background image

Robert Surma, 

Dowody istnienia Boga, wyd. 3bird Projects, Katowice 1994.

Dowody istnienia Boga

1

© Copyright by Robert Surma, wyd. 3bird Projects, Katowice 1994.

Wydanie drugie, poprawione: wyd. 3bird Projects, Tychy 2009.

Przedmowa

Problematyka istnienia Boga była podejmowana już na początku historii człowieka. Chyba 

żaden z filozofów nie pominął tego zagadnienia czy to broniąc postulatu o istnieniu Boga, czy to 
krytykując go, czy też całkowicie negując fakt istnienia Stwórcy. Wielu filozofów było zdania, że 

rozum, jako przedmiot boskiego stworzenia, nie może prowadzić do wniosków sprzecznych z 
prawdą objawioną, a wręcz przeciwnie - musi być z nią zgodny i służyć do wspomagania jej 

racji.

I tak, średniowiecze było okresem, gdzie po raz pierwszy, w sposób dojrzały, wykreowano 

tezy   dowodowe,   chociaż   ich   kamieniem   węgielnym   były   już   wywody   pierwszych   filozofów 
greckich.

Oczywiście   nie   obyło   się   bez   krytyki.   Trzeba   jednak   zauważyć,   że   owe   ataki,   choć   jak 

najbardziej   potrzebne   dla   zachowania   filozofii   w   dobrej   kondycji   i   zdrowiu,   nie   podważyły 

jednoznacznie tez dowodowych. Wykazywano bowiem tylko, że tezy nie spełniają warunków 
tautologii; nie wykazano zaś, że są kontrtautologiami. Dlatego nazwanie ich "dowodami" ma 

charakter   umowny.   Nikt   też   nigdy   nie   sądził,   że   mogą   one   być   przyczyną   nawrócenia   się 
jakiegoś człowieka. Służą raczej do umocnienia wiary już wierzącego, a ateistom pokazują, że 

wcale   nie   tak   łatwo   rzec:   "Nie   ma   Boga!".   Racjonalne   rozpatrywanie   istoty   Boskiej   ma 
oczywiście   tylko   wartość   filozoficzną,   nie   religijną!   Biblijny   Bóg   żąda   od   człowieka   raczej 

uczucia, wierności, miłości - i właśnie takie wartości są wyraźnie przez Niego gloryfikowane. "Ty 
wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą... i drżą
" (Jak. 2:9). 

Bóg   filozofów   jest   bytem,   który   już   z   racji   swojej   definicji   jest   istotą   najdoskonalszą, 

niezłożoną, konieczną. Dowodząc więc Jego istnienia, filozofowie wychodzą z założenia, że w 

świecie realnym nie istnieje nieskończoność. Twierdzenie to jest punktem wyjścia większości 
tez.

Kolejność   zebranych   poniżej   dowodów   jest   dowolna;   w   nawiasach   umieszczono   imiona 

prekursorów, twórców i kontynuatorów przedstawianego dowodu.

Dlaczego nie istnieje nieskończoność?

Wszystkie   części   świata   są   ze   sobą   powiązane   (materia,   ruch,   czas,   przestrzeń).   Albo 

wszystkie są stworzone, albo wszystkie są wieczne.

Wieczne trwanie byłoby wiecznym stwarzaniem, czyli wiecznym niszczeniem i stwarzaniem. 

Więc powstawanie i przemijanie odbywałoby się w tym samym momencie, co jest absurdem.

Ukierunkowanie na jakiś cel, wyklucza nieskończoność. Tylko to, co powstało może mieć 

jakiś cel; co nie powstało jest bezcelowe (bo skoro jest wieczne, nigdy do celu nie dojdzie). 

Skoro jednak istnieje cel, więc nie istnieje nieskończoność.

Czas, który już minął, nie może być uznany za nieskończony, ponieważ wówczas w każdym 

minionym momencie, czas nieskończony byłby miniony i przez to przeszłość przestałaby być 

realną wielkością. Czas jest realną wielkością, a wielkości realne są skończone.

Jeżeli definicje idą w nieskończoność to niemożliwe byłoby poznanie czegokolwiek. Możemy 

jednak poznawać, więc istnieje skończoność w definiowaniu.

