XXII Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu wiato-ycie
Czstochowa - Jasna Góra
pitek, 28 lutego 1997 r.
DROGA KRZYOWA
wiato-ycie
Katowice 1997
Opracowanie:
Grayna Misik
Od Redakcji
Od kilku lat Kongregacje Odpowiedzialnych Ruchu wiato-ycie rozpoczynamy modlitw tekstami Ojca Franciszka Blachnickiego.
Mylc o tegorocznej Kongregacji w kontekcie rónych wydarze w naszym Ruchu, w naszej Ojczynie, szukajc odpowiedniej formy modlitwy, rozpoczynajcej spotkanie Odpowiedzialnych na Jasnej Górze, skierowalimy nasz uwag ku Drodze Krzyowej naszego Pana, Jezusa Chrystusa, ku zwyciskiej mocy Krzya.
Jednoczenie kierowalimy oczy serca na naszego zaoyciela, Sug Boego Ks. Franciszka Blachnickiego. W Jego yciu i mierci staralimy si odnale kolejne stacje Drogi Krzyowej, uczc si wdzicznoci za ask krzya i wczajc drog swojego ycia, drog naszego Ruchu w krzy Chrystusa.
Ojciec Franciszek nie zostawi opracowanego naboestwa Drogi Krzyowej. Ponisze teksty, którymi modlilimy si podczas Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu na Jasnej Górze 28 lutego 1997 roku, zostay wybrane z rónych wypowiedzi Ojca, z Jego listów i dziennika duchowego, i one, wraz ze Sowem Boym, stanowiy tre rozwaa Drogi Krzyowej.
Proponuj skorzystanie z tych tekstów w oazach podczas modlitwy osobistej lub wspólnotowej.
Wprowadzenie
W cznoci z Maryj, Matk Bolesn przejdziemy t drog krzyow, któr Jezus Chrystus odby, aby dokona naszego odkupienia na Kalwarii.
Rozpoczynajc XXII Kongregacj Odpowiedzialnych Ruchu wiato-ycie wczamy w drog krzyow naszego Zbawiciela wszystko to, co skada si na nasz osobist drog krzyow, a take problemy, cierpienia i cae ycie wspólnot Ruchu, Odpowiedzialnych, sprawy Kocioa i Ojczyzny.
Przy poszczególnych stacjach posuymy si sowami Ojca Franciszka Blachnickiego; wczoraj po poudniu mina 10. rocznica jego mierci.
„...Odczuem wyranie nowy, skuteczny przypyw aski, nowa sia zjawia si we mnie prowadzc mnie ku wewntrznemu oczyszczeniu. Dziki Ci, o Mario, na Tobie chc z jeszcze wiksz ufnoci budowa cae moje ycie wewntrzne, we wszystkim chc zda si na Ciebie, w Twoje rce zoy wszystkie moje sprawy.
Droga w przyszoci jest dla mnie jasna - droga ofiary. Przyszed czas na zoenie ofiary z siebie, czas umierania. Widz przed sob drog krzyow dug
i cik. Tyle jest we mnie rzeczy, których musz si wyrzec, tyle ci bolesnych trzeba dokona. Oczyszczenie i konanie waciwie dopiero si zaczyna.
Jaka jest wola Boa co do mojej przyszoci - dokadnie nie wiem: Ale bd gorco si modli o to, abym wraz ze wiceniami subdiakonatu otrzyma ask krzya. Krzy to jedyna pewna i skuteczna droga kapaska. Obym móg z nowym okresem ycia mocno stan na tej drodze - wzi ze sob «habitus» umartwienia
i krzya. O Mario, upro mi ask krzya”.
piew: O Matko miociwa - Ex n. 555.
