background image

Dr inż. Zbigniew Wasiak  

 

 

 

 

 

 

 

ekol’1.doc

 

Adiunkt Politechniki Wrocławskiej 
Instytut Technologii Maszyn i Automatyzacji 

 

KONSPEKT nr 1 do wykładu pt. „EKOLOGIA W PRODUKCJI PRZEMYSŁOWEJ” 

1. Wprowadzenie  

„Ekologia” - słowo pochodzenia greckiego, złożone ze słów oikos (dom, środowisko) i lo-

gos (słowo, nauka). Termin ten zaczęto stosować już w połowie XIX wieku, początkowo wy-
łącznie w odniesieniu do kompleksowych badań relacji zachodzących między światem zwie-
rząt a jego środowiskiem organicznym i nieorganicznym. W tym pierwotnym znaczeniu tego 
terminu  uwagę  zwracano  przede  wszystkim  na  przyjazne  i  wrogie  stosunki  zwierzęcia  z  in-
nymi zwierzętami i z roślinami, z którymi wchodziło ono w bezpośredni kontakt. Znane są z 
tego  okresu  ekogeograficzne  reguły  Bergmana  (1847),  Allena  (1877)  i  Glogera  dotyczące 
związku cech morfologicznych fauny (zwierząt) ze środowiskiem, w jakim się ona rozwinęła i 
ż

yje. 

W  najnowszej  encyklopedii  PWN  ekologię  definiuje  się  jako  dziedzinę  biologii,  będącą 

nauką o strukturze i funkcjonowaniu żywej przyrody, obejmującą całość zjawisk dotyczących 
wzajemnych  zależności  między  organizmami  i  zespołami  organizmów,  a  ich  żywym  i  mar-
twym środowiskiem. W codziennej praktyce pojęcia „ekologia”, „ekologiczny” (podobnie jak 
słowa „inżynier”, „inżynieria”) stosuje się jednak w znaczeniu znacznie szerszym niż wynika-
łoby  to  z  powyższej  definicji.  W  powiązaniu z podstawową definicją pojęcia „ekologia” po-
jawiło się szereg odrębnie funkcjonujących nazw, z których najważniejsze to: 

Ekosystem - termin określający fragment środowiska naturalnego (np. jezioro, las), stano-

wiącego  funkcjonalną  całość,  w  której  zachodzi  wymiana  materii  i  przepływ  energii  między 
jego częścią żywą (biocenozą), a nieożywioną (biotopem). Trudno jest zwykle określić ściśle 
granice ekosystemów (jezioro - strefa brzegowa), dlatego operuje się często pojęciem ekoton
oznaczającym strefę styku dwóch ekosystemów.  

Szerszym  znaczeniowo  określeniem,  w  porównaniu  z  ekosystemem,  jest  ekosfera,  defi-

niowana  jako  przestrzeń,  w  której  istnieją  warunki  fizyczne  i  chemiczne  umożliwiające  roz-
wój i życie organizmów (flory i fauny). Nie rozstrzygnięty jest dotąd dylemat czy we wszech-
ś

wiecie poza Ziemią istnieją inne ekosfery. 

W ekosystemach ziemskiej ekosfery odziaływują na siebie wzajemnie różnorodne czynni-

ki, a wśród nich i takie, które nazywamy ekotoksynami, zanieczyszczającymi środowisko. Są 
nimi zarówno substancje chemiczne przedostające się do atmosfery, gleby i wody, jak i pro-
mieniowanie  jonizujące,  silne  pola  magnetyczne  i  hałas.  Wykład  poświęcony  będzie  niemal 
wyłącznie  ekotoksycznym  skutkom  działalności  przemysłowej  i  konsumpcji  (użytkowania) 
dóbr wytwarzanych przez człowieka. 

Dla atmosfery ekotoksynami będą: tlenek i dwutlenek węgla, tlenki azotu i siarki, dioksy-

ny, freon, furfurole, związki chloru, fosforu i metali ciężkich. Główne źródła zanieczyszczeń 
gazowych  to  konwencjonalne  elektrownie  cieplne,  przemysł  ciężki  (hutnictwo,  koksownic-
two), przemysł rafineryjny, motoryzacja (eksploatacja silników spalinowych). Oddziaływanie 
tych  zanieczyszczeń  może  bezpośrednio  dotykać  indywidualnego  człowieka  (np.  smog  wiel-
komiejski) jak i odnosić się do globalnej, światowej skali, jak np. „efekt cieplarniany”, „dziu-
ra  ozonowa”  i  „kwaśne  deszcze”,  które  mają  wpływ  na  całą  przyrodę,  tak  na  florę,  jak  i  na 
faunę na obszarach wykraczających poza granice jednego państwa. 

Dla wody: mniej lub bardziej toksyczne są związki chemiczne takie jak: azotyny, nitrozo-

aminy, WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne), PCB (polichlorowane bifeny-
le), związki chloru, siarki i fosforu, będące produktami odpadowymi w różnego typu techno-

background image

 

2

logiach przemysłowych, nie tylko branży chemicznej ale również przemysłu tekstylnego, rol-
no-spożywczego, maszynowego, wydobywczego, a nawet rolnictwa (nawozy sztuczne, środki 
ochrony roślin, gnojowica). 

Dla gleby: ekotoksynami są skażenia wynikające z zaśmiecania jej trudno degradowalnymi 

odpadami stałymi, metalami ciężkimi, środkami smarowymi, rosnącą z roku na rok masą od-
padów komunalnych (opakowania).  

Ekotoksyny  obciążające  środowisko  są  nie tylko wynikiem ludzkiej działalności. Natural-

nym  ich  źródłem  są  erupcje  wulkaniczne  i  nie  zawinione  bezpośrednio  przez  człowieka  ży-
wioły w postaci trzęsienia ziemi, pożarów, tornada, huraganów i powodzi.  

A dokładniej, co to jest ektotoksyna? Słowo pochodzi z języka greckiego – „toksikon” to 

trucizna.  Dzisiaj  przez  słowo  „toksyna”  lub  „ektotoksyna”  rozumie  się  wszelkie  substancje 
oddziaływujące niekorzystnie na organizmy żywe. Zamiennym słowem jest często „trucizna”. 

Pierwsze informacje o truciznach (między innymi o opium) pochodzą z zielnika chińskiego 

(około 2700 rok p.n.e.), szersze zapisy na temat metali ciężkich zawiera Papirus Ebersa. Moż-
na w nim, na przykład, znaleźć informację, iż na oczyszczenie przewodu pokarmowego nale-
ż

y wypić piwo z olejem rycynowym. Nazwa słynnego Papirusu pochodzi od nazwiska Georga 

Ebersa, który nabył go w roku 1862. 

Pierwszego podziału toksyn dokonał Dioskordies (na dworze Nerona). Podzielił on toksy-

ny na: - roślinne, - zwierzęce i - mineralne. Za ojca toksykologii (i homeopatii jednocześnie) 
uważa się jednak Parsellusa. Żyło on zaledwie 40 lat i zasłynął z faktu, iż leczył ludzi za dar-
mo. To on jako pierwszy dokonał opisu chorób zawodowych i sformułował słynną definicję: 
"wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną". Termin „ekotoksykologia” wprowadzono w ro-
ku 1969 – jest to dziś nauka polegająca na badaniu i ocenie wpływu substancji toksycznych na 
ś

rodowisko. 

