background image

 

Marcin Rzeczkowski 

Wydział Psychologii na Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie 

 

 

Poza rodzajami męskim i żeńskim - trzecie płcie a język polski 

 

DWIE PŁCI, TRZY... A MOŻE WIĘCEJ? 

 

W  powszechnej  świadomości  ludzka  płed  jest  w  naturalny  sposób  dychotomiczna  i 

jednorodna:  uważa  się,  że  człowiek  może  byd  albo  kobietą,  albo  mężczyzną  i  jest  nią  lub  nim 

zawsze  w  100%.  Jest  to  jednak  poważne  uproszczenie.  W  nurcie  gender  studies  rozróżnia  się 

podział na sex (płed biologiczną) i gender (płed społeczno-kulturową).  Seksuologowie wskazują 

jednak nawet do 10 płaszczyzn, na których można rozpatrywad płciowośd jednego człowieka. Są 

to: 

1. płed chromosomalna 

2. płed gonadalna 

3. płed hormonalna  

4. płed metaboliczna  

5. płed mózgowa  

6. płed wewnętrznych narządów płciowych  

7. płed zewnętrznych narządów płciowych  

8. płed fenotypowa  

9. płed socjalna  

10. płed psychiczna

1

 

Pierwsze  osiem  elementów  składa  się  na  to,  co nazywamy  płcią  biologiczną,  koocowe  dwa 

można  uznad  za  medyczno-prawne  odzwierciedlenie  płci  społeczno-kulturowej.  Tak 

szczegółowe  rozróżnienie  wynika  stąd,  że  każdy  z  tych  elementów  może  byd  niezgodny  z 

pozostałymi.  

                                                           

1

 S. Dulko, S. Stankiewicz, Płed a seksualnośd, s. 51. 

background image

 

Seksuologowie  twierdzą,  że  aby  móc  nazwad  kogoś  kobietą  lub  mężczyzną,  konieczna  jest 

pełna zgodnośd wszystkich dziesięciu elementów

2

. Pojawienie się niezgodności na poziomie płci 

biologicznej  określamy  jako  interseksualizm,  pojawienie  się  niezgodności  pomiędzy  płcią 

biologiczną  a  płcią  psychiczną  wskazuje  na  jakąś  postad  zaburzeo  identyfikacji  płciowej  (np. 

transseksualizm lub transwestytyzm o typie podwójnej roli). Należy zauważyd, że możliwe są też 

liczne  niezgodności  pomiędzy  nieuwzględnionymi  tu  elementami  składającymi  się  na  płed 

społeczno-kulturową. 

Niektórzy,  zdając  sobie  sprawę  z  faktu  istnienia  ludzi,  których  nie  da  się  w  sposób 

jednoznaczny przypisad do kategorii kobieta lub mężczyzna, mówią o istnieniu tzw. trzeciej płci

Jednak,  ze  względu  na  ogromne  zróżnicowanie  wśród  ludzi  nieprzynależących  w  sposób 

jednoznaczny  do  jednej  z  płci,  można  by  raczej  mówid  o  trzecich  płciach  (sic!).  Zjawisk,  które 

można  tu  wymienid,  jest  mnóstwo.  Zaliczają  się  do  nich  między  innymi:  transgenderyzm, 

transwestytyzm  o  typie  podwójnej  roli,  androgynia,  międzypłciowośd  (spośród  nich  tylko 

transwestytyzm  o  typie  podwójnej  roli  doczekał  się  jednoznacznej  definicji).  Częśd  z  nich  jest 

obecna w innych kulturach (hidźra, muxe, Two-Spirit etc. Niektóre ze zjawisk nie zostały jeszcze 

nawet  nazwane.  Kontrowersyjne,  ze  względu  na  jednoznaczną  w  tym  przypadku  tożsamośd 

płciową, jest uwzględnienie transseksualizmu; jak się jednak okaże, proces niemal całkowitego 

przejścia z jednej płci do drugiej powoduje pojawienie się kilku różnych problemów związanych 

z językiem. 

