background image

  ROMAN OSSOWSKI
TEORETYCZNE i PRAKTYCZNE PODSTAWY REHABILITACJI

SPIS TREśCI
Przedmowa.....................................................................................
ROZDZIA£ PIERWSZY
Koncepcja funkcjonowania człowieka - ujęcie na użytek
rehabilitacji....................................................................................
1. Podstawowe mechanizmy funkcjonowania człowieka................
1.1. Mechanizmy autonomiczne..............................................
1.1.1. Metabolizm. - autonomiczne funkcjonowanie
ustroju........................................................................
1. 1.2. Homeostaza i stres - zachowanie biologicznych
standardów................................................................
1.2. Mechanizmy zachowania człowieka.................................
1.2.1. Odruchy bezwarunkowe............................................
1.2.2. Odruchy warunkowe - zachowania nabyte...............
1.2.3. Zachowania wytwarzane przez jednostkę
- przystosowanie do otoczenia oraz ustosunkowania 
osobiste......................................................................
2. Niepełnosprawnoś jako wyraz obniżonej wydolności
regulacyjnej jednostki................................................................
3. Sytuacje życiowe osób niepełnosprawnych...............................
3.1. Status pojęcia "sytuacja" w psychologii...........................
3.1.1. Natura informacji o relacjach między podmiotem
a otoczeniem...............................................................
3.1.2. Struktura programów regulacji a sytuacja
człowieka....................................................................
3.2. Natura sytuacji życiowych osoby niepełnosprawnej
- egzemplifikacja..............................................................
3.2.1. Percepcja własnego położenia życiowego...................
3.2.2. Percepcja otoczenia zewnętrznego.............................
3.2.3. Percepcja samego siebie w perspektywie innych.......
4. Nauczanie nowych czynności jako instrumentów przekształcania sytuacji istnieją cych w 
pożą dane........................ 86
5. Niepełnosprawnoś jako czynnik zaburzają cy typową
strukturę czynności...................................................................... 88
5.1. Struktura czynności orientacji przestrzennej
i samodzielnego poruszania się niewidomych.................. 91
5.2. Struktura czynności porozumiewania się osób
niesłyszą cych i laryngektomowanych............................... 93
5.3. Struktura czynności poruszania się osób
z dysfunkcją  narzą dów ruchu.......................................... 96
Podsumowanie................................................................................. 99
Blok rozszerzają cy.......................................................................... 100
ćwiczenia....................................................................................... 102
ROZDZIA£ DRUGI
Rehabilitacja jako droga zmiany losu rzeczywistego
w sytuację z nadzieją ................................................................... 105
1. Rozwój idei rehabilitacji-rys historyczny.................................. 107
2. Podstawowe właściwości nowoczesnego systemu 
rehabilitacji................................................................................. 115
2.1. Powszechnoś rehabilitacji............................................ 116
2.2. Wczesne zapoczą tkowanie rehabilitacji......................... 117
2.3. Kompleksowoś w rehabilitacji...................................... 119
2.4. Cią głoś w rehabilitacji.................................................. 121
2.5. Warunki skuteczności systemu opieki leczniczo-
rehabilitacyjnej............................................................... 122

background image

3. Rehabilitacja-cele, rodzaje....................................................... 126
4. Rehabilitacja medyczna............................................................. 129
4.1. Charakterystyka rehabilitacji medycznej....................... 129
4.2. Instrumenty rehabilitacji medycznej............................. 134
5. Rehabilitacja psychologiczna..................................................... 143
5. 1. Charakterystyka rehabilitacji psychologicznej.............. 143
5.2. Czas i fazy życia a specyficzne uwarunkowania
efektywności rehabilitacji psychologicznej..................... 151
5.2.1. Choroba oraz niepełnosprawnoś w dzieciństwie i okresie dorastania a uwarunkowania 
psychologiczne efektów rehabilitacji...................................... 156
5.2.2. Choroba i niepełnosprawnoś w okresie dorosłości a uwarunkowania psychologiczne 
efektów rehabilitacji............................................................... 164
5.2.3. Staroś ze współistnieniem choroby i niepełnosprawności a uwarunkowania 
psychologiczne efektów rehabilitacji.................................................. 168
5.3. Instrumenty rehabilitacji psychologicznej..................... 175
5.3.1. Rehabilitacja psychologiczna w formie
psychoterapii............................................................ 176
5.3.2. Poradnictwo rehabilitacyjne..................................... 182
5.3.3. Rehabilitacja niespecyficzna..................................... 186
6. Rehabilitacja społeczna.............................................................. 196
6.1. Charakterystyka rehabilitacji społecznej....................... 196
6.2. Instrumenty rehabilitacji społecznej.............................. 199
7. Kluczowa rola osoby niepełnosprawnej
w procesie rehabilitacji.............................................................. 201
Podsumowanie............................................................................... 206
Blok rozszerzają cy.......................................................................... 206
ćwiczenia....................................................................................... 209
ROZDZIA£ TRZECI Integracja jako cel i metoda rehabilitacji................................. 211
1. Integracja-dlaczego?................................................................ 213
2. Charakterystyka procesu integracji........................................... 220
3. Możliwości i bariery integracyjnego uczestnictwa ludzi
niepełnosprawnych w życiu społecznym................................... 231
Podsumowanie.............................................................................. 235
Blok rozszerzają cy......................................................................... 235
ćwiczenia....................................................................................... 236
ROZDZIA£ CZWARTY Diagnoza niepełnosprawności na potrzeby rehabilitacji......... 239
1. Uwagi ogólne............................................................................. 241
2. Rozważania wokół istoty i modelów diagnozy........................... 243
3. Struktura diagnozy sytuacyjnej................................................ 251
4. Miejsce pacjenta w procesie diagnozowania - pacjent
podmiot czy przedmiot?.............................................................. 259
5. Diagnoza stopnia niezdolności do pracy - zarys koncepcji........ 262
6. Uwagi o diagnozie czynności...................................................... 270
Podsumowanie............................................................................... 273
Blok rozszerzają cy.......................................................................... 273
ćwiczenia....................................................................................... 274
ROZDZIA£ PI¥TY
Główne kierunki modyfikowania właściwości otoczenia
osób niepełnosprawnych............................................................. 277
1. Ogólna charakterystyka właściwości otoczenia......................... 279
2. Struktura właściwości otoczenia i możliwości modyfikacji........ 283
2.1. Stan wiedzy i postawy społeczne wobec osób
niepełnosprawnych........................................................ 283
2.2. System ekonomiczny..................................................... 288
2.3. System prawny.............................................................. 291
2.4. Pomoc i polityka społeczna państwa............................. 301
2.5. Problemy barier architektonicznych
i urbanistycznych.......................................................... 310

background image

2.6. System edukacji............................................................ 314
2.7. Zatrudnienie i praca osób niepełnosprawnych............. 321
2.8. System środowiskowej opieki zdrowotno-
rehabilitacyjnej.............................................................. 325
2.9. Organizacje rzą dowe i pozarzą dowe.............................. 332
Podsumowanie.............................................................................. 338
Blok rozszerzają cy......................................................................... 338
ćwiczenia...................................................................................... 339
Posłowie........................................................................................ 341
Bibliografia................................................................................... 345

PRZEDMOWA
Bez podłoża idei - czynnoś nie ma znaczenia. Nick Miller, 1986
W czasach historycznych choroby gnębiły człowieka, w takim samym zakresie, jak i 
współcześnie. W każdej epoce ludziom zagrażały cierpienia, choroby, kalectwa i śmierć. 
Zawsze też człowiek próbował się broni przed nimi i ich następstwami. Używał do tego różnych 
środków - od medycyny magicznej po współczesną  naukowo-technologiczną .
Od ponad stu lat medycyna i lecznictwo zaczęło posługiwa się badaniami laboratoryjnymi, 
higienę oparto na bakteriologu, wprowadzono opiekę społeczną  z kasami chorych, zbudowano 
szpitale, sanatoria i hospicja. Do istnieją cego bogactwa metod leczenia wprowadzono m.in. 
promieniowanie rentgenowskie, antybiotyki, szczepienia ochronne, chemioterapię, 
transplantacje, dietetykę i kinezyterapię. Postępują ca specjalizacja w leczeniu oraz 
technicyzacja doprowadziła jednak do kształtowania się "medycyny bez ludzkiego oblicza". 
Nagle tradycyjną  euforię, płyną cą  z postępów w leczeniu, zaczęły dopełnia wą tpliwości, głównie
natury etycznej i psychicznej.
Zaczęto zastanawia się nad etyką  opieki, prawem człowieka do autonomii, w tym i kwestią  
podejmowania decyzji w czyimś imieniu, podejmowania leczenia i jego zaprzestania, stopniem 
dobroczynności nie naruszają cej autonomii, wartości życia, prawa do godnej śmierci itp. Do 
przedmiotu współczesnej medycyny i psychologii dopisano takie zagadnienia, jak kontakt 
lekarza z chorym człowiekiem oraz zwią zane z tym interakcje dotyczą ce m.in. informowania 
pacjenta o stanie zdrowia i potrzebnych działaniach leczniczych; psychologicznych 
uwarunkowań zachowania zdrowia lub szybkiego powrotu do zdrowia, pomimo występowania 
poważnych czynników pa-togennych; znaczenia globalnej orientacji życiowej w wysiłkach 
pacjenta, aby przezwycięży chorobę; zaradności życiowej człowieka,
mimo choroby i cierpienia powodują cej przyjmowanie nie roli chorego, a tylko człowieka z 
chorobą . Można by wyróżni jeszcze wiele innych zagadnień. 
Jest paradoksem, że osią gnięciom współczesnej medycyny towarzyszy wzrost liczby chorych 
i niepełnosprawnych. Statystyki światowej Organizacji Zdrowia z lat 50; 60., 70. i następnych 
podają  narastają cą  liczbę osób niepełnosprawnych, która w cią gu ostatnich 30 lat z 12% 
zwiększyła się na 18% całej populacji ludzkiej, czyli prawie co pią ty mieszkaniec naszego 
globu jest osobą  w mniejszym lub większym stopniu niepełnosprawną  (K. Milanowska 1993 - I 
Europejski Kongres Niepełnosprawni Bliżej Europy).

 

ródłem niepełnosprawności i kalectwa są :

 rozwój i postęp nauk medycznych, który przyczynił się do ratowania życia i utrzymania przy 
życiu mimo ciężkiej choroby i niepełnosprawności;
 tryb życia i warunki pracy wyrażają ce się m.in. w abiologicznym oraz apsychicznym postępie -
automatyzacja czynności roboczych, pośpiech i tempo, sukces i pozycja za wszelką  cenę 
oraz niezdolnoś do radosnego przezywania codzienności;
 skażone środowisko, zarówno powietrze, woda jak i ziemia, które wpływa nie tylko na rozwój 
ontogenetyczny, ale i wywiera wpływ na filogenezę;
 wypadki zwią zane z rozwojem cywilizacji, a zwłaszcza komunikacyjne.
Przez wieki są dzono, że problemy niepełnej sprawności to przede wszystkim problemy 
medyczne. W wieku XX do wartości ogólnoludzkich dopisano racjonalnie pojętą  troskę o ludzi 
niepełnosprawnych. Rehabilitacja osób niepełnosprawnych i zwią zana z tym normalizacja ich 
życia jest wyrazem realizacji najlepszych idei humanistycznych, którym w przeszłości 
poświęcali się lekarze, naukowcy, teoretycy idei, administratorzy, działacze społeczni, 
duchowni, a także sami niepełnosprawni wraz z rodzinami.
Szczególnym wydarzeniem w naszym stuleciu było ogłoszenie przez Zgromadzenie Ogólne 

background image

Narodów Zjednoczonych roku 1981 Rokiem Ludzi Niepełnosprawnych, a lata 1983-1992 Dekadą
Ludzi Niepełnosprawnych.
Obecnie głównymi obszarami działalności praktycznej rehabilitacji są :
 profilaktyka przewlekłego stanu upośledzenia sprawności fizycznej oraz stanu trwałego 
kalectwa;
 skrócenie okresu niewydolności fizycznej i psychicznej oraz zaburzeń funkcjonalnych;
 kompensacja ubytków uszkodzonych narzą dów i układów organizmu ludzkiego;
 przywrócenie człowiekowi zdolności do pracy i zarobkowania oraz czynnego udziału w życiu 
społecznym (K. Milanowska 1993).
Znaczenia rehabilitacji w kreowaniu wartości humanistycznych nie da się przecenić. 
Rehabilitacja integruje działania medyczne i paramedyczne, przyczynia się do rehumanizacji 
medycyny, wnosi istotne wartości do uczłowieczenia pracy zawodowej, inspirują c do osią gania 
harmonii układu między człowiekiem a środowiskiem pracy, pobudza do refleksji moralnej 
odnośnie etyki relacji międzyludzkich. Interesują c się człowiekiem niepełnosprawnym ujawnia, 
jak wielki jest potencjał ludzkich możliwości pod warunkiem zaistnienia przyjaznego otoczenia i 
przeświadczenia osoby niepełnosprawnej, że musi by silniejsza od warunków.
Życie stawia osobom niepełnosprawnym znacznie wyższe wymagania aniżeli pełnosprawnym. 
Każde wykonane przez nich zadanie jest okupione większym wysiłkiem i pomysłowością , a za 
osią gniętymi celami życiowymi stoi cierpienie oraz wyrzeczenia, ale i podwójna radoś 
zwycięstwa.
Należy mie nadzieję, że w wieku XXI rehabilitacja przyczyni się do jeszcze większego 
upodmiotowienia pacjentów - będą  oni klientami usług rehabilitacyjnych, a nie przedmiotem 
rehabilitacji. Znaczy to, że będą  sami wytycza własne cele życiowe, utrzymywa do nich 
dystans, dobiera metody osią gania celów, a czyni to będą  inteligentnie.
Uzasadnienie treści zawartych w podręczniku
Głównym przesłaniem pracy jest ukazanie szans dokonywania zmian własnego położenia 
życiowego przez osobę niepełnosprawną  -niekiedy pesymistycznego - na egzystencję z 
nadzieją  i sensem. Starano się ukaza warunki i możliwości rzeczywistej zmiany własnego losu.
Podręcznik jest ofertą  skierowaną  do tych, którzy uczestniczą  w procesie rehabilitacji, 
dokonują cej się dzięki aktyvVności samych osób niepełnosprawnych oraz w przyjaznym 
otoczeniu rehabilitantów - lekarzy, psychologów, pedagogów specjalnych, służb specjalnych, 
ruchów samopomocowych, a zwłaszcza rodzin.
Struktura podręcznika została podporzą dkowana pewnym założeniom teoretycznym, które 
stanowiły podstawę doboru treści i ich strukturalizacji, oraz przygotowaniu merytorycznemu 
autora podręcznika - psychologa.
Założenie 1. Człowiek jest istotą  biopsychiczną  regulują cą  stosunki z otoczeniem i podlegają cą  
regulacji.
Życie nie jest usadowieniem się w bycie, lecz nieustannym dą żeniem do coraz wyższych form 
egzystencji. Najdobitniej wyraził to Ludvig von Bertalanffy ( 1984) w teorii systemów. Człowiek 
nie tylko podlega wpływom świata, ale i tworzy swój świat; nie tyle podlega oddziaływaniom 
świata (jest reaktywny), co sam jest źródłem aktywności. Z tych względów, takie kategorie 
pojęciowe jak samoregulacja, równoważenie, organizacja, homeostaza, samorealizacja, 
sprawnoś i wydolnoś są  podstawowymi kategoriami opisu człowieka regulują cego stosunki z 
otoczeniem i ze świadomością , że człowiek jako element strukturalny otoczenia, także podlega
regulacji. W tej perspektywie osoba niepełnosprawna jest osobą  o obniżonej wydolności 
samoregulacyjnej. Mimo to posiada wiele "uśpionych" talentów, które w procesie rehabilitacji 
należy zidentyfikowa i spożytkować.
Człowiek posiada możliwości intencjonalnego przekształcania własnego położenia życiowego. 
Możliwości jego modyfikowania zgodnie z własnymi idealizacjami, polegają cymi na realizacji 
zadań bliskich i dalekich, są  głównymi wskaźnikami jakości życia każdego człowieka. Istota 
trudnych sytuacji życiowych osób niepełnosprawnych wyraża się w niewydolności dokonywania
zmian rzeczywistego położenia życiowego w położenie zgodne z własnymi pragnieniami, a w 
pewnym sensie i społecznymi oczekiwaniami.
Niestety, proces intencjonalnego przekształcania rzeczywistości napotyka na utrudnienia i 
przeszkody tkwią ce w samej osobie, jak
rano się ukaza warunki i możliwości rzeczywistej zmiany własnego losu. Podręcznik jest ofertą  
skierowaną  do tych, którzy uczestniczą  w procesie rehabilitacji, dokonują cej się dzięki 
aktyvVności samych osób niepełnosprawnych oraz w przyjaznym otoczeniu rehabilitantów - 

background image

lekarzy, psychologów, pedagogów specjalnych, służb specjalnych, ruchów samopomocowych, 
a zwłaszcza rodzin.
Struktura podręcznika została podporzą dkowana pewnym założeniom teoretycznym, które 
stanowiły podstawę doboru treści i ich strukturalizacji, oraz przygotowaniu merytorycznemu 
autora podręcznika - psychologa.
Założenie 1. Człowiek jest istotą  biopsychiczną  regulują cą  stosunki z otoczeniem i podlegają cą  
regulacji.
Życie nie jest usadowieniem się w bycie, lecz nieustannym dą żeniem do coraz wyższych form 
egzystencji. Najdobitniej wyraził to Ludvig von Bertalanffy ( 1984) w teorii systemów. Człowiek 
nie tylko podlega wpływom świata, ale i tworzy swój świat; nie tyle podlega oddziaływaniom 
świata (jest reaktywny), co sam jest źródłem aktywności. Z tych względów, takie kategorie 
pojęciowe jak samoregulacja, równoważenie, organizacja, homeostaza, samorealizacja, 
sprawnoś i wydolnoś są  podstawowyrni kategoriami opisu człowieka regulują cego stosunki z 
otoczeniem i ze świadomością , że człowiek jako element strukturalny otoczenia, także podlega
regulacji. W tej perspektywie osoba niepełnosprawna jest osobą  o obniżonej wydolności 
samoregulacyjnej. Mimo to posiada wiele "uśpionych" talentów, które w procesie rehabilitacji 
należy zidentyfikowa i spożytkować.
Człowiek posiada możliwości intencjonałnego przekształcania własnego położenia życiowego. 
Możliwości jego modyfikowania zgodnie z własnymi idealizacjami, polegają cymi na realizacji 
zadań bliskich i dalekich, są  głównymi wskaźnikami jakości życia każdego człowieka. Istota 
trudnych sytuacji życiowych osób niepełnosprawnych wyraża się w niewydolności dokonywania
zmian rzeczywistego położenia życiowego w położenie zgodne z własnymi pragnieniami, a w 
pewnym sensie i społecznymi oczekiwaniami.
Niestety, proces intencjonalnego przekształcania rzeczywistości napotyka na utrudnienia i 
przeszkody tkwią ce w samej osobie, jak
starano się ukazać warunki i możliwości rzeczywistej zmiany własnego losu. Podręcznik jest 
ofertą  skierowaną  do tych, którzy uczestniczą  w procesie rehabilitacji, dokonują cej się dzięki 
aktyvVności samych osób niepełnosprawnych oraz w przyjaznym otoczeniu rehabilitantów - 
lekarzy, psychologów, pedagogów specjalnych, służb specjalnych, ruchów samopomocowych, 
a zwłaszcza rodzin.
Człowiek posiada możliwości intencjonałnego przekształcania własnego położenia życiowego. 
Możliwości jego modyfikowania zgodnie z własnymi idealizacjami, polegają cymi na realizacji 
zadań bliskich i dalekich, są  głównymi wskaźnikami jakości życia każdego człowieka. Istota 
trudnych sytuacji życiowych osób niepełnosprawnych wyraża się w niewydolności dokonywania
zmian rzeczywistego położenia życiowego w położenie zgodne z własnymi pragnieniami, a w 
pewnym sensie i społecznymi oczekiwaniami.
Niestety, proces intencjonalnego przekształcania rzeczywistości napotyka na utrudnienia i 
przeszkody tkwią ce w samej osobie, jak
i w otoczeniu. Osoba musi radzi sobie ze stresem. Istnieje bogaty repertuar możliwości 
adaptacyjnych do stresu: rozwojowych (uczenie się nowych czynności, autokonterola emocji) i 
patologicznych (mechanizmy obronne, nerwice, psychozy). Jeśli jednak osoba 
niepełnosprawna pomyślnie rozwią zuje sytuacje trudne, to są  one głównym czynnikiem rozwoju 
nowych możliwości twórczego uobecniania się w otoczeniu. Zatem edukacja w zakresie 
rozwią zywania trudnych sytuacji życiowych stanowi jeden z najważniejszych celów 
rehabilitacji.
W rozdziale I dokonano opisu człowieka niepełnosprawnego jako systemu otwartego, 
aktywnego i samoorganizują cego się oraz człowieka jako osoby nieustannie rozwią zują cej 
sytuacje zadaniowe. Podstawą  opisu było poznawcze podejście do sytuacji, której koncepcję 
na gruncie polskim wypracował Tadeusz Tomaszewski. Zrozumienie człowieka działają cego w 
sytuacji wymaga opisu jego ukierunkowania życiowego, a następnie oceny - czy w istnieją cych 
warunkach otoczenia i w oparciu o posiadane możliwości ma on szansę przekształci sytuację 
istnieją cą  (we własnej percepcji) w sytuację pożą daną  (w wynik). Takie podejście do opisu 
człowieka w sytuacji jest określane jako holistyczno-dynamiczne (Cz. Nosal 1980). Zmiana 
sytuacji, czyli jej przekształcenie dokonuje się za pomocą  czynności. Trudności życiowe 
człowieka mają  więc swoje źródło w ograniczeniu czynności (kompetencji, sprawności), braku 
odpowiednich warunków otoczenia, bą dź w podjęciu się niewykonalnych zadań.
Inne źródła trudności tkwią  we właściwościach otoczenia, bą dź w naturalnych ograniczeniach 
danej osoby spowodowanych uszkodzeniem.

background image

Podstawowymi kategoriami opisu funkcjonowania człowieka w sytuacji są  m.in. poznawcze 
rozumienie sytuacji, czynność, zadanie, wartość, możliwoś i percepcja własnego położenia 
życiowego.
Założenie 2. Głównym celem rehabilitacji jest przywracanie ludzi niepełnosprawnych "sobie" i 
społeczeństwu.
W procesie rehabilitacji usprawnia się to, co zostało uszkodzone, ale w równym stopniu sięga 
się po aktywa, które nie uległy uszkodzeniu i które są  najczęściej nieznane. W oparciu o nie 
usiłuje
się wpisa na nowo człowieka w otoczenie jako uczestnika życia społecznego. Nowe pytania w 
rehabilitacji sprowadzają  się do kwestii - co można uczynić, aby upodmiotowić pacjenta i nadać
mu status klienta, korzystają cego z usług, gdyż są  mu one potrzebne w realizacji kreowanego 
przez siebie sensu życia.
Koncepcja rehabilitacji ulega istotnej ewolucji. Coraz częściej odchodzi się od "medycznego" 
modelu rehabilitacji polegają cego na stawianiu diagnozy, a następnie poprzez interwencję w 
dą żeniu do wyleczenia, czyli remisji objawów. Obecnie równie ceniony jest model umiejętności. 
Jego wyróżnikiem jest dą żenie do kształtowania umiejętności życia, uczenia się i pracy w 
społeczności przy możliwie najmniejszym wsparciu osób oraz instytucji powołanych do 
pomagania. Rehabilitacja przebiegają ca zgodnie z modelem umiejętnoś rozpoczyna się od 
wypracowania z klientem celów życiowych, które on pragnie i może osią gną ć.
Podstawowe twierdzenia koncepcji rehabilitacji przedstawiono w rozdziale II.
Twórcami nowoczesnego systemu rehabilitacji są  Howard Rusk i Wiktor Dega. Na gruncie 
polskim rehabilitację medyczną  dopełnił treściami humanistycznymi i organizacyjnymi 
Aleksander Hulek, upowszechniają c w Polsce osią gnięcia Międzynarodowego Roku Osób 
Niepełnosprawnych (1981) oraz Dekady ONZ Ludzi Niepełnosprawnych (1983-1992). Warto 
zauważyć, że w redagowaniu światowego Programu Działania ONZ na rzecz Osób 
Niepełnosprawnych brali udział Polacy - Aleksander Hulek, Kazimiera Milanowska i Marian 
Weiss. Ich poglą dy stanowiły podstawę koncepcji II rozdziału podręcznika. Zwrócono w nim 
uwagę na m.in. znaczenie osoby niepełnosprawnej w "pisaniu" autobiografii, której 
najważniejszym elementem są  sukcesy w przezwyciężaniu własnej niepełnosprawnośd.
W przyszłości proces rehabilitacji będzie opierał się głównie na rehabilitacji środowiskowej, w 
otoczeniu przyjaznej rodziny, samopomocy oraz dobrze zorganizowanej pomocy instytucji 
rzą dowych i pozarzą dowych.
Założenie 3. Życie społeczne jest normalne, jeśli uczestniczą  w nim wszystkie podmioty. Nie 
mogą  by z niego wyłą czone
osoby niepełnosprawne, gdyż mają  one naturalne prawo do pełnego społecznego uczestnictwa 
i prawo do podobnych osią gnięć, co ich pełnosprawni partnerzy.
Rozdział III dotyczy problemu egzystencji osób niepełnosprawnych. Istota problemu sprowadza 
się do pytania - czy osoby niepełnosprawne powinny ży w warunkach integracji czy segregacji? 
Dotyczy to integracji w edukacji, w pracy i w okresie starości. Za życiem zintegrowanym 
przemawiają  względy etyczne, zawierają ce się w imperatywie poszanowania dla każdego 
życia, oraz względy psychologiczne. Rozwój każdej jednostki przebiega najkorzystniej w 
warunkach naturalnych i w procesie pełnienia wielu ró1. Pozostaje jednak problem warunków 
umożliwiają cych nie tylko życie obok, ale i we współpracy na zasadzie akceptacji. Tolerancja 
bowiem nie jest warunkiem wystarczają cym dla integracji.
Podstawą  teoretyczną  idei integracji jest koncepcja Aleksandra Hulka (1997), dotyczą ca 
wspólnych i swoistych zagadnień w rehabilitacji różnych grup z odchyleniami od normy. Autor 
jest zwolennikiem dostrzegania w większym stopniu tego, co jest wspólne u osób z różnymi 
rodzajami upośledzeń i ludzi zdrowych. Życie w warunkach integracji jest uczestnictwem w 
normalnym życiu i sprzyja rozwojowi podobnych potrzeb oraz ich zaspokajaniu - nie 
wycinkowym, ale podobnym jak u osób zdrowych.
Założenie 4. Sytuacyjna koncepcja diagnozy niepełnosprawności jest szczególnie adekwatna 
do celów i strategii rehabilitacji. Spełnia ona wszelkie założenia psychospołecznego 
(interakcyjnego) modelu diagnozy w ujęciu Jerzego Brzezińskiego i Stanisława Kowalika 
(1991). Diagnoza sytuacyjna ma służy pacjentowi, a nie go opisywać. Jest też wyrazem 
podmiotowego traktowania pacjenta. Przyczynia się też do transformacji postawy wobec osoby 
niepełnosprawnej - z "pacjenta" w "klienta".
W rozdziale IV przedstawiono zarys koncepcji diagnozy sytuacyjnej będą cej nie tyle w opozycji
wobec diagnozy nozologicznej bą dź typologicznej, lecz jej rozwinięciem.

background image

Koncepcja diagnozy sytuacyjnej jest naturalną  konsekwencją  przyjęcia za Tadeuszem 
Tomaszewskim (1963) i Andrzejem Lewickim
 (1969) koncepcji sytuacji i czynności jako podstawy rozwią zywania problemów 
egzystencjalnych człowieka. Uszczegółowieniem koncepcji diagnozy sytuacyjnej są  
rozważania J. Brzezińskiego oraz S. Kowalika (1991) dotyczą ce uwarunkowań diagnozy 
klinicznej. Ich zdaniem pomoc pacjentowi obejmuje następują cą  sekwencję zdarzeń: 
dyskomfort psychiczny utrudniają cy funkcjonowanie jednostki ^ diagnoza psychologiczna 
zawierają ca przede wszystkim rozpoznanie i wyjaśnienie przyczyn dyskomfortu -^ pomoc 
psychologiczna adekwatna do wyniku diagnozy. Szczególne zalety autorzy upatrują  w 
diagnozie funkcjonalnej, a zwłaszcza w interakcyjnym modelu diagnozy klinicznej, gdyż jego 
istotą  jest opis trudności, jakie napotyka pacjent w regulowaniu stosunków z otoczeniem i 
wynegocjowanie z nim strategii pomocy.
Założenie 5. Podjęcie w końcu XX wieku, a zwłaszcza w Międzynarodowym Roku Ludzi 
Niepełnosprawnych (1981) oraz Dekadzie Narodów Zjednoczonych na rzecz Ludzi 
Niepełnosprawnych (1983-1992), problematyki rehabilitacji i normalizacji życia osób 
niepełnosprawnych należy do największych osią gnię humanitarnych kończą cego się stulecia.
Główna, idea wspierania osób niepełnosprawnych wyraża się w tworzeniu warunków do 
godnego życia w takim stopniu, Jak to jest możliwe.
Warunki normalnej egzystencji osób niepełnosprawnych, przede wszystkim warunki konieczne 
dla udanej rehabilitacji, zostały omówione w rozdziale V. Zostało w nim scharakteryzowane 
przyjazne otoczenie, którego podstawową  właściwością  powinno by wyrównywanie szans do 
życia w otoczeniu skonstruowanym do możliwości ludzi zdrowych oraz niepełnosprawnych.
Idea wyrównywania szans zawiera dwa przesłania. Jedno dotyczy udogodnień umożliwiają cych 
osobie niepełnosprawnej bycie maksymalnie samodzielnym, a w konsekwencji jednostką  
różnych wspólnot o doś szerokim polu wolności bycia człowiekiem. Drugie wią że się z 
możliwościami odkrywania nowych szans samorealizacji, której wskaźnikami jest szansa 
realizacji własnych dą żeń oraz przez siebie artykułowanych i wyznaczonych celów życia. 
Tematyka rozdziału V jest systemową  próbą  wskazania, że tworzą c przyjazne otoczenie 
sytuujemy człowieka z ograniczeniami w zupełnie nowych warunkach egzystencji. Człowiek 
niepełnosprawny jeszcze dzisiaj jest ofiarą  kultury tworzonej przez wieki przez tzw. zdrową  
większość.
Układ dydaktyczny podręcznika
Na począ tku każdego rozdziału zaprezentowano cele dydaktyczne. Umożliwi to czytanie 
podręcznika pod ką tem intencji jego autora. Poza tym ułatwi recepcję treści danego rozdziału.
Zasadniczą  częścią  rozdziału jest wykład, w którym zaprezentowano rzetelne podstawy 
umożliwiają ce organizację rehabilitacji jako procesu wymagają cego szerokich kompetencji z 
zakresu różnych dyscyplin naukowych i ukierunkowanego na wspieranie osoby 
niepełnosprawnej w autorskim kierowaniu własnym życiem i rozwojem. Szczególnie trudnym 
problemem było przekonywanie Czytelnika, aby nie tyle naprawia i usprawnia to, co jest 
uszkodzone, ale i w równym stopniu rozwija aktywa jednostki. Ciężar i ograniczenia zwią zane z
niepełnosprawnością  są  skutkiem nie tyle fizycznych uszkodzeń co fizycznego i społecznego 
otoczenia kreowanego przez wieki, głównie z myślą  o ludziach zdrowych i dorosłych. Istotę 
podstawowego problemu praktycznego w rehabilitacji można wyrazi w pytaniu - jakie są  
możliwości stymulowania rozwoju osoby niepełnosprawnej oraz jakie są  możliwości kreowania 
otoczenia, aby osoba niepełnosprawna mogła harmonijnie układa relacje z otoczeniem i rozwija 
się.
W każdym rozdziale wybrane, ważne treści zostały umieszczone jako zalecenia dotyczą ce 
poszerzenia wiedzy. Natomiast celem ćwiczeń, kończą cych każdy rozdział, jest próba 
praktycznego zastosowania wiedzy. Wiedza teoretyczna ma sens, jeśli jest narzędziem 
poznawania oraz instrumentem zmieniania rzeczywistości. Poza tym wykonanie ćwiczeń 
spowoduje, że przyswojona wiedza stanie się elementem strukturalnym pamięci trwałej.
Podziękowania
Mam wielki dług wdzięczności wobec wielu osób, które w różny sposób zainspirowały mnie do 
napisania tego podręcznika.
Słowa wdzięczności pragnę skierowa do licznych uczestników konferencji naukowych, którzy z 
zainteresowaniem wysłuchiwali moich przemyśleń i często zadawali mi pytanie - czy 
zamierzam moje rozważania wyda w formie zwartej.
W trakcie moich wieloletnich rozważań nad życiem ludzi niepełnosprawnych korzystałem z 

background image

teoretycznych osią gnię psychologii, medycyny, socjologii, pedagogiki specjalnej i prawa.
Szczególny wpływ na moje myślenie o rehabilitant wywarły prace Ludwiga von Bertalanffy'ego, 
Wiktora Degi, Aleksandra Hulka, Antoniego Kępińskiego, Stanisława Kowalika, Józefa 
Kozieleckiego, Kazimierza Obuchowskiego, Magdaleny Sokołowskiej, Tadeusza 
Tomaszewskiego. Nie zawsze były one ściśle poświęcone problematyce rehabilitacji - ale 
kwestiom - bez zrozumienia których trudno rozważa rehabilitację w ujęciu systemowym.
Dużo zawdzięczam faktowi, że byłem otoczony przyjaźnią  osób, z którymi mogłem rozmawia o 
rehabilitacji, o ludzkim życiu, o radzeniu sobie w nim oraz na temat badań psychologicznych 
czy standardów zachowań zgodnych z prawami człowieka. Do nich pragnę zaliczy Jerzego 
Brzezińskiego, Bolesława Homowskiego, Aleksandra Hulka, Tadeusza Jasudowicza, Boźydara 
Kaczmarka, Kazimierza Obuchowskiego, Zofię Sękowską .
Słowa wdzięczności kieruję do moich studentów, którzy byli pierwszymi słuchaczami wykładów
z przedmiotu - Teoria i praktyka rehabilitacji. Gdy prezentowałem pierwszą  koncepcję 
podręcznika, ich odbiór wykładów skłonił mnie do naniesienia licznych poprawek i 
udoskonalenia tekstu.
Chciałbym wyrazi swą  wdzięcznoś prof. dr. hab. Kazimierzowi Obuchowskiemu i prof. dr. hab. 
Stanisławowi Kowalikowi, którzy z niezwykłą  wnikliwością  przestudiowali całoś pracy, wnoszą c 
wiele uwag i ocen krytycznych. Większoś z nich uwzględniłem przy ostatecznej redakcji 
tekstu. Pozostałe zmodyfikowały moje poglą dy dotyczą ce systemu rehabilitacji.
Do napisania podręcznika przyczyniły się liczne osoby niepełnosprawne, z którymi rozważałem 
ich problemy życiowe i możliwości życia z nadzieją  i sensem. Nie wiem, kto komu więcej 
zawdzięcza w relacjach pomagania i wspierania. Osobiście uważam, i mam do tego prawo, że 
ja Im.
I wreszcie - szczególne podziękowanie kieruję do mojej rodziny. Moja żona Henryka i nasza 
córka Aldona są  fundamentem mojego życia zawodowego i osobistego. Dzięki nim zachowuję 
dystans do sytuacji dnia codziennego, niezbędnego warunku osią gania celów odleglych i 
wewnętrznej integracji.

ROZDZIA£ PIERWSZY
KONCEPCJA FUNKCJONOWANIA CZ£OWIEKA - UJęCIE NA UŻYTEK REHABILITACJI
Z metodologicznego punktu widzenia jest błędem rozpatrywanie struktury i funkcji żywego 
ustroju niezależnie od jego środowiska.
Antoni Kępiński
Aby wyży w nieustannie zmieniają cym się świecie, musimy sami zmienia swoje zachowanie, i 
to tak, by wyprzedza zachodzą ce wokół zmiany.
Kazimierz Obuchowski
Człowiek, aby mógł sprosta naporowi wpływów, tworzonego przez siebie świata, zna musi 
granice tolerancji i czynniki, które zawężają , musi zna granice i sposoby ich poszerzania. 
Stefan Kozłowski
Jednego bym tylko bronił: rozumienie przez każdego z nas doką d chcemy dojść, kształtuje 
nasz los.
Jerzy Szczygieł
Nasze życie jest tym, czym czynią  je nasze myśli. Marek Aureliusz
iVi'e zawsze sami jesteśmy odpowiedzialni za sytuacje, w jakich się znajdujemy. 
Odpowiadamy jednak za sposób reagowania na te sytuacje.
Viktor Franki

Po przeczytaniu tego rozdziału będziesz w stanie:
> Opisa autonomiczne funkcjonowanie ustroju i podstawowe mechanizmy zachowania - 
odruchowe oraz wytwarzane przez człowieka;
>- Opisa sprawnościowy wymiar funkcjonowania człowieka oraz jego możliwe uszkodzenia;
'r- Uzasadnić, że niepełnosprawnoś jest wyrazem wielowymiarowej obniżonej wydolności 
samoregulacyjnej i niekorzystnie ukształtowanego otoczenia;
> Opisa niepełnosprawnoś wybranej osoby w perspektywie jej regulacyjnej niewydolności.

1. PODSTAWOWE MECHANIZMY FUNKCJONOWANIA CZ£OWIEKA
1. 1. MECHANIZMY AUTONOMICZNE

background image

1. 1. 1. METABOLIZM - AUTONOMICZNE FUNKCJONOWANIE USTROJU
Organizm człowieka, podobnie jak inne organizmy, jest bardzo skomplikowanym systemem 
energetycznym, a jego życie to nieustanne przechodzenie ze stanu równowagi w stan 
wytrą cenia z równowagi. Jest to wynikiem różnych procesów zachodzą cych w organizmie, jak i 
w otoczeniu. Przywracanie równowagi dokonuje się zarówno na poziomie układu autonomiczno-
endokrynalnego, jak i na poziomie ośrodkowego układu nerwowego.
Jednym z zasadniczych przejawów życia jest stały przepływ substancjonalno-energetyczny 
między organizmem a otoczeniem. Tę właściwoś organizmów określa się terminem 
metabolizmu (od greckiego meta - między i ballein - rzucać), czyli wymianę między ustrojem a 
jego środowiskiem (przemiana materii).
Metabolizm to wszystkie reakcje chemiczne zachodzą ce wewną trz organizmu, w wyniku 
których jest możliwe jego funkcjonowanie, wzrost, a także rozwój.
Trevor Weston
Aby żyć, każdy organizm musi przekształca porzą dek otoczenia na własny, czyli na strukturę 
dla siebie charakterystyczną . Dokonuje się to dzięki procesom anabolicznym (asymilacji) oraz 
katabolicznym (dysymilacji). Jeśli skutkiem procesów anabolicznych jest budowa 
substancjonalna ustroju i jego możliwości energetyczne, to następstwem procesów 
katabolicznych jest rozpad, a wektor wymiany energetycznej jest skierowany na zewną trz, co 
wyraża się w wytwarzaniu energii mechanicznej, cieplnej i w wydalaniu z ustroju prostych, 
zbędnych substancji chemicznych. Prawidłowy przebieg procesów metabolicznych to jeden z 
podstawowych wskaźników zdrowia i potencjalnych możliwości przetrwania organizmów.
Wyraża się to w tendencji do utrzymania pewnego stanu organizmu i regeneracji 
kompensują cej zaburzenia wywołane przez degenerację (C. ViUee 1978, s. 46-48).
W wymianie energetyczno-substancjonalnej rolę informacyjno-stymulują cą , czyli zarzą dzają cą , 
pełni autonomiczny układ nerwowy (AUN), inaczej wegetatywny. Jego częś przywspółczulna 
(para-sympatyczna) wzmaga procesy anaboliczne, zawiaduje podstawowymi funkcjami 
życiowymi organizmu. Ich efektem są  rezerwy energetyczne i substancjonalne ustroju, 
powstają ce w warunkach wypoczynku i relaksu. Natomiast częś współczulna (sympatyczna) 
AUN wzmaga procesy kataboliczne, które są  ważne zwłaszcza w sytuacjach ekstremalnych, 
koniecznego wysiłku czy zagrożenia życia. Dzięki nim organizm może przejawia zwiększony i 
długotrwały wysiłek oraz dysponowa konieczną  energią  dla sprostania nagłym żą daniom 
otoczenia, na przykład podją  walkę lub ucieczkę.
Najczęstszą  zasadą  działania obu układów jest antagonizm (przeciwstawność). Znaczy to, że 
jeśli jeden układ pobudza dany organ, to drugi układ osłabia jego aktywność, np. układ 
parasympatyczny wywołuje skurcz naczyń krwionośnych, wydzielanie soków żołą dkowych, 
rozkurcz zwieraczy; zaś sympatyczny przyspiesza akcję serca, wpływa na rozkurcz ścian 
żołą dka i jelit, skurcz zwieraczy itp. Warto zauważyć, że niekiedy układy nie działają  
antagonistycznie, a współdziałają . Na przykład w męskiej reakcji seksualnej erekcja jest 
stymulowana przez układ parasympatyczny, a ejakulacja (wytrysk nasienia) przez układ 
sympatyczny. Działają  one w podanej wyżej kolejności (Ph. Zimbardo, F. Ruch 1988).
Istotnym stymulatorem jakości metabolizmu jest układ wydzielania wewnętrznego, czyli 
gruczoły wewną trzwydzielnicze (do-krewne). Uwolnione przez nie substancje chemiczne, 
zwane hormonami pomagają  zapewni harmonijne współdziałanie różnych narzą dów, 
pobudzają c je do przeprowadzenia rozmaitych procesów życiowych. Istnieje szczególna 
korelacja między metabolizmem a funkcjonowaniem gruczołów dokrewnych. Hormony są  
chemicznymi "posłańcami" wpływają cymi na regulację przemian chemicznych w komórkach 
wykonawczych. Układ nerwowy wegetatywny i endokrynalny ściśle współpracują , przynoszą c 
pożą dane efekty metaboliczne (T. Weston 1995, s. 66-68). Poza tym istnieje silny zwią zek 
pomiędzy hormonami a emocjami. Na przykład istnieje zwią zek między zakłóceniami cyklu 
miesią czkowego a stanami emocjonalnymi kobiet (dobre samopoczucie vs stany 
przygnębienia).
Wiedza z zakresu metabolizmu umożliwia:
 zrozumienie mechanizmu chorób i niepełnosprawności na tle zaburzeń przemiany materii;
 zrozumienie zwią zków między dietą  a zdrowiem oraz jej znaczeniem w leczeniu, profilaktyce 
niepełnosprawności oraz jako czynnika umożliwiają cego osią ganie celów rehabilitacji;
 zrozumienie zwią zków między ruchem a efektami rehabilitacji, gdyż ruch dobroczynnie wpływa 
na całokształt przemiany materii, a ta z kolei na sprawnoś i dynamizm życiowy osoby 
niepełnosprawnej;

background image

 zrozumienie wpływu poczucia wysokiej jakości życia i własnego sprawstwa na prawidłowy 
przebieg przemiany materii. Niska jakoś życia może mie zwią zek z tzw. "burzą  metaboliczną ".

1.1.2. HOMEOSTAZA I STRES - ZACHOWANIE BIOLOGICZNYCH STANDARDÓW
Kwestią  podstawową  dla przetrwania organizmu jest jego zdolnoś do zachowania wewnętrznej 
równowagi, czyli stałych parametrów jego środowiska wewnętrznego. Dotyczy to m.in. 
temperatury ciała, ciśnienia krwi, tętna, ilości i struktury zawartości wody w organizmie, 
poziomu soli w organizmie, poziomu glukozy itp. Tę zdolnoś do utrzymywania stałośd 
środowiska wewnętrznego, mimo zachodzą cych zmian w jego otoczeniu, nazywamy 
homeostazą . Pojęcie to zostało wprowadzone do fizjologii przez amerykańskiego fizjologa 
Waltera Cannona (1871-1945) i posiada ono przede wszystkim sens biologiczny. Nawią zał on 
do francuskiego fizjologa Claude'a Bernarda (1813-1878) - autora twierdzenia o stałości 
środowiska wewnętrznego ustroju w niestabilnym środowisku zewnętrznym.
Trwałoś środowiska wewnętrznego jest warunkiem normalnego życia.
Ciaude Bernard
Podstawowym wskaźnikiem wydolności homeostatycznej organizmu jest zdolnoś tolerancji 
zaburzeń homeostazy. Na przykład gwałtowne obniżenie temperatury otoczenia, wywołuje 
aktywację mechanizmów obrony fizjologicznej przed oziębieniem ciała. Obrona nie zawsze jest 
skuteczna. Wówczas przeżycie zależy od tolerancji hipotermii przez układ nerwowy i sprawnoś 
całego organizmu, na przykład poprzez ucieczkę przed zagrażają cym śmiercią  zimnem (S. 
Kołowski 1986, s. 15).
Oto kilka kolejnych przykładów wydolności homeostatycznej organizmu:
 mimo znacznego wysiłku fizycznego, małe zmiany wysokości ciśnienia krwi i tętna oraz 
szybki ich powrót w warunkach wypoczynku;
 mimo przeziębienia i przebywania w środowisku bakterii, wirusów i mikrobów, zachowanie 
stanu zdrowia oraz ewentualny łagodny przebieg choroby;
 mimo silnego emocjonalnego wzburzenia, zachowanie dobrej samokontroli emocjonalnej i 
sprawności działania bez oznak załamania psychicznego;
 adaptacja do niskiego ciśnienia atmosferycznego, bą dź wysokiej lub niskiej temperatury;
 zachowanie względnie stałego poziomu glukozy w krwi krą żą cej, mimo spożycia zwiększonej 
ilości glukozy.
Wymienione przykłady są  wyrazem ogromnych możliwości przystosowawczych, czyli 
zdolności do zachowania stałości środowiska wewnętrznego organizmu i wyrazem tolerancji na 
zmiany i żą dania otoczenia. Stan równowagi środowiska wewnętrznego organizmu jest efektem 
nie tyle warunków począ tkowych, co parametrów systemu, czyli szybkości reakcji zwią zanej z 
przemianą  materii, transportu, a więc procesów organicznych.
Teoria homeostazy została wzbogacona fizjologiczną  teorią  stresu autorstwa Hansa Selye'a 
(1907-1982). Dotyczy ona głównych
mechanizmów reagowania organizmów na żą dania otoczenia i znana jest pod ogólnym hasłem 
General Adaptation Syndrome (GAś) - Ogólny Zespół Adaptacyjny. H. Selye już jako student 
medycyny zwrócił uwagę na fakt często pomijany przez lekarzy, a dotyczą cy występowania 
pewnego stałego zespołu objawów chorobowych, bez względu na jednostkę chorobową  - 
"zespołów nieswoistych". Te nieswoiste objawy stanowią  istotę stresu, którego źródła mogą  by 
różne.
Mogą  one mie charakter fizyczny (np. uraz fizyczny, zimno), chemiczny (np. trucizna), 
infekcyjny (np. bakterie, wirusy) czy psychiczny (np. silne emocje na skutek utraty osoby 
bliskiej, poczucie zagrożenia pozycji społecznej, zagrożenie szans osią gnięcia ważnego celu, 
a nawet silne przezywanie odniesionego sukcesu). Podane przykładowo stresory wywołują  
zachwianie albo wręcz załamanie systemu obronnego organizmu i mogą  by źródłem 
uogólnionych zaburzeń organizmu, utraty zdolności obronnych, a w przypadku wyczerpania się 
obronności organizmu nawet śmierci.
Selye opisał "zespół adaptacji" (GAś - General Adaption Syndrome) wyróżniają c trzy jego 
stopnie.
1. Reakcja alarmują ca (Alarm Stage) - oddziaływanie bodźców w postaci zakażeń, trucizn, 
zranień, emocji powoduje wydzielanie się hormonów adaptacyjnych. Odpornoś w tej fazie jest 
obniżona i jeśli stresor jest wystarczają co silny, może nastą pi nawet śmierć.
2. Stadium odporności (Stage o f Resistance) - dzięki hormonom dochodzi do stadium 
obronnego z pełną  adaptacją . W tym stadium odpornoś wzrasta powyżej poziomu normalnego.

background image

3. Stadium wyczerpania (Stage of Exhaustion) - na skutek nieustannego stresu dochodzi do 
załamania adaptacji, utraty zdolności obronnych prowadzą cych nawet do śmierci, czyli utraty 
szans przetrwania (J. Hubbard, E. Workman 1998, s. 8-9; H. Selye 1977, s. 36).
Współczesny człowiek żyje w stanie permanentnego stresu.
Kilka jego źródeł zasługuje na zauważenie:
 rodzą cy się indywidualizm, któremu nie towarzyszy etyka solidarności międzyludzkiej;
 dominacja kapitału nad człowiekiem i to nawet w sytuacjach potrzeb zwią zanych z 
zagrożeniem życia (np. kto zapłaci za pierwszą  i konieczną  pomoc medyczną );
 dominacja technologii nad tradycyjnym ładem społecznym;
 głoszenie idei praw człowieka, a jednocześnie marginalizowanie ludzi słabych.
Wszystkie te przyczyny wywołują  stan permanentnego podwyższonego poziomu pobudzenia 
emocjonalnego, czyli jednostka egzystuje w stanie stresu. Obecnie posiadamy znaczną  
wiedzę na temat skutków zbyt dużej siły często przeżywanych emocji (treś i znak emocji mają  
tu znaczenie drugorzędne) na zdrowie jednostki. Mam tu na myśli długotrwale funkcjonowanie 
człowieka w warunkach stresu (por. D. Goleman 1997; J. Hubbard, E. Workman 1997; J. 
Terelak 1995; 1. Kitą jew-Smyk 1989). Współczesna cywilizacja nadmiernie aktywizuje częś 
sympatyczną  AUN. Niekorzystne czynniki fizyczne środowiska, permanentne zagrożenia i 
zakłócenia oraz stres organizacyjny stanowią  istotne zagrożenie dla przetrwania człowieka.
To z kolei wtórnie obniża ogólną  odpornoś organizmu, co wyraża się m.in. w osłabieniu siły 
woli, tendencji do łatwej rezygnacji z działania, uczucia lęku i w utracie sensu życia. Dla 
przywrócenia chociaż pozornego dobrostanu fizycznego i psychicznego łatwo sięga się więc po 
środki dopingują ce, w tym i psychotropowe, a niekiedy preferuje się hedoniczny lub heroiczny 
styl życia. Tymczasem środki dopingują ce, jak i przyjęty styl życia jedynie opóźniają  
wystą pienie znacznie głębszych i przez to dęższych zmian zwią zanych z przemęczeniem.
Wspomniany układ odpornościowy, zwany też układem immunologicznym jest ważnym 
elementem strukturalnym każdego organizmu. Wyposażony jest on w wewnętrzny system 
obrony przed chorobami.
Troska o zachowanie sprawnego układu immunologicznego jest ważnym zadaniem życiowym. 
Droga do realizacji tego zadania wiedzie poprzez opanowanie umiejętności radzenia sobie ze 
stresami, poprzez opanowanie sztuki pracy, odżywiania, relaksacji, kształtowania dała, 
medytacji, organizowania przestrzeni życiowej, planowania czasu itp.
System immunologiczny wykształcił się w drodze ewolucji i funkcjonuje poniżej progu 
świadomości. Dzięki systemowi immunologicznemu, już na poziomie komórkowym odróżnia 
się co jest własne (moje) od tego, co obce (nie moje). Jednocześnie organizm tworzy 
przeciwciała skierowane na czynniki obce. Niestety, często tą  drogą  niszczy się elementy 
pożyteczne dla organizmu (np. odrzuca się trans-plantowany organ). Podobne problemy 
występują  w obronie przed rakiem. Do układu immunologicznego należą  grasica i szpik kostny 
-narzą dy centralne, węzły chłonne - narzą dy obwodowe, śledziona, migdaUd oraz utkanie 
limfatyczne w tkankach przewodu pokarmowego.
Defekt układu immunologicznego przejawia się w dużej skłonności do chorób, a niekiedy może 
by nawet źródłem zagrożenia życia. Ekstremalnym przykładem zaniku odpornośd jest zespół 
nabytego upośledzenia odporności AIDS (ang. Acquved Jmmune Defidency Syndrome} 
spowodowana wirusem HIV {Human Immudefidency Yirus -ludzki wirus upośledzenia 
odpornośd). Wirus ten atakuje komórki systemu immunologicznego prowadzą c do rozwoju 
nowotworów złośliwych oraz do powstania zakażeń, min. zapalenia płuc, opon mózgowych, 
odbytnicy, rdzenia kręgowego itp.
1.2. MECHANIZMY ZACHOWANIA CZ£OWIEKA
Zachowanie się [behauwui) jest tym, co organizm czyni. Jest ono niezwykle zróżnicowane. 
Obejmuje stosunkowo proste odruchy, czynnośd regulacji narzą dów wewnętrznych za 
pośrednictwem układu nerwowego wegetatywnego, zwłaszcza czynnośd odruchowe 
zaspokajają ce elementarne potrzeby istnienia organizmu, zachowania przystosowawcze do 
zmian otoczenia i wreszde niezwykle skomplikowane zachowania twórcze. Zachowanie jest 
zawsze jednym ze sposobów przystosowania się do rozmaitych właściwości otoczenia i zmian 
w nim zachodzą cych, a zachowanie się człowieka jest dodatkowo sposobem urzeczywistniania
się w otoczeniu.
Zaburzenia struktury organizmu najczęściej łą czą  się z zaburzeniami funkcji, a lokalizacja i 
rozległoś uszkodzenia powodują  zmiany w zachowaniach, czyli upośledzają  sprawne 
regulowanie stosunków człowieka z otoczeniem. Dotyczą  one nie tylko zachowań be-

background image

hawioralnych, ale i poznania. Drogą  leczenia i rehabilitacji dą ży się do przywrócenia możliwie 
pełnej sprawności na wszystkich poziomach -od odruchów prostych do ustosunkowań 
osobistych.
W oddziaływaniach leczniczo-rehabilitacyjnych zwraca się uwagę na koniecznoś 
opracowywania coraz to doskonalszych sposobów przywracania sprawności funkcjonalnej 
organizmu uwzględniają c jaka struktura została uszkodzona i jaki mechanizm zachowania uległ
dysfunkcjonalnośd. Innymi słowy - czy został uszkodzony odruch prosty, odruch 
bezwarunkowy, odruch warunkowy, czy wreszcie możliwoś poznania aktywnego.
Reakcje behawioralne pełnią  znaczenie przystosowawcze i decydują  o przeżyciu osobnika 
bą dź gatunku. Ich dopełnieniem jest poznanie, które na poziomie człowieka pełni szczególną  
rolę w procesach regulowania stosunków ze światem i kierowania własnym rozwojem. 
Poznanie wyraża się w pozyskiwaniu informacji, ich przetwarzaniu, przechowywaniu i 
odtwarzaniu. Człowiek dodatkowo posługuje się językiem jako środkiem komunikowania się i 
wyrażania myśli. Dzięki językowi zjawiska otaczają cego świata mogą  by rozważane na różnym 
poziomie ogólności - od poziomu konkretnego aż do abstrakcyjnego (B. Kaczmarek 1994). 
Abstrakcyjrwś - uważa K. Obu-chowski - zapewnia reakcjom większą  różnorodność, szersze 
ich powią zanie z doświadczeniem, a więc uniezależnienie od aktualnie działają cej sytuacji 
{1982, s. 59).
1.2. 1. ODRUCHY BEZWARUNKOWE
Pojęcie odruch używa się w dwóch znaczeniach -jako reakcja zachodzą ca za pośrednictwem 
ośrodkowego układu nerwowego (np. odruch zginania kończyny), bą dź jako procesy nerwowe 
odpowiedzialne za określoną  reakcję. Na przykład, gdy mówimy o antagonizmie odruchu 
pokarmowego i obronnego mamy na myśli ośrodkowe procesy nerwowe tych dwóch odruchów 
(B. Żemicki 1988, s. 31).
Odruchy można podzieli na dwie grupy: o charakterze seg-mentalnym - zawiadywane przez 
rdzeń kręgowy lub pień mózgu, oraz na odruchy mózgowe.
W skład segmentalnego tuku odruchowego wchodzą  cztery ogniwa: receptor, neuron czuciowy, 
neuron ruchowy (motoryczny) i efe-ktor. Brak tu intemeuronu. Przykładem odruchu 
segmentalnego (prostego) jest odruch zginania kończyny (np. pod wpływem ukłucia igłą  w 
palec), bą dź odruch potykania zawiadywany przez pień mózgu. Badania odruchów prostych są  
elementem badań neurologicznych.
Struktura odruchów zawiadywanych przez mózg różni się od odruchów segmentalnych trzema 
właściwościami:
 powstają  całkowicie lub częściowo na skutek indywidualnego doświadczenia (odruchy 
warunkowe lub bezwarunkowo-waruńko-we);
 są  torowane przez określony napęd (popęd);
 są  bardziej złożone (ibidem, s. 35).
Poza tym przy odruchach segmentalnych, gdy usuwa się bodziec - zanika reakcja, zaś przy 
odruchu mózgowym reakcja zanika wówczas, gdy usuwa się napęd. Napędem mogą  by ból, 
strach, pożą danie, apetyt (s. 41).
Podział odruchów na bezwarunkowe i warunkowe nastręcza duże trudności. Podobnie jest przy 
innych podziałach zjawisk biologicznych.
Odruchy bezwarunkowe stanowią  podstawę życia osobnika i gatunku. Można wyróżni pię grup 
odruchów bezwarunkowych:
1) odruchy orientacyjne - orientacyjno-badawczy, ostrożności;
2) odruchy lokacyjne - postawy zasadniczej i lokomocyjne;
3) odruchy pokarmowo-trawienne - oddechowe, głodu, pragnienia, przeprowadzania pokarmu 
przez organizm, wypróżnień;
4) odruchy obronne - bólu, kaszlu, wonitacyjne, swobody, zmęczenia, snu;
5) odruchy płciowe - pogotowia seksualnego, kopulacyjne (W. Szew-czuk 1971, s. 163; K. 
Walsh 1998).
Uszkodzenie organizmu, a zwłaszcza obwodowego lub też ośrodkowego układu nerwowego, 
ma różne konsekwencje dla funkcjonowania człowieka. Między innymi mogą  zosta zniesione 
bą dź zaburzone liczne odruchy bezwarunkowe. Na przykład całkowite przecięcie rdzenia 
wywołuje stan arefleksji, wyrażają cy się w zniesieniu ruchów i czucia poniżej odcinka 
uszkodzenia. Przy porażeniu połowicznym często następuje zanik wszystkich czynności 
ruchowych i czuciowych. Jest to bardzo poważna niepełnosprawnoś jednostki, w dodatku o 
złych rokowaniach.

background image

W przypadku udaru mózgu pojawiają  się odruchy stereotypowe, powodują ce m.in. zgięcie lub 
wyprost całej kończyny z jednoczesną  rotacją  w tych stawach, które na to pozwalają . Gdy 
dojdzie do utrwalenia się nowego odruchu (patologicznego), stanie się on istotnym aspektem 
przyszłego kalectwa (P. Laidler 1996, s. 38-47).
1. 2. 2. ODRUCHY WARUNKOWE - ZACHOWANIA NABYTE
Odruchy warunkowe są  to zachowania, które formułują  się poza świadomością  jednostki. 
Odruchy bezwarunkowe kształtowały się w toku ewolucji człowieka, a więc w toku filogenezy. 
Odruchy warunkowe stanowią  wynik osobistych doświadczeń jednostki, a więc powstałych w 
toku ontogenezy. Odruchy te powstają  pod warunkiem połą czenia się jakichkolwiek zdarzeń z 
odruchami bezwarunkowymi. Iwan P. Pawłów był tym uczonym, który zbadał prawidłowości 
powstawania odruchów warunkowych i wyjaśnił ich rolę. Wykazał on, że gdy jakiś bodziec 
(wydarzenie) wyprzedza w czasie bodziec bezwarunkowy może on sta się sygnałem tego 
bodźca i tym samym może wywoływa taką  samą  reakcję. Na przykład zapalenie lampki przed 
pojawieniem się pokarmu staje się wyuczonym sygnałem tego, że pokarm pojawi się. Oznacza 
to, że zapalenie się lampki, które uprzednio wywoływało tylko odruch orientacyjny, czy też 
odruch bezwarunkowy zwężania się źrenicy, a nic wspólnego nie miało z pokarmem, wywołuje 
takie same reakcje (np. ślinienie się, pojawienie się odpowiednich soków trawiennych) jak 
pojawienie się pokarmu.
Podawanie pokarmu po zapaleniu się lampki, nazywamy wzmocnieniem. Czasem do 
wytworzenia odruchu warunkowego potrzebne jest wiele wzmocnień, a nieraz wystarczy jedno 
silne wzmocnienie. Zależy to nie tylko od rodzaju bodźca i reakcji bezwarunkowej, ale i od 
częstotliwości jego podawania. Określa to tak zwany efekt Humprey'a. Polega on na tym, że 
najłatwiej wytwarza się odruch warunkowy, gdy wzmocnienia są  nieregularne.
Wykryto również wiele innych prawidłowości, jak na przykład generalizację. Polega ona na tym,
że w warunkach niepewności, lub pobudzenia emocjonalnego, jednostka reaguje, jak na 
właściwy bodziec warunkowy, również na bodźce tylko podobne do bodźca warunkowego. Na 
przykład dziecko, które w szpitalu miało traumatycz-ne doświadczenia z personelem lekarskim 
ubranym w białe fartuchy, może reagowa lękiem nie tylko na personel medyczny, ale i na 
wszelkie osoby ubrane na biało. Na tej samej zasadzie odpowiednie włą czenie osób ubranych 
na biało do bardzo przyjemnych dla dziecka zdarzeń, może spowodowa "przewarunkowanie", 
wygasi negatywny odruch warunkowy i na jego miejsce wytworzy odruch pozytywny. Dziecko 
zacznie reagowa radością  na widok biało ubranych osób.
Odróżniamy odruchy warunkowe klasyczne, w których bodźcem warunkowym jest jak w 
opisanym wyżej przykładzie bodziec zewnętrzny, od odruchów instrumentalnych, w których 
bodźcem jest własne działanie jednostki. Na przykład, gdy dziecko dotknie płomienia (bodziec 
warunkowy), odczuwa ból poparzenia (bodziec bezwarunkowy) i następnie unika dotykania 
płomienia (instrumentalna reakcja warunkowa). W przypadku generalizacji dziecko może zaczą  
ba się samego tylko widoku ognia.
Klasyczne i instrumentalne odruchy warunkowe znajdują  zastosowanie w terapii zwanej 
behawioralną  (ang. behauiour - zachowanie). Szczególne znaczenie ma ona w procesie 
rehabilitacji inwalidów, których bolesne doświadczenia obrastają  w odruchy warunkowe 
utrudniają ce ich życie osobiste i zawodowe. Chodzi tu jednak zarówno o wytwarzanie 
korzystnych odruchów warunkowych, jak na przykład chę powtarzania ćwiczeń bardzo 
trudnych i wyczerpują cych, przewarunkowywanie odruchów blokują cych rehabilitację, jak na 
przykład unikanie napinania zdegenerowanych mięśni oraz likwidowanie generalizacji 
wywołują cych lęk na sam widok protezy.
Jedną  z ważnych właściwości uczenia się opartego na warunkowaniu jest wykrycie w latach 
sześćdziesią tych przez O. Mowrera, że inną  rolę spełniają  wzmocnienia pozytywne i 
negatywne. Wzmocnienia pozytywne zostały określone metaforycznie - Nadzieją . Polegają  one 
na tym,, że bodziec warunkowy sygnalizuje coś pozytywnego -pojawienie się jedzenia, 
zaspokojenia seksualnego czy dobrego samopoczucia. Wzmocnienia negatywne są  
zapowiedzią  kary, bólu, nud-ności, zagrożenia fizycznego. Zostały one nazwane Strachem. 
Otóż wzmocnienia oparte na strachu mogą  tylko hamowa określone zachowania. Dziecko nie 
będzie w ich wyniku wykonywa określonych działań. Natomiast wzmocnienia oparte o nadzieję 
pozwalają  na formowanie całkiem nowych zachowań. Widoczne jest to w procesie wychowania.
Kary tylko ograniczają  niepożą dane zachowania. Nagrody są  warunkiem uczenia zachowań 
pożą danych. W procesie rehabilitacji ma to fundamentalne znaczenie, zależnie od tego, czy 
chcemy pacjenta czegoś nauczy czy tylko niewłaściwe reakcje wygasić.

background image

W wychowaniu i leczeniu usiłuje się niekiedy wytworzy odruchy oraz je modyfikować, gdy są  
groźne dla organizmu lub społecznie niepożą dane. Wykorzystują c zasady i prawidłowości 
procesu uczenia się można rozwija i utrwala zachowania korzystne albo też eliminuje się 
zachowania nieprzystosowawcze, uwarunkowane predyspozycjami gatunkowymi, 
genetycznymi, procesem chorobowym lub niekorzystnym środowiskiem. W tych ostatnich 
przypadkach chodzi o uczenie się na nowo. Poprzez nowe konteksty, wzmacniają ce reakcje 
na określone bodźce, uzyskujemy ważne efekty wychowawcze i terapeutyczne. Można tą  
drogą  obniża na przykład nadmierny lęk na określone bodźce, będą ce źródłem zaburzeń 
procesów poznawczych, sztywnoś reakcji czy trwałoś zaburzeń wegetatywnych. Terapia 
behawioralnajest bardzo przydatna w leczeniu psychoz, alkoholizmu i nikotynizmu. Podejście 
behawiorystyczne w psychoterapii ma przy tego rodzaju zaburzeniach szczególne 
zastosowanie.

1. 2. 3. ZACHOWANIA WYTWARZANE PRZEZ JEDNOSTKę - PRZYSTOSOWANIE DO 
OTOCZENIA ORAZ USTOSUNKOWANIA OSOBISTE
Każda jednostka w strukturze społecznej zajmuje określoną  pozycję, czyli status (status 
matki, syna, dziecka, pedagoga, polityka, duchownego itp.). Z tytułu zajmowanego statusu 
organizacja, grupa, partnerzy roli oczekują  od jednostki określonych zachowań i działań 
(nazywanych wymaganiami roli).
Socjologowie mówią  o przepisach (oczekiwaniach) zwią zanych z rolą , definiują c normy 
społeczne jako oczekiwane zachowanie zwią zane z nadanym statusem. Wykonanie roli, 
sposób grania roli, czyli określone rzeczywiste zachowania są  wyrazem sposobu spełniania 
przez daną  jednostkę społecznych oczekiwań (N. Goodman 1997, s. 51-54). Granie przez 
jednostkę roli zgodnie ze społecznymi oczekiwaniami jest nagradzane, zaś odstępstwo od 
oczekiwań było najczęściej karane. Sprawne społeczeństwo stara się opisa sposób grania ról 
przez jednostki o przyznanych im statusach po to, aby móc osią gną  cele społeczne.
Raiph Unton uważał, że struktura społeczna (układ relacji między elementami społeczeństwa) 
zawiera trzy elementy:
 sie pozycji,
 odpowiadają cy im system oczekiwań,
 wzory zachowania grane przez jednostkę z tytułu zajmowanej pozycji (J. Tumer 1985, s. 392).
Przytoczone rozważania umożliwiają  zwrócenie uwagi na koniecznoś przystosowywania 
jednostek do społeczeństwa i organizacji w nim funkcjonują cych. Zakłada to ideę zachowań 
konformistycz-nych, grania przez jednostkę ról zgodnie ze społecznymi oczekiwaniami. Dobre 
granie roli jest zatem spełnianiem oczekiwań adresowanych przez grupy i organizacje 
względem jednostki. Zatem udana socjalizacja jest wyrazem "zwycięstwa" grupy (nadawców 
roli) nad jednostką .
Zachowania przystosowawcze są  najczęściej wyrazem zgody jednostki na oczekiwania i 
wymagania świata. Na ogół osoby tzw. dobrze wychowane są  lubiane przez otoczenie. Są  
także bardzo przydatne do życia w społeczeństwie kolektywnym, w tym i dzisiejszym świecie 
strategicznego planowania, departamentalizacji w zarzą dzaniu i hierarchii w kierowaniu.
Zachowania przystosowawcze spełniają  wiele funkcji:
 pozwalają  zachowa dotychczasowy stan rzeczy, a więc to co dana jednostka posiada;
 osią ga cele mieszczą ce się w społecznym wyobrażeniu, czyli cele w pełni akceptowane 
społecznie, tzn. standardowe, powszechne, których realizacja nie prowadzi do wyraźnego 
przesuwania się danej jednostki w górę w społecznej hierarchii;
 umożliwia zyskanie uznania społecznego z tytułu zachowania zgodnego ze standardami 
akceptowanymi i obowią zują cymi w danej kulturze. Jednostki przystosowane są  gwarancją  
porzą dku społecznego, braku anarchii i poczucia, że można by na swoim miejscu.
Na poziomie zachowań przystosowawczych jednostka preferuje te zachowania, dzięki którym 
wchodzi ona w konflikt z cenionymi przez społeczeństwo wartościami. Wyraża się to między 
innymi w perfekcyjnym graniu ról przypisanych przez społeczeństwo.
Zachowania przystosowawcze są  opisywane w wymiarze kole-ktywizmu versus 
indywidualizmu. Kolektywizm wyraża się w świadomości "my", emocjonalnej zależności od 
grupy, solidarności grupowej, tendencji do uzgodnienia decyzji w grupie, w stosunkach w grupie 
opartych o zasadę wzajemnej odpowiedzialności i podporzą dkowania zasadzie harmonii (por. J. 
Reykowsid 1992, s. 149). Właściwości kolektywne sprzyjają  także efektywnemu 
funkqonowaniu organizacji (por. R. Webber 1996; R. Griffin 1996). Ułatwiają  więc życie 

background image

społeczne.
Niestety, w naturze kolektywizmu tkwią  istotne słabości:
 w mentalności kolektywistycznej istnieje tendencja do podziału grupy na własną  i obcą  ("my i 
oni");
 kolektywna dychotomizacja świata społecznego utrudnia komunikowanie się z obcymi;
 przy mentalności kolektywistycznej nadmiernie gloryfikuje się interesy własnej grupy, 
prowadzą c nawet do dehumanizacji "obcych". Przeto segregacyjna edukacja, zakłady pracy 
chronionej czy stowarzyszenia społeczne stosunkowo łatwo mogą  przejawia mentalnoś 
kolektywną  utrudniają cą  rozwój społeczny i jednostkowy rozumiany jako osią ganie coraz to 
wyższych form społecznej integracji oraz układania przez jednostkę swoich relacji ze światem -
niekiedy nawet na przekór społecznym wyobrażeniom.
Kazimierz Obuchowski zdaje się dostrzega zalety i ograniczenia kolektywizmu 
przeciwstawiają c mu indywidualizm mówią c o ludziach - przedmiotach i ludziach - podmiotach.
Podziału ludzi na tych, którzy prezentują  orientację kolektywistyczną  bą dź indywidualistyczną , 
albo na ludzi przedmioty bą dź podmioty nie należy wią za z oceną  pozytywną  bą dź negatywną  
jednych czy drugich. Konsekwencje tego podziału łą czą  się z szansami rozwoju osobowości. 
Niewą tpliwie ludzie - podmioty mają  większe szansę własnego rozwoju.
W świetle rozważań K. Obuchowskiego (1985, 1993, 1995) można stwierdzić, że rozwój 
osobowości innowacyjnej, twórczej, pełnej, wymaga bycia człowiekiem - podmiotem. Człowiek 
- przedmiot, aczkolwiek poprawnie wypełnia przypisane mu role społeczne, ma jednak 
nieznaczne szansę na rozwój. Ludzie - przedmioty rozpoznają  rzeczywistoś i reagują  w 
zgodzie z doświadczeniem. Są  to zachowania trafne, skuteczne oraz bezpieczne w sytuacjach 
typowych zagrożeń i na krótki dystans. Ludzie - podmioty uruchamiają  instrumenty autorskiego 
poznawania rzeczywistości, co umożliwia im samodzielną  i niezależną  ocenę rzeczywistości. 
Dokonują  oni własnej interpretacji istnieją cej rzeczywistości co prowadzi do wyborów 
życiowych na własny rachunek. Człowiek jest wówczas sobą  i osobą . Odnosi sukcesy na 
własny rachunek, jest też gotowy do ponoszenia następstw doznanych porażek. Człowiek - 
podmiot odnosi sukcesy w dłuższej perspektywie czasowej i w nowych sytuacjach.
Ważną  właściwością  człowieka - podmiotu jest posługiwanie się w procesie rozpoznawania i 
programowania działania informacjami o dużym poziomie abstrakcji. Człowiek - przedmiot 
posługuje się częściej w procesie rozpoznawania i programowania działania informacjami 
konkretnymi, tj. obrazami rzeczywistości (kody konkretne). Nie może więc zachowa dystansu 
wobec rzeczywistości. Jego rzeczywistością  są  obrazy i konkretne sytuacje umożliwiają ce 
reakcje natychmiastowe. Są  to zawsze reakcje dobrze wyuczone, uwarunkowane w toku 
socjalizacji. Są  one bezpieczne w sytuacjach powtarzają cych się, ale zawodne w sytuacjach 
istotnie odmiennych od dotychczasowych, gdy głębokiej refleksji nie może zastą pi odruch ani 
nawyk.
Odnoszą c przedstawione rozważania do diady - osoba niepełnosprawna a otoczenie 
rehabilitacyjne, można sformułowa następują ce tezy:
1. Osią gnięcie statusu człowieka - podmiotu to niewą tpliwie wyższa jakoś rozwoju osobowego i 
efektywności rehabilitacji. Aczkolwiek ograniczenia somatyczno-psychiczne jednostki mogą  by 
przeszkodą  w osią ganiu rozwoju na poziomie człowieka - podmiotu, to z różnych względów nie 
można rezygnowa z osią gania pełni człowieczeństwa każdej istoty ludzkiej.
2. Zagrożenie życia, cierpienie, ból i inne dolegliwości zwią zane z niepełnosprawnością  
stanowią  okoliczności sprzyjają ce przyjęciu roli człowieka oczekują cego pomocy, gdyż 
głównym celem egzystencji może sta się przetrwanie, a więc zaspokajanie potrzeb 
fizjologicznych i bezpieczeństwa. Skłania to do przyjęcia postawy "żebraczej". Jej przyjęcie 
jest jednak równoznaczne z wyrzeczeniem się poczucia sprawstwa i przekazaniem go osobom 
leczą cym i opiekują cym się. Innymi słowy oznacza to wybór koncepcji bycia człowiekiem - 
przedmiotem.
3. Upodmiotowienie osoby niepełnosprawnej może dokonywa się poprzez:
 tworzenie warunków w procesie rehabilitacji, które będą  sprzyjały włą czeniu się osoby 
niepełnosprawnej do odpowiedzialnego działania w osią ganiu ostatecznego wyniku rehabilitaqi;
 udzielanie pomocy w taki sposób, aby osoba niepełnosprawna w przyszłości coraz mniej jej 
potrzebowała. Jest to problem zawarty w pytaniu: pomoc - ale jaka?
Pojawiają ce się coraz częściej idee, aby osobę niepełnosprawną  traktowa jak klienta usług, a 
nie pacjenta jest próbą  odejścia od koncepcji "roli pacjenta". Termin pacjent zarówno w 
warstwie denotacyjnej, jak i konotacyjnej łą czy się z zależnością , pomocą , nieszczęściem. 

background image

Konsekwencją  myślenia o kimś jako chorym jest narzuceniem jednostce roli chorego i 
wymuszanie na niej, aby tę rolę grała. Przeszkadza to w zdrowieniu i osią ganiu nadrzędnych 
celów rehabilitacji -życia człowieka jako osoby i w warunkach integracji.
Człowiek jest przede wszystkim indywidualnością , podmiotem. Dzięki temu społeczeństwo nie 
jest wspólnotą  mrówek zarzą dzaną  przez instynkt lub społeczne wymagania. Doceniają c i nie 
dezawuują c wymagań społecznych, należy doceni sens bycia osobą , która może spostrzega 
siebie jako źródło swojego postępowania, jako autora celów życiowych, zaś świat otaczają cy, 
jako szansę dla realizacji swoich możliwości. Oznacza to bycie człowiekiem - podmiotem (por. 
K. Obuchowski 1993).
Najważniejszą  właściwością  zachowań autonomicznych jest zdolnoś jednostki do 
artykułowania autorskich celów, kreowania strategii ich osią gania oraz intencjonalna działalnoś 
realizacyjna. Twórcze zachowania celowe są  wyrazem najwyższej formy ludzkiej aktywności.
W przypadku niektórych trwałych uszkodzeń organizmu trudno osią gną  stan człowieka - 
podmiotu. Nie znaczy to, że może zaistnie przyzwolenie na poziom człowieka - przedmiotu. 
Szczytem w realizacji ludzkich potrzeb są  dą żenia jednostki do osią gnięć, samorealizacji i 
twórczości. Człowiek chce tworzy i osią gną  to wszystko, na co go stać. Szczególną  
satysfakcję przeżywa jednostka, gdy rozwią zuje trudne i nowe problemy oraz, gdy mimo 
przeszkód, utrudnień i przecią żeń, osią ga cele własnych dą żeń. świadomoś skutecznego 
zakończenia autorskiego dzieła jest potrzebą  indywidualną  człowieka.
W autobiografiach osób niepełnosprawnych (ale nie tylko) najczęściej podkreśla się 
przezywanie satysfakcji nie tyle z faktu uzyskania dóbr (osią gnięcia celu), co z poczucia, że 
jest się skutecznym. Podkreśla się, że zadowolenie płyną ce z samego procesu zmagania się z
przeszkodami posiada szczególny sens. Nie przypadkowo starożytni Rzymianie mawiali: 
Trzeba koniecznie żeglować, ży niekoniecznie.
Podsumowują c rozważania można dokona konstatacji.
1. Istnieje kilka poziomów organizacji zacńOWSR^.^^SSS^^^ zowa struktury zachowań jako 
jednowymiarowe czy sekwency]ne. Istnieją  hierarchie poziomów organizacji zachowań: 
zachowania instynktowe, nawykowe, przystosowawcze i twórcze. 2. W strukturze 
obserwowanego zachowania można wyróżni zarówno elementy determinizmu (odruchy), jak i 
podmiotowych dą żeń przekształcania stosunków między podmiotem i otoczeniem.
Trudno mówi o efektywności rehabilitacji, jeśli wskaźnikiem tego nie będzie wzniesienie się 
człowieka niepełnosprawnego na poziom autonomii i wolności, jeśli czerpa będzie on 
zadowolenie z osią gania wyników końcowych, a nie jedynie z samego działania.
Poprzez psychoterapię i poradnictwo życiowe kształtujemy na wszystkich poziomach 
zachowania cenne, a jednocześnie wiele niekorzystnych zachowań usiłujemy wygasić.

2. NIEPE£NOSPRAWNOś JAKO WYRAZ OBNIŻONEJ WYDOLNOśCI REGULACYJNEJ 
JEDNOSTKI
Zdrowie i choroba są  nieodłą cznymi elementarni biografii każdego człowieka i społeczeństwa. 
Choroba jest przeciwieństwem zdrowia, a więc siły i witalności, równowagi między organizmem 
a środowiskiem zewnętrznym.
światowa Organizacja Zdrowia (WHO), definiuje zdrowie jako stan dobrego samopoczucia 
fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko jako brak schorzenia czy dolegliwości (N. 
Goodman 1997, s. 265). Choroba przejawia się zmianą  w samopoczuciu [illness - subiektywna 
dolegliwość), w zmianach biologicznych (diseose - schorzenie, proces patologiczny wyrażają cy 
się w odchyleniu od biologicznej normy) oraz w zmianie statusu społecznego (sicfcness - 
uznawany społecznie stan choroby) (M. Marinker 1993).
Definicja zdrowia przyjęta przez WHO posiada kilka zalet:
 przyjęła pozytywne rozumienie zdrowia i nie uzależniła stanu zdrowia od pojęcia choroby;
 nobilitowała subiektywne poczucie stanu zdrowia jako równie ważne, co wskaźniki obiektywne;
 uniezależniła definicję zdrowia od kryteriów profesjonalnych;
 zdrowie uznane jest za wartoś społeczną  i zostało wpisane do norm społecznych (por. C. 
Włodarczyk 1994).
Bycie zdrowym to możliwoś prowadzenia produktywnego życia, sensownego, twórczego i 
samodzielnego. Osoba zdrowa jest człowiekiem sprawnym życiowo, gotowym do 
podejmowania ról społecznych przypisanych przez społeczeństwo, ale i wybranych przez 
samego siebie.
Następstwem choroby może by niepełnosprawność, ale nie musi. Gdy mówimy o chorobie, 

background image

mamy na myśli proces. Natomiast gdy mówimy o niepełnosprawności, to mamy na myśli 
raczej pewien stan wynikają cy z choroby. Warto zauważyć, że niepełnosprawnoś może by 
również - obok choroby przewlekłej - następstwem urazu lub uwarunkowana endogennie, czyli 
może mie charakter wrodzony. Mimo to, granica między przewlekłą  chorobą  a 
niepełnosprawnością  nie jest wyraźna.

Schemat 1. Zależnoś między przewlekłą  chorobą  a niepełnosprawnością .
Trudno na przykład osoby z niedosłuchem lub upośledzone umysłowo w stopniu lekkim zaliczy 
do przewlekle chorych, chociaż są  one z pewnością  niepełnosprawne. Podobnie, jak osób 
nieprzystosowanych społecznie nie można zaliczy do grupy osób przewlekle chorych, chociaż 
są  to ludzie niepełnosprawni. Osoby nieprzystosowane społecznie mają  problemy w 
samoprzystosowaniu, łamią  normy moralne, normy prawa karnego, wymagają  specjalistycznej 
pomocy i rehabilitacji zwanej resocjalizacją . Z drugiej strony, mamy znaczną  grupę osób 
przewlekle chorych o różnej etiologii i ciężarze choroby, funkcjonują cych na wysokim poziomie 
w rolach rodzinnych, zawodowych, partycypują cych w życiu publicznym i trudno je zaliczy do 
osób niepełnosprawnych. Fakt choroby nawet przewlekłej nie jest tożsamy z 
niepełnosprawnością .
W sposób systemowy niepełnosprawnoś została zdefiniowana przez światową  Organizację 
Zdrowia (WHO) (por. A. Hulek 1992, T. Majewski 1995). WHO przy określaniu 
niepełnosprawności przyjęła perspektywę szeroko rozumianego zdrowia, a za punkt wyjścia 
definicji uznano tutaj uszkodzenie (ang. impairmer¥, rozumieją c przez nie utratę lub wadę 
psychiczną , fizjologiczną  lub anatomiczną  struktury organizmu. Strata może by całkowita lub 
częściowa. Uszkodzenie może mie różny zakres i głębokość; może by trwałe lub okresowe, 
wrodzone lub nabyte; ustabilizowane (bez pogłębiania się) albo progresywne (postępują ce w 
kierunku pogłębiania się).
Następstwem uszkodzenia jest niepełnosprawnoś (ang. disability}, przez którą  rozumiemy 
obniżony poziom czynności danego narzą du czy układu kostno-mięśniowego (motoryka), 
układu nerwowego, czynności psychicznych itp. Sprawnoś - w wymiarze ogólnym - może by 
wyższa od przeciętnej (wybitna), ale i poniżej przeciętnej (np. fizyczna lub psychiczna). 
Niepełnosprawnoś dotyczy odchylenia in minus pod określonym względem. Ponieważ 
czynności organizmu są  zintegrowane, przeto obniżony poziom sprawności jednego narzą du 
może rzutowa na sprawnoś innych narzą dów.
Kolejnym aspektem utraty zdrowia jest upośledzenie (ang. handicap}. Jest ono następstwem 
uszkodzenia i niepełnosprawności, a jednocześnie manifestuje się mniej korzystną  sytuacją  
społeczną , gdyż uniemożliwia lub ogranicza wypełnianie ról oraz realizację własnych zadań 
zwią zanych z wiekiem, płcią  i tradycjami kulturowymi.
Zależnoś między wyróżnionymi aspektami zdrowia można ują  w następują cą  sekwencję 
przyczynowo-skutkową  (por. T. Ma-jewski 1995):
uszkodzenie •> niepełnosprawnoś -> upośledzenie
Stopień upośledzenia w rolach wyraża się w trudnościach w pełnieniu ról, w ograniczeniach (nie 
wszystkie role można pełni na zadowalają cym poziomie) oraz w braku możliwości (pozbawienie
możliwości ich pełnienia).
Przedstawione tutaj systemowe ujęcie niepełnosprawności przyjęte przez WHO jest odejściem 
od wą skiego ujmowania niepełnosprawności, w którym kładzie się nacisk na ograniczenia w 
podejmowaniu ról zawodowych, czyli w kategorii zdolności lub niezdolności do pracy. Stopień 
upośledzenia jest więc wskaźnikiem zaburzeń w regulacji stosunków osoby niepełnosprawnej z 
otoczeniem.
Również w Polsce inwalidztwo czy naruszoną  sprawnoś ujmuje się szeroko, tzn. zmiany w 
funkcji jednostki mogą  dotyczy sfery fizycznej, jak i psychicznej. Ilustruje to schemat 2.
W takim ujęciu także za punkt.wyjścia przyjęto uszkodzenie powodują ce ograniczenia w 
peblieniu ról społecznych.
uszkodzenie •> ograniczenie •> ograniczenie "^ inwalidztwo funkcjonalne aktywności życiowej
naruszenie sprawności psychofizycznej
Schemat 2. Kierunki zależności: uszkodzenie - inwalidztwo (źródło: Ekspertyza PAN, 1984, s. 
17).
We wspomnianej ekspertyzie zwraca się jednakże uwagę na koniecznoś odróżnienia 
dewiantów społecznych (nie przystosowanych społecznie), łamią cych prawo, od zaburzeń 
psychosomatycznych. Rozgraniczenie takie jest konieczne ze względu na odmienne techniki 

background image

postępowania usprawniają cego.
W dotychczasowych rozważaniach koncentrowano się przede wszystkim na jednostce 
charakteryzują cej się ograniczeniami. Przykładem takiego podejścia są  poglą dy Jacka Hołówid 
i Dariusza Nikla-sa (1976, s. 455). Stwierdzają  oni, że ograniczona sprawnoś charakteryzuje 
się:
1) pod względem ekonomicznym - jako zależnoś wynikają ca z nie-produktywności,
2) pod względem medycznym -jako długotrwały stan kalectwa, który ogranicza wykonywanie 
normalnych funkcji,
3) pod względem prawnym - jako stan uprawniają cy do pewnych świadczeń określanych 
odpowiednimi aktami prawnymi,
4) pod względem zawodowym - jako stan ograniczonej możliwości uzyskania zatrudnienia,
5) pod względem psychologiczny m -jako syndrom zachowania i emocjonalnego stresu,
6) pod względem socjologicznym - jako wypadnięcie z dotychczasowych ról społecznych i 
nabycie piętna zubażanego z kalectwem,
7) we własnej definicji - jako stan opisany przez osobę zainteresowaną  w wy branych przez nią  
kategoriach.
Obecnie, w określeniu niepełnosprawności na terenie krajów członkowskich Unii Europejskiej, 
kładzie się nacisk na bariery utrudniają ce korzystanie z przywilejów obywatelskich i praw 
człowieka. Znajduje to odzwierciedlenie w określaniu istoty niepełnosprawności.
Tadeusz Gałkowski uczestnik Forum Helios omawiają c dyskusję z 1994 r. przedstawicieli 
Wspólnoty Europejskiej i organizacji pozarzą dowych podaje przyjętą  tam definicję osoby 
niepełnosprawnej:
Osoba niepełnosprawna jest jednostką  w pełni swych praw, znajdują cą  się w sytuacji 
upośledzają cej ją , stworzonej przez bariery środowiskowe, ekonomiczne i społeczne, których 
nie może tak jak inni ludzie przezwycięży wskutek występują cych w niej uszkodzeń (T. 
Gałkowski 1997, s. 162).
Moim zdaniem, zaprezentowana definicja jest wyrazem zgoła odmiennego podejścia do 
sposobu definiowania istoty niepełnosprawności. Położono bowiem, w porównywalnym stopniu, 
nacisk na defekt otoczenia, jak i na defekt fizyczny człowieka. Skłania to do nowego podejścia 
w kreowaniu systemowej rehabilitacji. Nowoczesne podejście w rehabilitacji powinno 
koncentrowa się w podobnym stopniu na oddziaływaniu na otoczenie osoby rehabilitowanej co i 
na samą  osobę, dą żą c do zharmonizowania wzajemnych relacji ukierunkowanych na życie i 
rozwój.
Biorą c pod uwagę przyczyny i manifestacje niepełnosprawności zwią zane z różnymi aspektami 
regulacji stosunków człowieka z otoczeniem, można wyróżni następują ce grupy osób o 
obniżonej wydolności regulacyjnej:
1. Obniżona wydolnoś spowodowana zaburzeniami metabolicznymi. Dotyczą  one utrudnień w 
przyswajaniu przez organizm składników pokarmowych, co utrudnia wzrost, reprodukcję, 
poziom energii oraz rzutuje na reakcje obronne na infekcje i choroby. Zaburzenia metaboliczne 
wpływają  negatywnie na funkcjonowanie układów, np. oddechowego, krwionośnego itd. Istotą  
rehabilitacji powinno by leczenie i dieta obniżają ca ciężar zaburzeń metabolicznych.
2. Obniżony poziom wydolności samoregulacji autonomiczno-endo-krynalnej, determinują cej 
jakoś funkcjonowania kilku tysięcy systemów kontrolnych istnieją cych w organizmie, które 
regulują  wszystkie funkcje organizmu. Wskaźnikiem wysokiej wydolności samoregulacji 
autonomiczno-endokrynalnej jest zdolnoś znoszenią  przez organizm wysokiego obcią żenia 
fizjologicznego i psychicznego oraz szybko następują ca adaptacja fizjologiczna i psychiczna, 
czyli tolerancja obcią żeń fizycznych i psychicznych (tzw. stresów). Innymi słowy zdolności do 
utrzymania homeostazy organizmu. Układ anatomiczno-endokrynalny, funkcjonuje w zasadzie 
niezależnie od naszej woli, chociaż poprzez ćwiczenia można w dłuższej perspektywie wywiera
na niego pośredni korzystny wpływ. Istotą  rehabilitacji powinno by leczenie i kreowanie 
warunków życia mniej obcią żają cego układ autonomiczno-endo-krynalny.
3. Obniżony poziom regulacji sterowanej przez ośrodkowy układ nerwowy. Jego regulacyjna 
rola polega na odbiorze przy pomocy analizatorów informacji o otoczeniu zewnętrznym, 
filtrowanie, analizowanie, przechowywanie i przetwarzanie informacji oraz zarzą dzanie 
operacjami i czynnościami dowolnymi jednostki. Obniżony poziom regulacji może by 
spowodowany m.tn. uszkodzeniami analizatorów (np. wzroku, słuchu), przetwarzania informacji 
(np. upośledzenie umysłowe), motoryki (np. wady wymowy, uszkodzenia narzą du ruchu, ogólna
sprawnoś ruchowo-koordy-nacyjna) oraz kooperacji z grupą  i szerszym otoczeniem 

background image

społecznym. Istotą  rehabilitacji powinno by leczenie, nauka nietypowych czynności oraz 
kreowanie otoczenia bez barier.
W opisie pominięto defekty otoczenia, gdyż są  one przedmiotem rozważań w rozdziale V.

3. SYTUACJE ŻYCIOWE OSÓB NIEPE£NOSPRAWNYCH
3. 1. STATUS POJęCIA "SYTUACJA" W PSYCHOLOGII
Podstawowym twierdzeniem w tej pracy, wyrażonym na dużym poziomie ogólności, jest 
ujmowanie człowieka jako podmiotu regulują cego stosunki z otoczeniem.
Przyjęcie tego twierdzenia jest opowiedzeniem się za ujęciem psychiki jako systemu 
umożliwiają cego regulację psychiczną  (psycho-organizację). Jest to system otwarty, aktywny i 
samoorganizują cy się. Wyrazem nierozłą czności, czyli zintegrowania podmiotu z otoczeniem 
jest sytuacja. Czesław Nosal uważa, że pojęcie "sytuacja" obejmuje swoim zakresem dwie 
ściśle (tzw. dwustronnie) zwią zane sfery zjawisk. Ogólnie pierwszą  z nich stanowi tzw. przekrój 
otoczenia, czyli zbiór zidentyfikowanych przez podmiot obiektów - obrazów struktur wśród 
potencjalnie możliwych oddziaływań otoczenia. Drugą  sferę zjawisk stanowią  programy 
zachowania wynikają ce z możliwych kierunków działania i standardów oceny - samooceny 
podmiotu (1980, s. 54).
Przedstawione rozumienie sytuacji nie jest jedynym w psychologii. Do dzisiaj w teorii i praktyce
społecznej dużym uznaniem cieszy się behawiorystyczne rozumienie sytuacji jako układu 
bodźców oraz podejście fenomenologiczne identyfikują ce sytuację z jej percepcją .
Przy pierwszym podejściu, którego wybitnymi przedstawicielami byli psychologowie orientacji 
behawiorystycznej, pomijano świat ludzkich doznań przeceniają c rolę otoczenia jako 
determinanty zachowania. W drugim podejściu nadmiernie eksponowano rolę osoby i sposób, 
w jaki dokonuje ona percepcji otoczenia. Do tej orientacji można zaliczy między innymi 
psychologów postaci, którzy przywią zywali szczególną  rolę do organizacji materiału 
poznawczego przez aktywny podmiot (K. Lewin 1936).
Oto krótka charakterystyka obu podejść.
Człowiek w ujęciu behawiorystycznym jest istotą  zewną trzste-rowną , programowaną  przez 
aktywne środowisko (por. B. Skinner 1978; J. Kozielecld 1994). Konsekwencją  takiego ujęcia 
istoty człowieka jest koncepcja sytuacji jako układu zewnętrznych bodźców
oddziałują cych na człowieka (S - R), zaś zachowanie stanowi funkcję układu tych zewnętrznie 
działają cych bodźców. Znaczy to, że człowiek jest popychany przez bodźce. Drogą  wzmocnień
możemy niektóre zachowania utrwali ale i wygasić. Człowiek jest więc ujmowany jako 
przedmiot, a zasada determinizmu leży u podstaw wyjaśnienia źródeł ludzkiej aktywności.
Koncepcję sytuacji w ujęciu behawiorystycznym można wykorzystać, w ograniczonym 
zakresie, w leczeniu i rehabilitacji.
Zdaniem Heleny Sęk (1980), w począ tkowej fazie rehabilitacji, psychoterapii, a nawet 
wychowania, potrzebna jest prosta stymulacja z otoczenia, aby znieś ograniczenia aparatu 
psychicznego jednostki i rozpoczą  realizację programów terapeutycznych ukierunkowanych na 
kształtowanie nowych kompetencji dotyczą cych regulacji stosunków człowiek - świat, na 
poziomie zachowań celowych. Wcześniej jednak należy ukształtowa wiele odruchów, 
umożliwiają cych przeżycie (por. pkt. l). Ma to miejsce wówczas, gdy w wyniku uszkodzenia 
struktur morfologicznych zanikły funkcje biologiczne, na przykład na skutek urazu rdzenia 
kręgowego w dolnym odcinku szyjnym.
Szerokie zastosowanie sytuacji w ujęciu behawiorystycznym możemy odnotowa przy próbach 
opracowywania technologii zachowania, a więc społecznego sterowania przez bodźce, 
zwłaszcza przy próbach organizowania ludzi w pracy.
Zgoła odmiennie sytuację definiował Kurt Lewin, twórca teorii pola (K. Lewin 1936; C. Hali i 1. 
Lindzey 1994). Jego zdaniem rzeczywistoś istnieje dla kogoś i dlatego sytuacja człowieka jest 
taka, jak on ją  spostrzega, przezywa i rozumie. K. Lewin przywią zuje szczególną  wagę do 
interakcji osoby ze środowiskiem. Poprzez użycie terminu przestrzeń życiowa (L oznacza life 
space) wyrażono myśl, że zjawiska psychiczne (spostrzeganie, myślenie, fantazjowanie, 
działanie, oczekiwanie) są  funkcją  właściwości osoby (P - person) i środowiska 
psychologicznego (E - psychological enuironment). Z kolei przestrzeń życiowa określa 
zachowanie
B=f(L) gdzie B oznacza behawour, czyli zachowanie. Przez przestrzeń życiową  należy rozumie 
zarówno osobę, jak i stworzone przez nią  środowisko psychologiczne, które istnieje obok 
środowiska niepsychologicznego

background image

 (obiektywnego), nie będą cego przedmiotem refleksji podmiotu. W badaniach, realizowanych w 
takim paradygmacie, interesowano się procesami interakcji osoby i jej psychologicznego 
środowiska. środowisko niepsychologiczne składa się z faktów fizycznych oraz społecznych, 
nie będą cych elementami strukturalnymi środowiska psychologicznego. Zrozumienie 
zachowania osoby wymaga znajomości pojedynczej istoty ludzkiej (P) i jej interakcji ze 
środowiskiem psychologicznym (E) w danym czasie. Ilustruje to następują cy schemat.

niepsychologiczne i E l P) E niepsychologiczne
(P + E = przestrzeń życiowa L)
Schemat 3. Zależnoś między przestrzenią  życiową  a środowiskiem niepsycho-logicznym (C. 
Hali, G. Lindzey 1990, s. 355-401).
Fakty niepsychologiczne (fakty fizyczne i społeczne nie będą ce przedmiotem doświadczeń 
człowieka) mogą  mie i mają  wpływ na fakty psychologiczne. Z tego względu K. Lewin - fakty 
niepsychologiczne nazwał ekologią  psychologiczną . Fakty niepsychologiczne charakteryzują  
się zdolnością  przenikania do środowiska psychologicznego. Tak więc świat zewnętrzny (fakty 
niepsychologiczne) może wpływa na osobę, ale tylko poprzez środowisko psychologiczne, tzn. 
gdy do niego przenikną . Zmiany w świecie zewnętrznym mogą  by tak istotne, że radykalnie 
zmieniają  przestrzeń życiową . Na przykład choroba, wypadek samochodowy, spotkana ważna 
osoba itp., mogą  przenikną  do przestrzeni życiowej, wywołują c daleko idą ce konsekwencje, 
wyrażają ce się w radykalnej zmianie struktury przestrzeni życiowej.
Celem wszystkich procesów zachodzą cych między osobą  a środowiskiem psychologicznym, 
jak i niepsychologicznym, jest przywrócenie osoby do stanu równowagi, która jest zaburzona 
na skutek
zróżnicowania samej osoby, jak i zróżnicowania środowiska. Na tym tle dochodzi do zmian w 
osobie i na odwrót - zmian w środowisku pod wpływem osoby (C. Hali i 1. Lindzey 1994, T. 
Tomaszewsid 1975).
Podsumowują c niektóre zaprezentowane tu poglą dy K. Lewina na temat teorii pola można 
zauważyć, że zachowanie jest funkcją  bodźca, a także całości sytuacji, w której bodziec 
pojawia się (środowiska psychologicznego). Zachowanie człowieka jest stałą  próbą  re-
strukturalizacji własnej przestrzeni życiowej. Mamy tu więc wyraźne odejście od prób 
wyjaśniania natury zachowania zaproponowane przez behawiorystów bą dź przez badaczy 
orientacji psychodynamicz-nej. K. Lewin w określaniu zachowania przywią zuje podobną  rolę 
osobie i otoczeniu oraz krytycznie odnosi się do roli zdarzeń z przeszłości w determinowaniu 
zachowania. Docenia przede wszystkim aktualne warunki, chociaż ich źródło może tkwi w 
zdarzeniach z przeszłości.
Teoria pola K. Lewina zainspirowała wiele badań, w tym i dotyczą ce zachowania się człowieka 
w sytuacji konfliktowej, motywacji ludzkiej, dynamiki grup czy zachowań grup 
mniejszościowych.
Tadeusz Tomaszewski, na gruncie polskim, jest twórcą  koncepcji sytuacji w nurcie 
holistyczno-dynamicznym. Jego rozważania dotyczą ce sytuacji i czynności są  
reprezentatywne dla teorii interakcji, jak i teorii równoważenia. Wychodzą c z założenia, że 
psychika jest organem poznawania i przekształcania relacji między podmiotem a otoczeniem 
przyją ł za istotę regulacji nieustanny proces równoważenia stosunków między człowiekiem a 
otoczeniem. Celem równoważenia jest osią ganie nowych jakości w relacjach człowieka z 
otoczeniem (przekształcanie sytuacji istnieją cych - najczęściej niepomyślnych - w sytuacje 
pomyślne) (1963,1975,1984,1986).
W badaniach psychologicznych, w tym m.in. w zakresie psychologii lekarskiej i 
rehabilitacyjnej, koncepcja ta była inspiracją  dla licznych programów badawczych.
J. Reykowsid (1966) zastosował koncepcję sytuacji T. Toma-szewskiego w badaniach nad 
funkcjonowaniem osobowości w warunkach stresu psychologicznego. Opracowany model 
zachowania się
człowieka w sytuacjach trudnych do dzisiaj stanowi podstawę opisu zachowań w warunkach 
stresu.
J. Terelak (1982, 1995) analizował zachowanie człowieka w warunkach izolacji, czyli obniżonej 
stymulacji sensorycznej. Ważną  inspiracją  do projektowania programu badawczego była 
również koncepcja sytuacji T. Tomaszewskiego.
H. Sęk (1980) prowadzą c badania dotyczą ce orientacji człowieka w sytuacjach społecznych 
przyjęła główne twierdzenia T. Tomaszewskiego, a dotyczą ce natury czynności człowieka i 

background image

jego relacji z otoczeniem. Badania autorki dotyczą ce relacji hospitalizm - rehabilitacja stanowią  
źródło inspiracji idei opieki środowiskowej i profilaktyki zdrowotnej.
Rozważania teoretyczne i badania empiryczne I. Heszen-Niejo-dek (1979, 1992), dotyczą ce 
poznawczych uwarunkowań zachowania się wobec własnej choroby czy interakcji lekarz - 
pacjent, prowadzone były z uwzględnieniem twierdzeń T. Tomaszewskiego.
Również jego teoria czynności i koncepcja sytuacji stały się podstawą  rozważań R. 
Ossowskiego (1982), dotyczą cych kształtowania się obrazu własnej sytuacji i siebie u 
inwalidów wzroku w procesie rehabilitacji.
Przykładów można by poda znacznie więcej. Dokonują c opisu sytuacji człowieka jako 
podstawowej kategorii pojęciowej koncepcji teoretycznych, ujmują cych psychikę jako "organ" 
poznawania i przekształcania relacji między podmiotem a otoczeniem, należy rozważy dwie 
kwestie. Pierwszą  jest natura informacji o relacjach między podmiotem a otoczeniem; drugą  - 
struktura programów regulacji a globalna sytuacja człowieka.

3. 1. 1. NATURA INFORMACJI O RELACJACH MIęDZY PODMIOTEM A OTOCZENIEM
Zarówno właściwości podmiotu, jak i otoczenia można opisa obiektywnie, tzn. zgodnie z 
zasadami pomiaru przyjętymi w naukach przyrodniczych. Na przykład przy pomocy 
odpowiedniego termometru możemy mierzy temperaturę otoczenia bą dź ciała; za pomocą  
odpowiednich prób (testów) możemy obiektywnie mierzy parametry krwi
 (morfologię, osocze, układ krzepnięcia, równowagę kwasowo-zasa-dową  krwi tętniczej), 
częstotliwoś rytmu serca, ciśnienie tętnicze itp. W oparciu o uzyskane wskaźniki można wnosi 
o zdrowiu (vs chorobie) czy normie (vs defekt organiczny). Celem uniknięcia wieloznaczności w 
tradycji anglojęzycznej schorzenie o charakterze statystycznym określa się terminem disease 
(schorzenie), a w przypadku trwałego uszkodzenia impairment. Określa się je w oparciu o 
badania fizykochemiczne. Klient nie musi ich doświadcza w postaci złego samopoczucia czy 
bólu. Najważniejsze są  wyniki pomiaru.
Podobnie można mierzy lokalizaqę człowieka w przestrzeni fizyczno-społecznej, status 
ekonomiczny społeczeństwa (badania statystyczne), sytuację zdrowotną  społeczeństwa 
(badania epidemiologiczne) itp.
Do tego rodzaju badań wielką  wagę przywią zywali badacze orientacji behawiorystycznej. 
Niekiedy psycholodzy uważali, że jedynie tego rodzaju badania spełniają  wymóg naukowej 
wiarygodności i prawomocności.
Tworzą c nowoczesny system kompleksowej rehabilitacji można arbitralnie antycypować, jakie 
właściwości otoczenia urbanistycz-no-architektonicznego, systemu prawnego i postaw 
społecznych ludzi zdrowych są  korzystne dla realizagi celów rehabilitacji.
Podane przykłady stanowią  ilustrację obiektywnych aspektów sytuacji człowieka i 
"obiektywnego" podejścia do problemów drugiego człowieka.
Właściwości podmiotu, jak i otoczenia można także opisa skrajnie subiektywnie, zgodnie z 
zasadami fenomenologicznego opisu (fenomenem - z gr. zjawisko). Chodzi tu o opis zjawiska, 
tak jak on przedstawia się naszym zmysłom i bez próby wyjaśniania lub powią zanie z innymi 
zjawiskami. Jest to skrajny introspekcjonizm. Przy takim podejściu, opisują c sytuację 
należałoby koncentrowa się na doświadczaniu własnych stanów i położeniu bez wnikania w ich 
źródło. Trudno w literaturze znaleź badania realizowane w tego rodzaju paradygmacie. Nie 
mniej istnieją  liczne przykłady przywią zywania wiele uwagi do subiektywnego przezywania 
zjawisk obiektywnych. Gdy posługujemy się w języku angielskim terminem illness (choroba), to
mamy na myśli głównie subiektywne doświadczanie zaburzeń
anatomo-fizjologicznych - "bardzo mnie boli", "boję się" itp. W relacjach lekarza z pacjentem 
tego aspektu choroby najczęściej się nie lekceważy. Często są  one nawet podstawą  do 
ordynowania leczenia farmakologicznego - zwłaszcza w fazie terminalnej.
Obecnie istnieje zgodnoś co do potrzeby wyraźnego odróżnienia sytuacji "obiektywnej" od 
sytuacji "subiektywnej", ale bez prób przeciwstawiania jednego aspektu sytuacji drugiemu. Ideę 
tę T. To-maszewski wyraził w stwierdzeniu '....obiektywne cechy sytuacji kształtują  zachowanie
się człowieka zależnie od tego, jak on sam spostrzega swoją  sytuację, przy czym 
spostrzeganie sytuacji przez człowieka samo jest zależne od. tego, jakie są  obiektywne cechy 
otoczenia, jaki jest on sam o co on sam w tej sytuacji robi (1975, s. 22). Znaczy to, że opisują c
czyją ś sytuację należy uwzględni obiektywny stan otoczenia, jak i jego percepcję przez 
podmiot.
Dokonują c opisu relacji człowiek - otoczenie możemy obiektywnie wyróżni cechy, opisa stan 

background image

cech, opisa proces zmian, jak i wyróżni zdarzenia. Behawioryści tego rodzaju analizę cech 
otoczenia nazwali bodźcami. Jest to wymiar obiektywny sytuacji. Na przykład w sali o 
powierzchni 30 m jest temperatura 21°C i znajduje się 15 osób odpowiednio usytuowanych 
przestrzennie. W opisie sytuacji należy uwzględni ten aspekt bodźcowy (stymulacyjny), gdyż 
niewą tpliwie oddziałuje on na człowieka.
Z drugiej strony przedstawiony opis jest niepełny, gdyż pominięto intencje człowieka jako 
podmiotu aktywności, czyli jego cele i zadania, które pragnie na tymże terytorium (w 
warunkach obiektywnych) osią gną  - np. czy pragnie w opisanej sali uczestniczy w zajęciach 
dydaktycznych, zjeś obiad, wzią  udział w uroczystości, ogrza się, przeprowadzi z osobą  X 
poufną  rozmowę. Ze względu na przytoczone intencje, każdorazowo osoba inaczej będzie 
odzwierciedlała podane wyżej właściwości sali. Zawsze jednak mamy do czynienia z opisem 
rzeczywistości, którą  kreują  obiektywne właściwości otoczenia w umyśle danej jednostki. Opis 
otoczenia w perspektywie realizowanych celów i zadań stanowi istotę subiektywnego wymiaru 
sytuacji. Znaczenia takiego opisu nie da się przecenić, gdyż ostatecznie subiektywna 
percepcja i ocena rzeczywistości jest źródłem aktywności jednostki. Na przykład dziecko 
reaguje lękiem na widok psa
tylko dlatego, że spostrzega go jako źródło fizycznego zagrożenia osobistego bezpieczeństwa. 
Gdyby dziecko spostrzegało psa jako obiekt przyjazny, z którym zabawa sprawia radość, to 
Jego widok sprawiałby radoś i zadowolenie. Subiektywna percepcja środowiska czy sytuacji 
składa się z poznawczego, jak i emocjonalnego obrazu - co to jest i jaki mam do tego czegoś 
stosunek oraz jak to coś ma się do moich celów i wartości. Warto zapamiętać, że percepcja 
sytuacji własnej nie musi się pokrywa z obiektywnym stanem rzeczy. Zachowanie jednostki 
jest determinowane przede wszystkim percepcją  sytuacji, a nie jej obiektywnymi 
właściwościami. Z tych względów m.in. w procesie diagnozy przywią zujemy tak wielkie 
znaczenie do diagnozy sytuacyjnej, gdyż tylko ona prowadzi do zrozumienia aktywności 
jednostki w jej relacjach z otoczeniem oraz może by trafną  inspiracją  do kreowania nowych 
form układania stosunków jednostki ze światem.
Można zatem stwierdzić, że informacje o relacjach między podmiotem a otoczeniem posiadają  
posta dwoistą  - obiektywno-subiek-tywną .

