background image

  

 

Spis treści 

Gdy stoją u drzwi

 

    

 

Spotkani na ulicy

 

 

 

Zindoktynowani i wyszkoleni

 

    

 

Typowa sztuczka

 

 

  

Biblia czy wiązanki wersetów?

 

    

 

Centralna doktryna

 

    

 

Biblijny ping-pong

 

 

 

Ich fundamenty

 

 

 

Od czego zacząć?

 

 

 

Poproś ŚJ o pomoc

 

 

 

Zmiany doktryn

 

    

 

Powroty do odrzuconych doktryn

 

 

 

Fałszywe proroctwa

 

 

 

Przedstaw Ewangelię

 

    

 

Nie widać postępów?

 

    

 

Wspólny grunt Biblijny

 

 

 

Biblijny test

 

    

 

background image

  

Gdy stoją u drzwi

Typowy Świadek Jehowy nie posiada bliskiej relacji z Bogiem, lecz daleką, 
za pośrednictwem swej organizacji.

Twoje   świadectwo   może   przypomnieć   im   Nowy   Testament,   kiedy   to 
wierzący DOŚWIADCZALI BOGA zamiast tylko czytać o Nim w różnych 
publikacjach.

Następnie poproś ŚJ aby przyszli ponownie innym razem by POMÓC ci 
udzielić   odpowiedzi   na   twe   PYTANIA  związane   z   ich   wierzeniami.   (To 
zwykle jest jedyny sposób aby zgodzili się odwiedzić cię ponownie.)

Przeczytaj resztę tej broszury zanim wrócą, abyś był przygotowany.

"Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost."

(1 Koryntian 3:6 BT) 

Nawet jeśli nigdy już ich więcej nie ujrzysz, przesłanie jakie im przekazałeś 
nie pójdzie na darmo.

CO ZROBIĆ JEŚLI WŁAŚNIE STOJĄ U DRZWI?

PODZIEL się swym chrześcijańskim ŚWIADECTWEM

Podziel się swym świadectwem nawrócenia. 

Do tego nie potrzebujesz się specjalnie przygotowywać. 

Powiedz im w jaki sposób Jezus stał się kimś realnym w TWYM 
życiu.
 

Powiedz o tym, co Chrystus uczynił w TWOIM życiu. 

Świadkowie   Jehowy   NIE   MAJĄ   ARGUMENTU   aby   obalić   twoje 
świadectwo. Przecież to się wydarzyło TOBIE!

Spotkani na ulicy

Czy ŚJ idą wzdłuż twojej ulicy i właśnie zmierzają w Twym kierunku?

Przeczytaj z nimi ósmy rozdziału z Listu do Rzymian.

Powiedz im, że to jeden z Twych ulubionych fragmentów. 

Poproś aby przeczytali ten fragment w SWOJEJ Biblii. 

background image

Warto podczas czytania dodać parę słów komentarza, jak np.:

Teraz jednak dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia, 
[ POWIEDZ:  "Wielu  ludzi  czuje  się  potępianych   ]." (Wielu  ŚJ  czuje się 
oskarżanych nawet, jeśli do tego się nie przyznają. Ich organizacja naucza, że 
tylko "namaszczony ostatek" - ok. 8 tysięcy starszych ŚJ - są w Chrystusie 
[w jedności z Nim] w sensie o jakim mówi 8 rozdział Listu do Rzymian.) ] 
albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło 
cię spod prawa grzechu i śmierci.

Co   bowiem   było   niemożliwe   dla   Prawa,   ponieważ   ciało   czyniło   je 
bezsilnym, [tego dokonał Bóg]. On to zesłał Syna swego w ciele podobnym 
do   ciała   grzesznego   i   dla   [usunięcia]   grzechu   wydał   w   tym   ciele   wyrok 
potępiający grzech, aby to, co nakazuje Prawo, wypełniło się w nas, o ile 
postępujemy nie według ciała, ale według Ducha.

Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do tego, czego chce ciało; ci zaś, 
którzy żyją według Ducha - do tego, czego chce Duch.

Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha - do życia i 
pokoju. A to dlatego, że dążność ciała wroga jest Bogu, nie podporządkowuje 
się bowiem Prawu Bożemu, ani nawet nie jest do tego zdolna.

A ci, którzy żyją według ciała, Bogu podobać się nie mogą. [ POWIEDZ: 
"Wyobraź sobie że jesteś w sytuacji w której nie możesz się podobać Boga 
bez względu na to jak bardzo byś się starał. Wszyscy są w takiej sytuacji 
dopóki nie przyjmą Chrystusa:" ]

Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch 
Boży w was mieszka. Jeżeli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten do 
Niego nie należy. [ POWIEDZ: "Tak więc, ludzie MOGĄ się podobać Bogu 
tylko wtedy gdy Duch przyjdzie aby w nich zamieszkać." ]

Jeżeli natomiast Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci 
ze   względu   na   [skutki]   grzechu   duch   jednak   posiada   życie   na   skutek 
usprawiedliwienia.

A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to 
Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze 
śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.

Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie ciała, byśmy żyć mieli według 
ciała.

Bo   jeżeli   będziecie   żyli   według   ciała,   czeka   was   śmierć.   Jeżeli   zaś   przy 
pomocy Ducha uśmiercać będziecie popędy ciała - będziecie żyli. Albowiem 
wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. [ POWIEDZ: 
"Cóż to za błogosławieństwo że Bóg adoptuje nas jako swoje dzieci poprzez 
zesłanie swego Ducha aby mieszkał w naszych sercach!" (ŚJ wierzą, że tylko 
grupa ponad 8 tys. "namaszczonego ostatka" tego doświadcza, podczas gdy 
cała reszta ŚJ podąża za swoją "kierowaną przez ducha organizacją".) ]

background image

Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, 
ale   otrzymaliście   ducha   przybrania   za   synów,   w   którym   możemy   wołać: 
'Abba, Ojcze!'

Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi 
Bożymi.

Jeżeli   zaś   jesteśmy   dziećmi,   to   i   dziedzicami:   dziedzicami   Boga,   a 
współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też 
wspólnie   mieć   udział   w   chwale.   [   Wielu   ŚJ   jest   niezaznajomionych   z 
wersetami 1-14 ale rozpoznaje w wersetach 15-17 słowa cytowane w ich 
publikacjach jako odnoszące się do "namaszczonego ostatka". Miliony ŚJ 
jest   uczonych,   aby   odpowiadać   na   takie   obietnice   Nowego   Testamentu 
słowami: "To mnie nie dotyczy, bo ja należę do 'drugich owiec', a nie do 
spłodzonych duchem Bożym." - Życie wieczne w wolności synów Bożych, s. 
str. 100, wyd. pol. ] POWIEDZ: "Tak więc, wszyscy jesteśmy potępieni i nie 
możemy się podobać Bogu bez względu na jak bardzo byśmy próbowali, 
dopóki Bóg nie ześle Ducha swego Syna do naszych serc i adoptuje nas do 
pozycji Swoich dzieci."

Będą próbować ukryć swoje reakcje, ale fragment z Rzymian 8:1-17 jest 
miażdzący dla tych ŚJ którzy uchwycili jego znaczenie.

Wersety 8-9 pokazują bowiem, że "nie należą do Chrystusa" ani nie mogą 
"podobać   się   Bogu".   Nie   mu   tu   mowy   o   jakichś   "innych   owcach",   czy 
drugiej klasie, uświęcanej przez ich organizację.

Zindoktrynowani i wyszkoleni

Nie   tylko   zindoktrynowani,   ale   także   wyszkoleni   i   wyćwiczeni   i 
przygotowani.

Bez   względu   na   to   czy   są   krewnymi,   współpracownikami   czy   obcymi 
których   spotkasz   na   swej   drodze,   ze   Świadkami   Jehowy   trudno   się 
rozmawia.

Nie jest to kwestia przypadku - są bowiem dogłębnie zindoktrynowani.

Wypełniając   kompletny   program   zgromadzeń   zborowych   i   studium 
osobistego, ŚJ wypełniający wszystkie ustalone zadania domowe kończy na 
przeczytaniu około 3 tys. stron publikacji Towarzystwa Strażnica rocznie. 
Składają się na to 24 półmiesięczniki Strażnica ( każdy składający się z 32 
stron), dodatkowe czasopismo  Przebudźcie się!  (ukazujące się już również 
24   razy   w   roku;   wcześniej   12x),   wewnętrzna   publikacja  Nasza   Służba 
Królestwa
 (składająca się z 4 lub 8 stron). Oprócz tego są jeszcze dodatkowe 
książki,   broszury   i/lub   traktaty.   W   sumie   taka   jest   typowa   roczna   ilość 
publikacji wychodzących z drukarni organizacji Strażnicy.

W to wliczyć zaliczyć także odczytywany ponownie materiał ze "studium" 
(kiedy podkreśla się odpowiedzi w każdym paragrafie, aby przygotować się 
na zebranie), oraz ponowne czytanie tego materiału trzeci, a nawet czwarty 
raz podczas "studium" na tych spotkaniach. Istnieją zwykle dwa lub trzy 

background image

"artykuły do studium" w każdym wydaniu Strażnicy które wymagają także 
uwagi i są ponownie odczytywane podczas przygotowania się na niedzielne 
zebranie poranne studium Strażnicy. Jest także książka studiowana paragraf 
po   paragrafie   na   zborowym   zebraniu   Studium   Książki   mającym   miejsce 
zwykle w czwartkowe lub piątkowe popołudnie. A jeszcze są inne książki 
używane   do   przygotowania   się   na   Teokratyczną   Służbę   Królestwa   w 
czwartkowy lub piątkowy wieczór.

Nawet Świadkowie którzy nie czytają większość lub nawet wcale z zadanych 
tekstów do zapoznania się przed zebraniem, to i tak odsiadują prawie pięć 
godzin zebrań w każdym tygodniu. Poza "studiowaniem" materiałów metodą 
"pytanie-odpowiedź",   ich   spotkania   składają   się   głównie   z   czytań   i 
zainscenizowanych dyskusji.

Obie   z   wymienionych   wyżej   "szkół"   i   Spotkań   Służby   cechują   się 
odgrywaniem wielu scenek rodzajowych w których jeden ŚJ odgrywa 
rolę   TWOJĄ   a   drugi   gra   siebie   pukającego   do   Twych   drzwi,   lub 
mówiącego do Ciebie w mniej formalnych okolicznościach
.

Te   przedstawienia   odgrywane   z   przodu   w   Sali   Królestwa   pokazują 
słuchaczom   w   jaki   sposób   przedstawiać   skutecznie   swoje   poselstwo. 
Słuchacze uczą się sposobów radzenia sobie nie tylko z przygotowaną przez 
siebie mową ale także z odpieraniem wątpliwości, pytań i argumentów jakie 
TY prawdopodobnie użyjesz.

W sposób rotacyjny, prawie każdy aktywny ŚJ odgrywa jedną bądź drugą 
stronę w takich przedstawieniach, faktycznie wypróbowując różne metody 
podejścia. W ten sposób uczy się pokonywać wątpliwości i obalać argumenty 
używane przez osoby nie będące ŚJ.

Dodatkowo,   oprócz   tych   sesji   w   Sali   Królestwa,   podobne   sesje   są 
praktykowane gdy grupy spotykają się aby udać się do pracy "polowej" (od 
domu do domu) lub nawet w domach kiedy rodziny przygotowują się do 
takiej działalności.

Tak więc błyskotliwy argument (o którym myślisz, że znowu go użyjesz w 
dyskusji   z   kolejnym   ŚJ   pukającym   do   twych   drzwi)   może   okazać   się 
rzeczywistości argumentem, który ten ŚJ już słyszał, przećwiczył i nauczył 
się go obalać.

Typowa sztuczka

Na przykład, chrześcijanin odkrywszy fakt, że Świadkowie nie wierzą że 
mogą   być   "narodzeni   na   nowo"   mógłby   skonfrontować   następnego 
pukającego do jego drzwi słowami Jezusa, "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam 
ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego." 
(Jan 3:3 BT)

Świadkowie   Jehowy   wierzą,   że   tylko   144   tys.   osób   jest   ponownie 
narodzonych w biblijnym sensie - doświadczając nowego narodzenia i jako 
adoptowane Boże dzieci otrzymując Ducha Świętego (lub 'ducha świętego" 
w   nazewnictwie   ŚJ)   zgodnie   ze   słowami   Listu   do   Rzymian   8:15, 

background image

"otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, 
Ojcze!" (BT)

Wierzą że pełna liczba 144 tys. została osiągnęta w roku 1935 i odtąd z 
wyjątkiem odpadnięcia niewiernego członka, nie ma już od tego roku więcej 
okazji aby stać się osobą nowonarodzoną.

Większość z grupy 144 tys. już zmarła. Pozostała jedynie "resztka" ok. 8 tys. 
"pomazańców" - to jedyne osoby rozpoznawane przez Strażnicę jako nowo 
narodzone spośród liczby prawie 15 milionów osób uczeszczających do Sal 
Krolestwa rozsianych na całym świecie.

Gorliwy chrześcijanin może sobie planować: "Zapytam się Świadków którzy 
staną u mych drzwi, 'Czy jesteście narodzeni na now?'" "Oni odpowiedzą, 
'Nie,' a wtedy dam im do przeczytania Jana 3:3 który ich zwali z nóg!"

Lecz pamiętam jak pewnego ranka roku 1980 czy 1981, Nadzorca Obwodu 
wizytujący   nasz   zbór   przygotował   nas   jak   sobie   radzić   z   domownikiem 
pytającym się u progu, "Czy jesteście narodzeni na nowo?"

"Oczywiście odpowiedź  brzmi: 'Nie'  - tłumaczył  grupie zgromadzonej  do 
służby   polowej   od   domu   o   domu.   "Lecz   nie   musimy   dawać   takiej 
odpowiedzi. Zamiast tego, możemy odpowiedzieć pytaniem: 'Czy masz na 
myśli to, czy ja zaakceptowałem Jezusa Chrystusa jako swego osobistego 
zbawiciela?'"

