background image

Warszawa, 15.05.2007 roku

Halina Dominas-Kuczkowska 

CHOROBY PRZENOSZONE PRZEZ KLESZCZE

(Podstawowe informacje dla celów edukacyjnych w Polsce)

Na wstępie – bardzo przepraszam – że piszę nie najłatwiejszym językiem. Będzie wiele 

terminów medycznych, które – z czego zdaję sobie sprawę, nie bywają w mowie potocznej 
często używane. Jestem pewna, że uzupełniając swoją wiedzę, przyzwyczaicie się do mnie 
i do tego, co WAM opowiadam. Zapoznajcie się z moją opowieścią. To nie tylko wiedza 
teoretyczna a i tę mam w miarę sporą. Zajmuję się kleszczami ponad 25 lat.

Coraz mniej w naszym otoczeniu takich ludzi, psów, kotów i innych zwierząt dzikich 

i hodowlanych, którym nie wkleszczył się (wymyśliłam ten czasownik do tej opowieści), 
czyli wkłuł się w skórę jakiś KLESZCZ. Bo kleszcz nie kąsi,  nie gryzie, ON WIE CO ROBI. 
W   tajemnicy   powiem,   bardziej   zajmuje   się   tym   ONA   KLESZCZ.   TYM   CO   JEJ 
POTRZEBNE.

K L E S Z C Z E to pajęczaki – IXODES. W Europie i Azji, to rodzaje Ixodes ricinus 

(kleszcz pospolity, dawniej zwany pastwiskowym lub mylnie – psim) oraz Ixodes persulcatus. 
W Ameryce Północnej Ixodes pacyficus i Ixodes dammini. Natrafiano także na kleszcze. 
Afryce   Południowej   i   w   Australii,   ale   zachorowania   zdarzają   się   sporadycznie   w   tych 
rejonach. Są niewielkie – samice mają 3 – 4 mm długości, samce są mniejsze. Mają ciemno 
brązowy, prawie czarny kolor.

Od kilku lat – poza wyjątkiem w 2005/2006 – były w Polsce stosunkowo łagodne zimy. 

Sprzyjało   to   zwiększonemu   rozwojowi   kleszczy,   ALE   TAKŻE   –   równolegle   –   w   ich 
populacji jest coraz większy odsetek kleszczy zarażonych patogenami chorób zakaźnych. Nie 
chodzi tylko o krętki borelii, czy o wirusy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu ale 
także o inne zarazki – wirusy, bakterie i pierwotniaki.

Kleszcz   może   zakazać   jednocześnie   kilkunastoma   patogenami   chorób   zakaźnych. 

Komplikuje to bardzo leczenie, ale jeszcze bardziej postępowanie diagnostyczne. I nie ułatwia 
prowadzenia badań serologicznych diagnostycznych i dla śledzenia przebiegu leczenia.

Do zakażeń dochodzi podczas ssania krwi wkłutego zarażonego kleszcza. Oczywiście 

mogą to być także przypadkowo krętki borelii. Borelioza nie przenosi się bezpośrednio z 
człowieka na człowieka, musiałaby zaistnieć sytuacja, która doprowadziłaby do zakażenia 
krętkami   żyjącymi   na   obrzeżach   zmian   skórnych   rumienia   wędrującego.   Takie   badania 
doprowadzające   do   zakażeń,   prowadzono   na   studentach   ochotnikach   w   USA,   w   okresie 
wstępnych badań nad Lyme arthritis, ale to już dawno za nami.

DLACZEGO KLESZCZE ATAKUJĄ LUDZI – tutaj nawet nie można postawić znaku 

zapytania. K l e s z c z e  t o  p a s o ż y t y, które egzystują – ŻYJĄ – dzięki krwi żywiciela, 
także ludzi.

CYKL   ROZWOJOWY   KLESZCZA   trwa   JEDEN   DO   DWU   LAT.   Przeważnie 

rozpoczyna się wiosną.

W PIERWSZYM ROKU dorosłe – D O S K O N A Ł E – osobniki – samice i samce 

wypełniają swoje  jedynie ważne  życiowe zadanie. Dlatego tak alternatywnie napisałam o 
czasie trwania cyklu rozwojowego. Wszystko zależy od tego czy uda się napełnić siebie; 
krwią ŻYWICIELA. Kleszcze nie szukają innego pokarmu. Nie mogą dążyć do żadne go 
układu symbiotycznego. Gdy dorośleją – są rzeczywiście D O S K O N A Ł E, ale tylko do 
.tego ostatniego zadania osobniczego– do spłodzenia potomstwa.

Po osiągnięciu dorosłości, samiec wkleszcza się w skórę i jeśli może to osiągnąć, ssie 

krew do maksymalnej pojemności. Tak przygotowany – już – doskonały – zapładnia samicę – 
no i .... Po prostu ginie. Chce się powiedzieć u m i e r a. A zapłodniona samica. Też szuka 

1

background image

żywiciela. I też ma tylko ma jedno zadanie życiowe.  Wie  (? ! ? !), że jest bardzo płodna. 
Jeżeli zassie tyle krwi, że osiągnie wymiary10 x 12 mm (taka drobina na starcie), to będąc 
zapłodniona – będzie mogła znieść 2 000 – słownie dwa tysiące jaj i ginie. Krętki borelli i 
krętki kiły to prawie takie same krętki, tyle, że droga przenoszenia inna. Niektórzy mówią, że 
borelioza to kila XXI wieku. Jest znaczna liczba Polaków, którzy – nie wiedząc o tym – mają 
utajoną boreliozę. Żaden algorytm i doświadczenie własne tego nie oceni. Być może taką 
akcję zainicjuje, a może poprowadzi Instytut Reumatologii w Warszawie by na mapę Polski 
nanieść dane epidemiologiczne dla boreliozy.

Jest już formalna podstawa do obowiązku zgłaszania zachorowań na boreliozę. Ale to 

jeszcze   nawet   nie   początek   akcji.   Jest   już,   nie   wiadomo   na   ile   aktualna,   taka   mapa   dla 
wirusowego zapalenia opon mózgowo rdzeniowych i mózgu.