Stacja pierwsza
Jezus na mier skazany
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Milczysz? Nic nie odpowiadasz na to, o co Ci oskaraj?” (por. Mk 15, 4)
„Ja si na to narodziem i na to przyszedem na wiat,
aby da wiadectwo prawdzie” (J 18,34)
(...) Nie powinnimy si poddawa adnym zudzeniom. W tej chwili wszystko wskazuje na to, e zostan skazany przynajmniej na trzy lata wizienia. (...) Ale wyrokiem nie naley si wcale przejmowa. Gównie trzeba si troszczy o to, aby wszyscy wystpujcy z naszej strony na rozprawie, zachowali godn i nadprzyrodzon postaw. Ja ze swej strony chc nastawi si w ten, sposób, eby nic nie czyni po to, aby zmniejszy kar i „wykrci si jako”, ale eby da wiadectwo prawdzie i uwydatni charakter przeladowczy caej sprawy. Kto moe nazwie tak taktyk samobójcz lub nieroztropn - ale jestem przekonany, e Niepokalana oczekuje tego od nas. Prosz wic o modlitw, abym w takiej postawie wytrwa, bo pokusa nastawiania si na „ratowanie siebie” ze szkod dawania wiadectwa prawdzie zawsze zagraa ze strony ludzkiej saboci .
(...) Ufam, e Niepokalana sprawia to, i przyjycie ze spokojem i poddaniem si Jej woli to, co zaszo i e nie zapomniaycie odmówi Magnificat.
Œpiew: Magnificat - Ex n. 149.
Stacja druga
Jezus przyjmuje krzy na swe ramiona
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Jeli kto chce pój za Mn, niech si zaprze samego siebie,
niech wemie krzy swój i niech Mnie naladuje” (Mt 16, 24)
(...) Chrystus nie chce nas odkupi bez nas, lecz powouje nas do niesienia krzya z sob. Na czym polega to noszenie krzya?
Na znoszeniu swojej ndzy (...)
Tak musz si ustosunkowa do swojej ndzy: Pan Bóg mi jej nie odejmie - nie uczyni mnie „witym” po to, eby pycha moga tajemnie tym si cieszy. Musz pogodzi si z tym, e bd innych razi moimi niedoskonaociami, e bd odbiera niech i wzgard, e bd w obcowaniu
z ludmi takim, jakim jestem (jakim uczynia mnie moja przeszo), a nie takim, jakim chciabym by (jaka to przyjemno - by dobrym). Wanie na tym polega krzy. To cudowna droga Boa do zupenego zwycienia pychy i mioci wasnej. (...)
Noszenie krzya w sposób wicej czynny - to umieranie - czyli wyrzekanie si. Stopniowe i systematyczne zabijanie w sobie starego czowieka przez róne umartwienia i wyrzekania si pociechy. (...)
Wreszcie trzeci sposób noszenia krzya - to krzy jaki gotuj nam nasi blini. Taki krzy móg nosi Chrystus, bo On wasnego krzya nie mia, nosi tylko nasz krzy za nas.
Taki krzy zgotuje mi ycie apostolskie. Zetkn si w nim z ludzk zoci, przewrotnoci, nienawici, niewdzicznoci. Wtedy bd powoany do dopenienia tego, „co niedostaje cierpieniom Chrystusowym” (por. Kol 1, 24)...
piew: Krzyu Chrystusa, bde pochwalony - Ex n. 270.
Stacja trzecia
Jezus pod krzyem upada
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Oswojony z cierpieniem, mielimy Go za nic” (Iz 53, 3)
(...) Ju jeste na drodze. I wtedy wanie na drodze naszego ycia stanie krzy. Stacja pierwsza: Jezus na mier skazany. A potem kolejne stacje, które id do tego jednego punktu, do miejsca ukrzyowania. I s upadki. I znów si podnosz. I przeywam róne cierpienia i próby róne, róne te pociechy, ale wiem, e
z kadego upadku mog powsta tylko po to, eby doj do nastpnego, wikszego upadku. Po drugim upadku przyjdzie trzeci, i po trzecim nie przyjdzie wyzwolenie od krzya. Po trzecim przyjdzie przybicie do krzya i konanie. Ale dopiero wtedy bdziemy naprawd wyzwoleni z lku i zrozumiemy sens ycia, kiedy Jezus z drugiej stacji drogi krzyowej stanie si dla nas przykadem. Jezus bierze krzy na swoje ramiona. Nie odrzuca go, bo ten krzy jest dla Niego wyrazem woli Ojca i narzdziem spenienia ofiary. Krzy jest otarzem, dlatego e wszystko zoy na tym krzyu i wszystko otrzyma z powrotem od Boga. Jeeli wczymy drog swojego ycia w krzy Chrystusa, nie bdzie w naszym yciu frustracji. (...) Moje cierpienia, moje rozczarowania, moje saboci, wszystko On wzi na siebie.
piew: Niczym si nie trap, niczego nie bój...
