background image

10 Praw bycia mężczyzną - Paul Dobransky

 

 

The 10 Laws of Being a Man

 

Tłumaczenie: Żaneta Tyborowska 
Korekta: BladyMamut 
 
Wstęp 
 
Dawno temu zdałem sobie sprawę, że bycie mężczyzną to nie coś co nastąpi gdy będę 
bezczynnie na to czekać. Jako chłopiec myślałem, że jeśli będę ciężko pracować w trakcie 
studiów – potem czekać - wszystkie nagrody którymi cieszyli się moi filmowi bohaterowie 
których oglądałem, po prostu do mnie same przyjdą. Że odpowiedzialność, honor, pieniądze, 
miłość i uznanie zostaną mi ot tak przyznane. Poza tym, tak wielu mężczyzn miało te rzeczy i 
musiały się one skądś wziąć. Niestety, nie ma szkolnego podręcznika, nauczyciela czy nawet 
gazety albo programu telewizyjnego który pomógłby mężczyznom właściwie nauczyć się 
dokładnych kroków do zrealizowania tego celu w swoim życiu. Przez minione czterdzieści do 
pięćdziesięciu lat było mnóstwo rzeczników kobiet i wiecznie niebosiężna lista źródeł 
edukacji jak być kobietą sukcesu. Ale nic dla mężczyzn. 
 
Cóż, jest coś co musisz o mnie wiedzieć właśnie teraz. Jestem na przegranej pozycji. Z niej 
zaczęło się moje życie i musiałem przezwyciężyć dziedzictwo bez straty poczucia swojej 
tożsamości w tym procesie. Nigdy, przenigdy, przenigdy nie chcę spotkać innego mężczyzny, 
który nie posiada dostępu do porad i instrukcji sedna sprawy oraz uniwersalnych umiejętności 
wymaganych do życia jako dobrze prosperujący, spełniony mężczyzna. Taki z całą 
odpowiedzialnością, honorem, bogactwem, miłością i uznaniem, które są jego wrodzonym 
prawem. Podczas gdy jest wiele opinii i mówców, którzy chcieliby zdefiniować jak to jest być 
mężczyzną – niektórzy stawiają siebie jako ważniejszych i potężniejszych niż inni i niektórzy 
łagodzą w ten sposób swoje własne lęki w tym chaotycznym świecie - żadne z tych nie jest 
moim celem. Po prostu chcę by każdy mężczyzna z zaciekawieniem i interesem w 
rozwinięcie swego całego potencjału – miał każdą możliwość na osiągnięcie życia jakiego 
zawsze pragnął. By robił to nie za przyzwoleniem innych ale dlatego że odkrył w sobie 
pragnienie by to zrobić- by dorosnąć by stać się kimś kogo zna w ciszy swych najgorszych 
chwil, MOŻE taki kiedyś być. Ten moment do osiągnięcia jest dużo bliżej niż sobie 
kiedykolwiek wyobrażałeś. Widzisz, materiały, kursy i właściwie cały program nauczania dla 
mężczyzn do przestudiowania, doświadczenie i praktyka są dostępne na 

http://www.doctorpaul.net

 i jest to rodzaj doradztwa, którego zgromadzenie zajęło mi dwa 

lata. Stosowanie tych materiałów może W TEJ CHWILI zmienić twoje życie. 
Dlaczego? 
Nie jest to oparte na mojej lub czyjejś opinii. To by po prostu działało dla mnie lub dla ''nich'', 
we właściwym miejscu, o właściwej porze, na określonych warunkach, które przypadkowo 
zapewniają krótki okres bogactwa czy miłości, honoru lub uznania. Nie, to jest nauka i jedyna 
nauka, która może dać Ci DOKŁADNIE to czego szukasz w JAKIEJKOLWIEK KAŻDEJ 
sytuacji, wyzwanie lub okazja jako mężczyźnie, tu, tam i gdziekolwiek na świecie, w 
jakiejkolwiek kulturze, w każdym momencie w historii. Zebrałem wszystko czego się 
nauczyłem, czego doświadczyłem, co zbadałem, przetestowałem i połączyłem z istniejącą 
literaturą naukową na temat męskiej psychologii i zamieniłem to w zestaw PRAW(reguł), 
które odnoszą się do wszystkich mężczyzn, wszędzie i wiążą się z dogłębniejszą instrukcją 
dostępną na 

http://www.doctorpaul.net

  

W końcu w najprostszy sposób odkryjesz że bycie mężczyzną dotyczy charakteru, który 
pozwoli znaleźć misję w twoim życiu którą będziesz bez wahania wypełniać oraz 

background image

umiejętności by stale utrzymywać satysfakcjonujące, cenne i namiętne związki z kobietami. 
 
 

PIERWSZE PRAWO

 

''Wiedz, że we wszystkim co robisz, musisz równoważyć wartość tego we wspieraniu 
twojej MISJI jako mężczyzny z wartością budowania satysfakcjonującej więzi z 
KOBIETĄ.'

 
Teraz nadszedł czas. Unieśmy zasłonę znad wszystkich tajemnic psychologii. To niewidzialna 
siła, bezbarwna, nieważka i nigdy w błędzie- wszystko co dzieje się w umyśle, dzieje się z 
jakiegoś powodu. Nawet jeśli nie może to być zważone czy też zmierzone to najprawdziwsza 
i najpotężniejsza siła która istnieje. Potężniejsza niż energia nuklearna, ponieważ to ona 
wynalazła użycie tej energii. Potężniejsza niż siła wojny, choroby lub nieuczciwości, 
ponieważ może wynaleźć rozwiązanie do każdej z nich. To podstawa tego, czego nauczam. 
Dlatego gdy odkryjesz że psychologia może być ustanowiona jako prosty zestaw diagramów, 
tak jak w moim kursie 

System Operacyjny Umysłu

, odkryjesz, że nie ma NICZEGO czego 

nie można rozwiązać. Można dosłownie zobaczyć i problem i jego rozwiązanie znajdujące się 
dokładnie przed tobą. Istnieje zasadnicza lekcja której będziesz potrzebował zanim będziesz 
mógł zrobić cokolwiek innego jako mężczyzna. Opiera się ona na naukowej definicji 
męskości, którą znajdziesz gdziekolwiek na świecie. Moje równanie jest takie: 
 
Bycie mężczyzną (męskość) 

Twoje Poświęcenie dla Twojej Misji w Życiu jako Mężczyzna  
+  
Twoja Umiejętność Przyciągania, Łączenia się i Zapewnienia Bezpieczeństwa Kobiecie 
w Twoim Życiu
 
 
Przekonasz się że to równanie dotyczy wszystkich mężczyzn, w każdym czasie, w każdej 
kulturze i w każdym miejscu na ziemi. Niezależnie czy się przed nim chowamy czy jesteśmy 
nim zawstydzeni czy też wmawia się nam że jest nieprawdziwe, równanie męskości ma dla 
ciebie odpowiedzi. Jeśli ci którzy czują się zagrożeni przez naszą męskość mówią nam 
abyśmy zmienili myślenie jeśli chcemy uniknąć kłopotów – to wciąż tak będzie, niezmiennie, 
zawsze.  
 
Nie zawsze. Dlaczego to równanie jest zawsze prawdziwe i ważne zanim zaczniesz uczyć się 
czegoś innego, dlatego, że bez niego najprawdopodobniej nie zdołasz przezwyciężyć 
Pierwszej Pułapki w życiu: 

''Brak męskości jest brakiem pasji w życiu, co obniża twój potencjał w karierze jak również 
twoją seksualną atrakcyjność w oczach kobiety''

 

 
Czuć się całkowicie męsko nie oznacza być zadowolonym lub mieć wysokie poczucie 
własnej wartości (które podoba się również kobietom) ale czuć całkowitą pasję do tego jakim 
jesteś jako mężczyzna, spełniać obowiązki wobec siebie i odgrywać tą wyjątkową rolę 
mężczyzny w społeczeństwie. Bycie z niewłaściwą kobietą lub z żadną kobietą sprawia że 
''brakuje ci czegoś'', nieważne jak świetną masz pracę lub jak dużo pieniędzy posiadasz. Bycie 
bez kobiety ogranicza twoją duszę i zabiera ogień, który kiedyś w sobie miałeś do tego co 
robisz w życiu. Bycie z niewłaściwą kobietą to pewna porażka misji, którą masz, ponieważ 

background image

ona nie będzie ci pomagać, wspierać cię lub inspirować byś coś osiągnął. Nauczę cię jak 
najpierw przyciągnąć do siebie kobietę a także znaleźć i utrzymać przy sobie tą JEDYNĄ, 
która jest ci przeznaczona w Programie Omega Male. 
W pierwotnych czasach całkowitym zamysłem męskich ambicji było oczarowanie kobiety lub 
też ochrona i wykarmienie jej i dzieci które urodziła. Nasze umysły nie zmieniły się wraz z 
nadejściem kultury nowożytnej i obyciem. Więc ta konieczność wciąż u nas działa. Pomyśl o 
momencie w twoim życiu gdy zerwałeś lub randkowałeś z kobietą, która nie pasowała do 
twojego życia. Cierpiałeś również w pracy, prawda? Nie byłeś w najlepszej formie w jakiej 
powinieneś być, z podnieceniem i pewnymi argumentami by próbować. Tak jest ponieważ 
miałeś tylko jedną z dwóch części swojej męskości – misję lub karierę – podczas gdy druga 
część to kobieta z którą się męczyłeś.. 
Gdy pozwalasz na to w swym życiu - brak wprawy z kobietami- możesz przez jakiś czas 
wesprzeć swoją karierę lub podjąć pracę w której nie wypełnisz misji jako mężczyzna ale w 
końcu i w tym poniesiesz porażkę. Rozstanie, brak kobiety lub obecność destrukcyjnej 
kobiety, która wystawia na próbę twoje poczucie celu- to wyjaławia twoją całkowitą pasję 
życia nawet jeśli właściwie nie jesteś w głębokiej depresji. To może być lekkie uczucie 
niepokoju lub pustka, nie całkowita depresja. Po prostu ''czegoś ci brakuje''. Twój szef czy 
partnerzy biznesowi to zauważają -dosłownie to czują- przestają w ciebie wierzyć i obserwują 
spadek twojej formy. Mogą cię nawet zwolnić.  
Druga strona równania męskości mówi, że musisz mieć równowagę pomiędzy swoją karierą i 
misją w życiu. Pomyśl wstecz. Być może były chwile gdy miałeś naprawdę wspaniałą kobietę 
w swoim życiu lub miałeś sukcesy w randkowaniu. Jeśli mimo tego nienawidziłeś swoją 
pracę, bo nic dla ciebie nie znaczyła lub może nawet straciłeś pracę, skutkiem tego 
opuszczało cie zamiłowanie do życia jako mężczyzny. Twoja męskość malała tak jak 
przewiduje równanie. Wtedy nawet kobieta, którą myślałeś że będziesz kochać na zawsze 
traciła zainteresowanie i zrywaliście. Nie pomoże narzekanie. Nie warto oskarżać ją o bycie 
zdrajczynią czy obłudną kłamczuchą. To było już z góry zapisane w równaniu. Gdy męskość 
spada z powodu złej pracy, zainteresowanie jakim obdarzała cię kobieta też spada a reszta jest 
tym z powodu czego cierpi miliony mężczyzn na świecie każdego dnia. Gdy wiążesz się z 
kobietą, którą obiecałeś uwodzić swoją męskością. Gdy zdradzasz swoją własną misję życia 
jako mężczyzna, automatycznie pozbawiasz siebie tej męskiej pasji w życiu. To już ją 
straciłeś. 
Tracisz pracę? Tracisz kobietę. Nie masz kobiety? Tracisz pracę. 
To wszystko oznacza, że gdy krążysz w swoim życiu nieświadom dwóch biegunów swojej 
męskości, swojej pasji bycia prawdziwym mężczyzną, to prawdopodobne że ulokujesz 
wszystkie swoje zasoby albo w jednej (kobiecie) albo w drugiej (karierze) i poniesiesz 
porażkę w OBU. Opisuję każdy detal tego równania, rozlegle, w Dojrzałej Męskiej Sile: 
Ewolucja(Mature Masculine Power: Evolution) na 

http://www.doctorpaul.net

 

 
Nie daj się złapać w pierwszą pułapkę. Naucz się pierwszej umiejętności bycia mężczyzną: 

''Znajdź RÓWNOWAGĘ we wszystkim co robisz, pytając samego siebie jak każde działanie 
sprzyja twoim relacjom z kobietami, podczas równoczesnego rozwoju twojej misji jako 
mężczyzny''[/b]

 

 
Na pierwszy rzut oka wydaje się to być prostą umiejętnością- zawsze równoważyć misję w 
życiu z obecnymi sukcesami z kobietami. Jednak prawie każdy mężczyzna którego znam, w 
tym ja sam, stawało w obliczu wyzwania by opanować tą umiejętność. Pojęcie równowagi 
jest czymś danym tobie przez tzw. osobistą granicę- swego rodzaju ''wydatek'' twego czasu, 
energii i pieniędzy które opisałem w kursie S.O. Umysłu na 

http://www.doctorpaul.net

  

background image

Wiele razy odrzuciłem lukratywną posadę, ponieważ była ulokowana w takiej głębi jakichś 
lasów Ameryki Środkowej, że szanse na przebieranie w kobietach były znikome, jako że 
byłem wciąż singlem. To miałoby swój logiczny sens aby w młodym wieku gonić za 
pieniędzmi, ale coś mnie powstrzymywało przed tą decyzją. Teraz wiem, że było to 
ponadczasowe równanie męskości, które intuicyjnie ostrzegało mnie, że moje wysiłki pójdą 
na marne jeśli w zasięgu wzroku nigdzie nie będzie interesującej kobiety. Podobnie wiele 
razy nie zwlekałem z robieniem kariery, robiąc rzeczy, w których nie spełniałem się jako 
mężczyzna. Kobieta z którą byłbym w tamtym czasie powoli by się zmieniała i przestałbym 
się jej podobać. Nie wiedziałem jak ją przy sobie zatrzymać ale nie wiedziałem też co zrobić z 
pracą która pozwalała mi opłacać jej rachunki. W pewnym stopniu wiedziałem, że jeśli nie 
zmienię ścieżki swojej kariery to stracę kobietę, bo ona wyczuwała brak pasji w moim życiu 
(moją zubożałą męskość). Przeczuwałem również, że jeśli miałbym kobietę, która nie 
trwałaby przy mnie na dobre i na złe, poniósłbym też porażkę nawet w tymczasowej pracy, 
która pozwalałaby tylko na spłacenie rachunków. Mężczyźni potrzebują kobiet i kobiety 
potrzebują mężczyzn nie bez powodu. Mamy zazębiające się instynkty i role w życiu. 
Zawarłem wszystkie testy i cechy które potrzebujesz byś wybrał dla siebie odpowiednią 
kobietę na swojej ścieżce życiowej jako mężczyzna w kursie internetowym KWML (e-
course) i Mastery Course na 

http://www.doctorpaul.net

. 

 
Wszystko to co musisz wiedzieć do tej pory to umiejętność zadania sobie tego pytania przy 
każdej decyzji jaką masz przed sobą. (przynajmniej każdą WAŻNĄ decyzją) 

''Jak to wpłynie na misję mojego życia jako mężczyzny podczas wspierania moich cennych 
relacji z kobietami''

 

 
Jeśli decyzja zawodzi w którejś z opcji, to jest to ZŁA decyzja 
Im mniejsze poczucie męskości, tym mniejsza pasja w życiu i jesteś mniej atrakcyjny 
seksualnie dla kobiet i co ważniejsze dla kobiety z którą jesteś. Im większe poczucie twojej 
męskości tym większa pasja życia, tym bardziej atrakcyjny seksualnie jesteś dla kobiet i dla 
kobiety z którą jesteś. 

 

DRUGIE PRAWO

 

''Szanuj i unikaj, ale nie bój się śmierci'' 
 
We współczesnych czasach czegoś mężczyznom brakuje. Kiedyś zwało się to ''inicjacją''. Od 
starożytnych kultur do bardziej współczesnych rytuałów przejścia w wiek męskości poprzez 
służbę wojskową – pojęcie ''przetrwanie w obozie''- chłopcy stawali się mężczyznami poprzez 
rytuały dokonywane przez starszyznę, plemię lub grupę z wioski. 
Chłopcy byli zabierani do lasu i bici lub porzucani na pustkowiu w jednym celu poddaniu się 
testowi, który zrobi z nich mężczyzn. Przetrwanie było celem i po końcowym rytuale - 
przekazywaniu obowiązków dorosłego mężczyzny na następne pokolenie - przekonywali się, 
że tak naprawdę ich życie nie było w niebezpieczeństwie. Ich ojcowie i starszyzna 
wszystkiemu z góry przewodzili. Widzisz myśleli, że stawali ze śmiercią w cztery oczy i ci 
którzy odnosili sukces dostawali kulturowe pozwolenie na bycie nazywanymi mężczyznami. 
 
Dzisiaj inicjacja mężczyzn nie istnieje przynajmniej w formie rytuału i oczywiście w formie 
zorganizowanego i celowego procesu przewodnictwa przez bardziej doświadczonych 

background image

mężczyzn. Są ślady w niektórych kulturach i religiach - żydowskie Bar Mitzvah lub pseudo-
inicjacja bractw w szkole średniej z poniżającymi rytuałami lub nawet szkolenia w obozach 
militarnych, które przygotowują młodych mężczyzn do walki i wojny. Ale żadne z tych nie 
jest zasadniczo stworzone dla jakiegoś zewnętrznego powodu (jak służba wojskowa lub 
braterstwo), ale po prostu dla korzyści przeistaczania się z chłopaka w mężczyznę. 
Jeśli spojrzeć na psychologię tego co oferowała inicjacja w starożytnych czasach, to było to 
zapewnienie chłopcu odczulania przeciwko strachowi przed śmiercią. Zdawał sobie sprawę, 
że śmierć w kiedyś nadejdzie. Jednak kiedy nauczy się odwagi to śmierć nie zawsze przyjdzie 
od razu gdy spojrzy jej się prosto w oczy. To dotyczyło pokonywania lęków, aby stać się 
prawdziwym mężczyzną i przyjęcia roli mężczyzny w społeczeństwie - takiego, który 
okazywał męstwo gdy trzeba i był wolny od strachu przy każdej okazji.  
 
Jest wiele wyzwań w życiu które mogą ''być odczuwalne porównywalnie do śmierci'' 
rozstanie lub rozwód, utrata pracy, finansowe lub zdrowotne kłopoty. Wszystkie są stratami, a 
ostateczną stratą jest śmierć. Więc jeśli możesz pokonać strach przed śmiercią jednocześnie ją 
szanując - bez ryzykanctwa czy porywczości - to czego innego możesz w życiu się bać? 
 
Niczego. Jesteś mężczyzną, który nie pozwala by strach go zatrzymał. I to druga podstawowa 
zasada bycia mężczyzną. Bez tej siły stawiasz czoła drugiemu wyzwaniu: 

''Strach przed utratą - kobiety, pracy, niepowodzeniem, albo nawet fizycznym 
bezpieczeństwem - jest niewidzialnym więzieniem, które trzyma Cię z dala od wolności, by 
być efektywnym mężczyzną.'' 

 
Istnieje szczególny rodzaj bólu który czują mężczyźni gdy konfrontują się ze stratą. Kobiety 
zawsze mogą na sobie polegać i zapewniają wzajemne opiekuńcze wsparcie i potrafią 
dostrzec, że wkrótce wszystko się ułoży. Podczas gdy mężczyźni mają wbudowany 
biologiczny instynkt, by podążać za indywidualną odrębnością i brną w nieznane by to 
zdobyć. Są obciążeni przynoszeniem darów, które zdobyli dla ich grupy lub społeczności. 
Pozyskiwanie poparcia innych w momentach, kiedy odwaga jest potrzebna jest nie tylko 
niemożliwe (i by wciąż zwać to odwagą), ale również intuicyjnie obniża status mężczyzny 
pośród innych mężczyzn. Tak więc niezbyt często prosimy innych o pomoc. To degraduje 
naszą męskość i dlatego też również zamiłowanie do życia. 
 
Szczegółowo przedstawiam kroki do uprawiania odwagi w swoim życiu i pokonaniu strachu 
na dobre w S.O. Umysłu. Definiuję tam odwagę jako ''robienie właściwej rzeczy, nieważne 
jak źle to odczuwamy''.  
 