1

Przypisywanie   Bogu   istnienia   jest   z   filozoficznego   punktu   widzenia   niepoprawne.  Istnienie  bowiem   znaczy   trwanie   w   czasie   i 

przestrzeni. To, co istnieje, ma zatem swój początek i będzie miało swój koniec. W filozofii więc, zwykło się przypisywać Bogu bycie 
(termin bezczasowy), zaś istnienie - wszystkim pozostałych rzeczom stworzonym w czasie i przestrzeni. Niemniej, w języku polskim 

trudno byłoby uznać zwrot „

Dowody bycia Boga” za zrozumiały i zgrabny - stąd tytuł w obecnym brzmieniu. W dalszej części tekstu 

również będzie pojawiać się słowo „istnienie” w swoim nieostrym znaczeniu. Uprasza się więc Czytelnika o wzięcie tego faktu pod 

uwagę.

1

background image

Robert Surma, 

Dowody istnienia Boga, wyd. 3bird Projects, Katowice 1994.

Nieskończoność   jest   niepodzielna   -   nie   ma   wielkości   ani   wielości.   Jeżeli   jednak   jest 

niepodzielna to nie jest nieskończona. Poza tym, jakakolwiek część nieskończonego wzięta - 

byłaby nieskończona. Ale ta sama rzecz nie może być wielokrotnie nieskończona!

Jeżeli jeden  element  jest nieskończony, wtedy  byłby  zagładą  dla innych  elementów (po-

chłonąłby je).

Gdyby   cząstki   były   nieskończenie   podzielne,   tym   samym   nieskończenie   wielkie   (w 

porównaniu  do  siebie  samych)!  Rzeczy  są  jednak  skończenie  wielkie (co  wszyscy  widzimy), 
więc nieskończony podział nie istnieje.

Gdyby ilość przyczyn i skutków była nieskończona, to nie byłoby nigdy ani przyczyny, ani 

skutku.

Gdyby   istniała   nieskończona   podzielność,   wtedy   wszelki   ruch   byłby   niemożliwy.   Ruch 

istnieje, co przeczy nieskończonej podzielności

2

.

Każde ciało ma ograniczenie, ale nieskończoność tego nie posiada, a więc nie może istnieć 

w ciele.

Gdyby Wszechświat był nieskończony, to w każdej części byłby nieskończony (gdyż każda 

część nieskończoności jest również nieskończona). Części są jednak skończone więc i całość też 

musi być skończona.

To, co jest największe jest skończone; bo to jest największe, co nie może być przewyższone. 

Jeżeli nie byłoby ani największego, ani najmniejszego, więc nie byłoby tym samym także nic 

pośrodku - czyli nic by nie było! Zatem nieskończoność nie istnieje.

Poza tym, jeżeli nie ma ani największego, ani najmniejszego - wtedy jakakolwiek rzecz w 

stosunku   do   jakiejkolwiek   innej   mniejszej   od   niej,   byłaby   nieskończenie   wielką.   Rzecz 

nieskończenie wielką można przewyższyć (bo tylko największego nie można przewyższyć). To, 
co przewyższa nieskończoność musi być od niej większe, ale nic takiego nie może istnieć, skoro 

nieskończoność jest nieskończona. Zatem idea nieskończoności nie może być prawdziwa.

Jeżeli próżnia i miejsce są nieskończone, to musi również i ciało być nieskończone; albowiem 

w dziedzinie rzeczy nieskończonych między móc być a być, nie ma żadnej różnicy.

Jeżeli istnieje "punkt", to aby się poruszyć musi najpierw przejść połowę swojej wielkości, a 

przecież jest niepodzielny (nieskończenie mały)!

Zetknąć się myślą z każdym składnikiem ciała znaczy tyle, co liczyć, przeto możliwe byłoby 

zliczyć mnogość nieskończoną (gdyby ciało składało się z nieskończonej ilości elementów) w 

czasie ograniczonym, co jest niemożliwe.

Jeżeli   punkt   jest   nieskończenie   mały,   to   w   przypadku   stykania   się   z   innym   punktem, 

musiałby stykać się z nim albo całą powierzchnią, albo częścią powierzchni. Jeżeli całą, to byłby 

z nim tożsamy, jeżeli częścią - to miałby części, a więc byłby skończony.

