background image

Ideowe i finansowe  źródła 

 

nazizmu.

 

  

Ideowe i ezoteryczne źródła nazizmu

  

Mówiąc o  głównych autorach ideologii hitlerowskiego narodowego socjalizmu 
(nazizmu)  wymienia się najczęściej  jedynie samego Adolfa Hitlera , czasem 
jeszcze dodając  Alfreda Rosenberga  i nie zauważając jakby innych, pozostających 
z reguły w ukryciu, inspiratorów. Jak sądzą niektórzy badacze tego problemu 
zjawisko nazizmu można tłumaczyć raczej głębokim wpływem pewnej doktryny 
ezoterycznej zaszczepionej  hitlerowskiej elicie  przez ukrytych "mistrzów", niż  
tylko i wyłącznie działalnością samego  Hitlera. Nazizm bowiem tkwi swymi 
korzeniami, przynajmniej w pewnej części, w tajnych stowarzyszeniach. Z drugiej 
strony nie można popadać w przesadę i oceniać Trzecią Rzeszę wyłącznie jako 
rodzaj jakiegoś "germańskiego New Age". Faktem natomiast  pozostaje  znacząca 
obecność idei i ruchów okultystycznych oraz neopogańskich w życiu publicznym 
hitlerowskich Niemiec.

 

 Mimo to ostatnio dość często, jakby na przekór wszystkim 

faktom,  niektóre dzisiejsze  "autorytety" usiłują  fałszywie doszukiwać się źródeł 
nazizmu wprost w chrześcijaństwie, nazywając Hitlera katolikiem i argumentując, 
że w końcu  był on ochrzczony w kościele katolickim.

 

Niektórzy, jak  prof. Yehuda 

Bauer posuwają się nawet do nazwania żydowskiego holocaustu "największą 
zbrodnią chrześcijaństwa
"  

([7] str. 41). 

Z kolei inni używają równie absurdalnych  

sformułowań w rodzaju:  "nazizm był nieuniknionym rezultatem chrześcijaństwa", 
"hitleryzm wyrósł w świecie chrześcijańskim"  
czy też "nazizm był fenomenem 
chrześcijańskim"
 

 

Ostatnio  żydowski autor  Daniel Jonah Goldhagen w swojej 

książce "Moralny rozrachunek" poszedł dosłownie "na całość" w szkalowaniu 
Kościoła katolickiego i generalnie chrześcijaństwa. Autor ten  twierdzi, między 
innymi, że "Kościół jest odpowiedzialny za holocaust, a chrześcijaństwo legło u 
podstaw nazizmu" ,
 a  zagłada Żydów, jaka dokonała się w Europie ponad pół 
wieku temu, była po prostu "wojną religijną chrześcijaństwa z judaizmem" i 
"erupcją tego, co pod powierzchnią europejskiej kultury gotowało się od dawna za 
sprawą chrześcijaństwa." 

([23] str. 1).

  

Niestety tak to już  jest, że często 

najgłośniej krzyczą i rzucają oszczerstwa ci, którzy  albo nie wiedzą co mówią , 
albo kierują się zwykłą nienawiścią do chrześcijaństwa, zresztą taką samą jaką 
okazywał mu Hitler. Fakty bowiem wskazują na coś zupełnie przeciwnego, gdyż 
nazizm nie miał nic wspólnego z chrześcijaństwem, stanowiąc zresztą swoją 
rasistowską ideologią dla niego zagrożenie. W istocie jego ideowych źródeł   
należy się doszukiwać  raczej w 

neopoganiźmie

 

okultyźmie

a nie w 

chrześcijaństwie.

 

To, że  Hitler został ochrzczony  w kościele katolickim o niczym 

nie przesądza , podobnie zresztą jak i ten fakt, że  prawdopodobnie w jego żyłach 
płynęła krew żydowska 

([7] str. 43). Ponadto Hitler ani nie uważał się za katolika , 

ani nie postępował jak powinien postępować katolik. Prawdziwy katolik winien 
postępować zgodnie z nauką Chrystusa, która  jest "religią miłości" - jak  żadna 
inna na świecie, co więcej prawdziwym katolikiem nie może być  człowiek, który 
sieje wokół  nienawiść, rasizm, gardzi  chrześcijaństwem i  niszczy Kościół 
katolicki. Zresztą sam Hitler wypowiedział następujące zdanie: "Gdy dojdę do 
władzy Kościół katolicki nie będzie w Niemczech mieć głosu, lecz by cel swój 
osiągnąć nie mogę się bez niego obejść."
  Zaś  rzeczywisty, pełen pogardy  

background image

stosunek  do chrześcijaństwa wyraźnie ukazują  następujące słowa Hitlera:  
"Najcięższym ciosem jaki kiedykolwiek spadł na ludzkość, było chrześcijaństwo ... 
Jest ono wynalazkiem  chorych umysłowo ... plagą podobną do syfilisu" 
 ([26] str. 
134).