Cóż jest jeden aspekt by żyć swoim życiem jako mężczyzna stawiając czoła wyzwaniu jakim 
jest odwaga: możesz użyć odwagi do czegokolwiek w życiu co cię nie zabije. Robić inaczej 
jest BEZMYŚLNE. Pomyśl o tym tak - mężczyźni nie idą na wojnę bez przeszkolenia z 
użycia broni. Najpierw idą do obozu treningowego. Innymi słowy obóz przetrwania to trening 
jak NIE ZGINĄĆ. Więc gdy żołnierz wyrusza na wojnę, nie idzie tam umrzeć, ale odnieść 
sukces w PRZEŻYCIU i zdobywaniu obiektów. 
 
Czy kiedykolwiek byłeś w sytuacji, że bardzo bałeś się, aby podejść do kobiety? Myślę, że 
większość tak miała. Wiem, to biologiczny odruch wszystkich mężczyzn, stworzony by nas 
ostrzec, że kobieta do której podchodzimy może być związana z dużo większym mężczyzną. 
W zamierzchłych czasach mogło to doprowadzić nas do śmierci z jego rąk tak jak wśród 
grupy zwierząt. Samiec alfa był tym, który łączył się z 80% kobiet. Jeśli mężczyzna nie znał 
swojej określonej pozycji pośród hierarchii, brak tej wiedzy mógł z pewnością okazać się 

background image

śmiertelny. Dziś nie jesteśmy aż tak prymitywni - mamy prawa i społeczne konwencje w 
których możemy użyć siły naszego charakteru. Tak więc odpowiedź brzmi nie możesz w 
dzisiejszych czasach zginąć przez podejście do kobiety choć w dawnych czasach byś mógł. 
Możesz dziś użyć do tego odwagi. 
 
Czy kiedykolwiek bałeś się zerwania z kobietą? Albo, że ona z tobą zerwie? Odpowiedź 
brzmi nie możesz umrzeć od zerwania albo bycia porzuconym. Więc możesz użyć do tego 
swojej odwagi. Czy kiedykolwiek bałeś się utraty pracy, porzucenia pracy lub szukania 
lepszej? Czy kiedykolwiek bałeś się stanąć twarzą w twarz z szefem, by powiedzieć mu, że 
zasługujesz na szacunek? Czy kiedykolwiek bałeś się, że twoje ukochane hobby, z którego 
CHCIAŁBYŚ zrobić pracę, nigdy nie zamieniłoby się w nią ponieważ za bardzo obawiałeś 
się spróbować? Nic z tych rzeczy nie może cię zabić więc można wobec nich zastosować 
ODWAGĘ.  
 
Tak boli rozstanie, utrata pracy lub zaryzykowanie wypełnienia misji życiowej – tego 
ukochanego hobby, które uwielbiasz. Ale ryzyko czyni cię mężczyzną.  
 
Właściwie nie możesz być mężczyzną, jeśli nie podejmujesz jakiegoś wkalkulowanego 
ryzyka, nie tolerujesz zaistniałych strat i poddajesz się.  
 
Pomyśl. Jeśli pozwolisz by strach cię uwięził, nigdy nie wkroczysz na ścieżkę, którą 
powinieneś kroczyć w życiu. Jeśli nigdy nie podejmiesz ryzyka to nigdy nie zbliżysz się do 
kobiety, którą mógłbyś poznać lub KOBIETY bez której byś się nie obył.  
W efekcie NIGDY BYŚ NIE ŻYŁ. Przynajmniej nie jako mężczyzna. Przestraszony, 
niespełniony, godny pożałowania mały chłopiec, ale nie jako kochający życie z racji 
pokonania strachu przed śmiercią.  
 
Nie musisz skakać ze spadochronem, zjeżdżać na nartach czy ze zbocza góry lub uprawiać 
inny niebezpieczny sport.  
Ale wiele NIE - ŚMIERTELNYCH rzeczy można ODCZUWAĆ jako śmiertelne. Utrata 
kobiety którą kochałeś może być odczuwalna jako śmierć cząstki ciebie. Zmiana pracy 
również. Jednak misja w życiu to nie OKREŚLONA praca czy określona KARIERA. To coś 
niewidzialnego wewnątrz ciebie i może dotyczyć wielu prac, karier i na wiele sposobów. 
Nigdy nie umrze chyba że pozwolisz śmierci- największemu strachowi - i każdemu innemu 
mniejszemu by cię UWIĘZIŁ.  
 
Nawet jeśli straciłeś kobietę to nie straciłeś SIEBIE - tylko po prostu odbicie siebie w tej 
osobie. Wciąż tu jesteś jak chłopiec, który przetrwa rytuał inicjacji i jej koniec.  
 
To w porządku ryzykować i wtedy stracić. Nie jest w porządku nie ryzykować. Więc twoją 
drugą umiejętnością w byciu mężczyzną musi być: 
Cytat: '' Przyjmowanie wyzwań i podejmowanie ich z wkalkulowanym ryzykiem'' 
 
Ilu znasz facetów, którzy mówią: "Dlaczego to zawsze MNIE spotyka"?  
To niewtajemniczeni faceci, którzy wciąż wypatrują oczekiwanych wyzwań, takich które 
czynią nas mężczyznami. I są naturalną cechą żywotności, jako swego rodzaju klątwa lub 
kłopot albo fatum.  
 
Twoje `wyzwania wszystkie są okazjami/możliwościami. Każde rozstanie, zmiana pracy, 

background image

kryzys finansowy, towarzyska katastrofa, walka, groźba, potyczka prawna są DARAMI, które 
trafiły ci się na tym świecie by uczynić z ciebie mężczyznę. Przyjmuj je i dziękuj za nie. Są 
szansą na odwagę co wytłumaczyłem wizualnie i graficznie w kursie S.O. Umysłu i są 
JEDYNYMI ścieżkami na PEWNOŚĆ SIEBIE jako mężczyzna. 
 
Powiedzmy, że chciałeś dać SOBIE terapię wstrząsową z inicjacji w brnięcia w męskość.  
To wymagałoby: 
1. Uznania że śmierć istnieje i kiedyś przyjdzie po każdego 
2. Wkalkulowane ryzyko 
3. Zastosowanie odwagi w wyzwaniu 
 
Jeśli spojrzysz w głębiej w to czym jest odwaga i połączysz z myśleniem o którym 
wspominałem w drugiej edycji Mature Masculine Power: Evolution CD to odkryjesz że 
odwaga nie jest niczym innym jak męską metodą OJCOWANIA SOBIE.  
 
Tak w rytuałach inicjacyjnych ojcowie z wioski nadzorowali chłopców, aż osiągnęli punkt 
odwagi - samotności w której myśleli, że spotykają się ze śmiercią, mała ''śmierci" naszego 
strachu - i robili co należy by przez to przejść.  
Odwaga jest momentem gdy chłopak uczy się jak OJCOWAĆ SOBIE SAMEMU. Wtedy 
obowiązek dorosłości jest na niego przekazywany i może on sobie ojcować do końca swych 
dni, nawet samotnie w dziczy, stawiając czoło żywiołom, bestiom i nieznanym, zawsze, 
zawsze będzie mieć ojca u swego boku.  
Ojciec który idzie z nim jest nim samym.  
 
Pomyśl jakie wyzwania możesz dziś przyjąć zamiast się ich lękać. Sporadycznie porozmyślaj 
nad śmiercią i tym, że w końcu przyjdzie. Podejmij niewielkie ryzyko i oceń umiejętność 
przejścia przez to. Ustal co należy zrobić, potem zrób to nieważne jak bolesne to jest. I po tej 
drugiej stronie to właściwie przetrwasz i będziesz lepszym mężczyzną.  
Śmierć będzie czekać na przyjście któregoś dnia. Ale teraźniejszy moment będzie pełen życia, 
pasjonującej pogoni za misją i właściwą kobietą dla ciebie. 

 

TRZECIE PRAWO

 

Charakter to przeznaczenie'' 

 
Niektórzy faceci są znudzeni tematem charakteru i bycia ''facetem w gotowości" bo to brzmi 
tak porządnie. Nic dziwnego, że gdy jesteśmy pod kulturową presją opisującą mężczyzn jako 
bufonów, chuliganów i głupców wyglądamy jak niekompetentni jaskiniowcy gdy pozwalamy 
instynktowi się z nas wydostać. To surowe, ostre i pierwotne. Ale to nie czyni nas złymi czy 
dziwnymi. To część nas która nigdy nas nie opuści. Właściwie bez tego instynktu nie byłoby 
dziś tu rasy ludzkiej, I nawet kobiety. które chętnie zamknęłyby mężczyzn. którzy odważnie 
mówią prawdę i publicznie ubolewają. że nie mogą znaleźć ''prawdziwego mężczyzny'' to i 
tak po cichu więdną z tęsknoty za seksualną energią, która bije od pierwotnego jaskiniowca.  

background image

 
W świecie nadmiernie rosnącego przewrażliwienia do ''politycznej niepoprawności'' trzeba by 
się zastanowić kto definiuje co jest, a co nie jest poprawne i jakie kwalifikacje mają ci co są 
sędziami do tego co uważaliśmy zawsze za wolność słowa. Obecnie czasami są to tylko 
komicy którzy dobrze się bawią dysponując prawem do mówienia co tak naprawdę myślą 
wszyscy mężczyźni i nie są za to atakowani, poniżani czy nieszanowani.  
 
Reakcja w kulturze na niemoc mężczyzn może być przypisana tym którzy wyznają idee 
Machiavellego i kultywują przebiegłość, oszustwo i manipulację w interakcjach z innymi. 
Biznesmen który oszukuje klienta, uwodziciel który pozbawia kobiety rozsądku, aby się z 
nim przespały zanim zorientują się, że rzucił na nie urok i polityk który oszukuje przyjaciół, 
rodzinę, nawet własną matkę, aby tylko awansować. Żaden z tych mężczyzn nie będzie 
samcem alfa na długo, bo tak twierdzi nauka. Jest coś ponad byciem samcem alfa, nazywam 
to Programem Mężczyzną Omega (Omega Male) w przeciwieństwie do królestwa zwierząt 
gdzie jest najniższa pozycja w hierarchii, używam słowa do reprezentowania najwyższego 
statusu w męskiej klasyfikacji.  
 
Podczas gdy musisz kultywować niektóre umiejętności jako mężczyzna o którymi później się 
zajmiemy – dla niektórych to umiejętność użycia zawiłego matactwa - ważne byś znał 
tajemny klucz do swojego losu – z kobietami i misji. Starożytny filozof Epiktetusz i później 
Zygmunt Freud twierdzili że ''charakter jest przeznaczeniem'' 
 
Co to oznacza to to że wszystkie cechy dojrzałego mężczyzny naturalnie i niezawodnie 
doprowadzą do sprecyzowanych celi w twoim życiu. W S.O. Umysłu w szczegółach 
opowiadam o sile charakteru i jak bezpośrednio wpływa to na twoją misję, stosunki z 
kobietami i w ogóle na twoje życie. Twoja osobista granica, poczucie zwycięstwa, mądrość 
twoich decyzji, intelekt w pogoni za celami, radzenie sobie z emocjami, świadomość 
przewodzenia całemu procesowi przez psychiatrów zwane Obserwacją Ego - wszystko 
prowadzi cię bezpośrednio do tego czego chcesz w życiu. 
 
Pomyśl o ulubionych filmach i ich bohaterach. Nazywamy ich głównymi BOHATERAMI nie 
bez powodu. To ostateczność bo na początku bohater ma jakąś skazę i jest niedojrzały w 
jakimś aspekcie życia. Jeśli film jest tragedią to ta skaza się powiększa i powoduje jego 
upadek abyśmy wyciągnęli z tego wnioski i nie robili tego. Jeśli to komedia albo dramat, 
przygoda czy epopeja wtedy bohater WYRASTA na charakter w trakcie filmu. Dosłownie 
widzimy nagrody tej dorosłości na ekranie. I pożytek dla nas z tego taki że jeśli zrobimy 
dokładnie to co on to otrzymamy taką samą nagrodę i w naszym życiu.  
 
Nasi bohaterowie są więc kimś w rodzaju zastępczych rodziców których nie musimy spotkać 
nawet na żywo. Uczą nas siły charakteru bez potrzeby zapłaty, spotkania czy 
dyscyplinowania. Nasze własne sumienie lub poczucie etyki może to dla nas zrobić. 
 
Mężczyzna, który jest naiwny nie poradzi sobie w życiu ani w misji życiowej. Będzie musiał 
nauczyć się tajemnych metod osiągania celów poprzez omijanie bezpośrednich ataków ze 
strony tych, którzy mają inne cele. 
Ale ryzykuje stratę wszystkiego na co zapracował jeśli ulegnie Pułapce innego mężczyzny: 

''Kto mieczem wojuje, od miecza ginie'

 
Niektórzy mężczyźni przeszli prze traumę lub byli zranieni i przysięgają sobie, że to się 

background image

więcej nie powtórzy. Nie chcą być ciapami dlatego ruszają i uczą się wszystkich sposobów 
bycia chytrymi, manipulantami, uwodzicielami, bez skrupułów i pozwalają swojemu 
odkrytemu męskiemu instynktowi szerzyć się na ich ścieżce.  
 
To sposób by być na krótko zadowolonym z życia i na krótko być męskim ale w końcu to 
doprowadzi to jeszcze większego upadku w życiowej misji i relacjami z kobietami. W 
dzisiejszych czasach mężczyźni dużo mówią o chwałach które daje status samca alfa. Jednak 
nikt o tym nie wspomina że w świecie zwierząt np. w populacji goryli bycie na szczycie lub 
bycie samem alfa może trwać tylko jeden dzień lub tydzień albo najdłużej miesiąc. Czy to 
wszystko czego pragniesz? 
 
W dzisiejszych czasach młodzi mężczyźni chcą być uważani za ''fajnych'', albo ''alfa'', albo 
być widzianymi jako ''mężczyźni''. Tak jak w młodzieńczym wieku to nasz obowiązek- uczyć 
się instynktownych umiejętności męskości. Ale wielu mężczyzn przechodzi dziś przez wiek 
młodzieńczy nigdy nie ucząc się tych rzeczy- są zbyt zajęci by dostać się na właściwe studia, 
tracą ojcowską cierpliwość tajemniczych aspektów bycia mężczyzną. Być może wielu ojców 
nawet ich nie zna. Więc dorośli mężczyźni czasem wyglądają jak nastolatkowie. Wracają się i 
próbują nowych zachowań, których nigdy nie opanują. Mogą nawet uczęszczać na seminaria 
prowadzone przez marketingowców, którzy uczą metod jak ''podrywać kobiety'' i te na temat 
sukcesu w biznesie. 
 
Jest tak ponieważ mężczyźni muszą zaznajomić się z instynktami, tymi na które byliśmy 
skazani w wieku młodzieńczym - jak flirtować, rywalizować, dotrzymywać tajemnic i 
wygrywać w biznesach poprzez krętactwo i zamieszanie. Sztuka Wojny i zasady 
Machiavellego są testamentami tej głębokiej męskiej potrzeby. 
 
Jednakże mężczyzna to coś więcej niż surowa męskość, ta siła, zamiłowanie do życia nie jest 
wymyślone jako eksplozja poprzez którą bierzesz szturmem cały świat. Musi to być 
wyżłobione i efektywnie użyte w odpowiednich miejscach w odpowiednim czasie i z 
odpowiednią chytrością. Ta zdolność świadomości by być swoim własnym trenerem, wielkim 
bratem i ojcem są zapakowane w jedność, to to o czym mówi Obserwacja Ego. Teraz jak już 
wiesz czym jest odwaga możesz ojcować sobie poprzez wszystkie aspekty życia- nie tylko w 
stawianiu czoła strasznym wyzwaniom. Wszystkie z tych umiejętności są nauczane w S.O. 
Umysłu. Jedną z tych umiejętności jest używanie osobistej granicy. Pomyśl nad tym: w 
świecie broni miecz jest dość potężnym i śmiertelnym narzędziem może odeprzeć atak, zabić, 
może zmieść to co stanie na twojej drodze. Ale równie dobrze może zostać ci zabrany, 
odwrócić się od ciebie i wymaga użycia dużej siły i energii. Cóż twoją granicą może nie być 
broń, ale coś nawet bardziej potężnego niż miecz. Pomyśl o tarczy. 
 
Mówiono, że mając wybór użycia w bitwie miecza lub tarczy, tarcza była dużo bardziej 
efektywną opcją. Wymaga zużycia dużo mniejszej energii i ochrania. Podczas gdy inni 
wojownicy wokół ciebie walczą na miecze męcząc się i wyczerpując, ty możesz używać 
tarczy podniesionej do obrony i czekać na ich klęskę. 
 
Tak więc trzecia umiejętność mężczyzny to: 

''Odmawianie innym i sobie, aby chronić swoją energię i zasoby''

 

 
Główne użycie osobistej granicy w życiu jest po to by mówić NIE innym i sobie. Gdy 
zaznajomisz się z tym słowem NIE to właśnie odkryłeś potężną moc jako prawdziwego 
mężczyzny. Możesz użyć tej siły do ochrony swoich zasobów, ochrony siebie przed szkodą 

background image

podczas używania odwagi w swym życiu.  
 
Jestem pewien że przy nie jednej okazji kobieta poprosiła cię o coś czego nie chciałeś dać. To 
brzmiało jak czysty układ. Może to były pieniądze, może kupienie drinka, może zobowiązanie 
się do czegoś do czego nie byłeś gotów, albo było to ogólne i częste zużycie twego czasu i 
energii. Przeczuwałeś że nic nie otrzymasz w zamian za ten wydatek ale zrobiłeś to i 
postąpiłeś wbrew swojej intuicji.  
 
To była szansa by użyć swojej granicy, swej tarczy i odniosłeś w tym porażkę. Cierpiałeś 
przez utratę zasobów i nie otrzymałeś z tego nic. Byłeś po cichu zabijany przez jej miecz i 
czułeś jak wycieka z ciebie trochę twojej męskości. Po oddaniu swoich zasobów i zaniku 
męskości zauważyłeś że podobasz jej się mniej, twój nastrój się pogorszył i teraz wiesz 
dlaczego. Męskość to źródło twego pasji do życia i podstawa twojej seksualnej atrakcyjności 
w oczach kobiety. Gdy ją trwonisz nawet podczas wydawania dla niej wszystkiego co masz, 
ona nie może Ci pomóc, tylko nieuchronnie traci zainteresowanie ponieważ seksualność i 
pasja dla życia nie są logicznymi procesami, które torują drogę. Są surowymi instynktami.  
 
Z pewnością podjąłeś się pracy, która ci nie odpowiadała lub nie pomaga twojej misji w 
życiu. Nakazywano ci robić rzeczy, których nie uważałeś za właściwe lub wysysały energię i 
nie dawały wystarczająco dużo w zamian - z pewnością twoja wypłata nie była tego warta.  
Ale robiłeś to trzymałeś się tej pracy i przyjmowałeś obelgi ze strony szefa którego oceniłeś 
jako mniejszego mężczyzną niż Ty sam. Twoja męskość wyciekała i kobieta obecna w twoim 
życiu to czuła. Twoja pasja zanikała. Byłeś zabijany mieczem swojego pracodawcy i nie 
pofatygowałeś się by użyć tarczy. 
 
Będąc dziećmi jesteśmy nagradzani za bycie ''dobrymi chłopcami'', którzy zwykle 
odpowiadają dorosłym TAK. Im więcej używamy słowa TAK, tym lepszymi dziećmi 
jesteśmy – posłuszni, grzeczni, poprawni, ulegli mali chłopcy. Jednak w którymś momencie 
dorosłego życia możemy zostać zaskoczeni gdy odkryjemy, że mówienie TAK cały czas 
może właściwie działać ODWROTNIE niż jak wtedy gdy byliśmy dziećmi. To właściwie 
bezpośrednie żądanie od tych, którzy rzucają nam wyzwanie powoduje, że nami gardzą nie 
szanują nas, a nawet NIENAWIDZĄ za brak męskości, pasji dla życia i atrakcyjności 
 
I w końcu z pewnością popadasz w przesadę z wydawaniem energii i czasu na inwestycję jaką 
jest praca lub kobieta lub zostajesz skrzywdzony przez innych bo wtedy tak było im 
wygodnie. To jest problem, nie rozwiązanego mówienia NIE do SIEBIE SAMEGO. 
 
