background image

                                                                       
                             MORRIS KROK
                                         

                              O W O C E
                       pożywienie i lekarstwo
    

                          

                           Sekrety zdrowia

                       Oficyna Wydawnicza "SPAR"

                    

OD AUTORA                          

   "I  te  nauki  są  dla  wszystkich ludzi, jako że wiodą nas wstecz do 
naszego naturalnego dziedzictwa i wszystkiego, co jest obce".
                                      Nr 1, str 15 Kindred Soul, rozdz.I

   Oryginalna  wersja tej  książki  została  ukończona  w 1961 roku  pod 
tytułem "Zwycięstwo  nad  chorobą". Pomimo  tego, główny  temat  czy też 
końcowy  problem   pozostaje   ten  sam,   ponieważ    dotyczy   sposobu  
odżywiania pozostającego w harmonii z działaniem ludzkiego ciała.
   Dzięki   środkom   masowej   komunikacji  istnieje  obecnie   większa 
świadomość  dotycząca  potrzeby życia w bardziej rozsądny sposób. Pomimo 
tego istnieje wciąż duża niepewność, dotycząca tego tematu. Powód  złego 
stanu zdrowia i zapobieganie mu jest dziś taką samą tajemnicą,  jaką był 
dla naszych zamieszkujących jaskinie przodków.
   Współegzystuje  z  tym  zamieszaniem  niekończące  się   poszukiwanie
form  leczenia  i  podział objawów na wiele kategorii. Nikt nie powinien 
być  z  pewnością   przeciwny   badaniom   czy   poszukiwaniom  lepszych  
dróg  działania   czy   klasyfikowania   innych   aspektów   naturalnego   
prawa  oczekujących   na   ujarzmienie  choroby.  Powinno   się   jednak 
sprzeciwiać poszukiwaniom rozwiązań bez brania pod uwagę przyczyn.
   Tak  więc  książka  ta  nie zawiera długiej listy produktów lub soków
oraz kombinacji różnych pokarmów, jako recept lub kuracji poszczególnych
objawów. Pokaże ona jednak, jak zdecydowaną poprawę  zdrowia  przyniesie
zmiana  rafinowanych  i  szkodliwych  produktów  na  produkty  całe, nie 
rafinowane  i  nie  zepsute. Fermentacja  pokarmów  poprzez oczyszczanie 
w fabrykach białego cukru i białej mąki, lub wyciskanie oleju z nasion i 
orzechów  nie  może  poprawić  ogólnego  stanu  naszego zdrowia. Poprzez  
rafinację żywności usuwamy bardzo potrzebny błonnik i części niestrawne, 
jak  również witaminy i sole mineralne. Kiedy usuwamy olej z ziarna,  to 
nie  tylko  usuwamy  niestrawne   części  z  naszej  diety,  gdyż   olej  
najprawdopodobniej  zjełczeje  i  stanie  się  toksyczny  dla  ludzkiego 
organizmu. Co więcej, duże ilości tłuszczów i olejów, niezależnie czy są 

background image

nasycone  czy  nie,  nie tylko  zakłócają trawienie innych pokarmów, ale 
same w sobie są trudne do użycia czy utlenienia.
   Podobnie jest, kiedy  spożywamy  duże  ilości  cukrów, włączając w to 
miód,  melasę   i   syrop    klonowy,    zapełniamy     ciało     wysoce   
skoncentrowanym  pożywieniem  -  substancją,  którą  organizm   powinien 
uzyskać, rozkładając bardziej złożone  pożywienie, jak  marchew, buraki, 
owoce, kiełki, całe ziarna i orzechy.
   Każdy  może  stwierdzić  to,  co  jogowie,  że  można odmłodzić ciało  
przekroczywszy 50 lat  życia. Spotkałem  wielu maratończyków w wieku lat 
50. i  60., będących we wspaniałej  kondycji  fizycznej  dzięki reżimowi 
dietetycznemu i treningowi. Ale zasadniczą  cechą systemu odmładzającego 
jest  to,  że  musi  on  być dokonany przez  nasze  wysiłki zużytkowania 
darów natury takich, jak wysiłek fizyczny, słońce i świeże powietrze.
   Ten  wstęp  został  w  zasadzie ukończony w miesiąc po moim starcie w
siódmym  z  kolei  Maratonie  Przyjaciół   w  dniu  1 czerwca 1984 roku.
Uzyskałem  wówczas czas  8 godzin i 30 minut w kilka tygodni po moich 53 
urodzinach. Udało  mi  się  to  osiągnąć  przez  skoncentrowanie  się na 
treningu przez ostatnich 6 tygodni przed  biegiem i przez  dodanie około 
godziny  ćwiczeń jogi  dziennie  oraz  zachowywanie zasad dietetycznych, 
zawartych  w  tej  książce. Niewątpliwie, podstawowe dla dobrego zdrowia 
jest  takie  życie, w  którym  osiąga  się  końcowe   samozadowolenie  - 
preludium  do  daru  życia  żywym  uczuciem  -  bez  angażowania  się  w 
dodatkowe ćwiczenia i aktywność.  W końcu  zwierzęta  żyjące  naturalnie  
gotowe są do wysiłku bez ćwiczeń, bo  specjalnie  nie  trenują. Człowiek  
musi  wybrać  sobie  inteligentny  program   zdrowotny  tak,  aby   mógł 
wykorzystać najlepsze z tego, co życie oferuje i mieć energię do życia.
 

                                                  

                                                             Morris Krok

1. JAK FUNKCJONUJE CIAŁO

   * Wielka tajemnica życia *  Błędne  sądy  o białku i  komórce * Leki, 
odporność i teoria zarazków * Jak osiągnąć zdrowie

   "I człowiek  winien  być  na  zawsze  zainspirowany,  gdy  czuje  swe 
pokrewieństwo z  wszelkimi  formami życia,  swoją  wewnętrzną  jedność z 
wszystkimi jego przejawami".      
                                         Kindred Soul, rozdz. 1, str. 17

   Tajemnica   życia  jest  zbyt  głęboka,  by  przeniknęli   ją   nawet 
filozofowie i święci.  Ani rozmyślania,  ani  dyskusje i pisanie o życiu 
nie  są  w  stanie  wyjaśnić  jego  istoty. Tylko doskonałe zdrowie może 
pozwolić  naszym  siłom  witalnym   wybuchnąć   z mocą, która sprawi, że 
będziemy cieszyć się każdą chwilą.
   Życie jest zasadniczo utkane  z  energii, siły i magnetyzmu.  Teorie, 
wierzenia, myśli, definicje  nie  mają  nic wspólnego z tajemnicą życia. 
Oczywiście, w dążeniu  do  wyjaśnienia  sensu  istnienia  używamy opisów 
słownych, lecz bez  względu  na to co myślimy, życie wibruje wokół nas w 
swój własny, dziki i nieokiełznany sposób.
   Życie jest tak wielką tajemnicą, że żaden uczony nie potrafi wyjaśnić
drzemiącej  w  mikroskopijnym   zarodku   zdolności  rozwinięcia  się  w 
człowieka,  zwierzę  czy   roślinę.   Nikt   nie  potrafi   wyczerpująco 
odpowiedzieć,  jak  z  powietrza, którym  oddychamy  i  jedzenia,  które 

background image

spożywamy, powstaje krew, tkanki, mięśnie i kości. Co w  gruncie  rzeczy  
wiemy o funkcjonowaniu wzroku, słuchu i innych zmysłów?
     
                     BŁĘDNE SĄDY O BIAŁKU I KOMÓRCE

   Współcześni   dietetycy    twierdzą,  że  do  budowy  i  uzupełnienia 
tkanek potrzebujemy białka  - lecz  czym  jest  białko?  Uważają  także, 
że nie będziemy zdrowi, jeśli  nie  dostarczymy organizmowi odpowiedniej 
ilości  węglowodanów   i  tłuszczów,   będących    źródłem   energii   i 
zapewniających nam ciepło.
   Na długo zanim zaczęto spisywać historię, człowiek i zwierzęta żywili
się tym, co mogli odpowiedniego znaleźć dla swych przewodów pokarmowych,
nawet jeśli były to tylko dzikie owoce lub trawy. Dzikie zwierzęta robią
to  także  dziś.  Ludzie  nie  zastanawiali  się  nad swym pożywieniem w  
kategoriach  białek, tłuszczów, soli mineralnych, witamin i aminokwasów. 
Interesowały ich  pokarmy smaczne. To, że  były  one naturalne, surowe i
spożywane w całości sprawiało, że dieta była odpowiednia.
   Również i dziś zwierzęta  pozostają zdrowe, jedząc tylko jeden rodzaj
pokarmu.
   Pomimo tak istotnych  przesłanek, przemawiających za dietą naturalną,
uważa się, że człowiek  musi  odżywiać się w sposób zrównoważony. Co zaś
się składa na dietę zrównoważoną, to  tajemnica, której  nauka nigdy nie
wyjaśni, o ile nadal rozpatrywać będzie pożywienie w kategoriach białek,
tłuszczów i kalorii, a także  podtrzymywany  będzie  fałszywy pogląd, że
człowiek musi jeść mięso, aby budować swe ciało.
   Nauka twierdzi także, że organizm odnawia ciągle swój skład komórkowy
i dziś nie jesteśmy już tacy sami jak wczoraj. Jeśli tak jest w istocie,
to dlaczego nabyta w dzieciństwie głęboka blizna nie zmienia się w ciągu
życia? Świadczy to, że tkanki mają zdolność wzrostu i zabliźniania  ran,
ale rodzimy  się  i  umieramy z tą samą powłoką zewnętrzną i wewnętrzną.
Gdyby  komórki  ciągle  się  wymieniały, to nasz wygląd zmieniałby się z 
czasem, gdyż  w  procesie tworzenia  nigdy  nie powstają dwie identyczne 
rzeczy.

                    LEKI, ODPORNOŚĆ i TEORIA ZARAZKÓW

   Współcześni  lekarze  klasyfikują  choroby, nadając im tysiące  nazw, 
lecz  czy  potrafią  wyjaśnić  prawdziwą  przyczynę  choroby  lub  nawet 
zwykłego kataru? Czy  rozumieją naukę Hipokratesa głoszącą, że  jedzenie 
musi być naszym lekarstwem, a lekarstwem - jedzenie?  Na rynku pojawiają 
się coraz to nowe leki, lecz w jakim naprawdę stosunku pozostaje  to  do  
sił  życiowych - zawsze,  od początku  stworzenia takich  samych?   Leki 
usuwają lub tłumią jedynie objawy, a nie przyczynę choroby.  Można nawet  
posunąć  się  dalej  i stwierdzić,  że  nie  istnieje  nic  takiego, jak 
lekarstwo.  Teoria   leków   zakłada,   że   ludzkie   nawyki   nie   są  
odpowiedzialne za choroby  i  że  człowiek  może  postępować  jak  chce,   
byleby tylko przestrzegał przepisów leczenia. 
   Arogancja  łączy  się  z  głupotą,  gdy  człowiek naiwnie wierzy,  że 
choroby są  powodowane  przez  zarazki  -  mikroskopijne  istoty zesłane 
na  naszą  planetę, by  polować  na  nas  niczym demony, powodować ból i 
cierpienie.   Jest   to   szalenie    wygodna    teoria,    przesuwająca 
odpowiedzialność  za  chorobę z  troski o właściwe pożywienie  i  dbania 
o kondycję fizyczną  na  bakterie,  które  po  prostu  wypełniają  swoją 
oczyszczającą rolę.
   Człowiek najwidoczniej nie zdaje sobie sprawy z tego, że bez bakterii
życie przestałoby istnieć. Naszym prawdziwym problemem jest ignorancja i
zagnieżdżone w naszych umysłach przesądy, szczególnie dotyczące zdrowia.
   Życie przedstawia sobą tajemnicę zupełnie  inną niż sądzimy. Jako  że
tajemnica  ta  dotyczy  cudownego  dzieła, które  "zostało  stworzone na 
wieczność  w  niebiosach"  -  spójrzmy  na  nie z nietechnicznego punktu 
widzenia. Pozwoli nam  to  może  znaleźć  prawdziwe  rozwiązanie naszych 

background image

zdrowotnych i dietetycznych problemów.  

                          JAK OSIĄGNĄĆ ZDROWIE? 

   W  rezultacie  istniejących   wątpliwości,    dotyczących   tego   co 
powinniśmy, a czego  nie powinniśmy robić, by zachować zdrowie, człowiek 
nie wie w końcu od czego zacząć. Z jednej strony skali znajdują się zbyt 
trudne i daleko idące próby, z drugiej - brak  jakichkolwiek  wysiłków i 
oczekiwanie, że to inni rozwiążą jego problemy.
   Przeciętna  osoba, której rodzice  byli zdrowi, nauczona prawidłowego
odżywiania i praktykująca  ćwiczenia na świeżym  powietrzu, teoretycznie
powinna  przejść  przez  życie  bez  żadnych   dolegliwości  i  zaburzeń  
psychicznych.
   Gdybyśmy  żyli  zgodnie  z   naturą,   niepotrzebne   byłoby    nasze 
poszukiwanie  sposobu  na  zdrowie,  a  naszych  umysłów   nie   mąciłby  
nienaukowy  żargon,  dotyczący zarazków, immunizacji, cudów  medycyny  i 
zrównoważonej  diety.  Przy  sprawnej  pracy  naszego  organizmu:  biciu  
serca,  oddechu   czy   funkcjonowania   jelit,   nie  potrzebujemy  - w 
pewnym sensie - mieć żadnej wiedzy o innych, ważnych organach ciała, jak 
wątroba,  trzustka  czy  nerki.  Dowodzi  to,  że  właściwy  tryb  życia 
umożliwia  "wewnętrznej  inteligencji"  objęcie   kontrolą organizmu bez 
jakiejkolwiek ingerencji z naszej strony.
   W  ciągu  całego  życia  Natura  -  w  formie  objawów  chorobowych - 
ostrzega,  by  kojarzyć  ból  i  cierpienie z  naszym postępowaniem. Jej  
zasadniczym przesłaniem jest, że musimy najpierw  zrezygnować z zachowań  
ewidentnie  szkodliwych  tak,  żeby  w  końcu  udało  się nam wykorzenić 
subtelniejsze czy bardziej ukryte przyczyny chorób.
   Nie  ma  zwycięstwa  większego  i  bardziej  satysfakcjonującego, niż 
przezwyciężenie złych nawyków i uwolnienie umysłu z przesądów, niewiedzy 
i  strachu  wynikających z błędnych przekonań. Jeśli  jesteśmy  świadomi 
potrzeby  rezygnacji  z czegoś, co - niezależnie jak cenne i drogie jest 
dla nas  -  powoduje  ból  i  cierpienie,  to  wówczas  nawet niewielkie 
zwycięstwo nad chorobą da nam poczucie wolności.
   Gdy  wszystkie nasze  poprzednie wysiłki okazały się bezowocne, wtedy
zwykła  rezygnacja  z  czegoś  może  przynieść tak  poszukiwane, cudowne 
uleczenie.  Taka,  oparta  na  zrozumieniu  i  świadoma  kuracja, będzie 
skuteczna i okaże się  łatwa.
   "Wiedza jest  światłem,  lecz  wiedza  ze  światła  jest  największym 
objawieniem".

 
                              *   *   *

   Ciało,  inteligentna,  samolecząca  się  jednostka  pracuje  bardziej 
wydajnie, jeśli nie ingerujemy w jego zdumiewającą strukturę i czynności
substancjami i praktykami nie harmonizującymi z jego wrodzoną mądrością.

2. OCZYSZCZAJĄCE PROCESY W NASZYM CIELE

   *  Ciało  jako  destylująca  fabryka  *  Fermentacja   w   przewodzie 
pokarmowym *  Odkładanie  się  złogów w błonach śluzowych *  Zły  sposób  
myślenia *  Ciało odrzuca tylko to,  czego nie  potrafi zużyć *  Choroba 
zajmuje miejsce,  ma  swą  masę  *  Rafinacja  żywności  jest  błędem  * 
Dlaczego chorują  zwierzęta w Yosemite? *  Zdrowie jako równowaga między 
przyswajaniem a wydalaniem * Objawy procesu oczyszczania się organizmu * 
Substancje drażniące

   "Oświecony  człowiek może zapoczątkować  samoleczenie i podtrzymujące
zdrowie  procesy  dane  nam  przez  Stwórcę,  nieskończenie  wyższe  niż 
chirurgia i leczenie lekami. Bóg  skieruje jego  siłę życiową tam, gdzie 
lekarz nie dotrze swym skalpelem". 

background image

                                         Kindred Soul, rozdz. 4, str. 45

   Nie  istnieje  urządzenie   porównywalne  z  zadziwiającą   strukturą 
ludzkiego  ciała.  Praktycznie  wszystko,  co  człowiek  jest  w  stanie 
wynaleźć  w formie maszyn i urządzeń  (pompy,  koła napędowe,  dźwignie, 
telefony,  systemy   komunikacji,   wodociągi,   komputery,  laboratoria   
chemiczne),  możemy   znaleźć   wewnątrz  siebie.  Ale  z  dietetycznego 
punktu  widzenia  -  bez  względu  na  to, jak skomplikowane może się to 
wydawać  -  ciało  jest  fabryką  destylującą. Pożywienie, które jemy, a 
także powietrze, którym oddychamy.
   Układy asymilujące  naszego  organizmu wyodrębniają z roślin i owoców
najcenniejsze  ekstrakty  i  wchłaniają  je do krwiobiegu. Te składniki,
które są zbyt trudne do przyswojenia, jak  błonnik, celuloza  i  inne są
wydalane przez  jelito. Niezależnie  od  tego kosmki, pokrywające jelito
cienkie,  wchłaniają  jak  gąbka  wszystko  inne co zjadamy, czy jest to 
biały  chleb,  lody,  skrobia,  ciastka,  tłuszcze,  środki  chemiczne i 
barwniki  zawarte  w  pożywieniu  lub,  mówiąc  ściśle,  w  tak   zwanym 
pożywieniu.

                   FERMENTACJA W PRZEWODZIE POKARMOWYM

   Skądinąd,  z  powodu  ciastkowego  charakteru  rafinowanej  żywności, 
cała wyściółka jelita cienkiego - włączając w to dwunastnicę i żołądek - 
może  zostać  dokładnie   oblepiona   resztkami   pożywienia.   Produkty 
nabiałowe, jak  mleko,  śmietana i sery, na równi z jajkami  i  tłustymi  
porcjami mięsa, mogą powiększać jeszcze warstwę szlamu.
   Wszystkie  te  pozostałości  fermentują w wewnętrznym cieple przewodu
pokarmowego, podsycając  nasze  bóle,  przeziębienia  i  gorączki,  przy 
ciągłym odkładaniu się dalszych resztek. Substancje  gnilne  nie  są  aż 
tak  trujące, aby  nas  zabić od  razu, lecz wystarczająco szkodliwe, by 
spowodować wieloletnie cierpienia. Są  stopniowo  transportowane poprzez 
krew do tkanek lub odkładane na błonach śluzowych.

             BŁONY ŚLUZOWE - MIEJSCE ODKŁADAJĄCYCH SIĘ ZŁOGÓW

   Błona   śluzowa   jest   wyściółką   wnętrza  naszego  ciała. Pokrywa 
żołądek, jamę  ustną,  przełyk, zatoki, trąbki  słuchowe, jelito cienkie  
i grube, wątrobę,  gruczoły, układ  oddechowy,  uszy, nos, serce, nerki, 
pęcherz, pochwę, żyły, naczynia krwionośne i tętnice.
   Uboczne produkty trawienia są w stanie wędrować wzdłuż błon śluzowych
do różnych  części  ciała.  Wyjaśnia to np., dlaczego wydzielina śluzowa 
dróg oddechowych może dotrzeć przez jamę ustną do jelita cienkiego.
   Wewnętrzna organizacja naszego  ciała  jest  taka, że jeśli odżywiamy 
się  niewłaściwie  -  rafinowaną,  przemysłowo  produkowaną   żywnością: 
ciastkami,  słodyczami,  herbatnikami   oraz   produktami    pochodzenia 
zwierzęcego, jak  mięso,  ryby, mleko, ser, śmietana i jajka,  które  są 
źródłem cholesterolu i  kwaśnego  szlamu   -   wtedy całe  błony śluzowe 
pokryte są szkodliwymi złogami.
   Niezależnie  od  ilości nieodpowiedniego jedzenia, pewna ilość osadów
pokryje  błony  śluzowe  gardła, płuc,  uszu,  nosa,  jelita  i  pochwy. 
Oczywiście, ich zagęszczenie będzie większe, jeżeli  będziemy regularnie 
spożywać  większe ilości pokarmów  szkodliwych,  choć umiarkowana ilość, 
także może spowodować powstanie złogów.
   Trzeba zaznaczyć, że nasz organizm nie jest odpowiednio wyposażony do
walki  ze  złogami  i  toksynami,  choć  posiada wspaniały system naczyń 
limfatycznych  i  węzłów  chłonnych.  Te  złogi  nie  stają  się częścią 
naszego  ciała,  są  raczej  odkładane  tam,  gdzie  - z punktu widzenia 
funkcjonowania  organizmu  - będą najmniej szkodliwe. Jednakże stają się  
one przeszkodą dla  naszej  energii  życiowej  i  działają  jako  źródło  
fermentacji i produkcji gazów  gnilnych,  które są powodem dolegliwości, 
jak również powstawania brodawek, głównie w rejonie ramion i pleców. 

background image

   To, co usiłuję tu wyjaśnić, nie jest rzeczą  powszechnie  znaną, gdyż
na ogół uważa się, że wszystko  co  przyswajamy  jest  przekształcane  w
zdrowe  tkanki i  krew.  Co więcej, istnieje  mylne przekonanie, że siła 
organizmu jest tak wielka, że odrzuci złe rzeczy i wyselekcjonuje dobre.
   Taki pogląd jest zupełnie  niesłuszny, ponieważ  procesy w organiźmie
przebiegają w sposób bezwładny. Innymi słowy,  wszystko,  cokolwiek jest
możliwe do przyswojenia przez przewód pokarmowy, zostanie przefiltrowane
do  krwi  i  układu  limfatycznego,  niezależnie  czy jest to substancja 
trująca i pozbawiona wartości odżywczych, czy nie. 
   Wszystkie syntetyczne substancje używane przy produkcji żywności, jak
środki  zapachowe,  barwiące  czy  stabilizujące  nie  posiadają  żadnej 
wartości   odżywczej.   Podobnie   jest   z  lekarstwami,  sporządzonymi  
syntetycznie lub  z trucizn ze świata roślin, a ich działanie  lecznicze 
wynika  z ich stymulujących  lub sedadywnych  (depresyjnych)  własności. 
Za  chwilową  ulgę  przynoszoną  przez  te  tzw.  lekarstwa   przychodzi 
potem płacić wysoką cenę.

            CIAŁO ODRZUCA TYLKO TO, CZEGO NIE POTRAFI ZUŻYĆ

   Innym   ważnym  i   ogólnie   niezrozumianym   faktem  jest  to,   że 
jakiekolwiek substancje, które są wydalane przez  skórę, jelita, pęcherz 
i otwory naturalne, jak nos, usta i uszy,  nie przynoszą żadnego pożytku 
organizmowi.  Widać  to  wyraźnie  na  przykładzie  błonnika, celulozy i  
niestrawionych  resztek  wydalanych  przez  jelita.  Zanim   będą    one 
odrzucone, wyizolowane zostaną  wszystkie  nadające się  do przyswojenia  
składniki spożytego pokarmu.
   Podobnie, jeśli przy poceniu się pozostaną na skórze kryształki soli.
Jest to  wskazówką, że ciało nie potrafi zużyć całej, dostarczonej soli,
a także, iż budowa cząsteczkowa  jej  kryształków  jest  nieodpowiednia,
by stały  się  one  składnikiem odżywczym komórek czy mięśni.  Wydalając 
sól, organizm nie utracił niczego cennego.
   Ktoś  mógłby  naturalnie powiedzieć, że jest oczywiste, iż substancje
syntetyczne, leki i jady roślinne  nie  mają wartości odżywczej. A także
w żaden sposób nie zmieniają  funkcji ciała, jak  przewodzenia  impulsów
nerwowych,  krążenia  płynów,  ruchów  stawów  i  kończyn i tajemniczych 
funkcji  mózgu - magazynowania  doświadczeń i przywoływania  ich, gdy są 
potrzebne.
   To, co  nie jest oczywiste i pozostaje  wciąż  jeszcze  tajemnicą dla
świata medycznego i dla zwykłych ludzi to fakt, że choroby związane są z
odkładaniem się dużej ilości  toksycznych   złogów   skutkiem  ciągłego,
niewłaściwego  odżywiania -  przy  ciężkim  przeziębieniu objawia się to 
obfitą wydzieliną  z nosa. Skrobia, szczególnie rafinowana oraz tłuszcze 
zwierzęce,  znajdujące  się  w  jajkach,  mięsie i produktach mlecznych,
odkładają się na powierzchni jelita w postaci szlamu, który nie może być 
absorbowany  przez  krew,  ale  może  ślizgać się  po błonach śluzowych,
niczym krople gęstego oleju.  Jak już  wspominałem wcześniej, ta warstwa 
ulega fermentacji i gniciu, a co więcej - zatyka prawidłowo funcjonujące 
dotąd  narządy: płuca, serce, nozdrza, uszy, zatoki, przewód  pokarmowy,  
wątrobę i układ limfatyczny.
 
                  CHOROBA ZAJMUJE PRZESTRZEŃ I MASĘ

   W  celu  dokładnego  zrozumienia tej książki  i nauk w niej zawartych 
proszę  zauważyć, że choroba jest czymś, co zajmuje przestrzeń i posiada 
masę.  W  tym  samym  sensie  można  powiedzieć,  że  przesądy, fałszywe 
poglądy i złe  wykształcenie  wypełniają  umysł  pojęciami, których  być  
nie powinno i dopóki nie  zostaną  wyrugowane,  kładą  się  ciężarem  na 
naszym życiu i prowadzą nas z jednego ślepego zaułka do drugiego.
   Właściwa  wiedza musi uwolnić nas z tego labiryntu ślepych uliczek  i
wyzwolić fizycznie i psychicznie.
   Jeśli  nie  zrozumiemy sensu oczyszczających czynności naszego ciała,

background image

skłonni  jesteśmy  myśleć, że  istnieje łatwa  droga wyleczenia  poprzez
proste   zażycie  tabletki   lub  wstrzyknięcie  czegoś  do  krwiobiegu. 
Zaczynamy  szukać  kozłów  ofiarnych,  takich  jak  zarazki, bakterie  i 
wirusy  i  pozwalamy  się   otumaniać,  ufając  tzw.  kuracjom  i  lekom  
uodparniającym.  Myślimy  w  ten  sposób  lub  pozwalamy  się oszukiwać, 
ponieważ nie nauczono nas, lub  po  prostu  nie  potrafimy sami dostrzec  
zależności pomiędzy sposobem życia a naszymi chorobami.
   Kardynalna zasada, która przyświeca tej książce, brzmi: dobre zdrowie
opiera  się  na  rozsądnym  życiu  każdego  dnia,  a  nie  na   środkach  
ostrożności, podejmowanych od czasu do czasu.

                    RAFINACJA ŻYWNOŚCI JEST BŁĘDEM

   Można  z całą pewnością stwierdzić,  że  najbardziej  szkodliwy  błąd  
popełnił   człowiek  zaczynając   rafinować  żywność  i  przyjmując,  że 
stosowanie  tej  metody  jest  podstawą  właściwego  odżywiania. Chociaż 
ukazało się już wiele publikacji podkreślających  konieczność odżywiania 
się całościami pokarmowymi, np. pełnymi  ziarnami zbóż, surowymi owocami 
i  jarzynami,  to  ilość  zjadanych  codziennie  ciastek,   herbatników, 
słodyczy  i  czekolad  wskazuje, że  człowiek  nie jest w pełni świadomy 
szkody, jaką  wyrządza  sobie fizycznie i  psychicznie. Ludzie nie zdają 
sobie sprawy z tego, że efektem zjadania rafinowanej żywności są maziste 
złogi, tworzące się w przewodzie pokarmowym,  pokrywające i  zaklejające  
całe   błony  śluzowe, także  w  obrębie  migdałków  i  innych  narządów 
limfatycznych. Medycy  zaś,  zamiast   zrozumieć   oczyszczającą   rolę, 
spełnianą przez migdałki, wolą usuwać je już dzieciom.

                 DLACZEGO CHORUJĄ ZWIERZĘTA W YOSEMITE?

   W  bajkowym,   kalifornijskim    Yosemite   National   Park   turyści 
przestrzegani są przed  karmieniem  dzikich  zwierząt,  takich  jak  np.   
wiewiórki,  rafinowaną  i  przetworzoną żywnością zawierającą sól, biały 
cukier  i  białą  mąkę.  Nie  tylko  oducza  to  zwierzęta  poszukiwania  
naturalnego pożywienia, lecz również zaburza trawienie tak, że  w  końcu   
umierają one z niedożywienia. Innymi słowy  zostają zagłodzone za pomocą 
niewłaściwego pożywienia.
   Jeżeli tak się dzieje  z  dzikimi  zwierzętami, odnosi się to również
do  człowieka,  który  przecież  jest  żywym  stworzeniem, potrzebującym  
pożywienia odpowiedniego do swych fizjologicznych  cech. Jest to również
wskazówka, że jeśli można w ten  sposób zaszkodzić  zwierzętom, nawet  w
sytuacji, gdy mają one do dyspozycji świeże powietrze, słońce i ruch, to
w  takim  razie  kluczem  do  dobrego  zdrowia jest odżywianie - zarówno 
człowieka, jak i zwierząt. Nie osiągniemy zdrowia, jeśli  nasze zwyczaje 
żywieniowe będą nieodpowiednie.
   Dla naszych rozważań ciało możemy  przedstawić sobie w formie takiego
modelu: asymilującego organizmu, na  który  składają  się usta, przełyk,
żołądek, jelito cienkie i różne narządy wydzielające soki trawienne, jak
wątroba, pęcherzyk  żółciowy i trzustka.  Jelito cienkie, o długości ok.
7 m, można opisać jako główną  komorę  absorpcyjną, choć owoce i jarzyny
zaczynają  uwalniać swe życiodajne składniki  do  strumienia  krwi już w
ciągu kilku minut po znalezieniu się w żołądku.

           ZDROWIE - RÓWNOWAGA MIĘDZY PRZYSWAJANIEM A WYDALANIEM

   Narządami  wydalniczymi  są  nerki, które filtrują zanieczyszczenia z 
krwi; płuca, gdzie ma miejsce  wymiana  gazowa  -  uwalnianie  dwutlenku 
węgla i pobieranie  tlenu;  skóra,  która   wydala   zarówno  wodę   dla  
ochłodzenia ciała, jak też niewielkie ilości kwasu moczowego i soli.
   Zdrowie  zachowujemy  wtedy, gdy  zarówno  narządy asymilujące, jak i
eliminujące  działają  harmonijnie  i  istnieje  równowaga  między   ich  
funkcjonowaniem.  Ciągła   niestrawność    wynika   z  zablokowania  lub 

background image

uszkodzenia  narządów  asymilujących, podczas  gdy  wiele  chronicznych, 
wiążących  się z zakwaszeniem organizmu chorób jest wynikiem uszkodzenia 
funkcji  narządów  wydalniczych  przez  nagromadzone  produkty  uboczne.
Oczywiście, jeśli człowiek nauczy się spożywać odpowiednie  pokarmy, oba 
zespoły narządów będą działać efektywnie.
   Kiedy jemy, to dominuje działanie  narządów asymilujących, lecz kiedy
odpoczywamy, śpimy  lub  pościmy, wtedy  dajemy  ciału  okazję wydalenia
wszystkich  toksycznych  i  niepożądanych  substancji  z tkanek. To,  co  
naprawdę  ma  miejsce,  to  uwalnianie  się toksyn z narządów, w których 
były zmagazynowane, w celu ich dalszej eliminacji z organizmu.

                OBJAWY PROCESU OCZYSZCZANIA SIĘ ORGANIZMU
                      
   To  uwalnianie  się  niepożądanych substancji do krwiobiegu  wywołuje 
wiele   objawów,  które  mogą  przyjmować  różne  postaci:  bóle  głowy, 
niestrwaności,  bóle  serca,  bóle  mięśni  i stawów, zaparcia, nerwica, 
kaszel,  wymioty,  dolegliwości gastryczne, biegunka, czyraki, pryszcze.
Inne możliwe objawy to : gorączka, przeziębienia i zapalenia.
   Całkowita ulga nastąpi wtedy, jeśli nie będziemy niepotrzebnie tłumić
tych objawów. Prawidłowe postępowanie  polega  na  kontynuacji  programu
oczyszczania organizmu lub diety surowej, odpowiedzialnych za uwalnianie
się toksyn do krążenia i krwioobiegu. Jednakże, gdy  tylko te  szkodliwe
substancje  zostaną  wyeliminowane  przez pęcherz i skórę (wraz z potem) 
- samopoczucie poprawi się.
   Najpierw  organizm  pozbywa się najświeższych warstw toksyn i złogów,
lecz stopniowo, jeśli kontynuujemy oczyszczanie, starsze  pokłady zaczną
się  uwalniać,  powodując  następną  serię  objawów,  które   miną   jak 
poprzednio. Te  niepożądane  substancje   mają  tendencje  do drażnienia 
tkanek  i błon śluzowych w podobny sposób jak pyłek, który wpadł do oka. 
Tego  typu  podrażnienie  oka, czy  też wzmożoną perystaltykę po zażyciu  
środka  przeczyszczającego. W  tym  ostatnim przypadku, jeśli dawka była 
zbyt duża, to silne podrażnienie jelita wywoła biegunkę.

                          SUBSTANCJE DRAŻNIĄCE

   Często  spotykane  substancje, które  mogą  spowodować  podrażnienie, 
to  pieprz,  sól,  czosnek,  musztarda,  chrzan,  ocet   oraz  wszystkie   
dodatki chemiczne. Jeżeli spożywane są zbyt często  w  dużych ilościach, 
to  mają  tendencję  do  drażnienia   całego   układu   pokarmowego    i  
wydalniczego, szczególnie nerek, pęcherza i odbytnicy.  Spowodowane jest  
to ich odkładaniem się w tych miejscach.  Dlatego też, ponieważ  procesy 
oczyszczania się organizmu i odnowy mają miejsce w  nocy, to szczególnie 
wtedy, gdy  odżywiamy się  niezbyt rozsądnie, możemy obudzić się rankiem 
z zatkanym  nosem,  wydzieliną  śluzową w gardle i  kwaśnym, gorzkim lub 
słonym  smakiem  w ustach. Jeśli zmienimy dietę na surową, wszystkie  te  
objawy   znikną,  chyba  że  powrócimy  od  czasu  do  czasu  do   złych 
przyzwyczajeń.

                              *   *   *

   Rozwiązanie  zagadki  zdrowia  polega na daniu Naturze  choćby połowy
szansy, ponieważ  jeśli  wytrwamy w prawidłowym programie żywieniowym  i
jeść  będziemy tylko wtedy, gdy naprawdę potrzeba, to pozbycie się nawet
przewlekłych  chorób,  stanie  się  możliwe.  Co   więcej,  pozostaniemy  
naturalnie  młodzi, szczupli i sprawni.

3. BUDOWA FIZJOLOGICZNA POTWIERDZA, ŻE NIE JESTEŚMY MIĘSOŻERNI

   * Rozróżnienie pomiędzy mięsożercami  a  roślinożercami  *  Zwierzęta
roślinożerne są łagodne * Mięso nie jest  niezbędnym pokarmem * Człowiek

background image

jest owocożercą

   "Aby  być zdrowymi  musimy  wybierać  pożywienie  prosto  z  sadów  i 
orzechowych drzew Boga,  a  nie  to  jedzenie,  które człowiek, fałszuje 
przez ignorancję. Mądry wybór pożywienia sprawi,  że nasze błony śluzowe 
i  tkanki  będą  wolne  od  śluzu, toksyn  i  cholesterolu  powodujących 
przyspieszone starzenie się ciała".
                                         Kindred Soul, rozdz. 4, str. 44

   W  poprzednim  rozdziale  o oczyszczających  procesach  w  organizmie 
wyjaśniliśmy, że nasze choroby są spowodowane przez  niewłaściwe  nawyki 
dietetyczne. Należy  więc  określić,  jaki  rodzaj  pożywienia  człowiek 
powinien jeść, aby być zdrowym.
   Można  to  łatwo  wywnioskować  na  podstawie  analizy  naszej budowy 
fizjologicznej   i   upewnienie  się,  do  jakiej  kategorii   należymy: 
mięsożerców, roślinożerców, nasieniożerców  czy  owocożerców.

