background image

Ludowa kultura Pomorza 

Zachodniego

Anna Skrzypek
Monika Uhle
Soc2-292

Przygotowały:
A. Skrzypek
M. Uhle

background image

Spis treści:

Historia
Ludowa kultura :
Stroje
Utrzymanie
Obrzędowość i zwyczaje
Język i legendy
Sztuka ludowa
Literatura

background image

Historyczne znaczenie 

Historyczne znaczenie w dziejach ludów Pomorza 

Zachodniego na wschód od Odry miało ich 
opanowanie w 967 r. przez księcia polskiego 
Mieszka I i włączenie ich w granice jego 
państwa. Pięć lat później na Pomorze 
Zachodnie zorganizował wyprawę margrabia 
Hodo, pobity przez Mieszka I w 972 r. pod 
Cedynią. Zwycięstwo to utwierdziło władzę 
księcia polskiego nad Pomorzem. Mieszko I 
władzę nad nim oddal księciu Świętopełkowi 
Mieszkowicowi. Przyspieszyło to i pogłębiło 
proces przekształceń ustrojowych i 
gospodarczo-społecznych, prawnych i 
wojskowych na wzór polski. Towarzyszyły temu 
przemiany osadnicze, w tym łączenie się 
małych plemion w większe związki państwowo-
plemienne. Największe ukształtowały się w 
rejonie dolnej Odry, Parsęty i Wieprzy-Słupi. 
Dały one początek księstwom plemiennym: 
Raciborzyców, bezimiennym książętom 
kołobrzeskim oraz szczecińskim, których 
pierwszym znanym przedstawicielem był książę 
Warcisław I, protoplasta dynastii Gryfitów.

background image

Krótka historia

Pomorze Zachodnie stanowiło jeden z najpóźniejszych tworów państwowych 

Słowiańszczyzny zachodniej. Podobnie jak w wypadku Meklemburgii, którą w 
1160 r. zdobył książę saski Henryk Lew, oraz księstwa rugijskiego, zawojowanego 
przez Duńczyków w 1168 r., o jego ostatecznej konsolidacji i przyjęciu przez nie 
chrześcijaństwa zadecydował zewnętrzny podbój, w tym przypadku polski.

Pierwszej wyprawy na pogańskich Pomorzan książę Bolesław Krzywousty dokonał 

już w kilka miesięcy po objęciu tronu. Jesienią 1102 r. zdobył znakomite 
królewskie miasto 
Białogard, jedną z siedzib nieznanego księcia pomorskiego. 
Rok później wojska polskie natknęły się na niego w Kołobrzegu. Jednak nie udało 
im się zawładnąć miastem. Jego bogactwo do tego bowiem stopnia zaślepiło 
polskie rycerstwo, że zajęło się ono  tylko rabunkiem przedmieść. Pod 
Kołobrzegiem doszło do spotkania Polaków z morzem; oczarowani, mieli ułożyć 
pieśń, której fragment znamy z kroniki Galla Anonima:

Naszym przodkom wystarczały ryby słone i cuchnące, My po świeże przychodzimy 

w oceanie pluskające! Ojcom naszym wystarczało jeśli grodów dobywali, A nas 
burza nie odstrasza ni szum groźny morskiej fali. Nasi ojce na jelenie urządzali 
polowanie, A my skarby i potwory łowim, skryte w oceanie!

