background image

KOMPLETNY PRZEWODNIK ŻYWIENIOWY 

DZIENNE ZAPOTRZEBOWANIE KULTURYSTÓW

 

Porady na temat sportowego żywienia

 

Nie będzie to nic odkrywczego, jeśli powiem, że aby wyglądać jak kulturysta, trzeba nie tylko trenować jak kulturysta, 
ale również pić i jeść jak kulturysta. Nie znaczy to oczywiście, że każdej zbliżającej się do ust porcji jedzenia ma 
towarzyszyć maksymalny skurcz bicepsów, ani że po każdym przełknięciu powinieneś słyszeć, jak niania wrzeszczy 
Ci do ucha: „no, jeszcze jedną łyżeczkę! Za mamusię"!  
Trenin

g o dużej intensywności i pojemności, jakiego wymaga kulturysta, stwarza inne zapotrzebowanie pokarmowe 

niż np. trening wytrzymałościowy czy zapasy. W kulturystyce jednocześnie trenuje się dla maksymalnego przyrostu 
mięśni i mniejszej ilości tkanki tłuszczowej, a w mniejszym stopniu dla siły mięśniowej i wytrzymałości. Oczywiście 
trening jest najważniejszym składnikiem postępowania, ale właściwe odżywianie się jest kluczem do osiągnięcia 
fizycznej doskonałości. Normy żywieniowe opracowane dla pokrycia zapotrzebowania przeciętnego Kowalskiego nie 
są tym, co na dłuższą metę będzie najlepsze dla Ciebie.

 

WIĘCEJ BIAŁKA!

 

W żadnym innym sporcie zasada „im więcej tym lepiej" w stosunku do białka nie jest bardziej oczywista niż w 
kulturystyce. Jasne jest, że będąc kulturystą potrzebujesz go, głównie do przebudowy tkanki mięśniowej uszkodzonej 
podczas intensywnego treningu oraz do zaopatrzenia organizmu w aminokwasy potrzebne do budowy białek. Ale ile 
tego białka potrzeba? Według norm amerykańskich (RDA), wystarczy już 0,8g białka na kilogram wagi ciała do 
uzyskania dodatniego bilansu azotowego w organizmie, czyli stanu, w którym synteza białka jest większa od rozpadu 
(co równa się przyrostowi), niezależnie od intensywności treningu. Zapamiętaj: ujemny bilans azotowy wskazuje na 
stan katabolizmu mięśni. 
W ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci zalecenie to było wielokrotnie testowane przez specjalistów od sportu i 
spotkało się ze znaczną krytyką w odniesieniu do sportowców. Naukowcy wskazywali głównie na zwiększony rozpad 
aminokwasów i ich konwersję na energię w rezultacie zwiększonej intensywności treningu. Dla przykładu M. 
Tarnopolsky i wsp. z McMaster University Medical Center w Hamilton, Ontario, badali wpływ trzech poziomów 
spożycia białka (0,9,1,4 i 2,4 g/kg wagi ciała) na bilans azotowy u sportowców zaprawionych w treningu siłowym i u 
grupy kontrolnej, prowadzącej siedzący tryb życia. W grupie kontrolnej do utrzymania dodatniego bilansu azotowego 
wystarczył już ten najniższy poziom spożycia białka. Natomiast większość sportowców, aby uzyskać zerowy bilans 
azotowy (ilość azotu przyjętego równa się ilości azotu wydalonego, czyli żadnych zysków i żadnych strat) 
potrzebowała spożycia co najmniej na poziomie 1,4 g/kg wagi ciała. W wielu pracach demonstrowano nawet znaczną 
k

orelację pomiędzy zwiększeniem spożycia białka a większą jego syntezą, co znaczy, że naprawdę im więcej, tym 

