background image

Dzięki zastosowaniu najnowocześniejszego 
zestawu strategii psychologicznych wynik 
każdego spotkania będzie dia ciebie 
przewidywalny, a rozmowa potoczy się 
po twojej myśli. W poradniku są 
przedstawione mechanizmy rządzące 
ludzką psychiką i nie

 SJJ

 to sztuczki, 

które raz działają a raz nie. Te taktyki 
pozwolą ci przejrzeć, przechytrzyć 
i wymanewrować w pole każdego, kogo 
zechcesz. Zawsze i wszędzie. Sprawią też, 
że inni będą robili to, co zechcesz. 
■   Jak sprawić by wszyscy Cię lubili, 

kochali i byli tobą po prostu 
zachwyceni?! 

■   Jak nic dać się nabrać, oszukać, 

wykorzystać ani okłamać?! 

■   Jak zapanować nad sytuacją i skłonić 

każdego, by zrobił, co zechcesz?! 

■   Jak wygrać każdą rywalizację, 

zdobyć pożądaną posadę, osobę 
i każdej inną stawkę?! 

■   Jak żyć lekko, miło i przyjemnie, 

i zawsze wyjść na swoje?! 

www.kdc.pl

 

ISBN K

3-

 

740.1-

 IK

2-

 X

 

9 I OOO l H U«ł I OĆ3 
9788374041829 

 

background image

 

David J. Lieberman 

 

background image

 

 

background image

David J. Lieberman 
POSTAW 
NA SWOIM! 
Niech inni 
robią to, co zechcesz 
Z angielskiego przełożył 
Marcin Stopa 
KDC 
UH DU CIEBIE 

 

background image

Tytlil oryginału: 
GETANYONE TO DO ANYWING 
Redaktor prowadzący: 
Renata Duczyńska-Surmacz 
Projekt okładki: 
Agnieszka Skriabin 
Zdjęcie na okładce; 
Bohdan M. Kuciński 
Redakcja: 
Natalia Wiśniewska 
Korekta: 
Agnieszka Żak 
Copyright © 2000 by David J. Lieberman, Ph.D. 
Ali rights rcscrvcd 
Copyright © for the Polish translation 
by Bauer-Weltbild Media Sp. z o.o., Sp. K., Warszawa 2005 
Bauer-Weltbild Media Sp. z o.o., Sp. K. 
Klub dla Ciebie 
04-088 Warszawa 
ul. Majdańska 12 

www.kdc.pl

 

Czreiysltt sześćdziesiąta publikacja Klubu dla Ciebie 
ISBN 83-7404-182-X 
Skład i łamanie: 
Laguna 
Druk i oprawa: 
Oldenburg Taschenbuch GmbH 
BiirderslraBc 4 
85551 Kirchheim 

 

background image

Spis treści 
Podziękowania .................  .  ...........................................   7 
Wprowadzenie ...............................................................   9 
Sekrety ludzkiej psychiki ,...,.. ...............  .  ...................  11 
CZĘŚĆ I 
JAK SPRAWIĆ, DY WSZYSCY CIĘ LUBILI, 
KOCHALI I PO PROSTU BYLI TOBĄ ZACHWYCENI! ....  15 
1. Spraw, by każdy cię polubił... gdy tylko tego zapragniesz ... 

17 

2. Bądź atrakcyjną osobą ..........................................   27 
3. Wywieraj fantastyczne pierwsze wrażenie .....   34 
4. Bądź górą w każdej relacji ...................................   39 
5. Spraw, by wszyscy cię cenili ................................   47 
6. Niezależnie od sytuacji zachowaj spokój i pewność siebie ... 

50 

CZĘŚĆ II 
JAK NIE DAĆ SIE NABRAĆ, OSZUKAĆ, WYKORZYSTAĆ 
ANI OKŁAMAĆ ................................................................  55 
7. Sześciopunktowy test na rozpoznawanie prawdziwych 
przyjaciół  ........................................................................  57 
8. Prawda czy fałsz? ....................................................   60 
9. Nie daj sobą manipulować ..................................   62 
10. Nie daj się nabrać...................................................  64 
11. Nie daj się wykorzystywać ..................................  67 
12. Nie daj się zwieść pozorom ................................  70 
CZĘŚĆ III 
JAK ZAPANOWAĆ NAD SYTUACJĄ I SKŁONIĆ KAŻDEGO, 
BY ZROBIŁ, CO CHCESZ .............................................  73 
13. Jak kogoś skłonić do natychmiastowego działania  

75 

14. Jak skutecznie przekonywać .......................  ..   83 
15. Co robić, żeby ludzie dotrzymywali słowa ....  87 
16. Jak przekonać upartą osobę do zmiany zdania  

93 

 

background image

17. Jak kogoś skłonić do wyświadczenia przysługi 

103 

18. Psychologiczne tajniki przywództwa ........... Ul 
19. Zasady zrozumiałego wyjaśniania ............. 116 
20. Jak zaprowadzić rządy mniejszości ........... 118 
21. Jak pogodzić i zjednoczyć grupę oraz skłonić łudzi 
do współpracy .............................................................. 122 
CZĘŚĆ IV 
JAK WYGRAĆ KAŻDA RYWALIZACJĘ: JAK ZDOBYĆ 
POŻĄDANĄ POSADĘ, OSOBĘ I KAŻDĄ INNĄ STAWKĘ . . 

125 

22.Jak zwyciężyć w każdej konkurencji ........... 127 
23. Podstawowy błąd życiowy większości ludzi132 
CZĘŚĆ V 
JAK ŻYĆ LEKKO, MIŁO 1 PRZYJEMNIE: JAK ZAWSZE 
WYJŚĆ NA SWOJE I JAK WYBRNĄĆ NAWET 
Z NAJBARDZIEJ IRYTUJĄCYCH, FRUSTRUJĄCYCH 
I TRUDNYCH SYTUACJI .............................................. 135 
24. Co zrobić, żeby każdy szybko oddzwonił .......  

 

137 

25.Jak uzyskać wybaczenie - cokolwiek zrobisz140 
26. Jak przekazać złą wiadomość .  ..........................  

148 

27. Jak odzyskać cokolwiek się pożyczyło - szybko i bez dyskusji .  154 
28. Powiedz „nie" i nie czuj się winna .............. 157 
29. Jak przemienić gruboskórną i wstrętną osobę w najlepszego 

przyjaciela .....................................................  ..   161 

30. Jak ukręcić łeb plotce, zanim zaszkodzi twojej reputacji .... 165 
31. Jak w jednej chwili przerwać napaść słowną16S 
32. Jak jasno stawiać sprawy ............................... 171 
33. Jak radzić sobie ze skargami i zażaleniami .   . 

174 

34. Jak z miejsca ułagodzić zazdrośnika ......... 177 
35. Jak zasięgać rady .............................................. 180 
36. Jak krytykować, nie sprawiając przykrości183 
37. Jak zdobyć zaufanie i uzyskać wyznanie w dowolnej kwestii . .  186 
38. Jak radzić sobie z niewygodnymi i głupimi pytaniami 
(oraz uwagami) ............................................................. 191 
39.Tylko dla rodziców ..............................  .  .......... 198 
40. Jak się ratować przed napaścią lub próbą gwałtu  201 
Zakończenie ............................................................. 207 

 

background image

Podziękowania 

Jestem głęboko wdzięczny za to, że mam okazję, by podziękować 

za przyjemność, jaką była dla mnie praca z wybitnymi specjalistami 
z wydawnictwa St. Martin's Press. 

Po pierwsze i przede wszystkim chciałbym złożyć podziękowanie 

exccutivc editor Jennifer Enderlin. Każdy autor powinien mieć okazję 
współpracować z osobą równie oddaną swojej pracy i utalentowaną. 
O przyjęcie równie gorących podziękowań za ogromny wysiłek i zaan- 
gażowanie proszę niestrudzonych pracowników działów marketingu, 
reklamy i sprzedaży wydawnictwa St. Martin's: Ałison Lazarus, Johna 
Cunningbama, Steve'a Kasdina, Johna Murphy'ego, Jamie Brisk- 
house, Mike'a Storringsa, Janct Wagner, Marka Kohouta, Darin 
Kcesler, Lynn Kovach, Jcffa Capshew i Kena Hollanda, a także cały 
Broadway Sales Department za wysiłek na rzecz sukcesu tej książki. 

Szczególne podziękowania kieruję do wydawcy St, Martini, Sally 

Richardson, za nieustający entuzjazm dla mojej pracy i tego projektu. 
Pragnę wyrazić swój podziw dla adiustatorki Estelle Laurence za 
wspaniałą pracę nad rękopisem. 

Pragnę wyrazić najgłębszą wdzięczność dla rabina Henry'ego Har- 

risa za bezcenne rady i sugestie; jego mądrość przebija ze stronic tej 
książki. Chciałbym też podziękować moim przyjaciołom i agentom, 
Michaelowi Larsenowi i Elizabeth Pomada, za ogromny wkład, jaki 
wnieśli w realizację tego projektu. 

W toku wywodów wielokrotnie powołuję się na szereg publikacji 

znakomitych psychologów, którzy poświęcili swoje życie lepszemu 
zrozumieniu kondycji ludzkiej. To dzięki nim ta książka jest tym, 
czym jest. 

 

background image

Wprowadzenie 

Czy masz już dość poczucia, źe ludzie manipulują tobą 

i wykorzystują cię? Czy miewasz czasem wrażenie, że ludzie 
nie słuchają tego, co mówisz, że nie umiesz zyskać należnego 
sobie szacunku? Jeśli wiesz, co znaczy brak panowania nad 
konwersacją czy sytuacją, właśnie możesz to zmienić! Czemu 
masz iść przez życie za innymi, skoro możesz wykorzystać 
tajniki ludzkiej psychiki i sprawić, żeby wszystko szło tak, jak 
ty zechcesz... żeby każdy poszedł za tobą, zrobił wszystko... 
Nigdy więcej poczucia bezsilności! 

Oto spoglądasz na świat, w którym psychologia wykrywa 

kłamstwo, przekonuje ludzi i pozwala zapanować nad sytua- 
cją. Dzięki zastosowaniu najpełniejszego i najnowocześniej- 
szego zbioru strategii psychologicznych uczynisz umysł swoją 
główną bronią. Co ciekawe, przekonasz się, że nie są to 
sztuczki, które raz działają a raz nie. Ta książka zawiera 
wyłącznie szczegółowe taktyki oparte na znajomości reguł 
rządzących ludzkim zachowaniem. Te taktyki pozwolą ci 
przejrzeć, przechytrzyć i wymanewrować w pole każdego, 
zawsze i wszędzie. Możesz je z powodzeniem stosować w każ- 
dej sytuacji. 

Wyobraź sobie, jakie przyjemne byłoby życie, gdybyś mogła 

przewidzieć wynik każdego spotkania i każdym spotkaniem 
pokierować. I gdybyś w każdej sytuacji mogła zastosować 
pewne i szybkie w działaniu taktyki psychologiczne, dzięki 
którym nawiążesz współpracę z ludźmi, zamiast czekać na to, 
co przyniesie los. 

 

background image

Czy zdarzyło ci się kiedyś prosić kogoś o pomoc i ku swemu 

przyjemnemu zaskoczeniu tę pomoc otrzymać? A może chcia- 
łaś wywrzeć na kimś dobre wrażenie i okazać się dla danej 
osoby nieodparcie pociągająca. Zastanawiasz się, co o tym 
zadecydowało - szczęście, nastrój czy sytuacja - a najpraw- 
dopodobniej zastosowałaś zasady rządzące ludzkim zachowa- 
niem, nawet o tym nie wiedząc. Teraz możesz wywołać tę 
samą reakcję świadomie, kiedy zechcesz i w kim zechcesz. 

Aby ułatwić ci zapoznanie się z tajnikami strategii psycho- 

logicznych, książka została podzielona na czterdzieści krótkich 
rozdziałów dotyczących różnych życiowych sytuacji. Kiedy już 
poznasz psychologiczne zasady, przekonasz się, że możesz je 
z powodzeniem stosować w każdej sytuacji, w jakiej się znaj- 
dziesz. 

Szykuj się na łatwe i miłe życie, w którym wszystko będzie 

szło tak, jak ty tego zechcesz, odtąd każdy zrobi to, co ze- 
chcesz... i nigdy więcej poczucia bezradności. 

 

background image

Sekrety ludzkiej psychiki 
Zbiór psychologicznych taktyk, 
które sprawią, że wszystko będzie 
szło po twojej myśli 

Co jest potrzebne, żeby życie stało się lekkie, miłe i przyjem- 

ne? Może... wiedza, jak nie dać się wpuścić w maliny ani zrobić 
w konia; jak jednym zdaniem uciąć głupią dyskusję; jak przeko- 
nywać ludzi do swojej opinii i nakłaniać, żeby robili to, co tobie 
odpowiada; jak zdobywać przyjaciół i wpływać na to, co ludzie 
o tobie myślą. Krótko mówiąc, dobrze byłoby, gdyby wszystko 
szło po twojej myśli. Zaraz się dowiesz, jak to osiągnąć dzięki 
sprawdzonym technikom psychologicznym. Nauczysz się, co 
robić, żeby odnieść sukces w każdej dziedzinie życia. 
CZĘŚĆ I: JAK SPRAWIĆ, BY WSZYSCY 
CIĘ LUBILI, KOCHALI I PO PROSTU BYLI TOBĄ 
ZACHWYCENI! 

By odnosić sukcesy, potrzebujesz współdziałania ze strony 

innych ludzi. Otóż podstawowa zasada brzmi: ludzie zrobią, 
co zechcesz, jeżeli będą cię lubić. Czy zależy ci na tym, żeby 
zdobyć nowych przyjaciół, czy też chcesz pozyskać sprzymie- 
rzeńców dla swojej działalności, najpierw musisz ich przekonać 
o swoich zaletach. Osiągniesz to dzięki zastosowaniu okreś- 
lonych taktyk psychologicznych. W części 1 dowiesz się, jak 
sprawić, żeby każdy (jeśli zapragniesz) uległ twojemu nie- 
odpartemu urokowi w sprawach sercowych. Wreszcie dowiesz 
się, co robić, żeby zawsze wychodziło na twoje, kiedy już 
będziecie szczęśliwą parą. 
11 

 

background image

CZĘŚĆ II: JAK NIE DAĆ SIĘ NABRAĆ, OSZUKAĆ, 
WYKORZYSTAĆ ANI OKŁAMAĆ 

Jeśli chcesz, żeby wszystko szło po twojej myśli, nie możesz 

pozwolić, żeby cię oszukiwali i manipulowali tobą ludzie, 
którym twoje dobro bynajmniej nie leży na sercu. Na szczęście 
dzięki tej książce nauczysz się „przeglądać człowieka na wylot", 
co pozwoli ci poznać, kto jest z tobą, a kto ma na oku wyłącznie 
własny interes. Taktyki psychologiczne, które znajdziesz w czę- 
ści II, pomogą ci przewidzieć, czy ktoś chce cię wykorzystać. 
Jeżeli będziesz je stosować, to ani w życiu osobistym, ani 
w zawodowym nigdy więcej nie doznasz rozczarowania 
i oszczędzisz sobie przykrego poczucia, że ktoś znów nadużył 
twojego zaufania. 
CZĘŚĆ III: JAK ZAPANOWAĆ NAD SYTUACJĄ 
I SKŁONIĆ KAŻDEGO, BY ZROBIŁ TO, CO CHCESZ 

Jeżeli wszystko ma iść po twojej myśli, to musisz umieć 

radzić sobie w różnych okolicznościach. W części III dowiesz 
się, jak przekonać innych do własnego zdania. Jak sprawić, 
żeby każdy cię zrozumiał, zgodził się z tobą i zrobił to, co 
zechcesz! Poznasz sekrety, które sprawią, że zarówno po- 
jedyncze osoby, jak i zespoły ludzi zaufają ci, uwierzą w ciebie 
i pójdą za tobą. Czy zechcesz zmienić zdanie jednej osoby, 
czy powieść za sobą rzesze, wyniki najnowszych badań od- 
słaniających tajniki ludzkiej natury pomogą ci poprowadzić 
ludzi twoją drogą. 
CZĘŚĆ IV: JAK WYGRAĆ RYWALIZACJĘ: JAK ZDOBYĆ 
POSADĘ, OSOBĘ I WSZYSTKO INNE 

W pewnych sytuacjach nie chodzi o to, żeby przeciągnąć 

kogoś na swoją stronę - kiedy z kimś konkurujesz, gdy rywali- 
zujecie o coś. W części IV znajdziesz psychologiczne taktyki, 
12 

 

background image

które pozwolą ci zwyciężyć w każdym współzawodnictwie. Czy 
będzie to mecz tenisa, czy wyścig do awansu, czy upragniona 
osoba - kiedy staniecie z rywalem przeciw sobie ty wygrasz. 
W tej części nauczysz się, jak uczynić umysł swoją najpotęż- 
niejszą bronią i zostać mistrzem wojny psychologicznej. 
CZĘŚĆ V: JAK ŻYĆ LEKKO, MIŁO I PRZYJEMNIE: JAK 
ZAWSZE WYJŚĆ NA SWOJE I JAK WYBRNĄĆ NAWET 
Z NAJBARDZIEJ IRYTUJĄCYCH, FRUSTRUJĄCYCH 
I TRUDNYCH SYTUACJI 

Czy nie byłoby cudownie, gdyby wszyscy byli równie fajni, 

życzliwi i uprzejmi jak ty? Jasne, że tak, ale niektórzy ludzie 
nie są i nie chcą być mili. W części V znajdziesz więc psycho- 
logiczne taktyki przydatne w trudnych, kłopotliwych i nie- 
przyjemnych sytuacjach. Jeśli zależy ci na tym, żeby ktoś czym 
prędzej odpowiedział na twój telefon, a może chcesz, żeby 
dana osoba ci wybaczyła - dowiesz się, jak to osiągnąć. Życie 
może być łatwe. 
Uwaga do Czytelników. Opisane tu strategie psychologiczne 
opierają się na prawach iudzkiej natury, takie czynniki jak kultura, 
rasa czy płeć nie odgrywają w nich roli. We wszystkich przy- 
kładach używam to żeńskich, to męskich form, co nie znaczy że 
dana taktyka adresowana jest akurat do tej lub owej płci. Stosuję 
na przemian różne formy, żeby uniknąć seksizmu. 

 

background image

CZĘŚĆ I 
JAK SPRAWIĆ, 
ŻEBY WSZYSCY CIĘ LUBILI, 
KOCHALI I PO PROSTU BYLI 
TOBĄ ZACHWYCENI! 
Celem przedstawionych tu technik psychologicznych jest 
wyzwolenie w ludziach ich naturalnych skłonności. Czujemy 
się dobrze, kiedy dajemy, kiedy kochamy i kiedy pomagamy. 
Nie chodzi o to, żeby ludzie tańczyli, jak im zagrasz: chodzi 
0 to, żeby wydobyć z nich to, co najlepsze. 
W tej części omawiamy różne poziomy stosunków między- 
ludzkich, ale sednem wszystkich relacji jest wzajemna sympatia. 
Nikt nie ma ochoty na romantyczny związek z osobą, której 
nie lubi i nie szanuje. Dlatego przedstawione taktyki, można 

należy stosować łącznie - jako całościowe strategie postępo- 

wania. Rzecz najważniejsza: rozdział 1: „Spraw, by każdy cię 
polubił..., gdy tylko tego zapragniesz" stanowi strategiczny 
fundament nie tylko części T, ale także pozostałych części 
książki. Będziemy do tego wracać. 

 

background image

Rozdział 1 
Spraw, by każdy cię polubił... 
gdy tylko tego zapragniesz 
Przedstawimy teraz czynniki psychologiczne decydujące 
0  natężeniu zainteresowania innych ludzi twoją osobą. 
Dowiesz się, jak sprawić, żeby ktoś cię polubił (albo znielu- 
bił - jeśli tego zechcesz). Dzięki wykorzystaniu taktyk opar- 
tych na znajomości praw rządzących ludzką naturą, bez 
trudu nawiążesz opartą na zaufaniu, trwałą przyjaźń lub 
romantyczny związek. I - powiedzmy to sobie jasno - nie 
będzie to bynajmniej manipulowaniem uczuciami innych 
ludzi, lecz raczej harmonijnym wykorzystaniem prostych 
praw ludzkiej psychiki, które uruchomią naturalną chemię 
uczuć. 

Spytasz oczywiście: „Jeżeli wszystko sprowadza się do natu- 

ralnych reakcji, to na co mi te wszystkie taktyki? Wszak zdrowy 
rozsądek mówi: Jak coś ma z tego być, to i tak będzie. A jak 
nie, to nie będzie". Tak może się tak wydawać, ale tak nie jest. 
Oto dlaczego. 

Z natury pragniemy towarzystwa, przyjaźni i miłości. Ale 

niekiedy wyciągnięcie ręki, otwarcie się na innych i odsłonięcie 
się przed nimi jest trudne. Większość ludzi chce lubić, kochać 
1 współpracować, ale się boi. Na przeszkodzie naturalnym 
pragnieniom stają różne zjawiska psychologiczne: strach przed 
odrzuceniem, lęk przed zranieniem, ego (czyli czule hołubiony, 
wyidealizowany obraz własnej osoby) i zazdrość - to tylko 
kilka z kłębowiska emocji, postaw i przekonań, które często 
nie pozwalają nam wyciągnąć ręki i nawiązać więzi z innymi 
ludźmi. 

 

background image

Na czym polegają owe nieuchwytne cechy charakteru, które 

budzą sympatię i chęć nawiązania przyjaźni? Zaraz odkryjesz, 
że wcale nie są one takie nieuchwytne. W rzeczywistości można 
je sprowadzić do formuł, których znajomość pozwoli ci uru- 
chomić naturalne reakcje wyzwalające chemię sympatii. Lu- 
bienie lub nielubienie dowolnej osoby wynika z wielu, najczęś- 
ciej nieświadomych, procesów. Nie jest też bynajmniej kwestią 
przypadku. Zazwyczaj jednak nie zdajemy sobie z tych proce- 
sów sprawy, wydaje się nam, że nie podlegają one żadnym 
regułom. Nic dalszego od prawdy. Poniżej znajduje się omó- 
wienie dziewięciu praw oraz zjawisk psychologicznych, które 
oddziałują i wpływają na nasz stosunek do ludzi, a nawet go 
kształtują i zmieniają. Wykorzystując te prawa i zjawiska, 
sprawisz, że każdy cię polub!, gdy tego zechcesz. 

Pamiętaj też o tym, że, jak wynika z badań psychologów, 

osoba, którą lubimy, bardziej nam się podoba. I odwrotnie - 
bardziej lubimy ludzi, których uważamy za przystojnych i po- 
ciągających. 
1. PRAWO KOJARZENIA 

Prawo kojarzenia pojawia się w różnych rozdziałach tej 

książki, to jednak znajduje ono szczególne zastosowanie. Krót- 
ko mówiąc, kiedy będziesz pojawiać się w doświadczeniu jakiejś 
osoby równocześnie z przyjemnymi bodźcami, to zacznie cię 
ona kojarzyć z uczuciem przyjemności. Jeżeli np. planujesz 
wakacje, to kojarzysz przyjemną ekscytację układania planów 
letniego wypoczynku z osobą, która towarzyszy ci przy tym 
zajęciu, i w konsekwencji bardziej ją lubisz. I odwrotnie - gdy 
boli cię brzuch, ludzie wokół ciebie stają się nieświadomymi 
ofiarami okoliczności, bo kojarzysz je z przykrym'doznaniem 
bólu, i odtąd masz podświadomą skłonność, by mniej je lubić. 
Oczywiście sympatia to coś więcej niż odruchowe kojarzenie 
przyjemnych bodźców z daną osobą, co nie zmienia faktu, że 
kojarzenie może być źródłem silnych uczuć - dobrych lub 
złych - wobec tej osoby. 
18 

 

background image

Jeżeli więc chcesz, żeby ktoś cię polubił, postaraj się roz- 

mawiać z nim, gdy jest w dobrym nastroju lub czymś ucie- 
szony i podekscytowany. Przyjemne uczucia będą kojarzyć 
się z tobą, a dana osoba będzie żywić do ciebie pozytywne 
nastawienie. 

<sr A to ciekawe! 

Czasem łatwo poznać, w jakim ktoś jest nastroju. Jeżeli 
jednak będziesz mieć co do tego wątpliwości, przyjrzyj się 
twarzy. 
o Gdy człowiek jest w dobrym humorze, uśmiecha się„petną 

gębą" i ma szeroko otwarte oczy. Jeżeli wita cię „oficjalnym 
uśmiechem" - uśmiechają się tylko usta, a reszta twarzy 
pozostaje sztywna -to osoba, która wita cię wymuszonym 
uśmiechem, zapewne robi to tylko z obowiązku i wcale nie 
ma dobrego nastroju, 
o Dobrym wskaźnikiem nastroju jest skłonność do kontaktu 
wzrokowego. Gdy jesteśmy w dobrym humorze, częściej 
nawiązujemy bezpośredni kontakt wzrokowy. I odwrot- 
nie, gdy jesteśmy w złym humorze, wbijamy wzrok w zie- 
mię albo patrzymy w przestrzeń, gdzieś obok osoby, 
z którą rozmawiamy. 

2. EFEKT CZĘSTEJ EKSPOZYCJI 

Stare powiedzenie „co za wiele, to niezdrowo" jest po- 

wszechnie akceptowane, lecz, co ciekawe, nie zawsze się spraw- 
dza. Często bywa odwrotnie. Jak wykazano w wielu badaniach 
i eksperymentach, im więcej mamy z kimś kontaktów, tym 
częściej i tym silniejsza wywiązuje się sympatia. 

Badania Morelanda i Zajonca (1982) pokazały, że częsta 

ekspozycja na dowolny bodziec - w tym wypadku osobę - 
powoduje wyższą jego ocenę i wzmaga sympatię (oczywiście 
pod warunkiem, że pierwsza reakcja nie była negatywna). 
Efekt częstej ekspozycji dotyczy wszystkiego - osoby, miejsca, 
19 

 

background image

a nawet produktu: im częściej coś widzimy, tym bardziej 
pozytywna jest nasza reakcja. Dlatego właśnie firmy re- 
klamują czasem sam obraz towaru albo jego nazwę, bez 
dodatkowych informacji o jego zaletach. Nie muszą nam 
mówić, jaki jest wspaniały, wystarczy przypominać nam, 
że jest. 

Częsta ekspozycja, jako oczywisty składnik powtórzenia, 

wystarcza, by zwiększyć sprzedaż lub przysporzyć wyborców, 
co wykorzystują zarówno handlowcy, jak i politycy. Jak prze- 
możny jest wpływ częstej ekspozycji, dowiodły badania wyka- 
zujące, że nawet litery alfabetu, które występują w naszym 
imieniu, uważamy za bardziej atrakcyjne od innych liter. 
A to ciekawe! 
A jeśli wcale mnie nie lubi? Co ciekawe, z badań płynie 
wniosek, że jeżeli nawet z początku cię nie lubi to z cza- 
sem stopniowo cię polubi, a ostatecznie będzie cię lubić 
bardziej, niż gdyby lubił od początku. Pamiętaj o tym. 
Jeżeli wasze stosunki są chłodne, nie przyj na całego i nie 
staraj się dokonać zwrotu o 180 stopni. Nawiązanie 
bliskiej przyjaźni wymaga czasu. Jak pokazują badania, 
nabieranie sympatii krok po kroku prowadzi dalej niż wielka 
przyjaźń nawiązana z dnia na dzień. Nie pojawiaj się więc 
- ni stąd, ni zowąd - z ofertą przyjaźni „nie do odrzucenia". 
By lepiej wykorzystać prawo wzajemności, dozuj objawy 
przyjaźni. 

By pozyskać sympatię danej osoby, wystarczy częściej poja- 

wiać się w jej towarzystwie. Czasami staramy się wydawać 
tajemniczy i nieprzystępni, ale to błąd, bo postępując tak, 
zmniejszamy ilość wzajemnych kontaktów. Z badań wynika, 
że kolegujemy się, zaprzyjaźniamy i w ogóle bardziej lubimy 
ludzi, którzy są najbliżej. To właśnie efekt większej częstot- 
liwości kontaktów. (Przy okazji, nie przejmuj się zasadą „im 
rzadsze, tym cenniejsze". Dopóki nie zależy ci na wzbudzeniu 
20 

 

background image

bardziej namiętnych uczuć, nie odgrywa ona większego zna- 
czenia! Sympatia i pociąg erotyczny opierają się na różnych 
zasadach. Więcej na ten temat dowiesz się dalej). 
3. PRAWO WZAJEMNOŚCI 

Niezliczone badania (i zdrowy rozsądek) zgodne są co do 

tego, że bardziej lubimy ludzi, którzy nas lubią. Kiedy od- 
krywamy, że ktoś o nas dobrze myśli, podświadomie skłonni 
jesteśmy także bardziej jego lub ją lubić. Zatem, jeśli lubisz 
i szanujesz daną osobę, nie wahaj się i okaż jej to. 
4. PODOBIEŃSTWA 

Nie jest prawdą, że przeciwieństwa się przyciągają. 

W rzeczywistości bardziej lubimy ludzi, którzy są podobni 
do nas i mają podobne zainteresowania. Odmienność ja- 
kiejś osoby może nas zaciekawić, ale wzajemna sympatia 
rodzi się z podobieństw i cech wspólnych. Podobne przycią- 
ga podobne. Kiedy mówisz do osoby, której sympatię prag- 
niesz pozyskać, mów o tym, co lubicie i o tym, co macie 
wspólnego. 

Na podobnej zasadzie opiera się niezłomna przyjaźń „to- 

warzyszy broni". Wspólnie przeżyte trudne chwile z reguły 
umacniają więź między ludźmi. Np. żołnierze, którzy przeszli 
wspólnie chrzest bojowy czy uczniowie poddani ceremonii 
otrzęsin, często nawiązują bliskie i trwałe przyjaźnie. Ale by 
wytworzyć więź, trudne doświadczenie nie musi być przeżywa- 
ne równocześnie, wystarczy, by było przeżywane podobnie. Na 
tej zasadzie mogą błyskawicznie zaprzyjaźnić się ludzie, którzy 
ledwo co się poznali, ale za to łączą ich podobne doświadczenia 
- czy to będzie choroba, czy wygrana na loterii. Źródłem 
ciepłych uczuć jest w tym wypadku poczucie „wzajemnego 
zrozumienia", wynikające ze znajomości podobnych emocji. 
Wszystko sprowadza się do tego, że po pierwsze, wszyscy 
21 

 

background image

chcemy być rozumiani, po drugie, silne przeżycia kształtują 
ludzi; zakładamy, że osoba, która przeżyła to, co ja, „wie 
i rozumie", o co chodzi. 
5. JAK SIĘ Z TOBĄ CZUJE 

Uczucia danej osoby wobec ciebie zależą w wielkiej 

mierze od tego, jak się czuje w twoim towarzystwie. Możesz 
od rana do wieczora zabiegać o jej sympatię i dobrą opinię, 
ale decydujące znaczenie ma to, w jakie ją wprawiasz 
samopoczucie. Czy nie jest przyjemne towarzystwo ludzi, 
którzy mówią miłe i dobre rzeczy, są ciepli, serdeczni 
i szczerzy? I odwrotnie - czy nie uderzyło cię, jaka irytująca 
jest zrzęda, która ma wszystko wszystkim za złe? Tacy 
ludzie zdają się wysysać z nas chęć do życia. Jeżeli chcesz 
zdobyć ludzką sympatię, staraj się, by ludzie czuli się z tobą 
dobrze. 
6. DOBRE STOSUNKI 

Dobre stosunki umacniają zaufanie i budują psychologiczne 

mosty. Rozmowa jest bardziej pozytywna, gdy ludzie się wza- 
jemnie rozumieją. Podobnie jak lubimy ludzi, z którymi łączą 
nas wspólne przeżycia i zainteresowania, tak samo mamy 
podświadomą skłonność do sympatii wobec osób, które wydają 
nam się „takie same, jak ja". Bardziej lubimy ludzi, którzy 
wykonują podobne gesty lub używają tych samych słów i zwro- 
tów. W dalszych rozdziałach znajdziesz więcej wskazówek, jak 
budować dobre stosunki. Na razie zapamiętaj dwie ważne 
reguły: 
• Dostosowywanie postawy, ruchów i gestów: jeśli np. ktoś 

trzyma rękę w kieszeni, też włóż rękę do kieszeni. Jeśli 
wykona jakiś gest ręką, powtórz ten gest - po chwili 
i w sposób nienatrętny. 

22 

 

background image

• Dostosowywanie sposobu mówienia: staraj się mówić 

podobnie. Jeśli on mówi powoli, zrelaksowanym tonem, 
rób to samo. Jeśli mówi szybko, mów szybko. 

7. UZYSKAJ COŚ OD NIEGO 

Badania nad ludzką naturą dowodzą, że mniej lubimy osoby, 

którym wyrządziliśmy krzywdę. Proszę, zauważ, że nie powie- 
działem: jesteśmy skłonni krzywdzić ludzi, których nie lubimy, 
choć i to może być prawdą. Kiedy zrobimy komuś coś złego, 
mniej go lubimy. Kiedy kogoś skrzywdzimy, obojętne, czy 
umyślnie, czy niechcący, pojawia się podświadoma skłonność 
do nieiubienia tej osoby. Wynika to z potrzeby zredukowania 
dysonansu poznawczego. (Teoria dysonansu poznawczego 
głosi, że czujemy się źle, kiedy robimy coś sprzecznego z na- 
szym wyobrażeniem o sobie. Chcąc usunąć ten przykry roz- 
dźwięk, uzasadniamy swoje postępowanie w sposób, który 
pozwala nam zachować dobre mniemanie o sobie). W tym 
wypadku wewnętrzny konflikt wyraża pytanie: „Czemu skrzyw- 
dziłem tego człowieka?". Racjonalizacja polega na odpowiedzi: 
„W gruncie rzeczy wcale go nie lubię, tak naprawdę zasługiwał 
sobie na to, co go spotkało. Gdyby było inaczej, znaczyłoby to, 
że jestem niedobrym człowiekiem, a to przecież niemożliwe". 
Ta racjonalizacja działa w obie strony. Kiedy wyświadczymy 
komuś przysługę, nasza sympatia dla tej osoby wzrasta, bo też 
czemu mielibyśmy być mili dla kogoś, kogo nie lubimy? 

Jeżeli zatem skłonisz kogoś, żeby wyświadczył ci drobną 

uprzejmość, wzbudzisz w nim życzliwe uczucia dla siebie. To 
częsty błąd: gdy chcemy, by dana osoba nas polubiła, świad- 
czymy jej grzeczności. Dana osoba może docenić naszą uprzej- 
mość i uznać nas za miłego człowieka, ale to wcale nie znaczy, 
że nas polubi. Czym innym jest uchodzić za osobę sympatycz- 
ną, a czym innym budzić sympatię. Skoro więc pragniesz, żeby 
cię lubił, skłoń go, żeby zrobił coś dla ciebie i wpraw w ruch 
jego podświadomość. 
23 

 

background image

8. TO TYLKO CZŁOWIEK 

Bardziej lubimy ludzi, którym zdarzy się popełnić jakieś 

głupstwo aibo niezręczność. Wsrew potocznemu mniemaniu 
absolutnie nienaganne postępowanie nie budzi szczególnej 
sympatii. Kiedy zatem chcesz wzbudzić pozytywne uczucia, 
zrób coś niezręcznego i roześmiej się z siebie. Nie udawaj, że 
nic się nie stało. Śmiech z własnych słabostek i drobnych 
uchybień przysporzy ci dałeko więcej sympatii niż nieskazitelna 
doskonałość. 

Gdy ludzie widzą, że nie traktujesz siebie ze śmiertelną 

powagą, stajesz się bardziej przystępna i bliższa; lepiej się 
czują w twoim towarzystwie. Nikt nie przepada za ludźmi,. 
którzy się wiecznie popisują albo są tak przejęci obrazem 
własnej osoby, że udają świętych. Żywimy sympatię do ludzi, 
którzy nie są pochłoniętymi sobą egocentrykami. Jeśli po- 
trafisz śmiać się z siebie, stajesz się nieskończenie bardziej 
ludzka i sympatyczna. Być może wydaje ci się, że jest od- 
wrotnie, ale kiedy starasz się być „cool", ludzie mogą po- 
strzegać to jako udawanie i fałszywą pewność siebie, a to nie 
jest pociągające. 

Ten aspekt ludzkiej natury często wywołuje nieporozu- 

mienia. Prawdą jest, że lubimy ludzi pewnych siebie. Wie- 
my, że człowiek naprawdę pewny siebie nie potrzebuje na 
każdym kroku demonstrować swojej pewności; gdy wymaga- 
ją tego okoliczności, sama się ujawnia. Ludzie aroganccy 
i chełpliwi naprawdę czują się głęboko w środku malutcy 
i niepewni; często instynktownie to wyczuwamy, co budzi 
w nas podświadomą niechęć; nie mamy ochoty się z nimi 
bliżej zaprzyjaźniać. Człowiek, który jest naprawdę wyluzo- 
wany, potrafi się śmiać z własnych błędów i nie boi się 
pokazać, że nie jest wolny od wad. Tak więc sprzeczność 
jest pozorna. Właśnie nie traktując się zanadto serio oraz 
nie ukrywając swoich pomyłek i słabostek, okazujemy pew- 
ność siebie. 
24 

 

background image

9. POZYTYWNE NASTAWIENIE 

Jak to mówiliśmy wcześniej, lubimy ludzi, którzy są do nas 

podobni. Istnieje jednak wyjątek od tej zasady. Nikt nie 
przepada za towarzystwem skwaszonych zrzędów i drażli- 
wych pesymistów. Szukamy, lubimy i podziwiamy ludzi wi- 
dzących świat w jasnych barwach, optymistów, którzy akcep- 
tują i kochają życie. Dlaczego? Bo tego samego wszyscy 
pragniemy. Gdy dostrzegamy w kimś to pozytywne nastawie- 
nie, bardziej go lubimy. Zapewne znasz osoby - może nawet 
sam jesteś taki - których irytują i drażnią ludzie zawsze 
uśmiechnięci i radośni. Faktem jest jednak, że tacy ludzie 
nas podświadomie pociągają. Przypomnij sobie ludzi, z któ- 
rymi naprawdę nie możesz wytrzymać. Czy nie są to malkon- 
tenci, którzy zawsze mają coś komuś za złe i nieodmiennie 
znajdą dziurę w całym? Pozytywne spojrzenie na świat, po- 
dobnie jak pewność siebie, przyciągają jak magnes. Jeżeli 
będziesz je okazywać, ludzie będą się do ciebie kleić i wszys- 
cy będą cię lubić. 

Zaraz, zaraz! Czy nie mówi się, że „nieszczęście uwielbia 

towarzystwo". Owszem. Ludzie nieszczęśliwi chętnie trzymają 
się innych niezadowolonych i biadolących smutasów. To jednak 
wcale nie znaczy, że ich lubią. Osoba, która czuje się nie- 
szczęśliwa, chętnie współczuje innemu nieszczęśnikowi i razem 
z nim przeklina niesprawiedliwość losu, świata i ludzi, lecz gdy 
tylko poczuje się lepiej, ucieka od owego irytującego i toksycz- 
nego zrzędy. Kiedy cierpi, szuka pociechy u osoby czującej to 
samo, co on, ale gdy przestaje cierpieć, porzuca towarzysza 
niedoli. Dzieje się tak, bo to nie sympatia, ale wspólna postawa 
była cechą wspólną. 
Podsumowanie 
Jak najczęściej dotrzymuj towarzystwa osobie, której 
sympatię chcesz zdobyć, bo sympatia jest funkcją częs- 
totliwości kontaktów! 
Staraj się rozmawiać z nią, kiedy jest w dobrym humorze, 
by wykorzystać prawo kojarzenia. Rozmawiaj o tym, co 
25 

 

background image

was interesuje i o wspólnych doświadczeniach; staraj się 
przy tym mniej mówić, a więcej słuchać. 
% Skoro za coś ją lubisz lub szanujesz, powiedz jej o tym. 

Zgodnie z prawem wzajemności wzbudzisz jej sympatię. 
Poproś o drobną przysługę, ale postaraj się, by nie 
płynęła wyłącznie z poczucia zobowiązania. To wytworzy 
podświadomą motywację, żeby cię bardziej lubić. 
Zbuduj psychologiczny most i nawiąż nić wzajemności, 
dopasowując gesty, ton głosu, sposób mówienia. 

% Lubimy ludzi pewnych siebie. Okaż swoją pewność sie- 
bie, śmiejąc się z siebie; nie traktuj się zanadto serio. 
^ Postaraj się, żeby twoje towarzystwo było dla niego 

źródłem dobrego samopoczucia. Powiedz mu coś miłego. 

% Wyrabiaj w sobie pozytywne nastawienie do świata. 

Ludzie ożywieni, namiętnie czymś przejęci i zafascyno- 
wani budzą sympatię. Lubimy ludzi, których cieszy fakt, 
że żyją. 

^ Zajrzyj do rozdziału 2: „Jak być atrakcyjną osobą", bo 

mamy naturalną skłonność, by bardziej lubić ludzi, któ- 
rych uważamy za atrakcyjnych - wszystko jedno, czy są 
tej samej płci, C2y nie. 

 

background image

Rozdział 2 
Bądź atrakcyjną osobą 

Wprawdzie każdy ma swoiste preferencje odnośnie do po- 

wierzchowności, ale opisane tu taktyki pozwolą ci w maksymal- 
nym stopniu wykorzystać twoje „aktywa" i w większości przy- 
padków zmodyfikują wyobrażenia danej osoby o tym, co uważa 
za pociągające. Jak to możliwe? Czy nie zdarzyło ci się spotykać 
z kimś nie w twoim typie. Czemu? Bo ów ktoś uruchamiał, 
najprawdopodobniej nieświadomie, te prawa, które uczyniły 
go nieodparcie pociągającym. 

Jeżeli chcesz posiąść taką magnetyczną siłę przyciągania, 

zacznij od taktyk opisanych w pierwszym rozdziale, by zdobyć 
sympatię danej osoby, a potem przejdź do taktyk opisanych 
w tym rozdziale, żeby osiągnąć pełny sukces. Liczne badania (i 
doświadczenie życiowe) mówią nam, że im bardziej kogoś 
lubimy, tym bardziej wydaje się nam atrakcyjny. Choć opisana 
tu taktyka służy ściśle romantycznym celom, należy pamiętać, 
że rzadko wydają się nam atrakcyjne osoby, których nie lubimy. 
Jeśli więc chcesz stworzyć całościową strategię nieodpartego 
podboju, to nie zapomnij włączyć do planu gry taktyki opisanej 
w rozdziale pierwszym. 
1. POBUDZENIE EMOCJONALNE 

Ta jedna taktyka zapewni ci więcej randek niż najbardziej 

odjazdowa fryzura czy ubiór, czy nawet świetna posada. Jedno 
z podstawowych praw kierujących ludzkim postępowaniem 
27 

 

background image

jest takie, że gdy jesteśmy pobudzeni i nasze ciało wytwarza 
adrenalinę, częstym skutkiem ubocznym bywa pociąg do to- 
warzyszącej nam osoby i podniecenie seksualne. Adrenalina 
wytworzona wskutek dowolnego pobudzenia - strachu, pod- 
niecenia, wysiłku fizycznego czy czego tam jeszcze - generuje 
i wzmaga namiętne uczucia. (Zakładając istnienie elementar- 
nej sympatii). 

Ilekroć odczuwamy silne emocje, np. w kinie podczas oglą- 

dania strasznego filmu, w trakcie dzikiej jazdy kolejką w weso- 
łym miasteczku czy nawet w sali gimnastycznej podczas ćwiczeń 
fizycznych, podświadomie po części przypisujemy je osobie, 
z którą akurat tam jesteśmy. W rezultacie pobudzenie zostaje 
podświadomie zinterpretowane jako podniecenie i pożądanie 
seksualne. Gdy następnym razem zobaczysz parę ludzi, którzy 
wydadzą ci się „na oko" niedobrani, spytaj, gdzie się poznali. 
Całkiem możliwe, że spotkali się w okolicznościach podwyż- 
szonego pobudzenia... być może w sali gimnastycznej lub 
wówczas, gdy jedna osoba (ta przystojniejsza) była zdeprymo- 
wana, zdenerwowana lub czymś podniecona. 

gg Ą to ciekawe! 

Z tego właśnie powodu psychologów coraz bardziej niepokoi 
tendencja - widoczna w grach wideo, filmach i telewizji - do 
łączenia przemocy i seksu. Kojarzenie tych dwóch bodźców 
- zadowolenia seksualnego i przemocy - może wzmagać 
skłonność do przemocy i agresywnych zachowań w trakcie 
zbliżeń seksualnych. 
2. RUCHY 

Do najczęściej wskazywanych czynników atrakcyjności fizy- 

cznej należy młodość. Dobra wiadomość jest taka, że nie 
musisz wyglądać młodo, wystarczy sprawiać młodzieńcze wra- 
żenie. Nawet tak nieznaczące z pozoru szczegóły, jak postawa 
i chód odgrywają ogromną rolę w szacunkowej ocenie czyjegoś 

 

background image

wieku. Ludzie przychylniej reagują na osoby poruszające się 
młodzieńczym krokiem, niezależnie od faktycznego wieku czy 
płci, niż na osoby, których ruchy oceniają jako typowe dla 
starszego wieku, (badanie Montepare i Zebrowitz-McArthur, 
1988). Co decyduje o młodzieńczych ruchach i kroku? Sprężys- 
tość i elastyczność. Przyjrzyj się małemu dziecku i zwróć uwagę 
na to, jak giętkie i elastyczne jest w porównaniu z osobą 
dorosłą. Joga zasadniczo zmieni na lepsze twoją postawę, ruchy 
i atrakcyjność w oczach innych. 

^ A to ciekawe! 

Istnieje kiika teorii na temat, dlaczego młodość nas pociąga. 
Największe uznanie zdobyła koncepcja, według której jest to 
skłonność instynktowna, przekazana nam przez przodków. 
Kobiety o młodzieńczych rysach są z reguły w wieku płodnym 
-uważanym przez mężczyzn za pożądany. Młodzi mężczyźni 
postrzegani są jako bardziej męscy, a przeto lepsi obrońcy 
i zdobywcy żywności dla kobiet i dzieci. 
3. SPOJRZENIE W OCZY 

Czy wiesz o tym, że spojrzenie w oczy może sprawić, że ktoś 

się w tobie zakocha? Taki wniosek płynie z szeregu badań nad 
zjawiskami pociągu seksualnego i miłości. Szczególnie ude- 
rzające są wyniki eksperymentu, podczas którego poproszono 
dwie nieznajome osoby różnej płci, żeby spoglądały sobie przez 
dwie minuty w oczy. Z badania wynikło, że chwila wpatrywania 
się sobie w oczy wystarczała, żeby wzbudzić w uczestnikach 
namiętne uczucia (badanie Kellerman, Lewis, Laird, 1989). 

By wykorzystać tę taktykę w trakcie rozmowy z daną osobą, 

patrz jej w oczy, gdy mówisz i słuchasz. Na ogół podczas 
rozmowy przez większość czasu patrzymy gdzieś na twarz 
rozmówcy lub w bok. Patrząc mu w oczy, gdy do niego mówisz, 
wykorzystujesz to zjawisko psychologiczne w sposób nie nazbyt 
oczywisty. 
29 

 

background image

4. PRAWO KONTRASTU I KOJARZENIA 

Kiedy chcesz wydać się komuś atrakcyjny, najlepiej zro- 

bisz, przychodząc na pierwsze spotkanie sam albo w towa- 
rzystwie atrakcyjnej osoby przeciwnej pici. Uruchomisz 
w ten sposób dwa prawa psychologiczne: kontrastu i koja- 
rzenia. 

Zwykle oceniamy ludzi nie samych w sobie, lecz w zestawie- 

niu z innymi. Wrażenie to jest szczególnie silne podczas 
pierwszego spotkania. Postrzegamy i oceniamy atrybuty danej 
osoby w porównaniu z jej towarzystwem. Potwierdziło to wiele 
eksperymentów. Jeden z nich wykazał, że mężczyźni, którzy 
świeżo oglądali modelki prezentujące kostiumy kąpielowe, 
oceniali inne kobiety - lub nawet własne żony - jako mniej 
atrakcyjne niż przed pokazem. 

Tu dochodzimy do jednego z największych i często popeł- 

nianego błędu. Wiem, że nosisz w sobie skarby ducha, lecz 
nim ktoś będzie miał okazję, by poznać bliżej twoje bezcenne 
wnętrze i ulec jego urokowi, najpierw spostrzeże twoją po- 
wierzchowność. Pierwszą rzeczą, na którą zwróci uwagę, będzie 
twój urok i wdzięk. Więc przechyl szalę na swoją korzyść. Jeśli 
chcesz, żeby się tobą zainteresował, to przede wszystkim nie 
pojawiaj się w towarzystwie bardzo atrakcyjnej koleżanki. 

