background image

A N D R Z E J       M A L E W S K I

           

 

O  ZASTOSOWANIACH 

TEORII

ZACHOWANIA

WARSZAWA   1964 

PAŃSTWOWE   WYDAWNICTWO   NAUKOWE

- z przedmowy -

Andrzej   Malewski  szukał  racjonalnego   klucza  do   ludzkich   niepokojów  i 

rozterek, ich projekcji na stosunki z bliźnimi, klucza do wyjaśnienia zarówno 
monotonii zachowań człowieka w toku dziejów, jak i niezrozumiałych zachowań  
w prostych  sytuacjach.

Dojrzewał w epoce zbiorowego szaleństwa. Brał czynny udział w krwawych  

obrachunkach   tych   czasów.   Najmłodszy   żołnierz   batalionu   „Parasol", 
odznaczony Krzyżem Walecznych jako piętnastoletni chłopiec, ciężko ranny 31 
sierpnia 1944 roku w próbie przebicia się ze Starego Miasta do Śródmieścia, jak  
tylu innych rówieśników pytał o sens, o przyczyny tego, co się działo wokół niego,  
i   odpowiedzi   szukał   w   starannych,   żmudnych   i   pozornie   dalekich   od   rze-
czywistości analizach

background image

*

SPIS RZECZY

Copyright

by Państwowe Wydawnictwo Naukow

Warszawa 1964

P r i n t e d    in   P o l a n d

Przedmowa — Jan Szczepański.....................................................s.

IX

Od Autora.........................................................................................

1

CZĘŚĆ "PIERWSZA

I. Dezintegracja nauk społecznych i droga prowadząca

do jej przezwyciężenia............................................................

3

1. Próba   diagnozy.................................................................

3

Organizacyjny rozwój nauk społecznych a proces

dezintegracji...................................................................

3

O niektórych następstwach dezintegracji ...........................

4

Tradycje sprzyjające dezintegracji.....................................

6

2. Wstępna charakterystyka stanowiska metodologicznego ...          7

W poszukiwaniu rozwiązań................................................

7

Rola  teorii w procesie  integracji.......................................

3

O sposobie podejścia do rozważanej problematyki

11

Znaczenie teorii zachowania dla integracji nauk

background image

społecznych
..............................
............................
14

Struktura

 

nauk 

społecznych

 

niektóre problemy

filozofii nauki

.......................................................................................

22

II. Szczeble ogólności teorii a proces wyjaśniania  ........................

30

1.   Modyfikacja twierdzeń teoretycznych w wyniku

ich wyjaśniania...............................................................

3Q

Popularność   w   grupie   a   wzajemność   wyborów

i częstość kontaktów.......................................................

30

Ogólne wnioski metodologiczne .........................................

33

Rywalizacja i współpraca a podobieństwo działań  ............

41

Zagrożenie własnej wartości a tendencja do oskarżania

i pomniejszania innych   .................................................

42

V

background image

Kolejność urodzenia a potrzeba przebywania z in
nymi w sytuacjach rodzących strach    ...............................

44

Niektóre przykłady twierdzeń  G. C. Homansa  .

45

2. Wyjaśnianie twierdzeń opisowych jako wkład do

wiedzy   teoretycznej......................................................

48

Reakcje   uprzywilejowanych  na   ataki  ze  strony

osób pozbawionych przywilejów....................................

48

Neofici i potrzeba przekonywania innych ...

50

3. Podsumowanie...................................................................

55

CZĘŚĆ  DRUGA

III. Elementy teorii zachowania......................................................

57

1. Uwagi wstępne....................................................................

57

Dwie idee podstawowe........................................................

57

Kilka uwag o rozwoju teorii zachowania    ..........................        60
Charakterystyka  danych  empirycznych    ..........................       63

2. Podstawowe terminy i wybrane twierdzenia teorii

zachowania.........................................................................      64

Hierarchia reakcji i siła związku między bodźcem

a reakcją..........................................................................      64 

Nagrody, kary i motywacja................................................. 
65   
Wybrane twierdzenia dotyczące prawdopodobień
stwa reakcji, wygaszania i generalizacji ..........................       70
Wybrane twierdzenia dotyczące konfliktu .......................       74
Przykład zastosowania teorii konfliktu: pragnienie
sukcesu i lęk przed niepowodzeniem a spraw
ność  myślenia....................................................................

77

Niektóre    twierdzenia    dotyczące    powstawania

wtórnych  nagród  i kar...................................................

83

3. Uwagi  końcowe.................................................................

88

IV. Teorie oparte na założeniu jednego rodzaju nagrody

89

1. Ogólna   charakterystyka  teorii   dotyczących  nie-

zgodności  przekonań.....................................................

91

Teoria braku równowagi poznawczej  F. Heidera

91

Teoria dysonansu L. Festingera..........................................

93

2. Niektóre ograniczenia teorii...............................................

102

Redukcja dysonansu a inne rodzaje nagród .     .

102

O przyjmowaniu przekonań redukujących dyso
nans, lecz niepochlebnych: teoria    ....

107

O przyjmowaniu przekonań redukujących  dyso

nans, lecz niepochlebnych:  dane empiryczne  .

108

3. Podsumowanie i wnioski....................................................

122

V. Teoria zachowania a teoria interakcji........................................   127

1. Wprowadzenie do teorii interakcji Homansa ......................   128

Podstawowe idee teorii......................................................   128

Podstawowe twierdzenia....................................................    130
Przykłady zastosowań........................................................    132  

2. Niektóre problemy sporne..................................................    137

Specyficzne założenia dotyczące nagród i kar ..................     137
Wyjaśnianie a przewidywanie............................................     141

Teoria interakcji a teoria zachowania i ekonomia..............     149

3. Uwagi  końcowe................................................................ 153

VI. Stopień rozbieżności  czynników statusu  i jego na

stępstwa   ................................................................................ 155

1. Aparatura  pojęciowa.......................................................... 156

Definicja „statusu", „czynników statusu" i „roz

bieżności czynników statusu".........................................

156

2. Twierdzenia........................................................................

160

Rozbieżność  czynników  statusu  jednostek  a   ich

sposoby zachowania.......................................................

160

Rozbieżność  czynników  statusu  członków  grupy  

a układ stosunków w grupie...........................................

170

3. Uwagi  końcowe................................................................

173

VII. Wnioski i perspektywy..............................................................

174

Bibliografia prac autora.....................................................................

182

Indeks nazwisk ...................................................................................      184

VI

background image

PRZEDMOWA

Niniejsza   książka   jest   ostatnią   pracą   Andrzeja   Malewskiego 

dwudziestą   pierwszą   pozycją   dorobku   naukowego   przerwanego 

nagle   śmiercią   w   jesieni   1963   roku.   Od   pierwszego   artykułu, 

opublikowanego   w   roku   1956,   pt.  Postulaty   praktycznej  

użyteczności   a   rozwój   nauk   społecznych,  zajmował   się   on 

praktycznymi   aspektami   nauk   społecznych   —   jeżeli   przez 

praktyczne aspekty rozumiemy dążenie do wyjaśnienia sobie, w jaki 

sposób  nauki   społeczne   mogą   się  przyczyniać   do   rozwiązywania 

ludzkich problemów i codziennych spraw naszego życia. Mniej inte-

resowały   go   wielkie   procesy   zachodzące   w   makrostrukturach, 

chociaż i te zagadnienia nie były mu obce, gdyż szereg opracowań 

poświęcił   metodologicznym   problemom   badania   procesów 

historycznych   zmieniających   społeczeństwa   globalne.   Jednakże 

zasadnicze   zainteresowanie   jego   krótkiej,   a   jakże   świetnej, 

działalności   naukowej   skupiało   się   na   procesach   wewnętrznego 

życia jednostki, na badaniu sił tkwiących immanentnie w człowieku, 

na analizowaniu sił motorycznych pchających jednostki ludzkie w 

sposób nieodparty i nieprzezwyciężony do codziennych zabiegów, 

dążeń   i   działań.   Możnaby   powiedzieć,   że   Andrzej   Malewski   był 

zafascynowany tą odwieczną grą sił w człowieku, przejawiającą się 

w   dziejach   w   sposób   niezmienny,   regulującą   i   wyznaczającą 

wzajemne oddziaływania i stosunki między ludźmi, a jednocześnie 

stwarzającą niepowtarzalne indywidualności z ich osobistymi impulsami, 

ideałami, konfliktami i klęskami. Nauka nie była dla  niego akademickim 

zajęciem,   chociaż   z  całą   siłą   wewnętrznego   przekonania

IX

background image

podkreślał   konieczność   dążenia   do   obiektywnego   poznania   jako 
zasadniczą cechę nauki.  Wyróżniając  już w swoim  pierwszym  artykule 
trzy   funkcje   nauki,   a   mianowicie:   diagnostyczną,   ideologiczną   i 
prewidystyczną, tę ostatnią uważał za najdonioślejszą, gdyż sądził, że ona 
właśnie   jest   środkiem   do   rozwiązywania   ludzkich   spraw,   jakże   zrozu-
miałych  w chwilach olśnień wewnętrznej refleksji, a jakże trudnych do 
ujęcia   w   racjonalnych   kategoriach   naukowego   wyjaśnienia.   Andrzej 
Malewski szukał racjonalnego klucza do ludzkich niepokojów i rozterek, 
ich   projekcji   na   stosunki   z   bliźnimi,   klucza   do   wyjaśnienia   zarówno 
monotonii   zachowań   człowieka   w   toku   dziejów,   jak   i   niezrozumiałych 
zachowań w prostych  sytuacjach.

Dojrzewał   w   epoce   zbiorowego   szaleństwa.   Brał   czynny   udział   w 

krwawych   obrachunkach   tych   czasów.   Najmłodszy   żołnierz   batalionu 
„Parasol", odznaczony Krzyżem Walecznych jako piętnastoletni chłopiec, 
ciężko  ranny  31   sierpnia  1944   roku  w   próbie  przebicia  się   ze  Starego 
Miasta   do   Śródmieścia,   jak   tylu   innych   rówieśników   pytał   o   sens,   o 
przyczyny   tego,   co   się   działo   wokół   niego,   i   odpowiedzi   szukał   w 
starannych,   żmudnych   i   pozornie   dalekich   od   rzeczywistości   analizach 
psychospołecznych   mechanizmów   ludzkiego   zachowania.   Poprawność 
metodologiczna   była   jedną   pasją   jego   poszukiwań,   rozumiał   bowiem 
dobrze jej doniosłość; była gwarancją uzyskania poprawnej odpowiedzi. 
Niektórzy   sądzili,   że   jest   to   zabawa   sama   dla   siebie,   ostrzenie 
precyzyjnych   narzędzi   dla   subtelnych   gier   pojęciowych.   Andrzej 
Malewski   uważał   dążenie   do   metodologicznej   poprawności   badań   za 
niezwykle   ważny   warunek   praktycznych   rozwiązań   naukowych.   Tylko 
nauka   logicznie   poprawna   może   spełniać   funkcję   diagnostyczną   i   pre-
widystyczną, a zatem stać się podstawą naukowego wyjaśnienia, podstawą 
teorii,   z   której   można   będzie   wyprowadzać   praktyczne   programy 
rozwiązywania spraw ludzkich. Jednakże ze względu na obecny stan nauk 
społecznych autor obawiał się bardziej prac jałowych i banalnych niż prac 
kontrowersyjnych i nasuwających zastrzeżenia z punktu widzenia precyzji 
używanych   w   nich   terminów   teoretycznych.   Niniejsza   książka   jest 
wyrazem skrystalizowanych już poglądów, jest próbą rozprawienia się z 
problemami,   które   uważał   za   istotne.   Jeżeli   bowiem   nauki   społeczne 
mają   dać   klucz   do   wyjaśnienia   mechanizmów

psychospołecznych   oddziaływań   ludzi,   a   więc   zarówno   do   zjawisk 
codziennego   współżycia,   jak   i   masowych   procesów   zmieniających 
makrostruktury,   to   trzeba   znaleźć   jakąś   wspólną   platformę,   na   której 
zbierać i spotykać  się będą wyniki  szybko  się różnicujących  dyscyplin, 
nauk społecznych dzielących się w procesie specjalizacji na coraz mniej-
sze   przedziały.   Widział   potrzebę   teorii   jednoczącej   nauki   społeczne   i 
przeciwdziałającej dezintegracji nauk społecznych.

Taką   platformą   była   dla   niego   teoria   zachowania.   We   wstępie   do 

wyboru prac z psychologii społecznej pisał: „Narzuca się potrzeba syntezy 
nowych   technik   badawczych   rozwiniętych   w   badaniach   opisowych,   w 
laboratoriach i w klinikach, oraz pomysłów teoretycznych wywodzących 
się   z   różnych   tradycji.   W   różnych   ośrodkach   badawczych   wystąpiły 
tendencje   do   podejmowania   badań   weryfikacyjnych,   zmierzających   do 
sprawdzania,   modyfikowania   i   wzbogacania   zastanych   w   literaturze 
hipotez dotyczących  ogólnych  zależności, do reinterpretowania korelacji 
wykrytych   w   badaniach   empirycznych   i   do   systematyzowania 
nagromadzonej wiedzy teoretycznej, ukazywania jej aktualnego stanu i nie 
rozwiązanych   problemów   wymagających   dalszych   badań".   Teoria 
zachowania   jest   usystematyzowaną   wiedzą   o   działaniach   jednostek   i 
funkcjonowaniu systemów z nich złożonych.

Książka niniejsza jest wynikiem wieloletnich refleksji i badań Autora. Jest 
ona   próbą   stworzenia   spójnego   systemu   teoretycznego,   w   którym 
twierdzenia mniej ogólne o ludzkim zachowaniu byłyby podporządkowane 
niewielu tezom ogólnym. Znajdziemy tu nie tylko przegląd różnych teorii 
dotyczących  różnych  aspektów zachowań  społecznych,  lecz także próbę 
sformułowania   twierdzeń   ogólnych.   Chociaż   tradycje   ogólnej   teorii 
zachowania   sięgają   daleko   w   przeszłość   refleksji   nad   człowiekiem,   to 
jednak dorobek badań empirycznych nie jest stosunkowo duży, a propo-
zycji teoretycznych jego kodyfikacji niewiele. Autor dokonuje krytycznego 
przeglądu tych najbardziej znanych propozycji. Czytelnik znajdzie więc w 
książce   także   rodzaj   wprowadzenia   do   aktualnego   stanu   badań   w   tej 
dziedzinie.   Chciałbym   podkreślić   niektóre   cechy   warsztatu   naukowego 
Andrzeja   Malewskiego.   Czytelnik   łatwo   spostrzeże,   że   podjął   on   w   tej 
książce ambitną próbę systematyzacji,

X

XI

background image

integracji i dokonania syntezy wielu badań empirycznych, wielu 

pomysłów i propozycji teorii średniego zasięgu czy też różnych 

teorii  ad koc. Żeby jednak podjąć się takiej próby, Autor musiał 

dokonać ogromnej  pracy  przestudiowania   literatury   przedmiotu. 

Erudycja   wykazana   w   tej książce jest zadziwiająca. Autor 

porusza się swobodnie po dziedzinach    psychologii   ogólnej, 

psychologii   społecznej, socjologii i ekonomii. W tych bowiem 

wszystkich naukach szuka przyczynków do tworzonej  teorii 

ogólnej wyjaśniającej ludzkie zachowania. Podkreślmy dalej kulturę 

metodologiczną   wysokiej   klasy.   Mówiłem   już   o   wadze, 

jaką Andrzej   Malewski  nadawał  poprawności  metodologicznej. 

Książka niniejsza jest przykładem, jak wygląda staranność 

metodologiczna w  stawianiu  zagadnień,  precyzowaniu  pojęć   i 

szukaniu   rozwiązań.   Obecnie   w   socjologii   polskiej toczą się 

długie dyskusje o konstruowaniu teorii, o wyjściu z badań 

opisowych i materiałowych do uogólnień teoretycznych. Książka 

Andrzeja Malewskiego jest przykładem modelowym konstruowania 

teorii. Jest nie tylko przykładem o  walorach  dydaktycznych  dla 

tych   pracowników   nauki, którzy  szukają  wzorów 

konstruowania  teorii, lecz przede wszystkim wnosi teorię do 

dorobku naszej socjologii i psychologii społecznej, daje orientację i 

podstawę do dyskusji. Trzeba także wspomnieć o innych walorach 

dydaktycznych tej książki, mianowicie jej ogromnej przydatności 

dla studentów,  którzy  w   niej   szukać  będą  konkretnych  wiado-

mości z zakresu teorii zachowania.

Gdy umiera uczony, który w ciągu długiego życia miał możność 

wypowiedzieć   wszystkie   swoje   pomysły   twórcze,   mówimy,   że 

nauka poniosła niepowetowaną stratę. Jakich słów trzeba by użyć, 

aby określić stratę spowodowaną zgaśnięciem ogniska myśli, które 

już   w   pierwszych   chwilach   twórczości   zabłysło   tak   silnym 

światłem?

Jan Szczepański

8 kwietnia 1964 roku

OD AUTORA

Badacz w zakresie nauk społecznych, który nie ogranicza się do 

ustalenia faktów, lecz ponadto pragnie je wyjaśniać i przewidywać, 

potrzebuje   znajomości   teorii.   Innymi   słowy,   potrzebuje   zespołu 

twierdzeń   dotyczących   zależności   rządzących   ludzkim 

zachowaniem.   Często   te   same   zależności   bywają   opisywane   na 

różnym stopniu -ogólności. Jedne teorie dadzą się przedstawić jako 

konkretyzacja innych.

W pierwszej części tej książki zajmę się niektórymi problemami 

metodologicznymi,   jakie   nasuwa   spojrzenie   na   naukę   jako   na 

system twierdzeń o różnym szczeblu ogólności. W części drugiej 

spróbuję   poddać   analizie   kilka   wybranych   teorii,   pokazując   ich 

wzajemne   związki.   Zacznę   mianowicie   od   przedstawienia 

ważniejszych   twierdzeń   teorii   zachowania,   starając   się   dobrać 

twierdzenia   z   tego   zakresu   w   miarę   możności   wspólne   różnym 

systemom   teoretycznym.   Następnie   zaś   zajmę   się   niektórymi 

zastosowaniami tych twierdzeń. Warto podkreślić, że omawiane w 

tej   książce   zastosowania   stanowią   tylko   drobną   część   zarówno 

znanych dzisiaj, jak i tym bardziej potencjalnych zastosowań teorii 

zachowania. Wyczerpujące omówienie wszystkich znanych dzisiaj 

zastosowań przekraczałoby aktualne możliwości autora.

Wiele   osób   bezpośrednio   lub   pośrednio   przyczyniło   się   do 

powstania   tej   książki.   Szczególną   wdzięczność   winien   jestem 

mojemu nauczycielowi, prof. K. Ajdukiewiczowi, któremu wiele 

zawdzięczam   w   zakresie   rozumienia   nauki,   prof.   H.   L. 

Zetterbergowi, który wielokrotnie dodawał mi

background image

1       O zastosowaniach...

1

background image

odwagi i zachęty przy pisaniu tej pracy, prof. G.C. Homansowi, 

który   zechciał   przeczytać   w   maszynopisie   niektóre   rozdziały, 

drowi   J.   Reykowskiemu,   który   umocnił   moje   przekonanie   o 

doniosłości i poznawczej płodności teorii zachowania, oraz moim 

współpracownikom   z   Pracowni   Psychologii   Społecznej   Polskiej 

Akademii Nauk, którzy służyli mi radą, pomocą i krytyką.

CZĘŚĆ PIERWSZA

R o z d z i a ł   I

DEZINTEGRACJA NAUK 
SPOŁECZNYCH I   DROGA 
PROWADZĄCA DO JEJ 
PRZEZWYCIĘŻENIA

1. PRÓBA DIAGNOZY

ORGANIZACYJNY ROZWÓJ NAUK SPOŁECZNYCH A PROCES 
DEZINTEGRACJI

W   dziedzinie   nauk   społecznych,   takich   jak   socjologia, 

antropologia   kulturowa,   psychologia   i   psychiatria   społeczna, 

powstała   ostatnio   sytuacja   nieznana   pracownikom   naukowym 

poprzednich pokoleń. Rzuca się przede wszystkim w oczy fakt, że 

nauki   te   skupiają   dzisiaj   na   świecie   dziesiątki   tysięcy 

pracowników.   W   każdym   roku   prowadzi   się   tysiące   badań.   Z 

każdym   rokiem   przybywa   tysiące   nowych   książek   i   artykułów 

przedstawiających   wyniki   badań.   Coraz   trudniej   jest   ogarnąć 

aktualny stan wiedzy. Coraz bardziej wzrasta dysproporcja między 

ilością publikacji opisujących wykryte w wyniku badań zależności 

a ilością czasu, który poszczególny pracownik może poświęcić na 

lekturę. Coraz jaskrawiej występuje konflikt między prowadzeniem 

własnych badań a śledzeniem dokonującego się aktualnie postępu 

wiedzy.

Niezmiernie   powszechną   i   chyba   dominującą   reakcją   na   tego 

rodzaju  sytuację  jest zawężanie zakresu  zainteresowań.

1*

3

background image

Bardzo   łatwo   spotkać   można   ludzi,   którzy   zajmując   się 

określonym fragmentem rzeczywistości, na przykład głosowaniem, 

albo przemysłem, albo kulturą masową, albo zawodem lekarskim, 

nie   widzą   żadnej   potrzeby   interesowania   się   zależnościami 

analogicznymi do tych, które badają, ale wykrytymi w oparciu o 

inny   rodzaj   materiałów,   albo   opisanymi   w   terminach   bardziej 

ogólnych, albo uzyskanymi za pomocą nieco innych technik.

O   NIEKTÓRYCH   NASTĘPSTWACH   DEZINTEGRACJI

Nietrudno dostrzec, jakie konsekwencje wywołuje tego rodzaju 

tendencja zarówno dla poszczególnego pracownika naukowego, jak 

i dla rozwoju nauki. Zawężenie zakresu zainteresowań i coraz dalej 

postępująca   specjalizacja   chroni   pracownika   naukowego   przed 

poczuciem niekompetencji, wynikającym z niemożności ogarnięcia 

istniejącej literatury i dostrzeżenia jakiegoś porządku i wzajemnych 

związków   w   sprawozdaniach   z   dziesiątków   tysięcy   badań 

dotyczących   najróżnorodniejszych   rodzajów   ludzkich   zachowań. 

Stosunkowo   łatwo   można   przeczytać   wszystkie   ważniejsze 

publikacje   dotyczące   zawodu   lekarskiego   czy   procesów 

poznawczych   dzieci   do   lat   trzech,   czy   nawet   zachowań   wy-

borczych.   Nieporównanie   trudniej   jest   ogarnąć   całość   na-

gromadzonej   dzisiaj   wiedzy   dotyczącej   ludzkiego   zachowania. 

Stosunkowo   łatwo   jest   opanować   literaturę   opartą   na   tzw. 

technikach psychometrycznych czy technikach eksperymentalnych 

stosowanych   w   badaniach   małych   zespołów   ludzi,   chociaż 

bibliografia każdego z tych rodzajów publikacji obejmuje tysiące 

pozycji. Nieporównanie trudniej jest powiązać wyniki uzyskane za 

pomocą   poszczególnych   rodzajów   technik   z   całością 

nagromadzonej   dzisiaj   wiedzy   o   mechanizmach   rządzących 

ludzkim zachowaniem.

W   sytuacji,   w   której   niezmiernie   trudno   jest   ogarnąć   całość 

wiedzy   o   ludzkim   zachowaniu,   daleko   posunięte   ograniczenie 

zakresu własnych zainteresowań i zakresu własnej specjalności — 

czy  to  do wąsko  wydzielonego   zakresu  faktów,  czy  do danych 

uzyskanych za pomocą jakiegoś   jednego   rodzaju   technik  — 

daje   pracownikowi

naukowemu   krzepiące   poczucie   bezpieczeństwa   i   kompetencji. 

Trudno się dziwić, że ten typ reakcji występuje dzisiaj tak bardzo 

powszechnie.

Warto   jednak   zwrócić   uwagę   na   konsekwencje,   jakie 

scharakteryzowana wyżej tendencja pociąga dla nauk społecznych. 

Jedną z uderzających konsekwencji jest rozpad nauk społecznych 

na   coraz   większą   ilość   odrębnych   dyscyplin   o   coraz   bardziej 

pogłębiającej się wzajemnej izolacji. Idzie tu nie tylko o to, że na 

przykład-psychologia czy socjologia rozpadają się na coraz więcej 

działów,   coraz   więcej   wydzielonych   i   coraz   bardziej 

szczegółowych. Idzie przede wszystkim o to, że tej pogłębiającej 

się   specjalizacji   towarzyszy   wzajemna   izolacja.   Występuje   to 

szczególnie jaskrawo w Stanach Zjednoczonych, w których ilość 

badaczy w naukach społecznych sięga wielu dziesiątków tysięcy, 

ale analogiczne tendencje można zaobserwować  i w mniejszych 

krajach, między innymi zupełnie wyraźnie również i w Polsce.

Myślę,   że   jest   to   proces   niepokojący,   powodujący   mnóstwo 

niekorzystnych następstw dla rozwoju nauki i kosztowny z punktu 

widzenia   społeczeństwa.   Wielokrotnie   odkrywa   się   na   nowo 

zależności   od   dawna   już   znane   i   w   wyniku   pracochłonnych   i 

kosztownych   badań   dostarcza   jedynie   nowych   ilustracji   zamiast 

wyników, które by wzbogacały lub modyfikowały dotychczasową 

wiedzę   o   zależnościach   rządzących   ludzkim   zachowaniem   i 

funkcjonowaniem systemów społecznych. Wielokrotnie formułuje 

się   twierdzenia,   które   są   niezgodne   z   wynikami   uzyskanymi   w 

innych dziedzinach, przy czym na skutek wzajemnej izolacji tych 

dziedzin nie dostrzega się niezgodności w sformułowaniach i nie 

próbuje   się   ich   potraktować   jako   źródła   inspiracji   dla 

formułowania i rozwiązywania nowych problemów. Tysiące prac 

opartych   bezpośrednio   na   wynikach   badań   stwierdza   korelacje, 

które są na tyle niejednoznaczne, że nie można ustalić, w jakim 

stosunku   pozostają   one   do   uprzednio   nagromadzonej   wiedzy 

ogólnej. Wreszcie te same zależności opisuje się za pomocą coraz 

to   innych   terminów,   co   dodatkowo   utrudnia   dostrzeżenie   ich 

wzajemnego   związku,   a   nierzadko   identyczności.   Dla 

poszczególnych   pracowników   naukowych   coraz   dalej   posunięte 

ograniczenia zakresu zainteresowań i kompetencji przynosi dobrze 

zrozumiałe   nagrody   w   postaci   poczucia   bezpieczeństwa   i 

kompetencji.

4

5

background image

Dla   społeczeństwa,   które   płaci   za   badania,   ta   sama   tendencja 

powoduje daleko idący wzrost nieproduktywnych kosztów.

TRADYCJE SPRZYJAJĄCE DEZINTEGRACJI

Dotychczas   zwracałem   uwagę  na  związek  dominującej   dzisiaj 

tendencji   do   dezintegracji   nauk   społecznych   z   olbrzymim 

wzrostem liczby pracowników naukowych w naukach społecznych, 

olbrzymim   wzrostem   liczby   badań   i   publikacji   oraz   trudnością 

ogarnięcia   niezmiernie   szybko   narastającej   literatury.   Warto 

uzupełnić   tę   charakterystykę   przez   zwrócenie   uwagi   na   pewne 

tradycje   sprzyjające   tej   tendencji.   Występują   one   wyraźnie   na 

przykład  w  tym   dziale   nauk  społecznych,  który  instytucjonalnie 

określa się mianem socjologii. W Stanach Zjednoczonych, w któ-

rych   socjologia   rozpowszechniła   się   bardziej   niż   gdziekolwiek 

indziej,   początki   socjologii   charakteryzowało   w   decydującym" 

stopniu szukanie doraźnych recept na aktualne bolączki społeczne 

związane   z   takimi   specyficznie   amerykańskimi   zjawiskami,   jak 

napływ masy biednych imigrantów i występujące u nich zjawiska 

dezorganizacji   rodziny,   przestępczości,   samobójstw,   złych 

warunków   mieszkaniowych   i   trudności   adaptacyjnych   *.   Takie 

nastawienie   sprzyjało   specjalizacji   w   zależności   od   rodzajów 

bolączek   praktycznych   i   wyodrębnianiu   się   socjologii   prze-

stępczości,   socjologii   miasta,   socjologii   rodziny,   socjologii 

mniejszości   itd.   Wprowadzono   wyodrębnione   na   tej   zasadzie 

wykłady   i   seminaria   i   pisano   odpowiednie   podręczniki.   I 

jakkolwiek   w   socjologii   amerykańskiej   występuje   wyraźna 

tendencja do zmiany orientacji i przejścia od szukania doraźnych 

recept   na   aktualnie   występujące   bolączki   do   budowania   wiedzy 

teoretycznej,   która   mniej   bezpośrednio,   ale   bardziej   efektywnie 

może   być   stosowana   do   różnych   na   pozór   problemów 

praktycznych,   trudno   nie   doceniać   trwającego   po   dziś   dzień 

wpływu   tradycji   wczesnych   socjologów   amerykańskich

2

.   Ta 

tradycja jest czynnikiem umacniającym tendencję do dezintegracji 

współczesnych nauk społecznych.

 S.   M.   Lipset,   N.   J.   Smelser   (eds.).   Sociology.   The   Progress   of a 

Decade, Prentice-Hall,  New York 1961,  s.  1—2. 

 Ibidem, s. 7.

6

2.   WSTĘPNA   CHARAKTERYSTYKA   STANOWISKA 
METODOLOGICZNEGO

W POSZUKIWANIU ROZWIĄZAŃ

Tendencja   do   daleko   idącej   dezintegracji   nauk   o   ludzkim 

zachowaniu pociąga szereg społecznie niepożądanych  następstw, 

ale tendencja ta jest dzisiaj dominująca. Starałem się wskazać na 

jej   przyczyny   w   istniejącej   sytuacji   nauki.   Zawężenie   zakresu 

zainteresowań   i   wąska   specjalizacja   jest   dobrze   zrozumiałym 

zachowaniem   obronnym   w   sytuacji,   w   której   rzeczywiście 

niezmiernie   trudno   jest   ogarnąć   i   uzyskać   względnie 

uporządkowany obraz tego, co dziś względnie dobrze wiadomo o 

zależnościach   rządzących   ludzkim   zachowaniem   i 

funkcjonowaniem systemów społecznych. W związku z tym apele 

o przezwyciężanie  dezintegracji  byłyby  równie  nieskuteczne  jak 

wszelkie   apele,   które   nie   liczą   się   z   tym,   że   potężne   siły 

przeciwdziałają   ich   realizacji.   Gdyby   tego   rodzaju   apele   były 

jedynym  środkiem pozostającym  do dyspozycji, byłbym  skłonny 

uznać, że nie pozostaje nam nic poza bezsilnym ubolewaniem.

Na szczęście, nie potrzebujemy się dzisiaj odwoływać do apeli i 

pobożnych   życzeń.   Trudność   ogarnięcia   nagromadzonej   dziś 

wiedzy   o   ludzkim   zachowaniu,   trudność   dostrzeżenia   związku 

między wynikami badań uzyskanymi za pomocą różnych technik 

badawczych, dotyczącymi różnego rodzaju danych i opisanymi na 

różnym   szczeblu   ogólności   jest   spowodowana   olbrzymią   ilością 

badań i publikacji, ale tylko w warunkach, w których wielkiej ilości 

publikacji towarzyszy niski stopień systematyzacji nagromadzonej 

wiedzy. Ilość pracowników w naukach społecznych, ilość badań i 

ilość   publikacji   będzie   prawdopodobnie   w   szybkim   tempie 

wzrastać nadal. Jeżeli jednak ta olbrzymia i wciąż wzrastająca ilość 

publikacji  i wyników  badań nie będzie przedstawiać  bezładnego 

nagromadzenia   różnorodnych,   nie   powiązanych   ze   sobą,   często 

niezgodnych i opisanych za pomocą różnych terminów informacji i 

opinii, jeżeli potrafimy pozostawić te wyniki w postaci względnie 

uporządkowanego   systemu   twierdzeń,   usuniemy   przyczyny 

zmuszające   poszczególnych   badaczy   do   coraz   dalej       idącego 

ograniczenia   zakresu   własnych   zainteresowań i zakresu własnej 

specjalności.

7

background image

Dlatego właśnie prace zmierzające do integracji nagromadzonej 

wiedzy,   przezwyciężającej   sztuczne   podziały   administracyjne   i 

ukazującej związki między wynikami badań inspirowanych przez 

różne   tradycje   uważam   za   najważniejszą   drogę   prowadzącą   do 

przezwyciężenia dominującej  dziś dezintegracji.

ROLA  TEORII   W  PROCESIE  INTEGRACJI

W ciągu ostatnich lat, wbrew opisanej poprzednio dominującej 

tendencji   dezintegracyjnej,   powstało   szereg   teorii,   których 

zastosowania   wykraczają   daleko   poza   tradycyjnie   wydzielone 

zakresy   poszczególnych   działów   nauki   o   ludzkim   zachowaniu. 

Mam   tu   na   myśli   teorie   rozumiane   jako   systemy   twierdzeń 

ogólnych popartych przez wyniki systematycznych badań •— a nie 

teorie rozumiane jako systemy pojęć lub dyrektyw heurystycznych, 

wskazujących,   na   co   warto   zwracać   uwagę,   lub   metaforyczne 

spekulacje, które niekiedy nasuwają interesujące pomysły,  ale są 

zbyt niejasne, aby umożliwić konkretne przewidywania. Wszelkie 

nowe kroki zmierzające w kierunku integracji nauk społecznych są 

dziś   znacznie   ułatwione   przez   prace   tych   autorów,   którzy 

podejmowali   próby   formułowania   teorii   dotyczących   zachowań 

jednostek   i  funkcjonowania   systemów   społecznych,   albo-  którzy 

próbowali   stosować   istniejące   teorie   do   wyjaśniania   uogólnień 

sformułowanych   na   niższym   szczeblu   ogólności,   albo   którzy 

podejmowali   badania   zmierzające   do   rozbudowania   lub 

zmodyfikowania zastanych teorii. Spośród wielkiej liczby badaczy 

z ostatniego okresu, których prace stanowiły w tym zakresie cenny 

krok  naprzód,  chciałbym   przypomnieć  choćby  niektórych:   C.  L. 

Hulla 

3

, K. W. Spence'a 

4

, J. Dollarda 

5

, N. E. Millera 

6

,

3

 C. L. Hull, A Behavior System, Yale Univ. Press, New Haven, Conn., 1952.

4

  K. W. Spence,  Behavior Theory and Conditioning,  Yale Univ. Press, New 

Haven,  Conn., 1956.

5

 J. Dollard, L. W. Doob, N. E. Miller, O. H. Mowrer, R. R. Sears, Frustration 

and   Aggression,   Yale   Univ.   Press,   New   Haven   1939;   J.   Dollard,   N.   E.   Miller, 

Personality and Psychotherapy, McGraw-Hill, New York 1950.

6

 

N. E. Miller,  Liberalization of Basic S-R  Concepts: Extensions  to Conflict 

Behavior, Motivation and Social Learning, w: S. Koch (ed.), Psychology: A Study 

of a Science, vol. 2, McGraw-Hill, New York 1959.

8

O. H. Mowrera 

7

, R. R. Searsa 

8

, B. F. Skinnera 

9

, L. Festingera 

10

J. W. Thibauta i H. H. Kelleya 

11

, G. C. Homansa 

12

, F. Heidera 

13

S.   Schachtera  

14

,   D.   Cartwrighta  

15

,   R.   K.   Mertona  

16

,   H.   L. 

Zetterberga   ",   S.   M.  Lipseta,   M.  Trowa,   J.  Co-lemana  

)s

,   J.  G. 

Marcha,   H.   A.   Simona  

19

  lub N. Grossa -

,(

».  Jest   to   oczywiście 

wyliczenie przykładowe i wiele nazwisk trzeba by tu dodać, aby 

oddać sprawiedliwość wszystkim. Ale charakteryzują one dobrze 

zakres  prac,  które   szczególnie  silnie  wpłynęły  na   podjęte   w  tej 

książce   próby   integracji.   W   przytoczonym   wyżej   wyliczeniu 

pominąłem prace T. Parsonsa. Może to zdziwić tych czytelników, 

dla   których   prace   Parsonsa   stały   się   niemal   synonimem   słowa 

„teoria" w naukach społecznych. Z tego powodu warto tu wyjaśnić, 

dlaczego  z  punktu  widzenia  zadań,  które  sobie  stawiam,

7

 O. H. Mowrer, Learning Theory and Beliavior, Wiley, New York 1960; tenże, 

Learning Theory and the Symbolic Processes, Wiley, New York I960.

8

 R. R. Sears, Survey of Objective Studies of Psychoanalytic Concepts, „Social 

Sc. Res. Council, Bull.", New York 1943 nr 51; tenże,  A Theoretical Framework 

for Personality and Social Beliavior, „Amer. Psychologist",  1951,  vol.  6,  s.  176

—482.

9

 B. F. Skinner, Science and Human Behavior, Macmillan, New York 1953.

10

 L. Festinger, A Theory of Social Comparison Processes, w: A. P. Hare, E. F. 

Bovgatta, R. F. Bales (eds.),  Small  Groups, A. Knopf, New York 1955; tenże,  

Theory of Cognitive Dissonance,  Row, Peterson, Evanston, Illinois, 1957; D. H. 

Lawrence,   L.   Festinger,  Deterrents   and   Reinforcement,  Stanford   Univ.   Press, 

Stanford, Calif.,  1962.

11

 J. W. Thibaut, H. H. Kelley,  The Social Psychology of Groups, Wiley, New 

York 1953.

12

 G. C. Homans, Social Behavior. Its Elementary Forms, Harcourt, Brace, New 

York 1961.

13

  F.   Heider,  The   Psychology   of   Interpersonal   Relations,  Wiley,   New   York 

1958.

14

 S. Schachter, The Psychology of Affiliation, Stanford Uniw. Press,   Stanford, 

Calif.,   1959.

15

 D. Cartwright, A. Zander (eds.), Group Dynamics, Row, Peterson, Evanston, 

Illinois,  I960; D. Cartwright,  F. Harary,  Structural Balance;  A Generalization  of 

Heicler's Theory, ,,The Psychol. Review", 1956, vol.   63,   s.   277—293.

16

  R.   K.   Merton,   Social  Theory   and   Social   Structure,  Free   Press.   Glencoe, 

Illinois,  1957.

17

  H.   L.   Zetterberg,   Social  Theory   and   Social   Practice,  Bedmin-ster     Press, 

New   York   1962.

18

 S. M. Lipset, M. Trow, J. Coleman, Union Democracy, Free Press. Glencoe, 

Illinois,  1956.

19

 J. G. March,    H. A. Simon,    Organizations,   Wiley,   New   York   1958.

20

 N.   Gross,   Explorations   in  Role   Analysis,  Wiley,   New  York   1958.

9

background image

mają one małe znaczenie. We wstępnym rozdziale pracy Toward a 

General   Theory   of   Action  

21

,   podpisanym   łącznie       przez 

wszystkich   współautorów   tej   pracy,   czytamy:

„Teoria w naukach społecznych powinna spełniać trzy główne 

funkcje. Po pierwsze, powinna służyć kodyfikacji zastanej wiedzy, 

poprzez dostarczanie bardziej ogólnych  hipotez umożliwiających 

systematyczne przekształcanie twierdzeń o faktach, d pomysłów, 

poprzez   rozszerzanie   zakresu   wniosków   nasuwanych   przez 

poszczególne hipotezy i poprzez ukazywanie wyników odrębnych 

obserwacji   jako   szczególnych   przypadków   pewnych   bardziej 

ogólnych zmiennych. Dzięki kodyfikacji ogólna teoria w naukach 

społecznych będzie pomagać w procesie kumulatywnego rozwoju 

naszej wiedzy. Uświadamiając nam wzajemne związki pomiędzy 

elementami istniejącej wiedzy, dostępnymi obecnie w rozproszonej 

i   fragmentarycznej   formie,   będzie   zwracać   naszą   uwagę   na   te 

zagadnienia, które wymagają dalszych badań.

Po drugie, ogólna teoria w naukach społecznych  powinna być 

wskazówką   dla   badań.   Dzięki   kodyfikacji   umożliwia   nam   ona 

dokładniejsze określenie zakresu naszej wiedzy i naszej niewiedzy. 

Kodyfikacja   ułatwia   selekcję   zagadnień,   chociaż   oczywiście   nie 

jest   to   jedyna   metoda   selekcji   zagadnień   do   owocnych   badań. 

Ponadto ogólna teoria powinna dostarczać hipotez, które mogłyby 

być   stosowane   i   poddawane   sprawdzaniu   w   badaniach 

kierowanych  przez te zagadnienia. Jeżeli problemy badawcze są 

formułowane w formie hipotez systematycznie wywiedzionych z 

teorii,   to   twierdzenia   będące   wynikiem   badań   będą   się   z   kolei 

przyczyniać  zarówno do potwierdzania, jak i do modyfikowania 

teorii.

Po   trzecie,   ogólna   teoria   jako   punkt   wyjścia   dla   badań   w 

naukach społecznych będzie ułatwiać kontrolę błędów obserwacji i 

interpretacji,   którym   sprzyja   obecny   podział   instytucjonalny   w 

zakresie kształcenia i badań w naukach społecznych 

22

.

Przytoczyłem   ten   obszerny   fragment,   albowiem   w   pełni 

zgadzam się z jego zasadniczymi tezami dotyczącymi roli teorii. 

Gdyby   dalszy   tok   pracy   zmierzał   do   sformułowania   systemu 

twierdzeń ogólnych i do pokazania, w jaki sposób

21

 T. Parsons, E. A. Shils (eds.), Toward a General Theory of Action, Harvard  Univ. 

Press,   Cambridge,   Mass.,   1959. ''

22

 Ibidem, s. 3.

10

twierdzenia   te   pozwalają   wyjaśniać   i   integrować   wyniki   wielu 

różnorodnych   badań,   nasuwają   nowe   hipotezy,   wskazują 

zagadnienia,   które   wymagają   szczególnie   intensywnych   badań   i 

pozwalają   dostrzegać   zakres   zniekształceń   wynikający   z 

zastosowania   poszczególnych   rodzajów   technik,   to   praca   taka 

mogłaby   odegrać   wielką   rolę   w   procesie   integracji   nauk 

społecznych.   Autorzy   uznali   jednak,   że   pierwszym   krokiem   do 

tego   celu   jest   zdefiniowanie   zbioru   pojęć,   które   mają   być   w 

przyszłości  przydatne dla konstruowania teorii. Otóż zarówno ta 

próba,   jak   i   wiele   innych   ugruntowały   mnie   w   przekonaniu   o 

płodności wręcz przeciwnej dyrektywy. Zamiast wprowadzać coraz 

to nowe terminy w nadziei, że mogą się one w przyszłości przydać 

dla formułowania twierdzeń teoretycznych, będziemy się kierować 

dyrektywą, aby nie wprowadzać żadnych nowych terminów, które 

nie są nam niezbędne dla przedstawienia hipotez ogólnych, które 

chcemy sformułować. Zgadzam się też w pełni z Homansem, który 

mając na myśli przede wszystkim prace Parsonsa pisze:

„Wydaje mi się, że wiele współczesnych teorii socjologicznych 

posiada   wszelkie   zalety,   prócz   zdolności   wyjaśnienia 

czegokolwiek. Po części brak ten polega na tym, że wiele z nich 

składa się z systemu kategorii albo szufladek, do których teoretyk 

próbuje dopasować różne aspekty zachowań społecznych.  Żadna 

nauka nie może się rozwijać bez własnego systemu kategorii albo 

pojęć, ale samo to nie wystarczy, aby umożliwić jej wyjaśnianie. 

Schemat pojęciowy to nie teoria. Nauka potrzebuje również zbioru 

twierdzeń ogólnych o zależnościach między kategoriami, ponieważ 

bez   takich   twierdzeń   wyjaśnianie   jest   niemożliwe   [...]   Teoretyk 

wsuwa   różne   aspekty   zachowania   do   swoich   przegródek,   woła 

«ach» i zatrzymuje się. Napisał słownik języka, który nie posiada 

żadnych twierdzeń. Zrobiłby lepiej, gdyby zaczął od twierdzeń"

23

.