              ROZRÓŻNIENIE POMIĘDZY MIĘSO- A ROŚLINOŻERCAMI

   By  poznać prawdę,  przeanalizujemy  fizjologiczne  różnice  pomiędzy  
roślino-  i  mięsożernymi zwierzętami. Mięsożerne posiadają takie cechy, 
jak:
   * mają   krótkie  jelita   dla  szybkiego  wydalania,  co   zmniejsza 
     szkodliwe   oddziaływanie    bakterii    gnilnych,     nieodłącznie  
     występujących w rozkładającym się mięsie,
   * mają mocne zęby  i  długie  szczęki dla zabijania i przytrzymywania
     zdobyczy; ich szczęki otwierają się tylko ruchem w dół i w górę,
   * nie  pocą  się  przez  skórę, lecz regulują temperaturę ciała przez
     wywieszenie języka i gwałtowne oddychanie (ziajanie),
   * ich  ślina nie zawiera ptyaliny - fermentu niezbędnego do trawienia
     skrobi,
   * ich  żołądek   wydziela   10   razy  więcej  kwasu  solnego  niż  u 
     roślinożerców  -  wystarczająco  dużo, by rozpuścić kości zjadanych 
     zwierząt,
   * wodę chłepcą jak pies.
   Roślinożerne zwierzęta charakteryzują się m.in. tym, że:
   * mają  bardzo  długie  jelita,   odpowiednie  dla  rozwoju  bakterii 
     fermentacyjnych, koniecznych do trawienia jarzyn, traw i liści,
   * posiadają w ślinie enzym ptyalinę, dla wstępnego trawienia skrobi,
   * mają na skórze pory do pocenia się i eliminacji nieczystości,
   * nie mają ostro zakończonych zębów, ich szczęki mogą się poruszać na
     boki w trakcie żucia,
   * piją wodę przez zasysanie jej.
   Oprócz  tych  różnic  anatomicznych,  są  także  zauważalne różnice w 
zachowaniach  i  mentalności  tych  dwóch   grup   zwierząt.   Zwierzęta 
mięsożerne polują  i  dlatego  są  bardziej  przebiegłe  i  okrutne  niż  
liścio- i trawożerne. Te pierwsze  stosują   przemyślne   strategie,  by   
zdobyć ofiarę. Na przykład  wilki  polują  w  stadach  lub  parami,  aby 
osiągnąć sukces.

                    ROŚLINOŻERNE ZWIERZĘTA SĄ ŁAGODNE

   Można  ogólnie  powiedzieć,  że  zwierzęta  roślinożerne  są  łagodne  
i spokojne. Stają się agresywne tylko wtedy, gdy są zagrożone, w okresie 
godowym i gdy samice walczą  o  dominację w stadzie. Nie należy przy tym 
sądzić, że  roślinożerne  są zbyt słabe, by  okazywać agresję. Wystarczy 
wspomnieć  tak  silne  zwierzęta, jak  słonie,  nosorożce  czy   goryle.
Co  więcej,  ta  kategoria  zwierząt   jest  bardziej   wytrzymała   niż 
mięsożerne.
   Jeśli  porównamy  różne  zwierzęta  mięsożerne  zauważymy, jak rodzaj 
pożywienia  wpływa  na  ich  charakter.  Lwy, tygrysy  i  inne zwierzęta 

background image

polujące   mają   zdecydowanie   inną   charakterystykę   zachowań   niż 
padlinożerna hiena,  która  wykorzystuje zręczność innych  zwierząt  dla  
zdobycia pożywienia. Również sęp  nie  ucztuje  w  ten  sposób, co orzeł 
złocisty.  W  wyniku  ewolucji  padlinożerne  wykształciły  zdolność  do 
trawienia gnijących  resztek.  Jednocześnie  nie  posiadają  one  takiej 
odwagi jak te zwierzęta, które polują.

                  MIĘSO NIE JEST KONIECZNYM POKARMEM

   Ci,  którzy  uważają  mięso  za  zasadniczy   pokarm  dla  zachowania 
zdrowia i energii nie zdają sobie sprawy, że  mięso  zjadane  przez  lwa 
jest całkiem inne, niż to jedzone przez człowieka. Po  pierwsze, bydło - 
najczęstsze źródło mięsa  -  karmione jest w nienaturalny sposób i jeśli 
jest trzymane  w zamknięciu, nie ma dość ruchu, by utrzymać się w dobrej 
kondycji. Bydło to otrzymuje  wraz  z  paszą  leki, których pozostałości 
znajdują się w mięsie,  poddawanym następnie obróbce  kulinarnej,  w tym 
gotowaniu, przez co wcale nie zwiększa się jego wartość pokarmowa.
   Człowiek wydaje się jednak dobrze prosperować  na diecie zawierającej
nieco tego  preparowanego  mięsa, ale  należy to raczej przypisać ilości
surowego  i  innego  pożywienia, które zjada wraz z mięsem, i oczywiście
wspaniałej inżynierii ciała, które potrafi tolerować niedoskonały pokarm
przez  lata, zanim zdrowie  się  załamie. Innymi słowy człowiek żyje tak
długo nie  dlatego, że pali  i  pije  i  odżywia  się nieprawidłowo, ale
pomimo to!  Jeżeli mamy  być sprawiedliwi, za  długie  życie  powinniśmy
dziękować Stwórcy.

                        CZŁOWIEK JEST OWOCOŻERCĄ

   Musimy  tu  powiedzieć  więcej  o  jedzeniu mięsa i teorii białkowej,
ponieważ wszystko,  czego  chcemy  w  tym  miejscu  dowieść  to fakt, że 
człowiek  fizjologicznie  nie jest ani mięsożercą, ani zjadaczem liści i 
trawy,  ani  na  pewno zjadaczem  zbóż, ziaren w takim sensie, jak ptaki 
posiadające drugi żołądek.
   Z  naturalnego  punktu widzenia człowiek należy do grupy owocożerców,
tak jak  inne  Naczelne - goryle, małpy, szympanse.  Sądząc  z  kształtu
zębów, długości  przewodu  pokarmowego  oraz  rodzaju soków trawiennych,
które  wydziela,  dietą  odpowiednią  dla  człowieka  są  surowe  owoce, 
soczyste pędy i korzenie, jak również delikatne ziarna i orzechy. Mówiąc 
krótko, jego naturalnym  pożywieniem powinny być te surowe rzeczy, które 
mogą  być zjedzone bez przyrządzania  i jakiegokolwiek gotowania. Musimy  
również   uświadomić   sobie,  że   człowiek  jest  jedynym  zwierzęciem  
(z wyjątkiem udomowionych),  który  je  gotowane, rafinowane i zmienione 
chemicznymi dodatkami pożywienie.
   Ciekawe  jest, że  wielu  maratończyków stara  się  powstrzymywać  od
jedzenia mięsa i innych pokarmów białkowych na 3-5 dni przed  startem. Z
ekonomicznego punktu widzenia produkcja mięsa jest marnotrawstwem. Jeśli
rozważymy wzrost światowej populacji, w  przyszłości  Ziemia  stanie się
za ciasna dla budowy miast, przemysłu i rolnictwa. Czy  człowiek  będzie
mógł przeznaczać miliony hektarów dla bydła i owiec?
 
4. JOGOWIE TO WSZYSTKO WIEDZIELI

   * Jogowie odkryli sprawdzone sekrety  zdrowia  tysiące lat temu * Jak 
jogowie  codziennie  oczyszczają się  wewnętrznie * Neti i Basti * Czego 
dowodzi stanie na głowie

   "Gdziekolwiek   pójdziesz,   gdziekolwiek  będziesz,  nie  zapomnij o 
postach, o owocach  żyjącego gaju, lub  ćwiczeniach  jogi  i medytacjach 
świętych. Gdyż one są filarami wiary oświeconej od wieków".
                                           Kindred Soul, rozdz.5, str.52

background image

   Poszukiwanie  zdrowia, jak pokazano w  poprzednim  rozdziale,  obraca  
się ostatecznie wokół zagadnienia,  jakie  pokarmy  są  odpowiednie  dla 
fizjologicznej  struktury  człowieka.  Na tym oparta jest zasada  doboru  
pożywienia, które   zapewni   nam    naturalne   zdrowie.   Każdy,   kto 
zaangażowany  jest  w  badania  tego  rodzaju, czy  to w celu odzyskania 
własnego  zdrowia,  czy  zajęty jest  specjalnymi badaniami, będzie miał 
wielkie   trudności  w  dojściu   do   właściwych   wniosków  z   powodu 
różnorodności  poglądów,  jakie  spotyka  się  w  literaturze dotyczącej 
odżywiania.

       JOGOWIE ODKRYLI SPRAWDZONE SEKRETY ZDROWIA TYSIĄCE LAT TEMU
                  
   Poszukiwanie  prawdziwej drogi do zdrowia  może  być jednak  znacznie  
łatwiejsze,  jeśli skorzysta się  z  wiedzy   zawartej   w  Hatha-Jodze,
starożytnym  systemie  osiągania  wyższego  stanu sprawności organizmu w 
celu podwyższenia potencjału duchownego.
   Joga, prawdopodobnie  największy  dar, jakim  starożytność  obdarzyła
współczesnego człowieka, ma swój początek tysiące  lat  przed powstaniem
historii pisanej. Celem  tej  wiedzy, lub  powiedzmy - głównym jej celem
(ponieważ  można  wyodrębnić  wiele  dodatkowych  celów,   zależnie   od 
tego, co  chce się uzyskać  przez te praktyki)  jest osiągnięcie spokoju 
umysłu,  który  umożliwi  medytację   lub   koncentrację   na   wybranym 
przedmiocie.
   Medytację prowadzi się, siedząc  wygodnie  w  jednej pozycji. Tysiące
lat doświadczeń udowodniły, że tak długie pozostawanie bez ruchu możliwe
jest   tylko   po   zastosowaniu   praktyk    oczyszczających,   ćwiczeń 
rozciągających i oddechowych oraz rozsądnej diety. Jogowie  twierdzą, że  
każdy  adept  tej  sztuki  przekonuje się, że jej podstawowe  zasady  są  
słuszne. Rzeczywiście, były one również skuteczne 1000 lat  przed  naszą 
erą, jak są w XX wieku.
   Jogowie odkryli  więc sposób  życia, który  pozwalał  na utrzymywanie
giętkości każdego  stawu i mięśnia oraz czystości błon śluzowych tak, że
krew i impulsy nerwowe mogą płynąć swobodnie, bez zakłóceń. Stwierdzili,
że w organiźmie nie może  pozostać  nic, co mogłoby uszkadzać jego ważne
funkcje; dopiero wtedy będą mogli osiągnąć założony cel.
   Choć  komuś  mógł  się on wydawać nierealny, to jogowie metodą prób i
błędów  odkryli,  że  dzięki  eliminacji  z  pożywienia   toksycznych  i 
drażniących  substancji,  jak  sól,  potrawy    smażone,  skrobiowe    i  
produkty  zbyt  tłuste,  umysł  staje  się spokojny, a kończyny mogą być 
utrzymywane  w  statycznej  pozycji  przez  wiele  godzin  z  niewielkim 
wysiłkiem.
   Warto  zauważyć,  że  uznali  za  godne  polecenia  unikanie   takich  
produktów,  jak  mięso,  alkohol    oraz    mocno    przyprawione    lub  
sfermentowane pożywienie. Chociaż  podręczniki jogi  nie wchodzą głęboko 
w  szczegóły dotyczące  odżywiania, to jogowie radzą, jakie  pokarmy  są  
zabronione,  a  za  odpowiednie  uznają  owoce,  miód,  orzechy  i pewne 
warzywa.
   W  przeciwieństwie   do   współczesnych  podręczników  dietetyki  nie  
rozważają  oni  odżywiania  w  kategoriach  kalorii, białek,  tłuszczów,
witamin, soli mineralnych i przepisów na specjalne potrawy, które należy 
jeść na śniadanie, obiad i kolację oraz stwierdzają, że  ciało może  być
dobrze odżywione dzięki przestrzeganiu tych ogólnych zasad.
   Jednakże   doceniają  oni  znaczenie  rezygnacji  z  pokarmów,  które 
pozostawiają w organiźmie duże ilości śluzu, a więc pokarmów skrobiowych 
oraz  nabiału.  Konsekwencją  tych  zaleceń  jest to, że jogowie klarują 
masło  -  po  podgrzaniu filtruje się go przez tkaninę i usuwa pozostały 
osad.

           JAK JOGOWIE CODZIENNIE OCZYSZCZAJĄ SIĘ WEWNĘTRZNIE

   Hatha-Yoga,  czyli  joga  mająca   na   celu   osiągnięcie   wysokiej 

background image

sprawności  ciała, koncentruje większość swych  początkowych wysiłków na 
wewnętrznym oczyszczaniu organizmu. Stwierdzono, że 3 do 6 miesięcy jest 
niezbędne, aby umożliwić postęp w ćwiczeniach.
   Wskazówką, że ciało staje się bardziej  czyste, jest oczyszczanie się
wydzieliny z nosa i ust - staje  się  rzadsza  i  bardziej  przejrzysta.
Jogowie  codziennie  stosują  techniki  oczyszczające zatoki i  nozdrza, 
żołądek, jelito  cienkie,  grube  i   odbytnicę,  jak   również   płuca, 
gardło,  uszy  i  oczy.  Dążą  oni  do  tego,  by  być  czystym  zarówno 
zewnętrznie, jak i wewnętrznie.
   Jeśli  przeanalizujemy  zalecenia  dietetyczne  jogi w  połączeniu  z
sześcioma  technikami  oczyszczającymi "shatkarmas", przekonamy  się, że
jogowie rozumieją  krążenie  odbywające  się  na  całej powierzchni błon
śluzowych.   Są    one    wewnętrzną   wyściółką   wszystkich   narządów 
"wydrążonych", jak  przewód  pokarmowy, jelito  grube, żołądek, tętnice, 
przełyk, nos, uszy, zatoki, żyły  i włośniczki.
   Kiedy błony śluzowe utrzymywane są w czystości, wtedy żadne toksyczne
ani  resztkowe  substancje  nie  mogą  być   transportowane  wbrew  sile 
ciężkości i zatykać oskrzela, płuca, gardło, zatoki i  trąbki  słuchowe. 
Te substancje resztkowe można  określić jako szlam, który pozostaje, gdy
soki trawienne i wewnętrzne ciepło przewodu pokarmowego  rozłożą pokarm,
taki  jak  chleb,  ser,  jajka,  masło  oraz   produkty   skrobiowe   na 
poszczególne składniki.
   Niestrawne  pozostałości - błonnik  i  celuloza - przesuwane są w dół
jelit  w  wyniku  ruchów  perystaltycznych   przełyku,  żołądka,  jelita  
cienkiego  i  grubego. W końcu, po zebraniu się w odbytnicy odpowiedniej 
ich  ilości,  są  wyrzucane przez odbyt. Celuloza i błonnik nie mogą być 
rozłożone do  wchłanialnych przez  organizm  cząsteczek i to jest powód, 
dla którego  tworzą  formującą  się w jelicie grubym masę.
   Gdy  celuloza  zostanie  oddzielona  od  substancji  pokarmowych,  to 
pozostaną  składniki  wchłanialne  i  niewchłanialne.  Nie znaczy to, że 
wszystkie składniki  wchłanialne, które  przenikną  do krwi i limfy mają 
prawdziwą  wartość  odżywczą  i nie powodują szkód w  organiźmie. Należy 
zdawać  sobie  sprawę  z  tego, że  wszystko  co  nie  jest  składnikiem 
odżywczym,  a jest wchłaniane  do krwi, przeszkadza w pewien  sposób  we  
właściwym  funkcjonowaniu stawów, mięśni  i innych  narządów.  Składniki  
niewchłanialne  tworzą  szlam,  który  z powodu kleistości i ciągliwości 
może rozprzestrzeniać się wzdłuż błon śluzowych.

                             NETI I BASTI

   Kiedy stosuje się techniki,  tworzące  sześć "shatkarmas",  takie jak 
neti do czyszczenia nosa i  zatok   i  basti  do  czyszczenia odbytnicy, 
to  obserwuje  się  wydzielanie  pewnej  ilości  śluzu  przez  te otwory 
naturalne.
   Technikę  neti  może  stosować  każdy,  bo  jest ona  bardzo prosta i 
w małym stopniu niewygodna. Polega  na  wciąganiu  wody do nozdrzy. Robi 
się to naprzemiennie lub równocześnie przez oba otwory nosowe.
   Można się przekonać, jak wiele śluzu zbiera się okresowo w zatokach i
przewodach nosowych, nawet po ich  wyczyszczeniu, jeśli zjadło się sporą
ilość nabiału i produktów skrobiowych.
   Kiedy  zatoki  i  nozdrza  zostaną  w ten sposób zupełnie oczyszczone 
doświadczamy   uczucia  nowego  poziomu  sprawności  organizmu.  Na  tej 
podstawie można by zacząć uważać zatoki - z  powodu  ich  strategicznego 
położenia  blisko  mózgu  -  jako  centrum,  od którego zależy sprawność 
całego ustroju. Odczucia  związane  z  oczyszczaniem   zatok   pozwalają   
nam zrozumieć, że wewnętrzna  czystość jest konieczna, a pomocne ku temu 
są techniki z użyciem wody.
   Wydzieliny, które są transportowane  wzdłuż błon śluzowych w kierunku
przeciwnym do siły  ciężkości, powodują  odkładanie  się na zębach osadu
oraz  są  przyczyną  próchnicy. Ten  sam  mechanizm jest  odpowiedzialny
za  powstawanie  nalotu  na  języku i wydzielanie  woskowiny  w  uszach. 

background image

Należy  to  podkreślić, że  dentyści  uważają, że  próchnica  zębów  nie 
jest  związana  z czynnikami przenoszonymi przez krew, lecz  fermentacją 
zachodzącą w żołądku i jamie ustnej, przy czym, oczywiście, źródłem  jej 
jest   treść   żołądkowa  przemieszczająca  się  wzdłuż  błon  śluzowych 
przełyku.
   Można  sprawdzić  słuszność  tego  poglądu   w   następujący  sposób.
Wieczorem, przed  pójściem  spać, oczyścić  starannie jamę ustną i zęby.
Jeśli organizm nie jest odpowiednio czysty, zbudzimy się rano z językiem
pokrytym nalotem.
   Basti jest metodą zasysania wody odbytnicą poprzez wytwarzanie próżni
w  jelitach  specjalnymi technikami, jak nauli i uddiyana bandha. Dobrze
wyćwiczeni jogowie  potrafią  to  robić. Oczywiście, zamiast basti można
użyć  lewatywy lub zastosować wlew doodbytniczy. Dla wyuczenia się basti
niezbędne  jest uprzednie  opanowanie aswimi mundra, która  to  technika
umożliwia  uzyskanie  kontroli  nad  mięśniami zwieracza odbytu, tak aby 
dowolnie zamykać go i otwierać.
   To  co odkryła Hatha Yoga w zakresie  wewnętrznego oczyszczania można
określić tak: jest ono możliwe do osiągnięcia  przez dobór odpowiedniego
pożywienia, a  wspomagać ten proces można, stosując specjalne techniki z
użyciem wody.
 
                     CZEGO DOWODZI STANIE NA GŁOWIE?

   Skutki  fizjologiczne,  jakie  wywołuje  stanie  na  głowie  stanowią  
potwierdzenie, że  w  organizmie  odbywa  się  ruch  złogów  odkładanych 
w przewodzie  pokarmowym, który  w  tym  przypadku wzmacniany jest przez 
działanie siły ciążenia.
   Po około 20 minutach, lub  nieco dłuższym czasie, jeśli błony śluzowe 
są  bardzo  zajęte  szlamem  - spłynie on do zatok. Tak dużo może się go 
zebrać  w  tej  okolicy,  że  nos  zostanie  zupełnie zatkany, zmuszając 
właściciela  do  oddychania  przez  usta,  jeśli  pozostaje on w pozycji 
stojącej, "głową do góry". Jeśli będziemy jednak w dalszym ciągu stać na 
głowie, to śluz zacznie w końcu wypływać z nosa.  Po  położeniu  się lub 
wstaniu po wykonaniu ćwiczeń,  oczyszczenie nosa z  wydzieliny,  poprzez  
wydmuchanie jej  do  chusteczki, przynosi cudowne uczucie ulgi.  Jest to 
odświeżające uczucie oczyszczenia całego mózgu.  Ten  oraz  inne  efekty 
stania na głowie spowodowały uznanie go za ćwiczenie jogi.
   Mówimy tu o odmianie jogi zwanej  Hatha Joga, który to termin oznacza
przepływ  oddechu  odpowiednio  przez  prawe i lewe  nozdrze. Zgodnie  z
tantrycznym  systemem  fizjologii  słońce  (surva) przepływa przez prawe
nozdrze, podczas gdy księżyc (candra) - przez lewe.
   Oddech słoneczny  jest  aktywny, kataboliczny i wzmaga asymilacyjne i
wydalnicze  funkcje  ciała.  Ponieważ  ten  rodzaj   oddechu   przepływa 
silniej,  gdy  świeci  słońce,  nie  poleca   się  spożywania   posiłków 
ciężkostrawnych po zachodzie.
   W  nocy,  gdy   dominuje   księżyc,  bardziej   aktywny  jest  oddech 
lewostronny. Ten rodzaj oddechu  uspokaja organizm, regeneruje organizm, 
narządy  i  ułatwia  anaboliczne  funkcje  organizmu. Aby przeciwdziałać 
wpływowi ciał niebieskich, niektórzy jogowie praktykują oddychanie przez 
lewe nozdrze w ciągu dnia i prawe  -  w nocy. Osiągają to przez zatkanie 
jednego z otworów nosowych kawałkiem waty.
   Jak  to wyżej  zaznaczono, joga  opiera  się  nie tylko na znajomości 
zagadnienia  oddychania,  ale  również  równowagi  organizmu  w zakresie  
procesów  budowania i rozpadu.
   Jogowie odkryli te zdumiewające prawdy, ponieważ dogłębnie studiowali
istotę przyrody. Wiele nauczyli się obserwując ptaki, zwierzęta i węże -
co robią  one dla  osiągnięcia pewnych rezultatów. Podpatrywali np., jak
koń kurczy i rozkurcza odbyt oddając kał. Ale ich obserwacje łączyły się
z refleksją, co  powinni robić, by doświadczyć szczytowej formy zdrowia,
manifestowanej   przez   możliwość   rejestrowania  takich  odczuć,  jak 
delikatne wibracje wzdłuż  kręgosłupa, ciepło promieniujące z serca, czy 

background image

wrażenie świetlistego pulsowania pośrodku czoła.
   Radość,  jaką  przynosi  ten  ekscytujący  stan  witalności i zdrowia 
dowodzi, że joga jest naprawdę największą życiową mądrością.

                               *   *   *

   Jogowie, w  rezultacie codziennego  oczyszczania i stosowania  innych
technik  osiągnęli  wyższy  poziom  sprawności  fizycznej i psychicznej. 
Osoby, które tego rodzaju ćwiczenia wykonują  co  rano, zaczynają  dzień 
w najlepszy z możliwych sposobów.

5. TESTOWANIE STANU ORGANIZMU

   * Cywilizacja pozostawia ślady  na  naszej  strukturze   fizycznej  * 
Doświadczenia z  Maratonu  Dwóch Oceanów * Pół-maraton TV SABC * Toksyny 
zakłócają harmonijną pracę ciała i organizmu * Wytrzymałość sprawdzianem 
stanu  organizmu  *  Uzyskiwanie wewnętrznego spokoju * Czego  uczy  nas  
post? *  Post  pozwala  organizmowi  "robić  to,  co  do niego należy" - 
bez przeszkód

   "I  będą   oni  mówić  o  wielu   różnych   czynnikach   i   metodach 
uzdrawiających,  ale  doświadczenie  nauczy  ich,   że  najlepsze   jest  
oczyszczanie i zapobieganie".
                                         Kindred Soul, rozdz. 4, str. 43

   Ten  rozdział  jest  w pewnym sensie jedynie  podsumowaniem  tego, co  
było już powiedziane poprzednio. Jego odrębnym celem jest  potwierdzenie
związków  pomiędzy  tym,  co  jemy  a  naszą  sprawnością  psychiczną  i 
fizyczną.

       CYWILIZACJA ZOSTAWIA ŚLADY NA NASZEJ STRUKTURZE FIZYCZNEJ

   Przy  testowaniu  stanu  naszego  organizmu  należy  uwzględnić wpływ  
wieku, ponieważ, o ile nie zmieniliśmy   dotąd    życiowych     nawyków, 
charakterystycznych   dla  naszej    epoki  "norm  cywilizacyjnych",  to 
spowodowały  one na pewno określone skutki. Chociaż siedzący  tryb życia 
jest  ważnym  czynnikiem  wpływającym  na  starzenie  się,  to jednak  o 
wiele istotniejszym jest odżywianie się.
   Stwierdziliśmy poprzednio i znowu tu powtarzamy, że jedzenie  zawiera 
substancje  resztkowe,  które  w  formie  gęstego,  ciągnącego się śluzu 
odkładają się w  organizmie, a w końcu uszkadzają funkcjonowanie ważnych 
dla  życia narządów  i gruczołów.  Efekt ten jest potęgowany przez inne,
obce  substancje  zawarte  w  pożywieniu,  jak substancje aromatyzujące, 
barwiące, stabilizatory i polepszacze.
   Substancje  chemiczne,  bez  prawdziwej  wartości  odżywczej, zostają 
zmagazynowane   gdzieś   w   organizmie,   uszkadzając    funkcjonowanie 
elektronicznych i chemicznych obwodów w naszym ciele. Odkładanie to może 
mieć  miejsce  w  mięśniach, tkankach,  stawach,  układzie  chłonnym lub 
pokarmowym.
   Toksyny  i  produkty fermentacji resztek pokarmowych, odkładające się
w  postaci  złogów, są  właśnie odpowiedzialne za bóle pojawiające się w
różnych  partiach  naszego  ciała.   Jeśli  dotyczy  to  np.  nerwu,  to 
gromadzenie się tam złogów manifestować się może w kończynie  w  postaci 
nerwobólu lub rwy kulszowej. Wysoce toksyczne substancje,  zaabsorbowane 
w wystarczającej  ilości,  po  jednym   tylko   posiłku  mogą okazać się 
zdolne do uszkodzenia  narządu,  tkanki  lub  mięśnia.  Aby  uczynić  te  
rozważania  bardziej  zrozumiałymi,  zrelacjonuję   poniżej   parę swych 
doświadczeń.

background image

                          MARATON DWÓCH OCEANÓW

   Pojechałem  do Cape Town, aby wziąć udział w Maratonie Dwóch Oceanów.
Bieg na  dystansie  35 mil (56 km)  nosi  tę nazwę,  ponieważ jego trasa 
na  półwyspie  biegnie  od  wybrzeża  Oceanu  Atlantyckiego do  wybrzeża 
Oceanu Indyjskiego.  Mocnymi  akcentami na trasie  są 2 trudne  wzgórza: 
Chapman's Peak  i  Constantia  Nek  -  dopóki  nie   pokona   się   tego 
ostatniego, wyścig daleki jest od ukończenia.
   By  wycieczka  moja  miała  sens,  oraz  by dać sobie trochę czasu na 
przygotowania, przybyłem tydzień wcześniej. W  pierwszych  dniach pobytu 
w  Cape  Town  zjadłem  kilka  czekoladek,  które  dostałem w prezencie.
Chociaż zwykle ich nie jadam,  przy  tej okazji zjadłem ich sporą ilość.
Dwadzieścia cztery godziny póżniej,  wracając po długim biegu  poczułem, 
że  dół  pleców  staje  się  bolesny  i  sztywny,  co   uniemożliwiło mi 
kontynuowanie  biegu,  a nawet wyprostowanie się.  Ponieważ incydent ten 
zdarzył się na początku mego pobytu,  to  byłem  w  stanie  -   stosując  
odpowiednią dietę - wrócić do formy przed zawodami.
   W   czasie  zawodów  okazało  się,   że   moja   sprawność    została  
nadwerężona tym atakiem lumbago.  Na  26 mili (42 km)  oba  moje mięśnie 
łydek stały się twarde i zablokowane. Jestem  zdania, że przyczyną  tego  
były trujące i toksyczne składniki czekoladek,  nadal   obecne  w   moim 
organiźmie. Składniki te ulokowały się właśnie w łydkach, jako  że  krew  
była  intensywnie  przepompowywana  przez   nogi   w   czasie  biegu. To  
zdarzenie wskazało  mi, że toksyny mogą szkodzić tak  długo, dopóki  nie   
zostaną  kompletnie  wyeliminowane   z   organizmu.   Pewne    szkodliwe  
substancje mogą być tak trwałe, że tygodnie  lub miesiące będą niezbędne 
do ich zupełnego wydalenia z tkanek.
   Usztywnienie łydek spowodowało, że  mój  bieg  przerodził się w chód.
Kiedy  rozpocząłem pokonywanie wzgórza Constantia Nek dbałem o to, by na
każdym punkcie z napojami przykładać lód do bolących mięśni. Użycie lodu
uczyniło cuda, ponieważ przed osiągnięciem szczytu  byłem  w stanie biec
dalej i nie sprawiło mi  już  kłopotu pokonanie końcowych 6 mil w dobrym
tempie.
   Krótko  po  zakończeniu  biegu  moje  plecy stały się tak sztywne, że
trudno  było  mi się wyprostować. Po godzinnym  odpoczynku doświadczyłem
przejmującego uczucia błogości, uczucia, które  przychodzi  tylko wtedy,
gdy wszystkie błony  śluzowe  są  dokładnie  oczyszczone  ze  wszystkich
toksycznych substancji tak, że  przepływ  energii  przez  ciało nie jest
zaburzony w żadnym punkcie. Niewątpliwe jest, że  uczucie  "dobrze  jest
żyć" - może powstać tylko po starannym oczyszczeniu całego organizmu.
   Nietety, w ciągu trzech dni  uczucie  to  całkowicie  zniknęło i mogę
przypisać  to  tylko  zbyt  wielkiej  ilości  jedzenia, skonsumowanej  w
restauracjach i hotelach.
   Powodem, dla którego szczegółowo opisuję ten pojedynczy incydent jest
chęć  uwidocznienia  związku, jaki  istnieje  pomiędzy  jedzeniem a złym
samopoczuciem  lub  dolegliwościami,  oraz  pokazania,  że  woda - użyta 
wewnętrznie lub zewnętrznie - może odgrywać rolę w przywracaniu zdrowia.
   Trzecią  rzecz,  którą  chciałem  tu  podkreślić  jest to, że  dobrym 
zdrowiem   można  cieszyć  się  jedynie  wtedy,  gdy  aktywność fizyczna 
połączona jest z rozsądnym trybem życia.
   Oprócz unikania szkodliwego  wpływu  środowiska, w  pracy  i  w domu,
prawidłowe  odżywianie  jest   niewątpliwie   kluczem   do  zdrowia. Sam 
trening  nie  wystarcza, jeśli  dieta  obfituje w  produkty  rafinowane, 
zawierające chemiczne  dodatki.  Poniżej  podaję  kolejny  przykład, jak 
jedzenie może wpływać na nasz stan fizyczny.

                         PÓŁ-MARATON TV SABC

   Tym  razem  pojechałem,  by  wystartować w pół-maratonie na dystansie 
21 km organizowanym  przez telewizję SABC. Przybyłem  na  miejsce 2  dni 
przed  zawodami,  by   potrenować   bieg   na  wysokości  1800 m n.p.m.,

background image

ponieważ tam,  gdzie  mieszkam,  jest  zaledwie  kilkaset  metrów n.p.m. 
Wyścig miał miejsce w  Johannesburgu,  mieście kopalń złota, największej 
metropolii R.P.A. 
   W wieczór  poprzedzający  start  zjadłem  sporą  porcję zupy, która -
jak  się  później  okazało  -  była    gotowym   daniem,  zakupionym   w 
supermarkecie.
   Następnego ranka odbyłem wczesną przebieżkę i przez godzinę ćwiczyłem
jogę.  Choć  czułem  się  dobrze  po  tylu  ćwiczeniach, to jednak około 
godziny 10 lumbago zgięło mnie w pół. Przypuszczam, że toksyny zawarte w 
spożytej zupie, zostały po tych  14  godzinach zaabsorbowane i ulokowane 
w  okolicy pleców, co  spowodowało  atak. By zapobiec powstawaniu takich 
sytuacji, niektórzy sportowcy przez 24 godziny przed zawodami  nie jedzą 
pokarmów  stałych, lecz  tylko  piją soki owocowe i wodę. Ponieważ  bieg 
odbywał się tego samego popołudnia, musiałem wycofać się z zawodów.
   Z opisanych przypadków wynika, że zdrowie to stan  dynamiczny, mogący
się nieustannie zmieniać. Wysoki poziom zdrowia uzyskany przez ćwiczenia
fizyczne oraz  właściwą  dietę, może  zostać zakłócony przez okazjonalne
spożycie  pokarmu,  zawierającego  substancje,  które  nie są tolerowane 
przez organizm.

             TOKSYNY ZAKŁÓCAJĄ HARMONIJNE FUNKCJONOWANIE CIAŁA

   Powyżej  opisane  przypadki  wskazują  również,  że  zdrowie może być 
zagrożone w wyniku  zaabsorbowania przez  organizm  substancji, które są 
dla niego toksyczne.  Tak więc, jeśli  organizm  został  oczyszczony  ze 
wszystkich złogów, to nie zagraża nam żadna choroba, o ile nie spożyjemy 
pokarmu,  który  zakłóciłby  funkcjonowanie  ważnych  organów  ciała   i 
pozostawił zanieczyszczenia na błonach śluzowych.
   Trzeba  pamiętać,  że   substancje   toksyczne   nie  tylko  działają 
drażniąco  na tkanki, ale i organizm  musi  zmobilizować wszystkie swoje 
siły  potrzebne  do  normalnego   funkcjonowania  i  użyć  je do walki z 
toksynami. Z  tego powodu stajemy się bardzo zmęczeni po obfitym posiłku 
lub  zjedzeniu  bardzo szkodliwego pokarmu. Stan ten mija dopiero wtedy, 
gdy pokarm przemieści się do jelita grubego lub toksyny zostaną usunięte  
z  krwiobiegu.
   Ludzie, którzy zdrowo się odżywiają i prowadzą rozsądny tryb życia są 
w znacznie lepszej kondycji fizycznej, niż nawet znacznie młodsze osoby,
które  preferują korzystanie z uciech życia na wszelkie możliwe sposoby.
Często  widywałem,  jak   po   przebiegnięciu  trasy   maratonu   starsi  
zawodnicy mogli jeszcze prześcignąć w biegu osoby młodsze o 30 i 40 lat.
Analogicznie  ktoś  starszy  może  być  sprawny  i  zdrowy, podczas  gdy  
kilkunastoletni   młodzieniec   może   być   nieruchawy   i  mieć  różne 
dolegliwości.
   Zdrowie jest sposobem życia, a nie tylko efektem fizycznej aktywności
i połykania pastylek.

        ZDOLNOŚĆ DO ZNOSZENIA UPŁYWU CZASU JEST MIERNIKIEM ZDROWIA

   Stan  zdrowia   może  być  oceniany  za  pomocą  dwóch  sprawdzianów. 
Pierwszy,  to  zdolność  do  długotrwałego  biegu, marszu, pływania  lub  
ćwiczeń  bez  nadmiernego  zmęczenia.  Drugi - to zdolność do spokojnego  
pozostawania  w  statycznej pozycji, bez niepokoju czy zdenerwowania. Na 
przykład powinno się sypiać zdrowo  i bez złych snów, a samo zapadanie w 
sen  -  być  niemal  natychmiastowe.  Nie  powinno być potrzeby liczenia 
owiec,   myślenia   o  płci  przeciwnej,     przeprowadzania    obliczeń  
matematycznych lub  testowania sprawności  pamięci.  Wysoce  wytrenowani   
jogowie  potrafią  pozostawać  godzinami   w  pozycji   medytacyjnej,  a 
niektórzy  z  nich  potrafią  zagrzebywać  się  w  ziemi  na  całe dni i 
wychodzić stamtąd żywi.  Niektóre  trudne  pozycje  potrafią  utrzymywać  
przez  minuty,  podczas  gdy  osoba niewytrenowana nie umie nawet takiej 
pozycji przyjąć.

background image

   Czy  dotyczy to biegu na  dystans  czy  długotrwałego pozostawania  w
jakiejś  pozycji,  w  obu  przypadkach  istotny  jest  czynnik czasu. Ta 
zdolność  do  wytrzymywania  upływu czasu może być uważana za dobry test 
stanu organizmu.
   Teraz, gdy ustaliliśmy, że życie jest współzawodnictwem lub wyścigiem
z czasem, jedynym wyjściem  byśmy  wygrali, jest utrzymywanie zdrowia na
najwyższym poziomie.  Czy  to  nie  jest  dziwne, że  prorocy i biblijni
mędrcy ostrzegali nas przed nadmiernym angażowaniem się w taki wyścig?
   Rozwiązanie, jakie proponowali znajdujemy w poniższym cytacie:
   "Bądź spokojny i wiedz, że jestem Bogiem".