Cykl rozwojowy kleszcza trwa jeden do dwu lat. Rozpoczyna się wiosną. W pierwszym 

roku dorosłe samce zapładniają samice, które są bardzo płodne – składają około 2000 jaj, a 
bezpośrednio później giną.

Latem z jaj wykluwają się larwy, żerują i przeobrażają się w nimfy, (wyrośnięte larwy), 

a te w dorosłe kleszcze.

W s z y s t k i e   f a z y   r o z w o j u   odbywają się w środowisku zewnętrznym. Każda 

z nich istotnie wymaga zassania krwi. Szukają więc żywicieli.

Są   odporne   głód.   Bez   pożywienia   przeżywają   kilka   lat.   Mają   siedliska   i   bytują   – 

dosłownie   –   wszędzie.   Najchętniej   jednak   ma   obrzeżach   lasów   i   leśnych   dróg,   na 
pograniczach drzew i krzewów różnych wysokości. Także na polanach, terenach porośniętych 
krzewami   –   jeżynami,   leszczyną,   czarnym   bzem,   ale   również   paprociami.   Bytują   na 
pastwiskach, nad brzegami rzek, stawów i jezior o brzegach obrośniętych trawą i krzakami. 
Mają   siedliska   w   parkach,   na   zadrzewionych   skwerkach,   trawnikach   przydomowych,   na 
strychach, w piwnicach, ptasich gniazdach, norach zwierzęcych i w dziuplach drzew. No i 
wszędzie tam, gdzie wy możecie TO wymyślić. Są niezawodne.

P O   P R O S T U   S Ą   W S Z Ę D Z I E.
Uważajcie, by nie wkleszczyły się w waszą skórę.
Zimą dorosłe kleszcze i larwy, najedzone krwią, zimują pod ściółką leśną czy na dzikich 

zwierzętach   –   często   na   jeleniowatych   –   po   to,   by   na   wiosnę   nimfy   przeobraziły   się   w 
doskonałe dorosłe osobniki. Te żerują. No i samce giną po zapłodnieniu samic, zapłodnione 
samice znoszą liczne jaja, no i też giną. I   D A   C A P O   A D   F I N E M.

Kleszcze są aktywne już w temperaturze 7ºC. Dojrzałe osobniki preferują powyżej 5ºC, 

a nimfy powyżej 8ºC. W ciągu roku szczyt ich aktywności to czerwiec i lipiec oraz wrzesień 
i październik.   Ale   bywały   też   inwazje   kleszczy   w   łagodne   zimy,   opisywano   taką   we 
Wrocławiu.   Inną   –   też   niespodziewaną   –   była   inwazja   zimowa   kleszczy   w   słonecznym 
okresie z temperaturami 7 do 12ºC.  O c i e p l a  się klimat. Może to początek okresu, kiedy 
kleszcze będą z nami przez cały rok.

Szczyt aktywności wiąże się z rozwojem nimf atakujących głównie małe gryzonie leśne 

i polne. N i m f y   m a j ą   10   d o   20   r a z y w i ę c e j  zarazków niż dorosłe kleszcze.  
Według niektórych badaczy, nawet do 30 razy. Dlatego najwięcej zachorowań jest od maja do 
sierpnia.

To nimfy są najmniejsze i najbardziej agresywne, są wielkości ziarnka maku, a dorosły 

kleszcz wielkości łebka szpilki. Uczepione liści lub traw – czekają – na człowieka lub inne 
zwierze. Zarażenia u kleszczy przenoszą się   t r a n s s t a d i a l n i e   (przez wszystkie stadia 
rozwoju) i   t r a n s o w a r i a l n i e   (przez składane jaja). Następuje to przez przenoszenie 
się bakterii z hemolimfą z przewodu pokarmowego do różnych tkanek, w tym narządów 
rozrodczych i ślinianek. Dorosłe kleszcze także je przenoszą.

W Polsce jest około 21 gatunków kleszczy spośród 80 żyjących na świecie Należą – jak 

już wspomniałam – do rodziny Ixodes, rzędu Ixodides. Zarażone, przenoszą zarazki przez 

2

background image

ślinę i w wydalinach, a także w wymiocinach. Zarażają swoich kolejnych żywicieli, a ci stają 
się   rezerwuarem   zarazków.   Nie   każde   wkłucie   kleszcza   powoduje   zarażenie   (chodzi   o 
kleszcze zakażone). By do, tego doszło, musi być dostatecznie długi jego czas przebywania w 
organizmie żywiciela.

Jeżeli   przebywa   w   żywicielu   ponad   24   godziny,   może   dojść   do   zainfekowania. 

Możliwość   się   zwiększa,   gdy   przebywa   powyżej   48   godzin,   a   gdy   powyżej   72   godzin, 
zachodzi prawie zawsze. Samego go wkłucia nie czujemy. W ślinie kleszcza znajduje się 
substancja znieczulająca.

Dlatego można nie zauważyć, że wkłuł się w naszą skórę. A jest to ważne, by jak 

najszybciej go usunąć. Trzeba jednak podkreślić, że nie każde wprowadzenia zarazków do 
organizmu musi zakończyć się zachorowaniem. Jeżeli będą to krętki borelii, to jako ślad po 
tym kontakcie, mogą być wyprodukowane przez organizm przeciwciała klasy IgG i IgM. 
Wielu pracowników leśnictwa, nawet takich, którzy negują kontakty z kleszczami, może mieć 
taką odpowiedź immunologiczną.

