background image

Peter Lauster

 

ŚWIADOMOŚĆ

 

samego siebie

 

Z niemieckiego przełożyła Anna Matylda Bender

 

Świat Książki

 

Spis treści

 

Tytuł oryginału

 

SelbstbewuJStsein

 

Sensibel bleiben, selbstsicher werden

 

Projekt obwoluty, oprawy i stron tytułowych Jerzy Burski

 

Redakcja

 

Ewa Niepokólczycka

 

background image

Korekta

 

Marianna Filipkowska

 

Małgorzata Jur as

 

Copyright O 1976 by ECON Verlag GmbH Dusseldorf und Wien

 

O Copyright for the Polish edition by Świat Książki, Warszawa 1995 O Copyright for the Polish translation by Anna Matylda 
Bender, 
1995 Świat Książki, Warszawa 1995 Drukowano w GGP ISBN 83-7129-156-6 Nr 1164

 

Przedmowa       ....................................................................................  

7

 

Rozdział pierwszy

 

„Prawidłowo" czy „nieprawidłowo" rozwinięta Świadomość samego

 

siebie ...................................................................................................  

11

 

Lęk przed samym sobą .......................................................................   17

 

Lęk przed otoczeniem.........................................................................   29

 

Czy niski poziom świadomości samego siebie jest cechą

 

wrodzoną?       ......................................................................................   33

 

Rozdział drugi

 

Przyczyny niedostatecznie rozwiniętej świadomości samego

 

siebie ...................................................................................................  

37

 

Wychowanie tłumiące osobowość ......................................................   38

 

Zahamowania w rozwoju seksualnym ................................................  

43

 

Struktura społeczna i degradacja psychiki ..........................................   45

 

Trudności w rozwoju ..........................................................................   48

 

Frustracje w kontaktach międzyludzkich............................................   51

 

Rozdział trzeci

 

Analiza kompleksu niższości ..............................................................   63

 

Kompensacja poczucia niższości         .................................................   64

 

Poczucie niższości a reakcje organizmu .............................................   67

 

Rozdział czwarty

 

Analiza własnej sytuacji .....................................................................   73

 

Stała czy niestała osobowość? ............................................................   77

 

5

 

background image

Ekstrawertyk czy introwertyk? .......................................................................  

79

 

Czy często odczuwasz lęk? .............................................................................  

83

 

Rozdział piąty

 

Przegląd metod psychoterapii       .................................................................  

89

 

Autosugestia i trening autogenny       ................................................................  

91

 

Psychoanaliza         ...........................................................................................  

96

 

Terapia zorientowana na osobę       ...................................................................   102

 

Terapia grupowa        ........................................................................................  

105

 

Terapia behawioralna       ..................................................................................  

109

 

Kiedy powinieneś udać się do psychoterapeuty?         .......................................   113

 

Rozdział szósty

 

Rozwijanie pewności siebie - program treningu       .....................................   116

 

Dziennik problemów       ...................................................................................  

116

 

Rozdział siódmy

 

Trening świadomości       ................................................................................  

123

 

Zdolność do uczuć       ......................................................................................  

124

 

Rozwijanie innych zdolności psychicznych .....................................................  

138

 

Pewność siebie i cele życiowe       ....................................................................  

141

 

Zaufaj intuicji..................................................................................................  

144

 

Rozwój osobowości         ..................................................................................  

147

 

Zadania do przemyślenia.................................................................................  

151

 

Aneks

 

Mały leksykon terminów psychologicznych      ...............................................  

157

 

Bibliografia       ................................................................................................  

159

 

Przedmowa

 

Świadomość  samego  siebie,  główna  cecha  osobowości,  nie  jest  cechą  wrodzoną,  lecz  stopniowo 

rozwijaną i doskonaloną od wczesnego dzieciństwa. Niedostateczna znajomość samego siebie może być 

przyczyną  wielu  frustracji,  obniżających  poczucie  własnej  wartości,  a  tym  samym  ujemnie 

oddziaływających  na  samopoczucie  człowieka.  Jak  wygląda  ta  sytuacja  w  praktyce,  ilustrują  liczne 

przykłady osób cierpiących na zaburzenia w rozwoju osobowości. Zapewne wielu czytelników odnajdzie 

w tych przykładach odzwier ciedlenie własnych problemów. Odzwierciedlenie to ma służyć konkretnemu 
celowi - obudzeniu w nich chęci, by otwarcie stawić czoło problemom wynikającym z nieprawidłowego 

nastawienia do siebie i otoczenia, problemom, przed którymi starają się na ogół uciec, wypierając je ze 

świadomości.

 

Frustracje  (rozczarowania,  urazy  psychiczne),  jakich  doświadcza  każdy  człowiek,  systematycznie 

naruszają i obniżają pewność siebie i wiarę we własne siły. Niecałe dziesięć procent ludzi ma szansę na 
rozwijanie cech osobowości w sposób nieskrępowany, niczym nie tłumiony, przez nikogo nie hamowany. 

Przyczyn  tego  stanu  rzeczy  należy  szukać  przede  wszystkim  w  procesie  wychowawczym  i 
uwarunkowaniu  społecznym.  Gdyby,  na  przykład,  przez  rok  prowadzić  obserwację  metod 

background image

wychowawczych  powszechnie  stosowanych  przez  rodziców  i  nauczycieli,  a  następnie  porównać  liczbę 

pochwał i nagan udzielanych dziecku, wyszłoby na jaw, że na jedną pochwałę przypada około dziesięciu 

uwag  karcących  albo  wręcz  kar.  Nie  pozostaje  to  bez  śladu  na  psychice  dziecka,  rzutuje  również  na 

dorosłą osobowość, stając się przyczyną rozmaitych zaburzeń emocjonalnych i funkcjonal-

 

7

 

 

Kolonia 1991

 

nych.  Przyczyny  tego  zjawiska,  jak  i  jego  skutki,  znajdujące  wyraz  w  obniżonym  poczuciu  własnej 

wartości,  zostaną  przedstawione  na  kartach  niniejszej  książki  zarówno  z  punktu  widzenia  teorii,  jak  i 

praktyki  psychologicznej.  Im  więcej  konfliktów  emocjonalnych  tłumi  człowiek,  tym  mniej  jest  pewny 

siebie, tym częściej odczuwa lęk. Behawio-ryści odkryli, że w ten sposób dochodzi do „warunkowania" 

reakcji.  Oznacza  to,  że  w  ludzkiej  duszy  zachodzą  procesy  niedostępne  rozumowi.  Myli  się  bowiem 

człowiek  sądząc,  że  w  swoim  postępowaniu  kieruje  się  wyłącznie  racjonalnymi  pobudkami  -  dużo 

większy  wpływ  na  jego  postępowanie  mają  tajemnicze  siły  psychiczne.  Poznanie  mechanizmów  i 

współzależności  zachodzących  w  psychice  ułatwia  zrozumienie  samego  siebie  i  innych  ludzi.  Chcąc 

umocnić  wiarę  we  własne  siły,  trzeba  zrezygnować  z  biernej  postawy  wobec  życia.  Czytelnik,  który 

sądzi, że sama lektura tej książki w sposób automatyczny zaszczepi w nim vv przyszłości silną, niczym 

już nie zachwianą świadomość samego siebie, łudzi się. Ażeby stać się pewnym siebie, trzeba wyzwolić 

w sobie aktywność, a sugestie i rady, zawarte w niniejszej publikacji, stosować w praktyce.

 

W  pierwszej  części  książki  staram  się  nakłonić  czytelnika  do  zajęcia  życzliwego  i  tolerancyjnego 

stanowiska  wobec  cudzych  słabości  i  własnej  niedoskonałości;  jest  to  pierwszy  krok  do  osiągnięcia 

wyższego  poziomu  świadomości  samego  siebie.  Krok  drugi  -  to  analiza  własnej  sytuacji  poprzez 

samoobserwację  i  samoocenę;  warunkiem  jej  przeprowadzę  nia  jest  aktywne  podejście  do  własnych 

problemów. Ostatni krok, najtrudniejszy, ma na celu zmianę świadomości, a więc zmianę postrzegania 

siebie  i  otaczającego  świata.  Proponowany  trening,  rozwijający  zwiększenie  pewności  siebie,  wymaga 

między innymi prowadzenia „dziennika problemów".

 

Książka ta ukazała się po raz pierwszy szesnaście lat temu. Przez wiele lat jej nakład był wyczerpany. 

Przygotowując obecne, nowe wydanie, stwierdziłem, że dominowało w niej pragmatyczne podejście do 

tematu,  a  przystępna  forma  pre  zentacji  zagadnień  psychologicznych  miała  pomóc  czytelnikowi  w  ich 

lepszym zrozumieniu. W późniejszych książkach

 

8

 

odszedłem  od  stylu  poradnikowego,  skłaniając  się  raczej  ku  rozważaniom  filozoficznym  i 

socjologicznym. Pierwsza wersja tej książki ma charakter podręcznika, przeznaczonego dla osób, które 

dotychczas nie interesowały się bliżej psychologią: zawiera elementarną i niezbędną wiedzę o psychice 

oraz wprowadzenie w procesy psychiczne oddziaływające na samoświadomość jednostki.

 

W książce niniejszej nie starałem się zagłębiać w skomplikowane szczegóły procesów zachodzących w 

ludzkiej  psychice.  Gruntownymi  rozważaniami  na  ten  temat  zająłem  się  w  późniejszych  publikacjach, 

będących  kontynuacją  istotnych  zagadnień,  związanych  z  rozwijaniem  świadomości  samego  siebie,  a 

mianowicie, umiejętnością przebicia się, równowagą wewnętrzną i sztuką życia.

 

PeterLauster

 

Rozdział pierwszy

 

„Prawidłowo" czy „nieprawidłowo" rozwinięta świadomość samego 
siebie?

 

U  każdego  człowieka  świadomość  samego  siebie  wykształcona  jest  w  innym  stopniu.  Do 

wyjątków  należą  ludzie  mogący  z  całym  przekonaniem  powiedzieć  o  sobie,  że  są  w  pełni 

background image

świadomi samych siebie, a ich poczucie własnej wartości i związana z nim pewność siebie są 

wystarczająco  mocne,  aby  żyć  w  harmonii  ze  sobą  i  z  otoczeniem.  W  rzeczywistości 

większość  ludzi  cierpi  z  powodu  niedostatecznie  rozwiniętej  samoświadomości.  Z 
psychologicznego  punktu  widzenia  wydaje  się,  przynajmniej  na  pierwszy  rzut  oka,  że  być 

pewnym siebie to nic trudnego. A jednak jest to trudne, ponieważ świadomość samego siebie 

występuje w ścisłej korelacji z innymi cechami osobowości.

 

Model  Pewność  siebie  znajduje  się  w  centrum  struktury  osobo  osobowości.  Orientacyjny  model 

osobowości,  wości  przedstawiony  poniżej  w  formie  koła,  ilustruje  układ  jej  cech,  zgrupowanych 

wokół jądra, zawierającego pewność siebie i optymizm. Pewność siebie i optymizm (lub pesymizm) są 
cechami, które rozwijają się już w okresie dzieciństwa i wczesnej młodości, natomiast inne cechy (na 

przykład znajomość ludzi) krystalizują się w późniejszym, dorosłym okresie życia. Zaprę zentowany 

tu  model  osobowości  zaczerpnąłem  ze  swojej  książki  {Der  Persónlichkeitstest.  Ein  Test-  und 
Beratungsprogramm zur Entfaltung Ihrer Persónlichkeii),  
w której omawiam m.in. dziesięć ważnych 

cech osobowości.

 

11

 

 

Prawid-        Przeczytaj poniższą scenkę i zastanów się, czy lowe czy        zachowanie pana Bergera cechuje 

„prawidłowo", niepra          czy      „nieprawidłowo"      rozwinięta      świadomość widłowe        samego 
siebie:

 

zacho  Po  przyjściu  do  biura  pan  Berger  dowiaduje  się  wanie  od  jednego  z  pracowników,  że 

poprzedniego  dnia  koledzy  wybrali  się  po  pracy  wspólnie  do  piwiarni  i  w  pewnej-chwili  rozmowa 

zeszła na jego osobę. Usłyszawszy to, pan Berger uśmiechnął się, a na pytanie kolegi, relacjonującego 

sytuację, czy nie chciałby dowiedzieć się, co o nim mówiono, odpowiedział: „Bardzo bym się ucieszył, 
gdyby  okazało  się,  że  macie  o  mnie  dobre  zdanie.  Gdybyście  jednak  mówili  na  mój  temat  same  złe 

rzeczy, a tak zazwyczaj bywa w rozmowach przy piwie, to tylko niepotrzebnie bym się zdenerwował. 

Wolę już nic nie wiedzieć".

 

Plotka        Co sądzisz o tej reakcji? Czy pan Berger jest pewny

 

i świa-        siebie? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Pan

 

domość        Berger    intuicyjnie    wyczuwa,      że      nieprzyjemna

 

samego        plotka na jego temat mogłaby go wytrącić z rów-

 

siebie        nowagi, woli więc nie znać opinii otoczenia, żeby

 

background image

Otoczenie wyczuwa... 

uniknąć  niepotrzebnego  stresu.  Zarazem  jednak  rezygnuje  z  szansy  usłyszenia  o  sobie  czegoś 

pozytywnego,  co  sprawiłoby  mu  przyjemność.  Takie  zachowanie  świadczy  o  niedostatecznie 

rozwiniętym poczuciu pewności siebie. Gdyby pan Berger okazał zainteresowanie i chciał poznać opinię 
otoczenia  na  swój  temat,  niezależnie  od  jej  treści,  wyłoniłyby  się  następujące  możliwości  interpretacji 
jego zachowania:

 

•  Pan Berger jest pewny siebie i pełen opty 

mizmu. Oczekuje pozytywnej opinii o sobie. 

Opinie negatywne nie są w stanie wytrącić go 

z równowagi i naruszyć poczucia pewności 
siebie. 

•  Pan Berger nie jest pewny siebie. Chce dokład 

nie wiedzieć, co otoczenie ma mu do zarzuce 

nia. W głębi ducha oczekuje jednak opinii po 

zytywnej, żeby, choć na chwilę, umocnić niskie 

poczucie własnej wartości. 

Przedstawiona  sytuacja,  ilustrująca  umiejętność  reagowania  na  plotkę,  ukazuje  złożoność  mechanizmu 

reakcji.  Nietrudno  zauważyć,  że  jedynie  osoba  pewna  siebie,  a  więc  świadoma  samej  siebie,  swojej 

wartości, potrafi rozegrać taką sytuację w sposób naturalny i swobodny. Osoba niepewna siebie zaplątuje 

się  w  skomplikowane  reakcje  obronne,  ponieważ  boi  się,  że  plotka  mogłaby  ją  urazić,  a  tym  samym 

niebezpiecznie  naruszyć  jej  równowagę  psychiczną.  Złe  mniemanie  o  samym  sobie  pozbawia  dobrego 

nastroju, a przede wszystkim znacznie osłabia odporność psychiczną.

 

Otoczenie zazwyczaj wyczuwa czyjeś słabe strony. Gdyby  koledzy pana Bergera rzeczywiście uważali 
go za pewnego siebie, wówczas nie zależałoby im na powtarzaniu mu nieprzyjemnych plotek, ponieważ 

nic by w ten sposób nie wskórali. Gdyby jednak uchodził w ich oczach za osobę

 

 

12

 

13

 

 

Uzależnienie od opinii otoczenia 

background image

14

 

niepewną siebie, wówczas na pewno znalazłby się wśród nich przynajmniej jeden intrygant, który lubi 

pastwić  się  nad  innymi  i  znajduje  złośliwą  satysfakcję  w  wytrącaniu  ich  z  równowagi.  Człowiek 

przesadnie  nieśmiały  i  niepewny  siebie  jest  w  bardzo  niekorzystnej  sytuacji,  ponieważ  swoim 
zachowaniem wystawia się na ustawiczne ataki otoczenia. Plotka narusza jego, i tak dość wątłe, poczucie 

pewności siebie. Pojawia się więc objaw „błędnego koła" - wystraszony atakiem otoczenia człowiek staje 

się jeszcze bardziej słaby i nieodporny. Likwidacja tego objawu jest niesłychanie trudna.

 

Osoba  silnie  uzależniona  od  opinii  otoczenia  koncentruje  całą  energię  psychiczną,  potrzebną  do 

rozwijania  innych  cech  osobowości,  wyłącznie  na  jednym  celu:  obronie  poczucia  własnej  wartości. 

Zaangażowanie to pochłania tyle sił i wymaga tak dużej aktywności, że udaremnia efektywną działalność 

jednostki w innych sferach życia.

 

A co sądzisz o pewności siebie tych dwóch osób? Przyjaciele (Schmidt i Rall) rozmawiają:

 

Schmidt: „Dostałem podwyżkę".

 

Rall:      „Od    dawna    ci      się      należała.      Niedawno

 

wymogłem na szefie większe pensje dla swoich

 

pracowników".

 

Schmidt: „A co z tobą?"

 

Rall: „Prawdę mówiąc, i tak zarabiam, ile zechcę.

 

Szef nie może ze mnie zrezygnować. Zresztą nie

 

da się ukryć, że najlepiej z wszystkich znam się na

 

informatyce. Szef doskonale zdaje sobie sprawę,

 

że nie miałbym kłopotów ze znalezieniem innej

 

posady".

 

Schmidt: „Szczęściarz z ciebie. Dobrze wiedziałeś,

 

kiedy przestawić się na informatykę".

 

Rall: „Nic by z tego nie wyszło, gdyby nie moje

 

zdolności organizacyjne i umiejętność logicznego

 

 

myślenia. Dlatego jestem górą. Gdyby teraz ktoś

 

chciał mi zaszkodzić, musiałby się nieźle wysilić".

 

Chęć        Co sądzisz o tej rozmowie? Czy pan Rall jest czło-

 

impono- wiekiem pewnym siebie? Chyba tak - takie przy-wanta najmniej robi wrażenie. Mówi o swoich 

sukcesach bez  żadnego  skrępowania.  Ale  to tylko  pozory,  ponieważ  samoświadomość  pana  Ralla nie 

jest „zdrowa", nie jest prawidłowo ukształtowaną pewnością siebie, lecz zwykłym samochwalstwem i 

fanfaronadą. Pan Rall, chełpiąc się i chcąc za wszelką cenę zaimponować koledze, stara się ukryć swoje 
prawdziwe oblicze - oblicze osoby w głębi duszy bardzo niepewnej.

 

Pewność        Gdyby pan Schmidt zadał sobie trochę trudu i

 

siebie        spróbował dociec, co się kryje pod maską bufonady,

 

jako        spostrzegłby, że przyjaciel jest niepewnym siebie,

 

fasada  pełnym  kompleksów  człowiekiem,  a  zarozumiała  postawa  to  tylko  fasada.  Pan  Schmidt  ma 

jednak  również  niskie  poczucie  własnej  wartości,  zachowuje  się  więc  w  sposób  przesadnie 
skromny  i  u-grzeczniony,  cały  czas  uważając,  żeby  przypadkiem  nie  urazić  kolegi.  Sprzeciw 

czy  odmienne  zdanie  mogłyby  zirytować  pana  Ralla,  tym  samym  naruszyć  pewność  siebie 

Schmidta. Poza tym spór z przyjacielem mógłby, zdaniem pana Schmidta, ukazać go w złym 

świetle, okazałby się człowiekiem „nieznośnym" i dokuczliwym, a taki obraz nie zgadza się z 

jego wizją samego siebie. Pan Schmidt jest zbyt słaby i niepewny siebie, żeby polemizować ze 

zdaniem kolegi. Przykład ten ilustruje skutki niedostatecznie rozwiniętego poczucia pewności 
siebie.  Zapewne  wielu  czytelników  obserwuje  w  swoim  otoczeniu  podobne  zachowania.  Pan 

Rall,  owładnięty  chęcią  zaimponowania  koledze,  ujawnia  „nieprawid  łowo"  ukształtowaną 

świadomość samego siebie. A jak wygląda „prawidłowa" samoświadomość? Oto przykład:

 

Outsider        Pan Melcher, z zawodu grafik, został zaproszony

 

15

 

background image

do znajomych na przyjęcie, na którym większość gości stanowiły osoby zatrudnione na stałych 
etatach.  Wygląd  (dłuższe  włosy)  i  swobodny  sposób  bycia  pana  Melchera  wydały  się  czymś 
podejrzanym,  toteż  goście  odnosili  się  do  niego  nieufnie.  Podczas  dyskusji  pan  Melcher 

niewiele się odzy wał, z uwagą jednak przysłuchiwał się wypowiedziom innych osób. Jeden z 

gości,  pan  Schneider,  arogancją  i  zarozumialstwem  pokrywający  kom  pleksy,  poczuł  się 

nieswojo przy małomównym gościu i, broniąc się przed rosnącym niepokojem, sprowokował 

rozmowę:

 

Schneider: „Dlaczego pan nic nie mówi?"

 

Melcher: „Słucham, co mówią inni".

 

Schneider: „Graficy mają głowę na karku, potrafią

 

się nieźle urządzić. Pan na pewno też pracuje

 

w reklamie?"

 

Melcher: „Nie. Ilustruję książki dla dzieci. Czasem

 

urządzam wystawy".

 

Schneider: „Współcześni artyści to szarlatani. Nie

 

uważa pan?"

 

Reakcja        W tym momencie pan Melcher mógłby się poczuć na pro-        obrażony. Gdyby był osobą o 
niskim poziomie

 

wokację  samoświadomości,  zaniepokoiłyby  go  prowokacyjne  wypowiedzi  Schneidera.  Onieśmielenie  i 

lęk mogłyby  z kolei wywołać rozmaite negatywne reakcje, na przykład uległość, przygnębię 
nie  albo  agresję.  Pan  Melcher  jest  jednak  człowiekiem  świadomym  swojej  wartości  i  nie 
odczuwa niepokoju.

 

Nie  daje  się  zbić  z  tropu  agresywnemu  rozmówcy  i  nadal  udziela  rzeczowych  odpowiedzi, 

starając  się  jednocześnie  odwieść  Schneidera  od  błędnej  taktyki.  Na  prowokacyjne  pytanie 

odpowiada więc: „Niewielu współczesnych artystów jest szarlatanami. Przyzna pan zresztą, że 

są inne rodzaje działalności, na których można zbić majątek, stosując oczywiście odpowiednie 
sztuczki. Tam jest

 

miejsce dla szarlatanów, o których pan wspomniał, ale na pewno nie w sztuce". Schneider:   

„Muszę    jednak przyznać,    że wiele współczesnych dzieł sztuki wydaje mi się absurdem".

 

Niebezpieczeństwo  zostało  zażegnane.  Pan  Schneider  wycofał  się  z  bezpośredniego  ataku  na 
Melchera,  wypowiadając  bardziej  neutralną  opinię,  która  mogłaby  nawet  stać  się  tematem 
dalszej dyskusji obu panów.

 

Rzeczo          Dzięki mocno ugruntowanemu poczuciu pew-wość        ności siebie i świadomości własnej 

wartości pan

 

i spokój Melcher mógł spokojnie i rzeczowo odeprzeć atak skierowany bezpośrednio na jego osobę. Być 

może  odpowiedź  pana  Melchera  rozczarowała  czytelników,  oczekujących  błyskotliwej,  ciętej 

riposty,  która  nieco  utarłaby  nosa  panu  Schneiderowi.  Ci  jednak,  którzy  uważają  jego 
odpowiedź za adekwatną do sytuacji, mogą śmiało powiedzieć, że są ludźmi pewnymi siebie. 

Osoba niepewna siebie czuje ciągłą potrzebę triumfowania, za wszelką cenę stara się uzyskać 

przewagę  nad  innymi,  aby  w  ten  sposób  utwierdzić  się  w  poczuciu  własnej  wartości. 

Oczywiście,  jest  to  obraz  „nieprawidłowej"  pewności  siebie.  Człowiek  autentycznie 

przekonany o swojej wartości nie dąży do stałej dominacji nad otoczeniem. Bez lęku nawiązuje 

kontakt  z  innymi  ludźmi,  a  ich  zachowania  i  reakcje  nie  naruszają  jego  poczucia  własnej 

wartości.

 

Lęk przed samym sobą

 

Spośród wielu rodzajów lęku najgroźniejszym i najbardziej podstępnym jest lęk przed samym 

sobą. Strach odczuwany przed konkretną osobą czy przed grożącym niebezpieczeństwem (na 

przykład    pożarem)    jest    oczywisty,    zrozumiały

 

 

16

 

background image

17

 

i łatwy do określenia, dlatego nie wydaje się tak przerażający.

 

Lęk  przed  samym  sobą  trudno  zrozumieć  i  trudno  uzasadnić,  toteż  trudno  też  nad  nim 

zapanować.  Ten  rodzaj  lęku  odczuwa  zwykle  osoba  niepewna  siebie,  o  niskim  poczuciu 

własnej wartości. Obce jest natomiast to uczucie ludziom o wysokim poziomie świadomości 

samego siebie. Dlaczego człowiek niepewny siebie odczuwa lęk przed samym sobą?

 

Dążenie        Osoba niepewna siebie nie może dojść do ładu

 

do wzro-        sama ze sobą. Sama dla siebie stanowi zagadkę,

 

stu i roz-        której nie potrafi rozwiązać, ponieważ boi się

 

woju        ewentualnych      konsekwencji.      Pewność      siebie

 

osoby          związana jest z dążeniem do wzrostu i rozwoju

 

osoby; niepewność hamuje to dążenie. Zdaniem

 

dr. Schultz-Hencke, dążenie to obejmuje trzy sfery

 

potrzeb:

 

•  potrzebę posiadania 

•  potrzeby seksualne 

•  potrzebę akceptacji i prestiżu. 

Realizacja  wszystkich  trzech  potrzeb  jest  warunkiem  pełnego  i  harmonijnego  rozwoju 

człowieka.  Rzadko  jednak  zdarza  się,  ażeby  ktoś  realizował  w  pełni  wszystkie  swoje 

potrzeby.  Zazwyczaj  bowiem  ich  rozwój  ulega  zablokowaniu.  Lęk  przed  pragnieniami 

wypływającymi  z  najgłębszych  zakamarków  duszy  jest  tak  silny,  że  jednostka  stara  się  je 

tłumić z obawy, że mogłaby im ulec.

 

Zabloko-        Poniżej przytoczony przykład zablokowania po-

 

wanie        trzeb seksualnych ukazuje, jakie szkody w roz-

 

realizacji        woju      osobowości      może    wyrządzić      lęk    przed

 

potrzeb        własnymi impulsami i pragnieniami.

 

seksual-        Pani Liblar jest od pięciu lat mężatką. Wychowała

 

nych          się w domu, w którym nigdy nie rozmawiano

 

otwarcie o sprawach seksu. Ponieważ była jedy-

 

18

 

naczką, rodzice roztaczali nad nią staranną opiekę, starając się ustrzec dziewczynę przed zbyt bliskimi 

kontaktami  z  mężczyznami.  W  końcu  jednak  poznała  mężczyznę,  któremu  udało  się  po 

kilkumiesięcznych staraniach złamać jej opór i nakłonić do współżycia seksualnego. Dziewczyna zaszła 

w  ciążę,  a  ponieważ  surowe  zasady  moralne,  wyniesione  z  rodzinnego  domu,  wykluczały  przerwanie 

ciąży,  młodzi  ludzie  pobrali  się,  zresztą  ku  wielkiemu  zadowoleniu  mężczyzny.  Uczucie  żywione  do 

męża pani Liblar uważała za miłość, mimo że ani pożycie seksualne, ani więź duchowa z małżonkiem 

nie dawały jej satysfakcji czy choćby poczucia bezpieczeństwa. Potrzeby        Przez pięć lat małżeństwa 

pożycie seksualne pań-

 

seksualne        stwa Liblarów znacznie się pogorszyło, pogłębiły się w mat          natomiast więzi 

partnerskie, pan Liblar bowiem

 

żeństwie  był  człowiekiem  wyjątkowo  nieskomplikowanym  i  mało  wymagającym,  żonie  zatem  nie 

sprawiało  trudności  spełnianie  jego  życzeń.  Podczas  urlopu  poznała  jednak  mężczyznę 

pociągającego ją seksualnie. Po raz pierwszy z całą siłą ujawniły się jej autentyczne potrzeby 

seksualne.  Ponieważ  oprócz  zainteresowania  erotycznego  odczuwała  również  silną  więź 

duchową z poznanym mężczyzną, zrozumiała, że po raz pierwszy w życiu naprawdę kocha.

 

Rozwią-        Jak się zakończyła ta historia? Możliwe są dwa zanie        zasadnicze rozwiązania, z których 

pierwsze jest

 

problemu  rozwiązaniem  prawidłowym,  świadczącym  o  działaniu  osoby  świadomej  siebie  i  wolnej  od 

zahamowań.

 

•  Pani Liblar, kierując się głosem serca, decyduje 

background image

się na rozwód, ponownie wychodzi za mąż 

i jest naprawdę szczęśliwa. 

•  Zablokowanie potrzeb seksualnych powoduje, 

że pani Liblar nie decyduje się na pierwsze 

rozwiązanie i odrzuca prawdziwą miłość. Od 

19

 

Osobowość według

 

Zygmunta Freuda

 

EGO

 

i SUPER

 

EGO

 

20

 

straszą  ją  lęk  przed  wybuchem  tłumionej  dotychczas  seksualności.  Brak  poczucia  pewności  siebie 

udaremnia  możliwość  pełnego  rozwoju  seksualności  i  uczuć.  W  rezultacie  pani  Liblar  unika  w 

przyszłości rozmów i przebywania sam na sam z mężczyznami ze strachu, że znów mogłaby przeżyć 

podobny  konflikt  wewnętrzny.  Do  końca  życia  tłumi  swoje  potrzeby  seksualne  i  nigdy  nie  pozna, 

czym jest szczęśliwe i zadowalające współżycie płciowe.

 

Historia  pani  Liblar  nie  jest  czymś  wyjątkowym.  W  większości  związków  małżeńskich  współżycie 

płciowe jest  nieudane,  mimo  to  związki  te  nadal  się  utrzymują,  niezależnie od  tego,  czy  tylko  jeden  z 

partnerów, czy też oboje mają trudności z realizacją potrzeb seksualnych.

 

background image

Ażeby lepiej zrozumieć mechanizm lęku odczuwanego przed samym sobą, warto poznać teorię struktury 

osobowości  sformułowaną  przez  Zygmunta  Freuda,  twórcę  psychoanalizy.  Freud  rozróżnia  trzy  sfery 

osobowości, oddziały-wające na ludzkie zachowania: ID, EGO i SUPER-EGO. ID to warstwa najbardziej 
elementarna,  kierująca  między  innymi  popędem  seksualnym.  EGO  organizuje  procesy  poznawcze 
jednostki, odpowiada za przystosowanie się do rzeczywistości i wymagań otoczenia. O tym, czy potrzeby 

seksualne  mają  być  rozwijane,  decyduje  więc  EGO,  ale  w  sposób  ograniczony,  ponieważ  znajduje  się 

pod  wpływem  instancji  nadrzędnej,  SUPEREGO,  czyli  sumienia  jednostki,  odzwierciedlającego  zbiór 

norm i reguł społecznych i kulturowych, obowiązujących w danym środowisku.

 

Na EGO oddziaływają siły płynące z trzech kie runków:    ze strony ID (na przykład potrzeby seksualne), 
ze strony SUPEREGO - z zakodowa-

 

nym  zbiorem  norm  etycznych  oraz  ze  strony  otoczenia  i  wymagań,  jakie  stawia  jednostce. 

Wygląda to następująco:

 

 

Walka        Zgodnie z teorią Freuda EGO prowadzi walkę w psy-        z dwiema      sferami      psychiki     
(ID,      SUPEREGO) chice          i z rzeczywistością. Oczywiście, nie zawsze wychodzi    z tej walki 

zwycięsko, toteż pamiętne słowa Freuda, iż człowiek nie jest panem we własnym domu, były wyrazem 

rezygnacji i poczu cia bezsilności wobec nieograniczonych możli wości oddziaływania wewnętrznych sił 
na ludzkie zachowania.

 

Człowiek lęka się pragnień płynących z  warstwy EGO, obawiając się, że im  ulegnie (przykład 

pani  Liblar),  a tym  samym  przeciwstawi  się  nakazom  własnego  sumienia (SUPEREGO),  które 

zabrania realizacji tych dążeń i blokuje je (na przykład z powodu pruderyjnego wychowania w 
rodzinnym  domu).  Lęk  przed  ekspansją  potrzeb  i  prag  nień  staje  się  przyczyną  rozmaitych 

zahamowań  psychicznych,  co  odbija  się  ujemnie  na samopoczuciu  psychofizycznym  jednostki. 

Tłumienie  potrzeb  seksualnych  może  doprowadzić  do  poważnej  nerwicy  (zaburzenia 

psychiczne), może też    powodować    przykre    dolegliwości    fizyczne

 

21

 

Przykład 

background image

Impulsy 

seksualne 

nie zni 

kaja bez 

śladu 

Lęk przed impulsami 

(częste  bóle  głowy,  bezsenność,  nadmierna  pot-liwość  dłoni  i  stóp,  bóle  żołądka,  przyspieszony  rytm 

serca  itd.).  Blokowanie  potrzeb  zakłóca  również  psychiczną  równowagę  człowieka,  podświadomie 

podkopując jego wiarę w siebie. Pan Hubermann, żonaty od trzech lat, został wychowany w purytańskiej 

atmosferze, toteż w okresie dojrzewania starał się tłumić swoje potrzeby seksualne. Ponieważ nie uważał 

się za mężczyznę atrakcyjnego, był uszczęśliwiony, gdy zainteresowała się nim pewna kobieta, i w pół 

roku później ożenił się z nią. Małżeństwo byłoby z pewnością udane, gdyby mąż nie unikał współżycia 

seksualnego  z  żoną.  On  jednak  koncentrował  całą  energię  na  pracy  zawodowej,  zasłaniając  się  przed 

żoną zmęczeniem i przepracowaniem. Zaspokojenie seksualne zastępowała mu „rozkosz" konsumowania 

owoców  pracy  i  wstępowania  na  coraz  wyższe  szczeble  kariery  zawodowej.  Tłumienie  impulsów 
seksualnych  nie  powoduje ich  zaniku  -  pozostają  bowiem  nadal  aktywne,  ujawniając się  w  marzeniach 
sennych  lub  fantazjach  na  jawie.  Pan  Hubermann,  stymulowany  bodźcami  erotycznymi  zarówno  ze 

strony  żony,  jak  i  otoczenia  (sekretarka,  czasopisma,  filmy),  niezdolny  jednak  do  normalnej  realizacji 

potrzeb  i  pragnień  seksualnych,  stopniowo  tracił  poczucie  własnej  wartości.  Podświadomie  czuł,  że 

czegoś mu w życiu brak. Wprawdzie otoczenie podziwiało jego sukcesy zawodowe, wyczuwało w nim 
jednak  brak  równowagi  psychicznej,  wyrażający  się  w  nadmiernej  drażliwości  i  niezdolności  do 
przyjmowania jakichkolwiek krytycznych uwag.

 

Jedyną  szansą  na  wyleczenie  pana  Hubermanna  i  uratowanie  jego  małżeństwa  byłaby  likwidacja  lęku 
przed impulsami seksualnymi. Naturalny stosunek do seksualności mógłby umocnić w nim świadomość 

samego siebie i uczynić jego życie

 

background image

Oddziaływanie potrzeby akceptacji i prestiżu 

szczęśliwym. Pan Hubermann jednak nie potrafi spojrzeć prawdzie prosto w oczy, toteż lęk i niepewność 

siebie będą mu towarzyszyć przez resztę życia.

 

Nie napisałem tej książki jedynie po to, by uspokoić czytelników, którzy przeżywają podobne kłopoty, że 

nie  jest  jeszcze  tak  źle,  skoro  inni  mają  takie  same  problemy.  Chciałbym,  żeby  przykład  pana 

Hubermanna  poruszył  ich  do  głębi  i  zbudził  z  letargu.  Żeby  stał  się  wyzwaniem,  iż  najwyższa  pora 

zerwać  ze  strusią  polityką  i  zacząć  świadomie  i  naturalnie  traktować  seks  i  erotyzm.  Ażeby  to  było 

możliwe, trzeba przede wszystkim pokonać bezzasadny lęk przed własnymi impulsami i potrzebami. Ci, 

którzy  uważają,  że  nie  są  w  stanie  sami  podołać  temu  zadaniu,  powinni  jak  najszybciej  zwrócić  się  o 

pomoc  do  psychologa.  W  dalszych  rozdziałach  tej  książki  znajdą  informacje  o  różnych  rodzajach 
psychoterapii.

 

Każdy  człowiek  odczuwa  potrzebę  akceptacji.  Realizacja  tej  potrzeby  oddziałuje  na  rozwój 

samoświadomości tak  samo  silnie jak  zaspokojenie popędu  płciowego.  W  przypadku  akceptacji  używa 

się jednak wyłącznie określenia „potrzeba", a nie „popęd", ponieważ popędy mają podłoże organiczne (na 

przykład popęd seksualny wiąże się z funkcją hormonów i organów płciowych).

 

Potrzeba  akceptacji  i  prestiżu  jest  jedną  z  podstawowych  potrzeb,  podobnie  zresztą  jak  dążenie  do 
zaspokojenia  popędu  seksualnego.  Można  wprawdzie  wymagać  od  człowieka  całkowitej  ascezy 

seksualnej  (przykładem  są  duchowni  katoliccy),  co  zresztą  nie  pozostaje  bez  wpływu  na  psychikę, 

powodując  mniej  lub  bardziej  poważne  zaburzenia,  prawdziwą  jednak  udręką  jest  brak  akceptacji 
otoczenia.

 

 

22

 

23

 

Potwierdzenie i akceptacja 

Lęk przed potrzebą akceptami 

Hierarchia 

Jest  naturalne,  że  każdy  człowiek  dąży  do  potwierdzenia  swego  znaczenia  i  zdobycia  akceptacji 

otoczenia.  Życie  jednostki  pozbawionej  społecznej  aprobaty,  a  tym  samym  bezwartościowej  we  włas-

nych  oczach,  traci  sens.  Ludzie  mający  trudności  z  realizacją potrzeby  akceptacji  zaczynają  odczuwać 

lęk  przed  tym  dążeniem,  starają  się  więc  je  tłumić  Zewnętrznym  wyrazem  zablokowania  potrzeby 
akceptacji jest nieśmiałość, zbytnia uległość i konformizm.

 

Jakie  mogą  być  konsekwencje lęku  przed  potrzebą  akceptacji, ilustruje  poniższy  przykład.  Pan  Buber, 

urzędnik w firmie handlowej, wyrósł w drobnomieszczańskim środowisku. Wśród ko lęgów ma opinię 

człowieka  skromnego,  potulnego  i  uległego,  często  więc  pada  ofiarą  ich  szyderstw  i  drwin,  ale  wtedy 

udaje, że nic się nie stało.

 

Pan  Buber  chodzi  często  po  pracy  do  kręgielni,  gdzie  cieszy  się  opinią  wyśmienitego  gracza.  Podczas 
wycieczki,  zorganizowanej  przez  firmę,  pracownicy,  wśród  nich  również  pan  Buber,  wybierają  się  do 

pobliskiej gospody. Okazuje się, że można tam zagrać w kręgle. Koledzy pana Bubera przystępują więc 

ochoczo do gry, choć żaden z nich nie wykazuje specjalnych umiejętności. Pan Buber dołącza do nich 

skwapliwie.  I  jak,  Twoim  zdaniem,  się  zachowuje?  Czy  wykorzystuje  okazję  do  pokazania  swojej 

zręczności i talentu w grze? Należałoby oczekiwać, że z radością zaprezentuje swoje umiejętności. Tak 
przynajmniej  zachowałby  się  każdy  normalny  człowiek,  dążący  do  zaspokojenia  potrzeby  uznania  w 

oczach otoczenia. W psychice pana Bubera dążenie to jest zablokowane, więc zamiast grać świetnie, jak 

background image

potrafi,  gra  tak  samo,  albo  nawet  gorzej  od  innych.  Nie  może  ujawnić  swoich  zdolności,  ponieważ 
odczuwa nieświadomy lęk przed zakłóceniem panującej hierarchii.

 

Zabloko  Przedstawiona  sytuacja,  niewiarygodna  i  grotę-wana  skowa,  wyraźnie  ukazuje,  jaki  wpływ  na 
zachowa-potrzeba  nie  może  mieć  zahamowanie  rozwoju  potrzeby  akcepta  akceptacji  i  potwierdzenia 

własnego znaczenia. cji Wewnętrzne zahamowanie wyraża się na zewnątrz w uległości i braku pewności 

siebie. Jednostka niezdolna do przeciwdziałania przyjmuje rolę pokornej ofiary i czuje się coraz bardziej 

nie szczęśliwa. W głębi duszy pan Buber nie jest zadowolony z roli, jaką sam sobie narzucił, nie potrafi 

jej jednak  odrzucić,  nawet jeśli podjąłby  takie  postanowienie.  Zahamowanie rozwoju  potrzeby jest tak 

silne i tak głęboko zakorzenione, że na nic się nie zdają rozsądne argumenty. Dlatego też pan Buber na 
zawsze  „skazany"  jest  na  swoją  nija  kość.  Aby  stać  się  człowiekiem  świadomym  siebie,  najpierw 

musiałby  się  uporać  z  własną  przeszłością,  a  następnie  zmienić  nastawienie  do  otoczenia  i  do  siebie. 

