background image

XXXI Ogólnopolski Turystyczny Przegląd Piosenki Studenckiej 

BAZUNA 2003 

Tczew – zamek 

27 – 29 czerwca 2003 roku 

-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.- 

 

Tak naprawdę wyglądała okładka kurierka (przyciąłem część niezadrukowaną) 

-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.- 

W 2003 roku wystąpili na Bazunie: 
AJAGORE * BEZ JACKA * Danuta Błażejczyk * BOHEMA * CZERWONY TULIPAN * 
DOM O ZIELONYCH PROGACH * ENIGMA * Marek Gordziej i PRZEZ OKNO * 
Marek Górski * GRANT ACOUSTIC * Olek Grotowski i Małgorzata Zwierzchowska * 
Ula Kapała * KOCHANKOWIE RUDEJ MARII * Aśka Kondrat i LAUREACI * 
Tomasz Lewandowski * Ryszard Manias * MIETEK BLUES BAND * Tomasz Olszewski * 
SŁODKI CAŁUS OD BUBY * Maciej Służała * SMUGGLERS * Marek Sochacki * 
Andrzej Starzec * Marek Tercz * Grzegorz Tomczak * UKRYTY ZEGAREK * 
VERGIL VAN TROFF * WODNY PATROL 

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.- 

Otrząsnąć się po takich obchodach jak gniewskie - zadanie trudne, lecz nie takie progi 
pokonywali nasi organizatorzy. Jubileuszowa gorączka minęła, przyszedł czas, by nagły zryw 
i powszechne powstanie przeobrazić w formy systematyczne - pracę u podstaw i pracę 

background image

organiczną na niwie piosenki studenckiej, turystycznej i pochodnej (jak ją kto tam zwał). Cel 
grupy organizatorów był jasny - nieustannie nieść przed sobą ten kaganek pięknej pieśni, by 
coraz bardziej rozpraszać ciemności, dźwiękowy chaos i kakofonię. 

Stowarzyszenie PeStKA (Pomorskie, o intencjach: kulturalnej i artystycznej - dwóch w 
jednej), zawiązane z końcem starego roku, jako zadanie postawiło sobie właśnie 
ukierunkowaną pracę nad BAZUNĄ oraz działania promocyjne wokół Przeglądu. Tym 
samym organizator imprezy stał się "podwójny", przykłady organizacji podobnych imprez w 
Polsce przekonują jednak o zasadności takiego działania. 

Tczewianin Tomek Kończak wraz z małżonką Benitą (oraz latoroślą Bartkiem w roli 
obserwatora) wzięli na siebie miły obowiązek zainicjowania na swym terenie kolejnej 31. 
BAZUNY a na dodatek gros organizacji "miejscowej" . Rozmowy z władzami miasta Tczewa 
były do tego stopnia pomyślne, że na potrzeby BAZUNY sprawnie przeprowadzono remont 
miejscowego amfiteatru. 

Termin imprezy, wraz z końcem czerwca pozostał aktualny, w kierownictwie znalazła się 
nowa osoba: programowy Kamil Badzioch (wreszcie kierownik artystyczny, który jest 
czynnym muzykiem, więcej - laureatem BAZUNY). Marek Skowronek, nie dopuszczający do 
programu nikogo przez lata i teraz pozostawił sobie coś - część konkursową. 

Twarda rzeczywistość dopadła grono organizatorów już na początku ich pracy. Kłopoty ze 
sponsorami zaczęły się wiosną i trwały jeszcze przez długi czas (wraz z końcem imprezy nie 
ustając). Nie było więc mowy o powtórzeniu zestawu gości sprzed roku. Celem stało się 
wprowadzenie imprezy w swą kolejną dekadę, by systematycznie, już nie od wielkiego 
dzwonu, niosła niezmienną ideę - radości śpiewania, aby dla wykonawców była stałą zachętą 
do pracy nad warsztatem muzycznym i poetyckim, zaś dla widowni - zawsze niezwykłym 
wydarzeniem, niekończącym się muzycznym maratonem. Tak postawione wytyczne zostały z 
powodzeniem zrealizowane. 

Grono bazunowych gości po latach przerwy uświetnili Andrzej Starzec i Ryszard Manias, 
niegdyś przez krótki czas śpiewający razem. Do wydarzeń, nieco odmiennych gatunkowo, 
urosły występy CZERWONEGO TULIPANA i SĄSIADÓW GUSTAWA. Punktem 
szczególnym, zupełnie innej klasy, była, wieńcząca piątkową noc pieśń o ... insektach (ci, 
którzy doczekali, pamiętają jej szczególną sceniczną oprawę i choreografię), kierowana w 
okna bloku naprzeciw sceny, aby ostrzec mieszkańców w.w. kwater przed uciążliwościami 
parnego, gorącego lata (które później naprawdę nadeszło - przyp. red.). 

Rekordowy piątkowy konkurs zgromadził 27 wykonawców, ponad połowę stanu ogólnego, 
zwykle najbardziej liczną i najlepiej obsadzoną jest ostatnia konkursowa część sobotnia. 
Rajdowa Piosenka Roku 2003 to "Gdybyś latem zapytała" gdańskiej grupy VERGIL 
VAN TROFF
. Najlepszym wykonawcą został Michał Cylka ze Środy Wielkopolskiej, 
dodatkowo nominowany do Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie - BAZUNA w 
roku 2003 zyskała prawo kwalifikacji do tej prestiżowej imprezy. Najlepszą interpretacją 
obwołany został stary, jednak wciąż żywy w turystycznych kręgach "Diabeł i anioł", w wersji 
sandomierskich PANIEN Z MOKRĄ GŁOWĄ. Nasza kochana Publiczność wybrała sobie 
(ponownie) grupę KRÓTKI SŁOŃ (BEZ) NERSA. 

Nader bogaty jak na "zwykłą", seryjną edycję był program BAZUNY 2003. Bez świętowania, 
fety i sztucznych ogni, za to z potężną dawką docierającej wszędzie wysokiej jakości muzyki. 

background image

Bazuna 2003 była imprezą kwalifikującą na Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie. 