Poza krętkami borelli i wirusami kleszczowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych 

i mózgu,   kleszcze   przenoszą   kilkanaście   innych   patogenów.   Są   to   inne   bakterie,   wirusy, 
riketsie   i   niektóre   pierwotniaki.   Często   żyją   w   środowisku   zewnętrznym   w   brudzie, 
wydalinach   i   kurzu,   dlatego   przenoszą   tak   różne   zarazki   chorobotwórcze.  Poza   krętkami 
borelii – co jeszcze raz podkreślam, bo tu jest właśnie ten pies pogrzebany, czy tutaj – dopiero 
w XX i XXI wieku niezauważane kleszcze nabrały tak zgubnej sławy, że jej rozmiarem 
i wymiarem mogą być   R E P E L E N T Y   (odstraszacze).   N O    W I Ę C !   szukają 
żywiciela.   A L E – nie mają zmysłu wzroku. Na jednej z par odnóży mają   a p a r a t   – 
potocznie określany jako termoczuły. Wyczuwają jednak nie tylko śladowe różnice strefowe 
ciepłoty   otocznia   rejestrując   promieniowanie   podczerwone,   ale   wyczuwają   zapach   potu, 
podwyższone   stężenie   CO

2

  w   powietrzu   –   no   i   być   może   coś   o   czym   nie   mamy   tzw. 

wyobrażenia.

Gdy znajdą – np.   k o g o ś   z   W A S, gdy znaleźliście się pod drzewem, na którego 

listkach, pod ich spodem czekał na was kleszcz –   T O   O N   po prostu skacze na was – jeśli 
dostanie szansę – to na waszą nieosłoniętą głowę. A kiedy już wypocznie, poszuka tego 
jedynego miejsca w którym się osiedli. A wy ? Czekacie na niego w repelentach na skórze 
i odzieży, przeglądacie każdego dnia całe ciało i macie   j u ż   s w o j e   s p o s o b y, żeby 
nie tylko go się pozbyć, ale zmiażdżyć, by już nikomu nie zagrażał.

Miejsca, które wypreferuje na siedlisko na waszym ciele, to zgięcia dużych stawów, 

szyja, u panów moszna (miejsce gdzie nie zastosujesz aspiveninu), ręce, nogi, małżowiny 
uszne   i   kark.   Nie   zawsze   osiąga   cel   wędrówki.   Wkleszcza   się   wtedy   gdzie   może.   Mój 
Małżonek   Wojciech   wykrył   kleszcza   (żeglowaliśmy,   byliśmy   u   nich)   w   fałdce   skóry 
okalającej pępek. W skali     D O Z N A Ń     kleszcza był to być może krater wygasłego 
wulkanu, jeszcze o ciepłych ścianach. Dla niego to była wędrówka fatalna. Wojciech usunął 
i zniszczył.

Kleszcza należy usuwać ostrożnie, tak, by go usunąć w całości. Szczególnie ważne, by 

nie pozostawić główki.

Kleszcze mają długie (relatywnie) narządy gębowe. Ryjkowata główka uzbrojona jest w 

haczyki wczepiające się w skórze, by ułatwić utrzymanie się po wkłuciu. Główka stawia opór 
przy usuwaniu.

Nie usuwać gołą ręką. Użyć grubej igły lub pęsety. Pęsetę umieścić przy samej skórze, 

usuwać jednym energicznym ruchem, a jeśli to konieczne przekręcić w jednym – najlepiej w 
lewym – kierunku. Po usunięciu całego kleszcza przemyć to miejsce spirytusem.

Nie wolno kleszczem kręcić przy usuwaniu, nie wolno wyciskać, smarować benzyną lub 

tłuszczem.   W   ten   sposób   prowokowany   wymiotuje,   wydziela   ślinę   i   inne   wydaliny   –   i 
częściej zaraża.

3

background image

Do usuwania kleszczy służą różnorodne zestawy. Ich użycie ma sens tylko wtedy, gdy 

kleszcz nie przedostał się jeszcze pod skórę i nie wkłuł głęboko. W Polsce dostępny jest ze 
staw złożony z pompki – strzykawki ze sztucznego tworzywa i końcówek – ssawek – różnego 
kształtu i różnej wielkości. Strzykawka wytwarza podciśnienie o wartości 75kPa. Zestawu o 
nazwie ASPIVENIN używa się także do usuwania żądeł owadów, ich jadów i innych toksyn – 
także jadu żmii i węży. My używamy już wiele lat zestawu ASPIVENIN; jest prosty w 
użyciu, do wielokrotnego stosowania. Do nabycia w aptekach, jeśli nie posiadają, na waszą 
prośbę zamówią w hurtowni lub u producenta. Wewnątrz pudełka prosta instrukcja obsługi.

Przed kleszczami najlepiej się chronić, aby ich unikać. Jeżeli idziemy w rejony ich 

bytowania, trzeba mieć odpowiednie ubranie. Odzież z długimi rękawami, spodnie długie od 
dołu ściągnięte, skarpetki, buty powyżej kostek – no i – oczywiście – czapkę na głowie.

Na odzież, ale także i na skórę stosować repelenty (odstraszacze). Także dla psów i 

kotów. Nie dowierzajcie jednak przesadnie wszystkim środkom ostrożności. Jeżeli byliście w 
siedliskach kleszczy, po powrocie – najlepiej przed wejściem do mieszkania (co może być 
kłopotliwe), oglądajcie całe ciało, a zwłaszcza miejsca preferowane przez kleszcze. Wiele 
osób nie pamięta tego, lub nie zauważa, wkłutego kleszcza. Nieraz wkłuwają się w okolicę 
ciała mniej dostępną oglądaniu – np. w pośladki, a może się to zdarzyć gdy używamy pozycji 
kucznej (najbardziej fizjologiczna od pradziejów), wtedy skoczy na pośladek.

Na boreliozę  może zachorować  każdy,  w  każdym wieku. To  już  nie  tylko choroba 

zawodowa leśników i rolników i – tak, jak jest to opracowane dla kleszczowego zapalenia 
opon mózgowo rdzeniowych i mózgu mapa terenów zagrożonych i endemicznych – byłoby 
dobrze, by powstała taka mapa dla boreliozy. Już wzmiankowałam, że liczę w tym na Instytut 
Reumatologiczny w Warszawie.

