Humor nauczycielski

 

 

Podsłuchane na konferencjach:

 

Z dzienniczków:

 

Nauczyciel historii wpada zdenerwowany do pokoju nauczycielskiego i mówi do dyrektora:
- Ech, ta 7B! Nie wytrzymam z tymi baranami! Pytam ich kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to nie oni!
- Niech się pan tak nie denerwuje - uspokaja dyrektor - może to rzeczywiście ktoś z innej klasy.

Fizyk i Matematyca siedzą w pokoju nauczycielskim. Nagle maszynka do robienia
kawy stanęła w płomieniach Fizyk chwycił za wiadro, podszedł do zlewu,
napełnił wiadro wodą i zgasił ogień. Następnego dnia gdy siedzieli
w pokoju nauczycielskim, maszynka do kawy znów się zapaliła. Tym razem matematyca
chwyciła za wiadro i podała Fizykowi mówiąc: "to redukuje problem do już raz
rozwiązanego".