Stacja czwarta
Jezus spotyka matk swoj
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Twoj dusz przeniknie miecz” (k 2, 35)
Maryjo, Niepokalana Jutrzenko Wolnoci,
Jasnogórska Pani, przy której my, Polacy, zawsze bylimy wolni.
Ty jeste ródem wiata i ycia dla nas, poniewa jako pierwsza z ludzi przyja wiato wiata, Jezusa, i posza za Nim oddajc Mu w posuszestwie
i mioci cae swoje ycie a po krzy.
Ty widzisz moj niewol, która polega na tym, e czsto panuje we mnie ciemno bdu, niewiedzy, uudy wasnej wyobrani i e yj jeszcze dla siebie,
opanowany pych i mioci wasn.
Wyzwól mnie, upraszajc mi ask zanurzenia si wraz z Tob w jedynym wietle, jakim jest Jezus, który wie, kim jestem, czego chce ode mnie Ojciec i co jest dla mnie dobre.
Wyzwól mnie, upraszajc moc do zwyciania egoizmu w przyjmowaniu krzya i do ycia dla wiata, dla Boga i braci przez bezinteresown sub i mio.
Spraw, aby w moim wntrzu zajaniao wiato i wytrysno ródo ycia.
Pomó mi pozna Prawd, która mnie wyzwoli, abym nie chodzi w ciemnoci, ale mia wiato ycia. Amen.
piew: Z Tob ciemno nie bdzie ciemna - Ex n. 449.
Stacja pita
Jezus przyjmuje pomoc Szymona Cyrenejczyka
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Jeden drugiego brzemiona nocie i tak wypenijcie prawo Chrystusowe”
(Ga 6, 2)
(...) Przede wszystkim my, odpowiedzialni Ruchu wiato-ycie musimy przeprowadzi rachunek sumienia. Czy i w jakim stopniu wypenilimy nasze zobowizania wobec papiea i Niepokalanej, Matki Kocioa, zwizane z ogoszeniem Krucjaty Wyzwolenia Czowieka? Czy przynajmniej ju ogó czonków Ruchu - moderatorów, animatorów i innych - odda si do dyspozycji Niepokalanej - przez
ofiar abstynencji, aby sta si w Jej rku narzdziem, «nowym wojskiem Gedeona»?
Sytuacja naszego Narodu jest nadal tragiczna. Gorsze od niewoli zewntrznej jest zniewolenie, które sami sobie narzucilimy. Niewola alkoholizmu, nikotynizmu, narkomanii, traktowania czowieka jako przedmiotu uycia, manipulowanie nim, zabijanie pocztego ycia. Patrzc na rozmiary tego zniewolenia, zaczynamy si lka o egzystencj narodu. Naród niewolników! A z drugiej strony: tyle szlachetnych zrywów, przejawów wolnoci ducha, heroizmu wiadectwa...
piew: Pan jest moc swojego ludu - Ex n. 421.
Stacja szósta
Jezus przyjmuje gest wspóczucia Weroniki
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Wszystko, co uczynilicie jednemu z braci moich najmniejszych,
Mniecie uczynili” (Mt 25, 40)
(...) Najbardziej potrzeba dzi Kocioowi w Polsce wiadków.
wiadków w znaczeniu biblijnym tego sowa, wiadków w znaczeniu jaki brzmi w nazwie aciskiej „martyres”. wiadków, którzy zawiadczyliby odwanym wyznaniem wiary - przez sowo lub czyn ofiarny - e Bóg jest Panem i Dobrem Najwyszym, któremu trzeba wszystko podporzdkowa.
(...) Trzeba, aby jak najwicej ludzi dao wiadectwo Bogu - przez powicenie dla Niego majtku, kariery, wolnoci i ycia. Trzeba, aby katolicy (a zwaszcza kapani) zrozumieli, e to warto dla Boga zoy ofiar i e to jedynie moe Koció w Polsce uratowa, a nie „roztropna” dyplomacja, której hasem jest uniknicie
ofiar za wszelk cen. „Dyplomacja” ewangeliczna zna tylko inne haso: uwielbienie Boga za cen wszelkiej ofiary!
piew: Nie bój si, nie lkaj si...
