background image

Synkretyzm - śmiertelne zagrożenie dla naszej wiary rzymsko-katolickiej

John Cotter 

Tytul

Synkretyzm - śmiertelne zagrożenie dla naszej wiary rzymsko-
katolickiej

Autor

John Cotter

Miejsce wydania

Poznań

Wydano w roku

1996

ISBN

83-86906-07-3

Wydawnictwo

WERS

Adres wydawnictwa

60-962 Poznań 22
skr. poczt. 59
Tel: 
Fax: 

Adres wydawnictwa w 
internecie
Email

wolna-polska@wp.pl

Elektroniczna wersja ksiazki

SYNKTRTYZM to pogląd utrzymujący że nie ma jednego objawienia w historii, i że konieczne 
jest harmonizowanie, na ile to możliwe, wszystkich wierzeń, idei i doświadczeń religijnych aby 
stworzyć JEDNĄ, UNIWERSALNĄ RELIGIĘ DLA LUDZKOŚCI. Synkretyzm określany jest 
jako "mieszanina tego co najlepsze ze wszystkich religii", " religia wszystkich religii" i znany jest 
również pod takimi nazwami jak "szerszy ekumenizm", "większy ekumenizm" lub "duchowość 
globalna ". Wybitny kanadyjski pisarz katolicki John Cotter ukazuje nam w swej błyskotliwej 
pracy przegląd idei i struktur światowego ruchu  synkretycznego, ukazuje konkretny, wymierny 

background image

wpływ tego satanistycznego "wolnomularstwa w działaniu " na nasz Kościół. Książka Johna 
Cottera jest wielkim ostrzeżeniem dla wszystkich katolików naszych czasów przed 
SYNKRETYZMEM - RELIGIĄ ANTYCHRYSTA, religią czasów ostatecznych.

 

Fragmenty książki

 "Strzeżcie się fałszywych proroków, 

którzy przychodzą do was w owczej skórze, 

a wewnątrz są drapieżnymi wilkami"

Ewangelia według św. Mateusza, 7:15

 

W magazynie Sunday Visitor z 31 grudnia 1989 r. określa się synkretyzm jako "zlewanie się 
różnych wyznań religijnych w nowe wyznanie". Oxford English Dictionary określa synkretyzm 
jako "próbę zjednoczenia lub pogodzenia odmiennych bądź przeciwstawnych treści albo praktyk, 
zwłaszcza w dziedzinie filozofii lub religii." Dr W.A. Visser't Hooft, pierwszy Sekretarz 
Generalny Światowej Rady Kościołów (od 1948 do 1966 roku), w swojej książce No Other Name: 
The Choice Between Syncretism and Christian Universalizm
 [Nie ma innej nazwy: wybór między 
synkretyzmem a uniwersalizmem chrześcijańskim] (The Westminster Press, Filadelfia, USA, 1964 
oraz The SCM Press Ltd., Londyn, Anglia, 1963), pisał na str. 11:

"Słowo synkretyzm powinno być zastrzeżone dla innego typu postawy religijnej, zasługującej na 
to, by mieć własną nazwę, ponieważ jest tak ważnym, trwałym i szeroko rozpowszechnionym 
zjawiskiem religijnym. To pogląd utrzymujący, że nie ma jedynego objawienia w historii, że 
istnieje wiele różnych dróg do osiągnięcia boskiej rzeczywistości, że wszelkie sformułowania 
prawdy religijnej lub doświadczenia religijnego są ze swej natury nieadekwatnymi wyrazami tej 
prawdy i że konieczne jest harmonizowanie na ile to możliwe wszystkich idei i doświadczeń 
religijnych, aby stworzyć jedną, uniwersalną religię dla ludzkości."

Redaktor religijny wydawanego w masowym nakładzie pisma The Toronto Star, Tom Harpur, 
określił synkretyzm religijny jako "mieszaninę tego co najlepsze ze wszystkich religii" (The 
Toronto Star 20 sierpnia 1983 r.) Widzimy tu jak krok po kroku budowany jest, będący ludzkim 
dziełem, ekumeniczny superkościół, czym tak bardzo niepokoją się nasi przyjaciele 
fundamentaliści protestanccy. Ale i my, katolicy, powinniśmy być tym zaniepokojeni. "Mieszanina 
tego co najlepsze ze wszystkich religii" to określenie wysoce mylące, prawdopodobnie w sposób 
zamierzony, ponieważ implikuje ono, że Jedyny Prawdziwy Kościół, założony przez naszego Pana 
Jezusa Chrystusa, Prawdziwego Mesjasza, przepowiedzianego w starotestamentowym judaizmie, 
może być jakoś "ulepszony" przez dodanie kawałków fałszywych religii ludzkiego wyrobu, aż 
stanie się oczywiście zupełnie nie do poznania, co jest bez wątpienia całym celem tego 
doświadczenia. Synkretyzm określany był również jako "religia wszystkich religii" i jest znany pod 
takimi nazwami jak "szerszy ekumenizm", "większy ekumenizm" i "duchowość globalna". Dr 
Hooft tłumaczy, dlaczego synkretyzm cieszy się w obecnych czasach takim wzięciem. Na stronie 
10 swojej książki pisał on:

"Oto ów dalszy powód, dla którego mówienie o problemie synkretyzmu jest na czasie. Wielu 
najlepszych spośród nas głęboko niepokoi się z powodu niezdolności rodziny ludzkiej, zmuszonej 

background image

obecnie na dobre lub złe żyć blisko siebie, do znalezienia wspólnego etosu, wspólnej normy 
stosunków międzyludzkich. Rozumiemy, że etos taki musi być zakorzeniony we wspólnych 
przekonaniach na temat ostatecznych kwestii życiowych. Czyż nie wynika stąd, że musimy jakoś 
zmusić przywódców religijnych do tego, by się porozumieli i rozwinęli jedną uniwersalną religię 
światową? Czy zatem synkretyzm w jakiejś formie jest nieunikniony? To właśnie ów przekonujący, 
racjonalnie niemal oczywisty charakter synkretycznej odpowiedzi na potrzeby świata czyni ją o 
wiele groźniejszym wyzwaniem dla kościoła chrześcijańskiego niż może nim być kiedykolwiek w 
pełni upierzony ateizm. Dla tych, którzy są w jakimś sensie wierzącymi chrześcijanami, 
światopogląd czysto materialistyczny nie stanowi poważniejszej pokusy. Nie można jednak 
powiedzieć tego samego o systemie myślenia zdającym się tylko przydawać szerszy wymiar 
wierze Kościoła."

Na stronie 83 dr Hooft powraca do swojej przestrogi. "Siłą synkretyzmu była zawsze właściwa mu 
zdolność przekonywania. Ów pozornie oczywisty charakter został ogromnie wzmocniony przez 
naturę cywilizacji." (tzn. przez dążenie do jedności świata.) Ponieważ synkretyzm stanowi tak 
bezpośrednie zagrożenie dla chrześcijaństwa, sprawą najwyższej wagi jest dokładne zrozumienie, 
czym on jest. Musimy więc jeszcze się potrudzić. Dr Donald H. Bishop, dr filozofii z Wydziału 
Filozofii Uniwersytetu Stanowego Washington, pisząc w magazynie Światowego Kongresu 
Wyznań Worid Faiths (jesień 1970), stwierdził:

"Inny wzorzec, będący drugim typem mondeizmu, pojawił się na scenie pod koniec XIX wieku 
pod nazwą synkretyzm. Zamiarem jego rzeczników było stworzenie jednej religii światowej 
poprzez wzięcie najlepszych elementów z każdej religii i stopienie ich w jedno lub wyrwanie z 
różnych wyznań tego co w nich wyjątkowe i uczynienie z nich jednej religii. Nowa religia, jako że 
zawierałaby ona elementy każdej religii, byłaby powszechnie akceptowalna..."

Jednym, z wydarzeń jakie zwróciły publiczną uwagę na tę alternatywę był Światowy Parlament 
Religii w 1983 roku. Jego najżarliwszymi bojownikami byli delegaci unitariańscy, 
uniwersalistyczni i żydowscy. Wielki Pani A. Fisher ze Stanów Zjednoczonych stwierdził, że 
"Synkretyzm to tylko wolnomularstwo w działaniu."

