background image

Gramatyka Runiczna 

czyli przyczynek o tym 

Jak Należy Prawidłowo Rozczytywać Runy

Pamięci tych którzy zawsze we mnie wierzyli
Iż kiedyś MI SIĘ ZACHCE TO UCZYNIĆ.
                  A.R.W.

Rozdział 1.  Wstęp czyli definicji słów kilka.

A.   "Język   –   ukształtowany   społecznie   system   budowania   wypowiedzi,   używany   w   procesie 
komunikacji interpersonalnej. Na język składają się dwa elementy:

Otwarty zbiór znaków, zbudowanych z fonemów: 

- morfemów 
- wyrazów 
- stałych zwrotów i wyrażeń"  
(http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_(mowa))

B. "Fonem – według tradycyjnych teorii fonologicznych, najmniejsza jednostka mowy rozróżnialna 
dla   użytkowników   danego   języka.   Może   mieć   kilka   reprezentacji   dźwiękowych   (alofonów), 
występujących w różnych kontekstach lub też zamiennie.

Terminu   "fonem"   użył   po   raz   pierwszy   w   znaczeniu   zbliżonym   do   współczesnego   polski 
językoznawca Jan Baudouin de Courtenay.

W XX w. fonem definiowano na kilka sposobów, zależnie od podejścia teoretycznego danej szkoły 
językoznawczej. Najbardziej znane definicje to:

- mentalistyczna – fonem to "psychologiczny wzorzec" dźwięku, który mówiący stara się 
odtworzyć; 

- fizyczna – fonem to zbiór dźwięków spełniających pewne warunki dystrybucji i podobieństwa; 

- funkcjonalna – fonem to najmniejsza jednostka języka zdolna do różnicowania znaczenia (ale 
sama znaczenia pozbawiona – najmniejszą jednostką znaczącą jest morfem); 

- oraz wywodzące się ze Szkoły Praskiej rozumienie fonemu jako wiązki cech dystynktywnych  
(co   najprościej   da   się   wytłumaczyć   jako   "kwintesencja   istotnych   dla   użytkowników   danego 
języka różnic pomiędzy dźwiękami"). "

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Fonem)

C. " Klasyfikacja języków

Istnieją  dwa  podstawowe  sposoby  klasyfikacji   języków  –  klasyfikacja  genetyczna   i  klasyfikacja 
strukturalna. Rzadziej stosowane są też klasyfikacje funkcjonalne.

(…)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  1 z 37

background image

Natomiast różne klasyfikacje strukturalne dzielą języki zależnie od pewnych cech struktury. 
Najczęściej stosowane kryteria to:

Kryterium fonologiczno-fonetyczne

ze względu na liczbę fonemów: 

języki bogate w fonemy (>50) – np. języki kaukaskie 

języki średnio bogate w fonemy – np. większość języków europejskich 

języki ubogie w fonemy (<20) – np. j. hawajski 

ze względu na stosunek samogłosek i spółgłosek: 

języki samogłoskowe (>30% samogłosek) – np. j. francuski, niektóre języki 
polinezyjskie 

języki spółgłoskowe (>70% spółgłosek) – np. większość języków kaukaskich 

ze względu na prozodię 

języki prozodyczne: 

o niestałym akcencie – np. j. rosyjski, angielski 

oparte na iloczasie – np. łacina 

oparte na intonacji – np. j. chiński 

języki nieprozodyczne: 

o stałym akcencie inicjalnym – np. j. czeski, węgierski, chiński, mongolski 

o stałym akcencie oksytonicznym – np. j. francuski, armeński 

o stałym akcencie paroksytonicznym – np. j. włoski 

o stałym akcencie proparoksytonicznym – np. j. macedoński 

 

Kryterium morfologiczne

języki   izolujące   –   większość   pojedynczych   morfemów   może   być   samodzielnymi 
wyrazami. Najbardziej typowym przykładem jest język chiński. Mniej typowym jest język 
angielski. 

języki   analityczne   –   stosunki   gramatyczne   wyrażają   luźne   morfemy   w   postaci   form 
czasownika   posiłkowego,   przysłówków   i   przyimków.   Przykładem   może   być   język 
francuski. 

języki aglutynacyjne – typowy wyraz to jeden morfem znaczeniowy i jeden lub więcej 
morfemów gramatycznych, z których każdy ma określoną pojedynczą funkcję, a ich wybór

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Klasyfikacja_j%C4%99zyk%C3%B3w)

Na   świecie   używanych   jest   wiele   tysięcy   różnych   języków   pogrupowanych   w   kilka   wiodących 
rodzin.   Ustalony   naukowo   czas   powstania   ich   "przodków"   przedstawia   wykres   pod   tym 
http://www.ancientscripts.com/ws_timeline.html adresem. 

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  2 z 37

background image

Rozdział 2. O Prawdziwej RASIE PANÓW 

czyli o migracjach DZIECI BOGÓW.

"Na początku było Słowo
a Słowo było u Boga, 
i Bogiem było Słowo. 

Ono było na początku u Boga. 

Wszystko przez Nie się stało, 
a bez Niego nic się nie stało, 
co się stało.

 W Nim było życie.
a życie było światłością ludzi, 

 a światłość w ciemności świeci 
i ciemność jej nie ogarnęła. "
 (Ewangelia św. Jana)

Czym jest to SŁOWO jakie zamieszkało wśród ludzi. Tu w zależności od kościoła czy wyznania  
usłyszymy wiele odpowiedzi. Jedna jest prawidłowa a wiążę się ona z WEDAMI. Tym w jakim 
języku zostały one napisane – języku znanym i używanym przez INDOEUROPEJCZYKÓW.

"

DEVANAGARI 

ANIELSKA MOWA MIASTA BOGÓW

Dewanagari   (

,   z   sanskr.   devanagari;   deva   "bóg"   +   nagari   "miasto")   -   pismo 

alfabetyczno- sylabiczne, używane w północnych, zachodnich i środkowych Indiach do zapisu 
kilkunastu   języków   z   grupy   języków   indyjskich,   m.in.   sanskrytu,   hindi,   marathi,   nepali. 
Rozwinęło się wedle badaczy zachodnich z pisma Brahmi, starszej formy pisma  indyjskiego, 
którego   najwcześniejsza   postać   znana   jest   szerzej   z   napisów   cesarza   Aśoki  
(poł.   III   w.   p.e.ch.).  

Według   kasty   brahmanów   jednak   Devanagari   jest   bardzo   dawnym 

pismem,  które  istniało już  w  czasach  Kryszny,   ale  było  używane   wyłącznie  przez  kastę 
braminów, wtajemniczonych w Wedę i dlatego było nieznane.  Pismo  Brahmi  miało być 
rodzajem   pisma   ludowego,   w   odróżnieniu   od   zarezerwowanego   dla   spraw   boskich 
Devanagari

. Składa się z 50-ciu znaków, w tym 16-tu samogłosek oraz ponad 300 ligatur, zbitek 

dwóch lub więcej sylab. Zapis znaków dewanagari jest poziomy,  od strony lewej do prawej. 
Charakterystyczna dla niego jest pozioma linia (matra) nad każdą literą i ligaturą oprócz znaków 
dha   i   bha,   których   linia   jest   niepełna.   Pismo   Dewanagari   posiada   także   kilka   znaków 
interpunkcyjnych oraz znaków o znaczeniu fonetycznym. "

(http://www.eioba.pl/a/1oxt/bharata-jezyki-urzedowe-w-indii-podzial-charakterystyka-i-historia)

Kim   byli   INDOEUROPEJCZYCY   posługujący   się   tym   pismem?   Ano   bardzo   ruchliwym 
plemieniem.   Takim   istnym   urwipołciem   który   na   miejscu   usiedzieć   nie   mógł   ciągle   i   ciągle 
"zwiedzając" nowe obszary. Dla łupów jak prawią "uczeni w pismach" czy może wiedze poganom, 
prostakom   i   ludożercom   nieśli.   Wiedze   i   PISMO   jakie   dostali   od   BOGÓW.  
Od  DEVÓW. Katolickich Aniołów.  

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  3 z 37

background image

"Indoeuropejczycy  – umowna nazwa grupy ludów posługujących się językami indoeuropejskimi, 
pochodzącymi   wedle   językoznawców   od   wspólnego   praindoeuropejskiego   korzenia.   Dawniej 
wszystkich   Indoeuropejczyków   nazywano   Ariami,   obecnie   nazwa   ta   jest   używana   jedynie   w 
odniesieniu do ludów indoirańskich.

Wspólne korzenie języków indoeuropejskich nie są dziś w sposób poważny podważane.

Hipotetyczny przebieg ekspansji Indoeuropejczyków

1

Języki indoeuropejskie około roku 500 pne. (zaznaczono podział na kentum i satem

2

)"

3

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Indoeuropejczycy)

1

 patrz Rozdział 13 - "Zaginiona Koliba INDOEUROPEJCZYKÓW"

2

  podział  jest sztuczny,  Europa Zachodnia  została najechana  przez plemię Tuatha de Daanan  (identyfikowane  z 

zaginionymi   olbrzymami   ludojadami   z   greckich   legend)   którzy   nie   umieli   wymawiać   szeleszczących   znaków. 
Kentum to języki będące melanżem pierwotnej indoeuropejskiej mowy z bełkotem "charkliwych" najeźdźców.

3

  biała plama w miejscu gdzie żyją  POLACY  dana jest  zapewne  celowo bo przecież my wedle nauk nazistów  

anglosaksońskich to "dzikusy po drzewach za bananami skaczące" co ma "umotywować prawnie" DRANG NACH 
SLAVE jaki zawsze z podpuszczenia angielskich rodów panujących jest co kilkadziesiąt - kilkaset lat czyniony.

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  4 z 37

background image

I   jeszcze   rzućmy   okiem   co   nam   genetyka   mówi   w   tej   sprawie,   żeby   jacyś   "sceptyczni"   czy 
"dociekliwi" nie zarzucali, że nie my im pismo nieśliśmy ale żeśmy sami od nich przejęli.

Mapa rozmieszczenia haplogrupy R1a1 w świecie (spuścizna o męskich przodkach)
(http://bialczynski.wordpress.com/2012/12/20/ta-niesamowita-slowianszczyzna-wielka-tajemnica-i-
wielka-mistyfikacja/
)

Skoro mamy dziedzictwo (SŁOWO BOGA) i dziedziców (SŁOWIAN – 

Sło

wa 

Wia

no 

N

iosących

4

) 

porozmawiajmy o   jego czytaniu bo SLAVS (SŁAWIĄCY) – od SLAVA (CHWAŁA) – to   ci 
którzy głoszą  po świecie Chwałę BOGA (i Devów).

