background image

Poleć przyjaciołom 

Kontakt 

Reklama 

Główna  Modlitewnik  Fronda.tv  Ciekawe  Blogi  Forum  Klub Fronda.pl 

Aborcja Akcja Blogi Ekonomia Filozofia Fronda Historia Humor Islam Konkurs Kościół Kultura

RSS

Nieoczekiwana zamiana płci. Historia 
makabrycznego eksperymentu 

Dodane przez: 

Redakcja Fronda.pl

Kategoria: 

Świat

Na ekrany kin wszedł film „Skóra, w której żyję” Pedro Almodovara, w którym 
dokonywany  jest  brutalny  gwałt  na  człowieku  w  postaci  zmiany  jego  płci. 
Warto  przy  tej  okazji przypomnieć historię  Davida Reimera,  chłopca z Kanady, 
którego  zamieniono  w  dziewczynkę,  by  udowodnić  lewacko-feministyczne 
fantazje naukowe. 

Thriller  Almodovara  jest  poświęcony  przekraczaniu  płci  i  jak  to  bywa  u  hiszpańskiego 
mistrza,  film na  kilometr  pachnie  prowokacją  i  skandalem;  w  końcu  przekraczanie  tabu 
jest  specjalnością  tego  reżysera.  Nie  wolno  nam  zdradzać  scenariusza,  wystarczy 
powiedzieć,  że  traktuje  on  o  zmianie  płci,  której  lekarz  dokonuje  samowolnie.  Widz, 
który zna lewackie przesłanie filmów Almodovara może myśleć, że reżyser opowie się za 
poglądem, że płeć można dowolnie kształtować. Mało kto pamięta, że był moment, kiedy 
tego  rodzaju  idea  była  poważnie  głoszona  przez  „postępowców”.  „Nie  rodzimy  się 
kobietami,  tylko  stajemy  się  nimi”  – te  słowa  Simone  de  Beauvoir  związani  z  lewicą 
naukowcy traktowali dosłownie.

W  1967  roku  w  szpitalu  w  Baltimore  dokonano  pierwszej  operacji  przemiany  22-
miesięcznego  chłopca  z  Kanady,  Bruce’a  Reimera  w  dziewczynkę.  Wcześniej  penis 
chłopaka  został  spalony  podczas  pionierskiej  operacji  usunięcia  napletka.  Rodzice 
odwiedzili wielu specjalistów, którzy nijak nie mogli zaradzić nieszczęściu. W końcu udali 
się do  Baltimore  do  dr  Johna Money, psychologa  i seksuologa, którego  znali z telewizji. 
Money  przekonał  rodziców  dziecka,  że  najlepszym  wyjściem  w  tej  sytuacji  jest  zmiana 
płci.  - Lepiej  żyć  ze  sztuczną  waginą  niż  sztucznym  penisem  - przekonywał  rodziców  i 
wmówił  im,  że  płeć  w  tym  wieku  można  dowolnie  kształtować.  Dla  Dr  Money,  który 
marzył  o  przeprowadzeniu  takiego  eksperymentu,  chłopiec  był  „idealnym  materiałem 
badawczym”, bo posiadał brata bliźniaka o imieniu Brian wyglądającego kropla w kroplę 
jak  on  sam.  W  1970  roku  dr  Money  sporządził  raport  z  którego  wynikało,  że 
eksperyment  okazał  się  sukcesem.  „Time”  ogłosił  owego  szarlatana  nauki  jako  nowego 
mesjasza  nauki,  który  miał  stworzyć  „nowe  rozumienie  płci”.  „Szalony  doktorek” 
triumfował  i  głosił:  „Płeć  jest  rezultatem  wychowania,  a  nie  natury”,  co  po  angielsku 
brzmi  to  lepiej:  „Nurture  Instead  of  Nature”.  W  pewnym  sensie  dr  Money  przypominał 
niezrównoważonego naukowca granego przez Antoniego Banderasa w filmie Almodovara. 
Przełożony  i  współpracownik  napominają  go,  że  brnie  w  zło  dokonując  transgenicznych 
operacji, ale szalony geniusz kontynuuje swoje eksperymenty.