PRZESTROGA G. K. CHESTERTONA

"Teozofiści budują panteon; jest to jednak tylko panteon dla panteistów. Nazywają oni parlament 
Religii gromadzeniem wszystkich ludzi, ale jest on tylko zgromadzeniem wszystkich kołtunów. 
Dokładnie taki sam panteon został zresztą ustanowiony już dwa tysiące lat temu na wybrzeżu 
Morza Śródziemnego, a chrześcijan zapraszano, by umieścili wizerunek Jezusa obok wizerunków 
Jupitera, Mitry, Ozyrysa, Attisa czy Amona. Odmowa ze strony chrześcijan stała się punktem 
zwrotnym dziejów. Gdyby chrześcijanie się zgodzili, to i oni i cały świat, według groteskowej lecz 
trafnej metafory, z pewnością trafiliby do garnka. Ugotowano by ze wszystkich letni płyn w 
wielkim garnku kosmopolitycznego zepsucia, w którym roztopiły się już inne mity i misteria. Było 
to wyjście okropne i przerażające. Nie pojmie natury Kościoła ani dźwięczącego tonu 
pochodzącego ze starożytności wyznania ten kto nie zdaje sobie sprawy z tego, że cały świat 
niegdyś omal nie umarł na szerokość umysłu i braterstwo wszystkich religii."

(G.K. Chesterton, The Everlasting Man, [Wieczny człowiek]. Nowy Jork 1942, Elerent Printing, 
Dodd, Mead & Company, str. 214.)

(...)

 

background image

GŁÓWNE ORGANIZACJE SYNKRETYCZNE W CIĄGU OSTATNICH 150 LAT

BAHAIZM

Założony w Persji (obecnie Iran) w 1844 r. Jego centrum światowe znajduje się w Izraelu; ma on 
też dwie inne Świątynie, jedną w Wilmette koło Chicago i drugą w rosyjskiem Turkiestanie. 
Opowiada się za rządem światowym, światowym prawodawstwem i za Powszechną Izbą 
Sprawiedliwości - z czego wszystko jest obecnie urzeczywistniane za pośrednictwem Narodów 
Zjednoczonych. Jego założyciel, Baha'u'llah, mówił: "Przyszliśmy naprawdę po to, by zjednoczyć 
i zespolić ze sobą wszystko co żyje na ziemi", co można byłoby interpretować w znaczeniu 
zwierząt i ludzi takich jak w ogrodzie rajskim przed upadkiem Adama. Bahaiści wierzą w 
dziewięciu Posłańców Bożych, którzy zjawili się w różnych czasach. Nasz Pan jest jednym z 
dziewięciu, zaś najważniejszy jest Baha-'u'llah, będący również ostatnim. Baha'u'llah zmarł w 1892 
r.

(...)

TEOZOFIA

Założona w Indiach w 1875 r., teozofia jest jednym z najsilniejszych gremiów forsujących 
synkretyzm. James Webb, naukowiec z uniwersytetu Cambridge, w swojej książce The Occult 
Underground,
 [Podziemie okultystyczne] (opublikowanej w 1974 r. przez Open Court Publishing 
Co., USA) tak mówi o teozofach: "Nie przesadzi się podkreślając, że mająca światowy zasięg 
organizacja teozofów była odpowiedzialna za największe rozpowszechnianie się doktryn 
okultystycznych i że te ostatnie byty często oferowane w osobliwych formach. Astrologia, 
alchemia, gnostycyzm, niezliczone formy religii wschodnich - wszystko to było ich pożywką." W 
kwietniu 1982 r. we wszystkich większych gazetach na świecie pojawiły się całostronicowe 
ogłoszenia. Jednostronicowe ogłoszenie w kanadyjskim piśmie Globe and Mail kosztuje 35 tysięcy 
dolarów. Zaczyna się zaś ono tak:

"CHRYSTUS JUŻ PRZYSZEDŁ"

I kontynuje:

"Kto jest Chrystusem? Na przestrzeni dziejów ewolucja ludzkości była kierowana przez grupę 
oświeconych ludzi. Mistrzów Mądrości. Pozostawali oni przeważnie na odległych pustyniach i w 
górskich okolicach Ziemi, działając głównie poprzez swoich uczniów żyjących jawnie na świecie. 
Wieść o powtórnym zjawieniu się Chrystusa została podana najpierw przez takiego ucznia, 
szkolonego do swojego zadania przez ponad dwadzieścia lat. W centrum tej "Hierarchii Duchowej" 
znajduje się Nauczyciel Świata, Pan Maitreya, znany chrześcijanom jako Chrystus. I tak jak 
chrześcijanie oczekują Drugiego Przyjścia, tak Żydzi oczekują Mesjasza, muzułmanie Imama 
Mahdiego, a hindusi czekają na Krysznę. Są to wszystko imiona tej samej jednostki. Jego obecność 
na świecie gwarantuje, że nie będzie trzeciej wojny światowej." 

Może dlatego, że Trzecia Wojna Światowa ma zasadniczo duchowy charakter i my chrześcijanie 
szybko ją przegrywamy. Nasza Pani powiedziała jednak w Fatimie: "W końcu Moje Niepokalane 
Serce zatriumfuje." 

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że Chrystus nie oznacza tu Jezusa Chrystusa. Słowo to oznacza 
po prostu Wybranego. Kimże jest ów Wybrany? Chrystusem synkretyzmu? Mógłby to z 
powodzeniem być wybrany przez Diabła Antychryst. Określenie "Chrystus" jest zawsze używane 
przez teozofów forsujących swoją propagandę poprzez swoje sieci TARA. Sieci TARA istnieją w 

background image

Hollywood, w Nowym Jorku, w Londynie w Anglii oraz w wielu innych krajach. W Kanadzie sieć 
TARA działa z ośrodka w Vancouver.

ŚWIATOWY PARLAMENT RELIGII

Światowy Parlament Religii [The World Parliament of Religions} odbył się w Chicago w 1893 r. 
Był to pierwszy przypadek większego przeniknięcia hinduizmu na Zachód za sprawą 
najważniejszej postaci na spotkaniu w Chicago, jaką był Swami Vivekananda, słynny uczeń 
indyjskiego synkretysty Ramakrishny (zmarł w 1886 r.). Vivekananda założył mającą światowy 
zasięg Misję Ramakrishny i wprowadził Ruch Vedanty na teren Stanów Zjednoczonych. 
Komentując syntezę w wydaniu Ramakrishny - Vivekanandy, dr Visser't Hooft pisał: "Czyż nie 
znaczy to, że podczas, gdy wszystkie religie są sobie równe, religia Vedanty jest dużo równiejsza 
od innych?" (No Other Name: The Choice Between Syncretism and Christian Uniwersalism, str. 
39.)  

(...)

MIĘDZYNARODOWE STOWARZYSZENIE DO SPRAW HISTORII RELIGII

Międzynarodowe Stowarzyszenie do spraw Historii Religii [The International Association for the 
History of Religions]
 zebrało się po raz pierwszy w Paryżu w 1990 r., a obecnie jest afiliowane 
przy UNESCO.

ŚWIATOWE BRATERSTWO WYZNAŃ

Światowe Braterstwo Wyznań [World Fellowship of Faiths} założone w Stanach Zjednoczonych 
przez Hindusa, Dasa Guptę, w 1924 r., odbyło swój pierwszy kongres światowy podczas Targów 
Światowych w Chicago w 1933 r. Tak o tym mówiono w News Review, Londyn (9 lipca 1936 r.): 

"W 1933 r. w Chicago, a w dalszym ciągu w Nowym Jorku w roku następnym, odbył się pierwszy 
kongres Światowego Braterstwa Wyznań pod przewodnictwem ex-prezydenta Herberta Hoovera i 
Jane Adams, panny komunistki, byłej akcjonariuszki, wraz z Nicolai Leninem, Rosyjsko-
Amerykańskiej Korporacji Przemysłowej, blisko związanej z Prasą Federacji Komunistycznej."

