background image

  

"BioSławek" 

<no-reply@wordpress.com> 8 czerwca 2011 19:01 Do: noveyy777@gazeta.pl 

Odpowiedz

 

Odpowiedz wszystkim

 

Przekaż dalej

 

Drukuj

 

Usuń

 

Pokaż oryginał

 

 

112

 

BioSławek

 | 8 Czerwiec 2011 at 19:01 | Categories: 

Darwin się mylił

 | URL: 

http://wp.me/p1zzCo-1O

 

"" lepy zegarmistrz" (Rozdzia  6 "POCZ TKI  YCIA

Ś

ł

Ą

Ż

A CUDA" ,na str.: 110) Richard Dawkins napisa : Bez w tpienia wspó czesna

ł

ą

ł

 

maszyneria komórkowa
- aparat replikacji DNA isyntezy bia ek - ma wszystkie cechy wysoce zaawansowanego,

ł

 

specjalnie
zaprojektowanego urz dzenia. Widzieli my ju , jak nies ychanie

ą

ś

ż

ł

spektakularne jest jej dzia anie jako urz dzenia precyzyjnie przechowuj cego

ł

ą

ą

informacj .(....)". 

ę

Eksperymenty i badania dotycz ce pocz tków  ycia, prowadzone przez 30 lat na polu

ą

ą

ż

 

chemii i ewolucji molekularnej, doprowadzi y wprawdzie do zrozumienia wa ko ci

ł

ż ś  

problemu, ale nie do jego rozwi zania.Obecnie wszelkie dyskusje o g ównych teoriach

ą

ł

 

i eksperymentach w tej dziedzinie albo utykaj  w martwym punkcie, albo ko cz  si

ą

ń ą ę 

przyznaniem do niewiedzy”. 

"Origin of Life and Evolutionary Biochemistry"
Klaus Dose 
Na FORUM "Nauka" 'Gazety Wyborczej' , gdzie od kilku lat pisuję coś się wreszcie 
'odetkało' i jeden z uczestników zapuścił tam ciekawy wątek. W kwestii zasadniczej się z nim 
zgadzam, istnieją jednak bardzo istotne różnice. Zgadzam się z autorem z tym , iż życie 
musiało istnieć odwiecznie. Postanowiłem nie wtrącać się w tą dyskusję i pozwolić jej żyć 
własnym życiem. Postanowiłem wybrać najciekawsze komentarze (całość zalinkowałem, więc 
każdy może sam prześledzić całą dyskusję). Niedługo ukaże się na blogu tekst poświęcony 
badaniom nad pochodzeniem życia, więc ta dyskusja stanowi dobre podłoże , ponieważ 
pokazuje szerszy kontekst poglądów na ten temat. Poglądów nieortodoksyjnych. Chciałbym 

background image

zauważyć iż wszelkie rozważania, które nie odwołują się do Inteligentnego Projektu (ID), czy 
przekonania o odwiecznym istnieniu życia, czy 'praw' umożliwiających jego cykliczne 
powstawanie, są jałowe poznawczo, puste intelektualnie. Całkowicie oderwane od 
rzeczywistości przyrodniczej.
Jakiegokolwiek doświadczenia, czy rzetelnej precyzji. Nikt w tej dyskusji nie opisuje 
prawdziwych procesów komórkowych (takich jak REPLIKACJA DNA, TRANSKRYPCJA 
czy TRANSLACJA
 

http://www.sfinia.fora.pl/genesis,36/wielki-projekt-zycia,5578.html 

). 

[Najmniejsza bakteria] o wiele
bardziej przypomina ludzi ni  mieszanin  zwi zków chemicznych, otrzyman  przez

ż

ę

ą

ą

Stanleya Millera, gdy  ma ju  owe w a ciwo ci [biochemicznego] systemu. Tote

ż

ż

ł ś

ś

ż

mniejsza odleg o  dzieli

ł ść

bakteri  od cz owieka ni  ow  mieszanin  aminokwasów od bakterii”. 