Byłoby to równoznaczne z ujawnieniem własnej autentycznej wartości, ale właśnie tego pan Buber się 
boi.

 

Wypieranie jest obroną 

Lęk przed własnymi potrzebami i pragnieniami powoduje „wypieranie" ich ze świadomości. Pojęcie to 
pochodzi od Anny Freud, córki Zygmunta Freuda, która kontynuowała pracę ojca w dziedzinie badania 
mechanizmów  obronnych.  Wypieranie  jest  jednym  z  tych  mechanizmów.  Poznanie  przyczyn 
uruchamiania i sposobu działania mechanizmów obronnych jest niezmiernie istotne, umożliwia bowiem 

lepsze zrozumienie zarówno własnej psychiki, jak i cudzych zachowań, dlatego też zostaną one poniżej 
omówione.  Lęk  przed  Oto  przykład  działania  mechanizmu  wypierania:  samym  Dziesięcioletni  Paweł 

dostał od matki lanie. sobą Ponieważ kara była niesłuszna, głośno i agresywnie zaprotestował, rzucając 
obelgi pod adresem matki. Oburzona takim zachowaniem matka, „broniąc się" przed agresją, postanowiła 

ukarać dziecko, całkowicie je ignorując. Przestała więc

 

 

24

 

25

 

background image

Lęk przed utratą miłości 

26

 

odzywać  się  do  chłopca,  nie  tłumacząc  mu  powodów  swojego  zachowania.  Nagła  utrata  poczucia 

bezpieczeństwa  i  matczynej  miłości  była  wstrzą  sem  dla  dziecka.  Kiedy  jakiś  czas  potem  sytuacja 

powtórzyła się i znów ukarano go niesłusznie, chłopiec, mimo impulsu do reakcji agresywnej, poczuł lęk 

i stłumił reakcję, wiedząc już, że za agresywne zachowanie grozi mu okropna kara -utrata miłości matki. 

Agresja została wyparta w odruchu obronnym.

 

Poniższy  schemat  ilustruje  mechanizm  wypierania.  Motyw  (działanie  agresywne)  przechodzi  do 

świadomości, skąd natychmiast zostaje ponownie wyparty w sferę podświadomości.

 

 

U dorosłego Pawła mechanizm wypierania pojawi się prawdopodobnie w innych sytuacjach, na przykład 

w kontaktach z przełożonymi albo w stosunku do żony. W chwili pojawienia się agresywnych impulsów 

będzie  się  starał  natychmiast  je  wyprzeć  z  lęku  przed  utratą  miłości  albo  poczucia  bezpieczeństwa. 

Takich bowiem konsekwencji Paweł lęka się najbardziej i czuje się wobec nich całkowicie bezsilny. W 
ten sposób wypierane są nie tylko impulsy agresywne, lecz również pragnienia seksualne, zwła-

 

 

szcza kiedy jeden z partnerów (mąż albo żona) traktuje seks jako tabu.

 

Wypieranie  nie  jest  jedynym  mechanizmem  obronnym.  Istnieje  wiele  rozmaitych  sposobów 
ukrywania  przed  samym  sobą  autentycznych  odczuć  i  pragnień.  Ludzie  boją  się  spojrzeć 
prawdzie w oczy, dlatego zniekształcają albo modyfikują swoje doznania i doświadczenia tak, 

aby móc im sprostać. W ten sposób życie staje się łatwiejsze do zniesienia.

 

Większość ludzi odczuwa lęk przed autentycznym samopoznaniem. Z jednej strony chcieliby 
wiedzieć,  jacy  są  naprawdę,  z  drugiej  jednak  boją  się,  że  okażą  się  inni,  niż  przypuszczają, 

wolą więc pozostać przy dotychczasowym wizerunku własnej osoby, pozytywnym dla siebie i 
pozytywnym w oczach otoczenia.

 

Interesu-        Proponuję Ci następujący eksperyment; pierwszy jacy eks-        jego etap polega na 

dokonaniu samooceny, drugi peryment        - na porównaniu oceny własnej z opinią otoczenia. Porównanie 

może być bardzo interesujące i przydatne, zwłaszcza jeśli między oceną własną a cudzą      wystąpią     

rozbieżności.      Dzięki      temu dowiesz się, jakie cechy w sobie przeceniasz, a jakich ewentualnie nie 

doceniasz. Oczywiście, nie wszystko musi być zgodne z prawdą, być może w rzeczywistości jesteś 

zupełnie innym człowiekiem. Mimo wszystko zachęcam, ponieważ konfrontacja cudzych opinii z 

własnym wyobrażeniem na swój temat może być niezwykle inspirująca. (Jeśli uda Ci się zachować 

background image

dystans do opinii otoczenia, będzie to oznaczało, że cudze zdanie nie ma wpływu na Twoją pewność 

siebie.) Samo-        W tabeli samooceny postaw krzyżyk przy każdej ocena        z cech, odpowiednio do 

tego, jak oceniasz stopień jej rozwoju. Następnie połącz krzyżyki linią. Ocena        Poproś znajomych o 

wypełnienie tabeli. Ma to być otoczę-          ich opinia na Twój temat. Zaznacz, że zależy Ci na nia         

uczciwych opiniach.

 

27

 

 

Samoocena

 

cechy

 

b. silna

 

silna

 

średnia

 

słaba

 

b. słaba

 

pewność siebie

 

 

 

 

 

 

optymizm

 

 

 

 

 

 

ostrożność

 

 

 

 

 

 

niezależność

 

 

 

 

 

 

bezinteresowność

 

 

 

 

 

 

znajomość ludzi

 

 

 

 

 

 

odporność na stres

   

 

 

 

 

tolerancja

 

 

 

 

 

 

ambicja

 

 

 

 

 

 

empatia

 

 

 

 

 

 

 

Ocena otoczenia

 

cechy

 

b. silna

 

silna

 

średnia

 

słaba

 

b. słaba

 

pewność siebie

 

 

 

 

 

 

optymizm

 

 

 

 

 

 

ostrożność

 

 

 

 

 

 

niezależność

 

 

 

 

 

 

bezinteresowność

 

 

 

 

 

 

znajomość ludzi

 

 

 

 

 

 

odporność na stres

   

 

 

 

 

tolerancja

 

 

 

 

 

 

ambicja

 

 

 

 

 

 

empatia

 

 

 

 

 

 

Oceny  otoczenia  studiowałeś  na  pewno  z  wielkim  zainteresowaniem.  Jeśli  negatywne  sądy 

innych  osób  zaniepokoiły  Cię  albo  zirytowały,  wówczas  oznacza  to,  że  Twoja 

samoświadomość nie jest zbyt mocna.

 

28

 

Pożyte-        Potraktowanie oceny otoczenia jako możliwości

 

czne        lepszego poznania samego siebie, naturalnie bez

 

doświad-          przeceniania cudzych opinii, dowodzi, że Twoje

 

czenie poczucie pewności siebie jest solidnie ugruntowane. Pewność siebie wyraża się między innymi 

w autentycznej niezależności od sądów otoczenia. Człowiek przekonany o swojej wartości nie 

obawia  się  ani  samooceny,  ani  oceny  środowiska,  a  wewnętrzna  harmonia  pozwala  mu  w 
sposób naturalny rozwijać całą osobowość.

 

background image

Lęk przed otoczeniem

 

Lęk  przed  opinią  otoczenia  powstaje  wówczas,  gdy  człowiek  uważa,  że  ma  złe  cechy,  o 

których nikt nie powinien wiedzieć. Lęk ten wywołuje również nieumiejętność pogodzenia się 
z  odmienną  opinią  otoczenia,  ponieważ  nie  jest  zgodna  z  „życzeniowym"  pozytywnym 
autowize-runkiem.  Z  lęku  przed  naruszeniem  obrazu  samego  siebie  człowiek  woli  nie 

przyjmować do wiadomości krytyki własnej osoby.

 

Lęk przed        Poważny wpływ na kształt i rozwój osobowości autoryte-        ma również lęk przed 

autorytetami. Lęk ten, uje-tami          mnie odbijający się na poczuciu pewności siebie, jest dla większości 

ludzi przykrym i wewnętrznie dezorganizującym przeżyciem. Najczęściej przyczyną lęku jest 

„autorytatywny" styl wychowawczy i związane z nim przykre i trwałe doświadczenia z okresu 

dzieciństwa. Oto przykład takiego lęku:

 

Pan Meiners traci pewność siebie za każdym razem, kiedy wzywany jest do szefa albo gdy ten 

zwraca się do niego podczas narady.  Wśród kolegów natomiast pan Meiners zachowuje się 
naturalnie  i  swobodnie.  Na  widok  szefa  natychmiast  pocą  mu  się  dłonie,  odczuwa  bóle 

żołądka. „Na szczęście" czuje się onieśmielony jedynie w obec-

 

29

 

Wspo 

mnienie 

z czasów 

szkolnych 

Projekcja cech 

Lęk przed 

background image

typami 

ludzi 

30

 

ności własnego zwierzchnika; wobec szefów innych firm, z którymi musi współpracować, nie odczuwa 

lęku  i  zachowuje  się  naturalnie  i  śmiało.  Lęk  przed  autorytetem  w  postaci  zwierzchnika  ma  swoje 

wytłumaczenie, z którego pan Meiners nie zdaje sobie jednak sprawy.

 

Pan  Meiners  miał  w  szkole  nauczyciela  matematyki  wyglądem  przypominającego  obecnego  szefa. 

Podobieństwo  nie  było  jednak  tak  uderzające,  żeby  pan  Meiners  zdawał  sobie  z  niego  sprawę. 

Matematyk nie znosił swojego ucznia i zawsze znajdował jakiś powód, żeby mu dokuczyć i ośmieszyć 

przed całą klasą. W końcu uczeń zaczął odczuwać paniczny lęk przed lekcjami matematyki; denerwował 

się, pocił, zaczynał go boleć żołądek, zdarzało mu się nawet uciekać z lekcji. Oczywiście, z matematyki 

miał zawsze słabe oceny.

 

Dorosły pan Meiners dawno zapomniał swojego nauczyciela, ale w głębi duszy pozostał mu silny uraz z 

tamtych  lat,  toteż  ilekroć  spotykał  osobę  pełniącą  wobec  niego  nadrzędną  funkcję  i  przypominającą 

wyglądem  dawnego  nauczyciela,  nieświadomie  przenosił  na  nią  jego  cechy,  a  wówczas  natychmiast 

pojawiały się objawy lęku. Przyczyna lęku pana Meinersa była dość łatwa do wyjaśnienia. Jest jednak 
wiele osób, które odczuwają lek przed każdym autorytetem, niezależnie od wyglądu i zachowania osoby 

będącej  autorytetem.  Na  ogół  taki  lęk  pojawia  się  u  tych,  którzy  w  dzieciństwie  i  młodości  przeżyli 
gruntowne  rozczarowanie  w  stosunku  do  wszelkich  autorytetów,  a  więc  rodziców,  nauczycieli, 
policjantów  itd.  Zlikwidowanie  tego  lęku  jest  o  wiele  trudniejsze  niż  usunięcie  obaw  odczuwanych 

wobec kon kretnego typu człowieka.

 

Zdarza się jednak nie tylko lęk przed autorytetem, ale również lęk przed konkretnym typem człowieka.

 

Oto  przykład:  pani  Ahlborn  przyjaźniła  się  w  młodości  z  rudowłosą  dziewczyną  o  dość 

pokaźnej tuszy. W przyjaźni tej pani Ahlborn zaznała wielu rozczarowań, doszło nawet do tak 

gwałtownej kłótni, że przyjaciółka uderzyła panią Ahlborn.

 

Któregoś dnia w miejscu pracy pani Ahlborn pojawiła się nowa koleżanka - rudowłosa i tęga, 

a  więc  przypominająca  aparycją  przyjaciółkę  z  dawnych  lat.  Nietrudno  sobie  wyobrazić 

reakcję  pani  Ahlborn.  Przy  każdym  spotkaniu  z  koleżanką  kuliła  się  ze  strachu,  czując  na 

plecach  zimny  pot.  Silny  lęk  i  utrata  pewności  siebie  uniemożliwiały  nawiązanie 
jakiegokolwiek normalnego kontaktu z koleżanką, toteż pani Ahl bom unikała jej, jak mogła, 

w obecności zaś innych kolegów krytykowała ją, zarzucając jej antypatyczne usposobienie.

 

Lękprzed        A oto inny rodzaj lęku - odczuwanego przez samo-        osobę o małej świadomości samej 

siebie wobec świado-          ludzi pewnych siebie i swojej wartości. Człowiek mością        niepewny siebie, 

chcąc uwolnić się od poczucia innych        zagrożenia, chętnie otacza się ludźmi słabszymi od    siebie.     

Wysoki      poziom      samoświadomości innych dotkliwie uświadamia mu jego własną niedoskonałość, 

której się i wstydzi, i obawia. Skutki        Oto przykład takiej sytuacji:    Dwa małżeństwa, lęku        państwo 

Miillerowie i państwo Reinekowie przy jaźnią się ze sobą. Oba związki nie są udane, o czym niekiedy 

starają się wspólnie dyskutować. Po pewnym czasie małżeństwo Reineków rozpada się, ponieważ mąż 

zakochał się w innej kobiecie. Pani Miiller solidaryzuje się z panią Reinek. Zakochany pan Reinek 

opowiada Mullerom o swojej nowej przyjaciółce, wyrażając przy tym pragnienie przedstawienia im 

ukochanej. Jak reagują na to przyjaciele? Należałoby się spodziewać, że mimo krytycznego nastawienia 

Miłl-lerowie zechcą poznać nową partnerkę człowieka,

 

31

 

background image

Własne cechy 

osobo wości 

i cechy 

innych Intrygant 

Kto sam kłamie... 

32

 

z  którym  przecież  są  zaprzyjaźnieni.  Jednak  pani  Miiller,  niepewna  i  zagrożona  w  roli  małżonki  we 

własnym  związku,  nie  wyraża  zgody  na  spotkanie,  ryzykując  zerwaniem  znajomości  przez  pana 
Rei-neka. Lęk przed obcą kobietą, której udało się doprowadzić do rozpadu małżeństwa, jest tak silny, że 

pani Muller, przeczuwając silną osobowość tej kobiety, woli nie mieć z nią do czynienia. Oczywiście, 
pan Reinek jest bardzo rozczarowany i zrywa stosunki z Mullerami. Osoba niepewna siebie lęka się ludzi 

śmiałych  i  świadomych  swojej  wartości,  lęka  się  również  „własnych"  cech,  obecnych,  jej  zdaniem,  w 
osobach z otoczenia. Wychodzi bowiem z założenia, że inni muszą mieć te same cechy i nastawienia co 
ona.

 

A oto przykład: Pan Sommer jest intrygantem. Wykorzystuje każdą sposobność do poróżnienia między 

sobą kolegów. Następnie, odpowiednio nimi manipulując, wyciąga z tego korzyści dla siebie. Ponieważ 

ciągle szuka okazji do nowych intryg, jest przekonany, że koledzy robią to samo -a więc knują przeciw 

niemu. Nieustannie zatem prześladuje go obawa przed intrygami otoczenia. Ten sam mechanizm działa w 

innych sytuacjach. Na przykład kłamca stale podejrzewa, że jest okłamywany przez innych. Niewierny 

mąż jest wściekle zazdrosny o żonę, ponieważ sądzi, że ona też go oszukuje. Własne wyobrażenia i za-

chowania  projektowane  są  w  ten  sposób  na  innych  ludzi.  Krzywda  czyniona  innym  mści  się  na 

krzywdzicielu,  ponieważ  wywołuje  w  nim  lęk,  że  inni  pragną  jego  nieszczęścia.  Osoby  o  nastawieniu 
prospołecznym,  życzliwe  i  pomocne,  nie  obawiają  się  egoistycznych  zachowań  innych  ludzi,  ponieważ 

czują się bezpieczne w otoczeniu. Dzięki temu wzrasta ich pewność siebie.

 

Czy niski poziom świadomości samego siebie jest cechą wrodzoną?

 

Zwierzęta mają więcej cech wrodzonych aniżeli człowiek. Większość ich zachowań jest instynktowna, 

toteż  nie  mają  problemu  z  pewnością  siebie.  Inaczej  człowiek  -  ma  możliwość  wolnego  wyboru,  sam 

decyduje,  czy  i  jak  rozwijać  i  kształtować  swoje  zdolności  i  umiejętności.  Zwłaszcza  świadomość 

samego siebie jest cechą, którą człowiek może formować i modyfikować. Nie oznacza to jednak, że o jej 

kształcie i poziomie decyduje wyłącznie on sam. Oddziaływania rozmaitych czynników zewnętrznych, a 

przede  wszystkim  przeżycia  z  okresu  dzieciństwa  i  młodości,  mają  ogromny  wpływ  na  rozwój 

samoświadomości.  Obszerniejsze  rozważania  na  ten  temat  znajdzie  czytelnik  w  drugim  rozdziale  tej 

background image

książki. Granice Niski poziom samoświadomości nie jest uwarun-dziedzi- kowany genetycznie. Ludzie, 
którzy  przyszli  na  czenia świat  ułomni (na przykład  z  zajęczą  wargą,  karłowaci),  wcale  nie  muszą  być 
niepewni siebie. Znakomitym przykładem są dzieci niepełnosprawne. Wychowane w atmosferze miłości 
i akceptacji - są śmiałe i pewne siebie. Problemy pojawiają się dopiero później, w chwili wejścia w obce 

środowisko  -  w  szkole,  w  pracy,  gdzie  otoczenie  zaczyna  traktować  ich  ułomność  jako  cechę 

umniejszającą  ich  wartość.  Wówczas  ich  pewność  siebie  znika.  Można  tego  uniknąć,  profilaktycznie 

wzmacniając ich poczucie własnej wartości po przez odpowiednią psychoterapię.

 

Intełi          Pewność siebie nie jest również uzależniona od

 

gencja        poziomu    inteligencji.      Ludzie    „nieinteligentni",

 

iświado-        mający trudności z rozwiązywaniem problemów

 

mość        teoretycznych, tracą pewność siebie, ponieważ

 

samego        mniejsza sprawność ich umysłów nierzadko staje

 

siebie        się przedmiotem szyderstw ze strony otoczenia.

 

W ten sposób wytwarza się w nich „kompleks

 

33

 

background image

34

 

inteligencji", zaczynają odczuwać zniechęcenie, lęk, tracą wiarę w siebie i coraz częściej w związku z 

tym  ponoszą  porażki  na  polu  intelektualnym.  Pojawia  się  więc  wspomniany  już  uprzednio  objaw 

„błędnego koła", od którego trudno się uwolnić. System oświaty w Niemczech nie zapewnia młodzieży 

o  niższym  poziomie  inteligencji  odpowiedniego  programu  nauki  i  stosownej  pomocy,  toteż  u  wielu 

młodych ludzi obniża się poczucie własnej wartości w sferze aktywności umysłowej.

 

Wysoki poziom inteligencji też nie jest gwarancją silnego poczucia pewności siebie; niekiedy dzieje się 

wręcz  przeciwnie,  gdyż  wśród  ludzi  bardzo  inteligentnych  (I.Q.  ponad  130)  trafia  się  sporo  osób  o 

niskim  poczuciu  własnej  wartości.  Dlaczego  tak  jest?  Człowiek  inteligentny  ma  tendencję  do 

racjonalizacji problemów, stara się przede wszystkim dogłębnie je analizować i u jmować rozumowo. W 

ten sposób niszczy w sobie zdolność do bezpośrednich, spontanicznych re akcji, a ponieważ zdaje sobie 

z tego sprawę, odczuwa zniechęcenie i stopniowo traci pewność siebie.

 

Człowiek  inteligentny,  przywiązujący  ogromną  wagę  do  intelektu,  bezgranicznie  wierzący  w  jego 

możliwości, sam na siebie zastawia niekiedy pułapkę. Oto przykład:

 

Jaś jest jedynakiem, otaczanym niezwykle troskliwą opieką rodziców, wyrażającą się przede wszystkim 

we  wspieraniu  jego  rozwoju  umysło  wego.  W  szkole  uczy  się  świetnie.  Wiara  we  własne  możliwości 

intelektualne, zaszczepiona i wykształcona już we wczesnym dzieciństwie, stanowi solidne podłoże do 

wysoko  rozwiniętej  samoświadomości  w  sferze  umysłowej.  Chłopiec  zdaje  maturę  jako  prymus, 

następnie  z  wyśmienitym  wynikiem  kończy  studia  prawnicze.  Dorosły  Jan  jest  więc  człowiekiem 
rozumu, bezgranicznie

 

wierzącym  w  jego  możliwości,  ponieważ  sprawny  umysł  był  i  nadal  jest  źródłem  jego 
sukcesów i satysfakcji.

 

Nieroz-  Sytuacja  wygląda  inaczej  w  sferze  emocjonalnej,  winietę  gdzie  Jan  porusza  się  bardzo 
niepewnie.  Okazy  uczucia  wanie  jakichkolwiek  uczuć  sprawia  mu  niesłychaną  trudność,  jego 
zachowaniom brak spontaniczności. Brak wewnętrznego ciepła, rzeczowość i pragmatyzm w kontaktach 

z ludźmi sprawiają, że otoczenie odnosi się do niego z dużą rezerwą. Skupiając całą energię psychiczną 
na samodoskonaleniu i samorealizacji w sferze intelektualnej, zaniedbał sferę kontaktów emocjonalnych 
z  otoczeniem  tak  dalece,  że  w  pewnym  momencie  sfera  ta  przestała  jakby  w  ogóle  istnieć.  Rozwój 

umysłowy  z  kolei  nabrał  takiego  znaczenia,  że  Jan  nie  mógł  sobie  pozwolić  na  jakiekolwiek,  nawet 

najdrobniejsze, niepowodzenie intelektualne. Stał się więc intelektualistą z „kompleksem inteligencji", 

najmniejsza porażka na polu intelektualnym stawała się dla niego nie do zniesienia. Rozwój osobowości 

przebiegał jednokierunkowo, jed nocześnie czyniąc spustoszenie w innych jej sferach.

 

W kontaktach z otoczeniem Jan dążył do dominacji intelektualnej, tylko wtedy bowiem czuł 

się pewny siebie. Ale ta pewność siebie była niezwykle krucha, zachwiać nią mogła bowiem 

najlżejsza krytyka czy drobne niepowodzenie.

 

Kompleks        Podobną jednokierunkowość w rozwoju osobo urody        wości można niekiedy 

obserwować u pięknych kobiet.    Przekonanie    o nieprzeciętnej    urodzie, w którym .utwierdza je 

otoczenie,    sprawia,    że coraz częściej i uważniej obserwują swój wygląd i coraz więcej czasu muszą 

poświęcać na pielęg nację urody (mimo że na przykład dyskretniejszy makijaż byłby dla nich 

korzystniejszy). Kobieta taka czerpie wprawdzie pewność siebie z ciągłej adoracji otoczenia, ale płaci 
za to samopotwier-

 

35

 

dzenie „kompleksem urody". Odczuwa silny wewnętrzny przymus do studiowania własnego wyglądu i 
dokonywania  coraz  bardziej  czaso-i  pracochłonnych  zabiegów  upiększających,  nie  mówiąc  już  o  coraz 

większych sumach wydawanych na stroje. Skoncentrowanie się na własnej powierzchowności może się z 

czasem  tak  nasilić,  że  przeradza  się  w  narcyzm,  a  wówczas  powrót  do  normalności,  do  prawidłowej, 

zdrowej pewności siebie, staje się niemożliwy.

 

Rozdział drugi

 

Przyczyny niedostatecznie rozwiniętej świadomości samego siebie

 

background image

Niski  poziom  świadomości  samego  siebie  nie  jest  uwarunkowany  genetycznie,  o  czym  już 
wspominałem w poprzednim rozdziale. Odpowiedź na pytanie, jakie są zatem tego przyczyny, 

jest prosta: przykre przeżycia (frustracje), sięgające okresu dzieciństwa i doznawane w toku 

całego  życia.  Duże  znaczenie  ma  przy  tym  intensywność  i  liczba  przeżytych  frustracji.  Za 

negatywne  przeżycia  i  doznania  nie  zawsze  ponoszą  winę  inni  ludzie,  ich  powodem  jest 

często sam człowiek (przykładem może być nie zdany egzamin, do którego przygotował się 
niezbyt solidnie).

 

Frustra          W psychologii znana jest teoria „frustracji i agre-cjeiich        sji", opracowana przez 

Dollarda i grupę amery-

 

skutki        kańskich psychologów. Według tej teorii, frustracje (rozczarowania, urazy psychiczne) stają się 

powodem agresji. Z nowszych badań wynika, że frustracje, oprócz agresji, wywołują również inne 

reakcje: regresję, fiksację, uzależnienia, rezygnację i apatię oraz objawy psychosomatyczne. Agresja to       

Frustracje odbijają się ujemnie na świadomości tylko        samego siebie. Wszelkie odmiany kompleksu 

niż-

 

skutek  szóści  powstają  w  wyniku  frustracji  przeżytych  w  dzieciństwie,  młodości  i  wieku  dojrzałym. 

Mnóstwo  ludzi  przez  całe  życie  cierpi  z  powodu  frustracji,  a  zmniejszone  poczucie  własnej 

wartości czyni ich agresywnymi i skłonnymi do ranienia (frustrowania) innych ludzi. Ci znów 
odreagowują frustracje agresją skierowaną na otoczenie (albo na własną osobę), tworząc w ten 

sposób nie kończący się łańcuch krzywdzonych i krzywdzących.

 

3
7

 

Wyjaś- Dotychczasowe wyjaśnienia przyczyn niedostate-nienie cznie rozwiniętej samoświadomości były, 

być  może,  zbyt  abstrakcyjne,  toteż  zostaną,  w  celu  lepszego  ich  zrozumienia,  omówione  bardziej 

szczegółowo w następnych rozdziałach książki, noszących tytuły:

 

Wychowanie tłumiące osobowość Zahamowania w rozwoju seksualności Struktura 

społeczna i degradacja psychiki Trudności w rozwoju Frustracje w kontaktach 

międzyludzkich

 

Czytelnik  będzie  miał  zatem  sposobność  dowiedzieć  się,  jak  wielkie  szkody  w  psychice  mogą 

spowodować skutki frustracji. Zrozumienie psychologicznego kontekstu tych procesów jest nie-

zwykle istotne, jeśli zechce podjąć próbę doskonalenia pewności siebie. Będzie mógł się również 

przekonać, że mnóstwo ludzi ma, podobnie jak on, problemy z nieprawidłowo rozwiniętą świa-

domością samego siebie. Fakt ten powinien go uspokoić i natchnąć otuchą. Wierzę też, że zro-

zumienie  przyczyn  kompleksów,  o  których  będzie  dalej  mowa,  zachęci  do  jak  najszybszego 

podjęcia pracy nad samym sobą.

 

Wychowanie tłumiące osobowość

 

Wychowanie odgrywa decydującą rolę w kształ towaniu pewności siebie. Wychowanie może stać 

się również przyczyną rozmaitych kompleksów, zwłaszcza zaś kompleksu niższości. A więc dom 

rodzinny,  jego  atmosfera,  metody  wychowawcze  stosowane  przez  rodziców  mają  decydujący 

wpływ  na  obraz  i  rozwój  człowieka.  Nie  mniej  istotny  wpływ  mają  doświadczenia  z  okresu 
szkolnego, okresu dojrzewania i z pierwszych lat pracy zawodowej.

 

Bloko-        Swobodny      i      harmonijny      rozwój      osobowości wanie        hamowany jest od samego 

początku, a więc od rozwoju        najwcześniejszych lat życia. Około 90 procent w okresie        rodziców, 

nauczycieli, przełożonych stosuje auto-dzieciń-          rytatywne metody wychowawcze. Ożywiona dys 
stwa        kusja, prowadzona swego czasu na temat antyau torytatywnego stylu wychowania, nie wpłynęła 

na zmianę sytuacji,    czasami    ją nawet pogorszyła. Wielu rodziców zaniepokoiły relacje telewizyjne na   

temat    liberalnych    metod    wychowawczych, często łączyli ich skutki z anarchią, terroryzmem, 

przestępczością i agresją.

 

Wycho-        Idee wysunięte    przez    angielskiego    pedagoga, wanie        Aleksandra Neilla, 

zdecydowanego protagonisty anty-          antyautorytatywnego wychowania,    nie    spotkały autoryta         

background image

się, mimo wysokich nakładów jego książek, ani tywne?        z należytym    zrozumieniem,      ani,      tym   

bardziej, z akceptacją.      I    zapewne    minie    jeszcze    sporo czasu, zanim jego przemyślenia na temat 

wychowania antyautorytatywnego znajdą zastosowanie w praktyce. Większość rodziców nadal    będzie 

stosować surowe metody wychowywania dzieci. Przeważająca większość czytelników tej książki też 

została w ten sposób wychowana i zapewne po dziś dzień cierpi z tego powodu (nie wyłączając mojej 

osoby). Trudno się zatem dziwić, że stan naszej samoświadomości jest tak daleki od ideału. Przykład       

A oto przykład blokowania swobodnego rozwoju z co          osobowości (znany z pewnością wszystkim 

dzie-dzien-        ciom i wszystkim rodzicom): Mała Gaby dostała nego        na urodziny od rodziców 

komplet kolorowych życia        pisaków. Natychmiast narysowała obrazek i pobiegła pokazać go mamie. 

Matka, starając się ukryć rozczarowanie rysunkiem, na który zresztą ledwo rzuciła okiem, zbyła dziecko 

niezbyt przekonującą zachętą do dalszego rysowania. Gaby, jeszcze nie zrażona obojętną reakcją matki, 

zaczęła objaśniać, że na rysunku jest kotek, który siedzi pod drzewem, a na niebie świeci słońce. Na co 

matka

 

 

38

 

39

 

 

zareagowała jedynie uwagą: „A gdzie są kwiaty? Musisz narysować jeszcze kwiaty". Rodzice 

są  często  rozczarowani  rysunkami  dzieci,  ponieważ  oceniają  ich  jakość  według  kryteriów 

estetyki dorosłych. To błąd. Dziecko nieświadomie wyczuwa rozczarowanie albo obojętność, 

nawet  jeśli  rodzice,  zazwyczaj  dla  świętego  spokoju,  zachęcają  je  do  dalszej  twórczości. 

Zresztą  zachęta  ta  brzmi  najczęściej:  „Maluj  dalej  i  prze  stań  mamie  przeszkadzać".  W 
rezultacie dziecko nie odczuwa akceptacji własnej osoby.

 

Pochwała  Gdyby,  w  ramach  eksperymentu,  prowadzić  przez  i  nagana  rok  obserwacje  metod 
wychowawczych  powszechnie  stosowanych  przez  rodziców  i  porównać  liczbę  udzielonych  pochwał  i 

nagan,  okazałoby  się,  że  na  jedną  pochwałę  przypada  dziesięć  uwag  karcących.  Ankieta 

przeprowadzona  w  Niemczech  na  grupie  rodziców  wykazała,  że  skłonni  są  częściej  karać  aniżeli 

chwalić. Większość była wręcz zdania, że pochwał można w ogóle nie stosować. Postępowanie takie nie 

pozostaje  oczywiście  bez  wpływu  na  psychikę  dziecka.  Jak  ma  się  bowiem  uważać  za  istotę 

pełnowartościową, skoro ciągle źle postępuje i tak rzadko zasługuje na pochwałę? I dorośli, i dzieci, a 

zwłaszcza  dzieci,  są  w  stanie  w  pełni  rozwijać  swoje  umiejętności  jedynie  wtedy,  kiedy  czują,  że 

powierza  im  się  jakieś  zadanie,  że  czegoś  się  od  nich  oczekuje.  Pochwała  zaś  utwierdza  je  w 

przekonaniu, że są akceptowane. Ekspery-        Amerykański psycholog Robert Rosenthal prze-

 

ment        prowadził      ciekawy      eksperyment      w      związku Rosen          z oczekiwaniami dorosłych 

wobec dzieci. Rozpo-

 

thala  czął  od  przeprowadzenia  testu  inteligencji  czterystu  uczniów,  następnie,  nie  kierując  się 

wynikami testu, wybrał grupę, którą zarekomendował nauczycielom jako dzieci szczególnie 
inteligentne.  Gdy  po  jakimś  czasie  powtórzył  test  na  całej  grupie  (czterystu  uczniów), 

okazało się, że

 

background image

40

 

 

uczniowie  z  góry  uznani  za  wybitnie  inteligentnych  znacznie  poprawili  się  w  nauce  -  w  sto-

sunku do reszty badanych ich wyniki wzrosły prawie o 50 procent.

 

Pozy Eksperyment Rosenthala, który z czasem wszedł tywne na trwałe do badań psychologicznych pod 

nazwą  oczeki-  „efektu  Rosenthala",  wykazał,  że  nauczyciele  wanie  z  góry  nastawieni  pozytywnie  do 

wyróżnionych  uczniów  oczekiwali  od  nich  lepszych  wyników.  Dzięki  pozytywnemu  oczekiwaniu 

chwalili  każde,  nawet  najmniejsze  osiągnięcie,  przymykając  oko  na  drobne  błędy.  U  uczniów 
pozytywne nastawienie nauczycieli też wywoływało pozytywny skutek - umacniała się w nich wiara we 

własne siły i dzięki temu uczyli się coraz lepiej. Jedna pochwała nie kompensuje ani dziesięciu nagan, 

ani  dziesięciu  kar.  A  karze  się  dzieci  często  i  surowo,  rodzice  są  bowiem  przekonani,  że  to  jedyny 

sposób,  aby  ich  latorośl  wyrosła  na  „porządnego  człowieka".  Nie  wiedzą,  że  w  ten  sposób  tresują  i 

zniewalają  dzieci,  nie  uświadamiają  sobie,  że  takim  postępowaniem  hamują  albo  niszczą  prawidłowy 

rozwój osobowości dziecka i rozbudzają jego agresję. W ten sposób czynią z dziecka albo pokornego 

niewolnika wszelkich autorytetów, który w przyszłości będzie wyładowywać złość i agresję na „kozłach 
ofiarnych"  (partnerach  w  małżeństwie,  swoich  dzieciach),  albo  typowego  karierowicza,  kompensują-

cego  kompleksy  w  nadmiernej  potrzebie  osiągnięć.  W  takim  zresztą  wypadku  wielu  rodziców  jest 

zdania, że doskonale spisali się jako wychowawcy.

 

Przemoc        Z dziecka wychowywanego w sposób autoryta jako        tywny może wyrosnąć    nawet 

agresywny prze-reakcja        stępca, który egoistycznie, poprzez akty przemocy o charakterze 

przestępczym kompensuje poczucie niedowartościowania. W takiej sytuacji nieszczęśni rodzice 

bezradnie rozkładają ręce, zada

 

41

 

 

Konfor 

mizm 

i ambicje 

jąc  retoryczne  pytanie:  „Po  kim  właściwie  on  to  odziedziczył?"  Nie  chodzi  tu jednak  o  dziedziczenie, 

lecz  sposób  kompensowania  złych  doświadczeń  z  kontaktów  interpersonalnych.  Kryminalista  ma  w 

sobie wystarczająco dużo energii i witalności, ażeby rekompensować beznadziejność swojego położenia 

i  pogardę  otoczenia  w  bezsensownych  aktach  przemocy.  W  jego  mniemaniu  jest  to  jedyny  sposób 
potwierdzenia własnego znaczenia. O tym, że sposób jest chy biony, przekonuje się najczęściej dopiero 
w czasie ucieczki z miejsca przestępstwa albo przed sądem.

 

Na  szczęście  osobowość  kryminogenna  nie  jest  częstym  owocem  wychowania  autorytatywnego. 
Zazwyczaj  bowiem  ten  rodzaj  wychowania  wykształca  w  jednostce  chorobliwą  żądzę  osiągnięć  i 

skłonność do oportunizmu. Autorytatywne metody wychowawcze nie cieszyłyby się taką popularnością, 

gdyby dochowywano się wyłącznie przestępców.

 

background image

Zahamowania w rozwoju seksualności

 

Autorytatywne  metody  wychowawcze,  preferujące  stosowanie  kar  i  nagan,  są  równoznaczne  z  treso-

waniem dzieci. Doszedłem do tego wniosku, analizując metody wychowania stosowane powszechnie w 
Niemczech.

 

Wychowanie  seksualne  również  pozostawia  wiele  do  życzenia  -  mimo  zalewającej  nas  „fali  seksu"  i 

powszechnie  dostępnej  pornografii.  W  dalszym  ciągu  surowo  przestrzega  się  zasad  moralności  wrogo 
nastawionej  do erotyzmu.  I  rodzice,  i  wychowawcy  nie  rozumieją i  nie  akceptują  faktu,  że  odczuwane 
przez dziecko impulsy seksualne nie powinny być tłumione.

 

Zdrowie W blisko 70 procentach małżeństw panuje atmo  psychi- sfera niechęci, wręcz wrogości wobec 

seksu  czne  i  zmysłowości.  Dane  te  zaczerpnąłem  z  badań  prowadzonych  w  ramach  własnej  praktyki 
psychologicznej. Ponieważ nieskrępowany rozwój pragnień seksualnych jest niezbędny do zachowania 

zdrowia  psychicznego,  stąd  wniosek,  że  w  70  procentach  małżeństw  partnerzy  cierpią  na  zaburzenia 

prawidłowego  rozwoju  osobowości.  Stan  ten  nie  wynika  jednak  wyłącznie  z  zaburzeń  rozwoju 

seksualności,  lecz  jest  przede  wszystkim  rezultatem  pruderyjnego  wychowania,  hamującego 

nieskrępowany  rozwój  osobowości;  składa  ją  się  na  to  również  wymagania  otoczenia,  frustracja 
kontaktów  interpersonalnych  i  wiele  innych  czynników.  Wzajemne  oddziaływania  wymienionych 

przyczyn hamują prawidłowy rozwój świadomości samego siebie.

 

Zmiana        A zatem sytuacja wygląda dość beznadziejnie. Jak

 

sposobu        w takich warunkach jednostka może swobodnie

 

myślenia        rozwijać    osobowość? Jedyną    możliwością    jest

 

zmiana sposobu myślenia, zmiana nastawienia do

 

siebie i do otoczenia, co w efekcie prowadzi do

 

zmiany świadomości.

 

Jak  wygląda  wrogie  nastawienie  do  seksualności,  ilustruje  poniższy  przykład.  Do  poradni 
psychologicznej zgłasza się zaniepokojona matka, ponieważ zauważyła, że syn się onanizuje. 

Sama jest osobą o silnych zahamowaniach seksualnych, tym bardziej więc masturbacja budzi 

w niej sprzeciw. Psycholog odradza jej jednak ingerencję i suge ruje, by zachęcała syna, żeby 

znalazł sobie przyjaciółkę.

 

Nega-        Miliony matek, zamiast skorzystać w takiej sytuacji

 

tywny        z porady fachowca, grożą swoim dzieciom: „Natych-

 

stosunek        miast z tym skończ, bo się rozchorujesz". Mimo

 

do ona          licznych akcji uświadamiających nie zmienił się nizmu        wrogi,    pełen    uprzedzeń   

stosunek do    seksual ności. W dalszym ciągu niemożliwy jest nieskrę-

 

 

42

 

43

 

powany  rozwój  potrzeb  seksualnych.  Dlatego  jestem  zwolennikiem  powszechnego  dostępu 

do pornografii, zdolnej, przynajmniej w niewielkim stopniu, wzbogacić emocjonalnie wielu 

ludzi  o  zahamowaniach  seksualnych,  dając  im  możliwość  zastępczego  odreagowania 

gromadzonych latami i skrywanych pragnień erotycznych. Biorąc pod uwagę fakt, że handel 

pornografią ciągle przynosi ogromne zyski jej producentom, można wnioskować, że mnóstwo 

ludzi w dalszym ciągu cierpi z powodu zablokowania rozwoju potrzeb seksualnych. Człowiek 

swobodnie  realizujący  dążenia  seksualne  nie  wykazuje  szczególnego  zainteresowania 

pornografią.  Nie  jest  mu  potrzebna  ani  do  stymulacji  współżycia  płciowego  w  związku 
uczuciowym,  ani  do  onanizmu.  Dlaczego  tak  wielu  ludzi  ma  problemy  z  normalnym 

rozwojem seksualności? Dlaczego w tylu małżeństwach panuje głębokie niezadowolenie ze 

współżycia płciowego i brak zainteresowania partnerem? Dlaczego nie starają się temu prze 

ciwdziałać?