lepiej. Obecnie zalecane spożycie białka dla sportowców siłowych wynosi od 1,5-2,4 g/kg wagi ciała. Nie ma 
przekonujących dowodów na to, by wyższe spożycie dawało jakiekolwiek korzyści. 
A teraz, które białko jest najlepsze: serwatka, kazeina czy soja? Oczywiście soja zyskuje sobie rosnącą popularność, 
ale prawdziwy wybór dotyczy tylko dwóch białek: serwatki i kazeiny (obie występują w mleku i produktach 
mlecznych). Najnowsze badania Laboratorium Żywienia Człowieka w Clermont-Ferrand we Francji, świadczą o tym, 
że powinno się spożywać oba te białka. Wyniki tych badań, opublikowane w Proceedings of the National Academy of 
Sciences, świadczą o tym, że białka serwatki powodują nagły, ale krótkotrwały wzrost stężenia aminokwasów w 
osoczu, natomiast kazeina wywołuje umiarkowany wzrost utrzymujący się przez dłuższy czas. Poza tym spożyta 
kazeina w większym (o 34%) stopniu niż serwatka jest wykorzystana do syntezy białek i nie ulega utlenieniu jako 
źródło energii. Wnioski? Serwatka być może szybciej da rezultaty, ale na dłuższą metę będzie lepiej jeść oba rodzaje 
białka.

 

1) Większe wydatkowanie energii - ponieważ jesteś aktywny, Twój organizm spala każdego dnia więcej kalorii, a Ty 
musisz więcej jeść, by utrzymać stałą masę ciała.

 

2) Zwiększone obciążenie układu mięśniowo-szkieletowego - kulturystyka i ćwiczenia takie jak biegi i skoki powodują 
mikrourazy mięśni, kości i tkanki tocznej. Nieodpowiednie odżywianie nie pozwala na optymalną regenerację i może 
doprowadzić do długotrwałych uszkodzeń oraz zwiększyć ryzyko urazu.

 

3) Zwiększone obciążenie układu immunologicznego - aczkolwiek treningi po dłuższym czasie zwiększają odporność 
organizmu, to natychmiastowa rea

kcja na intensywny wysiłek fizyczny w gruncie rzeczy osłabia układ odpornościowy 

i powoduje zwiększoną wrażliwość na infekcje wirusowe.

 

4) Zapotrzebowanie na masę mięśniową - jak w większości dyscyplin sportowych, tak i w kulturystyce istnieje wymóg 
większej procentowo zawartości mięśni dla optymalnego wyglądu fizycznego.

 

Create PDF

 files without this message by purchasing novaPDF printer (

http://www.novapdf.com

)

background image

5) Większa zawartość tłuszczu zmniejsza wydolność fizyczną - Tłuszcz jest dobrym źródłem zmagazynowanej energii 
oraz jest niezbędny do produkcji hormonów, ale nadmierna ilość tkanki tłuszczowej znacznie upośledza wydolność 
fizyczną i metabolizm.

 

6) Zwiększony metabolizm - większa masa mięśniowa i mniejsza ilość tkanki tłuszczowej przyspieszają metabolizm, 
przez co dla pokrycia zapotrzebowania energetycznego komórek zużywa się więcej składników odżywczych, witamin 
i minerałów.

 

7) Zwiększone zapotrzebowanie na wodę - Wystarczy już 2% odwodnienia organizmu, by znacząco zmniejszyła się 
zdolność do treningu, 7% odwodnienia kończy się śmiercią.

 

WZROST WĘGLOWODANÓW NIE JEST KORZYSTNY DLA  KULTURYSTÓW 

 

Węglowodany mogą być niezbędne jako źródło energii dla organizmu (ATP, czyli trójfosforanu adenozyny), ale 
kulturyści nie muszą, jak wcześniej sądzono, dostarczać 65% całkowitej liczby kalorii z węglowodanów. Rozłożone 
węglowodany są magazynowane w mięśniach i w wątrobie w postaci glikogenu. W połączeniu z fosforanem kreatyny 
glikogen tworzy ATP niezbędne dla skurczu mięśni. Czyli im więcej węglowodanów, tym więcej ATP i tym lepszy 
trening, tak? Otóż nie. 
Chociaż węglowodany dostarczają energii niezbędnej dla pracy mięśni, ośrodkowego układu nerwowego i dla 
metabolizmu tłuszczu, a także oszczędzają białko, by nie uległo spaleniu jako źródło energii, to jednak zbyt dużo 
(ponad 70% całkowitej liczby kalorii) wiąże się ze wzrostem stężenia trójgiicerydów w osoczu, LDL (złego 
cholesterolu) i prawdopodobieństwa wystąpienia ujemnego bilansu azotowego, jak również ze spadkiem poziomu 
HDL (dobrego cholesterolu) i testosteronu we krwi. Poza tym nie biegasz w maratonie i nie wykonujesz ćwiczeń 
krążeniowych przez ponad 60 minut 4-5 razy na tydzień. 
Badania niezbicie świadczą o tym, że zapasy glikogenu zmniejszają się podczas ćwiczeń o dużej intensywności, lecz 
jeśli nie masz niedoboru węglowodanów (mniej niż 40% całkowitej liczby kalorii), wówczas nie zmniejszą się do 
poziomu, który odbijałby się negatywnie na treningu. W gruncie rzeczy, gdy w trwającym 9 tygodni eksperymencie w 
Ross Laboratories z Columbus w stanie Ohio badano wpływ niskiego (40%) i wysokiego (65%) spożycia 
węglowodanów na siłę podnoszących ciężary, okazało się, że w obu grupach uzyskano podobne rezultaty jeśli chodzi 
o siłę górnej i dolnej części ciała, przyrost masy i mięśni; również bilans azotowy w obu grupach był dodatni. Z 
podobnych prac płynęły te same wnioski: dieta wysokowęglowodanowa nie wpływa korzystnie ani na skład ciała, ani 
na siłę mięśni, ani na wytrzymałość w porównaniu z dietą zawierającą więcej białka a mniej węglowodanów. 
Podczas gdy osoby prowadzące siedzący tryb życia mogą nie potrzebować dodatkowej ilości białka i wyrównują to 
je