3. 1.2. STRUKTURA PROGRAMÓW REGULACJI A SYTUACJA CZ£OWIEKA
Sytuaqa należy do podstawowych kategorii pojęciowych koncepcji teoretycznych, ujmują cych 
psychikę jako "organ" poznawania i przekształcania stosunków między podmiotem a 
otoczeniem.
W polskiej psychologu Tadeusz Tomaszewski we wczesnych latach 60. sformułował teorię 
czynności jako podstawę regulacji stosunków człowieka z otoczeniem. Podstawą  teorii 
czynności jest pojęcie samej czynności, przez którą  rozumie się jako proces ukierunkowany 
na osią gnięcie wyniku o strukturze kształtują cej się stosownie do warunków, tak że możliwoś 
osią gania wyniku zostaje utrzymana (1963, s. 139).
W przedstawionej definicji do czynności zaliczono tylko te zachowania, które zmierzają  do 
stanu końcowego, nazywanego wynikiem. Człowiek w toku wychowania uczy się, co jest 
wynikiem. Skutków ubocznych czynności nie zaliczamy do wyniku (np. zmęczenia
wykonywaną  pracą ). Drugą  właściwością  czynności - obok wyniku -jest jej wewnętrzną  
struktura. Znaczy to, że w strukturze czynności dadzą  się wyróżni części składowe, tzw. 
operacje pozostają ce ze sobą  w stosunkach logicznych, funkcjonalnych i czasowych. 
Struktura czynności jest zawsze podporzą dkowana możliwościom osią gnięcia wyniku.
Nader ważne jest stwierdzenie: Wewnętrzna logika czynności jest odbiciem logiki rzeczy. 
Czynności będą ce w istocie swojej procesem regulowania wzajemnych stosunków między 
podmiotem a jego otoczeniem mają  charakter przedmiotowy. Wykonywane są  przez podmiot o 
określonych cechach, skierowane są  na przedmioty o określonych cechach i odbywają  się w 
warunkach które również posiadają  określone właściwości [1963, s. 122).
Wynika z tego, że:
 czynności pełnią  funkcje regulacyjne i są  skierowane na przedmioty o określonych cechach,
 człowiek jest podmiotem czynności i posiada określone właściwości, determinują ce przede 
wszystkim poziom sprawnościowy czynności,
 czynności są  realizowane w określonych warunkach, które także posiadają  określone 
właściwości i cechy.
Sytuację tworzą  następują ce elementy: zadania, jakie stoją  przed człowiekiem, czynności, 

background image

które musi on wykonać, aby zrealizowa te zadania, warunki, w których przebiega jego 
aktywnoś oraz on sam jako podmiot sytuacji i element wyróżniony, najważniejszy w każdej 
sytuacji.
Zofia Ratajczak
Zatem poprzez zastosowanie sytuacji jako kategorii pojęciowej można wyjaśni źródła i treś 
procesów regulacyjnych: genezę czynności, zadaniowy typ regulacji, mechanizmy 
przetwarzania informacji i tworzenia planów życiowych, strategie osią gania równowagi i 
uobecniania się w świecie.
W teorii i praktyce rehabilitacji rozważania, zwłaszcza nad czynnościami posiadają  głęboki 
sens. Wynika on z faktu uszkodzenia
 (lub braku) pewnych możliwości osób niepełnosprawnych. W procesie rehabilitacji przez 
kształtowanie czynności odpowiednich do możliwości jednostki usiłujemy nada kompetencje 
autonomiczne pozwalają ce regulowa osobie niepełnosprawnej stosunki z otoczeniem. 
Czynności te posiadają  strukturę odległą  od standardowej, gdyż musi ona uwzględnia 
właściwości psychofizyczne osoby niepełnosprawnej. Np. osoba niewidoma może wykona 
samodzielnie wszystkie zabiegi hi-gieniczno-pielęgnacyjne. Posiadają  one jednak inną  
strukturę - stosowną  do możliwości niepełnosprawnego oraz warunków, w których czynnoś 
przebiega. .
Niepełnosprawnoś jest zawsze skutkiem uszkodzenia lub utraty niektórych możliwości 
jednostki. Z drugiej strony nigdy nie dochodzi do utraty wszystkich możliwości. Zawsze wiele 
możliwości pozostaje. W procesie rehabilitacji sięgamy do tych możliwości i w oparciu o nie 
usiłujemy kształtowa czynności, umożliwiają ce osią ganie celów życiowych czy zaspakajanie 
potrzeb biologicznych, społecznych i kulturowych. Problem teore-tyczno-praktyczny 
rehabilitanta polega na odpowiedzi na pytanie - jaka powinna by struktura czynności, aby w 
oparciu o to, co pozostało można osią gną  stan równowagi homeostatycznej, a następnie 
wzrostu.
Zagadnienie to zostanie zilustrowane opisem udanej rehabilitacji afatyka, dokonanej pod 
kierunkiem Aleksandra £urii. Opisał ją  w pracy - świat utracony i odzyskany (1981). Opis 
przypadku
Młodszy lejtnant Zasiecki, lat 23, został zraniony 2 marca 1943 roku. Kula przeszła przez lewą  
ciemieniowo-potyliczną  częś czaszki. Zranieniu towarzyszyła długotrwała utrata świadomości i 
mimo natychmiastowej hospitalizacji oraz opatrzenia rany w odpowiednim czasie przypadek 
skomplikował się w wyniku procesu zapalnego, który z kolei wywołał zrosty w oponach 
mózgowych i wyraźne zmiany zapalne w przylegają cej tkance mózgowej (s. 28-29).
Skutki cinatomicznofizfologiczne zrcmienid: (...) Zranienie uszkodziło przestrzenno-wzrokowe 
stmktury mózgu nie naruszają c jego struktur
ruchowych. Słuchowe okolice mózgu oraz wszystkie nawyki ruchowe pozostały nienaruszone 
(s. 85).
Trudności u> pisaniu i czytaniu w wersji samoopisu: Po zranieniu przestałem widzie w połowie, 
to znaczy z prawej strony, zarówno lewym jak i prawym okiem. Oczywiście na zewną trz oczy 
wydają  się takie same jak u wszystkich normalnych ludzi i patrzą c na nie można określić, czy 
widzę, czy też nie. Gdy patrzę którymkolwiek okiem ( nie ważne którym) w określony punkt, to 
w prawo od tego punktu po linii poziomej nie widzę nic, to znaczy nie widzę prawej strony pola 
widzenia, na lewo zaś widzę, ale tam również jest dużo miejsc pustych Kiedy zaczynam czyta 
jakieś słowa, chociażby takie jak "zawrót głowy" to patrzę na literę t, na jej górny prawy 
koniuszek i widzę tylko litery z lewej strony: r, ó, t, po prawej strome od litery t widzę dwie 
litery: r, ó, a jeszcze dalej w lewo absolutnie nic nie widzę. Ale jeżeli poprowadzi ołówek dalej w
lewo, to znowu zaczynam widzie ruch ołówka, ale liter nie widzę;
mało tego, że nie widzę niczego z prawej strony pola widzenia lewego i prawego oka, nie widzę 
również niektórych części otaczają cego mnie świata znajdują cych się po lewej stronie pola 
widzenia (s. 51).
Koncepcja rehabilitacji Aleksandra £urii polegała na pisaniu w oparciu o nawyki ruchowe, które 
pozostały nienaruszone. Efekty rehabilitacji w zakresie pisania zostały zawarte w ksią żce, jak 
również opis samego pacjenta:
Z pisaniem począ tkowo działo się tak samo jak z czytaniem, to znaczy długo nie mogłem 
przypomnie sobie liter; kiedy już wydało mi się, że je poznałem, musiałem dokonywa całej 
procedury z powtarzaniem ich w porzą dku alfabetycznym Któregoś drwa w czasie zaję 
podszedł do mnie profesor, którego lubiłem za naturalny i bezpośredni sposób bycia, i polecił 

background image

mi, abym nie pisał litera po literze, ale od razu cały wyraz nie odrywają c od papieru ręki 
trzymają cej ołówek. Najpierw powtarzałem kilka razy słowo "krew", w końcu wzią łem ołówek i 
starałem się szybko je napisać; jak się okazało, napisałem słowo "krew" sam o tym nie 
wiedzą c, a to dlatego, że tego, co napisałem, w żaden sposób nie mogłem odczytać. (...) 
Okazuje się, że automatycznie mogę napisa tylko niektóre słowa, przede wszystkim krótkie, a 
dłuższych jak na przykład "rozpruwanie" czy "krokodyl", oraz im podobnych nie potrafię 
napisać. Tak czy inaczej od czasu, kiedy profesor polecił mi pisa szybko i automatycznie całe 
słowa, bez składania liter, zaczą łem je pisać, nie zaś litery, ale tylko wówczas, gdy nie były 
one tak długie. (...) I tak po trzech miesią cach od
chwili, kiedy przyjechałem do K., potrafiłem już pisać, ale odczyta tego, co napisałem, w żaden 
sposób nie mogłem.
Mijały kolejne lata, a raz uczynione odkrycie przynosiło oczekiwane efekty: teraz mógł już 
pisać, co prawda z trudnością , robią c błędy, ale pisał, chociaż nie mógł przeczyta ani jednej 
linijki z tego, co napisał! (s. 86-87).
Efekty rehabilitacji. Pacjent, będą c afatykiem po długim procesie rehabilitacji napisał dziennik 
człowieka chorego. Między innymi opisał swoją  chorobę. Jest to opis bardzo interesują cy, że 
warto cho w części go przytoczyć.
Gdy człowiek zostanie ciężko ranny w głowę albo też gdy zachoruje na jaką ś chorobę mózgu, 
wówczas przestaje rozumie lub rozpoznawa różne słowa, różne pojęcia, a równocześnie nie 
może sobie przypomnie tych czy innych słów niezbędnych do wypowiadania się czy do 
myślenia, albo odwrotnie, nie może przypomnie sobie obrazów rzeczy, zjawisk, kiedy usłyszy 
lub zna już odpowiadają ce im słowa.
(...) człowiek przestaje też orientowa się w przestrzeni, nie od razu chwyta dźwięki, nie wie, 
ską d one pochodzą , przechyla się, kiwa się z boku na bok, nigdy dokładnie nie trafia, na 
przykład młotkiem w gwóźdź (...) o wszystkim zapomina i niczego nie może zapamięta (...). 
Wszystko to nazywam "o/oz/a intelektualną " ...Przez pojęcie "afazja intelektualna" rozumiem 
to wszystko, co powoduje, że nie mogę od razu przypomnie sobie albo wypowiedzie 
potrzebnego słowa czy przypomnie sobie obrazu, kiedy usłyszę odpowiednie słowo albo 
wreszcie zrozumie słowa w zwią zkach z innymi słowami, (...) Rozumiem, rzecz jasna, co 
znaczy "mama", " córeczka", »pan", " mucha", "słoń". Ale nie mogę zrozumieć, kiedy ktoś 
mówi "mamusi córeczka" albo "córeczki mama". Rozumiałem jedno - znaczenie słów "mama", 
"córka", wiem, że oba te słowa są  powią zane z sobą , podobne jedno do drugiego, ale na czym 
polega to podobieństwo, jak są  z sobą  powią zane - nie wiem (s. 159-161).
Uwaga ogólna. Ważnym wydarzeniem w rehabilitacji chorego było polecenie Aleksandra £urii, 
aby chory pisał nie literują c, lecz całe wyrazy. W ten sposób odwołał się do nawyków 
ruchowych sprzed choroby, co było przełomem w odzyskiwaniu możliwości redagowania 
tekstu.
Dla zespołów rehabilitują cych jednym z najtrudniejszych pytań decydują cych o efektach 
rehabilitacji jest pytanie - jaka powinna by struktura danej czynności?
Z analizy regulacyjnej roli czynności wynika, że jakoś czynności człowieka jest ważnym 
wskaźnikiem jego sytuacji życiowej (pomyślnej - niepomyślnej, łatwej - trudnej, z nadzieją  - z 
brakiem nadziei).

3. 2. NATURA SYTUACJI ŻYCIOWYCH OSOBY NIEPE£NOSPRAWNEJ - EGZEMPLIFIKACJA
Ujęcie ogólnej sytuacji życiowej człowieka jest następstwem refleksji nad własnym położeniem 
egzystencjalnym, jakością  własnego życia, poziomem życia, położeniem wśród innych, 
bezpieczeństwem osobistym, przeżywanym cierpieniem i nadzieją . Jest to refleksja nad 
perspektywą  szans przetrwania i samorealizacji.
Opis sytuacji życiowej powinien uwzględniać:
1. Opis tych elementów otoczenia zewnętrznego, które zostały przez podmiot zidentyfikowane 
jako ważne. Informacje dotyczą ce elementów otoczenia przybierają  posta subiektywno-
obiektywną .
2. Opis szans realizacji programów będą cych wyrazem realizacji kierunków działania. Kwestia 
dotyczy konkretności (vs rozmyte w zakresie dokładności i czasu realizacji) oraz hierarchii ich 
realizacji.
Analiza sytuacji życiowych człowieka jest zadaniem bardzo
trudnym ze względu na:
 fakt, że zachowania przebiegają  na różnych poziomach organizacji. Organizacja zachowań 

background image

jest hierarchiczna;
 współzależnoś wielu elementów składowych przynależnych do danej sytuacji. Dotyczy to 
zwłaszcza rozróżnienia zidentyfikowanych przez podmiot obrazów otoczenia oraz programów 
działania podmiotu możliwych do realizacji;
 trudności z opisem otoczenia, w które osoba jest "zanurzona" i do którego przynależy. Inny 
jest opis otoczenia w sytuacji aktualnej, a nieco inny z dystansu czasowego;
stałe zmiany zachodzą ce w samym człowieku jako podmiocie sy tuaqi.
Niektóre z tych zmian wynikają  z przejawianej aktywności własnej, ale inne są  od niej 
niezależne. W języku psychologicznym, gdy dana osoba nie jest sprawcą  zmian i nie 
zachowuje nad nimi kontroli, to mówi się o braku poczucia sprawstwa lub o braku kontroli nad 
zdarzeniami.
Z omówionych względów sytuacja życiowa osób niepełne-j sprawnych w dalszych 
rozważaniach zostanie opisana z punktu widzenia:
 własnego położenia egzystencjalnego (zdrowotno-socjalnego),
 percepcji otoczenia zewnętrznego, zwłaszcza na ile jest ono przyjazne i daje szansę 
egzystencji i rozwoju,
 percepcji samego siebie w perspektywie innych, a więc - kim jestem jako osoba z punktu 
widzenia innych.
Dane dotyczą ce własnej sytuacji życiowej, najczęściej pochodzą  od osób doświadczają cych 
niepełnosprawności i posiadają  charakter danych introspektywno-retrospektywnych. Z tego też 
powodu mogą  niekiedy budzi wą tpliwości, ze względu na nadmierny subiektywizm. Poza tym 
dane tego rodzaju powstają  niekiedy, w sensie ich pełności, na poziomie globalno-intuicyjnym. 
W praktyce klinicznej są  one dopełniane danymi uzyskanymi w oparciu o profesjonalne 
schematy rozumowania i wnioskowania o stanie całości. Ze względu na to, że dane o 
charakterze mtrospekcyjno-retro-spektywnym są  wyrazem głębokich przemyśleń, stanowią  one 
niezastą pione źródło danych o rzeczywistym losie osób niepełnosprawnych. Ich wartoś jest 
szczególna, gdy pochodzą  od osób zdolnych do refleksji naukowej, bą dź osób o zadęciu 
literackim.
Celem przybliżenia złożoności dylematów życia osoby niepełnosprawnej i wielości problemów, 
których musi ona doświadczać, zostanie przedstawiony znakomity tekst, o charakterze 
wspomnieniowym Andrzeja Tymowskiego, profesora Uniwersytetu Warszawskiego, prawnika i 
polityka społecznego pt: Studium przypadku własnej integracji Tekst przybliża wiele problemów 
podejmowanych w niniejszym podręczniku, a mianowicie: przezywanie utraty części Ja, 
akceptacja straty i rodzenie się nadziei na możliwoś egzystencji, mi-
mo niepełnosprawności. Dotyka też problemów dotyczą cych współdziałania z otoczeniem 
społecznym i partycypowania w jego życiu, moralności transformacji, zalet i słabości systemu 
integracji oraz realizacji idei kompleksowości w rehabilitacji.
Studium przypadku własnej integracji*
Ksiqżka o niepełnosprawności, jej skutkach i pomocy ludziom niepełnosprawnym składa się z 
wypowiedzi fachowców, praktyków i pracowników naukowych specjalizują cych się w problemie 
i reprezentują cych różne dziedziny wiedzy.
Naświetlenie przez nich problemu jest różne w zależności od specjalności. Tekst prezentowany 
przeze mnie ma inny charakter: są  to spostrzeżenia z życia osoby, która stała się w czasie 
powstania warszawskiego niepełnosprawną , doświadcza skutków niepełnosprawności, jak 
również polityki prowadzonej w stosunku do osób niepełnosprawnych.
Inwalida wojenny jest człowiekiem, który na skutek działań wojennych traci sprawnoś fizyczną , 
po prostu nagle się zmienia, ze stanu sprawności przechodzi w "stan sprawności 
ograniczonej". Oczywiście różne są  rodzaje inwalidztwa i różne są  jego psychologiczne skutki, 
tak więc moje uwagi mają  charakter często bardzo osobisty.
Ranny w trzeci dzień powstania, w krótkim czasie obudziłem się w szpitalu jako inwalida bez 
nogi. Przebieg wydarzeń był szybki, cały proces bezbolesny, ot po prostu tak się stało, 
wiedziałem, że muszę się dostosowa do nowych warunków.
Zmianę najlepiej uświadomił mi fakt, że kiedy wynoszą ce mnie sanitariuszki Szpitala Karola i 
Mani w Warszawie napotkały patrol żołnierzy niemieckich, którzy chdeli mnie dobić, a jedna z 
sióstr wskazała na to, że mam amputowana nogę, wówczas żołnierz stwierdził: "er hat schon 
genug, gehen wir weiter". "On ma już dosyć, idźmy dalej". W ten sposób dowiedziałem się z 
ust nieprzyjaciela, iż na rynku wojennym nie jestem już traktowany jako ważki czynnik, co mi z 
całą  ostrością  bezpośrednio uświadomiono. Rekonwalescencja w szpitalu była krótka, mimo 

background image

tego pobyt w szpitalu trwał do końca powstania.
Tekst jest przedrukiem z pracy Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych, red. J. 
Mikulski i A. Auleytner, Wyd. WSP TWP, Warszawa 1996, s. 107-113 (przedruku dokonano za 
zgodą  wydawnictwa).

Stopniowe odzyskiwanie możności poruszania się o kulach trw sunkowo długo, uświadamiają c 
mi równocześnie nową  gorzką  inw rzeczywistość. Wiedziałem, że tego zmieni nie mogę i 
pamiętam, jak wałem fakt niemożności dołą czenia do szeregu w razie oczekiwane zwalenia 
Warszawy. Pamiętam mojego przemiłego operatora, doktorc usza Chrobord, który zapewniał 
mnie, że operacja jest tak przeprowadź nie będę miał trudności z chodzeniem na protezie.
Inna rzecz, że stopniowo zaczą łem sobie uświadamia fakt, przedniego stylu życia nie będę 
mógł dalej prowadzić, ot, po prostu nig nie odzyskam pełnej sprawności fizycznej żołnierza, 
stają c się z koniec cywilem o mniej lub bardziej ograniczonej sprawności fizycznej.
Za wszelką  cenę usiłowałem zebra informacje o protezach. W\ łem także, że będę musiał 
zmieni układy towarzyskie, nigdy nie mogę ni powróci do poprzednich życiowych funkcji.
Kiedy po Powstaniu wylą dowałem w Krakowie, w błyskawic czasie dostałem protezę. Była ona,
jak się obecnie orientuję, niesłyc prymitywna, nikt mnie nie uczył, jak na niej chodzi i po jej 
włożeniu oa musiałem się poruszać, co rzeczywiście nie było łatwe.
Byłem bardzo wysportowanym i zdrowym człowiekiem i drogą  e rymentalną  już po krótkim 
czasie nauczyłem się chodzić. Przez dłuższy często miałem odparzoną  nogę i gdy obecnie 
patrzę wstecz wiem, że sti łem sobie za duże wymagania; wiedziałem jedno, stanu zmieni nie i 
i muszę się godzi z rzeczywistością , pamiętałem także, że nie należy się dy uskarżać, taki los 
przypadł mi i nie mogłem go zmienić.
Stopniowo, w miarę upływu czasu, zaczęto usuwa błędy w usta niu protezy i dokonywano w 
niej korekt. W krótkim czasie nauczyłem si^ konywa nawet duże odległości, może nawet 
trochę szarżują c. Dopiero w J rok potem dostałem rzeczywiście dobrą  protezę z Poznania, 
która w du stopniu przywróciła, mi sprawnośćfizyczną .
Jedną  rzecz muszę stwierdzić; brak nogi nie utrudniał mi studiów równo w kraju, jak i potem za 
granicą . Od począ tku wiedziałem, że muszę uczy ży w tym obszarze, jaki był dostępny dla 
mnie.
Pobyt we Francji w 1947 wykazał mi dobitnie, iż życie rdepe\ sprawnego jest zupełnie możliwe, 
a nawet miłe, w kraju o dobrej infrastrw rżę komunikacyjnej i bytowej. Powiedziałbym także, że 
we Francji od pie szej chwili stwierdziłem, iż społeczna pozycja inwalidy wojennego jest stos
kowo mocna zarówno w środkach komunikacji, jak i francuskiej służbie zdrowia.
Wkrótce stwierdziłem, iż nie należy nigdy za bardzo szarżowa i trzeba się liczy z ograniczoną  
sprawnością  fizyczną . Dokonałem prostego odkrycia, iż najlepiej czuję się w wodzie, gdzie 
braku nogi w praktyce zupełnie nie odczuwałem. Mogłem pływa długo, nawet na mocno 
wzburzonym morzu, cho niewą tpliwie wolniej rdz przedtem.
W tym czasie stwierdziłem, iż z konieczności muszę ograniczy ulubione w młodości wycieczki 
po górach i przenieś się raczej w dziedzinę sportów wodnych Doszedłem jeszcze do jednej 
prawdy: nie należy się nigdy uskarżać, a cierpie w milczeniu. Otoczenia nie obchodzi stan 
mojego zdrowia, to ja muszę dostosowywa działania do mych możliwości, bez skarżenia się 
jednak na me ograniczone moźhwośd.
Niepełnosprawny musi sam dokonywa wyboru preferencji, liczą c się ze swoimi ograniczonymi 
możliwościami. Nie należy mie nigdy pragnień, których nie można zaspokoić. Skoro sporty 
zimowe są  mi zakazane i mam ograniczone możliwości ruchu, muszę dokonywa odpowiednich 
korekt w wyborze zawodu i ustawianiu życia. Trzeba to przeprowadza samemu i zdawa sobie 
sprawę, że pomoc innych jest bardzo ograniczona.
Nasuwa mi się jedna uwaga - medycyna od począ tku niedostatecznie ostrzegała mnie o 
grożą cych mi, w miarę upływu lat, dalszych ograniczeniach sprawności fizycznej. Niewą tpliwie 
w warunkach polskich niedostatecznie uczy się niepełnosprawnego, jak ma ustawia swój model
życia, jakie niebezpieczeństwa grożą  mu w miarę upłyuu la1.
Fakt, że człowiek ma jedną  nogę, przesą dza o tym, iż z konieczności eksploatuje intensywniej 
tę, która mu pozostaje. Począ tkowo w młodości znosi się to łatwo, po latach często skutki tej 
eksploatacji są  bardzo dolegliwe.
Warto tutaj stwierdzi jedno - każdy niepełnosprawny uczy się na wielu doświadczeniach, 
byłoby dobrze, gdyby dostawał nie tylko protezę, ale także odpowiednie instrukcje, jak ma z 

background image

niej korzystać. Jest naprawdę niedobre, iż duży procent osób musi do tego dochodzi na 
podstawie uJłasnych doświadczeń.
niedostatecznie zwrócili mi na to uwagę. W miarę upływu lat stopień niepełnosprawności się 
zwiększa, a lekarze zbyt filozoficznie się z tym zgadzają  i za mało dbają  o profilaktykę.
Po wielu latach zostałem dotknięty drugim niebezpiecznym epizodem zdrowotnym (wylew). 
Zupełnie nie zwracano uwagi na fakt, iż rehabilitacja nie może się odbywa tak, jakbym miał obie
nogi i byłem naprawdę zaskoczony, kiedy nawet wybitni lekarze wykazywali zupełne 
nieprzygotowane w dziedzinie ortopedii i radzili mi, jak mam rozpoczą  chodzenie w układzie, w 
którym praktycznie było to zupełnie niemożliwe.
Czasami naprawdę byłem zaskoczony diagnozami w rodzaju: aby odcią ży nogę, musi Pan jak 
najwięcej leże - takie to rady otrzymywałem we wzorcowym szpitalu klinicznym. Nasza 
medycyna często ma niewłaściwe podejście do chorego, uważa, iż pragnie on dosta po prostu 
zwolnienie lekarskie, czy też wyższą  grupę inwalidzką .
Przez lata doszedłem do pierwszej grupy inwalidzkiej, zwolnień lekarskich nie potrzebowałem, 
natomiast za często spotykałem się z diagnozą : co Pan chce, Pańska noga ma już sto 
dwadzieścia lat (podwójnie liczono lata, kiedy miałem jedną  nogę) i rozsą dne rady były bardzo 
rzadkie. Wiele zależy od mentalności i siły woli chorego, pragną łem nie tyle żyć, Hę póki żyję 
działa efektywnie.
Wbrew wszystkim i wszystkiemu, po wylewie w bardzo krótkim czasie wróciłem do względnie 
zadowalają cej kondycji, mimo że spisano mnie na straty -jeden z mych uczonych szefów 
przesą dzał, ile czasu mam jeszcze do przeżycia, a jak się potem dowiedziałem, wyprowadzał 
te wnioski ze statystyki.
Ja za wszelką  cenę chciałem wróci do pracy, gdyż wiedziałem, że w innym układzie zupełnie 
się rozkleję. Okazało się, że miałem rację, po prostu czułem, że moja godzina jeszcze nie 
wybiła.
Jak uczył mnie doktor Euzebiusz Zachara, któremu sporo zawdzięczam, wiele zależy od 
oddziaływania otoczenia, sami także możemy pokona nadspodziewanie dużo dolegliwości 
(80% mózgu nie jest przez człowieka wykorzystywane). "Miał Pan dwa wylewy, ale ma Pan 
jeszcze duże rezerwy". To był człowiek, który potrafił oddziaływa na pacjenta w sposób dają cy 
mu nutę optymizmu - "propaganda strachu i beznadziejności zawsze człowieka demo-bilizuje, 
stworzenie przed człowiekiem drogi do dalszych działań, nawet ograniczonych, jest najlepszą  
terapią ".
Mają c 74 lata, wbrew całemu otoczeniu, przepłyną łem wszerz jezioro, to samo, które było 
świadkiem mych wyczynów pływackich w latach mojego dzieciństwa, po prostu dlatego, aby 
się przekonać, że jeszcze jestem zdolny do pewnego wysiłku i to mi dało ogromną  satysfakcję.
Rozumiem Mao Tse Tun-ga, który podobno przepłyną ł wszerz rzekę Jangcy jeszcze kilka lat 
przed śmiercią . Trzeba zawsze stawia sobie zadania mobilizują ce, ale możliwe do wykonania.
Dużą  rolę w życiu inwalidy odgrywa wybór odpowiedniej towarzyszki życia. W młodości szuka 
się przede wszystkim Wenus z Milo, oceniają c ją  optycznie a nie walorami charakteru czy 
intelektu. Życie wykazuje, że niepełnosprawni muszą  zwraca przede wszystkim uwagę na 
osoby prawe, dobre i wierne, co nie dowodzi, ze nie mogą  by urocze. Spotykałem w swym 
życiu wiele przykładów niepełnosprawnych, którzy przypisywali swe niepowodzenia w 
małżeństwie czy w innych zwią zkach właśnie inwalidztwu. Rzeczywistoś była zupełnie inna. 
Ot, po prostu kryteria doboru były błędne i potem musieli za nie płacić.
Osoba niepełnosprawna musi specjalnie zwraca uwagę na dobór cnót i walorów swej 
towarzyszki życiowej, istotne jest nie to, co się świeci, ale co zachowuje wartoś na całe życie. 
To nie brak sprawności jest winien niepowodzeniom, raczej brak odpowiednich wartości 
ożywiają cych ten zwią zek.
Pragnę jeszcze zwróci uwagę na koniecznoś posiadania zdolności dostosowywania się do 
przemian zachodzą cych w naszej sprawności fizycznej. Niestety, w miarę upływu lat nasza 
sprawnoś fizyczna się obniża, takie jest prawo życia. Im ta sprawnoś jest niższa, tym bardziej 
musimy zdawa sobie sprawę z naszych zmniejszają cych się możliwości. Nigdy jednak nie 
zapominają c, iż jak by to powiedział Aleksander Kamiński: "pojęcie służby zachowuje swoją  
aktualność, póki możemy owocnie działać".
Sensem życia nie jest osią ganie wartości mateńalnych, lecz raczej służenie społeczeństwu, co
gwarantuje sukces zapewniają cy długotrwałoś osią gnięć, które były udziałem tego wybitnego 
pedagoga.
Fakt niepełnosprawności (a może założenia ideologa " Szarych Szeregów") wpłyną ł na moje 

background image

zainteresowania polityką  społeczną . Pozostałem jej wiemy od ukończenia studiów, to jest od 
zrobienia doktoratu aż do chwili obecnej.
Polityka społeczna jest niewą tpliwe nauką  najlepiej umożliwiają cą  walkę o sprawy człowieka, 
stą d chcą c by jej wiernym, przez dziesią tki lat zajmowałem się problematyką  warunków bytu 
społeczeństwa.
Prowadziłem wieloletnie studia nad badaniami budżetów rodzinnych i ich analizą . Stopniowo 
także w coraz szerszym zakresie zajmowałem się zagadnieniami obliczeń minimum 
socjalnego, co było próbą  sprowadzenia frazeologii czasów PRL-u do realiów rzeczywistych 
warunków.
Długo trwało, zanim te prace zyskały oficjalną  aprobatę (prawie 20 lat), wydaje mi się jednak, 
że spełniły zadanie, jakie przed nimi stawiałem Fakt, iż opracowania o minimum socjalnym 
ukazały się w kilku językach w krajach socjalistycznych, świadczy najlepiej o tym, jak były 
społecznie potrzebne.
Znamienną  jest rzeczą , iż w okresie przebicia się postulatów walki o realizację " Solidarności" 
żą dano wyraźnie obliczeń minimum socjalnego i ich publikowania. Badania nad minimum 
socjalnym spowodowały przejście moich zainteresowań do badań i publikacji o szerokim 
odbiorze społecznym, krótkich, syntetycznych i zrozumiałych dla ogółu. Wiele tych krótkich 
opracowań ukazało się także w języku obcym
Muszę tutaj zwróci uwagę na jeszcze jedno, byłem zawsze przeciwny rozbudowie świadczeń 
dla kombatantów. Udział w wojnie w ramach służby wojskowej czy różnych form ruchu oporu 
wobec okupacji był obowią zkiem moralnym każdego Polaka, osobiście jednak są dzę, ze fakt 
tego udziału nie powinien by w przyszłych latach powojennych w jakikolwiek sposób mate-
ńalnie wynagradzany, bo nigdy nie należy nagradza aktu spełnienia obowią zku wobec 
ojczyzny.
Jeśli uczestniczyłem w walkach i nie poniosłem szwanku to »Bóg tak chciał", a spełnianie 
patriotycznego obowią zku me powinno by potem nagradzane.
Inaczej oczywiście ma się sprawa z inwalidami wojennymi. Niepełnosprawnoś wojenna obcią ża 
życie człowieka i stą d słusznoś postulatów środowiska inwalidów wojennych Niestety ogół 
kombatantów nie zawsze to rozumie.
Zdaję sobie sprawę z niepopulamośd mego stanowiska, moje publikacje w tym zakresie 
spotykały się często z krytyką  środowiska kombatanckiego. Muszę zaznaczyć, ze w miarę 
upływu lat nie zmieniłem poglą du w tym
zakresie i nadal jestem przeciwny rozbudowie świadczeń dla kombatantów,
a nie inwalidów.
Epoka transformacji odbiła się w dużej mierze na pohtyce społecznej
i warstwach najuboższych.
W tym czasie jako polityk społeczny przezywałem liczne niepowodzenia zwią zane z 
załamaniem się moralności społeczeństwa, między innymi
nadużyciami przy prywatyzacji itp.
Uważam również, ze niepotrzebnie doprowadzono do ogromnej rozpiętości w poziomie 
dochodów poszczególnych grup społecznych Jest poza dyskusją , iż tak by nie powinno, 
niestety epoka transformacji, co często podkreślam, prowadziła do powstania 
nieuzasadnionych społecznie rozpiętości w dochodach. Odczuwałem to może mocniej niż inni, 
po prostu było to sprzeczne z moją  wizją  świata. Nie byłem nigdy członkiem partii, ale wpajano 
mi w młodości zasady sprawiedliwości społecznej i zachowały one nadal swe
walory.
O ile jednak wypaczenia przywilejów nomenklatury były sprzeczne
z doktryną  socjalizmu, o tyle obecnie sq one zgodne z obowią zują ca doktryną  tworzonego 
drapieżnego kapitalizmu.
Temat zastu.gu.ie na szersze TOzuAniecie, alfi tylko o nim. wspominjam. jako o niewą tpliwej 
klęsce mojego życia
każdy z nas dostaje różny kapitał na życie, on się zmniejsza albo zwiększa, w zależności od 
tego, jak go potrafimy wykorzystać. Niesprawnoś jest dużym zmniejszeniem tego kapitału, 
więc procenty, jakie będziemy mogli od niego uzyskać, są  naturalnie mniejsze.
Osobiście jednak są dzę, ze rozliczni jesteśmy przez niebiosa z wykorzystania powierzonych 
nam kapitałów (talentów, sprawności fizycznej itd.)
Trudno jest powiedzieć, jak to rozliczenie się odbywa, czasem są dzę Jednak, że każdy z nas 
jest kowalem swego ostatecznego losu i tego rozliczenia. Ci, co zakopali sive talenty, 

background image

niewą tpliwie w momencie odejścia będą  przeżywali chwile niesmaku do własnego życia, ci co 
zrobili maksimum tego co zrealizowa mogli, może osią gają  satysfakcję z dokonania tego, co 
było możliwe.
Istotne jest to, iż każdy rozlicza się nie wobec innych, ale przede wszystkim w stosunku do 
własnego sumienia i zawsze o tym pamiętajmy.
Odchodzą c rozliczmy się nie ulotną  powierzchnią  naszego życia, lecz głębią  jego treści.
I każdego rozliczenia dokonujemy wobec siebie, a nie otoczenia, stą d koniecznoś właściwego 
ustalenia zadań życia i ich realizacji.
Kończą c podkreślam, iż realizacja uprawnień inwalidy wojennego jest w epoce transformacji 
niewą tpliwie trudniejsza. Inwalidzi mają  do czynienia z murem nowo powstałej biurokracji, 
napotykają  na trudności w realizacji swych uprawnień (leków itp.), z którymi przedtem nie mieli 
do czynienia.
Wiadomo jedno, inwalidztwo i zwią zana z tym niepełnosprawnoś zmniejszają  możliwości 
efektywnego działania, ale równocześnie rozszerzają  horyzont rozumienia spraw ludzkich i 
uczulają  na ich zauważanie, i to jest zapewne pozytyw w rozwią zaniach trudności, jakie ono za 
sobą  pocią ga.
Los często niezależnie od naszej woli stwarza nam warunki życia, protestowa przeciwko nim 
można, ale to nic nie daje, stą d koniecznoś wykorzystywania tych możliwości, jakie nam 
pozostawił.
I, jak już podkreślałem, odpowiadamy zawsze za to, czyśmy to zrobili.
W zaprezentowanym autoopisie sytuacji życiowej można wyróżni wiele kwestii ważnych dla 
zrozumienia własnej sytuacji osoby niepełnosprawnej.
1. Okoliczności utraty kończyny dolnej - bohaterska obrona niepodległości.
2. Znaczenie przyjaznej infrastruktury komunikacyjnej i bytowej. We Francji - wspomina autor - 
inwalidzi wojenni są  otoczeni sympatią  i życzliwością , co czyni znośnym ich życie.
3. Trudny jest proces wyboru preferencji życiowych, narzuconych przez ograniczenie fizyczne, 
zwłaszcza pod wpływem obniżania się sprawności życiowej wraz z wiekiem i pojawianiem się 
nowych ograniczeń.
4. Korzystne jest myślenie pozytywne - co pozostało i jak można wykorzysta posiadane 
aktywa, a zwłaszcza jak wydoby "zakopane talenty".
5. Sprzyjają ce są  pozytywne relacje w rodzinie i wśród przyjaciół -przede wszystkim 
zrozumienie.
6.  Znaczenie lekarzy i rehabilitantów - są  oni najczęściej specjalistami od narzą du, a nie w 
szerszym zakresie choroby i niepełnosprawności człowieka.

3. 2. 1. PERCEPCJA W£ASNEGO PO£OŻENIA ŻYCIOWEGO
Własne położenie życiowe osoba ocenia jako korzystne, gdy są  spełnione co najmniej 
następują ce warunki:
 człowiek cieszy się względnym zdrowiem, tzn. nie odczuwa zagrożenia życia, może 
swobodnie i samodzielnie porusza się, a ewentualne drobne schorzenia nie są  bardzo bolesne;
 człowiek przynależy do innych, a inni mają  do niego stosunek pozytywny, czyli relacje 
międzyludzkie charakteryzują  się przyjaźnią  bą dź miłością ;
 człowiek posiada poczucie tożsamości, a więc wyraźnie odróżnia siebie od innych oraz jest 
gotowy do manifestowania siebie jako człowieka wolnego, czyli wybierają cego i realizują cego 
cele życiowe, gotowego do ponoszenia wszystkich następstw dokonywanych wyborów 
(dobrych i złych);
 przejawia aktywnoś będą cą  źródłem licznych dodatnich przeżyć, a w tym i satysfakcji z 
dokonań;
 realizuje zadania bliskie i odległe (por. O. Masiow 1986; K. Obu-chowski 1995).
Niestety, niepełnosprawnoś często wią że się z bólem, cierpieniem, opuszczeniem, 
wyobcowaniem 2 Teszcy spoteczenstewa, z TS^L-nosd^ oA \rm^ch, a. \s^że ^isiaem moztoió. 
Yea^acwas&a. wlas^ch p\anbw zydowyćn.
Istnieje szereg czynników modyfikują cych ocenę własnego położenia życiowego. Do 
najważniejszych należą :
 wiek zaistnienia niepełnosprawności,
 okoliczności utraty sprawności,
 stadium życia (ta sama osoba inaczej spostrzega siebie w różnych okresach życia),

background image

 sytuacja rodzinna i zawodowa,
 płeć,
 charakter otoczenia społecznego,
dostępnoś środowiska,
 poziom dostępnych usług leczniczo-rehabilitacyjnych,
 poziom rozwoju intelektualnego (por. B. Wright 1965; A. Hulek 1969; R. Carkuff 1969; G. 
Dolińska-Zygmunt 1996).
Cenne dane dotyczą ce percepcji własnego położenia życiowego pochodzą  ze studiów nad 
psychobiografiami, a także nad beletrysty-ką , w której środkami artystycznymi wyraża się całą  
głębię złożonej sytuacji ż

 

yciowej.  ródła literackie są  ważnym dopełnieniem wiedzy naukowej. 

Umożliwiają  zrozumienie historii życia osób niepełnosprawnych oraz poznanie ich doświadczeń 
osobistych. Wartoś teoretyczna oraz praktyczna tego rodzaju danych jest nieoceniona. 
Wprawdzie dane retrospektywne i introspektywne czasem mogą  budzi wą tpliwości co do 
wiarygodności, to jednak bez tego rodzaju danych trudno byłoby pozna własne położenie 
życiowe osób niepełnosprawnych.
Prezentują c poglą dy osób dotyczą ce własnej sytuacji, należy zachowa ostrożnoś w ich 
uogólnianiu. Zawsze warto rozróżnia elementy powszechne od niepowtarzalnych - dane o 
charakterze idio-graficznym od danych o charakterze nomotetycznym.
Z kolei zostanie zaprezentowanych kilka przykładów opisu własnej sytuacji egzystencjalnej 
osób niepełnosprawnych.
Przykład 1. Poeta Jerzy Szczygieł opisuje swoją  sytuację zwią zaną  z nagłą  utratą  wzroku i 
nogi:
Był to 1945 rok, największy zakręt mojego życia. Odporu tygodni nie opuszczam łóżka. 
Zamknięty byłem w czarnym kloszu. Straciłem wzrok, straciłem nogę, nie miałem domu. 
Byłem skazany na samodzielne uporanie się ze swoim losem. To moje szpitalne łóżko pod tym
czarnym kloszem znajdowało się na takim dnie, pod którym myślałem, że już nie ma innego 
dna (J. Szczygieł (1983) Pierwsze drgnienie, "Niewidomy Spółdzielca" 9-10, s. 3).
W opisie, szczególnie, charakteryzują ce własną  sytuację są  stwierdzenia: "największy zakręt 
mojego życia", "straciłem", "skazany", "nie ma innego dna". świadczą  one o poczuciu 
ogromnej straty, zmiany w zydu oraz o położeniu zydowym najgorszym z możliwych.
Wypowiedź taka jest charakterystyczna dla osób będą cych w stanie szoku, po stracie 
ważnych możliwośd organizmu. Tu nastą piła utrata szans widzenia oraz swobodnego 
poruszania się.
Przykład 2. Jest to opowieś o świecie ociemniałego Erlinga Stordahia (do 6 roku życia 
szczą tkowo widzą cy, zaś od 13 roku całkowicie ociemniały). Jego percepcja świata jest 
optymistyczna, mimo niepełnosprawności. E. Stordahl, wniósł wkład w rozwią zywanie 
problemów życiowych osób niepełnosprawnych i społecznie nieprzystosowanych.
Matka rozumie sytuację, podtrzymuje Erlinga na duchu i głośno czyta mu niektóre zadane 
lekcje. Do pią tej klasy idzie mu więc nieźle. Potem nie widzi już normalnego druku, a tylko 
duże litery. Wraz ze stopniowym pogarszaniem się stanu oka, które mu pozostało, wzmaga się
napięcie chłopca. Wkrótce chodzi już o by albo nie by w szkole. Jeżeli nauczyciele odkryją , że 
on nie może czytać, nie będzie mu wolno uczęszcza do normalnej klasy. Zostanie wtedy 
odesłany do szkoły dla niewidomych w Trondheim. Zarówno dla chłopca, jak i dla jego matki 
wydaje się to czymś strasznym. Decydują  się więc podjq walkę z tym beznadziejnym 
wyzwaniem losu.
Stopnie z kaligrafii spadają  do najniższego poziomu, trzeba się z tym pogodzić. Natomiast 
lekcjom ustnym musi i chce podołać.
Matka teraz czyta głośno wszystkie zadane lekcje, on słucha uważnie. Matka czyta wyraźnie i 
żywo, tak że zarówno słowa, jak i znaczenie, są  zrozumiałe i utrwalają  się.
W szkole żadną  sztuką  nie jest dla niego powtórzenie zadanych lekcji z historii lub geografii. 
Ale wysiłek jest o wiele większy, kiedy chodzi o głośne czytanie. Przecież nie może już 
odróżni tego, co jest napisane w wierszach tekstu.
Gdy go przepytują , musi udawać, że widzi litery. Tu nic nie pomoże ślepe wkuwanie. Musi 
widzie litery, każda literę osobno. Musi w myślach widzie dokładnie pisany tekst, jakby czytał 
go z ksią żki.
Krok za krokiem posuwają  się oboje naprzód. Erling powtarza lekcje bezbłędnie, wkrótce 
wystarczy, że raz tylko matka przeczyta mu tekst, a on już widzi go przed sobą  i "czyta" to, 
co usłyszał. Nauczył się w myślach porzą dkowa i systematyzowa swe wypowiedzi ustne. 

background image

Kompensują c utratę wzroku, przyswoił sobie umiejętnoś uczenia się o wiele bardziej 
zaawansowana, niż przewidziane to Jest w szkołach. Ale to jest tylko kropla w morzu. Chłopak 
musi zachowywa się tak, jakby nic się ze wzrokiem nie działo. Musi zapamiętać, z której 
strony drzwi jest dzwonek, by nikt nie zauważył, ze szuka go w niewłaściwym miejscu. Do 
szkoły pędzi na rowerze, ile sił, by zaimpanowa kolegom. Nieraz się zdarza, że furtka na 
drodze jest zamknięta, wtedy wjeżdża na nią  z rozpędem. Potem należy to wytłumaczy jako 
pechowy zbieg okoliczności, nie mają cy nic wspólnego ze wzrokiem.
Pewnego dnia zostaje zdemaskowany.
W czasie głośnego czytania nauczyciel podchodzi do ławki Erlinga. Chłopiec czyta lekcję 
zupełnie poprawnie.
- No, czytasz bardzo dobrze, ale powiedz, czemu trzymasz ksią żkę do góry nogami?
Wychodzi więc na jaw, że jest prawie ślepy. Nauczyciele nie mogą  zrozumieć, ze wysiłek 
kompensowania swego kalectwa otworzył chłopcu drogę do genialnej metody uczenia się i 
techniki zapamiętywania, że nauczył się
programowa SWÓJ mózg.
W wieku lat dwunastu zostaje odesłany do szkoły specjalnej. W szkole dla dzieci widzą cych 
zabrakło miejsca dla takich jak on. Odczuwa to jako  coś upokarzają cego: przeniesiony został 
niejako ze świata widzą cych do świata niewidomych, cho niecałkowicie jeszcze stracił wzrok.
Przez półtora roku wcale nie chodzi do szkoły, siedzi w domu, aby da oczom odpoczą ć, jak to 
się ładnie mówi. Żadnych lekcji, żadnego zorganizowanego czasu pracy. Brak zaję powoduje 
apatię i rozkojarzeme. Sztywnieje, gdy słyszy, jak ludzie się nad nim litują , wydaje mu się, że 
każdy go obserwuje.
Nocą , gdy wszyscy śpią , wymyka się do ogrodu, do kwiatów matki. Te kwiaty stają  się jego 
przyjaciółmi, może do nich mówić, a i one przemawiają  do niego językiem, który nie wyraża się 
słowami czy dźwiękiem, a jednak jest niezwykle bogaty. Otaczają ca go przyroda otwiera się 
przed nim. Przepełnia go głębokie uczucie szczęścia i kontaktu z nią . Pragnie sta się jedną  z 
roślin, złą czy się z nimi. Tu jego ślepota nie jest żadną  przeszkodą , odwrotnie, otwiera bramę 
do świata, którego oczy zobaczy nie są  w stanie.
Rodzice rozumieją , że te nocne eskapady wiele dla chłopca znaczą . Zdarza się, że matka 
budzi go o świcie, gdy śpiew ptaków Jest naJgtośnie/szy. Chfopiec biegnie do ogrodu i 
zachwycony ptasimi trelami z radości fika koziołki
^0. »ioW\sen \\^^\ światło w ciemności, pr-zd. i\.TYuerry, "Warszawa, PAX,
s. 11-13).
W tekście zasługuje na uwagę:
 wielkie zaangażowanie matki w proces rehabilitacji syna,
możliwości kompensowania wzroku poprzez wykorzystanie pamięci,
 zasadnoś uczęszczania do szkoły specjalnej - chyba błą d?
Przykład 3. Katarzyna Biel-Ziółek jest autorką  własnej biografii pt. Ciernista droga nadziei. 
Opisuje w niej heroiczny wysiłek własny i swojej matki w rehabilitacji po przebytym porażeniu 
mózgowym dziecięcym.
Diagnoza lekarska w opisie K. Biel-Ziółek:
Gdy miałam niewiele ponad rok skierowano Mamę do lekarza specjalisty zajmują cego się 
rehabilitacją  dzieci z dziecięcym porażeniem mózgowym. Pan Doktor zbadał mnie bardzo 
dokładnie i przedstawił Mamusi swoją  fachową  diagnozę. Proszę Pani - rzekł do Mamy - to 
dziecko nigdy nie będzie w stanie siedzieć, nie mówią c już o chodzeniu, czy też jakiejkolwiek 
samodzielności. Kasi przypisane jest bezwładne leżenie w łóżku do końca życia. Jeżeli za 
parę lat będzie w stanie siedzie w wózku inwalidzkim, będzie to niewą tpliwe ogromny sukces 
(K. Biel-Ziółek (1997) Ciernista droga nadziei, Lublin, Agencja Wydawniczo-Handlowa Antoni 
Dudek, s. 15-16).
Wspomnienia z dzieciństwa - Najsympatyczniejszymi momentami, jakie pamiętam z 
dzieciństwa, były moje urodziny, imieniny, święta oraz mika-łą je. Praktycznie co roku Mamusia 
wyprawiała moje urodziny. Zawsze było małe lub większe przyjęcie, kilku gości i tort ze 
świeczkami. Szczególnie jednak utkwiły mi w pamięci moje pią te urodziny. Wtedy po raz 
pierwszy świętowałam chodzą c samodzielnie o własnych siłach. Mamusia uszyła mi specjalnie 
na tę okazję piękną  długą  granatową  sukienkę z kolorowymi falbankami, zaprosiła całą  naszą  
najbliższą  rodzinę i zrobiła duże przyjęcie na moją  cześć. Było naprawdę sympatycznie i 
bardzo wesoło, a moje pierwsze samodzielne wyczyny urodzinowe uwieczniano na zdjęciach 
Gdy o tym piszę, łza kręci mi się w oku. To naprawdę były fajne czasy (ibidem, s. 22).

background image

Percepcja uczestnictwa w edukacji. Program szkoły podstawowej klas I-II, autorka biografii 
realizowała w formie nauki domowej. Od klasy III podjęła naukę w szkole masowej - w 
warunkach edukacji integracyjnej. Tę formę przyjęła z wielką  radością . Niestety, kulturowy 
stosunek do inności w pewnych sytuacjach ujawnił się z całą  mocą . Swoje odczucia opisuje 
następują co: Po wielu miesią cach nadziei i tęsknoty za szkołą  moje marzenia zaczęły się 
spełniać. Pani, która uczyła mnie w domu, poprosiła jedną  z wychowawczyń klas trzecich, 
abym mogła przyjść

w określony dzień na lekcje do szkoły i móc choćby przez chwilę poobserwować prawdziwie 
życie szkolne.
Nigdy me zapomnę swojego pierwszego dnia w szkole. Było to dla mnie ogromne przeżycie. 
Po raz pierwszy w życiu dane mi było siedzieć w normalnej ławce, wraz z koleżankami i 
kolegami spisywać lekcje z czarnej tablicy, obserwować biegają ce na przerwie dzieci oraz 
porozmawiać ze swoimi rówieśnikami o tym, co dla nich było oczywista szara rzeczywistością , 
zaś dla mnie zaledwie chwilką  spełniają cych się marzeń. Dzieci przyjęły mnie bardzo miło i 
serdecznie, traktują c moją  wizytę w szkole jako niecodzienne urozmaicanie dnia. Wprawdzie 
dla większości z nich byłam obiektem szczególnego zaciekawienia, lecz mimo to starały się 
one być dla mnie koleżeńskie, miłe i wyrozumiałe. Widziałam, że swoją  osobq powoduję 
szereg szeptanych rozmów i komentarzy, lecz sama obecność w szkole i możliwość 
chwilowego przebywania z innymi dziećmi sprawiała mi zbyt wiele radości, by myśleć o 
jakichkolwiek przykrościach mogą cych wynikną ć z tej wizyty (ibidem, s. 29-30).
Doświadczane przykrości i ich źródła wyraża następują co:
Mój spokój nie trwał zbyt długo, bowiem co godzinę zmienialiśmy miejsce nauki, zaś by 
dotrzeć do danej klasy trzeba było przejść przez tłum biegają cych po schodach i korytarzach 
dzieci. W moim przypadku okazało się to szaleńczym wyczynem. Po pierwsze, moja 
równowaga była bardzo słaba i lekkie pchnięcie mnie przez kogokolwiek, groziło upadkiem. Po 
drugie, tornister pełny ksią żek był dla mnie dużym ciężarem. Po trzecie, sam widok 
biegają cych dzieci wzbudzał we mnie strach i przerażenie. A po czwarte, klasa która z 
począ tku wydawała mi się bardzo miła i sympatyczna, szybko odkry ła we mnie słabszego 
przeciwnika, znajdują c idealny obiekt do wyśmiewanie dokuczania i poniżania.
Bardzo często zdarzało się, że trzy zaprzyJoźnione ze sobą  koleżon pochodzą ce z tzw. 
marginesu społecznego, po prostu świetnie się bawiły moi kosztem. Notorycznie robiły 
wszystko, co tylko było w ich mocy, by wykaz swoją  fizyczną  przewagę, a od czasu do czasu 
kradły mi wszelkie łodnieji długopisy, pisaki i inne drobne przybory szkolne. Pewnego razu 
ichfanta i pomysłowość dosięgła zenitu. Moje ^wspaniałe" koleżanki postanou w sposób 
szczególny uprzyjemnić mi zakończenie dnia. Zanim zdą żyłam zi po lekcjach do szatni, 
zawiesiły moje rzeczy bardzo wysoko nad sufitem l su, tak abym w żaden sposób nie miała 
szans sama zdją ć ubrania. Na
moje szczęście akurat w tym dniu przyszła po mnie do szkoły Mamusia i pomogła mi rozwią za 
ten problem.
Sam fakt zaistniałej sytuacji po raz kolejny dotkliwe uświadomił mi jednak gorzki smak 
słabości fizycznej i spowodowanej przez nią  mojej absolutnej bezradności w takich czy innych 
okolicznościach. Jedyną  formą  mojej samoobrony był lekko wyostrzony język, który 
przynajmniej na chwilę przytępiał ^nadmierną  aktywność" owych koleżanek, lecz mimo 
wszystko byłam zawsze z góry przegraną  stroną  konfliktu.
Było mi trudno i bardzo przykro, że właśnie tak wyglą da moje wymarzone szkolne życie. To 
wszystko, co znosiłam, było ceną  jaką  musiałam zapłaci za to, ze chciałam chodzi do szkoły i 
móc uczestniczy w normalnym życiu. Przecież o to zawsze najbardziej mi chodziło. Latami 
wyobrażany sobie przeze mnie urok szkoły prysną ł bardzo szybko. Bardzo często wracałam 
ze szkoły ze łzami w oczach, mówią c: " Ja jutro do szkoły nie pójdę", lecz mijał rok za rokiem, 
a ja wcią ż do niej chodziłam (ibidem, s. 31-32). Percepcja własnych dokonań życiowych:
Każdy z nas chowa gdzieś w głębi swojej duszy prawdziwe intymną  przestrzeń ukośnego ja, w 
której zawarte są  myśli, uczucia, refleksje oraz żale, należą ce tylko i wyłą cznie do nas. 
Niełatwo jest pisa o swoich problemach, dramatach życiowych i sytuacjach, w których życie 
stawiało wobec nas coraz większe wyzwania, wymagają ce od nas ogromnego wysiłku, 
samozaparcia oraz nadzwyczajnej pokory. Moją  psychikę i osobowoś latami kształtowały 
doświadczenia, sukcesy, porażki i przeżycia oraz osoby, które z biegiem lat pojawiały się na 
mojej drodze, często pozostawiają c po sobie trwały ślad. Chciałabym, aby ksią żka ta. niosła w 

background image

sobie prawdziwq radoś życia oraz wiarę i nadzieję na pogodne jutro.
PTOęJ^, tto\) S\a\a Się ona d.OWOa.em na to, iż życie osoby niepełnosprawnej nie tylko nie 
jest pozbawione szczęścia, lecz że owo szczęście, które niesie ona z sobą , ma 
niejednokrotnie o wiele głębsze źródła niż szczęście pojmowane przez osobę sprawną . Jako 
osoba sprawna inaczej bardzo często miałam okazję cieszy się z rzeczy, które dla każdego 
zdrowego człowieka są  zbyt oczywiste, by przykłada do nich jaką kolwiek wagę, czy też 
szczególną  wartość. Szczęście osób niepełnosprawnych polega przede wszystkim na 
umiejętności doceniania i cieszenia się z tego, co mają , tego co osią gnęli swoją  wieloletnią  
żmudną  pracą  oraz przez sam fakt, iż mimo wielu napotykanych
barier i przeciwności mogą  pozwoli sobie na radość, uśmiech i satysfakcję z przeżytych dni 
(ibidem, s. 75).
Analiza wydarzeń życiowych Katarzyny Biel-Ziółek, dokonana w samoopisie, umożliwia 
uświadomienie znaczenia zwią zku między własnymi heroicznymi wysiłkami zmierzają cymi do 
realizacji celów życiowych, mimo niepełnosprawności, a doznawaną  satysfakcją  życiową . 
Zależnoś ta ma charakter dwukierunkowy, interakcyjny.
Charakterystyka opisów własnej sytuacji życiowej wskazuje na źródła swego położenia 
pomiędzy brakiem nadziei a nadzieją

 

.  ródłem załamania i poczucia tragizmu były:

 nagła strata (np. wzroku),
 blokada akceptowanej własnej aktywności (brak możliwości uczęszczania do normalnej 
klasy),
 informacje o nieodwracalnej niepełnosprawności (np. leżenie na zawsze w łóżku),
 bezczynność,
Natomiast źródłami nadziei były:
 opanowanie nowych umiejętności życiowych (np. metody uczenia się),
 zainteresowanie ze strony rodziny,
 prawo do uczestnictwa w edukacji,
 sukces w zakresie aktywności własnej.
3. 2. 2. PERCEPCJA OTOCZENIA ZEWNęTRZNEGO
Ważnym aspektem jakości życia są  relacje człowieka ze światem, a zwłaszcza z innymi 
ludźmi. Dotyczy to głównie szans uczestniczenia w życiu, poczucia sprawstwa, prawa do 
współdziałania z innymi ludźmi, podejmowania wspólnych zadań, włą czania się do dzieła 
budowy i zmieniania świata, a także to - na ile ludzie pragną  uczestniczy w rozwią zywaniu 
problemów i dylematów życia innej osoby.
W zależnośd od konkretnych relacji i szans współdziałania oraz uczestnictwa w życiu świata 
człowiek:
 doświadcza, że inni dopełniają  etos jego życia bą dź przeżywa opuszczenie, własną  
zbyteczność, samotnoś i ostracyzm;
spostrzega swoje miejsce wśród innych jako korzystne, gdyż ma przyzwolenie na społeczne 
uczestnictwo, bą dź ma poczucie alienacji;
 spostrzega świat jako przyjazny i dają cy mu szansę samourze-czywistniania się, bą dź jako 
nieprzyjazny i wrogi;
 spostrzega świat, który pragnie z nim kooperować, współdziała ży w interakcji, bą dź 
segregowa go i marginalizować.
Dane dotyczą ce tych aspektów percepcji otoczenia zewnętrznego, można zilustrowa literaturą  
faktu - wypowiedziami o charakterze autobiograficznym.
Przykład 1. Poeta J. Szczygieł wyznaje, kim jest drugi człowiek i jak wielkie znaczenie ma 
świadomoś własnej przydatności dla drugiego człowieka; jak bardzo mobilizuje do wysiłku i jak 
wielką  to daje satysfakcję.
(...) nieraz zdumiewała mnie siła życia. Na Nowym świecie w Warszawie, naprzeciw mojej 
bramy rośnie drzewo w cemencie, w murze, nieustannie zagazowywane przez spaliny 
samochodowe, a mimo to żyje, każdej wiosny wyrzuca pą ki, rozwija liście, jak małe ale 
cudowne sztandary.
Takimi drzewami jesteśmy i takim drzewem też i ja byłem, na które zwalił się niejeden mur, a 
życie przebiło się, wydostało na powierzchnię wbrew logice, doświadczeniom innych i pewnym 
prawom, tak zdawało się oczywistym - wbrew również lekarzom, i to nie żółtodziobom.
Otóż, kiedy jako to liche ziarno leżałem w tej skalistej glebie, blisko mnie znalazł się 
prawdziwy poeta. Nigdy potem już nie trafiłem na jego ślad, chociaż po upływie kilkunastu lat 
zaczą łem go szukać, wertują c rozmaite życiorysy, telefonują c, dyskretnie dopytują c. Chciałem 

background image

go odkry z imienia i nazwiska, bo on to właśnie, niechcą cy, na to suche ziarno, jakim byłem, 
strzą -sną ł odrobinę rosy; na tyle jednak dostateczną , bym zaczą ł rozpycha ten czarny klosz aż
do momentu rozpęknięcia się go. Poeta jechał samochodem w towarzystwie innych osób. 
Gdzieś blisko Puław nastą piła katastrofa. Auto wylą dowało w rowie i poetę przywieziono do 
szpitala ze złamaną  nogą . Ledwo oswoił się z gipsem i powietrzem szpitalnym, sięgną ł po 
papier i opisał jeszcze ciepłe zdarzenie. Czytał je głośno siostrom i chorym na są siednich 
łóżkach. Usłyszałem i ja.
Nigdy dotychczas nie rozumiałem co to jest wiersz, pisanie, ską d to się bierze. I 
nieoczekiwanie odniosłem to do siebie. Było to pierwsze drgnięcie, ta
nieuświadomiona na razie próba odwalenia głazu (było to odkrycie własnego
uśpionego talentu - dopisek R. O.).
- Co będzie ze mną ? Jaki mnie czeka los?
Mało kto musi sobie takie pytanie zadawa i to w podobnych okolicznościach.
Nie ma na nie dobrej odpowiedzi, szczególnie jeśli ma się trzynaście lat, niewielką  wiedzę o 
świecie i o możliwościach człowieka. Takie pytanie spada z powrotem na głowę niby ciężki 
kamień. A jednak nie sposób nie pyta przez łzy rozpaczy, w wybuchu buntu, czy w 
bezbrzeżnym zdumieniu i smutku. Wtedy myśli się bardzo dojrzale, nie ma w nich żadnego 
marginesu na okłamywanie siebie tub łudzenie się. Kiedy nie można by tym, czym najczęściej 
bywają , czy też chcą  zosta młodzi ludzie, mają cy zdrowe ręce, zdrowe nogi, zdrowe oczy, to 
ujrzenie poety i zrozumienie go - staje się objawieniem. Tak było ze mną . Poprzez niego 
zobaczyłem siebie. A wkrótce potem nastą piła Wielka Próba.
Do szpitalnej sali, w której leżałem, przywieziono rannego chłopca w moim wieku. Ułożono go 
na łóżku obok, tak iż słyszałem jego oddech i ciche jęki.
Jechał dwukonnym wozem polną  nadwiślańską  drogą . Mina wybuchła właśnie pod nim. 
Spoczywała tam bez mała rok. Inni chodzili, jeździli i nic, aż raptem ocknęła się, gdy on 
nadjechał. Konie i wóz zostały rozniesione przez odłamki, a poszarpanego chłopca 
przywieziono do szpitala. Umierał. To stało się oczywiste dla wszystkich To czuło się w 
powietrzu, w zachowaniu lekarzy, pielęgniarek, pacjentów. On również wiedział o tym. Był 
zupełnie przytomny i właściwie spokojny. Pod tym spokojem jednak wyczuwałem ból. 
Wiedział, że nie ma ratunku i rozpacz na nic się nie zda. Nic nie pomoże czepianie się rą k 
lekarzy i pielęgniarek. Te ich ręce, dla niego wyją tkowo serdeczne, były bezradne.
Już siadałem wówczas na łóżku. Przytrzymują c się rękami potrafiłem je okrą żyć, a nawet 
złapa poręcz najbliższego łóżka, by przy sią ś na chwilę i porozmawia z są siadem.
Moje nieszczęście, w porównaniu z tym rówieśnikiem obok, wydało mi się niewielkie. Wtedy 
cierpiałem na głód ludzi, wszystkich ludzi. Potrzebni mi byli jak tlen. Robiłem co mogłem, by 
nawią za z nimi kontakt. Nie pragną łem nic więcej od nich, tylko uwagi.
Do rannego chłopca przysiadłem się spontanicznie. Przyją ł to przyjazne. Miałem jeszcze 
wówczas głowę zabandażowaną . Musiała wyglą da jak biała piłka z widocznymi ustami i z 
kawałkiem nosa. Nie myślałem o tym co on dostrzega, drżałem od chęci zajęcia go czymś, 
opowiedzenia mu o sobie, i wiedzą c, że pogrą żony jest we własnej rozpaczy, chciałem - nie 
tyle świadomie, co instynktownie - gdzie indziej skierowa jego myśli. I nagle zaczą łem 
improwizowa wiersz. Począ tkowo nieśmiało, później w coraz szybszym rytmie. Mówiłem o 
sobie, o nim, o naszych wypadkach, losach Sięgałem do czasów, w których żyliśmy, do 
wojny, bezdomności. W głowie szumiało mi. Byłem pijany. Kiedy przeżywałem, jego ręka 
dotykała mojej zabandażowanej dłoni. -Opowiadaj jeszcze-prosił.
Nie myślał o sobie, tylko mnie słuchał.
Nie musiał mnie namawiać, jego szept wystarczył. Dopiero później zrozumiałem, że było to 
więcej, niż spontaniczne oklaski i krzyk największej widowni świata.
Kiedy potem zmęczony i wzruszony kurczyłem się pod swoją  kołdrą  miałem cały bandaż na 
twarzy mokry od łez ze szczęścia. Poją łem co to jest słowo. Byłem uratowany. Odsuną łem 
znad siebie głaz. Znalazłem wyjście spod czarnego klosza (J. Szczygieł, 1983).
Przykład 2. Poglą dy niewidomego Eriinga Stordahia w biografii jemu poświęconej autorstwa O, 
Johansena.
Autor podaje treś przemówienia E. Stordahia, które wygłosił w 1965 r. na konferencji 
zorganizowanej przez Ministerstwo Opieki Społecznej w Oslo. W przemówieniu 
zaakcentowano, w sposób szczególny, trzy kwestie:
 zwią zku między wysokim standardem życia a dalszą  pogonią  za zdobyczami materialnymi 
oraz utratą  zdolności do pełnego rozwoju jednostki,

background image

 znaczenia sukcesu odniesionego przez osoby niepełnosprawne dla ich pełnego rozwoju,
 zwią zku między radością  z powodu odniesionego sukcesu a właściwym wysiłkiem.
Oto niektóre tezy referatu:
W państwie o wysokim standardzie życia, w państwie posiadają cym tak wielkie możliwości 
materialne wszyscy ludzie powinni czu się bardzo szczęśliwi. Ale czy jesteśmy rzeczywiście 
szczęśliwi? Są dzę, ze odpowiedź
będzie negatywna. Zadowolenie ogółu nie idzie w porze z posiadanymi zasobami. Dlaczego? 
Może dlatego, ze są  one traktowane jaka coś samo przez się zrozumiałego. Ekspansja dóbr 
materialnych okazała się tak wszechmocna, że j ludzie zatracili zdolnoś troszczenia się o 
pełny wewnętrzny rozwój jednostki. ' I dalsze dą żenie do zdobyczy dóbr materialnych, stanie 
się celem nadrzędnym, chyba że ludzkoś zacznie ocenia je wedle nowych właściwych 
mierników. Tym, co najbardziej dokucza społeczeństwu naszych czasów, może już nie są  te 
widoczne upośledzenia zewnętrzne, lecz wyczerpanie nerwowe i umysłowe, spowodowane 
ustawiczną  pogonią  za coraz większymi zdobyczami materialnymi (...).
Pojawiły się jednak oznaki wskazują ce na wzrastanie w naszym społeczeństwie pewnej nowej, 
żywej, aktywizują cej nas kultury, kultury socjalnej, którą  reprezentują  dziś fizycznie 
upośledzeni. śmiem twierdzić, że właśnie d upośledzeni mogą  da naszemu społeczeństwu coś 
bardzo pozytywnego i ważkiego. Coś, czego nasze społeczeństwo potrzebuje, i to bardzo: 
żywotną  siłę ducha, rozwijają cą  się w twardej walce o istnienie.
Każda osoba upośledzona, jak i cała grupa, nawet najmniejsze powodzenie, czy to widoczne, 
czy też osią gnięte wewną trz siebie, odczuwa jako zwycięstwo. Zwycięstwo, które daje 
natchnienie, pobudza do jeszcze większego wysiłku i wzmacnia wolę. Żadne, najmniejsze 
nawet zwycięstwo w walce z upośledzeniem, nie jest w swym założeniu oczywiste. 
Niepełnosprawni muszą  się zży z trudnościami, nauczy się w rzeczach pozornie negatywnych 
widzie coś pozytywnego, nauczy się ciemnoś zmienia w światło (...).
Jednym z tajemnych praw naszej egzystencji jest fakt, że radoś życia zawsze jest 
proporcjonalna do włożonego wysiłku. Człowiek może bma przez niezbędne i życiodajne 
głębiny przeciwności i w tym znaleź radość, pozna takq radość, która się nie rozkruszy 
pomiędzy palcami) ale która będzie miało, twórczą  wartość, bo opłacona została najtwardszą  
walutą  życia - prawdziwymi perłami niepowodzenia.' Wydaje mi się, że ta filozofia wytrzymuje 
krytykę, w każdym bą dź razie mnie ona bardzo pomogła [Q. Johansen {\^1}
światło w demnośd, s. 156-157).
W tekście na szczególne podkreślenie zasługuje dostrzeżenie
zwią zku między włożonym wysiłkiem a doznawaną  radością  z odniesionego wymiernego 
sukcesu. Jest rzeczą  szczególnie ważną , aby wysiłki zostały spostrzeżone i docenione przez 
osoby znaczą ce.

3. 2. 3. PERCEPCJA SAMEGO SIEBIE W PERSPEKTYWIE INNYCH
Ważną  strukturą  psychiczną  jest pojęcie własnego ja. Już od około trzeciego roku życia ma 
miejsce proces wyodrębniania siebie ze świata i odróżnianie siebie od otoczenia wyrażają cego 
się poczuciem ja i nie ja. Następstwem powstania własnego ja jest próba opisu i oceny siebie 
w perspektywie innych - czy jest się osobą  znaczą cą  i ważną . Dotyczy to miejsca wśród osób 
najbliższych, w grupie społecznej, w instytucji, do której się przynależy, oraz własnego 
umiejscowienia w społeczeństwie. Opis własnego miejsca, a także ocena zajmowanej pozycji 
dokonywana jest na różnych kontinuach.
Ważnym wskaźnikiem miejsca wśród innych i własnego znaczenia jest poczucie równości, 
której przeciwieństwem jest zróżnicowanie. Równoś wyraża się w posiadaniu podobnych cech 
jak inni, w życiu z podobnymi szansami lub w traktowaniu. Fundamentalną  przesłanką  
równości jest prawo każdego człowieka do życia, rozwoju i zaspokajania potrzeb. 
Egzemplifikują c prawo do równośd można zauważyć, że tak, jak lekarze ratują  życie każdej 
jednostki, tak i osoba niepełnosprawna musi mie zabezpieczone prawo do życia w 
społeczeństwie poprzez tworzenie jej równych szans i jednakowej dostęp-nośd do wartośd 
społecznych uznawanych za podstawowe - opieki zdrowotnej, oświaty, pracy, rodziny i 
uczestnictwa społecznego. W za-leznośd od dostępnośd powyższych wartośd osoba 
niepełnosprawna swoją  sytuację egzystencjalną  określa jako mniej lub bardziej korzystną .
Istotnym aspektem miejsca osoby wśród innych na skali równośd jest kontinuum dominacji - 
uległoś

 

ci.  ródłem dominacji może by przewaga władzy, zamożnośd i posiadanych 

kompetencji. Poczucie przewagi innych nad sobą  rodzi u danej jednostki stan uległości 

background image

(czasem buntu), a w dłuższej perspektywie poczucie mniejszej wartośd. Bolesny jest, 
zwłaszcza negatywny bilans biorę względem daję. Gdy jednostka jest zmuszana głównie do 
brania, to doświadcza poczuda zależności oraz uległości, wynikają cej z przewagi innych. Dla 
osób niepełnosprawnych akt dawania i dobroczynnośd ze strony pełnosprawnych jest często 
przyjmowany jako wyraz ich upokorzenia. Ma to miejsce, gdy zachowania dają cych osób 
pełnosprawnych są
niezręczne, a niekiedy nawet prostackie. Granica między czynną  dobrocią  a okazywaniem 
własnej dominacji jest bardzo delikatna i często trudno ją  nakreślić.
Kolejnym wskaźnikiem własnego miejsca wśród innych, a więc i podobieństwa do innych, jest 
prawo do życia w warunkach niezależności, wolności i samodzielności. Życie w warunkach 
niezależności i wolności jest następstwem społecznego przyzwolenia oraz posiadanych przez 
osoby niepełnosprawne kompetencji życiowych. Niestety, osoby niepełnosprawne na skutek 
nadmiernej opiekuńczości i pomocy, z jaką  spotykają  się ze strony społecznego otoczenia, 
stają  się osobami zależnymi, niesamodzielnymi i w rezultacie postrzegają  siebie jako osoby 
zależne i podporzą dkowane innym. W dłuższej perspektywie prowadzi to do ukształtowania się 
poczucia mniejszej wartości.
Granica między zależnością  i niezależnością  jest trudna do wyznaczenia. Niemniej, posiada 
ona kluczowe znaczenie przy próbach samookreślenia się jako osoby w perspektywie innych. 
Trafnie wyraziła to B. Wright:
Zbytnia zależnoś zagraża oczywistym wartościom wolności i potrzebie samodzielnego radzenia
sobie w życiu. Zbytnia niezależnoś wyklucza mniej może cenioną  wartoś uczuciowej wspólnoty 
z drugą  osobą  i neguje potrzebę polegania na innych i przenoszenia na nich odpowiedzialności. 
Taka przesadna niezależnoś może również wyczerpywa daną  jednostkę. Pobudzona potrzebą  
niezależności może ona upiera się przy samodzielnym postępowaniu aż do wyczerpania się 
energii psychicznej, którą  mogłaby doskonale zużytkowa w sposób bardziej korzystny. 
Gloryfikacja niezależności musi ustą pi miejsca zrozumieniu, że niezależnoś i zależnoś 
wzajemna muszą  iś w parze (1965, s. 339-340).
Zbytnia zależność, jak i niezależnoś jest więc wyczerpują ca i sztuka rehabilitacji polega na 
współkształtowaniu stylu życia osoby niepełnosprawnej jako wolnej, ale złą czonej więzami 
przyjaźni z osobami i grupami społecznego otoczenia.
W wypowiedziach o charakterze introspekcyjnym osoby niepełnosprawne zwracają  uwagę, że 
cią ży im nie tyle obiektywny fakt niepełnosprawności i zwią zane z tym fizyczne cierpienie, co 
życie w warunkach nierówności i w poczuciu zależności od innych. Cią ży im zwłaszcza 
nadmierna ochrona, z którą  na co dzień się spotykają  oraz nadmierna opieka, zwłaszcza ze 
strony rodziców, rodziny lub innych osób bliskich.
Celem zilustrowania znaczenia bycia równym wśród innych, mimo niepełnosprawności 
fizycznej, oraz znaczenia posiadania sensu życia i konsekwentnego jego realizowania w 
warunkach dodatkowych, ale i naturalnych utrudnień, przytoczę wypowiedź poety Jerzego 
Szczygła. Dotyczy ona przezywanej satysfakcji życiowej, a to za sprawą  pracowitego życia, z 
sensem i poświęconego czemuś ważnemu.
Cóż z tego, (pisze autor - przyp. R. O) że nie mam oczu, nogi, mam poranioną  rękę, kiedy 
mogę posługiwa się słowem. Tym słowem zdolny jestem jeszcze pomóc innym. A więc zajmę 
się słowem Ono będzie moim celem.
Jako ziarno chcą c trysną  życiem wchłoną łem wilgo od poety, a on mnie może w ogóle nie 
zauważył, nie przypuszczał jaką  odegrał rolę.
Nikt z nas nie zastanawia się, ile sieje dookoła dobrego lub złego i jak nieoczekiwanie 
pobudzamy życie, albo gasimy je, jak nieopatrznie zmieniamy ludzkie losy. Sprawy codzienne 
powoli stały się mocniejsze, niż to napięcie wywołane odkryciem słowa, ale światło już dotarło 
przez szczelinę. Doniosła dla mnie chemiczna reakcja duchowo-intelektualna rozpoczęła się.
Byłem istotnie jak ziarno, które nie ma świadomości, że przeistacza się w roślinę. Jak 
słonecznik kieruje się ku słońcu, tak wszystko cokolwiek od tego czasu działo się ze mną , z 
mojej woli i bez niej, skłaniało się ku tej jedynej myśli, by zajmowa się słowem. Na czym to 
miało polegać, nie wiedziałem Równie dobrze jak układa wiersze można np. śpiewać. 
Określenie bliższe miało przyjś później. Na razie dorastałem, jakby ktoś dzisiaj powiedział, 
zaprogramowany na słowo.
Nie tylko sam nabierałem wewnętrznego przeświadczenia o trafności wyboru przyszłego 
zajęcia, lecz z wolna tej samej sugestii, co dziwniejsze przeze mnie głośno nie wypowiadanej, 
uległo otoczenie.

background image

Błysk jaki zrodził się we mnie na szpitalnym łóżku promieniował niczym radioaktywny 
pierwiastek. (...) Po opuszczeniu szpitala opanował mnie wilczy głód czytania. Byłem gą bką  
wiecznie suchą . Żadne moczenie nie mogło mnie zwilżyć. Wykorzystywałem wszystkich, by 
mi głośno czytali. Szybko nauczyłem też palce rozróżniania alfabetu brajlowskiego. Piłem 
słowa o każdej porze dnia i nocy, ilekro znalazły się w moim pobliżu.
Brajlowska biblioteka w szkole dla niewidomych w Laskach ocalała z wojennej pożogi. Była 
dosy skromna rozmiarami. Po niedzielnej Mszy wypożyczano ksią żki, po dwa, trzy tomy - nie 
więcej. To były dobra racjonowane. Nie wolno się było nimi przesycić, należało ich łakną ć. Cóż 
może staną  na przeszkodzie komuś tak zgłodniałemu słowa jak ja.
W grupie internatowej było nas kilkunastu. Jedni brali mniej, drudzy więcej tomów. Ja starałem 
się w dogu tygodnia przeczyta te wszystkie ksią żki, jakie koledzy wypożyczyli. Jeśli brakowało
dnia, czytałem w nocy pod kołdrą . Pismo Bra31e'a i pod. tym względem jest genialne.
Upłynęło kilka dni, od kiedy rozpoczą łem w Oborach pisanie. Już jesteśmy w Warszawie na 
Nowym świecie. Tydzień oborskich wiatrów zamkną ł tegoroczną  łagodną  zimę. Za oknem 
świed wiosenne słońce. Chociaż to dopiero połowa marca powietrze jest miękkie i budzi 
tęsknotę - za naszym domem w Karolinie blisko Serocka, przy leśnej ścianie utkanej z brzóz i 
sosen.
Przez całe nasze życie przebijał się motyw, by mie swój zielony skrawek z drzewami i 
krzewami sadzonymi przez nas. Po wielu doświadczeniach mamy chyba coś dobrego, co 
wyrasta z pustego pola i z wieloletnich marzeń, rozmów i poszukiwań. Nie jest to nic 
okazałego, ale liczą  się nieprzebrane przeżycia towarzyszą ce budowie domu i zakładaniu 
ogrodu. Myślę, że nieraz jeszcze będę chciał opisa ilu tu ciekawych łudzi przy tym poznaliśmy 
i przez Hę przeszliśmy przygód.
Zawsze byliśmy bardzo czynni, aż niespokojni. Oboje z Lusią  (żona -przyp. R. O.) nie 
potrafimy długo ży bez pogoni za czymś nowym. Dla kogoś z boku możemy wydawa się 
ludźmi prowadzą cymi ustabilizowany tryb bytowania, tymczasem nieustannie realizujemy 
jakieś konkretne plany. Wtedy dopiero czuję się dobrze i mam ochotę do pisania.
Kiedyś byłem bliski zamiaru, aby zamkną  się w pustelni i tylko pisać. Wszystko inne 
wydawało się stratą  czasu i błahe. Los pokierował inaczej zdarzeniami. Zawsze pracowałem 
zawodowo. Nie mogłem oprze się pokusie uczestniczenia w społecznym życiu i to dawało 
pewną  równowagę mojemu pisaniu w domu. Zmęczenie, znerwicowanie, rozmaite dramatyczne 
chwile byty jakby niezbędne do skwapUwszego zanurzania się w pisarskiej glebie.
Wspominałem już jak rodził się we mnie przyszły autor wielu powieści. Opowiedziałem to 
krótko, chociaż ten proces we mnie trwał przez całe dziesięciolecie. Se w tym stawaniu się 
powieśdopisarzem było świadomej woli, a ile zaś siły instynktownej, nie sposób ocenić. 
Jednego bym tylko bronil: rozumienie przez każdego z nas doką d chcemy dojść, kształtuje w 
ogromnej mierze nasz los.
Zaprezentowany opis stanowi doskonalą  ilustrację sposobu radzenia sobie przez człowieka, 
który bardzo wiele utracił. Po stadium szoku i opłakiwania straty nastą piło odkrycie 
drzemią cego talentu -posługiwania się słowem. Nastą piło pozytywne działanie, zmierzają ce do 
naprawienia tego, co było możliwe do naprawienia oraz budowania poczucia własnej wartości o 
te możliwości, które zostały odkryte -zdolnoś posługiwania się słowem. Autor tych słów nie 
zaprzeczał temu, co się wydarzyło, ale miał świadomoś tego, co jeszcze posiada. Dzięki temu 
przeświadczeniu mógł się kształtowa zdrowy styl przystosowania. Jego przeciwieństwem jest 
zachowanie neurotyczne - gdy zaprzeczamy temu, co się wydarzyło i nie potrafimy "odczytać" 
zachowanych możliwości i w oparciu o nie budowa własnej wartości, a przez to i własnej 
korzystnej sytuacji egzystencjalnej.
Ważne jest zatem pytanie każdej osoby niepełnosprawnej - co mi pozostało, mimo straty; co 
mogę budowa - co tworzy i jak ży w oparciu o posiadane możliwości?
Historia życia J. Szczygła jest przykładem myślenia pozytywnego o sobie w perspektywie 
własnego życia, przykładem przeświadczenia o odpowiedzialności za swój los. Jego korzystna 
jakoś życia została zdeterminowana tym, że czul się on równym wśród innych oraz to, że nie 
żył w stanie zależności od innych. Charakteryzowała go wysoka produktywność, wyrażają ca 
się w twórczości pisarskiej.

4. NAUCZANIE NOWYCH CZYNNOśCI JAKO INSTRUMENTÓW PRZEKSZTA£CANIA 
SYTUACJI ISTNIEJ¥CYCH W POŻ¥DANE
Przy całościowym i dynamicznym podejściu do regulacji psychicznej przyjmuje się założenie o 

background image

nierozłą cznośd współoddziaływania otoczenia i człowieka. Przy takim podejściu w strukturze 
sytuacji należy wyróżnić:
 potrzeby i zadania podmiotu stanowią ce o jego ukierunkowaniu sytuacyjnym (wartości);
 warunki zewnętrzne otoczenia, w których zaspokajane są  potrzeby oraz realizowane zadania 
(szansę, jakie daje świat);
 warunki podmiotowe, które umożliwiają  zaspokajanie potrzeb, realizację zadań (możliwości 
osoby);
 zachowania reaktywne oraz czynności ukierunkowane na cel, będą ce wyrazem zaspokajania 
potrzeb lub realizacji zadań.
Człowiek stawia sobie zadania odpowiednio do swoich potrzeb. Tadeusz Tomaszewski
W procesie edukacji, trwają cej całe życie, kształtujemy kompetencje życiowe (czynności), 
gdyż wyposażenie dziedziczne człowieka w postaci odruchów bezwarunkowych nie wystarcza 
do utrzymania korzystnych relacji człowieka z otoczeniem (por. pkt. l - uwagi dotyczą ce 
poziomów organizacji zachowania). Poziom rozwoju każdego człowieka wyraża się w 
bogactwie możliwości układania swoich relacji ze światem.
Najwyższą  formą  regulowania stosunków z otoczeniem są  czynności, będą ce wyrazem 
realizacji przede wszystkim zadań, które człowiek sam sobie stawia. Nauczają c czynności, a 
w tym i zachowań twórczych, umożliwiamy bycie danej osobie aktywnym podmiotem.
Stanisław Mika genezę zadaniowego typu aktywności charakteryzuje w sposób następują cy:
a) człowiek uświadamia sobie, jaki jest stan, w którym znajduje się w danym momencie;
b) uświadamia sobie, jaki jest stan pożą dany, nieistnieją cy w momencie uświadomienia;
c) porównuje ze sobą  te dwa stany i stwierdza (lub nie) istnienie rozbieżności,
d) jeżeli stwierdzi istnienie rozbieżności, to podejmuje decyzję opartą  na dodatkowych 
przesłankach, takich jak wartoś wyniku i prawdopodobieństwo jego uzyskania, o konieczności 
uruchomienia działań zmierzają cych do osią gnięcia wyniku;
e) ustala środki jakie są  niezbędne do tego, żeby wynik mógł by osią gnięty;
f) określa warunki, w jakich przebiega będą  czynności, których celem jest osią gnięcie wyniku 
[S. Mika 1975, s. 147-148).
W procesie edukacji, ale i rehabilitacji uczymy strategii generowania zadaniowego stylu 
regulacji (jego przeciwieństwem są  zachowania reaktywne). Styl zadaniowy jest najwyższą  
formą  regulacji, gdyż uwzględnia właściwości zarówno otoczenia, jak i podmiotu.
Otoczenie charakteryzuje się: niepewnością , czyli nieprzewi-dywalnością  wydarzeń, 
złożonością  elementów oraz zmiennością  ich poszczególnych właściwości w czasie.
Dlatego otoczenie należy charakteryzowa nie tylko pod względem jego właściwości 
addytywnych (elementy w nim występują ce), ale i właściwości konstytutywnych (struktura 
relacji pomiędzy właściwościami addytywnymi). Podobnie można charakteryzowa właściwości 
podmiotu.
Z wymienionych względów we wszelką  aktywnoś człowieka -w wymiarze instrumentalnym - 
uwikłane są  procesy orientacyjno-poznawcze, decyzyjne i wykonawcze. Istnieje bogata 
literatura poświęcona różnym aspektom uczenia się czynności szybkiego i skutecznego 
osią gania celów, twórczego zarzą dzania, rozwią zywania problemów itp. (M. Kopmeyer 1992; S. 
Nosal 1993; 1. Cameron-Bandler, D. Gordon, M. Lebeau 1995; T. Proctor 1998).

5. NIEPE£NOSPRAWNOś JAKO CZYNNIK ZABURZAJ¥CY TYPOWA STRUKTURę 
CZYNNOśCI
Zachowania jednostki ukierunkowane na regulację stosunków ze światem są  zazwyczaj 
charakterystyczne i typowe. Istnieją  społeczne wzory czynności, np. pisanie prawą  ręką . 
Czynnikami modyfikują cymi strukturę zachowania są  wiek i płeć. Na przykład istnieją  różnice w
lokomocji i poruszaniu się dziecka, osoby dorosłej i osoby w podeszłym wieku. Podobnie 
podnoszenie ciężkich rzeczy przez mężczyzn i kobiety - ich praca istotnie się różni, gdyż 
kobiety trudniej znoszą  chwilowe fizyczne przecią żenie.
Przykładem czynności typowych, może by komunikowanie się. Nadawca podaje komunikat w 
formie werbalnej (głosowej) i poza-werbalnej (mowa ciała). Innym przykładem czynności 
typowej może by kierowanie samochodem, gdy wykorzystujemy prawą  i lewą  nogę. 
Zachowania nietypowe wzbudzają  zdziwienie, czasami podziw, a niekiedy są  źródłem 
napiętnowania. Tylko dlatego, że są  inne.
Wrodzone, bą dź nabyte uszkodzenie organu lub całego układu uniemożliwia regulowanie 
stosunków z otoczeniem w oparciu o typową  strukturę, czyli właściwą  dla populacji oraz 

background image

charakterystyczną  dla danego wieku. Na przykład niewidomy nie może czyta tekstu przez 
patrzenie na druk. Zmusiło to do stworzenia nowego wzorca czytania poprzez dotyk tekstu 
wypukłego (pisanego alfabetem Braille'a). Przeto zespół rehabilitacyjny staje przed 
następują cymi problemami teoretycznymi i praktycznymi:
1. Jakie zachowania typowe zostały bezpowrotnie utracone lub istotnie zniekształcone 
(struktura zachowania) na skutek uszkodzenia struktury i zwią zanej z nią  funkcji. Chodzi tu o 
rozumienie zachowania jako czynności, przy pomocy której dana jednostka jako podmiot 
reguluje stosunki z otoczeniem?
2. Jakie zachowania, mimo uszkodzenia, można ukształtowa wykorzystują c zachowane 
właściwości jednostki oraz jakie nowe zachowania można rozwiną  dzięki nienaruszonym 
możliwościom (kompensacja)? (Np. w stosunku do osób niewidomych wykorzystują c dotyk, 
węch i słuch. W przypadku paraplegLków - jak w lepszy sposób można wykorzysta kończyny 
górne).
3. Jaka powinna by struktura funkcjonalna oraz formalno-prze-strzenno-czasowa czynności, 
przy pomocy których osoba może regulowa stosunki z otoczeniem, skonstruowanym według 
potrzeb i możliwości osób pełnosprawnych?
4. Jakie należy przyją  postępowanie rehabilitacyjne, aby ukształtowa czynności nietypowe, 
oryginalne, właściwe dla danej jednostki w sensie nowych możliwości równoważenia i 
konstruowania relacji osoba - otoczenie?
5. W jaki sposób włą czy nowe czynności do systemu już posiadanych przez daną  osobę, a 
więc do standardów cyklu regulacyjnego?
Przykładami czynności o nietypowej strukturze i będą cych wyrazem nowych możliwości 
regulowania stosunków z otoczeniem są :
1. W odniesieniu do osób niewidomych i szczą tkowo widzą cych ońentacja oraz samodzielne 
poruszanie się, nauka pisania i czytania przy pomocy alfabetu Braille'a, wykonywanie 
podstawowych czynności dnia codziennego (J. Kuczyńska-Kwa-pisz 1996).
2. W odniesieniu do osób niesłyszą cych, kształtowanie możliwości porozumiewania się, a więc 
rozumienia mowy, posługiwania się mową , odczytywania z ust i nadawania komunikatów przez 
osoby niesłyszą ce. Porozumiewanie dotyczy relacji nie tylko między osobami niesłyszą cymi, 
ale i ze słyszą cymi. Szerszym problemem jest wychowanie językowe osoby niesłyszą cej (W. 
Pietrzak 1995),
3. W stosunku do osób z uszkodzonym rdzeniem kręgowym prowadzi się m.in. ćwiczenia 
oddechowe mają ce na celu poprawę funkcjonowania układu oddechowego; czynności pełnej 
samoobsługi w warunkach domowych, a więc nauka posługiwania się grzebieniem, widelcem, 
łyżką , ubieranie się itp. Często kształtuje się strukturę czynności poruszania się z odpowiednią  
protezą  (J. Kiwerski 1989).
4. U osoby po udarze mózgu sprawą  najistotniejszą  jest kształtowanie stereotypów 
motorycznych, gotowych do odtwarzania w sytuacjach podobnych. Dotyczy to ruchów 
nieświadomych, jak i świadomych. Dlatego obok sesji rehabilitacyjnych poświęconych 
kształtowaniu nawyków ruchowych, w każdej chwili w cią gu doby należy je utrwalać, zarówno 
w cią gu dnia, jak i w nocy. Ewentualne nauczenie się ruchów niezgodnych z prawidłowym 
wzorcem spowoduje ich wbudowanie w każdą  czynność. Są  tu tylko dwie drogi - usprawnienie i 
względny powrót do stanu sprzed udaru, albo trwałe przyszłe kalectwo. Ważnymi codziennymi 
czynnościami osób po udarze mózgu, które należy ponownie ukształtowa są :
 umiejętnoś poruszania się w łóżku,
 wstawanie, siadanie i przyjmowanie odpowiedniej pozycji,
 korzystanie z toalety,
 utrzymywanie higieny osobistej,
 spożywanie posiłków,
 samodzielne poruszanie się na wózku inwalidzkim lub bez,
 porozumiewanie się.
Podstawą  usprawnienia jest stałe powtarzanie danej czynności. Usprawnia należy przede 
wszystkim te ruchy, w których ujawniają  się nieprawidłowe wzorce (P. Laidler 1986).
5. Osoby z trwałymi uszkodzeniami narzą du ruchu po okresie ustą pienia ostrych objawów 
choroby (po wykonaniu zabiegu), należy uczy czynności codziennych (m.in. samoobsługi), 
jako sposobu na osią gnięcie stanu niezależności od otoczenia. Możliwoś podróżowania, 
poruszania się w domu i poza nim są  ważnymi aspektami zachowania tożsamości, poczucia 
autonomii i wolności (A. Dziak, 1989).

background image

6. U osób z niewydolnością  układu krą żenia istnieje potrzeba zmodyfikowania struktury 
czynności, aby zapobiec momentom przecią żeń fizycznych i psychicznych w funkcjonowaniu 
osoby. Rehabilitacja ruchowa, w chorobach układu krą żenia jest jednym z podstawowych 
zabiegów. Ważny jest jednak dobór form ruchu, struktury ruchu oraz poziomu obcią żenia, tzn. 
bez przecią żeń, zwłaszcza nagłych, oraz bez niedocią żeń.
7. W odniesieniu do osób starych istnieje potrzeba kształtowania struktury czynności, 
uwzględniają c zmiany degeneracyjne organizmu - wzroku, słuchu, ruchu, statyki ciała, 
wydolności fizycznej i przewlekłe choroby. Należy kształtowa taką  strukturę czynności, aby nie 
wystą piło zagrożenie życia, zdrowia, wypadku itp.
8. W odniesieniu do osób z upośledzeniem umysłowym istnieje szczególna potrzeba 
nauczania sztuki przetwarzania informacji, zarówno na poziomie stadium operacji konkretnych 
oraz na poziomie operacji formalnych (w zależności od stopnia upośledzenia).
We wszystkich podanych rodzajach niepełnosprawności zwracano uwagę na potrzebę 
rehabilitacji poprzez kształtowanie nawyków lub czynności umożliwiają cych regulowanie 
stosunków z otoczeniem. Brak odruchów, bą dź czynności umożliwiają cych osią ganie stanu 
homeostazy lub osią gania celów życiowych, jest źródłem dyskomfortu psychicznego, 
zależności od innych, braku poczucia autonomii, tożsamości i wolności w zakresie 
dokonywanych wyborów.
Sytuacja pomyślna, optymalna wymaga od osoby posiadania czynności umożliwiają cych 
osią ganie stanu względnej równowagi między cenionymi wartościami a możliwościami. Brak 
równowagi łatwiej znieść, gdy istnieje nadzieja na ponowne zrównoważenia. Najczęściej sam 
proces równoważenia i płyną ca stą d radoś jest źródłem nie tylko odzwierciedlania przez 
podmiot swojej sytuacji jako pomyślnej, ale najczęściej jako sytuacji, w której osoba 
doświadcza poczucia szczęścia.
Praktyczne zilustrowanie procesu kształtowania czynności nietypowych zostanie ukazane na 
przykładach:
 nauczania niewidomych orientacji przestrzennej i samodzielnego poruszania się,
 porozumiewania się przez osoby niesłyszą ce,
 poruszania się osób z dysfunkcją  narzą dów ruchu.
5. 1. STRUKTURA CZYNNOśCI ORIENTACJI PRZESTRZENNEJ I SAMODZIELNEGO 
PORUSZANIA SIę NIEWIDOMYCH
Człowiek widzą cy poznaje świat głównie przy pomocy wzroku. Jest to najłatwiejszy i 
najprostszy sposób orientowania się w otoczeniu.
Bezpośrednim następstwem utraty wzroku są  ograniczenia w możliwościach odbioru informacji 
ze świata przy pomocy analizatora wzroku. To ważne następstwo braku wzroku ogranicza 
orientację w otoczeniu, utrudnia pełne poznawanie otoczenia i wpływa na
kształtowanie się wyobrażeń surogatowych (wyobrażeń zastępczych oraz nieadekwatnych do 
rzeczywistości), obniża poziom aktywności własnej, utrudnia kształtowanie się właściwej 
sylwetki i motoryki powodują c pojawienie się blindyzmów, przejawiają cych się m.in. w 
wykonywaniu stereotypowych i bezcelowych ruchów czy tików nerwowych (mimowolne 
wyładowania nerwowe).
Ograniczenia te w dalszej kolejności wpływają  na kształtowanie się u osoby niewidomej stylu 
życia pozbawionego chęci do przejawiania aktywności własnej, uczestnictwa w czynnej 
rekreacji i poruszania się w przestrzeni życiowej. Tymczasem znaczenia ruchu dla zdrowia i 
samopoczucia nie da się przecenić. Obniżona aktywnoś własna nie pozwala na rozwój 
potencjalnych możliwości osoby niewidomej i w konsekwencji uzależniają  od otoczenia 
społecznego. Wyraża się to m.in. w braku samodzielności życiowej i alienowaniu się ze 
społeczeństwa.
Z tych względów jednym z najważniejszych celów rehabilitacji osób całkowicie niewidomych i 
szczą tkowo widzą cych jest kształtowanie czynności orientacji przestrzennej i swobodnego 
poruszania się. Wysoka sprawnoś w zakresie orientacji przestrzennej i poruszania się jest 
warunkiem rozwoju możliwości poznawania, kształtowania czynności dnia codziennego, 
społecznego i kulturalnego uczestnictwa, a w dalszej perspektywie samodzielności i wolności 
w realizacji artykułowanego sensu życia.
Tyflopedagodzy opracowali metodykę kształtowania umiejętności w zakresie orientacji 
przestrzennej i poruszania się (por. J. Ku-czyńska-Kwapisz i J. Kwapisz 1996). W zakres 
zespołu czynności orientacji przestrzennej i poruszania się wchodzą  następują ce umiejętności 
i nawyki:

background image

1) techniki ochraniają ce - ochrona przed uderzeniem górnych, środkowych i dolnych części 
ciała. Nie opanowanie ich powoduje ukształtowanie się wadliwej postawy asekuracyjnej, jak 
garbienie się czy wycią ganie przed siebie rą k;
2) ustalanie kierunku marszu - chodzi o sztukę orientacji we wstępnym ustaleniu obiektów w 
ich przestrzennym usytuowaniu i na tej podstawie określenie kierunku marszu;
3) systematyczne poznawanie otoczenia - teren, na którym przebywa osoba niewidoma 
powinien by przez niego poznany w oparciu o zasady wypracowane przez samego 
niewidomego. Poznanie otoczenia ośmiela do większej samodzielności i otwartości w relacjach 
międzyludzkich;
4) odnajdywanie upuszczonych przedmiotów - gdy spadnie przedmiot, niewidomy zazwyczaj 
nie ma trudności z jego odnalezieniem. Natomiast, gdy przedmiot jest mały i toczą cy się, to 
poszukuje się go metodą  spirali lub siatki;
5) korzystanie z pomocy przewodnika - zasadą  jest, że niewidomy prawą  ręką  trzyma lewą  
rękę przewodnika nad łokciem w taki sposób, aby nie było to prowadzenie osoby niewidomej, 
lecz aby ona mogła odzwierciedla wiele ważnych informacji, m.in. o wą skim przejściu, o 
wchodzeniu lub schodzeniu ze stopnia, o •nierówności terenu itp.;
6) techniki posługiwania się laską  - technika diagonalna (ołówkowy sposób trzymania laski), 
technika dotykowa, technika chodzenia po schodach czy korzystania ze schodów ruchomych;
7) techniki chodzenia po mieście i korzystania ze środków komunikacji miejskiej (s. 66-93).
Warto zauważyć, że poruszanie się jest trudną  umiejętnością , zwłaszcza dla osób szczą tkowo 
widzą cych. Osoba całkowicie niewidoma zdobywa informacje o otoczeniu głównie drogą  
słuchową , a niedowidzą ca wzrokową . Osoba szczą tkowo widzą ca staje przed problemem 
sytuacyjnym - czy w danym momencie należy orientowa się drogą  wzrokową , czy słuchową . 
Jeśli dokona nietrafnego wyboru, to może ulec wypadkowi. Biorą c pod uwagę wyciszenie 
pojazdów, ich dużą  szybkoś i asfaltowe nawierzchnie obniżają ce poziom hałasu -co ogólnie 
rzecz biorą c jest zjawiskiem korzystnym - to jednak w przypadku osób szczą tkowo widzą cych 
jest źródłem licznych tragedii.