 

Egoizm  Wychowanie  hamuje  naturalny  rozwój  erotyzmu  i  konku  i  zdolności  do  uczuć.  W  naszym 

kręgu  kulturo  rencyjne  wym  kładzie  się  nacisk  na  kształtowanie  jedno-myślenie  stek  egoistycznych, 

zdolnych  jedynie  do  myślenia  konkurencyjnego.  Człowiek  musi  zdobywać  i  stale  pogłębiać  swoją 

wiedzę,  konieczną  do  uzyskiwania coraz  lepszych  wyników,  coraz  większych  sukcesów.  W  systemie 

background image

wartości liczą się przede wszystkim osiągnięcia - zawodowe, sportowe. Nie przywiązuje się natomiast 
wagi do wartości duchowych  - w szkole, na studiach, w pracy nagradzane są wyniki, a nie charakter. 

Od chwili rozpoczęcia edukacji dziecku towarzyszy atmosfera rywalizacji - musi być lepsze od innych, 

musi pokonać „konkurencję" - wtedy spotyka się z powszechnym uznaniem i uzyskuje potwierdzenie 

własnego znaczenia.

 

44

 

Struktura społeczna i degradacja psychiki

 

W  ostatnich  latach  uświadamiamy  sobie  na  szczęście  coraz  wyraźniej  konieczność  przeciw 

działania zanieczyszczeniu i zatruciu środowiska. Do zrozumienia tej konieczności przyczyniła 

się w dużym stopniu prasa, skutecznie spełniając swoje zadanie informacyjne. Inne zagrożenie, 

przed  jakim  stoi  ludzkość,  a  mianowicie  degrada  cja  psychiki,  jest  mniej  widoczne  i  ciągle 

jeszcze  zbyt  mało  nagłośnione.  Psycholog  Jiirgen  vom  Scheidt  w  swojej  książce  pt.: 
InnenweltVerschmu-tzung(\973  r.),  poświęconej  problemom  niszczenia  świata  wewnętrznego 

człowieka,  stwierdza,  że  współczesny  człowiek  stoi  w  obliczu  dwóch  poważnych  zagrożeń: 

zewnętrznego  -  zanieczyszczenia  środowiska,  i  wewnętrznego,  dużo  groźniejszego  i 

występującego z coraz większym nasileniem - degradacji psychiki.

 

Nieświa-        Jak poważny jest to problem, widać wyraźnie na dome        przykładzie      nieświadomego   

oddziaływania    na

 

oddzia-        psychikę tzw. filmów akcji o brutalnych treściach.

 

fywanie  Wyniki  badań  przeprowadzonych  przez  Schón-bacha  wykazały,  że  po  obejrzeniu  filmu  z 

Jame-sem  Bondem  znacznie  wzrasta  poziom  agresji  widza,  natomiast  po  filmie  z  serii  Mary 

Poppins  agresywność  utrzymuje  się  na  poziomie  wyjściowym.  Stąd  wniosek,  że  agresywne 

zachowania  bohaterów  filmowych  wpływają  na  wzrost  agresji  widza,  utożsamiającego  się  z 

bohaterem.  Przemoc  i  okrucieństwo  były  i  są  pokazywane  na  ekranach  telewizorów  bez 

żadnych  ograniczeń,  natomiast  nagie  ludzkie  ciało  do  końca  lat  sześćdziesiątych  traktowano 

jako tabu. Jest to klasyczny przykład źle pojętej higieny psychicznej. Widok nagiego ludzkiego 

ciała  nie  czyni  szkód  ani  w  psychice  dziecka,  ani  dorosłego,  prawdziwe  szkody  wyrządza 
widok przemocy i jej gloryfikacja. Głosy pro-

 

45

 

background image

46

 

testu odzywają się jednak zbyt rzadko i są zbyt ciche, a szkoda, bo są potrzebne, tym bardziej że 

z badań przeprowadzonych przez rząd amerykański wynika, iż z roku na rok wzrasta produkcja 
telewizyjnych filmów, których treścią jest przemoc i agresja.

 

Wyczu-        Najsilniej    treści    brutalne oddziałują na dzieci cie        i młodzież, które w zasadzie są wobec 

nich bez-

 

w spra          bronne. Dorośli zaś, od których można by ocze-wach        kiwać pewnej troski o higienę 

zdrowia psychi-

 

higieny        cznego, w rzeczywistości niezwykle rzadko wyka-

 

psychi-  żują  dbałość  o  nią.  Świadczy  o  tym  chociażby  treść  cznej  reklam  papierosów:  „Ludzie  pewni 

siebie,  szczęśliwi,  młodzi,  pełni  optymizmu  palą...".  Sprzedaje  się  zatem  nie  tylko  papierosy,  ale  też 

pewność  siebie,  szczęście,  młodość  i  optymizm.  Człowiek  staje  się  niewolnikiem  dóbr  materialnych. 
Nieważne, czy chodzi o samochody, kosmetyki, papie rosy, alkohol albo meble - ważne, że wszystko to 

jest  absolutnie  niezbędne,  aby  stać  się  wartościowym,  świadomym  samego  siebie  i  szczęśliwym 
obywatelem.

 

Jednak ani gromadzenie, ani konsumowanie dóbr materialnych nie daje szczęścia i nie utwierdza 

w prawidłowym poczuciu własnej wartości. Naiwna istota, która wierzy w uszczęśliwiającą moc 

dóbr  materialnych,  stopniowo  uzależnia  się  od  nich, żeby  w  końcu  stać  się  ich  niewolnikiem. 

Powszechnie  obowiązujące  zasady  wychowania  i  kształcenia,  będące  źródłem  ustawicznych 

stresów i frustracji, zwiększają w ludziach podatność na wiarę w szczęście materialne. Pracują 

więc w pocie czoła, a zarobione pieniądze wydają na kupno tego szczęścia. Skąd mają wiedzieć, 

że  jest  ono  złudne?  Nigdzie  przecież  nie  mówi  się  o  tym  -  ani  w  popularnych  programach 
telewizyjnych, ani w reklamie, ani w polityce, ani w szkole, ani w pracy. Wiedzą o tym jedynie 
psycholodzy i psychotera-

 

peuci, rzadko jednak wypowiadają się na ten temat, ponieważ zbyt są pochłonięci pracą z pa-

cjentami  i  nie  mają  czasu  na  publiczne  zabieranie  głosu.  Owszem,  pomagając  jednostkom, 

pomagają w jakimś stopniu całemu społeczeństwu. Konieczna jest jednak szeroko zakrojona 

akcja uświadamiająca na temat higieny zdrowia psychicznego dzieci i dorosłych.

 

Opty          Największe spustoszenia dokonują się w psychice mizm        w okresie      dzieciństwa.     

Dziecko,      na    przykład, oddzia-        wyczuwa stosunek rodziców do życia. Optymisty-tuje        czne 

nastawienie dorosłych wpływa pozytywnie pozytyw-          na jego psychikę. Wyrastając w atmosferze 

bez-nie        pieczeństwa, ufności i optymizmu, dziecko, siłą rzeczy, przyswaja sobie te cechy. Optymista 

zaś nawet w najtrudniejszej sytuacji życiowej pozostaje zawsze dobrej myśli i wierzy w pomyślny obrót 

sytuacji.

 

Inaczej  jest  z  pesymistą  -  napotykając  nawet  drobne  trudności  zniechęca  się.  Brak  wiary  w 
powodzenie pozbawia go z kolei energii, potrzebnej do rozwiązywania problemów. Pesymizm 

zatruwa psychikę, rodzi ponure myśli i negatywny stosunek do życia. Pesymista ma większą 

skłonność do popadania w depresję i rezygnację, co ujemnie odbija się na całokształcie jego 
dzia łalności życiowej.

 

Ufność Samoświadomość i optymizm ściśle się ze sobą / siła łączą, podobnie ścisły związek występuje 

między  poczuciem  niższości  i  pesymizmem.  Pesymista,  kierując  się  zasadami  higieny  psychicznej, 
powinien szukać w życiu ludzi pogodnych, zdolnych zaszczepić w nim swój pozytywny stosunek do 

świata.  Optymizm  daje  siłę,  potrzebną  do  przezwyciężania  życiowych  trudności  i  przezwyciężania 

skutków  frustracji.  Optymistyczny  sposób  myślenia  wpływa  pozytywnie  na  ludzkie  działania, 
pesymistyczny - negatywnie. Optymizm to wiara i siła, pesymizm to brak nadziei i słabość.

 

47

 

 

Pesymista  uznaje  własną  niższość,  nie  wierzy  w  powodzenie  swoich  życiowych  planów,  a 
ponieważ  stale  doznaje  jakichś  rozczarowań  (frustracji),  nie  oczekuje  od  życia  niczego 

dobrego. Radość życia jest mu obca.

 

Radość Osoba świadoma samej siebie potrafi cieszyć się życia życiem. Akceptując siebie, akceptuje 

również  innych  ludzi.  Dlatego  dobierając  sobie  towarzyszy  życia,  przyjaciół  i  znajomych,  należy 

unikać ludzi, którzy nie lubią samych siebie. Kto nie lubi siebie, ten nie lubi również innych i nie 

background image

potrafi odpowiedzieć na przyjaźń równie szczerą przyjaźnią.

 

Trudności w rozwoju

 

Współczesne  warunki  mieszkaniowe  utrudniają  naturalny  rozwój  dziecięcej  osobowości. 
Potwierdza to raport opublikowany kilka lat temu przez pastora Martina Schrótera na temat 

sytuacji  dzieci  mieszkających  w  wielkim  nowoczesnym  osiedlu.  Na  jeden  kilometr 

kwadratowy  przypada  tam  ponad  20  000  mieszkańców,  wśród  nich  40  procent  to  dzieci  i 

młodzież do lat szesnastu. Na terenie osiedla znajdują się dwa przedszkola ze 190 miejscami 

dla  2000  dzieci  w  wieku  od  trzech  do  sześciu  lat.  Domy,  drzwi,  okna,  ulice,  drogi,  płoty, 
place zabaw i piaskownice - wszystko ma formy prostokątów. Dzieciom zabrania się biega-
nia po trawnikach.

 

Reakcja  Taka  sytuacja  może  dwojako  oddziaływać  na  psy-psychiki  chikę:  albo  powoduje  całkowite 

przystosowanie się do takiej struktury - albo całkowite jej odrzucenie, co z kolei grozi w przyszłości 
zanegowaniem  wszelkiego  porządku  i  wszystkich  struktur  społecznych.  Oba  rodzaje  oddziaływań 

ujemnie odbijają się na rozwoju osobowości. Z każdego miejsca osiedla roztacza się ten sam widok: 

ściany, mury, beton, szkło, stal, białe ramy

 

48

 

okienne.      Dominuje      szarość:      szare      są      mury bloków, szare są ulice i szare podwórka. Oprócz 

zieleni trawników jedynym elementem zróżnicowanym kolorystycznie są samochody na parkingu. Czy w 

takim otoczeniu może rozwijać się wyobraźnia? Nie ma tu nic, co mogłoby pobudzić zdolności twórcze, a 

przecież kreatywność ma wielki wpływ na rozwój poczucia własnej wartości. Niepoko          Osiedlowe 

place zabaw nie mają w sobie „nic taje-jące        mniczego"; nie ma w nich nic, co dzieci mogłyby objawy       

odkryć, poznać, spenetrować albo zbadać. Nie należy się więc dziwić, że lekarze odnotowali już u dzieci 

pierwsze niepokojące objawy, potwierdzające szkodliwość sytuacji, a mianowicie chorobliwe obżarstwo i 

zaburzenia układu krążenia, wywołane nadmiernym zagęszczeniem przestrzeni i monotonią otoczenia. 

Pocieszający jest więc fakt, że w niektórych osiedlach urządzono atrakcyjne place zabaw, gdzie dzieci 

mogą zaznać trochę przygód. Tak jak dzieci nie realizują się, mieszkając w ponurych osiedlach, tak samo 

większość dorosłych ma kłopoty z samorealizacją w życiu zawodowym. Brak uznania wobec osiągnięć 

niszczy motywację i zmniejsza poczucie własnej wartości. W nieco lepszej sytuacji są przedstawiciele 

wolnych zawodów, gdyż mimo ryzyka i związanego z nim stresu częściej odczuwają satysfakcję ze 

swojej pracy. Spole          Potrzeba akceptacji otoczenia odgrywa w życiu czna        człowieka bardzo ważną 

rolę. Duży prestiż, jakim aprobata        cieszą się w społeczeństwie lekarze i adwokaci, i możliwość     

poznawania      stale      nowych      ludzi, prowadzenia      ciekawych      rozmów      sprawia,      że 

przedstawiciele tych zawodów widzą sens swojej pracy i czują się w pełni potwierdzeni, przez co wzrasta 

ich poczucie własnej wartości. izolacja        Ograniczone    możliwości samorealizacji współ-i osa-       

czesnego człowieka dotyczą również sfery jego motnie-        życia prywatnego. Coraz trudniej uchronić się 

nie        przed wyobcowaniem. Anonimowe mieszkanie

 

49

 

w ogromnych wieżowcach, codzienna monotonna jazda samochodem do pracy uniemożliwiają 

kontakt  z  innymi  ludźmi,  co  prowadzi  do  poczucia  izolacji  i  osamotnienia.  Historyk  i  kultu 

roznawca  Arnold  J.  Toynbee  skomentował  swego  czasu  to  zjawisko,  określając  je  mianem 

„trzeciej  rewolucji  przemysłowej",  której  symptomami  są  osamotnienie  jednostki, 
wyobcowanie, stres i nerwice.

 

Samobój-  Wyniki  badań  wykazały,  że  w  niemieckim  społe  stwo  czeństwie  dobrobytu  co  godzinę 

odnotowuje się przypadek samobójstwa, a co piętnaście minut próbę odebrania sobie życia. W 1990 
r. w Niemczech odebrało sobie życie ponad dziesięć tysięcy osób. Zdaniem naukowców na podjęcie 

decyzji  o  samobójstwie  nie  ma  wpływu  ani  sprzyjający  okres  (noc  przed  pełnią),  ani  warunki 
atmosferyczne  (fen),  ani  określona  pora  roku.  Większość  samobójców  cierpi  bowiem  na  jakąś 

poważną chorobę, której przebieg jest wprawdzie bezgłośny, ale nie bezobjawowy. Dopiero po fakcie 

okazuje  się,  że  ludzie  ci  niejednokrotnie  skarżyli  się na  swoją  samotność i obojętność otoczenia, a 

background image

często przestawali się skarżyć i popadali w coraz większą apatię.

 

Brak        Wiedeński naukowiec Gernot Sonneck, prowa-milości        dzący badania    nad zagadnieniem   

samobójstw,

 

odbiera        stwierdził, że człowiek, który kocha i jest kocha-wiarę        ny, nigdy nie myśli o 

samobójstwie. Używając

 

w  siebie  języka  psychologii,  oznacza  to,  że  człowiek,  który  nie  zaznaje  miłości,  traci  wiarę  w  siebie  i 

możliwość  samorealizacji.  Zachwianie  świadomości  samego  siebie  może  pociągnąć  za  sobą 

skrajne  konsekwencje  (jak  zamiar  odebrania  sobie  życia),  może  również  spowodować 

rozmaite inne negatywne reakcje, jak chociażby osłabienie kontaktu ze światem, zahamowania 

psychiczne, jąkanie się i czerwienienie, impotencję, nałogi etc.

 

Samot 

ność 

i brak 

sensu 

życia 

Przyczyny  skłaniające  ludzi  do  podjęcia  decyzji  o  samobójstwie  były  przedmiotem  badań  i  pracy 

doktorskiej  węgierskiej  psycholog  Margarethe  von  Andics.  Na  podstawie  wyników  ankiety 

przeprowadzonej  przez  nią  wśród  stu  niedoszłych  samobójców  okazało  się,  że  najczęściej  wymienianą 

przyczyną  była  samotność  (brak  własnego  środowiska),  powodująca  utratę  sensu  życia.  Żaden  z 

ankietowanych  nie  miał  przyjaciół.  Większość  samobójców  stanowiły  osoby  o  niskim  poziomie 

wykształcenia  albo  wręcz  ludzie  nie  mający  żadnego  zawodu.  Pozbawieni  międzyludzkich  kontaktów, 

niezdolni czerpać jakąkolwiek satysfakcję z pracy, odczuwali tak głębokie zwątpienie we własną wartość, 

że  jedyne  rozwiązanie  widzieli  w  samobójstwie.  Człowiek,  od  którego  nikt  niczego  nie  oczekuje,  nie 

może  rozwinąć  w  sobie  silnego  poczucia  własnej  wartości.  Można  więc  sformułować  wniosek,  że 

podejmując ostateczną decyzję, samobójca pragnie uratować tę odrobinę poczucia własnej wartości, jaka 

mu jeszcze pozostała.

 

Frustracje w kontaktach międzyludzkich

 

Trudności  w  obcowaniu  z  ludźmi  są  źródłem  poważnych  frustracji  (przykrych  rozczarowań). 

Samoświadomość  mianowicie  przejawia  się  w  umiejętności  obcowania  z  ludźmi.  Każdy  człowiek 
oceniany jest bowiem przez innych i w zależności od tego, jak wypadnie w ich oczach, tak jest przez nich 
traktowany.

 

Osoba pewna siebie szybciej i łatwiej zdobywa uznanie innych ludzi, ponieważ potrafi śmiało wśród nich 

zaistnieć  i  znaleźć  swoje  miejsce.  Osoba  o  niższym  poziomie  samoświadomości  (niepewna  siebie)  nie 

spotyka się z akceptacją

 

 

50

 

51

 

Koło wokół osoby pewnej siebie

 

background image

52

 

otoczenia,  które  traktuje  ją  lekceważąco  i  pogard  liwie.  Pojawia  się  wówczas  objaw  tzw.  „błędnego 

koła", a więc trudna sytuacja jeszcze bardziej zaostrza istniejące trudności. Ilustruje to przykład pana A., 
który  w  chwili  wejścia  w  nowe  otoczenie  traci  pewność  siebie.  Natomiast  osoba  pewna  siebie,  śmiało 

wchodząca w nowe środowisko, od razu zdobywa uznanie, tym samym utwierdza się w poczuciu własnej 
wartości.  Ilustruje  to  drugi  przykład,  pana  B.,  wokół  którego  też  powstaje  koło,  tyle  że  potwierdzające 

świadomość własnej wartości.

 

„Błędne koło" wokół osoby niepewnej siebie

 

 

 

Warun Frustracje i związany z nimi lęk prowadzą do kowanie „warunkowania" reakcji. Wyjaśnię teraz, 

na  czym  polega  warunkowanie  i  jak  powstaje,  ponieważ  zrozumienie  tego  procesu  ułatwia  jednostce 

uświadomienie sobie własnych lęków i lęków innych ludzi.

 

Amerykański psycholog, twórca behawioryzmu, B. Watson, przeprowadził słynny eksperyment 

z chłopcem o imieniu Albert. Albert miał dość niezwykłego przyjaciela i towarzysza zabaw  - 
białego  szczura,  przed  którym  nie  czuł  najmniejszego  lęku.  Pewnego  razu,  gdy  bawili  się  ra-

zem, niespodziewanie chłopiec usłyszał przeraź li wy dźwięk gongu, który go wystraszył. Za 

każdym  razem,  kiedy  Albert  zbliżał się  do  szczura, Watson  powtarzał ten  sam  nieprzyjemny 

background image

dźwięk. Chłopiec kurczył się ze strachu i wybuchał pła czem. Po jakimś czasie wystarczył sam 
widok białego szczura, bez dodatkowego bodźca (gongu),

 

53

 

ażeby pojawiła się w dziecku silna reakcja lękowa. A więc od określonego momentu Albert zaczął bać 

się  szczura,  a  jego  lęk  wywołany  był  nieprzy  jemnymi  doznaniami  towarzyszącymi  sytuacji  (gong). 

Stopniowo  lęk  przed  białym  szczurem  uległ  generałizacji.  Albert  zaczął  bać  się  wszystkich  szczurów, 

następnie lęk przeniósł się na króliki, nawet widok futra wywoływał w nim uczucie niepokoju. A zatem 

lęk  rozprzestrzenił  się  na  wszelkie  bodźce  kojarzące  się  z  białym  szczurem.  Lęk  przed  W ten  właśnie 

sposób, a więc przez warunkowa-grupą nie reakcji, powstają upodobania i awersje, sympatie i antypatie. 

Na  przykład  osoba  często  doznająca  rozczarowań  i  przeżywająca  trudności  w  kontaktach  z  grupą 

stopniowo zaczyna odczuwać lęk przed tą właśnie grupą ludzi, ujemnie odbijający się na jej poczuciu 

pewności siebie. Oto przykład ilustrujący mechanizm warunkowania:

 

W  czasach  studenckich  pan  Mehnen  był  człowiekiem  niezwykle  towarzyskim.  Jako  student 
filozofii szczególnie lubił dyskusje na tematy egzystencjalne. Pewnego razu zaproszono go na 

przyjęcie,  na  którym  wśród  innych  gości  było  pięciu  prawników.  Pan  Mehnen  zainicjował 

dyskusję  na  swój  ulubiony  temat,  nie  spodziewając  się,  że  zostanie  zaatakowany  przez 

prawników,  bezlitośnie  ośmieszających  jego  argumentację.  Stracił  głowę  tak  dalece,  że  nie 

był w stanie się bronić; argumentował coraz słabiej i coraz mniej rzeczowo. W końcu stało się 
to dla niego tak upokarzające, że, zły i pokonany, opuścił towarzystwo. Jakie były następstwa 

tego przeżycia? W przyszłości, ilekroć pan Mehnen spostrzegał, że dyskutuje z prawnikiem, 

zaczynał  odczuwać  niepokój.  Ze  sceptycyzmem  zaczął  też  odnosić  się  do  prawników  jako 

grupy  zawodowej.  Utrata  pewności  siebie  i  lęk  sprawiły,  że  pan  Mehnen  zaczął  unikać 
wszelkich      dyskusji      z    prawnikami      albo    w ich

 

54

 

obecności.  Przykład  ten  pokazuje,  jak  niewielka  jest  władza  człowieka  nad  procesami 

zachodzącymi  w  głębi  jego  duszy.  Proces  warunkowania  stanowi  żelazną  regułę  systemu 
ludzkich zachowań, działającą wbrew wszelkim zasadom zdrowego rozsądku.

 

Wyga- Jak można zlikwidować warunkowanie? Nie przez szantę ucieczkę, jak to uczynił pan Mehnen. 
reakcji  Warunkowanie  reakcji  można  „wygasić"  jedynie  przez  ponowne,  coraz  częstsze  poddawanie 

się  działaniu  bodźca,  który  wywołał  niepożądaną  reakcję.  A  zatem  pan  Mehnen  powinien  szukać 

okazji  do  rozmów  z  prawnikami.  Wówczas  miałby  szansę  na  wygaszenie  reakcji  warunkowania. 

Poddając się ponownie działaniu bodźców uprzednio frustrujących, zaczyna się je stopniowo neutra-

lizować, oczywiście pod warunkiem autentycznego  zapanowania nad frustracją. Osoba, która boi się 
windy  i  pewnego  razu  uczestniczy  w  wypadku  spowodowanym  awarią  tego  urządzenia,  nabawia  się 

tak silnego urazu, że przestaje w ogóle jeździć windą. Pan Mehnen również może mieć pecha i jszcze 

nie raz stać się w dyskusji ofiarą agresji prawników. Warunkowanie zatem będzie się nasilało, zamiast 

wygasać. Może nawet powstać niebezpieczeństwo genera-lizacji, wówczas pan Mehnen zacznie unikać 

wszelkich  dyskusji  z  jakimikolwiek  osobami,  co  nie  pozostanie  bez  wpływu  na  obniżenie  się  jego 

poczucia wartości.

 

Lęk przed        Wielu ludzi odczuwa lęk przed odezwaniem się zabiera          w większej grupie osób. 

Konieczność zabrania niem        publicznie głosu przeraża ich i pozbawia pew-głosu        ności siebie. 

Dlaczego tak jest? Przyczyn zjawiska należy szukać przede wszystkim w doświadczeniach    z    okresu   
szkolnego,    wówczas    bowiem człowiek narażony jest na najwięcej frustracji. Oto przykład takiego 

lęku: Pan Breuer był bardzo złym uczniem, nie tyle

 

55

 

background image

Zaha mowania w mówieniu 

Przepra 

cowanie 

problemu 

56

 

z  powodu  braku  inteligencji,  ile  skłonności  do  pogrążania  się  podczas  lekcji  w  marzeniach.  Zamiast 

uważać bujał w obłokach, nieświadomy tego, co się wokół niego dzieje. Jeden z nauczycieli zorientował 

się,  w  którym  momencie  uczeń  się  wyłącza,  i  wtedy,  ze  złośliwą  satysfakcją,  wzywał  go  do  tablicy, 

żądając odpowiedzi na jakieś pytanie. Oczywiście, wyrwany  z  marzeń uczeń nie umiał powiedzieć nic 

sensownego,  na  co  klasa  reagowała  albo  głośnym  śmiechem,  albo  grobowym  milczeniem.  Ponieważ 

sytuacja powtarzała się dość często, uczeń stawał się coraz bardziej wystraszony, niepewny i zamknięty 

w sobie. Wzywany do tablicy, w milczeniu stał przed całą klasą, pokornie, bez sprzeciwu znosząc szyder-

stwa nauczyciela i czekając, kiedy będzie mógł wrócić na miejsce.

 

Przeżycia  te  odbiły  się  na  późniejszym  życiu  pana  Breuera.  Ilekroć  zmuszony  był  zabrać  głos  w 

obecności  większej  grupy  osób  (wygłaszanie  referatów,  przemówienia  na  konferencjach),  tracił 

całkowicie pewność siebie i nie mógł wydobyć z siebie głosu. Dopiero psycholog, do którego się udał, 

wyjaśnił  mu,  że  źródłem  jego  zaburzeń  są  przeżycia  z  okresu  szkolnego.  Pan  Breuer,  jako  człowiek 

inteligentny i kreatywny, zrobił wielką karierę zawodową. Tak się bowiem szczęśliwie złożyło, że jego 

przełożonym był człowiek wyrozumiały, który potrafił docenić umiejętności pracownika, a jednocześnie 

dać mu do zrozumienia, że jego trudności w mówieniu wobec większego audytorium robią niekorzystne 

wrażenie, toteż byłoby dobrze, gdyby zasięgnął porady psychologa.

 

Kilka rozmów  z psychoterapeutą wystarczyło, ażeby  uświadomił sobie przyczynę powstania zaburzeń. 

Przepracowanie  problemu  z  przeszłości  pomogło  panu  Breuerowi  w  stopniowej  likwidacji  lęku  przed 

mówieniem w obecności większej

 

grupy osób. Przezwyciężył więc zahamowania, których przyczyny były mu dotychczas nie znane. 

Problem pana Breuera nie był trudny do rozwiązania, ponieważ wynikał z oczywistych i łatwych do 

rozpoznania przyczyn. Sytuacja staje się dużo bardziej      skomplikowana,      kiedy      dochodzi      do 

generalizacji bodźca i reakcji. Przy-        Oto przykład takiej sytuacji: czyny        Pan Vetter jest niepewnym 

siebie, zahamowanym frustracji        psychicznie człowiekiem. Ma 35 lat, jest ciągle trudne        kawalerem 

i urzędnikiem w firmie handlowej. do roz-        Przyczyny    słabo    rozwiniętej    samoświadomości pozna         

tkwią    w    jego      dotychczasowym      życiu,      trudno nia        jednak sprowadzić je do jednego, 

konkretnego przeżycia, ponieważ los nie szczędził mu frustracji zarówno w dzieciństwie, jak i w 

młodości. Przede    wszystkim      jako    trzecie      (nie      chciane) dziecko był źle traktowany przez matkę 

(ojciec zmarł w rok po jego przyjściu na świat), często podrzucającą dziecko do innych ludzi. Był ustawi-

cznie krytykowany, wytykano mu najdrobniejsze niepowodzenia. Za każde przewinienie karano go 

niezwykle surowo, okazując przy tym niechęć i pogardę. Nigdy nie okazywano mu najmniejszego 

zainteresowania i utwierdzano w przekonaniu, że jest mniej wart od innych ludzi. Potrzeba        Dwie 

ważne potrzeby, akceptacji i miłości, nie akcepta-        zostały więc nigdy zaspokojone, toteż pan Vetter cji       

background image

czuł się gorszym, niegodnym miłości człowiekiem. Tym samym nie mogła zostać zaspokojona następna, 

elementarna potrzeba, a mianowicie popęd płciowy. Ponieważ pan Vetter nie był mężczyzną     

szczególnie      atrakcyjnym,      nie      potrafił zachowywać      się      swobodnie      w      towarzystwie kobiet, 

nie mógł więc znaleźć partnerki, choćby tylko w celach erotycznych. Popęd płciowy zaspokajał więc sam 

albo korzystając z usług prostytutek. W ten sposób pozbawił się również możliwości rozwinięcia w sobie 

zdolności do miłości.

 

57

 

W  psychice  pana  Vettera  gromadziły  się  frustracje,  nie  kompensowane  pozytywnymi  przeżyciami. 

Stawał  się  więc  coraz  bardziej  zgorzkniały.  Silne  poczucie  niższości  uniemożliwiało  mu  nawiązanie 

spontanicznego,  serdecznego  kontaktu  z  oto  czeniem.  Zawsze  trzymał  się  na  uboczu  i  podpo-

rządkowywał  cudzym  wymaganiom,  byle  tylko  uniknąć  krytyki  i  zainteresowania  swoją  osobą.  Nie 

natrafił  na  wyrozumiałego  przełożonego,  nikt  też  nie  udzielił  mu  rady,  by  poszukał  pomocy  u 

psychologa. Jemu samemu nie przyszło to do głowy, ponieważ już dawno pożegnał się z nadzieją na 

poprawę  swojej  sytuacji.  Źródłem  nadziei  mogłaby  być  kochająca  go  kobieta,  jednak  zgorzknienie, 
zahamowania  psychiczne  i  kompleksy  skutecznie  zablokowały  sferę  emocjonalną  pana  Vettera,  nie 

istniało  więc  prawdopodobieństwo,  że  kogoś  pokocha  i  że  sam  będzie  kochany.  Wezwą-  Pan  Vetter 

zapewne nigdy nie uwolni się od nie do kompleksów i zahamowań psychicznych i na aktyw- zawsze 

pozostanie  człowiekiem  gorzkim,  samot-ności  nym  i  nieśmiałym.  Mijając  księgarnię,  nie  zwróci 

zapewne uwagi na książkę pod tytułem Świadomość samego siebie.

 

Czy lektura takiej książki mogłaby mu pomóc? Owszem. Mogłaby go zachęcić do zastanowienia się nad 

przyczyną kompleksów, a opisane przykłady mogłyby mu pomóc zrozumieć własne położenie. Może 

zaświtałaby w nim nadzieja, że jeszcze nie wszystko stracone.    Uświadomienie sobie przyczyn własnych 

frustracji działa mobilizująco, wyzwala aktywność, konieczną do przezwyciężenia problemów z samym 

sobą. Uświa-        Skutki frustracji można „przepracować", uświa-domienie        damiając sobie mechanizm 

ich powstawania. Zro-sobie        zumienie tego mechanizmu powoduje zmianę mecha          nastawienia     

do      przeżytych      urazów.      Wówczas nizmu        pesymizm może przerodzić się w optymizm. 

Na-Jrustracji        dzieją na zmianę i poprawę sytuacji daje odwagę,

 

58

 

by aktywnie stawić czoło rzeczywistości. Historia pana Vettera wydaje się rzadkim przypadkiem. W 

rzeczywistości takie przypadki występują bardzo często. Miliony ludzi na świecie przeżywają iden-

tyczne trudności. Zablokowana potrzeba akcepta cji i mało rozwinięta samoświadomość powodują 

bierne, uległe zachowania. Nikt nie spieszy im z pomocą, bo nikogo nie potrafią o nią poprosić. Agresja       
Trudno    nie    zauważyć      ludzi      odreagowujących

 

rozłado frustracje agresją. Agresywność nie jest przyjemna wuje dla otoczenia, ale osobie tak reagującej 

daje  uczucie  ulgi  i  odprężenia.  Krzywdząc  i  raniąc  innych  ludzi,  świadomie  bądź  nieświadomie, 

rozładowuje własne rozczarowania i urazy. Oto przykład takiej sytuacji: Pan Buber przeżył w pracy 

nieprzyjemny stres w związku z agresywnym zachowaniem klienta. Ponieważ wszystko wydarzyło się 

w obecności współpracowników, pan Buber, wstydząc się bronić w ich obecności, starał się, zresztą 

na próżno, załagodzić konflikt.

 

Rodzina        Nieprzyjemne przeżycie, raniące godność i po-

 

w roli        czucie własnej wartości, nie zostało odreagowane

 

kozła        natychmiast,    lecz    stłumione.      Po powrocie do

 

ofiar          domu pan Buber, bez żadnych już zahamowań,

 

nego        wyładował      złość      na    żonie      i      dziesięcioletniej

 

córce. Rodzina stała się więc „kozłem ofiarnym",

 

służącym do odreagowania urazu psychicznego

 

wywołanego czyimś agresywnym zachowaniem.

 

Psychologom dobrze jest znany ten mechanizm,

 

określany jako „przemieszczenie", a polegający na

 

rozładowaniu    agresywnych    dążeń    na obiekcie

 

zastępczym.

 

W kontaktach międzyludzkich dochodzi niezwykle często do takich sytuacji - skutki frustracji 

background image

przenoszone są na innych ludzi (kozły ofiarne), ci przenoszą je na następne ofiary. W rezultacie 

łańcuch poszkodowanych stale się powiększa o kolejne ogniwa.

 

59

 

 

żona

 

w roli kozła

 

ofiarnego

 

Frustra cja 

i prze stępstwo 

60

 

Zbyt  duże  nagromadzenie  urazów  psychicznych,  naruszających  poczucie  własnej  wartości,  może 

prowadzić  do  czynów  przestępczych.  Człowiek  głęboko  sfrustrowany  potrafi  odreagowywać  frustrację 

nawet popełniając zbrodnię. Morderstwo, a więc odebranie komuś życia, jest największą krzywdą, jaką 

można wyrządzić drugiej osobie; świadomość tego daje przestępcy chwilowe odprę żenię. Wobec kary 

nałożonej na mordercę przez społeczeństwo uczucie odprężenia jest niezwykle krótkotrwałe.

 

Mechanizm  przemieszczania  reakcji  agresji  działa  na  zasadzie  obiegu  zamkniętego:  przeniesiona 

frustracja,  prędzej  czy  później,  powraca  do  sprawcy  jako  kolejne  przeżycie  frustrujące.  Jak  więc  temu 

background image

przeciwdziałać?  Nie  jest  dobrym  rozwiązaniem  bierna  postawa:  przyjmowanie  ciosów  bez  sprzeciwu. 

Odreagowanie  bez  użycia  agresji  jest  możliwe  jedynie  wówczas,  kiedy  człowiek  stara  się  zrozumieć 

sytuację i aktywnie szuka jej

 

pozytywnego rozwiązania. Brzmi to, być może, trochę abstrakcyjnie, ale jest możliwe. Jak wygląda to 

w praktyce, ilustruje poniższy przykład. Stres        Pan Sanelli przeżył w pracy stres, wrócił więc do

 

w  pracy  domu  zirytowany  i  natychmiast  zaczął  szukać  pretekstu  do  kłótni  z  żoną.  Pani  Sanelli  szybko 

zorientowała  się  w  sytuacji  i  zareagowała  wyrozumiale  i  spokojnie.  Zdając  sobie  sprawę,  że 

irytacja  męża  nie  ma  nic  wspólnego  z  jej  osobą,  nie  czuła  się  urażona  (sfrustrowana) 

zachowaniem  męża.  Życzliwe  i  wyrozumiałe  podejście  sprawiło,  że  pan  Sanelli uspokoił się, 

poczuł  się  bezpiecznie  i  opowiedział  żonie  o  swoich  przykrościach.  Pani  Sanelli,  cierpliwie 

słuchając  i  wspólnie  z  mężem  omawiając  problem,  udzieliła  mu  w  ten  sposób  wsparcia  i 
pomocy  w  trudnej  sytuacji.  Pan  Sanelli  odzyskał  równowagę  i  pewność  siebie,  a  powód  do 

agresywnego zachowania przestał istnieć.

 

Zmiana        Zrozumienie i życzliwość okazane przez otocze-nasta-        nie mogą łagodzić i redukować 

skutki frustracji. wienia        Frustracja uniemożliwia zaspokojenie potrzeby akceptacji i podkopuje 

pewność siebie. Mylą się jednak ci, którzy uważają, że parę psychologicznych tricków wystarczy do 

poprawy poczucia pewności      siebie.      Świadomość    samego    siebie można pogłębić jedynie przez 

aktywną pracę nad samym sobą. Dlatego:

 

•  O frustracjach należy porozmawiać z osobami 

wyrozumiałymi. Nie wolno odreagowywać ich 

na otoczeniu metodą „kozła ofiarnego", ponie 

waż    prędzej    czy później    powrócą    one    do 

„sprawcy". 

•  Osoba oczekująca od otoczenia zrozumienia 

i życzliwości sama musi być wyrozumiała i ży 
czliwa. 

•  Poziom świadomości samego siebie wzrasta, 

o ile jest się życzliwym i tolerancyjnym wobec 

. innych ludzi.

 

61

 

Jak to zrobić? W szkole tego nie uczą, choć życzliwość i tolerancja na pewno przyczyniłyby 

się  do  poprawy  sytuacji  i  jednostek,  i  społeczeństw.  Czy  jednak  ktoś  potrafi  uczyć  takich 

przedmiotów, jak: samoświadomość, wyrozumiałość, życzliwość? Nauczycielem mógłby być 

jedynie doświadczony psycholog albo psychoterapeuta.

 

Codzien-  Codzienna  dawka  stresów  i  frustracji  jest  niekiedy  nefrus-  tak  potężna,  że  poważnie  narusza 

równowagę  tracje  psychiczną  i  fizyczne  samopoczucie  człowieka.  Celem  niniejszej  książki  jest 
udzielenie  Ci  wsparcia  w  przezwyciężaniu  stresów  i  frustracji  przez  pobudzenie  Cię  do  myślenia,  do 

zastanowienia się nad własną sytuacją i sytuacją innych ludzi, a przede wszystkim, przez wezwanie Cię 

do aktywnej pracy nad samym sobą. W drugiej części książki znajdziesz też rady i wskazówki, które, 

być może, przybliżą Cię do celu, pod warunkiem jednak, że będziesz cierpliwy i wytrwały.

 

Rozdział trzeci

 

Analiza kompleksu niższości

 

W  poprzednich  rozdziałach  omawiałem  różne  rodzaje  frustracji.  Frustracje  przeżyte  w  okresie 

dzieciństwa  (na  przykład  urazy  spowodowane  częstymi  naganami  i  karami  ze  strony  autorytetów)  są 

background image

przyczyną  narastającego  poczucia  niższej  wartości,  a  w  związku  z  tym  przyjmowania  uległej, 
konformistycznej postawy wobec otoczenia. Poczucie niższości może koncentrować się na zewnętrznym 

wyglądzie,  może  dotyczyć  inteligencji,  sprawności  fizycznej.  Nierzadko  kompleks  na  jakimś  tle 

przeradza się w stałą cechę osobowości. Jestem Oto przykład: W rodzinie z pięciorgiem dzieci brzydka!" 

Gizela urodziła się jako trzecie dziecko. Ponieważ była niska i gruba, czuła się wśród bardziej udanego 

rodzeństwa „kopciuszkiem". Nie zdarzało się, żeby ktoś do niej powiedział: ,Jak ładnie dziś wyglądasz", 

za to dość często dawano jej do zrozumienia, że jest „za mała" i „za gruba". W małej Gizeli stopniowo 

rozwijało  się  poczucie  niższości  na  tle  wyglądu.  Sytuacja  uległa  zmianie,  kiedy  dziewczynka,  po 

przejściu okresu dojrzewania, wyrosła na ładną kobietę o ponętnej figurze. Przestał więc istnieć powód 
do odczuwania kompleksu niższości. Tymczasem Gizela w dalszym ciągu czuła się brzydsza i gorsza od 
innych, a w kontaktach z otoczeniem zachowywała się nieśmiało i z przesadną rezerwą; kompleks więc 

pozostał. Inne Oczywiście, kompleks niższości nie powstaje komple jedynie na tle wyglądu. Wiele osób 
cierpi na ksy        kompleks      związany      z      poziomem      inteligencji

 

63

 

(uważają się za zbyt głupich) lub na kompleks na tle ich sprawności fizycznej (uważają się za 

słabeuszy), kompleks na tle zdrowia (uważają się za chorowitych) itd. Kompleksy te rzutują 

ujemnie  na  poczucie  pewności  siebie.  Każdy  kompleks  okupiony  jest  obniżeniem  poziomu 

samoświadomości w odniesieniu do konkretnej cechy osobowości, na której tle występuje.