dzeniem większej procentowo liczby kalorii z węglowodanów, to Ty lepiej utrzymuj spożycie węglowodanów na 

poziomie nie większym niż 50-55% całkowitej liczby spożytych kalorii. Większość ekspertów zaleca dzienne spożycie 
węglowodanów w ilości 4,5-6,5 g/kg wagi ciała dziennie, a największa ich porcja powinna być zjedzona po treningu, 
by przyspieszyć regenerację.

 

SZANSA DLA TŁUSZCZU

 

Zalecane dzienne spożycie tłuszczu generalnie nie powinno przekraczać 30% całkowitej dziennej liczby kalorii. 
Jednakże kulturyści nie byliby zadowoleni ze swych rezultatów, gdyby ich spożycie tłuszczu zbliżało się zbytnio do 
wartości ekstremalnych z tego przedziału - czyli zarówno do zera, jak i do powyżej 30%. Powód? Po pierwsze tłuszcz 
jest o wiele ważniejszy dla produkcji hormonów i integralności komórek niż dla zapewnienia energii podczas treningu. 
Oczywiście Twój organizm może zmagazynować około 70 tysięcy kalorii w postaci tłuszczu, ale podczas 
intensywnych ćwiczeń kulturystycznych zużywa się niewielka liczba kalorii pochodzących z tłuszczu. Z kolei podczas 
spoczynku organizm zużywa aż 80-85% kalorii pochodzących z tłuszczu, ale wówczas całkowita liczba spalonych 
kalorii jest znacznie mniejsza. Naukowcy są zgodni, że zaledwie 1-2% całkowitej liczby kalorii pochodzących z 
tłuszczu wystarcza do zapewnienia organizmowi wszystkich niezbędnych kwasów tłuszczowych (przede wszystkim 
linolenowego). Niestety, przy tak niskim spożyciu mogą się pojawić inne problemy. Naukowcy z Pennsylvania State 
University, University Park, wykazali, że istnieje związek pomiędzy spożyciem tłuszczu a ilością krążącego 
testosteronu w spoczynku. Wywnioskowali oni, że dieta ekstremalnie uboga w tłuszcz (mniej niż 15% całkowitej liczby 
kalorii) może zmniejszać produkcję testosteronu, a zatem zwalniać metabolizm i rozwój mięśni.

 

WĘGLOWODANY: PROSTE CZY ZŁOŻONE?

 

Przeciętny Amerykanin w ciągu roku spożywa 50% węglowodanów w postaci cukrów prostych: około 30 kg cukru i 25 
kg syropu kukurydzianego. Mimo że węglowodany proste bezpośrednio nie spowodują tycia, to jednak ich 
konsumpcja w nadmiarze z pewnością tak. Będąc sportowcem potrzebujesz węglowodanów prostych jako źródła 
natychmiastowej energii i uzupełnienia rezerw glikogenu. 
Ale poza tymi sytuacjami eksperci zalecają spożywanie głównie węglowodanów złożonych w celu dłuższego 
zapewnienia energii i mniejszej reakcji ze strony insuliny. 
Równie ważna jest ilość zjadanego błonnika, który także należy do węglowodanów. Optymalne spożycie, zdaniem 
Tobina Watkinsona, powinno wynosić 25-40g dziennie (5-8g błonnika nierozpuszczalnego, reszta jako błonnik 
rozpuszczalny) i pochodzić z różnych produktów. Przestrzega on także przed zbyt dużą ilością błonnika, ze względu 

Create PDF

 files without this message by purchasing novaPDF printer (

http://www.novapdf.com

)

background image

na upośledzone wchłanianie składników pokarmowych i trudności w uzyskaniu przyrostu wagi, choć to zazwyczaj dla 
większości Amerykanów nie stanowi problemu.