O   SPOSOBIE   PODEJŚCIA   DO   ROZWAŻANEJ   PROBLEMATYKI

Przygotowując   się   do   pisania   tej   pracy,   rozpocząłem 

systematyczne   studiowanie   szeregu   współczesnych   teorii, 

dotyczących   zachowań   jednostek   i   funkcjonowania   systemów 

społecznych. Autorami niektórych  z  tych  teorii byli

23

 G. C. Homans,   Social  Behavior,  op.   cit.,  s.   11.

11

background image

badacze   nazywani   mianem   socjologów,   autorami   innych   — 

badacze   nazywani   mianem   psychologów   społecznych,   autorami 

jeszcze innych — badacze nazywani mianem psychologów uczenia 

się,   a   czasem   lekceważąco   i   z   przekąsem   —   psychologami 

szczurów lub gołębi. Ponieważ objawy wzajemnego lekceważenia 

są   dobrze   zrozumiałym   skutkiem   procesu   dezintegracji   nauk 

społecznych   i   izolacji   poszczególnych   dziedzin,   nie   mogą   one 

krępować tych, którzy dezintegracji tej pragną przeciwdziałać.

Okres wstępnych studiów przygotowawczych ugruntował mnie 

w   przekonaniu,   że   wbrew   często   spotykanym   poglądom 

współczesna   nauka   o   ludzkim   zachowaniu   rozporządza   bardzo 

dużą   ilością   teorii,   które   z   pewnością   wymagają   wielu   różnych 

modyfikacji, ale które już w ich obecnej postaci umożliwiają wiele 

interesujących   przewidywań,   daleko   odbiegających   od 

przewidywań,   które   nasuwa   mądrość   potoczna.   Systematyzacja 

tych teorii nasuwała szereg nowych zagadnień.

Jedna grupa zagadnień dotyczyła wzajemnych zależności między 

rozważanymi   teoriami.   Bardzo   często   powstawały   one   zgoła 

niezależnie,   pod   wpływem   odmiennych   tradycji.   Jednocześnie 

często okazywało  się, że wiele wyników  badań, które  dadzą się 

wyjaśnić   w   oparciu   o   jedne   z   tych   teorii,   dadzą   się   wyjaśnić 

również w oparciu o twierdzenia innych teorii. Innymi słowy, różne 

rozważane teorie miały pewne wspólne zakresy zastosowań, przy 

czym często różniły się stopniem ogólności występujących w nich 

twierdzeń.   Narzucało   to   potrzebę   dokładniejszego   zbadania 

logicznych  stosunków  między  tymi  teoriami.

Inna   grupa   zagadnień   dotyczyła   potencjalnego   zakresu 

zastosowań   rozważanych   teorii.   Przeważnie   narzucało   się 

spostrzeżenie,   że  wyniki  systematycznych   badań  dostarczających 

empirycznego   poparcia   dla   poszczególnych   teorii   stanowią 

zaledwie drobną część ich potencjalnych zastosowań. W związku z 

tym   warto   systematycznie   rozważać   inne   możliwe   zastosowania 

tych   teorii   oraz   wyprowadzać   z   tych   teorii   przewidywania 

dotyczące   nowych   dziedzin.   Inspirowałoby   to   nowe   badania, 

których   wyniki   mogłyby   się   przyczyniać   zarówno   do 

potwierdzenia,   jak   i   do   modyfikowania   naszych   teorii.   Miarą 

użyteczności teorii jest jej zdolność do nasuwania nowych hipotez, 

do ujawniania nowych,     nieoczekiwanych     zależności     i     do 

wskazywania

ograniczeń generalizacji uzyskanych w drodze czysto indukcyjnej. 

W   moim   przekonaniu,   nawet   w   znanych   już   dziś   teoriach, 

jakkolwiek byłyby one niedoskonałe, tkwią ogromne możliwości, 

które   zaledwie   w   drobnej   części   zostały   wykorzystane. 

Systematyczne sprawdzanie hipotez, jakie dadzą się wyprowadzić 

z   tych   teorii   dla   różnych   dziedzin   ludzkich   zachowań,   może 

przyczynić   się   do   wykrycia   wielu   nowych   zależności   a 

jednocześnie do istotnej modyfikacji zastanych teorii.

Jeszcze inna grupa zagadnień, które nasuwały się pod wpływem 

systematycznych studiów nad współczesnymi teoriami, dotyczyła 

sposobu budowania teorii. Jest to grupa zagadnień o charakterze 

naukoznawczym, których rozwiązanie, jak będę się starał pokazać, 

ma bardzo wyraźne konsekwencje dla postępowania badawczego.

Należy   tu,   po   pierwsze,   zagadnienie   wyjaśniania   twierdzeń 

mniej ogólnych przez twierdzenia bardziej ogólne. Będę się starał 

pokazać, że tego rodzaju wyjaśnianie prowadzi bardzo często do 

modyfikacji twierdzeń mniej ogólnych oraz pozwala pokazać, w 

jakich   warunkach   twierdzenia   mniej     ogólne   nie   będą   się 

potwierdzać.

Po   drugie,   nasuwa   się   tu   problem   różnic   między   pojęciami 

obserwacyjnymi,   oznaczającymi   pewne   bezpośrednio 

obserwowalne stany rzeczy, oraz pojęciami teoretycznymi, które 

oznaczają   cechy   czy   zdarzenia   bezpośrednio   nie   dające   się 

zaobserwować. Pojęcia tego drugiego rodzaju odgrywają doniosłą 

rolę   w   każdej   bardziej   rozwiniętej   nauce   teoretycznej.   Coraz 

większą rolę odgrywają również w teoriach dotyczących ludzkiego 

zachowania. Jednocześnie zaś sposób ich wprowadzania do języka 

nauki jaskrawo odbiega od sposobu wprowadzania pojęć znanego 

w logice tradycyjnej. Wyraźne opisanie tej różnicy może ułatwić 

świadome i krytyczne posługiwanie się pojęciami teoretycznymi, 

bez których, w moim przekonaniu, nie można budować bardziej 

rozwiniętych teorii.

Jeszcze   inna   grupa   zagadnień   dotyczy   sposobu   formułowania 

twierdzeń   opisujących   wyniki   badań,   w   szczególności   różnicy 

między   twierdzeniami   teoretycznymi   i   twierdzeniami 

historycznymi.   Ta   problematyka   naukoznawcza   ma       również 

bezpośrednie  konsekwencje   badawcze

24

.

24

 A. Malewski, Dwa modele socjologii, „Studia Socjologiczne", 1961,  nr 3  (3).

12

13

background image

ZNACZENIE   TEORII   ZACHOWANIA DLA 
INTEGRACJI NAUK SPOŁECZNYCH

Dwie   główne   idee   odgrywają   centralną   rolę   w   tej   książce: 

pierwsza   dotyczy   roli   teorii   zachowania   dla   integracji   nauk 

społecznych; druga dotyczy struktury nauk społecznych. Te dwie 

idee  będą  szczegółowo  rozwijane  w dalszych  częściach  książki. 

Tutaj chciałbym je przedstawić w sposób najbardziej ogólny.

Mówiąc o teorii zachowania mam na myśli teorię, która wyłania 

się   jako   rezultat   prac   wielkiej   liczby   badaczy   rozwijających   i 

modyfikujących idee dwóch wielkich prekursorów nauki o ludzkim 

zachowaniu:   I.   Pawłowa   i   E.   L.   Thorndike'a.   Teoria   ta  dotyczy 

zmian   zachowań   pod  wpływem   poprzednich   doświadczeń.   Tego 

rodzaju zmiany nazywa się często uczeniem się, używając tego ter-

minu   w   znaczeniu   znacznie   ogólniejszym   aniżeli   znaczenia 

potoczne. W związku z tym teorie dotyczące zmian zachowań pod 

wpływem  poprzednich  doświadczeń nazywa  się zwykle  teoriami 

uczenia   się,   a   badaczy   konstruujących   takie   teorie   określa   się 

mianem   teoretyków   uczenia   się.   Terminu   „teoria   uczenia   się" 

używa  się często zamiennie z terminem „teoria zachowania". W 

naszej książce będziemy posługiwać się tym  ostatnim terminem. 

Wywołuje on bowiem mniej nieporozumień i wydaje się znacznie 

bardziej adekwatny.

Wśród specjalistów zajmujących się teorią zachowania istnieją 

wciąż dość znaczne różnice. Istnieje jednak również szeroki zakres 

zgody   i   olbrzymi   materiał   empiryczny   uzasadniający   pewne 

podstawowe idee. Jedną z nich jest idea głosząca, że jeżeli osobnik 

w danej sytuacji reaguje w pewien określony sposób i ta reakcja 

jest nagradzana, to wzrasta prawdopodobieństwo jej powtórzenia w 

takiej samej lub podobnej sytuacji. Jeżeli natomiast dana reakcja 

nie jest nagradzana lub jest karana, to maleje prawdopodobieństwo 

jej powtarzania. Innymi słowy, zmiany zachowań wyjaśnia się tutaj 

działaniem nagród i kar, a pojęcia zachowania, nagrody i kary są 

podstawowymi pojęciami teorii.

Teoria zachowania ma niezmiernie szeroki zakres zastosowań. 

Pozwala ona wyjaśniać zmiany zachowań zarówno zwierząt, jak i 

ludzi. Pozwala wyjaśniać wytwarzanie się zarówno neurotycznych, 

jak i normalnych sposobów zacho-

wania.   Ze   względu   na   to   stanowi   ona   szczególnie   interesujący 

punkt   wyjścia   dla   tych   badaczy,   którzy   szukają   sposobów 

systematyzacji   olbrzymiej   ilości   nie   powiązanych   ze   sobą 

twierdzeń  stanowiących  uogólnienie   wyników   badań   w  różnych 

działach nauk społecznych.

Ogólna   teoria   zachowania   jest   jednak   teorią   wysoce 

abstrakcyjną. Aby przejść od tej teorii do uogólnień dotyczących 

zachowań   ludzkich   i   stosunków   między   ludźmi   w   różnych 

sytuacjach,   potrzeba   nam   pewnych   szczebli   pośrednich.   Na 

szczęście,   prace   ostatnich   lat   stanowią   poważny   wkład 

umożliwiający uzupełnienie tych szczebli pośrednich.

N.   E.   Miller  

25

  i   wielu   innych   autorów   pokazało,   że   szereg 

pomysłów Z. Freuda i jego kontynuatorów, pracujących w oparciu 

o materiał kliniczny, da się wyjaśnić, zmodyfikować d wzbogacić 

przez   powiązanie   ich   z   twierdzeniami   teorii   zachowania.   W 

szczególności   starano   się   pokazać,   że   zachowania   neurotyczne 

podlegają uczeniu się według tych  samych  praw co zachowania 

normalne, o ile tylko odmienne są warunki  uczenia się, oraz że 

przeuczanie   występujące   w   procesie   psychoterapeutycznym 

przebiega   w   istocie   według   tych   samych   praw,   według   których 

przebiega  proces uczenia  się wszelkich innych  zachowań.

J. W. Thibaut i H. H. Kelley

26

 oraz G. C. Homans

27 

wykorzystali 

pewne podstawowe twierdzenia teorii zachowania dla zbudowania 

teorii   społecznych   interakcji.   Główny   nacisk   w   tych   teoriach 

położono na pewną szczególną klasę nagród i kar, mianowicie na 

nagrody   i   kary   pochodzące   od   innych   ludzi.   Interakcje   między 

ludźmi   pojęte   są   w   tych   teoriach   jako   wymiana   zachowań 

przynoszących   nagrody   lub   kary   innym,   a   zachowania 

poszczególnych   kategorii   osób   pozostających   w   stosunkach 

interakcji wyjaśnia się przede wszystkim biorąc pod uwagę wartość 

nagród i kar otrzymywanych  od innych. Tego rodzaju założenia 

umożliwiły jednolite  wyjaśnienie  wyników  wielkiej  ilości  badań 

empirycznych   dotyczących   bezpośrednich   stosunków   między 

ludźmi.

25 

Por. J. Dollard, N. E. Miller, Personality and Psychotherapy, op. cit.

26 

J. W. Thibaut, H. H. Kelley, The Social Psychology of Groups, op. cit.

27

 G. C. Homans, Social Behavior, op. cit.

14

15

background image

We   wspomnianych   wyżej   teoriach   centralną   rolę   odgrywają 

pojęcia  nagrody  i  kary.  Jednakże,  jak zobaczymy,  jako  nagroda 

działa   to,'   co   zaspokaja   jakąś   potrzebę.   Tymczasem   zgodnie   z 

twierdzeniami   teorii   zachowania   potrzeby   wyuczone,   które 

odgrywają   szczególnie   doniosłą   rolę   dla   rozumienia   ludzkiego 

zachowania,   mogą   być   różne,   zależnie   od   poprzednich 

doświadczeń.   Trudno   znaleźć   dwóch   ludzi,   którzy   mieliby 

dokładnie   taki   sam   zestaw   wyuczonych   potrzeb,   i   niepodobna 

ułożyć   jakiejś   wyczerpującej   listy   wyuczonych   potrzeb   i 

wyuczonych   nagród.   Ta   sytuacja   stwarza   pewną   trudność   dla 

interesującego nas tutaj typu analizy, ale nie jest to trudność nie-

przezwyciężalna.

Po pierwsze, bowiem, pomimo całej różnorodności możliwych 

potrzeb   i  możliwych   nagród,   pewne   określone  rodzaje   bodźców 

dostatecznie   często   działają   jako   nagrody   lub   jako   kary,   aby 

założenia dotyczące tych specyficznych nagród i kar umożliwiały 

nam   mnóstwo   adekwatnych   przewidywań   dotyczących 

dominujących zachowań ludzi w różnego rodzaju sytuacjach. Przy 

obecnym   stanie   wiedzy   nie   potrzebujemy   już   w   to   wierzyć   - 

możemy to wykazać. Przekonującym argumentem jest tu płodność 

szeregu teorii opartych  na pewnych  upraszczających  założeniach 

dotyczących   jakiegoś   jednego   rodzaju   motywacji.   Teorie   te 

powstały pod wpływem różnych tradycji i na ogół ich autorzy nie 

interpretowali ich w terminach teorii zachowania. Możemy jednak 

z łatwością to uczynić  i uwyraźnić  w ten sposób ich związek z 

teorią zachowania.

L.   Festinger

28

,   F.   Heider  

29

  i   inni   autorzy   wykazali,   że   wiele 

interesujących   przewidywań   można   wyprowadzić   w   oparciu   o 

założenie, że ludzie starają się redukować niezgodność przekonań 

oraz unikać poglądów zwiększających  taką niezgodność.  Innymi 

słowy, teorie zbudowane są w oparciu o założenie, że niezgodność 

przekonań działa zwykle jako kara.

H. L. Zetterberg  

30

,  G. C. Hornans  

31

  i wielu innych autorów 

pokazało, że wiele interesujących przewidywań można

28

 

L

. Festinger,  A Theory of Cognitive Dissonance, op.  cit. 

29

 F. Heider, The Psychology of Interpersonal Relations, op. cit.

30

 H.   L.   Zetterberg,   Social   Theory   and   Social   Practice,   op.  cit., s. 85 i n.

31

  

G. C. Homans,  Social  Behavior,   op.   cit.

wyprowadzić z założenia, że ludzie mają tendencję do zachowań, 

które pomagają im utrzymać lub podwyższyć oceny uzyskiwane od 

osób,   których   opinia   jest   dla   nich   ważna,   oraz   do   unikania 

zachowań, które przynoszą obniżenia takich ocen. Innymi słowy, 

jest   to   założenie,   że   utrzymanie   lub   podwyższenie   ocen 

uzyskiwanych od pewnych wyróżnionych kategorii osób stanowi 

nagrodę, a obniżenie tych ocen stanowi karę.

Ekonomiści   od   dawna   zwrócili   uwagę,   że   zachowania 

producentów   w   warunkach   gospodarki   pieniężnej   i   braku 

ograniczeń   ustawowych   można   znakomicie   przewidywać   w 

oparciu   o   założenie,   że   producenci   dążą   do   zwiększenia   zysku 

pieniężnego. Innymi słowy, jest to założenie, że we wspomnianych 

wyżej   warunkach   zwiększenie   zysku   pieniężnego   działa   jako 

nagroda, a zmniejszenie zysku pieniężnego działa jako kara.

Wszystkie wspomniane wyżej teorie są zbudowane w oparciu o 

upraszczające'   założenie   dotyczące   jakiegoś   jednego   rodzaju 

nagród i kar. Dla niektórych jednostek te specyficzne nagrody lub 

kary mogą nie grać większej roli lub mogą być słabsze aniżeli inne, 

konkurencyjne nagrody lub kary. W skali masowej jednak działają 

one  dostatecznie  rzęsto  i  dostatecznie  silnie,  aby  zakładając  ich 

działanie   mc   zna   było   wyprowadzić   wiele   trafnych   i   często 

zaskakujących przewidywań. Dlatego właśnie teorie zbudowane w 

oparciu o tego rodzaju założenia okazały się niezmiernie płodne 

poznawczo. Ponieważ jednak teorie te zakładają pewne wyuczone 

nagrody   i   kary,   w   oparciu   o   teorię   zachowania   możemy 

przewidzieć,   kiedy   teorie   te   będą   zawodzić.   Możemy,   innymi 

słowy, określić granice ich stosowalności.

Przypuszczalnie   w   przyszłości   podjęte   zostaną   próby   zbu-

dowania szeregu nowych teorii w oparciu o założenia dotyczące 

pewnych   innych   rodzajów   nagród   i   kar   działających   w   skali 

masowej. Ale nie jest to jedyna droga zasługująca na uwagę. Jeżeli 

nie   chcemy   się   zadowolić   przewidywaniami   w   skali   masowej, 

jeżeli   chcemy   —   w   oparciu   o   analizę   nagród   i   kar   •— 

przewidywać i wyjaśniać sposoby reakcji niezgodne z dominującą 

tendencją, musimy rozszerzyć naszą wiedzę o karach i nagrodach, 

które nie odgrywają ważnej roli dla wszystkich, ale mają decydu-

jące znaczenie dla niektórych ludzi. Są ludzie, dla których

16

2      O   zastosowaniach...

17

background image

pochwały   ze   strony   innych   nie   działają   jako   nagroda.   Są   ludzie,   dla 
których   zgodność   z   własnym   poczuciem   jest   szczególnie   doniosłym 
źródłem   nagrody   —   znacznie   cenniejszym   aniżeli   uznanie   ze   strony 
innych.   Są   ludzie,   dla   których   towarzystwo   innych   jest   szczególnie 
cennym źródłem nagrody, i są tacy, dla których samotność jest źródłem 
nagrody.   Są   tacy,   dla   których   władza   nad   innymi   jest   niezmiernie 
doniosłym źródłem nagrody, i są tacy, dla których możność oparcia się o 
innych i zależność od innych jest źródłem nagrody.

Aby rozszerzyć zakres zastosowań teorii zachowania, musimy więcej 

wiedzieć o tym, w jakich warunkach pewne neutralne poprzednio bodźce 
nabierają dla ludzi funkcji nagrody lub funkcji kary i u jakich kategorii 
ludzi   można   oczekiwać   wystąpienia   pewnych   specyficznych   rodzajów 
potrzeb i pewnych specyficznych rodzajów nagród i kar. W tym zakresie 
nasza wiedza jest wciąż jeszcze bardzo uboga i wymaga rozbudowania i 
konkretyzacji.   Jest   to   niezbędne   dla   rozszerzenia   zakresu   twierdzeń 
empirycznych, które dadzą się usystematyzować i wyjaśnić w oparciu o 
teorię zachowania.

Dotychczasowe uwagi o roli teorii zachowania w naukach społecznych 

wskazywały,   że   szereg   teorii   mniej   ogólnych   można   potraktować   jako 
konkretyzację   teorii   zachowania.   Teorie,   czyli   systemy   twierdzeń,   o 
których   ostatnio   wspomniałem,   mówiły   o   typowych   zachowaniach 
pewnych   kategorii   ludzi   w   określonych   sytuacjach.   Znaczną   część 
twierdzeń  występujących   w  różnych   działach  nauk  społecznych   można 
zaliczyć do tej kategorii. Ale bynajmniej nie wszystkie.

Najogólniej   można   wyróżnić   w   naukach   społecznych   dwa   rodzaje 

twierdzeń.   Aby   pokazać   różnice   między   nimi,   przytoczymy   szereg 
przykładów   każdego   z   tych   dwóch   rodzajów.   Przykłady   te   będą 
sformułowane   na   ogół   w   sposób   wymagający   pewnych   dodatkowych 
ograniczeń i modyfikacji. Ponieważ jednak dokładne ich sformułowanie 
byłoby znacznie bardziej skomplikowane, dogodniej będzie posłużyć się 
sformułowaniami w przybliżeniu tylko prawdziwymi.

Pierwszy rodzaj twierdzeń można zilustrować za pomocą następujących 

przykładów:

18

a)

Jeżeli jednostki posiadają szereg rozbieżnych czynników statusu, z 

których   jedne   są   oceniane   daleko   niżej   niż   inne,   a   nie   są   w   stanie 
podwyższyć tych niższych czynników swego statusu, to będą wykazywać 
tendencję do odrzucania systemu ocen, który uzasadnia ich poniżanie, i do 
solidaryzowania  się i łączenia z tymi,  którzy temu systemowi  ocen się 
przeciwstawiają 

32

.

b)

Bezpośrednio po podjęciu decyzji ludzie mają tendencję do szukania 

informacji podtrzymujących przekonanie o słuszności  podjętej   decyzji

33

.

c)

W   przypadku   niezgodności   między   uznawanymi   normami   a 

własnym   postępowaniem,   ludzie   mają   tendencję   do   zmiany   przekonań 
dotyczących  tego, jak należy postępować

34

.

d)

Ludzie o wysokim statusie w grupie mają znacznie szerszy zakres 

kontaktów z innymi aniżeli ludzie o niskim statusie 

35

.

e)

Członkowie   organizacji,  którzy   najbardziej   przestrzegają   norm  tej 

organizacji, są najczęściej awansowani przez przełożonych

36

.

Przytoczone   wyżej   przykładowo   twierdzenia   dotyczą   różnych 

zależności,   ale   wykazują   pewne   cechy   wspólne.   Po   pierwsze,   we 
wszystkich tych twierdzeniach zmiennymi  wyjaśnianymi  są zachowania 
lub   dyspozycje  do   zachowań   określonych  ludzi  lub   kategorii  ludzi.  Po 
drugie, opisywane przez te twierdzenia tendencje do określonych zachowań

32 

Por.  rozdział VI,  s.  155—173.

33 

J. Brehm, Post-Decision Changes in the Desirability of Alternatives, „J. Abn. Soc. Psych", 

1956, vol.  55, s. 384—389; D. Bhrlich, I. Gutt-man, P. Schonbach, J. Mills,  Post-Decision 
Exposure to Relevant Information, 
„J. Abn. Soo. Psych.", 1957, vol. 56, s. 98—102; J. Brehm, 
A.   R.   Cohen,  Re-Evaluation   of   Choice   Alternatives   as   Function   of   Their   Number   and 
Qualitative  Similarity,  
„J. Abn. Soc. Psych.",  1959, vol.  58, s. 373—378; A. R. Cohen, H. 
Terry, C. D. Jones, Attitudinal Effects of Choice in Exposure to Counter-Propaganda, „J. Abn. 
Soc. Psych.", 1959, vol. 58, s. 388—391; J. Brehm, A.R.Cohen, Choice and Chance Relative  
Deprivation as Determinants of Cognitive Dissonance, 
„J.   Abn.   Soc.   Psych.",   1959,   vol. 
58,   s.   383—387.

34

  B.   King,   I.   L.   Janis,  Comparison   of   the   Effectiveness   of   Improvised   versus   Non-

Improvised Role Playing in Producing Opinion Changes,   „Human  Relations",   1956,   vol. 
9.   s.   177—186.

35

 M. W. Riley, R. Cohn, J. Toby, J. W. Riley, Interpersonal Relations  in  Small  Croups, 

„Am.   Soc.  Rev.",  1954,  vol.  19,  s.   715—724.

36

 S. A. Stouffer i.in., The American Soldier, Princeton Univ. Press, Princeton   1949,   s. 

262—264.

19

background image

występują dlatego, że zachowania te są źródłem nagród dla tych, którzy je 
przejawiają. Aby wyjaśnić te twierdzenia, trzeba odwołać się do twierdzeń 
bardziej ogólnych, mówiących o tym, co dla ludzi w skali masowej działa 
jako nagroda, a co działa jako kara. Innymi słowy, trzeba odpowiedzieć na 
pytanie, jaka jest w danych warunkach funkcja określonych zachowań dla 
ludzi,   którzy   te   zachowania   przejawiają.   Związek   omawianych   tu 
twierdzeń z twierdzeniami teorii zachowania jest łatwo dostrzegalny.

Niektóre   z   przytoczonych   twierdzeń   mówiły   o   zachowaniach   jakiejś 

jednej kategorii ludzi, na przykład o reakcjach na bodźce wywołane przez 
własne   zachowania,   takie   jak   podjęcie   decyzji   (b),   lub   postępowanie 
niezgodne z uznawanymi dotychczas normami (c). Inne z przytoczonych 
twierdzeń   mówiły   o   reakcjach   jakiejś   jednej   kategorii   łudzi   na   bodźce 
wywołane przez zachowania innej kategorii ludzi, na przykład o reakcjach 
przełożonych na zachowania podwładnych (e), albo o reakcjach jednych 
członków grupy na bodźce wywołane przez cechy innych członków grupy 
(d). Inaczej mówiąc, te ostatnie twierdzenia mówiły o interakcjach między 
różnymi kategoriami ludzi. Te dwa ostatnio wyróżnione rodzaje twierdzeń 
różniły się pod względem opisywanych w nich zmiennych niezależnych, 
natomiast nie różniły się pod względem charakteru zmiennych zależnych. 
We wszystkich przytoczonych wyżej twierdzeniach zmiennymi zależnymi 
(wyjaśnianymi)  były zachowania lub tradycje do zachowań określonych 
kategorii ludzi.

Drugi rodzaj twierdzeń występujących w naukach społecznych można 

zilustrować za pomocą następujących przykładów.

Im większa jest przeciętna atrakcyjność grupy dla jej członków, tym 

większa jest jednomyślność grupy w zakresie uznawanych   norm 

37

.

Im   mniej   okazji   do   kontaktowania   się   ze   sobą   mają   członkowie 

organizacji   o   demokratycznej   ideologii,   tym   większe   są   szanse 
wytworzenia się w tej organizacji oligarchicznej struktury  władzy 

38

.

37

 L. Festinger, S. Schachter, K. W. Back, Social Pressure in Informal Groups, 

Harper, New York 1950; S. E. Seashore,  Croup Cohesive-ness in the Industrial 

Work Group, Univ. of Michigan, Ann Arbor 1954.

38

 s. M. Lipset, M. Trow, J. Coleman, Union Democracy, op. eit.., s. 415.

Im wyższy jest stopień aktywności członków zbiorowości, tym mniej 

trwałe,   bardziej   sporadyczne,   bardziej   wyspecjalizowane   i   bardziej 
bezosobiste są stosunki między członkami tej zbiorowości 

39

.

Im mniej izolowane są poszczególne grupy wchodzące w skład danego 

społeczeństwa, im częstsze są przypadki równoczesnego uczestnictwa w 
wielu   różnych   grupach,   tym   wyższy   jest   stopień   zgodności   opinii   w 
obrębie tego społeczeństwa 

40

.

We   wszystkich   przytoczonych   wyżej   twierdzeniach   zmiennymi 

wyjaśnianymi   nie   są   cechy   jednostek,   lecz   cechy   zbiorowości   czy 
społeczeństw. Były to takie cechy, jak jednomyślność grupy w zakresie 
uznawanych norm, jak wytwarzanie się oligarchicznej struktury władzy w 
demokratycznych na pozór organizacjach, jak nietrwałość, sporadyczność 
i bezosobisty charakter stosunków między członkami zbiorowości lub jak 
zgodność opinii w obrębie społeczeństwa. Twierdzenia te mówiły, jakie 
następstwa   dla   systemów   społecznych   powodują   zachowania   i   dążenia 
dużej ilości tych systemów składające się na przeciętną atrakcyjność grupy 
dla   jej   członków,   przeciętny   stopień   aktywności   lub   łączną   sumę 
kontaktów pomiędzy członkami badanej zbiorowości.

Nasuwa się pytanie, czy tego rodzaju twierdzenia dadzą się wyjaśnić za 

pomocą   twierdzeń   teorii   zachowania.   Aby   na   to   pytanie   zasadnie 
odpowiedzieć,   należałoby,   w   moim   przekonaniu,   dokonać   trzech 
czynności.   Po   pierwsze,   należałoby   dokonać   systematyzacji   twierdzeń 
szeregu teorii dotyczących grup, organizacji czy społeczeństw. Taką teorią 
dotyczącą organizacji jest na przykład teoria Lipseta, Trowa i Colemana, 
próbująca   wyjaśnić,   dlaczego   w   pewnych   organizacjach,   wbrew 
demokratycznej  ideologii,  wytwarza  się grupa  przywódców  posiadająca 
faktycznie niekontrolowaną i trwałą władzę nad organizacją, a w innych 
organizacjach proces ten nie zachodzi. Taką teorią dotyczącą społeczeństw 
mogłaby być na przykład teoria P. E. Converse'a, próbująca odpowiedzieć 
na pytanie, w jakich warunkach wzrasta polaryzacja opinii w obrębie spo-
łeczeństwa,  to  znaczy  zakres  i  wielkość  różnic   pomiędzy

39

 H. L. Zetterberg, Social Theory ana Social Practice, op. cit., s. 79.

40

 Ibidem,  s.  83.

20

21

background image

poglądami   ludzi   zajmujących   wysokie   i   niskie   pozycje   w   hierarchii 
społecznej

41

.   Po   drugie,   należałoby   zdefiniować   zmienne   oznaczające 

cechy   grup,   organizacji   czy   społeczeństw   w   terminach   zachowań   i 
dyspozycji jednostek. To drugie zadanie nie wydaje się specjalnie trudne. 
Łatwo   na   przykład   zauważyć,   że   aby   badać   stopień   jednomyślności   w 
obrębie jakiejś grupy, musimy wiedzieć, jakie są poglądy poszczególnych 
jej   członków,   a   żeby   stwierdzić,   czy   w   jakiejś   organizacji   władza   ma 
charakter   oligarchiczny,   musimy   wiedzieć,   jaki   wpływ   mają   szeregowi 
członkowie na obsadę kierowniczych stanowisk i na decyzje podejmowane 
przez   przywódców.   Po   trzecie,   trzeba   by   systematycznie   wykazać,   że 
wszystkie   twierdzenia   teorii   dotyczących   grup,   organizacji   czy 
społeczeństw dadzą się logicznie wywieść z twierdzeń teorii zachowania 
oraz   z   pewnych   założeń   dotyczących   danych   warunków.   To   trzecie 
zadanie jest niewątpliwie najtrudniejsze i dotychczas najmniej zrobiono w 
kierunku   jego   realizacji.   Dopóki   się   tego   systematycznie   nie   wykaże 
przynajmniej w zastosowaniu do niektórych teorii wyjaśniających cechy 
grup,   organizacji   i   społeczeństw,   poglądy   na   temat   wykonalności   lub 
niewykonalności tego zadania będą z   konieczności   sprawą    wyznania 
wiary.

Dodatkową trudność w realizacji tego zadania stanowi fakt, że teorie 

dotyczące organizacji czy, zwłaszcza, społeczeństw są dziś znacznie mniej 
rozwinięte   i   znacznie   gorzej   uzasadnione   niż   teorie   wyjaśniające 
zachowania   jednostek.   Z   tego   między   innymi   powodu   w   książce   tej 
zajmiemy się przede wszystkim  twierdzeniami  dotyczącymi  jednostek i 
mniej skomplikowanych systemów społecznych, takich jak grupa oparta 
na bezpośrednich kontaktach.

STRUKTURA    NAUK    SPOŁECZNYCH    A    NIEKTÓRE    PROBLEMY 

FILOZOFII NAUKI

Uwagi   przedstawione   w   poprzednim   paragrafie   wskazywały,   że   na 

teoretyczne nauki o ludzkim zachowaniu można spojrzeć jako na system 
twierdzeń, w którym twierdzenia

41

  P. E. Converse,  Zmiany wpływu klas społecznych na postawy polityczne i 

zachowania,  w: A. Malewski (opr.),  Zagadnienia psychologii   społecznej,   PWN, 

warszawa  1962,   s.  2G—65.

o   niższym   szczeblu   mogą   być   wyprowadzone   z   twierdzeń   bardziej 
ogólnych i — jak zobaczymy później — z pewnych dodatkowych założeń 
dotyczących   danych   warunków.   Względnie   niski   szczebel   ogólności 
reprezentuje ilość twierdzeń bezpośrednio popartych przez wyniki badań. 
Oto niektóre przykłady:

Ludzie   o   niskiej   pozycji   w   hierarchii   społecznej   bardziej   popierają 

zmiany istniejącego porządku aniżeli ludzie o wysokiej   pozycji

42

.

Ludzie,   którzy   ulegli   degradacji   społecznej   albo   dostąpili   szybkiego 

awansu,   wykazują   silniejszy   stopień   uprzedzeń   etnicznych       aniżeli 
ludzie   o   stabilnej   pozycji   społecznej 

43

.

Ludzie,   którzy   mieli   nieszczęśliwe   dzieciństwo,   gotowi   są   więcej 

poświęcić   dla   osiągnięcia  awansu  społecznego   niż  ludzie,   którzy  mieli 
szczęśliwe   dzieciństwo,   pełne   serdeczności   i     akceptacji     ze     strony 
rodziców

44

.

Im wyższe uznanie otrzymywane ze strony grupy, tym wyższy  stopień 

akceptacji  norm  grupy 

45

.

Pierworodni w sytuacji budzącej strach przejawiają silniejszą tendencję 

do przebywania z innymi niż dzieci urodzone w dalszej  kolejności

46

.

Ludzie, którzy czują się zagrożeni, przejawiają więcej wrogości wobec 

innych, niż ludzie, którzy czują się bezpieczni

47

.

Ludzie   poddani   niezgodnym   wpływom   są   mniej   stabilni   w   swych 

opiniach niż ludzie poddani jednorodnym wpływom

48

.

42

  S. M. Lipset,  P. F. LazarsEeld, A. H. Barton,  J. Linz,  The Psychology of 

Voting, w: G. Lindzey (ed.), Handbook of Social Psychology, vol.  II, s.  1136.

43 

B

. Bettelheim, M. Janowitz, Dynamics of Prejudice, Harper, New York 1950; 

J. Greenblum,  L. J. Pearlin,  Ruchliwość pionowa a uprzedzenia etniczne,  w:  A. 

Malewski (opr.), Zagadnienia psychologii społecznej,  op.  cit.,_ s.  219—243.

44

 R. R. Dynes, A. C. Clarke, S. Dinitz, Levels of Occupational Aspiration. Some 

Aspects of Family Experience as a Variable, „Am. Soc. Rev.",   1956,   vol.   21,   s. 

212—215.

45

 T. M. Newcomb, Personality and Social Change, Dryden Press, New  York 

1943.

46

 S.   Schachter,   The  Psychology  of  Affiliation,   op.   cit.

47

 Por. np. A. H- Maslow, Deprivation, Threat and Frustration, „Psychol. Rev.", 

1948,   vol.   48,   s.   364;   R.   M.   Williams,  The   Reduction   of   mtergroup   Tensions, 

,,Social Sc. Res.  Council, Bull.",  1947, nr 57,  s. 53.

48

 Por. np. S. M. Lipset, P. F. Lazarsfeld, A. H. Barton, J. Linz, The Psychology 

of   Voting,   op.   cit.,   s.   1133.

22

23

background image

Tego   rodzaju   twierdzenia   teoretyczne   o   względnie   niskim 

szczeblu   ogólności   spotykają   się   nieraz   z   zasadniczą   krytyką. 

Krytyka ta, już nie tylko w stosunku do pojedynczych twierdzeń, 

ale do ogółu tego rodzaju twierdzeń wysuwa zarzut, że nie zawsze 

tak jest, jak te twierdzenia głoszą. Często zarzut ten uzupełnia się 

dodatkową   uwagą,   że   ci,   którzy   twierdzenia   takie   formułują, 

wykazują   brak   dostatecznie   rozległej   wiedzy   albo   przynajmniej 

brak wyobraźni.

Jeżeli   zastanowimy   się   uważnie   nad   przytoczonymi   wyżej 

przykładowo albo nad innymi  twierdzeniami w podobny sposób 

formułowanymi, to trzeba, jak sądzę, krytyce tej przynajmniej w 

jednym punkcie przyznać rację. Istotnie, nie zawsze jest tak, jak 

tego   rodzaju   twierdzenia   głoszą.   Czasem   potrafimy   wskazać 

wyniki   systematycznych   badań   niezgodne   z   poszczególnymi 

twierdzeniami. Kiedy indziej brak nam takich badań, ale w oparciu 

o ogólniejszą wiedzę teoretyczną potrafimy z góry przewidzieć, w 

jakich sytuacjach twierdzenia te nie będą się sprawdzać.

Ten   stan   rzeczy   nasuwa   pewien   ogólny   problem   i   zmusza 

badacza,   który   chce   być   świadomy   tego,   co   robi,   do   szukania 

jakiegoś   rozwiązania.   Można   spotkać   kilka   różnych 

konkurencyjnych  programów dotyczących  sposobu postępowania 

w  związku  z przedstawioną  wyżej   sytuacją.

Jeden   z   tych   programów,   to   program   rezygnacji   z   twierdzeń 

teoretycznych.   Zwolennicy   tego   programu   sądzą,   że   opisując 

zależności   wykryte   w   wyniku   badań   należy   je   przedstawiać   w 

postaci uogólnień historycznych, głoszących, że w badanej sytuacji 

w określonym czasie i w określonym miejscu wystąpiła taka a taka 

zależność. Przedstawianie zależności wykrytych w wyniku badań 

w postaci twierdzeń teoretycznych, nie zawierających ograniczeń 

do   określonego   czasu   i   miejsca,   jest   według   tego   poglądu 

nieuprawnione.   Zbyt   daleko   wykracza   poza   posiadane   dane 

empiryczne   i   prowadzi   do   sformułowań,   które   prawdopodobnie 

okażą się fałszywe. Tego rodzaju stanowisko może się wiązać z 

różnymi   tradycjami.   Może   się   wiązać   na   przykład   z   pewną 

krańcową odmianą pozytywizmu, w myśl  której prawa naukowe 

nie są  w gruncie  rzeczy niczym  więcej  niż skrótowym  zapisem 

dokonanych   obserwacji.   Może   się   wiązać   z   pewną   szczególną 

interpretacją marksizmu, nawiązującą na przykład do sformułowań 

o konkretności wszelkiej prawdy i pomijającą fakt, że bardzo wiele 

24

twierdzeń   formułowanych   przez   twórców   marksizmu   miało 

charakter twierdzeń teoretycznych. Czasem źródłem inspiracji dla 

tego programu są poglądy niektórych antropologów kulturowych 

zafascynowanych   odrębnością   i   niepowtarzalnością   zwyczajów 

występujących w różnych kulturach 

49

.

Niezależnie   od   tego,   do   jakich   tradycji   nawiązuje   omawiany 

program, warto zdać sobie sprawę, jakie byłyby następstwa jego 

realizacji. Otóż po pierwsze, nauki społeczne, które składałyby się 

wyłącznie z twierdzeń historycznych mówiących, że w tym a tym 

czasie   i   w   tym   a   tym   miejscu   wystąpiła   określona   zależność, 

miałyby   niezmiernie   ograniczoną   wartość   predyktywną.   Z 

twierdzeń  mówiących,  że w  określonym  czasie i  w określonym 

miejscu   stwierdzono   określoną   zależność,   nie   wynikają   żadne 

wnioski   dotyczące   tego,   jakich   zależności   należy   oczekiwać   w 

innym czasie lub w innym miejscu. Po drugie, wiedza tego rodzaju 

rozpadałaby się na zbiory informacji o poszczególnych krajach i o 

poszczególnych okresach czasu. Pogłębiałoby to dodatkowo proces 

dezintegracji   nauk   społecznych.   Osobiście   sądzę,   że   są   to 

konsekwencje   nie   do   przyjęcia.   Dlatego   odrzucam   omówiony 

poprzednio program i uważam za konieczne poszukiwanie innych 

rozwiązań.

Rozwiązanie, które przez długi czas uważałem za zadowalające, 

zostało   przedstawione   w   artykule   pt.  Dwa   modele   socjologu. 

Pisałem tam, że „gdyby w nauce chodziło przede wszystkim o to, 

aby unikać odpowiedzi, które mogą się okazać choćby częściowo 

fałszywe,   należałoby   zawsze   formułować   zdania   możliwie 

najmniej   ogólne.   Ale   taka   wiedza   możliwie   mało   wykraczająca 

poza to, co się bezpośrednio zaobserwowało, byłaby niezmiernie 

uboga pod względem swej wartości informacyjnej i pod względem 

zakresu   zastosowań.   Toteż   wielu   badaczy   sądzi,   że   znacznie 

skuteczniejszym sposobem rozwijania wiedzy o prawidłowościach 

rządzących   ludzkim   zachowaniern   jest   formułowanie   hipotez, 

które spełniając warunek obalalności oraz licząc się ze znanymi już 

dzisiaj wynikami systematycznych

-----------------------------

49

  Por.   J.   Giedymin,  Spór   między   naturalizmem   i   antynaturaliz-mem   w 

pojmowaniu nauk społecznych,  „Rocznik Ekonomiczny PTE",  

Poznań,  1961/62,  t'. 

XIII, s. 173—191.

25

background image

badań byłyby jednocześnie możliwie jak najogólniejsze. Przy tym 

stanowisku   nie   traktuje   się   nauki   teoretycznej   jako   zbioru 

niewzruszonych prawd absolutnych, ale jako system hipotez, który 

poddaje się pod kontrolę innych badaczy po to, aby modyfikując je 

dochodzić do hipotez nieco bardziej adekwatnych. Budowa nauki 

pojęta   tu   jest   jako   proces,   w   którym   poszczególne   hipotezy   i 

systemy hipotez, stanowiące bardzo przybliżony obraz prawidło-

wości   występujących   w   ludzkim   zachowaniu,   inspirują   nowe 

badania   prowadzące   do   sformułowania   systemu   hipotez   nieco 

bardziej  adekwatnych" 

50

.

Analogiczny   pogląd,   inspirowany   przez   refleksję   meto-

dologiczną K. Poppera, przedstawiało wielu innych autorów 

51

.

Mówiąc   krótko,   w   myśl   tego   poglądu   powinniśmy  starać   się 

przedstawiać   nasze   wyniki   w   formie   możliwie   jak   najbardziej 

ogólnej, biorąc przy tym pod uwagę dwa czynniki ograniczające: 

1)   nasze   hipotezy   powinny   być   sformułowane   w   sposób 

umożliwiający   empiryczną   kontrolę   i   2)   nie   mogą   być   one 

sprzeczne   ze   znanymi   dotychczas   wynikami   systematycznych 

badań.

Taki  program,   którego  przez   długi  czas   broniłem,   natrafia   na 

pewną trudność, która skłoniła mnie ostatnio do jego odrzucenia. 

Mianowicie zdarza się często, że napotykamy hipotezę, która nie 

jest   sprzeczna   z   żadnymi   znanymi   wynikami   systematycznych 

badań.  Z  chwilą   jednak  gdy  próbujemy  wyjaśnić  tę  hipotezę  w 

oparciu o twierdzenia bardziej ogólnych teorii, to znaczy, z chwilą 

gdy próbujemy ją wywieść z twierdzeń bardziej ogólnych, okazuje 

się, że niezbędne są w tym celu pewne dodatkowe założenia do-

tyczące   danych   warunków.   Nasuwa   to   przypuszczenie,   że   tam, 

gdzie te dodatkowe założenia nie są spełnione, wyjaśniana hipoteza 

nie będzie się sprawdzać. Innymi słowy, bardziej ogólna wiedza 

teoretyczna  pozwala często dostrzec  ograniczenia  prawidłowości 

hipotez   stanowiących   bezpośrednie   indukcyjne   uogólnienie 

wyników   badań.   Nawet   jeśli   nie   znamy   wyników   badań 

bezpośrednio   sprzecznych   z   naszą   hipotezą,   mamy   nieraz   dość 

dobre powody do przy-

50 

A

. Malewski, Dwa modele socjologii, „Studia

Socjologiczne", 1961, nr 3(3), s. 

47.

51

 

H.

 

L. Zetterberg, O niektórych sposobach systematyzacji twierdzeń socjolo-

gicznych,   „Studia   Socjologiczne" 1961,  nr   3(3).

puszczenia,   w   jakich   warunkach   hipoteza   ta   nie   będzie   się 

sprawdzać.   Sądzę,   że   nie   jest   to   sytuacja   wyjątkowa.   Analiza 

wielkiej   ilości   twierdzeń   teoretycznych   spotykanych   w 

czasopismach naukowych, a sformułowanych na względnie niskim 

szczeblu ogólności, skłania mnie do poglądu, że o ogromnej ich 

części mamy powody sądzić, że nie są one, ściśle rzecz biorąc, 

prawdziwe.