 

Piętno  Kompleksy  to  poważny  problem,  mimo  że  nie-prze-        kiedy  wydają  się  irracjonalne  i 

nieuzasadnione

 

szłości (przykładem jest dorosła Gizela, która nie pozbyła się kompleksu, mimo powodzenia, jakim 

cieszyła się  u  mężczyzn).  Niezależnie  od  zasadności występowania  kompleksów  niezwykle 

trudno je zlikwidować, zbyt bowiem silnie zakorzenione są w przeszłości i z taką samą siłą 

oddziałują na teraźniejszość.

 

Kompensacja poczucia niższości

 

Alfred  Adler,  uczeń  Zygmunta  Freuda,  jako  pierwszy  odkrył  istotny  związek  między 

świadomością  samego  siebie  a  poczuciem  niższości.  Z  uwagi  na  doniosłość  idee  Adlera 

zasługują na bliższe omówienie.

 

Jak  istotny  wpływ  może  mieć  poczucie  niższości  na  rozwój  osoby,  Adler  doświadczył 

najpierw  sam  na  sobie.  Wskutek  przebytej  w  dzieciństwie  krzywicy  cierpiał,  już  jako 

młodzieniec,  na  przykrą  dolegliwość  krtani,  wywołującą  w  chwili  emocji  utratę  oddechu  i 

zanik głosu; poza tym był niski i niezdarny.

 

Rodzeń  Jako  drugi  w  kolejności  syn,  w  rodzinie  z  sześcio-stwo  rgiem  dzieci,  zawsze  pozostawał  w 

cieniu starszego, bardziej „udanego" brata. Kiedy urodził się kolejny, trzeci syn, matka, siłą rzeczy, 

musiała poświęcać więcej uwagi „najmłodszemu", zaniedbując starsze dzieci. Mały Alfred bardzo z 
tego

 

64

 

powodu  cierpiał,  podobnie  jak  miliony  dzieci  będące  w  takiej  samej  sytuacji.  Póki  był 

dzieckiem, musiał godzić się z losem, kiedy jednak wydoroślał i stał się niezależny, poświęcił 

całą  energię  na  prowadzenie  badań  psychologicznych  dotyczących  przyczyn  i  mechanizmu 

poczucia niższej wartości, aby na podstawie ich wyników nieść pomoc innym ludziom.

 

Adler odkrył, że wywodzące się z dzieciństwa poczucie niższej wartości może  przerodzić się w trwały 

kompleks  niższości.  Każdy  człowiek,  jego  zdaniem,  starając  się  „kompensować"  poczucie  małej 

wartości, dąży do mocy i znaczenia, a dążenie to może niekiedy przerodzić się w manię wielkości albo 

chorobliwą żądzę  władzy.  Przydat  Nie kontrolowane dążenie do mocy i znaczenia  nośćspo- może ulec 

deformacji  i  przyjąć  postać  przesad-łeczna  nego  egoizmu.  W  celu  przeciwdziałania  takiej  sytuacji, 

dążenie to należy w procesie wychowawczym w odpowiedniej chwili skierować na właściwy tor. Zmiana 

kierunku  polega  na  rozwijaniu  poczucia  wspólnoty  ze  społeczeństwem  i  kształ  towaniu  postaw 

społecznych. Tylko w ten sposób, a więc będąc społecznie przydatną i apro bowaną, jednostka pozbywa 

background image

się  poczucia  niższej  wartości  i  zaspokaja  potrzebę  akceptacji.  Freud  za  główne  źródło  zaburzeń 
psychofizycznych  uważał  zakłócony  rozwój  seksualności,  Adler  natomiast  widział  ich  przyczynę  w 

poczuciu  niższości,  kompensowanym  dążeniem  do  mocy  i  znaczenia.  Człowiek,  zmagając  się  z 

poczuciem niższej wartości, intensywniej rozwija określone cechy osobowości, jak na przykład przekorę, 

upór,  wybuchowość,  potrzebę  dominacji,  a  także  nieśmiałość,  lękliwość,  uległość  i  niepewność  siebie. 
Kompen Człowiek o zdrowej psychice śmiało kroczy przez sacjasła życie, starając się być pożytecznym 

członkiem bości społeczeństwa. Jak więc przezwycięża swoje poczucie niższej wartości? Przykład osoby 

jąkają-

 

65

 

cej się ilustruje trzy możliwości kompensacji słabości:

 

•  Człowiek jąkający się uczęszcza na kursy logo 

pedyczne tak długo, dopóki nie uda mu się 

pozbyć wady    i      nie    stanie    się    doskonałym 

mówcą. Następnie usilnie stara się zostać spike 
rem radiowym. 

•  Człowiek jąkający się nie stara się pozbyć wady, 

za to dąży do osiągnięcia szczególnej biegłości 
w innej sferze działalności, na przykład jako 
artysta malarz. 

•  Człowiek jąkający się szuka ratunku w chorobie 

psychicznej. Nieustanną potrzebą pomocy potra 

fi tyranizować otoczenie, zaspokajając w ten 

sposób swoje dążenie do mocy i znaczenia. 

Uaktyw-        W każdej z powyższych możliwości kompensacji nienie        słabość (poczucie    niższości)   

wyzwala    energię

 

zasobów psychiczną. Pierwszy sposób kompensacji jest energii niewątpliwie najkorzystniejszy, ponieważ 

człowiek  pokonuje  swoją  wadę;  trzeci  z  kolei  jest  całkowicie  chybiony,  ponieważ  za  zysk  w  postaci 

dominacji  płaci  własnym  zdrowiem.  Poszczególne  rodzaje  kompensacji  są  próbą  samodzielnego 

leczenia  się.  Najczęściej  spotykaną  metodą  kompensacji  poczucia  niższości  jest  dążenie  do 

nieprzeciętnych osiągnięć w jakiejś innej dziedzinie. Ukryte        Przyczyn wielu kompleksów nie da się 
sprowa-

 

komple dzić do dostrzegalnych wad fizycznych (jąkanie ksy się, zajęcza warga, szpotawa stopa itp.), ich 

źródła  ukryte  są  bowiem  w  najgłębszych  zakamarkach ludzkiej  duszy.  Dlatego  ludzie  często  sami 

nie zdają sobie sprawy z własnych kompleksów, a kiedy im się o tym mówi, zdecydowanie zaprze-

czają.

 

Wiele osób kompensuje skrywane poczucie niższości w sferze życia rodzinnego lub zawodo-

wego.    Poczucie    mniejszej wartości    i związane

 

z  nim  dążenie  do  mocy  i  znaczenia  rodzą  potrzebę  niezwykle  ambitnych  osiągnięć  zawodowych,  a  w 

związkach  partnerskich  (małżeńskich)  wyrażają  się  despotyzmem  i  tyranią  w  stosunku  do  partnera. 

Nawet  jeśli  kompensacja  przynosi  zamierzony  skutek  (sukces  zawodowy,  podporządkowanie  się 

partnera),  to  wcale  nie  znaczy,  że  poczucie  niższości  przestało  istnieć.  W  dalszym  ciągu  jest  ono 

motorem  kolejnych  działań  kompensacyjnych.  Dopiero  uświadomienie  sobie  istnienia  kompleksów, 
zrozumienie i zaakceptowanie ich, stwarza szansę na osiągnięcie spokoju i równowagi psychicznej.

 

Poczucie niższości a reakcje organizmu

 

Dzieci zwykle czerwienią się w chwili zakłopota nia. Podobnie dzieje się z niektórymi dorosłymi -czując 

onieśmielenie, oblewają się rumieńcem. Większość z nich nauczyła się jednak panować nad tą reakcją, 

ponieważ  nie  chcą  dać  po sobie  poznać  zakłopotania  albo  lęku.  Nie  znaczy  to  jednak,  że  niepożądana 

reakcja uległa likwidacji. W chwili stresu czy frustracji organizm ludzki reaguje następującymi (między 
innymi) objawami:

 

background image

•  nadmierna potliwość 

•  przyspieszony rytm serca 

•  wzrost ciśnienia krwi 

•  kropelki potu na czole 

•  miękkie nogi (uczucie, że trzeba natychmiast 

usiąść) 

•  zawroty      głowy      (wywołane      niedokrwieniem 

mózgu) 

•  lekkie drżenie dłoni 

•  ucisk w okolicy żołądka 

•  mdłości 

•  kłucie w sercu. 

 

66

 

61

 

Wegeta-        Za reakcje te odpowiedzialny jest wegetatywny tywny        (autonomiczny) układ nerwowy. 

Automatycznie układ        przebiegające      procesy,      jak    oddychanie,      praca nerwowy        serca,     

krążenie,    trawienie,    gospodarka    wodna i cieplna organizmu, są regulowane przez wegetatywny układ 

nerwowy, który utrzymuje w równowadze niezbędne do życia funkcje poszczególnych organów.

 

Wegetatywny układ nerwowy ma dwie części, działające na zasadzie przeciwstawnej: współ-

czulna i przywspółczulną. Sytuacje uaktywniające kompleks niższości (i przez to wywołujące 

lęk)  zakłócają  harmonijne  funkcjonowanie  wegetatywnego  układu  nerwowego.  W  celu 

zrozumienia, co się dzieje w organizmie człowieka cierpiącego na poczucie niższej wartości, 

warto ten układ omówić bardziej szczegółowo.

 

Współczulna część wegetatywnego układu nerwowego oddziałuje na:

 

przyspieszenie pracy serca wzrost ciśnienia krwi

 

rozszerzenie    naczyń    krwionośnych    (stąd na przykład czerwienienie się) wzrost napięcia 

mięśniowego wzrost wydzielania potu przyspieszenie oddechu rozszerzenie źrenic 
wstrzymanie procesów trawiennych pobudzenie wydzielania adrenaliny przez gruczoły 

nadnercza wzrost aktywności.

 

Przywspółczulną    część wegetatywnego    układu nerwowego oddziałuje na:

 

•  zwolnienie pracy serca 

•  spadek ciśnienia krwi 

zwężenie naczyń krwionośnych

 

osłabienie napięcia mięśniowego

 

zahamowanie wydzielania potu

 

zwolnienie oddechu

 

pobudzenie procesów trawiennych

 

spadek ogólnej aktywności (potrzeba spokoju

 

i odprężenia).

 

W normalnej sytuacji obie części układu funkcjonują w sposób harmonijny. Jeśli, na przykład, 

część współczulna pobudzała przez dłuższy czas określony organ do wzmożonej aktywności, 

to  część  przywspółczulną  automatycznie  dbała  o  regenerację  sił.  Oddychanie,  praca  serca, 
trawienie i wydzielanie potu - wszystkie te funkcje przebiegają u człowieka zrównoważonego 

psychicznie automatycznie i prawidłowo. Inaczej wygląda sytuacja osoby z zachwianą samo-

świadomością, cierpiącej na kompleks niższości (który wywołuje reakcje lękowe). Wówczas 

zakłócona zostaje praca wegetatywnego układu nerwowego; jedna z jego części, współczulna 

lub  przywspółczulna,  zyskuje  przewagę  i  człowiek  zaczyna  odczuwać  różne  nieprzyjemne 

background image

dolegliwości (objawy psychosomatyczne).

 

Typowy        Mechanizm ten ilustruje przypadek pana Hahna, przykład        kierownika działu 

handlowego. Dzięki ogromnej

 

zżycia ambicji i pracowitości pan Hahn doszedł do zawodo- wysokiego stanowiska, na którym doskonale 
wego sobie radzi. Wszystko zatem powinno układać się jak najlepiej, ale pan Hahn przez cały dzień w 
biurze  cierpi  na  dotkliwe  bóle  żołądka,  znikające  dopiero  wieczorem,  podczas  domowego  „relaksu" 

przed ekranem telewizora. W końcu pan Hahn udaje się do lekarza, żeby dowiedzieć się, co mu dolega. 

Wyniki  badań  nie  wykazują  organicznych  przyczyn  dolegliwości.  Zdaniem  lekarza  bóle  wywołane  są 

zaburzeniami w funkcjonowaniu wegetatywnego układu    ner-

 

 

68

 

69

 

wowego. Zaleca pacjentowi spokój i wypoczynek, ostrzegając, że w przeciwnym razie bóle 

mogą się nasilić, może nawet dojść do owrzodzenia żołądka.

 

Brak        Lekarz zalecił panu Hahnowi spokojniejszy tryb równo-        życia w celu przywrócenia 

zaburzonej koordyna-

 

wagi ej i wegetatywnego układu nerwowego (część współczulna nadmiernie pobudzała procesy tra-

wienne).  Zalecenie  spokojnego  trybu  życia  jest  jednak  radą  bardzo  ogólnikową.  Można  też 
przepisać  pacjentowi  jakiś  lek  psychotropowy  o  działaniu  uśmierzającym  i  ogólnie 

uspokajającym.  Jest  to  jednak  rozwiązanie  prowizoryczne,  chwilowo  likwidujące  objawy 

(bóle  żołądka).  Stosowanie  leków  nie  ma  większego  sensu,  dopóki  nie  zostanie  usunięta 
przyczyna (wygórowane ambicje, poczucie niższości, żądza prestiżu) wywołująca te objawy.

 

Lęk  Zgodnie  z  przewidywaniami  lekarza  bóle  rze-o  utratę  czywiście  nasiliły  się  po  jakimś  czasie,  a 
konkret-pozycji nie wraz z zatrudnieniem przez firmę, zresztą na życzenie pana Hahna, jego zastępcy, 

mającego  za  zadanie  częściowo  odciążyć  go  w  pełnionych  obowiązkach.  Zastępca  okazał  się 
pracownikiem tak rzetelnym, inteligentnym i kreatywnym, że pan Hahn, świadomy i pełen uznania dla 

jego zalet, zaczął się obawiać o utratę swojej pozycji (odezwał się więc kompleks niższości). Ponownie 

udał  się  do  lekarza,  który  tym  razem  skierował  pacjenta  do  poradni  psychoterapeutycznej.  Podczas 

rozmowy  z  psychologiem  pan  Hahn  dowiedział  się,  że  przyczyną  jego  dolegliwości  jest  głęboko 
zakorzenione  uczucie  niepewności,  zakłócające  równowagę  funkcjonowania  wegetatywnego  układu 
nerwowego. Podat-        Opisany przypadek zdarza się niezwykle często.

 

ność  Ludzie  reagują  wówczas  najróżniejszymi  obja-słabszych  wami.  Mogą  to  być  dolegliwości 

jelitowe, bóle organów        serca,      zaburzenia      układu      krążenia    (lodowate

 

70

 

dłonie i stopy, zawroty głowy). Trudno natomiast ustalić, dlaczego u jednej osoby pojawiają się 
takie symptomy, a u drugiej - inne. Niektórzy lekarze są zdania, że każdy organizm ludzki ma 

swój słaby punkt, a więc organ najbardziej podatny na schorzenia.

 

Zdarza  się,  że  w  ustroju  ludzkim  przeważa  aktywność  współczulnego  układu  nerwowego, 
wówczas  takie  osoby  są  nadmiernie  ruchliwe  i  ogólnie  pobudzone,  dokucza  im  nadciśnienie, 
przyspieszony rytm serca, silna potliwość.

 

Stres Osoby, u których z kolei obserwuje się przewagę i odprę- oddziaływań przywspółczulnego układu 
ner-żenie  wowego,  nieustannie  poszukują  spokoju  i  odprężenia.  Rytm  ich  serca jest  powolny,  ciśnienie 
bardzo niskie, dłonie i stopy są zawsze zimne (naczynia krwionośne zwężają się). Potrzeba spokoju jest 
bardzo  dobrym  sposobem  na  odreagowywanie  codziennych  stresów  i  wyciszanie  organizmu.  Ponieważ 

jednak silniej pobudzone są procesy trawienne, następuje nadmierne wydzielanie kwasu żołądkowego, co 

z kolei może grozić nieżytem żołądka, boleściami, a nawet owrzodzeniem.

 

„Przeja-  Oczywiście,  nadmierne  wydzielanie  kwasu  żołąd-danie"  kowego  nie  jest  jedyną  przyczyną 
owrzodzenia  stresów  żołądka.  Jest  jeszcze  wiele  innych  powodów  natury  psychicznej,  na  przykład 

niezaspokojenie  nadmiernej  potrzeby  miłości.  W  okresie  dzieciństwa  przyjmowaniu  pokarmów 
towarzyszy  duża  dawka  miłości  i  czułości.  Za  każdym  razem,  kiedy  w  dziecku  ujawnia  się  potrzeba 

miłości, pobudzone zostaje wydzielanie soków żołądkowych, wywołujących bóle brzucha, jeśli dziecko 
nie zostanie natychmiast nakarmione. Dorosły człowiek, który w chwili stresu ma zwyczaj „wrzucić coś 

na  ząb",  może  nie  obawiać  się  wrzodów  żołądka,  na  pewno  jednak  grozi  mu  otyłość.  Przyczyną 

background image

owrzodzenia jelit natomiast jest, zda

 

71

 

niem    lekarzy,    nie    tyle organiczna reakcja na poczucie niższości, ile raczej prześladujące czło wieka 

nieuzasadnione poczucie winy (również naruszające    samoświadomość).      Reakcją      na    to uczucie jest 

skurcz mięśniówki jelit, co prowadzi do silnego zwężenia się naczyń krwionośnych (niekiedy nawet 

zamyka się światło tętnic)    i, w rezultacie, uszkodzenia śluzówki jelit. Związek        Opisane objawy 

psychosomatyczne ukazują ścisły duszy        związek między ciałem i duszą. Jeśli rozum usi-i ciała        łuje 

coś wyprzeć, nie dopuścić tego do świadomości, ciało nie daje się oszukać i reaguje tak, jak musi - 

reakcja zaś bywa niekiedy bardzo gwał towna.

 

Gdy  zaobserwowałeś  u  siebie  któryś  z  opisanych  objawów  albo  inne  symptomy,  zasięgnij 

najpierw  porady  lekarza  internisty.  Wyniki  badań  wykluczające  organiczne  przyczyny 

objawów  będą  oznaczać,  że  Twoje  dolegliwości  są  natury  „wegetatywnej" 

(psychosomatycznej). W takiej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest rozmowa z psychologiem 

albo  psychoterapeutą.  W  następnych  rozdziałach  znajdziesz  informacje  na  temat  różnych 
rodzajów psychoterapii.

 

Rozdział czwarty 

Analiza własnej sytuacji

 

Problem  samoświadomości  był  dotychczas  omawiany  w  kontekście  psychologicznym.  Z 
przytoczonych  przykładów  czytelnicy  mogli  się  zorientować,  jakie  bywają  konsekwencje 

niedostatecznie  rozwiniętej  świadomości  samego  siebie  i  jakie  temu  towarzyszą  procesy 

psychiczne i fizyczne. Z własnej praktyki psychologicznej wiem, że prawie 90 procent ludzi 

cierpi  z  powodu  niskiego  poziomu  samoświadomości,  a  przyczyną  tego  stanu  jest  przede 

wszystkim  frustrujący  styl  wychowania,  hamujący  nieskrępowany  i  harmonijny  rozwój 

osobowości.

 

Pierwszy        Sądzę, że książkę tę nabędą przede wszystkim czy-

 

krok -        telnicy, którzy pragną znaleźć jakiś punkt zacze-

 

pociesze          pienia, motywację do podjęcia pracy nad sobą

 

nie w lek-        w celu      poprawy      niedostatecznej      świadomości

 

turze        samego siebie.

 

książki  Tylko  czy  jest  to  możliwe  w  wypadku  człowieka  dorosłego?  Owszem,  jest,  ale  pod  jednym 

warunkiem - że gotów będzie do aktywnej współpracy. Sama lektura tej książki nie wpłynie w 

istotnym  stopniu  na  zmianę  i  wzrost  samoświadomości.  Jedyną  korzyścią  płynącą  z  lektury 

będzie  poszerzenie  znajomości  problemów  psychologicznych  i  pełna  ulgi  konstatacja,  że  te 

same  kłopoty,  których  źródłem  jest  niskie  poczucie  własnej  wartości,  nękają  miliony  ludzi. 

Oczywiście, dobrze jest o tym wiedzieć, ale w wirze codziennych czynności, wobec natłoku 

strapień i stresów, szybko się o tym zapomina. Korzyść z przeczyta-

 

73

 

nia  tej  książki  odniesie  więc  ten  czytelnik,  który  podejmie  rzetelną  próbę  zmiany  swojego 
dotychczasowego sposobu myślenia i nastawienia do siebie i innych.

 

Krok  Kupując  tę  książkę,  uczyniłeś  więc  pierwszy  krok  drugi  na  drodze  ku  poprawie  stanu 

świadomości samego siebie. Pora zatem na drugi krok, a więc na dokonanie analizy własnej sytuacji. 
Nie jest to krok trudny, wymaga jednak aktywnego zaangażowania. Naprawdę trudny będzie dopiero 

ostatni  krok,  jego  celem  jest  bowiem  zmiana  świadomości.  Zanim  go  jednak  uczynisz,  musisz 
przeanalizować własną sytuację.

 

Zeszyt do        Do      przeprowadzenia      analizy    własnej      sytuacji notatek        potrzebny jest zeszyt, w 

background image

którym od tej chwili zaczniesz notować wszystkie spostrzeżenia dotyczące Twoich zachowań.

 

Spróbuj teraz przenieść się wspomnieniami w okres dzieciństwa i przypomnieć sobie jak naj-

wcześniejsze przeżycie. Zanotuj to wspomnienie. Zastanów się, dlaczego pamiętasz akurat to 
przeżycie. Być może zrozumienie tego jest istotnym kluczem do samopoznania.

 

Ekspery-        Zanim    przeprowadzisz    „eksperyment    skojarze-ment        niowy", przeczytaj poniższe 

uwagi i przytoczony przykład.

 

W  badaniach  psychologicznych  istotne  znaczenie  mają  następujące  pojęcia  oraz  wywołane 

przez  nie  skojarzenia:  ojciec,  matka,  rodzeństwo,  dom  rodzinny,  miłość,  małżeństwo,  praca, 

autorytet,  lęk,  wina,  nadzieja,  radość,  troska,  tęsknota,  cierpienie,  walka,  szczęście,  władza. 
Zanotuj wszystkie skojarzenia, jakie wywołują w Tobie te słowa. A oto przykład:

 

Pan Munzinger (22 lata) zapisał następujące skojarzenia:

 

Ojciec: egoista; rozwiódł się z matką i przestał się mną interesować.

 

Matka: miłość; zawsze chciała jak najlepiej; nigdy mnie nie zawiodła; dobry człowiek; nie rozumie 

moich pragnień. Rodzeństwo: nie mam.

 

Dom:    dostałem od matki    lanie    za stłuczenie wazonu; w dzieciństwie często podsłuchiwałem pod 

drzwiami rozmowy dorosłych. Miłość: tęsknię za miłością; bardzo chciałbym, żeby ktoś mnie pokochał.

 

Nieczułość: wyraz ten budzi we mnie przykre uczucie.

 

Małżeństwo: chciałbym się ożenić, ale boję się małżeństwa.

 

Praca:  praca  jest  dla  mnie  męczarnią;  chciałbym  być  niezależny;  chciałbym  zostać  milionerem; 

przydałby  się  jakiś  dobry  pomysł.  Autorytet:  ręce  mi  się  pocą  na  widok  szefa;  chciałbym  być  kiedyś 

górą, więcej móc i umieć; śmiało wygłaszać własne zdanie; nigdy nie dopuszczają mnie do głosu; są ode 

mnie lepsi; czuję się nieważny; wykorzystują swoją przewagę; boję się. Lęk: boję się Erwina, bo ciągle 

robi mi jakieś docinki; boję się choroby; boję się pająków i węży; nikt nie traktuje mnie serio; boję się, 

że do niczego w życiu nie dojdę.

 

Wina: jestem egoistą; nie chcę mieć więcej z matką do czynienia; chcę być wolny; seksualność.

 

Nadzieja: bogactwo; własny jacht. Radość: telewizja; Gizela; spacer. Troska:    choroba; przyszłość; co 

powie matka, kiedy się od niej wyprowadzę. Tęsknota:    wolność;    miłość    na    łące;    pływamy w rzece, 

a potem rozpalamy ognisko i pieczemy złowione ryby.

 

Cierpienie: jestem chory; matka umiera; siedzę w więzieniu.

 

Walka: policzkuję szefa; czuję się jak Neron i każę spalić swoich wrogów.

 

 

74

 

75

 

Szczęście: wygrana w totolotku; wspaniałe waka cje; matka wychodzi ponownie za mąż. 

Władza: chciałbym być znanym politykiem; ludzie wiwatują na mój widok; wszyscy mnie 

słuchają.

 

Rozpo          Takie myśli (skojarzenia) zanotował w swoim

 

znanie  zeszycie  pan  Munzinger.  Nietrudno  się  zoriento-problemu  wać,  co  gnębi  go  najbardziej. 

Skojarzenia  mówią  same  za  siebie.  A  więc  przede  wszystkim,  pan  Munzinger  chciałby  wreszcie 

wyzwolić  się  spod  opiekuńczych  skrzydeł  matki.  Marzy  o  większej  niezależności  i  rozwoju  swoich 

możliwości, ma jednak słabo wykształconą świadomość samego siebie. Analizując jego problemy, można 

określić go mianem „człowieka przeciętnego", który pragnąłby więcej znaczyć i zdobyć więcej uznania w 

oczach otoczenia. Jego głównym problemem jest matka i potrzeba uniezależnienia się od niej. Poza tym 

pan Munzinger musi rozwiązać jeszcze sporo innych, mniejszych problemów, aby stać się człowiekiem 

wolnym  i  pewnym  siebie.  Na  razie  jednak  nie  będziemy  się  nimi  zajmować.  Teraz  kolej  na  Ciebie. 

Zanotuj  wszystkie  swoje  skojarzenia.  Możesz  pisać,  co  zechcesz  i  ile  zechcesz.  Im  więcej  skojarzeń 

przyjdzie Ci do głowy, tym lepiej zrozumiesz potem sam siebie. Problemy        Przestudiuj uważnie swoje 
notatki i spróbuj usta-

 

drugo-        lić,      co    jest    Twoim      największym    problemem.

 

rzędne        Następnie sporządź listę problemów drugorzędnych. Lista pana Munzingera wygląda 

następująco:

 

2.  Uwolnić się od matki. 

background image

3.  Znaleźć partnerkę, którą pokocham. 
4.  Mieć większy wpływ na własne życie. 
5.  Mieć przyjaciół, z którymi mogę szczerze roz 

mawiać o wszystkim. 

Sny też        Przemyśl jeszcze raz swoje skojarzenia i ewen-są wska-        tualnie uzupełnij po 

kilkudniowej przerwie. zówkami        Każdego dnia zapisuj swoje sny, ponieważ one też są ważne do 
analizy Twoich problemów. Sny nie

 

76

 

Rozmowa o snach 

są wprawdzie przepowiednią przyszłości, odzwierciedlają jednak to, co w danej chwili absorbuje Twoje 

myśli.

 

W  marzeniach  sennych  wyrażają  się  pragnienia,  niepokoje  i  lęki,  troski  i  problemy,  dlatego  ich 

zapisywanie i próba interpretacji umożliwia uzyskanie lepszego wglądu w samego siebie. Autentyczne 

pragnienia i dążenia, spychane każdego dnia w głąb psychiki, stają się w ten sposób bardziej zrozumiałe. 

Również  obawy  i  lęki,  których  starasz  się  nie  dostrzegać  na  jawie,  we  śnie  przy  bierają  wyraźniejsze, 

bardziej realne kształty. Sen może przed czymś ostrzec, może również stać się inspiracją, niekiedy zdarza 

się, że sen naprowadza na właściwe rozwiązanie problemu. Nie należy więc traktować marzeń sennych 

jako urojeń, owej przysłowiowej „mary", ale dokładnie je analizować. Może się to okazać bardzo pożyte-
czne.

 

Jeżeli  nie potrafisz sam  przeanalizować  swoich  snów,  porozmawiaj  o nich  z  kimś  bliskim  i  spróbujcie 

wspólnie  zastanowić  się  nad  ich  sensem.  Taka  rozmowa  jest  również  okazją  do  nawiązania  bliższego, 
bardziej  zażyłego  kontaktu  z  drugim  człowiekiem,  jest  również  ważnym  źródłem  samopoznania  i 

poznania cudzych opinii na nasz temat. O jednym jednak pamiętaj: nie przyjmuj bezkrytycznie cudzych 

opinii, lecz staraj się dążyć w dyskusji do skrystalizowania własnych poglądów.

 

Stała czy niestała osobowość?

 

Osoba mało pewna siebie jest oceniana przez otoczenie, zazwyczaj pochopnie, jako niestała, rozchwiana 

psychicznie.  Ponieważ  opinia  taka  jest  niesłuszna,  celowe  wydaje  się  dokładniejsze  omówienie 

niestałości, a także stałości i wrażli-

 

77

 

background image

wości.  Niestałość  psychiki  ocenia  się  negatywnie.  Osoba  o  chwiejnej  osobowości  jest 

zazwyczaj  nerwowa  i  nadwrażliwa,  łatwo  ulega  nastrojom,  jest  też  nadpobudliwa, 

impulsywna, lękliwa i nieufna.

 

Pozytywną    opinią cieszą się    natomiast    ludzie o stabilnej osobowości, charakteryzujący się otwar-

tością, stałością zachowań, prostolinijnością, opanowaniem, aktywnością. Ale niezwykle rzadko się 

zdarza, żeby ktoś reprezentował jeden zdecydowany typ osobowości - stały albo niestały. Wiek szość 

ludzi łączy w sobie cechy obu osobowości, różnie reagując w różnych sytuacjach. Co jest        Przyczyną 

niestałości psychiki jest niskie poczucie dla        pewności siebie. Człowiek o labilnej osobowości Ciebie       

zazwyczaj nie wie, czego właściwie chce. Nie napraw-        potrafi sam siebie określić, przeżywa więc 

nie-dę        ustanne wewnętrzne rozterki przy podejmowaniu ważne?        decyzji.

 

Czy uważasz, że jesteś niestały psychicznie? Czy często się wahasz i nie wiesz, czego tak naprawdę 

chcesz? Jeśli tak jest, zanotuj wszystko to, co jest dla      Ciebie      naprawdę      ważne.      Opracuj      plan 

życiowy, uwzględniając w nim te wszystkie ważne sprawy. Z reguły jednak nie udaje Ci się zrealizować 

tego planu, ponieważ brak wiary we własne siły paraliżuje w Tobie aktywność    i    odwagę, konieczną do 

podjęcia pracy nad samym sobą. Wrażli-        Czy istnieje związek między wrażliwością a nie-wośćjest       

stałością osobowości? Czy wrażliwość należy oce-cechą        niać tak samo negatywnie jak chwiejność 

emocjo-pozy-        nalną? Człowiek wrażliwy potrafi wczuć się w po-tywną        łożenie drugiej osoby. W 

swoim postępowaniu często kieruje się intuicją. Ponieważ do wielu spraw podchodzi    bardzo 

emocjonalnie,    łatwo ulega frustracji. Duża wrażliwość sprzyja gwałtownym i silnym reakcjom zarówno 

na drobne urazy, jak i na radosne przeżycia. Wrażliwość wcale nie oznacza chwiejności cha-

 

78

 

rakteru.  Człowiek  wrażliwy  najczęściej  dokładnie  wie,  czego  chce,  a  więc  jest  świadomy 

swoich  dążeń.  Skłonność  do  silnych  reakcji  emocjonal  nych  sprawia,  że  nawet  drobne 

przykrości  wywołują  w  nim  natychmiastową  zmianę  nastroju.  Mała  odporność  na  frustracje 

odbija  się  negatywnie  na  samoświadomości  osoby  wrażliwej.  Zdarza  się,  że  otoczenie,  dość 

szybko  wyczuwając  czyjąś  wrażliwość,  nęka  ofiarę  różnymi  złośliwościami,  wystawiając  na 

próbę jej wytrzymałość.

 

Zdolność        Wrażliwość uważa się na ogół za oznakę słabości.

 

do empa Tak też sądzi wiele osób wrażliwych, dlatego na tu jest ogół mają one niskie poczucie własnej 

wartości. ważna W rzeczywistości wrażliwość oznacza siłę. Zdolność do empatii (współodczuwania) i 

prawidłowo  wykształcona  wrażliwość  są  cechami  ułatwiającymi  pokonywanie  życiowych  trudności. 

Osoba  wrażliwa,  traktująca  tę  cechę  jako  oznakę  słabości,  powinna  natychmiast  pozbyć  się  tego 
przekonania  i  uwierzyć  we  własne  siły.  W  przeciwnym  razie  stanie  się  ofiarą  „eksperymentów" 

otoczenia, naru szających pewność siebie człowieka wrażliwego.

 

Ekstrawertyk czy introwertyk?

 

Zastanów  się,  czy  jesteś  ekstrawertykiem,  czy  introwertykiem.  Odpowiedz  na  poniższe 

pytania, zaznaczając właściwą odpowiedź.

 

Sprawdzian dla ekstrawertyka

 

tak        nie

 

□            □

 

□ □

 

□ 

79

 

1.  Czy szukasz inspiracji w świecie 

zewnętrznym? 

2.  Czy lubisz przebywać w towarzy 

background image

stwie? 

3.  Czy lubisz częste zmiany? 
4.  Czy często jesteś aktywny? 

80

 

 

background image

 

5.  Czy często reagujesz w sposób 

impulsywny? 

6.  Czy niekiedy tracisz panowanie 

nad sobą? 

7.  Czy zachowujesz się czasem w 

sposób niekonwencjonalny? 

8.  Zamiast narzekać wolisz na 

tychmiast działać? 

9.  Czy lubisz, kiedy wokół Ciebie 

panuje ruch i gwar? 

Podsumowanie

 

tak 

D

 

nie

 

Sprawdzian dla introwertyka

 

□ □

 

□ □

 

 

 

1.  Czy uważasz się za osobę 

sumienną? 

2.  Czy starasz się unikać towarzy 

stwa? 

3.  Czy zazwyczaj jesteś ostrożny? 
4.  Czy chętnie usuwasz się w cień? 
5.  Czy zwykle jesteś opanowany i 

kontrolujesz się? 

6.  Czy zawsze postępujesz tak, jak 

należy? 

7.  Czy unikasz bodźców zewnę 

trznych i szukasz spokoju? 

8.  Czy lubisz zastanawiać się nad 

sobą i swoim otoczeniem? 

9.  Czy starasz się unikać gwaru i 

zamieszania? 

background image

Podsumowanie

 

Ocena        W której rubryce zaznaczyłeś więcej odpowiedzi twierdzących? Tyle samo odpowiedzi na 

„tak"

 

w obu sprawdzianach oznacza, że łączysz w sobie cechy obu tych typów osobowości (to „nor-

malne").  Im  większa  różnica  w  punktach  w  kie  runku  jednego  z  typów  osobowości,  tym 

bardziej się ku niemu skłaniasz.

 

Ekstra-  Osobowość  z  tendencją  do  ekstrawertyzrnu  ma  wertyk  większą  szansę  na  wykształcenie 

dużego  poczucia  pewności  siebie.  Charakteryzuje  się  otwartością,  aktywnością,  potrzebą  kontaktu  z 

ludźmi i umiejętnością nawiązywania go, odwagą w podchodzeniu do trudności życiowych.

 

Intrower-  Introwertyk  łatwo  się  peszy  i  traci  pewność  siebie.  tyk  Jak  wykazały  badania  naukowe, 

niezwykle  intensywnie  reaguje  na  zewnętrzne  bodźce,  ma  rów  nież  skłonność  do  warunkowania 
reakcji.  Introwertyk  jest  mało  odporny  na  frustracje,  odczuwa  lęk  przed  osobami  i  przedmiotami, 

które  kojarzą  mu  się  z  przykrymi  doznaniami.  Jakie  są  mechanizmy  i  konsekwencje  takich 

zachowań, omawiałem w rozdziale pt.: Frustracje w kontaktach międzyludzkich.

 

Introwertyk ma zatem więcej problemów ze świadomością samego siebie. Najkorzystniejszy jest więc typ 

osobowości łączący w sobie obie tendencje - do introwertyzmu i do ekstrawertyzmu. Ekstra         

Człowiek współczesny jest zainteresowany prze wertyzm        de wszystkim światem zewnętrznym. Na 

zewnątrz - cecha        skierowana jest jego uwaga, na zewnątrz poszu-współ-        kuje nowych podniet, nie 

potrafi żyć bez towarzy-czesnego        stwa, nieustannych zmian, gwaru. Stara się być czto-        aktywny w 

rozmaitych dziedzinach życia. Jego wieka        potrzeby i dążenia koncentrują się wokół wartości 

zewnętrznych,      materialnych,      takich      jak    samochody, stroje, meble, kosmetyki, urlop. Taki styl 

życia obowiązuje powszechnie, każdy więc stara się do niego dostosować - działać aktywnie, piąć się 

coraz wyżej, konsumować i zażywać rozrywki. Inny styl życia i inny system wartości panuje w 

społecznościach ukierunkowanych na rozwój

 

81

 

życia wewnętrznego. Człowiek zainteresowany jest tu przede wszystkim kontaktem z samym 

sobą, swoimi  myślami i uczuciami,  ma skłonność do medytacji, jest twórczy,  maluje, pisze 

poezję, interesuje się muzyką. Rzadziej przeżywa stresy i frustracje.

 

Presja  środowiska,  w  którym  preferowane  są  wartości  czysto  zewnętrzne,  jest  niekiedy  tak 

silna, że jednostka nie ma innego wyjścia niż dostosować się do tego stylu, a to automatycznie 

oznacza rezygnację z autentycznego kontaktu z samym sobą, z intensywnego doświadczania 

własnych  uczuć.  Chcąc  nie  chcąc,  człowiek  staje  się  nakrę  canym  manekinem,  unoszonym 

bezwolnie  prądem  życia.  On  sam  zaś  pozbawiony  jest  i  czasu,  i  możliwości  na  poznanie 

własnej indywidualności i wgląd w siebie. Co z tego, że jest znanym inżynierem, budującym 

mosty na rzekach albo pięćdziesięciopiętrowe wieżowce, skoro sam sobie jest obcy, a radość 

czerpie  wyłącznie  z  bodźców  zewnętrznych,  a  nie  z  impulsów  płynących  z  głębi  duszy. 

Zresztą,  impulsów  tych  zazwyczaj  się  obawia,  ponieważ  nie  potrafi  reagować  na  nie 

naturalnie. Człowiek ten nie realizuje w pełni swojej osobowości. Wielu młodych ludzi mierzi 

i zniechęca taki styl życia, nie potrafią w nim odnaleźć miejsca dla siebie i uciekają w świat 

narkotyków.  Nie  umieją  i  nie  chcą  zaakceptować  obowiązującego  systemu  wartości,  nie 

widzą możliwości samorealizacji. Nikt ich nigdy nie uczył, nikt im nigdy nie powiedział, że 
motywacji trzeba i należy szukać w swoim wnętrzu, w którym może tkwić ogromny potencjał 
twórczych zdolności i impulsów.

 

Narko-        Narkotyki zabierają ich w podróż do własnego

 

tyki        wnętrza. Ale narkotyki unicestwiają też możliwość

 

niszczą        rozwoju osobowości, niszczą wewnętrzną wol-

 

świado-        ność, niszczą świadomość siebie. A przecież samo-

 

mość        świadomość to fundament struktury osobowości.

 

82

 

Ekstrawertyk realizuje się w zewnętrznej aktywności, introwertyk - w kontakcie ze swoim wnę-

background image

trzem.

 

Człowiek  ze  zdrową  psychiką  realizuje  się  wewnętrznie  i  na  zewnątrz.  Obie  tendencje, 
ekstrawer-tywna i introwertywna, funkcjonują w nim harmonijnie.

 

Czy często odczuwasz lęk?

 

Odczuwanie lęku jest ściśle uzależnione od niskiego poziomu samoświadomości. Człowiek lękliwy wątpi 

w siebie, w swoje zdolności, w swoją wartość. W kontaktach z innymi ludźmi boi się własnej uległości, a 

bojąc  się,  peszy  się  jeszcze  bardziej.  W  rezultacie  lęk  przed  sytuacjami  i  doznaniami,  które  mogą 

naruszyć  jego  poczucie  własnej  wartości,  staje  się  tak  silny,  że  stopniowo  przeradza  się  w  lęk  przed 

życiem  w  ogóle.  Test  na  Poniższy  test  jest  możliwością  sprawdzenia  włas-poziom  nego  poziomu  lęku. 

Nie  zniechęcaj  się,  jeśli  Twój  lęku  wynik  wskaże  na  wysoki  poziom  lęku.  W  następnych  rozdziałach 

dowiesz  się,  jak  możesz  sobie  pomóc.  Przeczytaj  uważnie  poniższe  scenki  i  zastanów  się,  jak 

zareagowałbyś w tych sytuacjach. Zaznacz właściwą odpowiedź.

 

1. Podczas dyskusji skrytykowano Twoją wypo 

wiedź, zarzucając jej brak logiki. Jak reagujesz?

 

a)  Czuję się urażony. 
b)  Nie przejmuję się. 
c)  Czuję się nieswojo i nie zabieram więcej 

głosu. 

2. Podczas wygłaszania referatu przejęzyczyłeś się 

tak zabawnie, że słuchacze wybuchają śmie 
chem. Jak reagujesz?

 

a) Też się śmieję, a później opowiadam znajomym, co mi się przydarzyło.

