background image

Zapytaj kabalistę 

Zapytaj kabalistę cz.3 

 

Rozmawiają: Naukowiec, kabalista, profesor Michael Laitman oraz 

wykładowca Międzynarodowej Akademii Kabały Michał Sanilewicz

 

Program 3 – 18 marca 2009 r.

M.Sanilewicz: Dzień dobry! W programie „Zapytaj kabbalistę” jest z nami w studio kabbalista, 
profesor Michael Laitman, który będzie odpowiadać na Państwa pytania.

Pierwsze pytanie zadaje Oksana z Moskwy. „Temat kryzysu niepokoi wszystkich, lecz ludzie nie 
chcą martwić się z powodu wzrastających problemów. Z tym problemem spotykam się w 
internecie wszędzie, na wielu blogach i forach. MoŜliwe, Ŝe póki co kryzys nie ogarnął wszystkich 
warstw społeczeństwa, ale nawet ci, kogo dotknął, chcą znaleźć w nim jakiś pozytyw, aby 
poprawić sobie i otoczeniu nastrój, a niektórzy w ogóle stwierdzają, Ŝe kryzysu nie ma, Ŝe niby 
istnieje on tylko w naszych głowach, i z tego powodu całe to niezadowolenie. Według ich opinii 
trzeba pracować jak dawniej, sprawy robić swoje i nie podnosić napięcia. Takich ludzi jest 
większość. Twierdzą oni, Ŝe nie naleŜy straszyć ludzi kryzysem, a podobno lepiej nastawiać się 
pozytywnie”.

Jej pytanie jest takie: Co jest waŜniejsze, prawda o kryzysie, czy podobnie jak strusie chowanie 
głowy w piasek – przemilczeć prawdę o kryzysie i poprawiać ludziom nastrój?

M.Laitman: To prawda. Podzieliłbym problem na dwie części. Trzeba najpierw zobaczyć, czy 
moŜemy poradzić sobie z tym problemem. JeŜeli tak, to nie mamy prawa zamykać oczu. 
Rzeczywiście, chowanie głowy w piasek nam nie pomoŜe. А uciekać od problemu – tylko sobie 
zaszkodzimy. Problem będzie wzrastać i powróci jako o wiele bardziej skomplikowany.

Najpierw trzeba zobaczyć, co jest przyczyną kryzysu. Według wszystkich symptomów i znaków 
jest to globalny kryzys. Wszyscy ludzie, którzy śledzą wydarzenia, uświadamiają sobie co się 
dzieje i analizują sytuację, mówią o tym, Ŝe kryzys ten ma swoją przyczynę w nieprawidłowym 
stosunku ludzi do siebie nawzajem. Nie mamy do siebie zaufania.

Weszliśmy w stan, kiedy świat stał się jednym globalnym integralnym systemem, w którym 
wszyscy zaleŜni są od siebie nawzajem. W takim systemie moŜna istnieć tylko wtedy, jeŜeli kaŜdy 

Page 1 of 8

Zapytaj kabalistę cz.3

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=111%3...

background image

rozumie, Ŝe jego udział w nim (praca, działania) przynosi dobro całości, a na koniec to dobro 
powróci do niego w formie jakiegoś pozytywnego oddziaływania.

Oczywiście, trzeba dalej pracować i robić wszystko jak dawniej. Ale jeŜeli nie zrozumiemy tej 
przyczyny i nie będziemy współpracować ze sobą, to nie naprawimy ani ogólno-politycznych, ani 
Ŝ

yciowych, ani rodzinnych problemów, ani wychowania. JeŜeli nie naprawimy wzajemnych 

stosunków pomiędzy ludźmi, będziemy nadal staczać się w dół.

ś

aden z naszych wzajemnych poziomów zaleŜności, ekonomiczny, polityczny, technologiczny, 

procesy produkcyjne, itd. – nic nie będzie prawidłowo działać. Nic nie będzie pracować, jeŜeli nie 
naprawimy nastawienia człowieka. Nastawienia! Nie chodzi tylko o ustanowienie między sobą 
jakiegoś właściwej wzajemnej zaleŜności typu: ty – mi, ja – tobie, według wyznaczonego prawa. 
Tu nie o to chodzi.