"Kiedy osoba u drzwi się zgodzi," - pouczał nas dalej - "możesz zgodnie z 
prawdą   odrzec:   'Tak,   zaakceptowałem   Jezusa   jako   swego   Pana   i 
Zbawiciela.'"

Tak więc, gdy ŚJ umiejętnie unika odpowiedzi "Nie" na pytanie "Czy jesteś 
na nowo narodzony?", właściciel mieszkania stoi osłupiały w drzwiach, a ŚJ 
kontynuuje swoją wcześniej przygotowaną prezentację.

(Nawet gdyby właściciel mieszkania spowodował że ŚJ przyznał iż nie jest 
narodzony na nowo i potem przeczytał Jana 3:3, dobrze wyszkolony Świadek 
mógłby odpowiedzieć bez wahania, "Zgadza się! Narodzonych na nowo jest 
tylko grupa 144 tys. aby stanowić część rządu Królestwa panującego nad 
ziemią.   Nie  będąc   członkiem  klasy  pomazańców,   mam   nadzieję  na   życie 
wieczne   na   ziemi   pod   panowaniem   tego   Królestwa   a   nie   na   wejście   do 
Królestwa niebios. Tutaj, pozwól że pokażę ci w Biblii wspaniałą ziemską 
nadzieję, co oznacza że nie potrzebuję być ponownie narodzony.")

Biblia czy żonglerka wersetami wyrwanymi z kontekstu?

Czy ŚJ znają Biblię? - czy tylko wybrane z niej wersety?

Świadkowie  Jehowy  sprawiają  wrażenie  osób  znających   Biblię.   Z  wielką 
łatwością   przeskakują   między   swymi   ulubionymi   wersetami   "dowodząc" 
swoich   punktów   i   obalając   twoje   argumenty   (lub   przynajmniej   robią 
odpowiednią   zasłonę   dymną   aby   odwrócić   uwagę   od   sedna   dyskusji). 

background image

Jednakże, w rzeczywistości większość ŚJ nie zna Bibli.

To   co   znają   to   parę   tysięcy   cytatów,   wyrwanych   z   kontekstu   przez   ich 
organizację   oraz   przetworzonych   w   argumenty  dalekie   od   tego   co   Biblia 
rzeczywiście mówi.

Świadkowie są uczeni aby wierzyć  że "studiują Biblię" bardziej  niż inne 
religie, lecz ich materiał do studium w rzeczywistości składa się z publikacji 
Towarzystwa Strażnica. Wersety biblijne są tam co prawda cytowane, lecz 
jako wyrwane z kontekstu.

Nie tylko pomija się kontekst, ale także cytaty umieszczane są w zupełnie 
innym kontekście, tzn. w kontekście materiału Strażnicy.

Aby   uchwycić   w   jaki   sposób   praktyka   taka   może   zmieniać   znaczenie 
podanych cytatów, wyobraź sobie, że cały fragment biblii jest pdobny do 
smażonej piersi indyka. Ktoś kto odetnie sobie kawałek piersi i skosztuje 
będzie miał pojęcie o smaku całości. Jednakże jeśli ktoś otrzyma tylko mały 
wycinek piersi okraszony musztardą i do tego wymieszany z ryżem i innymi 
dodatkami to, jeśli będzie miał pojęcie o czymkolwiek, to co najwyżej o 
smaku  tak  przygotowanej  kanapki,  a nie  o  tym,  jak prawdziwie  smakuje 
indyk.

Podobnie,   pierwotny  smak   lub   znaczenie   wersetu   biblijnego  może   zostać 
całkowicie unicestwione lub zmienione, kiedy dany cytat tylko przewija się 
między słowami wprowadzenia a podanymi wnioskami na łamach książki 
Strażnicy.

Żywiący   się   dietą   takiej   "biblijnej   kanapki"   Świadek   Jehowy   nigdy   w 
rzeczywistości   nie   przychodzi   do   poznania   Biblii.   Zamiast   tego   uczy  się 
doktryn   Towarzystwa   Strażnica   razem   ze   spreparowanymi   kombinacjami 
cytatów,   jakie   Towarzystwo   używa,   aby   ich   nauki   sprawiały   wrażenie 
"opartych na Biblii".

Kiedy ŚJ omawiają między sobą jakieś kwestie doktrynalne, to odnoszą się i 
sięgają   do   publikacji   Strażnicy,   aby   wykazać   swój   punkt   widzenia   lub 
podkreślić   to,   w   co   wierzą.   Zwrócenie   się   do   Biblii   nigdy   nie   jest 
wystarczające, ponieważ wiedzą, że ich wierzenia faktycznie opierają się na 
interpretacji jaką Strażnica nadaje fragmentom Biblii.

W rzeczy samej, ŚJ rutynowo szukają w swych publikacjach  najnowszej 
interpretacji Strażnicy, jeśli byli w organizacji na tyle długo aby zauważyć że 
"światło świeci coraz jaśniej" odnośnie różnych kwestii.

Kiedy Towarzystwo koryguje niespełnione proroctwa i diametralnie zmienia 
swoje   stanowisko,   często   używa   dokładnie   tych   samych   wersetów   na 
poparcie nowej nauki. Stara interpretacja jest po prostu odrzucana, a w jej 
miejsce wstawiana nowa jako oficjalne znaczenie wersetu, którego dotyczy 
pytanie.

Chociaż   jest   to   podejście   określane   jako  dwójmyślenie  w   futurystycznej 
noweli George'a Orwell'a Rok 1984 , to ŚJ rzeczywiście wierzą że ich nauki 

background image

pochodzą bezpośrednio z samej Biblii, podczas gdy w tym samym czasie 
zdają sobie sprawę z tego, że wszystko to zależy faktycznie od bierzącej 
interpretacji pochodzącej z siedziby w Brooklynie.

Czasami,   sporadycznie   -   kiedy   organizacją   wstrząsa   jakiś   wewnętrzny 
przewrót i przywódcy z powodu lęku o swoją pozycję używają mocniejszego 
języka   aby   utrzymać   w   ryzach   swoich   członków   -   publikowane   jest 
oświadczenie które zdradza ich rzeczywiste nastawienie:

"Ale Bóg Jehowa powołał też do istnienia widzialną organizację, 
swego   'niewolnika   wiernego   i   rozumnego'   złożonego   z   ludzi 
namaszczonych   duchem,   aby   w   ten   sposób   dopomagać 
chrześcijanom ze wszystkich narodów w należytym zrozumieniu 
i praktycznym zastosowaniu Pisam Świętego. Kto nie nawiąże 
kontaktu z tym kanałem łączności, którym się posługuje Bóg, ten 
nie   zrobi   postępów   na   drodze   życia,   niezależnie   od   tego,   jak 
często by czytał Biblię." - Strażnica CIII s.20, par. 4 wyd. pl) 

Kiedy Świadkowie przemawiają do osób spoza swego grona, są szkoleni, 
aby   przytaczać   i   cytować   tylko   Biblię,   a   nie   publikacje   Strażnicy,   które 
faktycznie formują ich wierzenia.

Centralna doktryna

Centralną doktryną Świadków Jehowy jest ich wiara w organizację

Nie uchwycenie roli jaką w systemie wierzeń Świadków Jehowy odgrywa 
ich   organizacja   jest   powodem   dla   którego   większość   osób   z   zewnątrz 
odkrywa, iż dyskusja ze ŚJ jest frustrująca.

Jak jest rola organizacji? Jest to jasno wypowiedziane w poniższych cytatach 
z   publikacji   Strażnicy:   "Na   świecie   jest   pełno   Biblii   zawierających 
przykazania Boga. Dlaczego więc ludzie nie wiedzą którą drogą podążać? 
Ponieważ nie mają także nauk i praw matki, która jest światłością. ...Bóg nie 
zorganizował   tego   tak   aby  Słowo   przemawiało   niezależnie   lub   oświecało 
dającymi życie prawdami samo z siebie. ... To się dokonuje poprzez Jego 
organizację której Bóg dostarcza tego światła o którym przypowieść mówi że 
jest nauką i prawem matki. ... musimy nie tylko rozpoznawać Jehowę Boga 
jako naszego Ojca ale także Jego organizację jako naszą matkę." - Strażnica 
1 maj 1957, s. 274, wyd. ang.

"On   chce   aby   jego   ziemscy   słudzy   byli   zjednoczeni,   więc   uczynił   aby 
zrozumienie Biblii było dziś zależne od przynależności do Jego organizacji." 
Strażnica 1 listopad 1961, s. 668, wyd. ang.

"On [Bóg] nie udziela swojego świętego ducha i zrozumienia oraz uznani 
Jego Słowa poza jego widzialną organizacją." - Strażnica 1 lipiec 1965, s. 
391, wyd. ang.

"Złóż   swoją   wiarę   w  zwycięską   organizację!"  (Strażnica   nr   23,   rok   C 
(1979), okładka, wyd. pol.)

background image

"Wszyscy potrzebujemy pomocy aby zrozumieć Biblię i nie możemy znaleźć 
prowadzenia biblijnego które jest nam potrzebne poza organizacją 'wiernego 
i roztropnego niewolnika'." (Strażnica 15 luty 1981, s. 19, wyd. ang.)

Ponieważ właściwe zrozumienie Biblii przychodzi tylko poprzez organizację 
Strażnicy, to z tego wynika, że wszystkie pozostałe doktryny wywodzą się 
również   tylko   z   tego   źródła.   Doktryna   na   temat   organizacji   jest 
fundamentem,   na   którym   opierają   się   wszystkie   pozostałe   doktryny 
Świadków Jehowy.

Ich wszystkie wierzenia, czy to na temat Boga, czy życia po śmierci, oparte 
są na wierze w to, że ich organizacja przemawia w imieniu Boga.

Nieumiejętność zrozumienia tej kwestii powoduje, że wszelki wysiłek, by 
zmienić ich sposób myślenia odnośnie kwestii religijnych za pomoca samych 
dyskusji teologicznych jest z góry skazany na niepowodzenie.

To tak, jakby człowiek z buszu, który po raz pierwszy w życiu znalał się w 
mieszkaniu wyposażonym w centralne ogrzewanie, próbował je wyłączyć za 
pomocą wylania na kaloryfer wiader zimnej wody. W ten sposób mógłby 
bezskutecznie   lać   tą   wodę   i   cały   dzień,   podczas   gdy   wystarczyłoby 
pojedyńcze   wiadro   wody   wylane   bezpośrednio   na   ogień   pieca 
podtrzymującego ogrzewanie budynku.

Podobnie, próba przekonania Świadka Jehowy do bóstwa Chrystusa może 
prowadzić tylko do frustracji chrześcijan, którzy nie widzą, że teologia ŚJ 
jest włączana lub wyłączana w "piecu pod budynkiem". Ponieważ ŚJ wierzy, 
że  o  właściwym   zrozumieniu   Biblii   może   decydować  tylko  Towarzystwo 
Strażnicy, to nadal będzie wierzył w to, że Jezus jest pierwszym stworzonym 
aniołem, bez względu na to, ile "zimnej wody" wylejesz na ten pogląd.

Dopiero kiedy odkryje, że Towarzystwo Strażnica nie jest Bożą organizacją, 
poczuje   się   wolnym   do   tego,   aby   ponownie   przebadać   wiarygodność 
doktryn, które otrzymał z tego źródła.

Gotowy na grę w biblijnego ping-ponga?

Kiedy   przychodzi   do   dyskusji   na   temat   któregoś   z   nieortodoksyjnych 
poglądów,  Świadek  Jehowy może   mówić,  "Wierzę   w  to  ponieważ   Biblia 
mówi [parafraza lub werset] w [cytowany rozdział i werset]," podczas gdy 
bardziej   dokładna   odpowiedź   powinna   brzmieć:   "Wierzę   w   to,   ponieważ 
Towarzystwo Strażnica naucza nas, że takie jest tu znaczenie Biblii."

Jednakże, na nieszczęście, w tym miejscu większość chrześcijan wierzy, że 
Świadek   Jehowy   powinien   otrzymać   typową   chrześcijańską   odpowiedź 
zawierającą odpowiednie wersety biblijne podważającę doktrynę ŚJ.

Tak więc typowe starcie chrześcijanina ze ŚJ przypomina biblijny ping-pong. 
Chrześcijanin odpowiada wersetem z Biblii podważającym doktrynę ŚJ, a 
Świadek odpowiada jednym ze swoich ulubionych (wyrwanych z kontekstu) 
cytatów.   Chrześcijanin   odpowiada   kolejnym   wersetem,   na   co   ŚJ   czyni 
podobnie.   Cytaty   z   Biblii   przelatują   tam   i   z   powrotem,   aż   obie   strony 

background image

spocone i wyczerpane proponują przerwę w grze.

Mecz rewanżowy w następnym tygodniu prowadzi do taki samych rezulatów. 
ŚJ   jest   nadal   ŚJ   a   chrześcijanin   czuje,   że   lepiej   dać   sobie   spokój   ze   ŚJ 
wnioskując, że rozmowa z nimi jest bezużyteczna i do niczego nie prowadzi.

W pewnym sensie, taki wniosek jest poprawny. Tzn. w sensie w człowieka z 
buszu pragnącego wyłączyć ogrzewanie kaloryfera za pomocą polewania go 
zimną wodą.

W obu przypadkach powodem niepowodzenia jest skierowanie wysiłków w 
niewłaściwym kierunku.

Znokautowanie systemu wierzeń Świadków Jehowy jest podobne do ścinania 
drzewa.   Drwal,   który   wybierze   za   swój   cel   największe   i   najbardziej 
błyszczące   liście   może   machać   sobie   siekierą   cały   dzień   bez   żadnych 
rezultatów. I tak czynią ci chrześcijanie, którzy biorą sobie za cel najbardziej 
rzucające się w oczy doktryny ŚJ i rozpoczynają machanie siekierą.

