background image

  

 

fot. Janusz Korkosz

 

 

Pozytywne szkolenie psów

 

 

Barbara Waldoch 

background image

Podziękowanie

 

Przy powstaniu tej ksi

ążki pomagało mi wiele osób. 

 

Szczególnie  chcia

łabym  podziękować  Marzenie  Rosochacz,  która 

zrobi

ła pierwszą korektę książki, Annie Makuch, która zajeła się drugą 

korekt

ą  i  namawiała  mnie  zawsze  do  kontynuacji,  Ani  Pykało,  która 

zrobi

ła  ostateczną  korektę,  Agnieszce  Bartnik  za  zrobienie  strony 

internetowej,  Cezaremu  Andruszkiewiczowi  za  wykonanie  rysunków  i 

wszystkim,  którzy  u

życzyli  swoich  zdjeć,  Dorocie  Komosińskiej  za 

z

łożenie książki do druku, opracowanie zdjęć i ostateczne poprawki.  

 

 

 

 

 

fot. Gabriela Sojda 

 

fot. Gabriela Sojda 

 

background image

Wstęp

 
Dlaczego  powstała  ta  książka  i 
dla kogo jest przeznaczona

Od kilku lat 

szkol

ę  psy 

metod

ą 

klikerow

ą. 

Swoimi 

spostrze

żeniami 

sukcesami 

dzieli

łam  się  z  uczestnikami  internetowej 

listy  dyskusyjnej.  Ich  zainteresowanie  i 

mnogo

ść pytań skłoniły mnie do zebrania i 

uporz

ądkowania  informacji  i  swoich 

do

świadczeń w formie książkowej. 

Ostatecznie  jednak  to  ch

ęć  podzielenia 

si

ę  z  Czytelnikiem  wiedzą  o  mało  w 

Polsce  znanej,  a  przyjaznej  zwierz

ęciu, 

metodzie 

szkolenia 

psów, 

by

ła 

zasadniczym powodem jej napisania. 

Metoda szkolenia klikerem nie jest nowa  i 

by

ła  stosowana  na  świecie  od  wielu  lat. 

Okazywa

ła  się  niezmiernie  przydatna 

szczególnie  w  wypadku  zwierz

ąt,  których 

nie da si

ę nakłonić do współpracy poprzez 

stosowanie  przymusu,  jak  np.  delfiny. 

Dopiero jednak w ostatnich latach metoda 

klikerowa  zdoby

ła  popularność  wśród 

osób zajmuj

ących się szkoleniem psów. 

Sednem 

metody 

jest 

nagradzanie 

zwierz

ęcia  za  pożądane  przez  nas 

zachowania,  które  dzi

ęki  nagrodzie  będą 

powtórzone.  Przewodnik  u

żywa  języka 

doskonale  przez  zwierz

ę  rozumianego, 

staje 

si

ę  więc  ono  jego  chętnym 

partnerem i nie ma potrzeby u

żywania siły 

fizycznej, by osi

ągnąć doskonałe wyniki w 

fot. Micha

ł Blandzi 

 

Szczeniak

background image

szkoleniu. 

Kliker 

pozwala 

na 

nadzwyczajn

ą 

precyzj

ę, 

umo

żliwiając 

prac

ę  na  najwyższym  poziomie.  Dla  tej 

metody  nie  ma  "trudnych"  osobników. 

Równie

ż  rasa  naszego  pupila  nie  ma 

żadnego 

znaczenia. 

Ka

żdego 

psa 

mo

żemy nauczyć wszystkiego, jeżeli tylko 

jest do tego zdolny fizycznie i psychicznie. 

Metoda  klikerowa  stosowana  jest  w 

szkoleniu 

psów 

policyjnych, 

psów 

pomagaj

ących 

osobom 

niepe

łnosprawnym,  psów  myśliwskich, 

psów  bior

ących  udział  w  zawodach 

pos

łuszeństwa  i  wystawach,  szkolonych 

do  tropienia,  obrony,  agility,  flyball, 

frisbee,  pracy  w  filmie  a  tak

że  psów 

b

ędących naszymi towarzyszami w domu. 

Wsz

ędzie  tam,  gdzie  potrzebujemy  psa 

wyszkolonego  do  okre

ślonych  zadań  lub 

po  prostu  chcemy  mie

ć  miłego,  nie 

sprawiaj

ącego 

k

łopotów 

przyjaciela, 

mo

żemy szkolić klikerem. 

Ksi

ążka  ta  jest  przeznaczona  dla 

ka

żdego,  kto  podczas  edukacji  swojego 

pupila  nie  chce  stosowa

ć  przemocy. 

B

ędzie  ona  właściwą  pomocą  dla 

zapalonego, 

d

ążącego 

do 

precyzji 

szkoleniowca,  pragn

ącego wysokich  lokat 

na  zawodach.  Oka

że  się  też  niezwykle 

u

żyteczna  dla  właściciela,  który  chciałby 

mie

ć  po  prostu  posłusznego  psiego 

towarzysza,  wykonuj

ącego  podstawowe 

ćwiczenia czy sztuczki, ku radości swojej i 

swojego pana. 

Ksi

ążka  ta  adresowana  jest  także  do 

wystawcy,  który  chcia

łby  mieć  nie  tylko 

psa  zachwycaj

ącego  wyglądem  na  psich 

wystawach, 

ale 

tak

że  inteligentnego 

partnera  na  ringu  wystawowym  i  w 

życiu 

background image

codziennym. 

Podaj

ę  różne  sposoby  uczenia  ćwiczeń, 

ze 

szczególnym 

uwzgl

ędnieniem 

obowi

ązującego  w  Polsce  regulaminu 

egzaminu  Zwi

ązku  Kynologicznego  w 

Polsce 

na 

Psa 

Towarzysza 

(PT), 

zamieszczonego  na  ko

ńcu  .  Opisane 

przeze  mnie  sposoby  nauki  nie  s

ą 

jedynymi  mo

żliwymi  do  zastosowania. 

Zachowuj

ąc reguły szkolenia klikerowego, 

mo

żemy  uczyć  każdego  ćwiczenia  trochę 

inaczej  ni

ż  opisałam.  Wszystkie  drogi 

prowadz

ą do Rzymu!

background image

Kliker przyjacielem psa

Szkolenie metod

ą klikerową polega na 

nagradzaniu  zwierz

ęcia  za  robienie 

czego

ś,  co  się  nam  podoba.  Moment, 

kiedy  oczekiwane  zachowanie  si

ę 

pojawia,  jest  zaznaczany  d

źwiękiem 

klikera. 

Klikni

ęcie 

jest 

obietnic

ą 

zbli

żającej 

si

ę 

nagrody. 

Celem 

szkolenia  jest  by  pies  zrozumia

ł,  że 

w

łaśnie  to,  co  robi  w  momencie 

klikni

ęcia,  prowadzi  do  uzyskania 

nagrody.  Zawsze,  je

żeli konsekwencje 

s

ą przyjemne, pies powtórzy nagrodzone zachowanie. Jest to również 

precyzyjny sposób  porozumiewania si

ę ze zwierzęciem, bardzo łatwy 

dla  niego  do  opanowania.  Odniesiemy  wra

żenie,  że  mówimy  tym 

samym co pies j

ęzykiem! 

Pies b

ędzie chętnie wykonywał polecenia, bo leży to w jego interesie. 

Nasz  cel  staje  si

ę  jego  celem.  Całkowita  zgodność  interesów 

gwarantuje, 

że pies będzie pracował z radością. 

Tradycyjne  metody  zazwyczaj  opieraj

ą  się  na  szarpaniu  psa  za 

pomoc

ą różnych typów obroży, popychaniu i ciągnięciu, by ustawić go 

w  okre

ślonej  pozycji  i  na  pokazywaniu  mu,  jakie  zachowania  będą 

karane, 

żeby  mógł  tego  unikać.  Komendy  wydawane  są,  zanim  pies 

zrozumie,  czego  si

ę  od  niego  wymaga.  Przewodnik  skupia  się  na 

karaniu  niepo

żądanego  zachowania,  co  wywołuje  w  psie  strach  i 

zniech

ęca go do pracy. 

W  przeciwie

ństwie  do  metod  tradycyjnych,  szkolenie  klikerem  opiera 

si

ę  przede  wszystkim  na  nagradzaniu.  Żadne  zachowanie  w  tym 

szkoleniu nie jest "z

łe", tyle że nie zostanie w danej chwili (albo nigdy) 

nagrodzone. 

Pies 

traci 

zainteresowanie 

zachowaniem 

nienagrodzonym  skupiaj

ąc  się  na  "wymyśleniu"  zachowania,  które 

pozwoli  mu  na  uzyskanie  nagrody.  Nagradzaniem  mo

żemy  osiągnąć 

wszystko,  co zamierzamy,  cho

ć  ten koncept może się  nam wydawać 

nieco rewolucyjny na pocz

ątku. 

 

fot. Magdalena Michalska 

 

Przyjaciele

Czy koniecznie kliker?

Po co dodatkowo u

żywać dźwięku, jeżeli można dać psu nagrodę lub 

pochwa

łę "dobry piesek"? 

Otó

ż  dźwięk  klikera  jest  specyficzny,  łatwo  wyróżniający  się  spośród 

background image

nat

łoku  odgłosów,  które  zwierzę  słyszy  na  co  dzień.  Pies  nie  może 

pomyli

ć go z żadnym innym i zawsze kojarzy mu się z nagrodą. 

Bardzo  wa

żnym  elementem  szkolenia,  niezależnie  od  tego,  jaką 

metod

ę  stosujemy,  jest  szybkość  naszej  reakcji.  Odpowiedź  na 

w

łaściwe  zachowanie  zwierzęcia  musi  być  natychmiastowa  -  ułamek 

sekundy, a d

źwięk klikera jest krótki. Kliknąć możemy bardzo szybko, 

w  momencie  danego  zachowania.  Pochwa

ła  słowna  lub  podanie 

smako

łyku  trwa  znacznie  dłużej.  Pies  zdąży  już  zrobić  coś  innego, 

zanim  dostarczymy  mu  nagrod

ę  i  nasze  nagrodzenie  tego 

zachowania  nie  b

ędzie  precyzyjne,  a  co  za  tym  idzie,  nie  będzie 

skuteczne. 

Łatwo jest też zdekoncentrować psa mówiąc do niego zbyt 

wiele. D

źwięk klikera dokładnie akcentuje właściwy moment i oznacza 

dla psa: 

l

to, co w tym momencie zrobi

łeś, spowodowało kliknięcie 

l

nagroda zaraz si

ę pojawi 

l

teraz si

ę bawimy w szkolenie i jest szansa na zdobywanie nagród, 

wyka

ż się inicjatywą 

l

nagrodzone zachowanie si

ę skończyło 

W  niniejszej  ksi

ążce  jest  mowa  o  "klikaniu".  Zawsze  oznacza  to 

nagrod

ę  (dla  uproszczenia  będziemy  mówić  o  smakołyku  jako 

nagrodzie,  ale  oznacza  to  cokolwiek,  co  pies  uwa

ża  za  nagrodę, np. 

rzut  pi

łeczką  czy  gonitwę  z  właścicielem.  Sytuacja  "klik/smakołyk" 

okre

ślona jest w tekście skrótowo jako K/S. 

background image

Przewodnicy  u

żywający  klikera  bardzo  lubią  ten  sposób  szkolenia, 

bowiem  ca

łkowite  wyeliminowanie  przemocy  sprawia,  że  zaufanie 

zwierz

ęcia do nas pozostaje nienaruszone. Efektem jest samodzielnie 

my

ślący  pies,  zadziwiający  wszystkich  swoją  "nagle"  nabytą 

inteligencj

ą. 

Psy równie

ż bardzo lubią szkolenie klikerowe - traktują je jak zabawę i 

chc

ą  grać  dalej,  gdyż  zawsze  wygrywają.  Nazywamy  to  chęcią  do 

pracy.  Szansa  samodzielnego  decydowania  o  konsekwencjach 

swoich czynów jest dla psa równie

ż bardzo nęcąca. 

W  szkoleniu  klikerem  role  szkol

ącego  i  szkolonego  są  zależne  od 

punktu widzenia. Czasem  my szkolimy psa, czasem pies "szkoli" nas 

(

żebyśmy klikali i wydawali nagrody). Gdy np. uczymy psa siadania, z 

punktu widzenia zwierz

ęcia wygląda to w ten sposób: pies siada - my 

klikamy  i  nagradzamy.  Szybko  si

ę  orientuje,  że  ma  szansę  nas 

wyszkoli

ć  w  klikaniu  i  dawaniu  mu  smakołyków.  Wystarczy  usiąść! 

Siad - klik - smako

łyk, siad - klik - smakołyk. Ludzie naprawdę dają się 

łatwo szkolić! 

 

Na tropie harmonijnej koegzystencji

Wielu  z  nas  -  w

łaścicieli  psów  -  rozważa 

mo

żliwość  szkolenia  swoich  czworonogów 

dopiero  wtedy,  gdy  zaczynaj

ą  one  sprawiać 

k

łopoty.  Poszukując  literatury  na  temat 

szkolenia,  zwracamy  uwag

ę  na  porady,  jak 

oduczy

ć  psa  niemiłych  nawyków.  W  niniejszej 

ksi

ążce  koncentruję  się  na  czymś  innym.  W  szkoleniu  klikerem 

rozwi

ązywanie  problemów  polega  głównie  na  uczeniu  psa 

po

żądanych  zachowań.  Zupełnie  ignorujemy  to,  co  pies  robi  źle, 

uczymy go natomiast wszystkiego, co chcieliby

śmy widzieć w miejsce 

nawyku,  który  sprawia  nam  k

łopoty. Z  czasem,  w miarę  postępów w 

nauce, niepo

żądane zachowania naszego psa zostaną wyparte przez 

te po

żyteczne. 

Nie wystarczy wymaga

ć, by nie skakał na nas przy powitaniu. Trzeba 

nauczy

ć go, jak w takiej sytuacji ma się zachowywać. Gdy nauczymy 

psa, by w trakcie powitania  np. siada

ł, nie będzie mógł równocześnie 

na nas skaka

ć. 

Ju

ż sam brak nagrody za niepożądane 

zachowanie,  cz

ęsto  spowoduje  jego 

wygaszenie.  Gdy  jest  to  konieczne, 

background image

mo

żemy  nie  tylko  nie  nagrodzić  psa, 

ale  równie

ż  udawać, że  nie zwracamy 

na niego przez chwil

ę uwagi. 

Jest  to  szczególnie 

łatwe  w  wypadku  szczeniąt,  które  nie  mają 

jeszcze  utrwalonych  nawyków.  Nie  nagradzane  zachowanie  (przy 

czym  nale

ży  uważać,  by  pies  nie  został  nagrodzony  w  sposób 

niezale

żny od nas) okaże się nieopłacalne i nie będzie przez zwierzę 

powtarzane.  Rol

ą  przewodnika  jest  pokazanie  psu, jakie zachowanie 

jest  mile  widziane  i  spowodowanie,  by  by

ło  ono  dla  psa  opłacalne. 

Pies wybierze z rado

ścią zachowanie, które gwarantuje mu nagrodę. 

 

Cz

ęsto  przewodnik  musi  "toczyć 

walk

ę" 

ze 

środowiskiem, 

które 

"nagradza" 

psa 

za 

niepo

żądane 

zachowania 

(np. 

podejmowanie 

znalezionego  na  ulicy  po

żywienia). 

Niektóre 

zachowania 

s

ą 

"samonagradzaj

ące"  (np.  pogoń  za 

kotem).  W  takich  wypadkach  musimy 

okaza

ć  się  dla psa bardziej atrakcyjni, 

ni

ż  wszelkie  płynące  z  otoczenia  nagrody,  które  pies  może  zdobyć 

bez  naszego  udzia

łu  i  zgody.  Kontrolując  nagrody  i  szkoląc  psa  w 

pozytywny sposób, mo

żemy stać się dla niego największą atrakcją na 

świecie. 

Pozytywne  szkolenie  zapewni  nam  tak

że,  bez  specjalnego  wysiłku, 

pozycj

ę  lidera  w  "ludzko-psim  stadzie".  Nagradzanie  zwierzęcia  za 

co

ś, co zrobiło, uczenie go różnych zachowań, nadawanie jego życiu 

kierunku, daje nam same atuty i zapewnia przewodni

ą rolę. Ponieważ 

to  my  kontrolujemy  wszystkie  nagrody  na 

świecie,  stajemy  się  dla 

naszego psa ca

łym światem i zwierzę taki stan rzeczy respektuje. Nie 

musimy ucieka

ć się do przemocy, nawet wobec dużego i silnego psa. 

Żadnego pokazywania siłą "kto tu rządzi". Wystarczy pokazać, "kto tu 

dysponuje wszystkimi nagrodami". 

Zdarza  si

ę,  że  -  aby  zapobiec 

nabywaniu  niepo

żądanych  zachowań, 

lub  dla  zachowania  bezpiecze

ństwa  - 

konieczne  jest  ograniczenie  wolno

ści 

psa  (management),  np.  przez  u

życie 

smyczy,  kaga

ńca  itp.,  zależnie  od 

fot. Rafa

ł kazimierczak 

 

Harmonijna koegzystencja z 

psem

fot. Magdalena Michalska 

 

Harmonijna koegzystencja z 

psem

background image

sytuacji.  Czasem  management  mo

że 

okaza

ć  się  wystarczający  do  naszych 

celów,  bez  konieczno

ści  uczenia  psa 

nowego  zachowania.  Zale

ży  to  jedynie  od  preferencji  przewodnika, 

jego  wymaga

ń  wobec  psa.  Jeden  właściciel  poprzestanie  na 

zak

ładaniu  psu  kagańca  na  spacerach,  żeby  nie  zjadał  śmieci,  inny 

b

ędzie wolał nauczyć go, by zostawiał odpadki na komendę, pomimo 

koniecznego nak

ładu pracy. 

Ka

żdy właściciel ma inne oczekiwania  wobec swojego pupila i każdy 

musi nauczy

ć swojego psa tego, czego od niego będzie wymagał, aby 

ta koegzystencja by

ła harmonijna i korzystna dla obu stron.

fot. Andrzej Sojda 

 

Harmonija koegzystencja z 

psem

.pl/

background image

Rozdział 

Sprzęt 

szkoleniowy

1.1  Kliker

1

Gotowy, 

trwa

ły 

wygodny w 

u

życiu 

kliker to po 

prostu 

pude

łeczko 

ze 

spr

ężynującym 

kawa

łkiem 

metalowej 

ta

śmy, 

wydaj

ącej 

przy 

naci

śnięciu 

specyficzny, do

ść głośny dźwięk klik-klak. 

Oryginalny  kliker  jest  najlepszy,  ale 

mo

żna  go  zastąpić  np.  wieczkiem  od 

napoju 

Frugo,  kla

śnięciem  językiem, 

krótkim 

s

łowem  nie  używanym  w 

codziennych  konwersacjach  (np.  yes, 

hiss), ma

łym zszywaczem do papieru (bez 

zszywek),  g

łośno  klikającym  długopisem 

(nie  u

żywanym  na  co  dzień),  opróżnioną 

zapalniczk

ą  gazową  (gdy  nie  jesteśmy 

palaczami).  Pomys

łowość  pozwoli  nam 

znale

źć odpowiedni substytut. 

Cokolwiek  co  b

ędzie  pełniło  funkcję 

klikera, musi mie

ć dźwięk bardzo wyraźny 

i specyficzny - taki, którego pies nie s

łyszy 

przy  innych  okazjach.  Je

żeli  zamiast 

klikera  b

ędziemy  używali  słowa,  musimy 

wypowiada

ć  je  zawsze  tak  samo,  bez 

emocjonalnego 

zabarwiania 

przez 

zniecierpliwienie, 

z

łość 

lub 

rado

ść. 

Emocje 

mo

żemy  okazać  psu  przy 

nagradzaniu  -  nie  przy  zaznaczaniu 

zachowania. 

Kliker  pozwala  na  lepsz

ą  precyzję  niż 

s

łowo, jeżeli jednak maksymalna precyzja 

fot. Barbara Waldoch 

 

Sprzęt

background image

nie  jest  naszym  celem,  s

łowo  również 

przyniesie zadowalaj

ące wyniki. 

W wypadku psów g

łuchych dźwięk można 

zast

ąpić np. błyskiem latarki. 

Mo

że się zdarzyć, że nasz pies okaże się 

wyj

ątkowo  wrażliwy  na  dźwięki  i  będzie 

si

ę początkowo obawiał głośnego klikania. 

W takim wypadku mamy kilka mo

żliwości. 

Mo

żemy  używać  słowa,  lub  dostosować 

poziom  d

źwięku  klikera  do  wrażliwości 

psa.  Naklejenie  kilku  warstw  plastra  na 

blaszk

ę  klikera  lub  klikanie  w  kieszeni 

albo  za  plecami,  wyt

łumi  jego  dźwięk. 

Mo

żemy  też  klikać  (nie  za  blisko,  np.  z 

innego  pomieszczenia),  gdy  zwierz

ę  je 

swój  posi

łek.  Nigdy  nie  klikamy  psu  nad 

uchem  i  nie  kierujemy  klikera  w  jego 

stron

ę, jak pistoletu. 

W  miar

ę  jak  obawy  zwierzęcia  ustępują, 

klikamy  coraz  g

łośniej,  bliżej,  spokojnie 

podaj

ąc 

smako

łyki 

nie 

robi

ąc 

zamieszania.  Dok

ładamy  starań,  by  pies 

nie  znalaz

ł  się  w  sytuacji,  której  jeszcze 

nie  jest  w  stanie  zaakceptowa

ć  -  do 

zwyk

łego  poziomu  dźwięku  dochodzimy 

wi

ęc  stopniowo.  Nigdy  w  szkoleniu  nie 

spieszymy  si

ę  zbytnio,  ale  zwracamy 

uwag

ę, żeby pies dobrze zrozumiał każdy 

etap  szkolenia  zanim  przejdziemy  do 

nast

ępnego.  Lepiej  poświęcić  troszkę 

wi

ęcej  czasu  na  początku,  niż  później 

poprawia

ć! 

 

1.2  Nagrody

 

Czym

ś, 

co 

pies 

lubi, 

background image

dla 

zdobycia 

czego  b

ędzie  chętnie  pracował,  są 

nagrody. 

Zwykle 

s

ą 

to 

smako

łyki 

(naj

łatwiejsze 

do 

zastosowania 

pocz

ątkowym 

szkoleniu), 

zabawki, 

pieszczoty,  pozwolenie  na  co

ś  (np.  na 

zabaw

ę z innym psem). 

Robimy  sobie  list

ę  20  rzeczy,  najbardziej 

po

żądanych  przez  naszego  psa.  Lista 

mog

łaby  wyglądać  na  przykład  w  ten 

sposób: 

l

pieczone mi

ęso,  

l

surowe mi

ęso,  

l

żółty ser,  

l

suszone mi

ęso,  

l

w

ątroba,  

l

gotowany makaron,  

l

rodzynki,  

l

specjalne suche jedzenie,  

l

zwyk

łe suche jedzenie,  

l

banany,  

l

winogrona,  

l

zabawka w wodzie,  

l

frisbee,  

l

pi

łeczka,  

l

spacer,  

l

zabawa z innym psem,  

l

bieganie po parku,  

l

drapanie za uszami,  

l

g

łaskanie po brzuchu,  

l

drapanie u nasady ogona.  

 

 

 

przypisy 

1

Klikery mo

żna nabyć: 

l

w  firmie  ATI,  ul.  Jana  Kazimierza  49  w 

Warszawie  IIIp. Telefon  836 55 11 p.  u pani  Anny 

Wójcik 

l

mo

żna  napisać  do  Anny  Makuch  na  adres: 

anna.makuch@g7.pl 

l

w  klikerowym  klubie  agility  ALTERNATYWA, 

background image

który  prowadzi  zaj

ęcia  na  psim  torze  przeszkód 

(agility)  w  P

ęcicach  koło  Pruszkowa.  Kontakt 

mailowy:  justina@astercity.net  lub  aussie@psy.pl 

telefon: 502-337-259 lub 663-16-19 

l

we  wroclawskiej  Szkole  dla  Psow  AKSON  - 

Twoj  pies  potrafi  myslec!  (www.hesko.pl/psy) 

tel./fax  328  60  96  tel.  kom.  0604  61  77  85  lub 

piszac do Gaby Sojda: gaby@interia.pl 

l

w  krakowskim  osrodku  szkolenia  psow  "Ovari" 

-  tel.  (012)  26  66  198  lub  piszac  do  Agnieszki 

Or

łowskiej: a@ovari.from.cx 

l

Warszawa,  sklep  CELINKA  (artyku

ły  dla 

zwierz

ąt) - Bazar Rondo Wiatraczna pawilon nr 37, 

ksi

ążka również tam będzie dostępna 

l

zagraniczny www.sitstay.com 

l

zagraniczny www.dogwise.com 

background image

Staramy  si

ę,  aby  nagrody  były  zróżnicowane  i  interesujące  dla  psa. 

Smako

łyki  możemy  trzymać  w  torebce  zawieszonej  na  pasku,  w 

kieszeni,  w  pude

łku.  Nagrody  w  naszych  rękach,  trzymanych  przez 

nas pojemnikach  itp.,  nie mog

ą  być sygnałem dla psa , że na pewno 

s

ą  przeznaczone  dla  niego.  Nie  reagujemy  więc  na  żadne  próby 

wydostania  nagrody,  cho

ćby  pies  nie  wiadomo  jak  się  starał  i  do 

czego  si

ę  uciekał.  Nagrodę  pies  dostanie  wyłącznie  wtedy,  gdy 

b

ędziemy  klikać,  ucząc  jakiegoś  zachowania.  Zapobiega  to  sytuacji, 

kiedy  pies  pracuje  wy

łącznie  gdy  pokażemy  mu  nagrodę.  Czasem 

nagroda  b

ędzie  schowana  przed  psem  i  wyciągniemy  ją  nagle,  ale 

wy

łacznie  za  dobrze  wykonane  ćwiczenie.  Uzmysłowi  mu  to,  że 

nagrody  zawsze  mog

ą  się  pojawić,  nawet  kiedy  ich  nie  widać. 

Przewodnik  mo

że  się  w  każdej  chwili  stać  źródłem  niespodzianek, 

wiec lepiej jest zawsze wykonywa

ć polecenia, bo nigdy nie wiadomo, 

kiedy si

ę zmieni w czarodzieja i wyciągnie (niespodziewaną) nagrodę. 

Wielko

ść  nagród  musi  być  dostosowana  do  rozmiarów  zwierzęcia. 

Nawet  dla  najwi

ększego  psa  nie  powinny  one  być  większe  niż 

paznokie

ć  małego  palca  u  ręki,  najlepiej  wielkości  rodzynka.  Gdy 

mamy  pieska  wielko

ści yorka, nagrody  muszą  być  jeszcze mniejsze. 

Musimy  uwa

żać,  żeby  go  nie  zatuczyć.  Trzeba  odpowiednio 

zmniejszy

ć  ilość  pożywienia  podawanego  w  misce,  żeby  nie  karmić 

psa  nadmiernie.  Zatuczony  pies  jest  mniej  ch

ętny  do  pracy  i  może 

mie

ć problemy zdrowotne. Szczupły pies, to zdrowy pies. 

Mo

żemy dawać psu dodatkowe nagrody za nadzwyczajne wykonanie 

zadania,  takie  "premie",  ale  wtedy  podajemy  kilka  ma

łych 

kawa

łeczków,  nie  jeden  duży.  Pies  lepiej  doceni  kilka  nagród, 

poniewa

ż  już  sama  czynność  jedzenia  jest  przyjemnością.  Jeden 

wi

ększy  kęs  połknie  za  jednym  razem,  tak  samo  jak  malutki  i  nawet 

nie zauwa

ży, że został dodatkowo nagrodzony. 

"Premi

ą"  może  też  być  pozwolenie  na  samodzielne  wzięcie  kilku 

smako

łyków z pudełka. 

Je

żeli nie mamy czasu kroić pożywienia na mniejsze kawałki, możemy 

stosowa

ć  surowe  mielone  mięso,  łatwo  bowiem  można  od  niego 

oddzieli

ć  mały  kąsek.  Psom  zwykle  bardzo  to  smakuje.  Można 

zamrozi

ć  takie mięso w porcjach szkoleniowych i wyjmować  w miarę 

potrzeby.  Najlepiej  zamra

żać  je  w  cienkich  warstwach  -  szybciej  i 

równomierniej si

ę wtedy rozmraża. 

Aby  zwi

ększyć  atrakcyjność  suchego  pożywienia  jako  nagrody, 

mo

żemy  je  włożyć  do  pudełka  z  jakimiś  bardzo  pachnącymi 

pl/

background image

smako

łykami,  np.  kawałkami  pieczonego  kurczaka.  Przesiąkną 

zapachem  i  b

ędą  dzięki  temu  bardziej  atrakcyjne.  Dobrze  jest  mieć 

pude

łko różnych smakołyków wymieszanych ze sobą, wtedy nagroda 

b

ędzie  zawsze  niespodzianką:  czasem  trafi  się  serek,  czasem 

kawa

łek mięska, czasem sucha karma, czy rodzynek. 

Ka

żdy  pies  ma  swoją  cenę  i 

cena  ta  zmienia  si

ę  w 

zale

żności  od  okoliczności. 

Je

żeli  w  domu  pies  chętnie 

pracuje  za  k

ęs chleba, to nie 

znaczy, 

że  w  plenerze,  w 

obecno

ści 

innych 

psów, 

chleb 

równie

ż  wystarczy. 

Taka 

sytuacja 

mo

że 

wymaga

ć 

w

ątróbki, 

gdy

ż 

chleba pies nie we

źmie albo weźmie i wypluje. 

Nadmierny  stres  (negatywny,  jak  strach,  lub  pozytywny,  jak 

podniecenie) równie

ż może spowodować odmowę wzięcia smakołyka, 

nawet  najbardziej  lubianego.  Staramy  si

ę  wtedy  usunąć  przyczynę 

stresu,  oddali

ć  się  od  jego  źródła,  przeczekać  go  lub  użyć  takich 

smako

łyków,  które  możemy  podać  psu  prosto  do  pyska,  jak  np. 

pasztetowa czy mas

ło z orzeszków arachidowych. Pies będzie musiał 

taki  smako

łyk  lizać  i  sama  czynność  lizania  obniży  poziom  stresu. 

Zwierz

ę,  które nie  chce  przyjmować  smakołyków w  domu,  może  być 

chore, zatuczone lub cz

ęsto karmione przez domowników "za darmo". 

Mo

żliwe  jest  także,  że  tego,  co  mu  podajemy,  nie  ma  na  liście  jego 

"20  po

żądanych  nagród"  (na  liście  szczupłego  i  zdrowego  psa  jest 

prawie wszystko, co mo

żemy mu dać!). 

 

 

background image

1.3  Target, czyli coś do dotykania łapą lub nosem

Mo

żna kupić gotowy elegancki target (takie zwykle składają się na pół 

lub  poczwórnie),  ale  mo

żna  również  z  powodzeniem  zrobić  go 

samemu. 

Świetne  są  do  tego  celu  nieduże  anteny  radiowe 

(samochodowe  lub  tranzystorowe).  Dobrze  jest  wtedy  zaznaczy

ć 

koniec  targetu,  np.  owin

ąć  go  grubo  plastrem  czy  taśmą,  założyć 

gumow

ą  rurkę  itp.  Zaletą  składanego  targetu  jest  jego  poręczność  - 

łatwo mieści się  w kieszeni. Target można też  zrobić  z kijka długości 

oko

ło 80 centymetrów. Końcowe pięć centymetrów owijamy taśmą lub 

malujemy  farb

ą,  żeby  pies  wyraźnie  widział  odcinek,  którego  ma 

dotkn

ąć. Im mniejszy pies, tym dłuższy powinien być target, żebyśmy 

nie  musieli  si

ę  zbytnio  schylać.  Jeżeli  zwierzę  ma  rozwiniętą  pasję 

gryzienia  patyków,  lepiej  u

żyć  anteny  lub znaleźć  coś  innego, co nie 

b

ędzie się kojarzyło psu z gryzieniem.  

Najbardziej  por

ęcznym  targetem  jest  nasz  palec.  Zawsze  mamy  go 

przy  sobie  i  nie  trzeba  trzyma

ć  dodatkowego  przedmiotu  w  ręku. 

Jednak  na  pocz

ątku  nauki  targetowania,  kijek  lub  antena  mogą  być 

łatwiejsze  dla  psa.  Gdy  już  zrozumie  na  czym  polega  to  ćwiczenie, 

mo

żemy używać palca zamiast przedmiotów. 

 

1.4  Obroże

Do 

szkolenia 

klikerowego 

żadne 

obro

że 

dzia

łające 

na 

zasadzie 

zadawania 

bólu 

nie 

b

ędą  nam 

potrzebne.  Mo

żemy  wyrzucić  starą 

kolczatk

ę  i  łańcuszek  zaciskowy. 

Obro

ża  jest  potrzebna  wyłącznie  dla 

bezpiecze

ństwa zwierzęcia, nie zaś do 

samej nauki. 

Najlepsze  s

ą  obroże  skórzane  lub  z 

mocnej  ta

śmy,  zapinane  np.  na 

sprz

ączkę. Jeżeli spacerujemy z psem w nocy, warto też pomyśleć o 

obro

ży odblaskowej. 

Dla  wi

ększych  psów,  potrafiących  wysunąć  się  nawet  z  dobrze 

dopasowanej  obro

ży,  lepsza  będzie  obroża  typu  martingale  lub 

d

ławikowa z ograniczonym zaciskiem. 

Martingale  mog

ą  być  łańcuszkowe  lub  z  taśmy,  bardzo  ozdobne  lub 

zwyk

łe,  zależnie  od  naszych  upodobań.  Zaciskają  się  tylko  do 

pewnego stopnia, nie dusz

ąc psa, zapobiegając jedynie, by się nie 

fot. Matthew Waldoch 

 

Obroża ograniczonego 

zacisku

background image

wysun

ął  z  obroży.  Tak  samo  działają  dławiki  z  ograniczonym 

zaciskiem. Zwykle zrobione s

ą z taśmy bawełnianej lub nylonowej. 

Tego typu obro

że może samodzielnie uszyć nawet średnio uzdolniona 

osoba. Trzeba tylko zwróci

ć uwagę, żeby używane kółka lub półkółka 

by

ły  odpowiedniej  jakości,  żeby  były  wytrzymałe  i  nie  pękły  w  jakiejś 

krytycznej sytuacji. 

 

1.5  Obroże uzdowe

Dzi

ęki  obroży  tego  typu,  nawet  słaba 

fizycznie  osoba  mo

że  z  łatwością 

utrzyma

ć  bardzo  silnego  psa.  Takie 

obro

że  są  doskonałe  jako  pomoc  w 

nauce  nieci

ągnięcia  na  smyczy  - 

szczególnie  w  wypadku  psów,  które 

maj

ą  nawyk  szarpania  -  dając  nam 

okazj

ę  do  szkolenia  lub  do  "złapania 

oddechu". 

Szczególnie 

dobrze 

sprawdzaj

ą  się  obroże  uzdowe  u 

zwierz

ąt  bojaźliwych  lub  skłonnych  do 

agresji wobec innych psów. 

Gentle  Leader,  Halti,  Promise  Collar, 

Kumalong,  Stoper

2

  itp.  s

ą  obrożami 

przypominaj

ącymi nieco końskie uzdy. 

Sk

ładają  się  zwykle  z  dwóch  pętli  - 

jednej wokó

ł nosa i drugiej otaczającej 

szyj

ę. Kontrolują one głowę psa w taki 

sam sposób, jak uzda kontroluje g

łowę 

konia  -  tam,  gdzie kieruje si

ę  głowa, podąża również zwierzę. Smycz 

przypina  si

ę  pod  żuchwą.  Ponadto  obroże  tego  typu  oddziałują  na 

psychik

ę  psa.  Nacisk  na  nos  jest  odpowiednikiem  uspokajającego 

sygna

łu  używanego  przez  zwierzęta  podczas  zabaw.  Dorosłe  psy 

cz

ęsto stosują  ten sygnał  wobec rozbrykanych  szczeniaków,  a  także 

doros

łych osobników.  Obejmując  zębami nos drugiego  psa  od góry i 

przyciskaj

ąc  go  spokojnie  do  dołu  sprawiają,  że  rozbrykany  psiak 

szybko si

ę uspokaja. 

fot. Matthew Waldoch 

 

Gentle Leader

fot. Matthew Waldoch 

 

Halti

2

 Obroze uzdowe mo

żna kupić w niektórych sklepach zwierzęcych, pod adresem: 

l

w sklepie internetowym Olikomp: www.gratisy.pl/olikomp.htm 

l

w  sklepie  KARUSEK  -  Kraków,  II  Pu

łku Lotniczego  1,  telefon (012)  647  64 65 

(który istnieje tak

że w formie sklepu internetowego: www.karusek.com.pl 

l

zagraniczny www.sitstay.com 

background image

l

zagraniczny www.dogwise.com 

background image

Psa  w  takiej  obro

ży  nie  wolno  szarpać  (bezwzględnie  należy 

przeczyta

ć  instrukcję  użycia  dołączoną  do  obroży!),  tylko  go 

przytrzymywa

ć. Jeżeli ciągnie do przodu, przytrzymana smyczą głowa 

pozostanie  z  ty

łu.  Pies  nie  może  iść  naprzód  z  głową  odwróconą  do 

ty

łu,  musi  więc  zaprzestać  ciągnięcia.  Klikamy  i  nagradzamy  każdy 

taki odruch zwierz

ęcia. 

Przyzwyczajamy  psa  do  tego  typu  obro

ży  powoli,  kojarząc  mu  ją  z 

rzeczami  przyjemnymi.  Zak

ładamy na chwilę,  początkowo  nawet bez 

zapinania, i nagradzamy. Zak

ładamy przed posiłkiem i zdejmujemy po 

jedzeniu.  Zak

ładamy  na  chwilę  w  domu,  bawimy  się  z  psem, 

nagradzamy  i  zdejmujemy.  Potem  zapinamy  smycz,  nagradzamy, 

bawimy  si

ę,  idziemy  kilka  kroków,  zdejmujemy.  Po  tygodniu  pies 

b

ędzie  przygotowany  do  wyjścia  w  takiej  obroży  na  spacer  bez 

specjalnych  protestów.  W  szczególno

ści  psy  przyzwyczajone  do 

kaga

ńca szybciej zaakceptują pętlę wokół nosa. 

Nie  nale

ży  zakładać  zwierzęciu  takiej  obroży,  jeśli  jednocześnie 

u

żywamy  automatycznej  smyczy  typu  flexi.  Gdy  rozpędzony  pies 

osi

ągnie  koniec  smyczy  - nagłe  szarpnięcie  odwróci gwałtownie jego 

g

łowę, a to mogłoby spowodować uraz szyi. 

Najtrudniejsza do samodzielnego zdj

ęcia przez psa jest obroża Gentle 

Leader. Inne modele, w najmniej odpowiednich okoliczno

ściach mogą 

si

ę  zsunąć.  W  wypadku  dużego,  agresywnego  psa,  należy  używać 

dodatkowo  zwyk

łej obroży i smyczy z dwoma karabińczykami. Jeden 

koniec smyczy przypinamy do obro

ży zwykłej, drugi do uzdowej. Daje 

nam  to  równie

ż  możliwość  zmiany  obroży  podczas  spaceru,  w 

zale

żności od zachowania psa. Gdy zwierzę nie ciągnie, trzymamy za 

koniec  smyczy  przymocowanej  do  zwyk

łej  obroży,  gdy  ciągnie  -  za 

koniec przyczepiony do obro

ży uzdowej. 

 

1.6  Smycze

Podobnie jak obro

ża, smycz potrzebna jest tylko, do zapewnienia psu 

bezpiecze

ństwa  w  miejscach  publicznych,  nie  zaś  do  szkolenia. 

Szkolenie mo

że się odbywać zupełnie bez smyczy. 

Je

śli  ze  względu  na  bezpieczeństwo  lekcje  nie  mogą  odbywać  się 

luzem, najlepsza jest d

ługa smycz z karabińczykami na obu końcach. 

Tak

ą  smycz  możemy  zapiąć  jednym  końcem  do  obroży  psa,  drugim 

owin

ąć się dookoła talii i zapiąć karabińczyk o samą smycz. Smycz z 

jednym karabi

ńczykiem można przypiąć sobie do paska. Chodzi o to, 

żeby  przez  nieuwagę,  zapomnienie,  czy  z  przyzwyczajenia,  nie 

background image

szarpn

ąć  smyczą.  Jeżeli  ćwiczenie  jest  statyczne  (w  miejscu),  to 

mo

żna  psa  przywiązać  na  długiej  lince  do  drzewa  i  pracować  z  nim 

tak, jakby by

ł luzem. Od naszych upodobań zależy, czy kupimy smycz 

skórzan

ą,  czy  też  z  taśmy  bawełnianej  lub  nylonowej.  Wiele  osób 

preferuje  tradycyjne  smycze  skórzane.  Te  z  ta

śmy  są  lekkie,  łatwiej 

schowa

ć  je w kieszeni, czy uprać  po zabrudzeniu. Ponieważ  smyczy 

nie  u

żywamy,  by  szarpać  psa,  tak  więc  poza  upodobaniami 

przewodnika, inne wzgl

ędy nie grają roli. 

background image

Rozdział 

Podstawy 

teoretyczne

Aby 

pe

łni 

zrozumie

ć, 

na 

czym 

polega 

proces 

szkolenia 

psa,  warto 

zapozna

ć 

si

ę z teorią 

uczenia 

si

ę 

zwierz

ąt  - 

nie  jest  to 

jednak 

nieodzowny  warunek  rozpocz

ęcia  nauki. 

Szkolenie klikerem jest bardzo praktyczn

ą 

umiej

ętnością,  możemy  więc  przystąpić 

do  uczenia  naszego  czworonoga,  zanim 

zdob

ędziemy 

g

łębsze 

podstawy 

teoretyczne. 

Je

śli 

teoria 

sprawi 

Czytelnikowi  nieco  trudno

ści,  można 

najpierw  zapozna

ć  się  z  rozdziałem 

"Podstawy  praktyczne",  zacz

ąć  pracę  z 

psem,  a  dopiero  pó

źniej  wrócić  do 

"Podstaw teoretycznych". 

Dla 

u

łatwienia  odbioru  terminologia 

psychologiczna  stosowana  w  tej  ksi

ążce 

b

ędzie  nieco  uproszczona  i  niezupełnie 

zgodna z naukow

ą. 

Szkolenie klikerem ma podstawy naukowe 

dziedzinie 

psychologii 

zwanej 

behawioryzmem.  Upraszczaj

ąc  znacznie 

terminologi

ę  i  teorię,  można  powiedzieć, 

że  pies  uczy  się  poprzez  warunkowanie 

klasyczne i warunkowanie instrumentalne. 

 

 

background image

W  j

ęzyku  potocznym  warunkowaniem 

nazywamy kszta

łtowanie odruchów. 

 

2.1  Warunkowanie klasyczne

Warunkowanie 

klasyczne, 

czyli 

klasyczne 

kszta

łtowanie 

odruchów, 

zosta

ło 

odkryte 

zupe

łnie  przypadkiem  przez  rosyjskiego 

uczonego  Iwana  Paw

łowa,  podczas  jego 

do

świadczeń  nad  trawieniem  i  produkcją 

śliny u psów. Pawłow  mierzył  wydzielanie 
śliny  podczas  karmienia.  Zauważył,  że 

psy  zaczynaj

ą  się  ślinić  na  sam  odgłos 

przygotowywania  po

żywienia  czy  widok 

laboranta,  nie  do

świadczając  bodźców 

zapachowych  i  nie  widz

ąc  samego 

po

żywienia. By potwierdzić tę obserwację, 

zacz

ął  włączać  dzwonek  bezpośrednio 

przed  karmieniem  i  odkry

ł,  że  psy  ślinią 

si

ę  już  na  sam  jego  dźwięk,  o  ile 

uprzednio  do

świadczyły  karmienia  zaraz 

po  dzwonku.  D

źwięk  dzwonka  wywoływał 

u  nich  takie  same  reakcje  fizjologiczne, 

jak  widok  po

żywienia.  Jeżeli  jednak  psy 

nie  by

ły  karmione  zaraz  po  dzwonku,  nie 

reagowa

ły  na  niego  ślinieniem  się. 

Dzwonek  nie  mia

ł  dla  nich  żadnego 

znaczenia.  Paw

łow  nazwał  to  odruchem 

warunkowym. 
Odruch  warunkowy  to  taki,  który  został 

wyuczony.  Sygna

ły  wywołujące  odruch 

warunkowy,  na  które  pies  musi  nauczy

ć 

si

ę  reagować,  nazywamy  bodźcami 

warunkowymi (np.  d

źwięk dzwonka w 

fot. Matthew Waldoch 

 

Pies i teoria

background image

opisanym do

świadczeniu). 

Bod

źce  warunkowe  mogą  być  przez 

zwierz

ę  lubiane  lub  nie.  Jeżeli  zamiast 

jedzenia 

po 

dzwonku 

nast

ąpi  np. 

elektrowstrz

ąs,  to  dzwonek  nie  będzie  w 

tym  wypadku  bod

źcem  lubianym,  jednak 

nadal  pozostanie  bod

źcem  warunkowym. 

Zwierz

ę  nie  ma  wpływu  na  odruch 

warunkowy.  Na  d

źwięk  dzwonka  psy 

Paw

łowa  zaczynały  się  ślinić,  czy  tego 

chcia

ły, czy nie. 

Istniej

ą również odruchy bezwarunkowe

takie  których  nie  trzeba  si

ę  uczyć.  Są  to 

zachowania instynktowne, np. 

ślinienie się 

podczas  jedzenia.  Reakcja  na  sygna

ły 

wywo

łujące  odruch  bezwarunkowy  jest 

wrodzona i zwierz

ę nie musi się jej uczyć. 

Te  sygna

ły to bodźce bezwarunkowe (np. 

po

żywienie, ból itp.). 

Nasuwa  si

ę  pytanie,  czy  nie  byłoby 

pro

ściej używać od razu jedzenia (bodźca 

bezwarunkowego),  z  pomini

ęciem  klikera 

(bod

źca  warunkowego)?  Otóż  nie,  kliker 

jest 

zdecydowanie 

niezast

ąpionym 

pomostem 

łączącym 

bodziec 

bezwarunkowy  z  warunkowym.  D

źwięk 

klikera 

zaliczamy 

do 

bod

źców 

warunkowych.  Pies  musi  si

ę  najpierw 

nauczy

ć  na  niego  reagować  i  dowiedzieć 

si

ę,  że  oznacza  on  nagrodę,  gdyż  bez 

tego d

źwięk klikera nic nie znaczy.

background image

Jedzenie  nie  zawsze  mo

żna  podać  dokładnie  w  chwili  żądanego 

zachowania,  co  jest  konieczne  w  szkoleniu.  Refleks  przyjacielem 

ka

żdego szkoleniowca! 

Skacz

ącemu ponad lustrem wody delfinowi byłoby trudno podać rybę-

nagrod

ę  dokładnie  w  momencie,  kiedy  osiąga  on  żądaną  przez  nas 

wysoko

ść.  Możemy  jednak  bez  zbytniego  wysiłku  użyć  gwizdka  aby 

zaznaczy

ć,  że  właśnie  teraz  w  tym  momencie  delfin  spełnił  nasze 

oczekiwania dotycz

ące wysokości skoku. Dla delfina ma to takie samo 

znaczenie, jak rzucenie ryby. Sama ryba mo

że być podana dopiero po 

chwili. Delfin odbiera to tak, jakby nagrodzono go ryb

ą podczas lotu i 

w  kolejnym 

ćwiczeniu  powtarza  nagrodzone  zachowanie.  Podobnie 

trudno  jest  poda

ć  psu  smakołyk  w  odpowiednim  momencie,  gdy 

jeste

śmy od niego nieco oddaleni. Np. ucząc psa warowania, dzieląca 

nas  odleg

łość  może  być  przyczyną  wydłużenia  naszej reakcji. Zanim 

si

ę  schylimy  ze  smakołykiem,  może  już  być  za  późno.  Możemy 

zaznaczy

ć już zupełnie inne zachowanie, czasem wręcz niepożądane 

(np.  gdy  podamy  smako

łyk  w  momencie  podrywania  się  psa  do 

wstania), a z pewno

ścią utrudnimy psu zrozumienie nas. 

Aby  kliker  stanowi

ł  źródło  informacji 

(obiecywa

ł  smakołyk),  musimy  go 

najpierw 

"w

łączyć" 

warunkuj

ąc 

klasycznie  psa.  Mo

żemy  to  zrobić 

zanim 

zaczniemy 

czego

ś  uczyć. 

Klikamy  i  podajemy  psu  nagrod

ę  kilka 

razy  pod  rz

ąd  (kliknięcie-smakołyk, 

klikni

ęcie-smakołyk  itd.).  Możemy  też 

od razu zabra

ć się za uczenie czegoś konkretnego, np. targetowania. 

Bardzo szybko, s

łysząc kliker, pies będzie się spodziewał smakołyka. 

D

źwięk klikera stanie się dla niego sygnałem . Będziemy wiedzieli, że 

kliker jest "w

łączony", kiedy pies wyraźnie zareaguje na jego dźwięk - 

obejrzy si

ę od razu i poszuka wzrokiem spodziewanej pyszności. 

 

fot. Matthew Waldoch 

 

Teoria nauczania

2.2  Warunkowanie instrumentalne

Po 

do

świadczeniach  Pawłowa  wielu  innych 

naukowców  prowadzi

ło  badania  nad  zachowaniem 

zwierz

ąt. 

latach 

trzydziestych 

profesor 

Uniwersytetu  Harvarda  B.F.  Skinner  odkry

ł  nowe 

prawa  uczenia  si

ę,  uznawane  w  psychologii  do 

dzisiaj.  Za 

życia  Skinner  był  za  swoje  poglądy 

background image

bardzo 

atakowany, 

niezrozumiany 

cz

ęstokroć 

b

łędnie 

interpretowany.  Pó

źniej  jego  teorie  przyjęto  jako  "znane  od  zawsze". 

Dzi

ęki swoim  doświadczeniom  nad  sposobem uczenia  się  szczurów, 

Skinner odkry

ł kilka istotnych faktów: 

l

okre

ślone  zachowanie  szybko  będzie  wyuczone  i  stanie  się 

nawykiem,  je

śli  zostanie  wzmocnione  (nagrodzone,  czyli  będzie  dla 

zwierz

ęcia opłacalne)  

l

okre

ślone  zachowanie  nie  stanie  się  nawykiem,  jeżeli  nie  będzie 

nigdy  wzmocnione  (brak  nagrody,  czyli  op

łacalności,  spowoduje 

zaniechanie zachowania)  

l

zachowanie  wyuczone  utrzyma  si

ę  najdłużej,  jeśli  będzie 

nagradzane nieregularnie, nie za ka

żdym razem  

l

zachowanie  wyuczone  szybko  si

ę  zdegeneruje,  aż  do  zupełnego 

zaniku, je

żeli nie będzie nigdy wzmacniane (nagradzane) 

 

W  tej  ksi

ążce  dla  uproszczenia  mówimy  o  nagradzaniu,  choć  ściślej 

nale

żałoby  mówić  o  wzmacnianiu  zachowań.  Wzmocnienie 

zachowania  to  co

ś,  dla  osiągnięcia  lub  uniknięcia  czego  pies  będzie 

chcia

ł  pracować.  W  szkoleniu  klikerowym  koncentrujemy  się  właśnie 

na wzmacnianiu zachowa

ń poprzez smakołyki, zabawę, itp. 

Warunkowanie  instrumentalne  tworzy 

ścisły  związek  pomiędzy 

zachowaniem  i  jego  skutkami.  Oznacza  to, 

że  zachowanie  psa 

przynosi  bardzo  wymierne  konsekwencje.  Gdy  zwierz

ę  siada, 

stawiamy przed nim misk

ę z jedzeniem. Gdy stoi lub skacze na nas - 

nie dostaje miski. Pies w sposób instrumentalny uczy si

ę, że siadanie 

przynosi korzystne efekty i b

ędzie siadał na widok niesionej dla niego 

miski z jedzeniem. 

Je

żeli  konsekwencje  są  przyjemne  (postawienie  miski),  to  ponowne 

pojawienie  si

ę  poprzedzającego  je  zachowania  (tu:  siadania)  jest 

bardziej  prawdopodobne.  Je

żeli  konsekwencje  są  nieprzyjemne 

(zabranie  miski),  to  ponowne  pojawienie  si

ę  poprzedzającego  je 

zachowania  (tu:  skakania)  jest  mniej  prawdopodobne.  S

łowem,  pies 

nauczy  si

ę  siadać  na  widok  miski,  jeżeli  konsekwentnie  będziemy 

ignorowa

ć  skakanie  a  miskę  będziemy  stawiać  dopiero  wtedy,  gdy 

pies spokojnie usi

ądzie. 

background image

2.3  Skutki zachowań

S

ą  cztery  możliwe  skutki  zachowań  (na 

tym  etapie  wy

łączamy  z  rozważań  brak 

skutków): 

l

co

ś  korzystnego  może  się  zacząć  lub 

pojawi

ć  

l

co

ś  korzystnego  może  się  skończyć 

lub by

ć zabrane  

l

co

ś niekorzystnego może się zacząć lub pojawić  

l

co

ś niekorzystnego może się skończyć lub być zabrane 

 

To,  co  pojawia  si

ę  w  otoczeniu  psa,  co  jest  dodane  -  oznaczamy 

symbolem "+" i nazywamy dodatnim. 

To,  co  si

ę  kończy  lub  jest  zabrane  -  oznaczamy  symbolem  "-"  i 

nazywamy ujemnym. 

Okre

śleń  "dodatnie"  i  "ujemne"  używamy  jedynie  w  znaczeniu 

matematycznym  gdzie  "+"  oznacza, 

że  coś  jest dodane, a "-" że  coś 

jest odj

ęte, zabrane. 