 

Wkrótce  dały się zauważyć kolejne , wyraźne etapy stopniowego nasilania 

walki z Kościołem. Organizacje katolickie pozamykano już w 1933 roku

 

([12] str. 

399) zaś w 1935 roku zlikwidowano modlitwę w szkołach. Konsekwentnie 
usuwano także księży ze szkół tak, że już w 1935 roku około 700 duchownych 
pozbawiono prawa nauczania religii. Wykorzystując sfabrykowane oskarżenia 
stawiano pod sądy setki duchownych i katolików świeckich.

 Jak pisze Andrzej 

Solak 

([28] str. 153): "W 1937 r. Stolica Apostolska potępiła niemiecki narodowy 

socjalizm w encyklice “Mit brennender Sorge” (zaś włoski faszyzm – w 1931 r. w 
encyklice “Non abbiamo bisogno ”). Watykan umieścił na indeksie ksiąg 
zakazanych sztandarowe dzieło głównego ideologa  nazizmu, Alfreda Rosenberga – 
“Mit XX wieku” (Rosenberg propagował tam wizję heretyckiego, podbudowanego 
neopoganizmem, “chrześcijaństwa pozytywnego”)   (...)

 

Za rządów Hitlera dla 

niemieckiego Kościoła nastały ciężkie dni. Rozwiązano katolickie partie i 
stowarzyszenia. Zamknięto większość religijnych gazet, zniesiono szkoły 
wyznaniowe. Mnożyły się napady bojówek. Duchownym wytaczano procesy, często 
pod wydumanymi zarzutami nadużyć finansowych i przestępstw seksualnych. 
Prześladowania dotknęły 12 tysięcy niemieckich księży; setki z nich poniosły 
męczeńską śmierć.   Jeszcze gorzej przedstawiała się sytuacja na terenach państw 
zniewolonych. W jednej tylko Polsce z rąk niemieckich narodowych socjalistów 
zginęło 6 biskupów, 1923 księży diecezjalnych, 63 kleryków, 580 zakonników, 289 
zakonnic. Symbolem męczeństwa duchowieństwa okupowanej Europy stał się obóz 
koncentracyjny w Dachau; więziono w nim 2720 duchownych (w tym 2597 
katolickich) z 20 krajów – 1780 Polaków, 447 Niemców, 156 Francuzów, 109 
Czechów i Słowaków, 63 Holendrów, 50 Jugosłowian, 46 Belgów, 28 Włochów, 16 
Luksemburczyków, 5 Duńczyków, 3 Litwinów, 3 Węgrów, 2 Albańczyków, 2 
Anglików, 2 Greków, 2 Szwajcarów, 1 Norwega, 1 Rumuna, 1 Hiszpana oraz 3 
bezpaństwowców." 

Jednocześnie wszystkim tym antykościelnym akcjom 

towarzyszyła coraz intensywniejsza agitacja antyreligijna. Jedno z haseł 
hitlerowskiej propagandy głosiło "... Kościół musi upaść , aby Niemcy mogły żyć ...  
."
 W refrenie jednej z pieśni hitlerowskich oddziałów szturmowych SA 
powtarzano  "Towarzysze z oddziałów szturmowych wieszajcie Żydów, stawiajcie 
księży pod ścianę"
, z kolei młodzież z Hitlerjugend śpiewała podczas zlotu 
norymberskiego w 1934 roku "... Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że 
jesteśmy dziećmi Hitlera. Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela. Precz z 
kadzidłami i wodą święconą. Kościół nie rozumie , co dla nas jest cenne. Ta 
swastyka przynosi zbawienie światu, chcę podążyć za nią krok w krok."
  ([16] str. 
97). Ostatecznie w Trzeciej Rzeszy stanęło na tym, że według wyrażenia dra 
Hompfla  "kultura którą posiadamy nie jest chrześcijańską , a co jest 
chrześcijańskie nie jest dla nas kulturą."
 ([13] str. 391).  Gdzie można doszukiwać 
się źródeł tego typu postaw?