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.- 

WERDYKT JURY 

Sprażone słońcem Jury 31. Ogólnopolskiego Turystycznego Przeglądu Piosenki Studenckiej 
BAZUNA 2003, przyrosłe do twardych siedzisk tczewskiego świeżo wyremontowanego 
amfiteatru w składzie: 
 

- Marzena Chabowska 

 

- Patrycja Rusek 

 

- Marek Gordziej 

 

- Maciej Służała 

 

- Marek Tercz 

 

- Grzegorz Tomczak 

 

- Wiesław Zielonka 

po burzliwej z użyciem wyrażeń estetycznie ostrych, postanowiło, co następuje: 

1.  Do tzw. Złotej dwudziestki piosenek laureatek zakwalifikować: 

(w kolejności: tytuły i wykonawcy)  

"W dal"- POD DUDĄ  

"Popłyniemy gdzieś"- DD9  

"Niedospana" i "Jak kamień"- Agata Gałach  

"Parawany' i "Wakacje w Iraku' - Bartek Kalinowski  

"Wędrówka" - KMT TUREK  

"Chwile" i "Droga którą dobrze znasz" - GRAND ACOUSTIC  

"Wędrujemy" - NA BANI  

"Pożegnanie lata" - PANNY Z MOKRĄ GŁOWĄ  

"Cóż ci dam" - Agata Szewczyk  

"Myśliki" - Mariusz Orzechowski  

"Sen bez twarzy" - Paulina Krajewska  

"Łotrem jest, kto w młodości godzi się na kompromisy..." - Kamil Badzioch  

"Zmrok. Jesień nad Popradem" - Martyna Lemańczyk  

"Anioł Stróż" i "O nich" - ONI i ...ONA  

"Kości' - DOKŁADNIE TAK  

"Senny Beskid" - BRZMIENIE CISZY  

"To tylko sen" - GABRYŚ  

"Bielenie" i "To co mam najlepszego"- MITRANDIR  

"A kiedy zgasną"- Michał Cylka z zespołem  

"Pod słońce"- ZGÓRYMYSYNY Z CÓRKĄ  

2.  Nagrody specjalne i wyróżnienia otrzymują:  

Mariusz Marcin Dekiel - za promowanie alternatywnych form turystyki 
nagrodę w postaci jednodniowej pieszej wycieczki dowolnie wybraną trasą 
przez pustynię Błędowską od Olkusza do godziny piętnastej, z wyłączeniem 
kosztów transportu i wyżywienia.  

zespół MIMOZA - za wykonanie piosenki "Czarne perfumy"  

Jerzy Paweł Duda - wyróżnienie za to, że jest zespół TEATR - za łamanie 
stereotypów w prezentowaniu piosenki poetyckiej.  

Aśka Kondrat i LAUREACI-za piosenkę "Nie opłacasz mi się"  

background image

Mariusz Zawadzki - za umiejętności wokalne i niezłe rockowania na rynku 
popowym.  

Mariusz Orzechowski - za dojrzałość wykonawczą  

Paulina Krajewska - za ewidencyjny talent wokalny  

Tomasz Hańc z zespołu MITRANDIR - za dojrzałość poetykę i poruszenie 
tematów ważkich w wierszu "Bielenie"  

Michał Cylka - za kontynuowanie klasycznego nurtu piosenki autorskiej i 
walory literackie utworów.  

Zespół ZGÓRMYŚMY- za precyzyjne przygotowany i spontaniczne 
wykonany ruch sceniczny nie kolidujący z profesjonalizmem muzycznym.  

3.  W kategorii interpretacji nagrodzono piosenkę "Diabeł i anioł" wykonaną przez 

PANNY Z MOKRĄ GŁOWĄ, dodatkowo wyróżniono utwory: 
- "Źródło"- w wykonaniu Marcepana Mareckiego i "Do Neptuna"- w wykonaniu 
ZGÓRMYSYNY z CÓRKĄ  

4.  Członkowie Rady Artystycznej Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie, przy 

pełnym poparciu pozostałych jurorów, do tegorocznej edycji Festiwalu 
zakwalifikowali: 
- Mariusza Orzechowskiego oraz 
- Michała Cylkę  

5.  Nagrodę specjalną im. Jacka i Janka Stefańskich otrzymuje Bartek Kalinowski  
6.  Najlepszym wykonawcą Przeglądu BAZUNA 2003 został Michał Cylka z zespołem  

7.  Rajdową Piosenką Roku 2003 została piosenka do słów i muzyki Łukasza 

Majewskiego pod tytułem "GDYBYŚ LATEM ZAPYTAŁA" w wykonaniu zespołu 
VERGIL VAN TROFF. Dodać należy, że o tytuł ten zaciekle rywalizowała piosenka 
"Pod słońce" w wykonaniu ZGÓRMYSYNÓW Z CÓRKĄ  

8.  Nagrodę Publiczności otrzymuje KRÓTKI SŁOŃ BEZ NERSA.  

Jury tradycyjnie przypomina, że oprócz śpiewania istnieją inne formy samorealizacji, jak: 
zbieranie jagód, zbieranie butelek bądź uporczywe obstawianie zakładów Totalizatora 
Sportowego. 
Jury z satysfakcją odnotowuje, że zaprezentowanych piosenek było tyle samo ile 
dalmatyńczyków w filmie Disneya. Miało to znaczący wpływ na kolor skóry jurorów. W 
związku z tym Jury zwraca się z nader uprzejmą prośbą o zabezpieczenie kremów z filtrami 
UV jako jako stałego wyposażenia zapewnienie warunków pogodowych zgodnych z normami 
obowiązującymi w UE lub sprowadzenie właściwego szamana w celu naczelnego halogenu. 

W pogodnym nastroju, po wymienieniu serii bolesnych uwag Jury w świetym pokoju rozeszło 
się wreszcie do swych domów. 

Podpisy....... 

P.S. Werdykt jest prawomocny mimo zaawansowanych objawów udaru słonecznego u 
większości członków Jury. 

 

-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.- 

 

background image

-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.- 

KURIEREK – ŚPIEWNIK 

01.  NIEDSPANA 

sł. i muz. Marek Suchacki, wykon. Agata Gałach z Sandomierza 
 
Może to sen zły jaki 
Czy niepokoju wiatraki, 
Może samochodów widmo 
Lub wyobraźni straszydło, 
Może aromat kawy, 
A może babskie sprawy, 
Czułej Ofelii nieszczęście, 
A może czas na zamęście. 
 

Niedospana, nieprzygotowana 

 

Ni do życie, ni do bicia, ni do prania 

 

Nieubrana, nieposkładana 

 

Z kąta w kąt skrył się gdzieś stały ląd. 

Mina 0 zielona cytryna 
Dziewczyna zdrowa jak szpinak 
Wcześnie zaczyna dzień, 
Nie jada proszków na sen, 
Myśli nie może pozbierać, 
Gapi się w okno i ziewa. 
Może nie kocha jej nikt. 
 

Musi wstać, musi wyjść, musi grać… 

 

Niedospana, nieprzygotowana… 

 

02.  JAK JAMIEŃ 

sł. i muz. Marek Suchacki, wykon. Agata Gałach z Sandomierza 
 
Chcesz we mnie znaleźć miękkość mchu 
We włosach uwić gniazdo 
Bym ptakiem była twego snu 
Latarni morskiej gwiazdą 
Lecz zbyt gwałtownym czynisz lot 
W rezerwat mego ciała 
W zbyt czuły punkt chce trafić grot 
Gdy niesie go twa strzała. 
 