Wszystko, co prowadzi do powtórzenia 

danego 

zachowania, 

nazywamy 

wzmocnieniem i oznaczamy symbolem 

R  (od  angielskiego  reinforcement). 

Wszystko, 

co 

zmniejsza 

prawdopodobie

ństwo 

ponownego 

pojawienia si

ę danego zachowania lub 

powoduje  jego  os

łabienie,  nazywamy 

wygaszeniem oznaczamy symbolem P 

( od angielskiego punishment). 

Najwa

żniejszym  spośród  osiągnięć 

Skinnera by

ło odkrycie oddziaływania wzmocnienia na zwierzęta. 

Wzmocnienie  to  co

ś,  co  powoduje  pojawienie  się  lub  kontynuację 

zachowania  (nawyku).  S

ą  dwa  rodzaje  wzmocnień:  dodatnie  (dla 

uproszczenia oznaczane symbolem R+ i ujemne R-). 

Wygaszenie 

natomiast, 

to 

co

ś  co  powoduje  zmniejszenie 

intensywno

ści  lub  zanik  zachowania.  Są  dwa  rodzaje  wygaszenia: 

dodatnie P+ i ujemne P-. 

Tak  wi

ęc,  w  warunkowaniu  instrumentalnym  mamy  do  czynienia  z 

czterema  mo

żliwościami:  R+,  R-,  P+,  P-.  W  poniższych  opisach 

okre

śleń  tych  nie  należy  kojarzyć  humanistycznie  w  znaczeniach  "+" 

fot. Adam Nadolski 

 

Teoria nauczania

background image

jako dobre, "-" jako z

łe. 

 

WZMOCNIENIE 

(prawdopodobie

ństwo 

wyst

ąpienia 

danego 

zachowania 

zwiększa się)

WYGASZENIE 

(prawdopodobie

ństwo 

wyst

ąpienia 

danego 

zachowania 

zmniejsza 

się)

dodatnie 

(czynnik 

maj

ący 

wp

ływ 

na 

zachowanie 

zostaje 

dodany  do 

otoczenia)

R+ 

(wzmocnienie 

dodatnie) 

otoczeniu 

pojawia 

się 

czynnik, 

którego 

obecno

ść 

zwiększy 

prawdopodobie

ństwo 

powtórzenia 

danego 

zachowania 

(np. 

pies 

dostaje  nagrod

ę  w  chwili, 

kiedy po

łożył się na boku - 

prawdopodobie

ństwo,  że 

ponownie  po

łoży się w  ten 

sposób zwi

ększa się)

P+  (wygaszenie  dodatnie) 

w  otoczeniu 

pojawia  się 

czynnik,  którego  obecno

ść 

zmniejszy 

prawdopodobie

ństwo 

powtórzenia 

danego 

zachowania 

(np. 

pies 

zostaje  uderzony  smycz

ą 

w  chwili,  kiedy  po

łożył  się 

na 

boku 

prawdopodobie

ństwo, 

że 

ponownie  po

łoży  się  w  ten 

sposób zmniejsza si

ę)

ujemne 

(czynnik 

maj

ący 

wp

ływ 

na 

zachowanie 

zostaje 

zabrany 

otoczenia) 

R-  (wzmocnienie  ujemne) 

otoczenia 

zostaje 

usunięty  czynnik,  którego 

brak 

zwiększy 

prawdopodobie

ństwo 

powtórzenia 

danego 

zachowania 

(np. 

przewodnik 

przestaje 

szarpa

ć  psa  na  smyczy, 

gdy 

ten 

siada 

prawdopodobie

ństwo,  że 

pies si

ądzie zwiększa się)

P-  (wygaszenie  ujemne)  z 

otoczenia 

zostaje 

usunięty  czynnik,  którego 

brak 

zmniejszy 

prawdopodobie

ństwo 

powtórzenia 

danego 

zachowania 

(np. 

przewodnik  odwraca  si

ę 

ty

łem  gdy  pies  na  niego 

skacze 

prawdopodobie

ństwo, 

że 

pies 

ponownie 

skoczy 

zmniejsza si

ę)

background image

W  szkoleniu  psa  klikerem  u

żywa  się  przede  wszystkim  R+  ,  rzadziej 

P-, unika si

ę zazwyczaj R- i P+. 

Czy  co

ś  jest  wzmocnieniem  czy  wygaszeniem,  określa  się  na 

podstawie  oddzia

ływania  tego  bodźca  na  dane  zachowanie.  Jeżeli 

zachowanie si

ę umacnia, to było to wzmocnienie, jeżeli się zmniejsza, 

to wygaszenie. 

 

2.4  Pozytywne wzmocnienie (R+)

R+  jest  naj

łatwiejszym  do  kontrolowania  przez 

przewodnika skutkiem zachowa

ń. 

Przyk

ładem  R+  jest  podanie  psu  smakołyka  jako 

nagrody  za  przybiegni

ęcie  po  przywołaniu  lub 

postawienie  miski,  gdy  pies  usi

ądzie,  zabawa  z 

psem  gdy  przyniesie  on  pi

łeczkę.  Z  pewnością 

wielu czytelników nie zdaje sobie sprawy z tego, 

że 

przyk

ładem  zastosowania  R+  to  także  pozwolenie  na  bieganie  po 

parku  po  zaci

ągnięciu  tam  właściciela  na  napiętej  smyczy.  Często 

nie

świadomie  nagradzamy  coś,  czego  wcale  nie  chcemy  w  psie 

umacnia

ć  (jak  np.  ciągnięcie  na  smyczy).  Aby  skutki  zachowania 

faktycznie  by

ły  wzmocnieniem  -  muszą  być  natychmiastowe  i  jasno 

powi

ązane z zachowaniem. Musimy jednakże pamiętać,  że psy uczą 

si

ę  nawet  wtedy,  gdy  popełniamy  błędy  a  nasze  wyczucie  czasu  nie 

jest  doskona

łe.  Psy  uczą  się  czasem  pomimo  naszych  błędów! 

Zazwyczaj  gdy  u

żywamy  R+,  nasze  błędy  nie  mają  poważnych 

konsekwencji  -  s

ą  łatwe do naprawienia,  co najwyżej pies będzie się 

wolniej  uczy

ł.  Można  powiedzieć,  że  mamy  w  tym  wypadku  duży 

margines b

łędu. 

Wzmocnienie  dodatnie  mo

że  być  bezwarunkowe  lub  warunkowe. 

Bezwarunkowe  wzmocnienie  dodatnie  to  takie,  którego  nie  trzeba 

uczy

ć  (instynktowne).  Może  to  być  pożywienie,  prokreacja,  szansa 

interakcji z innymi psami itp. 

Warunkowe  wzmocnienie  dodatnie  to 

takie, którego trzeba najpierw nauczy

ć. 

Pocz

ątkowo  jest  to  zupełnie  obojętny 

dla 

zwierz

ęcia  sygnał,  który  po 

kilkakrotnym 

po

łączeniu 

ze 

wzmocnieniem  bezwarunkowym,  sam 

w  sobie  staje  si

ę  wzmocnieniem 

(nagrod

ą). Przykładem warunkowego 

fot. Matthew Waldoch 

background image

wzmocnienia  dodatniego  mo

że  być 

d

źwięk klikera, nagroda słowna, zabawka, pogłaskanie (dla niektórych 

psów 

g

łaskanie  będzie  należało  do  kategorii  przykładów 

bezwarunkowego 

wzmocnienia, 

je

żeli  jesteśmy  szczęśliwymi 

posiadaczami  psa,  który  szczególnie  pragnie  kontaktu  fizycznego  z 

cz

łowiekiem).  Stosowanie  R+  sprawia,  że  pies  sam  wybiera 

wykonanie  czego

ś,  gdyż  jest  to  dla  niego  korzystne.  W  efekcie  pies 

pracuje  z  rado

ścią,  bez  śladu  strachu.  Tworzy  się  bardzo  ścisły 

zwi

ązek  z  przewodnikiem.  Zapał  psa  do  pracy  jest  wręcz 

nadzwyczajny.  Pies  domaga  si

ę  szkolenia,  gdyż  nie  był  nigdy 

zmuszany  do  robienia  czegokolwiek  wbrew  swojej  woli.  Pies  i 

przewodnik  maj

ą  ten  sam  cel,  wiec  pracują  wspólnie.  Używając  R+ 

mo

żemy  uczyć  już  ośmiotygodniowego  szczeniaka  i  osiągać 

wspania

łe  rezultaty.  Nie  trzeba  czekać  na  dojrzewanie,  gdyż  nie 

stosuje  si

ę  przemocy.  Psi  niemowlak  nie  jest  w  stanie  znieść 

przymusu,  ale  przez  nagradzanie  jest  w  stanie  nauczy

ć  się 

wszystkiego, do czego jest zdolny fizycznie i psychicznie. Stosowanie 

R+  powoduje, 

że  dla  szkoleniowca  nie  ma  ras  "trudnych".  Mianem 

"trudnych"  okre

śla  się  w  szkoleniu  tradycyjnym  takie  rasy,  które  nie 

toleruj

ą  lub  trudno  znoszą  przymus,  a  tu  się  go  nie  używa. 

Zachowania wyuczone przy pomocy R+, z pó

źniejszym okazjonalnym 

wzmocnieniem, pozostaj

ą na całe życie.

Pies i teoria

background image

2.5  Harmonogram wzmacniania

Jak 

cz

ęsto 

powinni

śmy 

wzmacnia

ć 

(w 

uproszczeniu nagradza

ć) zachowania psa? 

Laboratoryjne  do

świadczenia  Skinnera  wykazały, 

że 

najlepsze 

wyniki 

otrzymuje 

si

ę 

przy 

zastosowaniu  zmiennego  wzmacniania,  tj.  wtedy, 

gdy  zwierz

ę  nie może  przewidzieć, kiedy dostanie 

smako

łyk.  Takie  zachowania  są  bardzo  odporne 

na wygaszenie. 

W  praktyce  jednak  mo

żemy  założyć,  że  większość  zachowań 

b

ędziemy  nagradzać  1:1,  czyli  każde  pożądane  zachowanie  będzie 

nagrodzone. 

Życie codzienne dostarczy dość różnorodności. Czasem 

zapomnimy  nagrodzi

ć,  czasem  damy  smakołyk,  czasem  tylko 

pog

łaszczemy,  czasem  powiemy  "dobry  piesek".  Już  ucząc 

zachowania  wprowadzamy  element  zmienno

ści,  nagradzając  tylko 

wersje  warte  nagrody,  przed

łużając  czas  trwania  zachowania, 

zwi

ększając odległość itp. 

Ogólnie 

mówi

ąc,  do  nauki  używamy  ciągłego  nagradzania 

(nagradzamy ka

żde zachowanie odpowiadające naszym kryteriom), a 

do  utrzymania  wyuczonego  zachowania  na  wymaganym  przez  nas 

poziomie  -  u

żywamy  zmiennego  nagradzania  (nie  nagradzamy 

ka

żdego  poprawnego  zachowania,  nagradzamy  na  różne  sposoby, 

które s

ą mniej lub bardziej atrakcyjne dla psa). Nagradzanie zmienne 

jest  "wy

ższą  szkołą  jazdy"  i  początkowo  lepiej  go  nie  stosować. 

U

żywając zmiennego nagradzania, pracujemy na granicy wygaszenia 

i  na  granicy  wybuchu  przedeliminacyjnego.  Poj

ęcie  "wybuch 

przedeliminacyjny"  okre

śla  zwiększony  wysiłek  psa  w  jakimś 

zachowaniu,  zanim  zacznie  si

ę  ono  wygaszać.  Np.  pies  był  zawsze 

g

łaskany, gdy wskakiwał na przewodnika. Przewodnik zdecydował, że 

od  teraz  nie  b

ędzie  za  to  psa  głaskał.  Zanim  pies  zupełnie 

zaprzestanie skakania - zacznie skaka

ć ze zdwojoną intensywnością, 

poniewa

ż to zachowanie do tej pory przynosiło efekty. Będzie się ono 

pojawia

ć jeszcze przez jakiś czas, gdy zaistnieje okazja do skakania, 

ale stopniowo z coraz mniejsz

ą intensywnością. 

Gdy  wrzucamy  pieni

ądze  do  automatu  z napojami, spodziewamy  się 

otrzyma

ć puszkę napoju. Jeżeli nic się nie pojawi, zaczniemy mocniej 

naciska

ć  guzik,  uderzać  pięścią,  niektórzy  będą  automat  kopać  itp. 

Jest  to  w

łaśnie  wybuch  przedeliminacyjny.  Następnym  razem,  gdy 

sytuacja  si

ę  powtórzy,  znowu  zrobimy  to  samo,  przechodząc  do 

background image

"ataku"  ju

ż  wcześniej.  W  końcu  jednak  zwątpimy  w  skuteczność  tej 

metody.  Po  kilku  razach  (liczba  zale

ży  od  różnych  czynników) 

przestaniemy  u

żywać  tego  automatu,  (albo  automatu  do  napojów  w 

ogóle,  je

żeli  zdarzało  się  nam  to  i  w  innych  miejscach).  Nastąpi 

wygaszenie zachowania. 

Gdy  nagradzamy  psa  za  ka

żde  dotknięcie  targetu,  a  potem  raz  nie 

nagrodzimy,  to  nast

ępne  dotknięcie  będzie  silniejsze,  bardziej 

zdecydowane.  Pies  stopniowo  si

ę  nauczy,  że  czasem  trzeba 

próbowa

ć  wielokrotnie,  zanim  osiągnie  się  sukces,  że  nie  należy  się 

zra

żać małymi porażkami. 

Je

żeli  przewodnik  uczący  psa  nieskakania  da  za  wygraną  i  raz  psa 

pog

łaszcze,  to  bardzo  umocni  to  zachowanie  i  będzie  znacznie 

trudniej  je  wygasi

ć.  Może  działać  to  na  naszą  korzyść  lub przeciwko 

nam,  zale

żnie  od  sytuacji.  Trzeba  uważać,  żeby  nie  nagradzać 

nie

świadomie zachowań niepożądanych.

background image

2.6  Wygaszanie ujemne (P-)

Zmniejszenie  szansy  wyst

ąpienia  danego  zachowania  wskutek 

zabrania  czego

ś  dobrego,  oznacza  wygaszenie  ujemne.  Nie  należy 

nadu

żywać wygaszania bez koniecznej potrzeby. 

Przyk

ładem  P-  jest  odejście  od  szczeniaka,  gdy  ten  nas  gryzie 

(zabieramy  mu  nasz

ą  obecność,  co  powoduje  ograniczenie  jego 

sk

łonności  do  gryzienia),  zatrzymanie  się  w  miejscu,  kiedy  pies 

ci

ągnie  na  smyczy  (zabieramy  możliwość  posuwania  się  do  przodu, 

co ograniczy jego sk

łonność do ciągnięcia na smyczy itd. 

P- ma du

żą siłę oddziaływania na psa, bez potrzeby użycia przemocy 

i  si

ły  fizycznej.  Czasami  efekty  zastosowania  P-  są  niezamierzone. 

Je

żeli pies po przywołaniu do pana jest zawsze zapinany na smycz i 

zabierany do domu, to wo

łanie "Azor, do mnie" staje się warunkowym 

wygaszeniem ujemnym i nic dziwnego, 

że pies nie chce przychodzić! 

 

2.7  Pozytywne  wygaszanie  (P+,  potocznie  -  choć 
nieściśle - nazywane karą)

W  szkoleniu  klikerowym  staramy  si

ę  nie  używać  P+  w  ogóle,  ze 

wzgl

ędu  na  ujemne  skutki  uboczne  jego  stososowania,  o  których 

b

ędzie mowa później. 

P+ to co

ś, co jest dodane (np. szarpnięcie obrożą) i zmniejsza szansę 

powtórzenia  zachowania.  Odpowiednio  silne  P+  mo

że  w  niektórych 

wypadkach  ca

łkowicie  wygasić  dane  zachowanie.  Zwykle  jednak, 

jedynie  je  przyt

łumia na jakiś czas. Słowo "dodatnie" w tym wypadku 

nie  oznacza  niczego  dobrego,  a  tylko  to, 

że  coś  jest  dodane  lub  się 

rozpoczyna.  

Przyk

ładem  P+  jest  uderzenie  szczeniaka  gazetą  za  siusianie  na 

dywan,  wywo

łanie  elektrowstrząsu  za  szczekanie,  bicie  czy 

krzyczenie na psa, gdy ten z opó

źnieniem wraca na wołanie itd. 

Aby  P+  mog

ło  mieć  wpływ  na  dane  zachowanie,  musi  nastąpić 

dok

ładnie  w  czasie  jego  trwania  lub  bezpośrednio  po  nim.  Margines 

b

łędu nie  jest tak duży, jak w wypadku R+. Tylko doskonały refleks i 

wyczucie czasu pozwalaj

ą mieć nadzieję na oczekiwane wyniki. 

Przyczyny, dla których nie poleca si

ę stosowania P+ są dość liczne. 

Kara  fizyczna  mo

że  wywołać  gwałtowną  reakcję 

emocjonaln

ą  psa,  a  w  konsekwencji  nawet 

bezpo

średnią  agresję.  Gdy  przewodnik  uderzy 

psa,  pies  mo

że  skoczyć  na  niego  z  zębami. 

Agresja wywo

łuje przeciwagresję

background image

S

ą  sytuacje,  kiedy  mimo  działania  P+,  zachowanie  nie  zostanie 

wygaszone.  Dzieje  si

ę  tak  dlatego,  że  motywacją  do  danego 

zachowania jest bardzo po

żądana nagroda. I tak np. drapieżnik musi 

du

żo  ryzykować,  żeby  złapać  ofiarę  -  czasem  związane  jest  to  z 

bólem  (bieg  przez  ostre  krzaki,  zranienie  podczas  walki).  Mimo  to 

oczekiwana  nagroda  jest  tak  atrakcyjna, 

że  P+  nie  wygasza  pościgu 

za  ofiar

ą.  Podobnie  wygląda  sytuacja  z  psem  wyrywającym  się  do 

pogoni za kotem. Nagroda jest tak po

żądana, że nawet szarpanie czy 

krzyk przewodnika zazwyczaj nie wystarczaj

ą, by zniechęcić psa. 

Aby osi

ągnąć oczekiwany efekt - P+ musi nastąpić idealnie, w czasie 

trwania  danego  zachowania  lub  natychmiast  po  nim. 

Łatwo tu o błąd 

przewodnika. 

Zastosowane  P+  musi  by

ć  bardzo  silne,  aby  zupełnie  wygasić 

niepo

żądane  zachowanie  psa  a  nie  tylko  je  przytłumić.  W  związku  z 

tym  wi

ększość  humanitarnych  właścicieli  nie  zdecyduje  się  na 

stosowanie  P+  o  takiej  sile,  gdy

ż  będzie  to  niezgodne  z  ich  etyką. 

Kochamy nasze psy zbyt mocno, 

żeby chcieć im sprawiać aż taki ból.

background image

Z  kolei  P+  o  sile  mniejszej  ni

ż  konieczna,  nie  da  żadnych  efektów, 

poza  podkopaniem  zaufania  psa  do  przewodnika  i  wprowadzeniem 

strachu do ich zwi

ązku. 

Kolejnym  argumentem  przeciwko  zastosowaniu  P+  w  szkoleniu  jest 

to, 

że  pies  wiąże  nieprzyjemny  bodziec  z  osobą,  która  jest  jego 

przyczyn

ą a także z otoczeniem gdzie zaszło coś nieprzyjemnego. 

Zwierz

ę  postrzega  sytuację  wszystkimi  zmysłami  jednocześnie 

(wzrokiem,  w

ęchem,  słuchem).  Podczas  karania  dostrzega,  w  jakim 

miejscu  jest  karany,  kto  bierze  w  tym  udzia

ł  (przewodnik,  przygodne 

osoby, inne psy) i wszystko, co ogarnia zmys

łami. Niekoniecznie musi 

skojarzy

ć  karę  ze  swoim  zachowaniem,  zwłaszcza  jeżeli  właściciel 

spó

źnił się choćby o sekundę. Równie dobrze może skojarzyć karę z 

obecno

ścią przewodnika. 

Karaniem nie zmusimy psa do polubienia szkolenia. Cz

ęsto bywa tak, 

że pies przestaje lubić nawet miejsce ćwiczeń, a samo szkolenie staje 

si

ę  nieprzyjemne  dla  obu  stron.  W  takiej  sytuacji  pies  będzie 

wykonywa

ł ćwiczenia bez entuzjazmu, tylko po to, aby uniknąć kary. 

P+  os

łabia  lub  wręcz  niszczy  związek  emocjonalny  przewodnika  z 

psem. Stosuj

ąc P+ zawodzimy zaufanie psa do nas. 

Kara  fizyczna  mo

że  spowodować  duże  szkody.  Jeżeli  musimy  użyć 

P+ trzykrotnie i nie wida

ć wygaszania niepożądanego zachowania, to 

znaczy, 

że  kara  w  tym  wypadku  nie  skutkuje  i  jest  po  prostu 

zn

ęcaniem się nad psem. 

Kara fizyczna stosowana przez niezbyt do

świadczonego przewodnika, 

mo

że się łatwo zmienić w tortury dla psa. 

P+  wygasza  zachowania,  ale  nie  zawsze  akurat  te,  które  mamy 

zamiar  wygasi

ć.  Często P+ wygasza  ogólnie i zwierzę  zniechęca  się 

do  eksperymentowania  z  ró

żnymi  zachowaniami,  co  bardzo  utrudni 

nam  szkolenie.  P+  powoduje  strach  ograniczaj

ący  zdolność  psa  do 

uczenia si

ę nowych zachowań. 

Istotnym  czynnikiem  w  karaniu  jest  wydzielanie  adrenaliny.  Wskutek 

stresu  zwi

ązanego  z  karaniem  zwiększa  się  jej  produkcja,  gdyż 

organizm  zwierz

ęcia  przygotowuje  się  do  walki  lub  ucieczki.  Jeżeli 

szala  przewa

ży  na  stronę  ucieczki,  zwierzę  nie  będzie  się  w  stanie 

skoncentrowa

ć  na  uczeniu  .  Pies  musi  być  zrelaksowany  i  czuć  się 

bezpiecznie, 

żeby  móc  skutecznie  się  uczyć.  Nie  może  obawiać  się 

w

łasnego  przewodnika.  Uczenie  czegokolwiek  psa,  który  próbuje  od 

nas uciec lub z nami walczy

ć, jest wręcz niemożliwe. 

P+  nigdy nie  powinno by

ć używane do uczenia psa czegokolwiek. W 

background image

rzadkich  wypadkach  zdaje  się  być  możliwością  na  zmniejszenie 

niepo

żądanego  zachowania.  Każdy  sam  musi  podjąć  decyzję  w 

trudnych  wypadkach, zgodnie  z wyznawanymi  przez  siebie zasadami 

etycznymi. 

Osobi

ście  uważam,  że  P+  nie  powinno  być  nigdy  stosowane  przez 

niedo

świadczonych  przewodników.  Nawet  ci  doświadczeni  powinni 

traktowa

ć  P+  jako  zupełną  ostateczność,  dopuszczalną  tylko  wtedy, 

gdy  pojawia  si

ę  zagrożenie  życia  lub  zdrowia  człowieka,  psa  lub 

innych  zwierz

ąt.  Narzędzia  zadawania  bólu,  jak  np.  obroże 

elektryczne,  nie  powinny  trafia

ć  w  ręce  niedoświadczonych  osób  (a 

gwoli  prawdy  -  ich  u

żywanie  jest  mało  kiedy  uzasadnione  w 

czyichkolwiek  r

ękach).  Nigdy  nie  powinno  się  stosować  P+  w 

pierwszej  linii,  a  wy

łącznie  jako  ostateczność,  dopiero  po 

wypróbowaniu wszelkich pozytywnych mo

żliwości. 

Pies pok

łada w nas wielką ufność i nie powinniśmy jej zawieść.

background image

2.8  Negatywne wzmocnienie (R-)

R-  oznacza, 

że  coś  nieprzyjemnego  jest  zabrane,  żeby  wzmocnić 

zachowanie,  które  mia

ło  miejsce  bezpośrednio  przedtem.  R-  to  coś, 

dla  unikni

ęcia  czego  pies  będzie  pracował.  R-  uczy  psa  przede 

wszystkim tego, jak unikn

ąć czegoś nieprzyjemnego. 

Aby  stosowa

ć  R-,  przewodnik  musi  mieć  możliwość  kontrolowania 

tego  "czego

ś  nieprzyjemnego"  i  musi  to  najpierw  psu  zaaplikować. 

Czyli  najpierw  dostarcza  si

ę  P+,  potem  R-.  Grozi  przy  tym 

niebezpiecze

ństwo  wygaszenia  innego  zachowania  (wskutek  użycia 

P+). 

G

łównym  rezultatem  zabrania  "czegoś  nieprzyjemnego" jest  ulga dla 

psa.  Przyk

ładem  R-  jest  rozluźnienie  dławika,  następujące  w 

momencie,  kiedy  pies  podchodzi  bli

żej  pana  (wzmacnia  się 

podej

ście),  zaprzestanie  bolesnego  szczypania  zwierzęcia  w  ucho, 

kiedy bierze w z

ęby aport (wzmacnia się aport) itd. 

Tradycyjna praca z psem na smyczy opiera si

ę na stosowaniu R-. 

Na  przyk

ład  kiedy  pies  jest  w  nieodpowiedniej  pozycji,  czuje 

szarpni

ęcie smyczą. Gdy jest w odpowiedniej, nie jest szarpany (jeżeli 

ma szcz

ęście  - zostanie nawet nagrodzony). Pies pracuje by uniknąć 

nieprzyjemnego szarpni

ęcia. 

 

2.9  Szkolenie klikerem a metody tradycyjne

Mo

żna  szkolić  psy  przy  użyciu  R-,  były  tak 

szkolone  przez  wieki.  R-  równie

ż  powoduje 

wzmocnienie 

zachowa

ń,  podobnie  jak  R+. 

żnica  jest  taka,  że  R-  (i  związane  z  tym 

nieod

łącznie P+) zmuszają psa do czegoś, czego 

ten  nie  chce  robi

ć  sam.  Zmuszanie  skutkuje  powstaniem  obaw, 

strachu i niepewno

ści. 

Pies  mo

że  zacząć  obawiać  się  przewodnika,  szkolenia,  miejsca 

treningów  czy  obro

ży  szkoleniowej.  Nie  są  to  pożądane  objawy. 

Trzeba sp

ędzić dużo czasu z psem na smyczy, korygując każdy błąd. 

Znacznie  przyjemniejszy  jest  widok  psa  bez  smyczy,  który  doprasza 

si

ę  o  szkolenie,  będące  dla  niego  największą  przyjemnością.  Takiej 

wspó

łpracy z psem trzeba doświadczyć osobiście, żeby móc ją sobie 

wyobrazi

ć.  Osoby szkolące  do  tej pory  metodami  tradycyjnymi  mogą 

pocz

ątkowo  mieć  z  tym  problemy.  Najlepszym  rozwiązaniem  jest 

próba  nauczenia  psa  kilku  zachowa

ń  metodą  klikerową, by osobiście 

zobaczy

ć różnicę. 

background image

Gdy  u

żywamy  wzmocnienia  dodatniego  (R+)  obie  strony  wygrywają, 

przewodnik i pies. 

Pies  siada,  pies  dostaje  smako

łyk.  Przewodnik  nagradza  siadanie  w 

momencie,  kiedy  si

ę  ono  pojawia,  bez  żadnych  negatywnych  reakcji 

za "niesiadanie". "Niesiadanie" jest niewa

żne, koncentrujemy się tylko 

na  siadaniu.  Na  pocz

ątku  siadanie  będzie  się  pojawiało  losowo. 

Poniewa

ż  skutek  siadania  jest  pozytywny,  zacznie  się  ono  pojawiać 

coraz cz

ęściej.  

Z  czasem  pies  b

ędzie  siadał  celowo, żeby  korzystny skutek-nagroda 

pojawi

ł się znowu. Zwierzę swoim zachowaniem jest w stanie wpłynąć 

na 

środowisko, w tym wypadku na nas, żeby obrócić sprawy na swoją 

korzy

ść.  Pies  chce  widzieć  znowu  nagrodę,  my  chcemy  widzieć 

siadanie.  Nasze  cele  si

ę  pokrywają.  Jest  to  najkorzystniejszy  układ 

szkoleniowy  kiedy  cel  przewodnika  pokrywa  si

ę  z  celem  psa,  a  taki 

w

łaśnie 

rezultat 

mo

żna 

osi

ągnąć, 

u

żywając 

pozytywnego 

wzmocnienia (R+). 

Przewodnik  zawiera  swoisty  kontrakt  z  psem:  "Ty  mi  dasz  to,  czego 

chc

ę  ja,  a  ja  dam  tobie  to,  czego  chcesz  ty".  Pies  z  entuzjazmem 

przystaje na takie warunki. 

R+  uczy  psa,  by  nie  obawia

ł  się  nowych  sytuacji.  Pozwala  mu  na 

wypróbowywanie  ró

żnych  opcji  zachowania,  na  zaspokajanie 

ciekawo

ści.  R-  z  kolei  daje  nam  tylko  wąski  zakres  zachowań  -  pies 

obawia  si

ę  eksperymentowania,  ponieważ  wcześniej  doświadczył 

nieprzyjemnych  skutków  "b

łędnych"  zachowań.  Dlatego  psy  uczone 

metod

ą R- mają  początkowo przejściowe problemy z przestawieniem 

si

ę  na  szkolenie  klikerem.  Często  musi  upłynąć  trochę  czasu,  by 

nabra

ły dość odwagi do eksperymentowania z nowymi zachowaniami. 

Nie  nale

ży  mieszać  metod  i  używać  smyczy  do  szarpania  psa  w 

jednym 

ćwiczeniu,  a  potem  oczekiwać  objawów  jego  inicjatywy  w 

innym. Trzeba si

ę zdecydować na jedną drogę szkolenia.  

Pies  nie  obawiaj

ący  się  wypróbowywania  różnych  możliwości,  jest 

zawsze  gotowy  do  przyswajania  nowych  zachowa

ń.  Dzięki  temu 

mo

żemy dowolnie kształtować jego zachowanie. Możemy go nauczyć 

wszystkiego, do czego jest zdolny psychicznie i fizycznie.

background image

Cz

ęścią  karania  jest  przypisywanie  winy  stronie  karanej.  Najczęściej 

jednak  wina  le

ży  po  naszej  stronie,  ale  uznajemy  psa  za  winnego  i 

karzemy  go  za  w

łasne  błędy  i  niedociągnięcia  (trudno  jest  wziąć 

odpowiedzialno

ść  za  własne  błędy,  łatwiej  przenieść  to  na  kogoś 

innego).  To  z  kolei  staje  si

ę  nagrodą  dla  nas.  Ktoś  inny  jest  winien, 

jeste

śmy  niewinni,  czujemy  się  lepiej.  Najpierw  winimy,  potem 

karzemy.  Karanie  jest  nagrod

ą  dla  karzącego  także  w  inny  sposób. 

Najpierw  podejmujemy  decyzj

ę  o  ukaraniu  psa.  Czujemy  się  lepiej, 

mamy kontrol

ę nad tą decyzją. Potem kara powoduje silny oddźwięk u 

psa,  wi

ęc  zdaje  się  działać,  następna  nagroda  dla  karzącego. 

Czujemy  si

ę  silni.  Jeżeli  czuliśmy  się  sfrustrowani  przedtem,  teraz 

czujemy  si

ę  lepiej,  bo zrobiliśmy  coś  w kierunku osiągnięcia  kontroli. 

Czasem  si

ę  słyszy,  że  'karanie  jest  jedyną  rzeczą,  która  działa'.  Nie 

jest to prawd

ą. Nie wysililiśmy się po prostu,  żeby znaleźć efektywną 

nagrod

ę dla naszego psa. 

U

żywamy  tego,  co  jest  nam  znane,  nie  staramy  się  wymyślić  nic 

nowego.  Karanie  praktykowali

śmy  częściej  niż  nagradzanie  i  nie 

mamy  w  nagradzaniu  zbyt  wiele  do

świadczenia.  Wiele  osób  ma 

znacznie  lepsze  umiej

ętności  karania,  niż  nagradzania.  Łatwiej  jest 

kontynuowa

ć  coś,  co  się  już  zna,  niż  nauczyć  się  czegoś  nowego. 

Takie  osoby  twierdz

ą,  że  karaniem  odnosi  się  szybsze  efekty.  Dla 

nich  dzieje  si

ę  tak  dlatego,  że  wybierają  nie  zadając  sobie  trudu 

nauczenia  si

ę  nowych  technik  szkolenia  i  używania  nagradzania  z 

wyobra

źnią. 

Karanie jest nagradzaj

ące dla karzącego ponieważ: 

l

wywo

łuje silną reakcję psa  

l

wywo

łuje poczucie siły u przewodnika (zaspokaja jego ego)  

l

przewodnik pozbywa si

ę frustracji  

l

nie  wymaga  twórczego  my

ślenia  i  rozwiązywania  problemów,  jest 

łatwiejsze dla przewodnika niż  nagradzanie (przewodnik robi to, co z 

czym jest bardziej obeznany)  

l

nawet  gdy  karanie  nie  jest  nagradzaj

ące  dla  przewodnika,  może 

by

ć nagradzające dla psa. 

Niektóre  psy  wol

ą  karanie  niż  ignorowanie.  Wtedy  karanie  wręcz 

nagradza  zachowanie  psa,  które  mia

ło  ulec  wygaszeniu.  Można  to 

cz

ęsto  zaobserwować  np.  podczas  skakania  na  ludzi.  Przewodnik 

krzyczy  na  psa,  a  pies  mimo  to  dalej  skacze.  Okrzyki  s

ą  formą 

zwrócenia uwagi  przewodnika  na  psa, do czego d

ążył on od samego 

pocz

ątku. Krzyk stał się nagrodą. Przewodnicy używający karania nie 

background image

mog

ą  być  pewni,  czy  stosują  je  ponieważ  jest  to  dla  nich  ostatnia 

deska  ratunku,  czy  dlatego, 

że  byli  tak  wiele  razy  nagradzani  za 

karanie  psa  (patrz  wy

żej),  że  wzmocniło  im  się  to  zachowanie  (tak, 

cz

łowiek  podlega  tym  samym  prawom  uczenia  się  co  pies  i  jego 

zachowanie tak samo mocno wzmacnia si

ę przez nagradzanie, nawet 

nie

świadomie!). 

Karanie  jak  i  nagradzanie  wymagaj

ą  dobrego  refleksu,  żeby  były 

efektywne. Je

żeli kara nie była zastosowana na czas, pies nie wie za 

co  by

ł  ukarany,  a  przewodnik  zrzuca  winę  na  psa.  Wrażliwy  na 

karanie pies, albo pies z rasy bardziej niezale

żnej, może się zamknąć 

w  sobie,  zniech

ęcić  i  zaprzestać  pracy,  albo  pracować  znacznie 

wolniej i niech

ętnie. 

Je

żeli nagroda nie była podana na czas, to pies również nie wie za co 

by

ł  nagrodzony,  ale  nie  przestanie  pracować  i  nie  zniechęci  się. 

Smako

łyk  podany  w  nieodpowiednim  czasie  nie  nadwyręży  więzi 

przewodnika  z  psem,  tak  jak  skarcenie.  Za  u

żywanie  kar  płacimy 

wysok

ą  cenę.  Im  częściej  pies  jest  karany,  tym  bardziej  negatywnie 

wp

ływa to na więź z przewodnikiem. 

background image

Im  cz

ęściej  pies  jest  nagradzany,  tym  większa  się  tworzy  więź  z 

przewodnikiem.  Niezale

żnie od tego  jak dobry  jest  nasz refleks,  pies 

b

ędzie  niechętnie  odnosił  się  do  karania.  Jeżeli  nawet  mamy  dobry 

refleks, karanie  obni

ża zaufanie psa do nas. Karanie kojarzone jest z 

przewodnikiem,  pogarsza  si

ę  więź  z psem. Kończy się  partnerstwo z 

psem.  Powinni

śmy  minimalizować  karanie  i  stosować  jak  najwięcej 

nagradzania.  Nagradzania  z  wyobra

źnia.  Im  więcej  nagradzania  i 

mniej  karania,  tym  lepsza  wi

ęź  psa  z  przewodnikiem.  Im  więcej 

karania  i  mniej  nagradzania,  tym  ,  s

łabsza  więź  z  przewodnikiem. 

Wi

ęź  z  przewodnikiem  jest  istotna  nie  tylko  z  emocjonalnego  punktu 

widzenia,  ale  równie

ż  umożliwia  dobrą  współpracę,  szkolenie, 

zapewnia pos

łusznego psa. 

Pies  przywyka  zarówno  do  karania  jak  i  do  nagradzania.  Psy,  które 

poddaje si

ę szokowi obroży elektrycznej, przywykają do tego i trzeba 

stosowa

ć  coraz  większy  bodziec,  żeby  zrobić  na  nich  wrażenie.  Te 

psy,  które  si

ę  nie  przyzwyczają,  mogą  się  uwrażliwić.  Wtedy  na 

nast

ępny  bodziec  odpowiedzą  ucieczką  lub  walką.  To  może  być 

niebezpieczne  zarówno  dla  psa  jak  i  przewodnika.  U

żywanie  obroży 

elektrycznych  nie  wp

ływa  pozytywnie  na  więź  przewodnika  z  psem. 

Czy  chcieliby

śmy  się  przyjaźnić  z  osobą,  która  stosowałaby  szok 

elektryczny  za  to,  co  my  uwa

żamy  za  dobre  zachowanie?  Czy 

pracowaliby

śmy lepiej dla osoby stosującej wobec nas prąd czy dobrą 

nagrod

ę? 

Do  nagród  pies  równie

ż  się  przyzwyczaja.  Dlatego  powinny  być 

żnorodne i atrakcyjne dla  psa. Prawdziwą  motywację  u  psa osiąga 

si

ę poprzez nagradzanie, nie karanie. Karanie wywołuje strach przed 

kar

ą.  Strach  może  też  motywować,  ale  za  zbyt  duża  cenę.  Pies 

kojarzy  kar

ę  i  nagrodę  z  przewodnikiem.  Tylko  nagroda  daje  psa 

naprawd

ę  zmotywowanego  i  współpracującego  z  przewodnikiem. 

Maj

ąc  trochę  wyobraźni  i  planując,  możemy  lepiej  opanować  psa 

stosuj

ąc  nagrody,  niż  karząc  go.  Postawmy  się  na  chwilę  w  sytuacji 

psa  i  spojrzyjmy  na  szkolenie  z  jego  punktu  widzenia.  Jak  my 

chcieliby

śmy być szkoleni? Sam pies, gdyby mógł mówić, wybrałby z 

pewno

ścią nagrody.

background image

Rozdział 

Podstawy 

praktyczne

3.1  Komendy inaczej

niniejszej 

ksi

ążce 

s

łowa 

"komenda" 

u

żywamy 

nieco  innym  znaczeniu  ni

ż  w  szkoleniu 

tradycyjnym.  Komenda  w  rozumieniu 

tradycyjnym oznacza: "wykonasz zadanie, 

albo  zmusz

ę  cię  do  tego  za  pomocą 

nieprzyjemnych bod

źców". 

W  szkoleniu  klikerowym  komenda  nie 

tylko jest dodawana gdy pies ju

ż wykonuje 

dane 

ćwiczenie,  ale  oznacza  również,  że 

pies  ma  szans

ę  na  nagrodę.  Jeżeli  nie 

wykorzysta  tej  szansy,  to  zaprzepa

ści 

mo

żliwość  jej  otrzymania.  Nie  będzie  do 

niczego  zmuszany.  Nast

ępnym  razem, 

aby  mie

ć  pewność,  że  komenda  zostanie 

wykonana 

przewodnik 

odpowiednio 

zaaran

żuje 

sytuacj

ę 

lub 

u

łatwieni 

ćwiczenie. 

szkoleniu 

klikerowym 

komendy 

wypowiadamy 

spokojnym 

g

łosem,  niezbyt  głośno.  Im  ciszej 

mówimy,  tym  bardziej  pies  musi  si

ę  na 

nas  skoncentrowa

ć.,  Nie  ma  obawy,  że 

pies nas nie us

łyszy, ma doskonały słuch. 

Nigdy  nie  "prosimy"  psa  o  zrobienie 

czego

ś,  powtarzając  komendę  kilka  razy. 

Kilkakrotne  powtarzanie  uczy  psa, 

że 

siada si

ę na "siad siad siad siad", a nie na 

"siad". 

Zawsze 

otrzymamy 

takie 

zachowanie,  jakie  b

ędziemy  nagradzali. 

Gdy 

dali

śmy  komendę  i  pies  nie 

background image

skorzysta

ł  z  okazji  do  nagrody,  to  jego 

strata. 

Zmieniamy 

pozycj

ę 

czasem 

wystarczy si

ę na chwilkę odwrócić od psa 

lub  odej

ść  kilka  kroków,  żeby  przerwać 

impas,  i  zaczynamy  od  nowa.  Je

śli  pies 

nie  zrobi

ł  czegoś  trzy  razy  pod  rząd,  to 

albo  nie  rozumie  jakiej

ś  części  ćwiczenia 

(mo

że  zmieniliśmy  nieco  kontekst?),  albo 

my  pope

łniamy  jakiś  błąd.  W  każdym 

razie 

nale

ży 

przerwa

ć 

sesj

ę, 

da

ć 

odpocz

ąć 

psu 

sobie 

czas 

na 

przeanalizowanie 

ca

łej 

sytuacji. 

Niewykonanie 

ćwiczenia  nie  oznacza,  że 

pies  jest  niepos

łuszny,  a  jedynie,  że  nie 

opanowa

ł 

ca

łkowicie 

zachowania 

odpowiadaj

ącego 

danej 

komendzie. 

Musimy  po  prostu  intensywniej  nad  tym 

popracowa

ć. 

Stwierdzenia  typu:  "Mój  pies  celowo  mnie 

ignoruje; Mój pies chce mi pokaza

ć, że on 

tu rz

ądzi i dlatego nie wykonuje ćwiczenia; 

Musz

ę  pokazać  psu,  kto  tu  jest  panem" 

itp.  nie  maj

ą  racji  bytu  w  szkoleniu 

klikerem.  Nie  maj

ą  po  prostu  sensu. 

Niewykonanie 

ćwiczenia 

jest 

tylko 

niewykonaniem 

ćwiczenia i możemy temu 

zaradzi

ć  następnym  razem.  Nasz  pies 

b

ędzie 

pracowa

ł, 

poniewa

ż 

zechce 

pracowa

ć  sam  z  siebie,  zmotywowany 

nagrodami. 

Czasem 

mo

że  wystąpić 

problem  we  wzajemnej  komunikacji,  ale 

b

ędzie on tylko przejściowy. 

 

3.2  Jak zacząć?

Przede wszystkim - nie zastanawiamy si

ę, 

jak  psa  czego

ś  oduczyć.  Zamiast  tego 

zaczynamy od uczenia go. 

"W

łączamy"  kliker.  Klikamy  raz,  po  czym 

natychmiast  podajemy  psu  smako

łyk. 

background image

Smako

łyki powinny być małe, początkowo 

bardzo atrakcyjne (np. malutki kawa

łeczek 

kurczaka,  nie  za

ś  zwykłe  jedzenie  psa). 

Powtarzamy  takie  zachowanie  10  razy,  w 

kilku 

sesjach. 

Kliker 

uwa

żamy  za 

"w

łączony", gdy pies wyraźnie reaguje na 

jego  d

źwięk,  odwraca  się  i  szuka 

wzrokiem spodziewanego smako

łyka. 

Inn

ą  możliwością  jest  przystąpienie  od 

razu  do  kszta

łtowania  czegoś  prostego, 

np.  targetowania  (patrz  rozdzia

ł  4  - 

Ćwiczenia),  bez  osobnego  "włączania" 

klikera.  Pies  sam  rozpracuje  co  znaczy 

d

źwięk 

klikera 

podczas 

ćwiczenia. 

Osobi

ście stosuję to ostatnie rozwiązanie. 

Klikni

ęcie  musi  zabrzmieć  podczas 

po

żądanego  zachowania,  nie  zaś  wtedy, 

gdy  ju

ż  się  ono  skończyło.  Uchwycenie 

odpowiedniego  momentu  jest  bardzo 

wa

żne.  Traktujemy  kliker  jak  aparat 

fotograficzny i staramy si

ę "zrobić zdjęcie" 

danego  zachowania.  Je

żeli  naciśniemy 

migawk

ę  (kliker)  za  późno, na zdjęciu  nie 

b

ędzie  zachowania o  które nam  chodziło, 

ale  co

ś  całkiem  innego,  może  nawet 

niepo

żądanego. 

Lepiej 

klikn

ąć 

za 

wcze

śnie, niż za późno. 

To,  co  dzieje  si

ę  po  kliknięciu,  nie  ma 

znaczenia  w  wielu 

ćwiczeniach  i  zwykle 

zak

ładamy, 

że 

klikni

ęcie 

ko

ńczy 

zachowanie.  Pies  mo

że  robić  co  zechce 

po  kliknieciu.  Nagrod

ę  podajemy  jak 

najszybciej,  ale  niekoniecznie  gdy  pies 

jest  ci

ągle  w  tej  samej  pozycji,  jaką 

w

łaśnie  zaznaczyliśmy  dźwiękiem  klikera. 

Gdy  np.  uczymy  psa  wskakiwa

ć  na 

pos

łanie i tam warować, klikamy gdy tylko 

si

ę  położy  na  posłaniu,  a  po  nagrodę 

mo

że do nas podejść.

background image
background image

Tylko w  przypadku 

ćwiczeń stacjonarnych np. zostawanie na miejscu 

sposób  i  miejsce podawania  nagrody  maj

ą  istotne znaczenie. W tych 

przypadkach  staramy  si

ę  nagradzać  psa  w  pozycji  jakiej  go  akurat 

uczymy, podaj

ąc smakołyk zanim pies zmieni pozycję. 

Gdy  ju

ż  nauczyliśmy  psa  wskakiwać  na  poslanie  i  warować, 

zaczynamy  pracowa

ć  nad  zostawaniem  tam.  Wtedy  istotne  jest 

podanie mu nagrody gdy ci

ągle jeszcze leży na posłaniu. 

Je

żeli  nie  robimy  postępów  w  uczeniu  jakiegoś  zachowania, 

prawdopodobnie naciskamy kliker zbyt pó

źno. Precyzyjne uchwycenie 

w

łaściwego  momentu  jest  wszystkim!  Poprośmy  kogoś  innego  o 

pomoc.  Niech  obserwuje  i  powie  nam,  czy  naciskamy  kliker  w 

odpowiedniej  chwili,  czy  ju

ż  po  danym  zachowaniu.  Pamiętajmy,  że 

pies b

ędzie powtarzał dokładnie to co nagrodzimy! 

Zaczynamy  szkolenie  klikerem  od  czego

ś  łatwego,  np.  targetowania. 

Psu 

łatwo  zrozumieć  to  ćwiczenie,  a  nam  przybliża  ono  metodykę 

uczenia  klikerem.  Zaczynaj

ąc  uczyć  jakiegoś  zachowania  -  nie 

mówimy  do  psa  nic.  Nie  staramy  się  mu  pomóc,  używając  słów, 

których on i tak nie rozumie. Nie zach

ęcamy go. Pozwalamy naszemu 

pupilowi pracowa

ć w spokoju, bez zbędnego rozpraszania go. Jest to 

czas,  kiedy  pies  intensywnie  my

śli,  zdarza  się,  że  czoło  mu  się 

marszczy  z  wysi

łku.  Pozwólmy  klikerowi  i  nagrodom  przemawiać  do 

niego, bo jest to sposób komunikacji, który pies doskonale rozumie, w 

przeciwie

ństwie do naszej gadaniny. 

Je

żeli mamy z tym trudności - możemy zakleić sobie usta plastrem! 

 

Zawsze  klikamy 

tylko raz. Klik- klik. Jeżeli chcemy  psu pokazać,  jak 

bardzo si

ę nam podobało to, co zrobił, zwiększamy ilość smakołyków, 

nie  liczb

ę  kliknięć.Klikamy  często,  jak  "karabin  maszynowy". 

Powinni

śmy  dążyć  do  klikania  przynajmniej  raz  na  trzy  sekundy. 

Czasem  wyda  sie  nam  to  do

ść  trudne,  ale  im  częściej  uda  nam  sie 

klikn

ąć,  tym  łatwiej  będzie  psu  się  uczyć.  Oczywiście  nie  klikamy  ot 

tak  sobie,  tylko  zaznaczaj

ąc  konkretne  zachowanie psa. Staramy się 

znale

źć jak najmniejsze cząstki zachowania, które możemy nagrodzić. 

Pocz

ątkowo  będzie  nam  się  wydawało,  że  klikamy  bez  przerwy,  ale 

zbyt  rzadkie  klikanie  jest  bardzo  cz

ęstym  błędem  początkującego 

przewodnika.  Cz

ęste  klikanie  podtrzymuje  uwagę  psa  i  daje  mu 

poczucie  wygrywania.  Rozprasza  jego  w

ątpliwości,  pomaga  mu 

zrozumie

ć  zadanie  i  zapobiega  zniechęceniu  spowodowanemu 

trudno

ścią ćwiczenia. Częstotliwość nagradzania jest bardzo istotna w 

background image

szkoleniu klikerem. 

 

Nigdy nie klikamy w celu przywo

łania psa, czy odwrócenia jego uwagi 

od  czego

ś.  Tak  wykorzystywany  kliker  w  krótkim  czasie  straciłby 

swoje  znaczenie  komunikacyjne  i  swoja  precyzj

ę.  Zawsze  uważamy 

za co klikamy, czyli jakie zachowanie nagradzamy. 

Pracujemy bez smyczy (o ile to mo

żliwe, np. w domu, w ogrodzie, na 

jakim

ś  ogrodzonym  terenie).  Jeżeli  pies  musi  być  na  smyczy  ze 

wzgl

ędu  na  bezpieczeństwo  -  mocujemy  ją  sobie  w  pasie,  nie 

u

żywając  jej  do  samego  szkolenia.  Smycz  zwisa  luźno  podczas 

ćwiczeń. Szkolimy często, ale krótko. Pies nauczy się więcej w ciągu 

trzech  pi

ęciominutowych  sesji  niż  w  czasie  jednej  godzinnej  lekcji. 

Mo

żna  osiągnąć  dobre  rezultaty,  ucząc  psa  po  kilka  minut  dziennie, 

kiedy  tylko mamy chwilk

ę  wolnego czasu. Zazwyczaj psy nie potrafią 

si

ę zbyt długo koncentrować, szczególnie na początku nauki.

background image

Żeby  psa  czegoś  nauczyć,  musimy  najpierw  otrzymać  oczekiwane 

zachowanie,  zaznaczy

ć  je dźwiękiem klikera i wzmocnić  (nagrodzić). 

Po  jakim

ś  czasie  dołączamy  komendę,  następnie  dopracowujemy 

dok

ładniejsze 

szybsze 

wykonanie 

poczym 

eliminujemy 

ofiarowywanie tego zachowania bez komendy. 

S

ą trzy możliwości uzyskania wymaganego zachowania: 

l

mo

żemy je wyłapać (kliknąć, gdy pies robi to coś sam z siebie, np. 

si

ę przeciąga),  

l

mo

żemy je naprowadzić (np. używając smakołyka trzymanego nad 

g

łową  psa,  żeby  go  zachęcić  do  siadania,  ale  bez  fizycznego 

umieszczania psa w pozycji "siad"),  

l

mo

żemy  je  ukształtować,  klikając  każdy  ruch  psa  prowadzący  w 

stron

ę zachowania końcowego, nawet jeżeli jest on przypadkowy (np. 

kszta

łtując noszenie koszyka w pysku, klikamy najpierw podejście do 

koszyka,  potem  zni

żenie  pyska  do  rączki,  powąchanie  rączki, 

otworzenie  pyska  nad  r

ączką,  dotknięcie  rączki  językiem,  wzięcie 

r

ączki  w  zęby,  podniesienie  koszyka  za  rączkę,  zrobienie  jakiegoś 

ruchu z koszykiem w z

ębach itd). 

Powinni

śmy  nauczyć  psa  czegoś  za  pomocą  każdego  z 

wymienionych  sposobów  (jedno  zachowanie,  jeden  sposób).  W  ten 

sposób poznamy predyspozycje swojego psa i zorientujemy si

ę, który 

sposób daje najlepsze rezultaty. 

Je

żeli  stosujemy  naprowadzanie,  staramy  się  je  jak  najszybciej 

wyeliminowa

ć  i  przejść  do  kształtowania,  w  przeciwnym  razie 

naprowadzanie  mo

że  stać  się  częścią  zachowania  lub  komendą  dla 

psa. Im d

łużej naprowadzamy, tym trudniej się potem z tego wycofać. 

Je

żeli  tego  nie  zrobimy,  pies  będzie  oczekiwał  ciągłej  pomocy  z 

naszej strony. 

Mo

żemy  naprowadzać  ręką  ze  smakołykiem,  ale  poza  fazą 

pocz

ątkową  nie  pokazujemy  psu  smakołyka  przed  wykonaniem 

ćwiczenia.  Naprowadzanie  jest  tylko  sposobem  wywołania 

zachowania  nieznanego  zwierz

ęciu.  Pokazanie  psu  smakołyka  dla 

wywo

łania  znanego  mu  zachowania  jest  w  istocie  przekupstwem  i 

prowadzi  do  wykonywania 

ćwiczeń  tylko  w  obecności  nagrody.  Jak 

najcz

ęściej  powinniśmy  zaczynać  sesje  bez  pokazywania  psu 

smako

łyków, kiedy wcale nie spodziewa się szkolenia. Dopiero wtedy, 

gdy wykona to, co chcieli

śmy - nagradzamy go sowicie. Uświadomi to 

psu, 

że  warto  z  nami  współpracować  nawet  wtedy,  gdy  nie  ma 

pewno

ści,  czy  są  jakieś  nagrody.  Zwierzę  musi  nabrać  do  nas 

background image

zaufania i pracowa

ć niejako na kredyt (ufać, że nagroda za pracę się 

pojawi). 

