background image

„(…) Pi

ętnaście lat doświadczeń procentuje. Prowadząc 

rozmowy z klientem, staramy si

ę najpierw poznać jego 

potrzeby i wymagania, a dopiero potem proponujemy 
odpowiedni sprz

ęt”. Ze współwłaścicielem firmy Elecpol, 

Dariuszem Lup

ą rozmawia Dagmara Nowocień. 

Wyposa

żamy 

od A do Z

Dagmara Nowocień: Jak powstał Elecpol?

Dariusz Lupa: Firma powstała w roku 1990 na fali zmian politycz-
no-gospodarczych, które wówczas nastąpiły. Zapaliło się zielone 
światło dla prywatnej przedsiębiorczości i postanowiliśmy z tego 
skorzystać. Z moim kolegą ze studiów Romanem Migajem otwo-
rzyliśmy firmę zajmującą się dystrybucją sprzętu rehabilitacyjne-
go. Zaczynaliśmy praktycznie od zera. Czas był na tyle sprzyjający, 
że można było założyć działalność gospodarczą w zasadzie bez 
własnego kapitału. Początkowo działaliśmy jako spółka cywilna. 
Rozwój firmy spowodował, że musieliśmy zmienić osobowość 
prawną i od roku 2000 jesteśmy spółką jawną. Już w momencie 
zakładania spółki ustaliliśmy razem z Romanem podział obowiąz-
ków w firmie, który funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Ja jestem 
odpowiedzialny za sprawy związane z handlem i marketingiem, 
natomiast mój wspólnik nadzoruje dział techniczny i serwisowy. 
Myślę, że dzięki temu nasza spółka funkcjonuje bardzo dobrze. 

Dlaczego zajęliście się akurat tą dziedziną? 

Na naszą decyzję wpłynęły po części uwarunkowania rodzinne 
– nasze żony (moja i Romana) są z zawodu lekarkami. Moja 
małżonka zajmuje się właśnie medycyną fizykalną. Dzięki temu 
mieliśmy kontakty w środowisku medycznym, które pozwoliły 
nam poznać potrzeby polskiej medycyny w tym zakresie. Polski 
rynek urządzeń medycznych na początku lat 90. był słabo roz-
winięty, a zapotrzebowanie służby zdrowia na dobre urządzenia 

– ogromne. Dlatego zdecydowaliśmy się poszukać takiego sprzętu 
za granicą. Na targach branży medycznej oraz na wystawach 
sprzętu z okazji kongresów medycznych nawiązaliśmy kontakty 
z producentami urządzeń do fizykoterapii i hydroterapii. 

Skąd wzięła się nazwa Elecpol?

Zaczynaliśmy naszą działalność od współpracy ze szwajcarsko-
-niemiecką firmą Elec-system. Jako przedstawiciel firmy w Polsce, 
sprowadzaliśmy na nasz rynek jedne z pierwszych aparatów do 
terapii za pomocą pola magnetycznego małej częstotliwości. Za 
zgodą firmy Elec-system wykorzystaliśmy pierwszy człon ich 
nazwy. 

Jaka jest Wasza obecna oferta?

W naszej ofercie posiadamy pełen asortyment urządzeń do 
szeroko pojętej rehabilitacji. Uzupełnieniem oferty aparatów 
medycznych jest wysokiej jakości sprzęt do odnowy biologicznej 
i wellness. 

Jakie firmy reprezentujecie?

Prawie od początku działalności firmy jesteśmy w Polsce wy-
łącznym dystrybutorem dwóch niemieckich firm: Unbescheiden 
GmbH z Baden-Baden oraz Zimmer Elektromedizin GmbH 
z Neu-Ulm. Pierwsza z nich jest producentem wysokiej jakości 
urządzeń do hydroterapii. Druga natomiast dostarcza nowoczesną 
aparaturę do fizykoterapii. Obydwaj producenci mają uznaną 
markę w Europie i na świecie.

Gdzie prowadzony jest serwis tych urządzeń?

Tworząc firmę założyliśmy, że sprzedawane przez nas urządzenia 
muszą mieć zagwarantowany dobry serwis techniczny. Umowy 
podpisane z partnerami zagranicznymi gwarantują nam stałe szko-
lenia naszego serwisu przez producenta. Dzięki temu wszystkie 
oferowane przez nas urządzenia serwisujemy sami – w dziale 
serwisowym w firmie lub bezpośrednio u użytkownika sprzętu. 
Zdajemy sobie też sprawę, że nawet najlepszy sprzęt wymaga 
przeglądu technicznego, ewentualnie naprawy. Dlatego też za-
pewnienie profesjonalnego serwisu technicznego jest dla naszej 
firmy niezwykle ważnym zadaniem. 