Zmieniasz się w kamień twardy i szorstki 

 

Zimna jak granit, kiedy mnie dotkniesz 

 

Jestem jak skała nad brzegiem morza 

background image

 

Przypływem uczuć we mnie uderzasz 

 

Jak kamień. 

Chcę w tobie znaleźć pewność słońc 
Opokę ciepła własną 
Byś pielęgnował zieleń mą 
Kruchą i delikatną 
I byś cierpliwy raczył być 
Nim owoc co otworzę 
Ty w piach przemieniasz się i żwir 
Gdy dotknie cię mój korzeń. 
 

Zmieniasz się w kamień twardy i szorstki 

 

Zimna jak granit, kiedy mnie dotkniesz 

 

Jestem jak skała nad brzegiem morza 

 

Zniszczy cię fala, pochłonie woda. 

 

03.  CZARNE PERFUMY 

sł. Agnieszka Osiecka, muz. autor nieznany, wykon. grupa „mimoza” ze Starogardu Gdańskiego 
 
No to czego chcesz?   

 

b As F

7

 b 

Moje kiecki chcesz   

 

es As Des 

To bierz 

 

 

 

es As F

7

 

Nie bogaty z ciebie czart 
Czarne perfumy 
Tuzin kart. 
 
Pan unosi brew 
Pan apetyt ma  na krew 
Bardzo proszę podpis mój 
Jasna rzecz 
Gra jest o skórę 
Nie o strój. 
 
No jak tak, to tak! 
Jest pergamin, sznur i lak 
Popatrz diable prosto w twarz 
Graj va-bank 
Moje warunki dawno znasz. 
 
 

Na pokuszenie zawiedź nas 

 

W niebo piekło z nami zagraj raz 

 

Przypomnij zapach grzechy 

 

Ach na pokuszenie zawiedź, zawiedź nas. 

 
No to czego znów? 

background image

Już dostałeś stada krów 
I czerwony nosisz pas 
A ty co? 
Nowe rozdanie… 
 

04.  MYŚLIKI 

sł., muz. i wykon. Mariusz Orzechowski z Hajnówki 
 
tyle tu smutku 
bo żryć by żyć 
bo chcieć by mieć 
to za mało 
 
i tyle złości 
bo czuć bez czułości 
nie da się 
a tak by się chciało 
 
a ciało do ciała 
to nie jest radości królestwo 
to kurestwo 
 
za mało nas w niebie 
za mało w nas nieba 
z butami w przyszłości tkwi 
przeszłość 
 
zmyśliki 
konkluzje 
skądś dokądś 
dążenia 
 
dusz mój się drze we mnie 
wij mój robi co zechce 
z mózgu 
dziurę we łbie 
we mnie 
mało mnie coraz mniej 
mnie mniej pomalej 
jednak konsekwentniej 
 
tuż już błędny chód 
dusz tuż czyjś i mój 
lecz poza zasięgiem 

background image

tyle tu smutku… 
 
skończyć by 
chciało się 
lecz mnie coraz mniej 
z dnia na sen 
 
skończyć bym 
duszy mej 
obejrzeć mógł 
rewers 
 

05.  PARAWANY (potrzeba izolacji) 

sł., muz. i wykon. Bartek Kalinowski z Gdyni 
 
Wyjeżdżamy do kurortu na wakacje  

d A d 

Biorę żonę, dzieci i pędzę na stację   

D

7

 g 

Mam

 

słoneczne okulary 

 

 

czapkę z daszkiem, dwa browary 

 

najważniejsze jest jednak to:  

 

E A 

 

PARAWANY  

 

 

 

Jestem odizolowany   

 

 

Choć na plaży sporo kości,   

 

Żona pragnie intymności 

 

 

Więc przybijam młotkiem go  

E A 

 

PARAWANY  

 

 

 

Jestem odseparowany  

 

 

Na ten motłoch nie ma rady   

 

Będę stawiał barykady 

 

 

Bezpieczeństwo to jest to. 

 

A d 

Leżę teraz tak bezpiecznie odgrodzony, 
Zamiast morza widzę ciało mojej żony, 
Dzieci lepią z pisaku zamki, 
Ktoś sprzedaje jagodzianki, 
Na pontonie bym p[opływał. 
 

PARAWANY 

 

Moje żółte ściany, 

 

Żona ma arbuza zżera, 

 

Dziecko je lody Schöllera, 

 

Chciałbym wyrwać się z tego lecz, 

 

PARAWANY 

 

Jestem zdesperowany, 

 

Wokół żółta barykada, 

 

Leżak żona rozkłada, 

background image

 

A ja leżę jak zdechły śledź. 

Mnie przeraża ta potrzeba izolacji, 
Mam lornetkę, ale brak mi orientacji, 
Każdy byczy się w promieniach, 
Chciałbym zażyć trochę cienia 
Więc parasol stawiać chcę. 
 

PARASOLE 

 

Ja to wszystko chromolę, 

 

Żona gada coś od rzeczy, 

 

Bym jej nasmarował plecy, 

 

Czuję się jak szpieg zza krat. 

 

TE LEŻAKI 

 

Ze stelażem plecaki 

 

Ona chyba zwariowała, 

 

Całą chatę zabrała, 

 

Odgrodziła cały świat. 

Nie popatrzę na dziewczyny, nie ma bata, 
Ten parawan izoluje mnie od świata, 
Żona ma wielkie kompleksy, 
Na dodatek głupie teksty, 
A ja wyrwać się z tego chcę. 
 

PARAWANY 

 

Jestem zamaskowany, 

 

Przytłaczają mnie okopy, 

 

Zamki, fosy i wykopy, 

 

Po horyzont tylko to. 

 

PARAWANY 

 

Jak bałwany pełen piany 

 

Niech poniosą morskie fale, 

 

Chcę uciekać jak najdalej, 

 

Rzucam bunkier, idę na dno. 

 

06.  WAKACJE W IRAKU 

sł., muz. i wykon. Bartek Kalinowski z Gdyni 
 
Szukam ofert turystycznych po Monciaku   

h e 

Nagle taki oto napis przybił gały 

 

 

A D Fis 

Zapraszamy na wakacje do Iraku 

 

 

h e 

Transport darmo, wypoczynek doskonały.   

A D Fis 

 
Tam pogoda jest po prostu wyśmienita, 
PAP podaje, że w Bagdadzie słonko świeci, 
Trzeba zabrać maski, kaski, no i kwita, 
One-way ticket proszę bardzo, no to lecim. 

background image

 
W samolocie mi podano spadochrony, 
Poklepała mnie po plecach stewardesa, 
Nad Bagdadem niech pan będzie przyczajony, 
Dobrze pójdzie, to pan zrobi niezły desant. 
 