 

83

 

b)  Ignoruję indycent. 
c)  Przez jakiś czas prześladuje mnie wspo 

mnienie tego incydentu. 

3. Doznałeś    niepowodzenia (na przykład szef 

wytknął Ci jakiś błąd). Jak reagujesz?

 

a) Przez resztę dnia jestem w złym humorze. 
b) Nie    przejmuję    się,    ponieważ    wiem,    że 

więcej już nie popełnię tego samego błędu. 

c) Jestem      speszony      i      od    czasu      do      czasu 

odczuwam niepokój. 

4. Podczas    wykładu      nie      zrozumiałeś      jakiegoś 

zagadnienia. Masz okazję wyjaśnić wątpliwości 

w późniejszej dyskusji. Co robisz?

 

a)  Czekam, aż w toku dyskusji pojawi się kwe 

stia, której nie zrozumiałem. 

b)  Nie odzywam się, ponieważ obawiam się 

kompromitacji. 

c)  Zabieram głos, prosząc o wyjaśnienie kwe 

stii, której nie zrozumiałem. 

5. Za dwa miesiące przystępujesz do egzaminu. 

Jak się zachowujesz?

 

b)  Zaczynam    się    przygotowywać    tuż    przed 

egzaminem. 

background image

c)  Od razu zabieram się do nauki; cały mate 

riał mam opanowany na parę tygodni przed 
egzaminem. 

d)  Układam szczegółowy plan nauki i staram 

się go trzymać. 

6. Skończyłeś wykonywać jakąś pracę. Jak reagu 

jesz?

 

a)  Jestem z siebie zadowolony. 
b) Ciągle się zastanawiam, czy nie mógłbym 

lepiej opracować niektórych zagadnień. 

c)  Martwię się, przypominając sobie pewne 

niedociągnięcia pracy. 

7. Nazajutrz musisz odbyć ważną rozmowę. Jak 

się czujesz?

 

a)  Odczuwam lekki niepokój. 
b) Jestem skoncentrowany i spokojny. 
c)  Jestem zdenerwowany. 

8. Jedziesz sam windą, która nagle zatrzymuje 

się między piętrami. O czym myślisz?

 

a)  Szkoda, że nikt ze mną nie jedzie. 
b)  Gdzie jest przycisk alarmowy? 
c)  Pewnie winda była za bardzo przeciążona. 

Trochę potrwa,    zanim pojawi    się jakaś 
pomoc. 

9. Udało    Ci    się    znaleźć    piękne    mieszkanie. 

Warunki wynajęcia zostały omówione i gos 
podarz proponuje podpisanie umowy w przy 

szłym tygodniu. O czym myślisz?

 

a)  Mam nadzieję, że się nie wycofa. 
b)  Ale mam szczęście. 
c)  Dlaczego mam podpisać umowę dopiero 

w przyszłym tygodniu? 

10. Czy bałeś się włamywaczy, zostając w dzieciń 

stwie sam w domu?

 

a)  Nigdy. 
b)  Czasem. 
c)  Często. 

11. Tuż przed    rozpoczęciem    koncertu    musisz 

przejść    przez    salę,    wypełnioną    już    publi 

cznością, i czujesz, że wszystkie spojrzenia 

skierowane są na Ciebie. Jak reagujesz?

 

a)  Nie przejmuję się. 
b)  Czuję się trochę zakłopotany. 
c)  Sprawia mi to przyjemność. 

 

84

 

background image

85

 

12. Czy lubisz zaskakujące sytuacje?

 

a)  Tak. 
b)  Nie. 
c)  Zależy jakie. 

13. Zaposzono Cię na przyjęcie. Gospodarz wita 

się z Tobą serdecznie, ale zapomina przed 

stawić Cię pozostałym gościom. Co robisz?

 

a)  Odpowiada mi to. 
b)  Sam się przedstawiam. 
c)  Witam się z osobami, które znam. 

14. Co      sądzisz      o      okazywaniu      swoich      uczuć 

w obecności obcych ludzi?

 

c)  Nie potrafię okazywać uczuć przy obcych. 
d)  Okazuję swoje uczucia jedynie wobec bli 

skich. 

e)  Potrafię okazywać uczucia w każdej sytua 

cji. 

15. Jak się czułeś przez cały zeszły tydzień?

 

a)  Chwilami odczuwałem napięcie i niepo 

kój. 

b)  Dość często odczuwałem napięcie i nie 

pokój. 

c)  Nie czułem napięcia ani niepokoju. 

16. Jak się zachowujesz w przeddzień egzaminu?

 

a)  Jem bardzo mało. 
b) Krążę myślami wokół egzaminu i mam 

kłopoty z zaśnięciem. 

c)  Sądzę, że zdam egzamin, i jestem spokojny. 

17. Podczas jazdy pociągiem:

 

a)  nigdy nie sprawdzam, czy jeszcze mam 

przy sobie bilet, 

b)  kilkakrotnie sprawdzam, czy jeszcze mam 

przy sobie bilet, 

c)  sprawdzam tylko raz, czy jeszcze mam przy 

sobie bilet. 

Ocena        W tabeli podana jest liczba punktów przyznawa-

 

wyników        nych za poszczególne odpowiedzi w kolejnych

 

testu        sytuacjach    (zadaniach).    Pierwsza kolumna ma

 

zero punktów, druga - jeden punkt, a trzecia -

 

dwa punkty. Podsumuj swoje punkty.

 

 

Sytuacja

   

Punkty

 

Sytuacja

   

Punkty

 

 

 

a

 

b

 

10 

a

 

11 

c

 

3

 

c

 

a

 

b

 

12 

c

 

c

 

13 

background image

5

 

c

 

14 

6

 

c

 

a

 

15 

c

 

a

 

16 

a

 

c

 

a

 

c

 

17 

c

 

9

 

c

 

 

 

 

 

Razem

 

Sprawdź teraz, w jakim przedziale mieści się liczba Twoich punktów, a dowiesz się, jaki jest 

Twój poziom lęku.

 

 

Liczba punktów

 

Poziom lęku

 

0- 6

 

bardzo wysoki

 

7-16

 

wysoki

 

17-21

 

średni

 

22-26

 

dość niski

 

27-28

 

niski

 

29-34

 

bardzo niski

 

 

86

 

87

 

Bardzo 

wysoki 

poziom 

lęku 

Wysoki 

poziom 

lęku 

Średni 

poziom 

lęku 

Dość 

niski poziom 

lęku 

Niski poziom 

lęku Bardzo 

niski poziom 

lęku 

Omówienie wyników

 

Lęk  stanowi  dla  Ciebie  poważny  problem.  Odczuwasz  go  nie  tylko  w  sytuacjach  oczywistych  i 

uzasadnionych,  niepokój  budzą  w  Tobie  również  sytuacje,  w  których  otoczenie  nie  widzi  żadnego 

zagrożenia.  W  głębi  duszy  pragnąłbyś  być  bardziej  śmiały  i  nie  mnożyć  swoich  problemów  jeszcze 

background image

bardziej.

 

Lęk  przysparza  Ci  niekiedy  kłopotów.  Masz  też  tendencję  do  utrudniania  sobie  życia.  Zbyt  często 

zastanawiasz się nad tym, jak jesteś postrzegany i oceniany przez otoczenie i czy potrafisz sprostać jego 
wymaganiom.

 

Zasadniczo Twój    poziom    lęku nie przekracza przeciętnego; masz jednak skłonności do odczu wania 

niekiedy silnego niepokoju bez wyraźnej przyczyny.

 

Twój poziom lęku jest normalny. Bywają sytuacje, w których odczuwasz najwyżej lekki niepokój.

 

Jesteś odporny na lęk. Odczuwasz go rzadko i śmiało podchodzisz do trudności życiowych.

 

Prawie  nigdy  nie  odczuwasz  lęku.  Jesteś  śmiały  i  wolny  od  zahamowań,  nie  masz  więc  żadnych 

kłopotów z pokonywaniem trudności życiowych.

 

Rozdział piąty

 

Przegląd metod psychoterapii

 

W  poprzednich  rozdziałach  starałem  się  wyjaśnić,  jakie  są  przyczyny  niskiego  poziomu 

samoświadomości  i  w  jaki  sposób  stan  ten  oddziałuje  na  psychikę  i  organizm  człowieka. 

Oddziaływania  w sferze  psychiki  przejawiają  się  w postaci niepewności siebie  i  rozmaitych 

zahamowań,  w  rozchwianiu  emocjonalnym,  częstym  odczuwaniu  lęku,  w  pesymizmie, 

skłonności  do  agresji,  przerostach  ambicji,  w  dążeniu  do  mocy  (kompensacja),  w  skrajnych 

zaś  przypadkach  -  w  depresjach,  przewlekłych  stanach  lękowych,  a  nawet  próbach 
samobójstwa.

 

Podjęcie leczenia 

W  wyniku  oddziaływań  niskiej  świadomości  samego  siebie  na  organizm  zakłócona  zostaje 

koordynacja wegetatywnego układu nerwowego, pojawiają się też takie objawy somatyczne, 

jak:  bóle  serca,  żołądka  i  jelit,  zaburzenia  układu  krążenia,  migrena  i  bezsenność.  Niekiedy 

dochodzi również do owrzodzenia żołądka i jelit (mogących być przyczyną śmierci) i zawału 

serca.  Jakie  objawy  zaobserwowałeś  u  siebie?  Zanotuj  w  swoim  zeszycie  wszystkie 

dolegliwości psychiczne i fizyczne i podkreśl, co dokucza Ci najbar dziej. Wszelkie objawy 

somatyczne  wymagają  interwencji  lekarza.  Jeśli  lekarz  wykluczy  organiczne  przyczyny 

Twoich  dolegliwości,  wówczas  powinieneś  porozmawiać  z  psychologiem.  Jakiekolwiek 

objawy  zaburzeń  psychicznych,  na  przykład  zahamowania  i  lęki,  wymagają,  jak  już  wyżej 

wspomniałem, zasięgnięcia porady psycho-

 

8
9

 

loga.  Niniejsza  książka  nie  zastąpi  autentycznej  psychoterapii.  Jeżeli  czujesz,  że  Twoje 

zdrowie psychiczne jest w niebezpieczeństwie, bezzwłocznie udaj się do psychologa.

 

Metody  Przeciętny  człowiek  niewiele  wie  na  temat  samej  psychoterapii,  jeszcze  mniej  o  metodach, 

jakie są w niej stosowane. Dlatego też celem tego rozdziału jest bliższe zapoznanie czytelnika 
z  niektórymi  metodami  terapeutycznymi.  Wówczas  z  pewnością  łatwiej  przyjdzie  mu 

podjęcie decyzji co do wyboru najwłaściwszej dla niego metody leczenia.

 

Najpierw kilka słów na temat poszczególnych specjalistów:

 

Psychia-  Lekarz  psychiatra  zajmuje  się  leczeniem  chorób  tra  psychicznych  i  umysłowych  (psychoz), 

takich  jak  na  przykład  epilepsja,  schizofrenia,  obłęd  mania-kalno-depresyjny.  Do  psychiatry 

udajesz  się  wtedy,  kiedy  cierpisz  na  szczególnie  silne  objawy  zaburzeń  psychicznych,  mogące 

background image

oznaczać początek poważnego schorzenia neurologicznego. Psy chiatra nie zajmuje się natomiast 
ogólnymi  problemami  związanymi  z  osobowością,  takimi  jak  np.  zaburzenia  samoświadomości 

(przypadki wcześniej opisane).

 

Psycholog  Tytułu  „psycholog"  może  używać  jedynie  osoba,  która  ukończyła  wyższe  studia 

psychologiczne  i  ma  stopień  magistra  psychologii.  Do  zadań  psychologa  należy  przede 
wszystkim  przeprowadzanie  testów  psychologicznych  i  poradnictwo  w  zakresie  zaburzeń 

osobowości.  Poradnictwo  dotyczy  m.in.  następujących  zespo  łów  zagadnień:  wychowanie, 

małżeństwo,  seksualność,  praca  zawodowa.  Psycholog  korzysta  z  różnych  metod 
terapeutycznych,  m.in.  z  psychoanalizy,  sugestii,  terapii  zorientowanej  na  osobę,  terapii 
behawioralnej. Na czym konkretnie polegają poszczególne metody, dowiesz się z następnych 

stron tej książki. Zgłaszając się do psycho-

 

90

 

loga,  powinieneś  dowiedzieć  się,  jaka  jest  jego  metoda  leczenia.  Niektórzy  psycholodzy 
wypracowali własne metody terapeutyczne.

 

Psycbo-        Psychoanaliza („rozbiór duszy") jako metoda psy-

 

analityk  choterapeutyczna  została  stworzona  około  1889  r.  przez  Zygmunta  Freuda  i  Józefa  Breuera. 

Podczas  wizyty  u  psychoanalityka  pacjent  nie  siedzi  naprzeciwko  lekarza,  lecz,  w  pełni 

odprężony, leży na kanapce i metodą „swobodnych skojarzeń" stara się odtworzyć przeżycia z 

przeszłości w celu uświadomienia sobie wypartych wspomnień. Psychoanalityk - znajdujący 

się  poza  zasięgiem  wzroku  pacjenta  -  słucha  jego  wynurzeń.  Jest  to,  oczywiście,  bardzo 
uproszczona  pre  zentacja  psychoanalizy.  Wielu  psychoanalityków  pracuje  ściśle  według 
metody Zygmunta Freuda.

 

Psycho- Psychoterapeuta zajmuje się wszystkimi rodzajami terapeuta zaburzeń psychicznych, a niekiedy 

również  chorobami  psychicznymi  i  umysłowymi.  Termin  „psychoterapia"  nie  oznacza  konkretnej 

metody, dlatego przed podjęciem leczenia należy dowie dzieć się dokładnie, jaką metodę wykorzystuje 
dany specjalista.

 

Psycbo-  Psychopedagog  zajmuje  się  wyłącznie  poradnict-pedagog  wem  wychowawczym.  Jedynie  w 

sporadycznych wypadkach udziela porad również w zakresie zaburzeń psychicznych u ludzi dorosłych. 
Zazwyczaj jednak kieruje takiego pacjenta do psychote-rapeuty, psychologa albo psychoanalityka.

 

Autosugestia i trening autogenny

 

Emil Coue był jednym z pierwszych lekarzy świadomie stosujących autosugestię w leczeniu 
schorzeń psychicznych. Na temat autosugestii pisał następująco: „Nasza podświadomość musi 

sobie jedynie wyobrazić, że ten lub inny organ funkcjonuje prawidłowo lub nieprawidłowo, 

bądź też

 

91

 

mamy  takie  wrażenie,  a  wówczas  organ  ten  rzeczywiście  funkcjonuje  dobrze  lub  źle  i 

rzeczywiście tak odczuwamy".

 

Coue  starał  się  za  pomocą  sugestii  dopomóc  pacjentom  w  powrocie  do  zdrowia.  Metoda  ta  jednak 

skutkuje tylko wtedy, kiedy pacjent jest w stanie zamienić w swojej podświadomości sugestię lekarza 

na autosugestię. Wiara        Skuteczność autosugestii jako metody terapeuty-

 

i zaufa-        cznej zależy w dużym stopniu od osobowości nie        terapeuty. Pacjent musi całkowicie 

zaakceptować osobę lekarza, ażeby uwierzyć w działanie sugestii.

 

Autosugestię w ujęciu Couego można stosować samodzielnie. W tym celu należy wygodnie usiąść w 

fotelu, zamknąć oczy, żeby się nie rozpraszać, i przez kilka minut myśleć: „Ten i ten problem (wymienić 

swój problem) przestaje istnieć, pojawia się to i to (wymienić pragnienie)". Pozy-        Druga autosugestia 

brzmi: „Z dnia na dzień wie-tywne        dzie mi się pod każdym względem coraz lepiej".

 

wyobra-        Sugestia    ta    sprawia,      że      siła    podświadomości żenię        zaczyna pozytywnie   

oddziaływać na wszystkie części ciała.

 

Osoba niepewna siebie mogłaby zastosować formułę: „Z dnia na dzień staję się pod każdym 

background image

względem  bardziej  świadomy  i  pewny  siebie".  Najlepiej  powtarzać  to  zdanie  przed 

zaśnięciem.  Sugestia  ta  nie  sięga  wprawdzie  istoty  problemu,  ale  oddziałuje  pozytywnie  na 
organizm  i  stwarza  fundament  optymistycznego  myślenia  i  większej  wiary  w  siebie.  W  ten 
sposób wzrasta samo-zaufanie, a wraz z pojawieniem się pierwszych pozytywnych rezultatów 

utwierdza się wiara w skuteczność metody.

 

Metoda Emila Couego była obiektem częstych ataków. Prawdopodobnie dlatego prawie nie 
spotyka  się  obecnie  terapeutów  czy  psychologów  wykorzystujących  tę  metodę  do  celów 
leczni-

 

92

 

czych.  Zresztą  pacjenci,  którzy  nie  całkiem  wierzą  w  skuteczność  sugestii,  odnoszą  często 

wrażenie, że mają do czynienia z szarlatanerią. Wobec zwycięstwa metod leczenia bazujących 

na  przesłankach  naukowych  terapia  Couego  trąci  sta-roświecczyzną.  Godna  ubolewania 

ignorancja badaczy i naukowców wykluczyła ten rodzaj terapii z zespołu metod leczniczych, a 

szkoda, ponieważ jest jednym ze sposobów poprawy samopoczucia pacjenta.

 

Trening        Specyficzną      formą      autosugestii      jest      dość      po-auto          wszechnie znany „trening 

autogenny", stworzony

 

genny  w  1920  r.  przez  berlińskiego  neurologa  Johan-nesa  Heinricha  Schultza.  „Trening  autogenny" 

oznacza  „ćwiczenie  wykonywane  samodzielnie".  W  przeciwieństwie  do  wykpionej  metody 
Couego,  trening  autogenny  spotkał  się  z  dobrym  przyjęciem,  a  w  ostatnim  dwudziestoleciu 

przeżywa  wręcz  renesans,  o  czym  świadczą  liczne  publika  cje  o  charakterze  instruktażowym 

(kilka podręczników na temat treningu autogennego wydano w ogromnych nakładach).

 

Trening  autogenny  jest  dość  skomplikowaną  techniką  terapeutyczną,  którą  można  opanować 

samemu, studiując odpowiednie podręczniki, można też trenować, i jest to bardziej wskazane, 

pod kierunkiem instruktora na odpowiednich kursach. Trening autogenny jest doskonałą meto-

dą na odreagowywanie codziennych stresów i frustracji. Odprężenie psychofizyczne i spokój są 

niezbędnym warunkiem pracy nad samoświa domością.

 

Krótki  Trening  autogenny  jest  przeznaczony  dla  osób  opis  mogących  go  uprawiać  regularnie. Krótkie 

objaśnienie zasad treningu nie jest kursem instruktażowym, lecz jedynie zwięzłą prezentacją metody 

dla  osób  zastanawiających  się  nad  wyborem  odpowiedniej  psychoterapii.  Decydując  się  na  trening 

autogenny, trzeba pamiętać, że warunkiem

 

93

 

Trzy pozycje do ćwiczenia 

Ćwiczenie na odczuwanie 
ciężaru ciała 

background image

Ćwiczenie na odczu wanie ciepła 

94

 

jego skuteczności jest cierpliwość, a także gotowość do codziennych regularnych ćwiczeń. Przystępując 

do treningu    autogennego,    należy wybrać jedną z trzech pozycji:

 

2. Pozycja leżąca: należy położyć się na plecach 

z wyprostowanymi nogami i ramionami ułożo 

nymi wzdłuż ciała. 

3. Pozycja siedząca A tzw.      pozycja    dziadka; 

należy usiąść wygodnie w fotelu, głowę oprzeć 

na podgłówku, ramiona na oparciach. 

3-  Pozycja  siedząca  B.  tzw.  pozycja  dorożkarska  (na  krześle).  (Dokładniejsze  informacje  czytelnik 

znajdzie w podręcznikach.)

 

Po  przyjęciu  jednej  z  trzech  pozycji  rozpoczyna  się  pierwsza  sesja  treningu  -  ćwiczenie  rozluźniające. 

Ćwiczący zamyka oczy i w myślach wypowiada wzmacniającą formułę: „Czuję przyjemne odprężenie, 

spokój i ciszę". Kolejnym etapem jest ćwiczenie polegające na odczuwaniu ciężaru ciała. Formuła brzmi: 

„Moje prawe ramię jest bardzo ciężkie"; następnie to samo zdanie wypowiada się, wymieniając kolejne 

kończyny, tułów i głowę. Stopniowo, po serii ćwiczeń, można osiągnąć zupełny bezwład ciała. W chwili 

przerwania treningu należy pamiętać

 

3 wyprowadzeniu    ciała ze stanu    autohipnozy. 

Należy powiedzieć: „Macham energicznie ramio 
nami, oddycham głęboko, otwieram oczy". Prze 

rwanie treningu bez usunięcia stanu autohipnoty- 

cznego      może      spowodować      ogólną      senność 
4 ociężałość psychofizyczną. 

Po  opanowaniu  ćwiczenia  na  odczuwanie  ciężaru  ciała,  na  które  poświęca  się  zwykle  około  dwóch 

tygodni,  trenując  dwa-trzy  razy  dziennie  o  tej  samej  porze,  przechodzi  się  do  kolejnego  ćwiczenia, 

polegającego na odczuwaniu ciepła, roz-

 

i reguła          chodzącego      się      stopniowo      po      całym      ciele. cję czę-        Wzmocnienie słowne 

brzmi: „Moje ramię staje się stości        przyjemnie ciepłe", i podobnie w odniesieniu do skurczów       

innych części ciała. Na opanowanie tego ćwiczę-serca          nia trzeba również około dwóch tygodni. 

Następnie można przejść do ćwiczenia regulacji częstości skurczów serca. W tym celu wypowiada się 

formułę: „Moje serce bije równo i spokojnie". Ostrze-        Osoby cierpiące na dolegliwości serca (na 

przy-żenie        kład    po    zawale,      chore    na    dławicę    piersiową angina pectoris, cierpiące na 

niewydolność mięśnia sercowego) nie powinny przystępować do treningu bez zasięgnięcia porady 

lekarza. Wskazane byłoby, aby trenowały jedynie w obecności lekarza.

 

Regulacja        Kolejnym etapem treningu autogennego jest ćwi-oddechu        czenie oddechu (trwające 

również dwa tygodnie). Wzmocnienie słowne brzmi: „Oddycham spokojnie i równo, lekko i swobodnie". 

Następne ćwiczenie polega na uzyskaniu zmniejszenia napięcia organów jamy brzusznej - odpowiednia 

formuła brzmi: „Czuję przypływ ciepła w splocie słonecznym - ciepło to rozlewa się po całej jamie 

brzusznej". I kolejny etap, w którym ćwiczy    się      zmniejszanie      napięcia    w    obrębie głowy: „Moje 

czoło jest przyjemnie chłodne". Ważna        Trening autogenny jest doskonałym sposobem na jestkon-       

uzyskanie odprężenia i równowagi psychofizy-sekwen-        cznej. Niestety, wiele osób decydujących się 

na cja        trening nie przestrzega najważniejszej zasady, a i cierpli          mianowicie regularności i 

kolejności ćwiczeń. wość        Często osoba trenująca, zniecierpliwiona brakiem natychmiastowych 

rezultatów, przedwcześnie rezygnuje z treningu. Nadmierna nerwowość i skłonność do ekstrawertyzmu 

przeszkadzają jej w osiągnięciu      stanu      wewnętrznej      koncentracji.      Woli zatem skorzystać ze 

skuteczniejszego, jej zdaniem, sposobu na uzyskanie równowagi psychofizycznej, a mianowicie - zażywa 

lek uspokajający.

 

95

 

background image

Choć trening autogenny wymaga wysiłku i niezbędnej mobilizacji, to jako „naturalna" metoda 

autoterapii  jest  dużo  lepszym  sposobem  poprą  wiania  samopoczucia  aniżeli  przyjmowanie 

środków farmakologicznych.

 

Psychoanaliza

 

Jak wynika z badań statystycznych, prawie u 70 procent chorych lekarze nie stwierdzają jakich kolwiek 
organicznych  przyczyn  ich  chorób  somatycznych  (gr.  soma  =  ciało),  ponieważ  prawdziwą  przyczyną 

tych  chorób  są  zaburzenia  psychiczne  (ich  objawy  określa  się  jako  „psychosomaty-czne").  Aż  do 

początku  naszego  stulecia  chorzy  z  objawami  psychosomatycznymi  byli  leczeni  przez  internistów  i 

psychiatrów.  Zygmunt  Freud  był  pierwszym  neurologiem,  który  zrezygnował  z  leczenia  pacjentów 

cierpiących na zaburzenia psychofizyczne środkami farmakologicznymi. Zamiast pigułek i zastrzyków 

zastosował nową metodę - leczenie rozmową. Metoda psychoana lizy opracowana przez Freuda jest po 

dziś  dzień  najbardziej  znaną  techniką  psychoterapeutyczną.  Nieświa-  Przedmiotem  psychoanalizy  jest 
badanie  proce-domość  sów  psychicznych  zachodzących  w  sferze  nieświadomości.  Freud  odkrył,  że 

motywem  ludzkiej  działalności  są  w  większości  pragnienia  i  dążenia  pozostające  poza  zasięgiem 

świadomości.  Dlaczego  jednak  człowiek  nie  zdaje  sobie  sprawy  z  większości  motywów  swego 

działania?  Dlaczego  „wypiera"  je  ze  świadomości?  Niemowlę  wyraża  swoje  pragnienia  w  sposób 

spontaniczny i bezpośredni. Krzyczy, kiedy jest głodne i żąda pokarmu. Uśmiecha się z zadowoleniem, 
kiedy jest syte. Wkrótce jednak w jego życie wkracza proces wychowawczy. Dziecko musi nauczyć się 

zachowywać „jak należy", a więc panować nad

 

96

 

swoimi pragnieniami i tłumić je, ponieważ są one na ogół niezgodne z określonymi normami 

życia  w  społeczeństwie  i  nie  zyskują  aprobaty  rodziców.  Freud  uważał,  że  proces 

wychowawczy  najsilniej  oddziałuje  na  człowieka  w  pierwszych  latach  życia  i  tak  dalece 

ingeruje w osobowość, że w rezultacie jednostka zaczyna tłumić większość swoich pragnień i 

dążeń,  wypierając  je  w  sferę  nieświadomości.  Wypieranie  nie  oznacza  jednak,  że  pragnienia 

przestają  istnieć,  ponieważ  nadal  są  aktywne  (w  podświadomości)  i  dążą  do  zaspokojenia  w 

inny, bardziej zakamuflowany sposób. W jaki sposób Freud doszedł do takich wniosków?

 

Leczenie        Paryski neurolog J.M. Charcot i wiedeński lekarz za        J. Breuer zajmowali się leczeniem 

nerwic histe-pomoca        rycznych (są to choroby somatyczne, takie jak hipnozy        paraliż czy zaburzenia 

wzroku,    nie wywołane przyczynami anatomicznymi bądź fizjologicznymi). W trakcie    leczenia jednego 

z pacjentów Breuer dokonał zdumiewającego odkrycia, zaobserwował mianowicie, że objawy histerii 

znikają, kiedy zahipnotyzowany pacjent przypomina sobie odległe, nieświadome bądź wyparte przeżycia 

i odreagowuje je gwałtownym wybuchem emocjonalnym.

 

Wkrótce jednak Freud, uczestniczący w badaniach Breuera, doszedł do wniosku, że metoda ta, 
zwana katharsis (gr. oczyszczenie), nie zawsze jest skuteczna, ponieważ nie usuwa wszystkich 

objawów, abstrahując już od faktu, że nie każdy pacjent jest zdolny do poddania się hipnozie. 

Rezygnując więc z hipnozy, wypracował własną metodę leczenia, czyli metodę „swobodnych 

skojarzeń", dzięki którym ujawniają się u pacjenta wyparte przeżycia i doznania. Pacjent, leżąc 

wygodnie z zamkniętymi oczami na kanapie, stara się opowiadać wszystko, co myśli i czuje w 

związku z odtwarzanym obrazem przeszłości. Metoda „swo-

 

97

 

background image

Przykład przeniesienia negatywnego 

98

 

bodnych skojarzeń" do dziś stanowi fundament psychoanalizy. Od pacjenta wymaga się relacjonowania 

wszystkich myśli i skojarzeń, nawet jeśli są dla niego przykre albo uważa je za bezsensowne i nieistotne. 

Interpretacja  skojarzeń,  podawana  przez  psychoanalityka,  jest  najważniejszym  narzędziem 

terapeutycznym psychoanalizy, służącej do rozładowania wewnętrznych konfliktów nękających chorego i 

uświadomienia  mu  nie  świadomych  motywów  jego  postępowania.  Freud  zauważył  również,  że 

ujawnienie wszyst kich myśli sprawia niektórym pacjentom niesłychaną trudność. Albo twierdzą, że już 

nic  więcej  nie  przychodzi  im  do  głowy,  albo  też  ogarnia  ich  taki  natłok  myśli,  że  nie  są  w  stanie  ich 

wyrazić. Freud zrozumiał, że za tymi wymówkami kryją się nieświadome opory wewnętrzne albo mecha-

nizmy obronne, powstrzymujące pacjenta przed ujawnieniem wypartych konfliktów. Opory wyrażają się 

w  różnej  formie,  w  zależności  od  indywidualnych  cech  jednostki.  Intelektualiści,  na  przykład,  mają 

skłonność do krytykowania skuteczności analizy jako metody leczniczej, są też pacjenci przekształcający 

motywy  swojego  postępowania  (racjonalizacja)  albo  przenoszący  problem  na  inną  płaszczyznę  bądź 

osobę (przeniesienie). Mechanizm przeniesienia może niekiedy utrudniać terapię, ale zdarza się również, 

że ją ułatwia.  Proces ten  polega  na  skierowaniu (przeniesieniu)  na  analityka  uczuć, jakie pacjent  żywił 

uprzednio  do  osób  związanych  z  dawną  sytuacją  konfliktową  (rodziców,  rodzeństwa  itd.).  Mechanizm 

przeniesienia  negatywnego  ilustruje  przykład  z  praktyki  Freuda.  Pewna  pacjentka  była  niegdyś  w 

zażyłych  stosunkach  z  mężczyzną,  pełniącym  wobec  niej  zastępczą  funkcję  ojca.  Pacjentka 

przedwcześnie przerwała psychoana liżę, ponieważ Freud nie uświadomił jej w odpowiednim momencie 
mechanizmu przeniesienia

 

negatywnego,  czyli  przeniesienia  negatywnych  uczuć  z  byłego  kochanka  na  analityka. 

Przerywając  leczenie,  „zemściła  się"  na  psychoanalityku  w  taki  sam  sposób  jak  niegdyś  na 
swoim ukochanym -odrzucając go.

 

Sympatia  Istnieją  również  przeniesienia  pozytywne,  wyrażano  anali  jące  się  sympatią  i  zaufaniem  do 
analityka.  Pod-tyka  czas  przezwyciężania  oporów  przed  ujawnieniem  przykrych  myśli  i  doznań, 

poddawanych  następnie  analizie,  w  pacjencie  musi  powstać  silna  motywacja  i  autentyczne  pragnienie, 

ażeby nie powtarzać dawnych, nieprawidłowych reakcji, a więc nie dopuścić do ponownego wyparcia do 
podświadomości tego, co już zostało uświadomione. Źródłem tej motywacji jest otwarty i ufny stosunek 

pacjenta  do  psychoanalityka.  Na  zakończenie  terapii  należy  jednak  zlikwidować  pozytywne 
przeniesienie.

 

Freud  zaobserwował,  że  również  analityk  przenosi  swoje  uczucia  na  pacjenta,  i  określił  to 

zjawisko jako przeciwprzeniesienie. Zdarza się na przykład, że analityk, nie mogąc dojść do 

ładu z roszczeniami uczuciowymi pacjenta, reaguje utratą pewności siebie i postawą obronną. 
Z  powodu  własnego  zaangażowania  emocjonalnego  nie  może  uświadomić  pacjentowi  jego 

własnych  uczuć.  Dla  uniknięcia  przeciwprzeniesienia  każdy  psychoanalityk  przed 

rozpoczęciem  praktyki  musi  sam  poddać  się  psychoanalizie.  Dzięki  temu  poznaje  własne 

nieuświadomione pragnienia i konflikty wewnętrzne.

 

Granica        Zdaniem stuttgarckiego psychoterapeuty dr. Ru

 

wieku        dolfa Affemanna optymalny wiek pacjenta pod-

 

wpsy          dawanego psychoanalizie mieści się między 22.

 

choana-          i 35. rokiem życia: „Przeprowadzenie psychoana

 

lizie        lizy w klasycznym ujęciu jest niemożliwe po

 

ukończeniu    przez    pacjenta    pięćdziesięciu    lat,

 

wówczas bowiem struktura osobowości jest już

 

zbyt utrwalona".

 

99

 

Leczenie psychoanalizą może trwać nawet kilka lat (przy dwóch godzinnych seansach tygod 
niowo).

 

Ocena Niewielu pacjentów, którzy poddawali się psy-pacjen choanalizie, wypowiada się na ten temat 

background image

otwarcie. tów Większość wstydzi się przyznać, że zdarzyło im się leżeć na kanapie u psychoanalityka. 

Tym  bardziej  interesujący  wydaje  się  wywiad  przeprowadzony  przez  dziennikarza  z  czasopisma 

„Capital" z konsultantem do spraw marketingu, Berndem Rohrbachem, który przez siedem lat (od 1961 

do  1968  r.)  poddawał  się  leczeniu  psychoanalizą  we  frankfurckim  Instytucie  Zygmunta  Freuda.  Dla 

uzyskania pełnej informacji przytaczam wywiad w wersji dosłownej.

 

Wywiad        „Capital": Panie Rohrbach, przez siedem lat podda-

 

przepro          wał się pan psychoanalizie. Jaki był koszt terapii?

 

wodzony        Rohrbach: Honorarium za godzinny seans wyno-po        siło 30 marek, a więc w ciągu 

siedmiu lat zapłaci-zakon          łem 22 000 marek. czeniu        „Capital": Czy część kosztów pokryło 
towarzystwo

 

leczenia        ubezpieczeniowe?

 

Rohrbach:  Nie,  ponieważ  ten  rodzaj  schorzeń  nie  podlega  ubezpieczeniu.  Część  tej  sumy 

można jednak potrącić od podatku jako koszt dalszego kształcenia się.

 

„Capital": Czy warto było wydać tyle pieniędzy? Rohrbach: Tak. Uważam, że obecnie działam 
bardziej efektywnie. W 1961 roku, na przykład, udało mi się zrealizować tylko jeden patent, 

pod koniec leczenia liczba patentów wzrosła do pięciu, sześ ciu rocznie. A więc moje dochody 

brutto wzrosły w okresie leczenia czterokrotnie. „Capital": Czy nie stałoby się tak również, 

gdyby nie poddał się pan terapii?

 

Rohrbach: Nie sądzę. Od chwili przezwyciężenia wewnętrznych konfliktów i napięć czuję się 
bardziej kreatywny. Potrafię myśleć bez zahamowań

 

i  działam  bardziej  konsekwentnie.  Ostatnio  przemawiałem  do  osiemdziesięciu  naukowców  z  wielkiego 

koncernu.  Nie  byłbym  tak  śmiały  bez  psy  choanalizy.  Pozbyłem  się  też  wielu  kompleksów.  „Capital": 

Nadmierna pewność siebie sprawia nie kiedy nieprzyjemne wrażenie.  Rohrbach: Jestem innego zdania. 

Zauważyłem, że po terapii stałem się bardziej życzliwy, otwarty, tolerancyjny i naturalny. Przestałem też 

działać w sposób agresywny, na korzyść metod bardziej sugestywnych.

 

„Capital": Czy chciałby pan, ażeby pańscy współpracownicy też poddali się psychoanalizie? Rohrbach: 

Gdybym kiedyś musiał przyjąć wspólnika do firmy, byłbym zadowolony, gdyby poddał się 

psychoanalizie. Jestem przekonany, że wówczas dużo łatwiej znaleźlibyśmy wspólny język. „Capital": 

Pracując jako doradca i wykładowca, styka się pan z wieloma ludźmi piastującymi kierownicze 
stanowiska. Czy im również polecałby pan psychoanalizę?

 

Rohrbach:  Uważam,  że  firmy  tylko  by  na  tym  skorzystały.  Szef,  który  rekompensuje  swoje  osobiste 

problemy  na  polu  zawodowym,  wpływa  destruk  cyjnie  na  cały  zespół,  hamując  w  ten  sposób  rozwój 

przedsiębiorstwa.  Zwłaszcza  osoby  zwią  zane  z  marketingiem  powinny  skorzystać  z  psychoanalizy. 

Dzięki temu miałyby więcej wyczucia w wyszukiwaniu luk rynkowych. „Capital": Co skłoniło pana do 

poddania się terapii?

 

Rohrbach:  Decyzję  podjąłem  w  rok  po  rozpoczę  ciu  pracy  jako  samodzielny  konsultant.  Zwyczajnie 

bałem się życia. Często też czułem, że otoczę nie mnie nie akceptuje.

 

„Capital": Czy z początku odnosił się pan sceptycznie do skuteczności psychoanalizy jako metody 
leczniczej? Rohrbach: Owszem. Podczas pierwszych seansów

 

 

100

 

101

 

background image

102

 

nie mogłem zmusić się do leżenia na kanapie.

 

Wszystko się we mnie buntowało; sytuacja była

 

upokarzająca - moja bezbronność jako pacjenta

 

kontra wszechwładza analityka.

 

„Capital": Kiedy zauważył pan pierwsze symptomy

 

poprawy?

 

Rohrbach: Mniej więcej po roku terapii. Począt

 

kowo nasiliły się moje problemy. Zacząłem nawet

 

odczuwać dolegliwości sercowe.

 

„Capital": Czy polecałby pan psychoanalizę jako

 

rodzaj treningu    dla    osób pragnących wielkiej

 

kariery?

 

Rohrbach: Jak najbardziej. Jeśli ktoś ma wysokie

 

aspiracje zawodowe, a jednocześnie przejawia

 

skłonność do popadania w konflikty wewnętrzne,

 

powinien skorzystać z psychoanalizy.

 

Terapia zorientowana na osobę

 

Amerykański  psycholog  i  psychiatra  Carl  Rogers  stworzył  technikę  terapeutyczną  polegającą  na 

pobudzaniu  w  pacjencie  jego  własnych  „sił  samouzdrawiających".  W  terapii  zorientowanej  na  osobę, 

określanej  też  terapią  niedyrektywną  albo  terapią  skierowaną  na  klienta,  wychodzi  się  z  założenia,  że 
pacjent (klient) powinien samodzielnie rozwiązywać swoje problemy. Natomiast terapeuta powinien:

 

•  okazywać akceptację, zainteresowanie i altrui- 

styczną serdeczność w stosunku do klienta; 

•  klasyfikować    i werbalizować treść    przeżyć 

emocjonalnych klienta; 

•  zachować autentyczność i stałość zachowań 

wobec klienta. 

Warunkiem skuteczności terapii jest pozytywny stosunek między terapeutą a klientem. Podczas

 

rozmowy pacjent stara się sam rozwiązywać swoje problemy przez „wygadanie się", terapeuta 

zaś  pełni  rolę  pomocnika  w  objaśnianiu  pacjentowi  jego  emocji  i  doznań.  W  życzliwej 

atmosferze,  pełnej  akceptacji  i  wzajemnego  poszanowania,  przeżycia  przestają  być 

przerażające i pacjent stopniowo nabiera odwagi do swobodnego myślenia i wypowiadania się 

na różne tematy.

 

Zachęta Niskie poczucie własnej wartości uniemożliwiało dotychczas pacjentowi nawiązywanie kontaktu 

z ludźmi; nowa, pozytywna relacja między nim a drugą osobą - terapeutą - staje się zachętą do zrobienia 

pierwszego kroku w tym kierunku. Terapeuta stara się wczuć w problem klienta i zrozumieć świat jego 

przeżyć  i  emocji.  Kiedy  stwierdza,  że  uchwycił  istotę  problemu  pacjenta,  dzieli  się  z  nim  swoimi 

spostrzeżeniami. Problemy        Dlaczego      „odzwierciedlanie"      przeżyć      emocjo-

 

psychi-          nalnych      odgrywa      tak      istotną      rolę      w      terapii?

 

cznesą        Rogers      uważał,      że      problemy      psychiczne      są

 

próbie          zawsze problemami emocjonalnymi, ale w więk-mami        szóści wypadków nie zostają 

rozpoznane jako

 

emocjo-        właśnie takie.

 

nalnymi  Klient  postrzega  przeszkody  przede  wszystkim  w  swoim  otoczeniu,  irytują  go,  na  przykład, 

wady  partnera.  Terapeuta  zwraca  uwagę  na  emocje  pojawiające  się  w  chwili  postrzegania 
przeszkód i omawia je z pacjentem.

 

Każdy ma w swoim otoczeniu ludzi ukrywających swoje prawdziwe oblicze pod jakąś maską. 