Krętkami borelii można się zarazić przez przewód pokarmowy przez masło i mleko 

zakażonych   krów,   kóz   i   owiec.   Mleko   można   profilaktycznie   pasteryzować,   gdy 
podejrzewamy, że jest zakażone. W 1974 roku opisywana była infekcja mlekiem krowim w 
województwie olsztyńskim. Także mlekiem kozim w 1988 roku w województwie kieleckim i 
w 1999 roku w województwie wrocławskim.

Bakterie mogą także po prostu bytować w wilgotnym środowisku, wtedy działamy na 

nie dezynfekcyjnymi środkami chemicznymi.

R e p e l e n t y  –  odstraszacze owadów – też nie dają pewności, że będą nas chroniły 

przez taki okres, jaki podany jest w instrukcji. Producenci repelentów nie zgodzą się ze mną, 
więc   sięgam   po   złoty   środek   i   nie   odstraszając   od   odstraszaczy   przypomnę,   że   tak   jak 
wszystkie   środek   chemiczne   zastosowane   zewnętrznie,   mogą   powodować   odczyny 
alergiczne, a nawet ogólne reakcje organizmu, jako działania niepożądane.

Produkowane   pod   różnymi   postaciami   –   jako   proszki,   płyny,   kremy,   spryskiwacze, 

i pojemniki z kulką. Kupujcie tylko produkty markowe dające większą pewność skuteczności, 
Najbardziej korzystnie oceniany jest Dietylotoluiloamid (DEET). Ale opisywanych jest 27 
substancji   czynnych   zarejestrowanych,   w   tym   m.i.   olejek   cytronelowy   i   ftalan   dimetylu 
Frontline.

DEET działa przeciw komarom, meszkom, kleszczom, roztoczom i larwom pewnych 

roztoczy.   Do   nabycia   w   sklepach   weterynaryjnych,   aptekach,   a   nawet   w   niektórych 
marketach.

Różne rodzaje kleszczy przenoszą różne choroby zakaźne – i tak Ixodes dentodus zaraża 

Rickettsja rickettsu  powodujący  gorączkę plamistą Gór Skalistych  – ang. Rocky Mountain 
Spotted Fever, ostrą chorobę, której źródłem są psy i dzikie gryzonie żyjące w Ameryce 
Południowej. Ma nagły początek, ciężki przebieg, dreszcze, gorączkę podobnie jak w durze 
brzusznym. W trzecim do piątego dnia wysypka skórna w kształcie rozeoli przybierających 
charakter krwotoczny.

4

background image

– Inna  riketsioza  wywoływana przez  Rickettsia Conori  to choroba  Conora i Brucha. 

Przenoszona przez kleszcze, występuje w rejonie Morza Śródziemnego. Przebiega z wysoką 
gorączką, bólem głowy, okolicy kręgosłupa krzyżowo-lędźwiowego i kończyn dolnych. Jest 
powiększenie śledziony i wątroby. 

Różnopostaciowa wysypka skórna w trzecim lub czwartym dniu choroby. Gorączka 

utrzymująca się 14 do 17 dni. Przeważnie kończy się pomyślnie.

–   Najwięcej   jest  Ixores   persulcatus.   Przenoszą   głównie  wirusy   zapalenia   opon 

mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Jest to Flavovirus TBE. Z obserwacji wynika, że wkłucie się 
zarażonego kleszcza częściej wywołuje choroby wirusowe niż bakteryjne. Jest to jednostka 
chorobowa niedawno wyodrębniona. W słowniku lekarskim łacińsko-polskim Bieleckiego 
i Bobera z 1972 roku, występuje jeszcze  jako Ixodiasis Gorączka kleszczowa. Tylko w tej 
chorobie   celowe   i   korzystne   jest   szczepienie   ochronne.   Kwalifikuje   indywidualnie   lekarz 
Może to być np szczepionka FSME IMMUN po 0,5 ml w zestawie ze strzykawką i igłą. 
Pierwszą dawkę najlepiej podajemy zimą, drugą po jednym do trzech miesiącach i trzecią po 
dziesięciu do dwunastu miesiącach. Następnie takie same dawki przypominające – jedną co 
trzy  lata.  Takie  szczepienie  zabezpiecza na  okres   3 lat. Przypominam, że  na  szczepienie 
indywidualnie kwalifikuje lekarz. Nie mogą być szczepione osoby uczulone na białko jaja 
kurzego.

Po spopularyzowaniu tych szczepień, w ostatnich latach nie było zachorowań wśród 

leśników   województwa   białostockiego.   Główne   rejony   endemiczne   są   w   północno-
wschodniej Polsce. Liczba zgłoszeń od 1993 do 2002 roku była od 101 do 267 zachorowań 
rocznie. Podobna sytuacja epidemiologiczna jest w Niemczech – odpowiednio 135 do 253 
zgłoszenia.

Często   choroba   przebiega   łagodnie.   Czasami   ma   przebieg   dwuetapowy.   Pierwszy 

