background image

http://korycinski.wordpress.com/2010/12/02/kreacjonizm-i-ewolucjonizm-po-polsku/#comment-
379

Mateusz

Liberalnym okiem (nauki) na życie

Kreacjonizm i ewolucjonizm po

 

    polsku

 

 

Jakiś czas temu, na blogu 

Genomicron

, trafiłem na ciekawy i spory zbiór stosunkowo nowych 

publikacji na temat ewolucji. Ku mojemu zaskoczeniu zauważyłem tam również publikację Polaka 
– Bartosza Borczyka z Uniwersytetu Wrocławskiego. Zaskoczenia nie wywołał Polak – autor, a 
temat – „Creationism and the Teaching of Evolution in Poland”.
Każdy z nas wie, jak problem ewolucji wygląda w USA. Nie dość, że kreacjoniści chcą 
powszechnego nauczania kreacjonizmu, czy też mówiąc szerzej – teorii inteligentnego projektu, w 
szkołach, żądają aby była nauczana na lekcjach biologii jako równorzędna teorii ewolucji. Cóż, 
autorzy tej wybitnej teorii (mówię oczywiście o teorii ewolucji) jak i wielu wybitnych biologów 
zapewne przewracają się w grobach. Pytanie czy ten sam trend zmierza do nas wraz z 
konsumpcjonizmem i zamiłowaniem do  samochodów typu SUV.
Autor zwraca uwagę na fakt rozprzestrzeniania się ‘intelektualnej plagi’, jak nazywa kreacjonizm, z 
południowych terenów USA (nazywanych ‘pasem biblijnym’)  na cały świat. Szczególnie silny 
przepływ tych idei nastąpił w ostatnich 10-20 latach. Jednak czy na pewno jest się czego bać? 
Okazuje się, że tak – poglądy tego rodzaju silnie wpływają na wszystkie przestrzenia naszego życia, 
szczególnie edukację i powszechne zrozumienie nauki. Dziwi nas brak akceptacji dla takich odkryć 
lub dokonań jak GMO czy terapie wykorzystujące komórki macierzyste – co dopiero mówić o 
braku akceptacji dla ewolucji stojącej u bram współczesnej biologii, będącej fundamentem do jej 
zrozumienia!

background image

Nieco opóźniony wybuch ekspansji głupoty ma podłoża historyczne. W czasach komunizmu, gdy 
Polska podobnie jak inne kraje była odizolowana od groźnego zachodu, ewolucja była używana 
chociażby jako element filozofii i propagandy radzieckiej. Ponadto publikacje naukowe i książki 
przechodziły przez cenzurę co ograniczyło wypływ treści pro – kreacjinistycznych. Dzięki temu 
kreacjonizm nie miał gruntu, na którym mógłby wzrastać w siłę.
Jednak wraz z upadkiem doktryny komunistycznej coś drgnęło również w tej kwestii. Przyczynił się 
do tego zespół czynników takich jak choćby otwarcie granic czy zniesienie cenzury. Za główne 
powody wypływu na światło dzienne coraz większej liczby kreacjonistów autor podaje:

1. Indoktrynacja religijna w kontraście do wiedzy naukowej 
2. Wolny przepływ zachodnich idei 

Czy jednak kreacjonistów jest tak wielu? Sądziłem, że nie, jednak wyniki ankiety są nieubłagane – 
30% społeczeństwa nie akceptuje teorii ewolucji. Jest to dość ciekawa liczba biorąc pod uwagę 
statystyki mówiące o tym, że w Polsce żyje 95% katolików. Kościół Rzymsko – Katolicki oficjalnie 
uznaje teorię ewolucji i nie widzi sprzeczności pomiędzy nią a własną nauką. Pytanie zatem – 
czemu mimo przyzwolenia zwierzchników kościelnych nadal tak duży procent osób nie może 
zaakceptować czystej i dobitnej myśli biologów? Dodać należy, że większym powodzeniem cieszy 
się zdecydowanie w kręgach osób wykształconych i ludzi młodych, czego nota bene należało się 
spodziewać.
Pogląd kościoła jednak nie jest taki jasny, jak się wydaje. Pomimo oficjalnej akceptacji duża część 
wyznawców uznaje ewolucję za zło i kłamstwo. Katolicki Uniwersytet Lubelski, który niedawno 
otworzył biotechnologię, wydał książkę, będącą zbiorem artykułów pokonferencyjnych, w których 
większość odnosiła się negatywnie do ewolucji. Jak uczelnia wydająca tego typu publikacje może 
otwierać z czystym sumieniem kierunki takie jak biotechnologia? Na szczęście ludzie zaznajomieni 
z tematem dostrzegają ten problem i nie widzę szans na uznanie ewentualnych radykalnych 
poglądów promowanych przez tą uczelnię. Propagowanie takich treści powinno być potępiane 
poprzez np. cięcia budżetowe z pieniędzy skarbu państwa. Uczelnia rozpowszechniająca treści 
nienaukowe nie powinna dostawać wsparcia dla instytucji naukowych.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych Polskich kreacjonistów jest z pewnością Maciej Giertych, 
którego wywody, debaty czy film były wyśmiewane przez naukową społeczność. Jednak  odniósł 
niestety mały sukces – w wyniku jego działalności dyrektor jednej z Łódzkich szkół, o zgrozo, 
zabronił wywieszenia w sali lekcyjnej plakatu traktującego o ewolucji…
Pomimo tego, że na ewolucję powinno położyć się większy nacisk w czasie nauki w liceum, myślę, 
że powinniśmy być usatysfakcjonowani brakiem ostrej batalii o jej usunięcie z podręczników i 
zastąpienie kreacjonizmem lub nawet nauczaniem równolegle na lekcjach biologii o tych dwóch 
poglądach (które nie są w żadnej mierze równorzędne).
Więcej na ten temat można przeczytać u źródła (poniżej).
Na zakończenie garstka twórczości związanej z tematem – Baba Brinkman rapujący o ewolucji i 
racjonaliźmie. ;-)

 
 

Źródło:
Borczyk, B. (2010). Creationism and the Teaching of Evolution in Poland Evolution: Education 
and Outreach, 3
 (4), 614-620 DOI: 

10.1007/s12052-010-0292-3

background image

27 Odpowiedzi do “Kreacjonizm i ewolucjonizm po polsku”

Źródło dla tego wpisu

 

Adres Trackback

 

1.

 

1

 czereśnia 

2 Grudzień 2010 o 21:56

 

„Jednym z najbardziej rozpoznawalnych Polskich ewolucjonistów jest z pewnością Maciej 
Giertych”
kreacjonistów :) 
Ale już zaczynają się u nas kreacjonistyczne konferencje, wykłady w trasach objazdowych 
po Polsce, z prezentacjami powołującymi się na paranaukowe cytowania w Journal of 
Creation.

Rate This

2.

 

2

 

Mateusz Koryciński

 

3 Grudzień 2010 o 11:14

 

@czereśnia:
Dzięki! O dziwo nie zauważyłem tego błędu. ;-)
Jeśli kreacjonizm w Polsce rozkwitnie… wolę jednak nie myśleć o tym.

Rate This

3.

 

3

 

ekolog

 

3 Grudzień 2010 o 14:30

 

Jeśli kreacjonizm w Polsce rozkwitnie…

…to będzie więcej rodzimych buców do tłuczenia. Na razie mamy tylko otępiałego 
Giertycha, Mirosława Ruckiego (opisany) z PP oraz Rafała Długosza też z PP (jeszcze nie 
opisany). Reszta to plankton na poziomie kreatyna Maćka, nie wart wspominania. Im więcej 
się pokaże idiotyzmu u naukowców-kreatynów, tym łatwiej te chwasty intelektualne 
wypielić.

Rate This

4.

 

4

 

Jakub Milczarek

 

5 Grudzień 2010 o 13:52

 

Co do KULu, to oni mają biotechnologię już dobrych parę lat… Jak byłem u nich na 
konferencji w 2002 to już była :)
Co do kreacjonizmu, to ja też akurat w ostatnich tygodniach z przerażeniem zobaczyłem jak 

background image

wielu ludzi w to „wierzy”! Co więcej ci ludzie nawet nie chcą posłuchać i podyskutować o 
argumentach przeciw…
Moje obserwacje obejmują zarówno młodych jak i starszych, niewykształconych jak i 
wykształconych!
Tak w ramach smaczku – znam mgr biologii, która uważa, że ewolucjonizm to bzdura :)

Rate This

5.

 

5

 

Rafał

 

8 Grudzień 2010 o 19:44

 

„Tak w ramach smaczku – znam mgr biologii, która uważa, że ewolucjonizm to bzdura :)”
Ooo, a czy ja też znam? ;P

Rate This

6.

 

6

 

Jakub Milczarek

 

8 Grudzień 2010 o 19:50

 

@Rafał – Nie wiem kogo masz na myśli, bo kobieta o której ja myślę nie jest Ci raczej 
znana i jest z mojej rodziny… Co więcej jest ona biologiem i jednocześnie Świadkiem 
Jehowy :)
Zaciekawiłeś mnie – o kim pomyślałeś?

Rate This

7.

 

7

 

Mateusz Koryciński

 

9 Grudzień 2010 o 00:13

 

@Jakub:
Może SKN Biotechnologów? Interesowałem się tematem i w Lublinie było głośno jak 
otwierali, na pewno nie było to w 2002 roku. Była np. ochrona środowiska. Na dowód: 

LINK

 ;-)

Rate This

8.

 

8

 

prawdziwy sceptyk

 

21 Kwiecień 2011 o 00:04

 

W swietle kryzysu jakie przechodzi ewolucjonizm, cieszy rosnace zainteresowanie 
kreacjonizmem oraz teoria inteligentnego projektu (ID) takze i w kraju. Miejmy nadzieje iz 
dyskusje na te tematy pobudzą coraz wiecej mlodych ludzi do samodzielnego myslenia oraz 

background image

zachecą polska mlodziez do zainteresowania nauką.

Rate This

9.

 

9

 Lukasz 

21 Kwiecień 2011 o 06:48

 

Normalnie nacjonalizm naukowy…. jak można nazywać kogoś kretynem i otępiałym tylko 
dlatego że ma inne poglądy? Ewolucjoniści, zachowujecie się jak „chrześcijaństwo” w 
średniowieczu i podczas I i II wojny światowej- w imie Boga zabij Boga – w imię ewolucji 
wyśmiej wroga. Brawo za postawę…. pogratulować zachowania wykształconym, 
„oświeconym” ludziom. Pozdrawiam Łukasz

Rate This

10.