Dzisiaj ta globalna więź wymaga, Ŝebyśmy odpowiednio odnosili się do siebie nawzajem, czyli w 
odczuciach rozumieli, Ŝe wszyscy Ŝyjemy w jednej „małej wsi”. I dopóki tego nie osiągniemy, nie 
powrócimy do normalnego Ŝycia. Chowanie głowy w piasek z powodu tego problemu, tylko go 
powiększy.

M. Sanilewicz: Słyszałem, Ŝe jeŜeli stale mówi się o czymś negatywnym, to to w końcu następuje. 
W jodze jest taki kierunek, Ŝe uczą człowieka śmiać się. Czyli przychodzi się na lekcję, dwie-trzy 
godziny człowiek się śmieje, i potem wszystko dobrze się układa.

M. Laitman: Tak. To dobrze. Japończycy biją kukły przebrane za swoich kierowników i tak 
dalej. I to wszystko jest zrozumiałe.

Lecz w czym rzecz? Czy ty poprzez to po prostu wyładowujesz się, czy nastawiasz siebie na 
pozytywne postrzeganie otaczającej cię obiektywnej realności, czy w ten sposób sam stwarzasz tą 
realność? W tym jest problem. JeŜeli będziemy myśleć pozytywnie o drugim człowieku, ta 
pozytywna rzeczywistość faktycznie wokół nas powstanie. Zgadzam się z tym, co powiedziałeś. 
Tylko musimy pozytywnie myśleć. I do tego powinniśmy dojść.

W jodze i w wielu innych praktykach twierdzi się, Ŝe człowiek sam dla siebie tworzy ten świat. 
Tak samo i nasze stosunki. Aby uczynić ten świat dobrym, powinniśmy myśleć dobrze o sobie 
nawzajem. Wówczas między nami ułoŜą się wszystkie relacje i ten cały ogólnopolityczny, 
ekonomiczny trend na ziemi odmieni się. I klimat naturalny równieŜ. Dlatego Ŝe naszym 
negatywnym stosunkiem do siebie nawzajem wpływamy negatywnie na wszystkie inne warstwy 
przyrody – nieŜywą, roślinną i zwierzęcą.

M. Sanilewicz: Następne pytanie jest akurat o pozytywnych myślach. Sława z Kowna pyta: „W 
warunkach bezrobocia ludzie stają się niebezpieczni, pojawiają się zwierzęce i stadne instynkty. 
Ludzie, zaniepokojeni materialnymi potrzebami, rozzłoszczeni i głodni, nie mający czym nakarmić 
swoje dzieci, oni nawet nie chcą słyszeć o prawach przyrody zobowiązujących nas wszystkich 
myśleć o bliźnim. Оni skłonni są oskarŜyć cały świat za swoje problemy, bogatych, złych 
urzędników, rządy, a sami uwaŜają, Ŝe całe swoje Ŝycie pracowali i oddawali społeczeństwu, i 
absolutnie za nic siebie nie winią. Nie potrzebne im są wyjaśnienia i nauka, potrzebny jest im 
chleb i dostatek. Jak wytłumaczyć problem kryzysu takim właśnie ludziom?”

M. Laitman: Trzeba wyjaśniać, nic tutaj nie zrobisz. Nikt nie jest winien. Ani Amerykanie, ani 
Anglicy, ani Europa, ani Putin, ani komuniści, ani nacjonaliści, ani śydzi ani Arabowie! 
Doszliśmy do takiego stanu, kiedy cały świat połączył się we wzajemnych zaleŜnościach.

I ten proces globalizacji, pojęcie „małej wsi”, dawał się juŜ zauwaŜyć kilkadziesiąt lat temu, mniej 
więcej w okolicach końca lat 60-tych ubiegłego wieku. Czyli około czterdzieści lat temu. Wiele 
osób pisało i wypowiadało się na ten temat. Nawet wielcy włoscy finansiści, ekonomiści i 
biznesmeni stworzyli słynny Klub Rzymski i mówili, Ŝe wchodzimy w okres ogóloświatowej 

Page 2 of 8

Zapytaj kabalistę cz.3

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=111%3...

background image

globalizacji. Taki pogląd podzielali równieŜ filozofowie - Wernadski w Rosji z jego noosferą, i 
inni uczeni na całym świecie.