Prawda  w  przypadku  dziecka  państwa  Reimerów  była  inna  od 
wersji  dr  Money:  okazało  się,  że  Brenda  (jak  nazwano  chłopca 
po  zabiegu) już w wieku  dwóch lat darła  sukienki  i nie  chciała 
za nic w świecie w nich chodzić. Jako mała dziewczynka unikała 
towarzystwa  koleżanek  i  wolała  bawić  się  w  wojnę  z  kolegami. 
W  szkole  wyśmiewano  ją  z  powodu  jej  chłopięcych  zachowań  i 
gestów. Rodzice po jakimś czasie poczuli, że wyrządzili dziecku 
straszliwą  krzywdę,  ale  bali  się  przyznać  publicznie  do  błędu. 
Przywozili regularnie oboje dzieci na „konsultacje” i „terapie” do 
dr  Money.  Po  latach  okazało  się  na  czym  one  polegały;  gdy 
obaj  z  bratem  mieli  siedem  lat  diaboliczny  pseudonaukowiec 
dziecku  pokazywał  im   roznegliżowane  zdjęcia  kobiet  i 
mężczyzn.  Kazał  im  symulować  seksualne  pozycje  i  nawzajem 
się obmacywać i pobudzać seksualnie. Nazywał to „inspekcjami 
rodnymi”.  W  swoich  raportach  pisał  o  Brendzie  Reimer: 

RSS

RSS

RSS

Zginął, bo nagłośnił sprawę okradania kraju

Jurek: Kresowianie z Prawicą

Jurek: Szlęzakowi i Korwinowi-Mikke brakuje do 

kompletu tylko Palikota

Partia Jerzego Roberta Nowaka wchodzi do 

Prawicy Rzeczypospolitej

Czy rodzi się nowa sekta

Sondaż: PO i PiS na remis, Palikot dogania SLD

Adamski: Mój problem z GPC

Terlikowski: Jeśli ja obrażam Ann Grodzk, to kto 

obraża rozum?

Sex, drugs, disco polo

Terlikowski: Brak racjonalności niewierzących

Terlikowski: „GW” już szykuje swoich czytelników 

na wojnę z katolikami

Jan Paweł II błogosławionym jeszcze w tym 

roku?

Dlaczego konserwatywni katolicy nie chcą 

kanonizacji Jana Pawła II

Hawking: Bóg nie był potrzebny

Ulicami Krakowa przeszedł Marsz dla Jezusa 

Króla Polski

Logowanie Rejestracja Hasło 

Strona 1 z 4

Nieoczekiwana zamiana płci. Historia makabrycznego eksperymentu - Fronda

2011-10-02

http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/nieoczekiwana_zamiana_plci._historia_makabryczn...

background image

W 2000 r. ukazała się 
książka 

pt. 

Jak 

natura  go  stworzyła. 
Chłopiec  wychowany 
na dziewczynkę.

David jako młody mężczyzna.

„Dziecko  swoim  dziewczęcym  zachowaniem  bardzo  mocno 
odróżnia się od chłopięcego brata”.

W  wieku  13  lat  Brenda  powiedziała  rodzicom  wprost:  „Jeśli 
jeszcze  raz  zawieziecie  mnie  do  doktora  Money,  zabije  się”. 
Rodzice  zerwali  z  nim  wszelkie  kontakty.  Rok  później  Brenda 

zaczęła  sama  siebie  nazywać  Davidem,  a  nowi  specjaliści,  którzy  zajęli  się  dzieckiem 
przekonali  rodziców,  że  musi  ono  powrócić  do  swojej  pierwotnej  płci.  Dziecku  usunięto 
jej  piersi,  doczepiono  sztuczny  penis  – operacje  plastyczne  i  hormonalne  Reimer 
przechodził jeszcze w dojrzałym wieku.