Podział skażeń (toksyn):  
- nieorganiczne, 
- związki metaloorganiczne, 
- izotopy i pierwiastki promieniotwórcze, 
- gazy, 
- skażenia organiczne. 
Równolegle z pojęciem „ektotoksyna” funkcjonują pojęcia: 
trucizna- substancja, która po dostaniu się do organizmu wywołuje zaburzenia jego funkcjo-
nowania, a nawet śmierć. 
narażenie (ekspozycja)- fizyczny kontakt organizmu z substancjami toksycznymi (wyrażany 
czasem ekspozycji i jej natężeniem). 
efekt- każda zmiana biologiczna, która zaszła na skutek kontaktu z toksynami. 
dawka- ilość substancji wywołująca lub nie wywołująca efektu, zazwyczaj podawana w sto-
sunku do masy organizmu. 
Rodzaje zatruć  
I. rozmyślne, przypadkowe, zawodowe, 
II. ostre, podostre, przewlekłe (długotrwałe)- ich efekt jest widoczny dopiero po długim cza-

sie, 

III. rakotwórcze, mutagenne, działające na płody i zarodki (zarówno przed jak i po 3 miesiącu 

ciąży). 

Dawka letalna (śmiertelna) - LD (w mg/kg masy ciała) 
- LD<25 = substancja bardzo toksyczna (ponad połowa osobników z próby traci życie), 
- 25<LD<50 = substancja toksyczna, 
- 50<LD<200 = substancja średnio toksyczna, 

background image

 

3

- LD>2000 = substancja mało toksyczna. 
* Toksyczność cyjanku potasu (KCN) = 3-4 mg/kg masy ciała, czyli dla osoby ważącej 70 kg 

wystarcza zaledwie 200 do 250 mg. Znane są jednak substancje bardziej toksyczne, jak np. 

dioksyny- to środki wyjątkowo toksyczne, a wydzielają się, na przykład, podczas grilowania i 
podczas spalania wielu związków chemicznych. Jedną z dioksyn jest np. tetrachlorodibenzol 
(TCDD)  -  toksyczny  związek  chemiczny  obcy  żywym  organizmom.  Z  dotychczasowych  ba-
dań wynika, że dioksyna TCDD jest np: 10.000 razy bardziej trująca niż cyjanek potasu! 
Dioksyny powstają podczas spalania tworzyw sztucznych i olejów w naszych piecach! Spala-
nie  śmieci  w  spalarniach  także  powoduje  powstawanie  dioksyn  i  ich  emisję  do  atmosfery. 
Wiele  dioksyn  znajduje  się  w  środkach  ochrony  roślin  np:  DDT  i  Lindan!  Zatem  należy  ich 
unikać,  pamiętać  o  właściwym  obchodzeniu  się  z  tymi  substancjami  i  stosowaniu  odzieży 
ochronnej przy wykonywaniu np. oprysków na polach. Jeśli mieszkasz w mieście gdzie panu-
je  stały  smog,  jeśli  mieszkasz  blisko  zatruwających  środowisko  zakładów,  masz  problem  - 
dioksyny są obecne w atmosferze i w wodzie. 
Człowiek jest na dioksyny do pewnego stopnia uodporniony bardziej niż zwierzęta, ponieważ 
od  wieków  potrafi  posługiwać  się  ogniem,  posiada  inną  niż  większość  zwierząt  gospodarkę 
hormonalną. Dla większości zwierząt dioksyny są dużo bardziej toksyczne niż dla człowieka, 
na przykład świnka morska zdycha gdy pochłonie 0,001 mg/kg masy ciała, pies przy 3 mg/kg 
masy ciała, chomik 5 mg/kg mc, szczur 0,2 mg/kg mc, a małpa 0,07 mg/kg masy ciała. 
Ź

ródła skażeń:  

przemysł,  rolnictwo,  energetyka,  przemysł  wydobywczy,  metalurgia,  chemikalia,  odpady  ko-
munalne i inne. 
Zanieczyszczenia  toksyczne,  pospolicie  występujące  w  naszym  otoczeniu,  to  na  przykład: 
azotyny,  aerozole,  konidia  grzybów,  pleśnie,  dwutlenek  węgla,  formaldehyd,  chlorowcopo-
chodne, WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne). 
Drogi przedostawanie się toksyn do organizmu:  
doustna- najczęstsza przyczyna zatruć, 
skórna- im grubsza warstwa naskórka tym lepsza ochrona, 
inhalacyjna  (oddechowa)-  trucizna  do  krwi  dostaje  się  poprzez  pęcherzyki  płucne,  których 
powierzchnia u dorosłego człowieka to około 35 metrów kwadratowych. 
UWAGA: 
- toksyny dobrze rozpuszczalne w wodzie dostają się do organizmu, przenikając przez włókna 

białkowe, zaś toksyny rozpuszczalne w tłuszczach pobierane są przez błony lipidowe. 

- niektóre związki mogą się kumulować w tłuszczach bądź lipidach, a aby się ich pozbyć ko-

nieczne staje się rozpuszczenie ich w wodzie. 

- toksyny mogą kumulować się wszędzie. Organizm najdłużej chroni przed nimi mózg. Jest to 

możliwe dzięki bardzo rozbudowanej sieci naczyń włosowatych w okolicach czaszki. Naj-
więcej toksyn kumuluje się w tłuszczu, potem w wątrobie. Stosunkowo mało jest ich nato-
miast  we  krwi,  ponieważ  są  stosunkowo  ciężko  rozpuszczalne.  Niestety  przy  karmieniu 
młodych,  matka  przekazuje  w  mleku  większość  zakumulowanych  toksyn.  Jest  to  jedna  z 
metod pozbywania się toksykantów (podobnie bifenyle dobrze gromadzą się w jajach pta-
ków). 

Organizmy próbują się jednak zabezpieczać przed nadmierną kumulacją toksyn. Jednym z 

takich zabezpieczeń są hormony. Toksyny wchodzą bowiem w te szlaki metaboliczne co hor-
mony  (z  tym,  że  toksyny  lipofilne  muszą  najpierw  być  przekształcone  do  form  rozpuszczal-
nych  w  wodzie,  zaś  hydrofilne  od  razu  -  o  ile  nie  doprowadza  do  śmierci  organizmu,  mogą 
zostać wydalone z moczem). 

W  związku  z  powyższym  mechanizmem  np.  chlorowcopochodne  węglowodorów  mogą 

mieć silny wpływ na gospodarkę hormonalną. Niektóre związki zmieniają się, na przykład, w 

background image

 

4

substancje blokujące białka transportowe hormonów (choćby tarczycy). Toksyny są wówczas 
transportowane,  tak  jakby  to  one  były  prawdziwym  hormonem.  Taka  sytuacja  prowadzi  do 
niedoczynności,  ale  trzeba  pamiętać  że  w  tym  samym  czasie  we  krwi  krążą  duże  ilości  po-
trzebnego hormonu - tyle tylko, że bez białek transportujących organizm nie umie ich spożyt-
kować. 