Ciąg   przyczyn   nie   może   iść   w   nieskończoność,   bo   to,   co   jest   wcześniejsze,   jest   bliższe 

pierwszemu - inaczej nic nie jest wcześniejsze.

Gdyby moc Boga była nieskończona, to wynikałoby z tego w sposób nieunikniony, że nie 

znałaby Ona samej siebie, jako że to, co nieskończone, ze swej natury nie daje się ogarnąć 
myślą.

Gdyby moc Boga była nieskończona, to czy mógłby On stworzyć kamień tak ciężki, iż sam 

2

Oczywiście, mowa tutaj o tzw. paradoksach Zenona z Elei.

2

background image

Robert Surma, 

Dowody istnienia Boga, wyd. 3bird Projects, Katowice 1994.

nie byłby go w stanie podnieść? Jeśli nie byłby w stanie stworzyć takiego kamienia - Jego moc 
trzeba by uznać za skończoną. Jeśli byłby w stanie stworzyć taki kamień... ale nie mógłby go 

podnieść - Jego moc należałoby uznać również za skończoną.

Autorzy: Demokryt, Pitagoras, Arystoteles, Jan Duns Szkot, Lewi ben Gerson, Zenon z Elei, Orygenes, George Berkeley, 

Thomas Hobbes.

Dowody

Przyczyna (Ex ratione causae efficientis)

Zabierz punkt, a nie będzie linii. Zabierz Boga, a nie będzie stworzenia. Ale nie na odwrót!

Nie mogę pojąć, aby istniał ten zegarek, a nie było zegarmistrza

3

.

Wszelki  byt   jest  albo   przyczyną,   albo  jest   uprzyczynowiony.   Byty   uprzyczynowione  mają 

swoją   przyczynę,   a   ta   z   kolei   swoją.   Łańcuch   przyczynowy   nie   może   jednak   iść   w 
nieskończoność. Musimy dojść do pierwszej przyczyny, czyli Boga.

Rzeczy cielesne nie istnieją trwale, lecz są zmienne; więc właściwie nie są, ale bywają! Ale 

pierwsza przyczyna nie może być zmienna (nie może „bywać”); musi być absolutnie istniejąca - 
czyli niecielesna. Jest nią więc Bóg.

Jeżeli Pierwszy Byt jest możliwy, to istnieje. Jeżeliby ten Pierwszy Byt nie istniał, musiałby 

mieć przyczynę swego nieistnienia, ale skoro on jest pierwszą przyczyną, zatem istnieje.

Pierwsza   przyczyna   jest   w   swoim   istnieniu   nieskończona,   a   będąc   taką,   jest   w   sposób 

nieskończony doskonała, a więc musi być inteligencją

4

.

Stawanie   się   i  ruch   muszą  zakładać   stabilne  podłoże,   które   upatrujemy   w  niezmiennym 

bycie. Niezmienny jest tylko niematerialny Bóg, zatem musi on koniecznie być.

Autorzy: Parmenides, William Paley, Valentin Weigel, Wolter, Jan Duns Szkot, Dominik Gundissalvi, Tomasz z Akwinu, 

Becheje Ibn Pakuda, Abraham Ibn Daud, Grzegorz z Nazjanzu, Ryszard ze św. Wiktora, Jan Damasceński, Majmonides, 

Bernard z Clairvaux, Wilhelm z Owernii.

Zakład Blaise'a Pascala

Założenie o istnieniu Boga i działanie tak jakby On istniał, staje się myśleniem racjonalnym 

(a nawet ekonomicznym). Rozważmy prawdopodobieństwo:

a) Bóg istnieje = 50%

b) Bóg nie istnieje = 50%

W kontekście tego prawdopodobieństwa, istnieją cztery możliwe postawy (wybory) człowieka:

1) Bóg nie istnieje i człowiek żyje tak, jakby on nie istniał (prowadzi hulaszczy tryb życia) → 

zyskujemy tylko ok. 70-80 lat przyjemnego życia i nic nie tracimy;

