Piek-na zo-ne chcial ksia-ze miec,

szyb-ko o-swiad-czyl sie. O-na rze-kla: "nie"!

lzy wy-le-wal i wlo-sy rwal,

przes-tal cal-kiem jesc...

Ca-ly dwor roz-pa-czal wraz z nim.

On pre-zen-ty jej slal, az sie bied-ny stal.

Choc to baj-ka, u-wierz-cie, ze

wca-le do-brze to nie skon-czy-lo sie...

Mo-na Li-za by-las mi,

ma-rzy-lem tyl-ko o to-b-ie,

ry-so-wa-lem ser-ca dwa,

py-ta-las po co to ro-b-ie?

O-o-o-o-o-o-o, chcia-las, masz! Tyl-ko co?

O-o-o-o-o-o-o, po-ra juz skon-czyc to!

Bar-dzo chcia-la za kro-la wyjsc,

u-mia-la marsz-czyc brew, wzdy-chac: ach! i ech!

Nie do-strze-gal jej za-let nikt,

wciaz stro-i-la sie,

ca-ly dwor z jej ma-nier sie smial.

Trwa-lo to wie-le lat, na-zbie-ra-la szmat.

Choc to baj-ka, u-wierz-cie, ze

wca-le do-brze to nie skon-czy-lo sie...

By-lo tak! U-wierz-cie, ze

do-brze to nie skon-czy-lo sie-.-..

Mo-na Li-za by-las mi,

ma-rzy-lem tyl-ko o to-b-ie,

ry-so-wa-lem ser-ca dwa,

py-ta-las po co to ro-b-ie?

O-o-o-o-o-o-o, chcia-las, masz! Tyl-ko co?

O-o-o-o-o-o-o, po-ra juz skon-czyc to!

Mo-na Li-za by-las mi,

ma-rzy-lem tyl-ko o to-b-ie,

ry-so-wa-lem ser-ca dwa,

py-ta-las po co to ro-b-ie?

O-o-o-o-o-o-o, chcia-las, masz! Tyl-ko co?

O-o-o-o-o-o-o, po-ra juz skon-czyc to!

O-o-o-o-o-o-o!