Gdy kultywujesz umiejętność Obserwacji Ego i wszystkie cechy wyższego(solidnego) 
charakteru o których mowa w S.O. Umysłu to zupełnie i całkowicie zrozumiesz co robić w 
życiu z tym problemem. Twoja granica osobowości jest zasadniczą cechą tego co inni 
nazywają wyższym(solidnym) charakterem. Rozwijaj umiejętność mówienia innym i sobie 
NIE. To naturalnie doprowadzi do oszczędzenia Twoich zasobów na czas gdy są naprawdę 
potrzebne – w momentach odwagi - i dla twoich celów, które są wbudowane w misję, którą 
zamierzasz osiągnąć. To jest mówienie innym NIE. W nauczeniu się mówienia NIE sobie 

background image

samemu, będziesz również mniej sabotował siebie, bez rozpraszania siebie uzależnieniami, 
obsesjami w dziedzinach w których nie posuwasz się na przód w kierunku życiowego celu lub 
nie będziesz pozwalał dobrowolnie na stratę czasu, pieniędzy i energii na ludzi, którzy tego 
nie odwzajemniają.  
 
Gdy masz swego rodzaju umiejętność rozgraniczenia, dyplomacji, mądrość i intelekt w 
dążeniu do celu i przewodzenia sobie o czym uczyłem w S.O. Umysłu zobaczysz, że Twój 
charakter doprowadzi Cię prosto do twojego przeznaczenia, poprzez umieszczanie zasobów w 
miejscach które są TYLKO dla Ciebie korzystne. I to ten spryt jest dużo lepszy niż oszustwo, 
uwodzenie, manipulacja czy brak skrupułów nastolatka. Nigdy nie zostaniesz ofiarą 
''wojowania od miecza i zginięcia od miecza'', ponieważ będziesz miał największą, 
najsilniejszą tarczę spośród wszystkich jakie znasz. 

 

CZWARTE PRAWO

 

"Wybierz odpowiednią kobietę, albo wszystko stracone." 
 
Nawet sobie nie wyobrażasz ilu mężczyzn których znam, odnoszących sukcesy w swoich 
branżach – posiadających pieniądze, władzę i inne atrybuty sukcesu – stracili to wszystko z 
powodu złych wyborów dotyczących kobiet. Nie chodzi mi o to, że mieli słabe charaktery, 
aby to robić – tylko, że brakowało im szczęścia, aby spotkać tą właściwą kobietę, która 
polepszyłaby ich życie jako mężczyzny, oraz wiedzy i doświadczenia aby WYBRAĆ tą 
odpowiednią. 
Jeśli weźmiesz pod uwagę nasze równanie męskości i bycie prawdziwym mężczyzną, sposób 
myślenia który Wam przedstawiłem na płytach CD i e-Kursie Dojrzałej Męskiej Siły(Mature 
Masculine Power) zobaczysz, że jeśli osiągnąć szczyt swoich możliwości jako mężczyzna, 
musisz utrzymać równowagę pomiędzy kobietą i karierą.  
 
Męskość = Misja + Kobieta
 
 
Niektórzy mężczyźni mają tak agresywne podejście do swojej kariery, że nigdy nie zwalniają, 
żeby pomyśleć o charakterze kobiety z którą przebywają. Zauważają ich piękno, pozwalają 
im wejść w swoje życie, a potem skupiają się tylko na karierze, nie będąc świadomymi 
głębokiego wpływu jaki pewnego dnia wywrze na nich kobieta. 
Powiedziałem ci już, że nauka nie kłamie - działa cały czas, pracuje wewnątrz nas - i zawsze 
będzie. Twoja męskość i pasja do życia, Twoja atrakcyjność zarówno dla kobiet jak i 
pracodawców, będzie zawsze zależała od OBU – twojej umiejętności wykonania misji oraz 
umiejętności przyciągania i łączenia się z kobietami. Wybór złej kobiety może wszystko 
zaprzepaścić. 
 
Rzeczą na którą zwracam szczególną uwagę w programie Dojrzałej Męskiej Siły jest fakt: 
rezygnujesz z ogromu rzeczy jako mężczyzna w zamian za bycie z tą JEDYNĄ kobietą. To 
MUSI być układ wygran/wygrana  i Twoją częścią jest być lojalnym, nie oszukiwać, dzielić 
się z nią swoimi zasobami, JEJ częścią tego układu jest to, że MUSI wiedzieć o tym, aby 
podziwiać i wspierać twoją misji w życiu jako mężczyzny. Wymaga to od niej poświęceń i to 
też takich które będą wiązały się z rezygnacją z jej własnych pragnień na rzecz zrealizowania 

background image

twoich CELÓW podczas twojej misji. To MUSI być układ w którym celujesz we właściwą 
kobietę, jeśli ona ma być tą JEDYNĄ kobietą. 
 
Nie ma innej drogi. Nie przetrwasz jako mężczyzna i nie przetrwasz w żadnym małżeństwie, 
jeśli to nie będzie się spełniać. Widziałem tysiące par na terapii. Zapewniam cię, że miały one 
ze sobą JEDNĄ rzecz wspólną rzecz, która była powodem ich kryzysów. Czasami chodziło o 
zdradzającego mężczyznę, czasami kobietę, czasami problemy rodzinne, albo jeszcze 
poważniejsze dramaty. Jednak głównym powodem KAŻDEGO kryzysu u tych par była 
sytuacja, kiedy mężczyzna nie znał swojej życiowej misji lub kobieta albo jej nie rozumiała 
albo nie wspierała. Wszelkiego rodzaju działania i konflikty wynikały z tego, a to było tym co 
było pod spodem. 
 
Większość tego co Ci daję we wszystkich produktach ze strony 

http://www.doctorpaul.net

 

pochodzi z pewnego rodzaju „sekretnej psychologii” – rodzaju odkodowania i zebrania 
ludzkiego zachowania w proste lekcje, które sprawdzają się WSZĘDZIE i w KAŻDEJ 
sytuacji. 
 
Jedna z nich i zarazem mój prezent dla ciebie: Kobieta co do której będziesz mieć 
zobowiązania (twoja wybranka) MUSI zrozumieć, uwierzyć i gorąco wpierać twoją misję 
jako mężczyzny, ale przede wszystkim to ty musisz być jej świadom.  
 
Rozważ to: przez lata tak wielu mężczyzn przychodziło do mnie mówiąc: „Okej, wiem że w 
życiu potrzebna mi jest misja, a odpowiednia dla mnie kobieta będzie mnie w niej wspierać. 
Jednak jak mam ją ZNALEŹĆ? Nie znam ani nie spotykam tego rodzaju kobiet.” 
 
Jest przyczyna tego stanu rzeczy. Istnieją cztery rodzaje mężczyzn i cztery typy kobiet które 
są dla nich odpowiednie. Istnieje dopasowanie jeden-do-jednego, które wystarczy dostrzec. 
Nazywa się systemem KWML [skrót od pierwszych liter angielskich]. Cztery rodzaje 
mężczyzn – jesteś jednym z nich – mogą być opisani jako Królowie, Wojownicy, Magicy i 
Kochankowie. A cztery typy kobiet współgrające z tymi typami to: Królowe, Wojowniczki, 
Czarodziejki i Kochanki. 
Jak się okazuje, jest sekretna metoda wyboru DOKŁADNIE tej kobiety która jest dla ciebie 
odpowiednia i wiąże się z tym specjalna WSKAZÓWKA. Czy w związku kiedykolwiek 
druga strona powiedziała ci że „niewystarczająco się starasz”? Albo że „bycie w związku to 
ciężka praca”? Ja też to słyszałem, wszyscy słyszeliśmy. Bez wątpienia w tych związkach 
byliśmy z osobami które były, w najlepszym wypadku, nie naszym dokładnym 
przeciwieństwem, a w najgorszym, tym samym typem osobowości co my.  
 
Jeśli jesteśmy w związku na całe życie z kobietą, która jest zainteresowana, ciekawa i 
pasjonuje ją nasza własna misja jako mężczyzny, to bycie z nią będzie zawsze, ale to zawsze 
ŁATWE. NIGDY nie będzie to ciężka praca. Mamy wystarczająco dużo zadań jako 
mężczyźni, bez dodawania sobie kolejnych. 
 
Jest tylko JEDEN warunek aby związek DODAWAŁ wartości twojemu życiu i twojej misji 
zamiast stawać się kolejnym obowiązkiem – znalezienie kobiety która jest naszym 
PRZECIWIEŃSTWEM jeśli chodzi o osobowość. 
 
Powód: kiedy mężczyzna łączy się z kobietą o przeciwnym typie osobowości, NIE istnieje 
wtedy rywalizacja pomiędzy nim, a kobietą o lepszą karierę, popularność, czy wpływy. 
Możemy się razem wspierać i nie rywalizujemy z osobą która jest naturalnie bardziej 

background image

obdarzona w dziedzinach, które nie przychodzą nam naturalnie. Właściwie to ta osoba może 
wręcz zostać naszym pomocnikiem i „korepetytorem”, a my jej. To dotyczy zarówno 
mężczyzny jak i kobiety. 
 
Zadałem sobie sporo trudu żeby dać ci dokładny opis systematyczny jak znaleźć kobiecą 
bratnią duszę w e-kursie KWML. 
 
Kiedy jako mężczyzna posiadasz ten rodzaj siły/władzy, natychmiastowo pokonujesz lata 
bólu i walki w związkach, które nie mogły działać ani wypalić. Unikniesz ciężkiej PRACY 
której wymaga większość związków i możesz skupić się na karierze i misji jaką dla siebie 
odkryłeś.  
 
Bez tej siły, poddasz się czwartej pułapce: 

„Piękno nie wystarcza”

 

 
Starożytni Grecy opowiadali mit o Syrenach, odrażających istotach żyjących na skałach, które 
upodabniały się do pięknych kobiet aby wabić naiwnych marynarzy i później ich zabijać na 
skałach, ale ty nie musisz padać ofiarą Syren. Mity przetrwały stulecia, nie bez powodu – 
zawierają uniwersalne lekcje dotyczące życia dla nas. A ten konkretny mit dotyczy jednej 
kwestii na której teraz się skupimy.  
 
Niektórzy mężczyźni nadmiernie starają się o przyciągnięcie uwagi pięknych kobiet, a kiedy 
uda się już je zdobyć, resztę życia spędzają na spełnianiu ich zachcianek i byciu przez nie 
prowadzonym za rękę, chociaż jedyną zasługą tego typu kobiet jest wyglądanie dobrze w 
ramionach mężczyzny.  
 
To może brzmieć niepoprawnie politycznie, ale jako mężczyzna wiesz, że to prawda. 
 
Mężczyźni są przyciągani przez piękno kobiece – pierwszy i podstawowy czynnik 
seksualności i pasji w romansie. Ponieważ ten czynnik jest tak silny, wiele mężczyzn szuka 
WYŁĄCZNIE niego i działa impulsywnie, robiąc wszystko aby zdobyć piękną kobietę – 
nawet posuwając się do porzucenia ich misji jako mężczyzny. Tacy mężczyźni zdradzają 
samych siebie.  
 
Nie znaczy to, że piękna kobieta nie może być równocześnie inteligentna, zdolna i troskliwa, 
nie jest winą pięknych kobiet fakt, że jeśli staniecie się parą, kobieta, która NIE jest twoim 
przeciwieństwem, jeśli chodzi o typ osobowości, raczej w krótszym niż dłuższym okresie 
czasu odnajdziesz siebie jaką słabszą stroną w tym związku.  
 
Na pewno znasz mężczyzn, którzy nie należą do najprzystojniejszych, ale mają przepiękne 
żony. Zastanawiasz się jak tego dokonali, ale prawdopodobnie nie zadajesz sobie innego 
pytania – dlaczego ONA wybrała JEGO. Jest wielu nauczycieli, którzy trenują mężczyzn jak 
być bardziej uwodzicielskimi i atrakcyjnymi seksualnie – uczą wszystkiego co jest niezbędne, 
aby odnieść zwycięstwo w tej miłosnej dziedzinie. Jednak mężczyzna atrakcyjny seksualnie 
nie różni się niczym od innych atrakcyjnie seksualnych mężczyzn.  
 
Jeśli jednak to jest WSZYSTKO co wiesz na ten temat, to nie masz dużej przewagi. O 
podstawowych elementach seksualnego przyciągania dla mężczyzn mówimy w e-kursie 
Podstawowe Narzędzia Gentlemana i na 21 płytach CD Program Mężczyzna Omega. Jednak 
w umyśle kobiety dzieje się o wiele więcej niż tylko seksualne przyciąganie. Chodzi też o to 

background image

KIM jesteś i jaki potencjał do podjęcia życiowych zobowiązań wobec niej posiadasz.  
 
Tylko bratnia dusza odnaleziona na podstawie szukania przeciwieństw wg modelu KWML 
może zadowolić kobiecą intuicję.  
Dlatego kiedy poznasz już ten sekretny klucz do odkrycia tej jedynej, odpowiedniej kobiety 
dla ciebie (oczywiście zanim ją odnajdziesz będziesz zapewne pod wpływem innych pięknych 
kobiet), ta którą wybierzesz będzie posiadała idealną OSOBOWOŚĆ dopasowaną do twojej 
życiowej misji jako mężczyzny. Twoja męskość, pasja do życia, oraz misja będą bezpieczne, 
teraz i zawsze. 
 
Istnieje czwarta umiejętność bycia prawdziwym mężczyzną, która będzie ci przydatna przez 
całe życie: 

„Rozpoznaj i działaj, jeśli czujesz, że związek wymaga za dużo wkładu"

 

 
To brzmi jak coś wbrew naszej intuicji, prawda? Całe życie słyszymy, że związki to ciężka 
praca oraz, że powinniśmy poświęcić się i zabrać do pracy. Jeśli chodzi o karierę, uczymy się 
że im ciężej pracujemy tym większy odnosimy sukces. Jednak związki działają w inny sposób 
niż praca są PRZECIWIEŃSTWEM. Kiedy są właściwe wtedy są ŁATWE. 
Moją osobistą misją jest pomaganie mężczyznom wieść lepsze życie. Innym aspektem mojej 
misji jest innowacja w nauce. Połączyłem wszystkie moje indywidualne misje w jedną wielką 
misję i jako rezultat powstała firma, która dostarcza wam produkty i usługi aby zwiększyć 
wasze możliwości. 
 
Mogę wam przy okazji powiedzieć, że krocząc tą ścieżką poznałem wiele pięknych kobiet. 
Każda z nich sprawiła, że czegoś się nauczyłem, ale prawie zawsze lekcja ta dotyczyła 
przemyślenia - piękno nigdy nie wystarczy samo w sobie. Kobieta MUSI posiadać przeciwną 
osobowość do mojej, aby na początek zechcieć się dowiedzieć czym się zajmuję. 
 
Aby dać wam przykład – umawiałem się już wiele razy z Królowymi i Wojowniczkami. Dla 
tych kobiet ważne jest posiadanie „racji”, bycie postrzeganymi jako ekspertki i wpływowe 
kobiety. Jak mam wytrzymać na dłuższą metę z osobą która zawsze chce mnie przegadać i 
rozwodzi się na temat jej osobistego poglądu na psychologię, oraz tego jak „obeznana” jest 
ona w mechanizmach jej działania? Ja spędziłem całe życie studiując te kwestie. 
 
Z drugiej strony, zawsze, ale to ZAWSZE, kiedy umawiałem się z Czarodziejkami, miały one 
o wiele większy talent do działania niż ja i uczyły mnie jak go rozwijać i wykorzystywać, 
jednocześnie będąc zafascynowane moimi intelektualnymi wywodami, technologią z której 
jestem tak dumny. Nawet jeśli te kobiety nie pracowały bezpośrednio dla mojej firmy z 
pewnością szanowały one, wspierały emocjonalnie i podziwiały moje pomysły i misję. 
 
Związki z Czarodziejkami były dla mnie, jako Króla, zawsze proste, nigdy nie stawały się 
walką. Wiadomo, że ludzie nie mogą być identyczni, zawsze zdarzają się kłótnie i 
nieporozumienia – jednak te konflikty ZAWSZE znajdowały rozwiązanie gdy zdawaliśmy 
sobie sprawę, że bez siebie nawzajem nie mamy tyle siły, miłości, przyciągania i zobowiązań 
w połączonych życiowych celach co jesteśmy razem. 

background image

 
Analizuję cały proces zalotów do kobiet w Programie Mężczyna Omega: Całościowa 
Dominacja w Umawianiu Się, z którego KWML jest tylko częścią, jednak punktem 
początkowym do odnalezienia ODPOWIEDNIEJ kobiety, jest właśnie system KWML. Nawet 
jeśli wybierzemy odpowiednią partnerkę wg systemy KWML, niektóre rzeczy mogą zagrozić 
naszemu związkowi, ale bez użycia systemy KWML bez wątpienia będzie trudniej. 
 
Aby wystartować na właściwej ścieżce, użyj czwartej umiejętności, rozpoznając kiedy 
związek wymaga zbyt dużo pracy i zrezygnuj z niego. Zacznij właściwie zamiast poprawiać 
to co i tak nie wypali. Związki powinny poprawiać nasze życie, a nie dodawać nam ciężkiej 
pracy. Jeśli by tak nie było to po co mielibyśmy się w nie angażować? Lepiej być ze sobą po 
coś więcej niż tylko piękno. I może zabrzmi to niepoprawnie politycznie, ale nigdy nie 
słyszałem o mężczyźnie który instynktownie nie odkryłby, że to prawda. 
 
Kiedy już wiesz czym jest męskość, znasz ważność swojej misji, wiesz jak radzić sobie ze 
strachem, oraz jak używać solidny charakter. możesz użyć tych umiejętności, aby poradzić 
sobie ze strachem utraty kobiety, która nie jest odpowiednia dla ciebie i powiedzieć sobie NIE 
gdy poczujesz pokusę bycia z nieodpowiednią osobą, kierując się tylko jej pięknem. 

 

PIĄTE PRAWO

 

"Zawsze kultywuj tajemniczość, albo ryzykujesz porzucenie, zdradę, zwolnienie lub 
bycie niespełnionym”
 
 
Podczas gdy podstawową siłą (atutem) kobiet ponad męskimi instynktami jest ich piękno – 
uczyliśmy się o tej pułapce w historii o Syrenach – mężczyźni także mają podstawową 
siłę(atut) ponad kobietami jaką jest atrakcyjność. 
Naszą podstawową seksualną umiejętnością przyciągania kobiet jest bycie tajemniczym – po 
prostu jeśli chcesz seksualnie przyciągać kobiety, zacznij być tajemniczy. 
Mit lub historyjka, który najlepiej oddaje ten aspekt to mit o Sinobrodym, francuskim 
szlachcicu. Opowiada on nie tylko o tym jak instynktownie działa kobiecy umysł, ale opisuje 
też podstawową siłę mężczyzn, którzy szukają w życiu misji.  
 
Siwobrody był bogatym mężczyzną, znany z tego, ze miał setki żon – gdy jedna umierała, 
sprawiał sobie kolejną. Był on znany z kultywowania jednej zasady w małżeństwie – (mówił 
do każdej swojej żony: „Możesz odwiedzać każdy pokój w moim domu, poza jednym”.) 
 
Po czym wyjeżdżał w interesach, opływając świat, zostawiając swoja żonę w domu z 
kluczami do wszystkich pokoi. Jednak była jedna rzecz, której żadna z jego żon nie mogła się 
oprzeć – zajrzenie do jego sekretnego pokoju, w którym znajdowały się wszystkie jego 
martwe żony.  
 
Ta historia to metafora mówiąca o podstawowej potrzebie kobiety, która pojawia się w niej 
poprzez doświadczenie ojca w dzieciństwie. Zauważa ona, że jej tatuś ma pewnego rodzaju 
„władzę” nad mamusią, w pewnym sensie seksualną, ale nie wie ona jeszcze co to znaczy. 
Podejrzewa ona, że jest ona ulokowana gdzieś w jego lędźwiach, ale istnieje tabu związane z 

background image

odkryciem tej siły… dopóki dziewczyna nie staje się dorosła i nie odkrywa tej tajemnicy z 
mężczyzną, który jest równie rycerski i silny jak jej ojciec. 
 
Znaczenie tej historii to pokazanie, że głównym wabikiem, który przyciąga kobiety (tak jak 
piękno przyciąga mężczyzn) jest tajemniczość którą charakteryzuje się mężczyzna. Najlepiej 
sprzedające się książki w tym stuleciu to romanse. I nie bez powodu. Skoro kobiety należą do 
większości czytelników, ich instynkty płciowe wychodzą na pierwszy plan w rynku 
sprzedaży.  
 