 

 Jak  uważają niektórzy 

 

niemałą rolę w tym dziele 

odegrał  Luter i jego następcy, którzy starali się z użyciem wszelkiej przemocy 
wykorzenić z ziemi niemieckiej katolicyzm, postrzegany jako podległość wobec 
Rzymu, niegodną prawdziwego patrioty niemieckiego. Protestantyzm tracił 
bowiem charakter religii uniwersalnej , stając się religią plemienną, a później  
narodową, podporządkowaną Państwu, czy panującemu, w myśl zasady cuius regio 
eius religio
.  W protestantyzmie zanika chrześcijański personalizm, oparty na 
pojęciu "osoby" na rzecz indywidualizmu opartego na pojęciu "jednostki", jako 

background image

tylko części społeczeństwa, poza którą nie istnieje, a  więc fragmentem, rzeczą i w 
końcu w okresie hitlerowskim - niczym. Kilka stuleci później neopogański 
hitleryzm powie  o człowieku - Du bist nichts, das Volk ist alles. 

Zdaniem ks. prof. 

M.Poradowskiego 

porzucone przez protestantyzm chrześcijańskie pojęcie godności 

człowieka doprowadza także w konsekwencji  do pogardzania tej godności w 
drugich i do przesadnego wyolbrzymiania jej u swoich. 

([24] str. 29). 

 

Ponadto  

protestantyzm był nie tylko zjawiskiem religijnym, ale także cywilizacyjnym. 
Stanowił on bowiem w pewnym sensie reakcję cywilizacji germańskiej przeciwko 
cywilizacji łacińskiej 

 

([24] str. 41): "... niemiecka  pycha nigdy nie mogła pogodzić 

się z faktem, że to nie oni dali światu cywilizację (...) że cywilizacja, którą żyją 
narody europejskie i z europejskich pochodzące, jest cywilizacją z pochodzenia 
rzymską i chrześcijańską (...) Ten bunt cywilizacji germańskiej przeciwko 
cywilizacji łacińskiej znajdzie pełne ujście w protestantyźmie i przez protestantyzm 
ujawni się właśnie oblicze cywilizacyjne Niemiec."

   

Istnieją bowiem historycy, 

którzy uważają, że obok podanych przez polskiego historiozof

Feliksa 

Konecznego

 czterech podstawowych cywilizacji (łacińska, bizantyńska, żydowska 

i turańska)  istnieje w Europie również piąta - germańska.  Wedle tego poglądu ową 
cywilizację germańską można traktować jako rozwinięcie lub przetworzenie 
cywilizacji bizantyńskiej   w duchu niemieckim. 

 

Tendencje antychrześcijańskie w 

Niemczech  nasiliły  się szczególnie  w XIX wieku, w  czasach 
"bismarckowskich". "Żelazny Kanclerz" określił swoje prześladowania katolików 
w czasie Kulturkampfu  jako "walkę o cywilizację", odgrodzenie ich od "obcego i 
przesądnego" papiestwa i zgromadzenie ich  w kościele narodowym, tak jak to 
kilka wieków wcześniej chcieli uczynić luteranie 

([15] str. 145).

 Z czasem jednak 

zaczął następować również stopniowy rozkład protestantyzmu oraz wzrost 
wpływów 

 neopogańskich. 

 

W 1889 roku  Nietzsche wydał  swoje dzieło pt. 

"Antichrist" w którym zawarł niejako zupełnie nowy "katechizm" : " Co jest 
dobrem? wszystko co potęguje uczucie potęgi, wolę do potęgi, samą potęgę 
człowieka. (...) Słabi i nieudolni niech zginą , to pierwsze zadanie naszej miłości 
ludzi. (...) Potępiam chrześcijaństwo ...Kościół żył z biednych , stwarzał biedy żeby 
je uwieczniać". 
Nietsche wprowadził także pojęcie istnienia istot wyższych 
"nadludzi" (Ubermenschen) i niższych - "podludzi" (Untermenschen).  Zwalczając 
chrześcijaństwo głosił on także pogląd, że działalność ludzka uwarunkowana jest 
potrzebami życiowymi. Przy ich zaspokajaniu "nadludzie", czyli istoty o bogatej 
indywidualności, pełne godności, stanowczości i bezwzględności w 
przeprowadzaniu swych zamierzeń, mogą wprowadzać własne zasady i łamać już 
istniejące. Ich przeciwieństwem są "niewolnicy-podludzie", którzy wyznają takie 
zasady jak sprawiedliwość, litość, miłość bliźniego i dobro społeczne  

([19] str. 

11).  