 

10

 

ekolog

 

21 Kwiecień 2011 o 16:47

 

Czekam na moment, kiedy kreatyni zaczną głosić, że grawitacja i matematyka to tylko 
poglądy :D
Co do sceptyka (lepszym nickiem byłby ignorant) – nie warto zaglądać do linku. 
Dyskusja z fundamentalistami na Naszej Klasie to strata czasu.

Rate This

11.

 

11

 

prawdziwy sceptyk

 

21 Kwiecień 2011 o 17:32

 

@ekolog
Zauwaz prosze ironie Twojej wypowiedzi. Otoz nic o mnie nie wiedzac nadajesz mi ksywke 
ignoranta. Mam tylko nadzieje, iz w laboratorium nie wysuwasz koncowych wnioskow 
przed przeprowadzeniem eksperymentow.
Co sie zas dotyczy dyskusji na NK o ktorej to wspomniales, wiedz iz watek ten zostal 
zalozony przez pewnego ateiste juz dobre pare lat temu, ktorego jedynym celem bylo 
wysmiewanie pogladow konkurujacych z hipoteza ewolucjonizmu ot tak „dla rozrywki”. 
Otoz czas minal, wielu sie w danej kwestii wypowiedzialo, a sceptycznie nastawionych do 
Darwinizmu takze i w kregach naukowych tylko przybywa. Czas takze pokaze czy 
Darwinizm przezyje niedawne odkrycia z dziedziny biologii molekularnej, czy tez nauk 
informacyjnych.
Pozdrawiam.

Rate This

background image

12.

 

12

 rdlugosz 

12 Czerwiec 2011 o 21:44

 

@ekolog
„…to będzie więcej rodzimych buców do tłuczenia. Na razie mamy tylko otępiałego 
Giertycha, Mirosława Ruckiego (opisany) z PP oraz Rafała Długosza też z PP (jeszcze nie 
opisany). Reszta to plankton na poziomie kreatyna Maćka, nie wart wspominania. Im więcej 
się pokaże idiotyzmu u naukowców-kreatynów, tym łatwiej te chwasty intelektualne 
wypielić.”
No więc czekam niecierpliwie na opisanie mnie czyli „intelektualnego chwasta” i „buca”, 
Później możemy pogadać o szczegółach mojego „ignoranctwa, idiotyzmu i kreatyństwa 
naukowego”. Kwiecisty język jakim inteligencie i świetle narodu operujesz zalatuje dość 
mocno sposobem wypowiadania się stosowanym w gestapo oraz KGB wobec wrogów ludu. 
Myślę, że doskonale nadawałbyś się na stanowisko propagandowe np. w ZSRR, obrońco 
wolności intelektualnej.
Rafał Długosz

13.

 

13

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 01:23

 

Rafał Długosz:
„No więc czekam niecierpliwie na opisanie mnie czyli „intelektualnego chwasta” i „buca”, 
Później możemy pogadać o szczegółach mojego „ignoranctwa, idiotyzmu i kreatyństwa 
naukowego”. Kwiecisty język jakim inteligencie i świetle narodu operujesz zalatuje dość 
mocno sposobem wypowiadania się stosowanym w gestapo oraz KGB wobec wrogów ludu. 
Myślę, że doskonale nadawałbyś się na stanowisko propagandowe np. w ZSRR, obrońco 
wolności intelektualnej.”
Sławek:
Gościu nie odróżnia merytorycznej argumentacji od ataków personalnych. Zawsze byłem 
zdania ,że każdy student biologii powinien przejść dodatkowo rok poznawania zasad 
logicznego myślenia. Wówczas zwolenników SAMOdziejstwa możnaby było policzyć na 
palcach jednej ręki. A w dodatku w miejsce studiowania logiki obrobka psychologiczna 
stosowana przez ewolucjonistów. Dzisiaj byłem w szoku. Odwiedziała mnie koleżanka po 
biotechnologii i obecnie (dodatkowo) studiująca biochemię wirusów. Porozmawiałem z nią 
na temat pochodzenia życia, a ona mi o mutacjach…chwila,chwila–i już po kilku minutach 
załapałem ,że ona nie ma zielonego pojęcia o ewolucjonizmie. Zadałem więc pytanie 
(nawiązując do jej dodatkowej specjalizacji) :czy jesteś w stanie dać wiarę ,że retrowirus 
HIV mógłby SAMOdziejnie poskladać się w bulionie pierrwotnym ? Odpowiedziała :NIE. 
Więc pytam : dlaczego więc dałaś sobie wmówić tym szarlatanom , że żywa bakteria 
mogła ? Ona na to : a wiesz , że się nigdy nad tym nie zastanawiałam ? Przytłaczająca 
większość młodych studentów biologii wogóle nie podejmuje własnego myślenia (myślą ,że 
jak się naumieli PCR robić to p. Darwina za nogi złapali-choć nie pojmuję co to ma za 
związek) ,więc i nic dziwnego , że koniec końców pozostaje im w obronie SAMOdziejstwa 
używać ataków personalnych i demagogicznego szyderstwa (wmówiono im ,że w ten 
sposób bronią nauki przed atakami bigotów religijnych ,a nie SAMOdziejstwa przed 
wyrokiem empirii). Mam nadziję ,ze moja koleżanka jest jeszcze do odzysku!
pozdrawiam;

background image

Rate This

14.

 

14

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 01:51

 

@Jakub Milczarek:
„@Rafał – Nie wiem kogo masz na myśli, bo kobieta o której ja myślę nie jest Ci raczej 
znana i jest z mojej rodziny… Co więcej jest ona biologiem i jednocześnie Świadkiem 
Jehowy :)
Zaciekawiłeś mnie – o kim pomyślałeś?”
Biologów kreacjonistów jest ZATRZESIENIE i ateistyczni ideologowie biologii mają z tym 
faktem coraz więcej kłopotów .Dziadkowie Dawkins, Myers,czy Coyne toczą pianę ,bo 
sytuacja wymyka się z pod kontroli. Neodarwinizm zaczyna być już atakowany ze 
wszystkich stron. A to Michael Behe ,a to Lynn Margulis ,a to teistyczni ewolucjoniści ,a to 
ci ,a to tamci…No tak wielki bummm w rozwoju biologii molekularnej dał wielu biologom 
do myślenia i nie są to wcale „ideologicznie powodowani fundamentaliści z USA” , jakby 
chciała nam wmówic propaganda SAMOdziejców, lecz gruntownie wykształceni 
biologowie. Propagandziści od SAMOdziejstwa postanowili zacząć od ‘resocjalizacji’ 
nauczycieli biologii w USA ,ponieważ to oni uczą przyszłe pokolenia:-).

http://stwarzanie.wordpress.com/category/kreacjonizm/

(już w WB mieli wcześniej z tym kłopoty 

http://creationism.org.pl/Members/mostrowski/kacik_kreacjonistyczny_3_

 )

Tak że jałowizna intelektualna ,ktora została wyprodukowana przez zacytowanego tutaj 
biologa z Wrocławia, nijak się ma do rzeczywistego stanu rzeczy. Oczywiście osobiście nie 
muszę powoływać się na żadne tatystyki ,czynię to tutaj tylko po to , żeby odkręcić 
serwowane powszechnie fałsze. Sam jestem w stanie bronić Teorii Inteligentnego Projektu. 
Już w LO (bio-chem) ,kiedy sie uczyłem się o podstawach biochemii analizując ciągi 
enzymatyczne myślałem sobie: one nie mogły powstawać STOPNIOWO! A więc zanim 
wpadła mi do ręki książka Beheego (co nastąpiło lata pozniej!) już wiedziałem ,że najlepsze 
książki o nieredukowalnej złożoności ,to podręczniki do biochemii i biologii molekularnej. 
Na pohybel SAMOdziewjcom !
pozdrawiam.

Rate This

15.

 

15

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 01:59

 

Link ,bo jeszcze ktoś nie znajdzie!

http://stwarzanie.wordpress.com/2011/03/03/coraz-mniej-darwina-w-amerykanskich-
szkolach/

„Ateistyczne media z-pewną-taką-nieśmiałością donoszą o rosnących tendencjach do 
odchodzenia w amerykańskich szkołach od starego, dobrego (na wszystko) Karola Darwina 
i jego fantastycznej teorii „pochodzenia wszystkiego od jednego”. I na nic tu wyroki 
sądowe, dyrektywy rządowe, apele naukowe i inne chwyty marketingowe… Nauczyciele 
biologii nie chcą nauczać ewolucjonizmu, chcą nauczać (o zgrozo!) tylko biologii.”
A teraz Panowie SAMOdziecy, chwalcy Karola Datrwina, do rzeczy. Stajemy w zawody na 

background image

MERYTORYCZNE argumenty. Proszę podawajcie swoje „dowody” na ewolucję. Co 
przeczytam :’oporność na antybiotyki’, ‘pescytydy’, ‘amemia sierpowata’, 
‘tolerancja/nietolerancja laktozy’, ‘melanizm przemyslowy’ (który prawie wyjaśnia jak 
frekwencję zdobyły ciemne motyle ,a pózniej jasne,ale nie wyjaśnia skąd motyle wzięły się 
na świecie…) itd.
do jutra!

Rate This

16.