Omawiam wszystkie możliwe sposoby użycia tajemnicy w relacjach z kobietami w Programie 
Mężczyzna Omega: Totalna Dominacja na Randce, tak jak w e-kursie Zbiór Narzędzi 
Gentlemana zamieszczam najlepsze taktyki, gry dotyczące społecznych umiejętności, teksty i 
testy jakich możecie użyć aby przyciągać kobiety. Wielu mężczyzn zauważyło poprawę 
swoich umiejętności w stosunkach z kobietami po zapoznaniu się z tymi systemami, a teraz 
mają narzędzia i metody dzięki którym zawsze wiedzą jak przyciągać kobiete. Jeśli masz do 
dyspozycji taką technologię, nie ma potrzeby aby być zignorowanym, samotnym, 
porzuconym, zdradzonym lub zapomnianym. 
 
Fundamentem JAKIEJKOLWIEK metody zdobywania myśli kobiet, zapewniam was, jest 
obecny element tajemnicy; znaku zapytania dotyczącego CIEBIE który pozostaje JEJ w 
głowie. W momencie kiedy ten znak zapytania zniknie, ty też znikniesz z kręgu jej 
zainteresowań, uwagi, pasji i jej życia. 
 
Pomyśl o mężczyźnie, który arogancko wchodzi do pokoju, z nosem podniesionym do góry i 
wypięta klatą, mówiąc: „Cześć laski! Zapewne moe być liderem, inteligentnym, zabawnym 
mężczyzną – ale kobiety parskną i obgadają go pomiędzy sobą jako głupka wypinającego 
klatę. Powód jest oczywisty – odstawia on przedstawienie. Znak zapytania zniknął z ich głów.  
 
Tak więc nie ma znaczenia jak przyciągasz kobiety, tak długo jak otaczasz swoje działania 
dozą tajemnicy. Tak więc każdy „sekretny trik”, manipulacja, „taktyka uwodzenia” albo inne 
tego typu działania nie zadziałają jeśli będziesz je wykonywać zbyt otwarcie i niezdarnie, bez 
odrobiny tajemniczości w swojej prezentacji. Wtedy kobiety stracą całe zainteresowanie. 
Dlaczego? Brakuje ci tajemniczości. 
 
 
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się dlaczego ktoś z tobą zerwał, rozwiódł się, zignorował, 
oszukał – pomijając wszystkie wyjaśnienia i wymówki? Nie chodziło o to że byłeś dla niej 
„zbyt dobry” lub "zły" albo „nie wystarczająco się starałeś”. Stało się tak dlatego, że 
zrezygnowałeś ze swojego prawa męskości, siły i umiejętności bycia tajemniczym. Kobieta 
straciła całe swoje zaciekawienie tobą, kiedy staliście się sobie zbyt bliscy, byłeś zbyt chętny 
do pokazania każdej i wszystkich swoich słabości i zranienia. Może nie było z tobą aż tak źle, 
żeby opierać się na kobiecie i polegać na niej jak dziecko na swojej mamusi, jednak nie 
zapamiętałeś lekcji Sinobrodego dla mężczyzn. Twoja zasada dotycząca małżeństwa, 
umawiania się i zobowiązań powinna brzmieć: „Możesz poznawać większość mojego życie, 
jednak nie masz wstępu do tego jednego, prywatnego pokoju”.  
 
W tym pokoju mieszczą się sekrety twojej męskości, i wszystko czego się do tej pory 
nauczyłeś w tym kursie. 
 
Tajemnica (lub sekrety) to nie tylko podstawowy czynnik napędzający żeńskie pożądanie; ale 

background image

odkąd mężczyzna i kobieta pasują do siebie psychologicznie jak klucz i kłódka, używanie 
tajemnicy w życiu mężczyzny także mówi coś o NIM i jego męskości jako takiej. 
 
To dotyczy także miejsca pracy, kariery, i twojej misji jako mężczyzny. Czy kiedykolwiek 
pracowałeś w korporacji lub biznesie? Prawdopodobnie słyszałeś o niektórych dziełach 
literackich które mówią o męskich sztuczkach i umiejętnościach radzenia sobie w świecie. 
„Książe” Macchiavell‟ego, „Sztuka Wojny” Sun Tzu i wiele innych klasyków dotyczą 
sposobu pokonania wroga, aby zdobyć nagrody w twojej życiowej misji. 
 
Wielu mężczyzn pyta mnie jak można opanować sztukę rywalizacji z innymi mężczyznami i 
czy odnosi się to też do naszych wysiłków zdobycia kobiety, sportu, czy też naszych karier. 
W świecie biznesu często uczy się zasady, że można brać udział w rywalizacji na kilka 
sposobów – angażując się bezpośrednio, co nazywa się 3:1 wymaga to siły, przewagi, poprzez 
„oflankowanie” – czyli ominięcie bezpośredniego zaangażowania i zaatakowanie 
najsłabszego punktu „okrążenie wozów” – ochronę swoich aktywów (i tyłka) i pozwalanie 
innym walczyć na śmierć; lub „innowację – która może np. polegać na przeniesieniu w 
dziedziny/miejsca w których nie ma rywalizacji. 
Te cztery metody rywalizacji są przydatne w biznesie, sporcie, walce o rękę kobiety, i życiu 
ogólnie, ale - i to „ale” jest bardzo ważnym "ale" - bez elementu zaskoczenia, zamaskowania, 
oraz przede wszystkim tajemniczości, są to zmarnowane wysiłki. 
 
Jeśli przestudiujesz wielkie bitwy historii – od 300 Spartan w Termopilach, po Bitwę o 
Pacyfik pomiędzy Japończykami i Aliantami w czasie II Wojny Światowej – znajdziesz 
wspólny motyw, który stał za męskim zwycięstwem lepszych sił. Jak zauważysz, nie chodziło 
o sam rozmiar armii, albo o wiedzę/wyrafinowanie wojenne samo w sobie, ale przede 
wszystkim o element tajemniczości na temat ich strategii. 
 
Jeśli Perska armia Kserksesa znałaby wcześniej tajną, ukrytą ścieżkę na tyły Spartan, 
mogłaby uniknąć dziesiątek tysięcy strat w swojej armii w starciu z tylko 300 Spartanami. 
Jeśli Amerykanie nie złamaliby wcześniej tajnego kodu japońskiej komunikacji, nie byliby 
oni w stanie przygotować się na uderzenie tam gdzie planowali atak Japończycy – i nie 
wygraliby wojny (albo przynajmniej bez kolejnych milionów ofiar w ludziach.) 
 
Zwycięstwo jest zakorzenione w naszej męskości, a męskość ma tajemnice, jako podstawowy 
sekret w osiąganiu naszych celów. 
 
Znałem wielu mężczyzn (sam nim jestem) którzy pracowali w zawodach, które nie były 
zgodne z ich życiową misją. Praca była tylko sposobem zarobku na zapłate rachunków. To 
nie znaczy, że powinieneś wykonywać pracę byle jak – rób to co robisz jak najlepiej umiesz – 
jednak ci dla których pracujesz nie mogą i nie będą dbać o twój dobrobyt bardziej niż o dobro 
własne lub firmy. 
 
Biznes jest zaprojektowany na jak największy zarobek przy jak najmniejszych kosztach, 
zakładając w tym samym czasie, że dostarczy on najwyższe jakości dobra lub usługi dla 
klienta. Rzadko jednak biznes pozwala na równoczesne zrealizowanie życiowych potrzeb i 
celów wszystkich jego pracowników (lub większości), aby zbudować silny zespół. Jeśli jesteś 
w takiej sytuacji, możesz uważać się za szczęśliwego, że masz takich znajomych w pracy. 
Jednak większość z nas ma świadomość, że wkrótce możemy zmienić pracę posuwając się po 
ścieżce do realizacji naszej misji. 
 

background image

Znałem mężczyzn (w tym siebie), którzy rozmawiali zbyt otwarcie o swoich intencjach 
(planach itd.) w miejscu pracy. Mówili o swoich marzeniach o szkole prawniczej lub o 
napisaniu książki, przeprowadzce do Nowego Jorku lub Londynu, nigdy nie zatrzymując się 
żeby pomyśleć (użyć Obserwacji Ego, żeby się skupić na sobie), żeby zdać sobie sprawę, że 
bycie zbyt otwartym oraz chlapanie językiem może nie być dobrą strategią w miejscu pracy. 
Od kolegi do kolegi, plotka jest przekazywana, aż dociera do szefa. Wtedy stajesz się 
monitorowany i obserwowany, jesteś na świeczniku, być może nawet jesteś ganiony za rzeczy 
za które nie odpowiadasz, a oceny twojej pracy są coraz niższe chociaż masz poczucie, że 
osiągnąłeś najlepsze możliwe rezultaty. Dzieje się tak dlatego, że pracodawcy nie mają zysku 
z silnego pracownika, który dąży do zrealizowania swojej życiowej misji. Pracodawca czerpie 
zysk z pracownika, który skieruje swoją męskość na JEGO cele, JEGO misje. Chce cię 
kontrolować. Postawa obronna, obserwacja, oraz czujne oko spoczywają na tobie ponieważ 
gdzieś głęboko wie on, że wszyscy mężczyźni są wolni i każdy z nich ma własną osobistą 
misję. Ma on cichą nadzieję, że jej nie odkryjesz. 
 
To nie ma znaczenia. To gdzie popełniłeś błąd to złamanie Piątego Prawa bycia mężczyzną. 
Byłeś zbyt gadatliwy i otwarty i w pewnym sensie, zbyt SZCZERY wobec tych, którzy nie 
zasłużyli na dostęp do twoich najbardziej prywatnych myśli, uczuć lub planów. Zignorowałeś 
w sobie siłę zwaną „tajemniczością” i zaniedbałeś użycia swojego najbardziej efektywnego 
uzbrojenia – tajnych umiejętności szpiegów, łamaczy kodów, sabotażystów, i innych tajnych 
agentów zwycięstwa na wojnie. 
 
Czy wiedziałeś, że podczas II Wojny Światowej, gdyby nie niezwykłe umiejętności użyte w 
tajnych akcjach przez czwórkę Norwegów, Hitler miałby już zbudowaną bombę atomową? 
To prawda. W porównaniu z milionami ton metalu zużytymi na machiny wojenne i milionami 
straconych żyć, cały ten wysiłek aliantów mógł pójść na marne gdyby nie tajne akcje czwórki 
mężczyzn, którzy osobiście wysadzili magazyn ciężkiej wody (tlenku deuteru) Hitlera, która 
była niezbędna do zbudowania bomby atomowej.  
Na tym przykładzie widać jak potężny może być wpływ tajemnicy w twoim życiu. 
 
To jest to co stoi też za każdą i trwale celebrowaną GWIAZDĄ, za każdym mężczyzną 
pożądanym przez kobiety. Każde z nich zatrzymuje coś dla siebie, dając zarazem do 
zrozumienia, że coś takiego (tajemnica) istnieje, ale nie ujawniając co to jest. Ma to też każdy 
dyrektor wykonawczy, któremu udało się przetrwać początkowe porażki i którego reputacja 
trwa nawet po jego śmierci. Właściwie jedną z lekcji jakie wynieśliśmy z bitwy pod 
Termopilami to ta, że bardziej męskie i znaczące dla mężczyzny jest umrzeć w obronie swojej 
życiowej misji, niż żyć dalej jak tchórz. Mamy dziedzictwo do przekazania dla następnych 
pokoleń, nagrodę za wypełnianie naszej życiowej misji; szansę na nieśmiertelność dla 
każdego z nas. Jeszcze do tego wrócimy wkrótce. 
 
W rywalizacji z innymi mężczyznami wiedz, że nikt poza ludźmi z twojej „drużyny”, twoimi 
mentorami oraz ojcem, oraz oczywiście tobą samym, nie będzie ci pomagać. Inni mężczyźni 
nie mają nic do zyskania poprzez pomoc tobie w stanie się potężniejszymi niż oni sami. Może 
nigdy nie słyszałeś, żeby ktoś mówił o tym tak bezpośrednio i otwarcie, ale instynktownie 
wiesz o tym.  
 
Z tego względu, nie jesteś nikomu winny ujawniania swoich prywatnych myśli, uczuć, lub 
planów na przyszłość. Nikomu poza twoimi kolegami/ludźmi z twojej drużyny, albo twoimi 
mentorami. Nawiązując znowu do sekretnego pokoju Sinobrodego, twoje sekretne myśli to 
twoja największa siła (tajna broń), potężniejsza niż armia przeciwników, o wiele bardziej 

background image

potężniejsza niż najsilniejsza bogini zemsty (nemezis). W tym wypadku twoja męskość nie 
jest jednak analizowana bezpośrednio w odniesieniu do kobiety, ale do twojej misji jako 
mężczyzny w miejscu pracy – twojej karierze, bez względu na to jak próbujesz ją 
zracjonalizować, była, jest i będzie męskim polem bitwy. 
 
W najgłębszy możliwy sposób opisuję te sekrety w serii lekcji Dojrzała Męska Siła. Są one 
bardzo opisowe i tworzą rodzaj systemu, który możesz łatwo użyć. Jest też inny sposób 
spojrzenia na te wyzwania – politykę miejsca pracy, trudności związane z poderwaniem 
właściwej kobiety i poczuciem bycia solidnym mężczyzną w świecie rywalizacji: 
Zaprzyjaźniłem się z mężczyzną o imieniu Carl, ogromnym mężczyzną, który wychował już 
córkę i niedawno ożenił się z kobietą swoich marzeń. Jest on także bokserem, który ma duże 
szanse na wygraną w Mistrzostwach Świata Wagi Ciężkiej tego roku. Zagląda on śmierci w 
oczy każdego dnia, a jednak żyje z pasją, rozwija się i codziennie odnosi zwycięstwa. Udało 
mi się złapać tajemniczość w tym człowieku sukcesu, co opisuję w serii rozmów które z nim 
przeprowadziłem, a które są do kupienia w formie audio oraz programu video nazwanego 
„On Men Women and Life: Wisdom of the Professional Boxer (O mężczyznach, kobietach i 
życiu: mądrość profesjonalnego boksera)”. Bardzo polecam wam tą serię, jeśli chcecie 
doświadczyć ŚMIAŁEGO (bez ogródek) zrozumienia potęgi tajemniczości w życiu 
mężczyzny. 
 
Jeśli nie uda wam się nauczyć tego subtelnego piątego prawa – jak być tajemniczym – 
staniesz twarzą w twarz z piątą pułapką: 

„Nie ujawniaj swoich sekretów; jest różnica między uczciwością a lekkomyślnością/głupotą”

 

 
Ten rodzaj pułapki jest bardzo subtelny. Pojawia się po cichu w momentach słabości przy 
kontaktach z kobietami lub w miejscu pracy. Czujesz u siebie potrzebę akceptacji, miłości, 
poważania. Zanim się zorientujesz, twoje usta już ujawniają szczegóły twojej męskiej siły, 
wyjawiając je kobietom, które z tego powodu wkrótce cię zdradzą. Ujawniasz te szczegóły 
również mężczyznom, którzy przejmą twoje zasoby, a potem zwolnią cię, ukradną twoje 
pomysły i też cię zdradzą.  
 
Dowiedzieliśmy się ważnej lekcji na temat granic gdy uczyliśmy się, że “charakter jest 
przeznaczeniem”. Jest też inna droga poprzez, którą twoja granica jako mężczyzny jest 
bezpośrednio powiązana z rdzeniem twojego męskiego instynktu. To powiedzenie NIE, kiedy 
czujesz pokusę podzielenia się z kimś swoimi tajnymi myślami, uczuciami, przeczuciami i 
intencjami na przyszłość. Nie tylko pozbawiasz się wtedy swojej przewagi w rywalizacji, jeśli 
ją podejmiesz, ale też swojej męskiej pasji życiowej. Zmniejsza się ona z każdym sekretem 
który ujawniasz.  
NIE jest w porządku zdradzać się w ten sposób. 
 
Kiedy kobieta żąda, błaga lub zaklina cię żebyś odpowiedział jej na pytanie o czym myślisz, 
co robisz gdy jej nie ma w pobliżu, albo co jest twoją największą słabością, tak łatwo można 
wrócić do sposobu myślenia z dzieciństwa i stać się chłopczykiem, który chce się 
przypodobać swojej mamusi – i powiedzieć kobiecie wszystko. Zrobienie tego równałoby się 
z Sinobrodym otwierającym z własnej woli swój sekretny pokój, a potem wyciągającym ręce 
żeby go zakuć w kajdanki i zabrać do więzienia. Bycie tajemniczym nie jest niczym 
kryminalnym ani nieetycznym. Nie. Pamiętaj o WSZYSTKICH Prawach Bycia Mężczyzną, 
w których zawiera się lekcja wartościowego charakteru. Czyli, bycia ETYCZNYM. W 
granicach etyki, nie jest kłamstwem odmowa, unikanie odpowiedzi, lub chronienie sekretów 
twojej prywatności – czyli nie ujawnianie rzeczy które należą tylko do ciebie. 

background image

 
To samo jest prawdziwe, jeśli chodzi o twoją misje jako mężczyzny. Nie mogę zliczyć 
mężczyzn, którym mógłbym pomóc gdyby tylko WCZEŚNIEJ wiedzieli oni o tej zasadzie, 
zanim ogłosili oni swojemu pracodawcy, że wybierają się do szkoły prawniczej, albo swoim 
współpracownikom, że zauważyli błąd w księgowości lub swoim kolegom z klasy, że wiedzą 
kto oszukiwał na teście. Dając inny przykład – polityk przyznający się do jakiegoś błędu z 
przeszłości. Żadna z tych informacji nie należy do grupy osób wokół Ciebie. To twoja 
osobista własność.  
 
Jest JEDNA umiejętność którą musisz doskonalić, aby dać sobie radę z podupadającym 
zainteresowaniem w sobie, twoją misją, twoją atrakcyjnością, która zapobiegnie przed 
uniknięciem bycia oszukanym, zwolnionym, porzuconym, lub niespełnionym w stosunkach z 
kobietami lub w pracy.  
 
Piąta umiejętność bycia mężczyzną brzmi: 

„Milcząc obserwuj wszystko bez ujawniania czegokolwiek. 
I rób to bez przepraszania”

 

Nie ma w tym żadnego dylematu etycznego. Należy być uczciwym w kwestii tego co 
uważasz za prywatne, bez ujawniania czegokolwiek co mogłoby ci zaszkodzić i nie działać w 
twoim najlepszym interesie, odnośnie tego co jest ZAWARTE w tej prywatności. Myślę, że 
nie spotkałem się z lepszym opracowaniem tego tematu niż w Programie Mężczyzna Omega.  
Dzięki niemu zobaczysz jak być dojrzałym, męskim, i mądrym; ponieważ co ludzie myślą o 
tobie jeśli będą wiedzieć, że nie potrafisz dochować nawet WŁASNYCH sekretów, nie 
mówiąc o ICH sekretach? 
 
Kiedy byliśmy dziećmi rodzice nagradzali nas za każde powiedzenie TAK. Te prośby 
zawierały również pytania o szczegóły naszych wybryków. Pytali nas: „Byłeś niegrzeczny? 
Kłamiesz? Co ukradłeś? Powiedz prawdę. No dalej!” A my przyznawaliśmy się, 
przepraszaliśmy, płakaliśmy i potem byliśmy nagradzani za to. Inni mogli nam dawać miłość 
i uwagę. 
Czy nie jest dziwne, że kiedy staliśmy się dorośli, im MNIEJ mówimy, a WIĘCEJ ukrywamy 
i WIĘKSZA nasza dyskretność, tym BARDZIEJ ludzie wokoło czują do nas SYMPATIĘ. 
Szanują nas bardziej jako mężczyznę, ironiczne wiedzą, że mogą nam BARDZIEJ ufać i chcą 
podążać za nami w naszej życiowej misji.  
 
Ta zasada jest jeszcze bardziej prawdziwa jeśli chodzi o stosunki z kobietami; jak 
widzieliśmy ich główną seksualną podnietą jest głód odpowiedzi na tajemnice (świata) i na 
pytanie co kręci mężczyzn.  
 
Nie pozbawiajmy ich tego. Obserwuj kobietę i nie ujawniaj niczego jeżeli nie będzie to z 
korzyścią dla ciebie lub twojej misji i nie przepraszaj z tego powodu. Posiadanie silnego 
charakteru i robienie tego co należy – tak daleko jak Twoje sumienie może Cię poprowadzić – 
jest wszystkim czego potrzebujesz żeby nigdy nie musieć przepraszać. 
 