Mniej więcej w tym samym czasie  Paul de Lagarde (który niegdyś nazywał 

się Botcher) słynny orientalista i biblista  "stał się na schyłku życia 
antychrześcijańskim i ogłosił swoje „Nationale Religion". On pierwszy dostrzegł 
rozkład protestantyzmu i dobijał go. Odrzuca bóstwo Chrystusa: u niego ,,rabin z 
Nazaretu jest w najwyższym stopniu nudnym". Jego zaś religia narodowa ma być 
oparta na jakiejś specjalnej pobożności niemieckiej i służyć wielkości Niemiec. 
Głównym środkiem dobrze obmyślane wychowanie dzieci. Lagarde uważa 
Niemców za naród wybrany, któremu Opatrzność porucza rządy nad ludami?"  

([12] str. 394). 

 

Do tego wszystkiego coraz silniej  w ówczesnych  Niemczech 

dochodziły do głosu nastroje antyżydowskie. W roku 1879 hamburski anarchista 
Wilhelm Marr założył Ligę Antysemicką, wprowadzając do słownika politycznego 
termin 

"antysemityzm"

 . Jak na ironię  miał on  żydowskiego ojca  Heinricha 

background image

Marra, który był znanym artystą w Hamburgu.Warto jednak zauważyć, że  termin 

"antysemityzm"

  w warunkach drugiej połowy XIX wieku (zgodnie z teorią o tzw. 

"rasach niższych") wymierzony był  przeciw wszystkim Semitom : tj. Arabom, 
Żydom, Aramejczykom, Chaldejczykom, Asyryjczykom, Etiopczykom itp. 
Obecnie zatracił swój pierwotny sens i został przywłaszczony przez niektóre 
środowiska żydowskie jako określenie jakiejkolwiek krytyki czy postawy 
skierowanej  przeciwko nim. W 1879 r. w Berlinie Chrześcijańsko-Socjalistyczna 
Partia Robotników przyjęła program wymierzony w Żydów. Z kolei w 1882 roku w 
Dreźnie odbył się pierwszy Międzynarodowy Kongres Antyżydowski, zaś następny 
w Kassel (1886) i Bochum (1889)  ([19] str. 15).

 

Jak zauważa Feliks Koneczny  

wkrótce zaczęto pracować nad  utworzeniem nowej  "religii narodowej"  , której 
podstawą miał być "mit krwi i rasy niemieckiej" a rasizm niemiecki "doskonale 
przygotowany przez antropologię, nabiera od roku 1907 walorów religijnych. 
Zerwanie z chrześcijaństwem narzucało się już z nieodpartą konsekwencją ... Stając 
się na nowo poganami popadli Niemcy w sekciarstwo neopogańskie, w gmatwaninę 
wymysłów wiodących do coraz większych nieporozumień."
 

([12] str. 395).  

Doprowadziło to do takiego stanu, że już przed pierwszą wojną światową były już 
w Niemczech gotowe "neopoganizmy i rasizm ... To wszystko nie mieściło się już w 
cywilizacji bizantyńskiej. Natomiast nastąpiło zbliżenie do cywilizacji żydowskiej" 
(
[12] str. 396). 

 

Co więcej 

zdaniem  F.Konecznego  sam hitleryzm, mimo swej 

postawy antyżydowskiej, jest owocem wpływu niektórych pojęć 

cywilizacji 

żydowskiej

 na postawę środowiska europejskiego, zbuntowanego przeciw 

chrześcijaństwu i przeciwko cywilizacji łacińskiej; do światopoglądu 
hitlerowskiego należy przecież pojęcie narodu wybranego, wyższego nad inne, 
wiara w mesjanizm i wybraństwo - czyli naturalne prawo Niemców do panowania 
nad światem i bycia "Herrenvolkiem" dla nie-Niemców oraz pojęcie moralności i 
etyki , odmiennej w zastosowaniu do swoich i obcych.  Wytworzono też w 
hitleryźmie  pojęcie plemiennego "boga niemieckiego" (der Deutsche Gott), który 
nie był bynajmniej bogiem  innych ludów. Jak wiadomo wedle tej idei wybraństwo 
to miało w końcu doprowadzić do panowania nad całym światem. Podobnie Hitler 
przyrzekał, że Niemcy mają stać się panami "naszej planety." 

 

 W duchu tej 

niemieckiej monolatrii od roku 1930 protestanci  jednoczyli się w tzw. "Kościele 
Rzeszy" jako "Deutsche Christen"  ("Chrześcijanie Niemieccy"), których mottem 
było "Jeden naród , jedna rasa, jeden Fuhrer" , hasło zaś brzmiało "Niemcy naszą 
misją, Chrystus naszą siłą." 
 Statut tego "kościoła" został ustalony według  zasad 
partii faszystowskiej , włączając "paragraf aryjski", wykluczający ordynację 
pastorów spoza "czystej rasy" i zaostrzający warunki udzielania chrztu osobom nie 
będących czystej krwi  ([15] str. 149). 

