się  wyraźnie  ciemniejsze. 
Najciemniejsze  niebo  uzyskamy,  gdy  staniemy  bokiem  do  słońca.  Jest  to  dowód  na  prawdziwość 
prawa  Brewstera  –  fotografując  niebo,  fotografujemy  bowiem  promienie  światła  odbite  od 
cząsteczek gazów w atmosferze. 
 
Kolejne  zadanie dla polaryzatora to likwidacja odbić z powierzchni wody. Za jego pomocą nawet w 
słoneczny  dzień  możemy  uzyskać  jednolicie  ciemną  powierzchnię  wody  pozbawioną  blików.  Jeśli 
staniemy  pod  odpowiednim  kątem,  fotografując  z  brzegu,  zobaczymy  wyraźnie  to,  co  znajduje  się 
pod wodą (np. ryby, roślinność). 
 
Kiedy  jeszcze  możemy  zyskać  na  stosowaniu  polaryzatora?  Zwróćmy  uwagę,  że  jest  on  w  stanie 
zwiększyć  kontrast  i  nasycenie  kolorów  podczas  fotografowania  przyrody.  Rośliny  są  zazwyczaj 
pokryte cieniutką warstwą wody lub, w suchych miejscach, specjalnego wosku – dlatego połyskują w 
świetle słonecznym. Za pomocą polaryzatora jesteśmy w stanie pokazać ich prawdziwy, mocny kolor, 
zarówno  w  skali  ogólnej,  jak  i  bardzo  szczegółowej.  Za  pomocą  polaryzatora  możemy  nieznacznie 
„podkręcić” również i nasze makrofotografie. 
 
Liniowy czy kołowy 
 
W sprzedaży znajdziemy dwa rodzaje filtrów polaryzacyjnych: kołowe i liniowe. Różnica między nimi 
polega  na  innym  sklejeniu  warstw  polaryzatora  (w  kołowym  warstwy  te  są  sklejone  z  lekkim 
przesunięciem  kątowym).  Wbrew  obiegowym  opiniom  nie  ma  różnic  w  sile  działania  obu  typów 
filtrów  polaryzacyjnych.  Filtry  polaryzacyjne  kołowe  skonstruowano  w  odpowiedzi  na 
zapotrzebowanie posiadaczy aparatów z automatycznym ustawianiem ostrości. Ponieważ w układzie 
ustawiania  ostrości  znajduje  się  filtr  polaryzacyjny,  założenie  na  obiektyw  liniowego  filtra 
polaryzacyjnego mogło prowadzić do błędów w ustawianiu ostrości. Filtry kołowe są „bezpieczne” dla 
układów AF. 
 
Nie ma róży bez kolców 
 
Poza zaletami filtr polaryzacyjny ma jedną wadę. Filtr, którego działanie będzie dobrze widoczne na 
zdjęciach,  musi  być  ciemnoszary,  przez  co  „zdejmuje”  ok.  1,5-2,5  przysłony.  Wiąże  się  z  tym 
konieczność  wydłużenia  czasu  otwarcia  migawki  lub  otwarcia  przysłony  obiektywu.  W  trudnych 
warunkach  oświetleniowych  użycie  filtra  polaryzacyjnego  wymaga  więc  skorzystania  ze  statywu. 
Wbudowane w aparat systemy redukcji drgań mogą nie wystarczyć, jeśli czas ekspozycji znacznie się 
wydłuży. 
 

background image

Czasem  polaryzator  przydaje  się  przy  fotografowaniu  ludzi,  „zdejmuje”  bowiem  z  twarzy  odbicia 
wynikające, mówiąc delikatnie, z braku przypudrowania czoła. Jest również w stanie zlikwidować bliki 
na szkłach okularów. 
 
Również  w  studyjnej  fotografii  przedmiotów  za  pomocą  filtra  polaryzacyjnego  możemy  regulować 
liczbę  odbić,  choć  jego  stosowanie  w  połączeniu  ze  światłem  błyskowym  jest  oczywiście  nieco 
utrudnione.  Bez  filtra  polaryzacyjnego  nie  byłoby  możliwe  profesjonalne  fotografowanie 
samochodów,  motocykli,  samolotów  etc.  Wszędzie  tam,  gdzie  chcemy  zmniejszyć  liczbę  dobrze  i 
słabo widocznych blików, warto sięgnąć po polaryzator. 
 
Tak  naprawdę  trudno  nawet  opisywać  przykłady  zastosowania  filtra  polaryzacyjnego,  można  by  je 
bowiem  mnożyć  w  nieskończoność.  Warto  zapamiętać  jedno:  gdzie  światło  odbija  się  od 
fotografowanych  przedmiotów,  tam  zachodzi  polaryzacja.  Obracając  filtr  zamontowany  na 
obiektywie,  możemy  usunąć  światło  spolaryzowane  i  zrobić  zdjęcie,  którego  nie  jest  w  stanie 
zobaczyć nasze oko. Efekty mogą być zaskakujące i na pewno warto spróbować. 
 
Ćwiczenie 
 
Obecności  światła  spolaryzowanego  nie  jesteśmy  w  stanie  dostrzec  gołym  okiem.  Jedyną  metodą, 
aby „nauczyć się” polaryzatora, jest ciągłe sprawdzanie jego wpływu na zdjęcie. Wybierz się więc na 
spacer  z  filtrem  polaryzacyjnym  założonym  na  obiektyw  i  sprawdzaj  jego  działanie  na  każdym 
fotografowanych  obiekcie.  Czy  będą  to  ludzkie  twarze,  kwiaty  w  zbliżeniu,  czy  rozległe  panoramy, 
zrób  zdjęcie  każdego  z  motywów  przy  dwóch  ustawieniach  polaryzatora  –  dającym  minimalny  i 
maksymalny  efekt.  Po  kilku  takich  spacerach  wyćwiczysz  wyobraźnię  i  nauczysz  się  przeczuwać,  w 
której sytuacji polaryzator poprawi zdjęcie i w jakim ustawieniu względem źródła światła efekt jego 
działania będzie najsilniejszy. 
 
Ćwiczenie 
 
Warto również sprawdzić działanie filtra polaryzacyjnego w różnych warunkach oświetleniowych. W 
zależności od pogody lub rodzaju oświetlenia studyjnego rezultaty będą różne. Stosując polaryzator, 
zrób  zdjęcie  tego  samego  krajobrazu  w  dzień  słoneczny  i  przy  zachmurzonym  niebie.  Dokładna 
analiza wyników pozwoli w przyszłości uniknąć rozczarowań. 
 
 
Tekst i zdjęcia: Wojtek Tkaczyński