Równie

ż  uczymy  psa,  że  obecność 

nagród  w  naszych  kieszeniach  czy  w 

torebce nie oznacza, 

że te nagrody są 

przeznaczone dla psa. Pracuje si

ę gdy 

s

ą  nagrody  i  gdy  ich  nie  ma.  Gdy 

nagrody  s

ą,  to  czasem  pies  ich  nie 

dostaje,  a  gdy  ich  nie  ma,  to  czasem 

si

ę  znajdują  za  wykonanie  ćwiczenia. 

Pies  si

ę  uczy,  że  warto  jest  zawsze 

pracowa

ć, bo nie wiadomo kiedy przewodnik będzie nagradzał. 

Za  doskona

łe  wykonanie  ćwiczenia  lub  nadspodziewanie  duże 

post

ępy  -  możemy  dawać  specjalne  nagrody.  Mogą  one  być 

nadzwyczajne  smakowo  (najpyszniejsze  smako

łyki)  lub  ilościowo 

(dajemy  kilka  porcji,  nie  za

ś  jedną  dużą).  Można  podać  psu  całe 

pude

łko z nagrodami i pozwolić na chwilową samoobsługę z tego rogu 

obfito

ści (kilka smakołyków). 

fot. Jolanta 

Życińska 

 

Praca z psem

background image

Nie czekamy na perfekcj

ę gdy zaczynamy czegoś uczyć. Nagradzamy 

ka

żde, nawet małe, ruchy w kierunku docelowego zachowania. Jeżeli 

chcemy nauczy

ć psa brania czegoś do pyska - klikamy gdy tylko zrobi 

ruch  w  stron

ę  przedmiotu,  gdy  dotknie  go  nosem,  gdy  otworzy  nad 

nim pysk. Nie oczekujemy, 

że w jednej sesji szkoleniowej pies od razu 

we

źmie  przedmiot  do  pyska.  Jest  to  zbyt  trudne  do  zrozumienia  dla 

psa. 

Zawsze  staramy  si

ę  dzielić  zachowanie  na  jak  najmniejsze  cząstki. 

Dobry  nauczyciel  DZIELI,  nie 

ŁĄCZY  zachowania.  Im  mniejsze 

cz

ąstki,  tym  łatwiej  psu  zrozumieć  i  wykonać  zadanie.  Dotknięcie 

nosem  pa

łąku  koszyka,  to  łatwe  zadanie  dla  psa  i  szybko  odniesie 

sukces. Postawienie przed nim od razu zadania niesienia koszyka, to 

przekraczaj

ąca jego możliwości sytuacja, skazana z góry na porażkę. 

Staramy si

ę zawsze zapewnić psu sukces. 

Zanim  zaczniemy  sesj

ę  z  psem,  musimy  sami  mieć  wyraźny  obraz 

tego,  co  chcemy  osi

ągnąć,  jak  mamy  zamiar  podzielić  dane 

zachowanie  na  cz

ąstki,  co  będziemy  nagradzać.  Jeżeli  nie  jest  to 

jasne dla nas, na pewno nie b

ędzie jasne dla psa. 

Nie oczekujemy, ze nauczymy psa ca

łego zachowania w jednej sesji. 

Pracujemy nad cz

ąstkami zachowania, nie przechodząc do następnej 

cz

ęści, jeżeli pies nie opanował poprzedniej. 

Zwi

ększamy kryteria stopniowo, małymi kroczkami,  tak aby pies miał 

zawsze realn

ą szansę na nagrodę. Nie bierzemy pod uwagę tego, co 

b

ędziemy chcieli żeby pies wykonywał później, ale to, co potrafi w tym 

momencie.  Je

żeli  potrafi  przejść  przy  nodze  dwa  kroki,  to  nie 

oczekujmy od razu dziesi

ęciu, ale staramy się dojść do tych dziesięciu 

kroków stopniowo. Je

żeli podniesiemy psu poprzeczkę zbyt wysoko - 

grozi  nam  utrata  tego,  czego  ju

ż  się  nauczył.  Balansujemy  tu  na 

granicy  wygaszenia  zachowania.  Lepiej  posuwa

ć  się  do  przodu 

powoli,  gwarantuj

ąc  psu  sukces  na  każdym  etapie  nauki.  Pośpiech 

jest wrogiem sukcesu w szkoleniu. 

Kiedy  dodajemy  nowe  kryteria,  tymczasowo  zmniejszamy  nasze 

oczekiwania. 

W  nowej  sytuacji  mo

że  się  wydawać,  że  pies  zapomniał,  czego  się 

nauczy

ł. Jest to zjawisko przejściowe. Np. kiedy zaczynamy pracować 

nad  zwi

ększaniem  odległości  w  ćwiczeniu  siad/zostań  -  skracamy 

tymczasowo  czas  zostawania.  Stopniowo  pies  przyzwyczai  si

ę  do 

nowej  odleg

łości i  będzie  zostawał  w tym oddaleniu tak  samo długo, 

jak poprzednio, kiedy odleg

łość była mniejsza. 

background image

 

 

Mo

żemy pracować  nad kilkoma zachowaniami w jednej sesji, ale nie 

nad  kilkoma  aspektami  tego  samego  zachowania  jednocze

śnie. 

Jedno  klikni

ęcie  może  dać  psu  informację  tylko  o  jednym  aspekcie. 

Je

żeli klikamy szybkie siadanie, to nie klikamy równocześnie prostego 

siadania, gdy

ż pies nie będzie potrafił zrozumieć tej informacji. Różne 

aspekty  tego  samego  zachowania  dopracowujemy  osobno  i  dopiero 

źniej łączymy w całość. 

Gdy pies b

ędzie spontanicznie powtarzał wyuczone zachowanie, żeby 

nas  sk

łonić  do  naciśnięcia  klikera,  gdy  jesteśmy  pewni,  że  to  zrobi, 

mo

żemy  zacząć  dodawać  komendę  (słowo  lub  sygnał  optyczny). 

Klikamy  od  tego  momentu  tylko  wtedy,  gdy  pies  wykonuje  dane 

zachowanie  podczas  wydawania  komendy  lub  bezpo

średnio  po  niej. 

Spowoduje  to  skojarzenie  danego  zachowania  z  u

żywaną  komendą. 

Zaczynamy  ignorowa

ć  to  samo  zachowanie,  jeżeli  wystąpiło  bez 

uprzedniej komendy.

Kształtujemy tylko jedną rzecz na raz.

background image

Nie  jest  istotne,  jakich  s

łów  używamy  jako  komend.  Możemy  mówić 

rabarbar  i  pies  b

ędzie  siadał.  Wybieramy  jednak  słowa  krótkie, 

najlepiej jednosylabowe, nie brzmi

ące zbyt podobnie do innych, które 

ju

ż mamy w użyciu. Nie wybieramy np. komendy "pad" na warowanie, 

gdy wybrali

śmy "siad" na siadanie. 

Ćwiczenie  musi  być  powtórzone  około  20-50  razy,  żeby  zachowanie 

skojarzy

ło się z komendą. 

Gdy  pies  ju

ż  prawidłowo  wykonuje  ćwiczenie  w  jednym  miejscu  - 

ćwiczymy  w  coraz  to  innych  sytuacjach,  stopniowo  bardziej 

rozpraszaj

ących  dla  zwierzęcia.  Jest  to  konieczne,  aby  pies  mógł 

zgeneralizowa

ć  ćwiczenie,  co  nie  przychodzi  mu  łatwo.  Nowe 

otoczenie  jest  dla  niego  istotn

ą  zmianą  kryteriów,  także  obecność 

innych osób, psów, ha

łasy itp. 

Nosimy  ze  sob

ą  kliker,  żeby  wyłapywać  ciekawe  zachowania  psa. 

Je

żeli mamy więcej zwierząt w domu, uczymy je osobno (przynajmniej 

pocz

ątkowo). 

Je

żeli  wyuczone  zachowanie  pogarsza  się,  wracamy  do  początków, 

do "przedszkola". 

Powtarzamy  wcze

śniejsze  etapy,  w  których  kształtowaliśmy  dane 

zachowanie  i  szybko  nagradzamy  poszczególne  stopnie,  u

łatwiając 

psu  odniesienie  sukcesu.  Je

żeli  pies  chwilowo  "zapomniał",  jak 

przynosi

ć aport, nagradzamy za dotknięcie aportu, za wzięcie w zęby, 

za trzymanie, za wyci

ągnięcie się w jego kierunku, za aportowanie na 

dwa kroki itd., a

ż ponownie dojdziemy do aportowania, które teraz już 

pies sobie "przypomni". 

U  psów  (podobnie  jak  u  ludzi)  zachodzi  zjawisko  tzw.  opó

źnionego 

uczenia  si

ę.  Czasem  gdy  zdaje  nam  się,  że  pies  niczego  nie 

zrozumia

ł,  zadziwi  nas  w  następnej  sesji,  wykazując  pełne 

zrozumienie. Ka

żda nauka jest w pewnym stopniu stresująca, choćby 

z  powodu  ch

ęci  prawidłowego  wykonania  zadania.  Z  powodu  tego 

stresu,  nie  wszystko,  co  pies  sobie  przyswoi,  mo

że  się  od  razu 

ujawni

ć. W miarę ustępowania stresu, pies kojarzy coraz lepiej, aż do 

pe

łnego zrozumienia. 

Je

żeli  to  możliwe  -  kończymy  sesję  sukcesem  psa,  a  przynajmniej 

wtedy,  gdy  jeste

śmy  na  etapie  posuwania  się  do  przodu.  Jeżeli  nie 

mo

żemy zakończyć sesji sukcesem w danym zachowaniu - ćwiczymy 

na  koniec  co

ś  łatwego,  co  pies  już  dobrze  umie,  żeby  jednak 

zako

ńczyć  pozytywnym  akcentem.  Jest  to  ważne  szczególnie  dla 

dobrego samopoczucia przewodnika. 

background image

Je

żeli  jeden  sposób  otrzymania  zachowania  nie  daje  wyników, 

szukamy innego. 

Tylko  od  naszej  wyobra

źni  zależy,  jak  będziemy  kształtować 

zachowania. Jest tyle sposobów, ilu przewodników. Najlepszy jest taki 

sposób, który daje wyniki w wypadku konkretnego psa i przewodnika. 

Je

żeli  jesteśmy  w  złym  humorze,  lub  coś  nie  wychodzi,  odkładamy 

kliker.  Szkolenie  musi  by

ć  dobrą  zabawą  zarówno  dla  nas,  jak  i  dla 

naszego psa. 

Nie  mieszamy  negatywnych  bod

źców,  szarpania  smyczą,  krzyku  itp. 

ze  szkoleniem  klikerem.  To  hamuje  twórcze  zachowanie  psa, 

niezb

ędne w  tej  metodzie i przeszkadza  rozwijaniu  się  partnerstwa  z 

psem. 

Je

żeli  kiedykolwiek  podczas  szkolenia  czujemy,  że  musimy  użyć 

przymusu 

żeby  osiągnąć  oczekiwane  zachowanie,  przerywamy 

szkolenie.  Nale

ży  spokojnie  się  zastanowić,  gdzie  popełniliśmy  błąd, 

bo b

łąd jest nasz.

background image

3.3  Jak kontynuować

Po wyuczeniu jakiego

ś zachowania, nie musimy stale używać klikera i 

smako

łyków.  Nagradzamy  różnie  -  czasem  jest  to  tylko  pogłaskanie, 

czasem  dobre  s

łowo, czasem zabawa lub smakołyk. Zachowania już 

wyuczonego  nie  musimy  wi

ęcej  zaznaczać,  wystarczy  je  czasem  w 

jaki

ś sposób nagrodzić. 

 

3.4  Kiedy 

pies 

przestaje 

pracować. 

"Dołki 

szkoleniowe"

 

Je

śli szczeniak w czasie sesji 

przestaje 

si

ę  interesować 

szkoleniem, 

mo

że 

to 

oznacza

ć,  że  jest  nasycony 

smako

łykami  lub  zmęczony. 

takim 

wypadku 

przerywamy  sesj

ę  do  czasu 

strawienia 

pokarmu 

zregenerowania  si

ł  psiaka. 

Je

żeli  natomiast  przestaje pracować  dorosły  pies,  powody mogą  być 

żne.  Zwykle  przyczyną  jest  zbyt  późne  klikanie,  za  mała 

cz

ęstotliwość  nagradzania,  zbyt  szybko  podnoszone  kryteria,  nie 

dzielenie  zachowania  na  dostatecznie  ma

łe  cząstki,  za  długa  sesja. 

Pocz

ątkującemu  psu  i  przewodnikowi  może  pomóc  zmiana 

smako

łyków, 

u

życie 

zabawki, 

wprowadzenie 

niespodzianek, 

nagradzanie  w  zró

żnicowany  sposób  (nie  zawsze  z  tej  samej  ręki, 

czasem  rzucaj

ąc,  czasem  podając  smakołyk).  Można  wyciągnąć 

ulubion

ą  przez  psa  zabawkę,  piłeczkę,  sznur  do  szarpania  itp.,  na 

pewno  wzbudzi  to  jego  zainteresowanie.  Weso

ła  pochwała, ucieczka 

ze smako

łykiem, rzucenie psu smakołyka do złapania w powietrzu lub 

"upolowania" na pod

łodze - to wszystko przyczyni się do zwiększenia 

zainteresowania prac

ą. 

Powodem  przerwania  pracy  mo

że  być  też  chwilowy  tzw.  dołek 

szkoleniowy. Do

łki szkoleniowe występują zwykle kilka razy w trakcie 

nauki  ka

żdego  zachowania,  najczęściej  w  początkowej  fazie 

kszta

łtowania.  Może  się  zdarzyć,  że  ich  nawet  nie  zauważymy, 

czasem za

ś będą bardzo wyraźne - zawsze jednak tymczasowe. Jeśli 

w  takim  momencie  nie  pokierujemy  psem  w  odpowiedni  sposób, 

istnieje niebezpiecze

ństwo wygaszenia zachowania. 

 

 

.pl/

background image

Podczas do

łka szkoleniowego pies na przykład przestaje ofiarowywać 

zachowanie  nad  którym  akurat  pracujemy,  a  próbuje  innych  - 

ulubionych,  lub  niedawno  nagradzanych.  W  ten  sposób  upewnia  si

ę, 

czego tak naprawd

ę od niego oczekujemy. 

Je

żeli  przeczekamy  te  próby,  pies  wróci  do  zabawy  i  znów  zacznie 

ofiarowywa

ć zachowanie, które kształtowaliśmy. Czekać nie będziemy 

musieli  d

ługo  i  możemy  się  w  tym  czasie  uśmiechać  do  psa,  gdyż  z 

pewno

ścią  rozbawią  nas  jego  próby  zdobycia  nagrody  na  różne 

sposoby.  Inny  rodzaj  do

łka  szkoleniowego  to  skupianie  się  psa  tylko 

na zdobyciu smako

łyków, bez zwracania uwagi na to, za co dostaje te 

smako

łyki i rozpracowywania jak je zdobyć. Może wrócić do dawnych 

nawyków  i  zatrzyma

ć  się  w  jakiejś  pozycji  ,  czekając  na  pomoc 

przewodnika, 

(zw

łaszcza  jeżeli  był  wcześniej  uczony  inną 

metod

ą).Może  aktywnie starać  się  wydostać  smakołyki  za  darmo  lub 

tylko sta

ć i patrzeć na przewodnika i smakołyki. Także tę fazę musimy 

cierpliwie  przeczeka

ć,  aż  pies  wróci  do  współpracy  na  poprzednich 

zasadach. "Przeczekiwanie" psa w tym wypadku mo

że potrwać nawet 

kilka minut. 

Je

śli  pies  z  uporem  powtarza  czynność,  za  która  był  kiedyś 

nagradzany, a nie jest to zachowanie, o które nam chodzi w tej chwili, 

mo

że  pomóc  zmiana  naszej  pozycji.  Np.  gdy  pies  leży  i  nie  ma 

zamiaru  si

ę  ruszyć,  bo  do  tej  pory  to  zachowanie  przynosiło  efekty 

mo

że pomóc odejście nieco w bok, odwrócenie się bokiem, obejście z 

drugiej strony psa. 

Je

śli  pies  szczeka  żeby  nas  skłonić  do  dania  mu  nagrody  możemy 

udawa

ć, że nie zwracamy na niego uwagi, być zupełnie obojętni.

background image

Staramy  si

ę  nie  kończyć  sesji  w  takim  momencie,  gdyż  wtedy 

nast

ępna  może  zacząć  się  w  tym  samym  miejscu  -  w  dołku 

szkoleniowym. Brak wspó

łpracy psa w nowym miejscu spowodowany 

jest  nadmiernym  podniesieniem  kryteriów.  W  tym  wypadku 

oczekujemy  od  psa  wykonania  tego  samego 

ćwiczenia  ale  w 

nieznanym  ,  rozpraszaj

ącym  otoczeniu.  Pies  będzie  bardziej 

zainteresowany  otoczeniem  ni

ż  pracą  i  nagrodą.  Rozpraszające 

sytuacje 

powinny 

by

ć 

wprowadzane 

stopniowo, 

tak

ą 

intensywno

ścią,  z  jaką  pies  potrafi  sobie  poradzić.  Jeżeli  jesteśmy  w 

nowym  miejscu,  mo

żemy  stanąć  z  psem  na  smyczy  i  poczekać,  aż 

zwróci  na  nas  uwag

ę.  Ponieważ  nie  poruszamy  się  i  nie 

koncentrujemy  na  psie  uwagi  -  zwierz

ę  w  końcu  na  nas  spojrzy, 

cho

ćby z ciekawości, co nam się stało. Natychmiast wykonujemy K/S. 

Po kilku razach pies uzna, 

że bardziej opłaca się pracować z nami, niż 

sta

ć  i  patrzeć  ciągle  na  to  samo,  bez  możliwości  robienia  czegoś 

innego (gdy

ż nie puszczamy go ze smyczy i nie idziemy dalej). Wtedy 

mo

żemy  przejść  do  wykonywania  prostych  ćwiczeń,  które  dobrze 

nagrodzimy.  Niektóre  zwierz

ęta  będą  potrzebowały  kilku  sesji  w  tym 

samym  miejscu,  inne  zareaguj

ą  od  razu  i  skierują  swoją  uwagę  na 

nas.  Musimy  jednak  uwa

żać,  żeby  pies  nie  był  nagrodzony  w  żaden 

sposób  przez 

środowisko  (np.  podbiegający  inny  pies,  pociągnięcie 

nas do nast

ępnego krzaczka itp.). 

Pies  uczony  poprzednio  inn

ą  metodą  może  mieć  zahamowania  w 

swobodnym  ofiarowywaniu  swoich  zachowa

ń.  Czasem  przestaje 

pracowa

ć  (gdy  stres  jest  zbyt  duży),  czasem  wydaje  się  być 

"zamro

żony"  w  jakimś  zachowaniu  (zwykle  jest  to  siad  lub  waruj), 

które  do  tej  pory  si

ę  sprawdzało.  W  takiej  sytuacji  musimy  psa 

przetrzyma

ć (jeżeli ciągle wygląda na zainteresowanego zabawą) lub 

u

łatwić  naukę  do  momentu  przyswojenia  przez  niego  nowych  zasad 

szkolenia. Zawsze musimy pami

ętać, żeby częstotliwość nagradzania 

by

ła jak największa a nasz refleks jak najlepszy. 

 

3.5  Utrzymywanie  psa  we  właściwej  kondycji 
fizycznej

Szkol

ąc  psa  z  użyciem  dużej  ilości 

smako

łyków, 

musimy 

zwraca

ć 

szczególn

ą 

uwag

ę 

na 

utrzymanie 

prawid

łowej  wagi  zwierzęcia.  Szczupły 

pies  to  zdrowy  pies  -  ch

ętny  do  pracy, 

background image

pe

łen życia. Właściciele często nie potrafią  sami ocenić, czy pies nie 

jest  zatuczony.  Pomocny  mo

że  być  w  tym  tzw.  test  żeberek.  Aby 

przeprowadzi

ć  taki  test,  stajemy  z  tyłu  za  psem,  kładziemy  ręce 

otwartymi d

łońmi na jego żebrach, lekko ich dotykając (jeżeli pies ma 

grube  futro,  musimy  d

łonie  docisnąć  nieco  mocniej).  Staramy  się 

wyczu

ć  żebra  całą  dłonią  (nie  końcami  palców!).  Jeżeli  wyczuwamy 

żebra wyraźnie, bez warstwy tłuszczu - nasz pies jest za chudy. Jeżeli 
żebra czujemy  lekko  pod cienką  okrywą  tłuszczową,  jest  w  sam  raz. 

Je

żeli  okrywa  tłuszczowa  jest  dość  gruba,  trzeba  pomyśleć  o 

zmniejszeniu ilo

ści pożywienia dla naszego pupila. Jeśli podczas testu 

przez  g

łowę  przemyka  nam  myśl:  "Żebra?  Jakie  żebra?",  pies  musi 

natychmiast przej

ść na dietę. 

Odchudzanie psa na szcz

ęście nie jest trudne. Dajemy mu po prostu 

mniej  jeść.  Pies  na  ogół  sam  sobie  jedzenia  nie  bierze,  więc  my 
ponosimy  ca

łą odpowiedzialność  za jego  okrywę  tłuszczową.  Jedyną 

trudno

ść  stanowi  przekonanie  właściciela,  żeby  zmniejszył  dawkę 

po

żywienia  i  nie  dał  się  zwieść  proszącym  oczom  czworonoga.  Pies 

przystosuje  si

ę  do  takiej  ilości  pokarmu,  jaką  dostanie.  Nie  jest 

konieczne 

kupowanie 

specjalnych 

dietetycznych 

karm, 

ani 

zwi

ększanie  ilości  ruchu  (jeżeli  pies  normalnie  ma  go  wystarczająco 

du

żo). Zdrowy pies tyje tylko wtedy, gdy dostaje więcej pożywienia niż 

wymaga jego zapotrzebowanie energetyczne.

background image

Je

śli  pies  jest  bardzo  gruby,  utrata  wagi  może  być  niezauważalna 

przez  miesi

ąc  lub  dłużej.  Jeżeli  jest  tylko  lekko  zatuczony, 

zmniejszamy ilo

ść karmy o 10 procent - efekty powinny być widoczne 

ju

ż po dwóch tygodniach. Jeżeli po tym okresie nie widzimy żadnych 

zmian,  zmniejszamy  ilo

ść  karmy  o  dalsze  10  procent.  Pies  nie  musi 

dostawa

ć  karmy  w  misce.  Możemy  ją  w  całości  użyć  do  szkolenia, 

zw

łaszcza jeżeli mamy małego psa. 

 

3.6  Ćwiczenia  klikerowca  dla  poprawienia  swojego 
refleksu

Szybko

ść  reakcji  przewodnika  jest  bezwzględnie  zasadniczym 

elementem  w  szkoleniu  psów.  Bob  i  Marian  Bailey,  którzy  wyszkolili 

klikerowo  tysi

ące  zwierząt  do  różnych  celów,  w  tym  wojskowych, 

opublikowali  na  jednej  z  klikerowych  list  dyskusyjnych  opis  kilku 
ćwiczeń 

s

łużących 

poprawie 

refleksu 

szkoleniowca. 

Do 

przeprowadzenia tych 

ćwiczeń potrzebna jest druga osoba. Można je 

co  prawda  wykonywa

ć  samemu,  ale  ponieważ  człowiek  potrafi  sam 

siebie  oszukiwa

ć  (!)  wyniki  mogą  być  nieprawdziwe.  Dopiero  ocena 

osoby postronnej b

ędzie w pełni wiarygodna. 

Oto przyk

ładowe ćwiczenia: 

1.

Stajemy  wyprostowani  na  twardym  pod

łożu  (na podłodze bez 

dywanu  lub  betonie).  W  wyci

ągniętej  przed  siebie  ręce 

trzymamy np. p

ęk kluczy i upuszczamy je .W momencie, kiedy 

uderz

ą o podłogę - klikamy. Powinien być słyszalny tylko jeden 

d

źwięk, uderzenie kluczy razem z kliknięciem.  

2.

Gdy  ju

ż  opanujemy  pierwszy  punkt,  możemy  przejść  do 

drugiego.  Zajmujemy  pozycj

ę  jak  poprzednio,  ale  używamy 

tylko jednej r

ęki, druga spoczywa swobodnie. Kładziemy kliker 

obok  siebie,  np.  na  stole.  Ponownie  bierzemy  do  r

ęki 

przedmiot  i  upuszczamy  go.  Chwytamy  kliker  i  w  momencie, 

gdy  przedmiot  uderza  o  ziemi

ę, klikamy. Jest to dosyć trudne 

ćwiczenie,  ale  stopniowo  można  dojść  do  wprawy.  Trzeba 

stara

ć  się  kliknąć  tak,  aby  było  słychać  tylko  jeden  dźwięk, 

identycznie jak w poprzednim 

ćwiczeniu.  

3.

Po  opanowaniu  powy

ższych  ćwiczeń,  przedmiot  upuszcza 

osoba  postronna,  a  my  klikamy  dok

ładnie  w  chwili  jego 

uderzenia  o  ziemi

ę.  Jak  zwykle  ma  być  słyszalny  tylko  jeden 

d

źwięk - klikera i uderzającego przedmiotu razem. Odległość

background image

przedmiotu  od  pod

łogi można stopniowo zmniejszać,  w miarę 

poprawiaj

ącego się refleksu. 

Dobrym 

ćwiczeniem  może  być  też  "klikanie"  pilotem  podczas 

ogl

ądania taśm wideo. Możemy ćwiczyć refleks, zatrzymując taśmę w 

okre

ślonym momencie.

background image

3.7  Zabawa dydaktyczna dla szkoleniowców

Jest  to  zabawa  z  klikerem,  pomagaj

ąca  zrozumieć,  w  jaki  sposób 

uczy si

ę nasz pies, przypominająca nieco grę w "ciepło-zimno", gdzie 

"ciep

ło"  oznacza  nagrodę,  "zimno"  brak  nagrody.  Wybieramy  osobę, 

która  b

ędzie  "przewodnikiem"  i  osobę,  która  przejmie  rolę  "psa". 

"Pies"  wychodzi  z  pokoju  na  czas  uzgodnie

ń  między  pozostałymi 

uczestnikami  gry,  dzi

ęki  czemu  nie  wie,  jakie  zachowanie  będzie 

kszta

łtowane.  Wybieramy  jakąś  prostą  czynność,  np.  zapalenie 

światła, siadanie na krześle, zasunięcie zasłon, klaskanie w dłonie itp. 

Informujemy  "psa", 

że  będzie  "klikany"  za  odpowiednie zachowanie  i 

nagradzany.  "Pies"  ma  swobodnie  porusza

ć  się  po  pokoju,  skupiony 

na  d

źwięku  klikera.  Nagrodą  mogą  być  cukierki,  czekoladki  lub  tylko 

nagroda  "na  niby".  Im  ciekawsza  nagroda,  tym  zabawa  staje  si

ę 

bardziej  interesuj

ąca,  ale  zapalonym  szkoleniowcom  wystarczy 

niewidzialna nagroda "na niby", gdy

ż istotne jest dla nich zrozumienie 

procesu  uczenia.  Wa

żne jest, aby "pies" wracał po każdym kliknięciu 

do  osoby  wr

ęczającej  nagrody  i  brał  nagrodę  z  jej  ręki  (choćby  "na 

niby"),  gdy

ż  w  ten  sposób  zaczyna  zawsze  z  tej  samej  pozycji 

wyj

ściowej. 

Podczas  zabawy  nie  mówimy  do  "psa"  nic  - 

żadnych  dodatkowych 

informacji, 

żadnych  wyjaśnień.  Czekamy  na  najmniejszy  ruch  w 

odpowiednim  kierunku  i  nagradzamy.  Je

żeli  kształtujemy  zapalanie 

światła, klikamy, gdy tylko nasz "pies" sie poruszy, gdy skieruje się w 

strone w

łącznika, gdy podejdzie jeszcze bliżej, następnie czekamy, aż 

podniesie  lekko  r

ękę,  potem  gdy  podniesie  rękę  stojąc  przodem  do 

w

łącznika  itd.  "Przewodnik"  musi  uważać,  żeby  "pies"  się  nie 

zniech

ęcił, gdy zbyt długo nie będzie kliknięcia. Częstotliwość klikania 

powinna  by

ć  duża.  Jeżeli  "pies"  nie  robi  oczekiwanych  gestów  - 

musimy znale

źć najmniejsze ruchy w stronę końcowego zachowania, 

które b

ędziemy mogli nagrodzić. Jeżeli nasz "pies" okazuje frustrację, 

pomy

ślmy, jak musi się czuć nasz prawdziwy pupil podczas szkolenia. 

Przyjemnej zabawy!

background image

Rozdział 

Ćwiczenia

4.1  Targetowanie

Targetowanie 

jest 

dotykaniem 

przez 

psa 

nosem  lub 
łapą 

jakiego

ś 

przedmiotu 

nazywanego 

targetem. W 

tym 

rozdziale 

mówimy 

g

łównie 

dotykaniu 

nosem. 

Targetowanie 

poleca 

si

ę 

cz

ęsto  jako 

pierwsze 
ćwiczenie 

zw

łaszcza 

dla 

psów 

uczonych uprzednio innymi metodami. 

Jest  ono  proste  do  nauczenia  i  wyra

źnie 

pokazuje  zarówno  przewodnikowi,  jak  i 

psu,  na  czym  b

ędzie  polegała  nowa 

metoda  uczenia  si

ę.  Targetowanie  uczy 

psa  znaczenia  d

źwięku  klikera  i  daje 

podstawy 

do 

wszystkich 

dalszych 

ćwiczeń.  Nam  pomoże  wypracować 

refleks, 

b

ędący 

podstaw

ą 

ca

łego 

szkolenia  psa.  Czas,  który  sp

ędzimy 

ucz

ąc  targetowania,  później  zwróci  się 

nam wielokrotnie. 
Ćwiczenie  jest  łatwe,  i  niezmiernie 

fot. Matthew Waldoch 

 

Targetowanie nosem

 

 

fot. Matthew Waldoch 

 

Targetowanie łapą

background image

po

żyteczne. 

Targetowanie  mo

że  się  nam  przydać 

źniej, 

kiedy 

zajdzie 

potrzeba 

przemieszczenia  psa,  dla  wykonania 

czego

ś w pewnej odległości od nas, np. w 

agility,  do  nauki  prezentowania  si

ę  na 

wystawie,  do  pomocy  w  uczeniu 

ćwiczeń 

pos

łuszeństwa 

itp. 

Za 

pomoc

ą 

targetowania  mo

żemy  też  nauczyć  psa 

wielu  czynno

ści  domowych,  co  jest 

szczególnie 

wa

żne 

np. 

dla 

osób 

niepe

łnosprawnych. 

Otwieranie 

zamykanie szafek, w

łączanie i wyłączanie 

światła, 

podnoszenie 

s

łuchawki 

telefonicznej 

itd. 

Wsz

ędzie, 

gdzie 

elementem  nauki  jest  zmiana  pozycji  lub 

dotkni

ęcie  czegoś,  pomocny  będzie 

target. 

 
Początkowe etapy nauki 
Cel 

ćwiczenia 

l

dotkni

ęcie  targetu  nosem  przez  psa, 

niezale

żnie od pozycji targetu  

l

pod

ążanie  za  targetem  będącym  w 

ruchu  

l

dotykanie  nosem  ka

żdego  przedmiotu, 

który dotkniemy targetem. 

 
Kształtowanie targetowania 

Trzymaj

ąc  kliker  i  target  w  jednej  ręce 

(kliker  trzymamy  palcem  wskazuj

ącym  i 

kciukiem, 

target 

pozosta

łymi  trzema 

palcami), 

smako

łyk 

drugiej, 

podsuwamy 

target 

psu 

pod 

nos. 

Trzymamy  go  nieruchomo,  w  odleg

łości 

oko

ło  2-3  centymetrów  od  psiego  nosa 

(nie dotykaj

ąc nim nosa). Większość psów 

pow

ącha  nowy  przedmiot  przed  nosem. 

Natychmiast  klikamy  i  nagradzamy  (K/S). 

background image

Dla  przypomnienia:  w  tej  ksi

ążce  skrót 

K/S oznacza klik/smako

łyk (czyli kliknięcie 

i  natychmiast  po  nim  nagrod

ę).  Zaraz  po 

klikni

ęciu  usuwamy  target  sprzed  nosa 

zwierz

ęcia,  najlepiej  chowając  go  za 

plecy.  Gdy  pies  zje  smako

łyk,  wyciągamy 

target  zza  pleców,  podstawiamy  psu  pod 

nos.  Gdy  tylko  zbli

ży  do  niego  nos, 

klikamy, 

chowamy 

target 

za 

plecy, 

podajemy  smako

łyk.Klikamy  za  każdym 

razem, 

gdy 

pies 

dotknie 

targetu, 

przypadkowo  czy  celowo.  Nigdy  nie 

dotykamy  targetem  psiego  nosa,  bo 

oszukamy wtedy sami siebie. Pies musi to 

zrobi

ć  sam.  Wykonujemy  ćwiczenie 

kilkakrotnie,  do  czasu  a

ż  pies  będzie 

ch

ętnie  dotykał  targetu.  W  zależności  od 

zaanga

żowania  naszego  pupila,  na  tym 

mo

żemy  skończyć  sesję,  lub  ćwiczyć 

dalej.  Sami  musimy  o  tym  zdecydowa

ć. 

Lepiej  przerwa

ć  ćwiczenia  gdy  pies  jest 

ci

ągle  zainteresowany,  niż  ryzykować 

utrat

ę  jego  uwagi.  Jeżeli  przerwaliśmy 

sesj

ę  i  zaczynamy  następną  innego  dnia 

lub  nieco  pó

źniej,  powtarzamy  to  czego 

ju

ż  się nauczył w poprzedniej sesji. Jeżeli 

nie  ma  problemów,  podnosimy  kryteria, 

czyli  zaczynamy  wymaga

ć  nieco  więcej, 

ale nie za du

żo na raz. 

background image

Na tym etapie trzymamy target nieco dalej od nosa psa, ale ci

ągle na 

tej  samej  wysoko

ści  i  czekamy  na  reakcję.  Jeżeli  tylko  spogląda, 

nadal  wykazuj

ąc  zainteresowanie  targetem,  czekamy  jakiś  czas,  aż 

zrobi  celowy  ruch  g

łową,  by  dosięgnąć  go  w  nowej  pozycji.  Kiedy  to 

nast

ąpi,  jesteśmy  już  na  najlepszej  drodze  do  osiągnięcia  sukcesu. 

Je

żeli  pies  rezygnuje  z  zabawy  (odwraca  się,  odchodzi,  przestaje 

zwraca

ć  uwagę  na  to,  co  robimy),  oznacza  to,  że  zbyt  szybko 

posun

ęliśmy  się  do  przodu  i  powinniśmy  wrócić  do  ćwiczeń  z 

targetem  w  mniejszej  odleg

łości  od  psa.  Musimy  obniżyć  nasze 

oczekiwania  i  u

łatwić  ćwiczenie,  aby  psu  umożliwić  sukces. 

Powtarzamy  bli

ższe  dotknięcia  kilka  razy,  zanim  znowu  podniesiemy 

poprzeczk

ę i oddalimy troszkę target. 

Pierwsze 

ćwiczenia z targetem najlepiej zacząć, kiedy pies stoi obok 

lub  przed  przewodnikiem,  co  u

łatwi  jego  poruszanie  się  w  stronę 

targetu.  Nic  jednak  nie  szkodzi,  je

śli  pies  usiądzie.  Musimy  tylko 

uwa

żać,  żeby  pozycji  siedzącej  nie  skojarzył  jako  integralnej  części 

ćwiczenia  i  nie  uznał,  że  do  tego  ćwiczenia  trzeba  koniecznie 

siedzie

ć.  Zapobiegniemy temu klikając kilka razy w innych pozycjach 

ni

ż siedząca. 

To  wszystko  nie  musi  si

ę  odbyć  podczas  jednej  sesji.  Niektóre  psy 

b

ędą  się  uczyły  szybciej,  inne  wolniej.  Zwierzę  uczone  od  początku 

metod

ą  klikerową  szybko  zrozumie  zasady  nowej  zabawy,  gdyż  nie 

b

ędzie  obawiało  się  eksperymentowania.  Pies  uczony  uprzednio 

innymi metodami jest zniech

ęcone do wykazywania inicjatywy i będzie 

potrzebowa

ł nieco więcej czasu, by opanować nowe reguły gry. 

 
Wprowadzenie komendy 
Klikerowcy  maj

ą  zwyczaj  mówić,  że  komendę  wprowadza  się  wtedy, 

gdy  jeste

śmy  gotowi  założyć  się  o  50  złotych,  że  pies  sam  dotknie 

targetu. 

Komend

ą może być nos, angielskie touch [czyt. tacz], lub inne, krótkie 

s

łowo. Zawsze podajemy ją bezpośrednio zanim pies dotknie targetu, 

prawie kiedy ju

ż go dotyka. Jak tylko dotknie, K/S. 

Dotkni

ęcie  targetu  nosem  i  łapą  to  dwa  różne  zachowania.  Każde  z 

nich  powinno  mie

ć  inną  komendę  i  być  uczone  osobno,  początkowo 

na ró

żnych targetach, żeby ułatwić psu rozróżnienie tych ćwiczeń. 

 
Zmiana pozycji targetu 
W  nast

ępnym  etapie  zmieniamy  pozycję  targetu  w  stosunku  do  psa. 

.pl/

background image

Trzymamy  go  w  ró

żnych  pozycjach  :  nieco  dalej,  wyżej,  niżej,  w 

prawo, w lewo, k

ładziemy na ziemi. Każda zmiana pozycji targetu jest 

dla  psa  now

ą  sytuacją,  którą  musi  rozpracować.  Kiedy  już  bez 

problemów  dotyka  nieruchomego  targetu  w  ró

żnych  pozycjach, 

przechodzimy  do  kolejnego  etapu:  w  momencie,  gdy  pies  ju

ż  ma 

dotkn

ąć  targetu,  oddalamy  go  nieco  (na  odległość  około  20 

centymetrów). Najpierw czekamy i klikamy tylko wyci

ągnięcie głowy w 

stron

ę  ruszającego  się  targetu,  następnie  zrobienie  kroczka  w  jego 

stron

ę,  potem  dwóch,  trzech  itd.  Klikamy  (i  oczywiście  nagradzamy) 

ka

żdy  ruch  we  właściwym  kierunku.  Tak  jak  podczas  zabawy  w 

"ciep

ło-zimno",  dajemy  psu  informację  "ciepło",  gdy  zrobi  cokolwiek, 

co  jest  cz

ęścią  docelowego  zachowania  -  dotknięcia  targetu.  Brak 

nagrody  jest  dla  psa  informacj

ą  "zimno".  Nie  wymagamy  od  razu 

docelowego  zachowania,  ale  je

żeli  pies  je  nam  ofiaruje,  to 

natychmiast klikamy i nagradzamy. 

Ka

żde  zachowanie  można  podzielić  na  drobne  cząstki  i  nagradzać 

ka

żdą  z  tych  cząstek  po  kolei,  wymagając  od  psa  coraz  więcej,  aż 

dojdziemy 

do 

zachowania 

ko

ńcowego.  Podzielenie  danego 

zachowania na mniejsze cz

ąstki pozwoli na lepsze wyjaśnienie psu o 

co nam chodzi. Im mniejsze cz

ąstki, tym lepsze zrozumienie naszych 

wymaga

ń przez psa.

background image

 
Doskonalenie targetowania 
Kiedy  pies  ju

ż  dobrze  opanuje  targetowanie,  nagradzamy  tylko  te 

lepsze  wyniki,  odpowiadaj

ące  naszym  coraz  wyższym  wymaganiom. 

Pracujemy  nad  doskonaleniem  tylko  jednego  kryterium  na  raz,  np. 

osobno pracujemy  nad  mocnym  dotkni

ęciem, osobno nad szybszym, 

osobno nad  dok

ładnym itd. Jeżeli pies traci zainteresowanie zabawą, 

wracamy  do  pocz

ątków  i  pozwalamy  mu  zdobyć  nagrodę  za  kilka 

łatwych dotknięć. Nie obawiajmy się wracać do podstaw. 

Pracujemy nad targetowaniem najpierw w spokojnym miejscu, pó

źniej 

w  bardziej  rozpraszaj

ącym  otoczeniu,  przy  innych  osobach,  innych 

psach. Stopie

ń rozproszeń zwiększamy stopniowo. 

Równie

ż  wprowadzamy  pracę  na  odległość,  umieszczając  target  w 

pewnej odleg

łości od nas. Odległość zwiększamy powoli. Pies biegnie 

do targetu dotkn

ąć go, klikamy gdy dotyka. Po smakołyk może wrócić 

do  nas,  lub mo

żemy mu go rzucić do pyska. Jeżeli wróci po nagrodę 

do nas, jest od razu gotowy do nast

ępnego wybiegnięcia do targetu. 

 
Dotykanie innych przedmiotów 

Przeniesienie  komendy  "nos"  na  inne  przedmioty  nie  powinno 

przedstawia

ć  trudności,  gdy  pies  prawidłowo  dotyka  targetu. 

Dotykamy  jakiego

ś  przedmiotu  targetem,  dając  komendę  nos.  Gdy 

pies  zbli

ży nos, odsuwamy nieco target i pies dotyka przedmiotu pod 

nim.  Powtarzamy  to  kilka  razy,  a

ż  zwierzę  skojarzy  zachowanie 

dotykania z tym przedmiotem. 

Mo

żemy też nauczyć psa dotykania naszej dłoni lub palca. Pies, który 

ju

ż  potrafi  targetować,  zazwyczaj  od  razu  dotknie  podsuniętego  mu 

palca  przy  jednoczesnym  daniu  komendy  nos.  Uczymy  psa  pod

ążać 

za  palcem,  podobnie  jak  poprzednio  za  targetem.  U

życie  dłoni  lub 

palca  jest  korzystne,  gdy

ż  dzięki  temu  będziemy  mieli  wolne  ręce  i 

szkolenie w wielu sytuacjach b

ędzie wygodniejsze.

W procesie kształtowania nie wymagamy od psa od razu 
docelowego zachowania, ale nagradzamy każdy krok we 
właściwym kierunku.

background image

Problemy z targetowaniem 

l

Kiedy pies zachowuje si

ę niepewnie w obecności targetu. 

Niektóre  psy  mog

ą  się  początkowo  nieco  niepewnie zachowywać  na 

widok  targetu,  cofaj

ąc  się,  lub  obawiając  się  go  dotknąć.  W  takim 

wypadku  klikamy  najpierw  samo  spojrzenie  na  target,  potem 

najmniejszy  ruch  g

łowy  w  jego  stronę,  w  końcu  dotknięcie,  choćby 

przypadkowe.  Czasem  trzeba  zmienia

ć  pozycję  targetu,  żeby skłonić 

psa  do  ruszenia  g

łową.  Należy  tak  zaaranżować  sytuację,  żeby  pies 

wykona

ł  w  stronę  targetu  choćby  nieznaczny  ruch,  który  będziemy 

mogli  nagrodzi

ć,  by  w  ten  sposób  znaleźć  się  na  drodze  do 

targetowania.  Mo

żna  również  położyć  target  na  ziemi,  a  pod  nim 

umie

ścić  smakołyk.  Gdy pies sięgnie  po  smakołyk,  klikamy  - pies  go 

zjada.  

Mo

żna  również  posmarować  końcówkę  targetu  czymś  smakowitym, 

co na pewno pobudzi zainteresowanie wielu nie

śmiałych psów. 

Takie  dodatkowe  zach

ęty  (naprowadzanie)  stosujemy  tylko  wtedy, 

gdy  nie  mo

żemy  inaczej  osiągnąć  pożądanego  zachowania 

(dotkni

ęcia targetu). 

Jak 

najszybciej 

rezygnujemy 

dodatkowych 

pomocy 

(naprowadzania),  na  korzy

ść  samego  targetu.  Dźwięk  klikera  i 

nagrody b

ędą jedyną informacją potrzebną psu. 

 

l

Kiedy pies gryzie target 

Cz

ęstym  problemem  jest  gryzienie  targetu,  zamiast  dotykania  go 

nosem.  Najcz

ęstszą  przyczyną  podgryzania  jest  zbyt  późne  klikanie, 

gdy  mamy 

łatwo  otwierającego  do  wszystkiego  pysk  psa.  Klikamy 

natychmiast,  gdy  pies  zbli

ży  nos  do  targetu,  zanim  zdąży  złapać  go 

z

ębami. Jest to dobry test szybkości reakcji przewodnika. Pamiętajmy, 

że  pies  będzie  powtarzał  zachowanie,  które  nagradzamy.  Jeżeli 

klikamy w chwili,  gdy pies  chwyta  target z

ębami, to takie zachowanie 

b

ędzie się  powtarzało. Jeżeli klikniemy zbliżanie się  nosa do targetu, 

to  taki  b

ędzie  efekt  naszego  szkolenia.  Przyczyną  gryzienia  targetu 

mo

że być  też trzymanie go zbyt nisko, na linii pyska psa, zamiast na 

linii nosa. Unikniemy tego, podnosz

ąc target nieco wyżej. 

 

UWAGI REKSIKA 
Targetowanie  jest 

łatwe dla nas psów, gdyż  na 

widok czego

ś nowego przed nosem, musimy to 

od  razu  pow

ąchać.  Jeżeli  tylko  usłyszymy 

background image

klikni

ęcie w odpowiednim momencie, załapiemy 

od razu o co chodzi.

 

 

background image

4.2  Imię psa - przywołanie

 

Przywo

łanie 

jest 

najwa

żniejszym 

ćwiczeniem,  absolutnie niezbędnym  w 
życiu  codziennym.  Jeżeli  nie  możemy 

przywo

łać  psa,  to  będzie  on  spędzał 

wi

ększość  spacerów  na  smyczy,  albo 

b

ędzie  mu  groziło  wpadnięcie  pod 

samochód,  czy  inne  nieszcz

ęśliwe 

przygody. 

Podstawow

ą  formą  przywołania  jest 

reakcja  psa  na  swoje  imi

ę.  Czasem  nasz  pupil  nauczy  się 

niereagowa

ć  na  swoje  imię,  gdy  jest  ono  używane  przy  karceniu. 

Wo

łamy ze złością: Azor! - gdy pies właśnie gryzie nasze nowe buty, 

Azor! - gdy w

łazi na kanapę, Azor! - gdy siusia na dywan. 

Imi

ę  psa  powinno  oznaczać  dla niego same  przyjemności.  Nigdy  nie 

wo

łamy  zwierzęcia  (zwłaszcza  na  początku  szkolenia  i  w  wypadku 

szczeni

ąt)  do  rzeczy  mało  przyjemnych,  jak  zapinanie  smyczy  przed 

opuszczeniem  parku,  przerwanie  zabawy  z  innym  psem,  k

ąpiel, 

obcinanie pazurków itp. 

Je

żeli  musimy  zrobić  coś  nieprzyjemnego  z  punktu  widzenia  psa  - 

idziemy  po  niego  a  nie  wo

łamy  go  do  siebie.  Zapinanie  smyczy  na 

spacerze  nie  powinno  oznacza

ć  końca  zabawy  i  powrotu  do  domu. 

Staramy  si

ę  często  wołać  psa  podczas  spaceru,  nagradzamy  za 

przyj

ście,  zapinamy  smycz,  bawimy  się  z  nim  chwilę  i  znowu 

puszczamy.  W  ko

ńcu  będziemy  go  musieli  zabrać  do  domu,  ale  nie 

b

ędzie to za każdym razem, kiedy wołamy. Możemy się też pobawić z 

psem  na  smyczy  w  drodze  do  domu, 

żeby  złagodzić  rozczarowanie 

ko

ńcem spaceru. 

Imi

ę  psa  powinno  również  oznaczać  spojrzenie  na  przewodnika  i 

je

żeli nie będzie innej komendy, przybiegnięcie do pana. 

 
Początkowa nauka 
Cel 

ćwiczenia: 

l

przybieganie do przewodnika na d

źwięk swojego imienia 

 

Pies 

uczy 

si

ę 

swojego 

imienia  poprzez  pozytywne 

skojarzenie  imienia  z  czym

ś 

fot. Matthew Waldoch 

 

Sygnał optyczny na 

przywołanie

background image

przyjemnym. 

Ćwiczymy  kilka 

razy 

dziennie,  po 

10-15 

powtórze

ń  w  każdej  sesji,  zaczynając  w  domu.  Wołamy  imię  psa, 

natychmiast  klikamy  i  dajemy  mu  smako

łyk.  Po  kilku  powtórzeniach 

pies  b

ędzie  się  już  spodziewał  smakołyka  i  trzymał  blisko  nas,  żeby 

by

ć  bliżej  nagrody.  Przemieszczamy  się  wtedy  w  inne  miejsce  i 

ponawiamy wo

łanie. Wołamy zawsze miłym głosem, zapowiadającym 

przyjemne  rzeczy  dla  piesków,  nie  gro

żącym  niewyobrażalnymi 

nieprzyjemno

ściami,  w  razie  gdyby  pies  nie  posłuchał.  Czy  my  sami 

chcieliby

śmy podejść do nieprzyjemnie "brzmiącej" osoby? 

Pocz

ątkowo  klikamy  natychmiast  po  zawołaniu,  gdy  pies  spojrzy  na 

nas . Po klikni

ęciu przyjdzie do nas po smakołyk. W kolejnych sesjach 

opó

źniamy nieco kliknięcie, odczekując po zawołaniu żeby pies ruszył 

w  nasz

ą  stronę.  Po  usłyszeniu  imienia,  pies  zacznie  iść  w  naszą 

stron

ę,  gdyż  nauczył  się,  że  trzeba  wracać  do  przewodnika  po 

smako

łyk. 

 

 

background image

Wo

łamy  w  różnych  sytuacjach  i  miejscach,  przyjmując  urozmaicone 

pozycje.  Czasem  stoimy,  czasem  kucamy,  przodem  do  psa,  bokiem, 

ty

łem. Jeżeli pies nie przychodzi na pierwsze wołanie, przybliżamy się 

nieco  i  próbujemy  znowu.  Rozpraszaj

ące  sytuacje  (wyjście  z  domu) 

wprowadzamy  stopniowo.  Je

śli  pies  w  domu  natychmiast  przybiega 

na  nasze  wo

łanie,  nie  oczekujmy,  że  zachowa  się  tak  samo  w 

obecno

ści  innego  psa  na  dworze.  Do  osiągnięcia  takiego 

pos

łuszeństwa  dojdziemy  powoli,  ucząc  psa  w  coraz  bardziej 

rozpraszaj

ących  warunkach.  Stosujemy  najróżniejsze  nagrody.  Za 

szczególnie  szybkie  wykonanie 

ćwiczenia  powinny  być  specjalne 

nagrody  -  niespodzianki,  które maj

ą dla naszego psa wielką wartość, 

a  które  dostaje  niezbyt  cz

ęsto  (ulubione  frisbee,  piłeczka,  pieczony 

kurczak). Niespodzianki wyci

ągamy z ukrycia dopiero wtedy, gdy pies 

przybiegnie.  Nie  pokazujemy  ich  wcze

śniej,  bo  przestają  być 

niespodziankami.  Atrakcyjna  niespodzianka  zawsze  zrobi  wra

żenie. 

Im bardziej staniemy si

ę tajemniczy dla psa, tym bardziej będzie nami 

zainteresowany.  Je

żeli  nigdy  nie  wiadomo,  jaka  będzie  nagroda,  to 

lepiej  przybiega

ć  na  wołanie,  bo  może  nagroda  będzie  jakaś 

nadzwyczajna. 

Pies 

zawsze 

musi 

mie

ć  nadzieję  na  coś 

fantastycznego,  ale  najlepsze  nagrody  dajemy  tylko  za  najlepsze 

wykonanie  polecenia.  Takie  sobie  przybiegni

ęcie  może  być 

nagrodzone tylko poklepaniem i nagrod

ą słowną (jeżeli pies już potrafi 

lepiej),  a  b

łyskawiczne  dobiegnięcie  do  przewodnika  może  zasłużyć 

na zabaw

ę w przeciąganie się zabawką. 

Nie  wo

łamy  psa,  jeśli  wiemy,  że  nie  posłucha  (pomijam  tu  sytuację 

krytyczn

ą).  Nie  chcemy,  żeby  się  ćwiczył  w  "nieprzychodzeniu"  gdy 

s

łyszy  swoje  imię,  tylko  żeby  miał  jak  najwięcej  doświadczeń  z 

przybieganiem na wo

łanie. Staramy się, żeby zawsze odnosił sukces. 

Te sukcesy gromadz

ą się i w pewnym momencie będzie ich tak wiele, 

że  przybieganie  na  wołanie  stanie  się  automatyczne.  Nogi  same 

ponios

ą psa w naszą stronę, zanim pomyśli o tym, że go wołamy. 

Je

żeli musimy psa wołać w sytuacjach, kiedy grozi to nieusłuchaniem 

komendy, zapinamy go na smycz lub d

ługą linkę. Nie używamy ich ani 

do szarpania psa, ani do przyci

ągania psa, ani do szkolenia w żaden 

inny  sposób.  Linka  lub  smycz  s

łużą  tylko  do  ograniczenia  obszaru 

poruszania si

ę psa, zapobiegając jego ćwiczeniu się w niepożądanym 

zachowaniu.  Wo

łamy  psa  na  lince  i  klikamy  za  podejście  do  nas. 

Je

żeli jest zbyt zainteresowany czymś innym, czekamy aż się znudzi i 

zwróci na nas uwag

ę, natychmiast go wołając, lub odchodzimy dalej z 

background image

psem, 

żeby sytuacja go aż tak nie rozpraszała. 