pojawia   się   po   7   do   14   dniach   od   kontaktu   z   kleszczami.   Objawia   się   bólem 
i zaczerwienieniem gardła, bólem stawów, zapaleniem spojówek, gorączką, powiększeniem 
węzłów   chłonnych,   zaś   w   drugiej   fazie   nudności,   wymioty,   sztywność   karku,   w   płynie 
mózgowo-rdzeniowym   objawy   stanu   zapalnego.   Przeważnie   po   drugiej   fazie   pacjent 
zdrowieje. Ale może być ciężki przebieg z objawami mózgowymi i móżdżkowymi, a w 1 do 
3% przypadków kończy się śmiercią.
– Dalsze riketsiozy to dur plamisty wywołany przez Rickettsia Provaseki, to choroba Brilla 
opisana w USA u emigrantów ze wschodniej Europy, jako nawrót duru wysypkowego.
– Choroba Derricka i Burneta – kolejna riketsioza oraz gorączka Q, którą wywołuje Coxiella 
burneti. Początek choroby podobny do grypy, gorączka 39 do 40ºC. Silny ból głowy, bóle 
mięśni. Mogą wystąpić nudności i wymioty. Po kilku dniach bóle w klatce piersiowej, kaszel, 
odoskrzelowe zapalenie płuc. Chorują m.i. osoby mające kontakt z kozami i owcami.
– Piroplazmoza (babeszioza), może występować u ludzi, ale głównie chorują psy. Wywołana 
przez   pierwotniaki   z   grupy   Piroplasmoidea   morfologicznie   podobne   do   krwinkowców 
(Haemosporidia) – są to Babesia microti i Babesia vergens. Często ma ciężki przebieg, a przy 
niewydolności układu immunologicznego, może być nawet śmiertelny. Bywa anemia, ale 
także niedobór krwinek białych i płytkowych – wtedy z objawami skazy krwotocznej. Przy 
normalnie funkcjonującym układzie odpornościowym babeszioza ma przebieg podobny do 
grypy, ale długotrwały. Ustępuje samoistnie po 6 do 8 tygodniach.
–   Wirus   choroby   skokowej   owiec   (ang.   lauping   ill)   –   przeważnie   w   Anglii   i   Szkocji. 
Nosicielami   zarazki   są   owce.   Przenoszą   poza   Ixodes   ricinus   kleszcze   z   rodzaju 
Rhipicephallus appendiculatus. U owiec atakuje głównie móżdżek (zapalenie) a u człowieka 
mózg.   Rozpoznanie   opiera   się   na   badaniach   wirusologicznych   i   serologicznych   oraz   na 
objawach klinicznych.
– Erichioza – choroba często o ciężkim przebiegu, nawet gwaltownym. Może być obniżona 
liczba krwinek białych i płytkowych (wtedy objawy skazy krwotocznej). Erichioza ludzka 

5

background image

granulocytarna   wywołana   jest   przez   Anaplasma   phagocytophicum.   Nie   powinna   być 
lekceważona. Bóle głowy, mięśniobóle i ciągle uczucie zmęczenia. Objawy kliniczne trudno 
oddzielić   od   objawów   boreliozy.   Polegamy   na   wynikach   badań   laboratoryjnych 
i serologicznych. Trzeba jednak pamiętać, że nie ma bezpośrednich testów potwierdzających 
i nie da się określić progu ich czułości. Badania nie są wystarczająco wiarygodne. Jest wiele 
mikroorganizmów podobnych do Erichiae. Jak zawsze w takich przypadkach, kierujemy się 
objawami klinicznymi. Jeżeli leczenie nie  daje  poprawy, trzeba  brać pod uwagę infekcję 
złożoną,   najczęściej   krętkami   boreli.   Erichioza   monocytarna   psów   wywołana   jest   przez 
Erichia canis.
–Tularemia spowodowana jest przez Pasteurelia tularensis. Przenoszona na człowieka przez 
ukąszenia gryzoni, owadów lub kontakcie z zakażonym mięsem. Pierwotnym objawem jest 
czerwona grudka, czasem z krostą na szczycie lub guzek. Powiększają się okoliczne węzły 
chłonne, a także karkowe i pod pachami. Mogą ulegać przebiciu. Na błonie śluzowej jamy 
ustnej nadżerki wyglądające podobnie jak afty – okrągłe nadżerki albo owrzodzenia pokryte 
biało   żółtawym   nalotem   surowiczo-włóknikowym   otoczone   jasno   czerwoną   obwódką 
zapalną.   Długotrwała   gorączka   ciągła   lub   przerywana.   Choroba   zawodowa   służb 
zootechnicznych i weterynarzy.
–  Borelioza   z   Lyme  –   krętkowica   kleszczowa   –   to   choroba   powodowana   zakażeniem 
bakteriami   Borrelia   burgdorferi   przenoszonymi   przez   kleszcze   Ixodes   ricinus   –   kleszcza 
pospolitego, nazywanego dawniej kleszczem pastwiskowym lub – błędnie – kleszczem psim. 
Samica tego kleszcza po wessaniu krwi osiąga rozmiary 12 x 9 mm i upodobnia wyglądem do 
nasienia rącznika Ricinus communis i stąd jego nazwa. Występuje w całej Polsce. Choroba 
nie przenosi się z człowieka na człowieka, ale można się zarazić krętkami borelii pobranymi z 
obrzeży zmian skórnych. Były przeprowadzone takie badania na ochotnikach.

W   Polsce   w   drugiej   połowie   1996   roku   zanotowano   748   przypadków   boreliozy, 

większość   z   województw:   białostockiego,   suwalskiego,   opolskiego,   bydgoskiego 
i warszawskiego. W 2006 roku było 3574 zachorowań na boreliozę.

Chorobę wywołują 3 genoszczepy krętka – Borrelia burgdorferi sensu stricto, Borrelia 

afzeli i Borrelia garini.

Rozpoznanie opieramy głównie na objawach klinicznych i badaniach serologicznych. 

nazwa choroby „Lyme dissease” pochodzi od miejscowości Lyme ze stanu Connecticut w 
USA. Tam zaobserwowano u młodych ludzi endemicznie występujące zapalenie stawów, nie 
zawsze   odpowiadające   obrazowi   rzs   –   reumatoidalnego   zapalenia   stawów   i   nazwano 
Lymeatthritis.   Poprzedzane   było   zmianami   skórnymi   –   rumieniem   wędrującym   –   łaci 
Erythema migrans. Okazało się ponad to, u chorych dołączały się objawy ze strony układu 
nerwowego,   krążenia,   przewodu   pokarmowego   i   narządów   zmysłów.   Także   układu 
hormonalno-wydzielniczego,   rozrodczego,   mięśniowo-szkieletowego   –   i   to   wszystko   –   u 
ludzi uprzednio zdrowych.

Ze względu na tak różnorodny przebieg kliniczny zależny od tego, które i w jakim 

stopniu narządy i organy są zajęte – nazywamy boreliozę wielkim imitatorem. Jest także 
chorobą wieloetapową, z czasem przechodzącą w postać przewlekłą.

W początkowym okresie przeniesione przez kleszcza krętki rozchodzą się w okolicy 

wkłucia (etap infekcji zlokalizowanej) i dopiero na etapie infekcji rozproszonej krętki wędrują 
po całym organizmie drogami krwi i układu limfatycznego.

