background image

 

RAPORT 

kwiecień 2011

 

 

 
 

 
 
 
 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opracowanie: 

Edyta Czerwińska,  

FPL Sp. z o.o. 

 

Współpraca: 

Strategie Rozwoju s.c. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak z łatwością 

sprzedawać  

i zjednywać sobie 

Klientów: 

wyzwania sprzedażowe 

Małych i Średnich 

Przedsiębiorstw 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

2

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

 

Jak z łatwością sprzedawać  

i zjednywać sobie  

Klientów? 

 

 

Drogi Przyjacielu, 

Niedawno  na  swoim  blogu  zadałem 
naszym  klientom  ważne  pytanie.  
Od  tego  pytania  zależy  nasze  być  
czy  nie  być.  To  najważniejsze 
pytanie  dla  każdego  Handlowca 
i Przedsiębiorcy. 

Pytanie 

brzmiało: 

Jakie 

masz 

problemy  i  wyzwania  związane  
ze sprzedażą?
 

Bez sprzedaży nie ma nic. 

Biznes  się  nie  kręci.  Nie  ma 
pieniędzy. Firmy są zamykane. Istotą 
biznesu jest sprzedaż. 

Byłem  w  szoku  gdy  zobaczyłem 
odzew. 

Otrzymałem 

aż 

324 

komentarze z pytaniami.  

Nigdy  jeszcze  nie  widziałem  tylu 
komentarzy  na  naszym  blogu. 
Zawiązała się fascynująca dyskusja. 

 

 

 

 

 

Obiecałem  Ci  w  prezencie  super 
raport 

PDF 

odpowiedziami  

na  wybrane  pytania.  Obiecałem,  
że  napisze  go  nasz  Tajemniczy 
Ekspert. 

Nadszedł  czas,  by  ujawnić  kim  ona 
jest. 

Oddaję 

głos 

Edycie 

Czerwińskiej,  osobie  stojącej  za 
sukcesem  handlowym  największych 
firm w Polsce. 

 

Pozdrawiam Cię serdecznie, 

Piotr Michalak 

 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

3

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

Witaj,

 

nazywam  się  Edyta  Czerwińska  i  jestem 
„tajemniczym  ekspertem”  Piotra  .  
 

 

 

 

 

 

Tak  naprawdę  w  ogóle  nie  myślę  o  sobie  
w ten sposób... 

Miałam  kiedyś  takie  same  problemy  
ze sprzedażą jak Ty. A nawet gorsze. 

Kiedy zaczynałam, nie potrafiłabym nawet 
sprzedać  wody  na  pustyni.  Z  trudnością 
podnosiłam  słuchawkę,  aby  zadzwonić  
do Klienta. 

Klienci  traktowali  mnie  jak  akwizytora. 
Irytowali się. Ignorowali mnie. 

W  najlepszym  wypadku  ostro  negocjowali 
oczekując najniższej możliwej ceny. Wtedy 
czasem udawało mi się coś sprzedać. 

Jeśli  zajmujesz  się  sprzedażą,  pewnie 
wiesz jakie to uczucie. 

Jeśli  chcemy  osiągać  poważne  efekty... 
dużo  sprzedawać...  dużo  zarabiać...  to  nie 
możemy w kółko robić tego samego. 

Dotarło  to  do  mnie  pewnego  dnia. 
Zaczęłam  intensywnie  szukać.  Składałam 
elementy  układanki.  Trochę  przypadkiem 
wpadłam  na  to,  jak  sprzedaż  naprawdę 
powinna wyglądać. 

Zupełnie  odwróciłam  sytuację.  Teraz  to 
Klienci  zaczęli  zwracać  się  do  mnie. 
Polecali mnie 

znajomym. Szanowali mnie. Traktowali jak 
doradcę, osobę godną zaufania. 

Uważali  mnie  za  najlepszego  Handlowca  
w firmie. 

Szybko  potem  awansowałam.  Zostałam 
kierownikiem, 

potem 

dyrektorem 

sprzedaży.  Już  11  lat  temu,  ku  mojemu 
zaskoczeniu,  zaczęli  mnie  rozchwytywać 
jako doradcę i trenera. 

Duże  firmy  zaczęły  przychodzić  do  mnie  
i  prosić  o  rady.  Z  Handlowca  i  kierownika 
stałam się więc trenerem i doradcą. 