W tym nie ma nic nowego. To nie zaleŜy od tego, Ŝe jeden pracuje dobrze, a drugi źle. Rzecz 
takŜe nie w tym, Ŝe ktoś w Ameryce przekuł jakiś finansowy balon, który pękł.

Rzecz w tym, Ŝe doszliśmy do takiego etapu rozwoju drogą historycznych doświadczeń. Nasz 
egoizm rozwijał się w kaŜdym z nas indywidualnie. I w tym momencie urósł juŜ do takiego 
stopnia, Ŝe nagle połączył się z innymi ludźmi i utworzyliśmy między sobą wielką zamkniętą sieć. 
Nic z tym nie jesteśmy w stanie zrobić, tu nie ma winnych – to dialektyka, nasz ewolucyjny 
rozwój całego ludzkiego społeczeństwa.

M. Sanilewicz: UwaŜa Pan, co waŜne jest wyjaśnić, Ŝe nikt nie jest temu winny?

M. Laitman: Oczywiście! JeŜeli pójdziemy z kimś na wojnę, to co tym zmienimy? Nic.

Dodatkowo, ten proces naleŜy wszystkim wyjaśnić dlatego, Ŝe jeŜeli kaŜdy pojmie, Ŝe jest to 
normalny dialektyczny rozwój, to nikt nie będzie z tym walczyć, ani starać cofać się w rozwoju.

Popatrzmy teraz na politykę propagującą izolację! Będziemy izolować od siebie nawzajem 
kolejno: państwa, miasta, wsie! КaŜdy człowiek będzie izolować się od drugiego człowieka nawet 
w swoim domu,  zbuduje bunkier i będzie w nim siedzieć.

A to nie jest rozwiązanie problemu… Odwrotnie, w ten sposób tylko go powiększymy, dlatego Ŝe 
przyroda zmusza nas dzisiaj być związanymi wzajemnie. I to właśnie musimy zrozumieć, jakim 
sposobem moŜemy tego dokonać. JeŜeli to osiągniemy, będziemy w najbardziej komfortowym 
stanie.

M. Sanilewicz: Mamy dzisiaj duŜo pytań o proroctwach i „złym oku”.

M. Laitman: Myślę, Ŝe to związane z tym, Ŝe Kaszpirowski wrócił do Rosji .

M. Sanilewicz: Lera z NiŜnego Nowogrodu pyta: Jak Pan, kabbalista, odnosi się do proroctw 
ogólnie i do proroctw o moŜliwości ratunku świata drogą wykonania przykazań? Czy moŜna 
tworzyć przepowiednie, jeŜeli w Biblii jest na to zakaz?

M. Laitman: MoŜna, czy nie moŜna? Zakazano prorokować, dlatego Ŝe człowiek powinien Ŝyć 
według praw tego czasu, w którym on Ŝyje, i w kaŜdym pokoleniu dąŜyć do wykonania 
przykazań. NajwaŜniejszą osnową, najgłówniejszą wskazówką jest przykazanie, które zawiera 
wszystkie pozostałe, a mianowicie – „Pokochaj bliźniego swego, jak siebie samego”.

Kiedy człowiek wznosi się ponad swoim egoizmem, zaczyna uwaŜać, Ŝe wszyscy pozostali są 
absolutnie równi, równoprawni, tak samo wartościowi, tak samo drodzy, tak samo bliscy, jak on 
sam w stosnku do siebie.

To jest to, co dzisiejszy globalny kryzys chce nas nauczyć: jesteście wzajemnie powiązani, 
podlegacie prawu, które nazywa się „efekt motyla” – najpełniejsze i absolutne współdziałanie, 
współzaleŜność i wzajemny wpływ wszystkich na wszystkich. Dlatego bezpieczny i komfortowy 
stan moŜecie osiągnąć tylko wtedy, jeŜeli będziecie o wszystkich myśleć jak o sobie . Wszyscy 
jesteście jednym systemem, wszyscy znajdujecie się tak jakby w jednym ciele, jakbyście byli 
częściami jednego ciała.