 

Wakacje w Iraku, wakacje, 

 

Tam czeka cię niezła przygoda, 

 

Dolarów i ropy monstrancje, 

 

Energii, wigoru co doda. 

 
I ląduję bez problemów pod ostrzałem, 
Jakaś gwardia do mnie zmierza żywym krokiem, 
Ej, turysta, ty o wojnie nie wiedziałeś, 
Telewizor wyrzuciłem już przed rokiem. 
 
Jakieś czołgi na mnie suną i moździerze, 
Bombki lecą jak z choinki – duże, małe, 
W szkołach pełno amunicji i żołnierze, 
Dobrze, że zakupu kasku dokonałem. 
 
Szwadron zabrał mnie gzygzakiem do schroniska, 
Tam czekała mnie odprawa paszportowa, 
Miły człowiek, co miał beret i wąsiska, 
Mówi: „Będziesz naszą kartą przetargową”. 
 
Wszystko dobrze, tylko czemu ptak nad głową lata, 
To muzyka z „Tomahawków” w uszach śwista, 
Bagdad dzisiaj to jest przecież centrum świata, 
Ja w tym świecie jestem jedyny turysta. 
 
Poburzyli sto meczetów i pałaców, 
Ponoć suną na nas wnuki Dżyngis Chana, 
Razem z nimi jak GROM suną też Polacy, 
Jak dojdą będzie biba murowana. 
 
Do kwatery mi wpuścili jakby świra, 
Co bagnetem mnie po szyi lekko trącał. 
Telewizja mnie puściła Al-Dżazira 
Mieli rację – atmosfera jest gorąca. 
 
10 lat tropili chemię inspektorzy, 
Te irackie tradycyjne kosmetyki, 
Mój lokator puszkę z nimi mi otworzył, 

background image

I poznałem w pierwszy dzień te specyfiki. 
 
Lecz od czego moja maska, brak mi słowa, 
Co przezornie mi sprzedali przewodnicy, 
Mój lokator później szybko wykitował, 
Ja wyszedłem na spacerek po stolicy. 
 
 

Wakacje gorące w Iraku, 

 

Tam czeka was niezła przygoda, 

 

I co, panie Schröderze, Chiracu? 

 

Tej ropy pieniędzy wam szkoda? 

 

07.  SENNY BESKID 

sł. i muz. Pelton, wykon. grupa BRZMIENIE CISZY z Sosnowca 
 
Znów w Beskidy przyszła jesień 

 

a d 

Już leniwie płynie czas 

 

 

E a G 

Sennie się przeciąga wrzesień 
Tu nikogo oprócz nas. 
W filiżance z czarną kawą 
Świecy płomień kąpie się 
Stary pies śpi pod ławą 
O czym śni, któż to wie. 
 

Zdejmę dzisiaj z mgieł sukienkę 

 

F G C d 

 

Abyś ujrzeć mógł mnie znów  

 

a G E E

7

 (E

7/4

 

I zaśpiewam ci piosenkę 

 

Ukołyszę cię do snu. 

Zegar tyka już zmęczony 
W kącie cicho huczy piec 
Czas opuścić już zasłony 
I pod miękkim kocem lec. 
Nad Beskidem chmury sine 
Jak parasol pięknych dam 
Zostawiłeś tam dziewczynę 
Czy ją znajdziesz, nie wiesz sam. 
 

Nad Beskidem chmury sine 

 

Jak parasol pięknych dam 

 

Zostawiłeś tam dziewczynę 

 

Czy ją znajdziesz, nie wiesz sam. 

[recytacja] 

 

08. POPŁYNIEMY GDZIEŚ 

sł. Karina Sikorska, muz. Natalia i Karina Sikorskie, wykon. grupa DD9 z Łodzi 
 

background image

Tyle lat już minęło   

 

C

7

 F

7

  

A nas starość nie dopada 

 

C

7

 G

7

 

Bo wędrować my lubimy 

 

C

7

 F

7

 

Nawet jeśli deszczyk pada.   

C

7

 G

7

 

Nie potrzebne parasole 
Nie potrzebne nam kaptury 
Czy jesteśmy nad jeziorem 
Czy też wyjeżdżamy w góry. 
 

Popłyniemy gdzieś daleko 

 

By zobaczyć trochę świata 

 

Popłyniemy długą rzeką 

 

Aby nie zmarnować lata. 

Na Mazury i nad morze 
Tam po łąkach pobiegamy 
By zobaczyć ranną zorzę 
I co robią dwa bociany – hej 3 
Tyle lat już minęło 
A my się nie starzejemy 
Tyle dróg znamy na pamięć 
Ale zwiedzać nadal chcemy. 
 

Nie zadawaj więcej pytań 

 

Tylko już zakładaj kurtkę 

 

Bo czekają nas jeziora 

 

Mamy tam otwartą furtkę. 

 

09. KOŚCI 

sł. i muz,. Wojciech Podedworny, wykon. grupa DOKŁADNIE TAK z Warszawy 
 
Rzucasz teraz kością na blat mego serca 

 

A E fis E 

Gdy wypadnie oczko, już w nim nie zamieszkasz. 
[…………………………………………………?] 
Ty grałaś, ja grałem, ty się śmiałaś, ja płakałem. 
 

Moje twoje, twoje moje nasze 

 

Chodź kochanie dziś zagrajmy razem 

 

Moje twoje, twoje moje nasze 

 

Chodź kochanie dziś zagrajmy razem 

 

Zagrajmy!!! 

Widziałem dzisiaj w nocy, tak śniło mi się trochę 
Że przyszłaś teraz sama, bez kart no i bez kości 
I powiedziałaś: Koniec już dosyć tej zabawy 
Nim znowu grać zaczniemy, kochanie zaśpiewajmy. 
 

Moja droga, moja miła, może wreszcie byś skończyła 

 

Chcesz hazardu, chcesz emocji do kasyna idź grać 

 

Chcesz hazardu, chcesz emocji do kasyna idź grać 

background image

 

Chcesz hazardu, chcesz emocji do kasyna idź grać 

 

W kości!!! 

Pamiętam dzień w którym zakochałem się 
Powiewny wiatr gładził rozpaloną twarz 
I ty, ty wśród drzew najpiękniejszą byłaś tam 
I znowu dziś zagramy, zagramy jeszcze raz. 
 

10.  TO TYLKO SEN 

 

sł. i muz. Kamil Wasicki, wykon. grupa GABRYŚ z Konina 
 
Tylko się nie dziw 
Gdy z śnieżnobiałych kartek 
Twojego pomurnika 
Skradnie ktoś kilka ołowianych słów 
Ubierze je w białe nie noszone skrzydła 
Czyniąc tym samym 
Anielski cud. 
 