5. 2. STRUKTURA CZYNNOśCI POROZUMIEWANIA SIę OSÓB NIES£YSZą CYCH I 
LARYNGEKTOMOWANYCH
Dysfunkcje w zakresie analizatora słuchowego dotykają  około 13% mieszkańców, z tego około 
4% ma poważne uszkodzenia słuchu.
Ważnym następstwem uszkodzenia słuchu jest obniżenie lub utrata możliwości 
porozumiewania się językiem mówionym. Zmusza to do uczenia się nietypowych form 
porozumiewania się. Najczęściej mowy ustnej metodą  oralną  bą dź mowy gestów metodą  
migania. Porozumiewanie się przy pomocy języka jest nie tylko warunkiem społecznego 
uczestnictwa, ale jest ważnym czynnikiem rozwoju procesów myślowych, inteligencji oraz 
mózgu w sensie tworzenia się nowych połą czeń funkcjonalnych między komórkami 
nerwowymi.
Brak zdolności posługiwania się mową  utrudnia kształtowanie się doświadczenia 
indywidualnego, kierowania własnym zachowaniem oraz spełniania wymagań społecznego 
otoczenia, a także dokonywania czynów o charakterze transgresji. Dzięki mowie możemy też 
porzą dkować własny obraz świata i wiedzę o sobie. Dlatego sprawności językowe, aby stały 
się skutecznym narzędziem komunikacji, muszą  zawierać w swojej strukturze umiejętności 
zwią zane z fonologicz nymi, semantycznymi i syntaktycznymi aspektami języka.
Istnieją  rozbieżności odnośnie formy porozumiewania się.
Zdaniem T. Gałkowskiego - znawcy problemu - wraz z rozw jem pedagogiki specjalnej i 
wysunięciem koncepcji integracji ze społi czeństwem słyszą cych położono nacisk na 
stosowanie w nauczani tzw. metody oralnej. Polega ona na stwarzaniu dziecku możliunś 
rozwijania mowy ustnej, a zapobieganiu tendencjom do porozumiem nią  się językiem gestów. 
Nie brakowało z kolei przeciwników tej mel dy, którzy głosili wyższość metody manualnej, 
polegają cej na poroi miewaniu się za pomocą  mowy gestów (migowej). Pośredni kierunek 
nauczaniu głuchych, który łą czył obie metody, to metoda orali manualna lub kombinowana 
(1988, s. 184).
Mowa ustna posiada szczególne walory w nauce języka ojc stego, przedmiotów 
humanistycznych oraz treści o dużym stopi abstrakcji. Aktualnie dominuje koncepcja 
komunikacji totahi odznaczają cej się łą czeniem słuchowych, manualnych i ustnych fo 
komunikowania się oraz przy pomocy mimiki, gestów, a nawet 025 nią  i pisania. Ważna jest tu 

background image

łatwość i jasność komunikowania Podejście to jest oficjalnie uznane przez światową  Federację 
Głuch (T. Gałkowsid 1988).
Czynnoś porozumiewania się osób głuchych składa się z bardzo wielu operacji, pośród których 
wiele z nich musi osią gną  poziom zachowań odruchowo-nawykowych, co wymaga długich 
ćwiczeń.
Oto przykład wskazań metodycznych do ćwiczeń ułatwiają cych opanowanie mowy:
Wyróżniamy dwa rodzaje ćwiczeń, które w pewnym stopniu ułatwiają  opanowanie mowy. 
Celem pierwszych jest uczenie dzieci skupiania uwagi przez dłuższy czas na małych 
elementach ćwiczenia te ułatwiają  dzieciom uczenie się odczytywania wypowiedzi z ust. Do 
ćwiczeń takich należy wyszukiwanie różnic i podobieństw na obrazkach, układanie wzorów z 
małych elementów, nawlekanie korali itp.
Zadaniem drugich jest usprawnianie narzą dów mowy. Należą  do nich następują ce ćwiczenia:
 ćwiczenia gimnastyczne narzą dów mowy. Uelastyczniają  narzą dy mowy, przez co ułatwiają  
artykulację. W czasie tych ćwiczeń wysuwa się język, stara się dosta językiem do nosa i 
brody, dotyka ką tów warg, wysuwa się i cofa ką t warg, otwiera i zamyka usta,
 ćwiczenia oddechowe. Zadaniem ich jest uczenie dzieci oddychania takiego jak w czasie 
mówienia. Uczy się na nich głębokiego, krótkiego wdechu i długiego wydechu, oddychania na 
tempo, wydychania powietrza szybkiego i wolnego;
 ćwiczenia głosowe mają  za zadanie nauczanie dzieci rozpoczynania mówienia na tej samej 
wysokości, właściwego gospodarowania głosem w czasie mówienia oraz właściwego 
regulowania natężenia głosu. Do najbardziej popularnych ćwiczeń tego typu należą : utrzymanie 
głosu na tej samej wysokości, mówienie wyżej i niżej, głośniej i ciszej oraz wszelkiego rodzaju 
ćwiczenia rytmiczne z akompaniamentem (T. Gałkowsid, I. Sta-wowy-Wojnarowska 1990, s. 
94-95).
Swoiste problemy są  zwią zane z nauczaniem mowy przełykowej osób trwale okaleczonych na 
skutek laryngektomii całkowitej. Operacja usunięcia krtani ma miejsce w przypadku 
stwierdzenia raka krtani i wykluczenia innych możliwych form terapii. Celem operacji jest 
ratowanie zdrowia i życia pacjenta.
W wyniku operacji chory trą d normalny głos, a oddychanie dokonuje się przez otwór 
umiejscowiony u podstawy szyi, tzw. tracheostomę. Podczas operacji całkowicie oddziela się 
drogę oddychania od drogi pokarmowej.
Rehabilitacja laryngektomowanych dotyczy paru problemów, a wśród nich mowy zastępczej w 
postaci wyuczonej mowy przełykowej. Celem jej opanowania osoba musi wypracowa szereg 
nawyków - oddychania torem przeponowo-żebrowym, rozluźniania układu żwaczowego i 
zwieracza przełyku, dźwięcznego odbijania powietrza cofają cego się z żołą dka celem 
wykorzystania go do formowania głosu, ćwiczenia czasu fonacji głosu mogą cego osią gną  do 5-
7 sek., ćwiczenia siły głosu, ćwiczenia w opanowaniu akcentu mowy, mówienie w określonym 
tempie oraz ćwiczenia zmierzają ce do eliminacji szmerów oddechowych (A. Sinkiewicz 1992).
5. 3. STRUKTURA CZYNNOśCI PORUSZANIA SIę OSÓB Z DYSFUNKCJA NARZ¥DÓW 
RUCHU
Proces rehabilitacji w ortopedii i traumatologii narzą dów ruchu oznacza między innymi naukę 
wykonywania czynności życia codziennego, a zwłaszcza samoobsługi, poruszania się w 
mieszkaniu, w najbliższym otoczeniu oraz w szerszej infrastrukturze społecznej.
Rehabilitacja ortopedyczna realizowana zgodnie z zasadą  wczesnego rozpoczęcia i 
kompleksowości rozpoczyna się już w okresie unieruchomienia całkowitego lub częściowego. 
Celem wczesnego rozpoczęcia jest utrzymanie ruchu we wszystkich stawach i mięśniach nie 
objętych unieruchomieniem oraz zapobieganie powikłaniom ogólnym. Po zdjęciu opatrunku 
gipsowego lub innego aparatu ortopedycznego leczenie i rehabilitacja polega na usuwaniu 
zaburzeń powstałych na skutek unieruchomienia i przywracania pełnej sprawności fizjologicznej
chorej kończyny i całego organizmu (A. Dziak 1989).
Nierzadko powrót do pełnej dawnej sprawności jest niemożliwy. Dokonuje się wówczas 
diagnozy ograniczeń i sprawności osoby niepełnosprawnej oraz określa się możliwości 
rozszerzenia sprawności w określonej perspektywie czasowej. Program rehabilitacji ruchowej 
dotyczy szans regulowania stosunków z otoczeniem. Innymi słowy, opisuje się przejawy 
niezdatności, przyczyny i mechanizmy niezdolności, zabiegi rehabilitacyjne pomocne w 
likwidacji i ograniczaniu
zaistniałej niezdolności oraz strategię regulowania przez daną  osobę swoich stosunków z 
otoczeniem.

background image

Ważnym elementem postępowania diagnostycznego jest opracowanie struktury nietypowej 
czynności, ale koniecznej z punktu widzenia społecznego funkcjonowania danej osoby. 
Struktura czynności nietypowej jest ściśle zdeterminowana rodzajem poniesionej straty (np. 
amputacją  prawej ręki powyżej stawu łokciowego, nogi powyżej kolana, unieruchomieniem 
stawu kolanowego, wrodzonej stopy końsko-szpotawej itp.), właściwościami otoczenia (np. 
charakterystyka schodów, cią gów komunikacyjnych itp.), a także szczególnymi możliwościami 
organizmu (np. wiek, poziom ogólnej sprawności fizycznej itp.).
Struktura nietypowej czynności powinna zosta opracowana wspólnie z daną  osobą , gdyż jej 
wiedza umożliwi opracowanie najwłaściwszej oraz indywidualnej struktury czynności. Poza tym 
uczestnictwo w opracowaniu danej struktury stanowi warunek internalizacji czynności w sensie 
przeświadczenia o jej optymalności.
Ważnym argumentem na rzecz uczestnictwa danej osoby w projektowaniu struktury czynności 
są  korzyści danej osoby zwią zane z szansą  uczenia się sztuki samodzielnego projektowania 
czynności. Chodzi o to, aby każda struktura czynności była dziełem własnego intelektu, a nie 
tworem przypadkowym lub wręcz narzuconym przez zespół rehabilitują cy.
Przykładami czynności nietypowych, osób z uszkodzeniami narzą du ruchu są :
 umiejętnoś posługiwania się protezą  i nauka chodzenia za pomocą  balkonika lub laski,
 poruszanie się i praca osób ze skoliozą ,
 poruszanie się osób ze zmianami zwyrodnieniowymi stawów.
Przykładem metodyki usprawniania, po zaprotezowaniu w obrębie amputowanej kończyny 
górnej, jest opis dotyczą cy ćwiczeń w wykonywaniu ruchów protezą .
Zaczyna się od ruchów najprostszych, a więc zginania do różnych ką tów stawu łokciowego. 
Potem przystępuje się do blokowania i odblokowywania stawu łokciowego pod różnym ką tem, 
następnie do
otwierania i zamykania końcówek w pozycji wyprostnej oraz otwierania i zamykania pod 
różnym ką tem zgięcia stawu łokciowego.
Sposób wykonywania ruchów protezą  zależny jest od rodzaju protezy i typu zawieszenia.
W posługiwaniu się protezą  należy dą ży do ścisłej koordynacji ruchów. Jest to szczególnie 
trudne na począ tku ćwiczeń, zanim amputowany nie opanuje rozkojarzenia poszczególnych 
ruchów i nie osią gnie ich automatyzacji. Automatyzację można osią gną  tylko poprzez 
ćwiczenia stale powtarzane.
Po opanowaniu ruchów podstawowych uczy się amputowanego otwierania i zamykania 
końcówek na różnych poziomach ciała - przy ustach, na wysokości pępka, na poziomie klatki 
piersiowej, na poziomie barku, a potem przystępuje się do ćwiczenia poszczególnych 
czynności, jak chwytanie przedmiotów różnego kształtu i wielkości, przenoszenie ich z miejsca
na miejsce, układanie klocków itp.
Następnie ćwiczy się czynności złożone, w odniesieniu do toalety osobistej, ubierania się, 
jedzenia itp.
Podczas posługiwania się protezą  ustala się konkretne potrzeby inwalidy co do rodzaju 
końcówek roboczych, adaptacji stanowiska pracy, jak i warunków domowych Terapeuta 
doradza tu pacjentów, jakie wybra końcówki i w jaki sposób je używać.
Poglą dy co do posługiwania się kończynami górnymi przy jednostronnej amputacji są  różne. 
Chodzi o to, czy niektóre czynności należy przenieś na rękę zdrową , czy też ćwiczy 
wykonywanie ich protezą . Praktycznie, amputowani chętniej używają  do ruchów precyzyjnych 
kończyny zdrowej, powinni jednak opanowa ich wykonywanie także protezą . W przypadkach 
amputacji w obrębie jednej kończyny górnej, kończyna protezowana spełnia rolę pomocniczą , 
przy czynnościach oburęcznych (M. Weiss 1983, s. 314).

PODSUMOWANIE
Przedstawiają c  funkcjonowanie człowieka zwrócono uwagę na kilka kwestii o kluczowym 
znaczeniu dla zrozumienia całokształtu koncepcji rehabilitacji.
Po pierwsze - człowiek jest systemem otwartym, aktywnym i samoorganizują cym się. 
Metabolizm, zdolnoś do zachowania homeostazy i funkcjonowania w stanie stresu, a także 
bogate możliwości przystosowawcze jednostki wystarczają  do utrzymania się przy życiu oraz 
sprostania wymaganiom otoczenia. Nie wystarczają  jednak do bycia człowiekiem - osobą , 
kierują cym się sensem własnego istnienia. Do osią gania nieprawdopodobnych relacji z 
otoczeniem (stanów idealnych) oraz samorealizacji będą cej wyrazem prawdziwie ludzkiej 
egzystencji konieczne są  działania twórcze.

background image

Projektują c wsparcie dla osób niepełnosprawnych należy mie na uwadze koniecznoś ich 
funkcjonowania zarówno na poziomie biologicznej egzystencji (homeostazy i przystosowania), 
jak też ich potrzeby jako osób realizują cych sens życia. Wskaźnikiem udanej rehabilitacji jest 
zdolnoś osoby niepełnosprawnej do realizacji sensu życia i bycia podmiotem. W wymiarze 
społecznym oznacza to zaangażowanie.
Po drugie - trudności w regulowaniu stosunków człowieka ze światem są  spowodowane 
ograniczeniami (uszkodzeniami) organizmu oraz w podobnym stopniu właściwościami 
otoczenia.
Obecna społeczna wizja życia osób niepełnosprawnych jest obcią żona tradycją  szukania 
źródeł ich sytuacji egzystencjalnej w nich samych, tj. w ograniczeniach anatomo-
fizjologicznych. Stą d główny wysiłek rehabilitacyjny był skoncentrowany na usprawnianiu czy 
kompensowaniu braków. Tej kwestii poświęcony jest przede wszystkim 

rozdział II.
Projektują c oddziaływania rehabilitacyjne należy w zasadniczo większym zakresie kreowa 
przyjazne otoczenie (idea wyrównywania szans). Tendencja ta znalazła swoje odzwierciedlenie 
w definicji niepełnosprawności przyjętej przez Forum Helios. Tworzeniu przyjaznego otoczenia, 
tj. otoczenia bez barier poświęcony jest 
rozdział V.
Po trzecie - pojęcie sytuacja jest szczególnie ważne dla modeli regulacji psychicznej 
doceniają cych hierarchie poziomów organizacji zachowań i złożone cykle regulacji.
Popularne na polskim gruncie teorie sytuacji oraz czynności T. Tomaszewsidego stanowią  
niezwykle cenne inspiracje w opracowaniu teoretycznych i praktycznych problemów 
holistycznej strategii rehabilitacji. Wyraża się to przede wszystkim w próbie odnajdywania 
harmonii między aktywną  osobą  i aktywnym otoczeniem.
Dokonują c aplikacji sytuacji i czynności do procesu rehabilitacji opisano subiektywno-
obiektywne położenie życiowe człowieka niepełnosprawnego oraz szansę zmian tego położenia 
poprzez czynności nietypowe.

BLOK ROZSZERZAJ¥CY
1. W zrozumieniu poziomów organizacji i regulacji czynności oraz koncepcji człowieka nad 
wyraz cenna jest refleksja wokół człowieka jako podmiotu i człowieka jako przedmiotu. 
Przyjęcie określonej orientacji teoretycznej skłania do traktowania człowieka w procesie 
rehabilitacji jako jednostki zmagają cej się ze zdrowotnymi problemami egzystencjalnymi, 
wspomaganej przez zespół rehabilitują cy (którego dana jednostka jest członkiem), bą dź jako 
jednostki, które trzeba leczy i rehabilitowa zgodnie z celami i technikami ustanowionymi przez 
zespół specjalistów.
Dla pogłębienia tej problematyki szczególnie przydatne mogą  by m.in. następują ce prace:
Kozielecki J. (1987) Koncepcja transgresyjna człowieka, Warszawa, PWN. Obuchowsid K. 
(1993) Adaptacja twórcza. Warszawa, PWN. Obuchowski K. (1993) Człowiek intencjonalny, 
Warszawa, PWN.
2. W zakres kompetencji poznawczo-instrumentalnych służb rehabilitacyjnych wchodzą  wiedza 
dotyczą ca funkcjonowania organizmu w sytuacjach trudnych oraz umiejętności radzenia sobie 
ze stresem.
następują ce prace:
Antonovsky A. (1995) Rozwikłanie tajemnicy zdrowia, Warszawa, Wyd. Fundacja IPN
KirstaA. (1996) Jak przezwycięży stres, Warszawa, Delta.
Selye H. (1997) Stres okiełznany, Warszawa, PIW.
TerelakJ. (1995) Stres psychologiczny, Bydgoszcz, Wyd. Branta.
3. Sytuacja jest jedną  z podstawowych kategorii pojęciowych, przy pomocy której usiłujemy 
opisa położenie życiowe człowieka, wyjaśni różnice w zachowaniu, a także wpłyną  na zmianę 
zachowania, gdy jest ono zaburzone. Studia nad sytuacją  w ujęciu K. Lewi-na (1890-1947) są  
niezwykle pouczają ce i inspirują ce. Zwłaszcza, gdy usiłujemy zrozumie człowieka i pomóc 
jemu praktycznie poprzez oddziaływania rehabilitacyjne.
Do pogłębienia tej problematyki szczególnie przydatne mogą  by m.in. następują ce prace:
Deutsch M. (1989) Teoria pola a techniki projekcyjne. W: Wybrane zagadnienia testów 
projekcyjnych, t. 3, PTP, Wydział Psychologu UW. Hali C., Lindzey G. (1990) Teorie 
osobowości. Warszawa, PWN. Lewin K. (1951) Pieid Theory łn Sodal Science, New York, 

background image

Harper.
4. Ważną  kompetencją  każdego specjalisty z zakresu rehabilitacji są  umiejętności opisu 
sytuacji życiowej pacjenta zgodnie z zasadami psychologii poznawczej, której najlepszą  
egzemplifikacją  są  poglą dy T. Tomaszewskiego. Umożliwią  one zrozumienie problemów 
życiowych pacjenta dla wsparcia jego wysiłków w realizacji celów rehabilitacji. Dotyczy to 
zwłaszcza sytuacji doradztwa rehabilitacyjnego, a więc udzielania pomocy pagentowi w 
przekształcaniu własnej sytuacji istnieją cej w sytuację pomyślną  i z nadzieją .
Dla uzyskania tych kompetencji warto zapozna się z następują cymi pracami:
Heszen-Klemens I. (1979) Poznawcze uwarunkowania zachowania się wobec
własnej choroby, Warszawa-Wrocław, Ossolineum. Heszen-Niejodek I. (1992) Lekarz i pacjent, 
Wyd. Universitas. Heszen-Niejodek I., Sęk H. (1997) Psychologia zdrowia, Warszawa, PWN. 
Tomaszewski T. (1984) Siady i wzorce, WSiP.
5. Trudno nieś pomoc osobom niepełnosprawnym, jeśli nie potrafimy nauczy ich sztuki 
regulowania stosunków z otoczeniem (efektywnych czynności). Aby naby kompetencje w 
zakresie sztuki pomagania, musimy posią ś wiedzę teoretyczną  i praktyczną  o czynnościach 
ludzkich oraz wiedzę specjalistyczną  dotyczą cą  uczenia się czynności przez osoby 
niepełnosprawne.
Celem pogłębienia tej tematyki warto zapozna się z następują cymi pracami:
An-nstrong M. (1997) Jak by lepszym menedżerem, Warszawa, Dom Wydawniczy ABC. 
Cameron-Bandler 1., Gordon D., Lebeau M. (1995) KnowHow, Gdańsk,
GTP.
KirstaA. (1996) Jak przezwycięży stres, Warszawa, Delta W-z. Nosal Cz. (1993) Umysł 
menedżera, Wrocław, Wyd. "Przecinek". Rakowski A. (1997) Kręgosłup w stresie, Gdańsk, 
GTP.

ćWICZENIA
> Przeczytaj ponownie tekst A. Tymowsidego i spróbuj opisa problemy życiowe, których 
doświadczał i wskaż co zapewniło jemu dalszą  wysoką  jakoś życia. Opisz niedoskonałości 
występują ce w procesie rehabilitacji będą ce źródłem licznych problemów życiowych. Opracuj 
projekt procesu rehabilitacji zgodnie z zasadą  kompleksowości. Odpowiedz, których 
ucią żliwości można było unikną ć.
> Wybierz osobę dobrze Ci znaną  i opisz jej sytuację w trzech ujęciach:
a) koncepcji behawioryzmu (opis obiektywny);
b) koncepcji K. Lewtna, zwracają c szczególną  uwagę na "przedzieranie się" faktów 
niepsychologicznych w przestrzeń psychologiczną ;
c) koncepcji T. Tomaszewskiego uwzględniają c zwłaszcza wymiar obiektywny sytuacji i jego 
subiektywne doświadczanie oraz relacje między wartościami będą cymi przedmiotem pragnień 
a możliwościami ich uzyskania.
> Znajdź osobę, która zgodzi się na "otwarcie" wobec Ciebie (zgodzi się, jeśli owo "otwarcie" 
będzie dla niej spotkaniem, które leczy). Następnie spróbuj opisa jej sytuację życiową , w 
oparciu o kilka rozmów terapeutycznych. Inspiracją  do tego zadania niech będzie pkt. 3. 2 
niniejszego rozdziału - Natura sytuacji życiowych osoby niepełnosprawnej - egzemplifikacja.

 ROZDZIA£ DRUGI
REHABILITACJA JAKO DROGA ZMIANY LOSU RZECZYWISTEGO W SYTUACJę Z NADZIEJą
Idea "rehabilitacji" zrodziła się w 1918 roku na fali współczucia dla okaleczonych weteranów I 
wojny światowej.
Ilustrowana kronika medycyny
Ostatecznym kryterium uznania rehabilitacji za udaną  nie są  cele ekonomiczne a dobro 
jednostki.
z ekspertyzy PAN, 1984
Nie może być sytuacji, aby preferować część leczniczą  rehabilitacji, a po niej zawodową .
Marian Weiss
W trudnych sytuacjach, kiedy jest mało nadziei, najbezpieczniejsze są  śmiałe plany.
Liwiusz
Kiedy świat podpowiada: "Zrezygnuj", nadzieja szepcze:
"Spróbuj jeszcze raz".
anonimowe

background image

Po przeczytaniu tego rozdziału, będziesz w stanie:
> Scharakteryzować cele rehabilitacji medycznej, psychologicznej i społecznej;
> Opisać instrumenty oddziaływań rehabilitacji medycznej, psychologicznej i społecznej;
> Opisać i uzasadnić swoistości oddziaływań rehabilitacyj- J nych w zależności od fazy 
rozwoju ontogenetycznego jed- j nostki; l
> Omówić podstawowe właściwości nowoczesnego systemu  rehabilitacji; l
> Uzasadnić kluczową  rolę osoby niepełnosprawnej jako pod-  miotu w realizacji celów 
rehabilitacji; 
> Uzasadnić konieczność planowania i stosowania programów rehabilitacji w zależności od 
rodzaju choroby i niepełnosprawności.

1. ROZWÓJ IDEI REHABILITACJI - RYS HISTORYCZNY
Zastosowanie pojęć choroby i niepełnosprawności jest próbą  opisu stanów 
psychofizjologicznych człowieka będą cych przeciwieństwem trzeciego stanu, jakim jest 
zdrowie.
Z medycznego punktu widzenia choroba jest stanem, w którym regulacja fizjologiczna 
wyrażają ca się stanem homeostazy zostaje zastą piona regulacją  patologiczną , umożliwiają cą  
przetrwanie organizmu i ponowny jego powrót do stanu równowagi homeostatycznej. 
Symptomy choroby są  wskaźnikami regulacji patologicznej. W wielu przypadkach - niestety - 
przebyta choroba narusza na trwałe dotychczasową  sprawność regulacyjną  organizmu, a w 
przypadku chorób przewlekłych trwałe jej współwy stepowanie. Zgodnie z wcześniejszymi 
rozważaniami niepełnosprawność definiowano jako obniżoną  wydolność regulacyjną .
Niepełnosprawność posiada wymiar przyrodniczy, społeczny i kulturowy. W zależności od 
kultury, wyrażają cej się m.in. w przyjmowanym systemie wartości, różne było położenie osób 
niepełnosprawnych w społeczeństwie oraz różne były koncepcje pomocy tej grupie społecznej. 
Od końca XIX w. w Eur 'pie kształtuje się idea równorzędności osoby wspomaganej i osoby 
udzielają cej pomocy.
W przeszłości różny był stosunek społeczeństwa do osób niepełnosprawnych i rehabilitacji.
Nie wiadomo na ile prawdziwy jest przekaz o Sparcie, w której wszystkie nowo narodzone 
dzieci przedstawiano eferom państwowym, których zadaniem było wybranie silnych i zdrowych. 
Pozostałe dzieci podobno porzucano na wzgórzach Tajgel os n n pastwę zwierzą t i dzikiego 
ptactwa. Dla nas znane jest określę ue "mentalność tajgetejska" (R. Fegisten 1997). Jej istotę 
można wyr-izić w stwierdzeniu, że pewnym osobom (kalekim, starym, upośledzonym, 
samotnym) pozwala się umrzeć dla dobra tegoż człowieka. Jednak nikt ich nie pyta, czy 
pragną  żyć.
Współczesnym, w pełni udokumentowanym, przykładem likwidacji osób o niepełnej sprawności 
mogą  być badania nazistów nad dziećmi z upośledzeniem wrodzonym i nabytym, realizowane 
przez psychiatryczny oddział naukowy w Heidelbergu-Wiesloch, współpra-
cują cy z oddziałem dziecięcym w Eichbergu. Dzieciom upośledzonym wyjmowano mózgi i 
poddawano szczegółowym badaniom. Przykład oburzenia rodziny dziecka ilustruje akapit listu 
babci, jednej z ofiar do przełożonej z Barackenbau:
Pani przełożona, za to powinna zostać Pani ukarana, pozbawiona zdrowia, na łożu śmierci 
powinna być Pani nawiedzona, boski sędzia będzie Panią  są dził, będę go o to prosić całym 
sercem, ponieważ dusza moja krzyczy do wszechmocnego Boga! Może się Pani z tego śmiać! 
Niech Pani żartuje, niech się Pani śmieje. Bóg moim wybawieniem, ukarze Panią  w Eichbergu 
(Kronika medycyny 1994, s. 457).
Obok tego - bardzo represyjnego nurtu wyrażają cego stosunek do ludzi chorych i 
niepełnosprawnych - rozwija się nurt bardzo humanitarny, wyrażają cy się w przyzwoleniu na 
współistnienie, współdziałanie oraz życie w integracji chorych i niepełnosprawnych z 
pełnosprawnymi. Przykładem może być percepcja chorych i niepełnosprawnych oraz ich rola w 
życiu społeczeństwa, prezentowana przez różne wyznania, w tym i Kościół katolicki. Tramie, 
współczesne poglą dy na chorych i niepełnosprawnych, wyraził R. Penigsen:
Ich egzystencja wzbogaca naszą  wizję świata i ludzkości, ukazują c, że na różne sposoby 
można być człowiekiem. Swą  wolą  życia, przez cierpliwą  akceptację swego kalectwa i nieraz 
bohaterskie jego przezwyciężanie są  dla nas wszystkich przykładem i dodają  nam odwagi w 

background image

naszych własnych trudnościach (...). Ale przede wszystkim spełniają  ci upośledzeni jedną  
najważniejszą  rolę w ludzkiej wspólnocie: budzą  w nas to, co w nas najlepsze. To jest ich 
wielka i niezastą piona rola w budowie opartego na ludzkich zasadach społeczeństwa (1997, s. 
38).
Również Jan Paweł n wyraził stanowisko Kościoła katolickiego w odniesieniu do chorych i 
niepełnosprawnych, w Roku Poświęconym Upośledzonym (1981):
W duchu łą czymy się z każdym i ze wszystkimi, którzy cierpią , dotknięci trwałym kalectwem. 
Wśród wszystkiego, co możemy im ofiarować, znajduje się nasza wiara i przeświadczenie o 
ich szczególnym podobieństwie do cierpią cego Chrystusa. A jeśli cierpieniem wewnętrznym - 
większym od samego kalectwa - staje się dla nich pokusa bezsensu i bez wartości życia, to 
pragniemy im z głębi tej wiary powiedzieć i wyznać z przekonaniem, że przez
swoje cierpienie mają  szczególny udział w tajemnicy odkupienia świata, którego Chrystus 
dokonał przez krzyż (L'0sservatore Romano, nr 3/81, s. 8).
Na poziomie kulturowym (M. Fieid 1976) występują  cztery typy reakcji na chorobę i niepełną  
sprawność:
1. Reakcja religijna, a więc zgoda na los nakreślony przez Boga;
2. Reakcja magiczna, w czynnej postawie wobec choroby. Tu duże znaczenie przywią zuje się 
do modlitwy i wyrażania próśb;
3. Reakcja opiekuńcza (pielęgnacyjna), charakteryzują ca czułą  i troskliwą  opiekę oraz próby 
ograniczenia ucią żliwości, będą cych następstwami trwałej niesprawności, zależności od 
innych, cierpienia i śmierci. Reakcje opiekuńcze spełniają  jeszcze jedną  dodatkową  funkcję - 
przyczyniają  się do zaspokojenia ważnych potrzeb, m.in. poczucia bezpieczeństwa, 
przynależności i bliskości;
4. Reakcja medyczna (techniczna) ukierunkowana, poprzez interwencję, na opanowanie 
choroby czy urazu, z zastosowaniem możliwie szerokiego zestawu środków instrumentalnych. 
Jest to podejście charakterystyczne dla ostatnich dziesięcioleci (M. Fieid 1976).
Aktualnie rozwija się podejście medyczno-opiekuńcze. Jest ono wyrazem holistycznego 
podejścia do człowieka chorego, często i niepełnosprawnego, który dą ży do przetrwania, ale i 
permanentnie rozwią zuje własne problemy egzystencjalne, żyją c w relacjach społecznych, 
tworzą c własną  biografię. Podejście medyczno-opiekuńcze nosi znamię wrażliwości i jest 
wyrazem głębokich więzi ludzkich.
Rehabilitacja jest profesjonalną  formą  pomocy osobom niepełnosprawnym, Stanowi odpowiedź 
społeczeństwa na problemy osób niepełnosprawnych.
Rehabilitacja nie posiada długiej tradycji. Jej idea rozwinęła się w począ tkach naszego stulecia, 
zastępują c pomoc filantropijną , udzielaną  z litości i współczucia ludziom bezrobotnym. Pojęcie 
rehabilitacja jako postępowanie medyczne użył w 1919 roku Douglas C. Mallurtie - dyrektor 
Instytutu Czerwonego Krzyża w Nowym Jorku. Problem rehabilitacji pojawił się w kontekście 
przystosowywania do pracy i życia inwalidów wojennych z pierwszej wojny światowej. Dzisiaj 
rehabilitacja oznacza wszelkie akcje naprawcze, umożliwiają ce
życie osobom niepełnosprawnym w społeczeństwie, w warunkach integracyjnych.
W światowym Programie Działania na Rzecz Osób Niepełnosprawnych stwierdza się m.in.:
Rehabilitacja jest zońentowanym na określony cel i ograniczonym w czasie procesem, który 
powinien umoźhwić osobie niepełnosprawnej osią gnięcie optymalnego poziomu funkcjonalnego 
- umysłowego, fizycznego i albo społecznego - pozwalają cego danej osobie na uzyskanie 
podstaw do zmiany swego życia. Pojęciem tym obejmuje się również środki mają ce 
skompensować utratę albo ograniczenie jakiejś funkcji (na przykład przy użyciu pomocy 
technicznej) oraz środki ułatwiają ce przystosowanie i readaptację społeczną  (ONZ, 3. 12. 
1982).
Wyraz rehabilitacja wywodzi się od łacińskiego słowa habilitas - zdatność, przydatność, z 
przedrostkiem re - znów, na nowo. Zatem rehabilitacja oznacza przywrócenie przydatności, 
zręczności.
W polskiej i francuskiej tradycji językowej, po II wojnie światowej, używa się wyrazu 
rehabilitacja i w innym znaczeniu -jako proces oczyszczania się z winy, na przykład 
rehabilitacja polityczna. Z tego względu sugeruje się używanie terminu rewalidacja [ualidus -
zdrowy, mocny, sprawny), zamiast rehabilitacja. Warto zauważyć, że w polskim 
piśmiennictwie, wyraz rewalidacja jest używany w odniesieniu do dzieci i młodzieży, a 
rehabilitacja do dorosłych. Lekarze najczęściej używają  tylko określenia rehabilitacja, 
rozumieją c przez to pojęcie proces przystosowywania do życia osoby, która doznała 

background image

przemijają cej lub trwałej utraty zdrowia. Obecnie w procesie unifikowania się terminologii używa 
się przede wszystkim wyrazu rehabilitacja.
Przykładem działalności rehabilitacyjnej mogą  być badania F. Sauerbrucha, twórcy protezy 
ręki:
Chirurg Ferdinand Sauerbruch (1875-1951), pochodzą cy z Wu-ppertalu, jest twórcą  sztucznych 
kończyn, m.in. "ramienia Sauerbrucha", które przedstawia w ksią żce "świadomie poruszana 
sztuczna ręka". Od 1915 roku, po pierwszych przeżyciach frontowych, poruszony "mało 
radosnym dla chirurga uczuciem przy obcinaniu młodym ludziom nóg i rą k", Sauerbruch 
poświęca się badaniom eksperymentalnym nad skonstruowaniem sztucznej ręki. Na 
zwierzętach doświadczalnych wykazuje on możliwość plastycznego
przetworzenia mięśni i ścięgien pozostałych po amputacji w źródła siły do obsługi 
zróżnicowanie poruszanego mechanizmu chwytania.. Po rozległych studiach, anatomicznych 
tworzy nową  metodę chirurgiczną  do uformowania funkcjonalnego kikuta ręki i dostarcza 
technikom istotnych wskazówek do prawidłowego konstruowania i dopasowania protezy. W 
klinice uniwersyteckiej w Greifswaldzie Sauerbruch demonstruje, na przykładzie żołnierza z 
amputowanym górnym ramieniem, praktyczne zastosowanie protezy. Pierwszym, słynnym 
wzorcem sztucznej ręki, była żelazna dłoń Gótza von Beńi-chingen z 1504 roku. Prymitywne 
modele nie osią gnęły jednakże wydajności żywej ręki aktywnego chwytania i obejmowania. W 
1811 roku dentysta Pierre Balii skonstruował w Berlinie dłoń poruszaną  świadomie. Do " 
napędzania" tego instrumentu wykorzystano ruchy ramienia i tułowia. Zasadniczy przełom udał 
się dzięki wykorzystaniu pozostałej jeszcze siły kikuta ramienia (Kronika medycyny 1994, s. 
390).
Przez długi czas rehabilitacja dotyczyła osób po amputacjach kończyn, operacjach kręgosłupa 
i udarach. Aktualnie dotyczy, w zasadzie, wszystkich następstw schorzeń, w tym i takich jak 
wycięcie krtani czy amputacja piersi.
W Polsce rehabilitacja, na naukowych podstawach i zgodnie ze standardami światowymi, 
zaczęła się rozwijać dopiero po drugiej wojnie światowej, głównie w dziecizinie ortopedii i 
leczenia gruźlicy. Ważnym czynnikiem, który w począ tkach lat 50. przyspieszył rozwój 
polskiej rehabilitacji, była również epidemia choroby Heinego-Medina. Właśnie tragedia kalectw 
wojennych i "chorób z biedy i wyniszczenia kraju" legła u podstaw rozwoju koncepcji 
rehabilitacji. Szczególny wkład w jej rozwój wnieśli W. Dega (1896-1995), M. Weiss (1921-
1981) oraz A. Hulek (1916-1993).
Wiktor Dega uważany jest za twórcę polskiej szkoły rehabilitacji. Jako lekarz ortopeda, 
dostrzegał konieczność dopełnienia rehabilitacji medycznej rehabilitacją  zawodową  i społeczną .
Zgodnie z hi-pokratesowską  przysięgą , realizował zasadę leczenia człowieka, a nie tylko 
chorego narzą du. Kiedy w 1937 roku, obją ł stanowisko ordynatora Oddziału Ortopedii w 
bydgoskim szpitalu, zorganizował warsztaty terapii zajęciowej wraz z salą  gimnastyczną , 
celem wszechstronnego usprawnienia leczniczego. Jego model rehabilitacji został
uznany przez światową  Organizację Zdrowia w 1970 roku, jako godny naśladowania i 
upowszechnienia w świecie.
Marian Weiss był wybitnym organizatorem i propagatorem kompleksowej rehabilitacji, której 
podstawy stworzył W. Dega. Jako specjalista - chirurg narzą dów ruchu, zwłaszcza rdzenia 
kręgowego, przywią zywał szczególną  wagę do ruchu, jako środka leczniczego. Z tego też 
względu był m.in. twórcą  Katedry Rehabilitacji w Akademii Wychowania Fizycznego w 
Warszawie (1956 r.). Idea kompleksowej rehabilitacji propagowana przez M. Weissa 
obejmowała równoczesne oddziaływanie na chorego zespołu składają cego się z lekarzy, 
psychologów, magistrów wychowania fizycznego, terapeutów i doradców, w zależności od 
charakteru uszkodzenia i zwią zaną  z tym niepełnosprawnością .
Aleksander Hulek wniósł wielki wkład w tworzenie podstaw naukowych rehabilitacji, kształcenie 
kadr oraz propagował polskie osią gnięcia z zakresu rehabilitacji w świecie. Przyczynił się 
istotnie do przyjęcia w 1970 roku polskiego modelu rehabilitacji przez WHO, jako systemu 
godnego upowszechnienia w świecie. Posiadał wybitne umiejętności organizatorskie oraz 
aplikacyjne. To jego staraniem, w zwią zku z ogłoszeniem w 1981 przez Organizację Narodów 
Zjednoczonych Roku Inwalidów i Osób Niepełnosprawnych, powołano w Polsce Ogólnopolski 
Komitet Międzynarodowego Roku Inwalidów i Osób Niepełnosprawnych, czego następstwem 
było m.in. przyjęcie przez Sejm w 1982 roku uchwały mają cej istotny wpływ na sprawy 
zwią zane z rehabilitacją  zawodową .
W Polsce pierwszy systemowy program rehabilitacji pojawił się w 1969 roku, kiedy to Minister 

background image

Zdrowia i Opieki Społecznej, uznał rehabilitację za integralną  część leczenia. Wydał też 
stosowne zarzą dzenie, umożliwiają ce praktyczną  jej realizację.
Wprowadzenie w 1973 roku zespołów opieki zdrowotnej było bardzo pomyślnym wydarzeniem 
w rehabilitacji, umożliwiają cym zintegrowaną  opiekę rehabilitacyjną . Niestety, nowy podział 
administracyjny wprowadzony w 1975 roku, zniweczył pomyślny rozwój rehabilitacji. Liczba 
województw zwiększyła się z 18 do 49, a tworzą ca się kadra rehabilitantów, "rozcieńczyła się". 
W niektórych nowych
miastach wojewódzkich nie można było obsadzić wielu stanowisk właściwą  kadrą .
Podczas II Kongresu Towarzystwa Walki z Kalectwem (1-2. 10. 1983 r.) W. Dega domagał się:
1. Reformy programów studiów lekarskich w kierunku uwzględnienia problematyki z zakresu 
rehabilitacji.
2. Uzupełnienia programów specjalizacji lekarzy, elementami rehabilitacji.
3. Przystosowania podyplomowego szkolenia lekarzy do potrzeb rehabilitacji.
4. Zreformowania szkolenia pielęgniarek i pracowników socjalnych dla potrzeb rehabilitacji i 
administracji zdrowia (1986, s. 8).
Niestety, upłynęło wiele czasu, aby idee Wiktora Degi mogły się zmaterializować.
Obecnie, zgodnie z trendami bardziej ogólnymi w świecie, rozwija się rehabilitacja oparta na 
środowisku. Model ten nazwano com-munity based rehabilitation. Jest to system bardzo 
skuteczny i dopełniają cy rehabilitację kompleksową . W systemie rehabilitacji środowiskowej 
uczestniczą  m.in. placówki służby zdrowia i oświatowe, służby socjalne, komunikacja, handel, 
administracja budynków, placówki kulturalne, organizacje pozarzą dowe oraz wolontariusze.
Tak realizowana rehabilitacja jest wyrazem decentralizacji i deinstytucjonalizacji usług 
rehabilitacyjnych oraz personalizacji i normalizacji działań rehabilitacyjnych (W. Otrębski 1996, 
s. 33).
Przykładami rehabilitacji środowiskowej mogą  być:
 środowiskowe domy pomocy społecznej, w których działalności uczestniczą  grupy 
samopomocy pacjentów i ich rodziny, zwią zki wyznaniowe, fundacje i stowarzyszenia (A. Juros 
1996, s. 59);
 parafialne ośrodki integracyjne. Na przykład w parafii św. Józefa wf Warszawie funkcjonuje 
przedszkole i szkoła integracyjna oraz ośrodek dziennego pobytu osób upośledzonych (I. 
Kędzierska 1993, s. 122-126);
 pielęgniarska opieka środowiskowa ukierunkowana na ułatwienie i uczynienie "bardziej 
ludzkim" życie osobom niepełnosprawnym (Z. Kawczyńska-Butrym 1996, s. 38-43);
Problemowo dzieli się rehabilitację na medyczną , społeczną  i zawodową .
Przyjęcie zasady kompleksowości rehabilitacji można uznać za trzeci kamień milowy na 
drodze rozwoju rehabilitacji (1973, s. 19).
2. 1. POWSZECHNOść REHABILITACJI
Powszechność postępowania rehabilitacyjnego wyraża się w pełnej dostępności do 
oddziaływań rehabilitacyjnych dla wszystkich, wymagają cych tego osób. Bez rehabilitacji 
większość osób z ograniczeniami zostaje niepełnosprawnymi do końca życia, zaś u innych 
stopień ograniczenia sprawności jest niewspółmiernie rozległy w stosunku do rodzaju i 
przebiegu schorzenia. Samoistna rehabilitacja nie zastą pi rehabilitacji profesjonalnej, 
zwłaszcza w zakresie uruchamiania mechanizmów kompensują cych braki. Jeśli 
powszechności rehabilitacji będzie towarzyszyła rozsą dna bezpłatność, to stanie się to 
szczególnym wyrazem dobrze realizowanej polityki społecznej w odniesieniu do problemów 
ludzi niepełnosprawnych.
Aktualnie idea powszechności jest realizowana w ograniczonym zakresie, gdyż dotyczy osób o 
głębokich uszkodzeniach i z ośrodków, gdzie lekarze oraz usługi rehabilitacyjne są  świadczone 
na wysokim poziomie. Poza tym, gdy mówimy o profilaktyce to najczęściej mamy na myśli 
zapobieganie chorobom zakaźnym, a w mniejszym zakresie kalectwu. Powstają  one często na 
skutek przestarzałych form organizacyjnych służby zdrowia bą dź niskiej świadomości samych 
lekarzy i pielęgniarek co do potrzeby świadczenia usług rehabilitacyjnych, w znacznie 
szerszym zakresie. Dotyczy to zwłaszcza wsi i osiedli peryferyjnych.
Z Raportu PAN (1994) wynika, że idea dostępności oddziaływań rehabilitacyjnych nie jest 
realizowana przede wszystkim w warunkach wiejskich. Przyczyny:
1. Brak wczesnego wykrywania i zapobiegania chorobom, chorobom powodują cym głęboką  
niepełnosprawność.
2. Odwlekanie leczenia specjalistycznego i nieskuteczność leczenia w lecznictwie 

background image

podstawowym.
3. Ograniczone możliwości finansowe samych osób niepełnosprawnych i ich rodzin.
4.  Niska świadomość i kultura zdrowotna - niedbałość o tężyznę fizyczną , wysoka 
konsumpcja używek, lekceważenie niedyspozycji zdrowotnych, spadek intensywności leczenia 
po uzyskaniu orzeczenia o rencie inwalidzkiej, "oczekiwanie na pacjenta", a nie "wychodzenie 
do pacjenta" itp. Wszystkie te zjawiska są  wskaźnikami ograniczonej powszechności leczenia! 
rehabilitacji (B. Gą ciarz 1994).
5.  
2. 2. WCZESNE ZAPOCZ¥TKOWANIE REHABILITACJI
Wczesne zapoczą tkowanie rehabilitacji oznacza dwie kwestie:
przesunięcie rehabilitacji już do fazy leczenia oraz rozpoczęcie rehabilitacji od najwcześniejszej
fazy życia, jeśli uszkodzenie ma charakter wrodzony, tzn. jest pochodzenia genetycznego lub 
nabyte w okresie płodowym.
Jak już wspomniano, przesunięcie rehabilitacji do fazy leczenia uznano za drugi kamień milowy 
w rozwoju rehabilitacji.
Przykładem znaczenia tego przedsięwzięcia mogą  być oddziaływania rehabilitacyjne na osoby 
przygotowywane do laryngektomii całkowitej, w zwią zku z diagnozą  raka krtani. Wczesna 
rehabilitacja, jeszcze przed operacją , dotyczy m.in. tworzenia warunków do wykształcenia się 
głosu i mowy zastępczej. Tego rodzaju oddziaływania rehabilitacyjne powodują  m.in. 
kształtowanie się nowego obrazu sytuacji własnej - sytuacji z nadzieją , gdyż specjaliści 
wysuwają  na plan pierwszy usprawnienie procesu komunikacji, a nie problem przeżycia, w 
zwią zku z chirurgiczną  operacją  nowotworu krtani (A. Sinkie-wicz 1994).
W przypadku uszkodzeń wrodzonych, wczesne rozpoczęcie rehabilitacji, zapobiega 
ukształtowaniu się wadliwych nawyków, które są  często niemożliwe do warunkowania w 
późniejszym okresie. Na przykład - leczenie usprawniają ce dzieci z mózgowym porażeniem 
dziecięcym, nie może być rozpoczęte dopiero wtedy, gdy nieprawidłowości typu nadwrażliwość 
na bodźce otaczają cego świata, gwałtowne zmiany napięcia mięśni, mała ruchliwość dziecka, 
nagle ruchy wy-prostne głowy, asymetria ruchów i inne, zostaną  utrwalone. Korygowanie ich 
jest wówczas bardzo trudne, a często niemożliwe. Poza tym,  nieznaczne zmiany w 
zachowaniach, są  efektem niewspółmiernego j wysiłku rehabilitacyjnego w stosunku do 
uzyskanych rezultatów. 
Wczesne rozpoczęcie rehabilitacji, to także tworzenie morfolo-  gicznych i funkcjonalnie 
korzystniejszych warunków do dalszego usprawnienia. Ułatwia to uniknięcie lub zmniejszenie 
skutków wtórnych dysfunkcji. Zawsze jest lepiej zapobiegać niż leczyć.
Na przykład wczesne diagnozowanie ubytku słuchu pozwala dziecku żyć w świecie dźwięków. 
Dotyczy to już niemowlą t. Dochodzi więc do samoistnej rehabilitacji, gdy docierają ce do mózgu 
bodźce słuchowe zapobiegają  atrofii analizatora słuchowego. Gdy rehabilitację zaczynamy 
dopiero w okresie szkolnym, to wiele komórek nerwowych nie może już przeją ć funkcji 
komórek brakują cych, wyspecjalizowanych do odbierania i przetwarzania bodźców słuchowych.
Następstwami bezpośrednimi urazu lub przewlekłej choroby jest ograniczona aktywność 
fizyczna i psychiczna, stałe napięcie emocjonalne oraz obniżone poczucie własnej wartości. 
Utrwalenie się tych właściwości psychicznych jednostki, wywołuje kolejne skutki wtórne typu: 
specyficzne zmiany w narzą dach, spowolnienie psychoruchowe, trwałe fizjologiczne symptomy 
stresu, stany depresyjne itp. Dzięki wcześnie rozpoczętej rehabilitacji, możemy im skutecznie 
zapobiec.
Ideę wczesnej rehabilitacji powinno realizować się poprzez:
 jak najwcześniejsze rozpoznanie uszkodzeń;
 rozpoznanie ograniczeń natury społecznej, czyli utrudnień życiowych;
 holistyczne rozwią zywanie problemów zdrowotnych i społecznych osoby wspólnie z rodzicami;
 wczesne leczenie, protezowanie oraz likwidowanie barier;
 pomoc rodzinie w rozwią zywaniu całokształtu problemów poprzez doradztwo rehabilitacyjne.
Potrzebne są  więc tzw, programy rehabilitacyjne w zależności od schorzeń - np. program 
rehabilitacji kardiologicznej czy rehabilitacji po udarze mózgu.

2. 3. KOMPLEKSOWOść W REHABILITACJI
Kompleksowość rehabilitacji wyraża się we wszechstronnych działaniach usprawniają cych i 
przywracają cych naruszoną  sprawność organizmu.
Schemat postępowania kompleksowego przedstawiony został w Ekspertyzie PAN w 1984 r.

background image

Schemat postępowania rehabilitacyjnego
Rehabilitacja lecznicza Społeczne działania przystosowawcze
1. 2. 3. 4.
Leczenie obejmują ce Leczenie Działania Działania cele rehabilitacyjne usprawniają ce 
kompensacyjne przystosowawcze
Schemat 4. Instrumenty rehabilitacji (Ekspertyza PAN 1984, s. 22).
Leczenie oznacza zespół zabiegów leczniczych np. operacyjnych, pielęgnacyjnych 
poszerzonych o rozważania wokół sytuacji życiowej osoby, uwarunkowanej np. wiekiem - 
człowiek młody a człowiek w wieku podeszłym.
Leczenie usprawniają ce obejmuje podniesienie i przywrócenie naruszonej sprawności w stopniu 
możliwym, m.in. poprzez kine-zyterapię uzyskujemy optymalny stan fizjologiczny układu 
krą żenia.
Działania kompensacyjne są  ukierunkowane na rozwój nowych możliwych sprawności, np. 
nauka czytania systemem Braile'a, gdy utrata wzroku jest nieodwracalna.
Działania przystosowawcze mają  na celu tworzenie ułatwień w prawidłowym funkcjonowaniu 
osoby z naruszoną  sprawnością  -pomoc osobom samotnym, zatrudnienie w zakładzie pracy 
chronionej, przebudowa mieszkania i jego adaptacja do potrzeb osoby niepełnosprawnej.
Kompleksowość w rehabilitacji posiada różny charakter w zależności od rodzaju uszkodzenia. 
Jej zakres ogólny można określić w sposób następują cy:
W rehabilitacji, jako w kompleksowym postępowaniu, rozróżniamy trzy kierunki działania: 
leczniczy - medyczny, zawodowy i społeczny; stą d przyjęte są  obecnie określenia: 
rehabilitacja lecznicza lub rehabilitacja medyczna, rehabilitacja zawodowa, rehabilitacja 
społeczna (K. Milanowska 1994, s. 98).
W zależności od rodzaju uszkodzenia, kompleksowość w rehabilitacji jest realizowana w 
sposób swoisty i posiada charakter szczegółowy. Zawsze należy opracować program 
przeznaczony dla konkretnej osoby.
W przypadku uszkodzenia rdzenia kręgowego, a zwłaszcza wysokich jego odcinków, 
postępowanie lecznicze jest wielokierunkowe i wymaga współdziałania neurochirurgów z 
urologami, internistami i psychologami już we wczesnej fazie leczenia. Jest to jeden z 
aspektów idei kompleksowości. Poza tym łą czenie usprawnienia leczniczego z najszerzej 
pojętą  rehabilitacją  jest podstawą  dobrego końcowego wyniku. Kompleksowa rehabilitacja trwa 
niekiedy wiele lat i wymaga dużej cierpliwości oraz systematyczności. W procesie leczenia 
usiłuje się w pierwszej kolejności odzyskać utracone czynności, a później pomóc choremu w 
wykonywaniu czynności życiowych (J. i I. Haftek 1994, s. 85-90).
Z tego względu należy przygotować otoczenie życia osoby niepełnosprawnej do codziennego 
jej funkcjonowania z uszanowaniem zasady integracji. Rzadko się zdarza, aby osobie, 
przebywają cej w szpitalu z powodu np. trwałego uszkodzenia rdzenia kręgowego, zawczasu 
przygotowano dom rodzinny do życia z zaistniałymi ograniczeniami oraz przygotowano rodzinę 
do przyjęcia pacjenta. Chodzi tu zwłaszcza o umiejętności pielęgnacyjne oraz o pomoc 
rodzinie, aby potrafiła nauczyć chorego - jak być samodzielnym, niezależnym od innych.
Kompleksowość w rehabilitacji jest nadrzędną  cechą  dobrze rozumianej i realizowanej 
rehabilitacji. Wyraża się ona w skoordynowanym działaniu zespołu składają cego się z różnych 
specjalistów, a także pacjenta. W praktyce na poziomie specjalistycznych ośrodków 
rehabilitacyjnych, zasada ta jest realizowana. Niestety, na poziomie opieki podstawowej i w 
niektórych placówkach specjalistycznych, nie ukierunkowanych na rehabilitację, zespoły takie 
nawet nie funkcjonują , a lekarze prezentują  niską  świadomość rehabilitacyjną , często nawet i 
wtedy, gdy ordynują  zabiegi usprawniają ce.
2. 4. CI¥G£Ość W REHABILITACJI
Cią głość w rehabilitacji bywa niekiedy określana terminem -systematyczność. Rehabilitacja 
jest efektywna, gdy zabiegi usprawniają ce są  realizowane systematycznie, a nie "od przypadku 
do przypadku". Nieuzasadnione przerwy, bą dź zaniedbania opóźniają  uzyskanie widocznych 
rezultatów rehabilitacji, obniżają  motywację do rehabilitacji, a najczęściej przynoszą  wręcz 
nieobliczalne szkody.
Wynikiem braku cią głości jest pozbawienie pacjentów zabiegów rehabilitacyjnych, po wypisaniu
ze szpitala bą dź zakończeniu leczenia. Niedostatek w zakresie cią głości, dotyczy głównie 
osób lżej poszkodowanych. Okazuje się, że gdyby te osoby poddano zabiegom 
rehabilitacyjnym, uniknęłyby one niepełnosprawności trwałej. Warto tu zauważyć, że okresowy 
pobyt w sanatoriach o profilu rehabilitacyjnym, czy okazjonalne zabiegi w placówkach 

background image

rehabilitacyjnych, nie do końca zastępują  zasadę cią głości.
Podstawowym wskaźnikiem cią głości procesu rehabilitacji jest jego trwanie od momentu 
zaistnienia inwalidztwa aż do końca życia. Wiele zabiegów może odbywać pacjent we własnym
zakresie, w domu. Warunkiem tego rodzaju cią głości jest jednak edukacja osób 
niepełnosprawnych, prowadzona przez zespół rehabilitują cy. Tymczasem zespół rehabilitują cy 
często ogranicza się do zabiegów, a nie do nauki sztuki życia z niepełnosprawnością .
Innym aspektem cią głości jest jej powią zanie z rehabilitacją  społeczną , ą  zwłaszcza z jej 
szczególnym aspektem - rehabilitacją  zawodową . Nowe usprawnienia organizmu, pojawiają ce 
się w wyniku długotrwałego ćwiczenia, powinny czemuś służyć, czyli pełnić określone funkcje 
regulacyjne. Poszerza to pole osobistej wolności jednostki i zakresu autonomii oraz drogą  
sprzężenia zwrotnego, motywuje do nowych wysiłków ukierunkowanych na rozwój 
zachowanych sprawności, bą dź uczenia się nowych.

2. 5. WARUNKI SKUTECZNOśCI SYSTEMU OPIEKI LECZNICZO-REHABILITACYJNEJ
System leczenia i rehabilitacji jest wkomponowany w całokształt systemu polityki wobec osób 
niepełnosprawnych. Za leczenie i rehabilitację osób niepełnosprawnych odpowiada, przede 
wszystkim, Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej (MZiOS), zaś za gwarancje socjalne 
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Całość działań zdrowotnych i socjalno-
ekonomicznych zmierza do tego, aby poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego i socjalno-
ekonomicznego tej grupy osób, było porównywalne i zbliżone do osób sprawnych. Wiedzie ono 
poprzez maksymalne uczestnictwo we wszystkich segmentach życia osób niepełnosprawnych,
tj. poprzez uczestnictwo rodzinne, integracyjną  edukację, pracę i dobrze funkcjonują cą  opiekę i 
rehabilitację środowiskową .
Rozwią zania w kilku podstawowych kwestiach stanowią  o efektywności systemu opieki 
leczniczo-rehabilitacyjnej.
Po pierwsze -wczesna rehabilitacja. Jej warunkiem jest wczesny proces diagnozy zagrożeń 
niepełnosprawnością  i rozpoczęcie leczenia schorzenia, powodują cego późniejsze uszkodzenie
wielu funkcji organizmu. Wczesna diagnoza wstępna powinna zostać dokonana na poziomie 
leczenia podstawowego. Jest to warunek leczenia specjalistycznego i rehabilitacji. Niestety, 
wczesna diagnoza dokonywana jest sporadycznie. Dotyczy to, zwłaszcza, środowisk 
wiejskich. Wówczas potrzebny jest długi proces hospitalizacji, z którym wią że się trwałe 
uszkodzenie struktury i funkcji organizmu.
Po drugie - aktywność pacjentów. Istnieje niska świadomość zdrowotna społeczeństwa. 
Najczęściej ludzie leczą  się, gdy choroba zaczyna być bolesna i dokuczliwa. Kiedy następuje 
nieznaczna remisja, to zaniedbują  dalszy proces leczenia, bą dź lekceważą  wskazania 
lekarskie. Jest to w dużej mierze zwią zane z brakiem edukacji zdrowotnej w programach 
szkolnych i świadomością , że zdrowie nie jest kategorią  ekonomiczną . Wiele w tym względzie 
zmienia się, np. chociażby w zakresie prozdrowotnego odżywiania się.
Za istnieją cy stosunek pacjenta do własnej choroby i niepełnosprawności znaczną  winę 
ponoszą  lekarze, personel pielęgniarski,
psycholodzy i służby socjalne, które nie posiadają  kompetencji w zakresie kształtowania 
motywacji u swoich klientów do wysiłków na rzecz realizacji celów rehabilitacji.
Po trzecie - bariera socjalna, przestrzenna, organizacyjna, komunikacyjna, finansowa danej 
osoby oraz stan finansów publicznych. Najczęściej ośrodki rehabilitacyjne są  oddalone od 
miejsca zamieszkania, trudny jest do nich dojazd środkami transportu publicznego. Ponadto 
cią gle jest mała ilość ośrodków rehabilitacyjnych i niekiedy są  one źle zarzą dzane, bez 
uwzględniania rachunku ekonomicznego. Zatem, bez głębokiej reformy systemu ubezpieczeń 
zdrowotnych, niemożliwe są  zmiany w systemie zarzą dzania lecznictwem. Nie zrealizuje się 
koncepcji "wychodzenia do pacjenta". Jeszcze dość powszechną  jest zasada, że "czeka się 
na pacjenta" i najlepiej jest, jeśli nie przychodzi. Brak bowiem materialnego zainteresowania 
obsługą  dużej ilości pacjentów i w dodatku na bardzo wysokim poziomie jakoś

 

ci.  ródłem 

finansowego zasilania ośrodków leczniczo-rehabili-tacyjnych muszą  być pacjenci, czyli 
komercjalizacja usług, co nie oznacza, że usługi muszą  być opłacane przez samych 
pacjentów. Poza tym, musi być rynek usług, a nie reglamentacja w formie rejonizacji. Rynek 
jest warunkiem sine quo. non jakości usług.
Z ekspertyzy PAN - Zespołu Badania Społecznych Aspektów Niepełnosprawności - wynika, że 
poziom usług medyczno-rehabilita-cyjnych jest zróżnicowany i w dużym zakresie zależy od 
samego personelu.

background image

Najlepiej oceniane jest Funkcjonowanie szpitali, zwłaszcza w dużych miastach, łą cznie z 
jakością  działań terapeutycznych, postawą  i kompetencjami lekarzy i pielęgniarek 
Zdecydowanie gorzej wypadają  przychodnie rejonowe i zakładowe, które tylko u niewielu osób 
budzą  pozytywne skojarzenia. Organizacja i warunki materialne placówek służby zdrowia nie 
są  jednak ich mocną  stroną . Na tym tle szczególnie mocno doceniane są  cechy i działania 
lekarzy. Generalnie rola lekarza w całym procesie leczenia jest oceniana bardzo dobrze. Z 
reguły w relacjach takich kładziono nacisk na jego osobiste zainteresowanie pacjentem, jego 
aktywne postępowanie w poszukiwaniu sposobów działania terapeutycznego, angażowanie się 
w przezwyciężanie rozmaitych barier w uzyskaniu niezbędnej pomocy medycznej. Opisywane 
były sytuacje zainteresowania się pacjentem w trakcie jego pobytu w szpitalu, po
powrocie z leczenia szpitalnego, w okresie rehabilitacji. Co szczególnie interesują ce, tego typu.
sytuacje częściej następowały w relacjach respondentów ze wsi raź z miasta. Z drugiej jednak 
strony wielu respondentów ze wsi wskazywało na ignorancję zawodową  lekarzy rejonowych, ich
arogancję i korupcję, co wskazuje pośrednio na fakt, że gminna służba zdrowia jest obszarem 
o wysoce niejednorodnych postawach wśród personelu medycznego i wskutek tego jest 
instytucją  narażoną  na sporą  ilość działań błędnych i nieskutecznych  Generalnie jednak 
najważniejszą  cechą  cenioną  u lekarza jest jego fachowość. i na ten aspekt jego roli wskazuje 
najwięcej osób niepełnosprawnych jako główne ich kryterium wartościowania swoich kontaktów 
z instytucjami służby zdrowia (B. Gą ciarz 1994, s. 156).
Po czwarte - cią głość oraz kompleksowość. Rehabilitacja nie może mieć charakteru 
incydentalnego, jednorazowego. Powinna ona być stałym elementem życiaa osoby 
niepełnosprawnej i występować w kolejnych fazach życia. Pierwsze oddziaływania 
rehabilitacyjne odbywają  się w szpitalu, gdzie przekonuje się pacjenta o potrzebie rehabilitacji, 
zakresie, czasie, formach i organizacji. Pacjent musi poznać sens rehabilitacji i podją ć ważne 
decyzje życiowe - czy zamierza realizować działania prozdrowotne i przeciwstawiać się 
niepełnosprawności, czy też zamierza jej ulec. Ważne jest ukształtowanie na tym etapii 
przeświadczenia, że własna sytuacja życiowa, której elementem jes niepełnosprawność, 
zależy od samego pacjenta i jego gotowości d rzeczywistych zachowań prozdrowotnych, 
będą cych wyrazem prz( zwyciężania niepełnosprawności, a nie poddawanie się. Bez tego 
warunku nie jest możliwa cią głość i kompleksowość rehabilitacji.
Po leczeniu i rehabilitacji szpitalnej następuje rehabilitac poszpitalna. Niestety, w tej formie 
rehabilitacji uczestniczy około l;
osób i to w większości z dużych miast (Raport, ibidem, s. 163). I poszpitalnych form 
rehabilitacji zalicza się szpitale rehabilitacyjr uzdrowiska, sanatoria. Leczenie sanatoryjne jest 
podstawową  fon rehabilitacji poszpitalnej, jednak trudno dostępną . Często pacjei nie posiadają  
wiedzy o możliwościach takiego leczenia. Poza fr wielu pacjentów traktuje sanatoria jako 
miejsce rozrywek i wypoczynku. Tymczasem sanatoria, obok walorów leczniczych, powir być 
terenem nauki prozdrowotnego stylu życia. Wyraża się to w s cunku do rytmów życia, 
zwłaszcza dobowego, uczenia się zdrów
nawyków konsumpcji oraz uczenia się form kinezyterapii. Wiele zachowań zdrowotnych, 
wyuczonych w sanatorium, powinno utrwalać się w codziennym domowym i zawodowym 
funkcjonowaniu niesprawnych osób.
W cytowanym Raporcie pojawia się krytyczne odniesienie do cią głości i kompleksowości 
rehabilitacji.
Podstawową  wadą  tego układu (instytucjonalnego - R.O.) Jest niecią -glość jego funkcji i 
wadliwa koordynacja poszczególnych zadań, w dziecizinie leczenia, rehabilitacji i readaptacji 
społecznej. Powoduje to sytuację, w której osoba niepełnosprawna ma do czynienia z wielością
rozproszonych instytucji, realizują cych czą stkowe zadania zwią zane z zaspokajaniem potrzeb 
niepełnosprawnych. Nie daje to szansy całościowego ujmowania problemów osoby 
niepełnosprawnej i kompleksowego ich rozwią zywania. Kontakt osoby niepełnosprawnej ze 
światem instytucjonalnej pomocy składa się z wią zki stosunków, z których każdy odbywa się 
w ramach wymogów określonych dla poszczególnych instytucji odrębnie i opiera się na 
konieczności dostosowania się do procedur stosowanych w tej właśnie instytucji. System taki 
nie stwarza możliwości realizacji podstawowej dyrektywy w rehabilitacji osoby 
niepełnosprawnej, jaką  jest rozwój podmiotowości człowieka obarczonego problemem niepełnej 
sprawności. Kierunek przekształceń systemu działań wobec ludzi niepełnosprawnych powinien 
być podporzą dkowany zasadzie indywidualizacji metod postępowania i integralnego traktowania
problemów zdrowotnych, psychologicznych, socjalnych i zawodowych. Wzorem dla 

background image

kształtowania sposobu postępowania wobec osób niepełnosprawnych może być instytucja 
lekarza domowego, której wdrożenie planowane jest w polskiej służbie zdrowia. Równolegle z 
tą  inicjatywą  wydaje się niezbędne zorganizowanie służb społecznych, które rozwią zywanie 
problemów niepełnosprawnych przeniosłyby z instytucji - urzędów do naturalnych środounsk 
społecznych, w których żyją  ludzie niepełnosprawni. Jest to postulat strategiczny w procesie 
jakościowych przemian polityki wobec osób niepełnosprawnych (B. Gą ciarz 1994, s. 173).

3. REHABILITACJA - CELE, RODZAJE
Pomimo wielu przeciwieństw, jakie miały miejsce w obecnym stuleciu - panowanie totalitarnych 
systemów, dwie wojny światowe, nieszczęścia powodowane przyrodą  - wiek XX wyłonił wiele 
wartości w skali ogólnoludzkiej. Wśród nich wymienić należy racjonalnie pojętą  troskę o ludzi 
niepełnosprawnych, której głównym wyrazem jest rehabilitacja i normalizacja ich życia. 
Aleksander Hulek
Aby przezwyciężyć ograniczoną  sprawność poprzez rehabilitację ukierunkowaną  na klienta 
powinno osią gną ć się następują ce cele:
1) pod względem ekonomicznym pełną  lub zwiększoną  niezależność;
2) pod względem medycznym poprawę stanu fizycznego i fizjologicznego jednostki;
3) pod względem prawnym status osoby nie korzystają cej z przysługują cych uprawnień 
osobom niepełnosprawnym;
4) pod względem zawodowym uzyskanie statusu osoby pracują cej w systemie integracyjnym;
5) pod względem psychologicznym niepełnosprawny powinien stać się osobą  korzystnie 
akceptują cą  niepełnosprawność, z poczuciem sprawstwa i sensu życia;
6) pod względem socjologicznym niepełnosprawny powinien stać się osobą  zintegrowaną  z 
grupą  rodzinną , rówieśniczą , społeczną , lokalną , zawodową  itp.;
7) w definicji własnej osoby niepełnosprawny powinien stać się
osobą , która osią gnęła (osią ga) cele zdrowotne i rehabilitacyjne
(por. J. Hołówkai D. Nikłaś 1976, s. 455-456).
Zakres celów i usług rehabilitacyjnych w Polsce został kompetentnie nakreślony w Programie 
Rzą dowym z dnia 5. 10. 1993 r. Jest on w pełni zgodny ze światowym Programem Działania na 
Rzecz Osób Niepełnosprawnych - załą cznikiem do Rezolucji Ogólnego Zgromadzenia ONZ z 
dnia 9 grudnia 1975 r. W Programie Rzą du RP stwierdzono:
Rehabilitacja i usługi rehabilitacyjne spełniają  istotną  rolę w działaniach na rzecz osób 
niepełnosprawnych zwłaszcza w zakresie:
- wczesnego wykrywania, diagnozowania i interwencji w ograniczaniu skutków 
niepełnosprawności
- opieki medycznej nad osobą  niepełnosprawną  i procesu jej leczenia
- doradztwa socjalnego, psychologicznego
- szkolenia w zakresie: samoobsługi, poruszania się, korzystania z komunikacji, 
komunikowania się, wykonywania codziennych czynności rozwijania i przywracania osobom 
niepełnosprawnym zdolności do wykonywania podstawowych codziennych czynności
- przygotowania do w miarę samodzielnego życia w społeczeństwie
- stwarzania warunków i możliwości do kontaktów ze środowiskiem społecznym
- zapewnienia i dostarczenia środków kompensują cych utratę danej funkcji, w tym zwłaszcza 
środków technicznych (m.in, przedmiotów ortopedycznych, środków osobistych i 
pomocniczych, sprzętu rehabilitacyjnego, itp.) oraz innych środków ułatwiają cych osobom 
niepełnosprawnym przystosowanie lub readaptację społeczną
- kształcenia specjalnego osób ciężko poszkodowanych
- przygotowania do podjęcia pracy zawodowej
- możliwości zatrudnienia (m.in. poradnictwo zawodowe, szkolenie zawodowe, zatrudnienie na 
otwartym rynku pracy lub w zakładach pracy chronionej itp.)
- organizacji ćwiczeń, fizycznych i innych zajęć usprawniają cych ruchowo (Program Działania 
...., 1993, s. 17-18).
Wyróżniony zakres rehabilitacji w pełni koresponduje z definicją  rehabilitacji. Cele rehabilitant 
można osią gną ć, gdy w jej procesie zawarte będą  trzy składniki, nazywane dalej rodzajami 
rehabilitacji.

background image

Rehabilitacja
i--------^--------^
rehabilitacja rehabilitacja rehabilitacja medyczna (lecznicza) psychologiczna 'społeczna
Schemat 5. Struktura procesu rehabilitacji.
Dla podkreślenia szczególnej roli rehabilitacji zawodowej, bardzo często jest ona wyodrębniana 
jako jeden z rodzajów rehabilitacji. Jednakże względy semantyczne sugerują , aby zaliczyć ją  
do rehabilitacji społecznej, pamiętają c o szczególnym znaczeniu pracy w życiu jednostki i 
społeczeństwa.

4. REHABILITACJA MEDYCZNA
4. 1. CHARAKTERYSTYKA REHABILITACJI MEDYCZNEJ
Celem rehabilitacji medycznej, będą cej integralną  częścią  postępowania medycznego, jest 
odzyskanie utraconej bą dź naruszonej sprawności psychofizycznej jednostki. Rehabilitacja 
medyczna dotyczy chorych leczonych zachowawczo, jak i operacyjnie. W przypadku wad 
wrodzonych, celem jest optymalne usprawnienie naruszonych organów bą dź układów.
Cele rehabilitacji leczniczej są  ukierunkowane na:
 profilaktykę upośledzenia sprawności fizycznej i psychicznej u dzieci z wrodzonymi lub 
okołoporodowymi ubytkami sprawności,
 profilaktykę przewlekłego stanu upośledzenia sprawności fizycznej i psychicznej oraz stanu 
trwałego kalectwa,
 skrócenie okresu nieuydolności fizycznej i psychicznej oraz zaburzeń funkcjonalnych,
 kompensację ubytków funkcji uszkodzonych narzą dów i układów organizmu ludzkiego (K. 
Milanowska 1994, s. 98).
Obecnie zmniejszają  się różnice między czynnościami leczniczymi a rehabilitacyjnymi. W 
przeszłości rehabilitację ograniczano do ćwiczeń ruchowych i fizykoterapeutycznych. W 
nowoczesnym ujęciu zakres treściowy rehabilitacji uległ istotnemu poszerzeniu. Dzisiaj, miarą  
sukcesu w rehabilitacji jest nie tylko wyzdrowienie fizyczne, lecz kompetencje osoby 
rehabilitowanej do życia w warunkach integracyjnych, z poczuciem bezpieczeństwa i osobistej 
autonomii.
Dawniej rehabilitacja dotyczyła głównie schorzeń narzą dów ruchu, zaś aktualnie niemal 
wszystkich schorzeń, w wyniku których następuje ograniczenie sprawności.
Przez długi czas rehabilitacja dotyczyła przede wszystkim przypadków inwalidztwa 
spowodowanego amputacjami, udarami, uszkodzeniami kręgosłupa i utratą  kończyn. Ostatnio 
objęto nią  także pacjentów po obszernych zabiegach chirurgicznych, takich jak wycięcie krtani, 
wytworzenie przetoki jelita krętego lub amputacji piersi. Dzięki inicjatyufie samych pacjentów, 
powstają  grupy samopomocy, które odgrywają  wielką  rolę w przywracaniu ludziom zdolności 
prowadzenia normalnego życia. Stowarzyszenia te odgry-
wają  również wielką  rolę w kształtowaniu postawy lekarzy i społeczeństwa wobec ludzi 
upośledzonych i okaleczonych (Kronika medycyny 1994, s. 585).
Zachowania rehabilitacyjne personelu medycznego, wyrażają  się także i w samym stosunku do 
człowieka chorego, a zwłaszcza w dostrzeganiu chorego człowieka, a nie chorego narzą du.
Lekarz nie leczy złamania nogi, choroby nerek, płuc, serca, lecz chorego ze złamaną  nogą , 
chorego z uszkodzeniem nerek itp.
Antoni Kępiński
i
Potrzeba całościowego spojrzenia na chorego człowieka nie jest obca również tradycji 
chrześcijańskiej. Wyraził ją  w 1974 roku ówczesny kardynał Karol Wojtyła w homilii do 
pielęgniarek.
Jeśli troszczymy się o ciało ludzkie, o chorego człowieka, jeśli spotykamy się z ludzkim 
cierpieniem, to zawsze wobec nas staje cały człowiek. I to co może najbardziej zagrażać 
Waszej pracy, to jest pomniejszone widzenie człowieka, widzenie ciała -bez duszy.
Karol Wojtyfa
Próbom przyrodniczego jedynie podejścia lekarza do chorego przeciwstawiał się Antoni 
Kępiński (1978) piszą c: We współczesnej medycynie doży się do sprowadzenia zjawisk 
zachodzą cych w człowieku do poziomu biochemicznego, a w niedalekiej przyszłości nawet do 
mikrofizyczne-go, zapominają c nieraz o najwyższym poziomie integracyjnym, tj. o życiu 
psychicznym człowieka, które może wpłyną ć na poziomy niższe - fizjologiczni i biochemiczne 
[s. 281).

background image

Aktualnie, gdy ratujemy życie w bardzo ciężkich przypadkach postępowanie medyczne nabiera 
zupełnie innego charakteru, aniżel w przeszłości. Jest ono gtęboko nasycone elementami 
rehabilitacji Ilustrację takiego podejścia dokonano w oparciu o doświadczenia le czniczo-
rehabilitacyjne Kliniki Rehabilitacji AM w Warszawie i Sto łecznego Centrum Rehabilitacji w 
Konstancinie.
Leczenie chorych z całkowitym bą dź głębokim uszkodzeniem rdzeni w odcinku szyjnym 
należy do zadań, trudnych i niewdzięcznych Patolog
w tych przypadkach nie ogranicza się do porażenia zespołów mięśniowych i zaburzenia lub 
zniesienia czucia. We wczesnym okresie pourazowym rozwijają  się tu zaburzenia w zakresie 
układu autonomicznego, doprowadzają ce często do ciężkich powikłań oddechowych. 
Zaburzona zostaje funkcja układu współczulnego (jego ośrodki w odcinku piersiowym nie 
działają  przez okres szoku rdzenia), co prowadzi do przewagi układu przywspółczulnego, a 
zwłaszcza nadczynności nerwu błędnego. Wynikiem tego jest gromadzenie się nadmiernie 
wytwarzanej wydzieliny w drzewie oskrzelowym, skurcz oskrzeli, co doprowadza do 
stopniowego ograniczania czynnej przestrzeni oddechowej, rdedodmy i rozwoju - na podłożu 
zalegają cej wydzielmy - procesu zapalnego w tkance płucnej, prowadzą cego nierzadko do 
niepomyślnego zakończenia. Dlatego też prawidłowe postępowanie usprawniają ce w tych 
przypadkach ma niezwykle doniosłe znaczenie, niejednokrotnie może ono wpłyną ć w 
zasadniczy sposób na utrzymanie chorego przy życiu. Mimo że ten aspekt leczniczego 
usprawniania jest jednym z wielu w omawianej grupie przypadków, to kładziemy na niego 
szczególny nacisk ze względu na jego wagę oraz fakt, że często pomija się ten element przy 
omawianiu usprawniania chorych z tetraplegią . (...) W postępowaniu leczniczym, po 
ustabilizowaniu uszkodzonego odcinka kręgosłupa, ważną  rolę odgrywa postępowanie 
usprawniają ce, na które składa się: 
1) postępowanie pielęgnacyjne, zapobiegają ce powstawaniu odleżyn, 2) terapia oddechowa, 3) 
zapobieganie powstawaniu przykurczów, rozległych zamków mięśniowych i zaburzeń 
troficznych tkanek, 4) pionizacja, maksymalne usprawnienie czynności elementów 
dynamicznych, przystosowanie do życia w wózku inwalidzkim.
Właściwa i troskliwa pielęgnacja chorych z głębokim uszkodzeniem rdzenia chroni ich przed 
powstaniem odleżyn, które przedłużają  unieruchomienie chorych, uniemożliwiają  włą czenie ich 
do pełnego programu usprawniania, odbijają  się na stanie ogólnym chorego. Dlatego też 
niezbędne jest stosowanie grubych materaców gą bkowych, pokrytych idealnie gładkimi 
podkładami, oraz przestrzeganie zmiany pozycji ciała chorego począ tkowo co 2, a później co 3 
godziny.
Zasadniczym elementem postępowania usprawniają cego we wczesnym okresie pourazowym 
jest terapia oddechowa, zapobiegają ca rozwojowi powikłań płucnych ćwiczenia oddechowe, 
prowadzone bezpośrednio po przyjęciu chorego na oddział, powtarzane w okresie ostrym co 
godzinę, mają  na celu: ułatwienie wymiany gazowej w płucach, kompensacyjne wzmocnienie 
przepony (w następstwie porażenia mięśni klatki piersiowej występuje tu brzuszny tor 
oddychania), zachowanie ruchomości klatki piersiowej, ułatwienie odkrztuszania zalegają cej w 
drogach oddechowych wydzieliny.
Dla ułatwienia odpływu śluzu siłą  ciężkości stosujemy pozycje drenażowe. Często stosowana 
jest do tego celu pozycja Trendelenburga z podwyższeniem łóżka od strony nóg o 30-40 cm. 
Pozycję drenażową  stosujemy kilka razy dziennie po 10 minut, przedłużają c ją  w razie 
potrzeby stopniowo do pół godziny. Należy przy tym stosować oklepyWanie klatki piersiowej, 
aby ułatwić odrywanie się złogów śluzowych od ściany oskrzeli. W przerwach pomiędzy 
stosowaniem pozycji drenażowej chory wykonuje głęboki wydech po normalnym wdechu. 
Zabieg ten wyzwala kaszel i odkrztuszanie. ćwiczenia ułatwiają ce wydech można uzupełnić 
wymawianiem samogłosek, gwizdaniem, syczeniem ćwiczenia przepony stanowią  nieodłą czną  
część wszelkich ćwiczeń oddechowych.
Ważnym elementem w postępowaniu usprawniają cym jest stosowanie ćwiczeń biernych 
kończyn górnych i dolnych. Rozpoczyna się je, jeżeli nie ma przeciwwskazań internistycznych,
już następnego dnia po przyjęciu. ćwiczenia bierne zabezpieczają  przed wystą pieniem 
przykurczów zarówno mię-  śniowych, jak torebkowych, pozwalają  na zachowanie 
elastyczności mięśni i więzadeł, poprawiają  ukrwienie, trofikę tkanek, zapobiegają  degeneracji j 
chrzą stek stawowych, ułatwiają  zmniejszenie napięć spastycznych mięśni,  zapewniają c 
dopływ do izolowanego odcinka rdzenia bodźców propnocep-  ty wnych zbliżonych do 
fizjologicznych 

background image

Przy prowadzeniu ćwiczeń biernych obowią zują  następują ce zasady:  stabilizacja bliższego 
odcinka kończyny, wykonywanie płynnego ruchu w peł-  nym zakresie we wszystkich 
płaszczyznach fizjologicznego ruchu, tempo ćwiczeń niezbyt szybkie, ale rytmiczne. Ze 
względu na niekorzystny wpływ na organizm długotrwałego unieruchomienia w pozycji leżą cej 
(odleżyny, niedo-dma płuc), staramy się jak najwcześniej rozpoczynać pionizację i przystoso 
warne chorego do pozycji siedzą cej.
Wczesna pionizacja ma na celu trening naczynioruchowy oraz wytworzenie odruchu postawy. 
Pionizację rozpoczynamy od niewielkiego ką ta nachylenia łóżka do około 30 stopni, już 
następnego dnia po urazie lub zabiegu operacyjnym. Niekiedy pierwszym próbom pionizacji 
towarzyszą  takie objawy, jak: bladość, pocenie, mdłości, a nawet omdlenie. Przyczyną  tych 
objawów może być spadek ciśnienia tętniczego, lęk przestrzeni, wysokości. W takich 
przypadkach stosujemy elastyczne pończochy, zmniejszamy wysokość pionizacji, staramy się
odwrócić uwagę chorego od pionizacji przez zainteresowanie go rozmowa, czasopismem lub 
ksią żką . Ką t nachylenia łóżka i czas pionizacji stopniowo zwiększamy. Po uzyskaniu niemal 
pełnej pionizacji, utrzymywanej przez godzinę, rozpoczynamy sadzanie chorego, opartego o 
trójką ty, na łóżku. Kolejnym etapem jest siad na łóżku ze spuszczonymi nogami, a następnie 
rozpoczynamy sadzanie chorego na wózku inwalidzkim ze stopniowym przedłużaniem czasu 
przebywania w wózku do 3 godzin.
Staramy się także wykorzystać czynne lub ujawniają ce swą  czynność elementy dynamiczne 
kończyn górnych do czynności samoobsługi, w czym pomocna jest terapia zajęciowa. 
Jednakże chorzy z głębokim uszkodzeniem rdzenia w odcinku szyjnym często uymagają  
pomocy osoby towarzyszą cej w większości czynności codziennych.
Istotnym wskaźnikiem uzyskanego wyniku leczenia jest wynik funkcjonalny (J. Kiwerski i K. 
Surazyńska 1986).
Z przedstawionego obszernego opisu postępowania leczniczo-rehabilitacyjnego wynika, jak 
bardzo elementy rehabilitacyjne przenikają  zabiegi lecznicze oraz w jak szerokim zakresie 
postępowanie usprawniają ce decyduje o przeżyciu, a w dalszej perspektywie o życiu w 
warunkach codzienności - w rodzinie, w pracy czy w czasie wolnym.
Inny wniosek z przedstawionego opisu dotyczy wzajemnego przenikania się coraz bardziej 
zawężanych specjalizacji lekarskich. To cenne, że rehabilitacja coraz bardziej łą czy 
specjalizacje lekarskie i w ten sposób przeciwstawia się dehumanizacji medycyny.
Rehabilituje się Człowieka, a nie jego ciało, lub tym bardziej NIE - część jego ciała!
Aleksander Kabsch
Kolejny wniosek dotyczy celów, które przyświecają  lekarzom w okresie leczenia. Jest to 
świadomość, że choroba pozbawiła pacjenta społecznego uczestnictwa, a zwłaszcza pracy. 
Pozbawienie możliwości pracy jest często tak samo dotkliwe, jak choroba. Stą d wizjonerstwo 
lekarzy wyraża się m.in. w dą żeniu, aby w stopniu maksymalnym przywrócić pacjentowi 
nadzieję i możliwości podjęcia trudu pracy.
W przebiegu leczenia i rehabilitacji dą ży się nie tylko do maksymalnego powrotu do stanu 
sprzed, ale realizuje się także cele zwią zane z prewencją  wtórną , tzn. zwalczania czynników 
ryzyka powrotu danej choroby. Czynnikami ryzyka są  m.in. palenie tytoniu, nadwaga, 
nadciśnienie tętnicze, sytuacje stresorodne, styl życia, brak ruchu itp. Poprzez edukację 
zdrowotną  można osią gną ć ważne cele, zaliczane do profilaktyki zdrowotnej i kształtowania 
zdrowego stylu życia.

4.2. INSTRUMENTY REHABILITACJI MEDYCZNEJ
W medycynie klinicznej wyróżnia się cztery sposoby postępowania terapeutycznego:
 chirurgiczne,
 farmakoterapię,
 psychoterapię,
 fizjoterapię (G. Chojnacka-Szawłowska, K. Szawłowsid 1994).
Przedstawiony podział jest wyrazem nowoczesnego rozumienia leczenia i rehabilitacji, 
wyrażają cego się w uznaniu rehabilitacji za integralną  część leczenia.
Postępowanie rehabilitacyjne obejmuje wszystkie schorzenia -narzą dów ruchu, układu 
krą żenia, układu oddechowego, układu nerwowego, chorób reumatycznych, chorób zmysłów, 
chorób psychicznych, upośledzenia umysłowego i ginekologii.
W podręcznikach z zakresu rehabilitacji (por. J. Kucha 1989;

background image

W. Dega i K. Milanowska 1983; J. Hubbard i E. Workman 1998;
G. Szawłowska, K. Szawłowski 1994; H. Reinecker 1998; A. Rakow-ski 1997; P. Laidler 1996) 
najczęściej omawia się całokształt procesu rehabilitacji leczniczej w odniesieniu do 
określonego zaburzonego układu bą dź jednostki chorobowej.
Należy zauważyć, że wiele współczesnych technik rehabilitacji nie posiada wyraźnego statusu 
pojęciowego. Na przykład fizjoterapia bywa utożsamiana z fizykoterapią , ale i szerzej obejmuje 
swym zakresem treściowym kinezyterapię oraz masaż. Niektórzy do fizjoterapii zaliczają  także 
balneoterapię i klimatoterapię (T. Mika 1996).
W rehabilitacji medycznej szczególnym uznaniem cieszy się postępowanie usprawniają ce oraz 
postępowanie kompensacyjne.
Celem postępowania usprawniają cego jest przywrócenie, w jak najwyższym stopniu i zakresie, 
sprawności fizycznej uszkodzonym narzą dom lub układom, umożliwiają c osobie pełne 
uczestnictwo w życiu społecznym. Podstawowymi środkami usprawniają cymi są :
kinezyterapia i terapia zajęciowa. Natomiast do środków pomocniczych zalicza się 
fizykoterapię i zaopatrzenie ortopedyczne (K. Mila-nowska 1983).
Postępowanie kompensacyjne ma na celu zastą pienie uszkodzonych narzą dów lub utraconych 
funkcji przez hiperfunkcję innych narzą dów (S. Chojnacka-Szawłowska, K. Szawłowski 1994).
Termin kompensacja posiada różne znaczenia konotacyjne i denotacyjne. Na przykład przy 
jego pomocy usiłuje się m.in. opisać próby "wybicia się" w dziecizinie, w której jest się 
najsłabszym (nad-kompensacja). W naszych rozważaniach chodzi jedynie o racjonalną  analizę 
własnych możliwości i szans ich rozwoju. Jedna droga wiedzie przez usprawnianie tego, co 
uszkodzone, zaś druga droga to sięgnięcie po posiadane nieuszkodzone aktywa i ich 
szczególny rozwój, aby skompensować pasywa (niepełnosprawność). Nie jest to więc 
mechanizm obronny, lecz racjonalne działanie. Przykładami wybitnej kompensacji może być 
orientacja przestrzenna niewidomych, u których obserwujemy wręcz wielkie możliwości 
poznawcze analizatorów słuchowego, węchowego i dotykowego. To dzięki ich szczególnemu 
rozwojowi, niewidomi są  względnie samodzielni w przestrzeni -sprawnie poruszają  się, realizują  
zaplanowane czynności itp. Innym przykładem udanej kompensacji jest sprawność kończyn 
górnych u paraplegików. Często wzbudzają  oni wręcz podziw z tytułu poziomu sprawności 
ruchowej i wytrzymałości kończyn górnych.
Należy zauważyć, że w praktyce rehabilitacyjnej oba wyróżnione postępowania są  względem 
siebie komplementarne. W odniesieniu do osoby rehabilitowanej stosuje się jedno, jak i drugie 
postępowanie. Podstawowymi instrumentami postępowania usprawniają cego są :
 fizjoterapia (leczenie przy pomocy czynników fizycznych, tzn. różnych energii),
 terapia zajęciowa,
 szeroko pojęta psychoterapia,
protezowanie, ortotyka oraz zaopatrzenie w sprzęt rehabilitacyjny
potrzebny do samoobsługi, poruszania się, ułatwiają cy codzienne
życie oraz lokomocję (ibidem). Uzupełniają cymi instrumentami postępowania usprawniają cego 
są :
 farmakologia,
 korekcyjne zabiegi chirurgiczne,
 leczenie balneologiczne,
 ewentualnie alternatywne metody terapeutyczne jak joga, masaż
i akupresura, akupunktura, trening autogeniczny itp. (ibidem,
s. 25).
Zasadniczym celem leczenia usprawniają cego są  odpowiednio zaplanowane oddziaływania 
korekcyjne wobec osób po przebytych chorobach pozostawiają cych trwałe skutki w zakresie 
sprawności psychofizycznej. Leczenie usprawniają ce prowadzone jest w systemie lecznictwa 
zamkniętego, jak i otwartego. Szczególna odpowiedzialność za leczenie usprawniają ce 
spoczywa na lekarzach, fizjoterapeutach i personelu inżynieryjno-technicznym.
Podstawowymi instrumentami postępowania kompensacyjnego są :
 łdnezyterapia,
 terapia zajęciowa,
 arteterapia
 muzykoterapia,
 ergoterapia.
Przedstawione instrumenty postępowania kompensacyjnego wskazują  jak bardzo 

background image

oddziaływania tradycyjnie medyczne są  dopełniane oddziaływaniami paramedycznymi. 
Szczególnie uniwersalnym instrumentem rehabilitacji jest kinezyterapia, w której zazwyczaj 
wyróżnia się:
 ćwiczenia ruchowe ogólnokondycyjne,
 ćwiczenia selektywne ukierunkowane na rozwój wybranych narzą dów ruchu czy układów,
 ćwiczenia na przyrzą dach,
 ćwiczenia w różnych warunkach środowiskowych, np. w wodzie,
 nauka sprawności ruchowych.
Terapia ruchem jest środkiem leczniczym, stą d dawniej posługiwano się terminem - 
gimnastyka lecznicza. Ruch jest najdoskonalszym środkiem podtrzymują cym korzystny stan 
parametrów ho-meostatycznych organizmu. Wyraził to dobitnie Wojciech Oczko (lekarz, 1545-
1608), pomimo że w jego epoce nie znano naukowej teorii wpływu aktywności fizycznej na 
wydolność organizmu i jego zdrowotne znaczenie.
Ruch jest w stanie zastą pić prawie każdy lek, ale wszystkie leki razem wzięte nie zastą pią  
ruchu.
Wojciech Oczko
Aktualnie w ruchu dostrzega się jego walory profilaktyczne, dlatego możemy spotkać się z 
takimi określeniami jak terapia sportem oraz ergoterapia (w pracy także ma miejsce aktywność 
ruchowa). Coraz bardziej powszechne uznanie zyskuje kinezyterapia, rozumiana jako celowe i 
metodyczne dawkowanie i nauczanie wzorów ruchowych, ważnych z punktu widzenia regulacji 
stosunków człowieka z otoczeniem oraz zachowania wewnętrznej homeostazy.
Każda fizyczna terapia zaburzeń psychicznych zakłada, że interwencja fizyczna może zmienić 
przebieg procesów psychicznych, czy to przez skorygowanie podstawowych anomalii 
chemicznych, czy też przez uspokojenie pacjenta lub pobudzenie go tak, aby osią gną ł 
optymalny poziom wzbudzenia.
Philip Zimbardo, Floyd Ruch
Dzięki kinezyterapii poprawia się sprawność systemu ruchowego, nerwowego, krą żenia, 
oddychania, a nawet przemiany materii. Zatem kinezyterapia jest nie tylko instrumentem 
usprawniają cym i kompensują cym, lecz także instrumentem kreowania aktywności w wymiarze
ruchowym. Jest ona formą  promocji zdrowia i nowych możliwości organizmu, gdyż pełni funkcje 
wykonawcze intencji człowieka. Powinna więc być przede wszystkim nauką  ruchu.
Oto kilka uwag dotyczą cych pedagogicznego ukierunkowania kinezyterapii (wg C. 
Roggenbucka i E. Conradi 1996, s. 90-92).
1. Nauka ruchu powinna rozpoczynać się od konkretnego wyobrażenia przez podmiot obrazu 
ruchu po to, aby oddziaływać na jego
przebieg. Ruch musi być zrozumiany. Do wysokiej sprawności ruchu dochodzi się przez 
powtarzanie.
2. Osoba przejawiają ca aktywność ruchową  musi mieć świadomość celu ruchu. Nauka ruchu 
jest zawsze nauką  działania.
3. W procesie nauczania i uczenia się ruchu należy przypisywać duże znaczenie odbieraniu 
informacji o skutkach ruchu w sensie jego odczuwania przez podmiot, przejawiają cy ruch. 
Innymi słowy, powinno być sprzężenie zwrotne między motoryką , a jej czuciem. Ten zwią zek 
Exner określił jako "sensomobilność", czyli nauczanie odczuwania ruchu.
4. W oparciu o procesy poznawcze powinno wkraczać się we wzorce ruchowe. Im bardziej 
intensywnie wyobrażamy sobie wzory ruchu, tym większe jest pobudzenie motorycznych pól 
kory mózgowej. Przez to dochodzi do kolejnych kontrakcji właściwych mięśni, co oznacza 
torowanie odpowiedniej drogi nerwowej. Zwiększa to aktywność i świadomość procesu uczenia 
się.
5. W nauce ruchu należy skoordynować indywidualny program ruchu z możliwościami 
pacjenta. Chodzi o kompleksowe połą czenie motorycznych zdolności i umiejętności pacjenta z 
jego doświadczeniem ruchowym, emocjonalnym i intelektualnym. Poprzez taką  koordynację 
zwiększa się koncentracja uwagi, motywacja do przejawiania ruchu, a zwłaszcza zapobiega się
mechanicznemu powtarzaniu ruchu. Aktywność ruchowa nabiera znamion zadania 
wykonywanego przez podmiot.
Komentują c te refleksje pedagogiczne wokół metodyki kinezy-terapii można stwierdzić, że 
stosowanie jej jest drogą  zmiany nastawienia pacjentów wobec terapii - od biernego 
wykonywania poleceń kinezyterapeuty do identyfikowania się z celami rehabilitacji. Jest to 
jeden z trudniejszych problemów, przed którym staje zespół rehabilitacyjny - co uczynić, aby 

background image

pacjent stał się podmiotem aktywności. Należy są dzić, że sport i turystyka może być formą  
długofalowej kinezy-terapii, formą  naturalną  i przyjemną .
Adam Pą chalski (1986) uważa, że sport jest wartością , z której można czerpać radość życia, 
wiarę we własne siły i możliwości. Sport uczy bycia solidarnym, kooperacji z grupą , umożliwia 
współzawodnictwo, uczy umiejętności wygrywania i przegrywania. Jego zdaniem w ośrodku 
rehabilitacyjnym powinno się sugerować pacjentowi dobór najkorzystniejszej dyscypliny sportu. 
Poza możliwościami funkcjonalnymi należy uwzględnić zainteresowania chorego, jego 
osobowość, a przede wszystkim potrzeby wynikają ce z celów rehabilitacji Zajęcia sportowe 
prowadzone w szpitalu spełniają  ważne zadania psychoterapeutyczne. Chorzy przebywają  w 
szpitalu zamkniętym, hermetycznym, środowisku często przez kilka tygodni lub nawet 
miesięcy. Sport powinien im dostarczyć pożą danych napięć psychicznych, pobudzić, 
zaangażować pacjenta w to, co wykonuje, zabawić, zmniejszyć monotonię życia w szpitalu. 
Powinien doprowadzić do wytworzenia potrzeby wykonywania ćwiczeń. Podstawowe zadania 
sportu inwalidzkiego rozpoczynają  się zasadniczo po zakończeniu leczenia szpitalnego. Sport 
jest bowiem najlepszym środkiem umożliwiają cym utrzymanie sprawności fizycznej osią gniętej 
w czasie leczenia. Jest to szczególnie ważne w przypadkach trwałego kalectwa [s. 106).
Dokonują c wyboru dyscyplin sportowych należy uwzględnić ich zwią zek z celami rehabilitacji i 
bezpieczeństwem zdrowotnym osoby. W tym ostatnim przypadku chodzi o niedopuszczenie 
do przecią żeń oraz kontuzji.
Szczególnie cenne są  uwagi autora, dotyczą ce zadań praktycznych co do organizacji 
długotrwałego wysiłku fizycznego. Oto niektóre z nich:
 stosowane ćwiczenia sportowe powinny mieć oddziaływanie lecznicze;
 trening nie może szkodzić, musi być kontynuacją  rehabilitacji przez odpowiedni dobór 
dyscyplin pod ką tem możliwości ^funkcjonalnych narzą dów zaangażowanych w wysiłku;
 nich musi oddziaływać jako biologiczny stymulator życiowo ważnych układów i narzą dów; ruch
jako środek terapeutyczny może zastą pić każdy lek, natomiast żaden środek leczniczy nie 
może zastą pić ruchu;
 oddziaływanie cmatonwzno-ftgologiczne ruchu powinno być najpełniejsze w obrębie aparatu 
kostno-mięśrdowo-więzadłowego, powinno ono służyć zachowaniu właściwych parametrów tych
układów. Cel higieniczno-zdrowotny wymaga aplikowania takiej dawki ruchu, która by pozwoliła 
utrzymać sprawność układów i narzą dów wewnętrznych na poziomie odpowiadają cym 
wymogom zdrowia;
 oddziaływanie wychowawczo-psychologiczne powinno umożliwiać pokonywanie barier 
psychicznych, uwarunkowanych lękiem przed nowymi
zadaniami ruchowymi Ruch wykonywany w formie ćwiczeń sportowych musi wywoływać 
przyjemne odczucia i doznania.
 sport inwalidów, przez typowe środki oddziaływania, powinien wyrabiać poczucie piękna. 
Niezbędne jest wyuczenie takiego zespołu nawyków ruchowych, który kryłby kalectwo i nie 
wyróżniał inwalidy w otoczeniu ludzi zdrowych (...);
 oddziaływanie społeczne aktywności sportowej powinno służyć szerokiej i wielostronnej 
integracji ze społeczeństwem i stwarzać możliwość udziału w życiu kulturalnym, towarzyskim i 
politycznym (s. 106).
Znaczenie ruchu jest niezaprzeczalne -jego walory odnoszą  się nie tylko do procesu leczenia 
czy profilaktyki, ale i do zdrowego stylu życia. Przykładem tego rodzaju myślenia mogą  być 
inicjatywy zwią zków sportowych jako organizatorów powszechnych imprez rekreacyj-no-
sportowych. Mimo że mają  one najczęściej okolicznościowy charakter, to stanowią  promocję 
aktywności sportowej jej uczestników. Do najpopularniejszych form codziennej aktywności 
fizycznej zaliczyć można jogging.
Wspaniałym przykładem naturalnej kmezyterapii mogą  być refleksje matki dotyczą ce 
organizacji i metodyki zajęć ruchowych z córką  Kasią  z MPD (K. Biel-Ziółek, 1997). Są  one 
przykładem przestrzegania zasad uczenia się, niezastą pionej roli rodziców w procesie 
rehabilitacji, ale i sposobów wzbudzania motywacji:
Przez szesnaście lat, codziennie, stosowałyśmy różne ćwiczenia rehabilitacyjne usprawniają ce
poszczególne grupy mięśni ćwiczyłyśmy regularnie na drabinkach i na materacu, na rowerku, z 
kijem, ciężarkami, woreczkami z piaskiem, piłkami itp. Efekty tej rehabilitacji były różne, w 
zależności od stworzonej motywacji do ćwiczeń oraz stanu zdrowia Kasi
Zdecydowanie najlepsze wyniki dawał taki sposób ćwiczeń, który był pewną  formą  zabawy. O 
wiele łatwiej zrobić dziecku skłon, jeśli schyla się po ulubioną  zabawkę np. małego misia, (...) 

background image

Wszystkiego najłatwiej i najprzyjemniej jest się uczyć w formie zabawy, którą  czasami trzeba 
po prostu wymyślić, wplatają c w nią  elementy ćwiczeń fizycznych
Wydaje mi się, nie krytykują c absolutnie nikogo, że błędem wielu opiekunów dzieci 
sparaliżowanych jest zbyt wczesne umożliwienie im korzystania z wózka inwalidzkiego, gdyż 
znacznie ogranicza to możliwość samodzielnego poruszania się. Rozsą dniej jest zostawić 
dziecko na kocu rozłożonym na podłodze i dać mu szansę zdobywania samodzielnych 
doświadczeń ruchowych wynikają cych z odpowiednio stworzonej motywacji do ruchu.
W wieku niemowlęcym, zanim pojawiły się celowe ruchy dziecka, wykonywałyśmy co najmniej 
kilkadziesią t ruchów biernych każdej kończyny, by nie doprowadzić do zaniku mięśni. Nad 
łóżeczkiem zwykle wisiały na różnych wysokościach kolorowe baloniki reagują ce na każdy 
minimalny nawet ruch ręki Kasi. W latach siedemdziesią tych nie były rozpowszechnione w 
Polsce ćwiczenia metodą  Vojty, które obecnie poleca się dzieciom w okresie niemowlęcym. 
1...)
Gdy Kasia miała około dwóch lat dużo czasu spędzałyśmy razem na podłodze bawią c się 
wspólnie kolorowymi zabawkami. Ką piele w ziołach, takich jak rumianek, macierzanka, kora 
dębowa oraz w soli iwonickiej również były wykorzystywane do ćwiczeń rą k i nóg. Gdy dziecko 
już w miarę samodzielnie siedziało w ką pieli, wykonywałyśmy szereg ćwiczeń usprawniają cych 
głównie mięśnie nóg i rą k. Ponadto, w wannie zawsze pływały plastikowe maskotki 
prowokują ce do zabawy i jednocześnie uprzyjemniają ce samą  ką piel.
W miarę rozwoju dziecka nastą piła potrzeba samodzielnego poruszania się. Ze względu na 
brak możliwości chodzenia, dużo uwagi poświęciłyśmy ćwiczeniom raczkowania. Najwięcej 
trudności sprawiało wyćwiczenie zsynchronizowanych ruchów naprzemiennych To znaczy, np. 
prawej ręki z lewą  nogą  oraz lewej ręki z prawą  nogą , przy poruszaniu się do przodu. Nauka 
raczkowania trwała około dwóch lat i niestety nie została doprowadzona do stanu 
zadowalają cego mnie w pełni. Być może dlatego, że nie mogą c doczekać się jej 
samodzielnego stania, zbyt wcześnie zaczęłam ją  do tego prowokować.
W pią ty m roku życia Kasia postawiła pierwsze samodzielne kroki. Od tych pierwszych kroków 
do całkiem pewnego chodzenia minęło jeszcze parę lat. Przyczyną  tego był brak równowagi. 
Dlatego też w tym okresie skoncentrowałyśmy się w dużym stopniu na ćwiczeniach w 
utrzymaniu równowagi, co również trwało kilka lat. Doprowadziły one do tego, że Kasia w 
czwartej klasie szkoły podstawowej mają c dziesięć lat potrafiła już samodzielnie iść do szkoły 
z tornistrem wyładowanym ksią żkami.
W cią gu ostatnich lat w dziecizinie rehabilitacji zrobiono olbrzymi postęp. W licznych 
ośrodkach stosuje się metody terapii oparte na różnych szkołach rehabilitacji. Wśród nich 
należy wymienić metodę Kabata, Vojty, Boba-thów, Pęto, lub Domana. Każda z tych metod 
oparta jest na innych zasadach
postępowania, lecz wszystkie są  ogromnie absorbują ce. Wymagają  bowiem ćwiczenia co 
najmniej przez dwie godziny dziennie, a metoda Domana wymaga ćwiczenia około trzydzieści 
razy dziennie co kwadrans przez okres pięciu minut. (...) Wszystkie te metody zmierzają  do 
jednego celu - usprawnienia rozwoju ruchowego, koordynacji pracy mięśni, korekcji postawy, 
uzyskania samodzielności w chodzeniu, mówieniu i pisaniu.
Gdy Kasia była małym dzieckiem, rola rehabilitacji w leczeniu porażeń była jeszcze w Polsce 
niedoceniana. ćwiczyłyśmy zatem poszczególne grupy mięśni w dużym stopniu w oparciu o 
moją  intuicję, doświadczenia terapeutów i znachorów, (...). Wykorzystałam również 
doświadczenia wyniesione przeze mnie ze szkoły baletowej, do której uczęszczałam przez 
sześć lat w swoim dzieciństwie. Dzięki tej szkole zrozumiałam doskonale, ile można 
wyćwiczyć mają c zdrowe mięśnie. Nie jest jednak porównywalny wysiłek jaki się wkłada w 
usprawnienia dzieci zdrowych oraz dzieci po porażeniu. To drugie polega bowiem na rozwijaniu 
ruchów fizjologicznych oraz hamowaniu patologicznych (s. 89-91).
Przedstawione efekty rehabilitacji zostały uzyskane dzięki wszechstronnej aktywności 
ruchowej dziecka. Było rzeczą  cenną , że aktywność ruchowa Kasi była pozytywnie 
wzmacniana przez jej rodziców (warunkowanie sprawcze). Dzięki funkcjonowaniu rozwijała się 
struktura organizmu, a w dalszej kolejności nowe sprawności.
Rehabilitacja medyczna jest ukierunkowana przede wszystkim na rozwój struktury i funkcji 
organizmu, czyli możliwości życia w otoczeniu.