Moje metody stosowane są dziś w firmach 
takich jak 3M, Johnson & Johnson, Kredyt 
Bank,  BZWBK,  Volkswagen  Bank,  Invest 
Bank,  Bayer,  Organika,  Ruch,  Praktiker, 
Henkel,  Apator,  Sephora,  Lakma,  SPP, 
Oriflame, Solvay i wiele, wiele innych... 

Pomagałam  też  wielu  małym  firmom.  
Ale nie będę tu ich wymieniać, bo to małe 
firmy i pewnie ich nie znasz :-) 

Nie  chcę  Cię  zanudzać  listą  klientów.  
W  każdym  razie  nie  ma  branży,  której  nie 
uczyłabym sprzedaży. 

Jednak nie zawsze tak było. 

Wiem  jak  się  dziś  czujesz,  gdy  sprzedaż 
nie jest taka prosta. 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

4

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

Zbliżam  się  teraz  do  wielkiej  rocznicy.  
Za  chwilę  "stuknie"  mi  okrągła  liczba  
1000 dni. 

1000  dni  spędzonych  na  uczeniu  ludzi  jak 
sprzedawać. 

1000 

pełnych 

dni 

treningowych, 

szkoleniowych, coachingowych. 

Kilka  tysięcy  osób 

-  Handlowców, 

kierowników i dyrektorów - przeszło przez 
moje  ręce.  Głównie  w  małych  grupach  
-  nie  na  wykładach,  ale  na  ćwiczeniach  
i  indywidualnych  treningach,  bo  one  są 
najskuteczniejsze w sprzedaży. 

Jestem  bardzo  szczęśliwa  patrząc  na  ten 
dorobek mojej pracy. 

To ciekawe... 

Niedawno  dotarł  do  mnie,  dzięki  naszej 
wspólnej znajomej, Piotr Michalak. 

Chciał  bardzo,  abym  nauczyła  sprzedaży 
jego Handlowców i Klientów. 

Niezbyt się z tego ucieszyłam... Miałam już 
konkretne  plany.  Kalendarz  pęka  mi  
w  szwach  i  trudno  było  wygospodarować 
czas na coś więcej. 

Jednak muszę przyznać. Piotr sam jest też 
niezłym  Handlowcem.  Przekonywał  mnie  
i  przekonywał...  Nasza  wspólna  znajoma 
też naciskała... Potem Piotr pokazał mi 323 
komentarze na blogu i ludzi, którym trzeba 
doradzić... 

 

 

 

W końcu dałam za wygraną. 

Zgodziłam  się  na  współpracę.  Moje  plany 
będą musiały trochę poczekać. 

Piotr mówi, że szkoda, aby ta moja wiedza 
została 

dostępna 

tylko 

dla 

„wtajemniczonych”. 

Podobno 

trzeba 

ją 

rozpowszechnić,  

aby ludzie już nigdy więcej nie męczyli się  
ze sprzedażą. 

Pokazał  mi,  jak  wiele  osób  potrzebuje 
pomocy,  aby  sprzedawać  więcej,  szybciej, 
łatwiej i przyjemniej. 

Oto  jestem.  Mam  nadzieję,  że  moje 
doświadczenie  okaże  się  dla  Ciebie 
pomocne. 

Zapraszam zatem do lektury raportu , 

Edyta  

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

5

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

Wyzwania sprzedażowe  

Małych i Średnich Przedsiębiorstw 

 

 

 

 

Drogi Przyjacielu, 

Twoje  wyzwania  sprzedażowe  są  mi 
bliskie.  Są  dla  mnie  fantastyczną 
inspiracją.  Pisząc  ten  raport  zaczynam 
się  zastanawiać,  czy  wystarczy  w  nim 
miejsca na to wszystko, co chciałabym 
Ci przekazać…  

Spotkałeś  się  z  powiedzeniem:  „Ludzie 
lubią  kupować,  ale  nie  lubią,  jak  im  się 
sprzedaje”?  Zgadzasz  się  z  tym?  Sięgnij  
do  swoich  doświadczeń,  lecz  na  chwilę 
zapomnij, że teraz jesteś w roli oferenta… 
pomyśl o sobie jako o Kliencie. Ile razy, gdy 
ktoś  chciał  Ci  coś  sprzedać,  twierdząc,  
że  to  świetna  okazja,  super  produkt… 
odmawiałeś?  Często,  prawda?  Ja  też.  
Bo  lubię  mieć  poczucie  sprawstwa,  lubię 
czuć,  że  to  ja  wybieram,  ja  podejmuję 
decyzje. W końcu to ja wiem, co dla mnie 
najlepsze,  albo  …tak  mi  się  wydaje.  Twoi 
obecni  i  potencjalni  Klienci  też  tak  czują, 
też  tego  sprawstwa  potrzebują.  Jaką 
zatem 

naukę 

powinniśmy 

czerpać  

z naszych własnych doświadczeń? Nie czyń 
bliźniemu,  co  Tobie  niemiłe…  bo  wtedy 
będziesz  tak  samo  nieskuteczny  jak  Ci, 
którym nie udało się sprzedać Tobie tego, 
co chcieli.  