Czy współpracujecie również z polskimi dostawcami sprzętu rehabi-

litacyjnego?

Oczywiście, ponieważ rozwój rynku spowodował, że musieliśmy 
poszerzyć asortyment sprzedawanych urządzeń. Po prostu mu-
sieliśmy uwzględnić wszystkie nowe potrzeby naszych klientów. 
Poszukują oni zarówno skomplikowanych, drogich aparatów, jak 
i sprzętu mniej zaawansowanego technologicznie, ale za to zdecy-
dowanie tańszego. Obecnie współpracujemy prawie ze wszystkimi 
liczącymi się polskimi producentami sprzętu rehabilitacyjnego. 

Kto jest waszym głównym klientem? Jednostki publiczne czy 

prywatne?

Krąg naszych odbiorców stale się poszerza. Początkowo współpra-
cowaliśmy przede wszystkim z państwową służbą zdrowia, ponie-
waż w latach 90. tylko takie placówki zajmowały się rehabilitacją. 

10

REHABILITACJA W PRAKTYCE 2/2006

LIDERZY RYNKU

background image

Naszymi klientami były przede wszystkim 
szpitale, przychodnie i sanatoria, gabinety 
prywatne pojawiały się rzadko. Teraz coraz 
częściej współpracujemy z niepubliczną 
służbą zdrowia oraz prywatnymi ośrod-
kami rehabilitacyjnymi. Bardzo prężnie 
rozwija się również rynek sprzętu do odno-
wy biologicznej. W hotelach, pensjonatach 
czy ośrodkach wypoczynkowych powstają 
tzw. centra SPA i welness, gdzie możemy 
montować nasz profesjonalny sprzęt. 

Pod kątem tych odbiorców rozwijacie również 

Waszą ofertę...

Tak, nasza współpraca z firmami Unbe-
scheiden i Zimmer rozwija się również 
w tym kierunku. Głównie z myślą o SPA 
i welness wprowadzamy do naszej oferty 
urządzenia, które mają nowe możliwości 
terapeutyczne i cechuje je nowoczesne 
wzornictwo.

Na targach Salmed

1

 

prezentujecie kilka 

nowości. 

Na targach pokazujemy dwa nowe urzą-
dzenia firmy Unbescheiden, których od-
biorcami powinny być właśnie centra SPA 
i wellness oraz sanatoria. Jest to wanna 
nowej generacji do masażu podwodnego 
z elementami fototerapii i muzykoterapii 
(Caracalla II) oraz wanna do okładów 
z preparatów medycznych i kosmetycz-
nych (Jouvence). Prezentujemy także 
dwie nowości firmy Zimmer – laser do 
fizykoterapii dużej mocy – 4 W (Opton) 
i następcę popularnego aparatu do kriote-
rapii – Cryo 6. 

Redakcja „Rehabilitacji w Praktyce” uczest-

niczyła niedawno w otwarciu nowej krioko-

mory w Górnośląskim Centrum Rehabilitacji 

w Reptach. Jak rozwija się ta część waszej 

działalności?

Krioterapią zajmowaliśmy się od początku 
naszej działalności. Oferowaliśmy wów-
czas pierwsze urządzenia do krioterapii 
miejscowej za pomocą nadmuchu zim-
nym powietrzem, których następcą jest 
obecnie seria aparatów Cryo. Pod koniec 
lat 90. na bazie doświadczeń niemieckich 
(prof. Reinharda Fricke i firmy Zimmer) 
zainteresowaliśmy się krioterapią ogólno-
ustrojową. Komory do krioterapii ogólno-
ustrojowej, które zaoferowaliśmy polskim 
odbiorcom, to urządzenia najnowszej 
generacji. Niskie temperatury są tu wy-
twarzane na zasadzie kaskadowego układu 
chłodniczego. Urządzenie nie wymaga 
stosowania czynnika chłodzącego w po-
staci zużywalnych gazów, takich jak azot 
czy syntetyczne powietrze. Zalety takiego 
rozwiązania powodują, że to w tej chwili 
najlepiej sprzedawany typ kriokomory 
w Europie. W Polsce zainstalowaliśmy do 
tej pory siedem takich urządzeń, a prowa-
dzimy rozmowy handlowe z następnymi 
zainteresowanymi ośrodkami. W tej chwili 

jest jeszcze za wcześnie, żeby ujawniać 
szczegóły. Głównym problemem takich 
negocjacji pozostają oczywiście koszty ca-
łej inwestycji, kształtujące się na poziomie 
kilkuset tysięcy złotych. Myślę jednak, że 
bardzo niskie koszty użytkowania naszego 
urządzenia w porównaniu do metod trady-
cyjnych przekonują naszych klientów.