 

NIEUJEDNOZNACZNIONA TERMINOLOGIA 

 

Wiadomo,  że  język  odzwierciedla  i  zarazem  kształtuje  nasze  widzenie  świata.  Jeśli  jednak 

nasze widzenie świata nie dopuszcza istnienia trzecich płci, jakie znajduje to odbicie w języku? 

Problemy  z  mówieniem  o  zjawiskach  związanych  z  trzecimi  płciami  zaczynają  się  już  na 

poziomie  terminologii  -  i  to  nawet,  czy  może:  przede  wszystkim,  w  środowisku  akademickim. 

Androgynia  jest  pojęciem  używanym  dla  określenia  co  najmniej  kilku  różnych  zjawisk, 

począwszy od rodzaju płci psychologicznej według Sandry Bem, na interseksualizmie

3

 koocząc. 

                                                           

2

 Tamże, s. 52. 

3

  Definicję  androgynii  jako  płci  biologicznej,  która  nie  jest  ani  żeoska,  ani  męska,  usłyszałem  na  wykładzie  z 

wprowadzenia do psychologii seksualnej. 

background image

 

O  znaczeniu  i  sensie  istnienia  transgenderyzmu  -  jako  nazwy  dla  stanu  pomiędzy 

transwestytyzmem  a  transseksualizmem  -  przetoczyły  się  w  Internecie  burzliwe  dyskusje

4

.  

Transwestytyzm  o  typie  podwójnej  roli  (F64.1  w  klasyfikacji  ICD-10),  polegający  na  czasowej 

identyfikacji  z  płcią  przeciwną,  notorycznie  mylony  jest  z  transwestytyzmem  fetyszystycznym 

(F65.1 w ICD-10), czyli przebieraniem się za kobietę w celu osiągnięcia satysfakcji seksualnej

5

.  

Do największych absurdów dochodzi jednak podczas mówienia o pozornie najlepiej znanym 

zjawisku przekraczania granic płci: transseksualizmie. Jeżeli na przykład w literaturze spotka się 

określenie transseksualna kobieta, intencją autora mogło byd zarówno napisanie o osobie płci 

biologicznej  męskiej,  utożsamiającej  się  z  kobietą  (typ  M/K),  jak  i  o  osobie  płci  biologicznie 

żeoskiej,  utożsamiającej  się  z  mężczyzną  (typ  K/M).  Czytelnik  za  każdym  razem  musi 

wnioskowad  z  kontekstu,  kogo  autor  miał  na  myśli.    Problem  ten  wynika  z  istnienia  dwóch 

perspektyw, z których można spojrzed na transseksualnośd. 

W  potocznym  rozumieniu  transseksualna  kobieta  jest  to  'kobieta,  która  uważa  się  za 

mężczyznę'.  Nie  jest  ważne,  jak  dana  osoba  wygląda,  jak  sama  się  postrzega,  jak  spędzi 

większośd swojego życia, ani nawet to, że kobieta to coś więcej niż osoba płci żeoskiej (K/M). Z 

tą perspektywą można również zetknąd się w wielu polskich opracowaniach naukowych

6

W  głębszym  rozumieniu  transseksualna  kobieta  to  osoba,  która  uważa  się  za  kobietę, 

wygląda jak kobieta i jest transseksualna. Tak o sobie powie sama zainteresowana (M/K), tego 

określenia  użyje  też  ktoś,  kto  -  zajmując  się  tematem  transseksualizmu  -  przyjął  perspektywę 

osób transpłciowych. W anglojęzycznych opracowaniach używa się wyrażenia transwoman

Ten problem pozornie nie wydaje się istotny; dla wielu jest to kwestia wygody. Użycie skrótu 

myślowego wydaje się rozsądne (a już na pewno ekonomiczne), ponieważ większośd osób myśli 

w kategoriach płci biologicznej i nie rozróżnia kobiety od 'osoby, która urodziła się płci żeoskiej'. 