Na to pierwsze (i tylko wtedy) spotkanie postaraj się też nie 

zjawić w towarzystwie osób wybitnie nieatrakcyjnych (bez 
względu na płeć). A to ze względu na prawo kojarzenia, które 
sprawia, że mamy skłonność, by postrzegać nowo poznanych 
ludzi jako grupę, a nie jako poszczególne jednostki. 

Zatem, jeszcze raz, najlepiej zrobisz, zjawiając się sama 

albo z atrakcyjną osobą przeciwnej pici. (Powód, dla którego 
atrakcyjna osoba przeciwnej płci wzmoże twój urok, jest taki, 
że gdy różnice między członkami grupy są wyraźniejsze od 
podobieństw, to prawo kojarzenia działa silniej od prawa 
kontrastu. Inaczej mówiąc, towarzystwo przystojnego kolegi 
wzmoże twoją atrakcyjność, bo będziecie postrzegani jako 
„ogólnie atrakcyjna grupa"). 
30 

 

background image

5. POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI I ATRAKCYJNOŚCI 

Tę taktykę możesz wykorzystać, jeśli twoje aktywa są 

skromne. Pozwoli ci ona sprawić wrażenie osoby bardziej 
atrakcyjnej, niż mógłbyś je wywrzeć w innych okolicznoś- 
ciach. 

Eksperymenty Walster i Hatfielda wykazały, że kobieta, 

której poczucie własnej wartości zostało świeżo obniżone, 
uznaje przedstawionego jej mężczyznę za bardziej pociąga- 
jącego, niż kobieta o nienaruszonym poczuciu własnej warto- 
ści (badanie Walster, Hatfield, 1965). Oczywiście nie posu- 
niesz się do tego, by celowo ranić kobietę, ale wiedząc, że 
właśnie została porzucona, możesz się spodziewać, że zrobisz 
na niej silniejsze wrażenie, niż gdyby jej poczucie własnej 
wartości było nieodmiennie wysokie. Ta zasada stoi za zna- 
nym romansem z odbicia, gdy ktoś wiąże się z nową osobą 
natychmiast po ustaniu wcześniejszego związku - często 
z kimś, z kim w „normalnych warunkach" wcale by się nie 
spotykał. 

Inny sposób, żeby naprędce zmodyfikować ocenę własnej 

osoby, to podejść do wybranej osoby, jeśli znajduje się ona 
w towarzystwie bardziej atrakcyjnych od niej osób. Jak wynika 
z badań, gdy otaczają nas ludzie, którzy czują się pewniej 
i wyglądają lepiej od nas, jesteśmy mniej pewni siebie i swego 
wyglądu. Obniżone poczucie własnej wartości sprawia, że 
postrzegamy innych jako bardziej atrakcyjnych. 

Gdy więc osoba, na której względach ci zależy, ma gorsze 

samopoczucie niż miewa na ogół, bądź przyjazna i czarująca. 
Strzeż się jednak przy tym, by nie podpaść pod inne prawo 
natury ludzkiej, które mówi, że ludzie chcą tego, ezego nie 
mogą mieć i silniej pragną tego, na co muszą zapracować. 
Aby nie paść ofiarą tego prawa, nie zachowuj się w sposób 
nadmiernie kokieteryjny. Wykaż zainteresowanie i uwagę, ale 
bez przesady. Działanie powyższego prawa omówimy dokład- 
niej w dalszych rozdziałach tej części, gdy będziemy mówić 
o związkach i wychodzeniu na swoje. 
31 

 

background image

6. PRAWO WZAJEMNOŚCI 

Poruszyliśmy już to zagadnienie w pierwszym rozdziale, ale 

wracam do niego, bo prawo wzajemności oddziałuje także na 
poziomie związków romantycznych. Jak wykazały eksperymen- 
ty, gdy odkrywamy, że osoba, którą lubimy, żywi do nas pociąg, 
reagujemy wzajemnością. Zatem nie tylko bardziej lubimy 
osoby, które nas lubią, ale też bardziej pociągają nas ludzie, 
dla których okazujemy się pociągający. Dzieje się tak, bo 
zasadniczy aspekt namiętnych uczuć stanowi nadzieja. Jeżeli 
dana osoba nie wykazuje najmniejszego zainteresowania naszą 
osobą, to możemy uznać ją za bardzo atrakcyjną, lecz nie 
pojawia się namiętne pragnienie ani pożądanie. To nadzieja 
powodzenia toruje drogę silniejszym uczuciom. Dlatego od- 
krycie, że dana osoba ma do nas słabość, rodzi w nas nadzieję 
na romantyczny związek i wzmaga nasze uczucia w stosunku 
do niej. 
Podsumowanie 
% Wciągnij upragnioną osobę w sytuację, która wywoła 

w niej silne pobudzenie emocjonalne. 
Młodzieńczość jest pociągająca. Wielki wpływ na to, jak 
jesteś postrzegana, wywiera twój chód, ruchy i postawa. 

% Namiętne uczucia mogą się narodzić ze zwykłego spoj- 

rzenia w oczy. Wywrzesz na nim silniejsze wrażenie, 
patrząc mu prosto w oczy, gdy będziesz do niego mówić 
i gdy będziesz go słuchać. 

% Ludzie wy dają się nam bardziej atrakcyjni, gdy jesteśmy 

mniej pewni siebie. Zagadując ją, gdy będzie się czuła 
skrępowana lub onieśmielona, wydasz się jej bardziej 
atrakcyjny. 

% Kiedy już połączy was nić sympatii, wzmocnij siłę wza- 

jemnego przyciągania, okazując, że cię pociąga. 
Przypomnij sobie taktyki opisane w rozdziale 1: „Jak 
sprawić, żeby każdy cię polubił... gdy tylko tego zaprag- 
niesz". Kiedy już nawiążecie bliższą znajomość, nie omie- 
szkaj zapoznać się z taktykami opisanymi w rozdziale 5: 

32 

 

background image

„Spraw, by wszyscy cię cenili", by podtrzymywać natęże- 
nie namiętnych uczuć. Jednak zanim to zrobisz, nie 
zapomnij - o ile jeszcze nie spotkałaś osoby, której serce 
pragniesz zdobyć - o wadze pierwszego wrażenia. Przej- 
dźmy więc do rozdziału 3: „Jak wywierać fantastyczne 
pierwsze wrażenie". Znajdziesz w nim dalsze taktyki 
psychologiczne, które pozwolą ci dopracować całościową 
strategię działania. 

 

background image

Rozdział 3 
Wywieraj fantastyczne 
pierwsze wrażenie 

Nie musisz się więcej martwić, jak wypadniesz, bo dzięki 

zastosowaniu opisanych tu sekretów psychologii, odtąd już 
zawsze będziesz wywierać na ludziach wyłącznie świetne wraże- 
nie. Reguły, które poznasz, sprawią, że we wszystkich sytuacjach 
- prywatnych i zawodowych - zawsze będziesz startować z korzy- 
stniejszej pozycji. Pamiętaj, że opisane tu taktyki idą w parze 
z zasadami opisanymi w rozdziale 1: „Jak sprawić, żeby każdy cię 
polubił... gdy tylko tego zapragniesz" - przejrzyj je i stosuj razem. 

Pierwsza reguła wywierania fantastycznego pierwszego wra- 

żenia jest najłatwiejsza: Uśmiech! Uśmiech przekazuje cztery 
zasadnicze komunikaty naraz: pewność siebie, zadowolenie, 
entuzjazm i przede wszystkim akceptację. Ludzie uśmiechnięci 
postrzegani są jako pewni siebie, bo kiedy jesteśmy zdener- 
wowani, skrępowani albo onieśmieleni, to się nie uśmiechamy. 
Uśmiech wyraża dobre samopoczucie, a ludzie zadowoleni 
budzą sympatię i są pociągający. Entuzjazm ma zasadnicze 
znaczenie, bo jest zaraźliwy. Uśmiech pokazuje, że cieszysz 
się z tego, że znalazłeś się w miejscu, w którym jesteś, i spoty- 
kasz osobę, którą masz przed sobą. Człowiek, którego witasz 
uśmiechem, nabiera ochoty na rozmowę z tobą. Wreszcie - 
uśmiech sygnalizuje bezwarunkową akceptację dla osoby, którą 
spotykasz. Czy zastanawiało cię kiedyś, czemu tak lubimy psy? 
Bo okazują nam przy powitaniu bezwarunkową akceptację. 
Więc jeśli masz ogon, zamerdaj ogonem, jeśli nie masz, uśmie- 
chnij się. Oczywiście, na fantastyczne pierwsze wrażenie składa 
się więcej czynników, więc idźmy dalej. 
34 

 

background image

Istnieje coś, co psychologowie nazwali efektem dominacji 

pierwszego wrażenia: mamy skłonność do interpretowania 
zachowania danej osoby w sposób spójny z pierwszym wraże- 
niem. Inaczej mówiąc: pierwsze wrażenie, jakie dana osoba na 
nas wywiera, ma decydujące znaczenie, bo wszystko, co zoba- 
czymy i usłyszymy później, dopasowujemy do schematycznego 
wyobrażenia, jakie wytworzyliśmy sobie w pierwszej chwili. 
Jeśli zatem pierwsze wrażenie, jakie wywrzesz na danej osobie 
będzie korzystne, to będzie ona bardziej przychylnie oceniać 
wszystko, co zrobisz. 

Jak zasadnicza jest dominacja pierwszego wrażenia pokazuje 

fakt, że nawet kolejność otrzymanych informacji wpływa na 
nasz obraz danej osoby. Spójrz na dwie poniższe listy: 

A.  Zimny, pracowity, krytyczny, praktyczny i stanowczy. 
B.  Ciepły, pracowity, krytyczny, praktyczny i stanowczy. 
Jak wynika z eksperymentu przeprowadzonego przez Ha- 

rolda Kelly'ego (1950), uczniowie, którym zapowiedziano 
nowego nauczyciela za pomocą słów z listy A, ocenili go 
po zajęciach gorzej niż uczniowie, których oczekiwania 
ukształtowała lista B. Jak widzisz, obie listy różnią się jedynie 
pierwszym słowem. Gdy je przeczytamy, postrzegamy wszy- 
stkie pozostałe cechy danej osoby przez pryzmat tego pie- 
rwszego słowa: ciepły albo zimny. 

Spraw, by pierwsza chwila była jak najlepsza, a reszta 

spotkania będzie postrzegana przez filtr tej pierwszej chwili 
i ogólne wrażenie będzie korzystniejsze dla ciebie. I znów, 
dlatego taki ważny jest uśmiech. Uśmiech poprzedza słowa 
i całą resztę. Uśmiech wiele o tobie mówi - i są to same dobre 
rzeczy. 

Inny czynnik wywierający kolosalny wpływ na kształtowanie 

obrazu to dostępność i przygotowanie gruntu. Jak wiesz, 
łatwość, z jaką możemy przywołać pewne myśli i pojęcia, 
zabarwia nasz odbiór faktów. 

W eksperymencie Higginsa, Rholesa i Jonesa (1977) osoby, 

którym polecono zapamiętać słowa lekkomyślny, zarozumiały, 
35 

 

background image

wyniosły i uparty, wyrobiły sobie negatywny obraz przedstawio- 
nego im później człowieka, postrzegając go jako aroganta 
skłonnego do niepotrzebnego ryzyka. Natomiast ludzie, którym 
w pierwszej części eksperymentu polecono zapamiętać słowa 
śmiały, pełen wiary we własne siły, niezależny i wytrwały, 
wytworzyły następnie pozytywny obraz tej samej osoby. Stało 
się tak, bo świeżo zapamiętane słowa - i ich treść - znajdowały 
się na pierwszym planie ich umysłów. I zabarwiły ich postrze- 
ganie osoby, którą pierwszy raz w życiu ujrzeli na oczy. Pomi- 
mo, że zapamiętane słowa nie były świadomie wiązane z nowo 
poznanym człowiekiem, ludzie podświadomie przypisywali mu 
świeżo zapamiętane cechy charakteru wyrażane przez te słowa. 

^ A to ciekawe! 

Jednym z największych błędów, jakie zdarza się popełniać 
adwokatom, jest powołanie klienta do składania zeznań bez- 
pośrednio po mowie oskarżyciela, gdy szczegóły przestęp- 
stwa pozostają świeże i wyraziste „na pierwszym planie" 
umysłów sędziów. By tego uniknąć, wystarczy powołać świad- 
ka lub biegłego, który bezpośrednio przed przesłuchaniem 
oskarżonego posłuży się pozytywnym i budzącym zaufanie 
językiem. 

Jeżeli więc chcesz wywrzeć dobre wrażenie, będzie dla ciebie 

z korzyścią, jeśli dana osoba bezpośrednio przed spotkaniem 
zostanie wystawiona na działanie pozytywnych słów, które 
przygotują grunt pod rozmowę. Jeżeli starasz się o posadę, 
twój życiorys powinien być usiany przymiotnikami o pozytyw- 
nym wydźwięku, jak asertywny, energiczny, gorliwy, przedsię- 
biorczy. Zamiast pisać po prostu, kim jesteś i co potrafisz, 
opisz swoje talenty i zalety za pomocą wyrazistych, konkretnych 
i pozytywnie nacechowanych określeń. Wówczas osoba, która 
zapewne będzie z tobą rozmawiać wkrótce po lekturze twego 
życiorysu, będzie miała świeżo zaszczepione pozytywne skoja- 
rzenia z twoją osobą. 
36 

 

background image

To samo dotyczy interesów. Przed spotkaniem z nowym 

idientem, dobrze jest położyć w jego podświadomości grant 
pod dobre stosunki. Z powodzeniem może to uczynić twój 
wspólnik lub sekretarka, która tuż przed spotkaniem opowie 
jakąś historyjkę o urlopie, z którego właśnie wróciła, albo 
w ogóle jaką bądź opowiastkę - byle wyrażoną pozytywnym, 
budującym zaufanie językiem. Dobrze będzie np. włączyć do 
niej zwroty w rodzaju „piękny widok... majestatyczna sceneria... 
wspaniałe samopoczucie... absolutny spokój i bezpieczeństwo". 
W ten sposób w umyśle klienta zostaną zaszczepione pożądane 
skojarzenia. 
A to ciekawe! 
Kto powiedział, że pierwsze wrażenie można zrobić tylko 
raz? Jeżeli zrobiłaś coś niewiarygodnie niestosownego lub 
głupiego, nie próbuj bronić swojego postępowania. Jedyne, 
co może pomóc, to przeprosiny i słowa: „Jest mi niewymow- 
nie głupio". Dlaczego? Bo to jedno proste zdanie niesie ze 
sobą trzy bardzo ważne informacje. Po pieiwsze: wiesz, że 
twoje zachowanie było nie do zaakceptowania - a zatem 
można liczyć na to, że się nie powtórzy. Po drugie: przy- 
znajesz, że jesteś tylko człowiekiem, a ludzie nabierają 
sympatii dla osoby, która zamiast się wypierać swoich 
uczynków przyznaje, że postąpiła głupio. Po trzecie: jesteś 
absolutnie uczciwa - a kto nie chce mieć do czynienia 
z uczciwą osobą? 

Sprawy osobiste stanowią trudniejsze wyzwanie, bo pomoc 

osoby trzeciej nie zawsze wchodzi w grę. Jeden sposób na 
pokonanie trudności, to samej wprowadzić pozytywne słowa 
na początku rozmowy. Choć nie zostaną one zawczasu ugrun- 
towane w umyśle rozmówcy, to wykorzystasz znany ci z roz- 
działu 1 potężny czynnik kojarzenia. Pozytywne słowa połączą 
się w umyśle rozmówcy z twoją osobą i będą odtąd nieświado- 
mie wiązane z twoją osobą. 
37 

 

background image

Podsumowanie 
^ Uśmiech! Uśmiech komunikuje cztery zasadnicze spra- 

wy: pewność siebie, zadowolenie, entuzjazm i przede 
wszystkim akceptację. 

% Wykorzystaj efekt dominacji pierwszego wrażenia 

i spraw, by pierwsza chwila (i pierwsze pięć minut, mniej 
więcej) wypadła idealnie, a reszta rozmowy, postrzegana 
przez filtr tych pięciu minut, wywrze znakomite wrażenie. 
Psychologiczne zjawiska dostępności i przygotowania 
gruntu mogą w decydującej mierze wpłynąć na pierwsze 
wrażenie. Przed spotkaniem połóż podwaliny pod dobre 
stosunki w podświadomości nowego znajomego. 

 

background image

Rozdział 4 
Bądź górą w każdej relacji 
Cztery największe błędy i sposoby ich unikania 

Wiem, że nienawidzisz gier, ale czasem musisz grać, czy 

tego chcesz, czy nie, więc czemu by nie wygrać? Zarówno 
w interesach, jak i w życiu prywatnym, chodzi o to samo: by 
być górą w każdej relacji. 

Zacznijmy od randek. Czy zastanawiało cię może kiedyś, 

czemu tak się jakoś dzieje, że nie możesz się uwolnić od 
chętnych i namiętnych, za którymi wcale nie przepadasz, 
a ponętne i zachwycające zawsze są gdzie indziej? Powód tego 
tajemniczego fenomenu jest prosty. To nie kwestia osoby, ale 
twojego postępowania. 

Co decyduje o naszym zainteresowaniu innym człowie- 

kiem? To fascynująca sprawa. Większość ludzi jest na po- 
czątku znajomości niezdecydowana. Na ogół można śmiało 
powiedzieć: na dwoje babka wróżyła. To znaczy, że niemal 
każdy, kogo poznasz, może cię polubić albo nie. I te uczucia 
mogą zostać wzmocnione - w kierunku sympatii lub anty- 
patii - zależnie od twojego postępowania w stosunku do 
danej osoby. 

Dzieje się tak, bo istotami ludzkimi zawsze kieruje i rządzi 

natura ludzka. Rzecz w tym, że to nie człowiek, którego 
spotykasz, decyduje o natężeniu swego zainteresowania dal- 
szymi spotkaniami, ale to, co robisz. W przeciwnym razie 
byłoby to zadziwiającym zbiegiem okoliczności, że wszystkie 
osoby, które cię pociągają, nie ,;są skłonne się angażować", 
a osoby, które cię wcale nie obchodzą, chcą stawać z tobą na 
ślubnym kobiercu. A zatem to nie ty - zdefiniowana przez 
39 

 

background image

wygląd, osobowość, warunki życia - ale twoje zachowanie 
w stosunku do danej osoby decyduje o kierunku, natężeniu 
i ostatecznym wyniku znajomości. 

Tę potężną i prostą strategię psychologiczną można streścić 

w jednym zdaniu: postępuj wobec osoby, której nie lubisz 
podobnie jak postępujesz wobec osoby, którą lubisz i vice 
versa. Aczkolwiek w grę może wchodzić szereg niuansów, to 
decydujące znaczenie mają cztery główne czynniki omówione 
poniżej. 
DOSTĘPNOŚĆ 

Ludzie chcą tego, czego mieć nie mogą. Będąc zawsze 

dostępnym, obniżasz swoją wartość. To nie żadna sztuczka ani 
trik, lecz prosta funkcja ludzkiego zachowania. Bycie atrakcyj- 
nym nie jest czynnikiem o stałej wartości. Na to, co ktoś 
o tobie myśli, decydująco wpływa twoje zachowanie, a nie 
wyłącznie to, jak wyglądasz. Zasada „im rzadsze, tym cenniej- 
sze" ma znaczenie we wszystkich dziedzinach naszego życia, 
a tutaj tym bardziej. To, czego jest pod dostatkiem, często 
bywa niedoceniane, a to, co trudne do zdobycia - przeceniane. 
Kiedy masz się spotkać się z kimś, kto cię nie interesuje, jesteś 
skłonna umawiać się wtedy, gdy tobie to odpowiada. Kiedy zaś 
masz się spotkać z osobą, na której ci zależy, jesteś na każde 
zawołanie. Postępuj odwrotnie. 

To znaczy: jeśli umawiając się z facetem, za którym specjal- 

nie nie przepadasz, nie pieczesz ciasteczek, nie dzwonisz dwa 
razy na dzień, nie pytasz, jak myśli, co z tego będzie itd., to nie 
zachowuj się tak w stosunku do faceta, który ci wpadł w oko. 
A przy okazji, jeśli będziesz robić to wszystko wobec osób, za 
którymi nie przepadasz, szybko je wystraszysz, a tym samym 
wyeliminujesz i po problemie. 

Ale chwileczkę! W rozdziale 1: „Spraw, by każdy cię po- 

lubił... gdy tylko tego zapragniesz" mówiliśmy, że częste kon- 
takty wzmacniają sympatię. Jak to pogodzić z zasadą „im 
rzadsze, tym cenniejsze?". To często wywołuje nieporozumie- 
40 

 

background image

nia. Owszem, sympatia jest funkcją częstości kontaktów, ale 
sympatia jest tylko podstawą innych relacji. Zatem gdy 
już wywiąże się między wami sympatia, a wasze relacje 
zmierzają w kierunku romansu, wtedy ograniczasz swoją 
dostępność. 
■ g' A to ciekawe! 
Czyż nie jest regułą, że przystojnych ludzi widujemy w towa- 
rzystwie równie atrakcyjnych partnerów? Jeżeli wzajemny 
pociąg niewiele ma wspólnego z powierzchownością, to 
czemu tak się dzieje? Otóż dlatego, że zwykle czujemy się 
najlepiej z ludźmi o zbliżonym poziomie atrakcyjności. {Ba- 
dania wskazują że ludzie najczęściej przyjaźnią się z osoba- 
mi o zbliżonym poziomie atrakcyjności). Mniej przystojna 
osoba może czasem czuć się niezbyt dobrze z nazbyt atrak- 
cyjną partnerką. I zdarza się, że wówczas mniej pociągająca 
połowa związku zatraca właściwą perspektywę i postępuje 
odmiennie niż należy - wynosi atrakcyjniejszą osobę na 
piedestał i popełnia cztery błędy, o których mówimy w tym 
rozdziale. Jednak to nie ona - osoba - lecz jej zachowanie 
stanowi o różnicy. Potwierdza to fakt, że atrakcyjni ludzie 
miewają mniej od siebie pociągających partnerów. Często 
bywa tak, że mniej atrakcyjna wizualnie połowa czuje się 
w związku pewnie i przeto postępuje należycie (tj. nie popeł- 
nia czterech opisanych tu błędów). 
PERSPEKTYWA 
Podstawą udanego związku jest zdrowe spojrzenie. Gdy 
czerpiemy radość i szczęście tylko z jednego źródła, mamy 
skłonność, aby przeceniać jego wartość i wagę. Sensu życia 
należy szukać poza związkiem z daną osobą, by nie stała się 
dla nas „całym światem". Poczucie spełnienia w innych dzie- 
dzinach życia jest ważne, bo pozwala zachować panoramiczną 
41 

 

background image

perspektywę i nie być zależnym od czyichś uczuć jako jedynego 
źródła satysfakcji. Kiedy spotykasz się z kimś, kto cię niespec- 
jalnie kręci, zachowujesz zdrowe spojrzenie, bo nie myślisz: 
„To jedyna osoba, przy której jestem szczęśliwy; jeśli ją stracę, 
świat się zawali". Myślisz: „W porządku, zobaczymy, co z tego 
wyniknie; może coś dobrego, a jak nie, to nie będzie wielkiego 
nieszczęścia". Myślenie tego typu przekłada się na zdrową 
postawę. I właśnie ta zdrowa postawa i wynikające z niej 
postępowanie czynią cię bardziej atrakcyjną. 
NAMIĘTNOŚĆ 

Oto sedno zagadnienia, jak i dlaczego związki funkcjonują 

albo nie. Najzwyczajniej w świecie, nie doceniamy tego, co 
uważamy za pewne. Dlatego ludzie z reguły są w życiu nie- 
szczęśliwi. Zawsze chcą więcej; nigdy nie są wdzięczni za to, 
co mają. A gdy nie jesteśmy wdzięczni za to, co mamy, za- 
czynamy traktować to jako pewnik. A kiedy uznajemy coś za 
pewnik, przestajemy to należycie cenić. A to, czego nie cenimy, 
nie sprawia nam radości. 

To samo dotyczy związków miłosnych. Gdy ktoś uważa za 

pewnik związek z twoją osobą, wtedy przestaje cię cenić, 
a mając cię za nic, zaczyna rozglądać się za kimś innym. To tak 
samo, gdybyś usłyszał od lekarza, że grozi ci utrata słuchu, 
wówczas zapewne zacząłbyś z nową siłą cieszyć się każdym 
dźwiękiem. 

<fir Ą to ciekawe! 

Skoro i tak w każdej chwili możemy stracić osobę, z którą 
żyjemy - wskutek wy padku lub choroby - po co wprowadzać 
więcej wątpliwości? Jeżeli się kochacie, nie ma po temu 
żadnych powodów. Ale jeśli jeszcze nie weszliście na ten 
etap, lekkie ukłucie niepewności od czasu do czasu dobrze 
wam zrobi. 
42 

 

background image

Wdzięczność zasadza się na poczuciu - świadomym lub 

podświadomym - że nie możemy traktować czegoś jako rzeczy 
pewnej. Nie traktujemy jako pewnika tego, co - jak sądzimy - 
możemy w każdej chwili utracić. 1 kiedy zaangażowanie uczu- 
ciowe osoby, do której wzdychasz, nie jest gwarantowane - 
gdy pojawia się element wątpliwości - wówczas mniej jesteśmy 
skorzy do arogancji i niewdzięczności. Musisz wprowadzić do 
związku element niepewności albo diabli wezmą namiętność 
decydującą o jego dynamice. 

Gdy nie ma żadnych wątpliwości, zjawia się poczucie, że 

„przecież zawsze będziesz". To sprawia, że ona przestaje 
dostrzegać, jaki jesteś wspaniały i przestaje cię doceniać. 
Zaczyna traktować cię jako pewnik i namiętność w niej gaśnie. 
Możesz jednak obudzić ją w każdej chwili na powrót i przy 
okazji odwrócić hierarchię w związku, wprowadzając element 
niepewności. Jak w powyższym porównaniu z wizytą u lekarza: 
dopóki nie pojawi się zagrożenie utraty słuchu, ona nie za- 
stanawia się nad tym, jak wspaniale jest cię słyszeć. Ale wątp- 
liwość sprawia, że perspektywa w jednej chwili się zmienia! 
Nie sposób tego dość mocno podkreślać:, jeżeli zabraknie 
choćby drobnych wątpliwości, lekkiego ukłucia niepewności, 
będziesz traktowana jako pewnik, nie będziesz doceniana 
i namiętność ulotni się ze związku. 

Niestety, kiedy tracimy poczucie pewności, zwykle dalej 

pogarszamy sprawę, tym mocniej lgnąc do partnerów, których 
stałości nie jesteśmy pewni, bo pragniemy, żeby dodali nam 
pewności. Ale w ten sposób jeszcze bardziej utwierdzamy ich 
w przekonaniu, że stanowimy stałą niezmienną i gwarantowa- 
ną, że zawsze będziemy do nich należeć i wybijamy im z głów 
resztki wątpliwości co do tego, że może nas nie być. I gasimy 
ich namiętność. Taka jest prawda o naturze ludzkiej. Teraz, 
gdy już ją znasz, możesz to wykorzystać w dobrym celu. 

Pamiętaj, że ten i inne opisane tu czynniki, to nie żadne 

sztuczki, które mogą się udać lub nie. To prawa ludzkiej natury. 
Jeśli je zastosujesz, będziesz górą w każdym związku. A na 
koniec: pamiętaj, żeby nie popełnić najczęściej popełnianego 
błędu, który dotyczy tego... jak ktoś się przy tobie czuje. 
43 

 

background image

»

 A

 to ciekawe! 

Gzy nie mogę żyć po prostu w otwartym, uczciwym i opartym 
na zaufaniu związku? Ależ oczywiście, możesz, ale lepiej 
zrobisz, jeśli poczekasz, aż będziecie się nawzajem kochać. 
Już wyjaśniam dlaczego. Trzy powyżej opisane taktyki bazują 
na ego i należy je zarzucić w dojrzałym i trwałym związku. 
Miłość to brak ego czyli „ja". Kiedy panuje miłość, dynamika 
związku się zmienia - odtąd im bardziej dana osoba jest 
dostępna i im więcej robi dia ciebie, tym bardziej ją kochasz 
(i vice versa). Jeżeli natomiast chodzi o zakochanie i na- 
miętność, to lepiej podgrzewać lekkie ukłucia niepewności 
w sytuacji, gdy czujesz, że dana osoba jest zanadto 
ciebie pewna. 
JAK SIĘ PRZY TOBIE CZUJE 

Podstawą sympatii jest to, jak się dana osoba przy tobie 

czuje. To wcale nie zaprzecza powyższym wywodom. Postępuj, 
jak zalecam powyżej, ale traktuj daną osobę wzorowo. Jeśli 
wiemy, że gdy ktoś nas lubi, jest nam wprawdzie przyjemnie, 
ale jeśli poczujemy się zanadto pewni sympatii danej osoby, 
nasza fascynacja nią może przygasnąć. Ta prawda działa dwu- 
stronnie, jeśli jesteśmy nadskakujący i bardzo przejawiający 
swoje uczucie, partner może okazać się zanadto pewny siebie. 
Ta reakcja wynika z zasady: chcemy tego, czego nie możemy 
mieć i bardziej cenimy to, na co musimy ciężko pracować. To 
proste, gdy coś samo pcha się nam w ręce, mniej to sobie 
cenimy. 

Tu jednak tkwi zasadnicza różnica między byciem miłym 

i prawieniem komplementów a zapewnianiem, że jest dla ciebie 
wszystkim, całym światem (co, jak mówiliśmy powyżej, usuwa 
niepewność i gasi namiętność). To pierwsze jest bardziej 
obiektywne i adresowane przede wszystkim do danej osoby. 
Drugie w większej mierze odnosi się do waszej relacji i zahacza 
44 

 

background image

0 zasadę „im rzadsze, tym cenniejsze". Zwróć uwagę na różnicę 
między twierdzeniem, że uwielbiasz daną osobę - przez co 
tracisz wszelką przewagę - a twierdzeniem, że jest sympatyczna 
1 świetna. Powiedzenie komuś, że jest znakomity, sprawia, że 
ów ktoś świetnie się czuje, a ty się równie świetnie prezentujesz. 
To zwycięska kombinacja, ponieważ tylko osoba pewna swojej 
wartości powie drugiej osobie, że jest wspaniała. A my przecież 
lubimy ludzi pewnych swojej wartości! Ta różnica często umyka 
uwadze, co kończy się tym, że chcemy rzecz „zręcznie roze- 
grać" i próbujemy nie „odkrywać kart". To niewiele nam 
przynosi, za to wprowadza zimną i niezręczną atmosferę. 
Natomiast obsypując wybranka „obiektywnymi" pochwałami, 
pokazujesz się sama od najlepszej strony i przy tym wprawiasz 
go w doskonałe samopoczucie! Jeszcze raz: dobrze, żeby 
wiedziała, że uważasz ją za świetną dziewczynę, ale niedobrze, 
żeby miała poczucie, że jest całym twoim światem i że nie 
możesz bez niej żyć. 

Najkrótsza droga do utraty wpływu i osoby, którą lubisz, to 

postępować odwrotnie, niż to opisuję powyżej. To znaczy: być 
na 100% dostępną, nie widzieć świata poza wybrańcem, usunąć 
ze związku najmniejszy cień niepewności i nie mówić mu 
miłego słowa. Rób to, a możesz być pewna, że szybko zaczniesz 
się umawiać na randki z kimś, za kim wcale nie przepadasz. 
A ten ktoś będzie wierny jak pies, bo będziesz robić wszystko, 
co trzeba, by do tego doprowadzić. 
Podsumowanie 
^ Ludzie chcą tego, czego nie mogą mieć i bardziej chcą 

tego, na co muszą pracować. Jeżeli byłaś łatwo osiągalna, 
to prawdopodobnie szybko cię sobie odpuści. 
Jeżeli brak ci równowagi w życiu, będziesz widzieć wasz 
związek w zniekształconej perspektywie. Równowaga 
zapewnia zdrowe spojrzenie, a ono pozwala podejmować 
trafniejsze decyzje dotyczące związku. 

^ Kiedy znika element niepewności, twoja obecność staje 

się pewnikiem, przez co tracisz na wartości. Wprowadź 
element niepewności, a namiętność natychmiast zapłonie 

45 

 

background image

świeżym płomieniem. Staraj się od czasu do czasu o lek- 
kie ukłucie wątpliwości, jeśli czujesz, że druga strona 
jest zanadto ciebie pewna. 
% Sympatia bierze się głównie stąd, w jakie samopoczucie 

wprawiasz daną osobę. Postaraj się, żeby czuła się przy 
tobie dobrze, a będzie cię lubić. 

% Zapoznaj się z taktykami opisanymi w następnym 

rozdziale, aby dopracować całościową strategię po- 
stępowania. 

 

background image

Rozdział 5 
Spraw, by wszyscy cię cenili 
Zasady umiejętnego sprzedawania się 

Oto jedna z największych życiowych prawd: jeżeli nie znasz 

swojej ceny, oszacuje ją ktoś inny. Jak ubijasz najlepszy interes, 
najwięcej zyskujesz, zdobywasz przewagę w każdej sprawie? 
Oto jak: żądasz Księżyca, a przystajesz na gwiazdkę z nieba. 
W poprzednim rozdziale mówiliśmy o tym, jak zdobyć prze- 
wagę w związkach miłosnych. Ale potęgę tego prawa możesz 
wykorzystać dla uzyskania przewagi we wszelkich relacjach. 
Wszystko w życiu jest subiektywne. To oznacza, że nie ma 
absolutnych prawd, a w większości nowych sytuacji opinie 
stają się faktami. Dalsze informacje są następnie dopasowy- 
wane do nowej struktury przekonań. Jeśli chcesz nadać sobie 
wartość, musisz stworzyć właściwy obraz. W negocjacjach 
zaczynaj od bardzo wysokiego pułapu, choćby nawet trochę 
nierozsądnego. To ważne, bo w ten sposób, to ty wyznaczasz 
punkt wyjścia. (Pamiętaj jednak, że nie możesz zacząć od 
absurdalnie wysokiego poziomu, bo będziesz śmieszny). Ile- 
kroć masz do czynienia z kimś lub czymś o nieznanej cenie, 
działa zasada: kto pierwszy wyceni, ten wyznaczy wartość. Aby 
nie było wątpliwości, kiedy mówimy o wartości osoby, mamy 
na myśli oczywiście wartość dla innych, a nje wartość jednostki 
jako człowieka. Zatem wartość jest niewiadomą, której po- 
strzeganie można zmienić przez zastosowanie dwóch specyficz- 
nych zasad psychologicznych. 

Ilekroć masz do czynienia z rzeczami nieuchwytnymi, wy- 

znacz wartość, jaką chcesz, bo jak długo coś nie ma ustalonej 
wartości, twoja wycena nie będzie się wydawać nierozsądna. 
47 

 

background image

Powiedzmy, że amatorsko parasz się fotografią - robienie 
zdjęć jest twoim hobby - i ktoś chce cię zatrudnić w gazecie. 
Ile zażądasz? No cóż, niektórzy fotografowie biorą 10 000 
dolarów za dzień. Czy należysz do tej klasy? Prawdopodobnie 
nie należysz, ale jeśli zażądasz 100 dolarów za dzień, z pe- 
wnością nie zostaniesz uznana za reprezentantkę czołówki 
fotoreporterów. Czy jeśli zażądasz 3000 dolarów, zostaniesz 
wyśmiana? Niekoniecznie. Nawet, jeśli uważasz, że nie stać 
ich na tyle, zaczynasz negocjacje od bardzo wysokiego pułapu 
- który sama wyznaczyłaś. Ostatecznie możesz przystać na 
dużo mniej, a oni będą wniebowzięci, bo zyskali w tobie 
nie fotografa wartego 500 dolarów za dzień, ale fotografa 
wartego 3000 dolarów za dzień, któremu płacą zaledwie 500 
dolarów dziennie! 

Przyjrzyjmy się, jak to nowe prawo oddziałuje na nasze 

codzienne życie. Powiedzmy, że wybrałeś się na zakupy i wi- 
dzisz marynarkę za rozsądną cenę 69 dolarów. Myślisz: „Nie- 
źle". Wtedy dostrzegasz, że to nie 69 ale 690 dolarów. Twoja 
opinia o marynarce zmienia się dramatycznie. Zaczynasz zda- 
wać sobie sprawę, że to, co brałeś za przyzwoite wykonanie, 
jest w rzeczywistości arcydziełem sztuki krawieckiej, zaczynasz 
doceniać szczegóły wykończenia i wiesz, dlaczego ta marynarka 
jest taka droga. Być może nie kupisz jej za 690 dolarów, ale 
jeśli za tydzień zobaczysz, że ją przeceniono i kosztuje 129 
dolarów, porwiesz ją bez wahania. Czemu? Ze względu na 
postrzeganą wartość. 

Poza ceną istnieje jeszcze jeden czynnik, który pomaga 

ustalić wartość. Tym dodatkowym kryterium jest dostępność. 
Mówiąc po prostu, im coś jest rzadsze, tym większą ludzie 
nadają temu wartość. Złoto, ropa naftowa i diamenty są dużo 
cenniejsze niż woda i powietrze, bo jest ich mniej. Chociaż 
woda i powietrze są nam niezbędne do życia, to cenimy sobie 
złoto i szlachetne kamienie. (Oczywiście tylko dopóty, dopóki 
nie spędzimy dnia bez wody; wtedy skłonni jesteśmy za ten 
rarytas płacić klejnotami). 

Jak więc określasz swoją „wartość" w związkach? Możesz 

podbić cenę, będąc mniej dostępną. Seks? Ofiaruj go z miejsca, 
48 

 

background image

a niewysoką zyska wartość, jak i ty. To dotyczy tak mężczyzn, 
jak i kobiet. W pracy... twój czas? Jak myślisz, jak będzie cię 
oceniać szef i współpracownicy, jeśli będziesz spędzać dzień 
na pogaduszkach przez telefon? Uznają cię za klejnot czy za 
piąte koło u wozu? 
Podsumowanie 
% Cena i dostępność to podstawowe czynniki określające 

wartość niemal wszystkiego i wszystkich. Manipulacja 
tymi dwoma czynnikami w sposób zasadniczy zmienia 
wartość, jaką przypisujemy rzeczom i ludziom. 

 

background image

Rozdział 6 
Niezależnie od sytuacji 
zachowaj spokój i pewność siebie 

Jak o tym mówiliśmy we wcześniejszych rozdziałach, pew- 

ność siebie i zdolność wzbudzania sympatii idą w parze. 
Pociągają nas i budzą nasz podziw ludzie, którzy zawsze panują 
nad sytuacją i są pewni siebie. (Nie ma nic mniej pociągającego 
niż człowiek, który jest złego zdania o sobie). O ile ten rozdział 
nie zapewni ci poczucia własnej wartości, o tyle zawarte w nim 
taktyki pozwolą ci wydawać się, a także czuć się spokojniej 
i bardziej pewnie. To zaś pozwoli ci osiągnąć optymalną 
sprawność w prowadzeniu rozmowy czy radzeniu sobie z każdą 
sytuacją. 

Pierwsza sprawa to fizjologiczny aspekt niepokoju. Kiedy 

denerwujemy się przed publicznym wystąpieniem albo ważnym 
spotkaniem, na ogól nie jemy albo jemy nie to, co należy. 
Ilekroć jemy pokarmy zawierające dużo cukru lub rafinowa- 
nych węglowodanów, nasze ciało wytwarza adrenalinę, by 
wyregulować poziom cukru we krwi. Dzieje się tak, bo te 
pokarmy obniżają poziom cukru we krwi, na co organizm 
reaguje wzmożoną produkcją adrenaliny. Adrenalina jest pod- 
stawowym czynnikiem reakcji „walki lub ucieczki" i wywołuje 
w tobie niepokój i nerwowość. Dlatego ludzie, którzy jedzą 
dużo słodyczy i rafinowanych węglowodanów, często sprawiają 
wrażenie nerwowych. To zaburzenie psychologiczne wynika- 
jące ze złego odżywiania. A jesteś tym, co jesz. 

Czy znasz uczucie błogiego spokoju po obfitym posiłku? To 

skutek stabilnego poziomu cukru i niskiego poziomu adrena- 
liny we krwi. Idealnym rozwiązaniem jest niewielki posiłek 
50 

 

background image

z nierafinowanych węglowodanów. Taki posiłek zapewni op- 
tymalny poziom cukru i spokój umysłu; nie będziesz się czuć 
ociężały i będziesz myśleć jasno. (Istnieje mnóstwo książek na 
temat żywienia, które dużo lepiej zapoznają cię z niuansami 
zagadnienia, niż możemy to uczynić w tym miejscu). 
^ A to ciekawe! 
Jak wynika z najnowszych badań, dieta zawierająca mało 
węglowodanów może przynieść ulgę osobom cierpiącym na 
zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, napady paniki i niepo- 
koju. Utrzymywanie poziomu cukru na stałym poziomie istot- 
nie łagodzi dolegające im objawy. 

Innym fascynującym aspektem zagadnienia jest to, że gdy 

wydajesz się spokojna i zrelaksowana, to faktycznie tak się 
czujesz. A zatem podejmując pewne zachowania i unikając 
innych, możesz zachować spokój i równowagę wewnętrzną. 

Zmieniając swoją fizjologię, możesz zmienić chemię mó- 

zgu. Eksperymenty wykazały na przykład, że kiedy się uśmie- 
chamy, faktycznie wprawiamy się w lepszy nastrój. Długo 
sądzono, że uśmiechamy się, gdy jesteśmy pogodni i szczęśliwi 
- co oczywiście jest prawdą. Istnieją jednak przekonujące 
dowody na to, że samo uśmiechnięcie się może zmienić 
stan emocjonalny i sprawić, że czujemy się pogodniejsi 
i szczęśliwsi. I odwrotnie, jeśli będziesz marszczyć brwi, pra- 
wdopodobnie szybko nasuną ci się ponure myśli. Nasz nastrój 
jest odzwierciedleniem stanu naszego ciała, to nasze ciało 
może oddziaływać na nasz nastrój. Najważniejsze czynniki 
wpływające na nasz stan emocjonalny to: 
/ Uśmiech. To uniwersalna oznaka dobrego samopoczucia. 

I znów, jak wykazano w eksperymentach, sam uśmiech 
uspokaja i relaksuje. 

/ Oddech! Kiedy się denerwujemy, wstrzymujemy oddech. 
Oddychaj głęboko i miarowo. To natychmiast cię uspo- 
51 

 

background image

koi, pomoże ci się skupić, jasno myśleć, bystro reagować, 
mówić wyraźnie i z pewnością siebie. 

Badania i eksperymenty przyniosły więcej ciekawych odkryć. 

Nasze emocje tkwią nic tylko w umyśle, lecz dosłownie w każ- 
dej komórce, narządzie i mięśniu. Jeżeli chcesz osiągnąć 
długotrwały spokój i równowagę emocjonalną, spróbuj jogi 
albo innych ćwiczeń rozciągających. Nasze emocje „zapisują" 
się w mięśniach. Czy nie zastanawiało cię, czemu tak dobrze 
się czujemy, kiedy porządnie porozciągamy całe ciało? Bo 
równocześnie z fizycznym stresem rozładowują się nagroma- 
dzone w mięśniach napięcia psychiczne. 

Ośrodkowy układ nerwowy składa się z mózgu i rdzenia 

kręgowego. Nie sposób w pełni zrelaksować umysł, jeśli nie 
rozluźni się rdzenia kręgowego. Pomaga w tym joga. Zauważ, 
że ludzie zdenerwowani z reguły mają napięte i sztywne ciała. 
Rozładowanie napięć fizycznych stanowi wstęp do rozładowa- 
nia stresu emocjonalnego. Spróbuj dodać do uśmiechu i głę- 
bokiego oddechu długofalową metodę uwalniania się od ne- 
gatywnych emocji i zrelaksowania się na stałe. 
A to ciekawe! 
Chcesz poznać, czy ktoś jest zdenerwowany? Zwróć uwagę 
na dwa objawy. Jeżeli ktoś uśmiecha się wymuszenie lub 
wcale, a jego oddech nie jest miarowy i głęboki, to wcale nie 
jest taki spokojny, za jakiego chce uchodzić. (Po czym po- 
znać, że nie oddycha miarowo? Często bierze głęboki od- 
dech, żeby uzupełnić niedobór tlenu). 
Podsumowanie 
% Nie lekceważ wpływu fizjologii. Nie jedz słodyczy i rafi- 

nowanych węglowodanów, żeby nie wywoływać nagłych 
skoków cukru we krwi i reakcji „walki lub ucieczki". 
Uśmiechaj się! Jak wynika z badań, uśmiech ma działanie 
relaksujące i uspokajające. 

52 

 

background image

% Oddychaj głęboko. Kiedy się denerwujemy, mamy skłon- 

ność do wstrzymywania oddechu. Głębokie oddychanie 
natychmiast relaksuje ośrodkowy układ nerwowy i do- 
słownie koi nerwy. 

% By zmniejszyć długotrwały stres, ćwicz jogę. Ośrodkowy 

układ nerwowy składa się z mózgu i rdzenia kręgowego. 
Dopóki nie rozluźnisz ciała, nigdy w pełni nie zrelak- 
sujesz się psychicznie. 

 

background image

cząsc if 
JAK NIE DAĆ SIĘ NABRAĆ, 
OSZUKAĆ, WYKORZYSTAĆ 
ANI OKŁAMAĆ 

Czy dość masz tego, że wychodzisz na głupka i dajesz się 

wykorzystywać? Spójrzmy prawdzie w oczy, są na świecie 
ludzie, którzy powiedzą i zrobią wszystko, byle tylko wyjść na 
swoje. Czy będzie to sprzedawca samochodów, romantyczny 
partner, współpracownik, czy szef - wiedza o tym, czy dana 
osoba ma na oku wyłącznie własny interes, czy liczy się również 
z tobą, jest bezcenna. Zawarte w tej części taktyki psycho- 
logiczne pozwolą ci w ciągu paru minut przekonać się, czego 
ktoś naprawdę chce. Jeśli dość masz tego, że wszyscy wokół 
robią cię w konia, wykorzystaj je i... nigdy więcej nie daj się 
wykorzystać. 

 

background image

Rozdział 7 
Sześciopunktowy test 
na rozpoznawanie prawdziwych 
przyjaciół 

Czy naprawdę jej na tobie zależy? Czy on jest lojalny? 

Czy tylko udaje, że cię lubi? Czasem trudno nam odróżnić 
farbowane lisy od prawdziwych przyjaciół. Teraz nie musisz 
tracić więcej czasu na prowadzące donikąd znajomości i ego- 
istów, którzy cię mają za nic. Dzięki znajomości poniższych 
tajników ludzkiej psychiki nie będziesz się więcej martwić 
o to, czy twój interes leży mu na sercu - czy wyłącznie 
jego własny! Dowiesz się tego na pewno, za każdym razem. 
Tu warto przypomnieć, że przyjaźń jest fundamentem ka- 
żdego związku. Jeżeli kolegujesz się, przyjaźnisz czy żyjesz 
z kimś, kto obleje poniższy sprawdzian, to wasz związek 
nie wygląda na szczególnie zdrowy. 
SZEŚCIOPUNKTOWY TEST NA ROZPOZNAWANIE 
PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓł 

♦  Zainteresowanie 
Jednym z podstawowych kryteriów przyjaźni jest to, na ile 

daną osobę obchodzą twoje sprawy. Opowiedz jej o czymś 
ważnym, co dzieje się w twoim życiu i przekonaj się, czy 
zadzwoni, żeby dowiedzieć się, co słychać. Jeżeli nie zadzwoni, 
zadzwoń do niej, by sprawdzić, czy o tym wspomni. Jeśli nie, 
napomknij delikatnie o sprawie i sprawdź, czy w ogóle pamięta, 
że w twoim życiu dzieje się coś ważnego, czy po prostu o wszys- 
tkim zapomniała. 
57 

 

background image

♦   Lojalność 
Zdradź jakiś sekret dotyczący osoby trzeciej, którą oboje 

(Obie, obaj) znacie i zobacz, czy do niej wróci. Prawdziwi 
przjjaciele znają wartość zaufania. Oczywiście, najpierw uzys- 
kaj zgodę osoby trzeciej na powierzenie jej sekretu komuś, 
w czyją lojalność wątpisz. 

♦   Duma 
Każdy będzie cię pocieszać w nieszczęściu, bo sam czuje się 

wtedy lepiej. Przekonaj się, kto pogratuluje ci sukcesu. Zrobią 
to ludzie, którzy nie żywią wobec ciebie zazdrości. Prawdziwi 
przyjaciele są dumni z twoich osiągnięć, a nie zazdrośni o twoje 
sukcesy. Przekonaj się, czy przyjdzie do ciebie, gdy dostaniesz 
dobre, a nie złe wiadomości. Mnóstwo ludzi będzie cię „pod- 
nosić na duchu" w obliczu niepowodzeń. Trudniej znaleźć 
kogoś, kto ci pogratuluje i będzie się z tobą cieszył w chwili 
triumfu. 

