background image

 

1

Dane: W: Joanna Kobosko [red.] Bliżej życia: Materiały dla rodziców  
dzieci z wadą słuchu. 
Stowarzyszenie Przyjaciół Osób Niesłyszących i  
Niedosłyszących „Człowiek – Człowiekowi”, s. 254-270, 2001r.  

 

 

 

 

                            

R

OZDZIAŁ 

12 

 

 

 
Piotr Tomaszewski 
Komunikacja językowa w rodzinie a życie emocjonalne i społeczne dziecka głuchego 

 

 
Trzyletni  Rafał  bawi  się  w  swoim  pokoju  samochodzikiem,  który  niedawno  dostał  od  taty  w 

prezencie  na  urodziny.  Po  jakimś  czasie  chłopiec  odkłada  zabawkę  na  regał  i  pozostawia 

pokój w nieładzie. Mama Rafała sprząta jego pokój, chowając m. in. samochodzik do szuflady 

w szafie. Następnego dnia chłopiec ma ochotę powrócić do zabawy, nie może jednak znaleźć 

autka. Przychodzi z problemem do mamy, która w tym samym czasie robi w łazience pranie. 

Rafał prosi ją o pomoc w odnalezieniu samochodziku, przekazując prosty komunikat – ciągnie 

mamę  za  rękę,  wskazuje  palcem  swój  pokój,  a  jednocześnie  mimiką  twarzy  wyraża 

zdenerwowanie. Matka w odpowiedzi na zachowanie Rafała próbuje odgadnąć jego intencję, 

pytając go ustnie: „Chcesz się ze mną pobawić, tak?”. W związku z tym, że chłopiec nie jest w 

stanie  werbalnie  zakomunikować  jej  swojej  prośby,  cały  czas  wskazuje  palcem  na  pokój. 

Matka  myśląc,  że  Rafał  chce  się  z  nią  bawić,  przerywa  pranie,  włącza  się  w  zabawę  z  nim 

klockami, a sfrustrowany chłopiec zaczyna się złościć, rzuca się na ziemię, tupie i wrzeszczy. 

Zaskoczona  jego  zachowaniem  matka  daremnie  uspakaja  go,  aż  w  końcu  zniecierpliwiona 

daje mu klapsa – nie wiedząc, czego tak naprawdę chce jej syn. 

 
 
 

Opisana sytuacja z życia dziecka głuchego w słyszącej rodzinie sygnalizuje ryzyko zachwia-

nia  harmonii  w  jego  rozwoju.  Sugeruje  konieczność  wprowadzenia  modyfikacji  do  progra-

mów wczesnej interwencji – zwłaszcza w zakresie rozwoju skutecznej komunikacji z małym 

dzieckiem  głuchym,  tak  znaczącej  dla  jego  rozwoju  psychicznego.  Jeden  z  wielu  jego 

aspektów,  jakim  jest  sfera  emocjonalno–społeczna,  okazuje  się  niemniej  ważny  niż  rozwój 

intelektualny i rozwój mowy ustnej. Tym ostatnim poświęca się ostatnio bardzo dużo uwagi 

w  realizacji  programu  wczesnej  opieki  nad  dziećmi  z  uszkodzonym  narządem  słuchu.  Stąd  

głównym  celem  niniejszego  artykułu  jest  pokazanie  rodzicom,  na  czym  mogą  polegać 

trudności  w  wychowywaniu  dziecka  głuchego  i  jakie  mogą  pojawiać  się  związane  z  nimi 

background image

 

2

niebezpieczeństwa  powstawania  problemów  w  obszarze  zachowań  społecznych  –  w  życiu 

rodzinnym i otoczeniu rówieśniczym. 

W  piśmiennictwie  poświęconym  problematyce  wpływu  głuchoty  na  rozwój  dziecka 

często  przy  tej  okazji  wymieniane  są  cechy  wskazujące  na  niedojrzałość  społeczną  dzieci 

głuchych.  W  wielu  badaniach  na  ten  temat  wyróżnia  się  egocentryzm,  impulsywność  i 

sztywność w zachowaniu

11

. Wyniki te nie sugerują jednak, że wymienione cechy zachowania 

wyróżniają  dzieci  głuche  z  całej  populacji,  lecz  stanowią  dla  nas  przesłankę  do  lepszego 

rozumienia  przyczyn  powstawania  trudności  w  przystosowaniu  społecznym  wśród  tych 

dzieci.  Chodzi  również  o  to,  by  uniknąć  tendencji  do  upatrywania  zakłóceń  sfery 

emocjonalno–społecznej  dziecka  głuchego  w  samej  głuchocie.  Z  tego  względu  omawianie 

wybranych  cech  zachowania  u  dziecka  głuchego  będzie  obracać  się  wokół  założenia  o 

znaczeniu  szeroko  rozumianej  komunikacji,  która  stanowi  punkt  wyjścia  dla  prawidłowego 

kształtowania się kompetencji społecznych. dziecka głuchego 

 

 

O  impulsywności,  "sztywności  w  zachowaniu"  i  egocentryzmie  dzieci  głuchych.  Co 

mówią na ten temat badania? 

 

Dla  rodziców,  nauczycieli  i  badaczy  zauważalną  cechą  dzieci  głuchych,  oczywiście 

nie  u  wszystkich,  jest  impulsywność.  Może  ona  mieć  postać  napadów  złego  nastroju, 

wybuchów złości, niepokoju ruchowego. Źródło impulsywnego zachowania dziecka głuchego 

może  stanowić  brak  wczesnej  i  pełnej  komunikacji  z  rodzicami.  Dziecko  impulsywne  żąda 

często  od  osób  dorosłych  natychmiastowego  wykonania  jego  próśb;  ma  trudności  w 

akceptowaniu odraczania gratyfikacji – tj. odraczania realizacji pragnień.  

Umiejętność  kontrolowania  własnych  impulsywnych  zachowań  wymaga  zdolności 

rezygnacji  z  natychmiastowej  przyjemności,  wyobrażenia  sobie  przyszłych  możliwych  zda-

rzeń,  a  zatem  zrozumienia  i  zaakceptowania  sytuacji,  "że  nie  teraz",  lecz  w  innym  czasie, 

ż

yczenia mogą być spełnione. Impulsywność przejawiana zarówno przez dziecko głuche, jak i 

słyszące  wyraża  się  potrzebą  natychmiastowego  zaspokojenia  jego  próśb.  Zjawisko  to 

zapewne  pozostaje  także  w  związku  z  trudnościami  dziecka  niesłyszącego  w  rozumieniu 

wypowiedzi  zawierających  pojęcia  czasowe,  a  mających  znaczący  udział  w  odraczaniu 

gratyfikacji.  Akceptacja  odraczania  pragnień  leży  u  podstaw  rozwoju  umiejętności  kontro-

lowania  zachowań  impulsywnych.  Trudno  mówić  o  realizacji  tego  warunku,  jeśli  dziecko 

głuche  nie  ma  pełnego  dostępu  do  języka  mówionego.  Jedną  z  istotnych  właściwości  tego 

języka  jest  przemieszczanie  znajdujące  wyraz  w  możliwości  odnoszenia  się  do  odległych  w 

czasie i przestrzeni, a zatem przeszłych i przyszłych zdarzeń.  

