Te Same Usta



Gdy nocą letni omdlewa znój,

Twe usta szemrzą: "tyś mój, tyś mój",


Twe usta czynią tajemny znak,

Abym całował je tak - a - tak.


Patrzę i milczę, klękam i łkam,

Przybliż się do mnie, jam taki sam,


Wyciągam ręce i szukam w krąg,

Wyciągam ręce do twoich rąk...


Widzę, poznaję usta i twarz,

Naszą rozłąkę i obłęd nasz,


Te same usta i chłód ten sam,

Patrzę i milczę, klęczę i łkam.


Z miłych najmilsza, ach, zbliż się, zbliż,

Oto zostawiam róże i krzyż,


Oto zostawiam na wieczny czas

Ból, co na wieczność połączył nas.


Mam dla twych pieszczot gościnny dom,

Ciało nieobce jawie i snom,


Dłonie znajome twym dłoniom dwóm,

Zapach lipcowy i leśny szum.