Komunistyczny i antychrześcijański charakter Braterstwa został jasno wyróżniony w Chicago, gdy 
jeden z jego rzeczników, biskup William Montgomery Brown, powiedział: "Jeżeli jedność świata 
ma być osiągalna, to musi to dokonać się poprzez międzynarodowy komunizm, który można 
sprowadzić do hasła: "Przegnać Boga z niebios i kapitalistów z ziemi". Wtedy i tylko wtedy 
zaistnieje pełne Koleżeństwo Wyznań."

ŚWIATOWA ŻYCZLIWOŚĆ

Światowa Życzliwość [World Goodivill] założona została w 1932 r., lecz wyrosła z Lucis Trust, 
ukonstytuowanego w Stanach Zjednoczonych w 1922 r. Jej międzynarodowa siedziba główna 
znajduje się w Londynie w Anglii, siedziba europejska w Szwajcarii, a siedziba amerykańska w 
Nowym Jorku. Trust Lucis finansował działania Alice A. Bailey na rzecz utworzenia jej 
seminarium nauczycielskiego pod nazwą Szkoła Arkanów [The Arcane School] (założonego w 
1923 r.). Jest to jedno z odgałęzień teozofii.

ŚWIATOWY KONGRES WYZNAŃ

Światowy Kongres Wyznań [World Congres of Faiths] został oficjalnie utworzony w 1936 r. w 

background image

Londynie przez brytyjskiego odkrywcę, żołnierza, dyplomatę i mistyka, sir Francisa 
Younghusbanda,
 komandora orderów Gwiazdy Indii oraz Cesarstwa Indyjskiego. Po pobycie w 
Tybecie i Indiach sir Francis znajdował się pod wielkim wrażeniem wschodniego mistycyzmu. W 
Kongresie uczestniczył francuski ksiądz jezuita Teilhard de Chardin, który w 1947 r. uruchomił 
działalność Kongresu we Francji pod nazwą "Union des Croyants". Światowy Kongres Wyznań 
związał się w 1980 r. ze Świątynią Zrozumienia z siedzibą w USA i od tego czasu wydaje wraz z 
Brytyjskim Światowym Kongresem Wyznań wspólne pismo pod tytułem World Faiths Insight, 
będące niewątpliwie najważniejszym czasopismem synkretycznym na świecie. W 1936 r. 
Imperium Brytyjskie było w pełnym rozkwicie i Światowy Kongres Wyznań przeniknął do wielu 
krajów tego ogromnego imperium. Bóg nie dał jednak z siebie zakpić. Ogromnego imperium już 
nie ma.

BRACTWO SAMOREALIZACJI

Bractwo Samorealizacji [The Self Realisation Fellowship, USA], założone w 1937 r. przez 
bogatego Hindusa Yoganandę (prawdziwe nazwisko Mukunda Lai Ghosh).

ŚWIATOWA RADA DUCHOWA

Światowa Rada Duchowa [The World Spiritual Cuuncil] została założona w latach 1944-45 pod 
patronatem Królowej Belgów. Odbyła ona swój pierwszy kongres w Brukseli w 1946 r. 
Stwierdziwszy, że "stara się ustanowić wielką syntezę religijnych filozofii i kultur Wschodu i 
Zachodu... w celu przyczynienia się do budowy pokoju i braterstwa, wydała ona później Duchową 
Kartę Ludzkości 
[Spirituał Charter of Humanity], która "oznaczała ważny krok na drodze 
religijnego, filozoficznego i kulturalnego uniwersalizmu, odpowiadający ogłoszonej w 1948 r. 
przez ONZ Deklaracji Praw Człowieka."

ŚWIATOWA RADA KOŚCIOŁÓW

Światowa Rada Kościołów [The World Councii of Churches] założona w Amsterdamie w 1948 r., 
stała się organizacją synkretyczną dopiero po odejściu na emeryturę w 1966 r. jej pierwszego 
sekretarza generalnego, dr W. A. Visser't Hoofta, który zmarł w 1985 r. Obecnie jest to organizacja 
nie tylko synkretyczną, lecz także panteistyczna. Lawrence Adams z waszyngtońskiego Instytutu 
Religii i Demokracji, pisząc w australijskim magazynie AD 2000 (marzec 1991), tak mówił o VII 
Globalnym Zgromadzeniu Światowej Rady Kościołów, które zebrało się w Canberze w Australii w 
lutym 1991:

"Historyczna ortodoksja chrześcijańska twierdzi, że stworzenie jest chwalebne i podtrzymywane 
przez Pana, lecz że całość stworzenia upadła i uległa zepsuciu. Centralność ludzkiego odkupienia 
jest przez tę nową teologię zastępowana nadzieją pokładaną w wewnętrznym "zdrowiu 
stworzenia", które ocali teologię zastępowaną nadzieją podkładaną w wewnętrznym zdrowiu 
stworzenia", które ocali ludzkość, jeżeli tylko dopasujemy się do jego rytmu. Nadzieja pokładana 
w stworzeniu z pewnością przyniesie rozczarowanie, jeżeli historia jest tu jakimś przewodnikiem. 
Sławiona przez ŚRK duchowość tubylców znajduje jednak swojego boga bardziej na ziemi niż w 
tym, który jest Panem ponad nią."

Wielki nacisk podczas tego zgromadzenia położono na duchowość australijskich tubylców z ich 
Tęczowym Wężem. Szóste Zgromadzenie Ogólne Światowej Rady Kościołów w Vancouver w 
Kanadzie było poprzedzone spotkaniem przygotowawczym w Moskwie, ówczesnej stolicy 
ateistycznego komunizmu! (Catholic Register, Toronto, 5 listopada 1983 r.) Od czasu jak dr Hooft 
przeszedł w 1966 r. na emeryturę, ŚKR przesunął się w kierunku synkretyzmu i uczestniczy w 
ważniejszych spotkaniach synkretystycznych. Nie definiuje ona już "ekumenizmu" w znaczeniu 

background image

jedności chrześcijan, lecz w oryginalnym greckim znaczeniu "całego zamieszkanego świata".

(...)

RUCH ŚWIATOWEGO BRATERSTWA

Ruch Światowego Braterstwa [The World Brotherhood Movement] założony w Domu UNESCO w 
Paryżu w 1950 r.; "rozwinął się z programu oświatowego Narodowej Konferencji Chrześcijan i 
Żydów, służącego sprawie braterstwa w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie od 1928 r." Carlos P. 
Romulo z Filipin, związany później ze Świątynią Zrozumienia, mówił: "Musi istnieć solidna baza, 
na której ludzkość mogłaby zbierać realne siły dla pokoju. W to właśnie miejsce wchodzi Bractwo. 
Jest to ruch dopełniający w stosunku do Narodów Zjednoczonych. Narody Zjednoczone odniosą 
sukces tylko wówczas jeżeli Braterstwo Światowe znajdzie powszechną akceptację, jak stanie się 
to wcześniej czy później."

ZWIĄZEK DO SPRAW BADAŃ NAD WIELKIMI RELIGIAMI

[Union for Study of the Religions] założyli w 1950 r. w Oxfordzie dr Sarvepalli Radhakrishnan, 
kanonik C. E. Raven,
 doradca duchowy królowej Elżbiety i królów Jerzego V i Jerzego VI oraz dr 
H.N. Spalding. Dr Radhakrishnan został później prezydentem Indii. Uczestniczył on w powołaniu 
w 1936 r. Światowego Kongresu Wyznań, przewodniczył UNESCO i zdobył w 1975 r. nagrodę 
religijną Templetona. Związek Badań nad Wielkimi Religiami pomagał w założeniu Harwardzkiej 
Szkoły Religijnej. Spalding Trust finansuje synkretyzm wspierany przez amerykańskie 
odpowiedniki Związku, takie jak Miedzyreligijna Konferencja na temat Pokoju oraz nowojorskie 
Przymierze Światowe na rzecz Przyjaźni Międzynarodowej poprzez Religię [World Alliance for 
International Friendship through Religion].
 John D. Rockefeller, Jr. podarował Światowej Radzie 
Kościołów milion dolarów na uruchomienie jej Instytutu Ekumenicznego w Boissy koło Genewy 
w 1961 r.

NARODY ZJEDNOCZONE TKWIĄ W SYNKRETYZMIE

(...)