Gdyby zaakceptować ostry podział twierdzeń teoretycznych na 

prawdziwe i fałszywe i uznawać jakieś twierdzenie za fałszywe, 

wtedy,   gdy   nie   jest   dokładnie   tak,   jak   to   twierdzenie   głosi, 

musielibyśmy   powiedzieć,   że   ogromna   część   teoretycznych 

twierdzeń nauk społecznych, a być może i wszelkich innych nauk, 

jest   fałszywa.   Uznając   jednak   jakieś   twierdzenie   za   fałszywe, 

przyjmuje   się   zwykle   dyrektywę   nakazującą   twierdzenie   to 

odrzucić.   Kto   uzna   przesłanki   tego   rozumowania,   powinien 

odrzucić większą część twierdzeń teoretycznych nauk społecznych 

— przynajmniej w tym sformułowaniu, w jakim one zwykle wy-

stępują.

Łatwo jednakże zauważyć, że przy takim rozumieniu terminów 

„prawda"   i  „fałsz",   do twierdzeń  fałszywych  trzeba  by zaliczyć 

zarówno   teorię   flogistonową,   jak   i   teorię   grawitacji   Newtona, 

albowiem   w   świetle   bardziej   ogólnej   teorii   zbudowanej   przez 

Einsteina wiadomo, że teoria Newtona nie jest ściśle prawdziwa, a 

jest   prawdziwa   tylko'przy   pewnych   dodatkowych   założeniach, 

Tymczasem dla wielkiej ilości celów teoria Newtona jest zupełnie 

zadowalającym   przybliżeniem   i   można   spokojnie   pomijać 

dodatkowe   czynniki   ograniczające,   na   które   zwrócił   uwagę 

Einstein.   Mówiąc   ogólnie,   jeżeli   za   fałszywe   uznamy   każde 

twierdzenie,   o   którym   wiemy,   że   nie   jest  dokładnie  tak,   jak   to 

twierdzenie głosi, to w klasie twierdzeń fałszywych znajdą się za-

równo twierdzenia poznawczo bezwartościowe, jak i twierdzenia 

wymagające  pewnych  ograniczeń,  ale  dające  opis  odpowiednich 

prawidłowości dla wielu celów dostatecznie dokładny, a ponadto 

znacznie   prostszy   i   łatwiejszy   w   wykorzystaniu   praktycznym 

aniżeli odpowiednie twierdzenia bardziej dokładnie sformułowane.

Z   tych   to   powodów   sądzę,   że   ostry   podział   twierdzeń   na 

prawdziwe i fałszywe, bardzo użyteczny w granicach codziennego 

doświadczenia,   jest   mało   przydatny   dla   opisu   i       rozumienia 

bardziej   rozwiniętych   nauk   teoretycznych.

26

27

background image

Znacznie bardziej przydatne wydaje się przyjęcie stopnio-walnego 

pojęcia  prawdy,  czyli  uznania, że nasze twierdzenia teoretyczne 

mogą zawierać bardziej lub mniej przybliżony opis odpowiednich 

prawidłowości.   Niekoniecznie   przy   tym   twierdzenia   bardziej 

dokładne   muszą  być   lepsze   aniżeli   twierdzenia   mniej   dokładne. 

Niejednokrotnie   twierdzenia   teoretyczne   bardzo   dokładnie 

sformułowane zawierały szereg zmiennych, które nie łatwo byłoby 

nam kontrolować i które miałyby postać bardzo skomplikowaną. 

Dla   wielu   celów   praktycznych   bardziej   przydatne   okazują   się 

nieraz   twierdzenia     mniej       dokładnie     sformułowane,       ale 

prostsze.

Chciałbym z kolei przejść do rozważania innej sprawy, w której 

zmuszony jestem zmodyfikować poprzednio uznawane stanowisko. 

Aby   tę   sprawę   wyjaśnić,   zwróćmy   uwagę   na   twierdzenia   nauk 

społecznych o bardzo wysokim szczeblu ogólności — mianowicie 

na   twierdzenia   teorii   zachowania.   W   twierdzeniach   tych 

znajdujemy wiele takich terminów, jak „siła potrzeby", „wielkość 

nagród i kar", „konflikt motywów", „siła nawyku", „siła tendencji 

hamujących   jakąś   reakcję"   itd.   Radykalna   wersja   stanowiska 

neopozy-tywistycznego,   charakterystyczna  dla  wczesnego  okresu 

rozwoju   neo.pozytywizmu,   wymagała,   aby   dla   każdego   terminu 

nauki   podawać   warunki   zarazem   niezbędne   i   wystarczające   dla 

jego zastosowania, a przy tym warunki sformułowane'operacyjnie 

— to znaczy w taki sposób, aby definicja dostarczała kryteriów 

pozwalających   (rozstrzygać,   kiedy   o   jakimś   przedmiocie   można 

dany termin orzec.

Od owego wczesnego okresu neopozytywizm przeszedł długą i 

poważną ewolucję. Pierwotny radykalizm, niezmiernie zresztą w 

swoim czasie pożyteczny, jeśli wziąć pod uwagę, że głównym jej 

przeciwnikiem   była   szczególnie   mętna   filozofia   w   stylu 

Heideggera, uległ pod wpływem kontaktu z nauką daleko idącej 

liberalizacji.   Carnap   i   wielu   innych   czołowych 

neopozytywistycznych   filozofów   nauki   zwrócili   uwagę,   że   w 

bardziej rozwiniętych naukach teoretycznych występują obok pojęć 

obserwacyjnych  również pojęcia teoretyczne, oznaczające pewne 

bezpośrednio nie-obserwowalne stany rzeczy. Pojęcia teoretyczne 

są   niezbędne   dla   zbudowania   bardziej   abstrakcyjnych   teorii   o 

szerokim   zakresie   zastosowań.   Pojęcia   te   jednak   nie   dadzą   się 

zdefiniować  zgodnie z postulatami  pierwotnej,  radykalnej  wersji 

neopozytywizmu. W terminach obserwacyjnych

nie   można   na   ogół   opisać   warunków   zarazem   niezbędnych   i 

wystarczających   dla   ich   zastosowania.   Ograniczamy   się 

przeważnie do ipodania kryteriów ach stosowalności w niektórych 

sytuacjach.   Trzeba   podkreślić,   że   bez   uznania   tych 

zliberalizowanych  dyrektyw  dotyczących  sposobu wprowadzania 

pojęć, książki tej nie można byłoby napisać.

Jak   widać   z   tych   uwag,   analiza   teorii   w   zakresie   nauk 

społecznych nasuwa, jako produkt uboczny, pewne konsekwencje 

z zakresu filozofii nauki. Pewne dalsze konsekwencje, dotyczące 

szczebli ogólności  teorii i następstw, jakie przynosi  wyjaśnienie 

twierdzeń mniej ogólnych przez twierdzenia bardziej- ogólne, będą 

omówione   w   rozdziale   następnym.   W   drugiej   części   tej   pracy 

wykorzystamy   te   refleksje   teoretyczne   w   wykładzie   teorii 

zachowania i niektórych jej zastosowań.

28

background image

R o z d z i a ł    II

SZCZEBLE OGÓLNOŚCI TEORII A 
PROCES WYJAŚNIANIA

W poprzednim rozdziale starałem się pokazać, że na teoretyczne nauki 

społeczne   można   spojrzeć   jako   na   system,   w   którym   twierdzenia   o 
niższym szczeblu ogólności mogą być wyprowadzone z twierdzeń bardziej 
ogólnych  oraz z pewnych  dodatkowych  założeń dotyczących  specyficz-
nych   warunków.   Zwracałem   również   uwagę   na   to,   że   twierdzenia 
teoretyczne o niskim szczeblu ogólności oparte bezpośrednio na wynikach 
badań są przeważnie tylko w przybliżeniu prawdziwe. W świetle bardziej 
ogólnej wiedzy teoretycznej mamy zwykle  podstawy sądzić, że nie jest 
dokładnie tak, jak te twierdzenia głoszą, i że nie w każdych warunkach 
trafne będą przewidywania oparte na tych twierdzeniach.

Nawiązując do tych dwóch obserwacji, w rozdziale tym będę się starał 

omówić następstwa, jakie pociąga za sobą wyjaśnianie twierdzeń mniej 
ogólnych przez twierdzenia bardziej ogólne. Następstwa te dotyczyć będą 
zakresu   stosowalności   twierdzeń   mniej   ogólnych   oraz   dyrektyw 
dotyczących sposobu formułowania twierdzeń  i strategii badawczej.

1.   MODYFIKACJA   TWIERDZEŃ  TEORETYCZNYCH W 
WYNIKU  ICH  WYJAŚNIANIA

POPULARNOŚĆ   W  GRUPIE   A   WZAJEMNOŚĆ   WYBORÓW I 
CZĘSTOŚĆ  KONTAKTÓW

Wyjaśnienie twierdzenia teoretycznego polega na jego wyprowadzeniu 

z   bardziej   ogólnych   twierdzeń   teoretycznych   oraz   z   pewnych   założeń 
dotyczących  specyficznych  warunków.  Aby wyjaśnić jakieś twierdzenie 
sformułowane   na   niższym   szczeblu   ogólności,   trzeba:   1)   znać 
odpowiednie

twierdzenie   lub   zbiór   twierdzeń   bardziej   ogólnych,   a   mających 
zastosowanie między innymi do tego samego przedmiotu, oraz 2) posiadać 
informacje   lub   przyjąć   pewne   założenia   dotyczące   specyficznych 
warunków, które zostały spełnione w danej sytuacji. Na przykład szereg 
badań   Wykazało,   że   wśród   członków   grupy   cieszących   się   większym 
uznaniem lub uważanych za bardziej cenionych istnieje znacznie silniejsza 
tendencja   do   wzajemnych   wyborów   i   wzajemnych   kontaktów   aniżeli 
wśród   członków   cieszących   się   w   grupie   niskim  

uznaniem

1

.  Innymi 

słowy,   twierdzenie   to   głosi,   że   członkowie   grupy   bardzo   popularni   lub 
mający wysoki status częściej wybierają się wzajemnie i kontaktują się ze 
sobą aniżeli członkowie grupy mało popularni lub mający niski status.

Twierdzenie   to   można   wyjaśnić,   przyjmując   bardziej   ogólne 

twierdzenie;

1) Im   bardziej   zachowania   jakiegoś   członka   grupy   są   źró

dłem   nagrody   dla   innych,   tym   częściej   będą   go   oni   wybierać
i tym chętniej będą się z nim kontaktować

2

.

Oraz założenie:

2) Kontakty   z   członkami   grupy   mającymi   wysoką   popular

ność   lub   wysoki   status   przynoszą   większe   nagrody   aniżeli   kon
takty z członkami o niskiej popularności lub niskim statusie.

Jeśli te dwie przesłanki są prawdziwe, to zarówno członkowie bardzo 

popularni, jak i mało popularni będą szukać kontaktów z członkami grupy 
o wysokiej popularności lub wysokim  statusie. W wyniku  tego wystąpi 
zależność, opisywana w wyjaśnianym twierdzeniu.

Twierdzenie   (1)   użyte   w   przytoczonym   wyżej   wyjaśnieniu   jest 

konsekwencją   bardziej   ogólnego   twierdzenia   teorii   zachowania. 
Jakkolwiek   można  by przytoczyć  pewne   argumenty      skłaniające      do 
modyfikacji   tego   twierdzenia,   nie

1

 

H.   H.   Jennings,  Leadership   and   Isolation,  Longmans   Green,   New-York   1950;   L. 

Festinger, S. Sehachter, K. W. Back. Social Pressures in Informal Groups, Harper, New York 
1950; M. W. Riley, R. Colin, J. Toby, J. w. Riley,  Interpersonal Relations in Small Croups,  
„Am. Soc. Rev.", 1954, vol. 19, s. 715—724; J. I. Hurwitz, A. F. Zander, B. Hy-movitch, Some 
Effects of Power on the Relations among Group Members, 
w: D. Cartwright, A. Zander (eds.), 
G7-owp Dynamics, Row, Peterson,  Evanston,  Illinois,  1960.

2

  G.  C. Homans,  Social Behavior. Its Elementary Forms,  Harco-urt, Brace,  New York 

1961,  s.  146—147,  182 i in.

30

31

background image

będą  go tutaj kwestionować,  aby nie komplikować zagadnienia. 

Ograniczenia, które można by tu wprowadzić, nie mają istotnego 

znaczenia dla naszego przykładu. W związku z tym  możemy je 

tutaj pominąć. Założenie (2) natomiast ma zupełnie inny charakter. 

Chwila refleksji wystarcza, aby zdać sobie sprawę, że bynajmniej 

nie   zawsze   kontakty   z   osobami   o   wysokiej   popularności   lub 

wysokim   statusie   przynoszą   większe   nagrody   niż   kontakty   z 

osobami  o niskiej popularności  lub niskim statusie. Członkowie 

grupy o wysokiej popularności lub wysokim statusie mogą ostro 

rywalizować ze sobą i reprezentować jaskrawo odmienne opinie. 

W   takiej   sytuacji   wzajemne   kontakty   między   członkami   o 

wysokim statusie mogą im przynosić znacznie więcej kar aniżeli 

nagród.

Ponadto   członkowie   grupy   o   niskim   statusie   mogą   dążyć   do 

zupełnie   innych   celów   aniżeli   członkowie   grupy   o   wysokim 

statusie,   a   między   obu   kategoriami   może   zachodzić   ostry 

antagonizm.   W   takiej   sytuacji   kontakty   między   członkami   o 

wysokim statusie i o niskim statusie mogą przynosić przynajmniej 

jednej ze stron więcej kar niż nagród.

Widzimy więc, że warunki, o których mówi założenie (2), nie 

zawsze   bywają   spełnione.   Jeżeli   zaś   nie   są   spełnione,   to   z 

twierdzenia (1) oraz z odmiennych założeń dotyczących warunków 

możemy   wyprowadzić   przewidywania   na   pozór   sprzeczne   z 

wyjaśnianym twierdzeniem. W istocie będą to inne konkretyzacje 

tego samego twierdzenia ogólnego, odnoszące się do odmiennych 

warunków.   Przedstawione   tu   rozumowanie   znajduje   pewne 

poparcie w wynikach badań. Na przykład badania T. B. Lemanna i 

R.   L.   Solomona

ujawniły   solidarność   członków   o   niskiej 

popularności.   Członkowie   ci   dawali   mało   wyborów 

socjometrycznych   członkom   o   wysokiej   popularności,   wiele 

natomiast wyborów sobie nawzajem.

Nawet jednak gdybyśmy nie znali tego i innych analogicznych 

wyników,   przedstawione   wyżej   wyjaśnienie   skłaniałoby   do 

uznania, że twierdzenie mówiące o zależności między statusem czy 

popularnością   w   grupie   a   wzajemnością   wyborów   nie   jest 

powszechnie   obowiązujące.   Jednocześnie         omówione 

wyjaśnienie    nasuwa    przewidywania

3

  T.   B.   Leraann   i   R.   L.   Solomon,  Group   Characteristics   as   Revealed   in 

Sociometrie Patterns and Personality Ratings, „Sociometry", 1952, vol.   15,   s.   7

—90.

32

dotyczące tego, w jakich sytuacjach wyjaśniane twierdzenie będzie 

się sprawdzać, a w jakich sprawdzać się nie będzie. Innymi słowy, 

wyjaśnienie za pomocą bardziej ogólnych twierdzeń teoretycznych 

ujawniło   granice   stosowalności   twierdzenia   wyjaśnianego   oraz 

zwróciło  uwagę  na  to, że  wyjaśniane  twierdzenie,  uzasadnione  w 

drodze czysto indukcyjnej, jest tylko w przybliżeniu prawdziwe.

 Załóżmy teraz, że nie znamy przytoczonego wyżej wyjaśnienia, 

a   znamy   wyłącznie   wyniki   badań   empirycznych,

 

dotyczących 

zależności   między   popularnością   czy   statusem,   a   wzajemnością 

wyborów   oraz,   że   wszystkie   te   badania   wykazywały   tę   samą 

zależność. W takiej sytuacji łatwo byłoby uznać, że opisana wyżej 

zależność   występuje   we   wszelkich   grupach,   a   twierdzenie   ją 

opisujące jest twierdzeniem powszechnie ważnym. Wyjaśnienie za 

pomocą   twierdzeń   ogólniejszej     teorii   wniosło   więc   tutaj   coś 

nowego.

OGÓLNE WNIOSKI METODOLOGICZNE

Omawiany   wyżej   przykład   nasuwa   pewne   bardzo   ogólne 

wnioski   metodologiczne.   Spróbuję   je   tutaj   możliwie   wyraźnie 

sformułować,   chociaż   jestem   w   pełni   świadom   tego,   że 

dotychczasowy tok myśli jeszcze ich nie uzasadnia, a co najwyżej 

dostarcza przykładu ułatwiającego być może ich zrozumienie.

Pierwszy   wniosek   dotyczy   konsekwencji,   jakie   wyjaśnienie 

twierdzenia   teoretycznego   pociąga   dla   oceny   zakresu   jego 

stosowalności.

1)   Jeżeli   potrafimy   wyjaśnić   jakieś   twierdzenie   teoretyczne 

wyprowadzając je z bardziej ogólnych twierdzeń popartych przez 

wyniki   systematycznych   badań   oraz   z   pewnych   założeń 

dotyczących   specyficznych   warunków,   które   nie   zawsze   są 

spełnione,   to   należy   uznać,   że   prawdopodobnie   wyjaśniane 

twierdzenie teoretyczne nie jest dokładnie prawdziwe 

4

.

4  

Sformułowany tutaj wniosek zakłada, że czynniki  opisane w twierdzeniach 

użytych w wyjaśnieniu są niezbędne lub przynajmniej najbardziej przyczyniają się 

do powstawania wyjaśnianej zależności. Jeżeli nie wiadomo,  czy w konkretnym 

przypadku   warunek   ten   jest   spełniony,   wniosek   (1)   może   odgrywać   rolę 

inwencyjną. Mianowicie może nasuwać pytanie, czy wyjaśniana zależność będzie 

występować, o ile nie zostaną spełnione warunki, o których mówi wyjaśnienie, i 

skłaniać do szukania odpowiedzi na to pytanie.

3      o  zastosowaniach...

33

background image

Na przykład twierdzenie mówiące, że „członkowie grupy bardzo 

popularni częściej wybierają się wzajemnie i kontaktują się ze sobą 

niż   członkowie   grupy   mało   popularni",   możemy   wywieść   z 

poprzednio   uznanego   twierdzenia   bardziej   ogólnego   oraz   z 

założenia   dotyczącego   określonych   warunków.   Jeżeli   jednak 

warunki   te   nie   zawsze   są   spełnione,   to   należy   uznać,   że 

prawdopodobnie   wyjaśniane   twierdzenie   nie   jest   w   pełni 

prawdziwe.   Należy   to   uznać   nawet   wtedy,   gdy   wszystkie   znane 

dotychczas wyniki . systematycznych badań są z tym twierdzeniem 

zgodne.

Nie  znaczy to jednak,  że w takiej  sytuacji  należy wyjaśniane 

twierdzenie   koniecznie   odrzucić.   Twierdzenia,   które   nie   są 

dokładnie   prawdziwe,   mogą   być   przybliżeniem   dostatecznie 

dobrym dla wielu celów praktycznych. Dzieje się tak na przykład 

wtedy,   gdy   warunki,   od   których   zależy   prawdziwość   danego 

twierdzenia teoretycznego, są dostatecznie często i w dostatecznie 

szerokim stopniu spełnione na danym terenie i w danym okresie 

czasu.   W   takiej   sytuacji   twierdzenia   dające   jedynie   przybliżony 

opis   odpowiedniej   zależności   mogą'   umożliwiać   dobre 

przewidywania,   przynajmniej   w   skali   masowej.   Jednocześnie 

jednak zarówno dla bardziej subtelnych celów praktycznych, jak i 

dla kumulacji i integracji wiedzy teoretycznej musimy starać się 

formułować   twierdzenia   dające   coraz   dokładniejszy   opis 

interesujących nas zależności.

Drugi wniosek dotyczy sposobu przekształcenia twierdzeń mniej 

dokładnych w twierdzenia nieco dokładniejsze.

2)   Jeżeli   potrafimy   wyjaśnić   jakieś   twierdzenie   teoretyczne 

wyprowadzając je z bardziej ogólnych twierdzeń popartych przez 

wyniki   systematycznych   badań   oraz   z   pewnych   założeń 

dotyczących   specyficznych   warunków,   które   nie   zawsze   są 

spełnione,   to   możemy   uzyskać   dokładniej"   sze   przybliżenie 

przekształcając   wyjaśniane   twierdzenie   w   okres   warunkowy, 

którego   następnikiem   jest   to   twierdzenie,   a   poprzednik   opisuje 

warunki, które założyliśmy w naszym wyjaśnieniu.

Na   przykład   proste   twierdzenie   dotyczące   zależności   między 

popularnością   w   grupie   a   wzajemnością   wyborów   i   częstością 

kontaktów   można   przekształcić   w   bardziej   dokładne,   ale 

jednocześnie bardziej skomplikowane twierdzenie:

34

„Jeżeli   kontakty   z   członkami   grupy   mającymi   wysoką   po-

pularność   przynoszą   większości   członków   większe   nagrody   niż 

kontakty z członkami o niskiej popularności, to członkowie bardzo 

popularni częściej wybierają się wzajemnie i kontaktują się ze sobą 

aniżeli członkowie grupy mało popularni".

Jak   się   zdaje,   poprzednik   tego   twierdzenia   jest   spełniony   w 

takiej grupie, w której te same zachowania są dla wielu członków 

źródłem nagrody, albo, mówiąc inaczej, w której istnieje wysoki 

stopień zgodności dążeń. Nie jest natomiast spełniony w grupach, 

w   których   poszczególne   kategorie   członków   przejawiają 

przeciwstawne dążenia.

Uzyskane w wyniku opisanego wyżej  przekształcenia bardziej 

dokładne   twierdzenie   jest   jednocześnie   znacznie   bardziej 

skomplikowane. Dlatego między innymi nie zawsze przedkładamy 

twierdzenia   bardziej   dokładne   nad   mniej   dokładne.   Dla   wielu 

celów   praktycznych   twierdzenie   mniej   dokładne   może   być 

zupełnie   wystarczające   i   —   jako   prostsze   —   znacznie 

dogodniejsze i łatwiejsze w zastosowaniu.

Ponadto   twierdzenie   uzyskane   w   wyniku   opisanego   wyżej 

przekształcenia,   jakkolwiek   dokładniejsze   od   poprzedniego,   nie 

jest jeszcze z pewnością twierdzeniem absolutnie dokładnym. Jest 

ono co najwyżej tak dokładne, jak bardziej ogólne twierdzenie, z 

którego zostało wyprowadzone. Ale w stosunku do tego bardziej 

ogólnego   twierdzenia   możemy  również   postawić   pytanie   o   jego 

wyjaśnienie.   To   zaś   z   kolei   wymagałoby   użycia   twierdzenia 

jeszcze   bardziej   ogólnego   oraz   założeń   dotyczących   danych 

warunków.   W   tej   książce   najogólniejszymi   twierdzeniami,   z 

których będziemy korzystać, są twierdzenia teorii zachowania. Jest 

to   wynik   decyzji   podyktowanej   z   jednej   strony   ograniczonością 

kompetencji   piszącego,   a   z   drugiej   strony   przypuszczeniem,   że 

szukanie wyjaśnień za pomocą twierdzeń jeszcze ogólniejszych, na 

przykład   za   pomocą   twierdzeń   neurofizjologii,   nie   byłoby 

dostatecznie   przydatne   dla   celów   tej   książki.   Dla   teoretyka 

natomiast zajmującego się przede wszystkim teorią zachowania, a 

nie   jej   zastosowaniami,   szukanie   tego   rodzaju   wyjaśnień   może 

przynieść   istotny   wzrost   wiedzy.   Jak   wiadomo,   wiele   w   tym 

kierunku się zrobiło. Jest to żywy i pasjonujący teren badań.

Warto   tutaj   wspomnieć,   że   twierdzenie   o   niższym   szczeblu 

ogólności może być nieraz wyjaśnione za pomocą różnych

35

background image

twierdzeń   bardziej   ogólnych   i   różnych   założeń   dotyczących 

warunków.   W   tym   przypadku   to   samo   twierdzenie   można 

przekształcić   w   kilka   różnych   twierdzeń   bardziej   dokładnych. 

Będą   one   opisywać   ten   sam   skutek   wynikający   z   różnych 

przyczyn.

Dwa następne wnioski dotyczą planowania badań. Przedstawiają 

one program badawczy konkurencyjny w stosunku do programu 

tych badaczy, którzy interesują się wyłącznie prowadzeniem badań 

i nie dbają o teorię.

Przytoczmy   kilka   przykładów   twierdzeń   dla   zilustrowania 

interesującej   nas   tu   różnicy   między   dwoma   programami 

postępowania badawczego. Szereg badań wykazało, że:

Im większa przeciętna atrakcyjność grupy dla jej członków, tym 

silniejsza tendencja do zachowań zgodnych z normami tej grupy 

5

.

Istnieje   wysoka   korelacja   między   ilością   oczekiwanych 

wyborów  socjometrycznych  a  ilością  otrzymanych  wyborów

6

.

Im   wyższy   status   członka   poza   obrębem   danej   grupy,   tym 

wyższe  uznanie, jakim  cieszy  się  w grupie

7

.

W   sytuacjach   wywołujących   strach   jedynacy   i   pierworodni 

wykazują   silniejszą   tendencję   do   przebywania   z   innymi   niż 

urodzeni w dalszej  kolejności

8

.

Można   zaobserwować   dwa   typy   podejścia   do   tego   rodzaju 

wyników.   Zgodnie   z   jednym   z   nich,   jeżeli   wyniki   badań 

przeprowadzonych   w   Stanach   Zjednoczonych   potwierdzają 

przytoczone wyżej  czy inne podobne twierdzenia, a chcemy się 

przekonać,   czy   zależności   opisywane   przez   te   twierdzenia   są 

rzeczywiście   uniwersalne,   to   należy   przeprowadzić   analogiczne 

badania   w   innych   krajach:   w   Polsce,   w   ZSRR,   w   Indiach,   w 

Egipcie, a w miarę możności rów-

5

 S. E. Seashore, Group Cohesiveness in the Industrial work Group, Univers. of 

Michigan, Ann Arbor 1954; H. B. Gerard, The Anchorage of Opinions in Face-to-

Face Groups, „Human Relations", 1954, vol. 7, s.   313—325.

6

  G.   C.   Homans,  Social   Behavior,  op.   cit.,   s.   155;   R.   Tagiuri,   Ra-lational 

Analysis.   An   Extension   of   Sociometric   Method   with   Emphasis   upon   Social 

Perception, w: A. P. Hare, E. F. Borgatta, R. F. Bales (eds.),   Small  Groups,   A. 

Knopf,  New York  1955.

7

  J. I. Huvwitz, A. F. Zander, B. Hymovitch,  Some Effects of Power on   the  

Relations  among   Group   Members,   op.   cit.   s.   483—492.

8

  S. Schachter, The  Psychology of Affiliation,  Stanford Univ.  Press, Stanford, 

Calif.,   1959.

nież w społeczeństwach prymitywnych.  Taki program  brzmi, na 

pierwszy   rzut   oka,   bardzo   atrakcyjnie.   Można   mu   jednak 

przeciwstawić konkurencyjny program. Badaniom porównawczym 

prowadzonym   w   sposób   przypadkowy   można   przeciwstawić 

badania świadomie kierowane przez teorię.

Odwołajmy   się   jeszcze   raz   do   kilkakrotnie   już   rozważanego 

przykładu. Aby wyjaśnić twierdzenie dotyczące zależności między 

popularnością   w   grupie   a   wzajemnością   wyborów   i   częstością 

kontaktów posłużyliśmy się twierdzeniem bardziej ogólnej teorii i 

założeniem   dotyczącym   specyficznych   warunków.   Jednocześnie 

zauważyliśmy, że te warunki nie muszą być zawsze spełnione. W 

takiej sytuacji, aby wykazać, że wyjaśniane  twierdzenie nie jest 

dokładnie prawdziwe, a jednocześnie aby przekonać się, czy nasze 

wyjaśnienie jest trafne, możemy świadomie szukać sytuacji albo 

stwarzać   eksperymentalnie   taką   sytuację,   w   której   warunki 

założone w wyjaśnieniu nie są spełnione. Badania porównawcze 

prowadzone  at  random  mogłyby  łatwo dać  nowe potwierdzenia 

poprzednich   wyników.   Wówczas   nasz   wzrost   zaufania   do 

uniwersalnej   stosowalności   wyjaśnianego   twierdzenia   byłby 

złudny i nieusprawiedliwiony.

Można to podsumować w postaci wniosku trzeciego.

3)   Jeżeli   potrafimy   wyjaśnić   jakieś   twierdzenie   teoretyczne 

wyprowadzając je z twierdzeń bardziej ogólnych, popartych przez 

wyniki   systematycznych   badań,   oraz   z   założeń   dotyczących 

specyficznych  warunków, które nie zawsze są spełnione, to aby 

ustalić granice stosowalności wyjaśnianego twierdzenia, możemy 

świadomie szukać sytuacji albo stwarzać takie sytuacje, w których 

warunki   te   nie   występują,   i   takie   sytuacje   poddawać   badaniom 

porównawczym.

Napisałem „możemy'' a nie „powinniśmy", albowiem nie sądzę, 

aby  opisany   tutaj   program   postępowania   badawczego   mógł   być 

jedynym   akceptowalnym   programem   postępowania   badawczego. 

Jest to po prostu jedna z konkurencyjnych możliwości. Jest rzeczą 

jasną, że warunkiem niezbędnym dla realizacji tego programu jest 

istnienie bardziej ogólnych teorii i znajomość takich teorii. Sądzę, 

że   dostępna   nam   dzisiaj   wiedza   teoretyczna   czyni   w   znacznym 

zakresie   możliwą   realizację   tego   programu.   Sądzę   również,   że 

przedstawiony tutaj  sposób  postępowania  ba-

36

37

background image

dawczego jest znacznie bardziej ekonomiczny aniżeli przypadkowe 

powtarzanie   tych   samych   badań   w   innych   społeczeństwach.   W 

pracy   badawczej   zaś,   tak   jak   i   w   każdym   innym   rodzaju 

działalności, stosunek nakładów czasu i pieniędzy do uzyskanych 

wyników nie może być sprawą obojętną.

Przedstawione   ostatnio   rozumowanie   nasuwa   inny   jeszcze 

wniosek   dotyczący   postępowania   badawczego.   Z   tego   samego 

twierdzenia   teoretycznego   wynikają,   przy   różnych   założeniach 

dotyczących warunków, różne przewidywania. Na przykład z tego 

samego   twierdzenia   teorii   interakcji   przy   jednym   zespole 

warunków wynikał wniosek, że członkowie o niskim statusie będą 

przede   wszystkim   szukać   kontaktów   z   członkami   o   wysokim 

statusie,   a   przy   innym   zespole   warunków   wynikał   wniosek,   że 

będą   przede   wszystkim   kontaktować   się   ze   sobą   wzajemnie 

ujawniając   solidarność   warstwy   niższej.   Ten   przykład   nasuwa 

czwarty wniosek.

4) Jeżeli potrafimy wyjaśnić jakieś twierdzenie wyprowadzając 

je z twierdzeń bardziej ogólnej teorii oraz z założeń dotyczących 

warunków, które nie są powszechnie spełnione, to warto rozważyć, 

jakie przewidywania wynikają z tego samego twierdzenia bardziej 

ogólnej   teorii   przy   założeniu   odmiennych   warunków,   i   te 

przewidywania poddać systematycznemu sprawdzeniu.

Warto,   albowiem   może   to   przynieść   dwojakie   korzyści.   Po 

pierwsze, w przypadku potwierdzenia się naszych przewidywań w 

sposób istotny zwiększamy nasze zaufanie do trafności wszystkich 

przesłanek   użytych   w   rozumowaniu   oraz   rozszerzamy   zakres 

zastosowań naszej teorii. Po drugie, w przypadku niesprawdzenia 

się   naszych   przewidywań   należy   rozważyć,   czy   należy   raczej 

zmodyfikować   twierdzenie   teoretyczne,   z   którego 

wyprowadziliśmy   nasze   przewidywania,   czy   też   nie   zostały 

spełnione   warunki,  które   zakładaliśmy w   naszym  rozumowaniu. 

Badania   świadomie   oparte   na   teorii   mogą   szybciej   i   przy 

mniejszych   kosztach   przyczynić   się   do   rozwoju   wiedzy   aniżeli 

badania   prowadzone   w   nadziei,   że   jakieś   czynniki   będą   się 

zapewne korelować z jakimiś innymi.

Następny   wniosek,   który   chciałbym   sformułować,   dotyczy 

charakteru teoretycznych twierdzeń nauk społecznych i dostarcza 

dodatkowego uzasadnienia dla obserwacji przedstawionych

38

 w poprzednim rozdziale. W omawianym kilkakrotnie przykładzie 

widzieliśmy,   że   aby   wyjaśnić   dane   twierdzenie,   trzeba   było 

odwołać   się   do   bardziej   ogólnego   twierdzenia   oraz   do   założeń 

dotyczących określonych warunków. Widzieliśmy jednocześnie, że 

te   warunki   nie   zawsze   muszą   być   spełnione.   Wielka   liczba 

podobnych   przykładów   skłania   mnie   do   przekonania,   że   tego 

rodzaju sytuacja jest bardzo powszechna. Zarówno różnorodność 

zewnętrznych   sytuacji,   jak   i   różnorodność   potrzeb   ludzkich   i 

poprzednich   doświadczeń   kształtujących   te   potrzeby   jest 

niezmiernie   wielka.   Jeżeli   jednak   twierdzenie   teoretyczne   o 

niższym szczeblu ogólności da się wyprowadzić z twierdzenia bar-

dziej ogólnego jedynie w oparciu o założenia dotyczące warunków, 

które   nie   zawsze   muszą   być   spełnione,   to   mamy   szczególne 

powody oczekiwać, że nasze twierdzenie mniej ogólne nie zawsze 

będzie się sprawdzać.  Im  niższy szczebel  ogólności  twierdzenia 

teoretycznego, tym więcej mamy zwykle takich powodów.

W   ten   sposób   przedstawione   wyżej   rozumowanie   dostarcza 

dodatkowego   uzasadnienia   dla   obserwacji,   którą   w   poprzednim 

rozdziale  uzasadniłem  w sposób czysto  indukcyjny.  Możemy ją 

przedstawić w postaci wniosku (5).

5)   W   obrębie   nauk   społecznych   twierdzenia   teoretyczne   o 

najniższym szczeblu ogólności są na ogół szczególnie zawodne — 

o   ile   nie   są   one   poprzedzone   wielką   ilością   warunków 

ograniczających, lecz sformułowane tak, jak się zwykle formułuje 

uogólnienia indukcyjne.

To   nie   znaczy,   abyśmy   mieli   lekceważyć   tysiące   twierdzeń 

teoretycznych sformułowanych na niskim szczeblu ogólności. Tym 

bardziej nie znaczy to, abyśmy zniechęcali do formułowania takich 

twierdzeń.   Wiedza   przybliżona   nie   jest   wiedzą   bezużyteczną. 

Wręcz   przeciwnie,   twierdzenia   teoretyczne   o   niskim   szczeblu 

ogólności stanowiące bezpośrednie uogólnienie wyników badań są 

niezmiernie cenne dla przewidywania i zmieniania rzeczywistości 

— w szczególności, jeżeli warunki, od których zależy prawdziwość 

tych twierdzeń, są w dostatecznie szerokim zakresie spełnione, aby 

zapewnić   zadowalający   stopień   adekwatności   opartych   na   tych 

twierdzeniach przewidywań. Wyjaśnienie jednak twierdzeń mniej 

ogólnych   za   pomocą   twierdzeń   bardziej   ogólnych,   opisujących 

bardziej podstawowe mechanizmy, umożliwia lepsze zrozumienie 

warun

ków,   w   których   twierdzenia   o   niższym   szczeblu   ogólności   muszą 

zawodzić.

39

background image

W poprzednim rozdziale starałem się pokazać, że im bardziej ogólna 

jest dana teoria, tym częściej twierdzenia tej teorii zawierają pojęcia, które 
oznaczają pewne nie dające się bezpośrednio zaobserwować stany rzeczy i 
których związek z wynikami obserwacji jest znacznie bardziej pośredni 

9

Zestawienie tego ze sformułowanym  poprzednio wnioskiem (5) nasuwa 
pewien zaskakujący dylemat.

Im mniej ogólne twierdzenie teoretyczne, tym większą rolę odgrywają 

w nim pojęcia oznaczające pewne bezpośrednio obserwowalne zdarzenia i 
tym łatwiej je zastosować do konkretnych przewidywań, ale jednocześnie 
tym więcej mamy zwykle powodów, aby sądzić, że będzie ono zawodne. 
Im   bardziej   ogólne   twierdzenie   teoretyczne   i   im   bardziej   podstawowe 
mechanizmy   ono   opisuje,   tym   mniej   oczywiste   mogą   być   w   świetle 
posiadanej wiedzy ograniczenia jego stosowalności, ale jednocześnie tym 
większą   rolę   odgrywają   w   nim   terminy   bardzo   pośrednio   związane   z 
doświadczeniem   i   tym   trudniej   zastosować   je   do   konkretnych 
przewidywań.

W   obliczu   tego   dylematu   skłonny   jestem   bronić   następującego 

rozwiązania. Nie lekceważmy twierdzeń teoretycznych o niskim szczeblu 
ogólności,   chociaż   bylibyśmy   świadomi   ich   zawodności.   Jednocześnie 
jednak nie polegajmy wyłącznie na bezpośrednim indukcyjnym uzasadnie-
niu takich twierdzeń. Starajmy się je wyjaśnić ponadto za pomocą teorii 
bardziej   ogólnych   i   założeń   dotyczących   konkretnych   warunków. 
Następnie  zaś  starajmy  się  z  tych  samych  bardziej  ogólnych   twierdzeń 
teoretycznych   i   z   odmiennych   założeń   dotyczących   warunków 
wyprowadzić   odmienne   przewidywania   i   te   odmienne   przewidywania 
poddawajmy   systematycznemu   sprawdzaniu,   aby   zapewnić   dodatkową 
kontrolę przesłanek użytych w naszym rozumowaniu.

Przedstawione dotychczas ogólne wnioski metodologiczne wykraczają 

daleko   poza   dane   z   zakresu   nauki,   które   stanowiły   ilustrację   naszych 
rozważań.

9

  R.   Carnap,  The   Methodological   of   Theoretical   Concepts,  w:   H.  Feigl,   M. 

Scriven (eds.), Minnesota Studies in the Philosophy of Science, 1, The Foundations  

of   Science   and   the   Concepts   of   Psychology   and   Psyc.homialysis;  Univ.   of. 

Minnesota   Press,   1959;   por.   też   A.   Malewski,  W   sprawie   dyskusji  sad  teorią 

dysonansu poznawczego, „Studia Socjologiczne",  1962,  nr 2(5).

 Obecnie omówimy szereg innych twierdzeń teoretycznych, które, z jednej 
strony, dostarczą dodatkowego uzasadnienia dla naszych wniosków, a z 
drugiej strony, będą miały na celu ukazanie użyteczności sformułowanych 
wyżej dyrektyw dotyczących postępowania badawczego.

RYWALIZACJA   I   WSPÓŁPRACA   A   PODOBIEŃSTWO   DZIAŁAŃ

Eksperyment   przeprowadzony   przez   M.   Deutscha

10

  pokazał   między 

innymi, że jednostki rywalizujące ze sobą są bardziej podobne w zakresie 
podejmowanych działań niż jednostki współpracujące. Ta zależność jest 
wynikiem równoczesnego działania dwóch tendencji:

A. Jednostki   rywalizujące   ze   sobą   mają   tendencję   do   po

dejmowania podobnych działań.

B. Jednostki   współpracujące   ze   sobą   mają   tendencję   do

podejmowania odmiennych działań.

Aby wyjaśnić twierdzenie (A), przyjmiemy następujące przesłanki:

A   1.   Rywalizacja   między   jednostkami   występuje,   gdy   nagroda 

otrzymana przez jedną z nich pozbawia tym samym nagrody inne 

11

.

A   2.   Prawdopodobieństwo   wystąpienia   określonego   zachowania   jest 

tym większe, im większa jest wartość nagrody otrzymywanej   w  wyniku 
tego  zachowania

12

.

A   3.   Maksymalną   nagrodę,   będącą   przedmiotem   rywalizacji,   można 

osiągnąć w wyniku tego samego rodzaju działań, które podejmują inni.

Twierdzenie (B) można wyjaśnić w oparciu o następujące przesłanki:

B  1.  Współpraca  między  jednostkami  występuje,  gdy  przez  wspólne 

wykonywanie   pewnych   działań   można   osiągnąć   większą     globalną 
nagrodę  niż  działając  niezależnie

13

.

10

  M.   Deutsch,  The   Effects   of   Cooperation   and   Competition   upon   Group 

Process,  w: D. Cartwright, A. Zander (eds.), Group  Dynamics,  Row,     Peterson, 
Evanston,  Illinois,   i960.

11

 G.   C.  Homans,  Social  Behavior,  op.   cit.  s.   131.

12

  Por. E.  R.  Hilgard,  D.  G. Marquis,  Conditioning  and  Learning,  Methuen, 

London   1961,   s.   137—138.

13

 G.  C.  Homans,  Social Behavior,  op. cit.,  s.  131.

40

41

background image

B   2.  Prawdopodobieństwo   wystąpienia   określonego   zachowania   jest 

tym większe, im większa jest wartość nagrody otrzymywanej  w wyniku 

tego zachowania.

B 3. Jednostki współpracujące mają różne kwalifikacje i uzdolnienia i 

jedne z nich mogą wykonywać pewne działania potrzebne dla realizacji 

wspólnych zadań lepiej i mniejszym kosztem aniżeli inne.

Twierdzenia (Al), (A2), (BI) i (B2) są sformułowanymi  w uproszczonej 
formie   konsekwencjami   teorii   zachowania.   Twierdzenia   (A3)   i   (B3)   są 
założeniami dotyczącymi specyficznych warunków. Warunki te nie zawsze 
są  spełnione.  Tam,  gdzie  nie są  spełnione, wyjaśniana  tu zależność nie 
będzie   występować.   Ponieważ   zaś   warunki   te   mogą   być   spełnione   w 
mniejszym  lub większym  stopniu, wyjaśniane •twierdzenie M. Deutscha 
możemy przekształcić w następujące bardziej dokładne twierdzenie:

Im   mniejszy   jest   zakres   działań,   w   wyniku   którego   można   osiągnąć 

nagrodę będącą przedmiotem rywalizacji, oraz im bardziej zróżnicowane 

są   uzdolnienia   i   kwalifikacje   współpracujących   jednostek,   tym   bardziej 

podobne działania będą podejmować jednostki rywalizujące ze sobą i tym 

mniej podobne działania będą podejmować jednostki współpracujące.

ZAGROŻENIE   WŁASNEJ   WARTOŚCI A 

TENDENCJA  DO   OSKARŻANIA I 

POMNIEJSZANIA  INNYCH

Szereg   różnych   badań   wykazało,   że   zagrożenie   własnej   wartości 

wywołuje   tendencje   do   oskarżania   i   pomniejszania   innych  

14

.   Aby 

wyjaśnić to twierdzenie, możemy przyjąć następujące przesłanki:

1)   Jeżeli   jednostka   jest   poddana   bodźcom   będącym   źródłem   kar,   to 

wykazuje   tendencję   do   usunięcia   lub   zmniejszenia   tych   kar,   albo   do 

unikania sytuacji, w których jest na nie narażona 

15

.

14

 Por. np. A. H. Maslow, Deprivation, Threat and Frustration, „Psychol. Rev." 

1948,   vol.   48,   s.   364;   R.   M.   Williams,  The   Reduction   of   Intergroup   Tensions, 

„Social Se. Res. Council Bull.", 1917, nr 57, s. 53.

15

 Por. O. H. Mowrer, Learning Theory and Behavior, Wiley, New York  I960, 

  s.   31—33.

42

2) Zagrożenie   własnej   wartości   występuje   wtedy,   gdy   bardziej 

pochlebnym   przekonaniom   jednostki   o   własnych   możliwościach 
towarzyszą niezgodne z nimi i znacznie mniej pochlebne przekonania o 
własnych osiągnięciach lub o ocenach uzyskiwanych od innych.

3) Zagrożenie  własnej   wartości   działa   jako   kara.

   Dzieje się tak przynajmniej  z dwóch powodów.  Po pierwsze, jest to 

szczególny przypadek niezgodności przekonań. Po drugie, występuje tutaj 
obniżenie ocen uzyskiwanych od innych. Wiadomo zaś, że oba te czynniki 
niezmiernie często spełniają funkcję kary.

4) Zagrożenie   własnej   wartości   można   zmniejszać   bądź

zmieniając   sytuację   wywołującą   zagrożenie,   bądź   zmienia
jąc obraz tej  sytuacji.