Nigdy nie przepraszaj, chyba że jesteś młody, głupi, niedojrzały, albo naprawdę zrobiłeś coś 
złego spowodowanego okrucieństwem, ignorancją lub zaniedbaniem. W innych przypadkach 

background image

żadnych przeprosin. 
To jedna z wielu “niepoprawnych politycznie” rzeczy, które na pewno i biologicznie czynią 
cię mężczyzną. 

 

SZÓSTE PRAWO

 

"Jesteś przyczyną wszystkich swoich porażek i strat. Jak uniknąć rozstań, utraty pracy, 
braku pieniędzy/ bogactwa"
 
 
Teraz kiedy już wiesz co ogólnie znaczy być mężczyzną i jak strach może sprawić, że 
będziesz czuł się mniej mężczyzną, jak twój charakter może doprowadzić cię do bogactwa i 
miłości, jak kobieta może być zbawieniem dla twojej misji (lub jej klęską), oraz jak 
tajemniczość jest esencją twojego stylu i wiąże się z ogromną władzą. Do tej pory mówiliśmy 
o tym jak zmierzyć się z wyzwaniami, jakie stawia prze nami świat oraz jak wyjść z nich 
zwycięsko. 
 
O czym jeszcze nie powiedzieliśmy to wyzwania pochodzące z naszego wnętrza – twoja 
potrzeba posiadania racji i poprzez to przekonanie, że inni są w błędzie; twoja potrzeba bycia 
pierwszym, najlepszym, kapitanem drużyny; potrzeba posiadania tego czego pragniesz tutaj i 
zaraz; potrzeba bycia ważnym i perfekcyjnym. Żadna z nich nie jest godna pochwały i żadna 
nie przybliża cię do wypełnienia twojej misji i związanych z tym nagród. (Odstraszają też 
odpowiednie dla ciebie kobiety, które są skłonne wierzyć w twoją życiową misję). 
 
Kobiety które wyczuwają te cechy w tobie – potrzebę bycia podziwianym, idealnym, 
ważnym, posiadania statusu, stanowiska i dominacji – wyczują je z daleka. Twoje wysiłki w 
celu bycia szlachetnym są godne szacunku i same w sobie są nagrodą. Pomogą ci osiągnąć 
szczęście i dobrobyt. Wielu wojowników powie ci, że są szybkie i łatwe wojny w których 
pada zaledwie jeden strzał, ale są też takie w których rozpętuje się piekło od początku do 
końca.  
 
Czas nauczyć się jak uformować ścieżkę do swoich celów i pozbawić ją cierni i trudności. 
Jeśli chodzi o formowanie charakteru to NIGDY nie uda nam się dojść do czegokolwiek bez 
wysiłku i wzrastającego bólu, jednak ta ilość wysiłku i bólu może być zminimalizowana. 
 
Następne wszechobecne i logiczne prawo to to, które pomaga nam zatrzymać wroga 
wewnętrznego – prawdopodobnie naszego najbardziej niebezpiecznego wroga. Ten wróg 
cicho niszczy nasza pracę i nie da się go zatrzymać z pomocą innych [tylko pracą nad sobą] – 
ani przyjaciół, ani rodziny, rządu, ani kultury. Nawet ukochana kobieta nie pomoże nam w tej 
kwestii.  
To nasza ignorancja naszych wewnętrznych działań uwalnia nieświadome procesy, które 
unieruchamiają nas, doprowadzają do tego, że zostajemy samotni, porzuceni, głodni, 
ponosimy porażki i jesteśmy nie kochani. My sami. To my sami jesteśmy źródłem swoich 
porażek i strat.  
 
Pozwól mi wyjaśnić jak to się dzieje.  
W wieku chłopięcym naturalnie adoptujemy pogląd na „niedostatek” świata. 
Fantazjujemy/marzymy o tym kim możemy kiedyś zostać o tym, że odkryjemy swoją misję – 
wyleczymy raka, zdobędziemy Złoty Medal w Igrzyskach Olimpijskich, Oskara, objedziemy 

background image

dookoła świat, będziemy w czymś NAJLEPSI. Ale gdzieś wewnątrz nas samych wiemy, że 
fantazjowanie o naszym marzeniach to nie to samo co życie nimi lub zrealizowanie marzeń. 
Jako chłopcy patrzymy na dorosłych, prawdziwych mężczyzn, którzy naprawdę coś osiągnęli. 
My mamy 90cm wzrostu, oni 180cm – wydają się gigantami, którzy mogą osiągnąć wszystko 
– silne ręce, które mogą podnieść rzeczy kilka, a nawet kilkanaście razy cięższe niż my, 
kluczyki do szybkiego samochodu, kartę płatniczą, która magicznie pozwala im na kupno 
tego czego zapragną oraz rękę kobiety o której my możemy tylko pomarzyć jako młodziki. 
Poprzez „niedostatek” nie mam na myśli „nędzy”. Mam na myśli „nie jestem wystarczająco 
dobry” lub „to nie jest wystarczające”, lub „ten świat nie daje mi wystarczająco dużo”. 
To zrozumiałe. Możemy marzyć o byciu pilotem myśliwca, ale mając 90cm wzrostu i ważąc 
30kg daleko nam do zrealizowania tego celu. Możemy marzyć o byciu bogatym mężczyzną, 
ale dostając 20 dolarów kieszonkowego, nie stać nas na drogi obiad. Nigdy nie widzieliśmy 
żywej, nagiej kobiety, chyba że jej zdjęcie i podświadomie wiemy, że nie może to się równać 
z prawdziwym pocałunkiem, dotykiem, albo podekscytowaniem z powodu bycia z kimś 
naprawdę. 
 
I w tym “byciu nie wystarczająco dobrym” jest ból, niecierpliwość i pustka. Odruchowo 
zaczynamy wymyślać sposoby, aby wypełnić tę pustkę. Tak długo marzymy o byciu 
idealnym, że w końcu zaczynamy w to wierzyć. W tęsknocie za nagrodami prawdziwych 
mężczyzn, wyobrażamy sobie, że jemy ich steki, cieszymy się ich bogactwem i wkrótce nasze 
udawanie sprawia, że wierzymy w to, że jesteśmy prawie na ich poziomie dojrzałości. 
Widzimy siebie na szczycie, jesteśmy najlepsi i często zatrzymujemy te myśli tylko dla siebie. 
Nie wspominając o nich nikomu, łatwo jest nam w nie uwierzyć, że są prawdziwe i pocieszać 
się nimi. 
 
Nasz niepokój dotyczący „bycia nie wystarczająco dobrym” powoli się zmniejsza i osiągamy 
równowagę, spokój dotyczący naszego miejsca w świecie, który może potrwać bardzo długo. 
Niestety czasem przez całe nasze życie. 
 
Niefortunnie te schematy myślenia, które sami sobie wymyślamy prowadzą nas na ruchome 
piaski i do naszej klęski i jeśli mamy szczęście w końcu dopada nas rzeczywistość i musimy 
skonfrontować siebie z rzeczywistym mężczyzną w rzeczywistym świecie. 
 
Tak więc każda klęska i strata jaka cię spotkała w życiu nie jest niczyją winą tylko twoją. 
Może do tej pory nie byłeś tego świadomy, jak sprawy się mają. Kobiety wyczuwają twoją 
słabość poprzez twoją niecierpliwość, potrzebę bycia ważnym, posiadania zawsze racji, twoje 
uzależnienia, niepewność i postawę obronną.  
 
Twoi koledzy z pracy i szefowie też mogą je wyczuć i chociaż nigdy nie wspomną o tym w 
ocenie twojej pracy – lub zwolnieniu itd. – to tylko te cechy stoją na drodze do rozwoju 
twojej kariery. Są zagładą twojej męskiej misji, a ich doskonalenie jest kluczem do ocalenia 
tej misji. 
 
Jeśli nie zrozumiesz szóstego prawa bycia mężczyzną, nie przetrwasz szóstej pułapki. 
Dokładnie tak – odniesiesz porażkę, kiedy nie zauważysz, że sam jesteś źródłem swoich 
porażek – nic dziwnego, że nie zauważyłeś wcześniej – a ból, który poczujesz jako rezultat 
straty będzie spowodowany twoim własnym biczem, chłoszczącym cie z powodu twojej 
psychologicznej ślepoty. 
 
Pułapka wygląda tak: 

background image

„Przypadkowość życiowych wyzwań sprawia, że łatwo obwiniać innych o nasz pech i tym 
samym nie używać swojego własnego heroizmu.”

 

 
Ludzki mózg posiada cechę, która utrzymuje nas przy życiu, ale tym samym sprawia, że 
łatwo zapominamy o tym podstawowym prawie. Skoro nie możemy znać WSZYSTKICH 
faktów – ani być pewni, że z następnym krokiem będziemy mieć grunt pod nogami – nasz 
mózg „wypełnia luki” brakującymi danymi, aby mieć pewność, że nasze działania nie pójdą 
na marne. 
 
Pomyśl o zestawie kropek tworzącym okrąg. Jeśli są tylko 4 kropki, nie widać za bardzo 
kształtu, ale jeśli jest ich 5, 6 lub 7 łatwiej nam nazwać kształt, prawda? Nazywamy go 
okręgiem. Ale czy nim jest? Nie. To tylko zestaw kropek, a nie okrąg. Kiedy widzimy kropki, 
myślimy “okrąg” ponieważ nasz mózg wypełnił luki pomiędzy kropkami. Potrzebujemy tej 
pewności, żeby poruszać się w świecie i podejmować w nim działania, nazywać rzeczy, 
zgadywać ich znaczenie i zrobiwszy to jesteśmy gotowi, żeby przejść dalej. 
 
Innymi słowami, żeby funkcjonować w rzeczywistości i być efektywnym, nasz mózg buduje 
„historie”, żeby wypełnić luki w swoich danych, aby wyjaśnić znaczenie całości. W ten 
sposób widzimy sens w przypadkowości świata i nabieramy pewności co do reguł nim 
rządzących, dzięki czemu możemy w nim działać. 
 
Tak, ten głód pochodzący ze świadomości naszego „niedostatku” działa dalej sprawiając, że 
czujemy jeszcze większą potrzebę szukania pewności w świecie wokoło nas. To zmniejsza 
nasze niepokoje i maskuje nasz wstyd. Historie które wymyślamy pomagają nam przetrwać (i 
tolerować “pecha” życiowej przypadkowości) oraz dają nam nieustającą nadzieję, że któregoś 
dnia będziemy jak ci “prawdziwi mężczyźni”, którzy mają wszystko czego zapragną. Jednak 
te same historie tracą na znaczeniu gdy wreszcie zdajemy sobie sprawę, że prawdziwe historie 
to te które zabawiają, niosą przekaz i zadawalają WSZYSTKICH, nie tylko nas.  
 
Dorośli mężczyźni żyją w świecie dostatku. Mężczyzna który ma 180cm wzrostu, posiada 
samochód, kartę płatniczą, wygląd i kobietę u boku, nie ma tego wszystkiego ponieważ ktoś 
mu to wszystko podarował, ani dlatego, że mu się „poszczęściło”, ale ponieważ nabył 
umiejętności niezbędne do uzyskania tych rzeczy – nauczył się on Dziesięciu Praw Bycia 
Mężczyzną na swojej ścieżce. Wie on czym jest męskość i rozwiązał już wystarczająco dużo 
problemów, żeby czuć szacunek, ale nie bać się śmierci. Zna on swoją misję i wie, że 
potrzeba charakteru, żeby zdobyć nagrody mu przeznaczone. Ma świadomość, która kobieta 
jest dla niego odpowiednia, a która nie oraz nauczył się zachowywać swoje sekrety dla siebie. 
Jest Mężczyzną(samcem) Omega. Z pewnością zna on też szóste prawo, bo bez niego nie 
osiągnąłby tego co ma. 
 
Codzienne, nieustanne wychodzenie na kraniec naszej granicy ma swój efekt. Nazywa się to 
„projekcją”, a pojęcie to wyjaśniam obszerniej w e-kursie System Operacyjny Umysłu, 
pokazując jego efekt. 
 
W zasadzie, projekcja zachodzi gdy jesteśmy młodzi ponieważ łączy w sobie miksturę tego 
co dobre i złe, zdrowe i niezdrowe, właściwe i nie właściwe oraz wszystkie inne pozytywne i 
negatywne cechy w nas, czekając na połączenie w niedoskonałą lecz „wystarczająco dobrą” 
całość. Kiedy wyobrażamy sobie, że jesteśmy idealni, prawi, nie chcąc czuć bólu wstydu z 
powodu nie bycia jeszcze prawdziwym mężczyzną, mamy tendencję do wyrzucania 
wszystkiego co w nas złe poza naszą granicę – na zewnątrz – i projekcji tych cech na innych 

background image

[obwinianie ich o nasze złe cechy]. W ten sposób czujemy się lepiej, zachowując wszystko co 
dobre w naszym wnętrzu i wyrzucając to co złe na zewnątrz. Składają się na to historie które 
sobie opowiadamy, a nasza wyobraźnia pomaga nam w naszym cierpieniu.  
 
Żyjemy w świecie innych myśli i nie da się funkcjonować bez nich. Jak wkrótce zauważysz, 
twoja misja jako mężczyzny nie może zostać zrealizowana bez wspierających cię przyjaciół 
wokół Ciebie, kobiet lub kobieta w twoim życiu, która musi w nim być, jeśli chcesz mieć 
wystarczająco męskości aby ją ukończyć. Ludzie nie lubią słuchać ICH historii w TWOJEJ 
wersji.  
To burzy ich pewność siebie i spokój, wzburza emocje.  
Zjada to ich od środka, a w rezultacie oni też budują swoje projekcje na TWÓJ temat. W 
końcu znienawidzą cię oni za wytknięcie im, że na świecie nie ma NIC pewnego, tak jak ty 
nienawidzisz ich za wytknięcie ci tego samego.  
 
Bycie mężczyzną oznacza tolerowanie/zrozumienie takiego zachowania. 
 
Więc jeśli kiedykolwiek walczyłeś o coś w związku lub kłóciłeś się w pracy, albo groziła ci 
jej utrata lub utrata kobiety, albo mierzyłeś się z czymś co zapowiadało się jak zagłada twoich 
marzeń, to tylko ty byłeś przyczyną tych wszystkich zmartwień, projektując je (obwiniając) 
na innych. 
 
Jeśli spotykasz jakąś osobę pierwszy raz – w pracy lub życiu prywatnym – i od razu czujesz 
do niej niechęć, czy wiesz co jest jej przyczyną? Widzisz w tej osobie SWOJE niechciane 
cechy. Patrzysz jakby w lustro i widzisz rzeczy, które cię w tobie zawstydzają, albo w 
stosunku do których czujesz się źle, albo „niewystarczająco” z ich powodu. Tak więc winisz o 
nie innych. 
 
Jeśli zamiast tego zaakceptowałbyś te rzeczy w sobie, miałbyś szansę nad nimi 
POPRACOWAĆ, doszlifować i dojrzeć jako mężczyzna. Te cechy są w tobie czy tego chcesz 
czy nie chcesz i tak jak chłopiec marzy o zostaniu pilotem któregoś dnia, ale JESZCZE nim 
nie jest, tak samo ty masz jeszcze rzeczy nad którymi powinieneś popracować.  
 
Ta projekcja powoduje nie tylko zniszczenie twojej reputacji w stosunkach z kobietami i 
potencjalnymi współpracownikami w twojej misji, ale tez sprawia że wyrzekasz się swoich 
mocnych stron.  
 
Czy masz swoich bohaterów? Oczywiście, że masz. Mężczyźni których nigdy nie spotkałeś i 
nie spotkasz. Mężczyźni, którzy mimo to prowadzą cię i uczą jak stać się tym kim chcesz się 
stać.  
Kim są twoi bohaterowie?  
 
Zgadnij kim są? Są różnymi aspektami CIEBIE. Wszystkie ich godne pochwały cechy są w 
TOBIE i to te cechy są twoją zewnętrzną projekcją. Kiedy podziwiasz jakiegoś bohatera, 
podziwiasz w nim twoje nierozwinięte części siebie i zgadnij co jest potrzebne, żeby rozwinąć 
i udoskonalić te heroiczne rzeczy w tobie? Jakie narzędzia sa potrzebne do tego, aby zrobić je 
wydajnymi i praktycznymi jak i do osiągnięcia nagród w twojej misji?  
 
Twoje „złe” aspekty. Te które są źródłem twojej projekcji na innych, a przez to idą na marne. 
 
Wszystkie twoje cierpienia i wstyd który nosisz umacniającą są siłą, empower skierowaną na 

background image

to kim nie chcesz być. Poprzez ich poznanie i zaakceptowanie, możesz „oszlifować” swoje 
dobre cechy które już posiadasz. To uczucie nie bycia prawdziwym mężczyzną, bycia 
“niewystarczającym,” nie było spowodowane „złymi cechami” lub rzeczami których nie 
lubisz w sobie. Były rezultatem oddzielenia w tobie dobrego i złego, oraz brak 
zaakceptowania ich i używania razem w prawdziwym świecie. 
 
Wszyscy w pewnym momencie naszej młodości idealizujemy naszych ojców. Lub 
przynajmniej czujemy, że mamy z nimi coś wspólnego – dziedzictwo, zwyczaje, poglądy albo 
chociaż przynajmniej genetykę, wygląd, wzrost, typ budowy itd. Ale jeśli naprawdę chcesz 
stać się prawdziwym mężczyzną, musisz jednego dnia wejść w jego buty, zobaczyć świat 
przez jego oczy i zdać sobie sprawę, jako kolejne pokolenie zapoczątkowane przez niego, Ty 
też masz swoje skazy i słabości, niedoskonałości i kłopoty. Nigdy nie zdawałeś sobie z tego 
sprawy jako chłopiec – twój ojciec był dla ciebie gigantem o wzroście 180cm, dwa razy 
wyższym niż ty, z samochodem, pieniędzmi, silnym głosem, którego ty nie miałeś. Jednak on 
też był niedoskonały. 
 
Mit o Sfinksie mówił o jego zagadce, która miała być nie do rozwiązania: „ Co chodzi na 
czterech nogach rano, dwóch w południe i trzech wieczorem?” I podczas gdy wielu 
wędrowców nie umiało odpowiedzieć poprawnie i nie przejść przez bramę Sfinksa 
bezpiecznie, słynny wędrowiec który odpowiedział poprawnie i nie został zjedzony przez 
bestię powiedział: „Człowiek.” 
 
CZŁOWIEK chodzi na dwóch nogach rankiem – na początku, jako niepewny chłopiec, 
raczkując; potem na dwóch nogach wyprostowany w wieku dorosłym; i na końcu, w wieku 
starczym, podpierając się laską, czyli trzecią „nogą” (co może sprawiać wrażenie trzech nóg). 
Ten mit to opowieść o inicjacji w męskość, którą widzimy w symbolu laski sugerującej, że 
nasze niedoskonałości sprawiają, że nie umieramy jako mężczyźni. Musimy się nauczyć 
ADAPTOWAĆ i przystosowywać do naszych ograniczeń. 
 
Chłopiec wyobraża sobie, że jest perfekcyjny i idealny, ale prawdziwy mężczyzna WIE, że 
nie jest idealny i MIMO TEGO adaptuje(przystosowuje) się do życia. To jest z pewnością 
tematem Dojrzałej Męskiej Siły. 
 
Aby pokonać pułapkę obwiniania innych o twoje klęski i straty oraz odnaleźć swój własny 
heroizm musisz nauczyć się Szóstej Umiejętności: 

„W każdym momencie klęski lub straty, pytaj się dlaczego tego chcesz?”

 

 
Kiedy jako prawdziwy mężczyzna masz już umiejętność brania odpowiedzialności za swoje 
porażki, tylko wtedy możesz naprawdę się rozwinąć i wyciągnąć z nich wnioski, zbierając Z 
POWROTEM ich straconą wartość i zmieniać je w siłę. Tylko wtedy możesz użyć tych 
porażek do oszlifowania umiejętności związanych z heroizmem, które są już w tobie i 
zobaczyć je odbite w swoich bohaterach.  
 
Wtedy pytasz siebie dlaczego “chciałeś porażki” – to nie twoja logiczna, świadoma jaźń 
„chciała” tego. To twoja PODŚWIADOMOŚĆ - nieujarzmione, chłopięce instynkty, które cię 
sabotowały poprzez twoje uzależnienia i przyzwyczajenia, doprowadzając do furii twoich 
potencjalnych współpracowników/kolegów poprzez twoją potrzebę posiadania racji, bycia 
„tym odpowiednim” oraz unikania poczcucia wstydu bycia „niewystarczającym”, co 

background image

doprowadziło też do tego, że najlepsza kobieta jaka mogła Ci się przytrafić opuściła cię, 
ponieważ uważałeś się za zbyt idealnego, żeby tolerować jej niedoskonałości.  
 
