background image

Chrzest ognia oznacza próbę na sądzie, jak mówi Apos­

toł: „Dzieło każdego ogień wypróbuje, jakie jest” . I jesz­

cze:  „Dzień [Pański] odsłoni to, co w ogniu powinno się 
ujawnić”270.

Są  zaś  tacy,  którzy  walczyli  w  obronie  prawowitej 

wiary  i  rzeczywiście,  a  nie  przez  naśladowanie  ponieśli 
śmierć  za  Chrystusa;  ochrzczeni  we  własnej  krwi,  nie 

potrzebowali  oni  do  zbawienia  nawet  symbolu  wody. 
Mówię to nie dlatego, aby odrzucać chrzest w wodzie, lecz 

by  osłabić  argumenty  tych,  którzy  występują  przeciw 

Duchowi i mieszają to, co nie ulega pomieszaniu, a także 
porównują to,  czego  nie można porównać.

ROZDZIAŁ  XVI

MIMO WSZELKIEGO  ROZWAŻANIA 

NIEROZDZIELNY JEST  DUCH  ŚWIĘTY 

OD  OJCA I  SYNA; TAKŻE O TW ORZENIU POJĘĆ 

NA TEMAT  EKONOMII  WOBEC  CZŁOWIEKA 

ORAZ  O  PRZYSZŁYM  SĄDZIE

37. 

Wróćmy więc do tego, co było na początku, w jaki 

sposób  Duch  Święty  we  wszystkim  jest  nierozerwalnie 
związany  z  Ojcem  i  Synem,  i  że  nie  ma  między  nimi 
żadnego  odstępu.  W  miejscu  dotyczącym  charyzmatu 

języków  w  Liście  do  Koryntian  Paweł  mówi:  „Gdy 

wszyscy prorokują, a wejdzie jakiś poganin lub człowiek 
prosty,  będzie  przekonany  przez  wszystkich,  osądzony, 
i jawne  staną  się  tajniki jego  serca;  a  tak,  upadłszy  na 

twarz,  odda  pokłon  Bogu,  oznajmiając,  że  prawdziwie 
Bóg jest między  wami”271.  Jeśli więc z proroctwa,  dzieła 
Ducha,  który  powoduje  zróżnicowanie  charyzmatów, 

można  poznać,  że  Bóg  jest  w  proroctwach,  niech  oni

270  1  K or  3,13  -  cytat kompilowany.

271  1  K or  14,24-25 -  tak Bazyli.

133

background image

zadecydują, jakie miejsce dadzą Duchowi  Świętemu; czy 
słuszniejsze  jest  dać  miejsce  po  Bogu,  czy  odepchnąć 
poza  dzieła  stworzone.  A  to,  co  Piotr  [powiedział]  do 

Safiry:  „Dlaczego  umówiliście  się,  aby  wystawiać  na 
próbę Ducha Pańskiego?”272,  „nie ludziom  skłamaliście, 

lecz Bogu”273, dowodzi, że te same grzechy są przeciwko 
Duchowi  i  przeciwko  Bogu. i I  tak  dowiedziałbyś  się
0  Duchu,  że  w  całym  działaniu jest  połączony  z  Ojcem
1 Synem oraz z [Nimi] niepodzielny^ Gdy Bóg urzeczywis­
tnia  różnice  w  działaniach,  a Pań  różnice  w posługiwa- 
niąch,  Duch  Święty  jest  przy  tym  obecny,  zarządzając 

według własnej  woli rozdziałem charyzmatów stosownie 
do godności każdego.  „Różne są dary łaski, lecz ten sam 
Duch;  różne też są rodzaje posługiwania,  ale jeden Pan; 
różne  są  wreszcie  działania,  lecz  ten  sam  Bóg,  sprawca 
wszystkiego  we  wszystkich.”274  „Wszystko  zaś  sprawia 

jeden  i  ten  sam  Duch,  udzielając  każdemu  tak,  jak 

chce.”275  Nie  należy  wcale  zaraz  sądzić,  że  porządek 
został  odwrócony,  skoro  Apostoł  najpierw  wspomniał 
tam  o  Duchu,  na  drugim  miejscu  o  Synu,  a  na  trzecim 

o  Bogu.  Rozpoczął  bowiem  od  kontaktów  między  lu­
dźmi;  wtedy,  gdy  otrzymujemy dary,  najpierw  spotyka­

my  się  z  tym,  który  je  rozdziela,  następnie  myślimy

0  tym, który posyła,  a potem  kierujemy myśl  do  źródła
1  początku dóbr.

