background image

P

I O T R    

ś

U K

 

 
 
 
 
 
 
 
 

W Y B R A N E     A S P E K T Y  

R U C H U     A N A R C H I S T Y C Z N E G O    

W     P O L S C E     W     L A T A C H  

D Z I E W I Ę Ć D Z I E S I Ą T Y C H

   

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

 

 

 

 

67 

Zielona Góra  2000

 

background image

Wybrane  aspekty  ruchu  anarchistycznego  w  Polsce  w  latach 
dziewi

ęć

dziesi

ą

tych 

     Teza głosząca niski poziom aktywności społecznej, ucieczkę duŜej części społeczeństwa w Ŝycie 
prywatne,  niechęć  wobec  uczestnictwa  w  sferze  publicznej  powtarza  się  regularnie  w  refleksjach 
polskich  socjologów  w  latach  dziewięćdziesiątych.  Potwierdzają  ją  liczne  raporty  i  komunikaty  z 
badań

1

     Celem  moich  rozwaŜań  nie  jest  szukanie  wyjaśnienia  przyczyn  takich  zachowań  społecznych, 
lecz  ukazanie  zupełnie  innej  postawy,  odbiegającej od dominujących tendencji społecznych. Zda-
niem Piotra Glińskiego, “specyficzną enklawę aktywności obywatelskiej “przechowującą” niejako 
wartości  obywatelskie  do  zakończenia  przebudowy  instytucjonalnej  systemu”

stanowią  ruchy 

społeczne  i  kulturowe.  Dlatego  teŜ  warto  lepiej  poznać  owe  oazy  “aktywności  społecznej”.  Być 
moŜe to właśnie propozycje polityczne i modele kulturowe, które dziś zajmują pozycje marginalne 
i  są  niedostrzegalne  w  Ŝyciu  publicznym,  propozycje  “wytwarzane”  i  kultywowane  w  owych 
enklawach,  kształtować  będą  za  jakiś  czas  główny  nurt  Ŝycia  społeczno-kulturowego  społeczeń-
stwa polskiego. 
     W  warunkach  polskich  wyspami  aktywności  publicznej  są  nowe ruchy społeczne, do których, 
poza opisanym przez Piotra Glińskiego ruchem ekologicznym, zaliczyć moŜna równieŜ: inicjatywy 
o  charakterze  antyrasistowskim,  powstający  ruch  feministyczny,  środowisko  pacyfistyczne  oraz 
współczesny  ruch  anarchistyczny.  Łączy  je  zupełnie  odmienny  od  tradycyjnego  paradygmat 
uprawiania polityki, który Claus Offe trafnie określa jako “politykę nieinstytucjonalną”

3

     W  niniejszym  artykule  koncentruję  się  na  ruchu  anarchistycznym,  który  próbuję  opisać  w 
perspektywie teorii nowych ruchów społecznych. Swoje rozwaŜania opieram na badaniach ankie-
towych,  które  przeprowadziłem  wśród  uczestników  środowiska  anarchistycznego,  wywiadach 
swobodnych  z  liderami  ruchu,  analizie  pism  i  druków  wydawanych  przez  polskich  anarchistów 
oraz obserwacji uczestniczącej. 

RYS  HISTORYCZNY 

     Choć  potocznie  uwaŜa  się,  Ŝe  anarchizm  w  Polsce  nie  ma  większych  tradycji  –  co  jest  raczej 
zgodne  z  prawdą  (nieliczne  środowiska  anarchistyczne  na  ziemiach  dzisiejszej  Polski  istniały 
jedynie  w  okresie  poprzedzającym  rewolucję  1905-1907  i  tuŜ  po  niej  oraz,  na  niewielką  skalę,  w 
formie  syndykalistycznej  w  okresie  dwudziestolecia  międzywojennego

4

)  –  to  jednak  moŜna  do-

strzec  pewne  cech  charakteru  narodowego  predysponujące  Polaków  do  sympatii  wobec  anarchi-
zmu. Niechęć i nieufność wobec państwa, próby omijania w Ŝyciu codziennym oficjalnych struktur 
państwowych, skłanianie się do podziału na “my” i “oni”(czyli społeczeństwo i państwo) – cechy 
będące  prawdopodobnie  skutkiem  doświadczeń  historycznych  (wrogie  zaborcze  państwa  w  XIX 
wieku,  niezbyt  udane  doświadczenia  z  własną  państwowością  w  okresie  dwudziestolecia  mię-
dzywojennego  oraz  zmagania  się  z  wszechobecnym  państwem  w  okresie  PRL  i  pozostałością 
tradycji  “narodu  bez  państwa”)  –  bliskie  są  sympatykom  anarchizmu.  Chyba  teŜ  nie  przez  przy-
padek  w  niektórych  kręgach  opozycji  demokratycznej  na  początku  lat  osiemdziesiątych  pojawiło 
się nawiązanie do idei Rzeczypospolitej Przyjaciół Edwarda Abramowskiego. Wydaje się, Ŝe miało 
to  pewien  wpływ  na  charakter  programu  “Solidarności”  z  1981  r.  –  programu  Rzeczypospolitej 
Samorządnej.  Warto  wspomnieć,  Ŝe  koncepcja  Rzeczypospolitej  Samorządnej  przez  wielu  obser-
                                                                                    

1

 Por. np. Opinia publiczna o posłach, radnych i politykach, CBOS, Komunikat z badań, Warszawa, czerwiec 

1992; Opinie o wpływie społeczeństwa na sytuację w kraju i sprawy Ŝycia codziennego, CBOS, Komunikat z 
badań, Warszawa, luty 1992. 

2

 P. Gliński, Polscy Zieloni. Ruch społeczny w okresie przemian, Warszawa 1996, s. 410. 

3

 Por. C. Offe, Nowe ruchy społeczne: przekraczanie granic polityki instytucjonalnej, w: Władza i społeczeń-

stwo, wyb. i oprac. J. Szczupaczyński, Warszawa 1995. 

4

  Więcej  na  ten  temat  piszą  m.in.:  A  Malinowski,  Mit  wolności.  Szkice  o  anarchizmie,  Warszawa  1993;  W. 

Kołodziej,  Anarchizm  i  anarchiści  w  Rosji  i  Królestwie  Polskim,  Toruń  1992;  Anarchizm  i  anarchiści  na 
ziemiach polskich do 1914 roku
, H. Rappaport (oprac.), Warszawa 1981. Zob. takŜe: A Century of Anarchism 
in Poland
, “On Gogol Boulevard”, nr 34. 

background image

watorów była uznawana za program o charakterze anarchosyndykalistycznym. Franciszek Ryszka 
w 1981 r. twierdził: “...wydaje mi się zrozumiałe, Ŝe przeciw zbiurokratyzowanym, scentralizowa-
nym  i  oderwanym  od  podłoŜa  związkom  zawodowym  utworzył  się  ruch,  przypominający  pod 
róŜnymi względami doświadczenie, o którym mówię [hiszpański anarchizm lat trzydziestych – P.  
ś.] [...]. Idea federacyjna – zamiast centralizmu, niesformalizowany tok pracy, niwelacja interesów 
branŜowych  –  to  są  cechy  podobne”

5

.  W  połowie  lat  osiemdziesiątych  zaś  Wojciech  GiełŜyński, 

szukając  związków  między  “Solidarnością”  a  koncepcją  socjalizmu  bezpaństwowego  Edwarda 
Abramowskiego,  pisał:  “pod  sakralną  i  narodową  pokrywką  w  “Solidarności”  odnowił  się  takŜe 
nurt socjalizmu humanistycznego – i zarazem odŜyły marzenia anarchosyndykalistyczne”

6

     Współczesny etap polskiego anarchizmu zapoczątkowało jednakŜe dopiero powstanie w 1983 r. 
Ruchu  Społeczeństwa  Alternatywnego  (RSA)  –  grupy  otwarcie  odwołujące  się  do  idei  czarnego 
sztandaru.  Autorzy  pierwszego  manifestu  RSA,  ogłoszonego  w  Gdańsku  w  czerwcu  1983  r., 
sformułowali  cele  grupy.  “Jesteśmy  ruchem  rewolucyjnym,  lecz  nie  chcemy  władzy  –  czytamy  
tam  między  innymi  –  DąŜymy  do  uzyskania  wolności  pełnej  i  powszechnej  poprzez:  zwalczanie 
wszelkich  przejawów  propagandy  (bez  względu  na  to,  czy  jest  to  dziennik  telewizyjny,  reklama 
elektrycznej  szczoteczki  do  zębów,  czy  kazanie  z  ambony);  odrzucenie  nieludzkich  wytworów 
kultury  i  cywilizacji;  rozwój  samoświadomości  i  umiejętności  tworzenia  własnego  JA.  Jesteśmy 
takŜe  ruchem  anarchistycznym.  Władzę  i  –  motywującą  jej  niezbędność  –  kulturę  uwaŜamy  za 
źródło  zła,  lecz  nie  popieramy  przemocy  i  terroru  –  walczymy jedynie na polu kultury i świado-
mości”. 
     W roku 1985 powstał ruch “Wolność i Pokój” (WiP), który skupił się na sprawach ekologicznych 
oraz  kwestii  zniesienia  przymusu  słuŜby  wojskowej.  Był  to  ruch  od  samego  początku  mniej  lub 
bardziej  anarchizujący.  W  ulotce  zatytułowanej  “Acappelka”  czytamy:  “WiP  jest  wewnętrznie 
tolerancyjny. Niektórzy twierdzą nawet, Ŝe anarchistyczny. To dobrze. Anarchizm non violence nie 
jest  taki  zły.  O  co  nam  chodzi?  Chodzi  o  to,  by  nie  wsadzano do więzień tych co nie chcą iść do 
wojska lub myślą inaczej niŜ władza; by znieść cenzurę i karę śmierci, przestać budować elektrow-
nie atomowe i zrobić Polsce lewatywę”. 
     Wymieniając  przejawy  aktywności  anarchistycznej  w  Polsce  w  latach  osiemdziesiątych  nie 
wolno  zapomnieć o wrocławskiej Pomarańczowej Alternatywie (PA). Jej działania happeningowe 
spotkały się z duŜą sympatią opozycji politycznej, choć – jak twierdzi Mirosław Pęczak – materia-
łem tych działań i negatywnym układem odniesienia w równej mierze był komunizm, jak i trady-
cja

7

. Sam znak PA nawiązywał juŜ do symboliki anarchistycznej – połączenie kwiatka z symbolem 

anarchizmu – litery A w kole. 
     Powstawało  coraz  więcej  grup  anarchizujących,  a  latem  1988  r.  gdańskie  środowisko  anarchi-
styczne  (RSA,  część  WiP-u  oraz  grupa  artystyczna  “Totart”)  proklamowało  Międzymiastówkę 
Anarchistyczną  (MA).  MA  jako  “sieć  wymiany  pozytywnej”  miała  słuŜyć  integracji  róŜnych 
środowisk  anarchistycznych.  Pierwsze  spotkanie  MA,  które  odbyło  się  30 października 1988 r. w 
prywatnym mieszkaniu w Gdańsku, zostało przerwane interwencją sił porządkowych. Na drugim 
spotkaniu,  w  czerwcu  1989  r.  w  Dobrzeniu  Wielkim  pod  Opolem,  MA  została  przekształcona  w 
Federację Anarchistyczną (FA). MoŜna uznać, Ŝe był to moment formalnego ukonstytuowania się 
ruchu anarchistycznego w powojennej Polsce. 

UCZESTNICY  RUCHU 

     Teoretycy  zajmujący  się  nowymi  ruchami  społecznymi  za  ich  główną  bazę  społeczną  zgodnie 
uznają  nową  klasę  średnią  (osoby  dobrze  wykształcone,  Ŝyjące  we  względnym  poczuciu  bezpie-
czeństwa  ekonomicznego),  część  członków  starej  klasy  średniej  oraz tzw. grupy peryferyjne (stu-
denci, czasowo zatrudniona młodzieŜ, bezrobotni)

8

. Klaus Eder pisze wprost: “ten typ zbiorowego 

protestu oparty jest na obiektywnych strukturach charakterystycznych dla drobnej burŜuazji. Nie 

                                                                                    

5

  F. Ryszka, O anarchizmie, anarchii i granicach wolności, KAW, Warszawa 1981, s. 25. 

6

  W. GiełŜyński, Edward Abramowski zwiastun “Solidarności”, Londyn 1986, s. 138. 

7

 Por. Anarchiści dzisiaj?, “Dialog” 1991, nr 2, s. 128-130. 

8

  Por.:  C.  Offe,  dz.  cyt.;  R.  Gortat,  O naturze nowych ruchów społecznych, w: Studia nad ruchami społecz-

nymi, E. Lewicka-Banaszak, P. Marciniak, W. Modzelewski (red.), Warszawa 1987; P. Galiński, dz. cyt. 

background image

jest ona klasą wyŜszą – ani kulturową klasą wyŜszą, która reprezentuje “wysokie” społeczeństwo, 
ani ekonomiczną klasą wyŜszą. Nie dopuszcza się jej na szczyt, poniewaŜ nie posiada wystarczają-
cej  władzy,  by  uczynić  swe  potrzeby  społeczne  akceptowanymi  i  legitymowanymi.  W  rozwoju 
klasy burŜuazyjnej drobna burŜuazja była i jest częścią, która nigdy nie zdołała stać się prawdziwą 
burŜuazją. Jednocześnie dzięki kontroli nad środkami produkcji i zatrudnieniu gwarantowanemu 
przez państwo nie stała się z pewnością częścią proletariatu. Przeciwnie, moŜe odseparować się od 
“dołów”  poprzez  potępienie  instrumentalizmu  klas  niŜszych  i  ustanowienie  swoich  własnych 
potrzeb jako potrzeb prawdziwych”

9

. W Polsce jednak radykalizacja nowej klasy średniej, o której 

pisze Eder, nie występuje. Wydaje się, Ŝe moŜna zaobserwować wręcz coś przeciwnego – powsta-
jąca klasa średnia nie przejawia krytycznego stosunku wobec status quo, lecz jest wręcz zauroczo-
na rynkiem i konsumpcyjnymi moŜliwościami, jakie on daje.  
     Bronisław  Misztal  omawiając  teorie  nowych  ruchów  społecznych  stwierdza  za  Kriesiem, Ŝe w 
wyniku  wzrostu  zatrudnienia  w  sektorze  usług,  uniwersalizacja  pracy  najemnej  oraz  zaniku 
drobnej przedsiębiorczości “następuje wzrost roli organizacji oraz wzrost roli wyŜszego wykształ-
cenia; w rezultacie to nie klasa robotnicza, ale nowa klasa średnia staje się kluczem do zrozumienia 
współczesnych  struktur  społecznych”

10

.  MoŜna  przypuszczać,  Ŝe  w  społeczeństwie  polskim,  w 

którym nie istnieje rozwinięta klasa średnia, inne grupy odgrywają rolę wylęgarni nowych ruchów 
społecznych.  Badania  ankietowe  przeprowadzone  przeze  mnie  w  1996  r.  w  środowisku  polskich 
anarchistów potwierdzają to przypuszczenie. Zdecydowana większość respondentów to młodzieŜ. 
Na  35  aŜ  28  osób  było  poniŜej  dwudziestego  piątego  roku  Ŝycia  i  tylko  dwie  osoby  przekraczały 
trzydziestkę. Mimo Ŝe nie była to reprezentatywna próbka uczestników ruchu anarchistycznego w 
Polsce  (trudno  w  ogóle  mówić  o  reprezentatywności,  jeśli    nie  zna  się  dokładnie  wielkości  całej 
populacji), to na podstawie obserwacji uczestników demonstracji, zjazdów i spotkań anarchistycz-
nych mogę sądzić, Ŝe dane te nie odbiegają od ogólnych trendów. 
     Większość  badanych  to  osoby  uczące  się  (uczniowie  szkół  średnich  i  studenci);  tylko  pięciu 
respondentów  w  czasie  przeprowadzania  badania  pracowało  zawodowo  (księgarz,  bibliotekarz, 
mechanik, asystent, magazynier). 
     Interesującą  cechą  jest  wykształcenie  rodziców  badanych,  które  zdecydowanie  przekraczało 
przeciętne wskaźniki wykształcenia w Polsce – oboje rodziców z wyŜszym wykształceniem posia-
dało  trzynastu  respondentów,  tyle  samo  badanych  deklarowało  wyŜsze  wykształcenie  jednego 
oraz średnie wykształcenie drugiego rodzica. W tym kontekście trudno nie zgodzić się z opinią, iŜ 
“aktywne uczestnictwo w nowych ruchach społecznych jest bardzo wyraźnie funkcją wykształce-
nia  (niskie  wykształcenie  powoduje  niską  gotowość  do  aktywności  społecznej),  [...]  a  wiek  pozy-
tywnie wpływa na poziom mobilizacji”

11

     Skłaniałbym się ku opinii, Ŝe jak na razie uczestnictwo w nowych ruchach społecznych w Polsce 
nie jest zdeterminowane pozycją klasową, wiąŜe się raczej z polskim etosem inteligenckim. Klasa 
średnia  –  jak  słusznie zauwaŜa Gliński – “zgodnie z załoŜeniami transformacyjnymi ma pełnić w 
Polsce funkcje modernizacyjne, a nie krytyczne wobec zmian modernizacyjnych, jak ma to często 
miejsce na Zachodzie”

12

. I dlatego krytycyzm nowych ruchów społecznych w Polsce raczej naleŜy 

wiązać:  po  pierwsze,  z  inteligenckim  pochodzeniem  członków  i  sympatyków  tych  ruchów,  po 
drugie, z kontrkulturowym zapleczem, które w polskich warunkach odgrywa większą rolę niŜ w 
zachodnich nowych ruchach społecznych.  
     Kontrkulturowe  zaplecze  bezpośrednio  wpływa  nie  tylko  na  głoszone  wartości  i  związane  z 
nimi pole konfliktu, ale takŜe na formy działania i modele struktur organizacyjnych. 
 