                    PROCES USPOKAJANIA SIĘ

   Na  pierwszy rzut oka wydaje się to bardzo proste. Nie naprężaj się i 
nie wzburzaj nadmiernie.  To jest podstawowe przesłanie. Bądź spokojny i 
zobacz, czego życie może cię nauczyć. Obserwuj  siły i  przepływ energii
przenikające przez ciebie.
   To  są  oczywiście  rozszerzenia  oryginalnej  nauki.  Jednakże, choć 
trzeba by całego tomu,  by  rozważyć   z   punktu   widzenia   filozofii  
wszystkie znaczenia poniższego cytatu, spróbujmy zastanowić się nad jego 
związkiem ze zdrowiem i sposobem jego osiągania.
   Wydaje się  to sprzeczne ze zdrowym  rozsądkiem  pozostawać spokojnym
i słuchać, co życie ma do powiedzenia. Na  ogół  za wszelką cenę staramy
się pozbyć wszelkiego dyskomfortu, nawet jeśli używamy  środka, sposobu,
który  sam  stanowi  zagrożenie  i  nie  ma  związku z przyczyną naszych 
dolegliwości.  To  reklamy  odpowiedzialne są za to, że ludzie przyjmują 
środki nasenne i proszki od bólu głowy,  choć  ulga  - którą przynoszą - 
jest tylko chwilowa.
   Medycyna naturalna, czy też praktyki naturalnego  leczenia, proponują
bardziej   subtelny   sposób   podejścia   do  tego   zagadnienia: "bądź 
spokojny". Raczej  odkryj,  co  powoduje  problem,   zamiast  po  prostu  
eliminować skutki.  Po  usunięciu  przyczyny, znikną one same.  Zobaczmy 
także, jak  rada "bądź  spokojny" jest  powiązana  z postem,  który jest 
ważną częścią medycyny naturalnej.

                        CZEGO UCZY NAS POST?

   Post  jest dla organizmu  okazją  do  wypoczynku,  w  czasie  którego 
funkcjonuje on, korzystając tylko z tego, co dostępne jest  w  tkankach,  
mięśniach i jelitach.  Wbrew  powszechnym  opiniom  na  temat  zjawisk w 
czasie  postu organizm nie potrafi  zużytkować  ani przetworzyć niczego, 
co jest mu obce.  Do  tego  typu substancji możemy zaliczyć: chemikalia, 
syntetyki, substancje   toksyczne,  sól  i  resztki  skrobi,  nabiału  i   
pokarmów  pochodzenia  zwierzęcego.   Wędrując  przez   organizm  wzdłuż   
przewodu pokarmowego,  błon  śluzowych,  pozostawiają  za  sobą  osad  i  
szlam,  impregnowane  przez  sól  i  chemikalia.   Mogą   pokryć   błony  
śluzowe i częściowo wejść w skład płynu limfatycznego.
   Słony  pot  pod  pachami  wskazuje  na możliwość przechodzenia obcych
substancji   przez   skórę.   Te   resztki  nie  mają  nic  wspólnego  z 
przerabianiem  przez   organizm   pokarmu  i  odzyskiwaniem   substancji  
odżywczych  dla   tkanek,   lecz   przeciwnie,   są   zanieczyszczeniami 
pochodzącymi z niewłaściwego pokarmu.
   Ci,  którzy  pościli  wiedzą,  że  kiedy  zastąpi  się  "cywilizowane 
pożywienie"  czystą   wodą   lub  rozcieńczonymi  sokami  owocowymi,  to 
toksyczne  i  stosunkowo  ciężkie  osady zostaną  rozpuszczone  i  zmyte  
warstwa po warstwie ze wszystkich miejsc, gdzie się usadowiły.
   Post  można  porównać  do   polityki    nieingerencji  w...   procesy 
metaboliczne. Innymi słowy, mądrze  jest  być spokojnym i pozwolić ciału 
uwolnić się samemu od wszystkich  niepożądanych  złogów, które  powstają 
z  chemizowanego,  rafinowanego i  nadmiernie gotowanego pożywienia, jak 
również ze szkodliwych płynów i wdychanych dymów.

background image

   Najcięższą   pracą,  jaką   organizm   może  podjąć,  jest   usuwanie 
niepożądanych substancji, przyjętych  z pokarmem lub  wprowadzonych przy 
wdychaniu zanieczyszczonego  powietrza. Jest to daleko  bardziej męczące 
niż  ćwiczenia  fizyczne.  Wytrenowany   sportowiec   potrafi   czuć się 
względnie świeżo nawet po stumilowym biegu.
   Post  pozwala  organizmowi  "robić  to,  co  do  niego należy" -  bez 
przeszkód.
   Kiedy  ktoś  pozostaje  spokojny  wystarczająco  długo, pozwala robić
organizmowi to, co do  niego  należy.  W czasie postu organizm  "porusza
się  wstecz",  zużytkowując   wszystkie  zgromadzone  w  nim   uprzednio 
materiały.  Nie  musi dłużej walczyć z nowymi dostawami "paliwa", które, 
w  pewnym  sensie,  jest  szkodliwe,  lub  też   działa   hamująco    na  
czynności  wydalnicze  ustroju.  Dajemy mu szansę skierowania wszystkich 
sił na eliminację w całej swej objętości  -  od kosmków jelita do  porów 
w skórze na głowie. Prosty  akt powstrzymania się od jedzenia daje wynik 
w  postaci  pozbycia  się  złogów  z każdego  miejsca  i każdej komórki,  
nieważne  jak  odległych  od  centrum  naszego  organizmu,  którym  jest 
żołądek. Czysta woda, którą  zastąpiliśmy  codzienne pożywienie, zaczyna 
wypierać  brudną  wodę  z  limfy i  komórek.  W  końcu, kiedy  wszystkie 
nagromadzone  resztki  zostaną  już usunięte, powraca  naturalny  głód i 
energia znów napływa do oczyszczonego organizmu.
   W czasie trwania  postu, zanim doświadczy się końcowego oczyszczania,
możliwe jest doznawanie okresowego  dyskomfortu, kiedy toksyny uwalniane
są do krążenia w celu ich eliminacji. Mija  on  dopiero, gdy  proces ten
przebiegnie do końca.
   Kiedy  uświadomimy  sobie,   że  występowanie   tych   objawów   jest 
przejściowe   i   że  zakończy  się  nagrodą  w  postaci  ulgi,   której 
poszukujemy, to bezużyteczność zażywania leków, by je przytłumić,  staje 
się oczywista.
   Nie tylko silnie działające leki powodują uzależnienia, lecz  również
zwykłe  środki  spożywcze, jak sól, cukier, chleb  i ciastka. Ci, którzy
budzą  się  zmęczeni  po  wypoczynku  nocnym,  są  wyczerpani  w  wyniku 
uwalniania  w  ciągu  nocy  toksyn. Całkowita ich eliminacja i prawdziwa 
ulga  przychodzą  dopiero  po  wstrzymaniu  się  od  jedzenia  i  używek  
przez kilka dni.
   Podczas postu można doświadczyć  wypróżnień, choć  pokarm  w  postaci
stałej nie jest spożywany, to resztki pożywienia zmagazynowane wcześniej
w jelicie cienkim i okrężnicy mają  wreszcie  możliwość utorowania sobie
drogi do odbytu. Jestem zdania, że lewatywa po kilku dniach postu bardzo
pomaga   w   wydalaniu   tych   złogów,   szczególnie,  jeśli  ktoś  był  
przyzwyczajony  do  jedzenia  dużych  ilości  przetworzonego pożywienia,
które z natury ma działanie czopujące jelita.
   Celem  tego rozdziału było pokazanie, że tłumienie objawów eliminacji
toksyn z organizmu jest bezużyteczne, ponieważ mogą  być one bezpiecznie
rozproszone  poprzez  umożliwienie  ciału  oczyszczania się i odnowienia
podczas postu.

6. UPADEK TEORII ŻYWIENIOWYCH

   *  Kwestia  odżywiania  poważnym  problemem  *  Nieskończona  mądrość  
Stwórcy  *  Człowiek  może żyć długo, niezależnie od tego, co je * Ciało 
nie pozbywa się ani jednej komórki,  która  jest  mu potrzebna *   Czego 
uczył  dr  Thomass  Powell  *  Dieta  przejściowa  * Pokarmy kwasowo-  i 
zasadotwórcze

   "Ciało  można  porównać  do  destylującej  rośliny;  destyluje ono  i 
pozwala najlepszym wyciągom z owoców i delikatnych warzyw przeniknąć  do 
krwi, lecz  nieodpowiednie  pożywienie  zwierzęcego  i  wegetariańskiego  
pochodzenia,  ugotowane  i  przetworzone,   pozostawia   ciężkie  złogi,
które  inkrustują  tętnice,  żyły  i  tkanki i  nie pokrywa żywieniowych 
potrzeb organizmu".

background image

                                           Kindred Soul, rozdz.4, str.41

   Możliwe,  że  najpoważniejszym  problemem,  z jakim musi zmierzyć się 
każdy, kto szuka drogi do zdrowia, jest kwestia odżywiania.  Następujące 
pytania  zaprzątały  umysły  naukowców  przez  wieki:  Jakie  pożywienie 
odżywia ciało? Jakie pożywienie może być zużyte, a które jest szkodliwe?
   Trzeba sięgnąć do kwestii tego rodzaju, by ustalić, jakie  pożywienie
podtrzymuje funkcje organizmu, a jakie je osłabia.
   Nieporozumieniem  jest  pogląd,  że  jedzenie na pewno wzmacnia. Jest  
również  błędem  myśleć,  że  im   więcej  zjemy,   tym  więcej  energii 
dostarczymy ciału.  Wiemy  z doświadczenia, jak śpiącym i zmęczonym jest 
się po ciężkim, niedzielnym lub  świątecznym  obiedzie,  składającym się 
z różnorodnych potraw  i - według klasycznego poglądu  -  dostarczającym 
zrównoważonego pokarmu.
   Czego  klasyczni  dietetycy  nie  rozumieją  to  tego, że im bardziej 
przetworzone  jest  jedzenie, lub  im więcej różnych pokarmów się na nie 
składa,  tym  więcej  energii  musi zużyć organizm do przetworzenia go i  
uruchomienia w tym celu dodatkowego krążenia krwi.
   Rozpowszechnione  przekonanie,  że  nie  będziemy  mieli dostatecznej 
ilości  składników  odżywczych, jeśli  nie  zjemy  różnorodnych rodzajów 
pożywienia  w  ciągu  dnia, jest  błędne. Węglowodany, białka, tłuszcze, 
sole mineralne, witaminy  i  płyny  muszą  być  dostarczane  organizmowi 
codziennie. Białko służy do naprawy i zastępowania komórek,  węglowodany   
dla uzyskania  energii,  a  tłuszcze  do  zapewnienia  ciepła.  Witaminy  
są oczywiście katalizatorami,  a sole mineralne  tworzą integralną część 
krwi, tkanek i hormonów. Nie jest trudno uznać to przekonanie za błędne, 
jeśli przeanalizujemy, jak odżywiają się zwierzęta i ptaki.
   Interesujące  jest  stwierdzenie,  że  każdy  żyjący  organizm  -   z 
wyjątkiem człowieka - korzysta z pożywienia odpowiedniego  do  struktury 
jego przewodu pokarmowego i  robi  to   intensywnie,  bez  podręczników,
laboratoriów , szpitali, lekarzy i farmaceutów.

                    NIESKOŃCZONA MĄDROŚĆ STWÓRCY

   Jeśli  harmonia  Natury  nie byłaby zakłócana przez zanieczyszczenia, 
czy przez działania  człowieka  zapobiegającego  naturalnemu   nawożeniu  
i zapładnianiu drzew i  roślin,  byłyby  one całkowicie  zdolne do życia 
zdrowego. Co  nawet  bardziej  godne  zauważenia, każda roślina jest tak 
zaprogramowana, że potrafi przekształcać składniki odżywcze, pobierane z 
gleby,  w  liście,  kwiaty,  soki,  pnie i owoce, korzystając z promieni 
słonecznych.
   Pomyśl  o  nieskończonej mądrości zawartej w najmniejszym ziarnie czy
pędzie. Żaden  komputer nie jest zaprogramowany z mocą i uniwersalnością
wszechmocnego  ziarna,  które  potrafi  wyrosnąć  na  30 m  wysoko   lub 
przekształcić  składniki  pobrane  z gleby we wspaniałe aromaty, olejki, 
skrobię, tłuszcze i cukry oraz  - dla celów dekoracyjnych, wybrać własny 
zestaw kolorystyczny.
   Korzeń  imbiru,  czosnek,  ziemniak,  cebula,  rzepa,  burak,  by nie 
wspomnieć  o  różnorodnych  drzewach  owocowych, wszystkie mają zdolność 
wybierania różnych związków chemicznych i pierwiastków i przekształcania 
ich  zgodnie  z  ich  wewnętrzną  naturą. W ten sam sposób owoce każdego 
drzewa, rośliny  i  krzewu  mają  własny  rodzaj  skóry,  łuski, ziarna, 
włókna, segmentów, zapachów.  Możemy   zobaczyć   tę samą różnorodność w 
nasionach, ziarnach, orzechach   -   każdy  rodzaj różni się zawartością 
oleju, cukru, skrobi i białka,  nawet ich zapach i smak są indywidualne, 
nie ma dwóch powtarzających się.
   Czy  nie  jest  to  zdumiewające, jak bardzo tajemniczymi istotami są 
wszystkie  stworzenia:  ptaki,  gady,  ryby  czy  owady.  Pomyślmy,  jak 
potrafią  funkcjonować  w  swej  wyznaczonej  przez  Naturę  przestrzeni 
życiowej, używając  tylko  jednego  rodzaju  pożywienia, który wybierają 
bezbłędnie, kierowane  przez  instynkt.  Jak  krowy  skubią trawę, która 

background image

wystarcza im dla wzrostu i wydania potomstwa. Zwierzęta i wszystkie żywe 
istoty  czynią  to  bez  książek,  autorytetów, profesorów, analityków i 
mistrzów  kucharskich, specjalizujących  się w  daniach z  różnych stron 
świata. Ale  człowiek  jest całkiem zagubiony. Nie wie, co ma jeść dzień 
po dniu, a kiedy powinien się powstrzymać od jedzenia.
   W  poprzednim  rozdziale  stwierdziliśmy, że  człowiek  nie  jest ani 
mięsożerny, ani trawożerny i nie jest ziarnojadem, lecz należy raczej do 
kategorii owocożernych  - jak Naczelne: goryle i szympanse, które oprócz 
tego spożywają delikatne pędy roślin i orzechy.
   Możemy  posunąć  się  jeszcze o krok dalej twierdząc, że człowiek nie
jest także  zjadaczem  miodu  -  pożywienia, które jest wytwarzane przez 
pszczoły dla ich własnej konsumpcji. Idealne  pożywienie jest naturalnie
słodkie  i  nie  wymaga  dodawania  środków  słodzących i aromatycznych,
zawiera także  dużo  wody  -  w sokach roślinnych, ale równocześnie jest 
w nim dużo składników niestrawnych, jak błonnik i celuloza. Miód i cukry 
wyrabiane przez  człowieka  są  ubogie  w  płyny i włókna, a co bardziej 
szkodliwe, w  połączeniu  z  gotowanym  jedzeniem  wywołują fermentację,
szczególnie  z  rafinowaną skrobią, która tak powszechnie jest używana w 
potrawach.

          CZŁOWIEK MOŻE ŻYĆ DŁUGO, NIEZALEŻNIE OD TEGO CO JE

   Człowiek  jest  jedynym  zwierzęciem,   które  odżywia  się  pokarmem 
gotowanym, rafinowanym,  solonym,   aromatyzowanym,   przetworzonym    i    
bardzo różnorodnym, a mimo to  nie  posiadł siły ani wytrzymałości, jaką 
mają niektóre zwierzęta.  Zasadniczo  inne  zwierzęta  odżywiają  się  w 
wersji  "mono"  i   egzystują  przez  całe życie na jednym tylko rodzaju 
pożywienia.
   Dieta  mięsożernych  i  Naczelnych jest znacznie bardziej różnorodna.
Np. niedźwiedzie  odżywiają  się  różnymi  pokarmami,  włączając  w   to 
rośliny,  miód,  jaja  i  ryby.  Należą  one  do  kategorii  znanej jako 
wszystkożerne.  I  chociaż  wielu  dietetyków  i  naukowców   wierzy, że 
człowiek również należy do tej kategorii, analiza wskazuje na to, że tak 
nie jest.
   Aby  ująć  to  precyzyjnie można powiedzieć, że człowiek nie jest tak 
delikatny  jak  pszczoła,  która  korzysta  tylko  z  produktów ula, lub 
jedwabnik, który  spożywa tylko liście morwy. Silne ruchy perystaltyczne 
ludzkiego przewodu pokarmowego są zdolne do przetworzenia i przesunięcia 
wzdłuż jelit różnych typów pożywienia. Jednakże nie są one tak efektywne
przy  niewłaściwym  pożywieniu, jak  przy substancjach  odpowiednich dla
przewodu pokarmowego.
   "Prawdziwe"  pożywienie  pozostawia  całe  błony śluzowe, od zatok po 
odbyt,  czyste,  ale  niewłaściwe   jedzenie,  szczególnie  gotowane   i 
przetworzone zanieczyszcza przewód pokarmowy fermentującą, gnijącą masą,
która obciąża wątrobę, nerki  i inne organy wydalnicze. W końcu powoduje 
to narastające dolegliwości, o które obwiniamy zarazki i wszystko inne -
z wyjątkiem naszych nawyków żywieniowych.
   Każdy  gatunek zwierząt żyje w swojej niszy ekologicznej, odżywia się
nie  myśląc  o  kaloriach,  białkach,  tłuszczu  i  węglowodanach.  Przy 
mniejszej  ilości  jedzenia  zwierzęta  chudną  i są mniej aktywne, lecz 
wciąż  nie  zmieniają  się  w  nicość:  wszystkie  ich  kości,  skóra  i 
narządy pozostają. Innymi  słowy, brak jedzenia nie powoduje zaniknięcia 
komórek ciała.
   Człowiek  może  dożyć 100 i więcej lat na różnych dietach i w różnych
warunkach  klimatycznych.  Niektórzy  dożywają  do  100  lat  na  diecie 
wegetariańskiej, składającej  się  z soi, ryżu i jarzyn  - jak wieśniacy 
chińscy. Soja  jest  dla  nich  mięsem bez kości. Z drugiej strony wielu 
ludzi  dożyło  tak  sędziwego wieku na  diecie  mieszanej,  która  mogła 
zawierać małe ilości mięsa, trochę alkoholu,  a niektórzy  z nich  nawet 
palili papierosy. 
         

background image

           CIAŁO NIE TRACI ANI JEDNEJ, WAŻNEJ ŻYCIOWO KOMÓRKI

   Przyjrzyjmy  się przypadkowi  Luigi   Corvano,  włoskiego  szlachcica  
urodzonego  w  1467 roku  i  zmarłego  w  wieku  99  lat.  Gdy  miał lat 
trzydzieści  zachorował  i  nic  z  tego, co przypisywali mu lekarze nie 
pomagało, dopóki nie zastosował rady jednego z nich,  aby ograniczyć  do
minimum jedzenie. Historia mówi, że po zredukowaniu dziennej racji do 14 
gramów odzyskał całkowicie zdrowie w ciągu roku.  Doświadczenie nauczyło 
go, że dolegliwości zaczynały powracać, kiedy zwiększał ilość pożywienia 
ponad tę granicę, lecz znikały, gdy znów ograniczał jedzenie.
   Autor  niniejszej  książki  poleca każdemu przeczytanie tej historii,
klasycznego dzieła na temat zdrowia i długowieczności, liczącego już 400
lat: "Jak przeżyć 100 lat" ,  wydanego  przez  Thorsons Publishers Ltd.,
Demington Estate, Wellingborough, Worthants, England.  Ciekawym jest też 
fakt, że Luigi Corvano nie stosował specjalnej diety, lecz jadł dostępne 
mu pokarmy.
   Ta  historia,  w  połączeniu  z  tym, co mówiłem o różnorodności diet 
podtrzymujących  życie  -  od  owada do człowieka - pokazuje, że wiele z 
poglądów  dietetycznych  głoszonych  obecnie,  musi być zakwestionowana.
Mówi się,  byśmy  odżywiali  się  tzw.  zrównoważoną dietą,  zawierającą 
białko,  szczególnie  zwierzęce,  tłuszcze,  węglowodany  itp.,  aby być 
zdrowym i aby komórki naszego ciała mogły się odnawiać i wymieniać.
   Ortodoksyjny pogląd jest taki, że komórki zużywają się okresowo i nie
moglibyśmy  żyć,  gdyby  nie  były  wymieniane  lub naprawiane. Z punktu 
widzenia  fizjologii   wyjaśnia   się,   że   życie   oparte   jest   na 
metabolizowaniu  pożywienia,  dla  budowy  komórek   i  pozbywaniu   się 
zużytych. Budowanie  zwane  jest  anabolizmem,  a wydalanie  i rozkład - 
katabolizmem.
   Arnold  Ehret w  książce  "Uzdrawiająca  dieta  bezśluzowa"  obala tę 
teorię  stwierdzając, że ciało nie pozbywa się ani jednej ważnej życiowo 
komórki. Ehret  uważa,  że  to  co   naukowcy   nazywają   metabolizmem, 
szczególnie w aspekcie  katabolizmu,  jest  po  prostu  eliminacją  bądź 
wydalaniem zbędnych substancji pokarmowych lub takich, których ciało nie 
może zużyć dla swych potrzeb.
   Np. naturalne  cukry  i sole mineralne, zawarte w owocach i zielonych
warzywach  liściastych, nie pozostawiają po sobie słonych resztek, które
powodują  nienaturalne  pragnienie,  a wydalane przez skórę pozostawiają
słone kryształki po wyschnięciu potu.
   W  1909  roku  współczesny  Arnoldowi  Ehretowi   Thomas  Powell,  dr 
medycyny,  w  swym  obszernym,  liczącym  600  stron dziele  "Podstawy i 
wymogi  zdrowia i  choroby"   wykpił   teorie   metaboliczne,    zarówno 
azotową, jak również teorię mówiącą, że białe ciałka krwi są strażnikami 
organizmu przed infekcjami i  toksynami.  Niestety,  pełne   wyjaśnienie   
punktu widzenia dr  Powella uczyniłoby tę książkę  zbyt długą,   dlatego 
przedstawię poniżej tylko krótkie jej podsumowanie.

                    CZEGO UCZYŁ DR THOMAS POWELL

   W przeciwieństwie  do tego,  czego jesteśmy  nauczani,  komórki ciała 
pozostają niezmiennie przez cały okres życia. Nie rozpadają się i nie są 
wymieniane w każdej chwili naszego istnienia,  nawet w przypadku śmierci
głodowej, każda komórka, tkanka, mięsień i narząd są nadal obecne i mogą
być  rozróżnione.  Wynika  stąd,   że   nie   potrzebujemy   specjalnego 
pożywienia, zawierającego białko lub azot dla odnowy komórek.
   Jeżeli  miało  to  być  tak,  że  ciało  podlega  rozpadowi  w każdym 
momencie,  to jak jest w ogóle  możliwe jego funkcjonowanie?  Co więcej,
zgodnie  z jaką sekwencją i  wg jakiego  planu  są  wymieniane  komórki? 
Czy  ci,   którzy   aktywnie  pracują  -  jak   robotnicy   fizyczni   i  
intensywnie trenujący sportowcy  nie  powinni  być  całkowicie zużyci  w 
ciągu  dnia?  Odwrotnie, często zdarza się, że  codzienny  trening  daje 
nam poczucie przypływu nowych sił.

background image

   Zgodnie z poglądem dr  Powell'a białe ciałka krwi są pozostałością po
patogennym  pożywieniu, które spożywamy  i  nie są zdolne do ochraniania
nas przed toksynami i szkodliwymi bakteriami. Jeśli nawet takie jest ich
zadanie, to nie jest ono spełniane - świadczą o tym liczne dolegliwości,
na  które  ciągle  cierpi  człowiek:  katary, kaszle, pryszcze, czyraki,
infekcje i zapalenia.
   Na  200  stronach   swej   książki,   które   poświęcił  chorobom   i 
symtomatologii, dr  Powell  uzasadnia,  że   złogi,   które  on   nazywa 
patogenami, zbierają się w ciele powodując 95% naszych chorób. Patogeny, 
z uwagi na swą  lepkość,  utrudniają  swobodny  przepływ  sił  życiowych 
i impulsów nerwowych  do trudniej  dostępnych  części ciała, powodując w 
ten sposób  słabość w tych okolicach,   co w końcu objawia się w postaci 
chronicznego  schorzenia.  Aby   przezwyciężyć    szkodliwe    działanie 
patogenów, radzi on stosować  okresowe  oczyszczanie  żołądka  i  zaleca 
powrót  do  diety  nie  pozostawiającej  tych   szkodliwych   resztek  w 
organizmie. 
   W  istocie  rzeczy  odkrył  on  ponownie to, czego nauczali jogowie 3 
tysiące lat temu  -  że  wewnętrzne  błony  śluzowe  należy utrzymywać w 
czystości. Arnold  Ehret  doszedł  do  tych samych wniosków co jogowie i 
Thomas  Powell  i  w  swej książce pt. "Bezśluzowa  dieta  uzdrawiająca" 
wyszczególnia, jakie pokarmy pozostawiają śluz, a jakie nie.

                         DIETA PRZEJŚCIOWA

   Jednym  z  najpoważniejszych  problemów,  z  którym musi się zmierzyć 
gorliwy  poszukiwacz  zdrowia  jest  to,  w  jaki  sposób  zmienić dietę 
tradycyjną  na  surową  i  bardziej  naturalną.  Najprostszą,  najlepszą  
metodę  podałem obszernie  w  książce "Amazing  New Health System  - The 
Inner Clean  Way"  (Zdumiewający  nowy  system  zdrowotny   -  droga  do 
wewnętrznej   czystości).    Program   ten    nazwałem    oczyszczająco-
wyszczuplającym  i  działa on niczym łącznik  pomiędzy  jednym  a drugim 
sposobem  życia.  Moim  zdaniem  jest  to  najlepsza  metoda,   ponieważ 
zastępuje  się  coś  szkodliwego,  lub  wymagającego  większej  pracy do 
przetworzenia,  przez substancję,  która  jest  stosunkowo  neutralna  i 
najmniej  szkodliwa  ze  wszystkich  innych  -  wodę,  najczystszą  jaką  
potrafimy   zdobyć  np.  deszczówkę  zbieraną  w  czystej  okolicy. Taka 
głodówka,  w  połączeniu z przebywaniem na świeżym powietrzu i kąpielami 
słonecznymi  umożliwi  w  końcu  zerwanie  ze wszystkimi nałogami. Kiedy 
pozwoli się wodzie wymyć trucizny pozostałe po jedzeniu i inne szkodliwe 
substancje, to  wraz z oczyszczeniem się organizmu miną powodowane przez 
nie  dolegliwości.  Zwykle  5  dni  przyjmowania samej wody wystarcza do 
usunięcia toksyn, lecz może się to oczywiście udać wcześniej.
   Gdy różne,  niepożądane  objawy znikną, wodę można zastąpić sokami na 
dzień  lub  dwa  przed  powrotem  do  całych  owoców, przy czym najpierw 
zalecane  są  te  miękkie, jak  melon  czy papaja. Po kilku dniach diety 
owocowej  można  włączyć  do jadłospisu surowe sałatki i niewielką ilość 
surowych orzechów.
   Inną  metodą,  która  dobrze działa, lecz jest wolniejsza, jest dieta
bezśniadaniowa. Po prostu zastępuje się śniadanie przez taką ilość wody,
jaką  jest  się  w  stanie wypić - 4 lub 5 szklanek po przebudzeniu się.
Dodatkowa ilość wody może być przyjmowana, jeśli  ma się w dalszym ciągu
pragnienie  lub  ma się  uczucie fałszywego głodu. Jeśli się wypiło dość
wody, nie jest się głodnym.
   Obiad,  podobnie  jak i kolację, zaczynać trzeba od pokarmu surowego,
ponieważ  niemądrze  byłoby  spożywać najbardziej wartościowe pożywienie
po przyjęciu różnych potraw gotowanych.
   Inny jeszcze sposób przestawienia diety to przestać kupować jedzenie,
które  wymaga  gotowania,  lub nauczyć się, jak jeść pokarmy powszechnie
uważane za wymagające gotowania - na surowo.
   Możliwe  też,   że   jednym  z   najlepszych  programów  oczyszczania 
organizmu  jest  zastąpienie  posiłku wieczornego wodą, tak że pierwszym 

background image

posiłkiem jest śniadanie, a drugi przypada w południe. Śniadanie powinno 
składać się z owoców, świeżych i suszonych, orzechów lub po prostu tylko 
z kilku  owoców.  Główny  posiłek  zjada  się wtedy  w południe. Może to 
nie  być  zbyt  wygodne  dla  osób  pracujących,  lecz  niektórym będzie 
odpowiadał pełny relaks wieczorem.
   Początkowo  zdarza się, że konkretny owoc lub jarzyna nie służy nam i
powoduje  złe  samopoczucie.  Nie  należy  rozpaczać, po prostu trzeba z 
niego zrezygnować i zastąpić czymś innym, jest przecież tak wiele owoców 
i warzyw,  które można jeść.  Poza  tym  po  kilku tygodniach zdarza się 
stwierdzić,  że  te  objawy  złego  tolerowania miną. Zasadnicza wartość 
planu  diety  bez  śniadań  lub  kolacji  polega  na  tym,  że  daje się 
ciału dodatkowy czas na strawienie spożytych posiłków i eliminację tego, 
co niepożądane.

                    POKARMY KWASO- I ZASADOTWÓRCZE

   Gdy  rozważa  się  wartość  surowego  pożywienia  to ci,  którzy  nie 
sprawdzili  tego,   często  sądzą,  że  owoce  i  warzywne   owoce  (jak 
pomidory)  są kwasotwórcze. Ten  pogląd  nie ma podstawy naukowej. Kwasy 
z owoców są łatwo przetwarzane w substancje zasadowe, które nie powodują 
kwasicy. Dzieje się tak tym łatwiej, im  więcej przebywa  się na świeżym 
powietrzu i słońcu i zażywa  ruchu.   Głębokie   oddychanie,   co  warto 
podkreślić,   ma   cudowne  działanie   oczyszczające   krew   żylną   z  
dwutlenku  węgla.  To   pomaga wyeliminować kwasy, podczas gdy krew jest 
natleniana i wzbogacana. Jeśli ktoś  pozostaje  wystarczająco  długo  na  
diecie  wyłącznie  owocowej,  to  kwasy,  które  są  odpowiedzialne   za 
sztywność stawów i zmęczenie, zostaną usunięte z organizmu.
   Zostało  już  dowiedzione,  że  prawdziwie  kwasotwórcze  jedzenie to 
pożywienie skoncentrowane, takie jak skrobia, tłuszcze i białka. Dlatego 
też kwasotwórcze są kasze, warzywa strączkowe, orzechy, ser, jaja, mięso 
i  ryby.  Na  przykład,  choć  kasze i chleb nie mają kwaśnego smaku, to 
w  czasie  ich  trawienia  powstają  kwasy  i  śluz.  Bardziej poprawnie 
należałoby  powiedzieć, że to śluz jest  producentem kwasów. Na przykład 
niedojrzała kukurydza jest zasadowa, ponieważ jej składniki odżywcze nie 
przekształciły się jeszcze w skrobię.  Wygląda  na to, że kiedy przyroda 
zamierza zmagazynować składniki pokarmowe, przekształca ona rozcieńczony 
lub zasadowy materiał w coś, co jest skoncentrowane i kwasotwórcze.
   Kiedy zajmowano się problemem zasad łączenia pokarmów stwierdzono, że
kwasy  owocowe  stają  się  kwasotwórcze,  kiedy  są  spożywane  wraz  z 
produktami  rafinowanymi,  takimi  jak  biały  cukier   i  biała   mąka,
szczególnie  jeśli dotyczy to  wyrobów piekarniczych, produkowanych przy 
użyciu drożdży lub proszku do pieczenia. 
   Większość  naszych   problemów   gastrycznych,   jak    niestrawność, 
odbijanie, pieczenie w okolicy mostka,  może być  wykluczona  po  prostu  
przez wyeliminowanie z jadłospisu wszystkich  przetworzonych    rodzajów 
pożywienia, jak chleb, ciasta, biszkopty, czekolada  i  słodycze.  Jeśli 
owoce są spożywane po tym,  jak  przewód  pokarmowy został wyczyszczony, 
to stwierdzimy, że są one bardzo łatwo trawione.
   To,  co  zostaje z pożywienia po usunięciu wody,  nazywane jest suchą 
masą   i   składa  się  z  różnych   substancji  chemicznych,  kwaso-  i  
zasadotwórczych.  Składniki   kwasotwórcze   to:   chlorki,   krzemiany,  
fluorki,  węglany,   fosforany,   azotany,   siarczany,   cytryniany   i 
utleniacze. Składniki zasadotwórcze to: wapń, sód, potas, żelazo, magnez 
i miedź.
   W  wyniku  procesów  metabolicznych   wytwarzają   się  takie  kwaśne 
substancje,   jak  kwas  siarkowy,  mlekowy  (produkt   pracy   mięśni), 
fosforowy, oksybutylowy itp. i  kiedy  są  one  uwalniane do krwiobiegu, 
natychmiast  neutralizują  zasadowe  rezerwy  ustroju.  Odczyn krwi może 
stawać się wtedy kwaśny,  choć nerki od razu  zaczynają  usuwać  nadmiar  
kwasu, aż do przywrócenia normalnego stanu.
   Kwasy  usuwane są z ustroju przez nerki,  eliminację  dwutlenku węgla 

background image

przez  płuca  i  przez  pocenie się.  Do utrzymania równowagi kwasowej w 
organizmie używa się zapasów zasadotwórczych pierwiastków chemicznych.

                              *    *    *

   Ciało   jest   cudownie   inteligentnym   organizmem,   zdolnym    do 
przetwarzania  różnorodnych  pokarmów  -   pochodzenia   zwierzęcego   i 
roślinnego  i  pozwala  tym,  którzy  nie przesadzają w jedzeniu przeżyć 
długie i zdrowe życie. Staranna  obserwacja udowadnia, że żyjące komórki 
nie  rozpadają  się i  nie  muszą  być zastępowane, do czego miałaby być 
niezbędna dieta bogata w białko zwierzęce.  Opisane  wyżej doświadczenie 
Luigi  Corvano  może  być  powtórzone  przez  każdego,  kto  odżywia się 
pokarmem pełnowartościowym w rozsądnych  ilościach i  je  głównie wtedy, 
gdy jest naprawdę głodny.  Obserwacja potwierdza także,  że  pożywienie, 
które  dostarcza  energii,  podtrzymuje  również wzrost i funkcjonowanie 
organizmu.

7. OWOCE NAJWSPANIALSZYM POKARMEM

   * Nieodpowiednie pożywienie przyczyną naszych chorób * Dlaczego owoce  
są  najwspanialszym pokarmem?  *  Owoce  poprawiają  zdrowie  w łagodny, 
subtelny sposób *  Surowe  pożywienie jest lepiej przyswajalne *  Osmoza 
jest  kluczem  do  oczyszczania  błon  śluzowych  *   Które   owoce   są 
najlepsze? *  Jak należy jeść owoce? *  Owoce  nie są przyczyną zaburzeń 
w organizmie przy zmianie diety  *  Przepis na zdrowie i eliksir życia *  
Neutralizujące  właściwości  jabłek  *  Owoce  a  długowieczność * Dieta 
lemoniadowa

   "I Pokrewne  Dusze dadzą ci nową wiarę - wiarę w żyjącą wodę i żyjące
owoce  -  dla  uzdrowienia  ciała  i  oczyszczenia  umysłu  -   ponieważ  
największym chirurgiem i zwiastunem pokoju jest płyn".
                                           Kindred Soul, rozdz.4, str.43

   Chociaż  w  rozdziale  poprzednim  wspomniałem,   że  ludzie mogą żyć 
zdrowo i długo  na  różnych  dietach,  nie znaczy to,  że autor aprobuje 
wszystkie rodzaje pożywienia. Problem różnorodnych diet został poruszony 
po to, aby wyeksponować wiele nieporozumień,  dotyczących   metabolizmu,   
wymiany  komórek,  układu  odpornościowego,  białych   ciałek   krwi   i 
zapotrzebowania na pokarm pochodzenia zwierzęcego.
   Przy wielu okazjach stwierdzono w tej książce,  że zły stan zdrowia i
przedwczesne  starzenie  się  jest spowodowane nieodpowiednim pokarmem - 
takim,  który  pozostawia  w  organizmie  złogi  i  jest zanieczyszczony 
chemicznymi i nieorganicznymi substancjami.  Jednakże, zamiast rozwodzić 
się  nad  tym  problemem,  ważniejsze  jest  omówienie wartości owoców i 
surowego pożywienia.
   Kiedy  mówimy  o  znaczeniu  owoców i surowego pożywienia,  czytelnik 
powinien  także  zdawać  sobie  sprawę,  że  żywność  pochodząca z ziemi 
nawożonej kompostem jest lepsza od tej, przesyconej sztucznymi nawozami. 
Dla celów tej książki musimy założyć, że  rozważamy  tu zalety produktów 
pochodzących z prawidłowych upraw.

