DWA ROMANSE

I. Romans lekarza

Kiedyś osiągnął wiek dojrzały i ukończył nauki, recipe: feminam unam i wiana quantum satis *.

Maksymie tej uczyniłem zadość: zapisałem sobie feminam unam (cave *! większej dawki brać nie wolno) i stosowne wiano. Już starożytni potępiali tych, co wstępując w związki małżeńskie nie biorą wiana (Ichtiosaurus XII, 3).

Zaaplikowałem sobie parę koni, apartamencik na bel-etage'u, zacząłem regularnie zażywać vinum gallicum rubrum * i sprawiłem sobie futro za 700 rubli. Słowem, zacząłem żyć — lege artis*!

Jej habitus * jest niezły. Wzrost średni. Barwa naskórka i błon śluzowych normalna, podściółka tłuszczowa zadowalająca. Klatka piersiowa budowy normalnej, rzężeń nie stwierdzono, oddech pęcherzykowy. Tony serca czyste.

W sferze psychicznej daje się zauważyć tylko jedno odchylenie; jest gadatliwa i krzykliwa. Na skutek tej gadatliwości cierpię na hiperestezję prawego nerwu słuchowego. Za każdym razem, gdy oglądam język pacjenta, przypomina mi się żona i to przypomnienie przyśpiesza mi puls. Miał rację filozof, który twierdził:

lingua est hostis hominum amicusgue diaboli et femi-narum*. Tą samą wadą obciążona jest również mater feminae, czyli teściowa (z gromady mammalia*).

Przez 23 godziny na dobę obie pytlują, a ja konstatuję w sobie predyspozycję do obłąkania oraz manię samobójczą. Wedle twierdzenia moich czcigodnych kolegów 90% kobiet cierpi na chorobę, którą Charcot nazwał hiperestezją ośrodka ruchowego mowy. Charcot w tych wypadkach zaleca amputację języka.

Stosowanie tego zabiegu miało zbawić ludzkość od jednej z najgroźniejszych plag. Lecz niestety! Biliroth, który robił to niejednokrotnie, opowiada w swoich klasycznych pamiętnikach, że zoperowane pacjentki uczą się mówić na migi, a jak się okazało, mowa ta działa na mężów jeszcze silniej, bo hipnotycznie (Memor. Acad. 1878). Co do mnie, zalecam inną metodę leczenia (patrz moja dysertacja doktorska). Nie odrzucając w zasadzie amputacji języka, zalecanej przez Charcota, i z najzupełniejszym zaufaniem odnosząc się do wyników badań takiego autorytetu, jak Biliroth, proponuję stosowanie amputacji języka łącznie z przymusowym zakładaniem rękawic. Obserwacje moje dowiodły, że głuchoniemi, którzy noszą rękawice z jednym palcem, milczą nawet wtedy, kiedy są głodni.

Recipe feminam una m... (łac.) — weź niewiastę jedną i wiana, ile się da.

Cave (lać.) — strzeż się.

V i n u m... (łac.) — czerwone wino francuskie.

Lege artis (łac.) — według wszelkich zasad sztuki,

Habitus (tac.) — powierzchowność.

Lingua est hostis... (łae.) — język jest wrogiem człowieka, przyjacielem zaś diabła i rodu niewieściego.

Mammalia (łac.) — ssaki.


II. Romans reportera

Nosek prościutki, biuścik — bajeczny! Cudne włosy, śliczne ślepiątka — słowem, ani jednej zmyłki! Zrobiłem korektę i ożeniłem się.

Pamiętaj, że należysz wyłącznie do mnie! — zapowiedziałem prowadząc ją do ołtarza. — Zabraniam raz na zawsze wszelkiego handlu detalicznego. Zapamiętaj to sobie!

Już nazajutrz po ślubie zauważyłem w żonie jakoweś zmiany. Włosy były rzadsze, cera przestała być interesująco blada, rzęsy okazały się rude, a nie piekielnie czarne. I nawet ruchy jej nie były już tak miękkie, a słowa tak czułe. Niestety! Co to jest żona? Narzeczona, która przeszła przez cenzurę!

W pierwszym półroczu naszego pożycia zastałem ją sam na sam z jakimś chorążym w momencie, gdy ją całował (fircyki lubią gratyski!). Udzieliłem jej pierwszego monitu i po raz drugi, w sposób jak najbardziej stanowczy, zabroniłem detalicznej sprzedaży.

W drugim półroczu dostałem gratyfikację; urodził się nam synek. Popatrzyłem na siebie w lustro, popatrzyłem z kolei na syna i odzywam się do żony w te słowa:

Temat zapożyczony, kotusiu. Z gęby widać! Nie dam się nabić w butelkę!

To rzekłszy, dałem jej drugi monit i zabroniłem pokazywać mi się na oczy w ciągu trzech miesięcy.

Ale i to nie poskutkowało. W drugim roku naszego pożycia żona miała już nie jednego amanta, ale kilku. Nie znajdując u żony chęci poprawy, a nie chcąc dzielić się z kolegami, po trzecim monicie wytransportowałem ją wraz z gratyfikacją w ojczyste pielesze, pod dozór teściów, gdzie też szczęśliwie przebywa po dziś dzień.

Honorarium za jej wikt wysyłam teściom regularnie każdego miesiąca.