38. 

O  wspólnocie  Ducha  z  Ojcem  i  Synem  dowiesz 

się  także  z  tego,  co  zostało  stworzone  na  początku. 
Czyste  bowiem  i  rozumne  siły  nadziemskie276  są  święte 
i  nazywane  są  świętymi,  ponieważ  posiadają  świętość 
dzięki  łasce  nadanej  przez  Ducha  Świętego.  Wobec 
tego, że sposób tworzenia sił niebieskich zachowany jest 

w  tajemnicy,  ten,  kto  opisał  stworzenie  świata,  ukazuje

272 D z  5,9.
273  D z  5,4 -  tak  Bazyli.
274  1  K or  12,4-6.
275  1  Kor  12,11.
276 Por.  Orygenes,  O  zasadach
  II  93.

134

background image

nam  Stwórcę  jedynie  za  pośrednictwem  rzeczy  zmys­
łowych.  Ty  zaś,  który  masz  zdolność  wnioskowania
0  rzeczach  niewidzialnych  na  podstawie  widzialnych, 
wysławiaj Twórcę,  w którym  wszystko zostało  stworzo­
ne, czy to widzialne,  czy niewidzialne277,  zaczątki, moce 
czy  potęgi,  trony,  panowania,  a  także  jakieś  innp^jeśli 

są,  natury  rozumne,  które  nie  zostały  nazwane. 

l

W  ich 

stworzeniu  znajdź  mi  pierwszą  przyczynę  tego,  co  ist­
nieje  -   Ojca,  przyczynę  stwórczą 

Syna,  przyczynę 

wypełniającą  -  D uęhaj Duchy  służebne  istniały  rzeczy­
wiście  dzięki  woli  Ojca,  za  sprawą  działania  Syna  były 
doprowadzone  do  istnienia,  a  obecnością  Ducha  dos­
konaliły  sięT\ Doskonałość  zaś  aniołów  jest  to  świętość
1  trwanie w niej.

Niech  nikt  nie  sądzi,  że  albo  mówię  o  trzech 

początkowych hjpgstazach278,  albo  stwierdzam  niepełne 
działanie  Syna. TJćdna  jest  bowiem  podstawa  bytów, 

stwarzająca  przez  Syna  i  doskonaląca  w  Duchu.  1  ani 
Ojciec,  „sprawca  wszystkiego  we  wszystkich”279,  nie 

działa  w  sposób  niepełny,  ani  nie  jest  niedostateczna 
działalność  stwórcza  Syna,  nie  udoskonalona  przez 
Ducha280. Wtedy bowiem Ojciec nie potrzebowałby Syna, 
ponieważ  tworzy  sam  z  własnej  woli;  jednakże  chce 

[tworzyć]  przez  Syna.  Ani  Syn  nie  potrzebowałby 

współpracy, ponieważ działa na podobieństwo  Ojca,  ale 

i  Syn pragnie  doskonalenia  przez Ducha:  „Przez  słowo 
Pana  powstały  niebiosa  i  wszystkie  ich  zastępy  przez 
tchnienie  ust  Jego”281.  Nie jest  to  zatem  słowo  przeno­

szone  za  pośrednictwem  organów  mowy,  modulowane 

powietrzem, które coś wyraża, ani oddech, podmuch ust, 
który wychodzi drogami oddechowymi, lecz Słowo, które

277  Por.  K ol  1,16.

278  Por.  Plotyn,  Enneady  V ,l.
279  1  Kor  12,6.
280  Por.  Orygenes,  O  zasadach
  I  3,8.
281  Ps  32,6.

135

background image

było  na  początku u  Boga i  było  Bogiem282.  Tchnienie283 
zaś  z  ust  Boga  to:  „Duch  Prawdy,  który  od  Ojca 

pochodzi”284.