5. REHABILITACJA PSYCHOLOGICZNA

background image

5.1. CHARAKTERYSTYKA REHABILITACJI PSYCHOLOGICZNEJ
Cele rehabilitacji psychologicznej są  szczególnie doniosłe. Pewien ich aspekt podkreślił A. 
Hulek:
W rehabilitacji psychicznej chodzi o to, by inwalida:
1. realnie ocenił swoje możliwości w życiu codziennym, w pracy zawodowej, jak i w innych 
formach własnej aktywności;
2. możliwie szybko przyją ł i pogodził się ze swoim upośledzeniem i jego skutkami;
3. dostosował się do koniecznych ograniczeń, narzuconych mu przez inwalidztwo;
4. maksymalnie uaktywnił się i rozwiną ł swoje sprawności;
5. przystosował się i partycypował w życiu społecznym grupy (1969, s. 85).
Uwagi te wymagają  bliższego omówienia, zwłaszcza w kontekście mechanizmów, które należy 
usprawnić, aby osią gną ć najważniejsze cele rehabilitacji, a więc wysoką  jakość życia w 
warunkach maksymalnie integracyjnych.
Zaistnienie niepełnosprawności burzy kształtowany w cią gu życia system wartości, jak i 
dotychczasowe możliwości ich osią gania, powodują c załamanie się dotychczas realizowanego 
sensu życia. Poza tym niepełnosprawność jest wydarzeniem pozostają cym poza kontrolą  
jednostki, (niechcianym) wydarzeniem zagrażają cym cenionym wartościom, zmieniają cym 
dotychczasowe życie i żą dają cym od człowieka zmiany strategii regulowania stosunków z 
otoczeniem.
Myśl tę należy skomentować w świetle rozważań dokonanych przez T. Tomaszewskiego, a 
dotyczą cych struktury sytuacji zadaniowej. Autor charakteryzuje sytuację zadaniową  jako 
układ wartości możliwości (1975, s. 24).
Wartość dla człowieka ma to, od czego zależy jego życie, jego tożsamość, jego rozwój, 
pozycja wśród innych oraz to, co daje jemu
dobre subiektywne samopoczucie (T. Tomaszewsid 1984, s. 109), Wartości ukierunkowują  
nasze życie. Są  one zawsze czyjeś i ze względu na coś. Są  one trwałe, ale mogą  też ulegać 
zmianom.
Terminami bliskoznacznymi są  potrzeby, dą żenia, ideały oraz zadania. Każde z tych pojęć 
posiada w psychologii jednak odrębny status, ale mimo to posiadają  ważną  wspólną  
właściwość - opisują  to, ku czemu człowiek zmierza, na czym mu zależy, co stanowi dla niego 
wartość, również praktyczną .
W sensie kierunkowym i dynamicznym potrzeby, wartości, ideały i zadania mogą  posiadać 
porównywalną  moc pobudzania do aktywności, np. wyzdrowienie może być bardzo silnym 
pragnieniem człowieka. Natomiast w wymiarze realizacyjnym mają  miejsce różnice 
zasadnicze. Co innego, gdy człowiek tylko pragnie coś osią gną ć i co innego, gdy realizuje 
zadania. W przypadku realizacji zadań, obok, pragnienia osią gnięcia określonego stanu, 
poprawy (np. zdrowia),! posiada jeszcze program osią gnięcia wyobrażonego celu działania, j 
Program może mieć postać "rozmytą ", ale może też mieć postać operacyjną  i klarowną . Z 
powyższych względów pojęciem czynność posługujemy się wtedy, gdy chcemy opisać 
aktywnego człowieka, ze świadomością  celu i posiadają cego klarowny program jego osią gania.
Możliwości są  to warunki, od których zależy realizacja wartości (T. Tomaszewski 1984, s. 109).
Na przykład człowiekowi do żyda potrzebny jest pokarm, ale nie każdy ma pełne możliwości 
zaspokojenia tej potrzeby; człowiek pracują cy potrzebuje do pracy narzędzi, ale nie zawsze 
może je uzyskać. Możliwości polegają  na posiadaniu czegoś, co jest nieodzowne do 
osią gnięcia wartości. Na przykład bez podręczników, bez odpowiedniego poziomu zdolności 
uczenia się i motywacji do nauki nie można przygotować się i zdać egzaminu.
W warunkach żyda społecznego ważnym czynnikiem określają cym możliwości człowieka, a 
więc kształtują cym też jego sytuację, są  obowią zują ce normy, przepisy, uprawnienia. Tadeusz 
Tomaszewski
Choroba, zwłaszcza przewlekła i z zagrożeniem żyda, lub niepełnosprawność, burzy system 
wartości, jak i możliwości.
W odniesieniu do systemu wartości, niepełnosprawność "odbiera" człowiekowi to, co jest dla 
niego cenne - zdrowie, pozycję wśród innych, szansę na sukces, poczucie niezależności. W 
odniesieniu do możliwości, choroba bą dź niepełnosprawność powoduje utratę, przede 
wszystkim zdolności i umiejętności, przy pomocy których można było zaspokajać potrzeby w 
typowy sposób i przejawiać działalność zadaniową  w świecie skonstruowanym dla potrzeb 
ludzi zdrowych i sprawnych. Poza tym, choroba bą dź niepełnosprawność w sposób nadmierny 
uzależnia zaspokajanie potrzeb od otoczenia społecznego, czyli innych ludzi. Dlatego 

background image

zależność od innych w osią ganiu celów życiowych jest szczególnie przykrym aspektem 
niepełnosprawności. Z tego też względu polityką  wyrównywania szans osobom 
niepełnosprawnym, poprzez tworzenie przyjaznego otoczenia, należy do priorytetów polityki 
społecznej państwa i społeczności międzynarodowych.
Zdrowie jest wartością  pozytywną , zaś choroba lub niepełnosprawność najczęściej wartością  
negatywną . Piszę najczęściej, ponieważ w praktyce choroba może mieć także wartość 
pozytywną , gdy np. umożliwia "honorowe" wyjście z pełnionej roli społecznej, roli którą  się 
grało w sposób niezadowalają cy zarówno w ocenie otoczenia, jak i w percepcji własnej. Stą d 
zdarzają  się przypadki "ucieczki w chorobę". Niekiedy choroba jest także sposobem na 
zachowanie więzi z innymi i źródłem troskliwej opieki.
Podobnie, możliwości danej osoby mogą  ułatwiać bą dź utrudniać osią gnięcie wyniku. 
Niepełnosprawność obniża możliwości danej jednostki. Niskie możliwości intelektualne osoby 
upośledzonej umysłowo, obniżają  szansę podejmowania decyzji w sytuacjach problemowych; 
niewydolność układu krą żenia obniża sprawność fizyczną  osoby w warunkach ciężkiej pracy 
fizycznej; uszkodzenie wzroku obniża orientację przestrzenną  w nowym fizycznym otoczeniu.
Wartości i możliwości posiadają  dla osoby znaczenie sytuacyjne, tzn. są  ściśle zwią zane z 
aktualną  sytuacją  człowieka. W przypadku nagłej choroby, wiele wartości materialnych oraz 
posiadane możliwości człowieka tracą  znaczenie, gdyż fizyczne przetrwanie staje się rzeczą  
najważniejszą . Podobnie opanowanie (wyuczenie) nowych
możliwości, mogą cych ułatwić osią gnięcie celów zdrowotnych, nab;
ra w sytuacji choroby znaczenia szczególnie ważnego.
Powstaje pytanie - jakie właściwości podmiotu doświadczą  cego niepełnosprawność mogą  
szczególnie przyczynić się do "powti nych własnych narodzin" i żyda z sensem? Ogólna 
odpowiedź brzr akceptacja siebie oraz akceptacja celów rehabilitacji.
Dlaczego akceptacja siebie ?
Ważną  konsekwencją  powstania względnie stabilnego obra samego siebie jest ukształtowanie 
się grupy potrzeb, których zaś] kojenie wpływa w decydują cy sposób na umocnienie się 
prześwu czenia o własnej wartości. Jest to najważniejsza przesłanka akceptu siebie. Z drugiej 
strony akceptacja siebie jest źródłem rozwoju l rzystnych parametrów poczucia własnej 
wartości.
Niezależnie od tego, czy samoocena jest zawyżona lub zani na, pozytywna czy negatywna, 
człowiek stanowi dla siebie pew wartość. Wszystkie sytuacje, informacje, zachowania własne i 
inny które wpływają  na poprawę poczucia własnej wartości są  dla czlofl ka przyjemne, a te 
które deprecjonują  istnieją ce poczucie włas wartości są  odzwierciedlane jako przykre i 
odpychają ce. Poczu własnej wartości kształtuje się w długim procesie ontogenetyczn rozwoju, 
a począ tki sięgają  drugiego - trzeciego roku żyda, tó dziecko zaczyna wyodrębniać siebie ze 
świata i dostrzegać swoją  rębność - ja i nie ja. Manifestuje się to pierwszym okresem "prze ry". 
Od tego momentu zachowanie dziecka jest ukierunkowane wzmacnianie swego autoportretu, 
zaś społeczeństwo uzależnia wzmacnianie od spełnienia pewnych warunków - musisz być ta 
(dobrym, mą drym), musisz cenić to (rozwagę, odpowiedzialność, q liwość itp.). W ten sposób 
ta ważna struktura psychiczna, jaką , poczude własnej wartości, staje się ważnym 
mechanizmem reguh cym rodzaj i dynamikę aktywności.
Wpływ poczuda własnej wartości na zachowanie polega z j nej strony na klasyfikowaniu 
zdarzeń ze względu na to, czy;:
trzymują  i poprawiają , czy też zagrażają  i obniżają  poczucie włas wartości, a z drugiej strony 
na motywowaniu działań, których ce jest poprawianie i podtrzymywanie poczucia własnej 
wartości 
unikanie tych działań, które mogą  to poczucie obniżyć (por. J. Rey-kowsid 1971, s. 39).
Uważa się, że ją drem poczucia własnej wartości są  uczucia dotyczą ce samego siebie. 
Uczucia te mogą  mieć charakter pozytywny lub negatywny, różną  treść i różne natężenie. 
Istotną  rolę odgrywają  w nim też informacje będą ce następstwem intelektualnej refleksji 
dotyczą cej siebie samego (por. J. Reykowski 1971; E. Padus 1992).
W literaturze psychologicznej poświęconej problematyce ludzi niepełnosprawnych zwraca się 
uwagę na często obniżone poczucie własnej wartości inwalidy, na przyczyny jego obniżania 
oraz na skutki dla funkcjonowania człowieka niepełnosprawnego (por. T. Carroll 1961; A. Hulek 
1981; Women's Encyclopedia 1993).
Kazimierz Jankowski omawia wpływ świadomości własnego inwalidztwa na powstanie silnego 
poczucia zagrożenia. Inwalida przewiduje liczne trudności w zaspokajaniu swoich potrzeb. 

background image

Przewiduje też wpływ inwalidztwa na możliwości w pełnieniu ról społecznych, stosunku rodziny 
i szerszego otoczenia społecznego. Człowiek niepełnosprawny i chory zdaje sobie sprawę z 
ograniczenia swojej autonomii, samodzielności życiowej. Wszystko to jest źródłem wielu 
smutnych i przykrych przeżyć, co w następstwie obniża poczucie własnej wartości (1975, s.42-
45).
Wiele uwagi w literaturze poświęca się akceptacji własnego inwalidztwa i jego wpływu na 
ogólne poczucie własnej wartości.
Według Beatrice Wright akceptacja własnego inwalidztwa, a poprzez to i samego siebie, stała 
się kardynalną  zasadą  rehabilitacji. Ważny jest jednak rodzaj akceptacji. Akceptacja nie może 
oznaczać przedkładania własnego stanu nad inny, ani też nie może oznaczać poddania się 
temu, co nieuniknione. Oznaczałoby to nadmierną  pokorę i zgodę na los, a jednocześnie 
przyjęcie postawy rezygnacji wobec choroby czy inwalidztwa. Autorka proponuje inny wariant: 
inwalidztwo może być dalej uważane przez jednostkę za sytuację niewygodną  i ograniczają cą , 
ale dą ży ona do poprawy tego, co jest do poprawienia oraz nie będzie cierpiała wstydu i 
maskowania swego stanu (1965, s. 124-126). B. Wright wysoko ocenia badania T. Dembo i 
innych, dotyczą ce procesu akceptacji straty. W procesie akceptacji straty powinno nastą pić 
rozszerżenie zakresu wartości; ograniczenie skutków inwalidztwa, uznanie strony fizycznej za 
wartość drugorzędną  i przetworzenie wartość względnych na stałe (ibidem, s. 126).
A. Turowska podobnie rozumie akceptację inwalidztwa. Akceptacja inwalidztwa - pisze autorka 
- to nauczenie się życia z chorobą , tzn. należy przy istnieją cych stratach umieć uznać i 
zaktywizować własne wartości, w oparciu o które można żyć z sensem. Proste pogodzenie się 
z inwalidztwem jest przejawem rezygnacji i bezsilności wobec choroby (1973, s. 192). Niekiedy 
spotykamy się z sytuacją , że osoba niepełnosprawna nie traktuje swej defektywnej części ciała
za część składową  swojej osoby. Jest to także sytuacja niekorzystna, ponieważ utrudnia 
proces maksymalnego jej usprawnienia podczas zabiegów rehabilitacyjnych.
Moment akceptacji własnego inwalidztwa jest szczególnie istotny dla budowania poczucia 
własnej wartości. Jeśli on nastą pi, to tworzy się optymistyczna perspektywa ułożenia dalszego 
życia, pomimo uszkodzenia. Tylko wówczas jednostka jest zdolna do podejmowania wysiłków 
na rzecz aktywnego i wartościowego życia oraz własnego rozwoju, a satysfakcję życiową  
będzie czerpać nie tylko z osią gania celów, ale i z samej aktywności mają cej wartość autote-
liczną .
Rozwój zachodzi wówczas, kiedy kolejny krok naprzód jest subiektywnie odczuwany jako 
bardziej wspaniały, przysparzają cy więcej radości, więcej satysfakcji wewnętrznej niż 
poprzednie gratyfikacje, które już otrzymaliśmy i które nas nawet nudzą . Abraham H. Masiow
Analiza historii życia wielu ludzi poszkodowanych na zdrowiu i których cechowała wysoka 
jakość życia wskazuje, iż u podstaw ich sukcesów życiowych - autentycznej radości życia, 
sensu życia i wszelkiej witalności - tkwiła zdolność obrania trudnej drogi życiowej w 
pokonywaniu przeszkód, w której stale realnie uwzględniano posiadane atuty i ograniczenia, a 
wszelka aktywność, a także odniesione sukcesy dodawały sił do kolejnych prób sprawdzania 
się.
Dlaczego akceptacja celów rehabilitacji?
Akceptacja celów rehabilitacji jest tożsama z uruchomieniem się mechanizmu motywacji, czyli 
zmobilizowaniu energii do realizacji celów rehabilitacji - bliskich i odległych.
W procesie wytwarzania motywacji w kierunku realizacji celów rehabilitacji, terapeuci 
napotykają  na bardzo poważny opór ze strony inwalidy. Wią że się on z pewną  barierą  
psychologiczną . Inwalidzi często nie chcą  zaakceptować straty (uszkodzenia i ograniczenia) 
oraz uznać inwalidztwa za fakt dokonany. Na przykład za nauczaniem nowo ociemniałego 
chodzenia z białą  laską , kryje się podtekst, że nigdy nie będzie się już poruszać jak widzą cy - 
"Moje oczy to biała laska". Musi więc najpierw nastą pić akceptacja straty, a dopiero wówczas 
można dokonywać prób jej przezwyciężania - skutków straty.
Thomas Carroll (1961) w odniesieniu do ociemniałych doradza, aby proces ich rehabilitacji 
rozpoczą ć już w szpitalu. Nie należy podejmować prób skrócenia okresu szoku, ani żalu, kiedy 
ociemniały uświadamia sobie fakt ostatecznego charakteru wady wzroku. Jeśli niewidomy ma 
iść naprzód, przezwyciężać skutki ślepoty, to musi zrozumieć i zaakceptować swoją  nową  
sytuację. Nie wolno dawać nadziei na odzyskanie wzroku. Innymi słowy, akceptacja własnej 
straty, to wstępny warunek wytwarzania się motywacji do przezwyciężania jej skutków i 
akceptacji celów rehabilitacji (por. także 1. Rowland 1995).
W wytwarzaniu motywacji do współudziału w realizacji programu rehabilitacji, ważną  rolę może 

background image

spełnić dą żenie terapeutów do podreperowania poczucia własnej wartości inwalidy. Według J. 
Rey-kowskiego, człowiek w wyniku kalectwa traci dotychczasowe sprawności, orientację co do 
własnych możliwości w ogóle i poczucie swego miejsca wśród innych. W konsekwencji też 
traci poczucie własnej wartości (1971, s. 41-42). Dlatego opracowanie wspólnie z inwalidą  
celów rehabilitacji, zmierzają cych do budowania poczucia własnej wartości, ale na innych niż 
dotychczas przesłankach, jest ważnym sposobem wzbudzania motywacji inwalidy do realizacji 
programu rehabilitacji. Udział inwalidy w opracowaniu programu rehabilitacjijest warunkiem sine 
quo. non wzbudzenia motywacji.
Argumenty skłaniają ce do przyjęcia takiego poglą du są  różnej natury.
1. Gdy lekarz lub doradca dominuje nad pacjentem, to rodzi się u pacjenta poczucie niższości, 
nieudolności i zależności. Dobrze pojęta rehabilitacja usiłuje takich sytuacji unikną ć.
2. Jeżeli oczekujemy szacunku pacjenta wobec siebie i rozwoju autoafirmacji, to trzeba 
zmuszać pacjenta do współodpowiedzialności za kierowanie własnym rozwojem i 
odpowiedzialności za własny los, a tym samym za własne zdrowie. Jest to droga wymuszania 
zachowań prozdrowotnych, stanowionych przez lekarzy i rehabilitantów.
3. Angażowanie pacjenta do wypracowywania i realizowania programu rehabilitacyjnego 
wzbudza motywację wewnętrzną  do identyfikowania się z celami zespołu rehabilitacyjnego. W 
konsekwencji możemy mówić o czynnym udziale pacjenta w procesie rehabilitacji. Efektem 
tego udziału jest wysokie poczucie odpowiedzialności za ostateczny wynik. Taki będzie wynik 
rehabilitacji, ile da z siebie pacjent. Zapobiega to narzekaniu i utyskiwaniu, że winnymi 
niepowodzeń w leczeniu są  inni - lekarze, terapeuci bą dź rodzina.
4. Nie sposób nie docenić znaczenia wiedzy potocznej, jaką  posiada osoba niepełnosprawna o 
sobie, o swoim położeniu życiowym, poczuciu choroby, możliwościach itp. Ostatecznie to 
percepcja własnego położenia życiowego oraz percepcja szans jego zmiany są  źródłami 
ludzkiego heroizmu bą dź słabości i swoistego tchórzostwa.
Program musi być tak dostosowany do możliwości inwalidy, aby mógł stosunkowo szybko 
odzwierciedlać informacje o tym, co utracił i o tym co nadal posiada, oraz jak może z tym żyć.
Z dotychczasowych rozważań wynika, że we wzbudzaniu motywacji do wysiłku na rzecz 
realizacji programu rehabilitacji, dużą  rolę odgrywa oddziaływanie informacyjne. Informacje 
pomagają  w odnalezieniu siebie w świecie i tworzeniu wizji życia, pomimo posiadanej 
niepełnosprawności.
Oddziaływanie informacyjne przedstawiają ce z jednej strony sytuację istnieją cą  inwalidy, a z 
drugiej sytuację możliwą , pożą daną , jest źródłem tworzenia się napięcia motywacyjnego, które 
może odegrać istotną  rolę w przekształcaniu sytuacji istnieją cej w pożą daną ,
jako następstwa realizacji programu rehabilitacyjnego. Innym źródłem napięcia motywacyjnego 
są  komunikaty odebrane przez pacjenta w następstwie sukcesów, zwią zanych z wysiłkiem 
rehabilitacyjnym. Sukces motywuje do powtórzenia danej czynności, stają c się w ten sposób 
ważnym motywem ludzkiej aktywności. Dlatego bilans sukcesów względem porażek, które są  
stałym komponentem życia każdego człowieka, odgrywa w procesach rehabilitacyjnych 
pierwszorzędną  rolę.
Ważnym źródłem motywacji do wysiłku jest system cenionych przez pacjenta wartości i 
zwią zana z tym możliwość ich osią gnięcia. Niepełnosprawnemu powinno się pomóc wybrać 
takie cele życiowe, które są  możliwe do osią gnięcia i w oparciu o które, może on budować 
poczucie własnej wartości. Terapeuta, w procesie wyboru celów życiowych powinien być nie 
tyle doradcą , ile katalizatorem korzystnych wyborów. Trafny wybór celów życiowych ma 
znaczenie mobilizują ce i gwarantuje też bezpieczne kontakty społeczne. Z kolei samodzielny 
wybór celów życiowych zapobiega przerzucaniu odpowiedzialności za swoje życie na innych, w
tym i na terapeutów. Poza tym jest przejawem rozwią zywania problemów życiowych przez 
samych pacjentów. Jest to ważna kwestia, wszak poczucie osobistej odpowiedzialności za 
życie jest nie tylko wskaźnikiem dobrego przystosowania, ale i zapowiedzią  powodzenia 
życiowego. Ma ono samo w sobie wartość gratyfikacyjną .
Uogólniają c przedstawione dane można powiedzieć, że im więcej zostanie uruchomionych 
mechanizmów motywacyjnych (wartość, sukces, szansa), tym większe będzie zaangażowanie 
pacjentów w proces rehabilitacji i w następstwie lepsze będą  jego efekty. Całokształt 
oddziaływań rehabilitacyjnych jest w istotnym stopniu uwarunkowany czasem i wiekiem życia.

5.2. CZAS I FAZY ŻYCIA A SPECYFICZNE UWARUNKOWANIA EFEKTYWNOśCI 

background image

REHABILITACJI PSYCHOLOGICZNEJ
Czas jest istotną  zmienną  interweniują cą  w relacje człowiek -otoczenie. Mówimy czas 
fizyczny, czas biologiczny, czas psychologiczny czy czas historyczny. Prowadzimy 
rozważania dotyczą ce przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Wiele uwagi poświęca się 
temporal-nym punktom odniesienia - rozpatrywanie zdarzeń człowieka w określonym 
horyzoncie czasowym bą dź analizują c stałość, bą dź zmienność cech indywidualnych (lub 
zachowań) biorą c jako począ tek pewien punkt odniesienia (W. £ukaszewski 1984).
Kategoria czas istotnie przenika wszelkie rozważania, a zwłaszcza o człowieku.
Oto przykłady:
1. Z punktu widzenia prawidłowości tempa metabolizmu oraz biorą c pod uwagę wydarzenia 
krytyczne w życiu człowieka wraz ze sposobami reagowania przez podmiot na te wydarzenia, 
można wyróżnić trzy zasadnicze fazy w rozwoju ontogenetycznym człowieka:
 dzieciństwo, dojrzewanie i młodość,
 okres dorosłości,
 starość.
Prawidłowość tempa metabolizmu bardzo sugestywnie wyraża następują ce stwierdzenie 
Antoniego Kępińskiego:
Ze względu, na tempo metabolizmu można rozróżnić w życiu każdej żywej jednostki trzy 
okresy: młodości, wieku dojrzałego i starości. W pierwszym dzieje się najwięcej; w ustrojach 
wielokomórkowych z jednej komórki powstaje ukształtowany organizm, zbudowany z wielu 
miliardów komórek (np. u człowieka od poczęcia do narodzin masa ciała wzrasta 11 milionów 
razy, a od narodzin do dojrzałości 22 razy). Plan genetyczny realizuje się w ogólnym zarysie. 
W metabolizmie, zarówno energetycznym, jak i sygnalizacyjnym, przeważa "biorę" nad ydaję" 
(procesy anaboliczne nad katabolicznyrrd). W okresie dojrzałości tempo przemian słabnie. 
Ustala się równowaga między procesami anabolicznymi i katabolicznynd. W trzecim okresie 
procesy destrukcji (katabolizm) zaczynają  przeważać nad procesami budowy (anabolicznymi), 
daęki jednak znacznemu zwolnieniu tempa metabolizmu destrukcja nie jest tak szybka, jak 
budowa w pierwszym okresie rozwoju (1978, s. 332-333).
Analiza tej prawidłowości wskazuje, jak ważna jest aktywna stymulacja rozwoju w pierwszym 
okresie życia oraz jak poważne mogą  być następstwa zaburzeń rozwoju w tym okresie, jeśli 
nie będą  miały miejsca oddziaływania leczniczo-rehabilitacyjne. Poza tym, skoro w okresie 
starości tempo metabolizmu ulega zwolnieniu, można więc procesy starzenia istotnie opóźnić, 
m.in. poprzez wzmożoną  aktywność życiową  ludzi starych. Chodzi tu o rehabilitację poprzez 
ruch dopełniony odpowiednią  dietą .
2. Inna refleksja dotyczy rozumienia czasu biologicznego, w sensie jego znaczenia dla rozwoju 
jednostki - co innego znaczy rok kalendarzowy w dzieciństwie, dorosłości, czy w starości. Rok 
kalendarzowy we wczesnym dzieciństwie znaczy bardzo wiele dla rozwoju. Tego już nie 
możemy powiedzieć o okresie dorosłości, czy nawet starości.
3. W procesie rehabilitacji, zwłaszcza w okresie dorastania i dorosłości ważną  determinantą  
jego powodzenia jest czas. 1. Chol-den (1958) specjalista z zakresu psychiatrii zajmują cy się 
osobami nowo ociemniałymi zauważył, że ociemniałym nie należy dawać nadziei na 
odzyskanie wzroku i nadmiernie pocieszać. Pacjent musi "umrzeć" jako osoba widzą ca po to, 
aby mógł się narodzić jako osoba niewidoma, zdolna do życia w świecie z nowym zestawem 
instrumentów regulowania stosunków ze światem. Na to jednak potrzebny jest czas 
umożliwiają cy przeżycie rozpaczy, apatii i ponownego przewartościowania wartości i 
możliwości.
Człowiek jest "przykuty do czasu" i poza nim nie ma ani historii, ani indywidualnej biografii. 
Granice czasu osobowego są  granicami życia.
Józef Kozielecki
W literaturze opisuje się fazy (stadia) reakcji człowieka na ciężkie zdarzenia życiowe, burzą ce 
dotychczasowe życie (m.in. E. Góral-czyk 1996; M. Przetacznik-Gierowska i M. Tyszkowa 
1996). Przewlekła choroba, często z brakiem nadziei oraz nagłe zaistnienie 
niepełnosprawnościjest takim wydarzeniem.
Oto fazy reakcji na tego rodzaju wydarzenia:
Faza 1. Rozpacz, zaprzeczanie, nie przyjmowanie do wiadomości faktu choroby, bunt, bardzo 
silne przeżycia emocjonalne, szok.
W tym okresie mają  miejsce zakłócenia i zaburzenia w odbiorze informacji - niezdolność do 
odbioru informacji prawdziwych, mysienie życzeniowe, brak jakiejkolwiek racjonalności w 

background image

rozumowaniu, niezdolność do komunikowania się, wybitna selektywność procesów 
spostrzegania, a niekiedy nawet jej utrata. Jest to bardzo trudny okres w życiu pacjenta oraz 
trudny z punktu widzenia opieki me-dyczno-psychologicznej.
Pomoc i opieka nad chorym w fazie szoku nie powinna przybierać postaci pocieszania, 
dawania nadziei na odzyskanie tego, co zostało obiektywnie bezpowrotnie utracone. Ważne 
jest natomiast bycie razem z chorym, współuczestniczenie w jego doświadczaniu straty. 
Poważna choroba lub niepełnosprawność przerywa "normalne" dotychczasowe życie i ta rzecz, 
jako sama w sobie, jest niepowetowaną  stratą . Z kolei nie ma zgody na utratę czegoś bardzo 
ważnego, bez wcześniejszego przeżycia straty. Dlatego nie wolno dawać złudnej nadziei na 
odzyskanie czegoś, tylko dlatego, aby złagodzić ból utraty. Dawanie nadziei wprawdzie 
łagodzi, w danym momencie, ból istnienia, ale spowoduje ponowne jego przezywanie w 
przyszłości i to w dodatku długotrwałe. To ostatnie jest bardzo wyczerpują ce.
W tej fazie im jest silniejsza reakcja emocjonalna na stratę, tym trwa ona krócej, prowadzą c do 
fazy drugiej - apatii i obojętności.
Faza 2. Apatia, obojętność, depresja z wyczerpania.
Chorego charakteryzuje smutny nastrój, niezdolność do odczuwania przyjemności, bardzo 
ograniczona wydajność umysłowa, spowolnienie reakcji motorycznych, poczucie 
beznadziejności, zaburzenia snu, brak łaknienia, zaburzenia autonomicznego układu 
nerwowego, zaburzenia metaboliczne i endokrynologiczne oraz inne.
Jest to bardzo ważny okres w odkrywaniu siebie. W tej fazie ma miejsce ponowna, wolna i 
stopniowa mobilizacja sił biopsychicz-nych. Dla tej fazy charakterystyczny jest stan rezygnacji 
- rezygnacji z tego, czego odzyskać nie można. W tym sensie jest to faza pozytywna, 
stanowią ca przygotowanie do fazy 3 - stopniowego zmagania się z chorobą , a więc do 
powtórnych "narodzin". Fazy drugiej nie należy nadmiernie skracać poprzez zbytnią  ingerencję 
w życie uczuciowe osoby chorej. Pogodzenie się z nową  rzeczywistością  wymaga czasu. 
Czynnikiem terapeutycznym jest właśnie czas i obecność osób ważnych emocjonalnie oraz 
komunikaty o tym, co dana osoba zachowała, czego nie utraciła. W tej fazie rodzi się 
stopniowo pozytywne myślenie.
Faza 3. Przeciwstawianie się utracie i próba przezwyciężania straty poprzez mobilizację sił 
organizmu do ponownego wrośnięcia w społeczne uczestnictwo.
Strategia przeciwstawiania się chorobie polega na budowaniu własnej tożsamości, w oparciu o 
talenty i aktywa, które pozostały danej osobie. Jest to przedmiot zainteresowań głównie 
rehabilitacji psychologicznej i społecznej. O przeciwstawieniu się stracie mówimy wówczas, 
gdy:
 pacjent dokona weryfikacji systemu wartości i dotychczasowych celów życiowych, możliwych 
do osią gnięcia w oparciu o posiadane aktywa; stanowią  one podstawę nadawania nowych 
znaczeń wydarzeniom otaczają cego świata;
 z pomocą  przyjaznego otoczenia społecznego przejawia eksplorację nowych terenów 
aktywności i osią gnie kompetencje życiowe do pełnienia nowych możliwych ról, dzięki czemu 
jego poziom życia będzie charakteryzował się niezależnością  i samodzielnością ;
 pacjentjest świadomy swoich pasywów, ale z tego tytułu nie cierpi, zachowują c wysoką  jakość
życia, wynikają cą  z faktu realizacji celów życiowych bą dź z zaangażowania, będą cego 
następstwem ukierunkowania życiowego i wyrażania siebie poprzez aktywność. W tej fazie 
osoba przekracza próg nadziei.
Faza 4. włą czenie nowo pełnionych ról społecznych w system ról społeczeństwa.
Nadrzędnym celem rehabilitacji jest integracja ze społeczeństwem, której przeciwieństwem jest
życie w warunkach segregacji. Życie w warunkach integracyjnych wymaga przekroczenia 
granicy własnej nieufności wobec społeczeństwa, a także zyskanie społecznego przyzwolenia 
na funkcjonowanie społeczne w warunkach integracji.
Należy zauważyć, że nie wszystkie osoby niepełnosprawne osią gają  stan charakterystyczny 
dla fazy 4. Często osoba zatrzymuje się w rozwoju i nie przekracza na przykład fazy drugiej.
W odniesieniu do okresu dorosłości szczególnie ponowne pełnienie ról rodzinnych oraz 
zawodowych jest wyrazem udanej rehabilitacji psychologicznej i społecznej.
Kolejna refleksja dotyczy najważniejszych wydarzeń krytycznych charakterystycznych dla 
wyróżnionych trzech zasadniczych faz rozwoju - dzieciństwa i dorastania, dorosłości i wieku 
podeszłego.
Efekty leczenia oraz rehabilitacji zależą  od uwzględnienia owych wydarzeń. Ich 
nieuwzględnienie może być wtórną  przyczyną  regresu w zakresie zdrowia, a w procesie 

background image

rehabilitacji może prowadzić do skutków niezamierzonych, tzn. pogłębienia się i zwiększenia 
zakresu niepełnosprawności.

5.2.1. CHOROBA ORAZ NIEPE£NOSPRAWNOść W DZIECIńSTWIE I OKRESIE 
DORASTANIA A UWARUNKOWANIA PSYCHOLOGICZNE EFEKTÓW REHABILITACJI
Choroba dziecka o trudnych rokowaniach bą dź niepełnosprawność jest dla rodziny 
wydarzeniem o krańcowej presji życiowej. Jest zdarzeniem wywołują cym silne przeżycia o 
charakterze przykrym, przerażają cym oraz burzą cym dotychczasowy świat wartości i sens 
życia rodziców. Burzą  one dotychczasowy dobrostan rodzinny, styl życia i zainteresowania. 
Życie rodzinne zostaje podporzą dkowane, w głównej mierze, ratowaniu zdrowia i przywracaniu 
sprawności.
W rodzinie dochodzi do rekonstrukcji planów życiowych i aspiracji edukacyjnych zwią zanych z 
przyszłością  dziecka oraz do istotnej reorganizacji całokształtu życia rodzinnego. Dobro 
pacjenta przesą dza o wielu rozstrzygniędach i rozwią zaniach.
Jeden z ważnych problemów zwią zanych z chorobą  lub niepeł-nosprawnością  dziecka dotyczy 
hospitalizacji dziecka, niekiedy wielokrotnej i długotrwałej.
Badania Z. Freuda, J. Bowlby'ego i R. Spitza wykazały, jak ogromną  i wyją tkową  rolę pełni 
właściwa i satysfakcjonują ca więź dziecka z matką  we wczesnym okresie życia, a zwłaszcza 
w okres
pierwszego roku życia (J. Viorst 1996). Zebrano też dane dotyczą ce opisu reakcji dziecka na 
rozstanie. Wyraża się ono w proteście przeciw rozstaniu - płacz i poszukiwanie matki (R. 
Vasta, M. Haith, S. Mi-Uer 1995). Poczucie ufności ma zwią zek z rozwojem jego kompetencji 
poznawczych, wyrażają cych się w silniejszej ciekawości i zwiększonej tendencji do eksploracji 
świata, oraz kompetencji społecznych, przejawiają cych się w skłonności do współpracy z 
najbliższymi i przejawianiu posłuszeństwa.
Pojawia się zatem problem następstw deprywacji więzi dziecko
 matka, w przypadku konieczności rozłą czenia. Jedną  z przyczyn, najczęściej okresowego 
oddzielenia jest choroba dziecka i konieczność dłuższej hospitalizacji. Pojawia się tu problem 
emocjonalnych skutków hospitalizacji dzieci oraz kwestia zmian w polityce leczenia 
szpitalnego, która złagodziłaby strach rozłą ki i jej skutki.
Dziecko skierowane do szpitala zostaje zmuszone do przystosowania się do nowych 
warunków:
 rozstania z najbliższymi i domem rodzinnym, co zaburza zaspokojenie potrzeby 
bezpieczeństwa;
 przebywania w warunkach zupełnie odmiennych - dotyczą  one warunków fizycznych, zmiany 
przebiegu dnia, który jest podporzą dkowany procesom ratowania życia;
 konieczności życia w odmiennym otoczeniu społecznym.
Reakcje obronno-przystosowawcze na pobyt w szpitalu posiadają  swoją  dynamikę i są  
charakterystyczne dla małych dzieci, bez względu na charakter ośrodków leczniczych. Do 
podstawowych reakcji na separację od matki należą :
 protest przedw nieobecności matki, który najczęścięj trwa 1-2 dni i wyraża się płaczem, 
rozdrażnieniem i nadpobudliwością ;
 bierne i dche przygnębienie wyrażają ce rozpacz. W tej fazie, dzieci poddane właściwej opiece 
terapeutycznej, mogą  osią gną ć stan gotowości do pozytywnej akceptacji i gotowości do 
interakcji z terapeutami, personelem leczniczym i współpacjentami;
 zobojętnienie, wyobcowanie i rozwój choroby szpitalnej lub inaczej choroby sierocej (J. Wiener 
1996, I. Bielicka i H. Olechno-wicz 1966).
Faza trzecia pojawia się głównie wtedy, gdy personel medyczny dą ży przede wszystkim do 
zapewnienia choremu dziecku bezpieczeństwa epidemiologicznego i zapobiega zakażeniom 
wewną trzszpital-nym. Ta troska, niewą tpliwie w sposób naturalny, przesuwa na plan dalszy 
zaspokajanie potrzeb psychicznych dziecka.
Chorobę szpitalną  można zdefiniować jako zespół niedoboru opieki macierzyńskiej. W 
patogenezie choroby sierocej, objawem osiowym jest trwoga, czyli lęk przed rozstaniem. 
Hanna Olechnowicz, w oparciu o wnikliwie przeprowadzone obserwacje zachowań 
emocjonalnych dzieci, po rozstaniu z matką , charakteryzuje je w sposób następują cy:
Wśród objawów rozpaczy rozstania powtarzają  się z reguły trzy elementy zasadnicze:
1. Długotrwały, nieprzerwany niemal płacz, trwają cy często aż do całkowitego wyczerpania 

background image

fizycznego dziecka.
2. Rozkojarzenie dą żeń: gdy życzliwa osoba obca usiłuje ukoić płacz, dziecko chciwie tuli się 
do niej - gdy jednak spojrzenie dziecka padnie na twarz, która nie jest twarzą  matki, dziecko 
odtrą ca pociechę i ponownie wybucha płaczem.
3. Napięcie daremnego oczekiwania na powrót matki, przejawiają ce się jako nadmierna czułość 
i bezsenność (u dzieci starszych) w postaci ustawicznego poszukiwania matki (1. Bielicka, H. 
Olechnowicz 1966, s. 323).
Pod wpływem "głodu" kontaktu emocjonalnego z najbliższymi może dojść do tak silnego 
zachwiania homeostazy wewnętrznej ustroju, która w skrajnej sytuacji może doprowadzić do 
śmierci dziecka. W przypadkach lżejszych dochodzi jedynie do zaburzeń rozwoju dziecka.
Choroba szpitalna dziecka nie musi się rozwiną ć, jeśli w orga-nizacji pracy szpitalnej, w 
leczeniu oraz opiece uwzględni się kilka kwestii i dokona się korzystnych dla dziecka 
rozstrzygnięć:
 Czy osoby opiekują ce się bezpośrednio małymi dziećmi są  empa-tyczne, a także czy są  to 
zawsze te same osoby? Jest to problem selekcji zawodowej pielęgniarek do pracy z małymi 
dziećmi i organizacji ich pracy.
Czy liczba dzieci, którymi opiekuje się jedna osoba nie przekracza kilkoro (np. troje dzieci)? 
Jest to również problem organizacji pracy, a nie zawsze problem finansowy.
 Czy matka w sposób znaczą cy była w pełni obecna w życiu dziecka przed, w czasie choroby i
po pobycie w szpitalu? Jest to kwestia edukacji matek, których dzieci są  przewlekle chore.
Biorą c pod uwagę wszystkie aspekty potrzeb dziecka w okresie jego hospitalizacji opracowano 
Europejską  Kartę Dziecka w Szpitalu, będą cą  swoistą  konstytucją  praw dzieci i ich rodziców w 
ośrodkach leczniczych.
EUROPEJSKA KARTA DZIECKA W SZPITALU
Prawo do możliwe najlepszej opieki medycznej jest podstawowym prawem zwłaszcza w 
odniesieniu do dzieci,
1. Dzieci powinny przebywać w szpitalu tylko wtedy, gdy leczenie, którego wymagają , nie 
może być prowadzone w domu, ambulatoryjnie lub na oddziale dziennym.
2. Dzieci przebywają ce w szpitalu powinny mieć prawo do tego, aby cały czas przebywali 
razem z nimi rodzice tub stali opiekunowie.
3. Wszystkim rodzicom należy tworzyć możliwość pozostawania w szpitalu razem z 
dzieckiem, trzeba ich do tego zachęcać i pomagać. Pobyt rodziców w szpitalu nie powinien 
narażać ich na dodatkowe koszty lub utratę dochodów. Rodzice, by mogli uczestniczyć w 
opiece nad dzieckiem, powinni być stale informowani o sposobie postępowania w oddziale i 
zachęcani do aktywnej współpracy.
4. Dzieci i rodzice powinni mieć prawo do uzyskiwania informacji w sposób odpowiedni do ich 
wieku i możliwości pojmowania. Należy starać się o zapobieganie i łagodzenie stresów 
fizycznych i emocjonalnych u dzieci w zwią zku z ich pobytem w szpitalu.
5. Dzieci i rodzice mają  prawo świadomie uczestniczyć we wszelkich decyzjach dotyczą cych 
opieki nad ich zdrowiem. Każde dziecko powinno być chronione przed zbędnymi zabiegami 
leczniczymi i badaniami.
6. Dzieci powinny przebywać w szpitalu z dziećmi o podobnych potrzebach rozwojowych Nie 
należy umieszczać dzieci w oddziałach dla dorosłych Nie powinno być żadnych ograniczeń 
wiekowych dla osób odwiedzają cych dzieci przebywają ce w szpitalu.
7. Dzieci powinny mieć pełną  możliwość zabawy, odpoczynku i nauki dostosowanej do swego 
wieku i stanu zdrowia. Powinny przebywać w otoczeniu zaprojektowanym, urzą dzonym i 
wyposażonym z myślą  o ich potrzebach oraz z personelem potrafią cym zaspokajać ich 
potrzeby.
8. Dziećmi powinien opiekować się personel, którego przygotowanie i umiejętności zapewniają  
zaspokajanie potrzeb fizycznych, emocjonalnych i rozwojowych dzieci i ich rodzin.
9. Zespół opiekują cy się dzieckiem w szpitalu powinien zapewnić mu cią głość leczenia.
10. Dzieci powinny być traktowane z taktem i zrozumieniem, a ich prawo do
intymności powinno być zawsze szanowane. Karta została opracowana przez Krajowe 
Stowarzyszenie na rzecz Opieki md Dziećmi w Szpitalu w W. Brytanii (National Association for 
ths Welfare ofCM-dren in Hospital - NAWCH) i zaaprobowana przez 13 krajów na I Europejskiej 
Konferencji Stowarzyszeń na rzecz Dzieci w Szpitalu w 1988 r. (źródło: Dziecko w szpitalu. 
Krajowy Fundusz na Rzecz Dzieci, Warszawa 1992).
Szacunek ze strony personelu medycznego i rodziców dla "dekalogu" praw dziecka może 

background image

zapobiec rozwojowi negatywnych następstw pobytu dziecka w szpitalu i zwią zaną  z nim 
rozłą ką  z osobami najbliższymi. Remisja choroby sierocej, w takich przypadkach, zazwyczaj 
następuje szybko, a zespół wyobcowania nie utrzymuje się dłużej od działają cych przyczyn.
Długotrwały charakter choroby sierocej oraz zachowania opiekuńcze, znacznie odbiegają ce od 
sugestii zawartych w karcie praw dziecka, prowadzą  do patologicznego skostnienia objawów 
choroby sierocej i trwałego włą czenia się w strukturę osobowości dziecka tzw. zespołu 
wyobcowania, którego osiowymi objawami są  nadpobudli wość, stany lękowe i niedosyt 
uczuciowy.
Kolejnym trudnym problemem wczesnego i średniego okresu rozwoju (od 7-19 roku życia) jest 
edukacja, mimo choroby bą dź niepełnosprawności - integracyjna (w szkołach masowych) albo 
segrega-cyjna (w ośrodkach specjalnych).
Edukacja powinna być podporzą dkowana idei możliwie wszechstronnego rozwoju jednostki i 
budowana na fundamentach właściwości fizycznych, psychicznych i społecznych posiadanych 
przez ucznia.
Wieloletni dylemat - co do najlepszych rozwią zań edukacyjnych wobec osób 
niepełnosprawnych - rozwią zuje się w oparciu o wiedzę filozoficzną , etyczną , stan badań 
psychologicznych oraz poglą dy o charakterze politycznym. Można zauważyć, że coraz 
większym uznaniem cieszy się idea edukacji integracyjnej, jako fragmentu nowoczesnego 
myślenia o problemach ludzi przewlekle chorych i niepełnosprawnych (por. rozdz. 11¥.
Tak jak podstawowym zadaniem rozwojowym w pierwszych latach życia 3est wytworzenie 
bliskie] i trwałe} więzi z matką  lub inną  najbliższą  osobą , tak w okresie dorastania głównym 
zadaniem rozwojowym jest wykształcenie się korzystnego obrazu własnej osoby i osią gnięcie 
samodzielności. Wszystko co może utrudniać realizację tego zadania rozwojowego jest 
odbierane przez daną  osobę jako wydarzenie trudne do zniesienia.
Zaistnienie przewlekłej choroby bą dź niepełnosprawności w okresie dorastania utrudnia 
kształtowanie się szczególnie własnej tożsamości, czyli spostrzeganie siebie jako osoby w 
swoim rodzaju z poczuciem trwałości i cią głości oraz z szansami na produktywność, w 
wybranych przez siebie segmentach życia. Niepełnosprawność ogranicza zaspokojenie 
potrzeby bezpieczeństwa i potrzeby autonomii. Zgodnie z popularną  w Polsce koncepcją  
rozwoju psychospołecznego Erika Eriksona w okresie dorastania do już istnieją cej struktury 
treściowej własnej tożsamości dochodzą  wartości pochodzą ce od rówieśników, często 
sprzeczne z wartościami rodziców. Prowadzi to wprawdzie do konfliktów z rodzicami, ale 
jednocześnie sprzyja procesowi usamodzielniania się i odseparowywania od rodziców. 
Usamodzielnianie i odseparowywanie od rodziców jest ważnym etapem w o-sią ganiu autonomii 
będą cej wyrazem kompetencji życiowej w zakresie stanowienia o sobie w ramach przyjętych 
norm.
Niepełnosprawność w okresie dorastania wywołuje pewne bezpośrednie następstwa:
1. Ma trwały i negatywny wpływ na proces szybkiego fizycznego rozwoju, który jest tak 
charakterystyczny dla tego okresu, a zwłaszcza na skok pokwitaniowy.
2. Ma miejsce obniżona i ograniczona ogólna aktywność życiowa, gdyż choroba lub niektóre 
rodzaje niepełnosprawności wywołują  stany silnego i długotrwałego zmęczenia. Wymaga to 
stosowania różnych form terapii, nie tyle obcią żają cych, co odcią żają cych (spoczynkowych). 
Uczymy więc technik minimalnego wydatkowania energii, np. przy niewydolności układu 
oddechowego, krą żenia czy w schorzeniach reumatycznych. Z kolei obniżona aktywność 
życiowa, wtórnie obniża ogólną  wydolność psychofizyczną .
3. Niepełnosprawność, zaburzają c homeostazę, wzmaga chwiejność emocjonalną , która i tak 
jest charakterystyczna dla okresu dojrzewania (I. Obuchowska 1996). Młodzież jest więc silniej 
emocjonalnie pobudzana, i dodatkowo przezywa emocje o znaku ujemnym - niepokój 
psychoruchowy, gniew, głębokie przygnębienie. Nie sprzyjają  one rozwojowi, ponieważ 
organizm znajduje się w stanie trwałego stresu.
4. Choroba wymusza częsty, a czasem i długotrwały pobyt w szpitalu, w sanatorium bą dź w 
innej placówce paraleczniczęj. Prowadzi to do izolacy. od. grupy rowvesnic'zei \ rodźmy oraz 
do życia se-gregacypego. Dziecko jest więc pozbawione szans uczenia się w sposób naturalny 
ważnych kompetencji życiowych. Jego życie jest podporzą dkowane głównie celom leczniczym.
W przypadku niepełnosprawności niekiedy konieczna jest edukacja segregacyjna.
5. Niepełnosprawność utrudnia pełnienie roli ucznia. Dzieci i młodzież często opuszczają  
lekcje, co powoduje narastanie opóźnień programowych. Z kolei braki programowe i 
świadomość tego faktu, zniechęcają  do uczenia się, gdyż zaburzone jest poczucie szansy na 

background image

sukces. Porównywanie się z innymi uczniami w klasie szkolnej dodatkowo rzutuje na obraz 
samego siebie w zakresie posiadanych możliwości.
6. Przy niepełnosprawności dzieci i młodzież spotykają  się z większą , najczęściej przesadną  
troskliwością , zwłaszcza ze strony osób naj-  bliższych, co sprzyja internalizacji roli pacjenta z 
wszystkimi negatywnymi następstwami. Pojawia się więc nie tyle postawa nadmiernych 
oczekiwań, co wręcz roszczeniowa. Dzieci chore częściej grymaszą , aniżeli zdrowe. Są  też 
częściej agresywne i zmienne w swoich nastrojach. Oddala to od nich, w sposób naturalny, 
swo-
ich rówieśników i utrudnia wrastanie w grupę. A pamiętać należy, że życie w grupie w okresie 
dorastania jest warunkiem osią gnięcia stanu dorosłości społecznej.
 Niepełnosprawność jako wydarzenie o charakterze biopsychospo-łecznym może prowadzić do 
zmian w osobowości. Zmiany te są  tu nie tyle następstwem biofizjologicznego aspektu 
uszkodzenia, co kulturowej "otoczki", towarzyszą cej choremu człowiekowi. Również 
krótkotrwała choroba, jeśli była poważna i przebiegała w mało sprzyjają cym otoczeniu 
leczniczym, to także może wywołać wiele trwałych negatywnych zmian. Stres krótkotrwały, ale 
silny, może wywołać podobne skutki, jak stres przewlekły.
8. Młodzież w okresie dorastania przezywa ze szczególną  siłą  problemy dotyczą ce wizji 
przyszłej rodziny prokreacyjnej, uobecnienia się w pracy zawodowej i własnego miejsca w 
strukturze społecznej. Od tych problemów nie jest wolna młodzież przewlekle chora i 
niepełnosprawna. Najczęściej problemy te przybierają , w porównaniu z młodzieżą  sprawną , 
postać bardziej wyrazistą , a niekiedy i dramatyczną . W ich rozwią zywaniu ważną  rolę może 
spełnić biblioterapia. Odpowiednio dobrana literatura i dyskusja z biblioterapeutą  i innymi 
osobami niepełnosprawnymi mogą  w istotnym stopniu przybliżyć znalezienie odpowiedzi na 
problemy życiowe okresu dorastania. Chodzi tu zwłaszcza o odpowiedź na pytanie co do 
szans jakości życia mimo przewlekłej choroby lub niepełnosprawności. Literatura 
wspomnieniowa, pamiętniki i biografie osób niepełnosprawnych dostarczają  wielu wzorców 
osobowych oraz mogą  być źródłem głębszych refleksji nad własnym życiem. Tego rodzaju 
lektura zwiększa też własną  aktywność intelektualną . Bliższa analiza biografii lub literatury o 
charakterze pamiętników wskazuje, że życia z sensem doświadczały głównie te osoby, które 
odkryły u siebie jakieś aktywa (talenty) i w oparciu o te wartości budowały sens swojego życia.
Z przedstawionych następstw choroby przewlekłej lub niepełnosprawności powstałej w okresie 
dorastania, ale i trwają cej w okresie wcześniejszym, wynikają  pewne wnioski co do kreowania 
warun-tów rozwojowych dla tej grupy młodzieży. Do najważniejszych należą :
1. Tyle pobytu w szpitalu, ile to jest konieczne. Pobyt w szpitalu jest "wyrwaniem" osoby ze 
środowiska rodzinnego i grupy rówieśniczej. Najkorzystniejsze jest funkcjonowanie w 
środowiskach naturalnych. Dlatego już sam pobyt w szpitalu jest stresogenny. Pomija się tu 
wymiar choroby jako zjawiska psychofizjologicznego o niekorzystnym wpływie na rozwój 
jednostki.
2. Rodzice i najbliżsi przyjaciele powinni mieć ułatwiony dostęp do szpitala. Cenna jest nie 
tylko więź z rodziną , ale i przyjaciółmi, gdyż zwią zek z nimi jest bardzo ważną  potrzebą  okresu 
dorastania.
3. Młodzież w szpitalu powinna być stymulowana do nauki i terapii zajęciowej, jeśli nie ma 
wyraźnych przeciwwskazań lekarskich. Chodzi o normalne codzienne funkcjonowanie i 
zapobieganie obniżonej aktywności, która jest charakterystyczna dla szpitalnego bytowania.
4. Młodzież powinna uzyskać informacje o chorobie i możliwościach samoleczenia poprzez 
kształtowanie prozdrowotnego stylu życia. Ważne jest zwłaszcza kształtowanie nawyków 
ruchu, zdrowego odżywiania się i racjonalnych zachowań emocjonalnych. Jest to droga 
kształtowania własnej podmiotowości, wyrażają cej się w poczuciu odpowiedzialności i 
sprawstwa za stan zdrowia, wyniki leczenia i rozwią zywanie własnych problemów życiowych 
mimo choroby.
Należy młodzieży przekazać wiedzę o możliwościach cią głego leczenia i rehabilitacji 
poszpitalnej. Dla zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa, tego rodzaju wiedza pełni ważną  rolę 
w określaniu własnej bezpiecznej przyszłości oraz chroni przed poczuciem osamotnienia i 
opuszczenia.

5.2.2. CHOROBA I NIEPE£NOSPRAWNOść W OKRESIE DOROS£OśCI A 
UWARUNKOWANIA PSYCHOLOGICZNE EFEKTÓW REHABILITACJI

background image

Okres dorosłości jest okresem charakteryzują cym się wysoką  wydolnością  w pracy zawodowej 
oraz w udanym życiu rodzinnym.
Pełnienie roli zawodowej jest wyrazem realizowania siebie, źródłem własnego położenia w 
hierarchii bezpieczeństwa socjalnego, uznania i prestiżu oraz podstawą  rozwią zywania 
problemów własnej rodziny prokreacyjnej. Spełnianie się w rodzinie dokonuje się m.in. poprzez 
pracę.
W życiu rodzinnym ma miejsce wiele ważnych wydarzeń: ojcostwo lub macierzyństwo oraz 
udana miłość. Więź małżeńską  umacniają  m.in. wydarzenia - wyzwania, często o charakterze 
trudnym i przykrym, jak śmierć bliskiej osoby, choroba, trudności w pracy itp. Wówczas 
solidarność rodzinna, gotowość do niesienia pomocy czy emocjonalne współbrzmienie 
pozostawiają  trwały ślad w doświadczeniu małżonków i stanowią  o poczuciu bezpieczeństwa 
oraz przeżywaniu optymizmu życiowego osób pozostają cych w zwią zku małżeńskim. Choroba 
przewlekła, a zwłaszcza niepełnosprawność są  wydarzeniami, które burzą  stany i relacje 
rodzinne kształtowane przez lata.
Po pierwsze - choroba somatyczna, zwłaszcza przewlekła bą dź niepełnosprawność upośledza 
wiele procesów biologicznych:
procesy trawienne, oddychania, wydalania, poruszanie się itp. Jest więc źródłem dyskomfortu 
fizycznego, wynikają cego z zaburzeń stanu homeostazy. Najczęściej wią że się to z bólem i 
cierpieniem. Z tych względów choroba wywołuje niepokój, lęk, przygnębienie, ale i 
uczuciagresywne.
Po drugie - niektóre choroby bą dź niepełnosprawność mają  charakter postępują cy, stają c się 
coraz trudniejszymi do zniesienia. Często łą czy się to ze świadomością  zbliżają cego się końca
życia, np. niektóre schorzenia nerek wymagają ce dializy, zaawansowane choroby układu 
krą żenia czy niektóre choroby nowotworowe. W tych przypadkach życie człowieka 
ukierunkowane jest głównie na biologiczne przetrwanie. Natomiast dla społecznego otoczenia 
pojawia się zagadnienie zapewnienia opieki nad nieuleczalnie chorymi i opieki terminalnej.
Po trzecie - przewlekła choroba i niepełnosprawność burzą  system wartości, kształtowany 
przez lata. Wprawdzie zachowanie zdrowia i wydolności psychofizycznej jest ważną  potrzebą  
człowieka, ale w warunkach dobrego zdrowia jest to potrzeba potencjalna, a nie aktualna. 
Zaistnienie choroby aktualizuje tę potrzebę powodują c, że
Rehabilitacja jako droga zmiany losu.
niekiedy jest ona potrzebą  najważniejszą  w hierarchii. Równocześnie potrzeby samorealizacji 
poprzez pełnienie ról zawodowych oraz rodzinnych zostają  wyparte z pozycji 
uprzywilejowanych do pozycji bardziej peryferyjnych i drugorzędnych.
Człowiek zdrowy pełni wiele ról, przejawia wielokierunkową  aktywność i czerpie z niej życiową  
satysfakcję. Choroba lub niepełnosprawność zmienia położenie życiowe człowieka we 
wszystkich jego dotychczasowych rolach - rodzinnej, zawodowej, towarzyskiej i materialnej.
Rodzinnej, gdyż nie jest się głównym żywicielem rodziny (mężczyzna) lub organizatorem 
funkcji opiekuńczych w rodzinie (kobieta). Dramatycznie zmienia się treść życia rodzinnego. 
Wprowadza się nowe zasady żywienia, higieny i kulturalno-towarzyskiego uczestnictwa.
Zawodowej - choroba lub niepełnosprawność uniemożliwiają  dalsze pełnienie roli zawodowej 
albo wymagają  istotnych modyfikacji w jej pełnieniu. W wielu przypadkach zmusza do zmiany 
pozycji w dotychczasowej relacji stosunków międzyludzkich, w hierarchii prestiżu i znaczenia 
w organizacji.
Towarzyskiej - tryb i sposób uczestnictwa ulega ograniczeniu ze względu na konieczność 
przestrzegania zaleceń leczniczych, a samo uczestnictwo w życiu towarzyskim musi ulec 
istotnej zmianie - czas przebywania, stosowanie diety, rezygnacja z wielu nawyków i 
przyzwyczajeń, treść rozmów podczas spotkań, skład osobowy grup towarzyskich. Często 
wypada się z grupy towarzyskiej.
Materialnej - dłuższa choroba bą dź niepełnosprawność jest przyczyną  obniżenia dochodów 
osobistych i rodziny. Poza tym każda choroba łą czy się z dodatkowymi wydatkami - leczenie, 
zmiana trybu życia, pobyt w ośrodkach sanatoryjnych, zakup sprzętu rehabilitacyjnego i 
lekarstw.
Po czwarte - choroba lub zaistnienie niepełnosprawności najczęściej łą czy się z okresowym 
pobytem w szpitalu. Szpital jest specyficznym środowiskiem, w którym wszystko jest 
podporzą dkowane ratowaniu życia i leczeniu. Wymaga to od pacjenta akceptacji nowego 
środowiska, swojej nowej sytuacji życiowej, odsunięcia na plan dalszy dotychczasowych celów 
i zadań życiowych, akceptacji innych osób -pacjentów oraz personelu medycznego. Często 

background image

regulamin szpitalny
w tak szerokim zakresie reguluje sposób bycia pacjenta, że wielu z nich doświadcza jakoby 
byli osobami funkcjonują cymi na niskim poziomie kulturowym i bez elementarnego obycia.
Po pią te - przewlekła choroba lub niepełnosprawność z innych powodów burzy, osią gnięty 
przez podmiot stan osobistej tożsamości - czym różnię się od innych, co składa się na moją  
indywidualność, w oparciu o jakie przesłanki określam siebie? Niepełnosprawność wprowadza 
chaos, który burzy dotychczasowy stan autonomii i niezależności, a także poziom 
dotychczasowego zaangażowania życiowego. Dodatkowo pomoc innych (najczęściej z 
pozornej konieczności) degraduje tożsamość, autonomię i stanowienie o sobie przez osobę 
niepełnosprawną .
W dotychczasowych rozważaniach koncentrowano się na zmianach, jakie w życiu człowieka 
wywołuje choroba oraz na ograniczeniach, jakie ona narzuca jednostce. Z rozważań wynika, że 
podobnie jak we wcześniejszych okresach rozwoju, choroba przewlekła bą dź 
niepełnosprawność burzy dotychczasowy styl życia, system wartości i zwią zane z nim cele 
życiowe. Człowiek staje przed problemem radzenia sobie z samą  chorobą  lub 
niepełnosprawnością . Dodatkowo dochodzi problem dalszego pełnienia roli rodzinnej i 
zawodowej, jako sposobu na zachowanie sensu życia.
Niepełnosprawność nie musi być czynnikiem powodują cym regres w rozwoju. Jeśli człowiek w 
dłuższej perspektywie czasowej wykształci techniki radzenia sobie z nowymi sytuacjami 
egzystencjalnymi i twórczo uobecni się w roli rodzinnej i zawodowej, to dalsze jego życie może 
być życiem z sensem i z doświadczaniem dobrostanu psychospołecznego. Droga do 
ponownego włą czenia się w życie społeczne wiedzie poprzez rehabilitację medyczną , 
psychologiczną  oraz społeczną  ze szczególnym uwzględnieniem rehabilitagi zawodowej. Jest 
ona elementem strukturalnym rehabilitacji społecznej.

5.2.3. STAROść ZE WSPÓ£ISTNIENIEM CHOROBY I NIEPE£NOSPRAWNOśCI A 
UWARUNKOWANIA PSYCHOLOGICZNE EFEKTÓW REHABILITACJI
Wiek podeszły i starość potocznie łą czymy z przejściem na emeryturę, chorobą , 
niepełnosprawnością  oraz z zagrożeniem śmiercią .
W wymiarze biologicznym, w okresie dorosłości zwalnia się tempo przemian metabolicznych, 
ale jednocześnie ustala się względna równowaga procesów anabolicznych wobec procesów 
katabolicz-nych. W okresie starości procesy kataboliczne (rozpadu), zaczynają  przeważać nad 
procesami anabolicznymi (budowy). Jednakże ogólne tempo przemian metabolicznych jest 
obniżone, co sprawia, że procesy zmian katabolicznych nie są  tak intensywne i szybkie, jak 
się powszechnie są dzi. Innymi słowy, proces starzenia może przebiegać bardzo wolno, jeśli się
go nadmiernie nie przyspiesza przedwzdrowot-nymi zachowaniami, których przejawem jest 
m.in. styl życia - bez przestrzegania diety, bez ruchu i funkcjonowanie w stałym napięciu 
nerwowym.
W pracach z zakresu psychologii rozwoju człowieka stwierdza się, że wraz z wiekiem maleje 
rola czynników genetycznych i stymulatorów rozwoju na korzyść regulatorów, a zwłaszcza 
modyfikatorów (czynników egzogennych, ekologicznych). Można zatem są dzić, iż człowiek 
stary - jego biologiczna egzystencja, radości i smutki, dynamika życiowa i sens życia są  w 
istotnym stopniu wytworem stosunków społecznych oraz opracowania własnej sytuacji 
życiowej przez człowieka jako osobę.
Zachodzi pytanie - czy starość oznacza tylko regres w rozwoju?
Z pewnością  starość jest kolejną  fazą  życia, w którą  trzeba wrosną ć, aby móc zachować 
homeostazę oraz zaspokajać potrzeby samopotwierdzania się. Wrośnięde w okres starości 
oznacza częścio-we wypadnięcie z jednych ról, a przyjęcie i efektywne pełnienie nowych ról:
1. Wypadnięcie z roli zawodowej i przyjęcie roli emeryta lub rendsty powinno oznaczać, że 
jedynie ogranicza się aktywność zawodową
na rzecz innych form aktywności dają cych subiektywne poczucie radości i społecznej 
użyteczności.
2. Wypadnięcie z roli człowieka zdrowego i pełnosprawnego powinno pocią gać za sobą  
akceptację roli człowieka z chorobą  bą dź niepełnosprawnością . Oznacza to rozsą dne 
pogodzenie się z ograniczeniami narzuconymi przez chorobę lub niepełnosprawność oraz 
poczucie aktywów, które pozostały i w oparciu o które można żyć z sensem. Poczuciu 
zachowanych aktywów musi towarzyszyć wizja sensu życia budowanego w oparciu o aktualny 

background image

stan sprawności. Innymi słowy, chodzi o zachowanie społecznej przydatności, nadziei oraz 
życiowego optymizmu.
3. Wypadnięcie z roli małżeńskiej na skutek śmierci męża/żony i podjęcie roli wdowca/wdowy. 
Okres małżeństwa jest nieustannym procesem tworzenia jedności i łą czenia się dwojga osób. 
śmierć jednego z małżonków jest unicestwieniem tego procesu i powrotem do stanu 
samotności. Utrata oparcia w partnerze, potrzeby przynależności do drugiej osoby i poleganie 
tylko na sobie jest bardzo bolesnym wydarzeniem w życiu człowieka. Mimo to pozostała przy 
życiu osoba musi nauczyć się rozwią zywać wszystkie problemy życiowe samodzielnie bą dź 
przy pomocy własnych dzieci lub przyjaciół.
4. Pogodzenie się z utratą  znaczenia człowieka starego i przyjęcie roli obserwatora i osoby 
bilansują cej przebytą  drogę życiową  oraz zdolnej do zachowania dystansu wobec siebie i 
otoczenia.
W wymiarze społecznym obserwujemy stopniowe wyłą czanie się z aktywności oraz izolowanie 
się od świata społecznego. Ludzie w wieku podeszłym potrzebują  zwiększonej, nie tylko, 
opieki medycznej, ale i społecznego wsparcia oraz bycia z drugim człowiekiem. Wprawdzie 
starości często towarzyszy choroba bą dź trwała niepełnosprawność, to jednak jest to zjawisko 
nie tak powszechne, jak się potocznie są dzi. Starości nie musi towarzyszyć 
niepełnosprawność. Wiele problemów, przybierają cych formę rozpaczy, a które przeżywają  
ludzie starzy, wią że się przede wszystkim z czynnikami socjo-kulturowymi.
Od najdawniejszych czasów starzy ludzie ubolewają , że miną ł czas utraconej młodości, zaś 
młodzi i dorośli obawiają  się nadchodzą cej starości. Francuski historyk Georges Minois 
analizują c historię starości od antyku do renesansu zauważył:
Każda kultura ma swój model starca i osą dza starych ludzi według tego wzorca. Im bardziej 
model jest wyidealizowany, tym bardziej wymagają ce i okrutne jest społeczeństwo, i dopóki 
podejście to nie zostanie odwrócone, stary człowiek nie stanie się naprawdę pełnosprawnym 
człowiekiem grupy. Wszystkie bowiem znalezione przeze mnie opisy stanowiły w istocie osą d;
była w nich zawsze mowa o dobrym lub złym starcu, mniej lub bardziej zbliżonym do 
ustalonego z góry ideału. Gdy punktem wyjścia stała się dla społeczeństw rzeczywistość, 
konkretna starość, a nie abstrakcyjny model, przekroczyły one ważny próg. Aby to mogło 
nastą pić, trzeba jednak było doczekać powstania nauk społecznych, psychologii i geriatrii; 
poznać starych ludzi i dostosowywać społeczeństwo do ich potrzeb, a nie na odwrót; przyją ć 
do wiadomości, że stary ma swoje potrzeby, także i fizyczne, i umożliwić zaspokajanie tych 
potrzeb, nie zaś zarzą dzić, że stary jest mędrcom i zmuszać go do tego, aby nim został(1995, 
s. 327).
Przytoczona wypowiedź, będą ca swoistą  syntezą  różnych postaw ludzi wobec osób starych 
wskazuje, jak bardzo rzeczywiste położenie życiowe człowieka starego i jego kondycja, a 
także koloryt uczuciowy są  determinowane nie czynnikami biologicznymi czy wydarzeniami o 
głębokiej wymowie psychologicznej (np. przejście na emeryturę, doświadczana samotność), co 
czynnikami socjokulturowymi -poziomem dostatku, oparciem wśród innych oraz społecznymi 
zapatrywaniami odnośnie starości.
Emocjonalnym barometrem pogodnej starości jest pozytywny charakter bilansu radości, 
optymizmu i pogody ducha względem neurotycznego lęku, smutku i wrogości skierowanej do 
samych siebie, a następnie i wobec innych. Behawioralnym wskaźnikiem charakteru starości 
jest normalna aktywność własna ukierunkowana nie tylko na dobro osobiste, ale i innych, a 
także postawa życzliwości oraz zrozumienia dla obecnego świata. Natomiast intelektualnym 
przejawem dobrej starości jest percepcja starości jako kolejnego okresu rozwojowego, 
spostrzeganie jej jako fazy życia, która coś zabiera i coś daje. Chodzi tu zwłaszcza o 
racjonalną  akceptację tego, co pozostało i tego, co bezpowrotnie utracono (np. dobre zdrowie, 
wielu bliskich), a jednocześnie o intelektualną  wizję dalszego życia z nadaniem mu sensu.
Psychologowie rehabilitacyjni, na co dzień obserwują cy osią gnięcia rozwojowe wielu osób 
niepełnosprawnych w wieku starym, spostrzegają  szansę pogodnego życia osoby w tej kolejnej 
fazie życia. Nie przekreśla to faktu, że w okresie starości, a zwłaszcza późnej zachodzi wiele 
procesów o charakterze degeneracyjnym.
Starym człowiekiem powinna opiekować się rodzina, a tylko w wyją tkowych wypadkach - gdy 
jest samotny -państwo. Maria Susułowska
Okres starości, a zwłaszcza późnej, łą czy się ze zwiększoną  opieką  medyczną  i pomocą  
rodzinną  oraz społeczną . Jest to zwią zane z procesem starzenia się zarówno w płaszczyźnie 
biologicznej organizmu, jak i psychicznej. Wprawdzie istnieje wpływ starzenia się 

background image

biologicznego na psychiczne, ale istnieje także oddziaływanie odwrotne -psychiki, a zwłaszcza 
stylu życia, na stan somatyczny organizmu.
Osoby lękliwe i depresyjne przejawiają  większą  skłonność do chorób somatycznych. W 
okresie starości następują  niekorzystne zmiany tkanki łą cznej, obniża się jakość 
funkcjonowania mechanizmów odpowiedzialnych za utrzymanie niezmiennych właściwości 
chemicznych i fizycznych organizmu (homeostazy), obniża się system odpomościowy i stą d 
większa zapadalność na choroby infekcyjne i nowotworowe.
W okresie starości ma miejsce spadek czynności organizmu, zwłaszcza u osób kultywują cych 
bierny styl życia i odżywiają cych się niezgodnie z zasadami dobrze rozumianej diety. Dotyczy 
to zwłaszcza układu nerwowego (opóźnienia procesów myślowych i zaburzenia pamięci), 
pogorszenia się stanu wzroku (często stosujemy okulary dwuogniskowe), słuchu (niedosłuch, 
męczą ce stają  się rozmowy), utrzymanie równowagi ciała (zawroty głowy), wydolności serca i 
układu krą żenia (naddśnienie tętnicze), układu oddechowego (zwiększony wysiłek oddechowy), 
układu moczowo-płdowego (obumierają  nefrony, które wspólnie z nerkami oczyszczają  krew ze 
zbędnych substancji, osłabiona jest seksualność). Mają  miejsce również zaburzenia czynności 
autonomicznego układu nerwowego, np. niedodśnienie ortstatyczne (zwią zane z pionizacją  
ciała, co może powodować upadki i omdlenia) czy hipotermia (obniżanie się temperatury ciała 
poniżej 35°).
Analiza procesów starzenia się w wymiarze fizyczno-zdrowot-nym, psychologicznym i 
społecznym umożliwia wyartykułowanie kilku problemów, których właściwe rozwią zanie może 
determinować przeżywanie korzystnego oblicza starości.
1. Problem bezpieczeństwa egzystencjalnego ludzi starych. Bezpieczeństwo egzystencjalne 
jest zabezpieczane poprzez system emerytalny. Dotychczas w Polsce wysokość emerytury 
była w zasadzie niezależna od produktywności pracownika. Jeśli w momen-de przejścia na 
emeryturę była relatywnie wysoka, to i tak szybko się dewaluowała. Dopiero od 1986 roku 
emerytury są  waloryzowane. Dotyczy to również rent inwalidzkich. Osobom powyżej 75 roku 
życia i ciężko poszkodowanym inwalidom przysługuje również dodatek pielęgnacyjny.
Nowy system emerytalno-rentowy, przewiduje trójstopniowy system świadczeń:
 stopień pierwszy - przewiduje świadczenia zależne od okresu opłacania obowią zkowych 
składek i ich wysokości oraz oczekiwanej średniej długości życia w chwili przyznania 
emerytury. Opłaty wnosi pracodawca i pracownik, po połowie;
 stopień drugi - przewiduje obowią zkową  składkę na prywatne fundusze emerytalne pod 
nadzorem państwa. Tu ma miejsce kapitalizacja wkładów i następnie wypłata świadczeń;
 stopień trzed - stanowią  dobrowolne ubezpieczenia w prywatnych zakładach 
ubezpieczeniowych.
Takie rozwią zania emerytalno-rentowe sprawią , że człowiek może decydować o ekonomicznym 
zabezpieczeniu się na wiek podeszły i starość. Jest to wyraz szacunku dla podmiotowości, 
wyrażają cej się w indywidualnym planowaniu własnej przyszłości.
2. Problem mieszkalnictwa. Na własną  sytuację mieszkaniową  składa się posiadanie 
mieszkania, poziom jego dekapitalizacji, wielkość lokalu, zakres wyposażenia w urzą dzenia 
typu centralne ogrzewanie itp., ilość osób przypadają ca na określoną  powierzchnię oraz ilu 
pokoleniowa jest rodzina zamieszkują ca dane mieszkanie. Mieszkanie zapewnia człowiekowi 
komfort psychiczny, pod warunkiem finansowych możliwości jego utrzymania, zapewnia 
optymalną  przestrzeń życiową  (zwłaszcza, gdy nie jest zbyt ciasne), oraz gdy można blisko 
żyć z szeroko rozumianą  rodziną , a jednocześnie można się od nich separować (w przypadku 
wspólnego mieszkania rodziny trójpokoleniowej). Domownicy nie mogą  być dla siebie ucią żliwi.
W polityce mieszkaniowej w Polsce popełniono, po II wojnie światowej, wiele poważnych 
błędów - małe mieszkania nie pozwalają  na niezależne życie rodzin trójpokoleniowych. Skazuje 
to wiele osób w okresie starości na samotność nie z własnego wyboru, lecz z powodu błędnej 
polityki mieszkaniowej, będą cej ważnym segmentem polityki społecznej państwa.
Poza tym cała urbanistyka i infrastruktura miejska była i w dals2ym cią gu jest nastawiona na 
zaspokajanie potrzeb ludzi dorosłych, zdrowych i silnych. W małym zakresie uwzględnia się 
potrzeby ludzi starych i dzieci. Chodzi tu zwłaszcza o szansę bezpiecznego i samodzielnego 
poruszania się po mieście. Wszędzie, gdzie istnieją  tzw. bariery architektoniczne - schody bez 
podjazdów, wą skie wejścia, wysokie progi, niedostosowane windy, tam występują  ograniczenia 
uczestnictwa w życiu społecznym i kulturalnym.
3. Pomoc społeczna państwa i rola organizacji pozarzą dowych w odniesieniu do ludzi w 
podeszłym wieku. Ma ona charakter socjalno-tnterwencyjny i zmierza do pomocy w chwilach 

background image

trudnych dla danej osoby.
Naturalny porzą dek w pomaganiu powinien być następują cy:
pomoc sobie samemu, pomoc ze strony rodziny, a gdy to nie wystarcza, dopiero pomoc 
społeczna państwa i organizacji pozarzą dowych. Pomoc społeczna powinna wspierać 
człowieka starego w rozwią zywaniu jego problemów życiowych, ale nie może rozwią zywać 
problemów człowieka, gdyż prowadziłoby to do ubezwłasnowolnienia osoby i uczynienia jej 
przedmiotem niezdolnym do działalności kreatywnej, przejawiania przedsiębiorczości i zaniku 
poczucia sprawstwa. W okresie starości, podobnie jak we wcześniejszych okresach życia, 
człowiek powinien realizować zadania bieżą ce, ale i odległe. Poza tym, warunkiem wysokiej 
jakości życia jest zaspokajanie potrzeby autonomii poprzez utrzymywanie standardów życia w 
niezależności od
innych. Podobnie jak w okresie wczesnego dzieciństwa, tak i w starości, zaspokajanie jej ulega
częstej deprywacji.
Zatem pytanie o rodzaj pomocy społecznej jest pytaniem zawsze aktualnym. Często w 
pomocy nie chodzi o wsparcie ekonomiczne, lecz o udzielanie siebie jako osoby. Jest to nie 
mniej ważna forma pomocy.
4. System opieki zdrowotnej. Obecnie funkcjonuje trójstopniowy system opieki zdrowotnej - 
opieka ogólna, służby specjalistyczne i szpitale ogólne oraz specjalistyczne. W Polsce 
wydatki na zdrowie, w przeliczeniu na osobę wynoszą  około 170 USD, a w krajach Organizacji 
Współpracy i Rozwoju od 700 do 1100 USD (J. Kop-czyński, J. Halik 1997, s. 124). Dane te 
świadczą  o ubóstwie usług zdrowotnych. Doświadczają  tego między innymi ludzie w 
podeszłym wieku.
Opieka zdrowotna nad ludźmi w podeszłym wieku i starymi budzi niepokój z kilku powodów:
 nie wprowadza się lekarzy rodzinnych w miejsce rejonowych, gdyż ci pierwsi, pracują c w 
oparciu o zasadę kontraktowania usług medycznych, działać będą  w oparciu o reguły rynkowe, 
co mogłoby poprawić jakość usług;
 brakuje samodzielnych zakładów opieki zdrowotnej, które świadczą c nieodpłatnie pomoc 
zdrowotną  osobom do tego uprawnionym, otrzymałyby na drodze negocjacji refundację kosztów
leczenia ze środków publicznych;
 brakuje Karty Praw Pacjenta, co nie czyni go partnerem w relacjach z placówkami służby 
zdrowia.
Planowane zmiany w systemie opieki zdrowotnej mogą  być ważnym instrumentem zmian 
położenia zdrowotnego człowieka starego i doświadczają cego chorobę. Zmiana będzie polegała 
na upodmiotowieniu człowieka chorego - z pacjenta zależnego od "dobrotliwej" służby zdrowia 
stanie się on - klientem usług medycznych, który wspólnie z pracownikami służby zdrowia 
będzie rozwią zywał własne problemy zdrowotne. Tak więc mimo starości, troska o własne 
zdrowie stanie się jednym z jego zadań i wyzwań życiowych.
Podstawą  oddziaływań rehabilitacyjnych jest kompetentna diagnoza. W wymiarze 
psychologicznym oznacza to podą żanie drogą  biografii. Niekiedy zbytnie opieranie się na 
autocharakterystykach powoduje, że powstały obraz problemów pacjenta jest przeplataniem się
życzeń z rzeczywistością  (por. rozdział IV).
Diagnoza stanowi podstawę rehabilitacji, w tym też interwencji psychologicznej.
Celem uporzą dkowania bogactwa form oddziaływań, istnieje potrzeba dookreślenia 
kompetencyjnego w sensie - kto i z jakim przygotowaniem, przymiotami osobowościowymi 
oraz relacjami społecznymi może posługiwać się określonym instrumentem rehabilitacji 
psychologicznej.
Wyróżniono trzy rodzaje instrumentów rehabilitacji psychologicznej:
 psychoterapię,
 poradnictwo (doradztwo) rehabilitacyjne,
 rehabilitację niespecyficzną .
U podstaw tej typologii (nie klasyfikacji) leżą  niżej omówione przesłanki.
1. Psychoterapię ujmuje się bardzo szeroko i wą sko. W szerokim znaczeniu stanowi ona 
dopełnienie wychowania, posługują c się bardziej subtelnymi metodami oddziaływań, a 
zwłaszcza większym szacunkiem dla podmiotowości klienta. Od lat psychoterapia posługuje 
się coraz bardziej profesjonalnymi technikami oddziaływań o korzystnych następstwach dla 
pacjenta pod warunkiem, że jest prowadzona kompetentnie. Z tego też względu psychoterapię 
uprawiać powinny osoby do tego specjalnie przygotowane, z uprawnieniami. Zasada 
licencjonowania w medycynie, farmacji, fizjoterapii itp. obowią zuje od dawna. Uprawianie 

background image

profesjonalnej psychoterapii powinno być także licencjonowane.
2. Poradnictwo rehabilitacyjne (doradztwo rehabilitacyjne) jest dzieciziną  interdyscyplinarną . 
Dotyczy rozwią zywania własnych problemów emocjonalnych, prawnych, medycznych, 
urbanistycz-no-architektonicznych, wyboru zawodu, życia rodzinnego, sensu
życia itp. Przedmiot poradnictwa (doradztwa) przesą dza o konieczności uczestniczenia w 
doradzaniu różnych specjalistów, m.in. psychologów, lekarzy, fizjoterapeutów, pielęgniarek, 
pedagogów, prawników, polityków społecznych, architektów, duchownych, osób bliskich i 
znaczą cych.
3.  Rehabilitacja niespecyficzna charakteryzuje się wszechstronnym oddziaływaniem 
stosowanym zarówno w rehabilitacji medycznej, jak i psychologicznej czy społecznej. W coraz 
większym stopniu doceniamy formy oddziaływań na całego człowieka, na jego wymiar 
fizyczny, społeczno-emocjonalny i osobowościowy. Są  to formy oddziaływań bardzo pomocne. 
Posługiwanie się nimi wymaga posiadania wysokich kompetencji m.in. manualnych, literackich,
technicznych, plastycznych, muzycznych, wokalno-ak-torskich oraz przymiotów 
osobowościowych. Konkretna forma przesą dza o konieczności posiadania odpowiednich 
kompetencji.

5.3.1. REHABILITACJA PSYCHOLOGICZNA W FORMIE PSYCHOTERAPII
Można powiedzieć, bez przesady, że medycyna zaczęła się od psychoterapii. *"
Antoni Kępiński
Trudno jest znaleźć definicję psychoterapii, którą  mogliby zaakceptować specjaliści uważają cy 
siebie za'profesjonalnych psychote-rapeutów. Brak takiej zgody spowodowany jest kilkoma 
okolicznościami.
Po pierwsze - zróżnicowaniem celów psychoterapii. Przy podejściu intrapsychicznym, którego 
przedstawicielami są  między innymi Z. Freud, K. Homey, E. Fromm, celem psychoterapii jest 
poszerzenie świadomości pacjenta i doprowadzenie przeszłych doświadczeń do świadomości i 
ich przepracowanie, gdyż źródłem zaburzeń są  mechanizmy obronne stosowane do usunięcia 
ze świadomości konfliktów i traumatycznych przeżyć w okresie dzieciństwa.
W podejściu fenomenologicznym (humanistycznym), którego przedstawicielami są  m.in. V. 
Franki, K. Rogers, F. Perls, celem psychoterapii jest próba zmiany sposobu doświadczania 
aktualnych zdarzeń ż

 

yciowych.  ródłem zaburzeń są  przekonania i wartości narzucone 

człowiekowi przez społeczne otoczenie.
Skoro zaburzenia człowieka powstają  w wyniku wywierania nań nacisku przez otoczenie, to 
istotą  psychoterapeutycznych działań, jest stwarzanie atmosfery bezwarunkowej akceptacji dla 
jego doświadczeń. To naczelna zasada psychoterapeutów podejścia fenomenologicznego. 
Akceptacja (pacjenta - R. O.) bez stawiania warunków zapewnia rozwój wrodzonych zdolności 
człowieka (1. Grzesiuk 1987, s. 21).
Dla podejścia behawiorystycznego, którego znakomitymi reprezentantami są  m.in. B. Skinner, 
J. Wolpe, terapia koncentruje się na przekształcaniu nawyków dysfunkcjonalnych celem 
lepszego przystosowania się jednostki do otoczenia (1. Grzesiuk, U. Jakubowska 1994, s. 14; 
H. Sęk, M. Jarosz 1983). Dzisiaj celem psychoterapii jest nie tylko leczenie pacjentów, ale i 
wzbogacanie osobowości człowieka.
Psychoterapia nie istnieje jako jednolita teoria. Jak wiele można wyróżnić sposobów 
uprawiania, rozumienia psychoterapii?
Lidia Grzesiuk
Po drugie - z psychoterapii korzystają  różni klienci, grupy oraz społeczności.
W Europie psychoterapia wyrastała przede wszystkim z nurtu psychoanalizy. Stą d nacisk 
położono na analizę przeszłości celem zrozumienia teraźniejszości Ja". Dotyczyła ona głównie 
pacjentów. Natomiast w Stanach Zjednoczonych psychoterapia kształtowała się pod 
przemożnym wpływem pragmatyzmu. Dlatego też dużym uznaniem cieszy się koncepcja 
interwencji terapeutycznej, mają cej na celu wywołanie zmiany w zachowaniu, bą dź 
psychoterapia skoncentrowana na kliencie (C. Rogers), która jest ukierunkowana na 
reintegrację osobowości, tzn. jest próbą  doprowadzenia do zgodności (spójności) ,ja" z 
doświadczeniem. Klientami C. Rogersa nie zawsze byli pacjenci. Były nimi również osoby, 
które potrzebowały pomocy. Stą d jego podejście znalazło zastosowanie w terapii rodzin czy w 
rozwią zywaniu konfliktów grupowych.
Po trzecie - psychoterapia wyrastała z różnych koncepcji teoretycznych, m.in. z 

background image

psychoanalizy, psychologii humanistycznej, be-hawioryzmu czy podejścia egzystencjalnego. Z 
tego też względu różni się celami i metodami oddziaływania na pacjenta (klienta) - od szacunku
dla podmiotowości do terapii wstrzą sowej dokonywanej pod przymusem (elektrowstrzą sy).
Po czwarte - biorą c pod uwagę rozwój historyczny psychoterapii można powiedzieć, że 
pierwszymi psychoterapeutami byli szamani, łą czą cy w swoich oddziaływaniach leczniczych 
elementy medyczne, magię i mistycyzm. Byli to medycy posługują cy się techniką  ekstazy. 
Najczęściej charakteryzowała ich wysoka inteligencja, kon-taktowość, empatyczność, a także 
dar pozornie bezsiłowego wywierania wpływu na pacjenta.
Dzisiaj niektórzy lekarze stwierdzają , że sami nie są  zdolni wyleczyć chorego i doradzają  
skorzystanie z leczenia paramedycznego. Są  lekarze, którzy w sytuacjach braku nadziei na 
wyleczenie, w oparciu o klasyczne metody Idiniczno-naukowe (farmakoterapię, chirurgię itp.) 
sugerują , aby wzią ć udział w uroczystościach bą dź obrzędach o charakterze zbiorowym. 
Dostrzegają  oni walory zbiorowych seansów terapeutycznych. W wielu przypadkach ich 
sugestie są  trafne i pomocne choremu.
Wszystko to świadczy o nierozerwalnych zwią zkach zjawisk psychicznych z somatycznymi.
Termin psychoterapia posiada grecki rodowód, od słów terapia (gr. therapeia) oraz wyrazu 
dusza (gr. psyche).
Zdaniem A. Kępińskiego (1978) psychoterapia nie jest terminem zbyt szczęśliwie dobranym, 
gdyż w medycynie funkcjonują  takie terminy, jak fizykoterapia, hydroterapia itp. Pierwsza 
część wyraa oznacza sposób oddziaływania na chorego. Zatem implikuje się du alizm natury 
ludzkiej: psyche i somo. Zakłada się w dodatku, ze środkiem leczniczym jest "dusza", czyli 
psychiczne oddziaływanie lekarza. Można przypuszczać, że chodzi o wpływ lepszej "duszy" 
lekarza na gorszą  "duszę" pacjenta. Zakłada się przy tym wpływy jednokierunkowe i dominację 
nad pacjentem.
Jak grzesznik - pisze autor - chory staje przed psychoterapeutą , który zależnie od 
wyznawanych poglą dów ukazuje mu "biedy i wypaczenia" %
ideę linii rozwoju. Psychoterapeuta posiada wiedzę tajemną  o człowieku, klucz do jego 
szczęścia. Stą d może tak chętnie posługuje się on zawiłym językiem, zrozumiałym tylko dla 
wtajemniczonych. Język bowiem nie jest tylko środkiem komunikacji, lecz też środkiem 
magicznym, dają cym władzę nad drugim człowiekiem (s. 322).
Refleksję tę poczyniono nie po to, aby zilustrować stan teoretyczny i praktyczny psychoterapii. 
Jest ona raczej napomnieniem, że tego rodzaju ewentualne zachowania i postawy 
psychoterapeutów są  zaprzeczeniem dzisiejszego sposobu myślenia o psychoterapii.
Zdaniem J. Aleksandrowicza (1996) psychoterapia jest zespołem (...) oddziaływań 
psychologicznych, mają cych na celu leczenie - usuwanie zaburzeń, przeżywanych przez 
jednostkę lub określanych przez jej otoczenie jako choroba. Oddziaływań, wpływają cych na 
stan czynnościowy narzą dów, przeżywanie i zachowanie, poprzez zmianę procesów 
psychicznych chorego w tych zakresach, w których jest to niezbędne do usunięcia przyczyny i 
objawów leczonej choroby (s. 15).
Z takiego rozumienia psychoterapii wynika, iż:
 psychoterapia jest oddziaływaniem leczniczym,
 stosowana jest w odniesieniu do osób przejawiają cych zaburzenia zdrowia,
 przyczyny zaburzeń mają  charakter psychogenny i mogą  być leczone przede wszystkim 
oddziaływaniem psychicznym.
Poza tym psychoterapia jest formą  bardzo profesjonalnego wpływu na zmianę zachowań. 
Wymaga specjalistycznego przygotowania medyczno-psychologicznego, a więc kompetencji 
do rozpoznania choroby, opracowania strategii leczenia i oddziaływania metodami 
psychoterapeutycznymi oraz posiadania szczególnych predyspozycji psychiczno-
osobowościowych, w tym także akceptacji siebie, podwyższonego poziomu empatii, 
kontaktowości, zdolności do decentracji itp.
Psychoterapeuci wywodzą cy się ze środowisk lekarskich (głównie psychiatrzy), jak i 
psycholodzy uważają , że posługiwanie się technikami psychoterapeutycznymi powinno być 
poprzedzone solidnym przygotowaniem merytorycznym - uzyskaniem stosownego certyfikatu 
wydanego przez agendy Polskiego Towarzystwa Psychologicznego lub Polskiego Towarzystwa 
Psychiatrycznego. W toku zabiegów
psychoterapeutycznych powinno być chronione dobro pacjenta, podobnie jak w przypadku 
ordynowania leków czy samego leczenia, które musi być zgodne z kanonami medycyny 
akademickiej.

background image

Poza psychoterapią  stosuje się inne oddziaływania psychologiczne, które w wielu sytuacjach 
są  porównywalnie skuteczne, określane jako poradnictwo rehabilitacyjne.
Istotą  poradnictwa rehabilitacyJnego jest specyficzne oddziaływanie ukierunkowane na pomoc 
osobie w rozwią zywaniu jej problemów zdrowotnych i życiowych. Jest ono mniej podmiotowe w 
traktowaniu osoby niepełnosprawnej. Spowodowane to jest względami praktycznymi, nie zaś 
perspektywą  ontologiczną  widzenia człowieka, człowieka - podmiotu. O ile w psychoterapii 
pacjent często przejawia opór w otwarciu się na doświadczenie zewnętrzne (psycho-terapeuty), 
co uniemożliwia dokonanie jakiejkolwiek zmiany w jego funkcjonowaniu, to w poradnictwie 
mamy sytuację nieco ułatwioną . Zazwyczaj pacjent (klient) oczekuje wsparcia, porady, 
doradztwa na drodze racjonalnej - jak rozwią zać konkretny problem życiowy. Jeśli więc w 
psychoterapii terapeuta katalizuje wysiłki pacjenta ukierunkowane na jego samozmienianie się, 
to w poradnictwie w większym stopniu zmierza do celu niejako na skróty. Na przykład 
posługuje się perswazją , radą , proponuje, zaleca, sugeruje, przekonuje. Jest to w pewnym 
sensie sytuacja podobna do wizyty pacjenta u lekarza w przypadku nagłej choroby infekcyjnej. 
Lekarz - ekspert stawia diagnozę, ordynuje leki oraz zaleca pewien sposób życia sprzyjają cy 
remisji choroby. Uwagi są  najczęściej przyjmowane z zainteresowaniem i wolą  ich realizacji.
Sytuacja porady nie zwalnia doradzają cego od kardynalnej zasady szacunku dla 
podmiotowości pacjenta. Dobitnie wyraził to Wojciech Poznaniak stwierdzają c m.in.: 
Psycholog o nastawieniu podmiotowym pomagają c człowiekowi, spotyka się z osobą  
autonomiczną , sprawcą  i autorem swojego życia, spotyka się z człowiekiem 
wewną trzsterownym, posiadają cym własne wartości i standardy, potrafią cym wybierać spośród 
rozmaitych propozycji i ofert. Natomiast psycholog pomagają cy w sposób przedmiotowy ma 
kontakt, wywiera wpływ i oddziałuje na osobnika, obiekt, przedmiot oddziaływań, przypadek, 
które postrzega jako zależne, zew-ną trzsterowne, zdeterminowane, zniewolone przez
siły zewnętrzne lub przez własne popędy i impulsy (W. Poznaniak 1994, s. 118).
Uwagi te można odnieść nie tylko do psychologów, ale i wszystkich innych służb 
uczestniczą cych w procesie leczenia i rehabilita-cji.
W realizacji celów poradnictwa rehabilitacyjnego szczególną  rolę pełni pomoc psychologiczna. 
Jej celem jest nie tyle zmienianie pacjenta zgodnie z założeniami psychoterapii czy 
poradnictwa, lecz raczej próba łagodzenia aktualnej sytuacji nie do zniesienia - zwłaszcza w 
sensie emocjonalnym - w sytuację, której komponentami są  poczucie ulgi, zadowolenie 
płyną ce z bycia razem i z oddźwiękliwości innych. Osią ga się to na drodze wspólnotowego 
przezywania problemu.
Argumentami na rzecz tak rozumianej pomocy psychologicznej mogą  być poglą dy Heleny Sęk 
(1991) - Pomoc psychologiczna jest szczególnym rodzajem interakcji między osobą  
pomagają cą  i wspomaganą  (s. 365). Autorka zwraca uwagę na zaufanie interpersonalne jako 
warunek szczególny powstania zwią zku pomocnego.
J. Aleksandrowicz (1996) przywią zuje znaczenie do tworzenia nastroju poprawiają cego 
samopoczucie, do rozładowywania napięć, współczucia, obecności osoby bliskiej itp. Do tego 
rodzaju oddziaływań nie jest konieczna wiedza medyczna czy psychologiczna. Jest to 
oddziaływanie niespecyficzne. Tu trzeba raczej dać siebie, swoje zaangażowanie, swój czas i 
być gotowym do komunikowania się.
Pomoc psychologiczna jest zazwyczaj akcją  doraźną  nie zmieniają cą  jednostki, nie ingerują cą  
w jej osobowość, nie interesują cą  się usunięciem zaburzenia (s. 16-19). Poza tym o pomocy 
można mówić tylko wtedy, gdy ktoś jej oczekuje. Nie ma pomocy, gdy się komuś narzucamy.
Komentują c zebrane poglą dy możną  stwierdzić, że:
 pomoc psychologiczna jest oddziaływaniem niespecyficznym ukierunkowanym głównie na 
ulgę, bezpieczeństwo i zaspokajanie potrzeb afiliacyjnych;
» nie jest oddziaływaniem ukierunkowanym wprost na usunięcie zaburzenia, tak jak ma to 
miejsce w przypadku leczenia farmakologicznego, fizjoterapeutycznego, 
psychoterapeutycznego;
pomoc psychologiczna jest elementem strukturalnym takich oddziaływań jak medyczne, 
psychoterapeutyczne, socjalne i inne, ale może też przybrać postać rzeczy samej w sobie. 
Osoba pomagają ca nie musi posiadać kwalifikacji formalnych - wystarczą  uroki osobowości, 
umożliwiają ce gotowość do bliskich spotkań; spotkań, które leczą ; do rozmowy, która koi i 
wycisza.
Pomoc psychologiczna jest próbą  wzbudzania nadziei oraz jest J motywacją  do wysiłku na 
rzecz rozwią zywania zadań. Jej skutkiem jest najczęściej taka sytuacja, że osoba jest 

background image

przygotowana do samopomocy, czyli potrafi radzić sobie dalej sama.

5.3.2. PORADNICTWO REHABILITACYJNE
Teoretyczna koncepcja czynności, a następnie teoria sytuacji Tadeusza Tomaszewskiego 
stanowią  bardzo użyteczną  teoretycznie i praktycznie podstawę do rozważań na temat treści i 
celów poradnictwa rehabilitacyjnego.
Teoria czynności i sytuacji kładzie nacisk na podmiotowość człowieka w procesie jego 
aktywności - w zabawie, w nauce, w pracy, czy mówią c bardziej szczegółowo, w toku 
rozwią zywania zadań życiowych. Niektóre zadania życiowe człowiek może rozwią zać bez 
wsparcia ze strony innych. Jednak są  zadania trudno rozwią zalne bez wsparcia zewnętrznego, 
na przykład bez osoby - eksperta, doradcy.
Wyraził to trafnie Marian Kulczycki (1985) stwierdzają c, że (...) aktywność człowieka jako 
podmiotu i jako przedmiotu rozwija się zawsze w konkretnym środowisku i jest wyznaczana 
przez wzajemne relacje pomiędzy daną  osobą  a jej otoczeniem. Wśród tych relacji występują  u 
jednych jednostek rzadziej, a u innych częściej takie relacje, w których bez otrzymania porad 
od określonych osób zaistnieją  pewne straty lub nie zostaną  wykorzystane szansę osią gnięcia 
wyższego poziomu jakości życia. Tego typu wzajemne relacje podmiotu ze światem nazywam 
krytycznym położeniem życiowym. Wyrażenie to uważam za bardzo ważne wśród innych 
terminów występują cych w poradnictwie. Opisuje ono bowiem podstawowy fakt w całej 
działalności poradniczej. Określony człowiek lub grupa ludzi znaleźli się w sytuacji zagrożenia i 
potrzebują  specyficznej pomocy od innych.
Z zaistnienia wspomnianego faktu poszczególne osoby mogą  zdawać sobie sprawę w różnym 
stopniu, dlatego też stan nazywany krytycznym położeniem życiowym może występować w 
dwu postaciach nazywanych obiektywną  i subiektywną . W pierwszym wypadku określone 
relacje człowieka zatoczeniem istnieją  niezależnie od tego, czy zdaje on sobie z tego sprawę, 
czy nie. W drugim natomiast konkretna osoba uświadamia sobie mniej lub więcej wyraźnie, ze 
znajduje się w trudnej sytuacji i doświadcza specyficznego poczucia bezradności. Są dzę, że 
przedstawiam rozróżnienie jest ważne teoretycznie i praktycznie. Wskazuje ono bowiem, że 
może występować zapotrzebowanie na. porady, z którego najbardziej zainteresowane tym 
osoby nie zdają  sobie sprawy i ktoś inny, nazywany najczęściej doradcą , musi taki stan 
rozpoznać i zaoferować swą  pomoc. Postępowanie w tego rodzaju przypadkach różni się 
znacznie od tych, w których poszczególne jednostki same poszukują  pomocy i starają  się 
uzyskać konkretną  poradę od określonego doradcy. Występują  tu też przypadki pozornego 
krytycznego położenia życiowego. Ma to miejsce wówczas, gdy dana jednostka są dzi, że 
potrzebuje porady, a w rzeczywistości może samodzielnie poradzić sobie z zaistniałymi z ich 
problemami życiowymi. W zwią zku z wyróżnieniem obiektywnych i subiektywnych postaci 
krytycznego położenia życiowego nasuwa się ogólniejsze zagadnienie, czy doradca zajmuje 
się tylko tymi osobami, które same szukają  porady, czy też wrzuca niejako niektórym ludziom 
swoją  doradczą  pomoc i jakie są  źródła jego przekonań, źepostępuje właściwie (s. 145-146).
Poglą dy M. Kulczyckiego skłania ą  do kilku refleksji odnośnie poradnictwa rehabilitacyjnego.
Po pierwsze - porada dotyczy sytuacji, gdy człowiek jest świadomy, że w oparciu o aktualne 
możliwości i w istnieją cych warunkach nie może wykonać zadania lub rozwią zać problemu. 
Potrzebne jest wsparcie ze strony innych. Formą  wsparcia może być porada, dzięki której 
uzyska informacje o tym, jak zadania wykonać bą dź problem rozwią zać.
Po drugie - porada życiowa dotyczy sytuacji, gdy w życiu człowieka zaistniały zdarzenia 
krytyczne, często burzą ce dotychczasowe życie i sytuację egzystencjalną , co do której on 
oraz jego najbliżsi nie mają  wiedzy i doświadczenia odnośnie strategii zachowania się w 
zaistniałej sytuacji. Przykładem zdarzenia krytycznego może być udar mózgu. Jest to choroba 
naczyń mózgowych, która powoduje
przerwanie dopływu krwi do mózgu. W wyniku udaru dochodzi do zaburzeń motorycznych, 
czuciowych, wegetatywnych i innych układu nerwowego. Pomimo postępowania medycznego 
nie zawsze udaje się przywrócić wszystkie funkcje organizmu. Poza tym pojawiają  się nowe 
zagrożenia życiowe. Doradcy, a więc lekarz, psycholog, fizjoterapeuta, asystent socjalny, 
projektant wnętrz o przygotowaniu rehabilitacyjnym mogą  wskazać, przed jakimi nowymi 
problemami staje pacjent i rodzina, które należy podją ć, aby pacjent mógł godnie żyć, mimo 
choroby. Doradcy w wyniku diagnozy rozpoznają  sytuację pacjenta i wskazują  na możliwości 
jej rozwią zania. Mowa tu o obiektywnie krytycznym położeniu życiowym człowieka. Ma tu 

background image

miejsce poradnictwo zainspirowane przez doradców i dotyczy kwestii, o których doradzają cy 
nie zdawali sobie wcześniej sprawy. Na przykład - koniecznych warunków mieszkaniowych, 
organizacji kontroli ambulatoryjnej leczenia, pomocy technicznych ułatwiają cych życie, 
organizacji przedłużonej opieki pielęgnacyjnej, kształcenia nawyków pacjenta - a zwłaszcza 
paraplegika, hemiplegika i tetraplegika - w zakresie podstawowych czynności dnia 
codziennego.
Po trzecie - treścią  porady są  informacje dotyczą ce regulowania przez pacjenta stosunków z 
otoczeniem w wielu segmentach ludzkiego życia; jaka powinna być struktura wielu czynności 
w zwią zku z trwałymi uszkodzeniami w istnieją cych warunkach przedmiotowych; w jaki sposób 
ukształtować nowe umiejętności i nawyki, aby można zachować stan homeostazy oraz 
realizować sens życia w warunkach niedogodności zwią zanych z chorobą .
Poradnictwo rehabilitacyjne jest to proces udzielania pomocy osobie niepełnosprawnej w 
rozwią zywaniu wszystkich problemów wynikają cych z niepełnosprawności oraz braku informacji
(wiedzy) i umiejętności co do ich rozwią zania.
Tadeusz Majewski
Zadania poradnictwa rehabilitacyjnego bardzo traJhie sformułował ekspert Międzynarodowej 
Organizacji Pracy Tadeusz Majewsid.
1. Dostarczanie osobie niepełnosprawnej szerokich informacji dotyczą cych:
usług socjalnych dostępnych dla osób niepełnosprawnych udzielanych przez placówki 
państwowe i organizacje społeczne, a także przywilejów i uprawnień przysługują cych na mocy 
odpowiednich przepisów prawnych;
świadczeń medycznych, w szczególności rehabilitacji leczniczej a także zaopatrzenia w sprzęt 
ortopedyczny i rehabilitacyjny;
możliwości szkolenia i zatrudnienia.
2. Udzielanie porad dotyczą cych osobistej i społecznej adaptacji, a mianowicie:
organizacji i wykonania czynności życia codziennego przy użyciu różnego rodzaju pomocy 
technicznych i rehabilitacyjnych,
- przystosowania (adaptacji) fizycznego środowiska, szczególnie mieszkania (łazienki, kuchni 
itp.), w którym osoba niepełnosprawna mieszka, do ograniczeń wynikają cych z jej 
niepełnosprawności;
stosunków z członkami jego rodziny, układanie ich tak, aby wspólnie żyć w poczuciu pełnego 
zrozumienia i potrzebnej pomocy;
stosunków z osobami pełnosprawnymi poza rodziną , jak są siedzi, przyjaciele, znajomi, krewni 
itp.
3. Udzielanie porad i pomocy osobie niepełnosprawnej w adaptacji psychicznej do 
niepełnosprawności, a mianowicie:
akceptacji niepełnosprawności i znalezieniu celów życiowych,
- ukształtowaniu realnej postawy wobec niepełnosprawności czyli właściwej samooceny swoich 
możliwości życiowych, ukształtowaniu pozytywnej postawy (motywacji) wobec rehabilitacji, 
ukształtowaniu pozytywnej postawy wobec innych osób (1995, s. 78-79).
W świetle przedstawionych rozważań można stwierdzić, że struktura porady jest pochodną  
wobec przyjętej koncepcji sytuacji (por. rozdz. I) oraz postawionej diagnozy sytuacyjnej (por. 
rozdz. IV). W strukturze porady można więc wyróżnić następują ce elementy:
1. Opis zachowanych - dzięki leczeniu i rehabilitacji - możliwości regulowania stosunków z 
otoczeniem, a także bezpowrotnie utraconych możliwości regulacyjnych.
2. Opis możliwych do realizacji zadań bliskich i dalekich w istnieją cych warunkach 
przedmiotowych - opis atutów i pasywów otoczenia.
3. Opis wybranych przez podmiot do realizacji zadań bliskich i dalekich. Można to wyrazić w 
innej formie opisu możliwości pełnienia ról społecznych.
4. Opis czynności, których należy się wyuczyć, oraz zapoznanie pacjenta z metodyką  uczenia 
się tych czynności. Porady odnoszą  się do bardzo wielu kwestii:
 czynności samoobsługi;
 reagowania na niezręczne zachowania społeczne osób, a dotyczą ce np. ustosunkowania się 
do samej choroby, zwłaszcza jej wizualnego wymiaru;
 podejmowania i sposobu grania ról zawodowych, czyli wyboru drogi zawodowej;
 życia rodzinnego dotyczą cego zarówno rodziny generacyjnej, jak i prokreacyjnej;
 koniecznych zachowań profilaktycznych i prozdrowotnych;
 koniecznych do ukształtowania nawyków zdrowotnych, a dotyczą cych np. diety, ruchu i 

background image

unikania czynników ryzyka nawrotu choroby czy pogłębiania się uszkodzeń;
 uprawnień do usług socjalnych i przysługują cych przywilejów w zakresie świadczeń 
medycznych i zaopatrzenia w sprzęt rehabilitacyjny. 