Jakiś  czas  temu  w  USA  odnotowano  kilka  zaskakujących  przypadków  reakcji  organizmu 

na  toksyny,  kiedy  to  np.  czteroletnie  dziewczęta  zaczęły  miesiączkować.  Gdy  zaczęto  zasta-
nawiać  się  nad  przyczyną,  ustalono,  że  ich  ojcowie  byli  zapalonymi  wędkarzami.  Niestety, 
łowili  ryby  w  pobliskiej  rzece  zanieczyszczonej  chlorowanymi  węglowodorami.  Następnie, 
spożywając właśnie te ryby stopniowo podtruwali siebie i swoje rodziny. I to właśnie te chlo-
rowcopochodne  węglowodorów  z  ryb  spowodowały  nagłe  przyspieszenie  procesu  dojrzewa-
nia u dziewczynek. 
Chlorofenyle wydzielające się na wysypiskach śmieci hamują płodność potomstwa ze skażo-
nych nimi rodziców. Taka sytuacja powoduje czasowe zaniki populacji drobnych gryzoni. Ko-
lejna toksyna to: 
polichlorek winylu (PCV)- sam w sobie nie jest toksyczny, natomiast po reakcji metabolicz-
nej przechodzi w tlenek chloroetylenowy, który jest silnie kancerogenny (rakotwórczy). Poza 
tym  w  procesie  spalania  PCV  wytwarzają  się  właśnie najsilniejsze z trucizn - dioksyny. Ko-
lejna toksyna, która poczyniła zniszczenia w organizmach to: 
DDT  –  (azotox),  -  dichlorodiufenylotrichloroetan),  bezbarwna  substancja  krystaliczna,  nie-
rozpuszczalna w wodzie, rozpuszczalna w rozpuszczalnikach organicznych. 
Za  jego  odkrycie  Pol  Miller  otrzymał  nagrodę  Nobla.  Środek  ma  bardzo  silne  właściwości 
owadobójcze  i  był  stosowany  w  latach  60-tych  XX  wieku  do  zwalczania  owadów  (stonki 
ziemniaczanej). Niestety, spowodował on także ogromne straty w środowisku naturalnym. Na 
przykład ptaki magazynowały DDT w tkance tłuszczowej, jako substancję zapasową, na długi 
przelot. Potrafiły zakumulować w ten sposób ogromne wręcz letalne (śmiertelne) dawki DDT, 
które jednak objawiały się dopiero w momencie ich aktywacji, czyli podczas spalania tkanki 
tłuszczowej.  To  również  DDT  powodowało  cienienie  skorupy  jaj  (samica  wysiadując  jaja 
zgniatała je swoim ciężarem- słaba skorupka). Ludzie także mogą kumulować DDT w tkance 
tłuszczowej. U nas do jego aktywacji dochodzi, na przykład, w czasie odchudzania. Przykła-
dem  takiej  kumulacji  u  ludzi  jest  tzw.  choroba  Yusko  (oleju  ryżowego).  Ludzie,  którzy  spo-
ż

ywali olej z duża ilością chlorowcopochodnych zapadali właśnie na tę chorobę. Niestety, do-

prowadziła ona wręcz do kilku zgonów. 

Innym  środkiem  owadobójczym  (insektycydem)  jest  dieldryna,  ta  jednak  ze  względu  na 

swoja ewidentną szkodliwość została wycofana zaraz po wprowadzeniu. Dalej: 
syntetyczne  piżma  -  używane  do  nadawania  przyjemnego  zapachu  kosmetykom  i  środkom 
czyszczącym. Są syntetyzowane z pochodnych ksylenowych. Niestety, dziś okazuje się że ma-
ją  właściwości  zbliżone  do  chlorowanych  węglowodorów,  między  innymi  są  kancerogenne 
(rakotwórcze). 
Krążenie  toksykantów  w  środowisku-  toksyny  gdy  raz  trafią  do  środowiska  będą  w  nim 
krążyć już praktycznie zawsze. Tak więc chociaż od kilunastu lat nie stosujemy już DDT, w 
ś

rodowisku  ciągle  jest  ono  obecne.  Znajduje  się  w  osadach  dennych,  glebach  i  organizmach 

ż

ywych. Krótko mówiąc: związek raz wprowadzony do środowiska w zasadzie go nie opusz-

cza. 

Polska  decentralizacja  rolnictwa  uchroniła  naszą  żywność  przed  skażeniami  dużą  ilością 

DDT,  HCH  itd.  Trzeba  jednak  pamiętać,  że  nawet  nasza  żywność  nie  jest  od  toksykantów 
wolna. Przede wszystkim należy uważać na wątróbki (bo wątroby magazynują toksyny) i dor-
sze (bo są bardzo tłuste, więc łatwo kumulują duże ilości toksyn). Poza tym nie możemy za-
pominać,  że  wszystkie  ryby  z  Bałtyku  są  w  zasadzie  toksyczne.  Najlepiej  chronione  przed 

background image

 

5

DDT,  PCB  i  innymi  toksynami  są  produkty  dla  dzieci  (toksyny  te  znajdują  się  natomiast  w 
mleku matek). 

Podsumowując, można powiedzieć ze chlorowcopochodne nie są bardzo silnymi toksyna-

mi, jednak efekty ich działania są długoterminowe i trudne do rozpoznania.  

Degradację  środowiska  pociąga  za  sobą  również  eksploatacja  nieodnawialnych  źródeł  su-

rowców  zawartych  w  skorupie  ziemskiej  i  to  zarówno  w  technologii  ich  wydobywania  pod 
ziemią  jak  i  metodą  odkrywkową.  Rosnąca  stale  intensywność  wydobycia  prowadzi  nieu-
chronnie do zubożenia zasobów naturalnych, których zapasy, w odniesieniu do niektórych su-
rowców, wyczerpią się w nieodległym horyzoncie czasowym (np. ropa naftowa). Powszechnie 
znane  są  również  negatywne  skutki  rabunkowego  wyrębu  lasów  i  to  nie  tylko  tropikalnych. 
Wątpliwe są również środowiskowe efekty regulacji rzek. 

Już w dwudziestych latach XX wieku (Chicago) pojęcie „ekologia” zaadaptowane zostało 

również do określenia pewnego obszaru badań i analiz prowadzonych w dziedzinie nauk spo-
łecznych i socjologicznych. Pojawiło się bowiem wówczas pojęcie ekologii społecznej - dys-
cypliny  naukowej  zajmującej  się  przestrzennymi  aspektami  stosunków  symbiotycznych  jed-
nostek,  grup  i  instytucji  społecznych.  Obiektem  badań  w  tej  dyscyplinie  są  społeczności  lo-
kalne  w  kontekście  określonych  zjawisk,  np.  dotyczących  przestępczości,  zjawisk  demogra-
ficznych, relacji rodzinnych itp. 

Modnym i coraz częściej pojawiającym się w mediach terminem stało się określenie „eko-

logiczne rolnictwo” (biodynamiczne). Pojęciem tym określa się rolnictwo stosujące w upra-
wie roślin i hodowli zwierząt wyłącznie biodynamiczne środki, wykluczające stosowanie na-
wozów  sztucznych,  syntetycznych  środków  ochrony  roślin,  osiągnięć  naukowych  w  zakresie 
genetyki roślin i zwierząt.  

Nie  roszcząc  sobie  bynajmniej  pretensji  do  wyczerpania  wszystkich możliwych skojarzeń 

słów  „ekologia”  i  „ekologiczny”,  wypada  na  zakończenia  tego  wprowadzenia  nadmienić,  że 
około 30-40 lat temu pojawiły się ekologiczne ruchy społeczne, którym później nadano rów-
nież nazwę „ruchu zielonych”. Na bazie tych ruchów funkcjonuje szereg różnego typu związ-
ków stawiających sobie za cel występowanie w obronie środowiska i to w różnej skali - lokal-
nej,  regionalnej  czy  międzynarodowej.  W  wielu  krajach  utworzono  nawet  partie  polityczne 
(pierwsza  powstała  w  Wielkiej  Brytanii,  w  1973  roku),  podkreślające  w  swoich  programach 
zaangażowanie na rzecz szeroko pojętej ochrony środowiska. Również w polskim pejzażu po-
litycznym znaleźć można Polską Partię Zielonych. 