Poznajesz zatem. Trójcę: Pana, który wydaje polecenia, 

Słowo,  które  tworzy,  Ducha,  który  umacnia.  Czymże 

innym  byłoby więc utwierdzenie, jak nie doskonaleniem 
w  świętości,  tym,  co  jest  nieustępliwe,  nieodwracalne 
i  trwale  utwierdzone  w  dobrodziejstwie,  które  się  ob­

jawia?  Nie  ma  świętości  bez  Ducha.  Nie  z  natury  swej 

święte są moce niebieskie, bo wtedy niczym nie różniłyby 
się od Ducha Świętego, lecz proporcjonalnie do wzajem­
nej  wyższości,  od Ducha posiadają miarę  świętości.  Jak 
bowiem  spalanie  związane jest  z  ogniem  i  czymś  innym 
w istocie jest spalany materiał, a czymś innym ogień, tak 
również gdy chodzi o moce niebieskie, ich istota to -  być 

może  -   tchnienie  powietrza  lub  ogień  niematerialny, 

zgodnie  z  tym,  co  jest  napisane:  „Jako  swych  posłów 
używa wichry, jako sługi -  ogień i płomienie”285. Dlatego 
są w jakimś miejscu, stają się widzialne i ukazują się pod 
postacią swych własnych ciał tym,  którzy są tego  godni. 

Świętość będąca poza substancją nadaje im doskonałość 

przez  wspólnotę  z  Duchem.  Strzegą  zaś  swej  godności 
wytrwałością w dobroci, mając wolę wyboru, i nigdy nie 

odrzucają pielęgnowania prawdziwego dobra.  Jeżeli  od­
rzucisz  Ducha,  rozluźnia  się  korowód  aniołów,  znika 
panowanie  archaniołów,  wszystko  ulega  pomieszaniu,

282  Por.  J  1,1.
283  nvEH/M
  to  także  Tchnienie  w  odróżnieniu  od  nvof]  („dech”, 

„oddech”); celem podkreślenia różnicy między tymi  terminami  Pruche 
(Basile  de  Cesaree,  s.  380)  przytacza  odpowiednie  sformułowanie 

Ireneusza:  „77ve(fy*a używane jest w odniesieniu do Boga, nvorj -  gdy się 
mówi  ogólnie  o  całym  stworzeniu,  dlatego  nvoij  byłoby  tymczasowe, 
IIveB/ja wieczne”  (Irenaei, Adversus haereses V  12,2;  PG  7, kol.  1152 
BC; Irenee de Lyon,  Contrę les hćrćsies, livre V, ed. V. A.  Rousseau, L. 

Doutreleau,  C. Mercier, t. I-II, Paris  1969 [Sch  152,153]).  Ireneusz, ur. 

ok.  140  r.,  zm.  ok.  202  r.,  pochodzący  z  Azji  Mniejszej  teolog 

i  herezjograf,  biskup  Lyonu  (ok.  177  r.),  we  wspomnianym  dziele 
polemizował  z  poglądami  gnostyków.

284  J  15,26.

285  Ps  103,4.

136

background image

a życie nie uregulowane przez prawo staje się nieuporząd­
kowane i  nieokreślone.

Czyż mogliby powiedzieć aniołowie: „Chwała Bogu na 

wysokościach”286,  gdyby  nie  byli wzmocnieni  przez D u­

cha?  „Nikt  bowiem  nie  może  powiedzieć  bez  pomocy 

Ducha Świętego:  «Panem jest Jezus», jak też nikt, pozo­

stając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie może mówić: 

«Niech  Jezus  będzie  przeklęty»” .287  To  właśnie  powie­

działyby  duchy  złe  i  wrogie,  których  upadek  utwierdza 

myśl,  że moce niewidzialne są samowładne  i jednakowo 

odnoszą się do cnoty i zła, a do tego potrzebują pomocy 
Ducha. Uważam, że to, co  Gabriel przepowiada  o przy­
szłości288,  nie  może  być  inaczej  powiedziane  jak  dzięki 
przewidywaniu  Ducha.  Dlatego  jednym  z  darów  łaski 
rozdzielanych  przez  Ducha jest  prorokowanie.  Ton  zaś, 
któremu polecono głoszenie tajemniczych  wizji  „mężowi 
umiłowanemu”289,  skąd  miałby  taką  mądrość,  aby  po­
uczać  o  tym,  co  ukryte, jeśli nie  przez  Ducha  Świętego? 
Objawienie  tajemnic  należy  szczególnie  do  Ducha,  jak 
napisano:  „Nam  zaś  objawił  to Bóg  przez  Ducha”290.