                                                                                    

9

 K. Eder, The “New Social Moements”: Moral Crusades, Political Pressure Groups, or Social Movements?

“Social Reserch” 1985, nr 4, s. 874-875. 

10

 B. Misztal, Nowe czasy, nowe ruchy społeczne i nowe teorie socjologiczne. Spuścizna Niepokornej Gene-

racji Lat Sześćdziesiątych, s. 24 (maszynopis).  

11

 TamŜe, s. 25. 

12

 P. Gliński, dz. cyt., s.324. 

background image

STRUKTURY  ORGANIZACYJNE 

     Polski  ruch  anarchistyczny  cechują  typowe  dla  nowych  ruchów  społecznych  formy  organiza-
cyjne, w których – jak twierdzi Jan Pakulski – grupy i organizacje lokalne cieszą się znaczną auto-
nomią, ale mają małą siłę regulacyjną. Tworzą sieci wielorakich krzyŜujących się połączeń pokry-
wającego  się  członkostwa,  wspólnych  działań,  przyjaźni,  kontaktów  personalnych  i  wspólnych 
celów.  Taka  struktura  ma  wiele  zalet.  Wpływa  na  wzrost  penetracji  i  innowacji,  jednocześnie 
minimalizuje wstrząsy poraŜek. Osłabia jednak wpływ polityczny ruchu”

13

.  

     Zdaniem Gerlacha, “ruch społeczny nie jest scentralizowaną grupą spiskowców ani amorficzną 
zbiorowością  czy  spontanicznym  wybuchem  masowego  protestu.  Przeciwnie  –  ruch  posiada 
dającą  się  zdefiniować  strukturę,  którą  moŜemy  określić  jako  segmentaryczną,  wielogłową  i  sie-
ciową”

14

. Taka charakterystyka doskonale pasuje do opisu struktury organizacyjnej ruchu anarchi-

stycznego w Polsce, tworzącego sieć niezaleŜnych, autonomicznych grup połączonych w Federację 
Anarchistyczną, w której trudno wskazać jakiś ośrodek centralny. Poza zjazdem, który odbywa się 
co pół roku, nie istnieje Ŝaden inny wspólny dla wszystkich ośrodek decyzyjny. Grupy i jednostki, 
które pozostają w mniejszości wobec opinii większości zjazdu mają prawo do zachowania własne-
go poglądu. Jedynym łącznikiem między autonomicznymi grupami wchodzącymi w skład FA jest 
biuro  informacyjne,  które  wydaje  biuletyn  z  informacjami  nadsyłanymi  z  poszczególnych  ośrod-
ków. 
     Luźna  struktura  sieciowa  pozwala  funkcjonować  w  obrębie  ruchu  nie  tylko  aktywistom  z 
“głównego  rdzenia”,  ale  takŜe  grupie  sympatyków  i  osób popierających cele ruchu “z doskoku”. 
Ten  drugi  krąg  są  to,  zdaniem  Pakulskiego,  “główne  elementy  składowe  działań  ruchu.  [...]  Te 
elementy  ruchu  rzadko  dysponują  jakąkolwiek  formą  członkostwa  i  dopuszczają  częściowe, 
krótkotrwałe  zaangaŜowanie.  [...]  Działania  tych  grup,  mimo  Ŝe  często  inicjowane  przez  aktywi-
stów  organizacyjnych,  rzadko  podejmowane  są  zgodnie  z  jakimkolwiek  pojedynczym  i  konse-
kwentnym zestawem taktyk i strategii organizacyjnych. Uczestnicy tych grup są raczej publiczno-
ścią  niŜ  elitą,  często  niekonwencjonalną  w  swej  formie”

15

.  Z  tego  powodu  bardzo  trudno  ocenić 

liczebność omawianego ruchu. Według opinii Pęczaka i Janickiego, ruch anarchistyczny w Polsce 
obejmuje  “do  dziesięciu  tysięcy  młodych  ludzi,  zaleŜnie  od  ostrości  przyjętych  krytyków”

16

Bardzo  trudno  zweryfikować  tę  tezę.  Główny  organ  ruchu  –  “Mać  Pariadka.  Anarchistyczny 
Magazyn  Autorów”  –  jest  wydawany  i  sprzedawany  w nakładzie dwóch – trzech tysięcy egzem-
plarzy miesięcznie. Na lokalne manifestacje anarchistyczne w róŜnych miastach Polski przychodzi 
od  kilkudziesięciu  do  kilkuset  osób.  Liczba  uczestników  ogólnokrajowych zjazdów FA mieści się 
w  przedziale  30-70  osób.  Próbując  mimo  trudności określić zasięg omawianego zjawiska, zaryzy-
kowałbym  stwierdzenie,  Ŝe  podstawowy  rdzeń  ruchu  anarchistycznego  w  Polsce  w  latach  dzie-
więćdziesiątych składa się z kilkudziesięciu osób, a tzw. drugi krąg obejmuje kilka tysięcy. 
     Zdecentralizowane  struktury  nie  wymagają  od  swych  uczestników  sztywnych  deklaracji  poli-
tycznych  i,  jak  twierdzi  Claus  Offe,  “pozbawione  są  teŜ  spójnego  systemu  zasad  ideologicznych 
sposobów  interpretacji  rzeczywistości”

17

.  Dzięki  temu  aktywiści  ruchu  są  w  stanie  mobilizować 

wokół konkretnych problemów publicznych nie tylko bezpośrednich uczestników ruchu, ale takŜe 
sympatyków  i  osoby  przypadkowe  (zainteresowane  tylko  konkretną,  poruszaną  w  danej  chwili 
kwestią). W społeczeństwie, którego członkowie odwracają się od sfery publicznej, nawet nieliczne 
środowiska  związane  z  nowymi  ruchami  społecznymi  (w  tym  z  ruchem  anarchistycznym)  mogą 
inspirować  i  koordynować  działalność,  która  ogniskuje  się  wokół  konfliktów  wybuchających  na 
poziomie społeczności lokalnych. Przykładem tego typu działań jest aktywność słupskiego środo-
wiska anarchistycznego, które koordynowało osiedlowy protest mieszkańców przeciwko budowie 
w pobliŜu ich miejsca zamieszkania stacji benzynowej koncernu AMOCO. 

                                                                                    

13

  J. Pakulski, Social Movements. The Politics of Moral Protest, Melbourne 1991, s. 73-74. 

14

  Cyt. Za: P. Gliński, dz. cyt., s. 34. 

15

  J. Pakulski, dz. cyt., s. 74. 

16

  M. Janicki, M. Pęczak, Pod czarną flagą, “Polityka” 1995, nr 23, s. 10. 

17

 C. Offe, dz. cyt., s. 231. 

background image

     Na koniec rozwaŜań dotyczących struktur organizacyjnych warto zauwaŜyć, Ŝe – podobnie jak 
w  innych  polskich  ruchach  alternatywnych

18

  –  w  środowisku  anarchistycznym  w  połowie  lat 

dziewięćdziesiątych  pojawiły  się  pewne  próby  instytucjonalizacji  ruchu.  Odbywało  się  to  nie  na 
poziomie  ogólnokrajowym,  lecz  w  środowiskach  lokalnych.  Proces  instytucjonalizacji  polegał  na 
tworzeniu  lokalnych  stowarzyszeń,  które  spełniały  funkcję  oficjalnych  reprezentacji  i  prawnych 
przybudówek  dla  niesformalizowanych  grup  anarchistycznych.  W  Poznaniu  na  przykład  zareje-
strowano  Stowarzyszenie  Inicjatyw  Społecznych  “Ulica”,  w  Gdańsku  Obywatelską  Ligę  Ekolo-
giczną,  we  Wrocławiu  “Ruch”  –  Stowarzyszenie  na  Rzecz  Społeczeństwa  Antyautorytarnego. 
Celem tych inicjatyw miało być ułatwienie działalności (chodziło o moŜliwość starania się o pomoc 
finansową w róŜnego rodzaju fundacjach, ułatwienie legalizacji niektórych akcji, pomoc w kontak-
tach  ze  zinstytucjonalizowanym  światem  zewnętrznym  itd.).  NaleŜy  wspomnieć  równieŜ  o  poja-
wiających  się na spotkaniach i zjazdach anarchistycznych pomysłach tworzenia ogólnokrajowych 
reprezentacji  politycznych  szeroko  pojętych  środowisk  alternatywnych.  Pomysły  te  jednak  nie 
doczekały się na razie realizacji. 

FORMY  AKTYWNO

Ś

CI 

     Modele  struktur  nowych  ruchów  społecznych  wiąŜą  się  bezpośrednio  z  preferowaną  formą 
aktywności  -  takiej,  która  pozwala  łączyć  jednostkową  ekspresję  i  samorealizację  ze  zbiorowym 
artykułowaniem  celów  ruchu.  Wielu  badaczy  zwraca  uwagę,  Ŝe  uczestnicy  nowych  ruchów  spo-
łecznych  łączą  w  swojej  działalności  dwa  poziomy:  “wewnętrzny”  (integracja  członków  ruchu  i 
tworzenie  atmosfery  wspólnotowości)  oraz  “zewnętrzny”  (konfrontacja  z  “zewnętrznym”  prze-
ciwnikiem społeczno-politycznym)

19

. Dla pierwszego poziomu charakterystyczne są bezpośrednie 

kontakty  uczestników  ruchu,  działania  nieformalne,  często  w  formie  kontaktów  towarzyskich. 
Drugi  poziom  natomiast  obejmuje  działania  mobilizujące  większą  liczbę  osób,  takie  jak:  demon-
stracje,  sitingi,  blokady,  okupacje.  Oba  wymienione  poziomy  aktywności  występują  w  polskim 
ruchu anarchistycznym. Poza tym moŜna wymienić równieŜ poziom pośredni, który jednocześnie 
pełni funkcje integrujące oraz jest wymianą komunikatów z otoczeniem zewnętrznym. Są to takie 
formy  aktywności  jak:  zloty  i  spotkania;  kluby  dyskusyjne;  funkcjonowanie  tzw.  infoshopów  i 
squatów;  tworzenie  “trzeciego  obiegu”  (alternatywnego  kanału  komunikacyjnego);  działalność 
związana z tzw. sceną niezaleŜną. 
     Choć  w  tzw.  Płaszczyźnie  większościowej  Federacji  Anarchistycznej,  będącej  wykładnią  podstawo-
wych  celów  i  środków  ruchu,  jako  główne  metody  działalności  wymienia  się  takie  formy  jak: 
“bojkot,  strajki,  demonstracje,  niepłacenie  podatków,  odmowa  słuŜby  wojskowej,  tworzenie 
alternatywnych  mechanizmów  umoŜliwiających  funkcjonowanie  społeczeństwa,  zastępujących 
oparte na przymusie instytucje państwowe”, to w rzeczywistości wachlarz stosowanych środków 
jest skromniejszy. 
     Trzeci obieg. Pojęcie to uŜywane jest zamiennie z określeniami “obieg alternatywny”, “komuni-
kowanie alternatywne”. Robert A. White utoŜsamia komunikację alternatywną z nieobecną – jego 
zdaniem – w dominującej kulturze społeczeństw rozwiniętych komunikacją uczestniczącą. Według 
White’a,  komunikacja  uczestnicząca  tworzona  jest  dziś  przez  grupy  pozostające  na  marginesie 
społeczeństw  i  domagające  się  własnego  miejsca  w  zinstytucjonalizowanym  systemie  kultury.  Są 
to mniejszości kulturowe i polityczne oraz niektóre spontaniczne ruchy społeczne

20

     Pojęcia “trzeci obieg” zaczęto uŜywać w latach osiemdziesiątych na określenia pism, które były 
alternatywne  zarówno  wobec  obiegu  oficjalnego,  jak  i  wobec  drugiego  obiegu  związanego  z 

                                                                                    

18

  Zjawisko  instytucjonalizacji  w  sposób  najbardziej  powszechny  wystąpiło  w  ruchu  ekologicznym.  Choć 

sami  zainteresowani  wolą  mówić  o  “profesjonalizacji  ruchu”,  to  przeciwnicy  tego  procesu  ze  środowisk 
radykalnie  ekologicznych  oraz  ze  środowisk  anarchistycznych  mówią  o  “etatyzacji  ruchu”.  Głównym 
przedmiotem  krytyki  jest  uzaleŜnienie  działalności  ekologicznej  od  pieniędzy  fundacji.  Por.  J.  Waluszko, 
Nędza ekologii aspołecznej, “Mać Pariadka” 1997, nr 6-8. 

19

 Por.: C. Offe, dz. cyt.; R. Gortat, dz. cyt. 