Wszystko to, co mówili prorocy w ubiegłych stuleciach, Nostradamus, Wanga i inni, oczywiście, 
to wszystko prawda. Ja w Ŝaden sposób nie przeczę, Ŝe zwyczajny człowiek w naszym Ŝyciu, typu 
Wanga, Nostradamus, lub Mecinga, lub jeszcze ktoś, moŜe nagle zacząć widzieć przyszłość i 
przepowiadać ją, czyli mówić o niej tak, jakby ją realnie widział.

Page 3 of 8

Zapytaj kabalistę cz.3

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=111%3...

background image

W przyrodzie juŜ wszystko istnieje. Тylko w stosunku do nas jest to jak taśma filmowa: w danym 
momencie widzę tylko ten jeden kadr, a pozostałe kadry juŜ są, tylko jeszcze nie nadszedł czas, 
Ŝ

eby pojawiły się przed moimi oczami, ale one wszystkie istnieją. Więc prorokiem albo 

jasnowidzącym nazywa się człowiek, który widzi troszkę do przodu.

M. Sanilewicz: To otrzymuje się przypadkowo? W jakim celu dawane jest to widzenie?

M. Laitman: Оni unoszą się odrobinę nad granicami czasu, dlatego Ŝe czas jest warunkowy. 
JeŜeli prozmawiasz z jakimś fizykiem, to on ci powie, Ŝe czas to parametr, nad którym moŜna się 
„wznieść”. Więc oni unoszą się nad czasem, i widzą kilka kadrów do przodu. Lecz co wtedy 
widzą?

О

ni nie mogą dokładnie powiedzieć, co będzie, tak samo jak i prorocy w staroŜytności pisali w 

księdze „Proroków”. Mogą tylko powiedzieć, Ŝe moŜe być jakiś zły stan. MoŜecie z niego wyjść, 
wznieść się nad nim w całości lub częściowo, jeŜeli będziecie wykonywać to, co nazywa się 
Boskie przykazania. Czyli „Pokochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. Nie trzeba myśleć o 
wielu przykazaniach, dziesięć przykazań - to zbyt wiele. JeŜeli wykonujemy tylko to podstawowe 
przykazanie, automatycznie wykonujemy tym samym wszystkie pozostałe.

M. Sanilewicz: Wszystkie pozostałe przykazania – to skutek tego jednego?

M. Laitman: Tak. Tak mówi się, Ŝe „Pokochaj bliźniego swego, jak siebie samego” – to 
podstawowe przykazanie Biblii, Tory.

M. Sanilewicz: Dima z Londynu pyta: „Czy prawidłowo rozumiem, Ŝe kabbalista moŜe 
przepowiedzieć to, co stanie się z duszą, a wróŜka – co stanie się z ciałem?”

M. Laitman: To takŜe prawda. To, co się stanie z duszą, nikt z jasnowidzów – nie kabbalistów – 
powiedzieć nie moŜe, dlatego Ŝe oni nie mają połączenia z duszą. Oni mają coś wspólnego tylko z 
rozwojem człowieka na poziomie naszego świata. Na tym poziomie mogą przepowiadać i mówić 
na przykład, co nastąpi. I w tym zakresie moŜna ich słuchać. Lecz co znaczy „słuchać„? Starać się 
zmienić nawyki, Ŝeby naprawić samego siebie. I dokładnie tak oni radzą czynić.

Nawet Mesing, kiedy go pytali: „Co moŜemy zrobić przeciwko złym rzeczom?”, mówił: 
„Pozbądźcie się złych myśli”. Kiedy pytali jego Ŝonę: „Jak Pani moŜe mieszkać z człowiekiem, 
który czyta myśli?”, odpowiadała: „Ja nie mam złych myśli”. Trudno to sobie wyobrazić, prawda?

M. Sanilewicz: Według mnie on nawet mógł przepowiedzieć swoją śmierć.

M. Laitman: Tak, on przepowiedział swoją śmierć i umarł dokładnie tego dnia.

M. Sanilewicz: Czy człowiek moŜe rozwinąć w sobie takie właściwości? Czy teŜ wszystko to jest 
dane wprost z przyrody?

M. Laitman: To jest dane od przyrody, to wynika w człowieku po szczególnych, wewnętrznych 
psychosomatycznych wstrząsach. Ale to specyficzne przypadki.