Trony zaś i zwierzchności, władze i potęgi czy mogłyby 

istnieć szczęśliwie,  gdyby  zawsze nie  patrzyły  na  oblicze 

Ojca,  który  jest  w  niebie291?  Oglądanie  Go  zaś  nie jest 

możliwe  bez  Ducha.  Podobnie  gdy  w  nocy  zabierzesz 

światło  z  pomieszczenia,  oczy  ślepną,  siły  pozostają 
bezczynne,  wartości  niedostrzegalne,  a  złoto  i  żelazo 

mogą być  podeptane  nieświadomie.  Tak  też  gdy  chodzi 

o ład intelektualny, bez Ducha niemożliwe jest prowadze­

nie życia zgodnego  z prawem,  tak  samo jak utrzymanie 
porządku w wojsku pod nieobecność dowódcy czy zgod­
ności  w  chórze,  który  nie  dostosowuje  się  do  przodo­
wnika.  Czy  mogliby  mówić  Serafini:  „Święty,  Święty,

286  Łk  2,14.
287  1  Kor  12,3  -   tak  Bazyli.

288  Por.  Łk  1,13-20.30-35.
289  Por.  D n  10,11.
290  1  Kor  2,10.
291  Por.  M t  18,10.

137

background image

Święty”292, gdyby nie nauczyli się od Ducha, ile razy godzi 

się  wygłaszać  to  uwielbienie?  Zatem  jeśli  wychwalają 
Boga wszyscy Jego aniołowie i chwalą Go wszystkie Jego 

moce,  to  z  pomocą  Ducha.  Jeśli  stoją  przy  Nim  tysiące 

tysięcy aniołów i nieprzebrane rzesze posługujących i wy­
pełniają swoje dzieło bez zarzutu, to z mocy Ducha. Całą 
tę ponadniebiańską i niewysłowioną harmonię w służbie 
Bogu i we wzajemnej zgodności sił nadziemskich można 
zachować  tylko  z  władzą  Ducha.  Tak  więc  w  dziele 
stworzenia Duch  Święty jest  obecny przy istotach, które 
nie doskonalą  się stopniowo,  lecz które  są doskonałe od 
razu,  od  samego  początku,  aby  do  dokonania  i  wypeł­
nienia  ich  hipostazy293 wnieść  własną łaskę.

39. 

Natomiast gdy chodzi o Ekonomię wobec człowie­

ka,  która  dzieje  się  przez  „wielkiego  Boga i  Zbawiciela 
naszego,  Jezusa  Chrystusa”294  w  dobroci  Boga,  któż 
zaprzeczy,  że  spełnia  się  ona  tylko  dzięki  łasce  Ducha? 
Gdy  ktoś  zamierza  rozważać  sprawy  minione,  błogo­
sławieństwa  patriarchów,  pomoc  daną  przez  nakazy 

Prawa, typy, proroctwa, dowody męstwa podczas wojen, 

znaki dane przez  sprawiedliwych,  czy też to,  co  dotyczy 

przyjścia  Pana  pod  postacią  ciała,  wszystko  dzieje  się 
przez Ducha.

Najpierw  był  z  ciałem  Pana,  będąc  samym  namasz­

czeniem,  i  jest  przy  Nim  nierozdzielnie,  jak  zostało 
napisane:  „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego 

i  spoczywającego  nad  Nim,  Ten jest mój  Syn  umiłowa­

ny”295. A  także: „Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaś­
cił Duchem Świętym”296. Następnie cała działalność toczy 

się przy współobecności Ducha.  Był On obecny również, 
gdy  [Chrystus]  był kuszony przez  diabła:  „Wtedy Duch 

wyprowadził  Jezusa  na  pustynię,  aby  był  kuszony”297.

292  Iz  6,3.

293  bnóazaaię  -  w   tym  miejscu  rozumiana  raczej  jako  substancja, 

synonim  obala;  znaczenie  sformułowane  w  Nicei.