Ich zachowanie robi wrażenie aktorstwa, przyjmowania pozy. Okazywane przez nich emocje 

background image

są  nieautentyczne,  te  prawdziwe  zaś  tłumią  i  starannie  skrywają.  Oczywiście,  człowiek  nie 

zawsze  musi otwarcie wyrażać swoje uczucia, kiedy jednak ich ukrywanie przeistacza się w 

stałą potrzebę i staje się nagminne, człowiek traci swoją wiarygodność. Jednocześnie, wskutek 

ciągłego tłumienia emocji, narasta jego wewnętrzne napięcie.

 

103

 

Fragment 

rozmowy 

z tera 

peutą 

Spadek wewnętrznego napięcia 

Klary/i- 

kacja 

pragnień 

i celów 

104

 

Oto  fragment  rozmowy  terapeuty  z  pacjentem,  odczuwającym  od  dłuższego  czasu  silne  zaburzenia 

emocjonalne i lęk.

 

Pan  Hali.  Kiedy  wchodzę  do  dyskoteki,  zaczynam  się  czuć  okropnie.  Pocę  się  i  dostaję  skurczów 

żołądka, zwłaszcza gdy siada koło mnie jakaś dziewczyna. Jestem spięty i nie mogę zebrać myśli.

 

Terapeuta: Wytrąca to pana z równowagi? 

Klient. Tak. 

Terapeuta: I nie potrafi się pan rozluźnić? Klient: Zupełnie. Czuję się kompletnie bezradny. Terapeuta: 

Najgorszy jest dla pana fakt, że dzieje się tak akurat wtedy, kiedy blisko pana znajduje się kobieta. Nie 

może się pan z tym pogodzić? Klient: Nie. Czuję, że zachowuję się bardzo nienaturalnie. Jestem 
zdenerwowany. To wszystko jest bardzo nieprzyjemne.

 

background image

Badania  przeprowadzone  w  1956  r.  przez  Roberta  P.  Anderssona  wykazały,  że  metoda  terapii  zorien-

towanej na osobę rzeczywiście powoduje spadek napięcia wewnętrznego. Podczas dziesięciu spot kań z 

klientem  Andersson  przeprowadzał  pomiary  częstości  uderzeń  serca  oraz  oceniał  skalę  pobudzenia 

emocjonalnego. Okazało się, że krzywa pracy serca i krzywa pobudzenia emocjonalnego mają podobny 

przebieg. Napięcie fizjologiczne pacjenta, wyrażające się w przyspieszonej pracy serca, nasila się, gdy 
pacjent doznaje silnych emocji.

 

Terapia  zorientowana  na  osobę  przynosi  szczególnie  dobre  rezultaty  w  leczeniu  ludzi  zagubionych, 

nieświadomych własnych pragnień i dążeń, nieprzystosowanych, bez konkretnego celu w życiu. Poprawa 

samopoczucia pojawia się już po dziesięciu, maksymalnie trzydziestu, godzinnych seansach.

 

Terapia grupowa

 

Grupy terapeutyczne, składające się z sześciu do ośmiu osób, spotykają się przynajmniej raz w 
tygodniu na dwugodzinnych zajęciach przy okrągłym stole, na których obecny jest psycholog 

albo  psychoterapeuta.  Skład  grupy  powinien  być  dość  jednolity  pod  względem  wieku  i 

wykształcenia  uczestników.  W  spotkaniach  nie  powinny  brać  udziału  osoby  pozostające  w 

bliskich kontaktach poza grupą. Również obecność przyjaciół lub małżeństw może zmniejszyć 

skuteczność terapii grupowej.

 

Zasady  Na  początku  prowadzący  grupę  stara  się  „rozluźnić"  uczestników.  Następnie  wyjaśnia  zasady 

terapii grupowej:

 

•  całkowita      dyskrecja    członków    wobec      osób 

spoza grupy; 

•  koncentracja wyłącznie na problemach emo 

cjonalnych; 

•  wyrażanie wszystkich uczuć i myśli. 

Po  kolei,  bez  żadnego  przymusu,  uczestnicy  zaczynają  opowiadać  o  sobie  i  swoich  proble-

mach. W ten sposób wywiązuje się w grupie dyskusja, podczas której analizuje się wrażenia 

pozostałych osób i zmusza się je do zajęcia stanowiska.

 

Grupa        Uczestnicy grupy sami spełniają funkcję psychote-musibyć        rapeutyczną (pozytywne 

nastawienie, interpreta-aktywna        cja emocji innych osób), co nie oznacza, że obecność    psychologa   

jest    niepotrzebna. Jego    rola polega m.in. na kierowaniu rozmów na właściwy tor (czasem musi 

przypominać uczestnikom, że nie spotkali się, by rozmawiać o pogodzie albo o aktualnych 

wydarzeniach).    Zadaniem prowadzącego jest również zlikwidowanie w uczestnikach oczekiwania, że 

wyłącznie on kieruje spot-

 

105

 

kaniem;  najważniejsza jest  bowiem  aktywność i  dynamika  samej  grupy.  Po pewnym  czasie 

członkowie grupy wyczuwają, jak dalece można się posunąć w krytyce danej osoby. Zbliżając 

się do granicy czyjejś odporności psychicznej, grupa przenosi swoje zainteresowanie na inną 

osobę  i  koncentruje  się  na  jej  problemach.  Psycholog  lub  psychoterapeuta  musi  jednak 

czuwać nad sytuacją; nie wolno bowiem dopuszczać do powstania nowych urazów  - jest to 
jedna z naczelnych zasad terapii grupowej.

 

Szczere  wyznania  poszczególnych  członków  grupy  przynoszą  uczucie  ulgi  całej  grupie: 

okazuje  się,  że  wszyscy  przeżywają  podobne  problemy.  Pomaga  to  członkom  grupy  w 

zwalczaniu oporów wewnętrznych wobec ujawniania własnych przeżyć.

 

Grupa        Ponieważ każda grupa stanowi model minispołe-jako        czeństwa, terapia grupowa ułatwia 

uczestnikom

 

model włączenie się w środowisko społeczne i zdobycie spoie- umiejętności obcowania z innymi ludźmi. 
Spot-czeństwa  kania  grupy  należy  traktować  jako  rodzaj  sprawdzianu  tej  umiejętności.  W  bezpiecznej 
atmosferze  grupy  można  zaryzykować  i  sprawdzić  reakcję  otoczenia  na  takie  czy  inne  własne 

zachowania.  Dzięki  temu  uczestnik  dowiaduje  się,  że  inni  odbierają  jego  zachowanie  np.  jako 
aroganckie, mimo że wcale nie miał zamiaru być arogancki, starał się jedynie w ten sposób ukryć swoje 

background image

onieśmielenie. Doświadczenia takie mogą być bardzo przydatne w późniejszym obcowaniu z ludźmi.

 

Bilans      Jak oddziałuje terapia grupowa, można się do-

 

uczest-  wiedzieć  z  wywiadu  przeprowadzonego  przez  nika  psychologa  H.  Peresa  z  byłym 

uczestnikiem:  „Przez  to,  że  byłem  członkiem  grupy  i  wszyscy  mnie  akceptowali,  nabrałem 

samozaufania... Myślę, że grupa dlatego mnie zaakceptowała, że na spotkaniach starałem się zawsze 
otwarcie mówić

 

106

 

to, co czuję. Zacząłem wierzyć w siebie również poza grupą. Teraz, kiedy spotykam różnych 

ludzi, jestem po prostu sobą, niczego nie staram się tłumić, nic nie ukrywam i przestałem się 

bać, że inni mnie nie zrozumieją" (cytowane za Roger-sem).

 

Wzrost  poziomu  samoświadomości  sprzyja  większej  tolerancji.  Członkowie  grupy  uczą  się 
przyjmować  uwagi  krytyczne,  zaczynają  rozumieć,  że  krytyka  wcale  nie  musi  być 

destrukcyjna, że można nawet wyciągnąć z niej korzyści dla siebie. Uczą się również słuchać 

innych. Osoby, które uczestniczyły w terapii grupowej, stają się bardziej śmiałe, nie rejterują 

przed atakiem, lecz starają się dociec jego przyczyny.

 

Poglę-        Terapia grupowa służy przede wszystkim głęb-

 

bienie        szemu    samopoznaniu      ludzi      zdrowych      psychi-

 

samopo-        cznie albo o lekkich zaburzeniach. Wskazana jest

 

znania        zwłaszcza dla osób z problemami adaptacyjnymi,

 

z problemami w kontaktach    interpersonalnych

 

oraz dla osób z zahamowaniami psychicznymi,

 

cierpiącymi np. na kompleks niższości.

 

Grupa        Osobie      potrzebującej      natychmiastowej      i krót-

 

spotka-        kotrwałej pomocy poleca się udział w szczegól-

 

niowa        nego rodzaju terapii grupowej, pochodzącym ze

 

(Encoun-        Stanów Zjednoczonych, tzw. grupie spotkaniowej

 

ter        (Encounter Group). Jest to rodzaj maratonu, pod-

 

Group)  czas  którego  uczestnicy  przebywają  ze  sobą  bez  przerwy  przez  trzy  do  dziesięciu  dni  i  nocy, 

rozmawiając i starając się wspólnie znaleźć rozwiązanie swoich problemów.

 

Członkowie grupy uzewnętrzniają swoje konflikty wewnętrzne, które natychmiast poddawane 

są  zbiorowej  ocenie.  W  ten  sposób  zachowania  danej  osoby,  uznane  przez  grupę  za 

niepożądane, są od razu korygowane.

 

Psycho-        Inną    odmianą    terapii    grupowej    jest    „psycho-

 

drama drama", opracowana na początku lat dwudziestych przez wiedeńskiego psychiatrę J. L Morena.

 

107

 

W psychodramie konflikty i zaburzenia psychiczne uświadamiane są pacjentowi w formie im-
prowizowanego  przedstawienia  teatralnego.  Powtarzanie  traumatycznych  sytuacji,  po 

pierwsze, umożliwia wgląd w ich przyczyny, po drugie, rozładowuje napięcie emocjonalne. 

Metoda  psychodramy  często  powoduje  stopniową  zmianę  ludzkich  zachowań.  (Zobacz  też: 
Terapia behawioralna.)

 

Inne        Ze Stanów Zjednoczonych dotarły do Europy naj-

 

rodzaje        przeróżniejsze formy terapii grupowej; przykła-

 

terapii        dem jest technika terapeutyczna polegająca na

 

grupowej  leczeniu  przez  wzajemny  dotyk.  Ewentualne  doznania  erotyczne  nie  są  tu  istotne,  ponieważ 

zasadniczym celem terapii jest uświadomienie sobie własnego ciała. W ten sposób ludzie uczą się (tak 

jak robili to w dzieciństwie) zauważać, poznawać i akceptować własne ciało. Trening      Jedną z odmian 
terapii grupowej jest trening

 

uwrażli- uwrażliwiania, polegający na przepracowaniu  wiania zdarzeń zachodzących wewnątrz grupy, 

bo  tylko  te  zdarzenia  znane  są  osobom  uczestniczącym  w  spotkaniu.  Wielką  zaletą  tej  techniki  jest 

możliwość  analizowania  autentycznych,  aktualnych  zachowań  i  emocji  jednostki.  Głównym 

elementem  treningu  jest  „Feedback"  (sprzężenie  zwrotne;  odzwierciedlenie),  polega  jacy  na  jak 

najdokładniejszym opisie wrażeń i uczuć, jakie wywołuje aktualne zachowanie dru giej osoby. W ten 

background image

sposób uczestnik od razu, „na gorąco", dowiaduje się, jak otoczenie odbiera jego reakcje i jak on sam 

reaguje  na  zachowania  innych.  Dzięki  temu  zwiększa  się  motywacja  do  zrozumienia  przyczyn 

własnych zachowań i do ich zmiany. Trening uwrażliwiania uczy wzajemnego zestrajania zachowań 

przy jednoczesnym respektowaniu odrębności każdego człowieka. Niektórym udaje się w ten sposób 

pozbyć sztywności zachowań, a nawet zmienić stare, niedobre

 

108

 

Reakcja lękowa 

przyzwyczajenia na inne formy, bardziej autentyczne i elastyczne.

 

Ze względu na duży wysiłek związany z treningiem uwrażliwiania nie zaleca się go osobom podatnym na 

psychozy, o skłonnościach samobójczych i neurotycznych. Natomiast metoda ta wspiera i ugruntowuje 

rozwój poczucia pewności siebie.

 

Terapia behawioralna

 

Mniej  więcej  czterdzieści  lat  temu  Joseph  Wolpe  stworzył  w  Stanach  Zjednoczonych  terapię 
beha-wioralną:  formę  psychoterapii  bazującej  na  doświadczeniach  psychologii  uczenia  się.  Leczenie,  a 

więc likwidowanie niepożądanych zachowań u pacjenta, polega na kontrolowanym procesie uczenia się 

reakcji,  którego  model  opracował  rosyjski  fizjolog  Iwan  P.  Pawłów.  Przeprowadzając  słynny 

eksperyment  z  psem,  Pawłów  odkrył,  że  ilekroć  zwierzę  widzi  pokarm,  zaczyna  wydzielać  ślinę.  Do 
eksperymentu  wprowadzono  dodatkowy  element  -  dźwięk  dzwonka  w  chwili  podawania  jedzenia.  W 
rezultacie,  po  kilkakrotnym  powtórzeniu  sytuacji,  pies  reagował  wydzielaniem  śliny  na  sam  dźwięk 

background image

dzwonka (dodatkowy bodziec); wytworzył więc „odruch warunkowy".

 

Wyniki badań nad odruchami warunkowymi zwierząt wykorzystał J. Watson (twórca behawio-ryzmu) do 
przeprowadzenia  eksperymentu  (1920  r.),  polegającego  na  wywołaniu  warunkowej  reakcji  lęku  u 
dziecka.

 

Eksperyment  z  małym  Albertem  opisywałem  w  drugim  rozdziale,  przypomnę  więc  tylko,  że  reakcja 

lękowa pojawiała się na widok szczura, którego chłopiec wcześniej nigdy się nie bał.

 

109

 

Reakcja  uległa  generalizacji  i  przeniosła  się  również  na  inne  zwierzęta;  na  widok  królika  czy  psa 

chłopiec  reagował  płaczem  i  chęcią  ucieczki.  Behawioryści,  wychodząc  z  założenia,  że  u  dorosłego 

człowieka  występuje  podobny  proces  warunkowania  reakcji,  sformułowali  wniosek,  iż  większość 

„objawów  neurotycznych"  wywołuje  mechanizm  warunkowania.  Uczenie        A  oto  przykład  uczenia 

się nieprawidłowej reakcji:

 

się nie-          Pan Finn, wychodząc ze sklepu na ulicę, został

 

pożąda          potrącony przez samochód. Od czasu wypadku

 

nych        boi się wychodzić z domu; pojawił się w nim

 

reakcji        również lęk przestrzeni, zwłaszcza kiedy musi przejść przez plac. Mimo że poza domem stara 

się zachowywać maksymalną ostrożność, nadal prześladują go stany lękowe. Wyga-        Jednym z 

podstawowych celów terapii behawio-

 

szanie        ralnej jest wyeliminowanie lęku u pacjenta.

 

reakcji  Joseph  Wolpe  rozwinął  w  związku  z  tym  technikę  „wygaszania"  reakcji,  przeprowadzając 

uprzednio eksperymenty ze zwierzętami, u których celowo wywoływał reakcję lęku. Jeden z 

eksperymentów polegał w pierwszej fazie na nauczeniu kotów otwierania wieka skrzynki, w 

której znajdowało się jedzenie. Kiedy koty opanowały tę umiejętność, wprowadzono w chwili 
otwierania  skrzynki  dodatkowy  bodziec  -  wstrząs  elektryczny.  W  ten  sposób  u  zwierząt, 

porażanych  prądem,  pojawił  się  odruch  unikania  pokarmu,  podawanego  w  określonych 

okolicznościach,  kojarzonych  jako  przykre.  Koty,  wsadzane  do  klatki,  w  której  doznawały 

wstrząsu elektrycznego, jeżyły futro, zapierały się pazurami i nie tykały jedzenia. W następnej 

fazie eksperymentu Wolpe zaczął „wygaszać" reakcję lęku, systematycznie przyzwyczajając 

koty do „klatki wstrząsowej" przez podawanie im jedzenia, już bez dodatkowego przykrego 

bodźca, w klatkach coraz bardziej podobnych do pierwotnego pomieszczenia. Po jakimś

 

110

 

czasie koty nauczyły się znów jeść w tej samej klatce.

 

Odwraż          Wyniki badań ze zwierzętami Wolpe wykorzystał liwianie        do opracowania metody 

leczenia zaburzeń psychicznych u ludzi: tzw. systematycznego odwraż-liwiania (1950 r). Metoda 
obejmuje trzy etapy:

 

1. intensywny trening odprężania 
2. ustalenie hierarchii bodźców lękowych 
3. połączenie bodźców lękowych z odprężeniem. 

Hierar        W przypadku likwidowania lęku przestrzeni tera-chia        pię rozpoczyna się od 
przeprowadzenia z pacjen-bodźców        tem treningu odprężającego (ćwiczenie na rozlu-wzbu-        źnienie 

napięcia mięśniowego albo trening auto-dzają          genny). Następnie terapeuta, odpowiednio 
kieru-cychlęk        jąc rozmową, stara się zidentyfikować bodźce wzbudzające w pacjencie lęk i ułożyć je 
hierarchi cznie - a więc od bodźców najsłabszych do najsilniejszych. Pan Finn ułożył następującą listę:

 

Lekki lęk        1. Będąc w domu,    słyszę    komunikat radiowy o wypadku samochodowym.

 

2. Znajomy opowiada mi o wypadku, którego był 

naocznym świadkiem.

 

3. Przyjaciel został potrącony przez samochód. 

Silniejszy        4. Spaceruję po ruchliwej okolicy.

 

lęk        5. Idę przez miasto wieczorem. Silny lęk        6. Wieczorem wychodzę na koncert.

 

7. Codziennie muszę przechodzić przez plac.

 

background image

Wywoty-        Odwrażliwianie rozpoczyna się od wywołania na

 

wanie        kilka sekund wyobrażenia bodźca wzbudzającego

 

wyobra-        reakcję lękową. W chwili pojawienia się reakcji

 

żenią        pacjent daje ręką znak, wywoływanie wyobrażenia

 

bodźców        zostaje natychmiast przerwane i rozpoczyna się

 

lękowych        ćwiczenie odprężające. Następnie zrelaksowany

 

pacjent ponownie wywołuje wizję tego samego

 

bodźca      i      jeśli      nie      odczuwa      już      niepokoju

 

(bodziec przestał    budzić    lęk), przechodzi do

 

wyobrażenia następnego bodźca. W ten sposób,

 

111

 

Ujemna strona 

112

 

stopniowo nabierając odwagi, pacjent dochodzi do      wywołania      wizji      najsilniejszego      bodźca 

background image

lękowego (w wypadku pana Finna - codzienne przechodzenie przez plac). Praktyka    potwierdza     

skuteczność      metody;      po mniej więcej dwudziestu spotkaniach terapeutycznych pacjenci przestają 

odczuwać lęk w realnych sytuacjach.

 

Technika odwrażl i wiania przynosi pozytywne rezultaty przede wszystkim w likwidowaniu rozmaitych 

fobii, m.in. chorobliwego lęku przed zwierzętami (pająkami,  myszami itp.), fobii sytuacyjnej (np. lęku 

egzaminacyjnego,  lęku  przed  publicznym  wystąpieniem),  lęku  przestrzeni  (agorafobii)  i  lęku  przed 
ciasnymi,  zamkniętymi  pomieszczeniami  (klaustrofobii).  Istotnym  elementem  techniki  odwrażliwiania 

jest  połączenie  treningu  odprężającego  z  wywoływaniem  wyobrażeń  bodźców.  Osobno  prowadzone 

ćwiczenia  odprężające  i  osobne  przepracowywanie  sytuacji  lękowych  raczej  nie  sprzyjają  trwałej 

likwidacji lęków.

 

W terapii behawioralnej stosuje się różne techniki terapeutyczne. Terapeuta może odegrać przedstawienie 
teatralne z pacjentem (psycho-drama), który, na przykład, odczuwa paraliżujący lęk przed przełożonym. 

Terapeuta gra w takiej sytuacji rolę kierownika kadr w wielkiej firmie, prowadzącego wstępną rozmowę 

z pracowni kiem ubiegającym się o posadę - w tej roli występuje pacjent.

 

W wypadku osób z poważniejszymi problemami psychicznymi, cierpiących na przykład na przewlekłe 

stany lękowe, depresje albo nerwice natręctw, leczenie jest bardzo długotrwałe i skomplikowane, toteż 

nie zaleca im się raczej stosowania tej metody.

 

Kiedy powinieneś udać się do psychoterapeuty?

 

Do  psychologa,  psychoterapeuty  lub  psychoanalityka  możesz  wybrać  się  dopiero  po 

wykluczeniu  przez  lekarza  medycyny  ogólnej  organicznych  przyczyn  Twoich  dolegliwości. 

Wiesz  już,  czym  się  zajmują  poszczególni  specjaliści  i  jakimi  metodami  leczą  zaburzenia 
psychiczne. Wybór odpowiedniego terapeuty nie powinien więc sprawić Ci kłopotu.

 

Najpierw  Jeżeli  terapeuta,  do  którego  się  udałeś,  jest  zdania,  sprawdź  że  powinieneś  poddać  się 

dłuższemu leczeniu, terapeutę wcale nie musisz się z tym zgadzać. Być może wystarczy Ci tylko jedna 
wizyta  i  Twoje  samopoczucie  ulegnie  poprawie.  Może  się  również  zdarzyć,  że  dany  terapeuta  nie 
odpowiada Ci z jakiegoś względu, wówczas zrezygnuj i poszukaj innego specjalisty. Zwróć uwagę przede 
wszystkim na to, w jaki sposób terapeuta analizuje cechy Twojej osobowości. Niekiedy sposób podejścia 

i uświadamiania konieczności zmiany zachowań jest tak nieprzyjemny, że zaczynasz odczuwać awersję 

do  terapeuty.  Wydaje  Ci  się,  że  nie  jesteś  akceptowany.  Nie  powinieneś  ignorować  tego  sygnału. 

Dokładnie przeanalizuj uczucia, jakie wzbudza w Tobie terapeuta; jeżeli Twoja niechęć jest uzasadniona, 
kontynuowanie terapii nie ma sensu.

 

Niepra-        Poddawanie się psychoterapii    nie jest przyje-widłowe        mnym doświadczeniem.    Zdarzają 

się pacjenci, nasta          którzy przychodzą do terapeuty z nieprawidło-wienie        wym nastawieniem. 

Zachowują się jak klienci pacjenta        w warsztacie samochodowym: z grubsza opowiadają o 

uszkodzeniu, a resztą niech zajmie się specjalista. Takie nastawienie wyklucza powodzenie leczenia, nie 

sposób bowiem „umyć kogoś nie mocząc go przy tym". Złe samopoczucie psychiczne, nie wywołane 

dolegliwościami fizycznymi,

 

113

 

Niektóre 

objawy 

psychi 

czne: 

Natręctwa 

Zaburzenia „prawidłowej" seksual ności 

background image

Zabu 

rżenia 

osobo 

wości 

Zabu 

rżenia 

emocjo 

nalne 

Cierpię nie mobilizuje 

powinno być dla Ciebie sygnałem, że najwyższa pora udać się do psychoterapeuty albo psychologa.

 

Różne rodzaje lęku Lęk przed życiem

 

Lęk  przed  zwierzętami  (pająkami,  myszami  itd.)  Lęk  przestrzeni;  lęk  przed  ciasnymi,  zamkniętymi 
pomieszczeniami (agorafobia; klaustro-fobia)

 

Przymus mycia, przymus kontrolowania (np. czy

 

drzwi są zamknięte)

 

Natręctwo myśli

 

Nerwowe      zachowania      (obgryzanie      paznokci,

 

skręcanie kosmyka włosów itd.)

 

Impotencja, oziębłość Sadyzm, masochizm Inne rodzaje „perwersji"

 

Skrajne skąpstwo i egoizm Niezdolność do kontaktu z otoczeniem Rozkojarzenie

 

Niski poziom samoświadomości (poczucie niższości)

 

Brak odporności psychicznej Skrajna pedanteria

 

Apatia; skłonność do depresji Częsta zmienność nastrojów (skłonność do skrajnych reakcji) 

Niestabilność psychiczna

 

Powyższe  zestawienie  uwzględnia  jedynie  część  bogatej  listy  objawów  zaburzeń  psychicznych.  Jeśli 

zaobserwowałeś  u  siebie  któryś  z  nich,  nie  zwlekaj  z  decyzją  i  poddaj  się  terapii.  Cierpienie  działa 

mobilizująco - wykorzystaj więc sytuację i umów się z psychoterapeutą. Pamiętaj, że tylko

 

Kiedy należy udać się do terapeuty? 

background image

Jak zna leźć terapeutę? 

człowiek zadowolony z siebie i żyjący w zgodzie z samym sobą nie potrzebuje pomocy. Ostatnio coraz 

częściej obserwuje się występowanie poważnych konfliktów w związkach małżeńskich.

 

Oto  przykład:  Państwo  Munch  są  od  pięciu  lat  małżeństwem.  Pani  Munch,  osoba  z  dużym  tem-

peramentem seksualnym, zakochuje się w innym mężczyźnie i postanawia się rozwieść. Panu Munchowi 

zależy jednak na utrzymaniu związku, wybacza żonie zdradę i radzi: „Powinnaś iść do psychoterapeuty. 

Coś jest z tobą nie w porządku, bo moje uczucia się nie zmieniły". Tymczasem w takiej sytuacji wcale 
niepotrzebna  jest  porada  psychoterapeuty.  Zaistniał  bowiem  fakt  oczywisty  -  pani  Munch  pokochała 

innego mężczyznę i pragnie się z nim związać. Nie cierpi na żadne zaburzenia psychiczne; teoretycznie 

nie ma też powodu, by rezygnowała z miłości. Gdyby jednak pani Munch często zakochiwała się w in-

nych  mężczyznach  i  za  każdym  razem  decydowała  się  na  rozwód,  wtedy  prawdopodobnie  sama 

zaczęłaby się niepokoić, czy w jej zachowaniu nie ma jakiejś anomalii. Wówczas wizyta u psychologa 

byłaby jak najbardziej pożądana. Poszukiwania psychoterapeuty czy psychologa najlepiej rozpocząć od 

książki  telefonicznej  z  indeksem  haseł  branżowych.  Przy  haśle:  „Psychologia,  obsługi  klienta"  albo 

„Psychoterapia" znajdują się nazwiska terapeutów wraz z ich adresami i numerami telefonów. Ustalając 
termin  wizyty,  pamiętaj,  żeby  dowiedzieć  się,  jaką  metodę  leczenia  stosuje  terapeuta  i  jakie  pobiera 
honorarium za wizytę.

 

114

 

Rozdział szósty

 

Rozwijanie pewności siebie -program treningu

 

Tematem poprzedniego rozdziału    były różne metody psychoterapii. O żadnej z tych metod 

nie można z góry powiedzieć, że jest tą jedyną słuszną, ponieważ każda z nich ma swoje 
psychologiczne uzasadnienie    i wykorzystywana jest do leczenia określonych zaburzeń 

osobowości. Wybór terapii zależy więc od indywidualnych predyspozycji danego pacjenta i 
rodzaju jego dolegliwości psychofizycznych.

 

Trening        Poddając      się      psychoterapii      można      dodatko-

 

auto-        wo zastosować trening autogenny. W związku

 

genny        z tym polecam czytelnikom książkę dr. Iindemanna

 

sposobach        radzenia        sobie        ze        stresem 

(Uberleben im Streji - Autogenes Training), na 

pisaną    w wyjątkowo      przystępny      i      sugestywny 
sposób. Dr Lindemann relacjonuje w niej swoje 

doświadczenia ze stosowania treningu autogen- 

nego, zdobyte podczas żeglowania przez Atlan 

tyk w składanej łodzi, w drewnianym czółnie

 

1 kutrem.

 

Dziennik problemów

 

Od tej chwili znów będzie Ci, Czytelniku, potrzebny zeszyt, który założyłeś już wcześniej do 
eksperymentu  ze  skojarzeniami.  Tym  razem  posłuży  on  jako  dziennik  problemów. 
Autotrening rozpocznij od tygodniowej samoobserwacji, a następnie opisz swoje zachowania, 
w których u jaw-

 

116

 

niało się twoje poczucie niskiej wartości. Sporządź listę wszystkich sytuacji, w których czułeś 

background image

się  zagrożony.  Kolejny  etap  treningu  będzie  polegał  na  ćwiczeniach  zmierzających  do 

likwidacji  nieprawidłowych  reakcji  i  zastąpieniu  ich  świadomymi  zachowaniami, 

świadczącymi o większej pewności siebie.

 

Tydzień        Rozpoczynając samoobserwację, staraj się zacho-samo-        wywać tak jak zawsze, aby móc 

rozpoznać swoje

 

obserwa-        autentyczne reakcje. Do pracy nad zmianą swoich cji        zachowań przystąpisz dopiero po 

przeprowadzę niu samoobserwacji.

 

Oto przykład notatek sporządzonych po tygodniu samoobserwacji przez pana Cullera (26 lat; 

urzędnik w przedsiębiorstwie handlowym):

 

1. dzień        a) Kolega z pracy zrobił ze mnie przy wszystkich

 

durnia, kiedy spytałem, gdzie jest kalka maszynowa. Wszyscy ryczeli ze śmiechu. Czułem 

się jak sparaliżowany. Nie byłem w stanie nic powiedzieć.

 

b)  Zatelefonował szef z pytaniem, czy jest u mnie 

jego sekretarka. Odpowiedziałem tylko „nie", 

bo żadna inna odpowiedź nie przyszła mi do 

głowy. Potem byłem na siebie wściekły. 

c)  Wieczorem chciałem oglądać telewizję, ale 

odwiedziła nas przyjaciółka żony. Nie odważy 

łem się dać żonie do zrozumienia, że jestem 

z tego powodu niezadowolony. Znów byłem 

wściekły na siebie, że nie potrafię przeciwsta 

wić się takiej sytuacji. 

2. dzień        a) Na nowej pralce, dopiero co dostarczonej ze

 

sklepu, żona odkryła rysy. Musiałem zatelefo nować do sklepu i zgłosić usterkę. Czułem się 

przy tym bardzo nieprzyjemnie i dostałem lekkich skurczów żołądka.

 

b)  Zajrzałem  do  pokoju  kolegi,  który  przywitał  mnie  uwagą:  „Widzę,  że  i  ty  coraz  bardziej 

łysiejesz". Poczułem się nieswojo, ponieważ

 

117

 

zamartwiam się właśnie z tego powodu. Nie potrafiłem zachować się swobodnie. 3-6.        W ten sposób pan Culler, 

dzień po dniu, opisywał dzień        sytuacje naruszające jego pewność siebie. Ponieważ relacje zawierały coraz więcej 

spostrzeżeń, stopniowo zaczął    zdawać sobie    sprawę,    jakie przeżycia oddziałują ujemnie na jego psychikę i 

obniżają poziom samoświadomości. Dzięki samoobserwacji uzyskał więc lepszy wgląd w siebie i powoli coraz 

lepiej rozumiał swoje problemy. Sporzą          Następnym ważnym krokiem jest spis i ustalenie dzenie        hierarchii 

sytuacji i doznań naruszających poczu-listy        cie pewności siebie. Przy każdej sytuacji zastanów się i zanotuj, jak, 

Twoim zdaniem, należałoby postąpić. Lista pana Cullera wyglądała następująco: 

Hierar              1. Drwiny kolegi - nie przejmować się i znaleźć 

chia 

ripostę. 

3.  Zachowywać się naturalnie wobec szefa. 
4.  Bardziej doceniać własne umiejętności. 
5.  Nie przejmować się tak bardzo łysieniem. 
6.  Powiedzieć żonie coś miłego; nie wyładowy 

wać na niej irytacji. 

7.  W rozmowach z żoną szczerze wyrażać własne 

opinie. 

8.  Nie czuć skrępowania przy obcych. 
9.  Śmiało nawiązywać kontakt z innymi ludźmi. 
10.Nie być przesadnie wrażliwym. 

10. Nie obarczać się winą za wszelkie trudności, 

jakie przeżywa firma. 

Nietak-        Poczucie pewności siebie pana Cullera najbar- 

towne        dziej      ucierpiało      z      powodu      złośliwych      uwag 

uwagi        kolegi, na które nie potrafił zareagować naturalnie 

background image

i z dystansem. Czuł się „jak sparaliżowany", toteż 

nie przyszła mu do głowy żadna riposta. Najmniej 

natomiast zachwiały jego poczuciem pewności 

siebie trudności, jakie pojawiły się w pracy, mimo 

że ma skłonność do szukania winy w sobie (czego 

jest świadomy). 

118

 

Po  tygodniowej  samoobserwacji  i  ustaleniu  hierarchii  problemów  rozpoczyna  się  następny,  najtrudniejszy  etap 
treningu  -  kształtowanie  wyższego  poziomu  samoświadomości.  W  związku  z  tym  konieczne  jest  wprowadzenie 
pojęcia „nagrody", a więc „wzmacniania" pożądanych reakcji. Zgodnie z teorią behawiorystyczną nagradzanie lub 
wzmacnianie nowych sposobów zachowania zwiększa prawdopodobieństwo, że zaczną pojawiać się coraz częściej. 
I  taki  jest  cel  Twojego  treningu  -  coraz  częściej  zachowywać  się  w  sposób  naturalny  i  samoświadomy.  Nagra- 
Wiesz  już,  że  trening  behawioralny  przynosi  dzanie  szczególnie  dobre  rezultaty,  jeżeli  prawidłowe  reakcje  są 
wzmacniane albo nagradzane. Ułóż więc własną listę nagród. Oto co wymienił pan Culler: 

2.  Wziąć tydzień urlopu. 
3.  Zabrać żonę na kolację do restauracji. 
4.  Kupić sobie książkę. 
5.  Kupić płytę. 
6.  Zaprosić do siebie przyjaciół. 
7.  Wybrać się do kina. 

Lista  pana  Cullera  jest  tylko  przykładem.  Układając  własną,  nie  musisz  sugerować  się  powyższymi 
nagrodami. Sam wiesz najlepiej, co sprawiłoby Ci autentyczną przyjemność. 

Kolejny        Dotychczasowe czynności były przygotowaniem etap        do rozpoczęcia najważniejszego etapu 

Twojego 

autotre-  autotreningu.  Teraz  wybierz  ze  swojej  listy  prob-ningu  lem,  który  umieściłeś  na  jej  końcu.  Pan  Culler 

wymienił skłonność do obwiniania się za wszelkie niepowodzenia firmy. Ważne jest, aby rozpoczynać pracę od 
problemu  najprostszego,  a  więc  tam,  gdzie  zmiana  zachowań  jest  najłatwiejsza.  Jeżeli  uda  Ci  się  przez  tydzień 
zachowywać z większą pewnością siebie, możesz przejść do 

119

 

kolejnego stopnia trudności. Warunkiem jest jednak autentyczna poprawa reakcji w sytuacji 

mniej trudnej.  W ten  sam  sposób  postępujesz  w  odniesieniu  do  kolejnych  problemów,  cały 
czas kontrolując, czy utrzymują się wypracowane wcześniej prawidłowe reakcje w sytuacjach 

łatwiejszych.

 

Każdy        Za każdy pomyślnie pokonany etap trudności etap jest        powinieneś się nagrodzić, 

wybierając odpowiedni

 

nagra          punkt z listy nagród. Nagradzaj się również za

 

dzany częściowe sukcesy przy pracy nad trudnymi problemami z pierwszych miejsc Twojej listy. Im 

większa trudność za Tobą, tym atrakcyjniejsza powinna być nagroda.

 

Od początku treningu powinieneś też notować w dzienniku problemów swoje codzienne do-

świadczenia  i  obserwacje  (według  schematu:  1.  dzień,  2.  dzień,  3-  dzień  etc).  Staraj  się 

również  zanotować,  kiedy  udało  Ci  się  zachować  śmielej,  z  większą  pewnością  siebie,  i 

zastanów się, dlaczego akurat wtedy tak się stało. Być może, uświadomiłeś sobie już coś, z 

czego dotychczas zupełnie nie zdawałeś sobie sprawy. Zanotuj to spostrzeżenie i jeszcze raz 

przemyśl wszystko dokładnie. Pamiętaj, że celem Twojego treningu jest nie autotresura, lecz 

świadoma zmiana sposobu myślenia i zachowania.

 

Uświa-        Postępowanie zgodnie z planem treningu sprzyja damia          bardziej świadomemu podejściu 

do trudności. nie        Przede wszystkim zmusza do zastanawiania się nad swoim postępowaniem, do 

analizowania nieprawidłowych reakcji i do poszukiwania ich przyczyn.

 

Nikt  nie  robi  tego  chętnie.  A  szkoda,  bo  przecież  autentyczne  samopoznanie  ułatwia 

pokonywanie  trudności.  Aktywna  praca  nad  samym  sobą,  nad  poprawą  stanu 

background image

samoświadomości, wymaga ogromnego wysiłku. Nierzadko zdarza się, że następuje powrót 
do dawnych, niewłaściwych reakcji,

 

120

 

które, zdawało się, zostały już wyeliminowane. Nie wolno w takich sytuacjach tracić ducha. 

Trzeba  zacząć  pracę  od  nowa  i  wierzyć,  że  tym  razem  się  uda. Jeśli jednak  nie  wierzysz  w 

skute  czność  opisywanej  metody,  a  proponowany  autoeksperyment  nie  przekonuje  Cię, 
przerwij trening, bo i tak nic Ci nie da.

 

Cierpli          Wielu ludziom brak i czasu, i cierpliwości na wość na        przeprowadzenie treningu 

behawioralnego. Przy wagę        kładem są osoby o skłonności do ekstrawertyzmu złota        - z niechęcią 

zasiądą wieczorem nad dziennikiem problemów, za to z wielką chęcią obejrzą kryminał w telewizji. Jeśli 

więc nie potrafisz skoncen trować się na swoim wnętrzu i zastanowić się nad przyczynami małego 
poczucia pewności siebie, a już tym bardziej prowadzić regularnych notatek, spróbuj innego rozwiązania: 
porozmawiaj o swoich kłopotach z bliską osobą. Wyrozumiały i cierpliwy słuchacz może być Ci bardzo 

pomocny. Pamiętaj jednak, że do wszystkich    rad    przyjaciela,    udzielanych w najlepszej wierze, musisz 

podchodzić z dystansem i nie przyjmować wszystkiego bezkrytycznie. Uzasad          Na zakończenie 

rozdziału jeszcze kilka słów na nienie        temat      celowości      kolejnych      etapów      treningu celowości       
i prowadzenia dziennika problemów. Jak już była treningu        o tym mowa, trening należy rozpocząć od 
rozpoznania, obserwacji i opisu sytuacji naruszających poczucie pewności siebie. Samoobserwacja sty-

muluje    samokontrolę    i    proces    uświadamiania sobie trudności.

 

Głęboko przemyślana hierarchia problemów i rozpoczęcie pracy od najłatwiejszego zwiększa 

szansę na sukces już na samym początku  zmagań. Sukces ten zachęca do dalszych, bardziej 

śmiałych  poczynań.  W  ten  sposób  wzrasta  stopniowo  samozaufanie.  Wzrost  stanu 

świadomości  samego  siebie  nie  następuje  z  dnia  na  dzień,  lecz  dokonuje  się  w  powolnym, 

żmudnym procesie pracy

 

121

 

nad sobą, wymagającym cierpliwości i konsekwencji.

 

Zmiana  Dzięki  rozpoznaniu  i  kontrolowaniu  sytuacji  na-nasta  ruszających  poczucie  pewności  siebie 

zmienia się wienia stopniowo nastawienie do nich, potęgując w człowieku pragnienie zademonstrowania 

prawidłowych  reakcji.  Zwycięstwo,  a  więc  pomyślne  rozwiązanie  problemu,  dodatkowo  wzmocnione 

nagrodą, zachęca do kontynuacji wysiłków. Proces samowychowania może niekiedy trwać parę tygodni, 

może  też  przeciągnąć  się  do  paru  miesięcy,  w  zależności  od  stopnia  pojawiających  się  trudności. 

Cierpliwość  jest  więc  na  wagę  złota.  Osoby  zbyt  popędliwe,  nadmiernie  nerwowe  albo  skłonne  do 
ekstrawertyzmu nie powinny stosować tej metody.

 

Jeśli prowadzenie dziennika  problemów jest dla  Ciebie  zbyt  czasochłonne,  zrezygnuj  z  niego 
-nie rezygnuj jednak z szansy zmiany nastawienia do siebie i do otoczenia.