 

Zmień 

myślenie 

istocie 

sprzedaży 

Przede  wszystkim  jak  mantrę  powtarzam: 
Nie zaczynaj od ofert, nie przedstawiaj ich, 
nie  prezentuj  swoich  usług  i  produktów. 
Zapomnij  o  nich.  Uwolnij  się  od  nich  
na  jakiś  czas.  Zostaw  to,  co  chcesz  
tak  bardzo  sprzedać.  Dziwne  tak?  
Otóż  niekoniecznie.  W  zamian  za  to 
proponuję, 

abyś 

pomyślał 

tych,  

którym  chcesz  sprzedać  i  skupił  się  tylko 
na  Kliencie.  Oddaj  mu  decyzyjność  
i  poczucie  ważności.  Jak  to  zrobić  
i  co  w  końcu  z  tą  sprzedażą?  Zaraz  Cię 
przez  to  poprowadzę,  odnosząc  się  
do wybranych postów z bloga. 

 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

6

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

 

Wyciągaj  wnioski  z  własnej 
praktyki! 

Ania pisze:  

„Witam,  mam  problem  z  rozpoczęciem 
rozmowy.  Wchodzę  do  potencjalnego 
Klienta  –  daję katalog  –  chwila  rozmowy 
–  wychodzę  i  …efektywność  znikoma.  
Z czym wracać ponownie?” 

 

No  właśnie  –  z  czym  wracać  ponownie? 
Aniu,  w  Twoim  pytaniu  jest  wiele 
wątpliwości.  Nie  dziwię  się  wcale. 
Wyobrażam  sobie  jak  się  czujesz  w  takiej 
sytuacji. Powiem Ci, jak ja bym się czuła – 
jak  akwizytor,  a  gdybym  wróciła  do  tego 
Klienta,  to  zapewne  poczułabym  się  jak 
natrętny  akwizytor,  nawet  jeśli  Klient  tak 
by o mnie nie pomyślał. Takie przekonanie 
może 

tylko 

przeszkodzić 

byciu 

skutecznym  i  zgodnie  z  tym,  co  twierdzi 
Robert Dilts może sprawić, że będziesz się 
zachowywać  właśnie  tak,  jak  roznoszący 
oferty  akwizytor.  Tu  od  razu  zaczyna 
pracować moja wyobraźnia i widzę, co się 
dzieje  z  ofertą…  A  Ty?  Widzisz  ten  kosz,  
do  którego  ta  oferta  trafia?  Chcesz  tak?  
Bo ja nie.  

Co robić? 

Najpierw  Aniu,  a  także  Ty  Iwono,  
która napisałaś: 

 

 

 

 

 
 

„Jak 

podczas 

pierwszej 

rozmowy 

telefonicznej  na  temat  strony  www  
(bo  wykonuję  strony  www)  zrobić  
dobre 

wrażenie, 

tak, 

aby 

Klient  

zadzwonił  jeszcze  raz  czy  od  razu  
podpisał  umowę?  Wydaje  mi  się,  
że często tu popełniam błąd i zniechęcam 
Klienta.” 

 

Pomyślcie 

sobie, 

że 

jesteście 

wartościowymi  osobami  i  poszukajcie 
wartości  w  swoich  produktach  i  usługach. 
Aniu,  co  dobrego  jest  w  produktach 
znajdujących  się  w  Twoim  katalogu?  
W  czym  Iwono  możesz  wspierać  swoich 
Klientów, sprzedając im strony www? 

A  potem  idźcie  do  swoich  Klientów, 
dzwońcie 

pod 

żadnym 

pozorem  

nie 

zostawiajcie 

ofert, 

katalogów,  

nie  prezentujcie  produktów.  Zapomnijcie  
o nich! 
 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

7

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

 

Spiesz  się  powoli  i  pokazuj 
Klientowi wartości 

Ze  sprzedażą  jest  jak  z  grą  wstępną… 
czasami  nie  warto  się  spieszyć,  robić 
czegoś za szybko… no, chyba że Klient jest 
gotów i sam tego chce. 