ę

ł

ż ą

ę

Nikt nie rozważa poważnie jakimi drogami mogły powstać te niezbędne elementy 
molekulatnej maszynerii życia. Maszynerii, która, jak to ujął Richard Dawkins, : "ma bez 
wątpienia wszystkie cechy zaawansowanego urządzenia inteligentnie zaprojektowanego". 
Tyle mają nam do zaproponowania zwolennicy SAMOdziejstwa. To nie jest NAUKA, to
jest (PSEUDO)filozofia ! Bardzo bym chciał aby (ewentualny) czytelnik nie obeznany z 
biochemią życia nie
dał się zwiezć tym czczym dywagacjom. Dlatego też dla jasności poprzeplatam tą dyskusję 
poglądowymi ilustracjami, które dają pewne pojęcie o tejże rzeczywistości biochemicznej 
najprostszej żywej komórki.
(Prawdziwe-naukowe-opracowanie na temat badań nad pochodzeniem życia oraz 
szczegółowe informacje dotyczące tego ,co z tych badań wynikło można znalezć tutaj : 

http://www.sfinia.fora.pl/genesis,36/abiogeneza-w-prawdziwym-zwierciadle,5682.html 

(oraz 

w formie pliku PDF na moim chomikuj.pl.).

http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Denton 

„Między żywą komórką a najwyżej zorganizowanym układem niebiologicznym,
takim jak kryształ czy płatek śniegu, rozciąga się niewiarogodnie wielka, nieprzebyta przepaść” 

http://forum.gazeta.pl/forum/w,32,125897680,125897680,Jesli_zycie_istnieje_od_zawsze_.html

CZĘŚĆ : 1 :

background image

"Je li  ycie istnieje od zawsze...

ś ż

Autor: andrew.wader 07.06.11, 10:03 

ledzenie w tków dotycz cych sporu pomi dzy kreacjonistami a osobami próbuj cymi

Ś

ą

ą

ę

ą

 

wyt umaczy  wszystko tzw. ewolucj , czy te  w tku w którym noveyy777 zapewne

ł

ć

ą

ż ą

 

s usznie argumentuje i   ycie nie mog o powsta  przez przypadek – jedno wykazuje

ł

ż ż

ł

ć

 

niezbicie – i  sporów tych nie da si  rozstrzygn

 … na zasadzie eksperymentu,

ż

ę

ąć

 

poddaniu spornych tez próbom falsyfikacji -, a wi c na gruncie tzw. nauki. 

ę

Oznacza to, i  mimo rozwoju nauki przez ostatnie 2000 lat - to najbardziej racjonalne

ż

 

próby odpowiedzi na pytania sk d si  wzi o na naszej planecie  ycie (i inne pytania

ą ę

ęł

ż

 

pochodne) … sprowadzaj  si  do wyliczenia podstawowych koncepcji metafizycznych..

ą ę

 

Przypominam wi c,  e wg Platona .. poza czasem i przestrzeni  istniej  tzw. idee,

ę ż

ą

ą

 

wzorce mi dzy innymi na liczb  pi, podstaw  logarytmu naturalnego, kryterium

ę

ę

ę

 

prawdy oraz  ycie- a Demiurg korzystaj c z tych „ odwiecznych koncepcji” – kleci

ż

ą

 

kolejn  wersj   wiata. 

ą

ę ś

Jedn  z „koncepcji metafizycznych” jest przekonanie i   ycie istnia o od zawsze.

ą

ż ż

ł

 

Oczywi cie po odkryciu (w 1923 roku) innych galakty, po sformu owaniu teorii BB lub

ś

ł

 

litlle bib bangs (vide Fred Hoyle) idea panspermii musia a by  zmodyfikowana.

ł

ć

 

Wszech wiat dokonuje, jak si  wydaje ( sic!, …hm..) gwa townych przemian,

ś

ę

ł

 

najprawdopodobniej cyklicznie si  odtwarza. W tej sytuacji  ycie (wzór, przepis na

ę

ż

 

rzycie) z zapisu „zwartego” (z zapisu kodowego) musi by  okresowo odtwarzana na

ć

 

nowo .. (po ka dym kolejnym BB lub L- BB). Zapewne pojawienie si   ycia na nowo

ż

ę ż

 

jest „kosmiczn  konieczno ci ” – to znaczy zaistnieje zawsze po ka dym BB. Zapewne

ą

ś ą

ż

 

jest tak dlatego, i  wzorzec na no nik zapami tuj cy szczegó owe zasady wytworzenia

ż

ś

ę ą

ł

 

ycia mog  by  zapisane jedynie przy pomocy helisy DNA. Natomiast fizyko –

ż

ą ć

 

chemiczna struktura helisy DNA jest uwarunkowana w a ciwo ciami atomów C, N, O

ł ś

ś

 

… i pewnymi innymi twardymi parametrami cz stek i czasoprzestrzeni.. 

ą

W powie ciach s-d sprzed 50 lat, rozpatrywano mo liwo  powstawania organizmów

ś

ż

ść

 

„wysoko – rozwini tych" na pod o u krzemu(Si).. Wydaje si  obecnie,  e  ycie mo e

ę

ł ż

ę

ż ż

ż  

istnie  jednak jedynie w oparciu o w giel( C ) .. 

