background image

238

GLAUKOPIS NR 5/6-2006

Ryszard Tyndorf 

 

 Ocaleni 

 

 

   Żydzi po masakrze w Jedwabnem – uzupełnienie  

                 10 lipca 1941                                                                                                                    

Po opublikowamiu artykułu pod podwyższym tytułem w numerze pierwszym 

Glaukopisu ukazały się kolejne publikacje, które potwierdzają, że nie cała ludność 
żydowska zginęła podczas masowego mordu popełnionego w Jedwabnem 10 lipca 
1941 r. Według zacytowanych w tamtym artykule źródeł żydowskich (m.in. nekrologii 
w hebrajskiej części księgi pamięci tegoż miasteczka) sporo Żydów uratowało się 
ucieczką  do  pobliskich  miejscowości:  Wizny,  Łomży,  Goniądza,  Białegostoku, 
Szczuczyna,  Choroszczy,  Stawisk,  Zambrowa,  Kolna,  Sokołów,  Augustowa,  oraz 
dalszych miejscowości: Prużany, Kowna, także na Litwę. 

Najwcześniejsze  relacje  żydowskie  wyraźnie  podkreślają  czołową  rolę 

Niemców  w  tamtejszych  zajściach.  W  pamiętniku  napisanym  podczas  wojny  w 
ukryciu Michael Maik udokumentował przybycie do miasteczka Sokoły w lipcu 1941 
r. uchodźcow z Jedwabnego oraz Radziłowa. Uciekinierzy ci donieśli, że Niemcy z 
pomocą okolicznych chłopów zagnali Żydów na rynek gdzie ich pobito, a potem 
spalono w stodole.

Refugees  from  Jedwabne  and  Radzilow  arrived,  who  were  coincidentally 
saved from death, and who saw with their own eyes and felt the hell on their 
flesh. With the help of local farmers, the Germans gathered the Jews of these 
places, with the rabbi and leaders of the community at the front, in the market 
square. At first, they beat them cruelly and forced them to wrap themselves in 
their tallitot, to jump and dance, accompanied by singing. All this was done 
under an unceasing flood of lashes from cudgels and rubber whips. At the end, 
they pushed all the Jews, while beating and kicking them, into a long threshing 
house and set it on fire with them inside. This was the end of Jedwabne and 
Radzilow.

1

Przybyli uciekinierzy z Jedwabnego i Radziłowa, którym przypadkowo 
udało się ocaleć od śmierci, a którzy widzieli na własne oczy i odczuli 
piekło na własnej skórze. Z pomocą miejscowych chłopów, Niemcy 
zgromadzili na rynkach Żydów z tych miasteczek, wraz z rabinami i 
przywódcami społeczności na czele. Najpierw bili ich okrutnie oraz 
zmusili ich do ubrania się w ceremonialne przepaski tallitot, zmusili ich 

 

 

     Jedwabne 1941

GLAU_02.indd   238

6/16/06   11:45:09 AM

background image

239

o

p

-

r

a

-

c

o

-

w

a

-

n

i

a

do skakania i tańczenia przy wtórze śpiewu. To wszystko odbywało 
się  pod  nieprzerwanym  gradem  razów  pał  oraz  gumowych  biczów. 
Na końcu, wepchnęli wszystkich Żydów, bijąc i kopiąc ich, do dużej 
stodoły a następnie podpalono ją z ludźmi wewnątrz. To był koniec 
Jedwabnego i Radziłowa.

Uciekinierzy z Jedwabnego dotarli też na Polesie. Harold Zissman (Hersh 

Cukierman), mieszkaniec Ostrołęki przedostał się do sowieckiej strefy okupacyjnej 
jesienią 1939 r. Zamieszkał u krewnych w Jedwabnem zanim został stamtąd wydalony 
wiosną następnego roku wraz z innymi bieżeńcami w głąb Związku Sowieckiego. W 
swym nowym miejscu zamieszkania, w miasteczku Dereczyn, spotkał się ponownie 
z uciekinierami z pogromu jedwabieńskiego. Opowiadali oni jak to Niemcy zagnali 
Żydów do stodoły, którą potem podpalili. Strzelano z karabinów maszynowych do 
tych, którzy próbowali zbiec.

Later on, some Jews who had fled Jedwabno [sic] told us when the Germans 
first entered their town, they had herded all the Jews into a barn and set it 
ablaze. Anyone who tried to get out was cut down by machine-gun fire.

2

 

Później niektórzy Żydzi, którzy uciekli z Jedwabna [sic z Jedwabnego] 
opowiedzieli nam, że gdy Niemcy tylko weszli do miasta, zapędzili 
wszystkich  Żydów  do  stodoły  i  podpalili  ją.  Ktokolwiek  usiłował  z 
niej się wydostać został wystrzelany z karabinów maszynowych.