Podczas  pierwszej  wizyty  i  rozmowy  
z  Klientem  powinieneś  się  wyróżnić 
spośród  innych  Handlowców,  z  których 
każdy mówi, że ma najlepszy produkt.  

 

 

 

 

 

 

Powinieneś  wzbudzić  zainteresowanie 
Klienta,  jego  ciekawość.  Swoją  osobą  
i  tym,  co  mówisz,  a  nie  produktami  – 
(jeszcze nie – na to przyjdzie czas).  

Służy  do  tego  narzędzie  zwane  BDW  – 
Bezpośrednia 

Deklaracja 

Wartości

 
Czym ona jest? 
  
Świetnym narzędziem pozwalającym lepiej 
od innych  pozycjonować w  oczach Klienta 
samych  siebie,  swój  produkt  lub  usługę  
i swoją firmę. To darmowa 30 sekundowa 
reklama
,  a  nie  tekst,  który  Klient  słyszy 
dziś po raz kolejny. Jak ja buduję BDW?  

Czasami brzmi ona tak:  

„Dzień  dobry,  nazywam  się  Edyta 
Czerwińska, jestem z firmy FPL. Wspieram 
Klientów  w  branży  IT,  poprawiając 
efektywność  ich  Handlowców  poprzez 
stosowanie 

zintegrowanych, 

spójnych 

systemów sprzedaży”. 

Dbam  tu  o  to,  by  wskazać  korzyść  jaką 
daję  Klientom,  wzbudzić  ich  ciekawość, 
przemycając regułę dowodu społecznego. 

 

 

Rozmawiaj  z  kwalifikowanymi 
Klientami, rozpoznaj przeszkody 

Możesz 

iść 

dalej, 

zadając 

pytania 

pozwalające  kwalifikować  Klientów,  czyli 
szybko  sprawdzić,  czy  znalazłeś  się  przed 
właściwym 

człowiekiem. 

To 

ważne,  

bo  pomaga  oszczędzić  czas  i  energię,  
a  jednocześnie  aktywnie  wprowadza  Cię  
w  dialog  z  drugą  osobą.  A  przecież  wielu 
Handlowców  narzeka,  że  często  nie  mają 
ku temu okazji… 

Jakie  to  pytania  pozwalają  tak  sprytnie 
kwalifikować  Klientów?  Dla  mnie  ważne 
jest,  by  wiedzieć,  czy  Klient  ma  potrzebę, 
którą  mogę  zaspokoić  i  na  ile  jest  ona 
pilna. I są to pytania o to właśnie. 

 Joanna Mnich pisze: 

Często 

udaje 

mi 

się 

dotrzeć  

do osób decyzyjnych (dyrektorzy/prezesi) 
na  rozmowę  w  sprawie  problemów  
ich  przedsiębiorstwa  i  moich  usług 
(usługi doradcze, finansowo – księgowe). 
Wszyscy  zgadzają  się,  że  bardzo 
potrzebowaliby  takiej  pomocy,  często 
nawet  udaje  mi  się  nawiązać  naprawdę 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

8

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

wyraźną nić porozumienia tj. rozumiemy 
rzeczy tak samo (pomimo, iż ludzie spoza 
branży  ich  nie  rozumieją),  znamy  tych 
samych  ludzi  itd.,  ale…  zawsze  brakuje 
zakończenia.  Rozmowy  o  konkretnym 
zleceniu  zawsze  zawisają  w  powietrzu  
na  okres  bliżej  nie  określony,  bo  zawsze 
jest  jeszcze  coś  ważniejszego,  albo  jest 
niedobry  moment  i  bardzo  chętnie  
za miesiąc, dwa się umówią, zadzwonią… 
itd., itd. … Może Twój ekspert powie coś, 
czego  jeszcze  nie  wiem…  Może  robię 
jakiś strategiczny błąd…” 

 