                                                 

1

 Ze względu na niewielką liczbę publikacji w języku polskim na temat poruszony w artykule (przyp. red.). 

background image

 

3

Dziecko  głuche  mając  ograniczony  dostęp  do  języka  mówionego  z  powodu 

znaczących  utrudnień  w  korzystaniu  z    kanału  słuchowego  jest  „uwięzione”  w  czasie  teraź-

niejszym;  powoduje  to  dalsze  jego  ograniczenia  rozumieniu  komunikatów  dotyczących 

sytuacji poza czasem bieżącym. Chodzi tu o to, że trudno jest mu oderwać się od sytuacji „tu i 

teraz”, aby podejmować rozmowy o innym czasie – przeszłym lub przyszłym. Jak wykazały 

obserwacje,  osoby  dorosłe  –  zwłaszcza,  rodzice  słyszący  nie  znający  języka  migowego  – 

podejmują  często  z  dzieckiem  głuchym  rozmowy  „tkwiące”  w  sytuacji  obecnej,  czyli  „tu  i 

teraz”, a rzadko usiłują rozmawiać o wydarzeniach przeszłych bądź przyszłych

2

. Dlatego też, 

między  innymi,  niedostatecznie  rozwijają  się  u  dziecka  głuchego  możliwości  psychicznego 

„przeniesienia się w czasie”, ważnej dla rozwoju zdolności wyrażania – za pomocą języka – 

myśli  o  przeszłości  (wspomnienia)  czy  przyszłości  (układanie  planów).  Jest  to  jeden  z 

powodów,  dla  którego  dziecku  głuchemu  sprawia  trudności  akceptacja  odraczania  w    czasie 

gratyfikacji. 

Nic  więc  dziwnego,  że  także  z  powodu  ograniczonej  komunikacji  z  dzieckiem 

głuchym rodzice, nauczyciele czy też wychowawcy mogą często nieświadomie sprzyjać jego 

zachowaniom impulsywnym, np. bezzwłocznie spełniając jego prośby, aby uniknąć napadów 

złego nastroju, tj. kopania, wrzasków, tupania, unikania przez dziecko kontaktu wzrokowego. 

Oto przykład: 

 
 

Mama chodzi z Anią po supermarkecie, rozgląda się za artykułami spożywczymi i od czasu do czasu 

wrzuca niektóre z nich do koszyka. W pewnym momencie uwagę jej córki przykuwają słodycze leżące 

na półce. Dziewczynka prosi mamę, by kupiła jej te smakołyki; jednak matka odmawia, wyjaśniając jej 

w języku mówionym: „Nie, Aniu, dziś nie kupię Ci batonika, bo nie mam tyle pieniędzy. Może jutro ci 

go  kupię”.  Dziewczynka  nie  rozumiejąc  w  pełni  jej  komunikatu  nie  ustępuje,  zaczyna  wrzeszczeć  i 

tupać. Matka ulega Ani, kupuje słodycze, aby ją uspokoić i  nie robić zamieszania wśród pozostałych 

klientów i ekspedientów.

 

 

Bardzo  trudno  jest  wyjaśnić  dziecku  głuchemu  w  języku  mówionym,  że  nie  jest  możliwe 

natychmiastowe  spełnienie  jego  pragnień.  „Potem”,  „Po  kolacji  wyjdziemy  na  spacer”,  „Jak 

ładnie  zjesz  obiad,  to  dostaniesz  cukierka”,  „Jak  skończę  pranie,  to  będziemy  razem  się 

bawić”,  „Gdy  tata  wróci  z  pracy,  to  razem  z  nim  pójdziesz  na  podwórko”,  „Dzisiaj  nie 

pójdziemy  do  parku,  bo  na  dworze  jest  bardzo  zimno,  ale  jak  jutro  będzie  ciepło,  to  tam 

pójdziemy”  –  komunikaty  te  dotyczą  czasu  przyszłego,  są  przekazywane  ustnie,  a  zatem 

mogą  być  dla  dziecka  głuchego  niezrozumiałe  z  powodu  jego  niejednokrotnie  niskiej 

kompetencji  językowej  w  języku  mówionym.  W  konsekwencji  osobom  dorosłym 

posługującym  się  jedynie  językiem  mówionym  w  komunikacji  z  dzieckiem  głuchym,  może 

sprawiać  ogromne  trudności  bycie  konsekwentnym  w  odraczaniu  jego  próśb.  Sytuacja  taka  

może sprzyjać nasilaniu zachowań impulsywnych dziecka.  

background image

 

4

Zapewnienie  pełnej  komunikacji  jest  jednym  ze  sposobów  pozytywnego 

oddziaływania  na  zachowania  impulsywne  dziecka  głuchego.  Staje  się  to  możliwe  poprzez 

zaproponowanie dziecku głuchemu języka migowego. Język ten okazuje się dla niego na tyle 

przystępny, że rozumienie wyrażeń związanych z odraczaniem pragnień w języku migowym 

stwarza  mu  na  ogół  warunki  rozwoju  zdolności  do  kontrolowania  swoich  reakcji  emo-

cjonalnych,  jeśli  danemu  dziecku  głuchemu  nie  towarzyszą  poważniejsze  trudności  natury 

psychicznej (por. Spojrzenie psychiatry dziecięcego na problemy zdrowia psychicznego dzieci 

i  młodzieży  głuchej  i  słabo  słyszącej  i  ich  rodzin,  w  tym  tomie).  Jak  bowiem  pokazały 

badania, dzieci głuche rodziców głuchych komunikujących się ze swoimi dziećmi za pomocą 

języka  migowego,  lepiej  kontrolują  swoje  zachowania  impulsywne  niż  dzieci  głuche 

rodziców słyszących

3

. Warto przy tym dodać, że w polskim języku migowym (PJM - Polski 

Język  Migowy)

2

  istnieje  szereg  możliwości  oznaczania  wszystkich  czasów  –  przeszłego, 

teraźniejszego  i  przyszłego,  dzięki  czemu  można  konstruować  w  tym  języku  złożone  wypo-

wiedzi odnoszące się nie tylko do zdarzeń obecnych, ale także przeszłych i przyszłych

4

. Stąd 

możliwe  staje  się  w  polskim  języku  migowym  przekazywanie  dziecku  głuchemu  komu-

nikatów,  związanych  z  odraczaniem  gratyfikacji,  co  sprzyja  kontroli  nad  zachowaniami 

impulsywnymi;  ułatwia  to  dziecku  głuchemu  internalizację  akceptowanych  społecznie 

wzorców zachowań emocjonalnych. 

 

Respektowania nakazów i zakazów zgodnych z normami społecznymi małe dziecko uczy się, 

jak wiadomo, w kontakcie z rodzicami. Częstą formą oddziaływania rodziców na zachowania 

społeczne  dziecka  są  werbalne  komunikaty  typu:  „Jeśli  wylejesz  mleko,  to  będę  na  ciebie 

zła”, „Jeśli zabierzesz Michałowi autko, to będzie mu przykro”, „Jak zepsujesz radio, to twój 

tatuś  będzie  się  na  ciebie  gniewał”.  Takie  wypowiedzi  językowe  pozwalają  dziecku 

internalizować  (uwewnętrzniać)  pewne  zasady  zachowania,  co  sprzyja  rozwojowi 

kompetencji  społecznej,  w  zakres  której  wchodzi  m.in.  umiejętność  dostrajania  swych 

zachowań do różnych sytuacji społecznych, a w szczególności do zachowań innych osób.   

W  przypadku  dziecka  głuchego  możliwości  odbioru  tego  typu  komunikatów  ustnych 

są  ograniczone,  co    sprzyja    rozwojowi  m.  in.  sztywności  w  zachowaniu,  rozumianej  jako 

niezdolność  do  adekwatnego  dostosowania  zachowań  społecznych  do  zmienności  sytuacji. 