 

Węglowodany proste:

 

 

Glukoza

  

 

Fruktoza

  

 

Galaktoza

  

 

Maltoza

  

 

Sacharoza

  

 

Laktoza

  

 

cukier we krwI

  

 

cukier w owocach i miodzie

  

 

cukier w mleku

  

 

słód i kiełkujące ziarna zbóż

  

 

cukier spożywczy, syrop, miód

  

 

cukier w mleku

  

Węglowodany złożone:

 

 

glikogen - 

tkanki zwierzęce

  

 

skrobia - ziemniaki, kukurydza, nasiona

  

 

błonnik - rośliny

  

 

celuloza - 

warzywa, owoce, rośliny strączkowe

  

 

hemiceluloza - 

kasze, zboża

  

 

pektyny - warzywa, owoce

  

 

gumy i śluzy - substancje wzbogacające i stabilizujące

  

 

lignina - 

zdrewniałe części warzyw, pestki owoców

  

Z kolei jeśli jesz zbyt dużo tłuszczu, robisz to kosztem węglowodanów (źródła szybkiej energii) i białek (do budowy 
mięśni), które są ważniejsze dla rozwoju beztłuszczowej masy ciała niż tłuszcz. Ponadto tłuszcz zwalnia tempo 
opróżniania żołądka, co z kolei zmniejsza szybkość trawienia i wchłaniania pozostałych składników odżywczych. Nie 
dawaj wiary w te diety wysokotłuszczowe, które rzekomo przyspieszają metabolizm. One działają krótko tylko u tych 
osób, które przedtem miały niedobór tłuszczu. Diety te nie są przeznaczone do długotrwałego stosowania. 
Trzymaj się tego, co działa: jedz 15-20% kalorii dziennie pochodzących z tłuszczu, czyli nie więcej niż około Ig na 
kilogram ciała dziennie.

 

W

ITAMINY I MINERAŁY

 

Myślisz pewnie, że skoro intensywnie trenujesz i Twoje zapotrzebowanie na składniki odżywcze przekracza zalecane 
normy, to potrzebujesz też więcej witamin i minerałów. Jednak wydaje się, że nie. Jak dotąd, korzystne działanie 
suplementów 

w dawkach większych niż zalecane odnotowano jedynie u sportowców, u których wykryto niedobory 

tych składników. Czy to oznacza, że większe spożycie witamin i minerałów nie jest korzystne dla zdrowia? 
Oczywiście, że nie! Więcej wapnia oznacza zdrowsze kości, więcej witaminy C zapobiega chorobom krążenia, a 
dodatkowa witamina E może chronić przed pewnymi nowotworami - to tylko niektóre z poznanych dotąd korzyści. Nie 
znaczy to również, że zalecane normy są optymalne dla wszystkich sportowców - w rzeczywistości wielu ciężko 
trenujących kulturystów przyjmuje dawki mikroelementów znacznie przewyższające zalecane normy. Poza tym, 
przygotowywanie i przechowywanie żywności dziś nie wygląda tak samo, jak 100 lat temu. Wielu mikroelementów, 
które powinny być obecne w żywności kupowanej w sklepie, ubywa podczas wydłużonej ekspozycji na światło 
słoneczne i powietrze. Nawet jeśli jesteś na dobrze zrównoważonej diecie kulturystycznej, możesz dostarczać do 
organizmu niewystarczającą ilość witamin i minerałów. Pamiętając o tym, wybieraj naturalne, pełne produkty 
organiczne zamiast przetworzonych i świeże lub mrożone zamiast Konserwowanych. Ponadto stosuj suplementy, by 
uchronić się przed niedoborem mikroelementów.