 

16

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 06:26

 

Prawdziwy Sceptyk:
„W swietle kryzysu jakie przechodzi ewolucjonizm, cieszy rosnace zainteresowanie 
kreacjonizmem oraz teoria inteligentnego projektu (ID) takze i w kraju. Miejmy nadzieje iz 
dyskusje na te tematy pobudzą coraz wiecej mlodych ludzi do samodzielnego myslenia oraz 
zachecą polska mlodziez do zainteresowania nauką.”
Sławek:
RACJA! Edukacja przyrodnicza w naszym kraju jest na coraz wyższym poziomie. Już na 
poziomie LO młody człowiek zaczyna rozumieć ,że zmienami frekwencji w występowaniu 
alleli (zmianami mendlowskimi, ponieważ faktem powstania różnych ras kapusty czy psów, 
czy kapusty usiłuje się dowodzić zmian MAKRO I MEGAewolucyjnych), czy zjawiskiem 
specjacji nie można UDOWADNIAC zasadności twierdzeń neodarwinizmu. Zaczyna 
rozumieć ,że choć dwie izolowane populacje myszy przestały się płodnie krzyżować, to nie 
znaczy ,że te dwie populacje przestały być myszami ! Ze nie ma żadnego dowodu na to ,iż 
jedna z tych dróch niekrzyżujących się populacji myszy wyewoluuje w przyszłości w 
NIEmyszy ! No i w końcu młodzi ludzie zaczynają przyjmować do wiadomości ,że 
wmawianie im iż dwie populacje myszy ,ktore podzieliły się na dwie populacje 
NIEkrzyżujących się myszy ,stały się automatycznie dwoma populacjami dwóch gatunków 
myszy, a co za tym idzie, że mechanizm „pochodzenia gatunów” został wyjaśniony ! 
Zaczynają przyjmować do wiadomości ,że takie zapewnienia prawdziwych szerzycieli 
INTELEKTUALNEJ PLAGI są po prostu elementem wewnętrznie sprzecznego i 
pseudonaukowego paradygmatu ,choćby tylko dlatego , że ci szerzyciele 
INTELEKTUALNEJ PLAGI sami głoszą, iż po dziś dzień „NIE MA DOBREJ DEFINICJI 
GATUNKU”! Więc na jakiej podstawie twierdzą oni , że „SPECJACJA JEST 
MECHANIZMEM POWSTAWANIA NOWEGO GATUNKU”?
PRAWDZIWI SZERZYCIELE INTELEKTUALNEJ PLAGI już coraz rzadziej są w stanie 
kogoś oszukać twierdzeniami typu : dowodem na możliwość WYEWOLUOWANIE OCZU 
OD ZERA ją rysuneczki Richarda Dawkinsa ze „Slepego zegarmirza” i (innej literackiej 
porażki) „Wspinaczki na szczyt nieprawdopodobieństwa”oraz „dowody” polegajace na 
zaobserwowaniu ,iż niektóre zwierzęta (np. ryby jaskiniowe) „WYEWOLUOWAłY 
UTRATE OCZU”. Rzeczywiście nadchodzi nieuchronnie kres (NEO)darwinowskiej 
ściemy !
pozdrawiam.
Rate This

17.

 

17

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 07:03

 

background image

@Jakub Milczarek:
Co więcej jest ona biologiem i jednocześnie Świadkiem Jehowy :)
Sławek:
Pośród Swiadków Jehowy są też powszechnie znani biologowie np. Wolf-Ekkehard Lönnig: 

http://lclane2.net/lonnig.html

18.

 

18

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 07:43

 

Prawdziwy Sceptyk:
„Czas takze pokaze czy Darwinizm przezyje niedawne odkrycia z dziedziny biologii 
molekularnej, czy tez nauk informacyjnych.”.
Przeżyje–słyszałem ,że gdzieś w USA istnieje dziś dzień „Towarzystwo Plaskiej Ziemi:-)”.
Noedarwiniści, w ogóle zwolennicy SAMOdziejstwa ,są zaszczepieni na fakty naukowe. 
Oni nie patrzą na FAKTY oni się koncentrują na INTERPRETACJACH TYCH FAKTOW 
ślepo im wierząc i to bez znaczenia jak głupie byłyby by te bajeczki ! BO (dajmy na to) , 
żeby być w stanie uwierzyć ,że pęcherzyki tłuszczowe Jacka Szostaka, ktore spontanicznie 
potrafiłą „wyłapywać” z otoczenia molekularne śmieci ,takie jak kawałki RNA , i które to 
pęcherzyki po połaczeniu się w kilka większych pęcherzyków rozpadają się na kilka 
mniejszych (taką mniej więcej ewolucję można zaobserwować w niedzielnym rosole) mogły 
wyewoluować w wyrafinowany (i używając określenia samego Richarda Dawkinsa, jakiego 
użył odnośnie maszynerii nukleinowo-białkowej) mający wszystkie cechy inteligentnie 
zaprojektowanego zaawansowanego urządzenia technicznego aparat replikacji DNA i 
syntezy błon komórkowych w prawdziwych żywych komórkach, to trzeba być : slepym 
,pomylonym lub przepełnionym fałszem i głupotą człowiekiem ! Szerzenie takich 
pogladów ,przy wspieraniu ich autorytetem noblisty (Jacka Szostaka), stanowią właśnie 
szerzenie INTELEKTUALNEJ PLAGI ,a nie poglądy zwolenników ID, które są oparte o 
AKTUALNE ZDOBYCZE BIOLOGII! Natomiast uwierzenie w takie popłuczyny pseudo-
naukowe ,to nic więcej jak dowód DłUGOLETNIEGO ćwiczenia umysłu w skutecznym 
usuwaniu pewnych elementów rzeczywistości z własnego życia…

Rate This

19.

 

19

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 08:46

 

Ekolog:
„…to będzie więcej rodzimych buców do tłuczenia. Na razie mamy tylko otępiałego 
Giertycha……”
Słuchaj Ty ad-personalny („bucu”). Jak masz życzenie ,to możesz to „tłuczenie” zacząc od 
mojej osoby. Tylko spraw sobie dobry bat, mocny sznur ,żebyś miał się na czym „powiesić 
ze wstydu” ,jak Ci złoje ten zarozumiały…..i przy okazji udzielę kilka darmowych lekcji 
dotyczących zasad logiki i dobrego smaku. Czytałeś „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego ? 
Będziesz mógł powtórzyć w odniesieniu do siebie samego:”miałeś chamie złoty róg ostał ci 
się ino sznur”.
pozdrawiam.

background image

Rate This

20.

 

20

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 09:50

 

Kreacjonizm i ewolucjonizm po polsku:
„Pogląd kościoła jednak nie jest taki jasny, jak się wydaje. Pomimo oficjalnej akceptacji 
duża część wyznawców uznaje ewolucję za zło i kłamstwo. Katolicki Uniwersytet Lubelski, 
który niedawno otworzył biotechnologię, wydał książkę, będącą zbiorem artykułów 
pokonferencyjnych, w których większość odnosiła się negatywnie do ewolucji. Jak uczelnia 
wydająca tego typu publikacje może otwierać z czystym sumieniem kierunki takie jak 
biotechnologia? Na szczęście ludzie zaznajomieni z tematem dostrzegają ten problem i nie 
widzę szans na uznanie ewentualnych radykalnych poglądów promowanych przez tą 
uczelnię. Propagowanie takich treści powinno być potępiane poprzez np. cięcia budżetowe z 
pieniędzy skarbu państwa. Uczelnia rozpowszechniająca treści nienaukowe nie powinna 
dostawać wsparcia dla instytucji naukowych..”
Sławek:
Demagogia w czystej postaci. Co to są Twoim zdaniem treści „naukowe” i treści 
„nienaukowe” i UZASADNIJ dlaczego tak uważasz ? Zdefiniuj to najpierw i odnieś do 
konktretnych przykładów: konkretnych ludzi (konkretnych ich twierdzeń) i sytuacji, 
ponieważ w przeciwnym razie zakrawa to wszystko na jakiś ,jałowy poznawczo, 
pseudofilozoficzny bełkot. Nie odróżniasz tego ,co stwierdzone empirycznie od tego ,co 
dyskusyjne i co można (oględnie mówiąc) kwestionować. Co Ty masz zamiar neodarwinizm 
traktować jak Swietą Krowę ? Każda hipoteza czy teoria naukowa powinny być testowana w 
ogniu krzyżowych pytań ,a ich propagatorzy zanim bezpornie ich dowiodą powinni watpić 
w nie nieustatnie. Co Ty masz zamiar w imię NAUKI tłumić NAUKOWA KRYTYKE 
neodarwinizmu (jak i innych hipotez SAMOdziejnych)?
Czy Ty zdajesz sobie sprawę co to jest teoria naukowa? Neodarwinizm (a tym bardziej luzne 
rozważania o możliwości abiotycznej syntezy życia) znamion definicji teorii naukowej nie 
wyczerpuje.
„Teoria naukowa jest to zbiór racjonalnie uzasadnionych logicznie spójnych i 
EMPIRYCZNIE TESTOWALNYCH sadów o pewnym fragmencie świata. W tym sensie 
dawny darwinizm jak i współczesny neodarwinizm nie stanowi teorii naukowej [a co 
najwyżej hipotezę - przyp. moja], gdyż wskazuje sposób wyjaśniania zjawisk ewolucyjnych, 
a nie dostarcza precyzyjnych modeli teoretycznych postulowanych zjawisk ewolucyjnych i 
nie wyznacza zakresu ich stosowalności.” ( 

http://www.ewolucja.org/w3/d7/d7a8.html 

Antoni Hoffman, „Co z tą ewolucją jest czy jej nie ma”, Wiedza i Zycie 1992, nr 2).
Co to jest teoria naukowa? Metodologia naukowa mówi o hipotezach, następnie ich 
weryfikacji, co prowadzi do skonstruowania teorii naukowej, która może zostać prawem 
naukowym. Darwinizm przeszedł całą tą drogę w sposób nieuzasadniony. Hipotezę 
ewolucyjną uznano za prawdziwą, jeszcze zanim ją zbadano i dostarczono ostatecznych 
dowodów. 
Antoni Hofman zmarl w 1992 roku, dziś mamy rok 20011 i spektakularne odkrycia biologii 
molekularnej i biochemii jeszcze bardziej pogrązyły neodarwinowskie rojenia i imaginacje 
w odmetach empirii. A Ty chcesz bronić ludziom w POPULARNONAUKOWEJ książce do 
wyrażania swoich wątpliwości i uciniać im dodacje naukowe ?
To może od razu załóż kościół imienia „św” Karola Darwina zamiast sugerować , że Twoje 
wnioski są w jakiś sposób naukowe, lub że nauce się przysłużają…

background image

http://3.bp.blogspot.com/_YtH7HQKRjhQ/StUJaFs3F0I/AAAAAAAAHgg/bKDWERCBF
Zg/s400/holy+darwin+lowres.jpg

Nie wiem od kogo konkretnie udzieliło się takie myślenie myślącym ludziom. Wiem 
jednak , że ci , którzy twierdząc stanowczo iż takie myślenie jest słuszne i zbawienne dla 
nauki ,po prostu Cię oszukali. To nie są naukowcy ,to są pseudonaukowcy, a w najlepszym 
przypadku pół-naukowcy lub ćwierć-naukowcy. Jedyny pożytek z tych pół-naukowców i 
ćwierć-naukowców w sporze neodarwinizm -Inteligentny Projekt jest rzeczywiście na 
korzyść zwolenników SAMOdziejstwa. Stanowią oni BEZPOSREDNI DOWOD na 
istnienie FORM POSREDNICH:-).
pozdrawiam.