2) Bóg   nie   istnieje,   ale   człowiek   żyje   tak,   jakby   istniał   (prowadzi   bogobojne,   pełne 

wyrzeczeń   życie)   →   tracimy   ok.   70-80   lat   możliwego   przyjemnego   życia   i   nic   nie 

zyskujemy;

3) Bóg istnieje, ale człowiek żyje tak jakby nie istniał (prowadzi hulaszczy tryb życia) → 

zyskuje ok. 70-80 lat przyjemnego życia, ale traci wieczność (nieskończoność); bilans 
zysków i strat: ∞ - 80 lat = ∞ (człowiek traci więc nieskończoność, zyskuje zaś nic... bo 

skoro 80 lat nie zmienia wyniku odejmowania, to jest niczym; nieskończoność minus 
skończoność, to nadal nieskończoność);

4) Bóg istnieje i człowiek żyje tak, jakby istniał (prowadzi bogobojny, pełny wyrzeczeń tryb 

3

William Paley przedstawił w 1803 roku argument, iż istnienie projektu świadczy zawsze o istnieniu projektanta. Niemożliwe jest 

zatem przypadkowe powstanie zegarka... o ileż bardziej niemożliwe jest przypadkowe powstanie życia na Ziemi. Zob. W. Paley, 

Natural Theology; or, Evidences of the Existence and Attributes of the Deity, Cambridge University Press 2009.

4

Należy zauważyć, że w tej wypowiedzi, przyjmuje się akurat realne istnienie nieskończoności.

3

background image

Robert Surma, 

Dowody istnienia Boga, wyd. 3bird Projects, Katowice 1994.

życia)   →   traci   ok.   70-80   lat   możliwego   przyjemnego   życia,   ale   zyskuje   wieczność... 
Jednak gdyby podejść do tego matematycznie: ∞ - 80 lat = ∞ (to zyskuje wszystko, a 

nie   traci  nic,   bowiem   jeśli   te   80   lat   wyrzeczeń   nie   zmieniają   wyniku   działania 
matematycznego, co są niczym, żadną ilością).

Podsumowując:   Zakładając,   że   Bóg   istnieje,   możemy   zyskać   wszystko   i   nic   nie   tracimy; 
przegrywając zaś, nic nie zyskujemy, ale też niewiele tracimy.

Poruszyciel (Ex motu)

Wszystko na świecie znajduje się w ruchu. Jedna rzecz jest poruszana przez drugą, a ta 

znowu przez poprzednią. Szereg poruszycieli nie może jednak iść w nieskończoność. Musimy 
dojść do pierwszego poruszyciela, do Boga.

Nie może być pierwszego ruchu, ponieważ uczynienie pierwszego ruchu byłoby też ruchem; 

tak   samo   jak   nie   może   być   ostatniego   ruchu,   bo   zniszczenie   ostatniego   ruchu   też   byłoby 
ruchem. Musi więc być pierwszy poruszyciel (sam nieruchomy).

Autorzy:   Averroes,   Tomasz   z   Akwinu,   Arystoteles,   Jan   Damasceński,   Aleksander   z   Hales,   Dominik   Gundissalvi, 

Majmonides.

Droga stopni (Ex gradibus perfectionis / Ex existentia mundi)

Istnieje na świecie hierarchia doskonałości. Coś może być dobre albo lepsze. To lepsze musi 

się   bardziej   zbliżać   do   najlepszego.   Hierarchia   doskonałości   nie   może   postępować   w 

nieskończoność. Musimy dojść wreszcie do bytu najdoskonalszego.

Czy człowiek jest najdoskonalszą istotą w hierarchii doskonałości? Jest nią biorąc pod uwagę 

znane   mu   stworzenia.   Ale   skoro   nie   może   dokonać   wszystkiego,   czego   pragnie,   nie   jest 

wszechmocny   (najdoskonalszy).   Musi   więc   uznać   istotę   wyższą   od   siebie,   która   jest 
najdoskonalsza w hierarchii.

Pojęcie bytu doskonałego nie może pochodzić ode mnie samego, niedoskonałego. Musi więc 

ono pochodzić od bytu doskonałego i nie może mnie w tym mniemaniu oszukiwać, bo wtedy 
byłby to byt niedoskonały.