Fakt, że dziecko głuche może kurczowo trzymać się sztywnych wzorów postępowania wiąże 

się np. z tym, że mając kontakt jedynie z językiem mówionym często nie jest w stanie w pełni 

przyswoić  sobie  wiedzy  o  regułach  zachowania  w  różnych  sytuacjach,  czyli  o  nieakcepto-

                                                 

2

  Polski  Język  Migowy  (PJM)  jest  kulturowym  wyróżnikiem  polskiej  społeczności  głuchych.  Szczegółowych 

informacji  na  jego  temat  można  znaleźć  w  niektórych  pracach  -  np.    Marka  Świdzińskiego  Bardzo  wstępne 
uwagi  o  opisie  gramatycznym  Polskiego  Języka  Migowego;
  w:  Audiofonologia,  tom  12,  1998;  oraz  Piotra 
Tomaszewskiego i Pawła Rosika Czy polski język migowy jest prawdziwym językiem?; w: G. Jastrzębowska, Z. 
Tarkowski  (red.)  Człowiek  wobec  ograniczeń.  Niepełnosprawność.  Komunikacja.  Terapia,  Wyd.  Fundacja 
ORATOR, Lublin, 2002 (w druku) (przyp. Autora). 

 

background image

 

5

wanych  i  akceptowanych  sposobach  postępowania.  Nierzadko  dzieje  się  tak  dlatego,  że 

rodzice,  czy  osoby  bliskie,  miewają  kłopoty  w  ustnym  wyjaśnianiu  dziecku  głuchemu 

powodów, dla których należy się zachowywać tak, a nie inaczej.  

W  procesie  komunikacji  warto  używać  wszelkich  środków  językowych,  a  zatem  nie 

tylko  języka  mówionego,  ale  także  znaków  języka  migowego  (por.  np.  Język  migowy,  język 

migany i system językowo-migowy i in., w tym tomie), aby dziecko głuche mogło rozwijać bez 

zahamowań  zdolności  elastycznego  dostosowywania  zachowań  społecznych  do  kontekstów 

sytuacyjnych.  Ponadto  przyswajając  słowa  i  znaki  migowe  dziecko  niesłyszące  uczy  się 

formułować  komunikaty  w  postaci  pytań  typu:  „Dlaczego  nie  można  tego  robić?;  pozwala 

mu  to  mu  wzbogacać  wiedzę  o  normach  społecznych  i  rozwijać  zdolność  przewidywania 

konsekwencji swego postępowania.  

 

 

Następną  cechą,  jaką  przypisuje  się  w  badaniach  dziecku  głuchemu  jest  egocentryzm

Właściwość ta oznacza ujmowanie rzeczywistości tylko z własnego punktu widzenia czy też 

tylko  pod  kątem  własnych  potrzeb.  Egocentryzm  małych  dzieci  jest  zjawiskiem 

powszechnym  i  rozwojowym,  jednak  z  wiekiem  ustępuje  bardziej  uspołecznionym  formom 

zachowania. Co się tyczy dziecka głuchego, jego egocentryzm może się utrzymywać dłużej z 

kilku  powodów.  W  porównaniu  do  dzieci  słyszących  wiele  dzieci  głuchych  zbyt  późno 

rozpoczyna  uczęszczanie  do  przedszkola  –  w  wieku  pięciu,  sześciu  czy  nawet  siedmiu  lat, 

wskutek  czego  nabywanie  doświadczeń  społecznych  ulega  na  ogół  odroczeniu.  Przed 

pójściem  do  przedszkola  dziecko  głuche  niewiele  może  wynieść  nawet  z  kontaktów  z 

rówieśnikami  słyszącymi,  np.  z  podwórka,  gdyż  u  niego  język  mówiony  rozwija  się 

zazwyczaj  bardzo  powoli;  oznacza  to,  że  szanse  nawiązywania  interakcji  ze  słyszącymi 

dziećmi  są  przez  to  znaczące  ograniczone.  Nic  zatem  dziwnego,  że  w  przedszkolu 

integracyjnym  dziecko  głuche  może  czuć  się  spychane  na  margines  społeczny  (por. 

np.„Odpowiedzcie mi, dlaczego?”, w tym tomie), „odgradzane” od innych dzieci słyszących i 

coraz  trudniejsze  staje  się  w  jego  sytuacji  nabywanie  pozytywnych  doświadczeń  w  grupie 

rówieśniczej.    

Im więcej małe dziecko obraca się wśród innych dzieci, tym łatwiej i szybciej maleje 

jego  egocentryzm,  co  ułatwia  przełamanie  istniejących  oporów  wobec  współdziałania  z 

rówieśnikami.  Dobrze  jest  zatem  jak  najwcześniej  umożliwiać  małemu  dziecku  głuchemu 

kontakty społeczne nie tylko z rówieśnikami słyszącymi, ale także z głuchymi – oczywiście, 

mam  na  myśli,  by  czynić  to  w  atmosferze  migowej  komunikacji,  zwłaszcza  w  naturalnym 

języku  migowym

5

.  Sprzyja  to  zdobywaniu  coraz  więcej  pozytywnych  doświadczeń 

społecznych:  dziecko  gluche  nauczy  się  wówczas  komunikować  się  z  innymi,  przestrzegać 

norm  społecznych,  odgrywać  ważne  role  społeczne,  liczyć  się  z  cudzymi  potrzebami 

rozumiejąc, że są one nie mniej ważne niż jego własne, czyli dostosowywać swoje potrzeby 

background image

 

6

do  różnych  sytuacji,  tolerować  frustrację  przy  samodzielnym  rozwiązywaniu  coraz  

trudniejszych sytuacji życiowych.  

Utrwalanie utrzymywania się egocentrycznych zachowań dzieci głuchych może także 

łączyć się z nadmierną opiekuńczością osób zajmujących się dzieckiem (nie tylko rodziców!): 

często  osoby  te  mogą  wyręczać  je  w  wykonywaniu  jakichkolwiek  trudniejszych  czynności, 

ograniczać jego możliwości nawiązywania kontaktów społecznych poza kręgiem rodzinnym, 

czy  też  przyznawać  mu  specjalne  przywileje  w  stosunku  do  innych  dzieci  –  np.  słyszącego 

rodzeństwa.  Niestety,  często  efektem  takiego  postępowania  jest  wykształcenie  się  u  dziecku 

głuchego postawy roszczeniowej (np. „Jestem głuchy, a więc wszystko mi się należy”). Może 

to  stwarzać  dodatkowe  problemy  związane  z  umiejętnością  współżycia  z  grupą  społeczną 

(ciągłe  konflikty,  nieporozumienia  z  rówieśnikami).  Aby  zapobiec  utrwalaniu  takiej 

egocentrycznej  postawy,  powinno  się  traktować  dziecko  głuche  i  jego  słyszące  rodzeństwo, 

bądź rówieśników słyszących i głuchych, na równi, bez przyznawania któremukolwiek z nich 

„taryfy ulgowej”. 