♦   Szczerość 
Prawdziwa przyjaciółka to ktoś, kto powie ci rzeczy, których 

wolisz nie słyszeć. Będzie gotowa narazić się na twoją złość, 
jeśli uzna, że tak będzie lepiej dla ciebie. Czy dana osoba 
potrafi powiedzieć ci coś dla twojego dobra, nawet gdy jest ci 
to nie w smak? 

♦   Szacunek 
Powiedz jej, że w twoim życiu dzieje się coś niezwykłego 

i wspaniałego, o czym jednak w żadnym wypadku nie chcesz 
na razie więcej mówić - i zobacz, czy będzie nalegać, żebyś jej 
powiedziała. Istnieje różnica między ciekawością i troską. 
Jeżeli „koniecznie musi wiedzieć", co to takiego, to bardziej 
od ciebie interesują ją nowinki, które można puścić w obieg. 
Dobra przyjaciółka uszanuje pragnienie zachowania tajemnicy 
- przez jakiś czas. Może wracać do sprawy, ciekawość to rzecz 
ludzka, ale jeśli powiesz jasno, że jeszcze nie chcesz o tym 
rozmawiać, nie będzie nalegać, żebyś jej powiedziała. Powód, 
dla którego „tajemnica" ma mieć pozytywny, a nie negatywny 
58 

 

background image

charakter, jest taki, że jeśli dzieje się coś złego, dobra przyja- 
ciółka będzie nalegać, kierując się troską. Skoro nie chcesz 
martwić jej i niepokoić, nie będziesz „testować" jej w ten 
sposób. 
♦  Ofiara 

Czy jest skłonny poświęcić coś, żeby cię uszczęśliwić? Czy 

zrezygnuje z własnej przyjemności dla twojego dobra? Kto 
decyduje o tym, co robicie? Czy w jej słowniku znajduje się 
słowo „kompromis"? Kiedy sprawy przybierają zły obrót, 
większość ludzi myśli wyłącznie o ratowaniu własnej skóry. 
Zwróć uwagę na to, czy wtedy, gdy sytuacja wygląda źle, twój 
przyjaciel kombinuje, co zrobić, żebyście obaj (oboje) wyszli 
bez szwanku, czy troszczy się tylko o siebie. 
Podsumowanie 
^ Jeżeli twoja przyjaciółka/przyjaciel zaliczy co najmniej 

cztery punkty testu, to prawdopodobnie masz w niej/nim 
oddaną duszę, na którą możesz liczyć. Jeśli wypadnie na 
mniej niż trzy, warto zastanowić się nad tą przyjaźnią 
albo pogadać z nim/nią o tym. Oczywiście, wszystkim 
nam zdarza się czasem być tak pochłoniętymi własnymi 
sprawami, że zapominamy o innych. Dlatego najlepiej 
rozłożyć test na dłuższy czas, a nie przeprowadzać go 
w całości w ciągu dwudziestu czterech godzin. 

 

background image

Rozdział 8 
Prawda czy fałsz? 

Czy zdarzyło ci się marzyć o tym, żeby mieć wykrywacz 

kłamstwa i móc się przekonać, czy on mówi prawdę? Przed- 
stawię teraz taktykę, która pozwoli ci natychmiast sprawdzić, 
czy to, co on mówi, trzyma się kupy, czy też jego alibi to tylko 
stek kłamstw. Ta taktyka to łamigłówka. Łamigłówka polega 
na podrzuceniu informacji i sprawdzeniu, co delikwent z nią 
pocznie. Jak się przekonasz, wystarcz}' jedno pytanie, by roz- 
strzygnąć, czy ktoś kłamie. Na dodatek łamigłówkę można 
zastosować w każdej sytuacji, nie zdradzając się ze swoimi 
podejrzeniami. 

Powiedzmy, że sprawy mają się tak: kobieta podejrzewa, że 

mąż wcale nie był z kolegami w kinie, jak twierdzi, ale na 
randce ze swoją sekretarką. Jeżeli spyta męża wprost, czy 
naprawdę był w kinie, on oczywiście odpowie - tak. Jeżeli był 
w kinie, odpowie tak, bo był, a jeśli nie był, to zapewne nie 
podda się tak łatwo i również powie kłamliwe tak. A ona nie 
będzie wiedziała, czy mu wierzyć, czy nie. W tej sytuacji żona 
stosuje łamigłówkę. Wprowadza naprędce zmyślony „fakt" 
i patrzy, co mąż z nim pocznie. 

Żona mówi, na przykład: „W radio mówili, że był straszny 

korek, bo tuż przed kinem zdarzył się okropny wypadek". 
I czeka na reakcję męża. 

Jeśli mąż nie był w kinie, to ma kłopot. Nie wie, czy zaprze- 

czyć, czy opowiadać o wypadku i sytuacji na jezdni. To ostatnie 
jest tym trudniejsze, że nie ma pojęcia, jakie szczegóły podało 
radio. Jakkolwiek wybrnie z sytuacji i cokolwiek w końcu 
60 

 

background image

powie, najpierw zrobi to, co robi każdy kłamca postawiony 
wobec łamigłówki: zawaha się - kombinując, co odpowiedzieć. 

Pamiętaj, gdyby był w kinie, odpowiedziałby z miejsca: „Nie 

było żadnego korka. Nie było żadnego wypadku. O czym ty 
mówisz, kobieto?". Ale kłamca tak nie powie, bo go tam nie 
było. Jeśli nawet nie potwierdzi twojej wersji wydarzeń, nie 
wiedząc, że została wymyślona przez żonę, zawaha się, nim 
cokolwiek odpowie - i tym się zdradzi. 

ęg- A to ciekawe! 

Diabeł tkwi w szczegółach. Im więcej szczegółów za- 
wiera relacja danej osoby, tym bardziej jest godna wiary. 
Zmyślone historie często zawierają luki, są ogólnikowe i ma- 
to w nich konkretów. Czy historia, którą ci opowiada zawiera 
szczegóły? 
Podsumowanie 
Po prostu wymyśl jakąś informacje,i zobacz, co z nią 
zrobi. Pamiętaj tylko, że musi to być coś, o czym będzie 
wiedział, jeżeli jego relacja jest prawdziwa. Wymyśl coś 
prawdopodobnego, ale nieprawdziwego, a potem czekaj 
na to, co powie. Czy szybko odpowie? Jeśli będzie się 
wahać, zmieni temat i/lub odpowie niezgodnie z rzeczy- 
wistością, to będziesz wiedzieć, że nie mówi prawdy. 

 

background image

Rozdział 9 
Nie daj sobą manipulować 

Siedem zabójczych chwytów, 

przed którymi należy się mieć na baczności 

Od sypialni po salę konferencyjną, manipulacja opiera się 

na siedmiu zabójczych chwytach, apelujących do naszych 
uczuć. Jeśli nauczysz się je rozpoznawać, nigdy więcej nie dasz 
się nikomu wpuścić w maliny. 

Oto siedem uczuć: poczucie winy, onieśmielenie, miłość 

własna, strach, ciekawość, pragnienie bycia lubianym i miłość. 
Kto odwołuje się do powyższych uczuć, przechodzi od logiki 
do emocji. Wie, że nie ma argumentów, którymi mógłby cię 
przekonać, więc stara się pociągać za sznurki emocji, stosując 
jedną z poniższych taktyk: 
•  Poczucie winy: „Jak możesz tak mówić? Bardzo mnie 

boli twój brak zaufania. Nie poznaję cię". 

•  Onieśmielenie: „Co z tobą? Nie możesz się zdecydować? 

Nie wierzysz, że sobie poradzisz?". 

•  Miłość własna: „Wiem, że nie jesteś głupi. Nie próbował- 

bym cię wykiwać. To nie miałoby sensu, bo i tak natych- 
miast byś mnie przejrzał". 

•  Strach: „Zdajesz sobie sprawę, że jeśli to zrobisz (lub 

»jeśli tego nie zrobisz«), to wszystko przepadnie. Mam 
nadzieję, że wiesz, na co się decydujesz. Nigdzie nie 
uzyskasz lepszych warunków. To twoja ostatnia szansa, 
żeby wszystko się dobrze ułożyło; czemu wolisz ryzykować 
kłopoty?". 

•  Ciekawość: „Słuchaj, żyje się tylko raz. Spróbuj. Jak ci się 

nie spodoba, zawsze możesz wrócić do starego układu. 

62 

 

background image

To może być dobra zabawa, trochę emocji - prawdziwa 
przygoda. Jak nie spróbujesz, to nigdy nie będziesz wie- 
dzieć. Potem będziesz żałować, że nie sprawdziłaś, jak to 
będzie". 
•  Pragnienie bycia lubianym: „Myślałem, że jesteś facetem 

z jajami. Wszyscy się tego po tobie spodziewali. Jak nie 
przyjdziesz, będą rozczarowani. No chodź, nikt nie lubi, 
jak ktoś daje ciała. To będzie dla ciebie okazja, żebyś 
pokazał, że jesteś gość". 

•  Miłość: „Nie pytałbyś, gdybyś mnie kochał. Oczywiście, 

że chodzi mi wyłącznie o twoje dobro. Nie oszukiwałabym 
cię. I tak naprawdę świetnie to wiesz, prawda? Może nam 
być cudownie razem, jeśli tylko się zgodzisz i zechcesz się 
przekonać, jakie cuda kryje dla nas w zanadrzu przy- 
szłość". 

Podsumowanie 
% Patrz, słuchaj i oceniaj obiektywnie - nie tylko słowa, ale 

i przesłanie. Manipulacja nie odwołuje się do faktów. 
Kiedy ktoś próbuje grać na twoich emocjach, zdystansuj 
się na chwilę do swoich uczuć i uważnie się przyjrzyj - 
osobie i komunikatowi. Gdy rozpoznasz któryś z powyż- 
szych chwytów, zatrzymaj się i oceń sytuację trzeźwym 
okiem. Nie śpiesz się, nie daj się popędzać i nie daj się 
powodować emocjom. Poczekaj i obiektywnie przeanali- 
zuj fakty, bo inaczej spryciarz powiedzie cię na sznurku, 
dokąd zechce. 

 

background image

Rozdział 10 
Nie daj się nabrać 

Chciałbyś wiedzieć, czy facet siedzący naprzeciw naprawdę 

ma fula, czy tylko parę dwójek? AJbo czy twój asystent 
naprawdę zamierza odejść, jeśli friu nie dasz podwyżki? Za- 
wsze, w każdej sytuacji można poznać, czy ktoś bluffuje, 
bo niezależnie od okoliczności, wszystkie bluffy mają jedną 
wspólną cechę. 

Aby to zrozumieć, powiedzmy sobie najpierw, czym jest 

bluff. To sytuacja, gdy ktoś czegoś nie chce, ale udaje, że chce. 
Albo gdy czegoś chce, ale udaje, że nie chce. Siłą rzeczy, gdy 
ktoś bluffuje, zwykle stara się sprawiać wrażenie, jakby mu nie 
zależało, chociaż mu zależy. I vice versa - stara wyglądać, 
jakby go obchodziło, choć go wcale nie obchodzi. 

W każdym razie stara się stworzyć fałszywe wrażenie, żeby 

ukryć swoje prawdziwe intencje. I tu jest pies pogrzebany. 
Ludzie, którzy bluffują, z reguły przesadzają. Jeżeli przy- 
jrzysz się im pod tym kątem, natychmiast dostrzeżesz, co się 
święci. 

Z miejsca możesz poznać bluff, zwracając uwagę na to, 

jakie ktoś stara się wywrzeć wrażenie. Gracz podbija stawkę. 
Czy ma kartę, czy tylko ikrę? Jeżeli bluffuje, chce pokazać, że 
się nie boi - szybko i zdecydowanie dokłada pieniądze do 
banku. A co by zrobił, gdyby naprawdę miał dobre karty? Tak 
jest, wcale by się tak nie śpieszył, zastanawiałby się, dokładałby 
pieniądze z wahaniem, udając, że nie jest pewny swoich kart. 
Bluffując, wszystko jedno, czy przy grze, czy w życiu, ludzie 
manipulują wrażeniem pewności siebie. To znaczy, że starają 
64 

 

background image

się wytworzyć wrażenie odwrotne do tego, jak się naprawdę 
czują. 

Jeszcze raz, jeśli bluffuje i stara się udawać pewność siebie, 

szybko podbija stawkę. Ale jeśli ma dobre karty, zwleka i udaje 
niezdecydowanego. Ta zasada działa również w innych sytuac- 
jach. Jeżeli reaguje zbyt szybko, zbyt wyraźnie okazuje pewność 
siebie, to znaczy, że stara się wydawać pewny siebie, ale 
naprawdę nie jest. 

Weźmy inny przykład. Jeden z partnerów w kancelarii 

prawniczej powiada, że jeśli nie dostanie pewnej sprawy, to 
odejdzie. Pusta groźba czy faktyczny szantaż? Jeżeli mówi 
szczerze, to raczej nie będzie się starał nadmiernie manifes- 
tować pewności siebie. Ale jeśli bluffuje, łatwo da się zauważyć, 
że okazuje przesadną pewność siebie i determinację. Czemu 
tak? Rzecz jasna zakładamy, że skoro jest w firmie, to chce 
w niej być. I tylko wówczas, gdy nie dostanie tego, czego chce, 
będzie „zmuszony" z żalem odejść. Logika mówi nam zatem, 
że wolałby raczej dostać sprawę i zostać, niż nie dostać sprawy 
i odejść. Więc jeśli sprawia wrażenie zapalonego do myśli, 
żeby odejść, jeśli nie dostanie sprawy, to bluffuje - wiemy, że 
naprawdę nie chce odejść, ale stara się udawać, że mu nie 
zależy na tym, żeby pozostać. 

Jeżeli mówi szczerze, to nie będzie nazbyt pewny siebie, bo 

wcale nie zachwyca go myśl o odejściu. Będzie poważniejszy 
i nie będzie się wyrywał z pogróżkami, bo wie, że w razie 
czego, musiałby spełnić groźbę, co wcale go nie cieszy. Ale 
jeżeli bluffuje, to żadne „w razie czego" mu nie straszne, bo 
wcale nie zamierza odchodzić! Zależnie od tego, jak się sprawy 
mają, jego zachowanie będzie zgoła odmienne, dzięki czemu 
łatwo można poznać, czy bluffuje, czy grozi serio. 

Aby zrozumieć psychologię bluffu, trzeba zwrócić uwagę, 

jak się zachowują ludzie w normalnych okolicznościach. Osoba 
z wysoką samooceną i pewna siebie, nie obnosi się ze swoim 
świetnym samopoczuciem, nie demonstruje całemu światu, 
jaka jest wspaniała. Natomiast człowiek, któremu naprawdę 
brakuje pewności siebie, często szarżuje i zachowuje się w spo- 
sób graniczący z arogancją, by zrekompensować sobie niską 
65 

 

background image

samoocenę i uchodzić za pewnego siebie. Stara się nam sprze- 
dać fałszywy wizerunek swojej osoby. Jak pokazaliśmy na 
powyższych przykładach, to samo dotyczy bluffu. 

Osoba, która w trakcie negocjacji wciąż powtarza: „wy- 

chodzę; macie zrobić, jak ja chcę... nie pójdę na to... nic z tego 
nie będzie", nigdzie nie zamierza wychodzić... bluffuje. Brak 
pewności siebie jest na swój sposób wymowny. Pewność siebie 
mówi sama za siebie. To człowiek niepewny swoich sił musi ci 
wmawiać, że jest bardzo pewny siebie, bo inaczej mógłbyś tę 
jego pewność siebie przegapić. Osoba, która nie bluffuje, lecz 
serio myśli o zerwaniu negocjacji powie raczej coś w rodzaju: 
„Przykro mi, że nie dajesz się namówić; bez urazy; nie jestem 
przekonany, ale chciałbym się jeszcze nad tym zastanowić..; 
potrzebuję trochę czasu do namysłu". Pamiętaj, że osoba 
pewna siebie - ktoś, kto nie bluffuje - nie jest szczególnie 
zainteresowana wrażeniem, jakie wywiera. Nie obchodzi jej, 
jak jest odbierana, w przeciwieństwie do osoby, która bluffuje 
i której nic nie obchodzi bardziej, niż to, jak jest postrzegana. 
Podsumowanie 

Natychmiast rozpoznasz bluff, zwracając uwagę na to, jakie 

dana osoba stara się wywrzeć wrażenie. Człowiek, który bluf- 
fuje, z reguły przesadza, by stworzyć pozór stuprocentowej 
szczerości. 

 

background image

Rozdział 11 
Nie daj się wykorzystywać 

Jeżeli dość masz tego, że ludzie cię oszukują i wykorzystują, 

poniższa taktyka psychologiczna pozwoli ci wejrzeć w umysł 
dowolnej osoby i poznać, czy coś przed tobą ukrywa. Taktyka 
gwarantuje, że poznasz, czy ktoś usiłuje ukryć coś przed tobą- 
w kilka minut. Taktyka nazywa się podobny scenariusz i działa 
jak test Rorschacha. Test Rorschacha składa się z symetrycz- 
nych kleksów. Opierają się na teorii, że każdy zinterpretuje 
abstrakcyjne kształty zgodnie z nieuświadomioną postawą 
i myślami. Podobny scenariusz wyrasta z identycznej teorii, 
ale wykorzystuje ją w nowy sposób - w sferze werbalnej. 

Rzecz w tym, żeby zadać pytanie nie zawierające oskarżenia 

pod adresem osoby, którą podejrzewasz o kłamstwo, lecz 
jedynie sugestię czy aluzję do tego, czego dotyczy kłamstwo. 
Oceniając odpowiedź, stwierdzisz, czy dana osoba mówi praw- 
dę, czy kłamie. 

Powiedzmy, że kobieta podejrzewa męża o romans z sek- 

retarką. Jakby nigdy nic, mówi więc przy kolacji: „Ty masz 
pojęcie, skarbie, ten mój szef to niezłe ziółko. Jestem niemal 
pewna, że ma romans ze swoją sekretarką". I czeka na reakcję 
męża. Jeżeli mąż zacznie ją wypytywać o szczegóły i okaże 
zainteresowanie tematem, to może być niemal pewna, że nie 
robi tego samego. Jednak jeśli mąż zrobi niewyraźną minę 
i zmieni temat to prawdopodobnie robi to samo. A żona 
zauważy zmianę w jego zachowaniu i postawie. 

Weźmy inny przykład. Podejrzewasz jednego ze sprzedaw- 

ców, że kradnie materiały biurowe. Jeśli spytasz wprost: „Czy 
67 

 

background image

okradasz naszą firmę?", oczywiście natychmiast zaprzeczy 
i nie sposób będzie dojść czy kłamie, czy mówi prawdę. Jeżeli 
jest niewinny, powie, że nie kradnie. A jeśli kradnie, to raczej 
skłamie, niż się przyzna. Więc zamiast go atakować wprost 
mówisz: „Stachu, chciałbym, żebyś mi pomógł, jeśliś tak 
dobry. Podejrzewam, że ktoś z działu sprzedaży wynosi z fir- 
my materiał)' biurowe. Masz pomysł, co można by z tym 
zrobić?". 

^ A to ciekawe! 

Typowe zachowanie w takiej sytuacji polega na otwartej 
konfrontacji, co oczywiście skłania daną osobę do pójścia 
w zaparte. Jeżeli okaże się, że nie miałeś racji, wyjdziesz na 
paranoika i zazdrośnika - w każdym razie wasz związek na 
tym ucierpi. Podobny scenariusz pozwala wprowadzić te- 
mat i stwierdzić, czy dana osoba traktuje go swobodnie czy 
czuje się niezręcznie, a wszystko to bez cienia insynuacji 
pod jej adresem. 

I znów, jeżeli Stach jest bez winy, to prawdopodobnie będzie 

mu przyjemnie, że okazujesz mu zaufanie i wysunie jakiś 
pomysł. Ale jeśli kradnie, zrobi się nieswój i, nie mogąc 
zapanować nad emocjami, zacznie cię zapewniać, że on za nic 
w świecie nie zrobiłby nic podobnego. Tymczasem o ile ma 
czyste sumienie, to nie ma żadnego powodu, żeby włączać 
w to wszystko własną osobę. 

Widzisz, jakie to proste i skuteczne? Weźmy ostatni przy- 

kład. Dyrektorka szpitala podejrzewa jednego z lekarzy, że 
pije na dyżurze. Może powiedzieć: „Doktorze Kwaśniewski, 
chciałabym zasięgnąć pana rady w pewnej sprawie. Mój kolega, 
w pewnym szpitalu ma problem z jednym z lekarzy. Podej- 
rzewa, że facet pije na dyżurze. Czy ma pan jakiś pomysł, jak 
byłoby najlepiej podejść do sprawy?". 

I znów, jeśli Kwaśniewski pije, będzie bardzo zakłopotany. 

Jeżeli jest czysty jak łza, będzie mile połechtany okazanym mu 

 

background image

zaufaniem i wysunie jakąś propozycję. Zatem, jeśli podej- 
rzewasz kogokolwiek o cokolwiek, sformułuj podobny scena- 
riusz i sprawdź, jak zareaguje. 
Podsumowanie 
Przeprowadź błyskawiczny test psychologiczny. Zadaj 
pytanie, które nie stanowi oskarżenia pod adresem danej 
osoby, ale zawiera aluzję do zachowania, o jakie ją 
podejrzewasz. Potem po prostu oceń jej odpowiedź. 
Z miejsca się dowiesz, czy coś przed tobą ukrywa, czy nie. 

 

background image

Rozdział 12 
Nie daj się zwieść pozorom 

Czy zdarzyło ci się kiedyś, że chciałaś zajrzeć komuś do 

głowy, żeby przekonać się, co naprawdę myśli o tobie, o twoim 
pomyśle, wykonanej przez ciebie pracy albo o osobie, z którą 
się spotykasz? Teraz możesz to zrobić, dzięki najnowszej 
metodzie czytania w myślach, opartej na jednoczesnym wyko- 
rzystaniu kilku taktyk psychologicznych naraz. Kiedy będziesz 
podejrzewać, że ktoś mija się z prawdą, posłuż się tą taktyką, 
a gwarantuję, że poznasz prawdziwe zdanie danej osoby na 
dowolny temat. 

Wydobycie z człowieka prawdziwej opinii często bywa trud- 

ne. Ludzie z różnych powodów mijają się z prawdą, np. nie 
boją się powiedzieć, co myślą, żeby nie podpaść, albo nie chcą 
cię urazić. Nawet jeśli to podejrzewasz, nie możesz po prostu 
nazwać danej osoby kłamczuchą i powiedzieć, że sama nie 
wierzy w to, co mówi. Tymczasem wystarczy uzyskać od kogoś 
wyznanie, że dana idea lub dzieło mu się podoba. (Jeżeli 
powie, że mu się nie podoba, to nie masz się co kłopotać 
o prawdę, bo już ją znasz). 

Jeżeli powie, że pomysł jej się podoba, nie kwestionuj jej 

szczerości, nie sprzeczaj się, nie próbuj wydusić z niej prawdy. 
To w tym miejscu ludzie najczęściej popełniają błąd. Mówią 
coś w rodzaju: „Na pewno ci się podoba? Szczerze? No 
powiedz!". Teraz dana osoba nie powie: „No... po namyśle... 
szczerze... to... (i tu konstruktywna krytyka)". Raczej będzie 
cię tym bardziej zapewniać, że „Ależ tak, oczywiście.,. Cudow- 
ne! Wspaniałe"! i nigdy się nie dowiesz, co naprawdę myśli. 
70 

 

background image

Taktyka szczerej rozmowy sprowadza się do narzucenia 
sugestii, że choć jest dobrze, to wciąż może być lepiej. W tej 
sytuacji dana osoba nie ma problemu ze zrobieniem uwagi 
krytycznej, bo zgadzając się z twoją sugestią, nie może odrzucić 
jej konsekwencji. To się opiera na dwóch głównych zasadach 
psychologicznych: spojności (ludzie dążą do tego, by mieć 
poczucie, że są konsekwentni) i sugestii spodziewanego rezul- 
tatu (ludzie często robią to, czego się po nich oczekuje). Obie 
zasady omówimy szerzej w dalszej części książki. 
Przykład I 
Nie jesteś pewna, czy współpracownikowi naprawdę podoba 
się twój pomysł na kampanię reklamową, mimo, że twierdzi, 
że tak jest. 
PYTANIE: Podoba ci sie mój pomysł? 
ODPOWIEDŹ: Jasne. 
PYTANIE: To fajnie, ale czego by było trzeba, żeby cię 
zachwycał? 
Przykład II 
Chcesz wiedzieć, czy twój syn naprawdę się cieszy, że wjedzie 
na obóz żeglarski. 
PYTANIE: Kręci cię ten obóz? 
ODPOWIEDŹ: No, w porzo będzie. 
PYTANIE: A jaki wyjazd by cię zakręcił na maksa? 
Przykład III 
PYTANIE: Podoba ci się mój nowy dek? 
ODPOWIEDŹ: Jo, w pytę dek. 
PYTANIE: A o jakim, kurka, deku byś powiedział, że jest, 
kurka, niewyjęty? 
Jak widzisz, we wszystkich ukazanych powyżej sytuacjach 
ludzie czują się bezpiecznie i mogą odpowiadać szczerze, bo 
twoje pytania jednoznacznie wskazują, iż zakładasz, że jeszcze 
nie wszystko jest idealne. Nie kładziesz nacisku na wyrażoną 
przez nich aprobatę, stwarzasz im więc możliwość potrak- 
71 

 

background image

towania krytyki jako naturalnego przedłużenia wygłoszonej 
opinii, dzięki czemu prawda - co naprawdę myślą - może 
wyjść na jaw. 
A to ciekawe! 
Chcesz wiedzieć, co ona myśli, ale ona nie chce mówić ile 
o osobie trzeciej ani o efektach jej pracy? Żaden problem. 
Zamiast mówić: „Co ci się w tym nie podoba?" albo „Co 
twoim zdaniem spieprzył?" pytasz: „Jak byś to zrobiła?" albo 
„Co byś zrobiła inaczej?". Takie sformułowanie przenosi 
uwagę z tego, co ktoś zrobił źle, na to, co dana osoba 
zrobiłaby dobrze. Koniec końców wychodzi na to samo. 
Podsumowanie 
^ Niech wyrazi akceptację dla pomysłu, osoby lub rzeczy. 

To wystarczy. Teraz spytaj, czego by było trzeba, żeby 
miejsce akceptacji zajął entuzjazm. 

 

background image

CZĘSC III 
JAK ZAPANOWAĆ NAD SYTUACJĄ 
I SKŁONIĆ KAŻDEGO, 
BY ZROBIŁ, CO CHCESZ 

Sukces najczęściej wynika z umiejętności wpływania na 

postawy, przekonania i poglądy ludzi. Nie mówię o manipula- 
cji, tylko o stosowaniu właściwych strategii psychologicznych. 
To wielka różnica. Ta książka jest pisana z założeniem, że 
ludzie są dobrzy, uczciwi i przyzwoici. (Oczywiście zdarzają 
się ludzie, którzy tacy nie są i jednym z celów tej książki jest 
uchronić cię przed próbami ich manipulacji). Jak jednak wiesz 
z własnego doświadczenia, na przeszkodzie naszym dobrym 
intencjom często stają obawy i zahamowania. Większość ludzi 
chce być pomocna; kiedy czynią innym dobrze, sami czują się 
lepiej. W tej części będzie więc mowa nie tyle o tym, jak 
skłaniać ludzi, żeby robili to, co zechcesz, ile raczej o tym, jak 
w naturalny sposób wydobyć z nich to, co najlepsze, żeby 
wspólnie osiągnąć dobry cel. 

 

background image

Rozdział 13 
Jak kogoś skłonić 
do natychmiastowego działania 

Narzędziami, które pozwolą ci pokierować zachowaniem 

i myślami innych ludzi, będą twoje własne słowa i twoje działa- 
nia. To, co robisz i mówisz do innych, może zmieniać ich 
postawy i zachowanie wobec ciebie. To naprawdę jest aż tak 
proste. Ludzie nie działają w próżni, lecz myślą i zachowują się 
w reakcji na sytuację. Zmień sytuację, to będą reagować inaczej. 

„Jak przekonać upartą osobę do zmiany zdania na dowolny 

temat". Taktyki zawarte w tej części można wykorzystywać 
osobno lub jako część szerszej strategii, wykorzystującej taktyki 
z różnych rozdziałów i części książki. 

Przekonasz się, że dzięki prostej strategii, łączącej sześć 

różnych taktyk psychologicznych, możesz skłonić do działania 
każdego, niezależnie od okoliczności. 
1. OGRANICZ MOŻLIWOŚCI 

Po pierwsze ogranicz liczbę możliwości, jakie przedstawiasz 

danej osobie. Mogłoby się zdawać, że im więcej dasz komuś 
możliwości do wyboru, tym szybciej znajdzie wśród nich coś 
dla siebie. Wręcz odwrotnie! Im więcej opcji zaproponujesz, 
tym trudniej mu będzie wybrać. Nikt nie lubi się mylić i żałować 
poniewczasie. Mniej możliwości wyboru oznacza szybszy wybór 
i szybsze wzięcie się do roboty. 
Znana sieć sklepów meblowych zwleka 72 godziny z ostate- 
cznym zaksięgowaniem sprzedaży zestawów mebli. Czemu? 
75 

 

background image

Bo ponad 60% nabywców, którzy dokonali większego zakupu, 
wraca w ciągu trzech dni, by wymienić meble na inne. Przy- 
czyna? Chcą inny kolor lub wzór obicia, inny materiał albo 
cokolwiek innego. Większość ludzi, mając przed sobą zbyt 
wiele możliwości, traci głowę i deliberuje bez końca, a gdy już 
się zdecyduje, zaraz zaczyna się zastanawiać, czy na pewno 
najlepiej wybrała? O ile nie pracujesz w handlu, gdzie kon- 
kurencja narzuca konieczność proponowania szerokiej oferty, 
proponuj nie więcej niż trzy opcje, a jeszcze lepiej dwie. Brak 
wyboru jest odczuwany jako ograniczenie wolności i może 
wywołać chęć wycofania się z całego przedsięwzięcia. Moż- 
liwość dokonania wyboru wzmaga poczucie własnego znacze- 
nia, a ty chcesz, by dana osoba miała poczucie, że wpływa na 
bieg spraw. 
2. WYZNACZ OSTATECZNY NIEPRZEKRACZALNY TERMIN 

Wyznaczenie nieprzekraczalnego terminu wprowadza trzy 

odrębne silne czynniki motywacyjne. 
•  Zależnie od tego, ile dasz komuś czasu, jego praca roz- 

rośnie się lub skurczy. Świat stoi na nieprzekraczalnych 
terminach i datach upływu ważności, bo kiedy nie ma 
bezpośredniej motywacji, by posuwać się naprzód, więk- 
szość ludzi tkwi w miejscu. W naturze ludzkiej leży cze- 
kanie z podjęciem pracy, aż warunki będą bardziej sprzy- 
jające, aż będziemy mieć więcej informacji albo nastrój 
do roboty. Dlatego należy wyznaczyć ostateczny termin 
i uświadomić danej osobie, że pracę trzeba rozpocząć 
teraz, bo potem może nie być okazji. 

•  Tu wchodzi w grę inny czynnik motywacyjny - nie lubimy, 

gdy coś staje nam na przeszkodzie. Ilekroć mówi się nam, 
że nie możemy czegoś mieć lub zrobić, tylekroć tym 
bardziej tego chcemy. A zatem informując kogoś, że 
w przyszłości może nie mieć okazji, żeby działać, stwarza- 
my silniejszą motywację do działania tu i teraz. Istnieje 

76 

 

background image

sieć sklepów meblowych inna od wspomnianej powyżej, 
równie znana, ale żywiąca mniej skrupułów w stosunku 
do klientów. W sieci tej na meblach, które chce się 
sprzedać, umieszcza się tabliczkę z napisem „sprzedane". 
Właśnie z podanego powyżej powodu. Kiedy widzimy na 
jakimś towarze informacje „niedostępny", podświadomie 
nabieramy na niego ochoty. I kiedy dowiadujemy się, że 
w magazynie jest jeszcze jeden, ostatni, „taki sam", łapie- 
my okazję i kupujemy, 
• Zgadza się to z teorią potwierdzoną przez szereg eks- 
perymentów, która głosi, że ludzie reagują silniej na to, 
czego jest coraz mniej. Jestem pewny, że znajdziesz na to 
przykłady z własnego życia. Podobnie gdy kurczy się 
sposobność do działania, tym bardziej chcemy działać. 
Cenimy sobie to, co rzadkie i czego jest mało. Diamenty, 
złoto, miedź nie są nam niezbędne do życia, ale je cenimy 
- tylko dlatego, że występują w ograniczonej ilości. Pomyśl 
o tym. Platyna jest droższa od złota, złoto od srebra, 
srebro od miedzi. Wszystko ze względu na to, jak łatwo 
jest dostępne. 
3. WYKORZYSTAJ PRAWO BEZWŁADNOŚCI 

Sir Izaak Newton pierwszy poinformował nas, że obiekty 

znajdujące się w ruchu mają skłonność do trwania w ruchu, 
a obiekty pozostające w spoczynku, skłonne są tkwić w spoczyn- 
ku. Z powodzeniem mógłby dodać, że ludzie znajdujący się 
w ruchu mają skłonność do ruchu, a ludzie pozostający w spo- 
czynku, mają skłonność do niezmieniania tego stanu. Jeżeli 
wprawisz człowieka w ruch i skierujesz go we właściwym 
kierunku, fizycznie lub mentalnie - zaczynając od czegoś 
łatwego i/lub zabawnego - znacznie mu ułatwisz kontynuację 
działania. Czemu tak się dzieje? 

Ludzie mają silną potrzebę poczucia konsekwencji swoich 

poczynań. Z wielu eksperymentów wynika, że ta potrzeba 
wydatnie wzmacnia motywację. Jak odkryli handlowcy, kiedy 
77 

 

background image

ktoś spełni drobną prośbę, to niebotycznie wprost wzrasta 
prawdopodobieństwo, że zgodzi się spełnić większą prośbę, 
Dlatego najpierw prosimy o drobną przysługę, a potem 
o to, czego naprawdę chcemy. I odwrotnie - jeśli nie po- 
przedzimy istotnej dla nas prośby drobniejszą, wówczas nie 
stworzymy podświadomej motywacji do konsekwentnego 
działania. 

cg- A to ciekawe! 

Muzyka wpływa na szybkość działania. Eksperymenty Mii- 
iimana (1982) pokazały, że gdy w sklepach puszcza się 
muzykę w wolnym tempie, sprzedaż wzrasta, bo klienci 
chodzą między półkami wolniejszym krokiem. I odwrotnie. 
Raźna muzyka wzbudza podświadomą motywację do szyb- 
szego działania. Robaliey i jego współpracownicy (1985) 
wykazali, że przy szybkiej muzyce, ludzie zjadają więcej 
kęsów na minutę. Jeżeli zatem chcesz pobudzić kogoś do 
działania, puść w tle szybką muzykę. Albo spróbuj mówić 
szybciej. Zauważysz, że na pytanie zadane powoli, dana 
osoba odpowie również powoli. Poczucie pośpiechu się 
udziela, więc mówiąc szybko, wzbudzasz w ludziach skłon- 
ność do żwawszego działania. 

Przykładu skuteczności tej zasady dostarcza taktyka „stopa 

w drzwiach", stosowana przez domokrążców. Zweryfikowali 
ją Freedman i Fraser (1966), prosząc właścicieli domów jed- 
norodzinnych, by pozwolili umieścić na trawniku przed domem 
wielką tablicę z napisem „JEDŹ OSTROŻNIE", Zgodziło się 
na to tylko 17% poproszonych. Następnie psychologowie od- 
wiedzili szereg innych właścicieli domów jednorodzinnych, 
prosząc ich, by umieścili w oknach małą tabliczkę z napisem 
„KIERUJ BEZPIECZNIE". Na to zgodzili się niemal wszyscy. 
Kilka tygodni później psychologowie wrócili do właścicieli 
domów, którzy zgodzili się umieścić tabliczkę w oknie, z prośbą 
o zgodę na postawienie na trawniku przed domem wielkiej 
78 

 

background image

tablicy z napisem „JEDŹ OSTROŻNIE". Zgodziło się na to 
76% ludzi, którzy już mieli za sobą pierwszy krok w postaci 
małej tabliczki w oknie. 

Kiedy zrobimy pierwszy krok w jakimś kierunku, dążenie 

do tego, by mieć poczucie konsekwencji, skłania nas do wyko- 
nania szeregu dalszych kroków w tym samym kierunku. Ludzie, 
którzy zgodzili się umieścić tabliczkę w oknie, poczuli się 
ludźmi, którym leży na sercu bezpieczeństwo ruchu drogo- 
wego. Zgadzając się po kilku tygodniach na zeszpecenie swojej 
posesji ogromną tablicą, robili to dla sprawy, w którą już 
mocno „wierzyli". Specjaliści od zbierania datków wiedzą, że 
najszybciej dostaną pieniądze od tych, którzy już zasilili ich 
fundusz. 
4. SPEŁNIAJĄCE SIĘ PRZEWIDYWANIA 

Prawo spełniających się przewidywań mówi, że ludzie robią 

to, czego się od nich oczekuje. Mów i działaj w sposób bezpo- 
średni, jasny i pewny. Kiedy coś powiesz, podejmij działanie 
wzmacniające przekaz słowny. Krok w kierunku drzwi, wzięcie 
do ręki długopisu, podniesienie słuchawki telefonu - ludzie 
będą reagować na twoją pewność oczekiwanym zachowaniem. 
Inaczej mówiąc, by zainicjować akcję, posługuj się słowem 
i czynem. Jeśli chcesz, żeby ktoś poszedł za tobą, ruszaj, nie 
oglądając się za siebie, „żeby się upewnić, czy idzie". Twoje 
słowa i działania muszą wyrażać pewność i oczekiwanie, że 
ludzie podporządkują się twoim decyzjom. 
5. PRZETWARZANIE INFORMACJI 

Zasadniczy wpływ na nasze działanie wywiera proces prze- 

twarzania informacji. Dobra wiadomość brzmi: wszyscy robimy 
to w taki sam sposób. Powyżej radziłem zacząć od czegoś 
łatwego i wykorzystać prawo bezwładności. Spójrzmy teraz na 
inny aspekt tego zjawiska. Kiedy mamy zrobić coś, co lubimy, 
79 

 

background image

upraszczamy proces. Gdy przychodzi do rzeczy, których robić 
nam się nie chce, komplikujemy sprawę. Co to znaczy? Po- 
wiedzmy, że masz zapłacić rachunki, za czym nikt nie przepada. 
Myślisz: muszę pozbierać wszystkie rachunki, przejrzeć, upo- 
rządkować, podzielić na kupki, wyjąć książeczkę czekową, 
koperty i znaczki; zaadresować każdy list, wypisać czek, zbilan- 
sować książeczkę czekową itd. Kiedy chodzi o coś, co lubisz, 
wyobrażasz sobie czekające cię zadanie w postaci prostych 
etapów. Powiedzmy, że lubisz gotować. Myślisz pójdę po 
zakupy i ugotuję sobie kolację. 

Jeżeli nienawidzisz gotowania, to w swoim bilansie uwzględ- 

nisz każdy krok łącznie z kolejką w sklepie i zmywaniem po 
kolacji. No dobrze, ale co z tego? Otóż, jeśli chcesz, żeby ktoś 
coś zrobił, musisz mu pokazać, że to będzie proste i łatwe, 
Jeżeli chcesz kogoś do czegoś zniechęcić, wystarczy rozciągnąć 
proces, rozpisując działanie na długi, nudny i nużący szereg 
kroków. W rzeczywistości wychodzi na to samo, ale zależnie 
od tego, jak komuś zaprezentujesz czekające go zadanie, 
uzyskasz całkowicie różne nastawienie do pracy. 
6. DODATKOWA ATRAKCJA 

Poczekaj! To jeszcze nie wszystko! Ile razy słyszałaś to 

w reklamach? Dodatkowa atrakcja to bardzo skuteczny spo- 
sób, by skłonić kogoś do działania - w telewizji, w bezpo- 
średnim kontakcie czy przez telefon. Więc go wykorzystaj. 
Szacuje się, że „dodatkowa atrakcja" zwiększa skuteczność 
reklam aż o 35%. „Dodatkowa atrakcja" stanowi w istocie 
dodatkowy bodziec do podjęcia działania i - co najciekaw- 
sze - nie ma większego znaczenia, na czym polega. Kiedy 
więc już przedstawisz zadanie, wykorzystując opisane powy- 
żej taktyki, zastosuj „dodatkową atrakcję". Może ją stanowić 
dowolna drobna korzyść, jaką dana osoba uzyska, biorąc się 
do roboty teraz. Np. „Postawię ci lody", „Zamówię ci tak- 
sówkę", „Potem pójdziemy na kolację" itp. Zdziwisz się, 
jakie to skuteczne. 
80 

 

background image

cg A to ciekawe! 
Język także może oddziaływać na prawo bezwładności. 
Pozornie niewinne słowa, takie jak: gdy, podczas, w trakcie 
mają tak wielką zdolność motywacyjną, że często wykorzys- 
tuje się je w hipnozie. Pamiętaj, że gdy dana osoba zostanie 
wprawiona w ruch - mentalnie lub fizycznie - działa z roz- 
pędu. Szybciej uzyskasz zgodę na propozycję: „Kiedy już 
będziemy jechać, wpadnijmy do Jima, dobrze?", niż na proś- 
bę: „Czy byłbyś tak dobry, żeby się zatrzymać i wstąpić do 
Jima, gdy już wyjdziemy i będziemy jechać?". Sama powiedz, 
w którym zdaniu wizyta u Jima ukazana jest jako naturalna 
i bezproblemowa. 
Podsumowanie 
^ Ogranicz wybór, żeby uniknąć niekończących się delibe- 

racji. Mniej opcji, to mniej decyzji do podjęcia, to szybsze 
rozpoczęcie działania i mniej okazji do snucia myśli 
w rodzaju: „Może lepiej byłoby to robić inaczej?". 
Wyznacz ostateczny termin ukończenia pracy, by unie- 
możliwić odkładanie jej na potem i wzmóc pragnienie 
zrobienia tego, co potem będzie niemożliwe, bo upłynie 
przewidziany czas. Chcemy tego, czego jest mało, a jesz- 
cze bardziej tego, czego robi się coraz mniej. To potężny 
bodziec do działania. 

^ Wykorzystaj potrzebę poczucia konsekwencji, zaczy- 

nając od małej prośby. Gdy zrobimy pierwszy, mały 
krok w jakimś kierunku, dążenie do zachowania po- 
czucia konsekwencji skłania nas do zgody na kolejne, 
większe kroki. 

Posłuż się słowami i gestami, żeby wykorzystać prawo 
spełniających się przewidywań. 
% Spotęguj działanie prawa bezwładności. By ułatwić roz- 

poczęcie ruchu w pożądanym kierunku, sprowadź ocze- 
kiwane działanie do prostych, łatwych kroków. 

81 

 

background image

Zaoferuj dodatkową drobną nagrodę za podjęcie dzia- 
łania teraz zaraz. To znacznie zwiększy szanse na pozy- 
tywną reakcję. 
Pamiętaj, że podstawowa zasada ludzkiej psychiki, która 
decyduje o tym, czy ktoś będzie skłonny coś dla ciebie 
zrobić albo zrobić coś razem z tobą, brzmi: musi cię 
lubić, a jeszcze lepiej - musi ci ufać. Zajrzyj do rozdziału 
1. „Jak sprawić, żeby każdy cię polubił... gdy tylko tego 
zapragniesz", żeby dopracować szczegóły psychologicz- 
nej strategii opisanej w tym rozdziale. 

 

background image

Rozdział 14 
Jak skutecznie przekonywać 

Masz świetny pomysł, ale nikt cię nie chce słuchać! 

Wiem, to straszliwie irytujące. Na szczęście, jeśli tylko za- 
czniesz korzystać z opisanej poniżej strategii, nigdy więcej 
się to nie powtórzy. Trzy czynniki o decydującym znaczeniu 
to (1) odwołanie się do emocji, (2) plan działania i (3) 
skutki. 

Nie sposób zliczyć eksperymentów dowodzących, że aby 

kogoś przekonać, trzeba się odwołać do jego emocji. Niezależ- 
nie od tego, jak racjonalne i realistyczne będą twoje argumenty, 
jeżeli nie wzbudzisz w danej osobie odpowiednich uczuć, to 
bardzo trudno przyjdzie ci wywrzeć na nią wpływ. Prawie 
wszystkie nasze decyzje opierają się na emocjach. Po logikę 
sięgamy po fakcie, żeby uzasadnić swoje postępowanie. Jeśli 
opierasz swoją argumentację wyłącznie na logice, masz małe 
widoki na to, by kogoś przekonać. Chcąc skłonić daną osobę, 
by poszła za twoją radą, musisz przełożyć fakty na emocje, 
przemówić do uczuć - wyraźnie pokazując, jakie korzyści 
odniesie, gdy cię posłucha. 

Z badań wynika, że wzbudzenie emocji będzie bardziej 

skuteczne, jeśli równocześnie przedstawisz konkretny plan 
działania z jasno określonymi krokami. Kiedy już jesteśmy 
skłonni coś zrobić, chcemy znać dwie rzeczy: kierunek i metodę 
działania. Czujemy się wygodnie i bezpiecznie, jadąc gładką 
i dobrze oświetloną drogą. Jeśli chcesz, żeby ktoś posłuchał 
twojej rady, pokaż mu nie tylko cel, ale także mapę z wyraźnie 
wytyczoną drogą do celu. 
83 

 

background image

Eksperymenty wykazały też, że twoje rady o wiele łatwiej 

i szybciej zyskają uznanie, jeśli podkreślisz, że twoja koncepcja 
pozwala uniknąć negatywnych lub nieprzyjemnych konsek- 
wencji, jakie przyniesie odmienne postępowanie (Leventhal, 
Singer, Jones, 1965). Znana loteria posługiwała się hasłem 
reklamowym, które głosiło: Możesz zostać zwycięzcą. Przez 
jakiś czas dobrze jej ono służyło. Ale potem (jestem pewny, że 
po konsultacji z psychologiem) zmienili hasło na inne: Być 
może już jesteś zwycięzcą. Dlaczego? Bo teraz osoba otrzymu- 
jąca kopertę zaczynała się bać, że może stracić coś, co już ma. 
Wyrzucić kopertę, która może zawierać niewyobrażalne bogac- 
twa? Mowy nie ma! To więcej, niż coś zyskać, jak to obiecywało 
pierwotne hasło. Teraz osoba odrzucająca propozycję, ryzykuje 
utratę czegoś. To dużo silniej motywuje. Dlatego skup się 
raczej na tym, czego dana osoba może sobie oszczędzić, jeśli 
cię posłucha (np. kłopotów, wysiłku, ryzyka poniesienia straty 
itd.), niż na tym, co może zyskać. 
Cztery czynniki psychologiczne, które należy wziąć pod uwagę: 
>• Ludzie przychylniej przyjmują rozwiązania, gdy wierzą, 

że plan działania wyszedł od nich. Spróbuj przypomnieć 
danej osobie, że to ona pierwsza wpadła na pomysł, 
naprowadziła cię na niego lub że jej idee stoją za twoją 
koncepcją. 

>• Wskaż, że nowa koncepcja jest spójna z tym, kim jest 

dana osoba. Przypomnij jej wcześniejsze poczynania, 
podkreśl ich zbieżność z proponowanym działaniem. Jak 
być może pamiętasz z wcześniejszych rozdziałów, wszyscy 
ludzie żywią naturalną potrzebę konsekwencji. Jeżeli 
przekonasz kogoś, że proponowane działanie jest zgodne 
z jego dotychczasową linią, a nie krokiem w nowym 
kierunku, łatwiej uzyskasz akceptację dla swojego po- 
mysłu lub działania. 

>• Nikt nie lubi słuchać mędrków. Twoja rada zostanie 

dużo lepiej przyjęta, jeśli nic będziesz twierdzić, że wiesz 
wszystko. Wydasz się dużo bardziej wiarygodna i szczera, 

84 

 

background image

jeśli poprzedzisz radę słowami: „Są rzeczy, które być 
może wiem i są rzeczy, które wiem na pewno. I to akurat 
jest coś, co wiem na pewno". 
»- Przede wszystkim pamiętaj, że entuzjazm jest zaraźliwy. 

Im więcej okażesz zapału, tym łatwiej znajdziesz uznanie 
dla swoich projektów. 
Tak wygląda strategia prowadząca do sukcesu. Teraz prze- 

analizujemy największy błąd, jaki popełniają ludzie dający 
innym rady. Ten błąd bardziej niż cokolwiek innego przy- 
czynia się do upartej odmowy przyjęcia do wiadomości rac- 
jonalnych argumentów na rzecz proponowanego działania. 
Gdy czujemy, że nasza swoboda działania zostaje ograni- 
czona, tym silniej dążymy w kierunku przeciwnym do tego, 
który odczuwamy jako narzucony. To po prostu tkwi w ludz- 
kiej naturze. 

Zjawisko to nazwano reaktancją. Udowodniły to ekspery- 

menty Rgodewalta i Davidsona (1983), ludzie niekiedy robią 
coś wręcz odwrotnego, niż im się radzi - właśnie z powodu 
reaktancji. 