Autorzy: Platon,  Anzelm  z  Canterbuty, Kandyd z Fuldy [?], Tomasz z  Akwinu, Aleksander z Hales,  René  Descartes, 

Boecjusz.

Droga celów (Ex gebernatione rerum)

Wszystko dąży do jakiegoś celu. Musi więc istnieć cel ostateczny, do którego wszystko dąży. 

Poza tym byty nierozumne nie mogą sobie wyznaczyć celu ostatecznego. Musi więc istnieć byt, 

który nadaje cel.

Nie ma żadnych granic w zaspokajaniu człowieka. Człowiek dąży więc do nieskończoności. A 

cel w nieskończoności to Bóg. Człowiek już z natury nie może dążyć do celów niemożliwych, 

więc cel w nieskończoności (Bóg) istnieje.

Autorzy: Platon, Tomasz z Akwinu, Jan Duns Szkot, Lewi ben Gerson.

Droga porządku

Uporządkowanie świata gwarantuje tego, kto go uporządkował.

Poza tym, w świecie wszystko jest czemuś podporządkowane. Jednak ciąg hierarchii rządów 

nie   może   iść   w   nieskończoność.   Musimy   dojść   do   bytu,   któremu   wszystko   jest 
podporządkowane i który nie jest niczemu podporządkowany - czyli Boga.

Autorzy: Grzegorz z Nazjanzu, Jan Damasceński, Tomasz z Akwinu.

4

background image

Robert Surma, 

Dowody istnienia Boga, wyd. 3bird Projects, Katowice 1994.

Byt konieczny, który nie może nie być (Ex possibili et necessario)

Bóg musi z konieczności istnieć. Wszystko inne może być stworzone, ale Bóg sam siebie nie 

może stworzyć. Musi więc być.

Świat składa się z substancji i właściwości. Właściwości nie są wieczne, więc substancja też 

nie jest wieczna. Musiała więc być stworzona - i z tego wynika konieczność istnienia Boga.

Wszystkie   byty   na   świecie   są   przypadkowe   (bo   nie   istniały,   zaczęły   istnieć   i   mogą   nie 

istnieć). Każdy byt możliwy (który nie istnieje w sensie absolutnym) ma przyczynę. Więc musi 

istnieć byt konieczny - Bóg.

W Bogu istota i istnienie są tożsame. Istnienie poszczególnych istot domaga się przyczyny 

nadającej tym istotom istnienie, a taką przyczyną jest istota identyczna z istnieniem. 

Z istoty rzeczy stworzonych nie wynika, że muszą istnieć, zaś istota Boga implikuje Jego 

bycie.

Rzecz absolutnie prosta (a taką rzeczą jest Bóg już z racji definicji) nie byłaby absolutnie 

prosta, gdyby różniła się od swego istnienia. Wobec tego to, co absolutnie proste nie może nie 

być.

Skoro idei prostych umysł w żaden sposób nie może sam w sobie utworzyć, to muszą one 

być wytworem rzeczy

5

.

Niemożliwością   jest   stwierdzić,   że   Bóg   nie   jest.   Jeżeliby   istniała   na   początku   nicość 

(esencjalna), to trzeba by ją określić jako "nicość", tzn. odnieść ją do jej przeciwieństwa. Jeżeli 
przypisalibyśmy   "nicości"   takie   atrybuty,   jak:   ciemność,   niebycie,   niemyślenie,   itd.   -   wtedy 

automatycznie określamy jej przeciwieństwo takimi atrybutami, jak: światłość, myślenie, bycie, 
itd. Więc żeby istniała nicość, siłą rzeczy musi być Bóg.

Nicość   nie   może   wytworzyć   bytu,   więc   istnieje   coś   odwiecznego,   najpotężniejszego   i 

rozumnego [bo wiedza nie może powstać z niebytu]

6

.

Nie mogła też istnieć nicość egzystencjalna, bo ona nie istnieje (jej „naturą” jest to, że nie 

jest).

Nie mógł też na początku istnieć chaos, gdyż jest w nim przynajmniej jeden porządek - ten, 

że jest chaosem. Poza tym, jeżeli z chaosu wyłonił się porządek, to chaos musiał mieć potencję 
owego porządku, która nie była chaotyczna; czyli chaos nie byłby wtedy chaosem.