              DLACZEGO OWOCE SĄ NAJWSPANIALSZYM POKARMEM?

   Po  pierwsze,  rzeczą zasadniczą jest wykazanie,  dlaczego to właśnie 
owoce  są  tym  najlepszym  pokarmem, co nie jest powszechnie doceniane,
choć wiele ostatnio  wydawanych  poczytnych  książek  zaleca,  by  owoce  
stanowiły podstawę naszej diety.
   Zastanówmy się nad kilkoma przyczynami tego stanu rzeczy.
* Owoce  produkowane  są  przez  Naturę  i  jeśli  są dojrzałe, mogą być 
  spożywane bez jakiegokolwiek przygotowania.
* Wszystkie składniki zawarte w owocach  są  zrównoważone i perfekcyjnie

background image

  zestawione,  gotowe  do  łatwego strawienia  - jeśli przewód pokarmowy 
  jest przygotowany do przyjęcia pożywienia.
* Chociaż   istnieją   owoce   zawierające   błonnik  lub  celulozę,  to 
  bezwłóknikowe  owoce, jak  papaja i banany, nie powodują niestrawności 
  ani  zaparcia.  Przyjmowane  są  do  organizmu  czyste   i  czyste  go 
  opuszczają. Owoce o dużej zawartości błonnika, jak ananasy, jabłka czy 
  pomarańcze,  spełniają  ważną  funkcję miotły jelitowej,  wymiatającej 
  ściany przewodu pokarmowego ze wszystkich szlamowatych  i  śluzowatych 
  resztek.
* Dojrzałe owoce są źródłem składników dostarczających nam  energii, jak
  cukrów,  hormonów,  enzymów,  soli  mineralnych,  witamin i nasyconych 
  słońcem  soków.  Owoce  nie  tylko zaspokajają głód i pragnienie, lecz 
  również nie powodują nadmiernego łaknienia, odwodnienia, rozdrażnienia 
  ani  nie  mają  działania uzależniającego. Jest to znany fakt,  że ci, 
  którzy codziennie zjadają  owoce do woli, nie potrzebują i nie używają 
  środków stymulujących żadnego rodzaju: alkoholu, herbaty, kawy, kakao,
  czekolady ani pożywienia zawierającego sól.
* Owoce  są  kompletnym  i  wystarczającym   pożywieniem,  jeśli  skórka 
  (założywszy, że jest jadalna)  jest zjadana razem z nasieniem, które - 
  o czym  należy  pamiętać - zawiera bardziej skoncentrowane pożywienie.
  Jednakże, ponieważ nasiona wielu owoców są zbyt małe i niesmaczne,  to 
  dietę  owocową  można  wzbogacać  dodając  po  parę gramów orzechów do 
  posiłków. Dotyczy to szczególnie  chłodniejszych  miesięcy w roku, gdy 
  potrzeba  bardziej   skoncentrowanego   pożywienia,  takiego  jak  np. 
  avocado, banany lub suszone owoce.  W zimie nie pocimy się tak bardzo,  
  więc nie potrzebujemy tyle samo płynów, co w lecie.
   
   Natomiast  latem   ciało   utrzymuje  ciepło   bez  użycia   pokarmów 
skoncentrowanych  i  podczas  fali  upałów  może  się  okazać,  że   nie 
potrzebujemy niczego więcej - oprócz wody.
   Podsumowując   zebrane   wyżej   w   pięciu  punktach  zalety  owoców 
stwierdzimy, że owoce są rzeczywiście wyśmienitym pokarmem,  który  jest 
natychmiast  przyswajany  przez  organizm,  pokarmem   tak  dobrym,   że 
zaspokaja  nasze  potrzeby,  a  nie  pozostawia  resztek  w   przewodzie 
pokarmowym. I jeśli  odżywiamy się wystarczająco długo  owocami i  innym  
surowym  pożywieniem  uzupełniającym,  to  wtedy funkcjonowanie przewodu 
pokarmowego  wzmacnia się,  czyniąc  możliwym  -  jeśli zjedzona została 
wystarczająca ilość -  wypróżnienie  po  każdym  posiłku.  Tak doskonałe 
działanie ustroju zapobiega fermentacji  i gniciu w odbytnicy  i jelicie 
grubym,  i  w  konsekwencji sprawia, że żadne toksyny nie dostają się do 
krążenia z tego obszaru.
   Owoce  zatem,  naturalne  pożywienie  człowieka,  stają  się   naszym 
lekarstwem   nie  dzięki   własnościom   terapeutycznym,  lecz   wskutek 
utrzymywania w czystości przewodu pokarmowego.

         OWOCE POPRAWIAJĄ ZDROWIE W DELIKATNY, SUBTELNY SPOSÓB
 
   Naturalne pożywienie, takie jak owoce,  poprawia zdrowie w delikatny,
subtelny  sposób,  ponieważ  w  owocach  nie  ma  niczego,  co   miałoby 
natychmiastowe, stymulujące  lub  depresyjne działanie na  krążenie  lub 
różne  narządy  naszego  ciała.  Nie  przypominają  one  kawy,  herbaty, 
alkoholu,  kakao,  soli  ani  cukru  (rafinowanego),   które   stymulują 
organizm  lub  wpływają na poszczególne gruczoły,  jak  np. na trzustkę, 
z  uwagi  na  to,  że zawierają toksyczne lub niepożądane składniki. Gdy 
efekt  pobudzający  mija  i ciało zaczyna  eliminować toksyczne związki,  
odczuwa się to z reguły  w postaci nieprzyjemnych objawów, np. depresji.
   Prawdziwa ulga  możliwa  jest  tylko  wtedy, gdy wszystkie substancje 
toksyczne zostaną usunięte z organizmu i zastąpione przez wodę, jak przy
głodówce lub przy odżywczej diecie o działaniu uspokajającym,  w postaci
surowych owoców i jarzyn, która umożliwi niezakłócony proces trawienia i
eliminacji. Przy  przejściu  na  taką  dietę  zdarza się, że odczuwa się 

background image

dolegliwości,  związane z wydalaniem toksyn, ale stopniowo,  w miarę jak 
błony śluzowe stają się czystsze, a szkodliwe substancje są rozcieńczone 
i eliminowane z organizmu, zaczynamy doświadczać nowego rodzaju zdrowia.
   Zasada  działania  głodówki, diety  owocowej  czy opartej na surowych 
owocach i warzywach jest taka sama:  zastąpienie uprzednio dostarczanych
szkodliwych substancji - nieszkodliwymi i nie uzależniającymi. Istnieje,
oczywiście  różnica  pomiędzy  procesem eliminacji toksyn przy głodówce,
gdy pije się tylko wodę,  dietach owocowych i surówkowych. Dwie pierwsze 
metody  mogą  powodować  zaburzenia w organizmie lub bardziej drastyczne 
objawy  eliminacji,  niż   dieta  warzywna.  Np. "kuracja  winogronowa",  
opracowana przez  Johannę Brandt, polega na spożywaniu przez pewien czas 
tylko winogron dla oczyszczenia tkanek z toksyn i śluzu.  Popularna jest 
również metoda normalizacji wagi, polegająca na kilkudniowych głodówkach 
ścisłych lub owocowych, praktykowanych co pewien czas, których działanie 
polega na tym,  że pozostałości skrobi, tłuszczów i białek  są po prostu 
rozpuszczane i wymywane z przewodu pokarmowego,  zanim  organizm  miałby 
szansę  przetworzenia  ich  w  tkankę  tłuszczową. Podobnie  stosuje się 
kilkudniowe głodówki,  w czasie  których  pije się tylko  sok marchwiowy 
lub inne sole warzywne.
   Jeśli  bez  uprzedzeń  zastanowimy  się  nad  dietą owocową, usuniemy 
wszystkie magiczne i mistyczne otoczki z tego tematu, to stwierdzimy, że 
jest to godne polecenia, lekkie i łatwo strawne odżywianie. Jakże często 
słyszy się ludzi narzekających na ciężkostrawność  pewnych pokarmów, jak 
np.  bananów,  avocado   czy    orzechów.    Nie   tylko   nazywają   je 
ciężkostrawnymi, ale również  twierdzą,  że powodują  one  niestrawność, 
zgagę czy bóle żołądka. Jest zupełnie odwrotnie: te pokarmy nie powodują 
żadnego  z  tych  objawów,  pod  warunkiem jednak,  że organizm nie jest 
obciążony  spożytymi  uprzednio produktami rafinowanymi, takimi jak sól, 
cukier, alkohol,  czy  produktami  aromatyzowanymi  lub  nafaszerowanymi  
dodatkami  chemicznymi.  Oczywiście,  można  się   przejeść  orzechami i 
avocado, ale staje się to mniej prawdopodobne,  jeśli  stosuje się dietę 
w większości surową  i każdy kęs jest dobrze przeżuty.  Powolne jedzenie  
i żucie nie tylko zaspokaja apetyt, lecz również zapobiega przejedzeniu.

             SUROWE POŻYWIENIE JEST LEPIEJ PRZYSWAJANE

   Ważną  do zapamiętania rzeczą jest,  że  surowe  jedzenie jest lepiej 
przyswajane  niż  pożywienie gotowane, pieczone lub smażone. Jest rzeczą 
dobrze znaną,  że  gotowane pokarmy zawierające białko i olej są cięższe 
do  strawienia,  jako  że  soki  trawienne  trudniej  przenikają   przez 
pożywienie poddane obróbce termicznej.
   Chociaż  podgrzewanie  pewnych  pokarmów, takich jak orzeszki cashew,
czyni je smacznymi, podczas  gdy nie są one smaczne w stanie surowym, to 
nie  zmienia  faktu, że  surowe pożywienie jest generalnie łatwiejsze do 
strawienia  niż  gotowane, i  - co więcej  -  lepiej  odżywia  organizm, 
ponieważ składniki odżywcze nie są zdegenerowane przez ciepło. Działanie 
ciepła,  co  należy podkreślić, niszczy lub zmienia składniki pokarmowe, 
takie  jak  enzymy,  witaminy,  sole  mineralne  lub  hormony. Tak więc,  
pomijając  kilka  wyjątków,   gotowanie  nie  polepsza   smakowych   czy 
odżywczych  wartości.  Fakt, że  groch  czy  inne  strączkowe  muszą być 
ogrzane, by uczynić je  łatwiej  strawnymi  i  unieszkodliwić  toksyczne  
substancje  w nich zawarte wskazuje, że nie są one naturalnym  "pokarmem 
pierwszego rzutu" o największym znaczeniu.
   Gdy  jemy  surowe  pożywienie,  a  szczególnie  - soczyste owoce, jak 
melony,  to zawarte w nich soki łatwo przechodzą przez błony śluzowe,  i 
co więcej,  w wyniku osmozy zmuszają cięższe substancje  do  opuszczania 
krwi i limfy.

         OSMOZA JEST KLUCZEM DO OCZYSZCZANIA BŁON ŚLUZOWYCH

   Zjawisko  osmozy  polega  na  tym,  że  jeśli półprzepuszczalna błona 

background image

oddziela  dwa  płyny o różnej  gęstości, to  lżejszy  płyn jest w stanie 
przenikać przez błonę i wypierać płyn cięższy.  W  organizmie zwierzęcym 
może  się  to  np.  objawiać  w postaci ropiejących wrzodów na skórze  - 
efektu wypierania szkodliwych substancji z organizmu.
   Jeśli  spożywamy  duże  ilości  owoców, jarzyn i soków,  to te lekkie 
płyny  dostarczane  z  pokarmem będą w stanie wypierać z tkanek  stężone 
roztwory powstałe w wyniku trawienia i przyswajania słonych,  gotowanych  
i nasyconych obcymi substancjami chemicznymi potraw.
   W  innych  moich   książkach  -  "Złota  ścieżka  do  odmładzania"  i 
"Zdumiewający, nowy  system zdrowotny - droga wewnętrznego oczyszczania"
opisuję swe osobiste doświadczenia,  gdy picie dużych ilości deszczówki,
szczególnie  rano  i  na  pusty żołądek, wywoływało powstawanie ropni na
skórze.
   Owoce  i  wszystkie  lekko strawne produkty działają oczyszczająco na
błony śluzowe, usuwają złogi i resztki pokarmowe.  Jest zdumiewające, że
wiele  osób,  które  zaczęły  jeść  duże  ilości  owoców, gdy poprzednio
odżywiały się głównie "cywilizowanym",  gotowanym pożywieniem, twierdzi,
że  to  jedzenie  im  nie  służy  -  odczucie  to  związane jest właśnie
z uwalnianiem się z powrotem do krążenia toksycznych złogów.
   Gdy  mówimy  o  owocach,  warto  zastanowić  się,  co jest naturalnym
pożywieniem  dla  człowieka.  To  pytanie  pojawia   się   zawsze,   gdy 
dyskutowane jest uzdrawiające działanie owoców.

                      KTÓRE OWOCE SĄ NAJLEPSZE? 

   Co  jest najbardziej  uzdrawiającego w  owocach  i  jakie  owoce   są 
najodpowiedniejsze dla mojego schorzenia?  Czy to prawda, że jabłko jest
królem owoców, lub  czy dieta winogronowa jest najzdrowsza i najbardziej
oczyszczająca z diet, które leczą chroniczne choroby?
   Odpowiadając na tego typu pytania trzeba przede wszystkim podkreślić,
że  żaden  konkretny  typ owocu nie jest lepszy od innego, należącego do 
tej  samej  grupy, o czym będzie powiedziane niżej.  Analizując dostępne 
owoce możemy ustalić, które  są oczyszczające i odżywcze. Porównując ich
wartość  zakładamy,  że  wszystkie  pochodzą  z  upraw organicznych i są
możliwie w najlepszym gatunku.
   Rozważmy  grupę  owoców  soczystych,  które  powinny  być   spożywane
w momencie pełnej dojrzałości. Do tej grupy możemy zaliczyć takie owoce,
jak:   jabłka,   morele,  brzoskwinie,  gruszki,  winogrona,  czereśnie,
truskawki,  agrest,  czarne   jagody,  ananasy,   pomarańcze,   cytryny, 
grejpfruty, liczi, mango, śliwki, melony i pomidory.  Wspólną  ich cechą 
jest to,  że zawierają aż 80-90% wody,  a  także są słodkie i smaczne na 
surowo. Niektóre z nich są bardziej kwaśne niż inne, nie można ich zjeść 
tyle, co słodkich. Dotyczy to  np.  cytryny, którą używa się raczej jako 
dodatek.  Melon jest owocem, którego możemy zjeść dużo.
   Podobnie  - mniej spożywamy owoców bardziej kwaśnych, jak grejpfruty,
pomarańcze  i  niektóre  odmiany  jabłek,  niż  tych  o smaku łagodnym i 
słodkim, jak brzoskwinie, gruszki, śliwki, morele, mango lub liczi.
   Pomidor  należy do rodziny psiankowatych i, jak podaje Murdo McDonald
- Bayne w książce "Ulecz samego siebie",   zawiera  kalomel,  który  źle 
wpływa  na  wątrobę.  Z  tego powodu osoby z dolegliwościami tego organu  
mogą jeść tylko małe ilości pomidorów.

                       JAK NALEŻY JEŚĆ OWOCE?

   Aby  osiągnąć  pełną  korzyść  z  jedzenia  owoców,  powinny  być one 
spożywane  na  pusty,  czysty  żołądek,  nie  pokryty  nawet śluzowatymi 
resztkami.  Innymi  słowy,  daleko korzystniejsze jest,  jeśli  owoce są 
zjadane  same,  a  nie łączone  z  gotowanym  jedzeniem,  szczególnie  z  
oczyszczoną  skrobią  i  produktami   zawierającymi   biały   cukier.  W 
przypadku  mieszania owoców z innymi  produktami wywołuje to fermentację 
i owoce, zamiast odżywiać, mogą przyczynić się do zakwaszenia organizmu. 

background image

Natomiast,  gdy ktoś będzie przestrzegał  diety  surówkowej przez pewien 
czas, to owoce będą działać oczyszczająco na tkanki i błony śluzowe.
   Warto  zaznaczyć,  że  kiedy organizm jest oczyszczony, to potrzebuje
ogólnie  mniej pożywienia,  ale  jednocześnie,  ponieważ   pokarm   jest 
trawiony  lepiej,  można  zjeść  daleko  więcej surowego pożywienia, niż 
przedtem na diecie, składającej się głównie z  potraw gotowanych. "Życie 
to coś więcej niż tylko chleb",  a  co  za  tym  idzie,  nawet najlepsze 
pożywienie straci swoje zdrowotne zalety lub stanie się mniej przyjemne, 
gdy zje się go zbyt dużo na raz. Np. zjadając  na  raz po 5 ananasów, 10 
pomarańczy lub 6 cierpkich jabłek, możemy szybko zniechęcić się do diety 
owocowej. Aby przezwyciężyć nieracjonalny  nawyk przejadania się, trzeba 
zrównoważyć swe potrzeby, pijąc  wodę,  spożywając  sałatki,  orzechy  i  
co  jest  prawdopodobnie  najważniejsze  -  robiąc długie przerwy między 
posiłkami.  W  istocie  nie  powinniśmy  jeść,   jeśli   nie   odczuwamy 
naturalnego głodu. Plan  diety  surowej  stanie  się  znacznie  bardziej  
efektywny,  jeśli  połączymy  go  z treningiem  i  zdrowymi zajęciami na 
świeżym powietrzu, jak ogrodnictwo.
   Reasumując:  owoce  powinny  stanowić lwią część diety, ponieważ jest
to jeden z niewielu  pokarmów  prosto ze "sklepu"  Natury,  przydatny do
spożycia od razu, bez jakiegokolwiek przygotowania. Oprócz  zaspokojenia
głodu gaszą one również pragnienie lub przynajmniej nie wywołują go oraz
nie powodują podrażnienia układu trawiennego czy nerwowego.
   Jeśli  dodatkowo  nie  będą  mieszane w jednym posiłku owoce bardziej
skoncentrowane, jak  banany  czy  avocado, oraz owoce soczyste, to dieta
będzie jeszcze lepiej zrównoważona. Co więcej, dieta może uchronić przed
takimi  dolegliwościami  jak:  katar,  kaszel, zaparcie, ból głowy, bóle
stawów,  bezsenność,  koszmarne  sny, czyraki - ponieważ organizm będzie
stosunkowo czysty.
   Przy  przejściu  na  dietę  owocową,  z  powodu  łatwości trawienia i
omówionego  wyżej  efektu  osmozy,  mogą  być uwalniane z błon śluzowych
niepożądane substancje,  które wprowadzone do krwiobiegu, mogą powodować
różne nieprzyjemne objawy.

          OWOCE NIE SĄ PRZYCZYNĄ ZABURZEŃ PRZY ZMIANIE DIETY

   To  nie  owoce,  czy surowe pożywienie są bezpośrednio odpowiedzialne 
za  te  objawy.  Taka  reakcja  organizmu  nie znaczy  bowiem,  że komuś 
naturalne  pożywienie  nie  odpowiada,  lecz  to  zatruty  organizm  nie  
pasuje do "czystego"  pożywienia.   Nie  obwiniajmy  owoców  -  zdrowego  
i pełnowartościowego pokarmu!
   Jeśli  zatruty  organizm  ma  szanę  oczyszczenia się przez wydalenie
wszystkich  toksycznych  złogów,  to  człowiek  musi przecierpieć objawy 
adaptacji  do  nowej  diety,  lecz  kiedy one ustąpią, doświadczy nowego 
poczucia  sił  żywotnych  i  to  bez  użycia  jakichkolwiek lekarstw lub
stymulującego pożywienia.
   Nie ma w tym nic dziwnego, że naturalna dieta i naturalny styl życia,
oprócz  innych  zalet,  odkrywają  prawdę  o  zdrowiu,  ujawniają  pewne
szaleństwo  tkwiące  w  systemie  szczepień  ochronnych,  bezskuteczność
leczenia  chorób  przez  tłumienie  symptomów   oraz    krótkowzroczność 
w  obwinianiu  zarazków  i  mikroorganizmów  za  choroby  powodowane   w 
rzeczywistości przez  nieprawidłowe odżywianie.
   Kiedy  staniemy  się naprawdę świadomi tego, co jemy i jak powinniśmy
się  odżywiać,  szczególnie  gdy  wybierzemy dietę surówkową i wyłączymy
z jadłospisu  wszystkie  rafinowane  i  przemysłowo  wytwarzane produkty
spożywcze, wtedy będziemy mogli docenić cudowną prawdę o życiu i o sobie
samych.
   Odczujemy  wyraźny  przypływ  energii  i  chęci do życia, co wzmocnić
możemy jeszcze przez bliski kontakt z Naturą, kąpiele słoneczne i wodne.
Przekonamy się,  że  jeśli powrócimy do starych zwyczajów żywieniowych i 
nadmiernego  spożywania  niepożądanych  pokarmów,  to  uczucie ożywienia 
zostanie   zastąpione   przez  wyczerpanie.  Nastąpi  także   osłabienie 

background image

zainteresowania  życiem  i  wszystkim,  co  podniosłe i twórcze.  Krótko 
mówiąc, stracimy radość z każdej minuty istnienia.
   Tak,  życie  powinno być wiecznie płynącym strumieniem umożliwiającym
człowiekowi  przeżywanie  chwila  po  chwili  czegoś nowego, nawet jeśli 
będzie to tylko doskonalenie swych umiejętności.
   Stagnacja  jest  cechą  jaką  płacimy,  gdy  wracamy do niewłaściwego
pożywienia  i  niekorzystnych  przyzwyczajeń,  jak  palenie i picie. Gdy 
ciało zostanie oczyszczone  przez  naturalną  dietę,  to  będziemy  mieć  
też  poczucie,  że  psychika  została  odświeżona.   Tym  samym,   jeśli 
kontynuujemy poprzedni styl życia, to jest to tak, jakbyśmy ukrywali się 
przed czymś, czym moglibyśmy być, nosząc obskurne, niemodne ubranie.
   Każde  odstępstwo  od  surowej diety wiązać się będzie z następującym
procesem  ponownego  oczyszczania organizmu. Im krótsze było odstępstwo,
tym objawy eliminacji będą mniej dolegliwe.
   Najlepiej  jednak  nie wracać już do niewłaściwego pokarmu. A dbałość
o utrzymanie  organizmu w czystości można wzmocnić dodatkowo przez takie
praktyki,  jak  poranne picie kilku szklanek możliwie najlepszej wody na
pusty  żołądek i ćwiczenia. Zaleca się brzuszne i rozciągające ćwiczenia
jogi,  które  powinny  trwać  około  30-45 minut  -  są one najlepsze na 
rozpoczęcie  dnia.  Później  można przebiec 8-25 km, zależnie od stopnia 
wytrenowania i wytrzymałości.  Spacer  też może okazać się wystarczający
dla dotlenienia organizmu, o ile będzie dostatecznie długi.

                   PRZEPIS NA ZDROWIE I ELIKSIR ŻYCIA

   Jak  wynika z tego, co zostało już powiedziane, "Przepis  na zdrowie, 
długie życie i siły witalne"  może być wyrażony w taki oto sposób.
   Pożywienie nienaturalne, tzn. takie, które nie może być wystarczająco
przetworzone  przez  organizm,  prowadzi  do  zahamowania  i  zakłócania 
przepływu  energii  przez  nasze  ciało.  Takie pożywienie - rafinowane, 
konserwowane,  nafaszerowane  chemią, itp.  -  ma zmniejszoną lub ujemną
wartość, jako że prowadzi do odkładania się toksyn, a w wyniku zdolności
organizmu  do  magazynowania  niepotrzebnych  resztek  okazuje  się,  że 
choroba i wyczerpanie posiadają masę i zajmują przestrzeń.
   Lecz   kiedy   wszystkie   toksyczne    i   fermentujące   substancje 
zmagazynowane na błonach śluzowych  i w innych organach zostaną usunięte
w  wyniku  dobroczynnego  działania  surowego  pożywienia,  to   wówczas    
wzrośnie, w każdym sensie,  potencjał  organizmu.  Myślenie  stanie  się  
ponownie prostolinijne i obiektywne,  ciało powróci do swych prawdziwych 
rozmiarów, a  energia i siły życiowe  znów popłyną przez tkanki, tętnice 
i komórki.
   Najważniejszą  rzeczą  dotyczącą  eliksiru  życia  jest to, że trzeba 
wziąć  rozbrat  z  przekonaniem  o  istnieniu  wielu typów chorób, które 
wymagają  specjalnych  leków i że jeden naturalny pokarm jest lepszy niż
drugi.  Wykresy  i  tabele  mogą  robić  wrażenie,  lecz  kiedy chodzi o 
uzyskanie  sił  życiowych  nie  mają  specjalnego  znaczenia,   ponieważ 
utrzymanie zdrowia zależy  od  kilku prostych reguł.  Nie ma tu naprawdę 
potrzeby wymyślania skomplikowanych i wyrafinowanych zasad.

                   NEUTRALIZUJĄCE WŁAŚCIWOŚCI JABŁEK

   Autorowi  zdarzył  się  raz  straszliwy,  zginający  go  wpół  skurcz 
brzucha. "Było to w pracy i chociaż normalnie nikt nie je, gdy przydarza 
mu się coś takiego,  zdecydowałem się na zjedzenie dwóch  jabłek,  które 
przyniosłem  sobie  na  lunch.  W ciągu 30 minut ból zniknął.  Nie można 
oczywiście z całą pewnością stwierdzić,  czy jabłka zneutralizowały ból, 
czy ból się sam skończył".
   W  książce "Foods  for  Good Health  and  Healing"  Dudley d'A.Wright 
pisze:
   "Słodkie  jabłko zjedzone  przed pójściem do łóżka sprzyja głębokiemu
snu,  wspomaga  trawienie  i usuwa odczucie pieczenia za mostkiem dzięki

background image

hamowaniu  fermentacji.  Przypisuje  się to zawartym w owocach pektynom,
które  działają  zarówno  poprzez zmianę składu flory bakteryjnej jelit,
jak też poprzez absorpcję toksyn i ułatwianie ich wydalania".

                      OWOCE A DŁUGOWIECZNOŚĆ

   Istnieje  przekonanie,  że im szybszy  ma  ktoś  puls (szybciej  bije 
serce), tym  krócej  żyje.  Obserwacja  świata  zwierząt  potwierdza ten 
domysł: puls zwierząt  długowiecznych,  jak słoń, żółw jest zdecydowanie 
wolniejszy, niż np. krótko żyjącego szczura.
   Wiadomo, że niektórzy jogini potrafią nawet zatrzymać na chwilę pracę
serca  lub  obniżyć  puls  w  czasie  odpoczynku  do około 12 uderzeń na 
minutę.  Fakty  takie  omawiane  są m.in. w książce  Theo Bernarda "Yoga 
gave me Superior Health" (Joga dała mi wspaniałe zdrowie).
   Na  zwolnienie  pulsu  wyraźnie  wpływa  przejście na surówkową dietę
roślinną. Powodem zmniejszenia częstości akcji serca jest to, że z uwagi
na   oczyszczające   działanie   takiego    pożywienia    zmniejsza  się 
zapotrzebowanie  na  tlen  niezbędny  w  procesach  eliminacji,   a więc 
mniejsza ilość krwi musi być  przepompowywana  przez  płuca. Oczywiście, 
pewne ćwiczenia jogi bardzo pomagają w zwolnieniu akcji serca.

                         DIETA LEMONIADOWA

   Gdy  kończyłem  rękopis  tej  książki,  otrzymałem  właśnie  broszurę 
Stanley'a Burraugs'a  "Master  Cleanser".   Autor   przedstawia  w  niej  
głodówkę oczyszczającą,  w  czasie której, przez minimalny okres 10 dni, 
pije się codziennie  6-12  szklanek specjalnej lemoniady.  Reżim  ten  w 
specjalnych przypadkach  można  przedłużyć  do  50  dni. Składniki  tego  
napoju  są następujące:
- 2 łyżki stołowe soku z cytryny (z połowy cytryny),
- 2 łyżki stołowe czystego syropu klonowego,
- 1/10 łyżeczki pieprzu cayenne.
Miesza się je z dość gorącą wodą.
   Jest  interesujące,  że  Stanley  Burraugs nie zaleca używania miodu,
gdyż uważa, że  cukier  pochodzący  z królestwa owoców i warzyw, zawarty 
np.  w  suszonych  owocach,  syropie klonowym, świeżo wyciśniętym soku z 
trzciny  cukrowej,  rodzynkach i daktylach, jest bardziej odpowiedni dla 
człowieka niż produkt pszczeli.
   W  omawianej  broszurze  opisano szereg przypadków wyleczenia różnych
dolegliwości,  w  tym  wrzodów  przewodu  pokarmowego, przy pomocy diety 
lemoniadowej.  W  pewnym  sensie  książeczka  ta potwierda, że prawdziwą
przyczyną  chorób  są  pokarmy  śluzo-  i  kwasotwórcze, jak chleb, ser,
jajka, mięso,  ryby,  gotowane  kasze  i warzywa,  a nie naturalne kwasy 
zawarte w owocach.  Z  wyjątkiem  śliwek  świeżych  i suszonych organizm 
nie ma trudności z przekształceniem   kwasów  owocowych   w   substancje 
zasadotwórcze.
   Zawarty  w  śliwkach  kwas  chinowy  przekształcony  może  być w kwas 
hipurowy, który jest z łatwością wydalany przez nerki.  Dzieje się tak u 
osób  zdrowych,  a  zdolność  organizmu do przeprowadzenia tej przemiany
wzrasta przy diecie opartej na produktach surowych.

8. ŚWIADECTWA I DOŚWIADCZENIA DIETY SURÓWKOWEJ I OWOCOWEJ

   * Hal Skinner z Australii  *  Arnold  Ehret i jego "bezśluzowa  dieta 
uzdrawiająca" *  Dr  Jarvis  i  medycyna  ludowa *  W  poszukiwaniu mocy
"Sennim" *  Kuracja  winogronowa Johanny Brandt  *  Święta Wiedza wg Sri 
Yukteswar'a *  Dr O.L.Abramowski: "Owoce  mogą  Cię uzdrowić" *   Norman 
Walker: "Stań  się  młodszym" *  Dieta  surówkowa  wg  A.T.Hovanessian'a  
* Essie  Honibal  i   Cornelius   de  Viliers  Dreyer: "Żyję  owocami" * 
Opinie innych osób *  Obserwacje  dr  Barbary  Moore na temat głodówki w 
górach  *  Doświadczenia Autora * Zdrowe dzieci

background image

   "Kiedy  człowiek przyjmuje wiedzę  o  uzdrawianiu  bez lekarstw, jego 
lekarzem i chirurgiem staje się Bóg".
                                           Kindred Soul, rozdz.4, str.45

   W piśmie "The American  Vegetarian"  z  kwietnia 1949 roku ukazał się 
następujący artykuł:
   "Jestem   Australijczykiem,  potomkiem  najwcześniejszych   osadników
brytyjskich. Jestem starym człowiekiem, który ostatnio... się odmłodził.
Kilka  lat  temu, gdy  byłem w bardzo złym stanie zdrowia,  przeczytałem 
kilka  prac  Arnolda  Ehreta.  Rozpocząłem stosowanie diety bezśluzowej,
rozwijając  ją  do  całkowitego frutarianizmu, a teraz żyję wyłącznie na
owocach i wodzie.
   Wykonuję  cieżką  pracę  bez zmęczenia czy wyczerpania; moja praca na
pustyni naprawdę wymaga wytrzymałości i siły,  gdyż warunki są tu bardzo
trudne. To co robię,  innym wydaje się niesamowite. O ile wiem, na Ziemi
nie ma drugiej takiej osoby, która odżywiałaby się tylko owocami. To nie
są czasy na takie samoograniczenia. Wszyscy mądrzy ludzie patrzą na mnie
jak  na  głupca, fanatyka lub szaleńca.  To jest część ceny, jaką trzeba
zapłacić.
   Mój organizm nie domaga się potraw białkowych ani stymulantów  i jest
ewidentnie doskonale odżywiony przez same owoce,  nawet jeśli nie są one
najwyższej   jakości.   Nie   prowadzę  łatwego  życia;  jestem   ubogim 
człowiekiem,  mieszkańcem  pustyni.  Zdarza  się,  że miesiącami wędruję 
konno, dniem i nocą,  z  wyjątkiem  godziny lub dwóch snu, na który mogę 
sobie  pozwolić, śpiąc prosto na ziemi.  Koń  jest  często   niesfornym,
dzikim,  na  wpół  tylko  ujarzmionym  zwierzęciem,  gotowym  do nagłego 
zerwania się i jazdy,  gdy  trzeba  zatrzymać  spanikowane stado. Jestem 
świetnym jeźdźcem, ale większość moich pracowników to ludzie, na których 
nie mogę za bardzo polegać.  Moje  drogi wiodą tam,  gdzie każdy wypadek 
może być tragiczny. Kilka lat temu musiałem porzucić pracę i powrócić na 
wybrzeże, by, jak sądziłem, umrzeć z powodu choroby, która przeze mnie i 
znajomych uważana była za śmiertelną.  Ale  teraz  jestem  znów   między 
ukochanymi  końmi,  bydłem, bezdrożami  pustyni   -  bardziej sprężysty, 
energiczny, świeży niż kiedy byłem młodzieńcem.
   Nie miałem przyjaciół, którzy dodaliby mi odwagi, wszyscy zniechęcali
mnie.  Jednakże, udało mi się samemu odnaleźć coś tak cennego jak ukryty
skarb.  Zrobiłem  wszystko  co było trzeba,  by go posiąść. Byłem zawsze 
osobą samotną,  a dzisiaj  jestem  nią  bardziej  niż przedtem. Pomiędzy 
mymi znajomymi i mną nie  ma  żadnego  zrozumienia. Znajduję pocieszenie 
w  koniach  i  innych  stworzeniach,  gdyż są one bardziej szczere i nie 
odeszły od oryginalnego planu Boga, który nas stworzył.
   Pocieszenie  znajduję  we  wspaniałym,  radosnym  zdrowiu,   cudownej
świadomości,  że przeszło się ze śmierci do życia, że stało się tak, jak
mówi Pismo Święte: "Nowy człowiek w duchu Chrystusa".
   Przekonałem się, że istnieje w życiu coś lepszego niż obfite jedzenie
i  coś  nieskończenie lepszego  niż żądza, pasja, lubieżność, frustracja
itd.,  które  dewastują  i  rujnują  duszę, powodowane przez niewłaściwy
pokarm. Jest to dla mnie najważniejsze odkrycie. 
   Jestem osobą samotną i żyjącą na odludziu,  ale jednocześnie posiadam
komfort, spokój, niewysłowioną radość  i  wszystkie inne korzyści, które
przychodzą,  gdy  jedno  z  boskich  stworzeń  powraca  do  biologicznie
właściwej diety, którą zaprojektował Wielki Projektant i Stwórca.
   Niech  ten  prosty  list  wysłany  do  Was w początkach mojego z Wami
związku,  jako  prenumeratora "Vegetarian  Times",  pomoże  w nawiązaniu
kontaktu  z  Czytelnikami.  Z  prawdziwą  radością  dowiedziałem się, że 
istnieją inne osoby, o podobnych jak ja przekonaniach, które mają odwagę
głosić  i  stosować  racjonalną  dietę.  Jestem  pewien,  że   "American 
Vegetarian" będzie im w tym pomocny".
                                                             Hal Skinner
                                                       Western Quensland

background image

                                                               Australia

             BEZŚLUZOWA DIETA LECZNICZA DR ARNOLDA EHRETA

   W  książce  Ehreta pt."Mucusless Diet Healing System",  opublikowanej 
po raz  pierwszy  w  1922 roku,  na stronie  161  jej autor stwierdza co 
następuje:
   "Jeżeli  będziesz  odżywiał się w sposób,  którego uczę, to Twój mózg
zacznie  funkcjonować  w  sposób, który Cię zadziwi. Twoje dotychczasowe 
życie wyda się snem i po raz pierwszy w ciągu Twego istnienia świadomość
obudzi się do stanu samoświadomości.
   Twój  umysł,  myśli, ideały, aspiracje i filozofia zmienią się nie do
poznania.
   Twoja  dusza  będzie  krzyczeć  z  radości  i  triumfu nad wszystkimi 
nieszczęściami życia,  które już Cię nie będą dotyczyły. Po raz pierwszy
poczujesz  rozkoszną  wibrację sił witalnych przepływających przez ciało
(jak prąd elektryczny).
   Nauczysz  się   i   zrozumiesz,   że    post   (a  nie  tomy  książek 
psychologicznych i filozoficznych)  jest  prawdziwym kluczem  do wyższej 
formy życia, do odkrycia świata ducha".
   Dr Jarvis w swej książce "Folk Medicine" pisze:
   "Plan  Natury  zakłada,  jeśli  chodzi o żywienie  człowieka,  raczej 
owoce,  jagody, jadalne liście i miód,  bogate w węglowodany,  niż takie 
pokarmy  jak  jajka,  mleko,  strączkowe  czy  orzechy,  które  obfitują 
w białka. Jeśli człowiek nie  zastosuje  się  do  tego  planu  i  zmieni  
swą dietę na zawierającą  mało węglowodanów i dużo białek to prowadzi to 
nieuchronnie do chorób związanych z nadciśnieniem".