5.3.3. REHABILITACJANIESPECYFICZNA 
Posługują c się terminem rehabilitacja niespecyficzna starano się zaakcentować, że nie jest 
ona swoista, charakterystyczna dla re- { habilitacji psychologicznej. Można by ją  usytuować 
także i w rehabilitacji medycznej ze względu na jej wymiar usprawniają cy narzą dy i układy; 
bą dź do rehabilitacji społecznej z tytułu jej walorów umożliwiają cych korzystniejsze 
utrzymywanie relacji osoby ze społecznym otoczeniem.
Należy są dzić, że rehabilitacja niespecyficzna posiada szczególne walory duchowe i stą d 
włą czenie jej do instrumentów rehabilitacji psychologicznej najwyraźniej oddaje jej sens.
Zgodnie z przyjętym holistycznym podejściem do rehabilitacji głównym jej celem jest wysoka 
jakość życia osoby niepełnosprawnej oraz jej bytowanie w warunkach maksymalnej integracji. 
Wysoka jakość życia wyraża się w zaspokajaniu potrzeby bezpieczeństwa, potrzeb 
afiliacyjnych, a także w poczuciu autonomii osobistej. Tego rodzaju stan jest zawsze wyrazem 
korzystnego regulowania stosunków człowieka jako podmiotu z otoczeniem, które stwarza 
szansę na przetrwanie i samorealizację.
Osią gnięde takiego stanu w odniesieniu do osób niepełnosprawnych jest możliwe dzięki 
zaistnieniu systemu rehabilitacji rozumianego jako zespół materialnych elementów, czyli 
instytucji i organizacji funkcjonują cych w sposób skoordynowany i w oparciu o najnowsze 
rozwią zania ekonomiczne, prawne, społeczne i osią gnięcia teoretyczne i praktyczne 
rehabilitacji. Każdy element systemu pełni określoną  rolę specyficzną , a jednocześnie jest 
składnikiem większej całości i podporzą dkowany celom globalnym o dużym stopniu ogólności.
W poszukiwaniu instrumentów rehabilitacji coraz większą  uwagę przywią zuje się do 
oddziaływań niespecyficznych, czyli mają cych dobroczynny wpływ na cały organizm i na 
rozwój nowych moż-liwości równoważenia relacji z otoczeniem. Prekursorami zastosowania 
oddziaływań niespecyficznych byli najczęściej lekarze. Mieli na względzie nie tyle osoby 
niepełnosprawne, co osoby w sytuacji społecznego upośledzenia.
Włoska lekarka i pedagog Maria Montessori (1870-1952) założyła w San Lorenzo dom dla 
biednych dzieci pochodzenia robotniczego. Opracowała metodę rozwoju dzieci znaną  pod 
nazwą  metody Montessori. Propagowała spontaniczną  aktywność fizyczną  i umysłową , jako 
sposób wpływania na rozwój działalności kreatywnej dziecka.
Polski lekarz z Krakowa Henryk Jordan (1842-1907) był wielkim rzecznikiem wychowania 
fizycznego i zdrowotnego. Będą c niezadowolonym ze stanu zdrowotnego młodzieży i w trosce 
o rozwój osobowy, na terenie Błoni Krakowskich (8 hektarów powierzchni), utworzył ośrodek 
wychowania fizycznego. Był to teren gier oraz zabaw dzieci i młodzieży. Idea Jordana znana 
była przez długi czas pod nazwą  ogródków jordanowskich (Kronika medycyny 1994, s. 368).
Francuski lekarz Philippe Pinel (1745-1826) wraz ze swoim współpracownikiem Jean-Baptiste 
Pussin uwolnili z krępują cych więzów chorych psychicznie. Zalecili okazywanie chorym 
psychicznie życzliwości i zrozumienia. Czynnikami leczniczymi zdaniem Pinela jest lekka i 
sensowna praca oraz uspokajają ce słowa (ibidem, s. 241).
Niemiecki matematyk i przyrodnik Rudolf Steiner (1861-1925) w 1923 roku w Domach pod 
Bazyleją  założył Uniwersytet Nauk Humanistycznych (Goetheanum). Był organizatorem szkoły 
w warunkach leśnych, twórcą  szkoły poruszania się (Eurhythmie) oraz form kształcenia 
poprzez sztukę. Medycyna przejęła idee Steinera dopatrują c się w nich sposobów na 
wzmocnienie sił fizycznych organizmu, walorów samoleczniczych i sposobów na rozwój 
własnego J'a" (ibidem, s. 401).
R. Steiner - twórca medycyny antropozoficznej - są dził, że przekazywana uczniom wiedza jest 
zawsze jednostronna i zimna, gdyż pomija duchowy wymiar człowieka. Powinna być ona 
dopełniona sztuką , ponieważ tylko wtedy może dostarczyć przeżyć człowiekowi. Dzieła sztuki 
ujawniają  to, co jest ponadzmysłowe i ponadczasowe. Dziecko powinno więc być nie tylko 
poddane oddziaływaniu sztuki, ale przede wszystkim powinno przejawiać aktywność twórczą  - 
plastyczną , muzyczną  i teatralną .
Koncepcje R. Steinera są  popularne do dziś

 

.  ródłem popularności są  idee wszechstronnego 

aktywizowania dziecka, a zwłaszcza poprzez ruch rytmiczny, będą cy formą  sztuki, jak i 
poprzez plastykę, muzykę i teatr.

background image

Belgijski lekarz - neurolog i pedagog Owidiusz Decroły (1871-1932) był twórcą  metody 
"ośrodków zainteresowań" szczególnie przydatnej w nauczaniu dzieci upośledzonych 
umysłowo. Jego metoda była alternatywą  w stosunku do dotychczasowych tradycyjnych metod 
nauczania. Jego wystą pienie na Kongresie Międzynarodowym Pedagogiki w Calais w 1921 roku
przyczyniło się do założenia Międzynarodowej Ligi Nowego Wychowania.
Metoda O. Decroly'ego odrzuca podział materiału na przedmioty na rzecz wychodzenia 
naprzeciw spontanicznym zainteresowaniom i potrzebom dziecka. Są dził, że najważniejszymi 
potrzebami dziecka są :
 potrzeba żywienia, oddychania, czystości (potrzeby fizjologiczne),
 potrzeba walki z ujemnymi wpływami klimatycznymi,
 potrzeba ochrony przed nieprzyjaciółmi i niebezpieczeństwami,
 potrzeba działania, aktywności, światła i spoczynku.
Wszystkie potrzeby należy zaspokajać z wykorzystaniem aktywności własnej dziecka i 
organizowania się dzieci (M. Balcerek 1990, s. 196-199).
Koncepcja O. Decroly'ego jest kolejnym przykładem znaczenia wszechstronnej aktywności 
fizycznej, umysłowej oraz emocjonalnej jednostki, jako czynnika wpływają cego na wszystkie 
wymiary funkcjonowania człowieka. Jako lekarz-neurolog Decroły dysponował rozległą  wiedzą  
uzasadniają cą  tego rodzaju koncepcję rozwoju zdrowot-no-intelektualnego i emocjonalnego 
człowieka.
Nauczycielka wychowania fizycznego i fizjoterapeutka Weronika Sherbome (1922-1990) była 
autorką  metody Ruchu Rozwijają cego W. Sherbome (od nazwiska autorki). Metoda ta posiada 
duże zastosowanie w rozwoju dzieci, jak i korygowaniu zaburzeń.
Podstawowym założeniem metody W. Sherbome jest rozwijanie poprzez ruch:
 świadomości własnego ciała oraz usprawnienie ruchowe osoby,
 świadomości przestrzeni i działania w niej,
 gotowości do dzielenia przestrzeni z innymi ludźmi oraz nawią zywanie z nimi bliskiego 
kontaktu (M. Bogdanowicz, B. Kisiel,
M. Przesnyska 1992).
Metoda W. Sherbome jest stosowana we wspieraniu rozwoju dzieci niepełnosprawnych - 
głuchych i niewidomych, upośledzonych umysłowo, autystycznych, z mózgowym porażeniem 
dziecięcym, z zaburzeniami emocjonalnymi i zachowania, z zaniedbanych środowisk 
wychowawczych.
Wszystkie przykładowo podane koncepcje stymulowania rozwoju i rehabilitacji posiadają  
wspólną  właściwość - usiłuje się w nich połą czyć usprawnienie lecznicze, psychopedagogiczne 
z różnymi for-

mami adaptacji społecznej. środkiem osią gania celu jest wszechstronna aktywność jednostki - 
ruchowa, intelektualna, emocjonalna i wdicjonaina. Aktywny cAowiek.bezgraniczme wyraża się 
iako całość w przyjaznym terapeutycznym otoczeniu. Jednostka chorobowa jest tu sprawą  
drugorzędną , gdyż przejawiana aktywność jest spontaniczna, nie dochodzi do przecią żeń 
organizmu, a jedynie osobistej transgresji.
Jest rzeczą  charakterystyczną , że twórcami metod oddziaływania były osoby o solidnym 
przygotowaniu przyrodniczym i podejściu humanistycznym.
Oto niektóre formy oddziaływań niespecyficznych.
Ergoterapia - leczenie pracą  (gr. ergom. - praca, zajęcie). Nie jest możliwa terapia bez leczenia 
pracą , m.in. w postaci prac ręcznych. Ergoterapia stanowi doskonałą  formę wypełniania czasu 
wolnego, jest podstawą  kształtowania orientacji zawodowej, środkiem nauczania czynności 
dnia codziennego, kreowania dobrostanu psychofizycznego oraz pozytywnego stosunku do 
samego siebie. Terapia pracą  nie tylko pobudza do działania, ale stanowi też instrument 
zaspokajania naturalnej potrzeby ruchu służą cego czemuś - wytworowi pracy. Jest też formą  
przedłużenia kinezyterapii. Stanowi też niezastą pioną  formę usprawniania narzą du i układów.
Obce jest dzisiaj stwierdzenie, że chory może nic nie robić. Praca wykonywana z umiarem i z 
zainteresowaniem, dostosowana do możliwości pacjenta uniezależnia człowieka od otoczenia 
społecznego i tworzy dobre podstawy do ponownego "odnalezienia się" w roli zawodowej. 
Zapobiega też wrośnięciu w rolę człowieka chorego.
Ergoterapia i arteterapia (terapia przez twórczość) są  podstawowymi formami działalności w 
nurcie tzw. terapii zajęciowej.

background image

W życiu codziennym około jednej trzeciej dnia poświęcamy pracy. Gdy człowiek zostaje 
wyłą czony z pracy, odczuwa pustkę egzystencjalną  i doświadcza niezaspokojenia potrzeby 
aktywności. Nie przypadkowo w całokształcie procesu rehabilitacji tak ważną  rolę pełni 
rehabilitacja zawodowa. W wielu przypadkach terapia zajęciowa jest działalnością  wstępną  
ukierunkowaną  na przygotowanie pacjenta do ponownego pełnienia ról zawodowych - 
dotychczasowych, bą dź nowych możliwych do pełnienia, mimo nabytych ograniczeń.
Arteterapia (zamiennie: artoterapia) - leczenie przez pracę twórczą , głównie przez twórczość 
plastyczną  (łac. ars - sztuka). Twórczość jest przeciwieństwem zachowania nawykowego, 
reprodukcyjnego, przystosowawczego. Jest wyrazem własnej inwencji, usiłowaniem wyrażenia 
własnego porzą dku. Twórca wywołuje oraz utrwala w wytworach i dziełach swoje wizje, wiedzę, 
przeżycia i wiarę. Innymi słowy materializuje świat swoich doświadczeń.
Terapeutyczne walory sztuki trafnie wyraził w XIX wieku lekarz rosyjski Aleksander Mudrow: 
Znajqc wzajemne oddziaływanie duszy i ciała trzeba wiedzieć, że są  duchowe lekarstwa, które 
leczą  ciało. Takim lekarstwem jest sztuka. Sztuką  - smutnego pocieszysz, zdenerwowanego -
uspokoisz, opryskliwego - przestraszysz, tchórzliwego - uczynisz śmiałym, skrytego - 
otwartym, zuchwałego - pokornym W sztuce zawarta jest siła ducha, która jest w stanie 
zwyciężyć cielesny ból, nostalgię, wewnętrzny niepokoje. za: W. Szulc 1994, s. 24).
Aktywność twórcza pełni kilka funkcji w życiu jednostki.
1. Jest formą  kontaktu osoby ze społecznym otoczeniem. Dlatego malowanie, rysowanie czy 
klejenie przez osoby niepełnosprawne, a zwłaszcza psychicznie chore, jest cennym źródłem 
informacji o problemach życiowych pacjenta i o trudnościach we współdziałaniu z innymi.
2. Kompensuje niedogodność życia. codziennego, gdyż choroba czy niepełnosprawność 
uniemożliwia normalne uczestnictwo w pracy oraz skazuje na bezczynność. Tworzenie pełni 
więc rolę profilaktyczną . Człowiek wyraża spontaniczną  aktywność wprowadzają cą  go w 
dobrostan psychofizyczny.
3. Aktywność twórcza jest zawsze wysiłkiem intelektualnym, połą czonym z dodatnimi 
przeżyciami uczuciowymi. Jest więc czynnikiem rozwoju jednostki. Często pacjent w wyniku 
pierwszych prób tworzenia odkrywa nowe predyspozycje i kompetencje. Wykorzystują c je i 
rozwijają c może swemu życiu nadać nowy sens.
Przykładem szczególnych osią gnięć twórczych osób niepełnosprawnych są  artyści-malarze 
posługują cy się ustami lub stopą  w procesie malowania. Kaleki Niemiec Amuit Erich Stegmann 
w 1956 roku założył Międzynarodowe Stowarzyszenie Artystów Kalekich Malują cych Ustami i 
Nogami, z siedzibą  w Uchtesteinie. Do stowarzyszenia należą  również polscy członkowie-
artyści. Niekiedy działalność twórcza zapewnia środki na własne utrzymanie, a także 
umożliwia działalność rehabilitacyjną  na rzecz innych inwalidów.
Muzykoterapia - terapia przez muzykę.
Zwią zki muzyki z leczeniem posiadają  długą  tradycję. Już w starożytnej Grecji muzyka i 
medycyna jako sztuki miały wspólnego boga - Apolla. Do dzisiaj nikt nie podważył tezy o 
zwią zku funkcji psychicznych i somatycznych podlegają cych sprzężeniu zwrotnemu. 
Szczególna jest rola muzykoterapii w leczeniu schorzeń nerwic psychogennych, chorób układu 
krą żenia, geriatrii, położnictwa oraz szeroko rozumianej rehabilitacji. Muzykoterapia czyni życie
bardziej pogodnym, a ból i cierpienie istotnie łagodzi. Przykładem uznania dla muzykoterapii 
może być powołanie na uniwersytetach amerykańskich wiatach 50. muzykoterapii jako 
kierunku studiów.
Muzykoterapia może być substytutem środka farmakologicznego, głównie uspakajają cego, 
zwłaszcza gdy występują  zaburzenia regulacji na poziomie wegetatywnym.
Terapia przez sztukę muzyczną  sprzyja reorganizacji osobowości pacjenta, poprawia relacje w 
grupie terapeutycznej, gdyż generuje silne wspólnotowe przeżycia estetyczne.
Istnieją  próby terapii napięciowych bólów głowy z zastosowaniem metodyki biofeedback. Osoba
z napięciowym bólem głowy słuchają c muzyki koncentruje się na doświadczanym przez siebie 
odprężeniu, którego następstwem jest ustępowanie bólu głowy, co osoba sobie także 
uświadamia. Warunkiem efektywności tej formy terapii jest zwią zek emocjonalny człowieka z 
muzyką  (E. Golińska 1990).
Współcześnie usiłuje się łą czyć muzykę z rytmiką , mową , śpiewem, gestem a nawet z 
plastyką . Twórcami tej idei byli m.in. pedagog szwajcarski Emil Jaques-Dalcroze (1865-1950), 
niemiecki muzyk Car! Orff (1895-1982) oraz Węgier Joraz Zoltan Kodały (1882-1967). Ich 
zdaniem rytmika połą czona z doznaniami muzycznymi, dzięki odbieraniu wrażeń przez cały 
system mięśniowo-nerwowy, aktywizuje czynności układu nerwowego, czynności psychiczne i 

background image

wpfy-wa na wszechstronny rozwój osoby, a zwłaszcza ma wpływ na biome-chanikę ruchu oraz 
porzą dkuje ruch.
Biblioterapia (gr. biblion - ksią żka) jest formą  terapii polegają cą  na wykorzystaniu lektury w 
trakcie leczenia i rehabilitacji, zwłaszcza w aspekcie projektowania własnej koncepcji życia. 
Termin biblio-terapia został po raz pierwszy użyty w 1916 roku przez Samuela McChorda 
Crothersa w szpitalu wojskowym w Anglii. Dzisiaj przy każdym szpitalu i sanatorium 
funkcjonują  biblioteki, pełnią ce funkcje terapeutyczne.
Ksią żki stanowią  źródło refleksji do osobistych przemyśleń. W pracach naukowych, w 
pamiętnikach i w literaturze pięknej, będą cej często dziełem samych inwalidów znajdujemy 
wzruszają ce i pozytywne opisy funkcjonowania ludzi niepełnosprawnych szukają cych i 
znajdują cych sens życia. Inwalidztwo, przewlekła choroba - których elementem, a nie skutkiem 
jest cierpienie - nie muszą  przeszkadzać w tworzeniu etosu własnego życia. Niektórzy są dzą  
wręcz, że cierpienie, inwalidztwo sprzyjają  osią ganiu ważnych celów życiowych i własnej 
doskonałości. Tajemnica sukcesu tych osób wią że się z heroicznym zmaganiem skierowanym 
na pokonanie swego upośledzenia. Ważnym czynnikiem generują cym siłę woli człowieka 
niepełnosprawnego jest przyjaźń z innymi, której człowiek niepełnosprawny nie tyle oczekuje 
od innych, ile chce nią  obdarować.
W płaszczyźnie relacji społecznych niepełnosprawnych z pełnosprawnymi współczesne 
biblioteki mogą  pełnić następują ce funkcje:
 kształtowania wzajemnych pozytywnych postaw pełnosprawnych i niepełnosprawnych;
 integracji ludzi niepełnosprawnych w normalnym społeczeństwie;
 pomocy chorym i niepełnosprawnym w odnalezieniu własnej tożsamości drogi życiowej;
 kształtowania prawdziwych wyobrażeń społecznych o możliwościach uczestnictwa 
niepełnosprawnych w życiu społecznym;
 wytwarzania motywacji u niepełnosprawnych do wysiłku na rzecz realizacji kompleksowej 
rehabilitacji fizyczno-zdrowotnej, społecz-no-zawodowęj i psychicznej.
Literatura faktu jest często dziełem osób niepełnosprawnych bą dź osób pozostają cych w 
bliskich kontaktach z niepełnosprawnymi. Obejmuje ona reportaże monograficzne, biografie i 
dokumenty. Natomiast pozycje beletrystyczne, aczkolwiek zawierają  dużo fikcji literackiej, są  
także oparte w większości na zdarzeniach prawdziwych lub przeżytych przez samego autora. 
Oto parę przykładów:
1. Białoszewski Miron, Zawał, Warszawa 1977, PIW.
Ksią żka autobiograficzna. Autor opisuje wszystkie przeżycia towarzyszą ce człowiekowi z 
ciężką  chorobą  serca - rezygnacja z wielu rzeczy, percepcja atmosfery szpitala i nowe 
spojrzenie na życie po przejściu rehabilitacji.
2. Viscardi Henry, ROK: List do Jimma, Warszawa, PAX.
Celem "listów" jest pomoc inwalidom wą tpią cym we własne możliwości. Ksią żka ma wielkie 
wartości terapeutyczne poprzez ukazywanie sposobów dynamizowania człowieka kalekiego.
3. Waliszewska Wanda, O Zygmuncie Waliszewskim, Kraków 1972, W1.
Jest to szkic biograficzny napisany przez żonę o wybitnym malarzu okresu międzywojennego. 
Artysta Z. Waliszewski od młodości cierpiał na bardzo bolesną  chorobę Biirgera. Amputowano 
mu jedną , a później i drugą  nogę. Pomagali mu ludzie otaczają c go sympatią  i ciepłem. Sam 
artysta zachował do końca życia wolę działania i humor. Organizował liczne wystawy w kraju i 
zagranicą . Jego dewiza to nigdy nie poddać się i zachować godność.
4. Namora Fernando, W niedzielę po popołudniu, Kraków 1983, W1.
Autor - wybitny lekarz i poeta opisuje przeżycia nieuleczalnie chorej na białaczkę pacjentki 
oraz bezradność jej lekarza. Wnikliwie opisuje przebieg kolejnych psychologicznych faz 
choroby nowotworowej - od buntu poprzez rezygnację aż po akceptację śmierci.
Przykładowo scharakteryzowane pozycje są  poświęcone wspólnej problematyce - człowiekowi 
niepełnosprawnemu rozwią zują cemu własne, jedyne i niepowtarzalne problemy życiowe. 
Towarzyszy temu wielkie bogactwo przeżyć i przemyśleń, bowiem stanowią  one 
psychologiczną  otoczkę realizacji planu życiowego człowieka chorego bą dź 
niepełnosprawnego. Czytelnik literatury faktu lub beletrystyld może znaleźć pewne wzory, jak 
rozwią zywać własne problemy życiowe, których elementem jest niepełnosprawność albo 
choroba.
Człowiek dokonuje wyboru ksią żki do czytania, m.in. pod ką tem osobistych problemów, 
których nie potrafi rozwią zać. Odnosi się to zwłaszcza do osób przeżywają cych konflikty. 
Warto ich wówczas zachęcić do przeczytania ksią żki, w której autor ukazuje, jak inni 

background image

rozwią zywali podobne problemy życiowe. Jaki sposób uczestnictwa wżyciu prowadzi do 
sukcesu, a często chociaż przetrwania. Literatura poświęcona niepełnosprawnym jest w 
zasadzie literaturą  optymizmu życiowego i wiary w ludzkie szansę. Stą d zasługuje na szeroką  
popularyzację. Powinni ją  czytać nie tylko niepełnosprawni, ale i pełnosprawni po to, aby ich 
zachowania zwłaszcza wobec niepełnosprawnych nie były determinowane przez stereotypy, 
mity i mentalność uznają cą , że odmienność to bycie gorszym. Poza tym z literatury 
poświęconej niepełnosprawnym wynika przesłanie, że problemy nie-rozwią zalne, mogą  zostać 
rozwią zane, jeśli tylko człowiek uwierzy w możliwość ich rozwią zania. Tego rodzaju optymizm 
powinien być udziałem każdego człowieka.
W rehabilitacji psychologicznej zwrócono uwagę na dwie podstawowe kwestie - akceptacja 
siebie jako osoby niepełnosprawnej oraz tworzenie motywacji umożliwiają cej realizację celów 
bliskich i odległych rehabilitacji. Psychoterapia, poradnictwo rehabilitacyjne oraz rehabilitacja 
niespecyficzna są  instrumentami sprzyjają cymi osią ganiu celów rehabilitacji.

6. REHABILITACJA SPO£ECZNA
6.1. CHARAKTERYSTYKA REHABILITACJI SPO£ECZNEJ
Uczestnictwo osoby niepełnosprawnej w społeczeństwie musi dotyczyć wszystkich wymiarów 
życia i na wszystkich poziomach wiekowych, w granicach możliwości osoby niepełnosprawnej. 
Znaczy to, że osoby niepełnosprawne uczestniczą  w życiu społecznym w warunkach integracji,
a nie segregacji; na zasadzie normalności, a nie wyją tkowości; dostępności do dobrodziejstw 
kultury i osią gnięć cywilizacyjnych, a nie upośledzenia.
Ważna jest przeto dostępność do cenionych przez podmiot wartości otoczenia: do usług 
medycznych, edukacji, zatrudnienia, dóbr kultury, życia w rodzinie, życia religijnego, rekreacji i 
wypoczynku. Chodzi zatem, z jednej strony - o świat bez barier, zaś z drugiej -o kompetencje 
osoby niepełnosprawnej umożliwiają ce granie ról, na które pozwala świat bez barier i 
umożliwiają ce samourzeczywistnianie się jako człowieka - osoby.
Rehabilitacja społeczna ma na celu przygotowanie osoby niepełnosprawnej do efektywnego 
uczestnictwa w życiu społeczności, do której przynależy. Wysoka jakość życia (quality of life) 
osoby niepełnosprawnej wyraża się nie tylko stanem zdrowia i zachowaną  sprawnością  
ruchową , ale w porównywalnym stopniu własną  sytuacją  społeczną  i warunkami życia oraz 
możliwościami samodzielnego zaspokojenia potrzeb duchowych.
Rehabilitacja społeczna stanowi więc element strukturalny procesu rehabilitacji, a jednocześnie 
jest metodą  kreowania motywacji i kompetencji osoby do życia w warunkach integracji 
społecznej, której wyznacznikiem jest uczestnictwo w życiu społecznym.
Podstawowymi wskaźnikami udanej rehabilitacji społecznej są :
1. W odniesieniu do osób niepełnosprawnych od urodzenia, podejmowanie od wczesnego 
dzieciństwa ról społecznych charakterystycznych dla osób pełnosprawnych - roli dziecka w 
rodzinie, kolegi, ucznia, uczestnika życia, a w dalszej perspektywie pracy zawodowej;
2. Reintegracja społeczna w przypadkach zaistnienia niepełnosprawności w okresie 
późniejszym. Po usprawnieniu leczniczym, mimo ograniczeń, osoba podejmuje m.in. pracę 
zawodową  na stanowisku wolnym od zagrożeń specyficznych dla danego rodzaju 
niepełnosprawności.
W procesie rehabilitacji społecznej można wyróżnić następują ce etapy:
a) wycofanie się z poprzednich ról społecznych,
b) wstępną  identyfikację z nowymi rolami lub pełnieniem dawnych ról w nowych 
okolicznościach,
c) stopniowe wdrażanie dopełnienia nowych ról,
d) wbudowanie nowych ról w zintegrowaną  całość z innymi rolami (B. To-biasz-Adamczyk 
1995, s. 199).
Szczególną  rolę w rehabilitacji społecznej pełni praca zawodowa. Podjęcie pracy zawodowej 
jest szczególnym przejawem udanej rehabilitacji społecznej. Znaczenia pracy jako 
podstawowego czynnika rozwoju człowieka w okresie życia dorosłego nie da się przecenić.
Po pierwsze - praca jest formą  negatywnej entropii, tzn. człowiek przez pracę tworzy porzą dek 
w otoczeniu, który jest zgodny zjego wizją  świata. Stą d w toku pracy pojawia się uczucie 
panowania nad światem oraz sprawstwa, że świat może być zgodny z jego planem. £ad w 
świecie, zgodny z własnym planem jest z kolei źródłem szczególnej radości, dumy i 
zadowolenia. Poza tym, praca a zwłaszcza jej wytwory są  sposobem na pozostawienie po 

background image

sobie "śladu" życia. Dla większości praca jest sposobem wyrażania się.
Po drugie - praca jest środkiem zabezpieczają cym egzystencję. Dzięki pozycji zawodowej 
człowiek zajmuje określoną  pozycję ekonomiczną , miejsce w sieci stosunków międzyludzkich, 
hierarchii społecznej, uznania i prestiżu. Praca jest podstawowym warunkiem założenia własnej
rodziny prokreacyjnej, osobistej niezależności oraz znaczenia. Dzięki środkom finansowym 
zdobytym poprzez pracę zawodową , jednostka może planować i realizować sens życia.
Posiadanie pracy jawi się jako jedna ze szczególnie cenionych wartości. W podręcznikach z 
zakresu rehabilitacji nieprzypadkowo wiele pisze się o rehabilitacji zawodowej - często 
wyróżnianej jako czwarty rodzaj rehabilitacji. W ujędu tu przyjętym rehabilitację zawodową  
ujmuje się jako element strukturalny rehabilitacji społecznej.

Docenia się jednak jej szczególne znaczenie w strukturze rehabilitacji społecznej.
Szczególnie kryzysowym wydarzeniem dla osoby niepełnosprawnej jest brak szansy na 
podjęcie roli zawodowej. Niepodjęcie pracy burzy system ideałów życiowych i negatywnie 
wpływa na cały bieg dalszego życia. Utrata pracy w okresie produktywności zawodowej jest 
także wydarzeniem krytycznym, gdyż burzy to nie tylko system wartości, ale i życie rodzinne.
Bezrobocie jest swoistym dramatem życiowym człowieka z kilku powodów.
1. Człowiek bezrobotny posiada duże trudności w wypełnianiu roh
małżeńsko-rodzicielskiej. Dotyczy to zwłaszcza mężów i ojców ze
względu na patriarchalną  tradycję rodziny.
Rodzina zapewnia bowiem najbardziej korzystne warunki do zachowania gatunku ludzkiego, 
wychowania dzieci i własnego poczucia bezpieczeństwa. Daje ona jednostce stabilność 
psychiczną , możliwość odbioru i przeżycia ciepła rodzinnego. W rodzinie człowiek spotyka się 
z akceptacją , 

niemaskowanymi postawami uczuciowymi. Natomiast bezrobode burzy klimat 

życia rodzinnego, a nawet zagraża istnieniu i funkcjonowaniu rodziny, tej podstawowej grupy 
życia społecznego. Zatem zagrożenie bezpieczeństwa egzystencjalnego własnej rodziny jest 
najbardziej bolesnym aspektem bezrobocia. Rodzi ono lęk, poczucie beznadziejności, ból 
istnienia oraz zaburza relacje rodzinne.
2. Człowiek bezrobotny, zajmuje w społeczeństwie pozycję marginalną  ze statusem 
społecznego naznaczenia.
Dodatkowo poczucie upośledzenia w porównaniu z innymi, braku prawa do pracy, budzi 
poczucie własnej bezwartościowości. Z tego względu, wśród typów słabych psychicznie, rodzi 
się tendencja ucieczki od ludzi i poczucie bezsensu życia. Człowiek bezrobotny najczęściej 
nie posiada własności, ani poczucia zwią zku ze społeczeństwem.
3. Zaistnienie bezrobocia burzy system wartości człowieka i poczucie własnej tożsamości.
Zdrowy człowiek rozwija się pod wpływem systemu wartości, który stanowi podstawę jego 
ukierunkowania życiowego. Realizac
wartości jest wyrazem własnej indywidualności, tożsamości oraz materializacji sensu życia.
W naszej kulturze antropologicznej, praca jest wartością  auto-teliczną  i instrumentalną . Praca 
jest przeznaczeniem człowieka i sposobem jego urzeczywistniania się. Człowiek 
przyporzą dkowuje sobie świat, ponieważ nie jest samowystarczalny. Praca jest zatem 
czynem, będą cym przejawem osoby. Bezrobocie jest sytuacją  krańcowej presji życiowej, 
zmuszają cą  jednostkę do funkcjonowania bez dalszej perspektywy egzystencjalnej. £atwo 
zatem o utratę sensu życia z wszystkimi, z tego tytułu wynikają cymi konsekwencjami 
zdrowotnymi i dewiacyjnymi.

6.2. INSTRUMENTY REHABILITACJI SPO£ECZNEJ
Nowoczesna koncepcja polityki społecznej wobec osób niepełnosprawnych zawarta jest w 
Zaleceniu Nr R (92) 6 Komitetu Ministrów Spraw Socjalnych Rady Europy w sprawie spójnej 
polityki wobec osób niepełnosprawnych. Komitet Ministrów przyją ł Zalecenia z kwietnia 1992 r.
W Zaleceniach znajdują  się m.in. odniesienia dotyczą ce instrumentów osią gania celów 
rehabilitacji społecznej. Cele rehabilitacji społecznej powinno osią gać się poprzez 
ogólnodostępną  oświatę, szkolnictwo specjalne, poradnictwo i szkolenie zawodowe oraz 
godzenie inicjatyw społecznych z działaniami prywatnymi. Zalecenia pełnią  bardzo pożyteczną  
funkcję, gdyż są  wskazówkami dla rzą dów co do celów polityki społecznej wobec osób 
niepełnosprawnych, wskazują  na docelowe standardy życia niepełnosprawnych oraz sugerują  
sposoby osią gania celów rehabilitacji - zwłaszcza społecznej.

background image

Cele rehabilitacji społecznej osią ga się w oparciu o długofalowe skoordynowane działania 
różnych instytucji, organizacji i sił społecznych. Dotyczą  one różnych segmentów życia.
Dokonują c typologu instrumentów rehabilitacji społecznej można jako kryterium przyją ć 
charakter sił organizują cych rehabilitację społeczną  Wz uneuźnę, Mórej dotyczy, \ub po2ycję 
osoby niepełnosprawnej w osią ganiu celów rehabilitacji społecznej. Stosownie do podanych 
kryteriów typologii można wyróżnić:
1. Ze względu na siły organizują ce rehabilitację społeczną :
 instytucje rzą dowe,
 organizacje pozarzą dowe.
2. Ze względu na cele rehabilitacji społecznej - biorą c pod uwagę najważniejsze role, które 
powinna "grać" osoba niepełnosprawna:
 rehabilitację zawodową  - cel: pełnienie roli zawodowej;
 rehabilitację rodzinną  - cel: możliwie pełna partycypacja w życiu rodziny;
 rehabilitację środowiskową  - cel: uczestnictwo w życiu środowiska
lokalnego.
3. Ze względu na pozycję osoby niepełnosprawnej w systemie rehabilitacji:
 instytucje rehabilitują ce (szpitale, sanatoria, przychodnie),
 organizacje samopomocy niepełnosprawnych (stowarzyszenia niepełnosprawnych, grupy 
terapeutyczne, np. grupy Anonimowych Alkoholików, Amazonek),
 rehabilitację środowiskową  (instytucje pomocy społecznej). Ochotnicy pomocy społecznej 
współpracują cy z niepełnosprawnymi tworzą  model rehabilitacji opartej na środowisku 
[community-based-rehabilitation).
W podręczniku przyjęto założenie, że istotą  procesu rehabilitacji jest harmonizowanie układu: 
osoba niepełnosprawna - otoczenie. Instrumenty rehabilitacji społecznej są  ukierunkowane 
przede wszystkim na kreowanie otoczenia osoby niepełnosprawnej, co prowadzić ma do 
rozwoju nowych możliwości i wartości osoby niepełnosprawnej.
Charakterystyce przyjaznego otoczenia społecznego, jednocześnie generują cego wyższą  
jakość życia osoby niepełnosprawnej, poświęcony został rozdział V.

7. KLUCZOWA ROLA OSOBY NIEPE£NOSPRAWNEJ W PROCESIE REHABILITACJI
Od czego zależy efektywność rehabilitacji, a dokładnie - jaki powinien być udział osoby 
upośledzonej w osią ganiu celów rehabilitacji?
Można rozważyć stwierdzenie H. Ruska i E. Taylor skierowane do pacjenta, a mówią ce o 
zasadzie czynnego współdziałania osoby niepełnosprawnej z osobami rehabilitują cymi oraz 
wynikają cych stą d dobroczynnych efektach w zakresie osią gania podstawowych celów 
rehabilitacji: (...) ostateczny rezultat (procesu rehabilitacji - R.O.) zależy od ciebie samego i od 
tego, ile z siebie dasz. Praca personelu rehabilitacyjnego jest ważna, ale twój udział w 
rehabilitacji jest stokroć ważniejszy (cyt. za B. Wright 1965, s. 377-378).
Z tego zalecenia wynika, że nie można przecenić znaczenia czynnego udziału osoby 
rehabilitowanej w osią ganiu celów rehabilitacji oraz pełnego i zaangażowanego udziału osoby 
rehabilitowanej, co w procesie rehabilitacji przesą dza o jej efektach. Osoba rehabilitowana musi 
"zarzą dzać" sobą , aby cele rehabilitacji mogły zostać osią gnięte. Użycie terminu zarzą dzanie 
sobą  wydaje się być terminem w pełni uzasadnionym.
Zarzą dzanie własną  rehabilitacją  jest bardzo długotrwałym procesem ukierunkowanym na 
zmianę niepomyślnej własnej sytuacji życiowej przez człowieka niepełnosprawnego w sytuację 
z nadzieją . Docelowo pozwala to zapobiegać upośledzeniu.
Niepomyślna sytuacja życiowa człowieka, jak już wiemy, posiada wymiar obiektywny i 
subiektywny. Wymiar obiektywny wyraża się w trwałym uszkodzeniu {impairment^ narzą dów 
bą dź układów, a przejawia się w zaburzeniu stanu homeostazy oraz w ograniczonym 
uczestnictwie w najważniejszych rolach społecznych - w rodzinie, edukacji, pracy zawodowej, 
w życiu kulturalnym, towarzyskim i obywatelskim. Ograniczenia lub uniemożliwienie 
uczestnictwa w rolach jest boleśnie odzwierciedlane przez osobę niepełnosprawną  i stanowi 
podstawowe źródło percepcji własnej sytuacji życiowej - najczęściej
spostrzeganej jako niepomyślna, z brakiem nadziei. Ten obiektywny stan rzeczy stanowi istotę 
subiektywnego wymiaru własnej sytuacji -sytuacji egzystencjalnej. Można go więc opisać na 
wymiarze optymizmu i szans, od braku nadziei do nadziei, od sytuacji niepomyślnej do sytuacji
pomyślnej, od neurotycznego smutku do dobrostanu psychofizycznego itp.
Zarzą dzanie własną  rehabilitacją  ma charakter swoisty, ponieważ proces konwersji nie dotyczy 

background image

zewnętrznego obiektu, lecz uczestnika procesu zarzą dzania. Mamy tu nałożenie na siebie 
przedmiotu i podmiotu rehabilitacji. Istnieje wiele przekonują cych danych na temat roli 
aktywności własnej w rozwoju jednostki. Słuszna jest więc idea zarzą dzania sobą .
Lekarz i psycholog S. Szuman wyraził to w sposób bardzo trafny, stwierdzają c: Wychowanie i 
leczenie mają  tę wspólną  cechę, ze są  udzielaniem pomocy. Wiemy dobrze, ze właściwie nie 
lekarz leczy chorego, lecz jego organizm sam się leczy. Organizm ludzki posiada wysoce 
rozwiniętą  władzę wytwarzania w sobie środków unieszkodliwiają cych wpływy chorobotwórcze, 
regeneracji i samoleczenia się. Organizm psychiczny jest pod tym względem zupełnie podobny 
do organizmu somatycznego: jest wrażliwy na to, co może szkodzić jego zdrowiu i 
samorzutnie wytwarza energię przeciwdziałają cą  chorobie (1985, t. 2, s. 15).
Aby pobudzić ora? wzmocnić poczucie własnego znaczenia i szacunku dla samego siebie, 
konieczne jest utrzymanie takiego kontaktu z osobą  o naruszonej sprawności, by ona przejęła 
odpowiedzialność za kierowanie własnym losem.
Odnoszą c tę prawidłowość do procesu rehabilitacji można stwierdzić, że ważny jest szacunek 
dla osoby niepełnosprawnej ze strony zespołu rehabilitują cego, wyrażają cy się w przyzwoleniu 
na posiadanie wiedzy o własnej sytuacji zdrowotnej i uczestniczenie w podejmowaniu decyzji 
co do działań (zabiegów, zachowań) rehabilitacyjnych.
Od począ tku lat 70. idea odpowiedzialności za własny los jest wyrażana przy pomocy takich 
kategorii, jak "podmiotowość", "autonomia", "sens życia", "lokalizacja kontroli" (K. Obuchowski 
1993). Dokonują c transferu wymienionych kategorii opisu istoty funkcjonowania człowieka, 
zwłaszcza w aspekcie kierunkowym i dynamicznym na teren rehabilitacji, można stwierdzić, że
szacunek dla podmiotowości i autonomii powinien przejawiać się w całokształcie procesu 
rehabilitacji. Jest to bycie odpowiedzialnym za własny los, mimo niepełnosprawności.
Podmiotowość i autonomia wyrażają  się w tym, że podmiot rehabilitacji potrafi:
 wyartykułować posiadaną  wiedzę celem rozpoznania własnej sytuacji egzystencjalnej;
 w oparciu o rozpoznanie własnej sytuacji egzystencjalnej wyartykułować i zaakceptować 
projekt sytuacji pożą danej (docelowej), którą  można utożsamić z indywidualnym podmiotowym 
celem rehabilitacji;
 opracować i zaakceptować instrumenty osią gania celów rehabilitacji, czyli procesu 
przekształcania własnej sytuacji istnieją cej w pożą daną ;
 prowadzić samokontrolę postępów w realizacji programu rehabilitacji poprzez uczestnictwo w 
pomiarze jej efektów.
Znaczenie osoby w przezwyciężaniu własnej niepełnosprawności zilustrował Kazimierz 
Obuchowsid na przykładzie osób uzależnionych od alkoholu.
Alkoholizm jest chorobą  nieuleczalną , która stwarza szczególny rodzaj uzależnienia. Nawet po 
opanowaniu go, po latach, grozi ono nieustannie nawrotem, wykluczają c tak zwane picie 
kontrolowane. Dlatego abstynencja al-fcohoHca to bycie trudne, które wymaga zdecydowanej 
autonomii wobec obyczajów środowiska i nacisków psychicznych Wymaga też 
jednoznacznego sanwokreślerda się i rezygnacji z ulegania chceniem Niepijacy alkoholik musi 
lepiej od wielu innych ludzi wiedzieć czego chce, być bardziej zdyscyplinowany i 
zdeterminowany w utrzymaniu swojej intencjonalności. Musi też być wysoce uspołeczniony, 
zawsze gotowy do pomocy załamują cemu się koledze i musi umieć z pomocy takiej 
korzystać, aby pokonać własne załamania. Tych "musi" Jest bardzo wiele, a jego sztuka życia 
polega na tym, ze czyni z ich przestrzegania swoją  drugą  naturę. W ten sposób staje się 
lepszy od wielu,
którym życie oszczędziło takiego doświadczenia. Jednakże, nawet po odniesieniu sukcesu w 
opanowaniu swojego nałogu nie może pozwolić sobie na samozadowolenie i osłabienie 
czujności. Dlatego wymagania programu Anonimowych Alkoholików zawierają  postulat 
nieustannego przypominania innym i sobie, że się JEST alkoholikiem i będzie nim ZAWSZE. 
Niepiją cy alkoholik może dzięki temu żyć normalnie społecznie i zawodowo, może doznawać 
wielu radości i satysfakcji zabarwionych duma, z pokonywania siebie.
Leczenie dkohfa^bwdzo ^v^mm\^^%^\m^ rej zasadniczą  rolę odgrywa on sam. Podobnie, jak, nie 
znamy sposobu m
AVoVdvzm,\aY dhmwcMy W\ kończyny pozostanie stałym brakiem. Nawet gdy zostanie 
zainstalowana proteza i dokom, się żmudny i bolesny proces opanowywania jej, inwalida 
zawsze będzie musiał pokonywać więcej trudności, będzie musiał być lepszy od innych, aby 
uzyskać to samo. Musi, jak to określił Alfred Adier, stale "przekształcać swoją  słabość w siłę".
Zwróćmy jednak uwagę na to, że owo zalecenie Adiera było skierowane do wszystkich ludzi. 

background image

Przecież wszyscy maja, jakieś problemy, a każdy może i powinien dokonać więcej, niż wynika 
z tego co już zrobił. Pomoc i uczenie sq istotne, ale niczego, co naprawdę ważne w życiu, nikt 
nie uczyni za nas. Jest to trudna prawda dla każdego człowieka, ale też i źródło optymizmu, 
pewności, ze to od nas zależy jacy będziemy i ze niema innej drogi. Człowieka można 
ograniczyć, nawet okaleczyć, ale nie da się powstrzymać go w rozwoju i zniewolić. Zależy to 
od niego. Doświadczenie, pracy z alkoholikami jest więc pouczają ce dla każdego, kto 
naprawdę chce wyjść poza własne ograniczenia (...) (źródło: fragmenty referatu udostępnionego 
przez K. Obuchowskiego -Pasje i namiętności a uzależnienia).
Im w wyższym stopniu jednostka doświadcza poczucia sprawstwa, tym jest bardziej aktywna 
oraz lepiej motywowana ze względu na świadomość określonych wartości gratyfikacyjnych i 
świadomość własnego sprawstwa, a także szans na sukces.
Argumenty skłaniają ce do przyjęcia takiego poglą du są  różnej
natury.
1. Dominacja lekarza lub doradcy rodzi u pacjenta poczucie niższości, nieudolności i 
zależności. Dobrze pojęta rehabilitacja usiłuje takich sytuacji unikną ć, p
2. Jeżeli oczekujemy szacunku pacjenta wobec siebie i rozwoju au-tofirmacji, to trzeba 
zmuszać pacjenta do współodpowiedzialności za kierowanie własnym rozwojem i 
odpowiedzialności za własny los, a tym samym za własne zdrowie. Jest to droga wymuszania 
zachowań prozdrowotnych stanowionych przez lekarzy i rehabilitantów.
3. Angażowanie pacjenta do wypracowywania i realizowania programu rehabilitacyjnego 
wzbudza motywację wewnętrzną  do identyfikowania się z celami zespołu rehabilitacyjnego. W 
konsekwencji możemy mówić o czynnym udziale pacjenta w procesie rehabilitacji. Efektem 
tego udziału jest wysokie poczucie odpowiedzialności za ostateczny wynik. Pacjent musi mieć 
przeświadczenie, że "taki będzie wynik rehabilitacji, na ile zapracuje pacjent." Zapobiega to 
narzekaniu i utyskiwaniu, że winnymi niepowodzeń w leczeniu są  inni - lekarze, terapeuci bą dź 
rodzina.
4. Nie sposób nie docenić znaczenia wiedzy potocznej, jaką  posiada osoba o sobie, o swoim 
położeniu życiowym, poczuciu choroby, możliwościach itp. Należy pamiętać, że nie ma 
prostego zwią zku między stopniem fizycznej niepełnosprawności a rzeczywistym 
funkcjonowaniem rodzinnym czy zawodowym. Ostatecznie to percepcja własnego położenia 
życiowego oraz percepcja własnych szans na zmianę losu i położenia są  źródłem heroizmu 
bą dź rezygnacji przyjmują cej postać swoistego tchórzostwa.
5.  O czynnym udziale pacjenta w procesie rehabilitacji wypowiadają  się psychiatrzy i to w 
odniesieniu nawet do chorych psychicznie, z brakiem poczucia choroby. Tego rodzaju poglą dy 
budzą  niekiedy wą tpliwości, czy osoba bez poczucia choroby może uczestniczyć w 
projektowaniu procesu rehabilitacji. Jest to istotne pytanie, choć często przemilczane przez 
psychiatrię. Jednak wielu psychiatrów jest zdania, że nawet brak poczucia choroby nie jest 
przeszkodą  uczestnictwa w projektowaniu strategii rehabilitacji.

6.  
PODSUMOWANIE
Idea rehabilitacji jest osią gnięciem XX wieku. Jej podstawowe założenia ulegały ewolucji. Istota 
ewolucji polegała na:
1. Rozszerzaniu się zakresu rehabilitacji - od leczniczej do społecznej i psychologicznej.
2. Rozwoju - od koncentrowania się na "naprawie" jednostki do wyrównywania szans 
egzystencji.
3. Poszerzaniu rehabilitacji szpitalnej o poszpitalną , ambulatoryjną , wreszcie po systemowe 
wspieranie osoby niepełnosprawnej w cią gu całego życia.
4. Zmianie co do sposobu traktowania osoby - od przedmiotowego traktowania pacjenta do 
podmiotowego podejścia, wyróżniają cego się traktowaniem osoby jako klienta usług, których 
celem jest wsparcie odnośnie rozwią zywania problemów życiowych.
5.  Przechodzeniu osób niepełnosprawnych z egzystencji w warunkach segregacji do życia w 
warunkach integracji.

6.  
BLOK ROZSZERZAJ¥CY

background image

1. Oddziaływanie lecznicze w rehabilitacji obejmuje wiele form - kinezyterapię, fizykoterapię, 
masaż, peloidoterapię (leczenie borowiną ), hydroterapię, fitoterapię (leczenie ziołami), 
balneoterapię, klimatoterapię oraz żywienie dietetyczne, logopedię, farmakologię. Poza tym 
podejmują c pracę w rehabilitacji należy uzyskać kompetencje w zakresie określonej 
specjalizacji ze względu na charakter schorzenia np. rehabilitacja po udarze mózgu, układu 
krą żenia, narzą du ruchu itp.
W celu pogłębienia kompetencji z zakresu rehabilitacji leczniczej należy zapoznać się m.in. z 
następują cymi pracami:
Chojnacka-Szawłowska G., Szawłowski K. (1994) Rehabilitacja, Warszawa,
Wyd. MAWI.
KuchaJ. (red.) (1984) Rehabilitacja, Warszawa, PZW1. Laidler P. (1996) Rehabilitacja po 
udarze mózgu, Warszawa, PZW1. Mika T. (1996) Fizykoterapia, Warszawa, PZW1.
Ponikowska I. (1996) Lecznictwo uzdrowiskowe, Bydgoszcz, Oficyna Wydawnicza Branta. 
Simonton O. Cari, Matthews-Simonton S., Creighton J. (1993) Triumf życia,
Warszawa, Wyd. Med. Tour Press Intemationa1.
2. W zakresie kompetencji merytorycznych członka zespołu rehabilitują cego cenna jest wiedza 
z zakresu psychoterapii. Dotyczy ona zwłaszcza nurtów teoretycznych w psychoterapii oraz jej 
technik, specyficznych problemów terapeutycznych w zależności od rodzaju i głębokości 
zaburzenia oraz szkolenia psychoterapeutów.
W celu poszerzenia wiedzy z tego zakresu, będą cej wyrazem wysokiej kultury 
scjentystycznego myślenia biologiczno-humanis-tycznego, warto zapoznać się z 
następują cymi pracami:
Aleksandrowicz J. (1996) Psychologia medyczna, Warszawa, PZW1.
Barker PH. (1997) Metafory w psychoterapii, Gdańsk, GWP.
Grzesiuk 1. (red.) (1994) Psychoterapia, Warszawa, PWN.
Krotochwil S. (1978) Psychoterapia, Warszawa, PWN.
Ludewig K. (1995) Terapia systemowa, Gdańsk, Gdańskie Wyd. Psycho1.
Meyer R. (1996) Somatoterą pia, Warszawa, Warszawskie Wyd. Psychologii
i Kultury Eneteia.
Hą tkowskiW. (1990) Spotkania z inną  medycyną , Lublin, Wyd. Lubelskie. Strojnowski J. (1985) 
Psychoterapia, Warszawa, Wyd. PAX.
3. Obecnie specjaliści, bez względu na rodzaj reprezentowanej specjalności, przywią zują  duże 
znaczenie do rehabilitacji niespecyficznej, której podstawowym wskaźnikiem jest aktywność 
własna. W poszukiwaniu możliwości aktywizowania osoby zwrócono uwagę na oddziaływania 
poprzez muzykę, plastykę, słowo, ruch itp. (por. pkt. 5.3.3. - Rehabilitacja niespecyficzna). 
Wiedza z tej dzieciziny może być bardzo przydatna w organizowaniu kompleksowej 
rehabilitacji. Poza tym warto na własny użytek teoretycznie i praktycznie posługiwać się jedną  
z form rehabilitacji niespecyficznej. Wybór powinien zależeć od posiadanych uzdolnień 
specjalnych.
Do poszerzenia wiedzy z tego zakresu przydatne mogą  być m.in. następują ce prace:
Bogdanowicz M., Kisiel B., Przasnyska M. (1992) Metoda Weroniki Sherbome
w terapii i wspomagania rozwoju dziecka, Warszawa, WSiP. Galińska E. (1990) Z zagadnień 
muzykoterapii. W: M. Manturzewska, H. Ko-tarska (red.) Wybrane zagadnienie z psychologii 
muzyki, Warszawa, WSiP.
Hrycyk K. (red.) (1997) Biblioterapia, Wrocław, Wyd. DTSK Silesia. Natanson T. (1979) Wstęp 
do nauki o muzykoterapii, Wrocław, Ossolineum. PetfferV. (1997) Myśl pozytywnie, Poznań, 
Zysk i Ska Wydawnictwo. Szulc W. (1994) Wykorzystanie sztuki i działalności kulturalno-
oświatowej
w lecznictwie, Poznań, Wyd. Akademii Muzycznej w Poznaniu. Tomasik E. (1992) Zagadnienie 
pedagogiki specjalnej w literaturze, Warszawa, Wyd. WSPS.
4. Strategia oddziaływań leczniczo-rehabilitacyjnych powinna uwzględniać wiek pacjenta. Z 
tego też względu wiedza z zakresu psychologii cią gu życia stanowi źródło wielu inspiracji do 
długofalowego programu rehabilitacji danej jednostki. Na przykład osoby pracują ce z dziećmi 
wiedzą , jak wielkim ich sprzymierzeńcem w procesie rehabilitacji jest ciekawość dziecka, silny 
napęd ruchowy, potrzeba poznawania świata i zdolność do uruchomienia mechanizmów 
kompensacyjnych. Przydatny jest zwłaszcza podział życia ludzkiego na trzy fazy - dzieciństwo
i okres dorastania, dorosłość i okres starości. Warto zastanowić się nad najważniejszymi 
wydarzeniami krytycznymi i nad sposobami ich rozwią zywania przez osoby pełnosprawne. 

background image

Następnie określić, jak powinny one być rozwią zywane przez daną  osobę niepełnosprawną  z 
założeniem, że powinna ona partycypować w życiu społecznym w warunkach integracji, a nie 
segregacji.
Celem pogłębienia kompetencji z tego zakresu należy zapoznać się m.in. z następują cymi 
pracami:
Bryant P., Colman A. (red.) (1997) Psychologia rozwojowa, Poznań, Wyd.
Zysk i Ska.
Coni N., Davison W., Webster S.(1994) Starzenie się, Warszawa, PWN. Heszen-Niejodek I. 
(red.) (1995) Doświadczenie kryzysu - szansa rozwoju
czy ryzyko zaburzeń? Katowice, Wyd. Uniwersytetu ślą skiego. Hurlock E. (1985) Rozwój 
dziecka. Warszawa, PWN. Kaliciuk S. (1991) Psychohigiena pracy. Warszawa, Wyd. OBP.
Obuchowska I. (1996) Drogi dorastania, Warszawa, WSiP. Sujak E. (1987) Rozważania o 
ludzkim rozwoju, Kraków, Wyd. Znak. Wiener J. (red.) (1996) Medycyna behawioralna, 
Wrocław, Wyd. Med. Urban and Partner.
ćWICZENIA
> Zapoznaj się z historią  życia wybranej przez Ciebie osoby niepełnosprawnej. Opisz, przede 
wszystkim, historię jej leczenia i rehabilitacji. Następnie staraj się odpowiedzieć na pytanie - w 
jakim stopniu proces rehabilitacji dokonywał się w zgodzie z modelem postulowanym w tym 
rozdziale oraz jakie czynniki utrudniały jego realizację.
> Zapoznaj się z wybranym przez Ciebie przypadkiem osoby niepełnosprawnej i spróbuj 
zredagować program rehabilitacji, koncentrują c się m.in. na celach rehabilitacji w odniesieniu 
do tego przypadku oraz na instrumentach umożliwiają cych ich osią gnięcie.
> Zastanów się nad własnymi uzdolnieniami specjalnymi i opracuj projekt Twojego 
uczestnictwa w wybranej formie rehabilitacji niespecyficznej - ergoterapii, muzykoterapii itp.
> Przeczytaj wybraną  autobiografię osoby niepełnosprawnej i opracuj projekt jej wykorzystania 
w tzw. biblioterapii.
> Opracuj projekt Twojego uczestnictwa w charakterze animatora (animator - ten kto inspiruje, 
wzbudza zainteresowanie, zachęca) ruchu samopomocy w niepełnosprawności. Na przykład w 
ruchu amazonek, anonimowych alkoholików, nosicieli wirusa HIV, rodziców dzieci z 
porażeniem mózgowym, rodziców dzieci autystycznych itp.

 ROZDZIA£ TRZECI
INTEGRACJA JAKO CEL I METODA REHABILITACJI
Istnieje w człowieku dziwna skłonność do wyłą czania tych, którzy są  inni varii. Wystarczy inny 
kształt nosa, inny odcień skóry, inne formy towarzyskie, inny krój munduru itp., aby znaleźć 
się poza kręgiem heraklitowego wspólnego świata - ko-inos kosmos. Tendencja ta istnieje też 
w świecie zwierzęcym. Antoni Kępiński
Osoby niepełnosprawne mają  prawo, jak wszyscy, żyć w społeczeństwie, korzystać z dóbr 
cywilizacji i ją  współtworzyć. Tadeusz Witkowski
Autentyczna integracja niepełnosprawnych ze społeczeństwem to długie i systematyczne 
działania - w naszym kraju Sporadyczne i niepopularne, traktowane do niedawna wręcz jako akt
łaski lub bardzo dobrej woli.
Ewa Kuryłowicz
Gdy szczególne okoliczności i specjalne wymogi w zakresie rehabilitacji osoby 
niepełnosprawnej narzucają  konieczność tymczasowego lub permanentnego pobytu poza 
rodziną , domy i instytucje, które przejmują  rolę rodziny powinny być zaplanowane i powinny 
funkcjonować w sposób możliwie zbliżony do modelu rodziny oraz powinny unikać segregacji i 
anonimowości.
z dokumentu Stolicy Apostolskiej

Po przestudiowaniu tego rozdziału będziesz w stanie:
> Opisać zasadę integracyjnego uczestnictwa w życiu jako ideę wynikają cą  z dobrze 
rozumianych praw naturalnych osoby;
> Uświadomić sobie, że idei integracji obca jest myśl o wszelkich formach segregacji - rasowej,
narodowej, religijnej, etnicznej, językowej, zdrowotnej lub innej;
> Wyartykułować istotę nauczania integracyjnego, integracji w pracy i w wieku podeszłym;
> Opisać czynniki ułatwiają ce i utrudniają ce uczestnictwo osób j niepełnosprawnych w 

background image

całokształcie życia społecznego.

1. INTEGRACJA - DLACZEGO?
Ideę funkcjonowania osób niepełnosprawnych w społeczeństwie w oparciu o zasadę integracji 
należy rozważać w szerszym 'kontekście historyczno-kulturowym. Analiza historyczna zjawisk 
oraz refleksja nad wytworami historii społeczeństw w postaci kultury narodów, społeczności 
lokalnych i konkretnych osób umożliwia uświadomienie sobie, jak przenikają  się wzajemnie 
tradycje zwią zane z kształtowaniem się integracji państwowej, integracji narodowej, idei 
kolektywnego samopotwierdzania się wobec obcych narodów, czy wreszcie, jak przebiega 
proces zastępowania prawa stanowionego autokratycznie (przemocą ) w prawo stanowione 
społecznie, czyli demokratycznie (umowa o władzę). Ideałem jest tu zasada wyartykułowana 
przez I. Kanta - zasada wolności od naturalnej przemocy. Stanowienie prawa musi dokonywać 
się w zgodzie z wyobrażeniem: (...) jedynie godzą cą  i jednoczą cą  wszystkich wola może być 
prawodawcza, o ile każdy o wszystkich i wszyscy o każdym postanawiają  to samo (cyt. za J. 
Habennas 1993, s. 11).
W oparciu o powyższą  zasadę rodziły się rozwią zania mówią ce o wolności i równości 
wszystkich członków wspólnot państwowych, etnicznych itp. Ideę tę można wyrazić w sposób 
następują cy:
Każda jednostka powinna znaleźć potrójne uznanie: każdy powinien otrzymać taką  samą  
ochronę i cieszyć się takim samym szacunkiem dla swej integralności jako niepowtarzalna 
jednostka, jako członek pewnej grupy etnicznej czy kulturowej i jako obywatel, to znaczy jako 
członek wspólnoty politycznej^. Habermas 1993, s. 12).
Idea ta była dotychczas ucieleśniona głównie w systemach politycznych Stanów 
Zjednoczonych i Europy Zachodniej. Nie odbywa się to bez napięć. Sprawna gospodarka tych 
regionów utwierdziła się dzięki dobrze funkcjonują cemu rynkowi dóbr, kapitału i pracy. 
Integracja systemowa dotyczą cą  zwłaszcza gospodarki, niestety w dość szerokim zakresie 
konkuruje z integracją  społeczną , sterowaną  przez system wartości, norm, porozumień o 
głębokim nasyceniu treściami tradycji kulturowej, a w tym i religijnej. Te napięcia niekiedy 
wyrażamy przy pomocy pytania o charakterze dylematu moralnego: człowiek a kapitał. Wiemy, 
jak trudno pogodzić człowieczeństwo pojmowane
tradycyjnie z nowoczesnym systemem zarzą dzania, którego podstawowym wskaźnikiem 
efektywności jest zysk, konkurencyjność i gotowość do uznania zarzą dzania systemowego. 
Powstają ca aktualnie na naszym kontynencie Wspólnota Europejska, z wolą  jej 
przekształcenia w Europejską  Unię Polityczną  spowoduje, m.in. obniżenie znaczenia i roli 
obywatela w podejmowaniu decyzji na rzecz międzynarodowych struktur władzy.
Dotychczasowe rozważania ukazują , że dyskusja wokół idei integracji osób pełnosprawnych z 
niepełnosprawnymi jest fragmentem szerszej idei - integracji państw, narodów, grup etnicznych,
kulturowych, religijnych, rasowych itp.
Z normatywnego punktu widzenia prawa jednostki są  chronione przez wolności indywidualne 
oraz prawa socjalne. Te ostatnie są  wyrazem kompensacyjnych żą dań udziału obywateli w 
społecznym dobrobycie. Nowoczesne systemy polityczne i gospodarcze doprowadziły do 
rozłamu homogenicznych wspólnot etnicznych zespolonych tradycją  tożsamych losów i 
wprowadziły na ich miejsce ład społeczno-gospodarczy oparty o imperatyw władzy i pienią dza. 
W rekompensacie prywatnemu obywatelowi nadano wolności indywidualne i prawa socjalne. 
Był to sposób zabezpieczenia się przed poczuciem obywatelskiego upośledzenia społecznego 
i wyrażania obywatelskiego nieposłuszeństwa, w formie bojkotu, buntu a nawet rewolucji. Stą d 
zasady solidaryzmu społecznego, wsparcia i zaangażowania na rzecz współobywateli stały się 
ważnymi normami międzyludzkich relacji. Jednocześnie na obywateli nakłada się pozytywne 
zobowią zania w postaci przyjmowania odpowiedzialności za siebie jako ludzi wolnych, tzn. w 
całej pełni odpowiedzialnych też za własny los i położenie życiowe. Gdy w rehabilitacji mówimy 
o grupach samopomocowych, a nawet o rehabilitacji środowiskowej, to mamy na myśli 
pozytywne obowią zki człowieka względem samego siebie, mimo posiadanej 
niepełnosprawności. Niepełnosprawni nie tylko otrzymują  renty inwalidzkie i pomoc publiczną , 
ale sami także muszą  brać udział w budowie społeczeństwa wnoszą c do niego wiele cennych 
wartości.
Zasada integracji nie jest więc chwilowym kaprysem mody, czy nowinką  społeczną , lecz ideą , 
za którą  przemawia długofalowa koncepcja ładu społecznego, kształtowana z różnych pobudek 
- ustrojowych, religijnych, politycznych, ekonomicznych, aksjologicznych i in-i H nych. Można 

background image

to zilustrować licznymi przykładami.  j W Rezolucji Ogólnego Zgromadzenia ONZ z dnia 9. 12. 
1975 r. dotyczą cej Praw Osób Niepełnosprawnych czytamy:
Osobom niepełnosprawnym przysługuje prawo do życia z ich rodzinami lub z opiekunami oraz 
prawo partycypowania we wszystkich formach życia społecznego, twórczego i rekreacji. W 
sprawach zamieszkania żadna osoba niepełnosprawna nie może być traktowana inaczej, 
aniżeli wymaga tego jej stan i jego poprawa. Jeśli pozostawienie niepełnosprawnego w 
specjalnej instytucji jest konieczne, środowisko i warunki życia tam powinny być zbliżone, tak 
dalece jak to jest możliwe, do normalnego życia osób w tym samym wieku (źródło: A. Hulek 
1992, s. 48).
W innym dokumencie - Częściowe Porozumienie w Sprawach Socjalnych i Zdrowia 
Publicznego Rady Europy uchwalone 5 grudnia 1990 r. stwierdza się:
Wszyscy ludzie, którzy są  niepełnosprawni bą dź którym zagraża niepełnosprawność 
niezależnie od charakteru, pochodzenia, stopnia lub też ciężkiego stanu ich upośledzenia, 
muszą  korzystać (lub mieć prawo do korzystania) z indywidualnej, wymaganej w tym celu 
pomocy, aby prowadzić, w jak najszerszym zakresie, życie współmierne do ich zdolności i 
potencjału. Dzięki skoordynowanym działaniom powinni oni:
starać się uwalniać od konsekwencji upośledzeń i niepełnosprawności, uniezależnić się od 
potrzeby stałego leczenia i opieki, zachować duży stopień osobistej odpowiedzialności za 
planowanie i realizację procesu rehabilitacji oraz procesów integracyjnych, korzystać ze swoich 
praw do pełnego uczestnictwa w obowią zkach obywatelskich oraz mieć dostęp do wszystkich 
instytucji i usług społecznych, uwolnić się od wszelkich instytucjonalnych uregulowań i 
przymusu, a jeśli jest to niemożliwe, mieć prawo do osobistego wyboru w istnieją cej sytuacji, 
uzyskać dużą  niezależność ekonomiczną , zwłaszcza poprzez podjęcie zajęć wymagają cych 
wysokich kwalifikacji oraz osią gną ć współmierne do możliwości dochody, w niektórych 
przypadkach będzie to minimum środków do życia, bą dź też zasiłek socjalny,
swobodnie poruszać się, możliwie jak najczęściej, oraz mieć dostęp do budynków i środków 
transportu, mieć zapewnioną , niezbędną  opiekę, najlepiej w domu,
móc samookreślić się i uniezależnić, jeżeli takie jest ich (tzn. osób niepełnosprawnych) 
pragnienie, także od swoich rodzin, mieć możliwości pomagania sobie, w jak najszerszym 
zakresie, a także odgrywania pewnej roli w społeczeństwie i uczestniczenia w działalności 
ludzi niepełnosprawnych
Szczególną  uwagę powinno się zwracać na sytuację niepełnosprawnych kobiet i ludzi 
starszych (żródio: A. Hulek 1992, s. 177).
W encyklice Laborem Exercens w rozdziale IV pkt. 22 stwierdza się m.in.:
W ostatnich czasach wspólnoty narodowe i organizacje międzynarodowe zwróciły uwagę na 
inny jeszcze, o rozległych powią zaniach, problem zwią zany z pracą : na problem osób 
upośledzonych One również w pełni są  podmiotami ludzkimi z należnymi im wrodzonymi, 
świętymi i nienaruszalnymi prawami, które mimo ograniczeń i cierpień wpisanych w ich ciało i 
władze, stanowią  jednak o szczególnym znaczeniu godności i wielkości człowieka. Osoba 
przeto w jakiś sposób "upośledzona", będą c podmiotem ze wszystkimi jego prawami, winna 
mieć ułatwiony dostęp do uczestnictwa w życiu społeczeństwa we wszystkich wymiarach i na 
wszystkich poziomach, odpowiednio do swych możliwości. Osoba upośledzona jest jednym z 
nas i w pełni uczestniczy w naszym człowieczeństwie. Byłoby rzeczą  w najwyższym stopniu 
niegodną  człowieka i zaprzeczeniem wspólnego człowieczeństwa, gdyby dopuszczało się do 
życia społecznego, a więc także do pracy, tylko osoby pełnosprawne, gdyż w ten sposób 
popadałoby się w niebezpieczną  formę dyskn/ minacji słabych i chorych ze strony silnych i 
zdrowych Praca w znaczeniu przedmiotowym także w takich okolicznościach musi być 
podporzą dkowam godności człowieka, podmiotowi pracy, a nie korzyści ekonomicznej 
(Encyklika Laborem Exercens, Watykan, 14 września 1981).
We wszystkich przytoczonych stanowiskach, wywodzą cych się z różnych racji i inspiracji, 
obecna jest myśl o potrzebie życia ludzkich wspólnot w oparciu o zasadę społecznego 
solidaryzmu oraz w integracji ekonomicznej, społecznej i psychologicznej. Oznacza to ekono 
miczne wspieranie słabszych, życie wspólnotowe i poczucie przynależności osoby do innych 
bez względu na posiadane właściwości psy chofizyczne, odmienność.
Jest to zdecydowane przeciwstawienie się wszelkim postaciom segregacjonizmu i 
dyskryminacji, gdzie ktoś decyduje o kimś - czy
 ma ona należeć do społeczeństwa, czy też ma być z niego wyklu-' czony.
Ideę wspólnego życia trafnie wyraziła Marija Stiglic - Sekretarz Generalny Międzynarodowej 

background image

Federacji Osób Niepełnosprawnych Pracowników podczas otwarcia obrad Kongresu 
"Niepełnosprawni bliżej Europy" w dniach 19-21 kwietnia 1993 r. w Krakowie:
(...) integracja osób niepełnosprawnych dotyczy całego społeczeństwa. Z jednej strony niemal 
każdy zetknie się z niesprawnością  w którymś momencie życia, bezpośrednio w wyniku 
wypadku, choroby, lub z niepełnosprawnością , która będzie wynikiem starzenia się. Z drugiej 
strony, niemal zawsze wszystko to, co czyni się na rzecz wspierania niezależności osób 
niepełnosprawnych stanowi korzyść dla całego społeczeństwa.
Dlatego też działania podejmowane na rzecz integracji osób niepełnosprawnych nie dotyczą  
tylko jednej kategorii ludzi, są  niezwykle ważnym elementem całokształtu polityki społecznej. 
Jednakże wcią ż zbyt często działanie na rzecz osób niepełnosprawnych kojarzy się z 
dobroczynnością , mimo ze pełna integracja tych osób w danej społeczności wraz z uznaniem 
równości ich praw i obowią zków jest w zgodzie nie tylko z prawami człowieka, lecz także 
stanowi najbezpieczniejszą  inwestycję jaką  może uczynić społeczeństwo z korzyścią  dla 
wszystkich swych członków (Materiały I Europejskiego Kongresu "Niepełnosprawni bliżej 
Europy", Kraków 1994, t. l, s. 28).
W podobnym duchu wypowiedziała się Catherine Lalumiere, sekretarz generalny Rady Europy, 
gdy w swoim przesłaniu do organizatorów tegoż Kongresu w dniu 21 maja 1992 roku 
stwierdziła:
Idea prawa do samookreślenia powinna być przyznana ludziom niepełnosprawnym. Również 
idea, że władze t społeczności lokalne w równym stopniu powinny dożyć do stworzenia 
środowiska sprzyjają cego prawdziwej integracji w społeczeństwie, nie wbrew ale z ich 
różnicami. Obie te idee są  w zgodzie z podstawowym duchem dą żeń Rady Europy.
Rzeczywiście podstawowym celem naszych organizacji jest zbudowanie ludzkiej Europy 
opartej na szacunku dla ludzkiej godności i umożliwieniu Jednostkom rozwijanie swego 
potencjału w cią gle zmieniają cym się świecie, w którym wyzwania połą czone z naukowym i 
technologicznym postępem często powodują  stres i w ten sposób tworzą  nowe rodzaje 
niepełnosprawności. Rada Europy od ponad 30 lat dą ży do uprawomocnienia prawdziwej 
równości szans i możliwości zdobycia przez luda niepełnosprawnych prawdziwej nie-
zależności i możliwości uczestnictwa w życiu obywatelskim (źródło: tłumaczenie z oryginału).
Również w Vancouver w 1992 r. podczas światowego Kongresu DPI osoby niepełnosprawne 
ogłosiły deklarację, w której żą dają  prawa do uczestnictwa w życiu społeczeństwa bez 
dyskryminacji oraz w oparciu o zasadę integracji.
DEKLARACJA Z VANCOUVER 1992
Disabled People's Intemational (dokument ten został przyjęty i zaakceptowany przez światowy 
Kongres DPI, 29 kwiecień 1992)
Dwanaście lat temu DPI powstało w Winnipeg w Kanadzie. Rok później w Singapurze ponad 
400 delegatów z 53 krajów było świadkami narodzin DPI i wezwania do ludzi 
niepełnosprawnych na całym świecie:
- by złą czyć organizacje - by walczyć o prawa człowieka Teraz w Vancouver, po latach 
rozwoju, tworzenia grup nacisku, łą czenia się i walki, my, ponad 3000 delegatów z ponad 120 
krajów, reprezentują cych międzynarodowy, zjednoczony glos ludzi niepełnosprawnych 
stwierdzamy że:
 nasza walka się jeszcze nie skończyła
 ludzie niepełnosprawni są  cią gle najbiedniejsi z biednych w każdym kraju
 cią gle żyjemy w społeczeństwach, które dyskryminują  nas i tworzą  środowiskowe i społeczne 
bariery przeciwko pełnej integracji
 niepełnosprawni uchodźcy, kobiety, dzieci, ludzie w wieku starszym -
cią gle stoją  wobec wzrastają cej dyskryminacji. Ż¥DAMY, aby wszystkie rzą dy uznały nasze 
pełne prawa do pełnego i równego uczestnictwa w społeczeństwie poprzez uprawomocnienie 
przepisów po pierają cych nasze prawa człowieka.
Ż¥DAMY, aby światowy Program Działania ONZ był wykorzystywany przez wszystkich 
polityków jako dokument roboczy i podstawa narodowych działań dotyczą cych ludzi 
niepełnosprawnych.
Ż¥DAMY, aby rzą dy, władze i instytucje, profesjonalne organizacje pomaga ją ce uznały ludzi 
niepełnosprawnych i ich organizacje jako prawdziwych eks pertów w sprawach 
niepełnosprawności i by konsultowały z nami i umożli wiły nam wpływ bezpośredni na 
wszystkie sprawy, które wpływają  na nas?. życie i by nasze organizacje otrzymywały 
odpowiednie środki do działania.

background image

Ż¥DAMY, aby zasady Niezależnego Życia (Independent Liuin^, tak jak są  definiowane przez 
niepełnosprawnych byty stosowane i otrzymywały środki do działania.
Ż¥DAMY, aby niepełnosprawność była definiowana w ramach zmiany społecznej a nie była 
widziana jako problem jednostki. WZYWAMY światowe środki przekazu do uznawania nas jako 
równych członków naszych społeczności i nie tworzenia obrazu naszej grupy jako ludzi 
biernych oczekują cych na pomoc charytatywną . ZAPRASZAMY wszystkie organizacje ludzi 
niepełnosprawnych do współpracy z nami na poziomach narodowych, regionalnych i 
międzynarodowych, by osią gną ć pełnię praw dla ludzi niepełnosprawnych. WSPIERAMY 
naszych braci i siostry w nowo powstają cych krajach w ich wysiłkach do definiowania własnych 
potrzeb i rozwią zań. POTęPIAMY wszelkie wny  Ż¥DAMY swatowegp poko^M. Ż¥DAMY, aby 
odpowiednio nadzorować i oceniać proces, w którym ludzie niepełnosprawni są  w pełni 
zaangażowani, by stworzyć warunki do zwrócenia właśCiWej uwagi na każdy akt odejścia od 
światowego Programu Działania ONZ i by każde złamanie praw człowieka wywoływało 
odpowiednią  reakcję wobec krajów łamią cych te prawa. WZYWAMY WSZYSTKICH NIEPE
£NOSPRAWNYCH LUDZI DO:
. W£¥CZENIA SIę W NASZ¥ WALKę . STWORZENIA W£ASNYCH ORGANIZACJI
 WALKI O PRAWA CZ£OWIEKA
 DO£¥CZENIA SIę DO NASZEGO APELU O POKÓJ NA śWIeCIE. NASZ CZAS JUŻ NADSZED
£ - MY JUŻ NIE ODEJDZIEMY. W JEDNOśCI SI£A!
Uważna analiza deklaracji wskazuje, że osoby niepełnosprawne uświadamiają  sobie, jak 
bardzo są  dyskryminowane. Żą dają  więc równości szans, a jednocześnie wzywają  same osoby 
niepełnosprawne do przejawiania większej aktywności własnej.

2. CHARAKTERYSTYKA PROCESU INTEGRACJI
Pojęcie integracji jest kluczową  kategorią  pojęciową  nowoczesnego, europejskiego, myślenia o 
osobach niepełnosprawnych. Semantycznie nie jest ono jednoznaczne. W bardzo wą skim 
rozumieniu chodzi o zagwarantowanie prawa do edukacji lub pracy osobom niepełnosprawnym 
wespół z pełnosprawnymi. W szerokim znaczeniu chodzi o przygotowanie osób 
niepełnosprawnych do życia w społeczeństwie ludzi pełnosprawnych oraz ukształtowanie 
umiejęmoso życia ludzi pełnosprawnych z niepełnosprawnymi wraz z ich akceptacją . Przy 
czym akceptacja nie oznacza jedynie tolerancji, ale także więź z osobami niepełnosprawnymi.
Małgorzata Kościelska odnoszą c omówioną  prawidłowość do edukacji zauważa-. Nauczanie 
integracyjne, utożsamiane z tzw. nauczaniem włą czają cym, zakłada udostępnienie 
istnieją cego systemu szkolnego osobom niepełnosprawnym. Tafcie włą czenie wymaga 
dostosowania środowiska i metod nauczania do specyficznych trudności zwią zanych z 
kalectwem (stworzenia możliwości poruszania się po szkole: podjazdy, windy, poręcze itd.). Ta 
strona integracji wymaga rozwią zań technicznych. Kolejnym etapem jest integracja 
psychologiczna i społeczna, zwią zana z akceptacją  tych dzieci w środowisku szkolnym (1998, 
s. 8).
Chodzi więc o stworzenie szkoły przyjaznej dla uczniów. Autorka dodaje: W myśleniu o 
"szkole dla wszystkich" centrum zainteresowania musi stanowić dziecko z jego potrzebami 
rozwoju, a nie program. O tym, że każde dziecko jest inne, wiedzą  wszyscy, ale nadszedł 
czas, żeby tę prawdę uwzględnić w systemie edukacyjnym (ibidem, s. 8).
Obecnie, postrzegają c sprawę systemowo z dużym współczynnikiem humanistycznym i będą c 
w zgodzie z prawami człowieka, inte grację ujmuje się jako realne uczestnictwo 
niepełnosprawnych w życiu zawodowo-rodzinno-społecznym pozwalają ce jednocześnie do 
świadczą c wysoką  jakość życia we własnej percepcji.
Przeciwieństwem integracji jest dyskryminacja. Jest ona m\-sze procesem stygmatyzowania 
ludzi jako innych - także religijnie, etnicznie, językowo itp. Tak więc problemy integracji osób 
niepdno
sprawnych stanowią  wą ski fragment kultury politycznej, prawnej,
moralnej i obyczajowej wspólnot narodowych światowego społeczeń^
stwa.
W przeszłości uprzedzenia i stereotypy dyskryminacyjno-se-gregacyjne leżały u podstaw 
etnocentryzmu, nacjonalizmu, etykiety-zowania oraz były źródłem ruchów społecznych, 
mają cych w swoich programach akceptację dla przemocy, gwałtu i terroryzmu.
Integracja może mieć różne formy wynaturzenia. Na przykład, formą  wynaturzenia integracji w 

background image

edukacji jest próba mechanicznego łą czenia w jednej klasie szkolnej dzieci i młodzieży 
niepełnosprawnej z pełnosprawną . Przeciwnikami takiej formy integracji są  obie strony 
stosunku społecznego (pełnosprawni i niepełnosprawni), a jego następstwem są  antagonizmy, 
narastanie wzajemnej niechęci, a często wrogości oraz utajonej lub jawnej agresji. Podobnie 
jak wychowanie "obywatela Europy" nie może dokonać się natychmiast, jest to zawsze proces 
długotrwały, któremu muszą  towarzyszyć pewne przedsięwzięcia scalają ce osoby - różne na 
we]sdu, a bardzie] podobne na wy^saa - ten. baroziei akceptulape się i gotowe do kooperacji! 
współpracy.
Każde społeczeństwo stóada się z rozmaitych i różnorodnych
grup, które łą czy wspólne życie \vib wartosd. Niekiedy samo byde razem jest już wyrazem 
przeżywania wspólnych wartości.
U podstaw dobrze pojętej integracji musi leżeć idea organizowania się osób dla wykonania 
zadań życiowych (grupy zadaniowe), bą dź poczucie wspólnoty i solidarności w edukacji, pracy 
bą dź w okresie tzw. poprodukcyjnym.
Ilustrują c wymienione prawidłowości zacytuję niektóre fragmenty artykułu Britty Porksen 
dotyczą ce korzyści z funkcjonowania klasy integracyjnej. Artykuł opublikowano w kwartalniku 
"Dialog", wydanym przez Polsko-Niemieclde Towarzystwo Zdrowia Psychicznego w Krakowie. 
Ilustracja dotyczy dwóch kwestii:
1. Organizacja klasy integracyjnej
Od roku szkolnego 1992/93 Gesamtschule Stieghorst jako pierwsza szkoła ponadpodstawowa 
w Biekfeid przyjmuje 5 upośledzonych dzieci w roku
szkolnym, które razem z 17 nieupośledzonymi ^prawidłowymi" dziećmi uczone są  wspólnie. 
Spośród pią tki dzieci - są  upośledzone umysłowo, fizycznie, część jest dziećmi z trudnościami 
w nauce albo ma. zaburzone zachowanie,^
część z nich ma upośledzenie złożone. Jak wszyscy inni uczniowie są  oni w szkole cały 
dzień, do popołudnia, do 15.30.
Dwóch nauczycieli/la, i jeden pedagog szkolny (kobieta) przejmują  prowadzenie takiej klasy. 
Wszystkie godziny nauczania (jeszcze do tej pory) są  podwójnie obsadzone. (Pięć paralelnych 
klas Uczy 28-30 uczniów i są  nauczane przez jednego nauczyciela).
Ogólnie mówią c, próbuje się podczas lekcji pracować ze wszystkimi na ten sam temat, ale z 
różnymi celami nauki. Ponieważ osią gnięcia niektórych upośledzonych dzieci są  jednak bardzo 
słabe, trzeba przeprowadzać specjalne, ukierunkowane na cel środki wspomagają ce trening z 
czytania i prawidłowego pisania, jak również z matematyki (s. 188-189). 2. Walory integracyjne 
wspólnej edukacji
Przez obecność upośledzonych OSOBO, zmieniła się atmosfera w szkole.
^Prawidłowe dzieci", przede wszystkim, koledzy klasowi, na co dzień, ^raeź^-
wajq, jak silnie mogą  się różnic •zdolności poa względem cielesnym, umyslo-wym i 
społecznym. Uczą  się akceptowania tych różnic i wynikają cych z rock
konsekwencji Dla wielu naturalne jest przejęcie odpowiedzialności, pomoc czy przynajmniej 
spostrzeganie przynależności upośledzonych kolegów jako oczywistości. (...).
Powinni Państwo widzieć z jaką  naturalnością  dzieci na wózkach inwalidzkich ustawiają  się w 
kolejce w stołówce, jak zawsze znajdują  kogoś, kto niesie tacę do stołu albo jak one same 
balansują  z nią  na kolanach Gość prawie by nie zwrócił uwagi jak Michael, który swoją  
sparaliżowaną  ręką  nie może nieść tacy, prosi kogoś innego o pomoc i jak po jedzeniu, część 
po części, pojedynczo, bez pomocy odnosi na wózek z naczyniami. Nikt już nie myśli o tym 
jak Marc w pierwszych tygodniach rzucał kurzym udkiem albo fletem rybnym przez salę, by 
drażnić się z dziećmi! Przebieranie się na zajęcia sportowe, pójście samemu do toalety, 
wypożyczenie ksią żki z biblioteki, nawet pobiegnięcie samemu do autobusu - są  to wszystko 
czynności, których nigdy nie oczekiwalibyśmy na począ tku naszej pracy!
Upośledzone dzieci w codziennym świecie szkoły uczą  się także radzenia sobie z tym, że są  
inni, że wielu rzeczy nie mogą , że robią  inaczej, że często me
mstaną  włą czeni. Także ta konfrontacja z realnością  jest ważną  częścią  intern.!...).
Chyba wszystkie koleżanki i koledzy, którzy do tej pory pracują  w klasach integracyjnych, są  
przekonani do tego, że dzieci upośledzone korzystają  istotnie więcej w ramach regularnej 
szkoły niż w instytucji specjalnej. Być może źle u nos wychodzi jedno czy drugie specjalne 
wymaganie (Forderung), na pewno dzieci w specjalnej szkole poruszają  się w chronionych 
ramach.
Jednak żadna nawet tak dobrze wyposażona szkoła specjalna nie dostarcza tzui. ^normalnym 

background image

dzieciom" naturalnego obcowania z upośledzonymi fcotegomi. I żadna nawet profesjonalna 
instytucja specjalna nie może zastą pić tego doświadczenia, które dzieci upośledzone mogą  
mieć w codziennym szkolnym dniu z nieupośledzonyrrd (s. 189-190).
Szczególne walory posiada integracyjny system edukacji:
1. Dziecko dalej funkcjonuje w środowisku rodzinnym. Walorów wychowawczo-terapeutycznych
rodziny nie da się przecenić. Rodzina najlepiej uczy pełnienia roli męża, żony, ojca i 
macierzyństwa. Rola dziecka realizuje się w pełni i ujawnia się w całym bogactwie przede 
wszystkim w rodzinie. Tutaj najsilniej rozwija się świat uczuć dziecka. Dlatego nawet najlepiej 
zorganizowane i dobrze pracują ce instytucje rewalidacyjne nie mogą  zastą pić rodziny.
2. Więzi uczuciowe łą czą ce osobę niepełnosprawną  z pozostałymi członkami rodziny są  nad 
wyraz istotnym motywem, skłaniają cym do przejawiania aktywności jako instrumentu 
rewalidacji. Rodzina najlepiej rozumie i wybacza niepowodzenia wysiłków pacjenta, ale i 
najlepiej gratyfikuje powodzenia. Szczerego uśmiechu radości, zachwytu i uniesienia matki nie 
zastą pi lekarz, pielęgniarka czy inne osoby ze służb rewalidacyjnych. A przecież ile pacjent z 
siebie da, od tego zależą  wyniki rewalidacji. Przeto rodzina najlepiej motywuje do wygrywania i 
razem z nią  można łagodnie znieść porażkę, przegraną .
3. Rodzina jest elementem szerszego systemu społecznego. Na przykład dziecko żyją c w 
rodzinie jest jednocześnie członkiem naturalnej grupy rówieśniczej, społeczności są siedzkiej i 
lokalnej. Jego zachowanie i obecność jest źródłem wielu informacji dla otoczenia, co do 
rzeczywistych cech i możliwości ludzi niepełnosprawnych, w pewnym sensie dla otoczenia, 
osoby niepełnosprawne są  czymś naturalnym. Przeto jest to instrument walld z panują cymi 
przesą dami spo łecznymi, stereotypami myślowymi i opiniami na temat medyczno-społeczno-
psychologicznych aspektów fizycznego inwalidztwa. Poza tym obecność niepełnosprawnych 
już sama w sobie jest czynnikiem integrują cym.
4. Względnie dobrze rozwinięty system opieki i pomocy - w postaci poradni wychowawczo-
zawodowych, placówek lecznictwa otwartego i regionalnego nadzoru specjalistycznego - 
ułatwia funkcjonowanie niepełnosprawnym i ich rodzinom. Nie można też pominą ć aspektu 
ekonomicznego - opieka otwarta jest znacznie tańsza od zamkniętej.
Obok ważkich argumentów jest też kontrargument - poziom świadczonych usług 
specjalistycznych. Z pewnością , w systemie lecz nictwa i szkolnictwa zamkniętego, poziom 
świadczonych usług jest znacznie wyższy w znaczeniu technicznym. Biorą c jednak pod uwagę
argumenty przemawiają ce za rewalidacją  w rodzinie, kwestia wy miernych efektów rewalidacji 
staje się bardzo złożona i wymaga klinicznego podejścia i rozważenia z osobna każdego 
przypadku. Z pewnością  powszechny zachwyt i entuzjazm dla zamkniętych placówek 
specjalnych jest na pewno mało uzasadniony.
Niekiedy najlepszym rozwią zaniem może być naprzemiermosć oraz formy pośrednie - jak klasy
specjalne w szkołach masowych, klasy specjalne kooperacyjne, gabinety wyrównawcze, 
nauczanie indywidualne w domu itp.
W światowym Programie Akcji na Rzecz Osób Niepełnosprawnych przyjętym przez 
Zgromadzenie Ogólne ONZ z dnia 3. 12. 1982 r, czytamy m.in.: Państwa członkowskie 
powinny przyją ć politykę, tóóro uznaje prawa osób niepełnosprawnych do równych z innymi 
szans w zakresie oświaty. Kształcenie osób niepełnosprawnych powinno, w miarę możliwości, 
odbywać się w ramach ogólnego systemu szkolnego. Odpowiedzialność za to powinna 
spoczywać na władzach oświatowych, zaś przepisy dotyczą ce obowią zkowego nauczania 
powinny obejmować dzieci z wszelkiego rodzaju niepełnosprawnościami, w tym także najciężej 
upośledzone (A. Hulek 1992, s. 80).
Należy są dzić, że idea integracji w edukacji osób niepełne sprawnych będzie stopniowo 
wdrażana do systemu edukacji. światowy Program Akcji na Rzecz Osób Niepełnosprawnych 
został uszczegółowiony w Polsce w formie Programu Działań na Rzecz Niepełnosprawnych i 
ich Integracji ze Społeczeństwem, zaakceptowany przez Radę Ministrów w dn. 5. 10. 1993 r.
W odniesieniu do edukacji czytamy:
1. Uznaje się za konieczne podejmowanie takich działań, aby osoby niepełnosprawne mogły w 
miarę samodzielnie uczęszczać do ogólnie dostępnych szkół podstawowych i 
ponadpodstawowych razem ze sprawnymi rówieśnikami W sytuacjach szczególnych osoby 
niepełnosprawne powinny być kierowane do szkolnictwa specjalnego.
2. Koncepcja kształcenia osób niepełnosprawnych i usługi oświatowe powinny być:
 zindywidualizowane tj. ustalone na podstawie potrzeb uzgodnionych wzajemnie przez władze, 
administrację, rodziców i uczniów niepełnosprawnych

background image

 dostępne tj. pozbawione barier: architektonicznych, komunikacyjnych, edukacyjnych, 
pedagogicznych itp.
 powszechne tj. zapewniają ce dzieciom niepełnosprawnym, bez względu na stopień 
niepełnosprawności, możliwość korzystania z nauki w co najmniej takich samych warunkach, 
jak ich sprawni rówieśnicy
 oferują ce szeroki wybór możliwości np. udziału w życiu społeczności szkolnej
 oferują ce pomoc rodzinom dzień niepełnosprawnych w tworzeniu właściwego środowiska 
rodzinnego.
3. Dzieci niepełnosprawne powinny mieć możliwość uczęszczania do ogólnie dostępnego 
przedszkola, do przedszkola integracyjnego, a w sytuacjach szczególnych - do przedszkola 
specjalnego.
4. Uznaje się przy tym, że szczególnego wsparcia wymaga tworzenie i rozwój przedszkoli 
integracyjnych stwarzają cych możliwość akceptacji i integracji społecznej dzieci 
niepełnosprawnych
5. Niepełnosprawność nie może być równoznaczna z koniecznością  uczęszczania dziecka 
niepełnosprawnego do przedszkola tub szkoły specjal-
6. Uznaje się za konieczne przy)ęde zasady, że ao szkcAy specjdnej powinny być kierowane 
te dzieci, które z powodu swojej niepełnosprawności
nie mogą  nadą żyć za programem nauki w szkole ogólnodostępnej podstawowej lub zawodowej.
7. Uznaje się za konieczne wspieranie jak najszerszej integracji szkolnej dzieci 
niepełnosprawnych i młodzieży. Rzą d będzie zmierzać do:
 inicjowania i tworzenia różnych form organizacji wspólnych (dla dzień sprawnych i 
niepełnosprawnych) zajęć szkolnych (szkoły integracyjne, klasy integracyjne)
 zapewnienia specjalnego wsparcia pedagogicznego
 propagowania różnych form pomocy niepełnosprawnym uczniom w szkołach ogólnie 
dostępnych podstawowych i ponadpodstawowych
8. Pod pojęciem integracji w szkole należy rozumieć wspólne zajęcia dzieci pełnosprawnych i 
niepełnosprawnych, które mają  przygotować je do późniejszej integracji społecznej.
9. Uznaje się potrzebę tworzenia osobom niepełnosprawnym możliwości kształcenia, 
rozumianego jako proces obejmują cy osoby w rożnym wieku (źródło: Program Działań... 1993, 
s. 17-18, numeracja własna).
Warto zauważyć, że przyjęty program Rzą du jest w pełni zgod- ! ny z zaleceniami Organizacji 
Narodów Zjednoczonych i Rady Europy. Pozostaje strategia jego wdrożenia i realizacji.
Innym złożonym problemem integracji jest uczestniczenie osób niepełnosprawnych w 
społecznym systemie pracy. Przejawem dyskryminacji oraz segregacji są  zakłady pracy 
chronionej, a przejawem integracji jest praca osób niepełnosprawnych na o-twartym rynku. 
Aczkolwiek zapewnienie odpowiedniego rodzaju i warunków pracy dostosowanych do 
ograniczonej zdolności do pracy jest podstawowym zadaniem zakładu pracy, to jednak głównie 
drogą  podniesienia kwalifikacji zawodowych pracownika niepełnosprawnego, można go włą czyć 
do systemu społecznego podziału pracy.
Kwestia uczestnictwa osób niepełnosprawnych w pracy - w warunkach gospodarki rynkowej - 
wymaga rozważenia kilku kwestii.
Po pierwsze - dostosowania stanowisk pracy do możliwości zdrowotnych, zachowanych 
sprawności oraz posiadanych uszkodzeń. Wspieranie procedur dostosowania stanowisk pracy 
do możliwości danej osoby niepełnosprawnej powinno być elementem polityki społecznej 
państwa (ustawa o PFRON przewiduje takie wsparcie).
Po drugie - przygotowania osób niepełnosprawnych poprzez rehabilitację medyczną , zakłady 
aktywizacji zawodowej, warsztaty terapii zajęciowej, doradztwo rehabilitacyjne do życia 
zawodowego.
Po trzecie - rekompensowania obniżonej wydajności w pracy spowodowanej obniżoną  
zdolnością  zarobkowania, braku dyspozycyjności koniecznej w wypełnianiu powinności 
zawodowych oraz zwiększonej zazwyczaj absencji w pracy.
Po czwarte - zapewnienia warunków do rehabilitacji medycznej jako instrumentu prewencji 
przed nawrotem choroby bą dź pogłębieniem się niepełnosprawności.
Wszystkie wyróżnione kwestie wymagają  starannego rozważenia, aby zapobiec 
ukrytej/pozornej integracji. Zawsze chodzi o maksymalne zharmonizowanie układu człowiek - 
miejsce pracy.
Warto zauważyć, że obok rozwią zań natury prawnej, ekonomicznych, organizacyjnych i 

background image

technicznych, pozostaje problem psychologiczny - gotowość pracodawców i współpracowników 
oraz osób niepełnosprawnych do wzajemnej akceptacji i kooperacji w działalności zawodowej.
W wielu krajach do zakładów pracy chronionej przyjmuje się osoby, u których zdolność do 
pracy waha się w określonych parametrach. W Wielkiej Brytanii zdolność do pracy, w sensie 
wydajności w granicach 30% - 80%; w Hiszpanii 33% - 67%. Zakłady pracy chronionej w 
krajach Wspólnoty są  pośrednią  formą  między zatrudnieniem zatrudnieniem w zwykłych 
zakładach pracy a umieszczeniem  w zakładzie (warsztacie) terapii zajęciowej lub ośrodka 
dziennego po-j bytu.
Bardzo ważnym czynnikiem, wręcz przesą dzają cym o powodzeniach integracyjnych na polu 
pracy, jest szkolenie i podnoszenie kwalifikacji zawodowych osób niepełnosprawnych. Bez 
wysokiej wydajności uwarunkowanej kompetencjami zawodowymi nie ma szans powodzenia 
idea integracji.
Program Działań Rzą du RP uwzględnia kwestię integracji poprzez zatrudnienie. W programie 
m.in. stwierdzono:
1. Wszystkie osoby niepełnosprawne bez względu na przyczyny i rodzaj niepełnosprawności 
mają  prawo do pomocy w zakresie zatrudnienia
i możliwości dostępu do zatrudnienia na równi z osobami pełnosprawnymi, zgodnie z 
posiadanymi kwalifikacjami. Praca i integracja zawodowa są  jednym z najistotniejszych 
aspektów uczestnictwa osób niepełnosprawnych w życiu społecznym, albowiem zapewniają  
one inv
samodzielność materialną  poczucie własnej wartości społeczny kontakt z innymi osobami 
możliwości partnerskiego udziału w życiu społecznym. Polityka państwa w zakresie 
zatrudniania i rehabilitacji zawodowej (integracji zawodowej) osób niepełnosprawnych została 
określona m.in. w ustawie z 9 maja 1991 r. o zatrudnianiu i rehabilitacji zawodowej osób 
niepełnosprawnych i w ustawie z 16 października 1991 r. o zatrudnieniu i bezrobociu. Dotyczy 
ona w szczególności:
zachęt ekonomicznych dla zakładów pracy z tytułu zatrudniania bezrobotnych osób 
niepełnosprawnych (refundacja kosztów utworzenia lub oprzyrzą dowania stanowiska pracy i 
okresowa refundacja wynagrodzenia i wpłat na Zakład Ubezpieczeń Społecznych)
wsparcia finansowego osób niepełnosprawnych podejnują cych działalność gospodarczą
ustawowego obowią zku zatrudniania przez zakłady pracy (powyżej 50 pracowników) 6 proc. 
osób niepełnosprawnych w stosunku do ogółu pracowników: nie wywią zywanie się z tego 
obowią zku jest jednoznaczne z koniecznością  wpłaty określonej kwoty m specjalny fundusz 
celowy tj. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
ulg podatkowych dla zakładów pracy, które spełniają c ustawowe warunki uzyskały status 
zakładu pracy chronionej ulg dla zakładów współpracują cych z zakładami pracy chronionej 
wsparcia finansowego dla zakładów pracy chronionej (na restrukturyzację, wynagrodzenia osób 
upośledzonych umysłowo, itp.j. 4. Działania rzą du wobec bezrobotnych osób 
niepełnosprawnych zostały określone w ogólnym "Programie przeciwdziałania bezrobociu i 
łagodzenia jego negatywnych skutków" i zmierzają  do:
tworzenia nowych miejsc pracy
dynamizacji rynku pracy usprawnienia systemu osłonowego
integracji wszystkich podmiotów działają cych na rynku pracy dają cych szansę na realizację 
celów i zadań przed nimi postawionych
5. Przyjmuje się, że celem rehabilitacji zawodowej osób niepełnosprawnych jest zapewnienie 
im możliwości:
otrzymania odpowiedniej pracy zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami
wyboru pracy zachowania pracy
doskonalenia zawodowego (kwalifikacji zawodowych) awansu zawodowego korzystania z usług 
rehabilitacyjnych
6. Osoby niepełnosprawne powinny być przygotowane poprzez rehabilitację i usługi 
rehabilitacyjne do w miarę samodzielnego życia w społeczeństwie i do podjęcia nauki, w tym 
nauki zawodu i pracy zawodowej.
7. Wszelkie świadczenia i usługi rehabilitacji zawodowej powinny być dostosowane do 
indywidualnych potrzeb i możliwości osób niepełnosprawnych
8. Uznaje się za konieczne wspieranie takich działań, które przyczyniają  się do podejmowania 
przez osoby niepełnosprawne pracy w zakładach pracy na otwartym rynku pracy.
9. Uznaje się za konieczne tworzenie, rozwijanie i wspieranie chronionego zatrudnienia tych 

background image

osób niepełnosprawnych, które nie mogq sprostać kon-kurencyjności i wymaganiom wolnego 
rynku pracy. Należy stwarzać osobom niepełnosprawnym zatrudnionym w zakładach pracy 
chronionej
możliwości przejścia do pracy w innych zakładach procy.
10. W zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, w tym pozostają cych bez pracy, szczególne 
znaczenie ma poradnictwo i nauczanie zawodowe.
11. Uznaje się za konieczne szybkie organizowanie dostępnego dla wszystkich osób 
niepełnosprawnych (bez względu na rodzaj i stopień niepełnosprawności oraz miejsce 
zamieszkania) poradnictwa zawodowego, które
będzie:
- prowadzić analizę sytuacji osób niepełnosprawnych i jej praw do pOdsTawowych przemian W 
aspekcie zdrowotnym, psychicznym, zawodowym i społecznym
określać zawody i czynności dostępne dla osób niepełnosprawnych
umożliwiać osobom niepełnosprawnym wybór zawodu, wykształcenia, kursów zawodowych 
(reorientacji zawodowej) umożliwiać osobom niepełnosprawnym podjęcie pracy zgodnie z 
kwalifikacjami i możliwościami zdrowotnymi oraz zainteresowaniami.
12. Specjalne ośrodki poradnictwa zawodowego dla osób niepełnosprawnych (lub ogólne 
ośrodki zajmują ce się tym zagadnieniem) powinny:
- współpracować z instytucjami i służbami odpowiedzialnymi za rehabilitację
mieć zapewniony wykwalifikowany personel pracują cy w interdyscyplinarnych grupach
zapewnić osobom niepełnosprawnym lub ich rodzinom możliwość wpływu na działania 
podejmowane przez ośrodki (źródło: Program Działań... 1993, s. 19-20, numeracja własna).
Należy zauważyć, że w Ustawie z dn. 27 sierpnia 1997r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej 
oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych jest ważne odniesienie dotyczą ce idei integracji. W 
art. 2 pkt. 5, gdy mowa jest o społecznym uczestnictwie, to oznacza ono możliwość pełnienia 
ról społecznych oraz pokonywania barier społecznych, w szczególności psychologicznych, 
architektonicznych, urbanistycznych, transportowych i w komunikowaniu się.

3. MOŻLIWOśCI I BARIERY INTEGRACYJNEGO UCZESTNICTWA LUDZI NIEPE
£NOSPRAWNYCH W ŻYCIU SPO£ECZNYM
Integracyjne uczestnictwo osób niepełnosprawnych w życiu społeczeństwa jest głęboko 
zakotwiczone w kulturze społeczeństwa i jego postawach wobec osób niepełnosprawnych. 
Problem dotyczy
przekonań osób pełnosprawnych wobec niepełnosprawnych - czy człowiek niepełnosprawny 
jest podmiotem z wszystkimi z tego wynikają cymi atrybutami, czy też jest tylko przedmiotem, 
niekiedy przedmiotem kłopotliwym.
Konsekwencją  pierwszego podejścia - podmiotowego jest spostrzeganie osoby 
niepełnosprawnej jako sprawcy ukierunkowania i dynamiki aktywności; jako osoby która bada 
świat oraz spostrzega w nim szansę samourzeczywistniania. Zadaniem otoczenia 
społecznego, przy takim podejściu, jest wyrównywanie szans, tworzenie ułatwień, ale bez 
nadmiernej opiekuńczości, naiwnej dobroczynności, bą dź ubezwłasnowalniają cej dobroci.
Przy drugim podejściu - przedmiotowym - spostrzega się osobę
niepełnosprawną  jako swoista, mną , niesamodzielną , zależną , tóóYq nadaje się status inwalidy 
określają c nawet jej cele życiowe - na poziomie homeostazy, czyli jedynie wegetacji. 
Powinnością  otoczenia społecznego jest okazywanie dobroczynności, pomocy socjalnej. Obca 
jest tu idea aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym.
Nurt integracyjny jest bliski pierwszemu podejściu, zaś nurt segregacyjny podejściu drugiemu - 
przedmiotowemu.
Próba nadmiernego (rzeczywiście nadmiernego) rozwijania systemu szkolnictwa 
segregacyjnego, instytucji pracy chronionej, domów pomocy społecznej jest wyrazem realizacji 
segregacyjnej ideologa w rozwią zywaniu problemów życiowych osób niepełnosprawnych. 
Wyraża się to w tym, że społeczeństwo chce rozwią zywać problemy za nich i w ich imieniu. U 
podstaw tej ideologii leży założenie, że pewna grupa osób nie jest zdolna przystosować się do 
standardów życia otoczenia i trzeba jej tworzyć protekcjonistyczne środowisko zamknięte 
("inkubatory"). Korzystają c z "humanitarnej opieki i pomocy" mogą  oni w specyficznych 
warunkach żyć i doświadczać sensu
istnienia. Jest to jednak odmowa bycia człowiekiem w społeczności ludzkiej, a w konsekwencji 
odmowa doświadczania pełni człowieczeństwa, w którego zakres wchodzi zmaganie się z 

background image

wszystkimi problemami, od których nie jest wolny żaden człowiek. W zmaganiu się z 
dylematami życia wyraża się przecież świadomość uczestniczenia w ludzkiej wspólnocie.
Istotną  barierą  utrudniają cą  rozwój edukacji integracyjnej, a następnie pracy, są  poglą dy 
społeczeństwa - w tym i nauczycieli, lekarzy, psychologów oraz administracji gospodarczej i 
państwowej -na temat warunków prawidłowego rozwoju człowieka i samej istoty rozwoju. 
Podstawowym wskaźnikiem rozwoju człowieka powinno być osią ganie nowych i coraz to 
doskonalszych form regulacji stosunków z otoczeniem, umożliwiają ce sprostanie społecznym 
oczekiwaniom i spełnienie własnych aspiracji.
Istnieją  duże trudności w przekroczeniu bariery świadomościowej odnośnie procesów 
normalizacji naszego życia i przezwyciężania mentalności segregacyjnej co do uczestnictwa w 
życiu osób "innych" - sprawnych inaczej czy kulturowo odmiennych.
Liczne przejawy polityki segregacyjnej sprawiają , że ilość tzw. niepełnosprawnych, czy tzw. 
inwalidów z grupą  inwalidzką  jest co najmniej o setki tysięcy za duża. Wielu z nich mo^oby w 
petoi uczestniczyć w życiu społeczeństwa na zasadach samodzielności i niezależności. Jest 
rzeczą  cenną , że w tym względzie nastą pił w Polsce przełom.
Przezwydężenie spuścizny segregacyjnej łą czy się z potrzebą  akceptacji następują cych 
prawd.
1. Każdy człowiek ma prawo do zaspokajania podstawowych potrzeb, które posiadają  wymiar 
uniwersalny bez względu na stopień niepełnosprawności. Człowiek dą ży do zaspokojenia 
potrzeby bezpieczeństwa, przynależności, przyjaźni, znaczenia, nowych doświadczeń oraz 
samorealizacji. Niepełnosprawność może utrudnić ich zaspokajanie, ale nigdy ich nie 
pozbawia. Zatem osoba niepełnosprawna również pragnie żyć w rodzinie, uczestniczyć w 
pracy, kulturze i w ^da społecznym na poziomie porównywalnym, do ^IYVO^%^^\^
^^'<^^^SiWCY& TOTTA 0(\. pAnosprawnych, to przede ws^-kim większe utrudnienia w 
Ta^oY^aimi yArz&\^.
2. Istnieją  różnice indywidualne. Dotyczą  one wszystkich organizmów żywych - od 
pierwotniaków do człowieka włą cznie. Znaczy to m.in., że sprawność psychiczna, społeczna i 
fizyczna wszystkich osób (w tym i niepełnosprawnych) jest zróżnicowana. Dodatkowe szukanie
różnic między osobami pełnosprawnymi i niepełnosprawnymi nie ma w większości przypadków 
głębszego sensu, a ewentualne takie próby prowadzą  do etykietyzowania i w konsekwencji 
marginalizowania tych osób. Diagnoza nozologiczna i typologiczna jest tego przykładem, gdy w
prostacki sposób usiłujemy z niej korzystać w praktyce szkolnej czy zawodowej. Coraz 
wyraźniej uświadamiamy sobie, że rodzaje i głębokość różnic indywidualnych u osób 
niepełnosprawnych jest wyższa w porównanm. z pełnosprawnymi. Są  to jednak różnice 
ilościowe, a nie jakościowe. Znaczy to, że osoby niepełnosprawne w procesie edukacji i w 
pracy zawodowej częściej napotykają  na trudności w realizacji artykułowanych przez siebie 
celów życiowych. Trudności, jakie muszą  pokonać w osią ganiu tych celów są  większe.
3. Efektów edukacji, a zwłaszcza specjalnej, nie można sprowadzać do reprodukcji przez 
ucznia treści określonych przez programy nauczania, ani do odtwarzania zakresu wiedzy 
podręcznikowej. Edukacja powinna być podporzą dkowana idei możliwie wszechstronnego 
rozwoju jednostki, jej właściwości fizycznych, psychicznych i społecznych. Wyraża się to w 
indywidualnym i podmiotowym podejściu do określenia celów edukacji w odniesieniu do 
konkretnej osoby. Problem polega więc na postawieniu diagnozy - jakie wybrać i realizować 
cele życiowe, które przy posiadanych aktywach jednostka może zrealizować. Rodzaj i stopień 
niepełnosprawności jest tylko jednym z czynników określają cych cele życiowe.
4. Cele edukacji osób pełnosprawnych i niepełnosprawnych są  podobne. Zawsze jest to pełne i 
czynne uczestniczenie w życiu osobistym, zawodowym i społecznym. Dlatego w procesie 
edukacji powinno kształtować się system wartości i sprawności, umożliwiają cych ich 
osią ganie. Niepełnosprawni rozwijają c sprawności i umiejętności powinni uwzględniać 
pOSłsAa^ ipasyOTi oraz W siposob szczególny - drogą  kompensacji - rozwijać posiadane 
aktywa. Znaczy to, że osoba np. głucha posiada, jak każdy inny człowiek potrzebę 
komunikowania się i staje przed koniecznością  opanowania sprawności językowej. Musi ona 
jak wszyscy porozumiewać się z jak największą  ilością  osób, w tym i słyszą cych. Jest to 
podstawowy warunek społecznego uczestnictwa. Dlatego wychowanie językowe osób 
niedosłyszą cych, nie tyle polega na uczeniu wymowy głosek i wyrazów (to jest często mało 
możliwej lecz dotyczy nauki rozumienia mowy, posługiwania
się mową , odczytywania z ust. Stą d szczególna rola gestu i mimiki.  wychowywania przez 
rodziców niestyszą cych, rolę podstawowa, w YomMY^owamM s\e pehi ^z^. u^o-w}. ^mr^te^o^ 

background image

sposobem porozumiewania się bywa i daktylografia, czyli porozumiewanie się za pomocą  
znaków liter, przekazywanych palcami rą k. Są  to wszystko przykłady form komunikowania się 
ukształtowane w oparciu o posiadane aktywa wizualne - spostrzegawczość, zdolność do 
naśladowania, uczenia się gestów, zachowań mimicznych i pan-tomimicznych.
5. Różne są  przyczyny mepAnosprawnosa - czasem \^&o ^-matyczne, niekiedy psychiczne lub 
społeczne. Przyczyny wywołuj •zawsze skutki o charakterze wietoaspektowym, tzn, 
somatyczne, psychiczne i społeczne. Poprzez zakres edukacji specjalnej, przebiegają cą  w 
naturalnych warunkach, można zapobiec wielu skutkom nie zwią zanym z bezpośrednią  
przyczyną . Na przykład wieloletnie zaniedbania w zakresie rozwoju językowego dziecka 
głuchego obniżają  wtórnie poziom sprawności umysłowej. Również stały pobyt dzieci głuchych 
w ośrodku specjalnym, obniża kompetencje komunikacyjne w relacjach z naturalnym 
środowiskiem ludzi słyszą cych.