Jak napisał kardynał Joseph Ratzinger: 

“Fenomen  'Chrześcijan Niemieckich' naświetla charakterystyczne zagrożenie, na 
jakie narażony jest protestantyzm w obliczu faszyzmu.
 Luterańska koncepcja 
chrześcijaństwa narodowego, niemieckiego i antyłacińskiego, stanowiła dla Hitlera 
dobry punkt wyjścia, zgodny z tradycją Kościoła Narodowego, kładącego silny 
nacisk na posłuszeństwo wobec władz politycznych, co jest normalne wśród 
wyznawców Lutra. Z tych właśnie powodów protestantyzm luterański czuł się 
bardziej zobowiązany niż katolicyzm do schlebiania Hitlerowi. Tak błędny ruch jak 
'Deutsche Christen' nie mógłby powstać na bazie katolickiej koncepcji Kościoła” 

([15] str. 151).

 Należy podkreślić jednak, że opanowanie przez nazistów 

Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego wywołało sprzeciw uczciwych 
ewangelików, którzy założyli własny “Kościół wyznaniowy”. 

Warto przytoczyć 

jeszcze pewien tekst , który ukazał się  w  okresie międzywojennym w 

background image

hitlerowskich Niemczech  nakładem "Vereinigung zum Schutze Oberchlesiens" . 
Stanowi on  swego rodzaju modlitwę do monolatrycznego "niemieckiego boga" i  
w polskim przekładzie brzmi  następująco  ([25] str. 1):

 

Poraź, o panie, bezwładem ręce i nogi Polaków; 
Zrób z nich kaleki, poraź ich oczy ślepotą. 
Tak męża jak kobietę ukarz głupotą i głuchotą. 
Spraw, żeby lud polski gromadami całymi zmieniał się w popiół 
Ażeby z kobietą i z dzieckiem został zniszczony, sprzedany w niewolę 
Niech nasza noga rozdepcze ich pola zasiane! 
Użycz nam nadmiernej rozkoszy mordowania dorosłych, jak też i dzieci. 
Pozwól zanurzyć nasz miecz w ich ciało, 
I spraw, że kraj polski w morzu krwi i zgliszczach zniszczeje 
Niemieckie serce nie da się zmiękczyć, 
Zamiast pokoju, niech wojna zapanuje między oboma państwami, 
A jeśli kiedyś będę się zbroił do walki na śmierć i życie, 
To będę wołał, umierając: Zmień, o panie, Polskę w pustynię.

 

Sytuację w jakiej znalazły się ówczesne Niemcy  trafnie i lapidarnie ujął generał 
Erich von Ludendorff , który w 1935 roku w czasie rozmowy przeprowadzonej z 
dziennikarzami stwierdził: "Jestem przeciwnikiem chrześcijaństwa i poganinem i 
jestem z tego dumny (...). My Niemcy jesteśmy w tej chwili ludem, który najbardziej 
odłączył się od chrześcijańskiej nauki. Dopiero wskutek zupełnego odrzucenia 
chrześcijaństwa nabędzie lud niemiecki zwartości, której potrzebuje i której byłby 
potrzebował w ciężkich chwilach 1918 roku." 
 Tak więc następowała  reorientacja 
cywilizacyjna Niemiec, stopniowe spychanie ich ku 

neopoganizmowi

 i wzrost 

antychrystianizmu. Niebagatelną rolę  w tym procesie odegrała  również działalno 
ść różnych tajnych towarzystw, które czasem w swoich doktrynach  nawiązywały 
wprost do 

okultyzmu

 czy wręcz satanizmu.  

 

Według oceny ks. prof. 

A.Zwolińskiego:  " większość autorów  choć nie zaprzecza wpływom okultyzmu na 
Hitlera i jego najbliższe otoczenie, to jednak często je lekceważy. Trudno dzisiaj 
ocenić stopień zależności, jaki istniał między zagładą milionów ludzi i niemal 
całkowitym zniszczeniem Europy a okultyzmem. Pewne jest natomiast to, że w 
porządek świata na pewien czas wprowadzona została bezsprzecznie demoniczna 
siła"

 ([14] str. 59). 

 

Jak pisze J.Carr  - "Wiemy, że Hitler i jego najwyżsi dostojnicy 

byli albo adeptami nauk tajemnych albo zupełnymi satanistami .

([6] str. 184).

