background image

 

Stanisław Przybyszewski  
Wybór pism 

wstęp – R. Taborski 
 
I. LEGENDA I PRAWDA 
 

Twórczość  pisarska  S.  Przybyszewskiego  wzbudzała  z  jednej  strony  entuzjazm  młodego 

pokolenia,  a  z  drugiej  –  bezkompromisowe  potępienie  ze  strony  pokolenia  starszego,  wyrosłego  na 
pozytywistycznych  tradycjach.  Szybko  jednak  twórczość  ta  poszła  w  zapomnienie,  a  w  świadomości 
społecznej pozostała jedynie, obrosła skandalizującą legendą postać Przybyszewskiego, jako dekadenta, 
kabotyna, satanisty, erotomana, człowieka o chorobliwie słabej woli.  
 

Opinie o Przybyszewskim współczesnych historyków literatury są wciąż bardzo kontrowersyjne. 

Dla  przykładu  warto  zestawić  stanowisko  Kazimierz  Wyki,  odcinającego  się  zdecydowanie  od  tych, 
którzy  sądzą,  „że  Przybyszewski  był  zjawiskiem  niepoważnym”,  z  nieomal  paszkwilem  na  naszego 
„satanistę” w napisanej w 1942 r., książce Juliana Krzyżanowskiego Neoromantyzm polski.  
 

Obecność Przybyszewskiego w życiu europejskiej  moderny rozpoczęła  się od  międzynarodowej 

niemiecko-skandynawskiej  cyganerii  artystycznej  w  Berlinie  w  l.  1892-1894.  Wybitny  krytyk  Juliusz 
Baba w książce Die Berliner Bohème (1904) oceniał rolę Przybyszewskiego niezwykle wysoko. W 1965 
r. ukazało się pierwsze niemieckie wydanie Moich współczesnych. Wśród obcych. Krytyk literacki Willy 
Haas  uznał  Przybyszewskiego  w  przedmowie  do  tej  edycji  za  najbardziej  konsekwentnego 
przedstawiciela literatury dekadenckiej na terenie słowiańskiego i niemieckiego obszary językowego.  
 

Przybyszewski był jednym z pierwszych, którzy poznali się na znaczeniu twórczości norweskiego 

malarza  Edwarda  Muncha  oraz  norweskiego  rzeźbiarza  Gustawa  Vigelanda.  Przyczynił  się  także  do 
„odkrycia” malarstwa El Greca i grafiki Goyi.  
 

W Czechach był Przybyszewski inspiratorem czasopisma modernistycznego „Moderni Revue”. W 

Rosji był jednym z najczęściej wydawanych i wystawianych autorów zagranicznych. Odegrał też ważną 
rolę w życiu kulturalnym Bułgarii i Chorwacji.  
 

Przybyszewski był wyznawcą skrajnego estetyzmu modernistycznego, jednak trzeba zauważyć, że 

w  wielu  istotnych  punktach  jego  myśl  teoretyczna  pokrywała  się  z  założeniami  późniejszego 
ekspresjonizmu.  
 

Dramaty  Przybyszewskiego  odegrały  istotną  rolę  dzięki  przełamaniu,  panującej  w  polskiej 

dramaturgii  konwencji  dramatu  mieszczańskiego  i  wprowadzeniu  nowatorskich  osiągnięć  przodującej 
wówczas w Europie twórczości Ibsena, Strindberga, Maeterlinca. Jego koncentracja na analizie wnętrza 
psychicznego, przełamanie obowiązujących tabu tematycznych, torowały drogę dalszemu rozwojowi pol. 
dramatu. 
 

Również  powieści  Przybyszewskiego  odegrały  poważną  rolę  w  rozwoju  techniki  pol.  powieści 

psychologicznej.  Na  b.  szeroką  skalę,  nie  spotykaną  dotychczas  w  pol.  lit.,  stosował  monolog 
wewnętrzny. 
 
II. ŻYCIE PRZYBYSZEWSKIEGO 
 

Ur.  się  7  maja  1868  r.  we  wsi  Łojewo  nad  Gopłem.  Ojciec  –  nauczyciel;  matka  –  przed 

zamążpójściem była guwernantką. Częstym gościem w domu Przybyszewskich był Jan Kasprowicz. W l. 
1881-1884 Przybyszewski uczęszczał do gimnazjum w Toruniu, a następnie w Wągrowcu, gdzie w 1889 
r. uzyskał maturę. Następnie wyjechał do Berlina i zaczął studiować architekturę. Po roku przeniósł się na 
medycynę. W tym czasie zapoznał się z dziełami Fryderyka Nietzschego i pod ich wpływem napisał w 
1891 r. swą pierwszą pracę Z psychologii jednostki twórczej. Chopin i Nietzsche. Wkrótce potem powst. 
druga część tego samego cyklu  Ola Hansson. Obie ukazały się w 1892. Od czerwca 1892 r. do jesieni 
roku następnego redagował, ukazujący się w Berlinie polski tygodnik socjalistyczny „Gazetę Robotniczą” 
(nie  był  socjalistą,  podjął  się  tego  dla  zarobku).  W  1893  za  udzielenie  schronienia  przebywającemu 
nielegalnie  w  Berlinie  Grabskiemu,  został  aresztowany  i  skreślony  z  listy  studentów.  Opublikowanie 
dwóch  broszurek  z  cyklu  Zur  Psychologie  des  Individuums  wprowadziło  Przybyszewskiego  do 
berlińskiej cyganerii artystycznej, której miejscem spotkań była winiarnia Pod Czarnym Prosiakiem. W 
Berlinie zaprzyjaźnił się z Ryszardem Dehmlem, najwybitniejszym niemieckim poeta modernistycznym, 
Augustem  Strindbergiem,  szwedzkim  dramatopisarzem  i  powieściopisarzem,  Edwardem  Munchem.  W 
1893  r.  ożenił  się  z  Norweżką  –  Dagny  Juel.  W  tym  samym  roku  powst.  jego  poematy  prozą:  Msza 

background image

 

żałobna  i  Wigilie. W 1894 pojechał do teściów do Norwegii. Poznał tam Ibsena, Björnsona, Hamsuna, 
Vigelanda. W Norwegii napisał swój pierwszy dramat Wielkie szczęście (1897), dwie pierwsze powieści: 
trylogię Homo sapiens (1895-1896) i Dzieci szatana (1897), rozpoczął prace nad poematem Nad morzem 
(zamieszczono jego fragmenty w krakowskim „Życiu” w 1897 – pierwsza publikacja utworu w jęz. pol.). 
Zaczął się interesować okultyzmem i demonologią. We wrześniu 1898 r. przyjechał do Krakowa. Objął 
naczelną redakcję „Życia” i prowadził je przy współpracy Wyspiańskiego, aż do jego upadku w 1900 r. 
W 1899 r. zamieścił w „Życiu” dwa artykuły-manifesty: Confiteor i O „nową sztukę”. W l. 1898-1901 
ukazały  się  w  czasopismach  i  wydaniach  książkowych  poematy  prozą:  Requiem  aeternam,  Z  cyklu 
Wigilii,  Wniebowstapienie,  De  profundis,  Nad  morzem,  Androgyne
;  dramat  Dla  szczęścia;  powieści 
Homo  sapiens  i  Dzieci  szatana;  artykuły  krytyczne  z  „Życia”  zebrane  w  tomie  Na  drogach  duszy. 
Pierwszymi  większymi  nowymi  utworami  w  jęz.  pol.  były  dramaty  Złote  runo  i  Goście  (1901)  oraz 
studium  o  Kasprowiczu  Z  gleby  kujawskiej  (1902).  W  1901  zamordowano  żonę  Przybyszewskiego 
Dagny. Drugą jego żoną była Jadwiga – wcześniej żona Kasprowicza. Podczas pobytu w Warszawie w l. 
1901-1905 powst. dramaty:  Matka  i   Śnieg; rozpoczął także pracę nad  następnymi:  Odwieczną baśnią  
Ślubami; poza tym wystąpił z programową rozprawą O dramacie i scenie. W 1905 Przybyszewscy jadą 
do  Torunia,  potem  do  Monachium.  W  l.  1909-1914  ukazują  się  powieści:  II  i  III  cz.  trylogii  Synowie 
ziemi; 
trylogia Mocny człowiek; dylogia Dzieci nędzy. Dramaty: Gody życia; Topiel; Miasto. Po wybuchu 
wojny Przybyszewski zajął stanowisko prolegionowe i germanofilskie. Powstały wtedy: książka Polska i 
święta  wojna
;  Tyrteusz;  Powrót.  Wystepował  w  nich  jako  gloryfikator  wojny.  W  1917  r.  został 
współpracownikiem  „Zdroju”  hołdującemu  ideom  ekspresjonizmu.  Ukazały  się  tam  jego  artykuły 
programowe:  Obrachunki;  Powrotna  fala;  Ekspresjonizm;  Słowacki  i  „Genezis  z  Ducha”.    W  1919  r. 
przeprowadził  się  do  Poznania,  gdzie  przez  rok  pracował  w  dyrekcji  poczty.  Przez  następne  4  lata 
mieszkał  w  Gdańsku.  Pracował  wtedy  nad  nieukończoną  pracą  Czarownica  i  czarna  magia.  W  1924 
zaczął  pisać  wspomnienia  pt.  Moi  współcześni  (cz.  I  Wśród  obcych  –  1926;  cz.  II  Wśród  swoich  – 
pośmiertnie w 1930). Przybyszewski zmarł 23 listopada 1927 roku.  
 