Świadkowe wierzenia odnośnie kwestii i życia po śmierci są atrakcyjnym 
celem   dla   chrześcijan,   którzy   wiedzą   co   Biblia   faktycznie   mówi   na   te 
kwestie. Lecz trzeba wiedzieć, że te błędne nauki są podtrzymywane przez 
Towarzystwo   Strażnica,   tak   jak   liście   i   gałęzie   są   podtrzymywane   przez 
główny pień drzewa.

Dopóki drwal nie weźmie na cel pnia, macha siekiera po próżnicy. Podobnie 
z chrześcijanami, którzy próbują dyskutować ze Świadkami Jehowy na temat 
ich doktryn.

Zamiast powtarzać w kółko tą kwestię, zakończę ją wnioskiem z wydarzenia, 
jakie miało miejsce w rzeczywistości. Zobaczmy, co faktycznie się dzieje, 
kiedy pokazujesz ŚJ werset z Biblii, który podważa jego wierzenia:

Pewnego   razu   dwie   panie   zapukały   do   moich   drzwi   z   czasopismami 
Strażnica  i  Przebudźcie   się!  w   ręku.   Pozwoliłem   jednej   z   nich,   aby 
poprowadziła swoją mowę na jakąś minutę czy dwie, lecz odrzuciłem ich 
ofertę   przyjęcia   czasopism.  Wtedy   zapytała   mnie,   czy   mam   może   jakieś 
pytanie, na które mogłaby odpowiedzieć, zanim sobie pójdą. Zapytałem:

"Czy to prawda, że wierzycie w to, iż 'wielka rzesza' wierzących otrzyma w 
nagrodę życie wieczne na ziemi zamiast pójść do nieba? Czy mogłaby pani 
pokazać mi w Biblii gdzie występuje określenie 'wielka rzesza'?

"Tak"   -   odpowiedziała,   bezwłocznie   otwierając   swój   Przekład   Nowego 
Świata.   I   tak   jak   się   domyślałem,   otworzyła   na   fragmencie   z   Księgi 
Objawienia 7:9, gdzie przeczytała: "Potem ujrzałem, a oto wielka rzesza, 
której żaden człowiek nie zdołał policzyć, ze wszystkich narodów i plemion, 
i ludów, i języków, stojąca przed tronem i przed Barankiem, ubrana w długie, 
białe szaty; a w rękach ich gałęzie palmowe."

Gdy   pokazałem   jej   kontekst   i   wskazałem   że   owa   "wielka   rzesza"   jest 
przedstawiona jako "stojąca przed tronem" Boga w niebie, a nie na ziemi, 

background image

odpowiedziała że "cała ziemia stoi przed tronem Boga".

Więc   poleciłem   jej   zajrzeć   parę   stron   dalej   do   19   rozdziału   Księgi 
Objawienia, gdzie również jest mowa o "wielkiej rzeszy" oraz poprosiłem 
aby  przeczytała   pierwszy  werset:   "Potem   usłyszałem   jakby  donośny  głos 
ogromnej   rzeszy w  niebie.   Powiedzieli:   'Wysławiajcie  Jah!  Wybawienie  i 
chwała, i moc należą do Boga naszego'"

"Więc, gdzie znajduje się tu 'wielka rzesza'?" - zapytałem.

"Na ziemi" - odpowiedziała.

"Proszę przeczytać to ponownie" - poprosiłem.

Tym razem zatrzymałem ją gdy doszła do słowa niebo i zapytałem ponownie, 
gdzie znajduje się "wielka rzesza". "Na ziemi" - wciąż odpowiadała.

"Jakie jest ostatnie słowo, które pani przeczytała?" - zapytałem.

"Jest napisane 'niebo'", w końcu przyznała, "ale 'wielka rzesza' jest na ziemi. 
Pan  nie  rozumie",   kontynuowała,  "posiadamy ludzi  w  naszej   siedzibie   w 
Brooklynie,   w  Nowym   Jorku,   którzy  nam   wyjaśniają   Biblię.   I   oni   mogą 
udowodnić, że 'wielka rzesza' znajduje się na ziemi; ja nie potrafię tego tak 
dobrze wytłumaczyć jak oni."

W tym problem! Świadek Jehowy może patrzeć w Biblii na słowo 'niebo' a 
zamiast   tego   widzieć   'ziemię'   -   ponieważ   tak   naucza   go   Towarzystwo 
Strażnica.

To tak jakby ŚJ patrzyli na Biblię poprzez "strażnicowe okulary" zmieniające 
kolor i znaczenie każdego wersetu jaki czytają w Biblii.

Ten   sam   mechanizm   mentalny   jest   uruchamiany   bez   względu   na   to   czy 
tematem jest natura Boga, stan osób umarłych, przyszła nadzieja chrześcijan, 
czy   jakikolwiek   inny   temat   w   którym   Świadek   jest   szkolony   na   okrągło 
podczas zebrań w Sali Królestwa i na łamach publikacji Strażnicy.

Nie znaczy to jednak, dyskusje ze ŚJ są z góry skazane na niepowodzenie. 
Sukces jest możliwy, ale pod warunkiem że leczyć będziesz chorobę a nie jej 
symptomy. Jeśli wylejesz wodę na ogień pieca, a nie na ogrzewany przez 
niego kaloryfer; jeśli uderzysz siekierą w pień drzewa, a nie w jego liście. 
Zetnij pień a całe drzewo upadnie - włącznie ze wszystkimi błyszczącymi 
kolorowymi liścmi które pierwsze rzucają się w oczy.

Podkopanie fundamentów

To, co musi być wzięte wpierw na celownik, to centralny fundament wierzeń 
Świadków Jehowy, główna doktryna, od której zależą wszystkie pozostałe 
ich doktryny.

Tą doktryną jest przekonanie o tym, że ich organizacja jest Bożym kanałem 
informacji, Bożym przedstawicielem i rzecznikiem. Zanim pomyślnie rzucisz 

background image

wyzwanie tej doktrynie Strażnicy, musisz wpierw więc podkopać autorytet 
samego Towarzystwa Strażnica, które ją głosi.

Jednakże znowu, są podejścia które działają i są podejścia które są z góry 
skazane   na   niepowodzenie.   Jedną   ze   strategii   jaką   chrześcijanie   zwykle 
próbują   (bez   rezultatów)   polega   na   cytowaniu   uznanych   autorytetów   z 
dziedziny   biblijnej   greki   czy   komentatorów   Biblii,   aby   pokazać   że 
interpretacja organizacji jest niewiarygodna. To podejście nie działa.

Chociaż chrześcijanin może uznawać autorytet renomowanych uczonych w 
grece   czy   teologów,   ŚJ   spogląda   na   takich   ludzi   z   podejrzliwością.   Nie 
będący   częścią   "Bożej   organizacji"   takie   zewnętrzne   autorytety   są 
postrzegane w umyśle  ŚJ jako część organizacji szatana. To wyjaśnia im 
czemu te osoby posiadają odmienny pogląd na temat przekładu Biblii, czy jej 
interpretacji.

W myśleniu ŚJ, Boża organizacja musi mieć rację, a każdy kto się z nią nie 
zgadza, musi być w błędzie - nawet największe nazwiska obdarzane czcią 
przez   społeczność   naukową   lub   uznawane   na   całym   świecie.   Wszystkie 
komentarze   biblijne   dostępne   w   bibliotekach,   encyklopedie   czy   słowniki 
biblijne - wszystkie są w błędzie, jeśli tylko nie zgadzają się z Towarzystwem 
Strażnica.

Zacznij od materiałów do których ŚJ będą mieć zaufanie

Którym materiałom dostępnym drukiem Świadek Jehowy ufa? Do których 
będzie   mieć   zaufanie?   Tylko   do   tych   które   zostały   wydane   przez 
Towarzystwo Strażnica. Więc od nich musisz rozpocząć.

Musisz pokazać ŚJ obfity materiał dowodowy na to, że nauki prezentowane 
w publikacjach Strażnicy są błędne.

Ale   jak   możesz   wykazać   że   te   nauki   są   błędne,   skoro   Świadek   będzie 
akceptował jako autorytet tylko publikacje Strażnicy? Otóż musisz wykazać, 
iż jedne publikacje Strażnicy dowodzą tego, że inne publikacje Strażnicy są 
błędne.

Może   to   przyjąć   formę   pokazania   doktrynalnych   zmian,   wielokrotnych 
powrotów do nauk wcześniej odrzuconych jako błędne, fałszywych proroctw 
lub pokazania jawnej nieuczciwości Strażnicy. Zestawienie dwóch lub więcej 
książek czy czasopism organizacji, które wygłaszają wzajemnie sprzeczne 
twierdzenia, zmusi ŚJ nie tylko do krytycznego spojrzenia na te sprzeczne 
twierdzenia ale także i na organizację, która publikuje takie sprzeczności.

Np. w przypadku zmian doktrynalnych, nowe nauki organizacji zaprzeczają 
wcześniejszym naukom, a w niektórych przypadkach nawet je potępiają.

To   staje   się   jeszcze   bardziej   interesujące   w   przypadku   doktrynalnych 
przeskoków   skoków   tam   i   z   powrotem,   ponieważ   Towarzystwo   potępia 
wcześniejsze   swoje   nauki   kiedy   zastępuje   je   'nową   prawdą',   ale   później 
znowu wraca do tych nauk, które wcześniej zostały potępione na piśmie.

background image

Lub, w wypadku fałszywych proroctw, fałszywe oświadczenie prorockie stoi 
samo jako dowód przeciwko sobie samemu po tym, jak zapowiedziany okres 
czasu   przeminął.  A  jawną   nieuczciwość   w   publikacjach   Strażnicy  można 
często   udokumentować   poprzez   porównanie   tego   z   innymi   publikacjami 
Towarzystwa,   utrzymującymi   że   mówią   prawdę   odnośnie   jakiejś 
kontrowersyjnej kwestii.

ŚJ   zewnętrznie   reaguje   na   taką   dokumentację   poprzez   bronienie 
Towarzystwa Strażnicy. Czynią to automatycznie, na zasadzie odruchu, nie 
zwracając uwagi na to, czy rzeczywiście wierzą w to, co bronią, czy nie 
(niczym w studenckiej  grupie dyskusyjnej, która ma  za zadanie odeprzeć 
wszelkie zarzuty strony przeciwnej).

Lecz prywatnie - szczególnie kiedy kładą głowę na poduszce pod koniec dnia 
- muszą sobie samym przyznać, że nie mają dobrej na to obrony. I kiedy takie 
potępiające dowody kumulują się w ich obszarach pamięci, ostatecznie mogą 
zacząć przeważać pozytywną propagandę wpajaną im przez Towarzystwo.

Poproś ŚJ aby POMÓGŁ ci odpowiedzieć na twoje PYTANIA

STOP

ŚJ   są   zaprogramowani   by   NIE   patrzeć   na   informacje 
krytykujące   ich   organizację.   ŚJ   któremu   pokażesz   tą 
informację - o ile nie zostaną zastosowane specjalne techniki - 
prawdopodobnie   odejdzie   i   nie   będzie   chcial   z   tobą   więcej 
rozmawiać.

Poproś ŚJ aby POMÓGŁ ci uporać się z twymi PYTANIAMI.

Z tymi samymi materiałami w ręku mógłbyś np. rzec:

"Spójrz na te materiały! Mam tu dowody na to, że twoja religia jest sektą. 
Spójrz na dowody w tych fotokopiach. Zobacz! A nie mówiłem?"

Lecz takie podejście uderza bezpośrednio w zaprogramowanego ŚJ, który 
będzie czuł, że jego obowiązkiem jest odrzucić takie materiały.

Mógłbyś jednakże wyrazić to inaczej:

"Czy   mógłbyś   mi   pomóc?   Jestem   zainteresowany   twoją   religią,   więc 
postanowiłem się trochę więcej o niej dowiedzieć w bibliotece publicznej i w 
Internecie. Te dokumenty są kopiami z publikacji Towarzystwa Strażnica. W 
związku z ich lekturą nasuwa mi się sporo pytań. Czy mógłbyś pomóc mi 
udzielić na nie odpowiedzi?"

Prawie na pewno spotkasz się z satysfakcjonującą odpowiedzią. ŚJ wierzą, 
że tylko oni posiadają właściwe odpowiedzi i są szkoleni, aby udzielać je 
innym.

Kiedy ŚJ zostanie POPROSZONY, aby odpowiedział na twoje PYTANIA, 
przyjrzy się materiałom, których zbadanie z pewnością by odrzucił gdybyś za 

background image

ich pomocą go zaatakował.

Zmiany doktryn

Tu akurat nie brak materiału dowodowego ponieważ ta sekta zmieniała swoje 
nauki więcej  razy niż jakakolwiek inna większa religia. Nowe publikacje 
wydawane   przez   Strażnicę   raz   po   raz   zaprzeczają   własnemu   nauczaniu 
organizacji i same też są zastępowane nowymi.