Czy pana zdaniem rynek rehabilitacyjny 

rozwija się? 

Biorąc pod uwagę szeroko rozumianą 
rehabilitację (z elementami odnowy bio-
logicznej), myślę, że dobrze rozwija się 
rynek prywatnych inwestorów. W roku 
ubiegłym odczuliśmy także pozytywne 
następstwa wstąpienia Polski do Unii Eu-
ropejskiej. Placówki medyczne wystąpiły 
o dofinansowanie ze środków unijnych i to 
z sukcesem, o czym może świadczyć ilość 
ogłoszonych przetargów publicznych. Nie 
ukrywam, że dzięki temu nasze obroty ro-
sną i mam nadzieję, że ta tendencja będzie 
się utrzymywać. 

Jak pan ocenia targi medyczne w Polsce?

Pamiętam, że kiedy zaczynaliśmy naszą 
działalność Salmed był jedyną imprezą tar-
gową branży medycznej w kraju. Po roku 
1990 powstało wiele regionalnych ośrod-
ków targowych, ale rynek zweryfikował 
je i obecnie większe wystawy sprzętu me-
dycznego organizuje tylko kilka ośrodków 
w Polsce. Najważniejszą dla nas, coroczną 
imprezą wystawienniczą stała się teraz 
REHABILITACJA w Łodzi. Wystawiamy 
się oczywiście również na targach Salmed 
w Poznaniu. W tym roku targi medyczne, 
w których być może również weźmiemy 
udział, próbuje reaktywować Warszawa. 
Uważam, że w wielu przypadkach bardziej 
efektywny dla naszej firmy jest udział 
w kongresach i sympozjach medycznych, 
gdzie łatwiej dotrzeć z ofertą bezpośrednio 
do zainteresowanego odbiorcy. 

Piętnaście lat na rynku zmusza do re-

fleksji...

Myślę, że te piętnaście lat na rynku to nasz 
sukces. Polski rynek medyczny nie jest 
łatwy. Mieliśmy lepsze i gorsze lata. W po-
czątkowym okresie działalności współpra-
cowaliśmy wyłącznie z państwową służbą 
zdrowia. Kiedy na rynku usług rehabilita-
cyjnych pojawili się inwestorzy prywatni, 
potencjał rynku wzrósł, ale wtedy także 
pojawiła się większa konkurencja wśród 
firm oferujących sprzęt medyczny.

Jesteście w stanie zaproponować ofertę kom-

pleksowego wyposażenia obiektu w sprzęt 

rehabilitacyjny?

Oczywiście, ponieważ te piętnaście lat 
doświadczeń procentuje. Prowadząc roz-
mowy z klientem, staramy się najpierw 
poznać jego potrzeby i wymagania, a na-
stępnie dopiero proponujemy odpowiedni 

sprzęt. W przypadku nowych inwestycji 
nasza kompleksowa oferta zawiera także 
prace projektowe. Współpracujemy wtedy 
z pracownią architektoniczną, która na 
podstawie naszych wytycznych branżo-
wych przygotowuje kompletną dokumen-
tację budowlaną.

Referencyjne realizacje Elecpolu...

Wymienię tylko te najnowsze: Hotel „Sena-
tor” w Dźwirzynie, SPA „Malinowy Zdrój” 
w Solcu, ZPL w Szczawnie Zdroju, Zakład 
Balneologiczny „Rusałka” w Świnoujściu, 
Hotel SPA dr Ireny Eris –Wzgórza Dylew-
skie, Zakład Balneologiczny w Sopocie, 
Geotermia „Marusza” w Grudziądzu.

Państwa plany na przyszłość? 

Zależy nam przede wszystkim na ugrunto-
waniu dobrej marki Elecpolu i przynajm-
niej utrzymaniu obecnej pozycji na rynku 
sprzętu medycznego. Swoją przyszłość 
będziemy jednak wiązali w coraz więk-
szym stopniu z nowymi, prężnie rozwija-
jącymi się segmentami odbiorców, takimi 
jak ośrodki SPA i welness. Chcielibyśmy 
dotrzeć z naszą kompleksową ofertą m.in. 
do inwestorów, którzy nie mają jeszcze 
doświadczeń w tej dziedzinie, aby mogli 
wykorzystać naszą wiedzę. 

Jak panowie relaksujecie się po pracy?

Lubimy czynny odpoczynek i podróże. 
Regularnie gramy w tenisa, zimą jeździmy 
na nartach. Natomiast najlepszym sposo-
bem, aby „wyciszyć się” jest dobra książka 
i film.

‰

1

 Rozmowa podczas targów w Poznaniu. 

11 

REHABILITACJA W PRAKTYCE 2/2006

LIDERZY RYNKU