III. POGLĄDY ESTETYCZNE PRZYBYSZEWSKIEGO 
1.  Dualizm  natury  ludzkiej,  na  którą  składają  się  dwa  antagonistyczne  pierwiastki:  wyższy  –  dusza  i 
niższy – mózg. Decyduje to o tragizmie natury ludzkiej. Cała mózgowa świadomość człowieka jest tylko 
niedoskonałą  funkcją  transcendentalnej  duszy,  której  pełne  poznanie  jest  dla  ograniczonego  mózgu 
ludzkiego rzeczą niemożliwą. Tylko wybitna jednostka jest w stanie uchylić rąbka zasłony zakrywającego 
tę tajemniczą duszę („nagą duszę”). 
2.  Dążenie  do  poznania  duszy  jest  najwyższym  celem  prawdziwej  sztuki.  Jej  poznanie  miało  stać  się 
możliwe  poprzez  analizę  stanów  psychicznych  wyzwolonych  spod  kontroli  świadomości  mózgowej 
człowieka. Według Przybyszewskiego „naga dusza” objawia się w stanach patologicznych i sferze życia 
seksualnego.  Pojmował  miłość  płciową  jako  straszliwą  potęgę,  determinującą  całe  postępowanie 
człowieka  i  niosącą  jemu  nieuchronne  zniszczenie.  Był  jednym  ze  skrajnych  przedstawicieli  nowej 
erotyki wprowadzonej przez literaturę naturalistyczno-modernistyczną.   
3. Determinizm etyczny – wolnej woli nie ma, gdyż człowiek nie posiada wpływu na czyny, które za jego 
pośrednictwem  popełnia  natura.  Pisarz  odrzucał  moralne  wartościowanie  czynów,  pojęcia  dobra  i  zła, 
ponieważ  potępianie  i  chwalenie  natury  jest  nonsensem.  Jednak  człowiek  za  popełniane  czyny  ponosi 
karę,  która  spada  także  na  jego  potomstwo.  Jest to  koncepcja  niezawinionej  kary  (w:  Taniec  miłości  i 
śmierci; Homo sapiens
).  
4.  Według  Przybyszewskiego  nietzscheański  „nadczłowiek”  dąży  do  udoskonalenia  zmysłowych, 
„zwierzęcych”  cech  człowieka.  Ideałem  jest  taki  „nadczłowiek”,  który  doskonali  się  i  wyrasta  ponad 
przeciętność w wyniku przezwyciężenia mózgu i zbliżania się do poznania tajemnic duszy.  
 

Manifesty polskiego modernizmu: 1) wstęp Miriama do Wyboru pism dramatycznych Maeterlinca 

(w  „Świat”  1891;  wyd.  książkowe  1894);  2)  cykl  artykułów  Artura  Górskiego  Młoda  Polska  („Życie” 
1898); 3) Przybyszewskiego: Confiteor i O „nową” sztukę.  
5. „Sztuka dla sztuki”; przeciwstawienie sztuki starej, naturalistycznej, kroczącej drogą mózgu  – sztuce 
nowej,  modernistycznej,  dążącej  do  poznania  duszy.  Nowa  sztuka  nie  służy  celom  społecznym  ani 
moralnym,  jest  celem  samym  w  sobie,  gdyż  „jest  odtwarzaniem  życia  duszy  we  wszystkich  jej 
przejawach, niezależnie od tego, czy  są dobre czy złe”.  Artysta, który tworzy nową sztukę „stoi ponad 
życiem, ponad światem, jest Panem Panów”. 

background image

 

6. Sztuka: ludzkość najbliższa poznania tajemnic duszy ludzkiej była w średniowieczu i ekstazie gotyku, 
zostało  to  zahamowane  przez  renesans,  pozytywizm  i  naturalizm  (wyjątki:  malarstwo  El  Greca  i 
mistyczny  nurt romantyzmu). Dopiero odrodzenie  irracjonalizmu  na przełomie XIX  i XX w.  nawiązuje 
do przerwanej tradycji średniowiecza i romantyzmu.  
7. Obojętność na cechy formalne sztuki.  
 

W wielu punktach myśl teoretyczna Przybyszewskiego pokrywała się z założeniami późniejszego 

ekspresjonizmu.  Np.:  skoncentrowanie  uwagi  na  badaniu  wnętrza  psychicznego  jednostki; 
prefreudowskie  zainteresowanie  rolą  elementów  podświadomych  w  psychice  ludzkiej;  wynoszenie 
poznania intuicyjnego ponad intelektualne; estetyka treści, nie krepująca kanonami formalnymi; uznanie 
nadrzędnej, inspirującej roli sztuki w życiu człowieka;  podobny stosunek do dziedzictwa artystycznego 
przeszłości.  Przybyszewski  wyrósł  na  gł.  teoretyka  i  inspiratora  pierwszego  w  Polsce  programowo 
ekspresjonistycznego ugrupowania, jakim stała się w 1917 r. grupa poznańskiego „Zdroju”.  
 
IV. POEMATY PROZĄ 
 

Requiem  aeternam  (1893)  –  napisany  przy  pomocy  Ryszarda  Dehmla;  manifest 

panseksualistycznych poglądów Przybyszewskiego, stoi na pograniczu traktatu pseudonaukowego i prozy 
poetyckiej;  autor  scharakteryzował  ten  utwór  w  Moich  współczesnych  jako  analizę  „zdegenerowanej 
duszy  schyłkowca,  degenerata,  młodzieńca  z  osławionej  epoki  fin  de  siecle”.  Pierwsze  zdanie  utworu: 
”Na  początku  była  chuć”  –  nawiązanie  do  biblijnego  opisu  stworzenia  świata  i  Genezis  z  Ducha 
Słowackiego. Na pierwszych stronach utworu Przybyszewski wyłożył swoją własną kosmogonię, według 
której popęd płciowy jest tym potężnym praelementem, który tkwi u podstawy wszelkiego bytu, a mózg i 
dusza  są  wynikami  kolejnych  stadiów  rozwoju  ewolucyjnego  tego  popędu.  U  współczesnych, 
„degeneratów”  nadmiernie  rozwinięty  mózg  zabija  popęd  płciowy,  co  skazuje  ich  na  nieuchronną 
zagładę. Utwór ma  formę przedśmiertnego  monologu wewnętrznego anonimowego bohatera, który  jest 
właśnie typowym przedstawicielem takich „schyłkowców”.  
 

Wigilie (1893) – zbudowane w formie monologu wewnętrznego gł. bohatera (malarza); przeżycia 

bohatera po rozstaniu z ukochaną; pod koniec utworu dowiadujemy się, że bohater wyczuł, iż ukochaną i 
jego przyjaciela łączy nie ujawnione zresztą dotychczas uczucie miłosne; Hymn do tęsknoty, zaczynający 
się od słów „Wokół twej głowy wieniec zwiędłych kwiatów...”. 
 

Inne:  Wniebowstąpienie  (1894;  wersja  pol.  w  „Życiu”  1898);  De  profundis  (1895;  wersja  pol. 

1900); Nad morzem (publ. w l. 1897-1899); Androgyne (Lwów 1900). Wspólnym motywem wszystkich 
poematów prozą jest motyw tęsknoty za ukochaną kobietą.  
 