Zmianę sytuacji wywołujących zagrożenie można osiągnąć na przykład 

przez wysoki  stopień konformizmu  wobec  norm tych, którzy kogoś nie 
akceptują, lub przez zwiększenie wysiłków w kierunku zdobycia wartości 
wysoko   cenionych,   lub   przez   unikanie   ludzi   i   sytuacji   zwiększających 
zagrożenie.   Zmianę   obrazu   sytuacji   można   uzyskać   przez   oskarżenie   i 
pomniejszenie innych. Pomniejszając innych podwyższa się przekonanie o 
własnej   wartości.   Obciążając   innych   winą   za   doznane   niepowodzenia 
umacnia się własne przekonanie, że nie ma żadnego związku między tymi 
niepowodzeniami a własnymi możliwościami. W ten sposób wszystkie te 
reakcje   mogą   redukować   zagrożenie  własnej  wartości,  czyli  zmniejszać 
karę.

Usunięcie   lub   zmniejszenie   kary   jest   nagrodą,   a   reakcja,   która 

przyniosła   nagrodę,   ulega   wzmocnieniu,   to   znaczy   wzrasta 
prawdopodobieństwo  jej wystąpienia w przypadku powtórzenia się tych 
samych   lub   podobnych   bodźców

 

16

.   W   omawianym   tutaj   przykładzie 

najłatwiej   będą   występować   te   reakcje,   które   w   toku   poprzednich 
doświadczeń okazały się skuteczne dla redukowania zagrożenia własnej 
wartości.   Ale   skuteczność   tych   różnych   reakcji   zależy   od   układu 
warunków.   Nie   we   wszelkich   warunkach   oskarżenie   i   pomniejszenie 
innych jest najskuteczniejszym sposobem redukowania zagrożenia własnej 
wartości. Tam nato

miast, jak się zdaje, gdzie zmiany samej sytuacji

 -

16

  Por. E. R. Hilgard, D. G. Marquis, Conditioning and Learning, op.   cit.,   s.   71.

43

background image

  nie przynoszą pożądanych skutków, redukowanie zagrożenia po-

przez manipulowanie obrazem sytuacji jest szczególnie skuteczne; 

Dlatego też twierdzenie dotyczące zależności między zagrożeniem 

własnej wartości a tendencją do oskarżania i pomniejszania innych 

jest twierdzeniem wysoce użytecznym, mimo omawianych wyżej 

ograniczeń.

KOLEJNOŚĆ   URODZENIA   A   POTRZEBA   PRZEBYWANIA   Z   INNYMI W 
SYTUACJACH   RODZĄCYCH   STRACH

W znakomitych  badaniach  nad potrzebą afiliacji  S. Schachter 

stwierdził między innymi, że w sytuacjach wywołujących  strach 

jedynacy   i   pierworodni   przejawiają   silniejszą   tendencję   do 

przebywania   z   innymi   niż   urodzeni   w   dalszej   kolejności  

17

.   To 

twierdzenie można wyjaśnić za pomocą następujących twierdzeń:

1) Jeżeli jakiemuś poprzednio neutralnemu bodźcowi towarzyszy 

usunięcie bólu lub strachu, to bodziec ten nabiera funkcji wtórnej 

nagrody 

18

.

2) Im częściej dziecko napotyka sytuacje, w których inni ludzie 

redukują jego ból lub strach, tym bardziej wytwarza się u niego 

tendencja do szukania innych w sytuacjach wywołujących ból lub 

strach.

3) Dzieciom pierworodnym poświęca się znacznie więcej czasu i 

okazuje znacznie więcej  opieki i troskliwości aniżeli następnym 

dzieciom.

Twierdzenie   (1)   i   (2)   są   konsekwencjami   twierdzeń   teorii 

zachowania.   Twierdzenie   (3)   jest   uogólnieniem   popartym   przez 

wyniki   badań   przeprowadzonych   w   Stanach   Zjednoczonych. 

Badania te wykazały, że w skali masowej rodzice poświęcają tam 

znacznie   więcej   czasu   i   znacznie   bardziej   przejmują   się   swymi 

pierworodnymi dziećmi aniżeli dziećmi następnymi. Wiąże się to z 

tym, że, jak stwierdzono, w przypadku pierwszego dziecka rodzice 

wykazują   większą   niepewność   i   wynikającą   stąd   większą 

troskliwość   aniżeli   w   przypadku   następnych   dzieci   oraz   że   z 

powodu  oczeki-

17

  

Schachter,   The  Psychology   of  Affiliation,   op.   cit. 

18 

Por.   E.   R.   Hilgard,   D.   G.   Marquis,   Conditioning   and   Learning, s. 173.

44

wania pierwszego dziecka rodzice cieszą się tym istotnie więcej 

aniżeli   z   powodu   oczekiwania   następnych   dzieci

19

.   Tam,   gdzie 

warunki takie zachodzą, będzie się prawdopodobnie potwierdzać 

wyjaśniane   tutaj   twierdzenie   Schachtera.   Jednocześnie   jednak 

nasuwa   się   przypuszczenie,   że   szereg   czynników   takich,   jak 

intensywna   praca   zawodowa   matek,   wychowanie   w   żłobkach   i 

przedszkolach   lub   trudności   mieszkaniowe   i   bytowe   młodych 

małżeństw,  mogą   powodować,   że  dla   wielu   dzieci   zależność,   o 

której   mówi   twierdzenie   (3),   nie   będzie   spełniona.   Jeżeli 

przypuszczenie   to   jest   prawdziwe,   to   należy   oczekiwać,   że   we 

wspomnianych wyżej sytuacjach twierdzenie Schachtera nie będzie 

się   spełniać.   Analiza   warunków   założonych   przy   wyjaśnianiu 

nasuwa   więc   tutaj,   podobnie   jak   i   w   innych   omawianych 

przykładach,   przypuszczenia   dotyczące   granic   stosowalności 

wyjaśnianego twierdzenia.

NIEKTÓRE  PRZYKŁADY  TWIERDZEŃ  G.   C.  HOMANSA

Omawiany tutaj sposób wyjaśniania został w szerokim zakresie 

zastosowany przez G. C. Homansa w książce Social Behavior. 

wyniku   tego   postępowania   uległo   modyfikacji   szereg   twierdzeń 

uzasadnionych   pierwotnie   w   drodze   czysto   indukcyjnej   w   innej 

książce   tego   autora  The   Human   Group

 

20

  oraz   w   wielu   innych 

pracach.   Jako   przykład   może   tu   posłużyć   twierdzenie,   że   jeżeli 

wzrasta częstość kontaktów między dwoma lub więcej osobami, to 

wzrasta   stopień   wzajemnej   sympatii.   Zmodyfikowana   i   bardziej 

dokładna wersja tego twierdzenia głosi, że jeżeli koszty przerwania 

kontaktów   są   niskie   i   jeżeli   są   dostępne   alternatywne   źródła 

nagrody,   to   im   częstsze   są   kontakty,   tym   większa   wzajemna 

sympatia

 

21

.

 

Innym

 

przykładem

 

twierdzeń,

 

przekształconych   w 

wyniku ich wyjaśnienia, jest twierdzenie, że im wyższe uznanie 

otrzymuje jakiś członek ze strony grupy, tym bardziej przestrzega 

norm uznawanych w tej  grupie 

22

.

19  

R.  R.  Sears,   E.   E.  Maccoby,   H.  Levin,  Patterns  of  Child  Rearing,  Row,     Peterson, 

Evanston,  Illinois  1957.

20

 G. C. Homans, The Human Group, Harcourt, Brace, New York 1950.

21

 Por.  G.  C. Homans,  Social  Behavior, op. cit.,  s.  186—187.

22

 Ibidem,   s.   339,   319—355.

45

background image

W wielu innych przypadkach Homans posługuje się w swojej analizie 

twierdzeniami sformułowanymi w sposób przybliżony i nie próbuje ich już 
dalej wyjaśniać i ograniczać dodatkowymi warunkami. Sądzę, że "uniknię-
cie takiego rozwiązania byłoby niezmiernie trudne. Niemniej dla dalszego 
zilustrowania omawianego tu sposobu analizy możemy podjąć próbę ich 
wyjaśnienia.

Jedno z twierdzeń często używanych przez Homansa głosi, że:

Jeżeli  dwóch   lub  więcej   ludzi  uznaje  podobne  wartości,   to  będą  oni 

szczególnie często nagradzać się wzajemnie i lubić się wzajemnie 

23

.

Aby   wyjaśnić   to   twierdzenie,   możemy   się   posłużyć   dwoma 

następującymi twierdzeniami:

1) Im   bardziej   ludzie   nagradzają   się   wzajemnie,   tym   bardziej 

wzajemnie się lubią.

2) Podobieństwo wartości, w szczególności podobieństwo poglądów, i 

podobieństwo  w  stopniu  konformizmu  w  stosunku  do  norm  grupy  jest 
źródłem nagród.

Z tych dwóch twierdzeń można wywieść wyjaśniane tutaj twierdzenie 

przy założeniu, że ludzie ci nie przynoszą sobie wzajemnie innego rodzaju 
kar. Ale to założenie nie zawsze jest spełnione. Dwoje ludzi może zgodnie 
uznawać,  że   osiągnięcie   najwyższego  statusu   w  grupie  jest   niezmiernie 
cenną wartością i zgodnie z tym poglądem mogą rywalizować ze sobą o 
najwyższy status. Dwoje ludzi może nauczyć się, że upokarzanie innych 
jest źródłem nagrody i może często stosować ten typ reakcji wobec siebie. 
Tacy ludzie uznają podobne wartości. Można jednak przewidywać, że będą 
oni karać się wzajemnie i odczuwać wzajemną niechęć. Pomimo istnienia 
tego rodzaju sytuacji można rozsądnie przewidywać, że w skali masowej 
wyjaśniane tu twierdzenie będzie dostatecznie często się sprawdzać, aby 
warto się było nim posługiwać.

A oto inny przykład twierdzenia, które Homans przyjmuje analizując 

wyniki badań H. Jennings.

„Pomiędzy   oczekiwanymi   a   faktycznie   otrzymywanymi   wyborami 

socjometrycznymi  zachodzi istotna korelacja"

24

.

23 

I bidem.

24 

 Ibidem,  s.  155.

Twierdzenie to można wyjaśnić za pomocą dwóch bardziej ogólnych 

twierdzeń przy założeniu pewnych specyficznych warunków.

1)

Sposób   postrzegania   jakiegokolwiek   przedmiotu   zależy   częściowo 

od cech tego przedmiotu, a częściowo od potrzeb postrzegającego 

25

.

2) Jeżeli   dany   przedmiot   jest   łatwo   obserwowalny   i   jeżeli   potrzeby 

postrzegającej   osoby   nie   skłaniają   jej   do   zniekształcenia   obrazu 
rzeczywistości, to sposób postrzegania będzie prawdopodobnie poprawny.

3) Przejawy   wyborów   socjometrycznych   są   łatwo   postrze-galne,   a 

członkowie grupy nie mają potrzeby ich zniekształcać.

Łatwo  zauważyć,  że warunki  opisane w założeniu (3) nie zawsze  są 

spełnione. Inni członkowie grupy mogą niekiedy nieszczerze chwalić daną 
osobę, chociaż w rzeczywistości nie lubią jej lub ją lekceważą. Uznanie, że 
się jest odrzuconym lub niepopularnym, może być zbyt bolesne dla nie-
których   jednostek,   w   szczególności   dla   tych,   u   których   poprzednie 
doświadczenia   wywołały   silne   zagrożenie   poczucia   własnej   wartości. 
Ponadto, jeżeli weźmiemy pod uwagę nie rzeczywiste oczekiwania, lecz 
to, co badani mówią o swych oczekiwaniach, to łatwo dostrzeżemy pewne 
dodatkowe   przyczyny   zniekształceń.   Na   przykład   niektórzy   bardzo 
popularni członkowie  grupy mogliby czuć się zażenowani,  gdyby  mieli 
powiedzieć,   że   będą   wybrani   przez   wszystkich   lub   prawie   wszystkich 
innych   członków   grupy,   nawet   jeśli   sądzą,   że   jest   to   wysoce 
prawdopodobne. Gdy takie lub podobne przyczyny są bardzo powszechne, 
korelacja   między   oczekiwanymi   i   rzeczywistymi   wyborami 
socjometrycznymi   może   być   bardzo   niska   i   być   może   nieistotna.   W 
przeciwnym razie, może być bardzo wysoka.

Dotychczasowe   rozważania   dotyczyły   wyłącznie   twierdzeń 

teoretycznych.   Obecnie   spróbujmy   zobaczyć,   jak   analogiczny   sposób 
wyjaśniania   może   być   zastosowany   do   twierdzeń   opisowych   albo 
historycznych,   to   jest   do   twierdzeń   mówiących,     co     zdarzyło   się   w 
pewnym  określonym

25 

 L. Postman, Toward a General Theory of Cognition, w: J. H. Rohrer, M. Sherif (eds.), 

Social Psychology at the Crossroads, Harper,   New   York   1951.

46

47

background image

czasie  i  w  określonym   miejscu,  i  nie  pozwalających   na  żadne  wnioski 
dotyczące  tego,  że   takie   same  wyniki   wystąpią   w  innym   czasie   lub  w 
innym   miejscu.   W   tym   celu   przyjrzyjmy   się   pewnym   mało   istotnym 
produktom ubocznym dwóch znanych eksperymentów.

2. WYJAŚNIANIE TWIERDZEŃ OPISOWYCH JAKO 
WKŁAD DO WIEDZY TEORETYCZNEJ

REAKCJE    UPRZYWILEJOWANYCH    NA    ATAKI    ZE    STRONY    OSÓE 

POZBAWIONYCH   PRZYWILEJÓW

Pierwszy wynik,  który chciałbym  omówić, pochodzi z eksperymentu 

przeprowadzonego   przez   J.   W.   Thibauta  

26

.   Badanymi   byli   chłopcy   z 

kolonii letnich. W czterech kolejnych zabawach niektóre grupy chłopców 
otrzymywały stale bardzo atrakcyjne zadania, podczas gdy niektóre inne 
grupy   chłopców   otrzymywały   stale   zadania   o   charakterze   usługowym, 
bardzo mało atrakcyjne. W ten sposób pewne grupy chłopców zajmowały 
stale wysoką pozycję, podczas gdy inne, bez żadnego usprawiedliwienia, 
zajmowały   niską   pozycję.   Chłopcy   o   niskiej   pozycji   przejawiali 
wzrastającą wrogość wobec chłopców o wysokiej  pozycji.

Poddani   tym   atakom   chłopcy   z   grup   uprzywilejowanych   nie 

odpowiadali  na oskarżenia  i  starali się unikać  swych  mniej  fortunnych 
oponentów.

Wyjaśniając   ten  fakt   Homans   pisze,  że  „prawdopodobnie  chłopcy  o 

wysokiej   pozycji  uznawali   te   same   kryteria   sprawiedliwości.  Chociaż 
chcieli   korzystać   ze   swej   uprzywilejowanej   pozycji,   czuli   się   winni   i 
zakłopotani. Nie mogli nic odpowiedzieć, kiedy grupy o niskiej pozycji 
narzekały, że są niesprawiedliwie traktowane,  ponieważ był to oczywisty 
fakt 

27

.

Przedstawiony wyżej uboczny wynik  eksperymentu  Thibauta   został 

przedstawiony  w   postaci  zdania  mówiącego:

26

 J. W. Thibaut, An Experimental Study of the Cohesiveness of Underprivileged 

Groups, „Human Relations", 1950, vol. 3, s. 251-278 

27

 G.  C. Homans,  Social Behavior,  op.  cit.,  s.  140—141.

48

jakie reakcje ze 

(

strony uprzywilejowanych zaobserwowano w określonym 

czasie   i   miejscu   w   grupach   poddanych   eksperymentowi   chłopców   z 
kolonii  letnich w pobliżu Bostonu. Nie można  po prostu pominąć  tych 
ograniczeń   czasowo-przestrzennych   i   powiedzieć   ogólnie,   że   uprzywi-
lejowani nie reagują aktywnie na ataki ze strony upośledzonych, ponieważ 
takie twierdzenie byłoby oczywiście fałszywe. Wykorzystując natomiast 
pierwszą część wyjaśnienia Homansa możemy zaryzykować następujące 
przekształcenie   przedstawionego   wyżej   zdania   opisowego   w   hipotezę 
teoretyczną:

Jeżeli grupy uprzywilejowane i pozbawione przywilejów uznają te same 

kryteria   sprawiedliwości   oraz   jeżeli   istniejący   sposób   rozdziału   nagród, 
niezgodny   z   tymi   kryteriami,   wywołuje   wrogość   wśród   grup 
pozbawionych  przywilejów, to uprzywilejowani nie reagują aktywnie na 
przejawy wrogości ze strony pozbawionych przywilejów, lecz starają się 
jedynie   ich   unikać.   Przekształcenie   zdania   opisowego   w   twierdzenie 
teoretyczne   może   przynieść   istotne   korzyści.   Twierdzenie   teoretyczne 
wskazuje   bowiem,   w   jakich   warunkach   można   oczekiwać   podobnych 
wyników, podczas gdy zdanie opisowe tego nie mówi. Nie sądzę jednak, 
aby przedstawiona wyżej hipoteza teoretyczna była bardzo użyteczna. Są 
bowiem   powody,   aby   sądzić,   że   grupy   uprzywilejowane   i   pozbawione 
przywilejów   bardzo  rzadko  zgodnie  uznają  oceny  potępiające  istniejące 
przywileje. W związku z tym jeden z warunków wymienionych w przy-
toczonym wyżej twierdzeniu teoretycznym jest bardzo rzadko spełniony. 
Jeśli był on rzeczywiście spełniony w sytuacji opisanej przez Thibauta, to 
nasuwa   się   pytanie,   dlaczego   tak   się   stało   i   kiedy   można   oczekiwać 
powtórzenia się tego rodzaju sytuacji.

Homans pisze, że uprzywilejowani chłopcy nie kwestionowali zarzutów 

niesprawiedliwości, ponieważ była ona „oczywistym faktem"'. Nie sądzę 
jednak,   aby   to   było   wystarczające   wyjaśnienie.   Uporczywie   przecież 
kwestionuje się najbardziej oczywiste fakty i w szczególności najbardziej 
narzucające się oceny,  jeżeli ich uznanie byłoby  źródłem wielkich  kar. 
Przyczyna  omawianych tutaj reakcji uprzywilejowanych  leży raczej, jak 
przypuszczam,   w   tym,   że   nierówność   w   rozdziale   nagród,   arbitralnie 
wprowadzona przez badacza, trwała przez względnie krótki okres

4      O   zastosowaniach...

49

background image

czasu. Można przypuszczać, że gdyby trwała dłużej, to członkowie 

grup uprzywilejowanych stworzyliby ideologię usprawiedliwiającą 

posiadane   przez   nich   przywileje.

To   przewidywanie   jak   również   podane   wyżej   wyjaśnienie 

opierają   się   na   dwóch   przesłankach,   które   warto   wyraźnie 

sformułować.   Po   pierwsze,   zakładałem,   że   uznawanie   ocen 

potępiających   przywileje,   z   których   się   samemu   korzysta,   jest 

szczególnym  przypadkiem  niezgodności  przekonań. Niezgodność 

taka działa jak kara, a jej zredukowanie działa jako nagroda. Po 

drugie,   zakładałem,  że  zmiana   ideologii  jest   dla  członków  grup 

uprzywilejowanych   mniej   kosztowna   aniżeli   rezygnacja   z 

posiadanych przywilejów.

Moglibyśmy zatrzymać się tutaj w naszej analizie. Pierwsza z 

przytoczonych   wyżej   przesłanek   jest   istotnym   elementem   teorii 

dysonansu poznawczego i jest poparta przez wiele wyników badań 

zarówno   eksperymentalnych,   jak   i   nieeksperymentalnych.   Dla 

drugiej   przesłanki   przytłaczająca   większość   znanych   sytuacji 

dostarcza mocnego potwierdzenia.- Dla wielu celów praktycznych 

uzyskany stopień przybliżenia jest zupełnie wystarczający.

Decyzja,   aby   zatrzymać   się   tutaj   i   nie   szukać   dalszych 

wyjaśnień,   jest   więc   podyktowana   względami   praktycznymi. 

Moglibyśmy   jednak   zapytać   dalej,   dlaczego   jest   tak,   jak   głosi 

druga z naszych przesłanek. Odpowiedź na to pytanie wymagałaby 

wyprowadzenia   tej   przesłanki   z   bardziej   ogólnego   twierdzenia 

teoretycznego   oraz   z   pewnych   założeń   dotyczących   warunków. 

Prawdopodobnie   zwróciłoby   to   uwagę   na   pewne   warunki 

ograniczające zakres stosowalności tej przesłanki.

Ponadto   należy   podkreślić,   że   nasze   wyjaśnienie   jest   wy-

jaśnieniem   hipotetycznym.   Nasze   zaufanie   do   trafności   tego 

wyjaśnienia uległoby wzmocnieniu, gdyby nowe badanie, podobne 

do eksperymentu przeprowadzonego przez Thi-bauta, lecz trwające 

dłuższy   czas,   ujawniło   po   upływie   pewnego   czasu   oczekiwane 

zmiany w reakcjach grup uprzywilejowanych.

NEOFICI   I   POTRZEBA   PRZEKONYWANIA   INNYCH

Inny   opisowy   wynik,   który   chciałbym   teraz   omówić,   jest 

produktem ubocznym eksperymentu przeprowadzonego  przez 

Festingera,     Gerarda,     Hymovitcha,     Kelleya      i     Ravena  

28

Badani   we   wszystkich   grupach   eksperymentalnych   czytali   opis 

pewnego sporu między przedstawicielami związku zawodowego i 

kierownictwem   przedsiębiorstwa.   Następnie   każdy   z   badanych 

określił na siedmiopunktowej skali, jakiego stanowiska oczekuje 

ze strony związku zawodowego w toku dalszych pertraktacji. W 

niektórych   grupach   eksperymentalnych   każdego   z   badanych 

poinformowano, że wszyscy pozostali członkowie grupy ujawnili 

odmienną opinię, odległą od jego własnej o dwa lub trzy punkty na 

skali. Po dostarczeniu tej informacji badanych proszono ponownie 

o   wypełnienie   tej   samej   skali.   Następnie   grupy   przystąpiły   do 

dyskusji za pomocą kartek pisanych do innych. Zakładano, że im 

bardziej jakiś badany pragnie przekonać innych, tym obszerniejsze 

będą   pisane   przez   niego   uwagi   inicjujące   dyskusję. 

Eksperymentatorzy   zebrali   napisane   przez   badanych   kartki   i 

obliczyli   ilość   słów   napisanych   przez   każdego   z   badanych   na 

kartkach inicjujących dyskusję. Okazało się, że:

„Ci   spośród   badanych,   którzy   zmienili   swą   opinię   przed 

rozpoczęciem dyskusji, pisali mniej aniżeli ci, którzy zachowali 
swą pierwotną opinie" 

29

.

Mówiąc   swobodniej,   ci,   którzy   przed   rozpoczęciem   dyskusji 

zmienili   opinię,   mniej   starali   się   przekonać   innych   aniżeli   ci, 

którzy nadal   podtrzymywali  swój  pierwotnie   ujawniony  pogląd. 

Podobnie jak zdanie omawiane w poprzednim paragrafie, jest to 

zdanie opisowe informujące o wyniku, który zaobserwowano  w 

określonym   czasie   i   miejscu.   Przyjrzyjmy   się   teraz,   jak 

wyjaśnienie   tego   wyniku   może   nam   dopomóc   w   określeniu 

zakresu jego ogólności.

Wyjaśniając   przedstawione   wyżej   fakty   Homans   pisze,   że 

„człowiek, który uległ perswazji innych, ma tym samym słabszą 

potrzebę przekonywania innych  

30

. To wyjaśnienie nie wydaje mi 

się   trafne.   Zwróćmy   uwagę,   że   wyjaśniane   twierdzenie   jest 

doraźnie dobrane i że podane wyżej

2S

  L.   Festinger,   H.   B.   Gerard,   B.   Hymovitch,   H.   H.   Kelley,   B.   Raven,  The 

Influence Process in the Presence oj Extreme Deviates, „Human Relations",  1952, 

vol. 5,  s.  327—346.

29

  L. Festinger,  A Theory oj Cognitive Dissonance,  Row, Peterson, Evanston, 

Illinois,   1957,   s.   224.

30

 G. C.  Homans,  Social  Behavior,  op.  cit,  s.  105.

50

4*

51

background image

wyjaśnienie   odbiega   od   zwykle   stosowanej   przez   Homansa   procedury 
wyjaśniania   twierdzeń   mniej   ogólnych   w   drodze   dedukowania   ich   z 
uprzednio uzasadnionych twierdzeń bardziej ogólnej teorii oraz z założeń

_bardziej oraz z założeń,  dotyczących  specyficznych warunków. Dlatego 
wolę "w tym przypadku wyjaśnienie podane przez L. Festingera. Pisze on, 
że   „fikcyjna   informacja   otrzymana   przez   badanych   z   pewnością   była
niezgodna z ich własną opinią. Ci, którzy usunęli tę niezgodność poprzez 
zmianę   własnych   opinii,   słabiej   odczuwali   potem   konieczność 
dyskutowania na jej temat z innymi"

31

.

Innymi słowy, Festinger zakłada, że:

1) Im większa kara spowodowana przez niezgodność przekonań, tym 

silniejsza tendencja do redukowania tej niezgodności.

2)

W badanej sytuacji członkowie grupy, którzy zmienili własne opinie 

i   upodobnili   je   do   rzekomej   opinii   innych,   bardziej   zredukowali 
niezgodność przekonań niż członkowie grupy,  których  opinia nie uległa 
zmianie.

3)

W badanej sytuacji ci, którzy zachowali swą pierwotną opinię, mogli 

zredukować powstałą niezgodność poprzez zmianę opinii innych. Dlatego 
też ujawnili oni silniejszą tendencję do przekonywania innych.

Rozważmy   teraz,   jakie   były   specyficzne   cechy   badanej   sytuacji 

warunkujące   osiągnięty   wynik   i   w   jakich   okolicznościach   można 
oczekiwać  tego  samego  wyniku.  Każdego  z badanych  informowano,  że 
wszyscy pozostali członkowie grupy uznają tę samą lub niemal tę samą 
opinię w dyskutowanej sprawie. Gdy badany zgodził się z tą opinią, był 
przekonany,   że   nie   ma   nikogo   w   grupie,   kto   by   uznawał   wyraźnie 
odmienny pogląd, i że nie ma nikogo, kogo trzeba by było przekonywać. 
W tych raczej wyjątkowych okolicznościach można oczekiwać, że świeżo 
nawróceni   neofici   będą   przejawiać   szczególnie   słabą   potrzebę 
przekonywania innych.

Załóżmy   teraz   zupełnie   odmienny   układ   warunków.   Załóżmy 

mianowicie, że:

a) istnieje pewna dość duża grupa ludzi uznających pewien doniosły dla 

tej grupy pogląd;

31

 L.  Festinger,  A  Theory of Cognitive  Dissonance,  op.  cit    s   2'4— 225.

52

b) istnieje również mniejszość albo inna grupa, która odrzuca tę opinię;
c) niektórzy spośród dawnych  członków mniejszości lub innej grupy 

uznali pogląd dominujący w pierwszej grupie.

W tych warunkach można łatwo zaobserwować, że neofici, ci, którzy 

dopiero niedawno uznali opinię panującą w danej grupie, są szczególnie 
aktywni w propagowaniu tej opinii. Jest to typ reakcji wyraźnie odmienny 
od   tego,   który   wystąpił   w   opisanym   wyżej   eksperymencie   Festingera, 
Gerarda i innych.

Aby   wyjaśnić   szczególną   żarliwość   neofitów   w   opisanych   wyżej 

okolicznościach, przypomnijmy  jedno z podstawowych  twierdzeń  teorii 
interakcji Homansa. Twierdzenie to głosi, że:

Im   większa   jest  wartość  globalnej  nagrody  otrzymywanej   w  wyniku 

danego rodzaju działań, tym częściej ludzie przejawiają te działania.

W   zastosowaniu   do   omawianego   tutaj   przykładu   znaczy   to,   że 

zwolennicy danego poglądu tym aktywniej będą propagować ten pogląd, 
im   większa   będzie   wartość   otrzymywanych   za   to   nagród.   Aby   z   tego 
twierdzenia   wyprowadzić   konkretne   przewidywania   dotyczące   stopnia 
apostolskiej żarliwości starych i nowych wyznawców, musimy rozważyć, 
jakie  nagrody i kary będą otrzymywać  jedni i drudzy w wyniku  takiej 
żarliwości w różnego rodzaju okolicznościach.

Jeden   rodzaj   nagród,   który   trzeba   tu   wziąć   pod   uwagę,   polega   na 

uznaniu ze strony innych. Jeżeli dana opinia jest doniosła dla grupy, ci, 
którzy jej od dawna bronili, będą się cieszyć większym uznaniem niż ci, 
którzy jeszcze niedawno ją odrzucali. W związku z tym nowi wyznawcy, 
aby zdobyć to samo uznanie co dawni wyznawcy, muszą w szczególnie 
dużym   stopniu   przejawić   działalność   cenioną   w   grupie.   Jeżeli   istnieją 
przeciwnicy,   taką   działalnością   może   być   szczególna   gorliwość   w   ich 
przekonywaniu.   Przy   tym   im   większa   jest   atrakcyjność   grupy   dla   jej 
członka, tym bardziej cenne jest dla niego uznanie tej grupy.

Przejdźmy teraz do rozważenia kar w postaci społecznej dezaprobaty. 

Jednostka,  która  zmieniła  poprzednio  uzna-

53

background image

wane   poglądy,   jest   często   dezaprobowana   przez   dawnych 
współwyznawców.   Kara   spowodowana   tą   dezaprobatą   będzie   dla 
jednostki   tym   większa,   im   większa   jest   dla   niej   atrakcyjność   dawnych 
współwyznawców,  potępienie zaś z ich strony będzie tym  większe, im 
bardziej doniosły jest dla nich odrzucony przez daną jednostkę pogląd. W 
oparciu   o   te   rozważania   dotyczące   rozkładu   uznania   i   dezaprobaty   z 
przytoczonego   wyżej   twierdzenia   Homansa   oraz   z   przyjętych   założeń 
dotyczących warunków można wyprowadzić następujące wnioski:

Nowi   wyznawcy   danego   poglądu   tym   bardziej   będą   przewyższać 

starych   wyznawców   pod   względem   aktywności   w   propagowaniu   tego 
poglądu i w przekonywaniu innych,

a) im bardziej doniosły jest ten pogląd dla ich nowej grupy;
b) im bardziej  atrakcyjna jest dla nich nowa grupa;
c) im mniej   atrakcyjni  są   dla   nich   dawni  współwyznawcy.

Dotychczas  rozważaliśmy  jeden rodzaj kar  i nagród:  nagrody i kary 

polegające na uznaniu lub dezaprobacie ze strony innych. Nie tylko jednak 
tego rodzaju nagrody i kary są doniosłe dla omawianych tutaj zachowań.

Aby uwydatnić ich rolę, załóżmy, że jednostka zmieniła jakiś pogląd nie 

w wyniku  presji grupy,  lecz w wyniku  własnych  przemyśleń. Dokonała 
pewnego   wyboru.   Zdecydowała   się   odrzucić   poprzedni   pogląd   i 
zaakceptować   nowy.   Zgodnie   z   teorią   dysonansu   L.   Festingera   każda 
decyzja powoduje pewną niezgodność przekonań. Wszystkie mocne strony 
odrzuconego   poglądu   i   wszystkie   słabe   strony   nowego   poglądu   są 
niezgodne   z   przekonaniem   o   dokonanym   wyborze.   Często   najlepszym 
sposobem   zredukowania   tej   niezgodności   jest   dyskusja   z   tymi,   którzy 
nadal uznają poprzednio uznawany pogląd. W związku z tym, jeżeli ludzie 
tacy są dostępni, ci, którzy zmienili pogląd, będą starali się rozpoczynać z 
nimi dyskusję. Nie zawsze jednak są oni dostępni. I, co ważniejsze, reakcje 
wywoływane   przez   potrzebę   usunięcia   niezgodności   przekonań   i 
nagradzane przez zmniejszenie takiej niezgodności mogą być hamowane 
przez kary innego rodzaju. Analiza biorąca pod uwagę tylko jeden rodzaj 
nagród   i   kar   może   często   prowadzić   do   bardzo   trafnych   przewidywań. 
Tego  rodzaju przybliżone  założenia mogą  być  bardzo owocne, lecz nie 
należy zapominać o ich upraszczającym charakterze.

54

3. PODSUMOWANIE

W   rozdziale   tym   starałem   się   pokazać,   że   w   naukach   społecznych 

twierdzenia teoretyczne o niskim szczeblu ogólności oparte bezpośrednio 
na   wynikach   badań   mają   przeważnie   dość   ograniczony   i   bliżej 
nieokreślony zakres stosowalności. Wyjaśnianie tych twierdzeń za pomocą 
twierdzeń   bardziej   ogólnych   wymaga   na   ogół   wprowadzenia   pewnych 
dodatkowych   przesłanek   dotyczących   warunków,   które   nie   zawsze   są 
spełnione.   Powoduje   to,   po   pierwsze,   możliwość   modyfikacji 
wyjaśnianych   uogólnień   teoretycznych   przez   badanie   warunków,   o 
których mowa w tych przesłankach. Po drugie, nasuwa hipotezy i pomysły 
badań nad tym, co się dzieje wtedy, gdy warunki te nie są spełniane. Po 
trzecie, pozwala często dostrzec, że pewne na pozór sprzeczne twierdzenia 
teoretyczne   są   szczegółowymi   konkretyzacjami   tych   samych   bardziej 
ogólnych   twierdzeń   teoretycznych   odnoszącymi   się   do   różnych 
warunków.

Analogiczna   procedura   zastosowana   do   twierdzeń   opisowych, 

mówiących:   jakie   fakty   wystąpiły   w   określonym   czasie   i   miejscu, 
umożliwia   przewidywanie:   w   jakich   warunkach   można   oczekiwać 
wystąpienia   tego   samego   rodzaju   faktów.   Jednocześnie   może   się 
przyczyniać   do   wzbogacenia   zakresu   zastosowań   naszej   wiedzy 
teoretycznej.

Niezbędnym   warunkiem   takiego   postępowania   jest   znajomość 

odpowiednich  teorii bardziej ogólnych  aniżeli  wyjaśniane twierdzenia  i 
popartych   przez   wyniki   różnorodnych   badań.   Wyjaśniając   szereg 
różnorodnych   twierdzeń   korzystałem   z   różnych   teorii   i   starałem   się 
pokazać ich płodność. Dotychczas jednak ograniczałem się do przytocze-
nia poszczególnych  twierdzeń  i wspominałem o ich związkach  z teorią 
zachowania.   Obecnie,   w   części   drugiej   tej   książki   przejdę   do 
przedstawienia   ważniejszych   twierdzeń   teorii   zachowania   oraz   do 
pokazania niektórych jej zastosowań na różnych szczeblach ogólności.

background image

CZĘSC DRUGA

R o z d z i a ł    III

ELEMENTY TEORII ZACHOWANIA

1. UWAGI WSTĘPNE

DWIE  IDEE PODSTAWOWE

Teoria zachowania wywodzi się z dwóch różnych tradycji, które 

zwróciły   uwagę   na   dwa   podstawowe   mechanizmy:   mechanizm 

uczenia   się   instrumentalnego   i   mechanizm   klasycznego 

warunkowania

 

1

.  Zanim   przejdziemy   do   bardziej   szczegółowego 

omawiania   tych   mechanizmów,   przytoczmy   parę   przykładów 

zaczerpniętych z życia potocznego, które mogą być pomocne jako 

wstępne wprowadzenie.

Jako przykład uczenia się instrumentalnego może nam posłużyć 

sytuacja dziecka, któremu ktoś odmówił pożądanego przez niego 

przedmiotu.   Dziecko   może   spokojnie   zrezygnować,   albo 

zareagować   płaczem,   albo   zacząć   bić   osobę,   która   mu 

przeszkodziła, albo obrazić się i nie odpowiadać na pytania, albo 

mówić, że inne osoby, które mu w niczym nie przeszkodziły, są 

brzydkie, albo uporczywie nalegać,  albo  starać  się zrobić coś,  co 

jest cenione  przez

1  

Por. J. Konorski, S. Miller,  On two Types of Conditioned Reflex, „J.  Gen. 

Psychol.", 1937, vol. 16 s. 264—272; B. F. Skinner,  The Conditioned Reflex,  „J. 

Gen.   Psychol.",   1937,   vol.   16,   s.   272—279;   H.   Schlosberg,  The   Relationship 

between Success and the Laws of Conditioning,  „Psychol. Rev", 1937, vol. 44, s. 

379—394; O. H. Mowrer, Learning Theory and Behavior, Wiley, New York 1960; 

E. R. Hil-gard, D. G. Marquis,  Conditionig and Learning, Methuen, London 1961.

57

background image

osobę   dysponującą   upragnionym   przedmiotem.   Są   to   różne 

konkurencyjne reakcje na bodziec, jaki stanowi odmowa przez inną 

osobę upragnionego przedmiotu. Prawdopodobieństwo powtórzenia 

się tego rodzaju reakcji w analogicznych sytuacjach będzie zależeć 

od skutków, jakie każda z nich powoduje. Jeśli jakaś reakcja jest 

nagradzana,   to   wzrasta   prawdopodobieństwo   jej   wystąpienia   w 

przyszłości   w   takiej   samej   lub   podobnej   sytuacji.   Na   przykład 

płacz,   bicie   czy   obrażanie   się   mogą   powodować   otrzymywanie 

upragnionego   przedmiotu   albo   wywołać   pocieszenie,   czułość   i 

pieszczoty   ze   strony   matki.   Tego   rodzaju   nagrody   zwiększą 

prawdopodobieństwo występowania tych reakcji w odpowiedzą na 

odmowę pożądanego przedmiotu. Innymi słowy, związek między 

bodźcem w postaci odmowy upragnionego przedmiotu a płaczem, 

biciem   czy   obrażaniem   się   ulegnie   utrwaleniu.   W   uczeniu 

instrumentalnym mamy do czynienia ze zmianami w sile tendencji 

do   poszczególnych   reakcji,   w   zależności   od   następstw,   jakie   te 

reakcje przynosiły.

Jako przykład klasycznego uwarunkowania może nam posłużyć 

przykład   tego   samego   dziecka,   które   zostało   zaprowadzone   do 

szpitala   i  poddane  tam  bolesnemu  zabiegowi.   Reakcja   strachu   i 

towarzyszące   jej   objawy,   takie,   jak   na   przykład   przyśpieszenie 

bicia   serca   i   tendencja   do   unikania   bólu,   będą,   zwłaszcza   w 

przypadku wielokrotnego powtarzania takich bolesnych zabiegów, 

wywoływane   przez   poprzednio   neutralne   bodźce,   takie   jak 

budynek   szpitalny,   biały   fartuch   czy   informacja,   że   przyjdzie 

lekarz lub pielęgniarka.

Analiza   prawidłowości   dotyczących   uczenia   się   instru-

mentalnego   wiąże   się   z   tradycją   W.   Bechterewa

2

  i   E.   L. 

Thorndike'a 

3

. Thorndike kładł wielki nacisk na tzw. prawo efektu 

(Law   of   Effect)  i   jego   rolę   w   tworzeniu   nawyków.   Prawo   to 

dotyczyło utrwalania lub osłabiania związków między bodźcami a 

reakcjami w zależności od następstw, jakie te reakcje wywołują. 

Jeśli   reakcji   wywołanej   przez   pewien   bodziec   towarzyszy   jakiś 

zadowalający stan rzeczy, pisał Thorndike, to siła związku między 

bodźcem

2

 Por.   E.   R.   Hilgard,   D.   G.   Marquis,   Conditioning   and   Learning, op.   cit.,   s.  21.

Por.    E.    R.    Hilgard,    Theories   of   Learning,   Appleton-Century-Crofts,   New   York 

1956,   s.   15—47.

a   reakcją   wzrasta.   Jeśli   towarzyszy   jakiś   niezadowalający   stan 

rzeczy, to siła związku maleje. Innymi słowy, mechanizm, na który 

kładł   nacisk   Thorndike,   to   mechanizm   reakcji   wywoływanych 

przez dany bodziec w zależności od towarzyszących im nagród lub 

kar. Ten sam bodziec może wywoływać szereg różnych reakcji. W 

zależności   od   następstw,   które   im   towarzyszą, 

prawdopodobieństwo   występowania   jednych   z   nich   maleje,   a 

innych — wzrasta. Użyteczność tego mechanizmu dla organizmu 

w   jego   walce   o   istnienie   jest   oczywista.   Polega   ona   na 

zastępowaniu   sposobów   zachowania,   które   nie   spełniają   swej 

funkcji,   przez   sposoby   zachowania   lepiej   służące   zaspokajaniu 

potrzeb 

4

.

Analiza   prawidłowości   występujących   w   klasycznym   wa-

runkowaniu   wiąże   się   z   tradycją   I.   Pawłowa.   Zwrócił   on 

mianowicie   uwagę   na   to,   że   jeżeli   jakiś   obojętny   bodziec 

poprzedza szereg razy inny bodziec wywołujący reakcję R , to ten 

obojętny   poprzednio   bodziec   nabywa   zdolności   wywoływania 

reakcji  R.  Ilustrują   to   dobrze   znane   eksperymenty   Pawłowa 

dotyczące odruchu ślinowego. Bodźcem bezwarunkowym nazywał 

Pawłów   bodziec,   który   na   początku   eksperymentu   wywoływał 

badaną reakcję wydzielania śliny, na przykad dostarczenie suchego 

jedzenia albo widok czy zapach tego jedzenia. Reakcję uporczywie 

wywoływaną przez ten bodziec nazywał  reakcją bezwarunkową. 

Bodźcem   warunkowym   nazywał   bodziec,   który   był   z   punktu 

widzenia badanej reakcji obojętny, a który zaczynał wywoływać tę 

reakcję   w   przypadku,   gdy   wraz   z   nim   lub   po   nim   występował 

bodziec   bezwarunkowy

 

5

.  Takim   bodźcem   warunkowym   był   w 

wielu   eksperymentach   Pawłowa   dźwięk   dzwonka   lub   światło. 

Analiza prostej reakcji ślinowej umożliwiła Pawłowowi wykrycie 

szeregu   podstawowych   zależności,   mających   zastosowanie   do 

ogromnej ilości bardzo złożonych sytuacji, na przykład zależności 

dotyczących   generalizacji   bodźca   i   reakcji,   różnicowania, 

wygaszania, spontanicznego odnawiania się reakcji itd.

Warunkowanie   analizowane   przez   Pawłowa   ma,   podobnie   jak 

uczenie  się  instrumentalne,  wyraźną  użyteczność  dla

4

 O.  H.  Mowrer,  Learning Theory  and Behavior, op.  cit.,  s.  17.

5

 E. R. Hilgard,  D. G. Marquis, Conditioning and Learning,  s. 46—47.

58

59

background image

organizmu   w   jego   walce   o   istnienie.   Umożliwia   antycypację 

przyszłych   wydarzeń   i   reagowanie   w   sposób   bardziej 

przystosowawczy.   Umożliwia   reagowanie   nie   tylko   na   bodźce 

bezwarunkowe, ale również na ich sygnały

 6

.

KILKA UWAG O ROZWOJU TEORII  ZACHOWANIA

W   latach   trzydziestych   na   terenie   Stanów   Zjednoczonych 

powstało  szereg   teorii   rozwijających   w  różnorodny  sposób  idee 

Thorndike'a, Bechterewa i Pawłowa, inspirujących wiele nowych 

badań.   Szczególnie   wielką   rolę   odegrały   cztery   konkurencyjne 

teorie:   C.   L.   Hulla,   E.   R.   Guthriego,   B.   F.   Skinnera   i   E.   C. 

Tolmana.

Hull nawiązał do prawa efektu Thorndike'a i starał się pokazać, 

że   odgrywa   ono   podstawową   rolę   zarówno   w   uczeniu   się 

instrumentalnym,   jak   i   w   klasycznym   warunkowaniu.   Prawo   to 

zinterpretował jako prawo redukcji popędów. Zauważono, że nagłe 

osłabienie   bólu   lub   zaspokojenie   głodu   działa   jak   nagroda. 