Dla  większości  transseksualna  kobieta  to  kobieta,  która  chce  byd  mężczyzną  (w  domyśle: 

                                                           

4

 Przykładowa dyskusja: http://www.crossdressing.pl/forum/index.php?topic=1456 

5

 Zob. np.: S. Dulko, S. Stankiewicz, Płed a seksualnośd, s. 54. Podobnie jak w większości polskich opracowao na ten 

temat,  nie  zostało  tu  w  ogóle  wprowadzone  rozróżnienie  na  dwa  rodzaje  transwestytyzmu  (F64.1  i  F65.1).  W 
definicji  transwestytyzmu  pada  stwierdzenie,  że  celem  przebierania  jest  osiągnięcie  satysfakcji  seksualnej  -  co 
wskazuje  na  rodzaj  zaburzenia  preferencji  seksualnych,  F65.1.  Na  tej  samej  stronie  pojawia  się  informacja,  że 
transgenderyzm  stanowi  postad  kliniczną  pomiędzy  transwestytyzmem  a  transseksualizmem  -  co  wskazuje  na 
rodzaj zaburzenia identyfikacji płciowej, F64.1. 

6

 Zob. np.: M. Fajkowska-Stanik, Transseksualizm i rodzina. Przekaz pokoleniowy wzorów relacyjnych w rodzinach 

transseksualnych kobiet – tytuł. 

background image

 

pozostaje  kobietą).  Jednakże  to  uproszczenie  zaciemnia  obraz:  jeżeli  patrzy  się  z  perspektywy 

biologicznej,  niemożliwe  jest  zrozumienie  ani  istoty  transseksualizmu,  ani  doświadczeo  osoby 

transpłciowej - uwięzionej w tym momencie nie tylko w swoim ciele, ale i w języku. 

 

JĘZYK CODZIENNY 

 

Zwykle,  kiedy  zwraca  się  uwagę  na  stosunek  polszczyzny  do  płci,  podkreśla  się  to,  że 

dyskryminuje  on  kobiety,  każąc  Zofii  Malinowskiej  byd  żołnierzem,  doktorem,  prezesem  (czyli 

mężczyzną) lub panią żołnierz, panią doktor, panią prezes (czyli nie zwykłym przedstawicielem 

zawodu,  ale  wymagającym  dodatkowej  adnotacji)

7

.  Przedstawiony  poniżej  przecistawny 

problem dotyczy nieporównanie mniejszej grupy ludzi, jednak oba wynikają z faktu, że struktury 

języka polskiego nie są - i raczej nigdy nie będą - neutralne płciowo. 

Niedopuszczenie  przez  polszczyznę  istnienia  kogoś  więcej,  niż  tylko  kobiet  i  mężczyzn, 

najsilniej  odczuwa  się  w  języku  używanym  na  co  dzieo.  Warto  tu  przypomnied,  że  w  silnie 

upłciowionym języku polskim o ludzkiej płci informuje wiele form, a zwłaszcza: 

•  Czas przeszły: Już to zrobiłem. Byłam w domu. 

•  Tryb przypuszczający: Chciałabym. Poszedłbym. 

•  Rzeczowniki: student, studentka

•  Przymiotniki: Coś taka wesoła? 

•  Liczebniki porządkowe: Jesteś pierwsza! 

•  Zaimki: jemu, jej, ten, taka, dwóch... 

•  Forma grzecznościowa: Co dla pana? Proszę pani, czy mogłaby pani... 

