background image

Coś dla ducha...

           Materiały ZWDiR GK ZHP

Nowy patron harcerzy - ks. Stefan Wincenty Frelichowski

„Przyjmujemy   z   wielką   wdzięcznością   świadectwo   życia   błogosławionego   Stefana

Wincentego   Frelichowskiego,   współczesnego   bohatera,   kapłana   i   człowieka   pokoju,   jako
wezwanie   dla   naszego   pokolenia   (…)   Pragnę   też   zwrócić   się   do   całej   rodziny   polskich
harcerzy,   z   którą   nowy   błogosławiony   był   głęboko   związany:   niech   stanie   się   dla   was
patronem, nauczycielem szlachetności i orędownikiem pokoju i pojednania”.

Jan Paweł II, beatyfikacja ks. Stefana 

w Toruniu 7 czerwca 1999 r.

Kim był dh. phm. Stefan Wincenty Frelichowski. Kim jest dla nas dzisiaj? Uznanie tej

osoby za patrona harcerstwa wymaga od każdego z nas, by poznać chociaż kilka faktów z
jego życia i system wartości, jakim kierował się krocząc po drogach instruktorskiej służby
Bogu.

Ksiądz   Stefan   urodził   się   22.01.1913   r.   w   Chełmży   jako   syn   Ludwika   i   Marty   z

Olszewskich.   Mając   18   lat   wstąpił   do   Seminarium   Duchownego   w   Pelplinie,   by   sześć   lat
później w katedrze pelplińskiej otrzymać święcenia kapłańskie. Harcerskie życie rozpoczął w
gimnazjalnej 2 DH im. Zawiszy Czarnego w Chełmży, gdzie zdobywał stopnie harcerskie. Gdy
ukończył   kurs   drużynowych   i   pomyślnie   odbył   próbę   przewodnikowską,   objął   funkcję
drużynowego   2   DH.   Sześć   lat   później   zaliczył   kurs   instruktorski   i   zdobył   stopień
podharcmistrza. Obejmował kolejno odpowiedzialne funkcje: Komendanta Kręgu Kleryckiego
w   Pelplinie   oraz   Kapelana   Chorągwi   ZHP   Pomorskiej.   Zajmował   się   również   sprawami
Wydziału Starszoharcerskiego oraz redagowaniem biuletynu „Zew Starszoharcerski”.

W okresie wojennym był aresztowany i osadzany w więzieniach oraz w kilku obozach,

gdzie dokonał żywota pomagając więźniom przetrwać ciężkie doświadczenia. Zmarł  w wieku
32 lat (23 lutego 1945 r.) w Dachau, gdy zaraził się tyfusem, pełniąc dobrowolną posługę
kapłańską wśród chorych.

Pozostawił po sobie pamiętniki, których lektura ukazuje dynamicznego i refleksyjnego

jednocześnie człowieka, pełnego poświęcenia dla wszystkich działań jakie podejmował. Był
chłopakiem sumiennym, przejętym troską o pracę nad swoją doskonałością, co zaważyło na
jego życiowych wyborach. Mając 17  lat, podczas choroby  brata Czesława złożył prywatną
obietnicę   Bogu:  „W   czwartek   (…)   poszedłem   do   świętych   sakramentów   i   złożyłem   Panu
Jezusowi ślub, że gdy Czechu będzie zdrowy, to ja nie będę na nic zważał, tylko pójdę na
księdza.   A   chociaż   przychodziły   liczne   pokusy,   to   jednak   trwałem   i   nie   żałowałem   mego
ślubu”.
 

Tekst pochodzi ze stron Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego GK ZHP                 

http://www.silniduchem.zhp.org.pl

background image

Coś dla ducha...

           Materiały ZWDiR GK ZHP

Mimo,   że   brat   zmarł,   Stefan   czuł   się   zobowiązany   dotrzymać   przyrzeczenia   i   po

maturze   wstąpił  do   nowicjatu.   W   swoim   pamiętniku   opisuje   trudności,   jakie   towarzyszyły
jego powołaniu: młodzieńcza miłość do Agnieszki, tęsknota za rodziną i przyjaciółmi, chęć
powrotu do świeckiego życia. Wyłania się z tych wyznań obraz systematycznie realizowanej
pracy nad słabościami, która  zaowocowała  w  siłę i hart ducha, potrzebną  by wytrwać  na
trudnej drodze ku Bogu. 

Ksiądz Frelichowski może być dla harcerzy (i nie tylko!) przykładem wytrwałej walki ze

sobą, wierności ideałom i cierpliwej pracy nad formowaniem swego życia według woli Boga.
Młodsi niech pamiętają o jego ciągłej uwadze skierowanej na to, by nie popełnić ani jednego,
najmniejszego   nawet   złego   uczynku,   a   starsi   –   jego   poświęcenie   służbie   drugiemu
człowiekowi. Nie marnował czasu i sił, by dać wszystko tym, z którymi dojrzewał, pracował,
cierpiał, umierał. Już to wystarczy, by uznać młodego księdza z Chełmży za autorytet godny
naśladowania.   Warto   dążyć   do   takiej   samej   radości,   spokoju   ducha   i   mądrości,   które
pozwoliły mu żyć zgodnie z ideałem Prawdy, Dobra i Piękna. Niech fakt postawienia go w
szeregu błogosławionych i świętych dopełni tej pewności. 