Będziesz “wystarczająco dobry” jako mężczyzna tylko wtedy gdy połączysz swoje naturalne 
uzdolnienia i skazy, aby zbudować z nich prawdziwego mężczyznę, który sprawdzi się w 
realnym świecie. Nie ma w tym nic wstydliwego, a wręcz przeciwnie, w ten sposób zajdziesz 
tak daleko jak niegdyś marzyłeś. Tym razem jednak stanie się to rzeczywistością, a nie 
pozostanie w sferze marzeń.  
 
Pilot testowy Chuck Yeager kiedyś powiedział: „Nie przechwalasz się jeśli naprawdę 
POTRAFISZ to zrobić.” 
 
Pomyśl o tym przez chwilę. W twojej słabościach “bycia niewystarczającym” i chełpienia się 
pychą, brawurą i pseudo-dominacją nad innymi, twoimi potencjalnymi współpracownikami w 
misji oraz potencjalnej kobiecie twoich marzeń, poczują twój wstyd. Bedą dotknięci twoimi 
wymyślonymi historyjkami, które sprawiały, że wyglądałeś lepiej niż oni tylko w twojej 
głowie. Czuli, że ignorujesz ICH wielkość i wkrótce zaczynali czuć do ciebie niechęć, a ich 
własna podświadomość sprawiała, że sabotowali oni twoje szczęście i sukces. 
 
Byłeś do bani. Byłeś dla nich tylko narzędziem ignorancji, który sprawił że poczuli się 
mniejsi. Sprawiłeś, że poczuli się „niewystarczająco dobrzy”, chociaż twój mózg chciał tylko 
spowodować, że poczujesz się lepiej, jak prawdziwy mężczyzna, których widziałeś wokół 
siebie gdy byłeś mały. 
 
Ale gdy zaakceptujesz swoje słabości, przystosowujesz/adaptujesz do nich i szlifujesz swoje 
naturalne talenty ostrzem porażek, zaczynasz osiągać PRAWDZIWE nagrody poprzez 
PRAWDZIWY wysiłek. Gdybyś żył jak Chuck Yeager musiałbyś stać się słynnym pilotem 
testowym, nie ma wątpliwości, że również osiągnąłbyś niesamowite rzeczy w swojej misji 
jako mężczyzna. Byłbyś szanowany i uważany za wyszkolonego i uczciwego, a twoje dobre 
samopoczucie nie miałoby miejsca kosztem pomniejszanie zasług innych.  
 
Wtedy można by o tobie powiedzieć, że masz w sobie “siłę”, własność twojej granicy, która 
sprawia że jesteś solidny, cecha o której opowiadam w moim e-kursie System Operacyjny 
Umysłu. To coś niezbędnego jeśli chcesz uniknąć samo-sabotażu, NIGDY nie zostać 
porzuconym z powodu bycia słabym małym chłopcem, NIGDY nie stracić pracy z powodu 
niesubordynacji, bycia "zbyt wykwalifikowanym" lub "braku umiejętności działania w 
zespole", albo innych powodów utraty pracy o których NIE przeczytasz w podręczniku 
pracownika. 
 
Powodem dla którego pytasz siebie czy “chciałeś porażki” jest to, że porażka i rany przez nią 
zadane pokazują rzeczy nad którymi musisz popracować w życiu. Część twojej 
podświadomości POTRZEBOWAŁA porażek aby odkryć co jeszcze należy ulepszyć, jakie 
słabości należy wzmocnić i jakie skazy przezwyciężyć i zaadoptować. 
 

background image

Można to porównać do bloku marmuru na którym pracujesz poprzez drążenie w nim, aż 
utworzysz piękną rzeźbę. Bez młotka i dłuta, NIGDY nie skończysz dzieła swojego życia 
(swojej misji). Dłuto i młotek to twoje porażki i straty. Nauczyliśmy się, że potrzebujesz 
strachu, ryzyka i straty aby móc użyć swojej odwagi. To odnosi się też do strachu przed 
porażkami.  
W świecie Mężczyzn Omega, prawdziwym męskim świecie obfitości, ma on do dyspozycji 
więcej niż mu potrzeba na zewnątrz i wewnątrz siebie. Poprzez adaptację prób i błędów może 
on rozwiązać każdy problem i zmienić każdą idealną słabość w niedoskonałą siłę. Siłę która 
jest „wystarczająco dobra” i przez to rzeczywista, prawdziwa i satysfakcjonująco TWOJA. 

 

SIÓDME PRAWO

 

"Nigdy nie rezygnuj ze swojej misji, ale zawsze wiedz kiedy zrezygnować gdy coś nie 
działa"
 
 
Nie kontrolujemy innych ludzi. Możemy mieć tylko na nich wpływ. Nie kontrolujemy też 
przypadkowości naszego środowiska. Możemy kontrolować wyłącznie siebie. To jedna z 
podstawowych lekcji granic i Systemu Operacyjnego umysłu. Chciałbym żebyście nigdy nie 
rezygnowali z tego KIM jesteście, ale zawsze byli gotowi zrezygnować z tego CO robisz w 
danym momencie.  
Po wielokrotnym znalezieniu się w sytuacji, która nie idzie po naszej myśli, albo 
uniemożliwia nam realizację naszej życiowej misji – lub relacji z kobietą – nawet 
najsilniejszym mężczyznom czasami przychodzi na myśl, żeby się poddać. Jednak ważne 
żebyś pamiętał, że jako mężczyzna nie jesteś definiowany przez swoją KARIERĘ. Nie, nigdy 
w życiu. Masz tożsamość i męskość z której wynika twoja MISJA, a nie odwrotnie. A twoja 
kariera i kobieta, którą znasz też cię nie definiują. Są tylko odzwierciedleniem tego kim jesteś. 
 
Kiedy uczysz się (studiujesz) diagramy dotyczące granic osobowości w Systemie 
Operacyjnym Umysłu widzisz, że wszyscy ludzie w zależności od ich umiejętności granic 
mają albo „wewnętrzny punkt kontroli” lub „zewnętrzny punkt kontroli”. Ci którzy mają ten 
ostatni (zewnętrzny punkt kontroli, czyli ich ocena zależy od oceny innych), mają ciężko w 
życiu i cierpią. Jeśli nie zmienią swoich przyzwyczajeń, nigdy nie osiągną spełnienia swojej 
misji. Nigdy też nie osiągną trwałego połączenia z kobietą.  
 
Nie bądź takim mężczyzną. 
 
Ci z WEWNĘTRZNYM punktem kontroli SAMI się definiują. Nie pozwalają definiować się 
swojej pracy, lub kobiecie o którą się starają. Właściwie to musisz pamiętać, że twoja kariera 
NIE jest tym samym co twoja misja. Twoja misja wynika z twojej tożsamości i może 
manifestować się różnych karierach, hobby i zainteresowaniach. W zasadzie, twoja misja 
może zawierać próbki WIELU karier i hobby zanim połączysz je razem w dobrodziejstwo, 
które przekażesz z powrotem społeczeństwu i swojej rodzinie.  
 
Niektórzy z was mozliwe, że słyszeli o książce Josepha Campbella „Podróż Bohatera(The 
Hero's Journey)”. Mówi on w niej, że każdy mężczyzna żyje realizując swoją misję. To jest to 
o czym tutaj mówię. Będzie powołanie do akcji, potem pojawienie się mentora, potem wiele 
wyzwań, jałowa ziemia życia oraz heroiczna bitwa o to żeby stać się tym czym jest nam 

background image

przeznaczone się stać. Na koniec bohater przynosi korzyść nie tylko dla siebie, ale też dla 
swojej społeczności.  
 
Między czasie, potrzebujemy też REZYGNOWAĆ Z RZECZY. 
To może być trudne dla osoby która chce z chłopca stać się mężczyzną. Jak sobie 
przypominasz, w naszej młodości myślimy w kategoriach ideałów i perfekcyjności, co jest 
sposobem na ukrycie naszego wstydu z powodu bycia „niewystarczająco dobrym.” Może to 
zawierać nastawienie polegające na odmowie rezygnacji z CZEGOKOLWIEK. Co prawda 
nie powinieneś NIGDY rezygnować ze swojej misji – to rzecz, która podtrzymuje cię kiedy 
znajdujesz się w „martwym punkcie” swojego życia po zwolnieniu z pracy lub porzuceniu 
przez kobietę, przy problemach zdrowotnych lub samotności w nowym miejscu 
zamieszkania. 
 
Ale powinniśmy pamiętać, że słowo “rezygnować/porzucić” ma dwa znaczenia. Pierwsze – 
wielu mężczyzn poddaje się byciu „porzuconym i osamotnionym”. Drugie znaczenie – być 
zwycięskim czyli „wolnym, podekscytowanym życiem i tym co kryje przyszłość”. Tak więc 
część bycia mężczyzną to nie tylko wiedza, kiedy należy zrezygnować, ale też jak szybko 
przejść przez fazę żalu/żałoby i zrezygnować z tego co jest stracone na dobre. 
 
Mężczyzna musi wyciągnąć lekcję z przeszłości, aby przejść do przyszłości. 
 
W moim życiu był czas gdy straciłem kobietę, którą miałem nadzieję poślubić. Byłem młody 
i naiwny, a jeśli zostałbym z nią, to nigdy nie byłbym tym kim jestem teraz. Nie zwiedziłbym 
świata i nie pomógł tak wielu ludziom. Nigdy nie zostałbym psychiatrą, nie poznał sławnych 
ludzi, nie doświadczył miłości i nie wiedział jak to jest pomagać tysiącom ludzi poprzez 
telewizję, radio i słowo drukowane. Nigdy nie zostałbym autorem, nie poznałbym CIEBIE, co 
jest najważniejszą kwestią. Innymi słowy, nieodpowiednia kobieta POGRZEBAŁABY moja 
życiową misję, a ona była NIEODPOWIEDNIĄ kobietą.  
 
Był czas w moim życiu, kiedy myślałem, że NIGDY nie przetrwam bez wygód posiadania 
stałej pensji, bonusów i biura które utrzymywałby i czyściłby ktoś inny. Zostawienie tego za 
sobą było jak śmierć. Jak życiowe pustkowie. Usłyszałem wezwanie do akcji, w moim życiu 
zjawili się mentorowie, ale ja stałem na krawędzi, wahając się, pełen obaw i myślałem, że 
umrę kiedy postanowiłem zrobić to co WIEDZIAŁEM, że WIEM że muszę zrobić. Nie 
umarłem, a ta sytuacja stała się dla mnie małą inicjacją w męskość. Nie stałbym się 
dyrektorem wykonawczym gdyby nie ta sytuacja, nie poznałbym najjaśniejszych umysłów w 
mojej dziedzinie, oraz prawdopodobnie nie byłbym w tak dobrej kondycji i zdrowiu jak teraz. 
Widzisz, gdybym pozostał w mojej poprzedniej karierze, spędzając całe dnie w pracy, dzień 
po dniu nie dbając o swoje zdrowie i związki, skróciłbym swoje życie. Moja kariera w 
tamtym momencie mojego życia nie była tożsama z moją MISJĄ jako mężczyzny. 
 
Jeśli nie nauczyłeś się do tej pory, że kariera przypisana ci przez innych, jest tylko ICH misją, 
nie twoją, przemyśl to jeszcze.  
 
Musisz się nauczyć rezygnować z kariery i innych rozpraszających cię w danym momencie 
rzeczy, aby podjąć zobowiązanie wobec MISJI, którą powinieneś wypełniać.  
 
Skąd masz wiedzieć kiedy zrezygnować? Niestety u tych z was, którzy trwają w swoich 
przyzwyczajeniach i u których przeważa lewa półkula mózgu, nadal odczuwają niepokój (aby 
pokonać niepokój staraj się pokonać strach przed śmiercią) – potrzebujecie ćwiczyć 

background image

INTUICJĘ. 
 
Intuicja NIE opiera się na PEWNOŚCI jakiej potrzebowaliśmy i sprawiała nam przyjemność 
jako chłopcy. Jest oparta na doświadczeniu bycia mężczyzną. Po tym jak doświadczyłeś życia 
w wielu miejscach, konstruujesz magazyn doświadczeń z których możesz czerpać, co daje ci 
wiedzę na temat prawdopodobnych rezultatów/scenariuszy podczas stawiania czoła 
wyzwaniom. Nigdy nie będzie to tak prawdopodobne i pewne jak np. liczenie rachunków; 
raczej jak chodzenie po ziemi z pewnością posiadania gruntu pod nogami, jest to jak uczenie 
się latania. 
 
Nauczenie się tego jest dla każdego z nas źródłem niepokoju, ponieważ pierwszą rzeczą jaką 
musimy doskonalić, jeśli chodzi o to Prawo Bycia Mężczyzną jest to jak REZYGNOWAĆ z 
PEWNOŚCI. Musimy wyciągać wnioski z przeszłości i poddać się niepewnej przyszłości, 
niosąc ze sobą nasze talenty i uzdolnienia, NIE projektując naszych słabości i blędów na 
innych oraz NIE projektująć na innych i nie obwiniać ich . Potrzebujemy odwagi, żeby 
wyruszyć w nieznane, stawić czoło lękom mniejszym niż nasz inicjacyjny lęk przed śmiercią 
– bitwa którą już wygraliśmy – i iść do przodu z odpowiednią kobietą, odpowiednimi 
narzędziami i lojalnością wobec misji do której jesteśmy stworzeni. 
 
Po drodze napotkamy siódmą pułapkę: 

"Komfort tego co znasz sprawi, że ciężko będzie ci podjąć decyzję.” 

 

 
Ustawiamy się w życiu i aranżujemy je, aby było nam wygodnie. Pracujemy ciężko nad swoją 
karierą – nie nad życiową misją – i ewentualnie zostajemy za to sowicie nagrodzeni 
pieniężnie. Jeśli nie rozwiązaliśmy zagadki Sfinksa, nie nauczyliśmy sie przystosowywać do 
każdych warunków – i przez to stajemy się zależni od naszej pracy, zamiast uwolnić się i 
kroczyć naszą ścieżką do realizacji życiowej misji. Sami wykuliśmy dla siebie łańcuchy, 
które ciągną nas w dół. Wokół naszych nadgarstków mamy „Złote Kajdanki.” 
 
Nie możemy odejść z pracy bo jesteśmy przekonani, że potrzebujemy pieniędzy, aby 
przetrwać. Nie potrafimy odejść od nieodpowiedniej kobiety bo jesteśmy przekonani, że 
nigdy nie uda nam się znaleźć innej. 
 
Zajęło mi dekady żeby przestudiować i zebrać wszystkie źródła jakie były powiązane z 
tematem. Wszystkie historie i lekcje oraz systemy, które wyjaśniają dokładnie 
skomplikowany proces seksualnej atrakcyjności, randkowania i tworzenia związków 
formalnych, jak i związków personalnych na całe życie - z bratnią duszą. I nie mam tutaj na 
myśli tylko mentalnego (umysłowego) aspektu tego procesu, ale też sposób poruszania się 
mężczyzny, rzeczy które mówi w rozmowie, znaki zainteresowania w mowie ciała kobiety, 
wszystkie fizyczne czynniki, które przyciągają i dzięki nim wygrywasz kobietę twoich 
marzeń. To wszystko razem zebrał w jednym miejscu dla Ciebie w Programie Mężczyzna 
Omega: Totalna Dominacja w Randkowaniu (The Omega Male Program: Total Dating 
Dominance), nie możesz sobie pozwolić na bycie ślepym na sekretną psychologię, która jest 
tam przedstawiona. Dzięki temu programowi nie tylko będziesz wiedział jak wybrać 
ODPOWIEDNIĄ kobietę. Będziesz umiał rozpoznać „niewłaściwą kobiete”, tą od której 
odejść. 
 
Twoja intuicja jest kluczem do przetrwania i sukcesu w świecie przypadku. Widzisz, to nie 
intuicja jest tym co jest źródłem niepewności, ale środowisko z którym masz do czynienia. 
Byłeś ślepy na fakt, że nie kontrolujemy środowiska (świata). My tylko możemy się do niego 

background image

przystosować. TO (środowisko) jest niepewną rzeczą w życiu, a TY jesteś siłą organizacji, 
intencji i ambicji. 
 
Twoja siódma umiejętność jako mężczyzny to: 

 „Nie potrzebujesz „pozwolenia‟ lub „pewności‟ aby robić to co czujesz, żeby robić. „No bo 
tak‟ jest wystarczającym powodem. To uczucie w trzewiach (w tobie) to więcej niż Ci 
potrzeba na pozwolenie, aby podjąć następną decyzję - aby podjąc następne działanie.”

 

 
Pomyśl o wszystkich najtrudnych decyzjach jakie podjąłeś. Relacje z których musiałeś 
zrezygnować, zobowiązanie wobec kobiety, praca z której odszedłeś lub nowa ścieżka kariery 
przed tobą. Twoja misja nigdy nie odeszła. Zawsze była ta sama. A kobieta, której życiowa 
historia połączyła się z twoją, też się nie zmieniła. Przewinęły się też inne zwykłe kobiety 
oraz prace, które przychodziły i odchodziły, ale warunki które są ci potrzebne do bycia 
prawdziwym tobą, pełnym pasji i siły, męskim tobą (ze słabościami, które akceptujesz) cały 
czas pozostają niezmienione. Tylko czynniki środowiska i różnorodność ludzi wokół ciebie 
się zmieniały. 
 
Tak wielu mężczyzn, w tym ja sam, stawali przed decyzjami i nie podejmowali żadnej akcji. 
To jak pierwszy skok z wysokiej trampoliny do basenu. Wszedłeś na krawędź, rozglądasz się 
patrząc na przestrzeń między tobą i wodą. Już prawie skaczesz, ale nagle się powstrzymujesz. 
Może nawet wykonałeś już skok w połowie i niezręcznie wpadłeś do wody, połykając kilka 
łyków wody, krztusząc się, bo nie byłeś w pełni zdeterminowany i zaangażowany. 
 
Tak niewielu z was zapewne zatrzymało się żeby rozważyc to, że nie potrzebujemy 
pozwolenia, faktów, danych, albo jakiegoś rodzaju dowodu sukcesu zanim zdecydujemy się 
zanurkować w nowy kierunku życia. Nigdy tego nie potrzebowałeś. Twoi rodzice, 
przyjaciele, media, nauczyciele – tak wielu ludzi którym na tobie zależy lub chcą ci pomóc – 
nie mogą być tobą i nie mogą być mężczyzną ZA ciebie. Jedyne prawo i odpowiedzialność 
jaka na tobie spoczywa to bycie mężczyzną. 
 
A to wymaga pełnego zaufania, pewności siebie oraz słuchania swoich „trzewi”. Twoja 
intuicja i ty macie prawo popełniać błędy i uczyć się na nich. 
 
Jesteś tego wart aby pozwolić swojej intuicji się wzmocnić. Mężczyzna tak postępuje. 
Mężczyzna czasem robi rzeczy „bo tak.” 

 

ÓSME PRAWO

 

„Nie odniesiesz sukcesu z kobietą lub w Twojej misji bez przyjaciół” 
 
Większość Praw Bycia mężczyzną, które do tej pory przerobiliśmy mówiły o zatwardziałym 
indywidualizmie. To było niezbędne, ponieważ praca w zespole nigdy nie odniesie sukcesu, 
jeśli nie nauczysz się być mężczyzną, który potrafi pracować samodzielnie. Innymi słowami, 
zespół potrzebuje twojej kontrybucji (wkładu pracy), a nie tego żebyś był od niego zależny. 

background image

Jeśli jesteś całkowicie zależny, nie tylko zaprzepaścisz swoją misję jako mężczyzna, ale 
również zaprzepaścisz misję całego zespołu.  
 
Żyłem w Kolorado wiele lat, tam gdzie wspinaczka górska to nie tylko sport, ale dla wielu 
kultura i sposób życia. Jest specyficzny rodzaj koleżeństwa bedąc w spiczaczkowej drużynie, 
jego członkowie wymieniają sarkastyczne uwagi przed wspinaczką, aby „przetestować” 
pozostałych. To jest proces testowania w grupie siły charakteru i zdecydowania każdego 
członka ekipy. Nie chodzi tylko o dobrą zabawę i spędzanie wolnego czasu. To rodzaj oceny 
odpowiedzialności na śmierć i życie każdego ogniwa łańcucha, każdego członka zespołu.  
 