Ty lepiej 

 

Powiedz, że to sen 

 

Powiedz, że to sen 

 

Powiedz, że to tylko smutny sen. 

Tylko się nie dziw 
Gdy z ulubionych dźwięków 
Z tych schowanych na lepsze dni 
Wyrośnie bezdźwięcznie stumilowy las 
Przysłoni cieniem promieniste myśli 
Roztoczy wkoło zdradliwy blask. 
 

Ty lepiej… 

Tylko się nie dziw 
Gdy po zdobytym szczycie tym największym 
Wybłaganym 
Wyrośnie przed tobą jego starszy brat 
Jeszcze bardziej stromy 
Jeszcze bardziej kręty 
Nie pierwszy raz. 
 

Ty lepiej…  

 

11.  CHWILE 

sł. i muz. Dariusz Niemcewicz, wykon. grupa GRAND ACOUSTIC z Gdańska 
 
Zanim minie znowu dzień   

D e

7

 D 

Gdy tak siedzisz obok mnie   

e

7

 D 

I rozmowy zamierają 

background image

Nasze myśli ulatują 
Nasze serca się mijają. 
 
Zanim minie znowu dzień 
Odwiedzamy nasze ścieżki 
Dotyk dłoni już nie znaczy 
Że rozumiesz mnie bez słów 
Nasze myśli ulatują 
Nasze serca się mijają. 
 
Chwile  

 

 

 

D A a G 

To są tylko chwile 

 

 

D A h G 

 
 

12.  ŁOTREM JEST, KTO W MŁODOŚCI… 

sł. Antoni Słonimski, muz. Sławomir Piorun, wykon. Kamil Badzioch z Gdańska 
 
Łotrem jest kto w młodości   

 

e C 

Znosi kompromisy 

 

 

 

D e 

Kogo nęci brzuch pełny 

 

 

e C 

I wypchana kiesa 

 

 

 

D e 

Łotrem jest kto nie marzy 

 

 

a C 

Jak ten z Cervantesa   

 

 

D e 

Aby słońca dosięgnąć  

 

 

D e 

Złotym ostrzem spisy. 

 

 

a C D e 

 
Godzien wzgardy kto jeno 
Pełnej szuka misy 
I kto iskier radości 
Mieczami nie krzesa 
Kogo wstrzyma w zapędzie 
Ostrożności kresa 
Kto nie lata jak orły 
A stąpa jak lisy. 
 
Młodość winna być nagła 
I ostra jak klinga 
Fale życia pruć chyżo 
Jak łódka wikinga 
Śmiałym okiem w najdziksze 
Przenikać ostępy 
Nim przezornej starości 
Wiek nadejdzie tępy. 

background image

 
Zanim los orle skrzydła 
Łamiący na strzępy 
Nie zmieni piór skrzydlatych 
Na pióra flaminga. 
 

13.  NOTHING ELSE MATTERS 

sł. James Hetfied, muz. Lars Ulrich, aranż. Wojciech Kopylec, wykon. METALLICA z Birminnghsm 
 
So close no matter far, 
Couldn`t be trusting more from the heart. 
Forever trusting who we are, 
And nothing else matters. 
 
Never opened myself this way 
Life is ours, we live it our say, 
All these words I don`t just say, 
And nothing else matters. 
 
Trust I seek and I find in you 
Everyday for us something new. 
Open mind for a different view, 
And nothing else matters. 
 
Never cared for what they do. 
Never cared for what they know, 
But I know. 
 
So close no matter how far, 
Couldn`t be much more from the heart. 
Forever trusting who we are, 
And nothing else matters. 
 
Never cared for what they do. 
Never cared for what they know, 
But I know.

 

 

14.  SMELLS LIKE TEEN SPIRIT 

sł. i muz. Kurt Cobain, aranż. Wojciech Kopylec, wykon. NIRVANA z Seattle 
 
Load up on guns and 
Bring your friends 
It`s fun to lose 

background image

And to pretend 
She`s over bored 
And self assured 
Oh no, I know 
A dirty word. 
 

Hello, how low? 

With the lights out it`s less dangerous 
Here we are now 
Entertain us 
I feel stupid and contagious 
Here we are now 
Entertain us 
A mulatto 
An albino 
A mosquito 
My libido 
Yeah 
I`m worse at what I do best 
And for this gift I feel blessed 
Our little group has always been 
And always will until the end. 
 

Hello, how low? 

With the lights out… 
And I forget 
Just why I taste 
Oh yeah, I guess it makes me smile 
I found it hard 
It was hard to find 
Oh well, whatever, nevermind 
 

Hello, how low? 

With the lights out it`s less dangerous… 
 

15.  NIE OPŁACISZ MI SIĘ 

sł. Joanna Kondrat, muz. Marcin Kiełbasa, wykon. Asia Kondrat i grupa LAUREACI z Bartoszyc 
 
Nie opłacasz mi się mój zbyt drogi   

g

7

 

Może nazbyt się, myślę wyceniasz   

E

bma

 g

7

 

Ja nie płacę za brak wyobraźni 

 

E

bma

 g

7

 

A tym bardziej za brak uwielbienia.   

F

add9

 E

bma

 g

7

 

Zresztą wcale mnie nie stać na ciebie 
Możesz koszt swój obniżyć, nie szkodzi 
Ja nie kupię więc zostań w swej cenie 
Wielkiej mi to różnicy nie zrobi. 
Tak naprawdę to drogi nie jesteś 

 

d

7

 E

bma

 

background image

Trochę nisko cię może wyceniam   

F

add9

 g

7

 

Nie opłacasz się jednak mój tani 

 

E

bma

 g

7

 

Bo nie płaci nikt za brak myślenia.   

F

add9

 E

bma

 g

7

 // E

bma(b5)

 d

7

 x 4// 

 

 

16.  WĘDRÓWKA 

sł. i muz. Paweł Ciemniewski, wykon. grupa KMT z Turku 
 
Znowu idziemy przed siebie 
Dokąd nikt tego nie wie, nie 
A ty zrzuć pantofle z nóg 
Włóż buty rajdowe i w drogę, bo: 
 

Po to jest właśnie wędrówka 

 

By zapomnieć co to zły dzień 

 

Żeby przeżyć kolejną przygodę 

 

Aby znowu dogonić swój cień. 