Rozdział 3. Pismo runiczne - historia oficjalna.

Runy (alfabet runiczny) – alfabet używany do zapisu przez ludy germańskie (tzw. alfabet fuþark). 

Niekiedy nazwę "runy" odnosi się także do systemów piśmienniczych stosowanych przez ludy 
tureckie   (tzw.   alfabet   orchoński)   oraz   Madziarów   (Węgrów)   (tzw.   rowasz).

  "

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Runy)

4

 tak – TO  JEST  TO  PRZYMIERZE  Z  BOGIEM  O   JAKIM   ŻYDZI  ŚMIĄ  TWIERDZIĆ,  iż to z nimi 

zostało ono (podobno) zawarte

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  5 z 37

background image

Wstęp

  Nazwa tego pisma  pochodzi od gockiego słowa "runa", czyli  tajemnica. Używana jest też inna 
nazwa   -   "futhark",   która   wzięła   się   od   sześciu   pierwszych   liter   alfabetu.   Znaki   runiczne   są 
najstarszym typem pisma ludów barbarzyńskich zamieszkujących północną Europę. Było to proste 
pismo alfabetyczne, nadające się do wielu celów: pamiątkowych, prawnych i praktycznych. 

Wśród   dawnych   ludów   północnej   Europy   rozpowszechnione   było   przekonanie,   iż   runy   są 
znakami   objawionymi   ludziom   przez   Boga

,   stąd   też   przypisywano   im   znaczenie   tajemne, 

wykorzystywano   do   wróżenia   oraz   sporządzania   talizmanów   chroniących   przed   złem   i 
wzmacniających organizm człowieka. Najdawniejsze inskrypcje runiczne pochodzą z II i III wieku 
n.e..  Nie  wiemy,   kiedy  i gdzie  wynaleziono  runy.   W  dalszej  części  strony przytoczone  zostaną 
najpopularniejsze hipotezy na temat runów. 

Historia

Historia tego pisma sięga do czasów Cesarstwa Rzymskiego, kiedy to na pograniczu z imperium 
żyły   ludy   barbarzyńskie   posługujące   się   językami   germańskimi,   m.in.:   Anglowie,   Frankowie, 
Fryzowie,   Goci,   Jutowie,   Longobardowie,   Sasi,   Skandynawowie,   Teutonowie   oraz   Wandalowie. 
Plemiona   te,  pomimo  powszechnej  opinii,   iż   były  niepiśmienne  aż  do  momentu   chrystianizacji, 
posiadały   swój   sposób   pisania   (alfabet   runiczny).  

Obecnie   wiadomo   że   runy   stanowią   zapis 

wczesnych   stadiów   rozwoju   języków   gockiego,   duńskiego,   szwedzkiego,   norweskiego, 
angielskiego,   fryzyjskiego   i   plemion   środkowych   Niemiec.   Najstarsze   inskrypcje   runiczne 
sięgają II wieku n.e. i wykazują takie mistrzostwo pisma, że musiało powstać na początku ery 
chrześcijańskiej.

 

Jest wiele hipotez na temat powstania pisma runicznego. Początkowo myślano, że wywodzi się ono 
od   liter   alfabetu   łacińskiego,   ze   względu   na   podobieństwo   (adaptacja   prestiżowego   pisma   na 
potrzeby barbarzyńców). 

Kolejna teza głosiła, iż runy mają pochodzenie wschodnioeuropejskie, 

ponieważ odnaleziono na tych terenach wczesne znaleziska zapisane pismem runicznym przez 
Gotów. Niektórzy uważają, że runy podobne są do liter greckiego alfabetu tj. np. b do beta, lub 
też pochodzenie pisma argumentowali patriotycznie. Problem nadal pozostaje nie rozwiązany.

Mimo tego, że najstarsze inskrypcje datuje się nas schyłek drugiego wieku n.e., przypuszczalnie 
powstało   ono   wcześniej,   gdyż   ukazuje   mistrzostwo   wykonania   i   dojrzałość   w   technikach 
zapisywania   znaków.   Pismo   to   szybko   się   rozpowszechniło   i   rozwinęło.   Już   około   500   r.n.e. 
odnajdujemy   jego   ślady   w   Danii,   Szwecji,   Polsce,   na   Rusi   i   Węgrzech.   Wiemy   że   runy   były  
używane przez wiele stuleci i w wielu krajach. W XI wieku obserwujemy wymieranie pisma na 
terenie Anglii, Niemiec i Holandii. Zostaje zastąpione przez pismo łacińskie. Odwrotnie dzieje się na 
terenach Skandynawii i jej koloniach, runy przetrwały tam od początku ich istnienia aż po dzień 
dzisiejszy. Dla badaczy najcenniejsze są wczesne inskrypcje, opisujące wydarzenia i zjawiska, na 
temat których istnieje niewiele świadectw. 

Rodzi   się   pytanie   dlaczego   wynaleziono   runy,   po   co   były   potrzebne   Germanom?   Istnieją   dwie 
hipotezy na ten temat. Jedna głosiła że plemiona germańskie stworzyły pismo runiczne jedynie na 
potrzeby religijne, rytualne czy magiczne. Nie wykorzystując go w życiu codziennym, gdyż przekaz 
ustny i pamięć ludzka były wystarczające. Większość runologów odrzuca takie stwierdzenie i uważa, 
że ludy germańskie używały runów w życiu codziennym. 

Trudno określić, jak powszechną była znajomość tego pisma wśród ludzi. Na temat mistrzów pisma 
runicznego   również   niewiele   wiadomo:   nie   wiemy   jak   ich   ćwiczono,   kto   ich   zatrudniał,  
czy komponowali teksty, ile inskrypcji mogli wykonać w ciągu swego życia."

(http://www.wsp.krakow.pl/whk/pismo/runy/index.html)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  6 z 37

background image

Rozdział 4. I rzecz o dotychczasowych próbach ich czytania.

Jest wiele szkół czytania run gdyż jak wiadomo jest także wielu ojców (narodów) jakie próbują 
położyć łapy na palmie ich wynalezienia. Do najważniejszych należy:

- germańska (anglosaksońska) twierdząca zresztą, iż to ona runy wynalazła.

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Runy)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  7 z 37

background image

- rosyjska 

(http://bialczynski.wordpress.com/2011/06/30/winicjusz-kossakowski-%e2%80%93-polskie-
runy-przemowily-nowe-wydanie-2011-%e2%80%93-czesc-3
/)

. polska 

(jak przy rysunku powyżej)

I wiele, wiele innych …

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  8 z 37

background image

Jak czytane są runy? 

(z książki W. Kossakowskiego – "Polskie Runy Przemówiły" – link jak powyżej)

I najważniejsze pytanie – SKĄD WIADOMO iż Ł i D należy uzupełnić o przykładowe A a nie E, O, 
I   czy   jeszcze   inne   znaki.   Przecież   takie   "samouzupełniania"   powoduje   iż   pismo   jest   zupełnie 
niekomunikatywne bo każdy sobie może "luki" pouzupełniać czym chce tworząc PISMIENNICZY 
CHAOS. Język ma być komunikatywny i jednoznaczny. Czy takie "uzupełnianie po mniemaniu" 
spełnia te warunki? No przecież, że NIE.

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  9 z 37

background image

Rozdział 5. O tym jak runy czytać należy czyli "historia pewnego skojarzenia".

A.  Źródło natchnienia

(http://bialczynski.wordpress.com/2012/12/29/winicjusz-kossakowski-mazurek-i-oberek/)

5

B. I sam post (autor wie o kim mowa)

 

Tak, dokładnie tak. Ta borsukowata postać na zdjęciu to słowiańska MARA,  hinduska MAYA, 
katolicka MARYJA czy murzyńska KYBELE na rzecz której czczenia żydom i arabom obcinają 
"interesy"   (obrzezają)   w   ramach   dożywotniej   (także   pośmiertnej)   przysięgi   służenia   jej   jako 
niewolnicy (ślubowanie wierności na wieki). To jest ta "para" naczelnych bogów VooDoo z jakich 
pochodzi i dla budowania królestwa których powstał judaizm z resztą zstępnych katosemickich sekt.

A skojarzenie jest proste – RUNA ODPOWIADA FONEMOWI – który może być kilkoma 
literkami na raz..

5

  Prawda jest także iż jest to AN, bóstwo jakie wedle babilońskich legend stworzyło człowieka. Naprawdę to nie 

stworzył ale zniewolił zaślepiając umysły i serca ludzi pożądaniem. I obiecując wszechpotężną władzę, nieskończoną 
wiedzę   czy   życie   pełne   przyjemności   kradł   zwiedzionym   dusze.   Zupełnie   jak   w   VooDoo   gdzie   zniewala   się 
nieszczęśnika podając mu podstępnie odurzający napój mówiąc mu, że to lekarstwo na jego dolegliwości. 

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  10 z 37

background image

Dlatego każda szkoła odczytywania run już na starcie popełnia pewne "fundamentalne zaniedbanie". 
Jest nim "alfabet" jaki jest przyjmowany przez badaczy jako "reprezentowany przez znaki run". 
Inaczej   mówiąc   –   badacze   przyjmują   iż   ZNAK   RUNY   -   odpowiada   pojedynczym   LITEROM 
ALFABETU ŁACINSKIEGO czy szowinistycznie NARODOWEGO. A to nie jest prawda. RUNA 
ODZWIERCIEDLA FONEM który może być i (najczęściej) jest zbitką z kilku literek. To jest ten  
BŁĄD jaki skutkuje tym, iż jedna literka jest czasem "niespodziewanie" reprezentowana przez wiele 
run. Po prostu pod jedną wiodącą łacińską literkę  podciągnięte jest  kilka fonemów  w jakich ta 
literka, czasem bardzo mgliście, występuje.

CZYM  NAPRAWDĘ  SĄ  RUNY  I  JAK  NALEŻY  JE  CZYTAĆ? 

PRZECIEŻ  TO  JEST  DZIECINNIE  PROSTE  A  "TAJEMNICA" 

ZOSTAŁA  WYJAWNIONA  W  TYM  DOKUMENCIE  NA 

S A M I U T E Ń K I M    P O C Z Ą T K U.

 

Oto tajemnica wiary pogromców mitów i "germanorunów":

"Dewanagari   (,   z   sanskr.   devanagari;   deva   "bóg"   +   nagari   "miasto")   -   pismo 
alfabetyczno-sylabiczne. (…) Według kasty brahmanów jednak Devanagari jest bardzo 
dawnym pismem, które istniało już w czasach Kryszny

6

.