Podsumowując  kwestię  niedojrzałości  społecznej  dzieci  głuchych  należy  głównie 

podkreślić,  że  ograniczenia  w  procesie  komunikacji  językowej  pomiędzy  rodzicami  a  dziec-

kiem  głuchym  mogą  prowadzić  do  nasilania  problemów  w  jego  zachowaniu.  Problemy  te  ,z 

kolei,  mogą  sprzyjać  zaburzeniom  procesu  komunikowania  się  dziecka  głuchego  w  rodzinie 

oraz w bliższym i dalszym otoczeniu społecznym. Amerykańska psycholog, Kathryn Meadow 

widzi  w  tym  zjawisku  "efekt  spirali":  trudności  komunikacyjne  i  problemy  w  zachowaniu 

dziecka  głuchego  nasilają  się  wzajemnie 

6

.  Stąd  wniosek  –  problemy  emocjonalne,  jakie 

może  przejawiać  dziecko  głuche  w  kontaktach  społecznych,  nie  muszą  wynikać 

bezpośrednio z natury głuchoty, ale z niedostrojenia preferowanego przez dziecko i jego  

rodziców kanału komunikacji

Omówione  zostały  do  tej  pory  problemy  niedostosowania  społecznego  przejawiające 

się  w  zachowaniu  dziecka  głuchego,  jak  i  podstawowe  przyczyny  ich  powstawania  z 

położeniem nacisku na komunikację językową między rodzicami i dzieckiem głuchym. Istnie-

ją  jednak  także  inne  uwarunkowania  trudności  w  wychowaniu  dziecka  głuchego.  Myślę,  że 

warto  na  niektóre  z  nich  zwrócić  Państwa  uwagę,  aby  lepiej  zrozumieć  warunki  sprzyjające 

harmonijnemu  rozwojowi  emocjonalno–społecznemu  dziecka  głuchego.  Wobec  tego  w 

dalszej  części  rozważań  znajdą  się  propozycje  pewnych  strategii,  jakie  warto  zastosować  w 

celu zwiększania efektywności komunikacji z dzieckiem głuchym, a tym samym – zmniejsza-

niu ryzyka powstawania u niego problemów emocjonalnych.  

 

 

 

 

 

background image

 

7

O rozwoju społecznym dzieci głuchych w aspekcie komunikacji językowej   

 

 

Codzienne  kontakty  z  dzieckiem  głuchym  winny  mieć  charakter  bardziej  dyskursywny 

(czyli oparty na rozmowie, wymianie, dialogu) niż dydaktyczny. 

Wielu  rodziców,  nauczycieli  i  specjalistów  w  procesie  komunikacji  z  dzieckiem  głuchym 

stosuje  wzorzec  interakcji  o  charakterze  dydaktycznym  –    z  pozycji  dominującej  narzucają 

oni dziecku głuchemu gotowe wzorce zachowań, usztywniając tym samym jego zachowania, 

co  może  kończyć  się  niepowodzeniami  „we  wzajemnej  wymianie  znaczeń”

7

.  Znajduje  to 

potwierdzenie w niektórych badaniach pokazujących, że zachowania słyszących matek dzieci 

głuchych różniły się od zachowań słyszących matek dzieci słyszących: wobec dzieci głuchych 

ich słyszące matki były o wiele bardziej dominujące i kontrolujące

8

Dzieje się tak dlatego, że rodzice – zamiast aranżować z dzieckiem głuchym różnego 

rodzaju  dziecięce  zabawy  i  rozmawiać  z  nim  o  jego  zainteresowaniach  i  przeżyciach 

związanych  z  obserwacją  różnorodnych  zmian  w  rzeczywistości  oraz  konsekwencjach 

pewnych  zachowań,  których  małe  dziecko  często  nie  jest  w  stanie  przewidzieć  –  niejedno-

krotnie w swoim poczuciu działając "pod presją" specjalistów nadmiernie kontrolują rozwój 

mowy  ustnej  u  dziecka;  nienaturalnie  wymuszają  na  nim  naśladownictwo  wzorców 

językowych,  bez  względu  np.  na  to,  czy  ich  wymagania  przekraczają  jego  możliwości 

słuchowe  (chodzi  o  stopień  uszkodzenia  narządu  słuchu  u  dziecka  –  niedosłuch  bądź 

głuchotę). Na tym tle mogą powstawać – jak ostrzega Kathryn Meadow  – istotne niebezpie-

czeństwa w postaci zaburzeń rozwoju dziecka głuchego

9

:   

 

 Nacisk  profesjonalistów,  którzy  zaczynają  bardzo  wcześnie  pracować  z  dziećmi  głuchymi  i  ich 

rodzicami,  prowadzi  zarówno  do  nadmiernych  oczekiwań  co  do  osiągnięć  werbalnych,  jaki  i  do 

wywierania  presji na ćwiczenia, które mogą, ale nie muszą doprowadzić do kompetencji audytywno-

werbalnej  dziecka  głuchego.  Działania  takie  zachęcają  część  matek  do  przyjmowania  postawy 

nadmiernie  "dydaktycznej",  "surowej",  pełnej  lęku  i  nastawionej  na  obserwację  postępów  rozwoju 

mowy  oralnej  u  dziecka.  Matki  te  ograniczają  dającą  przyjemność  twórczą  zabawę  i  radosne 

interakcje ze swoimi niesłyszącymi dziećmi, które są niezbędna dla normalnego rozwoju fizycznego i 

psychicznego dziecka. 

 

Warto

 

pamiętać, że po to, by nie „narażać” dziecka głuchego na wyobcowanie, dobrze jest w 

codziennych  interakcjach  włączać  je  w  dyskursywne  zabawy,  to  jest  zabawy  oparte  na 

wzajemnym  kontakcie,  wymianie  i  dialogu  z  dzieckiem,  będące  źródłem  przyjemnych 

przeżyć,  a  nie  sztywno  podporządkowywać  codzienność  wyłącznie  nauce  mowy  fonicznej, 

jak  to  wcale  nie  tak  rzadko  ma  miejsce.  Pozwoli  to  na  wyzwalanie  i  utrwalanie  w  dziecku 

właściwych  reakcji  emocjonalnych,  a  także  sprawi,  że  stanie  się  ono  szczęśliwsze  i  bardziej 

twórcze  w  inicjowaniu  interakcji  w  formie,  np.  nowych  zabaw  dziecięcych,  jak  i  w 

„oddziaływaniach” swoimi zachowaniami na zachowania osób dorosłych. Dzięki temu może 

wykształcić  w  sobie  aktywną  –  nie  bierną  –  postawę  w  uczestniczeniu  w  dialogu  z  różnymi 

background image

 

8

ludźmi  z  jego  otoczenia  –  osiągając  w  ten  sposób  podstawy  kompetencji  w  odgrywaniu 

różnych  ról  społecznych.  Wskazują  na  to  m.  in.  spostrzeżenia  polskiego  badacza, 

Włodzimierza  Pietrzaka,  w  których  pokazano,  iż  w  kontakcie  z  dzieckiem  głuchym  rodzice 

głusi  częściej  przejawiali  pozytywne  stany  emocjonalne  wobec  swych  dzieci  i  byli  bardziej 

kompetentni  w  aranżowaniu  i  podtrzymywaniu  różnego  rodzaju  zabaw  w  porównaniu  z 

rodzicami słyszącymi dzieci głuchych, którzy „częściej koncentrowali się (szczególnie matki 

–  przyp.  Autora)  na  „wymuszaniu"  u  dziecka  poprawnej  artykulacji  i  czystej  wypowiedzi 

aniżeli na sytuacji zabawowej”

10

.  

 

 

Podczas interakcji z dzieckiem głuchym należy z nim naturalnie rozmawiać o wspólnych 

przeżyciach i wywołujących je zdarzeniach. 