PODSUMOWANIE
W zaprezentowanych rozważaniach podkreślono, że mentalność segregacyjno-
dyskryminacyjna polega głównie na tendencji do szczególnego zauważania u innych osób, 
przede wszystkim różnic in minus. Zmiana mentalności społecznej powinna polegać na 
dostrzeganiu posiadanych przez osoby niepełnosprawne atutów i współkreowaniu jakości życia 
opartego na wykorzystaniu posiadanych i często "uśpionych" talentów.
Argumenty ontologiczne i etyczne przemawiają  za życiem integracyjnym. Niemniej integracja 
nie może polegać na organizacyjnym -włą czeniu. Integracja jest procesem wieloaspektowym i 
wielopoziomowym i wyraża się w przechodzeniu od postawy tolerancji, poprzez akceptację, aż 
do tendencji do kooperacji we wszystkich segmentach życia i wszystkich okresach życia.
BLOK ROZSZERZAJ¥CY
1. Zachowania społeczne dużej części społeczeństwa oraz obyczaje panują ce w instytucjach 
życia publicznego znacznie odbiegają  od standardów nakreślonych w dokumentach 
Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, 
Europejskiej Karcie Socjalnej oraz Stolicy Apostolskiej.
Następstwem braku szacunku dla praw człowieka są  zachowania segregacyjne wielu grup 
społecznych i konkretnych osób. Na co dzień obserwujemy m.in. brak poszanowania życia 
prywatnego wyrażają cy się w wykorzystywaniu danych osobowych, ich przechowywaniu i 
beztroskim ujawnianiu. Dotyczy to także diagnoz lekarskich i psychologicznych. Nie sprzyja to 
rozwojowi zachowań prointe-gracyjnych. Istotnym sposobem zabezpieczenia się przed tego 
rodzaju zachowaniami i praktykami jest znajomość szeroko rozumianych praw człowieka. 
Ułatwić to mogą  rozważania w oparciu o następują ce publikacje:
Gronowska B., Jasudowicz T., Mik C. (1994) O prawach dziecka, Toruń,
Wyd. Comer.
Jasudowicz T. (1998) Administracja wobec praw człowieka, Toruń, Wyd.
TNOiK. Jasudowicz T. (wyb. i opr.) (1998) Europejskie standardy bioetyczne, Toruń,
Wyd. TNOiK.
Jasudowicz T. (wyb. i opr.) (1998) Ochrona danych. Standardy europejskie, Toruń, TNOiK.
Rotfeid A. (red.) (1989) Prawa człowieka, Warszawa, Wyd. Polski Instytut Spraw 
Międzynarodowych.
Sudre F. (1993) Konwencja Europejska o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, 
Warszawa, Wyd. Helsinska Fundacja Praw Człowieka.
2. Współczesne myślenie o integracji jest głęboko zakotwiczone w polityce społecznej. 
Integracja nie jest nowinką , modą  lecz ideologią  dobrze rozumianej polityki równości i szans 
społecznego uczestnictwa bez dyskryminacji.
Wiedzę z zakresu polityki społecznej w bardzo nowoczesnym ujęciu można pogłębić w oparciu 
o następują ce prace:
Auleytner J. (1997) Polityka społeczna. Teoria i praktyka. Warszawa, Wyd.
WSPTWP.
Mikulski J., Auleytner J. (red.) (1996) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych. Drogi 
do integracji, Warszawa, Wyd. WSP TWP.

ćWICZENIA
> Zespół Konsultacyjny przy Kuratorium Oświaty i Wychowania wydal oświadczenie na temat 
integracji w edukacji (por. R. Ficek, O integracji - stanowisko Zespołu Konsultacyjnego KOiW w 

background image

Krakowie. W: A. Hulek, B. Gróchmal-Boch (red.) (1992) Uczeń niepełnosprawny w szkole 
masowej, Kraków, Wyd. WSP), w którym czytamy m.in.:
Wprowadzają c do szkół masowych integrację w sposób pełniejszy,
trzeba bezwzględnie spełnić wyżej określone warunki, trzeba więc w tychże
szkołach-
1) poprawić zdecydowanie warunki i przede wszystkim zmniejszyć zagęszczenie (do piętnastu 
uczniów w oddziale integracyjnym) oraz zlikwidować dwuzmianowość,
2) uzupełnić braki w wyposażeniu w sprzęt podstawowy i techniczny: dostarczyć różnorodny 
sprzęt specjalistyczny, środki dydaktyczne, podręczniki, specjalistyczną  literaturę,
3) zlikwidować bariery architektoniczne,
4) stworzyć specjalistyczne gabinety terapeutyczne i rehabilitacyjne z pełnym wyposażeniem,
5) zatrudnić specjalistyczną  służbę medyczną , rehabilitacyjną  i pedagogicz-no-psychologiczną  
(terapeuci, logopedzi, reedukatorzy, surdo-, tyflo- i oligo-frenopedagodzy),
6) przygotować specjalisty cznie podstawową  kadrę pedagogiczną ,
7) wzmocnić poradnictwo, orientację zawodową  i pomoc specjalną ,
8) poszerzyć programy dydaktyczno-wychowawcze o problematykę dziecka specjalnej troski,
9) kształtować odpowiednie reakcje, zachowania i motywację dziecka zdrowego i jego rodziców 
(s. 316-317).
Biorą c pod uwagę podane warunki dokonaj oceny - czy i w jakim stopniu wybrana przez Ciebie 
szkoła masowa (podstawowa lub średnia) jest przygotowana do edukacji w systemie 
integracyjnym.
> Maria Szyszkowska, filozof społeczny i etyk w ksią żce Twórcze niepokoje codzienności, 
£ódź 1985, Wyd. £ódzkie, wyraziła następują cą  myśl:
Nie potrafimy korzystać z żywej tradycji. Jesteśmy barbarzyńcami. A przecież tradycja - 
ucieleśniona w ludziach sędziwych -jest zarazem spoiwem pokoleń. Jest sprawą  niesłychanej 
wagi, ażeby kolejne pokolenia miały przekazywane jakieś minimum analogicznych informacji, a 
w tym, by zarówno wnukom, jak i pradziadkom znane były te same podstawowe pozycje 
literackie. Stwarza to klimat porozumienia, wytwarza wspólny sposób pojmowania, a co 
najważniejsze, takie same wzory do naśladowania dla różnych pokoleń.
Starość wywołuje u niektórych chęć ucieczki, odwrócenia się od jej nosiciela. Jest to 
egoistyczna postawa, która chce umocnić się w swoich pozorach.
Z zagadnieniem, relacji pokoleń wią że się troska o prawidłowe wychowanie dzieci, o ich 
stosunek do starych rodziców w przyszłości. Wstrzą sają cy jest obraz ludzi, którzy odnajdują  
swoje miejsce i wybawienie w domach starców.
W oczach Persów i innych przybyszów ze Wschodu kultura europejska jest zatrważają co 
niska. Pogardę ich budzi zwłaszcza stosunek do ludzi starych- oddawanie w Europie rodziców 
do przytułku i brak atencji i pokory w obcowaniu ze starymi I mają  rację. Odrzucają c bowiem na
moment inne względy, trzeba zdawać sobie sprawę, że stosunek do Judzi sędziwych, to 
zarazem stosunek do tradycji, której są  oni nosicielami oraz do siebie samego w przyszłości 
(s. 146-147).
Przeprowadź wywiad z dwiema osobami w wieku podeszłym. Zapytaj - co są dzą  o życiu 
wspólnotowym w rodzinie trójpokoleniowej. Taką  samą  rozmowę przeprowadź z osobami w 
wieku około 18 lat.
Dokonaj konfrontacji poglą dów na temat zalet i ograniczeń wspólnotowego bytowania w 
podeszłym wieku. Opisz warunki, jakie powinny być spełnione, aby było możliwe harmonijne 
współżycie wspólnotowe, wielopokoleniowe.
Opracuj projekty pośrednich form integracyjnych wspieranych przez instytucje rzą dowe (pomoc 
społeczna) oraz pozarzą dowe w postaci opieki środowiskowej.

ROZDZIA£ CZWARTY
DIAGNOZA NIEPE£NOSPRAWNOśCI NA POTRZEBY REHABILITACJI
Paradygmat nauki jest pewną  strukturą  pojęciową , w obrębie której poruszają  się uczeni 
próbują c rozwią zać określone problemy, a ponieważ wszyscy oni zgodnie uznają  strukturę, nie 
jest ona przez nich zwykle traktowana jako problem sam w sobie. Henrik Wulff
Poznanie człowieka to poznanie jego celów.
Józef Kozielecki
Psycholog tym się różni na przykład od fizyka, że jego działania badawcze przeprowadzane są  

background image

na innych osobach, a nie na przedmiotach martwych. Prowadzą c badania naukowe musi on 
odpowiedzieć na pytanie, czy to jak będzie traktował osobę badaną , nie wywoła u niej urazu, 
czy nie będzie to dla niej przykre, czy nie sprawi bólu.
Jerzy Brzeziński
Rozumienie ludzi polega w dużej mierze na zrozumieniu kontekstów, w jakie włą czają  oni swe 
zachowania. Konteksty te nie zawsze są  dostępne dla zewnętrznych obserwatorów. Niekiedy 
pozwala je ujawnić proste pytanie, kiedy indziej, konieczne może być cierpliwe i pełne 
wyobraźni "sondowanie". W każdym razie kontekst zachowania ludzkiego rzadko jest 
zrozumiały sam przez się.
Dawid Rosenhan

Po przestudiowaniu tego rozdziału będziesz w stanie:
> Opisać cele diagnozy, zagrożenia zwią zane z procesem diagnozowania oraz istotą  diagnozy 
nozologicznej;
> Opisać szczegółowo cele i strukturę diagnozy sytuacyjnej, ilustrują c to licznymi przykładami 
z życia;
> Opisać miejsce pacjenta w procesie diagnozowania oraz uzasadnić celowość jego 
uczestnictwa w procesie diagnozy;
> Opisać proces diagnozowania przydatności do pracy w świetle aktualnych przepisów 
polskiego prawa.

1. UWAGI OGÓLNE
światowa Organizacja Zdrowia dokonała precyzyjnych rozróżnień między trzema pojęciami: 
ograniczenie, niepełnosprawność i upośledzenie (por. rozdz. I).
Niepełnosprawność jest stanem zaburzonych relacji osoby z otoczeniem. Zatem zespół 
rehabilitacyjny [team] konstruują c diagnozę niepełnosprawności dla celów rehabilitacji staje 
przed podstawowym problemem diagnozy, jakim jest próba opisu właściwości podmiotowych 
osoby niepełnosprawnej w jej relacjach do fizycznych, społecznych i kulturowych właściwości 
otoczenia (warunki przedmiotowe otoczenia). Stawiane jest pytanie - czy i jakie bariery 
fizyczne, społeczne i kulturowe ograniczają  bą dź sprzyjają  procesom równoważenia stosunków 
osoby niepełnosprawnej z otoczeniem na porównywalnym z pełnosprawnymi poziomie 
funkcjonowania fizycznego, umysłowego i społecznego. Nieodłą cznym elementem diagnozy 
również są  rozważania na temat:
 szans wyrównywania warunków przedmiotowych, czyli inaczej mówią c likwidacji barier 
utrudniają cych osobie niepełnosprawnej regulację jej stosunków z otaczają cym światem;
 szans rozwoju, poprzez korektę, usprawnianie i kompensację, właściwości podmiotowych 
osoby niepełnosprawnej ułatwiają cych proces uobecniania się jej w otoczeniu, w sensie 
ukształtowania czynności umożliwiają cych realizację zadań życiowych.
Bliższa analiza funkcjonowania jednostki powinna więc u-względniać proces regulowania 
stosunków aktywnego podmiotu ze zmiennym otoczeniem. Jakość procesów regulacji zależy 
nie tylko od właściwości jednostki, ale i od otoczenia przyrodniczego, cywilizacyjnego i 
społecznego. Znaczy to, że diagnoza jakości funkcjonowania jednostki musi zawierać w sobie 
treści deskrypcyjne, eksplanacyjne i prewidystyczne dotyczą ce szans regulowania stosunków 
przez podmiot (o określonych atutach i pasywach) z otoczeniem (o określonych 
właściwościach). Wszystko to jest wreszcie podporzą dkowane celom i zadaniom życiowym 
danej jednostki. Przykładami szczególnie ważnych celów życiowych mogą  być: uczestnictwo 
w edukacji, pracy, zyciu rodzinnym, życiu kulturalno-oświatowym, religijnym, rekreacyjnym, itp.
Założeniem wyjściowym, dotyczą cym warunków przedmiotowych (otoczenia), właściwości 
podmiotowych oraz wzajemnych relacji między nimi, jest preferowanie całościowego i 
dynamicznego modelu regulacji psychicznej. Następstwem tego podejścia jest przyjęcie 
sytuacji jako ważnej kategorii pojęciowej w rozważaniach dotyczą cych diagnozy, a której istotą  
jest opis sytuacji, czyli przekroju otoczenia (por. rozdział I). Jego treścią  jest opis otoczenia 
definiowanego przez podmiot w perspektywie planowanych działań, z uwzględnieniem szans 
podmiotu.

2. ROZWAŻANIA WOKÓ£ ISTOTY I MODELÓW DIAGNOZY
Termin diagnoza pochodzi od greckiego diagnosis - rozróżnianie, osą dzanie.
W praktyce diagnoza dotyczy takich czynności, jak opis objawów (np. choroby) oraz ustalenie 

background image

rodzaju zaburzenia na podstawie objawów. Tego rodzaju diagnozę nazywamy diagnozą  
nozologiczną  (nozologia - klasyfikacja chorób) lub typologiczną  (klasyfikacyjną ). W diagnozie 
nozologicznej chodzi głównie o to, aby zakwalifikować pacjenta do określonej jednostki 
chorobowej. Krytyczny stosunek do diagnozy typologicznej wyrazili Ph. G. Zimbardo, F. 1. 
Ruch (1988) oraz J. Brzeziński, S. Kowalik (1991).
Wielu psychologów, którzy starają  się określać i diagnozować "typy" ludzkie bą dź 
przeprowadzają  terapię zaburzeń osobowości i zachowania niedostosowanego społecznie, 
przyjmuje, ze przy czyny mają  charakter dyspozycyjny, czyli tkwią  w danej osobie. Takie 
stanowisko w psychologii przyniosło w rezultacie ustawodawstwo polityczne i instytucje 
społeczne mają ce za zadanie zidentyfikowanie "trudnych ludzi", których wolność jest 
zagrożeniem dla większości lub których uważa się za potrzebują cych jakiegoś rodzaju 
leczenia. Skoro raz stwierdzi się, że dany problem (przemoc, zbrodnie, zboczenia czy 
jakiekolwiek antyspołeczne zachowania) wią że się nierozerwalnie z pewnym typem ludzi i 
ogranicza się do nich, to proponowane rozwią zania wynikają  w sposób całkowicie naturalny: 
reedukować, poprawiać, rehabilitować, leczyć, hospitalizować, izolować, więzić, karać czy 
wreszcie tracić (Zimbardo, Ruch 1988, s. 20).
Przy podejściu nozologicznym bą dź typologicznym przyjmuje się założenie o prostym i 
ścisłym zwią zku między cechami osobowości a zachowaniem. Jest to nawią zanie do fatalnego 
dziedzictwa somato-psychologii, które sugerowało, aby na podstawie cech fizycznych 
wnioskowano o osobowości, a w konsekwencji o zachowaniu. Z tego powodu diagnoza 
nozologiczną  i typologiczna jest przedmiotem szczególnej krytyki psychologii rehabilitacyjnej, 
gdyż zbyt łatwo otoczenie społeczne może "usprawiedliwić się" z bezczynności wobec osób 
niepełnosprawnych, a dodatkowo za trudną  sytuację życiową  osób niepełnosprawnych i ich 
położenie życiowe obcią żać ich samych.
Niemiecki anatom z począ tków XIX w. Franz Joseph Gali opisał zwią zek zewnętrznych zarysów
czaszki z cechami psychicznymi człowieka i dalej z zachowaniem. Na przykład pewien 
uzewnętrzniają cy się guz na czaszce zwią zał z chciwością , a także wynikają cymi z tego 
zachowaniami złodziejskimi. Natomiast żyją cy w XIX w., włoski lekarz Lombroso wpłyną ł na 
kryminologię, głoszą c poglą dy o zwią zkach charakterystycznego wyglą du ze skłonnością  do 
przestępstw.
Znakomity teoretyk psychologii rehabilitacyjnej Beatrice Wri-ght (1965), już w latach 50. i 60. 
naszego stulecia, przeciwstawiła się wią zaniu cech fizycznych z cechami psychicznymi i dalej 
z zachowaniem. W tej perspektywie krytykowała m.in. Sheldona i Kretschmera, którzy również 
łą czyli typy budowy fizycznej z pewnymi cechami osobowości. Sheldon poszedł dalej wią żą c 
typy konstytucjonalne ze skłonnościami do pewnych rodzajów chorób organicznych, jak rak, 
schorzenia woreczka żółciowego czy owrzodzenia dwunastnicy. Zdaniem B. Wright 
somatyczne odchylenie od normy jako fakt fizyczny nie jest zwią zane w sposób bezpośredni z 
przyczynami zachowania tkwią cymi w psychice (s. 407).
Dokonują c oceny poglą dów Sheldona, B. Wright stwierdza, że wprawdzie odkrył on zwią zki 
między cechami fizycznymi a diagnozą  psychiatryczną , jednakże jako badacz o dużej 
sumienności był świadomy pewnych czynników pośredniczą cych między cechami fizycznymi 
a osobowością . W zwią zku z tym zauważyła:
Chociaż Sheldon podkreśla biologiczne determinanty zachowania i osobowości, nie wyklucza 
bynajmniej innych czynników, pośredniczą cych między cechami fizycznymi a osobowością . 
Jest to specjalnie ważne w kontekście naszego problemu, tzn. odnoszenia inwalidztwa 
fizycznego do osobowości. Sheldon również uznaje za możliwe, że jednostka ze szczególnymi 
cechami fizycznymi osią ga sukces w pewnych czynnościach i współdziałaniu z ludźmi, co 
pobudza ją  do ponawiania w innych sytuacjach zachowania, które przyniosło sukces. Inni 
ludzie o podobnych cechach fizycznych mają  podob ne doświadczenia i dlatego kształtują  się 
u nich podobne wzory postępowania i zbliżony temperament. Sheldon uznaje również fakt, że 
określone cechy fizyczne danej osoby sprawiają , iż inni ludzie spodziewają  się po niej pew", 
postawy i zachowania skłaniają c tę osobę do wypełnienia tej oczekiwanej przez nich roli. (s. 
402-403).
Omawiana kwestia posiada doniosłe znaczenie diagnostyczne rzutują ce na losy życiowe 
człowieka niepełnosprawnego. Niestety, w polskich badaniach naukowych, jak i w praktyce 
diagnostyczno-poradniczej przejawiamy nadmierną  skłonność do badań nad osobowością  osób 
niepełnosprawnych i na tej podstawie wnosimy wprost o ich psychospołecznym 
funkcjonowaniu. Diagnoza nozologiczna jest zawsze stygmatyzowaniem (etykietyzowaniem) 

background image

osoby, co sprawia, że otoczenie społeczne osoby oczekuje specyficznego sposobu grania ról. 
Za granie roli zgodnie z oczekiwaniami nadawcy roli, gratyfikuje te zachowania prowadzą c w 
ten sposób do wtórnej stygmatyzacji. Tę prawidłowość wnikliwie opisali Jerzy Brzeziński i 
Stanisław Kowalik, zwracają c uwagę, że diagnozę odczytują  osoby (społeczeństwo) i w 
konsekwencji w oparciu o zapis diagnozy, oczekują  od badanego określonych zachowań 
zgodnych z treścią  diagnozy, nastawiają c siebie i społeczeństwo do osoby badanej.
Mamy tu do czynienia z tzw. " efektem stygmatyzacji" (naznaczenia). Społeczeństwo 
przypisuje danej osobie określoną  rolę, którą  musi ona odgrywać, np. narkoman musi grać rolę 
narkomana, a osoba upośledzona umysłowo musi grać rolę ^głupiego Jasia". Owe nastawienia 
społeczne mogą  zwrotne wpływać na zachowanie się pacjenta, który niejako "wpada" w 
przypisaną  mu rolę i postępuje tak, ze potwierdza słuszność przypisanych mu przez 
społeczeństwo etykiet. Powstaje coś w rodzaju błędnego koła: społeczeństwo, oczekują c 
określonych zachowań ze strony pacjenta, samo je generuje, aby z kolei skonstatować, iż 
pacjent jest taki, jak przypuszczano. A czy może on być inny - przy takim nacisku 
społecznym? W ten sposób mamy do czynienia z tzw. "wtórną  stygmatyzacją " (1991, s. 211-
212).
Zaprezentowane rozważania nie są  próbą  negacji diagnozy no-zologicznej czy typologicznej. 
Powinny jedynie służyć uwrażliwieniu odbiorców diagnozy, aby zbyt łatwo nie przekładali cech 
indywidualnych bą dź osobowościowych, na całokształt funkcjonowania jednostki, która 
niewą tpliwie jest osobą  świadomą , intencjonalną , dokonują cą  wyborów, rozwią zują cą  problemy 
i dylematy życiowe. Rozważania są  także próbą  wykazania, że diagnoza nozologiczna czy 
typologiczna, nie uwzględnia położenia człowieka w jego sytuacji życiowej oraz nie zawiera 
projektów zmiany strategii i technik regulowania stosunków z otoczeniem.
W procesie diagnozowania zmierzamy do przyczynowego wy. g> jaśniania zaistniałego stanu 
organizmu, wskazania źródeł trudnych " sytuacji życiowych badanego człowieka, opisu barier 
instytucjonal- ^ a nych czy społeczeństwa utrudniają cego funkcjonowanie osoby 
diagnozowanej. Wyliczanie przyczyn objawów oraz prawidłowości ich od- p działywań stanowi 
istotę diagnozy genetycznej, czyli kauzalnej. Naj- n częściej występują ce objawy i przyczyny 
porównujemy ze znanymi już b nam ogólnymi prawidłowościami opisanymi w danej dyscyplinie 
na- naukowej. z
Ważnym zadaniem diagnozy jest opis ograniczeń psychofizycznych organizmu z punktu 
widzenia procesów równoważenia sto- ri sunków organizmu z otoczeniem. Opisujemy wówczas 
właściwości t podmiotu oraz właściwości otoczenia ze względu na procesy regulacji 
psychicznej. Posługujemy się w tym przypadku wyjaśnieniami o charakterze Ideologicznym, 
celowościowym. Innymi słowy, chodzi o od- s powiedź na pytanie - jaką  rolę regulacyjną  pełnią  
określone właściwości podmiotowe bą dź przedmiotowe, oraz jakie korzyści uzyska t osoba 
badana dzięki zmianom tych właściwości, zwłaszcza przez róż- / woj lub zmianę całokształtu 
procesów układania przez podmiot stosunków ze światem. Wyróżnia się dwa rodzaje 
niesprawności: trudności w zaspokajaniu własnych dą żeń oraz trudności w realizacji < 
przypisanych ról przez społeczne otoczenie. W psychologu klinicznej jest ona określana jako 
diagnoza kliniczna lub funkcjonalna.
W procesie diagnozy sprawą  kluczową  jest dobre sformułowanie zadania diagnostycznego. 
Kwestię tę wnikliwie omówili J. Brzeziński i S. Kowalik (1991).
[...] psychologowie bardzo często nie zdają  sobie sprawy ze znaczenia i roli " dobrze 
sformułowanego zadania diagnostycznego". Prowadzą c badanie diagnostyczne, czynią  to w 
sposób rutynowy: stosują  te same zestawy metod badawczych, według takich samych zasad 
konstruują  wnioski diagnostyczne, korzystają  z tych samych źródeł informacji o osobach 
badanych, podobnie piszą  orzeczenia diagnostyczne itd. Jeśli np. dziecko ma trudności w 
nauce i zostaje skierowane do odpowiedniej poradni psychologicznej, bo potrzebne są  
informacje do podjęcia decyzji o umieszczeniu go w szkole specjalnej, to psychologa interesuje
przede wszystkim określenie ilorazu inteligencji tego dziecka. Zadaniem diagnostycznym staje 
się określenie rozwoju intelektualnego, a nie zdolności bą dź niezdolności do przyswojenia 
wiedzy przewidzianej w programie nauczania. Pozornie mogłoby się wydawać, że chodzi o to 
samo, ale faktycznie są  to dość różne zadania (s. 221).
Przedstawione uwagi są  istotną  wskazówką  do badań - jaki problem życiowy ma być 
rozwią zany w oparciu o dane zebrane w wyniku postępowania badawczego. Ta sama 
właściwość jednostki może być ograniczeniem, ale niekiedy i atutem. Na przykład brak wzroku 
najczęściej jest czynnikiem sprzyjają cym nauce gry na instrumencie, zaś w samodzielnym 

background image

poruszaniu się jest przeszkodą . W diagnozie funkcjonalnej przywią zuje się więc wagę do 
danych zebranych w toku diagnozy z punktu widzenia problemu życiowego pacjenta, który 
trzeba rozwią zać.
Wszystkie wyróżnione aspekty diagnozy wchodzą  w zakres diagnozy człowieka. Jej zakres na 
poziomie ogólnym wyraził S. Ziemski (1973):
Diagnoza człowieka, jego stanu organicznego, zdolności do nauki i pracy, zdolności do 
pełnienia różnych ról społecznych opiera się na danych podmiotowych i przedmiotowych, które 
są  ze sobą  powią zane. Cechy podmiotowe są  szczególnie potrzebne przy wyjaśnianiu genezy 
danego stanu oraz jego znaczenia dla organizmu i psychiki. Także przewidywanie rozwoju 
danego stanu człowieka musi się opierać na cechach podmiotowych, jego dotychczasowym 
samopoczuciu i zdolności funkcjonowania (s. 57).
Problematyka diagnozy dla celów klinicznych, zwłaszcza w kontekście praktyki społecznej, 
była przedmiotem rozległych rozważań J. Brzezińskiego i S. Kowalika (1991). Niektóre kwestie,
ze względu na ich doniosłość w rehabilitacji, zostaną  zaprezentowane.
Podstawy diagnozy klinicznej w ujęciu Jerzego Brzezińskiego i Stanisława Kowalika*
Wszelka pomoc może być udzielona osobie potrzebują cej, gdy wcześniej dokona się 
rozpoznania stanu rzeczy oraz opisze się i wyjaśni uwarunkowania niepożą danego stanu 
rzeczy. Sekwencja zdarzeń powinna być następują ca: opis istoty dyskomfortu utrudniają cego
pracowano w oparciu o podręcznik H. Sęk (red.) (1991) Społeczna psychologia kliniczna, PWN,
s. 187-212.
funkcjonowanie -> rozpoznanie i wyjaśnienie przyczyn owego stanu -> pomoc adekwatna do 
wyniku diagnozy. Diagnoza nadaje sens działaniom terapeutycznym. Proces diagnozy jest 
podstawą  opracowania programu działań korekcyfnych (likwidują cych zaburzenie) i 
zapobiegawczych (gdyby dana konfiguracja czynników miała wystą pić w przyszłości). Autorzy 
wyróżniają  trzy modele diagnozy - no-zologiczny, funkcjonalny i psychospołeczny. Jako 
szczególnie przydatny uznają  model psychospołeczny (interakcyjny) - (por. blok 
rozszerzają cy).
Warunkiem trafnej diagnozy jest dobre przygotowanie diagnosty w sensie opanowania teorii i 
metod danej dyscypliny naukowej na poziomie współczesnego standardu badawczego. Ważna 
jest zwłaszcza praktyczna znajomość modeli badań psychologicznych w perspektywie 
przyjętej przez diagnostę natury poznawanej przez niego rzeczywistości. Wią że się to także z 
wyborem języka opisu rzeczywistości, jej wyjaśnienia, prognozowania, a nawet terapii. Na 
przykład przyjęcie behawiorystycznej perspektywy ontologicznej rzeczywistości (natury 
rzeczywistości), prowadzi do przyjęcia zachowania jako podstawowej kategorii opisu 
rzeczywistości, zaś bodźca zewnętrznego jako zmiennej determinują cej zachowanie. 
Programują c badania diagnostyczne, trzeba mieć świadomość, ze teorie psychologiczne o 
różnym rodowodzie teoretycznym i zwią zane z nimi metody diagnostyczne są  wzajemnie 
nieprzekładalne. Trudno na przykład porównywać dane uzyskane z testu Rorschacha 
(psychoanaliza) z danymi uzyskanymi w kwestionariuszu osobowości 16 PF Cattela 
(czynnikowa teoria osobowości). W procesie diagnozy należy więc szanować kryterium 
niesprzeczności teoretycznej, tzn. stosowane metody muszą  być wywiedzione z teorii, które 
są  porównywalne. Innymi słowy są  ulokowane w tej samej perspektywie ontologicznej i 
epistemologicznęj.
W procesie diagnozy nie można pominą ć refleksji moralnej. Badania diagnostyczne dotyczą  
zawsze osób, a nie przedmiotów -jak to ma miejsce na przykład w badaniach w naukach 
matematycznych. Z tego powodu osoba badana musi być traktowana podmiotowo, a nie 
przedmiotowo. Badania nie mogą  wywołać urazu, czy pozostawić przykrych wspomnień. 
Wszystko, co czyni się w procesie diagnozowania, podlega rygorystycznej moralnej ocenie. 
Dobro osoby badanej musi być w pełni szanowane.
Innym moralnym aspektem badań diagnostycznych jest przyjęcie przez osobę badają ca, 
nietrafnej przestrzeni psychologicznej. Przestrzeń psychologiczna, to przyjęte przez diagnostę 
zmienne psychologiczne, będą ce podstawą  treściowego opisu "portretu psychologicznego" 
osoby badanej. Badają cy w wyniku badań diagnostycznych, umieszcza osobę badaną  na 
współrzędnych rozlokowanych w przestrzeni psychologicznej. Są  one następstwem przyjęcia 
przez badają cego określonych założeń teoretycznych i metodologicznych. Aspekt moralny 
diagnozy wią że się z możliwością  przyjęcia nieadekwatnej koncepcji obrazu przestrzeni 
psychologicznej, co prowadzi do nietrafnej diagnozy i w konsekwencji manipulowania osobą  
badaną . Szczególny wymiar moralny posiada diagnoza, mogą ca zburzyć dotychczasowy tryb 

background image

życia, bą dź opisane już "naznaczanie" (styg-matyzowanie) osoby badanej, niekiedy nawet na 
całe ż

 

ycie.  ródłem tego rodzaju błędów są  niekompetencje osoby badają cej, ale i niedorozwój 

dyscypliny naukowej.
Kolejna kwestia łą czy się z diagnozą  i dotyczy projektu postępowania korekcyjno-
zapobiegawczego, które powinno mieścić się w perspektywie przyjętej teorii wyjaśniają cej dane 
zaburzenie (perspektywa ontologiczna) oraz metodzie pomiaru zaburzenia (perspektywa 
epistemologiczna). Tak więc, konkretny program diagnostyczny obejmuje trzy człony: teorię, 
metodę i projekt postępowania korekcyjno-zapobiegawczego.
Projekt postępowania korekcyjno-zapobiegawczego, podobnie jak diagnoza, powinien być 
zredagowany językiem dostępnym dla specjalistów z danej sfery praktyki społecznej, którzy 
współpracują  z osobą  badaną . Raport z diagnozy musi być tak sformułowany, aby jego 
odbiorca mógł odczytać go zgodnie z intencjami diagnosty, czyli nadawcy treści diagnozy. Nie 
może to być język ezoteryczny, czyli tajemny, dostępny tylko dla wtajemniczonych i 
niedostępny dla ogółu (1991, s. 187-364).
Z kolei należy dokonać egzemplifikacji przedstawionych założeń teoretycznych. Zostały one 
dokonane z perspektywy psychologicznej. Chodzi jednak o transfer założeń na potrzeby 
wszystkich specjalistów uczestniczą cych w procesie rehabilitacji.
Założenia teoretyczne i praktyczne takiej diagnozy zostaną  przedstawione w dalszej części. 
Zastosowano w niej podstawową  kategorię pojęciową  sytuacja, wszak celem diagnozy jest 
ukazanie szans zmiany przez podmiot swoich relacji z otoczeniem - z sytuacji niepomyślnej w 
kierunku sytuacji pomyślnej.

3. STRUKTURA DIAGNOZY SYTUACYJNEJ
Osoba niepełnosprawna, podobnie jak każda inna osoba, funkcjonuje w otoczeniu i musi od 
narodzin aż do naturalnej śmierci utrzymywać z nim różnego typu relacje. Są  one 
ukierunkowane na zapewnienie przetrwania, rozwoju i wysokiej jakości życia. Szczególnie 
chodzi o:
1. Zapewnienie względnie stałego poziomu różnych funkcji życiowych organizmu, czyli stanu 
homeostazy. Homeostaza - jak opisano wcześniej - jest stanem koordynacji utrzymują cym 
normalne funkcjonowanie organizmu w warunkach zachwiania równowagi, powstałego w wyniku 
nadmiernych wymagań otoczenia wobec organizmu. Dzięki autonomicznym procesom 
wyrównawczym organizmu i regulacji ośrodkowej, osoba ma szansę przetrwania.
2. Przystosowywanie do otoczenia przyrodniczego i społecznego poprzez umiejętne pełnienie 
ról przypisanych danej osobie przez innych, grupy, instytucje, społeczeństwo. Wysoka 
skuteczność w pełnieniu roli jest źródłem społecznego prestiżu, pozycji i uznania, a także 
licznych gratyfikacji. Pełnione role poprawiają  więc jednostce poczucie własnej wartości, 
zwłaszcza gdy brak jej wiary w siebie.
3. Samorealizację jako, że człowiek jest osobą  świadomą , intencjo-nalną , rozumną , 
doświadczają cą  siebie, z poczuciem podmiotowości i autonomii wobec społecznych wymagań. 
U podstaw zachowań transgresyjnych leży zadaniowy typ regulacji, tzn. człowiek jest twórcą  i 
jednocześnie realizatorem subiektywnych ideali-zacji planów, programów czy zadań 
życiowych. Pełnia człowieczeństwa wyraża się przede wszystkim w tej formie regulacji 
stosunków osoby ze światem. Dotyczy to i niepełnosprawnych.
Tego rodzaju perspektywa w badaniach nad człowiekiem, a konkretniej nad jego aktywnością , 
będą cą  wyrazem kreatywnego stosunku do środowiska i realizowanych przezeń zadań 
życiowych, prowadzi do swoistego podejścia do diagnozy psychologicznej - nie może ona mieć 
charakteru diagnozy typologicznej, ani nozologicznej. W pierwszym przypadku - jak to już 
wcześniej stwierdzono - usiłujemy określić typ psychiczny jednostki, a w drugim dokonujemy 
opisu
symptomów zachowania oraz ich źródeł tkwią cych głównie w jednostce.
Diagnoza sytuacyjna jest próbą  opisu człowieka jako podmiotu aktywności, regulują cego 
stosunki z otoczeniem. Jakość i skuteczność regulacji jest oceniana na podstawie możliwości 
realizacji przez podmiot wymagań, jakie stawia otoczenie oraz własnych dą żeń, aspirant 
życiowych, spełniania się i zajmowanego miejsca w ludzkiej wspólnocie. Diagnoza dotyczy 
więc opisu zachowania się człowieka -osoby w złożonych sytuacjach życiowych i sposobów 
ich rozwią zywania. Tak rozumiane funkcjonowanie człowieka jest sterowane konstelacją  wielu 
zmiennych, będą cych poza pomiarem metodami standaryzowanymi. Użyteczność opisu tego 
rodzaju relacji ma znaczenie krytyczne przy próbach zrozumienia człowieka oraz przy próbach 

background image

opracowywania oddziaływań rehabilitacyjnych, ukierunkowanych na poprawę relacji człowieka 
ze światem. Każdorazowo dotyczą  one, podobnie jak i porada życiowa, kwestii - jak osoba 
układa swoje stosunki z aktywnym światem oraz w jaki sposób można udrożnić i udoskonalić 
procesy równoważenia relacji osoba - otoczenie.
Zawsze nadrzędnym celem rehabilitacji powinno być wyposażenie osoby w umiejętności 
potrzebne w życiu, uczeniu się, w pracy przy najmniejszym wsparciu społecznym. Ważny jest 
więc rozwój umiejętności i kompetencji życiowych, a nie jedynie remisja objawów 
niepełnosprawności. Często nie jest ona nawet możliwa.
Z przedstawionej koncepcji rozumienia diagnozy, wynikają  dwie ważne przesłanki dla procesu 
konstruowania diagnozy sytuacyjnej człowieka.
1. Dla pełnego opisu sytuacji osoby, której ważnym elementem są  ograniczenia 
psychofizyczne, trzeba dokonać opisu układu ważności celów i zadań życiowych, dą żeń 
bliskich i odległych (do czego człowiek dą ży, w jakiej kolejności). Następnie należy w tym 
kontekście dokonać oceny znaczenia elementów otoczenia oraz specyfiki jego wpływu na 
strukturę i cele aktywności osoby, np. wpływu barier społecznych i architektonicznych, 
panują cych przesą dów i stereotypów na temat danego inwalidztwa, postaw otoczenia wobec 
inwalidów, możliwości pracy itp. Ewentualne, tzw. próby obiektywnego opisu sytuacji 
inwalidów, jak to ma często miejsce w literaturze, są
uproszczeniem i zniekształceniem rzeczywistości psychologicznej osoby. Takie uproszczenia 
mają  miejsce zwłaszcza przy podejściu monotetycznym. Określone bariery społeczne nie 
muszą  być percy-powane przez daną  osobę "z natury rzeczy" jako źródło sytuacji trudnych. 
Mogą  być one trudne, jeśli w realizacji zadań danej osoby stanowią  istotną  przeszkodę.
2. W procesie badawczym, po opisie struktury oraz układu ważności celów i zadań życiowych, 
należy rozważyć, czy wynikają ce stą d sytuacje podmiot może przekształcić - w istnieją cych 
warunkach oraz za pomocą  posiadanych kompetencji i czynności - w sytuacje pożą dane. 
Ocena tej relacji stanowi ważny wskaźnik sytuacji życiowej danej osoby, a w odniesieniu do 
osób niepełnosprawnych także i efektywności rehabilitacji, jeśli w wyniku oddziaływań 
rehabilitacyjnych takie możliwości zostały ukształtowane.
W świetle dotychczasowych rozważań można wyodrębnić cztery elementy w strukturze 
diagnozy sytuacyjnej. 1. Poznanie głębokości i zakresu uszkodzeń struktury organizmu oraz 
rodzaju utrudnień, na jakie napotyka osoba niepełnosprawna w regulowaniu stosunków z 
otoczeniem. Jest to diagnoza negatywna w sensie próby opisu zaburzonego funkcjonowania 
pacjenta (I. Obuchowska, 1981, s. 101).
Ważne jest wykrycie tzw. defektu podstawowego. Jedna i ta sama czynność może być 
wywołana różnymi uszkodzeniami. Oznacza to, że u podstaw tych samych zaburzeń mogą  
leżeć różne mechanizmy patofizjologiczne i patopsychologiczne. Pominięcie tego faktu może 
spowodować nieadekwatny dobór metod redukcyjnych. Znaczy to, że cele rehabilitacji mogą  
być zagrożone.
Diagnozę głębokości i zakresu uszkodzeń struktury organizmu dokonuje lekarz oraz 
psycholog. Na tym etapie przydatna może być diagnoza nozologiczna lub typologiczna.
W przypadku osób z uszkodzonym wzrokiem ważne jest określenie ostrości wzroku, pola 
widzenia, sprzężenia z innego rodzaju uszkodzeniami oraz charakteru ograniczenia - stałe czy 
postępują ce w kierunku regresywnym. Ten aspekt diagnozy jest przedmiotem pomiaru głównie 
lekarza. Natomiast próba określenia utrudnień, na jakie napotyka osoba z uszkodzonym 
wzrokiem w funkcjonowaniu
życiowym, jest dzieciziną  zainteresowań głównie tyflopsychologa i ty-flopedagoga. Sam fakt 
uszkodzenia nie określa w prosty sposób charakteru utrudnień, jakie pojawiają  się w 
regulowaniu stosunków podmiotu z otaczają cym światem. Ważny jest tu opis otoczenia, w 
którym dana osoba żyje oraz to, jakie zadania realizuje.
W przypadku uszkodzeń słuchu ważne jest poznanie stopnia głuchoty - całkowita czy 
częściowa. W drugim przypadku ważna jest odpowiedź na pytanie - czy osoba jest 
szczą tkowo głucha czy niedosłyszą ca. Na przykład osoby z utratą  słuchu maksymalnie do 60 
dB mogą  nauczyć się mowy ustnej i w naturalny sposób uczestniczyć wżyciu codziennym, 
nauce i pracy. Bardzo złożony jest problem funkcjonowania dzieci głuchych z innymi 
uszkodzeniami, zwłaszcza wzroku - głuchoniewidomi.
Szczególnym problemem jest diagnoza przewlekle chorych. Trudno tu mówić o jednej 
jednostce chorobowej, gdyż nawet bardzo odległe od siebie narzą dy zmieniają  swoje funkcje. 
Na przykład zaawansowany reumatyzm czy astma oskrzelowa są  chorobami całego 

background image

organizmu, a warunki życia i pracy są  męczą ce dla samego chorego oraz przykre dla 
najbliższego otoczenia.
2. Opracowanie i realizacja programu rehabilitacji mają cej na celu usprawnienie i korektę 
uszkodzonych, ale częściowo zachowanych możliwości psychofizycznych osoby, drogą  
leczenia klinicznego oraz uczynnienia ich, m.in. drogą  kinezyte-rapii, hydroterapii, termoterapii, 
aktynoterapii, ultradźwięków oraz specyficznych oddziaływań psychologicznych typu 
psychoterapia lub terapia zajęciowa. Jest to pierwszy element struktury diagnozy pozytywnej w 
sensie szans uruchomienia pozytywnych mechanizmów regulacji (I. Obuchowska, 1981).
Uszkodzenie narzą du czy układu najczęściej nie ma charakteru globalnego, lecz częściowy. 
Pojawia się zatem pytanie - czy i w jakim zakresie można usprawnić to, co zostało naruszone i 
poddać korekcie. Dotyczy to na przykład usprawnienia wzroku poprzez szkła korekcyjne, 
często i maskowanie oczu, jeśli mają  szpecą cy wyglą d Maskowanie niepełnosprawności 
posiada duże znaczenie, bowiem otoczenie społeczne jest uwrażliwione na "estetykę" 
kalectwa. Reaguje nadmiernym współczuciem, a nawet odrazą  w przypadkach oszpeceń. 
Zatem maskowanie uszkodzeń ma pozytywne znaczenie dla obu stron procesu interakcji 
społecznych. Próby maskowania niepełnosprawności nie powinny być przedmiotem 
negatywnych ewaluacji, ponieważ mają  charakter powszechny i dotyczą  całej wspólnoty 
ludzkiej, czyli i tzw. pełnosprawnych. Przybiera ono postać poprawiania własnego wyglą du 
poprzez ubiór, makijaż itp. Wynika to z przeświadczenia o korzystnym znaczeniu wyglą du 
fizycznego dla całokształtu interakcji społecznych.
Szczególne znaczenie ma wczesna diagnoza i interwencja medyczna ratują ca to, co może być 
zachowane. Mowa tu o rehabilitacji przyfóżkowej, np. przy uszkodzeniu wzroku na skutek 
wypadku, urazu kręgosłupa w odcinku szyjnym czy piersiowym, afazji naczyniowej w udarze 
niedokrwiennym mózgu itp. W wyróżnionych przypadkach ratowanie tego, co zostało 
uszkodzone, dokonywane jest przede wszystkim przez służby medyczne. Różni specjaliści w 
procesie diagnozy sytuacyjnej zapoznają  się z efektami leczenia oraz rehabilitacji 
przyłóżkowej, a następnie opracowują  strategie kontynuacji procesu rehabilitacji metodami 
fizjoterapeutycznymi i psychologicznymi. Na przykład, zespół lekarzy otolaryngologów 
dokonuje wszczepu ślimakowego u dziecka niesłyszą cego. Następnie psycholog i logopeda, 
prowadzą  kilkuletnie ćwiczenia logopedyczne, których celem jest opanowanie mowy przez 
dziecko. Efekty rehabilitacji w tych przypadkach są  wręcz imponują ce.
W odniesieniu do dzieci przewlekle chorych ważnym elementem diagnozy jest próba 
opracowania przez lekarzy i fizjoterapeutów ćwiczeń odcią żają cych i obcią żają cych. 
Podstawowy problem medycz-no-psychologiczny polega na określeniu tempa obcią żenia 
wysiłkowe-j go, aby nie zaburzyć stanu homeostazy, lecz poprzez ruch podnosić możliwości 
wysiłkowe całego organizmu dziecka. Współpraca lekarza, psychologa, kinezyterapeuty oraz 
pacjenta, ma znaczenie kluczowe. Na przykład w odniesieniu do chorych z układem krą żenia 
zostały opracowane szczegółowe procedury co do rozpoczęcia treningu wysiłkowego zarówno 
w rehabilitacji szpitalnej, jak i ambulatoryjnej. Istnieją  też dokładne wskaźniki co do oceny 
stopnia ryzyka przy określonej dysfunkcji serca.
3. Opracowanie i realizacja programu rozwoju i usprawnienia nie naruszonych przez 
niepełnosprawność sprawności organizmu, celem wykorzystania ich na zasadzie kompensacji 
do procesów regulowania stosunków człowiek - otoczenie.
Kompensacja to proces wyrównywania lub zastępowania jakiegoś narzą du lub jego czynności 
przez inny narzą d (narzą dy), w celu przywrócenia możliwego zakresu sprawności organizmu. 
Proces kompensacji jest najczęściej długotrwały i dokonuje się w wyniku oddziaływań 
rehabilitacyjnych.
Problematyka kompensacji jest stosunkowo dobrze opracowana w literaturze poświęconej 
rehabilitacji. Już Maria Grzegorzewska (1964) wiele uwagi poświęciła zjawisku kompensacji u 
niewidomych i głuchych. W oparciu o dane anatomiczno-fizjologiczne stwierdziła:
Uwaga i długie ćwiczenia wyrobiły u ruch wybitne sprawności. Niewidomy nie posiada 
delikatniejszej wrażliwości uciskowej od widzą cego, ale wykazuje znakomitą  ońentację 
stereognostyczną , nie słyszy na większą  odległość niż widzą cy, ale uwaga jego, zwrócona np. 
na dźwięki, pozwoli na rozróżnienie wielu jakości czuciowych, które uchodzą  uwadze 
widzą cych Bodźcem reakcji orientacyjnych wywołanych przez uwagę są  czynniki uczuciowe. 
Uwaga zaś rozwija zdolności spostrzegawcze. Udoskonalenie zmysłów przejawia się więc w 
udoskonaleniu sprawności analizatora w tym, co stanowi jej stronę psychologiczną , opartą  na 
procesach wyższej analizy i syntezy (s. 51). Nauka orientacji przestrzennej niewidomych 

background image

opiera się przede wszystkim na koncepcji kompensacji i daje bardzo dobre efekty (por. J. 
Kuczyńska-Kwapisz, J. Kwapisz 1996).
Podobne rozważania czyni W. Dega (1973). Jego zdaniem:
U inwalidy zwykło się do niedawna widzieć tylko jego ułomności i braki, pomijają c przy tym 
zupełnie jego fizyczne, psychiczne i zawodowe możliwości, które mu przecież mimo kalectwa 
lub choroby pozostały. Rehabilitacja sięga właśnie po te pozostałe wartości i rozwija je 
maksymalnie przez systematycznie kierowaną  kompensację i adaptację (s. 8).
Przytoczone dane uzasadniają  słuszności sięgania w procesie rehabilitacji po nienaruszone 
aktywa organizmu. Na przykład osoby z porażonymi kończynami dolnymi, posiadają  
najczęściej doskonale
wytrenowane kończyny górne i górną  część tułowia, co umożliwia im niekiedy nawet 
"chodzenie na rękach". Jest to jeden ze sposobów radzenia sobie w sytuacjach barier 
architektonicznych i urbanistycznych. Istotne jest zwłaszcza wykrycie zdolności specjalnych i 
opracowanie sposobów ich wykorzystania w realizacji celów życiowych. Jest to drugi element 
struktury diagnozy pozytywnej. Sięga się po "uśpione" talenty.
Słabość niepełnosprawnych może wyzwolić siłę rozwoju osobowego; przekształcenie 
niepełnosprawności fizycznej, biologicznej w sprawność duchową , moralną , transcendentną  
jest udowodnionym i ważnym społecznie faktem, ale stanowczo za mało undzian i 
podkreślanym.
Krystyna Osińska
4. Opracowanie zasad i strategii regulacji przez osobę niepełnosprawną  swoich stosunków z 
otoczeniem, które umożliwiłyby jej funkcjonowanie zawodowe, rodzinne i społeczne w świecie 
skonstruowanym według możliwości ludzi zdrowych. Chodzi zwłaszcza o przystosowanie do 
zawodu, jako że praca zawodowa spełnia w życiu człowieka szczególną  rolę. Należy tu 
rozważyć możliwości wykorzystania techniki do ułatwienia życia zawodowego, rodzinnego i 
społecznego.
Społeczna percepcja szans aktywności osób niepełnosprawnych jest bardzo krzywdzą ca. 
Wynika to ze stereotypowego spostrzegania "wzorca" czynności, tzn. jedynym wzorcem 
czynności jest standard czynności właściwy dla osoby pełnosprawnej. Stą d społeczne | 
przeświadczenie o małych możliwościach regulowania przez osoby niepełnosprawne 
stosunków z otaczają cym światem w oparciu o posiadane aktywa. Aktualna wiedza z zakresu 
psychologii inżynieryjnej, wiedza o strukturze czynności, szansę wykorzystania informatyki w 
projektowaniu pracy itp., ukazują  zupełnie nowe możliwości kreowania struktury czynności jako 
instrumentu regulacji stosunków człowiek niepełnosprawny - świat. Przykładem nowego 
myślenia w podejściu do nauczania czynności osób niepełnosprawnych może być podręcznik 
O. Lovaasa (1993) czy J. Kuczyńskiej-Kwapisz (1994).
każdorazowo nauczanie czynności powinno być poprzedzone pytaniami: co pragnie dana 
osoba osią gną ć, jakie wykonać zadanie, jakie atuty i pasywa charakteryzują  osobę 
niepełnosprawną  (warunki podmiotowe), jakie wymagania stawia otoczenie (warunki 
przedmiotowe), jaka powinna być struktura czynności w sensie czasowo-przestrzennym i 
logiczno-formalnym, aby cel aktywności mógł być osią gnięty. Gdy mówimy "sprawni inaczej", 
to mamy na myśli strukturę czynności, przy pomocy której osoby niepełnosprawne -mimo 
niepełnosprawności - mogą  satysfakcjonują ce regulować stosunki ze światem.
Powyższy aspekt diagnozy może być udziałem psychologa rehabilitacyjnego, pedagoga 
specjalnego, rehabilitanta, lekarzy, posiadają cych rozległą  wiedzę z zakresu biomechaniki 
ruchu, ergonomii, psychologii osobowości, uczenia się nauczania czynności, organizacji pracy 
i inne. Diagnoza nie powinna być aktem jednorazowym, lecz procesem cią głym, 
towarzyszą cym procesowi rehabilitacji -potwierdzają cym efekty rehabilitacji, a także 
korygują cym proces rehabilitacji.

4. MIEJSCE PACJENTA W PROCESIE DIAGNOZOWANIA - PACJENT PODMIOT CZY 
PRZEDMIOT?
Osoba uczestniczy w badaniach z trzech możliwych powodów:
 osoba zgłasza się z pobudek osobistych, w wyniku własnej decyzji;
 została namówiona lub jej doradzono;
 została doprowadzona wbrew własnej woli, na przykład z powodu orzeczenia są dowego.
Można powiedzieć, że w pierwszym przypadku mamy do czynienia z podmiotowym 
traktowaniem osoby. Poddaje się ona badaniom, gdyż takie są  jej intencje, a w badaniach 

background image

dostrzega dla siebie szansę poprawy własnej sytuacji egzystencjalnej. Natomiast w przypadku 
trzecim (orzeczenia są dowego), osoba jest traktowana przedmiotowo, gdyż wypełnia ona - w 
oparciu o przymus - polecenia innych, a wyniki badań służą  innym, a nie jej. Wiadomo, że jeśli 
w badaniach osoba uczestniczy jako podmiot, to uzyskuje się bardziej obiektywne dane 
diagnostyczne, a także zwiększa się kompletność informacji, gdyż osoba badana jest 
zatroskana o wynik diagnozy. Chodzi jej zwłaszcza o to, aby wynik diagnozy wyrażał 
obiektywny stan rzeczy, gdyż wtedy postawiona diagnoza może być najbardziej pomocna w 
terapii. W przypadku badań przymusowych lub wynegocjowanych, współpraca badanego z 
badają cym jest znacznie bardziej powierzchowna, przeto i wyniki badań są  mniej wiarygodne. 
Nieusza-nowanie podmiotowości, a zwłaszcza poczucia autonomii osoby badanej, 
zdecydowanie obniża wartość badań.
Zatem względy pragmatyczne skłaniają  zespół diagnostyczny do tworzenia takiej sytuacji 
badawczej, w której badana osoba akceptuje proces badawczy, dostrzegają c w nim szansę dla 
siebie.
Inny aspekt podmiotowości w badaniach wią że się z przestrzeganiem etycznych standardów 
badań psychologicznych. £atwo można naruszyć takie prawa osoby badanej, jak prawo do 
informacji oprowadzonych badaniach, zachowania poczucia autonomii, poufności i 
anonimowości, osobistej godności i prywatności oraz dobrowolności i świadomej zgody na 
uczestniczenie w badaniach. Szczególnie ważnym aspektem badań jest możliwość narażenia 
osób badanyh na cierpienie i wstyd, mogą ce prowadzić nawet do zaniżenia własnej samooceny 
(J. Brzeziński 1996, s. 129-142).
Osoby prowadzą ce badania osób niepełnosprawnych zebrały wiele danych odnośnie 
emocjonalnego wymiaru badań. Zwłaszcza rozmowa psychologiczna, w której "rozdrapuje się" 
historię życia, prowadzi do bardzo silnych wzruszeń o walencji ujemnej. Niekiedy jednak 
badania tego rodzaju są  konieczne, zwłaszcza gdy chodzi o diagnozę kliniczną , będą cą  
podstawą  rehabilitacji. W takich przypadkach nie można po badaniach pozostawić pacjenta 
samemu sobie, lecz trzeba jemu pomóc w odzyskaniu dobrostanu psychicznego i 
odreagowania napięcia powstałego podczas badań. Dobrze prowadzona rozmowa może mieć 
duże walory terapeutyczne, być czynnikiem prowadzą cym do lepszego zrozumienia siebie i 
swoich problemów na kontinuum nadziei. Należy więc już na etapie diagnozowania łą czyć 
pomiar z terapią .
Kolejnym aspektem zasady podmiotowości w badaniach diagnostycznych jest potrzeba 
czynnego udziału osoby badanej w procesie stawiania diagnozy. Za przestrzeganiem tej 
zasady przemawiają  głównie względy utylitarne.
Wiemy, że jednym z podstawowych warunków efektywności rehabilitacji jest czynny udział 
osoby badanej w wysiłkach na rzecz realizacji celów rehabilitacji. Jeśli osoba badana zna sens 
wysiłku, wyrzeczeń, a często i bólu zwią zanego na przykład z usprawnianiem ruchowym, to 
jest gotowa do znoszenia bólu, ucią żliwości oraz czynnego udziału w realizacji celów 
rehabilitacji. Jest to znany wszystkim aspekt zależności między świadomością  celów i zadań a 
poziomem motywacji do ich osią gania.
Ważnym aspektem podmiotowości jest sztuka odnajdywania w procesie stawiania diagnozy 
kompromisu między podejściem no-motetycznym a podejściem idiograficznym. Podejście 
nomotetyczne charakteryzuje się próbą  lokowania profilu wyników badań danej osoby na profilu 
charakterystycznym dla szerszej reprezentant. Dzięki podejściu nomotetycznemu, potrafimy 
wyjaśnić - czym, a niekiedy i dlaczego badana osoba różni się od innych. Testy są  przykładem 
podejścia nomotetycznego. Przy podejściu idiograficznym diagnosta usiłuje zrozumieć 
indywidualny przypadek jako jedyny i swoisty, nie-
powtarzalny w swojej wyją tkowości. Podejście idiograficzne jest wyrazem szacunku dla 
podmiotowości osoby i próbą  poszukiwania pre-dyktorów zachowania w sytuacji życiowej 
osoby badanej, a nie w "typach" ludzkich.
W praktyce rzeczą  bardzo cenną  jest zachowanie przez diagnostę właściwej proporcji między 
jednym i drugim podejściem.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 27 sierpnia 1997 r. uchwalił nową  ustawę O rehabilitacji 
zawodowej i społecznej oraz za trudnieniu osób niepełnosprawnych (Dz. U. 123, póz. 776). 
Celem ustawy było wprowadzenie, w sposób możliwie kompleksowy, rozwią zań prawnych, 
dotyczą cych szeroko rozumianej rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Tworzą c nową  ustawę, 
wykorzystano doświadczenia zebrane w okresie funkcjonowania ustawy o zatrudnieniu i 
rehabilitacji zawodowej osób niepełnosprawnych (Dz. U. 46, póz. 201 z późniejszymi 

background image

zmianami) z dnia 21 maja 1991 r.
Warto z satysfakcją  zauważyć, że nowe rozwią zania ustawowe przybliżają  nas do rozwią zań 
zalecanych przez Organizację Narodów Zjednoczonych (Rezolucja Nr 37/52, z 3.12.1982) oraz 
Międzynarodową  Organizację Pracy (Zalecenie Nr 168 z 1983 r.)
W nowej ustawie zniesiono tzw. grupy inwalidzkie, wprowadzono nowy tryb orzekania o 
niepełnosprawności, położono nacisk na kształtowanie kompetencji życiowych osób 
niepełnosprawnych oraz przystosowywanie otoczenia do konkretnych możliwości 
psychofizycznych osoby niepełnosprawnej.
Orzekanie o niepełnosprawności - regulują  art. 3, 4 i 6. Ar tykuły 3 i 4 stanowią  o stopniach 
niepełnosprawności:
Art. 3. 1. Ustala się trzy stopnie niepełnosprawności, które stosuje się do realizacji celów 
określonych ustawą :
1) znaczny,
2) umiarkowany,
3) lekki.
2. Orzeczenie ustalają ce stopień niepełnosprawności stanowi także podstawę do przyznania 
ulg i uprawnień na podstawie odrębnych przepisów. Art. 4. 1. Do znacznego stopnia 
niepełnosprawności zalicza się osobę mają c'\ naruszoną  sprawność organizmu:
1) niezdolną  do podjęcia zatrudnienia,
2) zdolną  do wykonywania zatrudnienia w zakładzie pracy chroni nej albo w zakładzie 
aktywizacji zawodowej, wymagają cą  m zbędnej w celu pełnienia ról społecznych stałej lub 
długotrwali"!
opieki lub pomocy innej osoby w zwią zku ze znacznie ograniczoną  możliwością  samodzielnej 
egzystencji.
2. Do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności zalicza się osobę o naruszonej sprawności 
organizmu zdolną  do wykonywania zatrudnienia na stanowisku pracy przystosowanym 
odpowiednio do potrzeb i możliwości wynikają cych z niepełnosprawności, wymagają cą  w celu 
pełnienia ról społecznych częściowej lub okresowej pomocy innej osoby w zwią zku z 
ograniczoną  możliwością  samodzielnej egzystencji.
3. Do lekkiego stopnia niepełnosprawności zalicza się osobę o naruszonej sprawności 
organizmu zdolną  do wykonywania zatrudnienia, nie wymagają cą  pomocy innej osoby w celu 
pełnienia ról społecznych
4. Ograniczona możliwość samodzielnej egzystencji oznacza naruszenie sprawności 
organizmu w stopniu uniemożliwiają cym zaspokajanie, bez pomocy innych osób, 
podstawowych potrzeb życiowych, za które uważa się przede wszystkim samoobsługę, 
poruszanie się, komunikację i komunikowanie się.
5. Zaliczenie do znacznego stopnia niepełnosprawności osoby, o której mowa w ust. l pkt 2, nie
wyklucza możliwości podejmowania przez tę osobę zatrudnienia, także poza zakładem pracy 
chronionej lub zakładem aktyuńzacji zawodowej.
Artykuł 6 mówi o zadaniach zespołów orzekają cych ze względu na treść diagnozy. Ważny jest 
zwłaszcza punkt 6. Art. 6. 1. Powołuje się zespoły orzekają ce o stopniu niepełnosprawności:
1) wojewódzkie zespoły do spraw orzekania o stopniu niepełnosprawności -jako pierwsza 
instancja,
2) Krajowy Zespół do Spraw Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności -jako druga instancja.
2. Wojewódzki zespół do spraw orzekania o stopniu niepełnosprawności, zwany dalej 
"zespołem", powołuje i odwołuje dyrektor wojewódzkiego urzędu pracy.
3. Krajowy Zespół do Spraw Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności powołuje i odwołuje 
Pełnomocnik do Spraw Osób Niepełnosprawnych
4. Zespół orzeka na wniosek osoby zainteresowanej lub jej przedstawiciela ustawowego.
5. Od orzeczenia Krajowego Zespołu do Spraw Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności 
przysługuje odwołanie do są du pracy i ubezpieczeń społecznych Postępowanie w sprawach 
odwołań jest wolne od opłat i kosztów są dowych
6. W orzeczeniu zespołu, poza ustaleniem stopnia niepełnosprawności, poum- , ny być 
zawarte wskazania dotyczą ce w szczególności:
1) szkolenia, w tym specjalistycznego,
2) odpowiedniego zatrudnienia uwzględniają cego psychofizyczne możliwości danej osoby,
3) korzystania z rehabilitacji ze wskazaniem form odpowiednich do potrzeb i możliwości, z 
wyłą czeniem turnusów rehabilitacyjnych,

background image

4) korzystania z systemu pomocy społecznej,
5) konieczności zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze,
6) uczestnictwa w terapii zajęciowej,
7) korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji, przez co 
rozumie się korzystanie z usług socjalnych i opiekuńczych świadczonych przez sieć instytucji 
pomocy społecznej, organizacje pozarzą dowe oraz inne placówki. Artykuły 7, 8 i 9 nakładają  
powinności na zespoły rehabilitują ce i inne służby rehabilitacyjne. W odniesieniu do rehabilitacji 
zawodowej i społecznej są  one następują ce:
Art. 7. 1. Rehabilitacja osób niepełnosprawnych oznacza zespół działań, w szczególności 
organizacyjnych, leczniczych, psychologicznych, technicznych, szkoleniowych, edukacyjnych 
i społecznych, zmierzają cych do osią gnięcia, przy aktywnym uczestnictwie tych osób, 
możliwie najwyższego poziomu ich funkcjonowania, jakości życia i integracji społecznej. 2. 
Rehabilitacja lecznicza osób niepełnosprawnych odbywa się na podstawie odrębnych 
przepisów.
Art. 8. 1. Rehabilitacja zawodowa ma na celu ułatwienie osobie niepełnosprawnej uzyskania i 
utrzymania odpowiedniego zatrudnienia i awansu zawodowego przez umożliwienie jej 
korzystania z poradnictwa zawodowego i pośrednictwa pracy. 2. Do realizacji celu, o którym 
mowa w ust. 1, niezbędne jest:
1) dokonanie oceny zdolności do pracy, w szczególności przez:
 przeprowadzenie badań, lekarskich i psychologicznych umożliwiają cych określenie sprawności
fizycznej, psychicznej i umysłowej do wykonywania zawodu oraz ocenę możliwości 
zwiększenia tej sprawności,
 ustalenie kwalifikacji, doświadczeń, zawodowych, uzdolnień i zainteresowań,
2) prowadzenie poradnictwa zawodowego uwzględniają cego ocenę zdolności do pracy oraz 
umożliwiają cego wybór odpowiedniego zawodu i szkolenia,
3) przygotowanie zawodowe z uwzględnieniem perspektyw zatrudnienia,
4) dobór odpowiedniego miejsca pracy i jego wyposażenie,
5) określenie środków technicznych umożliwiają cych lub ułatwiają cych wykonywanie pracy, a 
w razie potrzeby -przedmiotów ortopedycznych, środków pomocniczych, sprzętu 
rehabilitacyjnego ifp. Art. 9. 1. Rehabilitacja społeczna ma na celu umożliwianie osobom 
niepełnosprawnym uczestnictwa w życiu społecznym. 2. Rehabilitacja społeczna realizowana 
jest przede wszystkim przez:
1) wyrabianie zaradności osobistej i pobudzanie aktywności społecznej osoby 
niepełnosprawnej,
2) wyrabianie umiejętności samodzielnego wypełniania ról społecznych,
3) likwidację barier, w szczególności architektonicznych, urbanistycznych, transportowych, 
technicznych, w komunikowaniu się i dostępie do informacji,
4) kształtowanie w społeczeństwie właściwych postaw i zachowań. sprzyjają cych integracji z 
osobami niepełnosprawnymi
Charakteryzują c rozwią zania ustawowe, można stwierdzić, że dą ży się do:
1. Oceny leczniczej pacjenta, czyli szans jego adaptacji biologicznej.
Ważny jest zwłaszcza rozmiar, głębokość biologicznego uszkodzenia organizmu oraz 
charakterystyka przewidywanej dynamiki dalszego rozwoju procesu chorobowego lub jego 
remisji. Konieczne jest tu zindywidualizowanie podejścia do pacjenta w sensie oceny jego 
szans sprostania wymaganiom konkretnego otoczenia pacjenta - np. klimatycznego, 
urbanistycznego, zawodowego, rodzinnego itp. Dla przykładu - inne są  problemy 
uzawodowienia lekarza z zaburzeniami psychicznymi, nie mogą cego wykonywać swojego 
zawodu, a zupełnie inne stolarza.
Ocena lecznicza musi zawierać odniesienie lekarskie do stawianych pacjentowi zadań 
życiowych. Dotyczy to zwłaszcza wskazań i przeciwwskazań co do charakteru wykonywanej 
pracy. 2. Oceny psychologicznej pacjenta, czyli pomiaru sprawności i funkcji psychicznych 
oraz zmiennych osobowościowych.
Stosują c podejście nomotetyczne, a więc standaryzowane testy psychologiczne, można w 
szybkim czasie ocenić silne i słabe punkty pacjenta i przeciwwskazania do określonych 
warunków pracy. Badają c ogólny poziom sprawności intelektualnej, zbieramy dane mówią ce o 
ogólnej refleksyjności i poziomie samoobserwacji, przewidywania co do jakości zachowania w 
zadaniach rutynowych i problemowych, sytuacjach nowych i trudnych. Przy pomocy testów, 
zainteresowani wstępnie mogą  się zorientować co do charakteru ukierunkowania życiowego.

background image

Podejście nomotetyczne nie może być podstawą  diagnozy psychologicznej. Musi być ono 
dopełnione podejściem idiograficznym.
W podejściu idiograficznym, ujmują c każdy przypadek osoby jako jedyny i niepowtarzalny, 
możemy wykryć szczególne okoliczności ukształtowania się stylu adaptacji osobowościowej, 
zmienionego stanem zdrowia i nową  sytuacją  społeczną  pacjenta. Inny będzie styl adaptacji 
pacjenta, u którego inwalidztwo nastą piło w okresie dzieciństwa, dorastania, dorosłości, a inny 
u osoby w wieku poprodukcyjnym. Inaczej niepełnosprawność przyjmuje osoba zaangażowana 
zawodowo (samorealizują ca się poprzez pracę), a inaczej osoba pracują ca dlatego, że jest to 
konieczność życiowa. Przykładów tego rodzaju zmiennych, wpływają cych na osobowościowy 
styl adaptacji, można by podać bardzo dużo.
Ocena psychologiczna pacjenta musi być każdorazowo analizowana w perspektywie otoczenia 
i tego, jakie szansę daje ono pacjentowi oraz jakie stanowi ono dla niego zagrożenia i 
utrudnienia dla osią gania określonej jakości życia. Tego rodzaju danych nie można zebrać 
metodami standaryzowanymi i każdorazowo mają  one charakter swoisty i niepowtarzalny.
3. Oceny zawodowej pacjenta, będą cej próbą  znalezienia pracy dla osób w wieku 
przedprodukcyjnym i produkcyjnym, uwzględniają c:
 możliwości psychiczne osoby,
 istnieją ce szansę zatrudnienia w środowisku życia tej osoby,
 zatrudnienie akceptowane przez grupę odniesienia.
Chodzi więc o osią gnięcie stanu równowagi między pracą  a człowiekiem. Ewolucja w zakresie 
oceniania prżyciatności zawodowej charakteryzuje się przejściem:
 od koncentracji się na ubytkach anatomo-fizjologicznych do oceny funkcjonalnej, tzn. 
dostrzeganiu aktywów osoby oraz szans, jakie daje otoczenie;
 od koncentracji na ocenie medycznej po ocenę psychologiczną , uwzględniają cą  nie tylko 
właściwości indywidualne osoby, ale i cechy otoczenia, oraz możliwości zastosowania 
nowoczesnej techniki w próbach tworzenia warunków pracy;
 od rozwią zywania problemów osób niepełnosprawnych, poprzez świadczenia rentowe i 
socjalne, do prób rozwią zywania całokształtu problemów egzystencjalnych osób 
niepełnosprawnych, mają c za podstawowy cel oddziaływań, życie w warunkach integracyjnych 
i przy pełnym uczestnictwie;
od diagnozy przedmiotowej, w postaci orzecznictwa o prżyciatności zawodowej, do diagnozy 
podmiotowej, a więc wykreowania i wy-negocjowania - przy efektywnym udziale pacjenta - 
pracy dają cej satysfakcję zawodową  i społeczną  produktywność.
W diagnozie zawodowej kluczową  rolę pełnią  tzw. próby pracy. Jest to próba uczenia się 
czynności zawodowych i ich wykonywania w warunkach laboratoryjnych, w których kontroluje 
się dużą  ilość zmiennych oraz w warunkach nauczania pracy w oparciu o najlepsze metodyki. 
Próba pracy jest niezastą pionym sposobem konfirmacji przyjętych hipotez o zawodowym 
uczestnictwie osoby niepełnosprawnej.
4. Oceny warunków społecznego funkcjonowania pacjentów i jego społecznego otoczenia.
W pracy każda osoba musi wchodzić w interakcje z innymi osobami pełnią cymi role 
komplementarne. Trzeba kooperować z innymi ludźmi, gdyż w każdej pracy występuje sieć 
zależności typu przewodzenia, współdziałania i podporzą dkowania. Ważnymi wskaż nikami 
społecznych warunków pracy są  kompetencje komunikacyjne osób, wchodzą cych w społeczne 
interakcje i postawy partnerów pracy wobec siebie. Często przesą dy, mity i stereotypy istotnie 
burzą  proces pracy, obniżają c efektywność ekonomiczną  zakładu pracy oraz dy namizują c 
stan niespełnienia się człowieka w perspektywie pracy Jeśli na przykład w pracy nadmiernie 
apoteozuje się tężyznę i spraw ność fizyczną  bą dź aparycję (prezencję), to osobie 
niepełnosprawnej z widocznym kalectwem jest ciężko żyć i pracować. 5. Oceny warunków 
materialnych życia pacjenta, zwłaszcza w rodzinie.
Aktywnemu uczestnictwu w pracy zawodowej muszą  towarzyszyć odpowiednie warunki życia 
w domu i ułatwienia w zakresie przemieszczania się. Chodzi tu o warunki ekonomiczne 
mieszkań, przystosowanie ich do funkcjonowania osoby niepełnosprawnej, wy posażenie w 
sprzęt rehabilitacyjny, dostępność budynków użyteczności publicznej, warunki dojazdu do 
zakładu pracy itp.
Podsumowują c intencje ustawodawcy i rozwijają cą  się prakty-kę diagnostyczną  można 
stwierdzić, że w procesie stawiania diagnozy dla celów rehabilitacji zawodowej każdorazowo 
rozważa się indywidualnie sytuację zawodową  w połą czeniu z sytuacją  życiową  pacjenta, 
dostrzegają c wszystkie uwarunkowania determinują ce aktywność zawodową  osoby 

background image

niepełnosprawnej. Aktywność zawodowa jest szcze gólnym aspektem realizacji sensu życia 
człowieka - osoby.
Członkami zespołu diagnostycznego i orzekają cego są :
1) lekarz oceniają cy naruszenie sprawności w oparciu o kryteria medyczne;
2) psycholog (pedagog specjalny) oceniają cy psychiczne możliwości i potrzeby pacjenta;
3) doradca zawodowy oceniają cy i opracowują cy:
 warunki, które musi spełnić pacjent, aby uczestniczyć w pracy
 warunki w zakładzie pracy umożliwiają ce osobie niepełnosprawnęj pełnienie roli zawodowej;
4) pracownik socjalny odpowiedzialny za określenie warunków socjalnych i egzystencjalnych, 
umożliwiają cych pełnienie różnorodnych ról życiowych przez osobę niepełnosprawną ;
5) inni specjaliści w zależności od specyfiki przypadku.
Zespół diagnostyczno-orzeką ją cy może osią gną ć cele przyjęte w Ustawie pracują c w 
atmosferze kooperacji i współpracy przy czynnym uczestnictwie osoby będą cej przedmiotem 
diagnozy. Wszak główny problem nie polega na określeniu stopnia niepełnosprawności, ale 
możliwości życia pacjenta (klienta), jako osoby z dużym zakresem osobistej niezależności i 
poczuciem osobistej autonomii w społeczeństwie ludzi pełnosprawnych, realizują cej wybrane 
przez siebie zadania dalekie.

6. UWAGI O DIAGNOZIE CZYNNOśCI
Elementem każdej diagnozy, a zwłaszcza sytuacyjnej, powinny być wskazania do interwencji. 
Jest to ważny praktyczny aspekt diagnozy. Oznacza to, że diagnoza powinna zawierać 
projekty czynności, przy pomocy których jednostka mogłaby zmieniać swoją  sytuację 
istnieją cą  w pożą daną .
Nie wszystkie badania diagnostyczne zmierzają  do opracowania projektów czynności. Na 
przykład badania osobowości są  ukierunkowane raczej na badanie przyczyn zaburzeń 
czynności, nie są  to zaś badania samych czynności. W najlepszym przypadku są  to badania 
dotyczą ce predyspozycji do przejawiania określonych czynności.
W rozdziale I stwierdzono, że niepełnosprawność zaburza strukturę typową  czynności, a więc 
charakterystyczną  dla większości osób w danym przedziale wiekowym. Podano przykłady 
struktury niektórych czynności nietypowych osób niewidomych, niesłyszą cych, 
laryngektomowanych oraz osób z dysfunkcją  narzą dów ruchu, W opisie ich nie uwzględniono 
różnic interindywidualnych występują cych u osób o podobnym charakterem 
niepełnosprawności. Dodat kowo, w procesie diagnostyczno-interwencyjnym, należy wzią ć pod 
uwagę i tę okoliczność, że osiowej niepełnosprawności najczęściej towarzyszą  inne pasywa - 
np. niższa sprawność intelektualna, podwyższona reaktywność nerwowa, niezborność 
ruchowa, przewlekła choroba itp.
Wszystkie wymienione okoliczności skłaniają  do przyj ęcia poglą du, że struktura czynności 
jest zawsze bardzo zindywidualizowana i musi być ściśle dostosowana do warunków 
podmiotowych, ale i przedmiotowych (cech otoczenia). Dla jej opracowania psycholog 
rehabilitacyjny powinien posiadać rozległa wiedzę z zakresu psychologii inżyniełyjnej (Z. 
Ratajczak 1978, 1988, 1991; R. Wójtowicz 1977, R. Nadolski 1981; Gliszczyńska 1991). 
Psychologia inżynieryjna (ergonomia) do swoich podstawowych problemów poznawczo-
aplikacyj-nych wpisała zagadnienie układu ergonomicznego: człowiek - praca, koncentrują c się 
na przystosowaniu środowiska pracy, a zwłaszcza stanowiska pracy, do psychofizycznych 
możliwości człowieka. Podobnie, przy rozwią zaniach z zakresu rehabilitacji przemysłowej, 
dą ży się
do tego, aby układ rehabilitowany pracownik - praca doprowadzić do stanu harmonii, czyli 
równowagi między możliwościami rehabilitowanego a wymaganiami, jakie stawia praca, bą dź 
inne zadanie życiowe. Przykładami zadań życiowych są : zabiegi higieniczne i korzystanie z 
toalety przez paraplegika czy osobę całkowicie niewidomą , ubieranie się osoby po amputacji 
rą k, orientacja przestrzenna i poruszanie się ociemniałego, uczenie się przez obserwację 
otoczenia, nauka języka migowego przez osoby z uszkodzonym słuchem, opieka nad 
dzieckiem i wykonywanie zabiegów higienicznych niemowlą t przez niepełnosprawne matki itp.
Ważne, aby w procesie diagnozy, obok nauczania konkretnych nawyków (zachowań 
operacyjnych), osobę badaną  nauczyć sztuki konstruowania projektów czynności. Jest to więc 
próba łą czenia procesu diagnozy z terapią .
Im więcej ukształtujemy czynności jako instrumentów regulowania stosunków z otoczeniem 
oraz im wyższe kompetencje będzie posiaciała osoba niepełnosprawna w zakresie 

background image

samodzielnego kreowania nowych czynności, tym jej funkcjonowanie będzie efektywniejsze, 
również w naturalnie pojawiają cych się nowych sytuacjach życiowych. Wyższa będzie jakość 
życia, a w konsekwencji rozwijać się będzie korzystniejszy obraz własnej sytuacji i siebie.
Algorytm projektowania nowych czynności życiowych w sensie formalno-czasowym omówiono 
w rozdziale I.
Diagnoza czynności może dotyczyć następują cych aspektów czynności:
 ogólnej wydolności czynnościowej układów ustrojowych oraz ogólnej sprawności fizycznej. W 
projektowaniu czynności należy ten aspekt warunków podmiotowych koniecznie uwzględnić;
 rozważenia wyposażenia osoby w różnorodne protezy i inne pomoce ułatwiają ce sprostanie 
koniecznym wymaganiom otoczenia;
 prób pracy i zajęć. Wiedza tego rodzaju umożliwia ocenę szans
itempa uczenia się nowych czynności. Dużą  rolę mogą  pełnić sy-j mulacje i odgrywanie ról 
czynności zaczerpniętych z realnego życia. Można wtedy poznać strategie podejmowania 
wyborów w nieprzewidzianych warunkach interakcji społecznych;
opisu parametrów ergonomicznych stanowiska pracy i środków życia, które umożliwią  
przejawianie czynności - np. ułatwienia architektoniczne, dodatkowe wyposażenie domu;
 opis czasowo-przestrzenny operadi dostosowany do wydolności osoby niepełnosprawnej.
Tak rozumiana diagnoza czynności jest dziełem specjalistów o różnym przygotowaniu 
zawodowym:
 lekarzy określają cych ubytki w narzą dach, ogólną  wydolność organizmu oraz możliwości 
rozwoju przez medyczne usprawnienie,
 psychologów posiadają cych kompetencje do oceny doboru czynności możliwych do 
podejmowania w stosunku do danych form aktywności, gotowości do podejmowania czynności 
oraz określenia tempa i metod uczenia się nowych czynności,
 pracowników socjalnych zdolnych do oceny położenia spolecz- j nego osoby oraz szans 
uzyskania wsparcia społecznego. !
W zależności od konkretnego przypadku, w procesie diagno- | zowania czynności powinni 
uczestniczyć także np. inżynierowie, in- ! struktorzy gimnastyki itp.
Diagnoza czynności w odniesieniu do potrzeb życiowychjes;
istotnym uzupełnieniem tradycyjnych metod testowych badań psychologicznych. One niestety 
są  często odległe od realiów życia, gdyż są  pomiarem sprawności intelektualnych, 
emocjonalnych czy poziomu czynności w ogóle. Tymczasem gdy obserwujemy osobę 
funkcjonują cą  w realnym życiu, to dochodzimy do wniosku, że wyniki tego typu badań są  mało 
prognostyczne. Przykład - wiele osób o wysokim ilora-zie inteligencji (IQ) słabo radzi sobie w 
życiu, a osoby o niższym ilorazie inteligencji radzą  sobie dobrze i osią gają  sukcesy.
Rozbieżność tę może istotnie zmniejszyć daleko idą ca indywidualizacja metod badań, 
dostosowanie ich do potencjalnych możliwości pacjenta, aktywna i otwarta postawa 
badają cego oraz głęboka refleksja nad aktywnością  badanego.

PODSUMOWANIE
Diagnoza stanowi podstawę wszelkich oddziaływań rehabilitacyjnych. Dla celów rehabilitacji 
szczególnie przydatna jest diagnoza sytuacyjna. Posiada ona kilka istotnych zalet.
1. Stanowi ją  zespół rehabilitacyjny składają cy się z wielu specjalistów wraz z klientem usług 
rehabilitacyjnych.
2. Celem diagnozy jest odpowiedź na kilka pytań:
 w jakim zakresie poprzez określone zabiegi lecznicze i rehabilitacyjne można podnieść 
sprawność regulacyjną  jednostki?
 w jakim zakresie poprzez przystosowywanie elementów otoczenia dla konkretnej jednostki o 
określonych uszkodzeniach, można ułatwić proces równoważenia stosunków między 
podmiotem a otoczeniem?
 jakie czynności nietypowe należy wykształcić, aby podmiot mógł przekształcać swoje 
stosunki z otoczeniem, celem osią gania stanu homeostazy (poprzez czynności dnia 
codziennego) - realizować sens życia?
3. Sytuacje człowieka są  wyrazem aktualnych stosunków jednostki z otoczeniem i pomyślne 
ich rozwią zywanie stanowi podstawową  przesłankę wysokiej jakości życia.
BLOK ROZSZERZAJ¥CY
1.  Podstawą  sensowności wszelkich działań na rzecz osób niepełnosprawnych jest dobra 
diagnoza wypracowana przez zespół z udziałem osoby diagnozowanej. Celem strategicznym 

background image

diagnozy jest pomoc pacjentowi, aby korzystniej regulował stosunki z otoczeniem. Wyrażają  
się one w satysfakcji życiowej oraz pozytywnej ocenie ze strony otoczenia za pełnione role 
społeczne. Celem poszerzenia zakresu i możliwości prawidłowego diagnozowania należy 
zapoznać się z koncepcją  diagnozy nozologicznej, funkcjonalnej i psychospołecznej J. 
Brzezińskiego i S. Kowalika. Warto zwrócić uwagę na różnice między typami diagnozy.
2.  
literatura poszerzają ca wiedzę diagnostyczną :
Brzeziński J. (1996) Metodologia badań psychologicznych, Warszawa, PWN.
Ekdawi M., Conning A. (1995) Rehabilitacja psychiatryczna. Warszawa, PZW1.
Paluchowski W. (1995) Diagnozowanie i wyjaśnianie w psychologa. W: Testowanie a ocena 
kliniczna. T. VI, Warszawa, Wyd. PTP P Pracownia Testów Psychologicznych.
Sęk H.(red.) (1991) Społeczna psychologia kliniczna. Cz. II, Warszawa, PWN.
2.  Zapoznaj się z Ustawą  O rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób 
niepełnosprawnych z dn. 27. 08. 1997 r. (Dz. U. 123, póz. 779). Dokonaj rozróżnienia między 
postępowaniem diagnostycznym do celów rentowych i pozarentowych.
3.  
ćWICZENIA
> Opisz własną  sytuację życiową , wykorzystują c założenia diagnozy sytuacyjnej 
zaprezentowanej w pkt. 3. Zastanów się, jakie cele usiłujesz osią gną ć w perspektywie pięciu 
lat. Następnie rozważ, jakie szansę realizacji daje Tobie otoczenie. Jednocześnie zastanów 
się, jakie są  Twoje atuty i pasywa w realizacji wyznaczonych celów. Określ, jakie nowe 
kompetencje musisz osią gną ć, widzą c w nich warunek realizacji swoich celów. Opracuj plan 
własnej aktywności. Pamiętaj: nie pomożesz innym, jeśli nie potrafisz pomóc sobie!
> Zapoznaj się z wynikami postępowania diagnostycznego poradni psychologiczno-
pedagogicznej wybranego przez Ciebie przypadku osoby niepełnosprawnej. Zastanów się, w 
jakim stopniu w oparciu o orzeczenie poradni możesz wypracować z daną  osobą  program 
poprawy funkcjonowania w roli rodzinnej, szkolnej i uczestnika życia społecznego w szerszym 
wymiarze. Jeśli pojawią  się trudności w opracowaniu takiego programu, spróbuj poszerzyć 
diagnozę o nowe elementy. Wykorzystaj do tego projekt założeń diagno? sytuacyjnej.
> Znajdź w swoim środowisku osobę niepełnosprawną  i w oparciu
o współpracę z nią  opisz jej sytuację życiową . Wykorzystaj jej do-1. kumentację dotyczą cą  
niepełnosprawności (medyczną , z badań
psychologicznych), dane dopełnij rozmową  i obserwacją  uczestni-'" czą cą . W strukturze opisu 
sytuacji życiowej powinny być dane a dotyczą ce:
 planów życiowych w postaci operacyjnej,
 opisu utrudnień i szans, jakie są  zwią zane z cechami otoczenia, 7  opisu własnych możliwości
oraz ich ograniczeń,
 szans realizacji planów.

ROZDZIA£ PI¥TY
G£ÓWNE KIERUNKI MODYFIKOWANIA W£AśCIWOśCI OTOCZENIA OSÓB NIEPE
£NOSPRAWNYCH
Architektura obiektu, to cechy danego obiektu, które oddziałują  na stany psychiczne, 
wywołują c uczucia i nastroje i przez nie wpływają  na zachowanie się i na działanie ludzi.
Zbigniew Wasiutyński
świadczenie pomocy polega dziś nie tyle na udzielaniu dóbr materialnych, ile na udzielaniu 
siebie (swego serca, czasu, sprawności, inwencji) - co jest znacznie trudniejsze. Maria Unicka
Wyrównywanie szans to proces udostępniania wszystkim
ogólnych systemów występują cych w społeczeństwie, takich jak:
; środowisko fizyczne i kulturalne, mieszkania i transport, usługi
społeczne i zdrowotne, szansę kształcenia i pracy, życie kultural-; ne i społeczne, łą cznie ze 
sportem i rekreacją . l z dokumentu Organizacji Narodów Zjednoczonych
Jedną  z istotnych przeszkód na drodze do prawidłowego (przeprowadzenia rehabilitacji i 
adaptacji osób niepełnospraw-1 nych są  niewłaściwe postawy społeczne wobec nich. Mają  one 
swoje źródła w niewiedzy i pewnych tendencjach filozoficznych, apoteozują cych kult 
sprawności fizycznej.
z ekspertyzy PAN, 1978

background image

1. OGÓLNA CHARAKTERYSTYKA W£AśCIWOśCI OTOCZENIA
Przez otoczenie człowieka rozumiemy wszystkie te obiekty i siły zewnętrzne, pod wpływem 
których on pozostaje. Synonimami kategorii pojęciowej otoczenia jest środowisko, a w pewnym 
sensie i cywilizacja.
Rozpatrywanie organizmu w izolacji od środowiska jest wnoznaczne z przenoszeniem się w 
świat fikcji i nie prowadzi > poznania tego, co rzeczywiście istnieje.
Ziemowit Włodarski
W literaturze, w zależności od dyscypliny naukowej oraz rozważanego problemu, kładzie się 
nacisk na różne aspekty natury otoczenia oraz jego struktury.
Historycy idei interesowali się m.in. wpływem struktury, wyposażenia mieszkania i jego 
wielkości na samopoczucie człowieka i jego więzi z domownikami oraz ze społeczeństwem. 
Analizę prowadzono w perspektywie historycznej (W. Rybczynsld 1996).
Geografowie zajmowali się wpływem przestrzeni społecznej i struktury są siedzkiej na 
indywidualne zachowanie się człowieka. Cechą  środowiska miejskiego jest sztuczność, 
dziwność i różnorodność. Rewolucja przemysłowa wraz ze specjalizacją , zniszczyła 
ujednolicony sposób życia, wprowadzają c różnorodność więzi międzyludzkich, wartości stylów 
życia itp. Badania tego typu ułatwiają  zrozumienie zjawisk patologii społecznej, zwłaszcza w 
centrach metropolii (D. Walrnsley, G. Lewis 1997).
Socjologowie i antropolodzy opisują  zależności dotyczą ce zachowania grup społecznych od 
kultury społeczeństwa. Kultura jest rozumiana szeroko - wiedza, wierzenia, sztuka, moralność, 
prawo, zwyczaje, świat narzędzi, reguły podziału dóbr, język w całym swoim bogactwie, czyli 
społeczne dziedzictwo, zarówno materialne i niemate-ńalne. Kultura kształtuje ludzkie 
zachowania. Znają c ją  wiemy bardzo wiele o człowieku (N. Goodman 1997).
Ekologowie badają  organizmy pod ką tem ich zależności od całego środowiska. W przeszłości 
człowiek w znacznym stopniu, świadomie lub nieświadomie kontrolował swoje środowisko, 
którego był częścią . Niestety w XIX i XX w. utracił kontrolę, nie obejmują c całokształtu 
procesów. Podobnie jak rośliny i zwierzęta, musi się przystosować do tych elementów, których 
zmienić nie może. Stą d badania nad cyklami zachodzą cymi w przyrodzie (cykl pokarmowy, 
produktywności, łańcuchów pokarmowych, globalnego zanieczyszczenia), aby je zrozumieć, a 
następnie współdziałają c z przyrodą  przedłużyć szansę przetrwania w przyszłości. (B. 
Campbell 1995).
Teoretycy organizacji i zarzą dzania charakteryzują  otoczenie organizacji (grupy ludzi 
współpracują cych ze sobą  dla osią gnięcia pewnego kompleksu celów) jako warunki osią gnięcia 
zamierzonych punktów. Wyróżniają  otoczenie wewnętrzne, czyli warunki i siły wewną trz 
organizacji oraz otoczenie zewnętrzne, czyli wszystko to, co jest poza organizacją  i wpływa na 
to, co dzieje się w organizacji (R. Griffin 1996).
W medycynie usiłuje się badać zwią zki między zaburzonym "osią gnięciami cywilizacyjnymi" 
środowiskiem naturalnym a procesami chorobowymi. Zaburzenia wprowadza skażenie 
środowiska, odżywianie, hipokineza, zmęczenie obniżają ce stan zdrowia publicznego (E. 
Padus 1992).
Psychologowie społeczni prowadzą  badania nad wpływem środowiskowych niebezpieczeństw 
na zdrowie i kondycję psychiczną  człowieka. Dotyczy to m.in. wpływu hałasu, możliwości 
zachowania kontroli nad otoczeniem a zachowaniami neurotycznymi, wpływu nadmiernego 
zatłoczenia na powstanie negatywnych stanów emocjonalnych (E. Aronson, T. Wilson, R. 
Akert 1997).
Prowadzą c rozważania nad uwarunkowaniami efektywności systemu rehabilitacji należy 
zauważyć, że przebiegają  one w układzie:
aktywne otoczenie - aktywny podmiot. Nie jest artefaktem próba wyodrębnienia obu struktur, 
zakładają c wzajemne ich uzależnienie od siebie, a także istotne przenikanie się. Otoczenie dla 
podmiotu nie jest obiektywną  rzeczywistością . Jest ono przede wszystk zestawem wymagań i 
szans, jakie daje konkretnej jednost Z drugiej strony doświadczanie otoczenia zależy od wielu 
cech, kt(
charakteryzują  podmiot - żywione cele życiowe, spostrzegane własne możliwości i 
kompetencje oraz percepcja szans osią gania celów życiowych, jakie daje otoczenie. 
Wyodrębniają c zatem właściwości otoczenia, zgodnie z koncepcją  poznawczą  w psychologii, 
obiektywne właściwości otoczenia w sensie psychologicznym, posiadają  różną  modalność 
właściwości dla poszczególnych jednostek. Zawsze jednak kształtuje się ich swoista 
reprezentacja w umyśle, która określa rzeczywiste zachowania podmiotu.

background image

Otoczenie determinuje szansę jednostki, ale i posiada moc sprawczą  jej aktywności. Wiele 
celów rehabilitacji można osią gną ć nie tyle poprzez oddziaływanie i przystosowywanie osoby 
niepełnosprawnej do otoczenia, co poprzez tworzenie otoczenia, w którym osoby 
niepełnosprawne mogą  żyć i działać.
Warto zauważyć, że od niedawna akcent w koncepcji rehabilitacji przesuwa się z 
przystosowywania pacjenta do otoczenia - na przystosowywanie otoczenia do możliwości 
pacjenta, dzięki czemu podstawowym problemem w rehabilitacji jest zagadnienie równoważenia
stosunków podmiotu o określonych właściwościach z otoczeniem. Proces równoważenia 
dokonuje się dzięki konstruowaniu takiej aktywności podmiotu, która zapewnia stan 
homeostazy (napięcie -ulga) i heterostazy (napięcie - utrzymanie) lub wzmocnienie napięcia.
Dzięki procesowi uczenia się nowych form aktywności (czynności) ludzie osią gają  najwyższy 
stopień wolności i autonomii - uniezależniają  się od ograniczeń nakładanych przez otoczenie, 
anatomo-fizjologiczne dziedzictwo oraz zastaną  kulturę. Dotyczy to w porównywalnym stopniu 
także i osoby niepełnosprawne. Takie ujęcie regulacyjnej roli otoczenia jest wyrazem przyjęcia 
interakcyjnego modelu aktywności, czyli twierdzenia, że czynności człowieka są  
uwarunkowane przez otoczenie (siły przedmiotowe) oraz przez właściwości podmiotowe. 
Należy zauważyć, że w odniesieniu do heterostazy właściwości podmiotowe (np. akceptacja 
siebie) odgrywają  szczególną  rolę. W heterostazie osią gnięcie celu nie prowadzi do ulgi, lecz 
podtrzymania lub wzmocnienia napięcia.
Jaka jest struktura otoczenia procesu rehabilitacji podmiotu? Jest to pytanie istotne, ponieważ 
głębokie zrozumienie otoczenia, i umiejętność oceny jego wpływu na proces rehabilitacji umoż-
1 liwia skuteczniejsze jego organizowanie, 
Otoczenie procesu rehabilitacji można podzielić na otoczenie  zewnętrzne i celowe otoczenie 
wewnętrzne. Otoczeniem zewnętrznym procesu rehabilitacji są  czynniki występują ce poza 
grupą  społeczną , uczestniczą cą  w procesie rehabilitacji i nie będą ce przedmiotem głębszej 
refleksji przez jednostkę, zaś celowe otoczenie wewnętrzne to czynniki występują ce w grupie 
rehabilitacyjnej. To czynniki bezpośrednio oddziałują ce na skuteczność procesu rehabilitacji, 
gdyż są  przedmiotem stałych doświadczeń jednostki.
Czynniki zewnętrzne stanowią  klimat i szansę kreowania korzystnych warunków rehabilitacji 
doświadczanych przez osobę rehabilitowaną . Oddziałują  one na osobę rehabilitowaną , gdy 
zostaną  zmtemalizowane. Przedmiotem dalszych rozważań będą  czynniki zewnętrzne.

2. STRUKTURA W£AśCIWOśCI OTOCZENIA I MOŻLIWOśCI MODYFIKACJI
2. 1. STAN WIEDZY I POSTAWY SPO£ECZNE WOBEC OSÓB NIEPE£NOSPRAWNYCH
Wiedza o osobach niepełnosprawnych, o rozmiarach niepełnosprawności, przyczynach, a 
także o możliwościach życia z ograniczeniami psychofizycznymi jest w większości krajów 
zdecydowanie niezadowalają ca. Najczęściej funkcjonują  mity, stereotypy, półprawdy, 
przesą dy, a obecnie i brak znajomości nowych osią gnięć medycyny z zakresu leczenia i 
możliwości rehabilitacji. Ważną  rolę odgrywa atawizm kulturowy, dodatkowo degradują cy 
społecznie osobę niepełnosprawną .
W ostatnich dziesięcioleciach nastą pił ogromny postęp w leczeniu i rehabilitacji. 
Dotychczasowa wiedza, a zwłaszcza z lat 50. i 60. o ówczesnych szansach leczenia i 
rehabilitacji bardzo zdezaktualizowała się. Tymczasem w świadomości społecznej każda 
poważniejsza choroba czy niepełnosprawność wywołuje skojarzenia z zależnością , 
nieporadnością , subiektywnym nieszczęściem itp. Istnieje duży rozziew między osią gnięciami 
w rehabilitacji a świadomością  społeczeństwa co do szans leczenia i rehabilitacji.
Wielowiekowa tradycja dobroczynności, pomagania, dawania jałmużny i innej działalności 
charytatywnej jest silniejsza od stanu wiedzy oraz bogactwa społecznych i technicznych 
możliwości pomocy. Wszystko to determinuje naturę przejawianych postaw ludzi zdrowych 
wobec niepełnosprawnych. Zbyt często okazuje się osobom niepełnosprawnym litość, 
współczucie, obojętność, ostracyzm, wrogość, a nawet jawną  lub ukrytą  agresję.
Potraktuj człowieka według tego, jak wyglą da, a uczynisz go gorszym. Ale traktują c go według 
tego, kim mógłby być, naprawdę takim go uczynisz.
Johan Wolfgang Goethe
W interesują cej autobiografii Katarzyna Biel-Ziółek (z diagnozą  mózgowego porażenia 
dziecięcego) w sposób bardzo wnikliwy opisuje postawy społeczne wobec osób 
niepełnosprawnych.

background image

W naszym kraju sytuacja osób niepełnosprawnych jest niewą tpliwie dużym problemem 
społecznym. W Polsce żyje około czterech milionów ludzi niepełnosprawnych, z których tylko 
niewielką  czą stkę można spotkać na ulicy, w kinie lub w teatrze. Ludzie Ci bardzo często 
zupełnie niesłusznie pozbawień. są  możliwości normalnego, aktywnego życia w 
społeczeństwie. Brak możliwości pracy, edukacji, właściwej rehabilitacji oraz samorealizacji 
sprawia, iż ludzie Ci często zamykają  się w swoich zupełnie niedostosowanych do ich potrzeb 
domach i pozbawieni nadziei po prostu wegetują .
Bardzo często ich możliwości ograniczane są  przez bariery architektoniczne, czy też przepisy 
prawne, lecz jedną  z głównych barier, niestety najtrudniejszą  do przełamania, jest u/dą ż 
jeszcze bariera społeczna. Już od lat w polskiej mentalności jest zakorzeniona niezmienna a 
zarazem bardzo krzywdzą ca dla naszego środowiska wizja osoby niepełnosprawnej. Na ogół 
choroba kojarzy się ludziom z cierpieniem, nieszczęściem a nawet przekleństwem losu. 
Bardzo często zarówno wartość, jak i szansę na normalne życie osób niepełnosprawnych są  z 
góry przekreślane. (1997, s. 77-78).
W dużej mierze sami niepełnosprawni wzbudzają  postawy negatywne, gdy posługują  się 
zręcznie socjotechnikami wzbudzają cymi litość i współczucie. Wiedzą  oni, że prowokowanie 
do współczucia i litości powoduje akty hojności na rzecz osób niepełnosprawnych. Jest to, 
niestety główne źródło szkodliwych postaw społecznych utrudniają cych kształtowanie 
korzystnych relacji osób niepełnosprawnych z pełnosprawnymi.
Używają c terminu postawa mamy głównie na myśli opinię zawierają cą  komponent 
wartościują cy i emocjonalny. Można ją  umiejscowić na kontinuum od bardzo pozytywnych do 
bardzo negatywnych. Postawa posiada strukturę, tzn. składa się z komponentu emocjonalnego 
(emocje i oceny wobec przedmiotu postawy), oraz ewentualnie z komponentu poznawczego 
(wiedza o przedmiocie postawy) i behawioralnego (gotowość do działania wobec przedmiotu 
postawy) (S. Nowak 1973, E. Aronson i in. 1997). Czynnikiem konstytuują cym postawę jest 
jednak komponent emocjonalny. Znaczy to, że inne komponenty mogą  być elementem 
struktury postaw, ale nie muszą .
Na przykład, gdy mówimy o postawach emocjonalnych, mamy na myśli głównie emocje i 
oceny przejawiane wobec przedmiotu postawy. Postawy behawioralne znaczą , że przejawiamy 
emocje i wyrażamy je czynnie (np. pomoc lub działanie przeciw), ale nie posiadamy wiedzy 
odnośnie przedmiotu postawy. Jeśli mówimy o postawach poznawczych mamy na myśli 
emocje wobec przedmiotu postawy oraz wiedzę. Te ostatnie nie generują  gotowości do 
działania (współczujemy i wiemy dlaczego, ale nie przejawiamy czynnej na przykład dobroci) 
na rzecz przedmiotu postawy. W procesie socjalizacji dą żymy do kształtowania postaw 
pełnych, tzn. składają cych się z trzech komponentów. Są  one źródłem intencjonalnych, a 
jednocześnie racjonalnych ustosunkowań do przedmiotu postawy.
Najczęstszą  właściwością  postaw wobec osób niepełnosprawnych jest brak prawdziwej i 
rozległej wiedzy o człowieku niepełnosprawnym.
Postawy wobec osób niepełnosprawnych można analizować na kontinuum od akceptacji do 
odtrą cenia. Często opisuje się postawę nadmiernej troskliwości, zbytniej ciekawości, 
współczucia, litości, a także rozumnej życzliwości. Najbardziej pożą daną  jest postawa 
akceptacji oraz rozumnej życzliwości.
Na powstanie i zmianę postaw wobec osób niepełnosprawnych szczególny wpływ mają  
następują ce czynniki:
 właściwości społecznego otoczenia,
 widoczność niepełnosprawności,
 stan materialny osób niepełnosprawnych,
 charakter doświadczeń współdziałania z osobami niepełnosprawnymi.
1. Właściwości społecznego otoczenia. Elementami strukturalnymi środowiska społecznego są  
poszczególne osoby, grupy pierwotne i wtórne, a także instytucje, z którymi w interakcje 
wchodzą  osoby niepełnosprawne. Przyjazne osobom niepełnosprawnym społeczne otoczenie 
generuje naturalną  aktywność osób niepełnosprawnych ukierunkowaną  zarówno na zachowanie 
homeostazy, jak i rozwój. Szczególną  rolę odgrywają  grupy pierwotne, tzn. rodzina i najbliżsi 
przyjaciele. Ich otwartość na zaspokajanie potrzeb afiliacyjnych i uznanie wyrażane osobom 
niepełnosprawnym jest podstawowym
źródłem ich poczucia przynależności do innych i motywacji do działania wespół z innymi.

background image

2.  Widoczność niepełnosprawności. Widoczna niepełnosprawność wywołuje silniejsze reakcje 
emocjonalne, aniżeli rzeczywiste ograniczenia zwią zane z daną  niepełnosprawnością . Z tego 
powodu maskowanie inwalidztwa m.in. poprzez estetyczne protezy, przejawianie dużej 
staranności w zakresie utrzymania higieny, czystości i schludności w ubiorze, a także 
zewnętrzne dobre obyczaje w zachowaniu osób niepełnosprawnych, mogą  generować bardzo 
silne emocjonalnie dodatnie postawy. Tylko wyją tkowo staranny wyglą d estetyczny i bardzo 
wysokie kompetencje w zakresie komunikacji poza-werbalnej wzbudzają  szacunek i sympatię. 
Poziom średni tego rodzaju kompetencji akceptuje się u osób pełnosprawnych, zaś w 
przypadku osób niepełnosprawnych stanowi to dodatkowe źródło negatywnych postaw 
emocjonalnych społecznego otoczenia tej grupy osób.

3.  Stan materialny osób niepełnosprawnych. Względna zamożność materialna jest warunkiem 
funkcjonowania na poziomie kulturowych standardów. Zamożniejsze grupy społeczne 
najczęściej prezentują  wyższe standardy intelektualne, oraz posiadają  bardzie] rozległą  i 
prawdziwą  perspektywę świata. Wyższy status materialny umożliwia bardziej rozległe 
kulturalne uczestnictwo oraz jest dowodem samodzielności i osobistej niezależności. 
Natomiast ubóstwo sprowadza życie człowieka do poziomu zaspokajania potrzeb 
biologicznych, a także wzbudza współczucie i litość osób z jego otoczenia. Prawidłowości te 
dotyczą  szczególnie osób niepełnosprawnych.

4. Charakter doświadczeń współdziałania z osobami niepełnosprawnymi. Kontakty z osobami 
niepełnosprawnymi są  na ogól przyjemne, jeśli osoba przejawia elementarny takt, kulturę 
obcowania oraz posiada minimum wiedzy o niepełnosprawności. Nadmierna litość, 
współczucie, bą dź prymitywne podglą danie, pytanie o niepełnosprawność wywołuje silne 
reakcje osób niepełnosprawnych, łą cznie z agresją  werbalną  lub w formie jadowitego sarkazmu. 
Z drugiej strony osoby niepełnosprawne, u których uzyskano wysokie efekty w rehabilitacji, w 
zasadzie, nie generują  postaw negatywnych, ponieważ wiedzą , jak reagować na ewentualne 
niezręczne zachowania osób
pełnosprawnych oraz swoim wyglą dem i zachowaniem nie wzbudzają  odrazy lub współczucia.
Niekorzystne postawy społeczne pełnosprawnych przejawiają  się przede wszystkim w 
akceptacji idei segregacyjnego funkcjonowania osób niepełnosprawnych w społeczeństwie. 
Wyraża się to w nadmiernym preferowaniu szkół specjalnych dla określonych rodzajów 
niepełnosprawności, zakładów pracy chronionej oraz życia w okresie starości poza rodziną . Z 
dużym trudem idea życia integracyjnego jako stanu normalnego zyskuje coraz większe 
uznanie.
Powszechny szacunek dla sprawności w funkcjonowaniu na rynku pracy oraz budowanie 
jakości życia w oparciu o reguły rywalizacji i konkurencji, a nie kooperacji, współpracy 
utrudniają  osią ganie szybkich zmian w postawach wobec osób niepełnosprawnych. Innym 
czynnikiem utrudniają cym zmianę postaw wobec osób niepełnosprawnych jest kult dla piękna 
ludzkiego ciała i jego sprawności. Propaguje to zwłaszcza telewizja i czasopisma periodyczne, 
gdy prezentuje się ideał urody, sukcesy sportowe, konkursy, spektakle rozrywkowe itp.
Jaka jest zatem szansa odwrócenia zakrzepłych niekorzystnych trendów dotyczą cych 
stosunku osób pełnosprawnych do niepełnosprawnych - ich percepcji i miejsca w 
społeczeństwie?
Istotną  rolę pozytywną  mogą  spełnić następują ce przedsięwzięcia:
1. Polityka edukacyjna i społeczna przedwstawiają ca się segregacjonizmowi i wspieranie idei 
integradi - w edukacji, pracy i w zyciu codziennym.
2. Ruch samopomocowy osób niepełnosprawnych, ukierunkowany na rozwią zywanie 
problemów życiowych, doświadczanych przez poszczególne grupy osób niepełnosprawnych. 
Chodzi o większą  ich aktywność, wzajemną  pomoc i samoorganizację.
3. Uwzględnianie w programach edukacyjnych treści o osobach niepełnosprawnych - ich 
rzeczywistym położeniu życiowym, szansach integracyjnego życia, możliwościach 
rehabilitacji, uwarunkowaniach skutecznej rehabilitacji.