7

, ale było używane wyłącznie 

przez kastę braminów, wtajemniczonych w Wedę i dlatego było nieznane. 

Pismo Brahmi 

miało   być   rodzajem   pisma   ludowego

,  w   odróżnieniu  od  zarezerwowanego  dla  spraw 

boskich Devanagari."

Tym w swym pierwotnym brzmieniu jest PISMO RUNICZNE. Ludową bazgraniną używaną 
przez Słowian na terenach pogranicznych do komunikacji ze sobą bez strachu iż tajemnica  
PISMA   BOGÓW   w   ręce   pogan:   germanów,   semitów,   etc   się   dostanie.  
Że NIEUPRAWNIENI POZNAJĄ ICH SEKRET mimo, iż jako Dzieci Bogów mieli NIEŚĆ 
WIEDZĘ (WEDY) pomiędzy nieokrzesanych dzikusów. Ot i cała ZAGADKA.

Odnajdowane   w   Europie   i   Azji   Mniejszej   alfabety   runiczne   to   tylko   mniej   lub   bardziej 
zdekompletowany   i   zdegenerowany   jak   to   nazywam   SANSKRYT   DLA   BIEDAKÓW 
(ubogich w cnoty właściwe braminom czy kszatrijom). Także FENICKI z jakiego "powstały" 
semickie  z żydowskim  włącznie to "popłuczyny"  po SŁOWIAŃSKIM  PISMIE BOGÓW. 
Dlatego   żydostwo   musiało   UKRAŚĆ   Krymskie   ORYGINAŁY   Świętych   Ksiąg  
by potem "MASORECI" mogli łżeć o swoim "odtworzeniu" samogłosek. Nic nie odtwarzali 
–   po   zdradzie   POPIELA   UKRADLI   ORYGINAŁ   i   go   na   żywca   przepisali   na   swoje 
ślimaczno-glutaśne robaczki. 

8

6

 prawdziwy grób Kryszny jest w Azji Mniejszej. Tam się naprawdę toczyła i akcja Ramajamy i Mahabharaty

7

 "czasy Kryszny" wedle "pieczęci z Harappy" to co najmniej 3 tysiącie p.n.e.  i tyle co najmniej ma SANSKRYT jak  

i Słowiańskie RUNY (http://pl.wikipedia.org/wiki/Kryszna)

8

 patrz  Rozdział 12 – BONUS  DLA  KONUSÓW  CZYLI  BAJKA  O  KOLEJNEJ  WIERUTNEJ  BZDURZE 

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  11 z 37

background image

Rozdział 6. DEVANAGARI - PISMO BOGÓW - gramatyka.

A. Pismo dewanagari - Składa się z 46 znaków oraz ligatur. Zapis znaków jest poziomy, od strony 
lewej do prawej. Charakterystyczna dla niego jest pozioma linia (matra) nad każdą literą i ligaturą 
(oprócz znaków dha i bha, których linia jest niepełna). Dewanagari posiada także kilka znaków 
interpunkcyjnych oraz znaków o znaczeniu fonetycznym.

Lista podstawowych znaków PISMA BOGÓW
(http://www.ancientscripts.com/devanagari.html)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  12 z 37

background image

Lista najczęściej spotykanych ligatur (Ligatura – czcionka lub font, w których oczko (obraz) 
zawiera dwie (co najmniej) połączone litery w postaci jednego wspólnego, nowego znaku)
(http://es.wikipedia.org/wiki/Archivo:Devanagari_ligatures_Monier-Williams_1846.png)

Przykłady tworzenia ligatur (to jest KLUCZ DO ZROZUMIENIA RUN – zasad ich budowy):

(http://www.ancientscripts.com/devanagari.html)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  13 z 37

background image

B. BRAHMI - PISMO BOGÓW dla ubogich - czyli popularna (użytkowa) wersja pisma. 

"Pismo  brahmi  (  

  , trl. brāhmī  ) – najstarszy znany system pisma  indyjskiego, 

poświadczony od III w. p.n.e., od którego wywodzą się obecnie używane alfabety indyjskie, a także 
alfabet tybetański oraz pisma Azji Południowo-Wschodniej. Pismo brahmi wywodzi się z alfabetu 
fenickiego   (które   jest   alfabetyczne),   lecz   ma   charakter   pisma   alfabetyczno-sylabicznego. 
Najsławniejsze inskrypcje w tym piśmie to edykty cesarza Aśoki wyryte w kamieniu."

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Brahmi)

Poza  jednym kłamstwem reszta się zgadza – pismo BRAHMI NIE POCHODZI OD FENICKIEGO 
–   to   jedno   i   to   samo   pismo.   Jedno   i   drugie   SĄ   ZACHOWANYMI     zdekompletowanymi  
pozostałościami   po   RUNICZNYM.   Ale   jeśli   prawda   o   pochodzeniu   FENICKIEGO   zaistnieje 
między   ludźmi   to   także   ZAISTNIEJE   PRAWDA   O   POCHODZENIU   SEMICKIEGO   – 
HEBRAJSKIEGO   A   WRAZ   Z   NIĄ   PRAWDA   O   ZŁODZIEJSTWIE   ŚWIĘTYCH   KSIĄG 
JAKICH AUTORSTWO ŻYDOSTWO SOBIE PRZYWŁASZCZYŁO by po zmianie ich treści na 
bałwochwalczą przy ich pomocy szerzyć po świecie kult VooDoo. 

Pismo fenickie (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/92/Fenickiepismo.JPG)

9

9

 Przypisanie znaków  jest błędne. Fenicki ma też charakter pisma alfabetyczno-sylabicznego. 

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  14 z 37

background image

Pismo BRAHMI o identycznych jak przy poprzednim rysunku symbolach
(http://www.boloji.com/index.cfm?md=Content&sd=Articles&ArticleID=10657)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  15 z 37

background image

Podstawowy zestaw znaków pisma BRAHMI
(http://www.ancientscripts.com/brahmi.html)

Przykład tworzenia różnych ligatur dla spółgłosek K i L
(http://www.ancientscripts.com/brahmi.html)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  16 z 37

background image

Rozdział 7. Gramatyka runiczna w przykładach czyli gdzie tkwi "sekret run".

Przykłady są tworzone po to by UZMYSŁOWIĆ składnię bez wnikania czy sanskrytowe 
odpowiedniki pokazywanych run są takimi samymi fonemami. Chodzi mi o przedstawienie 
zasad tworzenia run w oparciu o gramatykę SANSKRYTU. Czym są te sprawiające trudność 
robaczki, punkciki …

To są tylko przykłady i na pewno osoby obyte w sanskrycie wyłapią tego więcej. 

Chodzi o zasadę 

by   nie   przyrównywać   RUN   bezpośrednio   do   dzisiejszego   alfabetu   tylko   poprzez   wspólne 
INDOEUROPEJSKIE   FONEMY.   Bo   tego   się   należy   spodziewać   w   runach.   Spuścizny   po 
przodkach i tekstów które ku zaskoczeniu "germanofilów" mogą być czystym sanskrytem.

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  17 z 37

background image

Rozdział 8. O tym jak prawidłowo należy pismo runiczne rozczytywać.

Żeby prawidłowo czytać runy najsampierw należy wzorem buddyjskich mnichów odrzucić wszystko 
co zaśmieca naszą percepcję. Czyli te wszystkie "koncepcje" migracji głosek, zamienności fononów, 
nadrzędności,   podrzędności,   pochodzenia   czy   wyższości   czegokolwiek   na   czymkolwiek.  
Słowem trza OCZYSCIĆ UMYSŁ I SERCE.

 

Potem   należy   skorzystać   z   tego   co   nam   PODPOWIADA   SAMA   NATURA,   skorzystać  
z JĘZYKA PRAWA. PRAWA bo PRAWDZIWEGO. PRAWA bo pochodzącego od PRAWYCH 
(ZACNYCH) LUDZI. PRAWA bo opisanego JEDNOZNACZNYMI PRAWAMI BUDOWY.

10

Żeby   prawidłowo   czytać   runy   trzeba   skorzystać   z   pierwowzoru   czyli   pisma   DEVANAGARI  
by poprzez analizę porównawczą prawidłowo zidentyfikować kryjące się pod runami fonemy gdyż 
im   starsze   jest   pismo   runiczne   tym   większa   pewność   iż   będą   zgodne   ze   swoim   używanym  
w obrzędach religijnych PIERWOWZOREM.

A   potem   w   oparciu   o   DEVANAGARI   i   powiązane   z   nim   BRAHMI   na   podstawie  
analizy   krojów   run   i   prawideł   pisowni   SANSKRYTU   odcyfrować   kryjącą   się   w   nich   treść.  
Nie ma  innej DROGI  chyba,  że ktoś chce zmierzać na manowce  pseudonaukowych  tez jak ta  
o "germańskości run" chociażby czy ich "gockich użytkownikach".

Bo   i   sama   Biblia   podpowiada   PRAWDĘ.   O   świecie   gdzie   ludzie   porozumiewali   się   JEDNYM 
JĘZYKIEM, Wedle JEDNYCH PRAW PISANYCH.  I dopiero pojawienie się na świecie jahwe 
wraz z żydami spowodowało chaos wojny jak i samych JĘZYKÓW POMIESZANIE.  

Jak do niego doszło skoro do 3 tysiąclecia p.n.e. prawie cała Euroazja jak i Bliski Wchód jak i 
północna Afryka  posługiwała się SANSKRYTEM.   Odpowiedź jest banalnie prosta. Około tego 
roku   jak   głosi   Mahabharata   świat   został   najechany   przez   Asurów   i   służące   mu   żydostwo  
(ludzi zombie VooDoo – golemy z mitów). W wyniku ogólnoplanetarnej wojny zostały zniszczone 
wszelkie miejskie ośrodki cywilizacyjne. Wojnę przetrwały pojedyncze grupki ludzi. Nie każdy z 
nich był "biegły w SANSKRYCKICH znakach". Niepamięć powodowała błędy w ich rysowaniu. 
Niepamięć   powodowała   błędy   w   poprawnej   artykulacji   znaków.   Lenistwo   w   wymawianiu 
skutkowało   upraszczaniem   fonemów.   Celowa   dezinformacja   powodowała,   iż   słowa   nabierały 
nowego, innego czy wręcz przeciwstawnego znaczenia. I tak na przestrzeni kilkuset lat z jednego 
języka wyodrębniły się różne dialekty dziś traktowane jako SAMODZIELNE JĘZYKI. 