background image

Podziały polityczne 

Po opuszczeniu terenów południowego pobrzeża Bałtyku przez 

plemiona germańskie ich miejsce zajęły ludy słowiańskie. 
Dokładniejsze ustalenie czasu oraz nazw plemion słowiańskich, 
które objęły teren między dolną Odrą a dolną Wisłą, z braku 
źródeł napotyka na trudności. Badania archeologiczne i 
językoznawcze pozwalają przyjąć, że na zachód od Odry 
rozprzestrzenili się Wieleci i Obodrzyci, zaś na wschód od tej 
rzeki grupa plemion dziś nazywanych kaszubskimi, w X i 
późniejszych stuleciach, z racji swego zamieszkania nad Morzem 
Bałtyckim, zwanych przez sąsiadów z południa - Pomorzanami. 
Plemiona kaszubskie pierwotnie nie zamieszkiwały całego 
obszaru między dolną Odrą i dolną Wisłą w zwartej masie. Ich 
osadnictwo skupiało się na obszarach o szczególnie korzystnych 
warunkach glebowych, najczęściej wzdłuż rzek. W świetle badań 
archeologicznych i relacji dziejopisów od VII w. takie obszary 
intensywnego relatywnie zamieszkiwania występowały w 
dorzeczu Odry, Płoni, Iny, Parsęty, Piaśnicy i Słupi. Na 
omawianym obszarze ukształtowało się w dorzeczu Odry plemię 
Szczecinian z centrum w grodzie w Szczecinie, nad Płonią - 
Pyrzyczan , nad Iną z centrum w Stargardzie i nad górną Drawą – 
Drawian, nad Parsętą - Siewierzan, z grodami w Kołobrzegu i 
Białogardzie, nad Regą - z grodem w Trzebiatowie, u ujścia 
Dziwny i na wyspie Wolin - Wolinian z centrum w Wolinie i 
Kamieniu. Najpewniej podobne centra osadnicze ukształtowały 
się nad rzekami na wschód od wspomnianych. Na czele plemion 
stali naczelnicy plemienni, mający swe siedziby w naczelnych 
grodach. Plemiona te były pogańskie, tzn. wielokultowe, 
podlegające stałym przemianom. Najbardziej rozwinięte były 
wierzenia w bóstwa walki i pokoju - Świętowida, Trzygłowa, ale 
popularny był również kult przyrody. Duży wpływ odgrywali też 
kapłani.

background image

    Na procesy asymilacyjne w ludowej kulturze Pomorza 
Zachodniego oddziaływały dwa decydujące czynniki: ilościowy 
wzrost żywiołu niemieckiego i normująca działalność władz 
terenowych, które reprezentowały niemiecką specyfikę kulturową. 
Jeżeli więc chcemy szukać tych składników ludowej kultury 
Pomorza, które należą do starej autochtonicznej warstwy 
kulturowej, to znajdziemy je przede wszystkim albo we wsiach, 
które z racji swego geograficznego, mało dostępnego położenia 
pozostawały w pewnej izolacji kulturowej albo leżały w okolicy w 
której przewagę liczebną mieli pierwotni mieszkańcy tej krainy, tj. 
Pomorzanie-autochtoni których Niemcy określali nazwą Wendów.

Stosunkowo najliczniejsze archaiczne elementy ludowej 
autochtonicznej kultury Pomorza Zachodniego, znajdujemy u 
Słowińców. Pod nazwą tą obecnie w literaturze rozumie się 
słowiańską ludność niektórych wsi powiatu słupskiego między 
rzekami Łupawą a Łebą. Nazwa ta jest etnonimem urobionym od 
miana Słowian. Słowińcy zdają się być kaszubską grupą etniczną. 
Nazwa Kaszubów doszła na obszar obecnej kaszubszczyzny i tam 
przyjęła się dopiero w XIV wieku, to jednak o Cassubii jako kraju 
Kaszubów są podobno wzmianki już w dawniejszych 
dokumentach. Jest w nich mowa o podziale Pomorza na początku 
XII wieku (po śmierci Świętobora I w 1107 r.) na Sławię, tj. obszar 
zachodni Pomorza między rzekami Pianą a Parsętą, i Pomerelię to 
jest wschodni obszar od rzeki Parsęty po Wisłę. Ten wschodni 
obszar bywa od XIII wieku nazywany mianem Kaszubii. 

background image

 

Ludowa kultura Pomorza Zachodniego 

jest  rezultatem kulturowych zdarzeń i 
asymilacji. Na gruncie autochtonicznej 
kultury dawnych plemion pomorskich 
nawarstwiały się wpływy obce, 
przenoszone przez kolejne fale osadnictwa, 
reprezentujące różne kultury regionalne z 
różnych okresów historii od XII po XIX 
stulecie. Kumulatywny charakter kultury 
spowodował, że w procesie tym 
stosunkowo prędko zatarły się te kulturowe 
różnice wewnątrz granic Zachodniego 
Pomorza, które niegdyś pozwalały 
zapewne odróżnić poszczególne terytoria 
plemienne Wolinian, Pyrzyczan i innych 
tamtejszych grup etnicznych