Stacja siódma
Jezus upada po raz drugi
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i j wydoskonala.
On zamiast radoci, któr Mu obiecywano, przecierpia krzy.
Zastanawiajcie si..., abycie nie ustawali zamani na duchu”
(Por. Hbr 12, 2 i 3)
(...) W cigu minionych lat nieraz byem pogrony w ciemnociach, wydany na pastw namitnoci moich, ale cay czas trzymaa mnie prawica Jezusowa. Jezus mnie oczyszcza. (...) Przez cay ten czas nigdy nie chwiaa si moja wiara i zawsze byem w nadprzyrodzonym zjednoczeniu z Nim.
Z t ufnoci spogldam take w przyszo. Z mocn ufnoci, e Jezus prowadzi mnie wedug swych odwiecznych planów ku sobie. Jakiekolwiek przyjd na mnie utrapienia w danej chwili, jakkolwiek daleko bd si czu w mej subiektywnej wiadomoci od Jezusa - zawsze musz wierzy, e On wszystko zsya, e wszystko jest dowodem Jego mioci, wszystko to s etapy na drodze do Niego, przez Niego przewidziane i nakrelone. Ja nie musz si troszczy o plan i szybko tej drogi, tylko [w] kadej chwili bra na siebie to, co we mnie jest i mówi: „Jezu, ufam Tobie”. To jest cudowna droga ufnoci wiodca do wiecznej mioci.
piew: Jezu, ufam Tobie...
Stacja ósma
Jezus pociesza paczce niewiasty
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Córki jerozolimskie, nie paczcie nade Mn,
paczcie raczej nad sob i nad waszymi dziemi” (k 23, 28)
(...) Od chwili przyjcia Chrystusa i dokonania przez Niego dziea odkupienia, dla czowieka, który w Niego uwierzy:
nie ma ju w yciu sytuacji beznadziejnych,
nie ma za, którego nie daoby si naprawi,
nie ma lepego zauka, z którego nie ma wyjcia,
nie ma klski i poraki ostatecznej,
nie ma powodu do rezygnacji i rozpaczy,
nie ma upadku, z którego nie mona by powsta,
nie ma grzechu, który nie mógby by odpuszczony,
nie ma umierania, z którego nie mogoby powsta ycie,
nie ma dna, z którego nie mona by si byo odbi.
Jeeli tego nie wiesz, jeeli tym nie yjesz na co dzie, jeeli z tej wiary nie czerpiesz mocy i nadziei, to znaczy, e wanie musisz zacz od nowa stawa si chrzecijaninem i wierzcym.
piew: Pan jest moc swojego ludu - Ex n. 421.
Stacja dziewita
Jezus upada po raz trzeci
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Wszystkie troski wasze przerzucie na Boga, gdy Jemu zaley na was.
On sam was udoskonali, utwierdzi, umocni i ugruntuje” (por. 1 P 5, 7 i 10)
(...) „Kiedy jestem saby, wtedy jestem mocny”. Oto paradoks naszego ycia chrzecijaskiego. Nie wtedy jestem mocny, kiedy realizuj wszystkie swoje dobre postanowienia. W niemocy, w uznaniu, e my sami siebie nie potrafimy zbawi, ley tajemnica naszego zwycistwa. Musz przesta wierzy w siebie, w swoje moliwoci. Na tym polega wiara, e moj sytuacj, rzeczywisto mojego istnienia, wszystko, moj grzeszno, moje nierozwizane problemy, to wszystko skadam aktem wiary w rce Boga, mojego Zbawiciela.
piew: Da pacem Domine...
Stacja dziesita
Jezus z szat obnaony
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Kady z was, który nie wyrzeka si wszystkiego, co ma,
nie moe by uczniem moim” (k 14, 23)
(...) „Jeli ci kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawowa si z tob i wzi twoj szat, odstp i paszcz” - to jest wanie zwycianie bez uycia przemocy.
Ten, kto jest zniewolony przez przemoc, kto jest przeladowany, kto jest krzywdzony, chce wyzwoli swego brata, który go krzywdzi, który jest jego tyranem.
Czowiek zniewalany, mimo e zewntrznie trwa sytuacja niewoli, jest jednak czowiekiem prawdziwie wolnym.