                       W POSZUKIWANIU MOCY "SENNIM"

   Opis niezwykłych doświadczeń  znajdujemy  na stronie 165 książki E.J.
Harrisa pt."Fighting Spirit of Japan":
   "Podczas  głębokiej  i przedłużonej medytacji w swej pustelni  (młody
Japończyk)  przypadkiem  stwierdził, że to wybór właściwej diety stanowi
istotny czynnik, od którego zależy możliwość osiągnięcia mocy  "Sennim".
Dlatego  postanowił  zmienić  swój  styl  życia,  aby  ułatwić  pożądaną
transformację.
   Póżniej  powiedział nam,  że na tym etapie doświadczeń odczuł ogromną
poprawę zdrowia; lęki, które go dotąd trawiły, odpłynęły.
   Nadeszła  znów  wiosna  i wraz z nią rocznica owego pamiętnego dnia w 
maju, gdy opuścił swój ojczysty dom i udał się do swej górskiej samotni.
Osaczyło go tysiące wspomnień,  choć Ubunai  miał tylko 22 lata, a w tym
wieku  trudno  jest  walczyć z emocjami.  Mimo to, nigdy nie zrezygnował
z dążenia do tego, co zaplanował.
   Był  przekonany, że tak długo,  jak codziennie jadł mięso i ryby, nie 
mógł mieć nadziei na osiągnięcie upragnionego celu,  ponieważ te pokarmy
zanieczyszczały  krew  i  prowadziły do rozproszenia uwagi, co zaburzało 
głęboką introspekcję konieczną do podjęcia Wielkiej Prawdy Wszechświata.
   Porzucił  więc  spożywanie  mięsa  i  ryb,  a jego dieta składała się 
głównie  z  kasztanów,  owoców  i  ziół.  Już  w  dwa miesiące później - 
powiedział nam  -  odczuł niesłychaną zmianę kondycji fizycznej. Stracił 
wszelkie poczucie zmęczenia , bez względu  na to  , jak ciężko pracował. 
Ruchy  jego  ciała  stały się tak zręczne, że był w stanie wspiąć się na
najbardziej  urwiste  skały  bez  trudności  i poczucia zagrożenia, mógł
wędrować po lodowatych strumieniach  bez zdrętwienia  stóp.  Co  więcej,
jego słuch i wzrok stały się nienormalnie ostre.  Mógł  usłyszeć  mrówkę 
pełznącą  po  ziemi  lub  ludzi  rozmawiających   w  odległości  10  km.
Niejednokrotnie był zdumiony, słysząc głosy zbliżających się osób, które 
spodziewał się zaraz ujrzeć, by  za  chwilę  uświadomić sobie, że są one 
o całe kilometry od niego. Podobnie  umiał  prawidłowo  rozpoznać  barwy 

background image

piór  małego  ptaszka  siedzącego  na  drzewie w odległości 100 metrów i 
rozróżnić ryby pływające na dużej głębokości.
   Praktykował swą samotność kilkanaście miesięcy  i w ciągu tego okresu
jeszcze bardziej rozwinął swoje zmysły.  Mógł  wtedy rozpoznawać zapachy 
z odległości wielu kilometrów.  W  końcu  stał  się nieczuły na krańcowe 
zimno i gorąco.  Latem,  bez  jakiegokolwiek  sztucznego zabezpieczenia,
mógł wytrzymać wywołujące pęcherze promienie słońca,  które  o tej porze 
roku  w  Japonii  piecze  prawie  jak  w  tropiku.   W  środku zimy, bez 
najmniejszego  odczucia  niewygody, mógł stać na zewnątrz nago,  nawet w 
czasie zamieci.  W  ten  sposób spędził 3 lata i prawie osiągnął cel, do 
którego dążył, lecz wydarzyło się coś, co zawróciło go ze ścieżki, którą 
wybrał i przywróciło go do grona zwykłych śmiertelników".

                   KURACJA WINOGRONOWA JOHANNY BRANDT

   Ci,  którzy  czytają  często  książki  na  temat zdrowego odżywiania, 
znajdą w nich  wiele  przykładów  dotyczących  oczyszczających  wartości 
surowego pożywienia.
   W  książce  J. Brandt "Grape  Cure",   na   str.  23,   przedstawiono 
korzyści ze stosowania diety winogronowej:
   "Zmysły  stają się  nienormalnie wyostrzone, przymglone przedtem oczy
błyszczą,  matowe  włosy  nabierają  nowego  połysku,  pozbawiony życia,
beznadziejny głos staje się wibrujący, magnetyzujący, cera poprawia się.
Widziałam, jak zęby obluźnione w ropiejących zębodołach znów stawały się
mocne  w  ciągu  kilku tygodni, a dziąsła uwolnione od ropy w ciągu paru
miesięcy.
   Widziałam  starych  ludzi, którzy  odmłodnieli, i młodych - stających 
się niezwykle pięknymi. Sprawiał mi radość  każdy  nowy  przypadek  tych 
cudownych  efektów  kuracji  naturalnej,  której  szerzeniu  poświęciłam 
życie".

                     SRI YUKTESWAR "ŚWIĘTA WIEDZA"

   W  książce  "Hoy  Science"   Sri   Yukteswar,   duchowny   nauczyciel 
Paramahansy  Yoganady,  który  jest  autorem  dzieła  "Autobiography  of 
a Yogi", stwierdza:
   "Struktura i  funkcja ludzkich zębów,  przewodu pokarmowego, narządów
zmysłu,  przyczyny  chorób, a także rozwój dzieci, zagadnienie pożądania
seksualnego,  wszystko  to  wskazuje, że człowiek jest owocożercą, który
nie jest ani mięsożerny, ani roślinożerny, ani wszystkożerny - i jest to
fakt o znaczeniu fundamentalnym".

                       "OWOCE MOGĄ CIĘ UZDROWIĆ"

   Na  początku  naszego  wieku  dr  O.L.M. Abramowski  opisał w książce 
"Fruit Can Heal You " swoje  doświadczenia.  W czasie,  gdy odżywiał się 
standardową  dietą,  składającą  się  z  mięsa,  gotowanych   produktów, 
herbaty, alkoholu,  kawy  itd., zaczął  cierpieć  na takie dolegliwości, 
jak kołatanie serca,  przeziębienia,  bóle  głowy,  krwawienia  z  nosa, 
opuchlizna  na  twarzy,  stwardnienie   tętnic,    nieregularne   tętno,  
reumatyczne   bóle   stawów,   zaleganie  śluzu  w  zatokach  i  gardle,  
nadkwasotę,  kamień nazębny, trudności  w  oddawaniu  moczu.  Po zmianie 
diety na zawierającą surowe owoce, jarzyny i  orzechy  jego stan zdrowia 
poprawił się ogromnie, co opisał następująco:
   "Jadałem  zwykle  2  posiłki,  piłem  bardzo  mało wody, byłem  pełen 
energii  do  zajęć zawodowych i innych, mój umysł był jasny,  czułem się 
szczęśliwy i zadowolony przez cały dzień.  Spałem  dobrze  i   wstawałem 
około 6 rano,  pracowałem  w  ogrodzie  kilka godzin,  potem odwiedzałem 
moich pacjentów w szpitalu, a pierwszy posiłek spożywałem o godzinie 13.
Nie byłem śpiący po lunchu i mogłem pracować i uczyć się z przyjemnością 
i  korzyścią  do  godziny  18,   kiedy to jadłem drugi posiłek.  Wieczór 

background image

spędzałem czytając i pisząc.
   Cały  czas  czułem  się  pełen  energii,  nawet  przy  ciężkiej pracy 
fizycznej:  czasem  pracowałem po 6 godzin bez przerwy, w pełnym słońcu, 
ubrany tylko w spodnie, a moja głowa, tułów i stopy nie były zakryte".
   Warto  podkreślić,  że  dr  Abramowski stwierdził, że dieta surówkowa 
jest bardzo skuteczna w leczeniu chorób infekcyjnych i przewlekłych.
   Norman Walker w swej  książce "Become  Younger" (Stań  się  młodszym)
opisuje, jak  na  diecie   skrobiowo-mlecznej   miał  znaczną  nadwagę i 
poważnie zachorował na marskość wątroby, oraz jak dolegały mu nerwobóle. 
Lekarz nie dawał mu nadziei na długie życie.
   Idąc za radą przyjaciela, wegetarianina,  nie zażywał leków i zamiast
tego rozpoczął głodówkę:  wypijał  szklankę  wody co pół godziny przez 3
dni.  Po  tym  czasie  był  już  w  stanie wstać z łóżka, a po wykonaniu 
wysokiego  wlewu  stwierdził,  że  jego  odchody  są obfite i gnilne. To 
zasugerowało  mu,  że  jego  choroba  jest skutkiem niepożądanych złogów 
zatrzymanych w ciele.  Od  czasu tego  "oświecenia"  odżywiał  się tylko
surowym pokarmem,  pił  soki  owocowe oraz stosował oczyszczające wlewy.
Dr Walker, mając 90 lat, wciąż jeszcze pisał książki.

                 DIETA SURÓWKOWA A.T.HOVANESSIAN'A

   Jeden  z  najgorętszych  orędowników  surowego pokarmu i nie używania 
leków jest Irańczyk z Teheranu, A.T.Hovanessian. Na okładce swej książki 
"Raw Eating" przedstawia swe odkrycia w przejrzysty i zwięzły sposób:
   "Przyczyna ludzkich chorób została wreszcie odkryta. Jest ona wspólna
dla wszystkich chorób, tak samo jak jest jedna wspólna terapia.  Choroby
są  spowodowane  przez wprowadzenie do organizmu gotowanego pożywienia i
innych  trujących  substancji.  Jedyny,  radykalny  sposób  leczenia  to 
zaprzestanie  przyjmowania  gotowanych  potraw  i  szkodliwych pokarmów.
Gotowaniem  pozbawia  się  naturalne  pożywienie  wartości  odżywczych i 
przekształca  je  w  trujące  i  szkodliwe  substancje.  Wszystkie  dane 
naukowe, dotyczące  odżywczej wartości białek, witamin, soli mineralnych 
itp., są absolutnym  nieporozumieniem.  Kłopoty  i  wydatki  podejmowane 
na  całym  świecie  dla  przyrządzenia  gotowanych  potraw nie są niczym 
innym, poza czystą stratą".
   A tak Hovanessian opisuje swoje własne doświadczenia:
   "Surowe  pożywienie  spowodowało  powolny  proces oczyszczania mojego
organizmu.  Cierpiałem  na  bóle jelit, skóra pomiędzy palcami rąk i nóg
stała  się  sucha,  a następnie swędząca i łuszcząca, na ciele wystąpiła
wysypka.  Moje stopy...  nagle  opuchły  i  zajęło  miesiące,  zanim  to 
ustąpiło. Po  pewnym  czasie  mocz stał się mętny. Długie spacery, które 
podjąłem, i naturalne odżywianie spowodowały, że złogi w mych naczyniach 
krwionośnych   i  stawach,  odładane  przez 50 lat spożywania gotowanego
pokarmu, zaczęły  rozpuszczać się  i  być eliminowane z organizmu. Kiedy
dla  eksperymentu  jadłem  mięso  przez 3 dni stwierdziłem, że wydalanie
zaczęło  się  opóźniać,  a mocz przestał być mętny. Inne odkrycie, jakie
zrobiłem  w  tym  samym czasie było takie, że woda przyjmowana ze słonym
pożywieniem podniosła moją wagę o 3 kg.
   Silny  obrzęk stóp stopniowo ustąpił w ciągu kilku miesięcy. Bardziej
znaczące  było  zniknięcie chronicznych żylaków odbytu, które nie dawały
mi  spokoju  przez  15  czy  20 lat. Codziennie, czasem 2 razy dziennie, 
zmuszony  byłem  zmieniać  bieliznę.  Po  2-3  miesiącach surowej diety,
szczególnie  gdy  zacząłem   jeść  sałatki  z  wykiełkowanej   pszenicy,
hemoroidy zupełnie ustąpiły. Proces zdrowienia  przy spożywaniu surowego 
pokarmu odbywa  się  równolegle  w całym organizmie: w jelicie, żołądku, 
żyłach,  nerwach,  w  każdym  narządzie i gruczole  bez wyjątku.  Wzrost 
potencji przy takiej  diecie  będzie  dla  wszystkich  zaskakujący, choć 
jeśli  chodzi  o  sferę  seksualną,   to  naszą   zasadą   powinno   być 
umiarkowanie".

background image

                      ESSIE HONIBAL "ŻYJĘ OWOCAMI"

   W 1958 roku  autor spotkał  Essie  Honibal,  wtedy  będącą  już  żoną 
Corneliusa  de  Viliers  Dryer.  Był  on  gorącym   propagatorem   diety 
surówkowej  i  owocowej  i  często  udzielał publicznych wykładów na ten 
temat.  Essie   pomagała  mężowi  w prowadzeniu wykładów,  wyjaśniając w 
przystępny sposób to, co wyrażał on językiem fachowym.  Na wykładzie, na 
którym byłem, padło jak zwykle pytanie, co powinno się jeść?  Oczywiście 
owoce - odpowiedział Cornelius Dryer.
   Essie  Honibal  w swej  książce  "Żyję  owocami"   wspomina, że kiedy 
przeszła  na  dietę owocową jej waga spadła do 31 kg, a jej stan zdrowia
był  wówczas  bardzo  zły.  Stopniowo, na diecie owocowej,  zawierającej 
także  małe  ilości  orzechów  i  avocado,  odzyskała  zdrowie  i  siły. 
Wykonywała   także  specjalne  ćwiczenia  oddechowe   i  fizyczne,   aby 
zwiększyć efekty zdrowotnej diety.
   Początkowo   mogła  jeść  tylko  niewiele,   ponieważ   kilka  owoców 
zaspokajało  jej  apetyt,  ale  potem, kiedy jej organizm oczyścił się i 
powrócił  naturalny  głód,  mogła  zjadać  dużo  różnorodnych  owoców  i 
orzechów. Podobnie, jak Hovanessian, nie daje w swej książce specjalnych
zaleceń odnośnie leczniczych właściwości poszczególnych owoców, ponieważ
uważa, że kluczowym zagadnieniem jest spożywanie owoców sezonowych  i to
wyłącznie na surowo.

                              *    *    *

   Wśród  innych  autorów,  piszących  na  temat  diet  surówkowych    i 
naturalnego życia,  warto wymienić także:  Emmeet Densmore - "How Nature 
Cures",  John  Richter  - "Nature the Healer";  dr  Kristine Nolfi - "My 
Experiences with Living Food";   Ann   Wigmore  -   słynna   z   terapii  
opartej na spożywaniu kiełków i młodych roślinek pszenicy;   Eydie  Mae,  
która wyjaśnia zalety odżywiania się surowym  pokarmem  w  książce  "How 
I  Overcame Cancer Naturally";   Viktor  Kulvinskas,  który  poruszał te 
zagadnienia  w "Survival  into 21 st  Ceuntry"  i   "Life  in  the 21 st 
Ceuntry"; H.M.Shelton, współtwórca  Natural  Hygienie  Movement   (Ruchu 
Higieny Naturalnej)  w  USA,  autor  wielu  książek  na temat głodówek i 
żywienia naturalnego.
   Wspaniały  przykład  cudów, jakie sprawia surowe pożywienie,  daje dr
Kirschner w swej książce  "Live  Food  Juices"  (tłum.  dosł. - "Soki  z 
żyjącego  pokarmu",   terminem  "living food"   określa  się  żywność  w 
postaci kiełków,  zarówno  kiełkujące  ziarna,  jak i młode roślinki   - 
przyp.wyd.).  Opisuje  on  przypadek  niemowlęcia  płci  męskiej,  które 
urodziło  się  chore na  białaczkę  i  przez  3  pierwsze miesiące życia 
karmione było sokiem z marchwi. Później dietę uzupełniano o inne, surowe 
pokarmy.  W  końcu pierwszego  roku  życia  stwierdzono,  że  skład krwi 
dziecka  wrócił do normy.
   Louis Kuhne, sławny niemiecki naturopata, w swej  książce "Science of 
Natural Healing", także  porusza temat naturalnego odżywiania. Poleca on 
nie  stymulującą  dietę  surową,  szczególnie  owoce oraz  praktykowanie
ochładzających   nasiadówek   dla   poprawy    wydalania   przez   nerki 
zalegających  resztek,  a  także  ściągnięcia   do narządów wydalniczych 
toksyn z różnych części ciała.
   Wiele książek wyżej wymienionych jest ciągle dostępnych,  dlatego też
nie  zamierzam  wnikać w szczegóły dotyczące teorii i metod  leczniczych
tych  autorów,  którzy są zgodni co do zalecania diety surowej  oraz nie
używania  leków.  Zamiast  tego,  chciałbym  przedstawić  poniżej  kilka  
listów, które były zamieszczone w pierwszym wydaniu tej książki.

                    TERESA MITCHELL I DIETA SURÓWKOWA 

   W  1960  roku  otrzymałem  list  od  Teresy Mitchell,  autorki takich 
książek, jak "My  Road  to  Health"  (Moja  droga  do  zdrowia),  "Build 

background image

your  own  Road  to Health" (Zbuduj  swą  własną  drogę  do  zdrowia)  i 
"Roads to  Health  and  Happiness"   (Drogi  do  zdrowia  i  szczęścia).
Teresa Mitchell pisze:   
   "Czysta  dieta  (owocowa)  może  być stosowana tylko wtedy, gdy ciało 
jest absolutnie wolne od złogów.  Osiągnięcie  tego zajmuje sporo czasu.
Nie sądzę,  aby z leczonych zębów  należało usuwać metalowe wypełnienia.
Ponieważ jednak owoce są nieubłaganym  czyścicielem wszystkich zepsutych
substancji w ciele, rozpuszczą one i usuną zepsute części zębów. Powinno
się  jeść  wszystkie  owoce  -  im słodsze, tym lepsze.  Przejadanie się
owocami  powoduje  powstawanie  kwasów,  ale  ten  kwas  nie  jest   tak 
niebezpieczny, jak wytwarzany przy diecie konwencjonalnej.
   Moja dieta składa się głównie z owoców i jarzyn (od  wielu  lat). Nie
jadam   żadnych  produktów  zbożowych,  mlecznych,  mięsa,  orzechów   i 
strączkowych, ponieważ te produkty opóźniają wydalanie.
   Nie mogę sobie pozwolić na organicznie uprawiane owoce i jarzyny, ale
wygląda na to, że dobrze mi służą te ogólnie dostępne na rynku produkty.
   Głębokie  oddychanie  umożliwi   i   przyspieszy  proces   eliminacji 
produktów przemiany materii z organizmu i uchroni cię przed słabością".
   A oto list od  Freda S. Hirscha, ucznia Arnolda Ehreta,  a  następnie
wydawcy jego książki "Mucusless Diet Healing System":
   "Kilku   zwolenników  diety  prof. Ehreta   pozostawało   na   diecie 
składającej  się  wyłącznie  z  pomarańczy i soku pomarańczowego przez 3
miesiące,  ale jest to najdłuższy okres,  o  jakim  wiem.  Profesor  nie 
uważał pomarańczy za całkowicie zrównoważony składnik diety, szczególnie 
jeśli  są zjadane całkowicie dojrzałe,  tak  więc  najlepiej przy takiej 
diecie byłoby mieszkać na plantancji lub w jej pobliżu.
   Profesor  Ehret  uważał,  że  dojrzałe  jabłka z uprawy organicznej i 
jedzone razem z rodzynkami  stanowią  najwspanialej zrównoważoną dietę i
często   proponował,  że   podda  się  eksperymentowi,  polegającemu  na 
pozostawaniu  na  takiej  diecie  przez  okres  6  miesięcy  pod ścisłym 
nadzorem lekarskim. Jego propozycja nie spotkała się z zainteresowaniem.
   Autor  tego listu stosował dietę owocową przez okres 3 miesięcy,  ale 
stwierdził,   że   bardzo   trudno  jest  kontynuować  ją  w   warunkach 
wielkomiejskich  i utrzymywać aktywność zawodową we współczesnym świecie
interesu.
   W skład zrównoważonej diety mogą wchodzić także  surowe  warzywa, jak
sałata, seler, marchew, pietruszka, w postaci surówek  lub  soków. Jeśli
zamierzasz  oczyścić  swój  organizm,  pewne  produkty  nie  powinny być
spożywane (orzechy,  kasze,  suszone owoce,  miód), ale Ehret uważał, że 
niewielka ilość orzechów lub migdałów zjedzona z suszonymi owocami  jest
dopuszczalna  w  diecie.  Rzecz  najważniejsza   to  nieprzejadanie  się 
orzechami. Miód jest na pewno wartościowym pokarmem i zawiera składniki, 
których nie udało się jeszcze całkowicie poznać.
   Mając pewne doświadczenie z plombami w zębach  możemy stwierdzić,  że
ponieważ  struktura  zębów  zmieni  się,  jeśli  pozostajesz  na  diecie 
owocowej , to  stare  plomby  staną  się lużne i wypadną. Wydaje się, że 
kwasy owocowe działają na nie całkiem zdrowe części zębów, rozpuszczając 
je.
   Dieta  owocowa  spowoduje,  że  stracisz  gwałtownie na wadze. Musisz
pamiętać,  że  gdy  przechodzisz na taką dietę,  znajdujesz się jakby na 
stole operacyjnym Natury i możesz doświadczyć różnych objawów związanych
właśnie z tą zmianą".

           DR BARBARA MOORE'S NA TEMAT GŁODÓWKI W GÓRACH

   To  streszczenie  wykładu  dr  Barbary   Moore's  ukazało się  po raz 
pierwszy  w  numerze  listopadowym  z  1960 roku   czasopisma  "The Life 
Natural" wydawanego w Indiach.
   "Poprzez  doświadczenia na samej sobie stwierdziłam,  że ani energia, 
ani ciepło nie pochodzą z odżywiania się. Jest to fakt zdumiewający, być
może  paradoksalny,  niemniej  jednak  prawdziwy. Spędziłam 3 miesiące w 

background image

górach  Szwajcarii  i  Włoch, nie jedząc nic oprócz śniegu i pijąc tylko 
wodę  ze śniegu;  wspinałam  się  codziennie  na  wysokie  góry  -   nie 
siedziałam tylko na krześle, czytając książkę lub podziwiając krajobraz. 
Szłam codziennie z mojego hotelu do podnoża gór, czasem 25 km, wspinając 
się  następnie  na  wysokość  3500-4000 m n.p.m., następnie schodziłam i 
szłam z powrotem do  hotelu.  Podczas  mojego  ścisłego  postu wspinałam 
się codziennie,  a jeśli  nie  mogłam się wspinać z powodu deszczu itp., 
to  spacerowałam  80-90 km.   Tak,  to  był dla mnie dowód - rok po roku 
robiłam to samo tylko po to, aby odkryć, czy jest to prawdą.  Ponieważ - 
myślałam  -  to  może działać w jednym roku, a w następnym już nie.  Tak 
więc  robiłam  to  rok  po  roku  i  stwierdziłam to ostatecznie, że ani 
energia, ani ciepło nie pochodzą z jedzenia.  Kiedy to odkryłam, poszłam 
o krok dalej. Zdecydowałam się sprawdzić,  czy mogłabym żyć bez jedzenia 
w ogóle  -  nie  przez  2-3  miesiące, ale przez znacznie dłuższy okres.  
Stwierdziłam, że było to również możliwe, ale nie  na  nizinach.   Kiedy 
żyłam w górach,  mogłam to robić,  ale gdy  wracałam w  dół,  do "życia"  
- było to znacznie  trudniejsze.   Powietrze nie jest takie samo.  Tempo  
życia, wydarzeń nie jest tak  gładkie, jak w górach.  Moja zwykła dieta, 
gdy  nie  chodzę  po górach, składa się z owoców i soków z warzyw, miodu 
oraz z wody.  Na tej  diecie  utrzymuję  wagę 63 kg.  Jestem   niezwykle 
aktywną osobą,  właściwie  nie  mam  czasu  na sen. Zwykle sypiam po 2-3 
godziny. To całkiem wystarcza. Nie jestem nigdy zmęczona ani głodna.  Co 
jeszcze  mogę  powiedzieć?  To  jest  chyba   najważniejsze:   nie   być  
zmęczonym,  głodnym,  spragnionym,  ani odczuwać zimna ani gorąca - i te 
odczucia stopniowo zanikają".

                        DOŚWIADCZENIA AUTORA

   Jedno  z  mych  doświadczeń  warte  jest włączenia do tego rozdziału,
ponieważ unaocznia ono znaczenie pokarmu w postaci owoców w oczyszczaniu 
ciała ze śluzu, kwasów i innych substancji,  które powodują choroby.  We 
wczesnych  latach  60-ych,  kiedy  przez kilka dni jadłem dużo  żytniego 
chleba i sera Cheddar,  zaczęło  mnie  boleć  gardło tak bardzo,  że nie 
mogłem mówić.  Ponieważ  było  to  zimą  - sezonie owoców cytrusowych  - 
zacząłem jeść 15-20 mandarynek  dziennie  i nic więcej.  Mandarynka jest 
mniej zakwaszona niż pomarańcza, smaczniejsza i łatwiejsza do przeżucia.
W ciągu dni, w których jadłem  te  soczyste  owoce, wydaliłem dużą ilość 
śluzu i w konsekwencji suchość gardła stała się mniej bolesna.  Ponieważ 
dieta wydawała się dla  mnie odpowiednia,  kontynuowałem ją przez 17 dni  
i nie tylko kompletnie oczyściłem  organizm ze wszystkich kwasotwórczych 
substancji,  ale  czułem  się  lepiej  pod  każdym  względem.  Jedną   z 
najbardziej interesujących rzeczy jest, że moja waga przy takiej  diecie 
nie  zmieniła   się.   Dobrze   też   znosiłem   warunki   umiarkowanej, 
podzwrotnikowej zimy.
   A  oto  uwagi  dotyczące moich innych doświadczeń i obserwacji. Kiedy
zrezygnowałem  z  jedzenia  bananów i spożywałem tylko bardziej soczyste
owoce celem uleczenia ropiejących otarć skóry,  po kilku dniach poczułem
herbatnikowy,  mączny,  słonawy  smak.   Ten  przypadek  skojarzyłem   z 
odczuciami,    których    doświadczyłem   wiele   lat   wcześniej   przy 
oczyszczającej organizm diecie:  odczucia słodkiego  i  słonawego smaku, 
smaku  jajek,  wymiotów  i  innych,  co  szczegółowo  opisałem  w  mojej 
pierwszej  książce "Hatha  Yoga  in its Moods Multivarious"  (Hatha Yoga 
i jej  różnorodne odmiany).  Jak  pamiętałem,  herbatniki  jadłem  kilka 
miesięcy wcześniej, i to  niewiele,  a ich smak był teraz tak oczywisty.  
Dowodzi  to,  że  jeśli organizm nie może użyć  lub  wydalić  zjedzonego 
pokarmu,  nie  ważne  jak  małej  ilości,   pozostaje   on   w   postaci 
nieużytecznych  złogów,  przeszkadzających w normalnych funkcjach ciała. 
Okazuje się,  że  nawet  ta  mała  ilość  szkodliwego  pokarmu spowoduje 
określone  skutki;  dopiero  gdy  wszystkie  obce   cząsteczki   zostaną 
wydalone,  doświadczy się prawdziwej ulgi. Warto  podkreślić,  że objawy 
związane z eliminacją przy chorobie chronicznej zależą w dużej mierze od 

background image

ilości  i  charakteru  zmagazynowanych  złogów.   Ponieważ   złogi te są 
wydalane, więc objawy zmieniają się przez cały czas. Stąd,  gdy  wracamy  
do naturalnego  sposobu  odżywiania, klasyfikowanie objawów nie jest tak 
istotne.
   Moje  doświadczenia  są  zgodne  z  tym,  co  można znaleźć w starych 
tekstach jogi.  Najwidoczniej  znano  zmienną  naturę objawów wywołanych 
przez dietę oczyszczającą. Oto przykład:
   "Wraz  z  różnymi  sokami  trawiennymi  wytwarzanymi  dzień  po dniu, 
doświadcza się różnych odczuć:  najpierw  czuje się smak słonawy,  potem
zasadowy, potem cierpki, następnie smak masła,  potem ghee, potem mleka,
twarogu, serwatki, potem miodu, potem soku palmowego, a na końcu pojawia
się smak nektaru".
   Moje doświadczenia z systemem frutariańskim zaczęły się kilka tygodni 
potem,  jak  zacząłem  jeść soczyste owoce. Choć była to ostatnia rzecz,
jakiej bym się spodziewał,  to moja szyja bez wyraźnego powodu stała się
sztywna i obrzękła.  W dodatku gwałtownie straciłem na wadze, czułem się
źle i wyglądałem naprawdę na chorego.
   Wcześniej,  przed przejściem na dietę owocową,  odżywiałem  się przez
wiele  miesięcy  owocami,  jarzynami,  orzechami  i  surowymi produktami 
zbożowymi.  Jednak  byłem  rozczarowany  tą  dietą,  ponieważ opuchły mi 
kostki, uda utyły i miałem ciągłe bóle w okolicy lędźwiowej, która stała 
się  wrażliwa  na  dotyk.   W  dodatku  miałem  ogólny  nieżyt  przewodu 
pokarmowego  z niestrawnością  i  zaparciami.  Było  widoczne  z  mojego 
nadętego  brzucha,  szorstkich  i  bez  połysku  włosów,  kwaśnej  miny, 
nerwowości i pobudliwości - w dodatku do innych objawów - że nie stosuję 
prawidłowej  diety  lub  jem  coś  surowego,  co  powoduje  kłopoty.  Na 
podstawie  lektury   książek  Arnolda  Ehreta: "Mucusless  Diet  Healing 
System",  "Rational  Fasting"   oraz   książki  "Roads  to  Health   and 
Happiness " wnioskowałem, że jadłem o wiele za dużo surowych ziaren zbóż 
i orzechów.    
   Po spożywaniu przez kilka miesięcy wyłącznie owoców stwierdziłem,  że 
surowe  jarzyny  już  mi  nie  smakowały,  a pieczone ziemniaki, których
spróbowałem przy kilku okazjach, wydawały się posmarowane tłuszczem. Gdy
dodawałem do tych potraw trochę soku z cytryny, traciłem tę wrażliwość.
   Podczas  tych  miesięcy  skrupulatnie   unikałem  jedzenia tłuszczów, 
orzechów, kasz i nabiału. W efekcie owocowej diety  moje stawy stały się 
tak  luźne,  że  mogłem przyjmować pozycje jogi bez trudności i ćwiczeń. 
Dopóki ciało nie jest względnie czyste,  należy unikać spożywania owoców 
avocado  i  miodu,  ponieważ  te  skoncentrowane  pokarmy  mogą  opóźnić 
wydalanie  lub  powodować  fermentację, np. cukier,  z  którego  głównie 
składa się miód,  będzie fermentował w połączeniu ze śluzowymi złogami w 
organizmie.
   Przy pierwszym podejściu do czysto owocowej diety  nauczyłem się,  że
można  doświadczać  pogorszenia  stanu  zdrowia z powodu przebiegającego 
procesu odtruwania organizmu.  Objawiać się to może nerwowością, zimnymi 
kończynami, słabością  i  niemożnością  skoncentrowania się.  To właśnie
seria  tych  dolegliwości  sprawiła,  że  zmieniłem  dietę  na  gotowane 
ziemniaki, kasze, orzechy  i  strączkowe, spożywając 3 posiłki dziennie. 
Aby  uczynić  tę  dietę  zdrowszą,  dodawałem  zioła, takie jak czosnek, 
cebula, pietruszka, tymianek, glony,  oraz   surowe   warzywa,  marchew,  
dla zneutralizowania   kwaśnych  produktów  trawienia   kasz,   orzechów   
i strączkowych.
   Przekonałem się także,  że  jeśli pozwalam sobie na okresowe jedzenie
gotowane,  to ważniejsze niż próby neutralizowania skutków przez dodatek
surowych warzyw,  jest zastosowanie kilkudniowej głodówki przed powrotem
do całkowicie surowej diety.  Potrzeba  3 dni, w czasie których pije się 
tylko  wodę  lub  soki,  aby  dać  ciału  możliwość  usunięcia produktów 
przemiany gotowanych pokarmów.  Ponieważ  zapobieganie  jest  lepsze niż
leczenie,  więc  sensowniej  jest  praktykować te krótkie posty częściej
w  ciągu  roku,  niż  próbować  tzw. zrównoważonej  diety,  przy  której 
produkty gotowane i surowe są zjadane  razem.  Jeśli gotowane pożywienie 

background image

jest  spożywane  codziennie,  szczególnie  to zawierające skrobię, także 
nabiał,  to  można  być  pewnym,  że wskutek tego w organizmie odkładane 
będą złogi, które będą przyczyną kłopotów zdrowotnych w przyszłości.
   A oto moje doświadczenia, opisane w pierwszym wydaniu tej książki.
   "W  końcu  dzień  rozrachunków  nadszedł.  Z diabelskim brakiem taktu
zaatakowała mnie grypa: mój pot był tak kwaśny, że włosy stały się suche
i  szorstkie,  oczy  jak  dwie  płonące  piłki,  dziąsła tak obrzmiałe i 
napęczniałe śluzem,  że wydawało się,  że zaraz wypadną, a uszy były tak 
zatkane, że odczuwałem ból przenikający od prawej skroni do czubka nosa.
   Te  nieszczęsne  odczucia   potęgowane   były  jeszcze  w  związku  z 
gorączkowymi pęcherzykami pojawiającymi się wokół nosa i ust.  W dodatku
jeszcze  cierpiałem  z  powodu   innych   dolegliwości:   niestrawności,
zaparcia,  spuchniętych  kostek,  a   także...  obwisłego  brzucha,    a 
najmniejszy  nawet  wysiłek  powodował  zmęczenie.   Krótko  mówiąc, mój 
organizm padł ofiarą oszustwa: byłem  oszukany  przez cywilizowany  styl  
życia, gotowane pożywienie,  skoncentrowane  pokarmy,  nasycone   chemią  
i  przemysłowo produkowane jedzenie oraz  kompromisy  dnia  codziennego.  
Zdałem sobie sprawę,  że  przyczyną tych objawów było gotowane jedzenie, 
więc  nie  miałem problemów  z  przestawieniem  się  na  dietę  owocową.  
Spowodowała  ona  wydzielanie śluzu z organizmu, co trwało 10 lub więcej 
dni. Ani razu nie wpadło mi na myśl, aby przerwać kurację  (i zmniejszyć 
wydzielanie  śluzu),  ponieważ  podstawowym  prawem  higieny  jest,  aby  
szkodliwe produkty zalegające w organizmie zostały wydalone. Natura sama  
wie,  co  należy  wydalić  i  dlatego  tłumienie  tego  procesu   byłoby 
niepożądane.  Przez cały czas,  kiedy  śluz  był  wydalany,   odczuwałem  
pieczenie  w  żołądku   oraz   drażnienie   dolnych   części    przewodu  
pokarmowego przez wydzielane soki trawienne. Chwilami myślałem,  że  mam  
wrzód  żołądka.  Ale  10  dnia podrażnienie to  wyraźnie  ustąpiło,  tak 
samo nagle, jak się pojawiło.  Poprzednio  cierpiałem  czasem  na  lekką  
nadkwasotę,  ale  teraz,   po  tym  kryzysie   zdrowotnym,   objawy   te  
całkowicie  ustąpiły.  Była  to  cudowna manifestacja zdolności świeżego 
pokarmu do oczyszczania organizmu.
   Godne  podkreślenia  jest  zaobserwowane przeze mnie uczucie lekkości
w okolicy żołądka. Fakt, że spowodowało ono głębsze oddychanie pokazuje,
jak  niedyspozycja  przewodu  pokarmowego  może  negatywnie  wpływać  na
funkcjonowanie płuc".