    

background image

Stroje

background image

Stroje

 Dawne sukmany męskie Słowińców były brązowe, lub raczej w kolorze 

mchu, długie za kolana, bez fałd, zapinane na haczyki. Nosili kamizele lniane 
białe, albo wełniane czarne. Portki lniane latem, a sukienne zimą 
wpuszczano w długie skórzane buty. Na kolana wciągali dziane z wełny 
kolorowe opaski. Latem chodzili w drewnianych pantoflach 
tzw. korkachKapelusze nosili stożkowe, sztywne, filcowe, niewysokie, 
czarne o rondach okrągłych i dość szerokich, opasane czarną wstążką. 
    W dawnym słowińskim stroju kobiecym dominował kolor czarny. Jedynie u 
dziewcząt widać było barwne, żywe w kolorach fartuszki jasnoniebieskie, 
różowe i zielone. Natomiast kobiece suknie, spódnice, spódnice, kaftany 
były pasiaste, utrzymane jednak w tonacjach barw ciemnych, najczęściej 
czarno-szarych. Jedynie pończochy były czerwone. Niewiele wiemy o 
czepcach i innych nakryciach głowy, które znamy tylko z nazwy. Zdarzały się 
czepce czarne naszywane złotogłowiem. Natomiast dziewczęta niezamężne 
chodziły z nieokrytymi głowami, splatając włosy w warkocze. Na głowę 
zakładały jedynie opaski z barwnych, jedwabnych wstążek, wyszywanych na 
końcach w kwiaty. 
 

background image

Dawny strój kaszubski

Badacze odkryli, że dawne Kaszubki to prawdziwe 

strojnisie. Na przykład w XVII i XVIII w., nosiły rożne 
rodzaje koszul: z mankietami, wiązane kolorowymi 
tasiemkami, najczęściej z kryzą. Na nie wkładały 
obcisły, podkreślający talię gorset z aksamitu. 
Tradycyjnie nosiły dwie spódnice: jedną szeroką, za 
kolana i mocno marszczoną w pasie, zaś drugą, 
krótszą -na wierzchu, wiązaną z tyłu jak fartuszek. 
Nosiły także wiązane pod szyją chusty, a na głowę 
zakładały słynne kaszubskie czepce.

Było wiele rodzajów owych charakterystycznych 

czepków – od skromnych, płóciennych, po bogato 
zdobione: haftowane i obszywane jedwabiem, 
brokatem i tiulem. Najzamożniejsze Kaszubki 
zdobiły czepce haftem ze srebrnej lub złotej nici, 
stąd ich popularna nazwa – złotnice. Cały strój był 
zazwyczaj granatowo-biały z dodatkiem bordo i 
czerni. Mężczyźni na Kaszubach nosili się 
podobnie. Na koszulę z białego płótna wkładali 
najczęściej niebieską lub granatową kamizelkę albo 
kaftan. Nosili spodnie do kolan, czasem także 
skórzane, zaś buty najczęściej wysokie z 
cholewami. Głowę Kaszubi nakrywali filcowym 
kapeluszem, a także – zazwyczaj zimą – śmieszną 
futrzaną czapą z nausznikami, opadającą na kark.

background image

Strój pyrzycki

Stój ten zaczął zanikać z początkiem XX wieku, jako bardzo 
niewygodny, kosztowny, wyróżniający się z otoczenia jako 
obcy, obecnie jednak podejmuje się udane próby 
zrekonstruowania tego stroju (Pyrzycki Dom Kultury). Można w 
nim znaleźć cechy ludowego stroju słowiańskiego. 

strój kobiecy: składa się z czerwonej, plisowanej, stosunkowo 
krótkiej spódnicy z zieloną wstążką naszytą u dołu, 
haftowanego, białego fartuszka, nieco dłuższego od spódnicy, 
obowiązkowo noszonej, niezależnie od pory roku, futrzanej 
mufki, z zatkniętą białą chustką.Na ramionach 
charakterystyczna czarna chusta bogato ozdobiona 
haftowanymi przeważnie na czerwono kwiatami, gęsto obok 
siebie ułożonymi, podobnie jak na fartuchu, wokół szyi biała 
kryza, na głowie niebieski czepek zawiązany pod szyją na 
kokardę. Duża kokarda zdobi również czepek z tyłu głowy. Przy 
rękawach zielone wstążki spływające wzdłuż spódnicy ("stuły"), 
a na nogach haftowane czerwone pończochy z podwiązkami i 
płytkie, czarne półbuty. 

strój męski: składa się z białej koszuli, spodni (kiedyś 
zamszowych) w kolorze żółto-miodowym, kamizelki, długiego 
surduta jasno-granatowego lub czarnego na czerwonej 
podszewce, z czerwonym, wykładanym kołnierzem i z 
metalowymi guzikami. Na głowie czarny, filcowy kapelusz z 
charakterystycznym rondem, ozdobionym czarną koronką i 
długą czarną wstążką. Był to oczywiście strój odświętny, 
noszony do kościoła oraz podczas różnych świąt i do ślubu.