Siedziba główna Światowej Konferencji do spraw Religii i Pokoju [The World Conference on 
Religion and Peace]
 znajduje się w apartamencie 777 na Placu Narodów Zjednoczonych, na 
terenie darowanym przez Rockefellera. (Pewien dowcipniś powiedział, że bardziej odpowiedni 
byłby apartament 666!). Organizacja ta przeprowadziła następujące spotkania synkretystów:

 Kioto, Japonia, 1970;

 Louvain, Bruksela, Belgia, 1974;

 Pronceton, New Jersey, 1979;

 Nairobi, Kenia, 1984; oraz

 Melbourne, Australia, 1989.

Następne ma się odbyć w Riva del Garda w Północnych Włoszech w 1994 r. Na IV Zgromadzeniu 
Światowym Konferencji, które odbyło się w Nairobi w Kenii w sierpniu 1984 r., jednym z 
dziesięciu przewodniczących SKRP wybrano anglikańskiego biskupa Desmonda Tutu. Szybko 
dopasował się on do partyjnego kursu. Cytujemy z wrześniowego wydania pisma Catholic, Yarra 

background image

Junction, Victoria, Australia, z 1992 r:

BÓG NIE JEST CHRZEŚCIJANINEM!

"Arcybiskup" Desmond Tutu wystąpił 8 lipca z żarliwą obroną postulatu, by Afryka Południowa 
była państwem świeckim, a kościoły chrześcijańskie nie miały żadnego specjalnego statusu. "To 
jasne, że Bóg nie jest chrześcijaninem. Jego troska obejmuje wszystkie jego dzieci", powiedział 
Tutu. Tutu gardłował przeciwko "nieograniczonemu dostępowi" chrześcijan do środków przekazu. 
"Kiedy ostatnio widzieliście w telewizji obrzędy muzułmańskie lub żydowskie? " -- powiedział.

Tutu powiedział również:

O bóstwie Jezusa Chrystusa: "Niektórzy ludzie sądzili, że było coś dziwnego w narodzinach 
Jezusa... Może Jezus był synem z nieprawego łoża."

O Duchu Świętym: "Duch Święty nie ogranicza się do Kościoła chrześcijańskiego. Na przykład 
Mahatma Ghandi, który był Hindusem... Duch Święty świeci przez niego."

O Królestwie Bożym: "Gdy sprawiedliwość zwycięża nad niesprawiedliwością, jak stało się to w 
Zimbabwe (gdzie komuniści przejęli władzę i wymordowali tysiące ludzi), dowodzi to, że 
Królestwo Boże już nadeszło."

O stosunku do bliźniego: "Nie mówię, że należy zmasakrować białych... lecz wyobraźcie sobie, 
co by się stało, gdyby tylko 30 procent służby domowej w białych gospodarstwach zatruło 
pożywienie swoich pracodawców..."

Afrykański Kongres Narodowy [ANC] również był obecny w Nairobi. Straszliwa siła jaką 
posiada w całym świecie sieć Światowej Konferencji do spraw Religii i Pokoju sugeruje, że do 
SKRP wszedł międzynarodowy aparat komunistyczny włącznie z ruchem na rzecz ochrony 
środowiska. W dawniejszych czasach używano by stempla komunistycznego Frontu Ludowego.

NAGRODY RELIGIJNE TEMPLETONA

Ustanowione w 1972 r. John Templeton, prezbiterianin, bankier z Wall Street i stypendysta 
Rhodesa na uniwersytecie oxfordzkim, posiada ogółem z ramienia swoich klientów inwestycje 
sięgające około 20 bilionów dolarów.

Matka Teresa

Pierwszą zdobywczynią nagrody Templetona była w 1973 r. Matka Teresa z Kalkuty. Zdobyła ona 
również Nagrodę Pokojową Nobla (1979 r.). Matka Teresa jest bezydskusyjnie najbardziej 
miłowaną kobietą naszych czasów, a może i tego stulecia. Niestety, wierzy ona, że muzułmanie i 
hinduiści mogą osiągnąć zbawienie poprzez Mahometa, Wisznu i Sziwę, podczas gdy nauczanie 
dogmatyczne Kościoła mówi; "Nie ma zbawienia poza Kościołem." Zapuściła się ona również 
kilkakrotnie w synkretyzm i przyjęła zaproszenie do udziału w Światowym Parlamencie Religii w 
1993 r., gdzie miała "poprowadzić zamknięte posiedzenie na temat przyszłych wysiłków w 
zakresie współpracy między religiami świata." (Toronto Sun, 13 marca 1993 r.) Z powodu złego 
stanu zdrowia nie była jednak w stanie wziąć w tym udziału. Uczestniczyła w pierwszym 
Globalnym Forum Przywódców Duchowych i Parlamenarnych na rzecz Przetrwania Ludzkości, 
jakie odbyło się na uniwersytecie oxfordzkim w kwietniu 1988 r. z udziałem niektórych 
najgorszych ludzi na świecie. W utworzeniu owego Globalnego Forum na rzecz Przetrwania 
Ludzkości [Global Forum for Human Snrvival] pomocna była Świątynia Zrozumienia (magazyn 

background image

World Faiths Encounter, Londyn, Anglia, lipiec 1993). Zwróćcie uwagę na ukrytą groźbę: Jeżeli 
nie zaakceptujemy planu jaki ta nie wybrana przez nikogo elita przywódców ułożyła dla "naszego 
przetrwania", to będziemy zniszczeni! Pewien misjonarz jezuicki w Indiach, obecnie emerytowany, 
ma wrażenie, że Matka Teresa uległa wpływom teorii "anonimowego chrześcijaństwa" Karla 
Rahnera.
 (The Homiletic and Pastoral Review, USA, listopad 1989.)

Inni laureaci nagrody

Wśród innych laureatów nagrody znajdują się katolicy, prawosławni, protestanci. Żydzi, hinduiści i 
buddyści - cóż mogłoby stanowić lepszą ilustrację synkretyzmu? W 1987 r. laureatem został 
wybitny mnich benedyktyński, ksiądz profesor Staniey L. Jaki, natomiast w 1983 r. wybrano 
laureatem Aleksandra Sołżenicyna. W 1984 r. laureatem był anglikanin, wielebny Michael 
Bourdeaux,
 który założył Kerston College w Anglii dla śledzenia systematycznego niszczenia 
religii za żelazną kurtyną- znowu - ktoś dobrze zasłużony. Spośród innych musimy odnotować sir 
Sarvepalliego Radkrishnana, prezydenta Indii i arcysynkretystę, który został laureatem w roku 
1975. W 1979 r. otrzymał nagrodę buddyjski przywódca Nikkyo Niwano, założyciel Światowej 
Konferencji Narodów Zjednoczonych do Spraw Religii i Pokoju, będący również członkiem kilku 
innych gremiów synkretycznych. Był on obserwatorem na Soborze Watykańskim II i został w 
marcu 1986 r. wyróżniony doktoratem honoris causa przez rzymski Uniwersytet Salezjański. 
Kardynał Francis Arinze przewodniczący watykańskiego Sekretariatu do spraw Niechrześcijan, 
dokonał prezentacji Niwano, chwaląc go "za krzewienie pokoju". Nikkyo Niwano był jedynym 
niechrześcijańskim obserwatorem na drugiej sesji Soboru Watykańskiego. Kardynał Suenens z 
Belgii, który przewodniczył drugiemu Zgromadzeniu Światowej Konferencji do Spraw Religii i 
Pokoju w Louvain w 1974 r., zdobył nagrodę w roku 1976. Sir Allister Hardy, zdobywca nagrody 
w 1985 r., był również wiceprzewodniczącym Światowego Kongresu Wyznań. Nagroda za rok 
1988 przypadła w udziale dr Inamułłahowi Khanowi sekretarzowi generalnemu Kongresu 
Muzułmanów Współczesnego Świata, będącemu również przewodniczącym Komitetu 
Wykonawczego Światowej Konferencji do spraw Religii i Pokoju. W 1990 r. przyznano nagrodę 
hinduskiemu prawnikowi i żarliwemu panteiście. Znany ze sprawy Watergate Charles (Chuck) 
Colson
 zdobył nagrodę w 1993 r. za założenie Towarzystwa Więziennego [The Prison 
Fellowship].
 Nagroda ta warta jest obecnie ponad milion dolarów.