Gdyby na początku istniała sama tylko potencja, to ona sama musiałaby być aktualna. Tak 

więc byt aktualny i konieczny zawsze poprzedza potencję!

Autorzy:   Arystoteles,   Anzelm   z   Canterbury,   Dominik   Gundissalvi,   Josef   Ibn   Caddik,   Al-Farabi,   Tomasz   z   Akwinu, 

Awicenna, Wilhelm z Owernii, Ryszard Fishacre, Majmonides, John Locke.

Bóg w umyśle człowieka (Ex cogitari)

Problem   świata   można   rozwiązać   dlatego,   że   człowiek   ma   naturalną   potrzebę   poznania 

prawdy. Naturalna potrzeba nie może jednak kierować się na coś, co jest z zasady nieosiągalne.

Wszelka   rzecz   pochodzi   od   nas   samych

7

  Nie   można   komuś   przedstawić   słowami   takiej 

rzeczy, której ktoś uprzednio nie przeżył

8

. Nie można więc przekazywać i „zarażać” ideą Boga, 

gdyż każdy ma tą ideę w sobie przeżytą.

5

Nawiązanie do koncepcji Johna Locke'a.

6

Koncepcja Johna Locke'a.

7

Nawiązanie do platońskiej teorii idei.

8

Nawiązanie do koncepcji Augustyna z Hippony, a także Edmunda Husserla.

5

background image

Robert Surma, 

Dowody istnienia Boga, wyd. 3bird Projects, Katowice 1994.

Bóg   jest   bytem,   od   którego   nic   większego   nie   możemy   pomyśleć

9

  Gdyby   Bóg   był 

pozbawiony istnienia rzeczywistego poza myślą, wtedy byłby niedoskonały, bo można by było 

pomyśleć byt doskonalszy od niego, taki, który posiada istnienie. A to jest sprzeczne z pojęciem 
Boga!

Wierzymy więc Boże, [...] że jesteś czymś, ponad co nie można pomyśleć nic większego. A 

to, ponad co nie można pomyśleć nic większego, na pewno nie może znajdować się tylko w 
myśli. Gdyż jeśli jest w umyśle, to można także pomyśleć, że jest w rzeczywistości, a zatem jest 

czymś więcej, niż tylko czymś pomyślanym. Gdyby więc „coś, ponad co nie można pomyśleć 
nic  większego”,  istniało  tylko  w myśli, to  można  byłoby  pomyśleć  coś większego  ponad to, 

ponad co nie można pomyśleć nic większego. To zaś jest oczywiście niemożliwe. Zatem to, 
ponad co nie można pomyśleć nic większego, istnieje niewątpliwie zarówno w myśli, jak i w 

rzeczywistości

10

.

Człowiek nie może pomyśleć nic, czego by nie było. Może, owszem, pomyśleć: "Różowy słoń 

w trampkach". Ale pojęcie to składa się ze: słonia, koloru różowego, trampek (które to rzeczy, 

każda z osobna, istnieją). Bóg zaś nie jest bytem złożonym, lecz prostym. Zatem trwanie w 
umyśle idei prostej jest zarazem dowodem jej istnienia.

Nie   można   wyobrazić   sobie   bytu,   który   posiadałby   nieistnienie,   bo   wtedy   w   sposób 

mimowolny i konieczny myślimy o takim bycie, jako o istniejącym.

Istoty Boga nie można pojąć bez Jego bycia - są sobie równe. Prawdziwość zdania „Bóg jest” 

wynika z sensu jego podmiotu.

Mówić, że Bóg jest Bogiem, to tyle, co mówić, że On jest

11

.

Każde pojęcie istnieje tylko dzięki temu, że jest ono pojęciem istniejącej rzeczy.

Nie można pomyśleć, że Boga nie ma, bo jeżeli On nie istnieje, to nie jest Bogiem. Mówiąc 

więc, że coś nie jest, nigdy nie myślimy o Bogu.

Autorzy:   Platon,   Augustyn   z   Hippony,   Anzelm   z   Canterbury,   Lewi   ben   Gerson,   Parmenides,   René   Descartes, 

Bonawentura, Friedrich von Schelling, Wilhelm z Owernii, Robert Surma.