20

 Por. R. A. White, Demokratyzacja komunikowania. W poszukiwaniu nowych strategii badawczych, “Prze-

kazy i Opinie” 1985, nr 3/4. 

background image

opozycją  solidarnościową.  Po  przemianach  politycznych  w  1989  r.  i  zniknięciu  drugiego  obiegu 
nazwa “trzeci obieg” straciła swój sens, mimo to jest nadal uŜywana

21

     Oba pojęcia – zarówno “trzeci obieg”, jak i “komunikowanie alternatywne” – są uŜyteczne przy 
opisie  pism  i  druków  anarchistycznych,  choć  oczywiście  trzeci  obieg  to  nie  tylko  pisma  anarchi-
styczne.  O  ile  przed  rokiem  1989  większość  tytułów  trzeciego  obiegu  miała  szeroki  anarcho-
alternatywny  charakter,  o  tyle  po  1989  roku  nastąpiła  dość  ścisła  specjalizacja.  Ze  względu  na 
tematykę  obok  gazet  anarchistycznych  moŜna  wyróŜnić  w  chwili  obecnej  pisma  ekologiczne, 
antyfaszystowskie, antyklerykalne, obrońców praw zwierząt, komiksowe, feministyczne, lewackie, 
muzyczne (związane z jakimś nurtem muzyki, np. punk, hard-core). 
     Pierwszym  drukiem  stricte  anarchistycznym  był  wydawany  od  września  1983  r.  “Homek”, 
związany  z  gdańskim  RSA.  Inne  anarchistyczne  tytuły  wydawane  przed  1989  to  między  innymi: 
“Pet w Maśle”, “Twe-Twa” (pismo młodzieŜy szkolnej), “Spartakus” (propagujący anarchosyndy-
kalizm).  RównieŜ  niektóre  gazety  wydawane  przez  WiP  miały  bez  wątpienia  charakter  anarchi-
styczny, na przykład gdańska “Acapella” czy krakowska “Iskra”. 
     Największa  eksplozja  wydawnicza  pism  anarchistycznych  nastąpiła  w  początkowym  okresie 
ruchu  anarchistycznego,  w  czasie  “demokratycznego  wrzenia”  w  latach  1989-1990.  Pojawiły  się 
wówczas takie tytuły jak: “Lokomotywa Bez Nóg”, “Rebeliant Poranny”, “Rewolta”, “Anarcholl”, 
“Fraternite”, “IPA”, “Psychopata”, “Atak”, “Ortodox”, “Lagazeta”, “Victoriada”. Większość z nich 
przestała istnieć po ukazaniu się kilku numerów. 
     NajdłuŜej  wydawane  i  najbardziej  profesjonalne  pismo  anarchistyczne  to  “Mać  Pariadka” 
(podtytuł: “Anarchistyczny Magazyn Autorów”) ukazująca się bez przerwy od 1990 r. Od stycznia 
1993  r.  “Mać”  wydawana  jest  regularnie  jako  miesięcznik  spełniający  rolę  głównej  trybuny  pol-
skiego  ruchu  anarchistycznego.  Tytuł  pisma  (w  tłumaczeniu  Matka  Porządku)  pochodzi  z  hasła 
rosyjskich  anarchistów  okresu  rewolucji  październikowej:  “Anarchia  –  mat’  pariadka”.  W  “Mać 
Pariadce”  znajduje  się  kilka  stałych  rubryk:  tzw.  “Zlewy”  (rubryka,  w  której  drukowane  są  listy 
czytelników,  ogłoszenia,  polemiki  itp.);  część,  w  której  recenzowane  są  pisma  ukazujące  się  w 
trzecim  obiegu;  kolumna  informacyjna  (informacje  o  aktywności  środowisk  wolnościowych  w 
Polsce  i  na  świecie);  “Zielone  liście”,  czyli  “działka  na  rzecz  środowiska  i  społeczności  lokalnej” 
(wkładka  ekologiczna  składająca  się  z  kilku  stron).  Środkową  część  pisma  zajmują  tzw.  “śółte 
papiery”.  Jest  to  autonomiczny  dział  pisma  poświęcony  tzw.  “scenie  niezaleŜnej”  (pojęcie  to 
wyjaśnię  w  dalszej  części  artykułu).  Stałym  elementem  gazety  są  równieŜ  komiksy alternatywne. 
Poza artykułami twórców i współpracowników pisma w “Maci Pariadce”, podobnie jak w innych 
gazetach trzeciego obiegu, znajduje się wiele przedruków z zagranicznych pism alternatywnych. 
     Innego  rodzaju  drukiem  anarchistycznym  jest  wydawana  w  Katowicach  “Gazeta  An  Arche”. 
“GAA”  róŜni  się  od  “Mać  Pariadki”  przede  wszystkim  formą.  O  ile  “MP”  liczy  w  zaleŜności  od 
numeru od 80 do 140 stron, ma kolorową okładkę i bogatą szatę graficzną, o tyle “GAA” obejmuje 
tylko około 12-24 stron. Oba pisma róŜnią się takŜe dystrybucją – “MP” poza alternatywną siecią 
kolportaŜu  sprzedawana  jest  takŜe  w  sklepach  EMPiK-u  (w  Trójmieście  dodatkowo  w  prywatnej 
sieci  kiosków  DPJ),  “GAA”  zaś  rozsyłana  jest  za  darmo  do  stałych  odbiorców.  W  stopce  pisma 
czytamy:  “GAA  jest  comiesięcznym  biuletynem  rozsyłanym  bezpośrednio  pocztą  odbiorcom  w 
całej  Polsce – ludziom z szeroko pojętych środowisk wolnościowych, identyfikujących się z anar-
chizmem,  libertarianizmem,  pacyfizmem,  alternatywizmem,  kulturą  niezaleŜną,  a  takŜe  takich, 
którzy  identyfikują  się  jedynie  z  samym  sobą”.  Wbrew  tej  deklaracji  “GAA”  jest  pismem  nasta-
wionym na propagowanie tylko jednego nurtu anarchistycznego – libertarianizmu. Jest to kolejna 
róŜnica  między  “GAA”  a  “MP”,  która  otwarta  jest  na  wszystkie  nurty  występujące  w  polskim 
anarchizmie. 
     Innym  specyficznym  drukiem  anarchistycznym  jest  tzw.  “Biuletyn  Wewnętrzny  Federacji 
Anarchistycznej”  -  biuletyn  informacyjny  rozsyłany  do  grup  i  osób  indywidualnych  zrzeszonych 
w FA. Pierwsze trzy numery w 1989 r. ukazały się w Krakowie, w latach 1990-1993 pismo wyda-
wano  w  Katowicach,  następnie  przez  jakiś  czas  ponownie  w  Krakowie,  a  od  1996  r.  w  Słupsku. 
Zmiana  miejsca  wydawania  zawsze  związana  była  ze  zmianą  adresu  Biura  Informacyjnego  FA. 

                                                                                    

21

  Podczas  konwersatorium  “Samoorganizacja  społeczeństwa:  trzeci  sektor”  organizowanego  przez  Zakład 

Społeczeństwa  Obywatelskiego  IFiS  PAN  proponowano  termin  “prasa  pozarządowa”.  W  dyskusji  padały 
głosy, aby pozostać jednak przy określeniu “trzeci obieg”. 

background image

Większość  miejsca  w  biuletynie  zajmują  informacje  o  działaniach  poszczególnych  grup,  a  takŜe 
wewnątrzśrodowiskowe polemiki. 
     Szczególną kategorią pism anarchistycznych są pisma ulotne. Główną ich ideą jest dotarcie do 
tzw. zwykłych ludzi. Pierwszym tego typu drukiem była gdańska “Ulica”, wydawana od 1991 r., 
od  1996  r.  jej  miejsce  zajęła  “La  bestia”.  Prawdziwy  wysyp  lokalnych  pism  ulotnych  nastąpił  w 
1995 r. Powstały wtedy: “Czarny Sztandar” w Łodzi, “Brukowiec” i “Tak DłuŜej Być Nie Musi” w 
Zielonej Górze, “Bomba” w Krośnie, “Gazeta Uliczna” (regionalne pismo wydawane przez osoby z 
Kielc,  Radomia,  Częstochowy,  Tarnobrzegu),  “Na  przeciw”  w  Opolu.  Pisma  ulotne  mają  kilka 
wspólnych  cech.  KaŜdy  numer  obejmuje  najczęściej  jedną  kwestię  (np.  numer  antypodatkowy, 
przeciwko  nacjonalizmowi,  wzywający  do  bojkotu  wyborów,  pierwszomajowy,  o  ekologii).  Po-
dobna  jest  ich  forma  (2-4  stron  formatu  A5);  rozdawane  są  za  darmo;  mają  lokalny  charakter  – 
zasięgiem obejmują jedno miasto lub region (wyjątek stanowi gdańska “Ulica”, której pojedyncze 
numery kolportowane były na terenie całego kraju, a nakład dochodził do 10 tys. egzemplarzy). 
     Oprócz pism w trzecim obiegu występują równieŜ broszury oferowane przez takie wydawnic-
twa  anarchistyczne  jak:  “Red  Rat”,  “Nagi  Król”,  Oficyna  Wydawnicza  “Lokomotywy  Bez  Nóg”, 
“Luzifer  Verlag”.  Wśród  ofert  wydawniczych  przewaŜają  teksty  klasyków  anarchizmu  (np.  “Red 
Rat”  oferuje  publikacje  Proudhona,  Kropotkina,  Abramowskiego  oraz  współczesnych  myślicieli 
wolnościowych (np. Anarchizm ery dobrobytu Murraya Bookchina), a “Luzifer Verlag” teksty Baku-
nina, Rockera). Działalność wspomnianych wydawnictw polega na sprzedaŜy wysyłkowej broszur 
oferowanych w katalogach wydawniczych. 
     Anarchistyczny  trzeci  obieg  charakteryzuje  się  wymiennością  ról  nadawcy  i  odbiorcy,  produ-
centa i konsumenta – twórcą moŜe być kaŜdy. Dlatego teŜ pojawia się wciąŜ wiele nowych tytułów 
–  większość  z  nich  ma  jednak  charakter  efemeryczny.  Inną  waŜną  cechą  trzeciego  obiegu  jest 
ignorowanie  praw  autorskich  –  kaŜdy  ma  prawo  powielić  i  rozpowszechnić  w  dowolny  sposób 
tekst,  który  wydał  mu  się  interesujący.  Uczestnicy  kontrkulturowej  rewolty  lat  sześćdziesiątych 
uwaŜali,  Ŝe  “funkcją  prasy  podziemnej  jest  demaskowanie  mylnych  informacji  zamieszczonych  w 
prasie oficjalnej, upowszechnienie wiadomości pomijanych, bądź lekcewaŜonych. Prasa podziemna 
musi  informować,  stworzyć  właściwy  obieg  informacji,  poniewaŜ  od  tego  zaleŜy  efektywność  jej 
oddziaływania”

22

.  Twórcy  pism  anarchistycznych  w  Polsce  lat  dziewięćdziesiątych  twierdzą 

natomiast: “Autokastracja artystów, dziennikarzy, ludzi tworzących media w tym kraju jest [...] tak 
przeraŜająca,  Ŝe  ktoś  musi  robić  do  tego  alternatywę,  a  jeśli  nie  my  to  kto?  A  jeśli  nie  teraz  to 
kiedy?”

23

     Demonstracje  to  –  obok  działalności  wydawniczej  –  podstawowa  forma  aktywności  ruchu 
anarchistycznego.  Od  1  maja  1985  r.,  kiedy  to  anarchiści  pierwszy  raz  wyszli  na  ulicę  i  rozbili 
oficjalny  pochód  pierwszomajowy  w  Gdańsku,  czarne  i  czerwono-czarne  flagi  wielokrotnie  poja-
wiały się na ulicach polskich miast. 
     Analizując  relacje  i  informacje  o  manifestacjach  zamieszczane  w  pismach  anarchistycznych 
moŜna wyróŜnić kilka kwestii, przeciwko którym najczęściej protestują polscy anarchiści. 
     Na  pierwszy  plan  wysuwają  się  róŜnego  rodzaju  działania  o  charakterze  antymilitarnym  – 
demonstracje w obronie skazanych za odmowę słuŜby wojskowej, marsze wielkanocne, happenin-
gi  antywojskowe,  pikiety  pod WKU, w trakcie których palono ksiąŜeczki wojskowe. Inne proble-
my,  które  równie  często  są  nagłaśniane  podczas  demonstracji  anarchistycznych  to:  klerykalizm, 
rasizm i nacjonalizm, ekologia. 
     Nietrudno  zauwaŜyć,  iŜ  poruszane  kwestie  związane  są  zdecydowanie  z  wymiarem  kulturo-
wym,  a  nie  na  przykład  z  wymiarem  ekonomicznym, tak jak w tradycyjnym modelu uprawiania 
polityki.  Główne  cele  ataku  anarchistycznego,  o  wyraźnie  kontrkulturowym  obliczu,  stanowią 
Kościół katolicki, wojsko, tradycja narodowa – instytucje i wartości cieszące się duŜym uznaniem 
sporej  części  społeczeństwa  polskiego.  MoŜna  zaryzykować  tezę,  Ŝe  chcąc  szczegółowo  opisać 
przeciwnika  nowych ruchów społecznych, które w Polsce zdecydowanie mają zaplecze kontrkul-
turowe, naleŜałoby najpierw zanalizować paradygmat kultury dominującej i opisać, jakie instytu-
cje i wartości nań się składają. 

                                                                                    

22

 Cyt. za: A. Jawłowska, Drogi kontrkultury, Warszawa 1975, s. 197. 

23

 Trująca fala, “Mać Pariadka” 1994, nr 4, s. 29. 

background image

     Potwierdzeniem  powyŜszej  tezy  moŜe  być  reakcja  anarchistów  na  atmosferę  społecznego 
przyzwolenia  wobec  zaostrzenia  prawa  i  represyjnych  działań  aparatu  przymusu  państwa.  W 
ulotce zatytułowanej Państwo policyjne? Nie!, zapraszającej na demonstrację “przeciwko przemocy 
państwa”,  czytamy:  “Społeczeństwo,  słuchające  odpowiednio  wyeksponowanych  jęków  i  narze-
kań  policji,  straszone  wciąŜ  nowymi  informacjami  o  wzrastającej  przestępczości  samo  zaczyna 
domagać  się  represyjnych  kar  i  specjalnych  środków  dla  policji  –  stąd  te  Ŝenujące  czarne  procesje 
przeciwko  przemocy

”  [?],  na  czele  których  niesione  są  transparenty  z  hasłami  domagającymi  się 

utrzymania kary śmierci i lepszej broni dla policji”. To, co zaczyna dominować w społeczeństwie, 
automatycznie  staje  się  podejrzane  dla  anarchistów.  Anarchistyczne  manifestacje  antypolicyjne 
zaczęły odbywać się w Polsce niemal jednocześnie z oficjalnymi “czarnymi marszami”. 
     Warto zwrócić uwagę na fakt, Ŝe dla współczesnych polskich anarchistów równie waŜna jak dla 
anarchistów  dziewiętnastowiecznych  jest  postawa  internacjonalistyczna

24

.  Z  tego  powodu  wiele 

pikiet i demonstracji wyraŜało solidarność międzynarodową, na przykład: pikiety pod rosyjskimi 
konsulatami  w  sprawie  zabójstwa  rosyjskiego  anarchisty  Piotra  Siudy  w  1990  r.;  jako  wyraz soli-
darności  z  walczącymi  przeciwko  “poll-taxowi”  w  Anglii  w  1990  r.;  w  obronie  aresztowanego 
amerykańskiego  anarchisty  Kennego  Tolia  w  1992  r.;  w  obronie  “Ladronki”  (ośrodka  kultury 
alternatywnej  w  Pradze)  pod  ambasadą  Czech  w  1995 r. Inne akcje o charakterze międzynarodo-
wym  to:  protesty  przeciwko  wojnie  w  Czeczenii,  przeciwko  wojnie  w  Jugosławii,  przeciwko 
wojnie w Zatoce Perskiej, na rzecz wolności w Chinach i Tybecie. 
     Z  powyŜszego  przeglądu  wynika,  Ŝe  często  kwestie  poruszane  przez  anarchistów  podczas 
demonstracji  nie  są  problemami  “zwykłych  ludzi”  –  dla  kogoś  akceptującego  normy  i  wartości 
kultury dominującej większości haseł wznoszonych na tych manifestacjach jest obca i niezrozumia-
ła.  Tłumaczy  to  skład  społeczny  uczestników  ulicznych  wystąpień  anarchistycznych,  w  których 
bierze  udział  głównie młodzieŜ, pozostająca w bliŜszych lub dalszych kontaktach z kontrkulturą. 
Osoby spoza środowisk alternatywnych na demonstracjach stanową zdecydowaną mniejszość. 
     Demonstracje  anarchistyczne  raczej  nie  są  rozbijane  przez  policję  (choć  zdarzały  się  i  takie 
przypadki).  Stosunek  sił  porządkowych  do  wystąpień  anarchistycznych  najlepiej  moŜna  określić 
jako  “nadzór”.  Uliczne  akcje  organizowane  pod  czarną  flagą  najczęściej  są  atakowane  przez  ski-
nów i zwolenników skrajnej prawicy. 
     Ruch  anarchistyczny  w  Polsce,  podobnie  jak  inne  nowe  ruchy  społeczne,  ma  zdecydowanie 
miejski charakter. Dlatego teŜ areną anarchistycznych wystąpień są najczęściej duŜe miasta. Rację 
ma  Mirosław  Pęczak  pisząc  o  reakcji  mieszkańców  duŜych  miast:  “normalnych  obywateli,  przy-
zwyczajonych do demonstracji w stylu związkowców z Ursusa, nie dziwią specjalnie manifestacje 
anarchistów.  Bardziej  denerwuje  ich  wygląd  młodych  ludzi  pod  czarnymi  flagami.  Dziwnie 
wystrzyŜone  włosy,  kolczyki,  niekiedy  tatuaŜe,  ekologiczne  barwy  niedbale  skrojonych  kurtek, 
rewolucyjny  luz  w  stroju  i  sposobie  bycia.  Tak  manifestowana  wolność  draŜni moŜe bardziej niŜ 
agresja ludzi od Wrzodaka, obrzucających rządowe gmachy kaszanką”

25

. Aksjologiczne przesłanie 

anarchistów  jest  bardziej  obce  i  wzbudza  większy  strach  u  wyznawcy dominującej opcji kulturo-
wej niŜ agresywna form demonstracji organizowanych przez uczestników tego samego dominują-
cego  paradygmatu  kulturowego.  W  tym  kontekście  trudno  nie  zgodzić  się  z  refleksją  Norberta 
Bobbio,  który  pisząc  o  relacjach  między  lewicowymi  i  prawicowymi  radykałami  oraz  relacjach 
między  umiarkowanymi  i  radykalnymi  wyznawcami  tej  samej  ideologii  twierdził:  “Sprzeczność 
wartości jest większa niŜ sprzeczność metod”

26

     Zjazdy,  spotkania,  kluby  dyskusyjne.  Jak  juŜ  wspomniałem,  w  sieciowej  strukturze  ruchu 
anarchistycznego głównymi łącznikami między poszczególnymi ośrodkami są biuletyny informa-
cyjne oraz odbywający się raz na pół roku zjazd, organizowany za kaŜdym razem w innym miej-
scu. 
     W  pierwszej  fazie  istnienia  ruchu  (lata  1989-1993)  zjazdy  miały  bardziej  formalny  charakter  – 
obowiązywały  ścisłe  zasady  podejmowania  wspólnych  decyzji.  Na  przykład  przy  głosowaniu 
spraw  związanych  z  FA  (spraw  “wewnętrznych”)  dany  projekt  przechodził  większością  głosów. 
Natomiast przy głosowaniu spraw “zewnętrznych” uznawano prawo weta. KaŜda grupa zrzeszo-

                                                                                    

24

 Por. D. Grinberg, Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914, Warszawa 1994, s. 182. 