ć

ę

Mechanizmy ewolucji (które dzia aj  … dopiero po etapie wytworzenia  ycia) .. s  …

ł ą

ż

ą  

jednym z odwiecznych uwarunkowa  potrzebnych aby powróci  do rozwini tej postaci

ć

ć

ę

 

wiata… Warto rozpatrzy  tu wnioski do jakich doszed  Ervin Laszlo [

Ś

ć

ł

 

en.wikipedia.org/wiki/Ervin_L%C3%A1szl%C3%B3

 ] 

W takim razie czy jest miejsce na Stwórc  , … jakie  pot ne bóstwo .. Ano jest …

ę

ś ęż

background image

O bezosobowym stwórcy mówili stoicy, pantei ci, Hegel (z jego duchem

ś

 

Wszech wiata), mówi  te  Bergson … 

ś

ł ż

Odtwarzanie si  kolejnej wersji Wszech wiata nie jest procesem ca kowicie

ę

ś

ł

 

automatycznym .. Uczestniczy w nim intelekt … Bóstwo nie tylko , jak twierdzi Hegel i  
Bergson rozwija si .. ono pojawia si  za ka dym razem .. wewn trz kolejnej wersji

ę

ę

ż

ą

 

wiata .. Gdyby kto  si  upiera  .. to mo e „zrzutowa  mentalnie(zintegrowa )”

Ś

ś ę

ł

ż

ć

ć  

kolejne takie bóstwa .. i powo a  do  ycia „koncepcj  cyklicznie nawracaj cego

ł ć

ż

ę

ą

 

intelektu – i nazwa  ten ci g ewentualnie Istot  nazywan  Bogiem .. 

ć

ą

ą

ą

W ka dym razie nie jest tak,  e prawdziwa jest albo koncepcja kreacjonizmu albo

ż

ż

 

koncepcja { powstania  ycia przez przypadek .. z do czeniem si  ewolucji } Jest

ż

łą

ę

 

mo liwa trzecia opcja .. i   ycie istnieje (w pewnym sensie …od zawsze) ~ Andrew

ż

ż ż

 

Wader 

Autor: stefan4 07.06.11, 11:11
andrew.wader:
> W ka dym razie nie jest tak,  e prawdziwa jest albo koncepcja

ż

ż

> kreacjonizmu albo koncepcja { powstania  ycia przez przypadek .. z

ż

> do czeniem si  ewolucji } Jest mo liwa trzecia opcja .. i   ycie istnieje (w

łą

ę

ż

ż ż

> pewnym sensie …od zawsze) 

Konieczno  wyboru mi dzy

ść

ę

przypadkowym chemicznym powstaniem  ycia, a

ż

jego inteligentn  kreacj

ą

ą

lansuj   o nierze obu stron. To jest zreszt  naturalne: rewolucjoni ci i bojownicy

ą ż ł

ą

ś

 

zawsze potrzebuj  jasno zarysowanej osi sporu oraz zasady ,,kto nie z nami, ten

ą

 

przeciw nam''. Póki trwa wojna, to podzia  na ,,swoich'' i ,,wrogów'' musi by  jasny.

ł

ć

 

Ale naukowego dowodu, jakoby niemo liwa by a  adna trzecia droga, nikt dot d nie

ż

ł ż

ą

 

przedstawi . 

ł

Tymczasem takich trzecich dróg mo e by  wiele. Wi kszo  z nich ( cznie z Twoj )

ż

ć

ę

ść

łą

ą  

dawno ju  wyeksploatowana w powie ciach SF, jako  e nauka nie mo e si  nimi

ż

ś

ż

ż ę

 

background image

zajmowa  z powodu braku jakiegokolwiek  ladu dowodów pozytywnych. 

ć

ś

Oto kilka innych trzecich dróg, które akurat przysz y mi do g owy machinalnie, bez

ł

ł

 

g bszych poszukiwa :

łę

ń

ycie powsta o przez procesy naturalne, ale w  adnej mierze nieprzypadkowe: pewne

Ż

ł

ż

 

warunki zewn trzne zawsze prowadz  do powstania  ycia. W takim razie sensowne

ę

ą

ż

 

jest poszukiwanie takich warunków i wyznaczanie miejsc we wszech wiecie, gdzie s

ś

ą 

one spe nione.