Twój komentarz oczekuje na moderację.

21.

 

21

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 09:58

 

Czereśniak:
„Ale już zaczynają się u nas kreacjonistyczne konferencje, wykłady w trasach objazdowych 
po Polsce, z prezentacjami powołującymi się na paranaukowe cytowania w Journal of 
Creation.”
Nie badz Pan „czereśniak” ,a badz Pan rzetelny i zacytuj te „paranaukowe cytaty”.

22.

 

22

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 10:16

 

łukasz:
„Normalnie nacjonalizm naukowy…. jak można nazywać kogoś kretynem i otępiałym tylko 
dlatego że ma inne poglądy? Ewolucjoniści, zachowujecie się jak „chrześcijaństwo” w 
średniowieczu i podczas I i II wojny światowej- w imie Boga zabij Boga – w imię ewolucji 
wyśmiej wroga.”
Sławek:
To nie tak; oni po prostu się przedstawiają. Należy zrozumieć też pewien mechanizm 
działający u pewnych ludzi. Nazywa się on „psychologicznym mechanizmem projekcji”. 
Wywoływany jest przez strach , osobiste frustracje (najczęściej powodowane kompleksami 
niższości) oraz samozaprzeczaniem własnym watpliwością. Wówczas się rodzi w takich 
umysłach agresja, ktora jest w rzeczywistości przejawem intelektualnego tchórzostwa ! 
Zajrzyj tutaj, a zrozumiesz o co mi chodzi:

http://skroc.pl/aad5

pozdrawiam.

23.

 

23

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 10:32

 

Jakub Milczarek:
„Co do kreacjonizmu, to ja też akurat w ostatnich tygodniach z przerażeniem zobaczyłem 
jak wielu ludzi w to „wierzy”! Co więcej ci ludzie nawet nie chcą posłuchać i podyskutować 

background image

o argumentach przeciw…”
Sławek:
W takim razie (podreślam to już w swoich tutejszych komentarzach ktoryś raz z kolei) 
zamieniam się w słuch, a nawet czuję się wezwany do tablicy. Treaz jadę na wycieczkę 
rowerową, pozniej idę na siłownię, a pózniej nad jeziorko popływać, tak że masz (macie) 
czas do póznego wieczora. Oczekuję , że Ty ,lub ktoryś z Was gawędziarze, zamieścisz w 
komentarzach pod tym ‘tabloidowym artykulikiem’ jakieś KONKRETY. To znaczy 
zaprezentujesz DOWODY potwierdzające zasadność abiogenezy i neodarwinizmu (innymi 
słowy i tym samym zaprezentujesz dowody sprzeczne z ID).
Na pozamerytoryczne wynurzenia (ad-personam, ad-numerum,szyderstwa, głupoty…) nie 
mam zamiaru odpowiadać. Dyskutujmy jak przyrodnicy i na gruncie biologii (w tym 
ewolucyjnej) ,a nie (pseudo)teologii. Dyskutujemy o PROJEKCIE w biologii,a nie o 
tożsamości PROJEKTANTA. Czyli o tym ,co możemy badać ,a nie o tym, czego ludzkie 
narzędzia badawcze nie ogarniają (jak w fizycie teoretycznej–tam się nie dyskutuje o tym 
,co było przed Wielkim Wybuchem).
pozdrawiam.

Rate This

24.

 

24

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 10:55

 

Ekolog:
„Czekam na moment, kiedy kreatyni zaczną głosić, że grawitacja i matematyka to tylko 
poglądy :D”
Sławek:
A ja czekam na moment ,kiedy „pewni kretyni” zaczną się uczyć zasad logiki i będa w 
stanie pojąć ,że neodarwinizm (czy rojenia o abiogenezie) ,to inny rodzaj nauki ,jak nauka o 
grawitacji i matematyka.
‘False analogy’- Błąd logiczny powstający wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, 
która jest nieadekwatna. Oto przykład:
a) Jan jest ssakiem,
b) Azor jest ssakiem,
c) zatem Jan jest Azorem.
I jak Ci teraz na duszy?
pozdrawiam.

25.

 

25

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 14:01

 

Prawdziwy Sceptyk:
„Zauwaz prosze ironie Twojej wypowiedzi. Otoz nic o mnie nie wiedzac nadajesz mi 
ksywke ignoranta. Mam tylko nadzieje, iz w laboratorium nie wysuwasz koncowych 
wnioskow przed przeprowadzeniem eksperymentow.”

background image

Sławek:
Masz rację-nawet sprzątanie wymaga postawienia założeń wstępnych:-).
‘Reductio ad absurdum’-ten błąd logiczny powstaje wtedy, kiedy za pomocą uproszczenia 
sprowadza się całość do jakiejś części, tworząc jej karykaturalny obraz, mający niewiele 
wspólnego z rzeczywistością (w nawiązaniu do błedow odwołujacych się do własnego 
mniemania oraz polegajacego na stawianiu twardych tez zanim się cokolwiek dokładnie 
sprawdzi).
Prawdziwy Sceptyk:
.Co sie zas dotyczy dyskusji na NK o ktorej to wspomniales, wiedz iz watek ten zostal 
zalozony przez pewnego ateiste juz dobre pare lat temu, ktorego jedynym celem bylo 
wysmiewanie pogladow konkurujacych z hipoteza ewolucjonizmu ot tak „dla rozrywki”. 
Sławek:
Oni wszyscy robią to dla „rozrywki”. ‘Onanizm erystyczny’ to ich ulubione zajęcie. Z resztą 
sam się zaraz przekonasz, przecież zażądałem zaprezentowania NIEPODWAZALNYCH 
,JEDNOZNACZNYCH, BEZDYSKUSYJNYCH DOWODOW POTWIERDZAJACYCH 
ZALOZENIA NEODARWINOWSKIE (or na prawdziwość przeświadczenia o abiogenezie). 
Jak już nic konkretnego nie przeczytasz, poza stekiem szyderstw ,głupot,dziecinady 
,infantylnych wycieczek personalnych ,to zawijaj się stąd dobry człowieku i zapraszam na 
mojego bloga. Za tydzień z kawałkiem będzie tam pierwsza część artykułu dotycząca 
możliwości/niemożliwości abiogenezy. Będa ilustracje ,filmy poglądowe (i to jakie!). 
Odwołania i cytaty z konkretnej literatury (Szostak,Shapiro,Orgel). Będziesz móg obejrzeć 
ruchome animowane symulacje doświadczeń Szostaka oraz enzymów ,biomolekularnych 
maszyn, które biorą udział w replikacji DNA w prawdziwych żywych komórkach. Bo w 
pierwszej części będę rozważał czy ‘rosołowe śmieci Jacka Szostaka’ mogły wyewoluować 
w wyrafinowany aparat teplikacyjny DNA obecny w prawdziwych żywych komórkach. 
Omówię też (na podstawie zródłowego artykułu) zaplanowany eksperyment z rybo-
replikatorami i konkretną łopatologiczną argumentacją oraz USTAMI SAMYCH 
BADACZY wykażę ze nijak on nie przybliża nas do zrozumienia ,jak zaszła abiogeneza. A 
wręcz przeciwnie; wykażę iż WSZYSTKIE TE EKSPERYMENTY tak naprawdę pokazały 
nam ,że życie samo piowstać nie mogło. W drugiej części omówię pokrótce transkrypcję, a 
w trzeciej translację. I tutaj przeanalizujemy dokladną strukturę rybosomów i 
kilkudziesieciu białek z których skladają się dwie podjednostki rybosomalne. Omówimy 
sobie w jaki sposób rybosomy „skladają ” się do kupy po translacji białek rybosomowych 
zachowując KONKRETNA powtarzalną sekwencję zdarzeń. Innymi slowy zastanowimy się 
czy rybosomy mogły powstawać STOPNIOWO. Tak się robi naukę, tak się merytorycznie 
argumentuje.
pozdrawiam.
Rate This

26.

 

26

 Adam 

29 Czerwiec 2011 o 14:31

 

BioSławek napisał:
„Dyskutujemy o PROJEKCIE w biologii,a nie o tożsamości PROJEKTANTA. Czyli o 
tym ,co możemy badać ,a nie o tym, czego ludzkie narzędzia badawcze nie ogarniają”
BioSławku, najwyraźniej jesteś jedyną osobą, która pojmuje, lub próbuje pojąć, o czym 
dyskutuje. Ja nie rozumiem Twojego stanowiska. Jeśli dyskutujesz o tym, co możemy badać, 
to za pomocą brzytwy Ockhama pozbywasz się natychmiast dylematu wyboru między 
działającymi samoistnie procesami a wiarą w inteligentny projekt, którego przecież 

background image

sławkowe narzędzia badawcze nie ogarniają. „Teoria” inteligentnego projektu jest wszak 
koncepcją filozoficzną, nijak nie imającą się naukowych narzędzi. Czym innym jest 
dyskusja nad poprawnością nauki o ewolucji, w której na pewno, jak w każdej, można 
odkryć luki, a czym innym popieranie inteligentnego projektu, co nie ma i nigdy nie będzie 
miało podstaw naukowych – dokładnie tak samo, jak dyskusja o tym, czy za powstaniem 
Wszechświata stoi inteligentny projektant. Trzeba by zresztą zacząć od zdefiniowania 
inteligencji, świadomości, umysłu (czy istnieje inteligencja bez świadomości i umysłu?) – 
myślę, że tym powinieneś się zająć zaraz po tym, gdy wrócisz z siłowni i kąpieli. Pozdr.

Rate This

27.