Książka  publicystyczna  Anny  Bikont  pt.  My  z  Jedwabnego  (Warszawa: 

Prószyński i S-ka, 2004) także potwierdza, że uniknęło zagłady w lipcu 1941 r. wielu  
Żydów jedwabieńskich. Wymienione są następujące kategorie ludzi – lista osób nie 
jest kompletna:
1. wcieleni do wojska sowieckiego: Wolf Ber Jedwabiński (później Paparle), Ruwen 
Jedwabiński (później Paparle), Jakub Pecynowicz (później Jakow Geva), Mechajkał 
Wajnsztajn, Chaim Sroszko, Abram Aron Gradowski. 
2. zbiegli razem z Armią Czerwoną: Saul Binsztejn, Socher Lewinowicz, Abraham 
Lubrzański. 
3.  zaaresztowani  lub  wywiezieni  przez  Sowietów  w  głąb  ZSRS:  Meir  Fajwel 
Jedwabiński (później Paparle) – zgłosił się na robotę na Uralu „razem z chłopcami 
żydowskimi  i  polskimi”,  Symcha  Grajewski  –  zdenuncjowany  i  zaaresztowany 
zaginął  bez  śladu,  deportowano  jego  żonę  Ryklę  Grajewską  z  synem  Meirem  (w 
Izraelu  przybrał  nazwisko  Ronen),  Pinchas  Kuropatwa  oraz  żona  Sara,  Eljasz 

GLAU_02.indd   239

6/16/06   11:45:09 AM

background image

240

GLAUKOPIS NR 5/6-2006

Grądowski – zaaresztowany za kradzież, Chana Belbud z dziećmi, mąż Chany Belbud 
– zaaresztowany za spekulację, Kubrzańska, syn Icchaka Grądowskiego – powrócił z 
ZSRS zimą 1942 r. lecz umarł w kryjówce w Janczewku, Hersz Cynowicz. 
3. ci, którzy odebrali sobie życie w czerwcu 1941 r.:  Chaja Kubrzańska oraz Baśka 
Binsztejn – popełniły samobójstwo, topiąc siebie i dzieci. 
4. zastrzeleni przez Niemców w czerwcu 1941 r.: Tubin Kornecki, Mosze Fiszman, 
Chilewski, Chaim Kosacki. 
5. ukryci lub zbiegli z Jedwabnego podczas pogromu: Szmul Wasersztejn, Dow-Ber 
(Berek) Jedwabiński – ukrywał się poza Jedwabnem, Rywka Leja Suraski z Wizny 
– uratował ją lekarz w Jedwabnem, Awigdor Nieławicki (później Kochav) – zbiegł do 
Łomży, Rywka Kajzer, małżeństwo Olszewiczów z córką oraz synami Mojżeszem i 
Berkiem – zbiegli do Łomży (bracia Olszewicze potem ukrywali się w Janczewku), 
Jankiel (Jakub) Kubrzański, Mosze Lasko z żoną Leą – potem trafili do Oświęcimia 
gdzie żona zginęła, Izrael (później Józef) Grądowski z żoną Fajgą i synami Reuwenem 
i Emanuelem – zamieszkali w getcie w Jedwabnem, Haszka Łojewska – trafiła do getta 
w Łomży, Chaja Sara Piekarz – uciekła do Goniądza, Mosze Adamski z rodziną – 
zbiegli do Szczuczyna, Lea Rozen z młodszym dzieckiem przedostała się do rodziny 
w getcie w Szczuczynie, Dawid Słomka, Rachel Zieleniec (żona Abrahama) – uciekła 
do Tykocina, Abraham Kruk z synem – trafili do getta w Łomży, syn Hirsza Szterna 
– uratował się i trafił do getta w Jedwabnem, Mosze Kosacki – uratował się i trafił do 
getta w Jedwabnem, rodzina Rubina Kosackiego – zbiegła do getta w Łomży, Hersz 
Goldberg z synem – ukryli się i dotarli do getta w Łomży, Dina Goldberg – uratował 
ją Stanisław Kozłowski (potem przeniosła się do Łomży), zjawiła się po pogromie jej 
ciotka nazwiskiem Prawda, Chaja Dina Stryjakowska – zbiegła do Łomży, Gerszon 
Zdrojewicz  –  ukrył  się  w  zbożu,  Perec  Frumowski  –  ukrył  się  i  trafił  do  getta  w 
Jedwabnem, córka Zelika Zdrojewicza wraz z córeczką, Elka Lewinowicz oraz żona 
Sochera Lewinowizza – zbiegły do Łomży, Icek (Janek) Neumark wraz  siostrą Ester-
Leą oraz jej córeczką i synem – uciekli ze stodoły
6. ocaleni na posterunku żandarmerii niemieckiej: Josef Lejb Pecynowicz, Benjamin 
Pecynowicz, Judes Ibram, Chaja Sara Isman, Sara Goldberg 