ł

ycie jest wynikiem kreacji nieinteligentnej -- wynikiem b du, albo produktem

Ż

łę

 

ubocznym eksperymentu, albo niechcianym odpadkiem z jakiej  produkcji,

ś

 

prowadzonej przez Projektantów z innego wymiaru.

ycia w ogóle nie ma; jest tylko du y komputer, w którym zosta a wymodelowana

Ż

ż

ł

 

rzeczywisto  wirtualna. A to,  e wirtualnym ludziom w tym komputerze ta wirtualna

ść

ż

 

rzeczywisto  jawi si  jak konsekwentna i spójna logicznie, to tylko wynik logiki tego

ść

ę

 

akurat komputera. To nie jest jedyny komputer w pracowni, wi c w tym sensie

ę

 

istnieje wiele wszech wiatów.

ś

ycia w ogóle nie ma, ale w innym sensie. Otó  jest nim wype niona tylko warstewka

Ż

ż

ł

 

grubo ci 20 kilometrów wokó  Ziemi; to stanowi 3*10^(-3) obj to ci Ziemi; czyli

ś

ł

ę ś

 

2*10^(-28) obj to ci Uk adu S onecznego; czyli 6.5*10^(-52) obj to ci Drogi

ę ś

ł

ł

ę ś

 

Mlecznej. Im wi ksza skala, tym bardziej  ycia nie ma -- w skali ca ego Wszech wiata

ę

ż

ł

ś

 

nie ma go wcale. Innymi s owami:  ycie jest tylko z udzeniem tak lokalnym,  e a

ł

ż

ł

ż ż 

niewartym badania.

http://www.usasciencefestival.org/partnerportal/upload/150x150/b94e3a6174503be3
04b19264b571db1a.jpg

- Stefan 

Autor: erg2 07.06.11, 13:07
Inteligentna kreacja nie musi si  z definicji odnosi  do Boga czy tego typu Istoty

ę

ć

 

Wy szej - mo e si  , jak u Lema w "G osie Pana", odnosi  do wcze niejszych

ż

ż ę

ł

ć

ś

 

cywilizacji... 

Erg Samowzbudnik 

Autor: pomruk 07.06.11, 13:39
Co do przypadkowo ci/nieprzypadkowo ci wszelkich procesów: jest to termin wysoce

ś

ś

 

nieprecyzyjny. Proces, który sk ada si  z przypadkowych, chaotycznych elementów,

ł

ę

 

prowadzi  mo e do nieprzypadkowego,  ci le okre lonego wyniku. Je li na dnie

ć ż

ś ś

ś

ś

 

szkanki z wod  rozpuszcza si  kryszta , chaotyczne ruchy Browna doprowadz  zawsze

ą

ę

ł

ą

 

do konkretnego efektu - wyrównania st e , rezultat b dzie nieprzypadkowy! W tym

ęż ń

ę

 

przyk adzie entropia ro nie. Ale gdy ze szklanki wyparuje woda, lokalnie z nieporzadku

ł

ś

 

zrobi si  porz dek - przypadkowe zupe nie po o enia poczatkowe i pr dko ci

ę

ą

ł

ł ż

ę ś  

cz steczek i jonow wytworz  uporz dkowan , "nieprzypadkow " struktur  - struktur

ą

ą

ą

ą

ą

ę

ę 

kryszta u. Lokalnie entropia zmaleje. I nie maj  tu nic do rzeczy obliczenia, jak bardzo

ł

ą

 

ma o prawdopodobne by oby otrzymanie kryszta u W DANY SPOSÓB - kryszta  musi

ł

ł

ł

ł

 

powsta . 

ć

Osobi ciejestem przekonany,  e problem powstawania  ycia rozja ni si  nieco przy

ś

ż

ż

ś

ę

 

pierwszych odkryciach  ycia pozaziemskiego, do jakich mo e doj  w ci gu

ż

ż

ść

ą  

najbli szych dekad. W szczególno ci by oby nader interesuj ce dowiedzie  si , czy

ż

ś

ł

ą

ć ę

 

pozaziemskie  yciemapodobn do naszegobiochemi , czy mo e byc takich wiele, np. -

ż

ą

ę

ż

 

j li jest oparte na w glu, to czy wyst puje w nim równie  RNA, bia ka itd.?

ś

ę

ę

ż

ł

 

background image

Kosmiczne rozpowszechnienie aminokwasów czy zwi zków b dacych w pewnej

ą

ę

 

mierze sk adnikami RNA (a odkry  na ten temat jest coraz wiecej) sugerowa oby,  e

ł

ć

ł

ż  

ziemska "bia kowo  i RNA-owato " jest pewn  regu , obowi zuj c  i gdzie

ł

ść

ść

ą

łą

ą ą ą

 

indziej. W tym przypadku wspomniane przez andrew.wadera "przenoszalno   ycia"

ść ż

 

z miejsca na miejsce albo z cyklu na cykl (np. Wszech wiata) polegalaby tylko na

ś

 

uniwersalno ci praw fizyki. 