W ten sposób zwycia si zo dobrem.
W ten sposób wanie ów biedny, wydziedziczony i pozbawiony praw spoecznych lub yjcy w ndzy czowiek staje si tym, który obdarowuje bogatych, monych i potnych. Obdarowuje ich czym niewspómiernie cenniejszym, ni to, czego jest pozbawiony; obdarowuje wiadectwem swojej wiary, wskazujc na prawdziw hierarchi wartoci.
Œpiew: Ubi caritas et amor - Ex n. 444.
Stacja jedenasta
Jezus przybity do krzya
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Chrystus Jezus uniy samego siebie stawszy si posusznym a do mierci
i to mierci krzyowej” (Flp 2, 8)
(...) Jezus Chrystus sta si posuszny a do mierci, a bya to mier krzyowa (Flp 2, 8). Cae ycie Jezusa Chrystusa jest sub; jest liturgi w tym znaczeniu, jest posug podjt dla zbawienia czowieka, a równoczenie dla wypenienia woli Ojca. To, co jest najistotniejsze w posudze Chrystusa - Jego posuszestwo a do mierci, Jego oddanie ycia, Jego ofiara - nieustannie yje w Kociele, jest uobecniane wanie przez liturgi.
(...) I nie mona sprawowa liturgii godnie i we waciwym duchu, jeeli si jest poza posuszestwem. Nic tak bardzo nie sprzeciwia si istocie liturgii jak brak posuszestwa, jak pewna subiektywna dowolno, stawianie swego „widzi-mi-si”, wasnego odczuwania ponad Tradycj, ponad wol Kocioa, tak wyranie okrelon w dokumentach, w przepisach liturgicznych. (...)
Coraz bardziej wiadomie powinnimy strzec tego daru, jaki zosta nam dany: zrozumienie sensu soborowej odnowy liturgii i gotowoci przyjcia jej w posuszestwie.
piew: Wielbi Pana chc - Ex n. 167.
Stacja dwunasta
Jezus umiera na krzyu
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Jezus, zawoa dononym gosem: «Ojcze, w Twoje rce powierzam
ducha mojego». Po tych sowach wyzion ducha” (k 23, 46)
(...) Dar uczynienia siebie darem cakowitym. (...)
Ten dar sta si moim udziaem na przestrzeni ostatnich lat tu w Carlsbergu.
Jest to owoc (trwajcej jeszcze) ciemnej nocy zmysów i ducha. Tyle ich ju byo - tych nocy. Te drogi krzyowe w okolicznych lasach. Wdrówki do róda Mare, na gór Moria i na gór Nebo. Przeywanie konania Ogrójca i konania Golgoty. Mistyczne ukrzyowania w Bad Mergentheim. Dokonao si w tym i dokonuje „przedzieranie” si wiadomoci i woli ku temu, co ostateczne, nieuniknione, pewne; ku wasnej mierci! Egzystencjalne „Amen” na wasn mier - w przekonaniu i wierze - e mier to najwiksze i waciwie jedyne „dzieo”, jakiego mog „dokona” w moim yciu! Bo tylko mier nie moe by skaona aktem „posiadania” siebie.
Nieraz - jak Hiob - przeklinaem „w piekle miosierdzia” godzin, w której zostaem poczty.
Stany te s nie do zniesienia - a jednak s to godziny, dary najcenniejsze. Tutaj Pan, który „wyda Siebie” za mnie, uczy mnie oddawa Jemu siebie! I tylko
w tym wypeni si moe sens mojego ycia!
Dlatego chwaa Ci Boe niepojty za to wiato ciemnych nocy - które jedynie moe przywróci mnie Tobie!
piew: Oculi nostri ad Dominum Jesum...
Stacja trzynasta
Zdjcie Jezusa z krzya i oddanie Matce
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Dlatego miuje Mnie Ojciec, bo Ja ycie moje oddaj, aby je potem znów odzyska. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaj” (J 10, 17-18)
(...) „A z tej mierci ycie tryska!”