Matkę  bliźniaków  zaczęły  trawić  wyrzuty  sumienia,  próbowała  się  nawet  zabić,  a  ojciec 
stał  się  alkoholikiem.  W  związku  z  tym,  że  cała  uwaga  rodziców  koncentrowała  się  na 
Brendzie-Davidzie,  brat  Brian  czuł  się  odtrącony  i  już,  jako  nastolatek  zaczął  ćpać. 
Szybko stał się pospolitym przestępcą, cierpiał też na kliniczną depresję. David także nie 
odzyskał  szczęścia.  Mówił,  że  okrutny  dr  Money  przychodził  do  niego  w  snach.  Po 
ukończeniu 20. roku życia co najmniej trzykrotnie próbował się zabić.

Kiedy  dobiegł  trzydziestki,  zainteresował  się  nim  dr  Milton  Diamond,  psychiatra  z 
Uniwersytetu  Hawajskiego,  długoletni  rywal  dr  Money.  Zaczął  szukać  kontaktu  z 
chłopakiem,  bo  zauważył,  że  samozwańczy  demiurg  płci  nagle przestał  chwalić  się  jego 
przypadkiem.  W  1997  roku  Diamond  zdemaskował  w  specjalistycznym  piśmie 
szarlatanerię  naukową  Money,  a  gazety  na  całym  świecie  napisały  o  prawdziwym  życiu 
Davida Reimera. Ten zaś zgodził się, by powstała książka o jego  życiu pod wymownym 
tytułem „As Nature Made Him” („Jak natura go stworzyła”). 

David  był  pewny,  że  nigdy  się  nie  ożeni.  Stało  się  jednak  inaczej;  pojął  za  żonę  Jane, 
ciepłą  i  mądrą  kobietę,  która  była  przez  14  lat  jego  oparciem,  choć  sama  często  miała 
dość jego wybuchów złości i napadów depresyjnych. David po operacji był już seksualnie 
sprawny.  Nie  mógł  mieć  własnego  biologicznego  potomstwa,  ale  stał  się  ojczymem  dla 
trojga  dzieci  Jane.  Wydaje  się,  że  choć  przez  moment  David  czuł  się  szczęśliwy:  „Nie 
zamierzam  wylewać  rzeki  łez,  bo  mam  wspaniałe  dzieci,  życie  i  dom”  – powiedział  w 
2000 roku.

Nigdy  jednak  nie  podniósł  się 
psychicznie po eksperymencie, jaki 
dokonano  na  jego  psychice  i  ciele. 
Dodatkowym 

obciążeniem 

była 

depresyjność,  jaką  odziedziczył  po 
matce.  W  żadnym  miejscu  długo 
nie  pracował,  a  w  końcu  w  ogóle 
stracił pracę. Jakby nieszczęść było 
mało,  w  wyniku  oszustwa  stracił 
sporą  sumę,  a  umęczona  jego 
neurotycznymi 

atakami 

żona 

zażądała  tymczasowej  separacji. 
Trzy 

dni 

po 

tym 

ostatnim 

wydarzeniu,  5  maja  2004  roku, 
David pociągnął za spust pistoletu i 
raz  na  zawsze  zakończył  swoje 
cierpienia.  Dwa  lata  wcześniej 
samobójstwo  popełnił  jego  brat; 
połknął 

całą 

fiolkę 

tabletek, 

którymi  leczył  swoją  schizofrenię.  Bardzo  prawdopodobne,  że  „seksualne  gry”  w  jakie 
wciągnął jego i Davida w dzieciństwie dr Money miały wpływ na rozwój choroby.