Idziemy razem na szlaku 
Wiatr w oczy lub w plecy nam dmie 
Ty pytasz mnie po co to robię 
Ja tego nie wiem, lecz jedno wiem: 
 

Po to jest właśnie wędrówka… 

Znałem kiedyś faceta 
Który powiedział mi o tym, że 
Czas jest jak rwąca rzeka 
Lecz ty idź do przodu i jedno wiedz: 
 

Po to jest właśnie wędrówka… 

 

17.  ZMROK. JESIEŃ NAD POPRADEM 

sł. Jerzy Harasymowicz, muz. i wykon. Martyna Lemańczyk z Chojnic 
 
Obłoki jak anioły pochyliły się nad ziemia   

 

d

7

 G

6

 C

7+

 

Ich skrzydła się zetknęły 

 

 

 

 

a

7

 

Wtem zaszczekały psy i nad dogi jesiennej kurze   

d

7

 E

7

 a

7

 A

7

 

Jak czarne kawałki płaszcza wznoszą się wrony 

 

d

7

 G

6

 C

7+

 a

7

 

W niebo, gdzie październikowych wiatrów   

 

d

Kwitną róże.   

 

 

 

 

 

E

7

 

 

Powoli, powoli szarzeją gniazdka połemkowskich wsi 

 

F

6*

 F

*

 

 

Już ledwo widać jak cerkiewki czarne pisklę łebek unosi   

a A

4

 

 

I w żółty dziób chwyta poprzecznie dwie wielkie ćmy 

 

I ile ma głów jeden koń, nie wiadomo 

 

Na mostku wśród osin. 

Obłoki jak toboły bielizny aniołów są tak liliowe 
Pocałunki złotych listków kładą się na oczy 
Nad światem księżyc już majaczy w dymach mgieł 

background image

I srebrny haczyk gwiazdki batem wóz zarzucił, 
Co pustką się toczy.   
 

18.  A KIEDY ZGASNĘ… 

sł., muz. i wykon. Michał Cylka ze Środy Wielkopolskiej  
 
Całuję twoją dłoń 

 

c

7

 

Ze smutkiem na ustach 

G

7

 

Palcem kołyszę os 
Choć dzień jeszcze nie ustał. 
 
I tak patrzymy 
Przez brudne szyby 
Na ten z betonu świat 
Prawdziwy na niby. 
Na ludzi 
I polbruk przed blokiem. 
Dawno już minął czas 
Gdzie człowiek to człowiek. 
Lecz jest ocean spraw, 

 

 

f

7

 C

7

 

Których zaszła potrzeba 
I ocean słów   

 

 

 

W papierosowych zbrojach.   

 

C

7

 

 
Tak po dziś dzień odbywam karę,   

c

7

 G

7

 

Za czyjeś winy, czyjąś niewiarę. 
A kiedy zgasnę w tym dziwnym zamęcie, 
To będę wszędzie, choć mnie nie będzie już. 
 

19.  BIELENIE 

sł. i muz. Tomasz Hnać, wykon. grupa MITRANDIR z Poznania 
 
Kto się boi trędowatych 

 

 

h A h e h 

Kogo oczy bolą od patrzenia  

 

e fis 

Na kalekie dzieci 
Kto policzki ma pustynne 
Czyj ten powóz sześciokonny 
Czyje buty czyste, 
Choć po błocie, wśród zarazy chodzą 
Tego ręce brudne w pieczarach kieszeni 
Liczą na palce ile dostaną 
Za rzeczy chłopca 
Który umarł wczoraj. 

background image

 
Kto potrafi czynić cuda 

 

 

H h A h 

Jednym ciepłym słowem 

 

 

h G Fis 

Może rozgrzać czyjeś blade serce   

e Fis G Fis 

Ale na to mu czasu szkoda 
Ten 
To rzeźnik jest najgorszy 
Tego mordy zasmuconej 
Nie chcę widzieć na pogrzebie 
Mojej wiary w ludzi. 
 
Nic się nie zmienia w nas 
I tak już chyba zostanie 
Ja znów się skończę 
Ty wciąż grasz 
Marta bieleje w anioła. 
 

20.  TO CO MAM NAJLEPSZEGO 

sł. i muz. Tomasz Hnać, wykon. grupa MITRANDIR z Poznania 
 
Czego szukam  

 

 

 

 C d g 

Kto zawiązał mi oczy  

 

 

d g F 

Przecież wszystko czego pragnę 
Jest obok 
Nie wyciągam jednak 
Rąk z kieszeni 
By znaleźć 
By coś zmienić. 
 

Może kiedyś   

 

 

d C F C 

 

Kiedy stanę na brzegu 

  

d C F C 

 

Tej jedynej, wyśnionej rzeki   

d C F C 

 

Może wtedy   

 

 

d C 

 

Uda nam się zbliżyć 

 

Dłoń do dłoni 

 

Serce do serca. 

To co mam najlepszego 
Wiarą jest w wiatraki 
Nierealne, niebanalne 
Zawsze dalej niż ty. 
 
 
 
 

background image

21.  WĘDRUJEMY (dwa światy) 

sł. Tomasz Borkowski, muz. Magdalena Snarska, wykon. grupa NA BANI z Trójmiasta 
 
Wędruję ścieżką od ciebie do ciebie  

 

a

9

 

Choć droga prowadzi tylko przez góry 

 

fis F a

9

 

Przez świat zatopiony wierzchołkami w niebie 
Dwa światy znam – lecz ten mój to który? 
Góry rozpadły się w stos fotografii   

 

D E

7

 

Poprzecinane wąwozami miasta 

 

 

a

9

 fis F a

9

 

Ale ty mój świat ułożyć potrafisz 
I świat znów zaczyna w góry się zrastać. 
 

Góry to nasze spiętrzone marzenia   

C G a F 

 

W górach ludzie jak one rosną ku niebu 

 

Morze szczytów nas w  żeglarzy przemienia 

 

Sterujących coraz dalej od brzegu. 

 

Góry to ludzie którzy je niosą w plecaku 

 

Ludzie są jak góry które noszą w sobie 

 

Gdzie oczy poniosą wędrujemy szlakiem 

 

A u celu i tak czeka drugi człowiek. 

Wędruję ścieżką od ciebie do ciebie 
Choć nie ma drogi poza górami 
Już poza tobą świata nie dostrzegam 
Zawieszona między dwoma światami 
Tęsknię za tobą na pustych szczytach 
Lecz mój wzrok nie sięga w doliny 
U świata krawędzi z chmur skłębionych czytam 
Świat na tobie się kończy na tobie zaczyna. 
 

22.  ANIOŁ STRÓŻ 

sł. i muz. Arleta Dzitko, wykon. grupa ON I … ONA z Gorzowa Wielkopolskiego 
 
Mówiłeś, że będziesz przy mnie 

 

e h 

Mówiłeś – nie bój się  

 

 

C D 

Mówiłeś, że jesteś dla mnie 
I nie opuścisz mnie. 
Choć może los z nas zadrwił 
Choć może smutek jest 
Lecz obiecałeś mi 

 

 

 

a D 

Że nigdy nie poddasz się. 

 

 

G/e/a D G 

 

Czuwa nad nami anioł 

 

C G 

 

Co z nieba śmieje się   

 

a e 

 

Nie bój się, nie lękaj   

 

C G 

 

On zatroszczy się. 