 

27

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 23:30

 

Adamie-nie wiem czy zdajesz sobie sprawę , że odpisując robię Ci przysługę ,ponieważ 
napisałeś nie na temat.
„BioSławku, najwyraźniej jesteś jedyną osobą, która pojmuje, lub próbuje pojąć, o czym 
dyskutuje. Ja nie rozumiem Twojego stanowiska. Jeśli dyskutujesz o tym, co możemy badać, 
to za pomocą brzytwy Ockhama pozbywasz się natychmiast dylematu wyboru między 
działającymi samoistnie procesami a wiarą w inteligentny projekt, którego przecież 
sławkowe narzędzia badawcze nie ogarniają.”
Sławek:
Nie rozumiesz zasady działania brzytwy Oskhama. Używasz jej tam , gdzie użyć jej nie 
można.
1) Twoja definicja tego narzędzia metodologicznego opiera się na błędzie logicznym 
‘Occam’s razor fallacy’.
Zasada ta głosi, że „najprostsze wyjaśnienie jest najlepsze” i „nie powinniśmy wprowadzać 
bytów nadmiarowych”. 
CYTAT:
„Nie wiadomo też, co rozumieć przez „najprostsze wyjaśnienie”. To samo wyjaśnienie może 
być zarazem najprostsze, jak i niezmiernie złożone z różnych punktów widzenia. Zasada ta 
jest więc bezużyteczna sama w sobie, bowiem tak naprawdę niczego nie określa. Jest 
zupełnie nieprecyzyjna (brzytwa ta kroi zupełnie dowolnie, wedle subiektywnych gustów 
użytkownika, które są różne u poszczególnych osób), a tym samym nie nadaje jako 
konkretne kryterium. Ponadto, stosując brzytwę Ockhama, popełniamy błąd logiczny znany 
jako reductive fallacy. Błąd ten powstaje wtedy, gdy redukujemy swe wyjaśnienie, 
sprowadzając je tylko i wyłącznie do jakiegoś aspektu. „.
Uważasz , że kiedy błyśniesz popisową mądrością twierdząc wszem i wobec , iż w 
przypadku rozważań nad biogenezą projekt powinien być automatycznie wykluczony , 
ponieważ Projektant jest tutaj „bytem nadmiarowym” automatycznie znajdujesz jakieś 
„proste wyjaśnienie” genezy życia ?
Czy teraz rozumisz na czym polega Twój błąd logiczny ? Ale patrz niżej:
Żeby skutecznie uświadomić Ci twój błąd zacutuję dosłownie Richarda Dawkinsa:
„Ślepy zegarmistrz” (Rozdział 6 „POCZĄTKI ŻYCIA A CUDA” ,na str.: 110):
„Bez wątpienia współczesna maszyneria komórkowa – aparat replikacji DNA i syntezy 
białek – ma wszystkie cechy wysoce zaawansowanego, specjalnie zaprojektowanego 
urządzenia. Widzieliśmy już, jak niesłychanie
spektakularne jest jej działanie jako urządzenia precyzyjnie przechowującego informację.
(….)

background image

Ale przecież Bóg, który potrafiłby dobrze zaprojektować coś tak skomplikowanego jak 
maszyneria nukleinowo-białkowa, musi być co najmniej równie złożony i uporządkowany 
jak sama maszyneria. A nawet znacznie bardziej niż ona”
Czy rozumiesz okreslenia :
„BEZ WĄTPIENIA” () „WSZELKIE CECHY” () ” SPECJALNIE ZAPROJEKTOWANE 
WYSOCE ZAAWANSOWANE URZĄDZENIE” (np. liczydło kontra komputer)”? 
Rozumiesz te określenia czy nie rozumiesz ?
Innego (większego) dowodu na rzecz PROJEKTU, lepszej DEFINICJI niż ta Richarda 
Dawkinsa nikt już podać nie potrafi , ponieważ większego dowodu i lepszej definicji (dla 
człowieka) już być nie może! 
Patrząc na kontekst : Dawkins widzi projekt , który (w sposób oczywisty) znamionuje żywą 
komórkę ale nie wierzy w to co widzi, bo Dawkins nie zna tożsamości (natury, stopnia 
skomplikowania) projektanta: „Ale przecież Bóg, który potrafiłby dobrze zaprojektować coś 
tak skomplikowanego jak maszyneria nukleinowo-białkowa, musi być co najmniej równie 
złożony i uporządkowany jak sama maszyneria. A nawet znacznie bardziej niż ona.” 
Dawkins popełnia ten sam bład logiczny , ktory notorycznie popełniają wszyscy zwolennicy 
hipotezy SAModziejnego pochodzenia pierwszej zywej komórki. Zilustrujmy ten fakt 
przykładem: to tak jakby ktoś odrzucał oczywisty dowód zaprojektowania suszarki do 
włosów , bo nie poznał charakteru i tożsamości Kowalskiego (stopnia komplikacji 
Kowalskiego, koloru oczu, wzrostu itd.). 
Richard Dawkins po prostu nie ufa własnym zmysłom, które go wiodą do nieodpartego 
wniosku o POMYŚLANYM PROJEKCIE, wyrafinowanym i wysoko zawansowanym 
(technicznie) i w dodatku zachęca do takiej postawy (przejawiania takich poglądów) swoich 
czytelników! 
INNYMI słowy: Richard Dawkins tylko taki (oczywisty) projekt uznaje za prawdziwy 
projekt, odnośnie którego zna tożsamość projektanta, inne przypadki (oczywistego) projektu 
dla Dawkinsa (oczywistymi) projektami już nie są. 
Richard Dawkins nie potrafi podać żadnej racjonalnej przyczyny dlaczego tak twierdzi, a 
przecież to twierdzenie domaga się uzasadnionej odpowiedzi na pytanie: „W jaki sposób 
oczywisty projekt może powstawać bez inteligentnego projektanta” ? 
A czy Ty potrafisz udzielić takiej odpowiedzi ?
Fakt jest taki ,że jeżeli jakiś obiekt posiada znamiona : „obiektu („urządzenia”) niewątpliwie
umyślnie zaprojektowanego, w dodatku jest to projekt wysoce zaawansowany technicznie”
, to nawet jezeli NIGDY nie dowiemy sie o tozsamości projektanta ,
kim on był (Bogiem ,UFOlem, członkiem jakiejś wymarłej-przedludzkiej-wyżej
zaawansowanej cywilizacji), to i tak fakt tej niewiedzy nie zmienia przecież prawdy
(opartej o nasze doświadczenie ), głoszącej , że mamy do czynienia z takim właśnie 
inteligentnym
projektem ! 
No i w końcu należy zdemaskować inny przebiegły fortel zwolenników SAMOdziejstwa (a 
własciwie naświetlić omawiany przed chwilą fortel z innej strony). Kiedy żądamy od nich 
odpowiedzi na pytanie: o pochodzenie układów biologicznych (z definicji i doświadczenia) 
inteligentnie zaprojetowanych, to przeważnie słyszymy taką oto odpowiedz: ” nie można 
mniemać , że mamy w takich przypadkach do czynienia z projektem , a jeżeli wysuwacie 
taki postulat ,to po waszej stronie jest obowiązek dostarczenia dowodu ,ze istnieje Bóg.
Jest to fortel polegajacy na zmianie tematu, to znaczy próba skoncentrowania uwagi 
człowieka domagającego się uzasadnienia wniosków zwolenników SAMOdziejstwa na 
temat poboczny, wykracząjacy poza ramy możliwości poznawczej nauki. 

background image

Zamiast odpowiedzieć na pytanie: ” w jaki sposób SAModziejny (podlegający badaniom) 
proces może prowadzić do powstawania biologicznych–wysoce zaawansowanych 
technicznie „urzadzeń” (które są, i tylko one mogą być, obiektem badań empirycznych), oni 
kieują uwagę na zagadnienia zupełnie nie związane z tematem i badanym obiektem ! 
Zwolennicy SAMOdziejstwa chyba nie zdają sobie sprawy z faktu , że jest to specyficzna, 
wyrafinowana (choć sprytnie zakamuflowana) „hipoteza Boga do łatania dziur” , czyli 
usprawieliwianie własnej niewiedzy i zwalanie za to winy na Boga (Jego istnienie czy 
nieistnienie) ! 
Adam:
„Czym innym jest dyskusja nad poprawnością nauki o ewolucji, w której na pewno, jak w 
każdej, można odkryć luki”.
Sławek:
Piszesz jakby chodziło o małoisotne szczegóły. Chcesz mnie oszukać (nie sadzę !) czy 
uwłoczyć mojej inteligencji ?
Zacytuje tutaj gotowca ,który w pionie i poziomie mówi to ,pod czym osobiście się 
podpisuję:
„‘Niektórzy wnoszą sprzeciw, że Boga używa się jako wygodnego
wyjaśnienia, gdy nie daje się czegoś wytłumaczyć naukowo. Innymi
słowy uważają, że nadludzki Projektant stał się dla wielu „Bogiem do
łatania dziur”;, magicznym słowem rozstrzygającym wątpliwości. Ale o
jakie „dziury” tu chodzi? Czy są to drobne, nieistotne luki w naszej
wiedzy? Skądże! Chodzi o przepastne wyrwy nierzetelności widoczne w
darwinizmie, o otchłanie niewiedzy w dziedzinie biologii, niemożliwe
do zasypania teoriami ewolucjonistów. 
Mówiąc wprost – to zwolennicy
ewolucji, opierający się na nieuzasadnionych twierdzeniach, uczynili
z darwinizmu własnego „Boga do łatania dziur’. ”
Pogadamy teraz o biologii ewolucyjnej i zasadności tej koncepcji, czy może w dalszym 
ciągu chcesz dyskutować o Projektancie ? Jeżeli tak ,to ja wypadam z tej gry. No chyba , że 
załozysz bloga teologicznego ,a na tym chcesz w dalszym ciągu „argumentować” przeciwko 
zwolennikom IP na gruncie łamania wszelkich zasad logicznej dyskusji i przyzwoitości.
Adam:
Trzeba by zresztą zacząć od zdefiniowania inteligencji, świadomości, umysłu (czy istnieje 
inteligencja bez świadomości i umysłu?) – myślę, że tym powinieneś się zająć zaraz po tym, 
gdy wrócisz z siłowni i kąpieli.
Sławek:
OK- o tym też możemy podyskutować. Bo wiesz od lat się zastanawiam (i dyskutowałem o 
tym z wieloma neuronaukowcami) jak to możliwe iż (z definicji) MARTWE ATOMY , ktore 
będąc połączone w bardziej złożone systemy , takie jak białka , neuroprzekazniki , 
neurotransmitery oraz w końcu neurony; potrafią być same siebie świadome? Dlaczego 
bardzo/odpowiednio skomplikowane uklady MARTWYCH ATOMÓW potrafią być zdolne 
do samoświadomej miłości, orgazmu i tego , że możemy tutaj dyskutować(dlaczego ich 
wielka i odpowiednia komplikacja wogóle to umożliwia?)? Sam fakt , że NIC nie wiemy o 
swoim mózgu i powstającej w nim samoświadomości pokazuje nam jasno , że nie mamy 
NAJMNIEJSZYCH podstaw do tego , aby kwestionować możliwość istnienie innych 
(wyższych) form życia i świadomości we Wszechświecie , lub poza nim.
Czy rozumiesz co to atom? Jakby go powiększyć do wielkości piłki nożnej , to znaczy 
jądro , to wiesz w jakiej odległości od tego jądra krązyłyby elektrony ? Jakbyś ujrzał mózg 

background image

złożony z takich atomów wielkości piłki ,to byś ujrzał prawie pustą przestrzeń i pomyślał : 
„jak to jest możliwe ,że to coś jest SAMOsiebie ŚWIAdome….A jednaj jesteś sam siebie 
świadomy ,a mimo to Ty, a właściwie Twój mózg, nie jest w stanie sam siebie zrozumieć. 
Więc dlaczego usiłujesz go używać do szufladkowania pewnych koncepcji i nadawania 
temu radykalnie „naukowej” formy ?
Spróbuj zweryfikować swoją „wiedzę”/wiarę (no bo przecież nie naukowe ustalenie). 
Wówczas będziesz musiał znowu odwołać się do swojego „atomowego” mózgu i błędne 
koło się zamknie…
pozdrawiam Ciebie serdecznie i dziękuję za grzeczne przyjecie. Mam nadzieję iż sytuacja 
się nie zmieni.