V. HOMO SAPIENS 
 

Trylogia Homo sapiens (Na rozstaju – Po drodze – W Malstromie) – pierwsza i najbardziej głośna 

powieść;  drobiazgowa  analiza  wnętrza  psychicznego  głównego  bohatera,  Eryka  Falka;  akcja  obraca 
niemal  wyłącznie  wokół  jego  perypetii  erotycznych.  bohater  odbija  narzeczoną  swemu  najlepszemu 
przyjacielowi, Mikicie, uwodzi i doprowadza do samobójczej śmierci Marytę Kauer, wreszcie uwodzi i 
łamie  życie  Janiny  Kruk,  korzystając  z  uwięzienia  jej  narzeczonego,  działacza  socjaldemokratycznego. 
Przybyszewski stosuje w utworze: monolog wewnętrzny, dyskusję; przyroda współgra z dramatycznymi 
przeżyciami  wewnętrznymi  bohaterów  (elementy  przyrody  służą  do  wywoływania  nastroju  oraz  pełnią 
funkcję symboli). Autor wprowadza także do powieści „tajemniczego nieznajomego”, który pojawia się 
w  momentach,  gdy  rozstrój  nerwowy  Falka  dochodzi  do  szczytu  i  pełni  funkcję  personifikacji  jego 
przeżyć wewnętrznych. Utwór jest polemiką z teorią nietzscheańskiego nadczłowieka.  
Inne powieści: Dzieci szatana (wpływ Dostojewskiego); Synowie ziemiIl regno doloroso (1924).  
 
VI. TANIEC MIŁOŚCI I SMIERCI 
 

Swój  pierwszy  dramat  Das  grosse  Glück  Przybyszewski  napisał  po  niemiecku  w  1894.  Polska 

wersja tego dramatu to Dla szczęściaDla szczęścia wraz z dwoma następnymi dramatami: Złotym runem 
Goście, utworzyło cykl dramatyczny Taniec miłości i śmierci.  Dramaty Przybyszewskiego to przykład 
naturalistyczno-modernistycznego  synkretyzmu.  Antynaturalistyczne  zabiegi  pisarskie  polegały  na: 
czynniki tj. czas i miejsce są całkowicie dowolne i obojętne; uwaga skoncentrowana wokół problematyki 
moralno  -  psychologicznej;  obok  postaci  realistycznych  występują  postaci  antywerystyczne    ( 
1.personifikacje  wewnętrznych  konfliktów  rozgrywających  się  w  duszach  gł.  bohaterów;  2.  odautorski 

background image

 

rezoner,  który  nieustannie  komentuje  rozgrywające  się  wypadki  w  myśl  Przybyszewskiego;  3.  postaci 
symboliczne , najczęściej zapowiadające zbliżającą się śmierć gł. bohaterów); interpretacje ideologiczne 
narzucane przez autora przedstawianym wydarzeniom (kara za popełnione, ale niezależne od woli czyny). 
 

W  ślad  za  Ibsenem  Przybyszewski:  posługiwał  się  ekspozycją  rozłożoną  w  miejsce  tradycyjnej 

intrygi;  główne  fakty  miały  miejsce  z  reguły  przed  podniesieniem  kurtyny,  a  w  samym  dramacie 
obserwujemy jedynie groźne reperkusje tych faktów; szereg dramatów, które się wtedy rozpoczynają, gdy 
dramat na scenie się kończy. W ślad za Maeterlinckiem: technika konstruowania nastroju. 
 

Teoretycznym  podsumowaniem  doświadczeń  Przybyszewskiego  –  dramatopisarza  jest  rozprawa 

O dramacie i scenie (1905) – manifest modernistyczno – symbolicznego teatru. Po powrocie do Polski w 
1898  r.  Przybyszewski  wszedł  w  bliskie  stosunki  z  Tadeuszem  Pawlikowskim,  wielkim  reformatorem 
polskiego teatru (wystawił Dla szczęścia Złote runo).  
Decydujący  wpływ  na  ukształtowanie  się  dramaturgii  Przybyszewskiego  mieli:  Ibsen,  Strindberg  i 
Maeterlinck.  Punktem  wyjścia  rozważań  Przybyszewskiego  w  O  dramacie  i  scenie  było  stwierdzenie 
zasadniczej różnicy miedzy dramatem starym, przedibsenowskim, a nowym, polegającej na przeniesieniu 
głównego ośrodka konfliktu dramatycznego ze świta zewnętrznego do wnętrza psychicznego bohaterów.  
 

Przybyszewski zetknął się z teatrem Stanisławskiego podczas pobytu w Rosji w 1903 r. i od razu 

się nim zachwycił.  
 

Po  Tańcu  miłości  i  śmierci  Przybyszewski  napisał  jeszcze  8  dramatów  m.  in:  Śnieg  (1903)  i 

Odwieczna baśń (1906).  
 
VII. POLSKI „POETE MAUDIT” 
 

Przybyszewski  stanowił polski odpowiednik ogólnoeuropejskiego typu pisarza  –  „dekadenta”,  u 

którego charakter twórczości  łączył  się ze specyficznym  stylem życia. Przybyszewski odegrał podobną 
rolę, co francuscy poetes maudits, Oskar Wilde, Strindberg.  
 
 
* Ten tomik jest pierwszym wyborem pism Przybyszewskiego w jęz. pol. : 
Z psychologii jednostki twórczej. Chopin i Nietzsche. 
- Requiem aeternam 
- Z cyklu Wigilii (Na tym padole płaczu) 
- Confiteori 
O „nową” sztukę 
- Z gleby kujawskiej
 (esej o Kasprowiczu) 
- Złote runo 
-O dramacie i scenie 
- Powrotna fala. Naokoło ekspresjonizmu
 (artykuł – ukazał się w „Zdroju” w 1918) 
- Moi współcześni. Wśród obcych. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

 
Stanisław Przybyszewski 
 

 (1868-1927), polski prozaik, dramaturg, eseista, tworzący również w języku niemieckim. Jeden z 
najgłośniejszych pisarzy modernizmu polskiego i północnoeuropejskiego. Uczył się w niemieckich 
gimnazjach, następnie przez jakiś czas studiował architekturę i medycynę w Berlinie. 
Tamże w 1892-1893 redaktor socjalistycznej Gazety Robotniczej przeznaczonej dla polskiej emigracji 
zarobkowej. Po opublikowaniu cyklu Zur Psychologie des Individuums (część I Chopin i Nietzsche
część 2 Ola Hansson, 1892), w którym zawarł modernistyczną koncepcję artysty, wszedł do 
środowiska niemiecko-skandynawskiej bohemy artystycznej w Berlinie, przyjaźniąc się m.in. z A. 
Strindbergiem 
i E. Munchem. 
1893 ożenił się z Norweżką Dagny Juel. 1898 przyjechał do Krakowa, przyjęty przez modernistyczne 
środowiska artystyczne jako prorok nowej sztuki, obejmując redakcję Życia (przy współpracy S. 
Wyspiańskiego)
, aż do upadku pisma 1900. 
Otaczała go atmosfera skandalu, m.in. z powodu rozbicia małżeństwa J. Kasprowicza, ekscesów 
alkoholowych i erotycznych wątków w twórczości. Następnie przebywał kolejno w: Warszawie (1901-
1904), Monachium (1906-1916), Poznaniu (1919-1920), Gdańsku (1920-1924), gdzie był inicjatorem 
otwarcia polskiego gimnazjum. 
1924 przeniósł się do Warszawy, zostając urzędnikiem kancelarii prezydenta RP. Zwolennik idei 
modernistycznych w radykalnej postaci, m.in. hasła "sztuka dla sztuki", lansował koncepcję "nagiej 
duszy", wyzwolonej z ograniczeń "filisterskiej" moralności i więzów racjonalizmu. Życie ludzkie 
postrzegał w kategoriach tragizmu, jako nieustanny konflikt "duszy" i "mózgu", uwikłania w problemy 
seksu oraz skrajnego indywidualizmu. 
Tezy owe wyłożył m.in. w manifeście Confiteor (1899), zbiorze Na drogach Duszy (1900), a także w 
cenionych wówczas poematach prozą: Totenmesse (1893, wersja polska Requiem aeternam 1904), 
Vigilien (1895, wersja polska Z cyklu Wigilii 1899), De Profundis (1995, wersja polska 1900), Nad 
morzem
 (1899), Androgyne (1900), gdzie eksponował stany patologiczne i swoistą metafizykę. 
Popularność zdobyły powieści: Homo ludens (wersja niemiecka 1895-1896, wersja polska 1901), 
Satans Kinder (1897, wersja polska Dzieci Szatana 1899), trylogia: Synowie ziemi (1904-1911), 
Mocny człowiek (1912-1913), Dzieci nędzy (1913-1914), a także powieść Krzyk (1917, S. 
Przybyszewska)
. Nie wytrzymały one próby czasu, głównie z powodu niedociągnięć artystycznych i 
zbyt jednostronnego związania z modnym wówczas stylem modernistycznym. 
Autor licznych dramatów, np. Złote runo (1901), Goście (wystawienie 1901, wydanie 1902), Matka 
(wystawienie 1902, wydanie 1903), Gody życia (wystawienie 1909, wydanie 1910), Mściciel 
(wystawienie i wydanie 1927), wykorzystujących m.in. nowatorskie osiągnięcia dramatopisarstwa H. 
Ibsena, 
A. Strindberga, M. Maeterlincka. 
Przybyszewski stał się bohaterem legendy, która z czasem zbladła, ale pozostał nadal bardzo znaczącą 
postacią dla okresu Młodej Polski. Również m.in. Wybór pism w serii Biblioteki Narodowej (1966), 
Listy (tom 1-2, 1937-1938, tom 3, 1954). 

