Dziś 20 sierpnia odleciały-koniec lata

Porzuciły czarne gniazda białej ściany

Dziś w tych domkach nikt nie mieszka

Niebo bez nich pustą mgłą owiany

Odleciały hen za morza, znana im ścieżka

Serce ściska żałość, ostatnia wpadła w chmurę

Jeszcze trzepoczą czarne ich skrzydła

Zegnam, zadzieram jeszcze głowę w górę

Z kapliczki pożegnalna wonna woń kadzidła

Nieswojo, samotnie się dzisiaj czuję

Deszczyk prószy, zmysły me ożywia

Żadna z nich już nieba lotem nie czaruje

Och ma dusza starcza nieszczęśliwa

Czy doczekam ich powrotu, nie mogę przysiąc

Dla mnie lato się skończyło, dziś dzień zgubą

Jeszcze rankiem było was koło mnie tysiąc

Przeżywam ich odlot, jakbym pożegnał mą lubą

Bolesław Zaja