Uogólniając   tę   obserwację   można   powiedzieć,   że   jeżeli 

wystąpieniu   jakiejś   reakcji   w   obecności   określonego   bodźca 

towarzyszy   gwałtowne   osłabienie   jakiegoś   popędu   czy   jakiejś 

motywacji, to wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia tej reakcji 

w przypadku ponownego pojawienia się takiego bodźca. Reakcje, 

które  spełniają funkcję  redukcji  popędów utrwalają  się,  reakcje, 

które   nie   spełniają   tej   funkcji   —   zanikają.   Ta   idea   odgrywała 

centralną rolę w systemie Hulla. System ten został przedstawiony 

w formie zaksjomatyzowanego systemu dedukcyjnego, w którym z 

podstawowych   postulatów   i   definicji   wyprowadzano   w   drodze 

rygorystycznej dedukcji coraz to nowe twierdzenia i te twierdzenia 

poddawano eksperymentalnej kontroli. Po ukazaniu się w 1943 r. 

książki Hulla Principles of Behavior

7

 jego teoria, poddawana 

6

 Por. I. Pawłow, Conditioned Reflexes, Oxford Univ. Press, London 1927, s. 13

—14: C. L. Hull, A. Functional interpretation of the Conditioned Reflex, „Psychol. 
Rev.", 1929, vol. 36, s. 498—511; O. H. Mowrer,  op.  cit.,  s.  15,  s.  348  i in.

7

 C. L. Hull, Principles  of  Behavior, Appleton-Century-Crofts, New  York  1943.

60

stopniowym     modyfikacjom     w     późniejszych     publikacjach

8

przez   szereg   lat   wywierała   dominujący   wpływ   na   badania   z 

zakresu teorii zachowania 

9

.

Równolegle   ze   stanowiskiem   Hulla   wystąpiły   trzy   inne 

stanowiska   teoretyczne,   różniące   się   pod   wieloma   względami, 

między innymi różniące się w poglądach na temat stosunku między 

klasycznym warunkowaniem a uczeniem się instrumentalnym. B. 

F.   Skinner  

10

,   reprezentujący   skrajnie   behaviorystyczny   punkt 

widzenia, stanął na stanowisku, że istnieją dwa zasadniczo odrębne 

rodzaje uczenia się, odnoszące się do dwóch odmiennych rodzajów 

reakcji. Klasycznemu warunkowaniu podlegają reakcje odruchowe, 

na które nie mamy wpływu. Uczeniu instrumentalnemu natomiast 

podlegają reakcje, które nie mają charakteru odruchowego.

E. R. Guthrie 

11

 stanął na stanowisku, że wszelki proces uczenia 

się przebiega według zasad klasycznego warunkowania. Według 

jego poglądu dla powstania związku między bodźcami i reakcjami 

wystarczy,  aby te bodźce  d reakcja  ze sobą współwystępowały. 

Rola   wzmocnienia   polega   tylko   na   tym,   że   zapobiega   ono 

występowaniu   nowych   reakcji   i   oduczaniu     poprzednio 

wytworzonych związków.

Czwarty   najbardziej   wpływowy   teoretyk   tego   okresu

E. C.   Tolman

12

  kładł   nacisk   na   rozróżnienie   między   uczeniem

  się,   czyli   nabywaniem   pewnych   umiejętności,   a   rzeczywistym

 

zachowaniem,   które   nie   musi   w   pełni   ujawniać

potencjalnych   umiejętności.   Tolman   ujmował   uczenie   się

jako   proces   wytwarzania   się   oczekiwań   i   dawał   wyraz

przekonaniu, że nagrody i kary mają wpływ  na zachowanie,      

 nie   odgrywają   natomiast  istotnej   roli   w   samym

8

  C.   I,.   Hull,  Essentials   of   Behavior,  Yale   Univ.   Press,   New   Haven   1951; 

tenże,   A. Behavior  System,  Yale  Univ.  Press.,   New  Haven  1952;

F. Logan,  The   Hidl-Spence   Approach,  w;   S.   Koch   (ed.),  Psychology:

A  Study  of  a  Science,  vol.  2,  McGraw-Hill,  New  York  1959.

9

 Por.   E.   R.   Hilgard,   D.   G.   Marquis,   op.   cit.,   s.   27.

10

  B. F. Skinner,  The Behavior of Organisms,  Appleton-Century-Crofts, New 

York 1933; tenże, Science and Human Behavior, Mac-millan, New York 1953; por. 
też tenże,  A Case History in Scientific Method,  w: S. Koch (ed.),  Psychology: A 
Study of a Science, 
vol. •>, op.   cit.,   s.   359—379.

11

  E. R. Guthrie,  The Psychology of Learning,  Harper, New York 1935; tenże, 

The Psychology of Human Conflict, Harper, New York 1938.

12

  E. C. Tolman,  Purposive Behavior in Animals and Men,  Appleton-Century-

Crofts, New York 1932.

61

background image

procesie uczenia się. Jego zdaniem, we wszelkim procesie uczenia 

się   zasadniczą   rolę   odgrywa   współwystępowanie   pewnych 

bodźców.

Rola wspomnianych wyżej teorii polegała przede wszystkim na 

tym, że stanowiły one inspirację dla wielu nowych badań. Wyniki 

tych   badań   nie   doprowadziły   jednak   do   decydującego 

rozstrzygnięcia   spornych   zagadnień.   Przedstawiciele   głównych 

stanowisk   teoretycznych   wprowadzili   wiele   modyfikacji   swoich 

poprzednich   poglądów,   ale   nie   zrezygnowali   ze   swych 

zasadniczych idei 

13

.

Jedna   z   trudności   polegała   na   tym,   że   nie   da   się   stworzyć 

sytuacji   eksperymentalnej,   w   której   występowałoby   wyłącznie 

uczenie się instrumentalne i w której wyłączyłoby się możliwość 

klasycznego   warunkowania.   W   uczeniu   instrumentalnym   trzeba 

nagradzać lub karać pewne reakcje. Ale tym nagrodom lub karom 

towarzyszy   zawsze   szereg   innych   poprzednio   neutralnych 

elementów   sytuacyjnych.   Elementy   sytuacyjne   regularnie 

towarzyszące nagrodom i karom stają się bodźcami warunkowymi 

według   zasad   klasycznego   warunkowania.   Podobnie   też   bardzo 

trudno   jest   przeprowadzić   eksperyment,   w   którym   reakcja   wa-

runkowa nie spełniłaby funkcji instrumentalnej. Tak na przykład 

wzmożone  wydzielanie  śliny zmienia  smak  suchego  pożywienia 

lub   rozcieńcza   roztwór   kwasów   używanych   jako   bodźce 

bezwarunkowe 

14

.

W   tej   sytuacji   każdy,   kto   interesuje   się   przede   wszystkim 

zastosowaniami   teorii   zachowania,   musi   podjąć   pewne   decyzje 

dotyczące   sposobu   wykładu   tej   teorii.   Gdyby   klasycznemu 

warunkowaniu   podlegały   wyłącznie   reakcje   odruchowe, 

moglibyśmy w tej książce ograniczyć się wyłącznie do zależności 

występujących   w   zakresie   uczenia   się   instrumentalnego.   Ale 

stwarzałoby to trudności przy wyjaśnianiu wyuczonych nagród i 

kar,   które   odgrywają   decydującą   rolę   w   analizie   ludzkiego 

zachowania.   Aby   wyjaśnić,   w   jaki   sposób   pewne   neutralne 

uprzednio bodźce nabierają funkcji nagrody lub kary,  trzeba się 

posługiwać   twierdzeniami   dotyczącymi       klasycznego 

warunkowania.   Aby   wyjaśnić

13

  Por.   np.   artykuły   Tolmana,   Guthriego,   N.   E.   Millera,   Logana,   Skinnera   i 

Estesa, w: S. Koch (ed.), Psychology: A Study of a Science, vol. 2, op. cit.

14

 Por. E. R. Hilgard, D. G. Marquis, Conditioning and Learning, op.    cit.,  s. 

78—79.

natomiast, w jaki sposób następuje utrwalanie jednych reakcji, a 

zanik innych, trzeba się posługiwać twierdzeniami   dotyczącymi 

klasycznego  warunkowania.

CHARAKTERYSTYKA DANYCH EMPIRYCZNYCH

Zależności   występujące  w   procesie  uczenia   się   instru-

mentalnego i w procesie klasycznego warunkowania zostały 

wykryte przede wszystkim w wyniku eksperymentalnych badań 

nad  zwierzętami.  Zostało  to  spowodowane  tym,  że w badaniach 

nad zwierzętami znacznie łatwiej  jest manipulować   zmiennymi 

poddanymi   badaniu   oraz   poddać   je ścisłej   eksperymentalnej 

kontroli.   Weźmy   dla   przykładu sytuację, w której ten sam zespół 

bodźców  działa równocześnie w sposób przyciągający i 

odstraszający i w której występuje   konflikt   między 

równoczesnymi   tendencjami popychającymi  do  pewnego  celu 

oraz  tendencjami  odpychającymi od tego  celu. Tego rodzaju 

konflikt występuje niezmiernie często zarówno u zwierząt, jak i u 

ludzi. Wiewiórka, która chce wziąć orzech z ręki dziecka, lecz boi 

się zbliżyć; dziecko, które chciałoby pogłaskać psa i nie może się 

na    to    zdecydować;    nieśmiały    chłopiec    zakochany w 

dziewczynie,  który  boi  się  poprosić  o  spotkanie;   pracownik 

naukowy, który chciałby przedstawić pewien nowy pomysł,   a 

którego  lęk   przed   niepowodzeniem   paraliżuje zdolność 

myślenia i wyrażania swoich myśli; pacjent psychoterapeutyczny, 

który wie, że szczere mówienie o swoich problemach przyśpieszy 

osiągnięcie poprawy, lecz któremu lęk nie pozwala  przypomnieć 

sobie  traumatycznych przeżyć — oto parę spośród nieskończonej 

ilości sytuacji, w których   występuje   interesujący  nas   tutaj 

rodzaj   konfliktu. Łatwo jednak zauważyć, że sytuacje z 

codziennego życia, w których występuje tego rodzaju konflikt, są 

tak skomplikowane, że nie łatwo byłoby w oparciu o tego rodzaju 

materiał  wykrywać  ogólne  zależności  występujące  w  takich 

konfliktach.   Eksperymentalne   zaś   wywoływanie   u   ludzi 

rzeczywiście  silnego  konfliktu  nasuwa  wiele  sprzeciwów. W 

takich sytuacjach wielu badaczy dochodziło do wniosku, że 

właściwą drogą do wykrywania pewnych bardzo ogólnych 

zależności,   wspólnych   zarówno   ludziom   jak   i   niższym 

ssakom, są eksperymenty ze zwierzętami. Twierdze-

62

63

background image

nia   poparte   przez   wyniki   tych   eksperymentów   trzeba   później 

sprawdzać  w zastosowaniu do ludzi. Ale łatwiej jest sprawdzać 

twierdzenia,   które   zostały   już   wyraźnie   sformułowane,   aniżeli 

wykrywać   odpowiednie   prawidłowości   w   bardziej   złożonych 

sytuacjach   ludzkich,   mniej   dostępnych   ścisłej   eksperymentalnej 

kontroli.   Ponadto   stopień   zaufania   do   prawidłowości   twierdzeń 

popartych przez badania sytuacji słabiej kontrolowanych wzrasta, 

jeśli twierdzenia te dadzą się ponadto wyjaśnić za pomocą bardziej 

ogólnych   twierdzeń   popartych   przez   wyniki   znacznie   lepiej 

kontrolowanych   eksperymentów   nad   zwierzętami

15

.

Jednocześnie   warto   zwrócić   uwagę,   że   próby   zastosowania 

ogólnych  twierdzeń teorii  zachowania  do wyjaśnienia zachowań 

ludzi   prowadzą   do   wielkiego   wzbogacenia   tej   teorii.   Tak   na 

przykład w badaniach nad szczurami, psami czy gołębiami wielką 

rolę odgrywa manipulowanie takimi zmiennymi motywacyjnymi, 

jak głód czy ból, oraz takimi nagrodami i karami, jak pożywienie 

lub   drażnienie   prądem   elektrycznym.   W   badaniach   nad   ludźmi 

nieporównanie   większą   rolę   odgrywają   różne   wyuczone   rodzaje 

nagród i kar, takie jak uznanie ze strony innych, czy dezaprobata, 

lub ich symbole. Nasuwa to wiele nowych problemów.

2.   PODSTAWOWE   TERMINY   I   WYBRANE   TWIERDZENIA 
TEORII ZACHOWANIA

HIERARCHIA   REAKCJI  I  SIŁA   ZWIĄZKU 

MIĘDZY BODŹCEM A REAKCJĄ

Mówiłem   poprzednio,   że   w   procesie   uczenia   się   instru-

mentalnego pewne związki między bodźcami a reakcjami ulegają 

utrwaleniu,   a   pewne   inne   —   ulegają   osłabieniu.   Innymi   słowy, 

następuje selekcja reakcji wywołanych przez dane bodźce. Wzrasta 

prawdopodobieństwo   wystąpienia   jednych   reakcji,   a   maleje 

prawdopodobieństwo wystąpienia innych.

Reakcje   można   uszeregować   według   stopnia   prawdo-

15

  Por. J. Dollard, N. E. Miller,  Personality and Psychotherapy,  McGraw-Hill, 

New   York   1950,   s.   63;   N.   E.   Miller,  Liberalization   of   Basic   S—R   Concepts: 

Extensions to Conflict Behavior, Motivation and Social Learning, w: S. Koch (ed.), 

Psychology: A Study of a  Science,  vol.  2,   op.   cit.,   s.   204.

64

podobieństwa   ich   wystąpienia   przy   danym   układzie   bodźców. 

Tego   rodzaju   szereg   nazywa   się   zwykle   początkową   hierarchią 

reakcji.   Reakcja,   której   szansa   wystąpienia   jest   największa,   jest 

dominującą   reakcją   w   początkowej   hierarchii.   Reakcja,   której 

szansa   wystąpienia   jest   najmniejsza,   jest   najsłabszą   reakcją.   W 

zależności od następstw towarzyszących poszczególnym reakcjom 

występują zmiany w hierarchii reakcji. Reakcja słaba może stać się 

reakcją   dominującą.   W   ten   sposób   powstaje   nowa   hierarchia 

reakcji.

Zwykle   porządek   reakcji   w   początkowej   hierarchii   jest 

wynikiem   poprzednich   doświadczeń.   Są   jednak   przypadki,   w 

których początek ten jest określony w decydującym stopniu przez 

czynniki   niezależne   od   poprzednich   doświadczeń.   W   takich 

przypadkach mówi się o wrodzonej hierarchii reakcji

16

.

Siłę związku między danym bodźcem czy zespołem bodźców a 

określoną   reakcją   można   badać   za   pomocą   szeregu   różnych 

obserwowalnych   przejawów  

17

.   Z   punktu   widzenia   zastosowań 

teorii   zachowania   do   wyjaśniania   zachowań   ludzi   i   stosunków 

między ludźmi najbardziej przydatnym wskaźnikiem siły związku 

między określonym bodźcem a reakcją jest prawdopodobieństwo 

wystąpienia danej reakcji w przypadku wystąpienia tego bodźca. 

Dlatego też ten wskaźnik będziemy brać pod uwagę w dalszym 

wykładzie.

NAGRODY, KARY I MOTYWACJA

Prawdopodobieństwo   wystąpienia   danej   reakcji   w   przypadku 

ponownego   wystąpienia   tych   samych   lub   podobnych   bodźców 

zmienia   się   w   zależności   od   następstw,   które   reakcja   ta 

wywoływała.   Można   wyróżnić   trzy   rodzaje   takich       następstw: 

nagrody,   kary   i   następstwa   obojętne.

16

 C. L. Hull, The Concept of the Habit-Family Hierarchy and Maze Learning,  

„Psychol.   Rev.",   1934,   vol.   41,   s.   33—54,   134—152;   J.   Dollard,   N.   E.   Miller, 

Personality   and   Psychotherapy,  op.   cit.,   s.   36:   E.   R.   Hilgard,   D.   G.   Marquis, 

Conditioning and Learning, op. cit., s.  73.

17

 Jako wskaźniki bierze się pod uwagę np.: częstość reakcji, szybkość reakcji, 

odporność na wygaszanie itd. Por. E. R. Hilgard, D. G. Marquis, op. cit., s. 110—
113; J. Diese, The Psychology of Learning, McGraw-Hill, New York 1958, s. 16; D. 
H. Lawrence, L. Festinger, Deterrents  and Reinforcement,  Stanford Univ.  Press, 
Stanford, Calif.,  1962,  s.   2—3,  13.

5       O   zastosowaniach...

65

background image

Między   nagrodami   i   karami   zachodzi   pewien   ścisły   związek. 

Mianowicie,   pozbawienie   nagrody   działa   jak   kara,   a   uniknięcie 

kary   działa   jako   nagroda  

18

.   W   związku   z   tym   zdefiniowanie 

pojęcia „nagrody" pozwala z łatwością na wprowadzenie definicji 

kary.

Pojęcie „nagrody" bywa definiowane bądź za pomocą terminów 

obserwacyjnych,   bądź   za   pomocą   terminów   teoretycznych. 

Definicja „nagrody"  sformułowana w terminach obserwacyjnych 

głosi,   że   nagrodą   jest   dowolne   zdarzenie,   towarzyszące   lub 

następujące po danej reakcji, które zwiększa prawdopodobieństwo 

wystąpienia tej reakcji w tej samej lub podobnej sytuacji

19

. Tego 

rodzaju definicja nasuwa wątpliwość, czy podstawowe twierdzenia 

dotyczące uczenia się instrumentalnego nie mają charakteru tauto-

logicznego.   Czy   właściwy   ich   sens   nie   sprowadza   się   do 

twierdzenia,   że   jeżeli   jakieś   zdarzenie   zwiększa   prawdo-

podobieństwo danej reakcji, to zwiększa prawdopodobieństwo tej 

reakcji?

Tę   wątpliwość   usuwa   się   wskazując,   że   jeżeli   w   oparciu   o 

podaną wyżej definicję stwierdziliśmy, że jakieś zdarzenie działa 

jako   nagroda,   czyli   zwiększa   prawdopodobieństwo   wystąpienia 

danej reakcji, to będzie również utrwalać inne rodzaje reakcji. Na 

przykład   jeżeli   stwierdziliśmy,   że   dostarczanie   zwierzęciu 

pożywienia   zwiększa   prawdopodobieństwo   zachowań 

polegających  na naciśnięciu dźwigni w skrzynce  Skinnera,  czyli 

działa   jako   nagroda,   to   możemy   za   pomocą   tej   samej   nagrody 

utrwalać  wiele innych  rodzajów reakcji. W ten sposób z chwilą 

kiedy ustali się, w oparciu o badanie jakiejś określonej reakcji, że 

określone zdarzenie działa jako nagroda, to dla wszelkich innych 

reakcji   twierdzenia   dotyczące   związku   między   sposobami 

nagradzania a prawdopodobieństwem występowania nagradzanych 

sposobów   zachowania   będą   miały   charakter   empiryczny

20

.

18 

 E.   R.  Hilgard,   D.   G.   Marquis,   op  cit.,   s.   71.

19

 Por.  J.  Diese,  The Psychology  of Learning,  op.  cit.,  s.   16 “{…)We

can now look at a formal definition of reinforcement. A reinforcement is any 
stimulus   event   that   will   increase   or   maintain   the   strength   of   a   response   or 
stimulus response connection associated with  it".

20  

Por.   N.   E.   Miller,  Liberalization   of   Basic   S—R   Concepts,  op.   cit.,

s.   240;   P.   E.   Meehl,  On   the   Circularity   of   the   Law   of   Effect,  „Psychol.
Bull.",   1950,   vol.   47,   s.   52—75;   J.   Diese,  The   Psychology   of   Learning,
op.  cit.,  s.  18.

66

Przytoczona jednak wyżej definicja „nagrody" prowadzi, jak się 

zdaje,   do   sprzeczności.   Wiadomo   mianowicie,   że   na   przykład 

dostarczanie   pożywienia   działa   jako   nagroda   dla   zwierząt, 

ponieważ   można   stwierdzić   na   podstawie   eksperymentów   ze 

zwierzętami,   że   zwiększa   prawdopodobieństwo   zachowań,   w 

następstwie których zwierzę otrzymuje pożywienie. Jeżeli jednak 

weźmiemy   zwierzęta,   które   zostały   intensywnie   nakarmione,   to 

dostarczenie   im   pożywienia   może   nie   działać   jako   nagroda. 

Definicja   „nagrody"   za   pomocą   terminów   obserwacyjnych   nie 

dostarcza odpowiedzi na pytania, kiedy to samo zdarzenie działa 

jako nagroda, a kiedy nie ma tej funkcji. Z tych względów sądzę, 

że pojęcie nagrody trzeba traktować jako pojęcie teoretyczne.

Definicja „nagrody" jako pojęcia teoretycznego nasuwa pewne 

trudności. Mianowicie, wymaga przyjęcia pewnych założeń, które 

nie   są   powszechnie   akceptowane   przez   specjalistów.   Wobec 

istniejących   rozbieżności   stanowisk   teoretycznych   trudno   podać 

taką definicję terminu nagroda w terminach teoretycznych, która 

by   zadowalała   wszystkich,   i   z   konieczności   trzeba   dokonać 

jakiegoś wyboru.

Jeden   z   najbardziej   rozpowszechnionych   poglądów   wiąże 

nagrodę z redukcją motywacji. Mówiąc najogólniej, w myśl tego 

poglądu   dane   zdarzenie   jest   nagrodą,   jeżeli   redukuje   jakąś 

motywację; przy czym wartość tej nagrody jest tym większa, im 

lepiej   redukuje   ona   tę   motywację   i   im   większa   jest   siła   tej 

motywacji.

Taka definicja wiąże pojęcie „nagrody" z pojęciem „motywacji". 

Ale pojęcie „motywacji" jest pojęciem teoretycznym 

21

. Motywacji 

nie   obserwujemy   bezpośrednio.   Możemy   ją   natomiast   badać 

pośrednio,   opisując   warunki,   od   których   zależy   siła   motywacji, 

oraz reakcje, w których ona się przejawia. Łatwo to zilustrować na 

przykładzie tzw. motywacji pierwotnych.

Zarówno u zwierząt, jak i u ludzi występują takie stany, jak głód, 

pragnienie,   ból,   uczucie   zimna,   niezaspokojenie   seksualne, 

zmęczenie, a prawdopodobnie i nuda, które niezależnie od procesu 

uczenia się skłaniają do działań prowadzących do ich usunięcia. 

Nie obserwujemy ich bezpośrednio, ale możemy wpływać na ich siłę,

21

 E. R. Hilgard, D. G. Marquis, Conditioning and Learning, op. cit., s. 395 

i   in.;   L.   Festinger,  The   Motivating   Effect   of   Cognitive   Dissonance,  w:   G. 
Lindzey (ed.), Assessment of Human Motives, Grove Press,  1960,  s.  66.

67

5*

background image

manipulując   czynnikami   sytuacyjnymi.   Na   przykład   możemy 

zwiększać siłę głodu przedłużając (w pewnych granicach) długość 

czasu bez jedzenia. Możemy zwiększać siłę bólu drażniąc prądem 

elektrycznym o coraz to większym nasileniu. Możemy zwiększyć 

siłę motywacji  seksualnej wprowadzając odpowiednie substancje 

chemiczne do organizmu. Równocześnie w zależności od zmian w 

sile motywacji występują zmiany w sposobach zachowania.

Tego   rodzaju   przykłady   ilustrują   pogląd   szeroko   roz-

powszechniony,   że   motywacja   jest   czymś   przykrym.   Cha-

rakteryzując ten pogląd Mowrer pisze: ,.Nasuwa się pytanie, czy 

mówienie   o   «przyjemnych»   czy   «pozytywnych»   motywach   lub 

popędach   nie   jest   wewnętrznie   sprzeczne.   Szereg   lat   temu,   we 

wnikliwym  artykule Muenzinger i Fletcher zajęli stanowisko, że 

wszelka motywacja jest, niemal na mocy definicji, «negatywna», 

ponieważ   zakłada   ona   stan   rzeczy,   który   organizm   stara   się 

zmienić,   poprawić   czy   usunąć  

22

.   W   ten   sam   sposób   można 

spojrzeć na szereg innych czynników motywacyjnych, takich jak 

lęk, poczucie winy, zagrożenie własnej wartości czy niezgodność 

przekonań.

Niektórzy autorzy stają na stanowisku dobrze harmonizującym z 

omawianym tu poglądem, że warto przyjmować istnienie określonego 

rodzaju motywacji, jeżeli potrafimy określić szereg różnych czynników 

sytuacyjnych   określających   siłę   tej   motywacji   i   szereg   różnych 

zachowań będących jej przejawem 

23

. Przy takim spojrzeniu jest jasne, 

że ludzie mogą sobie nie zdawać sprawy z własnych motywacji.  Ktoś, 

kto  uporczywie wygłasza  niesprawiedliwie krytyczne sądy o innych,

22  

O.   H.   Mowrer,   Learning   Theory   and   Behavior,   op.   cit.,   s.   179.

23   

Por. L. Festinger, The Motivating Effect of Cognitive Dissonance, op. cit., s. 

67—68: „The greater the number of different antecedent conditions which affect the 

magnitude of the need, and the greater the number of consequent behaviors which 

are motivated by the need, the greater is the usefulness, as an explanatory device, of 

the postulated need and of the theory concerning it [...] It is highly unsatisfactory 

simply  to show that two consequent  behaviors  relate to  one another. If I obtain 

verbal responses in a given situation and show that this verbal behavior bears a re-

lation  to some  nonverbal behavior,  I have merely shown that both  behaviors  are 

dependent in part on the same variables. Calling one of these behaviors a (.-measure 

of the need» does not help the situation at all".

68

może znacznie trudniej dostrzegać skłaniające go do tego rodzaju 

zachowań   czynniki   motywacyjne   aniżeli   zewnętrzny   obserwator 

jego zachowania posiadający odpowiednią wiedzę. Ponadto rodzaje 

motywacji, których wyodrębnienie okazuje się poznawczo płodne, 

mogą   nie   należeć   do   tradycyjnej   listy   motywów   czy   potrzeb 

zaczerpniętych z języka potocznego. Tak na przykład założenie, że 

niezgodność   przekonań   działa   jako   czynnik   motywujący, 

doprowadziło   do   wielu   nowych   hipotez   i   do   wykrycia   wielu 

nieoczekiwanych   zależności,   chociaż   tego   rodzaju   motyw   nie 

odgrywał   wielkiej   roli   w   zdroworozsądkowej   interpretacji 

ludzkiego   zachowania.   Wreszcie,   omawiana   tutaj   koncepcja 

motywacji   pozwala   spojrzeć   na   ludzkie   zachowania   i   głoszone 

przez ludzi poglądy z punktu widzenia tego, jaka jest ich funkcja 

dla redukowania różnego rodzaju motywacji. Takie zaś spojrzenie 

wydaje się niezmiernie płodne.

Uniwersalność jednak takiego ujęcia ludzkich motywacji jest we 

współczesnej   literaturze   sprawą   wysoce   sporną.   Występowali 

przeciwko niemu tacy autorzy, jak  G. W. Allport  

24

R. W. Whyte 

25

, D. 

C. McClelland, J. W. Atkinson 

26 

i wielu innych.

Wiele   trudności   nasuwa   również   podana   wyżej   definicja 

nagrody. Wymaga ona przyjęcia, że wszelkie wyuczone nagrody 

bądź   redukują   pewne   pierwotne   motywacje   (takie   jak   głód   czy 

ból),   bądź   pewne   wyuczone   "motywacje.   Tymczasem   takie 

założenie nie jest łatwo uzasadnić 

27

. Ponadto

 wyniki niektórych

24

  G. w. Allport,  The Trend in Motivational Theory,  przedrukowane w: C. L. 

Stacey, M. F. De Martino (eds.),  Understanding Human Motivation,     Cleveland 

1958,  s.  54—65.

25 

R. W. Whyte, Motivation Reconsidered: The Concept of Com

petence,   „Psych. 

Rev.",   1959,   vol.   66,   nr  5,   s.   297—233.

26  

D.   c.   McClelland,   J.   W.   Atkinson,   A.   R.   Clark,   A.   L.   Lowell,  The 

Achievement   Motive,   Appleton-Century-Crofts,   New   York   1953.

27 

Por. J. Diese,  The Psychology of Learning, op. cit., s. 35: „It Is  

uncertain whether or 

not secondary reinforcements reduce secondary drives as primary reinforcements 

do primary drives. In the case of fear (a secondary drive) it is thought that escape 

from fear (a secondary reinforcement) does result in the reduction of the secon-

dary drive, but this seems to be a somewhat special case, so we cannot make any 

general   statement   from   it.   It   is   quite   possible,   however,   that   secondary 

reinforcements do involve some reduction in a need analogous to the reduction 

of a primary drive by a primary reinforcement". Por. też E. R. Hilgard, D. G. 

Marquis, Conditioning  and  Learning,   op.   cit.,   s.   169.

69

background image

badań stwarzają poważną trudność dla zwolenników poglądu, że dowolne 
zdarzenie  działa   jako  nagroda  zawsze   i  tylko wtedy, jeżeli redukuje jakąś 
motywację. Na przykład Olds i Milner  

28

  wykazali,  że pobudzanie prądem 

elektrycznym pewnych części mózgu działa jak nagroda. Ponieważ jednak 
stwierdzono   również,   że   skutki   te   zależą   od   siły   głodu   czy   potrzeby 
seksualnej, interpretacja tych  wyników  nie jest bynajmniej  jednoznaczna  

29

Zdając sobie sprawę z tych i wielu innych trudności, których omówienie 
wykraczałoby poza ramy tej książki, sądzę, że przynajmniej w obecnym 
stanie   wiedzy   definicja   wprowadzająca   pojęcie   nagrody   jako   pojęcie 
teoretyczne i wiążące nagrodę z redukcją jakiejś motywacji — pierwotnej 
łub wyuczonej — jest bardziej zadowalająca aniżeli inne konkurencyjne 
definicje.   Wydaje   się   również,   że   jest   ona   najbardziej   przydatna   dla 
analizy ludzkiego  zachowania. Tą definicją nagrody będziemy się dalej 
posługiwać.

WYBRANE    TWIERDZENIA    DOTYCZĄCE    PRAWDOPODOBIEŃSTWA REAKCJI, 
WYGASZANIA   I   GENERALIZACJI

Spośród   wielkiej   ilości   twierdzeń   dotyczących   uczenia   się 

instrumentalnego   przedstawimy   niektóre   twierdzenia   dotyczące 
czynników,   od   których   zależy   prawdopodobieństwo   występowania 
reakcji, odporność na wygaszanie, generalizacja bodźca i reakcji oraz siła i 
sposób rozwiązywania konfliktu.

1)   Prawdopodobieństwo   występowania   reakcji   wzrasta   wraz   ze 

wzrostem   wartości,   częstości   i   regularności   nagród   otrzymywanych   w 
następstwie tego rodzaju reakcji.

Wartość nagrody jednak zależy między innymi od siły motywacji, którą 

ta   nagroda   redukuje.   Jeżeli   jakaś   nagroda   jest   często   powtarzana   w 
krótkim okresie czasu, to słabnie

28

  J. Olds, P. Milner,  Positive  Reinforcement Produced  by Electrical Stimulation  of the 

Septal Area and Other Regions of the Rat Brain,  „J.  Comp. Physiol. Psychol.",  1954,  vol.  47, 
s. 419—427.

29

 Por. E. R. Hilgard, D. G. Mai-quis, Conditioning and Learning, op.  cit,  s.  262.

siła   odpowiedniej   motywacji   i   maleje   wartość   każdej następnej 
nagrody tego samego rodzaju. W związku z tym:

2) jeżeli   jakaś   nagroda   jest   często   powtarzana   w   krótkim

okresie   czasu,   to   każda   następna   nagroda   tego   samego   rodzaju
w   coraz   mniejszym   stopniu   zwiększa   prawdopodobieństwo
wystąpienia  nagradzanej  reakcji 

30

.

Wartość   nagrody   zależy   również   od   odległości   czasowej   między 

reakcją a nagrodą.

3) Nagrody   opóźnione   są   mniej   skuteczne   dla   zwiększenia

prawdopodobieństwa   wystąpienia   nagradzanych   reakcji   aniżeli
nagrody   bezpośrednie   —   przy   czym   im   bardziej   opóźnione,
tym mniej skuteczne.

Odpowiednia zależność występuje również w zastosowaniu do kar  

31

Zjawisko   to   nosi   nazwę  gradientu   wzmocnienia.  Ma   ono   szereg 
konsekwencji. Jedna z tych konsekwencji dotyczy utrwalania się reakcji, 
które   bezpośrednio   przynoszą   satysfakcję,   chociaż   na   długą   metę   są 
szkodliwe.  Palenie  papierosów czy picie  alkoholu  na  długą  metę  może 
przynosić różnego rodzaju szkody. Ale bezpośrednio może być źródłem 
nagród,   na   przykład   dzięki   temu,   że   redukuje   niepokój.   Bezpośrednie 
nagrody mogą być silniejsze aniżeli znacznie bardziej odległe kary. Ten 
tok   myśli   odgrywa   ważną   rolę   w   wyjaśnianiu   reakcji   patologicznych   i 
błędnych kół, które tak często można zaobserwować w stosunkach między 
ludźmi.

W związku z procesem uczenia się instrumentalnego można wyróżnić 

cztery rodzaje sytuacji. Po pierwsze, wykonanie pewnej czynności może 

przynosić   nagrody  (reward   training).  Po   drugie,   wykonanie   pewnej 

czynności   może   powodować   uniknięcie   kary   i   w   ten   sposób   być 

nagradzane (avoidance training). Po trzecie, wykonanie pewnej czynności 

może powodować utratę nagrody i w ten sposób nagradzana jest tendencja 

do powstrzymywania się od tej czynności (omission training). Po czwarte, 

wykonanie pewnej czynności może przynosić kary (punishment training) 

32

.

30

 Por. J. Diese, The Psychology of Learning, op. cit., s. 21—23; E.   R.  Hilgard,  D.   G. 

Marquis,   op.   cit.,   s.   137—140.

31

E. R. Hilgard, D. G. Marquis, op. cit., s. 140—155; J. Diese, op. cit.,  s.  27—32.

32

 j. Konorski, Conditioned  Reflexes and Neuron Organization,  Cambridge  Univ.   Press, 

New  York  1948.

70

71

background image

Warto wspomnieć, że te cztery sposoby utrwalania  pewnych  sposobów 
zachowania   mają   szereg   skutków   ubocznych,   które   nasuwają   problem 
względnej skuteczności każdego z nich.

4) Gdy powtarzanie jakiejś wyuczonej reakcji nie przynosi żadnych nagród, 

prawdopodobieństwo wystąpienia tej reakcji  stopniowo maleje.

Zjawisko   to   nosi   nazwę  wygaszania.  Nie   należy   go   utożsamiać   z 

zapominaniem. Zapominanie następuje, gdy przez jakiś czas nie powtarza 
się   danej   reakcji.   Wygaszanie   zachodzi,   gdy   jej   powtarzanie   nie   jest 
nagradzane.

Wygaszanie nie następuje natychmiast, lecz rozciąga się na szereg prób. 

Ilość prób potrzebna do całkowitego wygaszania określonej reakcji zależy 
od szeregu czynników 

:

33

. O niektórych z nich mówi twierdzenie (5).

5) Dana   reakcja   jest   bardziej   odporna   na   wygaszanie,   to

znaczy,   będzie   ona   dłużej   występować   bez   nagradzania,   gdy
przy   pozostałych   niezmiennych   w   ciągu   poprzednich   doświad
czeń

a) więcej razy wystąpienie tej reakcji było nagrodzone;
b) na jedną próbę przypadła większa nagroda;
c) osobnik   częściej   stykał   się   z   nagradzaniem   nieregularnym,   czyli 

nagradzaniem tylko niektórych zachowań tego samego rodzaju;

d) krótszy okres czasu upłynął od otrzymania ostatniej nagrody;
e) reakcja została wyuczona we wcześniejszym okresie życia.

Problem   wygaszania   reakcji   i   odporność   na   wygaszanie   ma   wielką 

doniosłość   zarówno   praktyczną,   jak   i   poznawczą.   Wychowawcy   i 
psychoterapeuci starają się często wygasić pewne sposoby reagowania i 
utrwalić   inne.   Badacz   często   szuka   odpowiedzi   na   pytanie,   dlaczego 
pewne na pozór nieracjonalne sposoby zachowania uporczywie się utrzy-
mują.   Na   przykład   badacze   gospodarki   wiejskiej   stwierdzili,   że   pewne 
magiczne praktyki towarzyszące zasiewom czy zbiorom utrzymywały się 
uporczywie przez wiele stuleci. Zapewne odgrywała tu rolę powszechna 
aprobata tych praktyk,  szczególnie  jednomyślna w  tych  okręgach  wiej-

33 Por. J. Dollard, N. E. Miller, Personality and Psychotherapy, op.   cit.,   s.  48—51;   J. 

Diese,   op.   cit,  s.  46—73.

72

skich,   które   były   najbardziej    izolowane   od   wpływów zewnętrz-
nych.  Aby jednak odpowiedzieć  na  pytanie,  dlaczego praktyki magicz-

ne towarzyszące   uprawie   roli   nie zanikały przez wiele stuleci, warto 
zwrócić uwagę, że praktyki   te były   nieregularnie   nagradzane   przez 
pomyślne plony. Wiadomo zaś z badań eksperymentalnych, że reakcje
utrwalone w wyniku nagradzania nieregularnego są szczególnie  odporne 
na   wygaszanie.   Prawdopodobnie     ten   sam czynnik   nieregularnego 
nagradzania odgrywa istotną  rolę w grach hazardowych.

Jeżeli jakiś  sposób zachowania  przynosi  uporczywie  nagrodę,  zaspo-

kajającą pewną określoną motywację, to w wyniku wielokrotnego otrzy-
mywania tej nagrody motywacja ta  będzie  słabnąć.  W  tych  warunkach 
uporczywe   nakłanianie do powtarzania tego samego zachowania może 
doprowadzić   do   tego,   że   zachowanie   to   nie   będzie   już   nagradzane,   a 
nawet   będzie   przynosić   kary.   W   związku   z   tym   jedna   z   technik 
prowadzących   do   wygaszania   niepożądanej   reakcji   polega   na 
uporczywym   nakłanianiu   do   powtarzania   tej   reakcji   w   warunkach,   w 
których   przestaje   to   już   przynosić   jakąkolwiek   satysfakcję.   Wyuczone 
reakcje podlegają nie tylko wygaszaniu, ale również przenoszeniu na inne 
sytuacje.

6)

Nagradzanie danej reakcji przy określonym  zespole bodźców 

zwiększa   prawdopodobieństwo   występowania   tej   samej reakcji nie 
tylko przy tym samym, ale również przy podobnych zespołach bodźców.

Tak   na   przykład   dziecko   pogryzione   przez   psa   może   unikać   innych 
zwierząt,   człowiek,   u   którego   w   młodości   wytworzyły   się   postawy 
negatywistyczne   wobec   rodziców,   może   reagować   w   podobny   sposób 
wobec  innych  przełożonych,  a  pacjent  uczęszczający na psychoterapię 
może   przenosić   na   osobę   psychoterapeuty   reakcje   wyuczone   w   sto-
sunkach z innymi  ważnymi  dla niego ludźmi. To zjawisko nosi nazwę 
generalizacji bodźca.
Zakres generalizacji zależy od szeregu czynników 

34

O niektórych z nich 

mówi twierdzenie (7).

7) Przy   pozostałych   niezmiennych,   nagradzanie   określonej
reakcji  przy  danym  zespole  bodźców  tym  bardziej   zwiększa

34 

 Por.  E.  R.  Hilgard,  D.  G. Marquis,  op.  cit.,  s.  328—360.

73

background image

prawdopodobieństwo   występowania   tej   samej   reakcji   przy innym 

zespole bodźców,

a) im   większe   jest   podobieństwo   między   tymi   dwoma   zespołami 

bodźców;

b) im większa jest siła motywacji skłaniającej do danej reakcji;
c) im   rzadziej   osobnik   stykał   się   z   sytuacjami,   w   których   ta   sama 

reakcja przy jednym  układzie  bodźców była  nagradzana, a przy innym 
podobnym układzie bodźców nie była nagradzana lub była karana.

Można  to   zilustrować   potocznymi  obserwacjami.   U  chłopca,   którego 

pogryzł pies, tendencja do unikania innych psów może być silniejsza niż 
tendencja do unikania kotów czy koni, przy tym tym silniejsza, im większy 
był ból i lęk wywołany pogryzieniem. U osób, u których występuje bardzo 
silny popęd seksualny, większa klasa bodźców może wywoływać reakcje 
seksualne, a u osób, które doznały niepowodzeń i nauczyły się reagować 
na niepowodzenia przejawami wrogości, im bardziej bolesne były doznane 
niepowodzenia,   tym   szersza   klasa   bodźców   może   wywoływać   objawy 
wrogości.   Tego   przynajmniej   można   by   oczekiwać   pod   warunkiem,   że 
wspomniane   wyżej   reakcje   nie   są   hamowane   przez   równocześnie 
występujące kary.

Szereg eksperymentów dotyczących  generalizacji ujawniło, że można 

zaobserwować   obok  generalizacji  bodźca   również   generalizację   reakcji. 
Nagradzanie   pewnych   określonych   reakcji   zwiększa   również 
prawdopodobieństwo   występowania   innych   reakcji,   spełniających 
podobną funkcję 

35

.

WYBRANE TWIERDZENIA DOTYCZĄCE KONFLIKTU

Na   szczególną   uwagę   przy   omawianiu   uczenia   się   instrumentalnego 

zasługuje zjawisko konfliktu. K. Lewin wyróżnił trzy rodzaje konfliktów: 
1) konflikt między tendencją do osiągnięcia pewnego celu a równoczesną 
tendencją do uniknięcia tego celu, 2) konflikt występujący w sytuacji, w 
której trzeba wybrać jeden z dwóch równie atrakcyjnych celów, oraz 3) 
konflikt występujący w sytuacji, w której

35

 Ibidem,  s.  358.

74

trzeba wybrać  między dwoma  sposobami  zachowania,  z których  każde 
przynosi pewne kary 

36

.

Tutaj   zajmiemy   się   przede   wszystkim   pierwszym   z   tych   rodzajów 

konfliktów, ponieważ ten rodzaj konfliktu wydaje się u ludzi szczególnie 
doniosły.   Występuje   on   wtedy,   gdy   ta   sama   sytuacja   lub   ten   sam 
przedmiot   posiada   zarazem   funkcję   nagrody   i   funkcję   kary. 
Eksperymentalną   analizę   tego   konfliktu   zawdzięczamy   pracom   N.   E. 
Millera i jego współpracowników 

37

.

Głodne szczury będące przedmiotem eksperymentu nauczono najpierw 

zbiegania wąskim korytarzykiem, na końcu którego otrzymywały jedzenie, 
a   następnie   w   tym   samym   miejscu   wprowadzano   bodźce   bólowe,   w 
postaci drażnienia prądem elektrycznym. W ten sposób to samo miejsce 
nabierało zarazem funkcji nagrody i funkcji kary, przy czym łatwo było 
kontrolować   eksperymentalnie   zarówno   wielkość   nagrody   (np.   poprzez 
różnicowanie   długości   czasu   bez   jedzenia),   jak   i   wielkość   kary   (np. 
poprzez różnicowanie natężenia prądu). Zarazem łatwo było mierzyć siłę 
tendencji do osiągnięcia nagrody, jak i siłę tendencji do uniknięcia kary. 
Mierzono na przykład siłę, z jaką przywiązane szczury ciągną w kierunku 
celu, albo szybkość, z jaką biegną w kierunku celu.

Tego rodzaju badania dostarczyły empirycznego poparcia dla szeregu 

twierdzeń   dotyczących   omawianego   tutaj   rodzaju     konfliktu. 
Najważniejsze z nich głoszą, że:

8) Tendencja   do   osiągnięcia   celu   staje   się   coraz   silniejsza

w   miarę   zbliżania   się   do   celu;   podobnie   tendencja   do   unika
nia   wywołującego   lęk   bodźca   staje   się   silniejsza   w   miarę   zbli
żania się do tego bodźca.

Wzrost jednak obu tych rodzajów tendencji nie jest jednakowo silny.

9) W   przypadku,   gdy   ten   sam   przedmiot   lub   ta   sama   sytu

acja działa zarazem jako nagroda i jako kara, w miarę zbliża-

36

 K. Lewin, A Dynamie Theory of Personality, McGraw-Hill, New York  1935.

37 

N. E. Miller, Experimental Studies of Conflict, w: J. V. Me Hunt (ed.), Personality and 

the Behavior Disorders, vol. 1, Ronald Press, New York 1944; N. E. Miller, Liberalization of 
Basic S—R Concepts...,  
op.  cit.

75

background image

nia   się   silą   tendencji   odpychających   wzrasta   szybciej   niż 

silą tendencji popychających.

10) Zarówno silą tendencji do osiągnięcia danego celu, jak i silą 

tendencji   do   jego   uniknięcia   wzrasta   wraz   z   siłą   odpowiedniej 

motywacji oraz z ilością prób, w których każda z tych tendencji 

była nagradzana.