Metryka Harcerska

ks. phm. Stefan Wincenty Frelichowski HR

21.03.1927 –  wstąpił do ZHP do drużyny im. Zawiszy Czarnego w Chełmży 

(2DH – Chełmża, gimnazjalna)

26.06.1927 – złożył przyrzeczenie harcerskie. Otrzymał krzyż harcerski L. 632 ser. XXXII.
17.02.1930 – wydano przez Komendę Chorągwi ZHP w Toruniu Harcerską 

Książeczkę Służbową podpisana przez komendanta Chorągwi Pomorskiej hm. Wilhelma
Słabego (Sławskiego) oraz jego przybocznego phm. Władysława Sieradzkiego.

Zdobyte stopnie Harcerskie

24 czerwca 1927 r. – Młodzika
31 grudnia 1928 r. – Wywiadowcy
8 sierpnia 1934 r. 

– Ćwika

13 sierpnia 1934 r.

 - Harcerza Orlego

22 lipca 1935 r.  – Harcerza Rzeczypospolitej

Zdobyte stopnie instruktorskie

1928 – Kurs Drużynowych  – Drużynowy po próbie (Przewodnik) – Horszowa
1934 – Kurs Instruktorski – Podharcmistrz Ardzeluza

Tekst pochodzi ze stron Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego GK ZHP                 

http://www.silniduchem.zhp.org.pl

background image

Coś dla ducha...

           Materiały ZWDiR GK ZHP

Przebieg Służby Harcerskiej

2 Drużyna Harcerska im. Zawiszy Czarnego (w Chełmży – Hufiec Toruń)
Zastępowy     - Zastęp „Lisów
Przyboczny
Drużynowy     - (do sierpnia 1931r.)

Starszoharcerskie Zrzeszenie Kleryków ZHP – (w Pelplinie)

1931 r.

    - Członek Kręgu Kleryckiego

1933 – 1936 r. - Komendant Kręgu Kleryckiego

Komenda Pomorskiej Chorągwi ZHP (w Toruniu 1938 – 1939)

Kapelan Pomorskiej Chorągwi ZHP. 
Działa w Kierownictwie Wydziału Starszoharcerskiego Chorągwi.
Redaktor biuletynu „Zew Starszoharcerski”.

Kalendarium Życia Błogosławionego

22.01.1913r.

- urodził się w Chełmży, syn Ludwika i Marty z Olszewskich.

Jesienią 1931 r. - wstąpił do Seminarium Duchownego w Pelplinie.
14.03.1937 r.

- w katedrze pelplińskiej otrzymał święcenia kapłańskie.

Po świeceniach

- był kapelanem i sekretarzem biskupa S.W. Okoniewskiego.

1.07.1938 r.

- został wikariuszem w parafii Wniebowzięcia NMP w Toruniu.

11.09.1939 r.

- aresztowany wraz z innymi kapłanami, a po kilku dniach     
  zwolniony.

18.10.1939 r.

- aresztowany ponownie i osadzony w forcie VII w Toruniu.

10.01.1940 r.

- przeniesiony do Nowego Portu Gdańskiego i wkrótce do obozu       
  Stutthofie.

9.04.1940 r.

- wywieziony do obozu Oranienburg – Sachsenhausen pod 
  Berlinem.

13.12.1940 r.

- przeniesiony do obozu Dachau, oznaczony numerem 22492.

23.02.1945 r.

- zmarł po zarażeniu się tyfusem plamistym.

7.06.1999 r.

- Beatyfikacja w Toruniu podczas apostolskiej pielgrzymki Jana 
  Pawła II do Ojczyzny

Tekst pochodzi ze stron Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego GK ZHP                 

http://www.silniduchem.zhp.org.pl

background image

Coś dla ducha...

           Materiały ZWDiR GK ZHP

Fragmenty z „Pamiętnika”:

O roli drużynowego (16.01.1930)
„...Czuję bowiem, że harcerstwo to jednak ma idealne zasady i idee. Aby je poprowadzić i
wpoić, trzeba je wpierw dobrze posiadać, tego mi brak. Wprawdzie staram się o to, aby je
osiągnąć, ale nie wiem, kiedy będę je miał. A pchać drużyny, aby wegetowały, nie chcę, a na
wyżyny jej nie dostanę. Oto przyczyna, dla której niechętnie przyjmuje drużynowego. Ja bym
miał program dla podniesienia drużyny, ale na to potrzeba trzech dobrych lat. W pierwszym
trzeba przygotować do stopni i wycieczki w okolicę. W wakacje porozsyłać ile tylko można na
kursy lub obozy innych drużyn, aby się przetarli. W drugim roku to samo, ale więcej gawęd i
pogłębiać ducha harcerskiego, i wyćwiczyć sobie dobrego harcerza jako obywatela. W lato na
obozy. W trzecim jako zastępowych pousadzać, a resztę znów tak samo i dopiero w trzecim
roku urządzić własny dobry obóz. Obecna praca w drużynie to pierwszy rok. Gdyby tak szło
dalej, to jest nadzieja, że drużyna stanie się prawdziwą drużyną harcerską spełniającą swoją
powinność względem harcerstwa i Ojczyzny. A taka drużyna dawałaby swym członkom coś
więcej, niż samą karność i trochę wiedzy polowej i przyjemne obozy, lecz dawałaby mu pełne
wychowanie   obywatela   znającego   dobrze   swojej   obowiązki   dla   ojczyzny.   Ja   sam   wierzę
mocno, że państwo, którego wszyscy obywatele byliby harcerzami byłoby najpotężniejszym
ze wszystkich. Harcerstwo bowiem, a polskie   szczególnie ma takie środki, pomoce, że kto
przejdzie   przez   jego   szkołę   to   jest   typem   człowieka,   jakiego   nam   teraz   potrzeba.   A   już
najdziwniejszą, ale najlepszą jest idea harcerstwa: wychowanie młodzieży – przez młodzież. I
ja sam, jak tylko będę mógł, co tak Boże, aby zawsze było, będę harcerzem i nigdy dla niego
pracować i go popierać nie przestanę. C z u w a j ! ” . 

Kilka sposobów jak uleczyć się z wady głównej (16 marca 1932r.)
Każdy ją posiada i każdy powinien się z niej poprawić. Zło można najlepiej dobrem i tylko
tym   wykorzenić.   Zamiast   wady,   dążyć   do   cnoty,   będącej   zupełnym   przeciwieństwem   tej
wady.
Pokora

1. Myśli próżne natychmiast zwalczać.
2. Nie przechwalać się, nie chełpić.
3. Uznać   zalety   innych,   nawet   cieszyć   się   z   nich,   być   wyrozumiałym   wobec   błędów

bliźniego.

4. Nie zwracać uwagi bliźniego na siebie przez gesty, nie wzbudzać zainteresowania.
5. Cierpliwie znosić wszelkie upokorzenia, nawet obrazy, obmowy i oszczerstwa.

Tekst pochodzi ze stron Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego GK ZHP                 

http://www.silniduchem.zhp.org.pl

background image

Coś dla ducha...

           Materiały ZWDiR GK ZHP

Miłość bliźniego

-

Zwalczać objawy niechęci (myśli).

-

O bliźnim nigdy źle ani uszczypliwie się nie wyrażać; starać się jego błędy uniewinnić.

-

Okazać mu zawsze swą miłość.

-

Zawsze a uprzejmością i dobrocią do niego się odnosić.

-

Nigdy   nie   ganić,   ani   nie   rozpowiadać   tego,   co   by   innych   mogło   obrazić   albo

rozgoryczać.

-

Zawsze i wszędzie wybaczać. Dobrem za złe płacić. Spełnić uczynki miłosierdzia, być

samarytaninem, tak co do ciała, jak i co do duszy.

Wierność w drobnych rzeczach

1. W odmawianiu modlitw.
2. W pracy, w szkole, w obowiązkach.
3. Trzymać się porządku dziennego.
4. Być punktualnym.

Być Prawdziwym Harcerzem

„Nie jest tym jakim powinienem być i chciałbym być, ale nie mam do tego chęci. Dziś w
największej   depresji   ducha   piszę   te   słowa.   I   strząsnąć   się   chcę   z   tego   stanu   w   którym
jestem. Wyrwać się z niego. Stać się człowiekiem, być użytecznym. Siły moje tego dnia nie
dokonują. Ale w najgłębszej pokorze, klękam dziś przed Tobą Boże. Odczuwam w całej pełni
nicość   i   ułomność   moją.   Zwraca   się   do   Ciebie,   któryś   mnie   takim   stworzył   i   który   mnie
prowadzisz. Boże wyzwól mnie z tego stanu w jakim dziś jestem. Chcę być innym. Chcę być
prawdziwym harcerzem. Postępować tak w życiu, jak mi nakazuje myśl i sumienie. Daj mi
Twą łaskę. Ja z nią współdziałać będę i po harcersku wydobywać się chcę z tego upadku
duchowego. Daj mi poczucie wartości. Ale nie tylko sugestywne poczucie lecz chcę prawdziwą
wartość w sobie wyrobić. Boże zupełnie się w ręce Twoje oddaję. Daj mi krok po kroku iść w
górę. Święty Jerzy pomóż mi odnieść zwycięstwo nad samym sobą”.

Opracowała phm Jolanta Łaba

Na podstawie:

1) „Błogosławiony   Stefan   Wincenty   Frelichowski.   Pamiętnik”,   Wydawnictwo   Księży

Marianów, Warszawa 2000.

2) „Druh Wicek naszym patronem. List Naczelnego Kapelana ZHP”, Główna Kwatera

ZHP, Warszawa 13.01. 2002 r.

Tekst pochodzi ze stron Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego GK ZHP                 

http://www.silniduchem.zhp.org.pl