 

kolei znany biograf Adolfa Hitlera, brytyjski historyk Alan Bullock wyraził  
sugestię, że wódz Trzeciej Rzeszy był opętany 

([21] str. 1)

. Jest to 

prawdopodobnie  spora przesada, natomiast faktem jest, że  

 

magia i

 

okultyzm  

cieszyły się niejednokrotnie  zainteresowaniem hitlerowskich elit. Chętnie 
słuchano  fantastycznych przepowiedni i wzniosłych wizji głoszonych przez 
partyjnego jasnowidza, wiedeńskiego Żyda Herschela Steinschneidera, który 
występował pod nazwiskiem Eric Jan van Hanussen  

([3] str. 111). W bliskim 

 

 

otoczeniu Himmlera działał Austriak  Karl Maria Wiligut, który dzięki rzekomemu 
posiadaniu "pamięci przodków" i natchnionemu reprezentowaniu tradycji 
germańskich  stał się ulubionym mentorem reichsfuhrera SS w dziedzinie 
mitologii.  W latach 1933-1939 otrzymał on nawet oficjalną misję prowadzenia 
badań prehistorycznych w SS 

 

([17] str. 252).

 

Wiadomo też, że spore wrażenie na 

Hitlerze i ludziach z jego otoczenia wywoływała  działalność angielskiego satanisty 
Aleistera Crowleya ([7] str. 40), którego idee zawierały także pewne zarodki 

background image

mistycznego faszyzmu. Crowley wyrósł w stowarzyszeniu różokrzyżowców 
"Hermetycznym Zakonie Złotej Zorzy". Pomysł powołania do życia tego 
stowarzyszenia powstał w kręgu londyńskich teozofów.  Założona w 1888 roku 
przez londyńskiego wolnomularza  Wynna Westcotta. "Złota Zorza" ("Golden 
Dawn") utrzymywała także ścisłe stosunki z 

Iluminatami

 niemieckimi, zaś Crowley 

po swojej inicjacji  w 1898 roku szybko awansował w hierarchii kolejnych 
wtajemniczeń. Niedługo potem  założył on własny magiczny zakon "Argentium 
Astrum" (Srebrna Gwiazda) i wydawał  magazyn "Equinox" 

 

([14] str. 55). 

Crowley nawiązał również kontakt z działającym w Niemczech kolejnym tworem 
Iluminatów:  "Braterstwem Światła" znanym pod ezoteryczną nazwą "Zakonu 
Świątyni Wschodu" ("Ordo Templi Orientis" - O.T.O),  a   wkrótce potem zostaje 
mianowany przywódcą brytyjskiej filii O.T.O. zwanej "Mysteria Mystica Maxima" 
(M.M.M.) ([14] str. 57).

 

 W rozpowszechnianiu  doktryn okultystycznych w 

Europie  dużą rolę odegrała światowa organizacja teozofów. Doktryny te opierały 
się zasadniczo na kabale i gnozie i były oferowane w rozmaitych formach takich 
jak choćby  astrologia, alchemia, czy też  religie wschodnie ([18] str. 25). 
Niemieckie Towarzystwo Teozoficzne powstało w 1896 roku jako filia 
Międzynarodowego Bractwa Teozoficznego, które zostało założone w 1875 roku w 
Nowym Jorku  

 

([17] str. 77).  Wkrótce ruch ten stał się bardziej spójny będąc 

wspierany przez dziesięć lokalnych teozoficznych i około trzydzieści mniejszych 
kół na terenie całych Niemiec i Austrii. Zresztą podobnie jak nazizm tak i  
komunizm  posiadał w pewnym zakresie swoje ezoteryczne źródła. Bowiem 
również w

 przedrewolucyjnej Rosji,  propagowano okultyzm poprzez różne tajne 

stowarzyszenia. Jako jeden z przykładów można wymienić  tzw. "Zakon 
Martynistów", do którego należeli  między innymi: wybitny malarz  Nikołaj 
Roerich wraz z małżonką Heleną (po wyemigrowaniu do USA tenże Roerich,  miał 
się przyczynić się do 

umieszczenia na banknotach dolarowych

 trójkąta z 

wszechwidzącym okiem  i dewizą Novus Ordo Seclorum), akademik prof. 
Oldenburg, rzeźbiarz Siergiej Mierkułow (przyrodni brat znanego sekciarza 
G.Gurdijewa, który później miał ponoć wtajemniczyć w okultyzm Karla 
Haushofera i Rudolfa Hessa), redaktor pisma "Russkoje bogatstwo" Paweł 
Makijewski oraz  Aleksander 

Barczenko. Ten ostatni był znanym w Rosji 

hipnotyzerem, pisarzem-okultystą i założycielem "Jedynego Robotniczego 
Bractwa" - organizacji skupiającej wielu martynistów. Jej członkowie, podobnie 
jak niektórzy teozofowie, utrzymywali, że na Wschodzie (najprawdopodobniej w 
Tybecie lub w Himalajach) istnieje rzekomo podziemna kraina, zamieszkiwana 
przez świętych, nieśmiertelnych ludzi (czy też raczej nadludzi), którzy z ukrycia 
uczestniczyć mają w kierowaniu sprawami świata ([21] str. 1). Istnieje również 
wśród niektórych autorów teoria , że  tajne stowarzyszenia będące spadkobiercami  
Iluminatów miały wpływ na  stworzenie odpowiednich podstaw filozoficznych dla 
wprowadzanych stopniowo w życie zasad komunizmu i nazizmu.