Joasiu,  być  może  nie  sprawdziłaś  pilności 
tej  potrzeby  odpowiednio  wcześniej,  
a  potem  zostałaś  z  tym  rozczarowaniem. 
Popatrz  –  zrobiłaś  super  pozycjonowanie, 
świetnie  zbudowałaś  relacje  i  zrobiłaś 
prospekting,  czyli  to,  co  pozwoliło  Ci 
dotrzeć do właściwych osób. Jednak mimo 
tego,  że  znalazłaś  się  przed  właściwymi 
osobami,  uczyniłaś  to  w  niewłaściwym 
czasie.  Jest  taki  cytat  –  Zig  Ziglar, 
amerykański 

autorytet 

dziedzinie 

sprzedaży, powiedział:  

„W  każdej  sprzedaży  spotykamy  się  
z  pięcioma  podstawowymi  przeszkodami: 

 

  Brakiem potrzeby,  
  Brakiem pieniędzy,  
  Brakiem pośpiechu,  
  Brakiem chęci,  
  Brakiem zaufania.” 

Tu  być  może  przeszkodą  był  brak 
pośpiechu, podobnie jak u Konrada. 

 

Konrad pisze:  

„Zajmuję  się  m.in.  tworzeniem  stron 
internetowych.  Mam  problem  ze  zdoby-
waniem  nowych  Klientów.  Często  dzwonię 
do właścicieli firm, którzy reklamują się np. 
w prasie, na billboardach itp. z założeniem, 
że  skoro  wykupują  reklamę,  to  mogą  być 
zainteresowani również stroną www. 
Wydaje  się,  że  rozmowa  telefoniczna  idzie 
dobrze, są zainteresowani, zadają pytania, 
ale w końcu proszą o telefon kiedy indziej, 
albo  mówią,  że  jeszcze  nie  teraz,  może 
kiedyś, że muszą zebrać materiały itp. 
Kiedy  kontaktuję  się  z  nimi  ponownie, 
sytuacja  się powtarza. Bywa, że umówimy 
się  na  spotkanie  i  Klient  wydaje  się 
zainteresowany,  ale  znów  odwleka,  prosi  
o  kontakt  telefoniczny,  bo  to  czy  tamto. 
Potem unika rozmowy telefonicznej, nie ma 
czasu  na  kolejne  spotkanie,  nie  przesyła 
materiałów  itp.  Bywa  nawet,  że  dzwonię 
do  Klientów,  z  którymi  kontakt  urwał  się 
kilka  miesięcy  temu  i  znowu  niby  
są zainteresowani, a dalej ‘’lecą w kulki”.” 

 

Chcąc 

wiedzieć, 

czy 

rozmawiam  

z  kwalifikowanymi  Klientami  pytam:  

 

  Jakie 

mają 

Państwo 

potrzeby  

w  obszarze  rozwoju  pracowników 
działu handlowego? 

  Jak pilne jest dla Państwa wyposażenie 

Handlowców w narzędzia zwiększające 
skuteczność ich działań? 

Natomiast nigdy nie pytam: 

 
  Czy interesują Państwa szkolenia?  
  Czy chcieliby Państwo otrzymać ofertę 

programową moich szkoleń? 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

9

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

Nie 

chcę 

świadomie 

narażać 

się  

na odmowę. Widzisz różnicę? Ona wynika  
z  tego,  że  odchodzę  od  tzw.  sprzedaży 
opartej  na  prezentacji,  a  przechodzę  
do sprzedaży opartej na rekomendacji. 

 

 

Podążaj za Klientem  
i rekomenduj rozwiązania 

Aby  rekomendować,  muszę  wiedzieć  czego 
potrzebują lub z czym mają problemy Klienci. 

Bartłomiej pisze:  

„W jak sposób przedstawić ofertę Klientowi, 
by nie czuł się, że próbuję go oszukać. 

 

Jak  go  przekonać,  żeby  uwierzył  mi,  
że  mój  produkt  pomoże  mu  rozwiązać  
jego problemy?” 

Nie przekonuj! On sam do tego musi dojść, 
oczywiście  przy  Twojej  pomocy.  Najpierw 
dowiedz  się,  jakie  są  te  jego  problemy,  
a  potem  po  zbadaniu  potrzeb  i  rozpoz-
naniu  problemów  zastosuj  koniecznie 
wypowiedź podsumowującą, odnosząc się 
do  nich  z  wykorzystaniem  reguły  wpływu 
opartej na konsekwencji
. Jest silna, wierz 
mi. Sami często jej ulegamy. Bartłomiej nie 
wspomniał o swoim produkcie, posłużę się 
zatem przykładem z sali szkoleniowej. 