294  Tt  2,13.
295J 
  1^33;  Łk  3,22 -  cytat  kompilowany.

296  D z   10,38.  .

297  f ó r ^ T

"

138

background image

I  był  przy  Nim  nierozdzielnie,  gdy  dokonywał  cudów. 

„Ja  -   mówi  -   mocą  Ducha  Bożego  wyrzucam  złe 

duchy.”298  I  po  powstaniu  z  martwych  nie  pozostawił 
Go.  A  cóż  mówi  Pan,  tchnąwszy  na  oblicza  uczniów, 
aby  odnowić  człowieka  i  dać  mu  ponownie  łaskę 
z  tchnienia  Bożego,  którą  zatracił?  „Weźmijcie  Ducha 

Świętego!  Którym  odpuścicie  grzechy,  są  im  od­

puszczone,  a  którym  zatrzymacie,  są  im  zatrzyma­

ne.”299

Czy organizacja Kościoła nie urzeczywistnia się wyraź­

nie i niezaprzeczalnie przez Ducha? On przecież, jak mówi 
[Paweł],  dał  Kościołowi  „naprzód  apostołów,  po  wtóre 

proroków,  po  trzecie  nauczycieli,  a  następnie  tych,  co 
mają dar czynienia cudów, łaskę uzdrawiania, wspierania 
pomocą,  rządzenia  oraz przemawiania  rozmaitymi języ­

kami”300.  Ten  porządek jest  ustalony  według  różnorod­
ności  darów Ducha.

40. 

Ktoś,  kto  wyciągnie  właściwe  wnioski,  mógłby 

wymyślić,  że  nawet  w czasie  oczekiwanego  ukazania  się 

Pana z niebios Duch Święty będzie obecny  jak niektórzy 
sądzą  -   i  zjawi  się  razem  [z  Nim]  w  dniu  Jego  ob­

jawienia301, w którym jako  szczęśliwy i jedyny Władca302 

sądzić  będzie  cały  świat.  Czy  może  być  ktoś  tak  nie­
świadomy  dóbr,  które  Bóg  przygotował  dla  godnych 
tego,  żeby  nie  wiedział,  iż  wieniec  sprawiedliwych  jest 

łaską Ducha,  która wtedy jest  bardziej  obfita i  przynosi 

[dary]  doskonalsze,  gdy  chwała  duchowa  przydzielana 

jest  każdemu  stosownie  do  czynów  męstwa?  W  blasku 

świętych  wiele  jest  miejsc  u  Ojca303,  tzn.  wielka  jest 
różnorodność zaszczytów.  „Jak jedna  gwiazda  różni się 

jasnością od drugiej, podobnie rzecz sięma ze zmartwych­

wstaniem.” 304  Ci zatem,  którzy  zostali  oznaczeni  pieczę-

298  M t  12,28.
299  J  20,22-23.

300  1  Kor  12,28  -  tak  Bazyli.
301  Por.  R z  2,5.
302  Por.  1  Tm  6,15.
303  Por.  J  14,2.

304  1  Kor  15,41-42  -  tak  Bazyli.

139

background image

cią  Ducha  Świętego305  na  dzień  odkupienia  i  umieli 
zachować  nietknięte  i  niepomniejszone  pierwociny  D u­
cha, to ci, którzy usłyszą: „Dobrze, sługo dobry i wierny! 

Byłeś  wierny  w  rzeczach  niewielu,  nad  wieloma  cię 

postawię”306. Ale też tym, którzy zasmucili Ducha Święte­

go niegodziwością swoich obyczajów lub nie wypracowali 
niczego  z  tego,  co  im  dano,  zostanie  odebrane  to,  co 
otrzymali,  a  łaska  zostanie  przelana  na  innych,  lub  też 