Jurorzy Nagrody Templetona

Ten sam znajomy schemat synkretyczny można stwierdzić wśród jurorów Nagrody Templetona - 
katolicy, anglikanie, protestanci, prawosławni, Żydzi, buddyści (w tym Dalaj Lama), muzułmanie, 
hinduiści, książę Walii oraz, najbardziej ze wszystkich interesujący, pan Edmund de Rotschild, 
były prezes londyńskiego Banku N.M. Rothschild & Sons w Anglii. To Rotschild uczestniczył w 
Szczycie Ziemi w Rio w 1992 r. i przewodniczył komitetowi planującemu jego priorytety 
finansowe, pomagając zapewnić wsparcie w wysokości miliarda funtów szterlingów na rzecz 
planów ochrony środowiska. Niektórzy mają wrażenie, że ogromnie przesadna postawa obrońców 
środowiska równa się budowaniu nowej religii - panteizmu. (Patrz - ostrzeżenie ze strony księdza 
R. Huchede'a w jego książce Dzieje Antychrysta, [The History of the Antichrist], wymienionej 
gdzie indziej.) John Templeton ma obsesję królewskości. Wśród jego jurorów można znaleźć 
królową Belgów, księcia Alberta (obecnie króla Belgów), księcia Walii, diuka Edynburga, dr 
Ottona von Habsburga, syna cesarza Austrii i króla Węgier, innych książąt i księżne, wielką 
księżną Józefinę z Luksemburga, lordów, rycerzy itd., "Boga - Króla" Dalaj Lamę i Jaśnie 
Oświeconą Księżnę Poon Pismai z Tajlandii, która była przewodniczącą Światowej Federacji 
Buddystów oraz znaną synkretystką. Ceremonie wręczenia nagród Tempeltona odbywają się w 
pałacu Buckingham i w zamku Windsor. Charlesowi Colsonowi wręczono jego milion dolarów 
nagrody prywatnie w pałacu Buckingham w dniu 12 maja 1993 r. Publiczną ceremonię z jego 
udziałem zaplanowano na 2 września 1993 r. w kaplicy Rockefellera na uniwersytecie w Chicago 

background image

w stulecie Światowego Parlamentu Religii. John Tempelton otrzymał swoją nagrodę w 1987 r.; gdy 
królowa Anglii nadała mu szlachectwo.

ŚWIATOWA RADA ZAKONÓW

[The World Monastic Coundl] została utworzona pod koniec lat 80-tych przez przewodniczącego 
świątyni Zrozumienia, któremu pomagali: dr Robert Muller, autor Nowe; Księgi Rodzaju: 
kształtowanie duchowości globalnej
 i były zastępca sekretarza generalnego Narodów 
Zjednoczonych; Światowa Rada Kościołów; oraz profesor Lewis Sohn z Harwardzkiego Centrum 
Prawa Międzynarodowego. Światowa Rada Zakonów próbuje położyć rękę na naszych mnichach i 
zakonnicach kontemplacyjnych. Odniosła już ona pewien sukces, jak o tym świadczy datowany 15 
października 1989 r. dokument ostrzegający przed wschodnimi technikami modlitwy i medytacji, 
wydany przez watykańską Kongregację Doktryny Wiary kardynała Ratzingera i zaaprobowany 
przez Papieża. Powiedziano tam, że techniki te "stały się powszechne w wielu zgromadzeniach i 
klasztorach." Watykański dokument ostrzegał również przed niebezpieczeństwami popadnięcia w 
synkretyzm.

RADA RELIGII ŚWIATA

[The Council for the World's Religions - CWR]. Rada Religii Świata została założona w Ossining 
w stanie Nowy Jork w październiku 1984 r.

ASYŻ -- PAŹDZIERNIK 1986

19 czerwca 1955 r., dla uczczenia dziesiątej rocznicy utworzenia Organizacji Narodów 
Zjednoczonych, odbyło się w Cow Palace w San Francisco ONZ-owskie Święto Wszystkich 
Wyznań. Obrzęd ten był amalgamatem ze wszystkich religii, w którym reprezentowani byli Żydzi, 
muzułmanie, buddyści, bahaiści, oraz wszystkie wyznania chrześcijańskie, oprócz dwóch. Tymi 
dwoma wyjątkami byli luteranie i rzymscy katolicy, którzy odmówili swojego udziału. Jednakże 27 
października 1986 r. dokładnie tego samego rodzaju spotkanie odbyło się w Asyżu we Włoszech i 
zostało zwołane przez samego Papieża. Co więcej. Papież poszedł o krok dalej, postarawszy się o 
wzięcie udziału przez afrykańskich animistów, czczących Wielki Palec! Co się stało z Kościołem 
Rzymsko - Katolickim w ciągu tych 31 lat? Zmienia się on? Czy też jest zmieniany?
 Jeżeli tak, 
to przez kogo jest zmieniany? Gdy we wrześniu 1984 r. Papież odwiedził Kanadę, ksiądz Brian 
Clough, rektor głównego, kanadyjskiego, anglojęzycznego seminarium św. Augustyna, 
zorganizował dla niego dwa "spotkania ekumeniczne". Jak pisała gazeta Toronto Star z 12 lipca 
1984 r., ojciec Clough wciągnął na listę większość tych samych kościołów i religii co powyżej. Tuż 
przed przyjazdem Papieża ksiądz Clough został pospiesznie zwolniony ze stanowiska rektora 
seminarium św. Augustyna z powodu swojej "miękkiej" postawy wobec homoseksualizmu w 
seminarium, lecz jego "spotkaniom ekumenicznym" pozwolono się odbyć. Na spotkaniach tych 
Papież zupełnie zignorował obecnych niechrześcijan i potraktował nabożeństwo ekumeniczne jako 
czysto chrześcijańskie, tj. w tradycyjnym znaczeniu słowa "ekumenizmu". Nawet najsłynniejszy 
rabin Kanady, dr W. Gunther Plaut, musiał przyznać: "Takie jest oczywiście uprawnione i 
akceptowane znaczenie słowa ekumeniczny..." (Globe and Mail, 20 września 1984 r.). Za swoje 
postępowanie Papież został bardzo skrytykowany przez prasę - patrz na przykład artykuł w Globe 
and Mail
 z 18 września 1984 r. zatytułowany "Niechrześcijanie czują, że przyjmuje się ich jak 
obcych, mówi rabin." W późniejszym czasie Papież miał zostać skrytykowany przez najstarszego 
czynnego kardynała w Kanadzie, kardynała Cartera, który powiedział, że "... po fakcie 
pragnąłby, by międzywyznaniowe nabożeństwo w anglikańskim kościele św. Pawła było lepiej 
zorganizowane, tak by pozwolić na większą reprezentację niechrześcijan -zwłaszcza przywódców 
żydowskich." (The Toronto Sunday Sun, 15 września 1985 r.) Wszystkim co zrobił Papież - w 1984 
r. - było jednak tylko zinterpretowaniem "ekumenizmu" jako chrześcijańskiej jedności. Rada 

background image

Kościołów (ŚRK) odbyła w Vancouver swoje VI Zgromadzenie Ogólne. Zdefiniowała ona 
"ekumenizm" jako "odnoszący się do całego zamieszkałego świata" (z greckiego słowa 
"oikumenos" oznaczającego "cały zamieszkały świat"). I oto w 1986 r. w Asyżu Papież 
zaakceptował podaną przez ŚRK interpretację "ekumenizmu", której nie zgodził się przyjąć w 
1984 r. w Kanadzie!