A ich źródło 

jest   jedno   -   DEVANAGARI   i   jego   runiczna   uproszczona   wersja   dla   mas.   Źródło   tkwi   w 
SŁOWIANACH   -   plemieniu   zobowiązanym   PRZYMIERZEM   z   DEVAMI   do   NIESIENIA 
INNYM   JEGO   SŁOWA.   SŁOWA   JEDYNEGO   BOGA.   Tego   o   KTÓRYM   napisano   w 
WEDACH.   Tego   którego   nauki   Cyryl   i   Metody   podstępem   przełożyli   na   "katolickie" 
Ewangelie.

10

  najstarsza   znana   gramatyka   pochodzi   z   V-IV   w   p.n.e.   Jej   autorem   był   Panini   (Devanāgarī).   Zawiera   ona  

ok. 4 tys. reguł, czyli sutr. Tradycyjne gramatyki łaciny czy greki zawierają olbrzymią liczbę wyjątków, które trzeba 
opanować  pamięciowo.  Panini  potraktował  sprawę  inaczej  -  usystematyzował  wszystkie  reguły funkcjonujące  w 
obrębie języka. Wychodząc od reguł najniższego rzędu, przez reguły wyższego rzędu, reguły łączliwości poziomej i 
pionowej, do metareguł i potem znowu schodząc w dół, stworzył spójny system. W ten sposób zapełnił wszystkie 
miejsca, które były pojedynczymi przypadkami. To, co dla nas jest wyjątkiem, tam jest ilustracją reguły. Całkowitym  
novum   było   również   przypisanie   wszystkim   kolejnym   regułom   arbitralnie   dobranych   symboli   (głosek   i   ich 
kombinacji) o raz i na zawsze ustalonym znaczeniu.

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_j%C4%99zykoznawstwa)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  18 z 37

background image

Co   zaświadcza   o   tak   "OLBRZYMIEJ"   ekspansji   INDOEUROPEJCZYKÓW?   Poza   ich   genami 
odnajdywanymi  u różnych  ludów także ich język  a dokładniej jego FUNDAMENT  – fonemy i 
gramatyka łączenia ich w zdania. Jest wiele języków "runicznych" będących jak "germańskie runy" 
zdekompletowanymi   pozostałościami   po   Słowiańskim   Sanskrycie   dla   ubogich 
(niewtajemniczonych). Po BRAHMI.

Ale to nie koniec zabawy. Są jeszcze języki ideogramowe. Czym są te malowidła? Ano dokładnie 
tym   co  w  zerówkach  dostają   dzieci   do  nauki   języka.   Graficznym   przedstawieniem  fonemów   w 
przedmiotach dostępnych uczącemu się. Dokładnie tym jak na rysunku.

(http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Neuruppin_1860.jpg)

Jeśli   wiadomo   jak   się   dane   słowo   zapisze.   Jak   wiadomo   co   dane   słowo   reprezentuje  
(przez   graficzną   reprezentacje)   to   wiadomo   też   jak   się   wymawia   –   bo   to   ludzie   niekoniecznie 
piśmienni   ale   nie   NIEMI   potrafią.   I   na   tej   podstawie   można   powiązać   FONEM   z   piktogramu  
z dźwiękiem jaki reprezentuje. A później poprzez ich łączenie i dalsze skojarzenia ze słowami.  
Tu   NIE   POTRZEBA   MAGII   by   WIEDZA   PRZETRWAŁA.   Każdy   ze   społeczności   jest   tym 
schowkiem   dla   wiedzy.   TYM   NOŚNIKIEM   DANYCH.   TYM   ŹRÓDŁEM   PRAWDY.  
Kodem   do   odcyfrowania   tego   czego   przeczytać   nie   umie.   Czyż   nie   jest   to   GENIALNE  
w swojej prostocie? Ale o tym  już pewnie wszyscy doskonale wiedzą i w oparciu o te zasady 
tłumaczenia języków piktogramowych (alfabetyczno-sylabicznych) czynią .

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  19 z 37

background image

(http://thepolyglotexperience.blogspot.com/2012/06/hindu-alphabet-and-india-in-photos.html)

Litera   jaka   jest   przedmiotem   uczenia,   słowo   w   jakim   występuje   dla   zapamiętania   wymowy  
i rzecz która jest jej fizycznym, materialnym reprezentantem która może być użyta w piśmie jako 
ekwiwalent   znaku.   Tak   jak   A   –   Alpha,   B   –   Bravo,   C   –   Charlie   …   w   wojskowości 
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Alfabet_fonetyczny_NATO) czy  A – Adam, B – Barbara, C- Celina … 
w telekomunikacji 

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Literowanie_w_fonicznych_%C5%82%C4%85czno
%C5%9Bciach_radiowych
)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  20 z 37

background image

Rozdział 9. BONUS  czyli rzecz o pewnym wielowiekowym kłamstwie 

Czyli o tym jak się "pracowicie" Cyryl  z Metodym "natrudzili" nad stworzeniem pisma danego 
"słowiańskim podludziom" do pomocy w posługiwaniu przez nich na jahwistycznych ołtarzach.

  

Oficjalna legenda "głosi".

"Cyryl-Konstantyn   nazywany   też   Filozofem   pochodził   z   wielodzietnej,   chrześcijańskiej   rodziny 
wysokiego,   bizantyjskiego   urzędnika.   Był   bratem   Metodego   i   najmłodszym   z   siedmiorga 
rodzeństwa. Niektóre późne biografie podają słowiańskie pochodzenie matki. Z tego powodu rodzice 
mieli posługiwać się biegle językiem słowiańskim i znać obyczaje Słowian. Według innych źródeł, 
wszyscy ówcześni mieszkańcy Salonik mieli biegle znać mowę słowiańs

11

.

Przygotowując   się   do   działalności   wśród   Słowian,  

stworzył,   wraz   ze   swym   bratem,  

40-literowy   alfabet  

12

  oddający   dźwięki   występujące   w   języku   staro-cerkiewno-słowiańskim, 

nazwany   następnie   głagolicą.  

Rozpoczął   również

  (wraz   z   bratem   i   uczniami)  

przekład   Pisma 

Świętego i pism liturgicznych na ten język.

"

Tablica z tekstem wyrytym głagolicą 
(http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82agolica)

11

 czyli istne miasto poliglotów

12

 DEVANAGARI liczy 50 podstawowych znaków – o10 wiecej niż w Głagolicy

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  21 z 37

background image

Znaki GŁAGOLICY wraz z ich współczesną transliteracją.
(http://www.ancientscripts.com/glagolitic.html)

Jak  "powstała"  GŁAGOLICA? 

Co  było  tym  "NATCHNIENIEM" 

jakie  spłynęło  na  braci  zakonnych?

Na  początek  MAŁA  PODPOWIEDŹ

dla zaślepionych naukami MARY(I).

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  22 z 37

background image

To też jest GŁAGOLICA a konkretnie przykłady LIGATUR w niej pisanych.
(http://ministryoftype.co.uk/words/article/glagolitic/)

Czaicie  już  w  jaką  trąbę  zostaliście 

"naukami"  KK  zrobieni?  NIE?

To w ramach "utrwalania" WIEDZY:

LIGATURY w DEVANAGARI (MOWIE BOGÓW)
(http://www.ancientscripts.com/devanagari.html)

Poznajecie te robaczki? 

Skoro  Głagolica Cyryla i Metodego – zawiera porównywalną z DEVANAGARI liczbę  fonemów, 
skoro obie w podobny sposób tworzą z nich LIGATURY to co naprawdę "wymyślili" ci mnisi? 

NIC. DOKŁADNIE, ZUPEŁNIE NIC.

Oni tylko pod pretekstem "ewangelizacji" pogan zadrwili sobie okrutnie z judeokatopapieży i w "nowym 
języku" zapisali starą Słowiańską Wiarę ratując ją przed zniszczeniem.  ONI TYLKO ZAMIENILI W 
ŚWIĘTYCH   PISMACH   SŁOWIAN   ZNAKI   SANSKRYTU   NA   ZNAKI   GŁAGOLICY 

uzewnętrzniając   w   nowej   szacie   to   co   zastępy   judeokatosemickich   siepaczy   pod   pozorem   "niesienia 
chrześcijaństwa"   skrupulatnie   na   swej   "misyjnej   drodze   do   starotestamentowego   żywego   kamienia  
(gołej spalonej ziemi)" niszczyło (różnice powstały później przy uproszczeniach fonemów). Tak drogie 
"katoliki", wasza wiara, wasze Ewangelie w swej pierwotnej wersji pochodzą ze SŁOWIAŃSKICH WED. 
Dlatego   tak   żydostwu   zależało   na   "sPOPIELeniu   Krymu   i   skradzeniu   Świętych   Ksiąg   tam   się 

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  23 z 37

background image

znajdujących, dlatego też Mieszko I, jak i jego późniejsi bracia w pejsach, tak SKRUPULATNIE niszczył  
zabytki   rodzimowierstwa   po   kolejnym,   bo   w   zachodnim,   watykańskim   obrządku,   OCHSZCZENIU 
POLSKI.   ON   ZACIERAŁ   ŚLADY   PO   BANDYCKIEJ   KRADZIEŻY   I   PRZEWŁASZCZENIU 
EWANGELII dokonanej na Krymie po najeździe nań Chazarów. Wy jesteście w obecnej nomenklaturze 
najzwyczajniejszymi   kibolami   jacy   w   swej   durnocie,   zacietrzewieniu   za   podszeptem   kłamstw 
judeokatosemickich   demonów   najzwyczajniej   w   świecie   "sracie   we   własne   gniazdo".   Nienawidząc 
"rodzimowierców"   nienawidzicie   BOGA   jakiego   podobno   głosząc   Ewangelie   kochacie.   Jesteście 
matołkami by inni na waszym trudzie, na waszej krwi, na waszych trupach mogli dostatnio żyć utrzymując 
wciąż przy życiu te "wielowiekowe kłamstwo semitów o ich WYBRANNICTWIE". I by demony jakich 
się   po   kościołach   "wyrzekacie"   miały   wciąż   i   wciąż,   was   jako,     nowe   ofiary   do   opętywania   i 
pasożytowania.