 Większość  rodziców,  nauczycieli  i  wychowawców  często  okazuje  dziecku  głuchemu  tak 

zwaną  „językową  nadopiekuńczość”:  obawiając  się,  że  ich  wypowiedzi  ustne  mogą  być  dla 

niego  niezrozumiałe,  często  w  niewłaściwy  sposób  upraszczają,  zubażają  swe  komunikaty 

skierowane  do  dziecka

11

.  Łatwo  jest  przywyknąć  do  takiego  sposobu  mówienia  do  dziecka 

głuchego, co jednak nie wydaje się być korzystne dla rozwoju u niego zdolności adekwatnego 

przewidywania  zdarzeń  i  rozumienia  zachowań  własnych  i  innych  osób  –  emocji,  pragnień, 

wrażeń,  przekonań.  Ważne  jest  to,  aby  w  procesie  wychowania  otwarcie  i  zwyczajnie 

rozmawiać  z  dzieckiem  głuchym  –  oczywiście  myślę  tu  o  języku  migowym

3

  –  o  uczuciach; 

także zwracać mu uwagę na zróżnicowane stany emocjonalne, jakie przeżywają jego bliscy w 

różnych  sytuacjach.  Pozwoli  mu  to  lepiej  rozumieć  przyczyny  i  skutki  emocji,  czyli 

wzbogacać  wiedzę  o  tym,  co  (i  jak)  inni  czują i  myślą;  dlaczego  inni  ludzie  czują tak,  a  nie 

inaczej;  i  jaki  wpływ  mogą  mieć  na  innych  nie  tylko  zdarzenia,  ale  także  jego  reakcje 

emocjonalne. Ma to duże znaczenie dla rozwoju empatii, czyli umiejętności wczuwania się w 

stany  emocjonalne  innych  osób,  czy  też  zdolności  do  decentracji  –  to  jest  przyjmowania 

perspektywy innych ludzi.    

Nie  należy  także  unikać  rozmów  z  dzieckiem  głuchym  na  temat  ważnych  dla  niego 

zdarzeń.  Brak  komunikatów  uprzedzających  o  możliwych  zmianach  sytuacji  może  bowiem 

wywoływać w dziecku silne napięcie emocjonalne – wzrost niepewności sytuacji, zachwianie 

poczucia bezpieczeństwa. Na przykład

12

 

Rozwój Alicji, w tym rozwój językowy nie budził podejrzeń do czasu, kiedy jej ojciec trafił do szpitala, 

a  ona  miała  wtedy  38  miesięcy.  Jedynaczką  zaopiekowali  się  dziadkowie.  Matka  nie  podjęła  starań, 

aby  poinformować  dziecko  o  swym  wyjeździe  i  na  kilka  dni  opuściła  dom.  Tymczasem  Alicja 

przeżywała coraz większy niepokój, co spowodowało znaczny regres w rozwoju języka, choć miała ona 

lekki stopień ubytku słuchu [50 dB]. 

                                                 

3

  Sugestie  Autora  mają  także  zastosowanie  w  odniesieniu  do  tych  z  Państwa,  którzy  wybrali  podejście 

audytywno-werbalne  w  rehabilitacji  swojego  niesłyszącego  dziecka,  czyli  naukę  mowy  i  języka  dźwiękowego 
drogą słuchową i słuchowo-wzrokową,, a język polski dźwiękowy jako pierwszy język dla dziecka; oczywiście z 
ograniczeniami językowymi, o jakich mówi w artykule Autor (przyp. red.). 

background image

 

9

 
Dziecko głuche wobec „niespójnego” obrazu najbliższego otoczenia przeżywa silne emocje – 

niepokój, napięcie, zdenerwowanie czy lęk. Dlatego należy pamiętać o tym, że jeśli chcemy 

coś  w  życiu  zmieniać,  coś  zaplanować,  np.  wyjazd  z  miasta,  składanie  wizyty  u  kogoś  ze 

znajomych,  należy  podejmować  z  nim  na  ten  temat  rozmowy  –  tak  jak  to  robią  rodzice 

słyszący w stosunku do słyszących dzieci. 

 

 

Nie  tylko  słowa,  ale  także  gesty  naturalne,    język  ciała,  ekspresja  twarzy  mają  istotny 

udział w życiu emocjonalnym dziecka głuchego. 

 

Dziecko głuche jest osobą wizualną –  co oznacza, że nastawione jest ono bardziej na odbiór 

informacji  wizualnych  niż  audytywnych  (tj.  słuchowych).  Przekazuje  też  spontanicznie 

komunikaty  w  postaci  nie  tylko  słów,  ale  także  komponentów  pozawerbalnych  –  gestów, 

ekspresji  twarzy,  elementów  języka  ciała.  Podkreślając  istotne  znaczenie  zachowań 

pozawerbalnych  dla  głuchego  dziecka,  głuchy  ekspert  Paul  Odgen  w  swym  poradniku  dla 

rodziców  dzieci  głuchych  The  Silent  Garden.  Raising  Your  Deaf  Child

4

  opisuje  swoje 

doświadczenia  z  dzieciństwa,  związane  z  życiową  obserwacją  zachowań  pozawerbalnych 

ludzi, którzy go otaczali

13

:  

 

Kiedy  miałem  około  12  lat,  mój  brat  wybrał  się  ze  mną  na  lotnisko,  aby  spotkać  się  z  naszymi 

rodzicami. Czekając na samolot siedzieliśmy naprzeciwko kabin telefonicznych; wszystkie były zajęte. 

Przelotnie  patrzyłem  na  szereg  ludzi  rozmawiających  przez  telefon.  Mogłem  domyślać  się,  którzy  z 

nich byli zadowoleni z rozmowy, a którzy nie; kto rozmawiał z bliskimi, kochanymi osobami, a kto z 

obcymi  lub  współpracownikami;  kto  był  zdenerwowany  przy  rozmowie,  a  kto  rozmawiał  na  luzie. 

Mogłem nawet wyczytać z ich zachowań, czy któryś z nich rozmawiał uczciwie czy coś "kręcił”. 

  

Niektórzy badacze sądzą, że w toku codziennej komunikacji przekazuje się nawet około 80% 

znaczeń  w  postaci  komunikatów  pozawerbalnych

14

.  Każde  małe  dziecko,  kiedy  jego  język 

foniczny nie jest jeszcze w pełni rozwinięty, uczy się komunikować z otoczeniem posługując 

się  w  większym  stopniu  naturalnymi  gestami,  językiem  ciała  czy  ekspresją  mimiczną  niż 

słowami.  Tak  więc  język,  jak  i  środki  pozawerbalne  odgrywają  istotną  rolę  w  regulacji  jego 

zachowań społecznych.  

Niektórzy  rodzice,  nauczyciele  i  specjaliści  pracujący  z  małymi  dziećmi  głuchymi 

trwają jednak przy przekonaniu, że użycie gestów manualnych przez te dzieci stanowi substy-

tut  dla  języka  mówionego

15

.  Z  tego  powodu  czasami  mogą  „na  siłę”  wykluczać  oni 

możliwość  użycia  gestykulacji  w  procesie  komunikacji  z  dzieckiem  głuchym  –  kiedy 

ukierunkowują  je  na  posługiwanie  się  wyłącznie  mową  ustną  z  obawy,  iż  gesty  czy  znaki 

migowe  mogą  drastycznie  zahamować  u  niego  rozwój  języka  dźwiękowego  (fonicznego). 

                                                 

4

 Poradnik ten nie został przetłumaczony na język polski (przyp. red.). 

background image

 

10

Faktycznie,  jak  zauważyły  w  swoich  badaniach  panie  psycholog  światowej  sławy,  H. 

Schlesinger  i  K.  Meadow,  słyszący  rodzice  dzieci  głuchych  nie  posługiwali  się  naturalnymi 

gestami częściej, niż to robili rodzice dzieci słyszących

16

.  