background image

Strój kaszubski

strój kobiecy: biała bluzka zdobiona 
koronką, spódnica układana w fałdy, 
zdobiona czarnymi wstążkami 
naszytymi u dołu, 
charakterystyczny haft na rękawach 
koszuli, fartuchu. Czarny, sukienny 
gorset i czepek haftowane złotą 
nitką. 
strój męski: biała koszula, 
jasnokremowe spodnie, 
ciemnoniebieski lub granatowy 
kaftan zdobiony haftem, przepasany 
czerwonym pasem, wysokie buty, 
na głowie czarny filcowy kapelusz 
przybrany czerwono-złotą wstążką.

background image

Utrzymanie

 Środki utrzymania czerpała ludność 

nadmorskich wsi Pomorza 
Zachodniego z rybołówstwa, a 
jedynie pobocznie z rolnictwa 
przyzagrodowego. 
    Inaczej jednak było we wsiach 
leżących z dala od morza i jezior. 
Tam głównym zajęciem stało się 
rolnictwo.  Przeciętny Pomorzanin 
zajmował się głównie uprawą roli, 
hodowlą, rybołówstwem, 
łowiectwem, zbieractwem, 
bartnictwem, a w miastach także 
rzemiosłem i drobnym handlem. 
Wymiany dokonywano na targach 
miejskich, organizowanych dwa razy 
w tygodniu. 
  

background image

Obrzędowość i zwyczaje

  W obrzędach dorocznych Pomorza Zachodniego 

charakterystyczne są zjawiska znane nam z obszaru 
całej Polski. 
    Wymienimy tylko te, które są ważniejsze ze 
stanowiska etnografii: chodzenie po wsiach tzw. 
trzech króli z Herodem, diabłem, dziadem, 
niedźwiedziem, kosą itp. 
    Praktykowano również wiosenne i letnie palenie 
ogni na wzgórzach w wielkim tygodniu przed 
Wielkanocą i na św. Jana w dniu 24 czerwca, taczanie 
jajek ze wzgórz w niedzielę wielkanocną. Owe 
wzgórza Niemcy nazwali "wendyjskimi wzgórkami„.

background image

Obrzędy

background image

Obrzędy i zwyczaje

 Bardzo wymowna w etnograficznej treści jest także pomorska obrzędowość żniwna. Ostatni snop ścięty 

na polu nosił nazwę stary albo dziad. Był on uroczyście odwożony do stodoły przy wtórze śpiewów i 
muzyki, umajony zielenią, czasami polewany przez parobków wodą. Cała ta obrzędowość nosiła 
nazwę korony
    Kiedy chodziło o szybkie zebranie siana lub zboża z czyjegoś pola zwoływaną całą wieś. Praca 
odbywała się wtedy nocą. Pracy towarzyszyły śpiewy i muzyka. Mężczyźni przychodzili "uzbrojeni w 
kosy, w sierpy, nawet pałki. Akcję poprzedzał ceremoniał sądu nad polami. 
    W obrzędowości wiosennej warto zwrócić uwagę na zwyczaj pierwszego wiosennego wypędu bydła 
na pole w Zielone Święta. Tu i ówdzie towarzyszyło temu wieńczenie zielenią rogów bydła, przepędzanie 
go w pobliżu ognia, okadzanie itp. Nawet gęsi otrzymywały wtedy wianki kwietne na szyje. Znane były 
także wyścigi pasterzy pędzących bydło po raz pierwszy w danym roku na pole. Najszybszy z nich 
zostawał królem pasterzy i miał prawo do specjalnego w tym dniu traktowania, poczęstunku, zabawy.
    Zwyczaje narodzinowe, pogrzebowe i weselne wykazują także liczne podobieństwa do 
odpowiedników z innych regionów Polski. Wiele z dawnych zabiegów o charakterze magicznym już w 
XIX wieku zanikało.
    Uważano np., że ciężarna kobieta nie powinna gotować wody, gdyż to może dziecku zaszkodzić. 
Dziewczyna, która straciła dziewictwo, mogła się okupić datkiem, składanym anonimowo na murze 
kościelnym. Zmarłemu mężczyźnie dawano do trumny: książkę do nabożeństwa, flaszkę wódki, monetę, 
trochę sierści i piór żywego, domowego inwentarza. Ławę na której stała trumna, wyrzucano z domu i 
składano razem z trumną do grobu. Chodzi w tym zabiegu o to, żeby duch zmarłego nie wracał i na niej 
nie siadał
. W trumnę i tragarzy uderzano zieloną wicią, którą po połamaniu rzucano także do mogiły. 
Gdy kondukt żałobny wyruszał z domu żałoby, przestawiano w pasiece ule oraz bydło w oborze - aby nie 
podążyło za zmarłym.