Podczas   pierwszych   pięćdziesięciu   pięciu   lat   swego   istnienia   sekta 
rozgłaszała że Wielka Piramida egipska jest "Kamiennym Świadkiem Boga", 
a swoje wyliczenia czasów i proroctw oparła na wewnętrznych pomiarach 
korytarzy piramidy (z polskich źródeł zobacz np. Wykłady Pisma Św., Tom 
III,   "Przyjdź   Królestwo   Twoje",   rozdział   zatytułowany   "Świadectwo 
Kamienia Bożego jako świadka i proroka, którym jest Wielka Piramida w 
Egipcie" ; zaś na stronie 201 Russell pisał: "W ten sposób przedstawiamy 
tego 'świadka;, lecz spodziewamy się, że jego świadectwo natchnione tak 
samo będzie kwestionowane, jak i świadectwo Pisma Świętego, przez księcia 
ciemności, boga świata tego..."). Następnie 15 listopada 1928 roku Strażnica 
odrzuciła   swoje   nauki,   twierdząc   zamiast   tego:   "skoro   piramida   nie   jest 
wspominana   w   Biblii,   to   podążanie   za   naukami   na   niej   opartymi   jest 
uprawianiem bezwartościowej filozofii i fałszywej nauki a nie podążaniem 
za   Chrystusem."   (s.   341)   Oraz,   "Szatan   włożył   swoją   wiedzę   w   martwy 
kamień,   który   może   być   określany   Biblią   Szatana   a   nie   kamiennym 
świadkiem   Boga."   (s.   344).   (Z   polskich   źródeł   zobacz   książkę   "Światło" 
gdzie Rutherford pisząc o 144 tys. czyni aluzję do "kamiennego świadka" w 
słowach: "Poza tem nic oni nie dodają do jego Słowa (jak np. "kamiennego 
świadka w Egipcie"), ażeby nie byli znalezieni jako kłamcy" [s. 314] oraz 
"którzy ujmują od Boskiego Słowa Objawienia, lub do niego dodawają - 
przez   dołączenie   znaków   jak   o   piramidzie   w   Gizeh   -   nie   otrzymają 
wyrozumienia" [s.12].)

W  późnych   latach   20-tych   i   wczesnych   30-tych   XX   wieku   drugi   prezes 
Towarzystwa,   Joseph   Franklin   ("Sędzia")   Rutherford,   wyrzekł   się   wielu 
innych nauk założyciela Towarzystwa Strażnicy - Charlesa Taze Russella. 
Jednak   wcześniej,   Rutherford,   podczas   prezesury   Russella   oraz   w   czasie 
pierwszych   dziesięciu   lat   własnej   prezesury   (którą   rozpoczął   wkrótce   po 
śmierci Russella w roku 1916) nauki te popierał.

Podczas tego okresu odrzucił święcenie Wielkanocy, wiarę w to, że Chrystus 
umarł   na   krzyżu,   oraz   demokratyczne   zarządzanie   lokalnymi   zborami. 
(Zobacz   książki   Index   of   Watchtower   Errors   i   Answering   Jehovah's 
Witnesses   Subject   by   Subject   autorstwa   David   A.   Reed'a,   Baker   Book 
House)

Przywódcy którzy zmienialiby pogląd na egipską piramidę z Kamiennego 
Świadka Boga na Biblię Szatana oraz zmieniali swoje poglądy na cały szereg 
tematów   daliby  wystarczające   powody,   aby  większość   osób   ich   opuściła. 
Jednakże przebiegli przywódcy Strażnicy wprowadzili inną doktrynę, która 
przemienia   ich   chwiejność   doktrynalną   w   "dowód"   na   to,   że   są   Boża 
organizacją.

background image

Kiedy   wskazuje   się   na   tego   typu   zmiany   doktrynalne   to   ŚJ,   zgodnie   z 
wpojonym mu odruchem, cytuje słowa z Przypowieści 4:18 "Lecz ścieżka 
prawych jest jak jasne światło, które świeci coraz jaśniej, aż nastanie pełny 
dzień." (PNŚ)

Szkoleni aby patrzeć na takie zmiany doktrynalne jako przykład "światła, 
które świeci coraz jaśniej", ŚJ są uczeni widzieć je jako dowody na to, że są 
rzeczywiście Bożą organizacją: Gdzie jeszcze ktoś mógłby znaleźć Boga tak 
pouczającego przywódców i wprowadzającego ich w większe poznanie?

Jednak mimo tego, owe zmniany doktrynalne są warte tego, aby je pokazać 
Świadkowi   Jehowy   -   szczególnie   wtedy,   kiedy   możesz   udokumentować 
każdą z nich za pomocą faktycznych stron z publikacji Strażnicy. Większość 
ŚJ   jest   totalne   niezaznajomiona   z   takimi   detalami.   Widząc   jednak 
rzeczywiste,   drukowane   materiały   swoich   starych   nauk,   które   są 
zdecydowanie   bronione   za   pomocą   odmiennych   argumentów   biblijnych, 
mogą doznać wielkiego szoku, który może być początkiem ich przebudzenia 
do tego, aby jeszcze raz przebadać to, czemu uwierzyli.

Cofanie się do starych doktryn

Aby uzyskać większy efekt, jest niezbędne, abyś pokazał ŚJ przykłady co do 
których nie da się zastosować wyjaśnienia iż 'światło świeci coraz jaśniej'. 
Strażnica   odnośnie   niektórych   kwestii,   wielokrotnie   zmieniała   pogląd   i 
wracała do starych, odrzuconych nauk.

Przed rokiem 1975 Strażnica nauczała, że każdy Świadek Jehowy jest sługą. 
Potem w roku 1975, odrzuciła ten pogląd i rozpoczęła nauczać, że większość 
członków nie jest sługami. (Tytularne określenie "sługi" zostało związane z 
określeniem osoby zamianowanej przez kongregację a nie przez chrzest i jest 
rozróżniane   poprzez   dodanie   przymiotników,   np.   "ordained   ministers"   = 
"ordynowani kaznodzieje", "ministerial servants" = "słudzy pomocniczy") i 
nawet zmieniła nazwę miesięcznika Kingdom Ministry (Służba Królestwa) 
na Our Kingdom Service, (w języku angielskim słowo "ministry" nie kojarzy 
się ze służbą tak jak słowo "service"); następnie w 1981 r. powróciła do starej 
nauki   i   ponownie   zmieniła   nazwę   czasopisma   na   Our  Kingdom  Ministry 
(Nasza Służba Królestwa). (Zmiana nazwy angielskiej nie wpłynęła tak na 
jęz.   polski,   od   1976   ze   "Służby   Królestwa"   biuletyn   ten   przemianowano 
jedynie na "Naszą Służbę Królestwa". Tak samo z określeniem "minister" 
które w jęz. polskim jest tłumaczone raz jako "sługa" [por. ang. Strażnicę z 1 
marca 1997, s. 17 z polskim odpowiednikiem na s. 16], a raz jako "głosiciel" 
[por. Straznica z 15 VIII 1984 wyd. ang. z Strażnicą, nr 10, rok CVI, s. 17, 
wyd. pol])

W roku 1972 książka Organization pouczała że "nikt w zborze nie powinien 
pozdrawiać"   osoby   wykluczone.   (s.   172)   Następnie   1   sierpnia   1974   r. 
Strażnica   zmieniła   to   twierdząc,   że   "przykład   samego   Jezusa   chroni   nas 
przed przyjęciem skrajnego poglądu" polegającym na nie odzywaniu się do 
takich osób. (464-465). Podano tu cytat za polską Strażnicą, nr 22, rok XCV, 
s.   6,   par.   20.   Na   stronach   10-11   piszą   też,   że   jeśli   odstępca   nie   jest 
"propagandzistą",   to   można   skierować   do   niego   słowa   "napomnienia"   do 
powrotu. Wobec odstępców im przychylnych nie odżegnywali się wtedy od 

background image

kontaktów:   "Rzecz   jasna,   że   potraktowanie   nie   okazującego   skruchy 
grzesznika   jak   "poganina   i   celnika"   oznacza,   iż   nie   należy   się   z   takim 
człowiekiem bratać. Ale jak pokazuje przykład Jezusa, wcale nie musimy 
danego   człowieka   uważać   za   osobistego   wroga   ani   powstrzymywać   się 
wobec   niego   od   przejawów   zwykłej   uprzejmości   i   uszanowania"   [s.   6]. 
Potem   15   września   1981   r.   Strażnica   wróciła   do   poprzedniego   punktu 
widzenia. (s. 24-26). W odpowiadającej temu polskiej Strażnicy, nr 23, rok 
CII   (1981),   s.   16,   par.   20   można   przeczytać:   "W   pierwszym   stuleciu   z 
pewnością istniały zbory, w których wielu członków było spokrewnionych ze 
sobą. Skoro jednak ktoś został wykluczony, to czy wszyscy krewni mogli się 
zachowywać wobec niego jak dawniej, byle nie rozmawiali z daną osobą na 
tematy biblijne? Nie. W przeciwnym razie bowiem zbór w ogóle by się nie 
stosowal do nakazu: 'Usuńcie spośrod siebie niegodziwca (1 Kor 5:13)"

Pierwotnie   Towarzystwo   Strażnica   uczyło,   że   "władze   zwierzchnie"   w 
Rzymian 13:1 dotyczą rządów świeckich, ale w roku 1929 odrzucono to jako 
'fałszywą doktrynę'. (Jehovah's Witnesses in the Divine Purpose, s. 91) Nową 
nauką stało się to, że "władze zwierzchnie" to Bóg i Chrystus. Lecz parę 
dekad później, znowu powrócono do starej nauki, i teraz ŚJ twierdzą, że 
Rzymian 13:1 mówi o ziemskich rządach. (Strażnica, 15 maj 1980, s. 4) W 
polskich materiałach czytamy, że Rz.13:1 oznacza:

rządy pogańskie - Wykłady Pisma Świętego, tom I, s.313, 1919 r., 

Boga Jehowę i Jezusa Chrystusa - Prawda was wyswobodzi, s. 312, 
1943 r., 

rządy   pogańskie   -   Strażnice   nr   17   i   18   wyd.   pol.   z   1963   r.   oraz 
Strażnica nr 3, s. 4 z 1981 r. 

Czy   niegodziwi   mieszkańcy   Sodomy   zmartwychwstaną?   Na   to   pytanie 
Towarzystwo odpowiedziało

"tak" - Strażnica, nr 6, czerwiec 1879, s. 8, wyd. ang., 

"nie" - Strażnica, 1 czerwiec 1952, s. 338, wyd. ang., 

"tak" - Strażnica, 1 sierpień 1965, s. 479, wyd. ang., 

"nie" - Strażnica 1 czerwiec 1988, s. 31, wyd. ang., 

"tak" - książka Insight on the Scriptures, s. 985, 1988 r., wyd. ang.), 

"nie" - książka Wspaniały finał Objawienia bliski!, s. 273, 1988 r., 
wyd. ang.; s. 273, 1993 wyd. pol.) 

W rzeczywistości, jak wskazuje Nasza Służba Królestwa (Grudzień, 1989, s. 
7, wyd. ang.) wcześniejsze wydania książki Będziesz mógł żyć wiecznie w 
raju na ziemi odpowiedziały 'tak' lecz późniejsze wydania tej samej książki 
stwierdziły 'nie' (s. 179). W polskich materiałach czytamy, że

background image

nie zmartwychwstaną - Strażnica, nr 17, s.30, 1988 r., 

zmartwychwstaną   -  Bedziesz   mógł  żyć   wiecznie  w  raju  na   ziemi, 
s.179, 1989 r., 

nie zmartwychwstaną - Będziesz mógł.., s.179, 1990 r.; 

Obawiając się niszczącego wpływu takich informacji na wiarę ŚJ w swoją 
organizację,   Towarzystwo   Strażnica   albo   próbuje   ukryć   te   fakty   albo 
zaprzecza, że stanowią one powrót do poprzedniego punktu widzenia:

"Wyjaśnienia   podawane   przez   widzialna   społeczność   ludu 
Jehowy zawierają niekiedy poprawki, które jak gdyby nawracały 
do punktu wyjścia, do dawniejszych poglądów . Ale w istocie 
rzecz ma  się inaczej. Nasuwa się tu porównanie z tym, co w 
środowisku   wodniakow   bywa   nazywane   "halsowaniem". 
Manewrując   osprzętem,   żeglarze   potrafią   zmusić   statek   do 
zwrotów w prawo i w lewo, tam i z powrotem , ale cały czas 
posuwają się w upatrzonym kierunku mimo przeciwnego wiatru." 
(Strażnica, rok CIII (1982), nr 18, s.19 wyd. pol.) 

Jeszcze bliższe zbadanie tej kwestii ujawnia, że wiele z tych manewrów tam i 
z powrotem jest totalnie sprzecznych ze sobą. Więc nie da się mówić tu o 
posuwaniu   się   naprzód   za   pomocą   halsowania.   Skąd   to   niezdecydowanie 
doktrynalne by dziś ogłaszać "prawdy" które jutro są odrzucane jako "błędy", 
a pojutrze następuje powrót do odrzuconych nauk, które zostają odzyskane 
ponownie jako "nowe światło"?

Kiedy  we   wczesnym   okresie   swego   istnienia   kiedy  organizacja   była   pod 
rządami jednej ręki, J. F. Rutherford, najwyraźniej czekając na umocnienie 
swojej   władzy,   zanim zdecydował  się  na odrzucenie  wielu  nauk  swojego 
poprzednika   wykonywał   kilka   ewidentnie   strategicznych   posunięć.   Otóż 
Rutherford   odizolowywał   swoich   zwolenników   od  wszelkich   krytycznych 
opinii, w rezultacie czego był w stanie umacniać swoją władzę i kontrolę. 
Jego śmierć w 1942 roku nie była końcem takich praktyk, gdyż zostały one 
przejęte przez zespół Nathana Knorra i Freda Franza, którzy kontynuwali 
dalszą zmianę doktryn i praktyk ŚJ dostosowując je pod siebie.

Były   członek   Ciała   Kierowniczego,   Raymond   Franz,   w   swojej   książce 
Kryzys   Sumienia   ujawnia   w   jaki   sposób   prawie   mistrzowskie   posunięcie 
przeciwko trzeciemu prezesowi Nathanowi Knorrowi zaowocowało nowym 
procesem   określania   doktryn.   Zadecydowano   aby   o   zmianie   doktryny 
decydowała przewaga dwóch trzecich głosów w Ciele Kierowniczym.

Kiedy ŚJ są skonfrontowani z takimi, skaczącymi tam i nazad, doktrynami, 
to co niektórzy zaczynają wreszcie sobie uświadamiac prawdziwą polityczną 
naturę   przywódców   Strażnicy   -   daleką   od   "teokratycznej"   władzy   Boga, 
którą organizacją sobie przypisuje.