Dr  Money  nigdy  nie  poczuwał  się  do  winy  za  faktyczną  zagładę  rodzeństwa  Reimerów. 
Wszystko  zwalał  na  „bigoterię  prawicowych  mediów”  i  „fanatycznych  przeciwników 
ruchów  feministycznych”.  „Twierdzenie,  że  męskość  i  kobiecość  przenoszona  jest  w 
genach jest na rękę tym, którzy chcieliby zagonić kobietę jedynie do kuchni i do sypialni” 
– powiedział  w  jednym  z  wywiadów  broniąc  swojej  teorii  „nabywania  płci”.  Money 
tłumaczył  się,  że  widywał  Davida  czy  też  „Brendę”  raz  do  roku  i  podczas  tych  wizyt 
dziecko  nie  zdradzało  żadnych  negatywnych  zachowań.  Trudno  jednak  uwierzyć,  by 
rodzice  mogli  udawać,  że  wszystko  jest  w  porządku.  W  imię  czego?  Im  przecież  nie 
zależało  na  powodzeniu  eksperymentu  naukowego.  Po  tym  jak  David  skończył  13  lat 
Money  przestał  się  z  nim  kontaktować.  I  właśnie  rok  później  inni  psychologowie 
przekonali rodziców, by powiedzieć dziecku prawdę o jego pierwotnej tożsamości.

Dr  Money  przez  lata  zajmował  się  hemafrodytami,  a  jako  przypadku  Davida  Reimera 
prezentował  do  późnych  lat  90.  jako  dowód  na  kompetencję  w  tej  dziedzinie.  Sam  był 
nieodrodnym dzieckiem rewolucji obyczajowej lat 60. Twierdził np. że heteroseksualność 
jest  „sztucznym  konceptem”,  ponadto  uważał,  że  istnieje  „uczuciowa”  czy  też  „miękka” 
pedofilia, która nie powinna być karana, bo chodzi w niej o miłość do dzieci, a nie seks z 
nimi.   Reporter  „The  Slate”  ujawnił,  że  Money  posiadał  w  swoim  archiwum  domowym 
ogromne  ilości  materiałów  pornograficznych  – od  zdjęć  pedofilskich  do  fotografii  aktów 
nekrofilskich. Chętnie pokazywał je swoim studentom na zajęciach.

Dziś wiadomo, że nie można zmienić płci poprzez proces 
wychowawczy,  ale  jeszcze  w  1986  roku  Margaret  Mead, 
znana  socjolog,  jedna  z  pionierek  teorii  o  kulturowym 
nabywaniu 

tożsamości 

seksualnej 

w książce 

„Płeć 

i charakter 

w trzech 

społecznościach 

pierwotnych”

na

pisała:  "(…)  liczne,  jeżeli  nie  wszystkie  cechy 

osobowości,  jakie  nazwaliśmy  męskimi  i żeńskimi,  są 
równie  luźno  związane  z płcią  jak  odzież,  sposób 
postępowania  czy  sposób  uczesania  przypisywane  przez 
jakieś  społeczeństwo  danej  płci  w określonym  okresie." 
W  naukach  humanistycznych  takich  jak  etnologia  czy 
antropologia ciągle zdarzają się specjalistki i specjaliści z 
tytułami  profesorskimi,  którzy  takie  brednie  powtarzają. 
Humaniści  bardziej  mogą  sobie  pozwolić  na  opowiadanie 
niestworzonych  rzeczy,  inżynierowie  czy  lekarze  raczej 
nie,  bo  w  świecie  nauk  ścisłych  i  medycznych  szybciej 

Strona 2 z 4

Nieoczekiwana zamiana płci. Historia makabrycznego eksperymentu - Fronda

2011-10-02

http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/nieoczekiwana_zamiana_plci._historia_makabryczn...

background image

Szarlatan  seksuologii  dr. 
John Money.

piątek, 30 września 2011, 11:48

Bardzo dobry artykuł.

piątek, 30 września 2011, 11:50

przerażające

piątek, 30 września 2011, 11:52

W tym filmie lekarz-szaleniec zmienił płeć temu chłopakowi w ramach zemsty za gwał na jego 
córce.