28.

 

28

 

BioSławek

 

29 Czerwiec 2011 o 23:57

 

Dla ukoronowania mojej argumentacji obalę jeszcze jeden sofizmat wyprodukowany przez 
Dawkinsa. W nawiązaniu do poprzedniego postu.

http://skroc.pl/f27d

 (…) Oczywiście wielu ludzi ocenia Boga urojonego zupełnie inaczej: 

twierdzą oni, że książka ta zmusiła ich do głębokich przemyśleń; że wreszcie przejrzeli na 
oczy(…)A ja czuję, jakby się wszyscy oni dali nabrać.”. 
„”Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotocznie 
porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest 
prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy 
do lotu? [użyte jako argument przeciwko możliwości samoistnego powstania protein z 
aminokwasów]” 
Fred Hoyle 
W swojej głośniej książce: „Ślepy zegarmistrz” (Rozdział 6 „POCZĄTKI ŻYCIA
A CUDA” ,na str.: 110) Richard Dawkins napisał: 
„Bez wątpienia współczesna maszyneria komórkowa – aparat replikacji DNA i
syntezy białek – ma wszystkie cechy wysoce zaawansowanego, specjalnie
zaprojektowanego urządzenia. Widzieliśmy już, jak niesłychanie
spektakularne jest jej działanie jako urządzenia precyzyjnie przechowującego
informację.(….)” 
Richard Dawkins po tym , jak doszedł do wniosku , że żywa komórka ma: „bez wątpienia 
wszelkie cechy zaawansowanego urządzenia umyślnie zaprojektowanego”; podał taki oto 
argument, który -jego zdaniem-pozwala mu (a i nam) wnioskować , że możemy nie ufać 
własnym oczomi, zmysłom i doświadczeniu , które wiodą nas do wniosku o inteligentnym 
zaprojektowaniuzywej żywej komórki:
Dawkins (więc) ciągnie wywód, który powinien , jego zdaniem, uzasadnić dostrzeganie 
oczywistego projektu przy jednoczesnym zaprzeczaniu temu ,co się widzi (skutecznie 
łamiąc bariery psychologiczne, ktore nie potrafią przepuścić do swiadomości myślącego 
człowieka tak nielogicznego wnioskowania). : 
„(….)Ale przecież Bóg, który potrafiłby dobrze zaprojektować coś tak
skomplikowanego jak maszyneria nukleinowo-białkowa, musi być co
najmniej równie złożony i uporządkowany jak sama maszyneria. A nawet
znacznie bardziej niż ona” 
W innej swojej książce (‘Bóg urojony’) Dawkins (poprzez naciagane uogólnienia, jak 

background image

zwykle nie poparte żadnym adekwatnym przykładem) usiłuje rozbudować tą koncepcję i 
nadaje jej nawet swoją nazwę: 
Richard Dawkins ‘Bóg urojony’- ‘DLACZEGO NIEMAL NA PEWNO NIE MA BOGA’.
‘OSTATECZNY BOEING 747′ 
” Własciwie wykorzystany dowód z nieprawdopodobienstwa [Ze złożoności] praktycznie 
nieodwołalnie prowadzi do wniosku, że Bóg nie istnieje. Statystyczna demonstracje niemal 
absolutnej niemożliwosci istnienia Boga przeprowadzam zwykle podnazwa: „Ostateczny 
boeing 747 — gambit”(…)Daniel Dennett, filozof swietnie obeznany również z naukami 
scisłymi, napisał kiedys, że ewolucja podważa jeden z najstarszych ludzkich przesadów, 
przekonanie, że „koniecznie potrzeba jakiejs dużej, skomplikowanej i madrej rzeczy, by 
stworzyc cos mniejszego. Ja nazywam to „hierarchiczna teoria kreacjonizmu”— „Miecz 
nigdy nie zrobi płatnerza. Podkowa nigdy nie zrobi kowala. A garnek nigdynie zrobi 
garncarza (….)Kreacjonistyczna — fałszywa — interpretacja dowodu z 
nieprawdopodobienstwa zwykle przyjmuje podobna forme, i nie ma tu wielkiego znaczenia, 
czy akurat mamy do czynienia z kreacjonizmem z doraznych, politycznych wzgledów 
przebranym za „teorie inteligentnego projektu” (ID — od intelligent design) (…..)ak sie 
wkrótce okaże, to Hipoteza Boga próbuje wyciagnac cos z niczego, to Bóg próbuje zjesc 
darmowy obiad i w dodatku byc nim równoczesnie. Jakkolwiek bowiem nieprawdopodobny 
może sie wydawac byt, którego istnienie próbujemy wyjasnic, odwołujac sie do istnienia 
„projektanta”, to sam projektant jest co najmniej równie nieprawdopodobny.Tak — Bóg to 
nasz „ostateczny boeing 747″! (…)A skoro zwykły rachunek prawdopodobienstwa potrafi 
zapełnic nawet tak wielka „dziure”, to te same reguły naukowego wnioskowania pozwalaja 
pozbyc sie boskiego stwórcy naszego metaforycznego„ostatecznego boeinga747″.” 
Dawkins twierdzi on, że istnienie Boga możemy potraktować jako hipotezę naukową, co 
pozwoli na dokładne jej zbadanie i ostatecznie na jej sfalsyfikowanie, napisal w „Bogu 
urojonym” , że koncepcja Boga Stwórcy należy do dziedziny rożwazań naukowych, i sam 
fakt , że Dawkins się pręży, żeby ją obalić, zaprzegając do tej wojny naukę, świadczy o tym , 
że naprawdę tak uważa ! A w jaki sposób Richard Dawkins usiłuje udowodnić nie istnienie 
Boga Stwórcy ? Jak to sam mawia: „poprzez udowodnienie ‘braku funkcji’ Jego 
użyteczności”, czyli poprzez wykazanie , że oczywisty projekt nie jest oczywistym 
projektem, ponieważ mógł powstać w wyniku SAMOdziejnych naturalnych procesów ! 
Postawa Richarda Dawkinsa jest w tym przypadku godna naśladowania ! 
Ale nie popadajmy w entuzjazm. 
Sama nauka jednak Dawkinsowi nie wystarczała (coś chyba niedowierza w możliwości 
‘przypadkowych procesów twórczych’, albo w siłę swojego przkonywania, co do hipotezy 
SAMOdzejstwa, w oparciu o empiryczną metodę naukową.) , więc Dawkins zaczął siegać 
po argumenty pozanaukowe. 
Argument Richarda Dawkinsa (‘OSTATECZNY BOEING 747′) oparty jest na bardzo 
istotnym błędzie logicznym (i zarazem metodologicznym), ktróry w połączeniu z mądrym 
pomysłem: definicji umyślnego projektu po prostu stawia pod znakiem zapytania zdolność 
Dawkinsa do logicznego myślenia i wyciagania racjonalnych wniosków. 
Jeżeli Dawkins miałby tutaj rację (to znaczy , że to nie ktoś taki , jak Bóg może być 
Inteligentnym Projektantem , ponieważ musiałby być badziej skomplikowany od swojego 
projektu.)
(nawet!), to i tak nie obaliłby koncepcji inteligentnego projektu , ale co
najwyżej obaliłby możliwość istnienia Boga/Projektanta, który aby być Projektantem 
musiałby być bardziej skomplikowanego od tego projektu. 
W żadnym wypadku nie usunęłoby to (nie rozwiązało) problemu polegajacego na potrzebie 
uzasadnienia ISTNIENIA OBIEKTÓW: „BEZ WĄTPIENIA MAJĄCYCH CECHY 

background image

ZAAWANSONANYCH URZĄDZEŃ INTELIGENTNIE ZAPROJEKTOWANYCH.” ! 
A teraz do rzeczy: na czym polegał nielogiczny (i metodologiczny) błąd Richarda Dawkinsa 
w tym przypadku ?
Odpowiedz jest banalnie prosta : na ludzkiej skłonności do antropomorfizmu. 
Naukowcy (fizycy teoretyczni) są zgodni, że nie ma sensu mówić (badać)
„rzeczywistości” ,która isniała przed Wielkim Wybuchem ,czyli zanim zaczął
istnieć nasz fizyczny Wszechsiat, a w nim: wymiary: CZAS, DłUGOŚC, SZEROKOŚĆ,
WYSOKOŚĆ itd. ( 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Wybuch