M. Sanilewicz: Chce Pan powiedzieć, Ŝe w tym nie ma nic duchowego?

M. Laitman: W tym nie ma niczego duchowego. Elektrycznym ładunkiem, uderzeniem moŜna to 
pobudzić w kaŜdym z ludzi. Dlatego Ŝe odczucie czasu i  istnienie w nim - to tylko jeden z 
fizycznych parametrów istniejących wewnątrz nas. Wewnątrz nas czasu nie ma. Po prostu tаk 
przyjmujemy „obecną” rzeczywistość, dlatego Ŝe w nas wewnątrz działa taki mechanizm.

M. Sanilewicz: Czy Pan, jako kabbalista, uwaŜa za prawidłowe to, Ŝe prorocy ogłaszają swoje 
wizje wszystkim?

Page 4 of 8

Zapytaj kabalistę cz.3

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=111%3...

background image

M. Laitman: UwaŜam, Ŝe nic na świecie nie odbywa się niezgodnie z Programem Stworzenia. I 
dlatego to, co się zdarza, powinno się odbyć. JeŜeli chcemy zmienić przyszłość, nie ma co mieć 
pretensji do przeszłości i do teraźniejszości! A przyszłość moŜemy zmienić właśnie naszym 
prawidłowym stosunkiem do świata. I tylko tym.

M. Sanilewicz: Ale po co przeraŜać ludzi? Oczywiście nikt nie słucha tych proroków, lecz…

M. Laitman: Ich proroctwa nie szkodzą ludzkości. Оni przepowiadają takie rzeczy, Ŝe 
niemoŜliwe jest dokładnie otworzyć i powiedzieć: „To zostało powiedziane”. Mesing przez całe 
Ŝ

ycie przepowiedział absolutnie jasno tylko kilka wydarzeń: kiedy będzie rozgromienie Niemców, 

kiedy umrze i jeszcze jedno lub dwa wydarzenia. I to wszystko. Czyli wszystkie przepowiednie są 
zakamuflowane.

То

 samo z Wangą. Ot, przykład Kurska. Wanga przepowiedziała, Ŝe Kursk zostanie zatopiony. 

Nikt nie rozumiał w czym rzecz. Miasto Kursk znajduje się w centrum Rosji, niczego 
niebezpiecznego tam obok nie ma. Оkazuje się, Ŝe miała na myśli łódź podwodną „Kursk”.

Т

egо, co tacy ludzie widzą, niemoŜliwe jest przekazać słowami. I widzą to w takich obrazach, Ŝe i 

im samym trudno dokładnie i jawnie o tym opowiedzieć.

Ja nie uwaŜam tego zjawiska ani za poŜyteczne ani za szkodliwe. ChociaŜ kabała i Tora jest 
przeciwko, dlatego Ŝe to odwraca człowieka od tego, Ŝeby realizować się w prawidłowym 
kierunku. Przez proroctwa prostemu człowiekowi wydaje się, Ŝe takim sposobem przyszłość jest 
jakby juŜ określona. A w rzeczywistości ona jest płynna i moŜemy ją zmienić. JeŜelibyśmy 
odmienili siebie, to przepowiednia Wangi nie sprawdziłaby się.

M. Sanilewicz: Kabbaliści się tym nie zajmują?

M. Laitman: Kabbaliści absolutnie nie zwracają uwagi na wszystkie te przepowiednie, oni 
wiedzą, Ŝe wszystko zaleŜy od wolnej woli człowieka.

M. Sanilewicz: Czy oni mogą przepowiedzieć, co się stanie z ciałem fizycznym w ciągu 
najbliŜszych lat?

M. Laitman: Nie. Tylko z duszą. Oni pracują tylko na poziomie duszy. Na poziomie ciała oni 
pozostają tacy sami, jak wszyscy inni ludzie.

M. Sanilewicz: Andrzej z Vancouver zadaje takie pytanie: „Dzisiaj oglądałem Pańską lekcję, i 
pojawiły się we mnie pytania. Dlaczego wszystkie proroctwa były złe, z okropnymi następstwami? 
Dlaczego nie ma jasnego, szczegółowego opisu dobrej przyszłości? 