ś

W spontaniczn  panspermi  mi dzygwiezdn  w tpi  - cho  mo na sobie wyobrazi

ą

ę ę

ą ą ę

ć ż

ć 

takow , sterowan  jakim  rozumem - tu mam na my li jak  supercywilizacje, której

ą

ą

ś

ś

ąś

 

"widocznie zale y" ;). Czort wie, jakie idee maj  supercywilizacje... a przy ich

ż

ą

 

mo liwosciach da oby si  zapewne unikn

 problemow np. z niszczeniem DNA/RNA

ż

ł

ę

ąć

 

w czasie podró y. 

ż

Autor: asteroida2 

 07.06.11, 15:39

> Lokalnie entropia zmaleje. I nie maj  tu nic do rzeczy obliczenia, jak bardzo ma o

ą

ł

> prawdopodobne by oby otrzymanie kryszta u W DANY SPOSÓB - kryszta  musi

ł

ł

ł

 

powsta . 

ć

To mi nasuwa tak  my l: Czy nie jest przypadkiem tak,  e materia "nieo ywiona" po

ą ś

ż

ż

 

prostu znajduje si  w stanie równowagi niestabilnej?

ę

Przecie  wystarczy drobne wytr cenie jej z tego stanu: dodanie mikroskopijnej porcji

ż

ą

 

ycia (replikatorów) spowoduje,  e ca a zostanie przerobiona na " yw " (kopie

ż

ż ł

ż ą

 

replikatorów). Proces ten jest w dodatku bardzo gwa towny, ograniczony jedynie

ł

 

przez pr dko  przemieszczania si  replikatorów. Przypomina wi c inne gwa towne

ę ść

ę

ę

ł

 

przej cia fazowe, takie jak spalanie albo zamarzanie przech odzonej cieczy. 

ś

ł

A wniosek z tego taki,  e to  ycie jest czym  naturalnym, a brak  ycia nie.

ż

ż

ś

ż

 

Planety pozbawione  ycia s  tylko przypadkowymi efemerydami,

ż

ą

 

istniej cymi tylko przez krótki (w skali kosmicznej) czas. 

ą

Autor: pomruk 07.06.11, 17:42
asteroida2 napisa : 

ł

> To mi nasuwa tak  my l: Czy nie jest przypadkiem tak,  e materia "nieo ywiona"

ą ś

ż

ż

background image

> po prostu znajduje si  w stanie równowagi niestabilnej?

ę

> Przecie  wystarczy drobne wytr cenie jej z tego stanu: dodanie mikroskopijnej p

ż

ą

> orcji  ycia (replikatorów) spowoduje,  e ca a zostanie przerobiona na " yw " (k

ż

ż ł

ż ą

> opie replikatorów). 

Niestety, z tego wynika raczej  e uklad materia o ywiona + materia nieo ywiona

ż

ż

ż

 

znajduje si  w stanie równowagi niestabilnej. Inn  natomiast rzecz  jest to,  e

ę

ą

ą

ż  

prawdopodobnie ukad sk adajacy si  wy cznie z materii nieo ywionej jest w

ł

ę łą

ż

 

okre lonych warunkach rzeczywi cie w stanie nierównowagi tak,  e zmienia si  w

ś

ś

ż

ę  

kierunku wytworzenia materii o ywionej.

ż

 

Autor: asteroida2 

 08.06.11, 11:45

> Niestety, z tego wynika raczej  e uklad materia o ywiona + materia nieo ywiona

ż

ż

ż

> znajduje si  w stanie równowagi niestabilnej. 

ę

Nie, taki uk ad w ogóle nie znajduje si  w stanie równowagi.

ł

ę

Taki uk ad jest jak lekko przechylony pr t - musi si  przewróci . 

ł

ę

ę

ć

Uk ad "sama materia nieo ywiona" jest jak pr t stoj cy dok adnie pionowo.

ł

ż

ę

ą

ł

 

Przewróci  si  nie musi, dopóki nie wyst pi jakie  zaburzenie. To jest w a nie

ć ę

ą

ś

ł ś  

równowaga niestabilna. 

background image

Autor: asteroida2 

 08.06.11, 14:25

> Owszem, uwa am  e sie znajduje.  cislej: ma a, otwarta cz

 wielkiego uk adu

ż ż

Ś

ł

ęść

ł

> przyrody nieo ywionej znalaz a si  i znajduje w takim stanie nierównowagowym,

ż

ł ę

> ze samoistnie d

y a i niekiedy d

y do powstania  ycia. Tylko  e niestety nikt

ąż ł

ąż

ż

ż

> nieuchronno ci takiego powstania nie dowiód . 