2. Omówienie programu wykładu 

Wykład  poświęcony  będzie  w  zasadniczej  swej  części  aspektom  ekologicznym  jakie  są 

uwarunkowane  działalnością  przemysłową i szeroko pojętą eksploatacją maszyn, zarówno w 
skali pojedynczego gospodarstwa domowego, jak i w skali wielkoprzemysłowej. 

Z  uwagi  na  lawinowo  rosnącą  liczbę  aktów  prawnych  dotyczących  ochrony  środowiska, 

omówione zostaną zasadnicze konwencje międzynarodowe i podstawowe polskie akty prawne 
dotyczące ochrony środowiska. Bardziej szczegółowo omówione zostanie zagadnienie zarzą-
dzania środowiskowego
 i obowiązujące w tym zakresie normy grupy ISO 14000.  

Zarówno przemysł jak i szeroko pojęta konsumpcja stwarzają ogromne i wciąż rosnące za-

potrzebowanie na energię elektryczną, mechaniczną i cieplną. Jej pozyskiwanie w 90% wiąże 
się  z  procesami  spalania  paliw  naturalnych,  poważnie  obciążającymi  środowisko  emisją  ga-
zów i pyłów oraz skażenia promieniotwórczego. Omówione zostaną konwencjonalne i proek-
ologiczne technologie stosowane w energetyce.  

Każdy  produkt,  zarówno  konsumpcji  indywidualnej,  jak  i  zbiorowej  wywiera  określony 

wpływ na środowisko tak w fazie jego wytwarzania, użytkowania, jak też w stadium likwida-
cji.  Zwrócona  zostanie  w  związku  z  tym  uwaga  na  kryteria  ekologiczne,  które  obecnie  stały 

background image

 

6

się, obok funkcjonalnych i ekonomicznych uwarunkowań, najbardziej istotne przy ocenie pro-
jektów nowych produktów i technologii ich wytwarzania. Są one szczegółowo badane i brane 
pod uwagę już na etapie konstruowania maszyn i urządzeń.  

W  wykładzie  uwzględniona  będzie  również  ważna  z  ekologicznego  i  gospodarczego 

punktu widzenia, problematyka recyklingu. Zwrócona zostanie uwaga na techniki i technolo-
gie  pozyskiwania  surowców  wtórnych  przy  wycofywaniu  z  użytkowania  maszyn  i  urządzeń. 
Problemy  z  tym  związane  zilustrują  przykłady  zaczerpnięte  z  praktyki  likwidacji  starych  sa-
mochodów, sprzętu komputerowego i opakowań. 

Każdy  produkt,  zarówno  konsumpcji  indywidualnej,  jak  i  zbiorowej  wywiera  określony 

wpływ na środowisko tak w fazie jego wytwarzania, użytkowania, jak też w stadium likwida-
cji.  Zwrócona  zostanie  w  związku  z  tym  uwaga  na  kryteria  ekologiczne,  które  obecnie  stały 
się,  obok  funkcjonalnych  i  ekonomicznych  uwarunkowań,  najbardziej  istotnymi  przy  ocenie 
projektów  nowych  produktów  i  technologii  ich  wytwarzania.  Są  one  szczegółowo  badane  i 
brane pod uwagę już na etapie konstruowania maszyn i urządzeń.  

Będzie  też  mowa  o  biodegradowalnych  i  nietoksycznych  materiałach  konstrukcyjnych  i 

płynach eksploatacyjnych, którym będzie poświęcona odrębna część wykładu. 
Literatura: Nie ma rynku księgarskim, ani w bibliotekach, monograficznego opracowania, któ-
rego treść pokrywała się z w/w. zakresem tematycznym wykładu. W miarę posiadanych moż-
liwości prowadzący udostępni, w dogodnej dla studentów formie (dyskietka, wydruk, a najle-
piej poczta komputerowa) fragmenty tekstów (konspekty wykładów). Z istniejących w biblio-
tekach i księgarniach publikacji, można polecić studiowanie następujących opracowań: 

1. Ryszard Paczuski: Prawo ochrony środowiska (stan prawny z czerwca 1994 roku) 
2. M. Rzeszutek, J. Siarkiewicz: Zarządzanie Ochroną Środowiska, skrypt WCCT, W-w,1999 
3. Technika przyjazna środowisku, materiały konferencyjne, Łódź 26-27-10 1995 
4. S. Łojewski: Ekonomia środowiska, Wydawnictwo ATR, Bydgoszcz 1995 
5. W. Kordylewski: Niskoemisyjne techniki spalania, OW P.Wr., 2000. 
6. W. M. Lewandowski: Proekologiczne źródła energii odnawialnej, WNT Warszawa 2001 
7. Cz. Rosik-Dulewska: Podstawy gospodarki odpadami, PWN W-wa 2002 
8. W. Chełmicki: Woda – zasoby, degradacja, ochrona, PWN W-wa 2001. 
9. Bronisław Bartkiewicz: Oczyszczanie ścieków przemysłowych, PWN W-wa 2002. 
10. Anna M. Anielak: Chemiczne i fizykochemiczne oczyszczanie ścieków, PWN W-wa 2002. 
11. Zbigniew Engel: Ochrona środowiska przed drganiami i hałasem, PWN W-wa 2001. 
12. Ryszard Czarny: Smary plastyczne. WNT W-wa 2004 
13. Alfred Podniało: Paliwa, oleje i smary w ekologicznej eksploatacji. WNT W-wa 2002 
14. W. Nierzwicki: Zarządzanie środowiskowe, PWE W-wa 2006 
15. P. Przybyłowski: Podstawy zarządzania środowiskowego, Akademia Morska w Gdyni, 2005 
16. J. Kucowski: Energetyka a ochrona środowiska, WNT W-wa 1997 
17. Materiały z konferencji „RECYRKULACJA”. Akademia Techniczno-Rolnicza w Bydgoszczy 
      oraz szereg czasopism: „Czysta Energia”, „Utrzymanie ruchu”, „Recykling”, „Nasze Środowisko” i inne. 

3. „Pan(i) Kowalski(a)” i to co mogą zrobić dla środowiska 

Zanim  przejdziemy  do sukcesywnego omawiania zagadnień objętych programem kursu, a 

dotyczących negatywnego wpływu działalności przemysłowej na środowisko, warto chyba ro-
zejrzeć  się  w  swoim  najbliższym  otoczeniu  i  postawić  sobie  pytanie:  co  ja,  mikroelement 
ekosfery, mogę uczynić by ulżyć coraz bardziej „zmęczonemu” środowisku? Spojrzenie to z 
pewnością  da  zróżnicowane  wyniki,  zależnie  od  tego  na  jakim  poziomie  cywilizacyjnym 
umieścimy  pana  Kowalskiego.  Jak  dotąd  jest  bowiem  niemal  regułą,  że  im  wyższy  jest  ten 
poziom, tym bardziej dotkliwe dla środowiska są negatywne skutki bytowania jednostki.  