 

 

Rozdział siódmy 

Trening świadomości

 

W  pierwszej  części  książki  omawiałem  przyczyny  małego  poczucia  pewności  siebie, 

ilustrując je przykładami. Czytelnik mógł się również dowiedzieć, jakie procesy psychiczne i 

fizyczne temu towarzyszą. Podłożem niedostatecznie rozwiniętej świadomości samego siebie 

są przykre przeży-

 

Przykład  cia  (frustracja  poczucia  własnej  wartości),  które  nega          wpływają    na    negatywny   

stosunek    do własnej

 

tywnego        osoby i do otoczenia.

 

background image

stosunku W dzieciństwie Gaby była ustawicznie krytykowana  do włas          z powodu nadmiernej tuszy. 

Wskutek frustracji

 

nej  osoby  nabrała  negatywnego  stosunku  do  własnego  ciała  i  wyglądu.  Poczucie  niższej  wartości 

przerodziło się w kompleks.

 

Przykład        Matka pilnie strzegła Gaby przed doświadcze-nega          niami seksualnymi, krytykując przy 

każdej okazji tywnego        „tych mężczyzn" i odmalowując przed córką mro-stosunku        czną wizję 

seksualności jako źródła wszelkiego do oto-        zła. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności pier-czenia       

wsze      zbliżenie      z      mężczyzną      sprawiło      Gaby przykry zawód. W dodatku przy rozstaniu 

mężczyzna nie szczędził Gaby cynicznych uwag. Nieznaczne uprzedzenie do mężczyzn, jakiego nabrała 

pod wpływem matki, spotęgowała frustracja pierwszego kontaktu płciowego. W ten sposób Gaby utraciła 

wiarę w siebie jako partnerkę udanego współżycia seksualnego, co nie pozostało bez wpływu na 

negatywny stosunek do seksualności i do mężczyzn w ogóle.

 

1
2
3

 

 

Nasta-        Po pierwsze: za wszelką cenę trzeba dążyć do

 

wienie        zlikwidowania negatywnego stosunku do siebie

 

pozy-        i do otoczenia i zmienić go na pozytywny. Po

 

tywne        drugie: trzeba umocnić w sobie wiarę we własne

 

możliwości.

 

Zmiana w sposobie postrzegania siebie i otoczenia likwiduje negatywne nastawienie, stwarzając 
solidny  fundament  pod  pozytywny  stosunek  do  własnej  osoby  i  do  rzeczywistości.  Dlatego 

zachęcam  do  przeczytania  niniejszego  rozdziału  również  tych  czytelników,  którzy  prowadzą 

dziennik  problemów.  Celem  tego  rozdziału jest bowiem  pomoc  w  zmianie  sposobu  myślenia  i 

podejścia do życia.

 

Napięcie 

i odprę 

żenię 

W  wyniku  fiksacji  wypierane  są  inne  impulsy  seksualne,  powodujące  niezaspokojenie  ważnych  stref 

erogennych  ciała.  W  rezultacie  ulega  zakłóceniu  zdrowa  i  pełna  harmonia  życia  seksualnego,  rzutując 

ujemnie  również  na  rozwój  samoświadomości  jednostki.  Podniecenie  seksualne  (związane  z  funkcją 

hormonów  płciowych)  dąży  do  osiągnięcia  punktu  kulminacyjnego,  orgazmu,  a  więc  pełnego 

zaspokojenia,  rozładowującego  napięcie  fizyczne.  Niepełne  zaspokojenie  psychoseksualne  może 

wywołać następujące objawy i reakcje (nie wszystkie muszą wystąpić jednocześnie):

 

 

Zdolność do uczuć

 

Wśród  wielu  ludzi  nadal  panuje  mylne  przekonanie, że  popęd  płciowy  budzi  się  dopiero  w 
okresie  dojrzewania.  Tymczasem  popęd  seksualny  istnieje  i  jest  aktywny  od  momentu 

przyjścia człowieka na świat. Zygmunt Freud wywołał prawdziwy szok na początku naszego 

stulecia,  podając  to  odkrycie  do  publicznej  wiadomości.  Zgodnie  z  jego  teorią  w  rozwoju 

seksualnym  wyróżnia  się następujące fazy:  oralną,  analną,  falliczną,  stadium  utajenia  i  fazę 

genitalną.

 

Rozwój  Badając  skomplikowany  proces  rozwoju  seksual-seksualny  nego,  Freud  odkrył,  że  zatrzymanie 

rozwoju  płciowego  na  fazie  oralnej,  analnej  lub  fallicznej  może  być  przyczyną  wielu  poważnych 

zaburzeń  psychofizycznych.  Zaspokojenie  (a  nie  wypieranie)  popędów  trzech  faz  przedgenitalnych  w 
pierwszych latach życia odgrywa ogromną rolę w życiu dorosłym. Fiksacja, czyli zatrzymanie rozwoju na 

jednej  z  faz,  właściwych  okresowi  dzieciństwa,  może  prowadzić  do  licznych  dewiacji  i  zaburzeń 
osobowości.

 

background image

Wzrost napięcia z powodu nieza-spokoje-nia potrzeb 

ogólna drażliwość

 

nadpobudliwość stanu ruchowego

 

skłonność do agresywnych reakcji (z błahych

 

powodów)

 

poczucie nieudolności

 

agresja w stosunku do otoczenia

 

skłonność do autodestrukcji

 

żądza władzy

 

skłonność do słownego sadyzmu (satysfakcja

 

z zadręczania    innych    ludzi    cynicznymi    lub

 

pesymistycznymi uwagami)

 

naruszenie równowagi wegetatywnego układu

 

nerwowego (zob. rozdział trzeci)

 

apatia, rezygnacja.

 

Powyższe reakcje zdolne są zredukować napięcie jedynie częściowo. Frustracja pozostałych potrzeb rodzi 

w człowieku uczucie lęku - broniąc się przed nim, człowiek przyjmuje postawę konfor-mistyczną. Tak 

więc  z  lęku  przed  życiem,  przed  własną  biologią,  przed  własnymi  konfliktami  wewnętrznymi 

(wywołującymi  agresję)  osoba  zahamowana  psychicznie,  nie  realizująca  swoich  potrzeb,  zaczyna 

zachowywać się z przesadną życzliwością    wobec    otoczenia,    zarazem    ściśle

 

 

124

 

125

 

kontrolując  swoje  reakcje.  W  otoczeniu,  wyczuwającym  zwykle  czyjąś  przesadę  i  nienaturalność  w 

sposobie  bycia,  powstaje  podejrzenie,  że  coś  się  za  tym  kryje.  I  słusznie  -  ponieważ  kryje  się  za  tym 

człowiek  zewnętrznie  przystosowany,  lecz  wewnętrznie  nieszczęśliwy  i  niespełniony,  a  przez  to 

niebezpieczny,  bo  gotów  czasem  „iść  po  trupach",  o  ile  sam  siebie  nie  narazi  przy  tym  na  zbytnie 
ryzyko. Egoizm        Zły postępek takiego człowieka traktowany jest

 

i  zemsta  przez  otoczenie  jako  egoistyczny  wybryk,  nierzadko  wręcz  usprawiedliwiany,  bo  przecież  w 

każdym musi być odrobina „zdrowego egoizmu", ażeby mógł potwierdzić swoje znaczenie w 

życiu. Nie jest to jednak zdrowy egoizm, lecz zemsta dokonana na drugim człowieku za własne 

frustracje.  Zemsta  ta  może  mieć  formę  złośliwości,  cynizmu,  ironii  czy  chęci  upokorzenia 

innych.  Zdarza  się  nawet,  zwłaszcza  pod  wpływem  alkoholu,  że  przybiera  postać  fizycznej 

agresji albo prowokacji w celu wywołania awantury z posunięciem się do rękoczynów. Osoba 

zahamowana psychicznie może również kierować zemstę na samą siebie, a więc zaczyna dążyć 
do  samozniszczenia,  co  zwykle  kończy  się  poważną  chorobą  psychiczną.  Dokonując  aktu 

autodestrukcji, stara się powiedzieć otoczeniu: „Spójrzcie, co się ze mną dzieje! Pomóżcie mi!"

 

Małżeń-  Związek  małżeński  stwarza  zazwyczaj  możliwość  stwo  kształtowania  zdolności  do  miłości  i 

zaspokojenia  popędu  płciowego.  Dość  często  jednak  jeden  z  partnerów  (czasem  oboje)  cierpi  na 

zaburzenia rozwoju seksualności, przyczyniając się do powolnego rozpadu małżeństwa.

 

Zdarza  się  też  niekiedy,  że  czuły  i  tolerancyjny  partner  stara  się  pomóc  drugiej  osobie, 

cierpiącej  na  zaburzenia  seksualne.  Najczęściej  jednak  osoba  zdrowa  przeżywa  tak  silne 

rozczarowanie sfrustrowanym partnerem, że staje się niezdolna

 

 

do  uczuć  wyższych.  Wówczas,  jeśli  nie  zdecyduje  się  na  (konieczną)  separację,  utraci 
poczucie pewności siebie.

 

Zawiedziona miłość przeradza się niekiedy nawet w uczucie nienawiści do partnera. Osoba z zabu 

rżeniami dotkliwie odczuwa brak miłości, pogłę bia się jej frustracja, rzutując na ogólne pogorszenie     

się      stosunków      małżeńskich.      To      z kolei utwierdza zdrowego partnera w przekonaniu, że 

postępuje słusznie, odsuwając się od człowieka, z którym nie da się żyć pod jednym dachem. Impulsy       

Zdrowy partner zaczyna stopniowo wzbudzać lęk są nadal        w osobie z zaburzeniami, ponieważ, mimo 

kłopo aktywne        tów z realizacją seksualną, odczuwa ona impulsy seksualne, których nie może 

zaspokoić. Broniąc się przed nimi, stwarza w sobie negatywne nastawienie do seksu.

 

background image

Brak zaspokojenia potrzeb seksualnych prowadzi często do agresji. Z połączenia seksualności z agresją 

powstają perwersje i sadyzm. Brak satysfakcji seksualnej wywołuje niekiedy przeciwną reakcję, 

mianowicie rezygnację, przyczyniającą się do poważ nych zaburzeń rozwoju seksualnego, którego obja-

wem jest impotencja albo oziębłość płciowa. Prude-        Większość członków naszego społeczeństwa 

na-ryjne        dal    ma pruderyjny stosunek do seksualności, zasady        uniemożliwiający wielu ludziom 

swobodną i pra-osoby        widłową realizację seksualną. Tłumienie potrzeb zaha-        erotycznych jest 

częstą przyczyną nerwic. mowanej        Niektórzy      ludzie,      cierpiący      na      zahamowania w roz-       

seksualne, ukrywają swoje kompleksy za parawa-woju        nem pruderyjnej hipermoralności. Oto 

przykład, seksual-        jakie zasady obyczajowości seksualnej prezentuje nym        człowiek o 

zahamowaniach seksualnych:

 

•  pozamałżeńskie kontakty seksualne są czynami 

barbarzyńskimi, brudnymi i grzesznymi; 

•  należy      surowo      przestrzegać      zasady      ascezy 

przedmałżeńskiej; 

 

126

 

127

 

•  onanizm jest zły i szkodliwy; nie wywołuje cho 

roby, ale niszczy psychikę człowieka; 

•  prostytucja jest konieczna, ale moralnie na 

ganna; 

•  uczucie miłości nie jest warunkiem współżycia 

płciowego, będącego taką samą koniecznością 
jak jedzenie i picie; 

•  seksualność    i czułość nie są współzależne; 

zadowolenie seksualne można czerpać rów 

nież      ze      stosunków      pozamałżeńskich;      mąż 

i żona są przede wszystkim partnerami dialogu 
i wspólnej egzystencji materialnej. 

Dwa  Wiele  osób  nie  potrafi  połączyć  realizacji  potrzeb  dążenia  seksualnych  z  realizacją  potrzeby 

przyjaźni.  Oto  przykład  takiej  sytuacji:  Pan  Kosti  ma  35  lat  i  jest  kawalerem.  Mimo  że  cieszy  się 
wielkim powodzeniem u kobiet, z których wiele przewinęło się przez jego życie, żadnej nie udało się 

nakłonić go do małżeństwa. Pan Kosti poznaje nową kobietę. Po paru tygodniach współżycie seksualne, 

dotychczas  udane,  zaczyna  się  psuć.  Po  raz  kolejny  powtarza  się  sytuacja  znana  panu  Kosti  z 

poprzednich związków z kobietami. W chwili kiedy uaktywnia się potrzeba przyjaźni, a więc partnerzy 

zaczynają ze sobą rozmawiać o swoich troskach i kłopotach, pan Kosti przestaje odczuwać pożądanie.

 

Impoten- Pan Kosti, niezdolny do dalszej realizacji seksual-cja nej, wyszukuje coraz to nowe wymówki, 

żeby  ukryć  swoją  impotencję.  W  przyjaciółce,  zaniepokojonej  brakiem  współżycia  seksualnego, 

rodzi  się  podejrzenie,  że  przestała  być  kochana.  Mówi  o  tym  partnerowi,  domagając  się 

jednocześnie  wyjaśnień,  na  co  zirytowany  pan  Kosti  reaguje  agresją  i  po  ostrej  kłótni  zrywa 

związek, a następnie zaczyna szukać kolejnej kobiety i znów powtarza się ten sam scenariusz.

 

Dlaczego tak się dzieje? Pan Kosti nie wie. Na pytania      znajomych,      dlaczego    się   
jeszcze      nie

 

128

 

ożenił, odpowiada, zgodnie z prawdą, że jeszcze nie znalazł odpowiedniej kandydatki.

 

Przeżycie  Problem  pana  Kostiego  to  zaburzenia  rozwoju  zdol-z  mlo-  ności  do  uczuć.  Niemożność 

harmonijnej  realiza-dości  cji  dwóch  potrzeb  -  seksualności  i  przyjaźni  -  wiąże  się  z  przykrym 

przeżyciem  z  okresu  młodości:  pierwsza  wielka  miłość  w  jego  życiu  miała  dramatyczny  finał:  c 

'iewczyna,  którą  pokochał,  zerwała  i  odeszła  do  innego  mężczyzny  w  chwili,  kiedy  zakochany  pan 

Kosti zaczął jej się zwierzać ze swoich problemów i trosk. Wydarzenie to wycisnęło trwałe piętno na 
jego  psychice:  za  każdym  razem,  kiedy  w  jego  związku  uczuciowym  uak  tywnia  się  potrzeba 

przyjaźni, doznaje frustracji, nie mogąc pogodzić obu dążeń, i wycofuje się. Może grać tylko jedną z 

background image

ról - albo partner w seksie, albo w przyjaźni.

 

Harmo-        Warunkiem i podstawą udanego związku dwojga

 

nia        ludzi jest harmonijna realizacja obu potrzeb. Pan

 

dążeń        Kosti zrozumiał swój problem dopiero dzięki

 

rozmowie z psychologiem. Od tej chwili zaczął

 

zwracać więcej uwagi na swój stosunek do kobiet,

 

stopniowo pozbywając się impotencji (i zyskując

 

utraconą wiarę w siebie).

 

Mężczyzna o silnym poczuciu własnej wartości, wolny od zahamowań i kompleksów, nie traktuje seksu 

ani jako dowodu na swoją potencję, ani jako aktu zemsty, ani też jako przymusu spełniania obowiązku     

małżeńskiego.      Podobnie      jest      ze zdrową psychicznie, świadomą swojej wartości kobietą, która nie 

czuje się jedynie obiektem męskiego pożądania, ponieważ wie, że jest równoprawnym partnerem 

współżycia płciowego. Przy-        Wiele kobiet odczuwa kompleksy na tle seksual-czyny        ności. 

Zdaniem Freuda przyczyną kompleksu jest komple          „zazdrość o penisa". Bardziej prawdopodobne 

ksów        wydaje się jednak, że podłożem poczucia niższości jest wychowanie, w którym nadal obowią-

zuje wrogi stosunek do ciała i seksualności. Nie

 

129

 

bez znaczenia jest również fakt, że wielu mężczyzn odreagowuje na kobietach swoje komple-
ksy.

 

Emancy-        Nie istnieje żaden powód, ażeby mężczyzna czuł pacja        przewagę nad kobietą. Nie jest od 

niej ani lepszy, jako        ani gorszy, ani mądrzejszy, ani głupszy. Mimo to walka        od wieków mężczyźni 

traktują kobiety jako istoty mniej wartościowe, tym samym uznając wyższość swojej płci. Warto by 

wreszcie zbadać przyczyny głęboko      zakorzenionego      poczucia        niższości w mężczyznach, 

starających się kompensować je w dążeniu do władzy i dominacji. Coraz więcej kobiet angażuje się w 

ruchy emancypacyjne, usiłując w ten sposób bronić się przed hegemonią mężczyzn. Efektem ich usilnych 

dążeń do emancypacji jest walka płci, powodująca u wielu mężczyzn impotencję.

 

Poczucie niższej wartości i kompensowanie go walką o władzę (dążenie do dominacji) utrud-

niają  prawidłowy,  pełny  rozwój  osoby  i  samorealizację,  naruszając  w  człowieku  jego 

świadomość siebie.

 

Sytuacja  taka  jest  szczególnie  widoczna  w  związku  małżeńskim.  W  tradycyjnej  formie 

małżeństwa prawa są nierówne; jeden z partnerów dominuje, hamując rozwój potrzeb i dążeń 

drugiej  osoby,  tym  samym  naruszając  jej  poczucie  własnej  wartości.  Uświadomienie  sobie 
tego faktu stawia pod znakiem zapytania wartość instytucji małżeństwa. W żadnej innej epoce 
nie  poszukiwano  tak  intensywnie,  jak  obecnie,  nowych,  lepszych  form  związku  kobiety  i 

mężczyzny,  gwarantującego  obojgu  równe  prawa  i  dającego  równe  zadowolenie. 

Poszukiwania te powinny spotykać się z powszechną aprobatą i wsparciem, ponieważ trady-

cyjna  instytucja  małżeństwa  stała  się  zbyt  wielkim  ciężarem  dla  dwojga  ludzi  (o  czym 

przekonałem  się  i  nadal  przekonuję jako  psycholog). Wystarczy  zresztą  rozejrzeć  się  wśród 

przyjaciół. Ile znajo-

 

130

 

mych  małżeństw  żyje  w  udanym  związku?  Ilu  małżonków  jest  sfrustrowanych  i  znudzonych  sobą, 

zachowując  się  albo  agresywnie,  albo  pasywnie?  Przykład  Zdarzają  się  też  partnerzy,  którzy  mimo 
nieudanego  związku  nadal wierzą  w  małżeństwo jako  instytucję  wzajemnie  uszczęśliwiającą.  Oto  przy-

kład takiej sytuacji: Zgłosił się do mnie pan Baumbach, skarżąc się na przykre dolegliwości w okolicy 

jelit (boleści, skurcze, biegunka). Dotychczasowe leczenie środkami farmakologicznymi nie wpłynęło na 

poprawę stanu zdrowia. Pan Baumbach ma 36 lat, pracuje na kierowniczym stanowisku w chemicznym 

przedsiębiorstwie  przemysłowym,  jest  żonaty  i  ma  dwoje  dzieci.  Zapytany  o  stosunki  panujące  w jego 

małżeństwie  odparł,  że  jego  związek  jest  „dość  udany".  Co  to  znaczy  „dość"?  W  trakcie  rozmowy 

okazało się, że pacjenta prześladuje silne poczucie winy z powodu dość rzadkich kontaktów płciowych z 

żoną. W jej obecności czuje się impotentem, nie jest w stanie wzbudzić w sobie pożądania. Ponieważ jest 

mężczyzną przystojnym, cieszy się wielkim powodzeniem u kobiet (koleżanek z pracy) i nie ma trudności 

w nawiązywaniu z nimi kontaktu.

 

background image

Konflikt  Jego  popęd  płciowy  jest  nadal  aktywny,  o  czym  małżeń-  pan  Baumbach  przekonuje  się  w 

obecności ski kobiet, które mu się podobają. Natomiast zupełnie jest niezdolny do współżycia płciowego 

z  żoną.  Separacja  byłaby  najlepszym  rozwiązaniem,  ale  pan  Baumbach  nie  chce  rozwodu,  ponieważ 

uważa, że nie ma prawa wyrządzać żonie krzywdy. Poza tym obawia się, że nie byłby w stanie pokryć 

kosztów  związanych  z  rozwodem  i  jego  konsekwencjami  (wysokie  alimenty  dla  żony  i  dzieci).  Nie 

chciałby  też,  aby  jego  dzieci  wychowywały  się  w  rozbitej  rodzinie.  Z  drugiej  strony,  silnie  odczuwa 
swoje potrzeby seksualne      i      nie      odpowiada      mu      perspektywa

 

131

 

rezygnowania z życia erotycznego w wieku 36 lat. Wie, że nie jest w stanie zaspokoić swoich 

potrzeb w kontaktach z żoną, która, co gorsza, dość często przypomina mu o jego „męskiej 

powinności".  Często  też  daje  mu  dowody  swojej  miłości,  co  jeszcze  bardziej  pogłębia  jego 
poczucie  winy.  Pan  Baumbach  uważa,  że  zawiódł  jako  mężczyzna  i  jako  mąż,  skoro  nie 

potrafi pragnąć własnej żony i nie spełnia swojego obowiązku zgodnie z ogólnie przyjętymi 

regułami „małżeńskiej moralności".

 

Co jest Pan Baumbach jest więc przekonany, że to on nor ponosi całkowitą winę za nieudane pożycie, 
malne? ponieważ nie jest „całkiem normalny". Jest dla niego absolutnie oczywiste, że należy pożądać 

własnej żony. Jest przekonany, że w innych małżeństwach na pewno nie ma takich kłopotów, zazdrości 

więc i odczuwa w związku z tym swoją niższą wartość: „Coś jest ze mną nie w porządku, bo pociągają 

mnie inne kobiety, a własnej żony unikam. Jak może być udane moje małżeństwo, skoro ja sam jestem 

nieudacznikiem?"  Broniąc  się  przed  rosnącym  niepokojem  i  chcąc  rozładować,  przynajmniej 

częściowo,  wewnętrzne  napięcie,  pan  Baumbach  rzucił  się  w  wir  pracy  zawodowej.  Starał  się 

„dowartościować" swoje małżeństwo, obdarowując żonę prezentami, rekompensując w ten sposób, w 

swoim mniemaniu, nieudane współżycie seksualne. Kariera zawodowa kosztowała go jednak tak wiele 

wysiłku i energii, że całkowicie stracił zainteresowanie żoną jako partnerką seksualną. Jak mógł, tak 

unikał wszelkich czułych gestów z jej strony; w czasie wspólnego oglądania telewizji nie mógł nawet 
znieść dotyku jej dłoni. Trzy        Wyobraź sobie teraz, że jesteś psychologiem. Jak

 

możli-        możesz pomóc panu Baumbachowi? Co mu pora-

 

wości        dzisz? Możliwe są trzy rozwiązania:

 

132

 

 

1. Pan Baumbach rozwodzi się i żeni z kobietą 

pociągającą go fizycznie. 

2. Pan Baumbach zaspokaja potrzeby seksualne 

z inną kobietą, ale się nie rozwodzi. 

3. Pan Baumbach podejmuje próbę regularnego 

współżycia seksualnego z żoną. W tym celu 

zasięga porady psychologa; żonę też wysyła do 
poradni psychologicznej. 

Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy:

 

Rozwią- Rozwód oznacza duże obciążenie finansowe. Pan zanie 1. Baumbach zdaje też sobie sprawę, że 

żeniąc  się  z  inną  kobietą,  może  przeżywać  podobne  problemy.  Poznał  jednak  kobietę,  którą  bardzo 

kocha, i czuje, że małżeństwo z nią ma szansę na powodzenie.

 

Z życiowego doświadczenia i własnej praktyki psychologicznej wiem jednak, że idealna miłość 

nigdy  nie  trwa  wiecznie.  Według  moich  obliczeń  na  1000  związków  małżeńskich  przypada 
zaledwie około 50 rzeczywiście udanych (w perspektywie całego życia). Oznacza to, że jedynie 
5  procent  małżeństw  żyje  szczęśliwie.  Skoro  zatem  szansę  na  powodzenie  są  tak  niewielkie, 

czy można zachęcać pana Baumbacha do rozwodu i powtórnego ożenku?

 

Rozwią-  Pan  Baumbach  postanawia  utrzymać  małżeństwo,  zanie  2.  a  potrzeby  seksualne  realizuje  w 

związku z inną kobietą. Rozwiązanie to cieszy się ogromną popularnością wśród przedstawicieli średniej 

klasy  społeczeństwa  i  wśród  warstw  najwyższych.  Mężczyznom,  których  nie  dręczą  w  takiej  sytuacji 

background image

wyrzuty  sumienia  i  u  których  nie  pojawiają  się  żadne  objawy  zaburzeń  psychosomatycznych, 

postępowanie  takie  przynosi  zwykle  wielki  pożytek.  Utrzymują  małżeństwo  i  realizują  potrzeby 

seksualne. Ale pan Baumbach nie może skorzystać z takiego rozwiązania, ponieważ nie dość, że

 

133

 

odczuwa przykre dolegliwości fizyczne, to w dodatku cierpi duchowo.

 

Rozwią-  Rozwiązanie  to  jest  najlepsze,  pod  warunkiem,  że  zanie  3.  uda  się  je  zrealizować.  Pani 

Baumbach jest jednak osobą mało wyrozumiałą. Uważa, że ma pełne prawo do miłości swojego męża. 

Nie ma też żadnych wyrzutów sumienia, ponieważ jest wierna i nie daje mężowi powodów, by zwątpił 
w jej uczucia.

 

Próba  zastosowania  trzeciego  rozwiązania  spełzła  na  niczym.  Mimo  usilnych  starań  panu 
Baumba-chowi  nie  udało  się  obudzić  w  sobie  pożądania  do  żony.  Kolejny  stres  sprawił,  że 

nasiliły  się  jego  dolegliwości  somatyczne.  Pozostało  mu  zatem  pierwsze  rozwiązanie. 

Postanawia  się  rozwieść,  ale  żona  nie  wyraża  zgody  na  rozwód,  oświadczając,  że  mimo 

„niespełniania  obowiązku  małżeńskiego"  jest  zadowolona  ze  związku,  tym  bardziej  że  mąż 

rekompensuje swoją impotencję seksualną potencją finansową.

 

Jaki jest dalszy ciąg tej historii? Pan Baumbach czuje się coraz gorzej, jest zagubiony, nieszczęśliwy i 

chory.  Ciągle  ma  zły  humor,  zaczyna  też  odczuwać  lęk  przed  życiem.  Wegetuje  z  dnia  na  dzień,  nie 

doświadczając  żadnej  radości.  Akcepta-  Jedynym  rozwiązaniem  jest  w  tej  sytuacji  prze-cjakon- 

prowadzenie treningu świadomości. Pan Baum-fliktu bach musi najpierw zaakceptować konflikt, a na-

stępnie  spróbować  aktywnie  go  rozwiązać.  Psycholog  ponownie  uświadamia  mu  trzy  możliwości 

rozwiązania problemu. Po dokładnym rozważeniu wszystkich za przeciw pan Baumbach decyduje się 

na rozwód, ponieważ jest to, jego zdaniem, jedyna szansa na pomyślną przyszłość.

 

Wspólnie z psychologiem jeszcze raz analizuje własną sytuację i oczekiwania, jakie wiąże ze 

związkiem uczuciowym. Po raz pierwszy uświa-

 

134

 

damia sobie, jak wielkie znaczenie przywiązuje do udanego życia płciowego. Dotychczas nie 

zdawał  sobie  sprawy,  że  przyczyną  fiaska  w  pożyciu  z  żoną  było  jej  sztywne,  pozbawione 
inwencji zachowanie w sytuacjach intymnych  - dochodzi też do wniosku, że chyba ożenił się 
zbyt pochopnie i w dodatku z niewłaściwą osobą. Podczas treningu uświadamiania okazało się 

więc, że pan Baumbach nie czuje pożądania do żony, ponieważ uważa, że brak jej erotyzmu, 
nie  odpowiada  mu  również  jej  mentalność.  W  związku  z  tym  konieczna  jest,  zdaniem 
psychologa, szczera rozmowa obojga małżonków, w  której będą mogli wyjaśnić sobie swoje 
nastawienia  i  oczekiwania.  Pan  Baumbach  nie  powinien  też  ukrywać  przed  żoną,  że  jej  nie 

kocha i że dalsze wspólne życie nie ma sensu.

 

Ujaw-        Trzeźwa ocena sytuacji dodała panu Baumba nianie        chowi sił. Zastosował się do rady 

psychologa potrzeb        i uczciwie przedstawił żonie sytuację, ujawniając swoje potrzeby i pragnienia. 

Szczere wyznanie prawdy przyniosło mu ogromną ulgę i mimo że problem nie został jeszcze rozwiązany, 

zdecydowanie poprawiło się jego samopoczucie fizyczne.

 

Nadzieja Aktywna postawa wobec własnych problemów wpłynęła pozytywnie również na jego psychikę, 

przywracając  mu  poczucie  własnej  wartości.  Nie  wiadomo,  oczywiście,  czy  ta  aktywność 

przyniesie konkretne rezultaty, ważne jest natomiast, iż pan Baumbach zaczął żywić nadzieję, 

że  wkrótce  i  on  znajdzie  się  wśród  wspomnianych  5  procent  ludzi,  którym  dane  jest  żyć  w 

szczęśliwym związku małżeńskim.

 

Historia pana Baumbacha potwierdza, że nie istnieją uniwersalne zasady postępowania. Każdy 

sam  musi  aktywnie  kształtować  swoje  życie.  Musi  nauczyć  się  widzieć  własne  błędy  i 

otwarcie się do nich przyznawać. Uczciwa postawa w związku

 

135

 

uczuciowym z drugą osobą umożliwia prawidłową realizację potrzeby miłości.

 

Otwar Nikogo nie można zmusić do miłości. Związek tość dwojga ludzi, w którym brak jest harmonii 

między  seksualizmem,  czułością  i  przyjacielską  zażyłością,  grozi  rozpadem.  Dlatego  trzeba 

background image

otwarcie rozmawiać o wspólnych i indywidualnych problemach i wspólnie szukać rozwiązań, przy 
jednoczesnym  poszanowaniu  prawa  każdego  człowieka  do  nieskrępowanego  rozwoju  własnych 

uczuć.  Kryzysy  małżeńskie  są  zjawiskiem  powszechnym.  Nie  ma  małżeństw  idealnych,  nie 

przeżywających żadnych trudności. Wilhelm Reich, seksuolog i psychoanalityk, kontynuator myśli 
Freuda, działający na początku naszego stulecia, wyraził pogląd, iż wieloletnia monogamia hamuje 

pociąg seksualny, co prowadzi do poważnych konfliktów w małżeństwie.

 

Rozmaite  są  przyczyny  konfliktów  małżeńskich.  Zaspokojenie  popędu  płciowego  jest  w 

małżeństwie  łatwe.  Partner  nie  musi  być  zdobywany,  nie  ma  więc  pozytywnego  napięcia, 

stymulującego  pożądanie.  U  wielu  mężczyzn  brak  tego  napięcia  powoduje  spadek 

podniecenia. Jeśli kobieta trak tuje seks jedynie jako wypełnianie małżeńskiego obowiązku, 

reakcją mężczyzny może być nawet impotencja i nienawiść.

 

Kobieta  pragnie  być  zdobywana.  Jako  żona  nie  chce  być  wyłącznie  „obiektem"  stosunków 
seksualnych,  prawnie  zobowiązanym  do  okazywania  stałej  gotowości  do  współżycia.  Seks 

traktowany jako obowiązek traci atrakcyjność i nie daje satysfakcji.

 

Odświe-        Niektórzy małżonkowie radzą sobie z tym prob-

 

żająca        lemem      stosując      nieświadomie      pewien      trick,

 

kłótnia        a mianowicie kłócą się ze sobą. Podczas „cichych

 

dni", które następują po kłótni, mąż stara się

 

ponownie zdobyć żonę.    Dzięki temu    kobieta

 

czuje, że ma wybór: dać się zdobyć albo nie. Męż-

 

136

 

czyzna  zaś  znów  pełni  rolę  zdobywcy.  W  rezultacie  kłótnia  przynosi  pożytek,  ponieważ 

podnosi obniżone poczucie własnej wartości obojga partnerów.

 

Większość  partnerów  wpada  w  popłoch  odczuwając  spadek  zainteresowania  współżyciem 
seksualnym w małżeństwie. Pojawia się w nich poczucie winy i kompleksy, ponieważ nikt im 
nie  powiedział,  że  jest  to  normalne  zjawisko.  Brak  satysfakcji  w  małżeńskich  stosunkach 

seksualnych  zwiększa  zainteresowanie  innym  partnerem,  budzącym  pociąg  seksualny. 
Pragnienie innej osoby odreagowuje się początkowo w snach i marzeniach na jawie.

 

Niewierność spotyka się z powszechnym potępieniem jako czyn niemoralny i grzeszny. Wzbu-

dza  też  poczucie  winy.  Dlatego  pragnienia  seksualne  są  zazwyczaj  tłumione  i  wypierane.  Z 

kolei przymus dochowania wierności może wywołać objawy zaburzeń psychosomatycznych, a 

zdrowy rozwój seksualności ulega zahamowaniu.

 

Zmiany  Opisany  konflikt  może  prowadzić  nawet  do  zmian  osobo-  osobowości.  W  wyniku  ascezy 

seksualnej (bardzo wości często występującej w małżeństwach) wzrasta ogólny poziom lęku. Skutki są 

zatem  fatalne.  Zadowolenie  seksualne  dodatnio  wpływa  na  pełny  rozwój  osobowości,  sprzyja 
optymistycznemu  nastawieniu  do  życia.  Mężczyzna,  który  jest  impotentem,  czy  oziębła  kobieta  tracą 
poczucie  własnej  wartości,  przestają  też  wierzyć  w  siebie  w  innych  sferach  życiowej  działalności. 
Satysfakcja  seksualna  jest  warunkiem  zdrowia  i  równowagi  psychicznej,  a  więc  również  prawidłowej 

świadomości samego siebie.

 

Elemen-        Życie płciowe pozbawione satysfakcji bywa nie-tarna        kiedy groźne w skutkach. Nie 

zaspokojone instynk-

 

frustra-        ty nie przestają być aktywne, stając się przyczyną cja        silnej frustracji, co odbija się 

ujemnie na samopo-

 

137

 

Zaha mowanie rozwoju człowieka 

czuciu psychofizycznym jednostki. Pojawia się zniechęcenie, rezygnacja (przystosowanie) albo agresja. 

background image

Dotychczas nie zostało zbadane, która reakcja pojawia się częściej, ale wiem z własnego doświadczenia, 

że najczęściej występują zachowania łączące obie tendencje: i do agresji, i do rezygnacji. Stymulowane 

lękiem przystosowanie się do wszystkiego, co wydaje się silniejsze niż własne słabe, nie zrealizowane 

EGO,  hamuje  naturalne  dążenie  do  rozwoju  osobowości.  Frustrację  tę  jednostka  odreagowuje 
agresywnym  zachowaniem  wobec  słabszych  (kozły  ofiarne).  Słabszymi  są,  na  przykład,  partnerzy  w 

małżeństwie, dzieci, nieśmiali i ulegli współpracownicy. Wszelkie frustracje są zatem przemieszczane w 

kierunku słabszych jednostek, u których również wywołują frus tracje i reakcje rezygnacji i/lub agresji. 

Reasumując  powyższe  uwagi,  należy  podkreślić,  że  społeczność  surowo  przestrzegająca  zasady 

monogamii  hamuje  i  tłumi  seksualność,  w  rezultacie  kształtuje  typ  osobowości  biernej  i 
konfor-mistycznej,  kompensującej  poczucie  niskiej  wartości  potrzebą  przesadnie  ambitnych  osiągnięć  i 
agresywnym zachowaniem.

 

Rozwijanie innych zdolności psychicznych

 

Mówiąc  o  rozwoju  innych  zdolności  nie  mam  na  myśli  wyłącznie  cech  wspomagających  potrzebę 

osiągnięć,  a  więc  inteligencji,  kreatywności,  pamięci  czy  umiejętności  koncentracji.  Chcę  bowiem 

zachęcić  czytelnika  do  rozwijania  innych  cech  osobowości,  również  niezbędnych  do  prawidłowego 

wzrostu  i  rozwoju  człowieka,  takich  jak  otwartość  na  świat  i  ludzi,  umiejętność  nawiązywania 
kontaktów, optymizm, tolerancja, altruizm i wrażliwość.

 

Argu-  Rozwój  potrzeby  osiągnięć  -  naturalne  dążenie  menty  każdej  jednostki  -  niekiedy  ulega 
zahamowaniu  rodziców  już  w  okresie  dzieciństwa.  Niektórzy  rodzice  sprzeciwiają  się,  by  ich  dziecko 

zdawało do liceum, ponieważ uważają, że powinno jak najwcześniej rozpocząć pracę zarobkową. Chcąc 

storpedować pragnienie dziecka, wytaczają odpowiednie argumenty, skutecznie zniechęcające do dalszej 

nauki: .Jesteś przecież takim przeciętnym uczniem. W liceum uczą się najlepsi". Argument ten zakorzenia 

się  w  świadomości  młodego  człowieka,  siejąc  ziarno  zwątpienia  we  własne  możliwości  intelektualne. 

Rezygnuje więc z dalszej nauki i podejmuje pracę, w której wymaga się od niego aktywnej, dynamicznej 

postawy,  poświęcenia,  pomysłowości.  Człowiek,  którego  poczucie  wartości  i  wiara  we  własne 

umiejętności już zostały podkopane, nie jest w stanie sprostać tym wymaganiom. Mylne przekonanie, że 

inteligencja jest cechą w przeważającym stopniu wrodzoną, również wyrządza  wiele szkody, ponieważ 

złe albo mierne oceny w szkole tłumaczy się jako zrządzenie losu, wobec którego człowiek jest bezsilny. 
Wyniki  testów  na  inteligencję  dowodzą  wprawdzie,  że  różnice  w jej  poziomie  są  niekiedy  znaczne;  nie 
wynika  to  jednak  z  przyczyn  genetycznych,  lecz  jest  rezultatem  czynników  hamujących  bądź 

wspierających  jej  rozwój.  Z  przeprowadzonych  badań  wynika,  że  hamująco  na  rozwój  inteligencji 

wpływają następujące czynniki:

 

•  trudne warunki socjalne w domu 

•  choroby (psychiczne, somatyczne) 

•  surowe    metody wychowawcze    (częste    kary 

i nagany) 

•  obojętność i brak akceptacji ze strony nauczy 

cieli i przełożonych. 

 

138

 

139

 

background image

Czy inteligencja jest cechą wrodzoną? 

140

 

Czynniki wspierające rozwój inteligencji:

 

•  dobre warunki socjalne w domu 

•  zdrowie (psychiczne, fizyczne) 

•  serdeczna i tolerancyjna atmosfera wychowa 

wcza (częste pochwały i nagrody) 

•  zainteresowanie i akceptacja ze strony nauczy 

cieli i przełożonych. 

Jak zatem widać, dzieci wyrastające w dobrych warunkach bytowych i serdecznej atmosferze mają dużo 

więcej  szans  na  rozwój  inteligencji  (operują  też  dużo  bogatszym  słownictwem).  Należy  zdecydowanie 

sprzeciwić  się  twierdzeniu,  jakoby  inteligencja  była  cechą  wyłącznie  wrodzoną.  Osoby,  które  tak 

utrzymują, starają się w ten sposób dać do zrozumienia, że same uważają się za inteligentne i zaliczają się 

do elity umysłowej. Ludzie „mało inteligentni" z kolei usprawiedliwiają w ten sposób swoją pasywność. 

Dość  wygodne  jest  poza  tym  przekonanie:  „Widać  los  tak  chciał,  że  nie  jestem  inteligentny".  Apeluję 

więc,  ażeby  raz  na  zawsze  skończyć  z  takim  myśleniem.  Inteligencja  nie  jest  cechą  uwarunkowaną 

wyłącznie  genetycznie.  Nie  dajcie  sobie  tego  wmówić  i  nie  wmawiajcie  tego  Waszym  dzieciom. 

Zdolności i inteligencję można kształtować i doskonalić. Przede wszystkim zaś nie wolno rezygnować.

 

To samo dotyczy innych zdolności i predyspozycji. Przykładem jest kreatywność - cecha obecna u wielu 

ludzi,  ale  tylko  nieliczni  mają  szansę  na  jej  rozwój.  Przypomnij  sobie  własne  dzieciństwo:  czy 

przywiązywano  wagę  do  Twoich  twórczych  impulsów?  Czy  wspierano  Twoje  talenty?  Czy  raczej 

wymagano,  żebyś  dostosował  się  do  ogółu  i  rozwijał  powszechnie  akceptowane  umiejęt  ności,  bo 

przecież z czegoś trzeba żyć? Twórcze idee dzieci rzadko traktuje się serio.

 

 

Bądź        Uwolnij się od wpajanego Ci od najwcześniejszych krea          lat przekonania, że czegoś nie 

potrafisz, że się nie tyumy        nadajesz. Możesz i potrafisz być kreatywny, o ile uwolnisz się od 

zahamowań. Zacznij myśleć swobodnie i nie dopuszczaj, ażeby ktokolwiek z otoczenia tłumił Twoją 

niezależność. W księgarniach jest wiele książek poświęconych rozwijaniu zdolności twórczych. Może i 

Ty powinieneś kupić taką książkę?