 : „Co było przed [Wielkim 

Wybuchem] ? Z punktu widzenia modelu standardowego Wielkiego Wybuchu i klasycznej 
(niekwantowej) teorii grawitacji nie można mówić o okresie „przed” Wielkim Wybuchem, 
jako że Wszechświat powstał w momencie Wielkiego Wybuchu. Przed Big Bangiem nie 
istniał ani czas, ani przestrzeń, ani materia.”). 
Kiedy w materialnym wszechświecie pojawił się człowiek (H.sapiens) wymyślił (a 
właściwie odkrył) MATEMATYKĘ , którą zastosował do opisywania tego materialnego 
wszechświata. Czy ta MATEMATYKA mogła by mieć zastosowanie do analizowania 
przedWielkoWybuchowej „rzeczywistości” ? Gdyby tak było uczeni nie unikali by
odpowiedzi na pytanie :”co było przed Wielkim Wybuchem ?”, wykręcając się 
odpowiedzią : „nie ma sensu się nad tym zastanawiać ,ponieważ nic na ten temat nie 
wiemy”. Naukowcy po prostu zastosowali by naszą (ziemską) MATEMATYKĘ odnośnie 
tamtej (przedWielkoWybuchowej) „rzeczywistości” zbadali i ją opisali we wszelkich 
(mozliwych) przybliżonych wzorach. 
Dlaczego więc tego nie zrobią ? Odpowiedz jesta znowu banalnie prosta : narzedzia jakimi 
dysponują naukowcy zajmujący się tymi sprawami (kosmologią teoretyczną) nie nadają się 
do analizy empirycznej tego , co „było” przed wielkim wybuchem. Chodzi oczywiscie o 
podstawowe narzędzie , jakim jest ziemska MATEMATYKA. 
ZADAM więc bardzo istotne PYTANIE : w jaki sposób Richard Dawkins obliczył 
prawdopodobieństwo MOŻLIWOŚCI/ NIEMOŻLIWOŚCI zaistnienia takiego, a nie innego 
stopnia komplikacji Osoby Boga ? 
Kogoś , kto z definicji, nie mieszka w naszym wymiarze i ludzkiej ANALIZIE 
MATEMATYCZNEJ się nie poddaje !? 
Mało tego: Dawkin naucza , że taka istota „wysoce skomplikowana” , jak Bóg, żeby 
zaistnieć musiałaby powstać na drodze doboru naturalnego ,co jest już przejawem jakiegoś 
obsesyjnego DARWINOCENTRYZMU ! 
Żeby nie być gołosłownym, co do tego fanatycznego darwinocentryzmu, to przytoczę co 
Richard Dawkins napisał w przedmowie do swojego ‘Boga urojonego’ : „(…)A choc teoria 
doboru naturalnego odnosi sie wyłacznie do swiata biologii, to wyznacza intelektualne 
standardy o dużo szerszym zastosowaniu. Wiele wskazuje, że mogą one pomóc nam wznieść 
się na wyższy poziom przy objaśnianiu całego kosmosu. Pisałem już wcześniej, że pragne 
budzic w moich czytelnikach swiadomosc. Tak jest! Potega takich intelektualnych narzedzi 
jak model doboru naturalnego, to drugi z czterech filarów, na których te nową swiadomość 
zamierzam wesprzec.” 
I rzeczywiście-Dawkins nie pozostaje gołosłowny; doborem naturalnym usiłuje uzasadnić w 
‘Bogu urojonym’ istnienie wszystkiego ;
od atomu , poprzez gwiazdy, galaktyki, czarne dziury , bakterię , człowieka (i aż po 
możliwość istnienia/ nie istnienia bytów niewidzialnych). 
Richard Dawkins , to rzeczywiście osobliwy przykład „racjonalnie” myślącego naukowca. 
Niedość , że zaprezentował najlepszą z najlepszych definicji tego , co 
ZAPROJEKTOWANE UMYŚLNIE i tego , co SAMOdziejne, to jeszcze potrafi obalić 

background image

własną argumentację o ewidentnych przykładach celowego , pomyślanego, wysoce
zaawansowanego technicznie projektu; stosując ZIEMSKĄ//LUDZKĄ MATEMATYKĘ do 
‘rzeczywistości niebiańskiej’ i „obliczjąc” nieprawdopodobieństwa związane z „anatomią 
Boga” . 
ARGUMENT: ‘OSTATECZNY BOEING 747′ jest więc niewątpliwie oparty na błędzie 
logicznym : „Ipse dixit”- ‘Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś próbuje uzasadniać swój 
pogląd w danej sprawie, odwołując się jedynie do swego własnego mniemania’ (W 
nawiązaniu do błędu : „Petitio principii”- ‘Popełnia się go zawsze wtedy, gdy próbujemy 
uzasadnić coś jedynie za pomocą tego, co ma dopiero zostać uzasadnione’. 
(Oczywiście (przy okazji) argument Freda Hoylea pozostaje w mocy !) 
Jest tez dodatkowe potwierdzenie powyższego wniosku: w postaci wypowiedzi Richarda 
Dawkinsa w książce ‘Bóg urojony’ (w tym samym rozdziale). 
„(…..)Oczywiscie ABSOLUTNIE NIE WIERZĘ , by szanse na powstanie życia były aż tak 
znikome, i dlatego naprawde warto wydawac pieniadze na próby laboratoryjnego 
odtworzenia tego zdarzenia. Na podobnej zasadzie sensownym przedsiewzieciem jest dla 
mnie SETI: istnienie pozaziemskiej inteligencji uważam za całkiem prawdopodobne.”. 
Każdy uważny czytelnik (obeznany z twórczością Richarda Dawkinsa) zauważy , że 
Richard Dawkins stosuje tutaj tak przez siebie wyśmiewany argument „na podstawie 
osobistego niedowierzania”. I w dodatku sens wydawania pięniedzy na programy 
badawcze , co do których ma się nadzieję , że w ich efekcie dowiemy się jak nierozumne 
czynniki sprawcze doprowadziły do powstania żywej komórki-porównuje z sensem 
szukania pozaziemskiego życia przez program badawczy SETI . A przecież powinno być 
odwrotnie, to sens programu SETI powinien sie opierać na pozytywnych wynikach takich 
eksperymentów! (jak dotąd sromotnie nieskutecznych). 
pozdrawiam.

29.

 

29

 Adam 

30 Czerwiec 2011 o 09:11

 

BioSławku – myślę, że powinieneś przemyśleć swój stosunek do brzytwy Ockhama, bez 
którego – uregulowanego stosunku – nie istnieje żadne racjonalne rozważanie. Mogę w 
końcu w każdej chwili stwierdzić, że przeze mnie przemawia istota wyższa, której istnienia 
dowieść nie mogę, ale wiele wskazuje na to, że jestem inteligentnym projektem – i 
zaprzestać dyskusji. 
Brzytwa Ockhama jest używana przez nas bez przerwy, a Twoja krytyka dowodzi 
niezrozumienia mechanizmu brzytwy. Zakładasz, że odtrącając wyjaśnienie „inteligentnego 
projektu” muszę wybrać inne wyjaśnienie, np. takie, które nazywasz „samodziejstwem”. 
Tymczasem brzytwa Ockhama pozwala uniknąć wyjaśnienia tam, gdzie na to wyjaśnienie 
mnie nie stać. Tak działa nauka – nie wypełnia obszarów, które są poza jej zasięgiem. Ty i 
wielu innych wpadacie w pułapkę, wykonując o jeden krok za daleko – krok od faktów 
naukowych do werbalizacji niesprawdzalnego przypuszczenia. Fakty są, jakie są. Istnieją 
zasady rządzące światem ożywionym, które badają biologowie. Nauka o ewolucji NIE 
wyjaśnia tego, kto/co stoi za owymi zasadami. To ty nazywasz te koncepcje 
samodziejstwem/inteligentnym projektem. Nauka nazywa je, bo nazwać je musi, ale nie 
posuwa się dalej. Nauka NIE wyjaśnia, czy za owymi mechanizmami stoi „samodziejstwo” 
czy „inteligentny projektant”. To już jest wybór filozoficzny. 
To, że komuś, czy to Tobie, czy Dawkinsowi, zdaje się, że projekt wygląda, jakby był 
konstrukcją obcej świadomości – to nie jest żaden dowód naukowy. Dawkins o tym wie, a 
Ty? Zachowujesz się stale, jakby nauka o ewolucji stwierdzała nieistnienie Boga. Nie, nauka 

background image

o ewolucji, jak każda inna, nie podejmuje kwestii istnienia Boga, bo jest to kwestia 
pozanaukowa.
Dzięki, pozdrawiam :)

30.

 

30

 

BioSławek

 

30 Czerwiec 2011 o 11:01

 

Adam:
BioSławku – myślę, że powinieneś przemyśleć swój stosunek do brzytwy Ockhama, bez 
którego – uregulowanego stosunku – nie istnieje żadne racjonalne rozważanie. Mogę w 
końcu w każdej chwili stwierdzić, że przeze mnie przemawia istota wyższa, której istnienia 
dowieść nie mogę, ale wiele wskazuje na to, że jestem inteligentnym projektem – i 
zaprzestać dyskusji. 
Sławek:
Adamie ja już wszystko przemyślałem i wyłożyłem moje stanowisko głównie cytując z 
podręczników nauczajacych zasad logicznego myślenia i logicznej argumentacji. Uczyniłem 
tak dlatego ,aby nie popełnić błedu logicznego ,ktory polega na argumentowaniu tylko na 
podstawie odwoływania się do własnego mniemania. Ty jednak zdajesz się zachęcać mnie 
do popełniania tego błedu.
Adam:
Brzytwa Ockhama jest używana przez nas bez przerwy, a Twoja krytyka dowodzi 
niezrozumienia mechanizmu brzytwy. 
Sławek:
Dlaczego zarzucasz mi niezrozumienie kwetsii , których to Ty nie rozumiesz ?
Adam:
Zakładasz, że odtrącając wyjaśnienie „inteligentnego projektu” muszę wybrać inne 
wyjaśnienie, np. takie, które nazywasz „samodziejstwem”. Tymczasem brzytwa Ockhama 
pozwala uniknąć wyjaśnienia tam, gdzie na to wyjaśnienie mnie nie stać. Tak działa nauka – 
nie wypełnia obszarów, które są poza jej zasięgiem.
Muszę Ci szczerze napisać , że byłoby pięknie ,gdyby było , jak napisałeś. Po kolei: jeżeli w 
przypadku rozpatrywanego zagadnienia genezy życia (chyba chcemy dyskutować na 
temat ,a nie o wszystkim i o niczym ?) odrzucisz inteligetny projekt oraz hipotezę 
abiogenezy (SAMOdziejstwa) , to jaką drogą pójdziesz ? Nie ma trzeciej drogi: jeden z tych 
dwóch pogladów MUSI być PRAWDZIWY a drugi JAWNIE FAŁSZYWY. A więc albo 
życie zostało ZAPROJEKTOWANE UMYŚLNIE , albo mogło się jakoś wyłonić w wyniku 
NIEROZUMNYCH CZYNNIKÓW SPRAWCZYCH.
Jeżeli odrzucasz obie te alternatywy i nadal chcesz pozostać w doborowym akademickim 
towarzystwie ,to musisz się za ktorąś z tych koncepcji opowiedzieć. Zawsze oczywiście 
możesz powiedzieć „NIE WIEM, mam agnostyczne podejście do tego zagadnienia” i jeżeli 
w takim przypadku nie stwierdzisz radykalnie: ” to ,czego nie wiemy teraz, i czego nie udaje 
nam się nijak obecnie udowodnić, uda się wyjasnić w przyszłości” i takim stwierdzeniem 
nie będziesz usiłował podważyć , którejś z tych dwu koncepcji (równocześnie się za jakąś z 
nich opowiadając) , to wówczas nie popełnisz błedu logicznego [a przy okazji 
metodologicznego ,ponieważ nauka opiera swoje PRZEKONANIA (nie mylić z 
założeniami!) na TYM CO WIEMY a nie na tym CZEGO (być może) DOWIEMY się W 
(bliżej nie zidentyfikowanej) PRZYSZLOŚCI]. Przy okazji nie przyczynisz się do 