W  warunkach  cywilizacji  zachodniej,  do  której  i  nasz  kraj  aspiruje,  statystyczny  pan  Ko-

walski „produkuje” rocznie około 300 kg odpadów stałych, zużywając dziennie 300-400 li-
trów wody pitnej
, która niemal w 100 % trafia jako odpad płynny do kanalizacji. Trudno so-
bie  też  wyobrazić  życie  we  współczesnym  świecie  bez  korzystania  z  różnorodnych  źródeł 

background image

 

7

energii. Statystyczny Polak zużywa jej rocznie w ilości około 2100 kg SKE (SKE - jednostka 
umownego paliwa, odpowiadająca 0,7 kg ropy naftowej lub 0,925 m

3

 gazu ziemnego). 

Jeżeli  „pan  Kowalski”  w  dalszym  ciągu  będzie  obciążać środowisko odpadami stałymi w 

przytoczonej wyżej ilości, to istniejące obecnie składowiska odpadów wypełnią się w ciągu 8-
10 lat. Analizując skład tych odpadów, łatwo jednak wykazać, że istnieją wszelkie przesłanki 
ku temu aby tę masę odpadową zmniejszyć pod względem ilościowym o około 75%. Te 75% 
masy w odpadach komunalnych z powodzeniem można bowiem traktować jako cenne źródło 
surowców wtórnych. Występuje w nich mianowicie około: 
-  35%  odpadów  organicznych,  możliwych  do  przetwarzania  na  nawóz  naturalny  (kompo-

stowanie) lub jako surowiec energetyczny w produkcji biogazu.  

21% makulatury (papier i karton),  
10% szkło,  
4% metal i około  
6% tworzywa sztuczne.  

W  pozostałej  masie  odpadów  komunalnych  (około  25%),  niemożliwych  lub  trudnych  do 

utylizacji,  występować  mogą  również  substancje  o  dużej  toksyczności,  jak  np.  resztki  farb  i 
lakierów,  przeterminowane  lekarstwa,  zużyte  świetlówki  i  bateryjki,  stałe  lub  płynne  środki 
smarowe  i  różnorodne  odpady  wynikające  ze  stosowania  chemii  gospodarczej  w  gospodar-
stwach domowych. Odpady tego rodzaju zalicza się do tzw. odpadów specjalnych, wymagają-
cych kosztownych metod neutralizacji i specjalnych technologii składowania.  

Korzystając z dobrodziejstw tak podstawowego składnika przyrody, jakim jest woda, prze-

ciętny „pan Kowalski” nie zdaje sobie często sprawy z tego, że zużyta przez niego woda (300-
400 l/dziennie) w całej swej masie jest płynnym odpadem, tym bardziej dla środowiska obcią-
ż

ającym,  im  większa  będzie  jego  ilość  i  intensywniejsze  korzystanie  z  proszków  do  prania, 

ś

rodków  dezynfekcyjnych,  higienicznych  itp.  Przyjrzyjmy  się  możliwościom  jakie  ma  pan 

Kowalski by ulżyć w tej mierze środowisku? Są nimi np. 

 

Kąpiel pod natryskiem zamiast w wannie. Sześciominutowa kąpiel pod natryskiem zużywa 
tylko niewielką część (około 1/8) tej wody jaka jest potrzebna do kąpieli w wannie. 

 

Pralkę lub zmywarkę do naczyń powinien uruchamiać tylko wówczas gdy w pełni jest wy-
korzystana ich robocza pojemność. 

 

W toaletach powinien zainstalować nowoczesne spłuczki (dwuklawiszowe) lub takie, które 
umożliwiają ręczne sterowanie obfitością spłukiwania. Stare konstrukcje spłuczek zużywa-
ją bowiem około 10 l wody przy każdym ich uruchomieniu.  

 

Nie  powinien  zmywać naczyń, nie golić się, nie myć zębów pod bieżącą wodą. Odkręcać 
kurek tylko wówczas gdy jest to naprawdę konieczne. 

 

Na cieknące krany powinien zawsze mieć pod ręką stosowne uszczelki.  
Element konsumpcji energetycznej ma dwojaki wpływ na środowisko. Z jednej strony po-

woduje zubożenie jego zasobów naturalnych, z drugiej, zanieczyszczanie środowiska produk-
tami  procesów  spalania,  w  których  energię  słoneczną,  magazynowaną  przez  miliony  lat  w 
procesach  biosyntezy,  energię  chemiczną  magazynowaną  w  węglu,  ropie  naftowej  i  w  gazie 
ziemnym zamienia się na energię elektryczną (elektrownie), mechaniczną (silniki spalinowe) 
lub  cieplną (systemy grzewcze). Światowy bilans energetyczny, sporządzony pod kątem źró-
dła  pozyskiwania  energii,  oraz  poziom  konsumpcji  energii  w  różnych  krajach  świata  przed-
stawiono na rys. 1. 

 

background image

 

8

1b) Horyzont czasowy wyczerpania paliw kopalnych (przy założeniu aktualnego poziomu 
wydobycia i rozeznaniu zasobów)

 

 

Ropa naftowa  

 

42 lata 

 

Gaz ziemny   

 

63 lata 

 

Węgiel 

 

 

173 lata 

 

 

1c) Zużycie energii na głowę mieszkańca [w kg SKE] 

(1 kg SKE = 0,7 kg ropy naftowej lub 0,925 m

3

 gazu ziemnego) 

Rys. 1. Źródła pozyskiwania energii, oraz poziom konsumpcji energii w różnych krajach  
„Koszt ekologiczny” pozyskiwania energii z paliw naturalnych wiąże się ściśle z procesami 

ich  spalania.  Nie  opublikowano  jak  dotąd,  nawet  szacunkowych  danych  dotyczących  kosztu 
wytwarzania  energii  elektrycznej  w  elektrowniach  jądrowych  i  trudno  oczekiwać,  że  kiedy-
kolwiek będzie możliwe jego określenie. Przypadek Czarnobyla, oraz problemy z neutraliza-
cją  odpadowego  paliwa  jądrowego  uświadamiają  jednak  ludzkości,  że  koszt  ten  jest  bardzo 
wysoki. W tym głównie należy upatrywać rezerwę wielu społeczeństw i krajów w rozwijaniu 
tej  technologii.  Nadal  zatem,  przez  najbliższe  dziesięciolecia  pozyskiwać  się  będzie  energię 
elektryczną  przede  wszystkim  w  elektrowniach  konwencjonalnych,  w  których  CO

2

,  będący 

zasadniczym  elementem  „kosztu  ekologicznego”  jej wytwarzania, generowany jest przy spa-
laniu w zależności od stosowanego paliwa, w ilościach jak na pokazano na rys.2. O tym, jaki 
to  ma  wpływ  na  coraz  to  wyraźniejszy  rozwój  tzw.  efektu  cieplarnianego,  nie  trudno  sobie 

38

27

20

6

9

35

25

24

6

10

0

5

10

15

20

25

30

35

40

1990

2005

Ropa naf.

W

ę

giel

Gaz ziem.

E. atom.

E. odnaw.

38 

27 

 9 

35 

25 

24 

10 

Rys. 1a) Źródła pozyskiwania energii (procen-

towy udział w bilansie światowym) 

20 

Ameryka

Północna

Europa

Zachod.

Europa

Ś

rod.-

Wsch.

Australa,

Oceania, 

Azja

Bliski

Wschód

Afryka

Ameryka

Połud. i

Ś

rod.

10257

4587

2118

1953

1232

797

481

0

2000

4000

6000

8000

10000

12000

Ameryka

Północna

Europa

Zachod.

Europa

Ś

rod.-

Wsch.

Australa,

Oceania, 

Azja

Bliski

Wschód

Afryka

Ameryka

Połud. i

Ś

rod.