Zachowanie  w konfliktowej  sytuacji  zależy od względnej  siły 

przeciwstawnej   tendencji.   Jeśli   tendencja   do   unikania   pewnej 

sytuacji jest słabsza od tendencji przeciwnej, gdy sytuacja ta jest 

odległa,   a   silniejsza,   gdy   sytuacja-ta   staje   się   bliska,   osobnik 

najpierw będzie się zbliżać, a  następnie  zatrzyma  się  i  zacznie 

się  wahać.

Wielokrotnie   próbowno   zastosować   tę   teorię   do   analizy 

konfliktów   występujących   u   ludzi   (Miller

38

,   Murray

39

,   Murray   i 

Berkun  

40

, Whiting i  Child

41

, Dollard i Miller

42

). Zakłada  się na 

przykład, że podobnie jak bliskość przestrzenna celu będzie działać 

bliskość   oparta   na   kolejności   działań   zmierzających   do   danego 

celu. U kogoś, kto przejawia ambiwalentny stosunek do odmiennej 

płci, przechodzenie od sytuacji przypadkowego poznania do sytua-

cji prowadzących do coraz większego zbliżenia będzie wywoływać 

coraz   silniejszy   konflikt.   Zakłada   się   również,   że   reakcje 

wywołujące objawy zahamowania i represji podlegają tym samym 

prawom co reakcje polegające na unikaniu pewnego miejsca.

Omawiana   tutaj   teoria   nasuwa   pewne   dyrektywy   dotyczące 

sposobu   postępowania   w   przypadku   omawianego   tutaj   typu 

konfliktu. Najczęstszą reakcją przyjaciół i znajomych w stosunku 

do osoby zahamowanej jest zachęcanie jej do zwiększenia wysiłku 

i   bardziej   intensywnego   dążenia     do     osiągnięcia     celu,     który 

wywołuje  w  niej  lęk.

38

 N. E. Miller, Theory and Experiment Relating Psychoanalytic Displacement to Stimulus 

— Response Generalization, „J. Abn. Soc. Psychol.",   1948,   vol.   43.   s.   155—178.

39

 E. J. Murray, A Case Study in a Behavioral Ayialysis of Psychotherapy,   ,,J.   Abn.   Soc. 

Psychol.",   1954,   vol  49,   s.   305—310.

40 

E.   J.   Murray,   M.   M.   Berkun,   Displacement   as   a   Function   0/

Conflict,   „J.   Abn.   Soc.   Psychol.",   1955,   vol.   51,   s.   47—56. 

41 

 J.   M.   W.   Whiting,   I.   L.   Child,   Child   Training   and   Personality:  A  Cross-

cultural Study, Yale Univ. Press, New Haven 1953.

42 

 J.  Dollard,  N.  E.  Miller,  Personality  and Psychotherapy,   op.   cit.

76

Jeśli jednak lęk przed danym celem jest bardzo silny nawet wtedy, 

gdy cel ten jest jeszcze odległy, zwiększenie siły dążenia do celu 

będzie   powodować   jeszcze   silniejszy   wzrost   lęku,   wzrost   siły 

konfliktu i wzrost cierpień. Dlatego w przypadku bardzo silnego 

lęku   przed   danym   celem,   aby   umożliwić   osiągnięcie   tego   celu, 

trzeba najpierw skoncentrować się na redukowaniu lęku, a nie na 

zwiększeniu siły dążenia.

PRZYKŁAD    ZASTOSOWANIA   TEORII   KONFLIKTU: PRAGNIENIE 
SUKCESU   I   LĘK   PRZED   NIEPOWODZENIEM A   SPRAWNOŚĆ 
MYŚLENIA

Jedno   z   wielu   możliwych   zastosowań   omawianej   poprzednio 

teorii   konfliktu   motywów   dotyczy   sytuacji,   w   jakich   jednostka 

staje wobec zadania, w którym ma wykazać swoje umiejętności. 

Tego rodzaju sytuacja łatwo wywołuje konflikt między dążeniem 

do   osiągnięcia   jak   najlepszego   wyniku   a   lękiem   przed 

niepowodzeniem.   Gdyby   działał   wyłącznie   pierwszy   z   tych 

motywów i gdyby był on jednakowo silny u wszystkich badanych, 

osiągnięty wynik byłby tym lepszy, im wyższe byłyby uzdolnienia 

poszczególnych   jednostek.   Działania   jednakże   zmierzające   do 

wykazania własnych możliwości mogą być hamowane przez lęk — 

i to tym bardziej, im silniejszy jest ten lęk. Bardzo zdolny człowiek 

może nie być w stanie niczego napisać, ponieważ z chwilą kiedy 

przystępuje do pisania, lęk paraliżuje zdolność myślenia.

Lęk może być wywołany przez czynniki sytuacyjne. Obecność 

grona szanownych osób, znalezienie się w nowej grupie, wiedza o 

tym,   że   osiągnięty   wynik   będzie   mieć   doniosłe   następstwa   dla 

własnej   przyszłości   •—   oto   przykłady   bodźców   zewnętrznych, 

które mogą zwiększać lęk. Lęk może być też wywoływany przez 

własne   reakcje.   U   człowieka   pełnego   niewiary   we   własne 

możliwości   sam   fakt   rozpoczęcia   pisania   lub   myśl   o 

przedstawieniu   swych   pomysłów   innym   może   wywoływać   lęk. 

Jednym   z   czynników   zwiększających   niewiarę   we   własne 

możliwości może być brak uznania ze strony innych.

Danych   pozwalających   poddać   kontroli   niektóre   z   tych 

przewidywań    dostarczył    eksperyment    przeprowadzony

77

background image

przez   A.   Potocką

 

43

.   Eksperymentowi   poddano   68   uczniów 

Technikum   Mechanicznego   w   wieku   17—18   lat.   Na   kilka   dni 

przed   eksperymentem   badani   wypełnili   test   inteligencji   Ravena 

oraz   kwestionariusz   socjometryczny,   zawierający   pytanie: 

„Wyobraź   sobie,   że   w   Waszej   klasie   powstał   konflikt,   który 

chcielibyście rozstrzygnąć bez pomocy i interwencji nauczycieli; 

których kolegów wybrałbyś jako członków sądu koleżeńskiego do 

rozstrzygnięcia konfliktu?  Wymień  3 nazwiska". Kwestionariusz 

ten służył jako miara uznania, jakim poszczególni badani cieszyli 

się u kolegów.

T a b e l a    1

Średni czas rozwiązywania zadań w grupie eksperymentalnej i w grupie kontrolnej

Rodzaj   sytuacji

L

Zadanie   1

Zadanie   2

Grupa eksperymentalna Grupa 

kontrolna

48 

20

87 sek. 52 

sek.*

166 sek. 98 

sek.**

< 0,05;       ** p < 0,001

Eksperyment   polegał   na   tym,   że   każdy   z   badanych   otrzymał 

kolejno dwa zadania,  nie zakładające  żadnej  uprzedniej  wiedzy, 

lecz   wymagające   pewnej   pomysłowości.   W   grupie 

eksperymentalnej   złożonej   z   48   osób   każdy   z   badanych 

rozwiązywał   te   zadania   w   obecności   komisji   złożonej   z 

eksperymentatora   i   co   najmniej   dwóch   nauczycieli.   Badanych 

zachęcano do jak najszybszego rozwiązania zadań i informowano, 

że   wyniki   będą   ogłoszone   na   tablicy   szkolnej.   Czas   mierzono 

jawnie za pomocą stopera. W grupie kontrolnej złożonej z 20 osób 

każdy z badanych rozwiązywał te same zadania wyłącznie w obec-

ności   eksperymentatora,   który   zachęcał   do   szybkiego   roz-

wiązywania,  ale jednocześnie podkreślał, że zadania są łatwe, a 

wyniki   nie   będą   miały   żadnego   wpływu   na   stopnie.   Szybkość 

rozwiązywania zadań mierzono w tajemnicy przed badanym. Jak z 

tego widać sytuacja eksperymentalna   zawierała   znacznie   więcej 

bodźców   lękowych   niż

43

  A.   Potocka-Hoserowa,  Uznanie   społeczne,   lek.   -przed   niepowodzeniem   i 

sprawność intelektualna, „Studia Socjologiczne", 1963. nr 2(9).

78

sytuacja kontrolna. Poziom inteligencji w obu grupach był równy.

Różnice   w   sprawności   intelektualnej   mierzonej   średnią 

długością czasu rozwiązywania zadań przedstawia tabela  1.

Wyniki   przedstawione   w   tabeli   1   dostarczają   poparcia 

przewidywaniom   teoretycznym   wyprowadzonym   z   teorii 

konfliktu, że im więcej  bodźców lękowych  zawiera  sytuacja, w 

której   jednostka   ma   wykazać   swoje   umiejętności,   tym   bardziej 

maleje jej sprawność intelektualna.

T a b e l a   2 

Stopień  uznania ze strony kolegów a sprawność  intelektualna

Ilość wyborów 

socjometrycznyeh

L

Zadanie  1

Zadanie 2

Czas 

rozwiązy-

wania

Czas 

rozwiązy-

wania

lepszy

od śred-

niej *

gorszy 

od śred-

niej

lepszy

od śred-

niej*

gorszy

od śred-

niej

Dużo wyborów socjometrycznyeh Brak 

wyborów socjometrycznyeh

24 

24

17 6

7 18

17 4

7 20

p < 0,01

Oczekiwaliśmy,   że   brak   uznania   ze   strony   innych   może 

zwiększać niewiarę we własne siły i lęk przed niepowodzeniami 

hamujący sprawność intelektualną. Wyniki przedstawione w tabeli 

2 są zgodne z tymi oczekiwaniami. Osoby, które nie otrzymały ani 

jednego   wyboru   socjo-metrycznego,   istotnie   częściej   niż   osoby 

otrzymujące   wybory   rozwiązywały   zadania   eksperymentalne   w 

czasie gorszym  od średniej. Wyniki te dopuszczają jednak przy-

puszczenie,   że   osoby,   które   otrzymały   dużo   wyborów   so-

cjometrycznyeh,   były   bardziej   inteligentne   niż   osoby,   które   nie 

otrzymały takich wyborów, i że zależność, którą ujawnia tabela 2, 

jest   zależnością   pozorną.   Przemawia   za   tym   fakt,   że   punktacje 

uzyskane w teście inteligencji Ravena wykazywały istotną (p< ,01) 

zależność od szybkości rozwiązywania  zadań  eksperymentalnych. 

.

79

background image

Aby   poddać   kontroli   tę   alternatywną   hipotezę,   wyróżniono 

osoby, które uzyskały wysoką punktację w teście inteligencji, lecz 

nie  otrzymały  żadnych   wyborów  socjometrycznych,  oraz  osoby, 

które otrzymały niską punktację w teście Ravena, lecz cieszyły się 

uznaniem kolegów. Wyniki przedstawia  tabela  3.

T a b e l a    3

Sprawność  intelektualna  przy  przeciwstawnym   działaniu   uznania   społecznego 

i  inteligencji

Czas

Czas

rozwiązy-

rozwiązy-

wania

wania

1 zadania

2 zadania

Kategoria   badanych

n

lepszy gorszy lepszy gorszy

od

od

od

od

śred-

śred-

śred-

śred-

niej

niej

niej

niej

Wysoka punktacja w teście Ra vena i: brak 

wyborów  socjometrycznych

10

5

5

3

7

Niska   punktacja w teście Ravena  i : 

dużo wyborów  socjometryeznych

10

5

5

5

5

Jak widać z tej tabeli, zależność między poziomem inteligencji 

mierzonym  testem Ravena a sprawnością intelektualną mierzoną 

szybkością rozwiązywania zadań, zależność, która jest istotna dla 

całej badanej populacji na poziomie p <,01, całkowicie zanika, gdy 

porównać osoby o wysokiej punktacji w teście Ravena, lecz nie 

mające uznania, z osobami o niskiej punktacji w teście Ravena, 

które cieszą się uznaniem innych. Wynik ten zdaje się wskazywać, 

że   brak   uznania   ze   strony   innych   może   obniżać   sprawność 

intelektualną,   a   uznanie   ze   strony   innych   może     ułatwiać 

ujawnianie  potencjalnych  możliwości. Dodatkowego poparcia dla 

tego wniosku dostarcza tabela 4.

Jak widać z tej tabeli, niemal wszyscy badani, którzy mieli niską 

punktację   w   teście   Ravena   i   niską   pozycję   socjometryczną, 

rozwiązywali    zadania    eksperymentalne

80

w czasie gorszym od średniej. Podobnie niemal wszyscy badani, 

którzy mieli wysoką punktację w teście Ravena i wysoką pozycję 

socjometryczną, rozwiązywali zadania eksperymentalne w czasie 

lepszym od średniej. Wyniki przedstawione w tabelach 4 i 5 zdają 

się wskazywać, że zarówno poziom inteligencji, jak i uznanie ze 

strony innych mają wpływ na rozwiązywanie zadań. Gdy działają 

w   tym   samym   kierunku   —   wzajemnie   się   wzmacniają.   Gdy 

działają w przeciwnym kierunku — wzajemnie się znoszą.

T a b e l a    4

Sprawność  intelektualna  przy  zgodnym  działaniu  uznania  społecznego i 

inteligencji

Kategoria badanych

n

Czas rozwią-

zywania 1 

zadania

Czas rozwią-

zywania 2 

zadania

lepszy

od 

śred-

niej*

gorszy

od 

śred-

niej

lepszy

od 

śred-

niej*

gorszy

od 

średniej

Wysoka punktacja w teście Ravena i 

duże uznanie

14 

12

 2

12

  2

Niska  punktacja  w   teście Ravena i 

niskie uznanie

14

  1

13

  1

13

p < 0,01

Przedstawione dotychczas rozumowanie nasuwa przypuszczenie, 

że lęk wywołany przez sytuację zewnętrzną i lęk wywołany przez 

brak   uznania   ze   strony  innych   będą   się   kumulować.   Im   więcej 

różnych bodźców lękowych, tym niższa sprawność intelektualna. 

Poparcia dla tego wniosku dostarczają dane przedstawione w tabeli  5.

Znalezienie   się   w   nowej   nieznanej   grupie   może   być   również 

czynnikiem   sytuacyjnym   zwiększającym   lęk   i   hamującym 

sprawność myślenia. Można zatem oczekiwać, że nowi członkowie 

grupy   będą   wykazywali   mniejszą   pomysłowość   i   śmiałość 

myślenia aniżeli starzy członkowie. Pogląd ten popierają wyniki 

81

G      O   zastosowaniach...

«:

background image

doświadczenia  D.  J. Nasha  i   A.  W.  Wolfe'a

44

,  którzy podzielili 

badanych   na  czteroosobowe   grupy.  W   pierwszym  etapie  ekspe-

rymentu   członkowie   każdej   z   tych   grup   po   wstępnej   próbie 

otrzymywali   na   2   minuty   niektóre   karty   z   testu   Rorschacha 

przedstawiające   zespół   plam   atramentowych   i   mieli   za   zadanie 

napisać  interpretację  tych  plam. Następnie  każdy z uczestników 

kolejno   przedstawiał   i   wyjaśniał   swoje   interpretacje   pozostałym 

członkom grupy.  Procedurę tę powtarzano trzykrotnie, używając 

coraz to innych kart.

T a b e l a    5

Średni  czas  rozwiązywania   zadań  w  zależności   od   ilości   bodźców lękowych

Tabela   6   przedstawia   średnią   ilość   nowych   pomysłów, 

zapożyczeń i powtórzeń u starych i nowych członków w  drugim 

etapie  eksperymentu.

T a b e l a    6

Pomysłowość  i  śmiałość  myślenia  u  starych  i  nowych   członków

Wyszczególnienie

Nowi członkowie

Starzy członkowie

Nowe pomysły

2,90

5,17

Zapożyczenia

4,16

3,81

Powtórzenia

19,00

15,98

Kategoria badanych

Średni 

czas

rozwiązy-

wania

1 zadania

Średni

 czas

rozwiązy-

wania

2 zadania

Brak uznania i sytuacja eksperymentalna budząca silny lęk.

Brak   uznania   i   sytuacja  kontrolna   budząca słaby lęk.

Uznanie i sytuacja   eksperymentalna budząca silny lęk

Uznanie   i   sytuacja   kontrolna   budząca  slaby lęk.

112 sek. 

76 sek. 

67 sek. 

37 sek.

171  sek.

139 sek.

116 sek.

64 sek.

W drugim etapie eksperymentu jeden z uczestników każdej z 

grup   zostawał   przeniesiony   do   innej   grupy,   gdzie   znowu 

trzykrotnie   powtarzano   oglądanie   kart   z   testu   Rorschacha, 

interpretowanie   ich   i   przedstawianie   tych   interpretacji   innym 

członkom grupy.

Odpowiedzi   uczestników   klasyfikowano   z   punktu   widzenia 

trzech   kryteriów:   1)   czy   zawierają   one   nowe   pomysły 

interpretacyjne,   2)   czy   zawierają   zapożyczenia   interpretacji 

przedstawianych poprzednio przez innych oraz 3) czy powtarzają 

interpretacje poprzednio przedstawione przez   tę  samą   osobę.

44  

  D. J. Nash, A. W. Wolfe,  The Stranger in Laboratory Culture,  „Am.     Soc.     Rev.", 

1957,   vol.   22,   s.   400—406.

Średnia liczba nowych pomysłów u badanych przeniesionych do 

nowej grupy była istotnie niższa niż u starych członków. Dostarcza 

to   poparcia   dla   przypuszczenia,   że   znalezienie   się   w   nowej 

nieznanej grupie może zwiększać lęk i  hamować pomysłowość.

NIEKTÓRE   TWIERDZENIA   DOTYCZĄCE   POWSTAWANIA 
WTÓRNYCH  NAGRÓD  I  KAR

Przedstawiłem   ostatnio   wybrane   przykłady   zastosowań   teorii 

konfliktu motywów, to jest sytuacji, w której te same zachowania 

są   jednocześnie   nagradzane   i   karane.   Obecnie   przejdziemy   do 

omówienia   niektórych   twierdzeń   dotyczących     powstawania 

wtórnych  nagród  i  kar.

Rozróżnienie   nagród   pierwotnych   i   nagród   wtórnych   nie   jest 

bynajmniej sprawą prostą. Celem tego rozróżnienia jest zwrócenie 

uwagi na to, że pewne bodźce mogą spełniać funkcję nagrody lub 

kary niezależnie od poprzednich doświadczeń, podczas gdy inne 

nabierają   tej   funkcji   w   wyniku   poprzednich   doświadczeń. 

Trudność tego rozróżnienia polega na tym, że niełatwo jest znaleźć 

nagrody i kary, na które proces warunkowania nie miałby żadnego 

wpływu.

Aby   zdać   sobie   z   tego   sprawę,   przyjrzyjmy   się   przede 

wszystkim motywacjom pierwotnym, które mają wyraźne podłoże 

fizjologiczne   i   które   są   wspólne   zarówno   ludziom,   jak   i 

zwierzętom. Jako przykład tego rodzaju motywacji może posłużyć 

głód. Można wyróżnić trzy rodzaje

82

6*

83

background image

bodźców w zależności od tego, jaki jest ich związek z zaspokajaniem tej 
pierwotnej motywacji: 1) bodźce, które bezpośrednio zaspokajają głód (np. 
różnego   rodzaju   jedzenie);   2)   bodźce,   które   stanowią   środek   do 
zaspokajania   głodu  (np.  pieniądze,  za  które   można  nabyć  jedzenie);   3) 
bodźce, które w ogóle nie zaspokajają głodu. Mogą one nie zaspokajać 
również żadnej innej pierwotnej motywacji, a mimo to spełniać funkcję 
nagrody. Jako przykłady mogą posłużyć pochlebne informacje, obecność 
innych lub usunięcie niezgodności przekonań.

Łatwo zauważyć, że bodźce zaliczone przez nas do drugiej i trzeciej z 

wyróżnionych  wyżej  kategorii  mogą  nabrać funkcji  nagrody w wyniku 
poprzednich   doświadczeń.   •Jednakże   to   samo   dotyczy   bodźców,   które 
mogą bezpośrednio  zaspokajać  jakąś  pierwotną  motywację.

Jedzenie określonych potraw, a nawet sama myśl o ich jedzeniu, może 

być niezgodna z uznawanymi normami i wywoływać poczucie winy. W 
wyniku   tego   jedzenie   tych   potraw   może   nabrać   funkcji   kary.   Dla 
wegeteria-nina   jedzenie   jakiegolwiek   mięsa   może   być   karą.   Dla   or-
todoksyjnego Żyda karę może stanowić jedzenie mięsa wieprzowego. Dla 
gorliwego   katolika   karę   może   stanowić   jedzenie   mięsa   w   piątek.   Dla 
większości   ludzi   żyjących   dzisiaj   na   ziemi   wielką   karę   stanowiłoby 
jedzenie mięsa ludzkiego, chociaż jest ono zapewne wysoce nagradzające 
dla plemion uprawiających kanibalizm.

Jedzenie   określonych   potraw   mogło   być   w   dzieciństwie   związane   z 

przymusem.   Wskutek   tego   unikanie   takich   potraw   może   być   i   później 
źródłem   nagrody.   Przejawianie   niechęci   do   pewnych   potraw   mogło 
upodabniać   dziecko   do   osoby   szczególnie   dla   niej   atrakcyjnej,   osoby, 
którą pragnęło naśladować. W wyniku tego unikanie takich potraw może 
być   nagradzające.   Wreszcie   jedzenie   pewnych   smakowitych   skądinąd 
potraw   może   powodować   wysoce   niepożądany   wzrost   tuszy   lub   ataki 
bólu.  Można  oczekiwać,  że  potrawy   te  będą  wywoływać  lęk  i  nabiorą 
funkcji kary.

Jak   widać   z   tych   przykładów,   nawet   w   zakresie   bodźców 

zaspokajających   bezpośrednio   jakieś   pierwotne   motywacje,   poprzednie 
doświadczenia   mogą   decydować   o   tym,   czy   bodźce   te   nabiorą   funkcji 
nagrody, czy funkcji kary. Tym  bardziej  dotyczy  to bodźców,  które 

jedynie  pośrednio   mogą   zaspokajać   jakieś   pierwotne   motywacje 
lub w ogóle nie zaspokajają takich motywacji.

Przyjrzyjmy się zatem podstawowym mechanizmom, które decydują o 

powstawaniu   wtórnych   nagród   i   wtórnych   kar.   Są   to   mechanizmy 
warunkowania.  Wiele badań wykazało, że nie tylko obojętne, ale nawet 
nagradzające   bodźce,   którym   wiele   razy   towarzyszył   bodziec   bólowy, 
zaczynają wywoływać lęk, a ich usunięcie działa jak nagroda. Uogólnienie 
tych   i   podobnych   wyników   pozwala   sformułować   następujące 
twierdzenie:

11) Jeśli   jakimś   poprzednio   obojętnym   lub   nawet   poprzednio

nagradzającym   bodźcom   towarzyszył   wiele   razy   inny   bodziec
mający   funkcję   kary,   to   te   poprzednio   obojętne   lub   nagra
dzające bodźce same nabierają funkcji kary 

45

.

Tak   na   przykład,   jeżeli   współżyciu   seksualnemu   towarzyszy   ból, 

poczucie winy lub przymus, to będzie ono wywoływać lęk i może nabyć 
funkcji   kary.   W   takim   przypadku   unikanie   sytuacji   umożliwiającyh 
współżycie seksualne i powstrzymywanie się od zachowań, które mogłyby 
prowadzić   do   współżycia   seksualnego,   będzie   nagradzające.   Mówiąc 
ogólniej, jeżeli jakieś bodźce zewnętrzne zaczęły spełniać funkcję kary, to 
ich   usuwanie   i   unikanie   będzie   stanowić   nagrodę.   Jeżeli   funkcję   kary 
nabyły bodźce wywołane przez własne zachowania, to powstrzymywanie 
się od tych zachowań będzie działać jako  nagroda

46

.

Ponadto   szereg   badań   wykazało,   że   poprzednio   obojętne   bodźce, 

którym  wiele  razy towarzyszyła  pierwotna  nagroda,  mogą  same  służyć 
zwiększaniu prawdopodobieństwa  powstawania  zachowań,  po  których 
następują.

12) Jeśli   jakimś   poprzednio   obojętnym   bodźcom   towarzy

szył   wiele   razy   jakiś   nagradzający   bodziec,   to   te   obojętne
bodźce same nabierają funkcji nagrody 

47

.

Jako przykład może tu posłużyć omawiany w poprzednim    rozdziale 

wynik    uzyskany   przez   S.   Schachtera.

45

 E. R. Hilgard, D. G. Marquis, Conditioning and Learning, op. cit. s.  173 i n.

46 

 O. H. Mowrer, Learning Theory and Behavior, op. cit. s.  94 i n.

47 

E. R. Hilgard, D. G. Marquis, Conditioning and Learning, op. cit. s.  167 i n.

84

85

background image

Schachter   wykazał,   że   w   sytuacji   wywołującej   strach   sama 

obecność innych ludzi jest nagradzająca, między innymi dlatego, 

że redukuje lęk. Wartość tej nagrody jest największa u jedynaków i 

pierworodnych,   natomiast   maleje   u   osób   urodzonych   w   dalszej 

kolejności.   Jeżeli   przyjmiemy   założenie,   poparte   zresztą   przez 

wyniki   innych   badań,   że   matki   znacznie   częściej   starają   się 

redukować   lęk   u   swoich   pierwszych   dzieci   aniżeli   u   dzieci 

następnych,   to   wynik   Schachtera   można   potraktować   jako 

szczególną konsekwencję twierdzenia (12). Im częściej obecności 

innych   towarzyszyła   redukcja   lęku,   tym   bardziej   nagradzająca 

stawała się obecność innych w sytuacjach wywołujących  lęk.

W   przytoczonym   wyżej   przykładzie   obecność   innych,   a   więc 

pewien bodziec zewnętrzny nabrał funkcji redukowania łęku. Na 

mocy tego samego prawa poprzednio obojętne bodźce dostarczane 

przez własne zachowania mogą również nabrać funkcji nagrody

 48

.

Opisane tutaj mechanizmy mogą być  szczególnie doniosłe dla 

zrozumienia,   dlaczego   z   jednej   strony   pewne   bodźce,   takie   jak 

pieniądz czy uznanie ze strony innych, w bardzo szerokiej skali 

działają   jako   nagroda,   a   z   drugiej   strony   pozwalają   zrozumieć, 

dlaczego   inne   bodźce,   takie   jak   towarzystwo   innych   ludzi, 

posiadanie władzy, ubieranie się podobnie jak inni itd., tylko na 

niektórych ludzi działają jako nagroda, podczas gdy dla innych są 

obojętne lub działają na nich jako kara.

Przez   wiele   lat   jednak   nie   udawało   się   wytwarzać   eks-

perymentalnie wtórnych nagród o znaczniejszej trwałości. Bodźce, 

których nie wzmacniano za pomocą pierwotnych nagród, bardzo 

szybko   zatraciły   funkcję   wtórnej   nagrody.   W   związku   z   tym 

powstawały wątpliwości, czy przedstawione wyżej twierdzenia są 

istotnie   pomocne   dla   wyjaśniania   skomplikowanych   zachowań 

ludzi. Nasuwało to pytanie, czy i w jaki sposób można wytwarzać 

wtórne   nagrody   o   wielkiej   trwałości,   bardzo   odporne   na   wyga-

szanie.   Wyniki   badań   eksperymentalnych   przeprowadzonych   w 

ciągu   ostatnich   lat   przyniosły   w   tym   zakresie   imponujące 

rezultaty.

W   jednym   z   takich   eksperymentów   D.   W.   Zimmerman  

49 

umieszczał głodne szczury w klatce, oddzielonej ruchomą ścianką 

od korytarzyka, na którego końcu otrzymywały jedzenie. Po paru 

sekundach   krótko   dźwięczał   brzęczyk   i   podnosiła   się   ruchoma 

ścianka,   dzięki   czemu   zwierzę   mogło   szybko   pobiec 

korytarzykiem   i   otrzymać   tam   jedzenie.   Po   kilkunastu   próbach 

tego   rodzaju   przerywano   regularne   nagradzanie   jedzeniem   i 

nagradzano najpierw co drugą próbę, a następnie stopniowo coraz 

bardziej zwiększano stosunek prób nie nagradzanych jedzeniem do 

nagradzanych,   przy   czym   nagrody   pierwotne   dostarczono   w 

sposób nie wykazujący żadnej prawidłowości. Po pewnym okresie 

takiego   treningu   szczury   uporczywie   reagowały   na   brzęczyk   i 

podniesienie   się   ścianki   wbieganiem   do   korytarzyka,   na   końcu 

którego tylko niekiedy otrzymywały jedzenie.

Po okresie treningu wprowadzono dwie zmiany.  Po pierwsze, 

nie   dostarczono   już   w   ogóle   pierwotnej   nagrody   w   postaci 

pożywienia.   Po   drugie,   zwierzęta   mogły   same   powodować 

podniesienie   ścianki   naciskając   dźwignię   znajdującą   się   w 

skrzynce.   Naciskanie   dźwigni   było   nagradzane   wyłącznie 

wtórnymi   nagrodami   w   postaci   brzęczyka   i   podnoszenia   się 

ścianki. Co więcej, po paru próbach również te wtórne nagrody 

występowały   w   sposób   nieregularny.   W   wyniku   tego   rodzaju 

doświadczeń   zwierzęta   ponad   2   000   razy   naciskały   dźwignię 

otrzymując   wyłącznie   wtórne   nagrody   w   postaci   brzęczyka   czy 

podnoszenia się ścianki.

Tego   rodzaju   eksperymenty   wykazują,   że   nieregularne 

wzmacnianie   pierwotnie   neutralnych   bodźców   za   pomocą 

pierwotnych   nagród,   a   następnie   nieregularne   wzmacnianie 

bodźców wywołanych przez 'reakcje osobnika za pomocą nagród 

wtórnych  wytwarza nagrody wtórne o wielkiej trwałości. Warto 

zwrócić uwagę, że tego rodzaju doświadczenia nie są bynajmniej 

rzadkością u ludzi. Pracownik twórczy pracujący bez wytchnienia i 

z   rzadka,   od   czasu   do   czasu,   otrzymujący   nagrody   w   postaci 

pochlebnych   wzmianek   czy   tytułów   —   w   zaskakujący   sposób 

przypomina szczury z eksperymentu Zimmermana.

48

 Por.   O.   H.   Mowrer,    Learning    Theory    and    Behavior,    op    cit., s. 

108

  i n.

86

49

 D.   W.   Zimmerman,   Durable  Secondary  Reinforcement,   „Psychol. 

Rev.", 

1957

,   vol

.   64,   s.   373—383

.

87

background image

3. UWAGI KOŃCOWE

W   dotychczasowym   wykładzie   przedstawiając   zależności 

dotyczące   utrwalania   się   reakcji,   wygaszania,   genera-lizacji, 

konfliktu  oraz  wytwarzania  się  wtórnych   nagród   i  kar  niemal  z 

reguły   pomijałem   pytanie:   dlaczego   takie   prawidłowości 

występują.   Innymi   słowy,   nie   starałem   się   wyprowadzać 

przedstawionych   tu   twierdzeń   z   bardziej   ogólnych   twierdzeń 

teoretycznych,   które   pozwalają   zintegrować   szereg   na   pozór 

niezależnych   prawidłowości.   Taki   sposób   wykładu   pociąga 

oczywiście   koszty  w   postaci   wielkiego   zubożenia   omawianej   tu 

problematyki   i   pominięcia   najbardziej   pasjonujących   zagadnień 

teoretycznych.   Inne   jednak,   konkurencyjne   sposoby   wykładu 

nasuwały również poważne trudności. Wśród specjalistów zajmują-

cych   się   teorią   zachowania   istnieją   poważne   rozbieżności   w 

zakresie sposobu wyjaśniania interesujących nas w tym rozdziale 

zależności.   Arbitralny   wybór   jednej   z   konkurencyjnych   teorii 

byłby, jak sądzę, przedwczesnym rozstrzyganiem spornych spraw, 

w   zakresie   których   nie   ma   zgody   wśród   specjalistów. 

Systematyczne   omawianie   różnych   konkurencyjnych   teorii 

wymagałoby napisania osobnej książki. W tej sytuacji wydawało 

się rozsądne pomijanie w miarę  możności problematyki  bardziej 

kontrowersyjnej.   W   dalszych   rozważaniach   dotyczących   zasto-

sowań teorii zachowania do analizy zachowań ludzi i stosunków 

między ludźmi będę się odwoływał  do tego wysoce zubożonego 

zespołu twierdzeń teorii zachowania, jaki został przedstawiony w 

tym rozdziale, chociaż jestem przekonany, że głębsze wniknięcie w 

problematykę   teorii   zachowania   ułatwiałoby   dostrzeżenie 

bogatszego zakresu zastosowań.

R o z d z i a ł   IV

TEORIE OPARTE NA ZAŁOŻENIU 

JEDNEGO  RODZAJU  NAGRODY

W rozdziale tym zajmę się teoriami zakładającymi jeden rodzaj 

nagród   i   kar.   Znakomitym   przykładem   tego   rodzaju   teorii   są 

powstałe w ostatnich latach teorie niezgodności przekonań. W r. 

1946 F. Heider przedstawił teorię równowagi poznawczej  

1

, którą 

rozwinął   następnie   w   książce  The   Psychology   of   Interpersonal 

Relations

2

W r. 1957 L. Festinger opublikował książkę A Theory 

of   Cognitive   Dissonance

3

.  Wielu   innych   autorów   rozwijało   w 

ostatnich latach podobne idee

4

.

Teorie   Heidera   i   Festingera   powstały   pod   wpływem

1

 F. Heider, Attitudes and Cognitive Organization, „J. Psycholo

gy",  1946,  s.  107

—112.

2

  F.  Heider,  The Psychology  of Interpersonal  Relations,  Wiley,  New   York 

1959.

3

  L. Festinger,  A Theory of Cognitive Dissonance,  Row,  Peterson, Evanston, 

1957. Por. też L. Festinger, The Motivating Effect of Cognitive Dissonance, w: G. 

Lindzey (ed.), Assessment of Human Motives, Grove Pi'ess, 1960; D. H. Lawrence, 

L. Festinger, Deterrents and Reinforcement,    Stanford   Univ.   Press,   Stanford, 

Calif.,   1962.

4

  Por.   C.   E.   Osgood,   P.   Tannenbaum,  The   Principle   of   Congrulty   and   the 

Prediction of Attitudes  Change,  „Psych.  Review",  1955, vol.  62; C.  E. Osgood, 

Cognitive   Dynamics   in   the   Conduct   of   Human   Affairs,  „The   Public   Opinion 

Quarterly",   1960,  vol.   24,  nr  2;   M.  Rosenberg,  A  Structural  Theory  of  Attitude  

Dynamics,  „The Public Opinion Quarterly", I960, vol. 24, nr 2; T. M. Newcomb, 

Individual Systems of Orientations,  w:  S. Koch  (ed.),  Psychology: A Study of a 

Science,  McGraw-Hill,   New   York   1959;   D.   Cartwright,   F.   Harary,  Structural 

Balance: A Generalization of Herder's Theory, w: D. Cart-wright, A. Zander (eds.), 

Group Dynamics, Row. Peterson, Evanston 1960.

89

background image

psychologii   postaci   i   tradycji   K.   Lewina

5

.   Formułując   te   teorie 

autorzy unikają terminu nagroda czy kara. Heider mówi o tendencji 

do przywrócenia równowagi poznawczej. Festinger o dysonansie 

poznawczym   jako   czynniku   motywującym.   Z   łatwością   jednak 

można je przeformu-łować  w terminach nagród  i kar. Po takim 

przeformuło-waniu zasadnicza idea tych teorii da się przedstawić 

w postaci twierdzenia, że niezgodność przekonań działa jako kara, 

a usunięcie lub uniknięcie tej niezgodności działa jako   nagroda.

Teorie   oparte   na   takim   założeniu   nie   są   jedynymi   teoriami 

próbującymi   wyjaśniać   szeroki   zakres   faktów   w   oparciu   o 

założenia dotyczące jakiegoś jednego rodzaju nagród i kar. Wiele 

analogicznych prób można znaleźć zarówno w dawniejszej, jak i w 

nowszej literaturze. Zasługują one jednak na szczególną uwagę z 

kilku   względów.   Po   pierwsze,   posiadają   wielką   wartość 

heurystyczną. Posłużyły one bowiem jako inspiracja dla wielkiej 

ilości   badań   i   naprowadziły   na   pomysł   wielu   nowych,   często 

zaskakujących   hipotez,   które   zostały   w   tych   badaniach   po-

twierdzone

 

6

.   Po   drugie,   w   szczególności   Festinger   stara   się 

wyraźnie określić zarówno czynniki, od których zależy wielkość 

kary wywołanej przez niezgodność przekonań, jak i różne sposoby 

zachowań zmierzające do uniknięcia lub zmniejszenia tej kary. Po 

trzecie,   istnieje   bogaty   zespół   wyników   badań   systematycznych 

analizowanych  z punktu widzenia tych  teorii. Z tych  względów 

stanowią one dogodną ilustrację dla rozważań nad teoriami zbudo-

wanymi w oparciu o założenia dotyczące jakiegoś jednego rodzaju 

nagród i kar.

W   rozdziale   tym   zajmiemy   się   stosunkiem   tych   teorii,   w 

szczególności teorii dysonansu L. Festingera, do teorii zachowania. 

W   tym   celu   spróbujemy   wyjaśnić   szereg   wyników   badań, 

przytoczonych   jako   uzasadnienie   teorii   Festingera   z   punktu 

widzenia   teorii   zachowania.   Zanim   jednak   do   tego   przejdę, 

przypomnijmy po krotce najważniejsze założenia  teorii  F.  Heidera  i 

teorii L.  Festingera.

5

  Por. K. Lewin,  A Dynamie Theory of Personality,  McGraw-Hill, New York 

1935; tenże Field Theory in Social Science, Harper, New  York  1951.

6

  Bibliografię   znacznej   ilości   prac   przedstawiających   wyniki   tych   badań 

zawiera   .mój   artykuł  RozdżwięK   między   uznawanymi   przekonaniami       i     jego 

konsekwencje,   „Studia   Socjologiczne",   1961   nr   1(1).

1. OGÓLNA CHARAKTERYSTYKA TEORII DOTYCZĄCYCH 
NIEZGODNOŚCI PRZEKONAŃ

TEORIA   BRAKU   RÓWNOWAGI   POZNAWCZEJ   F.   HEIDERA

Zasadniczymi pojęciami w teorii Heidera są pojęcia równowagi i 

braku równowagi w jednostce poznawczej. Aby wyjaśnić ich sens, 

przytoczmy parę przykładów braku

równowagi.

Brak równowagi poznawczej zachodzi, gdy dowiadujemy się, że 

ktoś, kogo lubimy i cenimy, zrobił coś, co uważamy za obrzydliwe, 

albo   głosi   poglądy,   które   deza-probujemy,   gdy   ktoś,   kogo   nie 

znosimy albo kogo lekceważymy, robi coś, co nam się podoba, gdy 

ktoś, z kim walczymy, pochwala nasze postępowanie albo aprobuje 

to samo, co my aprobujemy. W tego rodzaju sytuacjach występuje 

tendencja   do   zmiany   poglądów   lub   postaw   w   taki   sposób,   aby 

przywrócić stan równowagi.

Analizując .pojęcia równowagi i braku równowagi w jednostce 

poznawczej   Heider   wyróżnia   dwa   rodzaje   stosunków:   jedne 

dotyczą   pozytywnych   albo   negatywnych   uczuć     lub 

wartościowań,   drugie  —  tworzenia   jednostek

poznawczych.

Stosunki   pierwszego   rodzaju   zachodzą   między   danym 

osobnikiem a innymi osobami (lub przedmiotami), gdy osobnik ten 
lubi, ceni, aprobuje, albo nie lubi i dezapro-buje te inne osoby (lub 

przedmioty).

Stosunki   drugiego   rodzaju   zachodzą   między   poszczególnymi 

osobami lub przedmiotami, gdy te osoby lub przedmioty są ze sobą 

w pewien określony sposób powiązane. Mogą być powiązane na 

przykład   przez   stosunek   sprawstwa:   osobnik   tworzy   jednostkę 

poznawczą z tym, co zrobił. Mogą być powiązane przez stosunek 

własności: osobnik tworzy jednostkę poznawczą z tym, co posiada. 

Mogą   być   powiązane   przez   stosunek  podobieństwa,   bliskości, 

wspólnych   przekonań,   pomocy.  Dwaj   osobnicy   mogą   tworzyć 

jednostkę   poznawczą,   ponieważ   są   do   siebie   podobni,   mają 

wspólne poglądy, jeden pomaga drugiemu itp.

Elementy,   między   którymi   zachodzą   tego   rodzaju   stosunki, 

skłonni jesteśmy ujmować jako tworzące jedną całość albo, innymi 

słowy, jako należące do jednej jednostki poznawczej.

90

91

background image

Dla   oznaczenia   przynależności   do   tej   samej   jednostki 

poznawczej   Heider   używa   symbolu  U,  dla   oznaczenia   braku 

przynależności   —   symbolu   ~U.   Pozytywną   postawę   oznacza 

symbol   L,   negatywną   —   symbol  DL.   U  i   L   są   stosunkami 

pozytywnymi, ~U DL — stosunkami negatywnymi.

Wyróżnienie   tych   dwóch   rodzajów   stosunków   pozwała 

dokładniej określić pojęcie równowagi  oraz braku równowagi  w 

obrębie   jednostki   poznawczej.   W   obrębie   jednostki   złożonej   z 

dwóch elementów (p i x) występuje stan równowagi, gdy wszystkie 

stosunki zachodzące między tymi elementami są pozytywne (p U x 

oraz p L x), lub gdy wszystkie stosunki są negatywne (p ~ U x oraz 

DL x). W jednostce złożonej z trzech elementów występuje stan 

równowagi,  gdy  wszystkie   stosunki  zachodzące  między  nimi  są 

pozytywne (np. p L o, o U x, p L x), lub gdy dwa są negatywne a 

jeden pozytywny, np. p  DL o, o. U x, p DL x).  Brak równowagi 

występuje, gdy na przykład dwa stosunki są pozytywne a jeden ne-

gatywny  (np.  p L o, o U x, p DL x).

Podstawowa teza teorii głosi, że brak równowagi w jednostce 

poznawczej wywołuje tendencję do przywrócenia równowagi — 

bądź poprzez zmianę uczuć i wartościowań, bądź poprzez zmianę 

zakresu jednostki poznawczej. Innymi słowy, można powiedzieć, 

że przywrócenie równowagi   w   jednostce   poznawczej     działa 

jako  nagroda.

W oparciu o tę tezę można przewidywać, że ludzie dowiadując 

się, iż ktoś, kogo lubią, zrobił coś, co potępiają, skłonni są usuwać 

powstały w ten sposób stan zakłócenia równowagi bądź poprzez 

zmianę   uczuć   i   wartościowań   (np.   przez   przyjęcie   bardziej 

pochlebnej oceny danego czynu albo bardziej niepochlebnej oceny 

sprawcy czynu), albo poprzez zmianę jednostki poznawczej (np. 

przez przyjęcie, że nie był w istocie odpowiedzialny za dany czyn, 

albo   że   tylko   pewne   negatywne   strony   jego   osobowości   doszły 

tutaj   do   głosu).   Tak   na   przykład   Hovland,   Janas   i   Kelley

 

stwierdzili,   że   ludzie   dowiadując   się,   iż   podziwiana   przez   nich 

osoba wyraża postawy, z którymi się nie    zgadzają,    skłonni    są 

kwestionować    wiarogodność

7

 C. I. Hovland, I. L. Janis, H. H. Kelley,  Communication and Persuassion,  Yale 

Univ.   Press,   New  Haven   1953.

92

informacji albo interpretować rzeczywisty sens informacji zgodnie 

z własnymi poglądami.

Na  podstawie  teorii  Heidera   można  również  przewidywać,  że 

ludzie   skłonni   są   wierzyć,   iż   ci,   których   lubią,   mają   poglądy 

bardziej podobne do ich własnych, a ci, których nie lubią, bardziej 

niepodobne do ich własnych, niż to jest rzeczywiście  

8

; że ludzie 

mają tendencję  nie lubić tych,  którym  zaszkodzili, i  lubić  tych, 

którym pomogli, oraz wierzyć, że są niełubiani, przez osobników, 

których sami nie lubią. Wreszcie, można oczekiwać, że im bardziej 

brak obiektywnych  kryteriów oceny, tym bardziej ocena wytwo-

rów zależy od oceny osoby, która je wykonała 

9

. Wytwór osoby o 

wysokim prestiżu będzie oceniany znacznie wyżej niż identyczny 

wytwór osoby o niskim prestiżu.