M. Laitman: Dziwię się, jak on mógł nie zrozumieć tego z mojego wykładu. Prawdopodobnie, ja 
mimo wszystko nie dopracowałem lekcji…

Rzecz w tym, Ŝe prorok nam tłumaczy, jak pod oddziaływaniem przymuszającej siły przyrody, 
która popycha nas jak kijem z ostrym końcem, poruszamy się do przodu. W taki sposób się 
rozwijamy cały czas: jest nam niedobrze – szukamy czegoś lepszego, znów jest nam źle w nowym 
stanie – szukamy czegoś jeszcze lepszego. Таk rozwija się człowiek. Prorocy mówią nam o 
przyszłości, która nastąpi, jeŜeli będziemy rozwijać się pod oddziaływaniem negatywnych sił 
przyrody. Pozytywnych sił w przyrodzie nie ma, tylko negatywne, zmuszające nas siły.

JeŜeli pragniemy rozwijać się za pomocą pozytywnej siły przyrody, to powinniśmy wykorzystać 
to dane nam dzisiaj uświadomienie, Ŝe znajdujemy się w globalnej, integralnej zaleŜności z sobą 
nawzajem, Ŝe wpływamy na siebie. JeŜeli zaczniemy prawidłowo odnosić się do siebie nawzajem, 
tworzyć dokoła siebie prawidłową atmosferę, społeczeństwo, otoczenie, to wtedy będziemy iść do 
przodu radosną drogą, wspierani przez pozytywną siłę. Lecz to zaleŜy od nas.

Page 5 of 8

Zapytaj kabalistę cz.3

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=111%3...

background image

Prorok tego nie wie, gdyŜ zaleŜy to od naszej wolnej woli. Оn nie wie, czy osiągniemy to czy nie, 
dlatego opowiada nam tylko o jednej drodze – o ewolucyjnym rozwoju pod twardym 
oddziaływaniem sił przyrody. I dlatego wszystkie proroctwa wyglądają na negatywne.

Lecz jeŜeli tę negatywną wznoszącą siłę, twardą i popychającą nas, zastąpimy wspierającą, dobrą, 
pozytywną siłą i sami skierujemy się ku następnemu etapowi, uczynimy go poŜądanym, lepszym 
w naszych oczach, staniemy się zjednoczeni w jednej rodzinie, w integracji, w globalizacji, to 
wtedy negatywna siła przestanie na nas oddziaływać. Jeśli rzucimy się do przodu szybciej, niŜ ona 
nas popędza z tyłu, wtedy proroctwo nie spełni się w tej postaci, o której mówi prorok.

Lecz pomimo wszystko te proroctwa powinniśmy studiować. Dlaczego? śeby wiedzieć jaka siła 
naciska nas od tyłu, i aby skompensować ją tak, Ŝeby uciec od niej szybciej do przodu.

M. Sanilewicz: Czy prorocy mogli napisac inaczej?

M. Laitman:Nie! Nie mogli!

M. Sanilewicz: JeŜeli będziemy działać swoją wolną wolą…

M. Laitman: Wówczas wszystko będzie dobrze.

M. Sanilewicz: A co to znaczy dobrze? Dlaczego oni nie opisują tego?

M. Laitman: To jest niemoŜliwe opisać, ty to odczujesz w swoich naprawionych stanach.

M. Sanilewicz: JeŜeliby oni opisali najciekawsze, to ludzie dąŜyliby do tego.

M. Laitman: Do tego powinieneś dojść sam.

M. Sanilewicz: Złe proroctwa są opisane w szczegółach: matki będą zjadać swoje dzieci i tak 
dalej.

M. Laitman: Straszne. Tak.

M. Sanilewicz: A dobrego – nic.

M. Laitman: A dobro ty uczyń sam.

M. Sanilewicz: Oni nie chcieli opisać, czy jest to niemoŜliwe opisać?

M. Laitman: Złe proroctwa oni mogą opisać na poziomie obrazów naszego świata. А jeŜeli ty 
idziesz dobrą droga, wznosisz się nad naszym światem. Tam zaczynasz odczuwać duchowe 
wydarzenia, duchowe odczucia, światy, Ŝycie całkowicie poza granicami czasu, obszaru, 
przestrzeni i tak dalej. Czyli znika moŜliwość opisania tych obrazów, które osiągasz.