 

 

d/e/F G 

background image

Choć jest nam bardzo ciężko 
Spróbujemy nie poddać się 
Anioł nas pilnuje 
Chce pomóc – dobrze wie 
Lecz ciężka droga nasza 
I pomocy trzeba nam 
Choć trudne przyjdą chwile 
My nigdy nie poddamy się. 
 

23.  O NICH 

sł. i muz. Arleta Dzitko, wykon. grupa ON I … ONA z Gorzowa Wielkopolskiego 
 
Ona i on – mieszkali w jednym mieście 

 

 

g d Es F 

Ona i on – żyli tylko dla siebie 

 

 

 

g d Es F 

Mieli wszystko 

 

 

 

 

 

g d 

Ich cały był świat 

 

 

 

 

 

Es F 

Ona i on to historii początek.  

 

 

 

G Es F g d Es F d 

Tam gdzie ona tam i on 

 

 

 

 

G d e/h 

Dwie połówki zawsze obok siebie są 

 

 

C G C D 

Jedno życie   

 

 

 

 

 

G D 

Wspólna śmierć 

 

 

 

 

 

e/h 

Miłość przecież ślepa jest.   

 

 

 

C G C D 

 
Ona i on – połówki dwie 
Ona i on – życie wspólne wiedli 
Błękit nieba 
Tu spełniają się marzenia 
Ona i on – to historii dalszy ciąg. 
Ona i on to znany temat 
Ona i on piękny poemat 
Lecz bywa tak, 
Że wygasa jej blask 
Ona i on, tak kończy się historia ta.  
 
 
 

24.  SEN BEZ TWARZY 

sł. Marek Sochacki, muz. Robert Wiórkiewicz, wykon. Paulina Krajewska z Sandomierza 
 
Śnił mi się sen, sen bez twarzy 
Zamknięty w kokonie rosy 
Mgła mu wyssała kontury 
Rosa wypiła mu oczy 

background image

Śnił mi się sen – żywe zwierzę 
Jak wielkie słońca odbicie 
Tańczące fleszem na ścianie 
Wołanie wilka o świcie. 
 

Celuloidowy świat, z plastiku pejzaż i ludzie 

 

Kolory czyste jak łza, obrazy martwe i cudze 

 

Zastygłe w klatkach snu, w bursztynie kadru, w bezruchu 

 

Schwytany wolności błysk, zastygłe jądro wybuchu. 

Śnił mi się  świat, żar gorący 
Pod lawy kopułą ukryty 
Stłumiony krzyk nagiej skały 
Ogromna eksplozja ciszy 
Śnił mi się świat wyrwany 
Ekspresja schizofrenika 
Dlaczego – nie wiem – ściany 
Budząc się nocą dotykam. 
 

Z kamienia czuję świat, pod radarami dłoni 

 

I zimny metal krat, gorącą głowę chłodzi 

 

I tylko chore – Ja, w kaftanie wyobraźni 

 

Pulsuje w głębi tam, ukrytym rytmu spazmem. 

Śnił mi się świat bez twarzy 
Śnił mi się świat… 
 

25.  W DAL 

sł. Arkadiusz Adamczyk, muz. Michał Balcerski, wykon. grupa POD DUDĄ z Łodzi (jeszcze) 
 
To podłe życie wciąż wabi mnie 

 

 

e D G D 

Po kamieniach kroków mych szept   

 

e D e 

Co nie ucichnie do kresu dnia 

 

 

e D G D 

Takt uśpiony wyczeka na brzask. 

 

 

E D e 

 

W dal, w dal coś woła mnie   

 

G D G D 

 

Choć oddech wiatru strąca liście z drzew.  E D e 

Znów bezdroża domem mym 
Widnokręgi wieńczą mój dach 
Wieczorną strawę wypieści dym 
Ciemną smugą wskaże mi szlak.  
 

W dal, w dal coś woła mnie… 

Pójdą tak na drogę skazana 
Nie straszne mi burze ni wiatr 
Pójdę tak słońcem wygnana 
Kamienie rzucone na trakt. 
 

W dal, w dal coś woła mnie… 

 

background image

26.  GDYBYŚ LATEM ZAPYTAŁA – rajdowa piosenka roku 

sł. i muz. Łukasz Majewski, wykon. grupa VERGIL VAN TROFF z Gdańska 
 
Gdybyś latem zapytała 

 

 

G C

9

 G C

9

 

Rzekłbym, że cię kocham 

 

 

G C

9

 G C

Lecz jesienią za twym pięknem 

 

Razem z niebem szlochał 

 

 

C (G C

9

 G C

9

Zimą twoich czap kotarą 
Skryłbym się przed światem 
Wiosną z tobą się rumienił 
Z tęsknoty za latem. 
 

A ty powiedz mi polano 

 

Czy mnie kryjesz w sobie 

 

Czy na darmo garść poetów 

 

Rozkochałaś w sobie. 

Nocą w środku twego raju 
Szukałbym księżyca 
Rankiem z rosą bym wędrował 
Szukając księżyca 
A w południe słońce spijał 
By być częścią ciebie 
W podwieczornej porze cudnej 
Wędrował po niebie. 
 

A ty powiedz mi polano… 

W jednej chwili szumiał z tobą 
By ucieszyć zmysły 
W drugiej dumnie tańczył obok 
By czary nie prysły 
W trzeciej oddałbym ci ukłon 
By cie nie zasmucić 
W czwartej z żalem się obejrzał 
By wiedzieć gdzie wrócić. 
 

27.  POD SŁOŃCE 

sł. i muz. Tomasz Jarmużewski, wykon. grupa ZGÓRMYSYNY Z CÓRKĄ z Warszawy 
 
Z różowym świtem pierwszy   w światło stawiam krok 

 

G C D 

Zórz horyzontem napełniam duszę mą 

 

 

 

G C D 

Senne marzenia zostawiam za siną siatką mgieł 

 

 

G A Fis h 

Witam świat. Wiem, czego chcę. 

 

 

 

 

E A

4

 A 

 
Biec pod słońce, kochać mocniej, chłonąć każdy dzień 

 

D D/Fis G A 

Przed horyzontem znaleźć spokój pod koronami drzew 

 

D D/Fis G A 

background image

Spocząć na chwilę i znów szczęście nieść   

 

 

Fis h 

Wiedzieć, że żyję – cieszyć się. 

 

 

 

 

E A (E A D) 

 
Radości beztroskiej zdroje wyplotę z promieni przędz 

 

fis h 

Duszny żagiel wypełnię wśród ciepłych wiatru tchnień 

 

A D 

Nadziei korzenie wsadzę w wiary żyzny grunt 

 

 

G Fis h G 

By jutro     znów, by jutro znów…   

 

 

 

E A 

 
Aż zmrok zmęczenia kołdrą otuli mnie 
Z kalejdoskopu przeszłych dni na nowo życia czytam treść 
Z lekkością ptaka frunę pod snów tęczy szczyt 
By jutro na jawie spełnić największy z nich. 
 