Przez   wieloobjawowy   obraz   chorobowy   borelioza   bardzo   długo   nie   została 

wyodrębniona jako jednostka nozologiczna.

Jak już wspomniałam w 1972 roku Sterne i wspólnicy opisali endemiczne zapalenie 

stawów   w   Lyme,   przeważnie   u   młodych,   uprzednio   zdrowych   ludzi.   Uznali,   że   choroba 
przenoszona jest przez kleszcze – Ixodes – że jest chorobą zakaźną spowodowaną przez krętki 
borelii.

6

background image

Krętek   borelii   jest   bakterią   o   budowie   nieregularnej,   spiralnej,   z   rodziny 

Trepanemataceae, rzędu Spirochetaceae, spośród których 3 genotypy są chorobotwórcze dla 
człowieka.

Burgdorfer   wyizolował   krętki   z   krwi,   płynu   mózgowo-rdzeniowego   i   skóry   od 

pacjentów z ostrą postacią choroby. Krętka nazwano od jego nazwiska.

Krętki   żyją   wewnątrzkomórkowo.   Chętnie   usadawiają   się   w   tkance   łącznej,   na 

zewnętrznych   częściach   ścian   naczyń   krwionośnych   –   rozprzestrzeniają   się   po   całym 
organizmie.

Burgdorfer wykrył także krętki w preparatach z przewodu pokarmowego, z uchyłków 

jelit kleszczy. Wtedy właśnie krętki nazwano Borrelią burgdorferi, a chorobę Boreliozą z 
Lyme.

Krętki są bardzo plastyczne – zależnie od warunków – adaptują się do bytowania w 

różnych komórkach. W niekorzystnych warunkach, cyklicznie wytwarzają formy sferoidalne, 
tworzące   3   do   10   zwojów.   Mogą   przekraczać   barierę   krew-mózg.   Mają   warstwę 
powierzchniową z trójwarswową błoną zewnętrzną otaczającą peryplazmatyczną przestrzeń z 
3 do 18 wiciami. Bakteria ma 1 liniowy chromozom i pozachromatyczne DNA w formie 
kolistych liniowych plazmidów odpowiedzialnych za kodowanie białek powierzchniowych 
błony zewnętrznej – OspA i OspB (auter surface proteins A i B). Łatwo dochodzi do zmian 
antygenów tych struktur, co utrudnia diagnostykę serologiczną boreliozy.

Obraz   chorobowy   wywołany   przez   krętka   bladego   kiły   jest   zbliżony   do   boreliozy. 

Dlatego niektórzy nazywają ją kiłą XXI wieku.

Krętki boręlii mogą gromadzić się także w miazdze zębów i w gałce ocznej.
Zmiany skórne, to rumień wędrujący – Erythema chronica migrans – ECM
W Polsce boreliozę rozpoczęto rozpoznawać dopiero pod koniec lat 80-ych, chociaż 

rumień wędrujący Resner opisał już w 1948 roku. Pierwsze ogniska endemiczne opisano na 
terenie   Warmi   i   Mazur   oraz   Podlasia.   Największa   zachorowalność   jest   na   Mazowszu,   w 
województwia   opolskim   i   na   Dolnym   Śląsku.   Zwracam   szczególną   uwagę   na   znaczenie 
przeprowadzania dokładnych wywiadów w każdym stadium choroby i równie dokładnego 
badania przedmiotowego.

Okres wylęgania wynosi 2 do 28 tygodni od momentu zakażenia. Objawy skórne mogą 

nie zostać zauważone, a czasami może ich nie być. Latami może być borelioza utajona. Mogą 
wystąpić tylko późne zmiany skórne bez innych dolegliwości.

Jeżeli choroba ma przebieg dwufazowy, pierwsze objawy ujawniają się po 14 dniach, 

ale czasami pojawiają się dopiero po 28 dniach.

Jest   gorączka   i   obraz   choroby   grypopodobny,   który   utrzymuje   się   około   jednego 

tygodnia. Gorączka może być wysoka, jest silny ból głowy, nudności, wymioty i zawroty 
głowy. Bywa  sztywność  karku świadcząca o zapaleniu opon mózgowych, a nawet utrata 
przytomności.

Wokoło 6 do 16% chorych jest to choroba przewlekła. Może być także po wielu latach 

nawrót bardziej zaostrzonych objawów.

W Europie najwięcej zachorowań jest w krajach skandynawskich oraz w Niemczech, 

Austri i Szwajcari.

Człowiek   najczęściej   zarażany   jest   przez   nimfy.   W   organizmie   –   poza   naczyniami 

krwionośnymi   i   chłonnymi,   bakterie   przemieszczają   się   wzdłuż   nerwów   obwodowych, 
uszkadzają osłonki mielinowe.

W przebiegu boreliozy wyróżnia się 3 stadia:
– Pierwsze – infekcji wczesnej rozwijające się w okresie 60 do 90 dni od momentu 

zakażenia przez kleszcze. Zmiany skórne zaczynają się przeważnie od czerwonej plamki lub 
grudki,   powiększają   się   obwodowo   –   wokół   powstaje   pierścień   –   obrączka   rumieniowa. 

7

background image

Nieleczone,   ustępują   samoistnie.   Może   także   uformować   się   chłoniak   limfatyczny,   który 
nieleczony utrzymuje się latami. Może nie być związany z miejscem wkłucia kleszcza.

Już   we   wczesnym   okresie   choroby   może   być   gorączka,   męczliwość,   bóle   głowy, 

zaburzenia czucia powierzchniowego i stany zapalne przewodu pokarmowego. Mogą być 
także uszkodzenia toksynami bakteryjnymi narząd6w wewnętrznych.