ASYŻ

Głównym organizatorem był kardynał Roger Etchegaray, przewodniczący mocno lewicowej 
Komisji Pokojowej, lecz wspomagała go Światowa Konferencja Narodów Zjednoczonych do 
spraw Religii i Pokoju. Za te działania otrzymał on nagrodę ekumeniczną jednego z uniwersytetów 
izraelskich. Uczestnikami było stu pięćdziesięciu przywódców religijnych z dwunastu głównych 
religii - chrześcijanie, muzułmanie, buddyści, Żydzi, hinduiści, zoroastryści, animiści afrykańscy 
(włącznie z czcicielami węża) z Togo, Sikhowie, kapłani shintoistyczni z Japonii, dziuniści, dwaj 
Indianie amerykańscy (jeden był czarownikiem Indian Crow z Montany) i bahaiści. Wśród 
chrześcijan znajdowali się Robert Runcie, arcybiskup Canterbury, dr Emilio Castro, sekretarz 
generalny Światowej Rady Kościołów, patriarchowie rosyjskiego, bułgarskiego i 
czechosłowackiego kościoła prawosławnego oraz prawosławny grecki patriarcha Konstantynopola. 
Był tam wygnany z Tybetu "Bóg - król" Dalaj Lama, o którym tak pisał 28 października 1986 r. 
New York Times:

"Dzień ten przyniósł trochę niezwykłych zdarzeń buddyści pod przewodem Dalaj Lamy szybko 
przemienili ołtarz w kościele św. Piotra, stawiając na szczycie tabernakulum posążek Buddy i 
umieszczając wokół niego zwitki z modlitewnikami oraz kadzielniczki."

Następnie buddyści odwrócili się plecami do pozostawionego w bocznej kaplicy Najświętszego 
Sakramentu. Spotkanie odbywało się jakby "w celu modlenia się o pokój", lecz dlaczego Bóg 
miałby słuchać modlitw zanoszonych przez tych, którzy wyznają innych bogów? Papież Jan Paweł 
II nie złamał może Pierwszego Przykazania poprzez oddawanie samemu czci obcym bogom, lecz 
zwołał on spotkanie w Asyżu, na którym wielu innych czyniło to wśród światowego i prawie w 
całości życzliwego rozgłosu ze strony środków przekazu. A niektórzy bogowie byli naprawdę 
"obcy" - "bezmierne zgorszenie, nie mające precedensu", jak ocenił to arcybiskup Lefebvre. Św. 
Paweł mówił:

"Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawidliwość 
z niesprawidliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota 
Chrystusa z Belialem? "

ODPOWIEDZIALNOŚĆ SOBORU WATYKAŃSKIEGO II

Cytujemy z kanadyjskiego pisma Catholic Register z 10 stycznia 1987 r., przytaczającego NC 
News
 Service: "Jedność okazana przez światowych przywódców religijnych, którzy modlili się o 
pokój w październiku (1986 r.) w Asyżu we Włoszech, była "wiadomą ilustracją" apelu Soboru 
Watykańskiego II o ekumenizm i dialog międzyreligijny, mówił papież Jan Paweł." Mowa ta była 
okraszona cytatami z dokumentów Soboru Watykańskiego II, pokazującymi, jak powiedział, jak 
"takie wielkie wydarzenie wynikło z nauczania soboru". Mamy oto źródło naszych problemów - 
Sobór Watykański II - i nie może tu wchodzić w grę "błędne zrozumienie", ponieważ jest to 
interpretacja dokonana przez samego Papieża. Nasz Pan nie apelował o "ekumenizm i dialog 
międzyreligijny". Powiedział on:  IDŹCIE WIĘC I NAUCZAJCIE WSZYSTKIE NARODY, 
UDZIELAJĄC IM CHRZTU W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO.

background image

(...)

REWOLUCYJNE ZASTOSOWANIE ZŁOTEJ REGUŁY W ERZE ANTYCHRYSTA

Co będzie duchową podstawą Jednej Światowej Religii Synkretycznej? Istnieją oznaki, że będzie 
nią Złota Reguła - Postępuj wobec innych tak jak chciałbyś, aby oni postępowali wobec ciebie i 
Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Magazyny synkretyczne i New Agę zawsze 
przywiązywały nieproporcjonalnie wielką wagę do Złotej Reguły, nie rozumiejąc jej tak jak 
czterokrotnie wyraził ją nasz Pan Jezus Chrystus. Czytamy na przykład w artykule redakcyjnym w 
The Voice (złowrogi magazyn synkretyczny, okultystyczny i New Age, wydawany wówczas z 
adresem w Sussex w Anglii), datowanym wrzesień - październik -listopad 1955 r., następujące 
słowa pod nagłówkiem "Krucjata Złotej Reguły pisma The Voice"...

"...Wielki Budowniczy Świata... na przestrzeni wieków wzywał ludzkość do podążenia drogą 
Złotej Reguły... W tym stuleciu Złota Reguła musi zostać uznana albo ludzkość bez wątpienia 
zginie..."

Zwróćcie uwagę na zawartą w ostatnim zdaniu groźbę - adresowaną co najmniej do 
podświadomości. "Wielki Budowniczy Świata" to Diabeł, jak pokazał to  Paul A. Fisher w swojej 
niedawnej (1991 r.) książce na temat wolnomularstwa Their God is the Devil [Szatan jest ich 
Bogiem]. 

Mamy wrażenie, że Narody Zjednoczone ogłoszą wkrótce Złotą Regułę fundamentem 
planowanej synkretycznej jednej religii światowej, którą nazwie się Braterstwem Światowym 
lub Powszechnym. W takim wypadku Międzynarodowa Rewolucja, podbiwszy świat zdradą, 
podstępem, zwłaszcza podstępem legalistycznym, i siłą, mogłaby przytaczać Złotą Regułę dla 
ochrony swoich bezprawnych zdobyczy. Dokładnie tak jak nawrócony religijnie rabuś 
przytaczający siódme przykazanie (Nie kradnij) dla ochrony ukradzionego już przez siebie 
łupu!

OBECNA AGITACJA SYNKRETYCZNA NA RZECZ ZŁOTEJ REGUŁY

Czołowy magazyn synkretyczny na świecie, World Faiths Insight, (luty 1986, wydawany razem 
przez Świątynię Zrozumienia z siedzibą w Ameryce i przez Światowy Kongres Wyznań z siedzibą 
w Wielkiej Brytanii) ma na całej czołowej stronie swojej okładki słynne przedstawienie malarskie 
Złotej Reguły, wykonane przez Normana Rockwella dla Narodów Zjednoczonych. Wewnątrz 
znajduje się krótki artykuł Normana Rockwella (zmarłego w 1978 r.), zatytułowany "Maluję Złotą 
Regułę", w którym opisuje on swój słynny obraz, należący obecnie do Narodów Zjednoczonych. 
Pod krótkim artykułem Rockwella ów synkretyczny magazyn wyliczył wówczas kolejno - z 
nagłówkiem "Złota Reguła jest wspólna dla wszystkich religii-sformułowania Złotej Reguły 
według następujących religii: buddyzmu, chrześcijaństwa, konfucjonizmu, hebraizmu [sic !], 
hinduizmu, islamu, jainizmu, sikhizmu, taoizmu i zoroastryzmu. Zwróćcie uwagę: chrześcijaństwo 
umieszczono na drugiej pozycji z racji porządku alfabetycznego. Papież Jan Paweł II potwierdził w 
październiku 1986 r. w Asyżu, że Złota Reguła jest we wszystkich religiach fundamentem pokoju. 
Traktowana w oderwaniu Złota Reguła to indyferentyzm religijny par excellence. Czy my 
chrześcijanie naprawdę chcemy religijnego indyferentyzmu jako kościelnego ramienia przy 
narodzinach jednego państwa światowego? Pamiętajcie, że wraz ze Złotą Regułą moglibyście 
dostać Krysznę, Zoroastrę, Konfucjusza, Buddę, Hillela i Gorbaczowa (!),jak to później 
zobaczymy. Niekoniecznie wcale dostaniemy naszego Pana Jezusa Chrystusa. Taki jest bez 
wątpienia prawdziwy cel międzynarodowych rewolucjonistów.

background image

HILLEL

Żydzi przypisują zwykle Złotą Regułę Hillelowi, choć pojawia się ona w Księdze Kapłańskiej 
(19,18).
 Hillel był przewodniczącym Sanhedrynu i zmarł około roku 10 po Chrystusie. Pamięta się 
Hillela z racji trzech rzeczy: 

(l) Powiedział on: "Tego co tobie nienawistne nie czyń twojemu bliźniemu: to całe Prawo; reszta to 
tylko komentarz", (tj. Złota Reguła); (2) Z pomocą różnych kruczków prawnych Hillel zmienił 
prawo Mojżeszowe tak, by dozwolić na lichwę;  (3) Zupełnie strywializował on powody dla 
rozerwania związku małżeńskiego, tj. dla rozwodu. Hillel jest dziś wielce poważany przez B'nai 
Brith (potężny żydowski zakon wolnomularski).