W jaki sposób dokonaa si ta przemiana? W jaki sposób mier moga sta si ródem ycia? Oto tajemnica, o któr pytamy. Na t tajemnic rzuca wiato sowo wypowiedziane przez Chrystusa bezporednio przed Jego zgonem: Ojcze, w Twoje rce powierzam ducha mojego (k 23, 46). Te sowa wskazuj nam na postaw wewntrzn Chrystusa w chwili umierania na krzyu. Chrystus nie poddaje si biernie przemocy, nie ulega tej przemocy umierajc na krzyu. Chrystus sam, dobrowolnie wybra t mier. Zrezygnowa z przysugujcych Mu mocy, znosi prowokujce szyderstwa: Jeli jeste Synem Boym, zejd z krzya (Mt 27, 40). On nie chcia zstpi z krzya, chocia mia tak moc, On powiedzia przedtem: Nikt mi go (ycia) nie zabiera, lecz ja od siebie je oddaj (J 10, 18). On jako Pasterz dobry oddaje ycie za owce, aby owce miay obfite ycie. mier Chrystusa jest spraw wiadomego wyboru, wiadomej akceptacji. To jest akt Osoby Chrystusa. Istot za tego aktu jest oddanie si Ojcu: Ojcze, w Twoje rce powierzam ducha mojego. (...)
mier ta jest aktem mioci. Jest ona wolnym aktem oddania ycia z mioci ku Bogu i ku wszystkim ludziom. Dlatego ta mier jest ródem ycia. „Z tej mierci ycie tryska”, bo mio musi by yciodajna. Z mioci musi zawsze powsta ycie. Im wiksza mio tym wikszy owoc w postaci nowego ycia. Takie jest prawo mioci: mio jest oddaniem siebie i dlatego musi by zawsze yciodajna.
Œpiew: Misericordias Domini - Ex n. 150.
Stacja czternasta
Jezus w grobie zoony
P: Kaniamy Ci si Panie Jezu Chryste i bogosawimy Tobie.
W: e przez krzy swój wity wiat odkupi raczy.
„Jezus umiowawszy swoich na wiecie do koca ich umiowa”
(J 13, 1)
(...) Jeeli miabym co do przekazania i chciabym co przekaza w moim duchowym testamencie - to wanie ten dar-charyzmat: wiato-ycie. Zrozumienie, umiowanie, wierno wobec tego charyzmatu. Wydaje mi si bowiem, e cigle jeszcze mao jest ludzi - take w Polsce - którzy ju otrzymali ask zrozumienia znaczenia tego charyzmatu dla odnowy oblicza Kocioa - Chrystusowej Oblubienicy - „Nowej Jerozolimy zstpujcej z nieba na ziemi”.
Gdyby Pan pozwoli mi jeszcze y i dziaa, jednego bym pragn, abym móg skuteczniej i owocniej ukazywa w porodku wspóczesnego wiata pikno
i wielko Tajemnicy Kocioa - sakramentu, czyli znaku i narzdzia jednoci wszystkich ludzi.
piew: To przykazanie ja dzi daj wam - Ex n. 440.
Zakoczenie
(...) Po to Chrystus umar, eby nas zgromadzi w jedno, eby nas zgromadzi w jedno, eby odnowi zniszczon przez grzech wspólnot ludzi midzy sob.
(...) Nie ma dla nas innej drogi wiodcej do zjednoczenia, do wspólnoty, ni droga przez Chrystusa, przez Jego mier zbawcz i przez Jego zmartwychwstanie. Chrystus przez swoj mier na Krzyu, usun przeszkod do jednoci, do naszego zjednoczenia. T przeszkod jest grzech.
(...) Chrystus daje siebie, a równoczenie daje swojego Ducha, ebymy stali si zdolni do przyjcia Go we wzajemnym dawaniu siebie.
(...) Na bazie tego, co On, Chrystus, dokona musimy dalej podejmowa wysiek ku penej jednoci. Przezwycia wszystko, co nas jeszcze rozdziela, co stawia bariery, granice, bo wezwani zostalimy do jednoci. A jedno jest konsekwencj mioci.
(...) Przede wszystkim odkrylimy (...) ostateczne ródo tej jednoci, której pragniemy suy. Jest nim Miosierdzie Boe, do którego zwracamy si w III Modlitwie Eucharystycznej sowami: „W miosierdziu swoim, o Dobry Ojcze, zjednocz ze sob wszystkie dzieci swoje, rozproszone po caym wiecie”.
piew: Który za nas cierpia rany, Jezu Chryste, zmiuj si nad nami.