  

Wedle tego 

poglądu w czasie gdy Karol Marks opracowywał "Manifest Komunistyczny" pod 
nadzorem jednej grupy "oświeconych" , Karol Ritter , wykładający w Berlinie i we 
Frankfurcie , pisał antytezę komunizmu pod opieką innej. Dzieło Rittera ukończył 
F.W.Nietzsche.  Dało ono podwaliny dla faszyzmu i nieco później dla nazizmu. 
Chodziło bowiem o to by stworzyć dwa zwalczające się obozy, które dostatecznie 
wzmocnione, mogłyby zniszczyć się nawzajem, niszcząc przy tym wszelkie 
instytucje państwowe oraz religijne i przybliżając w ten sposób dzień nastania 
"nowego światowego ładu"  

([22] str. 13).  Dla przykładu można wymienić także 

background image

kilka innych tajnych towarzystw i ruchów, które jak się uważa były mniej lub 
bardziej związane z powstaniem i  rozwojem nazizmu:

 

"Zakon Nowej Świątyni"

 

Adolf Josef Lanz (Georg Lanz von  Liebenfels),  uważany przez niektórych za 
jednego z głównych "przedwojennych wiedeńskich mentorów" Hitlera 

([17] str. 

133),

 urodził się 19 lipca 1874 w Wiedniu, choć sam głosił , że dniem jego urodzin 

był 1 maja 1872. Wbrew swojej późniejszej fantazji na temat rzekomego 
arystokratycznego pochodzenia, został on wychowany przez rodziców 
pochodzących z tzw. klasy średniej. W 1893 roku Lanz wstąpił do nowicjatu w 
cysterskim opactwie Heiligenkreuz niedaleko Wiednia, jednak ostatecznie w 1899 
roku opuścił  zakon cystersów, zrywając śluby zakonne i w 1900 roku założył w 
Wiedniu masońską organizację pod nazwą  "Zakon Nowej Świątyni" - "Ordo Novi 
Templi" ("Zakon Nowych Templariuszy"). Twierdził on, że odradza w ten sposób 
dawny zakon, który zginął w płomieniach wraz ze swym mistrzem Jakubem de 
Molay. 

([8] str. 204)

. Jako symbol  nowej organizacji  wybrał on okultystyczny, 

starohinduski znak boga -słońca, czyli swastyki, który zdobił czarny sztandar jego 
"zakonu".   Mimo swego żydowskiego pochodzenia, Lanz wydawał od 1905 roku 
okultystyczne czasopismo "Ostara" propagujące także treści antyżydowskie. Był on 
maniakiem rasowym głosząc  różne urojone idee na temat "czystości rasy". W 
latach 1908-1909  publikował on na jego łamach między innymi instrukcje do 
obmierzania różnych części ciała w celu ustalenia stopnia ich "nordyckości" 

([3] 

str. 33)

. Pismo to, którego okładkę zdobiło godło ze swastyką,  obwieszczało także 

nadejście "Nowej Ery Świata", którą mieli ustanowić. właśnie naziści. Lanz 
"odkrył" także, że "miłość bliźniego u Chrystusa Pana to nic innego, jak tylko 
walka o czystość rasy. A rasa germańska tj. rasa Niemców protestanckich , a w 
szczególności Prusaków, to rasa nad rasami i prarasa zarazem."
  

([12] str. 

374)

.

 

Gorliwym czytelnikiem "Ostary" miał być  także Hitler, który spotkał się z 

Lanzem w Wiedniu w 1908 roku 

([3] str. 33)

.