-  według jednego  z  Ewangelistów  -  zostaną  całkowicie 

odłączeni307.  Odłączenie  jest  rozumiane  jako  całkowite 

wyobcowanie z Ducha. Ciało nie ulega podziałowi, tak by 

jedną część poddawano karze, a inna jej  unikała; byłoby 

to jak w bajce,  a nie u sprawiedliwego sędziego; gdy całe 
ciało  zgrzeszyło,  kara  nie  może  dotyczyć  połowy.  Ani 
dusza nie dzieli się na dwoje, lecz cała i całkowicie objęta 
grzesznym  myśleniem  pomaga  ciału  czynić  zło.  Ale 
odłączenie  -  jak  mówiłem  -  jest  odsunięciem  duszy  na 

zawsze  od  Ducha.  Przeto  mimo  że  Duch  nie  łączy  się 
z  niegodnymi,  to  jednak  wydaje  się,  że  jest  jak  gdyby 
z tymi, którzy kiedyś zostali  naznaczeni  pieczęcią,  ocze­
kując  ich  zbawienia  przez  nawrócenie.  Przy  końcu, 
natomiast,  od  duszy,  która  sprofanowała  Jego  łaskę, 

odłączy się całkowicie.  Dlatego w piekle  nie ma takiego, 

kto  by  wysławiał  [Boga],  a  po  śmierci  tego,  kto  by 
wspomniał  o  Bogu308,  gdyż  nie  m a  już  Ducha,  który 
przychodzi  z pomocą.  Czy  zatem  można myśleć,  że bez 
Ducha Świętego dopełniłby się sąd, gdy Słowo dowodzi, 
iż  On  sam  będzie  nagrodą  sprawiedliwych,  gdy  zamiast 
zadatku będzie [im] darowana pełnia wszystkiego, jak też 
pierwszym  potępieniem  grzeszników,  którzy  utracą  na- 
wjet  to,  o  czym  sądzą,  że mają?

[^Największym zaś dowodem  łączności  Ducha z Ojcem 

i Synem jest to -  mówi się -  iż [Jego] stosunek do Boga jest 

taki sam jak ducha, który jest w nas, wobec każdego z nSSh

305  Por.  E f  1,13-14.
31,6 M t 25,21.
307  Por.  Mt  24,51.
308  Por.  Ps  6,6.

140

background image

„Kto zaś z ludzi -m ów i [Paweł] -  zna to, co ludzkie, jeżeli 

nie  duch,  który jest  w  człowieku?  Podobnie  i  tego,  co 

Boskie,  nie  zna nikt,  tylko  Duch,  który jest  z Boga.”309 

I  tyle na ten  temat.

ROZDZIAŁ  XVII

DO TYCH,  KTÓRZY MÓWIĄ,  ŻE  D U C II  ŚWIĘTY 

NIE POWINIEN  BYĆ  UZNANY  ZA  RÓWNEGO 

OJCU I  SYNOWI,

LECZ  ZA  PODPORZĄDKOWANEGO; 

TAKŻE  O TYM,  ŻE  RÓW NORZĘDNE 

TRAKTOWANIE  JEST  ISTOTĄ 

PRAWOWITEJ  WIARY

41. 

Niełatwo jest pojąć podporządkowanie,  o  którym 

oni  mówią,  i  sens,  w  jakim  to  słowo  wprowadzają. 
Każdemu jest wiadome z mądrości światowej, że zostało 
nam ono wprowadzone dodatkowo.  Przyjrzyjmy się, czy 

m a  ono  jakieś  szczególne  znaczenie  w  tym,  co  przed­

stawimy.

A  zatem  mówią  ci,  którzy  są  mocni  w  próżności,  że 

ogólne  są  te  nazwy,  których  znaczenie  rozciąga  się 
szeroko.  Zaś  bardziej  szczegółowe  te,  z  których  jedne 

mają  ściślejsze  znaczenie  od  innych.  To  tak,  jak  na 

przykład substancja będąca nazwą ogólną, dla wszystkich 
istot wymawiana jest  podobnie,  tak  samo  dla  bezdusz­
nych,  jak  też  uduchowionych.  Zwierzę  zaś  jest  nazwą 

bardziej szczegółową, uważaną za węższą niż poprzednia, 
zaś  obszerniejszą  od  tych,  które  są  poniżej  jej.  Bo  też 

ogarnięta jest  tym  zarówno  natura  istot myślących, jak 
i nierozumnych. Z kolei bardziej szczególnym od zwierzę­
cia jest człowiek, a od człowieka mąż dojrzały, a od niego 
szczególnie  Piotr,  Paweł lub  Jan.