ś

ł

Nieuchronno ci nikt nie dowiód , ale nawet je li nie by o to nieuchronne, to w

ś

ł

ś

ł

 

naszym konkretnym wszech wiecie do takiego powstania dosz o. A skoro tak, to nasz

ś

ł

 

wszech wiat ju  zosta  wytr cony ze swojego stanu równowagi.

ś

ż

ł

ą

Czy Ziemia jest jedynym  ród em replikatorów, czy jednym z wielu  róde , czy tylko

ź ł

ź

ł

 

którym  kolejnym obszarem opanowywanym przez replikatory z innego  ród a - to

ś

ź ł

 

dla przysz o ci Wszech wiata ma niewielkie znaczenie. Tak czy inaczej, te replikatory

ł ś

ś

 

b d  si  teraz rozprzestrzenia  i przerobi  ca  materi  we Wszech wiecie na

ę ą ę

ć

ą łą

ę

ś

 

" yw ". 

ż ą

Nie wiem, jaka jest powszechno   ycia w kosmosie w tej chwili, ale wiem, jaka

ść ż

 

b dzie za miliard lat. A z kosmologicznego punktu widzenia to przecie  niewielka

ę

ż

 

ró nica. ;) 

ż

background image

Autor: pomruk 08.06.11, 15:08
asteroida2 napisa :

ł

> Tak czy inaczej, te re
> plikatory b d  si  teraz rozprzestrzenia  i przerobi  ca  materi  we Wszech wi

ę ą ę

ć

ą łą

ę

ś

> ecie na " yw ".

ż ą

>
> Nie wiem, jaka jest powszechno   ycia w kosmosie w tej chwili, ale wiem, jaka

ść ż

> b dzie za miliard lat. A z kosmologicznego punktu widzenia to przecie  niewielk

ę

ż

> a ró nica. ;) 

ż

Ej, przecieniasz replikatory ;) Te które znamy egzystuj  w do  w skim przedziale

ą

ść ą

 

warunków. Cho by my skazili np. naszymi mikrobami atmosfer  Wenus czy atmosfer

ć ś

ę

ę 

Jowisza, ne przemieni  one nawet za miliony lat tych planet... Prawd  mówi c,

ą

ę

ą  

prawdopodobnie dochodzi o ju  wiele razy do przeniesienia materia u biologicznego

ł ż

ł

 

mi dzy planetami - pono  nie jest to takie nieprawdopodobne. Zarodki spada y na

ę

ć

ł

 

gor ce S o ce i zimne planetoidy... 

ą

ł ń

Po drugie,  ycie nie mo e i tak "poch on

 wszystkiego". Rozwój  ycia to malenie

ż

ż

ł ąć

ż

 

entropii, a entropia d

y ostatecznie do wzrostu. Musi by  wi c stale "ta reszta

ąż

ć ę

 

ukladu", w której entropia b dzie ros a w miare jak jak w cze ci bedzie malec na skutek

ę

ł

ś

 

organizacji. 

Zrobiwszy te dwa powa ne zastrzezenia, nieoczekiwanie zaczne si  zgadza , pusczaj c

ż

ę

ć

ą  

wodze fantazji:) Tak,  ycie mo e poch on

 - nie wszystko - wiele, bardzo wiele, ale

ż

ż

ł ąć

 

ycie inteligentne - po przekroczeniu pewnej bariery... niedawno sko czy em czyta

ż

ń ł

ć 

powie  SF "Accelerando" Charlesa Strossa, opisuj c  nasz  przysz o  po

ść

ą ą

ą

ł ść  

Osobliwosci Technologicznej. Na koniec materia ca ego Ukladu S onecznego

ł

ł

 

przemieniona zostaje w Mózg-Matrioszk , wspó rodkowe sfery Dysona zbudowane z

ę

łś

 

komputronium - materii my lacej - cz sci skladowej superkomputerów... Ze "starego"

ś

ę

 

pozostaje jedynie S o ce, zasilaj ce to wszystko, z zewn trz widoczne s  tylko cieplne

ł ń

ą

ą

ą

 

odpady uk adu... Jest jedno "ale". Nie obserwujemy sfer Dysona na naszym niebie.