Konsekwencję  „nieustannego  i  nadmiernego”  kontrolowania  zachowań  dziecka 

głuchego  może stanowić wzrost stopnia „zahamowania komunikacyjnego”, czyli trudności w 

komunikowaniu  się  między  dzieckiem  głuchym  a  jego  rodzicami.  Sytuacja  taka  pociąga  za 

sobą  ryzyko  nasilenia  się  problemów  w  zachowaniu  dziecka.  Dziecko  niesłyszące  może 

stawać  się  bardziej  niespokojne,  nerwowe,  impulsywne,  gdy  jego  możliwości  wyrażania 

swych  potrzeb,  pragnień  będą  znacząco  ograniczone,  a  komunikaty  pozawerbalne  – 

ignorowane przez otoczenie. Dlatego dobrze jest uwzględnić środki pozawerbalne w procesie 

komunikacji  (por.  Rola  i  znaczenie  środków  pozawerbalnych  w  procesie  rozwijania  mowy 

dzieci z wada słuchu, w tym tomie), aby właściwie odczytywać zachowania dziecka głuchego 

odzwierciedlające jego myśli, uczucia, pragnienia, życzenia.  

 

 

Odbiór niespójnych komunikatów przez dziecko głuche może wywoływać u niego nega-

tywne emocje, niepewność sytuacji, co z kolei negatywnie wpływa m. in. na jego zacho-

wania społeczne.  

Jednym  z  istotnych  aspektów  tej  sprawy  jest  formułowanie  właściwych  komunikatów  przez 

rodziców  dzieci  głuchych.  Wiele  wskazuje  na  to,  że  rodzice    mogą  często  nieświadomie 

przekazywać dziecku głuchemu niejednoznaczne komunikaty, co zazwyczaj zmniejsza szansę 

skutecznego zapobiegania jego niewłaściwym zachowaniom społecznym. Dla przykładu – w 

odpowiedzi na złe zachowanie dziecka głuchego reagujemy słownie: „Nie zachowuj się tak”

przy  czym  towarzyszy  temu  nieodpowiedni  do  tej  sytuacji  przekaz  pozawerbalny  –  np. 

uśmiech  na  twarzy  czy  głaskanie  po  głowie.  Niespójne  komunikaty  mogą  narażać  dziecko 

głuche na silne przeżywanie niepewności sytuacji – a ma to z kolei negatywne konsekwencje 

dla jego poczucia bezpieczeństwa. Dlatego w kontakcie z dzieckiem należy zadbać o spójność 

kierowanych do niego komunikatów. Chodzi tu o to, aby wypowiedzi werbalne były treścio-

wo zgodne z przekazem niewerbalnym: np. werbalnie karcimy dziecko w zdaniu  „Nie wolno 

Ci tak tu hałasować”, a jednocześnie przekazujemy mu sygnały bezsłowne – np. pokazujemy 

groźną minę, grozimy palcem.   

 

 

Stosowanie  kar  fizycznych  za  niewłaściwe  zachowania  może  nasilić  u  dziecka  głuchego 

problemy emocjonalne. 

  

Rodzice  nie  czując  się  w  pełni  kompetentni  w  wyjaśnianiu  dziecku  głuchemu 

niebezpiecznych sytuacji, na jakie jest ono narażone, a także wobec niemożności werbalnego 

udzielenia mu nagany za złe zachowania, mogą często nieświadomie uciekać się do częstego 

stosowania kary fizycznej. W rzeczywistości jest tak, że słyszące matki dzieci głuchych dużo 

background image

 

11

częściej  niż  matki  dzieci  słyszących  stosują  karę  cielesną  w  postaci  klapsa  lub  bicia,  a  co 

gorsza  –  robią  to  często  bez  wyjaśniania  dziecku  głuchemu  przyczyny  tego  stanu  rzeczy

17

Postępowanie  takie  nie  daje  pożądanego  rezultatu,  wręcz  przeciwnie  –  może  naruszać  u 

dziecka  głuchego  poczucie  bezpieczeństwa,  wskutek  czego  istnieje  duże  prawdopodo-

bieństwo, że jego rozwój emocjonalny nie będzie przebiegał prawidłowo.  Tak więc, zamiast 

karcić fizycznie dziecko czy też grozić mu paskiem bezpieczniej jest zastosować inne metody 

wychowawcze – o ile mogą one zaowocować pożądaną zmianą w jego zachowaniu.  

Można  ignorować  niewłaściwe  zachowania  –  płacz,  wrzaski,  tupanie  –  którymi 

dziecko próbuje podporządkować sobie osobę dorosłą, jeśli jesteśmy świadomi, dlaczego tak 

postępujemy i przekonani, że jest to optymalny sposób w danej sytuacji; przejściowo unikać 

wzrokowego kontaktu i nie odzywać się do dziecka; nie pozwalać mu na fizyczny kontakt. Z 

kolei,  jeśli  dziecko  mające  „wyrzuty  sumienia”,  że  coś  przeskrobało,  będzie  chciało  się 

przytulić  do  osoby,  która  dała  jej  naganę,  to  można  do  tego  jakiś  czas  nie  dopuszczać,  aby 

konsekwentnie  uświadomić  mu  niewłaściwość  jego  zachowania;  postawić  dziecko  do  kąta, 

np.  w  innym  pokoju,  tak,  aby  nie  miało  kontaktu  ze  współdomownikami  –  oczywiście  na 

krótki  czas

5

.  Podobne  przykłady  można  mnożyć.  Musimy  jednak  pamiętać  o  jednym  –  nie 

powinno  się  karcić  dziecka  bez  wyjaśniania  mu  przyczyny  nagany.  Zanim  zastosujemy 

karę, należy uświadomić dziecku, że niewłaściwie zachowuje się wobec nas lub innych osób. 

Mając na względzie ogromną trudność, jaką sprawia nam zazwyczaj przekazywanie dziecku 

głuchemu  ustnych  komunikatów,  warto  porozumiewać  się  z  nim  za  pomocą  nie  tylko  słów, 

ale  także  znaków  języka  migowego,  dzięki  czemu  mogłoby  ono  z  mniejszymi  trudnościami 

uczyć się akceptowanych społecznie zachowań.  

 

 

Kontakty  z  głuchymi  rówieśnikami  i  dorosłymi  osobami  głuchymi  mają  pozytywny 

wpływ na życie emocjonalne dziecka głuchego, a w szczególności – na kształtowanie się 

u niego poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości.  

 

W rodzinie każde dziecko zdobywa wiedzę na temat swojej osoby, o tym, jakie jest, jakie ma 

możliwości, co może w życiu osiągnąć. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że podstawową 

przyczyną  zaburzeń  emocjonalnych  u  dziecka  jest  brak  poczucia  bezpieczeństwa  i  niskie 

poczucie  własnej  wartości,  dla  których  podstawowe  znaczenie  mają  doświadczenia  w 

rodzinie. 

Są trzy podstawowe sprawy, które mogą pośrednio – ale nie muszą – "współuczestni-

czyć"  w  doświadczaniu  niepewności  co  do  własnej  wartości,  a  mianowicie  –  aparaty  słu-

chowe, mowa i język migowy (por. Aparat słuchowy jako komunikat o tym, co dzieje się w 

relacji rodzice- dziecko, dziecka z otaczającym światem i samym sobą, w tym tomie). To, jaki 

                                                 

5

 Istnieją różne szkoły postępowania w opisywanych sytuacjach; propozycja Autora jest jedną z wielu (przyp. 

red.). 

background image

 

12

dziecko  głuche  będzie  miało  stosunek  do  siebie  samego,  zależy  w  głównej  mierze  od 

stosunku  jego  rodziców,  specjalistów,  nauczycieli,  wychowawców  do  wymienionych 

elementów uwidaczniających głuchotę dziecka, czyli do jego głuchoty.  