background image

rozsiewania poszechnego dziś niestety chwastu w nauce, to znaczy poglądu iż na rynku ideii 
naukowych może być akceptowana nawet najbardziej absurdalna hipoteza tylko dlatego ,że 
nie ma „lepszego (w czyimś tam mniemaniu) wyjaśnienia”. Ale zauważ , że tym samym nie 
wykluczysz możliwości udziału czynnika inteligentego w powstaniu życia ! Jeżeli takie jest 
Twoje myślenie , to się dogadaliśmy i nawet mogę uznać , że jest ono naukowe.
Adam:
Ty i wielu innych wpadacie w pułapkę, wykonując o jeden krok za daleko – krok od faktów 
naukowych do werbalizacji niesprawdzalnego przypuszczenia. Fakty są, jakie są. Istnieją 
zasady rządzące światem ożywionym, które badają biologowie. Nauka o ewolucji NIE 
wyjaśnia tego, kto/co stoi za owymi zasadami. 
Sławek:
A co „wyaśnia” ewolucjonizm , w tym przypadku „hipoteza” głosząca iż pierwsza żywa 
komórka (protobiont) powstała w wyniku nierozumnych , naturalnych procesów ? Jeżeli 
krytykujesz wyjaśnienie , które ja akceptuję (czy „my”,”wy” -jak to ująłeś) i stanowisko , 
którego , ja bronię ,to powinieneś pokazać pozytywne pod wzgędem poznawczym strony 
stanowiska ,ktore uważasz za ‘NAUKOWE’. Chcesz mi („nam”) odebrać jedno nie dając 
NIC w zamian, natomiast (gołoslownie) zapewniając , że moje („nasze”) wyjaśnienie „to 
żadne wyjaśnienie (ponieważ według TWOJEGO MNIEMANIA, Twojej filozoficznej 
WIARY, niczego ono nie wyjaśnia)” ? Przecież to propozycja pusta intelektualnie i poza tym 
opiera się na podstawowym błedzie logicznym. Popełnia się go wówczas ,gdy nie wymaga 
się od siebie poziomu argumentowania ,którego wymaga się od ardersarza.
Poza tym znowu w moim odczuciu czegoś nie rozumiesz. A nie rozumiesz tego , iż 
ewolucjonizm chemiczny czy biologiczny NIE JEST TEORIĄ NAUKOWĄ jest on 
PROGRAMEM BADAWCZYM (Popper napisał nawet „metafizycznym programem 
badawczym”).
Może on służyć za skuteczne narzędzie obu stronom sporu. Innymi słowy: metodologia 
naukowa (a nie „metodologia” dawkinsowska (czy inna PZMyerowska), tylko metodologia 
naukowa ! ) mówi wyraznie : „żeby skutecznie testować jakąkolwiek hipotezę naukową 
należy zaproponować (PRZYNAJMNIEJ JEDNĄ) hipotezę ALTERNATYWNĄ. Następnie 
obie strony podają argumenty i owe hipotezy testują w ogniu próby. Kolejny krok tego 
NAUKOWEGO procesu polega na ocenie AKTUALNEGO stanu wiedzy i jego zgodności z 
którąś z tych dwóch hipotez. Ostatni krok polega na eliminacji hipotezy mniej wiarogodnej. 
Jeżeli uznasz , że hipoteza (a właściwie zbór hipotez, bo ilu jest biologów ewolucyjnych 
,tyle prawie jest pogladów na daną kwestię) ewolucyjna jest niekwestionowalna i to , że 
mimo jej MEGAgigantycznych luk, nie ma ona konkurencji (według 
Twojego ,”waszego” ,MNIEMANIA oczywiście !), to tym samym wykluczasz tą hipotezę z 
grona HIPOTEZ NAUKOWYCH. Czyniąc tak tym samym twierdzisz/przyznajesz 
(‘twierdzicie/przyznajecie”): iż jest to koncepcja ODPORNA NA FALSYFIKACJĘ.
Adam:
To ty nazywasz te koncepcje samodziejstwem/inteligentnym projektem. Nauka nazywa je, 
bo nazwać je musi, ale nie posuwa się dalej.
Sławek:
Możesz poszerzyć i uszczegółowić powyższe stwierdzenie ? Bardzo jestem ciekaw dlaczego 
nie można „naukowego” , książkowego, określenia „ABIOGENEZA” (co się wyklada 
„samoistna geneza życia”) zastąpić określeniem „SAMOdziejstwo”. Czy możesz , jeżeli 
potrafisz, oświecić mnie w tym przypadku ? Moim zdaniem piękne słówka i żargon 
środowiskowy , którego znaczenie przeważnie jest znane tylko ‘wybrańcom’ wiarogodności 
hipotezom naukowym nie przydaje. Dlatego ja wolę takie zaciemniające obraz sprawy w 

background image

umysłach ‘przeciętnych ludzi’ przelożyć na język ‘prostego ludu’…Zapewniam Cię o 
jednym ,a są to słowa znanej mi uczonej ,która powtórzyła słowa jeszcze bardziej znanego 
uczonego : „wielcy uczeni mówią prosto i zrozumiale”. Nie czuję się „wielkim uczonym” ,a 
nawet małym uczonym , ale biorę w tym przypadku z nich przykład , bo to się sprawdza w 
praktyce ! To znaczy ludzie zaczynają poznawać prawdę ,dostrzegać drzewa w lesie ,po 
ktorym niejednokrotnie chodzą już od swojego dzieciństwa.
Adam:
Nauka NIE wyjaśnia, czy za owymi mechanizmami stoi „samodziejstwo” czy „inteligentny 
projektant”. To już jest wybór filozoficzny. 
Sławek:
JW. Chyba się dogadaliśmy:-). Z tym , że ja uważam , iż FAKTY NAUKOWE w sposób 
przytłaczający dowodzą inteligentego projektu w przyrodzie. Ewolucjoniści mają prawo 
dawać ,np. na takich blogach jak ten, wyraz swoim przekonaniom , więc ja korzystając z 
takiego samego przysługującego mi prawa założyłem swojego bloga i tam będę dawał wyraz 
swoim przekonaniom (zawsze skłonny [jeżeli tylko czas i wiedza na to pozwolą] do 
MERYTORYCZNEJ konfrontacji naszych pogladów !). Tobie natomiast w tej sytuacji 
pozostaje być NEUTRALNYM obserwatorem :-).
Adam:
To, że komuś, czy to Tobie, czy Dawkinsowi, zdaje się, że projekt wygląda, jakby był 
konstrukcją obcej świadomości – to nie jest żaden dowód naukowy. 
Sławek:
Mylisz się, ponieważ stwierdzenie Dawkinsa na temat żywej komórki jest zgodne z 
POWSZECHNIE AKCEPTOWANYM OGÓLNOŚWIATOWYM 
WIELOPOKOLENIOWYM doświadczeniem , to znaczy NIGDY się nie okazało (i nic nie 
wskazuje na to , że się kiedykolwiek okaże ! ), iż obiekty mające : „wszytkie cechy 
urządzenia zaawansowanego technicznie i inteligentnie zaprojektowanego” nie zostały 
rzeczywiście INTELIGETNIE ZAPROJEKTOWANE ! Ponadto poglad o inteligentnym 
zaprojektowaniu żywej komórki jest oparty zna powszechnie akceptowanych definicjach 
PROJEKTU oraz definicji samej DEFINICJI. A więc jest to DOWÓD NAUKOWY !
Definicja rodzajów projektow:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Projekt

Definicja pojęcia ‘definicja’.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Definicja

Adam:
Dawkins o tym wie, a Ty? 
Sławek:
O czym „wie” Dwakins w tym przypadku? Jak dodatkowo mam Ci to uzasadnić ,żebyś 
pozwolił się przekonać? W jaki inny możliwy sposób mam Ci uzasadnić iż poglady 
Dawkinsa są wewnętrznie sprzeczne? Zacznij przejawiać ostrożność w serwowaniu takich 
pojęć jak : „nauka” ,”naukowy” ,”naukowiec” ,”on wie” ,”wiedza”, „teoria 
naukowa” ,”hipoteza naukowa” itd. Jeżeli nie zadasz sobie trudu i nie dotrzesz do 
prawdziwych zródeł wyjaśniających znaczenie tych terminów (a można je znalezć w 
prawdziwych podręcznikach do metodologii nauki i logiki, lecz na pewno nie w 
popularnonaukowych pismadłach np. Dawkinsa), to nigdy nie nauczysz się odróżniać 
prawdziwej WIEDZY od DOMNIEMANIA. Nigdy nie nauczysz się odróżniać FAKTÓW 
od INTERPRETACJI TYCH FAKTÓW. A co za tym idzie RZECZYWISTOŚCI od FIKCJI. 
PRAWDY od FAŁSZU !

background image

Adam:
Zachowujesz się stale, jakby nauka o ewolucji stwierdzała nieistnienie Boga. Nie, nauka o 
ewolucji, jak każda inna, nie podejmuje kwestii istnienia Boga, bo jest to kwestia 
pozanaukowa.
Sławek:
Na gruncie nauki dowodzę tylko tego , że biologia molekularna i biochemia dowodzą 
istnienia inteligentego projektu w przyrodzie. Że rozwój tych dziedzin i aktualny stan 
wiedzy jasno wskazują iż alteratywne propozycje wyjaśnień(hipotezy odwołujące się do 
SAMOdziejstwa) nie mają żadnych NAUKOWYCH podstaw empirycznych. Wiara w 
tożsamość KONKRETNEGO Projektanta , to mój prywatny wybór. Tak, że się nie obawiaj; 
nie będę usilował Cię nawracać na swoją religię:-).
pozdrawiam;
PS: Bardzo miło się z Tobą dyskutuje. Aż jestem zaskoczony ,ponieważ ,kiedy poczytałem 
niektóre inne wpisy pod artykułem wrażenie było bardzo negatywne…Teraz idę robić obiad 
i w trasę:-).


Document Outline