Inna grupa zastosowań tej teorii dotyczy oceny własnych czynów 

lub własnych wytworów. Heider zwraca uwagę, że jeśli ktoś nie 

lubi przedmiotów, z którymi związany jest stosunkiem sprawstwa, 

występuje brak równowagi poznawczej (p DL x, p U x).  Zarazem 

jednak zauważa, że jest tak pod warunkiem, że p ma pozytywną 

postawę wobec samego siebie. Jeśli natomiast posiada negatywną 

postawę wobec samego siebie (p DL p), wówczas ta sama sytuacja 

będzie przykładem  stanu równowagi  (p  DL  p, p U x, p DL x). 

Ludzie   o   negatywnej   postawie   wobec   samych   siebie   będą 

wykazywali   tendencję   do   odrzucania   pozytywnych   ocen 

dotyczących ich własnych czynów czy wytworów i przyjmowania, 

że ci, których cenią, będą ich dezaprobować.

TEORIA DYSONANSU L. FESTINGERA

A. Podstawowe pojęcia i podstawowe twierdzenia. Podstawowe 

założenie   teorii   dysonansu   poznawczego   L.   Festin-gera   jest 

zbliżone do omawianej wyżej hipotezy Heidera. W naszym języku 

można je przedstawić w postaci tezy, że niezgodność przekonań 

działa   jako   kara,   a   usunięcie   tej   niezgodności       działa     jako 

nagroda.  Warto  jednak  zwrócić

8

 Por. także M. W. Horowitz, J. Lyons, H. V. Perlmutter, Induction of Forces in 

Discussion Groups,  „Human Relations", 1951, vol.4, s. 57—76; T. M. Newcomb, 

Motivation in Social Behavior, w: Current Theory and   Research,   in   Motivation, 

Univ.   of   Nebraska   Press,   Lincoln   1953.

9

 C. i M. Sherifs, Outline of Social Psychology, Harper, New York,   s.  206.

93

background image

uwagę  także na pewne  różnice między obu teoriami. Przede wszystkim 
Heider operuje dychotomicznym rozróżnieniem równowagi poznawczej i 
braku  równowagi  poznawczej,  Festinger  natomiast wprowadza  hipotezy 
dotyczące czynników, od których zależy wielkość kary wywołanej przez 
dysonans. W związku z tym z teorii Festingera można wyprowadzić szereg 
przewidywań,   których   nie   dałoby   się   wyprowadzić   z   teorii   Heidera. 
Ponadto   Festinger   analizuje   szereg   typów   sytuacji,   w   których   taka 
niezgodność powstaje, różne sposoby usuwania, zmniejszania lub unikania 
niezgodności   oraz   czynniki   decydujące,   które   z   tych   sposobów   zostają 
przyjęte.   W   oparciu   o   te   założenia   buduje   rozległy   system   twierdzeń 
umożliwiających   przewidywanie   wielu   ludzkich   zachowań   w   różnych 
sytuacjach oraz wyjaśnianie w terminach jednej teorii szeregu wyników 
pozornie zgoła niezależnych.

Niezgodność   przekonań   Festinger   określa   mianem   dysonansu 

poznawczego.  Dysonans  poznawczy jest więc  stosunkiem zachodzącym 
między przynajmniej  dwoma  przekonaniami,  przy czym  przekonania  te 
mogą   dotyczyć   otaczających   sytuacji,   innych   ludzi   i   ich   poglądów, 
własnej osoby, własnych norm i ocen, własnych zachowań itp.

Aby wyjaśnić, na czym polega stosunek niezgodności przekonań albo 

dysonansu   poznawczego,   zacznijmy   od   przytoczenia   paru   przykładów. 
Oto dowiadujemy się, że nasz znajomy Piotr, człowiek odpowiedzialny i 
przejęty duchem obywatelskim, dokonał poważnych nadużyć. Pomiędzy 
poprzednio   uznawanym   przekonaniem:   „Piotr   jest   odpowiedzialny   i 
przejęty   duchem   obywatelskim",   a   nową   informacją:   „Piotr   dokonał 
poważnych   nadużyć"   •—   zachodzi   stosunek   dysonansu.   Wiadomość   o 
tym,   że   Piotr   dokonał   takiego   czynu,   jest   niezgodna   z   naszą 
dotychczasową wiedzą o Piotrze. Trudno nam uwierzyć w tę nową infor-
mację. Weźmy inny przykład. Jan, który właśnie szuka pracy, otrzymuje 
propozycję   objęcia   ważnego   stanowiska   w   fabryce   chemicznej,   na 
wyjątkowo   korzystnych   warunkach.   Odrzuca   jednak   tę   propozycję   i 
wybiera   inną.   Pomiędzy   przekonaniem:   „ta   propozycja   dawała   mi 
wyjątkowo   korzystne   warunki",   a   przekonaniem:   „odrzuciłem   tę   pro-
pozycję"   —   zachodzi   stosunek   dysonansu.   Wszystkie   informacje   o 
zaletach odrzuconej propozycji  są niezgodne  z wiedzą o tym,  że się tę 
propozycję odrzuciło.

Spróbujmy   teraz   odpowiedzieć   w   sposób   ogólny,   co właściwie

94

  stwierdziliśmy   mówiąc,   że   między   przytaczanymi   przykładowo 
przekonaniami   zachodzi   stosunek   dysonansu.   Festinger   odpowiada,   że 
dwa   przekonania   są   w   stosunku   dysonansu,   jeżeli,   pomijając   inne,   z 
jednego z nich wynika psychologicznie zaprzeczenie drugiego 

10

.

Taka   definicja   terminu   „dysonans   poznawczy"   jest   definicją 

sformułowaną   w   terminach   teoretycznych.   Nie   daje   ona   wyraźnych 
dyrektyw pozwalających rozstrzygnąć, czy gdzieś zachodzi dysonans, czy 
nie, ale może nasuwać pomysły dotyczące sytuacji, do których twierdzenia 
teorii dysonansu poznawczego mają zastosowanie. Aby móc stosować te 
twierdzenia,   musimy   ponadto   rozporządzać   szeregiem   postulatów 
określających   typy   sytuacji,   w   których   występuje   dysonans.   Prace 
Festingera   i   jego   kontynuatorów   wskazują   wiele   takich   sytuacji. 
Przejdziemy do nich omawiając niektóre zastosowania teorii dysonansu. 
Przedtem jednak przyjrzymy się podstawowym twierdzeniom teorii.

Najogólniejsze idee teorii dysonansu poznawczego można przedstawić 

w postaci sześciu twierdzeń,  dotyczących  roli dysonansu  poznawczego, 
czynników,   które   decydują   o   jego   wielkości,   sposobów   jego   usunięcia 
oraz czynników, które przeciwdziałają jego zmniejszaniu.

1) Dysonans poznawczy działa jak kara. W 
związku z tym
2) osobnicy odczuwający dysonans poznawczy starają się

a) usunąć go lub zmniejszyć i osiągnąć harmonijność poglądów oraz
b) starają się unikać sytuacji i informacji, które mogłyby powodować 

powstawanie lub zwiększanie  dysonansu.

3) Im   większa   kara   wywołana   przez   dysonans   poznawczy,

tym silniejsze dążenie do jego usunięcia.

Dysonans   poznawczy   działa   w   podobny   sposób   jak   głód, 

niezaspokojenie   potrzeb   seksualnych,   zagrożenie   poczucia   własnej 
wartości  czy jakikolwiek  stan napięcia spowodowany niezaspokojeniem 
jakichś   potrzeb.   Znaczy   to,   że   gdyby   w   przytoczonych   wyżej 
twierdzeniach   słowo   dysonans   zastąpić   na   przykład   słowem   głód, 
pozostałyby   one   nadal   prawdziwe.   Przyjrzyjmy   się   z   kolei   pewnym 
twierdzeniom

10 

 L.

   

Festinger,   A   Theory   of   Cognitive   Dissonance,   op.   cit. 

5.   13,  261, 

278  i  in.

95

background image

bardziej       specyficznym,       dotyczącym       wielkości       dysonansu   oraz 
sposobów jego usuwania.

4) Kara   wywołana   przez   dysonans   między   danym   przekona

niem a innymi przekonaniami jest tym większa,

a) im bardziej doniosie dla danego osobnika są przekonania, między 

którymi zachodzi dysonans, oraz

b) im   większa   jest   liczba   i   doniosłość   przekonań   danego   osobnika 

pozostających   w   stosunku   dysonansu   do   danego   przekonania   w 
porównaniu z liczbą i doniosłością przekonań, które są z nim zgodne.

Doniosłości   przekonań   nie   potrafimy   wprawdzie   mierzyć,   ale   to   nie 

pozbawia   przytoczonego   tu   twierdzenia,   dotyczącego   warunków,   od 
których   zależy   wielkość   dysonansu,   możliwości   empirycznej   kontroli. 
Wystarczy, że potrafimy stworzyć sytuacje eksperymentalne tego rodzaju, 
iż przekonania występujące w jednych z nich będą bezspornie uważane za 
bardziej doniosłe niż przekonania  występujące w innych.  Wielkość  zaś 
dysonansu   możemy   mierzyć   pośrednio   (w   oparciu   o   twierdzenie   3), 
porównując   nasilenie   poszczególnych   przejawów   dążenia   do 
zredukowania dysonansu. Twierdzenie (4) ma istotne znaczenie dla sto-
sowania przedstawionej tu teorii. Jakieś dysonansy występują na każdym 
kroku.   Ale   jaskrawo   widocznych   następstw   można   oczekiwać   przede 
wszystkim   tam,   gdzie   kara   wywołana   przez   dysonans   jest   szczególnie 
wielka.

Przyjrzyjmy   się   z   kolei   podstawowym   i   najogólniej 

scharakteryzowanym  sposobom  usuwania  dysonansu.

5) Dysonans  może być  zmniejszony lub  usunięty

a) przez   przyjęcie   pewnych   dodatkowych   przekonań,   na   przykład 

bagatelizujących przekonanie, które znalazło się w stosunku dysonansu z 
innymi, lub wskazujących, że niezgodność jest pozorna, lub

b) przez zmianę jednego z tych przekonań.

Ktoś, kto wie, że bardzo dużo pali, a jednocześnie dowiaduje się, że 

palenie jest niezmiernie szkodliwe dla zdrowia, może zmniejszyć powstały 
dysonans   uznając   pewne   dodatkowe   przekonania,   że   wiele   z   tego,   co 
wszyscy   robimy,   na   przykład   jeżdżenie   samochodem,   jest   znacznie 
bardziej   niebezpieczne   i   w   porównaniu   z   tym   niebezpieczeństwo 
spowodowane paleniem jest zupełnie błahe, albo że wyniki

96

badań nad skutkami palenia są bardzo wątpliwe  i nie zostały należycie 
uzasadnione. Te dodatkowe przekonania zmniejszają wielkość dysonansu 
poprzez zmniejszenie wagi informacji o szkodliwości palenia.

Dodatkowe przekonania mogą usuwać dysonans poprzez wskazywanie, 

że niezgodność jest pozorna. M. G. Spiro opisując wierzenia Ifaluków  

11 

wskazywał,   że   w   społeczeństwie   tym   istnieje   silnie   ugruntowane 
przekonanie, że ludzie są dobrzy, a jednocześnie, że z pewnych szczegól-
nych   powodów   małe   dzieci   w   tej   kulturze   wykazują   szczególnie   silne 
przejawy agresywności, wrogości i chęci niszczenia. Zachodzący między 
tymi przekonaniami dysonans został skutecznie usunięty przez przyjęcie, 
że istnieją złe duchy,  które przenikają  do osobników i skłaniają  ich do 
złych czynów. W świetle tego dodatkowego przekonania dysonans znika. 
Jeśli nawet dzieci wykazują chęć niszczenia i wrogości, to nie przeczy to 
przekonaniu,   że   one   są   dobre.   Nie   one   bowiem,   lecz   złe   duchy   są 
rzeczywistymi sprawcami złych czynów.

Inny   sposób   usunięcia   dysonansu   polega   na   odrzuceniu   jednego   z 

niezgodnych przekonań. Jednakże to nie zawsze jest łatwe.

6)   Poszczególne   przekonania,   między   którymi   zachodzi   dysonans, 

mogą przejawiać opór wobec zmiany.

Jednym   z   najważniejszych   źródeł   tego   oporu   jest   stosunek   do 

rzeczywistości, której te przekonania dotyczą. W związku z tym problem 

zmiany   przekonań   dotyczących   rzeczywistości   jest   bardzo   często 

problemem zmiany samej rzeczywistości.

Jeśli jedno z przekonań, między którymi zachodzi stosunek dysonansu, 

dotyczy własnego zachowania, dysonans mógłby być usunięty w wyniku 
zmiany samego zachowania. Ale obecne zachowanie może być źródłem 
satysfakcji, zmiana może powodować przykrość, wreszcie zmiana może 
być od nas niezależna.

To   ostatnie   jeszcze   w   większym   stopniu   odnosi   się   do   przekonań 

dotyczących zewnętrznej rzeczywistości. Osobnik może nie być w stanie 
zmienić   otaczającej   go   rzeczywistości.   Czasem,   zwłaszcza   gdy   idzie   o 
takie cechy rzeczy

wistości,   które   nie są   całkiem   jednoznaczne,  

może

11

 M.

   

G.

 

 Spiro,  An Anthropological Inquiry into Learning and  Perception,  „J. 

Abn. Soc. Psychol.",  1953, vol. 52, s. 376—382.

1      *0   zastosowaniach...

97

background image

starać   się   zmienić   obraz   rzeczywistości   bez   zmieniania   jej 

samej.   Ale   dla   skuteczności   tego   rozwiązania   potrzeba   na 

ogół, aby inni ludzie poparli nasze nowe poglądy. Gdy brak 

takich ludzi, to rozwiązanie może być niełatwe.

Usiłowanie   zmiany   przekonania   może   napotykać   opór. 

Wielkość tego oporu określa górną granicę wielkości  dyso-

nansu. Wielkość dysonansu poznawczego nie może przewyż-

szać wielkości oporu wobec zmiany któregokolwiek z prze-

konań,   między którymi   zachodzi  dysonans.  Gdyby   bowiem 

tak było, słabiej ugruntowane przekonanie uległoby zmianie, 

powodując eliminację dysonansu.

Przytoczone wyżej twierdzenia są sformułowane w języku 

sił wzajemnie przeciwdziałających, a jednocześnie, na pozór 

przynajmniej, bardzo trudno dostępnych empirycznej kontroli. 

Ale twierdzenia te mają szereg empirycznych konsekwencji. 

Przyjrzyjmy się zatem niektórym dziedzinom ich zastosowań.

B. Niektóre dziedziny zastosowań. Jedna grupa zastosowań 

teorii dysonansu poznawczego, którą chciałbym tutaj omówić, 

dotyczy   wszelkich   sytuacji,   w   których   ludzie   podejmują 

decyzję. Teoretyczna analiza Festingera obejmuje trzy kolejne 

kroki. Po pierwsze, stara się on wykazać, że każdy akt decyzji 

powoduje   powstawanie   dysonansu.   Po   drugie,   stara   się 

określić czynniki, od których zależy wielkość kary wywołanej 

przez tego  rodzaju dysonans.  Po trzecie, analizuje dostępne 

sposoby redukcji tego dysonansu.

Decyzja jest aktem  wyboru między przynajmniej  dwiema 

ewentualnościami.  Z chwilą, gdy została podjęta, wszystkie 

informacje   o  negatywnych   stronach   przyjętej   ewentualności 

oraz   pozytywnych   stronach   odrzuconej   ewentualności 

przemawiają  przeciwko  podjętej decyzji.  W związku z tym 

Festinger konkluduje, że podjęcie decyzji powoduje z reguły 

powstanie dysonansu poznawczego.

Stosując twierdzenie (4), mówiące, od czego zależy wiel-

kość kary wywołanej przez dysonans, do dysonansu spowo-

dowanego podjęciem decyzji, można powiedzieć, że wielkość 

tego rodzaju kary będzie wzrastać wraz z ważnością decyzji 

oraz   wraz   ze   względną   atrakcyjnością   odrzuconego 

rozwiązania   w   porównaniu   z   wybranym.   Im   więcej   pozy-

tywnych   cech   posiada   odrzucone   rozwiązanie,   im   bardziej 

doniosłe są te cechy,  a zarazem im więcej  cech wspólnych 

mają odrzucone i przyjęte rozwiązanie, tym boleśniejszy jest

98

dysonans wywołany przez podjęcie decyzji.

Powstanie   dysonansu   wywołuje   tendencję   do   jego   redu 

kowania.   Jednym   z   przejawów   tej   tendencji   jest,   zdaniem 
Festingera,   występujący   bezpośrednio   po   podjęciu   decyzji 
wzrost   atrakcyjności   wybranej   alternatywy   lub   spadek 
atrakcyjności   odrzuconej   alternatywy.   Innym   przejawem   tej 
samej tendencji jest aktywne szukanie informacji popie rających 
podjętą decyzję, a unikanie informacji przema wiających za jej 
odrzucenśem.

Istnieje wiele wyników badań zgodnych  z oczekiwa niami 

teoretycznymi   Festingera.   Brehm   na   przykład   stwier   dził,   w 
wyniku   badań   eksperymentalnych,   że   bezpośrednio   po 
dokonaniu   wyboru   między   dworna   przedmiotami   wystę   puje 
tendeneja   do   wzrostu   względnej   atrakcyjności   wybra   nego 
przedmiotu, a zmniejszenia względnej atrakcyjności  odrzuconego 
przedmiotu.   Tendencje   te   były   najsilniejsze   wtedy,   gdy   te 
przedmioty miały mało cech wspólnych, a przedmiot odrzucony 
był oceniany wysoko 

12

.

D.   Ehrlicb,   I.   Guttman,   P.   Sch   i   J.   Mills   stwierdzili   na 

podstawie   badań   kwestionariuszowych,   że   osoby,   które 
niedawno dokonały zakupu samochodu, czytały znacznie więcej 
ogłoszeń   dotyczących   samochodów,   które   kupiły,   aniżeli 
ogłoszeń   reklamujących   inne   samochody   oraz,   że   nowi 
właściciele

 

13

  czytali znacznie więcej ogłoszeń rekla mujących 

nabyte   samochody   aniżeli   dawni   właściciele   .   Wiele   innych 
wyników   badań   dostarcza   dodatkowego   poparcia   dla 
teoretycznych oczekiwań Festingera

 14

.

Inne zastosowanie teorii dysonansu poznawczego dotyczy sytuacji, 
w których ludzie 

12

 J. Brehm, Post-Decision Changes in the DesirabilitV of Alt er natiyes, „J. Abn. 

Soc. Psych.” 1956, vol. 55, s. 384—389; J. Brehm, A. R. Cohen, Rc-Eyatuation 
of Choice Alternatiyes as Function of Their Number anci Qualitatiye Siinilarity, 
„J. Abn. Soc. Psych.” 1959, vol. 58, s. 375—378.

13

  D. Ehrlich, I. Guttman,  P. Schónbach, J. Milis, Post-Decision Exposure to 

Reteyant Inf ormation, „J. Abn. Soc. Psych.”, 1957, vol. 56, 5. 98—102.

14

 Por. np. E. B. Rennett, Discussion, DecisiOn, Commitment end Consensus in 

„Group Decision”, „Hurnan Relations”, 1955, vol. 0, s. 251—273; A. R. Cohen, 
H. Terry, C. D. Jones, Attitudinat Effects oj  Choice in Exposure to Counter-
Propagancla, J. Abn. Soc. Psych.”, 1959, vol. 58, s. 388—391; J. Brehm, A. R. 
Cohen, Choice an Chance Ret atiye Depriyation as Deterrninants of Cognitiye 
Dissonance, J Abn. Soc. Psych.”, 1959, vol. 58, 5. 383—387.

99

background image

zachowują się w sposób niezgodny z wewnętrznym przekonaniem 

czy to ze strachu, czy dla uzyskania pewnych korzyści. W takiej 

sytuacji   pomiędzy   przekonaniami   dotyczącymi   zewnętrznych 

zachowań   a   przekonaniami   dotyczącymi   prywatnych   przekonań 

zachodzi niezgodność.

Zgodnie   z   teorią   dysonansu   kara   wywołana   tego   rodzaju 

niezgodnością powinna być tym większa, im ważniejsze jest dla 

osobnika   dane   zachowanie   (np.   opinia   wygłaszana   wbrew 

przekonaniu) oraz im mniej atrakcyjne są korzyści oczekiwane w 

przypadku   podporządkowania   lub   im   mniej   groźne   są   sankcje 

oczekiwane w przypadku niepodporządkowania się.

U   osób,   które   zachowują   się   zgodnie   z   presją   zewnętrzną,   a 

niezgodnie   z   własnym   przekonaniem,   redukcja   powstałej   w   ten 

sposób   niezgodności   przekonań   może   polegać   na   zmianie 

prywatnych   przekonań   w   kierunku   akceptacji   zewnętrznego 

zachowania   lub   na   wyolbrzymianiu   korzyści,   które   się   ma 

osiągnąć,   lub   represji,   których   się   unika.   Należałoby   więc 

oczekiwać tego rodzaju tendencji, przy czym powinny one być tym 

silniejsze,   im   mniejsze   są   korzyści,   których   Się   oczekuje,   lub 

sankcje, których się unika. Wiele wyników badań, między innymi 

badania H. Burdicka i D. McBride'a 

15

 oraz H. Kelmana 

16

, pozwo-

liło stwierdzić, że tendencje te rzeczywiście występują.

Następną dziedziną zastosowań teorii dysonansu poznawczego 

jest analiza niezgodności opinii w grupach opartych na osobistych 

kontaktach. Spostrzeżenie, że inni członkowie grupy nie podzielają 

naszych poglądów, może nasuwać wątpliwości co do trafności tych 

poglądów. Jeśli inni, którzy się z nami nie zgadzają, mają rację, to 

nasz   pogląd   jest   niesłuszny.   Gdyby   pominąć   ogół   pozostałych 

przekonań,   to   wiedza   o   tym,   że   inni   się   nie   zgadzają, 

uprawdopodobniałaby   odrzucenie   naszego   poglądu.   Pomiędzy 

przekonaniem, że my uznajemy pewne poglądy, a przekonaniem, 

że inni nie akceptują tych poglądów, zachodzi stosunek dysonansu.

15

 

H.   Burdłck,   „The   Compliant   Behavior   of   Deviates   under   Conditions   of 

Threat"   (Univ.   of   Minnesota,   1955,   rozprawa   doktorska,   niepublikowana);   D. 

McBride, „The Effects of Public and Private Changes of Opinion  on Intergroup 

Communication"   (Univ.   of   Minnesota,   1954,       nie       opublikowana       rozprawa 

doktorska).

16

 H. Kelman, Attitude Change as a Function of Response Restriction,   „Human 

Relations",   1953,   vol.   6,   s.   185—214.

100

Stosując twierdzenie (4), mówiące, od czego zależy wielkość 

kary   wywołanej   przez   dysonans,   do   rozpatrywanej   sytuacji, 

uzyskamy następujące twierdzenie:

7) Kara, jaką stanowi dysonans powstały na skutek spostrzeżenia, 

że inni odrzucają jakiś nasz pogląd, jest tym większa,

a) im więcej przemawia przeciwko naszym poglądom, na przykład:

im więcej jest ludzi, o których wiemy, że nie zgadzają się z naszym 

poglądem,

— im bardziej jesteśmy przekonani o kompetencji osób, które się z 

nami nie zgadzają,

im bardziej atrakcyjne są dla nas osoby, które się nie zgadzają,

— im większy jest zakres rozbieżności;

b) im mniej przemawia za naszymi poglądami, na przykład:

im bardziej brak danych potwierdzających bezpośrednio trafność 

naszych opinii,

— im bardziej brak ludzi, którzy by popierali naszą opinię,

— im mniej jesteśmy przekonani o naszych własnych kompetencjach;

c) im ważniejsza jest opinia będąca przedmiotem sporu dla nas lub 

dla grupy, której jesteśmy członkami.

Zgodnie   z   twierdzeniem   (2),   (3)   i   (5),   im   większy   dysonans 

poznawczy,   tym   silniejsze   jego   przejawy   w   postaci   zmiany 

własnych opinii, usiłowań zmierzających do zmian opinii innych, 

pomniejszania atrakcyjności osób, które się z nami nie zgadzają, 

itp.

Wiele badań eksperymentalnych potwierdziło te oczekiwania 

17

.

17

 

Por. K. Bark, Wywieranie wpływu w bezpośrednich kontaktach społecznych, w: 

A. Malewski (Opr.), Zagadnienia psychologii społecznej, PWN, Warszawa 1962, 5. 
151—174; L. Festinger, H. B. Gerard, B. Hymovitah, H. H. Kelley, B. Rayeri, The 
Influence Process In the Preseace of Extreme Ijeyiates, „Humar, Relation 1952, vol. 
5, S. 327— 346; S. Schachter, Deviation. Rejection and Communication .„ J. Abn. 
Soc. Psych.”, 1951, vol. 46, 5. 199—208; G. Hochbaum, Self-Confidence and 
Reaction to Group Pressures, „Am. Soc. Rev.”, 1954, vol. 19, S. 678— 687;  H. B. 
Gerard, The Effect of Different Dimensions of Disagreement on the Communication 
Process in Small Groups, Human Relations”, 1951, vol. 6. s. 243—272; L. Festinger,
 J. W. Thibaut, Inter personał Communication in Smali Groups, „Human Relations”, 
1953, vol. 6, s. 243—272.

101

background image

  Reakcje na środki masowego oddziaływania, takie jak prasa, 

radio czy telewizja, są następną z kolei dziedziną zastosowań teorii 

dysonansu poznawczego. Napotkane informacje mogą pozostawać 

w stosunku dysonasu do uznawanych uprzednio przekonań. Mogą 

również usuwać lub zmniejszać istniejący dysonans. Wiadomo, że 

nie   na   wszystkie   informacje   jesteśmy   jednakowo   podatni. 

Niektórych   aktywnie   szukamy,   innych   unikamy.   Niektóre 

informacje ludzie łatwo sobie przyswajają, innych starają się nie 

dopuszczać   do   świadomości   lub   nie   uznawać   i   ujawniają   w 

związku   z   tym   szereg   reakcji   obronnych.   Omawiana   tu 

teoriapozwala   oczekiwać,   że   wystąpi   tendencja   do   aktywnego 

szukania   informacji   redukujących   niezgodność   przekonań   oraz 

unikania i odrzucania informacji zwiększających taką niezgodność. 

Wiele wyników badań dobrze  harmonizuje z  tymi przewidywaniami

18

.

2. NIEKTÓRE OGRANICZENIA TEORII

REDUKCJA DYSONANSU A INNE RODZAJE NAGRÓD

Spojrzenie   na   teorię   dysonansu   z   punktu   widzenia   teorii 

zachowania nasuwa kilka nowych pytań:

1) Czy  tych   samych   wyników,  które  wyjaśnia  się  działaniem 

dysonansu,   nie   da   się   wyjaśniać   i   przewidywać   zakładając 

działanie   innych   czynników   motywacyjnych   i   innego   rodzaju 

nagród?

2) Czy   zawsze   w   przypadku   powstania   dysonansu   będą 

występować reakcje zmierzające do jego redukcji?

3) Jeżeli redukcja dysonansu jest tylko jedną z wielu możliwych 

nagród,   jaka   jest   względna   doniosłość   tego   rodzaju   nagrody   w 

porównaniu z innymi nagrodami?

Aby   odpowiedzieć   na   pierwsze   z   postawionych   wyżej   pytań, 

przyjrzyjmy   się   przede   wszystkim   trzem   sytuacjom,   w   których 

teoria   dysonansu   znalazła   dotychczas   szczególnie   wiele 

zastosowań. Jedną z nich jest sytuacja powstała bezpośrednio po 

podjęciu decyzji. Podwyższanie atrakcyjności

18

  Por. w szczególności eksperyment przeprowadzony przez L. Festingera przy 

współpracy D. Ehrlich t P. Sehonbacha, w: L. Festin-ger,   A Theory of Cognitive 

Dissonance, Row.  Peterson, Evanston  1957.

tego,   co   się   wybrało,   obniżanie   atrakcyjności   tego,   co   się 

odrzuciło, lub szukanie informacji utwierdzających w przekonaniu 

o   słuszności   podjętej   decyzji   Festinger   wyjaśnia   działaniem 

dysonansu. Zwróćmy jednak uwagę, że wszystkie te zachowania 

zaspokajają   potrzebę   umocniania   własnej   wartości..Przekonanie, 

że   podjęta   decyzja   była   mądra   i   słuszna   jest   przekonaniem 

pochlebnym.  Utwierdzanie   się   w   takim   przekonaniu   jest 

nagradzające.

Inne zastosowanie teorii dysonansu dotyczy sytuacji, w których 

ludzie postępują niezgodnie z własnymi przekonaniami czy to ze 

strachu, czy dla uzyskania pewnych korzyści. Zmiana prywatnych 

przekonań w kierunku akceptacji zewnętrznego zachowania oraz 

wyolbrzymianie   korzyści,   które   się   ma   osiągnąć,   lub   represji, 

których się unika, są zdaniem Festingera następstwami dysonansu. 

Jednakże zwróćmy uwagę na inną funkcję tych reakcji. Służą one 

obronie   przekonania,   że   się   jest   człowiekiem   uczciwym, 

człowiekiem   nieprzekupnym,   człowiekiem   zasad.   Tego   rodzaju 

przekonanie jest dla wielu ludzi w naszej kulturze przekonaniem 

pochlebnym. To, co służy jego obronie, jest nagradzające.

Jeszcze inną dziedziną zastosowań teorii dysonansu są sytuacje, 

w   których   jednostka   czy   to   w   bezpośrednim   kontakcie,   czy 

pośrednio napotyka reprezentantów odmiennych poglądów aniżeli 

jej   własne.   Zmiany   własnej   opinii,   usiłowania   zmierzające   do 

przekonania   innych,   pomniejszanie   atrakcyjności   tych,   którzy 

uporczywie   bronią   odmiennego   zdania,   szukanie   jednych 

informacji, a unikanie, poddawanie w wątpliwość lub zapominanie 

innych — oto przykłady reakcji, które wyjaśnia teoria dysonansu. 

Znowu   jednak  nasuwa  się  uwaga,  iż  wszystkie   te  reakcje   służą 

obronie poglądu,  że stanowisko, które się zajmuje, jest  słuszne. 

Takie przekonanie jest oczywiście pochlebnym przekonaniem, a to, 

co służy jego obronie, jest nagradzające.

Przeprowadzone  dotychczas  rozumowanie  nasuwa  następujące 

wnioski:

1) Wiele wyników Wyjaśnianych przez teorię dysonansu można 

wyjaśnić również zakładając działanie innego rodzaju motywacji.

2) W   wielu   sytuacjach   zachowania,   które   mogą   redukować 

dysonans, przynoszą inną nagrodę: umacniają pochlebną opinię o 

samych sobie.

102

103

background image

Dla   zilustrowania   przedstawionego   wyżej   poglądu   omówimy 

wyniki kilku-badań, które Festinger wyjaśnia w oparciu o teorię 

dysonansu.   Jedno   z   tych   badań   przeprowadzone   przez   P. 

Lazarsfelda   miało   ocenić   skuteczność   programu   radiowego 

pokazującego   wkład   różnych   narodowości   do   kultury 

amerykańskiej  

19

.   Celem   tego   programu   było   uczenie   tolerancji 

wobec   innych   narodowości.   Okazało   się   jednak,   że   szansa   na 

efekty w tym zakresie była niewielka, ponieważ słuchacze każdej 

części   programu   składali   się   głównie   z   członków   tej   grupy 

narodowej, którą się aktualnie chwaliło.

Komentując ten wynik Festinger pisze, że ponieważ członkowie 

każdej   grupy   mniejszościowej   mieli   prawdopodobnie   wiele 

przeświadczeń   niezgodnych   z   wiedzą   o   ich   przynależności 

etnicznej, można było oczekiwać, że będą oni dokonywać selekcji 

programu   w   taki   sposób,   aby   słuchać   informacji   zgodnych   z 

wiedzą   o   ich   przynależności   etnicznej,   a   unikać   informacji 

zwiększających taką niezgodność. Na ten sam wynik można jednak 

spojrzeć również w inny sposób. Słuchanie informacji pochlebnie 

świadczących   o   własnej   grupie   umacniało   poczucie   własnej 

wartości.   Słuchanie   informacji   świadczących   pochlebnie   o 

wkładzie   innych   stanowiło   zagrożenie   własnej   wartości.   W 

związku   z   tym   poszukiwano   informacji   pierwszego   rodzaju, 

unikano informacji drugiego rodzaju.

Podobną   możliwość   interpretacyjną   nasuwają   wyniki   badań   nad 

reakcjami   na   informacje   napotykane   w   sposób   niezamierzony. 

Interesującej  ilustracji  dostarczają  tu badania Hasdorfa  i Cantrila  

20

Badania  dotyczyły   opinii  o  meczu  piłki  nożnej   między drużyną 

Dartmouth   i   Princeton.   Gra   była   bardzo   brutalna.   W   drugim 

kwadransie   meczu   czołowemu   zawodnikowi   drużyny   Princeton 

złamano   nos.   W   trzecim   kwadransie   jednego   z   zawodników 

drużyny Dartmouth wyniesiono z boiska ze złamaną nogą. Według 

opinii   sędziów   drużyna   Dartmouth   znacznie   częściej   naruszała 

reguły gry  niż  drużyna  Princeton. Po meczu gazety z Princeton 

oskarżały drużynę z Dartmouth o zamierzone wyeliminowanie z 

19 

P. Lazarsfeld, Effects of Radio on Public Opinion, w: D. Wa-ples (ed.), Print, 

Radio and Film in a Democracy, Chicago Univ. Press,   1942.

20

 A. Hasdorf, H. Canrril, They Saw a Game: A Care Study, 

,,J.    Abn.   Psych.", 

1954,   vol.   49,   S.   129—134.

gry - najlepszego zawodnika przeciwników i celowo brutalną grę. 

Gazety z Dartmouth starały się bronić własnej drużyny.

W   tej   sytuacji   przeprowadzono   badania   opinii   studentów   z 

Dartmouth   i   Princeton.   Pytano   między   innymi,   czy   gra   była 

brutalna i nieuczciwa oraz która drużyna zaczęła pierwsza grać w 

sposób   brutalny.   Studenci   z   Princeton   w   ogromnej   większości 

odpowiadali, że gra była brutalna i nieuczciwa oraz że drużyna z 

Dartmouth pierwsza zaczęła grać w sposób brutalny. Studenci z 

Dartmouth   natomiast   znacznie   częściej   uznawali,   że   gra   była 

prowadzona w sposób brutalny, lecz uczciwy, oraz że obie drużyny 

równocześnie rozpoczęły grać w sposób brutalny.

Około 50 studentom w każdej z tych uczelni pokazano film i 

polecono   liczyć   ilość   wykroczeń   popełnionych   przez   każdą   z 

drużyn. Studenci z Princeton stwierdzili przeszło dwa razy większą 

ilość   wykroczeń   popełnionych   przez   drużynę   z   Dartmouth. 

Studenci   z   Dartmouth   natomiast   stwierdzili   taką   samą   ilość 

wykroczeń popełnionych przez obie drużyny.

Festinger interpretując te wyniki pisze, że obie grupy studentów 

starały się dostrzegać w filmie to, co było zgodne z ich uprzednimi 

opiniami, i nie dostrzegać faktów, które byłyby z tymi opiniami 

niezgodne. Warto jednak zwrócić uwagę na inne nagrody i kary, 

które działały w tym samym kierunku. Dla studentów z Dartmouth 

uznanie, że to ich własna drużyna rozpoczęła brutalną i nieuczciwą 

grę obniżyłoby opinię ich własnej grupy. Uznanie, że obie drużyny 

były w równym stopniu winne, pełniło funkcję obronną. Ponadto, 

dla każdej z badanych grup uznawanie faktów niekorzystnych dla 

tej grupy narażałoby na dezaprobatę ze strony własnych kolegów.

Inna   grupa   wyników   omawianych   przez   Festingera   nasuwa 

przypuszczenie,   że   zachowania   wyjaśniane   redukcją   dysonansu 

mogły   być   nagradzane   nie   tylko   przez   redukcję   dysonansu,   ale 

również przez redukcję lęku.

Na   przykład   w   Minnesocie   przeprowadzono   badania 

nawiązujące   do   opublikowanych   właśnie   sprawozdań   z   badań 

dotyczących   związku   między   paleniem   papierosów   a       rakiem 

płuc

21

.   Pytano   między   innymi,   czy   zależność

21

 „Minneapolis  Sunday  Tribune",  21  marca  1954.

104

105

background image

między  paleniem   papierosów  a  rakiem  płuc  w  wyniku  tych   badań 

została   należycie   stwierdzona?   Pogląd,   że   zależność   ta   nie   została 

stwierdzona, reprezentowało 86% dużo palących, 75% umiarkowanie 

palących, 68% słabo palących i 55% niepalących.

Zgodnie   z   teorią   dysonansu   można   wyjaśniać   ten   wynik   w 

oparciu o twierdzenie, że im bardziej uporczywie ludzie postępują 

w pewien sposób, tym bardziej odrzucają poglądy niezgodne z tym 

postępowaniem. Ale nasuwa się uwaga, że w opisanych badaniach 

uznanie   poglądu   o   związku   między   paleniem   a   rakiem   płuc 

wywoływałoby lęk, przy czym stopień lęku wywoływanego przez 

tę informację byłby różny u różnych kategorii badanych. Uznanie 

tej informacji wywoływałoby najsilniejszy lęk u tych, którzy palą 

najwięcej, najsłabszy — u tych, którzy nie palą. Kwestionowanie 

zasadności tej informacji przynosi największą nagrodę w postaci 

redukcji  lęku pierwszej z omawianych  kategorii, najmniejszą — 

ostatniej. Można więc przypuszczać, że kwestionowanie informacji 

o związku między paleniem a rakiem płuc było nagradzane między 

innymi przez redukcję lęku.

Wyniki   badań   dotyczących   niezgodności   opinii   w   grupie 

zwracają   uwagę   na   inne   jeszcze   rodzaje   nagród

 

22

.   Uznanie 

poglądów   podtrzymywanych   przez   innych   nie   tylko   redukuje 

dysonans,   ale   również   przynosi   aprobatę   ze   strony   innych, 

aprobatę, która jest tym cenniejsza, im bardziej ci inni są dla nas 

atrakcyjni.

Mówiąc   ogólnie,   wiele   zachowań   wyjaśnianych   przez   teorię 

dysonansu   da   się   wyjaśnić   również   działaniem   innego   rodzaju 

nagród.  Jeżeli  ten wniosek jest  słuszny,  to warto  wyróżnić  trzy 

rodzaje sytuacji:

1) Sytuacje,   w   których   zachowania   redukujące   dysonans   są 

zarazem nagradzane w inny sposób.

2) Sytuacje,   w   których   zachowania   redukujące   dysonans   nie 

przynoszą żadnych innych nagród ani żadnych innych kar.

3) Sytuacje,   w   których   zachowania   redukujące   dysonans   są 

jednocześnie karane w inny sposób.

Zarówno   dla   uzasadnienia   teorii   dysonansu,   jak   d   dla 

dokładniejszego  określenia  zakresu jej  stosowalności  nai-

22

  Por.   G.   C.   Horaans,  Social   Behavior.   Its   Elementary   Forms   3,  Harcourt, 

Brace,  New  York  1961,  s.  83—111.

106

ważniejsze   są   wyniki   dotyczące   sytuacji   drugiej   i   trzeciej.   W 

pozostałej   części   tego   rozdziału   zajmę   się   omówieniem   trzech 

eksperymentów   dotyczących   takich   właśnie   sytuacji.   Będą   to 

sytuacje, w których redukcja dysonansu wymaga przyjęcia mniej 

pochlebnego   przekonania,   a   odrzucenia   bardziej   pochlebnego 

przekonania. Jeśli założymy istnienie zarówno potrzeby zgodności 

przekonań, jak i potrzeby samoakceptacji, pomiędzy tymi dwiema 

potrzebami może występować konflikt.

O    PRZYJMOWANIU    PRZEKONAŃ    REDUKUJĄCYCH    DYSONANS, 
LECZ NIEPOCHLEBNYCH: TEORIA

Wszystkie   trzy   wspomniane   wyżej   eksperymenty   dotyczą 

zależności   między   pozytywną   lub   negatywną   samooceną   a 

przyjmowaniem   (względnie   odrzucaniem)   pochlebnych   i 

niepochlebnych   przekonań.   Możemy   tutaj   wyróżnić   cztery 

możliwości:

1) Jednostka o pozytywnej samoocenie uzyskuje informację dla niej 

niepochlebną.   Informacja   taka   wywołuje   zarówno   dysonans,   jak   i 

zagrożenie  własnej wartości  (— —)

23

-

2) Jednostka o  negatywnej   samoocenie uzyskuje  informację - 

  

 > dla 

niej niepochlebną. Informacja taka nie wywołuje dysonansu, lecz 

zagraża własnej wartości (+ —).

3) Jednostka o pozytywnej samoocenie uzyskuje informację dla 

niej   pochlebną.   Informacja   taka   nie   wywołuje   dysonansu   i   nie 

zagraża własnej wartości (+  +).

4) Jednostka o negatywnej samoocenie uzyskuje informację dla 

niej   pochlebną.   Informacja   taka   wywołuje   dysonans,     lecz   nie 

zagraża własnej  wartości (— +).

Wiarogodne   dane   dotyczące   reakcji   ludzi   w   tych   czterech 

sytuacjach   mogłyby   mieć   istotne   znaczenie   dla   wskazania 

prawdziwości   podstawowego   założenia   teorii   dysonansu.   Gdyby 

bowiem udało się pokazać, że jednostki o negatywnej samoocenie 

częściej odrzucają pochlebne dla nich informacje niż jednostki o 

pozytywnej  samoocenie, jednostki zaś o pozytywnej samoocenie 

częściej odrzucają niepochlebne dla nich informacje niż jednostki o 

negatywnej   samoocenie,   to  byłby  to  wynik,   który   niełatwo

23

 Znak  minus  oznacza  karę,  znak  plus — nagrodę.

107

background image

byłoby wyjaśnić za pomocą innej teorii aniżeli teoria dysonansu. 

Mógłby on więc stanowić poważny argument  na rzecz tezy,  że 

redukcja niezgodności przekonań jest nagradzająca.

Ponadto dane takie umożliwiłyby odpowiedź na pytanie, jaka 

jest   doniosłość   nagród   polegających   na   redukcji   niezgodności 

przekonań   w   porównaniu   z   nagrodami   polegającymi   na 

umocnieniu lub podwyższeniu własnej wartości. Gdyby bowiem 

okazało   się,   że   jednostki   o   negatywnej   samoocenie   częściej 

odrzucają pochlebne aniżeli niepochlebne informacje, to trzeba by 

uznać,   że  zgodność  przekonań   jest   znacznie  cenniejszą   nagrodą 

aniżeli   podwyższenie   własnej   wartości.   Gdyby   jednostki   o 

negatywnej   samoocenie   częściej   odrzucały   niepochlebne   aniżeli 

pochlebne   informacje,   to   trzeba   by   uznać,   że   podwyższanie 

własnej   wartości   jest   znacznie   cenniejsze   aniżeli   zgodność 

przekonań. Wreszcie, gdyby jednostki o negatywnej  samoocenie 

równie często odrzucały pochlebne, jak i niepochlebne informacje, 

to   trzeba   by   uznać,   że   biorąc   pod   uwagę   zarówno   nagrodę   w 

postaci redukcji dysonansu, jak i nagrodę w postaci umacniania 

własnej wartości można uzyskiwać znacznie lepsze przewidywania 

aniżeli zakładając działanie tylko jednego z tych dwóch rodzajów 

nagród.

O    PRZYJMOWANIU    PRZEKONAŃ    REDUKUJĄCYCH    DYSONANS, 

LECZ   NIEPOCHLEBNYCH:   DANE   EMPIRYCZNE

Pierwszy   z   interesujących   nas   tu   eksperymentów   dotyczył 

następstw podejmowania decyzji

24

. Zakładaliśmy,  że dla ludzi  o 

negatywnej   samoocenie   wszelkie   informacje   wskazujące,   że 

dokonany  wybór  był  właściwy  i   słuszny,   będą  niezgodne  z   ich 

zasadniczo negatywną  oceną  własnych  zdolności. Natomiast  dla 

ludzi   o   pozytywnej   samoocenie   dysonans   będą   wywoływać 

wszelkie informacje wskazujące, że dokonali złego, niefortunnego 

wyboru. Jednym   ze  sposobów  redukowania  takiego   dysonansu 

24

 

A.   Malewski,  pozytywny   i   negatywny   obraz   własnej   osoby   a   proces 

podejmowania   decyzji,  „Studia   Socjologiczne",   1962,   nr   2   (5),   lub   tenże  The 

Influence of Positive and Negative Self-Evaluation on Postdecision   Dissonance, 

„The  Polish  Soc.  Bull",   1962,   nr  3—4,   39—49.

zmiany atrakcyjności wybranej i odrzuconej ewentualności. Jeżeli 

przedstawione   wyżej   założenia   są   prawdziwe,   to   u   ludzi   o 

pozytywnej  samoocenie dysonans  będzie redukowany w wyniku 

podwyższania   atrakcyjności   wybranej   alternatywy.  Natomiast   u 

ludzi  o negatywnej  samoocenie dysonans  będzie redukowany w 

wyniku obniżania atrakcyjności wybranej alternatywy.