 
 
 
Trochę o gatunku - dramacie 
 

- W dramacie MP następuje całkowite odwrócenie hierarchii czynników strukturalnych 
- akcja nie stanowi, jak w pozytywizmie, najważniejszego elementu 
- aktor w dramacie MP jest pionkiem w ręku swych własnych namiętności, działających jako los  
- dramat jest statyczny, nie sposób mówić o punkcie kulminacyjnym – autor wprowadzi wprost ku 
katastrofie 
- postacie: apsychologizm (zintelektualizowanie) i schematyzm 
- budowanie wg szablonów 
- MP odsuwa postaci dramatu na dalszy plan – nie dotyczy to postaci głównej: nie tworzy ona jednak 
akcji – jej postawa jest bierna; jest spójnią pomiędzy bogactwem różnorodnych motywów i spraw; to 
medium, poprzez które wypowiada się autor 

background image

 

 - dialog spełnia w dramacie bardzo istotną funkcję – autor zawiera w nim ekspozycję zawiązania 
węzła (rozwój akcji, charakterystyka bohatera, informacja o ich zamiarach) – jeżeli nie mieści się to w 
dialogu, autor wprowadza monolog informacyjny 
- w MP dialog traci dynamiczny podkład 
- skłonność do uogólnień 
- postacie mówią strzępami poematów 
- dialog przygotowuje nastrój 
- zyskują również na wartości różne formy pozadialogowe (monolog, oprawa dźwiękowa, tekst 
poboczny) – to na tekst poboczny autor przerzuca opis 

 
 
Dramat Przybyszewskiego 
 
- wpływ Strindberga i Maeterlincka 
- człowiekiem kierują instynkty 
- zdrada małżeńska to najczęstszy motyw, przez który realizuje się koncepcja tragizmu 
- w warstwie języka poetyckiego widzimy zbieżność z Maeterlinckiem 
- brak akcji 
- nie ma miejsca na konflikt tragiczny – bohater czeka biernie na katastrofę 
- bohaterowie do siebie podobni – bierni, każdemu towarzyszy przyjaciel – sumienie 

- tragizm wchodzi do dramatów Przybyszewskiego dwojako: poprzez postaci, poprzez ogólny nastrój 
utworu 

- język dramatyczny: 
* postaci w swych wypowiedziach uprzedzają mające nastąpić wydarzenia 
* antycypacja katastrofy poprzez opowiadania o przeszłości 
* ogromna rola nastroju (dialogi, tekst poboczny) 
* brak akcji 

* styl Przybyszewskiego cechuje nadmiar słowa, nadmiar wypowiedzi na jedne i te same tematy 
zamazanie linii tragizmu  INWAZJA LIRYCZNA – miejsce akcji jest zupełnie obojętne 
(Maeterlinck)  jedność miejsca 

*walka instynktu z sumieniem 
* katastrofa nie przynosi oczyszczenia 
* brak wzniosłości i patosu 
* atmosfera krzyku i lamentu (melodramat) 
 
 
Poglądy Przybyszewskiego 
 
- postawą jest dualizm natury ludzkiej (dusza i mózg) 
- tragizm: dusza nie jest w stanie wyzwolić się z krępujących więzów mózgu i zmysłów 
- celem sztuki jest dążenie do poznania duszy 

- determinizm etyczny –wolnej woli nie ma, gdyż człowiek nie ma wpływu na czyny, które za jego 
pośrednictwem popełnia natura; odrzuca (jak Nietzsche) moralne wartościowanie czynów, odrzuca 
pojęcie dobra i zła 
- człowiek za czyny ponosi karę, która spada na potomstwo winowajców 
 

 
Dramat i scena St. Przybyszewski 
 
- znacząca rola duszy aktora 
- źródło konfliktów psychicznych tkwi w człowieku 
- Przybyszewski wprowadza postaci symboliczne 
- postać-sumienie — postać-sobowtór (umożliwiło to wprowadzenie dialogu, tak można ominąc 
monolog) 

background image

 

- człowiek i instynkty  naturalizm 
- Przybyszewski łączy naturalizm z symbolizmem 
- dramat Przybyszewskiego to dramat synkretyczny 
- koncepcja teatru zbieżna z koncepcją Przybyszewskiego – aktor wczuwa się w poglądy naturalistyczne 
 
 
 
 
Złote runo(1901) 
 
Druga tragedia w epoce MP 
 
Stanisław Przybyszewski dążył do stworzenia jakiegoś współczesnego odpowiednika tragedii greckiej. 
Aby należycie zrozumieć utwór, należy zdać sobie sprawę, że podstawą poglądów teoretycznych autora 
jest dualizm natury ludzkiej, na który składają się dwa pierwiastki antagonistyczne: wyższy – dusza i 
niższy – mózg. Dążenie do poznania duszy jest według niego najwyższym celem prawdziwej sztuki. 
Poznanie duszy miało się stać możliwe poprzez analizę stanów psychicznych wyzwolonych spod kontroli 
świadomości mózgowej człowieka. Jako pisarza interesowały go przede wszystkim anomalie i patologie. 
Jego bohaterowie to chorzy psychicznie, zboczeńcy, erotomani, alkoholicy, narkomani itp. Bohaterowie 
Złotego runa, jednego z trzech dramatów z cyklu Taniec miłości i śmierci, ulegając determinującym całe 
ich postępowanie instynktom, łamią ukryty porządek świata i ściągają na siebie karę w postaci 
powtórzenia takiego samego występku. Akcja utworu oparta jest na łańcuchu cudzołóstw, z których dwa 
odbywają się w przedakcji. Ruszczyc uwiódł żonę przyjaciela i został ojcem jej syna, Rembowskiego. 
Ten ostatni, dyrektor szpitala, uczynił to samo z żoną swojego podwładnego, Łąckiego. Żona 
Rembowskiego, Irena, zdradziła męża ze swoim atrakcyjnym kuzynem, tak zwanym mocnym 
człowiekiem, Przesławskim. Skutki tych wydarzeń są opłakane: Rembowski popełnia samobójstwo, 
Łącka, która urodziła dziecko Rembowskiego, znajduje się w stanie rozstroju nerwowego, Ruszczyc i 
Łącki są załamani, a pamięć Rembowskiego będzie stała na przeszkodzie szczęściu Ireny i 
Przesławskiego. Jak widać, miłość płciową pojmował Przybyszewski jako straszliwą, kosmiczną potęgę, 
determinującą całe postępowanie człowieka i niosącą mu zniszczenie. Erotyka u autora Confiteoru 
wprzęgnięta jest zwykle w mętne koncepcje filozoficzne. Głosił on determinizm etyczny. Wolnej woli nie 
ma, gdyż człowiek nie posiada wpływu na czyny, które za jego pośrednictwem popełnia natura. Autor, w 
ślad za Nietschem, odrzucał moralne wartościowanie czynów, pojęcie dobra i zła. Nie ma winy, lecz jest 
kara. Pod względem stylu tworzenia widać skojarzenia z naturalizmem, ale również zabiegi 
antynaturalistyczne : dowolny czas i miejsce akcji, problematyka moralno – psychologiczna, skupienie 
uwagi na wnętrzu bohaterów. Wiele tu jednak także tandetnych chwytów literackich, jak choćby 
budowanie nastroju grozy przy pomocy czynników zewnętrznych, na przykład burzy i światła błyskawic.  
 