M. Sanilewicz: Czyli to jest powyŜej słów.

M. Laitman: Tak.

M. Sanilewicz: Lena z Tallina zadaje takie pytanie: „Kiedy Baal ha Sulam pisze o trzeciej i 
czwartej wojnie światowej, on mówi o wojnach duchowych, czy wojnach w świecie materialnym?”

M. Laitman: Nie, on miał na myśli absolutnie realne wojny, atomowe lub wodorowe, które mogą 
wybuchnąć na ziemi. Mogą być jeszcze dwie wojny światowe, jeŜeli im nie zapobiegniemy. Baal 
ha Sulam pisze o tym absolutnie realnie i jasno. To jest opisane w mojej ksiąŜce „Następne 
pokolenie”.

Page 6 of 8

Zapytaj kabalistę cz.3

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=111%3...

background image

M. Sanilewicz: W którym roku on o tym napisał?

M. Laitman: W końcu lat 30-tych, jeszcze przed pojawieniem się bomby atomowej i tym bardziej 
wodorowej. Оn czuł, widział, Ŝe odbywa się przygotowywanie tych bomb. Wówczas juŜ Niemcy 
działali aktywnie w tym kierunku. Мy powinniśmy zrozumieć, Ŝe czekają nas groźne wydarzenia, 
o ile nie zmienimy ich na takie same siły pozytywne.

M. Sanilewicz: Czy w istocie istnieje „złe oko” czy to mity i zmyślenia?

M. Laitman: „Złe oko” jest wówczas, kiedy człowiek źle myśli o drugim. To nazywa się „złym 
okiem”. А jeŜeli wielu ludzi myśli niedobrze o kimś, to, oczywiście jest to duŜa siła, która moŜe 
oddziaływać na człowieka i sprawiać mu odczuwalną szkodę, nie tylko na poziomie myśli i 
zamiarów, ale i na poziomie fizycznym. To energia, która istnieje realnie.

M. Sanilewicz: To istnieje realnie?

M. Laitman: Oczywiście. Nasze myśli, nasze Ŝyczenia – to siły, energie, które istnieją wokół nas. 
JeŜeli ktoś na ciebie patrzy z ukrycia, ty odczuwasz jego wzrok. Straciliśmy bardzo wiele takich 
zdolności odczuwania, które były w nas wcześniej, na wczesnych etapach ludzkiego rozwoju. 
Zwierzęta czują o wiele więcej niŜ my, one lepiej czują przyrodę.

A my, jeŜeli nie bylibyśmy tak otępiali z powodu naszego dzisiejszego Ŝycia, czulibyśmy bardzo 
wiele sił, energii, zamiarów, myśli, Ŝyczeń innych w stosunku do siebie. I oczywiście byłoby nam 
o wiele gorzej – czulibyśmy te negatywne pole oddziaływania na sobie! А tak jesteśmy dzisiaj na 
tyle niscy, na tyle grubiańscy, Ŝe dla nas jest to w ogóle niewaŜne, jakby nie istnieje.

M. Sanilewicz: Odczuwać myśli i Ŝyczenia innych – to po prostu straszne.

M. Laitman: Tak, lecz z drugiej strony, to zmusiłoby nas do czynienia czegoś. Dlatego niezbędne 
dla nas jest mimo wszystko uświadomienie zła – uświadomienie zła w naszych stosunkach do 
siebie nawzajem, w myślach i w Ŝyczeniach.

M. Sanilewicz: Paweł z Dniepropietrowska takŜe zadaje podobne pytanie: „Jak moŜe być „złe 
oko”, jeŜeli człowiek nie ma wolnej woli, jak mogę wpływać na kogoś, jeŜeli we mnie jest wszystko 
zaprogramowane?”

M. Laitman: Właśnie tak negatywnie wpływamy na siebie nawzajem. I tym sprowadzamy nasze 
Ŝ

ycie do takiego nikczemnego istnienia. Popatrz, w co weszliśmy, w jaki kryzys. To po to, Ŝeby 

szybko teraz zrozumieć, Ŝe musimy zmieniać swój stosunek do siebie.