I ponieważ dostępna jest rycina przedstawiająca obu braci zarówno wraz z przetłumaczoną księgą jak i  z  
czymś identyfikowanym jako: 

"Na stronie ”Odpowiedz… czyli noty ~ koby i ksągi…” 

mamy rysunek z kodeksu Zografskiego, 

który jest  już  dowodem z  X wieku na to,  że  tzw. Cyryl i Metody zdawali sobie sprawę z 
istnienia notacji węzełkowej którą prezentują

, cenzura bizantyńska nie była doskonała i jest to też 

dowód  na  to,   że   prawdę  trudno  ukryć.  Tam też  płaskorzeźba   z  Ahura   Mazdą   który przekazuje 
inwestyturę   Ardaszirowi,   przypomina   to   wieniec   z   zwisającym   końskim   ogonem   z   deseniem 
siatkowym   (tak   też   opisywane   jest   jedno   z   rodzaju   wici   rozsyłanych   w   Polsce,   jako   wieniec 
łozowosznurowy), struktura sznuropodobna, więc jednak może, to nasze poszukiwane noty, pismo 
węzełkowe. Są to fakty z terenu Polski, Italii, Azji Mniejszej, Persji, teraz zajrzymy do Indii.

"

(http://bialczynski.wordpress.com/krolestwo-sis-i-jego-cuda/sztuka-krolestwa-sis/polska-wizja-baji-
tleledrag-t-s-marski-ksiega-popiolow/
)

13

…  to w  

świetle dowodu

, o jakim za chwile,  

o równoważności znaków DEVANAGARI i Głagolicy 

możemy   z   dużą   ufnością   wysunąć   kolejny   wniosek   o  

równoważności   symboli   pisanych  

w "notacji węzełkowej"

 o jakiej mowa w przytoczonym cytacie z których bracia przepisywali WIEDZĘ 

do pisanych Głagolicą ksiąg do

 tychże samych symboli pisanych w DEVANAGARI

.

13

 nie jest wykluczone iż pismo "łozinowe" było awaryjnym środkiem piśmienniczym dla zachowania treści WED po 

utracie oryginałów w trakcie żydowskiego (chazarskiego) najazdu nań i późniejszej wojny domowej związanej z 
parciem Piastów do "objęcia" tronu poprzez otrucie prawowitego następcy  (smoka wawelskiego) zgładzonego króla.

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  24 z 37

background image

Rozdział   10.   Baja   o   tym   jak   Cyryl   z   Metodym   Jahwistycznego   Diabła 

wystrychnęli na manowce czyli przyczynek o tym co naprawdę obydwaj 
bracia podarowali "poganom".

Aby   zrozumieć   pracę   "Cyryla   i   Metodego"   musimy   zrozumieć   mechanizm   zwany 
ROZRÓZNIANIEM czyli to wszystko co się kryje za pojęciem " skąd wiemy iż (na przykład) to co 
trzymamy w rękach jest tym a nie tamtym przedmiotem". 

"Rozróżnić – rozpoznać coś, dostrzec, wyodrębnić z jakiegoś tła, z jakieś całości"
(Słownik języka polskiego PWN 1981)

Rozpoznawanie   opiera   się   na   badaniu   występowania   tak   zwanych   CECH   KLUCZOWYCH  
i porównywaniu ich z posiadaną wiedzą (bazą pojęć). Każdy przedmiot ma swój unikalny zestaw  
cech wyróżniający go z tłumu innych – wielkość, kształt, kolor i faktura powierzchni, …. etc

Te same zasady tyczą się także pisma. Wszak słowa rozpoznawane są na podstawie UNIKALNOŚCI 
WYRAZÓW a te na postawie UNIKALNOŚCI ZNAKÓW z jakich zostały utworzone  (napisane). 
Każde słowo jest unikalne dzięki temu iż zawiera unikalny zestaw znaków je tworzących zwanych 
literami. Ale każda litera posiada także UNIKALNY ZESTAW CECH odróżniający ją od innych  
liter tak by było wiadomo iż to jest ONA a nie koleżanka czy kolega z "Abecadła". Bo dzięki tym  
unikalnym CECHOM wiadomo iż "O" to taki "obwarzanek", "I" to pionowa kreseczka z kropeczką, 
"N" to dwie kreseczki połączone "zjeżdżalnią (skośną linią) etc. Słowem każda litera ma określony 
zestaw znaków, takich CHARAKTERYSTYCZNYCH CECH jakie wyróżniają ją na pierwszy rzut 
oka spośród swoich sąsiadek.

Co zatem zrobili obydwaj mnisi. Ano praca Cyryla i Metodego polegała na wyłapaniu ze znaków 
DEVANAGARI ich istotnych cech odróżniających je od innych i zapisaniu tych cech w nowym  
alfabecie. W GŁAGOLICY.  Jak to się odbywało …

Na początek trochę teorii … czyli gramatyka DEVANAGRI

Jeszcze raz spójrzmy okiem na listę podstawowych znaków pisma. Co się w nich rzuca w oczy 
nawet osobie pierwszy raz widzącej to pismo na oczy. To iż pismo wygląda jak nanizane na sznurku, 
że każda literka jakby dyndała na wspólnej osi stanowiącej linijkę pisma.

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  25 z 37

background image

Łatwość wyróżniania niewielkich fragmentów liter stanowiących o jej unikalności w ramach 
rodziny. 

Pomimo wizualnego przepychu znaków istnienie niewielkich ich fragmentów stanowiących unikalne 
cechy wyróżniające dany znak spośród innych.

( http://sanskrit.farfromreal.com/index.php?x=writ_alpha

Cóż zatem STWORZYLI Cyryl z Metodym?

RZECZ   ZUPEŁNIE  NIESŁYCHANIE   PROSTĄ 

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  26 z 37

background image

WYODRĘBNILI   TE   UNIKALNE   FRAGMENTY ZNAKÓW 

DEVANAGARI  I  Z   NICH   "NARYSOWALI" NOWE 

LITERY NAZYWAJĄC JE GŁAGOLICĄ (GŁADKIE LICO)

Dokładnie jak tu poniżej. Prawda, że byli genialni?

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  27 z 37

background image

Dlaczego bracia postanowili stworzyć nowy alfabet dla starego pisma zamiast spisywać nowe księgi 
w starych znakach. Przyczyn zapewne jest wiele. Do najbardziej racjonalnych należą:

- chęć uproszczenia pisowni – bo nie oszukujmy się oryginalne znaki DEVANAGARI wymagały by 
znacznie większych nakładów "twórczych" przy pisaniu;

-  chęć   zabezpieczenia   wiedzy  –  wiadomo   iż   w   tamtych   czasach  po  wydarzeniach  opisanych   w 
Mahabharacie świat był i jest do tej pory spolaryzowany na nacje popierające Devów jak i nacje 
stojące murem za Asurami. Wiadomo też było iż "nacje asurowe" rozpaczliwie poszukują Świętych  
Ksiąg pozostawionych ludziom przez DEVÓW, że dla ich zdobycia nie wahają się przed niczym  
włącznie z wymordowywaniem całych Narodów (miast-państ)(patrz dokonania żydów opisane w 
Starym  Testamencie).   Że  istnieje   realna   szansa,  iż  nie   znając  wiedzy  zawartej   w  tych   księgach 
(nieznajomość  pisma)  znają jego krój a co za tym  idzie byliby wstanie rozpoznać każdą księgę  
pisaną   w   tym   piśmie   zwłaszcza,   że   już   mieli   do   czynienia   z   nimi   zarówno   w   Egipcie   jak  
i w Babilonii;

-   że   ponieważ   DEVANAGARI   jako   ALFABET   BOGÓW   podlegało   ścisłej   restrykcji  
co do czasu i miejsca używania to tworząc "wersję" jaką miano używać co dnia "pośród ludu"  to 
"przepisaniem" w nowe znaki niejako zabezpieczyli się przed złamaniem tamtego liczonego już w 
tysiącach lat zakazu (wydarzenia z Mahabharaty to 3 tysiąclecie p.n.e. a już wtedy DEVANAGARI  
było znane choć znane tylko wybrańcom – najbardziej zaufanym kapłanom).

I   bez   względu   na   rzeczywiste   intencje   obu   mnichów   to   wzbogacając   judeokatosemickie 
"chrześcijaństwo"   o   chrześcijańskie   czyli   tak   naprawdę   o   Słowiańskie   Święte   Księgi, 
wzbogacając   je   o   WEDY   czy   doprowadzając   fortelem   i   niejako   zmuszając 
"okrzyżykowanych" siepaczy i oprawców własnych braci do posługiwania się i czczenia przez 
judeokatosemickich   "nawracaczy   pogan"   słowiańskiego   BOGA

  doprowadzili   zarówno   do 

uchronienia   Nauk   Aniołów   (DEVÓW)   przed   zniszczeniem   zastępując   prześladowanych   żerców 
(braminów w naszej wersji kulturowej) w misji głoszenia NAUK wśród ludu jak i co ważniejsze 
utrwalając w tych księgach język jakim się lud posługiwał uchronili go przed losem "germanów" 
będących w istocie wynarodowionymi a dziś identyfikującymi się ze swoimi oprawcami i ich misją 
DRANG NACH SLAVE Słowianami Połabskimi.

I abstrahując od tego, że ich fortel został wykryty doprowadzając do Wielkiej Schizmy w 1054r 
dzielącej   "chrześcijan"   na   tych   PRAWOSŁAWNYCH   (Boskie   PRAWA   SŁAWIĄCYCH) 
korzystających z niepoprawianych (ocenzurowanych) wersji ksiąg (uchronionego przed spaleniem 
przekładu braci) i stojących murem przy BOGU jak i na tych zachodnich – watykańskich – którzy z 
biegiem lat co synod stawiając się wyżej od STWORZYCIELA bez krępacji zarówno cenzurowali 
treść Świętych Pism jak i użydzali ich zawartość by była zgodna z panującym dziś imperatywem  
– o żydach jako Rasie Panów czy żydach jako Plemieniu Wybranych co jest w obu przypadkach 
wierutną bzdurą mającą im w zastępstwie braku magii (techniki) demonów (Asurów) umożliwić 
podbijanie dla nich jak i dla ich królowej MARY (MARYI) świata.

I  za  to  wszystko  co  ci  "szpiedzy  w  sutannach"  

dla uchronienia  podwalin (ŚWIĘTYCH KSIĄG) Rodzimowierstwa   

uczynili  CHWAŁA  IM  NA  WIEKI.

14

14

 za ten przekład, za odkrycie prawdy o "żydzie Jezusie" Templerariusze wydali na siebie wyrok śmierci skrupulatnie 

przez judeokatosemitów wykonany. 

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  28 z 37

background image

Rozdział 11.  Postscriptum

I   tak   koło   się   zamknęło.   Koło   łączące   WEDY   w   postaci   Ewangelii   (jej   oryginalnej   treści).  
Koło   w   postaci   świętych   których   pierwowzorem   byli   "rycerze   Króla   Artura".