309  1  Kor  2,11.

141

background image

Co zatem uważają za podporządkowanie,  czy podział 

pojęcia  ogólnego  na  te,  które  podlegają  uściśleniu?  Nie 
wierzyłbym jednak, że oni wpadają w szaleństwo do tego 

stopnia,  aby  mówić,  iż  Bóg  wszystkiego,  tak jak jakaś 
ogólność dająca się pojąć przez kontemplaqę, nie posia­

dająca  bytu  w  żadnej  hipostazie,  ulega  podziałowi  na 
substancje  rzeczywiste310,  a  następnie,  żeby  ten  wtórny 
podział nazywać podporządkowaniem.  Nie powiedzieli­

by tego nawet ludzie cierpiący na pomieszanie zmysłów. 

[Tamci] przygotowują bowiem hipotezę nie tylko bezboż­
ną,  ale  nawet  sprzeczną  z  ich  własnym  kierunkiem 

myślenia.  To  bowiem,  co  zostało  wtórnie  podzielone, 

należy do tej samej natury, z której nastąpił podział. Lecz 
wydaje  się  nam,  że  wobec  wystarczająco  przejrzystej 

niedorzeczności  brakuje  nam  słów  i  sposobów,  by  im 
czynić zarzuty o brak rozsądku,  do tego stopnia -  moim 
zdaniem -  chcą zyskać coś ze swego szaleństwa. Tak jak 
ciała miękkie i uległe nie mogą znieść gwałtownego ciosu, 
ponieważ  nie  są  w  stanie  go  odeprzeć,  podobnie  nie 

można uderzyć śmiałym argumentem tych, których wyra­

źnie  [ogarnęła]  głupota.  Pozostaje  więc  pominąć  mil­
czeniem  to,  co jest wstrętne w ich  bezbożności.  Lecz nie 

pozwala  na wytchnienie  zarówno  miłość  braterska, jak 

i  ociężałość przeciwników.

42. 

Bo  cóż  oni  mówią?  Patrzcie  na  słowa  ich  samo­

chwalstwa!  My mówimy,  że  traktowanie równe należne 

jest  tym  [istotom],  które  mają  tę  samą  godność,  zaś 

podporządkowanie  tym,  które  odróżnia  mniejsza  war­
tość.  I  nic  na  to  nie  powiecie?  Nie  rozumiem  waszej 

strasznej  mądrości.  Złoto jest  traktowane równorzędnie 

ze  złotem,  a  ołów  nie  jest  już  wart  równorzędnego 
traktowania;  czy  to  z  powodu małej  wartości jest  trak­
towany gorzej niż złoto? Również wielką moc przypisuje­
cie liczeniu, czy po to, żeby podwyższyć wartość tego, co 

jest liche,  albo unicestwić świętość tego, co jest otoczone

310 Bazyli  opierając  się na doktrynie  stoickiej  wprowadza  przeciw­

stawienie substancji rzeczywistej (bnbozaoię) oraz rzeczywistej realizacji 

istoty abstrakcyjnej  (vnoKe'i/isvov

).

142

background image

r

wielką  czcią?  Z  kolei  zapewne  złoto  umieścisz  niżej  niż 
bardzo drogie kamienie, a te z nich, które są mniej warte 
imniejsze, poniżej szlachetniejszych i większych. Ale czego 
nie powiedzieliby ci, którzy na nic innego nie przeznaczają 
czasu niż na mówienie lub słuchanie tego, co nowsze. Niech 
więc wybierający bezbożność będą wymieniani ze stoikami 

i epikurejczykami. Czymże byłoby bowiem podporządko­

wanie tego, co jest mniej warte,  temu, co  jest cenniejsze? 

Spiżowy obol w jaki sposób może być podporządkowany 
złotemu  staterowi?  Ponieważ  -  jak  oni  utrzymują  -  nie 

mówimy, że posiadamy dwie monety, lecz albo jedną, albo 

drugą; którą z nich zatem podporządkować cl rugicj? Jedną 
i drugą wymawia się przecież podobnie. Jeśli zatem liczysz 
każdą  dla  niej  samej,  dajesz  tę  samą  wartość  poprzez 

podobny sposób liczenia; jeśli zaś je łączysz,  to ujednoli­

casz ich wartość,  traktując równo obie względem  siebie. 