4. Rozwój prawodawstwa ukierunkowanego na likwidowanie
barier z tytułu ograniczeń zwią zanych z danym rodzajem niepełnosprawności.

background image

5. Uwzględnienie w większym stopniu problematyki osób niepełnosprawnych w mediach. 
Chodzi o przekazywanie wiedzy rzetelnej, a nie sensacyjnej. Jeśli mowa o pomocy na rzecz 
osób niepełnosprawnych, to należy ją  popularyzować jako odruch czynienia dobra, a nie pomoc 
płyną cą  z miłosierdzia, litości. Aktualnie, nadal brakuje kompleksowej koncepcji prezentowania 
problematyki osób niepełnosprawnych, w środkach społecznego przekazu. Prezentuje się 
programy o zbyt dużej wymowie emocjonalnej, często struktura komunikatu budzi sprzeciw. 
Zawierają  one często informacje o społecznych mitach i stereotypach. Media są  potężnym 
zwierciadłem społeczeństwa i mogą  dopomóc w jego desegregacji. Istnieje potrzeba prezentacji
osób niepełnosprawnych, zwłaszcza jako aktywnych członków społeczeństwa na tle życia w 
szkole, w pracy zawodowej i w życiu rodzinnym.
6. Zwiększona odpowiedzialność moralna służb rehabilitacyjnych, stawiają cych diagnozę 
niepełnosprawności. Często beztroska w wydawaniu diagnoz i jej upublicznianie, bywa źródłem 
wtórnej stygmatyzacji osób niepełnosprawnych.
W procesie informowania o głębokości niepełnosprawności, należy wskazać na możliwości 
rehabilitacji. Dotyczy ona szans na samodzielność, aktywność społeczną  i sprawność 
umysłową .

2.2. SYSTEM EKONOMICZNY
Dokonują ca się w Polsce transformacja ustrojowa wywarła wpływ na sytuację życiową  ludzi 
niepełnosprawnych. Zasadniczo zmieniło się ich położenie w zakładach pracy i w 
spółdzielczości inwalidzkiej.
W logikę funkcjonowania scentralizowanej gospodarki socjalistycznej wpisane były miejsca 
pracy dla osób niepełnosprawnych, zamówienia na gotowe wyroby, przydział materiałów i 
surowców. Zetatyzowany i scentralizowany aparat biurokratyczny realizował wiele funkcji 
pozaekonomicznych, w tym utrzymywanie
przychodni leczniczych i rehabilitacyjnych w zakładach pracy (szczególnie w spółdzielniach 
inwalidzkich) oraz systemu przywilejów i preferencji w ramach centralnego systemu 
powszechnego rozdzielnictwa. Wszystko to sprawiało, że zakłady pracy, podobnie jak cała 
gospodarka socjalistyczna, były niewydolne i niezdolne do konkurencji, zwłaszcza w 
płaszczyźnie międzynarodowej. Oznaczało to ubożenie ludzi, powszechny deficyt towarów i 
usług oraz zanik przedsiębiorczości.
Proces transformacji ustrojowej, rozpoczęty w 1989 r., był ukierunkowany na konkurencyjną  
gospodarkę rynkową , prywatną  formę własności oraz gospodarkę szanują cą  swobodę i wolność 
działalności ekonomicznej. Ujawnił on z całą  siłą  wady dotychczasowego systemu 
gospodarczego. Niemniej, w pierwszym okresie, był on dokuczliwy dla przedsiębiorstw i ludzi w 
nich pracują cych. Wymagał bowiem nowego myślenia ekonomicznego, samoograniczeń oraz 
odwagi. Był on jednak konieczny, gdyż w przeciwnym wypadku Polsce, jak i innym krajom tzw.
socjalizmu realnego, groziłaby zapaść cywilizacyjna i kulturowa.
Przełom lat 1989/90, a szczególnie rok 1990 był pierwszym rokiem wdrażania radykalnego 
programu przebudowy gospodarki. Zmiany systemowe polegały na wycofaniu się państwa z 
rozdzielnictwa i szczegółowego planowania gospodarczego, polityki protekcjonizmu 
państwowego w gospodarce oraz wprowadzenia twardego mo-netaryzmu Miltona Fridmana.
Nowe uwarunkowania gospodarcze dotknęły, bardzo boleśnie, zwłaszcza ludzi słabych pod 
względem ekonomicznym, edukacyjnym i kompetencyjnym. Do takich niewą tpliwie należą  
osoby niepełnosprawne. W bardzo złożonej sytuacji ekonomicznej i socjalnej znaleźli się 
niepełnosprawni pracują cy, nie tylko w upadają cych państwowych zakładach pracy, ale i w 
spółdzielniach inwalidzkich (B. Gą ciarz 1994).
Nowe uwarunkowania ekonomiczne do pracy osób niepełnosprawnych zostały wprowadzone w 
Ustawie z 9 maja 1991 r., o zatrudnieniu i rehabilitacji zawodowej osób niepełnosprawnych.
Do najważniejszych regulacji, zawartych w tej ustawie należą :
1) zniesienie pojęcia spółdzielczości inwalidów i zastą pienie go pojęciem zakładu pracy 
chronionej; od tego momentu zakłady pracy chronionej mogą  mieć dwie formy: spółdzielczą  i 
prywatną ,
2) powołanie Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, który jest 
tworzony min. z dziesięcioprocentowego odpisu z zysku zakładów pracy chronionej (w 
systemie poprzednim spółdzielnie odprowadzały do Wojewódzkich Spółdzielni Inwalidów 40% 
zysku, 60% zostawało w firmie; obecnie zostaje im 90%),

background image

3) potwierdzenie obowią zku prowadzenia działalności rehabilitacyjnej przez zakłady pracy 
chronionej, określenie zasad jej funkcjonowania, jej zakresu i ulg, jakie z tego tytułu 
przysługują  (B. Gą ciarz 1994, s. 95-96).
Ustawa stworzyła realną  perspektywę dla rozwoju gospodarki z uczestnictwem osób 
niepełnosprawnych. Jest to wyrazem idei wyrównywania szans osobom niepełnosprawnym w 
dziedzinie działalności ekonomicznej, a nie obdarowywania niepełnosprawnych 
dobroczynnością .
Warto poczynić refleksję natury historycznej - otóż spółdzielczość zrodziła się w warunkach 
dziewiętnastowiecznego kapitalizmu, Była ona formą  obrony przed konsekwencjami brutalnej 
rywalizacji rynkowej. Umożliwiła ona integrację inicjatyw ludzkich, scalania rozproszonych 
środków finansowych, wypełniania przedsiębiorczością  nie zagospodarowanych sfer życia, a 
także stała się ważną  formą  społecznej solidarności.
Ustawa z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób 
niepełnosprawnych, udoskonaliła prawne warunki ekonomicznej egzystencji osób 
niepełnosprawnych. Dotyczy to, zwłaszcza szans, zawodowego uczestnictwa osób 
niepełnosprawnych w zakładach pracy chronionej.
Ogólnie można powiedzieć, że aczkolwiek warunki ekonomiczne i dostępność pracy przez 
osoby niepełnosprawne budzi wiele troski, to jednak patrzą c w przyszłość można zachować 
umiarkowany optymizm. W Polsce rodzi się system ekonomiczny, który w dłuższej 
perspektywie czasowej będzie przyjazny dla osób niepełnosprawnych.

2.3. SYSTEM PRAWNY
Zasadniczym celem aktów prawnych powinna być możliwie najpełniejsza społeczna i 
ekonomiczna integracja ludzi niepełnosprawnych w rodzinie, szerszym środowisku i w 
społeczeństwie.
zalecenia Rehabilitation International
Przepisy prawne regulują ce życie społeczne są  stanowione na różnym poziomie ogólności i 
posiadają  odmienną  rangę. W przedmiocie nas interesują cym, ze względu na rangę i stopień 
szczegółowości, można wyróżnić pięć poziomów aktów prawnych.
Poziom pierwszy stanowią  międzynarodowe i regionalne traktaty (np. Konwencja Praw Dziecka 
z 20. 11. 1989 r. ONZ lub Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych 
Wolności z 4. 11. 1950 r., obowią zują ca i w Polsce od 19. 01. 1993 r.), j deklaracje (np. 
Deklaracja Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjedno-} czonych z 1975 r. w sprawie praw 
inwalidów), rezolucje i zalecenia l (np. Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego Narodów 
Zjednoczonych z roku 1980 dotyczą ca planu działania w Międzynarodowym Roku Inwalidów). 
Rezolucje i zalecenia są  stanowione przez Organizację Narodów Zjednoczonych i jej agencje, 
jak Międzynarodową  Organizację Pracy (MOP), światową  Organizację Zdrowia (WHO), 
Organizację Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty (UNESCO), Nauki i Kultury i Fundusz 
Pomocy Dzieciom Narodów Zjednoczonych (UNICEF).
Treść tych dokumentów dotyczy standardów rozwią zań prawnych, rangi zagadnień, 
koniecznych kierunków działania oraz ich koordynacji. Są  one wyrazem troski społeczności 
światowej o los i położenie życiowe osób niepełnosprawnych. Zalecenia i rezolucje są  formą  
zachęty rzą dów do rozwijania rehabilitacji w krajach członkowskich, zgodnie z sugestiami w 
nich zawartymi.
Dla przykładu, w Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych Nr 37/52 z 3 
grudnia 1982 r. w sprawie światowego Programu Działania na Rzecz Osób Niepełnosprawnych, 
wiele miejsca poświęcono zagadnieniu wyrównywania szans. W punkcie F stwierdza się:
21. Aby osią gną ć cele ^pełnego uczestnictwa i równości", nie wystarczają  środki 
rehabilitacyjne dotyczą ce indywidualnej osoby niepełnosprawnej. Doświadczenie wskazuje, że 
to głównie środowisko determinuje skutki ograniczenia czy niepełnosprawności odczuwane w 
życiu codziennym jednostki. Człowiek jest upośledzony, jeżeli odbiera się mu szansę ogólnie 
dostępne w społeczeństwie, które potrzebne są  do urzeczywistnienia zasadniczych elementów 
życia, łą cznie z życiem rodzinnym, oświatą , zatrudnieniem, mieszkaniem, zabezpieczeniem 
finansowym i osobistym, uczestnictwem w grupach społecznych i politycznych, działalnością  
religijną , stosunkami intymnymi i seksualnymi, dostępem do instytucji publicznych, swobodą  
poruszania się i ogólnym stylem życia codziennego.
22. Społeczeństwa niekiedy zaspokajają  potrzeby tylko tych osób, które w pełni dysponują  

background image

swymi zdolnościami fizycznymi i umysłowymi. Należy uznać fakt, że - pomimo wysiłków 
prewencyjnych - zawsze istnieć będzie pewna liczba ludzi z ograniczeniami lub 
niepełnosprawnych, zatem społeczeństwa muszą  znać i usuwać przeszkody w ich pełnym 
uczestnictwie. Dlatego też - ilekroć jest to możliwe z punktu widzenia pedagogiki - kształcenie 
powinno odbywać się w zwykłym systemie szkolnym, praca powinna być zapewniona poprzez 
zatrudnienie otwarte, a mieszkania udostępniane na zasadach powszechnie przyjętych dla 
ludności Obowią zkiem każdego rzą du. jest zapewnienie, aby korzyści płyną ce z programów 
rozwoju docierały również do obywateli niepełnosprawnych środki służą ce temu celowi powinny 
stanowić część składową  ogólnego procesu planowania i struktury administracyjnej każdego 
społeczeństwa. Dodatkowe usługi, jakich osoby niepełnosprawne mogłyby potrzebować, 
powinny w miarę możności stanowić część ogólnych usług w dany kraju.
23. Powyższe zasady dotyczą  nie tylko samych wladz państwowych Wszyscy mają cy wpływ 
na zarzą dzanie jakiegokolwiek rodzaju przedsiębiorstwem, powinni udostępniać je ludziom 
niepełnosprawnym. Dotyczy to agencji publicznych na różnych szczeblach, organizacji 
pozarzą dowych, przedsiębiorstw i poszczególnych jednostek. Dotyczy to również szczebla 
międzynarodowego.
24. Ludzie z trwałą  niepełnosprawnością , którzy do życia możliwie normalnego, zarówno w 
domu jak i w obrębie swych społeczności, potrzebują  pomocy w postaci usług komunalnych, 
przyrzą dów i sprzętu - powinni mieć dostęp do takich świadczeń. Osoby żyją ce razem z takimi 
niepełnosprawnymi
i ułatwiają ce im czynności życia codziennego, powinny same otrzymywać wszelką  pomoc, 
która umożliwiłaby im odpoczynek i odprężenie oraz zajęcie się własnymi potrzebami.
25. Zasada równych praw dla osób niepełnosprawnych i zdrowych zawiera stwierdzenie, że 
potrzeby każdej bez wyją tku jednostki mają  jednakowe znaczenie oraz muszą  stanowić 
podstawę planowania społecznego i ze trzeba wszelkie zasoby wykorzystywać w taki sposób, 
aby zapewnić jednakową  szansę uczestnictwa dla każdej jednostki. Polityka wobec osób 
niepełnosprawnych powinna zapewnić im dostęp do wszelkich usług w środowisku.
26. Ponieważ osoby niepełnosprawne posiadają  równe prawa, mają  również równe 
zobowią zania. Ich obowią zkiem jest branie udziału w budowie społeczeństwa. Społeczeństwa 
muszą  podnieść poziom oczekiwań w odniesieniu do osób niepełnosprawnych, a czynią c tak - 
mobilizować ich pełne możliwości przemian społecznych. Oznacza to między innymi, że 
młodym osobom niepełnosprawnym trzeba zapewnić szansę rozwoju osobistego i 
zawodowego, a nie tylko renty inwalidzkie i pomoc publiczną .
27. Powinno się oczekiwać, że osoby niepełnosprawne pełnią  swoją  rolę w społeczeństwie i 
wykonają  swe zobowią zania jako osoby dorosłe. Obraz niepełnosprawnych zależy od postaw 
społecznych wynikają cych z róż-I nych czynników, które mogą  stanowić największe 
przeszkody w uczestniczeniu tych osób na równych prawach w grupie. Dostrzegamy kalectwo 
poprzez białą  laskę, kule, aparaty słuchowe czy wózki inwalidzkie, a nie samą  osobę. Trzeba 
skupić uwagę na możliwościach, a nie na upośledzeniach osób niepełnosprawnych
28. Na całym świecie osoby niepełnosprawne zaczęły zrzeszać się w organizacjach, które, 
bronią c ich praw, wywierają  wpływ na ludzi podejmują cych decyzje rzą dowe dotyczą ce 
wszystkich warstw społeczeństwa. Rola tych organizacji polega między innymi na wyrażaniu 
poglą dów co do priorytetów, ocenie usług oraz postulowaniu zmian i budzeniu powszechnej 
świadomości. Pomagają c w rozwoju, organizacje te stwarzają  osobom niepełnosprawnym 
możliwość rozwijania umiejętności negocjacyjnych i zdolności organizacyjnych, wzajemnej 
pomocy, wymiany informacji, a często i umiejętności oraz szans zawodowych. Wobec 
ogromnego znaczenia tych organizacji należy koniecznie popierać ich rozwój.
29. Osoby upośledzone umysłowo zaczynają  obecnie domagać się prawa do głosu i brania 
udziału w podejmowaniu decyzji i dyskusjach. Nawet
osoby o ograniczonych zdolnościach komunikowania się okazały się zdolne do wyrażania 
swego punktu widzenia. W tym względzie mogą  się one wiele nauczyć od ruchu na rzecz 
obrony własnych praw osób z innymi ułomnościami. Rozwój w tym kierunku należy popierać.
30. Należy gromadzić i rozpowszechniać informacje celem poprawy sytuacji osób 
niepełnosprawnych. Należy starać się o współpracę wszystkich publicznych ośrodków 
masowego przekazu, aby przy ich udziale szerzyć zrozumienie dla praw osób 
niepełnosprawnych, tak pośród całego społeczeństwa, jak i samych osób niepełnosprawnych, 
co pozwoli unikną ć utrwalam tradycyjnych stereotypówi uprzedzeń, (źródło: A. Hulek 1992, s. 
58-60).

background image

W załą czniku do Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych Nr 37/52 z 3. 12. 
1982 r. w sprawie światowego Programu Działania na Rzecz Osób Niepełnosprawnych 
stwierdza się:
Rehabilitacja jest zońentowanym na określony cel i ograniczonym w czasie procesem, który 
powinien umożliwić osobie niepełnosprawnej osią gnięcie optymalnego poziomu funkcjonalnego 
- umysłowego, fizycznego albo społecznego -pozwalają cego danej osobie na uzyskanie 
podstaw do zmiany swego życia. Pojęciem tym obejmuje się również środki mają ce 
skompensować utratę albo ograniczenie jakiejś funkcji (na przykład przy użyciu pomocy 
technicznej) oraz środki ułatwiają ce przystosowanie lub readaptację społeczną  (źródło: A. 
Hulek 1992, s. 56).
W dokumencie zawarte są  oczekiwania ze strony ONZ co do powinności, którymi państwa 
powinny kierować się w procesie projektowania oraz realizacji polityki społecznej i socjalnej 
wobec osób niepełnosprawnych:
 zapobieganie niepełnosprawności,
 realizacja aktywnej rehabilitacji,
 zapewnienie osobom niepełnosprawnym takich szans rozwoju i uczestnictwa w całokształcie 
życia społecznego jak osobom pełnosprawnym,
 życie ekonomiczne na poziomie porównywalnym z pełnosprawnymi.
Podstawą  prawną  działania Organizacji Narodów Zjednoczonych jest Powszechna Deklaracja 
Praw Człowieka z 10. 12. 1948 r.
Doniosłym wydarzeniem było opracowanie Zaleceń Rady Go-spodarczo-Społecznej ONZ z 
1965 r. w sprawie rehabilitacji inwalidów. Zwraca się w niej uwagę między innymi na 
konieczność planowania usług rehabilitacyjnych jako elementu realizowanej przez państwo 
polityki socjalnej.
W innej ważnej Deklaracji Praw Osób Niepełnosprawnych, przyjętej przez Zgromadzenie ONZ z 
1975 r., ogłasza się podstawowe prawa osób niepełnosprawnych, w tym m.in. prawo do opieki 
medycznej, prawo do ekonomicznego i społecznego zabezpieczenia, prawo do pełnego 
partycypowania we wszystkich formach życia społecznego i kulturalnego uczestnictwa, a także
rekreacji.
Ważnym wydarzeniem o randze światowej było proklamowanie roku 1981 jako 
Międzynarodowego Roku Osób Niepełnosprawnych.
W kształtowaniu standardów życia osób niepełnosprawnych szczególną  rolę pełni 
Międzynarodowa Organizacja Pracy. Na uwagę zasługuje Zalecenie Nr 99, dotyczą ce 
rehabilitacji zawodowej osób niepełnosprawnych z 1955 r. W zaleceniu precyzyjnie i 
kompetentnie ustalono zasięg rehabilitacji zawodowej, zasady poradnictwa zawodowego, 
metodykę szkolenia zawodowego i znalezienia zatrudnienia dla osób niepełnosprawnych, 
strategię wykorzystania osób niepełnosprawnych w pracy, również w zakładach pracy 
chronionej.
Na uwagę zasługuje również Rezolucja Konferencji Generalnej MOP z 1979 r. w sprawie 
pełnego uczestnictwa osób niepełnosprawnych w całokształcie życia społecznego.
Ważną  rolę w kształtowaniu warunków życia osób niepełnosprawnych pełni światowa 
Organizacja Zdrowia (WHO). XXIX Zgromadzenie WHO istotnie zainspirowało w 1976 r. do 
rozwoju programów krajowych co do zapobiegania inwalidztwu m.in. poprzez realizację 
odpowiednich programów zdrowotnych oraz przygotowanie personelu służby zdrowia do 
realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego.
Problemy rehabilitacji osób niepełnosprawnych są  także przedmiotem zainteresowań 
Organizacji Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO) oraz 
Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF).
Deklaracje i Rezolucje wydane przez obie agendy ONZ zawierają  liczne zobowią zania w 
stosunku do państw członków ONZ, a dotyczą ce wszystkich aspektów funkcjonowania osób 
niepełnosprawnych w tych społeczeństwach.
Na szczególną  uwagę zasługuje działalność Rady Europy jako organizacji kreują cej poziom 
standardów jakości życia i społecznego dobrobytu osób niepełnosprawnych w państwach 
członkowskich, Znana jest zwłaszcza Europejska Karta Socjalna z 18. 10. 1961 r. i protokół 
dodatkowy z dnia 5. 05. 1988 r., a także Częściowe Porozumienie w Sprawach Socjalnych i 
Zdrowia Publicznego z dnia 5. 12. 1990 r. W porozumieniu stwierdza się m.in.:
Spójna i globalna polityka na rzecz ludzi niepełnosprawnych lub którym zagraża 
niebezpieczeństwo upośledzenia, powinna mieć na celu:

background image

 zapobieganie lub wyeliminowanie niepełnosprawności, zapobieganie jej pogorszeniu się oraz 
ulżenie jej konsekwencjom;
 zagwarantowanie ludziom niepełnosprawnym pełnego i aktywnego uczestnictwa w życiu 
społeczeństwa;
 dopomożenie ludziom niepełnosprawnym w prowadzeniu niezależnego życia.
Jest to cią gły i dynamiczny proces wzajemnej adaptacji, dotyczą cej, z jednej strony, ludzi 
niepełnosprawnych, z ich życzeniami, dokonanym wyborem i zdolnościami, które muszą  być 
rozwijane jak najszybciej, z drugiej zaś społeczeństwo, które musi okazać swoje wsparcie 
poprzez podejmowanie konkretnych i odpowiednich kroków celem zapewnienia równych 
możliwości (źródło: A. Hulek 1992, s. 176-177).
Poziom drugi stanowią  ustawy zasadnicze poszczególnych krajów. Aktualnie w Polsce 
obowią zują ca Konstytucja z 2 kwietnia 1997 roku zawiera liczne zapisy o prawach socjalnych 
obywateli, w tym i o prawach osób chorych oraz niepełnosprawnych.
W sprawach socjalnych znajduje się wiele zapisów korespondują cych z doktryną  socjalną  
Kościoła Katolickiego. W preambule mówi się o obowią zku solidarności z innymi. W art. 82 o 
dobru wspólnym, pisze się też o potrzebie pomocy państwa i godności człowieka, zdefiniowano 
zasadę sprawiedliwości społecznej. W art. 24 jest zapis o ochronie pracy i nadzorze nad jej 
wykonywaniem, zaś art. 67
o prawach do zabezpieczeń społecznych w razie niezdolności do pracy, nie z własnej woli.
::'
Poziom trzeci - to ustawy parlamentarne. Polskie ustawodawstwo parlamentarne zawiera 
niekiedy klauzule generalne, w których odnosi się do zasad pozaprawnych, ale ważnych jako 
wykładni niektórych przepisów. Przykładem zasad pozaprawnych może być zasada 
słuszności, zasada dobra wspólnego, zasada współżycia społecznego itp. Dla przykładu w 
Ustawie z dmą  9 maja 1991 r. "O zatrudnieniu i rehabilitacji zawodowej osób 
niepełnosprawnych", w klauzuli generalnej stwierdzono:
Uwzględniajcie potrzebę realizacji zasady równości szans osób niepełnosprawnych w 
społeczeństwie oraz tworzenia polityki zatrudniania tych osób, mają cej na celu rehabilitację 
zawodową  i społeczną  (...).
Warto zauważyć, że powyższa klauzula generalna umożliwia czytanie powyższej ustawy, nie 
tylko zgodnie z "literą " prawa, ale i z "duchem" prawa. Szkoda, że zmieniona ustawa z 27 
sierpnia 1997 r. "O rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób 
niepełnosprawnych", nie zawiera jakiejkolwiek klauzuli generalnej, wyjaśniają cej intencje 
ustawodawcy. Gdy czytają ca tekst osoba nie zna ustawy zasadniczej lub międzynarodowych 
traktatów, to trudniej jej prawidłowo odczytać tekst ustawy - zwłaszcza gdy dotyczy kwestii 
szczególnie ważnych z moralnego punktu widzenia.
W kwestii osób niepełnosprawnych, należy człowieka stawiać przed kapitałem. Na tym bowiem 
opiera się idea wyrównywania szans życia osobom niepełnosprawnym. Klauzule generalne to 
ułatwiają .
Obecnie (rok 1998) kwestie dotyczą ce osób niepełnosprawnych są  regulowane głównie w 
oparciu o następują ce ustawy:
1. Ustawa z dn. 29 listopada 1990 r. o pomocy społecznej, regulują ca możliwość udzielania 
świadczeń osobom, będą cym w trudnej sytuacji życiowej.
2. Ustawa z dn. 7 września 1991 r. o systemie oświaty, w której przewidziano system szkół i 
ośrodków dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej .
3. Ustawa z dn. 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego, zapewniają ca ochronę 
praw i wolności osobom z zaburzeniami psychicznymi.
4. Ustawa z dn. 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu 
osób niepełnosprawnych, zapewniają ca szansę integracyjną  w pracy.
5. Ustawa z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorzą dzie województwa -ustanowiono w niej ustrój 
samorzą du województwa.
6. Ustawa z dnia 24 lipca 1998 r. o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału 
terytorialnego państwa - ustanowiono w niej trójstopniowy podział terytorialny kraju.
7. Ustawa z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorzą dzie powiatowym.
8. Ustawa z dnia 24 lipca 1998 r. o zmianie niektórych ustaw określają cych kompetencje 
organów administracji publicznej -
w zwią zku z reformą  ustrojową  państwa.
W następstwie przyjęcia nowych ustaw nastą piła zmiana trybu finansowania działalności na 

background image

rzecz osób niepełnosprawnych, orzekania o niepełnosprawności, oraz udzielania wsparcia w 
formie pomocy rodzinie inwalidzkiej czy osobie niepełnosprawnej.
Na przykład Ustawa z dn. 27 sierpnia 1997 r., reguluje m.in. formy rehabilitacji społecznej. 
Stwierdza się:
Art. 10. 1. Do podstawowych form rehabilitacji społecznej zalicza się zwłaszcza uczestnictwo 
w:
1) warsztatach terapii zajęciowej,
2) turnusach rehabilitacyjnych,
3) zespołach ćwiczeń, fizycznych usprawniają cych psychoruchowe, rekreacyjnych i 
sportowych oraz innych zespołach aktywności społeczne], zgodnie z potrzebami osób 
niepełnosprawnych.
2. Warsztat terapii zajęciowej oznacza wyodrębnioną  organizacyjnie i finansowo placówkę, 
stwarzają cą  osobom niepełnosprawnym z upośledzeniem uniemożliwiają cym aktualnie podjęcie
pracy możliwość udziału w rehabilitacji społecznej i zawodowej przez terapię zajęciową .
3. Turnus rehabilitacyjny oznacza formę aktywnej rehabilitacji, połą czoną  z elementami 
wypoczynku, mają cą  na celu przede wszystkim ogólną  poprawę sprawności, wyrobienie 
zaradności, pobudzenie i rozwijanie zainteresowań. osób niepełnosprawnych.
4. Warsztaty terapii zajęciowej oraz turnusy rehabilitacyjne mogą  być organizowane przez 
pracodawców prowadzą cych zakłady pracy chronionej lub przez inne jednostki organizacyjne.
5. Osoby niepełnosprawne kierowane są  do uczestnictwa:
1) w warsztacie terapii zajęciowej - zgodnie z orzeczeniem, o którym mowa w art. 6 ust. 6pkt 6,
2) w turnusie rehabilitacyjnym - na wniosek lekarza.
6. Minister Pracy i Polityki Socjalnej, w porozumieniu z Ministrem Zdrowia i Opieki Społecznej, 
określi, w drodze rozporzą dzenia, szczegółowe zasady tworzenia, działania i finansowania 
warsztatów terapii zajęciowej.
W cytowanym fragmencie Ustawy określono formy uczestnictwa w rehabilitacji społecznej, a 
także wskazano, jakie kwestie powinny zostać uszczegółowione na poziomie Rozporzą dzenia 
Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w porozumieniu z Ministrem Zdrowia i Opieki Społecznej.
Poziom czwarty - uchwały Rady Ministrów lub jej równorzędnego organu. Wydarzeniem 
przełomowym w rozwoju rehabilitacji zawodowej w Polsce było Rozporzą dzenie Rady Ministrów 
z 5 maja 1967 r. w sprawie planowego zatrudniania inwalidów. Dotyczyło ono rozwoju ośrodków 
rehabilitacji przemysłowej w zakładach pracy. W latach 80. w zakładach pracy zatrudnionych 
było około 600 osób z grupą  inwalidzką . Było to ważne osią gnięcie na polu integracji w pracy. 
Przykładem może być Program Działań na Rzecz Osób Niepełnosprawnych i ich Integracji ze 
Społeczeństwem, opracowany w Biurze Pełnomocnika do Spraw Osób Niepełnosprawnych i 
zaakceptowany przez Radę Ministrów w dn. 5. 10. 1993 r. Jest to program nowoczesny i 
stanowi świadectwo realizacji rezolucji oraz zaleceń ONZ i jej agencji. Program dotyczy 
strategicznych i długofalowych działań docelowych, harmonogramu zadań resortów i urzędów 
centralnych oraz programy okresowe.
W założeniach programu stwierdzono m.in.
1.5. Rzą dowy ^Program działań na rzecz osób niepełnosprawnych i ich integracji ze 
społeczeństwem" stanowi załą cznik do "Założeń polityki społeczno - gospodarczej".
1.6. Rzą d pragnie minimalizować dolegliwości zwią zane z procesem przebudowy ustrojowej i 
gospodarczej państwa i tworzyć podstawowe oraz realne możliwości zaspokajania niezbędnych
potrzeb osób niepełnosprawnych min. w zakresie:
 zapobiegania niepełnosprawności
 wczesnego rozpoznawania i diagnozowania niepełnosprawności
 leczenia
 dostępu do różnych form edukacyjnych
 doradztwa i nauczania zawodowego
 zatrudnienia w zależności od możliwości zdrowotnych i posiadanych umiejętności
 ochrony socjalnej, ekonomicznej i prawnej
 zaopatrzenia w pomoce umożliwiają ce bą dź ułatwiają ce normalne funkcjonowanie w 
społeczeństwie (min. w przedmioty ortopedyczne, środki pomocnicze, sprzęt rehabilitacyjny i 
ułatwiają cy życie, pojazdy mechaniczne)
 usuwanie barier:
architektonicznych i mieszkaniowych komunikacyjnych i transportowych porozumiewania się i 
informacyjnych

background image

1.7.Rzą d dostrzega potrzebę zwiększenia środków budżetowych dla tych dziedzin, które mają  
szczególny wpływ na powstawanie niepełnosprawności i zmniejszanie jej skutków.
Poziom, pią ty - przepisy wykonawcze w formie zarzą dzeń resortowych i instrukcji, mają cych 
na celu uszczegółowienie uchwal i rozporzą dzeń rzą du. Zarzą dzenie Ministra Edukacji 
Narodowej z dnia 4 października 1993 r. w sprawie organizowania opieki nad uczniami 
niepełnosprawnymi, ich kształcenia w ogólnodostępnych i integracyjnych publicznych 
przedszkolach, szkołach i placówkach oraz organizacji kształcenia specjalnego (Dz. Urz. MEN 
Nr 9, póz. 36). Ustanawia się w nim ustrój szkolnictwa specjalnego w całokształcie jego 
funkcjonowania. Ważne są  też załą czniki dotyczą ce ramowego statutu publicznego 
przedszkola specjalnego i publicznej szkoły specjalnej. Innym przykładem przepisu 
resortowego może być Rozporzą dzenie Ministra Edukacji Narodowej z dn. 21 lutego 1994 r. w 
spra
wie rodzajów, organizacji i zasad działania publicznych placówek opiekuńczo-wychowawczych 
i resocjalizacyjnych (Dz. Urz. MEN Nr 41, póz. 156). W rozporzą dzeniu wymienia się m.in. 
placówki opie-kuńczo-wychowawcze. Są  nimi: rodzinne domy dziecka, domy dziecka, 
pogotowia opiekuńcze, specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze, bursy szkolne, świetlice i 
kluby środowiskowe oraz placówki resocjalizacyjne.
W rozporzą dzeniu podaje się procedury kierowania dzieci i młodzieży do tych placówek, np. 
wniosek rodziców, orzeczenie są du, wniosek szkoły. Określa się także rolę poradni 
psychologiczno-peda-gogicznych i innych w procedowaniu decyzji o skierowaniu do danej 
placówki.
Prawo do opieki i dobrze zorganizowanego procesu rewalidacji jest jednym z praw dziecka 
niepełnosprawnego.
Kolejnym przykładem przepisu resortowego jest Rozporzą dzenie Ministra Pracy i Polityki 
Społecznej z dnia 2 lutego 1993 r. w sprawie domów pomocy społecznej (Dz. Urz. Nr 13, póz. 
63), w którym zawarto postanowienia dotyczą ce funkcjonowania domów pomocy społecznej, 
zasad przyjęcia i pobytu.
W aspekcie tworzenia przyjaznego środowiska dla osób niepełnosprawnych Minister Transportu
i Gospodarki Morskiej oraz Minister Spraw Wewnętrznych wydali w dniu 11 stycznia 1993 r. 
Rozporzą dzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. Urz. Nr 32, póz. 145). 
Postanowiono w nim m.in. o oznakowaniu dróg (sygnały dźwiękowe na przejściach dla 
pieszych) i pojazdów kierowców - inwalidów. Ułatwia ono m.in. parkowanie pojazdów przez 
osoby niepełnosprawne bą dź niedostosowanie się do niektórych znaków - zakazów.
2. 4. POMOC I POLITYKA SPO£ECZNA PAńSTWA
Polityka społeczna jest działalnością  państwa i innych podmiotów, zmierzają ca do 
kształtowania warunków pracy i życia społeczeństwa, kreowania pożą danych struktur 
społecznych, stosunków społeczno-kulturalnych, dzięki którym ma miejsce efektywne i 
sprawiedliwe zaspokajanie potrzeb obywateli i ich rodzin na możliwym
poziomie (A. Kurzynowsid 1993, s. 9-11). Tak rozumiana polityka społeczna spełnia dwie 
funkcje:
1) jest działalnością  socjalno-interwencyjną  na rzecz wyrównywania szans życiowych grup 
społeczeństwa ekonomicznie i socjalnie najsłabszych;
2) jest sposobem kształtowania pożą danego stanu społeczeństwa poprzez przewidywanie 
możliwych zagrożeń społecznych i podejmowanie działań zapobiegawczych z możliwie dużym 
wyprzedzeniem.
Politykę społeczną  można analizować w wymiarze gminy, regionu, narodowym i 
ponadnarodowym.
W wymiarze gminy może to być stan przedszkoli, szkół, szpitali, ośrodków zdrowia, sklepów, 
ośrodków kultury, ośrodków pomocy społecznej itp.
W przypadku regionu może to być relacja między poziomem rozwoju gospodarczego a 
infrastrukturą  społeczną . Na przykład na ślą sku istnieje niebezpieczna asymetria między 
rozwojem gospodarczym a interesami zdrowotnymi i kulturowymi ludności. Jest to źródłem 
wielu napięć, zwłaszcza między władzą  centralną  a środowiskami pracowniczymi ślą ska.
W wymiarze narodowym - asymetria pojawia się w zakresie zaspokajania potrzeb 
egzystencjalnych różnych grup społecznych oraz w rozmiarach strukturalnego bezrobocia. 
Istnieją  też asymetrie w skali międzynarodowej - wielki dobrobyt jednych państw (Północ) i 
nędza innych (Południe), choroby na tle ubóstwa (Afryka), analfabetyzm, zacofanie 
ekonomiczne itp.

background image

Przytoczone niektóre przykłady problemów społecznych ilustrują -jak szerokie jest spektrum 
problemów społecznych, będą cych następstwem hierarchii sił na różnych poziomach 
organizacji grup, społeczeństwa danego kraju i światowej wspólnoty.
Zagadnienia polityki społecznej - jak zauważył znawca tego problemu Julian Auleytner - są  
nierozwią zalne, gdyż (...) im więcej przeznacza się środków na zaspokojenie określonych 
potrzeb, im lepsze są  zamierzenia rozwią zania problemów, tym mniejsze subiektywne 
poczucie zadowolenia grup (1997, s. 44).
Mechanizm ten można wyjaśnić następują co - gdy rozwią żemy problemy zwią zane z 
zagrożeniem egzystencji (minimum płacy, ubezpieczenia zdrowotne, zabezpieczenie przed 
bezrobociem), to pojawiają  się zagrożenia rozwoju psychicznego jednostek i grup (pochwały i 
uznania, wyboru pracy, wyrażania siebie itp.). Tych z kolei rozwią zać nie można, gdyż 
posiadają  one charakter wzrostowy. U ich podstaw leży motywacja wiecznego "nienasycenia". 
Psychologowie zebrali wiele danych mówią cych o zależności między zaspokajaniem potrzeb 
przez jednostkę a jej aktywnością . Zaspokojenie potrzeby łą czy się bowiem z doświadczaniem 
satysfakcji, a ona prowadzi do progresji (rozwoju), tj. wzrostu znaczenia danej potrzeby, gdyż 
może ona być źródłem kolejnych satysfakcji. Na przykład - gdy człowiek czerpie zadowolenie z
własnej kreatywności czy własnych zdolności, to właśnie kreatywność oraz wyrażanie swoich 
zdolności nabierają  szczególnego znaczenia i ważności, z punktu widzenia budowania 
znaczenia siebie.
Prawidłowość tę opisuje jednak funkcjonowanie człowieka na poziomie motywacji wzrostu. Na 
poziomie homeostazy, gdy ma miejsce deprywacja potrzeb fizjologicznych lub bezpieczeństwa 
- człowiek reaguje dominacją , czyli dą żeniem do likwidacji braku, deficytu. Wynika stą d, że 
idealna byłaby polityka społeczna, która "wyprowadziłaby" człowieka ze stanu permanentnego 
poczucia niezaspokajanych potrzeb fizjologicznych i bezpieczeństwa do stanu doświadczania 
satysfakcji z tytułu wyrażania siebie drogą  kreacji, czyli samorealizowa-nia się. Stan ten jest 
możliwy pod warunkiem, że człowiek osią gnie taki poziom kompetencji, kwalifikacji czy 
możliwości, przy pomocy których będzie zdolny do doświadczania satysfakcji z tytułu 
realizowania zadań bliskich, ale co ważne, odległych. Życie musi mieć sens i być 
podporzą dkowane realizacji ważnych wartości.
Polityka społeczna państwa istotnie wpływa na społeczny rozwój jego obywateli i leży u 
podstaw kształtowania się licznych struktur, mogą cych wpływać na kondycję ekonomiczną , 
moralną  i jakość życia społeczeństwa. Można powiedzieć, że polityka społeczna jest 
instrumentem realizacji warunków dla rozwoju osobowego jego obywateli i jest równie ważna, 
jak polityka zagraniczna czy ekonomiczna. Polityka w zakresie ochrony zdrowia, kultury czy 
edukacji jest głęboko zanurzona w polityce społecznej. To ona stanowi przyjazne otocze-
nie dla realizacji innych programów rozwoju społeczeństwa. Gdy ma miejsce - na przykład - 
nadmierny wyzysk, to pojawiają  się struktury społeczne zdolne do samoobrony, a niekiedy i 
walki o prawa ludzi mają cych poczucie społecznego upośledzenia. Efektem tego typu zjawisk 
jest rozwój społeczny, ale i może dojść do wydarzeń rewolucyjnych. Aktualnie, gdy jesteśmy 
świadkami tak wielu aktów agresji i przemocy w życiu społecznym, to niewą tpliwie ich źródłem 
jest m.in. protest ludzi przeciw odczuwanej niesprawiedliwości czy beznadziejności.
Wśród licznych kwestii polityki społecznej naszego państwa, poczesne miejsce zajmuje 
polityka wobec osób niepełnosprawnych.
W okresie socjalizmu realnego dominował raczej model se-gregacyjny funkcjonowania osób 
niepełnosprawnych w społeczeństwie. Wyrażał się on w segregacyjnej edukacji, gdyż 
dominowały ośrodki szkolno-wychowawcze dla określonych grup dzieci i młodzieży 
niepełnosprawnej, w segregacyjnym systemie pracy w postaci spółdzielni inwalidzkich, w 
segregacyjnej opiece nad ludźmi starymi, m.in. w postaci dużej dostępności do domów 
pomocy i opieki społecznej. Ponadto w Polsce można było stosunkowo łatwo otrzymać rentę 
inwalidzką .
Wraz z dokonują cą  się od 1989 r. transformacją  ustrojową , należało na nowo wpisać osoby 
niepełnosprawne w system polityki gospodarczej i społecznej państwa. Nowa polityka rozwoju 
gospodarczego, oparta na trzech filarach - wolności, rynku i własności, nie była do pogodzenia 
ze specjalną  strefą  gospodarczą , jaką  stanowiły chronione nakazami i zakazami spółdzielnie 
inwalidzkie.
Warunkiem aktywnego uczestnictwa osób niepełnosprawnych w społecznym podziale pracy i w
społecznym uczestnictwie są  więc ich kwalifikacje, których rodzaj i poziom musi być 
porównywalny do osób pełnosprawnych oraz wysoka motywacja do rozwią zywania własnych 

background image

problemów życiowych - zdrowotnych, ekonomicznych, samorealizacji. Państwo powinno być 
instytucją  wspomagają cą  obywateli w rozwią zywaniu ich problemów życiowych. Nigdy nie 
może być odpowiedzialne za rozwią zywanie problemów obywateli.
Dobrą  rzeczą  jest pomagać innym, ale jeszcze lepiej jest uczyć ich jak mają  pomagać sobie 
sami.
George Orwell
Podstawowym dylematem w zakresie polityki społecznej państwa jest odpowiedź na pytanie - 
czy społeczeństwo ma być zbiorem przedmiotów, czy podmiotów?
W pierwszym przypadku społeczeństwo traktuje się jako zbiór obiektów społecznych, którym 
trzeba "dać", zaś w drugim jako zbiór osób gotowych do rozwią zania własnych problemów 
egzystencjalnych przy właściwym wsparciu. Pierwsze rozwią zanie prowadzi do rozwoju i 
wzrostu postaw roszczeniowych, zaś drugie do rozwoju własnej przedsiębiorczości i w 
konsekwencji do osią gania satysfakcji z własnego rozwoju. Powyższa prawidłowość dotyczy 
wszystkich ludzi, bez względu na poziom ich sprawności - sprawnych oraz niepełnosprawnych.
Podsumowują c zaprezentowane rozważania, można podać definicję oddają cą  istotę polityki 
społecznej państwa wobec niepełnosprawnych.
Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych to ogół działań podmiotów publicznych i 
organizacji pozarzą dowych mają cych na celu tworzenie ogólnych, warunków pracy, bytu i 
funkcjonowania osób niepełnosprawnych we wszystkich dziedzinach życia gospodarczego i 
społecznego, umożliwiają cych, przy ich aktywności ekonomicznej i społecznej, pełną  
integrację ze społeczeństwem {A.. Kurzynowski 1997, s. 13).
Kwestia osób niepełnosprawnych w systemie polityki społecznej państwa nabiera znaczenia, 
ze względu na lawinowe zwiększanie się ilości osób niepełnosprawnych. Obniżanie stopy 
umieralności niemowlą t, wzrost ilości chorób cywilizacyjnych, dewastacja naturalnego 
środowiska, konflikty narodowościowe i wyznaniowe, wysoka skuteczność leczenia i 
przedłużanie się życia powodują , że ilość osób niepełnosprawnych zwiększa się. Niektórzy 
badacze określają  ją  na około 18%. Poza tym należy zauważyć, że sami niepełnosprawni, 
będą c pod wpływem osią gnięć naukowych i upowszechniania się idei
integracyjnych, pragną  prowadzić bogatą  i szeroką  działalność we wszystkich dziedzinach 
życia.
Polska staje obecnie przed kilkoma ważnymi zmianami w polityce społecznej.
1. Obecnie przygotowuje się reformę państwowych ubezpieczeń społecznych. Składki 
ubezpieczeniowe mają  być opłacane przez pracodawców, jak i przez pracowników, a nie jak 
dotą d tylko przez pracodawców. Jest to ważny aspekt dostosowywania ubezpieczeń 
społecznych do rozwią zań obowią zują cych w Unii Europejskiej. Z kolei ubezpieczenia 
społeczne stanowią  podstawę do reformy służby zdrowia.
2. Wejście Polski do struktur Unii Europejskiej wymaga podjęcia wyzwań zwią zanych ze 
swobodnym przepływem siły roboczej, wprowadzenia porównywalnych przepisów dotyczą cych 
stosunku pracy, minimalnych wymagań w zakresie ochrony zatrudnienia. Wymaga również 
realizacji standardów europejskich w zakresie opieki społecznej, ochrony zdrowia, równości 
szans mężczyzn i kobiet. Dalej, wymaga pomocy strukturalnej w osią ganiu jakości życia oraz 
równości szans osób niepełnosprawnych z pełnosprawnymi.
Główną  zasadą  polityki Unii Europejskiej jest równoważenie rozwoju ekonomicznego i 
socjalnego.
Aktualnie, z trudem tworzona polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych, jest 
kreowana w oparciu o ważne międzynarodowe wskazania i standardy: Deklarację Praw Osób 
Niepełnosprawnych, Rezolucję Ogólnego Zgromadzenia ONZ z dn. 3 grudnia 1975 r., Nr 3447 
(....), Zalecenie Międzynarodowej Organizacji Pracy Nr 99, dotyczą ce Rehabilitacji Zawodowej 
Osób Niepełnosprawnych z 1955 r., Zalecenia MOP nr 168 dotyczą ce Zawodowej Rehabilitacji i 
Zatrudnienia Osób Niepełnosprawnych z 1983 r., Europejską  Kartę Socjalną  z 18 października 
1961 r. i Protokół Dodatkowy z 5 maja 1988 r., Dokument Stolicy Apostolskiej dotyczą cy 
Międzynarodowego Roku Osób Niepełnosprawnych z dnia 4 marca 198 Ir. Stwierdza się w nin-;'
Pierwszą  zasadą , będą cą  tą , o której trzeba mówić w sposób jasny i zdecydowany, jest to, iż 
osoba niepełnosprawna (niezależnie od tego, czy kalectwo jest rezultatem wrodzonego 
upośledzenia, chronicznej choroby lub nieszczęśliwego wypadku, albo też upośledzenia 
umysłowego czy fizycznego,
i niezależnie od tego, jaki by nie był ciężki stan upośledzenia) Jest pełnym ludzkim podmiotem,
o świętych i nienaruszalnych prawach Stwierdzenie to oparte jest na zdecydowanym uznaniu 

background image

faktu, ze istota ludzka posiada jedyną  w swym rodzaju godność i niezależną  wartość, od chwili 
poczęcia i w każdym stadium rozwoju, niezależnie od tego, jaki jest jego lub jej stan zdrowia. 
Zasada ta, która wywodzi się z prawej świadomości ludzkości, musi stać się nienaruszalną  
podstawą  ustawodawstwa i społeczeństwa.
Istotnie, po zastanowieniu się, można powiedzieć, że osoba niepełnosprawna z ograniczeniami 
i bólami, na które on czy ona cierpi, uwydatnia tajemnicę istoty ludzkiej z całą  jej godnością  i 
szlachetnością . Gdy mamy do czynienia z osobą  niepełnosprawną , ukazują  się nam ukryte 
granice ludzkiego istnienia i jesteśmy zmuszeni przybliżyć się do tej tajemnicy z szacunkiem i 
miłością .
Ponieważ osoba cierpią ca z powodu upośledzeń jest podmiotem mają cym pełne prawa, on lub 
ona musi uzyskać pomoc, aby zają c swoje miejsce w społeczeństwie w każdym aspekcie i na 
każdym szczeblu, tak długo jak jest to możliwe do pogodzenia z jego lub jej możliwościami. 
Uznawanie tych praw i obowią zek ludzkiej solidarności są  zobowią zaniem i zadaniem, które 
mają  być uyykonane i które stworzą  warunki oraz struktury psychologiczne, socjalne, 
edukacyjne i ustawodawcze, sprzyjają ce właściwej akceptacji i pełnemu rozwojów 
indyn/idualnej osoby niepełnosprawnej.
Deklaracja Praw Osób Niepełnosprawnych stwierdza w paragrafie 3, że "osoby 
niepełnosprawne mają  prawo do szacunku dla swojej ludzkiej godności. Osoby 
niepełnosprawne, niezależnie od tego, jakie jest pochodzenie, istota i stopień ich upośledzenia 
i inwalidztwa, mają  te same fundamentalne prawa, co ich współobywatele w tym samym wieku; 
implikuje to w pierwszym rzędzie prawo do przyzwoitego życia, normalnego i pełnego, jak tylko 
to jest możliwe (...).
Jakość społeczeństwa i cywilizację mierzy się szacunkiem okazywanym najsłabszym Jego 
członkom. Doskonałe społeczeństwo technologiczne, które dopuszczało do siebie tylko w pełni 
sprawnych członków i które zaniedbywało, instytucjonaUzowało lub, co gorsze, eliminowało 
tych, którzy nie pasowali do tego standardu lub którzy nie byli w stanie odgrywać pożytecznej 
roli, należałoby uznać za radykalnie niegodne człowieczeństwa, choćby odnosiło sukcesy pod 
względem ekonomicznym. Takie społeczeństwo byłoby faktycznie skażone swego rodzaju 
dyskryminacją  zasługują cą  na nie
mniejsze potępienie niż dyskryminacja rasowa, byłaby to dyskryminacja l słabszego i chorego 
przez silnego iyZdrowego". Należy wyraźnie stwierdzić, że j osoba niepełnosprawna jest jedną  
z nas, udziałowcem w tej samej ludzkości j Poprzez uznanie i popieranie godności i praw takiej 
osoby uznajemy i wspie- j ramy naszą  własną  godność i nasze własne prawa, 
Fundamentalne podejście do problemów zwią zanych z uczestnictwem  osoby niepełnosprawnej 
w życiu społeczeństwa musi być inspirowane zasadami integracji i uosobienia (źródło: A. Hulek
1992, s. 144-145).
Z cytowanego fragmentu tego ważnego dokumentu wynika wniosek: ludziom niepełnosprawnym 
należy tworzyć warunki, aby posiadali równe szansę z ludźmi pełnosprawnymi do uczestnictwa 
w życiu społecznym. Jest to działalność długofalowa i ogólnospołeczna. Wyrównywanie szans 
dotyczy przede wszystkim: dostępu do edukacji, zatrudnienia i przeciwdziałania skutkom 
bezrobocia, pomocy społecznej, dostępności środowiska fizycznego, ustawodawstwa, kultury, 
sportu i rekreacji oraz produkcji dietetycznej żywności dla osób z określonymi wskazaniami.
Szczególne znaczenie w polityce społecznej przywią zuje się do opieki społecznej lub inaczej 
pomocy społecznej. Jej głównym zadaniem jest zabezpieczenie warunków do życia oraz, taka 
pomoc, aby w przyszłości można w większym stopniu pomóc sobie samemu.
Opieka społeczna jest więc elementem idei kompleksowej rehabilitacji.
Pozytywnym wydarzeniem w rozwoju opieki społecznej, w odniesieniu do rehabilitacji, była 
reorganizacja Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej na mocy Zarzą dzenia Ministra z dn. 4. 
07. 1975 r., w oparciu o które powołano do życia Zespoły Opieki Zdrowotnej. Zadaniem 
Zespołów Opieki Zdrowotnej, obok lecznictwa zamkniętego i ambulatoryjnego, było 
zagwarantowanie cią głości procesu rehabilitacji i szybkiego reagowania na problemy osób 
niepełnosprawnych, na wszystkich etapach rehabilitacji - od rozpoznania poprzez leczenie, 
pomoc finansową , a na rehabilitacji i readaptacji społecznej skończywszy. Utworzono między 
innymi Dział Służb Społecznych składają cy się z Ośrodka Opiekuna Społecznego, Sekcji 
Opiekuńczo-Wycho-wawczej, Sekcji świadczeń Pomocy Społecznej i Sekcji Rehabilitacji 
Zawodowej (F: Sztabiński i M. Sztabińska 1994, s. 105-110).
Założone funkcje opieki społecznej w odniesieniu do osób niepełnosprawnych, jak na lata 70., 
były nowoczesne. Jeśli jednak chodzi o ich praktyczną  realizację, to osią gnięcia rzeczywiste 

background image

były dość skromne.
Przeobrażenia ekonomiczne w kraju po 1990 roku legły u podstaw nowej inicjatywy 
ustawodawczej, w wyniku której Sejm przyją ł Ustawę z dnia 29 listopada 1990 r. o Pomocy 
Społecznej (Dz. U. RP Nr 87 z dn. 17 grudnia 1990 r.). W Ustawie zaakcentowano istotę 
pomocy społecznej, jako formy pomocy państwa osobom i rodzinom w przezwyciężaniu 
trudnych sytuacji życiowych, których bez pomocy państwa nie są  w stanie pokonać. Jej celem 
powinno być ponowne usamodzielnienie i życie w warunkach integracji ze środowiskiem. W 
Ustawie nazwę "opieka społeczna" zastą piono nazwą  "pomoc społeczną ".
Ustawa nakłada na organy administracji rzą dowej i samorzą dowej organizację pomocy 
społecznej - na wojewodów i władze gminy. Do realizacji zadań wojewodowie powołują  
jednostkę budżetową  -Wojewódzki Zespół Pomocy Społecznej. Zadaniami merytorycznymi 
kierują : Dział Pomocy środowiskowej (podlegają  mu m.in. Ośrodki Pomocy Społecznej), Dział 
Pomocy Instytucjonalnej (podlegają  mu m.in. Domy stacjonarne - stałego lub częściowego 
pobytu) oraz Dział Analiz i Prognoz z zadaniem m.in. inspirowania form pomocy i kształcenia 
kadr do pomocy społecznej.
W stosunku do osób niepełnosprawnych przewiduje się następują ce formy pomocy:
 zasiłek stały, celowy i okresowy, np. na leki, mieszkanie, ekonomiczne usamodzielnienie;
 korzystanie z usług opiekuńczych i dodatków na leczenie, np. pomoc pielęgnacyjna czy 
pomoc osobom samotnym;
 korzystanie z Ośrodków Opiekuńczych i Domów Pomocy Społecznej;
 pomoc w odzyskiwaniu samodzielności w formie załatwiania formalności zwią zanych np. z 
umieszczeniem w Domu Pomocy Społecznej, na turnusach rehabilitacyjnych itp.;
 mobilizacja środowiska lokalnego do wykorzystania energii tkwią cej w samym środowisku, 
celem wspierania wysiłków osoby niepełnosprawnej, aby mogła względnie samodzielnie 
egzystować
(F. Sztabiński i M. Sztabińska 1994).
Zadania z zakresu polityki społecznej i pomocy społecznej może realizować kadra o 
specyficznym przygotowaniu. Obok kwalifikacji merytorycznych powinna ona charakteryzować 
się następują cymi umiejętnościami:
 umiejętnością  spostrzegania oraz przewidywania skomplikowanych i złożonych sytuacji 
społecznych podmiotu pomocy;
 zdolnościami do organizowania profilaktyki społecznej we współpracy z zainteresowanymi 
instytucjami, w celu zapobiegania powstaniu zjawisk szkodliwych z punktu widzenia realizacji 
celów rehabilitacji;
 talentem do rozbudzania w środowisku lokalnym wrażliwości i odpowiedzialności humanitarnej 
oraz postaw zaangażowania na
rzecz osób o ograniczonej sprawności.
Wymienione właściwości są  elementem strukturalnym powołania pracownika socjalnego, bez 
którego trudno mówić o wykonaniu misji, którą  mają  do spełnienia w tak ważnym segmencie 
życia społecznego.
2. 5. PROBLEM BARIER ARCHITEKTONICZNYCH I URBANISTYCZNYCH
Nawet pobieżne spojrzenie na rozwią zania urbanistyczno-ar-chitektoniczne umożliwia 
zauważenie, w jak małym stopniu tworzymy przestrzeń egzystencjalną , która byłaby 
przystosowana do człowieka. Dzisiejsze rozwią zania mają  na względzie głównie osoby zdrowe 
i w wieku dorosłym. Trudno powiedzieć, że architektura i urbanistyka uwzględnia potrzeby 
dzieci i ludzi starych - są  garaże (to dobrze!), ale brak np. placów zabaw dla dzieci, terenów do 
wypoczynku ludzi starych. Szczególnie trudno żyje się osobom niepełnosprawnym. Napotykają  
oni wszędzie na bariery: przy wejściu do własnego miesz kania, do sklepu, do urzędu, do 
autobusu, nawet do kościoła.
O barierach architektoniczno-urbanistycznych mówimy wówczas, gdy użytkowanie 
pomieszczeń i obiektów przez osoby niepełnosprawne jest utrudnione, bą dź uniemożliwione. 
Dotyczy to zwłaszcza
swobody poruszania się i korzystania z dobrodziejstw budownictwa oraz instytucji życia 
publicznego.
Sarkastycznie ten stan opisał ekofilozof Henryk Skolimowski:
Jako cywilizacja dysponujemy niezwykłym bogactwem środków technicznych. Potrafimy robić -
i niestety często robimy - doskonale rzeczy, które nigdy nie powinny zostać zrobione. 
Jesteśmy po prostu owładnięci przez pozostają ce w naszej dyspozycji środki, których 

background image

diaboliczny wpływ przesłania nam wizja celów. Cywilizacja oszałamiają co bogata w środki i 
uboga w cele -oto czym się staliśmy. Ponieważ nasz status jako istot ludzkich określany jest 
w dużej mierze przez cele, do których aspirujemy i z którymi się utożsamiamy, najwyraźniej 
sami umniejszyliśmy rangę rodzaju człowieczego. Bardzo dobitnym wyrazem tego jest nasza 
architektura (1993, s. 153).
Problematykę rozwią zań architektoniczno-urbanistycznych przyjaznych wobec człowieka, 
należy rozpatrywać w trzech aspektach.
Po pierwsze - czy i na ile uwzględniane są  potrzeby przestrzenne człowieka.
Człowiek jest istotą  przestrzenną , a doświadczana przez niego przestrzeń egzystencjalna 
posiada zwią zek z jego samopoczuciem, zdrowiem i komfortem życia. Formy przestrzenne 
posiadają  moc zaspokajania potrzeb estetycznych i duchowych człowieka. Z tych powodów nie 
można zlekceważyć projektowania architektonicznego. Najlepiej, gdy architektura jest 
wkomponowana w naturalną  przyrodę i stanowi jej naturalny element. Konieczna jest harmonia.
Po drugie - czy i na ile teren, na którym się żyje i mieszka, uwzględnia intymność i 
prywatność.
Są  to podstawowe warunki dobrego fizycznego samopoczucia i odczuwania przyjemności z 
tytułu samego przebywania w danym miejscu. Ważnym aspektem dobrego samopoczucia jest 
wygoda. Już w XVIII w. we Francji Nicholaus Andry de Boisregard wykazywał zwią zek źle 
zaprojektowanego krzesła ze zdrowiem osoby na nim siedzą cej. (W. Rybczyński 1996, s. 100).
Wygoda dotyczy przede wszystkim układu przestrzennego mieszkania. Układ ten 
przedmiotem zainteresowania już w starożytności, a zwłaszcza w starożytnym Rzymie. Od 
XVII w. układ przestrzenny mieszkania był przedmiotem
szczególnej troski we Francji i Anglii. Nic dziwnego, że angielskie dziedzictwo szybko 
uobecniło się i w Ameryce.
Obok wygody przywią zywano wiele uwagi do takich zalet mieszkania, jak dostępność światła i 
czystość powietrza. Wykazywano nawet zwią zek temperatury, wentylacji, wilgotności, ruchów 
powietrza, kurzu, zapachów z samopoczuciem domowników. Na począ tku XX wieku mówi się 
już o "komforcie atmosferycznym" (ibidem, 1996).
Komfort uobecnił się w domach na dobre w XX wieku. Przestał być przywilejem elit. Jest to 
wynik poziomu rozwoju produkcji i u-przemysłowienia. Mimo to, wiele aspektów komfortu nie 
można łą czyć z pozornym bogactwem, z tandetnymi historycznymi odniesieniami, a raczej 
psychicznym zadomowieniem, przytulnością , atmosferą  ciepłej domowości i praktycznością . 
Dobre samopoczucie może być tylko w domu, w którym nie tylko się mieszka , ale i chce się 
mieszkać. Ten wymóg dotyczy także osób niepełnosprawnych. Jest to też ich przywilej i 
niezbywalne prawo.
Po trzecie - czy i na ile uwzględnia się ograniczenia osób niepełnosprawnych w poruszaniu się 
w przestrzeni i nie utrudnia im dodatkowo funkcjonowania psychospołecznego. Chodzi tu o:
 możliwość pokonywania przestrzeni w warunkach bezpiecznych dla zdrowia i życia, tj. 
środkami komunikacyjnymi, na wózkach inwalidzkich itp.;
 szansę uczestnictwa we wszystkich formach życia społeczno-kulturowego, tj. odwiedzania 
innych, uczestnictwo w obrzędach religijnych, pójścia do teatru, kawiarni parku itp.;
 poruszania się bez nadmiernego i dodatkowego wysiłku fizycznego i psychicznego;
 życia rodzinnego i zawodowego w warunkach integracyjnych, a
nie segregacyjnych. Chodzi m.in. o dostępność do infrastruktury
usług, o świat bez barier.
Szczególnym problemem jest przystosowanie budynków i mieszkań. Chodzi z jednej strony o 
standard ich wyposażenia (np. system grzewczy, instalacje i urzą dzenia w łazience i w 
kuchni), a z drugiej strony o funkcjonalność mieszkania. Funkcjonalność obejmuje usytuowanie 
mieszkania (parter vs piętro), stopień zapewnienia orientacji w mieszkaniu, środki 
bezpieczeństwa przed możliwymi zagrożeniami, możliwości eksploatacji mieszkania, stopień 
izolacji od życia publicznego itp.
Korzystne rozwią zania urbanistyczno-architektoniczne obniżają  koszty opieki społecznej i 
czynią  życie bardziej normalnym. Dotyczy to zwłaszcza uczestnictwa w życiu rodzinnym. 
Makrośrodowisko, naszpikowane barierami, drastycznie pozbawia osoby niepełnosprawne 
elementarnych praw ludzkich m.in. prawa do zagospodarowania wolnego czasu, wypoczynku, 
rozrywki, korzystania z dobrodziejstw kultury duchowej, a często realizacji udanej rehabilitacji.
Przystosowywanie środowiska urbanistyczno-architektonicz-nego do potrzeb osób 
niepełnosprawnych obejmuje następują ce problemy:

background image

 przystosowanie mieszkań - chodzi o układ przestrzenny, wyposażenie oraz usytuowanie 
urbanistyczne, włą czenie w infrastrukturę, aby sprzyjało to rehabilitacji;
 przystosowanie obiektów szkolnych do potrzeb dzieci z ograniczoną  sprawnością ;
 przystosowanie zakładów pracy do uczestnictwa w zatrudnieniu;
 przystosowanie obiektów użyteczności publicznej, tj. muzeów, kin, teatrów, urzędów, banków, 
sklepów do swobodnego przemieszczania się, zwłaszcza osób ze schorzeniami narzą dów 
ruchu;
 przystosowanie obiektów sportowych i turystycznych, tj. basenów ką pielowych, sal do 
siatkówki, koszykówki, przystani kajakowych, bieżni i dróg spacerowych do biernego, ale i 
czynnego uczestnictwa przez osoby niepełnosprawne;
 pokonywanie barier transportowych komunikacji masowej poprzez np. umieszczanie pochylni, 
"miejsc dla inwalidy", uchwytów,
poręczy, tras specjalnych itp.
Dostępność otoczenia poprzez likwidację barier urbanistyczno architektonicznych jest 
realizacją  hasła: każdy, niezależnie, naturalnie.
Ułatwienia urbanistyczno-architektoniczne służą  wszystkim członkom społeczeństwa. Przy 
rozsą dnym planowaniu inwestycji i natychmiastowym dostosowywaniu obiektów użyteczności 
publicznej do możliwości korzystania z nich przez wszystkich członków społeczeństwa, nie 
powoduje nadmiernego podwyższenia nakładów finansowych.
Nie do przyjęcia jest sytuacja, aby obok świata dla ludzi sprawnych, równolegle budować świat 
dla ludzi niepełnosprawnych.

2.6. SYSTEM EDUKACJI
Tradycyjny system edukacji specjalnej, osób niepełnosprawnych opiera się na przesłankach 
etiologii upośledzenia - szkoły dla słabowidzą cych, niewidomych, gtuchoniewidomych, 
upośledzonych umysłowo w stopniu lekkim, w stopniu umiarkowanym i znacznym, uczniów 
autystycznych, niedostosowanych społecznie, przewlekle chorych, niesprawnych ruchowo, 
zagrożonych uzależnieniem oraz z niepełnosprawnością  sprzężoną . Zmiany w sposobie 
zarzą dzania edukacją  specjalną  w przyszłości będą  ewaluowały w kierunku rozwią zywania 
problemów edukacyjnych na poziomie przedszkola, edukacji w szkole podstawowej, średniej i 
na poziomie wyższym. Wią że się to z:
1. Nową  rzeczywistością  wyrażają cą  się zwiększoną  liczbą  przyczyn uszkodzeń i postępami w 
leczeniu, a w konsekwencji zjawiskiem niepełnosprawności wieloprofilowej, np. 
głuchoniewidomy z padaczką , upośledzony umysłowo z chorobą  przewlekłą .
2. Dopisaniem edukacji osób niepełnosprawnych na poziomie średnim i wyższym. Zjawisko to 
jest wyrazem zmiany kultury myślenia społeczeństwa o niezbywalnym prawie osoby 
niepełnosprawnej do edukacji horyzontalnej.
3. Pozytywnym zjawiskiem w edukacji osób niepełnosprawnych, jakim jest szerokie 
wykorzystanie środków i pomocy technicznych do procesu edukacji osób niepełnosprawnych. 
Dotyczy to głównie osób z uszkodzonym słuchem, wzrokiem, narzą dami ruchu i niektórymi 
chorobami przewlekłymi. Poszerza to szansę edukacji osób niepełnosprawnych oraz ich 
uczestnictwo w integracyjnym szkolnictwie masowym.
4. Osią gnięciami w badaniach naukowych i nowymi podejściami badawczymi. Dotyczy to 
głównie zagadnienia problemów wspólnych i swoistych w rehabilitacji różnych grup 
niepełnosprawnych. Problem ten był przedmiotem pogłębionych rozważań dokonanych jużw 
1971 r. przez A. Hulka (1973, s. 28-38; 1977, s. 462-477). Rozważania dotyczą  sporu, nie 
tracą cego ze swojej aktualności do dziś - czy i na ile odmienne są  cechy psychiczne oraz 
potrzeby różnych grup osób niepełnosprawnych, czy też są  one wspólne dla wszystkich osób 
niepełnosprawnych, a może i pełnosprawnych.
Jeśli są  one głównie swoiste i wyłą czne, to muszą  w sposób naturalny istnieć i specyficzne 
usługi, aby daną  grupę osób niepełnosprawnych włą czyć w życie. Do usług takich zaliczyć 
należy segrega-cyjne szkolnictwo specjalne, dodatkowo dla specyficznych rodzajów 
niepełnosprawności - dla niewidomych, głuchych itd. Podobnie i zakłady pracy chronionej 
powinny być przeznaczone dla osób o zbliżonej etiopatogenezie niepełnosprawności, a więc o 
charakterze homogenicznym. Ten sposób myślenia o prostych zwią zkach charakteru 
niepełnosprawności z właściwościami psychicznymi tych osób, niekorzystnie wpływa zarówno 
na koncepcje badań naukowych dotyczą cych rehabilitacji, jak i na praktykę w rehabilitacji.

background image

W badaniach naukowych usiłuje się poszukiwać prostych zwią zków między rodzajem i 
głębokością  uszkodzenia a właściwościami psychicznymi. Tymczasem bardziej adekwatny do 
rzeczywistości jest paradygmat badawczy typu: uszkodzenie - zachowania społeczne wobec 
osób z uszkodzeniami - ukształtowane właściwości psychiczne osoby niepełnosprawnej.
Podobnie opracowuje się zbiór poczynań usługowych wobec specyficznej grupy osób 
niepełnosprawnych, np. poradnictwo dla niesłyszą cych, określoną  pomoc socjalną , także 
usiłuje się opracowy wać katalogi zawodów właściwych dla określonych grup osób 
niepełnosprawnych.
Jeśli jednak przyjmiemy założenie, że mimo określonego rodzaju uszkodzenia nie musi dojść 
do zmiany właściwości psychicznych osoby; jeśli uznamy, że gdy potrzeby osoby z 
uszkodzeniami będą  zaspokojone, a osoba będzie funkcjonowała w korzystnym środowisku 
społecznym, które nie będzie zmuszało do grania ról zgodnie ze scenariuszem przepisanym 
przez środowisko społeczne, to więcej cech psychicznych będzie wspólnych niż różnych.
Badania porównawcze dotyczą ce właściwości psychicznych osób o różnej etiologii 
niepełnosprawności - w których kontroluje się zmienne pośredniczą ce, takie jak wiek 
zaistnienia ograniczenia, osobowość przed chorobą , sytuację życiową  osoby przed i po 
zaistnieniu niepełnosprawności - wskazują , ze różnice dotyczą ce właściwości psychicznych 
osób niepełnosprawnych mają  raczej charakter różnic ilościowych aniżeli jakościowych. 
Zdaniem A. Hulka osoby niepełnosprawne w swoim codziennym funkcjonowaniu - w porównaniu 
z osobami zdrowymi - znajdują  się relatywnie częściej w sytuacjach trudnych emocjonalnie i w 
sytuacjach trudnych zadaniowo, co prowadzi w sposób naturalny, do częstszych reakcji 
swoistych i o większej ich sile. Ale mimo takich czy innych reakcji na upośledzenie (uraz, 
chorobę) nikt jeszcze nie dowiódł, że jakakolwiek cecha, która występuje u osób z 
odchyleniami od normy, nie występuje też i u zdrowych Cechy psychiczne osób 
poszkodowanych i ich postawy społeczne, kształtują ce się pod wpływem urazu i choroby, są  
podobne do cech i postaw osób zdrowych, które żyją  w niekorzystnych warunkach, są  
pozbawione środków do zaspokajania podstawowych potrzeb, pozostają  w stałych stressach 
łtp. (1977, s. 467).
Moim zdaniem, w świadomości osób zajmują cych się rehabilitacją  osób niepełnosprawnych, 
oba sposoby myślenia o zwią zkach między ograniczeniami a cechami osobowości i w 
następstwie koncepcji usług rehabilitacyjnych powinny funkcjonować jako równouprawnione. 
Określony rodzaj niepełnosprawności zmienia warunki funkcjonowania danej osoby. Nie znaczy 
to, że krytyczną  rolę w zmianach pełnią  warunki życia osoby z uszkodzeniem, a zwłaszcza 
charakter społecznego wsparcia, postawy wobec osoby niepełnosprawnej oraz całokształt 
realizowanej rehabilitacji. Z tych względów w podręczniku wyrażono szczególną  przychylność 
wobec diagnozy sytuacyjnej (rozdział IV) oraz wypowiedziano się za poszerzeniem edukacji 
integracyjnej (rozdział III). Nie znaczy to jednak, że należy zrezygnować z edukacji 
segregacyjnej, występują cej w szkołach specjalnych.
Niewą tpliwie, jeśli dziecko może uczęszczać do szkoły powszechnej, gdy pozwala na to 
stopień niepełnosprawności oraz cała infrastruktura szkoły, to należy z tej szansy skorzystać. 
Edukacja w środowisku naturalnym, przyjaznym, kompetentnym pod względem 
rehabilitacyjnym i bez barier, jest dobrodziejstwem. Niekiedy korzystniejszym środowiskiem 
edukacyjnym są  specjalistyczne ośrodki szkolno-wychowawcze. Są dzę, że w przyszłości 
utracą  one swój homogeniczny charakter. Charakter heterogeniczny ośrodków pozwoli na 
edukację specjalną  osób o wieloprofilowej niepełnosprawności.
System edukacji specjalnej, w ogólnych zarysach, reguluje ustawa z dn. 7 września 1991 r. o 
systemie oświaty. W art. l ustawy zapewnia się m.in.:
realizację prawa każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej do kształcenia się oraz prawa 
dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osią gniętego rozwoju,
dostosowanie treści, metod i organizacji nauczania do mozhwości psychofizycznych uczniów, 
a także możliwości korzystania, z opieki psychologicznej i specjalnych form pracy 
dydaktycznej, możliwość pobierania nauki we wszystkich typach szkół przez dzieci i młodzież 
niepełnosprawną  oraz niedostosowaną  społecznie, zgodnie z indywidualnymi potrzebami 
rozwojowymi i edukacyjnymi oraz predyspozycjami (źródło: Raport MEN, s. 3).
Ustawę uszczegóławia zarzą dzenie Nr 29 Ministra Edukacji Narodowej z dnia 4 października 
1993 r., w sprawie zasad organizowania opieki nad uczniami niepełnosprawnymi, ich 
kształcenia w ogólnodostępnych i integracyjnych publicznych przedszkolach, szkołach i 
placówkach oraz organizacji kształcenia specjalnego (Dz. Urz. MEN Nr 9, póz. 36).

background image

Dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej organizuje się:
oddziały przedszkolne i oddziały szkolne zorganizowane w przedszkolach i szkołach 
ogólnodostępnych,
oddziały przedszkolne i oddziały szkolne zorganizowane w zakładach opieki zdrowotnej i 
domach pomocy społecznej, przedszkola, szkoły podstawowe,
szkoły przysposabiają ce do pracy zawodowej (przeznaczone szczególnie dla młodzieży 
upośledzonej umysłowo w stopniu umiarkowanym i znacznym, ze sprzężoną  
niepełnosprawnością , nie rokują cej ukończenia zasadniczej szkoły zawodowej), "
szkoły zasadnicze,
szkoły średnie (licea zawodowe, licea ogólnokształcą ce, technika), szkoły policealne,
indywidualne nauczanie i wychowanie (organizowane w miejscu pobytu dziecka, które ze 
względu na dysfunkcje narzą du ruchu albo przewlekłą  chorobę nie może okresowo lub stale 
uczęszczać do przedszkola lub szkoły), integracyjne oddziały przedszkolne i oddziały szkolne,
integracyjne przedszkola i szkoły,
ośrodki szkolno-wychowawcze (przedszkole i szkoła z internatem przeznaczone dla tych 
dzieci i młodzieży, które z różnych względów nie mogą  uczęszczać do przedszkola czy szkoły 
w miejscu zamieszkania), zespoły pozalekcyjnch zajęć wychowawczych organizowane w 
zakładach opieki zdrowotnej i w zakładach lecznictwa uzdrowiskowego (źródło: Raport MEN, s. 
4).
W świetle Raportu MEN w roku szkolnym 1995/96 - 93,8% dzieci niepełnosprawnych uczy się 
w szkołach specjalnych, a 6,2% w szkołach ogólnodostępnych. Dane te skłaniają  do 
poczynienia dwóch uwag:
1. Na pozytywne odnotowanie zasługuje duża liczba form rewalidacji, a zwłaszcza wczesne 
rozpoczęcie, już od okresu przedszkola. Wiemy, że wcześnie zainicjowane i kompleksowe 
oddziaływanie, to ważne przesłanki udanej rehabilitacji w perspektywie całego życia.
2. Niepokoi fakt, że tak mała ilość dzieci i młodzieży niepełnosprawnej uczęszcza do szkół 
powszechnych. świadczy to, że idea szeroko rozumianej integracji, w praktyce edukacyjnej, 
jest obca, a jej realizacja nastą pi w odległej perspektywie czasowej.
Młodzież niepełnosprawna może uczestniczyć w edukacji podstawowej do ukończenia 21 roku 
życia, a w szkole ponadpodstawowej do ukończenia 24 roku życia.
Kwalifikacji do edukacji specjalnej dokonują  poradnie psycho-logiczno-pedagogiczne w wyniku 
badań specjalistycznych, a wybór formy edukacji należy do rodziców lub opiekuna dziecka 
niepełnosprawnego.
Rozwią zania organizacyjne edukacji specjalnej przyjęte w cytowanym zarzą dzeniu Ministra 
Edukacji Narodowej są  w pełni zgodne z art. 23 Konwencji Praw Dziecka z 20 listopada 1989 r.
1. Państwa - Strony uznają , że dzieci psychicznie lub fizycznie niepełnosprawne winny mieć 
zapewnioną  pełnię normalnego życia w warunkach gwarantują cych im godność, 
umożliwiają cym im osią gnięcie samodzielności i ułatwiają cych im czynne uczestniczenie w 
życiu społeczeństwa.
2. Państwa - Strony uznają  prawo dzieci niepełnosprawnych do korzystania ze specjalnej 
opieki i będą  zachęcały, stosownie do dostępnych środków, na żą danie, przyznanie dzieciom 
spełniają cym wymogi i tym, którzy są  za nie odpowiedzialni, pomocy stosownie do stanu 
dziecka i sytuacji jego rodziców lub tych, którym jest ono powierzone.
3. Zważywszy na szczególne potrzeby dzieci niepełnosprawnych, pomoc przyznawana zgodnie 
z paragrafem 2 niniejszego artykułu będzie świadczona nieodpłatnie tam, gdzie jest to możliwe, 
z uwzględnieniem zasobów finansowych ich rodziców lub tych, którym dziecko jest 
powierzone, i będzie pojmowana w ten sposób, aby dzieci niepełnosprawne miały skuteczny 
dostęp do oświaty, wykształcenia, opieki zdrowotnej, rehabilitacji, przygotowania zawodowego i 
możliwości rekreacyjnych, i korzystały z tych usług w sposób właściwy dla zapewnienia 
możliwie zupełnej integracji społecznej i ich rozwoju osobistego, w tym w dziedzinie kulturalnej 
i duchowej.
4. Państwa - Strony, w duchu współpracy międzynarodowej, będą  sprzyjały wymianie 
odpowiednich informacji w zakresie profilaktyki zdrowotnej oraz leczenia medycznego, 
psychologicznego i funkcjonalnego dzieci niepełnosprawnych, w tym upowszechnianiu 
informacji dotyczą cych metod rehabilitacji oraz kształcenia i przygotowania zawodowego, w 
celu. umożliwienia Państwom-Stronom polepszenia swych możliwości i kwalifikacji oraz 
wzbogacenia swych doświadczeń w tych dziedzinach. W zwią zku z tym, w szczególny sposób 
będą  uwzględniane potrzeby państw rozwijają cych się (źródło:

background image

B. Gronowska i in. 1994, s. 65).
Zakres świadczeń państwa na rzecz dzieci i młodzieży niepełnosprawnej jest znaczny. 
Uczniom zapewnia się:
nieodpłatne podręczniki szkolne,
częściowo odpłatny pobyt w internacie specjalnego ośrodka szkolno-wy-
chowawczego,
odpowiednie wyposażenie i oprzyrzą dowanie stanowiska do nauki szkolnej,
zakup pomocy dydaktycznych,
naukę w szkole podstawowej do 21 roku życia, a w szkole ponadpodsta-wowej do 24 roku 
życia,
bezpłatny przejazd, środkom transportu publicznego do szkoły i ośrodków leczniczo-
rehabiUtacyjnych,
wsparcie rozwoju psychicznego i efektywności uczenia się w postaci bezpłatnych zajęć 
kompensacyjno-wyrównawczych, logopedycznych itp. (Raport MEN, s.9-10).
Zakres pomocy ma charakter systemowy i w sensie formalnym jest w pełni prawidłowy.
Oddzielną  kwestią  jest praktyczna realizacja tej pomocy. Jest ona bardzo utrudniona z powodu 
braku środków finansowych, jakości świadczonych usług oraz świadomości nauczycieli i 
rodziców co do rzeczywistych szans efektywności rehabilitacji. Ta ostatnia kwestia jest 
składnikiem bariery kulturowej. Nie wierzymy w sens rehabilitacji i jesteśmy "więźniami" 
segregacyjnej tradycji. Mimo to, coraz bardziej upowszechnia się idea "Społeczeństwa dla 
wszystkich" {Sodetyfor afl| oraz "Szkoły dla wszystkich" (Schoolfor a¥.
Szczególnym wyróżnikiem jakości Jaiłtury społeczeństwa jest jego stosunek do osób 
niepełnosprawnych. Dotyczy to między innymi dostępności do edukacji, a zwłaszcza na 
poziomie wyższym. Do tej pory osoby kształciły się na poziomie wyższym w stopniu 
śladowym. Zgodnie z Ekspertyzą  PAN z 1978 r. w Polsce studia wyższe miało ukończone 
4,1% ludności ogółem. Natomiast w grupie inwalidów 1,6% (1984, s. 37). Ewentualne 
ukończenie studiów wyższych łą czyło się z ogromnymi nakładami sił, czasu, pieniędzy ze 
strony rodziny oraz przyjazną  i rozumną  postawą  nauczycieli akademickich. Obecnie 
podejmuje się liczne inicjatywy dla studiowania niepełnosprawnych.
1.  Uznaje się za konieczne podejmowanie takich działań, aby osoby niepełnosprawne mogły w 
miarę samodzielnie uczęszczać do ogólnie dostępnych szkół podstawowych i 
ponadpodstawowych razem ze sprawnymi rówieśnikami. W sytuacjach szczególnych osoby 
niepełnosprawne powinny być kierowane do szkolnictwa specjalnego.
2.  
 i 2. Koncepcja kształcenia osób niepełnosprawnych i usługi oświatowe  powinny być:
  zindywidualizowane tj. ustalone na podstawie potrzeb uzgodnionych
 wzajemnie przez władze, administrację, rodziców i uczniów niepełnosprawnych
l - dostępne tj. pozbawione barier: architektonicznych, komunikacyjnych, edu-| kacujnych, 
pedagogicznych itp.
l - powszechne tj. zapewniają ce dzieciom niepełnosprawnym, bez względu na J stopień, 
niepełnosprawności, możliwość korzystania z nauki w co najmniej | takich samych warunkach, 
jak ich sprawni rówieśnicy
- oferują ce szeroki wybór możliwości np. udziału w życiu społeczności szkolnej
* oferują ce pomoc rodzinom dzieci niepełnosprawnych w tworzeniu właściwego środowiska 
rodzinnego (źródło: Rzą dowy program..... 1993, s. 21-22).

2.7. ZATRUDNIENIE I PRACA OSÓB NIEPE£NOSPRAWNYCH
Zatrudnienie i utrzymanie statusu pracownika to problem trapią cy społeczność 
międzynarodową . Mimo sprzyjają cego ustawodawstwa, wielu szlachetnych inicjatyw i 
programów, bezrobocie globalnie wzrasta.
W tej perspektywie, ludzie niepełnosprawni na konkurencyjnym rynku pracy znajdują  się w 
szczególnej sytuacji co do szans pracy. Jako słabsi częściej przegrywają . Zatrudniani są  w 
niepełnym wymiarze godzin, odtrą cani, zależni od charytatywnej działalności rzą dów i części 
pracodawców, segregowani i wykorzystywani dla zysku z tytułu realizowanej aktywnej 
interwencji rzą dów. Relatywnie niższe wykształcenie osób niepełnosprawnych i niższe 
kwalifikacje dodatkowo pogłębiają  ten stan. Jeszcze dzisiaj panuje dziewiętnastowieczna 
koncepcja, że ludzie niepełnosprawni potrzebują  "specjalnej" edukacji, "specjalnego" 

background image

zatrudnienia oraz "specjalnego" miejsca dla codziennego życia. Tymczasem ludzie 
niepełnosprawni, podobnie jak pełnosprawni, powinni pracować ze względu na znaczenie i 
wartość pracy w życiu człowieka (por. rozdz. III).
Wśród licznych zaleceń, na uwagę zasługuje zalecenie ze spotkania ekspertów - Rehabilitation 
Intemational - zorganizowane przy
współpracy centrum ONZ do spraw dostępu społecznego i spraw humanitarnych, dotyczą ce 
przepisów prawnych w zakresie wyrównywania szans dla ludzi niepełnosprawnych. Spotkanie 
odbyło się w Wiedniu 2-6 czerwca 1986 roku. Stwierdzono tam m.in. ZATRUDNIENIE - 
REHABILITACJA ZA WODOWA
50. Polityka w zakresie szkolenia zawodowego i zatrudnienia powinna zmierzać do 
integrowania osób niepełnosprawnych z ludźmi zdrowym. w ramach programów szkolenia i w 
miejscu pracy.
51. Nie powinno się oczekiwać, ze udostępnianie i tworzenie miejsc pracy dla osób 
niepełnosprawnych opierać się będzie wyłą cznie na programach rehabilitacji i szkolenia. 
Wynikają ce z postaw, fizyczne i inne środowiskowe bariery mogą  wymagać opracowania 
bodźców, celów, norm (kwot) albo innych prawnych wymogów lub sankcji zapewniają cych 
dostępność otwartego zatrudnienia w przedsiębiorstwach
52. Ustawodawstwo powinno kłaść nacisk na lepsze wykorzystanie pożą danych na rynku 
pracy umiejętności posiadanych przez niepełnosprawne osoby - młodzież i dorosłych
53. Ustawodawstwo- ogólne i specjalne - powinno kłaść nacisk na tworzenie miejsc pracy za 
pomocą  bodźców, np. systemów podatkowych, subsydiów i programów stanowią cych zachętę 
dla pracodawców.
54. środki prawne powinny zapewniać, żeby usługi rehabilitacji zawodowej świadczone były na 
obszarach wiejskich, gdzie żyje większość osób niepełnosprawnych
55. Osoby niepełnosprawne i ich organizacje, pracodawcy i zwią zki zawodowe powinny 
uczestniczyć w planowaniu i wcielaniu w życie ustawodawstwa z zakresu rehabilitacji 
zawodowej i zwią zanej z tym polityki i usług.
56. Przepisy prawne powinny ustanawiać, że pracownicy rehabilitacji zawodowej, medycznej i 
społecznej, w dostatecznej liczbie, powinni mieć zapewnione szkolenie i że należy pamiętać o 
ich skali zarobków i szansach kariery zawodowej - w celu przycią gnięcia wykwalifikowanego 
personelu.
57. Wiedeńskie spotkanie Ekspertów zaleca, aby państwa ratyfikowały i przestrzegały 
konwencji JLO nr 159 (z 1983 r.), dotyczą cej rehabilitacji zawodowej i zatrudnienia, oraz 
zaleceń JLO nr 99 i 168 na ten temat.
58. Ustawodawstwo dotyczą ce zabezpieczenia społecznego powinno zawierać zarzą dzenia w 
sprawie zachowania wysokości zarobków - w całości lub części - podczas szkolenia i 
rehabilitacji oraz zatrudnienia, jeżeli takie
świadczenia pomogą  jednostkom w uzyskaniu i utrzymaniu zatrudnienia (źródło: A. Hulek 
1992, s. 166-167).
Podobną  wymowę posiada "Program Działań na Rzecz Osób Niepełnosprawnych i ich Integracji
ze Społeczeństwem" Rady Ministrów RP z dnia 6 października 1993 r. (por. rozdz. IV).
Schemat 6. Schemat systemu rehabilitacji zgodnie z Ustawą  z dn. 9.05.1991 r. (źródło: J. 
Mikulski 1994, s. 173).
Szansę zatrudnienia i pracy przez osoby niepełnosprawne są  pochodną  Ustawy z dnia 9 maja 
1991 r. dotyczą cej zatrudnienia i rehabilitacji osób niepełnosprawnych oraz jej istotnej 
pozytywnej zmiany, na mocy Ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i 
społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych.
Na mocy wymienionych ustaw, zbudowano w Polsce nowy podsystem rehabilitacji zawodowej, 
który jest elementem ogólnego systemu rehabilitacji w Polsce (por. schemat 6).
Analiza schematu organizacyjnego systemu rehabilitacji, z perspektywy jego celów i struktur 
organizacyjnych umożliwia stwierdzenie:
1. Istnieją  trzy podsystemy rehabilitacji:
 medyczny (rehabilitacja lecznicza), w skład którego wchodzą  przychodnie, poradnie 
rehabilitacyjne, placówki lecznictwa specjalistycznego, zaopatrzenia ortopedycznego itp.;
 zabezpieczenia socjalnego i opieki społecznej, tj. zakłady ubezpieczeń społecznych, zespoły 
do spraw orzekania o stopniu niepełnosprawności (zespoły wojewódzkie i zespół krajowy jako 
druga instancja), stowarzyszenia i organizacje społeczne;
 ekonomiczny (lub rehabilitacji zawodowej), tj. zakłady pracy, zakłady pracy chronionej, 

background image

placówki poradnictwa zawodowego i szkolenia, pośrednictwa pracy i szkolenia.
2. W systemie rehabilitacji zawodowej istnieją  trzy możliwości zawodowego uczestnictwa - na 
wolnym rynku pracy, na rynku pracy chronionej i w warsztatach terapii zajęciowej.
Ograniczenia systemu rehabilitacji w Polsce są  znaczne. Z dużym znawstwem wyartykułował 
je Jerzy Mikulski.
Trzeba wyraźnie powiedzieć, że dotychczasowy system rehabilitacji niepełnosprawnych nie 
jest spójny i zintegrowany, a jego podsystemy nie zawsze współdziałają  ze sobą , czasami 
nawet przeciwstawiają  się sobie, zatracają c cele opiekuńcze, dla których powstały. Cierpi na 
tym osoba niepełnosprawna. Obserwuje się legislacyjne rozproszenie, pustkę informacyjną , 
jaka otacza poszczególne jednostki, które nie wiedzą  gdzie, kto i kiedy może im pomóc. Brak 
jest łą cznika pomiędzy elementami podsystemu oraz pomiędzy podsystemami. Dostrzegalna 
jest również słabość podejścia interdyscyplinarnego do problemu rehabilitacji. Wiele dyscyplin 
naukowych prowadzi
badania we własnym zakresie, rzadko wykorzystują c dorobek innych w dziedzinie rehabilitacji 
osób niepełnosprawnych
W systemie rehabilitacji niepełnosprawnych w Polsce ma miejsce duże rozproszenie 
organizacyjne, administracyjne i naukowe, wynikiem czego jest istnienie różnych podsystemów
wcale nie spójnych i raczej zdezintegrowanych. Ponadto system rehabilitacji nie ma 
dyspozytora oraz wykształconych mechanizmów pozwalają cych na w pełni sprawne udzielanie 
pomocy osobom niepełnosprawnym. Są  w tym systemie liderzy, są  placówki, kadry 
wykwalifikowane, sprzęt specjalistyczny, a nawet środki finansowe, które np. w spółdzielniach 
są  wypracowane przez inwalidów. Ma on jednak wady, z których główną  jest niedostatek w 
realizacji podstawowej zasady: kompleksowości działań oraz współdziałania między 
poszczególnymi ogniwami tego systemu (1994, s. 174).
Podsumowują c rozważania można stwierdzić, że wraz z kształtują cym się nowym ładem 
ekonomiczno-politycznym w Polsce ujawniła się całkowita niewydolność dotychczasowego 
systemu gospodarki nakazowo-rozdzielczej, obejmują cej także zatrudnienie i pracę osób 
niepełnosprawnych. Aktualnie możemy odnotować zwiększone bezrobocie w relacji do osób 
pełnosprawnych, upadanie spółdzielni inwalidzkich, regres kształcenia zawodowego i 
poradnictwa oraz stagnację w rehabilitacji zawodowej inwalidów. To ostatnie zjawisko 
stopniowo jest przezwyciężane.
Równocześnie upowszechnia się nowy system rehabilitacji zawodowej w oparciu o 
międzynarodowe standardy. Jest to zjawisko bardzo pozytywne, gdyż bezrobocie sprzyja 
utracie podmiotowości, osobistej godności, obniżaniu się statusu społecznego, co z kolei 
zagraża prawidłowemu rozwojowi jednostki. W przypadku osób niepełnosprawnych, skutki 
bezrobocia nakładają  się na uszkodzenie co dodatkowo czyni daną  osobę upośledzoną  także i 
w wymiarze społecznym.

