background image

Tweetnij

0

wykop

+

Pani S dzia na wózku inwalidzkim

Z czym nam si  kojarzy prawo? Z opasøymi tomami akt? Wysokimi zarobkami adwokatów? 
Presti em? Mnie kojarzy si  ono ostatnio z rozmow , jakiej przysøuchiwaøem si  w poci gu.

Dwoje  møodych  prawników  wracaøo  z  Warszawy  do  èodzi.  On,  zdaø  ju   egzamin  radcowski. 
Otworzyø kancelari , generalnie braø ka da spraw . Wiadomo- nazwisko trzeba sobie wyrobi , 
wøo y   co   do  garnka,  a  pieni dze  na  ulicy  nie  le .  Ona,  robiøa  doktorat,  codziennie  dwie 
godziny  do  pracy  je dziøa,  bo  w  jej  mie cie  pracy  dla  prawników  brak.  Oboje  na  studia 
prawnicze  by  si   ju   nie  wybrali.  Niby  trudne  nie  byøy,  ale  jak  wida   nic  po  nich  nie  maj . 
Pracuj  w zawodzie, niby prawnikami s , jakie  szanse si  przed nimi otwieraj, ale by rado  z 
tego czerpa ...?

Wychodz c  z  przedziaøu  zaczepiony  zostaøem  przez  konduktora  (na  szcz cie  miaøem  bilet). 
Poprosiø mnie bym pomógø jednej z pasa erek wsi

 na wózek inwalidzki, jakim si  poruszaøa. 

Razem z konduktorem przenie li my wspomnian  Pani  na wózek i zacz øa si  rozmowa. Pani 
ta  tak e  codziennie  dwie  godziny  je dziøa  do  Warszawy,  tak e  sko czyøa  prawo.  Je dziøa  na 
wolontariat  do  kancelarii,  która  jako  jedna  z  niewielu  specjalizuje  si   w  mi dzynarodowym 
prawie karnym. Spytaøem j  kim by chciaøa by  w przyszøo ci. Odpowiedziaøa,  e s dzi , ale jest 
to niemo liwe, gdy  przyjmuj  do zawodu jedynie osoby w peøni spraw . Odpowiedziaøem jej,  e 
z moim wzrokiem te  na prac  w jakimkolwiek trybunale nie mam co liczy - co fakt to fakt, tak 
jak gubi  przecinki, tak te  i akta bym gdzie  zgubiø.

 

My l  o tym spotkaniu, bo owa „s dziowska marzycielka” wcale nie narzekaøa. Dzie  w dzie  
wsiadaøa na wózek inwalidzki, czasem kolej zamykaøa jej wind  dla niepeønosprawnych i wtedy 
si   musiaøa  czoøga .  Jechaøa  do  autobusu  i  liczy   musiaøa  na  dobro   ludzi.  Potem  godziny  w 
poci gu, pobyt na sta u i powrót...zero narzekania.

Nie  znam  si   na  polskich  przepisach  dotycz cych  dopuszczalno ci  do  zawodu  s dziego. 
Poszczególne ustawy i rozporz dzenia zapewne dokøadnie definiuj  kto godny jest tej godno ci. 
My l   o  dwojgu  møodych,  sprawnych  prawników,  którzy  pewnie  wiele  w  zawodzie  osi gn . 
My l  te  o owej møodej, nie w peøni sprawnej dziewczynie, która, jak sama twierdzo s dzi  nie 
zostanie, a szkoda bo jej wyroki zapewne niepeønosprawne by wcale nie byøy.

9

Lubi  to!

Udost pnij

Skomentuj 

11

Strona 1 z 1

Pani S dzia na wózku inwalidzkim | Fronda.pl

2014-03-19

http://www.fronda.pl/blogi/gdy-emocje-juz-opadna/pani-sedzia-na-wozku-inwalidzki...