 
Zabawa w przywołanie 
Zabawa szczególnie dobra dla szczeni

ąt, ale i dorosły pies chętnie się 

pobawi.  Dwójka  lub  wi

ęcej  osób  staje  w  odległości 10-20  metrów od 

siebie (im wi

ększy pies, tym dalej). Każdy ma smakołyki, zabawki, co 

pies  lubi.  W  przypadku  szczeniaka  wszyscy  siadaj

ą  na  ziemi  w 

łeczku.  Wołają  psa  na  zmianę  i  nagradzają,  gdy  tylko  do  nich 

dobiegnie.  Je

żeli  nie  każdy  ma  kliker,  klika  osoba  z  klikerem,  a 

nagradza ta,  która wo

łała. W wypadku szczenięcia można zacząć od 

pokazania  smako

łyka  kilka  razy,  żeby  pies  się  zorientował  o  co 

chodzi, potem ju

ż nie pokazujemy. Jeżeli pies się pomyli i podbiegnie 

nie  do  osoby  wo

łającej  go,  nie  dostaje  nagrody,  żadnej  uwagi, 

g

łaskania,  przemowy,  nic.  Jeżeli  trzeba,  wołamy  jeszcze  raz. 

Czekamy  jednak  chwileczk

ę,  może  pies  sam dojdzie do tego, kto go 

wo

łał. Powtarzamy kilka razy, ale nie tak długo, żeby psu się znudziło. 

Ko

ńczymy, kiedy pies nadal chce się bawić. Dzięki temu będzie ciągle 

bardzo zainteresowany zabaw

ą następnym razem.

background image

Problemy z przywołaniem 

l

Kiedy pies nie przybiega na przywo

łanie 

Jednym z powodów mo

że być karcenie psa po przywołaniu. 

 

 

Niezale

żnie  od  tego,  jak  bardzo  jesteśmy  zdenerwowani 

zachowaniem  psa,  nie  wolno  go  wo

łać,  by  następnie  go skarcić.  Nie 

karcimy  psa  w 

żadnym  wypadku,  zwłaszcza  jednak  po  przywołaniu. 

Karcenie  psa  po  przywo

łaniu  jest  podcinaniem  gałęzi  na  której  się 

siedzi. 

Je

żeli  pies  przyszedł  dopiero  po  kilkakrotnym  przywołaniu,  cieszymy 

si

ę tak jakby przybiegł pędem natychmiast. Powściągamy swoją złość 

zawsze nagradzamy za przyjście. 

Pies nie potrafi zrozumie

ć upływu czasu. Rozumie tylko, że przybiegł i 

zosta

ł  nieładnie  przywitany. Następnym razem dobrze się  zastanowi, 

zanim  przyjdzie,  a  je

żeli  karcenie  zrobiło  na  nim  większe  wrażenie, 

mo

że  nie  przyjść  wcale  na  wołanie  i  trudno  będzie  odzyskać  jego 

zaufanie. 

Innym  powodem  mo

że  być  niedostateczne  zgeneralizowanie 

ćwiczenia,  czyli  nie  zrozumienie  przez  psa,  że  komenda  ma  takie 

samo znaczenie w ró

żnych miejscach. Psy nie generalizują zbyt łatwo 

i  trzeba  je  nauczy

ć  wykonywania  tej  samej  komendy  w  różnych 

okoliczno

ściach.  Im  więcej  ćwiczeń  pies  zgeneralizuje,  tym  łatwiej 

pójdzie  z  nast

ępnymi  komendami.  Ćwiczymy  w  różnych  miejscach, 

stopniowo w coraz bardziej rozpraszaj

ących dla psa sytuacjach. Jeżeli 

widzimy, 

że  sytuacja  przekracza  możliwości  psa  na  danym  etapie 

szkolenia(nie  puszczamy  go  w  tym  miejscu  luzem,  a

ż  dopracujemy 

ćwiczenie). 

 

l

Pies ma ju

ż utrwalony nawyk nieprzychodzenia na komendę 

Prawid

łowe  prowadzenie  szczeniaka  pozwoli  nam  uniknąć  takiej 

sytuacji. Je

żeli jednak ktoś zaczyna z psem mającym już niepożądane 

nawyki,  trzeba  na  to 

ćwiczenie  poświęcić  wiele  czasu.  Będzie  to 

jednak  czas  dobrze  sp

ędzony,  gdyż  solidne  przywołanie  da  psu 

wi

ęcej wolności na spacerach. 

Bardzo  pomocne  b

ędzie  w  takim  wypadku  jeszcze  intensywniejsze 

wyrabianie skojarzenia komendy  z  nagrod

ą, podczas wielu powtórek, 

Nigdy nie wołamy psa, aby go skarcić

background image

tak 

żeby  powrót  nie był  opcją,  ale wyrobionym  odruchem,  na  którym 

pies  si

ę  nawet  nie  zastanawia.  Pozornie  zabiera  to  dużo  czasu,  ale 

tylko pozornie. Sesje mog

ą być krótkie i w każdej można zrobić około 

100  powtórek.  Na  komend

ę  najlepsze  będzie  takie  słowo,  które 

automatycznie  ci

śnie  się  nam  na  usta  w  niebezpiecznej  sytuacji,  jak 

imi

ę  psa  lub  "do  mnie".  Jako  nagród  używamy  najlepszych 

smako

łyków,  ulubionych  zabawek,  wszystkiego,  co  pies  najbardziej 

lubi. 

Zaczynamy w  ma

ło interesującym miejscu w domu, gdzie psa nic nie 

rozproszy.  Dajemy  komend

ę,  klikamy  i  nagradzamy  smakołykiem. 

Poniewa

ż  jesteśmy  w  bardzo  nudnym  miejscu,  pies  zrobi,  czego  od 

niego oczekujemy.Szybko si

ę zorientuje, że dajemy smakołyki 'za nic' 

i  b

ędzie  stał  przed  nami,  otwierając  tylko  pysk  do  przyjęcia 

przysmaku.  Nie  szkodzi, 

że  nie  przybiega  do  nas.  Powtarzamy  to 

wiele  razy  (np.  100),  przynajmniej  raz  dziennie,  a  jeszcze  lepiej 

cz

ęściej, przez kilka dni (np. pięć dni). Smakołyki muszą być malutkie, 

żeby psa nie przekarmić, i najlepiej odliczone z góry. Będziemy wtedy 

dok

ładnie wiedzieli, ile ćwiczeń pies już wykonał. 

background image

Pierwszy  raz  taka  liczba  powtórze

ń  może  być  zbyt  duża  dla 

niedo

świadczonego  psa, ale za drugim lub  trzecim  razem nie  będzie 

problemu,  b

ędzie  gotowy  na  więcej.  Możemy  użyć  porcji  obiadowej 

psa  do  tego  szkolenia.  Szczególnie  je

żeli  karmimy  naszego  pupila 

such

ą  karmą,  łatwo  nam  będzie  odliczyć  100  nagród.  Resztę  karmy 

mo

żemy podać psu w misce po ćwiczeniach. 

Wo

łamy  podobnie,  jak  będziemy  wołać  na  dworze  (z  taką  samą 

intonacj

ą),  tylko  nieco  ciszej.  Wołamy  zawsze  miłym  głosem. 

Wymagamy  od  niego  tylko  podej

ścia  lub  spojrzenia  na  nas.  Bardzo 

szybko  b

ędzie  cały  czas  tuż  obok.  Nic  nie  szkodzi,  ponieważ  chodzi 

tylko o wyrobienie skojarzenia z komend

ą. Czasem dajemy komendę, 

klikamy i nagradzamy z r

ęki, czasem możemy rzucić smakołyk z dala 

od  siebie  na  pod

łogę-  pies  po  zjedzeniu  kąska  będzie  gotowy  do 

nast

ępnego przywołania, stojąc automatycznie nieco dalej od nas. 

Powtarzamy 

ćwiczenie  w różnych pomieszczeniach w domu. Później 

wychodzimy  na  dwór,  najpierw  w  bardzo  spokojne  miejsca,  gdzie  si

ę 

nic nie dzieje, nie ma innych osób lub psów. 

Pocz

ątkowo trzymamy psa na długiej smyczy lub lince, żeby nie miał 

mo

żliwości  zajmować  się  innymi  sprawami.  Smycz  służy  jedynie  do 

fizycznego ograniczenia obszaru poruszania si

ę psa, nie do ciągnięcia 

go  czy  szarpania.  Je

żeli  pies  jest  bardzo  rozproszony  w  nowych 

miejscach,  podnosimy  warto

ść  smakołyków  lub  wycofujemy  się  w 

spokojniejsze  miejsce.  Nadal 

ćwiczymy  też  w  domu,  używając 

żnych nagród i zwiększamy dystans, z którego przywołujemy psa. 

Im  wi

ęcej  znajdziemy  różnych  miejsc  do  ćwiczeń,  tym  pewniejsze 

b

ędzie później przywołanie. 

 

l

Inna mo

żliwość dopracowywania przywołania 

Przez  tydzie

ń  intensywnie  ćwiczymy  przywołanie  trzy  razy  dziennie. 

Wo

łamy  tylko  wtedy,  kiedy  jesteśmy  pewni,  że  pies  przybiegnie. 

Potem umawiamy si

ę na ćwiczenie ze znajomą osobą również mającą 

psa.  To  b

ędą  nasi  pomocnicy.  Bierzemy  garść  wyjątkowo 

atrakcyjnych  smako

łyków,  wręczamy  psa  na  smyczy  pomocnikowi  i 

odchodzimy  na  10  metrów.  Pies  pomocnika  jest  przywi

ązany  w 

pewnej  odleg

łości  od  naszego,  ale  jest  dobrze  widoczny.  Pomocnik 

stara  si

ę  zwrócić  na  siebie  uwagę  naszego  psa,  przemawiając  do 

niego. 

Wo

łamy naszego psa. 

Je

żeli  pies  przybiegnie  (pomocnik  go  puszcza  razem  ze  smyczą), 

background image

dostaje wszystkie smako

łyki jeden po drugim, jest nagradzany bardzo 

wylewnie pochwa

łami i głaskaniem przez 20 sekund. 

Ponownie  aran

żujemy  taką  samą  sytuację,  zwiększając  bodźce 

rozpraszaj

ące (aż do zachęcania psa smakołykiem przez pomocnika). 

Po  kilku 

ćwiczeniach  nasz  pies  nie  pozwoli  się  rozproszyć 

pomocnikowi, niezale

żnie od tego, co ten wymyśli. 

Je

żeli pies nie przybiega na pierwsze wołanie, przewodnik biegnie do 

psa pomocnika, ostentacyjnie daje mu wszystkie smako

łyki, bawi się z 

nim,  g

łaszcze,  mówi  do  niego  itp.  Następuje  pełna  zabawa,  w  której 

nasz  pies  nie  bierze  udzia

łu.  Pomocnik  tymczasem  stoi  nieruchomo, 

przestaje  zajmowa

ć  się  naszym  psem,  nie  patrzy  na  niego,  nic  do 

niego nie mówi, przytrzymuje go jedynie na smyczy. 

Nast

ępnym razem pies zwykle od razu przybiegnie na nasze wołanie. 

Jak zwykle 

ćwiczymy to samo w różnych miejscach. 

 

UWAGI REKSIKA 
Przywo

łanie  jest  fajnym  ćwiczeniem.  Czasem 

mamy  inne,  wa

żniejsze  sprawy  do  załatwienia 

ni

ż  przybieganie  do  Pani,  ale  jeżeli  Pani stanie 

si

ę  nieodparcie  atrakcyjna,  to  porzucimy 

wszystko, 

żeby do niej przybiec.

 

 

background image

4.3  Nie rusz

Zostawianie czegokolwiek na komend

ę jest niezmiernie pożyteczne w 

życiu  codziennym.  Możemy  zatrzymać  psa,  zanim  weźmie  coś 

szkodliwego  do  pyska,  zanim  pogryzie  nasze  buty  czy  kabel 

telewizora. 

Je

żeli  planujemy  używać  komendy  "zostań",  tutaj  nie  możemy 

stosowa

ć "zostaw", ponieważ te słowa brzmią zbyt podobnie. Możemy 

w tym wypadku wybra

ć np. komendę "nie rusz". 

 
Początkowa nauka 
Cel 

ćwiczenia: 

l

Cofni

ęcie się od czegokolwiek na komendę "nie rusz" 

 

Bierzemy 

do 

r

ęki 

smako

łyk 

zamykamy go w d

łoni tak, aby pies nie 

by

ł w stanie go wydostać, ale mógł go 

pow

ąchać. Obniżamy rękę do poziomu 

psa i pokazujemy, 

że mamy smakołyk, 

nic  nie  mówi

ąc.  Pies  będzie  się  starał 

wydosta

ć  smakołyk  z  naszej  ręki, 

mo

że drapać, szturchać nosem, starać 

si

ę  go  wyszarpnąć  itp.  Jeżeli  nas 

gryzie  lub  dotkliwie  drapie,  podnosimy 

na  chwile  r

ękę  wyżej,  potem  znowu 

opuszczamy, bez s

łowa. Po chwili pies 

zrozumie, 

że jego usiłowania są bezskuteczne i zrezygnuje. Czekamy 

na  ten  moment  rezygnacji  i  natychmiast  klikamy.  Otwieramy  po 

klikni

ęciu dłoń i pozwalamy psu wziąć smakołyk. 

Powtarzamy  to  kilka  razy.  Wkrótce  pies  zacznie  si

ę  nieco  cofać  od 

smako

łyka  ukrytego  w  naszym  ręku.  Kiedy  robi  to  regularnie, 

dodajemy  komend

ę  "nie  rusz".  Mówimy  "nie  rusz",  gdy  podstawiamy 

mu d

łoń z ukrytym smakołykiem. 

Wypowiadamy  komend

ę  zwykłym  głosem,  spokojnie,  bez  żadnej 

gro

źby  w  głosie.  Nie  chcemy  odstraszyć  psa  od  smakołyka  naszym 

g

łosem,  tylko  powiedzieć  mu,  że  smakołyk  jest  niedostępny.  Zwykła 

informacja, wypowiedziana zwyk

łym głosem. 

W  nast

ępnym  etapie  nauki  otwieramy  nieco  dłoń  i  dajemy  komendę 

"nie  rusz".  Je

śli  pies  ruszy  w  stronę  smakołyka,  natychmiast 

zamykamy  d

łoń.  Powtarzamy  to  tak  długo,  aż  pies  nie  będzie  miał 

fot. Edyta Czeladzka 

 

Nie rusz

pl/

background image

najmniejszego  zamiaru  podej

ść  do  smakołyka  leżącego  na  naszej 

otwartej d

łoni. Jedyną korektą jest zamknięcie smakołyka w dłoni. Nie 

mówimy  nic  do  psa,  nie  powtarzamy  komendy.  Dajemy  mu  zdoby

ć 

do

świadczenie,  że  pozornie  łatwo  dostępny  smakołyk  wcale  nie  jest 

dost

ępny, o czym pies się musi sam przekonać. 

Nast

ępnie  kładziemy  smakołyk  na  podłodze,  zakrywając  go  dłonią, 

potem  nieco  odkrywaj

ąc,  potem  całkiem  odkryty.  Klikamy  za 

odsuni

ęcie  się  od  smakołyka,  lub  za  zostawienie  go  w  spokoju. 

Musimy  by

ć  przygotowani,  aby  w  razie  potrzeby  szybko  przykryć 

smako

łyk  (np.  stopą).  Nie  dajemy  psu  nigdy  okazji  na  zdobycie 

smako

łyka 'na własną łapę'. Teraz zaczynamy podawać psu nagrodę 

z  r

ęki,  zamiast  leżącego  na  podłodze  smakołyka.  Nagroda  z  ręki 

powinna by

ć bardziej atrakcyjna niż smakołyk na podłodze. 

Ćwiczymy  w  różnych  miejscach  i  okolicznościach.  Kładziemy 

smako

łyk  na  krześle  obok  nas,  na  niskim  stoliku,  w  każdym 

pomieszczeniu w domu, potem tak

że na dworze. 

W  domu  mo

żemy  celowo  zrzucić  coś  mało  jadalnego  ze  stołu  (np. 

obierki  od  ziemniaków,  je

żeli pies tego nie zje, skórkę  z pomarańczy 

itp.).  Mówimy  "nie  rusz".  Je

żeli  pies  zostawi,  klikamy  i  nagradzamy 

sowicie.  Je

żeli nie  zostawi,  to po wzięciu  do pyska zorientuje się,  że 

zrobi

ł  kiepski  wybór.  Nagrodę  możemy  z  wielkim  ceremonialnym 

mlaskaniem zje

ść sami na oczach psa. Nic do niego nie mówimy, ale 

upewniamy  si

ę,  że  widzi,  co  jemy  i  co  stracił.  Następnym  razem 

b

ędzie bardziej chętny do usłuchania komendy. 

Je

żeli  pies  odwraca  głowę  od  pokusy,  nie  znaczy  to,  że  jej  nie 

zauwa

żył!  Zauważył  bardzo  dobrze,  ale  celowo  nie  patrzy,  żeby  się 

nie skusi

ć. Jest to warte dobrej nagrody! 

 

UWAGI REKSIKA 
Nie  lubimy  rezygnowa

ć  ze  smakowitości 

znalezionych  na  ulicy,  ale  je

żeli Pani ma jakieś 

pyszne  nagrody,  to  si

ę  chętnie  zamienimy. 

B

ędziemy gotowi zrezygnować z nagrody, żeby 

dosta

ć nagrodę. To niezła filozofia dla psa.

 

 

background image

4.4  Skupienie na przewodniku

 

To 

ćwiczenie będzie bardzo przydatne 

w  szkoleniu  naszego  psa,  zw

łaszcza 

gdy 

ćwiczymy  w  obecności  innych 

osób czy psów i chcemy, 

żeby pies był 

skupiony tylko na nas. 

 
Początkowa nauka 
Cel 

ćwiczenia: 

l

skupienie 

uwagi 

psa 

na 

przewodniku w obecno

ści różnych rozproszeń 

 
Kształtowanie skupienia na przewodniku 
W pierwszej cz

ęści nauki, pracujemy nad przekierowaniem uwagi psa 

ze  smako

łyków  na  nas.  Skupianie  się  na  smakołykach  jest  częste  u 

pocz

ątkujących  psów,  kiedy  jeszcze  nie  zrozumiały,  że  sama 

obecno

ść smakołyka jeszcze nic nie znaczy. 

Zaczynamy  trzymaj

ąc  jakiś  okazały  smakołyk  w  jednej  ręce, kliker  w 

drugiej, pude

łko ze smakołykami w zasięgu ręki. 

Pokazujemy  psu  smako

łyk  i  odsuwamy  rękę  daleko  od  siebie, 

wyci

ągniętą  w  bok.  Nie  zwracamy  uwagi  na  żadne  próby  doskoku, 

piszczenia,  patrzenia  na  smako

łyk. Czekamy, aż pies na nas zerknie 

z mina "oszala

łeś, czemu mi tego nie dajesz?" 

Niezale

żnie od tego jak to długo potrwa, stoimy i czekamy, z palcem 

na klikerze, 

żeby uchwycić moment spojrzenia na nas. 

Gdy cho

ćby tylko ruszy oczami w nasza stronę, K/S. 

Powtarzamy  kilka razy,  tak d

ługo, aż  pies celowo zacznie się  na nas 

patrze

ć, żeby dostać smakołyk. 

Je

żeli  klikamy  na czas  (pamiętajmy,  że  chcemy  utrwalić  "na  zdjęciu" 

moment  patrzenia  psa  na  nas),  pies  szybko  zrozumie, 

że  jest  tylko 

jedna droga na dostanie smako

łyka: spojrzenie na nas. Nie będzie go 

mo

żna  więcej  oszukać  jakimś  tam  smakołykiem  w  drugiej  ręce, 

celowo si

ę od niego odwróci. Nie musimy dodawać komendy do tego 

zachowania.  Patrzenie  na  nas stanie  si

ę  i tak zwykłym zachowaniem 

naszego pupila. 

 

Gdy pies opanowa

ł pierwszą część ćwiczenia, możemy zacząć drugą. 

Potrzebny nam b

ędzie pomocnik. Prosimy go, żeby wziął smakołyk do 

fot. Matthew Waldoch 

 

Psy skupione na 

przewodniku

.pl/

background image

r

ęki.  Pomocnik  pokazuje  psu  smakołyk  i  zamyka  go  w  dłoni, 

pozwalaj

ąc  psu  na  wszelkie  próby  zdobycia  go  (siłowo  lub  poprzez 

ofiarowywanie  znanych  psu  zachowa

ń).  Nie  mówi  nic  do  psa,  tylko 

trzyma smako

łyk. Stoimy trzy kroki od pomocnika, z klikerem i bardzo 

atrakcyjnymi  smako

łykami  w  pogotowiu  i  nic  nie  mówiąc,  pilnie 

obserwujemy  psa.  Gdy  tylko  na  chwil

ę  zaprzestanie  prób  zdobycia 

smako

łyka, odwróci głowę, spojrzy na nas - K/S. Na początku klikamy 

gdy  tylko  przestanie  napastowa

ć  pomocnika,  stopniowo  oczekując 

spojrzenia  na nas, pó

źniej podejścia do nas i zostawienia pomocnika 

ze  smako

łykiem  w  spokoju,  a  zajęcia  się  nami.  Jedynym  sposobem 

na  dostanie  nagrody  jest  zostawienie  pomocnika  w  spokoju,  mimo  i

ż 

psu  wydaje  si

ę,  że  tamta  nagroda  jest  łatwo  dostępna.  Pies  musi 

zrezygnowa

ć  z  nagrody,  żeby  dostać  nagrodę.  Gdyby  nie  chciał 

pocz

ątkowo podejść do nas po smakołyk, podchodzimy i podajemy go 

psu  prosto  do  pyska.  Pomocnik  znowu  zach

ęca  psa,  pokazując  mu 

smako

łyk.  Pozwalamy,  by  zwierzę  samo  rozpracowało  sytuację. 

Czekamy  tak  d

ługo,  jak  długo  jest  to  konieczne.  Pies  w  końcu 

zrezygnuje,  poniewa

ż  to  zachowanie  nie  daje  mu  żadnej  satysfakcji. 

Przekona  si

ę,  ze  pomocnik  obiecuje  bardzo  wiele,  ale  żadnych 

obietnic nie  realizuje i nagroda  jest praktycznie  niedost

ępna, mimo iż 

wygl

ąda  na  łatwą  zdobycz.  Tylko  my  nagradzamy  psa.  Żeby  zostać 

nagrodzonym,  pies  musi  si

ę  skupić  na  nas.  Jeżeli  klikniemy  na  czas 

(gdy  tylko  pies  odwróci  g

łowę,  lub całe  ciało  w  naszym kierunku),  to 

po kilku próbach pies celowo podejdzie do nas i b

ędzie angażował się 

w  prac

ę  z  nami  (jeżeli  był  już  czegoś  uczony,  to  pewnie  będzie 

wykonywa

ł właśnie to  ćwiczenie. Jeżeli nie, to będzie się tylko w nas 

wpatrywa

ł).  Nagradzamy  to  zaangażowanie  i  ćwiczymy  coś,  co  pies 

ju

ż  potrafi.  Nagradzamy  z  dużą  częstotliwością,  żeby  utrzymać 

zainteresowanie  psa  na  nas.  Gdy  pies  ju

ż  nie daje  się  więcej  skusić 

fa

łszywymi  obietnicami  pomocnika,  ten  stara  się  odwrócić  uwagę 

zwierz

ęcia  na  wszelkie  możliwe  sposoby  (poza  wołaniem  psa  po 

imieniu),  pó

źniej  z  użyciem  zabawek  włącznie,  eskalując  próby  w 

miar

ę  odmowy  psa.  Im  bardziej  pomocnik  będzie  się  starał  psa 

rozproszy

ć,  tym  bardziej  pies  będzie  się  angażował  w  pracę  z 

przewodnikiem,  gdy

ż  przekonał  się,  że  pomocnik  ofiarowuje  tylko 

puste obietnice i pies nie da si

ę na nie nabrać. 

background image

Powtarzamy  to 

ćwiczenie  z  różnymi  osobami,  kiedy  tylko  mamy 

okazj

ę, żeby utrwalić w psie to przekonanie. 

Przy  nauce  ka

żdego  ćwiczenia  dodajemy  w  końcowym  etapie 

rozproszenia  czynno

ści  testujące  zaangażowanie  psa  w  pracę.  Np. 

kiedy  uznali

śmy,  że  nauczyliśmy  już  psa  siadania,  testujemy  go  w 

obecno

ści  pomocnika,  który  stara  się  psa  rozproszyć.  Pomocnik 

dotyka  psa,  wymachuje  r

ękami  obok  niego,  pokazuje  mu  smakołyk, 

zabawk

ę, rzuca piłeczkę tuż obok (na sznurku, żeby mógł ją zabrać w 

razie  gdyby  pies  si

ę  skusił)  itp.  Jeżeli  pies  się  da  skusić,  to 

konsekwencj

ą  tego  jest  tylko  brak  nagrody.  Im  więcej  rozproszeń 

wymy

ślimy, tym solidniejsze będzie wykonanie ćwiczenia. 

 

 

 

UWAGI REKSIKA 
Bardzo  trudno  jest  nam  zaprzesta

ć  skakania, 

drapania,  szczekania  i  innych  prób  zdobycia 

smako

łyka.  Odwrócenie  wzroku  od  pachnącej 

nagrody wymaga ponadpsiej si

ły woli. 

Jeste

śmy jednak w stanie to zrobić! 

Trzeba  tylko  troch

ę  poczekać  i  kliknąć  w 

momencie, gdy odwracamy wzrok.

 

 

4.5  Chodzenie na luźnej smyczy

Chodzenie  na  lu

źnej  smyczy  nie  jest 

tym samym, co chodzenie przy nodze. 

Jest  to 

ćwiczenie na użytek codzienny 

i  powinno  by

ć  zwykłym  zachowaniem 

psa  na  smyczy,  do  którego  nie 

potrzebujemy  komendy.  Oczekujemy 

od  psa  tylko  tego, 

żeby  nie  ciągnął  . 

Karabi

ńczyk 

powinien 

swobodnie 

zwisa

ć  z  obroży.  Gdy  tylko  smycz  się 

napnie  i  karabi

ńczyk się  podnosi, pies 

ci

ągnie  na  smyczy.  Chodzenie  przy 

nodze  jest  dla  psa  do

ść  trudne  i 

wymaga  du

żej  koncentracji.  Nie  możemy  oczekiwać  takiego 

zachowania  podczas  ca

łego  spaceru.  Zwykłe  chodzenie  na  smyczy 

pozwala psu na ograniczone w

ąchanie różnych ciekawych zapachów 

fot. Magdalena Nadolska 

 

Chodzenie na luźnej smyczy

background image

po drodze, rozgl

ądanie się itp., ale nigdy nie wolno mu ciągnąć nas za 

sob

ą. 

 
Początkowa nauka 
Cel 

ćwiczenia: 

l

chodzenie  na  lu

źnej  smyczy  obok  przewodnika,  tak  żeby 

karabi

ńczyk luźno zwisał z obroży 

 

Gdy  zaczynamy  t

ę naukę ze szczenięciem, które jeszcze nie nabrało 

niepo

żądanego  nawyku  ciągnięcia  na  smyczy,  sprawa  jest 

stosunkowo  prosta: 

nigdy  nie poruszamy  się  do  przodu, gdy pies 

ciągnie na smyczy. To wszystko. Cała tajemnica chodzenia na luźnej 
smyczy zawiera si

ę w tym zdaniu. 

Pies  ci

ągnie  na  smyczy  tylko  dlatego,  że  nauczyliśmy  go  tego, 

nagradzaj

ąc to ciągnięcie poruszaniem się do przodu. Pamiętajmy, że 

zachowanie  nagrodzone  b

ędzie  powtórzone,  więc  jeżeli  pies  odnosi 

sukces  (poruszanie  si

ę  do  przodu)  ciągnąc,  będzie  to  powtarzał. 

Je

żeli my ciągniemy psa do tyłu, to ma on naturalny odruch ciągnięcia 

w przeciwnym kierunku. Zupe

łnie nie to, czego chcemy! 

Tak  wi

ęc  nie  ciągniemy  szczeniaka  i  nie  pozwalamy  się  ciągnąć. 

Zach

ęcamy  go  do  chodzenia  z  nami  poklepując  się  w  udo  lub 

cmokaj

ąc.  Klikamy  i  nagradzamy  bardzo  często  gdy  karabińczyk 

zwisa  lu

źno.  Może  iść  z  przodu,  z  tyłu,  z  naszej  prawej  lub  lewej 

strony.  Jedynym  kryterium  jest  zwisaj

ący  luźno  karabińczyk.  Jeżeli 

tylko  napnie  smycz,  stajemy  w  miejscu  i  nie  ruszamy  si

ę  ani  o 

centymetr. K/S gdy tylko poluzuje znowu smycz. 

background image

Pies z utrwalonym nawykiem ciągnięcia na smyczy 

Je

żeli  nasz  pies  zawzięcie  ciągnie  na 

smyczy  i  to  zachowanie  jest  mocno 

utrwalone,  zmieniamy  nieco  podej

ście. 

Przypinamy  sobie  smycz  do  paska,  lub 

owijamy  j

ą  wokół  naszego  pasa.  Nie 

trzymamy  smyczy  w  r

ękach,  żeby  uniknąć  pokusy  jej  ciągnięcia. 

Mo

żemy  podtrzymywać  ręką  wiszący  między  nami  i  psem  kawałek 

smyczy, ale nie ci

ągniemy jej w żadnym wypadku. Jeżeli pies napręży 

smycz, stajemy w bezruchu. Stajemy si

ę natychmiast "drzewem" i nie 

ruszamy  z  miejsca.  Je

żeli  pies  jest  duży,  zapieramy  się  silnie, 

wystawiaj

ąc  jedną  nogę  do  przodu  i  odchylając  ciało  nieco  do  tyłu, 

żeby  nas  nie  pociągnął.  Pies  przywiązany  do  drzewa  nie  będzie  się 

d

ługo szarpał do przodu, gdyż szybko się przekona, że to nic nie daje. 

Jest  to  bardzo  wa

żna część  nauki. Pies nie nauczy się, że nie warto 

ci

ągnąć,  jeśli  będzie  czasami  nagradzany za  ciągnięcie  posuwaniem 

si

ę do przodu (choćby o centymetr). 

Smycz jest przyczepiona do paska, wi

ęc pies poczuje bierny opór po 

poci

ągnięciu.  Nie  mówimy  do  niego  nic,  tylko  stoimy  w  miejscu.  Po 

krótkim czasie pies zmniejszy nieco nacisk na obro

żę. 

Skupiamy ca

łą naszą uwagę na karabińczyku. Gdy tylko się poluzuje, 

natychmiast  klikamy  i  nagradzamy.  Pies  szybko  zrozumie, 

że  luźna 

smycz zapewni mu nagrod

ę. Klikamy i nagradzamy również gdy idzie 

na lu

źnej smyczy, żeby nie skojarzył sobie, że należy najpierw smycz 

napr

ężyć, a potem dostaje się nagrodę. 

Je

żeli  pies  jest  tak podniecony  (zestresowany)  spacerem  i  bodźcami 

wokó

ł  niego,  że  odmawia  wzięcia  smakołyka,  próbujemy  innych 

smako

łyków.  Wyszukujemy najróżniejsze, aż  trafimy  na  ten,  któremu 

nasz  pupil  si

ę  nie  oprze.  Nie  zawsze  będzie  to  smakołyk,  który  my 

uwa

żamy za najlepszy, więc należy wypróbować kilka. Możemy także 

u

żyć smakołyków o mazistej konsystencji np. : pasztetowa czy masło 

orzechowe,  które  wk

ładamy  psu  prosto  do  pyska,  rozsmarowując  na 

jego  z

ębach.  Nie  ma  wtedy  wyboru  i  musi  zacząć  lizać.  Podczas 

jedzenia obni

ża się poziom jego stresu, co pozwoli mu skoncentrować 

si

ę na ćwiczeniu. Pies, który początkowo nie chce brać smakołyków z 

powodu stresu, b

ędzie je brał, gdy obniżymy w jakiś sposób ten stres 

(np.  inne  smako

łyki  zachęcające  do  jedzenia,  zwiększenie  dystansu 

do  rozpraszaj

ącej  sytuacji).  Stresem  mogą  być  różne  rzeczy  np. 

obecno

ść innych psów osób zwierząt, pojazdów hałas sam fakt 

background image

wyj

ścia  na  spacer,  chęć  parcia  do  przodu  za  wszelką  cenę,  obawa 

przed czym

ś itp. 

Nie zra

żamy się, jeżeli pies dalej ciągnie. To tylko kwestia czasu, aby 

pies zrozumia

ł o co chodzi i jakie są "prawa fizyki". "Prawo fizyki" dla 

piesków  mówi, 

że  smyczy  się  nie  ciągnie  NIGDY, bo  to  się  zupełnie 

nie op

łaca. Każda próba ciągnięcia skończy się niepowodzeniem. Za 

to  uwa

żanie  żeby  smycz  była  luźna,  skutkuje  posuwaniem  się  do 

przodu. 

Takie  post

ępowanie  wystarczy  części  psów,  dla  innych  będzie  to  za 

ma

ło,  żeby  przestały  zupełnie  ciągnąć  na  smyczy.  Czasem  trzeba 

wypróbowa

ć kilka różnych strategii, żeby psu jaśniej wytłumaczyć, że 

od  teraz  chodzi  si

ę  zawsze  na  luźnej  smyczy,  albo  nie  chodzi  się 

wcale. 

 

Inn

ą  strategią  gdy  pies  napręży  smycz,  jest  udawanie  drzewa  jak 

poprzednio,  ale  z  pewna  modyfikacj

ą.  Gdy  smycz  się  poluzuje, 

odsuwamy  si

ę  w prawo  od psa,  stojąc  do niego przodem, uważając, 

żeby smycz była cały czas luźna. Zachęcamy go do podejścia do nas, 

poklepuj

ąc  udo  lub  cmokając,  wyciągając  rękę.  Staramy  się  być  jak 

najbardziej  interesuj

ący  dla  psa.  W  żadnym  wypadku  nie  ciągniemy 

smyczy. 

Smycz musi być luźna. 

Gdy  tylko  pies  zrobi  jeden  krok  w 

nasz

ą  stronę,  klikamy  i  nagradzamy. 

U

żywamy  do  tego  ćwiczenia  bardzo 

atrakcyjnych  smako

łyków,  jak  kawałki 

pieczeni 

itp. 

Gdy 

pies 

po 

nagrodzeniu  znowu  napr

ęża  smycz, 

natychmiast  stajemy  si

ę  "drzewem"  i 

powtarzamy  zach

ęcanie.  Kiedy  pies 

ch

ętnie  podchodzi  jeden  kroczek  w 

nasz

ą  stronę  zaraz  po  zawołaniu, 

cofamy  si

ę  nieco  i  nagradzamy  dwa 

lub  trzy  kroczki.  My  idziemy  do  ty

łu, 

pies,  przodem  do  nas,  pod

ąża  za 

nami.  Robimy  to  na  otwartym  terenie, 
żeby  się  nie  potknąć  i  nie  zważamy  na  komentarze  przygodnych 

przechodniów! Klikamy i nagradzamy cz

ęsto. 

Kiedy  pies  szybko  i  ch

ętnie podąża za nami, w tej pozycji (my ciągle 

ty

łem) zaczynamy robić zakręty Pies powinien być jak przyklejony do 

fot. Rafa

ł Kazimierczak 

 

Chodzenie na luźnej smycz

pl/

background image

nas.  Nigdy  nie napr

ężamy smyczy. Musi ona być odpowiednio długą, 

żebyśmy mogli się cofać. 

Gdy  zwierz

ę  rozumie na  czym  polega  ta  zabawa,  kiedy idzie  do  nas 

jak po sznurku, nagle odwracamy si

ę o 180 stopni w prawo, zajmując 

pozycj

ę  z  prawej  strony  zwierzęcia.  Mamy  teraz  psa  w  pozycji  "przy 

nodze".  Idziemy  tak  si

łą  rozpędu  kroczek  lub  dwa,  zanim  pies  się 

zorientuje, 

że coś się zmieniło, K/S. 

Ćwiczymy na zmianę chodzenie do tyłu z zakrętami i odwracanie się 

w  prawo, 

żeby  pies  szedł  obok  nas,  bez  ciągnięcia  na  smyczy. 

Klikamy  za  lu

źną  smycz,  zanim  zacznie  ciągnąć.  Jeżeli  spóźniliśmy 

si

ę i pies zaczyna ciągnąć, stajemy się znowu "drzewem" i cofamy się 

jak poprzednio.

background image

Poni

żej  jeszcze  inna  strategia  wyjaśnienia  psu  o  co  nam  chodzi. 

Najpierw  zaczynamy  z  jak

ąś  WIELKĄ  pokusą  dla  psa.  Może  to  być 

cz

łonek rodziny z czymś do jedzenia (wolno mu wołać do psa, ale nie 

po  imieniu,  wolno  skaka

ć  w  miejscu,  przykucnąć,  pokazywać  psu 

smako

łyki,  itp.),  inne  psy,  ktoś  bawiący  się  piłeczką  itd.  Pokusa  ma 

by

ć  wielka,  ale  nie  osobista,  tzn.  "sobie  jest",  ale  nie  konkretnie  dla 

psa (wolno przecie

ż stać sobie na ulicy i podrzucać kawałki kiełbaski, 

wo

łając: piesek, piesek). 

Inna  mo

żliwość,  to  po  prostu  pokazanie  psu  jego  pełnej  miski  w 

czasie  obiadu  (pies  przywi

ązany  lub  trzymany,  żeby  nie  pobiegł  od 

razu  do  miski),  ale  zamiast  postawi

ć  ją  przed  psem,  stawiamy  ją  z 

dala od niego. 

Pokus

ę  umieszczamy  około  dwadzieścia  metrów  od  linii  startu 

(zaznaczamy  j

ą  sobie,  żeby  wiedzieć  dokładnie  gdzie  się  znajduje). 

Nic  do  psa  nie  mówimy.  Pies  oczywi

ście  bardzo  chce  ciągnąć  do 

pokusy.  Zaczynamy  i

ść  w  stronę  pokusy  z  psem  na  smyczy. 

Obserwujemy  pilnie  karabi

ńczyk.  Gdy  tylko  pies  leciutko  napnie 

smycz  (pocz

ątkowo  będzie  to  już  po  jednym  kroku)  i  za  KAŻDYM 

razem  gdy  napnie  smycz,  stajemy  si

ę  "drzewem".  Zaraz  potem 

odwracamy  si

ę i wracamy z psem do linii startu, nic nie mówiąc. Nie 

szarpiemy  psa,  ale  zabieramy  go  ze  sob

ą.  Zabieramy  smycz  do  linii 

startu,  a  co  za  tym  idzie,  wszystko  co  jest  doczepione  do  smyczy 

(pocz

ątkowo  może  być  konieczne  psa  lekko  pociągnąć,  ale  szybko 

zacznie  sam  i

ść  z  nami  do  linii  startu,  oczekując  następnej  powtórki. 

Nie b

ędzie zwykle ciągnął wracając do linii startu, gdyż nie chce wcale 

wraca

ć,  chce  iść  w  przeciwnym  kierunku.  Nic  nie  mówimy! 

Utrzymywanie lu

źnej smyczy jest zadaniem psa i jest "prawem fizyki". 

Smycz  zapi

ęta  do  obroży  znaczy,  że  pies  ma  celowo  utrzymywać 

lu

źną smycz, żeby dojść tam gdzie chce iść. Smycz się napina - pies 

nie mo

że iść tam, gdzie chciałby iść. 

Na  linii  startu  czekamy  a

ż  pies  przestanie  się  rwać  do  przodu  (w 

ko

ńcu  przestanie)  i  spojrzy  na  nas.  Gdy  mamy  już  z  nim  kontakt 

wzrokowy, ruszamy znowu do przodu. Pies znowu  ci

ągnie, wrastamy 

w  ziemi

ę,  cofamy  się  do  linii  startu.  Potrwa  dłuższa  chwilę  w 

przypadku  psa  z  silnym  nawykiem  ci

ągnięcia  na  smyczy,  zanim 

b

ędziemy mogli przejść kilka kroków do przodu na luźnej smyczy. Nie 

zra

żamy  się  tym.  Jeżeli  trzeba  wracać  trzydzieści  razy,  wracamy 

trzydzie

ści razy. My mamy czas, to psu się spieszy. Każdy powrót do 

linii startu to nast

ępny krok na drodze do nieciągnięcia na smyczy. 

background image

Cierpliwo

ść i konsekwencja będą źródłem sukcesu. Pies uczy się, że 

za ka

żdym razem gdy napina smycz, traci dystans który już przeszedł. 

Gdy  pies  mo

że już  przejść  połowę  drogi bez  ciągnięcia, nagradzamy 

go  smako

łykami po drodze (jeżeli zwraca na nie uwagę; niektóre psy 

s

ą  zbyt  skoncentrowane  na  posuwaniu  się  do  przodu  i  to  samo  w 

sobie  jest  du

żą  nagrodą).  Gdy  dojdziemy  do  pokusy,  nagradzamy 

psa.  Bawimy si

ę z nim piłeczką, dajemy smakołyki, pozwalamy zjeść 

obiad. 

Powtarzamy  ca

łą  lekcję  dwa-trzy razy  pod  rząd  (w  przypadku  użycia 

obiadu  tylko  raz,  bo  pies  zjada  obiad  na  ko

ńcu  ćwiczenia), aż mamy 

psa  id

ącego na luźnej smyczy w stronę wielkiej pokusy. Powtarzamy 

przez kilka dni, do czasu gdy pies si

ę sam kontroluje i utrzymuje luźną 

smycz.  Zauwa

żymy jak się sam stara, żeby smycz się nie naprężyła, 

cofaj

ąc się i patrząc na nas. 

 
Kiedy  musimy  gdzieś  iść  z  psem,  a  nie  jest  on  jeszcze 
wyszkolony.
 

Nie  mo

żemy  pozwolić,  żeby  pies  wrócił  do  nawyku  ciągnięcia,  kiedy 

musimy  gdzie

ś  z  nim  pilnie  iść,  a  nie  mamy  czasu  na  szkolenie.  W 

takiej  sytuacji  najwygodniej  zapobiec  ci

ągnięciu  poprzez  założenie 

obro

ży  uzdowej  (patrz  rozdział  1).  Klikamy  i  nagradzamy  każde 

zaprzestanie ci

ągnięcia i luźną smycz. Używamy obroży uzdowej jako 

przerywnika  w  ci

ągnięciu,  dającego  nam  okazję  do  szkolenia  lub  do 

"z

łapania oddechu", gdy nie mamy czasu koncentrować się na psie. 

background image

Problemy z ciągnięciem na smyczy 

l

Kiedy  pies nie zwraca  na  nas  uwagi po zmianie  miejsca 

ćwiczeń i 

ci

ągnie na smyczy do obiektów swoich zainteresowań. 

Rozproszenie  jest  zbyt  wielkie.  Oddalamy  si

ę  od  źródła rozproszenia 

lub obni

żamy znacznie kryteria i czekamy stojąc w miejscu, trzymając 

tylko  smycz,  a

ż  pies  zacznie  zwracać  na  nas  uwagę.  Stoimy  i 

czekamy  nie  ruszaj

ąc  się  z  miejsca  tak  długo,  jak  długo  będzie  to 

konieczne.  Gdy  tylko  pies  zerknie  na  nas,  K/S.  Po  kilku  klikni

ęciach 

pies  zdecyduje, 

że  jesteśmy  ciekawsi  niż  coś,  co interesowało  go do 

tej  pory,  a  na  co  móg

ł  tylko  patrzeć.  Może  być  konieczne 

przeprowadzenie  kilku  sesji  w  podobnych  warunkach  -  kolejne  sesje 

b

ędą  coraz  lepsze,  tzn.  będziemy  potrzebowali  coraz  krótszego 

czasu, aby pies zwróci

ł na nas uwagę i wykazał chęć do współpracy. 

Zaczynamy wówczas od chodzenia do ty

łu. 

Czasem  mo

żemy  nagrodzić  psa tym, co go tak  bardzo  interesowało. 

Wtedy  pies  musi  najpierw  zrezygnowa

ć  z  nagrody,  żeby  ją  dostać. 

Je

żeli wyrywał się  do innego psa i w końcu przestał, dając nam całą 

swoj

ą uwagę, możemy po kliknięciu puścić go w nagrodę do zabawy z 

tym psem. 

 

l

Nie  jeste

śmy  w  stanie  zatrzymać  psa,  gdy  ciągnie  (pies  jest  zbyt 

silny). 

Zak

ładamy  psu  obrożę  uzdową  i  zaczynamy  naukę  w  ten  sposób. 

Jeden koniec smyczy zapinamy do obro

ży uzdowej, drugi do zwykłej. 

Je

żeli  pies  ciągnie,  trzymamy  go  na  uzdowej,  gdy  przestaje,  na 

zwyk

łej,  przesuwając  rękę  po  smyczy.  Gdy  pies  zaczyna  robić 

post

ępy,  pracujemy  coraz  częściej  na  zwykłej  obroży,  wracając  do 

uzdowej, gdy jest to konieczne. 

 

l

Pies ma wiele lat do

świadczeń z ciągnięciem na smyczy. 

Dodatkowo  mo

żemy  zmienić  takiemu  psu  obraz  chodzenia  na 

smyczy, u

żywając innej obroży (np. uzdowej) lub wogóle nie używając 

obro

ży,  tylko  szelek.  Szelki  muszą  być  mocne,  nie  ograniczające 

ruchów  psa  i  nie  uwieraj

ące  go  nigdzie.  Można  użyć  szelek 

sprzedawanych do zapinania psa w pasach samochodowych. 

Stwarzamy w ten sposób now

ą sytuację dla psa. Nauczył się ciągnąć 

w  obro

ży,  ale  nigdy  nie  chodził  w  szelkach.  Możemy  więc  zacząć 

niejako od pocz

ątku, nie dopuszczając do ciągnięcia w szelkach. 

background image

UWAGI REKSIKA 
Ci

ągnięcie  na  smyczy  nie  przyszłoby  nam  w 

ogóle  do  g

łowy,  gdybyśmy  nie  odnosili  takich 

sukcesów.  Skoro  mo

żemy,  to  ciągniemy. 

Trudno  nam  potem  si

ę  zmienić,  ale  gdy  się 

bardzo  skoncentrujemy,  to  potrafimy  pilnowa

ć, 

żeby smycz była luźna.

 

 

p

background image

4.6  Siad

Siadanie  psa  na  komend

ę  i  sygnał 

optyczny  jest  jedn

ą  z  podstawowych 

komend,  któr

ą  powinien  znać  każdy 

pies. 

Pies umiej

ący usiąść na komendę, nie 

pl

ącze  się  nam  pod  nogami  kiedy 

przygotowujemy  dla  niego  misk

ę  z 

jedzeniem  lub  przypinamy  mu  smycz, 

kiedy  trzeba  si

ę  przywitać  z  dziećmi 

lub  osobami  starszymi  (siedz

ący  pies  nie  może  równocześnie  na 

nikogo skaka

ć), kiedy otwieramy drzwi, furtkę itp. 

 
Początkowa nauka 
Cel 

ćwiczenia: 

l

Zaj

ęcie pozycji siedzącej na komendę i sygnał optyczny  

l

zaj

ęcie pozycji siedzącej obok lewej nogi przewodnika z marszu 

 
Wyłapywanie siadu 
Siadanie  mo

żna  wyłapać,  klikając  kiedy  pies  robi  to  sam  z  siebie,  a 

nast

ępnie kształtować coraz lepsze wykonanie. 

Aby  wy

łapać  siadanie,  staramy  się  uważnie  obserwować  naszego 

pupila  (ale  niepostrze

żenie  dla  niego)  i  czekamy.  W  końcu  gdzieś 

usi

ądzie. Natychmiast K/S i znowu wracamy do obserwacji i czekania 

na  nast

ępny  siad.  Po  pewnej  ilości  powtórek  pies  zacznie 

podejrzewa

ć,  że  siadanie  ma  coś  wspólnego  z  nagrodami,  które  mu 

si

ę ni stąd, ni zowąd dostają. Będzie siadał coraz częściej (zgodnie z 

zasad

ą, że zachowanie nagrodzone będzie powtórzone), aż w końcu 

zacznie  sam  ofiarowywa

ć  nam  siad  i  to  w  taki  sposób,  żebyśmy  na 

pewno  widzieli, 

że  siedzi.  Nagradzamy  to  sowicie.  Na  tym  etapie 

nauki nie jest wa

żne, w jaki sposób pies siada, czy w jakiej pozycji w 

stosunku  do  nas.  Wa

żne,  że  siada.  Pracujemy  tylko  nad  jednym 

kryterium  na  raz.  Gdy  zad  psa  zni

ża  się  do  podłogi,  klikamy  i 

nagradzamy. 

Nie  oczekujmy, 

że  pies  w  jednej  sesji  zrozumie  o  co  chodzi. 

Wy

łapujemy  siadanie  kiedy  tylko  się  da.  Każde  kliknięcie  i  nagroda 

jest jak  depozyt w  banku - niby  niewielki, ale  razem z innymi stworzy 

prawdziwy kapita

ł. 

W wypadku psa, który ma jakie

ś problemy z siadaniem, a był już tego 

fot. Jacek P

ączek 

 

Siad zostań

background image

uczony  wcze

śniej  -  zaczynamy od początku, jakby nic nie umiał. Nie 

u

żywamy  komendy,  ponieważ  dla  psa  oznacza  ona  siad  z 

problemami.  Zaczynamy  nauk

ę  zupełnie  od  nowa.  Żadnych  korekt 

s

łownych  czy  fizycznych!  Nie  staramy  się  psu  pomóc  mówiąc  do 

niego,  ani  naciskaj

ąc  na  zad.  Pozwalamy  klikerowi  i  nagrodom 

przemawia

ć do psa, a będą znacznie bardziej wymowne niż wszystko 

inne. 

background image

Naprowadzanie na siad  

Czasem  pies 

musi  si

ę  nauczyć 

siadania  jak  najszybciej,  bo  np.  jest 

du

ży, bardzo żywy i wprowadza chaos 

wsz

ędzie  gdzie  się  pojawi.  Wtedy 

stosujemy  naprowadzanie.  Równie

ż  w 

przypadku  szczeni

ąt  naprowadzanie 

jest  zwykle  najlepszym  rozwi

ązaniem. 

Szczeniak  bardzo 

łatwo  siada,  gdy 

jego  g

łowa  unosi  się  do  góry.  Stojąc 

przed 

psem, 

trzymamy 

smako

łyk 

(mo

że  to  być  również  target,  gdy  pies 

opanowa

ł już targetowanie) w ręce, tuż 

nad jego nosem. Powoli przesuwamy smako

łyk w kierunku tyłu głowy 

psa  i  nieco  w  gór

ę.  Nos  psa  podąży  za  smakołykiem,  a  gdy  głowa 

podnosi si

ę do góry - tylna część ciała opuszcza się w dół i pies siada. 

Klikamy  natychmiast,  gdy  zad  psa  dotknie  pod

łogi.  Nie  mówimy  nic, 

niezale

żnie od tego, co zwierzę zrobi. 

Je

śli  się  nie  udało,  po  prostu  powtarzamy  ćwiczenie  i  staramy  się 

lepiej naprowadza

ć przy następnej próbie. 

Powtarzamy  tak  d

ługo,  aż  pies  zacznie  chętnie  siadać,  podążając 

nosem za smako

łykiem. 

Gdy  ju

ż  prawie  zawsze  przy  naprowadzaniu  siada,  zaczynamy 

naprowadza

ć  go  samą  ręką,  bez  smakołyka.  Kiedy  opanuje  i  to 

ćwiczenie,  naprowadzamy  go  sama  ręką  trzy  razy  pod  rząd,  a  za 

czwartym  tylko  czekamy  i  patrzymy.  Je

żeli  po  jakimś  czasie  pies 

usi

ądzie, mamy  pierwszy ofiarowany samodzielnie  siad!  Natychmiast 

K/S.  Je

śli  mimo  czekania  pies  nie  wpadnie  na  pomysł  aby  usiąść, 

naprowadzamy  jeszcze  kilka  razy  i  ponownie  czekamy  na 

samodzieln

ą  decyzję  psa.  Czekamy  tak  długo,  jak  długo  pies  jest 

zainteresowany  zabaw

ą.  Jeżeli  rezygnuje  i  odchodzi,  zbytnio  się 

pospieszyli

śmy. Naprowadzamy go znowu kilka razy. Podjęcie decyzji 

przez  zwierz

ę  żeby  usiąść,  świadczy  o  jego  zrozumieniu,  jakie 

zachowanie powoduje pojawienie si

ę nagrody. Pies zaczyna bawić się 

w  nasz

ą  zabawę  "siad".  Na  tym  etapie  nauki  staramy  się  nagradzać 

wszystkie  ofiarowywane  siady,  tak

że  te poza sesjami szkoleniowymi. 

Mo

żemy nosić  kliker w kieszeni lub powiesić  sobie na szyi, żeby być 

gotowym do klikni

ęcia każdego siadu. Po smakołyk możemy pobiec z 

psem  do  szafki  ju

ż  po  kliknięciu,  lub  nosić  zawsze  jakiś  w  kieszeni. 

fot. Matthew Waldoch 

 

Naprowadzanie na siad

background image

Ćwiczymy  siadanie  z  psem  obok  nas,  przed  nami,  z  naszej  prawej  i 

lewej  strony, 

żeby  psu  się  nie skojarzyło,  że  siada się  tylko w  jednej 

pozycji. 

 
Wprowadzenie komendy 

Kiedy siad jest ju

ż dobrze utrwalony i z 

ochot

ą  ofiarowywany,  wprowadzamy 

komend

ę.  Początkowo  wypowiadamy 

ja  w  momencie,  gdy  pies  zaczyna 

siada

ć.  Stopniowo  dajemy  ją  coraz 

wcze

śniej,  zanim  pies  siądzie,  aż 

komenda stanie si

ę sygnałem dla psa, 

że  należy  usiąść.  Potrzeba  20-50 

powtórze

ń  komendy  w  połączeniu  z 

zachowaniem,  zanim  psu  si

ę  te  dwie 

rzeczy ze sob

ą skojarzą. 