25

 M. Janicki, M. Pęczak, dz. cyt., s. 10. 

26

 N. Bobbio, Prawica i lewica, Kraków 1996, s. 47. 

background image

10 

na  w  FA  dysponowała  jednym  głosem.  Oprócz  przyjmowania  wspólnych  stanowisk  w  określo-
nych  kwestiach  na  zjazdach  ustalano  terminy  wspólnych  akcji;  omawiano  propozycje  nowych 
inicjatyw;  wymieniano  doświadczenia  poszczególnych  grup;  organizowano  tzw.  grupy  robocze, 
koordynujące  działania  w  konkretnych  sprawach,  na  przykład  grupa  robocza  do  spraw  wojska. 
NiezaleŜnie  od  zjazdów  całej  FA  organizowano  wówczas  równieŜ  “spotkania  robocze”,  które 
odbywały  się  zawsze  w  Warszawie  i  dotyczyły,  jak  wskazuje  nazwa,  konkretnych,  bieŜących 
spraw. 
     W  drugim  etapie  ruchu,  który  rozpoczął  się  około  1994  r.,  “spotkania  robocze”  przestały  się 
odbywać,  a  zjazdy przyjęły raczej formułę “spotkań integracyjnych”. W zaproszeniu na zjazd FA 
w 1996 r. jego organizatorzy pisali: “zjazd naleŜy traktować jako okazję do wymiany doświadczeń, 
spostrzeŜeń  czy  uwag  dotyczących  organizowania  się,  metod  działania.  Pozwoli  to  młodym 
grupom unikać otwierania juŜ otwartych drzwi”. 
     W 1995 r. pojawiła się nowa forma spotkań – oprócz ogólnokrajowych zjazdów ruchu niektóre 
grupy anarchistyczne postanowiły organizować regionalne porozumienia grup alternatywnych. W 
tym celu zwoływano zjazdy lokalne, które odbywały się w Gdańsku, Zielonej Górze, Kielcach. 
     Od  początku  ruchu  anarchistycznego  miejscem  spotkań  były  lokalne  kluby  dyskusyjne.  JuŜ  w 
pierwszej  połowie  lat  osiemdziesiątych  w  Gdańsku  pojawił  się  klub  dyskusyjny  skupiony  wokół 
pisma “Gilotyna” (autorami pisma byli późniejsi aktywiści RSA). W latach 1988-1989 własny klub 
dyskusyjny  zorganizowało  środowisko  związane  z  pismem  “Twe-twa”.  Jak  twierdził  jeden  z 
uczestników tych spotkań, wszystkie dyskusje poprzedzone były wykładami, które “miały bardzo 
róŜnorodny  charakter:  anarchizm,  seks  w  średniowieczu,  wolna  szkoła,  orientacja  prorosyjska  w 
polityce polskiej, jak reagować w czasie zatrzymania przez policję, ekologia itp.”

27

     W  latach  dziewięćdziesiątych  najbardziej  znaną  inicjatywą  tego  typu  był,  powstały  w  listopa-
dzie 1991 r. w Warszawie, “Klub A-Cyklistów”. Cotygodniowe spotkania odbywały się najpierw w 
Instytucie  Socjologii  Uniwersytetu  Warszawskiego,  następnie  zaś  w  lokalu  Polskiej  Partii  Socjali-
stycznej  –  Rewolucja  Demokratyczna  (PPS-RD).  Tematyka  spotkań  dotyczyła,  poza  sprawami 
bieŜącymi,  takich  kwestii  jak:  dadaizm  i  surrealizm,  szkoła  frankfurcka,  kryminologia  radykalna, 
wolność w państwie kapitalistycznym, kontestacja lat sześćdziesiątych. 
     Podobny typ działalności prowadziła wrocławska grupa anarchistyczna, która organizowała w 
latach  1994-1995  cotygodniowe  spotkania  dyskusyjne  w  lokalu  Towarzystwa  Kultury  Świeckiej. 
Dyskusje  obejmowały  między  innymi  takie  tematy  jak:  feminizm,  edukacja  alternatywna,  kontr-
kultura, legalizacja narkotyków. 
     Wszystkie  wymienione  wyŜej  formy  spotkań  oprócz  roli  samoedukacyjnej  spełniają  przede 
wszystkim  funkcje  integracyjne,  a  takŜe  tworzą  wśród  uczestników  ruchu  poczucie  odrębności 
społecznej i wspólnotowości. 
     Info-shopy,  squaty.  W  1994  r.  pojawiła  się  w  Polsce  nowa  forma  agitacji  anarchistycznej:  info-
shopy.  Pierwszy  info-shop  “B-12”  powstał  w  marcu  1994  r. w Sopocie, inne na przykład w Słup-
sku,  we  Wrocławiu,  w  Warszawie.  Oficjalne  info-shopy  są  sklepami,  w  których  sprzedawane  są 
pisma trzeciego obiegu, kasety zespołów alternatywnych, ksiąŜki związane z kontrkulturą, ekolo-
gią,  anarchizmem,  róŜnego  rodzaju  gadŜety  środowisk  alternatywnych  (koszulki,  naszywki, 
plakietki).  Będąc  dystrybutorem  produktów  kontrkultury,  info-shopy  pełnią  istotniejszą  funkcję 
społeczną.  Są  przede  wszystkim  nieformalnym  punktem  informacyjnym  i  propagandowym 
środowisk  alternatywnych  –  moŜna tam uzyskać informacje o najbliŜszych działaniach, otrzymać 
darmowe  ulotki,  rozprowadzić  własną  informację.  Info-shopy  stanowią  często  takŜe  źródło  do-
chodu dla kręgów alternatywnych (zarówno dla indywidualnych osób, jak i określonych inicjatyw 
społecznych). 
     Inną formą zaplecza materialnego i bazą dla ruchu anarchistycznego są tzw. squaty. Squatowa-
nie  to  nielegalne  zajmowanie  i  uŜytkowanie  budynków.  Od  zwykłego  “zamieszkania  na  dziko” 
squaty  róŜnią  się  właśnie  tym,  Ŝe  stanowią  zaplecze  dla  radykalnych  ruchów  społecznych.  W 
Europie  Zachodniej  swoją  aktywność  na  squatach organizują feministki, anarchiści, zieloni, auto-
nomiści, a takŜe środowiska mniejszości narodowych. 
     W  Polsce  przez  krótki  okres  w  latach  dziewięćdziesiątych  istniały  squaty  między  innymi  w 
Gdyni,  Opolu,  Wrocławiu,  Warszawie. NajdłuŜej funkcjonujący poznański “Rozbrat” powstał we 

                                                                                    

27

 Janusz P. Waluszko, Ruch Społeczeństwa Alternatywnego, Sopot 1992, s. 30. 

background image

11 

wrześniu  1994  r.  i  od  tamtej  pory  stanowi  główną  bazę dla poznańskich środowisk anarchistycz-
nych i alternatywnych. Stali mieszkańcy “Rozbratu” to około piętnastu osób, które na ulotce piszą 
o  sobie:  “Pomagamy  sobie  i  innym,  organizujemy  pikiety,  demonstracje,  heppeningi  jako  reakcję 
na ingerencję w nasze Ŝycie, w to, co lubimy i co czujemy. Nazywają nas autonomistami, anarchi-
stami, alternatywistami i nie wypieramy się – poglądy wolnościowe są nam najbliŜsze. [...] wszy-
scy są za pełną wolnością jednostki; instytucja państwa tylko ją ogranicza i nie jest nam potrzebna. 
Państwo za co się chwyci, to zwykle sknoci: wojsko czy więzienia są tu modelowym przykładem – 
nie znamy nikogo, kto po pobycie w tych firmach stałby się lepszym człowiekiem”. 
     Społeczna  działalność  “Rozbratu”  obejmuje  między  innymi:  pracę  tzw.  Pogotowia  Antywoj-
skowego  “Szwejk”,  czyli  punktu  informującego  o  moŜliwościach  uniknięcia  słuŜby  wojskowej; 
funkcjonowanie biblioteki wolnościowej; organizowanie koncertów grup alternatywnych; cyklicz-
ne  spotkania  anarchistycznego  Dyskusyjnego  Klubu  Filmowego;  lokalne  oraz  ogólnokrajowe 
spotkania i zjazdy anarchistów i feministek. 
     Generalnie zjawisko squatingu nie jest w Polsce tak popularne jak w podobnych środowiskach 
w  Europie  Zachodniej.  Poza  poznańskim “Rozbratem” działa w Polsce jeszcze kilka innych poje-
dynczych squatów, między innymi wrocławski “Rejon 69”. 
     Aktywność  związana  ze  “sceną  niezaleŜną”.  Termin  “scena  niezaleŜna”  oznacza  sieć  osób 
organizujących  koncerty  alternatywne,  wydających  i  rozprowadzających,  poza  oficjalnym  obie-
giem,  kasety  z  muzyką  alternatywną.  UŜywając  pojęcia  “muzyka  alternatywna”  mam  na  myśli 
propagowanie  przez  zespoły  pozostające  w  tym  nurcie  pewnych  haseł  i  postaw  kulturowo-
politycznych,  a  nie  określony  gatunek  muzyczny  w  sensie  specjalistycznym.  Zespoły  te  grają 
najczęściej  muzykę  określoną  jak  punk,  hard-core,  jednak  w  nurcie  “muzyki  alternatywnej”  spo-
tkać moŜna równieŜ wykonawców innych gatunków muzycznych, na przykład ska. 
     W opinii Rafała Kasprzaka, członka alternatywnej grupy “Alians”: “ scena to sieć ludzi pracują-
cych ze sobą na kreację danego wycinka rzeczywistości (twórczości niezaleŜnej)”. Według Uszate-
go (twórcy “Nikt Nic Nie Wie” – punktu prowadzącego sprzedaŜ wysyłkową produktów trzecie-
go  obiegu):  “scena  niezaleŜna  to  organizująca  się  oddolnie  grupa  odbiorców  i  twórców  pewnego 
luźno określonego gatunku, np. hard core punk”

28

     Związki “sceny niezaleŜnej” z ruchem anarchistycznym występują przede wszystkim w sferze 
aksjologicznej.  Zespoły  “anarcho-punkowe”  w  tekstach  utworów  wprost  propagują  anarchizm. 
Kościół  katolicki,  państwo,  kultura  masowa,  wojsko,  policja,  rasizm,  degeneracja  ekologiczna  to 
główne cele ataku zespołów alternatywnych. 
     Zespół “Czarnobyl Zdrój” w utworze “Państwo” głosi: 
 

“Chcecie 

Ŝ

ebym wierzył 

W wasze konstytucje 

Pierdolone ustawy 

Mniej ni

Ŝ

 doskonałe 

Krzyczycie o gwarancjach 

I prawie do wolno

ś

ci 

Zachwalacie fałszywie 

Warto

ś

ci systemu 

Pa

ń

stwo - oaza szcz

ęś

cia 

Pa

ń

stwo - wi

ę

zienie narodu 

Pa

ń

stwo - aparat przymusu...”. 

 
     Utwór  “Być  rządzonym”  grupy “Dezerter” odwołuje się wprost do klasyki anarchizmu - tekst 
piosenki jest prawie nie zmieniony fragment wypowiedzi Proudhona: 
 

“By

ć

 rz

ą

dzonym to by

ć

 obserwowanym, 

nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym, nastawianym.  

By

ć

 rz

ą

dzonym to by

ć

 kontrolowanym, 

porz

ą

dkowanym, ocenianym, szacowanym, cenzurowanym...”. 

 

                                                                                    

28

 Zob. ankieta przeprowadzona przez “Mać Pariadka” w roku 1994, numery 4, 5, 9. 

background image

12 

     NiezaleŜnie od sfery aksjologicznej podobieństwa między “sceną niezaleŜną” a ruchem anarchi-
stycznym  występują  równieŜ  w  strukturze  organizacyjnej  –  tworzenie  niezaleŜnych  ,  pozaoficjal-
nych  kanałów  dystrybucji;  organizowanie  koncertów  z  wykorzystaniem  nieformalnych  koleŜeń-
skich układów. Obydwa środowiska często przenikają się – w niektórych (zazwyczaj mniejszych) 
miejscowościach  są  to  ci  sami  ludzie.  Koncerty  organizowane  przez  ludzi  ze  “sceny”  nierzadko 
mają bezpośrednią wymowę polityczną. Dzieje się tak wówczas, gdy zyski z koncertu przeznaczo-
ne są na cel społeczny, na przykład na akcję antywojskową, walkę z rasizmem czy teŜ pomoc dla 
osoby represjonowanej. 
     Pisma związane ze “sceną” – ziny punkowe, hard-corowe – to największa część tytułów znajdu-
jących  się  w  trzecim  obiegu.  Poza  wywiadami  z  zespołami  alternatywnymi,  opisami  koncertów, 
recenzjami  kaset  i  płyt znajdują się tam równieŜ materiały dotyczące anarchistycznej działalności 
społecznej. Niektóre z tych pism z upływem czasu stają się gazetami stricte anarchistycznymi, tak 
jak  na  przykład  “Inny  Świat”.  Dystrybucja  zinów  związanych  ze  “sceną”,  a  takŜe  innych  pism 
trzeciego  obiegu,  odbywa  się  za  pośrednictwem  omawianych  juŜ  info-shopów,  a  takŜe  podczas 
koncertów  alternatywnych.  Poza  tym  w  ramach  “sceny”  istnieją  tzw.  “distra”  –  na  przykład 
“Pełzacz-distro”, “Enola Gay Distro”, “Małe co nieco distro” – które prowadzą sprzedaŜ wysyłko-
wą wszystkiego, co znajduje się w trzecim obiegu. 
     Polską  specyfiką  są  tzw.  “czad-giełdy”,  nie  występujące  w  środowiskach  alternatywnych 
innych  społeczeństw,  odbywające  się  między  innymi  w  Katowicach,  Warszawie,  Gdańsku.  Speł-
niają  one  funkcję  alternatywnych  bazarów,  na  których  moŜna  kupić  i wymienić wszystko, co ma 
związek z kulturą alternatywną. W największej “czad-giełdzie” w Katowicach uczestniczy średnio 
około trzystu osób. 
     Generalnie  środowisko  “sceny  niezaleŜnej”,  jeśli  nie  jest    bezpośrednio  zaangaŜowane  w  ruch 
anarchistyczny, to na pewno tworzy krąg jego sympatyków i sprzymierzeńców. 
     Inne  formy  aktywności  ruchu  anarchistycznego.  Sposób  innych  typów  działalności  polskich 
anarchistów naleŜy wymienić współorganizowanie w Krakowie Czeczeńskiego Ośrodka Informa-
cyjnego  oraz  konwojów  z  pomocą  dla  Czeczenii;  próby  tworzenia  pirackich  rozgłośni radiowych 
(w  1990  r.  Lubelska  Autonomiczna  Grupa  Anarchistyczna  (LAGA),  która  otrzymała  w  prezencie 
od  japońskich  anarchistów  nadajnik  radiowy,  wyemitowała  “na  dziko”  kilka  lokalnych  audycji 
radiowych); organizowanie pomocy represjonowanym w ramach tzw. Anarchistycznego Czarnego 
KrzyŜa;  aktywny  udział  pojedynczych  osób  w  wyborach  samorządowych  (w 1990 r. w Chełmnie 
radnym  z  listy  Komitetu  Obywatelskiego  został  anarchista  związany  z  RSA,  a  w  wyborach  w 
1994r.  w  Wągrowcu  samodzielnie  startujący  anarchista  związany  z  ruchem  antyfaszystowskim). 
Ruch  anarchistyczny  przejawia  negatywny  stosunek  do  udziału  w  wyborach  parlamentarnych. 
Natomiast jeśli chodzi o wybory samorządowe, zdania w środowisku anarchistycznym są podzie-
lone. 