28.  TWOJA DROGA 

sł. i muz. Dariusz Niemcewicz, wykon. grupa GRAND ACOUSTIC z Gdańska 
 
Już czas, już świt 

 

cis A H A 

Otwórz wolno oczy   

H E 

Zapamiętaj sny 

 

A H 

Czyjś głos u drzwi 
Ruszaj dalej w drogę 
Nielub więcej dni. 
 

Niech prowadzi cię przed siebie 

 

 

cis A 

 

Zawsze tylko to, w co wierzysz sam  

 

H A cis 

 

Nie oglądaj się na innych 

 

 

 

cis A 

 

Przecież swoją drogą dobrze znasz   

 

H A 

 

Nie oglądaj się na innych nawet gdy jest źle  

A H E H 

 

Gdzieś na końcu drogi spotkasz mnie. 

 

A H 

Gdzieś w nas na dnie 
Jest tak wiele marzeń –  
 - Warto zbudzić je 
Czyjś głos u drzwi 
Ruszaj dalej w drogę 
Nie gub więcej dni. 
 

Niech prowadzi cię przed siebie… 

 

29.  DIABEŁ I ANIOŁ 

sł. Agnieszka Osiecka, muz. Andrzej Zieliński, wykon. grupa PANNY Z MOKRĄ GŁOWĄ z Sandomierza 
 

 

 

 

 

 

 

 

e D G H x 2 

Idzie diabeł ścieżką krzywą pełen myśli złych 

 

e C D G 

Nie pożyczył mu na piwo, nie pożyczył nikt  

 

e C D G 

Bardzo ciepło jest od rana, wiatr gorący dmucha   

G C D H 

Diabeł się z pragnienia słania w ten piekielny upał.  

e C D e 

background image

Idzie anioł wśród zieleni, dobrze mu się wiedzie   

 G C D H 

Pełno drobnych ma w kieszeni i przyjaciół wszędzie. 

E C D e 

 
Nagle obaj przystanęli przy drodze pod śliwką 
Zobaczyli, że im browar wyszedł naprzeciwko. 
 
Nie ma szczęścia na tym świecie ni sprawiedliwości 
Anioł pije trzecie piwo, diabeł mu zazdrości. 
Mówi diabeł postaw piwo, Bóg co wynagrodzi 
My artyści w taki upał żyć musimy w zgodzie. 
Na to anioł zatrzepotał skrzydeł pióropuszem 
I powiedział: dam ci dychę w zamian za twą duszę. 
 
Musiał diabeł duszę wściekłą aniołowi sprzedać 
I stworzyli sobie piekło z odrobina nieba. 
 

30.  CÓŻ CI DAM 

sł. i muz. Marek Sochacki, wykon. Agata Szewczyk z Sandomierza 
 
Jestem księżniczką na płatku róży   

a E a 

Gdzie stoi zamek wymyślony mój   

a E a 

Strzegą go smoki na skraju burzy 

 

a D a 

W czarnym pancerzu deszczowych chmur  a D a 
A ty przez tęczy kolorowe mosty 

 

C G a 

Na pewno zdążysz by mi rękę dać   

C G a 

Osłonisz sobą przerażony pączek 

 

C G a 

Nic przy tobie nie może mi się stać.   

a G a 

 

Mój rycerzu, mój żołnierzu   

 

C G C G 

 

Cóż ci mogę dać 

 

 

 

C G A 

 

Pół królestwa, bicie serca 

 

 

C G C G 

 

Cóż ci mogę dać? 

 

 

 

C G a 

Jestem syreną na samotnej skale 
Dla ciebie nucę tęsknoty pieśń 
Przypłynie łodzią do mnie kawaler 
Zerwie łańcuchy, co krępują mnie 
Będę mu śpiewać szumem oceanu 
Sargassami przyozdobię skroń 
Będę mu śpiewać, Wodnemu Panu 
Kiedy wyciągnie do mnie swą dłoń. 
 

Mój rycerzu, mój żołnierzu… 

Jestem Kopciuszkiem w barze na rogu 
Mam brudny fartuch i roboty dość 
Nad zlewem żalę się Panu Bogu 
Na mój parszywy pomywaczki los. 

background image

Wierzę, że on mnie kiedyś posłucha 
Biały żaglowiec uniesie mnie w świat 
Nikt już nie powie – wsiowa dziewucha… 
Czekam cierpliwie, mam dwadzieścia lat… 
 

Mój rycerzu, mój żołnierzu… 

 
 

31.  POŻEGNANIE LATA 

sł. i muz. Marek Sochacki, wykon. grupa PANNY Z MOKRĄ GŁOWĄ z Sandomierza 
 
Do widzenia Lato!!! 
 
Kiedy lato zamknie drzwi na ptaków klucz   

 

C F 

Tak banalnie, jak co roku o tej porze  

 

 

d C F 

Co zrobimy budząc się z krótkiego snu 

 

 

F C a B 

Czy poranny chłód zastąpi słońca promień?  

 

C F G 

Czy pójdziemy brzegiem morza jakby nic   

 

a B 

Nie zdarzyło się i zdarzyć się nie mogło 

 

 

a G F a 

A ta kartka w kalendarzu, kiepski gryps 

 

 

F C 

Tylko chodno, coraz bardziej chłodno. 

 

 

B E 

 
Nie przysyłaj mi listów ni wierszy   

 

 

e G E a 

Zasuszonych ziół i ptasich piór 

 

 

 

F B C a 

Nie obiecuj mi lądów i planet 

 

 

 

F G c a 

Tak odległych, że mogą być nasze   

 

 

F G 

Mnie wystarczy argument dotyku 

 

 

 

C G 

Przytulenia jak można najczulej 

 

 

 

B E 

I nadzieja, że znów przyjdzie lato   

 

 

B E 

Nie zostanie na drugiej półkuli. 

 

 

 

F E 

 
Nie poradzisz nic niestety na ten klimat 
Rozpalając wyobraźnię dręczy ciało 
Ziarnem piachu wypycha się buta 
Krzykiem mewy drażni pamięć obolałą 
Jesień liścia ostatnią przysługę 
Już oddaje, gdy stoisz na moście 
W swoich górach pożółkłych na śmierć 
Pijesz wodę letejską miłości. 
 
Proszę nie pij wody z tej rzeki 
Choć niepokój żarem usta wysusz 
Lepiej mostem przejdź na drugą stronę 
I tam lata nad Letą poszukaj. 

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.- 

background image

.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.- 

KONIEC!!! 

-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-