15

 

Koło w postaci "chrześcijańskich" artefaktów dziwnym trafem wykopywanych nie w Palestynie na 
"odwiecznie   semickich   terenach"   tylko   w   Turkmenistanie   i   okolicach   czy   na   Krymie   gdzie 
pogaństwo do czasu chazarskiego najazdu pleniło się  jak bezbożne króliki.  Koło które  pomimo 
wielokrotnie   podejmowanych   prób   zniszczenia,   zszargania,   sprzeniewierzenia   czy   wymazania   z 
pamięci   wiernych   kolejnymi   Encyklikami   "boskich   wyroczni"   zwanych   papieżami   niezmiennie 
powraca   jak   bumerang   wciąż   świecąc   swoim   blaskiem   jak   AUREOLA   u   najprawdziwszych  
świętych  przypominając  o PRAWDZIE  kryjącej  się po brudem semickich  (asurowych)  kłamstw 
jakie   od   kilku   tysięcy   lat   z   mozołem   plugawią   świat,   ten   swiat,   popychając   go   z   wytrwale  
z zoologicznym zacietrzewieniem ku kolejnej zagładzie. 

Jeśli powyższa opisana teoria jest prawdziwa i prawdziwe pochodzenie Ewangelii to słowiańskie 
WEDy to fakt ten niesie ze sobą dalsze konsekwencje. 

* Primo wyjaśnia dlaczego w sugerowanej dacie ukrzyżowania Jezusa to jest na przełomie er nikt o 
takim człowieku ze współczesnych mu historyków  nie słyszał.  Po prostu wydarzenia opisane w  
"Ewangeliach" miały miejsce w zupełnie innym miejscu i dotyczyły zupełnie innych osób.

* Drugim faktem jest potwierdzenie "teorii spiskowej" (która nią tak naprawdę nie jest) jakoby 
opisane   w   Ewangeliach   ukrzyżowanie   faktycznie   było   dokonane   w   Konstantynopolu   w   X   w.  
co znajduje potwierdzenie w ikonografii znajdowanej w tamtym  rejonie. Jeśli faktycznie Cyryl  
z   Metodym   przełożyli   Święte   Księgi   Indoeuropejczyków   i   podłożyli   je   jako   Święte   Księgi 
"katolicyzmu" to taki fakt tłumaczy zarówno ukrzyżowanie dokonane w tamtym czasie (brutalna 
kara   za   zniszczenie   podstępu   szatana   (asura)   jahwe)   jak   też   tłumaczy   to   rozpaczliwe   i  
przeprowadzane   w   bardzo   bezwzględnym,   w   istnie   sadystycznie   gestapowskim,   stylu   palenie 
wszelkich   dostępnych   kopii   stworzonej   przez   obu   braci     "Biblii"   z   zakazaniem   pod   groźba 
Ekskomuniki tworzenia kolejnych. Po prostu judeokatosemityzm rozpaczliwie starał się "zadbać"  
o swoją egzystencję poprzez próbę odcięcia wiernych od prawdziwego Słowa Bożego dając mu w 
zamian,   po   opisanych   historycznie   "rytuałach   palenia   Biblii   na   stosach",   swoje   spreparowane  
na Synodzie "Ewangelie" w których już odpowiednio "zażydzono i świętych i miejsce wydarzenia 
jak i pozmieniano Imię Boga pierwotnie w zakazanym przekładzie wpisanego na bałwochwalcze 
imię demona jahwe". Tłumaczy także późniejszy wielowiekowy zakaz zarówno tłumaczenia Biblii z 
łaciny   na   języki   narodowe   (strach   przed   podobnym   czynem   dokonanym   przez   kolejnych  
"braci   zakonnych")   jak   i   tłumaczy   dlaczego   nawet   jej   czytanie   odbywało   się   w   satanistycznie 
brzmiącej łacinie by wierni nawet przez słuchanie nie mieli pojęcia co się im w ramach Głoszenia  
Słowa Bożego w kościołach "wykłada". By byli niemi i głusi na podobieństwo ślepca z przypowieści 
Jezusa, tego prawdziwego któremu wcale Jezus na imię nie było. 

I   dlatego   też   z   Głagolicy   szybko   "powstała"   Cyrylica

16

  by   zerwać   te   widoczne   gołym   okiem 

powiązanie   GŁAGOLICA   –   DEVANAGARI.   By   tak   zwaną   "grubą   kreską"   czy   modną   wśród 
polityków   "ucieczką   do   przodu"   zamotać   ludziom   w   głowach,   by   wyrywać   z   nich   posiane 
poświęceniem Cyryla  i Metodego ziarno PRAWDY które po latach judeokatosemickiego terroru 
dziś, znowu, w postaci odradzającego się Rodzimowierstwa, ponownie wydaje owoce.

15

  którym w rzeczywistoąści był   historyczny BUDDA z 12 Bodhisatwami i miał on CAŁY NAPLETEK, dopiero  

później po czynie Cyrylego i Metodego  nagle wszędzie po "korektach" w Ewangeliach się od "żydów" zazieleniło. 
Nawet użyte w Bibli   imię Adam – to sanskryckie   Ad Am – Od O(h)M – Od Boga (pochodzący) a nie jakiś z  
hebrajska  "rolnik"  jak  to imię "oficjalnie"  i  kłamliwie  jest tłumaczone.

16

 CYRYLICA by ludzie szukając pracy Cyryla i Metodego byli poprzez mylącą nazwe kierowani już do poprawionej 

zkatosemicyzowanej wersji Pisma Świętego,  wersji bałwochwalczej po korektach Synodów.

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  29 z 37

background image

Rozdział 12. BONUS DLA KONUSÓW czyli opowieść o kolejnej wierutnej 

bzdurze

Pozostając  w  tematyce   biblijnej  kolejne  "uświetnione  tradycją   kłamstwo".  Jego  wielowiekowym 
bezmyślnym   powtarzaniem   przez   rzesze   pokornych   wiernych   "indokrynujących"   się   na   jedynie 
słuszną wersje wydarzeń głosi:

"Masoreci  – żydowscy uczeni Tory, którzy między VI a XI w. stworzyli system zapisu 
samogłosek w alfabecie hebrajskim.

 Historia

Alfabet hebrajski, jak większość alfabetów semickich, składa się wyłącznie ze spółgłosek; stałe 
struktury samogłoskowe języka hebrajskiego jego użytkownicy znają niejako na pamięć. Jednak 
po 70 r. n.e., kiedy Rzymianie zniszczyli Drugą Świątynię, a większość Żydów znalazła się w 
diasporze, język hebrajski zaczął wychodzić z codziennego użycia i zanikała znajomość systemu 
samogłoskowego.   Mogło  to  powodować   błędne  odczytanie   świętego tekstu,   stąd  brak  zapisu 
samogłosek   stał   się   zagrożeniem   dla   samej   religii,   a   tym   samym   dla   tożsamości   narodowej 
Żydów. Zapobiec temu zagrożeniu udało się w wyniku kilkusetletniej pracy trzech niezależnych  
grup kopistów Tory, nazywanych dziś masoretami." (http://pl.wikipedia.org/wiki/Masoreci)

Tak wedle tego samego "wielowiekowego kłamstwa" ODTWARZALI samogłoski.

"Wprowadzanie   zmian   w   świętym   tekście   jest   surowo   zabronione,   dlatego  
choć  masoreci   zaznaczyli   zarówno  samogłoski,  jak  i akcenty,  w  sam  tekst  nie  ingerowali  w 
najmniejszym stopniu. Umożliwił to fakt, że stworzony przez nich system samogłoskowy składa 
się   tylko   ze   znaków   umieszczanych   nad   literami   i   pod   nimi."   (jak   wyżej)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  30 z 37

background image

Myślicie,   że   to   jest   nieprawda?   Że   to   tylko   kolejny   przykład   tej   "odwiecznej   gojowskiej 
zazdrości" jaka trawi "te człekokształtne małpy" jak to zwykli rabini nazywać ludzi innych niż 
judaistycznego wyznania? Że opisane w Starym Testamencie zbiorowisko bandytów, złodziei 
czy   seksualnych   degeneratów   trzymanych   w   jednym   stadzie   tylko   nieustającym   religijnym 
terrorem,   kłamstwami,   chciwością,   czy   strachem   przed   publicznym   bestialskim 
zamordowaniem   wraz   z   całą   rodziną   i   dalszymi   krewnymi   do   7   pokolenia   włącznie  
z   rak   przybocznych   siepaczy   rabinów   po   nieudanej   ucieczce   byłoby   w   stanie   stworzyć 
jakiekolwiek własne pismo?

Wedle hinduistycznych  legend nawet słonie potrafią latać a jeden z nich jest nawet pojazdem 
Indry. My jednak powróćmy na ziemie i pomijając czasy najdawniejsze w których pismo zwane 
"staro hebrajskie" jest tylko ich "chlubną" pamiątką po spełnionej krwistej ofierze na rzecz demona  
jahwe. Takim kamieniem nagrobnym dla ludów znających to pismo a wymordowanych w całości 
wraz z pojawieniem się (inwazją) żydów  w Palestynie. Że kiedyś  w tym  miejscu żyły narody 
umiejace   pisać   w   Brahmi   a   które   zostały  bestialsko   przez   żydów,   dla   posiąścia   ich   bogactw, 
wiedzy czy genów indoeuropejskich kobiet

17

, wybite. 

Skupmy się więc na Masoretach i tym co w takim trudzie "odtwarzali".

Najważniejszą trudnością w stworzeniu tabeli przejścia DEVANAGARI w hebrajski jest to iż ten 
pierwszy jest alfabetyczno-sylabiczne a drugie tylko alfabetyczne. Czemu się tak "stało" poczęści 
wyjaśnia legenda dotycząca twórcy gramatyki DEVANAGARI:

"Najstarsza znana gramatyka pochodzi z V-IV w p.n.e. Jej autorem był Panini (Devanāgarī). 

Zawiera ona ok. 4 tys. reguł, czyli sutr.

  Szereg pojęć i definicji w niej użytych pozostaje 

aktualnych do dziś, np. rozróżnienie głoski i litery, precyzyjna klasyfikacja głosek, wykrycie i 
opis   zasad   kombinatoryki   głosek,   rozróżnianie   pojęć   takich   jak   fleksja   i   słowotwórstwo, 
morfologiczna struktura wyrazu, klasyfikacja części mowy.

Legenda   mówi,   że   Panini   miał   problemy   z   opanowaniem   gramatyki   sanskryckiej.  
Nie mógł  nauczyć się wyjątków  i modlił się do Śiwy o pomoc.  Bóg dał mu  wgląd w 
strukturę języka, którą Panini potem opisał.