Wyobraź sobie jak starożytne plemiona radziły sobie w dżungli. Na pewno wielu 
wojowników polowało w głuszy samotnie, ucząc się jak zdobywać pożywienie, na własną 
rękę, zapuszczając się na obce terytorium, prawdziwi mężczyźni na indywidualnych misjach. 
Jednak samotne osiągnięcia przeplatały się z duchem zespołowym, ponieważ nie wszystkie 
zadania można było wykonać samotnie. Obrona przed innym plemieniem, zebranie jedzenia 
na zimę lub systematyczny podbój nowego terytorium wymagały wysiłku grupy mężczyzn. 
Obejrzyj na przykład film Apocalypto. 
 
Dzisiaj, nie chodzimy boso przez dżunglę z innymi wojownikami. Możemy pracować w 
biurze, jako partnerzy w firmie prawniczej, nauczyciele, księgowi w firmie, odpowiadamy za 
sprzedaż w sklepie, albo serwujemy jedzenie w restauracji, tworzymy strony internetowe – 
podsumowując, pracujemy w różnorodnych zawodach. Jednak zasady dotyczące współpracy 
z innymi mężczyznami w pracy i grupach społecznych pozostały niezmienne. Nazywamy 
innych mężczyzn przyjaciółmi, a nie wojownikami, a przyjaźń jest zasadą kryjącą się za 
każdą misją grupową, każdym celem większym niż my sami. Aby ją osiągnąć potrzeba 
Mężczyzny (Samca) Omega. 
 
W naszych przyjaźniach z innymi mężczyznami, instynktownie czujemy potrzebę ustalenia 
swojej POZYCJI, a kiedy o nią rywalizujemy, to nie jest to próba podcięcia autorytetu innych 
mężczyzn, którzy mają tę samą misję – ale rywalizacja w celu ustalenia pozycji, nauczenia się 
sztuki dowodzenia oraz sprawienia, że każdy z mężczyzn poprzez rywalizację stanie się 
lepszy [powiększy swoje zdolności itd.]. Prawdziwy mężczyzna rywalizuje nie żeby pokonać 
innych, ale żeby poprawić kondycje CAŁEGO zespołu, aby osiągnąć cel.  
 
Pierwszą rzeczą jaką musimy się nauczyć, jeśli chodzi o przyjaźń z innymi mężczyznami (lub 
kobietami) jest działanie emocjonalnej energii. Opisuję zarządzanie emocjonalną energią 
dokładniej w Systemie Operacyjnym Umysłu – unikanie depresji, niepokoju, zarządzanie 
gniewem, impulsywność, unikanie strachu, masochizm i samo-sabotaż.  
Jeśli kiedykolwiek miałeś jedenz powyższych, albo innego problemu powiązanego z 
nieumoznością pracy w zespole przyjaciół o podobnych misjach w życiu, to jest to w tym 
programie. 
 
Istnieje nieprawdopodobna siła w naszej umiejętności liczenia, upraszczania, definiowania i 
mierzenia niejasnych (ogólnikowych) pojęć psychologicznych w coś praktycznego. Zrobiłem 
do dla was ponownie w definicji którą stworzyłem, aby opisać słowo PRZYJAŹŃ. 
 
Na następnym poziomie instrukcji którą jest na stronie 

http://www.doctorpaul.net

 

zwanej KWML Mastery Course. Definiuję przyjaźń jako „stałą, wzajemną, dzieloną 
pozytywną emocję.” Jeśli zastanowisz się czym naprawdę jest przyjaźń, jeśli chodzi o 
mężczyznę i kobietę, u jej rdzenia znajduje się wzajemny wzrost poczucia własnej wartości w 

background image

obojgu tych osobach. Czujemy się „dobrze” kiedy spędzamy czas z przyjaciółmi, jesteśmy 
szczęśliwsi, a zatem wzrasta nasze poczucie własnej wartości, mamy więcej energii, ducha i 
nastrój do zrobienia więcej w naszej misji. U mężczyzn dochodzi potrzeba ustalenia hierarchii 
(pozycji) pomiędzy nimi, ale rdzeń przyjaźni jest zbudowany z pozytywnych emocji. 
 
W podstawowym e-kursie KWML oraz zaawansowanym KWML daję ci to co składa się na 
„e=mc2 psychologii,” czyli podstawową definicję poczucia własnej wartości – składa się ono 
z dwóch specyficznych typów energii. Możesz się nauczyć je kontrolować poprzez System 
Operacyjny Umysłu i używać ich do skompletowania twojego zespołu przyjaciół poprzez 
Zaawansowany kurs KWML. Nie ma innego źródła informacji, które mówi o tym z taką 
jasnością, a bez tych systemów informacji niemożliwym jest stanie się efektywnym 
mężczyzną, liderem, i członkiem zespołu który ma osiągnąć sukces w swojej grupowej misji.  
 
Powiedzmy, że osiągnąłeś pewien stopień równoważenia misji z kobietami w swoim życiu i 
stanąłeś oko w oko z wieloma lękami. Powiedzmy że nauczyłeś się z Programu Mężczyzna 
Omega każdego szczegółu identyfikacji/rozpoznania odpowiedniej dla ciebie kobiety, 
przyciągnięcia jej oraz wiesz kiedy zrezygnować z kobiety, która nie jest dla ciebie 
odpowiednia. Powiedzmy, że nauczyłeś się już szczegółów solidnego charakteru, które 
zagwarantują twoje przeznaczenie sukcesu w życiu. Pomimo tego, bez względu to jak silny 
jesteś, albo jak pewnie czujesz się pracując w pojedynkę, natkniesz się w końcu na wyzwanie, 
które będzie WYMAGAŁO wsparcia zespołu innych mężczyzn.  
 
Jak go zbudujesz? 
Wyzwania którym teraz stawiasz czoła i mogą cię powstrzymać przed zbudowaniem i/lub 
podtrzymywaniem zespołu który cię wesprze, co jest ósmą pułapką: 

"Będziesz czuć pokusę, aby samemu ustalić sobie swoją rangę w grupie, kosztem realizacji 
misji twojego zespołu.” 

 

 
Gdzieś po drodze na ścieżce do osiągnięcia twoich nagród będziesz musiał się zmierzyć z 
etycznymi pytaniami. Czy wybieram WŁASNĄ korzyść? Czy wybieram korzyść INNYCH? 
Takie pytania nie powstałyby gdybyś był całkowicie SAM. Kiedy jesteś sam w dżungli 
polując, nie pojawiają się żadne etyczne pytania. Dopiero w świecie innych wykuwa się nasza 
etyka, nasze umiejętności granicy, nasze decyzje, które są ważne ponieważ dotykają one nie 
tylko NAS, ale też INNYCH – w tym kobietę którą kochamy i przyjaciół, którzy są naszymi 
sprzymierzeńcami. 
 
Jak więc wybierać?  
 
Często przytaczam przykład mowy, którą słyszymy od stewardess lub stewardów na początku 
naszej podróży samolotem, ponieważ wyruszenie w świat jest bardziej podobne do lotu niż 
spaceru. Kiedy mówią do Ciebie, słyszysz: „jeśli wlączy się światło alarmowe i maski 
tlenowe opadną z luków, nałóżcie je najpierw na SWOJĄ twarz, zanim pomożecie innym, a 
nawet przed swoimi dziećmi.”  
 
Dlaczego?  
 
Ponieważ byłoby lekkomyślne i głupie próbowanie pomóc przetrwać innym z twojego 
„zespołu,” jeśli sam skończyłbyś nieprzytomny. Tak więc twoją zasadą bycia mężczyzną jest 
pomóc najpierw SOBIE, POTEM innym dlatego, że twój zespół i społeczność i ich 
przetrwanie zależy od twojego przetrwania.  

background image

 
Zbyt mało mężczyzn jest tego świadomych, ponieważ byli wychowani w kulturze 
bezmyślnego poświecenia dla innych. Prawdziwy mężczyzna wie, że o wiele bardziej 
wspaniałomyślne jest wzmocnienie SIEBIE zanim bezmyslnie zaczniemy asystować innym z 
samo osłabianiem siebie. Także ci z nas, którzy są zwolennikami „chłopięcej psychologii” 
mają zwyczaj zadowalania innych jako sposób na zyskanie ich aprobaty i miłości. Kiedy 
dorastamy, ten sposób już nie działa. Wręcz przeciwnie – przynosi pogardę i brak szacunku 
od innych i w rzeczywistości jest formą tchórzostwa.  
 
Żeby zbudować wokół siebie zespół współpracowników, najpierw będziesz musiał 
dowiedzieć się wystarczająco dużo o sobie, twoich gustach i preferencjach – przeczytasz o 
tym w Systemie Operacyjnym Umysłu – o twojej tożsamości jako mężczyzna i poprzez to 
zdasz sobie w pełni sprawę ze swojej misji, co pozwoli ci na dobranie sprzymieżeńców wśród 
innych mężczyzn. 
 
Twoi współpracownicy muszą mieć ten sam umysł albo twoje sojusze nie wypalą, a tym 
samym, jak możesz dowiedzieć się z zaawansowanego programu KWML, ci inni mężczyźni 
powinni być równowagą CZTERECH TYPÓW OSOBOWOŚCI. TO jest idealny zespół.  
 
Wśród nich odkryjesz „najlepszych przyjaciół”. Będą oni zawsze mieli podobne MISJE do 
ciebie, ale PRZECIWNE STYLE OSOBOWOŚCI (wg systemu KWML).  
 
Autor Napoleon Hill opisał kiedyś siłę/moc którą nazwał „Grupą Mistrzowskich Umysłów 
(Mastermind Group)”. Przypomina ona rodzaj męskiej drużyny, którą mam na myśli i składa 
się z grupy mężczyzn, którzy pomagają sobie nawzajem w osiągnięciu wspólnego celu, który 
staje się ich wspólną misją. 
 
Jednak trzeba też wiedzieć KOGO wybrać do swojej drużyny i kolejna kwestia – JAK zacząć 
kompletować twój zespół. 
 
Twoja ścieżka do tego JAK zdobyć przyjaciół na swojej drodze zaczyna się od ósmej 
umiejętności bycia mężczyzną: 

"Aby zdobyć przyjaciół, oferuj pozytywne emocje tak często jak to możliwe” 

 

 
To wydaje się proste, jednak gwarantuję ci, że przez większość czasu o tym zapominasz. 
Kiedy tracisz swój spokój, wybuchasz gniewem lub cofasz się od działania z powodu strachu, 
nadajesz wyraźną wiadomość megafonem do wszystkich wokoło ciebie: „Nie jestem dobrym 
przyjacielem!” 
 
Przyjaźń jest naukowo zdefiniowana w moim systemie jako „trwała, wzajemna, dzielona 
wspólnie pozytywna emocja.” Kiedy jesteś rozzłoszczony i nie rozwiązałeś własnych 
problemów, jesteśmy przerażeni lub sfrustrowani, łatwo się denerwujemy i nie możemy 
podjąć żadnej decyzji – tak jak w przypadku skoku na trampolinie gdy nie jesteśmy pewni czy 
chcemy go wykonać – wysyła to osobom wokoło wiadomość, że nie można na tobie polegać 
gdy misja grupy jest zagrożona. 
 
Jeśli chcesz w pełni poczuć się mężczyzną, będziesz musiał odkryć swoją pozycję jako 
mężczyzna – bez różnicy czy czeka cię długa wspinaczka po drabinie sukcesu czy już jesteś 

background image

na jej wysokim szczeblu. Jednak jeśli ustalanie twojej pozycji stanie się twoją misją - 
zarabianie pieniędzy, nabycie lepszego samochodu, poznanie piękniejszych kobiet, albo 
innych rzeczy materialnych, które tylko stwarzają pozory, że jesteś prawdziwym mężczyzną – 
wtedy PONIESIESZ KLĘSKĘ i nie zrealizujesz twojej prawdziwej misji o której jeszcze nie 
masz pojęcia. Dlaczego? Ponieważ twój zespół cię opuści. Nic nie ma dla NICH. 
 
Poczują twoją NEGATYWNE emocje i tym bardziej wyczują, że chcesz ich pozbawić ich 
pozycji, wspiąć się po nich na drodze. A poza tym stajesz się ZAGROŻENIEM dla ich misji. 
 
Nawet sobie nie wyobrażasz ile razy mężczyźni, których nawet nie znałem podchodzili do 
mnie i proponowali mi „wspólne partnerstwo w interesach”, które bez wątpienia miałoby 
przynieść korzyści tylko IM, albo pytali o to czy mógłbym ich zapoznać z moim agentem, 
albo znanymi przyjaciółmi. To absurd. Nie uderzam ich z oburzeniem w twarz, ale kręcę 
głową z niedowierzeniem na ich brak finezji i dyplomacji. Oczywiście jest dla mnie jasne, że 
nie są oni nawet odrobinę moimi „przyjaciółmi”, ani nie są zdolni do dojrzałej i męskiej 
przyjaźni. 
 
Jedyną niezbędną rzecza, aby zyskać sojuszników, zespół, i osiągnąć gwarantowany sukces, 
którego nie udałoby się nam osiągnąć samotnie, jest umiejętność uszczęśliwiania ludzi. To 
jest przyjaźń. 

 

DZIĘWIĄTE PRAWO

 

"Pamiętaj o kolejnym pokoleniu, albo ryzykujesz klęskę swojej misji” 
 
Nauczyłeś się już jak zawierać przyjaźnie, tworzyć zespół - masz już wszystko czego 
potrzebujesz, aby osiągnąć cel twojej podróży. Ale nie powiedzieliśmy za wiele o tym co to 
jest! 
 
Czy zdefiniowałeś swoją misję? 
Jak wyobrażasz sobie jej wypełnienie? 
 
Czy chciałbyś być fotografem, dziennikarzem, lekarzem, prawnikiem, pilotem czy 
nauczycielem? Jak będzie wyglądało twoje życie za pięć, dziesięć, dwadzieścia lat? Czy jako 
twoją nagrodę wyobrażasz sobie Pulitzera, Oskara, milion dolarów, 50 milionów, czy seks z 
aktorką z pierwszych stron? 
 
Wszystkie te rzeczy jako nagrody, sa tylko miarą twojej pozycji jako mężczyzny i ŻADNA z 
nich nie jest PRAWDZIWĄ nagrodą w twojej misji życiowej. Mogą być one efektami 
ubocznymi, ale nie nagrodą. Tak wielu młodych ludzi mówi mi, że chcą wygrać to lub tamto, 
pokonać tego faceta lub jakiegoś wroga z którym rywalizują. Chcą się przespać z kobietą, 
która jest „dziesiątką” w ich 10-stopniowej skali piękna i liczyć miliony zdobyte bez wysiłku. 
Niektóre z tych rzeczy łatwo osiągnąć, ale nie dają one wcale satysfakcji. 
 
Jeśli wrócimy do dramatu 300 wojowników, którzy walczyli pod Termopilami, walczących 

background image

przeciwko 500 tys. armii perskiego króla Kserksesa, zauważymy coś bardzo ważnego w byciu 
mężczyzną. Jeśli prześledzimy dokumentację dotyczącą tej bitwy zauważymy, że bitwa której 
w owym czasie nie dało się wygrać doprowadziła do zjednoczenia wszystkich miast greckich 
i utworzenia pierwszej światowej demokracji. Można wręcz stwierdzić, że wszystkie 
przywileje jakimi cieszymy się dzisiaj w wolnych społeczeństwach są rezultatem walki tych 
300 Spartan. 
 
Kiedy inni wojownicy opuszczali tą drużynę i wracali do domów do ich rodzin, pytali 
dlaczego u licha 300 jest tak „lekkomyślnych”, aby stawać do walki z wrogiem którego nie 
można pokonać. Ich odpowiedź brzmiała: „To oferuje dobrą śmierć.” 
 
Czym jest „dobra śmierć” ? 
 
Widzisz, ci mężczyźni mieli intuicję co do tego co poświęcają oraz co ich wysiłek będzie 
znaczył dla świata. 
 
Mówiliśmy o różnych rodzajach cech dotyczących dobrego ŻYCIA mężczyzny, ale co z 
znaczeniem śmierci. W młodości czuliśmy strach przed śmiercią w trudnych momentach – 
zerwania, utraty pracy, oraz w sytuacjach wyzwań, które przerażały nas do tego stopnia, że 
nie byliśmy w stanie na nie patrzeć. To wszystko były nasze pierwsze inicjacje w męskość. 
Ale co z PRAWDZIWYM końcem? Prawdziwą śmiercią? 
 
Wiele badań dotyczących psychologii śmierci i umierania pokazało, że są dwa rodzaje ludzi: 
ci, którzy są pełni strachu, żalu i zgorzkniali w momencie śmierci, oraz ci którzy ją spokojnie 
akceptują, myśląc: „Moja misja jest zakończona. Zrobiłem co miałem do zrobienia.” 
 
Opisuję bardzo dokładnie w moim Systemie Operacyjnym Umysłu tą ostatnią grupę jako tych 
którzy znaleźli “trwałe spełnienie” w życiu. Osiągnęli trwałe szczęście, sukces i wolność 
bycia sobą. Ale jest jeszcze But there is another subtle distinction for men and men only 
 
Kobiety mają potrzebę stworzenia czegoś w swoim życiu – głównie posiadania dzieci. Ale 
mężczyźni – bez względu na to czy mają dzieci czy nie – bez wyjątku muszą RÓWNIEŻ 
osiągnąć nagrodę spełnienia swojej misji życiowej. W innym wypadku całe znaczenie ich 
życia jako mężczyzny zostało stracone. 
 
To jest to o czym tych 300 Spartan mówiło o „godnej śmierci”. Dobra śmierć to taka w której 
przekazujemy następnemu pokoleniu DZIEDZICTWO, dar dla następnego pokolenia bez 
różnicy czy mamy przez to na myśli nasze dzieci czy ogólnie społeczeństwo. Widzisz, 
Nagroda Nobla czy Oskar może pokazać twoją pozycję/rangę innym mężczyznom, ale nie 
robią NICZEGO dla następnego pokolenia. Są tylko EFEKTEM UBOCZNYM twojego 
dziedzictwa, które to jest kontrybucją dla kolejnego pokolenia. 
 
Na ścieżce do pewnej śmierci, 300 wojowników Spartańskich było błaganych przez swoje 
żony, aby zrezygnować z walki która byłaby pewnym samobójstwem. „Pomyślcie o 
dzieciach” – mówiły – „One was potrzebują.” Te prośby i błagania były kuszące, okropne i 
zjadały ich dusze. W duchu niektórzy z nich zapewne płakali na myśl o stracie miłości którą 
tyle lat budowali na myśl, że nigdy nie dotkną już swoich kobiet, ani nie wezmą w ramiona 
swoich dzieci. Ale wiedzieli oni także, że bez postawienia swojej męskości na pierwszym 
planie, spotka ich klęska – i to nie tylko ich, nie tylko ich rodziny, ale także tysiące lat 
społeczeństwa. 

background image

 
Tych 300 Spartan wiedziało, że jest JEDNA rzecz wbudowana w duszę mężczyzny, 
ważniejsza niż przeżycie kolejnego dnia walcząc lub zadowolenia kobiety. Męskość z 
definicji zakłada, że dążymy do osiągnięcia misji nawet kosztem naszego życia. Aktor Russel 
Crowe w filmie „Gladiator” powiedział:  
„To co robimy w naszym życiu, odbija się echem w wieczności.”  
To jest ścieżka mężczyzny do nieśmiertelności. W jego dzieciach i jego heroicznych darach 
dla świata. 
 
Nigdy nie osiągniesz tego spełnienia, radości z bycia mężczyzną, jeśli wpadniesz w dziewiątą 
pułapkę: 

„Będziesz czuć pokusę, żeby zrezygnować ze swojej misji, gdy w zamian będziesz mógł 
zyskać aprobatę kobiety lub własne samo-zadowolenie w postaci lepszej pozycji wśród 
mężczyzn.”