Wiele  wskazuje  na  to,  że  dziecko  głuche  nie  mające  okazji  do  doświadczenia 

pozytywnych  identyfikacji  z  podobnymi  do  siebie,  rówieśnikami  i  dorosłymi  osobami  głu-

chymi,  może  być  dodatkowo  bardziej  narażone  na  małe  poczucie  bezpieczeństwa  i  własnej 

wartości,  w  porównaniu  z  tym,  które  obraca  się  w  środowisku  rówieśniczym,  gdzie 

przebywają  dzieci  nie  tylko  słyszące,  ale  także  głuche.  Opisując  swe  dzieciństwo  głucha 

nauczycielka, Alicja Orłowska, ostrzega nas przed integrowaniem dziecka głuchego jedynie z 

rówieśnikami  słyszącymi,  czyli  –  odbieraniem  mu  prawa  do  współżycia  z  dziećmi 

głuchymi

18

:       

 

Moi  rodzice,  podobnie  jak  ja  niesłyszący,  zapisali  mnie  do  przedszkola  dla  dzieci  słyszących.  Był  to 

początek mojej edukacji. Tam po raz pierwszy spotkałam się z "kreowaniem" dziecka głuchego, które 

tak naprawdę było zamknięte w świecie ciszy na podobieństwo słyszącego.. Otóż bawiłam się w kąciku 

sama  i  zrozumiałam  gest  odpychania.  Teraz  bez  problemu  mogę  sobie  przetłumaczyć  to  na  język 

polski: "Alka się nie bawi", "bez Alki", lecz tam... próbowałam mówić, jak dzieci słyszące, powtarzając 

sylaby bez związku. 

 

Nie  sposób  nie  zgodzić  się,  że  środowisko  dzieci  głuchych  stanowi  dla  małego  dziecka 

głuchego zaplecze bezpieczeństwa – mając dostęp do tego świata ma ono odpowiedni klimat 

psychiczny, poczucie bezpieczeństwa, czuje się dowartościowane, może bez oporu prowadzić 

z  innymi  dziećmi  głuchymi  interakcje  w  języku  migowym.  Tak  samo  identyfikując  się  z 

dorosłymi  osobami  głuchymi  i  niedosłyszącymi  o  pozytywnym  doświadczeniu  dziecko 

głuche  (czy  też  niedosłyszące)  nie  czuje  się  np.  „zażenowane”,  gdy  nosi  aparaty  słuchowe, 

mówi  i  miga,  a  ponadto  ma  szansę  doświadczyć  silnego  poczucia  własnej  wartości  jako 

człowiek,  a  nie  –  „straszny  kaleka”.  Doświadczenia  te  wspomagają  niesłyszące  dziecko  w 

przezwyciężaniu  trudności  w  porozumiewaniu  się,  w  wykształceniu  pozytywnych  uczuć  w 

stosunku  do  siebie  samego,  a  także  w  podtrzymywaniu  wiary  we  własne  możliwości 

rozwojowe

19

.  Przykładem  niech  będzie  wypowiedź  głuchej  ekspertki  w  dziedzinie 

socjolingwistyki,  Barbary  Kannapell,  na  temat  przeżyć  związanych  z  jej  rozwojem  poczucia 

własnej wartości

20

:  

 

 Kiedy uświadomiłam sobie, że amerykański język migowy jest moim ojczystym językiem, i w związku z 

tym doświadczyłam silnego poczucia tożsamości osoby głuchej,  mój obraz siebie samej stawał się o 

wiele pozytywniejszy.  

 

Bardzo dobrą okazją dla rodziców – zwłaszcza słyszących – oprócz możliwości kontaktu ze 

specjalistami  realizującymi  wczesną  opiekę  nad  dziećmi  z  uszkodzonym  narządem  słuchu  –  

jest poznanie rodziców głuchych dzieci głuchych będących członkami społeczności głuchych, 

którzy mogą udzielić pomocy, cennych wskazówek co do komunikacyjnego  wychowywania 

background image

 

13

dziecka  głuchego.  Myślę,  że  życie  emocjonalne  rodziców  słyszących  i  ich  dziecka  głuchego 

stawałoby się wówczas mniej stresujące, skomplikowane, a przez to szczęśliwsze.  

Warto ponadto wyjeżdżać z dzieckiem głuchym na turnusy rehabilitacyjne, gdzie prze-

bywają jego rówieśnicy niesłyszący i ich rodzice – zarówno głusi, jak i słyszący – zwiedzać 

kluby,  gdzie  po  pracy  spotykają  się  głusi,  czy  też  zapisywać  dziecko  do  organizacji  sporto-

wych,  w  których  biorą  udział  inne  dzieci  głuche.  W  ten  sposób  dajemy  dziecku  głuchemu 

szansę  zdobywania  przyszłych  przyjaciół  wśród  nie  tylko  ludzi  słyszących,  ale  i  głuchych. 

Zmniejsza  to  niewątpliwie  ryzyko  stawania  się  osobą  "na  marginesie",  skazaną  na  samotne 

ż

ycie „w próżni” pomiędzy światem słyszących a światem głuchych. 

Musimy  zdawać  sobie  sprawę,  że  jeśli  będziemy  zakazywać  dziecku  głuchemu 

poznania  języka  migowego,  przyjaźni  z  rówieśnikami  głuchymi  i  próbować  często  kosztem 

jego zdrowia psychicznego „modelować” je, tak aby „słyszało i mówiło jak osoba słysząca”, 

jego  życie  emocjonalne  może  ulec  znacznym  zachwianiom:  dziecko  będzie  negatywnie 

postrzegać siebie, nie akceptować siebie takiego, jakim jest, a mając poczucie alienacji unikać 

nawet  kontaktów  z  ludźmi  –  bez  względu  na  to,  czy  będą  to  głusi,  czy  słyszący.  A  jeśli 

włożymy trochę wysiłku, aby lepiej komunikować się z dzieckiem głuchym za pomocą takich 

ś

rodków  jak:  język  mówiony  i  migowy,  gesty  naturalne  i  stwarzać  mu  okazje  do  spotkań 

zarówno z ludźmi słyszącymi, jak i głuchymi, to wzbogacimy jego życie emocjonalne –staje 

się  o  wiele  bardziej  prawdopodobne,  że  Państwa  dziecko  będzie  miało  pozytywny  obraz 

siebie  samego,  czuło  się  szczęśliwe  wśród  swoich  przyjaciół,  że  będzie  akceptować  swoje 

trudności związane z głuchotą, i w ten sposób nabierać siły i wiary w osiągnięcia życiowe.   

Musimy również pamiętać, że język migowy nie powinien być wykorzystywany jako 

językowe  panaceum  na  zmniejszenie  prawdopodobieństwa  występowania  problemów  w 

zachowaniu  dziecka  głuchego,  lecz  jako  alternatywny  środek  porozumiewania  się,  dzięki 

któremu  można  by  było  u  dziecka  głuchego  sukcesywnie  rozwijać  umiejętności  zachowań 

społecznych,  warunkujących  powodzenia  w  nawiązywaniu  i  podtrzymywaniu  poprawnych  i 

satysfakcjonujących interakcji z innymi – zarówno z głuchymi, jak i słyszącymi ludźmi.     

 

 
 
Przypisy bibliograficzne:  
 
                                                 

1

 

Meadow K. Deafness and child development, University of California Press, 1980.  