Bikont  również  potwierdza,  że  jeszcze  przed  wojną  liczna  grupa  Żydów 

wyjechała z Jedwabnego do innych miejscowości w Polsce lub – co zdarzało się częściej 
– poza granicę kraju: Mosze Hersz Jedwabiński z żoną Chawą (do Australii), Fejgla 
Grajewska (do Palestyny), Nechama Horowitz (do Palestyny), Meir Grądowski (do 
Wilna), Fruma Pecynowicz (przeniosła się za mężem do Włodzimierza Wołyńskiego), 
Ida Białostocka (do Łomży) oraz mąż z dwoma synami (do Urugwaju), Jochewed 
Białostocka (do Wilna), rodzina Peltynowiczów (do Goniądza), Meir Stryjakowski 

 

 

     Jedwabne 1941

GLAU_02.indd   240

6/16/06   11:45:09 AM

background image

241

o

p

-

r

a

-

c

o

-

w

a

-

n

i

a

(do Wilna), mąż Sary Szwarc (do Argentyny), Mosze Wasersztejn (do Kuby), Zelig 
Piekarski (do USA), Josef Wolf Neumark z córką Bellą (do Urugwaju), część rodziny 
Łojewskich (do Argentyny), bracia Jehuda Arija Piekarz i Jakow Eliezer Piekarz (do 
USA), córka Chany Wasersztejn wraz z mężem i dziećmi oraz dwoma braćmi (do 
Urugwaju), Szepsel Lasko (do Meksyku), Dwejra Lasko (do Anglii), dzieci Fajwisza 
Eljasza  Baumowicza,  Rubin  Izaak  Kac  (do  Chile),  Rachel  Ibram  (do  Palestyny), 
rodzina Rotszyldów (do Palestyny), syn Mordechaja Zajdensztata (do Palestyny), syn 
Farbowicza (do Ameryki Południowej), syn Gutmana Bromsztejna (do Argentyny), 
syn Jehudy Zimnego, córka Stryjakowskich wraz z mężem (do Argentyny), Sława 
Serwetarz (do Palestyny), Mosze Hersz wraz z żoną (do Australii), Icchak Atłasowicz 
z dwoma córkami (do Ameryki), syn Abrahama Danowskiego (do USA).

Natomiast  Krystyna  Ostrowska-Kossakowska,  rodem  z  Jedwabnego, 

w  wywiadzie  dla  Polskiego  Radia  w  Toronto,  wymienia  wśród  ocalonych  żonę 
Eli  Pecynowicza  oraz  chłopca  dziesięcioletniego  przygarniętego  przez  sąsiada 
Stanisława Brzuski.

3

W sumie (wliczając osoby wymienione w poprzednim artykule) Jedwabne 

opuściło co najmniej 50 Żydów przed wojną, co najmniej 60 Żydów zaaresztowano, 
deportowano, wysłano na roboty, wcielono do wojska sowieckiego lub uciekło wraz 
z  Armią  Czerwoną,  a  co  najmniej  150  zbiegło  z  miasteczka  przed  lub  podczas 
pogromu.  Poważny  ubytek  ludności  żydowskiej  jest  zgodny  z  deficytem  ofiar 
ustalonym w szczątkowej ekshumacji przeprowadzonej przez pion śledczy Instytutu 
Pamięci Narodowej. Natomiast wojenne relacje żydowskich uciekinierów stanowią 
imperatyw  do  podjęcia  wreszcie  pełnej  ekshumacji  w  Jedwabnem.  Tylko  w  taki 
sposób położy się kres publicystycznym domniemaniom o ilości ofiar.

 

 

Przypisy  

 

 

 

1

  Zob. 

Michael  Maik,  Deliverance:  The  Diary  of  Michael  Maik:  A  True  Story  (Kedumim,  Israel:  Keterpress 

Enterprises, 2004), s. 38–39. Pamiętnik ten został napisany w jidisz i ukazał się pierwotnie w księdze pamięci 
miasteczka Sokoły opublikowanej w Tel Awiwie w 1962 r. Powołał się na tę relację Marek Jan Chodakiewicz w 
swym wnikliwym i świetnie udokumentowanym studium The Massacre in Jedwabne, July 10, 1941: Before, During, 
After

 (Boulder, Colorado: East European Monographs; New York: Columbia University Press, 2005), s. 128.

2

 Zob. 

Harold Zissman, The Warriors: My Life As a Jewish Soviet Partisan (Syracuse, New York: Syracuse University 

Press,  2005),  s.  42.  Supozycje  Jana  T.  Grossa  oraz  historyka  Marcina  Urynowicza,  że  ludność  żydowska 
Jedwabnego mogła się powiększyć do 1600 z powodu napływu Żydów z centralnej Polski są bezpodstawne. 

3

 „,Co nam dziś, to wam jutro.’ Ze świadkiem z Jedwabnego – panią Krystyną Kossakowską z domu 

Ostrowską – rozmawia Marek Popowicz Watra”, 

Nasza Polska,

 24 kwietnia 2001.

GLAU_02.indd   241

6/16/06   11:45:10 AM