Dlatego pamiętaj, że jeśli będziesz za bardzo nalegać, tym 

silniejszy możesz wywołać opór. Nikt nie otworzy się na twoje 
argumenty, jeśli będzie miał poczucie, że usiłujesz mu narzucić 
swoje racje. I nic dziwnego. Czemu mielibyśmy słuchać kogoś, 
kto nie bierze naszego zdania i woli pod uwagę? Dlatego 
najlepiej zrobisz, jeśli zawczasu podkreślisz, że ostateczna 
decyzja należ)' do twego rozmówcy. Potem przedstaw argu- 
menty- za i przeciw. Dalej postępuj zgodnie z taktyką nakreś- 
loną w tym rozdziale. 
Podsumowanie 
% 90% decyzji, jakie podejmujemy, opiera się na emocjach. 

Logiki używamy dopiero post factum, aby uzasadnić 
poczynione kroki. Jeśli chcesz kogoś przekonać, prze- 
mów do jego uczuć. 

^ Zaproponuj konkretny plan postępowania z wyraźnie 

wypunktowanymi krokami. 

85 

 

background image

^ Podkreśl negatywne konsekwencje odmiennego działa- 

nia, których przyjęcie twego planu pozwoli uniknąć. To 
bardziej skuteczne, niż wskazywanie jedynie korzyści 
płynących z przyjęcia twego planu. 

^ Jeżeli to prawda, podkreśl, że zawdzięczasz pomysł oso- 

bie, którą starasz się do niego przekonać. 

% Podkreśl, że nowy sposób myślenia jest spójny z tym, 

jaki prezentuje twój rozmówca. Zwróć uwagę na kon- 
kretne działania, których logicznym przedłużeniem jest 
proponowane przez ciebie myślenie lub działanie. 
Nie wymądrzaj się, wtedy będziesz bardziej wiarygodna 
i przekonująca. 

Pamiętaj, że entuzjazm jest zaraźliwy. Jeżeli nie okażesz 
zapału do pomysłu, nie spodziewaj się, że przekonasz do 
niego innych. 

 

background image

Rozdzi ał 15 
Co robić, by ludzie 
dotrzymywali słowa 

„Przecież obiecałaś!". Jeśli dość masz powtarzania tych słów, 

poniższa strategia sprawi, że każdy dopełni powziętego zobo- 
wiązania, cokolwiek ci obieca. 

Z psychologicznego punktu widzenia najbardziej skutecz- 

nym krokiem, by skłonić kogoś do spełnienia obietnicy, jest 
dać mu do zrozumienia, że on/one w twoim najgłębszym 
przekonaniu należy do tego rodzaju osób, które dotrzymują 
zobowiązań. Takie zwroty, jak: „Należysz do tego typu ludzi, 
którzy..."; „Zawsze podziwiałam w tobie to, że..."; czy „Zawsze 
podobało mi się/ceniłam w tobie to, że..." uruchamiają potężny 
mechanizm psychologiczny, jakim jest dążenie do podtrzyma- 
nia spójnego obrazu własnej osoby. 

Powyższe zdania motywują, bo mile łechcąc ego, stwarzają 

zarazem sugestię co do spodziewanej konsekwencji w po- 
stępowaniu. Ludzie chcą działać zgodnie z tym, jak siebie 
postrzegają. Dlatego wielkim błędem jest nalegać: „No proszę 
cię, zrób to"; albo zrzędzenie: „Wiedziałam, że tego nie zro- 
bisz"; „Czułam, że będzie z tym problem"; czy „Sam nie wiem, 
jak mogłem na ciebie w ogóle liczyć". To nie skłoni nikogo, 
żeby dowieść ci, że się mylisz. Komentarze dotyczące po- 
stępowania danej osoby drażnią ego i skłaniąją do szukania 
wymówek dla przyjętego postępowania, a nie do jego zmiany. 
To ostatnie osiągniesz argumentami odwołującymi się do jej 
tożsamości. 

Powiedzmy, że poprosiłaś koleżankę, żeby pomogła ci upo- 

rządkować część dokumentacji. Macie na to dwa tygodnie. 
87 

 

background image

Nie pytaj: „Jak ci idzie?" ani „Czy nie powinnaś już wziąć się 
za robotę?". Takie słowa tylko ją zirytują i skłonią do szukania 
sposobności, żeby wycofać się ze zobowiązania. Zamiast tego 
powiedz: „Wiesz, Zuziu, jestem ci niezmiernie wdzięczna, że 
mi pomagasz. Cenię to w tobie, że jesteś osobą, która nie 
tylko proponuje pomoc, ale też dotrzymuje słowa". Dzięki 
temu w głowic twojej koleżanki rodzi się nowy obraz własnej 
osoby, ściśle związany z przyjętym zobowiązaniem. Możesz 
być pewna, że Zuzia będzie pracować w pocie czoła, byle 
wykonać zadanie na czas. Nie powie: „Przykro mi, ale okazało 
się, że mam za dużo własnej roboty" ani „Nie chce mi się", 
bo ryzykowałaby nie tylko, że ty w nią zwątpisz, ale i to, że 
sama nabrałaby wątpliwości co do tego, jaką jest osobą. 
Dzięki twoim słowom Zuzia widzi siebie jako człowieka, który 
„dotrzymuje słowa i na którego można liczyć". Gdyby nie 
wykonała swojej części pracy, mogłaby zapytać: „Co ze mnie 
za człowiek?", a to pytanie, które mało kto ma ochotę lub 
potrafi sobie postawić. 

Inna wersja tej taktyki - możesz połączyć ją z pierwszą 

- to wywołać poczucie identyfikacji z wartością. Możesz 
wykorzystać takie pojęcia jak przyjaźń, zaangażowanie 
w pracę, poczucie przyzwoitości - wszystko to idee i wa- 
rtości, z którymi większość ludzi pragnie się utożsamiać. 
Pytanie: „Czy to nie zadziwiające, jak mało ludzi wie, co 
to przyjaźń?" ma wielką siłę. Wprowadza hierarchię wa- 
rtości - stawia kwestię, co dla danej osoby jest ważne. Te- 
raz uporządkowanie dokumentacji nie jest już dla Zuzi 
wyłącznie kwestią pracy do zrobienia, lecz czymś, co de- 
finiuje waszą przyjaźń. Zawalając robotę, ryzykuje nie tylko 
twoją złość z powodu sterty teczek, ale także łączącą was 
przyjaźń. 

Takie naładowane emocjonalnie zdania pomogą Zuzi 

wywiązać się z zadania, ale kiedy naprawdę ci zależy na 
tym, żeby ktoś dotrzymał obietnicy, musisz postarać się 
zmotywować go, zanim prosisz o pomoc. Zaraz zajmiemy 
się tym bliżej, ale najpierw zapoznaj się z takim oto eks- 
perymentem. 
88 

 

background image

Angela Lipsitz i współpracownicy (1989) stwierdzili, że 

jeżeli rozmowę telefoniczną z osobą proszoną o honorowe 
oddanie krwi zakończy się pytaniem: „A zatem do zobacze- 
nia, tak?". Po czym poczeka się na potwierdzenie ze strony 
rozmówcy, to liczba osób faktycznie stawiających się w punk- 
cie krwiodawstwa wzrasta z 62 do 81%. Jedno słówko i wskaź- 
nik ofiarności wzrasta o niemal 20%. Kiedy więc prosisz 
kogoś o przysługę, nie zapomnij uzyskać potwierdzenia. Ten 
prosty akt zasadniczo zwiększa intensywność potrzeby za- 
chowania konsekwencji i twoje szanse na faktyczne uzyskanie 
pomocy. 

pg- A to ciekawe! 

Pamiętaj, że dobrowolny akces zwiększa prawdopodobień- 
stwo, że dana osoba wywiąże się z podjętego zobowiązania. 
Kiedy ludzie odczuwają zadanie jako narzucone, pojawia się 
ryzyko, że wejdą na drogę następującego rozumowania: 
„Jeżeli tego nie zrobię, wścieknie się na mnie. Albo będę się 
czuł winny, albo ucierpię wskutek jego zemsty". To może 
zmniejszyć entuzjazm, z jakim podejmują się wykonania 
zadania i rozwiązaniem wewnętrznego konfliktu może się 
okazać wycofanie się z obietnicy. Inaczej mówiąc, jeśli dana 
osoba ma poczucie, że robi coś nie dlatego, że jest wspaniałą 
osobą, która zawsze wywiązuje się z podjętych zobowiązań, 
a!e dlatego, że musi, to czuje większą niechęć do pracy. By 
uniknąć tego rozumowania (o ile sądzisz, że może stanowić 
problem), wystarczy dodać: „Wiem, że gdybyś tylko zechciał, 
mógłbyś tego nie robić". 
Gdy zgłaszamy się na ochotnika, dysonans poznawczy jest 
większy i myślimy: „Naprawdę mus2ę chcieć to zrobić". 
Jedyne inne możliwe wyjaśnienie brzmi: „Jestem idiotą. W ża- 
dnym razie nie powinienem się zgodzić". Większość ludzi 
czuje się lepiej z pierwszą racjonalizacją. Dlatego tak często 
widzimy ludzi robiących rzeczy, które wydają się sprzeczne 
z naszym wyobrażeniem o ich charakterze. 
89 

 

background image

Poczekaj, to jeszcze nie wszystko! Kiedy prosisz kogoś 

o pomoc, zrób pięć poniższych kroków, by wzmocnić czyjąś 
skłonność do wywiązania się z powziętego zobowiązania. 

Mówisz koledze, że masz kłopoty z komputerem, na co 

on powiada, że postara się wpaść w przyszłą sobotę, żeby ci 
pomóc. Mógł rzucić te słowa, bo chciał być miły albo na- 
prawdę chce ci pomóc. A ty faktycznie potrzebujesz pomo- 
cy, więc żeby nie wystawił cię do wiatru, chcesz wzmocnić 
jego wewnętrzną motywację i zmienić rzuconą od niechcenia 
ofertę w konkretne, kategoryczne zobowiązanie. Możesz to 
osiągnąć przez zastosowanie specyficznej sekwencji działań 
psychologicznych. 
Pięć kroków 
1.  Doprowadź do tego, żeby ktoś wyraźnie się zobowiązał. 

Zwroty „postaram się"; „spróbuję" są miłe, ale niczego 
nie gwarantują. Chcesz, żeby ktoś podjął wyraźne zobo- 
wiązanie. Więc pytasz: „Naprawdę mi pomożesz?" albo 
„Poważnie?", na co on najprawdopodobniej potwierdzi 
ofertę pomocy, zapewniając: „Tak, pomogę ci w przyszłą 
sobotę". 

2.  Uzyskaj od niego szczegółowe zobowiązanie co do czasu. 

Skłoń go, żeby określił dokładniej, kiedy przyjdzie i jak 
długo będzie ci pomagał. W naszym przykładzie, powiesz: 
„Super, o której będziesz?" i „Masz pojęcie, ile może ci 
to zająć czasu?", 

3.  Umocnij go w poczuciu powziętego zobowiązania: uświa- 

dom mu, że ze względu na obiecaną przez niego pomoc, 
zmienisz swoje plany na ten dzień. Teraz kolega nie 
tylko postrzega pomoc jako wyświadczaną ci przysługę, 
lecz także ma poczucie, że wystawiając cię do wiatru, 
narazi cię na kłopot. Gdyby obiecał, nie przyszedł i na 
tym sprawa by się kończyła, wówczas bilans po prostu 
wyszedłby na zero. Ale ty mówisz, że odwołasz jakieś 
tam umówione spotkanie lub w inny sposób zmienisz 
swoje plany, żeby mieć dla niego czas. 

90 

 

background image

gg A to ciekawe! 
Wielki iluzjonista Harry Houdini miał prostą odpowiedź na 
pytanie, w jaki sposób się to dzieje, że zawsze potrafi się 
wydostać z zamkniętego i zapieczętowanego sejfu. „Szafy 
pancerne są tak skonstruowane, żeby ludzie nie mogli się 
dostać do środka, a nie tak, żeby nie mogli się wydostać ze 
środka" - wyjaśniał. Stosując zasadę Houdiniego możesz 
się upewnić, czy ktoś traktuje swoje zobowiązanie poważnie. 
W naszej psychice są drzwi, które zamykamy i których pilnie 
strzeżemy, ale są też tylne drzwi, przez które łatwo można 
wejść. Tylne drzwi to prosta i skuteczna taktyka indagacji. 
Kluczowe pytanie brzmi: „Co musiałoby się zdarzyć, żeby to 
czy owo się nie stało?". Jego skuteczność wynika stąd, że 
cała uwaga pytanej osoby skupiona jest na obmyślaniu uza- 
sadnienia dlaczego coś zrobi, a nie dlaczego czegoś nie 
zrobi. Człowiek, który coś obiecuje, ma gotową odpowiedź 
na pytanie, dlaczego gotów jest to zrobić. Ale sensowna 
odpowiedź na pytanie, co mogłoby sprawić, że nie spełni 
swoich zapowiedzi, wprawia go w zakłopotanie i wymaga 
namysłu, inaczej mówiąc, musi odwrócić tok rozumowania, 
jakie snuje w głowie. Gdyby miał szczery zamiar zrobić to, 
co obiecuje, sprawa byłaby dużo łatwiejsza. 
Jeśli jego intencje są czyste jak łza, to albo szybko powie „Nic" 
albo wskaże jakąś sensowną przeszkodę - coś konkretnego, 
na co nie ma wpływu. Wszyscy miewamy zastrzeżenia i zgło- 
szenie ich nie wyklucza naszych szczerych chęci. Przeciwnie, 
jest wyrazem naszej uczciwości. Ale jeśli spytasz Jasia, co 
mogłoby stanąć na przeszkodzie, by poślubił w przyszłym roku 
swoją narzeczoną, na co on uśmiechnie się krzywo i bąknie: 
„Nie wiem... jeśli coś się zmieni... czy coś", to zapewne nie jest 
szczerze zaangażowany. Gdybyś spytał: „Ożenisz się z Kasią 
prawda?", Jaś odpowiedziałby z przekonaniem „tak" i wyliczył- 
by szereg powodów, dla których to uczyni. Na to pytanie jest 
przygotowany, otrzymywał je już i odpowiadał na nie. Uza- 
sadnienie tego kroku ma gotowe. Bez trudu zrobi to po raz 
kolejny - gładko i przekonująco. Ale pytanie odwrócone jest 
zaskakujące, nie jest na nie przygotowany. 
91 

 

background image

4.  Wciągnij w to jego sumienie: zasygnalizuj, że jesteś teraz 

uzależniony od jego pomocy i daj mu odczuć, jak wiele 
jego pomoc dla ciebie znaczy. Wspomnij o strasznych 
konsekwencjach, jakie wynikłyby dla ciebie, gdybyś jej 
jednak nie otrzymał. W tym wypadku możesz powiedzieć 
np. o raporcie, który musisz sporządzić, do czego kom- 
puter jest ci absolutnie niezbędny, i o kłopotach, jakie 
cię czekają, gdybyś go nie napisał na czas - czy coś 
podobnego. 

5.  Zobaczyć znaczy uwierzyć. Wiedzą o tym agenci w handlu 

nieruchomościami. Kiedy pokazują komuś dom, starają 
się, by klient ujrzał ów dom jako swój. Wizualizacja 
sprawia, że dom z „domu w ogóle" staje „własnymi 
czterema kątami". Służą temu pytania w rodzaju: „Gdzie 
widzi pan telewizor?"; „Gdzie postawiłaby pani kana- 
pę?". W naszym przykładzie możesz zapytać: „Od czego 
zaczniesz? Od podłączenia monitora czy od przejrzenia 
instrukcji?". Chcesz, żeby kolega „zobaczył się" przy 
pracy, którą obiecuje wykonać. 

Podsumowanie 
% Kiedy prosisz kogoś o pomoc, postaraj się wzmocnić 

jego zaangażowanie na drodze poniższych pięciu kro- 
ków: (a) uzyskaj wyraźne potwierdzenie; (b) uzyskaj 
zobowiązanie co do czasu; (c) wzmocnij w nim poczucie 
zobowiązania; (d) wciągnij w to jego sumienie; (e) skłoń 
go, żeby opisał przebieg wydarzeń. 

^ Na koniec rozmowy wydobądź jednoznaczne potwier- 

dzenie. Wystarczy proste pytanie: „To widzimy się 
w przyszłą sobotę, tak?". 

% Wreszcie, gdy zbliża się termin, w którym zobowiązanie 

ma zostać wypełnione, daj do zrozumienia, że* jest osobą, 
na której naprawdę można polegać i/lub, że się cieszysz, 
że wie, co to przyjaźń/odpowiedzialność/lojalność - wy- 
bierz, co najlepiej pasuje do danej sytuacji. 

 

background image

Roz dział 20 
Jak przekonać upartą osobę 
do zmiany zdania 

Niewiele jest równie irytujących zajęć jak przekonywanie 

ludzi, do których nie docierają racjonalne argumenty. Jest na to 
sposób. Jeśli zastosujesz zaprezentowany poniżej zestaw taktyk 
psychologicznych, każdy cię wysłucha po czym odniesie się do 
twego zdania obiektywnie i rzeczowo. Co więcej, wyłożona tu 
strategia pozwoli ci przekonać nawet największego uparciucha. 

Kiedy ktoś jest głuchy na twoje argumenty, w grę mogą 

wchodzić cztery przypadki: 
1.  To osoba, która z reguły na wszystko mówi „nie". Obojęt- 

ne o co chodzi, z góry wiadomo, że jej się nie spodoba. 
Wszystko, co nowe, budzi w niej lęk i niechęć. Jej życiowe 
motto to „zmiany są złe z natury". 

2.  To człowiek uprzedzony wobec pewnych ludzi - w tym 

wypadku wobec ciebie. Bez względu na to, jak bardzo 
jesteś przekonująca, bez względu na to, jak dobry jest 
twój pomysł, wystarczy, że pochodzi od ciebie, by został 
odrzucony. 

3.  To osoba, której właśnie przytrafiła się przykra historia. 

Nie ma to nic wspólnego z tobą, ale osoba została zro- 
biona w konia i wykorzystana; świeże rany jeszcze bolą. 
Straciła zaufanie do swoich kompetencji i nie ma ochoty 
podejmować żadnych nowych decyzji, bo się boi, że znów 
się na nich przejedzie. 

4.  To człowiek, któremu nie podoba się cała sytuacja. Nie 

chodzi o ciebie, po prostu „ten pomysł" - o cokolwiek 

93 

 

background image

chodzi - do niego nie trafia. To, co proponujesz, jest 
sprzeczne z jego wyobrażeniem o własnej osobie - jaki 
jest i jak postępuje. 

Jeżeli kiedykolwiek natknęłaś się na takich ludzi, to wiesz, 

że dyskusja z nimi prowadzi donikąd. Im celniejsze wysuwasz 
argumenty, tym silniej się opierają. Logika nie ma tu nic do 
rzeczy. Cokolwiek powiesz, nie zmienią stanowiska. Z jednym 
wyjątkiem: jeśli powiesz to, co trzeba. 

Jeżeli kwalifikujesz czyjś opór jako przypadki A, B lub C, to 

wystarczy strategia dwóch kroków. Skłoni ona każdego do 
przemyślenia na nowo kwestii - poglądu, oceny dowolnego 
pomysłu, osoby, miejsca lub rzeczy. 

Krok I: Jak dowodzą różne eksperymenty, jeśli przed nakło- 

nieniem danej osoby do akceptacji takiego czy innego zdania 
skłonisz ją, by wyraziła opinię spójną z ideą twojego stanowiska, 
to prawdopodobieństwo, że ostatecznie uda ci się ją przekonać, 
wzrośnie. Inaczej mówiąc: chcesz, żeby ktoś przystał na koncep- 
cję lub rozumowanie, które przekreśli jego późniejsze obiekcje. 

Obojętne, jakie jest nastawienie danej osoby do ciebie, 

dzięki tej jednej taktyce możesz szybko i radykalnie zmienić 
jej nastawienie. Powiedzmy, że chcesz, by szefowa wysłuchała 
twojego pomysłu. Mówisz po prostu: „Nie sądzisz, że skłonność 
do wykluczania z góry wszelkich nowych pomysłów to okropna 
cecha? Gdyby była powszechna, do dziś nie zeszlibyśmy z drze- 
wa". Kiedy wkrótce potem zgłosisz, że masz pomysł, szefowa 
chętniej podejmie dyskusję i będzie bardziej otwarta na twoje 
sugestie. Skoro przystała na pierwsze zdanie, to teraz będzie 
podświadomie motywowana do zachowania konsekwencji. 

Skuteczność tej taktyki wynika stąd, że ludzie silnie po- 

trzebują poczucia, że ich postępowanie, postawa i przekonania 
są spójne. Osobę, która mówi jedno, a robi drugie, uznają za 
czubka. To samo rozumowanie stosują do siebie samych. 
Wyraziwszy publicznie uznanie i akceptację dla danego po- 
glądu, dostosowujemy do niego swoją postawę i postępowanie. 
Jak się przekonasz, zależnie od sytuacji możesz jeszcze bardziej 

 

background image

wzmocnić potrzebę spójności u danej osoby, zadając konkretne 
pytania. 

Krok II: Utrudnij danej osobie zrobienie tego, czego - jak 

zakładasz - zrobić nie zechce. Tak jest, mnóż trudności. Upór 
polega na tym, że ktoś może coś zrobić, ale nie chce. Kiedy nie 
może czegoś zrobić, powyższy mechanizm przestaje działać. 
A kiedy czegoś nie może zrobić, to nie ma powodu, żeby się 
upierać, że tego nie zrobi. Mało tego, prawa ludzkiej psychiki są 
takie, że im mniejszą mamy możliwość, by coś zrobić, tym większą 
mamy na to ochotę. To tak, jakby powiedzieć komuś, kto nie lubi 
podróżować, że odtąd już nigdy nie będzie mógł opuścić swego 
miasta. Ograniczenie swobody pobudza ego do buntu i stwarza 
podświadome pragnienie, żeby móc wyjechać. A gdy zaczyna 
działać pragnienie, żeby móc wyjechać, dążenie do zniesienia 
dysonansu poznawczego wywołuje pragnienie, żeby wyjechać. To 
skutek rozumowania: „Chcę móc wyjechać, bo chcę wyjechać". 
I umysł zaczyna na wyścigi szukać sposobów, by zrobić to, co - jak 
mu się wydaje - najwyraźniej bardzo pragnie zrobić. 

Utrudnienie może przybierać różne formy. Jak myślisz, 

czemu kupony rabatowe mają ograniczone terminy ważności 
a wyprzedaże trwają tylko „do czasu?", Gdybyśmy zawsze 
mogli skorzystać z okazji, wcale byśmy się nie spieszyli. Ale 
gdy pojawiają się ograniczenia - niezależnie od tego, czy 
w ogóle pożądamy przedmiotu, którego dotyczą - nasze zain- 
teresowanie wzrasta. Pamiętasz, jak to było z prohibicją? 

A teraz najważniejsze: przeszkoda stanowiąca utrudnienie 

musi być do przeskoczenia. A kto wymyśli, jak ją pokonać? 
Nasz uparciuch. 

Wróćmy do przykładu z Kroku I. Powiedzmy, że chcesz 

przekonać szefową, by w przyszły piątek firma wyprawiła 
pracownikom piknik w parku miejskim. Żywisz obawy, że 
pomysł nie zostanie przyjęty, więc zaczynasz od przygotowania 
gruntu przez ogólnikowe pytanie w rodzaju „Nie uważasz, że 
przekreślanie z góry każdego nowego pomysłu to ograniczenie 
kreatywności pracowników firmy?" albo „Nie złości cię, kiedy 
ktoś nawet nie chce posłuchać, co masz do powiedzenia?". 
95 

 

background image

Potem przejdź do konkretnego pytania, np.: „Nie wydaje ci 
się, że morale załogi ma wielkie znaczenie dla wydajności 
pracy?". Oba pytania zawierają ukryte sugestie i jeśli szefowa 
się z nimi zgodzi, to wzbudzisz w niej podświadomą potrzebę 
zachowania konsekwencji. 

Wtedy przechodzisz do taktyki z Kroku II i mówisz coś 

w rodzaju: „Większość załogi byłaby zachwycona, gdybyśmy 
urządzili piknik w parku, ale nic z tego nie będzie, bo (a) nie 
sposób uzyskać do przyszłego piątku zgody Zarządu Zieleni 
Miejskiej, (b) ustalić, jakie urządzić zawody i atrakcje, żeby 
wszyscy się dobrze bawili, (c) znaleźć kogoś, kto zajmie się 
telefonami". To wszystko, co masz do zrobienia. 

Teraz popatrz, co osiągnęłaś. Uparta osoba wysłuchała 

twojego pomysłu, przyznała, że ma sens i zaczęła kombinować, 
jak pokonać trudności na drodze do jego realizacji. 

Strategia dwóch kroków w połączeniu z sześcioma poniż- 

szymi sprytnymi wskazówkami pomoże ci skłonić do zmiany 
zdania najbardziej upartą osobę. Możesz włączyć sprytne 
wskazówki do strategii dwóch kroków, choć wcale nie musisz 
wykorzystać wszystkich sześciu. 

gg A to ciekawe! 

Wpływ fizjologii na emocje jest zadziwiający. Możesz to 
sprawdzić na sobie. Usiądź w pozycji frasobliwej -zgarbiona, 
skulona, z łokciem wspartym na kolanie, brodą opartą na ręku, 
zmarszcz czoło. Posiedź tak parę minut. Jak się czujesz? 
Istnieje spore prawdopodobieństwo, że marnie. A teraz się 
rusz - zrób parę kroków, zatańcz, pomachaj rękami. Zwróć 
uwagę na to, jak zmienił się twój stan emocjonalny. Kiedy się 
ruszamy, zmieniamy pozycję ciała, nasz umysł także się 
„porusza", zmienia perspektywę i jest bardziej skłonny zaak- 
ceptować nowe idee i sposób myślenia. Czy zwróciłaś uwagę 
na to, że im ludzie są starsi, tym mniej są otwarci na zmiany 
i nowości? Czy może to mieć coś wspólnego z faktem, że 
z wiekiem ciało robi się sztywne i mniej ruchliwe? 
96 

 

background image

Sześć sprytnych wskazówek 
1. Gdy ktoś zawzięcie broni własnego zdania, zmień jedno, 

co możesz zmienić - jego fizjologię. Nasz stan emoc- 
jonalny jest ściśle związany z naszym stanem fizycznym. 
Jeżeli ktoś zamknął się w sobie i okopał na swoich 
pozycjach, skłoń go do zmiany pozycji. To wywoła zmianę 
postawy mentalnej i ułatwi mu zmianę stanowiska. Jeżeli 
siedzi, skłoń go, by wstał i zrobił parę kroków po pokoju. 
Jeśli stoi, postaraj się, by usiadł. Kiedy nasze ciało trwa 
w bezruchu, umysł także nieruchomieje. W wielu eks- 
perymentach wykazano, że nie ma lepszej drogi, by 
przekonać kogoś do zmiany zdania, niż skłonić go, żeby 
się ruszył. 

2.  Zanim poprosisz o powtórne rozważenie twojej propo- 

zycji, dostarcz świeżych informacji. Nikt nie chce wyda- 
wać się zmienny jak chorągiewka na wietrze. Inaczej 
mówiąc, jeśli zająłby stanowisko bez nowych argumen- 
tów, miałby poczucie, że jest niekonsekwentny. Dlatego 
zanim ponowisz prośbę o akceptację swego pomysłu, 
dorzuć coś nowego albo przypomnij coś, o czym mógł 
zapomnieć. W ten sposób będzie miał poczucie, że w opa- 
rciu o dodatkowe informacje podejmuje nową decyzję, 
a nie po prostu zmienia zdanie. 

3. Jak wskazują badania, łatwiej ulegamy perswazji, gdy 

mamy podwyższoną samoświadomość. Oznacza to, że 
gdy się widzimy - dosłownie - np. w lustrze, łatwiej nas 
przekonać. Spróbuj tak zaaranżować sytuację, żeby roz- 
mowa toczyła się przed lustrem albo panelem dającym 
zwierciadlane odbicie. 

4.  Odwzajemniona perswazja: Cialdini, Green, Rusch 

(1992) odkryli, że łatwiej przekonać osobę, której wcześ- 
niej przyznało się rację. Inaczej mówiąc, jeśli dałeś się 
komuś skłonić do zmiany zdania, ów ktoś będzie skłonny 
odwzajemnić twój gest i zmodyfikować własne stanowisko 
pod wpływem twoich argumentów. I odwrotnie, jeżeli 
nie dałeś się przekonać, to ci za to „odpłaci" oporem 

97 

 

background image

wobec twoich racji. Możesz to wykorzystać, by przygoto- 
wać grunt i nawiązując do jakiejś wcześniejszej rozmowy, 
w której dana osoba przedstawiała ci swój punkt widze- 
nia, powiedzieć: „Zastanawiałem się nad tym, co wtedy 
powiedziałaś i twoje argumenty mnie przekonały. Masz 
rację". 
5.  Jak wskazują wyniki eksperymentów, gdy masz do czy- 

nienia z osobą, która jest przeciwnego zdania niż ty, 
dobrze zrobisz, analizując argumenty za i przeciw obu 
koncepcjom. Kiedy ktoś się upiera przy swoim zdaniu, to 
zwykle przynajmniej częściowo ma jakieś racje na jego 
obronę. Dlatego jeśli twoja argumentacja będzie jedno- 
stronna, osoba będzie mieć poczucie, że lekceważysz jej 
racje. By uniknąć takiego wrażenia, omów oba stanowiska 
(zgodnie z zasadą efektu dominacji pierwszego wrażenia 
zacznij od przedstawienia swojej propozycji), a łatwiej 
skłonisz ją do zmiany zdania. 

6.  Zasugeruj mu, że w taki czy inny sposób przyczynił się 

do powstania twojej koncepcji. W ten sposób uruchomisz 
kilka czynników motywacyjnych jednocześnie. Najważ- 
niejszy jest taki, że dana osoba zacznie się silniej utoż- 
samiać z celem i będzie postrzegać proponowane działa- 
nie jako spójne ze swoim systemem wartości. 
Aby skłonić daną osobę do podjęcia działania po prze- 

zwyciężeniu jej oporu, zastosuj taktyki z rozdziału 13: „Jak 
kogoś skłonić do natychmiastowego działania". 

Jak pamiętasz, mówiliśmy, że opór przed akceptacją twojego 

stanowiska może mieć cztery różne źródła. Dotychczas omó- 
wione taktyki pozwolą ci pokonać opór typu A, B i C. A co 
z typem D? (Przypominam, że, D nie podoba się cała sytuacja, 
bo twój pomysł jest sprzeczny z jego wyobrażeniem o sobie). 
By przekonać do zmiany zdania osobę typu D, trzeba będzie 
zastosować inną strategię. W tym wypadku wchodzi w grę 
poczucie tożsamości. To zaś oznacza, że by zmienić stanowisko 
D, trzeba zmienić sposób, w jaki D postrzega siebie i świat 
wokół siebie. 
98 

 

background image

Ta uparta osoba utożsamia się ze swoim systemem prze- 

konań i opiera na nich swoje poczucie tożsamości. Kwes- 
tionując jej przekonania, kwestionujesz jej tożsamość. Po- 
wiedzmy, że chcesz, żeby szef przesunął cię na wyższą pozycją 
na liście osób, które mają otrzymać podwyżkę. Szef twardo 
odmawia, bo uważa się za uczciwą i sprawiedliwą osobę, 
która nie faworyzuje nikogo z pracowników. Gdyby cię pro- 
tegował, podważyłby miły mu obraz własnej osoby. Nieza- 
leżnie od tego, jakie argumenty wysuniesz, szef nie zmieni 
zdania, bo w tym wypadku nie chodzi o ciebie, ale o niego 
i o to jak on siebie widzi. 

Tu nie pomogą żadne perswazje. Musisz zaatakować sedno 

problemu. Rzecz w tym, żeby nie oddzielać obu kwestii - 
poczucia tożsamości twego szefa i jego poczynań. Gzęsto 
próbujemy to właśnie robić, ale w tym wypadku rozbieżność 
między poczynaniami a obrazem własnej osoby i wywołany 
tym dyskomfort psychiczny są przeciw nam. Tu trzeba za- 
stosować odwrotną taktykę - zbliżyć mniemanie, jakie żywi 
dana osoba na swój temat do jej postępowania. 

Trzymajmy się dalej naszego przykładu:, chcesz, żeby szef 

wyświadczył ci uprzejmość, którą on postrzega jako narusze- 
nie reguł uczciwej gry. Większość z nas uważa się za dob- 
rych ludzi. I można śmiało powiedzieć, że jako dobry czło- 
wiek nie zabiłbyś innego człowieka. Ale pomyśl, może są 
okoliczności, w których jednak byś to zrobił? Na przykład, 
gdyby twoją rodzinę zaatakował psychopatyczny morderca? 
W takiej sytuacji mógłbyś zabić i mimo to zachować po- 
czucie, że jesteś dobrym człowiekiem. Twój obraz własnej 
osoby, pozostałby spójny. Modyfikując zmienne okoliczności 
możesz usprawiedliwić wszelkie zachowanie, a nawet uznać 
je za konieczne. 

Tę taktykę ogromnie ułatwia odwołanie się do ogólnie 

uznanych ideałów ludzkiego postępowania. Wszyscy lubimy 
myśleć o sobie, że są one i naszymi ideałami. Przeto naj- 
zwyczajniej w świecie podciągnij swój przypadek pod ka- 
tegorię wyższej i ważniejszej wartości w hierarchii wartości 
danej osoby. 
99 

 

background image

W jakiej sytuacji można uznać za uzasadnione przyśpiesze- 

nie czyjejś podwyżki? Na przykład, gdyby nieuczynienie tego 
miało dla danej osoby tragiczne następstwa. Tu powiedzmy 
sobie jasno, nie powinieneś zmyślać, żeby skłonić kogoś do 
zrobienia czegoś, czego inaczej by nie zrobił. Jeżeli jesteś 
w potrzebie, to fakty powinny wystarczyć. Pamiętaj też, chodzi 
tu nie tyle o powody, ile o to, jak je przedstawiasz. Co znaczy, 
że należy dopasować swoje życzenie do pojęcia danej osoby 
o moralności i do jej wyobrażenia o sobie. Zamiast zmieniać 
jej poczucie, co jest uczciwe, a co nie, lepiej odwołać się właśnie 
do tego poczucia. Rzadko zdarzy ci się mieć do czynienia 
z taką upartą osobą. Ale jeśli ci się to zdarzy, będziesz widziała, 
co robić. 

Zaraz, zaraz, czy można z góry ocenić, jak bardzo uparta jest 

dana osoba? Z pewnością nie da się przekonać każdego do 
każdego pomysłu. No cóż, są osoby, których nie sposób skłonić 
do pewnych rzeczy i dlatego, żeby zaoszczędzić ci czasu i ener- 
gii, podaję prostą taktykę, która pozwala wstępnie zdecydować, 
czy istnieją szanse przekonania danej osoby, jak również, czy 
w ogóle warto próbować ją do czegokolwiek namówić. 
TEST NIEZŁOMNOŚCI POSTAWY 

Chciałbyś móc czasem przewidzieć, czy dana osoba da się 

do czegoś przekonać? Czy zdarzyło ci się, że dałbyś wiele, by 
wiedzieć, czy ktoś tylko udaje nieprzystępnego, czy też na- 
prawdę nie jest skłonny do zrobienia czegoś? Następnym 
razem wypróbuj ten prosty test psychologiczny. Pozwoli ci on 
zajrzeć do szczelnie zamkniętego umysłu i zobaczyć, co się 
w nim naprawdę dzieje. To dobry sposób, żeby poznać, czy 
dana osoba jest otwarta na nowe perspektywy. Co więcej, 
wzmocni on jej przychylność w stosunku do twego pomysłu. 

Zdarza się, że ludzie celowo udają nieprzystępnych, bo 

wiedzą, żc gdyby przyszło im bronić swego stanowiska, szybko 
daliby za wygraną. Mówi się, że najłatwiej sprzedać coś lu- 
dziom, którzy wieszają na drzwiach tabliczkę AKW1ZYTO- 
100 

 

background image

ROM WSTĘP WZBRONIONY, bo w głębi duszy wiedzą, że 
gdyby sprzedawca wszedł, to kupiliby od niego wszystko, co 
chciałby im sprzedać. 

A teraz do rzeczy. Pytasz daną osobę, czy przystanie na 

twoją sugestię lub prośbę, jeśli dokonasz czegoś bardzo trud- 
nego, dziwnego i mało prawdopodobnego. Na przykład zapisze 
na kartce dowolną liczbę od jednego do stu, a ty odgadniesz, 
co to za liczba. Masz spore szanse, że się zgodzi, ponieważ 
prawdopodobieństwo, że trafisz za pierwszym razem, wydaje 
się bardzo nikłe. Ale jeśli się nie zgodzi, to prawdopodobne 
trudno ją będzie do czegokolwiek przekonać. 

Pomysł polega nie na tym, że dokonasz cudu (chyba, że 

potrafisz to zrobić), ale na tym, że ona zaakceptuje minimalne 
ryzyko, jakie niesie proponowany zakład. Powtórzmy, jeśli się 
nie zgodzi, to twarda z niej sztuka i może lepiej będzie oszczę- 
dzić sobie trudu. Jeśli się jednak zgodzi, to znaczy, że jej 
sposób myślenia i system przekonań nie są monolitami - a to 
wszystko, czego potrzebujesz. Przeciągnęłaś ją od „nie" do 
„być może". Teraz będzie musiała zmodyfikować swoje prze- 
konania, dopuszczając prawdopodobieństwo - choćby bardzo 
nikłe - spełnienia twego postulatu. Dysonans poznawczy skłoni 
ją do podświadomej modyfikacji sposobu myślenia i uczyni 
bardziej otwartą. 

Przyjmując zakład, uznała się za osobę skłonną do podej- 

mowania ryzyka - dokładnie taki obraz własnej osoby chciałaś 
w niej zaszczepić, ponieważ twoja propozycja wykracza poza 
jej normalną strefę komfortu. 

Tylko osoba, która w głębi duszy jest skłonna zaakceptować 

twoją propozycję, zgodzi się na test niezłomności postawy. 
A zatem pewna część jej psychiki w jakiejś mierze chce zmiany. 
Teraz wiesz, że zadanie, przed jakim stoisz, jest realne. 
Podsumowanie 
%. Zacznij od testu niezłomności postawy, żeby się przeko- 
nać, czy osoba jest otwarta na możliwość perswazji. 
% Zazwyczaj ludzie mają silną potrzebę spójności i kon- 
sekwencji, skłoń ją do akceptacji pomysłu lub rozumo- 
101 

 

background image

wania analogicznego do tego, jaki zamierzasz zapropo- 
nować. To zneutralizuje jej obiekcje. 
% Postaw przeszkody na drodze do proponowanego celu 

i stwórz jej okazję, aby je przezwyciężyła. 

% Stan emocjonalny ściśle się wiąże ze stanem fizycznym. 

Wpłyń na to, na co wpłynąć możesz - na jej fizjologię. 
Bez nowych informacji nie będzie chciała zmienić zda- 
nia, żeby nie mieć poczucia, że jest niekonsekwentna. 
Zanim poprosisz, żeby ponownie rozważyła twój pomysł, 
dorzuć jakieś nowe informacje. 

% Wspomnij lub przypomnij, że dałaś się jej ostatnio prze- 

konać. Nasza skłonność do odwzajemniania uprzejmości 
sięga tak daleko, że gdy przyznamy komuś rację, ów ktoś 
łatwiej poddaje się naszej perswazji. 
Rozpatrz dobre i złe strony swojej propozycji. Zgodnie 
z zasadą efektu dominacji pierwszego wrażenia, zacznij 
od dobrych stron. 

% Jeśli to możliwe, podkreśl rolę osoby, którą przekonu- 

jesz, w powstaniu proponowanej koncepcji. 

% Jeśli twój pomysł jest sprzeczny z jej systemem wartości, 

zmodyfikuj parametry w taki sposób, by pożądane po- 
stępowanie stało się akceptowalne. 

% Zastosuj taktyki z rozdziału 13: „Jak kogoś skłonić do 

natychmiastowego działania". 

 

background image

Roz dział 20 
Jak kogoś skłonić 
do wyświadczenia przysługi 

Jak wiele dałabyś za to, żeby w każdej sytuacji móc 

skłonić każdego do harmonijnej współpracy? Mniejsza 
z tym, bo oto dostajesz do rąk absolutnie pewną taktykę, 
która zapewni ci współpracę każdego, niemal w każdej 
sprawie. Poniżej omawiam dziesięć czynników, które decy- 
dują o tym, czy ktoś ci pomoże, czy też uprzejmie (albo i nie 
tak znów uprzejmie) odmówi. (Jeżeli martwisz się, że ktoś 
może obiecać pomoc, a potem nie dotrzymać obietnicy, użyj 
taktyk z rozdziału 15: „Co robić, by ludzie dotrzymywali 
słowa"). 
1. CZAS 

Kiedy najlepiej prosić o pomoc? Czy lepiej uczynić to 

w ostatniej chwili, czy jak najwcześniej? Odpowiedź brzmi: 
im wcześniej, tym lepiej. Im bliższa chwila, gdy trzeba będzie 
zakasać rękawy i wziąć się do roboty, tym silniejsze poczucie 
„realności" zobowiązania, tym większa obawa przed wysił- 
kiem i mniejsza skłonność do wzięcia go sobie na głowę. 
Jeśli jednak potrzebujesz pomocy szybko, to najlepiej zro- 
bisz, zwracając się do osoby, która chwilowo nie ma niczego 
na głowie i której nie poganiają terminy. Jak wynika z eks- 
perymentów, skłonność do udzielenia pomocy przez osobę, 
która się śpieszy i osobę, która się nie śpieszy różnią się 
zasadniczo. 
103 

 

background image

2. WZAJEMNOŚĆ 

Czy zastanawiałaś się kiedyś, czemu wyznawcy różnych 

wyznań i sekt tak często rozdają na lotniskach kwiaty i drobne 
podarunki? Bo wiedzą, że większość ludzi poczuje się zobo- 
wiązana do odwzajemnienia ich datkiem. Wiemy, że nie musi- 
my tego robić, ale czujemy, że powinniśmy - chociaż mog- 
libyśmy zacząć od tego, że nie prosiliśmy o żaden prezent. 
Prezent wzbudza potrzebę odwzajemnienia. Jeśli więc dasz 
coś, cokolwiek, danej osobie, znacznie zwiększysz prawdopo- 
dobieństwo uzyskania pomocy. Twój „podarek" może polegać 
na poświęceniu jej chwili czasu i uwagi, a nawet na drobnym 
geście czy komplemencie. 
3. OBOJĘTNOŚĆ ŚWIADKÓW 

Jak zaobserwowano, im więcej ludzi wokół osoby potrze- 

bującej pomocy, tym mniej skłonnych do jej udzielenia. 
Ten tzw. efekt obojętnych świadków polega na rozmyciu 
poczucia odpowiedzialności. Powyższe prawo sprawdza się 
niemal we wszystkich sytuacjach. Jeśli chcesz, by ktoś coś 
dla ciebie zrobił, lepiej, żeby myślał, że jest twoją jedyną 
deską ratunku. Świadomość, że możesz uzyskać pomoc 
skądinąd, bardzo osłabi jego poczucie zobowiązania mo- 
ralnego. 
4. NASTRÓJ 

Czy lepiej poczekać z prośbą, aż będzie w lepszym nastroju? 

Niekoniecznie. Ten kij ma dwa końce. Z badań wynika, że gdy 
jest w dobrym humorze, dobrze jest jasno powiedzieć, czego 
potrzebujesz, i podkreślić, że udzielenie ci pomocy będzie dla 
niego źródłem satysfakcji. Dlatego tak, bo dobre samopoczucie 
zmniejsza skłonność do pomocy, jeśli sytuacja jest wieloznacz- 
na albo udzielenie pomocy może się wiązać z nieprzyjemnoś- 
104 

 

background image

ciami. Kiedy jesteśmy w dobrym humorze, nie chcemy go 
sobie psuć. 

Badania pokazują również, że złe samopoczucie może 

wzmóc skłonność do pomocy, bo gdy komuś pomagamy, czu- 
jemy się dobrzy, co poprawia nam nastrój. 

Istnieją wyjątki, ale zasadniczo zadanie osoby pomagającej 

powinno być postrzegane jako stosunkowo proste i efektywne, 
powinno być także jasne, że udzielenie pomocy wzmocni pozy- 
tywne uczucia. Jeśli zatem dana osoba jest w kiepskim humo- 
rze, podkreśl, że udzielenie ci pomocy nie będzie wymagało 
wiele wysiłku, i że kiedy zrobi to, o co prosisz, naprawdę 
poczuje się zadowolona z siebie. 
5. OBOJĘTNOŚĆ CZY EMPATIA 

Jeżeli ktoś będzie sądzić, że masz kłopoty z powodu swojej 

niekompetencji i lenistwa, odniesie się do twojej prośby obojęt- 
nie. A osoba obojętna daleko mniej chętnie ci pomoże, niż 
osoba poruszona twoim losem. 

Jak dowodzą eksperymenty, szanse na uzyskanie pomocy 

rosną, gdy kłopoty są postrzegane jako niezawinione. Dlate- 
go tak wiele osób skłonnych jest pomóc choremu lub ran- 
nemu zwierzęciu, np. psu. Jest nam przykro, bo czujemy, że 
cierpienie zwierzęcia nie wynika z jego winy, że ktoś je 
skrzywdził. Porównaj to z postawą, jaką wielu mieszkańców 
wielkich miast zajmuje wobec bezdomnych śpiących na uli- 
cach. To pewnie narkoman. Albo jest pijany. Jak ludzie mogą 
się doprowadzać do takiego stanu? Sami są sobie winni. 
Natomiast gdy ktoś nie jest odpowiedzialny za swoje nie- 
szczęście, mamy dużo silniejszą motywację, by mu pomóc. 
Pamiętaj zatem, żeby uświadomić osobie, której pomocy 
oczekujesz, że twoje kłopoty są wynikiem czynników zewnęt- 
rznych, że poniekąd jesteś ofiarą niefortunnego zbiegu oko- 
liczności. 
105 

 

background image

6. PODOBIEŃSTWO 

Mówiąc po prostu: chętniej pomagamy osobom, które lubi- 

my, a lubimy osoby, które są do nas podobne. (Bliższe wyjaś- 
nienie znajdziesz w rozdziale 1: „Jak sprawić, żeby każdy cię 
polubił... gdy tylko tego zapragniesz"). Rzecz sprowadza się 
do tego, że zawsze łatwiej nam podjąć wysiłek na rzecz osób, 
które lubimy, a na ogół lubimy ludzi, bo „są tacy sami jak my" 
albo pod jakimiś względami podobni. 
7. POTRZEBA KONSEKWENCJI 

Fascynujące badania nad pamięcią i zachowaniem pro- 

wadzą do wniosku, że ludzie często kształtują obraz własnej 
osoby zależnie od dostępności informacji przechowywanych 
w pamięci. Inaczej mówiąc: zależnie od tego, jak łatwo lub 
jak trudno przychodzi im sobie przypomnieć pewne rzeczy. 
Jeżeli np. przypomnisz sobie sytuacje, w których podjęłaś 
nagłe decyzje, to będziesz postrzegać siebie - przynajmniej 
przez jakiś czas - jako osobę impulsywną. Jeśli jednak wy- 
dobycie z pamięci takich okoliczności sprawi ci kłopot, wów- 
czas, tak na poziomie świadomości, jak i podświadomości, 
będziesz skłonna uważać się za osobę, która dwa razy pomyśli 
zanim zrobi. 

Nie piszę o tym bez powodu. Zasada spełniających się 

przewidywań mówi: Postępujemy zgodnie z wyobrażeniem, 
jakie o sobie mamy, bo tego się po sobie spodziewamy. Mówiąc 
najprościej, podświadomie dążymy do tego, by działać w spo- 
sób spójny z wyobrażeniem, jakie o sobie mamy. Jeśli np. 
uważasz się za osobę kochającą i opiekuńczą, jest dla ciebie 
rzeczą niemalże niewyobrażalną zachować się w sposób wstręt- 
ny i egoistyczny. 

Wćześniejsze rozdziały dały ci już wyobrażenie o sile ego 

i potrzeby zachowania spójnego obrazu własnej osoby. Rozu- 
mowanie wygląda tak: jeśli zmodyfikujesz czyjeś wyobrażenie 
o własnej osobie, to tym samym zmienisz jego zachowanie. 
106 

 

background image

Wiesz już, jak zmienić czyjś obraz własnej osoby: przez łatwość 
lub trudność przywołania wspomnień. 

Jeśli chcesz, żeby osoba zdenerwowana się uspokoiła, ale 

nie sądzisz, by mogła sobie przypomnieć wiele sytuacji, w któ- 
rych była zrelaksowana i pogodna, to nie jest problem. Jak 
pokazują eksperymenty, możesz osiągnąć pożądany wynik - 
skłonić ją, by przynajmniej przez chwilę snuła myśli na jakiś 
budujący temat. To także wpłynie na jej nastrój, bo wzbudzi 
wyrazisty obraz mentalny. Jak to się mówi, „jeden obraz wart 
jest tysiąc słów". Jego rozpamiętywanie można porównać do 
rozważania przez z grubsza podobną chwilę wydarzeń wydo- 
bytych z pamięci. 