Meadow K. Studies of behavior problems of deaf children, w: L.K. Stein, E.D. Mindel, T. Jabalcy 
(red.) Deafness and mental health, New York: Grune & Stratton, Inc., 1981.    
Meadow  K.,  Trybus  R.J.  Behavioral  and  emotional  problems  of  deaf  children,  w:  L.J.  Bradford, 
W.G. Hardy (red.) Hearing and hearing impairment, New York: Grune &  Stratton, Inc., 1979. 

 

2

 

Meadow  K.P.,  Greenberg  M.T.,  Erting  C.&  Carmicheal  H.  Interactions  of  deaf  mother  and  deaf 

preschool  children:  Comparisons  with  three  other  groups  of  deaf  and  hearing  dyads,  "American 
Annals of the Deaf", 126, 1981, s. 454-468.  
Nienhuys T.G., Horsborough K.M., Cross T.G. A dialogic analysis of interaction between mothers 
and their deaf or hearing preschoolers
,  "Applied Psycholinguistics"6, 1985, s. 121-139.

 

background image

 

14

                                                                                                                                                         

3

 

Harris  R.  I.  The  relationship  of  impulse  control  to  parent  hearing  status,  manual  communica-tion, 
and academic achievement in deaf children
, "American Annals of the Deaf", 120, 1978, s. 52-67. 

 

4

 

Tomaszewski P., Rosik P. Czy polski język migowy jest prawdziwym językiem? w: G. Jastrzębowska, 

Z. Tarkowski (red.) Człowiek wobec ograniczeń. Niepełnosprawność. Komunikacja. Terapia, Wyd. 
Fundacja ORATOR, Lublin, [w druku]. 

 

5

 

Tomaszewski  P.  Życie  dwujęzyczne  i  dwukulturowe  dziecka  głuchego,  w:  J.  Kobosko  (red.)  Moje 
dziecko  źle  słyszy:  Materiały  dla  rodziców  dzieci  z  wadą  słuchu
,  Warszawa:  Stowarzyszenie 
Przyjaciół Osób Niesłyszących i Niedosłyszących “Człowiek-Człowiekowi”, 1999. 

 

6

 

Meadow K. Behavioral problems of deaf children, w: H.S. Schlesinger, K.P. Meadow (red.) Studies 

of  family  interaction,  language  acquisition,  and  deafness,  San  Francisco:  University  of  California, 
S.F.  Final  Report,  Office  of  Maternal  and  Child  Health,  Bureau  of  Community  Health  Services, 
1976. 

 

7

 

Tomaszewski  P.  Rozwój  językowy  dziecka  głuchego:  wnioski  dla  edukacji  szkolnej,  "Audiofonolo-
gia", 16, 2000, s. 21-57.

 

8

 

Wedell-Moning J., Lumley J.M. Child deafness and mother-child interaction, "Child Development", 

51, 1980, s. 766-774. 
Spencer  P.E.  Gutffreund  M.  Directiveness  in  mother-infant  interaction,  w:  D.F.  Moores,  K.P. 
Meadow-Orlans  (red.)  Educational  and  developmental  aspects  of  deafness,  Washington,  DC: 
Gallaudet University Press, 1990. 

 

9

 

Moores D.  Educating of Deaf, Houghton Mifflin Company Boston, 1986, s. 136.  

 

10

 

Pietrzak W. Ekspresja emocjonalna dzieci głuchych w wieku przedszkolnym, "Rocznik Pedagogiki 

Specjalnej"4, 2, 1992, s. 186-192 [s. 190-192]. 

 

11

 

Greenberg M. Educational interventions: Prevention and promotion of competence. w: P. Hindley, 

N.Kitson (red.) Mental health and deafness. Whurr Publishers, 2000.  
Tomaszewski P. Rozwój językowy dziecka głuchego: wnioski dla edukacji szkolnej, "Audiofonolo-
gia", 16, 2000, s. 21-57.

 

12

 

Freedman  D.,  Cannady  C.,  Robinson  J.  Speech  and  psychic  structure:  a  reconsideration  of  their 

relation "Journal of the American Psychoanalytic Association", 19, 1971, s. 765-779, [s. 768]. 

 

13

 

Odgen  P.  The  Silent  Garden:  Raising  Your  Deaf  Child,  Washington,  DC:  Gallaudet  University 

Press, 1996, s. 96.  

 

14

 

Andersen C., Bergan J., Landish B., Lewis N. Communication in human relationship, Washington, 

DC: Gallaudet University Press, 1985. 

 

15

 

Tomaszewski P. Rozwój językowy dziecka głuchego: wnioski dla edukacji szkolnej, "Audiofonolo-

gia", 16, 2000, s. 21-57.

 

16

 

Schlesinger H.S., Meadow K.P. Sound and sign: Childhood deafness and mental health. Berkeley, 

CA: University of California Press, 1972. 

  

17

 

Gregory S. Deaf children and their families,  University Cambridge Press, 1995. 

 

18

 

Orłowska A. Mój głos w obronie tożsamości głuchych, Referat wygłoszony na konferencji Polskiego 

Związku Głuchych pt. Niesłyszący, głusi, głuchoniemy – mity, fakty i rzeczywistość, 1996. 

 

19

 

Tomaszewski  P.  Rozwój  emocjonalno-społeczny  i  kształtowanie  się  osobowości  dziecka  głuchego

"Audiofonologia", 12, 1998, s. 106–126.   
Tomaszewski  P.  Więzi  emocjonalne  dzieci  głuchych  z  rodzicami  słyszącymi  i  niesłyszącymi, 
"Forum Psychologiczne", 3, 1998, s. 70-93.   
Tomaszewski  P.  Depatologizacja  głuchoty:  Droga  do  dwujęzyczności  i  dwukulturowości  w 
wychowaniu  dziecka  głuchego
,  w:  R.  Ossowski  (red.)  Kształcenie  specjalne  i  integracyjne. 
Warszawa: MEN, 1999. 

 

20

 

Kannapell  B.  Personal  awareness  and  advocacy  in  the  deaf  community,  w:  C.  Baker,  R.  Battison 

(red.) Sign language and the deaf community, National Assiociation of the Deaf, 1980.    

 

 

Literatura polecana: 

1.

 

A. Kozłowska Zaburzenia emocjonalne u dzieci w wieku przedszkolnym, WSiP, Warszawa, 1984 r.  

background image

 

15

                                                                                                                                                         

2.

 

A. Kozłowska O trudnościach w wychowywaniu dziecka, WSiP, Warszawa, 1991 r. 

3.

 

A. Kozłowska Jak pomagać dziecku z zaburzeniami życia uczuciowego, Wyd. „Żak”, Warszawa, 1996 r. 

4.

 

A. Kozłowska Znaczenie relacji rodzinnych dla pozytywnego rozwoju dziecka. Diagnoza i terapia, CMPP-

P. MEN, Warszawa, 2000 r. 

5.

 

W. Pietrzak Dzieci z wadą słuchu, w: I. Obuchowska (red.) Dziecko niepełnosprawne w rodzinie, WsiP, 

Warszawa, 1995 r.   

6.

 

J. Rola Depresja u dzieci. Poradnik, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków, 2001 r. 

7.

 

M. Święcicka Dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi, seria: One są wśród nas, CMPP-P. MEN, Warszawa, 

1996 r. 

 

 

Mgr  Piotr  Tomaszewski  –  nauczyciel,  pedagog;  pracuje  w  Instytucie  Głuchoniemych  w  Warszawie;  współ-

pracuje  z  Pracownią  Psychologii  Rehabilitacyjnej  Wydziału  Psychologii  Uniwersytetu  Warszawskiego,  gdzie 

prowadzi lektorat polskiego języka migowego. Jest osobą niedosłyszącą.