                      ZDROWE ODŻYWIANIE DZIECI

   Z  moich  doświadczeń  wynika,  że kiedy dzieci zostają odstawione od 
piersi,  to  najzdrowsza  jest  dla  nich   dieta   surowa.   Spożywanie 
niewłaściwego   pokarmu   może,  tak   jak   u   dorosłych,   spowodować   
powstanie złogów  w przewodzie pokarmowym.  W  konsekwencji dziecko musi 
przejść  przez ten sam  proces  oczyszczania, jak  osoba dorosła. Jednak 
zasadniczą różnicą pomiędzy dzieckiem a dorosłym jest to,  że  żywotność 
tego  pierwszego  jest  daleko  większa,   dlatego  objawy  eliminowania  
szkodliwych  substancji z organizmu  są daleko bardziej drastyczne. I to 
jest powód, dla którego istnieją schorzenia zwane chorobami dziecięcymi,
jak odra, ospa wietrzna, szkarlatyna,  biegunka itd. Moje obserwacje, po 
wychowaniu sześciorga dzieci są takie,  że  nie chorowałyby one na żadną 
z tych chorób,  gdyby nie  były  karmione  pokarmami rafinowanymi  i nie 
pozostawały na diecie zawierającej zbyt dużo produktów zwierzęcych,  jak 
mięso, ryby i nabiał. Przewaga surowego pożywienia  jest  konieczna  dla 
utrzymania przewodu  pokarmowego  tak  czystego, że nic w nim nie gnije, 
ani nie fermentuje.
   Stwierdzam, że w chwili,  gdy dziecko zaczyna gorączkować lub okazuje
niechęć do jedzenia,  najlepiej  jest  podawać mu tylko soki owocowe tak
długo, aż temperatura wróci do normy i wróci apetyt do jedzenia.

             OSOBISTE DOŚWIADCZENIA NA TEMAT ŻYWIENIA DZIECI

background image

   Pamiętam zdarzenia, kiedy jedna z moich córek przez 6 dni nie chciała 
nic  jeść  i  piła  tylko małe ilości płynów. Przez 2-3 pierwsze dni bez 
przerwy płakała, najprawdopodobniej  z powodu  małych, białych  plamek w 
ustach, które mogły być bolesne. Nie  wiem,  czy ich pojawienie się było 
związane z nadmiernym spożyciem  mleka, odżywek  dla  dzieci,  czy  może  
ssaniem plastikowej butelki.
   Moja  inna  córka  była  bardzo  nerwowym  niemowlęciem  i w wieku 14 
miesięcy  nie  wykazywała  zainteresowania chodzeniem. Była najwyraźniej 
przekarmiona   pieczonymi   ziemniakami,  dynią  i   innymi   gotowanymi 
jarzynami. Kiedy  zmniejszyliśmy ilość gotowanego pożywienia,  dawaliśmy 
jej  więcej  owoców  i  dodatkowo  1-2  łyżeczki miodu dziennie - szybko 
nauczyła się chodzić.
   Jeśli zastanowimy się chwilę nad żywieniem dzieci,  stanie się jasne,
że  o  ile  dorosły  musi  się  odżywiać  prawidłowo, to jest to jeszcze
ważniejsze,  aby  dzieci  otrzymywały  surowy  pokarm.  W  końcu dziecko 
rozwinie się w osobę dorosłą.  Jeśli  wgłębimy się jeszcze bardziej w to
zagadnienie  dojdziemy  do  wniosku, że jeśli chcemy mieć zdrowe dzieci,
powinniśmy  co  najmniej  na  rok  przed  planowanym  poczęciem  dziecka 
stosować właściwą, zdrową dietę.

9. DIETA SUROWA

   *  Ogólne  zasady  *  Surowe pożywienie  i przezwyciężanie nawyków  * 
Łączenie pokarmów * Surowe pożywienie, alkohol i fermentacja *  Zaczynaj 
posiłek od surowego pokarmu * Kiełki i suszone owoce *  Wszystko o mleku 
i nabiale *  Inne pokarmy surowe  *  Soki w naszej diecie  *  Propozycje 
surowych dań

   "Nie będziesz jadł  mięsa, ryb, nieświeżych  i  gotowanych  pokarmów,
nabiału,  konserw  i wszystkich  rodzajów sfałszowanego lub rafinowanego 
pożywienia. A twój stół będzie wolny od wszystkich drażniących i ostrych 
przypraw".
                                           Kindred Soul, rozdz,), str.69

   Ta książka przedstawia zalety  diety  surowej i uzasadnia szkodliwość 
spożywania  gotowanego  pokarmu,  nabiału  i  przemysłowo   produkowanej 
żywności.  Jednak  dla  celów   praktycznych   niezbędne   jest  podanie 
odpowiednich  jadłospisów,  które  będą  zawierać  posiłki  o  działaniu
oczyszczającym  i  odżywiającym  organizm.  Nim to uczynię, postaram się
wyjaśnić ogólne zasady zdrowej kuchni.
   Kiedy pożywienie jest gotowane, jego chemiczna struktura zmienia się.
Naturalnie,  istnieje  także  różnica  między sposobami gotowania, które 
mogą w różnym stopniu wpływać na obniżenie  wartości  pokarmowej. Jednym
z największych  błędów  jest  gotowanie  w dużej ilości wody i wylewanie 
jej.  Wielu  autorów  uważa,  że podgrzewanie białka i pokarmów tłustych 
oraz smażenie potraw  na  oleju  jest  bardziej szkodliwe dla organizmu, 
niż jedzenie gotowanej skrobi. Nie zmienia to jednak naszej oceny, że im 
bardziej  pożywienie  jest  ogrzewane,  tym  większa  jest  skłonność do 
odkładania  w  przewodzie  pokarmowym  powstałych  w  procesie trawienia
szkodliwych złogów. Odgrzewanie potraw jest jeszcze gorsze.
   Nie  należy  jeść  zbyt  często,  ponieważ  zmniejszy  to przyjemność 
czerpaną  z  jedzenia  i  co  więcej, zmniejszy efektywność przerabiania
pokarmu przez układ trawienny i przyswajania go.
   Równocześnie  jedzenie i   picie jest jeszcze jednym błędem, ponieważ 
powoduje rozcieńczenie soków trawiennych.  Jedzenie pokarmów naturalnych
w całości  daje  więcej  gastronomicznej przyjemności niż spożywanie ich
w postaci przetworzonej,  gdy w dodatku pokarm jest ciągle zmywany w dół
przełyku przez duże ilości wypijanego płynu.
   Jedzenie  produktów  całościowych  prowadzi  do  lepszego odżywienia.
Kiedy nabywamy   nawyku   spożywania   bardziej   naturalnego   pokarmu,   

background image

nie  nafaszerowanego  sztucznymi  dodatkami,  solą  i  cukrem,  to   nie 
odczuwamy  nadmiernego  pragnienia,  które  związane  jest  z   potrzebą 
rozcieńczenia tych szkodliwych substancji.
   Czy  to  nie  jest  interesujące,  że  miód  nie powoduje pragnienia,
podczas gdy czysty cukier trzcinowy tak?
   Zasady odżywiania są w gruncie rzeczy bardzo proste. Zwierzęta czynią
to naturalnie  -  nie  potrzebują  książek fachowych, wykresów, kuchenek 
mikrofalowych  lub  chemikaliów.  Człowiek, który stoi wyżej na drabinie 
elewacji i który posiada wystarczającą inteligencję,  by odnaleźć prawdę
o odżywianiu, nie za bardzo umie sobie z tym poradzić.
   Jakie  pokarmy  zaspokoją nasz głód i pragnienie?  -  Odpowiedzmy bez
angażowania się w zbędne rozważania naukowe.
   Jeśli  nasz  organizm  jest w dobrej  kondycji i nie musi się borykać
z objawami spowodowanymi wydaleniem złogów, wtedy jabłko, kiść winogron,
brzoskwinia,  śliwka,  banan  lub jakikolwiek dobrej jakości owoc będzie
wystarczający.
   Naturalny głód podyktuje, ile powinno się zjeść. Jeśli masz ochotę na 
kilka  orzechów,  w porządku, ale nie wolno podchodzić do tematu mówiąc:
   "Potrzebuję  tak wielu śliwek, bo zawierają witaminę C, cukier, sok i
potrzebuję tak wielu orzechów i avocado z powodu białka". 
   Pewnego dnia może być zbyt gorąco,  by jeść cokolwiek.  W inny dzień,
kiedy  będzie  chłodniej,   możesz  mieć  większą  ochotę  na   bardziej 
skoncentrowane pożywienie.  Czasem  możesz  nie  mieć ochoty na jedzenie
owoców i zastąpisz posiłek owocowy surowymi sałatkami warzywnymi, takimi
jak  marchew,  kapusta,  sałata,  buraki,  kalafior,  ziemniaki,   dynia 
z dodatkiem kiełków z fasoli mungo, soczewicy, lucerny lub innych ziaren
wg wyboru. Mieszana sałatka tego rodzaju jest odżywczym daniem,  a można
jeszcze dodać do niej orzeszki ziemne lub inne,  czy  ziarna słonecznika
oraz np. szczypiorek.
   Najważniejszą  do  zapamiętania  rzeczą  jest,  że  surowe pożywienie
przechodzi  przez  przewód  pokarmowy  łatwiej  niż  cokolwiek,  co jest 
gotowane. A najważniejszymi rzeczami do odkrycia są: wspaniałe zdrowie i
życiowe prawdy.
   Jeśli  ktoś  chciałby  postępować zgodnie z zaleceniami żywieniowymi,
przedstawionymi w różnych książkach,  kiedy i co powinno się jeść, które
pokarmy naturalne są szkodliwe,  jak np.  pewne warzywa zawierające małe
ilości  narkotyków  lub  inne  rośliny  trujące  -  to mógłby się poczuć 
zupełnie zdezorientowany.
   Cebula  i  czosnek,  ponieważ  należą do rodziny gorczycowatych, mają
działanie  drażniące  i  dlatego są przypuszczalnie szkodliwe dla nerek,
wątroby i innych narządów trawiennych.  Osobiście nigdy nie stwierdziłem
dużej szkodliwości tych pokarmów,  jeśli nie są one jedzone codziennie i 
w znacznych ilościach, to mogą być bardziej dobroczynne niż szkodliwe.
   Wszystkiego można nadużyć.  Np.  jeśli jada się 5 pomarańczy pod rząd
lub  zbyt  wiele  jakiegoś  owocu,  szczególnie  jeśli ten owoc nie jest
odpowiednio  dojrzały,  to  można  przekonać się, że stan zębów pogarsza 
się.
   Jednakże  szkodliwość  herbaty,  kawy  i kakao  jest jednoznaczna,  a 
wynika  z  zawartości taniny,  kofeiny  i innych toksycznych alkaloidów.  
Osobiście doświadczyłem,  jak  duża  ilość  wypitej  herbaty  może  mieć  
efekt stymulujący, a następnie -  depresyjny, jak kawa może nie pozwolić 
na zaśnięcie przez całą noc.

              SUROWE POŻYWIENIE I PRZEZWYCIĘŻANIE NAWYKÓW

   Przez ostatnich 30 lat  nie  piłem herbaty i kawy i nigdy za nimi nie
tęskniłem. Może się jednak zdarzyć,  że nałogowi herbaciarze i kawiarze,
po  rezygnacji  z  ich  picia  doświadczą  osłabienia  i  innych objawów
oczyszczania  się  organizmu;  ale  jeśli będą trwać przy swym zamiarze,
zastąpią te napoje herbatą ziołową, sokiem owocowym,  lub jeszcze lepiej
czystą wodą - nałóg minie.

background image

   Oczywiście,  jeśli  ten  sposób  zastosujemy  do  innych nałogów, jak
palenie  papierosów  czy  picie  alkoholu   -   one   także   mogą   być 
przezwyciężone,  o  ile  przygotujemy  się do przetrzymania dolegliwości
związanych  z  wydalaniem  z  organizmu  szkodliwych  substancji.  Żaden 
rozsądny  człowiek  nie  może powiedzieć,  że te nałogi są korzystne dla
zdrowia  i  że  wypalenie  papierosa  czy wypicie kieliszka likieru jest
koniecznością.  Mogą  one  podniecać  czy  też  czasowo  stymulować, ale 
końcowym efektem będzie osłabienie.
   Ci, którzy uprawiają jogę mogą stwierdzić,  jak nieskończenie większą
przyjemność  można  czerpać  z głębokiego oddychania, medytacji, ćwiczeń
rozciągających i oczyszczania wodą żołądka i przewodów nosowych.
   Wystarczy  zauważyć,  jak  nieprzyjemny zapach wydziela ciało palacza 
lub pijaka,  aby stwierdzić,  że te nałogi są szkodliwe. Nałogowe  picie 
alkoholu  powoduje  też  przykre  zmiany w całej powierzchowności. Jeśli 
ktoś ulega tym nałogom, niech przynajmniej będzie uczciwy wobec siebie i 
otoczenia i nie twierdzi, że są obojętne dla zdrowia.
   Ważną  rzeczą  przy  zmianie  diety  na  naturalną   i  surową   jest 
przezwyciężenie nawyków tego rodzaju,  przez  podstawienie  czegoś w ich
miejsce.  Jeśli ktoś jest zajęty pracą w ogrodzie lub trenuje biegi, nie
ma czasu siedzieć w piwiarni  lub  palić  jednego  papierosa  za drugim,
oglądając telewizję.
   Dobry początek zdrowego jadłospisu to  wypicie kilku szklanek czystej
wody na 45 minut przed posiłkiem.  Już  samo  to może zaprogramować nasz
umysł  do  następnego  pozytywnego  kroku,  jakim  będzie  rozpoczynanie
posiłków  od  pokarmów  surowych,  tak  aby  zmniejszyć  ilość   pokarmu 
gotowanego. Dla tych, którzy chcą rzucić palenie, poza organizacją dwóch 
sesji  ćwiczeń  fizycznych  dziennie,   proponuję   jeszcze   (jeśli  to 
możliwe)  wykonanie kilku ćwiczeń oddechowych i rozciągających w wolnych 
chwilach, w czasie przerwy w pracy lub  zajęciach.  Najlepiej  wykonywać 
je  na  otwartym  powietrzu.  Im  bardziej  organizm  przyzwyczai się do 
czystego  powietrza,   tym  bardziej   straci   zainteresowanie  dymem z 
papierosów i "martwym" (obrobionym termicznie) pokarmem.
   Ponieważ  celem  surowej  diety  jest przyzwyczajenie się do bardziej
naturalnego  pożywienia, to sól  i inne ostre przyprawy należy odstawić.
Przy diecie surowej,  szczególnie jeśli stosuje się także okresową dietę
oczyszczającą  (np. głodówka sokowa),   sól  jest  pierwszą  substancją, 
która  jest  wydalana  z  organizmu.  Jest  ona  wysoce nieprzyswajalna, 
a  organizm  usuwa  ją  wraz z potem.  Dlatego  nie należy solić potraw,  
niezależnie  od tego,  czy jest to chleb,  czy wegetariańskie danie. Nie 
należy  też  używać  soli do sałatek.  Porzućcie zwyczaj jej używania, a 
docenicie delikatny i charakterystyczny smak każdego surowego pokarmu.

                          ŁĄCZENIE PRODUKTÓW

   Zagadnienie  korzystnych połączeń różnych produktów w jednym  posiłku 
jest obecnie modnym tematem. Przy diecie surowej  nie  stanowi to jednak 
problemu,  szczególnie  jeśli  przerwy między posiłkami są wystarczająco 
długie,  pusty  żołądek  trawi  wtedy  pożywienie  łatwiej  niż gdy jest 
załadowany  gotowanym  pokarmem.  Judy  Mazel w popularnym  Wydawnictwie
"Beverly  Hills  Diet" doprowadza to zagadnienie do absurdu, pisząc np.,
że w czasie dni "melonowych"  nie  powinno  się jeść innych owoców.  Ten 
pomysł bierze początek z literatury  dotyczącej  higieny naturalnej, jak 
np.  "Food Combining Made Easy"  Herberta Sheltona.  Lecz jeśli organizm 
jest  czysty  i  je  się  wtedy,  gdy  odczuwa  się  naturalny głód, czy 
rzeczywiście jest to takie istotne?
   Owoce, składające się w 85% z wody,  trawione są w pustym żołądku tak 
szybko,  że  cała  zawartość  cukru i składników odżywczych wchłania się
w ciągu godziny.  W  konsekwencji,  możemy zjeść inny rodzaj owocu już w 
godzinę po zjedzeniu poprzedniego.  A  jeśli niewielkie ilości dowolnego
owocu są jedzone z innymi, nie powinno to stanowić problemu.  Judy Mazel
błędnie  również  klasyfikuje  ananas,  jako  najlepszy  owoc, orzekając

background image

jednocześnie, że pomarańcza prawie nie ma,  w porównaniu z nim, błonnika 
i celulozy.  Każdy  może  obalić  to  twierdzenie,  wyciskając   sok   z 
pomarańczy  i  oglądając  wszystkie  kawałki  i miazgę, które pozostają.  
W każdym razie autor wyraża opinię, że owoce  rosnące  na  drzewach, jak 
brzoskwinie,  czereśnie,  śliwki,  jabłka  i  morele, aby wymienić tylko 
kilka,  stoją wyżej  w skali ewolucyjnej, niż ananas rosnący na ziemi. Z  
drugiej strony  nie  twierdzę,  że ananasy, banany i papaje  nie powinny 
być w ogóle jedzone;  te  dwa ostatnie są owocami przerosłych krzewów, a 
nie prawdziwych drzew.
   Książki  o  łączeniu  produktów  zawierają  następujące  zasady:  nie 
mieszaj  białka  ze  skrobią, tj.  nie  jedz  mięsa,  ryb,  jajek, sera, 
orzechów, grochu  z  ziemniakami,  dynią,  marchwią, kukurydzą, pszenicą 
itd.  Jednakże,  czy dotyczy to także jedzenia skrobi w postaci surowej? 
Niektóre  orzechy  czy strączkowe mają w swym składzie więcej skrobi niż 
białka. Podobnie mówi się, żeby nie jeść białka z owocami, ale nie wiem, 
czemu nie można by go jeść w godzinę po owocach.  W  ciągu godziny  owoc 
będzie już przyswojony przez organizm.
   Inna  kombinacja  uważana  za  złą,  to  owoce z zielonymi warzywami.
Zdarza  się  to  powszechnie  w  sałatkach,  gdy  kostki  ananasa, garść 
rodzynek czy pokrojone pomidory, dodawane są do kapusty, sałaty, utartej 
marchewki i buraków. Przyprawianie sałaty  sokiem z cytryny jest również 
niezgodne z tą zasadą, jako że cytryna jest owocem.
   Niektóre  porady  idą  jeszcze  dalej, kiedy odradza się nam łączenia
słodkich owoców z owocami półkwaśnymi,  a już zupełnie nie - z kwaśnymi.
Prawdopodobnie  95%  wszystkich  sałatek  owocowych  jest przyrządzanych
niezgodnie z tą zasadą, gdyż główne składniki  - przeważnie są to banany
i papaje  -  zwykle  miesza  się  z  sokiem  pomarańczowym,  ananasowym,
truskawkami i innymi dostępnymi jagodami. W lecie można dodać czereśnie,
śliwki,  brzoskwinie,  morele,  figi, mango, liczi, arbuzy lub melony. A 
więc jest wiele możliwości łączenia pokarmów  za pomocą  dań niezgodnych
z zasadami.
   Każdy  musi  jednak  stwierdzić  na  sobie,  czy  te  kombinacje   są 
szkodliwe,  jak  się  o  nich  pisze.  Jeśli np. oczyszczamy  codziennie  
organizm metodą wspomnianą w poprzednim rozdziale  i  dieta składa się z 
samych surowych produktów, to czy będziemy cierpieć na  rozpowszechnione  
w  naszej  cywilizacji  dolegliwości,  jak  zgaga, niestrawność, wiatry, 
fermentacja w jelitach, czy też stwierdzimy, że  surowe pożywienie trawi 
się  bez  żadnego  z  tych  objawów.  Z  drugiej strony,  kiedy jedzenie 
surowych potraw jest przyjemnością, to  satysfakcjonującym  może  okazać  
się spożycie jednego rodzaju owocu, bez konieczności dodawania przypraw, 
słodzenia miodem lub zmienianie smaku przez dodatek innych owoców. 
   Inną  sprawą,  ściśle  związaną  z  łączeniem pokarmów, jest jedzenie
produktów całościowych, a nie wyizolowanych lub  rozdrobnionych, jak np.
spożywanie tylko zarodków pszennych  lub  otrąb  -  powinniśmy jeść całe
ziarno  podkiełkowanej pszenicy.  Wszystko  co  jest  tylko  wyciśniętym 
płynem,  traci  błonnik,  sole  mineralne  i  witaminy,  ale  także, jak 
w  przypadku  oleju,  ma  tendencję  do  psucia się i jełczenia.  Olej w 
orzechu  zamkniętym  w  skorupce  ma  długi  żywot,  lecz  gdy  zostanie 
wyciśnięty, jego życie skraca się.
   Chociaż łączenie potraw nie jest tak ważne,  kiedy  stosuje się dietę 
surową, to jest ono bardzo istotne,  gdy  dieta  składa  się z produktów
gotowanych i surowych.  Ma  to  znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy spożywamy
potrawy poddane uprzednio fermentacji, jak pikle, kiszona kapusta   oraz
chleb,  ciasto,  czekolada  i  herbatniki  -  cztery ostatnie wymienione 
produkty  stają  się  mniej szkodliwe, jeśli jedzone są z zieloną sałatą  
lub takimi  warzywami  korzeniowymi,  jak   marchew,   buraki  i  surowe 
ziemniaki.  Wyżej  wymienione  produkty  stają   się   jednak   bardziej 
szkodliwe, jeśli spożywane  są  z owocami  lub  z miodem,  melasą,  gdyż 
cukier wpływa na fermentację pokarmu w przewodzie pokarmowym.

                SUROWE POŻYWIENIE, ALKOHOL I FERMENTACJA

background image

   Stwierdziłem już uprzednio,  jak duże szkody może wyrządzić wódka lub 
wino osobie, która ich nadużywa. Alkohol jest produktem fermentacji, tak 
więc jest  bardziej  szkodliwy niż, powiedzmy,  gotowane ziemniaki, ryż, 
inne  zboża  lub  produkty skrobiowe, które jemy w połączeniu z owocami, 
miodem itp. Nie spotkałem dotąd nikogo,  kto odżywiałby się w ten sposób 
i miałby wygląd alkoholika!  Taki  pokarm  ulega jednak w pewnym stopniu 
fermentacji w przewodzie pokarmowym.
   Cywilizowany  człowiek  cierpi  na  różne  dolegliwości,  jak przykry 
zapach z ust,  nieprzyjemny zapach pod pachami,  intensywne pocenie się,
naloty na języku, czy łupież  -  wszystkie te objawy świadczą o tym,  że 
w przewodzie pokarmowym  ma  miejsce łagodna  fermentacja ,  która  jest   
także odpowiedzialna za powstawanie zapaleń, infekcji, gorączki i bólów. 
Można być pewnym, że tzw. cywilizowane  pożywienie  jest   konglomeratem 
nieodpowiednio połączonych produktów, co musi powodować zanieczyszczenie
płynów w naczyniach limfatycznych, tętnicach i żyłach.
   Przy   planowaniu    zdrowej    diety   trzeba   rozważyć   wszystkie 
ewentualności.  Na  przykład  powinniśmy  wiedzieć,   co  robić,   kiedy 
odstąpimy  od  diety  owocowo-warzywno-orzechowej,   nawet  jeśli zdarzy 
się to tylko wyjątkowo.  Może to  być  związane  z  wizytą  u  znajomych 
lub obiadem w restauracji. Nasze zrozumienie zasad  zdrowego  odżywiania 
umożliwi minimalizację skutków.
   Dobrze, a więc  zbłądziliśmy:  zjedliśmy danie, które jest szkodliwe.
Powinniśmy  natychmiast  rzecz  naprawić,  zastępując  następny  posiłek 
kilkoma  szklankami  wody,  zanim  powrócimy  do  diety  surowej.  Jeśli 
błądziliśmy  przez  tydzień  lub  więcej,  korzystna  będzie kilkudniowa
głodówka,  w czasie  której  pić będziemy  tylko wodę. Pomoże ona wymyć,
usunąć  z  organizmu  szkodliwe  substancje  oraz  ułatwi efektywniejsze
przetrawienie pozostałych resztek.
   Nasza wiedza i nowa świadomość pozwolą nam przywracać stan prawidłowy
przez picie wody, ćwiczenia i  kąpiele  słoneczne. Jeśli więc np. zdarzy 
się  nam  zjedzenie  czegoś,  o czym wiemy,  że nam nie służy, to  przez  
minimum  18 godzin  należy  pić  tylko wodę  (18 godzin  jest przerwą od 
18.00 czasu wieczornego  posiłku)  do południa  następnego   dnia  (czas  
posiłku następnego).

                 ZACZYNAJ POSIŁEK OD SUROWEGO POKARMU

   Innym sposobem zmniejszenia ochoty  na  jedzenie  zakazanych dań jest
zaczynanie  każdego  posiłku  od czegoś surowego, gdziekolwiek jesteśmy.
Jeśli  jesteś  w  restauracji,   zacznij   posiłek   od   zwykłych   nie 
przyprawionych komercyjnymi sosami sałatek. Złym zwyczajem, niefortunnie
szeroko rozpowszechnionym, jest jedzenie najpierw dań gotowanych  - zup,
przekąsek,  chociaż  śniadania  często zaczyna się od soków, pomarańczy,
grejprutów lub gotowanych na parze owoców.  Najważniejszym  jest  wbicie
sobie do głowy potrzeby jedzenia surowych potraw w miejsce  czegokolwiek
gotowanego.  Naprawdę  nie  musimy  odsyłać  owoców - najwartościowszego
z pokarmów  -  na  deser,  kiedy  żołądek  jest  już  pełen   wszystkich 
możliwych,  niezgodnych  z  sobą  potraw.  Dobrodziejstwo,  jakie surowe 
pożywienie,  szczególnie  owoce,   może  przynieść  organizmowi,  będzie  
definitywnie utracone, jeśli zmieszane  zostanie  z gotowanym, smażonym, 
posolonym pożywieniem i innymi tego typu produktami,  które przetworzone 
zostaną w śluz i szlam.
   Surowe pożywienie jest asymilowane efektywniej,  gdy  jest zjadane na
pusty  żołądek.  Jednakże,  oczywiście,  lepiej  jest jeść jakieś surowe
pożywienie w ciągu dnia, niż nie jeść go wcale,  niezależnie czy jest to
na końcu posiłku czy pomiędzy posiłkami. Pomyśl, jak w czasach żaglowców
dodatek  surowego  pożywienia   w   formie   soku   cytrynowego,  owoców 
cytrusowych i  zielonych  warzyw  zapobiegał szkorbutowi,  chociaż dieta 
składała się głównie z solonego mięsa i sucharów.
   Jeśli  jesteś  jedną  z tych nieszczęśliwych osób, które są przeciwko

background image

zjadaniu surowych potraw,  zacznij  w końcu nowe życie, jedząc na surowo
choć jeden pokarm,  który ci najbardziej odpowiada.  Przeżuj go dobrze i
jedz powoli,  tak  żeby  twoja  świadomość trenowała się w radowaniu się
myślą  o  jedzeniu  surowego  pożywienia  w jego całej różnorodności, by 
w końcu cały twój pokarm stał się surowy.

                    KIEŁKI,SKROBIA I SUSZONE OWOCE

   W tej książce autor prezentuje stanowisko, że najlepszym pokarmem dla
człowieka  są  produkty  naturalnie  słodkie,  takie jak owoce. Ponieważ 
ogólnie rzecz biorąc,  ludzie  lubią  słodycze, to rozwinął się przemysł
cukierniczy,  który  czyni  smacznymi  produkty normalnie niesłodkie lub
pozbawione smaku, jak kawa, kakao, czekolada i ziarna zbóż.
   W  diecie  surowej  spożywanie  ziaren  zbóż  stanowi pewien problem,
ponieważ skrobia nie jest łatwo przyswajalna  przez organizm.  Właściwym
rozwiązaniem tego zagadnienia jest spożywanie ich w formie kiełków, gdyż
wtedy  zawarta  w  nich  skrobia  rozkładana  jest do postaci prostszych 
cukrów.  Chociaż  organizm  jest  w stanie poradzić sobie z małą ilością
skrobi,  rozkładając ją na glukozę,  to jednak nie robi tego efektywnie.
Dlatego  spożycie  większych  ilości  produktów mącznych związane jest z
odkładaniem  się  w  układzie  pokarmowym  nie  przyswojonych   resztek.
Przejadanie  się  skrobią,  szczególnie  rafinowaną,  powoduje nie tylko 
otyłość,  lecz również inne objawy,  od chorób dróg oddechowych (kaszel,
katar, gorączka)  do  chorób reumatycznych. Najpopularniejsze książki na
temat  odchudzania  podają  jadłospisy  ograniczające  ilość  spożywanej
skrobi.
   Wysokoskrobiowe   pożywienie  można  uczynić   bardziej  pożywnym   i 
wartościowym,  jeśli  będziemy jeść ziarna w ich niezupełnie rozwiniętym
stadium, np. zielony groszek  lub  niedojrzałą kukurydzę w kolbach. Inny
sposób, jak już to stwierdziliśmy, to kiełkowanie.
   W  niedojrzałych  ziarnach  węglowodany  są  jeszcze w formie cukrów,
które  później  przekształcone  są  w  skrobię.  Ciekawe jest,  że pewne 
rośliny  magazynują w nasionach tłuszcz, a nie skrobię.  Nasionami  tego 
rodzaju są orzechy i wiele strączkowych.  Trzeba zrozumieć, że skrobia i 
tłuszcz są substancjami zapasowymi dla zarodka  do  czasu,  kiedy  młoda 
roślina  może  się  sama  wyżywić,  korzystając  z wody, gleby i słońca. 
Orzechy są jadalne w swoim stanie dojrzałym,  ale trzeba uważać, aby się 
nimi nie przejeść, ponieważ są one pokarmem skoncentrowanym. Kiełki zbóż 
można także zjadać wtedy, gdy zaczynają się zielenić  -  dodają do diety 
cennego chlorofilu.
   Kiełki  stanowią   odpowiedni   dodatek  do  sałatek  i   wartościowe 
urozmaicenie.  W  sklepach ze  zdrową  żywnością  (na Zachodzie - przyp.
red)  można  kupić  specjalne  naczynia  -  kiełkownice,   które  bardzo 
ułatwiają otrzymywanie kiełków  zbóż w domu.  Niezależnie  od tego,  czy  
kupimy  kiełkownicę  czy  nie, kiełkowanie jest bardzo proste i można to 
robić, np. umieszczając  ziarna  na  talerzu   i przemywając je dwa razy 
dziennie wodą.  Nadmiar  wody  powinien   być  oczywiście  odprowadzony,  
gdyż mogłoby to spowodować gnicie ziaren.  Gdy tylko kiełki mają długość 
ok. 1,5 cm, można naczynie umieścić w miejscu nasłonecznionym,  a  wtedy  
małe  listki zazielenią się.
   Innym cennym dodatkiem do surowej diety są suszone owoce.  Powinny to
być owoce uprawiane organicznie, nie opryskiwane oraz suszone na słońcu.
Właściwe  przygotowanie  do  spożycia  polega  na namoczeniu przez noc w 
wodzie,  co uczyni owoce smaczniejszymi,  a przede wszystkim sprawi,  że 
będą  pokarmem  mniej  skoncentrowanym. Zasiarczone i konserwowane owoce 
suszone  powinny  być  najpierw  umyte  w  ciepłej wodzie.  Można z nich 
przyrządzić  doskonałe  dania,  dodając  utartą marchew, tarty kokos lub
całe owoce.

                    WSZYSTKO O MLEKU I NABIALE

background image

   Po  pierwsze,  mleko  jest  pożywieniem  przeznaczonym  dla niemowląt 
i bardzo młodych istot.  Żadne  zwierzę  nie  pije  mleka,  gdy jest już 
zdolne  odżywiać się samo, i  co  więcej  -  zwierzęta  nie  piją  mleka 
zwierząt  innego  gatunku,   nie   piją   mleka   przetworzonego   przez  
zakwaszenie,  pasteryzację  lub homogenizację.  Takie mleko nie ma nawet 
kontaktu z powietrzem, gdyż pite jest bezpośrednio z cycka samicy.
   Dzieci  mają  zdolność do trawienia mleka,  ale zanika ona z wiekiem.
Dlatego powinno się je żywić produktami roślinnymi, z sadów i pól,  gdyż
podawanie mleka może prowadzić do alergii.
   Jeśli  już ktoś pije mleko,  to  najlepiej spożywać je w formie mleka
kwaśnego.  Świeży twaróg wiejski jest niewątpliwie najmniej szkodliwym z 
serów,  ponieważ inne rodzaje serów twardych są bardziej kwasotwórcze  i 
zawierają  sól  i inne dodatki.  Zamiast  picia  mleka  kwaśnego,  można 
uczynić  je  bardziej  strawnym  przez  dodanie  soku  z   cytryny   lub 
pomarańczy.  Autor  sugeruje  jednak,  aby  produktów mlecznych używać w 
małych ilościach. Np. nie dodawać  do  sałatki  więcej niż łyżkę stołową 
sera wiejskiego lub kwaśnego mleka.
   Moje  doświadczenia   dotyczące   mleka   wskazują,  że   przedłużona 
aktywność, jak wspinaczka  górska  lub  biegi maratońskie,  nie wpływają 
na lepsze przyswajanie mleka.  Jest raczej przeciwnie,  mleko  staje się 
dla organizmu pokarmem jeszcze trudniej strawnym i zbyt skoncentrowanym.
   Jest  rzeczą  dobrze  znaną,  że  wytężona  aktywność może kompletnie 
odebrać apetyt.  Wiemy  także,  że  kiedy  zmieniamy  dietę  na surową i 
wyłącznie roślinną,  oraz  stosujemy praktyki oczyszczające organizm, to
możemy  odczuwać  mleczny  lub nabiałowy posmak jeszcze tygodnie po tym,
jak zrezygnowaliśmy z nabiału. Świadczy to o tym,  że organizm człowieka
nie  przyswaja  mleka  w  całości  i  nie eliminuje zupełnie pozostałych 
resztek.

                           INNE SUROWE POKARMY
 
   Człowiek  - zbieracz  i myśliwy,  może dodać do swej diety także inne 
surowe  pokarmy, jak jajka, ryby i mięso.  Wszystkożerne  zwierzęta  tak 
oczywiście robią.  Także np. Eskimosi w dodatku do surowego mięsa  i ryb 
włączają  do  swego   pożywienia   duże   ilości   tranu   lub  tłuszczu  
otrzymywanego ze zwierząt morskich.  Uważa się,  że  tłuszcz  taki  jest 
łatwo emulgowany w ustroju.
   Japończycy również włączają do diety  surowe ryby i jestem pewien, że
są też inne narody,  które robią tak samo.  Skandynawowie  i  mieszkańcy
północnej  Europy  spożywają potrawy z surowych śledzi.  Są  także  inne
gatunki ryb, jak sardynki, tuńczyki i sardele,  które  są przygotowywane
na surowo z olejem i puszkowane.
   Krwiożerczy   wojownicy    Dżyngis-Chana    uzupełniali  swą   dietę, 
szczególnie gdy nie mogli zdobyć pożywienia,  otwierając żyły swych koni
i  pijąc  ich  krew.  Prawdopodobnie  praktyka  ta  przyczyniła  się  do 
wzmacniania  ich  wojowniczej  natury. Bez wątpienia można wpaść w nałóg
picia krwi;  są  doniesienia  o  ludzkich wampirach pijących krew małych
zwierząt, jak też ludzką.  To  znów wskazuje, że surowe mięso i krew nie
są  najodpowiedniejszymi  pokarmami  dla człowieka, niezależnie od tego,
jaką mają wartość odżywczą.
   Gotowanie mięsa czyni je pokarmem gorszym,  ponieważ  poddane obróbce
termicznej  ma  tendencję  do szybszego gnicia niż surowe.  Można  nawet
wyczuć  zgniły  odór  mięsa  od  osób,  które  spożywają je codziennie i
w dużych ilościach, także jeśli są to osoby młode.