Ta taktyka niezmiernie ułatwi ci skłonienie kogoś do wy- 

świadczenia ci przysługi. Skoro postępujemy zgodnie z wyob- 
rażeniem, jakie o sobie mamy, to jeśli zmienisz sposób, w jaki 
ktoś siebie postrzega, zmienisz jednocześnie jego zachowanie. 
A to ciekawe! 
To z tego powodu niektórzy ludzie mają zniekształcony obraz 
własnej osoby. Gdy chodzi o wydobycie z pamięci niepowo- 
dzeń i błędów, ich umysł działa niezawodnie jak komputer. 
Dlatego postrzegają siebie Jako nieudaczników. Nawet 
gdy liczba naszych osiągnięć i sukcesów dalece przewyższa 
liczbę poniesionych przez nas klęsk, jeżeli tym, co pamiętamy 
są porażki, to one decydują o naszym obrazie własnej osoby. 
8. BUDUJĄCE PRZYKŁADY 

Wiedza, że inni „postąpili jak należy" wzbudza w nas pod- 

świadome pragnienie, by postąpić tak samo. Jak stwierdzili po 
zbadaniu reakcji niemal 10 000 uczniów szkół średnich Irwin, 
Sarson i ich koledzy (1991), zjawisko to można wykorzystać, 
by wywołać wzrost liczby honorowych krwiodawców. Psycho- 
logowie pokazywali uczniom przeźrocza. W grupie, której 
107 

 

background image

wśród innych przeźroczy pokazano 38 fotografii osób od- 
dających krew. znalazło się o 17% więcej chętnych do oddania 
krwi niż w grupie, której nie pokazano tych przeźroczy. Tego 
samego dowodzą niezliczone eksperymenty, podczas których 
badano skłonność ludzi do udzielania pomocy w tak różnych 
sytuacjach jak ofiarowanie datków pieniężnych i pomoc przy 
wymianie dziurawej dętki. Wszystkie badania dowodzą, że 
widok prospołecznych zachowań zachęca nas do altruistycz- 
nego postępowania. 

Często nie będziesz miała pod ręką takich możliwości ar- 

gumentowania. Nic nie szkodzi, ponieważ z równym powo- 
dzeniem możesz wzbudzić skłonność do pomocy bez bodźców 
wzrokowych. Wystarczą metafory i opowieści. Jedne i drugie 
mają ogromną siłę przekonywania. Podaj przykłady ludzi, 
którzy pomogli ci w jakiejś sytuacji. (Ale lepiej żeby nie była to 
ta sytuacja, bo możesz niechcący sprowokować „rozmycie 
odpowiedzialności" - skoro pomagają ci inni, to ja nie muszę 
- pomyśli dana osoba). 
9. EGO 

Z badań wynika, że ludzie chętniej pomagają przyjaciołom, 

gdy sukces tychże przyjaciół nie zagraża ich samoocenie. 
Dlatego zdarza się, że chętniej pomagamy nieznajomym niż 
znajomym. Postaraj się, by dana osoba nie czuła się przez 
ciebie zagrożona i żeby nie widziała w tobie rywala. Zazdrość 
także utrudnia nawiązanie współpracy. Postaraj się, by nic nie 
wskazywało na rywalizację między wami. Buduj raczej obraz: 
ty i ja przeciw czemuś, niż: ty pomagasz mi osiągnąć mój cel. 
10. SIŁA UPORU 

Większość ludzi odmawia wskutek bezwładności zgodnie 

z zasadą powtarzalności tych samych czynności. Zamiast prosić 
raz czy dwa, nie ustępuj, dopóki nie poprosisz sześć razy. 
108 

 

background image

Z eksperymentów wynika, że sześć to magiczna liczba, po 
której większość ludzi ustępuje. Oczywiście ktoś może z miejsca 
powiedzieć „tak". Ale jeśli nie powie, nie ustawaj w prośbach. 
A to ciekawe! 
Jasne, że dobry kolega powinien pomóc. I jeżeli mądrze 
wykorzystasz rady zawarte w tym rozdziale, pomoże. Jeśii 
jednak wciąż się nie pali do pomocy, skorzystaj z innego 
odkrycia dokonanego przez psychologów: gdy poziom em- 
patii jest niski, ważną rolę odgrywa bilans kosztów i zys- 
ków. Więc jeśli nic nie pomaga i wszystko wskazuje na to, że 
twój los jest koledze najzwyczajniej w świecie obojętny, to 
musisz jasno określić, co dostanie w zamian za swą pomoc. 
To prosta sprawa, trzeba mu pokazać, że jego korzyści będą 
wyższe niż koszty w postaci poniesionego wysiłku. 
Podsumowanie 
Jeżeli chcesz, żeby zrobił coś dla ciebie w niedalekiej 
przyszłości, proś, gdy nie będzie zajęty. Jeśli ci się nie 
pali, poproś jak najwcześniej - jak najdalej od chwili, 
gdy słowo będzie musiało stać się ciałem. 
% Wykorzystaj prawo wzajemności, robiąc jej „prezent". 
Możesz podarować czas, uwagę, drobny gest czy kom- 
plement. 
Wywrzyj presję moralną - wspomnij, że jest twoją ostat- 
nią deską ratunku. Inaczej odmówi, licząc, że ktoś inny 
ci pomoże. 
Twoja prośba powinna zawierać trzy elementy: (a) jasną 
informację, czego potrzebujesz; (b) sugestię, że wyświad- 
czając ci przysługę, dana osoba poprawi sobie humor; 
(c) informację, że zadanie będzie stosunkowo łatwe. 
Jeśli sam jesteś sobie winny, nie wzbudzisz współczucia 
ani sympatii. Podkreśl fakt, że trudności nie wynikły 
z twoich zaniedbań, tylko są efektem różnych okoli- 
czności. 
109 

 

background image

Przekształć jego obraz własnej osoby, tak by myśl o udzie- 
leniu ci pomocy stała się spójna z wyobrażeniem, jakie 
ma o sobie. 
Wiedza, że inni „postąpili jak należy" wzbudza pod- 
świadome pragnienie, by nie być gorszym. Wskaż jej 
ludzi pomagających innym lub po prostu opowiedz o ak- 
tach pomocy. 
% Eksperymenty wskazują, że osoba, która obawia się 

twojego sukcesu, nie udzieli ci pomocy. Przedstaw sytua- 
cję w kontekście dążenia do wspólnego celu i wspólnego 
zwycięstwa. 

^ Najważniejsze: nie ustawaj w prośbach. Wiele osób 

odmawia, bo tak jest łatwiej. Proś, proś, proś - zgodnie 
z resztą podanych tu reguł - a twoje szanse na uzyskanie 
pomocy dramatycznie wzrosną. 

^ Kiedy już zobowiąże się do pomocy, dopilnuj, żeby nie 

zawiódł. Wykorzystaj w tym celu taktyki przedstawione 
w rozdziale 15: „Co robić, by ludzie dotrzymywali słowa". 

 

background image

Roz dział 20 
Psychologiczne tajniki przywództwa 

Masz wizję i chcesz zmienić świat. Jest tylko jeden problem... 

prowadzisz, ale nikt za tobą nie idzie. Czyżbyś nie była uro- 
dzonym liderem? No cóż, przywództwo to nie sztuka płynąca 
z wrodzonego talentu, lecz nauka. W tym rozdziale poznasz 
podstawowe zasady, które pozwolą ci zostać charyzmatycznym 
i uwielbianym liderem. 

Czynniki składające się na dynamiczne i skuteczne przywó- 

dztwo dzielą się na dwie główne kategorie: osobowość lidera 
i mechanizmy przywództwa. 
A: OSOBOWOŚĆ LIDERA 
IDENTYFIKACJA 

Skuteczne przywództwo oznacza myślenie w kategoriach 

drugiego człowieka. Żeby skłonić ludzi do działania, trzeba 
apelować do ich pragnień, potrzeb i oczekiwań. Zapamiętaj 
sobie, że ludzi nie obchodzi, co wiesz, dopóki nie wiedzą, że 
cię obchodzą. Ludzie potrafią wyczuć, czy mówisz szczerze 
i nie będziesz prawdziwym liderem, dopóki naprawdę nie 
uwierzysz w swoje słowa. Oto światła opinia na temat przywó- 
dztwa pochodząca z dzieła starożytnego klasyka Laozi Daodc- 
jing: „Doskonali liderzy zdobywają zaufanie i poparcie ludzi, 
bo w pełni się z nimi utożsamiają. Interesy ludzi w naturalny 
sposób zyskują, bo stają się interesami przywódców" (Wing, 
1986). Aby osiągnąć identyfikację, nie możesz się izolować, 
lecz musisz pozostać jednym z „naszych". 
111 

 

background image

POKORA 

Wbrew temu, co się często myśli, to nie wybujałe ego 

czyni liderów wielkimi. Nie musimy sięgać daleko, by się 
przekonać, że pokora pozyskuje wyznawców, wystarczy spo- 
jrzeć na Mahatmę Gandhiego czy Martina Luthera Kinga 
Jr. Zacytujmy inny fragment z klasycznego tekstu Daode- 
jing: „Kiedy słowa i działania liderów jasno pokazują, że 
nie wywyższają się nad tych, którym przewodzą, wówczas 
ludzie widzą w liderach siebie i nigdy nie mają ich dosyć" 
(Wing, 1986). 

Rządy ego są rządami gniewu i strachu, ale też kończą się 

wraz z nimi. Historia pełna jest tyranów, dyktatorów i wojow- 
ników zorientowanych na własne ego. Idealnym liderem jest 
raczej osoba, której rolę przywódcy narzucono, niż taka, która 
0 nią zabiega powodowana pragnieniem władzy. Nie prezentuj 
się jako lepsza od innych, lecz raczej jako bardziej skłonna do 
objęcia przywództwa, skoro trzeba coś zrobić i ktoś musi zająć 
się organizacją działania. 
STYL 

Najskuteczniejszy styl wywierania wpływu i sprawowania 

przywództwa można określić jednym słowem: prostota. Nikt 
nie przepada za zbyt skomplikowanymi strategiami i nikt 
nie pali się do wcielania ich w życie. Więcej słów mądrości 
Laoziego: „Liderzy narzucający ludziom skomplikowane stra- 
tegie wywołują reakcje społeczne, które podważają strukturę 
organizacji, ponieważ przebiegłość wywołuje w ludziach re- 
zonans i skłania ich do przebiegłego zachowania. Jeśli zamiast 
knować liderzy będą kierować organizacją w sposób prosty 

bezpośredni, wtedy przebiegłość ludzi zostanie rozbrojona" 

(Wing, 1986). 

Jeżeli chcesz, żeby ludzie podążali za twoją koncepcją, mów 

jasno i zwięźle. Jeśli twoje koncepcje będą chaotyczne, pełne 
luk i niejasności, to przestaną budzić zainteresowanie i po- 
zbawią cię poparcia. Bądź jasna, prosta i bezpośrednia. Za- 
uważ, proszę, że nigdzie tu nie mówię: bądź sztywna. Jeżeli 
będziesz postrzegana jako nieelastyczna, to zaczniesz być 
112 

 

background image

odbierana jako irracjonalna i nierozsądna. Ale zachowuj się 
elastycznie, nie diatego, że to czemuś służy, a po prostu 
dlatego, że jest to łatwe. 
OSOBISTE ODDZIAŁYWANIE 

Wiesz już, jaka jest skuteczna strategia przywództwa, ale 

jak o tym wie każdy dobry lider, niekiedy trzeba wpływać na 
poszczególnych członków organizacji, by zapewnić sobie ich 
współpracę. Pójdźmy więc o krok dalej i porozmawiajmy o tym, 
jak masz się prezentować jako osoba i jako odpowiedzialny 
i posiadający autorytet lider. 

Oto kilka zasadniczych wskazówek odnośnie do tego, co 

należy i czego nie należy robić. Po pierwsze nigdy nie myl 
żarliwości z autorytetem. Nie bądź otwarcie emocjonalna. 
Emocje przekonują, co jest w porządku, ale nie stwarzają 
wokół ciebie atmosfery pewności siebie i autorytetu. Emo- 
cjonalni liderzy są wiarygodni, ale ludzie nie bardzo chcą 
iść w ich ślady. Po drugie, nigdy nie podnoś głosu, bo stra- 
cisz szacunek podwładnych. Skoro nie potrafisz panować 
nad sobą, to znaczy, że nie potrafisz panować nad innymi. 
Im głośniej będziesz krzyczeć, tym mniej ludzie będą cię 
słuchać. Po trzecie, okazuj wszystkim szacunek. Lekceważąc 
ludzi, nie demonstrujesz swojej wielkości, ale raczej małość. 
Natomiast oddając każdemu, co mu się należy, zyskujesz 
coś o absolutnie zasadniczym znaczeniu dla każdego przy- 
wódcy: charyzmę! Ta trudno uchwytna właściwość pojawia 
się, kiedy pokazujesz ludziom, że oni są wspaniali, a nie 
wtedy, gdy demonstrujesz im, jaka ty jesteś wspaniała. Lu- 
dzie podążają za kimś, kto budzi w nich poczucie, że są 
dobrzy i cenni, a nie za kimś, kto sprawia, że czują się 
marni i nieważni. Wielki przywódca nie stara się wzbudzać 
w ludziach wiary w siebie, lecz raczej uczy ich wierzyć we 
własne siły. 

Wreszcie, jak pokazano w szeregu eksperymentów, gdy 

ludzie lub zespoły pracują na rzecz wspólnego celu, napięcia 
słabną. Zamiast walczyć między sobą lub działać w sposób 
nieskoordynowany, skupiają się przeciw wspólnemu przeciw- 
113 

 

background image

nikowi. Szersze rozwinięcie tej koncepcji znajdziesz w rozdzia- 
le 21: „Jak pogodzić i zjednoczyć grupę oraz skłonić ludzi do 
współpracy". 
B. MECHANIZMY PRZYWÓDZTWA 

Kiedy już pozyskasz serca i poparcie ludzi, musisz pod- 

trzymywać ich zaangażowanie za pomocą taktyk psychologicz- 
nych. Kluczowe znaczenie wśród umiejętności przywódczych 
ma wiedza o tym, jak i kiedy prosić ludzi o wkład. Liderzy 
często wyrastają i upadają zależnie od tego, jak sobie radzą 
z tą kwestią. 

Pytanie brzmi: Jaki jest optymalny poziom uczestnictwa 

szeregowych członków w podejmowaniu decyzji? Czy to ma 
być demokracja, czy monarchia? Poniższe studium pokazuje, 
jak powinien postępować lider w kwestii partycypacji człon- 
ków grupy. Liderzy dopuszczający odpowiedni poziom wkła- 
du szeregowych członków są bardziej skuteczni od liderów, 
którzy dopuszczają go za mało albo za dużo (Vroom, Yetton, 
1973). Co to znaczy odpowiedni poziom? Jeśli lider może 
podjąć decyzje w oparciu o własne doświadczenie, to nie 
powinien prosić o pomoc. Jeśli jednak potrzebuje wsparcia 
ludzi, to powinien o nie poprosić. By postępować stosownie 
do wymogów okoliczności, dobry przywódca musi być elas- 
tyczny. 
Podsumowanie 
% Liderzy zdobywają zaufanie i poparcie ludzi, utożsamia- 

jąc się z nimi. Nie odrywaj się od grupy, pozostań jej 
częścią. 

% Jednym z najbardziej pociągających cech wielkich przy- 

wódców jest pokora. Nadmiernie rozbudowany egocen- 
tryzm stwarza barierę między liderem i ludźmi. 

'%> Lider musi mieć jasną, prostą i uporządkowaną wizję. 

Nikt nie chce realizować strategii zbyt skomplikowanej 
lub niespójnej. 

114 

 

background image

Nie myl egzaltacji z autorytetem. Otwarcie emocjonalni 
liderzy są wiarygodni, ale inafo kto za nimi podąża. 
Nigdy nie krzycz ani nie udzielaj publicznie reprymendy. 
To pozbawi cię szacunku podwładnych. 
Tajemnica charyzmy to zdolność sprawienia, że ludzie 
czują się ważni i cenni. Ludzie idą za tymi, przy których 
czują się dobrze. 
Zrozum mechanikę przywództwa: kiedy lepiej jest prosić 
podwładnych o wkład, a kiedy lepiej samodzielnie pode- 
jmować decyzje. 

 

background image

Roz dział 20 

Zasady zrozumiałego wyjaśniania 
Jeżeli chcesz, żeby ktoś się na coś zgodził albo coś zrobił, to 

przede wszystkim musisz się postarać, żeby zrozumiał, o czym 
do niego mówisz i czego od niego chcesz. Wyjaśnianie po 
wielokroć tego samego jest irytującym zajęciem, więc by 
oszczędzić sobie irytacji, zapoznaj się z dwoma taktykami, 
które ułatwią ci zadanie. 

Po pierwsze, dana osoba powinna poznać kontekst infor- 

macji. Żeby ktoś zrozumiał niezrozumiałe zagadnienie, trzeba 
je przedstawić w perspektywie szerszego obrazu. 

Oto przykład na wielkie znaczenie zrozumiałego obrazu. 

Co łatwiej zapamiętać, zdanie: Czterech chłopców czytało 
Szekspira w narożnym pokoju, czy szereg przypadkowych słów: 
nietoperz, iść, latać, jak, dokąd, przekąska, nigdy, gorąco, 
straszny, kura? Przytoczone zdanie możesz łatwo ujrzeć ocza- 
mi wyobraźni, odwrócić: „W narożnym pokoju czytało Szeks- 
pira czterech chłopców" i zapamiętać. Ile czasu trzeba, żeby 
utrwalić w pamięci chaotyczny ciąg słów? Zdanie jest łatwiej 
zapamiętać, bo rozumiesz związek i kontekst słów oraz ich 
kolejność. 

Wyjaśniać szczegóły zanim ktoś pojmie ogólną koncepcję, 

to jak układać puzzle, nie wiedząc, co ma być na obrazku. 
Ludzie, którzy nie rozumieją dobrze zagadnienia, zwykle nie 
mają pojęcia o szerszym obrazie sytuacji. 

Druga zasada zrozumiałego wyjaśniania wiąże się z zasadą 

spełniających się przewidywań. Liczne eksperymenty wskazują 
na wielki wpływ przewidywania na wykonanie, np. (a) dziew- 
116 

 

background image

czynki, którym powiedziano, że sobie nie poradzą na spraw- 
dzianie z matematyki, rzeczywiście sobie nie radziły; (b) robot- 
nicy przy taśmie montażowej, którym powiedziano, że praca 
jest trudna i skomplikowana, byli mniej efektywni, niż wyko- 
nujący identyczną pracę robotnicy, którym powiedziano, że 
zadanie jest łatwe i proste; (c) dorośli szybciej rozwiązywali 
skomplikowane labirynty, kiedy powiedziano im, że pochodzą 
z testów dla uczniów szkoły podstawowej. 

Przewidywania - nasze i cudze - odgiywają ogromną rolę 

w tym, jak przetwarzamy informacje i jak działamy. Jeżeli 
chcesz, żeby ktoś cię zrozumiał: (1) ukaż zadanie na szerszym 
tle (kontekst); (2) powiedz, że spodziewasz się, iż cię zrozumie, 
bo sprawa jest prosta (przewidywanie). Jeśli na dodatek bę- 
dziesz stosować w trakcie wyjaśniania pochwały i zachęty, 
wzmocnisz pozytywne nastawienie do przyswajania informacji 
i wykonania zadania. Pamiętając o tych zasadach, wydatnie 
zwiększysz zdolność danej osoby do zrozumienia, zapamiętania 
i wykorzystania informacji, jakie jej przekażesz. 
Podsumowanie 
^ Zanim zagłębisz się w szczegóły, nakreśl ogólny obraz. 

Szczegółowe informacje osadzone w zrozumiałym kon- 
tekście są lepiej rozumiane. 

% Wykorzystaj zasadę spełniających się przewidywań. By 

informacja została łatwo i szybko zrozumiana, wystarczy 
powiedzieć, że tego właśnie się spodziewasz. 

 

background image

Roz dział 20 
Jak zaprowadzić rządy mniejszości 
Jak postawić na swoim, gdy wszyscy chcą 
iść w drugą stronę 

Historia pełna jest łudzi, których idee kształtowały przy- 

szłość. Świat, którego jeszcze nie było, formowali niezłomni 
i niekonwencjonalni wizjonerzy. Wolne duchy, które nie 
myślały jak dominująca zbiorowość przeciętniaków, lecz 
wbrew niej, to kobiety i mężczyźni torujący drogę zmianom, 
postępowi i wolności. Ludzie, którzy gorąco wierzyli w dobro 
i sprawiedliwość, nie ustępowali wobec przeciwności, mimo 
prześladowań namiętnie głosili swoje prawdy i budowali 
wspólnotę sumienia. 

A co, jeśli po prostu masz chęć na sushi, a reszta woli 

włoską restaurację? Nie ma problemu, możesz przekonać ich 
do sushi. Nawet gdy masz przeciw sobie większość, korzys- 
tając z poniżej opisanej taktyki przekonasz wszystkich do 
swego zdania. Metoda ta jest równie przydatna, kiedy chcesz 
wprowadzić w firmie swoją koncepcję organizacji pracy i gdy 
chcesz iść na film, którego nikt prócz ciebie nie ma ochoty 
oglądać. Nieważne, czy będziesz mieć jednego sojusznika, 
dziesięciu czy żadnego, bo dzięki wykorzystaniu reguł rządzą- 
cych iudzką naturą zdołasz wywrzeć wpływ przekraczający 
prostą sumę głosów. (Taktyki opisane w rozdziale 14: „Jak 
skutecznie przekonywać" i w rozdziale 16: „Jak przekonać 
upartą osobę do zmiany zdania" pozwolą ci dopracować 
szczegóły strategii). 

Oto sześć głównych elementów, które decydują o tym, czy 

zdołasz przekonać większość do swego zdania. 
118 

 

background image

1. KONSEKWENCJA 

Po pierwsze ty i/lub twoi sojusznicy musicie konsekwentnie 

przeciwstawiać się zdaniu większości. Z badań wynika, że jeśli 
okażecie wahanie łub oznaki ulegania wobec presji większości, 
szybko przegracie. Mówcie rzeczy w rodzaju: „Wszystko prze- 
mawia za tym, że mamy rację i dlatego jesteśmy na sto procent 
zdecydowani bronić naszego stanowiska". Nie należy mówić 
rzeczy w rodzaju: „Hmmm, no nie wiem... nie, chyba jednak 
lepiej będzie zrobić tak, jak twierdzimy... tak sądzę". 
2. ELASTYCZNOŚĆ 

Jak pokazują badania, sztywna i dogmatyczna postawa nie 

popłaca. Jednostka czy mniejszość, która twardo obstaje przy 
swoim mimo napływu nowych informacji czy zmienionych 
okoliczności, opiera się mniej skutecznie niż jednostka czy 
mniejszość wykazująca pewną dozę elastyczności. Nie zaprze- 
cza to postulatowi konsekwencji. Należy stanowczo i konsek- 
wentnie bronić własnego stanowiska, ale kiedy druga strona 
przedstawia nowe argumenty lub zmieniają się okoliczności, 
należy poświęcić chwilę na ich rozpatrzenie i ocenę (a przynaj- 
mniej należy udawać, że się to robi). Nie należy z miejsca i na 
ślepo odrzucać i negować wszystkiego, co powiedzą oponenci. 
Na ich argumenty należy odpowiadać np.: „To ciekawa myśl. 
Warto się nad tym zastanowić". Nie należy mówić: „Nawet nie 
próbuj mnie przekonać! To tylko strata czasu! I tak nie zmienię 
zdania. Mowy nie ma!". 
3.  DZIEL 1 RZĄDŹ 

Szereg eksperymentów i codzienne doświadczenie wskazują, 

że gdy mamy sprzymierzeńca, bronimy się z dużo większą 
determinacją. Inaczej mówiąc: jeśli Jacek wie, że Kasia także 
jest przeciw twojemu pomysłowi, to trudniej będzie go prze- 
119 

 

background image

konać. Natomiast jeśli sądzi, że tylko on jeden jest odmiennego 
zdania, ulegnie łatwiej i szybciej; tym łatwiej i szybciej, jeśli 
będzie sądził, że reprezentujesz opinię reszty grupy lub przy- 
najmniej większości. Jeśli tylko możesz, nie dopuść do tego, 
żeby poczuli swoją siłę. Rozmawiaj z każdym osobno i po 
kolei przeciągaj na swoją stronę. 
4. SYMPATIA 

Kiedy nie zgadzasz się z większością, siłą rzeczy możesz być 

postrzegana jako mniej sympatyczna i przeto możesz być mniej 
lubiana. Tymczasem sympatia jest czynnikiem o zasadniczym 
znaczeniu, gdy w grę wchodzi oddziaływanie na ludzi. Tajem- 
nica zachowania wpływu tkwi więc w podkreślaniu, że propo- 
nowane przez ciebie postępowanie służy interesowi grupy, 
a nie tylko twojemu. By zapobiec utracie popularności, zastosuj 
również taktyki opisane w rozdziale 1: „Spraw, żeby każdy cię 
polubił... gdy tylko tego zapragniesz". 
5. NOWE PUNKTY WIDZENIA 

Ilekroć chcesz, żeby ktoś zmodyfikował swoje stanowisko, 

wprowadź do równania nowe dane. W ten sposób, dana osoba 
będzie mogła sobie powiedzieć, że podejmuje nową decyzję 
w oparciu o dodatkowe informacje. To będzie dla niej łatwiejsze 
niż po prostu „zmienić zdanie". Dobiym wprowadzeniem do tego 
procesu jest stwierdzenie: „Rozumiem, dlaczego tak uważasz, ale 
właśnie stwierdziliśmy, że... [nowa informacja]. Być może uwzglę- 
dniwszy ten fakt, będziesz skłonna spojrzeć na sprawy inaczej". 
6. WSPARCIE Z ZEWNĄTRZ 

Mimo wysiłków przeciwnicy nie ustępują. Co począć? Wy- 

korzystaj siłę opinii społecznej, wskazując osoby spoza waszej 
grupy, które podzielają twój pogląd. To podkopie w oponen- 
120 

 

background image

tach pewność co do słuszności ich stanowiska. Masz kłopot ze 
znalezieniem kogokolwiek, kto by cię poparł? Nie szkodzi, po 
prostu znajdź eksperta lub kogokolwiek innego, kto poparłby 
twoje zdanie. Szukaj wśród ludzi, którzy nie będą bezpośrednio 
zainteresowani wynikiem dyskusji. 

Petty, Cacioppo i Goldman (1981) przekonywali uczniów 

college'u do pomysłu wprowadzenia końcowego egzaminu 
ogólnego. Uczniowie, któiym powiedziano, że mieliby pod- 
legać egzaminowi, szczegółowo analizowali argumenty, jakimi 
ich przekonywano. Dla uczniów, którym powiedziano, że 
egzaminy zostałyby wprowadzone w dalszej przyszłości, więk- 
sze znaczenie miało autorytet źródła opinii przemawiającej za 
nowym rozwiązaniem niż sensowność argumentów. 

Jeśli więc nie dysponujesz przekonującymi argumentami, 

szukaj poparcia u osób nie zainteresowanych bezpośrednio 
całą sprawą, bo będą one przykładać mniejszą wagę do jakości 
twoich argumentów. 
Podsumowanie 
^ Mniejszość musi być zgodna w swoim oporze wobec 

większości. Unikajcie różnicy zdań. 

% Ale nie powinna sprawiać wrażenia zawziętej i nieustęp- 

liwej. Brońcie swego zdania, ale pokazujcie, że nie jes- 
teście głusi na nowe informacje i argumenty. 

% Dziel i rządź. W obecności sprzymierzeńców jesteśmy 

twardsi, osamotnieni słabniemy w oporze. 

^ Kiedy nie zgadzasz się z większością, przestajesz być 

lubiany, a tym samym trudniej ci ją przekonać. Żeby 
tego uniknąć, stosuj taktyki z rozdziału 1: „Jak sprawić, 
żeby każdy cię polubił... gdy tylko tego zapragniesz". 

% Nie proś nikogo o zmianę stanowiska, dopóki nie przed- 

stawisz mu nowych informacji. 

% Jeżeli twoje argumenty nie przekonują oponentów, 

wskaż ludzi z zewnątrz, którzy zgadzają się z twoim 
stanowiskiem. 

% W przekonywaniu oponentów pomogą ci taktyki z roz- 

działu 18: „Psychologiczne tajniki przywództwa". 

 

background image

Roz dział 20 
Jak pogodzić i zjednoczyć grupę 
oraz skłonić ludzi do współpracy 

Czy to będzie kłótnia w rodzinie, czy sprzeczka między 

przyjaciółmi, poniższe taktyki pozwolą ci pogodzić zwaśnione 
strony i zjednoczyć wszystkich członków grupy. 

Wielokrotnie wykazano, że w obliczu zewnętrznego za- 

grożenia konflikty wewnątrz grupy słabną lub znikają. Nie- 
bezpieczeństwo skłania do szukania wsparcia i przeto wzma- 
cnia więzi wewnątrz grupy i wzmaga poczucie jedności. Woj- 
ny domowe i konflikty społeczne często kończą się, gdy na 
scenę wkroczy wspólny wróg. I odwrotnie, gdy brakuje ze- 
wnętrznego przeciwnika, nasilają się konflikty i walki we- 
wnętrzne. Zatem najprostsza droga do uzyskania współpracy 
wewnątrz grupy prowadzi przez (a) wskazanie zagrożenia 
zewnętrznego lub (b) zjednoczenie grupy w opozycji do innej 
grupy, w taki czy inny sposób z nią rywalizującej. Wspólny 
wróg godzi skłócone strony szybciej niż jakikolwiek inny 
argument. 

To samo zjawisko cechuje także nasze życie wewnętrzne. 

Kiedy umysł nie ma się na czym skupić, staje przeciw 
sobie, pogrążając się w troskach i niepokoju. Gdy jednak 
pojawi się jasno określony, emocjonujący cel zewnętrzny, 
wątpliwości i dylematy schodzą na dalszy plan lub znikają. 
C2y zdarzyło ci się przekonać o tym we własnym życiu? 
Kiedy widzisz przed sobą wyraźny cel, masz lepszy humor, 
a twoja uwaga jest wyostrzona i skupiona. Gdy ujrzysz 
sprawy w nowej perspektywie, byle drobiazgi nagle tracą 
znaczenie. 
122 

 

background image

gg' A to ciekawe! 

Przedstawione tu strategie pomogą ci zapewnić spokój, 
jedność i współpracę. Może się jednak okazać, że w grupie 
są dwie osoby, które po prostu się nie znoszą. Aby zmniej- 
szyć ryzyko konfliktów między nimi, należy stosować do nich 
trzy dodatkowe reguły harmonijnej współpracy. 
/ Podczas spotkań należy ich sadzać obok siebie, a nie 

naprzeciw siebie. Kiedy znajdujemy się naprzeciw kogoś, 
podświadomie zajmujemy wobec niego bardziej antago- 
nistyczne stanowisko, traktując jako „drugą stronę". Sie- 
dzenie obok siebie sprzyja współdziałaniu. 
/ Bliskość i kontakt. Stwarzaj im częste okazje do kontaktów. 
Jak świadczą przytaczane już w tej książce wyniki obser- 
wacji, bliskość wzmacnia sympatię. Nie stwarzaj sytua- 
cji, w której jedna osoba podlegałaby drugiej, bo to wzma- 
ga napięcia; ale zwiększona doza kontaktów wzmacnia 
skłonność do współpracy. 
/ Dotyk. Nigdy nie zapominaj o potędze dotyku. Jeżeli to 
możliwe, stwórz sytuację, w której podadzą sobie ręce lub 
nawiążą ze sobą kontakt. Dotyk bardzo wzmacnia po- 
czucie bliskości. Z iudźmi, których dotykamy, czujemy się 
silniej związani. 
Umysł, podobnie jak grupa ludzi nie mających się czym 

zająć, zwraca się przeciw sobie. Kiedy nie mamy na czym 
skupić uwagi, ogarnia nas niepokój i łęk lub nuda. Gdy jednak 
zajmiemy czymś wewnętrznie skłócony umysł, szybko się uspo- 
kajamy. Dlatego hobby pomagają się ludziom zrelaksować. 
Uwaga kieruje się na zewnątrz, umysł jest pochłonięty działa- 
niem i zatraca się w nim. Z tej przyczyny neurotykami są 
zwykle ludzie, w któiych życiu nic się nie dzieje. Ich umysły, 
pozbawione zewnętrznego celu, zwracają się przeciw sobie. 
Ale gdy tylko stworzy się umysłowi jakieś zadanie, jego uwaga 
kieruje się na zewnątrz. To samo dzieje się z grupą, która staje 
123 

 

background image

wobec problemu. Rozdżwięki słabną lub znikają, a ludzie 
skupiają się na nowym zadaniu. 

Ciekawe światło rzucają na to zagadnienie wyniki ekspery- 

mentów Rossa i Samuelsa (1993), którzy odkryli, że nazwa gry 
wywiera większy wpływ na natężenie rywalizacji niż osobowości 
graczy. Jak się okazało, ludzie sądzący, że grają w grę o nazwie 
„Wall Street", wykazywali większą skłonność do rywalizacji 
niż ludzie, którym przedstawiono tę samą grę jako „Wspólny 
interes". To fascynujące, ponieważ skłonni bylibyśmy sądzić, 
że osobowości uczestników będą miały większy wpływ na 
przebieg gry niż jej nazwa. Możemy zatem z powodzeniem 
przyjąć, że należy starannie dobierać nazwy zespołów składa- 
jących się na grupę, jak również nazwę grupy. Jeżeli zatem 
jeden zespół będzie się nazywał np. „Nieomylni" a drugi 
„Zwycięzcy", to współpraca prawdopodobne będzie im szła 
gorzej, niż gdyby jeden zespół nazywał się „Wspólna sprawa" 
a drugi „Podatni na perswazję". 
Podsumowanie 
^ Szereg badań dowodzi, że podziały wewnątrz grupy 

znikają, gdy pojawi się zagrożenie zewnętrzne. 
Postaraj się, by grupa utożsamiała się z symbolem/na- 
zwą/hasłem wyrażającym ducha współpracy, a nie rywa- 
lizacji. 

 

background image

CZĘŚĆ IV 
JAK WYGRAĆ KAŻDĄ 
RYWALIZACJĘ: JAK ZDOBYĆ 
POŻĄDANĄ POSADĘ, OSOBĘ 
I KAŻDĄ INNĄ STAWKĘ 

Dwóch podróżników wędruje przez sawannę. Naraz widzą 

lwa, który wyraźnie zmierza ku nim. Jeden z podróżników 
siada, wyjmuje z plecaka sportowe buty i zaczyna rozwiązywać 
sznurowadła. „Co ty robisz? - woła przyjaciel. - I tak nie 
pobiegniesz szybciej od lwa!" Na co ów odpowiada spokojnie: 
„Nie muszę biec szybciej od lwa. Wystarczy, że będę biegł 
szybciej od ciebie". 

Nawet w kontaktach z dobiymi, uczciwymi i szlachetnymi 

ludźmi zdarzają się sytuacje, gdy musimy wybierać - on albo 
ja. Poniższe taktyki psychologiczne nauczą cię, jak wygrać 
każde starcie - czy będzie to rywalizacja fizyczna czy zmagania 
umysłowe. 

 

background image

Rozdział 22 
Jak zwyciężyć w każdej konkurencji 
Strategie pozwalające wygrać zawsze 
i z każdym 

Czy to będzie bitwa umysłów czy ciał, strategie są niemal 

identyczne. Dzieje się tak, bo wszystkie bitwy stacza się naj- 
pierw w umyśle; to tam wygrywasz lub przegrywasz, a później 
wynik objawia się w świecie materialnym. Czy będzie to mecz 
tenisa, konkurs ortograficzny czy zabiegi mężczyzn o uwagę 
kobiety, rywalizacja to rywalizacja. Zaatakuj umysł swego 
przeciwnika, a obróci się on przeciw sobie i upadnie, choć go 
nawet nie tkniesz palcem. 

Chcąc wygrać, nie musisz być najlepszy ani najsprytniejszy, 

po prostu musisz zrobić, co trzeba. Czy będą to zmagania ciał 
czy umysłów, wygra ten, kto będzie miał lepsze przygotowanie 
psychologiczne i zastosuje skuteczniejsze strategie. Choć wybór 
konkretnych taktyk podyktuje sytuacja, to każda ich kombina- 
cja zapewni ci bezwzględną przewagę. Strategia zwycięskiej 
walki obejmuje dwie dziedziny: 
1. TY: MISTRZ WOJNY PSYCHOLOGICZNEJ 
♦  Uwarunkuj się na sukces. Już o tym wspominałem, umysł 

kojarzy równoczesne wydarzenia i doznania, nawet jeśli 
nie ma między nimi związku przyczynowego. Nic pros- 
tszego zatem, niż wyrobić sobie skojarzenie między pew- 
nym uczuciem czy stanem emocjonalnym a jakimś szcze- 
gólnym bodźcem - obrazem, dźwiękiem, słowem, zna- 
kiem, smakiem itp. Siłę odruchów warunkowych znamy 

.127 

 

background image

z własnego życia. Jeśli zapach wódki wywołuje u ciebie 
mdłości, to być może jest to skutek przykrego doświad- 
czenia sprzed lat. Albo słyszysz w radio piosenkę i przy- 
pomina ci się stary znajomy, o którym nie myślałaś od 
lat. Wszystko to odruchy warunkowe. 

Siłę odruchu warunkowego możesz wykorzystać, żeby 

lepiej działać. Powiedzmy, że grywasz w tenisa. Za 
każdym razem, gdy poślesz wyjątkowo udaną piłkę, 
zagwiżdż krótką frazę, szepnij „magiczne słówko" albo 
wykonaj jakiś drobny gest. To będzie bodziec warun- 
kujący stan umysłu. Kiedy zechcesz znaleźć się w op- 
tymalnej formie, powtórz te słowa lub gest i twój umysł 
momentalnie wróci do stanu, w jakim znajdował się 
w chwili triumfu. Uwarunkowanie jest bardzo skutecz- 
nym narzędziem i prawidłowo stosowane pozwoli ci 
w dowolnej chwili uzyskać optymalną sprawność - umys- 
łową i/lub fizyczną. Możesz uwarunkować się na op- 
tymalny tryb działania. Ilekroć jesteś w formie, świetnie 
ci idzie i odnosisz sukcesy, utrwalaj bodziec warun- 
kujący, aby wykorzystać go, gdy będziesz chciał szybko 
osiągnąć szczytową formę. 
Skupienie. Oto pewnik natury ludzkiej. Na czym się 
skupiasz, ku temu zmierzasz i to osiągasz. Nigdy prze- 
nigdy nie działaj pod presją strachu. Pamiętaj, że wszy- 
stkie bitwy najpierw rozgrywają się w umyśle. Jeżeli 
jesteś w słabej formie i brak ci pewności siebie, to 
jeśli tylko możesz - zwlekaj, odkładaj dane przedsię- 
wzięcie w czasie. 
Optymalny stan umysłu. Idealny stan umysłu to taki, 
w którym nie ma ego, a ty skupiasz się wyłącznie na celu. 
Dzięki temu nie przeszkadza ci myśl, jak cię widzą inni, 
i unikasz błędów wynikających z niepewności. Gdy po- 
chłania cię wyłącznie cel, ego znika i możesz skupić 
wszystkie siły na dążeniu do celu. 

 

background image

♦   Trening mentalny. Wyobraź sobie, jak będziesz wyglądał 

i jak będziesz działał, gdy będziesz w szczytowej formie. 
Z eksperymentów wynika, że trening mentalny może być 
niemal równie skuteczny jak faktyczne ćwiczenie. Im 
więcej szczegółów zobaczysz, tym lepiej. Co mówisz, jak 
brzmisz, jak wyglądasz? Jak reagują świadkowie? Jak cię 
postrzegają? Stwórz kompletny i szczegółowy obraz prze- 
biegu wydarzeń. Nim zobaczysz swój sukces na oczy, 
musisz go ujrzeć w umyśle. 

♦   Zawsze miej przygotowany plan B. Kiedy masz rezer- 

wowy plan działania, wówczas nie tylko zyskujesz po- 
czucie bezpieczeństwa i zdrowszą perspektywę, ale też 
rośnie twoja szansa na sukces. Pamiętaj o jednym: posia- 
danie planu rezerwowego nie oznacza, że spodziewasz 
się niepowodzenia swego zasadniczego planu działania. 
Inaczej mówiąc, nie po to masz plan B, żeby przy pierw- 
szych trudnościach porzucić plan A. Z planu B korzystasz 
tylko wtedy, gdy zasadniczy plan działania okaże się 
niemożliwy do zrealizowania. Wówczas atakujesz według 
planu B. Wojskowi zawsze mają - na wypadek niepowo- 
dzenia zasadniczego planu ataku - rezerwowy plan dzia- 
łań ofensywnych. 

2. BITWA: CZYNNIK PSYCHOLOGICZNY JAKO NARZĘDZIE 
ZWYCIĘSTWA 
♦  Jeśli rekin będzie walczył z lwem, to kto wygra? To 

oczywiście zależy od tego, gdzie będą walczyć. Ilekroć 
możesz, wykorzystuj przewagę wynikającą z gry na włas- 
nym boisku. W znajomym otoczeniu będziesz się czuła 
pewniej, a przeciwnik wręcz przeciwnie. Jeżeli nie możesz 
walczyć w znajomym terenie, zapoznaj się zawczasu 
z miejscem konfrontacji. Dzięki temu będziesz się czuć 
pewniej na arenie. 

.129 

 

background image

♦   Sprzyjającym czynnikiem społecznym jest pobudzenie, 

które pojawia się w obecności ludzi mogących ocenić 
nasz „występ". Jak wynika z eksperymentów, pobudzenie 
sprzyja lepszemu wykonaniu, gdy zadanie jest proste, 
ale utrudnia działanie, gdy zadanie jest skomplikowane. 
Wynika z nich także, że kiedy jesteś w czymś dobra (czy 
jest to skomplikowane, czy nie), wówczas pobudzenie 
wywołane obecnością publiczności sprzyja uzyskaniu lep- 
szych wyników. Kiedy natomiast nie jesteś pewna swych 
umiejętności i brak ci wiary we własne siły, wówczas 
obecność świadków peszy cię i obniża sprawność działa- 
nia. Gdy więc walczysz przeciw lepszemu od siebie, rób 
to bez świadków. Ale jeśli jesteś lepsza, zgromadź pub- 
liczność. Ciebie obecność widzów uskrzydli, twojemu 
przeciwnikowi podetnie skrzydła. 

♦   By ująć krótko główną myśi jednego z największych 

strategów w dziejach ludzkości, Sun Tzu: gdy masz oka- 
zję, stosuj nieoczekiwane zagrywki - bez ostrzeżenia. 
Zwód i zaskoczenie to dwa podstawowe czynniki zwycięs- 
twa. Gdy nieprzewidziane zachowanie zdezorientuje 
przeciwnika, przypuść czołowy atak. Rozproszenie uwagi 
utrudni przeciwnikowi szybką reakcję. Atak zwiększa 
twoje możliwości działania. Ofensywa jest dynamiczna, 
defensywa pasywna. Kiedy atakujesz, nie odpuszczaj. 
Zniszcz przeciwnika psychicznie. Nieprzerwany, długo- 
trwały atak zmęczy go mentalnie i fizycznie. 

Podsumowanie 
Jeśli to możliwe, wykorzystaj przewagę wynikającą z gry 
na własnym boisku. 
% Jeżeli przeciwnik jest słabszy, zgromadź widzów. Jeśli 

masz wątpliwości co do tego, jak wypadniesz, unikaj 
publiczności. 

% Uwarunkuj się na sukces, wyrabiając sobie skojarzenia 

z chwilami powodzenia i triumfu. Pozwoli ci to wprowa- 
dzić się na zawołanie w szczytową formę. 

.130 

 

background image

%> Nigdy nie działaj pod wpływem strachu. Skupiaj się na 

celu, nie na sobie i swoich emocjach. 
Przećwicz w umyśle swoje działanie i jego pożądany 
rezultat. Rób wizualizację sukcesu. 
% Zawsze miej w zapasie plan B. Jeśli pierwotna taktyka 
się nie sprawdzi, przypuść kolejny atak z innej strony. 
% Stosuj nieoczekiwane zagrywki. Rób to bez ostrzeżenia. 
Nieprzewidziane zachowanie zdezorientuje przeciwnika 
i zapewni ci przewagę. 

 

background image

R o z d z i a 123 
Podstawowy błąd życiowy 
większości ludzi 
1 zarazem największy błąd hazardzistów/graczy! 

Grając w gry hazardowe, ludzie często zachowują się tak 

samo jak w życiu. T nie ma w tym nic dziwnego, bo życie 
jest poniekąd przedłużeniem gry lub odwrotnie, czyli staje 
się ciągiem mniej lub bardziej ryzykownych decyzji. Suma, 
jaką postawimy i wynik często decydują o tym, jak wygląda 
nasze życie. Wiele osób wciąż powtarza te same błędy. 
Przyjrzyjmy się im bliżej, biorąc za przykład zachowanie 
w kasynie. 

Na takich grach jak blackjack i bakarat kasyna zarabiają 

zaledwie 2%. Inne gry - zależnie od zręczności gracza (lub 
braku tejże) - mogą przynieść kasynu 20% i więcej. Jak to 
się zatem dzieje, że w typowy wieczór 80% graczy traci 
pieniądze? 

Kursy na giełdzie mogą iść w dwóch kierunkach: w górę lub 

w dół. Wydawałoby się, że twoje szanse zysku lub straty 
wynoszą 50/50. A jednak 90% ludzi grających codziennie na 
giełdzie samodzielnie, bez pomocy doradców, na dłuższą metę 
traci. Czemu? Nie dlatego, że prawdopodobieństwo działa 
przeciw nim; przegrywają, bo wybierają złą strategię. 
GRACZ A: POGOŃ DO UPADŁEGO 

Oto scenariusz typowy dla gracza A. Stawia 10 dolarów 

i przegrywa; znów stawia 10 dolarów i znów przegrywa; stawia 
20 dolarów i przegrywa; stawia 30 dolarów i przegrywa. Im 
132 

 

background image

więcej przegrał, tym bardziej podnosi stawkę. Stara się dogonić 
swoje pieniądze - odegrać za jednym razem wszystko, co 
przegrał. 
GRACZ B: CZŁOWIEK WEWNĘTRZNIE SKŁÓCONY 
PRZEGRYWA 

Oto scenariusz typowy dla gracza B. Stawia 10 dolarów 

i przegrywa; ponownie stawia 10 dolarów i znów przegrywa; 
robi tak kilka razy, po czym obniża stawkę do 5 dolarów. 
Roztropnie? Nie, bo nigdy nie ma poczucia wygranej. Jeśli 
wygrywa, gdy postawił 5 dolarów, żałuje, że nie postawił więcej, 
a jeśli przegrywa, to tak czy siak jest przegrany. I nawet jest 
trochę zadowolony, że przegrał, bo przegrana uzasadnia decy- 
zję obniżenia stawki! 

A co się dzieje, gdy wygrywamy? Marmurowe kandelabry 

po milion dolarów sztuka, które zdobią kasyna, nie zostały 
kupione za dotacje rządowe. Powód, dla którego domy gry 
mają się znakomicie, jest taki, że gracze nie wiedzą, kiedy 
przestać. Im dłużej grasz, tym lepiej dla kasyna. Kiedy zo- 
staniesz bez grosza, odejdziesz od stolika. Ale kiedy przerwiesz 
grę, gdy wygrywasz? Najczęściej ludzie nie przestają grać, bo 
niby czemu mieliby to robić, skoro wygrywają? Grają tak, aż 
szczęście się odwróci i zaczynają przegrywać, po czym grają 
dalej i przegrywają do chwili, gdy nic im nic zostaje i muszą 
odejść od stołu. 

Jeżeli podbijanie stawki przy złej passie nie jest właściwym 

rozwiązaniem i jeśli obniżanie stawki przy złej passie także nie 
jest właściwym rozwiązaniem, to co nim jest? No cóż, kiedy się 
przegrywa, należy zrobić to, czego gracze najbardziej nienawi- 
dzą - przestać grać. Natomiast gdy się wygrywa, roztropnie 
jest trochę podnieść stawkę. 

Co ciekawe, wszystkie przegrywające strategie wynikają ze 

strachu. Kiedy działasz pod wpływem strachu, twoje decyzje 
nie wynikają z logicznego rozumowania, lecz z emocji. I to 
.133 

 

background image

właśnie sprawia, że przegrywasz. Nigdy przenigdy nie rób 
niczego ze strachu. Jeżeii musisz wygrać, to przegrasz. Chcąc 
wygrać, musisz skupić się na grze, nie na jej wyniku. Jeśli się 
modlisz, żeby wygrać, robisz to ze strachu, że przegrasz. 
Optymalny stan umysłu podczas gry to olimpijski spokój - luz, 
dystans i obiektywizm. Jeżeli nie stać cię na przegraną, to nie 
uwolnisz się od wpływu emocji, gdy podejmujesz decyzje. 