ł

 

Tymczasem Technologiczna Osobliwo  (wg Strossa i innych) zaczyna si  za jakie  35

ść

ę

ś  

lat, przejscie do etapu postludzkiego ("Wyrodne Potomstwo") i doko czenie

ń

 

przeksztalcania zajmuje mniej ni  wiek... Nawet je li ta konkretna wizja jest bl dna

ż

ś

ę

 

(wizje zazwyczaj s  b dne), ci gle pozostaje ten sam problem - ciep o odpadowe,

ą łę

ą

ł

 

background image

zwiazane nieuchronnie z superrozwojem, w tym przypadku drastyczna zmiana  
spektrum S o ca. A nie chce mi si  wierzy , by my okre lony Etap Rozwoju

ł ń

ę

ć ś

ś

 

osiagn li my jako pierwsi w do  szerokiej okolicy (uwzgl dniaj c sko czon  predkos

ę ś

ść

ę

ą

ń

ą

ć 

rozchodzenia sie informacji). 

CZĘŚĆ: 2 :

Autor: andrew.wader 08.06.11, 10:27
Stefan napisa .: 

ł

[„ … Im wi ksza skala, tym bardziej  ycia nie ma -- w skali ca ego Wszech wiata nie

ę

ż

ł

ś

 

ma go wcale. Innymi s owami:  ycie jest tylko z udzeniem tak lokalnym,  e a

ł

ż

ł

ż ż 

niewartym badania…”] 

Bardzo ceni  wszystkie uwagi Stefana, który przywo uje wielu z nas do precyzyjnego

ę

ł

 

definiowania poj  i racjonalnego my lenia. 

ęć

ś

Tym nie mniej z takim nadaniem znaczenia  yciu biologicznemu ( wi c tak e

ż

ę

ż  

zaistnieniu cz owieka, zaistnieniu  wiadomo ci i jego my lenia,... tak e w zakresie

ł

ś

ś

ś

ż

 

poznania i rozwoju technologii) nie zgadzam si . 

ę

W czasie dyskusji nad tematem „Dlaczego jest co  zamiast nic?” - wychodzi o nam na

ś

ł

 

to i  skoro co  istnieje to wida  „musi istnie  co ”…

ż

ś

ć

ć ś

 

[

forum.gazeta.pl/forum/w,32,120790257,120790257,Dlaczego_jest_cos_zamiast_nic_.

html

 ] 

Powstaje nast pne pytanie z zakresu metafizyki.. „skoro istnieje co  to dlaczego jest to

ę

ś

 

twór sensowny? ... 

Otó  zachodz  ró ne poziomy organizacji elementów Wszech wiata … Nale y

ż

ą ż

ś

ż  

podejrzewa , i  najbardziej z o one poziomy organizacji jakimi s  …  ycie

ć ż

ł ż

ą ż

 

biologiczne .. maszyneria mózgu .. fenomen  wiadomo ci .. mimo, i  „obj to ciowo

ś

ś

ż

ę ś

 

nik e” .. s  najwa niejsze, jako  e zwi zane z mo liwo ciami sensownej replikacji si

ł

ą

ż

ż

ą

ż

ś

ę 

Wszech wiata … Skoro takie fenomeny zaistnia y .. zapewne w „ca o ciowej

ś

ł

ł ś

 

konstrukcji  wiata” … s  istotne.. 

Ś

ą

Umniejszanie roli cz owieka w tym procesie .. co prawda jest zrozumia e na zasadzie

ł

ł

 

background image

porównania ogromu „owej jedynie fizycznej sk adowej” z nik  obj to ci  sk adowej

ł

łą ę ś ą ł

 

biologicznej … tym nie mniej jest to postawa masochistyczna .. Intuicja przemawia za  
tym i  rola cz owieka jest istotna ..i  e b dzie stawa a coraz bardziej wa na .. w miar

ż

ł

ż ę

ł

ż

ę 

pod

ania mocy cywilizacji w kierunku wy szych poziomów na skali Kardasheva… [

ąż

ż

 

en.wikipedia.org/wiki/Kardashev_scale

 ] 

~ Andrew Wader 

Autor: pomruk 08.06.11, 14:15 

" ycia praktycznie nie ma, jeste my w skali Wszechswiata wyj tkowi" - to cz sto

Ż

ś

ą

ę  

spotykany pogl d, mam nadziej   e ca kowicie nieprawdziwy.  e " ycia d ugo, d ugo

ą

ę ż ł

Ż ż

ł

ł

 

nie ma, a potem jest".  e istnieje pewna g stos   ycia (strzelam - jeden przypadek w

Ż

ę

ć ż

 

kuli o promieniu 50-100 lat  wietlnych w naszych okolicach Galaktyki). Pami tam

ś

ę

 

czasy, gdy s dzono,  e Uk ad Planetarny wokó  S onca mo e by  czym  wyj tkowym, a

ą

ż

ł

ł ł

ż

ć

ś

ą

 

dzi ... Tak wiem, to nie dowodzi niczego, ale jednak prawdopodobie stwo znalezienia

ś

ń

 

siedliska  ycia przypominaj cego takie, jakie znamy znaczaco wzrasta. Najbli sza

ż

ą

ż  

background image

gwiazda ze znan  planet  kr

c  w ekosferze znajduje si  ju  w odleglo ci 20 lat

ą

ą ążą ą

ę ż

ś

 

wietlnych od nas... 

