Już nie ma dzikich plaż Irena Santor

0x01 graphic

C G E7 |am |

Puste plaże Juraty, zasnęły kosze już Tylko facet zawiany, podpiera nosem słup

| am G | C G E7 am

Szarą płachtę gazety, unosi w górę wiatr Dzisiaj nikt nie odczyta, co nam donosił świat
F C | C A7 | dm am
Serce gryzie nostalgia, a dusze ścina lód W radiu śpiewa Mahalia, swój czarny smętny blues
F C | C A7 | dm E7 | E7

Hotel wolnych pokoi, w recepcji pająk śpi W torby wkładam powoli, okruchy tamtych dni
am G
Już nie ma dzikich plaż, Na których zbierałam bursztyny,

F E7

Gdy z psem do ciebie szłam A mewy ósemki kreśliły, kreśliły

G

Już nie ma dzikich plaż I gwarnej kafejki przy molo
F E7

Nie jedna znikła twarz I wielu przegrało swą młodość, swą młodość

0x01 graphic


C G E7 |am |

Wsiadam w pociąg powrotny, ocieram jedną łzę Ludzie są samotni, czy tego chcą czy nie

| am G | C G E7 am

Patrzę w oczy jesieni, nad morzem stada chmur Pejzaż mojej nadziei, umyka mi z pod kół
F C | C A7 | dm am
Serce gryzie nostalgia a dusze ścina lód W radiu śpiewa Mahalia, swój czarny smętny blues
F C | C A7 | dm am

Hotel wolnych pokoi, w recepcji pająk śpi W torby wkładam powoli, okruchy tamtych dni

am G
Już nie ma dzikich plaż, Na których zbierałam bursztyny,

F E7

Gdy z psem do ciebie szłam A mewy ósemki kreśliły, kreśliły

G

Już nie ma dzikich plaż I gwarnej kafejki przy molo
F E7

Nie jedna znikła twarz I wielu przegrało swą młodość, swą młodość

am G
Już nie ma dzikich plaż Starego sprzedawcy pamiątek

F E7

I tylko w szumie traw znajduję ten cichy zakątek, zakątek
am G
Już nie ma dzikich plaż, Na których zbierałam bursztyny,

F E7

Gdy z psem do ciebie szłam A mewy ósemki kreśliły, kreśliły

G

Już nie ma dzikich plaż I gwarnej kafejki przy molo
F E7

Nie jedna znikła twarz I wielu przegrało swą młodość, swą młodość