•  Deklinacja imion i nazwisk: powieśd Leslie Feinberg (K), powieśd Lesliego Feinberga (M) 

Trzecie płci nie mają swojego rodzaju gramatycznego, wybierają zatem pomiędzy rodzajem 

męskim a żeoskim, decydują się na rodzaj nijaki (rzadko, prawdopodobnie ze względu na to, że 

poza  bezpłciowością  jest  on  również  bezosobowy,  odczłowieczony)  lub  -  unikając  form 

wskazujących  na  płed  -  konstruują  własny  język  w  podobny  sposób,  jak  konstruują  inne 

elementy  składające  się  na  ich  płciowośd.  Wypowiedzi  bezrodzajowe  charakterystyczne  są 

zwłaszcza  dla  tych  osób,  które  stale  lub  czasowo  nie  chcą  się  jednoznacznie  określad  jako 

należące do jednej płci. Niekiedy w ten sposób mówią również transseksualiści, zwłaszcza przed 

                                                           

7

 S. Walczewska, Pośmiertny hermafrodytyzm Zofii Malinowskiej, s. 71. 

background image

 

rozpoczęciem  leczenia. Mniej  lub  bardziej  świadomie  podobne metody stosują również  ludzie 

mający do czynienia z osobami, których płci nie są pewni.  

Zatarcie płci nadawcy lub odbiorcy komunikatu w języku polskim nie jest łatwe, ale w wielu 

przypadkach możliwe. Warto tu wymienid następujące sposoby: 

•  Dobieranie słów tak, by nie użyd form rodzajowych. Np.: Co ci tak wesoło? zamiast Coś 

taka wesoła? Chcesz...? Czego chce? zamiast Chciał(a)byś?  

•  Mówienie o przeszłości w czasie teraźniejszym. Np.: Wyobraź to sobie: jadę wczoraj do 

miasta  i  w  autobusie  spotykam  Kaśkę  zamiast  Pojechałem/am  wczoraj  do  miasta  i 

spotkałem/am w autobusie Kaśkę

•  Zacieranie w mowie koocówek wyrazów. Np.: Powinnnmm, mówiłłm, śpiewałś.  

•  (Nad)Używanie strony biernej. Zakupy są zrobione lub Czy zakupy są zrobione? zamiast 

Zrobiłem/am zakupy lub Zrobiłeś/aś zakupy?  

•  Czasowniki 

niewłaściwe: 

poszłoby 

mi 

się, 

chciałoby 

ci 

się 

zamiast 

Poszedłbym/poszłabym, Chciał(a)byś. 

•  Rozbudowane opisy lub nadmierna lakonicznośd. 

•  Zwracanie się do kogoś per ty zamiast pan/paniMasz rację zamiast Ma pan/pani rację. 

•  Pomijanie w piśmie pewnych liter: powiedział.m lub powiedziałm

8

Podstawowym kosztem odpłciowienia języka jest obciążenie poznawcze nadawcy, a niekiedy 

także  odbiorcy.  Dobór  bezpiecznych  tematów,  a  później  właściwych  fraz  i  poszczególnych 

wyrażeo - oraz skoncentrowanie się na konsekwentnym stosowaniu wybranych form - angażują 

niemal  wszystkie  wyższe  procesy  poznawcze  (myślenie,  uwaga,  pamięd,  język),  utrudniając 

przetwarzanie  innych  informacji.  Komunikaty  mogą  byd  ponadto  niewyraźnie  wypowiedziane, 

nieprecyzyjne  lub  niejasne  dla  odbiorcy.  Dłuższe  wypowiedzi  oparte  na  stronie  biernej,  czasie 

teraźniejszym w odniesieniu do przeszłości i rozbudowanych konstrukcjach zdaniowych, dzięki 

którym  unika  się  użycia  form  rodzajowych,  mogą  razid  dziwną  stylistyką.  Ryzykowne  jest  też 

użycie  formy  ty  zamiast  grzecznościowego  Pan/Pani  wobec  osoby,  której  płci  nie  jest  się 

pewnym.  Niemniej  jednak  często  w  ostatecznym  rachunku  takie  rozwiązania  okazują  się 

lepszym, mniej inwazyjnym dla nadawcy i/lub odbiorcy wyborem. 