                       SOKI W NASZEJ DIECIE

   Chociaż  spożywanie  pokarmów  w  całości,   szczególnie  jeśli  mamy  
zdrowe zęby,  jest  przyjemniejsze niż otrzymywanie pożywienia jedynie w 
formie soku, to jednak ich picie jest przydatnym sposobem oczyszczania i
alkalizowania  organizmu.  Trzeba  by  np.  przeżuć  wiele marchewek dla

background image

osiągnięcia  korzyści, które  da  wypicie dwóch szklanek soku z marchwi.
Soki   są   szczególnie   przydatne   wtedy,   gdy   kłopoty   trawienne 
uniemożliwiają jedzenie całych owoców i warzyw.
   Soki  najlepiej  wypijać na godzinę przed posiłkiem, którym może  np.
być porcja całych owoców lub surówka z warzyw.
   Możemy  przyrządzać  coctaile,   mieszając  kilka  różnych soków. Oto
proponowane połączenia:
* marchew + ananas,
* marchew + jabłka lub marchew + jabłka + ananas,
* marchew, burak + kilka łyżeczek soku z cytryny,
* marchew + seler,
* burak + ogórek,
* pomidor + marchew,
* ziemniak + marchew.
   Możliwość  różnorodnych  kombinacji  jest  bardzo duża. Odnosi się to 
także do soków owocowych,  a  używając  miksera  można do coctaili dodać
np. banan, kokos lub inne orzechy. Dodatkową różnorodność można uzyskać,
jeśli  posiada  się  urządzenie do wyciskania soków z warzyw liściastych
(szpinak, sałata, kapusta i inne).
   Współczesny  sprzęt  kuchenny  umożliwia  więc przyspieszenie kuracji
oczyszczającej  organizm  przez  włączenie  do diety dużej ilości soków,
z  nasyconych   słońcem   owoców  i  warzyw  ułatwiających  eliminowanie
z organizmu toksycznych złogów.  Soki  czynią  też surową dietę bardziej
atrakcyjną i interesującą.

                    PROPOZYCJE SUROWYCH DAŃ

   To nie jest książka kucharska  i nie było moją intencją zamieszczanie 
w niej obszernej części z przepisami.  W  innych książkach można znaleźć 
wiele porad na temat przygotowywania  surówek  i  sałatek.  Nie potrzeba 
bowiem specjalnej wiedzy,  aby  móc  przygotować  smaczne  i  atrakcyjne
potrawy surowe,  zakładając  tylko,  że  nie  dopuści  się  do  łączenia 
niezgodnych ze sobą produktów.
   Poniżej podaję kilka przykładowych przepisów na napoje, zupy, sałatki
i dania główne.

NAPOJE
   Do przygotowania tych napojów potrzebny jest mikser i sokowirówka.

* Zmieszać równe ilości soku z winogron, cytryny lub pomarańczy  i owocu
  passiflory.  Dodać  parę  listków  świeżej  mięty  do  smaku. Szklanki 
  udekorować plasterkami pomarańczy lub cytryny.

* Sok z grejpfruta zmiksować  z pomarańczowym i paroma listkami zielonej
  pietruszki. Podawać z pokruszonym lodem.

* Zmieszać sok z  grejpfruta,  pomarańczy  i papaji,  podawać z listkami
  mięty.

* Sok jabłkowy zmieszać z sokiem z truskawek, czarnych jagód, morwy, lub
  jeżynomaliny.

Inne smaczne zestawy coctaili, to np.:
* Sok z papaji i ananasa,
* Sok z jabłek i gruszek,
* Sok z brzoskwiń, moreli i śliwek lub czereśni.
   Przygotowując coctaile owocowe dobrze jest przestrzegać następujących
zasad:
* Słodkie owoce,  jak banany, figi,  daktyle  można  miksować  z owocami
  półkwaśnymi, lecz nie kwaśnymi.
* Półkwaśne owoce, jak jabłka, gruszki, winogrona,  brzoskwinie,  morele

background image

  i czereśnie można łączyć z każdym rodzajem owoców.
* Kwaśne  owoce  to  grejpfrut,  pomarańcza, cytryna , ananas i śliwka -
  mają dobre połączenia z owocami półkwaśnymi.

Mleko orzechowe
   Najlepiej jest oczywiście  spożywać  orzechy  w  całości,  dobrze  je 
przeżuwać,  ale  można z nich także przyrządzić smaczne mleko orzechowe.
Mleko przyrządzamy z orzechów z soku z cytryny  w proporcji wagowej 1:3.
Orzechy  należy  utrzeć  i  wsypać  do  miksera,  następnie  wlać sok  i 
pozostawić na 15 minut. Miksować przez kilka minut.  Sok z cytryny można
zastąpić wodą.
   A oto ilości orzechów lub nasion,  które możemy zmiksować z 1/2 litra 
wody:
* 1 łyżka nasion słonecznika
* 1 łyżka sezamu (należy je uprzednio zmielić)
* 1 łyżeczka migdałów
* 1 łyżeczka orzechów brazylijskich
* 1 łyżeczka orzechów laskowych
   Po  przyrządzeniu  mleka  orzechowego  możemy  dodać filiżankę soku z
marchwi i posłodzić napój miodem lub syropem klonowym.
 
SOKI Z WARZYW
   Polecane kombinacje soków z  warzyw  podane  już były wcześniej, przy
omawianiu surowej diety. Tutaj podaję kilka innych zestawów:
* marchew - seler - ogórek - burak
* kapusta - seler - sałata - ogórek
* marchew - ziemniak - burak - ogórek
* pomidor - marchew - pietruszka - ogórek

ZUPY
   Za pomocą miksera możemy  przygotować surowe zupy, a różnorodność ich
jest  nieograniczona.  Oto  przykłady,  jak  ciekawe  kombinacje smakowe 
możemy uzyskać:

Zupa avocado
   1 avocado, 3 młode marchewki, 2 pomidory, 1 burak,  1 ząbek  czosnku,
2 filiżanki  wody,  2 łodygi selera, trochę młodej cebulki, parę listków
mięty, 1/2 łyżeczki  glonów   (lub więcej do smaku),  2  filiżanki  soku
pomidorowego.
   Do  miksera  wlać  sok  pomidorowy  i  wodę,  dodać pokrojone na małe 
kawałki warzywa, miksować, aż płyn będzie gładki. Na końcu dodać czosnek 
i glony.

Zupa pikantna
   3  dag  słodkiej  kukurydzy  z  kolby,  1/2  szklanki  soku z ogórka, 
1 łyżeczka  siekanego  selera  i  pietruszki,  1/2  litra  gorącej wody,
1 łyżeczka glonów, 1 pomidor, 1 tarta marchewka, 3 łyżki stołowe kiełków  
(użyj trzech różnych rodzajów kiełków - wg wyboru).
   Do  miksera  wlać  sok  z  ogórka  i  gorącą  wodę. Dodawać po trochu 
pokrojone  warzywa,  aż  do  zmiksowania  wszystkich składników. Podawać 
zaraz po przyrządzeniu.
   
   Powyższe przykłady pokazują, jak przez dobór różnych składników można
uzyskiwać zupy o różnych smakach.  W  tym  celu możemy wykorzystać wiele
innych produktów,  jak  zielony groszek,  papryka, chili, sok z cytryny,
czy różne rodzaje kiełków.

SAŁATKI
   Jarzyny  i  owoce,  które mogły być opryskiwane środkami chemicznymi,
powinny  być  umyte  w  letniej   wodzie  z  dodatkiem   łyżeczki   sody 
kuchennej,  a następnie  opłukane  w  wodzie z dodatkiem trzech łyżeczek 

background image

octu winnego. Jarzyny przed użyciem należy pozostawić  na suszarce,  aby 
usunąć  wodę  użytą  do ich mycia.  Jest  to  konieczne,  aby  umożliwić  
przyleganie sosu sałatkowego do liści.
   Oto  lista  warzyw  zielonych,  liściastych  i korzeniowych, nasion i 
przypraw ziołowych, oraz innych składników,  których  możemy  używać  do
sałatek.
   Warzywa liściaste:  sałata,  kapusta,  botwinka,  liście selera,  nać
marchewki, żywokost, mlecz, endywia, eskarola,  liście soczewicy, mięta,
zielona pietruszka, tasznik pospolity,  łodygi chrzanu, szczaw, szpinak,
liście  słonecznika,  rukiew  wodna,  łodygi  rzepy,  liście   gorczycy,
cebulka, liście i pączki  nasturcji,  młoda  paproć,  kwaśna  koniczyna,  
młody krwawnik.
   Warzywa korzeniowe:   szparagi,  buraki,  marchew,  seler,  karczoch,
pietruszka, ziemniak, dynia, rzepa, yam.
   Nasiona i zioła:  kardamon,  kminek, pieprz, cynamon, koper, czosnek,
imbir,  chrzan,  majeranek,  gałka muszkatołowa,  cebula,  mak, szałwia,
tymianek.
   Inne składniki:  avocado,  papryka,  brokuły,  kalafior, szczypiorek,
kwiaty  mniszka  lekarskiego,   plastry  cytryny,   grzyby,   okraglony,
pomidory, cukinia, bakłażany.

PRZYKŁADOWE PRZEPISY NA SAŁATKI
   1/ 1 filiżanka fasolki  mungo, 1/2 filiżanki zielonego groszku,  1/2
    filiżanki młodej kukurydzy, 1 avocado, 1 łyżeczka glonów,1 filiżanka
    drobno  pokrojonej  sałaty   (lub  innego  zielonego  warzywa),  1/2
    filiżanki  kiełków  lucerny,  1 mała cebula drobniutko posiekana,  4 
    łyżeczki utartych orzechów.
   2/ 1 filiżanka  drobno  pokrojonej  kapusty,  1   filiżanka   kiełków 
    słonecznika,  1 filiżanka  zielonej  pietruszki,  1  utarty   słodki 
    ziemniak lub yam, 1 filiżanka tartej marchewki.
   Sałatkę  przyprawić  sosem  przyrządzonym  z  oliwy   (wytłaczanej na 
zimno), cytryny i surowych orzeszków ziemnych.

Sosy do sałatek
* rozetrzeć 1 owoc avocado z 2 łyżeczkami soku z cytryny  i  1  łyżeczka
  wodorostów,
* zmiksować  1  filiżankę  utartych  migdałków,  1  filiżankę   wody,  1 
  łyżeczkę zmielonego siemienia lnianego, przyprawiając szczyptą pieprzu 
  cayenne,
* rozetrzeć  3  łyżeczki  soku  z  cytryny  z  2  łyżeczkami miodu i   4 
  łyżeczkami dobrze zmielonego słonecznika.

   Uwaga!  Nieskończoną  ilość  sałatek  można  przyrządzać  po   prostu 
zmieniając zestaw składników oraz sos. Sosy można przyprawiać czosnkiem,
papryką, imbirem, kurkumą itp., w różnych kombinacjach.

GŁÓWNE DANIA

Pasztet migdałowo-orzechowy:
1  filiżanka  orzeszków  cashew dobrze zmielonych, 1 filiżanka kokosu, 1
filiżanka  utartej  marchwi,  garstka  zielonej  pietruszki, 1 filiżanka
grubo zmielonych migdałów,  3  duże liście żywokostu,  1  avocado,   1/2
filiżanki rodzynek namoczonych przez noc.
   Wszystkie składniki, za wyjątkiem avocado,  przepuścić przez maszynkę
do mięsa. Dobrze utrzeć z pozostałymi składnikami.  Zamiast marchwi użyć
seler,  burak  lub  surowy  ziemniak.  Orzechy  cashew  można   zastąpić 
ziemnymi, laskowymi, włoskimi, brazylijskimi lub słonecznikiem; żywokost   
i pietruszkę - sałatą  i  rzeżuchą.  Można  też  dodać  trochę   glonów, 
czosnku, cebuli, chrzanu i pomidora.
   W podobny sposób możemy przygotować  inne  surowe  dania główne. Jako
dodatek do nich mogą służyć  sałatki  "marynowane"  w  soku  z cytryny i 

background image

pomidora,  przygotowywane   z  grzybów,  kiełków,  kalafiorów,   cukini,
oberżyny i innych warzyw. Nie należy marynować krócej niż 1 godzinę.

DANIA SŁODKIE
   Dobrym   daniem   słodkim  są  np.  posiekane  orzechy  wymieszane  z 
pokrojonymi figami,  daktylami i namoczonymi rodzynkami. Dla wzmocnienia
smaku można dodać utarty chlebek świętojański.
   Jeśli  używamy  owoców  suszonych,  to  powinny być one dobrze wymyte 
przed  namoczeniem  ich  przez  noc,  najlepiej  w  wodzie destylowanej. 
Posiekane owoce można lekko posłodzić miodem przed dodaniem orzechów.

10. NIE SAMYM CHLEBEM...

   * Życie  na  świeżym  powietrzu   i  ćwiczenia  fizyczne   wzmacniają  
działania pokarmu *  Ćwiczenia  przy  pustym  żołądku  *  Dobre  zdrowie   
efektem inteligentnego stylu życia *  Ćwiczenia, równie dobrze jak leki,  
usuwają  objawy  chorobowe *  Znaczenie  słońca  i  świeżego powietrza *  
Podsumowanie

   "I  ponieważ  człowiek  jest  zasadniczo  dzieckiem  Natury,  to jego 
najbardziej harmonijnym otoczeniem jest świecące słońce, strzecha chmur,
łagodna bryza,  świstający  na  flecie  wiatr,  grzmot i błysk piorunów,
sady, gdzie owoce drzew i oddech liści są dla niego pożywieniem".
                                           Kindred Soul, rozdz. 3,str.35

   Aby osiągnąć najwyższą sprawność organizmu, nie  wystarczy  najlepsza 
dieta.  Musi  ona  być poparta rozsądnym programem, uwzględniającym dary
życia:  świeże powietrze,  słońce,  kąpiele i ćwiczenia fizyczne. Co się
tyczy tych ostatnich,  to  powinno  się  wybierać takie, które uruchomią
każdy staw i mięsień,  a także życiowo ważne organy, jak płuca, serce  i 
całą jamę brzuszną.
  Hatha  Yoga  jest,  zdaje się,  najlepszym  dotąd  wymyślonym systemem
zdrowotnym.  Ćwiczenia  rozciągające,  które stają się obecnie popularne
wśród sportowców, były znane i praktykowane przez jogów już ponad 3 tys.
lat temu. Tego typu ćwiczenia są także  "miękkimi" lub  wykorzystującymi
przyciąganie ziemskie.  Dają  one  maksymalną  korzyść  przy  minimalnym
wysiłku fizycznym.  Reżim  tego rodzaju w połączeniu z takimi zajęciami,
jak np.  pływanie,  kąpiele słoneczne,  biegi, spacery, praca w ogrodzie
lub  inne  konstruktywne  formy  aktywności  -  będzie wzmacniał  efekty
prawidłowego odżywiania.
   Z drugiej strony,  przebywanie  na  świeżym  powietrzu oraz regularne 
ćwiczenia  umożliwiły  wielu  osobom,  których  dieta  jest  tylko w 70%
właściwa,  osiągnięcie  dobrego  poziomu  zdrowia w porównaniu z osobami
prowadzącymi  siedzący  tryb  życia.  Jednak,  jeśli  nie  odżywiasz się
pokarmem  surowym,  który  przepisała  nam  Natura,  to  w  chwili   gdy 
ograniczysz  ćwiczenia  lub  przebywanie  na  powietrzu,  osłabisz swoje 
zdrowie    i    możesz    doświadczyć    dolegliwości   wynikających   z 
nieodpowiedniego  pożywienia.  Jak dowodzą przykłady,  spotkać  to  może  
nawet  i czołowych maratończyków,  powalonych do łóżka przez grypę   lub  
inne  choroby, pomimo intensywnego reżimu treningowego. 
   Najlepsze efekty można osiągnąć,  gdy prawidłowe odżywianie połączone
jest z programem ćwiczeń fizycznych  o  wzrastającym  natężeniu, tak aby 
zapewnić wszechstronny  trening  zwiększający  wytrzymałość  i  gibkość. 
Składać się on może np.  z pływania, wspinania, dźwigania ciężarów  oraz
hartowania organizmu.
   Ocenić  to,  co  jest  tu  napisane  może  tylko ten, kto ma osobiste
doświadczenia  z  surową  dietą,  połączoną   z  intensywnym,   rozumnym 
programem ćwiczeń fizycznych.  Można  przekonać  się  samemu, że stajemy 
się  wtedy  bardziej sprawni, niż gdy odżywiamy się w tradycyjny sposób. 
Ciało staje się stopniowo  twardsze,  szczuplejsze  i  bardziej  zwarte, 
a efekty są  bardziej  gwarantowane niż przy identycznych ćwiczeniach  i 

background image

opychaniu  się  dużą  ilością pożywienia,  pozostawiającego w organizmie 
złogi.  Oczywiście,  kiedy  jest  się  zaangażowanym  w długie treningi,  
istnieje  tendencja  do   ograniczania   ilości   spożywanego   pokarmu, 
niezależnie od składu diety.  To jest prawdopodobnie  - jedno z głównych 
powodów poprawy stanu organizmu.
   Przekonać się także można, że dieta surowa umożliwia lepsze znoszenie
zimna i ciepła  -  słońca jak i zimnej wody  -  gdy  krew  jest wolna od 
szlamu i innych toksycznych substancji. Innymi słowy:  kiedy  ciało jest
odżywiane  surowym  pożywieniem,  to  istnieje lepszy przepływ energii i 
krwi przez tętnice, żyły i naczynia krwionośne.  Kilka  dni  na  surowym 
pożywieniu to wszystko,  co  jest  konieczne do aklimatyzacji do zimna i
ciepła.
   Surowe  odżywianie  wspomaga   również   efekty   lecznicze   masażu, 
akupunktury  i  akupresury.  Również  można  osiągnąć większe korzyści z
wewnętrznego  oczyszczania się  wodą  i  z  lewatyw  dla  przyspieszenia 
eliminacji toksyn. Jednakże tracą one swe terapeutyczne działanie, jeśli
nadal je się gotowane jedzenie.

                    ĆWICZENIA PRZY PUSTYM ŻOŁĄDKU

   Warunkiem wstępnym dla każdego  programu zdrowotnego jest konieczność 
wykonywania  ćwiczeń  z  pustym żołądkiem:  3 godziny  po lekkim posiłku
złożonym z owoców lub surowych warzyw,  5 godzin po posiłku z gotowanych
warzyw, np. ziemniaków, dyni oraz soczewicy i brązowego ryżu i 12 godzin
lub więcej po ciężkostrawnych  - potrawach, jak frytki, smażona ryba lub
mięso i dania zawierające jajka lub ser, które trawią się wiele godzin.
   Te  przerwy  są  szczególnie  ważne,  jeśli  w  grę wchodzą ćwiczenia 
wytrzymałościowe, jak wspinaczka górska, biegi maratońskie,  także praca
w ogrodzie lub inne zajęcia,  wymagające wielogodzinnego wysiłku.  Można 
tu dodać,  że także  studiować  i  koncentrować się jest łatwiej,  kiedy
przewód pokarmowy  nie jest obciążony jedzeniem,  szczególnie  jedzeniem
nieprawidłowym.
   Rozumie  się  samo  przez  się,  że  ćwiczenia wszelakiego rodzaju są
efektywniejsze,  jeśli  wykonywane  są codziennie i możliwie o tej samej
porze dnia.  Zdumiewające jest,  jak ciało akceptuje wysiłek, nieistotne
jak ciężki,  jeśli  podejmowany  jest  o  stałej  porze  dnia. Można się 
przekonać,  że  większą   wytrzymałość będzie miał ten,  kto odżywia się
surowym  pokarmem  i  stosuje  praktyki  oczyszczające,  niż ten, kto je
przetworzone, rafinowane, niewłaściwe produkty  -  które jada się wtedy,
gdy jesteśmy źle poinformowani, jak się powinno odżywiać.  Zrozumie  się
to dopiero wtedy, gdy spróbuje się obu sposobów odżywiania.
   Ci,  którzy  poważnie  myślą  o  zmianie  stylu życia, powinni zmianę
odżywiania  rozpocząć  od  trzydniowej  głodówki,  pijąc tylko wodę,  co
powinno  być  połączone  z  maksymalną ilością odpoczynku, aby umożliwić
organizmowi skoncentrowanie sił na regeneracji.
   Kiedy  mówimy,  że  człowiek  nie  powinien  żyć  samym  chlebem,  to
podkreślamy,  że  ZDROWIA nie kupuje się w butelkach, czy pudełkach i że
nie można go uzyskać nabywając jakieś przyrządy.

               DOBRE ZDROWIE  -  ROZSĄDNY STYL ŻYCIA

   Wskutek  spożywania  posiłków  wtedy,  gdy  nie  powinniśmy jeść  lub 
jedzenia  szkodliwych  pokarmów,  zatrzymujemy  eliminację (oczyszczanie  
się  organizmu)  i  czujemy się dobrze.  Ci, którzy nie są świadomi tego 
zjawiska  mogą  myśleć,  że  zdrowy  pokarm  im  nie  służy,  a organizm 
potrzebuje właśnie tych zakazanych.  Nawet  ćwiczenia  wywierają podobny 
skutek,  ponieważ  w  czasie  ich  trwania  eliminacja częściowo ustaje.  
Energia  organizmu  jest  odciągana   od   aktywności   wydalniczej   do 
wykonywanego wysiłku.
   Dlatego  odpoczynek  i  głodówki  są  subtelną  i bierną,  ale wysoce
efektywną drogą do utrzymania dobrego zdrowia.  Jak już wskazałem, dobre

background image

zdrowie ma więcej wspólnego z właściwym stylem życia,  niż z odpowiednim
pokarmem.  Innymi  słowy, nie ma takiego lekarstwa,  które  umożliwiłoby
każdemu utrzymanie najwyższego poziomu zdrowia.  W rzeczy samej pozornie 
lecznicze działanie leków  wynika  z  tłumienia  objawów zarówno poprzez
stymulujący efekt toksyczny, jak i mechanizm odwrotny. Działają dlatego, 
że zaburzają podstawowe czynności  organizmu.
   Jest  rzeczą  powszechnie  znaną,   że  substancja,   która   nie  ma 
toksycznego, trującego  działania,  nie może  być  zaklasyfikowana  jako  
lekarstwo.  Wystarczy  przestudiować "materia medica", by  zobaczyć,  że 
do produkcji lekarstw używa się trucizn od A do Z.  Właśnie dlatego,  że 
lekarstwa są truciznami, konieczna jest recepta na ich użycie -  w innym  
przypadku przedawkowanie mogłoby okazać się fatalne.
   W  wielu  krajach  istnieją   Komitety  Medyczne,  które   zabraniają 
stosowania  lub  wycofują  pewne leki, gdy tylko stwierdzą ich szkodliwe
lub toksyczne działanie.  Dla  dopuszczenia  leku  do  obrotu wymaga się
przeprowadzenia szeregu testów,  ale  mimo  to  nie  są  one  całkowicie
pozbawione szkodliwych efektów ubocznych.
   Czytelnicy tej książki zauważyli już, że podkreślam w niej,  iż dobre
zdrowie można utrzymać bez zażywania jakichkolwiek pigułek.
   Mądrość dotycząca zdrowia jest tym,  czego  szukają  wszyscy,  a taka
mądrość  przychodzi jedynie wtedy,  gdy  uświadomimy  sobie  pochodzenie
chorób i sami stwierdzimy, że objawy są jedynie przemijającą fazą, kiedy 
wprowadzamy nowy sposób życia.
   Innymi słowy, trzeba przetrzymać dolegliwości okresu oczyszczania się
organizmu,  żeby  potem móc cieszyć się nowym uczuciem zdrowia i spokoju
umysłu,  które nie mogą zaistnieć bez bólu i cierpienia.  W  ten  sposób
trzeba oduczyć się wszystkich rzeczy pozbawionych prawdziwej wartości, a
więc  trzeba   oczyszczać   swój   organizm   ze  wszystkich  substancji 
zaburzających przepływ energii i radości.

                ZNACZENIE SŁOŃCA I ŚWIEŻEGO POWIETRZA

   Kilka  szklanek wody wypitych rano na pusty żołądek działa tonizująco  
na  organizm  i  korzystnie  wpływa  na  pracę   jelit.   Ale   dlaczego 
poprzestawać tylko na tym?
   Zwierzęta  kierowane  instynktem,  szczególnie  te  z  rodziny kotów,
przeciągają  się  zaraz  po  przebudzeniu, by rozluźnić wszystkie stawy.
Zbyt wiele wypoczynku i snu usztywnia stawy i mięśnie i  tylko  właściwe 
ćwiczenia, takie jak powolne i statyczne pozycje oraz rozciągania, które
jogowie wypracowali tysiące lat temu, umożliwiają człowiekowi uczynienie
ciała  gotowym  do  codziennych  czynności.   Jogowie   byli    bystrymi 
obserwatorami przyrody i zwierząt  i  poszczególnym  ćwiczeniom nadawali 
nazwy takie, jak pozycja kobry, świerszcza, pawia, orła, łabędzia, krowy
lub góry, lotosu czy pługa. System jogi jest wszechstronny  i jeśli jest
prawidłowo  wykonywany,  rozciąga  każdy  staw  i  mięsień, także język, 
odbyt, gardło, narządy jamy brzusznej i klatki piersiowej.
   Odkryli  oni  także   ważność  "odwracania"   pozycji   pionowej,  co 
potwierdza  także  współczesna  nauka,   zalecając   szereg   przyrządów  
umożliwiających przyjmowanie pozycji głową w dół.
   Ćwiczenia systemu jogi poprawiają przepływ krwi  oraz  funkcjonowanie
układu  nerwowego,  szczególnie   jeśli   wiele   uwagi   poświęca   się 
kręgosłupowi  i  jego  giętkości.  Wkrótce  po  wykonaniu  tych  ćwiczeń  
doświadcza się uczucia lekkości,  które  jest  wyraźniejsze,  jeśli ktoś  
odżywia  się  prawidłowo  i  przyjmuje  odpowiednią  ilość   wody,   aby  
oczyszczać organizm i usunąć  wszystkie  toksyny   i   inne   substancje  
usztywniające i zakwaszające stawy i mięśnie.
   Ale dlaczego  poprzestawać  tylko  na  tym,  kiedy  pozytywne  skutki
surowego pożywienia, oczyszczania wodą i rozciągania mogą być wzmocnione
przez  działanie słońca i świeżego powietrza?  Jest zupełnie  jasne  dla 
tych osób,  które  odbyły  podróż  na  pokładzie statku, gdzie większość 
czasu spędza się pod gołym niebem,  lub  spędzały  wakacje  na wybrzeżu, 

background image

gdzie  połączone  działanie  słońca,  wody  morskiej  i  wiatru koi cały 
organizm.  Dobroczynny  wpływ promieni słonecznych jest wzmacniany przez 
prawidłowe  odżywianie,  ponieważ słońce i powietrze działają jak magnes 
wyciągający  wszystkie  toksyczne  substancje  ze  skóry. Jeśli człowiek 
odżywia się  prawidłowo,  to  słońce  nie  powoduje  raka skóry. Pożytki 
płynące  z  ćwiczeń  potęgują się,  jeśli są one wykonywane na powietrzu 
przy słonecznej pogodzie. Zane R. King  w  książce  "Sunlight Could Save 
Your Life"  (Słońce może ocalić twe życie)  przedstawia,  jak uprawianie 
joggingu w takich  właśnie  warunkach wpływa na wzrost wytrzymałości.  W 
ten  sam  sposób osiągnie  większe  korzyści  ten,  kto będzie wykonywał 
ćwiczenia fizyczne na świeżym powietrzu.  John N. Ott w książce  "Health 
and  Light"  (Zdrowie i światło)  opisuje,  jak  przezwyciężył zapalenie 
stawu  biodrowego  i  łokciowego,  przebywając  i  ćwicząc na powietrzu, 
głównie w cieniu, przez wiele dni.
   Opalać  się  trzeba  ostrożnie.  Nie  wolno   zaczynać   od   kąpieli 
słonecznych w najgorętszej części dnia.  Najlepszy jest czas między 9.30 
a 11 rano i 15.30 a 17  po  południu. Na początku można opalać się po 10 
minut z przodu i z tyłu, razem czyni to 20 minut.  Po  tygodniu czasy te 
wydłużyć można do 15-20 minut,  a jeśli ktoś już opalił się, z łatwością 
wytrzyma dłuższe okresy.
   Odporność  organizmu  na  promienie słoneczne rośnie, jeśli odżywiasz 
się pokarmem surowym i w ten sposób  oczyszczasz  się  wewnętrznie.  Gdy 
się  opalasz,  nie noś okularów słonecznych ani szkieł kontaktowych, nie 
stosuj  innych  tego  typu zabiegów,  które tylko eliminują  dobroczynne  
promienie słońca. Przed rozpoczęciem opalania  warto najpierw  popływać,  
ponieważ wpłynie to dodatnio na wytwarzanie witaminy D w skórze.

                              *   *   *

   Ehret  miał  rację  nazywając  język   "magicznym  lustrem",    które 
wskazuje stan naszego przewodu pokarmowego. Jeśli rano, po przebudzeniu,  
jest  on  pokryty  nalotem,  wskazuje  to  na  dużą ilość śluzu i osadu,
rozmieszczonych wzdłuż przewodu pokarmowego aż do jamy ustnej i  języka.  
Fermentacja  szkodliwych  substancji  ma miejsce zarówno w górnym, jak i 
dolnym odcinku układu pokarmowego. Dlatego nalot na języku wskazuje,  że 
ma ona miejsce w całym układzie, a nie tylko w okolicy ust i nosa. Kiedy 
ktoś je i pije rano,  to nalot może częściowo zniknąć;  dzieje  się  tak  
wtedy, gdy nie przylega on zbyt mocno. Nie oznacza to jednak,  że  język  
stał  się czystszy, lecz że proces samooczyszczania się organizmu został 
zatrzymany  w  wyniku  trawienia  kolejnej   porcji  pokarmu.  Prawdziwą 
wskazówkę co do stanu naszych jelit  można  łatwo  otrzymać,  zastępując  
następne  trzy  posiłki  czystą  wodą lub rozcieńczonym sokiem owocowym,
ponieważ  te  napoje powodują uwolnienie osadu ze ścian żołądka i jelit. 
Tak  wiele  osadu  może ujawnić się w jamie ustnej, że podstawa języka i 
zęby  będą  grubo pokryte białą warstwą. "Bawełniane usta" to inna nazwa 
tego stanu, który może wystąpić również po długim wysiłku fizycznym, np. 
biegu, podczas którego pijemy wodę lub inne płyny.
   Kiedy jesteśmy przekonani,  że  nasz organizm wymaga oczyszczenia, to 
przez 3 lub więcej tygodni należy spożywać tylko surowe, nie śluzowujące
i nie zakwaszające pokarmy oraz pić wodę i soki owocowe. W zależności od
stopnia  "zanieczyszczenia"  organizmu  objawy   ustąpią  wcześniej  lub 
później, odnowi się naturalny róż języka  - jak u zdrowego  dziecka  lub 
nastolatka.  Przez  pierwszy tydzień takiej kuracji,  lub przez zbliżony 
okres,  może  być  konieczne  szczotkowanie  języka  i zębów co rano dla 
oczyszczenia tego, co nazbierało się w czasie nocnego wypoczynku.
   Ten  oczyszczający  organizm  reżim  można  wzmocnić przez stosowanie 
metody jogów,  polegającej  na  wypijaniu rano 5-7 szklanek letniej wody
na pusty żołądek. Tak wielka ilość płynu w sposób mechaniczny będzie myć
i spłukiwać żołądek i jelita.  W  10  minut  po  wypiciu tej ilości wody 
można  poprzez  wciąganie  i  wydymanie żołądka kilka razy zmusić się do 
zwrócenia zawartości żołądka  i  w  ten sposób wraz z wodą usuniemy śluz 

background image

i gnijące substancje z jelit.  Przy  prawidłowej surowej diecie zwracana 
woda  będzie  zupełnie  czysta,  a  język  pozostanie  różowy.   Ciekawą  
wskazówką, że stan błon  śluzowych  odzwierciedla  stan  organizmu, jest  
uczucie  dobrego samopoczucia,  którego  doświadczamy  m.in.  w  postaci 
obfitego  wypływu  śliny   i  soków  trawiennych,   błyszczących   oczu,  
zniknięcia wszystkich dolegliwości.  Zauważmy także, jak luźne stały się 
nasze  stawy  i jak jasny  stał  się  umysł,  tak  że  można  efektywnie  
koncentrować się i studiować.  Co  więcej,  odczujemy,  że   oczyszczony 
przewód  pokarmowy  będzie  z  łatwością przyjmował  surowe  pożywienie,  
ponieważ usunięta została bariera śluzowa utrudniająca przyswajanie.
   Co  jest  naprawdę  cudowne,  to  uzyskana  dzięki  temu  zdolność do 
głębokiego i łatwego oddychania,  co popiera stanowisko jogów,  że życie
jest rzeczywiście oddechem.

                           PODSUMOWANIE

   W książce tej autor daje swą receptę na totalne zdrowie,  które  może 
być osiągnięte,  gdy  ktoś przestrzega wszystkich czynników składających 
się na rozumny program życia.
   Na drodze do osiągnięcia  tego  stanu,   w którym  wszystkie  "puste"
narządy  ciała,  jak  płuca,  żołądek  i  zatoki   błyszczą   wewnętrzną 
czystością, trzeba doświadczyć każdego cala tej drogi,  ponieważ  Natura
nie pozwala na przeskoczenie nawet jednego stopnia.
   Ponieważ człowiek współczesny zwykł tak dobrze jadać i popijać,  więc
książka  ta  nie  koncentruje  się  na  przyswajaniu  pokarmu,  lecz  na 
eliminacji i wydalaniu resztek. Musimy użyć wszystkich będących w naszej 
dyspozycji  środków,  aby  usunąć całą glinę, piasek i pył, które tkanki 
akumulowały od urodzenia,  ponieważ  jeśli  nie cofniemy się do kołyski,
nigdy nie będziemy mogli żyć  pełnym  życiem.  Musimy  usunąć  wszystkie 
nagromadzone latami złogi, tak abyśmy mogli teraz dawać sobie radę tylko
z bieżącymi porcjami toksyn.
   Jest to problem, jak rozwiązanie kostki Rubika.  Dopóki  nie będziemy 
trzymać się  podstawowych  prawd  i zasad,  nasza  wiara  będzie  gorzko
przetestowana przez zmienną naturę objawów,  które  mogą utrudniać każdy
krok. Jest to bardziej fascynujące niż jakakolwiek układanka lub problem
matematyczny,  ponieważ  dotyczy  życia jako takiego,  a niewiedza, jaki
demon  zostanie  uwolniony  z puszki Pandory jako następny  -  intryguje
dodatkowo.
   Zwykle, jeśli ktoś - opisaną wyżej metodą - płucze, zmywa  i poleruje
błony śluzowe, doświadcza objawów,  które już przeszedł raz  lub  więcej
w ciągu życia. Kaszel, katar, ból głowy, biegunka, ból gardła, gorączka,
wrzody,  bóle  wędrujące  z  jednej  części ciała do drugiej i negatywne 
stany umysłu, jak niepokój, depresja,  i  brak  równowagi mogą wszystkie
ponownie pojawić się,  gdy  trwamy  przy  nowym  stylu  życia:  surowego
pożywienia, czystej wody, ćwiczeń i słońca.
   Aby wygrać, trzeba przetrzymać wszystkie te dolegliwości, nawet jeśli
ktoś musi przeżyć ponownie  przez  krótki  czas  stare choroby, przebyte
dawno temu,  ponieważ  złogi i toksyny początkowo za nie odpowiedzialne,
mogą leżeć uśpione,  dopóki nie zostaną uwolnione.  Możemy  nawet poczuć
smak lekarstw,  które  zażywaliśmy  wiele lat temu  lub  mieć  ochotę na
jedzenie,  którego nie jedliśmy od dziesiątków lat.  Ten,  kto zna swoją 
drogę  wie,  że prawdziwa wolność i ulga nastąpi, gdy zalegające złogi i 
błędne schematy myślowe  zostaną  wyeliminowane,  tak  że  ich negatywny 
wpływ na nasze funkcjonowanie skończy się.
   Chociaż  możemy  stłumić  objawy  niewłaściwym jedzeniem  lub lekami,
natura zawsze będzie miała ostatnie słowo. Wszystkowiedząca inteligencja
naszego organizmu nie da się oszukać przez nasze zachcianki,  ignorancję 
i głupotę.  Człowiek  płaci  wysoką  cenę  za  niewiedzę  lub niechęć do 
wiedzy.
   Proponowany  w  tej  książce  program  życia  oparty  jest na zdrowym
rozsądku i doświadczeniu.  Aby  poznać prawdę  i  doświadczyć najwyższej

background image

radości i zwycięstwa,  do  jakich zdolny jest człowiek,  trzeba oczyścić 
swój organizm tak,  żeby nie groził nam  kaszel  czy  wycieranie nosa, a
uwolniony  z  więzów  umysł  mógł  wznieść  się  do  nowych  wymiarów  i
wysokości.