background image

Wesela

Wesela odbywano najchętniej w poniedziałki, 

piątki albo soboty, zazwyczaj w porze 
jesiennej. Gości na wesele spraszał starosta 
weselny. Kapelusz jego zdobiły pęki 
czerwonych, niebieskich i zielonych wstążek. 
Podobny pęk wstążek powiewał u jego laski 
barwne jedwabne wstążki grały zawszę 
znaczną rolę w zdobieniu weselnego stroju 
uczestników wesela. Druhny, których panna 
młoda powinna mieć przynajmniej cztery, 
zdobiły się także haftowanymi w kwiaty 
wstążkami, które przypinały na piersiach i z 
tyłu u stanika. Zaproszenia starosta wygłaszał 
w formie rymowanej, obchodząc kolejno 
domy. Prezenty ślubne ofiarodawcy składali w 
domu panny młodej w "dziewiczy wieczór", tj. 
wieczór poprzedzający dzień weselny. Po 
uroczystości kościelnej weselny orszak 
zazwyczaj wstępował na poczęstunek do 
karczmy, a dopiero potem następował powrót 
do domu, gdzie odbywała się uczta weselna. 
Parobcy rozwożący zaproszenia jeździli 
konno. Przystrojeni byli bogato, barwnymi 
wstążkami. W ręku dzierżyli oszczepy, także 
wstążkami przystrojone. Wjeżdżali konno do 
sieni, a nieraz nawet do izby i z konia 
wygłaszali rymowane zaproszenia. Weselne 
orszaki były zazwyczaj liczne. Państwo młodzi 
jechali wozem konnym, ciągnionym przez 
cztery konie. Na osobnym wozie, na czele 
orszaku, jechała kapela. 

Orszak weselny

background image

 Legendy

 Do ciekawszych opowiadań należy 

zaliczyć specyficznie nadmorskie legendy o 

widmowych łodziach rybackich, o potwornych 

rybach i ognistych ludziach lub legendy o wątkach 

historycznych, jak np. pochodząca z Rugii legenda 

o dawnych wendyjskich pochówkach.

    Wendowie chowali zmarłych co najmniej 

parami. Jeżeli ktoś zmarł a we wsi nie było 

drugiego nieboszczyka, wtedy zwłoki zmarłego 

mumifikowali, wieszając je nad ogniskiem. Tak 

uwędzone mogły one przetrwać miesiące i lata aż 

do momentu, kiedy zmarł ktoś drugi. 

background image

Język

  Słowińcy mieli także swoje śpiewki i przysłowia. A. Parczewski 

w latach 90 ubiegłego stulecia zanotował na ziemi koszalińskiej 

min. następujący urywek przyśpiewki: tańca ryba z rekom, 

zelena petraszka z posternekom, cebulka se nie modze 

dzeyewa, jak na zelona pietraszka tańcować nie mojegla. Jest to 

znany wątek piosenki polskiej.

    O kilku innych wspomina Tetzner. M.in. przytacza on 

śpiewkę: Na tej stronie jeziora, pasła dziewka gąsiora - także 

znaną nam z innych regionów Polski.

    Nie brak było Słowińcom przysłów także szeroko w Polsce 

rozpowszechnionych, że np. w noc są każdi koty szare lub jabłko 

padni niedalik od jabłoni.

    Wśród przesądów znanych w folklorze słowińskim przewija się 

m.in. charakterystyczny wątek o tym, że garbus i kuternoga 

mają właściwości czarownicze. 

background image

Sztuka ludowa

Osobnym działem ludowej kultury Pomorza 

Zachodniego jest sztuka ludowa. Z 

archaicznych instrumentów muzycznych 

zachowały się już tylko wspomnienia 

trubicach i trubach (Pyrzyce i pow. 

Słupski) oraz o dudach (pow. Słupski).