 

                                                           

8

  Opracowanie  własne  na  podstawie  rozmów,  obserwacji  i  lektury  internetowych  forów  oraz  pamiętników  osób 

trans. 

background image

 

TRAGIKOMICZNA (NIE)SPÓJNOŚĆ RODZAJU Z GENDEREM 

 

Może  mied  miejsce  również  przeciwna  sytuacja:  osoba  o  tożsamości  płciowej  niezgodnej  z 

płcią  biologiczną  decyduje  się  na  używanie  rodzaju  zgodnego  ze  swoim  poczuciem  płci. 

Wówczas  rodzaj  gramatyczny,  chod  spójny  z  poczuciem  własnego  ja,  wchodzi  w  sprzecznośd 

zarówno z fizjologią, jak i z oczekiwaniami społecznymi.

 

Wczoraj paskudnie się czułem, bo zaczął mi się okres. 

Chod powyższe zdanie brzmi może  szokowad, jest to całkowicie normalna sytuacja  - zdarza 

się  co  miesiąc  prawie  każdej  osobie  płci  biologicznej  żeoskiej  o  męskiej  identyfikacji  płciowej 

(transseksualistom tylko przed rozpoczęciem terapii hormonalnej). 

Czy ma pani jakieś problemy z erekcją? 

Tym  razem  pytanie  adresowane  jest  do  osoby  transpłciowej  typu  M/K,  czyli  osoby  płci 

męskiej, identyfikującej się z kobietą. 

Masz prezerwatywę? Zabiłbym się, gdybym zaszedł w ciążę. 

I znów najprawdopodobniejszym nadawcą jest transmężczyzna w sytuacji intymnej z drugim 

mężczyzną  (ponieważ  tożsamośd  płciowa  nie  ma  nic  wspólnego  z  orientacją  seksualną, 

transmężczyzna może byd gejem). 

Uważali, że jestem zniewieściała i dokuczali mi na każdym kroku. 

Powyższe zdanie zostało zaczerpnięte z autocharakterystyki transseksualistki M/K: opowiada 

ona  o  prześladowaniu  przez  rówieśników  w  liceum  i  oczywiście  używa  wobec  siebie  rodzaju 

żeoskiego, podczas gdy rówieśnicy uważali ją za zniewieściałego mężczyznę. 

A oto inne przykłady wypowiedzi związanych z oczekiwaniami społecznymi: 

Nie chciałem przekłuwad sobie uszu, ale matka mnie zmusiła. 

Pod choinką znowu znalazłem koronkowy stanik, prezent od cioci. 

Ożeniłam się z nią, ponieważ tego wymagała ode mnie rodzina. 

Pod ubraniem nosiłam wtedy damską bieliznę, ale bałam się, że zauważy ją ktoś z rodziny

9

Przyjrzyjmy się bliżej jednemu z tych zdao: Pod choinką znowu znalazłem koronkowy stanik, 

prezent od cioci.  Rodzaj gramatyczny (męski) jest tu spójny z tożsamością płciową (mężczyzna), 

jednak  przywoływanemu  przez  niego  genderowi  (oczekujemy,  że  nadawca  komunikatu 

                                                           

9

 Opracowanie własne jak wyżej. 

background image

 

otrzymał  od  cioci  krawat,  zegarek,  wodę  kolooską...)  przeciwstawia  się  treśd  wypowiedzi 

(znalazł koronkowy stanik).  

Rodzina  oczekująca  zawarcia  związku  homoseksualnego,  zmuszająca  chłopca  do  przekłucia 

sobie  uszu,  obdarowująca  go  koronkową  bielizną  i  zabraniająca  noszenia  identycznej 

dziewczynce, mężczyzna, który boi się, że zajdzie w ciążę i kobieta, którą pytają o erekcję oraz 

której  zarzucają  zniewieściałośd.  Są  to  sytuacje  w  naszej  kulturze  niespotykane,  absurdalne,  a 

przy  tym  bolesne  dla  osób,  którym  się  przydarzają.  Ich  tragikomicznośd  znajduje 

odzwierciedlenie w języku. 