 

Rozwijaj  Hasło  to  dotyczy  nie  tylko  rozwoju  zdolności  osobo  twórczych,  lecz  wszystkich  cech 

background image

osobowości.  wość  Osobowość,  podobnie  jak  charakter,  nie  jest  zrzą  dzeniem  losu  czy  efektem 

dziedziczenia. Uwolnij się od takiego przekonania, możesz się zmieniać, nie musisz pozostać  na tym 

etapie  rozwoju,  który  narzucono  Ci  w  procesie  wychowawczym.  Cechy  osobowości  rozwija  się  i 

kształtuje przez całe życie. Wyłącznie do Ciebie należy decyzja, czy jak rozwiniesz swoją osobowość. 

Ten rozdział ma zachęcić Cię do śmiałego decydowania o samym sobie. Jeżeli dotychczas nie zacząłeś 

prowadzić dziennika problemów, jeszcze raz się zastanów, czy jednak nie powinieneś tego zrobić.

 

Pewność siebie i cele życiowe

 

Czy  potrafisz  określić  cel  swojego  życia?  Zastanów  się  i  ułóż  listę  swoich  dążeń, 

uwzględniając ich hierarchię. Lista ta pomoże Ci sprecyzować sens Twego życia.

 

Lista Oto przykładowa lista, sporządzona przez pana dążeń        Bulowa (27 lat, żonaty, dwoje dzieci, 

urzędnik

 

nr 1        w firmie handlowej):

 

2. Bogactwo i niezależność. 
3. Kariera zawodowa, większy zakres odpowie 

dzialności. 

4. Szczęście rodzinne, zdrowie dzieci. 

141

 

I

 

4.  Więcej czasu na własne zainteresowania. 
5.  Utrzymywanie kontaktów z przyjaciółmi. 

Pan  Biilow  widzi  zatem  sens  swojego  życia  przede  wszystkim  w  karierze  zawodowej  i  dobrobycie. 
Powodzenie w realizacji tych celów będzie dodatnio oddziaływać na jego samoświadomość i poczucie 
własnej wartości. 

Lista        Oto drugi przykład listy celów życiowych, ułożo-dążeń        nej przez pana Montana (30 lat, kawaler, 
asystent nr 2        w wyższej uczelni): 

1.  Pogłębianie wiedzy i ogólny rozwój umysłowy. 
2.  Rozwój duchowy. 
3- Przydatność społeczna. 

4. Osiągnięcia na polu naukowym. 

Sens  życia  pana  Montana  koncentruje  się  przede  wszystkim  na  rozwoju  umysłowym  i  duchowym. 
Każdy  człowiek  dąży  do  realizacji  celów  życiowych  i  każdy  ma  własną  wizję  sensu  swego  życia. 
Prawdziwy  dramat  przeżywa  osoba,  której  system  wartości  załamuje  się,  a  dążenia  stają  się  nieosią-
galne. 
A  oto  czemu,  według  ankietowanych,  warto  poświęcić  się  w  życiu  (lista  nie  jest  ułożona  hie-
rarchicznie): 

rozwój umysłowy i duchowy 
zamożność, kariera zawodowa 
piękno, sztuka 
działalność społeczna 

władza, polityka 

religia, mistycyzm 
miłość. 

background image

Przykład 

Napoleon, oprócz dążenia do władzy, przywiązy- 

Napo- 

wał duże znaczenie do sztuki i związanych z nią 

leona 

przeżyć estetycznych. Ale to władza znajdowała 

142

 

się  w  centrum  jego  zainteresowań,  natomiast  sztuka  (i  gromadzenie  jej  dzieł)  służyła  raczej  do 
potwierdzenia statusu społecznego i materialnego. 

Zmiany        Hierarchia wartości    może ulegać zmianie.    Ro- 

wświa-        bert Jungk,    profesor    honorowy w dziedzinie 

towym        futurologii na Politechnice Berlińskiej, w wywia- 

systemie        dzie udzielonym w 1972 r. czasopismu „Capital" 

wartości ciekawie wypowiedział się na temat zmieniającego się systemu wartości, stwierdzając m.in.: „Moi uczeni 

koledzy z Pittsburga, Baier i Resher, niczym na giełdzie zanotowali spadek i wzrost w systemie wartości. 
Wzrosły  takie  wartości,  jak:  koleżeństwo,  uczynność,  bezpieczeństwo,  życzliwość,  spadły  natomiast  - 
kariera, pieniądze, prestiż". 

Dążenie  O  tym,  czy  ktoś  jest  altruistą,  czy  egoistą,  pesymistą  do  czy  optymistą,  czy  jest  śmiały,  czy  tchórzliwy, 

pro-wiadzy  stolinijny  czy  przebiegły,  decyduje  również  jego  umiejętność  radzenia  sobie  z  kompleksami.  Ludzie 
starają się zazwyczaj wypierać dążenie do władzy i prestiżu. Wypierać nie znaczy likwidować, bo potrzeba ta jest 
w  nich  nadal  obecna  i  ak  tywna.  Mimo  że  nieświadomie,  manifestuje  się  jednak  pod  inną  postacią  i  w  innych 
formach działalności. Dowodem aktywności tej potrzeby niechaj będzie poniższe zestawienie: 

•  erudyta dąży do dominacji intelektualnej 

•  materialista stara się dowieść swojej przewagi 

bogactwem 

•  esteta stara się wywyższać przez obcowanie ze 

sztuką 

•  społecznik stara się udowodnić swoją przydat 

ność, tym samym umacnia się w przekonaniu 
o swojej wyższości; ganiąc egoizm ludzi aspo 
łecznych, podkreśla swoją wartość 

•  człowiek u władzy dąży do prestiżu i dominacji, 

otwarcie manifestując swoją pozycję 

143

 

Samorealizacja wśród słabszych 

background image

Samorealizacja jest celem życia 

człowiek religijny dąży do wyższości przez głębsze i intymniejsze doświadczenie kontaktu z Bogiem.

 

Zaufaj intuicji

 

Człowiek słaby i niepewny siebie nie jest w stanie realizować się w pełni. Nie potrafi śmiało i otwarcie 

dążyć do celu, tłumi swoje pragnienia. W obecności innych osób, zwłaszcza śmiałych i pewnych siebie, 

czuje się wystraszony, speszony i zazwyczaj podporządkowuje się otoczeniu, zachowując się przesadnie 

skromnie  i  ulegle.  Swoje  znaczenie  jest  w  stanie  potwierdzić  jedynie  wśród  ludzi  słabszych  od  siebie. 

Wówczas potrafi być śmiały, nawet zuchwały, zaspokajając w ten sposób potrzebę władzy i dominacji. 
Znajdowanie  potwierdzenia  w  otoczeniu  ludzi  słabszych  to  żaden  sukces,  nie  daje  on  satysfakcji,  nie 

podnosi też poziomu samoświadomości. Dlatego nigdy nie ruszaj w dół, lecz pnij się do góry. Łatwo to 

powiedzieć,  trudniej  wykonać.  Mimo  wszystko  jednak  próbuj  i  nie  ustawaj  w  swoich  wysiłkach.  Z 

dystansem i krytycznie odnoś się do osób, które starają się tłumić rozwój Twojej osoby, szantażując Cię 

swoją władzą. W żadnym wypadku nie pozwól, aby zadano gwałt Twojej indywidualności - masz pełne 

prawo do niezależnego rozwoju, nikomu nie wolno decydować za Ciebie. I jeszcze jedno  - ufaj swojej 

intuicji.  Celem  i  zadaniem  każdego  człowieka  jest  realizować  siebie.  Nikt  za  Ciebie  nie  wykona  tego 

zadania.  Nie  oglądaj  się  więc  na  swoje  otoczenie  -udzielając  Ci  pomocy,  zacznie  kształtować  Twoją 

osobę  według  własnej  egoistycznej  wizji.  Nie  wolno  Ci  do  tego  dopuścić.  Śmiało  realizuj  swoje  cele. 

Krocz własną drogą. Słuchaj głosu tych, którzy potrafią myśleć niezależnie. Ignoruj naciski

 

Zacznij od nowa 

background image

Lista problemów 

ludzi  usiłujących  wywierać  na  Ciebie  wpływ  z  tytułu  władzy  nad  Tobą  (na  przykład  rodziców, 

nauczycieli,  przełożonych).  Samodzielnie  kształtuj  swoje  poglądy.  Aktywnie  broń  się  przed  krzywdą, 

jaką  wyrządza  się  Twojej  indywidualności.  Akceptując  krzywdę,  stajesz  się  współwinnym  jej 

wyrządzenia. Być może nie całkiem uświadamiasz sobie tę winę, ale ona jest w Tobie obecna.

 

W przyszłości staraj się częściej polegać na swojej intuicji. Powodując się wyczuciem, szybciej i łatwiej 

zrozumiesz  istotę  rzeczy.  Rozum  natomiast,  kierując  się  „czystą  logiką",  nierzadko  wprowadza  Cię  na 

błędną  drogę.  Intuicja  myli  rzadko.  Opierając  się  na  niej,  poczujesz  i  zrozumiesz,  co  jest  dla  Ciebie 

naprawdę ważne i dobre. Słuchając głosu własnego wnętrza, bez trudu znajdziesz w sobie dość odwagi, 

aby  odnaleźć  siebie.  Trzymając  się  kurczowo  jedynie  norm,  reguł  i  cudzych  opinii,  pozostaniesz 

człowiekiem powierzchownym i pustym.

 

Śmiało, ale zachowując rozwagę, staw czoło opiniom większości i autorytetom. Zacznij robić to, na co 

rzeczywiście  masz  ochotę.  Nie  pozwól,  aby  ktokolwiek  Ci  przeszkadzał  i  narzucał  swoje  zdanie. 

Uzewnętrznij swoje pragnienia, uczucia, tęsknoty. Zacznij żyć od nowa. Jesteś wystarczająco silny. Stać 

Cię na to. Tyle dążeń, tyle myśli tłumiłeś w sobie, wypierałeś ze świadomości. Nie broń im dostępu do 

siebie.  Zrealizuj  wreszcie  marzenia,  z  których  zrezygnowałeś  już  dawno  temu.  Dotychczas  nie  miałeś 

odwagi,  ponieważ  otoczenie  uczyniło  z  Ciebie  małego,  bojaźliwego  człowieka. Ty  zaś  zadowalałeś się 

swoją malutką zemstą, dokonywaną na słabszych. Czas więc stawić czoło problemom, które Cię gnębią, i 

wyrwać  je  z  korzeniami.  Czy  wiesz,  co  Cię  najbardziej  dręczy?  Wypisz  po  kolei  wszystkie  swoje 

problemy. Pan Munten zanotował:

 

 

144

 

145

 

2. Konflikty z szefem; ma zwyczaj odgrywać się na 

mnie za swoje porażki. 

3. Za    duże    obciążenia    finansowe    (wpłaty do 

budowlanej    kasy oszczędnościowej,    raty za 
samochód, urlop, komplet nowych mebli). 

4. Życie rodzinne pochłania zbyt dużo mojego 

wolnego czasu podczas weekendów, nie mam 

kiedy uprawiać hobby. 

5. Żona jest zbyt kłótliwa. 
5.  Nie mam opinii człowieka inteligentnego. 

Rozwią-        Pan Munten powinien rozpocząć pracę nad sobą 
zywanie        od rozwiązania ostatniego problemu ze swojej

 

próbie-  listy.  Musi  więc  udowodnić  otoczeniu,  że  jest  inte-mów  ligentny.  Przy  każdej  sposobności 

powinien wykorzystywać bystrość swojego umysłu, a przede wszystkim uświadomić sobie, że luki w 

wiedzy  nie  są  wyłącznie  jego  winą,  a  już  na  pewno  nie  świadczą  o  braku  inteligencji.  Kolejny 

problem to żona, której powinien otwarcie powiedzieć, jak przykro odbiera jej kłótliwe usposobienie. 

Kocha  ją  nadal,  ale  nie  zamierza  dłużej  tolerować  ciągłych  sprzeczek.  Byłoby  też  dobrze,  gdyby 

znalazł w czasie weekendów trochę czasu na rozwijanie własnych zainteresowań. Musi uświadomić 
wszystkim członkom rodziny, że każdy człowiek ma prawo do własnych zainteresowań, a więc i on. 

Następne zadanie to zmniejszenie wydatków. Pan Munten powinien dokładnie przemyśleć i jeszcze 

raz  zaplanować  budżet  rodzinny.  Jest  wiele  możliwości,  by  ograniczyć  wydatki:  zrezygnować  z 

wpłat  na  budowę  nowego  domu,  mniej  przeznaczyć  na  urlop,  sprzedać  nowy  samochód  i  kupić 

używany. Można się też obejść bez nowego kompletu mebli. Następnie pan Munten powinien zadbać 
o poprawę swoich stosunków z szefem. Nie może wprawdzie oczekiwać, że skoro on postanowił się 
zmienić, zmienią się i inni, ale odrobina wyrozumiałości i dystans do samego siebie mogą przyczynić 

się również do zmiany postępowania szefa.

 

146

 

Twoje        Poczucie      pewności      siebie    pozwala      zachować poczucie        dystans i być tolerancyjnym. 

Pozwala też spojrzeć pewności        na siebie z boku. Zdolność do samooceny zwięk-siebie        sza 

tolerancję na cudze słabości, ułatwia akcepta umacnia        cję innych takimi, jacy są. Reagując spokojnie 

background image

pewność        i wyrozumiale na wybuchy złości człowieka agre-siebie        sywnego i autorytatywnego, 
zmuszasz go do spu-innych        szczenią z tonu. Z czasem i on zauważy, że nie ma właściwie powodu do 

demonstracji siły i prze wagi. W ten sposób człowiek apodyktyczny i impulsywny, który jest w głębi 
duszy niepewny i bo-jaźliwy, czuje się zaakceptowany, dzięki czemu stopniowo odzyskuje pewność 
siebie.

 

Rozwój osobowości

 

Osobowość  każdego  człowieka  ma  odrębną  strukturę.  Struktura  ta  stanowi  złożony  system 

cech charakteru, zdolności i predyspozycji. Każda cecha i każda zdolność istnieje potencjalnie 

w ludzkiej psychice, jednak w różnym stopniu się ujawnia.

 

Ksztatto-        Cechy osobowości    rozwijają się    i    krystalizują wanie        w procesie uczenia się życia w 

społeczeństwie

 

cech oso-          i życia ze    sobą.    Niektóre,    zwłaszcza wcześnie

 

bowości  ukształtowane  cechy  są  tak  głęboko  zakorzenione,  „zakodowane",  że  wydają  się  istnieć  w 

człowieku  od  zawsze.  Stąd  też  przekonanie,  że  cechy  osobowości  są  uwarunkowane  genetycznie. 

Głęboko zakorzenione cechy trudno jest zmienić. Czasem jednak, kiedy dana cecha przysparza cier-

pień  człowiekowi  albo  zbyt  mocno  daje  się  we  znaki  jego  otoczeniu,  zmiana  jest  konieczna.  Brak       

Najczęściej jednak problemem nie jest zmiana

 

wsparcia        poszczególnych cech, lecz pełny rozwój osobo w dzie          wości. Większość ludzi marnuje 

swoje zdolności

 

ciństwie        i predyspozycje. Atmosfera wychowawcza rzadko sprzyja ich pełnemu rozwojowi. Każdy 

człowiek

 

147

 

dysponuje,  na  przykład,  predyspozycjami  twórczymi,  jednak  zaledwie  garstka  ma  okazję  do  ich 
rozwoju. I rodzice, i nauczyciele postrzegają kreatywność jako cechę mało przydatną w życiu. Podobne 
nastawienie  dotyczy  wielu  innych  cech  osobowości.  Najczęściej  lekceważony  jest  przez  otoczenie 
rozwój następujących cech i predyspozycji: 

•  talentów artystycznych, ponieważ wydają się 

zajęciem niepoważnym albo nie zabezpiecza 
jącym bytu; 

•  zdolności ejdetycznych (plastyczna wyobraź 

nia), ponieważ w ogóle ich się nie zauważa; 

•  zdolności do empatii, ponieważ należy żyć 

według zasady, że każdy jest bliźnim dla siebie; 

•  wielkoduszności,    ponieważ    każdy powinien 

sam sobie radzić, wystarczy wewnętrzna dyscyp 
lina i pedantyczna poprawność; 

•  niezależności, ponieważ uzależnienie od oto 

czenia daje poczucie bezpieczeństwa. 

Wspierany jest natomiast rozwój następujących cech: 

•  inteligencji, ponieważ zapewnia awans w życiu 

zawodowym; 

•  umiejętności przystosowania, ponieważ ułat 

wia bezkonfliktowe obcowanie z otoczeniem; 

•  potrzeby      posiadania,      ponieważ      zamożność 

stwarza poczucie bezpieczeństwa i zapewnia 
prestiż; 

•  pracowitości i sumienności, ponieważ czynią 

człowieka użytecznym; 

background image

•  dążenia do władzy, ponieważ czyni człowieka 

ambitnym. 

Potrzeb-  Są też cechy, o których rzadko i niewiele się 

nedo 

mówi, ponieważ, z jednej strony, nikt nie chce 

szczęś-  umniejszać ich znaczenia, z drugiej - woli go 

cia  zbytnio    nie    podkreślać.    Te    cechy to    przede 

148

 

wszystkim:  zdolność  do  miłości,  uczynność,  altruizm,  czułość,  wrażliwość.  Od  rozwoju  tych  cech  w 
decydującym  stopniu  zależy  ludzkie  szczęście.  Człowiek,  który  nie  potrafi  kochać,  służyć  pomocą 
innym i być wrażliwym, nie może być szczęśliwy. Nie cieszą go wówczas ani sukcesy zawodowe, ani 
własne  bogactwo.  Pieniądze  są,  oczywiście,  niezbędne  do  zapewnienia  sobie  bytu,  za  pieniądze  nikt 
jednak nie kupi tego, co uczyni jego życie autentycznie szczęśliwym -miłości, przyjaźni i wrażliwości. 

Nasta-  ZÓ2IZ2.  się,  i  to  nierzadko,  że  człowiek  sukcesu  wienie  nagle  stwierdza,  iż  życie  przestało  go  cieszyć.  na 
jeden  
Dzieje  się  tak,  ponieważ  całkowite  nastawienie  na  cel  jeden  cel  -  sukces  zawodowy  -  zagrodziło  drogę  do 
rozwoju innych pragnień i dążeń, wypartych, stłumionych, usuniętych  w cień. Człowiek ten nie rozwinął w pełni 
swojej osobowości, dlatego nie może zaznać radości życia. Sprawy zawodowe pochłaniają całą jego energię, stres i 
zmęczenie zabijają zdolność do uczuć, osłabiają zmysłowość, seks przestaje sprawiać  przyjemność, za to pojawia 
się  kompleks  niższości.  Próba  kompensowania  poczucia  małej  wartości  przez  osiągnięcia  na  polu  zawodowym 
zazwyczaj kończy  się  fiaskiem. Wewnętrzna  słabość  napędza potrzebę  coraz większych dokonań, którym zwykle 
towarzyszy skłonność do zachowań agresywnych (prześcignąć konkurencję), ale satysfakcja z tych dokonań służy 
jedynie do ukrycia kompleksu niższości. Nie likwiduje go jednak, ponieważ poczucie niespełnienia w innych sfe-
rach życia sieje w duszy zwątpienie i brak wiary w siebie. Wśród „biednych" ludzi sukcesu zdarzają się nawet próby 
samobójstwa. Niemiecki psychoterapeuta dr Hellmut Sopp obliczył, że w (byłych) Niemczech Zachodnich co roku 
odbiera sobie życie około pięciuset dobrze zarabiających menedżerów. Prawdopodobnie docho- 

149

 

Pokonywanie stresu 

Wyobraź sobie... 

dzą do wniosku, że nie dane im być autentycznie szczęśliwymi, rezygnują więc z  życia. Samobójstwo 

jest dowodem ich braku wiary w możliwość poprawy własnej sytuacji.

 

Człowiek,  który  pragnie  żyć  szczęśliwie,  musi  nauczyć  się  świadomie  podchodzić  do  stresów  i 

świadomie  je  przezwyciężać.  Nie  może  podporządkowywać  wszystkiego  swoim  wygórowanym 

ambicjom, nie może traktować kariery jako jedynego, najważniejszego celu życia, ponieważ żyć pełnią 

życia znaczy żyć pełnią swojej osoby, kochać i być kochanym, widzieć dookoła siebie innych i umieć żyć 

wśród nich, a wówczas i praca, i odpowiedzialność, i potrzeba prestiżu nabiorą właściwych proporcji.

 

Wyobraź  sobie,  że  jesteś  śmiertelnie  chory.  Zostało  Ci  jeszcze  kilka  miesięcy  życia,  w  czasie  których 

możesz  prosperować  tak  jak  dotychczas.  Co  zrobisz?  Przypuszczalnie  to  samo,  co  każdy  człowiek  w 

takiej sytuacji. Odbędziesz ciekawą podróż, o której zawsze marzyłeś, ale nigdy nie miałeś na nią czasu. 

Zaczniesz  rozkoszować  się  każdą  darowaną  Ci  chwilą  życia,  przestaniesz  przesadnie  przestrzegać 

konwenansów,  kierując  się  własnym  wyczuciem.  Wreszcie  zaczniesz  żyć  tak,  jak  zawsze  chciałeś.  I 

background image

nagle okaże się, że wcale nie brak Ci odwagi, aby żyć w zgodzie ze sobą i realizować własne pragnienia. 

Od czasu do czasu zadawaj więc sobie takie pytanie, a zwłaszcza wtedy, kiedy zbyt dotkliwie zaczyna 

Cię  przygniatać  brzemię  codzienności  wraz  z  jej  stresami  i  coraz  bardziej  tracisz  pogodę  ducha. 

Sugestywna wizja kresu własnego życia pozwala stworzyć dystans do wielu spraw, dzięki temu można 

sobie dokładniej uświadomić, co jest naprawdę ważne.

 

/. Niepomyślny wynik testu 

2. Lęk przed publicznym wystąpieniem 

Zadania do przemyślenia

 

Proponowana poniżej psychozabawa jest zachętą do refleksji nad samym sobą. Zadania w formie sytuacji 
czy problemów, które trzeba rozwiązać, nie są testem z punktowanymi odpowiedziami. Każda odpowiedź 

jest od razu interpretowana. Przeczytaj uważnie zadania i zastanów się, jak zachowałbyś się w każdej z 

tych sytuacji. Do wyboru masz trzy odpowiedzi. Zaznacz tę, która zgadza  się z Twoimi zachowaniami 

bądź jest im najbliższa.

 

Wyobraź sobie, że w teście sprawdzającym pew ność siebie Twój wynik wypadł poniżej przeciętnej. Jak 
regujesz?

 

a) Przyjmuję do wiadomości, że nie jestem pewny 

siebie.

 

b)  Uważam, że wynik testu nie zgadza się z rze 

czywistością. 

c)  Postanawiam zacząć nad sobą pracować. 

Interpretacja

 

c)  Nauczyłeś się otwarcie przyznawać przed sobą 

do swoich wad. Twoja odpowiedź świadczy 

background image

jednak o braku wiary w możliwość przezwycię 

żenia słabości. 

d)  Stosujesz    mechanizm    obronny,    starając się 

racjonalizować przykre doznanie. Zamykasz 

sobie drogę do rzetelnego przepracowania 
problemu. 

e)  Potrafisz aktywnie przeciwstawiać się słabości. 

Dzięki temu masz szansę na pomyślny rozwój 
osoby i samorealizację. 

Otrzymałeś  propozycję  wygłoszenia  krótkiego  referatu  na  ciekawy  temat.  Z  jednej  strony  chciałbyś 

podjąć się tego zadania, z drugiej - boisz się publicznej kompromitacji. Co robisz?

 

a) Nie decyduję się na wygłoszenie referatu.

 

 

150

 

151

 

b)  Przyjmuję propozycję i przygotowuję referat, 

ale proszę kolegę, żeby wygłosił go za mnie. 

c)  Mimo ryzyka kompromitacji wygłaszam referat. 

Interpretacja

 

c) Powinieneś być bardziej odważny i podejmo 

wać wyzwania; jest to jedyny sposób na zwięk 
szenie poczucia pewności siebie i s^mozaufa- 
nia. 

d) Sam sobie odmawiasz zakosztowania owoców 

swojego wysiłku. Unikając odpowiedzialności, 

nie będziesz    mógł    zaznać smaku    sukcesu. 

Gdyby referat oceniono negatywnie, nie miał 

byś      możliwości      kontrargumentować.      Nato 

miast gdyby ocena była pozytywna, robiłbyś 

sobie wyrzuty, że nie wygłosiłeś go osobiście. 

e) Zależy Ci na sukcesie, potrafisz też wziąć na 

siebie odpowiedzialność. Starasz się przezwy 

ciężać    poczucie      niższej    wartości,      okazując 

gotowość do przyjęcia krytyki. Jesteś na właś 

ciwej drodze do poprawy samoświadomości. 

3. Kry-        Dowiedziałeś      się,      że      koleżanka      skrytykowała tyka        Twoją pracę. Co Ty na to?

 

a) W ogóle nie reaguję. 
b) Krytykuję pracę koleżanki. 
c) Proszę koleżankę o wyjaśnienie przyczyn kry 

tyki. 

Interpretacja

 

b) Czyżby krytyka była Ci zupełnie obojętna? Nie. 

Twoje zachowanie dowodzi braku otwartości 

na nowe impulsy. Nie bierzesz pod uwagę, że 

krytyczne uwagi mogłyby wpłynąć na poprawę 

jakości Twojej pracy. 

c)  Twoje zachowanie świadczy o braku pewności 

siebie, ponieważ stosujesz zasadę, że najlepszą 

background image

obroną jest atak. 

152

 

c)  Jesteś  pewny  siebie,  ponieważ  okazujesz  gotowość  do  obrony  swojej  pracy  i  potrafisz 

rozmawiać o tym otwarcie.

 

4. Kurs        Przełożony proponuje Ci uczestnictwo na koszt firmy w kursie dokształcającym. Jak 

reagujesz?

 

b) Odmawiam, ponieważ boję się, że mógłbym 

zawieść jego oczekiwania. 

c) Zgadzam    się,    ponieważ    zawsze    respektuję 

życzenia przełożonych. 

d) Wykorzystuję szansę, ponieważ sam już wielo 

krotnie myślałem o poszerzeniu kwalifikacji. 

Interpretacja

 

c) Nie powinieneś    lekceważyć    zaufania,    jakie 

pokładają w Tobie inni, wierząc w Twoje umie 

jętności. Nawet gdybyś sprawił im zawód, nie 

powinieneś odrzucać szansy. 

d) Nie powinieneś dostosowywać swoich reakcji 

do cudzych oczekiwań. Całkowite przystoso 

wanie świadczy o „nieprawidłowej" świado 

mości samego siebie. 

e) Twoja odpowiedź dowodzi pewności siebie, 

ponieważ      potrafisz      wykorzystać      szansę      na 
rozwój własnych umiejętności. 

5. Gazę-        Siedzisz w przedziale naprzeciwko pana czytają-ta        cego gazetę. Na jej tylnej stronie 

widzisz artykuł, który bardzo chciałbyś przeczytać. Co robisz?

 

b)  Żałuję, że nie mogę go przeczytać. 
c)  Zapamiętuję nazwę gazety,    żeby ją potem 

kupić. 

d)  Proszę nieznajomego o pożyczenie tej części 

gazety, w której jest artykuł. 

Interpretacja

 

a) Bezpodstawne zahamowania, jakie odczuwasz

 

153

 

przed nawiązaniem kontaktu z nieznajomym, zdradzają Twoją niepewność siebie.

 

d) Realizujesz swoje pragnienia w sposób nie- 

bezpośredni. Jest to, być może, wygodne, ale 

tendencja ta wskazuje na dość małe poczucie 

pewności siebie. 

e)  Nie masz trudności z nawiązywaniem kontaktu 

z obcymi osobami. Jest to dowód śmiałości 
i aktywności. 

6. Brak        Zrobiłeś      zakupy    w    sklepie      samoobsługowym portfela        i nagle      przypominasz       

sobie,        że        zostawiłeś w domu portfel. Jednocześnie widzisz, że do kasy podchodzi Twoja sąsiadka. 
Co robisz?

 

background image

a)  Odkładam zakupy na miejsce i idę do domu po 

pieniądze. 

b)  Opowiadam sąsiadce o swoim kłopocie z na 

dzieją, że zaproponuje mi pożyczenie pienię 
dzy. 

c)  Opowiadam sąsiadce o swoim kłopocie i pro 

szę o pożyczenie pieniędzy. 

Interpretacja

 

c)  Jesteś mało pewny siebie, ponieważ wstydzisz 

się powiedzieć otwarcie, że masz kłopot, i po 

prosić o pomoc. 

d) Twoje zachowanie dowodzi wprawdzie talentu 

dyplomatycznego, nie jesteś jednak zbyt pew 

ny siebie,    ponieważ    nie potrafisz    nazywać 
rzeczy po imieniu. 

e)  Jesteś pewny siebie, ponieważ bez skrępowa 

nia mówisz o swoim kłopocie i potrafisz po 

prosić o pomoc. 

7. Spó-        Za trzy minuty odchodzi Twój pociąg, a Ty nie źnienie        masz jeszcze biletu. Przed kasą stoi 
ogonek. Co robisz?

 

 

a)  Rezygnuję z tego pociągu. 
b)  Stoję w kolejce z nadzieją, że może jeszcze 

przed odjazdem pociągu zdążę kupić bilet. 

c)  Proszę osoby z kolejki, żeby pozwoliły mi 

kupić bilet poza kolejnością. 

Interpretacja

 

b) Twoja    reakcja    świadczy    o    małej    pewności 

siebie. Nie stać Cię na aktywne działanie w ob 

liczu trudności. Taka postawa uniemożliwia 

realizację celów. 

c)  Jesteś mało pewny siebie, ponieważ, dążąc do 

celu, zdajesz się na przypadek. 

d) Jesteś śmiały i pewny siebie. Aktywnie dążysz 

do celu, nawet jeśli przysparzasz w ten sposób 

nieco kłopotów innym. 

8. Kry-        Wybrałeś się do kina w towarzystwie paru znajo-tyka        mych. Wszyscy ocenili film 

negatywnie, ale Tobie filmu        się podobał. Jak się zachowujesz?

 

a) Przemilczam swoje zdanie. 
b) Zgadzam się z innymi, że film był zły. 
c) Otwarcie uzasadniam, dlaczego film mi się 

podobał. 

Interpretacja

 

e) Jesteś niepewny siebie i masz skłonność do 

konformizmu, ponieważ wolisz dostosować się 

do innych aniżeli zwrócić na siebie ich uwagę. 

W ten sposób zabijasz w sobie spontaniczność. 

f)  Sam    siebie    lekceważysz,    ukrywając własne 

zdanie. W ten sposób narasta w Tobie napięcie 

background image

i zwiększa się poziom lęku. 

g) Jesteś pewny siebie, ponieważ potrafisz otwar 

cie wyrażać własne, odmienne zdanie. Jesteś 

człowiekiem aktywnym i nie przejmujesz się 

opinią innych na swój temat. 

 

154

 

155

 

9. Dys-        Podczas    dyskusji    przyjaciel    Ci    udowadnia,    że kusja        Twoja teza jest niesłuszna. Sam 

też to zdążyłeś zauważyć. Jak reagujesz?

 

a) Przerywam dyskusję, nie przyznając racji przy 

jacielowi. 

b) Szybko zmieniam temat, żeby odwrócić uwagę 

przyjaciela od błędu w moim rozumowaniu. 

c) Otwarcie przyznaję przyjacielowi, że miał rację 

i przekonał mnie o niesłuszności mojej tezy. 

Interpretacja

 

c) Jesteś mało elastyczny i brak Ci dystansu do 

samego siebie. Stosujesz mechanizm obronny, 

tłumiąc albo odpychając wszystko, co mogłoby 

naruszyć Twoje poczucie pewności siebie. Dla 

tego nie możesz wyciągnąć korzyści z cudzej 
krytyki. 

d) Jesteś mało pewny siebie, ponieważ stosujesz 

uniki w sytuacji zagrożenia. Najważniejsze dla 

Ciebie      to      zachować      twarz.      Przywiązujesz 

wielką wagę do cudzych opinii, całą energię 

musisz więc angażować w kształtowanie pozy 
tywnego wizerunku własnej osoby w oczach 
innych. 

e) Jesteś otwarty i pewny siebie. Lubisz jasne 

sytuacje i potrafisz przyznać się do własnych 

błędów. Wspólne rozwiązanie problemu jest 

dla Ciebie ważniejsze niż dbałość o zachowa 

nie pozorów własnej nieomylności. Dobrze 

rozwinięta świadomość samego siebie ułatwia 

Ci pokonywanie trudności życiowych. 

Aneks

 

Mały leksykon terminów psychologicznych

 

cechy        właściwości osobowości; rozróżnia się cechy wspólne osobo-          (posiadane przez większość populacji) i 

cechy indywi-wości        dualne    (specyficzne    dla    jednostki);    cechy    indywidualne można określić na podstawie 

zachowania człowieka 

frustra-          stan    przykrego    napięcia    emocjonalnego,    wywołany cja          niemożnością zaspokojenia jakiejś 

potrzeby, wystąpieniem przeszkód w realizacji celów i dążeń człowieka 

background image

łęk  trudny  do  opisania  stan  emocjonalny,  wywołujący  zdenerwowanie,  niepokój  i  uczucie  zagrożenia; 

człowiek  przestaje  być  panem  siebie,  tzn.  traci  kontrolę  nad  swoimi  reakcjami;  lęk  trudno  zazwyczaj 

powiązać  z  konkretną  przyczyną,  w  przeciwieństwie  do  strachu,  który  jest  racjonalną  reakcją  na 

określone, zewnętrzne zagrożenie; zagadnienie lęku odgrywa ważną rolę w psychoanalizie 

mecha-          termin    związany z    psychoanalizą;      EGO    uruchamia nizm          mechanizmy obronne, np. w celu 

odparcia biologi-obronny          cznych popędów wypływających z ID, niemożliwych do zaspokojenia ze względu na 

wymagania SUPEREGO (sumienia) i wymagania obiektywnej rzeczywistości; najważniejszymi mechanizmami 

obronnymi są: wypieranie, przeniesienie i racjonalizacja 

nasta          względnie      stała      postawa      wobec      osób,      poglądów, 

wienie          maksym życiowych; nastawienie powstaje z połączenia 

cech osobowości (na przykład: świadomości samego 

siebie), wpływów otoczenia (na przykład: wychowania) 

i oczekiwań 

nerwica          zaburzenia emocjonalne spowodowane wewnętrznymi konfliktami, które jednostka wyparła, zamiast je 

świa- 

157

 

odruch warun kowy 

poczucie 

niższej 

wartości 

psychia tria 

psychoanaliza 

psychologia 

indywidualna 

domie  pokonać;  wyparte  impulsy  są  nadal  aktywne  -wyrażają  się  w  zakłóceniach  równowagi  psychicznej 

(nerwicy), wywołujących zaburzenia czynności organizmu 

nabyta  reakcja  organizmu,  wywołana  bodźcem  warunkowym;  na  widok  jedzenia  pies  wydziela  ślinę  (wrodzony, 

bezwarunkowy  odruch);  jeśli  jednocześnie  z  podawaniem  psu  pokarmu  rozlega  się  dźwięk  dzwonka,  zwierzę  po 

background image

kilku  powtórzeniach  sytuacji  reaguje  wydzielaniem  śliny  (odruch  warunkowy,  wyuczony)  na  dzwonek  (bodziec 

warunkowy), nawet jeśli nie otrzymuje jedzenia; mechanizm reakcji warunkowych odkrył rosyjski fizjolog Iwan P. 

Pawłów; sposób uczenia się reakcji nazywa się „warunkowaniem klasycznym" 

podstawowe  pojęcie  w  psychologii  Adiera;  przekonanie  o  własnej  niższej  wartości  (psychicznej  albo  fizycznej); 

poczucie  niższości  zakłóca  rozwój  zdrowej  (pełnej)  świadomości  samego  siebie,  niekiedy  może  być  przy  czyną 

nerwicy;  poczucie  niższości  może  być  wywołane  zarówno  czynnikami  endogennymi  (na  przykład:  zakłó  cone 

funkcjonowanie organów wewnętrznych), jak i eg zogennymi (na przykład: zbyt surowe metody wychowawcze); 

przybierając postać chroniczną, poczucie niższości przeradza się w kompleks 

dziedzina  medycyny  zajmująca  się  leczeniem  chorób  psychicznych  i  umysłowych,  wykorzystująca  do  tego  celu 
przede wszystkim fizykalno-medyczne metody leczenia 

metoda psychoterapii opracowana przez Zygmunta Freuda; struktura osobowości i działalność człowieka kształtują 

się, zdaniem Freuda, pod wpływem oddziaływań nieświadomych procesów motywacyjnych; „nieświadome" to ta 

część  psychiki,  która  gromadzi  wyparte  konflikty  i  pragnienia  (głównie  o  charakterze  seksualnym)  niedostępne 

świadomości;  terapia  psychoanality  czna  polega  na  odkrywaniu  (uświadamianiu),  interpretacji  i  rozwiązywaniu 
wypartych konfliktów emocjonalnych pacjenta 

kierunek  psychologii  zapoczątkowany  przez  Alfreda  Adiera;  głównym  dążeniem  człowieka  jest  dążenie  do 

kompensowania pierwotnego poczucia słabości i kompleksu niższości (np. powstałego na tle fizycznych wad albo 

spowodowanego bezradnością i uzależnię- 

niem od innych we wczesnym dzieciństwie); człowiek układa swój plan życiowy pod kątem dążenia do 

mocy i znaczenia, ażeby w ten sposób uzyskać społeczną aprobatę; wychowanie powinno mieć na celu 
skierowanie dążeń kompensacyjnych we właściwym  kierunku przez rozwijanie poczucia wspólnoty ze 

społeczeństwem i wspieranie działań prospołecznych, dających jednostce poczucie własnej wartości 

psycho- leczenie zaburzeń psychicznych metodami psychologi terapia cznymi (w przeciwieństwie do psychiatrii), 

bazującymi  m.in.  na:  oddziaływaniu  sugestią  (usuwanie  wewnętrznych  konfliktów  np.  metodą  hipnozy  albo 
autosugestii), technikach treningowych (likwidowanie konflik tów metodą ćwiczeń psychicznych i fizycznych, np. 
trening  autogenny,  odwrażliwianie),  psychologii  głębi  (odkrywanie  konfliktów  wewnętrznych  niedostępnych 

bezpośrednio świadomości, np. psychoanaliza) 

psychoza  poważne  zaburzenie  psychiczne,  zakłócające  albo  nawet  uniemożliwiające  normalne  funkcjonowanie 

jednostki  pod  względem  psychicznym,  mogące  spowodować  na  dłuższy  czas  utratę  orientacji  w 
rzeczywistości;  utrata  orientacji  odróżnia  psychozę  (zresztą  nie  zawsze)  od  innych  zaburzeń 
emocjonalnych, na przykład od nerwicy 

stres  trudna  sytuacja;  obciążenie  psychiczne  i  fizyczne;  stres  może  być  pozytywny,  np.  związany  z 

uprawianiem  sportu,  zakochaniem  się,  i  negatywny,  np.  zbytnie  obciążenie  pracą,  rozpad  związku 
uczuciowego 

158

 

Znany niemiecki psycholog Peter Lauster zajmuje się od 1971 r. diagnostyką i poradnictwem 
psychologicznym. W swoich książkach, o łącznym nakładzie przekraczającym 3 miliony 
egzemplarzy, dzieli się z czytelnikami głęboką wiedzą i spostrzeżeniami oraz przekazuje im 
praktyczne rady, torujące drogę do lepszego poznania i wykształcenia w sobie głębokiej 
świadomości samego siebie.

 

Świadomość samego siebie, główna cecha osobowości, n jest cechą wrodzoną. Rozwija 
stopniowo w toku naszego ż począwszy od wczesnego dzieciństwa, poprzez lata szk wczesną 
młodość, aż po wiel dojrzały. Miliony ludzi na św cierpią z powodu problemów których 
przyczyną jest niedostateczna znajomość samego siebie. Tym właśnie zagadnieniom poświęcił 
swoją książkę Pete Lauster. W pierwszej części a rozpatruje tło i przyczyny powstawania w 
człowieku poczucia niższej wartości. Tematem drugiej części jest analiza indywidualnej sytuac 
metodą samoobserwacji i samooceny. Ten rodzaj autotreningu umożliwi czytelnikowi zmianę 
sposób myślenia i postawy wobec si i otoczenia.

 

Peter Lauster

 

background image

 

 

 

 

 

 

1

 

 

 

a

 

 

 

 

i

 

 

 

 

 

*

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1

 

ŚWIADOMOŚĆ

 

samego siebie