  Uczestnicy,  po  zbadaniu  potrzeb  –  

przy  pomocy  pytań  identyfikujących  
te  potrzeby  i  priorytetowe  korzyści  – 
dowiedzieli się, że dla Klienta jest ważna 
wytrzymałość  produktu.  I  taką  oto 
wypowiedzią  podsumowującą  zakończyli 
etap badania potrzeb:  

„Z  tego,  co  Pan  powiedział  rozumiem, 
że  ważna  jest  dla  Pana  kwestia 
wytrzymałości  w  trudnych  warunkach, 
tak?  Nasz  produkt  D-65  jest  pokryty 
podwójną 

warstwą 

grubej 

stali, 

oznacza  to  większą  trwałość  i  daje 
większą odporność na wyższe ciśnienie 
niż w przypadku jakiegokolwiek innego 
produktu na rynku”. 

Dlaczego  zamknięcie  etapu  badania 
potrzeb  taką  wypowiedzią  podsumo-
wującą 

stwarza 

szansę 

na 

to,  

że Klient sam się przekona? 

Cóż,  najpierw  go  pytasz,  potem  słuchasz,  
a na koniec parafrazujesz jego wypowiedź 
uświadamiając  mu,  że  nie  zamierzasz 
niczego  „wciskać”,  lecz  jedynie  polecasz  
to,  co  rozwiąże  jego  problem,  reagujesz 
wyłącznie  na  jego  słowa.  To  ważne  
dla  ludzi,  bo  lubią  czuć  się  ważni  

słuchani. 

Mając 

przekonanie,  

że  nie  skupiasz  się  na  realizacji  swojego 
planu  sprzedażowego,  na  wpychaniu 
produktu,  lecz  na  nich,  na  Klientach, 
zaczynają 

budować 

swoje 

zaufanie  

do Ciebie. Ja tak lubię, a Ty? 

Co  jest  dalej  w  tej  wypowiedzi? 
Rozbierzmy  ją.  Jest  niby  taka  prosta  
i oczywista… hmm, a tak rzadko ją słyszę… 

Otóż  dalej  mamy  pytanie  o  informację 
zwrotną: „Czy tak?”.  

Na  ogół  Klient  odpowiada:  TAK  –  cóż,  
w  końcu  mówię  to,  co  on  sam  powiedział 
nieco  wcześniej.  Lecz  może  się  zdarzyć,  
że usłyszę: „Nie …nie do końca…”. 

To  znak,  że  nie  odrobiłam  lekcji 
wystarczająco  dobrze  na  etapie  badania 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

10

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

potrzeb.  To  sygnał  dla  mnie,  że  muszę 
wrócić.  

Jeśli jednak usłyszę: TAK – wtedy idę dalej. 
Wykorzystuję  to  sakramentalne  TAK  
do 

użycia 

wspomnianej 

reguły 

konsekwencji.  Hmm…  jak  w  małżeństwie. 
Trudno się potem z tej deklaracji wywinąć. 

Można też przejść tu dalej…: ”Skoro to jest 
dla  Pana  ważne,  ja  zarekomenduję  Panu 
produkt  X,  bo  on  dzięki  takim  oto 
cechom…  pozwoli  Panu  osiągnąć  takie  
oto korzyści…”. 

Ach,  i  nawet  nie  spostrzegłam  się,  a  już 
rekomenduję.  Świetnie,  czyli  jestem  
w  miejscu,  w  którym  każdy  Handlowiec 
chciałby być od razu. 

Na  tym  etapie  jest  też  już  Sławek,  
który pisze: 

„Oferuję 

produkty 

finansowe  

ubezpieczeniowe, 

prezentacja  

i  produkty  generalnie  się  podobają, 
jednak  na  koniec  Klient  stwierdza: 
„Muszę  się  jeszcze  nad  tym  zastanowić” 
lub „Muszę to przemyśleć” itp. Co zrobić, 
żeby  skutecznie  zamknąć  sprzedaż, 
pomóc Klientowi podjąć dobrą decyzję?” 

Sławku,  skoro  Klient  twierdzi,  że  musi  się 
zastanowić 

przemyśleć, 

to 

czy 

rekomendacja 

nastąpiła 

rzeczywiście  

w  oparciu  o  wcześniej  zbadane  potrzeby  
z  wykorzystaniem  reguły  konsekwencji? 
Czy  pytałeś,  co  dla  Klienta  jest  ważne  
w  obszarze  tych  potrzeb?  Czy  zrobiłeś 
generalnie podobającą się prezentację? 