 

POWIEŚCI NIEPRZEKŁADALNE 

 

Konsekwencje  silnie  upłciowionego  języka  polskiego  są  znane  również  tłumaczom.  Bardzo 

trudne,  jeśli  nie  niemożliwe,  jest  wierne  przełożenie  takich  powieści,  jak  Zapisane  na  ciele 

Jeanette Winterson i Stone Butch Blues Leslie/go Feinberg/a. (Trudno zdecydowad, czy można 

odmienid to nazwisko, ponieważ w notce biograficznej na koocu oryginalnego wydania powieści 

Stone  Butch  Blues  określa  się  Feinberg/a  neutralnymi  płciowo  zaimkami  ze  oraz  hir  zamiast 

he/she oraz his/her).  

W oryginale Zapisane na ciele jedną z kluczowych cech powieści jest to, że  - aż do samego 

kooca - ani z formy, ani z treści utworu nie możemy wywnioskowad, czy zakochanym w kobiecie 

narratorem jest druga kobieta, czy też mężczyzna. Jerzy Jarniewicz wspomina w swoim szkicu 

niewoli  języka,  że  znalazł  w  bibliotece  angielskie  wydanie  powieści,  w  którym  na  marginesie 

ktoś notował woman albo man ilekrod znalazł cechę, która mogłaby pomóc mu stwierdzid, jakiej 

płci  jest narrator.  Poprowadzenie  narracji pierwszoosobowej  w  czasie  przeszłym  uniemożliwia 

wierny  przekład  powieści  na  język  polski.  Tłumaczka,  Hanna  Mizerska,  planowała  początkowo 

przypisad narratorowi rodzaj męski, jednak w koncu wybrała rodzaj żeoski.  

Powieśd Stone Butch Blues nie doczekała się jeszcze polskiego przekładu. Również tu mamy 

do czynienia z narracją pierwszoosobową: narratorem jest Jess Goldberg, stone butch z czasów, 

gdy wśród lesbijek obligatoryjny był podział na butch i femme (czyli, w dużym uproszczeniu, na 

partnerki  męską  i  kobiecą).  Jess  decyduje  się  przejśd  kurację  hormonalną  testosteronem  i 

obustronną  mastektomię.  Nieco  później  rezygnuje  z  dalszego  przyjmowania  testosteronu. 

Funkcjonuje  w  świecie  jako  mężczyzna,  natomiast  w  gronie  przyjaciół  -  jako  butch,  określana 

zaimkiem  she.  Ponieważ  w  języku  angielskim,  ojczystym  dla  Jess,  pierwsza  osoba  nie  zdradza 

background image

 

płci  nadawcy,  Jess  jest  w  stanie  względnie  spokojnie  przetrwad  w  tej  niedookreślonej  roli. 

Jednakże przekład powieści na język polski musiałby jakoś odnieśd się do tożsamości Jess jako 

stone  butch.  Czy  Jess  ma  pisad  i  mówid  o  sobie  w  rodzaju  żeoskim  czy  w  męskim?  Czy, 

utożsamiając  się  z  zaimkami  she  i  her,  równie  bezboleśnie  utożsamiał(a)by  się  z  tysiącami 

czasowników i przymiotników w rodzaju żeoskim?  A może w pewnych okresach życia Jess ma 

używad  jednego  rodzaju,  a  w  innych  drugiego?  Czy  tłumacz  ma  w  karkołomny  sposób  przez 

kilkaset  stron  unikad  czasowników  rodzajowych  i  liczyd  na  to,  że  czytelnik  nie  wyłapie 

sztuczności, lub może powinien zmusid postad Jess do unikania ich świadomie?  Lub jak Daniel 