 

 
Tak jak większość ludzi, uwielbiam film „To Wspaniałe Życie” z Jamesem Stewartem. 
Świąteczny klasyk, który zawsze napełnia mnie ciepłymi uczuciami w środku. Jednak 
pewnego razu zauważyłem braki męskości w podejmowaniu decyzji przez postać George‟a 
Bailey‟a (Jamesa Stewarta) i NIE wyjście do świata, aby stać się architektem, którym od 
zawsze chciał być. Musiał wybrać pomiędzy poślubieniem Mary (graną przez Donnę Reed) 
LUB zrealizowaniem swojej misji jako mężczyzna i w momencie decyzji: „mam zostać czy 
wyruszyć w drogę?”, George zetknął się z dziewiątą pułapką i według mnie, już na początku 
historii poniósł klęskę. To było też przyczyną tego, że prawie popełnił samobójstwo – jego 
męskość, jego pasja życiowa wyciekły z niego, dlatego kusiło go, by złamać siódme prawo 
bycia mężczyzną – „nigdy się nie poddawaj.” 
 
Męskość George‟a Bailey‟a ucierpiała z powodu wstydu spowodowanego tym, że jego brat 
pojechał na wojnę i wrócił z honorami, podczas gdy on został w domu, aby być mężem. 
Możesz poczuć jego ból. Jednak kiedy uczy się on wartości przyjaźni, współczesny widz 
zastanawia się: „Dlaczego nie pojechał on z Mary do Nowego Jorku, aby zostać architektem i 
ją poślubić?” 
 
Nie chcę żebyś poddał się iluzji, że KIEDYKOLWIEK będziesz musiał wybierać miedzy 
kobietą i misją. Nie możesz być mężczyzną bez obojga. Jeśli zabraknie ci jednego lub 
drugiego, to rozedrze twoje równanie męskości i sprawi, że nie będziesz mógł przekazać 
swojego dziedzictwa następnemu pokoleniu. To dziedzictwo nie jest niczym samolubnym, ani 
czymś co ignoruje kobietę, którą kochasz. To jest coś czego ona również instynktownie chce, 
jeśli jest odpowiednią kobietą dla ciebie. 
 
Decyzja udania się do Nowego Jorku, aby zostać architektem nie byłaby ZABÓJCZA. To nie 
byłaby walka w bitwie nie do wygrania. To po prostu przeprowadzka do Nowego Jorku. 
Możesz się przeprowadzić Z POWROTEM, jeśli zajdzie taka potrzeba, ale nigdy, przenigdy 
nie rezygnuj ze swoich marzeń i misji. Zbyt wielu z nas zbyt łatwo daje się przekonać, że 
najważniejsze decyzje dotyczą kariery, mieszkania, małżeństwa, dzieci. Wcale nie. 
 
Kiedyś starszy chirurg powiedział mi że „Nie chodzi o to co robisz. Liczy się to co zrobisz 
POTEM.” W chirurgii błędy są popełnianie cały czas, ponieważ chirurdzy to ludzie. Jednak 
mają oni też do swojej dyspozycji różne narzędzia, aby zmieniać, naprawiać i poprawiać 
błędy w danym momencie. Na końcu misja jest zrealizowana, bezpiecznie i efektywnie – a 
małe błędy popełnione w trakcie nie mają znaczenia, ani nie przynoszą żadnej szkody. 

background image

ZAWSZE jest rozwiązanie dla KAŻDEGO problemu, jeśli tylko nie stosujemy półśrodków 
lub nie jesteśmy rozproszeni przez tych którzy mówią, że czegoś NIE MOŻESZ/NIE DASZ 
RADY lub PROSZĄ CIĘ BYŚ TEGO NIE ROBIŁ. Nawet w obliczu śmierci, zawsze będzie 
kolejny dzień na rozwiązanie problemów. Realizuj swoją misję z odwagą i weź ze sobą 
odpowiednią kobietę. Nigdy nie zdradź siebie przez stanie się ofiarą Dziewiątej Pułapki. 
 
W filmie Stephena Kinga i Franka Darabonta „Mgła” bohater - ojciec jest przekonany, że 
koniec już się zbliża i to, że za chwilę jego, jego syna i przyjaciół pożrą go potwory. Nie wie 
jednak, że oddziały ratunkowe są już w drodze, prawie na miejscu. W najbardziej 
niepokojącym momencie filmu, ojciec wyjmuje strzelbę i strzela do swojego syna, przyjaciół, 
a dla niego braknie kuli. W tym momencie pojawia się oddział ratunkowy i zabija potwory. 
Jeśli ojciec nie poddał by się w realizowaniu swojej misji w stosunku do syna, przekazania 
mu dziedzictwa jego długiego życia i jego skorzystania z ojcowskiej porady oraz mądrości i 
TYLKO śmierci pozwolić na zabranie go kiedy ONA tak zdecyduje. Miałby wtedy 
dziedzictwo do przekazania i byłby prawdziwym mężczyzną.  
 
Zamiast szukać dla siebie nagród i być rozproszonym przez błaganie, opinie, życzenia i 
pragnienia innych, musisz doskonalić Dziewiątą Umiejętność Bycia mężczyzną, jeśli chcesz 
dotrzeć do nagrody jaką jest dawanie kolejnemu pokoleniu: 

„Nie PRZYMUJ nagród. Jako swoją misję przyjmij obdarowywanie innych i bądź gotowy 
ZAAKCEPTOWAĆ nagrody, które za to otrzymasz.”

 

 
Jako chłopiec poprzez dawanie innym, łatwo dawałeś się wykorzystywać innym przez twoją 
potrzebę akceptacji. W poszukiwaniu pozycji wśród mężczyzn także przyjmowałeś pozycję 
biorcy, nawet jeśli nie zdawałeś sobie z tego sprawy. Ale kiedy osiągniesz już ten rodzaj 
dojrzałości, tajemnicy, odwagi, samo-doskonalenia, przyjaźni oraz umiejętności przyciągania 
kobiet, którego chcę cię nauczyć w moich kursach będziesz na tyle silny, by dawać i 
otrzymywać nagrody. W tym momencie życia nauczysz się, że tylko ty możesz zdefiniować 
siebie jako mężczyznę, ale tylko społeczeństwo może dać ci laury jako mężczyźnie, który 
wypełnił swoją misję. 
 
Nauczyliśmy się już, że wybierając odpowiednią kobietę, musisz ją do siebie przyciągnąć, 
zlustrować od stóp do głów – czy jest odpowiednia, abyś spędził z nią życie, i zatrzymać ją 
przy sobie, według wytycznych z Programu Mężczyzna Omega: Totalna Dominacja w 
Randkowaniu. Jednak niektórzy mężczyźni nie zdają sobie sprawy, że aby znaleźć 
odpowiednią kobietę, odpowiedni zespół przyjaciół, odpowiednią misję - musisz być 
wystarczająco silny. 
 
Zapytaj siebie czy kobieta o której MYŚLISZ, że cię wspiera jest z tobą dlatego, że jest silna i 
wybrała cię z własnej woli czy też dlatego, że jest słaba i cię potrzebuje. Zapytaj siebie czy 
TY jesteś z nią z własnej woli, ponieważ jesteś silny czy dlatego, że jesteś słaby i zależny od 
niej. Ludzie, którzy są z nami z powodu własnej słabości na pewno nas zawiodą w godzinie 
próby. 
 
Z pozycji siły odkryjesz, że łatwiej jest dawać ludziom, przyjaciołom i twojej kobiecie, 
zamiast kurczowo się ich trzymać, próbować uzyskać pozycje, lojalność lub publicznego 

background image

poklasku i nie mieć nic do ofiarowania w zamian. 
 
Tak więc nie dawaj innym z pozycji słabości. Nałóż maskę tlenową najpierw na SWOJĄ 
twarz. Dawaj innym będąc silnym, a odkryjesz, że poprzez to zrealizujesz swoją męską misję. 
A któregoś dnia, kiedy ONA przyjdzie po CIEBIE, umrzesz „dobrą śmiercią”, nie 
zgorzkniały, pełen strachu, żałosny lub urażony. I nie będziesz sam w momencie śmierci. 

 

DZIESIĄTE PRAWO

 

"Wolność to twój klucz, potęga (siła), i twoje pierworództwo jako mężczyzny” 
 
Zaczęliśmy naszą podróż przez te prawa zaczynając od zamieszania, strachu, samotności i 
bólu. Potrzebujemy zakończyć nasze ostatnie prawo, opisującym jednoczącą siłę kryjącą się 
za męskością. To co się działa pod dwoma częściami równania męskości – pod naszą 
umiejętnością przyciągania i zatrzymywania odpowiedniej kobiety w naszym życiu oraz pod 
odkryciem misji i jej dziedzictwa dla społeczności – jest to męski sens WOLNOŚCI. 
 
Jeśli byłeś w dołku, nie mogąc znieść swojej pracy, ponieważ ona cię unieszczęśliwiała. 
Wolność była odpowiedzią. 
 
Jeśli miałeś dziwne przeczucia co do kobiety z którą byłeś w związku, np. że może cię 
zdradzać lub wkrótce cię zostawi albo, że coś innego ostatecznie nie wypali w waszym 
związku. 
Wolność była odpowiedzią. 
 
Jeśli bałeś się, że twoje życie może nie mieć znaczenia lub nie przybliżasz się do realizacji 
swoich celów albo, że COFASZ się w swoim życiu, zamiast iść do przodu. 
Wolność była odpowiedzią. 
 
Niekoniecznie chodzi o wolność w sensie zerwania z kobietą po drobnej kłótni, lub 
zrezygnowania z pracy ponieważ w tym momencie ci nie odpowiada. 
 
Mówię o wewnętrznej wolności podejmowania decyzji, przestrzeni osobistej i opiece nad 
sobą w postaci dbania najpierw o siebie, stawiania siebie przed kobietą, pracą, czy 
propagandą mówiącą o tym jak być ”dobrym mężczyzną” (tłumaczenie: „dobrym 
chłopczykiem”, który jest posłuszny tym, którzy chcą go użyć w SWOJEJ misji). 
 
To wolności myśli, uczuć i etycznego postępowania – podstawa współczesnej cywilizacji i 
fundamenty zachodnich demokracji. W Systemie Operacyjnym Umysłu opisuję jak 
biologowie „zdefiniowali życie” – według nich żywa rzecz jest „drażliwa” i z tego powodu 
PODEJMUJE DECYZJE. Im mniej decyzji podejmujesz, tym jesteś „mniej żywy” i 
odwrotnie – im więcej decyzji podejmujesz, tym „bardziej żywy” jesteś. Spróbuj. Bądź 
pasywny przez tydzień i zobacz jak „żywo” będziesz się czuć. To będzie nudne. Ale w 
następnym tygodniu bądź aktywny – podejmij wszystkie decyzje jakie są dla ciebie ważne. 
Poczujesz się bardziej „żywy”, nawet jeśli popełnisz jakieś błędy. 
 
Podczas gdy S.O. Umysłu leży na ścieżce charakteru dla wszystkich ludzi – mężczyzn i 

background image

kobiet – nasz podstawowy warunek bycia żywym jako ludzie zakłada, że mamy wolną wolę 
w podejmowaniu decyzji. Innymi słowy, poprzez nasze pierworództwo mamy prawo, nie 
przywilej, ale prawo do podejmowania decyzji. A jednak wiele kobiet i mężczyzn oddaje to 
prawo innym. 
 
Co więcej, w męskiej psychologii bycia mężczyzną jest dodatkowa cecha bycia żywym, która 
także zakorzeniona jest w wolności. Wszystkie cechy męskości jakie omówiliśmy są 
połączone przez tą jedną cechę, która jednocześnie leży u podstaw oraz kryje się za nimi 
wszystkimi – czyli potrzeba WOLNOŚCI. 
Czy chodzi o wolność myśli, wolność opinii, wolność wypowiedzi, wolność odczuwania tego 
co czujemy, wolność etycznego działania, wolność podążania za swoją misją, czy też wolność 
posiadania prywatności i przestrzeni osobistej. Omawiam użycie jako mężczyzna w 
produktach Męska Dojrzała Siła(Mature Masculine Power). 
 
Istnieje równanie pod równaniem, czy mówimy o kobietach, twojej misji lub obojgu: im 
więcej wolności posiadasz, tym bardziej męski się CZUJESZ, tym więcej PASJI masz w 
swoim życiu, tym większe odnosisz sukcesy i jesteś bardziej seksualnie pociągający dla 
kobiet. 
 
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się czy kobieta cię zdradza, miałeś zapewne chłopięcy 
impuls, żeby pilniej ją obserwować, jak chłopczyk obserwuje matkę. Ale mężczyzna w takim 
momencie potrzebuje dać sobie WIĘCEJ wolności, a nie mniej. Kobieta, która cię zdradza 
szybciej cię zostawi i szybciej UWOLNI twój czas i zasoby. A kobieta, która jest ci oddana 
pobiegnie za tobą, porzucając jakiekolwiek fantazje o odejściu. 
 
Kiedykolwiek czujesz, że praca jest dla ciebie nieodpowiednia, nie musisz kulić się w strachu, 
że szef wykryje twoją niepewność i cię zwolni. Właściwie im bardziej niepewny jesteś, tym 
gorszym jesteś przyjacielem, a nawet szefowie potrzebują poczuć dobrą energię od swoich 
pracowników. MOŻE on cię zwolnić jeśli będziesz się tak dalej zachowywać. Zamiast tego 
wykorzystaj swoją wolność do szukania lepszej pracy, szef może o tym nie wiedzieć. Poczuj 
dobrą energię pewności siebie wynikającą z twoich innych opcji, która będzie z ciebie 
promieniować. Poczuje on więcej przyjaźni i ironicznie, tym bardziej będzie chciał żebyś 
został w firmie niż kiedykolwiek wcześniej. Będzie stawał na rzęsach, żeby cię zadowolić. 
 
TY jesteś tym, który daje ci pozwolenie jako prawdziwemu mężczyźnie na bycie wolnym. Na 
podejmowanie decyzji. Nie zależy to od innej osoby, mężczyzny, przyjaciela, pracodawcy, 
kobiety, ani nawet od twojego ojca. Twoje życie jest Twoje. 
 
Po wszystkich naciskach i wyzwaniach życia, po pułapkach i lekcjach których się nauczyłeś, 
umiejętnościach przez ciebie nabytych, będzie cię kusić ostatnia pułapka. Brzmi ona: 

“Doświadczysz ambiwalentnego (dwuznacznego) czasu, kiedy nie będziesz w stanie podjąć 
wyraźnej decyzji, nie będziesz mieć żadnego przeczucia i poczujesz pokusę pozostania na 
„ziemi niczyjej‟.”

 

 
Być może prowadziłeś dobre życie i nie dbałeś o politykę, głód na świecie lub cierpienie 
które ma miejsce daleko od twojego domu. Masz dziedzictwo i osiągnąłeś już zaszczyty i 
honory, masz u boku wspaniałą kobietę i rodzinę, dzieci którymi się zajmujesz. Poczujesz 
pokusę spoczęcia na laurach i NIE SYMPATYZOWANIA z trudnościami świata, które NIE 
SĄ TWOJE.  

background image

 
Nie są. 
 
Ale jesteś prawdziwym mężczyzną w świecie i masz wybór ZDECYDOWANIA, że ci 
zależy, nawet jeśli masz wszystko czego ci trzeba i nawet jeśli na innych spoczywa 
odpowiedzialność za plagi, które spadają na nasz świat. 
Ambiwalencja jest trudna – nie ma gut żadnych instynktów/przeczuć, nie czujesz moralnego 
imperatywu. Już sprawiłeś, że świat jest lepszym miejscem. Jednak jest stadium męskiego 
rozwoju, które mogą osiągać nawet gwiazdy biznesu, nauki i sztuki – FILANTROPIĘ. To jest 
opcja zrobienia czegoś po tym jak zabezpieczyłeś swoje dziedzictwo dla swoich dzieci i 
społeczności. Okazja dawania nie tylko własnemu następnemu pokoleniu, ale też innych 
którym nic nie jesteś winien, już teraz, dziś, w SWOJEMU własnemu pokoleniu i innych 
które nie pochodzą z twojego rodu. Jako Mężczyzna Omega nie obdarowujesz innych jak 
głupiec z pozycji słabości, aby zyskać aprobatę, ale jako mężczyzna, który już wypełnił swoją 
życiową misję. 
 
Ten etap bycia mężczyzną nie finalizuje twojej misji, ale misję wszystkich mężczyzn, której 
główną zasadą jest możliwość wyboru między działaniem, a nie działaniem, stanie się liderem 
lub nie, a kiedy twój związek z kobietą upada, może nie chodzić o to że ona jest 
nieodpowiednią kobietą dla ciebie, ale to że nie PROWADZISZ.  
Kiedy praca wygląda jak najgorsza rzecz przez którą przeszedłeś możliwe, że to nie decyzja 
twojego szefa lub kolegi, ale po prostu to , że nie przewodzisz. 
 
Kiedy przekazałeś już swoje dary, swoje dziedzictwo i zostałeś za to nagrodzony, zyskałeś 
uznanie, nie oczekuje się od ciebie niczego więcej. Ale jeśli mimo to jesteś na to gotowy, 
jesteś więcej niż prawdziwym mężczyzną. To sprawia, że jesteś mężczyzną wśród mężczyzn i 
liderem. 
 
Jeśli spojrzysz na swoje życie wstecz, 10,20 lat od teraz i pomyślisz o tym, jak bałeś się 
podejść do kobiety i zagadać, albo pójść nową ścieżką kariery, albo bałeś się, że okażesz się 
„niewystarczającym” do wypełnienia misji o zrealizowaniu której marzyłeś, zrozumiesz, że 
cały czas podejmować WYBORY - czy to odwagi, ciszy, przejścia, rezygnacji, czy też innego 
obrania nowego kierunku życia i nowej ścieżki. 
 
Każdy moment w twoim życiu jest „nowy”, tak jak kierunek w którym on cię prowadzi. 
 
Ostatnia umiejętność jakiej nauczyłem się od mojego mentora dawno temu brzmi: 

"Kiedy usiądziesz w miejscu ambiwalencji, nie czując nic, nie czujesz potrzeby, ani logicznej 
konkluzji, lepiej jest DZIAŁAĆ, niż nie robić nic. JAKAKOLWIEK decyzja jest lepsza niż 
jej brak.”

 

 
To jest bycie żywym.  
 
Możesz nie dbać o politykę, sprawy socjalne, biednych, sztukę, rozrywkę, kulturę lub naukę. 

background image

Ale żyjesz w tym świecie i jako mężczyzna musisz działać. 
 
Kiedy odkryjesz, że nie wiesz co robić lub nic nie czujesz, nie masz zdania, czas na 
DECYZJE, ponieważ dopóki nie umrzesz, nadal żyjesz. A bycie żywym oznacza wolną wole 
do podejmowania decyzji. 
 
KAŻDA DECYZJA JEST LEPSZA NIŻ JEJ BRAK i każda opinia jest lepsza niż jej brak. 
Mówi się, że najbardziej niebezpieczny nie jest mężczyzna który walczy, lecz ten który nic 
nie robi. 
 
Za każdym razem gdy czujesz się niepewnie tak jak tylko mężczyzna może się czuć, czy to w 
dramatycznej kłótni z przyjacielem, szefem lub twoją kobietą, czy też w ciszy nie odczuwania 
tego, że jesteś na dobrej ścieżce, jest to spowodowane przez odpływ twojej męskości, która 
nie wyczuwa WOLNOŚCI. 
 
To co powinieneś wiedzieć to, że wolność wyboru, działania i wzrastania do bycia mężczyzną 
jakim miałeś się stać były w tobie od początku. TY jesteś tym, który daje ci pozwolenie na to 
żeby czuć, myśleć, wybierać, działać i BYĆ. 
 
Używaj tego prawa i tej siły, zawsze. 
 
Jeśli już doświadczyłeś tego darmowego daru wiedz, że jest o wiele więcej do nauczenia się o 
życiu niż sobie wyobrażasz. 
 
Powiedzieliśmy o podstawach bycia mężczyzną. Ale są też inne programy, które sięgają 
znacznie głębiej do zrozumienia czym jest bycie mężczyzną, nie tylko wewnątrz, ale też 
mówiące o tym jak się zachować w sytuacjach z kobietami i jak realizować twoją misję NA 
ZEWNĄTRZ. 
 
Są następne kroki dla ciebie. Zacząłeś edukacją czytając materiały o tym jak funkcjonuje 
umysł, ale teraz przyszedł czas na zdobycie DOŚWIADCZENIA odnośnie tego co się 
nauczyłeś. Te kwestie znajdziesz na naszej stronie internetowej nie tylko w formacie 
pisanym, ale i na płytach CD i DVD, które POKAŻĄ ci jak przyciągać kobietę oraz jak 
tworzyć własną drogę w świecie. 
 
Jest to dla mnie zaszczyt, że mogłem Ci służyć.