Komend

ę  wypowiadamy  spokojnym, 

neutralnym  g

łosem. Nie wykrzykujemy 

jej  jak  sier

żant na placu  musztry.  Pies 

ma  doskona

ły  słuch  i  nie  trzeba 

krzycze

ć.  Jeżeli  przyzwyczaimy  go  do 

spokojnych  komend,  takie  w

łaśnie  będzie  wykonywał.  Natężenie 

g

łosu  nie  przyspiesza  wykonania  ćwiczenia,  cichszy  głos  skłoni  psa 

do  wi

ększej  uwagi,  zaś  atmosfera  szkolenia  będzie  spokojniejsza. 

Szkolenie,  nawet  pozytywne,  jest  wystarczaj

ącym  stresem  dla  psa, 

nie wywierajmy dodatkowo presji naszym podniesionym g

łosem. 

Kiedy  pies  ju

ż  dobrze  kojarzy  komendę  z  zachowaniem,  ćwiczymy 

"siad"  w  ró

żnych  okolicznościach.  Teraz  udział  w  szkoleniu  biorą 

wszyscy  domownicy.  Dajemy  komend

ę,  zanim  pies  dostanie  jeść, 

przed  przypi

ęciem  mu  smyczy,  kiedy  chcemy  go  pogłaskać,  zanim 

otworzymy  drzwi,  zanim  pies  si

ę  z  kimś  przywita,  gdy  chcemy  się  z 

nim  pobawi

ć,  zanim mu rzucimy ulubioną piłeczkę  itd. Nagrodą  będą 

inne atrakcyjne dla psa rzeczy, nie tylko smako

łyk. Również kliker nie 

jest ju

ż konieczny na tym etapie. Jeżeli mamy go pod ręką - klikamy, 

je

żeli nie - tylko nagradzamy. 

Ćwiczymy siadanie w połączeniu z komendą w różnych sytuacjach (w 

domu, na spacerze, w windzie itd.), zmieniaj

ąc pozycję ciała (siedząc, 

stoj

ąc, tyłem do psa, leżąc, nawet stojąc na głowie, jeżeli potrafimy). 

fot. Aleksandra 

Łojek 

 

Siad przy nodze

l/

background image

Przyspieszenie reakcji na komendę 

Bardzo  istotn

ą  częścią  nauki  siadania 

jest  b

łyskawiczna  reakcja  psa  na 

komend

ę.  Dążymy  do  prawie  zerowej 

przerwy  mi

ędzy  jej  wydaniem,  a 

reakcj

ą psa. Jest to szczególnie ważne 

dla  osób  z  ambicjami  sportowymi  w 

stosunku  do  psa,  ale  przydatne  dla 

ka

żdego.  Przyjemniej  jest,  gdy  pies 

reaguje  natychmiast  na  komend

ę,  niż 

gdy  wykonuje  j

ą  dopiero  po  chwili 

zastanowienia. 

Mierzymy czas jaki up

ływa od wydania 

przez 

nas 

komendy, 

do 

reakcji 

zwierz

ęcia.  Liczymy  w  myślach:  jeden 

piesek,  dwa  pieski  itd.  Ustalamy  jaki 

jest 

średni  czas  reakcji  i  przyjmujemy 

to  za  punkt  wyj

ściowy.  Zakładając  przykładowo,  że  są  to  dwie 

sekundy, dajemy  komend

ę  "siad" i liczymy. Jeżeli pies siada w ciągu 

dwóch sekund, K/S. Je

żeli nie siada, robimy smutną minę i próbujemy 

od nowa, zmieniaj

ąc pozycję (np. stając dwa kroki dalej). Gdy pies już 

siada  w  czasie  dwóch  sekund  (lub  szybciej)  w  o

śmiu  na  dziesięć 

ćwiczeń  (80%),  podwyższamy  kryteria  i  wymagamy  siadu  w  czasie 

jednej  i  pó

ł  sekundy  (liczymy:  jeden  piesek  dwa).  Jeżeli  nie  zdąży, 

straci

ł okazję do nagrody. 

Gdy  musimy  trzy  razy  w  czasie  sesji  robi

ć  smutną  minę, oznacza to, 

że  za  szybko  zwiększyliśmy  wymagania  i  pies  sobie  tego  jeszcze 

dobrze  nie  skojarzy

ł.  Trzeba  się  nieco  cofnąć  w szkoleniu i  wykazać 

wi

ęcej cierpliwości. 

 

 
"Speed trials" 

Dla  przyspieszenia  reakcji  na  komend

ę  możemy  również  stosować 

tzw.  speed  trials  (ang.  próby  szybko

ści).  Ćwiczymy  w  ten  sposób 

dopiero  wtedy,  gdy  pies  ju

ż  dobrze  rozumie  dane  zachowanie. 

Odliczamy  kilkadziesi

ąt  smakołyków,  w  każdej  sesji  inną  liczbę,  np. 

30,  40,  50.  Dajemy  psu  komend

ę  "siad",  klikamy  i  nagradzamy  jak 

fot. Wioletta Misiarek 

 

Siad przy nodze

Nigdy  nie  posuwamy się  do  przodu,  jeżeli  nie  jesteśmy 
zachwyceni pracą psa na danym etapie.

background image

najszybciej  mo

żemy,  jeden  siad  po  drugim,  aż  do  skończenia  się 

smako

łyków.  Mierzymy  czas  całej  sesji,  od  pierwszego  wydania 

komendy,  do  zjedzenia  ostatniego  smako

łyka.  Smakołyk  można 

rzuci

ć  na  ziemię  w  takiej  odległości  od  psa,  żeby  musiał  do  niego 

wsta

ć.  Będzie wówczas od razu przygotowany do następnego siadu. 

Je

żeli  pies  nie  wstał,  musimy  go  najpierw  zachęcić  do  wstania  (np. 

poprzez  zmian

ę  naszej  pozycji),  zanim  damy  następną  komendę. 

Dzielimy  czas  sesji  w  sekundach  przez  liczb

ę  smakołyków  (a  tym 

samym  liczb

ę  siadów).  Otrzymamy  średni  czas  jednego  siadu  w  tej 

sesji. 

Powtarzamy  nast

ępnego  dnia,  znów  mierząc  starannie  i  obliczając 

czas  jednego  siadu.  Powinni

śmy  już  w  drugiej  sesji  zauważyć 

skrócenie  czasu,  czyli  szybsz

ą  reakcję  na  komendę.  "Speed  trials" 

mo

żemy stosować również przy nauce innych zachowań. 

 
Siadanie z marszu  
Siadania  z  marszu  uczymy  dopiero 

wtedy,  gdy  pies  potrafi  b

łyskawicznie 

siada

ć w miejscu. 

Nauk

ę  zaczynamy  idąc  z  psem  po 

lewej  stronie.  Kiedy  jest  w  obok  nas, 

stajemy 

równocze

śnie 

dajemy 

komend

ę  "siad"  .  Ponieważ  komenda 

wydana  w  ruchu  jest  zupe

łnie  nową 

sytuacj

ą  dla  psa,  nie  wymagamy 

natychmiastowej 

reakcji, 

jak 

wypadku 

siadania 

miejscu. 

Zmniejszamy 

tymczasowo 

nasze 

oczekiwania. Dajemy psu kilka sekund 

(trzy-pi

ęć  sekund)  na  rozwiązanie 

problemu.  Pocz

ątkowo  nie  przejmujemy  się,  jeżeli  pies  zrobi  kilka 

kroków do  przodu.  Nie jest  to  po

żądane, ale dopracujemy to później. 

Na  razie  wa

żne  jest,  żeby  usiadł  (pracujemy  tylko  nad  jednym 

kryterium  na  raz!).  Mo

żemy  stanąć  przy  ścianie,  jeśli  chcemy 

zapobiec  odsuwaniu  si

ę  psa w bok. Kiedy pies już  coraz lepiej siada 

obok  nas,  stopniowo  zwi

ększamy  wymagania  i  klikamy  prostsze 

siady,  krzywe  pomijaj

ąc  milczeniem.  Kiedy  siada  prosto,  zaczynamy 

pracowa

ć nad szybkością reakcji. Dążymy do natychmiastowej reakcji 

na komend

ę

fot. Sara Olechowska 

 

Siadanie z marszu

background image

Sygnał optyczny  

Mo

żemy  nauczyć  psa  siadania  nie 

tylko  na  komend

ę,  ale  również  na 

sygna

ł  optyczny.  Przydaje  się  to 

szczególnie  w  wypadku  pracy  na 

odleg

łość. 

Pies 

łatwiej  reaguje  na  ruch  niż  na 

s

łowo. 

Reakcja 

na 

ruch 

jest 

naturalnym 

zachowaniem 

psa, 

poniewa

ż 

jest 

zwi

ązana 

ze 

zdobywaniem  po

żywienia  (drapieżnik 

musi  zawsze  zwraca

ć  uwagę  na  ruch 

swojego potencjalnego obiadu). 

Osoby 

przygotowuj

ące 

psa 

do 

egzaminu PT  1, mog

ą  wybrać sygnały 

optyczne lub  s

łowne do ćwiczenia zmian pozycji na odległość. Warto 

nauczy

ć  psa  obu  sposobów  wydawania  komendy  i  do  egzaminu 

wybra

ć ten, na który nasz pies reaguje lepiej. 

Je

śli  uczyliśmy  siadu  metodą  naprowadzania,  właściwie  już  mamy 

sygna

ł optyczny. Jest nim podniesienie ręki nad głową psa. Stopniowo 

dopracowujemy  (zmieniamy  i  zmniejszamy)  ten  sygna

ł,  podnosząc 

r

ękę  (zawsze  tą  samą)  zgiętą  w  łokciu  do  góry,  otwartą  dłonią 

zwrócon

ą w stronę psa (jak do przysięgi). Aby dodać sygnał optyczny 

do  wyuczonej  komendy,  dajemy  znak  r

ęką  bezpośrednio  przed  jej 

wypowiedzeniem.  Po  pewnym  czasie  (20-50  powtórze

ń,  wcześniej w 

wypadku  psa  naprowadzanego  na  siad)  zwierz

ę  zacznie  siadać  na 

sam znak r

ęką i komenda słowna nie będzie już konieczna. 

 
Problemy z siadem 

l

Kiedy pies podskakuje do smako

łyka, zamiast usiąść 

Najcz

ęściej  dzieje  się  tak  dlatego,  że  trzymamy  smakołyk  zbyt 

wysoko. Obni

żamy rękę ze smakołykiem. 

 

l

Pies cofa si

ę, zamiast usiąść 

Zwykle  oznacza  to, 

że  przesunęliśmy  smakołyk  zbyt  daleko  do  tyłu. 

Staramy  si

ę  trzymać  go  wyżej,  bardziej  z  przodu.  Możemy  też 

tymczasowo  ustawi

ć  się  tak,  żeby  pies  miał  za  sobą  ścianę,  co 

uniemo

żliwi cofanie. 

fot. Matthew Waldoch 

 

Sygnał optyczny "siad"

background image

l

Pies siada jak szczeniak (a nie jest szczeniakiem). 

Je

śli  pies  siedzi  bardziej  na  plecach,  z  tylnymi  nogami  wysuniętymi 

mocno  do  przodu,  naprowadzamy,  przesuwaj

ąc  smakołykiem  nad 

nosem, nieco do góry, tak aby musia

ł się do niego troszkę wyciągnąć, 

tym samym poprawiaj

ąc pozycję "siad". 

 

l

Pies  w  jakim

ś  momencie  nie  wykonuje  ćwiczenia  mimo  wydania 

komendy.  

Nie robimy nic. Mo

żemy zrobić smutną 

min

ę.  Nic  się  nie  stało,  pies  stracił 

mo

żliwość  zarobienia  nagrody  i  nic 

wi

ęcej. Jego strata. Jeżeli np. zdarzyło 

si

ę to przy rzucaniu piłeczki, po prostu 

przez  chwil

ę  nie  rzucamy.  Jeżeli 

zdarzy

ło  się  to  trzy  razy,  zabieramy 

pi

łeczkę i tego dnia już nie bawimy się 

ni

ą z psem. 

Je

żeli  zdarzyło  się  to  przy  karmieniu, 

nie  stawiamy  psu  miski  przez  kilka 

sekund,  poczym  próbujemy  znowu.  Je

śli pies nie siada na komendę, 

gdy  kto

ś  chce  się  z  nim  przywitać,  osoba  ta  cofa  się,  a  po  chwili 

podchodzi i próbuje od nowa. 

 

l

Zbyt wiele razy musimy robi

ć smutną minę. 

Mo

żemy  wyciągnąć  wniosek,  że  pies  nie  skojarzył  jeszcze 

dostatecznie  komendy  z  siadaniem  i  musimy  nad  tym  wi

ęcej 

popracowa

ć, cofając się nieco w szkoleniu. Karanie za niewykonanie 

ćwiczenia  nie  jest  wyjściem,  błąd  leży  wyłącznie  po  stronie 

nauczyciela. 

 

fot. Dagmara Strumi

ńska 

 

Siad

UWAGI REKSIKA 

Siadanie  jest  bardzo  naturaln

ą  czynnością 

prawie ka

żdego pieska. Gdy raz zrozumiemy na 

czym  cz

łowiekowi  zależy,  będziemy  bardzo 

ch

ętnie  wykonywać  to  ćwiczenie.  Potrafimy 

siada

ć  wręcz  z  naciskiem,  jeżeli  tylko  nie 

b

ędziemy  ignorowani.  Niektórzy  właściciele  nie 

doceniaj

ą 

takiego 

pi

ęknego 

wykonania 

ćwiczenia i nie zwracają na nas wtedy uwagi. 

 

 

background image

Gdyby  zwracali  cz

ęściej,  siedzielibyśmy  z 

rado

ścią,  zamiast  skakać  na  babcię,  nie 

ub

łocilibyśmy Pani łapami, nie przewrócilibyśmy 

dziecka.

background image

4.7  Waruj

Warowanie 

jest 

niezmiernie 

przydatnym 

ćwiczeniem, 

natychmiastowe 

warowanie 

na 

odleg

łość  może  psu  nawet  uratować 

życie (może go np. powstrzymać przed 

wbiegni

ęciem na ruchliwą ulicę). 

Jest  to  jedno  z  obowi

ązkowych 

ćwiczeń  na  zawodach  i  egzaminach  z 

pos

łuszeństwa,  ale  także  nieocenione  ćwiczenie  dla  psa  domowego, 

daj

ące nam nad nim większą kontrolę. 

Po

łączenie warowania z siadaniem (pies na zmianę wykonuje "siad" i 

"waruj") to tzw. psie pompki. 

 
Początkowa nauka 
Cel 

ćwiczenia: 

l

zaj

ęcie pozycji leżącej na odległość 

 
Wyłapanie warowania 
Warowanie  mo

żemy  wyłapać  podobnie jak siadanie.  Pies kładzie się 

bardzo  cz

ęsto.  Czekamy  na  ten  moment,  klikamy  i  nagradzamy  w 

chwili,  gdy  pies  zaczyna  si

ę  kłaść,  lub  kiedy  dotknął  ciałem  podłogi. 

Jest to doskona

łe warowanie na użytek domowy - w naturalnej pozycji 

spoczynkowej. 

W  tym  wypadku  nie  musimy  nic  kszta

łtować,  tylko  powtarzać 

dostatecznie  cz

ęsto,  aż  pies  sam,  z  nadzieją  na  nagrodę,  będzie 

ofiarowywa

ł pozycję leżącą. 

Komend

ę "waruj" dodajemy, kiedy jesteśmy pewni, że pies się położy. 

Pocz

ątkowo  dajemy  komendę  w  momencie,  gdy  pies  zaczyna  się 

k

łaść  (ale  jeszcze  nie  leży),  klikając  zaraz  po  wydaniu  komendy. 

Potem  dajemy komend

ę  coraz wcześniej, klikamy i nagradzamy, gdy 

pies si

ę kładzie. Jak poprzednio, 20-50 powtórzeń hasła w powiązaniu 

z zachowaniem, pozwoli psu po

łączyć obie rzeczy. 

 
Naprowadzenie i kształtowanie warowania  
Osoby 

przygotowuj

ące 

psa 

do 

zawodów  b

ędą  dążyły  do  tego,  by 

warowanie wygl

ądało nieco inaczej, do 

warowania tzw. sk

ładanego do tyłu. 

fot. Jacek P

ączek 

 

Waruj zostań

background image

Pies  nie  le

ży  na  boku,  ale  w  pozycji 

sfinksa,  z  tylnymi  nogami  u

łożonymi 

równolegle  pod  tu

łowiem  i  przednimi 

wyci

ągniętymi  do  przodu.  Kładąc  się,  najpierw  ugina  przednie 

ko

ńczyny,  dopiero  w  następnej  kolejności  tylne.  Warując  w  ten 

sposób,  nie  przesuwa  si

ę  do przodu,  ale pada jak zastrzelony, nieco 

do ty

łu. 

Mo

żemy uzyskać takie warowanie, naprowadzając psa smakołykiem. 

Najlepiej zacz

ąć z pozycji stojącej, później ćwicząc także z siedzącej. 

Nie zaczynamy z siedz

ącym psem, gdyż to by mogło go zachęcić do 

wyci

ągnięcia  przednich  łap,  a  tego  nie  chcemy.  Chcemy,  żeby  pies 

po

łożył się do tyłu, a przednie łapy pozostały w miejscu. 

Trzymaj

ąc  smakołyk  w jednej  ręce, kliker w  drugiej, pokazujemy  psu 

smako

łyk i obniżamy go do podłogi między jego przednie łapy, blisko 

klatki  piersiowej  (nie  przed  psa, 

żeby  nie  wyciągał  się  do  przodu). 

Zamykamy  smako

łyk  w  dłoni  tak,  aby  pies  nie  mógł  go  wydostać, 

pozwalaj

ąc jednak żeby kawałeczek wystawał i nęcił psa. 

Nie  zwracamy  uwagi  na 

żadne  próby  wydostania  smakołyka, 

podgryzanie,  drapanie  itp.  Czekamy  na  pierwszy  ruch  w  stron

ę 

warowania,  je

żeli  pies  opuści  głowę  jak  do  położenia  się  -  K/S.  Gdy 

ugnie  przednie 

łapy,  K/S.  W  następnym  etapie  czekamy  na  ugięcie 

tylnych 

łap i opuszczenie zadu. Manewrujemy kąskiem tak długo, jak 

d

ługo  jest  to  konieczne.  Utrzymujemy  cały  czas  uwagę  psa  na 

smako

łyku,  odsłaniając  go  nieco,  ruszając  lekko  ręką  itp.  Gdy  tylko 

pies si

ę położy - K/S. 

Po jakim

ś czasie nasz pupil będzie kładł się do tyłu, gdy tylko zniżymy 

r

ękę  ze  smakołykiem.  Wówczas  wykonujemy  taki  sam  gest,  ale  bez 

smako

łyka  w  ręce.  Klikamy,  gdy  pies  się  położy,  a  smakołyk 

podajemy  np.  z  pude

łka  stojącego  na  stole  obok.  Naprowadzamy 

warowanie gdy pies znajduje si

ę przed nami jak i obok nas, w pozycji 

przy nodze. 

Nie uczymy warowania i siadania w jednej sesji. 

Ćwiczenia te są zbyt 

podobne  do  siebie  z  punktu  widzenia  psa  i  nale

ży  je  rozdzielić. 

Mo

żemy pracować nad kilkoma rzeczami w jednej sesji, ale starajmy 

si

ę,  aby  nie  były  zbyt  podobne.  Możemy  ćwiczyć  jednocześnie  np. 

siadanie  i  targetowanie,  warowanie  i  przywo

łanie,  ale  nie  siadanie  i 

warowanie.  

fot. Matthew Waldoch 

 

Naprowadzenie warowania

background image

Sygnał optyczny  

Przesuwanie  r

ęki  z  góry  na  dół  przed 

psem  staje  si

ę  początkiem  naszego 

sygna

łu 

optycznego. 

Mo

żemy 

wymy

śleć  dowolny  sygnał,  najłatwiej 

jest  jednak  po  prostu  zmieni

ć  i 

dopracowa

ć 

gest, 

którym 

naprowadzali

śmy  psa  do  pozycji 

"waruj". Taki sygna

ł stosujemy z psem 

przy  nodze.  Dajemy  go  praw

ą  ręką, 

d

łonią  zwróconą  do  psa,  lekko 

przecinaj

ąc  powietrze  kantem  dłoni  z 

góry  na  dó

ł.  Im  mniejszy  sygnał  na 

który  pies  reaguje,  tym  bardziej 

profesjonalnie ca

łe ćwiczenie wygląda. 

Dochodzimy do tego stopniowo, powoli 

zmniejszaj

ąc  sygnał  i  prostując  się 

(naprowadzanie zmusza nas do pochylania si

ę nad psem). Kiedy pies 

k

ładzie się na sygnał ręką gdy nasze ciało jest pochylone nad nim, to 

nie  znaczy, 

że  będzie  rozumiał  ten  sygnał  gdy  staniemy 

wyprostowani.  Wygl

ądamy  wtedy  zupełnie  inaczej  dla  psa.  Pozycja 

naszego  cia

ła  staje  się  częścią  komendy.  Dlatego  prostujemy  się 

powoli, daj

ąc komendę w każdej fazie prostowania i nagradzając psa 

za  warowanie.  W  wypadku  nauki  przez  naprowadzanie,  sygna

ł 

optyczny  cz

ęsto  jest  już  utrwalony,  zanim  dodamy  komendę.  Aby 

doda

ć  komendę,  należy  ją  wypowiedzieć  bezpośrednio  przed 

podaniem  sygna

łu  optycznego.  Jak  zwykle,  dodawanie  komendy 

zaczynamy,  gdy  jeste

śmy  przekonani,  że  pies  się  położy.  Z  czasem 

zwierz

ę  zacznie  reagować  na  samą  komendę.  Na  odległość  sygnał 

optyczny  musi  by

ć  nieco  większy  i  bardziej  oddalony  od  ciała,  żeby 

by

ł  dobrze  widoczny  dla  psa  i  nie  zlewał  mu  się  z  naszą  sylwetką, 

zarówno  w  cieniu  jak  i  w  s

łońcu.  Może  to  być  wyprostowana  ręka 

(zawsze  t

ą  samą)  uniesiona  pionowo  do  góry,  dłonią  zwróconą  do 

psa. 

 
Generalizowanie warowania 
Tak  jak  w  wypadku  siadania,  dajemy  psu  komend

ę  do  warowania  w 

żnych sytuacjach i włączamy do zabawy rodzinę. W trakcie zabawy, 

przed karmieniem zanim psa pog

łaszczemy itd

fot. Matthew Waldoch 

 

Sygnał optyczny "waruj"

pl/

background image

Je

śli pies trzy razy pod  rząd  nie zareaguje  na  komendę,  oznacza to, 

że musimy nieco cofnąć się w szkoleniu i wykazać więcej cierpliwości. 

Czasem  wystarczy  zmieni

ć  pozycję  o  krok,  odwrócić  się  w  inną 

stron

ę. Robimy wszystko, aby pies mógł odnieść sukces. Nie dajemy 

psu  mo

żliwości  ćwiczenia  niewykonywania  komendy,  tylko  tak 

aran

żujemy sytuację, żeby pies się położył. 

W  tej  fazie  nauki  komend

ę  warowania  dajemy  tylko  wtedy,  gdy  pies 

jest blisko nas. 

 
Przyspieszanie  reakcji  na  komendę  i  nauka  warowania  na 
odległość
 
Podobnie  jak  przy  nauce  innych  zachowa

ń,  dążymy  do  prawie 

zerowej przerwy mi

ędzy wydaniem komendy a reakcją psa. 

Je

żeli  pies  kładzie  się  średnio  po  pięciu  sekundach  (mierzymy  czas 

podczas  kilku 

ćwiczeń,  licząc:  jeden  piesek,  dwa  pieski,  trzy  pieski 

itd.),  zaczynamy  nagradza

ć  tylko  te  warowania,  które  następują  po 

czterech  sekundach.  Kiedy 

średnia  obniży  się  do  czterech  sekund, 

zaczynamy nagradza

ć tylko te po trzech sekundach itd., aż stopniowo 

dojdziemy  do  natychmiastowej  reakcji  na  komend

ę.  Zbyt  wolne 

warowania  po  prostu nie s

ą  nagradzane, nic więcej. Jeżeli nasz pies 

nie  by

ł  uczony  poprzednio  warowania  z  użyciem  przymusu  i  nie  ma 

nawyku  powolnej  reakcji  na  komend

ę,  zwykle  nie  będziemy  musieli 

nad  tym  osobno  pracowa

ć.  Szybkość  reakcji  będzie  wbudowana  od 

pocz

ątku  w  ćwiczenie.  Gdy  uczymy  psa  w  motywujący  sposób, 

szybkie wykonywanie komend rozci

ągnie się na wszystkie ćwiczenia. 

Gdy  reakcja  na  polecenie  ju

ż  jest  natychmiastowa,  zaczynamy 

zwi

ększać  dystans, z jakiego podajemy psu komendę  do warowania. 

Jak zwykle robimy to stopniowo, za ka

żdym razem nieznacznie (o 20 

cm)  zwi

ększając  odległość.  Nie  wymagamy  od  psa,  aby  od  razu 

wykona

ł polecenie z odległości 10 m, ale uczymy go tego stopniowo.

l/

background image

Psie pompki 

Gdy  pies  ma  dobrze  opanowane  siadanie  i  warowanie  (ka

żda 

umiej

ętność uczona osobno), możemy zacząć uczyć rozróżniania tych 

pozycji.  Dajemy  komendy  na  zmian

ę.  Warowanie z pozycji siedzącej 

jest  proste.  Je

śli  pies  ma  początkowo  kłopoty  z  siadaniem  z  pozycji 

le

żącej  -  pokazujemy  mu  smakołyk  nad  jego  głową  i  w  ten  sposób 

naprowadzamy  do  pozycji  siedz

ącej.  Ćwiczymy  "psie  pompki"  kilka 

razy pod rz

ąd, w różnych miejscach i okolicznościach. "Siad", "waruj", 

"siad",  "waruj"  itd.,  klikamy  i  nagradzamy  prawid

łowe  wykonanie 

ka

żdego ćwiczenia. 

Sesje  jak  zwykle  robimy  krótkie, 

żeby  nie zniechęcić  początkującego 

psa. 

Pocz

ątkowo  pies nie  zawsze  będzie  pewny, która komenda oznacza 

które  zachowanie.  Nie  przejmujemy  si

ę  tym,  tylko  pomagamy  psu 

znale

źć prawidłową pozycję na daną komendę, dając ją jeszcze raz i 

naprowadzaj

ąc psa na odpowiednią pozycję. Im częściej będziemy to 

ćwiczyć,  tym  szybciej  pies  zacznie  rozróżniać  te  zachowania  ze  stu 

procentow

ą pewnością. 

Pies  nie  wybiera  celowo  b

łędnego zachowania, tylko nie zawsze jest 

pewny  co  ma  zrobi

ć. Nie wolno nam się denerwować  jeżeli pies zbyt 

wolno  si

ę  uczy. Zwykle jest to spowodowane naszą nieumiejętnością 

jasnego wyja

śnienia zwierzęciu o co nam chodzi. 

 

 
Problemy z warowaniem 

l

Kiedy pies naprowadzany smako

łykiem nie chce się położyć. 

Manewrujemy 

smako

łykiem  w  taki  sposób,  aby  utrzymać 

zainteresowanie  psa.  Smako

łyk  trzymamy  blisko  podłogi,  zmieniając 

jego  pozycj

ę bliżej i dalej od psa, aż pies się położy. Jeśli nadal są z 

tym problemy, mo

żemy usiąść na podłodze z wyciągniętymi nogami i 

pokaza

ć psu smakołyk pod lekko uniesioną nogą. Żeby go dosięgnąć, 

pies  b

ędzie  musiał  się  choć  częściowo  położyć.  Klikamy  to  i 

kszta

łtujemy całkowite położenie się. W taki sam sposób można użyć 

niskiego  stolika.  Staramy  si

ę  jednak  jak  najszybciej  pozbyć 

dodatkowej pomocy. 

Nigdy  nie  zapominajmy,  że  praca  dla  psa  ma  być 
zabawą,  a  przyjemnością  zarówno  dla  psa  jak  i 
właściciela.

pl/

background image

l

Kiedy pies siada, zamiast si

ę położyć. 

Robimy  smutn

ą  minę  i  próbujemy  jeszcze  raz.  Często  pomaga 

zmiana  pozycji  przewodnika.  Je

żeli  to  nie  skutkuje,  naprowadzamy 

psa smako

łykiem, potem próbujemy jeszcze raz bez naprowadzania. 

 

l

Kiedy pies nie reaguje na sygna

ł optyczny. 

Zmieniamy  sygna

ł  optyczny  stopniowo  z  ruchu  naprowadzającego 

smako

łykiem, do ruchu ręką w wyprostowanej pozycji. Jeżeli pies nie 

reaguje  na  sygna

ł  w  wyprostowanej  pozycji,  schylamy  się  nieco,  jak 

poprzednio, zni

żamy rękę itd. 

 

l

ćwiczeniu warowania na odległość, pies przesuwa się do przodu 

po wydaniu komendy lub podchodzi do nas i k

ładzie się przed nami. 

Psy  zwykle  sobie  kojarz

ą  przewodnika  z  ćwiczeniem.  Waruje  się  tu, 

gdzie jest przewodnik. Po klikni

ęciu za warowanie, możemy smakołyk 

rzuci

ć  do  tyłu  za  psa,  aby  musiał  wstać  i  cofnąć  się  po  niego. 

Oczekuj

ąc  nagrody  z  tyłu,  pies  będzie  chętniej  pozostawał  dalej  od 

przewodnika,.  Uzmys

łowi  mu  to,  że  aby  zostać  nagrodzonym  nie 

trzeba  by

ć  tuż  przy  przewodniku,.  Nagroda  jest  za  wykonanie 

ćwiczenia tam gdzie się stoi, nie za pozycję obok przewodnika. 

 

UWAGI REKSIKA 
Warowanie  mo

że  się  szybko  stać  jednym  z 

naszych  ulubionych  zachowa

ń,  szczególnie 

je

żeli  będzie  używane  w  zabawie.  Bardzo 

lubimy  polowanie  na  pi

łeczkę  w  nagrodę  za 

warowanie.

 

 

background image

4.8  Stój

Pozycja  stoj

ąca  jest  wymagana  na  egzaminie  PT1,  na  wystawach 

bardzo przydatna w domu podczas piel

ęgnacji, kąpieli, u weterynarza, 

kiedy jest mokro na dworze i nie chcemy, 

żeby pies siadał itd. 

 
Początkowa nauka 
Cel 

ćwiczenia: 

l

zaj

ęcie pozycji stojącej na komendę i sygnał optyczny 

 
Wyłapywanie i kształtowanie pozycji stój 
Gdy  tylko  widzimy, 

że  pies  stoi  w  swobodnej,  ale  równej  postawie, 

klikamy  i  nagradzamy.  Nagradzanie  danego  zachowania  spowoduje, 
że  będzie  ono  coraz  częściej  powtarzane  i  pies  zacznie  nam  je 
świadomie ofiarowywać,  aby  dostać  nagrodę.  Pozycja,  którą  chcemy 

wy

łapać,  to  przednie  łapy  równo  obok  siebie,  wyprostowane, 

bezpo

średnio  pod  klatką  piersiową.  Tylne  także  równo  obok  siebie, 

wysuni

ęte do tyłu nieco poza nasadę ogona. Pies musi wyglądać w tej 

pozycji  harmonijnie,  sta

ć  pewnie,  tak aby  nie dążył  do  przestawienia 

łap  (co  nastąpi  wcześniej  czy  później,  jeżeli  nie  są  one  równo 

ustawione  i  pozycja  psa  nie  zapewnia  mu  poczucia  równowagi). 

Wy

łapanie  pozycji  stojącej  może  być  nieco  trudniejszym  ćwiczeniem 

ni

ż  np.  siadu,  gdyż  jest  to  pozycja  tak  naturalna,  że  pies  nie  zdaje 

sobie sprawy, 

że robi coś specjalnego gdy stoi. 

 
Naprowadzanie pozycji stój 
Zaczynamy  naprowadzanie  stawania  z  pozycji  siedz

ącej  "do  tyłu". 

Pies  podrywa  tylne  nogi  do  pozycji  stoj

ącej  (czasem  z  podskokiem), 

nie poruszaj

ąc przednich łap. 

Nauk

ę  rozpoczynamy  stojąc  obok  psa  (z  jego  prawej  strony), 

trzymaj

ąc  smakołyk  w  ręku  i  przesuwając  go  w  stronę  środka  klatki 

piersiowej  czworonoga  (mi

ędzy jego przednimi łapami), trochę w dół, 

je

żeli  trzeba  (ale  nie  za  nisko,  żeby  pies  się  nie  położył).  Żeby 

dosi

ęgnąć  smakołyka  pies  będzie  musiał  wstać  (na  razie  nie 

zwracamy  uwagi,  w  jaki  sposób  to  zrobi).  Klikamy  natychmiast,  gdy 

pies  si

ę  zaledwie  ruszy w  celu wstania  i  pozwalamy  zjeść  smakołyk. 

Jak zwykle w pocz

ątkowej fazie nauki, nic nie mówimy. 

Ćwiczymy  w  ten  sposób  wiele  razy,  aż  pies  będzie  wstawał 

natychmiast, gdy tylko przesuniemy r

ękę ze smakołykiem między jego 

przednie 

łapy.  Potem  zniżamy  rękę  już  bez  smakołyka,  klikając  i 

background image

nagradzaj

ąc wstawanie. 

Je

śli  dajemy  na  początku  nauki  wstawania  komendę  "siad"  - 

nagradzamy  cz

ęsto  również  siadanie,  żeby  nie  zmniejszyć 

atrakcyjno

ści  tego  ćwiczenia,  szczególnie  jeżeli  nie  jest  jeszcze 

solidnie opanowane 

Je

żeli nie zależy nam, żeby pies wstając nie posunął się ani o kroczek 

do  przodu,  mo

żemy  naprowadzić  go  "do  przodu",  używając  targetu 

(nasz kijek do targetowania, palec lub otwarta d

łoń, jeżeli pies umie je 

targetowa

ć)  lub  smakołyka  w  ręku.  Stajemy  po  prawej  stronie 

siedz

ącego  psa,  przed  jego  nosem  umieszczając  target  w  taki 

sposób,  aby  pies  musia

ł  się  do  niego  wyciągnąć.  Odsuwamy  target 

powoli coraz dalej, aby pies musia

ł w końcu do niego wstać, ale nie za 

daleko, 

żeby nie przesunął się więcej niż o krok do przodu. Klikamy i 

nagradzamy  go  natychmiast,  gdy  tylko  zaczyna  wstawa

ć.  Kiedy 

wstaje ju

ż regularnie, opóźniamy nieco kliknięcie, dążąc do klikania za 

efekt ko

ńcowy - pozycję stojącą. 

background image

Wprowadzenie sygnału optycznego i komendy  

Kiedy  pozycja  stoj

ąca  jest  już  dobrze 

utrwalona i ch

ętnie ofiarowywana - lub 

te

ż 

łatwo 

naprowadzana 

bez 

smako

łyka  w  ręku  -  wprowadzamy 

komend

ę,  którą  wypowiadamy  w 

chwili, gdy pies zaczyna wstawa

ć. 

Je

śli uczyliśmy pozycji stojącej metodą 

naprowadzania,  mamy  ju

ż  sygnał 

optyczny  (nasz  naprowadzaj

ący  ruch 

r

ęką),  który  możemy  nieco  zmienić  i 

dopracowa

ć.  Bezpośrednio  przed  tym 

sygna

łem dajemy komendę "stój". 

Sygna

łem  optycznym  w  pozycji  przy 

nodze,  mo

że być przeniesienie prawej 

d

łoni dolną  krawędzią równolegle do podłoża, zwróconej wewnętrzną 

stron

ą  do  psa  i  zatrzymanie  jej  przed  jego  nosem  przez  sekundę 

(jakby

śmy chcieli zatrzymać psa dłonią). 

Pocz

ątkowo zatrzymujemy tam rękę dłużej, ale w miarę nauczenia się 

przez psa tego sygna

łu, skracamy czas zatrzymania ręki. 

Sygna

ł  "stój"  na  odległość  to  wyprostowana  ręka  (zawsze  ta  sama)

wyci

ągnięta w bok pod kątem 45 stopni, wnętrzem dłoni zwrócona do 

psa. 

Sygna

ł  lub  komendę,  których  dopiero  chcemy  nauczyć,  dajemy 

bezpo

średnio przed sygnałem lub komendą, którą pies już zna. 

 
Doskonalenie pozycji stój 
Kiedy  pies  potrafi  ju

ż  stanąć  na  komendę,  zaczynamy  kształtować 

b

łyskawiczną  reakcję  na  polecenie  i  stanie  przy  nodze  we  właściwej 

postawie.  Pracujemy  tylko  nad  jednym  elementem  pozycji  na  raz, 

chwilowo  obni

żając  inne  wymagania.  Jeżeli  pracujemy  nad 

prawid

łową  postawą,  nie  zwracamy  uwagi  na  szybkość  reakcji. 

Nagradzamy  psa  tylko  wtedy,  gdy  stoi  przy  nodze  równo,  lub 

kszta

łtujemy  właściwą  pozycję,  nagradzając  coraz  bliższe  naszych 

oczekiwa

ń wykonanie ćwiczenia. 

Pracujemy  osobno  nad  stawaniem  przed  nami  i  stawaniem  przy 

nodze. 

Je

żeli pies łatwo staje przy nodze, a ma kłopoty gdy stoi przed nami, 

zmieniamy  pozycj

ę  wobec  psa  stopniowo.  Ćwiczymy  wstawanie  z 

fot. Matthew Waldoch 

 

Sygnał "stój" na odległość

pl/

background image

psem  przy  nodze,  potem  pod  ma

łym  kątem,  potem  większym,  aż  do 

stania  naprzeciwko  psa.  Pies  nie  powinien  nawet  zauwa

żyć,  że  coś 

si

ę zmienia w naszej pozycji. 

Za  wyj

ątkowo  dobrze  wykonane  ćwiczenie,  dajemy  wyjątkowe 

nagrody.  Mo

że  to  być  np.  kilka  smakołyków,  jeden  po  drugim  (lepiej 

da

ć  kilka  niż  jeden  duży),  bardziej  wartościowe  kąski  lub  inne 

niespodzianki. 

 
Stawanie z marszu  

Stawania z marszu uczymy psa wtedy, 

kiedy  ju

ż  błyskawicznie  staje  na 

komend

ę w miejscu. 

Id

ąc z psem po lewej stronie, stajemy i 

dajemy 

sygna

ł 

optyczny 

"stój". 

Klikamy,  gdy  tylko  pies  si

ę  zatrzyma 

na  widok  naszej  r

ęki,  zanim  zdąży 

usi

ąść.  Możemy  iść  wzdłuż  ściany, 

żeby  uniemożliwić  psu  odsuwanie  się 

w  bok  i  tym  samym  pokaza

ć  mu,  że 

nagrody  s

ą  również  za  stanie  w  takiej 

pozycji.  Je

śli  zdąży  usiąść,  robimy 

smutn

ą minę i próbujemy jeszcze raz, tym razem starając się szybciej 

klikn

ąć. Jeśli trzy razy musimy zrobić smutną minę, następnym razem 

naprowadzamy  psa  do  pozycji  stoj

ącej  z  siadu,  jak  poprzednio. 

Ćwiczymy w wielu sytuacjach, klikając i nagradzając  ładną  postawę i 

szybki czas reakcji na komend

ę.

fot. Matthew Waldoch 

 

Sygnał "stój" przy nodze

l/

background image

Problemy ze stawaniem 

l

Pies nie wstaje mimo usilnych manewrów naprowadzaj

ących ręką 

Dla  niektórych  psów  taka  pozycja  r

ęki  nie  wystarczy  do  poderwania 

ich.  Musimy  wtedy  znale

źć  inną  pozycję,  żeby  zachęcić  psa  do 

wstania.  Mo

żemy  spróbować  prowadzić  rękę  bokiem,  w  stronę  uda 

psa.  Próbujemy  ka

żdej  pozycji  ręki,  żeby  tylko  uzyskać  poderwanie 

si

ę  zwierzęcia.  Nie  podnosimy  psa  dotykając  ręką  pod  brzuchem. 

Chcemy, 

żeby  pies  sam  wpadł  na  pomysł  wstania,  bez  pomocy 

fizycznej z naszej strony. 

 

UWAGI REKSIKA 

Stanie nie jest takie proste dla nas jak siadanie 

czy  warowanie.  Czasem  zapominamy, 

że 

robimy  co

ś  konkretnego  jak  stoimy  i  łatwo  jest 

nam zmieni

ć pozycję. Z żadnym szkoleniem nie 

nale

ży  się  spieszyć,  ale  szczególnie  ze 

staniem, 

żebyśmy  mogli  dobrze  zrozumieć  co 

jest od nas wymagane.

 

 

background image

4.9  Zostań

Uczenie  psa  zostawania  w

łaściwie  nie  jest  konieczne.  Jeżeli  każda 

komenda oznacza "przyjmij okre

śloną pozycję do czasu aż dostaniesz 

inne  polecenie  albo  zostaniesz  zwolniony"  -  nie ma  potrzeby  uczenia 

"zosta

ń". 

Jest to jednak cz

ęsto używana komenda (także przeze mnie), dlatego 

zamieszczam opis jej nauczenia. 

Pozostawania  w  ró

żnych  pozycjach  (leżącej,  siedzącej  stojącej) 

uczymy w ten sam sposób. Najlepiej jednak zacz

ąć od pozycji leżącej, 

poniewa

ż psu najtrudniej jest się z niej ruszyć. 

 
Początkowa nauka 

Cel 

ćwiczenia: 

l

pozostawanie  psa  w  pozycji  "waruj",  "siad"  i  "stój"  do  czasu 

zwolnienia go 

 

Ju

ż w trakcie nauki warowania i siadania z pewnością zauważyliśmy, 

że  pies  nie  zawsze  wstawał  natychmiast  po  usłyszeniu  kliknięcia. 

Dzieje si

ę tak dlatego, że pies rozpracował, iż kliknięcie jest wynikiem 

zaj

ęcia  danej  pozycji.  Stara  się  więc  w  niej  zostać,  żeby  być  znowu 

nagrodzonym. 

Zaczynamy  nauk

ę  od  warowania  z  psem  przy  nodze.  Dajemy  mu 

komend

ę  "waruj",  klikamy  za  zajęcie  pozycji.  Smakołyk  podajemy 

natychmiast, prosto do pyska, zanim zd

ąży wstać. Bardzo żwawy pies 

b

ędzie  wstawał  szybciej,  ciężki  lub  szczeniak  wolniej.  Zostawanie 

nale

ży  do  zachowań  długotrwałych,  przy  których  pozycja  podczas 

nagradzania  jest  istotna.  Klikni

ęcie zwykle kończy zachowanie, ale w 

wypadku  zachowa

ń  trwających  dłużej,  podajemy  nagrodę  gdy  pies 

ci

ągle jest w pozycji o jaką nam chodziło. 

Je

żeli  pies  dalej  leży,  klikamy  i  nagradzamy  kilka  razy,  ciągle  w 

pozycji le

żącej. 

Stopniowo  przed

łużamy  czas  warowania  przed  kliknięciem,  nie 

klikaj

ąc  natychmiast  gdy  pies  się  położy,  ale  czekając  pół  sekundy, 

sekund

ę,  do  trzech  sekund.  Gdy  pies  zostaje  trzy  sekundy,  możemy 

zacz

ąć dodawać komendę "zostań" i sygnał optyczny. 

B

ędziemy  dążyć  do  tego,  by  pies  potrafił  pozostawać  do  dziesięciu 

minut w pozycji le

żącej i trzech minut w pozycji siedzącej, na dystans 

oko

ło  25  kroków  od  przewodnika.  Te  wymagania  możemy  sobie 

dowolnie ustali

ć, w zależności od naszych celów. Na użytek domowy 

background image

mo

żemy  wymagać  znacznie  krótszego  zostawania.  Powyższe 

wymagania  s

ą  nastawione  na  osoby  szkolące  psa  do  egzaminów 

PT1. Zawsze 

ćwiczymy trochę większy dystans i dłuższy czas niż jest 

to  wymagane  na  egzaminach.  W  pozycji  stoj

ącej  wystarczą  dwie 

minuty  (d

łużej  w  wypadku  psów  przygotowywanych  do  wystaw),  w 

odleg

łości kilku kroków od przewodnika. 

 
Sygnał optyczny 
Mo

żemy  dawać  sygnał  optyczny,  komendę  lub  oba  na  raz.  Jeżeli 

szkolimy psa z my

ślą o egzaminach, to wybieramy tylko jeden sygnał. 

W  pocz

ątkowej  fazie  nauki  uważamy,  żeby  sygnał  optyczny  nie 

zach

ęcił psa do zmiany pozycji (wstania). 

Sygna

ł optyczny w pozycji przy nodze to otwarta lewa dłoń, zbliżająca 

si

ę  na  odległość  około  pięciu  centymetrów  do  nosa  psa  i  zaraz 

zabrana.  Tak  jakby

śmy  chcieli  go  klepnąć  otwartą  dłonią  w  nos,  ale 

zatrzymujemy  si

ę  przed  nim.  Sygnał  ten  różni  się  od  sygnału  "stój" 

sposobem  pojawienia  si

ę  ręki  (tu  z  góry,  nie  z  boku)  i  dawany  jest 

lew

ą ręką, nie prawą. 

background image

Teraz  zaczynamy  przyzwyczaja

ć  psa  do  naszego  opuszczania  go. 

Pies  potrafi  ju

ż  leżeć  obok nas i pozostawać  w tej pozycji  przez  trzy 

sekundy.  Mówimy  "zosta

ń"  (lub  dajemy  sygnał  albo  komendę  i 

sygna

ł),  robimy  bardzo  mały  kroczek  prawą  nogą  do  przodu,  nie 

ruszaj

ąc  lewej.  Jeżeli  pies  nie  ruszy  się  z  miejsca,  natychmiast  K/S. 

Powtarzamy  kilka  razy,  przyzwyczajaj

ąc  psa  do  naszego  poruszania 

si

ę. Następnie, zaczynając  od  kroczka prawą  nogą,  przemieszczamy 

si

ę  przed  psa,  stając  bezpośrednio  przed  nim  (blokując  możliwość 

przesuwania  si

ę  do  przodu),  z  twarzą  zwróconą  w  jego  stronę.  Za 

utrzymanie pozycji natychmiast nagradzamy. Przesuwanie si

ę robimy 

stopniowo  i  powoli.  Po  ka

żdym  kliknięciu  wracamy  do  pozycji 

wyj

ściowej  z  prawej  strony  psa.  Pies  uczy  się  zostawać  gdy 

odchodzimy od niego i gdy wracamy, na razie na ma

ła skalę. Dobrze 

jest  nabra

ć  nawyku  odchodzenia  od  psa  zaczynając  zawsze  prawą 

nog

ą. Lewą zaczynamy gdy pies ma iść z nami, np. w chodzeniu przy 

nodze.  Ten  pozornie  drobny  sygna

ł  jest doskonale  zauważany  przez 

naszego  pupila-wzrokowca  i  da  mu  od  razu  niezb

ędną  informację, 

któr

ą zrozumie lepiej niż komendę. 

Je

żeli po trzech próbach pies nie utrzymuje pozycji, robiliśmy to zbyt 

szybko.  U

łatwiamy  nieco  ćwiczenie  -  wracamy  do  wcześniejszego 

etapu i zmniejszamy ruchy do przodu. 

Gdy  pies  potrafi  ju

ż  utrzymać  pozycję  kiedy  stajemy  przed  nim  - 

wracamy do pozycji wyj

ściowej po prawej stronie psa i dopiero wtedy 

klikamy.  Nagradzamy  zawsze  w  pozycji  le

żącej,  zanim  pies  wstanie. 

Po nagrodzeniu pies mo

że wstać i zaczniemy ćwiczenie od nowa. 

Powtarzamy  wielokrotnie.  Nie  przechodzimy  dalej,  dopóki  pies  nie 

opanuje dobrze tego etapu. 

Nie  powtarzamy  komendy.  Niewykonanie 

ćwiczenia  powoduje 

skasowanie  tej  próby  i  pies  traci  mo

żliwość  otrzymania  nagrody. 

Nast

ępne ćwiczenie da psu nową szansę na nagrodę. Do nas należy 

zaaran

żować tak sytuację, żeby pies odniósł sukces. 

Komend

ą  jest "waruj zostań", nie "waruj zostań waruj waruj mówiłem 

zosta

ń". Pies będzie reagował na taką komendę, jakiej go nauczymy! 

Je

żeli  pies  się  ruszy,  zaczynamy  od  nowa.  Kształtujemy  tylko 

klikaniem i nagradzaniem lub brakiem nagrody.  

Posuwamy  si

ę  do  przodu  bardzo  powoli,  każdy  etap  powtarzając  w 

kilku sesjach. 

Pracujemy  nad  jedn

ą  rzeczą  na  raz,  więc  albo  nad  odległością  na 

któr

ą  odchodzimy,  albo  nad  czasem  zostawania.  Gdy  zwiększamy 

background image

jedno  kryterium,  obni

żamy  inne.  Gdy  odchodzimy  dalej,  skracamy 

czas zostawania i wracamy szybciej. 

Krok  po  kroku  zwi

ększamy  odległość  (nie  oddalamy  się  od  razu  o 

kilka  metrów,  ale  stopniowo  wypracowujemy  coraz  wi

ększy dystans). 

Nie  oddalamy  si

ę  z  każdym  ćwiczeniem  coraz  dalej,  ale  czasem 

odchodzimy  dalej,  czasem  bli

żej,  żeby  pies  nigdy  nie  był  pewny  jak 

daleko  odejdziemy  tym  razem.  Czasem  jest  to  jeden  krok,  czasem 

cztery  czy  siedem  -  nie  przekraczamy  jednak  wcze

śniej wyuczonego 

dystansu.  Oddalamy  si

ę  i  zaraz  wracamy.  Nie  zwiększamy  kryteriów 

za szybko i powtarzamy dan

ą odległość wiele razy, zanim zaczniemy 

odchodzi

ć dalej. 

Gdy  pies  bez  problemu  zostaje  na  jak

ąś  odległość,  przedłużamy 

stopniowo  czas  zostawania  na  t

ą  odległość,  zaczynając  od 

natychmiastowego  powrotu  i  stopniowo  przed

łużając  czas  zanim 

wrócimy do psa.

background image

Pracujemy  tylko  nad  jednym  kryterium  na  raz.  Albo  nad  dystansem, 

albo  nad  czasem  zostawania.  Staramy  si

ę  wprowadzać  element 

niespodzianki 

do 

ćwiczeń,  niespodziewanie  skracając  czas 

pozostawania  lub  zmniejszaj

ąc  dystans.  Jeżeli  pies  się  ruszy, 

u

łatwiamy następne ćwiczenie. Powtarzamy każdy etap wiele razy. Im 

wi

ęcej  pozytywnych  doświadczeń  pies  zbierze,  tym  lepiej  pozna  to 

ćwiczenie  i  lepiej  będzie  je  wykonywał.  Powtórki  prowadzą  do 

perfekcji! 

 
Generalizowanie zostawania  
Nigdy  nie  karcimy  psa  za  poruszenie 

si

ę. 

Je

żeli 

pies 

nie 

wytrzyma, 

u

łatwiamy  mu  następne  ćwiczenie, 

staj

ąc bliżej i wracając wcześniej. 

Na  pocz

ątku  ćwiczymy  w  spokojnych, 

nie  rozpraszaj

ących  okolicznościach, 

nast

ępnie  w  coraz  trudniejszych  dla 

psa  warunkach.  W  nowej  sytuacji 

obni

żamy nieco wymagania. Nasz pies 

mo

że zostawać w domu przez dziesięć 

minut, kiedy jeste

śmy w innym pokoju, 

ale  to  nie  znaczy, 

że  kiedy  wyjdziemy 

z  nim  na  dwór,  zostanie  tak  samo 

d

ługo  obok  biegających  psów.  W 

ka

żdej 

nowej 

sytuacji 

powoli 

dopracowujemy  zostawanie.  Najpierw 
ćwiczymy,  kiedy  nie  ma  innych  psów  w  pobliżu,  potem  kiedy  są 

daleko, coraz bli

żej, następnie kiedy są blisko. Za każdym razem, jeśli 

zmienia si

ę sytuacja, obniżamy oczekiwania, tzn. kiedy psy są blisko, 

na  pocz

ątek  skracamy  czas,  na  jaki  zostawiamy  naszego 

czworonoga, a tak

że zmniejszamy odległość. 

Naszym  celem  jest  umo

żliwienie  psu  odniesienia  sukcesu,  a  nie 

prowokowanie  go  do  pope

łniania błędów,  żebyśmy  mogli  go  skarcić. 

Wprowadzamy  do  zabawy  nieformalne 

ćwiczenia  z  zostawaniem. 

Dajemy  komend

ę  "waruj zostań" zanim rzucimy psu  piłeczkę, frisbee 

czy  inn

ą  zabawkę  (patyki  nie  są  dobre  do  aportowania  -  mogą 

pokaleczy

ć  pysk  zwierzęcia  lub  uszkodzić  inną  część  ciała). 

Podnosimy  lekko  r

ękę  z  zabawką.  Jeżeli  pies  się  ruszył,  robimy 

smutn

ą minę i powtarzamy  ćwiczenie nie podnosząc  ręki  aż tak 

fot. Aleksandra 

Łojek 

 

Siad zostań

background image

wyra

źnie.  Jeżeli  pies  tym  razem  zostaje,  klikamy  (jeżeli  mamy  pod 

r

ęką  kliker)  albo  używamy  tylko  słowa  zwalniającego  z  zostawania, 

np.  "dobrze"  i  rzucamy  zabawk

ę  (lub  przeciągamy  się  nią  z  psem). 

Nasz  pupil  si

ę  nauczy,  że  dostanie  nagrodę,  gdy  wykona  ćwiczenie. 

Pocz

ątkowo  trudno jest mu się  kontrolować  wobec takiej pokusy, ale 

dlatego  zaczynamy  od  bardzo  nieznacznego  'kuszenia'  go  zabawk

ą. 