 
Kreacja postaci 
 
- nie jest ważny status społeczny, rola w środowisku 
- są nośnikami pewnych cech 
* Ruszczyc – bohater-sumienie, istnieje na granicy dwóch światów: realnego i symbolicznego (typ 
Ibsena) 
* Nieznajomy – trudno określić status antologiczny, symbol transcendentalno-nastrojowy zapowiada, 
przedstawia zegar (typ Maeterlincka, imię typowe dla Strindberga) 
- bohaterami kierują instynkty: 
¤ zdrady(trójkąty;) )- już w przeszłości miały miejsce – mają odniesienie do teraźniejszości – kara spada 
na potomków, przechodzi na kolejne pokolenia 
- powielany jest także sposób samobójstwa 
* Irena – słaba, jest piłką w rękach mężczyzn, emocjonalnie reaguje na wydarzenia 
 
 

background image

 

Kompozycja 
 
- III akty  
- nie ma ekspozycji zblokowanej  czytelnik, widz, dowiaduje się o wszystkim stopniowo (Ibsen – 
kompozycja rozłożona) 
- epizacja dramatu – na scenie obecna jest przeszłość 
- nastrój – to element dramatotwórczy, jest istotą, tworzywem (Przybyszewski w obcesowy sposób 
buduje nastrój: milczenie, pauzy, nerwowy śmiech) 
- tragedia bez tragizmu (rozgrywa się w duszy bohatera) 
- Przybyszewski przenosi na scenę polską najważniejsze dokonania europejskich dramatopisarzy 
 
¤ od Ibsena 
- model postaci symbolicznych 
- ekspozycja rozłożona 
- koncentracja na dialogu 
- otwarcie dramatu, dramat jest wycinkiem życia (dalej płynie) 
- mówienie prawdy nie jest zawsze dobre, czasami lepiej skłamać – to jednak metoda krótkotrwała 
 
¤ od Maeterlincka (Belgia, j. franc.) 
- budowanie nastroju 
- typ bohatera symbolicznego 
- czekanie na katastrofę 
- brak akcji, statyczność 
 
¤ od Strindberga (Szwecja) 
- postać kobiety (przyczyna nieszczęść) 
- uzewnętrznienie dramatu) 
- imię Nieznajomy 
- fatalna siła miłości  destruktywna (człowiek idzie za siłą miłości, ale staje w konflikcie z etyką) 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

 
Przybyszewski Stanisław, Złote runo, Wybór pism, oprac. R Taborski 
 
„Taniec miłości i śmierci”. 
 
Dramaty  Dla  szczęścia  (napisany  po  niemiecku),  wraz  z  dwoma  innymi  dramatami,  napisanymi  już  od 
razu  po  polsku,  Złotym  runem  i  jednoaktowym  „epilogiem  dramatycznym”  Goście,  utworzyło  cykl 
dramatyczny  Taniec  miłości  i  śmierci,  który  uzyskał  największy  rozgłos  z  całego  obfitego  dorobku 
Przybyszewskiego. 
 
Akcja w Złotym runie obraca się wokół całego łańcucha kolejnych a tragicznych w skutkach cudzołóstw. 
Dwa z nich nastąpiły w przedakcji: Ruszczyc uwiódł żonę przyjaciela i został ojcem jej syna, a ten ostatni 
Rembowski,  uwiódł  żonę  swego  podwładnego,  Łąckiego.  Następnie  już  w  trakcie  trwania  akcji 
dramatycznej,  żona  Rembowskiego,  Irena,  zdradziła  męża  ze  swym  atrakcyjnym  kuzynem,  „mocnym 
człowiekiem” Przesławskim. Skutki tych wszystkich wiarołomstw są przerażające: Rembowski popełnia 
samobójstwo, Łącka, która urodziła dziecko Rembowskiego, znajduje się w stanie krańcowego rozstroju 
nerwowego, Ruszczyc i Łącki to ludzie złamani. 
 
Tematyka  dramatów  Przybyszewskiego  nasuwa  wyraźne  skojarzenia  z  naturalizmem.  Jednak  kilka 
niewątpliwie  świadomie  zastosowanych  przez  autora  zabiegów  pisarskich  zadecydowało  o  tym,  że 
naturalizm  to  tylko  jeden  z  aspektów  ideowo  –  artystycznej  struktury  tych  dramatów  i  że  jako  całość 
stanowią one charakterystyczny przykład częstego w literaturze okresu Młodej Polski  naturalistyczno  – 
modernistycznego  synkretyzmu.  W  dramatach  Przybyszewskiego  cała  uwaga  autora  została 
skoncentrowana  wokół  problematyki  moralno  –  psychologicznej  rozgrywającej  się  w  drobiazgowo 
analizowanym „wnętrzu” bohaterów. W Dla szczęścia, Złotym runie i Gościach rzeczą zupełnie obojętną 
jest narodowość bohaterów, ich zawód, miejsce i czas rozgrywania się akcji. 
 
O bohaterach Złotego runa.  
 
Ruszczyc posiada duży majątek i jest fundatorem szpitala w jakiejś miejscowości kuracyjnej. Rembowski 
jest  dyrektorem  tego  szpitala,  Łącki  jednym  z  zatrudnionych  tam  lekarzy,  a  Przesławski  – 
modernistycznym literatem. Na początku dramatu dowiadujemy się, że Rembowski powrócił z podróży 
do Niemiec, gdzie ostatnio w dziedzinie szpitalnictwa porobiono „zadziwiające postępy”. 
 
Druga antynaturalistyczna a modernistyczna cecha dramatów Przybyszewskiego polega na tym, że obok 
postaci  realistycznych  obdarzonych  normalną  motywacją  psychologiczną  np.  Rembowski  i  Irena  w 
Złotym  runie  występują  tutaj  osoby  wprowadzone  na  zupełnie  odmiennych  zasadach.  W  dramatach 
Przybyszewskiego możemy wyróżnić trzy kategorie takich antywerystycznych postaci. 
 

  Pierwsza  kategoria,  najbardziej  interesująca  z  punktu  widzenia  artystycznej  konstrukcji,  to 

personifikacje wewnętrznych konfliktów rozgrywających się w duszach głównych bohaterów. 

  Przedstawicielem  drugiej  kategorii  antywerystycznych  bohaterów  jest  Ruszczyc  –  odautorski 

rezoner,  który  nieustannie  komentuje  w  myśl  założeń  Przybyszewskiego  rozgrywające  się 
wypadki  i  wyciąga  z  nich  wnioski,  do  których  bez  jego  pomocy  trudno  byłoby  niekiedy  dojść. 
Zresztą  Ruszczyc,  poza  funkcją  interpretatora  akcji  i  bezpośredniego  wyraziciela  poglądów 
filozoficznych autora, uosabia jeszcze tajemnicze sumienie ludzkie. 

background image

 

10 

 

I  wreszcie  trzecią  kategorię  tworzą  epizodyczne  zazwyczaj  postaci  symboliczne,  najczęściej 

zapowiadające zbliżającą  się śmierć głównych  bohaterów :  Nieznajomy  w  Złotym runie,  Gość  i 
Nieznajomy w Gościach. 

 
Następną  antynaturalistyczną  cechę  dramatów  Przybyszewskiego  stanowią  interpretacje  ideologiczne 
narzucane  przez  autora  przedstawianym  wydarzeniom.  Mianowicie  w  swych  pierwszych  dramatach 
Przybyszewski zademonstrował w całej rozciągłości znaną już z innych dziedzin jego twórczości teorię o 
karze  ścigającej  nieuchronnie  ludzi  za  popełnione  wprawdzie  przez  nich,  ale  niezależnie  od  ich  woli 
czyny.  Bohaterowie  Dla  szczęścia  i  Złotego  runa  są  postawieni  w  takich  sytuacjach,  że  ulegając 
instynktom, spod których władzy  nie  można się  wyzwolić  i dążąc do osiągnięcia  szczęścia z ukochaną 
kobietą  –  łamią  tym  samym  uznawany  przez  Przybyszewskiego  „ukryty  porządek”,  którego 
przekroczenie mści się „już nie w siódme, ale setne pokolenie”. 
 
Bohaterowie dramatu Złotego runa, znajdują się w sytuacji, z której w ramach poglądów autora, nie ma 
wyjścia:  ulegając  determinującym  całe  ich  postępowanie  instynktom  łamią  tym  samym  „ukryty 
porządek”  świata  i  w  konsekwencji  ściągają  na  siebie  karę  w  postaci  powtórzenia  takiego  samego 
występku  –  w  tym  wypadku  następnego  cudzołóstwa.  Niestety  jednak  z  przebiegu  akcji  dramatu  nie 
wynika,  ażeby  pomiędzy  trzema  wchodzącymi  tu  w  grę  cudzołóstwami  istniał  jakiś  związek 
przyczynowy, wprost przeciwnie, są to wydarzenia zupełnie od siebie niezależne. 
 