Czy potrafisz przypomnieć sobie, kiedy karta szła ci jak 

z rękawa? Być może pamiętasz, że nie czułaś wtedy strachu. 
Gra sprowadzała się do czystego działania. Nie myślałaś o so- 
bie, ale wyłącznie o tym, co robisz. Tak się wygrywa - w kasynie 
i w życiu. Wygrywa ten, kogo nie paraliżuje myśl o niepowo- 
dzeniu! Jeżeli się boisz, poczekaj, aż nabierzesz więcej wiary 
we własne siły, nim przystąpisz do gry. Jeśli nie czujesz się 
pewnie, nie graj, bo przegrasz. Jak widzisz, w kasynie za- 
chowujemy się niemal tak samo jak w reainym świecie. Chcesz 
wygrywać, zmień taktykę - zacznij grać zgodnie z prawdopo- 
dobieństwem, a nie pod dyktando emocji. 
Podsumowanie 
%> Kiedy wygrywasz - gdy ci los sprzyja - warto podjąć 

niewielkie ryzyko i trochę podnieść stawkę. Gdy ci idzie, 
to do ciebie należy decyzja, kiedy przestaniesz. Ale kiedy 
ci nie idzie - przestań i przegrupuj się. 

% Jeżeli tylko możesz, nigdy nie rób niczego w strachu. 

Strach mąci myśli i kieruje uwagę na negatywny wynik. 
Jeżeli musisz wygrać, to przegrasz, bo będziesz się sku- 
piać na zagrożeniu, a nie na grze. Nim przystąpisz do 
gry, oderwij swoje myśli od stawki i wprowadź się w bez- 
troski nastrój. 

 

background image

CZĘSCV 
JAK ŻYĆ LEKKO, 
MIŁO I PRZYJEMNIE: JAK ZAWSZE 
WYJŚĆ NA SWOJE I JAK WYBRNĄĆ 
NAWET Z NAJBARDZIEJ 
IRYTUJĄCYCH, FRUSTRUJĄCYCH 
I TRUDNYCH SYTUACJI 
Ta część zawiera niezawodne strategie psychologiczne, które 
pozwolą ci wyjść cało z najtrudniejszych sytuacji i podołać 
najcięższym próbom, na jakie może cię wystawić życie. Jeżeli 
chcesz, żeby twoje życie stało się prostsze, lżejsze i milsze, 
poniższe taktyki będą ci nieocenioną pomocą. Nauczysz się 
tak postępować w różnych sytuacjach, by wszystko szło po 
twojej myśli... zawsze, gdy zechcesz. 

 

background image

R o z dz i ał24 
Co zrobić, żeby każdy 
szybko oddzwonił 

Kiedy chcemy, żeby ktoś odpowiedział na nasz telefon, 

stosujemy różne strategie. Najczęściej wybieramy najmniej 
skuteczną, która polega na złożeniu zapewniania, że „to na- 
prawdę ważna wiadomość", co adresat odbiera jak „lepiej 
oddzwoń, bo..." ałbo „ratuj, jestem w krytycznym położeniu...". 
Takie informacje wywołują tylko irytację albo budzą niepo- 
trzebny niepokój. Oczywiście o tym, jaka informacja jest 
najbardziej stosowna, decydują okoliczności, lecz jeśli zależy 
ci na szybkiej odpowiedzi, to z psychologicznego punktu wi- 
dzenia najskuteczniejsza jest strategia odwołująca się do pod- 
stawowego składnika ludzkiej natury, jakim jest ciekawość. 
Oto przykłady: 
1.  Sprawdzałam, jeszcze nie jest za późno! Kiedy zadzwo- 

nisz, wszystko ci wyjaśnię. 

2.  Tak się cieszę! Prawdę mówiąc, to wręcz ci zazdroszczę. 

Zadzwoń, to o wszystkim pogadamy. 

3.  Tyle ci zawdzięczam. Wszystko ci opowiem, jak za- 

dzwonisz. 
4.  Miałaś rację. Jak zadzwonisz, wszystko ci opowiem. 

5.  Wiem, że będziesz tym zachwycony! Jak zadzwonisz, 

powiem ci, co i jak. 
Jak brzmi wiadomość, która przebije wszystkie inne? Podyk- 

tuj czternaście słów do automatycznej (czy też nie) sekretarki 
i czekaj na telefon. 
.137 

 

background image

Doceniam to, co zrobiłeś... Proszę, zadzwoń. Nie mogę się 

doczekać, kiedy ci osobiście podziękuję. 

To wszystko. Adresat wie, że z telefonem nie wiąże się 

żaden kłopot - żadnego bólu głowy, żadnych wyjaśnień. Ta 
wiadomość łączy ciekawe z przyjemnym. Pokazuje, że jesteś 
miłą osobą, bo żywisz wdzięczność za coś, co dla ciebie zrobił 
(cokolwiek by to było), i jest mu przyjemnie: został doceniony. 
Co ważniejsze, sprawa nie jest całkiem jasna. Niezależnie od 
tego, jak kusząca jest wiadomość, adresat zawsze musi zde- 
cydować, czy sprawa jest dość ważna, żeby oddzwonić. Gdy 
jednak wie za mało, żeby móc podjąć decyzję, jak w tym 
wypadku, wówczas nie może sobie powiedzieć, że dzwonić nie 
warto. Czy zdarzyło ci się kiedyś, że wśród szeregu zwykłych 
wiadomości nagranych na swój automat zgłoszeniowy jedna 
wiadomość była niejasna i nieoczywista? Jeżeli tak było, to 
być może przypominasz sobie wrażenie, jakie wywarła na 
tobie ta wiadomość. Zapewne była to chęć, żeby od niej 
właśnie zacząć telefony - bo a nuż to coś ważnego. Gdy 
adresat rozumie wiadomość, to może samodzielnie podjąć 
decyzję, czy sprawa jest ważna czy nie. Ale ty nie chcesz, żeby 
on podejmował decyzje. Chcesz, żeby do ciebie czym prędzej 
zadzwonił. 

^ A to ciekawe! 

Jeśli dzwonisz do firmy, zapytaj osobę, która odbierze telefon, 
czy u nich zapisują wiadomości na różowych, czy na białych 
karteczkach. (Niemal wszystkie firmy używają jednego z tych 
kolorów). Kiedy usłyszysz odpowiedź, powiedz: „Wspaniale, 
czy zechce pani/pan wyświadczyć mi ogromną przysługę? 
Czy może pan/pani obok mojej wiadomości narysować pro- 
miennie uśmiechnięty buziak?". Zdziwisz się, jak wiele osób 
się zgodzi. Kiedy adresat będzie przeglądał wiadomości, 
uśmiech od razu przyciągnie jego uwagę-i wzmocni działa- 
nie twojej wiadomości. 
.138 

 

background image

To, co niezrozumiałe domaga się wyjaśnienia. Dlatego tak 

wielu ludzi przerwie miłą pogawędkę ze starym znajomym, 
żeby odpowiedzieć na nowy telefon. Dlaczego? Bo nie wiedzą, 
kto dzwoni, i myślą: a nuż to coś ważnego!? Nieznane nas 
kusi. Oczywiście, jeśli chcesz, żeby ktoś oddzwonił, musisz 
podać swoje nazwisko, ale reszta informacji może służyć wy- 
wołaniu ciekawości. Najlepszym sposobem na wywołanie reak- 
cji jest połączenie wszystkich czynników w jednej wiadomości. 
Podsumowanie 
% Zostaw wiadomość, która będzie zawierała wyrazy two- 

jej wdzięczności, ale tak sformułowane, żeby nie było 
wiadomo, o co chodzi. Ciekawość jest podstawowym 
składnikiem ludzkiej natury i pierwszym odruchem ad- 
resata będzie dowiedzieć się, w jakiej właściwie sprawie 
dzwonisz. 

 

background image

Rozdział 25 
Jak uzyskać wybaczenie - cokolwiek 
zrobisz 

No dobrze. Zgrzeszyłaś, czujesz się winna i obiecujesz, że 

nigdy więcej tego nie zrobisz. Jeśli to wystarcza, żeby wszystko 
było po staremu - świetnie. Aie oboje wiemy, że czasem to za 
mało. Zobaczmy, jak znajomość psychologii może ci pomóc 
naprawić sytuację. Jak najszybciej. 

Samo się rozumie, że inną strategią posłużysz się, gdy 

żona przyłapie cię na kłamstwie, inną kiedy wypadek drogowy 
nie pozwoli ci stawić się na czas przed szefową. (Inną też 
zastosujesz taktykę, gdy kłopotów przysporzy ci zachowanie, 
inną gdy szybciej mówisz niż myślisz. Zaczniemy od złych 
uczynków, następnie przejdziemy do głupich wypowiedzi). 
Jeśli miałeś jak najlepsze intencje, ale wszystko poszło nie 
po twojej myśli z przyczyn od ciebie niezależnych, zastosuj 
następującą metodę. 

Jak wskazują badania, powołując się na siły wyższe, wypad- 

niesz dużo lepiej, niż wówczas, gdy twoje wymówki ograniczą 
się do powodów zależnych od ciebie (Weiner i inni, 1987). 
Jeżeli np. powiesz po prostu: „za cholerę nie mogłem się 
wziąć za robotę" albo „na śmierć zapomniałam", to praw- 
dopodobnie wywołasz wyłącznie nieuzasadnioną wrogość 
i gniew. Jeśli jednak przyczyną spóźnienia będzie karambol na 
drodze lub dziurawa dętka, łatwiej uzyskasz wybaczenie. Przy- 
czyna jest taka, że nikomu nie jest miłe poczucie, że go 
wykorzystujesz albo że ci „nie zależy". Zrzucając odpowiedzial- 
ność na czynniki zewnętrzne, unikasz tego, że dana osoba 
poczuje się zlekceważona i będzie zła. 
140 

 

background image

Jeżeli zatem wina leży poza tobą, powiedz o tym. Nfie 

zapomnij zaznaczyć, że przewidziałeś problem i próbowałeś 
mu zaradzić - na darmo. Jeśli np. przyczyną spóźnienia były 
korki, dana osoba może sobie pomyśleć: Wiedział, że zależy 
mi na tym spotkaniu, więc czemu nie wyjechał wcześniej? 
Usprawiedliwiając się, podkreśl zatem, że pomyślałeś o za- 
grożeniu - w naszym przykładzie wielkim natężeniu ruchu - 
i próbowałeś przechytrzyć los, ale się nie udało - korki były 
dużo większe, niż można się tego było, racjonalnie rzecz biorąc, 
spodziewać. 

Kolejna sprawa: pamiętaj, że twoja wymówka powinna być 

szczegółowa i konkretna. Jak dowiodły badania, szczegółowe 
przedstawienie okoliczności dużo bardziej uśmierza złość 
i gniew, niż ogólnikowe wymówki (Shapiro, Buttner, Barry, 
1992). Wszystko sprowadza się do detali! 

To powinno wystarczyć, a jeśli nie wystarcza, możesz sięgnąć 

do taktyk opisanych poniżej. Służą one usprawiedliwieniu 
poważniejszych występków oraz wykroczeń, których nie sposób 
uzasadnić okolicznościami niezależnymi od ciebie. 

Kiedy zrobisz coś złego, wówczas skrzywdzona osoba czuje 

się oszukana i zraniona. Ma bolesne poczucie zdrady. Czuje, 
że jej nie szanujesz, nie dbasz, nie zależy ci itp. Dlatego zwykłe 
„Przepraszam" nie naprawi sytuacji, bo nie wystarczy, żeby 
przywrócić jej poczucie godności. Twoje działanie pozbawiło 
ją części jej znaczenia. Chcąc, aby poczuła się lepiej, musisz je 
przywrócić. 

Poniżej przedstawiam zarys kolejności działań, które po- 

zwolą ci najszybciej jak to możliwe uzyskać całkowite wyba- 
czenie. Proces przebiega w czterech fazach. 
FAZA I: ODPOWIEDZIALNOŚĆ, PRZEPROSINY 
I SZCZEROŚĆ 

W przeciwieństwie do poprzednio omówionej sytuacji, 

w tym wypadku bierzesz na siebie pełną odpowiedzialność 
za swoje poczynania. Po pierwsze, nie próbujesz szukać wy- 
.141 

 

background image

mówek ani zrzucać winy na innych, bo to może tylko pogorszyć 
sprawę. Dana osoba spodziewa się po części, że będziesz starał 
się przerzucić odpowiedzialność na okoliczności lub na innych. 
Ale to nie pomoże, bo jeśli wina leży poza tobą, to tylko to coś 
innego, ktoś winny - człowiek, rzecz, okoliczność - może przy- 
wrócić danej osobie poczucie znaczenia. Natomiast jeśli ty 
weźmiesz na siebie odpowiedzialność, to ty będziesz mógł 
naprawić sytuację. Pamiętaj, że wszystko sprowadza się do 
przywrócenia ego równowagi. Dana osoba chce wiedzieć, że nie 
została wykorzystana, a jej uczucia nie zostały zlekceważone. 

Po drugie, przeproś. Niekiedy zapominamy powiedzieć 

(dosłownie): „Przepraszam". Niekiedy to za mało, ale w każ- 
dym razie ma zasadnicze znaczenie, gdy chodzi o uzyskanie 
wybaczenia. Bywa, że ciężko jest nam to słowo z siebie wydusić, 
ale właśnie ten ciężar najlepiej pokazuje wagę przeprosin. 

Po trzecie, bądź szczery. Nieszczerym przeprosinom nikt 

nie da wiaiy. A jeżeli dana osoba ci nie uwierzy, to ci również 
nie wybaczy. Jeśli nie jesteś szczery, to prawdopodobnie znów 
zrobisz to samo, sprawiając jej jeszcze więcej bólu i pogrążając 
ją w jeszcze większym smutku. Więc jeśli masz być nieszczery, 
to lepiej w ogóle nic nie mów. Jeżeli nie jest ci naprawdę 
przykro, jeśli nie masz wyrzutów sumienia, to być może należy 
przemyśleć celowość podtrzymywania tego związku. 
FAZA II: SKRUCHA I KARA 

To bardzo ważna faza, w której deklarujesz, że jesteś gotowa 

ponieść wszelkie konsekwencje swojego działania. Przeprosiny 
bez wyrzutów sumienia to jak sportowy samochód bez benzyny: 
świetnie wygląda, ale daleko nie zajedzie. Skrucha przywróci 
danej osobie to, co utraciła: poczucie władzy. 

Kiedy złożysz los w jej ręce, prawdopodobnie i tak nic ci nie 

zrobi albo w każdym razie nic strasznego. Pamiętaj, że twój 
los (przynajmniej w połączeniu z jej losem) i tak zapewne 
zalety w tej chwili w dużej mierze od niej. Mimo to bardzo 
ważne jest to, żebyś sam oddał jej całkowitą władzę nad sobą 
.142 

 

background image

i uświadomił jej, że powierzasz jej swój los. Dana osoba 
oczekuje zadośćuczynienia za krzywdę, jaką jej wyrządziłeś. 
Pragnie sprawować swoje prawa i oczekuje należnego jej 
szacunku. Oddaj jej to, czego ją pozbawiłeś, to ci wybaczy. 
Możesz zacząć od słów w rodzaju: „Wiem, że postąpiłem źle. 
Masz rację, twoja złość jest w pełni uzasadniona. Jestem gotów 
ponieść wszelkie konsekwencje". 

^ A to ciekawe! 

Badania dowodzą, że nawet przed sądem ryzykujesz wyższy 
wyrok, nie okazując skruchy. Albo przywrócisz swoimi sło- 
wami równowagę moralną, albo naturalny porządek przywróci 
sąd, wymierzając ci karę. Sprawiedliwość polega na przy- 
wróceniu równowagi. Wymierzenie sprawiedliwości jest wa- 
runkiem wybaczenia. 

W skrajnych przypadkach konieczne może być zastosowanie 

następującej taktyki, która rozproszy jej gniew. Posuwasz się 
o krok dalej i sam proponujesz karę - najsurowszą, jaką tylko 
możesz sobie wyobrazić. Na to ona zacznie cię bronić, bo 
prawdopodobnie uzna, że nawet ty nie zasługujesz sobie na 
taką surową karę. A broniąc cię, mimo woli dozna podświa- 
domie dysonansu poznawczego. Perswadując ci twoje zamiary, 
pogodzi się z myślą, że twój uczynek nie był „taki straszny, jak 
jej się wydawało". Inaczej mówiąc, podświadomie dokona 
racjonalizacji faktu, że odwodzi cię od myśli o wymierzeniu 
sobie strasznie srogiej kary: „Czemu go bronię? Bo najwyraź- 
niej to, co zrobił, wcale nie było takie okropne?". 
FAZA IIIr WYKLUCZENIE I WYJAŚNIENIE 

Dotychczas opisane taktyki pozwalają ci utrzymać głowę 

nad wodą, ale jeśli chcesz dotrzeć do suchego lądu, musisz 
posunąć się dalej. Oto, co robić. 
.143 

 

background image

Przekonaj ją, że to co się stało, nigdy się nie powtórzy. 

Jej dyskomfort wynika po części z faktu, że twoje zachowa- 
nie okazało się nieprzewidywalne. To znaczy, że coś się 
wydarzyło i może się powtórzyć, znienacka i bez ostrzeże- 
nia. Jeżeli przekonasz ją, że podobna sytuacja w żadnym 
wypadku się nie powtórzy, że to wykluczone, zdecydowanie 
złagodzisz jej niepokój. Gdy uczynisz ze swego występku 
odosobniony wyskok, stanie się on anomalią, czymś, co jej 
więcej nie dotknie, a tym samym jego znaczenie zostanie 
zredukowane. 

Teraz pora odpowiedzieć na pytanie „dlaczego?". Cały jego 

świat stanął na głowie, wszystko straciło sens, więc musisz 
podać jakieś prawdopodobne wyjaśnienie swego występku. 
Nie będzie usatysfakcjonowany i zapewne nie daruje ci tego, 
dopóki nie pojmie, co było przyczyną twojego zachowania. 
Jeżeli powiesz po prostu „nie wiem" albo „nie pomyślałam", 
to nie uwolnisz go od lęku, że takie zachowanie może się 
powtórzyć. 

Tu stajesz wobec trudnego wyzwania - większość ludzi, 

którzy dotąd utrzymywali się na powierzchni, w tym właśnie 
miejscu idzie na dno. Jak wytłumaczyć swoje zachowanie, żeby 
nie wyglądało na to, że go bronisz? Bo obrona popełnionej 
niegodziwości to ostatnia rzecz, jaką chcesz robić. 

Najlepiej uzasadnić swój postępek strachem. Czy to 

w sprawach prywatnych, czy interesach, masz do czynienia 
z człowiekiem. A wszyscy ludzie rozumieją strach. To uczu- 
cie pierwotne i czyste (np. „Wpadłam w przerażenie, bo 
wszystko zaczęło się walić"; „Bałem się, że mnie wyrzucisz, 
jeśli się przyznam do tej historii z gwarancją"; „Skłamałam, 
bo się przestraszyłem, że mnie znienawidzisz, jak się dowiesz 
prawdy"). 

Teraz twoje zachowanie jest postrzegane nie tyle jako zdra- 

da i pogwałcenie zaufania, ile raczej jako irracjonalny odruch 
zagubionej i przerażonej istoty. Stajesz się kruchy i słaby, 
a ona odzyskuje poczucie siły i godności. Łagodząc twój strach, 
dana osoba aktywnie uczestniczy w odbudowywaniu własnego 
poczucia władzy. 
.144 

 

background image

Pamiętaj, że celem jest przywrócić równowagę, a powyższe 

- w połączeniu z resztą taktyk - znakomicie temu celowi służy, 
bo gdy uzasadnisz swoje zachowanie strachem, twoje ego 
zejdzie na dalszych plan. Strach wynika z poczucia bezradności. 
Bezradna i przerażona istota to lepiej niż zadufany w sobie 
egocentryk i egoista - jakim w żadnym razie nie chcesz się 
w tej chwili wydawać. 

i^ A to ciekawe! 

Czy zastanawiałeś się nad tym, dlaczego - gdy ktoś zaje- 
żdża nam drogę - zwykle robimy dwie rzeczy? Po pierw- 
sze, robimy się źli, a po drugie próbujemy zobaczyć, 
jak ta osoba wygląda. Wpadamy w złość, bo czujemy się 
„zlekceważeni" przez tę osobę, a chcemy ją zobaczyć, 
żeby stwierdzić, czy wygląda na kogoś, kto zrobił to z pre- 
medytacją. Drobna staruszka nie wzbudzi w nas takiej 
złości, jak młody mężczyzna, bo w przypadku staruszki, 
skłonni jesteśmy uznać, że zrobiła to przypadkowo, bez 
złej intencji. Wszystkie nasze reakcje zasadzają się w na- 
szym egocentryzmie. Ktoś coś ci zrobił i wpadasz 
w gniew. 
FAZA IV: NIE BYŁO WARTO 

Na koniec musisz danej osobie uświadomić, że twoje po- 

stępowanie nie przyniosło ci ani korzyści, ani przyjemności. 
Powinieneś nie tylko twierdzić, że popełniłeś błąd, lecz też 
podkreślić, że twój uczynek nie przyniósł spodziewanej graty- 
fikacji. Pamiętaj, że kluczowe znaczenie dla uzyskania wyba- 
czenia ma przywrócenie równowagi. Jeżeli coś zyskałeś, to 
chcąc wyrównać rachunki, będziesz teraz musiał zwrócić z na- 
wiązką. Za nic nie przyznawaj się do korzyści zewnętrznych 
(jak pieniądze) czy wewnętrznych (jak przyjemność czy satys- 
fakcja). Mów np. „Była w łóżku jak ryba"; „Nie wydałem ani 
.145 

 

background image

grosza z pieniędzy, które ukradłem"; „Było mi potem tak 
strasznie głupio i miałam okropne poczucie winy"; itp. 

Tak wygląda strategia, która zapewni ci wybaczenie. Teraz 

pozostaje ci czekać, bo jedyny czynnik, którym nie możesz 
manipulować to czas. Kiedy upłynie dość czasu, wszystkie 
elementy układanki wrócą na swoje miejsce i życie znów będzie 
się toczyć jak dawniej. 
& A to ciekawe! 
Powyżej omówiliśmy złe uczynki, ale czasem zdarza się nam 
zranić kogoś nieprzemyślanymi słowami. W tym wypadku 
najlepiej się sprawdza taktyka globalizacji. Oszczędzi ona 
kłopotów i przykrości wszystkim, którzy powinni dwa razy 
pomyśleć, zanim powiedzą. 
Jeżeli palnąłeś coś nieprzemyślanego, to szybkie „tylko żar- 
towałem" nie na wiele się zda. Dlatego powinieneś natych- 
miast powiększyć grono adresatów swoich stów. Powiedzmy, 
że w trakcie kłótni z koleżanką z pracy, wyrwała ci się uwaga, 
że nie ma pojęcia o swojej robocie (upsl). Gdy tylko dociera 
do ciebie, że powiedziałeś głupstwo, dodajesz: „...podobnie 
jak wszyscy w tej cholernej lirmie". To rozszerzenie osłabia 
siłę ciosu spadającego na konkretną osobę. Zamiast poczuć 
się boleśnie urażona, że kwestionujesz jej poczucie własnej 
wartości, koleżanka pomyśli zapewne, że powinieneś wziąć 
urlop i odpocząć. 
Podsumowanie 
% Wyjaśnienia odwołujące się do okoliczności niezależnych 

od ciebie, przyjmowane są dużo przychylniej, niż uspra- 
wiedliwienie ograniczone do przyczyn, nad którymi mia- 
łaś kontrolę. 

Jeżeli sytuacja była całkowicie w twoich rękach i zawaliłeś 
sprawę wyłącznie na własne życzenie - weź na siebie 
pełną odpowiedzialność. 
.146 

 

background image

Twoje usprawiedliwienia powinny być konkretne i szcze- 
gółowe, a przeprosiny szczere. 
Zadeklaruj gotowość poniesienia wszelkich konsekwen- 
cji i oddaj się w jej ręce. W ten sposób przywrócisz jej 
poczucie władz)'. 
Jeżeli twoje postępowanie wynikało ze strachu, podkreśl 
to i wyjaśnij dokładnie, czego się bałaś. 
Zapewnij ją, że występek nie przyniósł ci ani radości, ani 
korzyści. 

 

background image

Rozdział 26 
Jak przekazać złą wiadomość 
Co zrobić, żeby adresat jak najlepiej zniósł 
złe wieści 

Los wymierza nam niekiedy bolesne razy. Oto strategia, 

która ułatwi ci przekazanie przykrej wiadomości. Jak się prze- 
konasz, odbiór wiadomości i reakcja adresata może być zupeł- 
nie różne, zależnie od tego, jak tę wiadomość przedstawisz. 

Słowa wywierają kolosalny wpływ na to, jak odbieramy 

i odczuwamy to, co słyszymy. Dlatego sprytni sprzedawcy nie 
mówią „Teraz proszę podpisać umowę", tylko sugerują „No 
to zostało nam odfajkować papierkową robotę, lub załatwiamy 
formalności". Oczywiście wychodzi na to samo, ale podpisując 
umowę czujesz się zupełnie inaczej, bo od dziecka ci wpajano, 
że umowa jest bardzo ważnym dokumentem i dobrze jest w tej 
dziedzinie konsultować się z prawnikiem. Odfajkowanie pa- 
pierkowej roboty, to inna sprawa, coś, co nie nastręcza nie- 
przyjemnych skojarzeń i obaw. 

Określenie „załatwimy formalności" sprowadza czynności 

podpisania umowy do czegoś automatycznego, co zostało szcze- 
gółowo uzgodnione, czyli deprecjonuje nieco samą czynność. 

Siłę słów dobrze znają przywódcy religijni. W 1997 r. trzy- 

dzieści dziewięć osób należących do sekty Brama Niebios 
odebrało sobie życie. W pożegnalnych oświadczeniach na- 
granych na kasety wideo samobójcy wielokrotnie określają 
swoje ciała jako pojemniki. Dużo łatwiej zniszczyć „pojemnik" 
niż własne ciało. Używając tego terminu, członkowie sekty 
z czasem zaakceptowali myśl, że ich ciała są wyłącznie pojem- 
nikami bez większej wartości. To ułatwiło im podjęcie decyzji 
o popełnieniu samobójstwa. 
.148 

 

background image

15 A to ciekawe! 

Politycy także zdają sobie sprawę z potęgi słowa. Ludzie 
lepiej znoszą wiadomości o działaniach zbrojnych niż 
o wojnie, choć to jedno i to samo. Łatwiej akceptujemy 
collateraldamage (straty uboczne), niż przypadkowe znisz- 
czenie obiektów cywilnych; mniej porusza nas informacja 
o friendly fire (przyjacielskim ogniu) niż wiadomość, że nasi 
żołnierze zostali omyłkowo ostrzelani przez swoich to- 
warzyszy broni. I oczywiście, nie tak bardzo wstrząsają 
nami doniesienia o casualties (stratach), jak poruszyłoby nas 
dosłowne stwierdzenie, że chodzi o zabitych. Wszyscy wie- 
my, co te słowa „naprawdę znaczą", ale to nic nie prze- 
szkadza. Decyduje to, jak przetrawiamy informacje, czyli 
proces, w którym język odgrywa zasadniczą rolę. 

Język zmienia nasze postrzeganie rzeczywistości, ponieważ 

widzimy świat poprzez słowa. Język jest formą myśli, a myśli 
są przedłużeniem emocji. Znaczy to również, że dobierając 
odpowiednio słowa, możesz istotnie wpłynąć na reakcję ad- 
resata. Jakie zatem są te „właściwe" słowa? 

Po pierwsze, unikaj szorstkiego, brutalnego języka i słów, 

które wywołują złe skojarzenia. Dzięki temu unikniesz od- 
ruchowej reakcji - jak w przypadku podpisywania lub odfaj- 
kowywania umowy - i pozwolisz odbiorcy wolniej przetworzyć 
i przyswoić informacje. Nadmiar bólu wywołuje szok - tak 
ciała, jak i psychiki. Natomiast gdy podajemy informację 
w postaci rozcieńczonej (przez użycie oględnych słów), osła- 
biamy siłę ciosu i oszczędzamy danej osobie „szoku". Mówi 
się, że czas leczy rany, bo tym, co wzmaga ból jest fakt, że cios 
spada nagle. Upływ czasu pozwala nam ujrzeć sprawy we 
właściwej perspektywie. Kiedy coś właśnie się dzieje, brakuje 
nam dystansu. To się dzieje teraz i jest absolutnie nieodparte. 

Powiedzmy, że do drzwi puka policjant. Okazuje się, że 

przywiózł twego dziewięcioletniego syna, który wybrał się 
rodzinnym samochodem na przejażdżkę po mieście. Nikt by 
.149 

 

background image

się nie dziwił twojemu zdenerwowaniu. Ale czy byłbyś równie 
zdenerwowany, gdybyś się dowiedział, że twój dziewiętnasto- 
letni syn jeździł samochodem po ulicach miasta - dziesięć lat 
temu? W obu wypadkach wiadomość równie niespodziewana, 
a jednak twoja reakcja byłaby zupełnie inna. Dlaczego? Ze 
względu na upływ czasu. Ogromna psychologiczna potęga 
czasu wynika stąd, że w ogromnej mierze zmienia perspektywę, 
w jakiej widzimy wydarzenia. 
A to ciekawe! 
Język zmienia również to, jak pamiętamy wydarzenia. 
Z badań Loftusa (1979) nad zeznaniami naocznych świa- 
dków wynika, że sposób, w jaki pytanie zostało sformu- 
łowane, ma istotny wpływ na to, jak pamiętamy szczegóły. 
Np. świadkowie wypadku drogowego oceniali prędkość sa- 
mochodu jako większą, kiedy w pytaniu użyto sformuło- 
wania: „gdy wpadł na stojący samochód", i jako mniejszą, 
kiedy w pytaniu użyto sformułowania: „gdy uderzył w stojący 
samochód". 

Nasza reakcja na informacje zależy także od tego, w co 

wierzymy. Np. w pewnych kulturach uważa się narodziny za 
radosne wydarzenie i tak też się je świętuje. Wierzy się również, 
że śmierć jest zła i przeto pogrzeb jest smutną ceremonią. 
Istnieją kultury traktujące śmierć jako chwalebne przejście do 
lepszego świata, w których pogrzeb jest okazją do radosnej 
celebracji tego szczęśliwego wydarzenia. Zwróć uwagę, że 
0 tym, co czujemy, decydują nie fakty, lecz nasza ich inter- 
pretacja. Reakcja na wszelkie informacje - zwłaszcza smutne 
1 radosne - jest funkcją tego, co się o nich sądzi. 

Kiedy ktoś martwi się jakimś wydarzeniem, wynika to z jed- 

nego, dwóch lub trzech opisanych poniżej mniemań: (1) czuje, 
że to już na zawsze; (2) czuje, że jest to wydarzenie wyjątkowe, 
dramatyczne i na zawsze zmieniające sytuację, czyli przypisuje 
mu większe znaczenie, niż ma w rzeczywistości; (3) czuje, że 
.150 

 

background image

jest absolutnie nieodparte i wszechogarniające, że oddziałuje 
na wszystkie dziedziny życia. 

Każde z tych mniemań w istotny sposób wzmaga nasz 

niepokój i przygnębienie. I odwrotnie, problem o przejścio- 
wym znaczeniu, banalny i nieistotny wcale nas nie obchodzi. 
Zatem osłabiając siłę oddziaływania tych trzech czynników, 
możesz natychmiast poprawić nastawienie i samopoczucie 
danej osoby. Oczywiście to, który z nich wybierzesz, będzie 
zależeć od okoliczności, ałc jeśli uda ci się wpłynąć na odbiór 
przynajmniej jednego z nich, znacznie złagodzisz negatywną 
reakcję. 

Należy także pamiętać, że gdy informacja jest wieloznaczna 

i niejasna, często nie wiem}', jak reagować. Szukamy wskazó- 
wek u innych. Powiedzmy, że siedzisz w kinie pełnym ludzi 
i ktoś krzyczy „pożar!". Jak zareagujesz? Z badań wynika, że 
jeśli pozostali widzowie będą spokojnie siedzieć na swoich 
miejscach, to i ty prawdopodobnie nie ruszysz się z fotela. 
Jednak jeśli ludzie rzucą się do drzwi, zapewne ty także 
zaczniesz zbierać się do wyjścia. 

Kiedy nie mamy pewności, co się dzieje, szukamy wokół 

siebie informacji, z których wywnioskujemy, jak bardzo powin- 
niśmy się „przejąć" sytuacją. Im spokojniej zrelacjonujesz 
wydarzenia, tym spokojniej dana osoba je przyjmie. 

Inna taktyka psychologiczna wchodząca w skład ogólnej 

strategii opiera się na prawie kontrastu. Prawo to głosi, że nie 
widzimy i nie oceniamy rzeczy, ludzi i zjawisk samych w sobie, 
ale w relacji do innych rzeczy, ludzi i zjawisk. Krótko mówiąc, 
przeciwstawiamy i porównujemy. (W innym kontekście oma- 
wiamy to zjawisko w części I). Przeciwstawiając sytuację cze- 
muś gorszemu, postrzegamy ją w nowym świetle, w korzyst- 
niejszej perspektywie. Jeżeli np. przyjedziesz z samochodem 
do warsztatu i mechanik oświadczy, że musisz wymienić hamul- 
ce, to może cię to zmartwić. Ale jeśli mechanik zacznie od 
tego, że być może trzeba będzie wymienić silnik, skrzynię 
biegów i system odprowadzania spalin, a po godzinie powie, 
że na dobrą sprawę wystarczy wymienić przednie hamulce, to 
być może pomyślisz: „No, tym razem mi się upiekło". To nie 
.151 

 

background image

sama informacja decyduje, aie raczej jej kontekst i stosunek 
do innych informacji. 

Weźmy inny przykład zastosowania powyższej taktyki. 

Dwóch lekarzy stawia diagnozę cukrzycy. Sama zdecyduj, od 
którego wolałabyś ją usłyszeć. 
DRA 

Przykro ml to mówić, ale ma pani cukrzycę. Badania labo- 

ratoryjne właśnie to potwierdziły. Jak pani wie lub nie, cuk- 
rzyca może zagrażać życiu, a zazwyczaj prowadzi do powikłań, 
amputacji kończyn i ślepoty. Od tej chwili wszystko w pani 
życiu musi ulec zmianie - dieta, ćwiczenia itd. Naprawdę 
bardzo mi przykro. 
DR B 

No tak, ma się pani dobrze, za wyjątkiem zmian w po- 

ziomie cukru we krwi. Jestem zadowolony z wyników badania 
i z tego, że przyszła pani teraz, bo mogłoby z tego wyniknąć 
coś dużo gorszego. No i jest pani w świetnym towarzystwie, 
miliony ludzi mają cukrzycę, jak się to fachowo nazywa. 
A najlepsza wiadomość jest taka, że można nad tym w pełni 
panować, jeśli będzie pani o siebie należycie dbać, to nawet 
pani nie zauważy, że coś pani dolega. W rzeczy samej myślę, 
że miała to pani od jakiegoś czasu i jak się pani sama prze- 
kona, lepsza dieta i ćwiczenia sprawią, że przybędzie pani 
dużo energii i witalności. 

Jak widzisz, obaj lekarze przekazali tę samą informację, ale 

dr B dozował ją w małych dawkach, pozwalając pacjentce 
stopniowo pogodzić się z myślą, że jest chora i przetrawić 
swoją sytuację, co wydatnie zmniejszyło siłę ciosu. Używał 
oględnych określeń i podkreślał pozytywy, takie jak dobry 
ogólny stan zdrowia. Cala jego wypowiedź tchnęła optymiz- 
.152 

 

background image

mem, mówił: „Jestem zadowolony... że przyszła pani teraz..." 
zamiast „Przykro mi...". Oczywiście pacjentka musi poznać 
inne aspekty problemu, ale na to jest czas. A kiedy pierwsze 
wrażenie zostanie przetrawione, będzie mogła przyjąć dalsze 
informacje, nie doznając szoku i nie wpadając w depresję 
z powodu choroby. 
Podsumowanie 
% Unikaj brutalnych stwierdzeń i słów, które niosą ze sobą 

złe skojarzenie lub poczucie piętna. Język jest podstawą 
myśli, a myśl jest przedłużeniem emocji. Dobierając 
właściwie słowa, możesz osłabić negatywne oddziaływa- 
nie informacji. 

% Jeżeli to możliwe, przedstaw sytuację (lub jej aspekty) 

jako przejściowe, dotyczące wąskiego wycinka rzeczywis- 
tości i mało istotne. 

Wykorzystaj prawa kontrastu i porównania, podkreś- 
lając, że mogło być dużo gorzej niż jest faktycznie. 

 

background image

Rozdział 25 

Jak odzyskać cokolwiek się 

pożyczyło - szybko i bez dyskusji 

Wielu z nas zdarzyło się pożyczyć coś - pieniądze, piłę 

łańcuchową, książkę czy cokolwiek innego - tylko po to, 
żebyśmy potem czuli się niezręcznie, prosząc o zwrot danej 
rzeczy. Oczywiście to nie nasz obowiązek, domagać się oddania 
tego, cośmy komuś pożyczali; osoba, która cokolwiek pożycza, 
powinna oddać to coś bez upomnień. Ale jeśli nie oddaje, oto 
co należy zrobić, żeby odzyskać swoją własność szybko i łatwo. 
(1 propos, jeśli trudność sprawia ci powiedzenie nie, kiedy 
ktoś cię prosi o pożyczenie czegokolwiek, przeczytaj rozdział 
28: „Powiedz „nie" i nie czuj się winna" i nigdy więcej nie czuj 
się winny, gdy komukolwiek czegokolwiek odmawiasz. 

Pierwszy sposób to najzwyczajniej w świecie poprosić daną 

osobę, żeby oddała to, co pożyczyła. Niekiedy najprostsze 
metody są najlepsze. Pamiętaj tylko o podaniu konkretnej 
przyczyny, która uzasadni, dlaczego oczekujesz zwrotu poży- 
czki teraz. Np. „Stachu, bardzo mi są potrzebne te dwie stówy, 
które ci pożyczyłem w ubiegłym tygodniu, bo muszę do jutra 
zapłacić rachunek telefoniczny". Proste, jasne i bez owijania 
w bawełnę. I gdyby ludzie byli aniołami, to by wystarczyło. 
Niestety często się okazuje, że nie są. 

Jeżeli prośba nie wystarcza, musisz wywrzeć nacisk. Nie 

pozostało ci nic innego, jak podnieść stawkę i odwołać się do 
poczucia godności danej osoby. Możesz to zrobić na kilka 
sposobów. Poniższe taktyki można stosować kolejno, aż do 
skutku. Jak zobaczysz, różnica między nimi polega na wzma- 
ganiu presji. 
154 

 

background image

1.  Wyraź wobec danej osoby podziw, jaki dla niej żywisz za 

to, że zawsze kieruje się poczuciem przyzwoitości. W ten 
sposób porównujesz jej poczucie własnej wartości i sys- 
tem przekonań (omawialiśmy to zagadnienie we wcześ- 
niejszych rozdziałach). W tej sytuacji, nie oddając ci tego, 
co pożyczyła, dana osoba ryzykuje, że będzie musiała 
zmienić własne zdanie o sobie. Możesz powiedzieć coś 
w rodzaju: „Wiesz, Samanto, zawsze mi się podobało, że 
starasz się być O.K. w stosunku do innych". Kilka godzin 
później najzwyczajniej w świecie prosisz o swoje pienią- 
dze i Samanta poddaje się podświadomej motywacji, 
żeby „być O.K.". 

2.  Ta taktyka odwołuje się do poczucia godności. Powiedz jej, 

że kilkoro wspólnych znajomych w dziale wysyłkowym/w 
bloku mieszkalnym/w salonie - nie musisz wymieniać 
nazwisk) powiedziało ci, że nie odzyskasz tego, coś jej 
pożyczyła. Możesz dodać: „Nie chciałabym, żeby wyszło na 
to, że mają rację. Obie byśmy głupio wypadły". Teraz 
znajoma ma poczucie, że stanowi przedmiot rozmów 
i komentarzy (w dziale wysyłkowym, w bloku lub w salonie) 
i żeby nie narobić sobie i tobie wstydu, zwraca, co pożyczyła. 

3.  Jeżeli i to nie pomoże, musisz odwołać się do twardszych 

metod. Oznajmiasz, że opowiesz o całej historii wspólnym 
znajomym, żeby nikt nie stracił pieniędzy tak jak ty. 
Większość łudzi zrobi wszystko, co w ich mocy, żeby 
ocalić swój wizerunek, a zwłaszcza coś tak prostego, jak 
zwrot pożyczonych pieniędzy. 

Podsumowanie 
% Poproś, żeby dana osoba oddała, co pożyczyła. Nie 

zapomnij podać przyczyny, dla której domagasz się 
zwrotu pożyczki akurat teraz. 

Powiedz, że zawsze miałaś go za człowieka, który stara 
się być O.K. 
% Odwołaj się do jego poczucia godności. Przytocz opinię 

wspólnych znajomych, którzy twierdzą, że nie odda po- 
życzonych pieniędzy. 

.155 

 

background image

% Postrasz, że rozpowiesz o wszystkim, żeby nikt więcej 

nie dat się tak jak ty zrobić w konia. 

^ Pamiętaj, że ludzie są skłonni s'wiadczyć uprzejmości 

osobom, które lubią. Tak jest, są na świecie ludzie, którzy 
zwrot pożyczki uważają za uprzejmość. Jeżeli zatem 
powyżej opisane metody nie pomogą, zajrzyj do roz- 
działu 1: „Jak sprawić, żeby każdy cię polubił... gdy tylko 
tego zapragniesz", by zapewnić sobie sukces. 

 

background image

R ozdz i ał 28 

Powiedz „nie" i nie czuj się winna 
„Nie" wystarczy za całe zdanie - więc powiedz „nie". Jeśli 

jednak masz poczucie, że to za mało, posłuż się następującą 
metodą. To jedna z najlepszych taktyk psychologicznych i na 
pewno zaoszczędzi ci wiele nieprzyjemności. 

Wśród reguł rządzących ludzkim zachowaniem ważną ro- 

lę odgrywa zasada wzajemności. Sprowadza się ona do te- 
go: kiedy ktoś wyświadczy nam uprzejmość, czujemy się 
zobowiązani do tego, by ją odwzajemnić. To dlatego sekty 
często rozdają na lotniskach kwiaty lub inne drobne poda- 
rki. Wiedzą, że większość ludzi poczuje się zobowiązana do 
odwzajemnienia kwiatka datkiem. Owszem, nie musimy te- 
go robić, choćby dlatego, że o żaden kwiatek nie prosiliśmy, 
ale mimo to mamy poczucie, że coś się należy. Tak już jest, 
że kiedy ktoś nam coś daje, z reguły czujemy się dłużni. 
Z tego samego powodu tak wielu osobom trudno czegoś 
w końcu nie kupić, skoro sprzedawca „poświęcił im tyle 
czasu". Najzwyczajniej w świecie lepiej się czujemy, kiedy 
odwzajemnimy się w jakiś sposób - w tym wypadku kupując 
coś. Większość sprzedawców świetnie wie, że jeżeli zainwes- 
tują w ciebie czas, pokazując ci towar, demonstrując, jak 
działa, to poczujesz się zobowiązany, żeby go w końcu ku- 
pić - nawet jeśli nie masz pewności, czy naprawdę go 
chcesz. 

No więc zasada wzajemności działa w obie strony. Oto jak 

wygląda odpowiednia taktyka. Kiedy odmawiasz komuś speł- 
nienia jego prośby, zaraz po odmowie, sam o coś poproś. 
.157 

 

background image

Odmawiając (a najprawdopodobniej odmówi) wyświadczenia 
ci przysługi, o którą prosisz, dana osoba skasuje twój dług. 
Tak samo, jak wówczas, gdy kupujesz niepotrzebną koszulę, 
żeby wyjść na zero (wyrównać rachunek) ze sprzedawcą, który 
zainwestował w ciebie czas, występuje tu podświadome po- 
czucie istnienia bilansu wzajemnych przysług i pojawia się 
potrzeba jego wyrównania. 

Powiedzmy, że dzwoni koiega i prosi, żebyś pożyczył mu 

samochód. Odpowiadasz: „Och nie, nie mogę, bo uwielbiam 
nim jeździć, ale bardzo się cieszę, że zadzwoniłeś. W przy- 
szłym tygodniu wyjeżdżam na Wyspy Kanaryjskie. Czy mógł- 
byś przez ten czas wyprowadzać mojego psa?". Teraz kolega 
musi się usprawiedliwiać i znaleźć jakieś wytłumaczenie dla 
faktu, że nie wyświadczy ci przysługi, o którą go prosisz. Ta 
metoda sprawdza się nawet w stosunkach z ludźmi, którzy dla 
osiągnięcia celu gotowi są wzbudzać w tobie nawet poczucie 
winy. Danej osobie trudno będzie nadal domagać się czegoś 
od ciebie tuż po tym, gdy odrzuci twoją prośbę. Swoim po- 
stępowaniem stwarzasz temu komuś bardzo niezręczną i nie- 
dogodną sytuację, w której trudno będzie mu wrócić do pun- 
ktu wyjścia i naciskać na ciebie, żebyś zrobił coś dla niego. 
Uwaga: twoja prośba powinna być nie do spełnienia. Choć 
może się zdarzyć, że dana osoba spełni naprawdę bezczelną 
prośbę. Ale w takim razie zapewne przynajmniej uzyskasz 
motywację, żeby odwzajemnić jej przysługę i zrobić, o co cię 
prosiła. 

A oto fascynujące i skuteczne dopełnienie tej taktyki. 

Przeczytaj poniższy przykład, zwracając uwagę, na słowo 
„ponieważ" - występuje ono w nim nie bez powodu. Jak 
wynika z eksperymentu przeprowadzonego przez Langera, 
Blanka i Chanowitza (1978), słowo „ponieważ" posiada za- 
dziwiającą moc. 

Współpracownik Langera podchodził do ludzi stojących 

w kolejce do kserokopiarki i mówił: „Przepraszam, czy prze- 
puścicie mnie do kopiarki?", na co zgadzała się niewiele więcej 
niż połowa pytanych osób. Fascynujące jest to, że niemal 
wszyscy zgadzali się spełnić prośbę, gdy współpracownik Lan- 
.158 

 

background image

gera zadawał tylko odrobinę inne pytanie: „Przepraszani, 
czy przepuścicie mnie do kopiarki, ponieważ mam coś do 
skopiowania?". Uzasadnienie było absurdalne. Kserokopiar- 
ka służy tylko jednemu celowi i wszyscy czekający mieli coś 
do skopiowania. Czemu zatem okazało się tak skuteczne? 
Gdyż słowo ponieważ wywołuje podświadome przekonanie, 
że nastąpi po nim jakieś sensowne uzasadnienie. Słyszymy 
„ponieważ" i reagujemy akceptacją, niemal jak pies Paw- 
łowa. Czy uzasadnienie ma sens, czy też nie ma, z góry 
zakładamy, że ma i dlatego nie zastanawiamy się nad jego 
sensem i treścią. 

■ s A to ciekawe! 

Jeżeli nie masz pewności, czy będziesz mógł pomóc, czy 
nie, nie mów, że nie wiesz ani że się musisz zastanowić. 
Najlepszym wyjściem jest gromkie „Tak!" Jeżeli uda ci się 
wypełnić podjęte zobowiązanie - świetnie, a jeśli ci się nie 
uda, to entuzjastyczny akces przynajmniej upewni daną 
osobę o twoich dobrych chęciach. A skoro miałeś dobre 
chęci, to nie pomogłeś nie dlatego, że nie chciałeś, ale 
dlatego, że coś się zmieniło i nie mogłeś. Wszystko zaczyna 
się w chwili, kiedy pada prośba. Gdy ktoś cię prosi o przy- 
sługę, z miejsca mów gromko: „Jasne. Nie ma sprawy". Jeśli 
nie będziesz mógł dotrzymać obietnicy to trudno, ale przynaj- 
mniej nie będzie wyglądało na to, że od początku szukałeś 
sobie wymówki. 

Kiedy więc chcesz odmówić, powiedz „nie", uzasadnienie 

odmowy poprzedź słowem „ponieważ", po czym odwzajemnij 
prośbę o przysługę. Twój rozmówca nie poczuje się urażony 
odmową, a ty będziesz się czuć znakomicie. 
Podsumowanie 
^ Kiedy odmawiasz komuś wyświadczenia przysługi, o któ- 
rą cię prosi, natychmiast potem poproś tę samą osobę 
.159 

 

background image

0  przysługę. Odmawiając, rozmówca wyrówna rachunki 
1  uwolni cię od zobowiązania. 
% Kiedy odmówisz i zanim sam o coś poprosisz, uzasadnij 

swoją odmowę, zaczynając od słowa ponieważ. Słowo 
ponieważ sprawia, że odmowa zostaje zaakceptowana, 
bo wzbudza podświadomą wiarę w jej dorzeczne uzasad- 
nienie. 