POLE  KONFLIKTU  SPOŁECZNEGO 

     Jednym  z  głównych  wyróŜników  nowych  ruchów  społecznych  jest  ich  kulturowy  charakter, 
który  implikuje  specyficzny  typ  konfliktu  społecznego.  Konfliktu,  którego  obszarem  jest  sfera 
Ŝycia  codziennego  i  który  wyraŜa  się  w  zmaganiach  “pomiędzy  starą  a  nową  koncepcją  Ŝycia 
społecznego  i  kultury,  starym  a  nowym  stylem  Ŝycia”,  w  zmaganiach  “o  nowe  ramy sensu zbio-
rowego,  o  nowe  kody  językowe  i  normatywne,  o  miejsce  dla  realizacji  nowych  form  kultury 
symbolicznej”

29

     Zdaniem  Alaina  Touraine’a  stawką  w  konflikcie,  w  który  zaangaŜowane  są  nowe  ruchy  spo-
łeczne jest “społeczna kontrola nad głównymi wzorcami kulturowymi”

30

, a ruchy wprowadzające 

walkę na tym poziomie stanowią zwiastun społeczeństwa postindustrialnego. 
     Ruch  anarchistyczny  i  jego  ewolucja  to  modelowy  przykład  pozwalający  na  opisanie  róŜnic 
między  starym  a  nowym  konfliktem  społecznym.  O  ile  dziewiętnastowieczni  anarchiści,  będący 

                                                                                    

29

 P. Gliński, dz. cyt., s. 105. 

30

  Por.  A.  Touraine,  Wprowadzenie  do  analizy  ruchów  społecznych,  w:  Władza  i  społeczeństwo,  dz.  cyt.;  P. 

Kuczyński,  M.  Frybes,  z  udziałem  J.  Strzeleckiego  i  D.  Lapeyronnie,  W  poszukiwaniu  ruchu  społecznego. 
Wokół socjologii A. Touraine’a
, Warszawa 1994. 

background image

13 

częścią  ówczesnego  ruchu  robotniczego,  uwikłani  byli  w  tradycyjny  konflikt  między  pracą  a 
kapitałem,  o  tyle  dla  ruchu  neoanarchistycznego,  który  uznał  –  podobnie  jak  inne  nowe  ruchy 
społeczne  –  sferę  kultury  i  manipulację  znaczeniami  za  główne  narzędzie  kontroli  i  represji  we 
współczesnych  społeczeństwach,  konflikt  obejmuje  pola  uznawane  wcześniej  za  obszary  Ŝycia 
prywatnego.  Zgadzając  się  z  Foucaultem,  Ŝe  współczesna  władza  ma  coraz  częściej  “charakter 
kapilarny”,  dzisiejsi  anarchiści  dostrzegają  ograniczenia  wolności  nie  tylko  w  państwie  i  instytu-
cjach z nimi związanych, ale równieŜ “w strukturach zdecentrowanych, rozproszonych, a przez to 
niemal niewidocznych przez swe uwewnętrznienie: w języku, w emocjach, w konstrukcji ciała, w 
gramatyce wszystkich form komunikacji (jak mass media, kultura popularna, konsumpcja, itd.)”

31

     PowyŜszą tezę potwierdzają wyniki przeprowadzonych wśród anarchistów badań. W pytaniu o 
instytucje, które zdaniem badanych mają nadmierny wpływ na Ŝycie społeczne w Polsce, najwięcej 
wskazań  uzyskały:  Kościół  katolicki  (24  osoby  na  35  badanych)  oraz  telewizja  i  mass  media  (17 
osób)  –  instytucje  reprezentujące  sferę  kulturowo-ideologiczną.  Instytucje  tworzące  aparat  przy-
musu  państwa  otrzymały  odpowiednio:  policja  (15  wskazań),  wojsko  (11).  Ośrodki  dysponujące 
władzą ekonomiczną uzyskały śladową liczbę głosów (3 osoby wymieniły wielkie korporacje). Jeśli 
załoŜymy – za Perez-Diazem – Ŝe “kultura i instytucje stanowią jedność, skoro są one nie tylko jej 
nośnikami (czy teŜ środkami jej wyraŜania), lecz takŜe mechanizmami słuŜącymi jej utrwalaniu”

32

to uzyskane wyniki pozwolą nam stwierdzić, Ŝe głównym przeciwnikiem kulturowym jest z jednej 
strony  konserwatyzm  i  tradycjonalizm  reprezentowany  przez  Kościół  katolicki,  z  drugiej  zaś 
kultura masowa symbolizowana przez telewizję. 
     Korzystając  z  odwołania  do  koncepcji  “klasy  trójplanów”  Leszka  Nowaka  moŜna  to  wyrazić 
jeszcze  inaczej:  dla  współczesnych  anarchistów  największym  wrogiem  wydaje  się  władza ideolo-
giczno-kulturowa, lekcewaŜony natomiast jest przymus i represja władzy ekonomicznej, która dla 
dziewiętnastowiecznych  anarchistów,  obok  władzy  politycznej, stanowiła główne źródło zniewo-
lenia. 
     Szczególne  podkreślenie  funkcji  sfery  kulturowej  wynika  stąd,  Ŝe  o  ile  “centralny  konflikt 
społeczeństwa  przemysłowego  dotyczył  problemów  organizacji  świata  pracy”, o tyle “społeczeń-
stwo  postindustrialne  powstaje  wokół  konfliktu  dotyczącego  ostatecznych  celów  procesów  pro-
dukcji  i  treści  wytwarzanych  przekazów  kulturowych.  Nowy  centralny  konflikt  przeciwstawia 
więc  wielkie  aparaty  zarządzania  i  warstwę  technokratów  grupom  odbiorców  i  konsumentów. 
Główne  problemy  nie  dotyczą  juŜ  sfery  organizacji  prac,  ale  bardziej  kwestii  administrowania 
społecznymi potrzebami, ukierunkowania procesów konsumpcji”

33

     To  właśnie  jest  przyczyną  przesunięcia  konfliktu  społecznego  w  wymiar  relacji  osobistych  i 
ogłoszenia przez współczesnych radykałów, iŜ personal is political. Powoduje to zanikanie podziału 
między  publiczną  a  prywatną  sferą  Ŝycia  człowieka.  Jeśli  władza  czai  się  nie  tylko  w  ponurych 
gmachach instytucji, ale równieŜ na poziomie naszych wyborów i upodobań osobistych, to “poli-
tyka  alternatywna”  uprawiana  przez  uczestników  nowych  ruchów  społecznych  “uznaje  sferę 
politycznych  działań  wewnątrz  społeczeństwa  obywatelskiego

”  za  własną  przestrzeń,  która  stanowi 

wyzwanie  zarówno  dla  działań  prywatnych,  jak  i  działań  instytucjonalno-politycznych”

34

.  Takie 

ujęcie problemu sprawowania władzy i tworzenia relacji dominacji we współczesnych społeczeń-
stwach  oraz  wynikające  stąd  rozszerzanie  znaczenia  pojęcia  polityka  “pozwala  na  polityczną 
artykulację mniejszościom rasowym i etnicznym, homoseksualistom, przedstawicielom wszelkich 
zdominowanych klas, grup społecznych i orientacji kulturowych”

35

     Redukcja  znaczenia  polityki  do  sfery  walki  o  władzę  i  rytualnych  wyborów  odbywających  się 
raz na cztery lata, a tym samym “odpolitycznianie” Ŝycia publicznego i pozostawienia osobistych 
spraw  wyspecjalizowanym  instytucjom  związanym  z  państwem  i/lub  kapitałem  stanowi  jeden  z 
fundamentów krytyki współczesnych anarchistów. Owo “odpolitycznianie” jest zbieŜne z tym, co 

                                                                                    

31

 T. Szkudlarek, Wiedza i wolność w perspektywie amerykańskiego postmodernizmu, Kraków 1993,   

s. 184. 

32

 V. M. Perez-Diaz, Powrót społeczeństwa obywatelskiego w Hiszpanii, Kraków 1996, s.19. 

33

  D.  Lapeyronnie,  Interwencja  socjologiczna,  ruchy  społeczne,  demokracja,  w:  Wokół  socjologii  A.  Toura-

ine’a, cyt. wyd., s. 95. 

34

 C. Offe, dz. cyt., s. 232. 

35

 T. Szkudlarek, dz. cyt., s. 54. 

background image

14 

Zygmunt  Bauman  nazywa  “odspołecznianiem  przestrzeni  społecznej”,  które  przejawia  się  w  zapo-
bieganiu  “temu,  by przestrzeń, w jakiej poruszają się cieleśnie jednostki, wykształciła się w prze-
strzeń iście społeczną, z właściwymi jej regułami angaŜowania się i współdziałania”

36

     Jak  twierdzą  anarchiści  “słowo  polityka  zostało  zredukowane  do  określenia  działalności,  zmie-
rzającej  do  zdobywania  władzy  państwowej,  a  przez  to  moŜliwości  regulacji  stosunków  społecz-
nych. Paradoksalnie, nie są więc juŜ dzisiaj polityką działania oddolne, słuŜące kształtowaniu tych 
stosunków, ale jest nią walka o władzę w oficjalnych strukturach – o władzę, która w praktyce jest 
narzędziem  do  bogacenia  się  ludzi,  aktualnie ją sprawujących. Nie jest teŜ polityczną działalność 
Kościoła  i  telewizji,  bo  chociaŜ  instytucje  te  mają  ogromną  moŜliwość  kształtowania  systemu 
społecznego, to nie posiadają jej przez władzę państwową”

37

     Kulturowy charakter konfliktu, w który uwikłana jest aktywność anarchistyczna, wyraŜany jest 
wprost  w  manifestach  ruchu.  W  jednej  z  pierwszych  wspólnych  deklaracji  z  roku  1990  polscy 
anarchiści  pisali:  “DąŜymy  do  przełamania  autorytarnej,  represywnej  kultury  społeczeństwa 
konsumpcyjnego, w której człowiek został sprowadzony do roli trybika społecznej i gospodarczej 
megamaszyny,  a  jego  cele  Ŝyciowe  i  zainteresowania  zostały  zredukowane  do  gromadzenia  i 
konsumpcji  dóbr  materialnych”

38

.  Na  represję  i  władzę  nie  tylko  państwa  i  kapitału,  ale  równieŜ 

sfery kultury – znowu symbolizowanej przez media i Kościół – zwraca uwagę środowisko reakty-
wowanego w 1997 r. Ruchu Społeczeństwa Alternatywnego. W manifeście z początku 1997 r. RSA 
ogłasza: “Człowiek ma prawo do decydowania o swoim ciele i umyśle oraz owocach swej pracy, 
dlatego negujemy wszelką władzę kapitału i socius, państwa i partii, Kościoła i mediów, sacrum 
profanum

  oraz  innych  ludzi  nad  nami  w  imię  dobrowolnych  i  nieskrępowanych  form  stosunków 

między ludźmi...”

39

     Zdaniem  anarchistów,  zarówno  ascetyczna  kultura  wczesnego  kapitalizmu,  jak  i  współczesna 
kultura  masowa  stanowią  element  systemu  kontroli.  O  ile  bowiem  ta  pierwsza  “wiązała  się  ze 
sferą  sztywnych  konwencji  i  z  legitymizującymi te konwencje, otoczonymi sakralną aurą instytu-
cjami Państwa, Partii czy Kościoła”, a “pojedynczy człowiek zmuszany był do ukorzenia się przed 
tymi instytucjami”, o tyle kultura masowa “jest elementem aparatu represji słuŜącym dostosowa-
niu psychiki do wymogów systemu”. W opinii anarchistów zmieniły się jedynie metody kontroli – 
“miejsce  sterowania  przez  superego  i  oślepiania  blaskiem  Boga,  państwa  czy  ideologii  zajęło 
uwodzenie  drogą oddziaływania na libido przy pomocy mass mediów i reklamy. Etykę zastąpiła 
moda”

40

OBSZARY  WYST

Ę

POWANIA  ANARCHIZMU 

     Ze  względu  na  zdecydowanie  kulturowy  charakter  współczesny  anarchizm  nie  ogranicza  się 
tylko do środowisk anarchistycznych, które w Polsce zorganizowane są w FA. Wiele pierwiastków 
anarchistycznych moŜna dostrzec w innych ruchach o kontrkulturowym zapleczu, na przykład w 
ruchu ekologicznym. Idee ekologii społecznej, sformułowane przez Murraya Bookchina, uznawa-
nego  za  jednego  z  głównych  teoretyków  współczesnego  anarchizmu,  cieszą  się  duŜą  popularno-
ścią w kręgach zwolenników tzw. “ekologii głębokiej”. 
     Zdarza  się,  Ŝe  grupa  wchodząca  w  skład  Federacji  Anarchistycznej  związana  jest  równieŜ  z 
Federacją Zielonych. Nie powinno to dziwić po zapoznaniu się z drukami niezaleŜnych ekologów. 
Analizując  treść  tzw.  “Naszych  Zasad”,  będących  płaszczyzną  programową  Federacji  Zielonych, 
moŜna  stwierdzić,  Ŝe  zarysowana w nich wizja społeczeństwa ekologicznego jest mocno anarchi-
zująca, jeśli nie anarchistyczna. Czytamy tam między innymi: “Federacja zróŜnicowanych ludzkich 
wspólnot, a nie piramida władzy w granicach państwa – to społeczności, które mają szansę unik-
nąć ekologicznej lub nuklearnej zagłady. Społeczności, które są w stanie Ŝyć we wzajemnej harmo-
nii i w zgodzie z Planetą. Dlatego uwaŜamy, Ŝe lokalne społeczności muszą mieć ostateczne prawo 
do  decydowania  o  kształcie  swego  otoczenia  o  ile  nie  szkodzi  to  innym  [...].  Kierunek  ku  samo-
                                                                                    

36

 Z. Bauman, Etyka ponowoczesna, Warszawa 1996, s. 209. 

37

 Zlewy, “Mać Pariadka” 1996, nr 1, s. 82. 

38

 Tekst proponowany jako pierwsza deklaracja FA: “Mać Pariadka. Wolny Magazyn” 1990, nr 1, s. 17. 

39

  “NIErząd.  Pismo  z  kręgu  reaktywowanego  Ruchu  Społeczeństwa  Alternatywnego”  nr  119,  bez  daty 

wydania, s. 4. 

40

 P. Rymarczyk, Kultura masowa, “Mać Pariadka” 1994, nr 3, s. 50. 

background image

15 

rządności  pełnej  wyznaczają  dąŜenia  do  uzyskania  politycznej  autonomii  i  znacznego  stopnia 
ekonomicznej samowystarczalności dobrowolnie tworzących się społeczności lokalnych”. 
     Elementy  bliskie  anarchistom  spotkać  moŜna  równieŜ  w  ideologii  innych  ruchów  młodzieŜy 
alternatywnej,  na  przykład  w  ruchu  antyrasistowskim,  środowisku  pacyfistycznym.  Skłaniam  się 
do  twierdzenia,  Ŝe  wszystkie  nowe  ruchy  społeczne  w  Polsce,  związane  mniej  lub  bardziej  z 
młodzieŜową kontrkulturą, zawierają w sobie akcenty anarchizujące. 