Ten zygzakowy kurs oznacza że Świadkowie Jehowy są "miotanymi jakby 
przez  fale oraz  unoszonymi  tu  i tam każdym  wiatrem nauki"  lub ludźmi 
"wiecznie zmieniającymi swój pogląd na to, w co wierzymy, ponieważ ktoś 

background image

powiedział nam coś innego, lub sprytnie nas okłamał i to tak, że to kłamstwo 
brzmi jak prawda". - Efezjan 4:14 Przekład Nowego Świata i Living Bible

"SUKCES

 

W

 

BIEGU

 

PO

 

ŻYCIE"

"nie biegne zygzaczkami" - Strażnica, 1 sierpień 1992, s. 17, wyd. pol.)

Organizacja mówi:

"Paweł rozumiał, że do odniesienia sukcesu w biegu po życie 
potrzebne są wytężone wysiłki, toteż powiedział dalej: 'Ja tedy 
tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę na pięści, nie jakbym w 
próżnię uderzał" 1 Koryntian 9:26. Słowo oddane tu przez 'na 
oślep'   oznacza   dosłownie   'niejasne'   [Kingdom   Interlinear], 
'niedostrzegalne', 'nieoznaczone' [Lange's Commentary]. A zatem 
jeśli   ktoś   nie   biegnie   'na   oślep',   to   dla   każdego   obserwatora 
będzie   zupełnie   jasne   dokąd   zmierza.  W  pewnym   przekładzie 
czytamy tu: 'nie biegnę zygzakami' [The Anchor Bible]. Gdybyś 
zobaczył na plaży, że jakieś linie śladów stóp wiją się w różne 
strony, co jakiś czas zataczają koło, a niekiedy nawet zawracają, 
to   chyba   byś   nie   pomyślał,   iż   ktoś   tu   w   ogóle   biegł   lub 
przynajmniej wiedział dokąd zmierza. Ale gdybyś ujrzał ślady 
tworzące długą, prostą linię, biegnące jeden po drugim, wszystkie 
w równych odstępach, to doszedłbyś do wniosku, że należą do 
kogoś,   kto   dokładnie   zna   cel   swej   wędrówki"   (Strażnica   1 
sierpień 1992 r. s. 17 wyd. pol.) 

Kiedy spojrzymy na ślady należące do organizacji Strażnicy, to co widzimy? 
Dokładnie   to,   co   Biblia   potępia:   zmienny,   zygzakowy   kurs.   Porównaj   z 
polską Strażnicą z roku 1982 (tom CIII), nr 18, s.19, gdzie zamieszczono 
ilustrację "żeglowania zmiennym kursem pod wiatr" pokazująca zygzakowy 
kurs.

Fałszywe proroctwa

Towarzystwo   Strażnica   posiada   długą   historię   zapowiadanych   proroctw   i 
zmieniania   ich   treści   po   tym   jak   okazały   się   fałszywe.   Można   by   tu 
przytoczyć tysiące udokumentowanych cytatów, ale tylko kilka wystarczy 
aby dowieść tego punktu.

Na przykład w książce z roku 1920 Miliony ludzi z obecnie żyjących nigdy 
nie umrą
 Strażnica deklaruje:

"Możemy przeto z ufnością oczekiwać, że rok 1925-y zaznaczy 
się   powrotem  Abrahama,  Izaaka,  Jakuba  i   wiernych  proroków 
Starego Zakonu, a mianowicie tych, których Apostoł wymienia w 
jedenastym   rozdziale   listu   do   Żydów   -   do   stanu   ludzkiej 
doskonałości." (Miliony..., s.61, 1920 r., wyd. pol.) 

Oczywiście, nigdy to się nie wypełniło.

Począwszy od połowy lat 60-tych liczne artykuły poruszane w publikacjach 

background image

Strażnicy zaczęły wskazywać na rok 1975:

"A więc pozostało siedem lat do osiągnięcia okrągłych 6000 lat 
siódmego   dnia.   Siedem   lat   od   tej   jesieni   doprowadzi   nas   do 
jesieni roku 1975, kiedy to upłynie pełnych 6000 lat w Bożym 
siódmym dniu, w dniu Jego odpoczynku. Po sześciu tysiącach lat 
znoju,   cierpień,   trosk   ,   chorób   i   śmierci   pod   władzą   Szatana 
ludzkość naprawdę potrzebuje ulgi, wytchnienia. Siódmy dzień 
żydowskiego   tygodnia,   sabat,   trafnie   mial   obrazować   ostatnie 
1000 lat, kiedy pod panowaniem Królestwa Bożego na czele z 
Chrystusem, ludzkość będzie wydźwignięta z 6000 lat grzechu i 
śmierci.   (Obj.20:6)   ...   Najbliższa   przyszłość   na   pewno   będzie 
wypełniona   zdarzeniami   o   znaczeniu   przełomowym,   ponieważ 
zbliża się kres starego systemu rzeczy. W ciągu co najwyżej kilku 
lat   spełni   się   końcowa   część   proroctw   biblijnych   co   do   'dni 
ostatnich', doprowadzając w wyniku, do wyzwolenia pozostałej 
przy życiu ludzkości pod chwalebnym tysiącletnim panowaniem 
Chrystusa." (Strażnica 1968 r., s.5, rozdz. "Mądre spożytkowanie 
czasu, JAKI JESZCZE POZOSTAŁ", wyd pol.; Przebudźcie się! 
8 październik 1966, s.19 wyd. ang) 

Strażnica  z 15 sierpnia 1968 r. wskazywała, że między końcem 6 tys. lat 
panowania   człowieka   -   który   miał   upłynąć   jesienią   1975   r.   -   a   końcem 
świata, jest tylko niewielki okres czasu. Mianowicie, okres ten to różnica 
czasu   pomiędzy   stworzeniem   Adama   a   stworzeniem   Ewy.   I   Strażnica 
zapewniała nas, że ten okres ten to najwyżej parę tygodni czy miesięcy, lecz 
nie lat: 

"Czy   na   podstawie   powyższych   rozważań   można   wyrazić 
przekonanie,   że   jesienią   roku   1975   będzie   już   po   bitwie 
Armagedonu i że mniej więcj właśnie wtedy rozpocznie się od 
dawna   oczekiwane   tysiącletnie   królowanie   Chrystusa?   Jest   to 
możliwe, poczekajmy jednak i zobaczmy w jakiej mierze siódme 
tysiąclecie   istnienia   człowieka   zbiega   się   z   przyrównanym   do 
sabatu tysiącletnim panowaniem Chrystusa. Jeśli te dwa okresy 
pobiegną   równolegle   z   dokładnością   co   do   jednego   roku 
kalendarzowego, nie stanie się to przez zwykły przypadek czy 
splot   okoliczności,   lecz   wyniknie   z   miłościwych   zamierzeń 
Jehowy. ...  Może tu występować różnica zaledwie tygodni lub 
miesięcy, a nie lat." (Strażnica nr 905, 1969 r., s.7-8, wyd. pol; 
Strażnica 15 sierpień 1968, s.499, wyd. ang.) 

Takie przepowiednie poprowadziły Świadków Jehowy do wiary, że koniec 
mógłby nastąpić między końcem roku 1975 a początkiem 1976.

Najnowszym niespełnionym proroctwem które wywarło wielki wpływ na ŚJ 
są 'nowe prawdy' w Strażnicy z 1 listopada 1995 które zmieniły wierzenia 
Świadków Jehowy na kwestię "pokolenia które widziało wydarzenia roku 
1914" a w Przebudźcie się! z 8 listopada 1995 całkowicie porzucono to długo 
utrzymywane proroctwo.

Nawet od późnych lat 40-tych XX wieku czasopismo Przebudźcie się! na 

background image

drugiej   stronie   każdego   swego   wydania   twierdziło,   iż   czasopismo   to 
"umacnia nadzieję na nastanie sprawiedliwości Nowego Świata". Potem w 
roku 1964 dodano myśl, że to nastapi za życia "tego pokolenia" - "...umacnia 
nadzieję   na   nastanie   sprawiedliwości   Nowego   Świata   za   życia   tego 
pokolenia".

W roku 1975 to już nie była obietnica czasopisma  Przebudźcie się!. Teraz 
była   to   obietnica   samego   Stwórcy:   "czasopismo   to   umacnia   zaufanie   do 
danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie nasze pokolenie, nastanie 
nowy świat w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo." (Przebudźcie się! 8 
styczeń 1975 wyd. ang.)

Bardzo ważnym krokiem było to, że dodano tu zwrot w którym mowa była o 
"danej   przez   Stwórcę   obietnicy".   To   oznacza,   że   Towarzystwo   Strażnica 
(wydawca czasopism) teraz prorokuje w imieniu Stwórcy - w imieniu Boga. 
Zaś   Stwórca   ostrzega   w   Biblii   przeciwko   prorokowaniu   bez   faktycznego 
otrzymania od Niego na to zezwolenia:

"Lecz   jeśli   prorok   da   się   ponieść   pysze   do   tego   stopnia,   że 
powołując się na Mnie, zacznie wypowiadać słowa, których Ja 
nie   kazałem   mu   mówić,   albo   jeśli   odważy  się   przemawiać   w 
imieniu   innych   bogów,   to   będzie   musiał   natychmiast   umrzeć. 
Gdybyście zaś zaczęli się zastanawiać, po czym będziecie mogli 
poznać   słowa,   których   Jahwe   nie   wypowiedział,   gdy   prorok 
będzie przemawiał w imieniu Jahwe, to [wiedzcie, że] nie zostały 
wypowiedziane przez Jahwe te słowa, które się nie spełniły. To 
prorok powodowany pychą wypowiadał te słowa od siebie. Nie 
potrzebujesz się go obawiać." - 5 Mojżeszowa 18:20-22 Biblia 
Warszawsko-Praska 

Czy   rzeczywiście   Stwórca   polecił   Towarzystwu   by   rozgłaszało,   że   Bóg 
obiecał nastanie nowego porządku za życia "naszego pokolenia"? W innym 
miejscu   Towarzystwo   dokładniej   sprecyzowało,   co   rozumie   przez   "nasze 
pokolenie": 

"Jezus   mówił   oczywiście   o   ludziach,   którzy  byli   już   w  takim 
wieku, że mogli ze zrozumieniem śledzić wszystko, co się działo, 
gdy rozpoczęły się 'dni ostatnie' ... Gdyby nawet przyjąć, że 15-
letnie dzieci były na tyle dojrzałe, żeby pojąć znaczenie tego, co 
się wydarzyło w roku 1914, to najmłodsi z 'tego pokolenia' mają 
już około 70 lat. ... Pamiętajmy jednak, że Jezus powiedział, iż 
koniec   obecnego   złego   świata   nastąpi,   zanim   całkowicie 
przeminie to pokolenie." (Przebudźcie się!, rok 1970, nr 1, s.13, 
wyd.pol.;   Przebudźcie   się!   8   październik   1968   s.   13-14   wyd. 
ang.) 

W roku 1982 Towarzystwo Strażnica zmieniło swoje proroctwo znajdujące 
się   na   drugiej   stronie   każdego  Przebudźcie   się!  dodając   dodatkowe 
sformułowania na temat roku 1914. Już dłużej  nie wystepuje niewyraźne 
określenie "nasze pokolenie" które ujrzy koniec świata, lecz pokolenie które 
widziało wydarzenia roku 1914: "...czasopismo to umacnia zaufanie do danej 

background image

przez   Stwórcę   obietnicy,   że   zanim   przeminie   pokolenie,   które   widziało 
wydarzenia roku 1914" (8 styczeń 1982 ang.)

Prawie identyczne słowa powtarzały się w każdym wydaniu aż do 8 stycznia 
1987 r. kiedy czasopismo  Przebudźcie się!  przemieściło w/w fragment z 
drugiej   strony   na   stronę   czwartą   i   przy   okazji   zmieniono   jego   format. 
Począwszy   od   tego   wydania,   pororoctwo   na   temat   pokolenia   roku   1914 
zostało całkowicie porzucone. Później zostało odnowione na stronie czwartej 
w wydaniu z 8 marca 1988 r. - "...czasopismo to umacnia zaufanie do danej 
przez   Stwórcę   obietnicy,   że   zanim   przeminie   pokolenie   które   widziało 
wydarzenia roku 1914" które to słowa pojawiały się aż do października 1995 
r.

Jednakże wtedy pokolenie, które widziało wydarzenia roku 1914 już w pełni 
przeminęło. To, co z niego zostało, to relatywnie niewielka już garstka osób 
posiadających prawie sto lat.

"Co   najważniejsze,   czasopismo   to   umacnia   zaufanie   do   danej 
przez   Stwórcę   obietnicy,   że   zanim   przeminie   pokolenie 
pamiętające   wydarzenia   z   roku   1914,   nastanie   nowy   świat   w 
którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo." [Przebudźcie się! nr 9 
z 8 września 1995 r.] 

Oczywiście,   proroctwo   to   się   nie   wypełniło.   Kontynuując   drukowanie 
takiego   pokarmu   duchowego   dla   Świadków   Jehowy   było   podobne   do 
serwowania mięsa lub mleka długo po przekroczeniu jego daty ważności 
podanej   na   opakowaniu.   I   podobnie   jak   zepsuta   żywność,   niewypełnione 
proroctwo zaczęło śmierdzieć.

Przywódcy ŚJ na Brooklynie ostatecznie zamienili je w wydaniu Przebudźcie 
się! z 8 listopada 1995 r. poprzez powrót do języka używanego przed rokiem 
1964. Teraz Przebudźcie się! deklarowało: "Co najważniejsze, czasopismo to 
umacnia zaufanie do obietnicy naszego Stwórcy, że obecny niegodziwy i 
pełen   bezprawia   system   rzeczy  zostanie   zastąpiony  przez   nowy  świat,   w 
którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo."