 

WODA DZIAŁA

 

Generalnie zapotrzebowanie na wodę wynosi dwa litry dziennie, ale kulturysta potrzebuje jej więcej, gdyż 75% masy 
mięśni stanowi woda, a podczas intensywnych ćwiczeń organizm ją traci. Pijąc zaledwie półtora litra szybko 
nabawiłbyś się odwodnienia. Nie uprawiasz co prawda sportu wytrzymałościowego, ale mimo to potrzeba Ci więcej 
wody, niż komuś, kto prowadzi siedzący tryb życia. Woda jest niezbędnym składnikiem większości reakcji 
chemicznych, a mnóstwo jej zużywa się podczas treningu. Między innymi jest potrzebna również do opróżniania 
zawartości żołądka, do transportu i wchłaniania składników odżywczych, dla prawidłowego procesu filtracji w nerkach. 
Eksperci są zgodni co do optymalnego poziomu nawodnienia podczas wysiłku fizycznego (170-230 ml wody na 20 

Create PDF

 files without this message by purchasing novaPDF printer (

http://www.novapdf.com

)

background image

minut przed treningiem, 100-230 uncji co 15-20 minut 

podczas treningu i 4 filiżanki wody na każdy kilogram wagi 

stracony w efekcie treningu, tuż po nim), ale niewiele mówią na temat pozostałych około 22 godzin w ciągu doby. 
Karen Freeman, konsultant żywieniowy dla NFLs San Diego Chargers, radzi: „Miej wodę w zasięgu ręki i pij ją za 
każdym razem, gdy obudzisz się w nocy. Rano wypij tuż po obudzeniu ok. 350 ml. Później, w ciągu dnia, wypij co 
najmniej 3-

4 półlitrowe butelki wody".

 

NIEZBĘDNIE l NIE CAŁKIEM NIEZBĘDNE AMINOKWASY

 

Za każdym razem, gdy organizm potrzebuje rosnąć, naprawiać czy wymieniać tkanki lub komórki, potrzebne jest 
białko. Białko rozpada się na aminokwasy służące do różnych celów, jak budowa tkanek, synteza hormonów, 
integralność układu odpornościowego, transport witamin i minerałów [8]. By dobrze wypełniać te funkcje, organizm 
potrzebuje wszystkich aminokwasów, zarówno egzogennych (których nie potrafi sam syntetyzować), częściowo 
egzogennych (w pewnych warunkach organizm może je syntetyzować), jak i endogennych (organizm może je 
produkować i nie muszą być obecne w pożywieniu).

 

AMINOKWASY

 

Egzogenne:

 

 

Arginina

  

Częściowo egzogenne:

 

 

Izoleucyna

  

 

Leucyna

  

 

Lizyna

  

 

Metionina

  

 

Fenyloalanina

  

 

Treonina

  

 

Tryptofan

  

 

Walina

  

Endogenne:

 

 

Alanina

  

 

Asparagina

  

 

Kw. asparaginowy

  

 

Cytrulina

  

 

Kw. glutaminowy

  

 

Glicyna

  

 

Ornityna

  

 

Cysteina/Cystyna

  

 

Glutamina

  

 

Histydyna

  

 

Prolina

  

 

Tauryna

  

 

Tyrozyna

  

 

Seryna

  

TŁUSZCZE: DOBRE, ZŁE l BARDZO ZŁE

 

Nie wszystkie tłuszcze są sobie równe. W gruncie rzeczy wiele produkowanej dziś żywności zawiera tłuszcze, których 
organizm nie umie 

właściwie się pozbyć, jak np. kwasy tłuszczowe trans czy substytuty tłuszczu (co do których nadal 

nie znamy ich długoterminowych działań). Inne tłuszcze, jak np. jednonienasycone wzbudziły nadzieję jako 
substancje chroniące przed chorobami układu krążenia i pewnymi nowotworami. Skąd wiedzieć, czy się je dobre, czy 
złe tłuszcze? Przeczytaj poniższy tekst. 

 

Wielonienasycone:

 

 

kwas linolowy

  

 

kwas linolenowy

  

Create PDF

 files without this message by purchasing novaPDF printer (

http://www.novapdf.com

)

background image

Jednonienasycone:

 

 

Nienasycone

  

 

Fosfolipidy/Lecytyna

  

 

Uwodornione

  

 

Tłuszcze trans

  

 

Create PDF

 files without this message by purchasing novaPDF printer (

http://www.novapdf.com

)