Jeśli zaś to właśnie będzie traktowane jako drugie, co jest 
podporządkowane,  to  ten,  kto  liczy,  powinien  zacząć 
liczenie  od  monety  spiżowej.  Lecz  przejdźmy  ponad 

argumentem niewiedzy i wróćmy do tematu zasadniczego.

43. 

Mówicie  zatem,  że  Syn  jest  podporządkowany 

Ojcu,  a  Duch  Synowi,  czy  też  podporządkowanie  od­
nosicie tylko  do  Ducha? Jeśli  rzeczywiście  Syna wymie­
niacie  na  niższym  miejscu,  to  tym  samym  odnawiacie 
zasadę  bezbożności:  niepodobieństwo  istoty,  poniżenie 
godności,  późniejsze  narodzenie;  dowodzicie,  że  za  po­
średnictwem  jednego  wszystkie  oszczerstwa  kierujecie 
przeciwko  Jednorodzonemu.  Zaprzeczenie  im  byłoby 
rzeczą wykraczającą poza nasz wysiłek,  zresztą w miarę 
naszych  możliwości  ujawniliśmy  bezbożność  w  inny 
sposób311.  Jeśli  więc  sądzą,  że jedynie  Duchowi  należne 

jest podporządkowanie, to niech wiedzą, że Ducha wzy­

wa  się  razem  z  Panem  w  ten  sam  sposób  jak  i  Syna 

z  Ojcem.  Przecież  imię  Ojca  i  Syna,  i  Ducha  Świętego 
podobnie jest  głoszone312.  Jak więc m a  się  Syn do  Ojca,

311  Chodzi  o  cytowane  już  (przyp.  16)  dzieło  Bazylego  -   Przeciw 

Eunomiuszowi  (PG  29,  kol.  573A-625C).

312  Por.  M t 28,19.

143

background image

tak Duch do Syna, zgodnie z porządkiem słów przekaza­
nym  w  chrzcie.  Jeśli  zaś  Duch  jest  w  jednym  rzędzie 
z Synem, a Syn z Ojcem, to jasne, że i Duch jest z Ojcem. 
Jakie  zatem  miejsce  zajmują  wyrażenia  „być  równym” 
i  „być  podporządkowanym” ,  gdy  imiona  są  zestawione 
w jednym  i  tym  samym  szeregu?

Jednym  słowem, co jest we wszechświecie  tym,  co ma 

być policzone, a co nie straciło  nigdy swojej  natury? Ale 

to,  co  ma  być  policzone,  czy  nie  trwa  tak  jak  to,  co 
istnieje  od  początku,  a  liczba  czyż  nie  jest  dla  nas 
znakiem  stosownym, umożliwiającym  poznanie mnogo­
ści treści? Spośród bowiem ciał fizycznych jedne liczymy, 
inne  mierzymy,  a  jeszcze  inne  ważymy;  te,  których 
natura jest ciągła,  ogarniamy miarą,  te,  których  natura 

jest  określona,  poddajemy  liczbie,  oprócz  tych,  które 

z powodu lekkości z kolei podlegają mierzeniu.  Ciężary 

zaś  rozróżniamy  według  ciężarków  na  wadze.  A  zatem 
nie dlatego wymyśliliśmy sobie znaki na poznanie ilości, 

byśmy mieli zmienić naturę tego,  co  one oznaczają. Tak 
więc  nie  ma  różnych  wag  dla  tych  rzeczy,  które  są 
ważone,  czy  to  byłoby  złoto,  czy  cyna,  ani  nie  ma 
różnych  miar  dla  tego,  co  jest  mierzone,  tak  samo  też 
oczywiście  nie  traktujemy  inaczej  tego,  co  podlega 
liczeniu.

Jeśli  więc  nie  trafia  się  nic  innego,  co  [podlega]  pod­

porządkowaniu,  czyż  mogą  oni  twierdzić,  że  Duchowi 

należne jest  podporządkowanie?  Ale  wpadając  w  obłęd 

pogaństwa sądzą, że to, co jest podporządkowane według 

stopnia godności lub według niższości substancji, powin­

no  być podrzędne.

144