W rzeczywistości proroctwo z czwartej strony każdego wydania Przebudźcie 
się!  to  tylko  czubek   góry  lodowej.  W istocie  najważniejsza  część  całego 
systemu chronologicznego Świadków Jehowy okazała się fałszem.

To najbardziej jak dotąd dająca się zauważyć zmiana doktrynalna z całego 
procesu zmiany wierzeń Świadków Jehowy który dopiero co się zaczął. W 
Strażnicy   z   15   października   1995   r.   (s.   22-23)   Towarzystwo   Strażnica 
zmieniło   swoją   interpretację   Mat.   25:31-33   odnośnie   Chrystusa 
zasiadającego na tronie, aby oddzielić owce od kozłów.

Wydarzenia   totąd   wiązane   z   domniemanym   niewidzialnym   powrotem 
Chrystusa i objęciem przez niego władzy królewskiej w roku 1914 zostały 
teraz przekształcone w wydarzenia, które mają się wydarzyć w przyszłości 
podczas sądu nad ludzkością w bitwie Armagedonu.

Stara nauka jest jasno przedstawiona w wydanej przez Towarzystwo w roku 

background image

1982 książce Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi gdzie na stronie 
183 czytamy:

Odkąd Chrystus powrócił i zasiadł na swym niebiańskim tronie, 
cała ludzkość stoi przed sądem. ... Podczas obecnego sądu ludzie 
są   dzieleni   na   "kozły"   stawiane   po   lewicy   Chrystusa   oraz   na 
"owce" po jego prawicy. 

Strażnica z 15 października 1995 odrzuca tą interpretację i zastępuje ją nową:

"Czy ta przypowieść - jak przez dlugi czas sądziliśmy - odnosi 
się   do   okresu,   kiedy   Jezus   objął   władzę   królewską   w   roku 
1914? ...rozważana przypowieść odnosi się do przyszłości - gdy 
Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale. Wtedy zasiądzie, by 
nad żyjacymi wówczas ludźmi dokonać sądu. Takie zrozumienie 
przypowieści  o  owcach  i   kozłach   wskazuje,  że   osądzenie   obu 
grup   jest   sprawą   przyszłości.   Nastąpi   po   wybuchu   'ucisku' 
wspomnianego w Ewangelii według Mateusza 24:29, 30 oraz po 
tym, jak Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale" (s. 22-23, 
wyd. pol.) 

Zmiana   jaką   tu   wprowadzono   jest   dwojakiego   rodzaju.   Towarzystwo 
reintrepretuje Mateusza 25:31-32 w którym

(1)   opis   Chrystusa   zasiadającego   na   swym   tronie   już   nie   wiąże   dalej   z 
objęciem   królowania   w   roku   1914,   jak   przez   długi   czas   dotąd   nauczało. 
Zamiast   tego,   ten   fragment   odnosi   do   przyszłych   wydarzeń   mających 
nastąpić po "wielkim ucisku".

(2) Oddzielanie owiec od kozłów jest teraz również wydarzeniem mającym 
wydarzyć się w przyszłości mimo, że przez długi okres czasu ŚJ byli dotąd 
nauczani   iż   ich   służba   kaznodziejska   była   wykonywaniem   takiego 
oddzielania już teraz i tak uważali przez większość swego istnienia w XX 
wieku.

Jeszcze bardziej znacząca jest 'nowa prawda' wprowadzona w Strażnicy z 1 
listopada 1995 roku. Na stronach od 17 do 19 Strażnica zmienia interpretację 
Towarzystwa odnośnie słów Jezusa z Mateusza 24:34: "Zaprawdę, powiadam 
wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie." (BT)

Na   stronie   17   przyznaje   że   "niektórzy  słudzy  Jehowy  tak   usilnie   pragną 
ujrzeć koniec złego systemu, że czasami spekulują, kiedy wybuchnie 'wielki 
ucisk', a nawet próbują to ustalić na podstawie długości życia pokolenia, 
które pamięta rok 1914." Zamiast tego, Strażnica stwierdza teraz, że

Sposób   w   jaki   Jezus   używał   słowa   "pokolenie",   nie   dotyczy 
odmierzania czasu, lecz odnosi się głównie do ludzi, którzy żyją 
w   danym   okresie   historycznym   i   odznaczają   się   określonymi 
cechami charakterystycznymi. 

Następnie (na stronie s. 19) Strażnica przechodzi do identyfikacji pokolenia 

background image

na jakie przypuszczalnie wskazywał Jezus w Mat. 24:34-35:

A zatem obecnie, podczas ostatecznego spełniania się proroctwa 
Jezusa   "to   pokolenie"   najwyraźniej   obejmuje   mieszkańców 
ziemi,   którzy   widzą   znak   obecności   Chrystusa,   ale   nie   chcą 
skorygować swego postępowania. 

Ta nowa interpretacja porzuca myśl, że świat się zakończy za życia ludzi 
którzy   żyli   i   widzieli   wydarzenia   roku   1914.   Zamiast   tego,   teraz   mamy 
Jezusa, który mówi do tego "złego pokolenia" - ludzi którzy widzą znak Jego 
niewidzialnej  obecności, ale nie chcą zostać ŚJ - bez dołączania do tego 
jakiegoś okresu czasu.

ZANUDZONY

 

NA

 

ŚMIERĆ?

Owszem, informacje potrzebne aby dotrzeć do ŚJ mogą być rzeczywiście 
nudne. Pomyśl jednak o tym jakbyś musiał nauczyć się jęz. chińskiego 
aby podzielić się Ewangelią w Chinach.

Czy ostatnio odrzucona nauka o pokoleniu roku 1914 jest w rzeczywistości 
fałszywym   proroctwem  wypowiedzianym   przez   fałszywego   proroka?   Czy 
też jest to tylko przykład wiernych chrześcijan którzy przejawili gorliwość w 
oczekiwanu na powtórne przyjście Chrystusa?

Cytowana wcześniej Księga Powtórzonego Prawa 18:20-22 daje podstawę 
do   odpowiedzi   na   to   pytanie.   Biblia   potępia   na   proroka   który   "mówi   w 
imieniu Jehowy i słowo to się nie sprawdzi ani nie spełni" (PNŚ)

Oczywiście,   przepowiednia   okazała   się   fałszywa,   więc   Towarzystwo 
Strażnica przestało dalej ją ogłaszać.

Czy   ta   przepowiednia   była   wypowiedziana   "w   imieniu   Jehowy"?   Tak, 
ponieważ została przedstawiona jako "obietnica Stwórcy."

W innym miejscu Strażnica napisała:

"Ci, którzy są przekonani że Strażnica publikuje opinie lub słowa 
człowieka nie powinni tracić czasu aby na nią w ogóle patrzeć... 
Ci, którzy wierzą w to, że Strażnica jest używana przez Boga 
jako sposób komunikacji z Jego ludem, lub lub jeśli zwracają 
uwagę na proroctwa, powinni studiować Strażnicę..." (Strażnica 
1 styczeń 1942, s. 5 wyd. ang.) 

Bardziej   współcześnie   Towarzystwo   Strażnica   próbuje   uciec   od   etykiety 
"fałszywego   proroka"   poprzez   twierzenie,   że   Świadkowie   Jehowy   nie 
wypowiadali proroctw w imieniu Boga. "Nigdy nie mówili, 'To są słowa 
Jehowy.'" (Przebudźcie się!, nr 4, 1993 r., s. 4, wyd. pol.)

W   rzeczywistości   jednak   Towarzystwo   Strażnica   swoją   przepowiednię   o 
pokoleniu   roku   1914   które   miało   żyć,   aby  widzieć   'koniec',   opisało   jako 
prorocze słowo Jehowy wypowiedziane ustami Jezusa Chrystusa.

"Prorocze   słowo   Jehowy,   wypowiedziane   ustami   Chrystusa 

background image

Jezusa   głosi:   'Żadną   miarą   nie   przeminie   to   pokolenie   [roku 
1914] aż się wszystko wydarzy' (Łk. 21:32) Toteż Jehowa, który 
jest źródłem natchnionych, niezawodnych proroctw, sprawi, że 
słowa

 

Jego

 

Syna

 

urzeczywistnią

 

się....

Podobnie jak zapowiedź Jezusa co do Jeruzalem ziścila się za 
życia pokolenia 33 roku n.e., tak jego proroctwa dotyczące 'czasu 
końca'   spelnią   się   za   pokolenia   roku   1914.
Tak, możesz ocaleć i ujrzeć ten obiecany Nowy System razem z 
żyjacymi   jeszcze   przedstawicielami   pokolenia   roku   1914   - 
pokolenia, ktore nie przeminie." (Strażnica rok CV nr 22, s. 5-6, 
wyd. pol.; słowa nawiasach: "[roku 1914]" wg oryginału) 

Tak więc, Towarzystwo Strażnica pasuje do opisu fałszywego proroka jaki 
znajduje   się   w   Pwt.18:20-22.   Towarzystwo   wygłaszało   przepowiednię   w 
imieniu Boga i ta przepowiednia nie okazała się prawdziwą.

Czy  to   fałszywe   proroctwo   było   tylko   chwilową   wpadką   Strażnicy  która 
miała miejsce w jakims określonym czasie? Nie, gdyż była powtarzana w 
wielu publikacjach Towarzystwa raz po raz przez cały szereg lat. I nie tylko 
w stopce redakcyjnej Przebudźcie się!, ale także w wielu innych miejscach. 
Czasem, w niewielkimi różnicami, powtarzano tą samą myśl przy różnych 
okazjach:

"...pokolenie   żyjące   w   roku   1914,   niektórzy   ujrzą   wielkie 
wypełnienie   się   proroctwa   Chrystusa   oraz   zniszczenie..."   - 
Przebudźcie się!, 8 październik 1973, s. 19, wyd. ang. 

"O   które   pokolenie   chodzi   i   jak   długo   ono   trwa?   ...   Kiedy 
dochodzi   do   odniesienia   tego   do   naszych   czasów,   'pokolenie' 
logicznie   nie   może   oznaczać   dzieci   urodzonych   podczas 
pierwszej   wojny   światowej.   Dotyczy   raczej   naśladowców 
Chrystusa i innych którzy byli w stanie obserwować wojnę i inne 
rzeczy jakie się wydarzyły w wypełnianiu się złożonego 'znaku' o 
którym   mówił   Jezus.   Niektóre   z   tych   osób   'żadną   miarą   nie 
przeminą'   aż   wszystko   co   Chrystus   prorokował   się   wypełni, 
włącznie z końcem obecnego złego systemu rzeczy." - Strażnica 
1 październik 1978, s. 31, wyd. ang. 

"A   jakie   'pokolenie'   według   słów   Jezusa   '   żadną   miarą   nie 
przeminie,  aż   się  wydarzą  wszystkie  te   rzeczy'?   Słowo  to  nie 
dotyczy jakiegoś odcinka czasu, który różne osoby określały na 
30, 40, 70, a nawet 120 lat; chodzi tu raczej o ludzi - tych, co żyli 
na   'początku   bólów   niedoli'   dręczącej   ten   skazany  na   zagładę 
system ogólnoświatowy. Jest to pokolenie ludzi, którzy wiedzieli, 
jak   z   wybuchem   pierwszej   wojny   światowej   ruszyła   lawina 
tragicznych

 

wydarzeń.

 

...

Nawet   gdyby   niegodziwy   system   panujący   teraz   na   świecie 
przetrwał do końca XX wieku - co jest z uwagi na powszechnie 
występujące   tendencje   oraz   spełnianie   się   proroctw   biblijnych 
jest   wysoce   nieprawdopodobne   -   i   tak   żyłyby   jeszcze   osoby 
należące do pokolenia pamiętającego pierwszą wojnę światową. 
Fakt jednak, że ich liczba dość prędko się kurczy, stanowi kolejne 

background image

potwierdzenie   wniosku,   iż   szybko   zbliża   się   ostateczne 
'zakończenie

 

systemu

 

rzeczy'...

Istnieje więc pokolenie ludzi, którzy żyli w roku 1914 i widzieli 
ogromne

 

przemiany

 

dziejowe...

Toteż   cieszymy   się   z   zapewnienia   Jezusa,   że   "wielki   ucisk" 
spadnie na ten niegodziwy system rzeczy, gdy jeszcze będą na 
ziemi ludzie, którzy należą do 'pokolenia roku 1914', czyli że to 
pokolenie nie zdąży przeminąć." (Strażnica, rok CII (1981), nr 
17, s. 27-28, wyd. pol.) 

"Gdyby nawet przyjąć, że 15-letnie dzieci były na tyle dojrzałe, 
żeby pojąć znaczenie tego, co się wydarzyło w roku 1914, to 
najmłodsi   z   'tego   pokolenia'   mają   już   około   70   lat.  A  zatem 
większość   pokolenia,   o   którym   mówił   Jezus,   już   wymarła. 
Pozostali   są   już   w   podeszłym   wieku.   Pamiętajmy   jednak,   że 
Jezus powiedział, iż koniec obecnego złego świata nastąpi, zanim 
całkowicie przeminie to pokolenie. Już samo to dowodzi, że do 
przepowiedzianego końca pozostało niewiele lat." (Przebudźcie 
się!, nr 1, 1970 r., s. 13, wyd. pol.) 

"Jezus   nieraz   użył   słowa   'pokolenie',   stosując   w   rozmaitych 
połączeniach i różnych znaczeniach. Co jednak miał na myśli, 
gdy   mówił   o   'pokoleniu',   które   'nie   przeminie'?   ...Jednakże 
wyrażenie to odnosi się nie tyle do określonej liczby lat, co do 
ludzi

 

i

 

wydarzeń.