RUCH  ANARCHISTYCZNY  JAKO  ELEMENT  “TRZECIEJ  FALI”  KULTUROWEJ  

     Z  opisu  konfliktu,  w  którym  zaangaŜowany  jest  ruch  neoanarchistyczny,  wynika,  Ŝe  ostrze 
kulturowej  krytyki  skierowane  jest  przeciwko  dwóm  typom  kultury  dominującej:  modelowi 
kultury masowej oraz modelowi tradycjonalistycznemu, konserwatywnemu, określanemu czasem 
w publikacjach kontrkulturowych jako “monokultura narodowo-katolicka”.  
     Czy kulturowe propozycje anarchistów w sytuacji “chaosu kulturowego”

41

 mogą być – mówiąc 

językiem  Touraine’a  –  “zwiastunem  społeczeństwa  postindustrialnego”?  Odwołując  się  do  kon-
cepcji  Ingleharta,  naleŜałoby  opisać  kulturową  postawę  anarchistów  jako  jednoczesny  opór  prze-
ciwko  wartościom  i  autorytetom  przedmaterialistycznym,  takim  jak  religia,  rodzina,  naród,  oraz 
przeciwko ekonomizacji całego Ŝycia społecznego i konsumpcjonizmowi okresu dominacji warto-
ści materialistycznych (wartości związanych z zapewnieniem poczucia fizycznego i ekonomiczne-
go  bezpieczeństwa).  Anarchiści,  opowiadający  się  za  wartościami  postmaterialistycznymi,  w 
warunkach  polskich  wydają  się,  obok  innych  nowych  ruchów  społecznych,  elementem  enklawy 
charakterystycznej dla okresu ponowoczesności, poniewaŜ “podobnie jak w innych krajach regio-
nu w Polsce dominują “wartości niedoboru” charakterystyczne dla fazy “materializmu”, towarzy-
szy im jednak olbrzymia rola wartości tradycyjnych – rodziny, religii, narodu i słabe przywiązanie 
do państwa” – twierdzi Marek Ziółkowski, omawiając wyniki badań porównawczych Ingleharta z 
lat 1990-1991

42

     W opinii anarchistów oba dominujące modele, wbrew potocznym opiniom, niewiele się róŜnią, 
poniewaŜ “konsumpcjonizm więcej ma wspólnego z nacjonalizmem niŜ mogłoby się to na pierw-
szy rzut oka wydawać. Jeśli bowiem ten pierwszy określić jako fetyszyzm narodu, to ten drugi nie 
jest  niczym  innym  jak  fetyszyzmem  towaru”

43

.  RóŜnica  między  dwoma  odrzuconymi  modelami 

kultury  określanymi  w  powyŜszym  cytacie  jako  “konsumpcjonizm”  i  “nacjonalizm”  polega  jedy-
nie  na  formie  zniewolenia  człowieka  –  o  ile  “niegdyś  ludzie  słuŜyli  kościołowi,  ideologii  czy 
ojczyźnie”,  o  tyle  “dziś  słuŜą  towarom,  choć  fakt,  iŜ  mogą  sobie  te  towary  do  pewnego  stopnia 
wybierać, zaś one ich kokietują, utrudnia dostrzeŜenie ich podporządkowania”

44

     Generalnie przejście od słuŜenia wartościom przedmaterialistycznym do podporządkowania się 
wartościom  materialistycznym,  w  opinii  anarchistów,  jest  jedynie  historyczną  ewolucją  metod 
kontroli. Zdaniem Piotra Rymarczyka, lidera warszawskiego środowiska anarchistycznego: “Kon-
sumpcyjne  mody,  w  dostosowaniu  się  do  których  późnokapitalistyczny  człowiek  odnajduje  sens 
swego istnienia, wydają się zaś być płodem historycznej ewolucji religii, która w toku dziejowego 
rozwoju  stopniowo  traciła  związek  ze  światem  ludzkich  fantazji  i  marzeń  –  który  eksploatował  i 
który  ją  oŜywiał  –  i  redukowała  się  do  nagiego  nakazu  posłuszeństwa  wobec  panującego  ładu. 
Droga jej przekształceń wiodła od ekstatycznej mistyki archaicznych plemion, poprzez stopniowo 
dogmatyzujące się kościoły, modernistyczne ideologie, aŜ do hasła wyśpiewanego dzieciom przed 
“Dobranocką”,  a  obwieszczającego  im  bezdyskusyjnie,  Ŝe  wszystkim,  czym  chcą  być,  jest  lalka 
Cindie”

45

     Zaryzykowałbym  twierdzenie,  iŜ  propozycje  aksjologiczne  ruchu  anarchistycznego  w  warun-
kach społeczeństwa polskiego stanowią element “trzeciej fali” kulturowej związanej z ponowocze-

                                                                                    

41

  Por.  E.  Tarkowska,  Chaos  kulturowy  albo  o  potrzebie  antropologii  raz  jeszcze,  w:  Kulturowy  wymiar 

przemian społecznych, A. Jawłowska, M. Kempny, E. Tarkowska (red.), Warszawa 1993. 

42

  M.  Ziółkowski,  O  róŜnorodności  teraźniejszości  (Pomiędzy  tradycją,  spuścizną  socjalizmu,  nowoczesno-

ś

cią i ponowoczesnością), “Kultura i Społeczeństwo” 1998, nr 2. 

43

 P. Rymarczyk, Naród jako fabrykat, “Mać Pariadka” 1996, nr 11, s.9. 

44

 P. Rymarczyk, Kultura apatii, “Mać Pariadka” 1996, nr 5-7, s. 70. 

45

 TamŜe, s. 82. 

background image

16 

snością,  która  jest  wciąŜ  zalewana  przez  dwie  “fale”:  wciąŜ  wysoką  “falę  przedmaterializmu”  i 
cały czas wznoszącą się “falę materializmu”. 

CELE  RUCHU 

     W  pierwszej,  wydanej  w  1988  r.,  ulotce  Międzymiastówki  Anarchistycznej  wzywającej  do 
organizowania  grup  anarchistycznych  i  integracji  środowisk  anarchistycznych  czytamy:  “...  za 
Edwardem  Abramowskim  –  zapraszamy  do  zmowy  powszechnej  przeciwko  państwu  i  za  nim 
równieŜ  –  stwierdzamy,  Ŝe  jedyny  istotnie  wartościowy  składnik  rozwoju,  to  rozwój  przyjaźni, 
tylko nim mierzy się wyŜszość rozwoju społecznego”. Z kolei w Płaszczyźnie większościowej Federa-
cji  Anarchistycznej

  znajduje  się  stwierdzenie:  “FA  dąŜy  do  zniesienia  wszelkich  struktur  społecz-

nych  i  regulacji  prawnych  ograniczających  w  jakikolwiek  sposób  czyjąkolwiek  wolność  osobistą. 
Celem  FA  jest  walka  o  wolność,  pokój,  samorządność,  sprawiedliwość  społeczną  i  solidarność 
międzyludzką”. Jak anarchiści rozumieją te wartości? Janusz Waluszko, jeden z ideologów współ-
czesnego ruch anarchistycznego w Polsce, pisze: “Wolność dla nas to prawo decydowania o sobie 
– jej granicą jest wolność innych, a nie jakieś prawa. Pokój to rezygnacja z dąŜenia do narzucenia 
innym  swej  wizji  i  swych  rozwiązań  –  nie  oznacza  to  wyrzeczenia  się  prawa  do  samoobrony. 
Sprawiedliwość  to  prawo  i  obowiązek  kaŜdego  człowieka,  by  utrzymywał  się  ze  swej  pracy,  na 
swoim i dla siebie – nikt nie moŜe Ŝyć cudzym kosztem. Samorządność oznacza, Ŝe decyzje doty-
czące  warsztatu  pracy  czy  społeczności  lokalnej  podejmują  ci,  których  one  dotyczą,  na  drodze 
demokracji  bezpośredniej  i  porozumień  poziomych,  a  nie  narzuca  się  ich  odgórnie.  Wreszcie 
solidarność  to  odpowiednik  wyrzeczenia  się  “ego”  w  Ŝyciu  społecznym,  pomoc  wzajemna  jako 
podstawa rzeczpospolitej przyjaciół”

46

     Analizując tekst ulotek, pism, oświadczeń wyodrębniłem najczęściej wymieniane przez polskich 
anarchistów cele i wartości. Są to: 
- sprzeciw wobec wszelkich elit politycznych oraz władzy państwa (“władza zawsze będzie dąŜyć 
do monopolu i kontroli całości Ŝycia społecznego”); 
-  antymilitaryzm  (“nawet  gdy  armia  nie  opuszcza  koszar,  jej  wpływ  na  Ŝycie  społeczne  jest  de-
strukcyjny:  pochłania  ona  pieniądze,  które  mogłyby  słuŜyć  na  oświatę  czy  słuŜbę  zdrowia,  a 
przede  wszystkim  ma  zły  wpływ  na  ludzi  –  uczy  bezmyślnego  posłuszeństwa,  pogardy  dla  jed-
nostki, lizusostwa, przemocy”); 
- ekologia (“kaŜda Ŝywa istota ma w Ŝyciu do spełnienia swoją rolę, swój sens”); 
-  antynacjonalizm  (“anarchistów  nie  obchodzi  kolor  skóry  sprawujących  władzę;  nie  ma  dla  nas 
znaczenia pochodzenie tych, którzy nas oszukują i okradają”); 
-  antyklerykalizm  (“sprzeciwiamy  się  zmuszaniu  wszystkich  do  łoŜenia  na  działalność  Kościoła 
katolickiego  za  pośrednictwem  budŜetu  państwa,  a  takŜe  do  obowiązku  przyjmowania  wskazó-
wek tej organizacji w Ŝyciu prywatnym”); 
-  obrona  praw  mniejszości  kulturowych  (“takŜe  grupy  mniejszościowe  i  poszczególne  jednostki 
winny mieć prawo do decydowania o swoim losie”). 
     W  polskim  ruchu  anarchistycznym  istnieją  jednak  róŜne  tendencje.  Moim  zdaniem,  moŜna 
wyróŜnić  przynajmniej  trzy  nurty:  anarchosyndykalizm,  sytuacjonizm  i  libertarianizm.  Kiedy 
odrzucimy nurt anarchosyndykalisyczny, najmniej liczny i jednocześnie najbardziej obcy specyfice 
nowych  ruchów  społecznych,  to  podział  nasz  nałoŜy  się  na  popularny,  zwłaszcza  w  Stanach 
Zjednoczonych, podział na anarchizm wspólnotowy (communitarian anarchism) oraz libertarianizm 
(zwany równieŜ anarchokapitalizmem lub anarchizmem prawicowym). Gdy odniesiemy tę takso-
nomię do klasycznej mapy politycznej z lewicą i prawicą, to anarchizm wspólnotowy, reprezento-
wany w Polsce głównie przez sytuacjonistów, będzie stanowił lewicową część ruchu anarchistycz-
nego, natomiast libertarianie tworzyć będą jego prawicowe skrzydło. 
     Norberto  Bobbio,  broniąc  aktualności  dychotomii  lewica-prawica,  przedstawia  wiele  kontrar-
gumentów  w  stosunku  do  głosów  kwestionujących  to  rozróŜnienie.  Jednym  z  nich jest twierdze-
nie,  Ŝe  nowe  ruchy  społeczne  (Bobbio  posługuje  się  przykładem  zielonych),  które  rzekomo  nie 
mieszczą  się  w  klasycznym  schemacie  prawicy  i  lewicy,  tak  naprawdę  przecinają  ten  podział 
poprzecznie.  Mówiąc  inaczej:  “stara  diada  nie  stała  się  wprawdzie  anachroniczna,  lecz  została 

                                                                                    

46

 J. Waluszko, dz. cyt., s. 24. 

background image

17 

wchłonięta w obręb tych ruchów”

47

, i tym samym moŜna wyróŜnić na przykład zielonych lewico-

wych i prawicowych. Sytuacja we współczesnym ruchu anarchistycznym potwierdza jedynie tezę 
Bobbio i jednocześnie podwaŜa potoczne klasyfikowanie całego anarchizmu jako skrajnej lewicy. 
     Sami  libertarianie,  nie  ukrywający  swej  wrogości  nie  tylko wobec marksizmu, lecz takŜe anar-
chokomunizmu  czy  propozycji  sytuacjonistów,  twierdzą,  Ŝe  są  ponad  podziałem  lewica-prawica. 
Dlatego teŜ propagują hasło “ani lewica, ani prawica”. Z kolei sytuacjoniści uwaŜają ruch anarchi-
styczny za odpowiedź na proces etatyzacji i biurokratyzacji lewicy oraz za kontynuację “zdrowej”, 
nie  zdegenerowanej  “lewicowości”.  Jeszcze  inni  badani  anarchiści  zaliczają  ruch  anarchistyczny, 
obok  ruchu  feministycznego  i  ekologicznego,  do  tzw.  “nowej  lewicy”  czy  teŜ  “lewicy  wolnościo-
wej”, przeciwstawiając ją “lewicy tradycyjnej”. 
     Polscy  sytuacjoniści  odwołujący  się  do  tradycji  Międzynarodówki  Sytuacjonistycznej  z  lat 
sześćdziesiątych, a takŜe do twórczości surrealistów, dadaistów i przedstawicieli szkoły frankfurc-
kiej,  są  reprezentowani  głównie  przez  warszawskie  środowisko  anarchistyczne  skupione  wokół 
pisma “Rewolta”. We wstępie do ósmego numeru “Rewolty” przeczytać moŜemy, Ŝe “skandalicz-
na nędza Ŝycia codziennego nie ma w sobie niczego przypadkowego: jest to nędza narzucona mu 
w kaŜdej chwili przez przymus i przemoc społeczeństwa historycznie podzielonego na rządzących 
i rządzonych; nędza zorganizowana historycznie podług konieczności historii wyzysku”. 
     Sytuacjoniści,  podobnie  jak  młody  Marks,  wychodzą  od  krytyki  “alienacji”.  Jedna  z  głównych 
tez sytuacjonistów głosi, iŜ alienacja, występująca wcześniej przed wszystkimi w sferze produkcji, 
dziś, w wyniku ekspansji stosunków towarowych, zajmuje całość Ŝycia społecznego. Atakowane-
mu  przez  nich  “społeczeństwu  spektaklu”,  które  “redukuje  ludzi  do  ich  funkcji  w  ekonomiczno-
biurokratycznej  maszynie,  zmieniając  ich  tym  samym  w  cienie  samych  siebie”

48

,  przeciwstawiają 

“społeczeństwo  zabawy”,  które  umoŜliwia  “ludziom samozachowanie, nie wymagając od nich w 
zamian wyrzekania się siebie poprzez samouprzedmiotowienie”

49

     “Pracuj,  Ŝeby  przetrwać,  przetrwaj  dzięki  konsumpcji,  przetrwaj  dla  konsumpcji,  zamknął  się 
zaklęty  krąg”

50

  –  pisał  w  latach  sześćdziesiątych  Vaneigem  –  teoretyk  sytuacjonizmu.  W  latach 

dziewięćdziesiątych  natomiast  Piotr  Rymarczyk,  jeden  z  liderów  nurtu  sytuacjonistycznego  w 
polskim anarchizmie, twierdzi: “Nigdy narzucona przez system fałszywa świadomość nie była tak 
zmienna,  arbitralna  i  płytka.  Niegdyś  ludzie  toŜsamość  swą  czerpali  z  noszącej  patynę  wieków 
tradycji  i  zinternalizowanej  w  ich  superego  religii.  Dzisiaj  do  tego  celu  muszą  wystarczyć  im 
snickersy,  Michael  Jackson  i  lokalna  druŜyna  piłkarska.  Nigdy  tak  bardzo  jak  dzisiaj  świat  nie 
przypominał  teatru  marionetek,  co  stwarza  pewne  nadzieje  na  zakończenie  spektaklu”

51

.  Propo-

nowane w zamian “społeczeństwo zabawy” to nic innego jak marksistowska wizja “społeczeństwa 
komunistycznego”,  które  “umoŜliwia  mi  robienie  dziś  tego,  jutro  owego,  pozwala  mi  rano  polo-
wać, a po południu łowić ryby, wieczorem paść bydło, po jedzeniu krytykować, słowem robić to, 
na  co  mam  akurat  ochotę,  nie  robiąc  przy  tym  wcale  ze  mnie  myśliwego,  rybaka,  pasterza  czy 
krytyka”

52

     Ten klasyczny opis niewiele odbiega od wizji sytuacjonistów, którzy twierdzą, Ŝe “nadzieja na 
wyzwolenie  indywiduum  wiązać  moŜna  jedynie  z  powstaniem  społeczeństwa  wyzwolonych 
indywiduów  –  ze  stworzeniem  na gruzach państwa i własności prywatnej porządku opartego na 
harmonizacji  ludzkich  namiętności,  w  którym  ogłupiająca  praca  i  wyrastająca  z  niej  bezmyślna 
konsumpcja  zostaną  zastąpione  przez  twórczą  zabawę.  Jeśli  nazwać  to  “komunizmem”,  to  tak 
rozumiany komunizm uwaŜamy za naturalny punkt dojścia naszego indywidualizmu”. 
     Polscy  sytuacjoniści  zagroŜenie  dla  wolności  widzą  z  jednej  strony  w  podporządkowaniu  się 
współczesnego człowieka “konsumpcyjnym modom fabrykowanym przez popkulturę”. Z drugiej 
zaś  –  w  propozycjach  konserwatystów,  w  tym  i  religii,  która  “wabiąc  nas  blaskiem  cudowności 
wprowadza  nas  ze  świata  zniewolenia  przez  społeczne  konwencje,  ale  czyni  to  jedynie po to, by 

                                                                                    

47

 N. Bobbio, dz. cyt., s. 33. 

48

 P. Rymarczyk, w: Czerwone i Czarne, bez daty i miejsca wydania, s. 32. 

49

 P. Rymarczyk, Poradnik grzybiarza, “Mać Pariadka” 1998, nr 3-4, s. 48. 

50

 R. Vaneigem, Rewolucja śycia Codziennego, “Lewą Nogą” 1997, nr 9, s.248. 

51

  P.  Rymarczyk,  Bezimienna  wolność,  “Rewolta.  Pismo  niekonstruktywnej  krytyki  społecznej”  1994,  nr  1 

(8), s. 21. 