Droga miłości (Ex amari)

Jeżeli miłość istnieje to musi być kierowana na jakiś konkretny obiekt. Jednakże człowiek nie 

jest, lecz ciągle się staje (trwa tylko punktową chwilę). Więc nie możemy kochać kogoś przez 
cały czas, gdyż wtedy w rzeczywistości kochalibyśmy różne osoby, więc obiekt naszej miłości 

byłby nieokreślony i niekonkretny, a więc nie byłaby to miłość. Możemy kochać tylko to, co się 
nie zmienia, co jest ciągle takie samo - a takim obiektem prostym jest jedynie Bóg. Jeżeli więc 

istnieje miłość, to istnieje Bóg.

Poza tym, miłość zakłada osobę godną miłości - a taką osobą jest tylko Bóg.

Autorzy: Heraklit z Efezu, Platon, Augustyn z Hippony, Robert Surma.

Postulat moralny

Całkowita zgodność woli z prawem moralnym jest doskonałością. Możliwa ona jest tylko przy 

nieskończonym postępie ku całkowitej zgodności. Nieskończony postęp zakłada nieskończone 
istnienie,   czyli   nieśmiertelną   duszę.   Musi   również   istnieć   szczęśliwość   (tkwiąca   w   dobru) 

9

Łac. „

Deus est ens quo maius nihil cogitari possit”.

10 „

Ergo Domine, [...] credimus te esse aliquid quo nihil maius cogitari possit. [...] Et certe id quo maius cogitari nequit, non potest esse  

in solo intellectu. Si enim vel in solo intellectu est, potest cogitari esse in re; quod maius est. Si ergo id quo maius cogitari non  

potest, est in solo intellectu; id ipsum quo maius cogitari non potest, est quo maius cogitari potest. Sed certe hoc esse non potest.  

Existit ergo procul dubio aliquid quo maius cogitari non valet, et in intellectu et in re”. Zob. Anzelm z Canterbury,  Monologion. 

Proslogion, wyd. PWN, s. 145.

11 „

Si Deus est Deus, Deus est”.

6

background image

Robert Surma, 

Dowody istnienia Boga, wyd. 3bird Projects, Katowice 1994.

odpowiednia   do   owej   moralności   (tj.   przyczyna   adekwatna   temu   skutkowi),   tzn.   Bóg,   jako 
niezbędny dla umożliwienia najwyższego dobra.

Autor: Immanuel Kant.

Określoności bytu (Ex concrescari)

Jeżeli   ktoś   uważa,   że   Bóg   nie   jest,   to   myśli   przecież,   że   nie   jest   coś   określonego, 

konkretnego. Ale to, co nie jest nie może się odznaczać określonością i konkretnością.

Jeżeli coś nie jest, to nie jest COŚ - a będąc „czymś”... jest!

Na jakiej podstawie mówisz, że na przykład kamień, samochód, ołówek - nie są Bogiem? Czy 

nie na tej, że porównujesz je z Bogiem (w swoim umyśle) i wtedy dopiero orzekasz, że to a to 
nie jest Bogiem!?

Autor: Robert Surma.

Dowód negatywny (Ex negationis)

Czy Bóg nie jest? Niemożliwe jest to, czego przeciwieństwo jest koniecznie prawdziwe. Nie 

jest zaś konieczne, aby Bóg nie istniał.

Albo pojmujesz, czym jest Bóg, albo nie pojmujesz. Jeżeli pojmujesz i masz Jego pojęcie, Bóg 

jest; jeśli zaś nie pojmujesz, to na jakiej podstawie orzekasz, o tym, czego nie pojmujesz?

Jeżeli coś nie jest, to niczemu się nie przeciwstawia, więc z fałszu może wynikać wszystko.

Jeżeli żadna prawda nie może być poznana, to to twierdzenie samo, również.

Jeżeli   idea   Boga,   którą   nam   wpoiła   natura,   może   być   nieprawdziwa,   to   również   idea 

nieistnienia Boga może być nieprawdziwa!

Autorzy: epikurejczycy, Sextus Empiryk, Robert Surma.

7