2.8. SYSTEM śRODOWISKOWEJ OPIEKI ZDROWOTNO -REHABILITACYJNEJ
Opieka zdrowotno-rehabilitacyjna powinna charakteryzować się dobrowolnością , 
długotrwałością  oraz profilaktycznością . Osoba
doświadczają ca choroby bą dź niepełnosprawności pragnie nie tylko lekarstwa, ale też 
doznawać uczucia ulgi w samotnym zmaganiu się z zaistniałym problemem egzystencjalnym.
Za twórcę rehabilitacji środowiskowej uważa się B. Helandera ze światowej Organizacji Zdrowia.
Idea rehabilitacji środowiskowej ukształtowała się w latach 70. naszego stulecia. Rehabilitacja 
w środowisku, oparta o środowisko (community based rehabiłitation) charakteryzuje się kilkoma
właściwościami.
1. Program rehabilitacji przenosi się z placówek rehabilitacyjnych do naturalnego środowiska 
rodzinnego, przyjaciół i znajomych.
2. Stanowi próbę wykorzystania wszystkich sił i możliwości rehabilitacyjnych środowiska 
lokalnego - szkoły, placówek służby zdrowia, sklepów, urzędów.
3. Rehabilitacja środowiskowa jest rehabilitacją  kompleksową , zaspokaja więc wszystkie 
potrzeby zdrowotne, psychiczne, społeczne i zawodowe.
4. Zakłada szczególny udział rodziny w całokształcie realizacji programu rehabilitacji.
5. W proces rehabilitacji włą czone jest całe środowisko, tj. organizacje pozarzą dowe i religijne, 
zwią zki zawodowe, organizacje kobiece, parafie.
6. W proces rehabilitacji włą czone są  władze lokalne.

background image

7. Rehabilitacja środowiskowa realizowana jest przez osoby nie zawsze posiadają ce 
przygotowanie specjalistyczne. Posiadają  jednak potrzebę pracy na rzecz innych i są  
empatyczne (T. Majewski 1995).
Rehabilitacja środowiskowa jest wyrazem decentralizacji i de-instytucjonalizacji usług 
rehabilitacyjnych. Aczkolwiek kształtowała się z powodu niewydolności rehabilitacji 
instytucjonalnej i braku jej dostępności, to ma ona wiele walorów, których nie posiadają  
instytucje profesjonalnych usług rehabilitacyjnych. Obecnie dostrzega się w niej nowe warunki 
wspierania rozwoju możliwości adaptacyjnych osoby niepełnosprawnej. Do najważniejszych 
można zaliczyć perso-nalizację oddziaływań oraz normalność rehabilitacyjnych wpływów (W. 
Otrębsld 1996, s. 34).
Kwestię personalizacji można sformułować w postaci dylematu
 czy osoba niepełnosprawna jest pacjentem, czy klientem. W dotychczasowych formach 
instytucjonalnych jest on raczej pacjentem, gdyż przyswoił sobie, w oparciu o kulturową  
tradycję mentalność pacjenta. Wyraża się ona w następują cych przeświadczeniach:
 leczenie jest najważniejszym zadaniem służb rehabilitacyjnych (stą d wolność od innych ról, 
np. roli żywiciela rodziny);
 ma się prawo do przejawiania bierności, otrzymywania i oczekiwania na pomoc, gdyż jest się 
osobą  cierpią cą ;
 można emocjonalnie przeżywać chorobę, gdyż nastą piła utrata zdrowia i nastą piło zagrożenie 
wielu wartości, jak zdrowie, praca, przynależność do innych, prestiż itp.;
 można być zależnym, gdyż zależność chorego od zdrowych nie jest rzeczą  wstydliwą .
Traktowanie osoby niepełnosprawnej jako pacjenta prowadzi do jego bezradności i 
uzależnienia.
Pacjent idą c do ośrodków instytucjonalnie leczą cych i rehabilitują cych, zostaje poddany 
wysoce specjalistycznej interwencji, prowadzą cej pozornie do przedłużenia życia, wygodnego 
leczenia, a dodatkowo za wynik rehabilitacji odpowiada personel - nawet gdy nie przestrzega on
wskazań dietetycznych i nie stosuje się do innych ważnych zaleceń sprzyjają cych poprawie 
wydolności organizmu.
Opisany stan oraz zwią zane z nim niezadowolenie organizatorów leczenia i rehabilitacji oraz 
samych pacjentów były źródłem nowych pomysłów ukierunkowanych na innowacje w 
rehabilitacji. Między innymi usiłowano dokonać transferu na teren leczenia i rehabilitacji, 
zachodniej myśli ekonomicznej, dotyczą cej mechanizmów kształtowania się koncepcji 
przedsiębiorcy kreują cego między innymi nowe dobra i usługi rynkowe oraz konsumenta 
(klienta) przejawiają cego zapotrzebowanie na coraz wyższe jakościowo usługi. Klient ten 
ostatecznie wprowadza w ruch rynek dóbr i usługi zaprojektowane przez przedsiębiorcę. 
Konsument charakteryzuje się nieufnością , niedowierzaniem oraz krytycznym stosunkiem do 
oferowanych dóbr i usług, dzięki czemu kształtują  się jego kompetencje w zakresie 
ewaluowania proponowanej mu podaży oraz własna przedsiębiorczość. W tej sytuacji 
przedsiębiorcy i kupcy muszą  rywalizować
o konsumenta poprzez rzeczywiście wysokie usługi oraz profesjonalne ich promocje i 
ułatwianie dostępności do wartości. Czynią  to poprzez zachowanie marketera (przedsiębiorcy) 
w postaci tworzenia i oferowania wartości przekonywania do jakości oferowanych usług, znaki 
jakości, dą żenie do prestiżu firmy, certyfikaty itp. Mamy więc korzystne sprzężenie zwrotne 
kreują ce wysoki poziom usług oraz aktywność klienta. Innymi słowy klient podejmuje grę 
rynkową , co jest ze wszech miar wskazane. Przestaje on być biernym odbiorcą  usług, na które 
jest "skazany". Opisane prawidłowości posiadają  pełne odniesienie do rynku dóbr i usług 
przewidywalnych i planowanych. Tymczasem choroba i niepełnosprawność nie są  planowanymi 
wydarzeniami życiowymi, a w tym i w rodzinnych budżetach. Są  to wydarzenia nagłe i często 
bardzo kosztowne. Zatem usługi są  niedostępne dla warstw ubogich i upośledzonych 
społecznie. Z tych przyczyn tradycyjną  opiekę zdrowotną  ostatecznie traktuje się jako 
dobrodziejstwo polityczne i trudno tu zastosować reguły rynkowe. Mimo to, sam fakt 
podnoszenia tej kwestii - czy wprowadzić czysty rynek usług medyczno-rehabilitacyjnych jest 
pośrednio wyrazem krytyki tradycyjnej koncepcji traktowania człowieka chorego lub 
niepełnosprawnego jako pacjenta.
Tradycyjna kulturowa koncepcja pacjenta predysponuje lekarza i innych specjalistów służby 
zdrowia do patemalistycznego i autokratycznego, aczkolwiek życzliwie autokratycznego, 
sposobu zachowywania się.
Eugene Gallagher

background image

Idea opieki środowiskowej jest bardzo rozsą dną  próbą  odejścia od patemalistycznego bą dź 
autokratycznego traktowania osoby niepełnosprawnej. Jest to jedna z propozycji 
upodmiotowienia pacjenta i traktowania go jako osoby rozwią zują cej własne problemy 
egzystencjalne w przyjaznym środowisku. Nie można też pominą ć kosztów rehabilitacji 
środowiskowej. Są  one znacznie niższe. Poza tym najbliższe otoczenie uczy się sztuki nie 
tylko tolerancji wobec osób niepełnosprawnych, ale przede wszystkim akceptacji i postawy 
aktywnej w stosunku do osób, które same nie mogą  podołać. Jest to nauka
form życia społecznego w otoczeniu osób niepełnosprawnych, których obecność jest 
normalnością , a nie wyją tkowością .
Drogą  myślenia przez analogię można modele stosowane w zarzą dzaniu w organizacjach (np. 
przemysłowych, urzędniczych, oświatowych czy naukowych) zastosować także i w tworzeniu 
nowego spojrzenia na usługi rehabilitacyjne. Na przykład poprzez dostarczanie usług 
pielęgnacyjnych (tzw. sitting), kreowanie przyjaznego otoczenia bez barier w rodzinie i w 
najbliższym środowisku. Rehabilitacja środowiskowa, w której głównym elementem 
strukturalnym jest rodzina, w naturalny sposób wymusza aktywność jednostki 
niepełnosprawnej. Czynnikiem istotnym jest tu rodzinne wsparcie, zwłaszcza gdy 
podejmowane kolejne próby aktywności są  nieudane. Rodzina wybacza porażki i prowokuje do 
zachowań, które ostatecznie okażą  się skuteczne w całokształcie procesów regulacyjnych.
Rehabilitacja środowiskowa jest zespołem działań:
a) będą cych odpowiedzią  na wnikliwe i precyzyjne rozpoznanie potrzeb osoby niepełnosprawnej
i środowiska, w którym żyje (rodzina, szkoła, zakład pracy, są siedztwo);
b) wykorzystują cych wszystkie, dostępne lokalnie formy pomocy i rehabilitacji;
c) włą czają cych członków społeczności lokalnej, formalne i nieformalne grupy wsparcia w 
proces rehabilitacji;
d) prowadzą cych do osią gnięcia optymalnego, dla osoby niepełnosprawnej, poziomu 
samodzielności oraz zdolności do samopomocy (W. Otrębski 1996).
W moim przekonaniu szczególną  zaletą  rehabilitacji środowiskowej jest nauka sztuki życia 
osób niepełnosprawnych w naturalnych warunkach i w przyjaznym otoczeniu oraz wyją tkowe 
możliwości uczenia ich rozróżniania sytuacji działania, w których pacjent - podmiot sam może 
podołać, od tych sytuacji, w których musi uzyskać pomoc i wsparcie, ale z nadzieją , że w 
podobnych kolejnych sytuacjach już sam sobie poradzi.
Nauka sztuki życia musi obejmować doświadczanie własnej bezsilności i bezradności w 
codziennym życiu, a jednocześnie musi to być nauka odkrywania swojego potencjału 
rozwojowego, umożliwiają cego samodzielne i efektywne życie poprzez "eksperymentowanie" 
polegają ce na rozwią zywaniu naturalnych sytuacji życiowych, a zwłaszcza umiejętności 
podejmowania decyzji - kiedy akceptować pomoc innych, a kiedy trzeba być silniejszym od 
warunków. Jest to jedyna droga przezwyciężania wyuczonej bezradności po zaistnieniu 
niepełnosprawności.
Ważnym elementem w zakresie organizacji rehabilitacji środowiskowej jest istnienie komórki 
organizacyjnej z pewną  ilością  pracowników etatowych i dużą  ilością  tzw. wolontariuszy. 
Komórka organizacyjna musi posiadać silne wsparcie placówek rehabilitacyjnych - szkół 
specjalnych, poradni rehabilitacyjnych, zakładów pracy chronionej itp. Nie bez znaczenia jest 
szkolenie, zwłaszcza wolontariuszy. Troska o jakość pomocy osobom niepełnosprawnym jest 
problemem kluczowym.
Zadania pracownika socjalnego w oparciu o doświadczenia międzynarodowe według Eksperta 
Międzynarodowej Organizacji Pracy Tadeusza Mą jewskiego są  następują ce:
1. Wyszukiwanie i rejestrowanie wszystkich osób niepełnosprawnych znajdują cych się na jego 
terenie, a więc dzieci, młodzieży, dorosłych i osoby w wieku starszym.
2. Przeprowadzanie wywiadów z osobami niepełnosprawnymi lub członkami ich rodzin celem 
ustalenia ich potrzeb i problemów. Dotyczy to potrzeb iproblemów zdrowotnych, psychicznych, 
zawodowych, społecznych (rodzinnych) łtp. Ustalone potrzeby i problemy stanowią  podstawę 
do opracowania indywidualnych programów rehabilitacji tych osób.
3. Udzielanie porad pomocy osobom niepełnosprawnym dotyczą cych zaspokojenia ichpotrzeb i 
rozwią zania ichproblemów.
4. Udzielanie pomocy i kierowanie osób niepełnosprawnych do odpowiednich placówek i 
instytucji, gdzie mogłyby uzyskać stosowne usługi i świadczenia.
5. Przeprowadzanie szkolenia (instruktażu) w zakresie umiejętności wykonywania czynności 
życia codziennego, organizacji mieszkania i najbliższego otoczenia, posługiwania się sprzętem 

background image

ortopedycznym i pomocami technicznymi ułatwiają cymi osobie niepełnosprawnej 
samodzielność w sytuacjach życia codziennego.
6. Udzielanie członkom rodziny porad dotyczą cych tego, jak i w jakim zakresie mają  uczyć i 
pomagać niepełnosprawnemu członkowi rodziny w sytuacjach życia codziennego, aby w miarę 
możliwości był on niezależny i nie stanowił dla nich ciężaru.
7. Regularne odwiedzanie osób niepełnosprawnych w celu sprawdzenia, czy nie mają  one 
potrzeb lub problemów, które wymagałyby jego interwencji.
8. W odniesieniu do dzieci niepełnosprawnych - udzielanie pomocy w uzyskaniu odpowiedniej 
nauki w przedszkolu i w szkole masowej lub specjalnej.
9. śledzenie postępów dziecka niepełnosprawnego w szkole masowej w celu przyjścia mu w 
miarę potrzeby z pomocą  w jego trudnościach i pokierowania dalszym jego życiem.
10. Ustalenie potrzeb zawodowych tych osób niepełnosprawnych, które kwalifikują  się do 
zatrudnienia.
11. Ustalenie możliwości szkolenia zawodowego i zatrudnienia w miejscu ich zamieszkania. 
Chodzi tutaj głównie o szkolenie wewną trzklasowe w różnych placówkach (handlowych, 
rzemieślniczych, gospodarstwach rolnych, placówkach służby zdrowia, szkołach, biurach 
władz lokalnych itp.).
12. Ewentualne skierowanie ich i pomoc w dostaniu się do odpowiedniej placówki kształcenia 
zawodowego celem uzyskania kwalifikacji zawodowych, które mogłyby umożliwić uzyskanie 
pracy na miejscu.
13. Pomoc w uzyskaniu i przystosowaniu się do pracy w lokalnych zakładach pracy.
14. Zaopatrzenie osób niepełnosprawnych w niezbędny sprzęt potrzebny do podjęcia pracy, np. 
pomoce rehabilitacyjne lub narzędzia.
15. Pomoc w prowadzeniu własnego gospodarstwa rolnego, warsztatu rzemieślniczego lub 
placówki handlowej.
16. Zapewnienie pomocy finansowej na pokrycie kosztów szkolenia, zakup sprzętu, 
rozpoczęcie działalności gospodarczej itp.
17. Dokonywanie okresowej oceny postępów czynionych przez osoby niepełnosprawne objęte 
rehabilitacją  środowiskową  i sporzą dzanie odpowiednich sprawozdań w tej sprawie.
18. Zbieranie informacji dotyczą cych usług medycznych, edukacyjnych i socjalnych, a także 
możliwości zatrudnienia istnieją cych na terenie i poza terenem jego działania.
19. Upowszechnianie na swoim terenie informacji dotyczą cych zapobiegania 
niepełnosprawności, problemów i możliwości osób niepełnosprawnych celem podniesienia 
świadomości społecznej w tym zakresie oraz kształtowania pozytywnych postaw wobec tych 
osób.
20. Mobilizowanie polityków, władz lokalnych, organizacji pozarzą dowych, prywatnych 
przedsiębiorstw i prywatnych osób oraz samych osób niepełnosprawnych i ich organizacji do 
aktywnego udziału i uwłaczania się w rozwią zywanie problemów osób niepełnosprawnych i ich 
integrację społeczna.
21. Współpraca z wszystkimi instytucjami, organizacjami, prywatnymi i państwowymi 
przedsiębiorstwami, a także indywidualnymi osobami, które mogą  przyjść z pomocą  w 
zaspokajaniu potrzeb i rozwią zywaniu problemów osób niepełnosprawnych w ramach 
rehabilitacji środowiskowej.
22. Współdziałanie z innymi pracownikami do spraw rehabilitacji środowiskowej, celem 
wspólnego rozwią zywania niektórych problemów i wzajemnej pomocy (źródło: T. Majewski 
1995, nr 2, s. 29-31).
Rehabilitacja środowiskowa jest podstawową  kompleksową  metodą  uobecnienia człowieka 
niepełnosprawnego w naturalnym otoczeniu jego życia. Jej znaczenia w całokształcie procesu 
rehabilitacji nie da się przecenić. Rehabilitacja środowiskowa jest nie tyle świadczeniem 
pomocy materialnej i życiowej, co udzielaniem siebie -swego serca, czasu, sprawności i 
przedsiębiorczości. Jest to forma zaspokajania ważnych potrzeb psychicznych osób 
niepełnosprawnych - przynależności, miłości i samopotwierdzenia. Inaczej pojawia się 
samotność i poczucie opuszczenia.
2. 9. ORGANIZACJE RZ¥DOWE I POZARZ¥DOWE
Nowoczesne demokratyczne państwa usiłują  tworzyć demokratyczny ład poprzez budowanie 
równowagi między instytucjami powoływanymi w drodze demokratycznych wyborów (sejm i 
senat), samorzą dność terytorialną  (gminy) oraz organizują cych się obywateli (rodzina, 
stowarzyszenia, fundacje, zwią zki). Sejm powołuje organy (głównie rzą d) odpowiedzialne za 

background image

realizację polityki stanowionej przez sejm. Głównymi organami rzą dowymi działają cymi na 
rzecz osób niepełnosprawnych są : Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo
Pracy i Polityki Socjalnej oraz Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej. Poza tym urzędy 
centralne - Centralny Urzą d Planowania, Urzą d Kultury Fizycznej i Turystyki, Państwowa 
Inspekcja Pracy i Urzą d Pracy.
Zadaniem Ministerstwa Edukacji Narodowej jest organizacja i nadzór nad edukacją  specjalną  
osób niepełnosprawnych. Ministerstwu podlegają  m.in. przedszkola specjalne, szkoły specjalne
i ośrodki szkolno - wychowawcze. Instytucje te są  odpowiedzialne za opiekę, kształcenie, 
wychowanie i rewalidację dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Zadaniem Ministerstwa jest 
także tworzenie infrastruktury szkół, tzn. likwidacja barier urbanistyczno-architektonicznych w 
placówkach opiekuńczo-wychowawczych, celem możliwie dużego uczestnictwa dzieci i 
młodzieży niepełnosprawnej w szkolnictwie masowym.
Podstawowym zadaniem Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej jest realizacja działalności 
leczniczo-rehabilitacyjnej, nadzór nad ośrodkami wychowawczo-opiekuńczymi, działania nad 
zabezpieczeniem ortopedycznym i sprzętu rehabilitacyjnego. Poza tym kształtowanie polityki 
informacyjnej o zdrowiu i niepełnosprawności, opracowanie i nowelizacja strategicznych 
rozwią zań systemowych służby zdrowia na rzecz rehabilitacji, promocja zdrowia wraz z 
prewencją  niepełnosprawności, kreowanie bazy uzdrowiskowej, organizacja turnusów 
rehabilitacyjnych, udostępnianie bazy uzdrowiskowej dla ini-cjatyw przejawianych przez 
organizacje pozarzą dowe, inicjowanie i promowanie aktów prawnych korzystnych dla realizacji 
kompleksowej rehabilitacji, kształcenie kadry specjalistycznej dla rehabilitacji, organizacja i 
nadzór ruchu opieki paliatywnej i hospicyjnej.
Do zadań Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej należy objęcie pomocą  społeczną  i 
wsparciem osób niepełnosprawnych, tworzenie programów służą cych rozwią zywaniu 
problemów tych osób w środowisku lokalnym, prognozowanie i bilansowanie potrzeb osób 
niepełnosprawnych, projektowanie orzecznictwa inwalidzkiego, kreowanie polityki zatrudnienia 
osób niepełnosprawnych, współdziałanie w programowaniu badań naukowych w zakresie 
bezpieczeństwa pracy w zakładach pracy chronionej i zakładach zatrudniają cych osoby 
niepełnosprawne, wspieranie organizacji pozarzą dowych działają cych
na rzecz rehabilitacji zawodowej i społecznej, promowanie aktów prawnych sprzyjają cych 
integracji osób niepełnosprawnych w pracy i życiu społecznym, kształcenie i doskonalenie kadr
dla potrzeb realizowanej polityki społecznej w stosunku do osób niepełnosprawnych.
Działalność pozarzą dowych podmiotów działania na rzecz osób niepełnosprawnych jest 
wyrazem oddolnych inicjatyw społecznych, zwłaszcza osób mają cych poczucie solidarności z 
osobami będą cymi w potrzebie. Etyka wspólnotowa bą dź etyka opiekuńcza leży u podstaw 
działalności tych organizacji, a zwłaszcza ludzi aktywnych w różnych strukturach 
pozarzą dowych. Obecnie w Polsce szczególnie znane są  takie nazwiska - symbole 
działalności społecznej jak: Janina Ochojska, Marek Kotański, ks. Arkadiusz Nowak, Jerzy 
Owsiak. Są  to osoby o szczególnych zasługach w czynieniu dobra na rzecz ludzi chorych i 
niepełnosprawnych. Instytucje pozarzą dowe nie zastępują  organów rzą dowych, nie znajdują  się 
w opozycji wobec struktur państwowych, lecz z nimi współpracują  i współdziałają . Generalną  
zasadą  w relacjach między trzema wyróżnionymi elementami strukturalnymi demokratycznego 
i nowoczesnego państwa jest próba przenoszenia na wyższy szczebel tylko tych zadań, 
których nie można rozwią zać na niższym szczeblu. Tę zasadę określa się jako zasadę 
pomocniczości (subsydialności). Fundament nowoczesnego państwa stanowią  odpowiedzialni 
obywatele i ich prawo do przedsiębiorczości.
W instytucjach pozarzą dowych ważną  misję pełnią  więc sami niepełnosprawni. Ruch 
samopomocy jest szczególnie ważnym instrumentem w realizacji dą żeń do życia w warunkach 
samodzielności, niezależności i wolności.
Aktualnie w Polsce, według danych Academy for Educational Deuelopment finansowanej przez 
Amerykańską  Agencję Rozwoju Międzynarodowego, jest około 6 tysięcy organizacji 
pozarzą dowych, działają cych na rzecz osób niepełnosprawnych (I. Olkowicz 1997, s. 99).
Podstawowymi zadaniami organizacji pozarzą dowych są  między innymi:
 identyfikowanie i upublicznianie problemów społecznych osób niepełnosprawnych,
 tworzenie wspólnot i ruchów na rzecz rozwią zywania specyficznych problemów środowisk 
osób niepełnosprawnych,
opracowywanie i realizacja projektów pomocy,
 poradnictwo i działalność interwencyjna.

background image

Polskie organizacje pozarzą dowe posiadają  szczególne osią gnięcia w zakresie działalności 
lobbingowej. Na przykład Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem doskonale wykorzystało 
"Dekadę Ludzi Niepełnosprawnych" ogłoszoną  przez Rehabilitation Intemational na lata 70. 
oraz inicjatywy i decyzje Organizacji Narodów Zjednoczonych w zwią zku z "Dekadą  Narodów 
Zjednoczonych na Rzecz Ludzi Niepełnosprawnych" 1983-1992 do wydania w Polsce licznych 
aktów prawnych dotyczą cych polityki oświatowej, socjalnej, kulturalnej i gospodarczej końca 
lat 80. i począ tku lat 90. Odczuły to osoby niepełnosprawne, ich rodziny, a także poprawił się 
wizerunek Polski w społeczności międzynarodowej.
Ustawa z dnia 19 listopada 1990 r. "O pomocy społecznej" czy Ustawa z 9 maja 1991 r. "O 
zatrudnieniu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych" kształtowały się pod przemożnym 
wpływem nie tylko TWzK, ale i innych organizacji pozarzą dowych. Na mocy Ustawy z 1991 r. 
powstał Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Urzą d Pełnomocnika 
ds. Osób Niepełnosprawnych.
Bardzo cenne są  refleksje Jana Szczepańskiego, który - jak można są dzić - trafnie przewiduje 
sens organizacji pozarzą dowych w przyszłości.
Są dzę, że w rozwią zywaniu problemów osób niepełnosprawnych w następnym dziesięcioleciu 
szczególną  rolę odegrają  organizacje rdezwią zane z rzą dem i budżetem państwa, ale 
organizacje dobrowolne, skupiają ce ludzi pracują cych ideowo, oraz organizacje skupiają ce 
samych ludzi niepełnosprawnych organizują cych swoje zatrudnienie, swoje zakłady pracy, tu 
już przy wydatnej pomocy środków publicznych Są dzę, że w zakresie gospodarki, zanikać 
będzie postawa filantropii czy to prywatnej, czy rzą dowej, a na to miejsce będzie wchodzić 
postawa racjonalnego wykorzystania ekonomicznych możliwości rozwinięcia 
przedsiębiorczości niepełnosprawnych Nie są dzę, by zwyciężyła w tej działalności jedna z 
wymienionych wyżej tendencji, ze ani nie będą  powstawać wyspecjalizowane osiedla czy domy
dla inwalidów, ale że będą  się wtapiali w spokojne życie zwykłych osiedli i rodzin. Są dzę także,
że wejdą  szerzej w życie kulturalne, tworzą c własne wizje świata widziane
wymiaru prac szerruałego dla zwykłych zjadaczy chleba (1992, S. z^Kij.
Organizacjami pozarzą dowymi przejawiają cymi znaczną  aktywność są :
 Polski Czerwony Krzyż,
 Polski Komitet Pomocy Społecznej,
 Zrzeszenie Katolików świeckich "Caritas",
 Polski Zwią zek Emerytów, Rencistów i Inwalidów,
 Polski Zwią zek Głuchych,
 Polski Zwią zek Niewidomych,
 Polskie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych,
 Krajowy Fundusz na Rzecz Dzieci,
 Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym i wiele innych.
Specyficzną  rolę w instytucjach pozarzą dowych pełni Centrum Badawczo-Rozwojowe 
Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Jest to instytucja, której począ tki sięgają  1960 r., tj. od 
powstania Zakładu Badawczego Zwią zku Spółdzielni Inwalidów (ZB ZSI). Zakład oddolnie 
wspierał oryginalne koncepcje rehabilitacji zawodowej realizowane w spółdzielczości 
inwalidzkiej. Na kształt teorii i praktyki polskiej rehabilitacji istotny wpływ wywarła rozpoczęta w 
1983 r. Dekada Osób Niepełnosprawnych ONZ. W krsyu powstały nowe programy i struktury 
działają ce na rzecz osób niepełnosprawnych. W 1983 r. nastą piło połą czenie Zakładu Badań 
Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej Centralnego Zwią zku Spółdzielni Inwalidów (do 1981 ZB 
ZSI) z Centralnym Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym CZSI, tworzą c Centrum Naukowo-
Badawcze Spółdzielni Inwalidów (J. Mikulski 1995). Centrum zajmuje się całokształtem 
zagadnień rehabilitacji społecznej i zawodowej. Nowa jego nazwa brzmi Centrum Badawczo-
Rozwojowe Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (CEBRON).
Obecnie Centrum pełni następują ce funkcje:
1. Funkcja badawcza polegają ca na prowadzeniu badań stosowanych, dotyczą cych wszystkich
aspektów rehabilitacji. Centrum integruje specjalistów z różnych dyscyplin naukowych i 
praktyki.
2. Funkcja szkoleniowo-informacyjna, oznaczają ca szkolenie, promocję oraz wdrażanie do 
praktyki rehabilitacyjnej osią gnięć zagranicznych i krajowych.
3. Produkcja sprzętu rehabilitacyjnego, oparta na własnych pomysłach konstrukcyjnych.
4. Funkcje usługowe polegają ce na opracowywaniu oprzyrzą dowania stanowiska pracy i 
testowaniu sprzętu rehabilitacyjnego (J.Mikulski 1995).

background image

Centrum w przeszłości i obecnie wywiera istotny wpływ na teorię oraz praktykę rehabilitacji w 
Polsce. Wydawany kwartalnik "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" jest źródłem 
wiedzy, forum wymiany poglą dów i inspiracji dla wielu nowatorskich rozwią zań, a zwłaszcza 
popularyzacji rozwią zań zachodnich.

PODSUMOWANIE
Przez dziesią tki lat głównym przedmiotem zainteresowań specjalistów z zakresu rehabilitacji 
było traktowanie osoby niepełnosprawnej jako jednostki, której należy pomóc w przystosowaniu 
się do życia w realnym świecie. Stą d koncentrowano się przede wszystkim na "naprawie" - 
osoba powinna być znów sprawna.
W ostatnich dwóch dziesięcioleciach do problematyki przystosowania osoby niepełnosprawnej 
do otoczenia stopniowo dopisywano kwestię równie ważną  - przystosowanie otoczenia do 
osoby niepełnosprawnej. Idea wyrównywania szans, przyjaznego otoczenia, świata bez barier, 
przesłanie o potrzebie godzenia człowieka z kapitałem są  praktycznymi formami osią gania 
celów rehabilitacji poprzez kreowanie takiego otoczenia, w którym osoba z posiadanymi 
pasywami i aktywami mogłaby żyć, osią gają c wysoką  jakość życia, czyli z szansą  na 
przeżycie i rozwój duchowy.
W rozdziale zaprezentowano najistotniejsze czynniki szeroko rozumianego otoczenia, 
dokonano ich charakterystyki treściowej oraz ukazano mechanizm ich wpływu na jakość relacji 
człowiek - otoczenie. Opis relacji uwzględnia przede wszystkim możliwości osią gania 
nadrzędnego celu rehabilitacji, którym jest życie w warunkach chda-nej integracji osób 
niepełnosprawnych z pełnosprawnymi.

BLOK ROZSZERZAJ¥CY
W poszukiwaniu możliwości kreowania korzystniejszego otoczenia osób niepełnosprawnych, 
kluczowe znaczenie mają  postawy osób pełnosprawnych wobec niepełnosprawnych i samych 
niepełnosprawnych wobec pełnosprawnych, a zwłaszcza percepcja własnej 
niepełnosprawności. Postawy wobec osób niepełnosprawnych można umieścić na kontinuum. 
Na jednym krańcu będzie postawa podziwu, czd, szacunku, a na drugim krańcu postawa 
niechęd, pogardy, a nawet mało ukrywanej wrogości.
Postawy społeczne rzutują  na rozwią zania legislacyjne, rozwią zania ekonomiczne i rodzaje 
udzielanej pomocy. Z tych względów
warto poszerzyć swoje kompetencje o problematykę postaw w ogóle, a następnie o postawy 
otoczenia wobec osób niepełnosprawnych.
Z zakresu proponowanej problematyki szczególnie przydatne mogą  być następują ce prace:
Aronson E., Wilson T., Akert R. (1997) Psychologia społeczna, Poznań, Wyd.
Zysk i S-ka. Chodkowska M. (1987) Konflikty ról rodzinnych kobiet wiejskich, Lublin, Wyd.
UMCS.
Heszen-Niejodek I. (1992) Lekarz i pacjent, Kraków, Universitas. Larkowa H. (1970) Postawy 
otoczenia wobec inwalidów, Warszawa, PZW1.

ćWICZENIA
> Przeprowadź rozmowę z czterema osobami w wieku około 12 lat z tzw. szkoły integracyjnej 
(2 osoby) oraz ze szkoły masowej nie-integracyjnej (2 osoby) i spróbuj opisać ich postawy 
wobec dzieci niepełnosprawnych z uwzględnieniem trzech elementów strukturalnych postaw: 
wiedzy (rozległość i prawdziwość), uczuć (znak i natężenie) oraz zachowań (gotowość do 
działań na rzecz osób niepełnosprawnych vs niechęć do działania lub działanie przeciwko). 
Zastanów się nad przyczynami istnieją cych postaw: brak wiedzy i doświadczeń bycia razem, 
stereotypy społeczne, środki społecznego przekazu. Opracuj na użytek własny, projekt 
ukierunkowany na zbliżenie się i wzajemną  tolerancję osób pełnosprawnych z 
niepełnosprawnymi.
> Przeprowadź kilka rozmów z osobą  niepełnosprawną , w których opisywać ona będzie swoje 
życie. Opis powinien dotyczyć sytuacji, w których spotkała się ze społecznym wsparciem oraz 
odtrą ceniem. Spróbuj zidentyfikować przyczyny wsparcia bą dź odtrą cenia. Podstawą  typologii 
przyczyn powinny być wyróżnione w rozdziale właściwości otoczenia. Opracuj na własny 
użytek teoretyczny model pomocy, zwracają c uwagę przede wszystkim na zmiany otoczenia, 
aby było ono bardziej sprzyjają ce dla osób niepełnosprawnych.

background image

POS£OWIE
W Polsce jest ponad 4,5 miliona osób niepełnosprawnych, w tym około 2,5 miliona szczególnie 
upośledzonych życiowo. Ich sytuacja egzystencjalna, szansę godnego życia oraz 
uczestnictwo w życiu społecznym, na zasadzie równości i bez dyskryminacji, są  ważnymi 
aspektami polityki społecznej państwa. Poziom i jakość życia osób niepełnosprawnych są  
wskaźnikami kondycji moralnej społeczeństwa, a zwłaszcza jego wrażliwości na los drugiego 
człowieka. Często podkreśla się, że o poziomie życia społeczeństwa świadczy sytuacja i los 
osób najsłabszych.
W podręczniku usiłowano zwrócić uwagę na kilka kwestii.
Po pierwsze. świat należy urzą dzać dla wszystkich ludzi w porównywalnej dostępności; bez 
segregacji, uprzedzeń i uprzywilejowania.
Z tego przesłania wynika idea wyrównywania szans i szacunek dla praw człowieka 
akcentowany w treściach podręcznika. Koncepcja życia integracy|nego - w edukacji, w pracy i 
w życiu codziennym - stanowi wyraz upraktycznienia koncepcji bezwarunkowego uszanowania 
godności człowieka i naturalnego prawa do życia bez dyskryminacji i segregacji. Istnieje 
potrzeba upowszechnienia zachowań społecznych zgodnych z osią gnięciami nauk prawnych i 
etyki drugiej połowy XX wieku.
Po drugiej wojnie światowej wolny świat kreował niezwykle cenne zalecenia prawne, dotyczą ce 
norm regulują cych zachowania jednostkowe, grupowe, organizacji międzynarodowych i państw. 
Są  to tzw. Prawa Człowieka. Dotyczą  one praw oraz wolności, ale i samoo-graniczeń, jakie 
muszą  narzucać sobie podmioty życia społecznego. Upowszechnienie praw człowieka, 
przestrzeganie ich litery i ducha,
może być przełomem w relacjach - człowiek niepełnosprawny a jego otoczenie.
Należy są dzić, że szacunek dla praw człowieka może istotnie przyczynić się do normalizacji 
życia społecznego, tzn. wdrożenia zasady dobrze rozumianej tolerancji i akceptacji. Te zasady 
posiadają  szczególne znaczenie w odniesieniu do ludzi niepełnosprawnych. Poza tym 
społeczne postawy tolerancji i akceptacji odmienności fizycznych posiadają  same w sobie 
istotne wartości terapeutyczne.

 

Po drugie.  ródłem zdrowia fizycznego i psychicznego jest życie w harmonii między 
człowiekiem a otoczeniem. Zasada harmonii wyraża się w możliwościach zachowania stanu 
homeostazy organizmu oraz w szansach osoby na samourzeczywistnianie się, zgodnie z 
własnymi autorskimi wizjami stanów pożą danych.
Rozważania wokół uwarunkowań zdrowia fizycznego oraz psychicznego, prowadzone przez 
lekarzy, psychologów, socjologów i etyków są  zbieżne. Bowiem każdy musi posiadać 
możliwości adaptacyjne, aby przetrwać jako organizm oraz kompetencje umożliwiają ce twórcze
przekształcanie otoczenia.
Akceptacja przez jednostkę stanów istnieją cych oraz bezwarunkowe posiadanie wizji stanów 
pożą danych, stanowi ważną  przesłankę jej zdrowia, a w przypadku osoby chorej może być 
okolicznością  sprzyjają cą  do powrotu do naturalnej regulacji fizjologicznej. W przypadku 
zaistnienia niepełnosprawności jest to kwestia akceptacji siebie i wynikają cego stą d położenia 
życiowego. Co innego znaczy brak akceptacji siebie, a co innego brak zgody na stany 
istnieją ce.
Opis przedstawionych zależności należy dopełnić warunkiem koniecznym ich występowania, 
tzn. nadziei. Jest ona nieustają cym źródłem mocy. Na poziomie operacyjnym mówi się o 
prawdopodobieństwie sukcesu. Warto zauważyć, że szczególnie cenna jest ta droga do 
sukcesu, która jest drogą  wyrzeczeń. Jednakże, ostatecznie, cel powinien zostać osią gnięty. 
Jeśli jednak pewne stany pożą dane nie mogą  zostać osią gnięte, to włożony wysiłek nie 
pozostaje bez znaczenia dla sensu ludzkiego życia. Prowokuje on do powtórzenia przebytej 
drogi, aczkolwiek nigdy nie będzie to powtórzenie w sensie dosłownym. Dotyczyć to będzie 
zawsze innej sytuacji, a wyrzeczenia będą  miały inny charakter i sens..
W świetle przedstawionych rozważań można powiedzieć, że główne przesłanie co do 
przedstawionej idei rehabilitacji sprowadza się do twierdzenia: w procesie rehabilitacji osoba 
niepełnosprawna
powinna osią gną ć taki poziom rozwoju, aby obok szans na biologiczne przetrwanie posiadała 
możliwości bycia osobą  - podmiotem, tzn. osobą  z poczuciem satysfakcji życiowej oraz z 
poczuciem sprawstwa. Nie można ograniczyć rehabilitacji do usprawnienia i kompensowania 
braków. Należy sięgać po "uśpione" talenty.

background image

Po trzecie. Aktualnie największe postępy w rehabilitacji możemy odnotować w zakresie 
rehabilitacji medycznej. Na uwagę zasługuje, przesunięcie procesu rehabilitacji do fazy 
leczenia oraz wprowadzenie wielu wartościowych instrumentów rehabilitacji medycznej. 
Aktualnie instrumenty oddziaływań medycznych zostały ubogacone oddziaływaniem 
psychologicznym i społecznym. Są  one ukierunkowane na realizację zasady kompleksowości.
Dalszy rozwój teorii i praktyki rehabilitacji zmierzać będzie w kierunku integracji rehabilitacji 
medycznej z psychologiczną  i społeczną . Idea systemowego i autorskiego rozwią zywania 
problemów przez samego człowieka z ograniczeniami fizycznymi bą dź psychicznymi to 
najważniejsze wyzwanie przyszłości.
Po czwarte. Bardzo zaniedbanym segmentem w systemie rehabilitacji jest kształtowanie 
przyjaznego otoczenia - bez barier ekonomicznych, prawnych, socjalnych, urbanistycznych i 
architektonicznych.
Należy oczekiwać, że zasadnicze zmiany, na poziomie praktyki życia społecznego, nastą pią  
wówczas, gdy z większym rozmachem będzie rozwijała się rehabilitacja środowiskowa oraz 
organizacje pozarzą dowe i ruchy samopomocowe, oraz gdy ujawnią  się zasadnicze efekty 
nowego systemu organizacyjnego służby zdrowia. Z wielkim trudem materializuje się zasada 
kompleksowej rehabilitacji, zwłaszcza w odniesieniu do osób niepełnosprawnych żyją cych na 
wsi.
W przeszłości usiłowano przede wszystkim łagodzić trudne położenie życiowe osób 
niepełnosprawnych poprzez usprawnianie, kompensowanie braków i tworzenie specjalnych 
terytoriów życia, nauki i pracy dla osób niepełnosprawnych. Innymi słowy - przystosowywano 
osoby niepełnosprawne do otoczenia. Natomiast obecnie usiłuje się tworzyć otoczenie bez 
barier, w którym można egzystować oraz urzeczywistniać się, mimo ograniczeń fizycznych i 
psychicznych.
Inaczej mówią c - chodzi o przystosowywanie otoczenia do funkcjonowania osób 
niepełnosprawnych.
Po pią te. Szczególny wkład do aktualnego stanu rehabilitacji może wnieść psychologia. Jej 
dynamiczny rozwój i osią gnięcia teo-retyczno-aplikacyjne umożliwiają :
 udoskonalenie komunikowania się zespołu rehabilitacyjnego z o-sobą  niepełnosprawną . 
Autorytarny wzorzec komunikowania powinien być zastępowany partnerskim. Jest to sposób 
na upodmiotowienie pacjenta i wzbudzenie motywacji do przezwyciężania własnej 
niepełnosprawności;
 stosowanie psychoterapii jako specyficznej i bardzo profesjonalnej metody oddziaływania na 
trudno zmieniają ce się cechy osobowości (m.in. akceptacja siebie) i jako metoda kształtowania 
korzystnych zachowań (problem przeuczania nawyków);
 nauczanie niepełnosprawnych efektywnych metod podejmowania decyzji życiowych oraz nauki
czynności dnia codziennego, jako instrumentów osią gania harmonii z otoczeniem;
 opanowanie sztuki rozumienia położenia życiowego przez osoby
niepełnosprawne i możliwości jego zmiany poprzez aktywność
własną  podmiotu.
Psychologia poznawcza dopełniona podejściem behawioralnym (behawioryzm poznawczy) 
może inspirować do uczenia się przez osoby niepełnosprawne zachowań ukierunkowanych na 
przywracanie homeostazy, ale i na realizowanie sensu życia.

BIBLIOGRAFIA
Adams-Webber J. R. (1979) Persona! Construct Theory. Concept and Aplica-tions, Chicherster, 
Wiley.
Adier A. (1927) The Practice and Theory oflndividual Psychologii, New York, Harcourt.
Albreht G. A. (1992) The Disability Business, New York.
Aidgate J. (1998) Teoria przywią zania Bowlby'ego i jej zastosowanie w pracy socjalnej w 
zakresie opieki nad dziećmi - wprowadzenie. W: J. Lish-man (ed.) Podręcznik teorii dla 
nauczycieli praktyki socjalnej, Katowice, Wyd. ślą sk, s. 17-47.
Aleksandrowicz J. W. (1996) Psychoterapia medyczna, Warszawa, PZW1.
American Pychiatric Association (APA) (1994) Diagnostic and Statistical Manuał of Mentol 
Disorders (4*11 ed. - DSM IV), Washington, DC, APA.
Andersen E. M. (1973) The Disabled Schoolchild - a Study on Integration in Primary Schools, 
London, Methuen and CoLTD.

background image

Apolinarska M. i in. (1994) Integracja dzieci niepełnosprawnych w przedszkolu i szkole. Raport 
z badań (red.) A. Ostrowska, Warszawa, Wyd. IFiS PAN.
Arct B. (1969) Alarm w St. Omer, Warszawa, LSW.
Aronson E., Wilson T.D., Akert R. (1997) Psychologia społeczna, przekł. zbiorowy, Poznań, 
Wyd. Zysk i S-ka.
Atldnson J. W. (1958) Motiues in Fantasy, Action and Sodety, Princeton, D. Van Nostrand.
Atkinson J. W., Birch H. G. (1978) Ań Introduction to Motwadon, New York, Van Nostrand.
Auleytner J. (1994) Polityka społeczna. Pomiędzy ideą  a działaniem. Warszawa, Wyd. UW.
Auleytner J. (1997) Polityka społeczna. Teońa a praktyka. Warszawa, Wyd. WSPTWP.
Balcerek M. (1990) Szkolnictwo specjalne {pedagogika specjalna w pierwszej połowie XX wieku.
W: S. Mauersberg (red.) Dzieje szkolnictwa i pedagogiki specjalnej, Warszawa, PWN, s. 186-
219.
Bałachowicz J. (1996) Wychowanie społeczeństwa a integracja osób niepełnosprawnych W: J. 
Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do 
integracji, Warszawa, Wyd. WSPTWP, s. 132-140.
Bandura A., Walters R. H. (1968) Agresja w okresie dorastania, przeł. Cz. Czapow, Warszawa, 
PWN.
Bańka A. (1992) Wprowadzenie. Pomaganie jako problem psychologiczny. W: A. Bańka (red.) 
Bezrobocie, Poznań, Wyd. PRINT - B, s. 9-20.
Beme E. (1986) W w grają  ludzie?, przeł. P. Izdebski, Warszawa, PWN. BieniekJ. (1972) Życie 
jest piękne, Warszawa, Iskry.
Bittel 1. R. (1989) Krótki kurs zarzą dzania, przeł. A. Dziurdzik, Warszawa-Londyn, PWN.
Blauth K. (1967) Cena rekordu, Warszawa, Wyd. Sport i Turystyka. BobrykJ. (1987) Locus 
umysłu, Wrocław, Ossolineum.
Bobryk J. (1992) Przyczynowość i intencjonalność, Warszawa, Wyd. Wydz. Psych. UW.
Bogdanowicz M., Kisiel B., Przasnyska M. (1992) Metoda Weroniki Sherbome w terapii i 
wspomagania rozwoju dziecka, Warszawa, WSiP.
Bogucka J., Kościelska M. (red.) (1996) Wychowanie i nauczanie integracyjne. Nowe 
doświadczenia, Warszawa, Wyd. Centr. Met. Pom. Psych.-Pęd. MEN.
Bołoz W. (1997) Życie w ludzkich rękach Warszawa, Wyd. ATK.
Borecka J. (1995) BibUoterapia w rehabilitacji społecznej i zawodowej, "Problemy Rehabilitacji 
Społecznej i Zawodowej" 2 (144), s. 51-56.
BowkerJ. (1991) Sens śmierci, Q. J. £oziński, Warszawa, PIW.
Brelet C. (1995) święta medycyna, tł. M. Hofman i F. Kleczewska, Gdańsk,
GWP. Brookings J. B., Bolton B. (1991) Dimensions ofSatisfactoriness for workers
with severe handicaps to employment, Ttehabilitation Psychology"
36 (1), s. 21-30.
Brusiło J. (1996) Życie bez bólu? Chrześcijański sens cierpienia a przeciwbólowe działania 
medycyny, Kraków.
Brzeziński J. (l 996) Metodologia badań psychologicznych Warszawa, PWN.
Brzeziński J., Kowalik S. (1991) Społeczne uwarunkowania diagnozy klinicznej. W: H. Sęk 
(red.) Społeczna psychologia kliniczna. Warszawa, PWN, s. 187-314.
Buck R. (1985) Prime Theory: Ań Integrated View ofMotiuation and Enwtion, "Psychological 
Review" 92, s. 389-413.
Bulenda T., Zabłocld J. (1994) Ludzie niepełnosprawni a prawo, Warszawa,
Wyd. IFiS PAN. Burzaj C. (1982) Pierwsza ksią żka, ostatnia ksią żka. Warszawa, NK.
Cameron-Bandler 1., Gordon D., Lebeau M. (1995) Know-how. Jak rozwią zać codzienne 
problemy, przeł. D. Golec, Gdańsk, GWP.
CampbeU B. (1995) Ekologia człowieka, przeł. M. A. Bitaer, Warszawa, PWN.
Cardinaux V., Cardinaux H., Lowe A. (1993) Przygarnij mnie. Wychowanie dzieci 
głućhoniewidomych, Warszawa, PWN.
Carkuff R. (1969) Helping and Human Relations, New York, Holt, Rienhart and Winston.
Carr J., Shepherd R. (1989) A Motor Leaming Model for Strofce Rehabilitation, "Psysiotherapy" 
75 (7), s. 372-380.
Cesbron G. (1955) Bezdomne psy. Warszawa, PAK. Cesbron G. (1959) Jest później niż 
myślisz, Warszawa, PAK. Cesbron G. (1960) Niewinią tka Paryża, Warszawa, PAK. Cesbron 
G. (1981) Aleja was kochałem. Warszawa, PAK.
Chlewiński Z. (1991) Dojrzałość: osobowość, sumienie, religijność, Poznań, W drodze.

background image

Chodkowska M. (1996) Bariery funkcjonowania kobiet niepełnosprawnych w świetle 
pamiętników. W: J. Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób 
niepełnosprawnych - drogi do integracji, Warszawa, Wyd. WSPTWP, s. 114-131.
Chodkowska M. (1994) Kulturowe uwarunkowania postaw wobec inwalidztwa oraz osób 
niepełnosprawnych. Cią głość i możliwość zmiany. W:
M. Chodkowska (red.) Człowiek niepełnosprawny, Lublin, Wyd. UMCS, s. 111-126.
Chodkowska M. (red.) (1995) Mieć dziecko z porażeniem mózgowym - pamiętniki matek, 
Lublin, Pracownia Wydawnicza Fundacji "Masz Szansę".
Chojnacka-Szawłowska G., Szawłowski K. (1990) Medyczne i społeczne podstawy 
rehabilitacji, Gdańsk, Wyd. AM.
Chojnacka-Szawłowska G., Szawłowski K. (1994) Rehabilitacja, Warszawa, Medyczna 
Agencja Wydawnicza Informacyjna.
Ciunn P. (1991) ChUd Psychiatrie Nursing, St. Louis, Mosby.
Coni N., Davison W., Webster S. (1994) Starzenie się, przeł. J. Lipka, Warszawa, PWN.
Cowention Conceming Vocational Guidance and Vocationdl Trairdng in the Deuelopment 
ofHuman Resources (1975), Geneve, Intemational La-bour Organisation.
Covey S. R. (1996) 7 nawyków skutecznego działania, przeł. J. Majewska-Opiełka, Kraków, 
Wyd. Medium.
Criscudo J. (1977) Stonce świeci dla wszystkich, Wrocław, Ossolineum.
Crozier M., Friedberg E. (1982) Człowiek i system, przeł. K. Bolesta-Kukułka, Warszawa, 
PWE.
Czapińsid J. (1988) O naturze i funkcji procesów wartościowania. W: B. Woj-ciszke (red.) 
Studia nad procesami wartościowania, t. l, Wrocław, Ossolineum, s. 13-35.
Czapiński J. (1979) Wokół problemu humanizmu w psychologii, "Przeglą d Psychologiczny" 22, 
s. 341-370.
Czapiński J. (1985) Przestanki ustosuńkowań wobec innych ludzi. W: M. Le-wicka, J. 
Trzebiński (red.) Psychologia spostrzegania społecznego, Warszawa, Ksią żka i Wiedza, s. 79-
144.
Czapiński J. (1986) Wartościowanie - zjawisko inklinacji pozytywnej (o naturze optymizmu), 
Wrocław, Ossolineum.
Czapiński J. (1991) Szczęście - złudzenia czy konieczność? W: M. Kofta i T. Szustrowa (red.) 
Złudzenia, które pozwalają  żyć, Warszawa, PWN, s. 204-256.
Czamocki A. (1996) Caritas w służbie osób niepełnosprawnych W: J. Mikul-ski, J. Auleytner 
(red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do integracji, Warszawa, Wyd.
WSP TWP, s. 156-167.
Czerepaniak-Walczak M. (1996) Autonomia czy izonomia?'W: W. Dykcik (red.) Społeczeństwo 
wobec autonomii osób niepełnosprawnych, Poznań, Wyd. Eruditus, s. 71-82.
Dawidowicz A., Eberhardt A., Ronilder A. (1978) Zmęczenie, wypoczynek, Warszawa, WP.
Dą browski K. (1962) Higiena psychiczna, Warszawa, PZWS. Dą browski K. (1986) Trud 
istnienia. Warszawa, WP.
Dega W. (1973) Drogi rozwoju i stan obecny rehabilitacji leczniczej w Polsce. W: Rehabilitacja 
inwalidów w PRL, A. Hulek (red.), Warszawa, PWN, s. 17-22.
Dega W. (1983) Koncepcja rehabilitacji. W: W. Dega i K. Milanowska (red.) Rehabilitacja 
medyczna. Warszawa, PZWL, s. 8-17.
Dega W. (1983) Rozwój rehabilitacji w Polsce. W: W. Dega i K. Milanowska (red.) Rehabilitacja 
medyczna. Warszawa, PZWL, s. 18-27.
Dega W. (1986) Ochrona zdrowia człowieka niepełnosprawnego. W: A. Hulek (red.) Człowiek 
niepełnosprawny w społeczeństwie, Warszawa, PZWL, s. 7-9.
Dbcon H. (1992) Chance to Choose, Cambridge, LDA.
Dolińska-Zygmunt G. (1996) Behawioralne wyznaczniki zdrowia. W: G. Do-lińska-Zygmunt 
(red.) Elementy psychologa zdrowia, Wyd. UWr.,
s. 31-68. Dolińska-Zygmunt G. (1996) Podmiotowe uwarunkowania zachowania się
pacjenta wobec własnej choroby. W: G. Dolińska-Zygmunt (red.) Elementy psychologa zdrowia,
Wyd. UWr., s. 195-204.
Dolińska-Zygmunt G. (1996) Teoretyczne podstawy refleksji o zdrowiu. W:
G. Dolińska-Zygmunt (red.) Elementy psychologa zdrowia, Wyd. UWr., s. 9-16.
Domachowski W. (1993) Psychologia społeczna komunikacji niewerbalnej, Toruń, Wyd. Edytor.
Domżał T. M. (1983) Ból, Warszawa, WP.

background image

Doroszewska J. (1963) Nauczyciel - wychowawca w zakładzie leczniczym, Warszawa, PZWS.
Doroszewska J. (1981) Pedagogika specjalna, 1.1-2, Wrocław, Ossolineum.
Drechsier A. (1996) Funkcje rehabilitacyjne stacji opieki Caritas, "Problemy Rehabilitacji 
Społecznej i Zawodowej" 2, s. 44-50.
Dubrin A. (1979) Praktyczna psychologia zarzą dzania, przeł. M. Szwarc, Warszawa, PWN.
Dziak A. (1989) Rehabilitacja chorych w chorobach, dysfunkcjach i urazach narzą du ruchu. W: 
J. Kucha (red.) Rehabilitacja, Warszawa, PZWL, s. 143-223.
Dyka S. (1993) Dylematy polskiej spółdzielczości, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i 
Zawodowej" 3, s. 33-35.
Dykcik W. (red.) (1996) Społeczeństwo wobec autonomii osób niepełnosprawnych, Poznań, 
Wyd. Eruditus.
Dykcik W. (1996) Warunki i mozauwści kulturowej transmisji postaw i zachowań społecznych 
wobec autonomii i izonomii osób niepełnosprawnych umysłowo. W: W. Dykcik (red.) 
Społeczeństwo wobec autonomii osób niepełnosprawnych, Poznań, Wyd. Eruditus, s. 207-234.
Epstein S. (1980) The Self-concept: a Review and the Proposal ofan Integrated of Personality. 
W: E. Staub (red.) PersonaUty. Basie Aspects and Current Research, Prendce Hali, Inc.
Everly G. S. Jr., Rosenfeid R. (1992) Stres. Przyczyny, terapia i autoterapia, przeł. J. Radzicki, 
A. Kowaliszyn, D. ślepowrońska, Warszawa, PWN.
Pawcett Ch. S. (1993) Family Psychiatrie Nursing, St. Louis, Mosby. Fenigsen R. (1997) 
Eutanazja. śmierć z wyboru?, Poznań, Wyd. "W drodze". Fhan'er S. (1996) Słownik 
psychoanalityczny, Gdańsk, GWP.
Ficek R. (1996) Kierunki rozwoju kształcenia specjalnego w Krakowie -problemy integracji, 
"Dialog" 5, s. 194-198.
Fieid M. (1976) System zdrowia a system społeczny. W: M. Sokołowska, J. Hołówka, A. 
Ostrowska (red.) Socjologia a zdrowie. Warszawa, PWN, s. 133-154.
Fonberg E. (1979) Nerwice a emocje - fizjologiczne mechanizmy, Wrocław, Ossolineum.
Franki V. E. (1984) Homo Patiens, przeł. R. Czamecki , J. Morawski, Warszawa, PAX.
Franki V. E. (1978) Psychoterapia dla każdego, przeł. E. Misiołek, Warszawa, PAK.
Frą czkiewicz-Wronka A. (1994) Zmiany mają ce na celu stworzenie spójnego systemu 
wspomagania osób niepełnosprawnych W: 1. Frą ckiewicz (red.) Systemy wspomagania osób 
niepełnosprawnych w miejscu zamieszkania. Warszawa, Wyd. IfiS PAN, s. 102-117.
Freidson E. (1976) Zastosowanie teorii organizacji. Modele organizacji i usług w opiece 
zdrowotnej. W: M. Sokołowska, J. Hołówka, H. Ostrowska (red.) Socjologia a zdrowie, 
Warszawa, PWN, s. 155-172.
Fromm E. (1996) Zdrowe społeczeństwo, przeł. A. Tanalska - Dulęba, Warszawa, PIW.
Galińska E. (1990) Z zagadnień muzykoterapii. W: M. Manturzewska i H. Ko-tarska (red.) 
Wybrane zagadnienia z psychologii muzyki, Warszawa, WSiP.
Gallagher E. B. (1976) Ideologia konsumpcji a opieka zdrowotna. W: M. Sokołowska, J. 
Hołówka, A. Ostrowska (red.) Socjologia a zdrowie, Warszawa, PWN, s. 191-211.
Gałkowski J. W. (1980) Praca i człowiek, Warszawa, PAK.
Galkowski T. (red.) (1984) Dziecko autystyczne i jego rodzice, Warszawa, Polskie 
Towarzystwo Walki z Kalectwem.
Gałkowski T. (1997) Nowe podejścia do niepełnosprawności. Uporzą dkowanie terminologiczne, 
"Audiofonologia" 10, s. 159-164
Gałkowsid T., Kaiser-Grodecka I., Smoleńska J. (1988) Psychologia dziecka głuchego. 
Warszawa, PWN.
Galkowsid T., Stawowy-Wojnarowska I. (1990) Wychowanie dzieci głuchych w wieku 
przedszkolnym. Warszawa, WSiP.
Garret J., Levme E. (1972) (red.) Praktyka psychologiczna w rehabilitacji inwalidów, Warszawa, 
PWN.
Gasiul H. (1992) Oblicza "Ja" w świetle wybranych koncepcji psychologicznych-pojęcie, rozwój,
patologia, Bydgoszcz, Wyd. WSP.
Gasiulowa A. (1993) Wrażliwość empatyczna dzieci z dysfunkcją  narzą du ruchu a ich 
środowisko rodzinne, Bydgoszcz, Wyd. WSP.
Gą ciarz B. (1994) Dostępność rehabilitacji i leczenia dla osób niepełnosprawnych 
zamieszkują cych wieś. W: W. Pią tkowsid, A Ostrowska (red.) Niepełnosprawni na wsi, 
Warszawa, Wyd IfiS PAN, s. 95-112.
Gą ciarz B. (1994) Ekonomiczne uwarunkowania działalności rehabilitacyjnej spółdzielni 

background image

inwalidów. W: M. Fedorowicz (red.) Droga przez instytucje. Instytucje działają ce na rzecz osób 
niepełnosprawnych, Warszawa, Wyd. IFiS PAN, s. 90-104.
Gą ciarz B. (1994) Instytucje służby zdrowia i orzekania o inwalidztwie w kontaktach osób 
niepełnosprawnych W: M. Federowicz (red.) Droga przez instytucje. Instytucje działają ce na 
rzecz osób niepełnosprawnych, Warszawa, Wyd. IFiS PAN, s. 147-177.
Gawroń M. (1996) Empatia i jej znaczenie dla relacji lekarz - pacjent. W:
G. Dolińska-Zygmunt (red.) Elementy psychologa zdrowia, Wyd. UWr., s. 225-232.
Gerstmann S. (1994) Podstawy psychologii konkretnej, Warszawa, PWN.
Gierszewska B. (1993) Zarys systemu opieki nad osobami niepełnosprawnymi w Stanach 
Zjednoczonych, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 3, s.56-64.
Giroult E. (1989) The Heatthy Cities Concepts, A's. Enwonmental Dimentions WHO Regional 
Office in Europę.
Gleń W. (1994) Problemy mieszkaniowe ludzi w wieku podeszłym. W: E. Kaczmarska (red.) 
Udostępnienie przestrzeni osobom niepełnosprawnym. Likwidacja barier, t. 2, Kraków, Wyd. 
Polskie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych, s. 69-76.
Gleń W. (1994) Standard przestrzeni użytkowych a potrzeby niepełnosprawnych W: E. 
Kaczmarska (red.) Udostępnienie przestrzeni osobom
niepełnosprawnym. Likwidacja barier, t. 2, Kraków, Polskie Stowarzyszenie Osób 
Niepełnosprawnych, s. 29-36.
Gliszczyńska X. (1991) (red.) Psychologiczny model efektywności pracy, Warszawa, PWN.
Goleman D. (1997) Inteligencja emocjonalna, przeł. A. Jankowski, Media Rodzina of Poznań.
Gołą b A., Reykowski J. (1985) Studia nad rozwojem standardów ewaluatyw-nych, Wrocław, 
Ossolineum.
Gorczycka E. (1994) Instytucjonalne problemy zaspokajania potrzeb ludzi niepełnosprawnych. 
W: M. Fedorowicz (red.) Droga przez instytucje. Instytucje działają ce na rzecz osób 
niepełnosprawnych, Warszawa, Wyd. IFiS PAN, s. 262-276.
Góralczyk E. (1996) Choroba dziecka w twoim życiu. O dzieciach ciężko i przewlekle chorych i 
ich rodzicach. Warszawa, Wyd. Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno - 
Pedagogicznej MEN.
Grochmal S. (1983) Rehabilitacja osób z zaburzeniami i uszkodzeniami ośrodkowego układu 
nerwowego. W: W. Dega, K. Milanowska (red.) Rehabilitacja medyczna, Warszawa, PZWL, s. 
404-436.
Grochmal S. (1987) Zaufaj sobie, Warszawa, PZW1.
Gronowska B., Jasudowicz T., Mik C. (1994) O prawach dziecka, Toruń, Wyd. Comer.
Gruffin R. W. (1996) Podstawy zarzą dzania organizacjami, przeł. M. Rusiń-ski, Warszawa, 
PWN.
Grygiel S. (1995) Sens cierpienia w przemijają cym świecie. W: M. Wolańczyk, S. Obirek (red.) 
Jezuicka ars educandi, Kraków, Wyd. WAM, s. 79-94.
Grzegołowska-Klarkowska H. J. (1986) Mechanizmy obronne osobowości, Warszawa, PWN.
Grzegorzewska M. (1964) Wybór pism. Warszawa, PWN.
Grzesiuk 1., Tryjarska B. (1995) Jak pomagać sobie, rodzinie i innym. Warszawa, PWN.
Grzesiuk S. (1982) Na marginesie życia. Warszawa, KiW. Gulin W. (1994) Empatia dzieci i 
młodzieży, Lublin, Tow. Nauk. KU1.
Gurycka A. (1979) Struktura i dynamika procesu wychowawczego, Warszawa, PWN.
Grzywak-Kaczyńska M. (1988) Trud rozwoju. Warszawa, PAX.
Gwara A. (1997) Legislacja i ustawodawstwo dla osób niepełnosprawnych oraz ich podłoże 
historyczne, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" l (151), s. 9-23.
Habermas J. (1993) Obywatelstwo a tożsamość narodowa, przeł. B. Markie-wicz, Warszawa, 
Wyd. IFiS PAN.
Haftek J., Haftek I. (1994) Kompleksowa rehabilitacja uszkodzeń rdzenia kręgowego. W: 
Rehabilitacja medyczna i społeczna, t. l, Kraków, s. 85-90.
Hamer H. (1994) Klucz do efektywności nauczania. Warszawa, Wyd. VEDA. Hali C. S., 
Lindzęy G. (1990) Teorie osobowości, Warszawa, PWN.
Haring N. G., Schiefelbusch (red.) (1977) Metody pedagogiki specjalnej, przeł. J. Radzicki, T. 
Galkowski, Warszawa, PWN.
Hek Roy Van (1994) Europejski podręcznik dostępności środowiska budowlanego. W: E. 
Kaczmarska (red.) Udostępnienie przestrzeni osobom niepełnosprawnym. Likwidacja barier, t. 
2, Kraków, Wyd. Polskie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych, s. 189-194.

background image

Helander E., Mendis P., Nelson G. (1983) Training Disabled People in the Community, Worid 
Health Organisadon, Geneva.
Heszen-Klemens I. (1979) Poznawcze uwarunkowania zachowania się wobec własnej choroby, 
Wrocław, Ossolineum.
Heszen-Klemens I. (1983) Psychologia medyczna, Katowice, Wyd. Uniwersytet ślą ski.
Heszen-Niejodek I. (1992) Lekarz i pacjent, Kraków, Universitas.
Heszen-Niejodek I. (1995) (red.) Doświadczenie kryzysu - szansa rozwoju czy ryzyko 
zaburzeń?. Katowice, Wyd. Uniwersytet ślą ski.
Heyd G. (1990) Aktiyitaten des toglichen Lebens - ein Arbeitsfeid der Ergothe-rapeuten m der 
Rehabilitation. "Rehabilitation" Jg. 29 H. 3, s. 208-212.
Hinchliffe M. K., Hooper D., Roberts F. J. (1987) Melancholia małżeństwa, przeł. K. Dudziak, H. 
Szafraniec, Warszawa, PWN.
Holówka J., Nikłaś D. (1976) Pojęcia ^ograniczonej sprawności1' i ^rehabilitacji". W: M. 
Sokołowska , J. Hołówka, A. Ostrowska (red.) Socjologia a zdrowie. Warszawa, PWN, s. 452-
456.
Homey K. (1976) Neurotyczna, osobowość naszych czasów, przeł. H. Grzego-łowska, 
Warszawa, PWN.
Hourdin G. (1978) Niezawinione nieszczęście, Warszawa, PAX.
Hrycyk K. (red.) (1997) BibUotercipia - w poszukiwaniu tożsamości zawodowej, Wrocław, 
DTSK Silesia.
Hubbard J., Workman E. (1997) Handbook of Stress Medianę. Ań Organ System Approach 
CRC Press Boca Raton, New York.
Hulek A. (1969) Teoria {praktyka rehabilitacji inwalidów. Warszawa, PZW1.
Hulek A. (1972) Wspólne i swoiste zagadnienia w rehabilitacji różnych grup inwalidów. W: A. 
Hulek (red.) Rehabilitacja inwalidów w PRL, Warszawa, PZWL, s. 28-36.
Hulek A. (red.) (1977) Pedagogika rewalidacyjna, Warszawa, PWN.
Hulek A. (1980) Badania naukowe nad osobami niepełnosprawnymi i ich znaczenie dla 
systemu oświatowego, "Biuletyn Informacyjny PTWK" 4,s.17-35.
Hulek A. (1981) Rehabilitacja osób niepełnosprawnych w Polsce i za granicą  (w świetle 
przepisów prawnych). Warszawa, Inst. Wyd. Zw. Zaw.
Hulek A. (1987) Ruch społeczny na rzecz ludzi niepełnosprawnych w PRL, Warszawa, PZW1.
Hulek A. (1992) Samopomoc w rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Warszawa, Wyd. 
Wojewódzka Poradnia Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z Wadami Słuchu.
Hulek A. (1992) Ludziom Niepełnosprawnym, Warszawa Wyd. PTWzK (zbiór dokumentów i 
oświadczeń).
Hulek A. (red.) (1992) Uczeń niepełnosprawny w szkole masowej, Kraków, Wyd. WSP.
Hulek A. (1993) Osoby niepełnosprawne w społeczeństwie, VQ Międzynarodowa. Konferencja 
Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Watykan, 19-21. 11. 1992 r., "Problemy 
Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 1-2 (135-136), s. 124-127.
Hulek A. (1993) Szkoła masowa wobec uczniów niepełnosprawnych, "Kultura i Edukacja" l, s. 
67-70.
Unicka M. (1981) Notatki o chorych w Kościele, "Znak" 8, s. 1044-1050.
Jabłoński K. (1990) Praca psychologa na oddziale rehabilitacji narzą dów ruchu. W: I. Heszen-
Niejodek (red.) Rola psychologa w diagnostyce i leczeniu chorób somatycznych. Warszawa, 
PZWL, s. 202-222.
Jacobs M., Goodman G. (1989) Psychology and Self-help Groups, "Predictions on a 
Partnership American Psychologist" 44, 3, s. 536-545.
Jakubik A., Masłowski J. (1981) Antoni Kępiński - człowiek i dzieło. Warszawa, PZW1.
Jakubowska U. T. (1992) Analiza wybranych właściwości komunikacyjnych neurotyków i ludzi 
zdrowych psychicznie. Bydgoszcz, Wyd. WSP.
Jakubowski S. (1996) Problemy osób niewidomych i słabowidzą cych w poradnictwie 
zawodowym, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 3 (149), s. 16-21.
Jankowski K. (1975) Od psychiatra biologicznej do humanistycznej, Warszawa, PIW.
Jaranowska K. (1989) Miejsce pracy dla osób niepełnosprawnych w osiedlu mieszkaniowym. 
Warszawa, Wydawnictwo Spółdzielcze.
Jaranowska K. (1992) Projektowanie zakładów pracy dostępnych dla osób z mesprawnościami, 
Warszawa, Wyd. Centrum Naukowo-Badawcze Spółdzielczości Inwalidów.
Jarosz M. (1976) Psychologia i psychopatologia życia codziennego, Warszawa, PZW1.

background image

Jarosz M. i współautorzy (1983) Psychologia lekarska, Warszawa, PZW1.
Jarymowicz M. (1979) Modyfikowanie wyobrażeń dotyczą cych "ja" dla zwiększenia gotowości 
do zachowań prospołecznych, Wrocław, Ossolineum.
Johansen O. (1982) światło w ciemności. świat Erlinga Stordahia, przeł. A. Thierry, Warszawa, 
IW PAX.
Jończyk J. (1996) Prawne regulacje rehabilitacji leczniczej i zawodowej. W:
J. Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do 
integracji, Warszawa, Wyd. WSP TWP, s. 34-41.
Juros A. (1996) środowiskowy dom samopomocy a społeczność lokalna, "Problemy 
Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 2 (148), s. 51-59.
Juros A., Otrębsld W. (1997) Integracja osób niepełnosprawnych w społeczności lokalnej, 
Lublin, FśCEDS.
Kaczmarek B. 1. (1993) Płaty czołowe a język i zachowanie człowieka, Lublin, Wyd. Linea.
Kaczmarek B. 1. (1995) Mózgowa organizacja mowy, Lublin, Agencja Wydawniczo - Handlowa 
AD.
Kaliciuk S. (1991) Psychohigiena pracy. Poradnik zachowania zdrowia psychicznego w okresie 
aktywności zawodowej człowieka. Warszawa, Wyd. Ośr. Bad. Społ.
Katz D., Kahn R. 1. (1979) Społeczna psychologia organizacji, przeł. B. Czar-niawska. 
Warszawa, PWN.
Kawczyńska-Butrym (1993) Rodzina wobec problemów człowieka niepełnosprawnego, 
"Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 1-2 (135-136), s. 76-83.
Kawczyńska-Butrym Z. (1996) Organizacje pozarzą dowe w służbie osób niepełnosprawnych W:
J. Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do 
integracji, Warszawa, Wyd. WSP TWP, s. 143-155.
Kawczyńska-Butrym K. (1996) Model pielęgniarskiej opieki środowiskowej -rehabilitacja i 
profilaktyka niepełnej sprawności, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 2 (148), s. 
38-43.
Kawczyńska-Butrym K. (1998) Niepełnosprawność - specyfika pomocy społecznej, Katowice, 
Wyd. ślą sk.
Kaziów M. (1968) Postać niewidomego w oczach poetów, Wrocław, Ossolineum.
Kaziów M. (1985) Gdy moim oczom..., Warszawa, Czytelnik.
Kazmierczak T., £uczyńska M. (1998) Wprowadzenie do pomocy społecznej, Katowice, Wyd. 
ślą sk.
Keitlen T. (1964) Pożegnanie z lękiem. Warszawa, PZW1. Keller H. (1978) Historia mojego 
życia. Warszawa, Czytelnik.
Kerr N. (1977) Stoff Expectations for Oisabled Persons. W: Stubbins J. (red.) Social and 
Psychological Aspect ofDisabiUty, Baltimor.
Key G. 1. (1993) Industrial Therapy, St. Louis, Mosby.
Kędzierska I. (1993) Parafia środowiskiem integracyjnym dla osób niepełnosprawnych i ich 
rodzin, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 4, s. 122-126.
Kępiński A. (1972) Psychopatologia nerwic. Warszawa, PZW1. Kępiński A. (1974) Melancholia,
Warszawa, PZW1. Kępiński A. (1977) Lęk, Warszawa, PZW1.
Kępiński A. (1978) Podstawowe zagadnienia współczesnej psychiatrii, Warszawa, PZW1.
Kępiński A. (1978) Poznanie chorego. Warszawa, PZW1. Kępiński A. (1978) Rytm życia, 
Kraków, Wydawnictwo Literackie. Kępiński A. (1992) Schizofrenia, Kraków, Wyd. Sagittarius. 
Killilea M. (1978) Karen, Warszawa, PAX. Killilea M. (1980) Z pozdrowieniem od Karen, 
Warszawa, PAX.
Kirejczyk K. (red.) (1981) Upośledzenie umysłowe - pedagogika. Warszawa, PWN.
Kirenko J. (1995) Niektóre uwarunkowania psychospołecznego funkcjonowa-nia osób z 
uszkodzeniem rdzenia kręgowego, Lublin, Wyd. UMCS.
Kirsta A. (1996) Jak przezwyciężyć stres, Warszawa, Delta W-Z
Kiwerski J., Surazyńska K. (1986) Usprawnienie chorych z głębokim uszkodzeniem rdzenia w 
odcinku szyjnym. W: A Hulek (red.) Człowiek niepełnosprawny w społeczeństwie, Warszawa, 
PZWL, s. 118-122.
Kiwerski J. (1989) Rehabilitacja osób z uszkodzeniem urazowym i chorobowym układu 
nerwowego. W: J. Kucha, Rehabilitacja, Warszawa, PZWL, s. 98-142.
Knill Ch. (1995) Dotyk i komunikacja, przeł. M. Piszczek, Warszawa, Centrum Metodyczne 
Pomocy Psychologiczno - Pedagogicznej MEN.

background image

Koczur W. (1997) Zmiany zasad i tryb orzekania o niezdolności do pracy i stopniu 
niepełnosprawności, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" l,s. 82-87.
Kofta M. (1979) Samokontrola a emocje. Warszawa, PWN.
Kofta M. (1985) Procesy atrybucji w spostrzeganiu społecznym W: M. Lewic-ka, J. 
Trzebiatowski (red.) Psychologia spostrzegania społecznego, Warszawa, Ksią żka i Wiedza, s. 
175-216.
Kofta M. (1993) Wstęp - poznawcze przesłanki aktywności sprawczej. W:
M. Kofta (red.) Psychologia aktywności: zaangażowanie, sprawstwo, bezradność, Poznań, 
Wyd. Nakom.
Koivistoinen E. (1982) Wszystko pokonam. Warszawa, NK.
Kopczyński J., Halik J. (1997) Zdrowie ludności i jego ochrona. W: A Rajkie-wicz (red.) 
Społeczeństwo polskie w latach 1984-1995/96, Warszawa, Wyd. Fundacja F. Eberta, s. 119-
130.
Komas-Biela D. (red.) (1988) Osoba niepełnosprawna i jej miejsce w społeczeństwie, Lublin, 
Wyd. KU1.
Komas-Biela D. (1995) Retrospektywny obraz własnej sytuacji życiowej rodziców i ich 
stosunku do dziecka z upośledzeniem umysłowym. W:
M. Chodkowska (red.) Dziecko niepełnosprawne w rodzinie, Lublin, Wyd. UMCS, s. 61-69.
Kostrubiec S., Witkowski J. (1995) Osoby niepełnosprawne na rynku pracy w Polsce, 
"Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 2(144), s. 9-26.
Kościelak R. (1995) Integracja społeczna niepełnosprawnych umysłowo, Gdańsk, Wyd. UG.
Kościelak R. (1996) Funkcjonowanie psychospołeczne osób niepełnosprawnych umysłowo, 
Warszawa, WSiP.
Kościelska M. (1998) O szkołę dobrą  i wspólną , "Charaktery" 9, s. 4-5.
Kotarbiński T. (1986) Myśli o ludziach i ludzkich sprawach, Wrocław - Warszawa - Kraków - 
Gdańsk - £ódź, Ossolineum.
Kotler P. (1994) Marketing, przekł. zbiorowy, Warszawa, Gebethner i S-ka. Kowalczyk I. (1974) 
Poza granicą  skargi, Kraków, W1.
Kowalczyk O. (1996) Geneza i rozwój osobistej asystencji osób niepełnosprawnych, "Problemy 
Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 3 (149), s. 53-60.
Kowalik S. (1981) Rehabilitacja upośledzonych urny słowo, Warszawa, PWN.
Kowalik S. (1996) Autonomia osób upośledzonych umysłowo w procesie rehabilitacji - »za" a 
nawet »przedw". W: W. Dykcik (red.) Społeczeństwo wobec autonomii osób 
niepełnosprawnych, Poznań, Wyd. Eruditus, s. 49-59.
Kowalik S. (1996) Psychospołeczne podstawy rehabilitacji osób niepełnosprawnych, 
Warszawa, Interart.
Kozielecld J. (1986) Psychologiczna teoria wiedzy, Warszawa, PWN. Kozłowsid S. (1986) 
Granice przystosowania. Warszawa, Wiedza Powszechna.
Kramer P. D. (1993) Wsłuchują c się w Prozac, przeł. M. Szwed-Szelenberger i W. 
Szelenberger, Warszawa, Wyda. Jacek Santorski & CO.
Kronika medycyny (1994) przekład T. Plusy i zespół, Warszawa, Wyd. Kronika. KuchaJ. (1989)
Rehabilitacją , Warszawa, PZW1.
Kuczyńska A. (1996) Model kontaktu lekarza z pacjentem. W: G. Dolińska-Zy-gmunt (red.) 
Elementy psychologii zdrowia, Wyd. UWr., s. 215-218.
Kuczyńska-Kwapisz J. (1994) Efektywność kształcenia młodzieży niewidomej i słabowidzą cej 
w zakresie orientacji przestrzennej i poruszania się, Warszawa, Wyd. WSPS.
Kuczyńska-Kwapisz J. (1995) Problemy orientacji i lokomocji osób niewidomych i 
słabowidzą cych, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 2 (144), s. 38-41.
Kuczyńska-Kwapisz J., Kwapisz J. (1996) Rehabilitacja osób niewidomych i słabowidzą cych, 
Warszawa, Interart.
Kuczyńska-Kwapisz J. (red.) (1996) Rehabilitacja niewidomych i słabowidzą cych, Warszawa, 
Wyd. Centrum Metodyczne Pomocy Psychologicz-no-Pedagogicznej MEN.
Kulczycld M. (1971) Psychologiczne problemy człowieka chorego, Wrocław, Ossolineum.
Kulczycki M. (1985) Zarys relacyjnej koncepcji poradnictwa. W: A. Kargulowa, M. Jędrzejczak 
(red.) Teoretyczne i metodologiczne problemy porado-znawstwa Wrocław, Wyd. UWr, t. l, s. 
141-157.
Kulik T. (1997) Edukacja zdrowotna w rodzinie i w szkole, Stalowa Wola, Oficyna Wydawnicza 
Fundacji Uniwersyteckiej w Stalowej Woli.

background image

Kuruliszwili E. (1996) Polski Komitet Pomocy Społecznej - wspieranie osób niepełnosprawnych 
W: J. Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do
integracji, Warszawa, Wyd. WSPTWP, s. 168-172.
Kurzynowski A. (1993) Zagadnienie polityki społecznej w okresie przemian systemowych, 
"Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 1-2, s. 9-19.
Kurzynowski A. (1996) Osoby niepełnosprawne w polityce społecznej. W:
J. Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do 
integracji. Warszawa, Wyd. WSP TWP.
Kurzynowski A. (1997) Niepełnosprawność jako problem polityki społecznej. "Problemy 
Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 2/152, s. 10-21.
Kurzynowski A. (1997) Rehabilitacja i zatrudnienie osób niepełnosprawnych na wolnym rynku 
pracy - badania realizowane przez Centrum Ba-dawczo-Rozwojowe Rehabilitacji Osób 
Niepełnosprawnych w Warszawie, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 2, s. 105-
109.
Kurzynowski A. (1997) Rola nauki w realizacji " Rzą dowego programu działań na rzecz osób 
niepełnosprawnych i ich integracji ze społeczeństwem", "Problemy Rehabilitacji Społecznej i 
Zawodowej" 2, s. 10-21.
Kuryłowicz E. (1986) Udostępnienie architektoniczne budynków oświatowych 
niepełnosprawnym użytkownikom jako warunek pełnego uczestnictwa tych osób w życiu 
społecznym. W: A Hulek (red.) Człowiek niepełnosprawny w społeczeństwie, Warszawa, 
PZWL, s. 243-246.
Kwapiszowie J. i J. (1990) Orientacja przestrzenna i poruszanie się niewidomych oraz 
słabowidzacych, Warszawa, WSiP.
Laidler P. (1996) Rehabilitacja po udarze mózgu, Warszawa, PZW1. Larkowa H. (1987) 
Człowiek niepełnosprawny, Warszawa, PWN. Laskowski J. (1982) Małżeństwo i rodzina. 
Warszawa, IW PAX.
Lazarus R. (1966) Psychological Stress and the Coping process, New York, Mc Graw-Hil1.
Leder S. (1976) Psychoterapia a społeczeństwo. W: M. Sokołowska, J. Hołów-ka, A. 
Ostrowska (red.) Socjologia a zdrowie, Warszawa, PWN, s. 291-305.
Legrix D. (1976) Taka się urodziłam. Warszawa, PZW1.
Lehigh H., Reiser M.F. (1980) The Patient: Biological, Psychological, and So-cial Dimensions 
ofMedical Practice, New York, Plenum Press.
Leoński J., Rzepa T. (red.) (1995) Zastosowania metody biograficznej w socjologii i psychologii, 
Szczecin, Wyd. Dictum Sapienti Sat.
Lemer S. (1995) Miłość i strach, przeł. K. Miller, Gdańsk, GWP.
Lewin K. (1936) Principlesoftopologicalpsychology, New York, McGraw-Hil1.
Lewin K. (1951) Fieid theory in Social Science, New York, Harper.
Lipkowski O. (1983) Wyższa Szkoła Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzew-skiej w 
Warszawie 1922-1982, Warszawa, Wyd. WSPS.
Lorenz K. (1986) Regres człowieczeństwa, przeł. A. D. Tauszyńska, Warszawa, PIW.
Lovaas O. I. (1993) Nauczanie dzieci niepełnosprawnych umysłowo, przekład zbiorowy. 
Warszawa, WSiP.
LudewigK. (1995) Terapia systemowa, przeł. A. Ubertowska, Gdańsk, GWP. Ludzie Lasek 
(1987) (oprać.) T. Mazowiecki, Warszawa, Biblioteka "Więzi".
Lyons A. S., Petrucelli R. J. (1996) Ilustrowana historia medycyny, przeł. M. Stopa, Warszawa, 
Wyd. Penta.
£obożewicz T. (1995) Wpływ turystyki i rekreacji na przywracanie sprawności psycho - 
fizycznej osób o specjalnych potrzebach W: J. śleżyński, W. Petryńsłd (red.) Postęp w 
turystyce na rzecz osób o specjalnych potrzebach, Kraków, Wyd. Polskie Stowarzyszenie 
Osób Niepełnosprawnych, s. 42-51.
£ubińska E. A. (1986) Salamandra, Kraków, W1.
£ukaszewsid W. (1984) Szansę rozwoju osobowości, Warszawa, Ksią żka i Wiedza.
£uria A. (1978) Suńat utracony i odzyskany. Warszawa, PWN.
Majewski T. (1983) Psychologia niewdomych i niedowidzą cych. Warszawa, PWN.
Majewski T. (1985) Rehabilitacja zawodowa osób niepełnosprawnych, Warszawa, Centrum 
Badawczo - Rozwojowe Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Majewski T. (1995) Przeglą d polityki zatrudnienia osób niepełnosprawnych w krajach Unii 
Europejskiej, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 3 (145), s. 102-105.

background image

Majewski T. (1995) Rehabilitacja środowiskowa, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i 
Zawodowej" 2, s. 27-32.
Majewski T. (1996) Poradnictwo zawodowe dla osób niepełnosprawnych w dokumentach 
międzynarodowych, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 3 (149), s. 12-15.
Majewski T. (1995) Rehabilitacja środowiskowa, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i 
środowiskowej" 2 (144), s. 27-32.
Marnot B. (1991) Możliwości wykorzystania literatury w procesie rehabilitacji osób 
niepełnosprawnych W: A. Hulek (red.) środki masowego przekazu a człowiek niepełnosprawny. 
Warszawa, Wyd. PTWK, s. 98-101.
Malicka M. (1982) Uroki i trudy twórczego życia, Warszawa, Nasza Księgarnia.
Malim T., Birch T., Wadeley A. (1994) Wprowadzenie do psychologii, przeł. J. Bobryk, J. 
Suchecki, Warszawa, PWN.
Masiow A. (1986) W stronę psychologii istnienia, przeł. I. Wyrzykowska, Warszawa, IW PAK
Maultsby M. (1992) Racjonalna terapia zachowania, Poznań, Wyd. Fundacja ALTERNA.
May R. (1989) Psychologia i dylemat ludzki, Warszawa, IW PAK.
Mazur R. (red.) (1994) Model myślenia systemowego na przykładzie czynności mózgu, 
Bydgoszcz, Wyd. AM.
McCue M., Pramuka M., Chase S., Fabry P. (1994) F\inctional Assessment Procedures for 
Indiuiduals with Seuere Cognitiue Ehsabilities, "Ameri-can Rehabilitation" 20, 3, s. 17-27.
McKinIey Runyan W. (1992) Historie życia a psychobiografia. Badania teorii i metody, przeł. J. 
Kasprzewski, Warszawa, PWN.
McLoughlin J. A., Lewis R. B. (1986) Assessing Special Students, London-Sydney, Merrill 
Publishing Company - A. Beli & Howell Company.
Meyer R. (1966) Somatoterapia, przeł. O.Rout, Warszawa, Wyd. Psychologii i Kultury.
Meder J. (1996 ) Zaburzenia psychiczne w aspekcie poradnictwa zawodowego, "Problemy 
Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 3 (149), s. 27-34.
Mikulsld J. (1991) Wspomnienie o profesorze Marianie A. Weissie - życie i działalność, 
"Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 1-4, s. 146-148.
Mikulsld J. (1995) Od Zakładu Badawczego Zwią zku Spółdzielni Inwalidów do Centrum 
Badawczo-Rozwojowego Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (1960-1995), "Problemy 
Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 4, s. 47-66.
Mikulsld J. (1996) Aktywna polityka rehabilitacyjna - zarys modelu. W:
J. Mikulsld, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do 
integracji. Warszawa, Wyd. WSP TWP, s. 189-210.
Mikulsld J. (1997) O potrzebie badania problemów rehabilitacji osób niepełnosprawnych, 
"Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 2/152, s. 22-31.
Milanowska K. (1983) Historia rozwoju rehabilitacji. W: W. Dega, K. Milanow-ska (red.) 
Rehabilitacja medyczna. Warszawa, PZWL, s. 1-7.
Milanowska K. (1983) Podstawy leczenia usprawniają cego. W: W. Dega i K. Milanowska (red.) 
Rehabilitacja medyczna, Warszawa, PZWL, s. 28-
73. Milanowska K. (1991) Profesor Wiktor Dega - organizator rehabilitacji w Polsce,
"Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 1-4, s. 5-7.
Miller G., Galanter E., Pribrans K. (1980) Plany i struktura zachowania, przeł. A. Grzybowska, 
A. Szewczyk, Warszawa, PWN.
Miller M. R. (1973) Podręcznik oceny zdolności do pracy w Goodwill Indu-stries, przeł. Cz. 
£uszczyński, Warszawa, PZW1.
Mitraszewsid N. (1977) Przerwany szlak, Wrocław, Ossolineum. Mitraszewski N. (1980) Ku 
pełni życia, Wrocław, Ossolineum. Mitraszewski N. (1982) Gdy biją  zegary, £ódź, W£.
Moskalewicz B. (1994) Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej wobec niepełnosprawny ch.W:
M. Fedorowicz (red.) Droga przez instytucje. Instytucje działają ce na rzecz osób 
niepełnosprawnych. Warszawa, Wyd. IFiS PAN, s. 23-53.
Nadolski Z. (1981) Rehabilitacja w przemy śle. Warszawa, PZW1.
Nauczanie specjalne (1982) N. G. Haringa, R. 1. Schiefelbuscha (red.), przekład zbiorowy, 
Warszawa, PWN.
Necld Z. (1991) Negocjacje w biznesie. Kraków, Wyd. Profesj. Szk. Bizn.
Nickels W. G. (1995) Zrozumieć biznes, przekład zbiorowy, Warszawa, Wyd. Bellona.
Niebrżyciowsid 1. (1983) Przyjaźń, i koleżeństwo młodzieży dorastają cej, Lodź, Wyd. U1.
Nosal Cz. (1980) Metodologiczny status pojęcia ^sytuacja" we współczesnej psychologii W: J. 

background image

Brzeziński (red.) Z zagadnień psychologa ilościowej, Warszawa, PWN, Z.5, s. 51-69.
Nosal Cz. S. (1992) Diagnoza typów umysłu, Warszawa, PWN. Nosal Cz. S. (1993) Umysł 
menedżera, Wrocław, Wyd. "Przecinek".
Nowak S. (1973) Pojęcie postawy w teoriach i stosowanych badaniach społecznych W: S. 
Nowak (red.) Teorie postaw, Warszawa, PWN, s. 17-88.
Nutt P. (1990) Making Tough Decision: Tactics for Improwng Managerial Ded-sion Making, San 
Francisco, Jossey Bass.
Obuchowska I. (1981) Dynamika nerwic. Psychologiczne aspekty zaburzeń nerwicowych u 
dzieci i młodzieży, Warszawa, PWN.
Obuchowska I. (red.) (1995) Dziecko niepełnosprawne w rodzinie, Warszawa, WSiP.
Obuchowska I. (1996) Drogi dorastania. Warszawa, WSiP.
Obuchowsid K. (1982) Badania osobowości efektywnej. W: K. Obuchowski, W. J. Paluchowsid 
(red.) Efektywność a osobowość, Wrocław, Ossolineum, s. 5-15.
Obuchowski K. (1982) Kody orientacji i struktura procesów emocjonalnych, Warszawa, PWN.
Obuchowski K. (1995) Przez galaktykę potrzeb, Poznań, Wyd. Zysk i S-ka.
Olkowicz J. (1997) Organizacje pozarzą dowe zajmują ce się osobami niepełnosprawnymi - 
Projekt Sieci Demokratycznej OED, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 2. s.99-
103.
Ossowski R. (1979) Zachowanie się inwalidów wzrokowych w sytuacjach trudnych, Warszawa-
Poznań, PWN.
Ossowski R. (1982) Kształtowanie obrazu własnej sytuacji i siebie u inwalidów wzroku w 
procesie rehabilitacji, Bydgoszcz, Wyd. WSP.
Ossowsid R. (1996) Pedagog specjalny wobec współczesnych problemów życiowych osoby 
niepełnosprawnej. W: J. Kuczyńska - Kwapisz (red.) Rehabilitacja niewidomych i 
słabowidzą cyćh, Warszawa, Wyd. Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno - 
Pedagogicznej MEN, s. 5-13.
Ossowski R. (1996) Struktura diagnozy sytuacyjnej dla celów rehabilitacji, "Przeglą d 
Tyflologiczny" 1-2 (95), s. 19-29.
Ossowski R. (red.) (1996) Trudności w komunikowaniu się osób z uszkodzonym słuchem, 
Bydgoszcz, Wyd. WSP.
Ossowski R. (1996) Zagrożenia dla osób niepełnosprawnych w procesie adaptacji psychicznej. 
W: J. Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do
integracji, Warszawa, Wyd. WSP TWP, s. 42-53.
Ostrowska A. (1976) Zastosowanie teorii socjalizacji dla studiów nad procesem rehabilitacji 
inwalidów. W: M. Sokołowska, J. Hotówka, A. Ostrowska (red.) Socjologia a zdrowie, 
Warszawa, PWN, s. 339-370.
Ostrowska A. (1994) Niepełnosprawni w społeczeństwie, Warszawa, Wyd. IFiS PAN.
Ostrowska A., Sikorska J., Sufm Z. (1994) Sytuacja ludzi niepełnosprawnych w Polsce, 
Warszawa, Wyd. IFiS PAN.
Ostrowska A. (1996) Postawy społeczeństwa wobec osób niepełnosprawnych. W: J. Mikulski, 
J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do integracji, 
Warszawa, Wyd. WSP TWP, s. 99-106.
Otrębski W. (1996) Próba nakreślenia kontekstu teoretycznego dla pojęcia "rehabilitacja 
środowiskowa", "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 2 (148), s. 34-37.
Pańków W. (1994) Zatrudnienie i praca osób niepełnosprawnych: kształt instytucjonalny i 
efekty działania. W: M. Fedorowicz (red.) Droga przez instytucje. Instytucje działają ce na rzecz 
osób niepełnosprawnych, Warszawa, Wyd. IFiS PAN, s. 54-89.
Paluchowsid W. J. (1982) Sens teoretyczny i wskaźniki skuteczności zachowania. W: K. 
Obuchowski, W. J. Paluchowski (red.) Efektywność a osobowość, Wrocław, Ossolineum, s. 
25-35.
Partridge C., Johnson M., Morris 1. (1991) Disability and Health. Semces:
perceptions, beliefs and experiences ofelderly people, London, Cen-tre for Physiotherapy 
Research Kmg's College
Pawlisz M. (1992) Profilaktyka i rehabilitacja w działalności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, 
"Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 4, s. 11-18.
Pawłowicz Z. ( 1982) Dialog jako metoda oddziaływania rehabilitacyjnego, "Przeglą d 
Tyflologiczny" 1-2, s. 6-9.
Pą chalski A. (1979) Krakowski model organizacyjny rehabilitacji domowej, "Biuletyn 

background image

Informacyjny PTWK" 2, s. 12-19.
Pą chalski A. (1986) Rola i znaczenie sportu w kompleksowej rehabilitacji osób 
niepełnosprawnych. W: A. Hulek (red.) Człowiek niepełnosprawny w społeczeństwie, 
Warszawa, PZWL, s. 105-108.
Pease A. (1993) Język ciała. Jak czytać myśli ludzi z ich gestów, przeł. E. Wiekiera, Kraków, 
Wyd. Gemini.
Pecyna M. B. (1997) Czynniki psychologiczne warunkują ce autopercepcję i percepcję lekarza 
w układzie ja - inni. Warszawa, Wyd. WSPS.
Pendleton D., Brouwer H., Jaspars J. (1994) Trudności w komunikowaniu się - perspektywa 
lekarza. W: W. Domachowski, M. Argyle'a (red.) Reguły życia społecznego, przei. J. Miluska, 
Warszawa, PWN, s. 209-233.
Piaget J. (1981) Równoważenie struktur poznawczych, przeł. Z. Zakrzewski, Warszawa, PWN.
Piaget J., Inhelder B. (1993) Psychologia dziecka.prze1. Z. Zakrzewska, Wrocław, Wyd. 
Siedmiogród.
Pietrasiński Z. (1983) Atakowanie problemów, Warszawa, NK. Pietrasiński Z. (1990) Rozwój 
człowieka dorosłego, Warszawa, WP.
Pietrulewicz B. (1983) Rozwój rozumowania przez analogię u dzieci niewidomych w wieku 
szkolnym, Wrocław, Ossolineum.
Pietrzak W. (1995) Dzieci z wadą  słuchu. W: I Obuchowska (red) Dziecko niepełnosprawne w 
rodzinie, Warszawa, WSiP, s. 329-356.
Pietrzykowski M. (1993) Ambiwalencja mitu, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 
1-2 (135-136), s. 20-25.
Pilecka W. (1995) Choroba przewlekła dziecka, jego rozwój i interakcje rodzinne. W: M. 
Chodkowska (red.) Dziecko niepełnosprawne w rodzinie, Lublin, Wyd. UMCS, s. 23-32.
Pileccy W. i J. (red.) (1997) Stymulacja psychoruchowego rozwoju dzieci o obniżonej 
sprawności umysłowej, Kraków, Wyd. WSP.
Plewicka Z. (1980) Podstawy diagnozy psychologicznej. W: A. Gurycka (red.) Stosowana 
psychologia wychowawcza, Warszawa, PWN, s. 37-48.
Pobojewska A. (1992) Jedna natura - wiele kultur; jedna kultura - wiele natur. W: B. Tuchańska 
(red.) Między sensem a genami, Warszawa, PWN, s. 178-181.
Poezja (1997) (wybr.i opr.) A. Stupin - Rzońca, Antologia twórczości literackiej osób 
niepełnosprawnych ruchowo Część l, Warszawa, Wyd. WSPS.
Polak Z. (1988) Obraz własnej osoby młodzieży niewidomej, Lublin, Wyd. UMCS.
Polak Z. (1996) Psychospołeczne i edukacyjne funkcjonowanie uczniów z m-wctMztwem 
wzroku kształcą cych się w szkołach ogólnodostępnych i specjalnych, Lublin, Wyd. UMCS.
Ponikowska I. (1996) Leczenie uzdrowiskowe. Poradnik dla chorych, Bydgoszcz, Branta
Poznaniak W. (1994) Podmiotowe i przedmiotowe aspekty pomagania psychologicznego. W: J. 
Brzeziński, W. Poznaniak, Etyczne problemy działalności badawczej i praktycznej 
psychologów, Poznań, Wyd. Fundacji Humaniora, s. 111-119.
Pórksen B. (1996) Szkoła integracyjna Stieghorst - własne doświadczenia i ocena, "Dialog" 5, 
s. 188-190.
Praszkier R., Róźycki A. (1983) Bliskie spotkania.. Rzecz o treningu grupowym. Warszawa, 
NK.
Program wspierania aktywności zawodowej osób niepełnosprawnych. Zatwierdzony 05. 09. 

 

1995 r. przez PFRON.  ródło: "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej"! (1996), s. 65-
69.
Prorok 1. (1983) Widzę świat. Warszawa, NK.
Przetacznik-Gierowska M., Tyszkowa M. (1996) Psychologia rozwoju człowieka, t. \, 
Warszawa, PWN.
Radka A. (1996) Dylematy w pracy lekarza. W: G. Dolińska-Zygmunt (red.) Elementy 
psychologii zdrowia. Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, s. 275-283.
Radochoński M. (1996) Zarys psychopatologii dla pedagogów, Rzeszów, Wyd. WSP w 
Rzeszowie.
Rakowski A. (1997) Kręgosłup w stresie. Jak pokonać ból i jego przyczyny, Gdańsk, GWP.
Rawlins R. P., Williams S. R., Beck C. K. (1993) (ed.) Mentol Health-Psychiatrie Nursing. A 
Holistic Life-Cyde Approach, St. Louis, Mosby-Year
Book.
Reiser D.E., Schroder A. K. (1980) Patient Interuiewing: The Human Dimen-sion, Baltimore, 

background image

Williams & Wilkins.
Reykowski J. (1966) Funkcjonowanie osobowości w warunkach stresu psychologicznego, 
Warszawa, PWN.
Reykowski J. (1982) Z zagadnień, psychologa motywacji, Warszawa, WSiP.
Reykowski J. (1983) Osoboiwść wobec przemian społecznych i technologicznych - szkic 
problematyki. W: J. Jarymowicz, Z. Smoleńska (red.) Poznawcze regulatory funkcjonowania 
społecznego, Wrocław, Ossolineum, s. 225-243.

 

Reykowsid J. (1988)  ródła procesów ewaluatywnych i ich funkcje regulacyjne. W: B. 
Wojciszke (red.) Studia nad procesami wartościowania, t. l, Wrocław, Ossolineum, s. 36-53.
Reykowsid J. (1992) Kolektywom i indywidualizm jako kategońe opisu zmian społecznych i 
mentalności, "Przeglą d Psychologiczny" 35, 2, s. 147-
171 Reykowski J., Kochańska G. (1980) Szkice teorii osobowości, Warszawa, WP.
Richard C. (1974) Z wysokości do jaskiń. Warszawa, PAX.
Roazen P. (1976) Erik H. Erikson: the Power and Limits of his Yision, New York, Free Press.
Roggenbuck C., Conradi E. (1996) Padagogisch orientierte Kinesitherapie -VorsteVungen za 
einen neuen Konzept in der Kinesitherapie, "Physi-kahsche Medizin Rehabilitationsmedizin 
Kurortmedizin" 6, s. 90-92
Rolland R. (1973) Życie Beethovena, Warszawa, PWZ.
Rotfeid A. (red.) (1989) Prawa człowieka. Międzynarodowe zobowią zania Polski, Warszawa, 
Wyd. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.
Rufiher R. H. (1991) środki społecznego przekazu a zatrudnienie inwalidów. W: A. Hulek (red.) 
środki masowego przekazu a człowiek niepełnosprawny, Warszawa, Wyd. PTWzK, s.77-81.
Rybakowski J. (1995) Leki psychotropowe w profilaktyce chorób afektywnych i schizofrenii, 
Warszawa, Wyd. Instytut Psychiatrii i Neurologu.
Rybczyńsid W. (1996) Dom. Krótka historia idei, przeł. K. Husarska, Gdańsk-Warszawa, Wyd. 
Marabut.
Ryder S. (1978) Jutro należy do nich. Warszawa, PAX. Rydzynsld Z. (1996) Psychiatria, Lodź, 
Wyd. U1.
Rzą dowy Program Działań na Rzecz Osób Niepełnosprawnych i ich Integracji ze 
Społeczeństwem, zaakceptowany przez Radę Ministrów w dniu 05.10.1993, Warszawa, Wyd. 
MPiPS.
Rzepa T., Leoński J. (1993) O biografa i metodzie biograficznej, Poznań, WN. Rzepa T., 
LeońsIdJ. (red.) (1994) Szkice do portretów, Wyd. AWiR "Impresje".
Sadowski B., Chmurzyński J. (1989) Biologiczne mechanizmy zachowania, Warszawa, PWN.
Salij J. (1994) Dylematy naszych czasów, Poznań, Wyd. W drodze.
Seligman M.E.P. (1990) Optymizmu można się nauczyć, przeł. A. Jankowski, Poznań, Media 
Rodzina.
Selye H. (1960) Stres życia, Warszawa, PZW1.
Sęk H. (1980) Orientacja w sytuacjach społecznych, Poznań, Wyd. UAM.
Sęk H. Jarosz M. (1983) Psychoterapia. W: M. Jarosz (red.) Psychologia Lekarska, Warszawa,
PZWL, s. 219-139.
Sęk H. (1991) Podstawowe rodzaje pomocy psychologicznej. W: H. Sęk (red.) Społeczna 
psychologia kliniczna, Warszawa, PWN, s. 365-379.
Sęk H. (1991) (red.) Społeczna psychologia kliniczna. Warszawa, PWN.
Sękowska Z. (red.) (1994) Problemy pedagogiki specjalnej w badaniach empirycznych, Lublin, 
Wyd. UMCS.
Sękowsid A. E. (1991) Osobowościowe uwarunkowania postaw wobec ludzi 
niepełnosprawnych, Lublin, Wyd. KU1.
Sękowski A. E. (1994) Wybrane koncepcje teoretyczne postaw wobec osób niepełnosprawnych
W: M. Chodkowska (red.) Człowiek niepełnosprawny, Lublin, Wyd. UMCS, s. 97-110.
Sieczenow I. (1986) Odruchy mózgowe. Warszawa, PWN.
Sillammy N. (1997) Słownik psychologii, przeł. K. Jarosz, Katowice, Wyd. Ksią żnica.
Sheldon J., Elphinstone 1. (1993) Przerwany taniec, przeł. A. i M. Jakubczy-kowie, Kraków, 
Wyd. M.
Sieradzki M. (1996) Niepełnosprawni w społeczeństwie i kulturze. Wybrane zagadnienia z 
socjologa niepełnosprawności i rehabilitacji. W: W. Dykcik (red.) Społeczeństwo wobec 
autonomii osób niepełnosprawnych, Poznań, Wyd. Eruditus, s. 83-95.
Sikorska J. (1996) Materialne warunki życia osób niepełnosprawnych. W:

background image

J. Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do 
integracji, Warszawa, Wyd. WSP TWP.
Simonton D. K. (1977) Creatiue Productiuity, Agę , and Stress: a Biograprdcal Time - Series 
Anałysis of 10 Ciassical Composers, "Joumal of Perso-nality and Social Psychologa 35, s. 791-
804.
Sinkiewicz A. (1992) Poradnik dla laryngektomowanych, Bydgoszcz, Wyd.
AM. Sinkiewicz A. (1994) Badania efektywności grupowej rehabilitacji pacjentów
po laryngektomii całkowitej, (rozprawa doktorska), Wydział Lekarski Akademii Medycznej w 
Bydgoszczy.
Skarzyńska K. (1981) Spostrzeganie ludzi, Warszawa, PWN.
Skarżyńska K. (1988) Poczucie niesprawiedliwości i sady o niesprawiedliwości: wyznaczniki 
sytuacyjne i introindywidualne. W: B. Wojciszke (red.) Studia nad procesami wartościowania, t. 
l, Wrocław, Ossolineum, s. 86-109.
Skibniewska H. (1994) Modele mieszkalnictwa dla osób starszych i niepełnosprawnych, 
Warszawa, Wyd. IFiS PAN.
Skinner B. (1978) Poza wolnością  i godnością , przeł. W. Szelenberger, Warszawa, PIW.
Skolimowski H. (1993) Filozofia żyją ca, przeł. J. Wojciechowsid, Warszawa, Wyd. Pusty 
Obłok.
Skowronek J. (1996) (wyb. i wstęp) Lekarz wobec kończą cego się życia, Poznań, Wyd. Wers.
Smyth 1. (1985) Physiotherą py ot Home - does it help?, "Physiotherapy" 71, 9, s. 405-407.
Sokołowska J. (1984) Geneza i konsekwencje rozbieżności między celami życzeniowymi a 
realistycznymi w sytuacji zadaniowej, Wrocław, Ossolineum.
Sokołowska J. (red.) (1984) Sytuacja ludzi niepełnosprawnych i stan rehabilitacji w PR1. 
Ekspertyza, Wrocław, Ossolineum.
Sokołowska M., Rychard A. (red.) (1983) Studia z socjologii niepełnej sprawności, Wrocław, 
Ossolineum.
Sroczyński R. (1997) Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych - tworzenie, 
zarzą dzanie, działalność, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" l (151), s. 24-38.
Sroczyński R. (1997) Tworzenie, zarzą dzanie i działalność Państwowego Funduszu 
Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej^ l, s. 
24-38.
Standard Rules on the Eaualization of Opportunities for Persons with DisabUi-ties (1993) United 
Nations, New York.
Standardowe zasady wyrównywania szans osób niepełnosprawnych (1996), "Problemy 
Rehabilitacji Zawodowej" l, s. 5-37, dokument ONZ The Standard Rules on the Eaualization o f 
Opportunities for Persons with Disabilities.
Stan obecny, tendencje i perspektywy kształcenia uczniów niepełnosprawnych (1997) Raport 
Ministerstwa Edukacji Narodowej, Warszawa, maszynopis, s. 16 oraz załą czniki.
Stańczakowa J. (1979) Niewidomą , Warszawa, Czytelnik. Stańczakowa J. (1984) Magia 
niewidzenia, Warszawa, PIW.
Steinhausen H. C. (1981) Chronically III and Handicapped ChSdren and Ado-lescents: 
Personality Studies m Relation to Disease, "Joumal of Ab-normal Child Psychologa 9 (2), s. 
291-297.
Stoner J. A. F., Wankel Ch. (1992) Kierowanie, przeł. A. Ehriich, Warszawa, PWE.
Strojnowsid J. (1985) Psychoterapia, Warszawa, IW PAX. Sujak E. (1987) Rozważania o 
ludzkim rozwoju, Kraków, Wyd. Znak.
Sudre F. (1993) Konwencja Europejska o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, 
przeł. M. Szepietowski , E. Lemieszonek, Warszawa, Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Susułowska M. (1989) Psychologia starzenia się i starości. Warszawa, PWN.
Sutherland S. (1995) Breakdown. A Personal Crisis ona a Medical Diiemmą , Oxford - New York 
- Tokyo, Oxford University Press.
Sytuacja ludzi niepełnosprawnych i stan rehabilitacji w PR1.. Ekspertyza PAN (1984), 
Wrocław, Ossolineum.
Szczepaniak Cz. (1981) Przerwane wiersze. Warszawa, Iskry.
Szczepankowska B. (1992) Wojewódzkie ośrodki do spraw zatrudnienia i rehabilitacji osób 
niepełnosprawnych po roku. "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 4, s. 19-28.
Szczepankowska B. (1994) Projekt ogólnej definicji pojęcia »osoba niepełnosprawna", 
"Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 4 (142), s. 10-14.

background image

Szczepankowska B. (1996) Ogólnopolski Sejmik Osób Niepełnosprawnych -wyrównywanie 
szans. W: J. Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - 
drogi do integracji, Warszawa, Wyd. WSP TWP, s. 173-186.
Szczepański J. (1991) Percepcja społeczna problematyki ludzi niepełnosprawnych w środkach 
masowego przekazu. W: A. Hulek (red.) środki masowego przekazu a człowiek 
niepełnosprawny, Warszawa, Wyd. PTWK, s. 24-27.
Szczepański J. (1992) Problemy ludzkiej sprawności. W: A Hulek (red.) świat Ludziom 
Niepełnosprawnym, Warszawa, Wyd. PTWzK, s. 239-243.
Szczurek J. (red.) (1975) Ciemność przezwyciężona, Warszawa, Iskry.
Szczygieł J. (1962) Milczenie, Warszawa, PIW.
Szczygieł J. (1976) Jak trudno kochać, Warszawa, Czytelnik.
Szczygieł J. (1983) Pierwsze drgnienie, "Niewidomy Spółdzielca" 9, s. 3-5.
Szewczuk W. (1982) Psychologia w służbie życia. Warszawa, WSiP.
Sztabiński F., Sztabińska M. (1994) Niepełnosprawny w systemie pomocy społecznej: 
podopieczny czy petent? W: M. Fedorowicz (red.) Droga
przez instytucje. Instytucje działają ce na rzecz osób niepełnosprawnych, Warszawa, Wyd. 
Instytut Filozofii i Socjologu PAN, s. 105-146.
Szuman S. (1985) Dzieła wybrane, t. l: Studia nad rozwojem psychicznym dzieci, t. 2: 
Podstawy rozwoju i wychowania w ontogenezie, M. Przetacznik-Gierowska, G. Maldełło-Jarża 
(wyb. i oprać.). Warszawa, WSiP.
Szuman W. (1967) O dostępności rysunku dla dzieci niewidomych. Warszawa,
PZWS. Szwarcman K. (1977) Problemy moralności w socjologa Tcdcotta Parsona,
"Etyka" 15, s. 163-177.
ślezyńsid J., Petryńsid W. (red.) (1995) Postęp w turystyce na rzecz osób o specjalnych 
potrzebach, Kraków, Wyd. Polskiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych.
ślipko T. (1994) Granice życia, Kraków, Wyd. WAM.
Sufin Z. (1995) Ludzie niepełnosprawni w Polsce w świetle badań socjologicznych, "Problemy 
Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" l (143), s. 49-55.
Terelak J. (1982) Człowiek w sytuacjach ekstremalnych, Warszawa, Wyd. MON.
Tnę Complete Ouide to Your Emotions and Your Health (1992) Rodale Press, Emmaus, 
Pennsylvania.
Titkow A. (1993) Stres i życie społeczne, Warszawa, PIW.
Tłokiński W. (1982) Mowa. Przeglą d problematyki dla psychologów i pedagogów, Warszawa, 
PWN.
Tobiasz-Adamczyk B. (1995) Wybrane elementy socjologa zdrowia i choroby, Kraków, Co1. 
Med. UJ.
Tokarczyk A. (1995) Protestantyzm wobec problemu niepełnosprawnych, "Problemy 
Rehabilitacji Społecznej" 3 (145), s. 96-101.
Tokarz A. (1985) Rola motywacji poznawczej w aktywności twórczej, Wrocław, Ossolineum.
Tomasik E. (1991) Człowiek niepełnosprawny w literaturze. W: A Hulek (red.) środki masowego 
przekazu a człowiek niepełnosprawny, Warszawa, Wyd. PTWzK, s. 128-134.
Tomasik E. (przy współpracy G. Komet) (1986) Zagadnienia pedagogiki specjalnej w literaturze. 
Przewodnik bibliograficzny. Warszawa, Wyd.
WSPS. Tomasik E. (1992) Zagadnienia pedagogiki specjalnej w literaturze. Przewod-
nikłfiograficzny, Warszawa, Wyd. PWSP.
Tomaszewski T. (1984) Główne idee współczesnej psychologa, Warszawa, WP.
Tomaszewski T. (1984) Siady i wzorce, Warszawa, WSiP.
Tomaszewski T. (1991) Funkcjonowanie środków masowego przekazu jako proces 
komunikacyjny. W: A. Hulek (red.) środki masowego przekazu a człowiek niepełnosprawny, 
Warszawa, Wyd. PTWK, s. 28-32.
Trempała J. (1989) Rozumowanie w okresie dorosłości, Warszawa-Poznań, PWN.
Tryfan B. (1996) Problemy osób niepełnosprawnych w środowisku wiejskim. W: J. Mikulski, J. 
Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do integracji, 
Warszawa, Wyd. WSP TWP.
Turner J. (1985) Struktura teorii socjologicznej, przeł. J. Szmatka, Warszawa, PWN.
Turuk-Nowakowa T. (1990) Postępowanie psychologa, w stosunku do chorych nieuleczalnie i 
opieka terminalna. W: I. Heszen-Niejodek (red.) Rola psychologa w diagnostyce i leczeniu 
chorób somatycznych. Warszawa, PZW1.

background image

Twardowski A. (1996) Oddziaływania rodziców blokują ce rozwój autonomii u dzieci 
upośledzonych umysłowo. W: W. Dykcik (red.) Społeczeństwo wobec autonomii osób 
niepełnospraumych, Poznań, Wyd. Eruditus, s. 145-154.
Tymowski A. (1996) Studium własnej integracji. W: J. Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka 
społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do integracji, Warszawa, Wyd. WSP TWP, 
s. 107-113.
Tyszkowa M. (red.) (1988) Rozwój psychiczny człowieka w dą gu życia. Zagadnienia 
teoretyczne i metodologiczne. Warszawa, PWN.
Uchwała Programowa V Ogólnopolskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych Konstancin 27-29 
października 1995, (1995) "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" 4 (146), s. 86-92.
Uexkull F. (1994) Integrierte Psychosomatische Medizin in Praxis und Klinik, Stuttgart-New 
York, Schattauer.
Uramowska-Żyto B. (1992) Zdrowie i choroba. Warszawa, IFiS PAN.
Vasta R., Haith M., Miller S.A. (1995) Psychologia dziecka, przekład zbiorowy, Warszawa, 
WSiP.
Veggeberg S.K. (1996) Leczenie umysłu, przeł. E. Kołodziej -Józefowicz, Warszawa, Wyd. 
Prószyński i S-ka.
ViUee C. A. (1978) Biologia, Warszawa, PWRi1.
Viorst J. (1996) To, co musimy utracić, przeł. A. Gomola, Poznań, Wyd. Zysk i S-ka..
Yiscardi H. (1973) Listy do Jimo, Warszawa, PAK. Waliszewska W. (1972) O Zygmuncie 
Waliszewskim, Kraków, W1.
Wallon R. (1964) Psychologia kliniczna, przeł. A. Kottas, E. Turska, Warszawa, PWN.
Walsh K. (1998) Neuropsyćhologia kKmczna, przeł. B. Mroziak, Warszawa, PWN.
Walrnsley D. J., Lewis G. J. (1997) Geografia człowieka. Podejścia behawio-rolne, przeł. E. 
Nowosielska, Warszawa, PWN.
Ward A. D. (1996) Nowe spojrzenie. Zagadnienie prawne dotyczą ce osób z upośledzeniem 
umysłowym w Europie Wschodniej, przeł. B. Czar-necka-Dzialuk, M. Jankowsid, Warszawa, 
Międzynarodowa Liga Stowarzyszeń na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym.
Weinberg D., Sterritt M. (1986) DisabiUty and identity. A revaluation ofa thre-atened resource, 
"Child and Youth Care Quarterly" 16 (1), s. 48-59.
Weiss M. (1983) Rehabilitacja osób po amputacjach kończyn. W: W. Dega, K. Milanowska 
(red.) Rehabilitacja medyczna, Warszawa, PZWL, s. 287-320.
Wery A. (1988) Wychowanie rodzinne. W: M. Debesse, G. Mialaret (red.) Rozprawy o 
wychowaniu. Warszawa PWN, s. 107-137.
Weston T. (1995) Atlas anatomii, przeł. Z. Kopeć i zespół, Kraków, Wyd. R. Kluszczyński.
White R. (1978) The Spedal Child, a Parenfs. Quide to Mentol DisabiUties, Boston, Litfle.
Wiersze laureatów (1996), Siedlce, Wyd. "Limes".
Widera-Wysoczańska A. (1996) Psychologiczne aspekty spotkania lekarza i chorego ze 
śmiercią . W: G. Dolińska-Zygmunt (red.) Elementy psychologii zdrowia, Wyd. UWr., s. 257-
274.
Wilmowska A., Kaplińska G. (1997) Orzecznictwo lekarskie w ubezpieczeniach społecznych w 
Polsce, "Problemy Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" l s. 76-81.
Witkowski T. (1993) Rozumieć problemy osób niepełnosprawnych, Warszawa, Wyd. MDBO.
Witkowski T. (1996) Obraz siebie i jego uwarunkowania u młodzieży niedosłyszą cej, "Problemy 
Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej" l, s. 51-63.
Witkowski J., Kostrubiec S. (1996) Osoby niepełnosprawne w Polsce. Stan iprognozy. W: J. 
Mikulski, J. Auleytner (red.) Polityka społeczna wobec osób niepełnosprawnych - drogi do 
integracji, Warszawa, Wyd. WSPTWP, s. 57-73.
Włodarczyk C. (1994) Promocja zdrowia a polityka zdrowotna. W: J. Karsid, B. Wasilewski 
(red.) Promocja zdrowia, Warszawa, Wyd. Sanmedia, s. 25-42.
Wojciechowski A. (1985) Twórczość w źydu ludzi upośledzonych, "Szkoła Specjalna" 2, s. 75-
78.
Wojciechowski A. (1991) Idee słabości. Pamiętnik Pracowni Rozwijania Twórczości Osób 
Niepełnosprawnych, Toruń, Wyd. UMK.
Wojciechowski A. (1995) Granice. Pamiętnik Pracowni Rozwijania Twórczości Osób 
Niepełnosprawnych, Toruń, Wyd. UMK.
Wojciszke B. (1983) Mechanizmy wpływu struktury ja na zachowanie. W:
J. Jarymowicz, Z. Smoleńska (red.) Poznawcze regulatory funkcjonowania społecznego, 

background image

Wrocław, Ossolineum, s. 49-85.
Wojciszke B. (1986) Teoria schematów społecznych Struktura i funkcjonowanie jednostkowej 
wiedzy o otoczeniu społecznym, Wrocław, Ossolineum.
Wojciszke B. (1988) Wpływ schematów na procesy ewaluacji. W: B. Wojciszke (red.) Studia 
nad procesami wartościowania, t. l, Wrocław, Ossolineum, s. 54-85.
Wojnar I. (1984) Sztuka jako ^podręcznik życia", Warszawa, NK. Wojtowicz R. (1977) Zarys 
ergonomii technicznej, Warszawa, PWN.
Women's. Encydopedia ofHealth and Emational Healing (1993) Rodale Press, Emmaus, 
Pennsylvania.
Wright B. (1965) Psychologiczne aspekty fizycznego inwalidztwa, Warszawa, PWN.
Zajonc R. B. (1980) FeeUng and Thinking. Preferences Need no Inferences, "American 
Psychologist" 35, s. 151-175.
Załuska M., Boczonia J. (1998) Organizacje pozarzą dowe w społeczeństwie obywatelskim. 
Katowice, Wyd. ślą sk.
Zazzo B. (1972) Oblicza młodości, przeł. Z. Zakrzewska, Warszawa, PWN.
Zeigamik B. W. (1983) Podstawy parapsychologii klinicznej, przeł. A. Marci-szewska, H. 
Zaborowska, Warszawa, PWN.
Ziemski S. (1973) Problemy dobrej diagnozy. Warszawa, Wiedza Powszechna.
Zimbardo Ph. G., Ruch F. 1. (1988) Psychologia i życie, przeł. J. Radzicki, Warszawa, PWN.
Zimny Z. (1987) Kształcenie szkolne. Wyznaczniki przebiegu i efektywności, Częstochowa, 
Wyd. WSP.
Znaniecld F. (1991) Prawa psychologa społecznej, Warszawa, PWN. Żemis S. (1973) Człowiek 
niewidomy, Warszawa, PZW1. Żemicki B. (1988) Od neuronu do psychiki, Wrocław, 
Ossolineum.