 Pierwszy europejski przekład dzieła Paniniego 

powstał   w   połowie   XIX   w.   i   wywarł   wyraźny   wpływ   na   umocnienie   się   w   kulturze 
europejskiej myślenia w kategoriach struktury. Europejskie gramatyki strukturalne powstały 
dopiero w XX w.

Tradycyjne  gramatyki  łaciny czy greki zawierają olbrzymią  liczbę wyjątków,  które trzeba  
opanować pamięciowo.  

Panini potraktował sprawę inaczej - usystematyzował wszystkie 

reguły funkcjonujące w obrębie języka. Wychodząc od reguł najniższego rzędu, przez 
reguły wyższego rzędu, reguły łączliwości poziomej i pionowej, do metareguł i potem 
znowu schodząc w dół, stworzył spójny system. W ten sposób zapełnił wszystkie miejsca, 
które były pojedynczymi przypadkami. To, co dla nas jest wyjątkiem, tam jest ilustracją 
reguły.   Całkowitym   novum   było   również   przypisanie   wszystkim   kolejnym   regułom 
arbitralnie dobranych symboli (głosek i ich kombinacji) o raz i na zawsze ustalonym 
znaczeniu.  Gramatyka  ta jest  skonstruowana niczym algebra.

  Składających  się na  nią 

kilku tysięcy reguł zaczynają się uczyć już dzieci."

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_j%C4%99zykoznawstwa)

17

 taka traumatyczna pamiątka po spotkaniu Kali i hord jej Amazonek uwiecznionej zresztą i na greckich wazach

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  31 z 37

background image

… 48 symboli podstawowych, ponad 300 ligatur, kilka tysiecy reguł poprawnego pisania, toż to 
syzyfowa   praca   spamiętanie   tego   wszystkiego   w   trakcie   życia   pełnego   napięcia   pomiędzy 
okradaniem   gojów   a   uciekaniem   przed   ich   zemstą.   Po   prostu   zdegenerowanym   prostackim 
umysłom ery Kali Jugi w jakiej żyjemy łatwiej jest zapamiętać mniej znaków, mniej reguł czy 
mniejsze słownictwo niż całe bogactwo gramatyczne stworzone przez Paniniego. Zamiana języka  
alfabetyczno-sylabicznego w alfabetyczny jest procesem pokrewnym znanym z życia codziennego 
jako   wtórna   debilizacja   po   osiągnięciu   jakiegoś   maksimum   nauką   w   szkole   zdobytego 
(zapominanie wyuczonej wiedzy z uwagi na nie korzystanie z niej).

Proces wtórnej degeneracji tyczy się także języków. Z braku wzorca – braminów znających reguły 
poprawnego   pisania   czy   wymawiania   –   ludzie   pozbawieni   przewodników   zaczęli   powielać 
usłyszane   od   siebie   czy   podejrzane   w   cudzym   pismie   błędy,   w   artykulacji,  
w   pisowni,   w   regułach   stawiania   wyrazów,   łączenia   znaków   w   słowa   ….  
To   wszystko   co   dziś   stanowi   o   RÓŻNORODNOŚCI   JĘZYKOWEJ   ŚWIATA.  

 

TYM POMIESZANIU JĘZYKÓW. I to wszystko świat zawdzięcza "nakazom (demona) jahwe do 
wymordowywania   kapłanów   wrogiej   mu   religii".   Nakazów   bezwarunkowo   i   bezrefleksyjnie 
spełnianych przez opętanych żądzami podległych mu żydów. 

Myślicie, że to o czym pisze to WIERUTNA BZDURA? 
No to popróbujmy poMASORETOWAĆ….

…. i tak dalej i tak dalej. Aż dziwne, że da się te same fonemy w podobne znaki 
zmieniać skoro pismo "wynajdowano" jak legenda głosi "OD ZERA".

I   jeszcze   w   ramach   bonusu   do   bonusu   wytłumaczenie   czemu   demon   jahwe   wraz   ze   swoimi 
kapłanami  tak zawzięcie tresuje ich w nienawiści każąc  swoim piętaszkom przy każdej możliwej  
sposobności najeżdżać na Słowiańszczyznę i pustoszyć ją siłą, podstępem czy tylko terroryzować lud 
"prawem" czy zubażać lichwiarskimi procentami.

"Historycy starają się ustalić genetyczne pochodzenie Żydów. Spekulacje w tej sprawie sięgają 
przodków Abrahama i niektórzy uważają, że słowo „Abraham” składa się z dwóch części. 

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  32 z 37

background image

Mianowicie „a”, co znaczy w sanskrycie „nie”,  przed słowem „braham” ma znaczyć „nie Bramin”, 
czyli członek niższej kasty hinduskiej.

Jak   wiadomo   w   religijnej   tradycji   żydowskiej,   Żydówka   zawsze   rodzi   Żyda,   bez   względu   na 
tożsamość ojca. Nieraz miało to zły wpływ na moralność, tak, że wielu Żydów, którzy pochodzą z 
ziem słowińskich ma geny Słowian. Podobnie jak Niemcy, zwłaszcza w Bawarii mają turkmeńskie 
geny Awarów, którzy po klęsce w walkach przeciwko Słowianom uciekli pod opiekę króla Franków 
i założyli marchię pod nazwą „Awaria”. Słowo to z czasem zostało zmienione na „Bawaria”. Mimo 
tego za przykładem Żydów, Niemcy chełpili się wyższością rasową, zwłaszcza nad Słowianami."

(http://radtrap.wordpress.com/2011/11/30/niepewne-pochodzenie-zydow/)

W   necie   można   spotkać   opinie   podobną   tej   powyżej   jakoby  Abraham  w   swoim   znaczeniu  oznaczał  
NIE – BRAMINA czyli przedstawiciela stanu kapłańskiego ale niższego braminom stanu (niższej rangi). 
Ja myślę  iż to całkowicie mylny pogląd, że to nie oznacza A-BRAMIN tylko ANTY-BRAMIN wróg 
braminów. Ich zaciekły nieprzyjaciel co z historii dokonań Abrahama w Starym Testamencie dokładnie 
wyziera.   Abraham   jako   jeden   z   kapłanów   Asurów   nienawidząc   braminów   reprezentujących   DEVÓW 
zaciekle  ich zwalczał  każąc  wymordowywać  gdzie   się   dało.   I  dopiero  spotkanie   Anioła   (DEVY)  pod 
symbolem   "gorejącego   krzaka"   spowodowało   jego   chwilowe   nawrócenie   i   odstąpienie   od   składania 
"bogom"   ofiar   z   żywych   ludzi   na   praktykowanie   których   u   żydów   dowodem   są   chociażby   miliony 
walających się w dolinach wokoło Jerozolimy szkieletów po dzieciach AMONowi w ofierze złozonymi  
("Ochyda Amonitów" – czcicieli AMONA). Tam gdzie składając niewinne życie w ofierze mieli nadzieję 
iż za nie demony obdarzą ich, "pobożnych żydów" nagrodą w postaci nieśmiertelności – czyli znanej z  
filmów   o   wampirach   "skazą   krwi"   (DNA),   bogactwem   czy   chociaż   stadkiem   własnych   gojowskich 
niewolników do których zdobywania co jakiś czas ich przywódcy publicznie nawołują. 

To dlatego na przestrzeni tysięcy lat "żydzi" a raczej kryjące się za żydami ocalałe demonie mieszańce  
– te biblijne Upadłe Anioły – z taką zaciekłością przy pomocy kłamstwa, podstępu czy brutalnej siły,  
wykorzystując   coraz   to   kolejne   narody   zwodzone   obietnicami   "pośmiertnego"   bogactwa   czy   życia 
wiecznego prą na tereny zajmowane przez Indoeuropejczyków. Te DRANG NACH SLAVE dla nowych 
przestrzeni   życiowych   dla   semitów   –   asurowej   RASY   PANÓW.   To   jest   tylko   kontynuacja   wojny   z 
Mahabharaty   a   raczej   wściekła   zemsta   za   doznaną   wtedy,   do   dziś   przechowywaną   w   murzyńskich  
legendach druzgoczącą porażkę (z zestrzeleniem ich bożka z Nieba włącznie) z nadzieją, że kiedyś po  
latach,   po   zakatowaniu   jak   w   KL   Gross   Rossen   kolejnych   milionów   podludzi   uda   im  się   odtworzyć  
technikę jaka pozwoli pokonać im DEVÓW. Tylko to się w umysłach tych obłąkanych chęcią zemsty 
stworów liczy. A świat doznaje wojen czy wywołanych ich chciwstwem finansowych kryzysów.

Gdzie były prawdziwe siedziby Asurów, skąd pochodzi "linia żydów"? W Afryce Równikowej.  Stamtąd 
po przegranej walce rozeszli się po świecie bądź tworząc nowe "religijne misteria krwi" jak na przykład u 
Azteków czy też jak u azjatyckiego odłamu – zwodzić i oszukiwać swoich wrogów starając się poznać  
sekret ich mocy i wiary. Czyli WEDY które dzisiaj po latach po przewłaszczeniu i zbeszczeszczeniu treści  
uważane są za "stworzone przez żydów".

Bo   tym   są   Asurowie   –   istotami   jakie   bez   spożywania   krwi   prawdziwych   ludzi   nie   mogą   istnieć.  
A judaizm w założeniach miał być tylko kultem jaki ma im zapewnić mnogość łatwego pokarmu. Stąd te 
opisywane w Starym Testamencie "nakazy Jahwe" domagającego się czy wręcz żądającego od swoich 
"wiernych" jeszcze większych i coraz bardziej krwawych rzezi. I ta "gorączka krwi" ten "asurowy głód" do 
dziś   trawi   wiele   osób   z   ogólnoświatowego   świecznika   gdyż   są   skażeni   demonim   DNA.  
Tym wywodzonym genealogicznym pochodzeniem od Pradawnej Bestii z zamierzchłych czasów której 
zestrzelenie   spowodowało   poza   zniszczeniem   świata   w   potopach   zmianę   orbity   Ziemi  
(obecne rozmycie bieguna magnetycznego z fizycznym). Ale to już temat na inną baje.

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  33 z 37

background image

Rozdział 13. BONUS DLA SUPERKONUSÓW  

- Zaginiona Koliba Indoeuropejczyków

Koliba INDOEUROPEJCZYKÓW – miejsce 2 Zejścia Bogów Na Ziemię. Tu król Artur miał swój 
prawdziwy dom i stąd ta legenda poszła w świat.

Gonur – Stara Koliba Zerywanów (haplogrupy R1a1a) sprzed ponad 6500 lat. 