Jak  już  wiemy,  w  Złotym  runie  pozornie,  ratuje  sytuację  wprowadzenie  specjalnej  postaci  autorskiego 
rezonera, Ruszczyca, który nieustannie komentuje, w myśl założeń Przybyszewskiego, rozgrywające się 
wypadki i wyciąga z nich wnioski, do których bez jego pomocy trudno byłoby dojść. 
 
Złotym runie  dopiero pod koniec utworu dowiadujemy się, jaki był rzeczywisty stosunek Ruszczyca 
do Rembowskiego. Co więcej u Przybyszewskiego, podobnie jak u Ibsena, główne fakty miały miejsce z 
reguły przed podniesieniem kurtyny, a w samym dramacie obserwujemy jedynie groźne reperkusje tych 
faktów. 

 
 

 
 
ZŁOTE RUNO 

 

Dramat 

 

Tytuł dramatu nawiązuje do starogreckiego mitu o argonautach, żeglarzach, którzy wyruszyli na daleką i 
niebezpieczną wyprawę morską w celu zdobycia złotej skóry baraniej – złotego runa. 

 
OSOBY: 
 
Gustaw Rembowski – dyrektor zakładu leczniczego, mąż Ireny, miał romans z Heleną Łącką 
Irena – jego żona, miała romans z Zygmuntem Przesławskim 
Ruszczyc – ojciec Gustawa 
Łącki – lekarz zakładowy 
Zygmunt Przesławski – literat, daleki kuzyn pani Rembowskiej  
Nieznajomy 

background image

 

11 

Lokaj 
 

Rzecz dzieje się w sanatorium leczniczym wielkiego miejsca kąpielowego. Cały dramat rozgrywa się w 
trzech aktach. 

 
 

AKT PIERWSZY 

 

Pokój jadalny. Stół zastawiony do śniadania. Umeblowanie wytworne. 

 

SCENA I 

 

Rembowski, Łącki, i Ruszczyc, piją kawę i palą papierosy. 

 

Ruszczyc pyta Rembowskiego jak było za granicą, czy ta podróż coś mu dała. Rembowski odpowiada, że 
ludzie myślą, że za granicą jest wszystko lepsze, a to w ogóle nie jest prawda. Ich zakłady wcale nie są 
lepiej  urządzone  od  naszych..  Rembowski  zamierza  ulepszyć  swój  zakład  i  potrzebuje  na  to  dziesięć 
tysięcy.  Następnie  rozmawiają  o  chorobach,  o  tym,  że  panuje  tyfus  i  że  trzy  osoby  na  niego  umarły. 
Rembowski chce wprowadzić ulepszenia w oddziale chorób infekcyjnych. Żona Łąckiego urodziła syna, 
Rembowski mu gratuluje. Rozmawiają o zdrowiu Łąckiego, ten jakoś niewyraźnie wygląda, ale mówi, że 
to ze zmęczenia. 

 

SCENA II 

 

Rembowski i Ruszczyc 

 

Ruszczyc zastanawia się nad tymi ludźmi, którzy cierpią z powodu choroby, po co podtrzymywać to ich 
nędzne życie. Lepiej byłoby dla nich gdyby umarli. Razem z Rembowskim rozmawiają na temat chorych, 
którym  nie  pozostało  za  wiele  życia.  Następnie  Ruszczyc  wspomina  Rembowskiemu,  jak  to  bardzo 
skrzywdził Łąckiego. Rembowski miał romans z żoną Łąckiego, boi się, jeżeli Łącki się o tym dowie, to 
Rembowski sobie odbierze życie. Teraz nie może spojrzeć Łąckiemu w oczy. Rembowski bardzo kocha 
swoją żonę, ale ona jego tak bardzo nie kocha. Jej kuzyn Zygmunt do niej przyjechał. Ruszczyc pyta, czy 
nie boi się zostawiać żony samej z Zygmuntem. On jest jej pewien, że go nie zdradzi. 

 

SCENA III 

 

Wchodzi Irena 

 

Irenę  bolała  głowa,  dlatego  tak  długo  kazała  na  siebie  czekać.  Rozmawia  z  Ruszczyłem,  że  szpital 
całkiem  nim  zawładnął,  na  nic  innego  już  nie  ma  czasu,  wciąż  tylko  ten  szpital.  Chce  żeby  został  na 
śniadaniu, ale on już zjadł i bardzo się spieszy do szpitala. Opowiada, że teraz wszystko na jego głowie, 
musi  wszystkiego  pilnować,  ponieważ  Łącki  nie  wywiązuje  się  ze  swoich  obowiązków,  źle  zakłada 
bandaż  i  w  ogóle  wszystko  źle  robi.  Żegna  Gustawa,  mówi,  że  zrobił  mu  niespodziankę,  kazał  salę 
operacyjną wyłożyć kafelkami, jak przyjdzie to zobaczy. 

 

SCENA IV 

 

background image

 

12 

Rembowski i Irena 
Rozmawiają o Ruszczycu, Irena kiedy widzi Ruszczyca dziwnie się czuje, dusi się, brakuje jej powietrza, 
pyta  męża cóż to jest za człowiek. Rembowski sam  nie wie kim on  jest, ale Ruszczyc zaopiekował się 
nim  po śmierci ojca, dużo  mu  zawdzięcza. Gustaw  jest strasznie zdenerwowany,  nie chce rozmawiać o 
swojej matce, ponieważ ona zmarnowała ojcu życie. Wszystko zawdzięcza Ruszczycowi, ale najgorsze w 
tym wszystkim jest to, że musi pracować z Łąckim. Nagle Irena mówi, że kiedy jeszcze była narzeczoną 
Gustawa to dostała list, że niby Gustaw miał romans z Łącką. Ale mówi mężowi, że nie wierzy w to, by 
ten mógł mieć inną. Irena czuje się źle, wybucha gniewem, narzeka na Gustawa, jest zła, że jest o nią tak 
zazdrosny, wszędzie za nią chodzi. Kiedy byli na balu, on nie rozmawiał z  nią i nie tańczyli ze sobą po 
mimo, że ona lubi taniec. Po balu Rembowski nie odzywał się do swojej żony, ona nie mogła znieść tego 
milczenia. Gustaw nie chciał, żeby Irena chodziła na taniec, ponieważ nie mógł znieść tego, że ona jest z 
innym. Gustaw opowiada żonie opowieść o drzewach. Rosną obok siebie dwa pnie, jeden silny, a drugi 
słaby. I ten słaby tuli się do tego mocnego, tak, że wyrastają mu gałęzie i dusi go. Mocny pień usycha: 
„martwy,  uschły  pień  w  objęciach  bliźniego,  słabego  drzewa”.  – To  jest  symbol  miłości.  Irena  też  mu 
opowiada przypowieść – o złych duchach, chochlikach, nazywają się beugi. One są niewidzialne, gryzą, 
kąsają i szczypią kobiety a one nie mogą się obronić. To też jest symbol – podejrzenia, niewiara, zazdrość 
mężczyzny.  Rembowski  wyznaje  Irenie,  że  jedyny  grzech  jaki  popełnił  to  miłość  do  niej.  Gustaw 
obiecuje Irenie, że jeszcze dziś zaprosi gości na jej cześć, będzie taniec i muzyka. 

 

SCENA V 

 

Wchodzi Zygmunt 

 

Zygmunt  pyta  Irenę  czy  dobrze  spała,  czy  minął  jej  ból  głowy.  Zasiada  do  śniadania.  Gustaw  trochę 
narzeka,  że  musieli  godzinę  na  niego  czekać.  Zygmunt  opowiada  jak  to  w  swojej  książce  uśmiercił 
jednego pana, który strasznie się nudził. Siedział w oknie i patrzył na ludzi, którzy biją się o dojście do 
fontanny  z  której  nie  leciała  woda,  a  wino.  Książe  schodzi  na  dwór  i  widzi  mężczyznę,  który  gąbką 
nabiera  wino  i  pije.  Spodobało  się  to  księciu  i  zrobił  go  ministrem  finansów.  Książe  po  roku 
zbankrutował, później oszalał. Gustaw cieszy się, że Zygmunt przyjechał, ponieważ wprowadził radość 
do  ich  domu.  Następnie  Zygmunt  opowiada  jak  to  nie  płaci  podatków  i  spija  poborców  podatkowych, 
którzy  do  niego  przychodzą.  Rembowski  oznajmia,  że  musi  już  iść  do  pracy,  obiecał  Łuszczycowi,  że 
zobaczy nową salę operacyjną. 