...owczesne niemowlęta majż już po 70 i więcej lat. Inni, którzy 
pamiętają   ten   rok,   przekroczyli   osiemdziesiątkę, 
dziewięćdziesiątkę, a ten i ów dożył nawet setki. Wciąż jeszcze 
żyją   miliony   ludzi   z   tego   pokolenia.   Niektórzy   z   nich   'zadną 
miarą nie przeminą, aż się wszystko wydarzy'" (Strażnica 15 maj 
1984, s. 5, wyd. pol.) 

"W ten sposób sąd się wykona gdzieś podczas okresu życia ludzi, 
którzy   widzieli   pierwsze   wydarzenia   zapowiadane   przez 
Jezusa.   ...ten   okres   czasu   rozpoczął   się   w   roku   1914.   Zanim 
pokolenie roku 1914 całkowicie wymrze, musi się wykonać sąd 
Boga." - Strażnica 1 maj 1985 s. 4, wyd. ang. 

"Wszystko   co   przepowiedział   Jezus   ma   się   spełnić   za   życia 
przynajmniej niektórych ludzi z pokolenia roku 1914" (Strażnica, 
rok CV, nr 21, s. 6, wyd. pol) 

"pełen   pokoju   i   bezpieczeństwa   nowy   świat   zanim   przeminie 
pokolenie   które   widziało   wydarzenia   roku   1914"   ...   Żydzi... 
liczyli   siedemdziesiąt   pięć   lat   jako   jedno   pokolenie...
... dzisiaj, większość z pokolenia roku 1914 przeminęła. ... słowa 
Jezusa: 'Zaprawdę wam mówię, że to pokolenie na pewno nie 
przeminie, dopóki się to wszystko nie stanie.' staną się prawdą. 
To jeszcze inny powód aby wierzyć że nadchodzący jak złodziej 
dzień   Jehowy  jest   bliski."   (Przebudźcie   się!   8  kwiecień   1988, 
strony 4 i 14, wyd. ang.) 

background image

W   istocie,   ten   spizod   wygłaszania   przepowiedni   dotyczących   "pokolenia 
roku 1914" nie był pierwszym takim proroctwem Towarzystwa Strażnica. 
Wiele lat przed rokiem 1914 opublikowali 4 tom Wykładów Pisma Świetego 
w   którym   wyliczali   "pokolenie"   jako   "równowartość   jednego   stulecia... 
licząc od roku 1780, daty pierwszego znaku" włączając w to: 

"'żniwo', czyli czas zgromadzania, rozpoczęło się w październiku 
1874 roku, organizowanie Królestwa i ujęcie przez naszego Pana 
wielkiej   władzy   królewskiej   miało   miejsce   w   kwietniu   1878 
roku, a czas ucisku, czyli "dzień gniewu", który rozpoczął się w 
październiku 1874 roku, skończy się około roku 1915." (Wykłady 
Pisma Św., Tom 4, s. 604, wyd. pol.) 

Odmiennie niż teraz, Strażnica wyliczała wtedy, że pokolenie wymienione w 
Mateusza 24:34 trwa 36 i pół roku, i jest to "'pokolenie' od roku 1878 do 
roku   1914"   (s.   605).   Interesujące,   że   Towarzystwo   napotkało   podobne 
problemy kiedy czas uciekał a proroctwo okazywało się fałszywe. Długość 
życia   'pokolenia'   została   poprawiana   aby   pasowała   do   późniejszych 
reinterpretacji   podobnie,   jak   poprawiano   je   kilka   razy   w   okresie   miedzy 
latami   siedemdziesiątymi   a   dziewięćdziesiątymi   XX   wieku.   W   podobny 
sposób,   późniejsze   wydania   Wykładów   Pisma   Świętego   były 
przedrukowywane z naniesionymi zmianami w datach. W cytowanym wyżej 
fragmencie   ze   strony  604,   słowa  "zakończy  się   w  październiku   1914"  w 
późniejszych   wydaniach   zostały   zmienione   na   "zakończy   się   około   roku 
1915"

Ewangelia w języku zrozumiałym dla ŚJ

Kiedy Jezus mówił o wydarzeniach mających się wydarzyć przed końcem 
świata, to ostrzegał: "powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu." 
( Mateusz 24:11 BW)

Czy   sugerował   wierzącym   aby   podążali   za   tymi   fałszywymi   prorokami, 
lojalnie przy nich trwając od jednego fałszywego proroctwa do drugiego w 
nadziei, że kiedyś trafi się na coś prawdziwego? Oczywiście, że nie! Jezus 
raczej ostrzegał: "Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł." (Mateusz 24:4 BT)

Jeśli   więc   Towarzystwo   Strażnica   jest   fałszywym,   zwodzącym   innych 
prorokiem, to gdzie indywidualni Świadkowie Jehowy mogą się zwrócić po 
zdrowe   duchowe   przewodnictwo?   "Dokąd   się   zwrócimy?"   "Do   nikąd!"   - 
brzmi odpowiedź Towarzystwa Strażnica wpajająca to każdemu Świadkowi 
poprzez stałe powtarzanie. "Nasza organizacja jest jedyną drogą, prawdą i 
życiem." Taki pogląd powoduje że jest bardzo trudno Świadkowi Jehowy 
opuścić organizację - i jest bardzo zmieszany, a nawet przerażony gdy słyszy 
o tych, co odeszli.

Fragmenty Biblii które Towarzystwo Strażnica odnosi do siebie faktycznie 
odnoszą się do Syna Bożego - Jezusa Chrystusa. Jezus jest Tym, któremu 
uczniowie zadali pytanie: "Panie do kogo pójdziemy? Ty masz wypowiedzi 
życia wiecznego; a myśmy uwierzyli i poznali, że ty jesteś Świętym Bożym." 
(Jan 6:68-69 PNŚ)

background image

Oni nie mówili o organizacji.

Również nie organizacja jest "Prawdą" lecz Jezus, którego Biblia określa 
jako "Drogę, Prawdę i Życie" (Jan 14:6 BT)

Jezus nie nauczał tak, jak Towarzystwo Strażnica, że ludzie powinni przyjąć 
"zaproszenie   do   Organizacji   w   celu   zapewnienia   sobie   wybawienia" 
(Strażnica > rok CIII, nr 9, s. 1, wyd. pol.) Zamiast tego powiedział: "Nikt 
nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie." (Jan 14:6 BT)

Droga   zbawienia   jaką   głosił   Jezus   nie   polegała   na   przynależności   do 
organizacji ani na nabywaniu ścisłej wiedzy biblijnej. Choć te rzeczy są też 
istotne, to jednak aby uzyskać życie wieczne, ludzie muszą przyjść do Jezusa 
osobiście:   "Pójdźcie   do   mnie   wszyscy,   którzy   jesteście   spracowani   i 
obciążeni, a Ja wam dam ukojenie." (Mt.11:28 BW)

Od czasu Nowego Przymierza nie ma innej drogi do Ojca, jak tylko poprzez 
Jezusa.   Bóg   wysłał   Swego   Syna   na   ziemię   aby   wypełnił   proroctwo 
Jeremiasza z rozdziału 31, gdzie jest mowa o Nowym Przymierzu podczas 
którego   "'wszyscy  bowiem   będę   mnie   znali,   od  najmniejszego   z  nich   do 
największego   z   nich'   -   brzmi   wypowiedź   Jehowy.   'Bo   przebaczę   ich 
przewinienie,   a   ich   grzechu   już   więcej   nie   wspomnę.'   (werset   34   w 
Przekładzie Nowego Świata)

Jeremiasz  nie wspomina  tu o tym,  że Nowe  Przymierze dotyczyć  będzie 
tylko   pewnej   wybranej   grupy   z   pierwszego   wieku   n.e.   Przeciwnie, 
zapowiada, że będzie to Boża droga postępowania Boga z ludźmi od tego 
okresu po czas przyszły.

Np. społeczność Pawła z Bogiem poprzez Jego Syna rozpoczęła się kiedy 
Jezus ukazał się Pawłowi na drodze do Damaszku. Później, Paweł mówił o 
tym jak "Pan stał przy mnie i tchnął we mnie moc" (2 Tym. 4:17 PNŚ), i 
kiedy   Paweł   mówił   do   Pana   o   swym   "cierniu   w   ciele"   (2   Kor.   12:7-9). 
Wcześniej,   jako   gorliwy   Żyd,   Paweł   posiadał   wcześniej   społeczność   z 
Bogiem, lecz była relacja na dystans. Dopiero teraz, już jako chrześcijanin, 
poznał Boga prawdziwie. (zobacz Fil.3:6-10)

Szczepan widział Jezusa w wizji podczas swego procesu (Dz.7:55-56). Jakiś 
czas później, po przerwaniu procesu, kiedy został wyciągnięty poza miasto, 
Szczepan zwracał się do Jezusa. "I kamienowali Szczepana, który się modlił 
tymi słowy: Panie Jezu, przyjmij ducha mego. A padłszy na kolana, zawołał 
donośnym głosem: Panie, nie policz im grzechu tego. A gdy to powiedział, 
skonał." (Dzieje Apostolskie 7:59-60 BW)

Nie ma żadnych wskazówek na to, że powtórzyła się tu wcześniejsza wizja o 
której mówią wcześniejsze wersety. Widać raczej, że Szczepan posiadał stałą 
społeczność z Jezusem i czuł się wolny aby Go wzywać.

Czy Paweł lub  Szczepan  byli  wyjątkami  w posiadaniu osobistej  relacji  z 
Synem Boga, wzywając Jezusa w chwilach potrzeby? Oczywiście nie, gdyż 
Paweł opisywał Chrześcijan jako tych, "którzy wszędzie wzywają imienia 

background image

naszego Pana, Jezusa Chrystusa" (1 Kor. 1:2 Przekład Nowego Świata).

Jezus obiecał taką stałą wieź ze Swymi uczniami: "Bo gdzie jest dwóch lub 
trzech zebranych w moim imieniu, tam jestem pośród nich". (Mat. 18:20 
PNŚ)

Faktycznie, posiadamy obietnicę Jezusa, że "tego, kto mnie miłuje, umiłuje 
mój Ojciec i ja go umiłuję, i wyraźnie mu się pokażę. ...a mój Ojciec będzie 
go miłował i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać." (Jan 
14:21-23 PNŚ)

Living Bible  parafrazuje to w ten sposób: "Kiedy powrócę ponownie do 
życia... objawię się tylko tym którzy mnie kochają i słuchają. Ojciec umiłuje 
ich również i przyjdziemy do nich aby z nimi żyć." (wersety 20-23)

Jezus   dzisiaj   nie   objawia   się   zazwyczaj   w   oślepiającym   świetle   tak,   jak 
ukazał się Pawłowi na drodze do Damaszku. Raczej jest to doświadczenie 
podobne  bardziej  do  tego,  o  czym   wspomina  List   do  Galacjan  4:6  "Bóg 
zesłał   Ducha   Syna   swego   do   serc   waszych,   wołającego:  Abba,   Ojcze!" 
(Biblia Warszawska)

Chrystus   zapewnia   nas   w   Łuk.11:10-13   -   "Każdy   bowiem,   kto   prosi, 
otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli któregoś z 
was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy 
zamiast   ryby   poda   mu   węża?   Lub   też   gdy   prosi   o   jajko,   czy   poda   mu 
skorpiona?   Jeśli   więc   wy,   choć   źli   jesteście,   umiecie   dawać   dobre   dary 
swoim dzieciom, o ileż bardziej  Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, 
którzy Go proszą."

Tak   więc,   Ewangelia   Pism   Chrześcijańskich   -   Nowe   Przymierze   które 
zapowiadał   Jeremiasz   31   -   nie   jest   jakimś   nowym   zbiorem   doktryn   do 
nauczenia   czy   nowych   faktów   o   Bogu   (chociaż   wiele   doktryn   Strażnicy 
trzeba się wręcz oduczyć). Zamiast tego jest raczej zbawieniem niosącym w 
sobie już teraz nowe życie, nowe stworzenie poprzez ponowne narodziny do 
życia pełnego Ducha.

Jezus   przedstawiał   to   nowe   życia   kiedy  mówił   Nikodemowi:   "Zaprawdę, 
zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć 
królestwo Bożego. Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek 
narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i 
narodzić się? Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli 
się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. 
To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest 
duchem.   Nie   dziw   się,   że   powiedziałem   ci:   Trzeba   wam   się   powtórnie 
narodzić." (Jan 3:3-7 BT)

Wszyscy którzy wchodzą do Nowego Przymierza doświadczają tej zmiany:

"Wy natomiast nie kierujecie się pożądaniami ciała, lecz złączeni 
jesteście z Duchem, bo przecież Duch Boży w was mieszka. A 
gdy   ktoś   nie   posiada   Ducha   Chrystusowego,   nie   jest   Jego 
własnością. Jeśli zaś Chrystus jest w was, to chociaż ciało umarło 

background image

z   powodu   grzechu,   duch   jednak   jest   pełen   życia   dzięki 
usprawiedliwieniu.  A  jeśli   mieszka   w   was   Duch   Tego,   który 
dokonał   zmartwychwstania   Jezusa,   to  Ten  sam,   który  dokonał 
zmartwychwstania  Chrystusa,  ożywi   również  wasze  śmiertelne 
ciała dzięki swemu Duchowi, który zamieszkuje w was. ... Ci 
wreszcie,   którymi   Duch   Boży   kieruje,   są   synami   Boga.   Nie 
otrzymaliście przecież ducha niosącego niewolę, która by znów 
miała rodzić strach, lecz otrzymaliście Ducha dającego synostwo, 
dzięki czemu możemy wołać: Abba! Ojcze! Ten właśnie Duch 
świadczy   wobec   naszego   ducha,   że   jesteśmy   dziećmi   Boga." 
(Rzymian 8:9-11,14-16 Biblia Poznańska) 

Ojciec pomoże ci wzrastać jako Jego dziecko. Doznasz tęsknoty do Słowa a 
Duch Święty będzie cię pouczał w trakcie czytania.