Zamojski  w  swej  autobiograficznej  powieści  Aleksandra  Zamojska  jest  mężczyzną,  Jess  ma 

określad  się  tym  rodzajem,  z  którym  utożsamia  się  pod  koniec  powieści  (tu  powraca  pytanie: 

który to by był?), a w dialogach z pozostałymi postaciami używad takiego, jaki w danej sytuacji 

jest  właściwszy?  Niezależnie  od  podjętej  przez  tłumacza  decyzji,  postad  Jess  i  środowisko,  w 

którym  się  obraca,  zostałyby  zmodyfikowana,  niemożliwe  jest  bowiem  oddzielenie  rodzaju 

gramatycznego od tożsamości płciowej.  

 

GDY TRZECIA PŁEĆ STAJE SIĘ FAKTEM 

 

Podobny  problem  sprawia  pisanie  o  interseksualizmie.  Jakkolwiek  zdecydowana  większośd 

spośród interseksualistów utożsamia się z jedną z płci, nie dotyczy to wszystkich. Kilka lat temu 

West  Australian  Newspaper  opublikował  historię  człowieka  urodzonego  z  kariotypem  XXY. 

Osoba  ta  przeszła  długą  walkę  o  oznaczenie  w  paszporcie  jej  płci  jako  X,  twierdząc,  że 

kłamstwem  byłoby  zarówno  twierdzenie,  że  jest  mężczyzną,  jak  i  że  jest  kobietą.  Jaką  relację 

można przeczytad w polskich źródłach? 

 

Nie identyfikując się z męską ani z żeoską częścią społeczeostwa, *Alex+ rozpoczął/ęła 

precedensowe  postępowanie,  aby  Międzynarodowa  Organizacja  Lotnictwa  Cywilnego, 

określająca format paszportów, uznała płed X.  -- Anna Piżl, replika.kampania.org.pl  

 

Dla  Alex  wybór  M  czy  F  byłyby  kłamstwem.  „Nie  mogę  świadczyd  nieprawdy  z 

powodu  nieudolności  ministerstwa”  –  tłumaczył  Alex.  --  Julie  Butler,  West  Australian 

Newspaper, [za:] crossdressing.pl,  tłumaczenie xL  

 

background image

 

Do  tej  pory  najbardziej  spektakularny  sukces  w  walce  odniosła  Australijka  Alex 

MacFarlane.  Po  30-letniej  walce  z  urzędami  w  2003  roku  udało  jej  się  otrzymad 

paszport,  w  którym  w  miejscu  płci  wpisano  X  -  oznaczający  płed  nieokreśloną  lub, 

właśnie, interseksualizm.  -- Agnieszka Mróz, relaz.pl  

 

Autorzy każdego z artykułów stwierdzają, że Alex nie poczuwa się do żadnej płci, po czym - w 

tym  samym  akapicie  -  mniej  lub  bardziej  świadomie  ustosunkowują  się  do  tej  nietypowej 

sytuacji, używając wybranej przez siebie formy. Warto również wiedzied, że drugi z cytowanych 

fragmentów  pochodzi  z  portalu  skupiającego  osoby,  dla  których  przekraczanie  granic  płci 

teoretycznie  nie  powinno  byd  niczym  nowym  -  przede  wszystkim  transwestytów  o  typie 

podwójnej roli. 