Słowniku Katolickim [A Catholic Dictionary] z roku 1949 znajdujemy również, że "Hillel był 
wysuwany przez Żydów i przez pisarzy współczesnych jako rywal w stosunku do Chrystusa..." 
Osiemdziesiąt trzy lata temu opublikowana w 1910 r. w Nowym Jorku Encyklopedia Katolicka 
[Catholic Encyklopedia] musiała stwierdzić, że Hillel "mimo swojego osobistego charakateru, 
intuicji duchowej i trwałego wpływu, nie może być w żaden sposób porównywany, a tym bardziej 
stawiany na równi czy ponad, jak ostatnio twierdzili niektórzy, z Chrystusem, Światłością i 
Zbawieniem Świata." Biskup Fulton Sheen w swoim Żywocie Chrystusa [Life of Christ], 
(McGraw-Hill Book Company, 1958) napisał, że Hillel "był może obecny w Świątyni jako 
uczestnik dyskusji z Dziecięciem Bożym." Zanim przestaniemy zajmować się Hillelem, musimy 
zapytać, dlaczego nasz Pan opowiedział przypowieść o dobrym Samarytaninie. Stało się tak 
dlatego, że Żydzi nie uznawali nie-Żydów za swoich bliźnich. Oto następujący cytat z Mszału 
codziennego świętego Andrzeja
 [Saint Andrew Daiły Missal] z 1947, z wprowadzenia do dwunastej 
niedzieli po Pięćdziesiętnicy, kiedy to czyta się przypowieść o dobrym Samarytaninie: "...Żydzi 
uważali za swoich bliźnich tylko ludzi swojej rasy, zaś przypowieść o dobrym Samarytaninie 
pokazuje nam, że nasz bliźni to każdy człowiek, znajomy lub nieznajomy, przyjaciel albo wróg, z 
którym jesteśmy zjednoczeni więzami miłosierdzia, jakiego nauczył nas Jezus lecząc nasze rany..." 
Odniesienie do Żydów zostało skasowane w późniejszych wersjach tego Mszału.

WCZEŚNIEJSZA PRÓBA ZASTOSOWANIA ZŁOTEJ REGUŁY 

JAKO PODSTAWY POWSZECHNEJ RELIGII ŚWIATOWEJ

Idea Złotej Reguły ustanawiającej Religię Uniwersalną nie jest sama w sobie nowa. Czytamy na 
przykład w The Voice (marzec - kwiecień - maj 1959 r.):

"Znaczący jest fakt, że Zamenhof (1860-1917), polski okulista i wynalazca esperanto, próbował 50 
lat temu sformułować "Religię Uniwersalną" jako dopełnienie jego idei "Języka Uniwersalnego" 
Jego studia nad dziejami wojen europejskich przekonały go, że różnice religijne są w szerzeniu 
konfliktów równie skuteczne co różnice językowe. Wychowany jako Żyd, w naturalny sposób 
zwrócił się on po inspirację do judaizmu i wybrał Złotą Regułę, tak jak wyraził ją wielki żydowski 
nauczyciel Hillel  jak zapisano ją w Talmudzie. Zdając jednak sobie sprawę z tego, że Hillel 
mógłby nie zostać zaakceptowany wśród wyznawców chrześcijaństwa różnych odmian, sugerował 
on neutralną (bezimienną) religię opartą na naukach wielu natchnionych proroków, a mianowicie 
wspomnianą Złotą Regułę..."

ZŁOTA REGUŁA SPROWADZONA DO PROSTYCH TERMINÓW

Złota Reguła jest dziś wyrażana w bardzo prostych terminach, takich jak "pokój", "braterstwo", 
"miłość", "niestosowanie przemocy", "odprężenie", "dzielenie się", "życzliwość", "harmonia" itd. 
Dokładnie tak jak ładne niegdyś słowo "gay" (dosł. "wesoły", a obecnie własne określenie 

background image

homoseksualistów - przyp. tłum.), terminy te zostały dziś w wielkiej mierze zawłaszczone przez 
Rewolucję Światową.

(...)

ZŁOTA REGUŁA GORBACZOWA

Tak, Gorbaczow! Na odbywającym się w 1990 r. w Centrum Armanda Hammera w Moskwie 
Światowym Forum Przywódców Duchowych i Parlamentarnych Gorbaczow zasugerował potrzebę 
powołania odpowiednika Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w dziedzinie ochrony 
środowiska, by "ratować Ziemię", nazywając tę organizację "Międzynarodowym Zielonym 
Krzyżem". Na pierwszym posiedzeniu owej organizacji w Kyoto (japońskie centrum buddyzmu) w 
kwietniu 1993 r. Gorbaczow, jej pierwszy przewodniczący, zaproponował następującą Złotą Regułę 
Ekologiczną: Ludzkość i przyroda są organiczną całością... Ludzkość nie może pragnąć dla 
przyrody tego czego nie pragnie dla samej siebie. Gorbaczow został obecnie podniesiony do rangi 
honorowego członka ultraelitarnego Klubu Rzymskiego, zgodnie z wykazem za rok 1993. Jest on 
wojującym ateistą i zdeklarowanym komunistą.

UKŁAD O RÓŻNORODONOŚCI BIOLOGICZNEJ

Układ o Różnorodności Biologicznej [The Biodiversity Treaty] oznacza, że zwierzęta, lasy 
równikowe, drzewa, rzeki itd. zostają podniesione w randze do statusu istot ludzkich. I odwrotnie - 
oznacza on, że istoty ludzkie zostają zdegradowane do poziomu bestii i na tej zasadzie mogłyby 
być do woli mordowane, jak prawdopodobnie zostanie z czasem powiedziane.

Prezydent George Busch odmówił podpisania Układu o Różnorodności Biologicznej na Szczycie 
Ziemi w Brazylii w 1992 r. Prezydent Clinton podpisał go jednak 22 kwietnia 1993 r. - w Dniu 
Ziemi. Pierwszy Dzień Ziemi obchodzono 22 kwietnia 1970 r., dokładnie w stulecie urodzin 
Lenina. Obrano go tak bez wątpienia jako znak dla światowego aparatu komunistycznego, by 
wszedł do ruchu ochrony środowiska.

Układ o Różnorodności Biologicznej kłóci się z Księgą Rodzaju 1, 28, w której Bóg powiada do 
człowieka:

"Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście 
panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami 
pełzającymi po ziemi."

Widzieliśmy i widzimy jak nasze godne pogardy rządy przekazują stopniowo nasze siły zbrojne 
Narodom Zjednoczonym, jak na razie nie w całości, dzięki Bogu, lecz czy będziemy mogli 
powiedzieć to samo za pięć czy dziesięć lat? Widzimy, jak stale narasta krzyk, by to co zostało z 
naszych sił zbrojnych przekształcić w "policję ochrony środowiska", tylko do użytku 
wewnętrznego. Czyż możemy nie dostrzegać jak wyłania się przed nami diaboliczne wynaturzenie 
słynnego proroctwa Izajasza

(Księga Izajasza, 2, 4):

"Wtedy swe miecze przekują na lemiesze? ."

Pamiętamy, że ksiądz R. Huchede, profesor teologii w Wielkim Seminarium Lavala we Francji, 
powiedział, iż Antychryst zostanie wprowadzony przez Rewolucję. Na stronie 13 swojej książki 
Historia Antychrysta (opublikowanej po raz pierwszy po angielsku w 1884 r.), pisał on: "Nie 

background image

wystarczy jednak niszczyć; absolutnie konieczne jest budowanie od nowa. Świat nie może długo 
trwać w próżni. Musi on mieć religię; musi mieć filozofię; musi mieć władzę. Wszystkiego tego 
dostarczy Rewolucja. Zamiast rozumianej i nadprzyrodzonej religii Jezusa Chrystusa, Rewolucja 
będzie głosić Panteizm."

JAKAŻ JEST ZATEM ODPOWIEDŹ?

Jak zawsze, odpowiedzią jest Chrystus.