DODATEK

   "I kiedy jarzmo  przesądów i ciemnych wierzeń zostanie  usunięte,  na
zewnątrz  pozostaniesz  cichy,  lecz  wewnątrz  Ciebie  przemówi  Pan  -
grzmiącym głosem i echem gwałtownego wodospadu".
                                         Kindred Soul, rozdz. 1, str. 22

                      SEKRETY NATURALNYCH UPRAW

   Termin  "uprawy  organiczne"  odnosi  się  do  naturalnego,  prostego 
sposobu, w jaki Natura produkuje zielone pola i gęste lasy.
   W  książce   "Gardening  Without  Digging"    (Uprawa   ogrodu    bez  
kopania)  autor, A. Guest opisuje wspaniałe rezultaty upraw prowadzonych  
własną  metodą  przy  nawożeniu  kompostem.  Według   opinii  niektórych  
praktyków rolnictwa organicznego, komposty przygotowane przez  człowieka  
są  zbyt skoncentrowane.  Np.  Faulkner w  książce  "Ploughman's  folly"   
(Szaleństwo  rolnika)   twierdzi, że  tam,  gdzie  stosuje  się  zielone  
nawożenie,  niepotrzebne  stają  się:  kompost, wapnowanie  i  chemiczne 
środki ochrony roślin.  Zielone nawożenie  polega  na  zakopaniu  części  
plonów   (lub  specjalnie   uprawianych   roślin,   zwykle   z   rodziny   
motylkowych)   w  wierzchniej  warstwie  gleby,  co  zwiększa  zawartość  
humusu.  Stosując tę metodę do gleb  zarówno kwaśnych, jak i zasadowych, 
Faulkner czynił je zdatnymi do wszelkich rodzajów upraw.  Celem  warstwy 
humusu jest według Faulknera dostarczanie roślinom  stałej, umiarkowanej 
ilości substacji odżywczych i soli mineralnych.
   Powyższa obserwacja jest analogiczna do poglądu  autora,  że  inaczej
niż  gotowane i przetworzone pokarmy, owoce  i  inne  surowe  pożywienie
dostarczają składników odżywczych w zrównoważony sposób, o czym świadczy
objaw fizjologiczny - nie dochodzi do przekrwienia tkanek.

                           OWOCE I KOSMETYKI

   Prawdziwe  zdrowie  i  piękność  chodzą w parze. Żadna ilość pudru do 
twarzy,  cieni  do  powiek  i  szminki  nie  może  zastąpić  naturalnej,  
błyszczącej zdrowiem skóry. Przy dokładniejszej obserwacji zauważymy, że 
makijaż  jest  czymś  skutecznym i nie łączy się z powierzchnią skóry. Z 
daleka  może  on  wyglądać  atrakcyjnie,  ale  z  bliska daleki jest  od  
piękności.  Jednakże  kobiety  będą  go  nadal  stosować,  jeśli nie dla 
poprawy swego wyglądu, to aby być w zgodzie z aktualną modą.
   Prawdziwe  rozwiązanie  problemów piękności i zdrowia to zmiana diety 
na obfitującą w surowe owoce, warzywa i soki.
   Powinno  się  unikać  takich  produktów,   jak   ciastka,   słodycze, 
czekoladki,  lody,  herbatniki,  biały  chleb,  potrawy  smażone,  biały 
cukier,  potrawy  solone,  papierosy,  alkohol,  mięso  i  ryby,   które 
zakwaszają organizm,  tak  aby  błony śluzowe w całym ciele były omywane 
roztworem zasadowym.
   Kiedy zrezygnuje się z tych szkodliwych pokarmów, nie tworzą się  już
fermenty  i  kwasy,  które tak negatywnie oddziaływały zarówno na umysł,
jak i na skórę.  To fermenty pochodzące z przewodu pokarmowego  powodują
nieprzyjemny  zapach  ciała  oraz  zakwaszają  skórę, powiększają pory i
naczynia krwionośne, a także zmieniają naturalny kolor skóry.
   Dlatego,  kiedy tylko wszystkie kwasy i toksyny zostaną wyeliminowane 
z tkanek, włosy odzyskają swój blask, wargi  i  dziąsła  staną  się znów 
różowe,  oczy  jaśniejsze,  twarz  ponętniejsza, ciało pozostanie młode, 
żywotne i szczupłe. Trawienie, krążenie i  wydalanie  będą  funkcjonować 
gładko  i  spontanicznie,   bóle   i  dolegliwości  całkiem   znikną - a  

background image

największym  osiągnięciem  będzie  spokój  umysłu i  pozytywne myślenie, 
które na stałe będą nam towarzyszyć.
   C. F. Leyel  w książce  "Herbal   Delights"   (Ziołowe  wspaniałości) 
podaje  zalety  kremów  i  środków  upiększających,  wykonanych na bazie 
roślin i podkreśla, że znacznie przewyższają one kosmetyki sporządzone z 
minerałów i chemikalii.

   Avocado:  olej z tego owocu ma zdolność penetrowania w głąb skóry i w 
ten  sposób  odżywia  gruczoły. Zawiera witaminę D,  tak ważną dla skóry
(jeśli  odżywiamy  się  prawidłowo  i  właściwie  stosujemy opalanie, to 
witamina D wytworzona zostanie w organizmie w wystarczającej ilości,  co 
jest rozwiązaniem korzystniejszym).
   Olejek  migdałowy:  musi  być  tłoczony  na  zimno, aby zachować  swe 
własności. Utrwala  piękno,  jest najmniej kwaśny ze wszystkich olejków.
Działa  jako  ochrona  przed  niszczącym  działaniem   gorącego  klimatu 
i wysuszających wiatrów. Używamy do wybielania skóry.
   Czarny  bez:  owoce i  kwiaty działają upiększająco na skórę. Stosuje 
się do produkcji kremów, maści i płynów,  które  zmiękczają i wygładzają
skórę, usuwają skutki nadmiernego opalania, piegi i skazy. Sok z kwiatów 
czarnego  bzu  może  być  używany  zamiast  wody różanej do oczyszczania 
twarzy oraz leczenia i zapobiegania  oparzeniom słonecznym.
   Dymnica, również używana do usuwania piegów.
   Bluszcz  zwyczajny  -  ugotowany w maśle służy jako krem do opalania.
   Leszczyna   -   środek    ściągający,   który    przywraca   napięcie 
zwiotczałym  mięśniom,  zapobiega  zapaleniom żył lub zmniejsza je,  gdy  
jest zbyt zaawansowane.
   Wilcza  jagoda:  sproszkowany  korzeń używa się do maseczki na twarz.
   Henna:   Egipcjanki malowały nią paznokcie. Znakomita do rozjaśniania
włosów.
   Truskawka:  sok  wybiela  skórę  i  usuwa  osad  z  zębów.  Dobra  na 
odchudzanie.
   Wiklina: wyrabia się z niej doskonałą pastę do zębów.
   Potoślin jaborandy i bylica "boże drzewko": pobudzają porost włosów.
   Obrazki plamiste (Arum):  sławny  puder  cypryjski   był  sporządzany 
ze sproszkowanego korzenia. Paryżanki używały go do wybielania skóry.
   Tłustosz:  do barwienia włosów na złotawy kolor.
   Nawrot:  wyrabia się z niego róż do policzków.

              DOŚWIADCZENIA AUTORA Z BIEGÓW MARATOŃSKICH

   Moje doświadczenia z biegów  maratońskich,  które odbyły się  2  i 10
pażdziernika  1983  roku,  w  pełni potwierdziły,  że  podstawowe zasady
zdrowego życia,  jakie  zarysowałem w tej książce,  są prawdziwe i zdają
egzamin.  Stwierdziłem,  że  nawet  w  dość zaawansowanym wieku - miałem
wtedy 52 lata  -  można być w całkiem niezłej kondycji.  Pokonałem wielu
biegaczy  z  mojej  grupy  wiekowej,   którzy   regularnie   startują  w 
maratonach.
   Czasy,  które uzyskałem,  nie  są czymś  wyjątkowym,  ale  są poniżej
średniej, a trzeba wziąć pod uwagę, że nie trenuję tak,  jak powinienem.
Według  aktualnych  poglądów  zaleca  się przebieganie 160 km tygodniowo
przez okres minimum 4 miesięcy,  a  gdy  można  to  osiągnąć ze względną
łatwością,  to  wtedy 3 razy w tygodniu  należy ćwiczyć szybkość i robić
sprawdziany biegowe.
   2 pażdziernika 1983 roku  pozostawiłem  auto  w  domu  i    pobiegłem 
(9,6 km)  na start półmaratonu. Po czym,  pół  godziny  po  przybyciu na 
miejsce startu, w chłodny i deszczowy niedzielny poranek, pobiegłem wraz 
z ponad 600 zawodnikami dystans 21 km.  Zająłem  263 pozycję  z czasem 1 
godz. 34 min. 21 sek i pokonałem ponad 2/3 biegaczy.
   W  sobotę  8  pażdziernika  pojechałem  pociągiem do Johannesburga na
maraton Nashua,  który  miał  się  odbyć 10 pażdziernika w poniedziałek. 
Przez cały dzień po półmaratonie nie trenowałem wcale.  Ćwiczyłem  tylko 

background image

jogę i stosowałem surowe odżywianie. Johannesburg, co trzeba podkreślić,
leży na wysokości 1824 m n.p.m., a tam, gdzie mieszkam, w Westville jest
zaledwie  kilkaset  metrów  nad poziomem morza.  Wysokość  ma  wpływ  na 
biegaczy,  ale  stan  organizmu  i  wytrenowania są daleko ważniejsze. W 
niedzielę rano,  dzień  przed zawodami przebiegłem treningowo 9 km, przy
zimnej pogodzie.  Z  wyjątkiem niewielkiej ilości śluzu, który wydaliłem
przez nos w czasie biegu, nie miałem większych problemów.
   Ponieważ  w  sierpniu  i  wrześniu,  a  także  przed  maratonem   nie 
trenowałem  wiele,  przebiegałem  nie  więcej  niż  56  km   tygodniowo,   
z obawą przystępowałem do maratonu.
   Parking znajdował się około 2 mile od stadionu,  gdzie miał rozpocząć
się bieg, a  dotarcie  tam  i  przebieranie  zajęło  mi  tyle czasu,  że
znalazłem  się  na końcu  4-tysięcznej  grupy  zawodników.  Po  starcie, 
przez około 5 pierwszych minut  można było z trudem powłóczyć  nogami  i  
zanim  naprawdę mogłem zacząć biec,  10 minut poszło na straty.  Biegnąc  
nieco  szybciej  niż  większość  poprzedzających  mnie biegaczy zdołałem 
przeprawić  się  przez  dużą  część  tłumu,  robiąc tylko kilka krótkich 
przystanków dla wytarcia nóg i grzbietu.  W  czasie trwania maratonu nie 
szedłem ani razu, chociaż przez ostatnie 5 mil z wysiłkiem wspinałem się 
na niewysokie, lecz strome wzgórze, zanim osiągnąłem odcinek  poziomy, a  
po nim kilka zejść w dół prowadzących do mety.
   Byłem uszczęśliwiony uzyskaniem czasu 3 godzin 34 minut,  biorąc  pod 
uwagę to,  że  naprawdę  nie  trenowałem przed tym biegiem.  Czułem  się 
całkiem dobrze,  z  wyjątkiem  tego,  że  kolana i mięśnie ud nieco mnie 
piekły,  ale  około  2-milowy  spacer do zaparkowanego samochodu uwolnił
mnie  od  wszelkiej sztywności.  Słuszna  okazuje  się  więc  rada,  aby 
pozostawać  w  ruchu  po  maratonie,  dla  zapobieżenia  zbyt  szybkiemu 
uspokojeniu się  układu krążenia  po  intensywnym  wysiłku.  Pod  koniec
dystansu  zauważyłem  ze  zdziwieniem,  że  mój  język pokrył się grubym
nalotem,  co  dowodziło,  że  przystąpiłem  do  wyścigu  bez uprzedniego 
dokładnego  oczyszczenia wewnętrznego.  Przekonało  to  mnie,  że  jeśli
planuje  się  tak  męczący  wysiłek,  należy  bezwzględnie  przestrzegać
reżimu dietetycznego.
   Po raz pierwszy wystartowałem w biegu maratońskim w 1978 roku, w celu
zakwalifikowania się do Maratonu Przyjaciół.  Jest  to bieg na dystansie
90 km  pomiędzy  Durbanem  a  Pietermaritzburgiem  w Południowej Afryce.
Start odbywa się co roku z jednego z tych miast. Teren jest  tam  bardzo 
górzysty, więc biegnąc z Durbanu,  który leży na wybrzeżu, trzeba wspiąć
się na wysokość 1500 m  przed  osiągnięciem  Pietermaritzburga, leżącego
na wysokości 1608 m n.p.m.
   Przebiegłem  dotąd  ten  wyścig  6  kolejnych  razy.  Najlepszy  czas 
osiągnąłem w 1982 roku,  kiedy  to  ukończyłem  go  w  8  godz.  4 min.,
idąc  w  ciągu  biegu  tylko  przez zaledwie 100 m.  Była to poprawa o 2 
godziny 20 minut w porównaniu do mojego pierwszego  Maratonu  Przyjaciół  
w 1978 roku.  W  ciągu  ubiegłych  6 lat przebiegłem ponad 40 maratonów,  
włączając w to także dystanse dłuższe.  Mój najlepszy czas standardowego 
maratonu  wynosi 3 godziny 6 minut  (w  1980  roku),   ale   przebiegłem  
również ten dystans kilka razy w czasie 3 godz.9 minut.
   Przy  okazji  startu  w  Maratonie  Przyjaciół   dowiedziałem  się  o 
kalendarzu startów i różnorodnych imprezach, w których można brać udział
w ciągu roku.  Mój  pierwszy treningowy bieg odbyłem na dystansie 8 mil.
Biegłem wtedy boso, bo stwierdziłem, że obuwie powoduje otarcia. Dopiero
później inni biegacze wyjaśnili mi,  że  należy używać specjalnych butów
do biegania.  Treningi  zacząłem od jednej mili dziennie,  po prostu aby
zażyć trochę ruchu. Nigdy nie miałem nadwagi, więc bieganie nie było dla
mnie kwestią utraty wagi, lecz raczej utrzymania dobrej kondycji.
   Wiedziałem,  że  aby  biegać,  trzeba  trenować  - w przeciwnym razie 
lepiej wycofać się od razu.  Dlatego zmuszony byłem do codziennej porcji
aktywności. Przebiegając jedną milę dziennie naiwnie wierzyłem - może to 
był mój optymizm  -  że  w  ciągu  kilku  miesięcy   będę  wystarczająco 
wytrenowany,  by przebiec 90 km.  To wskazuje, jak  źle poinformowany  i 

background image

pełen  arogancji  byłem  w  wieku 46 lat.  Z  drugiej  strony dowodzi to 
również, że nigdy nie jest się zbyt starym,  by nauczyć  się  lub zrobić 
coś nowego w życiu.
   Moje wprowadzenie w jogę i pozytywny sposób myślenia  miało miejsce w 
1951 roku i od tej pory prawie nie było dnia, abym nie przeczytał czegoś
na te tematy lub dotyczące samodoskonalenia się.  Teraz,  gdy  spoglądam
wstecz - szczególnie że wciąż jestem entuzjastą wszystkiego, w co jestem
zaangażowany - zamknąłem w pewnym sensie koło,  uświadamiając sobie,  że 
rzeczy, których nauczyłem się w 1951 roku,  były prawdopodobnie dla mnie
najważniejsze.   Wtedy   przeczytałem    książkę   "Science  of  Breath" 
(Wiedza  o  oddychaniu) napisaną  przez  Yogi  Ramacharacka,  a obecnie, 
wracając  do  praktykowania  niektórych  opisanych   w   niej    technik 
stwierdzam,  że  dzięki  nim  mogę  biegać lepiej, ćwiczyć łatwiej, spać 
efektywniej i być bardziej skutecznym w każdej innej sprawie.
   Kiedy inteligentnie podejmować będziemy pewien wysiłek,  nawet  jeśli
będzie to prosty akt oddychania lub chodzenia, to więcej szczęścia można 
otrzymać z naszego zaangażowania się w te czynności,  niż  ze wszystkich 
rzeczy,  jakie  można nabyć za pieniądze.  Jak  mówią  jogowie:  "sekret 
życia odkrywa się tym, którzy posiedli wiedzę o oddychaniu".  
   Dwa ćwiczenia oddechowe,  które uważam za najbardziej pożyteczne,  to 
Kapalabhati  naprzemienne  oddychanie  przez  nozdrza  ze   wstrzymaniem 
oddechu  pomiędzy  wdechem  i  wydechem.  Kapalabhati  jest  to  szybkie 
oddychanie,  przy  którym  szczególnie istotna jest praca mięśni brzucha
i wydech.  Jeśli  wydech  wykona  się  starannie,  to  wdech  staje  się 
samoistny;  poza  tym  sens tego ćwiczenia polega na tym,  aby  wydychać
w sposób  oczyszczający  równocześnie zatoki i nozdrza.  W rzeczy samej,
Kapalabhati oznacza oczyszczanie czaszki.
   Jeśli ktoś przeanalizuje fizjologiczny wpływ tego ćwiczenia, przekona 
się, że jest to jedno z najlepszych ćwiczeń,  jakie  zostały wynalezione
dla  polepszenia zdrowia.  Aby  poznać  więcej  szczegółów  tych   dwóch 
ćwiczeń,  przeczytaj:  "Yoga  Gave  me  Superior  Health"  (Joga dała mi
wspaniałe zdrowie)   Theos  Bernard'a   i  "Hatha Yoga - Vibrant Science 
of Lifa" (Hatha Joga - wibrująca mądrość życia) tego samego autora.

                              GŁODÓWKI

   Książka  na  temat  zdrowego  odżywiania  i zdrowego stylu życia  nie  
byłaby kompletna bez wspomnienia o głodówkach -  pożytecznym  dodatku do 
powyższego programu.
   Głodówka,  która  jest  jednym z podstawowych i zasadniczych narzędzi
naturalnego leczenia,  jest  wspaniałą  metodą wspomagającą oczyszczanie
organizmu.  Kiedy  ktoś  pości,  uwalnia  z najgłębszych pokładów tkanek
niepożądane substancje w celu ich eliminacji.  Trzeba  pamiętać,  że nie
ma lekarstwa, pożywienia czy środka,  który może to robić równie dobrze,
jak proste powstrzymanie się  od jedzenia.  Czasami  w  czasie  głodówki
potrzebne jest także powstrzymanie się od aktywności, tak aby mogła mieć
miejsce pełna odnowa, podczas gdy ciało odpoczywa.
   Głodowanie  nie  jest obce sposobowi życia wszystkich istot, ponieważ
oznacza ono po prostu oczekiwanie na naturalny głód przed przystąpieniem
do następnego posiłku. Lew, na przykład, robi to naturalnie  - nigdy nie
poluje, dopóki nie poczuje głodu.  Człowiek współczesny przyzwyczjony do
trzech posiłków dziennie  nie doświadcza już naturalnego głodu,  którego
objawami  są czysty język i obfity wypływ śliny;  żołądek  również  daje 
znać,  że oczekuje na porcję pokarmu, wydzielając soki trawienne na myśl
o następnym posiłku.
   Głodówka, choć jest niewątpliwie najlepszą metodą oczyszczania ciała,
nie jest sama w sobie lekarstwem na wszystko. Zawsze należy pamiętać, że
prawdziwa  kuracja   to   raczej   racjonalne   odżywianie  się  surowym 
pożywieniem  przez dni i lata,  niż  podejmowanie 20-dniowych  głodówek, 
po  których  znów  następuje  powrót  do  zamulającego, skoncentrowanego 
pokarmu. Ponieważ jeśli ktoś kontynuuje odżywianie się w ten bezsensowny 

background image

sposób,  już  wkrótce  będzie podobnie postępować do następnego długiego 
postu.
   Jednakże, jeśli ktoś stanie się  doświadczonym  "zjadaczem"  surowego
pożywienia lub frutarianinem, opuszczenie posiłku lub okazyjny post będą 
wystarczające  do  wyrugowania  ostatnio  wchłoniętych  przez   organizm 
toksyn.
   Do dłuższego postu powinno się przygotowywać  przez  kilka  miesięcy,
poprzez  przejście  na dietę wyłącznie surową  i  rezygnację ze śniadań.
Zasadniczo  są  dwa rodzaje postów:  suchy  i  z  przyjmowaniem  płynów.
   Ten pierwszy  jest drastyczniejszy  i  nie  ma  potrzeby  stosować go 
dłużej niż 36 godzin.  Podczas  tego  postu nic nie jemy ani nie pijemy;
przewód  pokarmowy  odpoczywa,  a  organizm  ma  możliwość   rozpoczęcia
gruntownego oczyszczenia z wszystkich toksyn i niepożądanych  substancji
drzemiących w ustroju.
   Post  z  przyjmowaniem  płynów   nie  jest  tak  ostry   i  może  być 
kontynuowany  z  łatwością  przez każdego przez  około 5 dni. Wiele osób 
jest w stanie wytrzymać bez jedzenia 30 i więcej dni. Im  dłuższy  post, 
tym więcej należy odpoczywać.
   Zwyczajową metodą prowadzenia postu  jest  picie  szklanki  wody  lub
rozcieńczonego soku owocowego  co 2 godziny pomiędzy 8 rano a 8 wieczór.
Kiedy  poddajemy  się  temu  oczyszczającemu reżimowi, wskazane jest jak
najwięcej wypoczywać,  chyba  że ktoś czuje się wystarczająco sprawny do
odbywania krótkich spacerów  lub  kilku  ćwiczeń  rozciągających. Rano i
przed udaniem się na spoczynek można  zmyć ciało gąbką i letnią wodą dla
utrzymania  skóry w czystości.  Jeśli  głodująca  osoba  jest  w  dobrej
kondycji, może przeprowadzić krótkie nacieranie skóry ręcznikiem.
   Trzeciego dnia  można przeczyścić jelita za pomocą lewatywy,  później
lewatywy stosuje się zazwyczaj co trzy dni,  aby oczyścić się z twardych
mas kałowych.  Tu  znów  uwaga, aby osoby nie czujące się najlepiej, nie
stosowały ich zbyt często.
   Ważną  zaletą  głodówki  jest  to,  że  jest  ona  subtelnym sposobem
odnowienia zdrowia poprzez danie Naturze  szansy  przeprowadzenia  swego
własnego zabiegu uzdrawiania i oczyszczania.  Gdy  ktoś  pości, w pewnym 
sensie znajduje się na stole operacyjnym Natury.
   W  czasie   głodówki   występować   może  kołatanie  serca,  co  jest 
spowodowane  większą  ilością  krwi żylnej przesyłanej do płuc celem jej
dotlenienia.  Zależnie  od  ilości  i  rodzaju toksyn dostających się do
krwiobiegu,  możemy  doświadczyć  różnych  objawów. Mogą wystąpić bóle i
pobolewania  w  różnych  częściach  ciała,  zawroty głowy, uczucie zimna
w kończynach,  uczucie  gorąca,  gorączka,  wrzody,  pęcherze,  wymioty,
biegunka i wyciek śluzu z nosa, ust, odbytu lub pochwy.  Kiedy  pościmy,
dobrze  jest  rano  wypić  4  do  5 szklanek  wody.  Pobudza  to przewód 
pokarmowy do ruchów perystaltycznych przemieszczających  zalegające masy  
kałowe, które są następnie wydalane.   Co więcej, odpowiednia ilość wody 
przyjęta  rano  rozpuści  i  wymyje  wszystkie   śluzowe   i   toksyczne 
zanieczyszczenia,  jakie  mogły  się  nagromadzić  w  żołądku przez noc.
Piękno tej metody polega na tym,  że płuczesz się,  wymywasz  codziennie  
ze  wszystkiego,  co niepożądane. Bez wypijania odpowiedniej ilości wody 
złogi mają tendencję do odkładania się.
   Doświadczyłem tego na sobie, że nawet przedłużona aktywność fizyczna,
taka  jak  bieganie,  nie  oczyszcza   żołądka   tak   efektywnie,   jak 
przyjmowanie  dużej  ilości  wody  w  ciągu  dnia i powstrzymanie się od 
jedzenia,  które  zawsze  pozostawia  w   układzie   pokarmowym   jakieś 
resztki.  Woda  znacznie  przyspieszy  oczyszczanie  się żołądka, jelita 
cienkiego, pęcherza, a także nosa i jamy ustnej.
   Inne  drogi  eliminacji - przez  skórę  i  płuca - mogą  funkcjonować
efektywniej, jeśli pozostawać się będzie na świeżym powietrzu, w cieniu,
tak  długo  jak  tylko  można,  stosując   krótkie  kąpiele   słoneczne.
Odpowiednia ilość płynów podawana w czasie głodówki może okazać się  tak 
skuteczna,  że  organizm  nie  będzie  zmuszony  do  oczyszczania  się z 
toksycznych  złogów  za  pomocą  tak  drastycznych  środków, jak wrzody,  

background image

pęcherze, biegunka i wymioty, czy też gorączka.
   Jeśli przerwiemy głodówkę, zjadając wystarczającą  ilość  owoców  lub
tartych  warzyw   (owoce mogą być lepiej znoszone po długim poście),  to
spowoduje  to wyraźniejsze ruchy perystaltyczne,  ponieważ  jelita  będą
miały  do  wykonania  większą  pracę  niż  w  przypadku  wypicia   wody.
Zalegające  w  jelitach   resztki  zostaną  więc  zabrane  przez  surowe 
pożywienie i przepchnięte w dół do odbytnicy.  To  z tego  powodu  można 
doświadczyć biegunki po przerwaniu w ten sposób  długiego  postu.  Można  
więc stwierdzić,  że  surowe  pożywienie  działa  w jelitach jak miotła, 
wymiatając na zewnątrz wszystkie resztki.
   Sygnałem  dawanym  przez  nasz  organizm,  że  ponowna  głodówka jest 
naprawdę potrzebna, jest odnawianie się  zastarzałych  dolegliwości. Np. 
jeśli ktoś cierpi na bóle ucha,  to  staną  się  one bardziej dokuczliwe
z powodu zwiększonej ilości zalegających  w  tej  okolicy  ciała złogów.
Jest  zasadą,  że  złogi  mają  powinowactwo  do  najsłabszych narządów,
ponieważ  słaby narząd nie ma odpowiedniej siły żywotnej do eliminowania 
toksyn ze swych tkanek.  Innymi słowy, jeśli piętą achillesową organizmu 
jest  oddychanie,  to  stanie  się ono utrudnione, gdy ilość uwolnionych 
w wyniku  postu  toksyn  przekroczy  poziom,  z którym normalnie daje on 
sobie radę.  Ehret w swej książce  "Rational Fasting"  (Racjonaly  post) 
podaje klasyczny przykład, jak jąkanie wzmogło się po 18-dniowym poście.
   Poprzez próby i doświadczenia  stwierdziłem,  że  fala perystaltyczna
najlepiej  wysyłana  jest po 36-godzinnym poście.  Kiedykolwiek  czułem, 
że mam zaparcie, stosowałem natychmiast suchy post, lub  alternatywnie -
opuszczanie jednego lub dwóch posiłków,  po  czym zjadałem dwa do trzech
kilogramów owoców, by spowodować wypróżnienie.  To  z tego samego powodu
jelita pracują najlepiej rano,  przyjąwszy,  że nie je się od 6 wieczór, 
ponieważ 12 godzin  odpoczynku  od jedzenia  i  picia  jest  podobne  do 
suchego postu.  Jeśli organizm jest w dobrej kondycji, to samo wstanie z 
łóżka jest wystarczającym impulsem do wypróżnienia się, które może także
nastąpić  po  wykonaniu  kilku  ćwiczeń  lub  po zjedzeniu śniadania. Co 
więcej, jeśli ktoś stara się nie przejadać,  stosując dietę surową,  jak 
również nie jeść zbyt często, to nie jest niczym niezwykłym wypróżnianie
się po każdym posiłku.
   Pewnego razu, stosując suchy post byłem tak nieostrożny, że spędziłem
ostatnie 6 godzin na palącym słońcu,  a  ponieważ  poprzednio  ponad  24 
godziny  nie  jadłem  i  nie  piłem,  mój organizm był mocno odwodniony.
Czułem się tak słaby, że ledwo dotarłem do domu. Ale zjedzenie owocowego 
posiłku natychmiast przywróciło mi siły.

                    UZDRAWIAJĄCE KRYZYSY ZDROWOTNE

   Kiedy  ktoś  odżywia  się  surowymi  owocami i warzywami,  jego ciało 
zaczyna magazynować siły życiowe.  Dzięki temu, że są łatwo przyswajane, 
owoce i warzywa nie obciążają układu trawiennego.  Po  wtóre,  naturalne 
pożywienie z powodu swojej oczyszczającej aktywności  pomaga  wymywać  i 
oczyszczać błony śluzowe.  Ten oczyszcający proces powoduje,  że  jelita  
odzyskują normalny poziom ruchów  perystaltycznych,  a  w poszczególnych 
tkankach  wzmaga  się  tendencja do eliminacji niepożądanych substancji. 
Stąd,  kiedy ciało  uzyska już wystarczającą ilość sił witalnych  i jest 
wystarczająco czyste, procesy wewnętrznego oczyszczania nasilają się, co  
manifestuje się  w  postaci  tzw.  uzdrawiającego  kryzysu  zdrowotnego. 
Najlepiej  można  to  opisać  jako działanie  całego  organizmu,  niczym  
pojedynczego  organu,  skierowanego  na  wzmożoną  eliminację substancji 
toksycznych.
   Uzdrawiający  kryzys  zdrowotny  może  przyjąć  formę ciężkiego ataku 
grypy, przeziębienia, wrzodów na skórze, biegunki, krwotoków np. z nosa,
gorączki, swędzenia skóry, kaszlu i innych objawów.
   Zaobserwowano,  że  kryzysy  takie  zwykle  zdarzają  się  7  dni  po 
rozpoczęciu postu  lub  surowej  diety  eliminacyjnej.  Jeśli  witalność 
organizmu nie była zbyt duża,  to  kryzys zdrowotny może przejść dopiero

background image

po 14-20 dniach.  Bywa  też  tak,  że  właściwy  kryzys poprzedzony jest
słabszymi objawami eliminacji,  lecz  nie  są one spowodowane działaniem
całego  organizmu,  lecz  tylko   zjawiskami   zachodzącymi   w   jakimś 
pojedynczym organie - z reguły jest to przewód pokarmowy.
   Cykl  oczyszczania  się  organizmu  obserwujemy   także   w   postaci 
normalnego  procesu  fizjologicznego  u  kobiet  -   28-dniowego   cyklu
menstruacyjego.  Kilkudniowe  miesiączki  wydają  się  być konieczne dla
odnowienia się sił żywotnych i oczyszczenia organizmu.
   Nie  należy  sądzić,  że  drastyczne  kryzysy   zdrowotne   oznaczają 
kompletne  oczyszczenie  ciała,   ponieważ   organizm   może  eliminować  
szkodliwe  substancje  tylko  na  poziomie   odpowiadającym  odbudowaniu  
swych  sił  witalnych.   Więc   kiedy   ta   rezerwa   energii  zostanie  
wyczerpana,  to  oczyszczanie  się  organizmu  zostanie spowolnione.  Co 
więcej, ponieważ ciało magazynowało toksyny i zanieczyszczenia od okresu 
dzieciństwa,  to  zbyt  wygórowane jest oczekiwanie całkowitego pozbycia 
się ich w ciągu kilku miesięcy od rozpoczęcia diety surowej.
   W czasie kryzysów zdrowotnych ciało wydala produkty uboczne przemiany
materii, kwasy, toksyny, śluz, powstałe ze skrobi,  tłuszczów  i  białek
zwierzęcych,  rafinowanego   pożywienia,   syntetycznych   barwników   - 
zawartych w wielu  przemysłowo  wytwarzanych  produktach  spożywczych  - 
leków i kosmetyków.
   Składniki owoców i warzyw,  będąc  bardzo lekkie w porównaniu do tych
ciężkich substancji,  przemieszczają  lub  unoszą je, jak gdyby były one
olejem,  który  nie  miesza  się  z   olejkami  eterycznymi  owoców.  To 
przemieszczanie  lub  unoszenie  będzie  trwać dotąd, aż organizm będzie
mógł żyć tylko na surowym pokarmie  -  odnowione  ciało  czerpać  będzie
energię z żywych owoców.

                    O FERMENTACJI I NASIADÓWKACH

   Czytelnik  zaznajomił  się  już z takimi terminami, jak perystaltyka,  
plan  diety  bez  śniadań,  oczyszczanie,   objawy wydalania,  tłumienie  
objawów, uzdrawiające kryzysy zdrowotne, głodówka i fermentacja.
   Jednak nie zostało w pełni wyjaśnione zagadnienie wpływu fermentacji, 
która jest ściśle związana z gniciem,  na powstawanie chorób.  Najlepsze
wyjaśnienie tego zjawiska znalazłem w klasycznej książce  Louis'a  Kuhne
"New  Science  of  Healing"  (Nowa wiedza o uzdrawianiu).   Według niego 
całe  gotowane  pożywienie,  z  wyjątkiem  owoców,  warzyw  i  orzechów,  
powoduje  fermentacje  w jelitach.  W  wyniku  tego wytwarzają się gazy, 
które  mają  tendencję  do  rozszerzania  się  i  rozprzestrzeniania się 
w ciele.  W lecie  ciało  ma  tendencję do ekspansji,  zwiększania  swej  
objętości,  i  może  magazynować  produkty  fermentacji,   szczególnie w  
ramionach, stopach i plecach.
   Ekspansja  do  stóp  jest szczególnie łatwo zauważalna,  kiedy lecimy
samolotem dłużej niż 5 godzin. Jeśli zdejmiemy buty na początku lotu, to
trudno włożyć je z powrotem opuszczając samolot. Podczas zimy ma miejsce
zjawisko odwrotne do ekspansji. Zimno powoduje  kurczenie się wszystkich
organów ciała, poszczególnych kończyn.  W  czasie  tego procesu produkty
fermentacji przepływają z powrotem  do  ich  żródeł:  żołądka  i  jelita
cienkiego.
   Wskutek opisanych wyżej ruchów produktów  fermentacji,  w  organizmie 
mogą pojawić się bóle w stawach, np.  w  kostkach,  kolanach,  biodrach,
ramionach, łokciach i nadgarstkach.  To  z  powodu  tego  zjawiska osoby
z  tendencjami  do  zapalenia  stawów  wyczuwają  zmiany  pogody  niczym 
barometr:  wtedy  chore,  osłabione miejsca stają się bardziej bolesne i
przypominają o swej obecności,  podczas  gdy normalnie, w cieplejsze dni
nie są wyczuwalne.
   Louis Kuhne zajmując się zagadnieniami wodolecznictwa,  ważnej metody
leczenia naturalnego odkrył,  że zewnętrzne zastosowanie zimna w okolicy
brzucha, szczególnie wokół nerek, w postaci zimnych nasiadówek  (jest to
forma kąpieli, przy której tylko rejon brzucha jest zanurzony w kąpieli)

background image

nie tylko stymuluje przepływ krwi do tych obszarów,  lecz  również przez
swe ochładzające działanie zatrzymuje procesy fermentacji.
   Czynniki  te  powodują,  że  następuje  lepsze  wydalanie przez nerki
wszystkich fermentujących  substancji,  które - niczym   pod  działaniem
magnesu - wyciągane są nawet z odległych części ciała,  jak np. z palców
nóg i rąk, i transportowane są do rejonu brzucha, dla ich eliminacji.
   Louis Kuhne przedstawia w swej książce  dobroczynne  działanie takich
nasiadówek  w  przypadkach  zaparć,  ponieważ  gdy  odbiera  się jelitom 
ciepło,  to  fermentacja w tej okolicy  zatrzymuje  się,  tak  że stolce 
stają się luźniejsze i mogą być łatwiej wydalane.  Ropiejące  rany,  rak  
skóry,  reumatyzm,  słaby   wzrok,   zapalenie   zatok,   przeziębienie, 
schorzenia serca i płuc  -  na  wszystkie  te stany chorobowe korzystnie 
wpływa   stosowanie  nasiadówek,   ponieważ   śluz   i   inne   produkty  
fermentacji  są  wyciągane  z zaatakowanych obszarów i eliminowane przez 
pęcherz.
   Sukces metody opisanej przez  Louis'a  Kuhne  można  także  wiązać  z 
zalecaną  przez  niego,  nie  stymulującą  i  nie powodującą fermentacji 
dietą:  więcej  surowego  pożywienia,  chleb  na  naturalnym   zakwasie,
eliminacja mięsa i nabiału.  Najlepsze rezultaty osiągano,  kiedy oba te 
czynniki  działały  w  połączeniu.  Oziębiające  kąpiele  i   prawidłowe 
odżywianie  dają  organizmowi  dodatkową  pomoc  przy  wydalaniu resztek 
zalegających w tkankach, układzie krążenia i limfatycznym,  umożliwiając  
w ten sposób skuteczniejsze leczenie wszelkich dolegliwości.
   Louis Kuhne dowodzi w swej książce, że toksyczne działanie jadu żmij,
trucizn roślinnych czy ukąszeń owadów związane jest z fermentacją, którą
trucizna   powoduje   w   miejsce   wniknięcia   do   organizmu,   zanim 
rozprzestrzeni się na inne obszary.  Poprzez  natychmiastowe ochłodzenie 
tych miejsc można zapobiec procesowi fermentacji  i  śmiertelna trucizna 
działa już znacznie łagodniej. Warto zaznaczyć, że współczesna  medycyna 
stosuje podobną metodę dla minimalizowania skutków kontuzji.