 

NIE-DO-MÓWIENIA, CZYLI CISZA 

 

Tożsamośd płciowa polegająca na niedookreśleniach, chod możliwa w teorii i obecna w życiu, 

jest  zatem  w  dosłowny  sposób  nie-do-mówienia.  Aby  ją  -  wbrew  blokadom  obyczajowym  i 

gramatycznym  -  jednak  wyrazid,  należy  wypowiadad  się  w  najlepszym  razie  nieekonomicznie, 

bardzo  często  uciekając  się  do  zabiegów  na  granicy  poprawności  językowej  lub  ją 

przekraczających.  Wypowiedzi  te  mogą  ponadto  brzmied  obco,  a  niekiedy  groteskowo,  co 

dodatkowo  podkreśla  wyalienowanie  takich  osób  w  polskojęzycznej  kulturze.    Brak  słów  do 

nazwania i wyrażenia siebie powodują, że osoby  trzecich płci często żyją w izolacji, niepewne, 

kim  są,  zmuszane  do  opowiedzenia  się  po  którejś  stronie.  Jest  im  bardzo  trudno  dokonad 

coming-outu chodby przed sobą, otoczeniu natomiast - zrozumied i zachowad się wobec nich w 

sposób respektujący ich tożsamośd.  

Posłuchajmy: 

Urodziłem się płci żeoskiej. Urodziłam się płci męskiej. 

Jestem butch. Jestem crossdresserem. 

Moje ciało jest interseksualne – ani kobiece, ani męskie. 

Nie czuję się do kooca kobietą/mężczyzną. 

Nie wiem, jakiej jestem płci. Nie umiem nazwad tego, kim się czuję

10

                                                           

10

 Opracowanie własne. 

background image

10 

 

Język  stanowi  także  jedną  z  najsilniejszych barier  podczas opisywania osób  między  płciami. 

Składają się na to różne czynniki, a zwłaszcza:  brak odpowiedniego rodzaju lub niewiedza, który 

rodzaj  wybrad,  nieznajomośd  terminów,  nieświadomośd,  jak  ważny  jest  dobór  właściwych 

sformułowao i wreszcie niewiedza, które sformułowania są właściwe. Należy tu też wspomnied 

o  głęboko  zakorzenionym,  także  poprzez  stosowany  na  co  dzieo  rodzaj  gramatyczny, 

przekonaniu o dychotomiczności płci. 

Byd może ta wieloczynnikowa bariera językowa - niekoniecznie uświadomiona - jest jedną z 

przyczyn nieczęstej obecności trzecich płci w polskim nurcie gender studies?   

 

BIBLIOGRAFIA 

 

Baoko Mirosław, Wykłady z polskiej fleksji, Warszawa 2009. 

Dulko Stanisław, Stankiewicz Sylwia: Płed a seksualnośd, [w:] Seksualnośd człowieka. Ujęcie 

wieloaspektowe, Warszawa 2009. 

Imielioski Kazimierz, Dulko Stanisław, Filar Marian, Transpozycje płci. Transseksualizm i inne 

zaburzenia identyfikacji płciowej, Warszawa 1997. 

Feinberg Leslie, Stone Butch Blues, Michigan 1993. 

Fajkowska-Stanik Małgorzata, Transseksualizm i rodzina. Przekaz pokoleniowy wzorów 

relacyjnych w rodzinach transseksualnych kobiet,  Warszawa 2001. 

Jarniewicz Jerzy, W niewoli języka - Zapisane na ciele, [w:] Lista obecności, Poznao 2000. 

Miemietz Barbel, Kto to jest człowiek [w:] "Teksty drugie" 4/5/6 (1993), s. 169-180. 

Pilż Anna, Panie na prawo, panowie na lewo. A reszta? [w:] "Replika" 2008, nr 11, s. 18. 

Renzetti Claire M., Curran Daniel J., Kobiety, mężczyźni i społeczeostwo, Warszawa 2006. 

Walczewska Stanisława, Pośmiertny hermafrodytyzm Zofii Malinowskiej, [w:] "Pełnym głosem" 

1993, nr 1, s. 71-73. 

Winterson Jeanette.: Zapisane na ciele, Poznao 2004. 

Zamojski Daniel, Aleksandra Zamojska jest mężczyzną, Warszawa 2005. 

www.crossdressing.pl