 

SCENA VI 

 

Zygmunt Przesławski, Irena 

 

Rozmawiają o swoim romansie. Zygmunt już dłużej  nie potrafi utrzymywać tego w tajemnicy. Gustaw 
jest dla niego taki dobry, a oni go oszukują. Wspominają stare czasy, kiedy byli  młodzi. Irena robi mu 
wyrzuty dlaczego wyjechał, gdyby został mogliby być razem, a teraz muszą się ukrywać. Zygmunt nie 
chce już dłużej ukrywać prawdy, prosi Irenę na kolanach, żeby zdecydowała się o wszystkim powiedzieć. 
Do drzwi puka Ruszczyc. Zygmunt każe mu wejść. 

 

SCENA VII 

 

Ruszczyc niby przyszedł do Gustawa, ale go nie zastaje w domu. Rozmawia z Zygmuntem na temat jego 
ostatniej książki. Ruszczyc doskonale wie o romansie Zygmunta z Ireną, dlatego opowiada treść książki, 

background image

 

13 

w której to młody literat przyjeżdża do męża swej kuzynki, przyjeżdża do swojego przyjaciela. Zygmunt 
mówi, że nic takiego nie pisał, wtedy prawda wychodzi najaw. Ruszczyc każe Zygmuntowi natychmiast 
wyjechać, póki jeszcze nie jest za późno. 

 

SCENA VIII 

 

Irena wybucha płaczem, chce żeby Zygmunt wyjechał, ale on nie chce jej po raz drugi stracić i zostaje. 

 

AKT DRUGI 

 

SCENA I 

 

Rembowski i Ruszczyc 

 

Rozmawiają o Łąckim. Gustaw cieszy się, że Łącki razem z żoną wyjeżdżają, nie może mu już spojrzeć 
w  oczy,  nie  chce  go  więcej  widzieć.  Następnie  rozmawiają  o  ojcu  Gustawa.  Gustaw  chce  wiedzieć 
dlaczego jego ojciec się zastrzelił. Ruszczyc tego nie wie, ale przypuszcza, że zabił się przez żonę, która 
mu  złamała  serce,  ale  on  nie  był  bez  winy,  też  jej  życie  złamał.  (Oczywiście  Ruszczyc  zna  prawdę, 
dlaczego ojciec Gustawa się zabił, ale jeszcze nie może mu jej powiedzieć). 
Ruszczyc dyskretnie chce ostrzec Gustawa przed Zygmuntem i chce powiedzieć o romansie jego żony ale 
się powstrzymuje. 

 

SCENA II 

 

Łącki  przyszedł  przeprosić,  że  nie  powiedział  wcześniej  o  swoim  wyjeździe  za  granicę,  ale  zawsze 
pragnął  mieć  własne,  samodzielne  stanowisko  i  właśnie  takie  otrzymał  w  Niemczech.  Rembowski 
proponuje  mu  takie  stanowisko  u  siebie,  ale  ten  już  podpisał  kontrakt.  Wyjazd  ten  jest  również 
spowodowany  chorobą  żony  Łąckiego,  uważa,  że  zmian  klimatu  pomoże.  Następnie  mówi  o  swoim 
pacjencie – neurasteniku (zdradzona miłość), jest to już numer trzeci miliard pięćsetni milion. 

 

SCENA III 

 

Wchodzi Irena i Przesławski 

 

Irena pyta Łąckiego o zdrowie żony.  Wszyscy ubolewają  nad wyjazdem Łąckiego (Gustaw oczywiście 
udaje, że jest smutny, tak naprawdę to cieszy się z ich wyjazdu). 

 

SCENA IV 

 

Rozmawiają  o  Łąckim,  że  wyjeżdża  do  Niemiec.  Gustaw  pyta  Irenę  dlaczego  tak  długo  była  z 
Zygmuntem  w  parku.  Przesławski  odpowiada,  że  tłumaczył  Irenie  istotę  dekadentyzmu.  Następnie 
Zygmunt z Ruszczyłem przegadują się. Gustaw widzi, że Irena jest strasznie blada i proponuje jej wyjazd 
do Włoch. Mówi też, że może Zygmunt z nimi pojedzie, ale o tym porozmawiają później. 

 

SCENA V 

 

background image

 

14 

Ruszczyc mówi co Gustaw sądzi na temat miłości. Miłość dla Gustawa, to wielkie nieszczęście „miłość 
to  stryczek,  na  którym  szatan  ludzi  do  piekła  wciąga”.  Zygmunt  oświadcza,  że  wyjedzie,  ale  z  Ireną, 
postanawia  zabrać  ją  ze  sobą.  Zygmunt  chce  o  wszystkim  powiedzieć  Gustawowi,  o  tym,  że  Irena  go 
kocha, a on kocha ją. Irena się nie zgadza, woli zostać z Gustawem, pomimo że kocha Zygmunta. 

 

SCENA VI 

 

Irena zostaje z Zygmuntem, czekają na Gustawa, aby mu o wszystkim powiedzieć. Inka (Irena) boi się 
spojrzeć Gustawowi w oczy, przytula się do Zygmunta, chce by ten ją bronił. Irena wychwala Gustawa 
jaki  jest  dobry,  nawet  do  Włoch  chce  ją  zabrać.  Następnie  znowu  wspomina  chwile  spędzone  z 
Zygmuntem,  pragnie  aby  Zygmunt  pocałował  jej  złote  włosy.  Wspominają  białe  pawie  i  purpurowe 
ametysty. 
Inka się waha czy powiedzieć Gustawowi prawdę, boi się, że tą wiadomością zabiją Gustawa. Zygmunt 
chce jeszcze dziś wyznać mu całą prawdę, jest bardzo zdenerwowany, oświadcza Irenie, że jeżeli chce to 
niech  zostanie  przy  Gustawie,  niech  go  dalej  okłamuje.  W  tym  momencie  jest  mowa  o  złotym  runie: 
Przesławski […] „całe życie szukaliśmy tego złotego runa […] Teraz je znaleźliśmy. Nie damy go sobie 
wydrzeć. Złote runo – miłość – złote runo – stryczek szatana […]”. 
Złote  runo  –  miłość,  którą trudno  zdobyć.  Przesławski  bierze  całą  winę  na  siebie,  mówi,  że  Irena  jest 
„piłką”, którą Zygmunt i Gustaw podrzucają. 

 

SCENA VII 

 

Wchodzi Rembowski 

 

Rembowski  pyta  dlaczego  tu  tak  ciemno.  Inka  na  to,  że  Zygmunt  jej  opowiadał  o  białych  pawiach,  o 
mieście, które jest przyczepione do nagich skał. Zygmunt przyznaje się, że właśnie wyznał Irenie miłość. 
Gustaw wybucha śmiechem,  myśli że to żart. Irena wyrzuca wszystko z siebie, zarzuca Gustawowi, że 
dławił jej młodość, że nie rozmawiał z nią, był za dobry, dobroć jego ją zabijała. Chciała go pokochać, ale 
kiedy  wrócił  Zygmunt,  miłość  na  nowo  odżyła.  Rembowski  ma  żal  do  Przesławskiego,  mówi,  że  mu 
zniszczył życie, a dla niego (literata) to tylko zabawa, bawi się uczuciami Ireny. Ale Zygmunt kocha Inkę 
naprawdę.  Gustaw  nazywa  Zygmunta  literatem,  mówi  że  mu  „literatura  sumienie  wyżarła”.  Gustaw 
wyrzuca Zygmunta, on woła Irenę, żeby za nim poszła. Irena rzuca się za nim. Ale Gustaw też ją woła. 
Inka przerażona przystaje chwilę, ogląda się i pada na ziemię. 

 

AKT TRZECI 

 

SCENA I 

 

Jest wcześnie rano, Irena siedzi w salonie. Wchodzi Lokaj i oznajmia, że przyszedł Ruszczyc. 

 

SCENA II 

 

Ruszczyc chce przekonać Irenę aby została z Gustawem, jeszcze nie wszystko stracone, Gustaw nie wie o 
ich romansie. Ruszczyc boi się, że jeżeli Irena wyjedzie z Zygmuntem, to Gustaw popełni samobójstwo, 
tak jak jego ojciec. Irena ciągle słyszy kroki Gustawa, czuje piekielny łoskot jego kroków w swoim sercu. 
Irena wie, że nie może zostać, przecież zdradziła Gustawa, nie może z nim mieszkać pod jednym dachem. 
Ruszczyc prosi ją aby milczała, opowiada Irenie jak zginął ojciec Gustawa (strzelił sobie w łeb). 

background image

 

15 

Ruszczyc porównuje zachowanie Polaka i Francuza. Polak to bardzo dziwny człowiek, zaraz sobie życie 
odbiera, a Francuz nie, on żyje dalej, najwyżej to postrzela sobie w powietrze i tyle. Jeżeli Irena odejdzie 
od Gustawa, to całe to złote runo, cała ta miłość stanie się błotem i ohydą. Natomiast jeżeli Irena zostanie 
to odwróci to wielkie nieszczęście. Nad domem Gustawa ciąży jakieś fatum, to przeklęty dom. 