To Chrystus, a nie Złota Reguła, musi być duchową podstawą przyszłego porządku światowego. 
Bo z Chrystusem macie automatycznie Złotą Regułę, lecz niekoniecznie vice versa. Papież Pius 
XII podał jak następuje jedyne rozwiązanie dla naszego udręczonego świata:

"W całym świecie słychać wezwanie do odrodzenia i wołanie o zmartwychwstanie - o 
chrześcijańskie zmartwychwstanie. Świat będzie musiał być odbudowany w Jezusie."

 

Dr PAUL HUTCHINSON

Przed wnioskami końcowymi chcielibyśmy zakwestionować szczerość większości synkretystów. 
We wstępie do książki Wielkie Religie Świata [The World's Great Religions, Time Inc. Nowy Jork, 
1957], nie żyjący już dr Paul Hutchinson, wybitny duchowny metodystyczny, ostrzegł 
wypowiadając najwyższej wagi stwierdzenie, że:

"...człowiek apelujący o synkretyzm ma zawsze na względzie, aczkolwiek nieświadomie, 
synkretyzm osnuty wokół rdzenia, którym jest już jego własna wiara."

Co jednak, jeśli działa on świadomie, z rozmysłem? Świadomie i z rozmysłem budując 
synkretyzm wokół rdzenia, którym jest już jego własna wiara
? Jest to nie tylko synkretyzm, 
lecz także religijny imperializm. Podbój naszego umiłowanego chrześcijaństwa przez 
antychrześcijaństwo.

Oto nieco przykładów:

SIR VICTOR GOLLANCZ

Bardzo wpływowy brytyjskich socjalistyczny wydawca milioner, nie żyjący już Sir Victor 
Gollancz, wyrzucony w 1939 r. z (socjalistycznej) Partii Pracy za sprzyjanie komunizmowi, lecz 
później ponownie przyjęty, tak stawiał sprawę w lipcu 1948 r.:

"Ostatecznym celem powinno być to, by judaizm, chrześcijaństwo i wszystkie inne religie znikły, 
ustępując miejsca jednej wielkiej etycznej religii światowej, braterstwu człowieka." (Doniesienie w 
Londyńskiej Jewish Chronicle, 16 lipca 1948 r.)

Większość łudzi, którzy żyli w Wielkiej Brytanii w latach 30., 40., 50. i 58 60., będzie pamiętać Sir 
Victora Gollancza. W 1944 r. odmówił on wydania folwarku zwierzęcego [Animal Farm] Orwella, 
żeby nie urazić Stalina, w którego książka ta była wymierzona w odczuciu Sir Victora. W 1937 r. 
Gollancz wyjechał do stalinowskiego Związku Sowieckiego i powrócił pełen pochwał, opisując go 
jak kraj "będący na pierwszych etapach nowej cywilizacji." Później w tym samym roku, 
zaproszony przez magazyn Cavalcade (Anglia) do wyboru człowieka roku, wybrał on Stalina, 
który, jak powiedział, "bezpiecznie wiedzie Rosję drogą ku społeczeństwu, w którym nie będzie 

background image

wyzysku." Gollancz był bardzo wojowniczym nacjonalistą żydowskim czy innymi słowy - 
syjonistą. "Internacjonalizm" Victora Gollancza jest tylko wynikiem czysto geograficznego 
rozproszenia jego narodu. Nawet Narody Zjednoczone podjęły w swoim czasie rezolucję 
stwierdzającą, że syjonizm jest rasizmem, i nieszczęsny ówczesny sekretarz generalny, Austriak 
Kurt Waldheim, był odtąd stale prześladowany. Czy to naprawdę możliwe, by ów wojujący 
nacjonalista żydowski chciał, aby jego własna religia zanikła? Sto dziesięć lat temu redakcja 
londyńskiej gazety Jewish World czyli "Żydowski Świat" (9 lutego 1883 r., str. 5) stwierdziła:

"Rozproszenie Żydów uczyniło ich ludem kosmopolitycznym. Są oni jedynym ludem 
kosmopolitycznym i na mocy tego muszą działać i działają jako czynnik roztapiający różnice 
narodowe i rasowe. Wielkim ideałem judaizmu jest nie to, że Żydom dane będzie pewnego dnia 
zgromadzić się razem w jakiś skryty sposób w jakichś, jeżeli nie plemiennych, to w każdym razie 
odrębnych celach; lecz to, że cały świat zostanie napełniony żydowskimi naukami i że w ramach 
powszechnego braterstwa narodów - szerszego judaizmu w rzeczywistości- znikną wszelkie 
odrębne rasy i religie. Jako lud kosmopolityczny. Żydzi wyrośli już z tego stadium życia 
społecznego jakie reprezentuje narodowa forma "separatyzmu". Nigdy już nie mogą oni do niej 
powrócić. Uczynili cały świat swoim domem i wyciągają teraz ręce do innych narodów ziemi, by 
poszły za ich przykładem. Robią też więcej. Swoją aktywnością w literaturze i nauce, swoją 
imponującą pozycją w każdym zawodzie, modelują stopniowo myślenie nie-Żydów i systemy 
nieżydowskie na modłę żydowską i wszystko to co słyszymy obecnie o wpływach żydowskich oraz 
wszystko to co słyszeliśmy o wpływach żydowskich w przeszłości reprezentuje tylko zakończone 
etapy praktycznej realizacji żydowskiej Misji."

Oto doskonały opis synkretyzmu, z pewnością pasujący do tego co miał na myśli Victor Gollancz, 
apelując o "jedną wielką etyczną religię światową, braterstwo człowieka." Czyż nie powinniśmy 
oceniać "ostatecznego celu" sir Victora w świetle przestrogi dr Paula Hutchinsona? Czytamy dalej 
Globe and Mail (20 kwietnia 1987 r.) na temat żydowskiej Paschy:

"Trzeci Seder w Toronto (pomyślany i zrealizowany pierwotnie przez członków Świątyni Świętego 
Kwiecia) był wydarzeniem dla każdej z 1500 osób, które uczestniczyły w tym doświadczeniu: 
czarnych i białych, mieszkańców Ameryki Południowej i Północnej, Azjatów i Afrykanów, 
chrześcijan i Żydów, muzułmanów i buddystów, hinduistów i Sikhów, ludzi religijnych i świeckich. 
Dało to wyraz formule otwierającej tradycyjne obchody Paschy..."

Czyż wyłaniający się z tych obchodów Paschy synkretyzm nie ma na sobie również w 
przeważającej mierze żydowskiego piętna?

Krótko mówiąc, czyż prawdziwym zamiarem synkretystów nie jest to, abyśmy my stracili 
naszą chwalebną chrześcijańskość, lecz oni zachowali ich własną wiarę? A nawet podnieśli ją 
ku "wyższej" czy "szerszej" postaci?

 

REASUMUJĄC

Nasz umiłowany Kościół Rzymsko-Katolicki stoi dziś w obliczu zupełnie bezprzykładnego 
kryzysu. Mamy oś Rzym-Moskwa z 1962 r.; Moskwa stanowiła wtedy centrum Rewolucji 
Światowej w jej ówczesnej komunistycznej fazie. Pamiętajmy, że sam Lenin powiedział: "Nie 
dbam o to co stanie się z Rosją. Do diabła z nią. Wszystko to stanowi tylko drogę do rewolucji  
światowej."
   Synkretyzm zaś jest kościelnym rozumieniem owej gwałtownie antychrześcijańskiej 
Rewolucji Światowej i jej "religii". Nie wolno nam jednak zapominać o przestrodze  Paula Fishera, 
że synkretyzm to tylko wolnomularstwo w działaniu. Po drugie mamy tajne porozumienie Rzymu z 

background image

przywódcami żydowskimi, zawarte zimą 1962-1963 r. Po trzecie mamy niemieckiego jezuitę Karla 
Rahnera z jego teorią "anonimowych chrześcijan", utrzymującą, że każdy kto posiada jakieś dobre 
cechy jest automatycznie chrześcijaninem, nawet gdyby ludzie tacy nienawidzili Kościoła 
katolickiego, i zakłada się, że zostaje on automatycznie zbawiony. Choć usunięty przez papieża 
Piusa XII, Karl Rahner wywarł ogromny wpływ na Sobór Watykański II (1962-1965) i na zrodzony 
zeń Kościół soborowy. 

(...)