 

c) 

background image

 

9

wyobrazić. „Efekt cieplarniany”, powodowany jest obecnością w atmosferze warstwy różnych 
gazów, które przepuszczają światło słoneczne i promieniowanie ultrafioletowe do powierzch-
ni  naszej  planety,  ale  utrudniają  reemisję,  czyli  „ucieczkę”  promieniowania  podczerwonego 
(ciepła)  do  kosmosu.  Gazy  te  to:  para  wodna,  dwutlenek  węgla  (CO

2

)  metan  (CH

4

)  związki 

degradujące  powłokę  ozonową  (freony,  halony),  podtlenek  azotu  (N

2

O),  chlorofluorowęgle 

(gazy  zwierające  chlor,  fluor  i  brom)  oraz  ozon  (O

3

).  Część  energii  słonecznej  dopływającej 

do Ziemi niezbędna jest do funkcjonowania na niej życia i w tym miejscu efekt cieplarniany 
jest pozytywny. Bez niego średnia temperatura na Ziemi wynosiłaby około minus 18

0

C. Jed-

nak obecność w atmosferze coraz większej ilości gazów cieplarnianych zmniejsza ilość ener-
gii  odbijanej  od  powierzchni  Ziemi  i  kierowanej  do  kosmosu.  Z nich najważniejszą rolę od-
grywa dwutlenek węgla, którego w atmosferze jest najwięcej i utrudnia on tę reemisję, przy-
czyniając się do zatrzymania coraz to większej ilości energii słonecznej na Ziemi i do wzrostu 
temperatury jej atmosfery. Dwutlenek węgla powstaje jako naturalny efekt procesów utlenia-
nia atmosferycznego czy gnilnego. Powstaje też niestety jako efekt spalania paliw kopalnych, 
których gwałtowny wzrost zużycia notujemy w ostatnim dwustuleciu, od momentu wykorzy-
stania ich w maszynach parowych. W latach 1860 do 1995 stężenie CO

2

 wzrosło z 290 do 365 

ppm (ppm – to jedna część w milionie części). Dla naszej planety oznacza to wzrost średniej 
temperatury o około 1,2

0

C. Z punktu widzenia zmian klimatycznych ważna jest też trwałość 

każdej cząsteczki dwutlenku węgla, a wynosi ona ponad 100 lat.  

Dwutlenek węgla jest jednym z głównych (~50%) sprawców tzw. efektu cieplarnianego! 

 

kg CO

2

/kWh 

0,42

0,01

0,36

0,16

0,31

0,01

0,29

0,01

0,21

0,04

0

0,1

0,2

0,3

0,4

0,5

0,6

w. brunat.

w. kamien.

mazut

o. opałowy

gaz ziem.

 

Rys. 2. „Koszt ekologiczny” pozyskiwania 1 kWh energii elektrycznej, w zależności od stoso-

wanego paliwa 

Większy efekt cieplarniany daje jednak metan CH

4

, którego ilość w atmosferze też wzrasta 

(choć  jest  go  znacznie  mniej  niż  dwutlenku  węgla) i dziś ocenia się ją na 1,7 ppm. Od roku 
1800 ilość metanu wzrasta w tempie od 1 do 1,9% rocznie. Ważną rolę w pochłanianiu CO

2

 

odgrywają  lasy,  których  powierzchnia  ciągle  maleje.  Jeden  hektar  lasu  liściastego  wytwarza 
na  dobę  700  kg  tlenu  (zapotrzebowanie  dla  2500  osób)  i  pochłania  12  tysięcy  metrów  sze-
ś

ciennych dwutlenku węgla. Zatem spadek powierzchni lasów też pośrednio przyczynia się do 

wzrostu efektu cieplarnianego. 

Jeśli  idzie  o  siłę  oddziaływania  „cieplarnianego”  to  największą  mają  chlorofluorowęgle, 

mniejszą  podtlenek  azotu,  jeszcze  mniejszą  ma  metan,  zaś  najmniejszą  dwutlenek  węgla. 
Udział ten wraz z udziałem w „efekcie cieplarnianym” obrazuje poniższa tabela 1. 

 

background image

 

10

 

Tabela 1. Udział gazów w efekcie cieplarnianym 

Nazwa gazu 

Siła oddziaływania cieplarnianego 

Udział w efekcie cieplarnianym % 

CO

55 

CH

30 

15 

N

2

160 

Chlorofluorowęgle 

17.000 

24 

Największy  udział  w  efekcie  cieplarnianym  ma  pozyskiwanie  i  zużywanie energii, co wi-

dać z zestawienia zamieszczonego w tablicy 2. Z kolei największym producentem dwutlenku 
węgla są: Stany Zjednoczone, kraje byłego ZSRR i Chiny (tablica 3). 

Nowoczesna  technika  w  budowie  kotłów 

energetycznych  oraz  tych  stosowanych  w 
systemach  centralnego  ogrzewania  opala-
nych  gazem  ziemnym,  sprowadza  wartości 
emisji  dwutlenku  węgla,  widoczne  na  rys.2, 
nawet  do  poziomu  0,19  kgCO

2

/kWh  ener-

gii. Z tego to między innymi względu np. w 
RFN, procent mieszkań ogrzewanych gazem 
ziemnym stale wzrasta i wynosi obecnie już 

ponad  35%  (w 1991 roku 34,2%). Również 
w  polskich  ośrodkach  sanatoryjno-uzdro-
wiskowych  w  trosce  o  czystość  atmosfery 
ogranicza  się  wydawanie  zezwoleń  na  uru-
chamianie  i  eksploatację  kotłowni  węglo-
wych  (np.  Zakopane).  Zastępowane  są  one 
sukcesywnie  przez  systemy  grzewcze  bazu-
jące na spalaniu gazu ziemnego. 

Co  można  uczynić,  by  na  swoim  po-

dwórku  świadomie  ograniczać  poziom 

energetycznej (nie tylko elektrycznej) konsumpcji? Oszczędzać energię będziemy: 

 

kupując  i  użytkując  energooszczędne  urządzenia  (lodówki,  pralki,  zmywarki,  samochody, 
ż

arówki), 

 

ustawiając lodówki w najchłodniejszym miejscu pomieszczenia, 

 

zapewniając dobrą cyrkulację powietrza po tylnej stronie chłodziarek i zamrażarek, 

 

nie ustawiając zbyt niskiej temperatury we wnętrzu lodówki, 6-8 °C wystarczy dla zacho-
wania świeżości przechowywanych artykułów, -18 °C w przypadku zamrażarek, a dla boj-
lerów nie ustawiać temperatury zbyt wysokiej, 

 

otwierając drzwi chłodziarek i zamrażarek na możliwie najkrótszy czas i nie wstawiając do 
nich ciepłych potraw, 

 

użytkując bojlery, pralki, zmywarki przy nastawie możliwie najniższej temperatury, racjo-
nalnie dobranej do potrzeb, 

 

unikając  stosowania  ciepłej  wody  we  wszystkich  tych  przypadkach,  gdy  nie  jest  to  ko-
nieczne, 

 

dostosowując średnicę garnków do średnicy palników lub płyt grzewczych. Gdy będą one 
mniejsze, duża część energii jest bezużytecznie tracona, 

 

gotując, długo gotujące się potrawy, w garnkach ciśnieniowych (szybkowarach), 

 

redukując, z chwilą zagotowania się potrawy, intensywność podgrzewania do poziomu nie-
zbędnego dla utrzymywania stanu wrzenia, 