52

 K. Marks, Ideologia niemiecka, w: K. Marks, F. Engels, Dzieła, Warszawa 1961, t.3, s. 35. 

background image

18 

przenieść nas do świata, w którym zniewoleni jesteśmy przez kościelne dogmaty, a który w istocie 
jest równie płaski i banalny jak kraina trywialnej codzienności”

53

     Sytuacjoniści nie kryją swej niechęci do przedstawicieli drugiego nurtu – libertarianizmu. Jeden 
z  filarów  środowiska  sytuacjonistycznego  określił  libertarian  mianem  “anarchistycznych  kastra-
tów”,  a  libertarianizm  nazwał  “skrajnie  ideologiczną  formą  apoteozy  kapitału;  nurtem  afirmują-
cym istniejące realnie warunki opresji”

54

     Libertarianizm,  reprezentowany  w  Polsce  głównie  przez  katowicką  grupę  “An  Arche”,  jako 
antidotum  na  przymus  państwa  proponuje  całkowity  wolny  rynek.  W  opinii  libertarian  walka 
toczy się dziś między państwem korporacyjnym a wolnym rynkiem. Lider “An Arche” uwaŜa, Ŝe 
“wolność  rynku  nie  powinna  być  ograniczana  właśnie  ze  względu  na  człowieka,  a  ściślej  ze 
względu na wolność poszczególnych ludzi, bo stanowi ona po prostu integralną część tej ostatniej 
wolności.  Wolność  rynku  oznacza  wolność  kaŜdego  do  składania  ofert innym ludziom oraz wol-
ność  kaŜdego  do  przyjmowania  bądź  odrzucania  wedle  jego  woli  ofert  czynionych  mu  przez 
innych – bez naraŜania się na groźbę przemocy”

55

     Niektórzy badacze uwaŜają libertarianizm za skrajną wersję liberalizmu; inni widzą podobień-
stwa  między  libertarianami  a  Nową  Prawicą.  Skłaniałbym  się  jednak  do  opinii  Will  Kymlickiej, 
która  podkreśla  róŜnice  między  libetarianami  a  neokonserwatystami  z  Nowej  Prawicy.  O  ile 
bowiem  “libertarianizm  broni  rynku,  odwołując  się  do  szeregu  pojęcia  indywidualnej  wolności: 
prawa kaŜdej jednostki do swobodnego decydowania o tym, jak wykorzystać swoje zdolności” i w 
związku  z  tym  popiera  “liberalizację  prawa  dotyczącego  homoseksualistów,  rozwodów,  aborcji 
itd.  na  podstawie  tej  samej  argumentacji,  którą  posługuje  się  dla  obrony  rynku”,  o tyle “neokon-
serwatyści  popierają  nieskrępowany  kapitalizm bardziej dla dyscypliny, którą narzuca rynek, niŜ 
dla dostarczanej przezeń wolność”

56

     Sami libertarianie twierdzą, iŜ “postulaty neokonserwatystów [...] idą w tym samym kierunku, 
choć  nie  tak  daleko  jak  postulaty  wolnościowców.  Chodzi  tu  o  na  przykład  zmniejszenie  podat-
ków  czyli  likwidację  deficytu  budŜetowego  państwa”

57

.  Jakie  są  zatem  według  libertarian  relacje 

pomiędzy kapitalizmem, anarchizmem a wolnym rynkiem? Prawicowi anarchiści twierdzą, Ŝe jeśli 
wolny  rynek  zdefiniować  jako  organizację  “społeczeństwa,  w  której  wszelkie  transakcje  ekono-
miczne są wynikiem wolnego wyboru i nie podlegają środkom przymusu”, to anarchizm jest taką 
organizacją  społeczną,  “w  której  Wolny  Rynek  funkcjonuje  swobodnie  bez  podatków,  lichwy, 
prywatnej  własności  ziemskiej,  ceł  i  innych  form  przymusu  i  przywileju”,  kapitalizm  zaś  to “typ 
organizacji  społecznej  opartej  na  podatkach,  lichwie,  prywatnej  własności  ziemskiej  i  cłach  w 
sposób uniemoŜliwiający funkcjonowanie Wolnego Rynku, którego jest rzekomo wyrazicielem”

58

     W ulotce zatytułowanej Nasz wróg - państwo polscy libertarianie przedstawiają “Zasady wolnego 
społeczeństwa” będące ich podstawowymi celami: 
“1)  Prawo osób do Ŝycia, wolności i uczciwie nabytej własności; 
2)  Dobrowolna wymiana dóbr i usług; 
3)  Wolność  kaŜdego  człowieka  do  Ŝycia  według  wybranego  stylu  Ŝycia  i  do  propagowania  go 
drogą pokojowej perwersji, ale nie do narzucania go siłą komukolwiek innemu;   
4) Eliminacja przymusu wynikającego z interwencji państwa, czołowego gwałciciela wolności”.  
     Lewicowi  anarchiści  porównują  libertarian  do  trockistów  i  rewizjonistów,  którzy  krytykowali 
realny  socjalizm  za  rozbieŜność  z  komunistycznymi  ideałami.  W  ich  opinii  libertarianie  podobną 
rolę  odgrywają  w  kapitalizmie  –  w  imię  ideologicznego  mitu  “wolnego  rynku”  potępiają  rzeczy-
wistość “realnego kapitalizmu”

59

     Oprócz, naszkicowanych powyŜej, sytuacjonizmu i libertarianizmu wspomnieć naleŜy jeszcze o 
dwóch nurtach. Pierwszy to anarchiści nie mieszczący się w Ŝadnej z głównych opcji. Są to najczę-
                                                                                    

53

  P.  Rymarczyk, Jak być antyreligijnym agnostykiem ze skłonnością do mistycyzmu, “Mać Pariadka” 1997, 

nr 64-8, s. 27. 

54

 M. Kwaterko, Wprowadzenie do rewolucji, “Mać Pariadka” 1994, nr 11, s. 19. 

55

 Wywiad z J. Sierpińskim, “Inny Świat”, nr 9, bez daty wydania, s. 68. 

56

 W. Kymlicka, Współczesna filozofia polityczna, Kraków 1998, s.111-112. 

57

 J. Sierpiński, dz. cyt., s.70. 

58

 J. Sierpiński, O wolnym rynku, kapitalizmie i niektórych jego krytykach, “Gazeta An Arche” 1998, nr 50, s. 

8. 

59

 Por. P. Rymarczyk, Kapitalizm - szkic do portretu, “Mać Pariadka” 1993, nr 10, s. 54. 

background image

19 

ściej  osoby  czerpiące  inspirację  z  róŜnych  nurtów  ideowych  i  pozostające  w  luźnym  kontakcie  z 
anarchizmem  poprzez  związki  z  kontrkulturą.  Drugi  to  zaistniały  w  Polsce  w drugie połowie lat 
dziewięćdziesiątych anarcho-feminizm. Zdaniem anarcho-feministek pojęcia “feminizmu” i “anar-
chizmu” “we współczesnej myśli anarchistycznej [...] są juŜ nierozerwalne”, poniewaŜ “feminizm 
zwalcza system władzy patriarchalnej, będący równieŜ fundamentem wszystkich obecnych syste-
mów”. Dla anarcho-feministek, “anarchizm, który walczy jedynie o wyzwolenie połowy ludności, 
a  drugą  część  pragnie  utrzymać  w  systemie  wyzysku  i opresji, jest zabytkiem z XIX wieku”

60

. W 

konsekwencji państwo to “zinstytucjonalizowany patriarchat”.  
     Środowiska  anarcho-feministyczne  działają  jako  sekcje  poszczególnych  środowisk  anarchi-
stycznych  albo  jako  oddzielne  i  autonomiczne  grupy  kobiece,  na  przykład  Emancypunx  czy 
Radykalna  Grupa  Anarcho-Feministyczna  “Wiedźma”.  Anarcho-feministki  wydają  takŜe  własne 
pisma  “Wiedźma”,  “Vacula”,  “Feminka-zine”.  W  swych  ulotkach  głoszą,  Ŝe  “nie  ma  anarchizmu 
bez feminizmu”, gdyŜ “nie moŜna znieść państwa, bez zniesienia patriarchatu”. 

STOSUNEK  ANARCHISTÓW  DO  KAPITALIZMU,  SOCJALIZMU  I  WOLNEGO 
RYNKU 

     RóŜnice  ideowe  polskich  anarchistów  przejawiają  się  równieŜ  w  ich  stosunku  do  kwestii  wol-
nego rynku, kapitalizmu, socjalizmu. O ile “lewicowi” anarchiści podkreślają w swoich wypowie-
dziach  niechęć  do  idei  wolnego  rynku  (Wolny  rynek  to  mechanizm,  który  ogranicza  moŜliwości 
człowieka,  sprowadzając  jego  egzystencję  do  jednego  wymiaru (ekonomicznego), zapewniając go 
jednocześnie,  Ŝe  swoboda  w  tym  zakresie  jest  gwarancją  absolutnej  wolności”;  “Wolny  rynek  to 
coś, co teoretyczni powinno być wolne, ale w rzeczywistości rządzone jest przez pieniądze. WaŜne 
są tylko pieniądze, a nie dobro ludzkie”; “Wolny rynek to brutalne prawo dŜungli, gdzie słabsi się 
nie liczą, a główną rolę odgrywają tylko multikorporacje powiązane z politykami”; “Wolny rynek 
to  mit  o  braku  kontroli  środków  produkcji  ze  strony  władzy”),  o  tyle  sympatycy  libertarianizmu 
skupiają  się  na  akcentowaniu  rozbieŜności  między  rzeczywistością  społeczną  a  “prawdziwym” 
wolnym  rynkiem  (“Wolny  rynek  to  sieć  dobrowolnej  wymiany  dóbr  i  usług.  Obecnie  to  fikcja, 
wolny  rynek  nigdzie  nie  istnieje”;  “Wolny  rynek  to  moŜliwość  swobodnego,  nieskrępowanego 
zewnętrzną ingerencją, wyboru zarówno towarów, jak i ideologii czy stylów Ŝycia. To takŜe prawo 
do  prowadzenia  takiej  działalności  na  jaką  się  ma  ochotę,  ograniczonej  jedynie  takim  samym 
prawem innych ludzi. Dopóki istnieje państwo, nigdy nie będzie naprawdę wolnego rynku”). 
     Anarchistów  dzieli  równieŜ  stosunek  do  socjalizmu.  Najbardziej negatywnie oceniają go “pra-
wicowi” anarchiści: “Socjalizm to system, który czyni z państwa największego dobroczyńcę ludzi, 
zabierając  im  pieniądze,  moŜliwości  decydowania  o  sobie.  Powoduje  on  mnóstwo  zagubionych 
przyzwyczajeń i podtrzymuje ułudę moŜliwości istnienia państwa z ludzką twarzą”. Część bada-
nych  utoŜsamiała  socjalizm  z  kapitalizmem  państwowym:  “Socjalizm  to  kapitalizm  państwowy. 
Wszystkie kapitalistyczne monopole skupione są w jeden supermonopol, którego właścicielem jest 
państwo, a ściślej grupa wysoko postawionych biurokratów”; “Socjalizm to biurokratyczny kapita-
lizm  bez  wolnego  rynku,  za  to  z  kartkami  i  rozdzielnictwem.  Złudzenie  równości  podczas,  gdy 
elity  opływają  w  luksusie,  tak  jak  w  kapitalizmie”.  Inni  dostrzegali  moŜliwość  istnienia  róŜnych 
form  socjalizmu  (“Socjalizm  państwowy  –  nie,  socjalizm  utopijny  –  tak”)  lub  podkreślali  rozdź-
więk  między  teorią  a  praktyką  realnego  socjalizmu,  okazując  przy  tym  pewne  swoje  sympatie 
wobec socjalizmu: “Socjalizm to wartościowa teoria, która nie sprawdziła się w praktyce”; “Socja-
lizm  to  całkiem niezła koncepcja, tylko nie miała okazji się jeszcze sprawdzić na większą skalę, z 
powodu kilku nawiedzonych oszołomów, przez co została totalnie wypaczona”, “Ma pewne plusy 
– mniej głodujących, bezdomnych, kolonie dla dzieci itp.”. 
     Najbardziej  jednoznacznej  ocenie  badani  anarchiści  poddali  kapitalizm.  W  deklarowanym 
stosunku  do  kapitalizmu  trudno  zaobserwować  róŜnice  ideowe  istniejące  w  ruchu  anarchistycz-
nym. “Kapitalizm to system, który zniewalając ludzi czyni to w taki sposób, iŜ są oni z tego zado-
woleni, a często nawet sami mu w tym pomagają”; “Kapitalizm to mit wolnego rynku i równych 
szans,  za  pomocą  którego  (podobnie  jak  za  pomocą  religii)  najłatwiej  pozbawić  ludzi  zdolności 

                                                                                    

60

  Kobiety  Przeciwko  Dyskryminacji  i  Przemocy  -  wywiad  z  uczestnikami  grupy,  “Liberation-zine”,  nr  1(9), 

bez daty i miejsca wydania. 

background image

20 

krytycznego myślenia”. Najwięcej negatywnych wypowiedzi wobec kapitalizmu dotyczyło kwestii 
nierówności społecznych: “Kapitalizm to wyzysk biednych przez bogatych”; “Kapitalizm to ustrój, 
w  którym jedni posiadają tak duŜo, Ŝe nie są w stanie tego skonsumować, a drudzy tak mało, Ŝe 
nie  są  w  stanie  przeŜyć”;  “Kapitalizm  to  wyzysk  człowieka  przez  człowieka.  Dokładniej  Ŝycie  z 
pracy  innych  ludzi”.  Esencją  stosunku  anarchistów  do  kapitalizmu  moŜe  być  wypowiedź  anar-
chistki  z  Krakowa:  “Kapitalizm  –  kanibalizm  –  to  takie  prozaiczne,  a  jak  dobrze obrazujące sytu-
ację”. 