Podnosimy  r

ękę  coraz  wyżej  w  miarę  postępów,  poprzez  udawanie 

zamachu,  rzutu,  podrzucanie  zabawki  w  r

ęku.  Wprowadzamy 

zostawanie  do 

życia  codziennego.  Ćwiczymy  zanim  psa  nakarmimy, 

zanim  si

ę  z  nim  pobawimy,  zanim  wypuścimy  go  na  dwór  itd. 

Wykorzystujemy  wszelkie  atrakcyjne  dla  niego  rzeczy  i  sytuacje  do 

doskonalenia i generalizowania tego 

ćwiczenia. 

 
"Siad zostań" i "Stój zostań" 
W podobny sposób uczymy "siad zosta

ń" i "stój zostań". 

Musimy bacznie obserwowa

ć psa, aby nie przegapić momentu, kiedy 

spróbuje si

ę ruszyć, o co mu znacznie łatwiej w tych pozycjach, gdyż 

z  tych  pozycji 

łatwiej  jest  mu  wstać.  Naszym  zadaniem  jest  kliknąć, 

zanim  pies  zd

ąży  się  poruszyć  i  dostarczyć  mu nagrodę  ciągle w  tej 

samej pozycji. 

Gdy  wracamy  do  psa,  nagradzamy  go  w  pozycji  w  jakiej  go 

zostawili

śmy i dopiero potem zwalniamy słowem "dobrze".

background image

Kiedy nie należy używać komendy "zostań" 

Nigdy  nie  dajemy  psu  komendy  "zosta

ń,"  kiedy  zostawiamy  go  na 

d

łuższy  czas  (np.  wychodzimy  z  domu),  lub  kiedy  nie  możemy 

sprawdzi

ć  co  pies  robi.  Wtedy  nie  jest  to  "zostań",  tylko  pożegnanie 

si

ę z psem. 

Polecenie  "zosta

ń"  oznacza:  "nie  ruszaj  się,  wrócę  do  ciebie".  Jeżeli 

b

ędziemy  wołać  psa  do  siebie  z  pozycji  "zostań",  możemy, 

zostawiaj

ąc  go,  używać  innej  komendy,  z  tym  samym  sygnałem 

optycznym,  np.  s

łowa  "czekaj".  Jest  to  dla  psa  informacja,  że  na 

zako

ńczenie  ćwiczenia  zostanie  odwołany,  a  kiedy  usłyszy komendę 

"zosta

ń",  może  spokojnie  czekać  na  przewodnika,  bo  ten  do  niego 

wróci.  Wprowadzamy  komend

ę  "czekaj"  dopiero  wówczas,  gdy  pies 

ju

ż dobrze opanował "zostań". 

 
Problemy z zostawaniem 

l

Kiedy pies zmienia pozycj

ę, wstaje 

Prawdopodobnie zbyt szybko posun

ęliśmy się do przodu w szkoleniu. 

U

łatwiamy następne ćwiczenie (skracając dystans lub czas) i uważniej 

obserwujemy psa. Klikamy, zanim zd

ąży się poruszyć. 

Inn

ą przyczyną może być otoczenie zbyt rozpraszające w stosunku do 

aktualnych  umiej

ętności  psa.  Przenosimy  się  dalej  od  bodźców 

powoduj

ących rozproszenie. 

Nie  winimy  psa  za  nieutrzymanie  pozycji.  Korekty,  wyrzuty,  krzyki, 

ci

ągnięcie  psa  z  powrotem  na  miejsce,  zupełnie  nie  przyniosą 

po

żądanego  efektu,  za  to  są  bardzo  szkodliwe.  Spowodują  u  psa 

strach i niech

ęć do współpracy z przewodnikiem. Chwilowe obniżenie 

wymaga

ń zupełnie wystarczy i z pewnością da pożądane wyniki. 

 

UWAGI REKSIKA 
Zostawanie  jest  takim  samym 

ćwiczeniem  jak 

ka

żde inne, ale sprawia niektórym psom trochę 

k

łopotów.  Psy  które  są  niepewne  i  nie  lubią 

zostawa

ć  z  dala  od  swojego  przewodnika, 

miewaj

ą  problemy  z  zostawaniem.  Dlatego 

szczególnie wa

żne jest, żeby nie spieszyć się z 

podnoszeniem 

kryteriów. 

Wolniej 

zawsze 

znaczy lepiej!

 

 

background image

4.10  Aport

 

Aportowanie 

jest 

jedn

ą 

najprzyjemniejszych  psich  rozrywek. 

Wykorzystuje 

naturalny 

instynkt 

noszenia  przedmiotów.  U  niektórych 

psów  instynkt  ten  jest  nieco  u

śpiony 

lub  zosta

ł  stłumiony,  kiedy  pies  był 

szczeniakiem. 

Ka

żdy  pies  może 

nauczy

ć  się  poprawnie  aportować. 

Aportowanie 

jest 

obowi

ązkowym 

ćwiczeniem 

na 

zawodach 

egzaminach  z  pos

łuszeństwa,  jest  też 

dobrym  sposobem  na  wybieganie  psa 

na  ma

łej  przestrzeni,  może  być 

po

żytecznym 

zaj

ęciem 

domu 

podczas 

deszczowej 

pogody. 

Aportuj

ący  pies  jest  nieocenionym 

pomocnikiem 

dla 

osób 

niepe

łnosprawnych.  Aportowanie  jest 

przede  wszystkim  dobr

ą  zabawą  dla 

psa i przewodnika. 

 
Początkowa nauka 

Cel 

ćwiczenia: 

l

pobiegni

ęcie 

za 

aportem, 

przyniesienie  go  do  przewodnika  i 

oddanie mu do r

ęki 

 

Zaczynamy  w  taki  sam  sposób  ze 

wszystkimi  psami,  niezale

żnie  od  tego  czy  aportują  z  pasją,  czy 

wcale. 

Siadamy wygodnie i sadzamy blisko przed sob

ą psa. 

Zaczynamy  od  targetowania  aportu.  Na  aport  mo

żemy  wybrać 

kozio

łek  drewniany  lub  plastikowy,  albo  jakiś  inny  przedmiot,  który 

mo

żemy  z  łatwością  trzymać  w  ręce  podczas  gdy  pies  trzyma  go  w 

pysku. Pi

łeczka nie jest najlepsza na początek. Bierzemy aport do ręki 

i pokazujemy go psu,  umieszczaj

ąc 10 cm od jego nosa. Pies wącha 

aport lub chocia

ż spojrzy na niego natychmiast K/S Szybkość naszej 

fot. Matthew Waldoch 

 

Pies z aportem

 

 

fot. Marek Rosochacz 

 

Czekanie na rzut aportem

background image

reakcji jest bardzo wa

żna. Powtarzamy to kilka razy. Pies znający już 

targetowanie,  szybko  zrozumie  now

ą  zabawę  w  dotykanie  aportu 

nosem.  Kiedy  ju

ż  chętnie  dotyka  aportu,  nie  klikamy  pierwszego 

dotkni

ęcia,  tylko  czekamy.  Następne  będzie  mocniejsze,  K/S. 

Nast

ępnie  znowu  czekamy  z  kliknięciem.  Pies  dotknie  jeszcze 

mocniej,  albo  nawet  uderzy  z

ębami.  Klikamy  natychmiast  i  sowicie 

nagradzamy  ka

żde  dotknięcie  zębami.  Zazwyczaj  pies  zacznie 

otwiera

ć  pysk  i  dotykać  zębami,  aż  do  wzięcia  aportu  na  moment  w 

z

ęby. Nasza rola polega na klikaniu dokładnie w momencie, gdy pies 

dotyka  z

ębami  aportu,  nie  kiedy  puszcza,  bo  w  ten  sposób 

ukszta

łtujemy puszczanie! 

W  wypadku  psów,  którym  nie  przychodzi  do  g

łowy  dotknięcie  aportu 

z

ębami,  będzie  potrzebna  większa  liczba  ćwiczeń  z  targetowaniem  i 

opó

źnianiem kliknięcia. 

Musimy jednak uwa

żać, aby nie czekać zbyt długo - aż pies zupełnie 

zw

ątpi w zabawę i przestanie się angażować. Jeżeli wygląda na to, że 

wymagamy  za  du

żo  na  raz,  nagradzamy  psa  za  kilka  łatwych 

targetowa

ń i kończymy sesję. W następnej będzie lepiej. 

Na ka

żdego psa można znaleźć sposób i w końcu każdy złapie aport 

z

ębami.  Dla  wyjątkowo  niedomyślnych  psów,  można  posmarować 

środek  aportu  czymś  smakowitym  i  natychmiast  będziemy  mieli 

mo

żliwość  kliknąć  używanie  języka  i  dotykanie  zębami.  Nie 

zaczynamy jednak od takiego naprowadzania, tylko zostawiamy to na 

sam koniec. 

Zawsze klikamy, zanim pies zd

ąży upuścić aport. 

.pl/

background image

Jest  to  bardzo  istotne!  Na  "zdj

ęciu"  jakie  robimy  klikerem  musi  być 

pies trzymaj

ący aport w zębach (nieważne jak długo, "zdjęcie" robi się 

szybko), nie pies wypluwaj

ący aport. 

Jak daleko si

ę posuniemy w jednej sesji zależy od psa. Nie spieszymy 

si

ę.  Wymagamy  więcej  dopiero  gdy  pies  opanował  poprzedzający 

etap.  Niektórym  psom  zajmie  troch

ę  dłużej  samo  targetowanie,  inne 

od razu b

ędą brały aport w zęby. 

Gdy  pies 

łapie już aport zębami, dążymy do tego, aby chętnie sięgał 

po niego gdy trzymamy go nieco powy

żej psiego nosa. Pies powinien 

stara

ć się złapać aport, gdy tylko mu go pokażemy. 

Tak b

ędzie, o ile nie spieszyliśmy się zbytnio i każdy etap był sowicie 

nagradzany. 

Wi

ększość  psów  wypuści  aport  po  kliknięciu,  aby  wziąć  nagrodę. 

Je

żeli  natomiast  pies  jest  już  zawziętym  aporterem  i  w  dodatku  lubi 

ucieka

ć z aportem, ćwiczymy najpierw oddawanie. Podstawiamy rękę 

pod aport, 

żeby wpadł w naszą dłoń, ale nic nie szkodzi, jeśli spadnie 

na pod

łogę. 

Stopniowo  opó

źniamy  moment  kliknięcia  i  przedłużamy  czas 

trzymania aportu przez psa. Wyd

łużamy czas, nie spiesząc się, po pół 

sekundy.  Robimy  krótkie,  ale  bardzo  przyjemne  dla  psa  sesje. 

Nagradzamy go zaskakuj

ąco smakowitymi kąskami i kończymy sesję, 

gdy  pies  ci

ągle  ma  ochotę  się  bawić,  zostawiając  go  z  uczuciem 

niedosytu.  Po  ka

żdej  sesji  ukrywamy  aport.  To  będzie  specjalna 

zabawka,  z  któr

ą  warto  się  bawić,  gdyż  wiążą  się  z  nią  bardzo 

przyjemne, lecz krótkotrwa

łe rzeczy. Nawet wówczas, kiedy idzie nam 

bardzo  dobrze,  nie 

ćwiczymy  do  nasycenia  psa  zabawą.  Znacznie 

lepiej jest zostawi

ć pewien niedosyt. 

Stopniowo trzymamy aport  coraz  ni

żej, coraz bliżej podłogi. W końcu 

k

ładziemy  go  na  podłodze.  Jeśli  do  tej  pory  starannie 

dopracowywali

śmy  każdą  fazę  ćwiczenia,  nie  będzie  dla  psa 

trudno

ścią podjęcie aportu z podłogi. 

Potem  k

ładziemy  aport  nieco  dalej, tak  aby  pies musiał  się  do  niego 

wyci

ągnąć,  potem  jeszcze  dalej,  aby  musiał  wstać  i  podejść.  W  tej 

fazie  nauki  nie  rzucamy  aportu,  ale  zawsze  sami  k

ładziemy.  Pies 

podbiega  do  aportu  na  odleg

łość  trzech  kroków,  bierze  go  w  pysk  - 

K/S.  Odej

ście  od nas i podejście  do aportu nie  będzie  nowe  dla  psa 

nauczonego  uprzednio  dotykania  targetu,  le

żącego  na  podłodze  w 

pewnej odleg

łości od nas. 

Pies  powinien  by

ć  bardzo  entuzjastyczny,  sam  dopraszać  się 

background image

aportowania, musz

ą mu się "świecić oczy" do aportu. Ten entuzjazm i 

energia  nie  wyp

ływają  jednak  od  przewodnika.  Nie  staramy  się 

rozentuzjazmowa

ć  psa,  rozbawić  go  aportowanym  przedmiotem  itp. 

To  musi  wyj

ść  od  psa.  Jeżeli  starannie  będziemy  kształtować 

aportowanie  -  taki  w

łaśnie będzie  rezultat.  Nie  ma powodu,  aby  miał 

by

ć  inny, skoro  z tym  ćwiczeniem wiążą  się  same  przyjemne  i  łatwe 

rzeczy.  Bez  zbytniej  presji  i  stresu. 

Ćwiczenie  na  żadnym  etapie  nie 

mo

że być zbyt trudne. 

Je

śli pies  był wcześniej szkolony z zastosowaniem metod  przymusu, 

nie  zaczynamy  od  nauki  aportowania,  ale  najpierw  musimy  go 

nauczy

ć  pracy  z  przewodnikiem.  Zaczynamy  od  kilku  sztuczek  i 

targetowania.

background image

Dodawanie komendy 

Kiedy  pies  ch

ętnie sięga po aport leżący na podłodze niezależnie od 

tego,  gdzie  go  po

łożymy,  dodajemy  komendę  "aport".  Komendę 

wypowiadamy  w  momencie,  gdy  pies  dobiega  do  przedmiotu. 

Nast

ępnie  stopniowo  dajemy  ją  coraz  wcześniej  i  wcześniej,  aż  do 

chwili, gdy b

ędziemy ją dawać, zanim pies pobiegnie w stronę aportu. 

Na tym etapie nauki nie ka

żemy psu zostawać, zanim położymy aport. 

Mo

żemy  psa  zatrzymać  ręką,  przywiązać,  albo  położyć  aport  tak 

daleko, jak tylko si

ęgniemy. 

Zostawanie dodamy na ko

ńcu. 

Najpierw  chcemy  wyrobi

ć  w  psie  wielką  chęć  podejmowania  aportu, 

zanim zaczniemy wymaga

ć, żeby pies się sam hamował. Mogłoby go 

to zniech

ęcić. 

 
Powrót do przewodnika  
W  tej  fazie  powinien  nast

ąpić  kolejny 

prze

łom  w  nauce  aportowania.  Do  tej 

pory 

nagradzali

śmy 

wzi

ęcie 

przedmiotu  do  pyska.  Teraz  b

ędziemy 

kszta

łtować  powrót  z  aportem  do 

przewodnika. 

Je

śli 

jeste

śmy 

szcz

ęściarzami  lub  nasz  pies  jest 

naturalnym  aporterem,  mo

że  sam  już 

wpad

ł  na  ten  pomysł.  Z  innymi  psami 

b

ędziemy 

musieli 

stopniowo 

to 

prze

ćwiczyć. 

Przed

łużamy 

bardzo 

stopniowo  czas  od  momentu  podj

ęcia 

aportu  do  klikni

ęcia.  Pies  już  wie,  że 

po  klikni

ęciu  musi  wrócić  do  nas  po  nagrodę.  Gdy  nie  klikniemy 

natychmiast  po  wzi

ęciu  aportu  w  zęby  przez  psa,  prawdopodobnie 

odwróci  si

ę  do  nas  z  aportem  w  pysku  i  może  nawet  zacznie  iść  w 

nasz

ą stronę. Nie wolno nam przegapić tego odwrócenia się do nas i 

pierwszego kroku. Klikamy i nagradzamy. 

Klikamy najpierw za ka

żde odwrócenie się w naszą stronę, następnie 

za  ka

żdy  kroczek  z  aportem  w  pysku.  Nie  spieszymy  się  do 

zachowania  ko

ńcowego.  Osiągniemy  znacznie  lepsze  efekty  gdy 

klikniemy  wi

ęcej  razy  za  samo  odwrócenie  się  do  nas,  niż  gdy 

b

ędziemy  od  razu  próbować  kliknąć  dojście  do  nas.  Pies  może  tego 

nie zrobi

ć, bo nie zapewniliśmy mu sukcesu. 

fot. Matthew Waldoch 

 

Powrót z aportem do 

przewodnika

background image

Stopniowo  klikamy  za  coraz  d

łuższy  dystans  pokonany  z  aportem  w 

nasz

ą  stronę,  aż  pies  zacznie  do  nas  przynosić  przedmiot.  Jak 

zwykle,  po  klikni

ęciu  zawsze  nagradzamy,  nie  przejmując  się 

upuszczanym wówczas aportem. 

 
Oddawanie aportu 
Uczymy oddawania aportu na komend

ę "daj". 

Oddawania dobrze jest uczy

ć niezależnie od nauki aportowania, jeżeli 

nasz  pies  nosi  co

ś  w  pysku  sam  z  siebie  (np.  zabawki). 

Wykorzystujemy  sytuacj

ę,  gdy pies trzyma coś  w pysku,  bierzemy to 

do  r

ęki  (przytrzymujemy  tylko,  nie  ciągnąc),  podstawiamy  pod  nos 

smako

łyk, przesuwając go powoli nieco w górę, w stronę oczu psa - i 

mówimy  "daj".  Klikamy  w  momencie,  gdy  pies  puszcza  trzymany 

przedmiot.  Je

śli  nie  jesteśmy  w  stanie  posłużyć  się  klikerem  (jedną 

r

ękę  mamy  zajętą  przedmiotem,  w  drugiej  trzymamy  smakołyk), 

stosujemy nasze "s

łowne kliknięcie", np. "yes," i nagradzamy. 

Po  wielu  powtórkach  pies  b

ędzie  spodziewał  się  smakołyku  po 

komendzie  "daj"  i  ch

ętnie  wypuści  przedmiot  trzymany  w  pysku  na 

sam

ą komendę. 

Nigdy  nie  nale

ży karcić  szczeniaka za noszenie czegoś  w pysku. Od 

pocz

ątku  uczymy  go  "daj"  i  w  ten  sposób  zabieramy  cenne  rzeczy, 

które  psiak  gdzie

ś  ściągnął  w  chwili  naszej  nieuwagi.  W  zamian 

pokazujemy szczeni

ęciu jego zabawkę i bawimy się z nim chwilę, aby 

uzna

ł zamianę za korzystną. 

Karcenie  za  noszenie  czegokolwiek  w  pysku  mo

że  zniechęcić 

szczeni

ę  do  aportowania  w ogóle.  Pokazujemy  mu  tylko,  że  do  tego 

celu najatrakcyjniejsze s

ą jego zabawki, a jeśli już wziął do pyska coś 

naszego, to najbardziej op

łacalne jest przyniesienie tego do nas.

background image

Je

śli  pies  upuści  aport  po  przyniesieniu  do  przewodnika,  nie 

nagradzamy  go,  tylko  czekamy.  Klikamy  natychmiast,  gdy  ponownie 

podejdzie do aportu i we

źmie go w zęby. W ten sposób pies uczy się 

trzyma

ć aport, aż usłyszy kliknięcie. Następnie podstawiamy rękę pod 

aport i mówimy "daj".  Klikamy w  chwili, gdy  pies upu

ści przedmiot do 

naszej  r

ęki.  Jeżeli  nie  złapaliśmy  upuszczonego  aportu,  nic  nie 

szkodzi.  Postarajmy  si

ę  zrobić  to lepiej następnym  razem. Zadaniem 

psa jest pu

ścić go na komendę, naszym złapać. 

Stopniowo  opó

źniamy  kliknięcie,  zbliżając  rękę  coraz  bardziej  do 

aportu.  Na  pocz

ątku  klikamy  zaraz  po  podstawieniu  ręki  pod  aport, 

potem  oczekujemy  od  psa  trzymania  aportu  coraz  d

łużej,  podczas 

kiedy  nasza  r

ęka  zbliża  się  coraz  bardziej,  aż  do  dotknięcia  aportu 

trzymanego  przez  psa.  Zbli

żanie  się  ręki  do  aportu  nie  może  być 

has

łem do puszczenia go z pyska. 

W  ko

ńcowym  etapie  przechodzimy  do  lekkiego  uderzenia  aportu 

palcami i nagradzamy mocniejsze zaci

śnięcie na nim zębów. 

Takie wariacje zabawy zapobiegn

ą upuszczeniu aportu na sam widok 

naszej r

ęki i nauczą psa czekania na komendę "daj". 

Je

śli  w  jakiejś  sytuacji  (np.  na  zawodach  lub  egzaminie)  pies, 

podekscytowany  okoliczno

ściami, zaciska zęby na aporcie i nie chce 

go  pu

ścić  na komendę  -  nie ciągniemy aportu w górę  i do siebie. To 

spowoduje  jeszcze  wi

ększy  opór  psa.  Naciskamy  aportem  w  dół,  na 

doln

ą szczękę psa i wyjmujemy wytaczając go psu z pyska. Ćwiczymy 

to kilka razy przed zawodami, 

żeby pies się przyzwyczaił. 

Oddawanie  przedmiotu  do  r

ęki  jest  najistotniejszym  punktem 

aportowania. To jest ten moment, który b

ędzie zawsze nagradzany. W 

taki  sposób  manipulujemy  nauk

ą,  aby pies dążył  właśnie do oddania 

aportu przewodnikowi. G

łównym celem aportowania nie jest pogoń za 

przedmiotem, czy podj

ęcie go, ale przyniesienie do ręki przewodnika. 

 
Podejmowanie rzuconego aportu  
Kiedy  pies  pewnie  aportuje  po

łożony 

przedmiot,  wprowadzamy  do  nauki 

nowy  element:  wyrzucenie  aportu.  Nie 

wymagamy 

od 

psa 

siedzenia 

czekania na komend

ę - pozwalamy mu 

pobiec, gdy tylko rzucimy aport. 

Nie  spieszymy  si

ę  z  wprowadzaniem 

do aportowania sztywnych regu

ł (o ile 

fot. Anna Makuch 

 

Aport niejedno ma imię

pl/

background image

w ogóle mamy taki zamiar) okre

ślonych w regulaminach zawodów czy 

egzaminów.  Dopiero  gdy  pies  bardzo  dobrze  i  z  entuzjazmem 

aportuje przez d

łuższy czas, wprowadzamy siadanie z przyniesionym 

przedmiotem  przed  przewodnikiem,  a  nast

ępnie  oczekiwanie  w 

pozycji siedz

ącej przy nodze przewodnika na komendę po wyrzuceniu 

aportu. 

Poniewa

ż pies zaczynał naukę aportowania w pozycji siedzącej przed 

przewodnikiem,  i  nie  jest  to  dla  niego  ca

łkiem  nowa  sytuacja,  nie 

powinno  by

ć  problemu  z  przyzwyczajeniem  go  do  siadania  przed 

nami  po  przyniesieniu  aportu.  Je

śli  po  usłyszeniu  "siad"  pies  upuści 

przedmiot, po prostu czekamy z klikni

ęciem, aż go znowu podejmie. 

Szybko przestanie robi

ć ten błąd. 

Nauka  czekania  na  komend

ę  podczas  wyrzucania  aportu  nie 

przedstawia  trudno

ści  w  wypadku  psa  nauczonego  wcześniej 

komendy  "zosta

ń",  zwłaszcza  jeżeli  ćwiczyliśmy  to  również  w 

zabawie,  rzucaj

ąc  psu  zabawki.  Jeżeli  czworonóg  potrzebuje 

powtórki,  dajemy  komend

ę  "siad  zostań"  i  kładziemy  aport  bardzo 

blisko,  na  odleg

łość  jednego  kroku,  żeby  zbytnio  nie  pobudzić 

instynktu  pogoni.  Klikamy  zanim  pies  si

ę  ruszy, dajemy  smakołyk  do 

pyska.  Je

żeli  ciągle  siedzi,  klikamy  i  nagradzamy  kilka  razy.  Jeżeli 

pies  si

ę  nie  ruszy,  zabieramy  aport,  stajemy  obok  psa,  klikamy  i 

nagradzamy.  Powtarzamy  kilka  razy,  zanosz

ąc  aport  początkowo  na 

niewielkie,  a  w  miar

ę  postępów  psa,  coraz  większe  odległości. 

Nagradzamy  za  zostawanie.  Aport  przynosimy  sami.  Nast

ępnie 

czasem dajemy  komend

ę "aport", czasem sami idziemy po koziołek i 

nagradzamy psa za pozostanie. Pó

źniej zaczynamy udawać rzucanie 

aportu,  nagradzamy  za  zostanie  w  miejscu.  Gdy  pies  si

ę  nie rusza  z 

miejsca,  zaczynamy  lekko  rzuca

ć  aport,  nagradzać  kilka  razy  za 

pozostanie  i  wysy

łać  psa  po  aport.  Jeżeli  pies  ma  wielka  pasję 

aportowania i smako

łyk nie jest lepszą nagrodą niż  pogoń, będziemy 

potrzebowali pomocnika, który zabierze aport gdy tylko pies si

ę ruszy 

w jego stron

ę bez komendy.

background image

Gdy pies ju

ż na ogół zostaje i nie mamy pomocnika, ale zdarzy się, że 

pobiegnie  za  aportem  bez  komendy,  robimy  smutn

ą  minę  i  po  kilku 

sekundach  próbujemy  od  nowa.  Po  trzech  pomy

łkach  kończymy 

sesj

ę. W następnej zaczynamy od umacniania "zostań" - udajemy, że 

rzucamy aport, przesuwamy go przed nosem psa, k

ładziemy go przed 

nim. Klikamy i nagradzamy za zostawanie, niezale

żnie od tego, co się 

dzieje z aportem. 

W formalnym aportowaniu, pies po oddaniu aportu wraca na komend

ę 

do  nogi  przewodnika.  Opis  powrotu  do  nogi  znajduje  si

ę  w  części 

po

święconej  formalnemu  przywołaniu.  W  trakcie  nauki  aportowania 

nie  przywo

łujemy  psa  do  nogi  zbyt  często  po  odebraniu  przedmiotu, 

żeby  nie  zaczął  wracać  do  nogi  automatycznie,  bez  komendy. 

Cz

ęściej  ćwiczymy  powrót  do  nogi  osobno  niż  razem  z  nauką 

aportowania. 

 
Problemy z aportowaniem 

l

Kiedy pies targetuje aport nosem, ale nie dotyka z

ębami 

Zdarza  si

ę,  że  niektórym  (nielicznym)  psom  nie  przyjdzie  do  głowy 

u

żywanie  zębów  do  tej  zabawy.  W  takim  wypadku  może  pomóc 

posmarowanie  lekko 

środkowej  części  aportu  np.  pasztetówką. 

Klikamy natychmiast, gdy pies dotknie aportu j

ęzykiem lub zębami. Na 

pocz

ątek  wystarczy  choćby  otworzenie  lekko  pyska.  Następnie 

zwi

ększamy stopniowo wymagania, aż do dotykania zębami i wzięcia 

aportu w z

ęby. 

 

l

Kiedy pies upuszcza aport natychmiast po wzi

ęciu go do pyska. 

Klikamy, zanim wypu

ści. Może klikaliśmy za późno i ukształtowaliśmy 

puszczanie  aportu!  Stopniowo  przed

łużamy  czas  trzymania  aportu, 

powoli  opóźniając  kliknięcie.  Lepiej  kliknąć  za  wcześnie,  zanim  pies 

dobrze z

łapał aport w zęby, niż za późno, kiedy właśnie go wypluwa. 

 

l

Kiedy pies podgryza aport 

Klikamy,  zanim  pies  zacznie  podgryza

ć.  Klikamy  selektywnie  tylko 

takie podj

ęcia aportu, w których pies trzyma aport w przedniej części 

pyska . Nie klikamy przeniesienia aportu na z

ęby trzonowe i gryzienia 

go. 

Je

żeli  mamy  z  tym  duże  problemy  i  pies  ma  już  nawyk  gryzienia 

aportu,  zaczynamy  nauk

ę  aportowania  z  mało  atrakcyjnym  do 

gryzienia  przedmiotem,  np.  z  twardego  plastiku  lub  metalu.  Staramy 

background image

si

ę  kliknąć  mocniejsze  zaciskanie  zębów  na  aporcie,  co  możemy 

osi

ągnąć  potrącając  aport  palcami,  albo  pociągając  leciutko  za 

przywi

ązaną do niego nitkę. 

 

l

Kiedy pies podejmuje aport i ucieka z zasi

ęgu przewodnika. 

Nigdy nie gonimy psa. Zaczynamy naukę z bliska, żeby uniknąć takiej 
sytuacji.  Nie  rzucamy  aportu  zbyt  wcze

śnie,  początkowo  tylko 

k

ładziemy  niedaleko  od  nas,  nie  pobudzając  instynktu  gonienia  i 

ucieczki  u  psa.  Nie  staramy  si

ę  również  odbierać  psu  aportu  zbyt 

wcze

śnie w trakcie nauki, bo to może powodować odruch ucieczki psa 

ze zdobycz

ą. 

Je

żeli  jednak  pies  wyrobił  sobie  uprzednio  taki  nawyk,  pokazujemy 

mu, 

że  to  wcale  nic  nie  daje,  nawet  jeżeli  do  tej  pory  dawało.  Po 

prostu  si

ę  nie bawimy.  Nie  gonimy go,  nic  nie  mówimy,  nie  żądamy, 

żeby  wrócił.  Nic.  Czekamy  bez  słowa.  Możemy  wręcz  odejść  lub 

schowa

ć się za czymś, żeby pies nas nawet nie widział. W większości 

wypadków pies zaraz wróci, 

żeby zabawa zaczęła się od nowa. Jeżeli 

nie  wraca,  odchodzimy  i  nie  zwracamy  na  niego  uwagi  przez  jaki

ś 

czas. Bawimy si

ę na naszych warunkach, albo wcale. 

Po  kilku  minutach  wracamy  do  psa.  Je

żeli nadal  trzyma aport i zrobi 

kroczek w nasz

ą stronę, kształtujemy podchodzenie do nas, klikając i 

nagradzaj

ąc. Nie rzucamy się na aport, zabieramy go gdy pies z niego 

zrezygnuje. 

Kiedy  pies  z  takim  problemem  do  nas  podejdzie,  nie  wyci

ągamy ręki 

po  przedmiot, 

żeby  nie  sprowokować  go  do  ucieczki  z  aportem. 

Trzymamy  r

ękę  blisko  ciała,  otwarta  dłonią  do  góry.  Czekamy 

cierpliwie,  a

ż pies podejdzie bliżej, spokojnie bierzemy aport w rękę i 

dajemy komend

ę "daj". 

Pracujemy nad tym przy ka

żdej okazji, nigdy nie dając psu satysfakcji 

z  ucieczki  z  aportem.  Innym  osobom  równie

ż  nie  pozwalamy  bawić 

si

ę  z  naszym  psem  w  ten  sposób!  Zabawa  rozpoczyna  się  tylko 

wtedy, gdy pies przyniesie zabawk

ę do nas. 

 

UWAGI REKSIKA 
Aport  to  jest  to!  Niektórzy  z  nas  uwielbiaj

ą 

ci

ągle nosić  coś  w pysku, albo  gonić  to,  co  się 

rusza.  Nawet  psy,  które  tego  naturalnie  nie 

robi

ą,  chętnie  nauczą  się  przy  pomocy  klikera 

aportowania. Trzeba nam tylko jasno wyja

śnić o 

 

background image

co chodzi.!

background image

4.11  Formalne przywołanie

Na  u

żytek codzienny nie ma potrzeby uczyć formalnego przywołania. 

Je

żeli  jednak  mamy  w  planie  zawody  lub  egzamin,  nauka  jest 

konieczna. 

Je

śli  już  wcześniej  nauczyliśmy  psa  przychodzenia,  gdy  zawołamy 

jego  imi

ę  -  większą  część  nauki  mamy  już  za  sobą.  Musimy  jedynie 

dopracowa

ć  początek  i  zakończenie  ćwiczenia  oraz  dodać  do  tego 

now

ą komendę. 

 
Początkowa nauka 
Cel 

ćwiczenia: 

l

zostawanie  psa  w  pozycji  "siad  czekaj",  przybieganie  do 

przewodnika  na  komend

ę  lub  sygnał  optyczny,  siad  przed 

przewodnikiem, powrót do pozycji przy lewej nodze na komend

ę 

 

Formalne  przywo

łanie  jest  łańcuchem  zachowań,  składającym  się  z 

zostawania w pozycji siedz

ącej, przybiegnięcia do przewodnika, siadu 

przed nim, oraz powrotu do pozycji siedz

ącej przy lewej nodze, przez 

obej

ście  przewodnika  z  prawej  strony  lub  obrócenia  się  przed  nim  i 

wej

ścia w pozycję przy nodze bez obchodzenia go. 

Łańcuchy  zachowań  składamy  od  końca.  Możemy  uczyć 

poszczególnych  zachowa

ń  w  rożnej  kolejności,  ale  potem  razem 

sk

ładamy  je  od  końca,  czyli  najpierw  powrót  do  nogi,  potem 

przywo

łanie  i  powrót  do  nogi,  później  zostawanie,  przywołanie  i 

powrót do nogi. 

 
Obchodzenie przewodnika i siad 
Ostatnim  zachowaniem  w  formalnym  przywo

łaniu  jest  zajęcie  przez 

psa pozycji siedz

ącej przy lewej nodze przewodnika. 

W  pierwszym  etapie  nauki 

ćwiczymy  z  psem  siadanie  przy  nodze  z 

pozycji  stoj

ącej,  zwracając  uwagę  na  właściwą  pozycję  zwierzęcia  i 

szybko

ść  reakcji  na  komendę.  Jest  to  ostatnie  ogniwo  naszego 

łańcucha formalnego przywołania. 

Nast

ępnym etapem jest obejście przewodnika z prawej strony. 

background image

 

Mo

żemy tego nauczyć, naprowadzając psa targetem lub smakołykiem 

trzymanym  w  r

ęce  (dla  początkującego  psa).  Zaczynamy  z  psem 

stoj

ącym  przed  nami.  Trzymamy  target  i  kliker  w  prawej  ręce. 

Prowadzimy psa wokó

ł siebie, przekładając target do lewej ręki, jeżeli 

to konieczne. Gdy pies znajdzie si

ę przy lewej nodze - K/S. 

Powtarzamy wiele razy, w ró

żnych sytuacjach, aż pies będzie chętnie 

obchodzi

ł  nas  dookoła  i  zatrzymywał  się  po  naszej  lewej  stronie. 

Stopniowo  skracamy  target  lub  przestajemy  u

żywać  smakołyka  w 

d

łoni, naprowadzając samą ręką. 

Z  tego  naprowadzaj

ącego  ruchu  ręką  możemy  wypracować  sobie 

sygna

ł  optyczny.  Taki  sygnał  stopniowo  zmniejszamy,  pozostawiając 

tylko ruch palcem w prawo jako komend

ę na obejście nas dookoła. 

W nast

ępnym etapie, gdy pies zatrzyma się przy naszej lewej nodze, 

unosimy  target  do  góry,  nieco  nad  g

łowę  psa  i  mówimy  "siad".  Gdy 

tylko  si

ądzie,  natychmiast  K/S.  Pies  wkrótce  zacznie  siadać 

automatycznie.  Od  tej  pory  klikamy  za  siadanie  przy  nodze, 

zaprzestaj

ąc nagradzania za stanie. 

background image

Zamiast  obchodzi

ć  przewodnika  dookoła,  pies  może  również  zająć 

pozycj

ę przy lewej nodze, obracając się przed przewodnikiem w lewą 

stron

ę i dostawiając zad do naszej lewej nogi. 

Jest wiele sposobów nauczenia 

tego zachowania. Mo

żemy posłużyć się targetem. Przesuwamy target 

od  nosa  zwierz

ęcia  w  lewą  stronę,  tak  aby  pies  zatoczył  kółeczko  z 

naszej  lewej  strony, i  obróci

ł się  w stronę  naszej lewej nogi, siadając 

przy  niej.  W  miar

ę  zrozumienia  ćwiczenia,  pies  będzie  obracał  się 

coraz  szybciej,  skracaj

ąc  sobie  drogę  i  wykonując  to  ćwiczenie 

jednym skokiem. Je

żeli nasz pupil nie ma tendencji do podskakiwania 

przy  tym,  a  chcieliby

śmy  żeby  doskakiwał  jednym  susem  do  naszej 

nogi,  uczymy  go  najpierw  podskakiwania  do  targetu,  poprzez 

unoszenie  go  wy

żej.  Gdy  już  podskakuje  do  targetu,  na  końcu 

łeczka  przy  naszej  lewej  nodze  podrywamy  target  do  góry, 

wywo

łując podskok psa. Klikamy za każdą próbę podskoku. 

Mo

żna  też  nauczyć  tego  ćwiczenia  przez  zabawę  w  znajdowanie 

pozycji  przy  nodze.  Przewodnik  sadza  psa  przy  swojej  lewej  nodze, 

odsuwa si

ę na niewielką odległość (ok. 30 cm) i daje komendę "noga". 

Pocz

ątkowo  można  zachęcać  psa  targetem  lub  smakołykiem  do 

zaj

ęcia  prawidłowej  pozycji.  Klikamy  każdy  ruch  psa  w  kierunku 

prawid

łowej pozycji. Gdy pies chętnie przyskakuje do nogi, odsuwamy 

si

ę  stopniowo  pod coraz większym kątem,  aż  do  momentu, gdy pies 

znajdzie si

ę przed nami. 

 
Przywołanie 
Ćwicząc 

przywo

łanie, 

mo

żemy 

nauczy

ć  psa  reagowania  na  komendę 

lub sygna

ł optyczny. Możemy nauczyć 

obu  sposobów  przywo

łania  i  na 

zawody  wybra

ć  ten,  który  naszemu 

psu bardziej odpowiada (nale

ży jednak 

background image

zdecydowa

ć  się na tyle wcześnie, aby 

nie 

zmienia

ć  metody  tuż  przed 

zawodami).  Wyra

źny  sygnał  optyczny 

ma to do siebie, 

że jest dobrze widoczny nawet z większej odległości i 

ha

łas  nie  ma  na  niego  wpływu,  okaże  się  więc  przydatny  w  życiu 

codziennym. Mo

że się zdarzyć, że pies nas nie usłyszy lub nie będzie 

pewny,  czy  us

łyszał,  ale  widząc  wyraźny  sygnał,  nie  będzie  miał 

w

ątpliwości, czego od niego chcemy. 

Dla osób nie wybieraj

ących się na zawody posłuszeństwa najlepszym 

rozwi

ązaniem  są  sygnał  optyczny  i  komenda  używane  razem.  Jeżeli 

pies  na nas patrzy,  to zobaczy  sygna

ł optyczny, jeżeli nie, to usłyszy 

komend

ę. 

Sygna

łem  optycznym  może  być  uniesienie  obu  rąk  do  góry,  w  pełni 

wyci

ągniętych i nieco odchylonych od pionu, wewnętrzną stroną dłoni 

skierowanych do psa. Sygna

łem słownym jest komenda "do mnie". 

Wo

łamy  jak  zawsze  przyjemnym  i  zachęcającym  głosem,  nigdy 

musztruj

ącym lub grożącym. 

Przywo

łujemy  psa  przy  każdej  okazji  (gdy  się  sam  oddalił),  lub  dla 

u

łatwienia zostawiamy go na "siad czekaj". 

Nagrody  za  przywo

łanie  powinny  być  bardzo  atrakcyjne  i  mile 

zaskakuj

ące.  Dla  psów  lubiących  się  bawić  wyciągamy  nagle  z 

kieszeni  czy  zza  paska  sznurek  do  przeci

ągania,  piłeczkę,  czy  inną 

zabawk

ę.  Jeżeli  pracujemy  nad  przyspieszaniem  biegu  psa  do  nas, 

rzucamy  zabawk

ę  do  tyłu,  między  naszymi  ustawionymi  w  rozkroku 

nogami  (o  ile  nasz  pies  si

ę  tam  zmieści!).  Utrzymuje  to  prawidłowy 

kierunek  biegu  psa  i  uczy  go  biec  jak  najszybciej  do  nas.  Zabawk

ą 

nigdy  nie  machamy  psu  z  daleka 

żeby  przybiegł,  tylko wyciągamy  ją 

gdy pies ju

ż prawie dobiega do nas.

fot. Aleksndra 

Łojek 

 

Powrót po przywołaniu

background image

Na zawodach PT1 zostawia si

ę psa w odległości 10 kroków w pozycji 

"siad  czekaj".  To 

ćwiczenie  nasz  pies  już  potrafi  wykonać,  nauczony 

uprzednio zostawania. Poniewa

ż będziemy psa wołać do siebie, a nie 

powraca

ć do niego, używamy komendy "czekaj" zamiast "zostań". 

Ćwiczymy  samo  przywołanie  wiele  razy,  kształtując  szybkość  reakcji 

na  komend

ę,  entuzjazm,  powrót  do  przewodnika  jak  najkrótszą 

(prost

ą)  drogą.  Jak  zawsze,  pracujemy  osobno  nad  poszczególnymi 

elementami,  nagradzaj

ąc  coraz  lepsze  wykonanie  ćwiczenia.  Gdy 

pies  przybiega  do  nas,  zawsze  dajemy  komend

ę  "siad". Przyzwyczai 

si

ę  do  tego  i  po  jakimś  czasie  będzie  siadał  automatycznie. 

Nagradzamy  proste  i  bliskie  siadanie  przed  przewodnikiem.  Nie 

pochylamy  si

ę  do  przodu  gdy  wołamy  psa,  bo  to  spowoduje,  że 

si

ądzie daleko od nas. Jeżeli siada zbyt daleko, możemy udoskonalić 

t

ą pozycję. Bierzemy garść smakołyków i poruszając się tyłem krok po 

kroku,  wo

łamy  psa,  nagradzając  za  każdy  siad,  jeden  po  drugim,  aż 

zu

żyjemy wszystkie smakołyki. Krok do tyłu, "siad", K/S, krok do tyłu, 

"siad",  K/S  itd.  Nagradzamy  blisko  naszego  cia

ła,  w  pozycji  w  której 

chcemy  psa  widzie

ć.  Gdy  pies  podąża  za  nami  z  entuzjazmem  (z 

czym  nie powinno  by

ć  problemu, gdyż  jest to dla niego łatwy sposób 

zdobywania  nagród),  nagradzamy  tylko  te  lepsze  siady.  Gdy 

przywo

łanie odpowiada już  naszym wymaganiom (jak zwykle, dopóki 

nie  jeste

śmy  całkowicie  zadowoleni  z  ćwiczeń  na  danym  etapie,  nie 

przechodzimy do nast

ępnego), łączymy je czasem z powrotem psa do 

nogi. Nie robimy tego jednak zbyt cz

ęsto, żeby pies nie zaczął wracać 

do  nogi  automatycznie,  z  pomini

ęciem  siadu  przed  przewodnikiem. 

Powrót  do  nogi  mo

żemy  częściej  ćwiczyć  osobno,  bez  powiązania  z 

przywo

łaniem. 

 

UWAGI REKSIKA 
Przybieganie  jest 

łatwe,  gdy  jesteśmy  skupieni 

na  pracy  z  naszym  przewodnikiem.  Je

żeli 

b

ędziemy  dobrze  nagradzani  za  to,  będziemy 

ch

ętnie  przybiegać  i  pilnie  obserwować,  czy 

mo

że nas nie zawoła.

 

 

background image

4.12  Chodzenie przy nodze

Jednym  z  obowi

ązkowych  ćwiczeń  na 

egzaminie  PT1  jest  chodzenie  przy 

nodze. 

Ćwiczenie  to  wykonuje  się  z 

psem  na  smyczy,  a  nast

ępnie  bez 

smyczy.  Przewodnik  z  psem  id

ą  po 

trasie  w  kszta

łcie  litery  Z.  Każda  jej 

odnoga ma 10 kroków. 

W  miejscach  zaznaczonych  kó

łkami 

przewodnik  zawraca  i  si

ę  zatrzymuje, 

a pies siada. 

 

Pies  idzie  przy  nodze  za  ka

żdym  razem  (na  smyczy i  bez)  przez  60 

kroków:  30  normalnym  krokiem,  30  lekkim  biegiem  -  wykonuje  trzy 

siady, dwa zwroty o 90 stopni w prawo, dwa o 90 stopni w lewo i dwa 

o 180 stopni w prawo (w tym czasie przewodnik wykonuje zwrot o 180 

stopni  w  lewo).  W 

ćwiczeniu  wykonywanym  bez  smyczy,  po 

pokonaniu ustalonej  trasy,  pies przechodzi jeszcze  przez  ma

łą grupę 

powoli  poruszaj

ących  się  osób  (2-4  osoby)  i  zatrzymuje  w  tej  grupie 

przynajmniej raz. 

Na u

żytek domowy też warto nauczyć psa maszerowania przy nodze, 

nie tylko chodzenia na lu

źnej smyczy. Czasami chcemy, żeby pies był 

bli

żej nas, pod ścisłą kontrolą, żeby skupił się na nas. Nie wymagamy 

chodzenia  przy  nodze  w  trakcie  ca

łego  spaceru,  gdyż  ćwiczenie  to 

wymaga  od  psa  du

żej  koncentracji  i  umysłowego  wysiłku.  Niektóre 

psy  jednak  bardzo  lubi

ą  to  ćwiczenie  i  same  radośnie  chodzą  przy 

nodze, bez 

żadnej zachęty czy sygnału z naszej strony. 

 
Początkowa nauka  

fot. Sara Olechowska 

 

Chodzenie przy nodze

background image

Cel 

ćwiczenia: 

l

chodzenie 

przy 

lewej 

nodze 

przewodnika  z  ró

żną  szybkością,  w 

żnych  kierunkach,  ze  zwrotami,  siadaniem,  warowaniem  i 

stawaniem 

 

Sesje chodzenia przy nodze powinny by

ć krótkie, unikamy chodzenia 

z  psem  tak  d

ługo,  aż  się  znudzi  -  na  początek  wystarczy  5  do  10 

minut. Ma to by

ć dla niego bardzo przyjemne ćwiczenie. Staramy się, 

aby  pies  zostawa

ł  z  uczuciem  pewnego  niedosytu.  Chciałby  się 

jeszcze bawi

ć, a my już kończymy. 

Pr

ędkość  marszu  powinna  być  dostosowana  do  wielkości  psa.  Duże 

b

ędą wymagały szybszego tempa, małe wolniejszego. Powinniśmy iść 

z  tak

ą  prędkością,  aby  pies  szedł  obok  nas  lekkim  truchtem,  a  nie 

przebiera

ł  nogami  w  miejscu,  czekając  aż  posuniemy  się  do  przodu. 

Zbyt  wolny  krok  jest  jednym  z  najcz

ęstszych  błędów  przewodnika. 

Mo

że  spowodować,  że  pies  będzie  odsuwał  zad  w  lewo,  zamiast 

przemieszcza

ć się w pozycji równoległej do kierunku marszu. 

Wypróbujmy  kilka  pr

ędkości,  obserwując  psa  i  wybierając  tę,  przy 

której prezentuje si

ę najlepiej. 

Ćwicząc w biegu, również  odpowiednio dostosowujemy nasz krok do 

mo

żliwości  zwierzęcia.  Jeżeli  mamy  dużego  psa,  będzie  to 

prawdziwy, szybki bieg.  Nauk

ę  zaczynamy z psem bez smyczy. Jeśli 

z  jakiego

ś  powodu (np. ze względów bezpieczeństwa) pies musi być 

na lince, przypinamy j

ą sobie do paska i nie używamy do niczego! Nie 

jest nam potrzebna do szkolenia. 

Ruszamy do  przodu, obserwuj

ąc psa kątem oka, ale nie czekając na 

niego. Klikamy kiedy tylko zwierz

ę znajdzie się w odpowiedniej pozycji 

przy  nodze.  Wed

ług  regulaminu  pies  nie  powinien  wysuwać  barku 

przed  kolano  przewodnika.  Klikamy  za  ka

żdym  razem  gdy  pies 

znajdzie  si

ę  przy  nodze  i  gdy ciągle się  tam  jeszcze  znajduje. Jeżeli 

trzeba,  zatrzymujemy  si

ę  do  podania  smakołyka  i  zaraz  ruszamy 

dalej,  nie  ogl

ądając  się  na  psa.  Jeżeli  zjadł  nagrodę  w  ruchu  i  dalej 

idzie  obok  nas,  klikamy  tak  cz

ęsto  jak  zdołamy,  nagradzając  po 

ka

żdym kliknięciu. Podajemy smakołyk lewą ręką. 

Gdy  pies  zrozumie  za  co  jest  nagradzany,  b

ędzie  starał  się  iść  przy 

nodze  ca

ły  czas.  Początkowo  częstotliwość  nagradzania  będzie 

bardzo  du

ża,  za  każdy  kroczek,  dwa,  cztery.  W  miarę  postępów 

wymagamy  coraz  d

łuższego  utrzymania  właściwej  pozycji  zanim 

fot. Jacek P

ączek 

 

Nauka chodzenia przy nodze

background image

klikniemy. 

background image

Pies nigdy nie powinien wiedzie

ć po ilu krokach może spodziewać się 

nagrody.  Czasem  nast

ąpi  to  po  dwóch  krokach,  innym  razem  po 

siedmiu. Powoli zwi

ększamy dystans do 30 kroków, zanim klikniemy i 

nagrodzimy. 

Nie spieszmy si

ę z tym ćwiczeniem. 

Jest ono trudne dla psa, a jednocze

śnie podstawowe dla jego kariery 

szkoleniowej.  Po

święcamy  mu  dużo  uwagi  i  czasu,  bez  ponaglania 

psa.  Nauka  zajmie  nam  kilka  tygodni,  a  dopracowanie 

ćwiczenia  - 

kilka miesi

ęcy. 

W wypadku psów lubi

ących piłeczki czy inne zabawki, dobrą nagrodą 

ko

ńczącą  sesję  chodzenia  przy  nodze  jest  rzut  zabawki  w  górę  i  do 

przodu.  B

ędzie  to  dla  psa  zachęta  do  poruszania  się  zawsze  do 

przodu. 

Je

żeli chcemy, żeby pies na nas patrzył,  idąc przy nodze (nie jest to 

obowi

ązkowe,  ale  zwykle  dobrze  widziane  na  zawodach),  klikamy, 

gdy  jest  w  odpowiedniej  pozycji  i  spojrzy  na  nas.  Dzi

ęki nagradzaniu 

we  w

łaściwym momencie, możemy ukształtować pozycję  psa według 

życzenia. 

Zawsze  zaczynamy  maszerowa

ć  lewą  nogą.  Jest  to  drobny  sygnał, 

ale  doskonale  zauwa

żalny  dla  psa  i  pomoże  mu  rozróżnić 

okoliczno

ści kiedy ma z nami iść (zaczynamy lewa nogą), a kiedy ma 

zosta

ć (zaczynamy prawą nogą). 

Utrzymanie  w

łaściwej  pozycji  jest  zadaniem  naszego  psa.  Idziemy 

ca

ły  czas  takim  samym  krokiem,  nie  dostosowując  go  do  szybkości 

psa. Nie zmieniamy obranego kierunku, nie staramy si

ę iść bliżej psa, 

gdy  ten  si

ę  od  nas  oddali.  Nie  przejmujemy  obowiązków  psa 

(utrzymywania  w

łaściwej pozycji), gdyż  oszukamy tylko siebie, a pies 

nie nauczy si

ę ćwiczenia. Klikamy i nagradzamy tylko wtedy, gdy pies 

sam znajdzie si

ę w prawidłowej pozycji. 

 

 
Dodawanie komendy 
Je

śli  pies  już  dobrze  utrzymuje  pozycję  przy  nodze,  dodajemy 

komend

ę za każdym razem, gdy ruszamy z miejsca. 

Regulamin  PT1  pozwala  na  dawanie  komendy  przy  ka

żdej  zmianie 

kierunku i tempa jest to jednak ma

ło eleganckie a niekonieczne

Nie  dostosowujemy  naszego  kroku  ani  kierunku 
poruszania  się  do  psa.  Utrzymywanie  właściwej  pozycji 
jest jego zadaniem.

.pl/

background image

Wystarczy  dawa

ć  komendę,  gdy  ruszamy  do  przodu.  Polecenie 

"noga"  powinno  dla  psa  oznacza

ć  utrzymywanie  pozycji  przy  lewej 

nodze przewodnika,  dopóki nie  padnie  inna komenda  lub przewodnik 

si

ę nie zatrzyma. 

 
Zakręty w prawo po okręgu 
W  pierwszej  fazie 

ćwiczymy  chodzenie  tylko  po  prostej.  Następnie, 

gdy  maszerowanie  przy  nodze  po  prostej  nie  sprawia  ju

ż  naszemu 

pupilowi  trudno

ści,  zaczynamy  ćwiczyć  poruszanie  się  w  prawo  po 

okr

ęgu  o  dużej  (około  5  m)  średnicy.  Zaczynamy  od  niewielkiego 

wycinka  takiego  okr

ęgu,  pokonując  kilka  kroków  po  niezbyt 

zakrzywionym 

łuku.  Jeśli  pies  przyspieszy  nieco,  żeby  nie  zostać  w 

tyle  -  klikamy  moment  przyspieszenia  i  nagradzamy  natychmiast  za 

utrzymywanie  pozycji.  Je

żeli  zostanie  z  tyłu,  próbujemy  jeszcze  raz, 

robi

ąc  tylko  jeden  kroczek  pod  niewielkim  kątem  w  prawo  (około  20 

stopni). 

Stopniowo  d

ążymy  do  pokonania  całego  okręgu  z psem przy  nodze. 

Je

żeli  nasz  pupil  zdecydowanie  nie  utrzymuje  pozycji,  wracamy  do 

poprzedniego etapu nauki i ponownie 

ćwiczymy chodzenie przy nodze 

po prostej.

background image

Zwrot do tyłu w prawo  

Precyzja, 

jak

ą 

pies 

b

ędzie 

wykonywa

ł  zakręty  i  zwroty,  zależy  w 

du

żej  mierze  od  sposobu  stawiania 

stóp 

przez 

przewodnika 

jego 

koordynacji.  Pies  pod

ąża  głównie  za 

lew

ą  nogą  przewodnika,  i  to,  jak  ją 

stawiamy, 

rzutuje 

na 

pozycj

ę 

zwierz

ęcia.  Najpierw  ćwiczymy  bez 

naszego 

podopiecznego. 