Może też się zdarzyć, że nawet jeśli Sławek 
odpowie  sobie  twierdząco  na  moje 

pytania,  czyli  zbadał  potrzeby,  poznał 
priorytety  i  wykorzystał  tę  wiedzę  
na  etapie  rekomendowania  rozwiązania, 
Klient  będzie  miał  nadal  wątpliwości.  
I co wtedy? 

Wtedy  koniecznie  należy  się  dowiedzieć, 
dlaczego 

Klient 

chce 

się 

jeszcze 

zastanawiać, 

co 

musi 

przemyśleć, 

pobudzić 

go 

do 

konkretyzowania 

wątpliwości  –  tylko  wtedy  będziesz  mógł 
się do nich odnieść, a przecież tego chcesz, 
prawda?  

 

 

Przezwyciężaj 

wątpliwości 

Klienta 

Mówiąc  o  wątpliwościach  Klienta  musimy 
też 

pamiętać 

prostej 

zasadzie 

pomagającej  radzić  sobie  z  nimi  – 
wątpliwości 

zastrzeżenia 

izoluj  

przezwyciężaj 

każde 

osobna

Przedstawię 

Ci 

omówię 

jeden  

z możliwych do zastosowania schematów: 

  Gdy  Klient  mówi,  że  musi  przemyśleć, 

zapytaj: 

„Co 

powoduje 

Pana 

wątpliwość?”  (nie  boimy  się  tego 
pytania – to konkretyzacja). 
 

  I  zanim  odniesiesz  się  do  wątpliwości, 

zapytaj znowu: 

„Proszę  mi  powiedzieć,  czy  poza  np. 
terminowością dostaw jest jeszcze coś, 
co budzi Pana wątpliwość?” 

Dlaczego  o  to  pytam?  Otóż,  jeśli  Klient 
odpowie,  że  jest  to  jedyna  jego 
wątpliwość, to uruchamiam moją ulubioną 
regułę  konsekwencji  i  ograniczam  tym 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

11

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

samym  możliwość  sypania  kolejnymi 
zastrzeżeniami. Lubię też przejść do zdania: 
„Jeśli  wyjaśnię  te  wątpliwości,  czy  mogę 
założyć, że będziemy mogli pójść dalej?” 

 

 

Kiedy Klient pyta o cenę, pozwól 
mu ją ustalić  

Inaczej  troszkę  powinieneś  postępować  

przypadku 

zastrzeżeń 

cenowych,  

a zwłaszcza wtedy, gdy Klient od razu, tak jak 
u  „duladra”,  sprowadza  rozmowę  do  ceny  
i oczywiście jak się domyślacie – najniższej. 

duladr pisze:  

„Jak, zamiast konkurować ceną, oferując 
Klientowi  niezbędne  minimum,  nakłonić 
Klienta  do  wydania  większej  ilości 
gotówki,  oferując  dodatkowe  korzyści? 
Pytanie  dość  trywialne,  ale  ciężko  mi 
przekonać Klienta, który już na ”wejściu” 
mówi mi, że szuka najtańszej oferty.” 

Trywialne?  Nie.  To  pytanie  najczęściej 
męczące  Handlowców.  Muszę  Ci  za  nie 
bardzo podziękować. 

Cenę WOLNO przedstawić dopiero wtedy, 
gdy  uda  się  wykreować  odpowiednią 
wartość 

Twojego 

rozwiązania  

oraz  odpowiednio  je  wyróżnić.  Należy 
oprzeć  się  pokusie  omawiania  jej  zbyt 
wcześnie  w  procesie  sprzedaży.  Cena  
nie  powinna  być  funkcją  negocjacji,  
lecz  wypadkową.  Zamiast  ceny  przedstaw 
korzyści  i  rozwiązania  problemów.  Łatwo 
się mówi… gorzej w sytuacji, gdy Klient się 
upiera  i  mówi  wprost  –  że  nie  będzie 
rozmawiał,  dopóki  nie  pozna  ceny.  

Ja  wówczas  ceduję  na  niego  cenę 
odpowiadając,  że  zależy  ona  wyłącznie  
od  niego,  a  ja  tu  jestem  tylko  po  to,  
by zaproponować najlepsze rozwiązanie.  