ANARCHI

Ś

CI  A  PRZEMOC 

     Spośród 35 badanych anarchistów 24 dopuszczało uŜycie przemocy w działalności politycznej, 
z  czego  większość  (14  osób)  jedynie  w  celu  samoobrony.  Pozostali  usprawiedliwiali  uŜycie  prze-
mocy,  stwierdzając:  “Gdy  przemoc  jest  jedyną  drogą  do  zmiany  sytuacji  uciskanej  grupy  ludzi”; 
“Przemoc i wszelki przymus moŜna stosować tylko wobec ludzi, którzy nami rządzą w państwie 
lub  pracy,  nigdy  wobec  przypadkowych  osób.  NaleŜy  ją  stosować  jeśli  moŜe  przynieść  korzyści 
propagandowe,  pokonać  naszych  władców  lub  przynajmniej  zmusić  ich  do  zaniechania  działań, 
które  ograniczają  naszą  wolność”;  “Ataki  na  lokale  faszystowskich  ugrupowań.  Powstrzymanie 
działań  niekorzystnych  dla  środowiska  naturalnego,  zdobywanie  środków  niezbędnych  do  Ŝycia 
w  chwili,  gdy  inna  forma  ich  zdobycia  nie  oparta  na  przemocy  jest  moŜliwa  do  realizacji”;  “By 
przełamać opór władzy (gdy nie chce pogodzić się z wyzwoleniem ludzi i próbuje represji), “zła-
mać jej kręgosłup

 by nabrała respektu – nie do wyzwolenia ludzi (bo to się musi stać w nas)”.  

     Tylko jedna osoba ze wszystkich ankietowanych potwierdziła potoczne wyobraŜenie o anarchi-
ście-zamachowcu, głosząc “bomby pod urzędy”. 
     W  publikacjach  anarchistycznych  temat  przemocy  i  terroryzmu  występuje  rzadko.  We  wspo-
mnianej juŜ Płaszczyźnie większościowej FA polscy anarchiści deklarują: “w obecnej sytuacji opowia-
damy się za walką bez uŜycia przemocy, co nie wyklucza prawa do samoobrony”. Terroryzm jest 
krytykowany  i  odrzucany  przez  anarchistów  z  kilku  powodów.  Janusz  Waluszko  w  Ankiecie  o 
przemocy

 twierdzi, Ŝe “terroryzm z natury swej elitarny nie moŜe podrywać mas. Część go potępi 

dla zasady i ze strachu poprze władze, inni będą mu biernie kibicować”, a “rewolucjoniści pozo-
staną sami, spychając resztę w apatię”

61

. W siódmym numerze “Podaj Dalej” autor artykułu pod-

waŜającego  sens  działań  terrorystycznych  zauwaŜa,  Ŝe  organizacje  terrorystyczne  “muszą  być 
wysoce  zhierarchizowane,  na  górze  znajdują  się  bossowie,  którzy  decydują  o  Ŝyciu  i  śmierci  o 
dziwo  nie  tylko  zgniłych  kapitalistów  lecz  takŜe  swoich  byłych  kumpli”.  Okazuje  się  więc,  Ŝe 
terroryzm  jest  sprzeczny  nie  tylko  z  etyką  drobnomieszczańską,  ale  –  ze  względu  na  swój  elita-
ryzm  i  hierarchiczne  struktury  –  takŜe  z  “etyką  anarchistyczną”.  Ten  sam  autor  ukazuje  brak 
skuteczności i negatywne skutki działalności w Niemczech lewackich grup terrorystycznych, które 
doprowadziły  do  wprowadzenia  “bardzo  represyjnego  prawa  skierowanego  przeciwko  radykal-
nym  ruchom  antyautorytarnym,  które  dotknęło  ludzi  tworzących  niezaleŜnie,  autonomiczne 
struktury pozapaństwowe. Utwierdziło stereotyp radykała jako bandyty i mordercy wzywającego 
do powszechnego pogromu. Narodził się potwór – my równieŜ jesteśmy jego ofiarami”

62

. Redakcja 

“Mać  Pariadki”  podaje  bardziej  prozaiczne  powody  braku  uznania  dla  działalności  terrorystycz-
nej:  “nie  robimy  terroryzmu  bo:  się  do  tego  nie  nadajemy  i  nie  wiemy  na  czym  ten  terroryzm 
miałby polegać jeślibyśmy chcieli go robić”

63

     W  tym  kontekście  naleŜy  przyznać  rację  Włodzimierzowi  Rydzewskiemu,  który  uwaŜał,  Ŝe 
stereotyp anarchisty-terrorysty “znakomicie ułatwił rozpowszechnianie implikacji – jeśli mamy do 
czynienia z atakami terroru politycznego, to w mniej czy bardziej jawny sposób mamy do czynie-
nia zarazem z anarchizmem. Przynajmniej jest tak w potocznej opinii, a i opinia oświeconych rzadko 
to  kwestionuje.  Tymczasem  owa  implikacja  jest  wyraźnie  fałszywa,  zupełnie  teŜ  nieprawomocne 
jest  wspomniane  utoŜsamianie  anarchizmu  i  terroryzmu.  I  choć  problem  terroru  zajmuje  wcale 
poczesne miejsce w doktrynie anarchistycznej (ściślej – w niektórych jej postaciach), choć w kształ-

                                                                                    

61

 J. Waluszko, Ankieta o przemocy, “Mać Pariadka” 1991, nr 2, s. 4. 

62

 “Podaj Dalej. Pismo warszawskich anarchistów” 1997, nr 7, s. 16-17. 

63

 Od tyłu, “Mać Pariadka” 1993, nr 5, s. 64. 

background image

21 

towaniu  praktycznych  form  terroru  anarchiści  odegrali  znaczącą  rolę,  to  obowiązujący  stereotyp 
musi być zakwestionowany”

64

ZAKO

Ń

CZENIE 

     Ruch anarchistyczny, podobnie jak inne ruchy alternatywne, zajmuje w społeczeństwie polskim 
pozycje  marginalne.  O  ile  na  przykład  anarchizujący  ruch  “Wolność  i  Pokój”  mógł  cieszyć  się 
pewną sympatią kręgów opozycji antykomunistycznej, o tyle środowiska anarchistyczne powstałe 
po  1989  r.  ze  swoimi  propozycjami  kulturowo-politycznymi,  takimi  jak  choćby  sprzeciw  wobec 
NATO  i  wojska  w  ogóle,  niechęć  wobec  kapitalizmu,  zdecydowany  antyklerykalizm,  obojętność 
wobec  tradycji  narodowych, całkowicie kłócą się z dominującą w Polsce wizją porządku społecz-
nego. RównieŜ odczucia i refleksje samych anarchistów wydają się podobne. “Nie ma juŜ wyraź-
nego  podziału:  MY/ONI,  lecz  raczej  JA/ONI,  przy  czym  dla  owego  ja  onymi  jest  dziś  nie  tylko 
władza, ale i społeczeństwo nie raz” – pisze jeden z liderów ruchu i dodaje: “Jednostka jest zagro-
Ŝona  ze  strony  rosnącej  biurokracji  i  rynku  (wbrew  temu  co  głoszą  slogany,  kapitalizm  jest  tu 
bardziej upierdliwy od schyłkowej komuny, o czym moŜe przekonać się kaŜdy z pracujących nieco 
dłuŜej,  na  tyle  by  rzecz  porównać).  Walka  władzy ze społeczeństwem pozwalała łatwiej ludziom 
zebrać się do kupy, a w kupie raźniej i siła była większa. Dziś ze swoimi problemami kaŜdy zostaje 
sam”

65

     Trudno jednak nie zauwaŜyć, Ŝe alternatywne środowiska anarchizujące stanowią stały element 
rzeczywistości  polskiej  lat  dziewięćdziesiątych.  Czy  margines  ten  będzie  się  poszerzał,  czy  teŜ 
całkowicie  zaniknie?  MoŜna  powiedzieć  chyba  tylko  tyle,  Ŝe  nie  zaleŜy  to  wyłącznie  od  samych 
uczestników  nowych  ruchów  społecznych,  lecz  raczej  od  kierunku  zmian  społecznych  –  od  sto-
sunku  administracji  państwowej  do  nowych  inicjatyw  obywatelskich  zgodnych  z  odmiennym 
paradygmatem  politycznym,  od  dynamizmu  zmian  kulturowych,  od  zmian  struktury  społecznej 
(mówiąc ściślej: od tego, czy pojawi się nowa klasa średnia będąca zapleczem tego typu ruchów w 
Europie Zachodniej) i wielu innych czynników. Nie moŜna całkowicie ignorować alternatywnych 
propozycji  anarchistycznych,  gdyŜ  warto  pamiętać,  Ŝe  “dziś,  kiedy  historycznego  egzaminu  nie 
zdał ani realny socjalizm, ani – z punktu widzenia wartości najwyŜszych – system kapitalistyczny, 
neoanarchizm,  chociaŜby  dlatego,  Ŝe  rysuje  się  jako  inna  droga,  wydaje  się  szczególnie  atrakcyj-
ny”

66

     Dziś  pozostaje  stwierdzić,  Ŝe  wciąŜ  aktualna  jest  opinia  Stefana  Morawskiego,  który  pisał  w 
latach  siedemdziesiątych:  “Ku  anarchizmowi  zatem  grawitują  ci,  którzy  nie  przestali  myśleć 
utopijnie,  donkiszoty  naszych  dni,  prorocy  dobrej  sprawy  [...]  podejmujący  jakąkolwiek  walkę  z 
alienacjami władzy, pieniądza, umysłu”

67

 
 
 
 
 
 
 

SPIS  TREŚCI: 
 

WYBRANE  ASPEKTY  RUCHU  ANARCHISTYCZNEGO  W 
POLSCE  W  LATACH  DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH............................ 2 

RYS  HISTORYCZNY............................................................................... 2 

                                                                                    

64

 W. Rydzewski, Powrót Bakunina. Szkice o “rosyjskiej idei” i mitach lewicy, Kraków 1993, s. 11. 

65

 Jany, JuŜ jest jutro?!, “Mać Pariadka” 1997, nr 11-12, s. 32. 

66

  Szukanie  wolności.  Z  profesorem  Stefanem  Morawskim  rozmawia  Andrzej  Szański,  w:  “Karta  5”,  War-

szawa, grudzień 1987, s. 10. 

67

 S. Morawski, Próba charakterystyki ideologii anarchistycznej, “Studia Socjologiczne” 1975, nr 2, s. 110. 

background image

22 

UCZESTNICY  RUCHU............................................................................ 3 
STRUKTURY  ORGANIZACYJNE ......................................................... 5 
FORMY  AKTYWNOŚCI.......................................................................... 6 
POLE  KONFLIKTU  SPOŁECZNEGO ................................................. 12 
OBSZARY  WYSTĘPOWANIA  ANARCHIZMU................................. 14 
RUCH  ANARCHISTYCZNY  JAKO  ELEMENT  “TRZECIEJ  FALI”  
KULTUROWEJ........................................................................................ 15 
CELE  RUCHU ........................................................................................ 16 
STOSUNEK  ANARCHISTÓW  DO  KAPITALIZMU,  SOCJALIZMU  
I WOLNEGO  RYNKU............................................................................ 19 
ANARCHIŚCI  A  PRZEMOC ................................................................ 20 
ZAKOŃCZENIE ...................................................................................... 21 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

RED  RAT  poleca: 

 

Murray Bookchin Anarchizm ery dobrobytu 

- pozycja nr 46. 

background image

23 

     

Murray  Bookchin  to  najbardziej  znany  współczesny  propagator  anarchizmu,  który  pokładał 

szerokie  nadzieje  w  rewolcie  w  końcu  lat  60-tych.  I  to  wyraźnie jest odczuwalne w tym krótkim, 
dobrze przetłumaczonym eseju. Autor bardzo celnie i trafnie łączy zagadnienia związane z ochro-
ną  środowiska  a  anarchizmem.  Udowadnia,  Ŝe  te  dwa  elementy  stanowią  układankę  tworzącą 
jednolitą całość. Postuluje zlikwidowanie hierarchii jako struktury, która “stanowi zagroŜenie dla 
przetrwania ludzkości”.  

Colin Ward  Anarchia i państwo 

- pozycja nr 24. 

     Colin  Ward  to  dość  znany  badacz  dziejów  anarchizmu.  Pozycja  zawiera  fragment  ksiąŜki 
wydanej  w  1988  roku.  Mamy  tu  krótkie  wyjaśnienie  głównego  terminu  (“nieobecność  rządu  i 
władzy”), nawiązanie do tradycji swobodnych zrzeszeń, liczne odwoływania się (często w formie 
bezpośrednich  cytatów) do klasyków oraz do współczesnych teoretyków ruchu. Autor wspomina 
o konflikcie Bakunina z Marksem, sugeruje, Ŝe “wojna jest wyrazem państwa w jego najdoskonal-
szym  kształcie”,  wyjaśnia  sens  akcji  bezpośredniej,  autonomii,  decentralizacji  i  federalizmu.  A 
wszystko robi w sposób przystępny, jasny nawet dla laika. 

Albert Memmi Poznajemy rasizm na własnej skórze 

- pozycja nr 8. 

     Głęboka analiza rasizmu dokonana przez Tunezyjczyka urodzonego w społeczności Ŝydowskiej 
a  mieszkającego  w  ParyŜu.  Autor  miał  więc  przypuszczalnie  wiele  doświadczeń  związanych  z 
powyŜszym  tematem.  Jego  rozwaŜania  są  czasami  bardzo  zaskakujące,  moŜe  kontrowersyjne. 
Momentami  moŜna  odnieść  wraŜenie,  Ŝe  Memmi  szuka  problemu  tam,  gdzie  go  nie  ma.  Szybko 
okazuje  się  jednak,  dzięki  dowodom  podanym  jak  na  tacy,  Ŝe  rasizm  jest  głęboko  osadzony  w 
kaŜdym  społeczeństwie.  W  tekście  jest  wiele  odwołań  do  psychologii,  relacji  między  katem  a 
ofiarą, systemów kolonizacyjnych, itd. 

Piotr Frankowski Działalność warszawskiej federacyjnej grupy Anarchistów-Komunistów “Internacjonał” 
w latach 1905-1908 

- pozycja nr 11. 

     Krótki,  ale  zdecydowanie  docierający  do  sedna  szkic  poświęcony  działalności  jednej  z  najbar-
dziej  pręŜnych  organizacji  anarchistycznych  funkcjonujących  na  terenie  Królestwa  Polskiego  w 
okresie  I  rewolucji  rosyjskiej  (1905-1907).  Autor  umiejętnie  wychodzi  od  wyjaśnienia ogólnie idei 
skrajnej  wolności,  aby  następnie  konkretnie  przejść  do  szczegółów  związanych  z  “Internacjona-
łem”.  Wylicza  akcje  przeprowadzone  przez  członków  grupy,  przedstawia  cele,  zakres  i  skutki 
dokonań anarchistów. 

 

PowyŜsze recenzje wykorzystano  z: WIATRY nr 13. 

Bertrand Russell Bakunin i anarchizm 

- pozycja nr 57. 

     II  rozdział  ksiązki  “Drogi  do wolności”. KsiąŜka ta była pisana przez autora w okresie najpeł-
niejszej  identyfikacji  z  socjalizmem gildyjnym. Socjalizm gildyjny moŜna traktować jako odmianę 
anarchizmu.  Dla  Russella  władza  była  przede  wszystkim  złem.  Powtarzał  wielokrotnie  z  naci-
skiem,  Ŝe  “istota  rządu  i  prawa  polega  na  ograniczeniu  wolności”.  W  niniejszej  broszurze  autor 
ukazuje co to jest anarchizm oraz rolę jaką odegrał Bakunin w ruchu anarchistycznym. 
 
 
 

Po aktualny katalog prześlij zaadresowaną kopertę + znaczek na list na adres: 

 

Artur Wyrwa,    skrytka pocztowa 39;    65-182 Zielona Góra 5.

 

background image

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

R

ED  

R

AT

 

http://red-rat.w.interia.pl

 

e-mail: red_rat@interia.pl

 

Artur Wyrwa, skr. poczt. 39, 65-182 Zielona Góra 5 
koperta + znaczek za 1,20zł = katalog Red Rat