O   Gonurze   i   innych   ośrodkach   aryjskiej   cywilizacji,   które   odkryto   na   terytorium   dzisiejszego 
Turkiestanu niewiele  sobie  poczytacie  w języku  polskim w internecie, więc niestety siłą  rzeczy 
większość   materiału   będzie   po   angielsku.   Z   Gonurem,   Merv   i   innymi   starożytnymi   grodami 
związany jest ośrodek cywilizacyjny,  w którym  upatruje się nową kolebkę cywilizacji, starszą i 
potężniejszą być może niż cywilizacja Międzyrzecza – czyli tak osławiona i rozreklamowana jako 
kolebka wszystkiego Mezopotamia.

W   indoeuropeistyce   od   dawna   wskazuje   się   na   Turkmenistan   oraz   rejon   jeziora   Aralskiego 
(Uzbekistan/Kazachstan), skąd mieliby indoeuropejscy Ariowie wyemigrować do Indii i Iranu. Na to 
też miałyby wskazywać pewne wypowiedzi w księgach Wedy i Awesty.

Teraz, po odkryciu  na pustynui  Kara-kum w Turkmenistanie starożytnej  cywilizacji Gonur, ros. 
ГОНУР, nad rzeką Murgab (Мургаб) datowanej na przełom III i II tysiąclecia p.n.e, a upadłej około 
połowy II tysiąclecia i równoległej do równie niedawno odkrytej cywilizacji Arkaim (АРКAИМ) na 
poludniowym Uralu mówi się i pisze, że jest to jedna z pięciu największych cywilizacji starożytności  
(obok egipskiej, mezopotamskiej, Indus i chińskiej) i że należy ją wiązać z Indoeuropejczykami.

 "

(http://bialczynski.wordpress.com/2010/07/20/gonur-%e2%80%93-stara-koliba-zerywanow-
haplogrupy-r1a1a/
"

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  34 z 37

background image

To w tamtym  miejscu (bądź niedalekiej okolicy)  pojawił się na Ziemi historyczny Budda wraz  
z   12   Bodhisatwami   by   przywrócić   porządek   na   ogarnietej   bratobójczymi   walkami   Ziemi  
(Jezusowe   – "i  wystąpi   brat   przeciwko  bratu")  po  zamordowaniu  przez   Seta   Ozyrysa  co wedle 
wykopalisk miało miejsce około 1400 p.n.e. To od tego Buddy pochodzą nauki zwane WEDAMI 
stanowiące   ścisły   skarb   wielu   religi   w   tym   Buddyzmu.   To   te   WEDY   były   Świętymi   Pismami 
Słowian   jakie   Cyryl   i   Metody   przełożyli   z   DEVANAGARI   na   GŁAGOLICĘ     podrzucając 
judeokatosemitom   kukułcze   jajko   w   postaci   PRAWDZIWYCH   SŁÓW   BOGA   zachowując  
je od zniszczenia, w prowadzonych przez hordy judeokatosemickich siepaczy,  prześladowaniach 
skierowanych przeciwko prawdziwym chrześcijanom (rodzimowiercom i buddystom).

Podstęp jak wiadomo dość szybko został wykryty, sprawcy ukrzyżowani, a sprawiająca śmiertelne 
zagrożenie dla judeokatosemickiej bestii książka niezwłocznie trafiła na indeks ksiąg zakazanych.  
Zaczęło   się   też   wtedy   poszukiwanie   i   prześladowanie   wszelkich   osób   mogących   mieć   z   nią 
jakikolwiek   kontakt   jak   również   w   ramach   "diabolicznego   przękretu   dziejów"   stworzono   jej  
dokładną kopie tyle, że już z całkowicie bałwochwalczą, zjudaizowaną zawartością znaną dziś jako 
"semickie Ewangelie". To dzięki staraniom tych mnichów treść dzisiejszego Katechizmu jest taka 
niespójna gdyż na przestrzeni wieków z uwagi na nieznajomość faktu czy wszystkie kopie dzieła 
braci   zostały   zniszczone   jak   i   w   obliczu   zagrożenia   wypłynięcia   kolejnego   tłumaczenia   z 
ORYGINAŁU   judeokatosemiccy   słudzy   bestii   mogli   tylko   w   niewielkim   stopniu   fałszować 
zawartość   tej   ksiegi   zażydzając   ją   swoimi   sodomicznymi   wartościami   dziś   promowanymi   jako 
"wartości zjednoczonej Europy".

Książka ta była także przyczyna krucjat Bliskowschodnich, powstawania wielu "gnostycznych" sekt 
odrzucających   w   całości   i   nauki   i   zwierzchnictwo   judeokatosemitów   z   Watykanu.  
Była także bezpośrednią, poza bogactwem, przyczyną zagłady Templerariuszy.

To z jej powodu przed setki lat papieże zabraniali drukowania Bibli, nawet tej zmanipulowanej przez 
semickich cenzorów, na języki narodowe. Bali się prawdy a każdy ruch starający się żyć  wedle 
prawideł zawartych w dziele Cyrylego i Metodego jako odstępstwo i wiarołomstwo w ramach dbania 
o swoje niepodzielne królestwo BESTII i z uwagi na śmiertelne zagrożenie powrotem ludzi do 
prawdziwej wiary WYMORDOWYWOWALI. Z tych samych powodów byli na przestrzeni wieków 
ścigani   rodzimowiercy   czy   "czarownice".   Oni   mogli   mieć   własne   kompletne   oryginały   pism 
nierzadko jeszcze pisanych w sanskrycie a judeokatosemicka bestia dbała by świat który najechała, 
by   na   Ziemii   na   której   się   pojawiła,   zawsze   panował   mrok   inkwizycyjnego,   nazistowskiego 
okrucieństwa.

Ten   sam   powód   jest   też   przyczyną   ciągłego   DRANG   NACH   SLAVE   jakie   za   podpuszczenia 
semickich rodów panujących w Angli ma ciągle miejsce. Oni się boją iż ponownie sprzymierzeni z 
ludami Dalekiego Wschodu Słowianie połamią kregosłup ich Demoniemu Królestwu jak to miało 
już   miejsce   w   zamierzchłych   czasach.   I   zwodząc,   terroryzując,   judząc   przeciwko   sobie   czy 
wymordowywując próbują pilnować by ten ich "koniec" nigdy nie nastąpił.

Wytłumaczenia się jeszcze domaga tak zwana Arka Przymierza. Czym była? 
Niezgadniecie a wszystko co na jej temat wiecie to kłamstwo.

Arka Przymierza była przenośną trumną z wampirem jahwe w środku i z żydami jako tragażami.  
Po  prostu  demon   zrobił   sobie   z   ludzi   własną   armię   żywicieli   (ten  sam  motyw   był   w   Ameryce 
Środkowej   w   kulturze   Azteków)   którzy  chodzili   z   nim   od  miasta   do  miasta   i   wymordowywali  
zawartość by ten asur mógł się bez krepacji pożywiać. I dlatego do Arki mogli się zbliżać tylko  
"WYBRANI"   bo   ci   bez   znamienia   demoniej   krwi   w   sobie   byli   przez   niego   natychmiastowo 
konsumowani.

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  35 z 37

background image

Rozdział  14.  Skarb zawierający czyli – tajemna  tabela  transliteracji 

DEVANAGARI  na  znaki Głagolicy  i  pisma  runicznego

Do końca nie wiem czy teoria jaką przedstawiłem o pochodzeniu Głagolicy czy wszystkich języków 
runicznych   czy   piktogramowych   od   DEVANAGARI   (SANSKRYTU)   a   prawdziwych   Ewangeli 
Nowego   Testamentu   w   wersji   sprzed   judeokatosemickiej   cenzury   od   Słowiańskich   Wed   jest 
poprawna. Nie mam lingwistycznych umiejętności choć wiem, instynktownie czuje, że TAK JEST. 
Mój umysł wykazuje zdecydowaną bierną dywersje do nauki jakiegokolwiek języka obcego jakby 
podświadomie wiedząc iż nie jest mu to do niczego potrzebne. Przedstawione w tabelce "przejścia" 
są tylko propozycyjne (spodziewane). Mają stanowić wstęp do dyskusji naukowców i na pewno w 
toku   ich   badań   jak   i   zapoznania   się   z   pracami   Paniniego   uda   się   z   zachowanych   szczątków  
odtworzyć   całość   także   poprawiając   dotychczasowe   tłumaczenia   zachowanych   artefaktów 
piśmienniczych   antycznego   świata.   Przywrócić   Pierwotną   Prawdę   jaka   niepodzielnie   królowała 
poprzez wspólny Język Bogów na całym świecie. W świecie bez wojen, złodziejstwa, kłamstwa, 
lichwiarstwa czy niewolniczego wykorzystywania innych. W świecie sprzed pojawienia się w nim 
żydostwa.   Na   pewno   kiedyś   po   latach,   jak   już   się   uda   udowodnić   treści   przestawione   w   tym  
dokumencie. Jak już wszyscy obsypią się Noblami czy innymi  zaszczytami głośno się dziwująć  
JAK   MOGLI   BYĆ   TAK   ŚLEPI   I   GŁUSI   ONI   powrócą   jeszcze   raz   dać   WZORZEC   W 
PIERWOTNEJ   FORMIE   do   pamiętania   o   prawdziwym   POCHODZENIU   I   CELU   ISTNIENIA 
CZŁOWIEKA.

I   mając   nadzieję,   iż   powyższa   praca   pomoże   usunąć   jahwistyczne   bielma   nienawiści   w   jakich 
pogrążone są umysły ludzi, wyzwolić ich serca z somnabulicznej drzemki w jakie ich pogrążyło 
podążanie za iluzją MARY (MAYI, MARYI), że kiedyś zaczną patrzeć na innych jak na swoje 
przeszłe czy przyszłe odbicie w lustrze dziękuje iż udało wam się dotrwać w czytaniu aż do tego 
miejsca.

NIECH MOC DEVÓW (aniołow) BĘDZIE Z WAMI NA WIEKI. 

A   teraz   drogie   Dzieci,   bierzcie   i   przeklejajcie   z   tego   wszyscy.   DOM,   wasz   DOM  
czeka z wytęsknieniem na wasze powroty.
 

(rozpowszechniane dozwolone na zasadach licencji Creative Commons, 
jakiekolwiek zmiany w tekscie w tym dokonywanie pozbawiającego jego sens skrótów zakazane)

http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl)

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  36 z 37

background image

 

- - -  

A.R.W.

 - - -  

Gramatyka Runiczna  - - - 

  37 z 37