    Dawne ludowe skrzynie tak na 

Pyrzycach jak u Słowińców oraz Kaszubów 

były ozdobnie malowane w kolory modre i 

brunatne z ornamentami, których tradycje 

kontynuują jeszcze obecnie Kaszubi. 

Również dawne meble ludowe w Jamnie 

(pow. koszaliński) były barwnie malowane. 

Na tle brunatnym, a czasami modrym 

przewijały się faliste linie ornamentacyjne 

oraz ozdobne motywy serc, gwiazd, 

tulipanów, gołębia, a nawet stylizowanego 

orła. Motywy te były utrzymane raczej w 

jaskrawych kolorach.

    Z przepięknych haftów słynęły Pyrzyce. 

background image

Wnętrze mieszkalne

Wnętrze mieszkalne jest 

jednym z tych elementów 
kultury, w którym różnice 
wynikające ze stanu 
majątkowego, przynależności 
społeczno-zawodowej, 
a także indywidualny gust są 
wyraźnie widoczne. Ludowe 
meble Pomorza Zachodniego 
XVIII i XIX wieku 
charakteryzowały się przede 
wszystkim bogatą, 
florystyczną malaturą na 
ciemnoniebieskim lub 
ciemnozielonym tle. 

• Fotel, Pomorze Zachodnie, 1794, ze zbiorów 

Muzeum Narodowego w Szczecinie

background image

Wnętrze mieszkalne

• Krzesło, pow. Pyrzyce, 2 połowa XIX w., ze 

zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie

• Łóżko, Stary Przylep, gm. Warnice, pow. Pyrzyce, 

1787, ze zbiorów Muzeum Narodowego 
w Szczecinie

background image

Zbiory Muzeum 

Narodowego

W Muzeum narodowym  Szczecinie znajdują się 

liczne zbiory etnograficzne Pomorza 
Zachodniego. Do wiodących kolekcji zaliczają 
się: przedmioty związane z rolnictwem 
i rybołówstwem, wyroby rzemieślnicze (m.in. 
narzędzia kowalskie, tkackie, wyroby 
plecionkarskie, szkło i ceramika), tkaniny 
i elementy strojów ludowych, dzieła sztuki 
ludowej oraz tradycyjne pomorskie rekwizyty 
obrzędowe. Zbiory związane z rybołówstwem 
indywidualnym oraz morskim charakterem 
regionu reprezentowane są przez liczne 
rodzaje narzędzi połowowych z różnych 
okresów, jak: oścień, grzebienie, kotwy, żaki, 
wiersze, suwaty, sieci, kotwice, pływaki, 
czerpaki itp. oraz 15 łodzi rybackich, w tym 
typowe dla obszaru dolnej Odry i Zalewu 
Szczecińskiego: warpienka, stołczynka i heur, 
a także pełnomorska sianówka. Do cennych 
kolekcji należy zespół trzynastu XIX-
wiecznych skrzyń 
marynarskich o charakterystycznym 
trapezowym kształcie.

background image

Zbiory z Muzeum 

Narodowego

Drzwi kredensu z motywem 
tulipana Pyrzyce

Chusta, haft płaski kładziony 
Pyrzyce

background image

Podsumowanie

Ludowa kultura Pomorza Zachodniego składa się 

z elementów słowiańskich i germańskich, w 
wyniku kulturowych nawarstwień i asymilacji 
splotły się w wielu przypadkach w nierozdzielne 
związki. Wielkie Pomorze - obszar między dolną 
Odrą i dolną Wisłą, Bałtykiem, Wartą i Notecią - 
to kraina styku morza z lądem, obszar ścierania 
się i przenikania dwóch wielkich kultur i 
światów- niemieckiego i słowiańskiego. 

  

background image

Literatura:

• Fischer A.: Kaszubi na tle etnografii Polski. Toruń 1934
• POMORZE ZACHODNIE NASZA ZIEMIA OJCZYSTA: 

praca zbiorowa pod red. Kazimierza Ślaskiego. 
Poznań 1960

• Ślaski K.: Przemiany etniczne na Pomorzu Zachodnim. 

Poznań 1954

• Regiony W Dziejach Polski Pomorze Zachodnie 

,,Ludność Rodzima I Polska Na Pomorzu Zachodnim 
VIII-XX Wieku" Pod redakcją Kazimierza Kozłowskiego

• Pomorze Zachodnie poprzez wieki Pod redakcją Jana 

M. Piskorskiego

background image

Dziękujemy za uwagę


Document Outline