 

SCENA III 

 

Lokaj oznajmia, że pan Łącki przyszedł w bardzo ważnej sprawie. 

 

SCENA IV 

 

Irena mówi sama do siebie, że nie może zostać, lepsze jest najgorsze nieszczęście niż ta tortura. 

 

SCENA V 

 

Łącki mówi Irenie, że dostał telegram i musi natychmiast wyjechać do pracy. Ale zanim wyjedzie, chce 
jeszcze porozmawiać z Gustawem. 

 

SCENA VI 

 

Przychodzi Rembowski 
Rembowski i Łącki podają sobie dłonie. Irena żegna się z Łąckim i wychodzi. Ruszczyc także wychodzi. 

 

SCENA VII 
 
Łącki  wyznaje  Gustawowi,  że  wie  o  jego  romansie  z  jego  żoną.  Wiedział  to  już  dawno,  ale  musiał 
milczeć, bo ma obowiązki wobec rodziny. Jest wściekły na Gustawa, wyznaje mu, że już dawno powinien 
go spoliczkować i dać mu nauczkę. Łącki przypomina Gustawowi ich rozmowę sprzed roku, kiedy to mu 
opowiedział o tym anonimie, w którym ktoś napisał, że  jego żona  ma romans. Pyta się Gustawa kiedy 
zaczął  się  ich  romans,  czy  to  było  dwa  lata  temu,  kiedy  to  jego  żona  wyjechała  do  rodziców.  Gustaw 
wszystkiemu zaprzecza. Łącki chce tylko wiedzieć, czy dziecko, które Łącka urodziła, czy to jest dziecko 
Gustawa.  Rembowski  zaprzecza  i  mówi,  że  to  na  pewno  nie  jego  dziecko.  Rembowski  opowiada 
Łąckiemu, że Irena go zdradziła. Łącki żegna się z Gustawem i wychodzi. 
 
SCENA VIII 
 
Rembowski  sam  jest  w  pokoju,  wchodzi  Nieznajomy.  Gustaw  pyta  czego  on  chce,  którędy  wszedł. 
Nieznajomy mówi, że drzwi były otwarte, dla niego zawsze są otwarte. Ludziom często się wydaje, że są 
szczęśliwi, a nieszczęście czyha. Nieznajomy przestawia godzinę w zegarze i odchodzi. 
 
SCENA IX 
 
Rembowski przeciera oczy i patrzy na zegar, zastanawia się czy to był sen, czy może zwariował. 
 
SCENA X 
 

background image

 

16 

Przychodzi  Ruszczyc.  Gustaw  opowiada,  że  był  tu  jakiś  mężczyzna.  Gustaw  patrzy  na  zegar  i  pyta 
Ruszczyca, która jest godzina. Na zegarze jest ósma. Rembowski opowiada o swojej wizji. Ruszczyc pyta 
czego chciał Łącki. Gustaw odpowiada, że znowu skłamał, powiedział Łąckiemu, że to nie jego dziecko, 
trzy  razy  go  okłamał.  Ruszczyc  daje  Gustawowi  kielich  i  każe  mu  wypić  do  dna.  Mówi  mu  żeby  był 
mocny i silny. Jeżeli Ruszczyc byłby chłopem, to Ruszczyc kazałby mu iść do kościoła się modlić, jeżeli 
byłby  słaby  to  kazałby  mu  budować  szpitale  i  żyć  dla  ludzkości.  Ruszczyc  chce  wyznać  Gustawowi 
tajemnicę. Gustaw wspomina chwile, kiedy Irena mu opowiadała o beugach (chochlikach), które męczą 
ludzi,  nie  można  się  przed  nimi  obronić,  ponieważ  są  niewidzialne.  Taki  właśnie  był  Gustaw,  jak  te 
chochliki, jego podejrzenia, jego zazdrość były dla niej beugami. 
Ruszczyc mówi, że pamięć matki musi być święta, wspomina jego matkę, że była piękną kobietą. Gustaw 
poznał  tajemnicę  Ruszczyca,  że  to  on  jest  jego  ojcem.  Grzech  Ruszczyca  pomścił  się  na  Gustawie. 
Gustaw  oznajmia,  że  przebaczył  wszystko  Ince,  ale  nie  wie,  że  ona  go  zdradziła.  Ruszczyc  chce  aby 
porozmawiał on z żoną, żeby wszystko sobie wyjaśnili. Nie chce żeby jego syn cierpiał tak długo jak on 
(przez  30  lat).  Ruszczyc  opowiada  o  Ince,  że  jest  podobna  do  matki  Gustawa,  to  jest  cała  tajemnica 
miłości,  że  człowiek  kocha  się  w  kobiecie  podobnej  do  swojej  matki.  Mówi  o  śmierci,  że  ona  zawsze 
czyha  na  człowieka.  Gustaw  przypomina  sobie  swoją  wizję.  Nieznajomy  powiedział,  że  ludziom  zdaje 
się, że są szczęśliwi, a nieszczęście i śmierć czyha. Ruszczyc przygotowuje Gustawa do rozmowy z Inką, 
mówi, że kobiety są słabe, że baz zastanowienia robią fałszywy krok, którego później żałują. Ruszczyc 
idzie po Irenę, ale najpierw każe przysiąc Gustawowi, że będzie spokojny i opanowany i że wszystko jej 
przebaczy. Gustaw przyrzeka. 

 

SCENA XI 

 

Gustaw jest sam, bardzo niespokojny. Wchodzi Irena. 

 

SCENA XII 

 

Gustaw przebacza wszystko Irenie, mówi że to wszystko jego wina. Mówi, że popełnił jeden grzech: za 
bardzo  ją  kochał,  chce  o  wszystkim  zapomnieć,  obiecuje,  że  się  zmieni,  będzie  miała  taniec,  słońce  i 
wesele, obiecuje jej, że jeszcze dziś wyjadą do Włoch. Trzeba opuścić ten przeklęty dom. Gustaw widzi, 
że Irena nie chce nie chce z nim zostać, szarpie  ją, po chwili  jednak  ją przeprasza, obiecuje, że będzie 
lepszy.  Irena  oznajmia,  że  jest  już  za  późno,  Gustaw  domyśla  się,  że  go  zdradziła.  Irena  prosi  go  o 
przebaczenie. Gustaw zdenerwowany che wyjść z pokoju, Inka błaga aby zaczekał, mówi, że wie o jego 
romansie z Heleną Łącką, nie mówiła mu nic wcześniej, bo wiedziała jak cierpi. Gustaw wybacza Irenie, 
poczym stwierdza, że on nie musi jej przebaczać, ponieważ to on potrzebuje jej przebaczenia. 
Całuje Irenę w czoło i wychodzi. 
 
SCENA XIII 
 
Irena  rzuca  się  z  płaczem  na  sofę,  po  chwili  słyszy  wystrzał.  Irena  zrywa  się,  równocześnie  wbiega 
Ruszczyc, patrzą na siebie. Irena otwiera drzwi i krzyczy – Gustaw. 
Gustaw leży na ziemi (popełnił samobójstwo). 
 
KONIEC 
 
 
 

background image

 

17 

PLAN WYDARZEŃ 
 
1. Przyjazd Gustawa Rembowskiego z za granicy. 
2. Rozmowa Gustawa i Ruszczyca na temat jego romansu. 
3. Rozmowa Gustawa z Ireną na temat anonimowego listu. 
4. Opowieść o drzewach i beugach. 
5. Przybycie Zygmunta Przesławskiego. 
6. Ruszczyc daje do zrozumiena  Zygmuntowi, że wie o jego romansie z Ireną. 
7. Wyjaśnienie pojęcia złotego runa (miłość). 
8. Zygmunt wyznaje miłość Irenie. Gustaw w to nie wierzy. 
9. Wyjazd Łąckiego do Niemiec i wyznanie Gustawowi, że wie o romansie z jego żoną. 
10. Przybycie Nieznajomego. 
11. Gustaw dowiaduje się, że Ruszczyc to jego ojciec 
12. Irena przyznaje się do romansu. 
13. Gustaw popełnia samobójstwo. 
 
Cytat:  […]  „całe  życie  szukaliśmy  tego  złotego  runa  […]  Teraz  je  znaleźliśmy.  Nie  damy  go  sobie 
wydrzeć. Złote runo – miłość – złote runo – stryczek szatana […]”.