W drugim stadium następuje uogólnienie infekcji. Dochodzi do procesów zapalnych 

różnych   narządów   i   układów   oraz   ich   za   burzeń   funkcjonalnych.   Zapalenie   mięśnia 
sercowego   może   spowodować   zaburzenia   przewodnictwa   aż   do   wystąpienia   bloków   na 
różnych poziomach, zaburzeń rytmu, a z czasem do niewydolności krążenia. Bywa zapalenie 
korzonków   nerwowych,   nerwów   obwodowych   i   nerwów   czaszkowych.   Zapalenie   nerwu 
wzrokowego powoduje osłabienie widzenia, a – wyjątkowo – nawet ślepotę. Zapalenie nerwu 
słuchowego pogarsza słuch a z czasem może dochodzić do głuchoty.

Uszkodzenie   ośrodkowego   układu   nerwowego   może   przebiegać   z   dominującymi 

zaburzeniami psychicznymi przybierającymi różne formy, burzyć rytm snu i czuwania, może 
ujawnić   się  zespół  Parkinsona.  Zmiany  zapalne  naczyń  mózgowych  mogą  być  podłożem 
udarów   mózgowych,   albo   powodować   ogniskowe   zmiany   zapalne   z   objawami 
funkcjonalnymi   motorycznymi.   Zapalenie   móżdżku   powoduje   trudności   w   utrzymaniu 
równowagi, a zapalenia rdzenia kręgowego upośledzają funkcję zwieraczy z utrudnionym 
trzymaniem   moczu   i   kału.   Ciężką   postacią   uszkodzenia   jest   neuroborelioza,   a   objawy 
encefalopati mogą sugerować chorobę Alzheiera. Jest nawracające zapalenie stawów, częściej 
dużych stawów, a zwłaszcza kolanowych.

W trzecim stadium jest infekcja przewlekła. Dalsze uszkodzenia wielonarządowe. Może 

być   zapalenie   wątroby,   nerek   i   całego   serca   razem   z   workiem   osierdziowym.   Bakterie 
przedostają   się   do   płynów   ustrojowych   i   gruczołów   ślinowych.   Dołącza   się   przewlekłe 
zanikowe zapalenie skóry dystalnych części kończyn.

Wieloobjawowy   przebieg   choroby   budzi   wątpliwości   diagnostyczne.   Niezbędne   są 

badania laboratoryjne i serologiczne. Należy śledzić bieżąco poziom przeciwciał klasy IgM 
i IgG.   Ma   to   także   znaczenie   dla   oceny   wyników   leczenia   i   planowania   dalszego 
postępowania.   Dopiero   po   około   6   tygodniach   od   zakażenia   powstają   przeciwciała   na 
poziomie   wykrywalności.   W   przypadku   wyniku   ujemnego,   należy   badanie   powtórzyć   po 
około 3 miesiącach.

Dla potwierdzenia prawdziwości wyniku stosujemy test Western-blot.
W zaawansowanych stadiach choroby wykonujemy test PRC oparty na łańcuchowej 

reakcji polimerazy. Jest czuły. Wystarcza 10 do 1000 komórek w badanej próbce. Można 
badać nie tylko krew, ale płyn mózgowo-rdzeniowy – zwłaszcza w neuroboreliozie. Badamy 
też maź i płyn stawowy.

Można, ale jest to trudniejsze, hodować krętki – z posiewów – na wieloskładnikowych 

podłożach. Krętki w hodowlach rosną niechętnie. Materiał do hodowli najczęściej pobierany z 
obrzeży zmian skórnych. Diagnostyka serologiczna oparta jest na wytycznych europejskich 
opracowanych przez zespół ekspertów i ogłoszonych w Postępach Mikrobiologii w 2005 roku 
(2005,44,3, str. 289 do 293).

W   Europie   są   3   genogatunki.   Bierze   się   także   pod   uwagę   gatunki,   których 

chorobotwórczość nie została wykluczona – Borrelia vaki i nienazwana jeszcze A 145.

Z   chorobotwórczych   dla   człowieka   genotypów   wyodrębniono   jedno   z   najbardziej 

immunogennych białek –   F L A G E L I N Ę.  Przez rekombinację skrócono łańcuch tego 
białka i uzyskano polipeptyd charakterystyczny tylko dla Borrelia burgdorferi, co znacznie 
wyeliminowało wyniki fałszywie dodatnie i fałszywie ujemne.

Najczęściej   stosuje   się   test   ELISA   –   enzymatyczny   –   wykrywający   przeciwciała   w 

klasie   IgM   i   IgG.   Dla   potwierdzenia   wyniku   używa   się   testu   Western-blot.   W 
zaawansowanych stadiach boreliozy stosowany jest test PRC oparty na łańcuchowej reakcji 

8

background image

polimerazy.   Test   jest   czuły.   Wystarczy   10   do   1000   komórek   w   próbce   z   krwi,   płynu 
mózgowo-rdzeniowego,   mazi   i   płynu   stawowego.   Prowadzi   się   też   hodowle   krętków   na 
wieloskładnikowych podłożach.

Powtórzyłam   raz   jeszcze   stosowane   badania   bakteriologiczno-serologiczne. 

B A R D Z O   mi zależy, żeby zachęcić lekarzy do ich stosowania, ale także, by poddawali 
się tym badaniom ci, którzy podejrzewają u siebie boreliozę.

Pozostała sprawa najtrudniejsza – jak postępować i jak leczyć. W listach do Medycyny 

Praktycznej,   czasopisma   dla   pediatrów   napisał   Krzysztof   (nie   podaję   danych),   pediatra   z 
małej   miejscowości.   Poprosił   o   oficjalne   stanowisko   redakcji,   jak   ma   postępować,   gdy 
stwierdzi, że dziecku wkłuł się kleszcz i jest wiadomo, że przebywał już ponad 3 doby, 
niezależnie od tego, czy pojawiły się wczesne zmiany skórne.

List został przez redakcję potraktowany poważnie. Krzysztof napisał bowiem, że inną 

informację otrzymał podczas rutynowej regionalnej wizytacji medycznej z nadzoru i inną 
podczas pobytu wojewódzkiego specjalisty chorób zakaźnych. Redakcja poprosiła o oficjalne 
stanowisko obu panów, a także o stanowisko specjalisty krajowego.