piątek, 30 września 2011, 11:59

Warto wspomnieć, że katalizatorem wszystkiego była chęć usunięcia napletka, praktykowana w 
niektórych grupach narodowościowych czy plemiennych ;)

piątek, 30 września 2011, 12:17

Przerażające. Czy tylko ta jedna historia nie powinna wystarczyć, żeby pogonić wszelakiej 
maści samozwańczych "naukowców" spod znaku "gender"?
Co do Indii, to też rzeczywiście przerażające. Wiedziałam o masowych aborcjach dziewczynek, 
nie wiedziałam, co może stać się jeśli przeżyją swój poród...

piątek, 30 września 2011, 13:13

Wstrętne to wszystko. Potworne.

piątek, 30 września 2011, 13:13

Nie trzeba zdradzać scenariusza - historia jest znana choćby z Discovery Channel. Lekarz 
podjął się operacji po wypadku przy obrzezaniu (zaleconym przez innego lekarza, gdyż obydwaj 
bracia bardzo często zapadali na infekcję dróg moczowych), jednak nie kierował się "lewackimi 
poglądami" i nic nie chciał udowodnić. Pogląd, że płeć jest rezultatem wychowania a nie natury 
był w tamtych czasach powszechny i został obalony dzięki eksperymentom na myszach duzo 
później. Skutki operacji były długofalowo tragiczne, bo nauka o mózgu była wtedy w powijakach, 
a ideologia - lewacka, feministyczna, czy jak ktokolwiek zechce to nazwać - nie ma z tym nic 
wspólnego.

piątek, 30 września 2011, 13:15

Wątpię czy istnieje coś takiego jak ,,zmiana płci" - raczej są operacje chirurgiczne i hormonalne 
pseusoterapie tworzące okaleczonych mężczyzn i kobiety...

piątek, 30 września 2011, 14:28

@SzEm - jak zwał, tak zwał. Mam kolegę, który kiedyś był koleżanką - i mogę ci zaręczyć że nie 
czuje się on okaleczony. Rzecz jasna decyzję o zmiani płci podjął sam w wieku kilkunastu lat.

piątek, 30 września 2011, 14:37

Ale chromosomy nadal ma XY czy już XX ?

piątek, 30 września 2011, 15:12

@SzEm - jeżeli już to jest dokładnie na odwrót - trzeba było uważać na lekcji biologii. Tylko jakie 
to ma znaczenie dla jego samopoczucia ?? 

piątek, 30 września 2011, 15:33

Redakcjo może ostrzegaj na początku, że tekst nie jest dla osób o słabych nerwach :/ 

piątek, 30 września 2011, 16:02

Maw,
ale jakie ma teraz chromosomy twoja koleżanka XY?

piątek, 30 września 2011, 16:14

@Maw
Racja :)) Przyznaje się do błędu.
A co do samopoczucia - fakt, znaczenia nie ma żadnego. Tylko, iz nie zmienia to faktu, iż 
określanie takiej przemiany mianem ,,zmiany płci" jest nadużyciem...

dochodzi  do  weryfikacji  poprzez  eksperyment.  Ten 
przeprowadzony  na  Davidzie  Reimerze  i  jego  rodzinie 
okazał się wyjątkowo bolesny i makabryczny.

Dziś  operacji  zmiany  płci  u  dzieci  na  masową  skalę  dokonuje  się  w  krajach  Trzeciego 
Świata, gdzie dziewczynki nie są w cenie. W Indiach to niezwykle częsta praktyka: trzy 
miesiące temu „Daily Mail” donosił o parze rodziców, którzy poddali swoją roczną córkę 
zabiegowi zmiany płci – przy okazji siedmiu lekarzy z miejscowego szpitala przyznało się 
dziennikarzom,  że  mają  za sobą  od dwustu  do  trzystu takich operacji! Indyjski Komitet 
Praw  Dziecka zapowiedział  kontrolę w  szpitalu, ale  powszechnie wiadomo, że  tamtejsze 
władze przymykają oczy na tego rodzaju praktyki, bo uważają zmianę płci za „mniejsze 
zło”. W końcu rodzice mogliby dokonać aborcji, albo zabić dziecko zaraz po urodzeniu…

Rafał Geremek

Odsłon: 4692

Komentarze: 27 
Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami 
redakcji.