ś

P.S.
Sk d wiesz,  e  wiadomo  to najbardziej z o ony poziom organizacji? Mo e jest ich

ą

ż ś

ść

ł ż

ż

 

jeszcze du o wi cej, tych poziomów :P 

ż

ę

Autor: stefan4 08.06.11, 14:44
Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz cytuj c Odpowiedz

ą

pomruk:
> Tak wiem, to nie dowodzi niczego, ale jednak prawdopodobie stwo

ń

> znalezienia siedliska  ycia przypominaj cego takie, jakie znamy znaczaco

ż

ą

> wzrasta. 

Pomruku, mów ,,nadzieja'', albo ,,perspektywy'', albo ,,szanse'', ale nie mów  
,,prawdopodobie stwo''. Bo to  le sugeruje. Mamy (przynajmniej na razie) tylko jeden

ń

ź

 

wszech wiat, wi c nie mo emy zrobi  serii eksperymentów,  eby oceni  w ilu

ś

ę

ż

ć

ż

ć

 

przypadkach powstaje  ycie. Nie mamy te   adnej metody po redniej definiowania, co

ż

ż ż

ś

 

takie prawdopodobie stwo mia oby w ogóle oznacza . Jaka mia aby by  przestrze

ń

ł

ć

ł

ć

ń 

probabilistyczna? 

pomruk:
> Sk d wiesz,  e  wiadomo  to najbardziej z o ony poziom organizacji? Mo e

ą

ż ś

ść

ł ż

ż

> jest ich jeszcze du o wi cej, tych poziomów :P 

ż

ę

Do czam si  do tej w tpliwo ci. Mo na utrzymywa ,  e  wiadomo  to najbardziej

łą

ę

ą

ś

ż

ć ż ś

ść

 

z o ony system ze znanych nam (ja bym i tu dyskutowa ...). Ale nie mo na sensownie

ł ż

ł

ż

 

mówi ,  e to jest najbardziej z o ony system ze wszystkich mo liwych. To tak, jakbym

ć ż

ł ż

ż

 

powiedzia ,  e decylion jest najwi ksz  liczb  naturaln  -- tylko dlatego,  e nie znam

ł ż

ę ą

ą

ą

ż

 

nazw wy szych liczebników. 

ż

- Stefan 

Autor: asteroida2 

 08.06.11, 14:53 

> Nie mamy te   adnej metody po redniej definiowania, co takie prawdopodobie stwo

ż ż

ś

ń

> mia oby w ogóle oznacza . Jaka mia aby by  przestrze  probabilistyczna? 

ł

ć

ł

ć

ń

To akurat chyba jest jasne. Przestrze  probabilistyczna to zbiór wszystkich

ń

 

wszech wiatów, w których obowi zuj  za o one przez nas prawa fizyki i które s

ś

ą ą ł ż

ą 

spójne ze wszystkimi naszymi dotychczasowymi obserwacjami. 

W takim kontek cie pos ugujemy si  prawdopodobie stwem ca kiem cz sto.

ś

ł

ę

ń

ł

ę

 

Przyk adowo mówimy o prawdopodobie stwie,  e "w ci gu 10 lat w Ziemi  uderzy

ł

ń

ż

ą

ę

 

wielka planetoida", albo  e "nieodkryte jeszcze z o a ropy przekraczaj  odkryte". Jest

ż

ł ż

ą

 

to zdarzenie w pe ni deterministyczne w ka dym konkretnym wszech wiecie, ale w

ł

ż

ś

 

zbiorze "wszech wiatów spójnych z nasz  dotychczasow  wiedz " jest pewnym

ś

ą

ą

ą

 

zdarzeniem losowym. 

Autor: saucerman 08.06.11, 15:09 

background image

Zycie musi istniec od zawsze,w przeciwnym wypadku potrzebny jest nam pan bog,
bo sztuczka z nicoscia jak w BB tutaj nie wyjdzie. "

Rybosom (organella służąca komórce do syntezy białka).

background image

Cały ciąg enzymatyczny (łacznie z pompom totacyjną ATPazy) do syntezy ATP.
pozdrawiam:
Bio-Sławek.


Document Outline