Dopiero 

kiedy  sami  nauczymy  si

ę  zawracać 

p

łynnie  i  precyzyjnie,  rozpoczynamy 

ćwiczenia z psem. 

Wyobra

żamy  sobie  pozycję  wyjściową  z  lewą  nogą  wysuniętą  do 

przodu  (w

łaśnie  zrobiliśmy  ostatni  krok  idąc  prosto)  i  mamy  zamiar 

skr

ęcić  w  prawo  do  tyłu.  Czarne  stopy  pokazują  ustawienie  prawej  i 

lewej nogi, szara ostatni 

ślad, z którego właśnie podnieśliśmy stopę. 

 

 

 

 

 

 

fot. Matthew Waldoch 

 

Zwrot do tyłu w prawo

Wykonujemy 

krok 

praw

ą 

stop

ą, 

skr

ęcając  ją  lekko  w 

prawo i stawiaj

ąc piętę 

na  wysoko

ści  palców 

lewej stopy.

 

 

 

 

Robimy 

krok 

lew

ą 

stop

ą,  stawiając  ją 

obok  prawej.  Stopy  s

ą 

ustawione 

teraz 

równolegle.

background image

 

Rozpoczynaj

ąc  naukę  z  psem,  dzielimy  ćwiczenie  na  kilka  części  i 

uczymy  ich  po  kolei.  Pierwszy  etap  obejmuje  pierwsze  dwa  rysunki  i 

polega  na  ustawieniu  obu  stóp  lekko  w  prawo.  Wykonujemy  tylko  t

ę 

cz

ęść  zwrotu,  klikamy,  gdy  pies  znajdzie  się  obok  lewej  nogi, 

przemieszczamy  si

ę  jeszcze  o  krok  do  przodu  (w  tę  samą  stronę)  i 

nagradzamy  sowicie.  Powtarzamy  wiele  razy,  ale  nie  w  jednej  sesji. 

Gdy  pies  trzy  razy  zajmie  odpowiedni

ą  pozycję  bez  klikania  i 

nagradzania, mo

żemy przejść do następnego etapu.

 

 

 

 

Praw

ą 

stop

ę 

obracamy 

przeciwnym 

do 

pierwotnego  kierunku, 

prawie  nie  odrywaj

ąc 

pi

ęty od podłoża.

 

 

 

 

Lew

ą stopą robimy pół 

kroku 

prawo, 

ustawiaj

ąc  lewą  piętę 

tu

ż 

przed 

palcami 

prawej 

stopy. 

Nast

ępny  krok  będzie 

ju

ż 

normalnym, 

pe

łnym  krokiem,  w 

kierunku  przeciwnym 

ni

ż 

na 

pocz

ątku 

ćwiczenia. 

Zawrócili

śmy do tyłu w 

prawo.

background image

W  tej  fazie,  odpowiadaj

ącej  rys.3,  prawa  stopa  jest  skierowana  w 

kierunku  powrotnym.  Pies  powinien  znajdowa

ć  się  na  wysokości 

prawej  pi

ęty  przewodnika.  Klikamy  i  nagradzamy  wiele  razy.  Jeżeli 

nagradzamy  zabawka,  mo

żemy  rzucić  zabawkę  do  przodu,  żeby 

utrwali

ć psu ten kierunek. 

Nast

ępny  etap  to  rys.4s,  czyli  lewa  stopa  ustawiona  również  w 

kierunku powrotnym. Pies powinien by

ć w pozycji przy lewej nodze. 

Je

śli  pies  obchodzi  nas  zbyt  szeroko,  możemy  użyć  targetu  lub 

smako

łyka,  żeby  dopracować  bliskie  "owinięcie  się"  wokół  naszych 

nóg. 

Gdy  pies  opanuje 

ćwiczenie,  klikamy  na  zakończenie  zwrotu,  ale 

przez  jaki

ś  czas  często  wracamy  do  klikania  w  poszczególnych  jego 

etapach. 

Ćwiczymy zwroty nie częściej niż 2-5 razy w jednej sesji. 

Staramy  si

ę  nie  zawracać  o  więcej  niż  180  stopni,  aby  psu  nie 

utrudnia

ć dodatkowo ćwiczenia. 

 
Zwrot w prawo o 90 stopni 

Zwrot  w  prawo  o  90 

stopni 

ćwiczymy  dopiero 

po nauczeniu psa zwrotu 

w prawo do ty

łu. 

 

Ponownie 

najpierw 

ćwiczymy  kroki  bez  psa. 

Dopiero  kiedy  robimy 

zwrot 

p

łynnie 

automatycznie, 

nie 

trac

ąc 

równowagi, 

rozpoczynamy 

ćwiczenia 

z psem. 

Klikamy,  gdy  tylko  pies  zacznie  zakr

ęcać  z  nami, w  momencie kiedy 

tylko  zaczynamy  zmienia

ć  pozycję  ciała.  Stopniowo  klikamy  coraz 

źniej, w końcowej fazie nauki dopiero po całym zakręcie. 

 

 

 
Zakręty w lewo po okręgu 
Ćwiczyliśmy  wcześniej  chodzenie  z  psem  przy  nodze  po  okręgu  w 

prawo,  teraz  podobnie 

ćwiczymy  zakręty  w  lewą  stronę.  Jest  to  dla 

background image

psa  nieco 

łatwiejsze  ćwiczenie,  gdyż  nie  musi  nas  doganiać,  jak  w 

wypadku zwrotów w prawo, lecz zostaje nieco z ty

łu. 

Przy  zwrotach  w  prawo,  pies  pod

ążał  za  naszą  lewą  nogą.  Przy 

zwrotach w  lewo,  prawa noga jest sygna

łem do nieporuszenia się do 

przodu, a

ż zmieni się kierunek. Wtedy rusza do przodu też lewa noga 

i pies mo

że znowu za nią podążać.

background image

Zwrot w lewo o 90 stopni 
Zwrot  w  lewo  o  90  stopni 

podobnie  jak  b

ędący  jego 

lustrzanym  odbiciem  zwrot 

prawo, 

ćwiczymy 

najpierw  bez  psa.  Sposób 

wykonania zwrotu pokazuje 

poni

ższy rysunek. 

Przy  zwrocie  w  lewo  pies 

reaguje 

na 

ustawienie 

naszych  stóp,  a  tak

że  na 

pozycj

ę 

ramion, 

któr

ą 

pocz

ątkowo  możemy  wręcz  przesadnie  akcentować,  wyraźnie 

skr

ęcając  ramiona  w  lewą  stronę.  Potem  stopniowo  zmieniamy  ten 

ruch  na  bardziej  subtelny.  Pies  ma 

świetnie  rozwiniętą  zdolność 

obserwacji  i  b

ędzie  reagował  na  najmniejszą  zmianę  pozycji  ramion 

przewodnika. 

 
Zwrot do tyłu w lewo 
Jest to zwrot wymagany na egzaminie PT1. Przewodnik robi zwrot o 

180  stopni  w  lewo,  a  pies  obraca  si

ę  w  prawo,  jak  przy  zwrocie  do 

ty

łu w prawo. Nie jest to dla psa całkowita nowość, ponieważ potrafi 

ju

ż  obracać  się  o  180  stopni  w  prawo.  Zwykle  największą  trudność 

stanowi  utrzymanie  równowagi  przez  przewodnika. 

Ćwiczymy  bez 

psa, a

ż będziemy potrafili się pewnie obrócić. 

 

Pocz

ątkowy 

kierunek

 

 

 

 

Zwrot 

do 

ty

łu w lewo

background image

 

 

 

 

Kierunek po 

zwrocie

 

 

 

 

Praw

ą 

stop

ę 

ustawiamy 

pod  ma

łym 

k

ątem 

lewo.

 

 

 

 

Obracamy 

si

ę 

na 

pi

ęcie  lewej 

stopy,  któr

ą 

ustawiamy 

w  kierunku 

powrotnym

background image

 
Żeby  ułatwić  psu  zrozumienie  ćwiczenia,  możemy  go  naprowadzić 

targetem  lub  smako

łykiem.  Target  trzymamy  w  prawej  ręce,  a 

podczas  obrotu  przek

ładamy  do  lewej,  zachęcając  nim  psa  do 

przej

ścia  na  lewą  stronę.  Klikamy,  gdy  pies  zacznie  przechodzić  na 

lew

ą stronę, potem stopniowo coraz później, aż wykonamy cały obrót. 

Pocz

ątkowo  obracamy  się  powoli,  starając  się  nie  zostawiać  psa  z 

ty

łu.  Zwierzę  musi  najpierw  zrozumieć,  że  wymagamy  od  niego 

przej

ścia na lewą stronę. 

Je

śli  ćwiczymy  z  psem  na  smyczy  -  trzymamy  ją  w  lewej  ręce.  W 

momencie,  gdy  zaczynamy  si

ę  obracać,  przekładamy  smycz  przed 

sob

ą  do  prawej  ręki.  Gdy  kończymy  obrót,  ponownie  przekładamy 

smycz  z  prawej  r

ęki do lewej, tym razem za plecami. Manewrowanie 

smycz

ą ćwiczymy najpierw bez psa! 

Powy

ższy  zwrot  do  tyłu  w  lewo  nie  jest  jedynym  możliwym.  Inny 

rodzaj  zwrotu  polega  na  tym, 

że  przewodnik  i  pies  oboje  skręcają  w 

lewo  (rysunek  poni

żej).  Pies  lekko  się  cofa  na  sygnał  skrętu 

ramieniem  i  ty

łem  zajmuje  pozycję  przy  nodze.  Tak  samo  jak  przy 

łukach  w  lewo,  pies  musi  nieco  zwolnić  gdy  przewodnik  skręca  w 

 

Dostawiamy praw

ą stopę do lewej. 

 

 

Robimy pó

ł kroku lewą nogą do przodu i 

dalej idziemy ju

ż po prostej.

background image

lewo,  a  nast

ępnie  dostawiając  zad  do  nogi  przewodnika,  zająć 

odpowiedni

ą pozycję. 

Zaczynamy 

ćwiczyć  ten  zwrot  dużymi  łukami  w  lewo,  stopniowo  je 

zmniejszaj

ąc, aż do zwrotu prawie w miejscu.

background image

Zmiany tempa 

Teraz  do  naszych 

ćwiczeń  chodzenia  z  psem  przy  nodze,  możemy 

wprowadzi

ć zmiany tempa. Zdarza się na zawodach czy egzaminach, 

że przewodnicy jedynie symulują zmianę  tempa, przebierając szybko 

nogami, a przemieszczaj

ąc się z taką samą szybkością. Nie uda nam 

si

ę  w  ten  sposób  oszukać  sędziego,  a  jedynie  zdezorientujemy  psa. 

Zmiany tempa musz

ą być wyraźne. 

Na  pocz

ątek robimy tylko kilka kroczków z nową  prędkością - K/S za 

zmian

ę tempa przez psa. 

Chodzenie  wolnym  krokiem  nie  jest  wymagane  na  egzaminach  PT1, 

ale  warto  psa  tego  nauczy

ć  -  urozmaicimy  mu  w  ten  sposób 

ćwiczenia. 

Zmieniaj

ąc tempo z marszowego na bieg, pierwsze trzy kroki biegiem 

wykonujmy mniejsze ni

ż normalnie - jest to dla psa wyraźny sygnał do 

zmiany  tempa.  Gdy  zwalniamy,  pierwsze  trzy  kroki  s

ą  większe  niż 

normalnie. 

Pocz

ątkowo  nagradzamy  psa  za  zmianę  kroku,  następnie  za  kilka 

kroków  w  nowym  tempie,  potem  za  wi

ęcej  itd.  Gdy  pies  dobrze 

rozumie  zmiany  kroku,  zmieniamy  go  niespodziewanie  pomi

ędzy 

trzema  szybko

ściami  (tempo  normalne,  wolne  i  bieg).  Jest  to  duże 

urozmaicenie chodzenia przy nodze i zapobiega znudzeniu psa. 

 
Siadanie, warowanie i stawanie podczas chodzenia przy nodze 
Nie  rozpoczynamy  nauki  zatrzymywania  si

ę  w  marszu  w  różnych 

pozycjach,  dopóki  pies  nie  opanuje  dobrze  chodzenia  przy  nodze. 

Poszczególne  pozycje  (siad,  waruj,  stój)  nasz  pies  ma  ju

ż 

opanowane,  teraz  tylko  dopracujemy  je  w  ruchu.  Zaczynamy  od 

siadania.  Za  ka

żdym  razem,  kiedy  stajemy,  dajemy  komendę  "siad". 

Po  jakim

ś  czasie,  gdy  się  zatrzymamy,  pies  będzie  siadał 

automatycznie. 

Ćwiczymy  w  różnych  warunkach  i  sytuacjach, 

stopniowo coraz bardziej rozpraszaj

ących. 

Regulamin PT1 wymaga,  aby po zwrocie do ty

łu w trakcie chodzenia 

przy nodze, pies natychmiast usiad

ł przy nodze przewodnika. Zwierzę 

wykonuje obrót i od razu siada. 

Kiedy  pies  w  momencie  zatrzymania  ju

ż  automatycznie  siada, 

zaczynamy 

ćwiczyć  również  warowanie  i  stawanie.  Nie  jest  to 

wymagane  na  egzaminie  PT,  ale  warte  nauczenia  na  u

żytek 

codzienny i dla urozmaicenia szkolenia psu. 

D

ążymy  do  natychmiastowej  reakcji  na  komendę  wypowiedzianą 

background image

zwyk

łym,  spokojnym  głosem  lub  wręcz  szeptem.  Przyspieszamy 

reakcj

ę zwierzęcia nie podniesionym tonem, ale klikając i nagradzając 

tylko szybsze wykonania 

ćwiczeń. 

Wprowadzamy te same zmiany pozycji przy ro

żnych szybkościach. 

 

UWAGI REKSIKA 
Chodzenie przy  nodze! W tym zawiera si

ę  cała 

kariera  szkoleniowa  psa.  Albo  chodzimy 

wpatrzeni w przewodnika, gotowi na ka

żdy jego 

ruch  sygnalizuj

ący  zmianę  kierunku,  albo 

idziemy  za  nim  znudzeni.  Przy  szkoleniu 

klikerem to drugie nam nie grozi.

 

 

background image

4.13  Waruj, siad i stój na odległość

Na  egzaminach  PT1  zostawiamy  psa 

w pozycji siad na odleg

łość 10 kroków 

(to  nasz  pies  ju

ż  potrafi),  następnie  z 

tego  dystansu  dajemy  mu  po  kolei 

komendy  lub  sygna

ły  optyczne  (do 

wyboru)  na  "waruj",  "siad"  i  "stój". 

Nast

ępnie wracamy do psa. 

Na 

u

żytek 

domowy, 

zw

łaszcza 

komenda  "waruj"  wydana  na  odleg

łość  ma  duże  znaczenie  -  może 

zatrzyma

ć 

psa 

biegn

ącego 

stron

ę 

ulicy, 

lub 

innego 

niebezpiecze

ństwa. 

Na  pocz

ątek  warto  nauczyć  psa  reagowania  zarówno  na  sygnały 

s

łowne,  jak  i  optyczne.  Sygnały  optyczne  mają  tę  przewagę  nad 

s

łownymi,  że  nie  zginą  w  zgiełku  zawodów.  Poza  tym,  w  miarę 

post

ępów  w  nauce  i  nabywania  doświadczenia  przez  psa,  sygnały 

optyczne  spowoduj

ą,  że  zwierzę  będzie  się  w nas pilnie wpatrywało, 

żeby niczego nie przeoczyć. 

 
Początkowa nauka 

Cel 

ćwiczenia: 

l

warowanie z pozycji "siad" w odleg

łości 10 kroków od przewodnika 

l

siadanie z pozycji "waruj" w odleg

łości 10 kroków od przewodnika 

l

stawanie z pozycji "siad" w odleg

łości 10 kroków od przewodnika 

 
Warowanie z pozycji siedzącej 
Nasz pies ju

ż waruje na hasło i sygnał 

optyczny  w  ró

żnych sytuacjach.  Teraz 

musimy  go  nauczy

ć  błyskawicznego 

warowania,  w  miejscu,  w  którym  si

ę 

aktualnie znajduje,  bez  powracania do 

przewodnika. 

Zaczynamy 

zwi

ększać 

dystans 

stopniowo,  od  jednego  kroku,  dodaj

ąc 

za ka

żdym razem po pół kroku. Każdą 

faz

ę dopracowujemy w trakcie kilku sesji. 

Na egzaminie pies musi warowa

ć z pozycji siedzącej. Zostawiamy go 

na  "siad  czekaj",  odchodzimy  na  krok  i  dajemy  sygna

ł  "waruj".  K/S, 

gdy  tylko  pies  si

ę  położy.  W  trakcie  dalszej  nauki  postępujemy 

fot. Marek Rosochacz 

 

Warowanie na odległość

fot. Rafa

ł Kazimierczak 

 

Siad na odległość

background image

podobnie,  jak  przy  nauce  zostawania  -  nie  zwi

ększamy  dystansu 

liniowo  -  czasem  zostawiamy  psa  bli

żej,  czasem  dalej,  ale  średnio 

coraz  dalej,  d

ążąc  do  odległości  15  kroków.  Szkolimy  zawsze  nieco 

wi

ęcej  niż  jest  to  wymagane  na  zawodach  czy  egzaminach  z 

pos

łuszeństwa.  Mogą  się  zdarzyć  nieprzewidziane  wypadki,  jakieś 

utrudnienia - nasz pies b

ędzie na to przygotowany. 

Je

żeli pies wstanie i wtedy dopiero się  położy, robimy smutną  minę  i 

zaczynamy  od  nowa.  Trzy  pomy

łki  i  kończymy  sesję,  zmniejszając 

nieco wymagania w nast

ępnej. 

 
Siadanie z pozycji leżącej 
To nasz pies równie

ż już potrafi, ponieważ w trakcie nauki warowania 

i  siadania 

ćwiczyliśmy  "psie  pompki".  Pracujemy  nad  zwiększeniem 

dystansu  od  przewodnika,  jak  w  poprzednim 

ćwiczeniu (warowanie z 

pozycji  siedz

ącej).  Po  kliknięciu  podchodzimy  do  psa,  żeby  dać  mu 

smako

łyk,  lub  rzucamy  kąsek  do  tyłu,  za  psa.  W  ten  sposób 

unikniemy  wytworzenia  si

ę  u  zwierzęcia  nawyku  wstawania  i 

podchodzenia do przewodnika.  

background image

Wstawanie z pozycji siedzącej 

Tego  równie

ż  nauczyliśmy  psa,  ucząc  go  stawania.  Dodajemy 

odleg

łość stopniowo, jak w poprzednich dwóch ćwiczeniach. 

 
Połączenie zmian pozycji w jedno ćwiczenie 

Wszystkie  trzy 

ćwiczenia  powtarzamy  jak  najczęściej,  przy  każdej 

okazji,  w  zabawie,  przed  jedzeniem,  kiedy  mamy  chwil

ę  czasu,  w 

przerwach na reklamy, gdy ogl

ądamy telewizję itp. 

Łącząc  wszystkie  ćwiczenia  w  jedno,  na  początek  obniżamy  nieco 

wymagania  i  zmniejszamy  odleg

łość  od  psa.  Dopiero  gdy  pies  bez 

problemu zmienia pozycj

ę w pobliżu przewodnika, powoli zwiększamy 

dystans do docelowych 15 kroków. 
Ćwiczymy zmiany pozycji w różnej kolejności, aby pies nie zaczął nas 

wyprzedza

ć  i  zmieniać  pozycji  bez  sygnału.  Jeśli  mu  się  to  zdarzy, 

robimy smutn

ą minę i zaczynamy ćwiczenie od nowa.  

Nie ograniczamy si

ę do zmian pozycji określonych w regulaminie PT - 

ćwiczymy  także  warowanie  z  pozycji  stojącej  i  stawanie  z  pozycji 

"waruj". Przyda si

ę nam to na co dzień. 

 

UWAGI REKSIKA 
To jest nawet niez

ła zabawa, te zmiany pozycji. 

Szczególnie,  je

żeli  pan  wplecie  to  do  zabawy. 

B

ędziemy padać i wstawać jak na sprężynkach, 

je

żeli  od  tego  będzie  zależała  pogoń  za 

pi

łeczką.

 

 

l/

background image

4.14  Bieganie na komendę

Bieganie  na  komend

ę  jest  ćwiczeniem 

wymaganym  na  egzaminie  PT1.  Po  10 

krokach  w  pozycji  przy  nodze,  pies 

odbiega  od  przewodnika  na  komend

ę 

"biegaj"  i  sygna

ł  ręką,  wskazujący 

kierunek. 

Po 

kilku 

sekundach 

przewodnik  przywo

łuje psa z powrotem 

do  nogi  komend

ą  "noga".  Pies  może  okrążyć  przewodnika  z  prawej 

strony, lub od razu podej

ść do nogi z lewej strony. 

 
Początkowa nauka 

Cel 

ćwiczenia: 

l

wybieganie naprzód na komend

ę 

l

powrót do lewej nogi przewodnika 

 
Powrót do nogi 
Jak  zwykle  sk

ładamy  łańcuch  zachowań  od  końca.  Nauczyliśmy  już 

psa powracania do nogi z obchodzeniem nas w ko

ło, albo ustawiania 

si

ę  od  razu z  naszej  lewej  strony.  To pies potrafi z  pozycji  siedzącej 

przed  nami.  Teraz  pozostaje  nam  nauczy

ć  go  robić  to  z  odległości 

oko

ło 15 kroków. Zaczynamy jak zawsze powoli zwiększając kryteria. 

Zostawiamy psa siedz

ącego przed nami na "siad zostań" i cofamy się 

o krok do ty

łu. Wołamy go od razu komendą "noga". Jeżeli ma zamiar 

usi

ąść  przed  nami,  powtarzamy  komendę.  Możemy  na  początku 

pomóc  mu  naprowadzaj

ąc  go  targetem.  Trzeba  tu  psu  wyjaśnić 

żnicę między komendą "noga" i "do mnie". Nasza pozycja wskazuje 

na  "do  mnie",  ale  wo

łamy  "noga".  Podobnie  jak  uczyliśmy  psa 

rozró

żniania "siad" i "waruj", uczymy teraz różnicy między tymi dwoma 

ćwiczeniami. Gdy pies wraca od razu do nogi, zaczynamy zwiększać 

odleg

łość z jakiej go wołamy. Później wykorzystujemy okazje gdy pies 

sam  odszed

ł  od  nas  na  małą  odległość  i  przywołujemy  go  do  nogi. 

Mamy  wi

ęc  końcową  część  ćwiczenia  "biegaj".  Nie  zapominamy  o 

ćwiczeniu  zwykłego  przywołania,  z  siadem  przed  nami.  Używamy 

tego  w ka

żdej innej sytuacji i sowicie nagradzamy. Nie chcemy, żeby 

pies  poza  pocz

ątkowym  niezrozmieniem  o  co  chodzi,  przestał  się 

zatrzymywa

ć  i  siadać  przed  nami  na  komendę  "do  mnie"  w  innych 

ćwiczeniach.  Grozi  tym  nienagradzanie  siadu  przed  nami,  a  tylko 

nagradzanie  psa  przy nodze. Nauczenie naszego  pupila rozró

żniania 

l/

background image

tych dwóch komend, wyja

śni mu sprawę. 

 
Wybieganie naprzód 
Regulamin  nie  precyzuje  dok

ładnie, 

jak  daleko  pies  ma  si

ę  oddalić  do 

przewodnika, 

ćwiczymy  więc  na 

wi

ększy dystans, niż się  spodziewamy 

wys

łać  psa  na  egzaminie.  Zawsze 

ćwiczymy  nieco  powyżej  wymagań. 

Aby  pies  pod

ążał  radośnie  naprzód, 

uczymy go wybiega

ć do targetu. Jeżeli 

pies  niewystarczaj

ąco  entuzjastycznie 

targetuje  nosem,  mo

żemy  go nauczyć 

targetowania 

łapą,  wybór  należy  do  nas.  Powtarzamy  ćwiczenia  z 

targetowaniem, 

żeby  pies  chętnie  dotykał  targetu  w  każdej  pozycji, 

zw

łaszcza  kiedy  jest  od  niego  oddalony.  Możemy  używać  naszego 

targetu z pocz

ątków nauki, lub poćwiczyć z nowym. Dobrym targetem 

mo

że  być  przetyczka  do  zlewu,  z  drewnianą  rączką.  Nie  trzeba  jej 

wbija

ć w ziemię - będzie stała na każdym podłożu. 

Wysy

łamy  psa  do  targetu  najpierw  z  niewielkiej  odległości,  potem 

stopniowo  zwi

ększając  dystans.  Klikamy,  gdy  tylko  pies  dotknie 

nosem  (lub 

łapą)  targetu.  Po  smakołyk  niech  wraca  do  nas  i  znowu 

wybiega.  Je

żeli  wbiega  zanim  damy  komendę,  nagradzamy  to 

pocz

ątkowo  również.  Nie  spieszymy  się  ze  zwiększaniem  dystansu. 

Do  nast

ępnej  fazy  przechodzimy  dopiero  wtedy,  gdy  jesteśmy 

zupe

łnie zadowoleni z wykonania ćwiczenia na danym etapie. 

fot. Mirek Walkowiak 

 

Bieganie na komendę

background image

Zaczynamy  od  umieszczenia  targetu  w  odleg

łości  jednego  metra  od 

psa. Za ka

żdym razem przesuwamy target nieco w prawo lub w lewo 

(mo

żemy  przestawiać  go  po  obwodzie  koła),  żeby  pies  nauczył  się 

biec do targetu w ró

żnych kierunkach. 

Wysy

łając psa do targetu, dawaliśmy mu hasło "nos". Teraz mówimy 

"biegaj  nos".  Z  czasem  przestajemy  mówi

ć  "nos",  zostawiając  tylko 

"biegaj". 

Gdy  pies  ju

ż  dobrze  targetuje  na  wybraną  odległość,  zaczynamy 

optycznie  zmniejsza

ć  target,  skracając  stopniowo  rączkę  (np. 

odpi

łowując po kawałku). Na tym etapie czasem przywołujemy psa do 

nogi,  zanim  dobiegnie  do  targetu,  czasem  klikamy  za  dotkni

ęcie  i 

wtedy  wo

łamy do nogi, czasem klikamy za samo dotknięcie i idziemy 

do  niego  ze  smako

łykiem.  Kiedy  pies  dobrze  wybiega  naprzód, 

ćwiczymy  coraz  częściej  bez  targetu  (czy  też  resztki,  która  z  niego 

teraz  zosta

ła).  Od  czasu  do  czasu  wysyłamy  jednak  psa  do  targetu, 

żeby umocnić w nim przekonanie, że biegnie do konkretnego celu. 

 
Problemy z bieganiem na komendę 

l

Kiedy pies zwalnia spodziewaj

ąc się przywołania 

Ćwiczymy częściej z targetem, bez wołania psa. 

 

UWAGI REKSIKA 
Biegamy  sobie  cz

ęsto  sami,  więc  jest  wiele 

okazji  do 

ćwiczenia  przybiegania  od  razu  do 

nogi.  Wybieganie  do  targetu  szybko  stanie  si

ę 

jedn

ą  z  naszych  ulubionych  zabaw,  mimo  że 

czasem  nie  lubimy  odbiega

ć  od  przewodnika 

(co innego jak sami odbiegamy!).

 

 

background image

4.15  Pokazywanie uzębienia - badanie

Pokazywanie  uz

ębienia  w  pozycji 

siedz

ącej  jest  jednym  z  ćwiczeń 

wymaganych  na  egzaminie  PT1.  Jest 

tak

że potrzebne psom biorącym udział 

wystawach 

lub 

przegl

ądach 

hodowlanych 

Zwi

ązku 

Kynologicznego.  Przydaje  si

ę  także  w 

warunkach domowych  przy  piel

ęgnacji 

lub u weterynarza. 

 
Początkowa nauka 

Cel 

ćwiczenia: 

l

spokojne  pokazywanie  z

ębów  w  pozycji  "siad  zostań"  w  pobliżu 

obcej osoby 

l

spokojne stawanie do przegl

ądu w pozycji "stój zostań" 

 
Pokazywanie uzębienia 
Pierwsza cz

ęść ćwiczenia jest stosunkowo łatwa dla większości psów. 

Siadanie i pozostawanie w tej pozycji nasz pupil ju

ż potrafi. Pozostaje 

tylko  przyzwyczajenie  go  do  ogl

ądania mu  zębów. Sędzia nie  dotyka 

psa,  robi  to  tylko  przewodnik.  Ju

ż  szczeniaka  przyzwyczajamy  do 

dotykania  z

ębów,  pyska,  manipulowaniu  rękami  w  tych  rejonach. 

Podnosimy  fafle  z  przodu,  z  boku,  otwieramy  pysk,  wk

ładamy  tam 

palce.  Je

śli  nie  dajemy  psu  kości,  powinniśmy  czyścić  mu  zęby 

specjaln

ą  pastą  dla  psów.  Jeżeli  zaczniemy  takie  zabiegi,  gdy  pies 

jest  m

łody,  staną  się  one  dla  niego  czymś  zupełnie  zwyczajnym, 

czym

ś, co właściciel zawsze robi i ma do tego pełne prawo. 

Je

śli jednak zaniedbaliśmy tego, lub zaadoptowaliśmy dorosłego psa, 

b

ędziemy  musieli  włożyć  więcej  pracy  w  to  ćwiczenie. 

Przyzwyczajamy  psa  do  manipulacji  przy  pysku  stopniowo,  w  ka

żdej 

sesji  posuwaj

ąc  się  tylko  tak  daleko,  ile  pies  może  wytrzymać  bez 

oznak  stresu  (ziewanie,  odwracanie  g

łowy,  oblizywanie  się  są 

oznakami stresu).Je

żeli zwierzę nie pozwoli nam nawet złapać się za 

kuf

ę, zaczynamy od zbliżania rąk do pyska. Najpierw ze smakołykiem 

w  r

ęku, potem bez.  Za spokojne zachowanie  -  K/S.  Dotykamy  pyska 

jednym  palcem, K/S.  Dotykamy  dwoma  palcami,  K/S,  ca

łą ręką, K/S, 

dotykamy  d

łużej  itd.  Gdy  psu  nie  przeszkadzają  już  nasze  ręce  przy 

jego pysku, zaczynamy podnoszenie fafli. Najpierw troszeczk

ę, potem 

fot. Mirek Walkowiak 

 

Pokazywanie uzębienia

background image

coraz  wi

ęcej.  Przerywamy  sesję,  zanim  pies  poczuje  się  zagrożony 

naszym zachowaniem. D

ążymy do wyrobienia w psie przekonania, że 

r

ęce  przewodnika,  manipulujące  przy  pysku,  są  czymś  bardzo 

korzystnym. 

Ćwiczymy często przed karmieniem psa i na zakończenie 

sesji dajemy mu w nagrod

ę jego miskę z jedzeniem. 

W wypadku  wi

ększego oporu psa wobec takich manipulacji, możemy 

u

żywać  smakołyków  w  postaci  past,  np.  pasztetówki  czy  masła  z 

roztartych  orzeszków  ziemnych.  Wk

ładamy  pastę  psu  bezpośrednio 

do  pyska,  rozmazuj

ąc  na  zębach  lub  podniebieniu.  Zajęty 

wylizywaniem,  nie  b

ędzie  zwracał  uwagi  na  to,  co  robią  nasze  ręce 

(które zreszt

ą te smakowitości dostarczają). 

Szczegó

łowe  postępowanie  zależy  od  reakcji  psa,  ale  ogólne  uwagi 

odnosz

ą  się  do  każdego  przypadku:  powoli,  stopniowo,  nie 

przekraczaj

ąc  granic  tolerancji  psa  na  danym  etapie.  W  miarę 

szkolenia  te  granice  b

ędą  się  stale  poszerzały.  Nie  bądźmy 

niecierpliwi.  Lepiej  po

ćwiczyć  dwa  dni  dłużej  i  mieć  w  efekcie  psa, 

który nie protestuje przeciwko dotykaniu pyska. 

Dopiero  kiedy  pies  akceptuje  r

ęce  przewodnika,  manipulujące  przy 

kufie,  wprowadzamy  do 

ćwiczenia  inne  osoby,  występujące  w  roli 

s

ędziego.  Zaczynamy  z  osobami  znanymi  psu,  stojącymi  w  pewnym 

oddaleniu,  nast

ępnie  coraz  bliżej,  na  koniec  pochylającymi  się  nad 

psem.  Nast

ępnie  ćwiczymy  w  obecności  osób  obcych,  stojących  w 

oddaleniu, stopniowo coraz bli

żej. 

Je

żeli  pies  czuje  się  niepewnie,  gdy  podchodzi  do  niego  ktoś 

nieznajomy, prosimy obc

ą osobę, aby zbliżała się po łuku, nie patrząc 

wprost  na  psa  i  odwracaj

ąc  się  do  niego  nieco  bokiem.  Dopiero  gdy 

pies  poczuje  si

ę  pewniej  w  takiej  sytuacji,  obca  osoba  może  zacząć 

podchodzi

ć szybszym krokiem, prosto w stronę psa, patrzeć na niego, 

pochyla

ć  się  nad  nim  itp.  Jeśli  pies  nadal  ma  obawy,  nie  spieszymy 

si

ę,  żeby  nie  pogorszyć  sytuacji.  Tak  długo  ćwiczymy  dany  etap,  aż 

pies  nie  b

ędzie  wykazywał  objawów  strachu  czy  zdenerwowania. 

Powoli przyzwyczajamy go do sytuacji, których wcze

śniej się obawiał - 

niecierpliwo

ść  może  tylko  spowodować,  że  wszystko  cofnie  się  do 

punktu wyj

ścia. 

background image

Badanie w pozycji stojącej 

niektórych 

sytuacjach, 

np. 

weterynarza lub  na  wystawie w  czasie 

oceny,  pies  musi  pozwoli

ć  obejrzeć  i 

dotkn

ąć  się  komuś  obcemu,  stojąc 

spokojnie.  Pozostawanie  w  pozycji 

stoj

ącej  zostało  już  opisane,  musimy 

jedynie  prze

ćwiczyć  dotykanie  psa 

przez  obc

ą  osobę.  Podobnie  jak  w 

wypadku  przegl

ądu  uzębienia,  od 

pocz

ątku przyzwyczajamy szczenię do 

g

łaskania  i  dotykania  go  po  całym 

ciele,  dotykania  wszystkich  ko

ńczyn, 

ogona,  uszu,  j

ąder  u  psa  itd.  Dajemy  polecenie  "stój  zostań", 

dotykamy  karku,  je

żeli  pies  się  nie  ruszy  -  K/S.  Przyzwyczajamy 

zwierz

ę  do  dotykania  całego  ciała,  głaszczemy  po  głowie,  dotykamy 

ka

żdą  nogę  po  kolei,  przesuwając  rękę  od  góry  do  łapy,  dotykamy 

ogona,  naciskamy  lekko  na  kark.  Przed

łużamy  dotykanie  w  miarę 

post

ępów. Jeżeli pies się ruszy, robimy smutną minę i zaczynamy od 

nowa, u

łatwiając następne ćwiczenie. 

Aby  utrwali

ć  psu,  że  w  takiej  sytuacji  ma  stać  jak  posąg,  ręką 

obejmujemy  nog

ę  psa  w połowie,  starając  się  ją  delikatnie podnieść. 

Gdy  tylko  poczujemy  lekki  opór  (naturalna  reakcja  psa)  -  K/S. 
Ćwiczymy  to  na  każdej  kończynie  po  kolei.  Jeżeli  pies  podniesie 

nog

ę,  stawiamy  ją  i  zaczynamy  od  nowa,  starając  się  kliknąć,  gdy 

tylko  poczujemy  minimalny  opór.  Mo

żemy  również  pociągnąć 

delikatnie  za  smycz,  tylko  na  tyle, 

żeby  poczuć  opór,  zaraz  K/S. 

Uczymy psa w ten sposób, 

żeby zapierał się w miejscu. 

Kiedy  pies  pozwala  si

ę  dotykać  i  nie  zmienia  pozycji,  wprowadzamy 

do 

ćwiczenia obcą osobę. 

Na  pocz

ątek  nasz  "sędzia"  przechodzi  blisko  lewej  strony  psa. 

stoj

ącego  przy  naszej  nodze.  Nie  patrzy  na  niego,  tylko  przechodzi. 

K/S w momencie, gdy "s

ędzia" mija psa. Powtarzamy to kilka razy. 

Je

żeli  pies  nie  ma  z  tym  problemów,  "sędzia",  przechodząc,  dotyka 

lekko  psa  -  K/S  w  momencie  dotyku.  Stopniowo  zwi

ększamy 

intensywno

ść  dotyku  i  wydłużamy  czas  zatrzymania  się  "sędziego" 

obok  psa.  Opó

źniamy  kliknięcie,  dążąc  do  klikania  na  zakończenie 

badania. 

Naszym  celem  jest,  aby  "s

ędzia"  mógł  dotykać  psa  tak,  jak  my  to 

fot. Matthew Waldoch 

 

Badanie psa przez sędziego

background image

robili

śmy. 

Pocz

ątkowo  podczas  badania  stoimy  obok  psa,  gdy  jest  już  bardziej 

zaawansowany, przed nim. Po badaniu "s

ędzia" odchodzi w bok, a my 

wracamy  do  psa  i  zwalniamy  go  z  pozycji  "stój  zosta

ń"  klikając  i 

nagradzaj

ąc. 

 
Generalizowanie ćwiczenia 
Aby  dobrze  utrwali

ć  i zgeneralizować  ćwiczenie, musimy trenować  w 

żnych  sytuacjach.  Nie  zapominajmy  o  ćwiczeniu  z  "sędzią"  w 

p

łaszczu  przeciwdeszczowym,  z  parasolem,  w  kapeluszu,  w 

obecno

ści innych psów, na dworze i w pomieszczeniach. 

 
Pies wystawowy na stole  

Ma

łe psy są na wystawach oceniane i 

dotykane  przez  s

ędziego,  kiedy  stoją 

na stole. 

Ju

ż  szczeniaka  przyzwyczajamy  do 

stania  na  stole,  kojarz

ąc  mu  tę 

sytuacj

ę 

samymi 

przyjemnymi 

rzeczami.  Nie  stawiamy  psa  na  stole, 

je

śli 

musimy 

zrobi

ć 

mu 

co

ś 

nieprzyjemnego  (np.  wyczy

ścić  uszy), 

ale 

żeby dać coś pysznego do jedzenia. 

Je

śli  pies  boi  się  przebywania  na  stole,  podnosimy  go  do  góry  obok 

sto

łu,  klikamy  i  nagradzamy,  a  następnie  stawiamy  z  powrotem  na 

ziemi. Gdy pies b

ędzie znosił to ćwiczenie bez problemu, stawiamy go 

na  stole  i  nagradzamy  sowicie.  Stawiamy  go  na  stó

ł  kilka  razy 

dziennie,  tylko  po  to,  aby  da

ć  mu  parę  smakołyków  i  zdejmujemy. 

Mo

żemy też od czasu do czasu stawiać mu na stole posiłek. Gdy pies 

ju

ż uzna przebywanie na stole za bardzo przyjemne, możemy zacząć 

uczy

ć stawania do badania, podobnie jak na ziemi. 

fot. Matthew Waldoch 

 

Wystawianie psa na stole

background image

Problemy z pokazywaniem uzębienia 

l

Pies odsuwa si

ę bojaźliwie od ręki sędziego, lub próbuje go ugryźć. 

Naszym  zadaniem  jest  nauczenie  psa, 

że podejście osoby obcej i jej 

dotyk  jest  czym

ś  przyjemnym.  Jeżeli  pies  wykazuje  strach  lub 

przechodzi  do  ataku,  gdy  tylko  zbli

ża  się  do  niego  obcy  człowiek, 

musimy  najpierw  rozwi

ązać  ten  problem,  zanim  przejdziemy  do 

nast

ępnego etapu - dotykania psa przez obcą osobę. 

Zaczynamy  od 

ćwiczenia,  w którym  pies podąża  za  kimś  znajomym. 

Nasz pomocnik odwraca si

ę do psa tyłem i odchodzi, trzymając nisko 

smako

łyk. Zachęcamy psa do podążania za nim i wzięcia smakołyka. 

Klikamy,  gdy  pies  si

ęga  po  smakołyk.  Nagradzamy  odważne 

posuwanie  si

ę  do  przodu.  Wręczamy  smakołyki  odwiedzającym  nas 

znajomym  i  zach

ęcamy  ich  do  częstowania  psa,  gdy  odważy  się 

podej

ść. Nie należy zachęcać psa do podchodzenia, ani próbować go 

g

łaskać  -  tylko podać  smakołyk  i  nic  więcej.  Klikamy,  gdy pies  sięga 

po 

smako

łyk.  Dążymy  do  pełnego  zaufania  psa  wobec 

odwiedzaj

ących nas osób. 

Takie 

ćwiczenia nie spowodują, że nasz pies przestanie się nadawać 

do  roli  stró

ża.  Nauczą  go  natomiast  akceptowania  osób,  które  my 

wpu

ściliśmy do domu. 

Gdy  pies  potrafi  si

ę  zrelaksować  w obecności obcych  osób  w  domu, 

zaczynamy 

ćwiczyć  dotykanie.  Najpierw  pod  brodą,  na  klatce 

piersiowej,  po  bokach,  dopiero  pó

źniej  na  karku.  Głowę  zostawiamy 

na  koniec.  Nagradzamy  psa  za  akceptowanie  dotykania.  Uwa

żamy, 

żeby  nie  klikać,  gdy  pies  się  odsuwa  od  obcej  osoby,  ale  gdy 

spokojnie stoi, lub wr

ęcz szuka kontaktu z nią. 

 

UWAGI REKSIKA 
Pieski,  które  lubi

ą  wszystkich  ludzi,  nie  będą 

mia

ły większych problemów z dotykaniem przez 

obcych. Te bardziej nieufne lub boja

źliwe, będą 

mia

ły  trudniejsze  zadanie.  Nauczą  się  jednak 

akceptowa

ć  taką  sytuację,  jeżeli  nie  będzie  się 

ich  pospiesza

ło.  Zbytni  pośpiech  może  cofnąć 

ca

łe szkolenie do samego początku!

 

 

background image

4.16  Pozycja wystawowa

Na  wystawie  pies  musi  si

ę  pokazać  w 

biegu i stoj

ąc w bezruchu, pozwolić się 

dotkn

ąć i obejrzeć sędziemu, pozwolić 

na  obejrzenie  z

ębów,  robić  dobre 

wra

żenie, trzymać odpowiednio głowę, 

ogon.  Stawanie  do  badania  na  ziemi  i 

stole, oraz pokazywanie z

ębów zostało 

ju

ż omówione wcześniej. 

 
Pozycje w biegu 
Do  uczenia  odpowiedniej  pozycji  w 

biegu  (ogon  w  górze  czy  na  dole, 

g

łowa w górze), odpowiedniego kroku, przyda nam się pomocnik. Gdy 

biegamy  razem  z  psem,  nie  widzimy  dobrze  jak  on  wygl

ąda.  My 

trzymamy smako

łyki w kieszeni, a pomocnik będzie obserwował psa i 

klika

ł  w  odpowiednich  momentach.  Zatrzymujemy  się  i  nagradzamy 

psa po ka

żdym kliknięciu. 

Osi

ągniemy  to,  co  będziemy  nagradzać.  Jeżeli  zależy  nam  na 

trzymaniu  ogona  do  góry,  to  klikamy  gdy  tylko  pies  podniesie  ogon. 

Pocz

ątkowo  nie będzie wiedział za co był  nagrodzony, ale po jakimś 

czasie b

ędzie coraz częściej trzymał ogon w górze. Gdy spodziewamy 

si

ę, że podniesie ogon, dajemy komendę, np. "ogon". 

Tak samo post

ępujemy z głową w górze. 

O  wiele  lepiej  wygl

ąda  pies  trzymający  sam  głowę  w  górze,  niż  ten 

którego si

ę poddusza smyczą, żeby trzymał uniesioną głowę. 

Je

żeli  zależy  nam  na  określonym  kroku,  to  również  wyłapujemy  go 

klikaj

ąc  w  odpowiednim  momencie,  gdy  pies  akurat  w  ten  sposób 

biegnie.  Mo

żemy  tak  samo  osiągnąć  ładny,  wyciągnięty  krok. 

Dodajemy do niego komend

ę, gdy zaczyna się często powtarzać. 

Wszystkie elementy wystawowe kszta

łtujemy osobno. Pracujemy tylko 

nad  jedn

ą  rzeczą  na  raz.  Dopiero  gdy  wszystkie  są  opanowane, 

łączymy je w całość. 

 
Samoustawianie się psa 
Samoustawiaj

ący  się  pies  wygląda 

bardzo  efektownie.  Ustawienie  przed 

s

ędzia  z  biegu  możemy  osiągnąć 

zaczynaj

ąc 

od 

przednich 

nóg. 

fot. Jacek P

ączek 

 

Pozycja wystawowa

background image

Ustalamy 

sobie 

jak

ąś 

granice 

(rysujemy  linie  na  ziemi,  u

żywamy 

kraw

ężnika itp.). 

Trzymaj

ąc  psa  na  smyczy,  podbiegamy  do  naszej  granicy, 

zatrzymuj

ąc  go  przed  nią,  tak  jak  zatrzymujemy  się  przed  sędzią. 

Naszym  pierwszym  kryterium  b

ędzie  trzymanie  przednich  łap  razem 

po zatrzymaniu si

ę. Nie zwracamy uwagi na nic innego. Gdy pies ma 

obie 

łapy  ustawione  razem,  K/S.  Powtarzamy  wiele  razy.  Gdy  jedna 

łapa jest z przodu, nie klikamy, próbujemy jeszcze raz. Pies nie musi 

wiedzie

ć  czego  wymagamy  w  początkach  nauki.  Z  czasem  (jak 

szybko,  zale

ży  od  indywidualnego  psa)  pies  będzie  miał  coraz 

cz

ęściej przednie łapy ustawione razem. Dowodem zrozumienia przez 

psa 

ćwiczenia jest sytuacja łapy nie będą razem po zatrzymaniu się, a 

on  sam  je  poprawi.  Klikamy  i  nagradzamy  bardzo  ekstrawagancko! 

Ko

ńczymy sesje w tym momencie, na wielkim sukcesie. 

Gdy  przednie 

łapy  są  już  stawiane  przez  psa  prosto,  możemy  zająć 

si

ę tylnimi i ukształtować je w takiej pozycji, jak tego wymaga wzorzec 

naszej  rasy.  Przestajemy  wtedy  zwraca

ć  uwagę  na  przednie  łapy, 

stoj

ą  prosto  czy  nie,  nieważne.  Klikamy  tylko  tylne,  gdy  są  w 

odpowiedniej pozycji. 

Dopiero  gdy  nauczymy  psa  ustawia

ć  tylne  łapy,  możemy  połączyć 

przednie i tylne. Klikamy, gdy wszystkie s

ą w odpowiedniej pozycji. 

Zawsze  utrzymujemy  weso

łą  atmosferę  kiedy  ćwiczymy  z  psem. 

Nawet  takie  nudne 

ćwiczenie  jak  ustawianie  nóg  musi  być 

interesuj

ące dla psa. Nie  ćwiczymy  zbyt  długo,  krótkie i częste sesje 

s

ą najlepsze. 

 

fot. Matthew Waldoch 

 

Samoustawianie się psa

UWAGI REKSIKA 
Nie  ka

żdy  pies  zostanie  idealnym  psem 

wystawowym,  ale  takie 

ćwiczenie  bardzo 

pomog

ą  mu  w  tej  karierze.  W  dodatku  każdy 

pies jest pi

ękny!

 

 

background image

Rozdział 

Zabawy,  sztuczki 

inne rozrywki

5.1  Zabawy,  sztuczki  i  inne 
rozrywki

 

Nie 

samym 

pos

łuszeństwem 

pies 
żyje. 

Aby 

uczyni

ć 

jego 
życie  z  nami  jak  najprzyjemniejszym, 

warto 

wprowadzi

ć  więcej  zabawy  i 

humoru  do  szkolenia.  Dzi

ęki  temu  nasz 

pupil 

rozwinie 

sobie 

zdolno

ść 

przyswajania nowych umiej

ętności, będzie 

te

ż  zdobywał  coraz  więcej  doświadczenia 

w ofiarowywaniu nowych zachowa

ń, a my 

b

ędziemy  mogli  z  dumą  chwalić  się  jego 

umiej

ętnościami. Może nawet zapewni mu 

to  karier

ę  telewizyjną.  Zapotrzebowanie 

na  psy-aktorów  filmów  reklamowych,  jest 

coraz  wi

ększe,  a  metoda  klikera  idealnie 

sprawdza  si

ę  w nauce  różnych  -  czasami 

wr

ęcz  niewiarygodnych  -  umiejętności 

potrzebnych 

reklamie. 

Pies 

ma 

przewróci

ć  łapą  puszkę  z  farbą?  Nic 

prostszego. Nosem? Ju

ż się robi. 

Tylko  od  naszej  wyobra

źni  zależy,  czego 

nauczymy  psa.  Mo

żemy  nauczyć  go 

wszystkiego,  do  czego  tylko  jest  zdolny 

fizycznie  i  psychicznie,  pami

ętając  o 

trzech zasadach szkolenia klikerowego: 

 

l

otrzyma

ć dane zachowanie 

l

otrzyma

ć dane zachowanie 

 

 

background image

l

otrzyma

ć dane zachowanie 

 

Gdy 

wymy

ślimy, 

jaki 

sposób 

doprowadzi

ć do zapoczątkowania danego 

zachowania,  to  jeste

śmy  na  drodze  do 

sukcesu,  mamy  co  klikn

ąć  i  z  czym  dalej 

pracowa

ć.  Kształtujemy  w  krok  po  kroku, 

klikaj

ąc  i  nagradzając,  aż  osiągniemy  to, 

co  zamierzyli

śmy.  Może  się  również 

zdarzy

ć,  że  pies  -  zamiast  tego,  czego 

chcieli

śmy  go  nauczyć-  ofiaruje  nam 

jakie

ś inne zachowanie, które też nam się 

spodoba.  Nie  bójmy  si

ę  zmieniać  planów. 

Do  pierwotnych  za

łożeń  możemy  wrócić 

źniej,  a  tymczasem  mamy  okazję 

uzyska

ć coś nowego, co warto wyłapać. 

Uczenie  psa  sztuczek  nie  jest  tylko 

"cyrkowym"  szkoleniem  zwierz

ęcia.  Owe 

"sztuczki"  s

ą  zwykłymi  ćwiczeniami,  tyle, 

że  nie  przyjętymi  ogólnie  za  ćwiczenia 

pos

łuszeństwa. Nie bez znaczenia jest ich 

wp

ływ  na  nasz  związek  z  psem. 

Mimowolnie  szkolenie  robi  si

ę  mniej 

stresuj

ące dla psa a dodatkowo zawiązuje 

si

ę silniejsza więź z przewodnikiem. 

Wprowad

źmy  do  naszego  szkolenia 

wi

ęcej uśmiechu i swawolności! 

background image

5.2  101 zabaw z kartonowym pudłem

Jedn

ą  z  bardzo  edukujących 

zabaw 

ofiarowywanie 

zachowa

ń  jest  zabawa  zwana 

"101  sztuczek  z  kartonowym 

pud

łem". 

Dla psów szkolonych wcze

śniej 

metodami  przymusu  nie  jest  to 
łatwe,  jednak  niezwykle  pożyteczne  ćwiczenie.  Daje  zwierzęciu 

do

świadczenie  w  ofiarowywaniu  zachowań  i  uczy  go,  w  jaki  sposób 

mo

że z nami współpracować. 

Stawiamy  przed  psem  spore  pud

ło  kartonowe  (najlepiej  takie,  w 

którym  pies  mo

że  się  zmieścić,  ale  niekoniecznie).  Od  razu  musimy 

by

ć  gotowi  do  klikania  i  nagradzania.  Stawiamy  pudło  z  palcem  na 

klikerze. Nie dajemy 

żadnych sygnałów, nie staramy się zwierzęciu w 

żaden  sposób  pomagać.  Siedzimy  sobie  wygodnie  -  klikamy  i 

nagradzamy,  gdy  tylko  pies  w  jakikolwiek  sposób  zacznie  zajmowa

ć 

si

ę  pudłem.  Większość  psów  od  razu  podejdzie  i  zacznie  wąchać, 

dotyka

ć  łapą,  nosem  itp.  Na  początku  klikamy  każdy  przejaw 

zainteresowania  pud

łem,  następnie  wybieramy  jedno  konkretne 

zachowanie  do  dalszego  kszta

łtowania.  Najlepiej,  żeby  nie  było  to 

gryzienie  pud

ła, bo to nasz pies doskonale potrafi i nie będzie chciał 

żadnej  innej  nagrody!  Możemy  na  przykład  ukształtować  popychanie 

pud

ła łapą, jeśli tylko pies próbuje dotykać je łapą. Jeśli dotyka nosem 

-  kszta

łtujemy  popychanie  pudła  nosem.  Możliwości  jest  wiele: 

wchodzenie  psa  do  pud

ła,  przykrywanie  się  pudłem,  noszenie  go  w 

z

ębach, stawanie na nim łapami itd. 

Kszta

łtujemy  jedno  zachowanie  w 

danej  sesji.  W  nast

ępnej  wybierzemy 

do  kszta

łtowania  coś  innego.  Sesje 

robimy  krótkie, 

żeby  pies  się  nie 

zniech

ęcił.  Trudno  jest  określić  czas 

sesji  w  minutach,  gdy

ż  to  zależy 

indywidualnie  od  zwierz

ęcia.  Czasem 

b

ędzie  to  trzy  minuty,  czasem 

dziesi

ęć, innym razem piętnaście. Pies 

b

ędzie 

stara

ł 

si

ę 

powtórzy

ć 

zachowanie  nagradzane  ostatnio,  ale  nie  zwracamy  na  to  uwagi.  W 

nowej sesji b

ędziemy klikać za coś innego. Uczy to psa ofiarowywania 

fot. Matthew Waldoch 

 

Pies w pudle

background image

żnych zachowań i wypróbowywania, co "działa" tym razem czyli za 

co dostanie nagrod

ę. 