Kamykowa*

napisał/a: 

Jemima (czyt. dżemajma)

napisał/a: 

Inhonorus

napisał/a: 

Rekonkwista

napisał/a: 

Elemelek

napisał/a: 

SzEm

napisał/a: 

margeritta.goth

napisał/a: 

SzEm

napisał/a: 

Maw

napisał/a: 

SzEm

napisał/a: 

Maw

napisał/a: 

Lex vivendi

napisał/a: 

Jemima (czyt. dżemajma)

napisał/a: 

SzEm

napisał/a: 

Strona 3 z 4

Nieoczekiwana zamiana płci. Historia makabrycznego eksperymentu - Fronda

2011-10-02

http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/nieoczekiwana_zamiana_plci._historia_makabryczn...

background image

piątek, 30 września 2011, 17:09

A czy "dobre samopoczucie" jest nadrzędnym wyznacznikiem czy coś jest dobre czy nie? Jest 
wielu gwałcicieli, którzy poprawiają sobie samopoczucie w wiadomy sposób...
Sorry za przykład. Margerita napisała, że w latach 60 to nie miało nic wspólnego z ideologią. Nie 
wiem jak było wtedy, ale teraz właśnie tego typu tezy głoszą "feministki" spod znaku gender i 
zgarniają na swoje "badania" i prace "naukowe" grubą kasę. To nie wystarczy, że te tezy juz się 
skompromitowały w tach okropny sposób? Teraz właśnie z powodów ideologicznych znów brną 
w to g..no.

piątek, 30 września 2011, 19:13

Płci się nie da zmienić, bo jest ona zapisana w mózgu. Przypadek tego chłopaka obrazuje jak 
źle on się czuł w ciele dziewczynki. Nie był transseksualistą. Ale tak samo jest w ich przypadku. 
Czują się jakby ich osobowaść trafiła do nieodpowiedniej płci, dlatego też zmiana płci, sensu 
stricte nią nie jest, bo za płeć odpowiada mózg, a nie ciało. Taka operacja jest tylko korektą, 
która umożliwia pokrzywdzonemu człowiekowi normalne funkcjonowanie. I raczej wątpię, żeby 
mieli się przejmować faktem, że są jakoby "wykastrowani". Nauka nie zna innych sposób 
pomocy tym ludziom jak tylko taki zabieg.

piątek, 30 września 2011, 19:44

I być może stoją za tym wielkie pieniądze i jest to lukratywny biznes. Ale wątpię, żeby ludzi, 
którzy poddają się takim operacjom, to obchodziło. Dla nich jest to jedyna pomoc.

piątek, 30 września 2011, 21:37

Przerażająca, tragiczna historia.

sobota, 01 października 2011, 00:56

"Płci się nie da zmienić, bo jest ona zapisana w mózgu" - fenomenalna bzdura :) A mnie uczyli 
na lekcji biologii, że płeć jest zależna od posiadanych chromosów. To one determinują wygląd i 
funkcjonowanie organizmu. Jeżeli mózg twierdzi coś odmiennego, to należy wyleczyć ewidentną 
dewiację psychiczną takiego osobnika.

sobota, 01 października 2011, 05:34

...money, Money, money, Money, money...

1

2 dalej »

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Elemelek

napisał/a: 

Inhonorus

napisał/a: 

Inhonorus

napisał/a: 

Teofila_Bepko

napisał/a: 

Kropelka

napisał/a: 

RDZEŃ

napisał/a: 

Strona 4 z 4

Nieoczekiwana zamiana płci. Historia makabrycznego eksperymentu - Fronda

2011-10-02

http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/nieoczekiwana_zamiana_plci._historia_makabryczn...