W  sumie  w  wielu  przypadkach  cena 
faktycznie  zależy  od  Klienta,  a  ściślej  –  
od tego, z czego jest w stanie zrezygnować. 
Przyjrzyj się prostemu zabiegowi:  

  Rekomenduję  w  oparciu  o  potrzeby  

i  wskazuję  najważniejsze  korzyści,  
a  gdy  Klient  chce  negocjować  cenę, 
zgadzam  się  na  to  mówiąc,  że  zależy 
ona  od  niego,  że  może  być  niższa,  
tylko  z  czego  chciałby  najpierw 
zrezygnować…?  

Klienci  nie  lubią  rezygnować,  zwłaszcza, 
gdy  wcześniej  usłyszeli  jaką  mogą  mieć 
wartość  i  korzyść  ze  współpracy  z  nami.  
I na tym mi zależy. 

Można też spróbować powiedzieć: 

„Zanim przedstawię Pani cenę, chciałabym 
upewnić  się,  czy  wyjaśniłam  wszystko,  
co  ona  obejmuje.  Wspomniała  Pani,  
że  najbardziej  interesuje  Panią  dwuletnia 
gwarancja, 

możliwość 

współpracy  

z  przydzielonym  serwisantem.  Rozumiem, 
że  to  dla  Pani  najważniejsze  priorytety.  
Czy to się zgadza?” 

„Mając  to  na  uwadze,  chciałabym  opisać, 

jak nasz produkt pomoże Pani w osiągnięciu 

wszystkich tych celów. Zapewnimy Państwu 

dwuletnią, nieograniczoną gwarancję, która 

umożliwi Państwu spokojne funkcjonowanie  

i przydzielonego specjalnie serwisanta, który 

posiada  pełną  wiedzę  na  temat  naszego 

systemu – wszystko to w cenie 100 000 PLN. 

background image

     

RAPORT

                                    

Jak z łatwością sprzedawać i zjednywać sobie Klientów?

 

 

12

 

Opracowanie: Edyta Czerwińska, FPL Sp. z o.o. (współpraca: Strategie Rozwoju s.c.) 

Oprócz  tego  instalacja  sytemu  pod  klucz 
umożliwi  Państwu  szybkie  rozpoczęcie 
produkcji, 

wydłużony 

harmonogram 

płatności pozwoli zmniejszyć comiesięczne 
koszty,  a  bezpłatna  aktualizacja  systemu 
umożliwi 

Państwu 

dalszy 

rozwój 

działalności.” 

 

 

Wzmocnij korzyści Klienta 

Zwróć  uwagę,  że  swojej  wypowiedzi  
nie  kończę  na  cenie.  Dodaję  kolejne 
korzyści,  o  których  na  wcześniejszych 
etapach  powiedział  mi  Klient.  Kończenie 
ceną  to  zaproszenie  do  negocjacji 
cenowych. A na tym mi nie zależy. 

To,  czego  też  nigdy  nie  doradzę,  
to  stosowanie  komunikatów:  „nasza 
zwykła  cena,  to…”,  „nasza  standardowa 
cena,  to…”  lub  „  proszę  mi  powiedzieć, 
jaką  cenę  byłby  Pan  gotów  przyjąć?”  –  
to  tylko  zachęca  do  kwestionowania  ceny  

sugeruje, 

że 

jesteśmy 

gotowi  

do ustępstw. 

Nie  stosuję  technik  manipulacyjnych. 
Skupiam się zawsze na tym, co dla Klienta 
ważne. Opierając się na tym rekomenduję 
i  z  wykorzystaniem  tej  wiedzy  negocjuję. 
Reguły  wywierania  wpływu  ukazywane  tu 
przeze  mnie  są  społecznie  dozwolone  
pod  warunkiem,  że  u  podstaw  Twoich 
działań nie leżą złe intencje. O tym musisz 
zawsze pamiętać.  

Naczelna zasada – uczciwość! 

 

 

 

Praktyka czyni mistrza 

Nie  uda  mi  się  odnieść  do  wszystkich 
postów  na  blogu,  mam  jednak  nadzieję,  
że  lektura  tego  raportu  wyda  Ci  się  
na  tyle  ciekawa,  że  zechcesz  spróbować 
zastosować 

niektóre 

elementy 

profesjonalnego 

systemu 

sprzedaży  

w  praktyce,  w  odniesieniu  do  Swoich 
Klientów.  

 

 

 

 

 

 

 

Pamiętaj,  że  „jeśli  chcesz  coś  zrobić  – 
szukasz  sposobu,  jeśli  nie  chcesz  – 
szukasz wytłumaczenia”

 

Pozdrawiam,  

Edyta