 

background image

Rozdział 25 
Jak przemienić gruboskórną 
i wstrętną osobę w najlepszego 
przyjaciela 
Pozyskaj sobie kogokolwiek zechcesz! 

Ilekroć ktoś zachowuje się wobec ciebie nieuprzejmie lub 

gburowato, zawsze robi to z jednego z czterech poniższych 
powodów: (1) myśli, że go nie lubisz; (2) sądzi, że mu za- 
grażasz; (3) postępuje tak wobec wszystkich; (4) sama dałaś 
mu powód, żeby cię nie lubił. Jeśli masz do czynienia z przypad- 
kiem czwartym, zajrzyj do rozdziału 25: „Jak uzyskać wyba- 
czenie - cokolwiek zrobisz". Jeżeli masz do czynienia z przy- 
padkiem pierwszym, drugim lub trzecim, zapoznaj się z bardzo 
skuteczną strategią psychologiczną, która każdego nastawi do 
ciebie przychylniej. 

Zacznij od upewnienia się, że to nie ty masz problem. Jak 

wskazują badania, człowiek, który ma o sobie dobre mniema- 
nie, skłonny jest oczekiwać od innych pozytywnych reakcji na 
własną osobę. I odwrotnie. Kto źle o sobie myśli, skłonny jest 
uważać, że ludzie go nie lubią. (Bo czemu mieliby go lubić, 
skoro sam się nie lubi). Jeśli zatem żywisz o sobie złe mniema- 
nie, to może ci się po prostu wydawać, że ktoś cię nie lubi. 
W takim przypadku najlepiej zrobisz, korzystając z którejś 
z wielu znakomitych książek o tym, jak budować pozytywny 
obraz własnej osoby. 

Załóżmy teraz, że źródło problemu jest poza tobą. Jeżeli 

spodziewasz się, że ktoś cię nie polubi - niezależnie od tego, 
co sama o sobie myślisz - to twoje oczekiwania zapewne się 
spełnią. Nawet jeśli masz o sobie dobre zdanie, ale uważasz, 
że dana osoba cię nie lubi, to prawdopodobnie będziesz 
postrzegać jej zachowania w sposób zgodny ze swoimi przewi- 
161 

 

background image

dywaniami. Na dodatek twoje nastawienie może spowodować, 
że dana osoba faktycznie będzie się zachowywać tak, jak się tego 
po niej spodziewasz. Oczekiwania odgrywają wielką rolę w tym, 
jak rozwijają się nasze stosunki z ludźmi, bo - jak wielokrotnie 
widzieliśmy w tej książce - ludzie traktują nas tak, jak się tego po 
nich spodziewamy. Upewnij się zatem, że przyczyna nie tkwi 
w twojej postawie ani błędnych wyobrażeniach. 

Załóżmy, że problem nie polega na twoim obrazie własnej 

osoby, twoich mniemaniach i postawie. Oto, co psychologia 
ma do powiedzenia na temat zawierania przyjaźni. 

Kiedy odkrywamy, że ktoś nas lubi, nasza sympatia dla 

danej osoby wzrasta. To tzw. wzajemna sympatia. Gdy ktoś 
powie nam, że jakaś osoba nas podziwia, szanuje i lubi, mamy 
skłonność do odwzajemniania tych uczuć. 

Jak najlepiej zakomunikować swoje ciepłe uczucia danej 

osobie? Powiedz osobie trzeciej, wspólnej znajomej lub znajo- 
memu, że szczerze lubisz i szanujesz tę okropną, nieuprzejmą 
osobę. Kiedy informacja dotrze do celu, zdziwisz się, jak szybko 
ta okropna i wstrętna osoba zmieni front. Obojętne czy to 
koleżanka z pracy, szefowa czy sąsiadka - każdy pragnie być 
doceniony. Uświadom osobie trzeciej, ile zalet widzisz w danej 
osobie i jak bardzo ją lubisz, a potem patrz, co się będzie działo. 

Możesz sobie myśleć: „Czemu nie miałabym jej tego powie- 

dzieć osobiście? Na co ta cała maskarada i wciąganie w sprawę 
osób trzecich?". Dwa są po temu powody. Po pierwsze, nie 
chcesz, żeby pomyślała sobie, że mówisz nieszczerze. A kom- 
plementy wygłaszane wprost często budzą podejrzenie o nie- 
szczerość. Natomiast gdy powtarzają je osoby trzecie, rzadko 
kwestionujemy ich prawdziwość, bo myślimy: „Po cóż miałaby 
kłamać, skoro nic na tym nie może zyskać?". 

Drugi powód wynika ze szczególnego skrzywienia ludzkiej 

natury. Otóż ludzie żywiący pozytywny obraz własnej osoby 
odwzajemniają okazaną im sympatię. Ludzie żywiący negatyw- 
ny obraz własnej osoby reagują na wyrazy sympatii zgoła 
odmiennie (badanie Curtis i Miller, 1986). Jak twoja samo- 
ocena w wielkiej mierze wpływa na to, jak odbierasz innych 
i ich opinie o sobie, tak samo jej samoocena wpływa na to, jak 
.162 

 

background image

ona postrzega ciebie i twoje wyrazy sympatii. Jeżeli uważa, że 
jest nic nie warta i że nie sposób ją lubić, twoje serdeczne 
słowa wydadzą jej się nieuzasadnione i prawdopodobnie nie 
odwzajemni ich ciepłymi uczuciami. Choć mogłoby się wyda- 
wać, że osoba z niską samooceną powinna cieszyć się, że ktoś 
ją lubi, to w rzeczywistości musisz przebić się przez mentalną 
zaporę takiego oto rozumowania: „Czemu ta osoba jest dla 
mnie taka miła? Co jej odbiło?". Przekazując jej wyrazy sym- 
patii przez osobę trzecią, omijasz tę zaporę mentalną. 

Jeżeli postrzega cię jako zagrożenie, to jej antypatia wynika 

z zazdrości i zawiści. Możesz rozproszyć jej negatywne na- 
stawienie za pomocą wariantu opisanej metody: tym razem 
zamiast sympatii przekaż jej (znów przez osobę trzecią) wyrazy 
podziwu. Trudno nie lubić i źle traktować osobę, która po- 
dziwia nas i nasze dokonania. Przekonując ją o swoim szacun- 
ku, sprawiasz, że postrzega cię jako sprzymierzeńca, a niejako 
przeciwnika. 

No dobrze, z pomocą osób trzecich udało ci się przekonać 

ją do siebie. Co dalej? Jak nawiązać przyjacielską pogawędkę 
przy najbliższym spotkaniu? Pogoda zawsze stanowi dobry 
temat, ale jeśli naprawdę chcesz zaskarbić sobie jej względy, 
skorzystaj z najstarszej metody zdobywania ludzkiej sympatii. 
Opisał ją Dale Carnegie, jeden z najbystrzejszych obserwato- 
rów ludzkiej natury. Gdy będziesz rozmawiać z daną osobą, 
nie zapominaj poniższej rady: okaż ludziom zainteresowanie, 
a polubią cię szybciej, niż wówczas, gdy spędzisz cały dzień, 
próbując zainteresować ich sobą. Aż nadto łatwo jest sprowo- 
kować kogoś do mówienia o własnej osobie. Wystarczy rzucić 
pytanie i potokowi słów nie będzie końca. 

Powiedzmy jednak, że nie chodzi nam o wysłuchiwanie 

monologów, ale o dialog. Kiedy będziesz mówić o sobie, 
pamiętaj o tej oto zasadzie: lubimy ludzi, którzy nas lubią i są 
do nas podobni. Gdy dana osoba spostrzeże, że zgadzacie się 
w tej czy innej kwestii, nawiążecie bliższą więź psychiczną. 
Odkrywszy w tobie bratnią duszę, będzie cię bardziej lubić. 

A przede wszystkim pamiętaj o jednym: sympatia, jaką 

w kimś budzisz, wynika nie z tego, co dana osoba czuje wobec 
.163 

 

background image

ciebie, ale jak ona sama czuje się przy tobie. Możesz spędzić 
dzień na zabieganiu o jego sympatię i życzliwość, ale zasadnicze 
znaczenia ma to, jak on się czuje w twoim towarzystwie. Jeśli 
czuje się mile widziany i może się odprężyć, to jesteście na 
najlepszej drodze do tego, by zawrzeć szczerą, prawdziwą 
i trwałą przyjaźń. 
Podsumowanie 
^ Po pierwsze, upewnij się, że źródłem problemu nie jest 

twoje nastawienie. Jeżeli spodziewasz się, że ktoś cię nie 
będzie lubił, zapewne będziesz postrzegać jego zacho- 
wanie w spaczonej perspektywie. 

% Powiedz osobie trzeciej, że szczerze lubisz i/lub szanujesz 

daną osobę. Tym sposobem uruchomisz mechanizm 
wzajemnej sympatii. 

% Okazując jej zainteresowanie, szybciej zyskasz jej sym- 

patię, niż spędzając cały dzień na próbach zainteresowa- 
nia jej własną osobą. 

% Rozmawiaj o tym, co macie ze sobą wspólnego i co was 

łączy - o poglądach, wartościach, przemyśleniach itd. 
Sympatia wynika przede wszystkim z tego, jak dana 
osoba się przy tobie czuje. Jeśli będzie się czuła po- 
zbawiona znaczenia i niedoceniona, to nie polubi cię, 
choćbyś była ósmym cudem świata. 

 

background image

Rozdział 25 
Jak ukręcić łeb plotce, 
nim zaszkodzi twojej reputacji 

Czy chcesz umieć się obronić, nie zajmując obronnej po- 

stawy? Chcesz wiedzieć, jak odeprzeć pomówienia i obrócić je 
na swoją korzyść? Pozwoli ci na to poniższa niezawodna 
taktyka psychologiczna. 

Plotki kwitną za sprawą sekretów i anonimowości. To zna- 

czy, że plotka trwa dzięki temu, że z natury przekazywana jest 
w zaufaniu i bez podawania źródła. Ujawnienie źródła plotki 
sprawia, że ono wysycha. Osoba, która rozpuszcza ploty, zwykle 
przestaje to robić, gdy zostanie zdemaskowana. 

Oto przykład na to, jak bardzo poczucie anonimowości 

osłabia zahamowania. Zimbardo (1970) zebrał w New York 
University grupę ochotniczek, rzekomo do pomocy w eks- 
perymentach. Część „pomocnic" dostała białe fartuchy i kap- 
tury, część pozostała we własnych ubraniach, do których przy- 
pięto tabliczki z ich nazwiskami. Rola „pomocnic" polegała 
na aplikowaniu elektrowstrząsów innym uczestniczkom eks- 
perymentu. (Oczywiście tak naprawdę nikt nie był rażony 
prądem, ale „pomocnice" o tym nie wiedziały). Jak się okazało, 
kobiety zamaskowane aplikowały dwa razy więcej wstrząsów 
elektrycznych niż kobiety, które nie czuły się anonimowe. 

Łatwiej także przychodzi nam czynić krzywdę ludziom, 

których nie postrzegamy jako realnych ludzi i których zwyczaj- 
nie nie widzimy. Zrzucenie bomby na miasto wywołuje mniej- 
szy stres niż zastrzelenie człowieka z karabinu. Jak wykazano 
w wielu niezależnych eksperymentach, gdy jesteśmy daleko 
od osoby - kiedy jej nie widzimy i jest ona oddalona od nas 
165 

 

background image

w przestrzeni - chętniej zadajemy ból fizyczny. To samo odnosi 
się do bólu psychicznego, jaki sprawiamy, oczerniając kogoś. 
Zwróć uwagę na to, że w grę wchodzą tu dwa odrębne kryteria 
psychologiczne. Jedno to widok - widzimy ofiarę, drugie to 
fizyczna odległość w przestrzeni - ofiara jest obok nas. 

Z tych i podobnych badań wynikają trzy strategie zwalczania 

plotki. Po pierwsze, dotrzeć do ich źródła. Inaczej mówiąc, 
zidentyfikować osobę, która wymyśliła plotkę, odwiedzić ją 
i uświadomić, że wiesz kim jest i co robi. Po drugie, pokazać 
tej osobie, że jest się człowiekiem - realną osobą. Po trzecie, 
jeśli to tylko możliwe - nawiązać z nią osobisty kontakt. 
Bezpośredni kontakt, fizyczna bliskość, czyni wielką różnicę. 

No dobrze, więc tak to działa, gdy znasz źródło. A co robić, 

jeśli nie znasz? Co począć, jeśli dochodzą cię plotki, ale nie 
wiesz, skąd się wzięły i kto je rozpuszcza? Albo jeśli znasz 
człowieka, ale jego najzwyczajniej w świecie nic nie obchodzi, 
że cię krzywdzi i szkodzi twojemu dobremu imieniu? Na to 
także jest sposób. Bardzo skuteczny. 

O tym, czy plotka szerzy się jak pożar lasu, czy też sama 

wygasa, decydują dwie jej cechy. Plotka się krzewi, gdy jest 
ciekawa i wiarygodna. Nie bez powodu się mówi, że półprawdy 
są groźniejsze od kłamstw. Nikt nie będzie powtarzał rzeczy 
rażąco głupich i jawnie fałszywych oszczerstw, ale plotka 
wiarygodna wzbudza poczucie, że może zawierać w sobie 
ziarno prawdy. Dlatego jest interesująca. 

To właśnie możesz obrócić na swoją korzyść. Zamiast pró- 

bować się bronić i zaprzeczać, bagatelizować lub się tłumaczyć, 
co utwierdzi część ludzi w przekonaniu, że „coś musi być na 
rzeczy", po prostu rozpuść bardziej szokującą plotkę, która 
przyćmi pierwotną pogłoskę, ale też ją uwzględni. Powiedzmy: 
docierają do ciebie słuchy, że podobno okradasz firmę. Jeśli 
zaczniesz zaprzeczać, podejrzenia mogą się nasilić. Więc za- 
miast dezawuować plotkę, rozsiej pogłoskę, że wydajesz „u- 
kradzione pieniądze" na utrzymanie trzydzieściorga sześciorga 
adoptowanych dzieci albo zbierasz na wycieczkę w kosmos. 
Ta nowsza plotka jest bardziej karkołomna i trudniej dać jej 
wiarę, przez co podważa wiarygodność całej historii. Jeżeli 
.166 

 

background image

pogłoska będzie nieprawdopodobna, wiele osób uzna ją za 
fałszywą. Kiedy cała opowieść wygląda na bujdę, ludzie nie 
mają powodów, żeby ją analizować i doszukiwać się ziarna 
prawdy. Dzieje się tak, bo pogłoski są postrzegane na zasadzie 
alternatywy - jako prawdziwe lub fałszywe. Skoro pogłoska 
z reguły pozbawiona jest dowodów materialnych, każdy sam 
decyduje, czy jest wiarygodna, czy nie. Im bardziej zatem 
będzie fantastyczna, tym mniej będzie wiarygodna i tym mniej 
ciekawa się stanie. Plotka rozmywa się w strumieniu oczywis- 
tych nieprawd, zostaje pogrzebana pod lawiną nonsensów. 
Nikt nie wie, w co wierzyć i komu. 

Jeśli zatem nie zdołasz dotrzeć do źródła, to po prostu 

rozdmuchaj krążącą pogłoskę do skali najzupełniej fantas- 
tycznej i cała sprawa zostanie uznana za stek bzdur. 
Podsumowanie 
% Jeśli wiesz, kto rozsiewa oszczerstwa, idź do niego i po- 

wiedz, że wiesz, kim jest i co robi. 

% Uświadom temu komuś, że jesteś człowiekiem, realną 

osobą. 

% Zamiast zaprzeczać, bagatelizować, tłumaczyć się, wyjaś- 

niać, co utwierdzi część ludzi w przekonaniu, że „coś 
musi być na rzeczy", po prostu rozpuść bardziej fantas- 
tyczną pogłoskę, która uwzględni pierwotną wersję plo- 
tki, ale też wyolbrzymi ją do absurdu i tym samym 
pozbawi wiarygodności. 

 

background image

Rozdział 25 
Jak w jednej chwili przerwać 
napaść słowną 

Kiedy ktoś traktuje nas niegrzecznie, w pierwszym od- 

ruchu staramy się chronić swoje poczucie godności i od- 
powiadamy coś w rodzaju: „Jak śmiesz tak do mnie mówić"; 
„Ranisz mnie"; „Jest mi przykro"; „Nie wrzeszcz na mnie" 
itp. Czyniąc tak bierzemy na siebie cudzy problem - w tym 
wypadku złość osoby, która nas atakuje. Czemu ktoś ma 
dyktować, jak się będziesz czuć? Zaczynając się złościć, 
pozwalasz narzucić sobie cudze emocje. To zbyt miły gest, 
zwłaszcza w stosunku do osoby, która jest wobec ciebie 
niegrzeczna. Gorsza sprawa, że czyniąc tak, oddajesz tej 
niegrzecznej osobie wielką władzę nad sobą. To nie są żadne 
psychologiczne bajki; w tym tkwi potężny komponent psycho- 
logiczny. 

Powstrzymaj odruch obronny, a niewykluczone, że zmienisz 

bieg wydarzeń. Zamiast mówić: „Czemu mnie tak traktujesz?", 
powiedz: „Wygląda na to, że miałeś dzisiaj ciężki dzień". 
Zamiast mówić: „Przecież nic ci nie zrobiłam, nie odzywaj się 
do mnie w taki sposób", powiedz: „Wyglądasz na zdener- 
wowanego". Nie bierz jego problemu na siebie. To jego prob- 
lem, nie twój. Gdy używasz słów „ja" lub „mnie", wówczas 
psychologiczna dynamika sytuacji ulega zasadniczej zmianie 
na twoją niekorzyść. Złość danej osoby staje się sprawą między 
nią i tobą. Używając słowa „ty", odsyłasz piłkę na jej stronę 
boiska. Problem jej złości jest nadal wyłącznie jej problemem. 
I tak powinno pozostać, wtedy nie dopuszczasz do ataku na 
swoją osobę. 
168 

 

background image

W ten sposób nie tylko nie pozwalasz się zdenerwować, 

ale co więcej - zmuszasz daną osobę, żeby zaczęła myśleć 
i reagować inaczej, tłumacząc się ze swojego postępowania. 
Nie zmuszasz jej do wyszukiwania argumentów na poparcie 
jej twierdzeń - że zrobiłaś coś nie tak, jak należy. Nie 
wdajesz się w dyskusję na swój temat. Zamiast tego pytasz 
go, co się z nim dzieje! I niech się zastanawia, choćby 
cały dzień. 

Przekonasz się, że nie reagując w sposób obronny, nie 

będziesz się denerwować w następstwie wymiany zdań - po- 
nieważ nie będzie ona miała nic wspólnego z tobą - dopóki nie 
przyjmiesz odpowiedzialności! 

Jeśli to niegrzeczne zachowanie jest tylko jednym z szeregu 

podobnych zachowań osoby, z którą aktualnie jesteś w związku, 
weź pod uwagę także inne aspekty. Prawda o stosunkach 
międzyludzkich jest taka: osoba, z którą żyjesz traktuje cię 
tak, jak ją tego nauczysz. Musisz jej uświadomić, że takie 
zachowanie jest niedopuszczalne i nie zamierzasz dłużej go 
tolerować. Gdyby świat był doskonały, to by wystarczyło... ale 
ponieważ nie jest, zastanówmy się, czemu dana osoba tak 
postępuje i jak temu zaradzić. 

Traktuje cię tak, bo wzmacnia to jej poczucie władzy. Jeżeli 

boisz się o fizyczne bezpieczeństwo, uznaj tę „moc i władzę", 
żeby złagodzić jej gniew. Powiedz po prostu: „Masz rację. 
Przepraszam". Te magiczne słowa na ogół wystarczą, by po- 
wstrzymać potok jadu. Potem wycofaj się z miejsca konfrontacji 
i poszukaj pomocy właściwych władz. Jeżeli powyższe nie 
działa, zastosuj taką taktykę: okaż większą złość na siebie niż 
okazuje ją dana osoba. On wrzeszczy, bo chce, żebyś czuła się 
tak samo jak on: żeby ci było przykro, żebyś była na siebie zła, 
żebyś była zdenerwowana, żebyś się czuła mała i nic niewarta. 
Jeśli go więc przekonasz, że czujesz się jeszcze gorzej od 
niego, dalszy krzyk na nic mu się nie zda. Kiedy sama się 
chłoszczesz, on nie ma powodu, żeby cię dalej kopać. Gdy 
skończy tyradę, usiądź w spokojnym miejscu i poważnie prze- 
myśl ten związek. 
.169 

 

background image

Podsumowanie 
% Oprzyj się odruchowi nakazującemu obronę. Jeżeli to 

jego problem, nie bierz go na siebie! Dynamika psycho- 
logiczna dramatycznie się zmienia z chwilą, gdy użyjesz 
słów „ja" lub „mnie". Wtedy staje się to sprawą między 
tobą i nim. 

Jeżeli boisz się, że może cię pobić, uznaj jego „moc 
i władzę", by złagodzić gniew. Okaż większą złość na 
siebie niż on ją demonstruje. 

 

background image

Rozdział 25 
Jak jasno stawiać sprawy 
Czy ogólnikowe i niejasne odpowiedzi nie są irytujące? Tak 
przypuszczam. Niby ktoś coś powiedział, ale nic z tego nie 
wynika. Oto psychologiczne zasady, które pozwolą ci na uzys- 
kiwanie precyzyjnych odpowiedzi na twoje pytania. Zacznijmy 
od kilku przykładów. Zwróć uwagę na różnicę między dialo- 
gami A i B. 
♦   1. A 
KOMENTARZ: Nie wydaje mi się, żeby spotkanie dobrze 
wypadło. 
PYTANIE: Skąd wiesz? 
ODPOWIEDŹ: Tak czuję i tyle. 
♦   1. B 
KOMENTARZ: Nie wydaje mi się, żeby spotkanie dobrze 
wypadło. 
PYTANIE (1): Czemu tak sądzisz, skoro klient wyglądał na 
zainteresowanego? 
PYTANIE (2): Czy wnioskujesz to z jakichś ich słów, czy 
tylko odniosłeś takie wrażenie? 
PYTANIE (3): Masz jakieś konkretne zastrzeżenia, czy 
tylko masz dziś zły dzień? 
Precyzyjne pytanie zmusza do precyzyjnej odpowiedzi. 
Ogólnikowe pytanie przynosi na ogół równie ogólnikową 
odpowiedź. 
171 

 

background image

• 

2. A 

KOMENTARZ: Nie wiem, czy będę mógł. 
PYTANIE: Jak to nie wiesz? albo: Czemu nie będziesz 
mógł? 
ODPOWIEDŹ: Po prostu nie wiem, wystarczy? 
• 

2. B 

KOMENTARZ: Nie wiem, czy będę mógł. 
PYTANIE (1): A co ci nie pozwala? 
PYTANIE (2): A co by się musiało zmienić, żebyś mógł? 
PYTANIE (3): A w jakim wypadku mógłbyś? 
Niektóre z przedstawionych pytań są wyraźnie nieprzemyś- 
lane, ale często takie właśnie pytania zadajemy. Potem na te 
nieprecyzyjne pytania otrzymujemy rzucone naprędce, niejas- 
ne odpowiedzi. Natomiast uszczegółowiając pytanie, skłaniasz 
daną osobę do namysłu nad tym, co właściwie myśli i uzys- 
kujesz dokładniejszą i zwięźlejszą odpowiedź. 
Nikt nie lubi poczucia, że jest atakowany. Najczęściej 
reagujemy w takich sytuacjach obroną. Dlatego na pytanie 
„O czym myślisz?" albo „Jak się z tym czujesz?" często pada 
odpowiedź „Nie wiem". Taka odpowiedź może doprowadzić 
rozmowę do martwego punktu, a w każdym razie nie dostar- 
cza informacji, na jakich nam zależy. Zwykle ludzie mówią 
„nie wiem", bo tak jest po prostu najłatwiej. Pytanie „czemu" 
wzmaga presję, nie podsuwając żadnego wyjścia i nie skłania- 
jąc do bliższych wyjaśnień. Jeśli zatem zechcesz uzyskać 
bardziej szczegółową odpowiedź, zamiast pytać „czemu", 
zadaj jedno z poniższych pytań (dobierając odpowiednie do 
sytuacji). 
•  Czy możesz mi wyjaśnić, jakie rozumowanie doprowadziło 

cię do tego wniosku? 

•  Wiem, że nie wiesz, ale gdybyś miała zgadywać, na co byś 

stawiała. 

•  W takim razie powiedz mi, co ci się w tym (pomyśle, 

projekcie, propozycji) podoba. 

.172 

 

background image

•  Czy możesz wskazać jakąś sytuację z przeszłości, kiedy 

czułeś się podobnie? 

•  Jakie emocje to w tobie budzi? 
•  A możesz podać chociaż jeden powód? 
•  Możesz podać jedno słowo, które jest najbliższe temu, co 

myślisz/twoim odczuciom? 
Wspólną cechą tych pytań jest złagodzenie nacisku wywie- 

ranego na daną osobę. Wyrażają akceptację dla faktu, że 
udzielenie odpowiedzi sprawia jej kłopot i jednocześnie pod- 
suwają wyjście z trudności. Nowe pytanie, skłania do udzielenia 
bardziej precyzyjnej odpowiedzi na pytanie pierwotne i do 
podjęcia konstruktywnej rozmowy. 

Słowa „nie wiem" mogą też oznaczać, że dana osoba czuje 

się winna lub zakłopotana tym, co zrobiła. W takim wypadku 
skłonienie jej do rozmowy wymaga zdjęcia z niej brzemienia 
odpowiedzialności. Z psychologicznego punktu widzenia ma 
to wielkie znaczenie, bo świadomość, że nie będzie się ocenia- 
nym, pozwala na udzielenie szczerej odpowiedzi. Bądź co bądź, 
może być przeświadczony, że nie zrobił tego umyślnie. Tobie 
także nie zależy na obarczaniu go odpowiedzialnością. Możesz 
mu to uświadomić, mówiąc coś w rodzaju „Wiem, że nie jesteś 
zachwycony tym, co zrobiłeś. Jak myślisz, jakie mogły być 
nieświadome motywy twojego zachowania?". 
Podsumowanie 
^ Kiedy dostajesz ogólnikową odpowiedź, zadaj nawiązu- 

jące do niej pytanie uszczegółowiające. Ogólnikowe 
pytanie nie posunie sprawy do przodu, bo przyniesie 
tylko kolejną ogólnikową odpowiedź. 

% Jeśli dana osoba nie bardzo wie, co odpowiedzieć, spytaj 

ją o stosunek do jakiegoś aspektu sytuacji czy problemu, 
a nie do sytuacji czy problemu w ogóle. 

% Zapytaj, jakie nieuświadomione pobudki zachowania 

mogły wchodzić w grę. Pokazując, że nie zamierzasz 
obwiniać jej o złe intencje, uwalniasz ją od poczucia winy. 

 

background image

R o z d z i a 133 
Jak radzić sobie ze skargami 
i zażaleniami 
Ktokolwiek marudzi, przestanie! 

Czy to w sprawach prywatnych, czy zawodowych, opisane 

tutaj taktyki pozwolą ci szybko uśmierzyć czyjąś irytację, nie- 
zależnie od jej przyczyn. 

Przede wszystkim wysłuchaj. Co ciekawe, większość ludzi 

tego nie potrafi. Wysłuchać, znaczy niczego nie mówić, niczego 
nie robić - poza słuchaniem. Nie przytakiwać, nie zaprzeczać, 
nie spierać się - słuchać. Przyznanie racji jest kolejnym kro- 
kiem, ale potakując przedwcześnie możesz wywrzeć wrażenie, 
że chcesz daną osobę czym prędzej zbyć. Dlatego najpierw 
pozwól jej powiedzieć wszystko, co ma do powiedzenia, nie 
przerywając, a dopiero potem przyznaj rację. 

Czasem ludzie najzwyczajniej w świecie muszą się wyga- 

dać, muszą sobie ulżyć. Więc daj mu się wygadać. Zdarza 
się, że ktoś chce się pokłócić. Przerywając, ryzykujesz, że 
dostarczysz mu nowych argumentów i zamiast monologu 
będziesz mieć zajadłą sprzeczkę. Jeśli nie będziesz przery- 
wać, dana osoba wyrzuci z siebie, co ma do wyrzucenia, 
i ucichnie. 

Nikt nie lubi czuć, że dał się zrobić w konia i wykorzystać. 

A to właśnie stanowi powód narzekań w 99,9% przypadków. 
Poczucie własnej godności danej osoby zostało zranione. Ktoś 
nie okazał jej należytego szacunku i to ją zabolało. Kiedy już 
wypłynie z niej wszystko, co ma do powiedzenia, zrób tak. 

Po pierwsze, streść jej wywody, żeby się upewnić, czy dobrze 

zrozumiałeś. Potem podbuduj daną osobę zwrotami w rodzaju: 
„To okropne, że coś podobnego mogło spotkać właśnie ciebie"; 
.174 

 

background image

„Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie przywykła pani do 
takiego traktowania"; „Na pani miejscu byłbym równie 
oburzony". To rozładuje resztki napięcia, jakie się w danej 
osobie nagromadziło. Ostatnia rzecz, jakiej chcesz, to pod- 
sycać jej wojowniczy nastrój. Powyższe słowa do reszty 
ją rozbroją. Dzięki temu, że jej wysłuchałeś, przyznałeś 
rację i ugłaskałeś jej ego, dana osoba na powrót czuje 
się ważna. Te trzy kroki: wysłuchanie, przyznanie racji 
i ugłaskanie często wystarczają. Jeśli nie wystarczą, zrób, 
co następuje. 

Zapytaj, czego po tobie oczekuje. Zadośćuczynienie czy 

rozwiązanie, jakiego ludzie się spodziewają, często bywa skro- 
mniejsze niż to, co sami bylibyśmy skłonni zaproponować jako 
winowajcy. W interesach nierzadko popełniamy błąd polega- 
jący na tym, że gotowi jesteśmy oddać cały świat, byle tylko 
uniknąć większych roszczeń. Pohamuj się zatem i zapytaj, 
jakiej oczekuje rekompensaty. 

W sytuacjach osobistych, skargi mogą przybierać postać 

ogólnikowych narzekań, takich jak „Nie jestem szczęśliwa" 
czy „Doprowadzasz mnie do szału". Mogą się za tym kryć 
poważniejsze problemy, ale żeby się tego dowiedzieć, prze- 
de wszystkim postaraj się skłonić rozmówcę do sformułowa- 
nia ich w bardziej precyzyjny sposób. (Jeśli chcesz spraw- 
dzić, jak przejść od ogólników do konkretów, zajrzyj do 
rozdziału 32: „Jak jasno stawiać sprawy"). Postaraj się na- 
wiązać jak najlepszy kontakt, by dana osoba nabrała do 
ciebie sympatii i żeby się uspokoiła. Wielkie znaczenie ma 
tu sposób, w jaki się prezentujesz. Jeżeli stoisz z założony- 
mi rękami i miną, która jednoznacznie mówi „Kiedy wresz- 
cie skończysz?", to jesteś na najlepszej drodze do konfron- 
tacji. Pozytywny wpływ mogą natomiast wywrzeć takie za- 
chowania jak rozpięcie marynarki lub rozłożenie rąk. Kiedy 
się odsłaniasz, kiedy się nie bronisz, dana osoba czuje się 
lepiej i jest bardziej skłonna również się otworzyć. Lepszy 
kontakt psychiczny budzi zaufanie. Rozmowa przybiera po- 
zytywny ton, a ty stajesz się bardziej przekonujący. Oto 
kilka sposobów nawiązywania i umacniania kontaktu: 
.175 

 

background image

Dostosowywanie postawy, ruchów i gestów: Jeżeli trzyma rękę 

w kieszeni, zrób to samo. Jeśli wykona jakiś gest, powtórz go - 
po chwili i w sposób nienatrętny. 

Dostosowywanie sposobu mówienia: Staraj się mówić podob- 

nie. Jeżeli on mówi powoli, zrelaksowanym tonem, rób to 
samo. Jeśli mówi szybko, mów szybko. 

Dostosowywanie kluczowych słów: Jeżeli na przykład ona 

mówi: „Takie potraktowanie sprawy było dla mnie bardzo 
nieprzyjemne", powiedz po chwili coś w rodzaju: „To musiało 
być ogromnie przykre, kiedy potraktowano panią w ten spo- 
sób". Nie papuguj. Oczywiste naśladownictwo, kopiowanie nie 
przynosi dobrych rezultatów. Lepsza jest parafraza odpowied- 
nio dobranych elementów zachowania czy mowy. Kiedy dobrze 
opanujesz tę sztukę, przekonasz się, jak bardzo bywa przydatna. 
cg A to ciekawe! 
W sytuacjach osobistych, kiedy zarzuty odnoszą się do 
ciebie, wypowiedz następującą formułę i patrz, jak gniew 
niknie w oczach: „Przepraszam bardzo. Jest mi okropnie 
głupio i wstyd". Jak to działa? Ego danej osoby zostało 
zranione i teraz szuka ona zadośćuczynienia, które przywróci 
jej poczucie godności i porządku w świecie. Przedstawione 
słowa dają jej pełną satysfakcję. Upewniają ją, że dotarło do 
ciebie, iż jesteś idiotą - dokładnie jak myślała. W tej sytuacji 
nie pozostaje jej nic do dodania. A jeśli krytyka nie ustaje, 
skorzystaj z metod opisanych w rozdziale 25: „Jak uzyskać 
wybaczenie - cokolwiek zrobisz". 
Podsumowanie 
% Nic nie mów. Po prostu słuchaj. Kiedy skończy, podbuduj 

ego danej osoby i jej poczucie ważności. Zapytaj, jakiego 
zadośćuczynienia oczekuje. 

% Czyniąc powyższe, zacieśnij kontakt psychiczny, żeby 
poczuła się zrelaksowana i nabrała do ciebie sympatii. 

 

background image

Rozdział 25 
Jak z miejsca ułagodzić zazdrośnika 

Powszechnie się uważa, że najczęstszym źródłem zazdrości 

jest brak poczucia własnej wartości. Bądź co bądź, człowiek 
przekonany, że jest wspaniały, nie ma powodów, żeby się bać, 
iż partner czy partnerka porzuci ją dla kogoś innego. Jak 
wynika z badań, potoczna opinia nie jest słuszna. Eksperymen- 
ty nie wykazały istnienia wyraźnego związku między ogólną 
oceną własnej osoby i zazdrością. Silny związek ujawnia się 
natomiast w dziedzinach decydujących o poczuciu własnej 
wartości. 

Inaczej mówiąc, podbudowywanie uogólnionego poczucia 

wartości nie jest najlepszym wyjściem, bo partner czuje 
się zagrożony wyłącznie w dziedzinach podstawowych dla 
jego poczucia tożsamości. Np. lekarz może się czuć zazdro- 
sny o innego lekarza, który lepiej od niego przeprowadza 
określonego rodzaju operacje. Najprawdopodobniej jednak 
nie poruszy go odkrycie, że sąsiad lepiej od niego gra w te- 
nisa. Czemu? Bo najzwyczajniej w świecie mu na tym nie 
zależy. Kim się czuje, wokół czego buduje swoje poczucie 
tożsamości, z czego czerpie poczucie wartości? Wszystko 
to opiera się na jego zręczności chirurga, nie sprawności 
tenisisty. 

Powiedzmy, że jesteś kobietą i masz przyjaciela z dziecińst- 

wa, Toma, który doszedł do wielkich pieniędzy. Masz też 
kochanka Jima, który jest bystry, pracowity, przystojny i czuły. 
Jim bardzo ceni pieniądze, a więc niepokoi go fakt, że nie jest 
równie bogaty jak Tom. Dręczy go poczucie, że twój stary 
177 

 

background image

kumpel jest więcej od niego wart, że jest „lepszy". W takiej 
sytuacji choćbyś godzinami opowiadała Jimowi, że jest wspa- 
niały, przystojniejszy i bardziej inteligentny od Toma, choć- 
byś zaręczała, że za nim szalejesz i że jest cudownym ko- 
chankiem, jego zazdrość nie osłabnie. Bo nie tych wszy- 
stkich cech dotyczy. Natomiast gdy wytłumaczysz mu, dla- 
czego ta szczególna cecha twojego przyjaciela, jaką jest 
bogactwo, cię nie pociąga, zazdrość przejdzie Jimowi jak 
ręką, odjął. 

Chcąc usunąć motywację do zazdrości, należy zbagatelizo- 

wać to, co dana osoba ma, a zazdrośnik nie ma. Jeśli twój 
chłopak marzy o bogactwie i wysoko ocenia twego znajomego 
z powodu jego pieniędzy, to zakłada, że i ty czynisz to samo. 
Jego zazdrość jest zazdrością o to, co posiada twój przyjaciel, 
a czego on nie ma. 

Twoje poczynania muszą się zatem odnosić do określonej 

cechy przyjaciela - w tym wypadku jego pieniędzy - a nie do 
cechy twego kochanka. Jeśli wytłumaczysz mu racjonalnie, 
dlaczego pieniądze nie wydają ci się równie ważne jak jemu, 
zazdrość sama mu przejdzie. Możesz powiedzieć np. coś 
w rodzaju: „Prawdziwą miarą człowieka nie jest to, ile ma 
pieniędzy, lecz jakich ma przyjaciół. Lubię Toma, ale uwa- 
żam, że ludzie, którzy szastają pieniędzmi, robią to, by zre- 
kompensować sobie poczucie niższości. Tom jest dobrym 
kolegą, ale jego postępowanie wcale mnie nie zachwyca". 
Takie wyjaśnienie sprawi, że Jim przestanie boleć z powodu 
twojej przyjaźni z Tomem, bo przestanie się czuć zagrożony 
przez jego pieniądze. Przeciwnie - bogactwo Toma stanie się 
dla niego źródłem pociechy, bo będzie przeświadczony, że 
właśnie ono czyni twego przyjaciela mniej atrakcyjnym dla 
ciebie. 

Oczywiście tę taktykę należy zastosować subtelnie. Jeżeli 

Jim będzie miał poczucie, że mówisz mu to wszystko, by go 
pocieszyć, twoje zabiegi zapewne nie na wiele się zdadzą. Jeśli 
natomiast powiesz to mimochodem, uwierzy w twoją szczerość 
i nie będzie podejrzewał, że chodzi ci wyłącznie o to, by 
poprawić mu samopoczucie. 
.178 

 

background image

Eg A to ciekawe! 
Jeżeli masz do czynienia z osobą nieustająco i wściekle 
zazdrosną o wszystkich i wszystko, musisz pokierować 
sprawami nieco inaczej. Zazdrość tej osoby wynika z głęboko 
zakorzenionego poczucia niepewności. Zapewne z wszyst- 
kiego, co zrobisz i powiesz „wyczyta" jakieś zagrożenie dla 
siebie i zapewne niczemu nie będzie w pełni ufać. Taka 
osoba skłonna jest do interpretowania w duchu własnych 
emocji nawet najbardziej niewinnych sytuacji. Na dłuższą 
metę najbardziej wskazana byłaby psychoterapia, doraźnie 
pomoże taka oto taktyka. Zazdrość danego człowieka wynika 
z poczucia, że jesteś od niego więcej warta. Choć nie zawsze 
jest tego świadom, to w głębi duszy jest przeświadczony, że 
pozostaje wyłącznie kwestią czasu, kiedy sama to odkryjesz. 
Gdy więc zaczniesz okazywać zazdrość o wszystko, co 
robi, jego perspektywa się diametralnie zmieni. Zauważ, że 
niemal nie widuje się par, w których obie strony wykazywałyby 
obłędną zazdrość o partnera. Dzieje się tak, bo zazdrość 
jednego z partnerów skłania drugą osobę do „wycofania" się 
na bardziej neutralny grunt. 
Podsumowanie 
^ Człowiek odczuwa zagrożenie tylko w dziedzinach, na 

których opiera swoje poczucie tożsamości. Umacnianie 
w nim poczucia własnej wartości nie stanowi odpowiedzi. 
Musisz umniejszyć znaczenie cech, których dana osoba 
nie ma i których zazdrości innym. Zazdrość tej osoby 
jest w istocie zazdrością o coś (np. urodę, zamożność, 
wdzięk), czego ona nie ma, a co inni (przynajmniej w jej 
mniemaniu) posiadają. 

 

background image

R oz d z i ał 35 
Jak zasięgać rady 

Mówi się, że rada to coś, o co prosisz, kiedy znasz od- 

powiedź, choć wolałbyś jej nie znać. Zdarzają się też sytuacje, 
gdy prosząc o radę, chcemy, by ktoś utwierdził nas w naszym 
przekonaniu. Jeśli więc serio chcesz zasięgnąć rady, rób to 
z otwartą głową. Rzetelna, przemyślana rada, pochodząca od 
ludzi godnych zaufania, to bezcenny skarb. Kłopot w tym, że 
nie zawsze zabiegamy o rady, jak trzeba. 

Po pierwsze, uważaj, gdy szukasz rady u ludzi, którzy, 

mówiąc metaforycznie, stoją z tobą w szeregu. Powiedzmy, że 
trudnisz się kopaniem rowów. Jak myślisz, jak twoi koledzy 
odniosą się do pomysłu, by wrócić do szkoły? Jeśli ich umysły 
zmąci zazdrość, mogą ci udzielić rad, które bynajmniej nie 
będą najlepiej służyć twoim interesom. A nawet jeśli kolegami 
od łopaty nie będzie kierować zawiść, to zapewne każdy z nich 
jakoś tam usprawiedliwia sam przed sobą fakt, że kopie rowy, 
zamiast robić coś ciekawszego. Zapytany o zdanie prawdopo- 
dobnie przedstawi ci właśnie to uzasadnienie. Nie chcę powie- 
dzieć, że nie masz szans na uzyskanie od któregoś z nich 
dobrej rady, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne. 

Po drugie, nie szukaj rady u osoby, która może cokolwiek 

stracić wskutek twojej decyzji. Im bardziej obiektywne spoj- 
rzenie, tym więcej warta rada. Wiele osób najwięcej zaufania 
pokłada w rodzinie i przyjaciołach, zapominając, że właśnie 
najbliżsi często są najbardziej zainteresowani naszymi decy- 
zjami. Nie chcę powiedzieć, że rodzina i przyjaciele nie będą 
się kierować najlepszymi intencjami, ale ich osąd mogą zmącić: 
180 

 

background image

(1) emocje; (2) przeświadczenie, że to, czego oni sobie dla 
ciebie życzą, będzie lepsze niż to, czego ty sam/sama pragniesz. 

Tak zarysował się nam obraz osoby, po której możesz się 

spodziewać dobrej rady. To człowiek, który ma na sercu 
wyłącznie twój interes, którego rozumowania nie zakłócają 
emocje, który nie wyobraża sobie, że lepiej od ciebie wie, co 
będzie dla ciebie najlepsze. 
A to ciekawe! 
Czasem nie trzeba ci wielu opinii. Tak jest wówczas, gdy 
wiesz, że jedna możliwość jest zła, druga dobra, ale nie jest 
dla ciebie jasne, która jest dobra, która zła. W takich sytua- 
cjach wystarczy ci jeden obiektywny doradca. Poszukaj rady 
u osoby z doświadczeniem, która zna się na danym zagad- 
nieniu i która już wykazała, że wie, co mówi. Nie staraj się 
uzyskać zgodnej opinii wielu osób. Liczni doradcy są przyda- 
tni wtedy, gdy pytanie dotyczy spraw podlegających subiek- 
tywnej ocenie. Natomiast gdy wybór najlepszej możliwości 
jest kwestią obiektywnego oszacowania wartości, idealna 
będzie opinia solidnego rzeczoznawcy. 
Zwróć uwagę na to, czy twój doradca słucha uważnie tego, 
co masz do powiedzenia, i myśli zanim odpowie. Jeśli ci 
przerywa i mówi, co masz robić, nim skończysz relację, to 
znaczy, że bardziej zależy mu na tym, żeby się mądrzyć, niż 
na tym, żeby ci pomóc. 

A przede wszystkim - zawsze zasięgaj rady u drugiej, trze- 

ciej, a nawet czwartej osoby. Czy szukasz drogi w sensie 
dosłownym, czy wskazówek jak żyć, szukaj rady u reprezen- 
tatywnej grupy. Im szerszy będzie jej przekrój, tym szerszą 
uzyskasz perspektywę. Często najlepszym wyjściem okazuje 
się połączenie pomysłów i myśli pochodzących od kilku osób. 
I pamiętaj, że bez trudu uzyskasz dostęp do umysłowych 
zasobów nawet takich ludzi, których ledwie znasz. Niewiele 
zwrotów tak skutecznie zapewni nam ludzką uwagę jak słowa: 
.181 

 

background image

„Chciałbym cię prosić o radę". Będziesz zaskoczona bogact- 
wem informacji, jakie uzyskasz, gdy tylko poprosisz o radę... 
jak należy. 
Podsumowanie 

Słuchaj rad z otwartą głową. Weź pod uwagę wszystko, 

co usłyszysz, a nie tylko to, co chcesz słyszeć. 
% Nie szukaj rady u osób, w których twoje pomysły mogą 

wzbudzić zazdrość. 

% Nie szukaj rady u kogoś, kto może wskutek twojej decyzji 
cokolwiek stracić. 
Pytaj o radę różnych ludzi. Im więcej zasięgniesz opinii, 
tym szerszą zyskasz perspektywę. 

 

background image

R o z d z i a ł 36 
Jak krytykować, 
nie sprawiając przykrości 

Kiedy chcesz powiedzieć, co ci się nie podoba, ale nie chcesz 

kogoś urazić albo wprawić w zakłopotanie, skorzystaj z poniż- 
szej strategii psychologicznej. Pozwala ona wygłosić słowa 
najsurowszej krytyki, nie sprawiając przykrości osobie, której 
dotyczy. 

Decydującym czynnikiem jest ego, bo ego to jedyna część 

naszej osoby, którą można zranić. Wyobraź sobie ego jako 
obraz czy projekcję tego, jak chcielibyśmy być postrzegani 
przez resztę świata. Gdy ów obraz naszej osoby jest zagrożony, 
czujemy się niepewnie. A kiedy zostaje naruszony, odczuwamy 
ból (i atakujemy). Ego jest kruche (bo w końcu jest tylko 
obrazem) i dlatego, obcując z ludźmi, musimy chronić ich ego, 
jeśli chcemy oszczędzić ich uczucia. Na dodatek im bardziej 
dana osoba wierzy twoim słowom i im jest wrażliwsza, tym 
delikatniej należy ją traktować. 

Istnieje właściwy i niewłaściwy sposób krytykowania, a róż- 

nica między nimi jest jak różnica między dniem i nocą. Zapew- 
ne wiesz z własnego doświadczenia, że czasem potrafisz za- 
akceptować krytykę, a innym razem masz ochotę schować się 
do mysiej dziury albo przeciwnie - nie ustępujesz na krok 
i zajadle bronisz swoich racji. Na to, jak są przyjmowane słowa 
krytyki, wpływa to, co mówisz, jak mówisz, gdzie mówisz i kiedy 
mówisz. 

Bardzo ważna jest czasoprzestrzeń. Najlepsza pora i miejsce 

na wygłoszenie krytyki jest wówczas, gdy będziecie z dala od 
sceny wydarzeń - w czasie i przestrzeni. Powiedzmy, że chcesz 
183 

 

background image

porozmawiać z kochanką o tym, jak mogłaby udoskonalić 
swoje miłosne umiejętności. Nie podejmuj rozmowy w łóżku, 
pięć minut po tym, gdy skończyliście się kochać. Porozmawiaj 
z nią, kiedy opuścicie łóżko - np. w kilka dni później, jadąc 
samochodem. 

Równie ważny jak zmiana miejsca jest upływ czasu. Możesz 

zapewniać daną osobę, że nic wielkiego się nie stało, lecz jeśli 
zaczniesz rozmowę natychmiast po fakcie, twoje czyny będą 
przeczyć słowom. Po upływie kilku dni związek ego (obrazu 
własnej osoby) z sytuacją osłabnie i krytyka stanie się dla 
danej osoby bez porównania mniej dotkliwa. Natomiast im 
bliżej wydarzenia (w czasie i przestrzeni), tym silniejsza iden- 
tyfikacja danej osoby z krytykowanym zachowaniem i przeto 
większa podatność na zranienie lub skłonność do zażartej 
obrony. 
A oto osiem dodatkowych czynników psychologicznych, 
które pozwolą ci zgłosić zastrzeżenia i obiekcje bez obawy 
zadania bólu. 
1.  Mimochodem uświadom mu, że mówisz to, bo ci zależy 

- na nim i na waszym związku. 

2.  Zawsze rób to w cztery oczy. Nawet jeśli ci się wydaje, że 

to nic wielkiego, lepiej będzie o tym powiedzieć bez 
świadków. 

3.  Poprzedź słowa krytyki komplementem. Np. „Wiesz co, 

Michale? Jesteś najwspanialszym kochankiem, jakiego 
w życiu spotkałam, ale tak sobie pomyślałam...". 