Podaję dla zaciekawionych (Medycyna Praktyczna pediatryczna Nr 5 (47) wrzesień-

październik 2006) – poszukajcie w czytelni czasopism i przeczytajcie.

Konkluzje z tego     i s t o t n e g o     sondażu są trochę ambiwalentne. Argumentacja 

natomiast   dogłębna   i   dająca   możliwość   –   szczególnie   lekarzom   pierwszego   kontaktu 
i lekarzom rodzinnym – podejmowania własnych decyzji.

Już przypominałam, że krętki borelii potrafią wielokrotnie i odwracalnie się zmieniać 

dostosowując   się   do   środowiska   zewnętrznego,   w   tym   do   antybiotykoterapii   aż   do 
lekooporności włącznie.

Leczenie boreliozy antybiotykami nie jest ani proste, ani łatwe. Bakterie przestawiają 

się wielokrotnie i odwracalnie na warunki w organizmie człowieka, czy innego żywiciela.

Np. przyjmują formę cysty – formy owalnej bez ściany komórkowej – forma L – która 

wrażliwa jest tylko na makrolidy. Standardowo leczenie to już nie tylko jeden antybiotyk, ale 
te   niezbędne,   które   stosujemy   w   różnej   kolejności   zależnie   od   przebiegu   choroby. 
P a m i ę t a j c i e !     NIGDY   w   boreliozie   nie   mamy   pewności       w   y   l   e   c   z   e   n   i   a 
b a k t e r i o l o g i c z n e g o.       Aktualnie   poleca   się   wielomiesięczne,   a   nawet   3   letnie 
stosowanie antybiotyków.

Osobiście, a mam – poza wiedzą – osobiste doświadczenie, bowiem od ponad 20 lat 

choruję   na   wielonarządową,   wieloobjawową   boreliozę.   Tak   długotrwałego   leczenia   nie 
stosuję.

Ale   jako   cudowną   przeciwwagę   mam   to,   że   przewędrowaliśmy   pieszo   z   plecakami 

tysiące kilometrów naszego pięknego kraju. Pływaliśmy kilka lat po szlakach kajakowych, a 
od ponad 20 lat żeglujemy naszą ulubioną łodzią po wodach śródlądzia Polski. Nie mam żalu 
do kleszczy.

Wracając do antybiotykoterapii – to nigdy – nie decydowałabym się na tak długotrwałe 

leczenie. Chodzi mi nie tylko o działania niepożądane, ale o nadkażenia grzybicze.

Leczenie   nie   tylko   dlatego   jest   trudne,   że   może   być   antybiotykooporność, 

wieloobjawowy przebieg choroby, ale lecząc konkretnych pacjentów, znajdujemy sytuację, że 
mogą oni mieć inne choroby i dolegliwości. Dlatego niezbędne jest współdziałanie lekarzy 
różnych specjalności, ale tylko takich, którzy mają wiedzę o boreliozie. Jednakże ostateczne 
decyzje   o   postępowaniu   lekarskim   powinien   podejmować       w   y   ł   ą   c   z   n   i   e       lekarz 
pierwszego kontaktu, czy lekarz rodzinny lub inny stale opiekujący się chorym, do którego 
ma   on   zaufanie.   To   czasami   jest   ważniejsze   niż   perfekcyjny   profesjonalizm   kilku 
specjalistów.

Wracam   do   rutynowego   postępowania   w   antybiotykoterapi.   Obecnie   poleca   się 

stosowanie   penicylin,   cefalosporyn   III   generacji,   makrolidów,   oraz   doksycyklinę.   W 

9

background image

początkowych   zmianach   skórnych   najkorzystniejsza   jest   doksycyklina   (nie   leczyć 
odpowiednikiem produkcji węgierskiej – Unidoxem – bo może być niedostatecznie odporny 
na działanie kwasu solnego soku żołądkowego). W rumieniu wędrującyn – E M – Erythema 
migrans   leczenie   Amoksycyliną   przez   21   dni,   nawet,   gdyby   zmiany   skórne   ustąpiły 
wcześniej. W VACA – Dermatitis chronica atrophicans leczyć co najmniej 30 dni, a w LBC – 
Lymphadenosis cutis benigna przez 8 tygodni, a czasami dłużej. Poza amoksycyliną, zależnie 
od sytuacji – podajemy azytromycynę , penicylinę V lub G, doksycyklinę i cefuroksym. W 
ostrej boreliozie, zależnie od stanu chorego, podajemy wymienione antybiotyki, a niektóre z 
nich, parenteralnie.

Wszystko, co napisałam o leczeniu, to tylko infornacje ogólne, to nie porady jak leczyć. 

Chorych najlepiej przekazywać doświadczonym profesjonalistom.

A   c a ł k i e m   w s z y s t k o   c o   n a p i s a ł a m,   nie ma was odstraszać od 

wędrowania po lądzie i wodzie. Cieszcie się przyrodą, odcieniami zieleni i kolorami kwiatów. 
Oglądajcie wschody i zachody słońca, księżyc na rozgwieżdżonym niebie i jego odbicie w 
wodzie ze złotą drogą księżycową. Dużo się śmiejcie i śpiewajcie te piękne polskie piosenki, 
które   skomponowali   i   ułożyli   ci,   którzy   potrafią.   Jeśli   macie   okazję   tańczcie,   grajcie   na 
instrumentach, jeśli je macie i potraficie grać. Muzyka, dobra muzyka, nie tylko łagodzi 
obyczaje, muzyka zamieszka w was.

Martwcie się jak najmniej. Moja, nieżyjąca już Mama, zawsze mi powtarzała: martwić 

się tym co było nonsens, co będzie głupota, a co jest   t o   z a ł a t w i a j.

Akceptujcie siebie takimi, jacy jesteście i póki jesteście na świecie, róbcie z każdym 

dniem – wszystko co możecie najlepszego. Niechaj się wam dobrze powodzi. Bądźcie zdrowi.

10


Document Outline