Dzisiaj główne - nie myśleć, nie patrzeć na innych. Мnie za to nikt nie płaci, ja za to nikomu nie 
powinienem nic płacić. Zacznij zmieniać siebie. I to wszystko! Stoimy dzisiaj przed takim 
warunkiem ze strony przyrody: Zacznij się zmieniać, co będzie, to będzie – niewaŜne. Nie 
dowiesz się, być moŜe, tego od innych, ale zacznij zmieniać siebie!

M. Sanilewicz: Jak obronić siebie przed „złym okiem”?

M. Laitman: To właśnie jest obrona. MoŜesz o to zapytać jakichkolwiek bioenergoterapeutów.

M. Sanilewicz: Myśleć pozytywnie?

M. Laitman: Ci sami bioenergoterapeuci, którzy rozumieją te „uroki” powiedzą ci: dobrym 
stosunkiem do ludzi neutralizujesz kaŜde „złe oko”, moŜna tym neutralizować dowolną 
negatywną energię.

M. Sanilewicz: Czy na kabbalistę moŜe wpłynąć „złe oko”?

Page 7 of 8

Zapytaj kabalistę cz.3

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=111%3...

background image

M. Laitman: Tak, oczywiście, na jego zwierzęcy, fizyczny stan.

M. Sanilewicz: Nawet jeŜeli on będzie myśleć pozytywnie, pomimo wszystko moŜna wpłynąć 
negatywnie na jego ciało?

M. Laitman: Tak, pomimo wszystko. Lecz to, oczywiście, juŜ nie w takiej postaci, nie w takim 
stopniu, jak wpływa to na innych. My pomimo wszystko znajdujemy się w jednym świecie i 
wpływamy jeden na drugiego. Czy wyŜej człowiek czy niŜej, on nie moŜe po prostu uciec od tego 
gdzieś w całkowicie inny stan.

Kabbalista znajduje się wśród ludzi, on jest zobowiązany do prawidłowych kontaktów z nimi, jest 
powiązany z nimi. JeŜeli nadchodzi jakaś epidemia, kabbalista przy tym nie zachoruje? ТakŜe 
zaczyna chorować, choruje jego ciało z wszystkimi jego funkcjami. I tak samo ta zwierzęca 
energia, wychodząca z naszego ciała. Оn łapie tą negatywną energię. Podobnie jak wirusy, tak i 
negatywną energię „złego oka”.

M. Sanilewicz: Czy były takie przypadki, kiedy kabbaliści mieli zamiar i robili „pulsa de-nura”?

M. Laitman: О, to nie kabbaliści! I to wszystko – nieprzerwana reklama.

M. Sanilewicz: Lecz czy moŜliwie jest tak wpłynąć na kogoś, jeŜeli oni nawet nie są kabalistami?

M. Laitman: W Ŝadnym wypadku! Kabaliści nigdy nie mogą o kimś źle myśleć, lub niszczyć. 
Jest to sprzeczne z samą ideą kabały – „Pokochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. Jak tak 
moŜna?

M. Sanilewicz: Lecz sam fakt i wynik jego moŜliwy, nawet jeśli to nie kabaliści robili?

M. Laitman: Ja nie sądzę, Ŝe moŜemy dzisiaj w świecie osiągnąć taką koncentrację siły.

M. Sanilewicz: Złej siły, Ŝeby wpłynąć na to.

M. Laitman: Owszem, złej lub dobrej nawet, Ŝeby wpływać właśnie tak na człowieka. ChociaŜ, 
niewątpliwie, jestem przekonany, Ŝe wszelkie, moŜna tak powiedzieć, „organy” w róŜnych 
krajach zajmują się podobnymi badaniami i ich zastosowaniem.

M. Sanilewicz: Dziękuję bardzo!

< Poprz.

   

Nast. >

 

  

Page 8 of 8

Zapytaj kabalistę cz.3

2010-01-25

http://kabbala.pl/index.php?view=article&catid=45%3Azapytaj-kabaliste&id=111%3...