4.  Krytykuj uczynek nie osobę. Inaczej mówiąc, zamiast: 

„Złościsz mnie, kiedy ... (robisz to lub owo)", lepiej 
powiedzieć: „Jesteś cudowny, ale czasem się zdarza, 
że...". 

5.  Nie zakładaj ani nie sugeruj, że robi to coś świadomie, 

a tym bardziej umyślnie. Najlepiej potraktować to jako 
coś, co robi niechcący albo wręcz mimo woli. 

6.  Jeśli to możliwe, weź na siebie część odpowiedzialności. 

Zwróć uwagę na to, że nie mówię - przyjmij na siebie 
część winy. Istotą tej taktyki psychologicznej jest uczy- 

.184 

 

background image

nienie ciebie i jego sojusznikami przeciw „temu czemuś", 
a nie przeciwstawienie was sobie nawzajem. Inaczej 
mówiąc, możesz powiedzieć coś w rodzaju: „Kiedy to 
omawialiśmy, powinnam była się jaśniej wyrazić...". To 
oczywiście będzie bardziej skuteczne, niż: „Nienawidzę, 
kiedy... (robisz to czy tamto)". 
7.  Zaproponuj rozwiązanie. Jeśli nie ma na to rady, to 

przede wszystkim nie ma potrzeby podejmowania tema- 
tu. Tak samo, jeśli z góry zakładasz, że cokolwiek po- 
wiesz, ona i tak nie posłucha twojej rady. Jeżeli mimo to 
omawiasz problem, robisz to dla własnych celów i zapew- 
ne niewiele dobrego osiągniesz. 

8.  Krytyka będzie bardziej skuteczna, gdy przypomnisz jej, 

że nie jest z tym sama. Uświadamiając jej, że cokolwiek 
takiego zrobiła, jest to zjawisko powszechne, osłabiasz 
siłę ciosu, który spada na jej ego. Jeśli wiele osób to robi, 
nie musi odbierać twojej krytyki tak bardzo osobiście. 
A to główna przyczyna, dla której czujemy się zranieni 
i urażeni - bo traktujemy krytykę jako cios wymierzony 
w nasze ego. 

Podsumowanie 
Najlepsza pora i miejsce na krytykę jest po upływie 
pewnego czasu, gdy jesteście daleko od miejsca wyda- 
rzenia. 
% Powiedz, że poruszasz temat, bo ci na nim zależy. 
^ Zawsze krytykuj za zamkniętymi drzwiami. 
^ Poprzedź krytykę komplementem. 
% Krytykuj postępek, nie osobę. 
Jeśli możesz, weź na siebie część odpowiedzialności. 
% Zaproponuj rozwiązanie. 
% Uświadom rozmówcy że nie jest sam z problemem (który 

jest waszym wspólnym problemem). 

 

background image

R ozdz i ał 37 " 
Jak zdobyć zaufanie i uzyskać 
wyznanie w dowolnej kwestii 

Możesz zdobyć zaufanie dowolnej osoby. Możesz skłonić 

każdego, żeby otworzył się przed tobą i wyznał ci niemal 
wszystko, co zrobił. To po prostu kwestia zastosowania na- 
szkicowanej poniżej strategii psychologicznej. 

Niezależnie od tego, czy jesteś policjantką, przełożoną 

czy duchownym, niemal z każdym człowiekiem możesz w cią- 
gu krótkiego czasu nawiązać więź opartą na zaufaniu. Oto, 
co należy robić. Jeśli to możliwe i stosowne, zdradź danej 
osobie własny sekret lub opowiedz coś osobistego. Okaż 
jej zaufanie. Musisz to jednak zrobić w taki sposób, żeby 
dana osoba miała poczucie, że sobie czymś na twoje wyznanie 
zasłużyła. Inaczej pomyśli, że jesteś czubkiem, który wywnę- 
trza się przed wszystkimi. Jeśli poczuje, że mu ufasz, sama 
prędzej ci zaufa. Natomiast jeśli wyznasz swój sekret jak 
należy, nie tylko pochlebisz danej osobie, ale też uruchomisz 
prawo wzajemności. 

Kiedy opowiadasz komuś coś o sobie, nie tylko spra- 

wiasz, że dana osoba zbliża się do ciebie psychicznie, ale 
także wzbudzasz w niej potrzebę odwzajemnienia, którą 
może zaspokoić, dzieląc się z tobą jakimś osobistym wy- 
znaniem. W rezultacie zaczyna się przed tobą otwierać. Na 
tym polega prawdziwa siła tej taktyki. To fascynujące i bar- 
dzo skuteczne prawo psychologiczne działa, bo kiedy ktoś 
coś ci już powie - nawet jeśli to będzie tylko opinia - bar- 
dziej ci ufa niż gdyby nie podzielił się z tobą tą informacją. 
Im więcej ci powie, tym bardziej ci ufa. W ten sposób sam 
186 

 

background image

się otwiera i sam toruje drogę bardziej osobistym i sekret- 
nym wyznaniom. 

Podświadomy proces myślowy wygląda mniej więcej tak: 

„Czemu mu to powiedziałem? Chyba dlatego, że mu 
ufam". By zredukować dysonans poznawczy („czemu jej 
to powiedziałam, skoro jej nie ufam?"), dana osoba utwie- 
rdza się w przeświadczeniu, że najwyraźniej naprawdę musi 
ci ufać. 

Jeżeli rozmawiasz z osobą, która milczy jak grób i nie 

chce podzielić się z tobą żadną istotną informacją, spróbuj 
podejść ją tak. Zapytaj, czy wierzy w jakieś ezoteryczne 
rzeczy, jak Bóg, albo co sądzi o reinkarnacji, aborcji czy 
czymś w tym rodzaju. Powie ci to, bo nie będzie mieć po- 
czucia, że te informacje są dla niej groźne, jako, że nie 
sposób wykorzystać ich przeciw niej. W ten sposób się ot- 
wiera i co więcej w bardzo osobistych sprawach. Powiedzieć, 
w co się wierzy, to więcej niż wyznać sekret. Kto mówi ci, 
w co wierzy - mówi ci, kim jest. Obnaża przed tobą swoją 
świadomość. To sprawia, że czuje z tobą silniejszą więź 
i nabiera zaufania. 

Co ciekawe nie wszystkie sekrety są sobie równe. Nasza 

tożsamość - kim jesteśmy - jest najściślej związana nie 
z tym, co robimy, ale z tym, w co wierzymy. Przez te nie- 
strzeżone tylne drzwi najłatwiej wkrada się zaufanie. Tego 
rodzaju informacje łatwiej uzyskać, bo dana osoba myśli 
sobie: „Nic mi się nie stanie, jak to powiem". Tymczasem 
odpowiedź stwarza niespodziewanie silną więź i zmniejsza 
motywację do obrony. Kiedy ci wyzna, w co wierzy, nie 
kwestionuj tego ani nie dyskutuj na temat wartości takich 
poglądów. Jeżeli „przypadkiem" podzielasz te poglądy w ja- 
kiejś mierze lub chociaż pewien ich aspekt, wzmocnisz łą- 
czącą was więź. 

Inny sposób, żeby wzmocnić jego potrzebę złożenia wy- 

znania, to ześrodkować jego uwagę na stanie emocjonalnym, 
w jakim się znajduje. Ta taktyka wynika z następujących 
ustaleń odnośnie do związku między emocjami i potrzebą 
wsparcia. Kiedy skupiasz uwagę na tym, jak się czujesz w trud- 
.187 

 

background image

nej sytuacji, odczuwasz silniejszą potrzebę, żeby o tym mówić. 
Agcnci FBI odgrywali role porwanych zakładników. Części 
polecono skupiać się na sytuacji, części na doznawanych 
uczuciach, części nie udzielono żadnych wskazówek. Jak się 
okazało, w sytuacji stresu, skupianie uwagi na emocjach wzma- 
ga potrzebę szukania wsparcia społecznego (badanie Strentz, 
Auerbach, 1988). 

To po części dlatego kobiety, które na ogół mają silniejszy 

kontakt ze swoimi uczuciami, narzekają, że partnerzy nie 
komunikują się z nimi dostatecznie często lub nie udzielają im 
wsparcia emocjonalnego. Kiedy skłaniasz kogoś do skupienia 
uwagi na emocjach, wywołujesz w nim podświadomą potrzebę 
szukania u ciebie wsparcia, otwarcia się przed tobą i wyznania 
prawdy. By osiągnąć cel, po prostu postaraj się, żeby dana 
osoba skupiła uwagę na tym, jak się czuje w danej sytuacji, 
a nie na samej sytuacji. W ten sposób bardzo wzmożesz jej 
potrzebę do rozmowy na temat jej trosk i uczuć. To wręcz 
wywoła w nim potrzebę porozmawiania z kimś o czymś stresu- 
jącym, co dzieje się w jego życiu. 

Pamiętaj, żeby nigdy nie prosić. Niech sądzi, że twoja dociek- 

liwość wynika z troski o jego osobę. Dopraszając się wyznań, 
wyjdziesz na osobę, którą kieruje nie chęć pomocy, lecz zwykła 
ciekawość. 

Wreszcie gdy zależy ci na konkretnej informacji o czymś, co 

zrobił, jeśli będzie to stosowne, zaproponuj mu jakąś korzyść 
w zamian za to, co wyzna. Uwolnić kogoś od ciężaru, jaki 
dźwiga jest w porządku, ale nie zawsze jest to metoda skutecz- 
na. Jeżeli zrobił coś złego, wpakował się w kłopoty, uświadom 
mu, że cokolwiek to było, zrobisz co w twojej mocy, żeby mu 
pomóc. Połączenie wsparcia emocjonalnego z konkretną ofertą 
pomocy sprawi, że się otworzy. 

Jeśli zrobił coś, z czego nie jest dumny, może obawiać się 

twojego osądu. Dlatego przekonaj go, że nie masz zamiaru go 
oceniać. Powiedz, że wszystkim nam zdarza się robić rzeczy, 
których się potem wstydzimy lub żałujemy. To także dobra 
chwila, by podzielić się z nim jakimś drobnym sekretem, od 
którego pierś nie wzbiera ci dumą. 
.188 

 

background image

Jeżeli wciąż nie wyznał, ale czujesz, że jest już blisko 

i wystarczy mu drobna zachęta, oto taktyka, która ułatwi 
mu przełamanie oporu. Zmusza go ona do postawienia 
sobie pytania, czemu zrobił to, co zrobił, i podsuwa od- 
powiedź, że jego postępowanie było nieuniknione i uza- 
sadnione. 

W trakcie rozmowy powtarzaj zwroty podobne do poniż- 

szych, przeciwstawiając sobie dwa czynniki rozum i bezrozum- 
ne działanie. (A) „Mógłbyś to zrobić, tylko jeśli czułeś, że 
musisz, no bo inaczej po co miałbyś to robić?"; (B) „Nikt nie 
robi rzeczy bez powodu; tylko szaleńcy tak postępują. Ale ty 
nie jesteś wariatem"; (C) „Zrobiłeś to, bo wtedy wyglądało na 
to, że nie ma innego wyjścia. Wtedy to było jedyne sensowne 
rozwiązanie, więc to zrobiłeś. Przecież nie robisz rzeczy bez 
sensu, nie?". 

Te proste zwroty osłabią jego opór i skłonią go do racjo- 

nalizacji jego postępowania. Czasem to działa od razu, kiedy 
indziej trzeba trochę czasu. Ale kiedy powtarza się komuś 
takie zdania i wciąż się do nich wraca, to w końcu dana osoba 
się łamie i składa wyznanie. 
Podsumowanie 
Wyjaw mu jakiś własny sekret lub opowiedz o czymś, 
co dzieje się w twoim osobistym życiu. Kiedy ktoś mówi 
ci coś o sobie, nie tylko powstaje między wami więź 
psychiczna, ale także odczuwasz potrzebę odwzajem- 
nienia jego zaufania i podzielenia się z nim jakimiś 
osobistymi sprawami. 
% Zapytaj go o zdanie w jakiejś zasadniczej sprawie. Kiedy 

odpowie, nie kwestionuj jego poglądów. Jeżeli je po- 
dzielasz, to łączącą was więź znacznie się wzmocni. 
Skłaniając daną osobę do skupienia uwagi na emocjach, 
wywołujesz w niej podświadomą potrzebę szukania u cie- 
bie wsparcia i otwarcia się przed tobą. By osiągnąć ten 
cel, postaraj się przemieścić uwagę danej osoby z samej 
sytuacji na to, jak się w niej czuje. 

.189 

 

background image

% Jeśli będzie to stosowne, zaproponuj jakąś korzyść w za- 

mian za wyznanie. Dać okazję, by zrzucił z siebie brze- 
mię, to dobry sposób, ale nie zawsze skutkuje 
Przeszkodę może stanowić lęk przed twoim osądem. 
Przekonaj rozmówcę, że nie jesteś skłonna oceniać 
jego postępowania. Powiedz, że wszystkim nam zda- 
rza się robić rzeczy, których się potem wstydzimy lub 
żałujemy. 

 

background image

Rozdział 25 
Jak radzić sobie z niewygodnymi 
i głupimi pytaniami (uwagami) 
Jak zmusić kogoś, żeby się od ciebie odczepił, 
i jak być górą w każdej sprzeczce 

Jaką wartość ma umiejętność werbalnej samoobrony wie 

każdy, komu zdarzyło się uwikłać w niedorzeczną dyskusję lub 
odpowiadać na głupie pytania. Wiele na ten temat napisano, 
ale podstawowy kłopot z większością tradycyjnych porad po- 
lega na przyjętym w nich założeniu, że możesz prowadzić 
z daną osobą inteligentną, logiczną i sensowną rozmowę. 
Tymczasem skoro wasza rozmowa sięgnęła dna, to najpraw- 
dopodobniej dlatego, że z daną osobą inteligentnie rozmawiać 
się nie da. Sugestia, żeby wziąć głęboki oddech i powiedzieć 
jej, że szanujesz jej uczucia, ale... najzwyczajniej w świecie nie 
ma sensu, bo kiedy rozmawiasz z idiotą, niemal nigdy się nie 
sprawdza. W teorii to wszystko brzmi ładnie, ale gdyby lubiła 
inteligentną dyskusję i spokojną wymianę myśli, to nie za- 
tonęlibyście w te „dialogi na cztery nogi". Sugerowana tutaj 
taktyka psychologiczna opiera się na założeniu, że nie ma 
szans na racjonalną komunikację. Pozostało ci uciec się do 
taktyk, które pozwolą szybko i skutecznie zapanować nad 
sytuacją. 
DWA NAJWIĘKSZE (I POWSZECHNIE POPEŁNIANE) 
BŁĘDY 
1. Pierwsza zasada skutecznej rozmowy, dyskusji i sporu 

brzmi: nigdy przenigdy nie daj się zepchnąć do defen- 
sywy. Gdy zaczynasz się bronić przed oskarżeniami - 

191 

 

background image

przegrałeś. Od tej pory walczysz pod górkę. Przechodząc 
do obrony, uwiarygodniasz oskarżenia i nie masz się 
dokąd cofnąć. Niestety, wiele osób odruchowo to właśnie 
robi i co gorsza, to właśnie często się radzi robić. A to 
podwójny błąd. Jeżeli kiedykolwiek obserwowałaś dys- 
kusję, mogłaś zauważyć, że osoba, która zajęła postawę 
defensywną, nie tylko sprawia wrażenie winnej, lecz też 
szybko staje się workiem treningowym, biernie zbierają- 
cym sypiące się nań ciosy. 
2. Drugi wielki błąd polega na akceptacji przesłanek, z któ- 

rych wynika atak. Powiedzmy, że ktoś mówi: „Marnie 
wyglądasz. Czemu o siebie nie zadbasz?". Punkt wyjścia 
jest taki, że źle wyglądasz. Jeśli przyjmiesz tę przesłankę, 
to niezależnie od tego, co dalej powiesz na temat swego 
wyglądu i tego, jak o siebie dbasz, będziesz w niekorzyst- 
nej sytuacji. Dajmy na to, że odpowiesz: „No cóż, nie 
spałem całą noc...", na co ona: „Czemu nie spałeś? Nie 
mogłeś skończyć pracy wcześniej?". Z rozmowy wywią- 
zała się sprzeczka, a ty musisz się bronić przed kolejnymi 
pytaniami. 

ROZWIĄZANIE 

Skoro celem jest nie dać się zepchnąć do defensywy, to musisz 

działać ofensywnie. W ten sposób możesz się obronić, nie 
podejmując działań obronnych. Kiedy pada zaczepne pytanie, 
zareplikuj: „A jaka odpowiedź by cię usatysfakcjonowała?". 

Na to możesz uzyskać dwie odpowiedzi. Jedna brzmi „Nie 

wiem", na co możesz z kolei powiedzieć: „Jeśli zadajesz pytanie 
i nie wiesz, jaką chcesz usłyszeć odpowiedź, to skąd do licha ja 
mam to wiedzieć?". 

Bardziej prawdopodobna jest druga odpowiedź, bardziej 

konkretna - ale jakkolwiek ta odpowiedź zabrzmi zauważ, że, 
teraz to ty zadajesz pytania, a ona odpowiada, przyparta do 
muru. Powiedzmy, ktoś mówi, że jesteś za młoda na X. Zamiast 
mówić: „Nieprawda, bo..." (co jest przejściem do obrony; 
.192 

 

background image

wysuniesz swoje argumenty, a ona będzie je kwestionować 
jeden po drugim), powiedz „A ile lat według ciebie powinnam 
mieć, żeby móc XV'. Ona powie (dajmy na to), że trzydzieści 
cztery. „A jak będę miała trzydzieści trzy to co, będę za 
młoda?" - pytasz. Zasadnicza różnica polega na tym, że teraz 
to ona musi bronić tego, co powiedziała - nie ty! 

A teraz najlepsze. Kiedy prosisz daną osobę, żeby wyrażała 

się jaśniej, jest jej trudniej uzasadnić wygłoszone zdanie i wnio- 
ski, jakie można z niego wyciągnąć. W powyższym przykładzie 
twoja oponentka staje wobec konieczności zdefiniowania róż- 
nicy między dojrzałością w trzydziestym czwartym i trzydzies- 
tym trzecim roku życia. Tego nikt nie dokona. A kiedy już 
wydusi z siebie jakąś odpowiedź, naciskasz dalej, pytając, 
czemu tak akurat uważa, i ponawiając prośbę, by wyrażała się 
jaśniej. 

Strategia polega na tym: prosisz o wyjaśnienie, czemu 

uważa, że przyjęte przez nią założenia są słuszne, zamiast 
wyjaśniać, dlaczego słuszna jest twoja odpowiedź. Każdy, kto 
będzie się przysłuchiwał waszej dyskusji, odniesie wrażenie, że 
twoja oponentka musi być sztywna i głucha na argumenty, 
skoro musi bronić własnego zdania. Prawda jest taka, że niemal 
każda idea i każdy pogląd można sprowadzić do poziomu, na 
którym większość prób ich obrony zakrawa na groteskę. 

Kiedy więc pada pytanie, nie przechodź do obrony i nie daj 

sobie narzucić przesłanek oponenta. Zapytaj, czemu uważa, 
że ma rację i zmuś go do obrony jego stanowiska. 
GŁUPIE OSKARŻENIA 

Teraz przejdźmy do sytuacji, gdy ktoś rzuca pod twoim 

adresem jakąś zaczepną, głupią uwagę. Każda próba obrony 
będzie sprawiać wrażenie, jakby w ataku było coś z prawdy. 
Na dodatek zapewne się zdenerwujesz, a im bardziej będziesz 
się denerwować, tym silniejsze będzie to niekorzystne wraże- 
nie. Ale także w tym wypadku możesz w jednej chwili odwrócić 
sytuację na niekorzyść osoby, która przypuściła atak. 
.193 

 

background image

ROZWIĄZANIE 

W odpowiedzi na głupie oskarżenie w rodzaju: „Beze mnie 

byłbyś nikim" albo „Zachowałaś się jak idiotka" odpowiedz: 
„Sam nie wierzysz w to, co mówisz". I podobnie jak powyżej 
- osoba, która cię zaatakowała musi bronić tego, co powie- 
działa, a ty kwestionujesz jej argumenty, zamiast bronić 
własnych racji. 

Inna znakomita odpowiedź brzmi: „A skąd ci to przyszło 

do głowy?" albo „Czemu zawsze coś ci się nie podoba?". 
Jak widzisz, przez to tylko, że nie zaczynasz się bronić, 
zmuszasz go, żeby się tłumaczył i unikasz słowa „ja". To 
ważne, bo dopóki nie zaakceptujesz zarzutów, dopóki roz- 
mowa nie zejdzie na ciebie, dana osoba nie będzie spierać 
się z tobą! 
JAK POSTAWIĆ WSZYSTKO NA GŁOWIE 

Wszystko pięknie, ale co zrobić, kiedy przegrywasz, masz 

fakty przeciw sobie i wszystko, na czym ci zależy, to skończyć 
dyskusję? Nic się nie martw, oto taktyka psychologiczna, która 
pomoże ci wywikłać się z przegranej sprawy. 

Jeżeli nie podoba ci się pytanie, jakie ci postawiono, po 

prostu nie odpowiadaj na nie; odpowiedz na inne pytanie. 
Najzwyczajniej w świecie spytaj: „W jakim znaczeniu?" albo 
„Co konkretnie masz na myśli?". To zmusza oponenta do 
sformułowania pytania w nowy sposób, a ty odpowiadasz na 
to nowe pytanie zamiast na pierwotne. A zarazem nikt nie 
odnosi wrażenia, że robisz uniki. Powiedzmy, że ktoś pyta: 
„Czemu wszyscy pracownicy skarżą się na warunki pracy?". 
To pytanie, na które nie sposób dać dobrej odpowiedzi, podob- 
nie jak na pytanie: „Czy wciąż bijesz swoją żonę?". Cokolwiek 
powiesz, będzie źle. Prosisz więc rozmówczynię, by sformuło- 
wała pytanie jaśniej i odpowiadasz na to nowe pytanie. Oto, 
jak może wyglądać taka rozmowa. 

„Co konkretnie masz na myśli?". 

.194 

 

background image

„No, Józef, Ferdynand i, zdaje się Beata, mówią, że przerwy 

śniadaniowe trwają za krótko". I tak masz troje ludzi narze- 
kających, że brak im czasu na lunch, zamiast wszystkich 
pracowników skarżących się na warunki pracy. Z tą sytuacją 
łatwiej sobie poradzić, ale możesz dalej zawęzić problem 
i doprowadzić do tego, że to twoja oponentka będzie sprawiać 
wrażenie osoby, która szuka dziury w całym. 

„Przerwy śniadaniowe?" - pytasz i ciągniesz: „A ile im 

trzeba czasu, żeby zjeść śniadanie?". Jak widzisz, argumenty 
twojej rozmówczyni szybko tracą na sile. Odparłeś zarzut, 
zepchnąłeś oponentkę do defensywy i wciągnąłeś w dyskusję 
0 szczegółach. 

Podstawowa zasada, to nie sprawiać wrażenia, że unikasz 

pytań. Poniższa taktyka to jeszcze inny sposób, który pozwala 
przesunąć uwagę bez wdawania się w spory i nadać rozmowie 
bardziej konstruktywny charakter - a wszystko to bez zaj- 
mowania stanowiska obronnego. 

Pada niewygodne pytanie. Mówisz: „Jak rozumiem, w istocie 

chodzi ci o to, że... (i przeformułowujesz pytanie po swojej 
myśli). Oto przykład: 

„Nie wydaje mi się, żebyś miał kwalifikacje potrzebne do 

kierowania tą firmą". Odpowiadasz: „Jeśli cię dobrze rozu- 
miem, chcesz powiedzieć, że powinienem dowieść, iż potrafię 
nie tylko obniżać koszty, ale jednocześnie podnosić zyski, 
tak?". Oponent powiedział coś innego, ale twoja odpowiedź 
przenosi uwagę na motywy jego krytycznych słów. W rezultacie 
musi się zgodzić, bo wygląda na to, że nie ma innego powodu, 
dla którego miałbyś się nie nadawać do prowadzenia firmy. 
Teraz przedstawiasz swoją strategię podniesienia sprzedaży 
1 nie wracasz do tego, co było wcześniej. 

Ktoś mówi: „Nie wydaje mi się, żeby ci zależało na tym 

związku". Mówisz na to: „Myślę, że naprawdę chcesz powie- 
dzieć, że cię zraniłem i muszę udowodnić, że to się nie po- 
wtórzy". I znów sprowadzasz sprawę do konkretów. Udzielenie 
inteligentnej odpowiedzi na abstrakcyjne pytanie graniczy 
z niemożliwością. Sprowadzaj wszystko do szczegółowych, 
konkretnych kwestii i dopiero wtedy odpowiadaj. Nie daj się 
.195 

 

background image

zmusić do udzielania odpowiedzi na ogólnikowe stwierdzenia, 
bo nie masz szans na zwycięstwo. Przeformułuj pytanie, spro- 
wadź do konkretów i dopiero wtedy odpowiadaj. 
Weźmy jeszcze jeden przykład. Ktoś pyta: „Jak mogłeś 
tak to spieprzyć?". Odpowiadasz: „Jeżeli cię dobrze rozu- 
miem, chcesz wiedzieć, jakie czynniki, o których nie masz 
pojęcia, weszły w grę". Nie o to pytał, ale na to łatwiej 
odpowiedzieć. 
ZAGMATWAJ SPRAWĘ 
Ostatecznie, jeśli sytuacja wydaje się bez wyjścia i potrzeba 
ci czasu na zaplanowanie dalszej strategii, wykorzystaj techniki 
przerywania rozmowy - gmatwacze. Mam na myśli zwroty, 
które tak zmącą w głowie oponentowi i słuchaczom, że będą 
potrzebować dobrej chwili na zrozumienie, co właściwie mó- 
wisz. W tym czasie ty pozbierasz myśli, rozważysz argumenty 
i obmyślisz dalszą linię postępowania. Czytając, zwróć uwagę 
na to, że składnia poniższych zdań nie sprzyja ich zrozumieniu. 
To celowe. 
„Jakim cudem to ja mam wiedzieć coś, czego sam nie wiesz 
na pewno?". 
„Czy ty naprawdę wierzysz w to, co ci się wydaje, że wiesz?". 
„Rozumiem, co mówisz, ale to wcale znaczy, że to prawda". 
„Gdybyś się spodziewała, że w to uwierzę, to byś tego nie 
powiedziała". 
„Jak rozumiem, twoje pytanie ma oznaczać to, co według 
ciebie znaczy?". 
„Czy jesteś pewny, że wiesz, co myślisz?". 
„Czy ty nie zdajesz sobie sprawy, z tego, o czym zapom- 
niałaś?". 
Podsumowanie 
% Nigdy przenigdy nie daj się zepchnąć do obrony. Gdy 
zaczynasz się bronić - przegrałaś. 
.196 

 

background image

Nie gódź się na przesłanki, z których wychodzi atak lub 
krytyka, bo z miejsca znajdziesz się w gorszym położeniu. 
Zamiast się bronić, przypuść ofensywę. Domagaj się, 
żeby oponent uzasadnił swoje założenia. 
Nie daj się skłonić do udzielania odpowiedzi na ogól- 
nikowe zarzuty. Tak nie wygrasz. Zmień pytanie, spro- 
wadź do szczegółów i dopiero wtedy odpowiadaj. 
Jeżeli sytuacja jest naprawdę ciężka, zamąć przeciw- 
nikowi w głowie, żeby zyskać na czasie i przygotować 
nową linię obrony. 

 

background image

Rozdział 39 
Tylko dla rodziców 
Jak zrobić z dzieci anioły! 

Przedstawię teraz taktyki, które pomogą ci skłonić dzieci do 

współpracy nawet w najtrudniejszych sytuacjach rodzinnych. 

Zacznijmy od tego, że wiele problemów behawioralnych 

(np. nadpobudliwość) wynika z przyczyn fizjologicznych, a nie 
psychologicznych. Kofeina, cukier i szereg substancji wywo- 
łujących u dziecka reakcję alergiczną (nawet substancji z po- 
zoru tak niewinnych jak pszenica, ryż czy mleko), może 
powodować poważne zaburzenia zachowania. Pamiętaj, że 
u małych dzieci kilka łyków coli może wywołać taki efekt, jak 
u dorosłego wypicie kilku puszek. Najlepsze kwalifikacje 
rodzicielskie niewiele pomogą, gdy dziecko nie może skupić 
uwagi, bo rozpiera je energia. Nigdy nie lekceważ wpływu 
diety na zachowanie. 

Nakłonienie dziecka (tak samo jak dorosłego) do współ- 

pracy wymaga zastosowania dwóch czynników: (1) zapewnienia 
mu poczucia wpływu na to, co robi; (2) odwołania się do 
emocji. Poniżej znajdziesz przykłady zastosowania tych czyn- 
ników, łącznie i oddzielnie. 

Co zrobić, żeby dziecko cię posłuchało? Niezależnie, czy 

problem polega na tym, że dziecko nie chce iść spać, czy na 
tym, że nie chce się ubrać, zastosuj tę prostą i skuteczną 
taktykę. Daj mu możliwość wyboru. Zamiast mówić: „Czy 
będziesz tak dobry i usiądziesz z nami do stołu?", powiedz np. 
„Czy wolisz siedzieć na krześle przed telewizorem, czy wolisz 
raczej usiąść z nami przy stole i wyglądać przez okno?". Jeśli 
dasz mu złudzenie panowania nad sytuacją, będzie dużo bar- 
198 

 

background image

dziej skłonne do współpracy, a kiedy już się w nią zaan- 
gażuje, łatwiej ci będzie skłonić je, by dotrzymało warun- 
ków umowy. 

W równej mierze odnosi się to do dorosłych. Więźniowie, 

którym zapewniono wpływ na warunki, w jakich przebywają - 
przez możliwość umeblowania celi po swojemu, zmieniania 
programów w telewizorze lub choćby włączania i wyłączania 
światła - doświadczają słabszego stresu i popełniają mniej 
aktów wandalizmu. Eksperymenty w tym zakresie wykazały 
także ponad wszelką wątpliwość, że udział w podejmowaniu 
decyzji i większa swoboda działania w trakcie realizacji zadań 
podnoszą morale pracowników. 

Ludzie, co oznacza także dzieci, potrzebują poczucia, że 

panują nad własnym życiem. Kiedy są go pozbawione, może 
się u nich rozwinąć tzw. wyuczona bezradność - poczucie, że 
nie mają wpływu na powtarzające się złe doświadczenia czy 
nawet na codzienny bieg spraw. To z kolei może prowadzić do 
dalszych problemów psychologicznych i destrukcyjnych za- 
chowań. Należy tu dodać, że obdarzenie dziecka nadmiarem 
swobody i nie stawianie uzasadnionych granic, może być 
źródłem poważnych problemów z utrzymaniem dyscypliny. 
Dzieci potrzebują norm i granic. Jeśli się ich nie określi, będą 
naciskać dopóty, dopóki nie napotkają zdecydowanego oporu. 

Druga sprawa: nie odwołuj się do racjonalnych argumentów. 

Jak doprowadzić do tego, żeby zrobiło to, co wyjdzie mu na 
dobre? Przełóż obiektywne fakty na zjawiska mieszczące się 
w jego rzeczywistości. Jeśli chcesz, żeby umyło zęby, nie opo- 
wiadaj mu o dziurach i próchnicy, bo to nic dla niego nie 
znaczy. Zamiast tego powiedz, że kiedy myjemy zęby, jedzenie 
bardziej nam smakuje. Próchnica jest dla niego pustym sło- 
wem, ale na pewno woli, żeby jedzenie było smaczne. 
Podsumowanie 
% Przyczyny problemów behawioralnych często tkwią w fiz- 

jologii, a nie w psychice. Zaburzenia zachowania może 
powodować kofeina, cukier i cały szereg substancji, które 
powodują reakcję alergiczną. 

199 

 

background image

% Daj dziecku poczucie panowania nad tym, co dzieje się 

w jego życiu. Nawet złudzenie kontroli wystarczy, by 
wciągnąć je do współpracy, a gdy już się zaangażuje, 
będzie dużo bardziej skłonne wypełniać przyjęte zobo- 
wiązania. 

^ Używaj argumentów odwołujących się do emocji. Prze- 

kładaj obiektywne informacje na wyobrażenia, które 
będą coś znaczyć w jego rzeczywistości. 

 

background image

Rozdział 40 
Jak się ratować przed napaścią 
lub próbą gwałtu 
Wskazówki, które mogą uratować ci życie 

W przeciwieństwie do innych taktyk psychologicznych opi- 

sanych w tej książce, rady zawarte w tym rozdziale mogą 
uratować nie tylko twoje zdrowie psychiczne i szacunek dla 
własnej osoby, lecz również życie. Chcąc lepiej zrozumieć ich 
dynamikę i zastosowania, podzielimy analizowane zagrożenia 
na dwie kategorie: próbę gwałtu i napaść z użyciem przemocy. 
A to ciekawe! 
Jeśli napastnik chce ci po prostu coś zabrać - pieniądze, 
portfel, torebkę, biżuterię lub cokolwiek innego - oddaj mu 
to! Wszystko to są tylko rzeczy i możesz je odzyskać lub 
zastąpić nowymi... życia nic ci nie zastąpi. Jeżeli chce wyłącz- 
nie „rzeczy", to śmiało można powiedzieć, że masz szczęście. 
PRÓBA GWAŁTU 

Pamiętaj, że nie są to gwarantowane metody, które pomogą 

ci zawsze i w każdych okolicznościach, lecz raczej sugestie 
i pomysły o wysokiej skuteczności. Musisz ocenić sytuację 
i samodzielnie wybrać najrozsądniejszą linię postępowania. 

1. Jeżeli się lepiej czy gorzej znacie, udawaj, że jesteś 

zainteresowana i podekscytowana tym, co chce zrobić dana 
osoba. Pamiętaj, że twoim jedynym celem jest uniknięcie 
.201 

 

background image

gwałtu. Najpewniejsza droga do tego celu polega na przeko- 
naniu napastnika, że nie chcesz uciekać i nie zamierzasz 
stawiać oporu. Jeżeli zatem okażesz pewną dozę zaangażowa- 
nia, jego umysł zmącony przez podniecenie zapewne potrak- 
tuje twoje zachowanie jako szczere. Kiedy uda ci się doprowa- 
dzić do sytuacji, w której nie będzie groźny, będzie miał 
ograniczoną możliwość działania lub też ty będziesz miała po 
temu dobrą sposobność - uderz, zrań i zmykaj. Pamiętaj - 
jeśli będzie przekonany, że jesteś skłonna oddać się z własnej 
woli, będzie mniej agresywny i mniej ostrożny. To twoja szansa, 
żeby zdobyć panowanie nad sytuacją. 

Kobiety często od pierwszej chwili reagują odruchowym 

oporem - werbalnym, fizycznym lub jednym i drugim naraz. 
Zapanuj nad instynktem nakazującym natychmiastową obronę. 
Jeśli nie będziesz stawiać oporu, napastnik zrobi się mniej 
agresywny, będzie działał wolniej, stanie się mniej czujny. 

Pamiętaj, że od pierwszej chwili powinnaś wypatrywać spo- 

sobności do ucieczki, ale dopóki nie będziesz jej miała, niech 
myśli, że chcesz tego samego, co on. Część gwałcicieli, którzy 
znają swoją ofiarę, działa w przekonaniu, że ma jej przy- 
zwolenie, więc utwierdzenie go w tym mniemaniu nie będzie 
trudne. Uśpij jego czujność. Gdy nie będzie podejrzewał, że 
chcesz uciec, nie będzie się miał na baczności. A kiedy nadarzy 
się sposobność, działaj. 

Poza jakimś drobnym gestem, który będzie sugerował, że 

masz ochotę na zbliżenie, najważniejszy jest uśmiech. Tak jest 
- uśmiech! Wiele mówiliśmy w tej książce o jego potędze. 
Uśmiech to uniwersalna oznaka dobrego samopoczucia i ak- 
ceptacji. Niech widzi na twojej twarzy szeroki, pogodny, pro- 
mienny, emanujący spokojem i pewnością siebie uśmiech. 

Zależnie od tego, jak dobrze się znacie, musisz (lepiej czy 

gorzej) uwiarygodnić swoje zachowanie, przekonując napast- 
nika, że masz ochotę uprawiać z nim seks. Jeżeli ci się to 
w jakiejś mierze uda, spróbuj wmówić mu, że na to, aby 
wszystko wypadło idealnie, przydałaby się jeszcze zmiana 
lokalizacji - np. przeniesienie się w jakieś bardziej romantyczne 
miejsce. 
202 

 

background image

Nawet jeśli nie znasz napastnika, możesz próbować przeko- 

nać go, że jesteś zainteresowana. Jeżeli uda ci się nawiązać 
z nim rozmowę, możesz powiedzieć, że tak właśnie wyglądają 
twoje dzikie fantazje erotyczne, ale chciałabyś, żeby wszystko 
przebiegało dokładnie tak, jak to sobie wymarzyłaś. Spróbuj 
przejąć inicjatywę i narzucić mu, co ma robić - np. „połóż się, 
zdejmij koszulę". Jeśli ci się uda, to będzie znaczyć, że uzys- 
kałaś w pewnej mierze panowanie nad sytuacją. Kiedy nadarzy 
się sposobność, zrób, co trzeba, żeby go obezwładnić i/lub 
uciekaj. Uwaga: pamiętaj, że jeśli jednak nastąpi gwałt, powyż- 
sza taktyka może się obrócić przeciw tobie podczas procesu. 
Obrona może wskazać na twoje „wyraźne zaangażowanie" 
jako dowód, że życzyłaś sobie, by doszło do zbliżenia. 

2.  Staraj się uspokoić napastnika i przekonać, żeby zrezyg- 

nował ze swoich zamiarów. Może nie wydaje ci się to obiecu- 
jącą metodą, ale niektórym kobietom się to udało. Oczywiście, 
skuteczność tej taktyki zależy w dużej mierze od tego, jak 
pewna siebie i stanowcza jest potencjalna ofiara. Aby twoje 
słowa wywarły efekt, musisz powiedzieć wyraźnie i zdecydo- 
wanie: „Nie! Przestań w tej chwili!". 

3.  Jeżeli rzecz dzieje się w domu, powiedz, że zaraz wróci 

ktoś z domowników. Jeśli w pobliżu są ludzie, krzycz, wrzeszcz, 
rób jak najwięcej hałasu i zamieszania. 

4.  Możesz skłonić napastnika do zaniechania gwałtu, wzbu- 

dzając w nim obrzydzenie. Wymiotuj, sikaj, bekaj; powiedz, że 
jesteś chora, że masz HIV; udawaj, że jesteś chora psychicznie. 

5.  Opór fizyczny. Jeżeli zdecydujesz się bronić, nie możesz 

czuć strachu przed zadaniem najboleśniejszych ciosów. Bij 
tam, gdzie boli. Najczulsze miejsca to oczy, krocze, gardło 
i nos. Nie wahaj się zrobić mu krzywdę. Ale jeśli boisz się 
bronić, nie czuj się winna. Twoim naczelnym celem jest prze- 
żyć. Ofiara, która nie potrafi się obronić, nie ma powodu, żeby 
czuć się winną - czasem poddać się jest najlepszym wyjściem. 
203 

 

background image

ca- A to ciekawe! 

Jeżeli napastnik chce cię dokądś zabrać, rób, co możesz, 
żeby tego uniknąć. Jak wynika ze statystyk, jeśli uda mu się 
wpakować cię do swego samochodu i wywieźć z dala od 
ludzi, ryzyko, że poważnie ucierpisz, znacznie wzrasta. 
Krzycz, bij, kop, rób cokolwiek możesz, żeby cię ze sobą nie 
zabrał. Najlepszą obroną jest sprytny atak. Jeżeli nie znaj- 
dziesz się w pewnych sytuacjach, nie będziesz się musiała 
martwić o to, jak się z nich wydostać. Bądź ostrożna. Pamię- 
taj, że nigdy nie wiadomo, z kim masz do czynienia. 
BRUTALNA NAPAŚĆ 

Opisane taktyki pozwolą ci wyjść cało z każdej niemal 

napaści. Pamiętaj, że twoim wyłącznym celem jest wynieść 
całą skórę - choćby za cenę zranionego ego. 

1.  No dobrze, więc ktoś coś robi, co ci się nie podoba. Sęk 

w tym, że nigdy nie wiesz, z kim masz do czynienia. W czasach, 
gdy coraz więcej palantów nosi przy sobie broń i co gorsza 
gotowych jest jej użyć z byle powodu, należy zachować ostroż- 
ność. Więc słowo przestrogi: ktoś nastąpił ci na odcisk, ktoś 
się przepycha, ktoś cię potrąca... zlekceważ to! Czy zrobił to 
niechcący? Czy zrobił to umyślnie, bo szuka okazji do awan- 
tury? Nie podobasz mu się? Chce pokazać, że jest większy 
i silniejszy od ciebie? Chce dowieść czegoś tobie, sobie albo 
jeszcze komuś innemu? Nie zawsze to wiadomo, a co najważ- 
niejsze, co z tego? Jeżeli możesz po prostu odejść, odejdź. 

2.  Jeżeli tak zachowuje się ktoś, kogo znasz, jeśli zaczyna 

się od napaści słownej, miej świadomość, o co w tym chodzi. 
Traktując cię w ten sposób, dana osoba napawa się poczuciem 
własnej siły. Żeby rozproszyć jego gniew i uniknąć agresji, 
uznaj jego „moc i władzę". Powiedz po prostu „Przepraszam, 
moja wina" i wycofaj się z miejsca konfrontacji. 
.204 

 

background image

3.  Jeżeli ta metoda nie wystarcza, zastosuj inną taktykę: 

okaż większą złość na siebie niż okazuje ją dana osoba. 
Wrzeszczy na ciebie, bo chce, żebyś czuł się tak jak on: 
zdeptany, zdenerwowany, mały i nic niewart. Jeśli go przeko- 
nasz, że czujesz się gorzej od niego, nie będzie miał powodu, 
żeby dalej krzyczeć. Kiedy się chłoszczesz słowami, on traci 
powód, żeby cię bić, bo jego ego już doznało pociechy. 

4.  Jest takie stare powiedzonko: „Nie kłóć się z większym 

wariatem od siebie". Zrób, co możesz, żeby go przekonać, że 
jesteś czubkiem. Wrzesz, wyj, gadaj do nieistniejących łudzi, 
cokolwiek ci wpadnie do głowy. Jak to działa? Facet chce cię 
sprowokować do bójki, bo jest pewny zwycięstwa. Ale niezależ- 
nie od tego, jak bardzo jesteśmy gniewni, wolimy unikać bójki 
z kimś, kto może nas stłuc na kwaśne jabłko. Jeśli zrobisz coś 
nieoczekiwanego, napastnik może uznać, że jesteś nieprzewi- 
dywalny i zdolny do wszystkiego, a tym samym możesz stanowić 
większą groźbę niż się spodziewał. Przestaje panować nad 
sytuacją, a tym samym traci pewność siebie i poczucie siły. 

5.  Jeśli nic nie pomaga, bij pierwszy i by mocno. Nie 

zaczynaj bójki, ale jeśli nie możesz jej uniknąć, to ją skończ. 
Bij tam, gdzie najbardziej boli. Najczulsze miejsca to oczy, 
krocze, gardło i nos. 
Podsumowanie 

PRÓBA GWAŁTU 

% Oprzyj się pierwszej panicznej potrzebie podjęcia na- 

tychmiastowej obrony - słownej lub fizycznej. 

% Spróbuj uspokoić napastnika i przekonać do rezygnacji 

z jego zamiarów. 

Jeżeli to się dzieje w domu, postrasz go, że zaraz ktoś 
wróci. Jeśli rzecz dzieje się wśród ludzi, krzycz, wrzeszcz, 
rób, co możesz, żeby zwrócić na was uwagę. 
Możesz zniechęcić napastnika do próby gwałtu, wzbu- 
dzając w nim obrzydzenie wymiotowaniem, sikaniem, 
.205 

 

background image

bekaniem itp.; możesz go postraszyć, że jesteś chora lub 
masz HIV; możesz udawać, że jesteś niespełna rozumu. 
% Obrona. Bij tam, gdzie boli. Uderzaj w najczulsze miejsca 

- oczy, krocze, gardło i nos. Nie bój się zrobić krzywdę. 

NAPAŚĆ 
% Uznaj jego „moc i władzę", żeby rozproszyć jego gniew. 
Powiedz: „Przepraszam. Moja wina". 
% Okaż większą złość na siebie, niż on. To usunie jego 
podświadomą motywację, żeby cię pobić. 
% Wystrzegamy się ludzi bardziej zwariowanych niż my 
sami. Zrób coś zaskakującego. 
^ Jeśli nic nie pomaga, bądź skuteczna. Bij pierwsza, 

mocno i bez miłosierdzia. Bij, gdzie boli. Najczulsze 
miejsca to oczy, krocze, gardło i nos. 

 

background image

Zakończenie 

Ta książka zawiera psychologiczne porady dotyczące pro- 

blemów, a nie ludzi. Jeśli np. żyjesz w patologicznym związku 
i jesteś ofiarą przemocy, znajdziesz tu radę, jak wyjść cało 
z niebezpiecznej sytuacji, ale nie znajdziesz odpowiedzi na 
zasadnicze pytanie: dlaczego tkwisz w tym związku? Jeśli ludzie 
cię wykorzystują, książka ta wskaże ci sposób, jak przejrzeć 
czyjeś intencje, ale nie powie ci, jak lepiej dobierać przyjaciół. 
Na dodatek, jeśli szybciej działasz niż myślisz i musisz teraz 
błagać kogoś o wybaczenie, ta książka pomoże ci je uzyskać. 
Ale jeśli wciąż musisz kogoś przepraszać, nie znajdziesz tu 
wyjaśnienia, dlaczego często ranisz innych i jak zmienić swoje 
zachowanie. 

Jeżeli masz zazdrosnego partnera, za pomocą prostej taktyki 

psychologicznej możesz w trzydzieści sekund bez trudu położyć 
kres zazdrości Ale ta książka nie pomoże ci ocenić waszego 
związku ani dobierać sobie mniej zazdrosnych partnerów. 

Ta książka nie jest podobna do innych poradników, bo 

opisane w niej metody nie wymagają wiele wysiłku. Najzwyczaj- 
niej w świecie wykorzystujesz tę czy inną taktykę psychologicz- 
ną i masz kłopot z głowy. Ale jeśli wciąż pakujesz się w kłopoty, 
radziłbym ci przyjrzeć się dokładniej wyborom, jakich doko- 
nujesz w życiu. 

Dokonując zestawienia tych taktyk, poczyniono wszelkie 

wysiłki, by przepoić je zmysłem moralnym, stosując kryterium 
„większego dobra" wszystkich zainteresowanych stron. Np. 
kłamstwo, które uchroni kogoś przed wstydem lub zranieniem 
.207 

 

background image

uczuć, wydaje się korzystne dla wszystkich. A oszustwo jest 
akceptowalne, jeśli uchroni cię przed pobiciem lub wykorzys- 
taniem. Nie zawsze jednak mamy w życiu do czynienia z równie 
czarno-białymi sytuacjami i dlatego winien jestem wdzięczność 
memu przyjacielowi, rabinowi Henry'emu Harrisowi za pomoc 
w wyjaśnieniu pewnych kwestii moralnych. Jeżeli mimo to 
ktoś uważa, że prezentowane tu taktyki odbiegają od „wysokich 
zasad", to proszę, by przyjął do wiadomości, że nie jest to 
odzwierciedleniem mądrości rabina Harrisa, lecz raczej świa- 
domym dążeniem do bardziej dobitnego zilustrowania okreś- 
lonych zagadnień. 

Stosując opisane tu strategie i taktyki, zyskasz dużo lepsze 

samopoczucie. Stanie się tak, bo wiele naszych rozterek i frus- 
tracji wynika z nieumiejętności radzenia sobie z ludźmi, z trud- 
nymi sytuacjami i konfliktami. Kiedy więc zaczniesz korzystać 
z zawartych w książce metod, otworzą się przed tobą nowe 
możliwości i zyskasz lepsze pojęcie o tym, kim jesteś i co 
możesz osiągnąć. Ten nowy obraz własnej osoby pomoże ci 
kształtować twoją przyszłość zgodnie z twoją wolą. Zamiast 
być bierną ofiarą niesioną przez nurt wydarzeń, staniesz się 
własnym sternikiem i będziesz korzystać z największego daru 
życia - wolnej woli. 

Ta książka została napisana po to, żeby pomóc ci zdobyć 

pełną kontrolę nad twoim życiem. Wraz z nią pojawia się 
nowa, niesamowita możliwość. 

Panując nad własnym życiem, możesz dopomóc innym lu- 

dziom w sposób, jaki wcześniej był ci niedostępny. Kiedy się 
nam w życiu nie wiedzie, trudno nam wyciągać pomocną dłoń 
do innych. Ale kiedy panujesz nad sytuacją, możesz uczynić 
więcej i czujesz się lepiej ze sobą i swoim życiem. Jeśli pomo- 
żesz innym ludziom uzyskać to samo panowanie nad ich 
życiem, twój osobisty rozwój wzniesie się na zupełnie nowy 
poziom. 

Powodzenia i radości w nowym życiu.

background image