Tabela 3. Najwięksi emitenci CO

2

 na świe-

cie w roku 1993 ( w mln ton) 

Kraj 

Emisja 

Udział (%) 

USA 

5128,7 

23,5 

Były ZSRR 

3362,0 

15,4 

Chiny 

2686,3 

12,3 

Japonia 

1146,4 

5,3 

Niemcy 

921,7 

4,2 

Polska 

343,2 

1,6 

 

Tabela 2. Udział poszczególnych zanieczysz-

czeń w efekcie cieplarnianym 

Rodzaj źródła  Udział % 

Pozyskiwanie i zużywanie energii 

46 

Chlorofluorowęgle 

24 

Niszczenie i wypalanie lasów 

18 

Rolnictwo 

Inne 

 

background image

 

11

 

stosując do oświetlenia energooszczędne żarówki, 

 

utrzymując kolorystykę sufitów, ścian i podłogi w jasnej tonacji, 

 

unikając przy projektowaniu oświetlenia pomieszczeń stałych punktów świetlnych (wielo-
ż

arówkowych  żyrandoli)  na  rzecz  oświetlenia  lokalnego  tych  miejsc,  gdzie  oświetlenie  to 

jest niezbędne. 

Wracając  do  kwestii  odpadów  stałych,  kiedy  to,  jak  wynika  z  rys.3. wzrastają koszty wy-

wozu odpadów komunalnych (przede wszystkim w wyniku zwiększenia ilości odpadów), pro-
ekologiczne  zachowania  przysłowiowego  „pana  Kowalskiego”,  powinny  sprowadzać  się  do 
wypełnienia dwóch kardynalnych zadań:

 

eliminowania odpadów w każdej sytuacji gdy tylko istnieją takie możliwości, 
redukowania ilości odpadów w sytuacjach gdy są one nie do uniknięcia. 

 

Rys.3. Wzrost kwartalnych kosztów wywozu śmieci z indywidualnego gospodarstwa domo-

wego we Wrocławiu w latach 1992-2002 (dom jednorodzinny, opróżnianie raz w tygodniu) 

W skali przedsiębiorstwa powinno się zwracać uwagę hierarchicznie na następujące zalecenia: 
1. Unikać produkcji odpadów wszędzie gdzie to możliwe. Wiąże się to zazwyczaj ze zmianą 

technologii produkcji, podnosząc ją na wyższy poziom. 

2. Zagospodarowywać odpady, bezpośrednio w swoim zakładzie lub przekazywać je do inne-

go  zakładu.  Wiele  odpadów,  zbędnych  przy  wytwarzaniu  jednego  produktu  może  być 
przydatne przy wytwarzaniu innego. 

3. Jeśli nie da się wykorzystać odpadu to należy z niego co najmniej pozyskać energię. 
4. Jeśli pozyskano z odpadu energię lub jeśli tej energii pozyskać się nie da i nie można zago-

spodarować odpadu to należy go bezpiecznie składować. 
Wysiłki podejmowane w tej dziedzinie prowadzą przede wszystkim do uzyskania efektów 

ilościowych.  Powinno  się  o  tym  myśleć  już  na  etapie  projektowania  i  wytwarzania  określo-
nych dóbr konsumpcyjnych. Konsument (użytkownik) ma jednak też pewne możliwości pozy-
tywnego oddziaływania w tym zakresie, jeżeli przy podejmowaniu decyzji kupna określonego 
wyrobu kierować się będzie kryteriami ekologicznymi. Powinny one skłaniać nas np. do boj-
kotowania kupna przesadnie opakowywanych artykułów.  

Jakościowe  efekty  w  walce  z  odpadami  uzyskuje  się  natomiast  przez  zmniejszenia  tok-

syczności  odpadu  w  wyniku  zastosowania  przez  producenta  wyrobu  alternatywnych,  mniej 
szkodliwych  dla  środowiska  materiałów  i  technologii  wytwarzania.  Również  i  pod  tym 
względem zbiorowa opinia publiczna może wymusić proekologiczne zachowania wytwórców, 

         zł/kwartał 

92

93

94

95

96

97

98

99

2000

2001

2002

0

10

20

30

40

50

60

70

80

90

100

92

93

94

95

96

97

98

99

2000

2001

2002

 

background image

 

12

dla których stosowanie przyjaznych środowisku technologii i dostarczanie na rynek materiało- 
i energooszczędnych produktów staje się dziś ważnym atutem w walce konkurencyjnej. 

Każdy wrażliwy ekologicznie człowiek (konsument) podejmując decyzję nabycia cze-

gokolwiek, powinien zatem odpowiedzieć sobie na następujące pytania: 

 

Czy dany produkt (artykuł) tak naprawdę jest mi potrzebny? 

 

Czy jest on racjonalnie (proekologicznie opakowany)? 

 

Czy został materiałooszczędnie wyprodukowany? 

 

Czy cechuje go duża trwałość? 

 

Czy jest oszczędny w zużyciu energii i/lub wody? 

 

Czy jest naprawialny? 

 

W  jakim  stopniu po wycofaniu produktu z użytkowania, możliwy będzie odzysk materia-
łowy (recykling)? 
Konsument świadomy ekologicznych skutków swych decyzji powinien również unikać: 

 

We wszystkich możliwych przypadkach kupowania artykułów codziennego użytku w opa-
kowaniach  jednorazowych.  Wodę  mineralną,  mleko,  napoje,  soki,  kompoty  itp.  powinno 
się kupować w opakowaniu wielokrotnego użytku. 

 

Kupowania artykułów spożywczych w opakowaniu metalowym (konserwy, puszki), doko-
nując  takich  zakupów  jedynie  wówczas,  gdy  artykuły  te  mają  być  spożywane  w  podróży, 
na wycieczce, lub w innych okolicznościach poza domem. 

 

Kupowania  artykułów  opakowanych  bez  potrzeby  wielowarstwowo,  najczęściej  dla  stwo-
rzenia pozorów zwiększonej zawartości opakowania. 

 

Kupowania  artykułów  jednorazowego  użycia,  np.  zapalniczek,  golarek,  talerzy,  kubków, 
sztućców, obrusów, także i pieluszek, itp. 

 

Wybierania  się  na  zakupy  bez  torby  lub  koszyka  wielokrotnego  użycia,  licząc  jedynie  na 
jednorazowe reklamówki otrzymywane darmowo lub kupowane.  

W  studenckiej,  domowej  czy  urzędniczej  praktyce  do  proekologicznych  zachowań  należy 

wtórne wykorzystywanie jednostronnie zapisanych kartek papieru na brudnopisy, czy doraźne 
notatki. O celowości stosowania, chroniącej nasze lasy, a i kieszeń, zasady dwustronnego fo-
tokopiowania nikogo chyba nie trzeba przekonywać.  

Niemal  w  każdej  publikacji  dotyczącej  problematyki  „ekologii  na  co  dzień”  zwraca  się 

również uwagę na obciążenie środowiska metalami ciężkimi, rtęcią, cynkiem, kadmem i oło-
wiem, wynikające między innymi z niewłaściwych często sposobów pozbywania się zużytych 
bateryjek. Powinno się w związku z tym eliminować ze swego otoczenia wszelkie urządzenia 
wymagające  takiego  zasilania.  Dla  pozostałego  marginesu  koniecznych  zastosowań  bateryj-
nych źródeł zasilania, powinno się je zastąpić akumulatorkami umożliwiającymi wielokrotne 
ich ładowanie. Przy 1000 podładowaniach - co jest normą - oznacza to, że jeden akumulatorek 
może  wykonać  pracę  zasilania  odpowiadającą  300  konwencjonalnym,  cynkowo-węglowym 
bateryjkom. Te ostatnie powinno się stosować jedynie do zasilania urządzeń, mających małe 
zapotrzebowanie na energię (np. zegary ścienne). 