Mo

że  się  zdarzyć,  że  pies  zatrzyma  się  w  miejscu  -  przestanie 

ofiarowywa

ć  zachowania,  interesować  się  zabawą,  odejdzie,  położy 

si

ę i będzie udawał, że  śpi (jeżeli zastanawia się  tylko, ale nadal jest 

zainteresowany  zabaw

ą,  pozwalamy  mu  myśleć  tak  długo,  jak 

zechce,  pod  warunkiem 

że  nie  obserwujemy  u  psa  zniechęcenia)

Klikamy  wtedy  cho

ćby  spojrzenie  w  kierunku  pudła,  przestawiamy 

pud

ło w nowe miejsce, stajemy po drugiej stronie itp. Stwarzamy psu 

warunki do sukcesu, 

żeby zrobił cokolwiek, co moglibyśmy nagrodzić. 

Je

żeli  pies  nie  chce  się  bawić,  odkładamy  pudło  na  kilka  tygodni. 

Widocznie  nie  jest  jeszcze  gotowy  na  takie  zaawansowane 

ofiarowywanie  zachowa

ń.  Tymczasem  kształtujemy  jakieś  inne 

zachowania, a

ż pies nabierze więcej doświadczenia. 

Szczeni

ęta  zwykle  nie  mają  żadnych  problemów  i  angażują  się  w 

zabaw

ę z wielkim zapałem.

background image

5.3  Sto pomysłów na sztuczki salonowe

Szczerzenie 

z

ębów  (na  komendę 

"jeste

ś wilkiem", "jak wygląda rekin" itp.) 

Szczekanie a

ż do sygnału "stop" 

Siadanie 

pozycji 

"prosz

ącej", 

przednie 

łapy w górze 

K

łapanie 

z

ębamiKółeczko 

wokó

ł 

w

łaściciela lub przed nim 

Przekrzywienie g

łowy na jedną stronę 

Czo

łganie się 

"Czyste 

łapki?"  (w  pozycji  "proszącej", 

poduszki 

łap do góry) 

Kopanie w miejscu 

"Zaga

ś  ogień"  (machanie  obiema 

łapami w górze, pozycja siedząca) 

Chodzenie bokiem 

Dawanie 

łapy 

Warczenie 

Poca

łunek (delikatne liźnięcie) 

Puszczanie sznurka na komend

ę 

Ci

ągnięcie  sznurka  (zamykanie  drzwi, 

otwieranie szafek itp.) 

Kiwanie g

łową na "tak" 

Dotykanie r

ęki nosem 

Dotykanie 

nosem 

innych 

rzeczy 

(nazywanych 

po 

"imieniu" 

lub 

wskazanych palcem) 

"Zdech

ł  pies"  (pies  leży  na  boku,  z 

wyci

ągniętymi nogami) 

Popychanie  przedmiotów 

łapą  (drzwi, 

szuflady itp.) 

Po

łożenie  łap  na  ramionach  wybranej 

osoby 

Dzwonienie 

dzwonkiem 

przez 

poci

ąganie za sznurek 

Dzwonienie 

dzwonkiem  potr

ącanym 

nosem 

Dzwonienie  dzwonkiem  poruszanym 
łapą 

fot. Matthew Waldoch 

 

Siad z koszykiem 

 

 

fot. Urszula Charytonik 

 

Siup! 

 

 

fot. Jacek P

ączek 

 

Przybij piątkę 

 

 

background image

Obrót  na  grzbiet 

łapami  do  góry  (inny 

wariant 

ćwiczenia "zdechł pies") 

Obrót ca

łkowity na podłodze (turlanie) 

Tarcie pyskiem o pod

łogę 

Zbieranie  papierów  i  zanoszenie  do 

kosza 

Przeci

ąganie  się  (nogi  tylne  lub 

przednie)  Siadanie  na  kanapie  z 

przednimi 

łapami na podłodze 

"Jaki  jestem  du

ży"  (stanie  na  tylnych 

nogach, przednie 

łapy wyciągnięte do góry) 

Szczekanie "szeptem" 

Kr

ęcenie się w kółko 

Przeskakiwanie przez innego psa 

Machanie ogonem 

Poruszanie si

ę do tyłu 

Machanie 

łapą (na pożegnanie) 

Machanie/podawanie drugiej 

łapy 

"Gdzie masz ogon?" (odwracanie si

ę do ogona) 

Otrzepanie si

ę (jak po wyjściu z wody) 

Ziewanie 

Wycieranie nosa 

łapą 

Zakrywanie oczu 

łapami 

"Zmów  paciorek"  (oczy  zakryte 

łapami,  pies  stoi  lub  siedzi  na 

pod

łodze z głową opartą o łóżko) 

Balansowanie  smako

łykiem  na  nosie,  podrzucenie  i  złapanie  w 

powietrzu 

Noszenie koszyka lub torby na zakupy 

Przynoszenie gazety 

Przynoszenie kapci 

Przynoszenie pilota 

Przynoszenie miski 

Przynoszenie smyczy 

fot. Matthew Waldoch 

 

Pies z gazetą

background image

Przynoszenie zabawek wed

ług nazwy 

Chodzenie przy nodze do ty

łu 

Slalom  wokó

ł  naszych  nóg,  gdy  stoimy  w  rozkroku  lub  idziemy  do 

przodu 

Slalom wokó

ł naszych nóg, gdy idziemy do tyłu 

Wycie 

Ocieranie nosa lub oczu 

łapą 

Prowadzenie siebie na smyczy 

Pies udaje, 

że kuleje 

"Moon-walk" (posuwanie si

ę do tyłu, przednie łapy ugięte w "ukłonie") 

Otwieranie i zamykanie drzwi 

Noszenie okularów, czapeczki itp. 

Wyj

ęcie zębami karty z talii (w sztuczce z kartami) 

Pokazanie 

łapą wymienionej rzeczy 

Wyci

ąganie portfela z kieszeni 

Popychanie pi

łki nosem 

Popychanie pi

łki łapą 

Zbieranie zabawek do pud

ła 

Zbieranie do pud

ła zabawek wskazanych według nazwy 

Jazda na deskorolce 

Czochranie si

ę na dywanie 

"Wstyd

ź się" (pies chowa się pod krzesło i zakrywa oczy łapami) 

Siadanie na krze

śle, łapy na stole 

Prowadzenie  wybranej  osoby  za  r

ękę  (delikatnie  przytrzymywaną 

z

ębami) 

Rozpoznawanie cz

łonków rodziny po imieniu 

Zatrzymywanie si

ę w miejscu na komendę 

Wchodzenie po schodach ty

łem 

Przynoszenie czego

ś (np. napojów) z lodówki 

"High five" ("Przybij pi

ątkę" - łapa przybija naszą rękę od góry) 

"Low five" (

łapa przybija w dół) 

"High ten" (obie 

łapy przybijają do góry) 

"Low ten" (obie 

łapy przybijają w dół) 

Noszenie  koszyka  ze 

świątecznymi  słodyczami  i  częstowanie 

obecnych 

Jak wy

żej, ale w czapeczce Mikołaja 

Skakanie nad wyci

ągniętą ręką, nogą itp. 

Skakanie do góry z miejsca 

Wskakiwanie przewodnikowi na r

ęce (np. na komendę "uwaga, wilk!")  

l/

background image

Wyci

ągnięcie 

si

ę 

na 

pod

łodze  "plackiem"  (głowa 

równie

ż na podłodze) 

Przykrywanie si

ę kocykiem 

Po

łożenie się z głową na poduszce 

Przynoszenie r

ęcznika 

Podawanie 

łap do wycierania 

Wycieranie 

łap o wycieraczkę 

Zapalanie i gaszenie 

światła 

Podnoszenie s

łuchawki telefonicznej 

Znajdowanie i przynoszenie kluczy 

Przynoszenie torebki 

Czekanie na pozwolenie zjedzenia czego

ś

 

 

background image

Dok

ładny  opis  nauki  każdej  z  wyżej  wymienionych  sztuczek 

wymaga

łby  odrębnej  książki,  wiec  ograniczę  się  tylko  do  kilku 

instrukcji. 

Z  wyborem  sztuczek  trzeba  uwa

żać  i  najpierw  zadać  sobie  pytanie, 

czy  rzeczywi

ście  chcemy,  żeby  nasz  pies  posiadł  daną  umiejętność. 

Co  dla  osoby  niepe

łnosprawnej  jest  błogosławieństwem,  dla  kogoś 

innego  mo

że  być  przekleństwem.  Na  przykład  otwieranie  lodówki  i 

aportowanie  napojów  mo

że  być  bardzo  pożyteczne  i  zabawne,  ale 

mo

że  też  spowodować,  że  pies  będzie  otwierał  lodówkę  podczas 

naszej nieobecno

ści i pożerał kotlety! 

 

5.4  Chodzenie do tyłu

Jak zwykle mo

żemy wyłapać cofanie się do tyłu, gdy pies robi to sam 

z siebie. 

Mo

żemy  także  nauczyć  tego  w  inny  sposób:  stajemy  przed  psem  w 

lekkim  rozkroku,  umieszczamy  smako

łyk na podłodze między swoimi 

nogami,  w  okolicy  pi

ęt.  Po  zjedzeniu  smakołyka  większość  psów 

cofnie si

ę choćby minimalnie, żeby na nas spojrzeć. Natychmiast K/S. 

Ponownie  k

ładziemy  smakołyk  w  okolicy  pięt,  pies  zjada  i  lekko  się 

cofa,  znowu  K/S.  Powtarzamy  to  kilka  razy.  Potem  tylko  stoimy  i 

czekamy (nie k

ładąc smakołyka na podłodze), aż pies się nieco ruszy 

do  ty

łu,  chociaż  jedną  łapą,  lub  choćby  przesunie  do  tyłu  środek 

ci

ężkości  ciała.  Jeżeli  nie  robi  nic  w  tym  kierunku,  kilka  razy 

powtarzamy 

ćwiczenie  ze  smakołykiem  na  podłodze  i  znowu 

czekamy.  W  krótkim  czasie  powinni

śmy  mieć  psa  cofającego  się  o 

kroczek. Nast

ępnie czekamy, aż cofnie się o dwa kroczki itd. 

Je

żeli  pies  przechodzi  na  drugą  stronę  między  naszymi  nogami, 

stajemy pod 

ścianą. 

Psy,  którym  powy

ższa  metoda  sprawia  trudności,  możemy  nauczyć 

cofania si

ę w pozycji przy nodze za pomocą targetowania. 

Ustawiamy psa przy 

ścianie tak, aby znajdowała się ona po jego lewej 

stronie. Stajemy po prawej stronie psa, trzymaj

ąc target lub smakołyk 

w  r

ęku nad jego głową  i powoli przesuwamy rękę  do tyłu. Trzymamy 

target  w  takiej  pozycji, 

żeby  pies  nieco  się  cofnął.  Musimy  zdążyć  z 

klikni

ęciem,  zanim  pies  usiądzie.  Na  początku  klikamy  i  nagradzamy 

ka

żdy  najmniejszy  ruch,  choćby  przeniesienie  punktu  ciężkości  do 

tylu.  Gdy  pies  zrozumie,  o  co  nam  chodzi,  d

ążymy  do  kilku  kroków, 

przesuwaj

ąc  się  do  tyłu  razem  z  psem.  Potem  ćwiczymy  już  bez 

ściany,  nagradzając  proste  cofanie  się,  bez  odchodzenia  w  bok  i 

background image

opuszczania  pozycji  przy  naszej  nodze.  Sygna

łem  optycznym  może 

by

ć  otwarta  ręka  nad  głową  psa,  dłonią  w  dół,  cofająca  się  wraz  ze 

zwierz

ęciem.  Sygnał  słowny,  np.  "cofnij",  wprowadzamy,  kiedy  pies 

ju

ż dobrze rozumie, o co nam chodzi. 

 

5.5  Dawanie łapy

Wy

łapujemy manewrowanie łapą, gdy pies sam nas nią zaczepia, lub 

naprowadzamy: trzymamy smako

łyk w ręku, zamykając rękę tak, żeby 

pies nie móg

ł go wydostać. Podnosimy rękę powyżej jego nosa, żeby 

stara

ł  się  dosięgnąć  ją  łapą.  Jak  tylko  podniesie  łapę  z  podłogi  (na 

pocz

ątek wystarczy, jeśli podniesie choć o pół centymetra) - K/S. Pies 

bardzo  szybko  zrozumie, 

że  chodzi  nam  o  łapę  i  będziemy  mogli 

ukszta

łtować takie ustawienie łapy, jakiego sobie życzymy. 

background image

5.6  Slalom wokół nóg przewodnika

Zaczynamy  od  slalomu  w  marszu  do 

przodu. 

Bierzemy  kilka  smako

łyków  w  lewą 

r

ękę 

(w 

wypadku 

osób 

prawor

ęcznych),  w  prawą  kliker.  Pies 

rozpoczyna,  stoj

ąc  z  naszej  lewej 

strony.  Wysuwamy 

prawą  nogę  krok 

do  przodu.  Lew

ą  ręką  sięgamy  z 

prawej  strony  prawej  nogi  (b

ędziemy 

musieli 

si

ę  pochylić)  tak,  żeby 

smako

łyk był widoczny dla psa między 

naszymi 

nogami. 

Naprowadzany 

smako

łykiem  pies  przejdzie  między 

naszymi  nogami  ze  strony  lewej  na 

praw

ą.  Gdy  tylko  jego  głowa  znajdzie 

si

ę  po  prawej  stronie  -  K/S.  Teraz 

robimy  krok  do  przodu,  przenosz

ąc 

lew

ą nogę nad psem i pokazujemy psu 

smako

łyk w lewej ręce pod lewą nogą. 

Pies 

ponownie 

pod

ąży 

za 

smako

łykiem  -  klikamy,  gdy  tylko  jego 

g

łowa  znajdzie  się  po  naszej  lewej 

stronie.  Ponownie  mamy  psa  z  lewej 

strony. Znów robimy krok praw

ą nogą, 

naprowadzamy 

smako

łykiem 

po 

prawej 

stronie 

prawej 

nogi 

itd. 

Ćwiczymy  tak  długo,  aż  pies  będzie 

p

łynnie 

pod

ążał 

za 

r

ęką 

ze 

smako

łykiem,  bez  wychodzenia  na 

boki lub  cofania  si

ę na tę samą stronę 

itp.,  podczas  gdy  my  idziemy  do 

przodu.  Ustawiamy  si

ę  zawsze  tak, 

żeby  pies  miał  jak  najłatwiejsze 

wej

ście.  Nie  musimy  koniecznie 

porusza

ć  się  w  linii  prostej,  możemy 

i

ść  np.  wokół  pokoju,  byle  kolejność 

nóg by

ła właściwa (zawsze zaczynamy 

nog

ą  po  przeciwnej stronie niż  ta,  po  której  znajduje  się  pies).  Kiedy 

 

 

fot. Monika Stokalska 

 

Slalom między nogami

l/

background image

zwierz

ę  płynnie  przechodzi  między  naszymi  nogami  naprowadzane 

smako

łykiem  -  zaczynamy  co  jakiś  czas  wskazywać  mu  palcem 

przestrze

ń  między  naszymi  nogami,  w  którą  ma  wejść.  Gdy  tylko 

wejdzie - K/S. Z czasem zaprzestajemy naprowadzania smako

łykiem i 

tylko  pokazujemy  palcem  (r

ęka  z  przodu,  wskazujemy  przestrzeń 

mi

ędzy  nogami),  do  zupełnego  wycofania  sygnału  (jeżeli  chcemy), 

gdy

ż  pies  będzie  już  nauczony  do  przechodzenia  wokół  nóg. 

Sygna

łem może być tylko wysunięta do przodu noga. Możemy dodać 

has

ło,  lub  pozostać  przy  dyskretnym  sygnale  optycznym. 

Najwa

żniejsze  jest,  aby  się  nie  spieszyć.  Tak  długo  naprowadzamy 

psa  wokó

ł  nóg,  aż  zacznie  płynnie  podążać  za  smakołykiem.  Od 

czasu  do  czasu  dajemy  sygna

ł  na  przejście  dwa  razy  i  klikamy  po 

drugim,  czasem  trzy  razy,  potem  znowu  nagradzamy  po  ka

żdym 

pojedynczym  przej

ściu.  Po  jakimś  czasie  będziemy  mogli  nagradzać 

co kilka kroków. 

Gdy  pies  opanuje  slalom  w  ruchu  do  przodu,  mo

żemy  stanąć  w 

rozkroku  z  nogami  rozsuni

ętymi  na  boki  i  naprowadzać  psa  do 

slalomu  wokó

ł  naszych  nieruchomo  ustawionych  nóg.  Zwierzę  może 

wykonywa

ć  slalom  z  prawej  strony  na  lewą,  lub  z  lewej  na  prawą. 

Sygna

łem  może  być  również  dyskretne  wskazanie  palcem. 

Pocz

ątkowo staramy się nieco psu ułatwić zadanie, przenosząc ciężar 

cia

ła  na nogę,  wokół  której pies ma  przejść, bez odrywania stopy od 

pod

łoża.  Możemy  wykorzystać  to  ćwiczenie  w  popularyzującej  się 

dopiero dyscyplinie psiego sportu - ta

ńcu z psem.

background image

5.7  Jazda na deskorolce

Umiej

ętność  zupełnie  nieprzydatna  w 

życiu  codziennym,  jakkolwiek  dobrze 

ilustruj

ąca 

sposoby 

kszta

łtowania 

zachowa

ń. 

Stawiamy  deskorolk

ę  przed  psem, 

blokuj

ąc  jej  koła,  żeby  się  nie 

przesuwa

ła  (można  postawić  na 

grubym  kocu,  w  trawie,  w  piasku  itp.). 

Klikamy 

ka

żdy 

przejaw 

zainteresowania 

deskorolk

ą, 

od 

spojrzenia  na  ni

ą,  poprzez  dotykanie  nosem,  łapą,  wejście  jedną 

przedni

ą  łapą,  potem  dwiema.  Gdy  pies  chętnie  wchodzi  na 

deskorolk

ę  obiema  łapami,  stawiamy  ją  na  betonie,  gdzie  będzie 

mog

ła się przesuwać. Gdy pies na nią stanie - deskorolka troszkę się 

przesunie.  Klikamy  i  nagradzamy,  zanim  pies  z  niej  zejdzie.  Musimy 

by

ć  bardzo  szybcy,  żeby  nie  nagradzać  zejścia  z  deskorolki,  ale 

stanie na niej. Powoli pies nauczy si

ę utrzymywać równowagę, nawet 

gdy  deska  si

ę  pod  nim  poruszy.  Teraz  klikamy  każde  poruszenie 

tylnych nóg, d

ążąc docelowo do napędu tylnymi nogami, podczas gdy 

przednie stoj

ą nieruchomo na desce. 

Nie 

ćwiczymy na ulicy, gdzie jeżdżą samochody! Bezpieczeństwo psa 

liczy si

ę przede wszystkim. 

 

fot. Anna Makuch 

 

Kosma na deskorolce

5.8  Rozpoznawanie przedmiotów według nazwy

K

ładziemy 

jaki

ś 

przedmiot 

na 

pod

łodze,  na przykład  misia  zabawkę, 

i  dajemy  has

ło  aportowania (o  ile  pies 

ju

ż  potrafi  aportować)  lub  dotykania 

nosem  (je

śli  aportować  nie  potrafi), 

mówi

ąc  "misiek  aport"  lub  "misiek 

nos".  Pozwalamy  psu  aportowa

ć  (lub 

dotyka

ć  nosem)  kilka  razy,  w  kilku 

sesjach.  Kiedy  prawid

łowo  wykonuje 

ćwiczenie,  kładziemy  obok  inny  przedmiot,  mniej  atrakcyjny  do 

aportowania i mówimy znowu " misiek aport " (lub "misiek nos"). Je

żeli 

pies  zbli

ży  się  do  misia  -  K/S.  Jeżeli  dotknie  inny  przedmiot,  robimy 

smutn

ą  minę  i  powtarzamy  "  misiek  aport"  lub  "misiek  nos". 

Powtarzamy wielokrotnie, z ró

żnymi przedmiotami, coraz bardziej 

fot. Jolanta 

Życińska 

 

Aport kwiatka

background image

atrakcyjnymi  w  stosunku  do  misia.  Powoli  zwi

ększamy  liczbę 

przedmiotów na pod

łodze. 

Gdy  pies  opanowa

ł  dobrze  rozpoznawanie  misia,  zmieniamy 

przedmiot i uczymy nazwy czego

ś innego. 

 

5.9  "Zdechł pies" i turlanie

Od  nas  zale

ży,  jak 

b

ędzie  wyglądało  to 

ćwiczenie. Może  to być 

pies 

le

żący 

na 

grzbiecie  z  czterema 
łapami 

wyci

ągniętymi 

do góry, lub pies le

żący 

na 

boku, 

łapami 

wyci

ągniętymi w bok. Machanie ogonem jest dozwolone! 

Obie  wersje 

łatwo wyłapać,  gdy  pies  sam tak  się  kładzie, ale  można 

równie

ż naprowadzić. 

Trzymaj

ąc  smakołyk  w  ręku  obok  głowy  leżącego  psa,  przesuwamy 

r

ękę  do  tyłu,  w kierunku  łokcia  psa  i  dalej  w  stronę  jego  kręgosłupa. 

Staramy  si

ę,  żeby  pies  odwrócił  głowę  do  tyłu,  w  kierunku  swojego 

kr

ęgosłupa. Klikamy najmniejsze poruszenie ciała będące początkiem 

ruchu  przewracania  si

ę  na  plecy.  Potem  czekamy  z  kliknięciem  na 

coraz  wyra

źniejszy  ruch,  aż  do  całkowitego przewrócenia  się  psa  na 

grzbiet.  W  nast

ępnym  etapie  naprowadzamy  bez  smakołyka,  potem, 

po  kilku  naprowadzeniach,  czekamy  a

ż  pies  sam  przewróci  się  na 

plecy. 

Naprowadzaj

ąc  dalej,  otrzymamy  całkowity  obrót  -  przeturlanie  się 

psa  na  drugi  bok.  Pomocne  przy  naprowadzaniu  turlania  jest 

przeprowadzenie nauki na lekkim zboczu, gdzie si

ła ciężkości pomoże 

psu  przewróci

ć  się  na  drugi  bok  znacznie  szybciej  niż  na  płaskim 

pod

łożu. 

Przy  naprowadzaniu  le

żenia  na  boku, 

przesuwamy  r

ękę  raczej  nie  w  stronę 

kr

ęgosłupa,  jak  poprzednio,  ale  w 

stron

ę  głowy  i  nieco  przed  psem, 

blisko pod

łogi. Tym razem chodzi nam 

nie  o  obrócenie  cia

ła,  ale  o  zmianę 

pozycji  i  wyci

ągnięcie  nóg.  Klikamy 

ka

żdy ruch w tym kierunku.

background image

fot. Jacek P

ączek 

 

Turlanie

background image

5.10  Ukłon (przeciąganie się psa do tyłu lub pozycja 
"zaproszenie do zabawy")

To  zachowanie  najlepiej  wy

łapać. 

Wyj

ątkiem  jest  pies,  który  przybiera 

pozycj

ę  do  zabawy,  z  ugiętymi 

przednimi 

łapami i zadem w górze, na 

nasze  podobne  zachowanie  (kl

ękamy 

na  pod

łodze  i,  trzymając  ręce  razem, 

uginamy  przedramiona  jak  najbli

żej 

pod

łoża,  naśladując  w  ten  sposób 

zach

ęcającego do zabawy psa). 

Psy  przeci

ągają  się  najczęściej  rano, 

po przebudzeniu. Trzymamy kliker pod 

poduszk

ą  i  czekamy  na  to,  jak  tylko 

pies 

wstanie. 

Klikamy 

podczas 

przeci

ągania i nagradzamy. 

W ci

ągu dnia nosimy kliker przy sobie i 

klikamy,  gdy  tylko  pies  si

ę  przeciąga 

(przetestujemy 

przy 

okazji 

nasz 

refleks!). 

Znaj

ąc 

swojego 

psa, 

b

ędziemy  mogli  to  przewidzieć.  Po 

trzech 

dniach 

klikania 

tego 

zachowania kilka razy dziennie, zauwa

żymy zwiększoną częstotliwość 

przeci

ągania  się.  Potem  pies  będzie  przeciągał  się  celowo  przy  nas, 

potem  kieruj

ąc  to  wprost  na  nas,  gdy  zrozumie,  dlaczego  klikamy. 

Gdy  ju

ż  często  i  świadomie  ofiarowuje  przeciąganie  -  dodajemy 

komend

ę,  np.  "witam".  Ćwiczymy  w  każdym  pomieszczeniu  osobno, 

gdy

ż  w nowym  miejscu może  się  okazać,  że  pies nie  wie, o  co  nam 

chodzi.  Je

żeli  przeciąga  się  w  pokoju,  to  ćwiczymy  przesuwając  się 

coraz  bli

żej  kuchni,  aż  będzie  to  robił  i  w  kuchni.  Przenosimy 

ćwiczenia  w  inne  miejsca,  aż  do  zupełnego  zgeneralizowania 

komendy.

fot. Urszula Charytonik 

 

Ukłon

fot. Agnieszka Bartnik 

 

Ukłon

background image

Rozdział 

ZWIĄZEK 

KYNOLOGICZNY 

POLSCEGŁÓWNA 

KOMISJA 

SZKOLENIA 

PSÓW

6.1  Podstawowe 

zasady 

przeprowadzania  ćwiczeń  z 
posłuszeństwa  na  egzaminach 
PT

Ćwiczenia z posłuszeństwa mają na celu 

zaprezentowanie  w  jakim  stopniu  pies 

podporz

ądkowuje 

si

ę 

swojemu 

przewodnikowi. 

Do 

ćwiczeń 

pos

łuszeństwa 

przyst

ępuje 

dwóch 

przewodników lu

źno trzymających psy na 

smyczy.  Przewodnicy  zatrzymuj

ą  się 

przed  s

ędzią  (psy  powinny  usiąść  przy 

lewej 

nodze), 

podaj

ą  swoje  imię, 

nazwisko,  nazw

ę  psa  (imię  i  przydomek) 

oraz zg

łaszają gotowość przystąpienia do 

ćwiczeń. 

Po 

zameldowaniu 

si

ę 

przewodników 

s

ędzia 

przeprowadza 

prób

ę  zachowania  psa,  analogicznie  do 

egzaminu 

IPO, 

której 

nieod

łączną 

cz

ęścią  jest  kontrola  tatuażu.  Psy,  które 

nie  przejd

ą  pomyślnie  próby  zachowania 

si

ę,  są  wykluczane  z  egzaminu.  Dalsza 

ocena  charakteru  nast

ępuje  podczas 

ca

łego  egzaminu.  Jeżeli  pies  nawet  po 

przej

ściu  próby  zachowania się,  w takcie 

egzaminu  wyka

że  wady  charakteru,  to 

s

ędzia  ma  prawo  wykluczyć  psa  z 

dalszego udzia

łu w egzaminie. 

Przeprowadzenie próby: 

Kontrol

ę 

przeprowadza 

s

ędzia 

po 

zameldowaniu 

si

ę  przewodników  w 

background image

miejscu  egzaminu.  Pies  jest  na  lu

źnej 

smyczy,  tak  aby  móg

ł  się  normalnie 

porusza

ć i zachowywać. Do każdego psa 

s

ędzia  podchodzi  normalnym  krokiem. 

Nale

ży  przy  tym  zaniechać  wszelkich 

wp

ływów 

dra

żniących 

czy 

podniecaj

ących  psa.  Dotkniecie  psa 

przez  s

ędziego  możliwe  jest  jednak  po 

uprzednim  zapytaniu  przewodnika.  Pies 

podczas  zbli

żania  się  sędziego,  przy 

bezpo

średnim  kontakcie  z  nim  oraz  przy 

kontroli  tatua

żu  musi  zachowywać  się 

spokojnie. 

Przewodnik 

pokazuje 

s

ędziemu tatuaż psa. 

 

Ocena: 

l

Pozytywne  zachowanie  psa:  pewny 

siebie,  maj

ący  poczucie bezpieczeństwa, 

uwa

żny,  pełen  temperamentu,  naturalny, 

swobodny 

l

Dopuszczalne  przypadki  graniczne: 

nieco 

niespokojny, 

przesadnie 

podniecony,  lekko  zaniepokojony.  Takie 

psy  mog

ą  zostać  dopuszczone  do 

egzaminu,  jednak  w  dalszym  jego  toku 

musz

ą być jak najuważniej obserwowane 

l

Negatywne 

zachowanie 

psa: 

niepewny, 

l

ękliwy, 

k

ąśliwy, 

bardzo 

agresywny.  Psy  o  takim  zachowaniu  si

ę 

nie mog

ą być dopuszczone do egzaminu.  

 

Po  przeprowadzeniu  próby  zachowania, 

s

ędzia  wskazuje  jednemu  przewodnikowi 

miejsce,  w  którym  pies  wykonywa

ć 

b

ędzie  zostawanie,  a  drugi  rozpoczyna 

ćwiczenia  w  ruchu.  Pies  powinien  mieć 

na  szyi  tylko 

łańcuszek.  Nie  może  mieć 

na  szyi  kolczatki,  nawet  odwróconej  na 

zewn

ątrz,  ani  obroży  z  paska.  W 

background image

ćwiczeniach  wykonywanych  bez  smyczy 

pies  mo

że  występować  zupełnie  bez 

obro

ży.  W  ćwiczeniu  "chodzenie  przy 

nodze  na  smyczy"  smycz  powinna  by

ć 

trzymana  przez  przewodnika  tylko  lew

ą 

r

ęką.  

Mo

żliwe  jest  prowadzenie  psa  po  prawej 

stronie  przewodnika,  a  nie  po  lewej,  tak 

jak  jest  to  w  opisie 

ćwiczeń,  o  ile 

przewodnik  widzi  taka  konieczno

ść.  Opis 

ćwiczeń  należy  wówczas  interpretować 

jak  w  lustrzanym  odbiciu.  W 

ćwiczeniach 

bez 

smyczy, 

smycz 

powinna 

by

ć 

przewieszona przez lewe rami

ę na prawy 

bok  lub  schowana  do  kieszeni.Ka

żde 

ćwiczenie  rozpoczyna  się  i  kończy 

zatrzymaniem  przewodnika  w  postawie 

zasadniczej, obok którego pies przyjmuje 

pozycj

ę 

siad. 

czasie 

mi

ędzy 

ćwiczeniami wolno chwalić psa.  

background image

U

żywanie rozkazu "równaj" lub "noga" dozwolone jest przy ruszaniu z 

miejsca,  zmianie  tempa  ruchu  i  zmianie  kierunku.  U

żywanie 

podwójnych komend, powtarzanie ich wielokrotne i stosowanie innego 

rodzaju dopingu karane jest przez s

ędziego startą punktów.  

Podej

ście  do  lewej  nogi  przewodnika  pies  może  wykonać  na  dwa 

sposoby: 

l

Obchodz

ąc przewodnika naokoło. 

l

Obracaj

ąc  się  przed  przewodnikiem  i  bezpośrednio  siadając  przy 

lewej nodze. 

 

Zwrot  w  ty

ł  przewodnik  powinien  wykonywać  wyłącznie  przez  lewe 

rami

ę.  Dojść  do  pozostającego  psa  przewodnik  może  obchodząc  go 

naoko

ło lub bezpośrednio do prawego boku psa. 

W egzaminie PT1 przy zatrzymaniu wolno u

żyć komendę "siad". 

Po  doj

ściu  przewodnika  do  psa  warującego  powinien  on  dalej 

warowa

ć aż nie usłyszy komendy siad. 

Po  zako

ńczeniu  ćwiczeń  przewodnicy  odmeldowują  się  u  sędziego  i 

schodz

ą z terenu egzaminu. 

 

6.2  Regulamin  Egzaminu  Psa  Towarzyszącego  I-go 
stopnia PT-I

Niniejszy  regulamin  zatwierdzony  przez  Zarz

ąd  Główny  uchwałą  z 

dnia 3 lipca 1999 roku wchodzi w 

życie z dniem 1 września 1999 roku 

 

1. Chodzenie przy nodze przewodnika na smyczy

20 pkt

2. Chodzenie przy nodze przewodnika bez smyczy (luzem)

40 pkt

3.  Pozostawanie  w  pozycji  siad  i  przywo

łanie  do  mnie  i  do 

nogi

20 pkt

4. Aportowanie i przyniesienie w

łasnego przedmiotu do mnie 

i do nogi

30 pkt

5.  Zmiany  pozycji  na  odleg

łość  na  rozkazy  słowne  lub 

optyczne siad, waruj, siad, stój

30 pkt

6. Bieganie psa na komend

ę i przywołanie do nogi na rozkaz 

s

łowny lub optyczny

30 pkt

7. Badanie uz

ębienia psa

10 pkt

8. Pozostawanie psa w pozycji siad przy próbach odwracania 

uwagi

10 pkt

background image

 

 

Punktacja: 

9.  Pozostawanie  psa  w  pozycji  waruj  przy  próbach 

odwracania uwagi

10 pkt

Razem

200 

pkt

Ocena

Punkty

doskona

ła

192 - 200 pkt

bardzo dobra

180 - 191 pkt

dobra

160 - 179 pkt

dostateczna

140 - 159 pkt

niedostateczna

0 - 139 pkt

background image

ćw.  1  Chodzenie  przy  nodze  przewodnika  na 
smyczy - 20 pkt

krokiem 10 pkt, biegiem 10 pkt 

Rozkazy: "równaj" lub "noga", "siad" 

 

Przewodnik  maszeruje  z  psem  przy  nodze,  na  lu

źno  trzymanej 

smyczy  w  lewej  r

ęce,  około  30  kroków  po  oznaczonej  trasie.  Po 

przej

ściu  10  kroków  wykonuje  zwrot  w  prawo,  po  przejściu 

nast

ępnych  10  kroków  -  zwrot  w  lewo,  po  dalszych  10  krokach 

wykonuje  w  ty

ł  zwrot  i  zatrzymuje  się,  pies  siada  (wolno  podać 

komend

ę  "siad").  Tą  samą  drogą  wraca  z  psem  lekkim  biegiem  do 

pozycji  wyj

ściowej,  wykonując  jak  poprzednio  wszystkie  zwroty.  Po 

przyj

ściu  do  punktu  wyjściowego  wykonuje  w  tył  zwrot,  a  pies 

przyjmuje  na  komend

ę  pozycję  siedzącą.  Pies  powinien  przez  całe 

ćwiczenie iść lub biec przy nodze przewodnika, nie wysuwając barku 

przed  kolana.  Przewodnik  wykonuje 

ćwiczenie  samodzielnie  na 

wyznaczonej  trasie.  Wydawanie  rozkazów  dozwolone  jest  przy 

ruszaniu  z  miejsca,  zmianie  kierunku,  tempa  ruchu  oraz  zatrzymaniu 

si

ę.  Wpływanie  na  psa  innymi  sposobami  powoduje  każdorazowo 

obni

żenie oceny. 

 
Szkic chodzenia przy nodze przewodnika 

 

Legenda: marsz krokiem i powrót biegiem 

W kó

łkach: pozycja psa "siad" 

background image

ćw.  2  Chodzenie  przy  nodze  przewodnika  bez 
smyczy - 40 pkt

krokiem 20 pkt, biegiem 20 pkt 

Rozkazy: "równaj" lub "noga", "siad" 

 

Na  polecenie  s

ędziego  przewodnik  zwalnia  psa  ze  smyczy 

(przewiesza j

ą przez lewe ramie lub chowa do kieszeni) i wraz z nim 

wykonuje  te  same 

ćwiczenia  w  taki  sposób  jak  w  próbie  nr  1. 

Nast

ępnie  na  znak  sędziego  przewodnik  z  psem  przechodzi  przez 

grup

ę 2-4 osób wolno poruszających się, zatrzymuje się w środku tej 

grupy  minimum  jeden  raz. 

Ćwiczenie  kończy  wychodząc  z  grupy. 

Zostawanie  psa  z  ty

łu,  wyprzedzanie,  odchodzenie  od  nogi  jak 

równie

ż zwalnianie przewodnika przy zwrotach jest błędem. 

Za ka

żde niepoprawne wykonanie elementu ćwiczenia pies otrzymuje 

punkty karne w próbie 1 i 2 

 

 

 

A.  Trzymanie  psa  na  napi

ętej  (krótkiej)  smyczy  i 

naci

ąganie  go  w  czasie  chodzenia  przy  nodze 

przewodnika

2 -4 pkt

B.  Podczas  chodzenia  psa  przy  nodze,  wybiega  on 

do  przodu,  pozostaje  w  tyle  lub  odchodzi  od  nogi 

przewodnika

3 - 4 pkt

C.  Wydawanie  podwójnych  rozkazów  lub  u

żywanie 

ich wielokrotnie - ka

żdorazowo

1 pkt

D.  Wp

ływanie  na  psa  niedozwolonymi  sposobami 

(doping), za

łatwianie się w czasie ćwiczeń oraz inne 

b

łędy nie wymienione

1 - 5 pkt

E.  Ugryzienie osób  b

ędących w grupie lub ucieczka 

przed grup

ą

dyskwalifikacja

F.  Przewodnik  dopasowuje  swój  marsz  lub  bieg  do 

tempa psa

2 pkt

ćw. 3 Pozostawanie w pozycji siad i przywołanie "do 
mnie" i "do nogi" - 20 pkt

Rozkazy: "siad", "do mnie", "noga" lub znak optyczny 

 

background image

Na  polecenie  s

ędziego  przewodnik  pozostawia  psa  w  pozycji 

siedz

ącej, odchodzi od niego na odległość 10 kroków, zatrzymuje się, 

robi  zwrot  do  psa. Po  up

ływie 2 sekund na rozkaz lub znak optyczny 

przywo

łuje  psa  "do  mnie".  Pies  powinien  podbiec  i  usiąść  przed 

przewodnikiem, który nast

ępnie przywołuje go do nogi. Pies powinien 

przyj

ąć  na  rozkaz  "noga"  pozycję  siedzącą  przy  lewej  nodze.  Pies 

mo

że obejść przewodnika lub obrócić się przed nim. 

Punkty karne pies otrzymuje za: 

 

A.  Wydawanie  przez  przewodnika  podwójnych  rozkazów 

s

łownych i optycznych - każdorazowo

1 pkt

B. Opiesza

łe przychodzenie do nogi

-3 

pkt

background image

ćw.  4  Aportowanie  i  przyniesienie  własnego 
przedmiotu do mnie i do nogi - 30 pkt

Rozkazy: "aport", "do mnie", "daj", "noga" i "siad" 

 

Na  polecenie  s

ędziego  przewodnik  wyrzuca  przed  siebie  przedmiot 

(aport)  na  odleg

łość  około  10  kroków.  Pies  w  tym  czasie  powinien 

siedzie

ć  spokojnie  bez  smyczy  przy  nodze  przewodnika.  Na 

jednorazowy  rozkaz  s

łowny  "aport"  pies  powinien  szybko  pobiec  po 

wyrzucony  przedmiot  i  podj

ąć  go,  na  rozkaz  "do  mnie"  natychmiast 

przynie

ść  go  i  usiąść  przed  przewodnikiem.  Po  odebraniu  aportu 

przez  przewodnika  na  rozkaz  "do  nogi"  pies  powinien  usi

ąść  przy 

lewej  nodze.  W 

ćwiczeniu  4  należy  zwracać  uwagę  na  dokładne 

aportowanie,  wytrzymanie,  a  tak

że  nas  niedokładne  i  błędne 

zachowanie  si

ę  jak  zrywanie  się,  upuszczanie  aportu  na  ziemię, 

bawienie si

ę, gryzienie aportu itp. 

Za  ka

żde  niepoprawne  wykonanie  elementu  ćwiczenia  otrzymuje 

punkty karne: 

 

 

A.  Podczas  wyrzucania  aportu  pies  rozkazu,  samowolnie 

biegnie po aport

1 pkt

B. Bawienie si

ę, gryzienie lub wypuszczanie aportu

1  -  4 

pkt

C. Nie uchwycenie aportu za jego 

środek

1  -  2 

pkt

D. Pies na rozkaz "daj" nie oddaje aportu

1  -  3 

pkt

E.  Pies  pobieg

ł,  podjął  aport  i  nie  przyniósł  go  do 

przewodnika

15 pkt

F. Pies pobieg

ł do aportu lecz go nie podjął i nie przyniósł

30 pkt

G. Za inne b

łędy nie wymienione

1  -  5 

pkt

ćw.  5  Zmiany  pozycji  na  odległość  na  rozkazy 
słowne lub optyczne "siad", "waruj", "siad", "stój" - 
30 pkt

Rozkazy: "waruj", "siad", "stój" 

 

background image

Przed  wykonaniem 

ćwiczenia  przewodnik  zgłasza  sędziemu  sposób 

podawania  polece

ń  słownych  lub  optycznych.  Następnie  przewodnik 

pozostawia  psa  w  pozycji  siedz

ącej  i odchodzi na wprost 10  kroków. 

Po  zatrzymaniu  si

ę  wykonuje  w  tył  zwrot  i  po  około  2  sekundach 

podaje psu rozkazy "waruj", "siad" i "stój". Rozkazy nale

ży podawać w 

pewnych odst

ępach czasu w celu zaakcentowania każdego elementu 

ćwiczenia.  Po  wykonaniu  przez  psa  wymienionych  ćwiczeń 

przewodnik wraca do niego. Pies siada po komendzie "siad". 

W czasie b

łędnego wykonywania ćwiczeń pies może otrzymać punkty 

karne: 

 

A. Wydawanie podwójnych rozkazów

1 pkt

B. Samowoln

ą zmianę pozycji

1 pkt

C. Opiesza

łe wykonywanie ćwiczenia

1  -  3 

pkt

D. Za nie wykonany element 

ćwiczenia

10 pkt

background image

ćw.  6  Bieganie  psa  na  komendę  i  przywołanie  do 
nogi na rozkaz słowny lub optyczny - 30 pkt

Rozkazy: "biegaj", "noga" 

 

Pies  siedzi  przy  nodze  przewodnika.  Zaczynaj

ą  maszerować  i  po 

oko

ło 10 krokach na rozkaz "biegaj" pies oddala się (przewodnik może 

wskaza

ć  kierunek  ręką)  i  po  kilku  sekundach  na  rozkaz  "noga"  pies 

wraca  do  nogi.  Mo

że  przewodnika  okrążyć  z  prawej  strony  do  lewej 

nogi lub od razu podchodzi

ć do lewej nogi przewodnika. Punkty karne 

jak  przy 

ćwiczeniu  nr  3.  Wykonanie  tego  ćwiczenia  z  przypiętą, 

wlok

ąca się linką (do 10m) oznacza 15 pkt karnych dodatkowo. 

 

ćw. 7 Badanie uzębienia psa - 10 pkt

Rozkazy: "siad", "badanie" lub " z

ęby" 

 

W  tym 

ćwiczeniu  przewodnik  pokazuje  sędziemu  uzębienie  psa.  Na 

polecenie  s

ędziego  przewodnik  sadza  psa  przy  nodze  i  pokazuje 

s

ędziemu uzębienie: zgryz, a następnie zęby boczne z lewej i prawej 

strony. Na ocen

ę pozytywną pies musi siedzieć spokojnie, bez zmiany 

pozycji i da

ć sobie obejrzeć zęby. 

Punkty karne pies otrzymuje za: 

 

 

A.  L

ęk  i  niespokojne  zachowanie  się  psa  przy  badaniu 

uz

ębienia 

1  -  3 

pkt

ćw. 8 Pozostawanie psa w pozycji siad przy próbach 
odwracania uwagi - 10 pkt

Rozkazy: "siad" 

 

Przewodnik  udaje  si

ę  na  wyznaczone  miejsce  i  wydaje  psu  rozkaz 

"siad", odpina smycz i odchodzi od niego na odleg

łość 20 kroków, po 

czym  zatrzymuje  si

ę  i  odwraca  do  psa.  Przewodnik  powinien  stać 

spokojnie  i  nie  powinien  wp

ływać  na  psa  gestami  ani  słowami.  Po 

up

ływie  2  minut  na  polecenie  sędziego  wraca  do  psa,  staje  z  jego 

prawej strony i wykonuje 

ćwiczenie nr 9. 

 

ćw.  9  Pozostawanie  psa  w  pozycji  waruj  przy 
próbach odwracania uwagi - 10 pkt

background image

Rozkazy: "waruj", "siad" 

 

Przewodnik  daje  psu  rozkaz  "waruj",  zostawia  psa  w  ustalonym 

miejscu,  nast

ępnie  odchodzi  w  linii  prostej  na  odległość  20  kroków, 

zatrzymuje si

ę i odwraca do psa. Przewodnik powinien stać bez ruchu 

i nie mo

że wpływać gestami ani słowami na pozostawionego psa. Po 

uko

ńczeniu  ćwiczenia  na  polecenie  sędziego  przewodnik  wraca  do 

psa,  staje  z  jego  prawej  strony  i  daje  rozkaz  "siad".  W  czasie 

warowania nie wolno pozostawia

ć żadnych przedmiotów przy psie. 

Punkty karne dotycz

ące ćwiczenia 8 i 9 pies otrzymuje za: 

 

A. Zmiana pozycji ka

żdorazowo

1 pkt

B. Przemieszczanie si

ę na inne miejsce, tarzanie itp.

2  -  5 

pkt

C.  Opuszczenie  miejsca  siadu  lub  warowania  powy

żej  10 

kroków

10 pkt

background image

6.3  Punkty  karne  za  błędy  popełnione  przez  psa  i 
przewodnika w czasie ćwiczeń na egzaminie PT - I 

Trzymanie  psa  na  napi

ętej  (krótkiej)  smyczy  i 

naci

ąganie  go  w  czasie  chodzenia  przy  nodze 

przewodnika

2 - 4 pkt

Podczas  chodzenia  psa  przy  nodze,  wybiega  on  do 

przodu,  pozostaje  w  tyle  lub  odchodzi  od  nogi 

przewodnika

3 - 4 pkt

Wydawanie  podwójnych  rozkazów  lub  u

żywanie  ich 

wielokrotnie - ka

żdorazowo

1 pkt

Wp

ływanie  na  psa  niedozwolonymi  sposobami 

(doping), za

łatwianie się w czasie ćwiczeń oraz inne 

b

łędy nie wymienione

1 - 5 pkt

Samowolna  zmiana  pozycji  w  czasie  zostawania  - 

ka

żdorazowo

1 pkt

W czasie 

ćwiczeń z posłuszeństwa pies nie wykonał 

rozkazu lecz pobieg

ł do innych psów (zwierząt) i na 

trzykrotny rozkaz nie wróci

ł do przewodnika

dyskwalifikacja

Za ka

żdy niewykonany rozkaz

1 pkt

W czasie 

ćwiczeń pies zatrzymuje się i myszkuje po 

ziemi

1 - 2 pkt

Podczas pozostawania psa podchodzi on do przodu, 

przemieszcza si

ę, tarza itp.

2 - 5 pkt

Ugryzienie  cz

łowieka  przy  przechodzeniu  przez 

grup

ę lub ucieczka przed grupą

dyskwalifikacja

Opuszczenie  miejsca  siadu  lub  warowania  powy

żej 

10 kroków

10 pkt

Opiesza

łe wykonywanie ćwiczeń

1 - 3 pkt

L

ęk  i  niespokojne  zachowywanie  się  psa  przy 

badaniu uz

ębienia 

1 - 3 pkt

Przewodnik  dopasowuje  swój  marsz  lub  bieg  do 

tempa psa

2 pkt

Podczas  wyrzucania  aportu  pies  bez  rozkazu 

samowolnie biegnie po aport

1 pkt

Bawienie si

ę, gryzienie lub wypuszczanie aportu

1 - 4 pkt

background image

 

 

Regulamin  opracowany  przez  s

ędziów  kynologicznych:  Stanisława 

Ab

łamowicza,  Antoniego  Brzezichę,  Janusza  Rurarza  i  Małgorzatę 

Starkiewicz

Nie uchwycenie aportu za jego 

środek

1 - 2 pkt

Pies  pobieg

ł,  podjął  aport  i  nie  przyniósł  go  do 

przewodnika

15 pkt

Pies  pobieg

ł  do  aportu  lecz  go  nie  podjął  i  nie 

przyniós

ł

30 pkt

Pies na rozkaz "daj" nie oddaje aportu

1 - 3 pkt

background image

Zakończenie

 

Na 

tym 

ko

ńczy 

si

ę 

ta 

ksi

ążka, 

ale 

przygoda 

ze 

szkoleniem 

psa 

dopiero 

si

ę 

zaczyna. 

Czytelnik 

ucz

ąc 

psa 

podstawowych 
ćwiczeń  metoda klikerową, odkryje nowy 
świat  -  współpracę  z  psem,  która 

ca

łkowicie  zmieni  nasz  związek  z 

wiernym czworonogiem. 

Czegokolwiek chcieliby

śmy psa nauczyć, 

mamy  ju

ż  odpowiednie  przygotowanie, 

żeby  to  osiągnąć.  Wystarczy  się 

zastanowi

ć 

jak 

podzieli

ć 

dane 

zachowanie  na  mniejsze  cz

ęści,  żeby  je 

kolejno,  przy  pomocy  klikera  wyja

śnić 

psu.  Zaczniemy  od  rozpracowania  co 

w

łaściwie  pies  musi  najpierw  zrobić, 

żeby  wykonać  dane  ćwiczenie  i  już 

mamy pocz

ątek. 

Zwierz

ę  olśni nas swoją  nagle  "zdobytą" 

inteligencj

ą. 

 

Mam  nadziej

ę,  że  książka  ta  zachęci 

w

łaścicieli  do  dalszej  pracy  z  psami,  że 

pomo

że  im  wspólnie  spędzać  czas. 

Najbardziej jednak licz

ę na to że ta 

fot. Matthew Waldoch 

 

Kamar

background image

ksi

ążka  uchroni  chociaż  niektóre  psy  od 

przemocy  stosowanej  w  imi

ę  szkolenia  i 

da im lepszy zwi

ązek z ich właścicielami. 

Przyjemnego klikania! 

 

 

 

 

Zapraszam 

wszystkich 

zainteresowanych do odwiedzenia strony 

"klikerowej" 

kliker.pieski.eu.org, 

sk

ąd 

mo

żna zapisać się na grupę dyskusyjną, 

po

święconą 

oczywi

ście 

szkoleniu 

klikerowemu.  Na  grup

ę  można  zapisać 

si

ę korzystając z bezpośredniego adresu 

groups.yahoo.com/group/kliker. 

background image

Materiały drukowane

 

 

Książka "Pozytywne szkolenie psów" jest już wydrukowana!!! 

 

Koszt tylko 26zł 

 

Ksi

ążkę można kupić: 

1.  Za  zaliczeniem  pocztowym  (7-8  PLN)  u  Anki  Makuch,  adres: 

anna.makuch@g7.pl 

2.  Osobiscie,  w  firmie  ATI,  ul.  Jana  Kazimierza  49  w  Warszawie  IIIp. 

telefon 836 55 11 p. u pani Anny Wójcik 

3.  W  sklepie  "CELINKA"  w  Warszawie  -  artyku

ły  dla  zwierząt  (Bazar 

Rondo Wiatraczna paw. nr.37) 

Zyski 

ze 

sprzeda

ży  "Pozytywnego  Szkolenia  Psow"  będą 

przeznaczone  na  pomoc  psom  schroniskowym  za  po

średnictwem 

Anny Makuch. 

 

Dotację należy przekazać na rachunek bankowy: 
 

Fundacja Azylu pod Psim Anio

łem 

02-867 Warszawa 

ul. Baletowa 30 

nr 57 1020 1042 0000 8202 0010 5557 (PKO BP SA IV O/W-

wa) 

 

l

w formie wp

łaty gotówkowej - co lepiej uczynić na poczcie niż 

w banku, gdy

ż opłata za przekaz będzie niższa 0,5% od kwoty 

wp

łaty (ale nie mniej niż 3,- zł)  

l

w formie przelewu bankowego z konta darczy

ńcy. 

 

 

Ulgi podatkowe 
Kwota  dotacji  przekazana  Fundacji  mo

że  być  odjęta  od 

podstawy opodatkowania osób fizycznych jak i osób prawnych 

na podstawie: 

l

Art.  26  ust.1  pkt.9  lit."b"  ustawy  o  podatku  dochodowym  od 

osób  fizycznych z  dnia 26 lipca  1991  r. (Dz.U. z 2000r. Nr 14 

poz. 176).  

background image

l

Art. 26.1. Podstaw obliczenia podatku (...) stanowi dochód (...) 

po odliczeniu kwot: (...) 

* 9) darowizn: (...) 

*  b)  na  cele  kultu  religijnego  i  na  dzia

łalność  charytatywno-

opieku

ńczą,  bezpieczeństwa  publicznego,  obrony  narodowej, 

ochrony 

środowiska, dobroczynne, (...) - łącznie do wysokości 

nie przekraczaj

ącej 10% dochodu.  

l

Art.  18  ust.1  pkt.1  lit."b"  ustawy  o  podatku  dochodowym  od 

osób prawnych z dnia 15 lutego 1992 r. (Dz.U. z 2000r. Nr 54 

poz. 654).  

l

Art. 18.1. Podstaw opodatkowania (...) stanowi dochód (...) po 

odliczeniu: (...) 

* 1) darowizn: (...) 

*  b)  na  cele  kultu  religijnego  i  na  dzia

łalność  charytatywno-

opieku

ńczą,  bezpieczeństwa  publicznego,  obrony  narodowej, 

ochrony 

środowiska, dobroczynne, (...) - łącznie do wysokości 

nie przekraczajacej 10% dochodu 


Document Outline