Badaniom   poddano  53 dziewczęta   w  wieku  od 11  do 14  lat, 

które   przebywały   około   miesiąca   na   kolonii   letniej.   Dziewczęta 

podzielone   były   na   trzy   kilkunastoosobowe   zastępy.   Każdej   z 

dziewcząt   pokazano   8   przedmiotów   (czepek   kąpielowy, 

szczoteczkę   i   grzebień,   latarkę   elektryczną,   buteleczkę   perfum, 

książkę — np. J. Londona  Martin Eden  — tabliczkę czekolady, 

pochewkę skórzaną do pióra i ołówka oraz chustkę harcerską) i 

poinformowano   je,   że   na   zlecenie   szeregu   przedsiębiorstw 

przeprowadza   się   badania   nad   zapotrzebowaniem   młodzieży   na 

różnego rodzaju przedmioty.

Każdą   z   dziewcząt   proszono   o   uszeregowanie   tych   ośmiu 

przedmiotów w kolejności od najbardziej do najmniej pożądanego. 

Następnie   informowano,   że   każda   z   nich   może   otrzymać   na 

własność jeden z dwóch przedmiotów. Ofiarowywane przedmioty 

znajdowały się zawsze w hierarchii badanej osoby na czwartym i 

piątym miejscu. Po dokonaniu wyboru, w celu odwrócenia uwagi 

badanej   i   uzyskania   pewnego   odstępu   czasu,   wskazywano,   że 

wśród   szeregowanych   przedmiotów   znajduje   się   książka, 

wyjaśniano,   że   badający   nie   wiedzieli,   jakie   książki   mogą   ją 

interesować,   i   proszono   o   napisanie   na   kartce   tytułów   trzech 

książek, które chciałaby posiadać, z wyjaśnieniem, dlaczego chcia-

łaby je mieć. Z chwilą gdy każda z badanych odpowiedziała na te 

pytania,  proszono je o ponowne  uszeregowanie przedstawionych 

przedmiotów, rzekomo dlatego, że poprzednio nie było dość czasu, 

aby przyjrzeć się im dokładnie. Porównanie wyniku szeregowania 

przed i po dokonaniu wyboru umożliwiło ustalenie, jakie zmiany 

wystąpiły  we   względnej   atrakcyjności   wybranego  i  odrzuconego 

przedmiotu.

Uzyskanie miar samooceny nie było oczywiście sprawą prostą. 

Zakładano, że nasze opinie o samych sobie są wysoce zależne od 

opinii, które mają o nas inni. W związku z tym dziewczęta, które 

cieszyły się wielkim uznaniem ze

108

109

background image

strony innych,  powinny  mieć  na ogół  bardziej pochlebne przekonania  o 
sobie   niż   .dziewczęta   cieszące   się   niskim   uznaniem   —   zwłaszcza   że 
środowisko  rówieśniczek  z kolonii  stanowiło  przez  parę  tygodni  niemal 
całość   środowiska   społecznego,   z   jakim   się   badane   dziewczęta 
bezpośrednio   stykały.   W   związku   z   tym   ilość   otrzymanych   wyborów 
socjometrycznych   i   ilość   odwzajemnionych   wyborów   socjometrycznych 
traktowano jako pośrednią miarę samooceny. Analogicznie zakładano, że 
dziewczęta   postrzegane   przez   inne   jako   przejawiające   wysoką   potrzebę 
osiągnięć i silną potrzebę dominacji powinny posiadać wyższą samoocenę 
aniżeli dziewczęta nie wyróżniane pod tym względem. W związku z tym 
zastosowano kwestionariusz typu: „zgadnij, kto to?", zawierający listę 30 
sformułowań   opisujących   ludzkie   zachowania   i   motywy.   Sześć   z   tych 
sformułowań   dotyczących   potrzeby   rządzenia   innymi   brzmiało:   1)   lubi 
przewodząc, 2) stara się narzucać swe zdanie innym, 3) lubi organizować 
coś i kierować, 4) lubi się rządzić, 5) często stara się narzucać swoją wolę, 
6) zawsze chce, aby się jej słuchano. Sześć innych sformułowań dotyczyło 
potrzeby osiągnięć: 1) zależy jej na tym, aby wszystko zrobić jak najlepiej, 
2) lubi robić to, co trudne, 3) bardzo chciałaby dokonać czegoś wielkiego, 
4)  kiedy weźmie  się  za jakąś  robotę, zapomina  o wszystkim  innym,  5) 
wszędzie chce być pierwsza, 6) zależy jej, aby zawsze dobrze wypaść. Przy 
każdym z tych sformułowań badane miały napisać nazwisko koleżanki, do 
której   najlepiej   się   ono   stosuje.   W   ten   sposób   można   było   wyróżnić 
dziewczęta, które w oczach innych  ujawniały silną potrzebę dominacji i 
silną potrzebę osiągnięć.

Ponadto   zastosowano   kwestionariusz   samooceny   obejmujący   18 

różnych   cech.   Każda   z   nich   dopuszczała   5   różnych   możliwości,   od 
najbardziej   pozytywnych   do   najbardziej   negatywnych.   Badana   miała 
opisać   siebie,   podkreślając   przy   każdej   z   18   cech   tę   możliwość,   która 
najlepiej   ją   charakteryzuje.   Ta   ostatnia   technika   nasuwała   najwięcej 
wątpliwości. Wiadomo dobrze, że to, co człowiek mówi o sobie w różnych 
okolicznościach, może jaskrawo odbiegać od tego obrazu własnej osoby, 
który   ma   faktyczny   wpływ   na   jego   zachowanie.   Nasuwało   się   jednak 
podejrzenie,   że   te   osoby,   które   charakteryzują   się   zarówno   niskim 
uznaniem ze strony innych, jak i niską deklarowaną samooceną mogą 

110

ujawniać   cechy   szczególnie   charakterystyczne   dla   osób   o   rzeczywiście 
niepochlebnej samoocenie.

Uzyskane   wyniki   można   przedstawić   w   postaci   następujących 

uogólnień:

W   obrębie   całej   badanej   populacji   średnia   atrakcyjność   wybranych 

przedmiotów wzrosła, średnia zaś atrakcyjność odrzuconego przedmiotu 
zmalała.

Spośród 46 dziewcząt,  u których  wystąpiły zmiany atrakcyjności,  28 

zwiększyło   atrakcyjność   wybranego   przedmiotu,   i   zmniejszyło 
atrakcyjność odrzuconego przedmiotu, umacniając w ten sposób podjętą 
decyzję   (p   <   0,08).   Ten   wynik   jest   zgodny   z   analizą   Festingera   i   z 
wynikami Brehma. Jednakże poziom istotności jest niski.

Wśród   osób,   u   których   oczekiwano   wysokiej   samooceny,   wzrost 

atrakcyjności   wybranej   alternatywy   i   spadek   atrakcyjności   odrzuconej 
alternatywy był znacznie większy aniżeli w całej populacji.

Pokazują to tabele 7 i 8.
Zarówno   u   osób   o   wysokiej   liczbie   otrzymanych   wyborów 

socjometrycznych, jak i u osób wyróżniających się w oczach rówieśniczek 
silną potrzebą osiągnięć lub silną potrzebą dominacji przeważa tendencja 
do podwyższania atrakcyjności wybranej ewentualności i obniżania atrak-
cyjności odrzuconej ewentualności.

Dane   przedstawione   w   tabeli   7   wyraźnie   wskazują,   że   wzrost 

atrakcyjności   wybranego   przedmiotu   i   obniżanie   atrakcyjności 
odrzuconego   przedmiotu   jest   tendencją   dominującą   wyłącznie   u   tych 
badanych,   u   których   oczekiwano   wysokiej   samooceny.   Takie   same 
zależności   obserwujemy   biorąc   pod   uwagę   nie   liczbę   osób,   u   których 
wystąpiły   omawiane   tendencje,   lecz   średnie   wielkości   zmiany   w 
atrakcyjności   wybranej   i   odrzucanej   ewentualności.   Niektóre   z   tych 
danych przedstawia tabela 8. Wyniki te dobrze harmonizują z założeniem, 
że   tylko   u   osób   a   pozytywnej   samoocenie   informacje   świadczące   o 
dokonaniu złego wyboru wywołują dysonans.

U osób o negatywnej samoocenie równie silnie wystąpiła tendencja do 

podwyższania atrakcyjności wybranej alternatywy, jak i do podwyższania 
atrakcyjności odrzuconej alternatywy.

111

background image

T a b e l a    7

Zmioiiy  atrakcyjności  wybranych  i  odrzuconych  przedmiotów  w  zależności   od 

czynników   uznanych   za   pośrednie   miary   samooceny

Kategoria   badanych

Liczba osób,

u których wystąpiły

        zmiany atrakcyjności

Liczba osób, 

u których nie 

wystąpiły 

zmiany 

atrakcyjności

utrwalające 

podjętą 

decyzję

osłabiające 

podjętą 

decyzję

ogółem

0 dużej   ilości   otrzymanych 
wyborów socjome-trycznych

16

5*

21

6

0 małej   ilości   otrzymanych 
wyborów socjome-trycznych

12

13

25

1

0 małej  ilości nieodwzajemnionych 
wyborów

16

6**

22

5

0 dużej ilości   nieodwza-
jemnionych wyborów

12

12

24

2

Którym koleżanki przypisują 
wysoką   potrzebę osiągnięć

15

7 ***

22

5

Które w oczach koleżanek nie 
wyróżniały się   potrzebą osiągnięć

13

12

25

1

Którym koleżanki przypisywały 
silną   potrzebę dominacji

15

6****

21

5

Które w oczach koleżanek nie 
wyróżniały się   potrzebą dominacji

13

12

25

2

p< ,01;       ** p< ,02;       ***p<  ,07;      **** p< ,04

Wynik   ten   powtarza   się   systematycznie   w   następujących 

podgrupach:   a)   u   osób   o   małej   liczbie   otrzymanych   wyborów 

socjometrycznych; b) u osób o dużej liczbie nieodwzajemnionych 

wyborów socjometrycznych; c) u osób nie wyróżniających się w 

opinii innych potrzebą osiągnięć; d). u osób nie wyróżniających się 

w opinii innych potrzebą dominacji.

T a b e l a   8

Średnie zmiany atrakcyjności wybranej i odrzuconej ewentualności w całej grupie 

oraz wśród dziewcząt o dużej i małej popularności w grupie

Kategoria badanych

Liczba

Zmiany atrak-
cyjności*

S

um

zm

ia

w

 

ki

er

un

ku

 u

tr

w

al

en

ia

 

po

dj

ęt

ej

 d

ec

yz

ji

wybranej 

ewentu-

alności

odrzuconej 

ewen-

tualności

O  dużej   ilości  otrzymanych 
wyborów

0 małej   ilości  otrzymanych 
wyborów

O małej ilości nieodwza-
jemnionych wyborów

O dużej ilości  nieodwza-
jemnionych wyborów

27 

26 

27 

26

+0,74 

+0,11 

+0,67 

+0,19

- 0,60

 + 0,15

- 0,63

 + 0,19

1,34

- 0,04

1,30

0,00

Całość grupy

53

+0,23

-0,18

0,41

* Zmiany dotyczą średnich arytmetycznych zmian rang.

Nasuwa   się   przypuszczenie,   że   przedstawionych   ostatnio 

wyników   nie   da   się   wyjaśnić   biiorąc   ,po

:

d   uwagę   wyłącznie 

nagrody   w  postaci  redukcji   dysonansu.   Gdyby  bowiem   działały 

wyłącznie   nagrody   w   postaci   redukcji   dysonansu,   należałoby 

oczekiwać,   że   osoby   o   negatywnej   samoocenie   będą   stale 

podwyższać   atrakcyjność   odrzuconej   alternatywy   a   obniżać 

atrakcyjność alternatywy wybranej.

Można jednak wyjaśnić przedstawione ostatnio wyniki, jeżeli się 

przyjmie,   że   u   osób   o   wysokiej   samoocenie   zwiększanie 

atrakcyjności wybranego przedmiotu i zmniejszanie atrakcyjności 

odrzuconego   przedmiotu   przynosiło   dwojakie   nagrody:   z   jednej 

strony redukowało niezgodność między pochlebnym przekonaniem 

o   własnych   uzdolnieniach   a   przekonaniami   niepochlebnie 

świadczącymi o dokonanym wyborze, z drugiej strony umacniało 

poczucie własnej wartości. Natomiast u osób o niskiej samoocenie 

ten   sam   typ   reakcji   z   jednej   strony   umacniał   poczucie   własnej 

wartości, i w ten sposób był nagradzany, lecz z   drugiej   strony 

zwiększał   niezgodność  między   niepochlebną  samooceną  a

112

8  O  zastosowaniach...

113

background image

 przekonaniami pochlebnie świadczącymi o dokonanym wyborze. 

Gdyby   działał   wyłącznie   motyw   umocnienia   własnej   wartości, 

zarówno   osoby   o   wysokiej,   jak   i   osoby   o   niskiej   samoocenie 

wykazywałyby   w   równym   stopniu   tendencję   do   przyjmowania 

przekonań   pozytywnie   świadczących   o   dokonanym   wyborze. 

Gdyby   działał   wyłącznie   motyw   usunięcia   dysonansu,   osoby   o 

niskiej   samoocenie   wykazywałyby   dominującą   tendencję   do 

przyjmowania   przekonań   niepochlebnie   świadczących   o 

dokonanym   wyborze.   W   wyniku   działania   dwóch 

przeciwstawnych   motywacji   u   osób   o   niskiej   samoocenie   obie 

tendencje wystąpiłyby z równą siłą.

Zgodnie z tym rozumowaniem należy oczekiwać, że w pewnych 

sytuacjach   osoby   o   niskiej   samoocenie   będą   wykazywały 

dominującą   tendencję   do   deprecjonowania   tego,   co   wybrały,   i 

podwyższania   atrakcyjności   tego,   co   odrzuciły.   Ta   tendencja 

powinna   wystąpić   u   osób,   u   których   niezgodność   między 

niepochlebną   samooceną   a   przekonaniami   o   słuszności 

dokonanego wyboru jest szczególnie duża. W drodze empirycznej 

udało  się   uzyskać   ten  wynik   wyróżniając   wśród   osób   o  niskiej 

pozycji socjometrycznej te osoby, których deklarowana samoocena 

była niższa od mediany. Wyniki te przedstawia tabela 9.

Jak  widać   z   tabeli   9  u   dziewcząt   odrzucanych   przez   grupę   i 

zarazem   charakteryzujących   się   niepochlebnie,   bezpośrednio   po 

podjęciu   decyzji  dominującą   tendencją  był   wzrost  atrakcyjności 

tego,   co   odrzuciły.   Ten   wynik   zdaje   się   wskazywać,   że   w 

przypadku   zachowań,   które   redukują   niezgodność   przekonań   a 

zarazem są niepochlebne dla poczucia własnej wartości, nagrody, 

jakie przynosi redukcja niezgodności przekonań, mogą w pewnych 

sytuacjach odgrywać dominującą rolę.

Dalszych   wyników   interesujących   z   punktu   widzenia   roz-

ważanego tutaj problemu dostarcza eksperyment przeprowadzony 

przez   J.   Grzelaka

 

25

.   Eksperyment   ten   dotyczył   sposobów 

wyjaśniania własnych sukcesów i niepowodzeń. Zakładaliśmy, że 

dla ludzi o negatywnej samoocenie dysonans będzie wywoływać 

informacja   o   uzyskaniu   jednego   z     najlepszych     wyników. 

Natomiast  dla  ludzi  o   pozytywnej samoocenie  dysonans  będą

25

 J. Grzelak, „Wpływ pozytywnej i negatywnej samooceny na sposób wyjaśniania 

własnych sukcesów i niepowodzeń", nie publ. praca magisterska U.  W.,  1962.

114

 wywoływać informacje o uzyskaniu bardzo złego wyniku. Jednym 

ze   sposobów   redukowania   tego   dysonansu   jest   wyjaśnianie 

uzyskanych wyników czynnikami zewnętrznymi, niezależnymi od 

własnych   uzdolnień.   Można   zbagatelizować   doniosłość   sukcesu 

czy porażki tłumacząc je działaniem okoliczności przypadkowych, 

niezależnych od działającego.

T a b e l a   9 

Niska  pozycja  socjometryczna  i deklarowana  samoocena a zmiany atrakcyjności 
wybranej  i  odrzuconej  alternatywy

Kategoria badanych

Liczba

Zmiany atrakcyjności

S

um

a

 z

m

ia

n

w

 k

ie

ru

nk

u

wybranej 

alterna- 

tywy

odrzuco- 
nej alter- 

natywy

Niska   pozycja   socjome- 

tryczna i wysoka dekla- 

rowana samoocena

7

+0,57

-0,86

1,43

Niska   pozycja   socjome-

tryczna i niska deklarowana 

samoocena

19

-0,05

+0,53

-0,58

Wiele nieodwzajemnionych

wyborów i wysoka

deklarowana   samoocena

8

+0,87

-0,63

1,50

Wiele nieodwzajemnionych

wyborów i niska

deklarowana samoocena

18

-0,06

+0,56

-0,62

Badaniu   poddano   243   chłopców,   uczniów   dziewiątych   i 

dziesiątych klas szkoły średniej. Spośród ogółu badanych wybrano 

60   chłopców   o   najwyższym   statusie,   najwyższym   uznaniu   i 

najwyższej   deklarowanej   samoocenie   oraz   60   chłopców   o 

najniższym   statusie,   najniższym   uznaniu   oraz   najniższej 

deklarowanej   samoocenie.   Oczekiwano,   że   pierwsza   z   tych 

kategorii powinna mieć znacznie bardziej pochlebne mniemanie o 

sobie  aniżeli  druga.  Aby dodatkowo umocnić wysoką  lub niską 

samoocenę   każdego   z   chłopców   zaliczonych   do   górnej   grupy 

informowano,  że

 w wyniku  pierwszego  etapu badań  (przedstawianego

115

~     '

            

8*

background image

  jako   badanie   pewnego   nie   znanego   dotychczas,   a   ostatnio   dopiero 
wykrytego czynnika, który okazał się bardzo ważny dla losu i powodzenia 
człowieka   w   życiu)   uzyskał   on   bardzo   dobry   wynik   w   porównaniu   z 
wynikami   innych.   Każdego   z   chłopców   zaliczonych   do   dolnej   grupy 
informowano odpowiednio, że uzyskał on niski wynik  w porównaniu z 
wynikami grupy.

Spośród grupy o wysokiej samoocenie oraz grupy o niskiej samoocenie 

wybierano losowo po 2 chłopców, tworząc w ten sposób czteroosobowe 
grupy   eksperymentalne.   Każda   z   czterech   osób   wybranych   do 
eksperymentu otrzymywała arkusz podzielony na 48 kwadratów. Badani 
kolejno wymieniali jakieś litery, które każdy z badanych musiał wpisywać 
w dowolnym kwadracie, w taki sposób, aby uzyskać w liniach pionowych i 
poziomych   jak   największą   ilość   jak   najdłuższych   wyrazów.   Zadanie   to 
było na tyle skomplikowane, że osoby badane nie mogły same zorientować 
się   w   poziomie   uzyskanych   przez   nich   wyników,   co   umożliwiało 
eksperymentatorowi   arbitralne   informowanie   o   uzyskanych   wynikach. 
Jednocześnie ze względu na element współpracy umożliwiało upatrywanie 
przyczyn uzyskanego wyniku w postępowaniu innych.

Po przeprowadzeniu eksperymentu badający rzekomo obliczał wyniki- 

W   rzeczywistości   o   pozytywnym   lub   negatywnym   wyniku   rozstrzygał 
losowo w taki sposób, że zawsze jedna z osób z górnej grupy otrzymywała 
informację o sukcesie, druga zaś o porażce, i podobnie u osób z grupy 
dolnej. W ten sposób stworzono  cztery sytuacje:

a) wysoka samoocena + sukces (informacja pochlebna nie wywołująca 

dysonansu),

b) wysoka   samoocena   +   porażka   (informacja   niepochlebna 

wywołująca dysonans),

c) niska   samoocena   +   sukces   (informacja   pochlebna   wywołująca 

dysonans),

d) niska   samoocena   +   porażka   (informacja   niepochlebna   nie 

wywołująca dysonansu).

Następnie badani mieli  wypełnić  kwestionariusz  zawierający listę 10 

czynników, które mogły wpływać na uzyskany wynik. Część ich odnosiła 
się   do   uzdolnień   badanego,   inna   część   do   czynników   zewnętrznych. 
Badani mieli oceniać doniosłość każdego z tych czynników. Odpowiedzi 

116

te pozwoliły zbudować wskaźnik, który był tym niższy, im częściej badani 
upatrywali   przyczyny   uzyskanych   wyników   w   czynnikach   od   nich 
niezależnych.

Wyniki   eksperymentu  (por.  tabela  10)  można   przedstawić  w  postaci 

następujących uogólnień:

Po otrzymaniu informacji o sukcesie (pochlebnej informacji) osoby o 

niskiej   samoocenie   częściej   upatrują   przyczyny   w   warunkach 
zewnętrznych aniżeli osoby o wysokiej samoocenie.

Po   otrzymaniu   informacji   o   porażce   (niepochlebnej   informacji) 

występuje   zjawisko   odwrotne:   osoby   o   wysokiej   samoocenie   częściej 
upatrują   przyczyny   porażki   w   czynnikach   zewnętrznych   niż   osoby   o 
niskiej samoocenie.

Oba te wyniki potwierdzają teorię dysonansu. Ponadto, nie widzimy dla 

nich innego wyjaśnienia.

Osoby   o   wysokiej   samoocenie   częściej   wyjaśniają   za   pomocą 

czynników zewnętrznych porażkę aniżeli sukces.

Ten wynik jest również zgodny z teorią dysonansu. U osób o wysokiej 

samoocenie   informacja   o   uzyskaniu   bardzo   złego   wyniku   wywoływała 
dysonans.   Wyjaśnienie   niepowodzenia   czynnikami   zewnętrznymi, 
niezależnymi od siebie samych, redukowało dysonans. Wynik ten jednak 
można równie dobrze wyjaśnić w inny sposób. Informacja o porażce jest 
informacją niepochlebną, natomiast informacja o sukcesie jest informacją 
pochlebną. Nic więc dziwnego, że ludzie mający dobre o sobie mniemanie 
bardziej starają się pomniejszyć doniosłość informacji niepochlebnych.

U osób o niskiej samoocenie brak wyraźnych i systematycznych różnic 

w sposobie wyjaśnienia sukcesu i niepowodzeń.

Wydaje   się,   że   tego   wyniku   nie   da   się   wyjaśnić   biorąc   pod   uwagę 

wyłącznie nagrody polegające na redukcji dysonansu. Biorąc pod uwagę 
tylko   takie   nagrody   należałoby   bowiem   oczekiwać,   że   osoby   o   niskiej 
samoocenie częściej będą wyjaśniać za pomocą czynników zewnętrznych 
własne sukcesy aniżeli porażki. Jednakże dokładnie odwrotnego wyniku 
należałoby   oczekiwać   biorąc   pod   uwagę,   że   informacje   o   sukcesie   są 
pochlebne, a informacje

117

background image

o porażce — niepochlebne. Brak różnic może więc być wynikiem 

przeciwstawnego   działania   tych   dwóch   czynników.   Bardzo 

podobne wyniki przyniósł eksperyment przeprowadzony przez M. 

Deutscha 

26

Autor ten badał, jak kształtują się opinie badanych o 

osobach, które ich oceniały, w zależności od tego, czy otrzymane 

oceny były zgodne z własną samooceną badanych oraz czy były 

pozytywne,  czy negatywne.  Dla osób o negatywnej  samoocenie 

dysonans   powinny   wywołać   pozytywne   oceny,   zaś   dla   osób   o 

pozytywnej   samoocenie   dysonans   powinny   wywołać   negatywne 

oceny otrzymywane od innych. Jednym ze sposobów redukowania 

takiego   dysonansu   jest   deprecjonowanie   oceniających.   Opinia 

niezgodna z własną samooceną może być zbagatelizowana, jeżeli 

pochodzi od osoby uważanej za niekompetentną lub nieżyczliwą.

T a b e l a    10

Samoocena   a   upatrywanie   przyczyn   uzyskanych   sukcesów   i   niepowodzeń 

w  czynnikach  zewnętrznych  niezależnych  od  badanego

Kategoria badanych

Liczebność

Informacja

o sukcesie

Informacja

o porażce

Osoby z wysoką samooceną

58

0,51

0,20

Osoby z niską samooceną

56

0,26

0,23

Osoby   z   wysoką   samooceną   pod 

względem cech intelektualnych

30

0,52

0,12

Osoby z niską samooceną pod wzglę-

dem cech intelektualnych

30

0,26

0,26

Osoby   uważane   przez   kolegów  za 

najzdolniejsze

30

0,47

0,14

Osoby   uważane   przez   kolegów 

za najmniej zdolne

30

0,20

0,25

Badaniu poddano 132 kobiety, zatrudnione jako telefonistki, i 70 

mężczyzn,   wykwalifikowanych   robotników   zatrudnionych   w 

przedsiębiorstwie   telefonów   i   telegrafów.

 Do   pokoju 

eksperymentalnego  wprowadzono   po   8   osób   jed-

26

 M. Deutsch, Reactions to Evaluations by Others as Influenced by Self- 

Evaluations,  „Sociometry",  1959;  vol.  22,  nr 2,  s.  93—112.

118

norodnych pod względem wieku i płci. Zostały one podzielone na 

dwie współzawodniczące ze sobą grupy, po czym otrzymały dwie 

grupy zadań. Pierwsze zadanie, test Gottschaldta, składało się z 39 

problemów polegających na wykryciu prostej figury geometrycznej 

w bardziej skomplikowanych wzorach. Po 8 minutach testy zostały 

zebrane,   a   każdemu   z   uczestników   wręczono   indywidualne 

punktacje uzyskane rzekomo przez niego i przez innych badanych. 

Połowa badanych została w ten sposób poinformowana, że uzyskała 

najwyższą   punktację,   a   pozostałą   połowę   poinformowano,   że 

uzyskała najniższą punktację spośród wszystkich ośmiu badanych. 

Gdy   badani   zapoznali   się   z   otrzymanymi   rozkładami   punktacji, 

otrzymali następne zadanie w postaci 40 słów, których litery były 

przestawione.   Zadanie   polegało   na   ułożeniu   w   ciągu   5   minut 

możliwie największej ilości słów. Po zakończeniu zadania wyniki 

zebrano,   a  każdemu  z   badanych  wręczono  kartkę   informującą  o 

wynikach   uzyskanych   przez   niego   i   przez   innych.   Wyniki 

otrzymywane w drugim zadaniu miały na celu utwierdzenie ocen 

otrzymanych w  pierwszym  zadaniu.

Za   pomocą   opisanego   wyżej   postępowania   badacz   starał   się 

wywołać u połowy badanych wysoką ocenę własnych wyników, a 

u pozostałych — niską ocenę, przy czym samoocena ta dotyczyła 

tylko jednego aspektu, a mianowicie własnego wkładu do wyników 

uzyskanych   przez   grupę.   Aby   ocenić   skuteczność   manipulacji 

eksperymentalnej,   badanym   dano   do   wypełnienia   kilka   skal,   na 

których mieli oni ocenić własne wyniki oraz przedstawić, jakich 

ocen własnych  wyników, własnej inteligencji, atrakcyjności jako 

członka   grupy   itp.   oczekują   od   innych.   Osoby,   które   otrzymały 

niskie punktacje, oceniały się znacznie mniej pochlebnie niż osoby, 

które   otrzymały   wysokie   punktacje,   przy   czym   różnice   były 

statystycznie  istotne (p  < 0,01). Podobne różnice stwierdzono w 

zakresie   ocen   oczekiwanych   od   innych.   Wskazywało   to,   że 

postępowanie eksperymentalne wywołało zamierzone .różnice.

W   ostatnim   etapie   eksperymentu   badanych   wezwano,   aby 

napisali notkę do któregoś z członków swej grupy, informującą, co 

myślą   o   jego   wynikach   oraz   czy   chcieliby,   aby   pozostał   on   w 

grupie w przypadku kontynuowania  współzawodnictwa.  Notki  te 

zebrano,  lecz zamiast

119

background image

ich rozdano z góry przygotowane noty, z których połowa zawierała 

pozytywne   oceny,   a   połowa   —   negatywne   oceny,   przy   czym 

zarówno   pozytywne,   jak   i   negatywne   noty   rozdzielono   równo 

między tych, którzy otrzymali poprzednio niskie punktacje. W ten 

sposób   każdy   z   uczestników   znalazł   się   w   jednej   z   czterech 

sytuacji eksperymentalnych:

1) Sukces + pozytywna nota.

2) Sukces + negatywna nota.

3) Porażka + pozytywna nota.

4) Porażka + negatywna nota.

Następnie   badanych   poinformowano,   że   na   podstawie 

otrzymanej   noty   mają   scharakteryzować   jego   autora   na 

otrzymanych skalach z punktu widzenia tego, jak dalece jest dobry, 

sympatyczny, pożądany jako przyjaciel i jako członek grupy dtp. 

Warto   dodać,   że   każdy   z   badanych   był   oddzielony   od   innych 

przegródką,   która   uniemożliwiała   ocenianie   innych   na 

jakiejkolwiek innej podstawie aniżeli  treść  otrzymanej  noty.

Podane   niżej   tabele   przedstawiają   średnie   punktacje   ocen 

dawanych   domniemanym   autorom   not,   przy   czym   im     wyższa 

punktacja,  tym  mniej  korzystne  oceny.

T a b e l a    11

Ogólne oceny dawane autorom not

Samoocena

Nota pozytywna

Nota  negatywna

pozytywna 

negatywna

1.4-

2,3

3,5 
2,3

T a b e l a 

12 Sympatia dla autora noty

Samoocena

Nota pozytywna

Nota negatywna

pozytywna 
negatywna

2,0 

3,2

4,7 
2,8

120

T a b e l a  13

Stopień, w jakim autor noty jest pożądany jako przyjaciel

Samoocena

Nota 

pozytywna

Nota 

negatywna

pozytywna 
negatywna

2,9
4,5

6,8 
3,8

T a b e l a   14 

Stopień, w jakim autor noty jest pożądany jako członek grupy

Samoocena

Nota 

pozytywna

Nota 

negatywna

pozytywna 
negatywna

2,8 
3.7

6,4 
3,4

Wyniki eksperymentu przedstawione za pomocą tabeli 11, 12, 

13, i 14 dostarczają uzasadnienia dla następujących  uogólnień:

Wśród  osób, które  otrzymały  pozytywną   notą,  osoby  o nega-

tywnej   samoocenie   wykazywały   silniejszą   tendencję   do   depre-

cjonowania   rzekomego   autora   noty   aniżeli   osoby   o   pozytywnej 

samoocenie.   Wśród   osób,   które   otrzymały   negatywną   notę, 

wystąpiło   zjawisko   odwrotne:   osoby   o   pozytywnej   samoocenie 

wykazywały   silniejszą   tendencję   do  deprecjonowania   autora   niż 

osoby o negatywnej samoocenie.

Oba te wyniki potwierdzają teorię dysonansu. Gdy treść not i 

stopień ich pochlebności były stałe, otrzymanie od innych opinii 

niezgodnych   z   własną   samooceną   wywoływało   dysonans   i 

tendencję   do   jego   redukowania.   Przejawiała   się   ona   w 

przypisywaniu   rzekomym   autorom   not   niekorzystnych   cech   i 

motywów.   Dla   teorii   dysonansu   jest   to   potwierdzenie   tym 

cenniejsze,   że   przedstawione   wyżej   wyniki   niełatwo   byłoby 

wyjaśnić w jakikolwiek inny sposób.

Wśród   osób,   które   miały   pozytywną   samoocenę,   te,   które 

otrzymały  pozytywną   notę,  bardziej   pozytywnie   oceniały autora 

noty aniżeli te, które otrzymały negatywną notę.

121

background image

Ten   wynik   jest   również   zgodny   z   teorią   dysonansu.   Ma   on 

jednak   znacznie   mniejszą   wartość   uzasadniającą   dla   tej   teorii 

aniżeli  omawiane  wyżej  wyniki.  Jest  bowiem  oczywiste,  że dla 

osób o pozytywnej  samoocenie otrzymanie  negatywnej  noty nie 

tylko   wywoływało   dysonans,   ale   również   było   niepochlebne. 

Wiadomo   że,   reakcje,   które   pomagają   bronić   się   przed 

niepochlebnymi opiniami, są przez to samo nagradzające.

Wśród osób, które miały negatywną samoocenę, brak istotnych i 

systematycznych   różnic   w   sposobie   oceniania   autorów   not 

pozytywnych  i negatywnych.

Jest to wynik, którego nie można było przewidzieć biorąc pod 

uwagę   wyłącznie   nagrody   polegające   na   redukcji   dysonansu. 

Biorąc pod uwagę tylko takie nagrody należałoby oczekiwać, że 

osoby   o   negatywnej   samoocenie   będą   deprecjonować   autorów 

pozytywnych opinii. Takie postępowanie  redukowałoby  bowiem 

dysonans.

Jednakże w oparciu o założenie, że uznanie ze strony innych jest 

nagradzające, można by oczekiwać wręcz odwrotnych  wyników. 

Mianowicie,   można   by   oczekiwać   bardziej   pochlebnej   opinii   o 

autorach   not   pozytywnych   niż   o   autorach   not   negatywnych. 

Przypuszczam więc, że brak wyraźnych i systematycznych różnic 

jest   wynikiem   działania   wspomnianych   wyżej   dwóch 

przeciwstawnych czynników.

3. PODSUMOWANIE I WNIOSKI

Próbując ocenić teorię L. Festingera zwracałem uwagę, że wiele 

zachowań   nagradzanych   przez   redukcję   dysonansu   jest 

nagradzanych również w inny sposób. Wyjaśnianie tych zachowań 

za   pomocą   teorii   dysonansu   nie   jest   więc   jedynym   możliwym 

wyjaśnieniem. Nasunęło to dwa pytania: 1) czy teoria dysonansu 

jest niezbędna dla wyjaśnienia znanych nam wyników badań oraz 

2) czy w sytuacji dysonansu zawsze należy oczekiwać wystąpienia 

zachowań  zmierzających  do  jego  redukcji.

Wszystkie   przedstawione   poprzednio   eksperymenty   zdają   się 

wskazywać,  że jednostki  o negatywnej  samoocenie

częściej odrzucają pochlebne dla nich informacje niż jednostki o 

pozytywnej samoocenie, jednostki zaś o pozytywnej samoocenie 

częściej odrzucają niepochlebne dla nich informacje niż jednostki 

o negatywnej samoocenie. Sądzę, że niełatwo wyjaśnić te wyniki 

inaczej aniżeli za pomocą teorii dysonansu. Wydaje się więc, że 

dostarczają   one   dość   mocnego   uzasadnienia   dla   hipotezy,   że 

redukcja niezgodności przekonań  jest nagradzająca.

Przedstawione   wyżej   eksperymenty   zdają   się   również 

wskazywać, że jednostki o negatywnej samoocenie równie często 

odrzucały   pochlebne   (dysonansowe),   jak   i   niepochlebne 

(konsonansowe) informacje. Wyniki te skłaniają do uznania, że w 

sytuacji dysonansu nie zawsze występują zachowania redukujące 

dysonans.   Zachowania,   kto-re   prowadzą   do   redukcji   dysonansu, 

mogą   równocześnie   przynosić   innego   rodzaju   kary.   Wówczas 

przewidywania oparte na teorii dysonansu mogą się nie sprawdzać. 

Nie znaczy to, że w takich sytuacjach usunięcie lub zmniejszenie 

niezgodności  przekonań  nie  jest  nagrodą.  Znaczy  to  jedynie,   że 

innego rodzaju kary mogą przeciwdziałać występowaniu zachowań 

nagradzanych   przez   redukcję   dysonansu.   Innymi   słowy, 

wyprowadzając z teorii dysonansu konkretne przewidywania trzeba 

wziąć   pod   uwagę,   czy_   zachowania   redukujące   dysonans   nie 

przynoszą   innego   rodzaju   kar.   Jeżeli   ten   warunek   nie   jest 

spełniony,   nasze   przewidywania   mogą   być   nietrafne. 

Uwzględnienie rozkładu tych innych nagród i kar pozwala nieraz 

na znacznie  dokładniejsze przewidywania.

Moim   zdaniem,   doniosły   wkład   teorii   dysonansu   do   nauki   o 

ludzkim zachowaniu polega na wykazaniu, że redukcja dysonansu 

jest   nagradzająca,   na   analizie   czynników,   od   których   zależy 

wielkość kary wywoływanej przez dysonans oraz -na opisie wielu 

na   pozór   zgoła   odmiennych,   lecz   funkcjonalnie   równoważnych 

sposobów redukcji dysonansu. Podstawowe założenia teorii dyso-

nansu, wyraźnie odbiegające od mądrości potocznej, doprowadziły 

do wielu nieoczekiwanych  odkryć.  Musimy jednak pamiętać, że 

redukcja dysonansu jest tylko jedną z wielu możliwych nagród.

Mógłby   ktoś   powiedzieć,   że   wszystko   to   zostało   już   po-

wiedziane przez L.  Festingera. Rzeczywiście, w swoich pracach 

wskazywał on, że redukcja dysonansu może na-

122

123

background image

potykać   opór,   że   opór   ten   może   być   między  innymi   wynikiem 

innych czynników motywacyjnych 

27

 oraz że teoria dysonansu nie 

byłaby   potrzebna,   gdyby   wszystkie   fakty,   które   ona   wyjaśnia, 

można byłoby wyjaśnić za pomocą innych  teorii

28

.

Jednakże, starając się wyjaśnić działaniem dysonansu możliwie 

wiele faktów, Festinger wielokrotnie pomijał inne nagrody i inne 

alternatywne   wyjaśnienia  

29

.   Jego   książka   o   teorii   dysonansu 

nasuwa   niekiedy   przypuszczenie,   że   zachowanie   redukujące 

dysonans   musi   wystąpić   nawet   wtedy,   gdy   przynosi   ono   jakieś 

kary,  na przykład gdy wywołuje  lęk  

30

. Wreszcie Festinger sam 

przyznawał, że pominął w swej książce rolę innych motywacji

 31

.

W   rozdziale   tym   .szczególnie   wiele   uw.agd   poświęciłem 

sytuacjom,   w   których   redukcja   dysonansu   wymaga   przyjęcia 

niepochlebnego poglądu a odrzucenia pochlebnego poglądu. Taka 

sytuacja zachodzi, gdy ludzie z negatywną samooceną napotykają 

pochlebne   dla   nich   informacje.   Starałem   się   pokazać,   że   działa 

wówczas   zarówno   potrzeba   redukcji   dysonansu,   jak   i   potrzeba 

uznania.   Skutki   działania   tych   dwóch   czynników   mogą   się 

wzajemnie   niwelować.   Jeżeli   jednak   wartość   nagrody,   której 

dostarcza redukcja dysonansu, przewyższy wartość kary, jaką sta-

nowi uznanie niepochlebnego poglądu, dominującą tendencją może 

być   tendencja   do   odrzucania   pochlebnych   poglądów.   W 

opisywanych badaniach efekt ten wystąpił tylko raz u osób, które 

po   dokonaniu   wyboru   podwyższały   atrakcyjność       odrzucanego 

przedmiotu.

Przedstawione tutaj stanowisko stara się uzgodnić dwa skrajne 

poglądy:   z   jednej   strony   pogląd   tych   autorów,

27

 L. Festinger, A Theory of Cognitive Dissonance, op. cit., s. 25—26.

28

 

L

. Festinger, The Motivating Effect of Cognitive Dissonance, w:   G.   Lindzey 

(ed.),   Assessment  of  Human  Motives.

29

 

Por.   np.   omawiane   poprzednio   wyniki   badań   Hasdorfa   i   Can-trila, 

Lazarsfelda  i  wiele   in.

30

A  Theory  of  Cognitive  Diss07iance, op. cit.,  s.  149,  235  i n.

31

 „We have said little or nothing about motivation throughout the course of this 

book. Dissonance itself can, of course, be considered as a motivating factor, but 

there are many other motives which affect human beings and we have skirted the 

question of any relationship between these other motivations and the pressure to 

reduce dissonance", L. Festinger,  A Theory of Cognitive Dissonance,  op. cit., S. 

276.

124

którzy, jak Lecky

;32

, F. Heider

33

 lub M. Deutsch

84

, wyrażali pogląd, 

że jednostką ojvęgatywne4.-samQocenię._.zawsze  będzie się bronić 

przed pochlebnymi  dla  niej   przekonaniami,  z   drugiej    strony 

stanowisko    tych   autorów, którzy, jak A. Adler 

35

, sądzili, że 

jednostka zawsze będzie się starać   podwyższyć  własną   wartość. 

Wydaje  się,   że każdy z tych poglądów zwrócił uwagę na ważny 

mechanizm   motywacyjny,   a   jednocześnie,   że   każdy   z   nich 

nie  doceniał   przeciwstawnego  czynnika   motywacyjnego. 

Jakkolwiek przedstawiony tu pogląd wydaje się prawdopodobny, 

nie    sądzę,   żeby   podane   uzasadnienie   było w "pełni 

zadowalające.   Mógłby    ktoś   bowiem    wysunąć przypuszczenie, 

że w  opisanych badaniach nie udało  się wyodrębnić   ludzi   z 

rzeczywiście   negatywną   samooceną. Gdyby to się udało, 

dominującą ich tendencją byłoby odrzucanie   pochlebnych 

poglądów.   Nie   potrafię   wykazać, że  takie  przypuszczenie  jest 

fałszywe.  Nasuwa  się  więc' tutaj   potrzeba   dalszych   badań. 

Ponieważ   zaś   niełatwo uzyskać   w   pełni   jednoznaczne   dane 

dotyczące   samooceny,    byłoby    wskazane    dokładne    zbadanie 

sytuacji, w których łatwiej o wyniki całkowicie jednoznaczne. Sądzę, 

że dla dalszej analizy omawianych w tym rozdziale problemów 

warto badać sytuacje, w których zachowania redukujące   dysonans 

jednocześnie   zwiększają   lęk.   Sądzę również, że warto sprawdzić, 

czy ludzie, którzy w sytuacji presji zewnętrznej  nie ulegają tej 

presji i  postępują zgodnie  z  własnym  przekonaniem,  będą raczej 

bagatelizować grożące im kary lub nagrody, z których zrezygnowali, 

czy też będą raczej  wyolbrzymiać te nagrody  lub kary. Pierwsza z 

tych reakcji redukowałaby dysonans pomiędzy wiedzą o własnym 

postępowaniu a wiedzą o kosztach, które ona za sobą pociąga. Druga 

umacniałaby przekonanie  o  własnym  heroizmie,  przekonanie, 

które wielu ludzi będzie odczuwać jako pochlebne. Tego rodzaju 

dane

32 

P.    Lecky,    Self-Consistency:    A   Theory   of   Personality,   Island Press, 

New York 1945.

33 

F.  Heider,   The  Psychology   of  Interpersonal  Relations,   J.   Wiley, 

New 

York 1959, s. 210, 211.

34 

M. Deutsch, Reactions to Evaluations by Others as Influenced by Self-

Evaluations, op. cit., s. 95—97.

35 

A.   Adler,   The   Practice   and   Theory   of   Individual   Psychology, Harcourt, Brace, 

New York 1925.

125

background image

mogłyby   dostarczyć   nowych   informacji   na   temat   względnej 

doniosłości nagród polegających na redukcji dysonansu i nagród 

polegających na podwyższaniu własnej wartości.

Na   problematykę   tego   rozdziału   można   spojrzeć.   z   innego 

jeszcze   punktu   widzenia.   Mianowicie,   teoria   dysonansu 

poznawczego interesowała nas między innymi jako przykład teorii 

opartej na założeniu dotyczącym jakiegoś jednego rodzaju nagród. 

Tego rodzaju teorie mogą niejednokrotnie prowadzić do trafnych 

przewidywań   dotyczących   częstości   określanych   zachowań   w 

różnych   warunkach   łub   częstości   różnych   zachowań   w   tych 

samych   warunkach.   Mogą   mianowicie   prowadzić   do   trafnych 

przewidywań pod warunkiem, że porównywane sytuacje nie różnią 

się   pod   względem   innego   rodzaju   nagród,   nie   uwzględnianych 

przez   daną   teorię.   Tam,   gdzie   założenie   to   nie   jest   spełnione, 

przewidywania   uwzględniające   wyłącznie   rozkład   jakiegoś 

jednego rodzaju nagród mogą się okazać  zawodne.


Document Outline