Jeżeli  powrócimy  do  kwestii  odpadów  płynnych,  czyli  ścieków,  to  wspomniana  już  wiel-

kość zużycia wody przez jednego mieszkańca oznacza w skali niewielkiego nawet miasteczka 
kilka  tysięcy  m

3

  ścieków  dziennie.  Problem  ich  oczyszczania  i  neutralizacji  wymaga  znacz-

nych nakładów inwestycyjnych i ponoszenia systematycznych kosztów eksploatacyjnych. Po-
łączone zwykle sieci kanalizacji komunalnej i przemysłowej zwiększają trudność neutralizacji 
niepożądanych ekotoksyn. W warunkach polskiej rzeczywistości, przy braku sprawnych służb 
systematycznie monitorujących skażenie środowiska, często dochodzi do poważnego skażenia 
mniejszych lub większych eksystemów i paraliżowania procesów biorozkładu zanieczyszczeń, 
neutralizowanych w komunalnych oczyszczalniach.  

background image

 

13

Wg  raportu  organizacji  GREENPEACE,  sporządzonego  pod  koniec  lat  osiemdziesiątych, 

w Polsce brakowało co najmniej 6000 oczyszczalni ścieków. Z 813 gmin leżących nad Wisłą, 
399  odprowadzało  do  niej  swoje  ścieki  bez  neutralizacji.  Wśród  nich  w  tym  czasie  znalazła 
się również gmina Warszawa. W 34 km

3

 wody (34 x 10

12

litrów) jaką Wisła wlewa co roku do 

Bałtyku,  zawarte  są  tysiące  ton  fosforu,  azotu  i  dziesiątki  ton  rtęci  i  metali  ciężkich.  Strefy 
denne w basenie Morza Bałtyckiego przy ujściach wielkich rzek (Wisła - Zatoka Gdańska), są 
na powierzchni około 40.000 km

2

 martwe. Dzięki energicznym krokom podjętym w ostatnim 

dziesięcioleciu  w  zakresie  budowy  oczyszczalni  ścieków,  skażenie  chemiczne  i  bakteriolo-
giczne  wód  Zatoki  Gdańskiej,  przekraczające  niektóre  normy  100  i  więcej  krotnie,  zostało 
ograniczone na tyle, że umożliwiło cofnięcie zakazu kąpieli na plażach Sopotu i Stegny. 

W  każdej  oczyszczalni  ścieków  powstają  w  procesie  neutralizacji  ścieków  szlamy,  które 

jeszcze  do  niedawna  były  utylizowane  w  postaci  organicznych  nawozów  stosowanych  w 
uprawie roślin. Obecnie, w wyniku intensywnego stosowania produktów chemii gospodarczej, 
ś

rodków ochrony roślin i nawozów sztucznych, w wielu przypadkach szlamy takie zalicza się 

do odpadów specjalnych, wymagających kosztownych technologii składowania. 

Kiedy już wiemy, co to jest ekologia i czego dotyczy ta nauka, to jeszcze kilka zdań o jej 

znaczeniu dla świata. Najpierw kilka słów pani Martyny Wojciechowskiej – znanej alpinistki, 
kierowcy  rajdowego,  redaktor  naczelnej  miesięcznika  „National  Geographic  Polska”.  W  nu-
merze 07/2009 pisze ona: „Oszczędzam wodę, prąd, używam toreb ekologicznych i dziwię się 
głupocie ludzkiej – jak można rozrzucać butelki i puszki po pięknej, zielonej okolicy. Upomi-
nam znajomych i chyba mają mi to za złe, ale wierzę, że tak trzeba. Mówienie o ochronie śro-
dowiska to domena społeczeństw najbardziej zatruwających nasz glob – czyli Europy i Ame-
ryki  Północnej.  Tymczasem  w  Ameryce  Południowej,  Afryce  i  Azji  ludzie  walczą  z  biedą  i 
głodem,  kogo  więc  obchodzi  ekologia  i  segregowanie  śmieci?  Jak  im  wytłumaczyć,  że  nie 
powinni  zabijać  chronionych  zwierząt,  skoro  za  futro  dzikiego  kota  można przez wiele mie-
sięcy wykarmić rodzinę? Rocznie wylewamy hektolitry ścieków do rzek, wycinamy lasy, wy-
jaławiamy glebę. Czy zatem moich kilka energooszczędnych żarówek i wywożenie makulatu-
ry do skupu robi różnicę? Wierzę, że tak” – pisze Redaktor Naczelna. 

Z kolei w Polityce nr 28/2010 w artykule „Darz bór” wspomina Autor naturalny krajobraz 

z  zarośniętymi  miedzami,  łąkami,  bogatą roślinnością, lasami wśród pól, oczkami wodnymi, 
które oznaczały wprawdzie niewydajne rolnictwo, ale był to raj dla ptaków. Dziś mamy wiel-
kie pastwiska i farmy, tysiące hektarów monokulturowych, sterylnych upraw, czyli intensyw-
ne rolnictwo dotowane przez Unię Europejską. Sprawiło ono jednak, że w krajach Europy Za-
chodniej ptaki, uznawane do niedawna za pospolite, przeszły do kategorii gatunków zagrożo-
nych wyginięciem. Polska jest w połowie drogi, z której Autor radzi zawrócić, korzystając z 
dopłat  dla  ochrony  bioróżnorodności  i  ochrony  takich  ptaków  łąkowych  jak derkacz, czajka, 
wodniczka, rycyk, bekas kszyk, kulik wielki – gniazdujących na ziemi. 

Niechże  o  znaczeniu  ekologii  świadczy  i  ten  fakt,  że  w  piśmie  katolickim  L’Osservatore 

Romano nr 9/2002 ukazał się artykuł miłośnika przyrody - naszego papieża Jana Pawła II pt. 
„Ekoturystyka  kluczem  do  właściwego  rozwoju”.  Pisze  w  nim  papież  miedzy  innymi,  cyt. 
„Ziemia  powierzona  jest  człowiekowi,  aby  uprawiając  ją  i  troszcząc  się  o  nią  zaspokajał  on 
swoje potrzeby i zdobywał dla siebie chleb powszedni – dar, który Ojciec niebieski przezna-
cza dla wszystkich swoich dzieci. Trzeba nauczyć się patrzeć na świat stworzony oczyma czy-
stymi  i  pełnymi  zdumienia.  Niestety,  czasami  uchybia  się szacunkowi, jaki należy się dziełu 
stworzenia. Kiedy jednak człowiek, zamiast być stróżem, staje się tyranem natury, wcześniej 
czy później buntuje się ona przeciwko jego niedbałości”. I dalej już pisze papież o ekoturysty-
ce,  cyt.  „Czyż  można  jednak  zaprzeczyć,  że  ludzkość  przeżywa  dziś,  niestety,  kryzys  ekolo-
giczny? Do zniszczenia natury przyczynił się i nadal przyczynia się barbarzyński model tury-

background image

 

14

styki,  obejmujący  między  innymi  budowanie  infrastruktury  turystycznej  bez  planowania 
uwzględniającego jej wpływ na środowisko”. 

 

ekol’1_I.doc