Możesz chcieć przyznać, tak jak apostoł Paweł, że "Teraz widzimy niejasno 
jak w zwierciadle, potem zobaczymy bezpośrednio - twarzą w twarz. Teraz 
poznaję   częściowo,   potem   poznam   (całkowicie),   tak   jak   sam   jestem 
poznany." (1 Koryntian 13:12 BP)

Więc, chociaż 'dokładna wiedza' odnośnie każdego detalu nie jest jeszcze 
dostępna,   i   nie   możemy   znać   czasu   powtórnego   powrotu   Chrystusa,   to 
chrześcijańskim przywilejem jest "znajomość" Boga poprzez bliską, osobistę 
z Nim relację przez Jezusa Chrystusa.

Jeśli   jeszcze   tego   nie   uczyniłeś,   to   powiedz   teraz   o   tym   Bogu,   że 
potrzebujesz Jezusa jako swego Zbawiciela, i potrzebujesz przyjąć Go jako 
swego Pana.

On cię zaprasza: "Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i 
obciążeni,   a   Ja   wam   dam   ukojenie."   (Mat.11:28   Biblia   Warszawska) 
"Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie 
przychodzi, nie wyrzucę precz" (Jan 6:37 BW)

Nie widać postępów?

"Dlaczego Świadkowie Jehowy sprawiają wrażenie jakby do nich nic NIE 
DOCIERAŁO - chociaż wydaje się, że jest inaczej?"

ZAWIEDZIONY? Czy wydaje ci się że nic nie osiągnąłeś po rozmowach ze 
ŚJ? Dlaczego tak często się dzieje?

Mimo, że masz dobre argumenty, to jednak czegoś tu brakuje.

Najczęściej chrześcijanin angażuje się w sytuację w której chce nauczać ŚJ 
właściwych doktryn chrześcijańskich i rozpoczyna takie próby od sięgnięcia 
po Biblię. Prędzej czy później zauważa jednak, że dyskusja kręci się w kółko 
i do niczego nie prowadzi.

Dlaczego? Ponieważ opuścił kilka niezbędnych kroków.

Jego wysiłki są podobne do próby nauczenia rachunkowości bez uprzedniego 

background image

nauczenia algebry i arytmetyki. Nie możesz nauczyć się rachunkowości bez 
znajomości   algebry,   i   nie   możesz   nauczyć   się   algebry   bez   znajomości 
arytmetyki.   ŚJ   nie   może   przyswoić   sobie   chrześcijańską   naukę   dopóki 
wpierw nie zrozumie, że nauki Strażnicy są błędne. A nie może nauczyć się 
tego, że nauki Strażnicy są błędne dopóki z kolei nie zrozumie, że roszczenia 
Strażnicy   w   sprawie   uważania   się   za   boski   autorytet   i   Bożego 
przedstawiciela są fałszywe.

Jeśli wpierw nie wykażesz niewiarygodności organizacji (dokumentując jej 
fałszywe   proroctwa   oraz   zmiany   doktryn   z   powrotami   do   wcześniej 
odrzucanych nauk) i następnie nie omówisz werset po wersecie argumentów, 
jakich ŚJ się nauczył, by popierać doktrynę Strażnicy, to nie licz na jakiś 
większy   sukces   w   kroku  trzecim  -   nauczania   chrześcijańskich   nauk   na 
podstawie Biblii.

Jednak   nawet   jeśli   chrześcijanin   rozpocznie   prawidłowo,   to   także   wtedy 
może   się   zdarzyć,   że   ŚJ   na   przedstawiane   mu   dowody   wzruszy   tylko 
ramionami.

Dlaczego? Ano dlatego, że wielu osobom trudno przyznać się do tego, że 
tkwili w błędzie. Dla Świadków jest to trudne jeszcze bardziej - ponieważ 
dużo zainwestowali w swoją religię.

No to co zrobić? No cóż, jeśli udało ci się zasiać parę wątpliwości w umyśle 
Świadka, lecz on jeszcze nie odrzucił autorytetu organizacji Strażnicy, to nie 
ośmieli   przyznać   ci   się   do   swych   wątpliwości.   Nadal   bowiem   czuje   się 
zobowiązany do pozyskania ciebie dla "Bożej organizacji" - i nie zamierza 
podkopywać   swoich   wysiłków   poprzez   okazywanie   braku   pewności   ze 
swojej strony.

Lub,   jeśli   nawet   to,   co   mu   powiedziałeś,   rzeczywiście   skierowało   go   do 
poważnego zastanowienia się czy tkwi w prawdziwej religii, to nadal będzie 
się obawiał ujawniać swoje wątpliwości dopóki całkowicie nie rozwiąże tego 
zagadnienia w swym umyśle.

ŚJ wie, że jeśli wyzna ci swoje wątpliwości, to istnieje prawdopodobieństwo, 
że taka informacja o nim mogłaby się roznieść i mógłby być wezwany przez 
starszych swego zboru na rozmowę. Ci zaś zmuszą go, aby się natychmiast 
zadeklarował czy opowiada się za, czy przeciw, organizacji - zanim miałby 
szansę,   aby   w   pełni   osobiście   zbadać   wszystkie   fakty   bez   nadmiernego 
pośpiechu.

Więc, nie poddawaj się. Tak długo jak ŚJ chce słuchać, jest powód aby mieć 
nadzieję, że to co mówisz przyniesie dobry efekt.

Ponadto, nawet jeśli całkowicie przekonałeś ŚJ co do tego, że Towarzystwo 
Strażnica jest fałszywym prorokiem, i w sercu swym pragnie on zerwać ze 
Strażnicą   oraz   zostać   naśladowcą   Chrystusa,   to  mimo   to   może   nadal   nie 
chcieć przyznać się tobie do tego.

Dlaczego?   Ponieważ   stanie   przed   problemem   pomocy   swemu 
współmałżonkowi,   bliskim   przyjaciołom,   czy   krewnym,   aby   doszli   do 

background image

podobnych wniosków.

Wszelka   przedwczesna   deklaracja   mógłby   zakończyć   się   wykluczeniem, 
odcięciem od bliskich mu osób, oraz zablokowaniem możliwości udzielenia 
im pomocy.

W tej sytuacji ŚJ zechciałby ci się zwierzyć, ale tylko wtedy, gdy będzie 
absolutnie przekonany o twojej wiarygodności co do zachowania dyskrecji. 
Tzn., że mógłbyś współdziałać w jego stawaniu się tajnym uczniem tak, jak 
Nikodem  czy  Józef  z  Arymatei,   i  utrzymywałbyś  ten   sekret  w  tajemnicy 
przez całe miesiące, czy nawet lata.

Problemem nie zawsze musi być słabość lub niepoprawność argumentacji ze 
strony chrześcijanina albo obawa przed przyznaniem się do błędu ze strony 
ŚJ. Czasami ŚJ po prostu nie chce słuchać prawdy, lub ją usłyszawszy, nie 
zamierza jej przyjmować.

Czy   jednak   poselstwo   Ewangelii,   poprawnie   przedstawione,   nie   jest 
wystarczająco potężne, aby przezwyciężyć wszelkie przeszkody? Owszem. 
Jednak   ludzie   wciąż   posiadają   wolność   wyboru.   Jak   wiele   osób   z   tych 
tysięcy słuchających osobiście Jezusa w Galilei, Judei i Samarii zostało jego 
uczniami? Ilu zignorowało Jego poselstwo a nawet było na Niego złych i Go 
znienawidziło?

Czy więc mamy oczekiwać że będziemy mieć lepsze rezultaty od samego 
Jezusa? Błąd nie musi leżeć w naszym poselstwie lecz w słuchaczach którzy 
zakryli swoje uszy i zamknęli serca.

Jeśli   pominąłeś   kluczowe   kroki   w   dyskutowaniu   ze   ŚJ,   to   przeczytaj 
ponownie tą broszurę abyś wiedział jak podkopac autorytet sekty (krok #1) 
oraz   zajrzyj   do  naszej   książki  Jehovah's Witnesses  Answered  Verse   by 
Verse
 która pomoże ci rozplątać ich pokrętne rozumowanie (krok #2)

Następnie, kiedy jesteś pewien że używasz najlepszej strategii i technik, to 
pozostaje uzbroić się w ciepliwość i wytrwałość. Nie zniechęcaj się brakiem 
widocznych postępów.

Dotarcie   do   ŚJ   jest   podobne   do   kopania   tunelu   przez   górę.   Nie   widać 
wyraźnych objawów tego, że tunel jest już prawie przekopany - wciąż te 
same smoliste, czarne ciemności dopóki nagle nie zostaną przełamane przez 
światło dnia po drugiej stronie.

Pan   nasz   wie,   kto   będzie   chciał   odpowiedzieć,   a   kto   nie.   My   tylko 
kontynuujemy Jego działo rozsiewania ziarna na wszelkie rodzaje gleby, i 
uprawianie   jej   w   najlepszy   znany   nam   sposób.   W   kwestii   świadczenia 
Świadkom Jehowy można zastosować następujące słowa z Koheleta 11:6:

"Rano siej swoje ziarno i do wieczora nie pozwól spocząć swej 
ręce, bo nie wiesz, czy wzejdzie jedno czy drugie, czy też są 
jednakowo dobre." (BT) 

ŚJ który zaczyna zadawać pytania i pragnąć prawdy może być zmuszony do 

background image

ukrywania się z tym w cichości przez jakiś, i może jeszcze nie być zdolny, 
aby cię zachęcić jakimiś oznakami dokonującego się w nim przełomu. Ale 
kiedy czas dojrzeje, jakąż nagrodą będzie to, gdy usłyszysz go jak chwali 
Pana!

Spotkaj się z nimi na wspólnym gruncie

POPROWADŹ ICH NA ŚWIĘTĄ ZIEMIĘ

Usuwaj przeszkody zamiast je stwarzać.

Moglibyśmy np. rozpocząć od słów: "Hej wy, służycie fałszywemu bogu!". 
Ale to by tylko zachęciło ich do przybrania postawy obronnej i napastliwej. 
W   ten   sposób   byśmy   zaatakowali   nie   tylko   ich   rozumienie   kwestii 
doktrynalnych, lecz w oczach ŚJ, byłby to atak na samego Boga.

Apostoł Paweł mógłby również rozpalić oskarżenia wobec pogan w Atenach, 
potępiając ich za służenie fałszywym bogom i bałwanom. Lecz on, zamiast 
tego,   ich   jeszcze   pochwalił:   "Mężowie   ateńscy!   Widzę,   że   pod   każdym 
względem jesteście ludźmi nadzwyczaj pobożnymi." (Dz.17:22 BW)

Następnie,   zamiast   skupiać   się   na   odrażających   aspektach   ich 
bałwochwalstwa,   poszukiwał   wspólnego   gruntu:   "Przechodząc   bowiem   i 
oglądając   wasze   świętości,   znalazłem   też   ołtarz,   na   którym   napisano: 
NIEZNANEMU BOGU. Otóż to, co czcicie, nie znając, ja wam zwiastuję." 
(Dz.17:23 BW)

Przyjmując podobne podejście, moglibyśmy powiedzieć ŚJ, że my również 
znamy i czcimy Boga Biblii i uznajemy że Jego imię to Jahwe lub Jehowa - 
być może napominając przy okazji o jakiejś pieśni uwielbiającej w której 
pada słowo Jahwe, lub wyrażenie Hallelujah.

Następnie,   ustanowiwszy  już   wspólny   pomost,   moglibyśmy   pójść   dalej   - 
wyjaśnić   im,   że   nasza   społeczność   z   Bogiem   jest   poprzez   Syna   Bożego, 
Jezusa Chrystusa, a nie poprzez organizację religijną.

Nasuwa się wtedy w sposób naturalny pytanie: "Czy Towarzystwo Strażnica 
faktycznie reprezentuje Boga?"

Biblijny Test

Wypełnienie tego testu może pomóc Świadkowi Jehowy zastanowić się 
nad swoją społecznością z Chrystusem:

TEST BIBLIJNY wskazuje czy dane twierdzenie odnosi się do wszystkich
czy do  niektórych, czy do do  nikogo  w ogóle - zaś w czwartej kolumnie 
(również) czy odnosi się do ciebie.

"Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, 
doświadczajcie siebie; czy nie wiecie o sobie, że Jezus Chrystus 
jest w was? Chyba żeście próby nie przeszli." - 2Kor. 13:5 BT

wszyscy
niektórzy
nikt

background image

do mnie

"Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. 
Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was." - Jan.14:17-18 BT

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"...tej tajemnicy, którą jest Chrystus w was..." - Kol.1:27 BW

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"...aby Chrystus zamieszkał w waszych sercach..." - Ef.3:17 BP

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych 
Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!" - Gal.4:6 BT

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"Wy natomiast nie kierujecie się pożądaniami ciała, lecz złączeni 
jesteście z Duchem, bo przecież Duch Boży w was mieszka. A 
gdy ktoś nie posiada Ducha Chrystusowego, nie jest Jego 
własnością. Jeśli zaś Chrystus jest w was..." - Rz. 8:9-10 BP

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi 
otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną." - 
Ap. 3:20 BT

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, 
powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może 
ujrzeć królestwo Bożego. Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż 
może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może 
powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się? Jezus 
odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś 
nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa 
Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z 
Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: 
Trzeba wam się powtórnie narodzić." (Jan.3:3-7 BT)

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który 
do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę" (Jan.6:37 BT)

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"...Szczepan ...modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego" (Dz. 
7:59 BT)

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"...trzy razy prosiłem Pana... Lecz powiedział do mnie: 
'...albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości.' ...moc 
Chrystusowa." (2Kor. 12:8-9 BW)

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

background image

"...wespół ze wszystkimi, którzy na każdym miejscu wzywają 
imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ich i naszego Pana." 
(1Kor.1:2 BT)

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie

"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni 
jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i 
uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a 
znajdziecie ukojenie dla dusz waszych." (Mat.11:28-29 BT)

wszyscy
niektórzy
nikt
do mnie