 

 Za zebrane pieniądze  Lanz zakupił 

zamek Werfenstein , na którego wieżę  w 1907  roku została wciągnięta  flaga ze 
swastyką. Podobne zamki  w zamyśle Hitlera, miały być  miejscami kształcenia 
przyszłej partyjnej elity 

([3] str. 33)

.  W 1932 roku Lanz pisał  tak do "brata 

zakonnego" Emiliusza  "... Hitler jest jednym z naszych najlepszych uczniów . 
Jeszcze zobaczysz , że zwycięży, a my wraz z nim i zainicjujemy ruch, który wprawi 
świat w drżenie. Heil Dir . 
" Jak się okazało Hitler  w swoim programie 
politycznym, wypowiedziach i działaniach, rzeczywiście niejednokrotnie 
nawiązywał do religijno-rasowej manii Lanza, 

([3] str. 34)

. Zresztą wkrótce 

postanowił on "poprawić rasę" w Niemczech i w 1929 roku zapowiedział 
ustawodawstwo rasowe "według ideału Sparty" 

([12] str. 399).

 Nieco wcześniej, bo 

w 1920 roku  Rosenberg w swojej pracy  "Mythus des XX Jahrhundrets" ("Mit XX 
wieku") popularyzuje "mit rasy"  i "odkrywa", że rasa nordycka, a  zatem Niemcy, 
wznosi się  duchowo do równości z Bogiem i że największym obowiązkiem jest 
dbać o jej rozmnożenie. Dla osiągnięcia tego celu proponuje wielożeństwo dla 
mężczyzn uznanych za "najczystszych" rasowo. Jego zdaniem   samo pojęcie 
grzechu jest  szkodliwe  i nowa "religia niemiecka" obejdzie się bez tego, zaś  samo 
chrześcijaństwo "nie  nadaje się dla niemieckiej duszy , bo mieści w sobie 'dużo 
szkodliwych objawów' ..."
 

([12] str. 397). Później

 tenże Rosenberg postuluje by 

Niemcom przywrócić stanowisko mocarstwowe i rozszerzać  granice "na cztery 
strony świata
", zaś w innej swojej rozprawie udziela takiego wyjaśnienia tej 

background image

zaborczości: "Trzeba ziemi dla rasy stumilionowej. Nie w Afryce nam jej zdobywać, 
lecz w Europie. Oto kwintesencja całej polityki zewnętrznej niemieckiej na 
najbliższe stulecia." 

([12] str. 398). 

 

 

Strona tytułowa jednego z zeszytów "Ostary" z symbolem swastyki, czasopisma 

wydawanego w Wiedniu od 1905 roku przez  Georga Lanza  von Liebenfels - 

głosiciela nowej "nauki o rasie", który miał duży wpływ na kształtowanie się 

poglądów młodego A.Hitlera. 

 

Stowarzyszenia "Vril" i "Thule"

  

Kolejnymi  tajnymi organizacjami, które odegrały pewną rolę w tworzeniu  
nazizmu były stowarzyszenia  "Vril"  i  "Thule" . Stowarzyszenie  "Thule"  zostało  
założone przez  Rudolfa Glauera , bardziej znanego jako baron Rudolf von 
Sebottendorff 

([2] str. 151)

, który przez pewien czas przebywał w Turcji. Był on 

astrologiem , różokrzyżowcem i uczniem żydowskiego kabalisty Termudi, którego 
rodzinę poznał podczas swojego pobytu w Bursie 

([4] str. 180). Rodzina 

Termudich zajmowała się bankierstwem i handlem. Stary Termudi po wycofaniu 
się z interesów, których prowadzenie przejęli  jego krewni, poświęcił się studiom 
Kabały zbierając teksty alchemiczne i różokrzyżowe. ([17] str. 199).  Termudi  byli 
także wolnomularzami czynnymi w loży, najprawdopodobniej afiliowanej do rytu 
Memphis. W 1901 roku Glauer został wprowadzony do masonerii przez 
najstarszego z Termudich  i  po nim też odziedziczył jego okultystyczną 
bibliotekę ([17] str. 199).

 

 Wedle niektórych loża masońska , której członkiem 

został Glauer mogła stanowić lokalną kadrę przedrewolucyjnego Tajnego 
Stowarzyszenia Unii i Postępu założonego na wzór wolnomularstwa, które dało 
początek tzw. "świadomości liberalnej" w Turcji. Choć Glauer zaczął posługiwać 
się tytułem i nazwiskiem von Sebottendorff twierdząc, że jest arystokratycznego 
pochodzenia , to jak się przypuszcza była to tylko jego własna fantazja. 

  

background image

 

Emblemat tajnego stowarzyszenia "Thule"   (1919 r),  założonego przez Rudolfa 

Glauera. Propagowano w nim różne doktryny ezoteryczne, które odegrały istotną 

rolę w rozwoju nazizmu.  Członkami tego stowarzyszenia byli między innymi: Max 

Amman, Dietrich Eckart, Rudolf Hess, Adolf Hitler, Alfred Rosenberg. 

Umieszczona u góry emblematu swastyka - czyli równoramienny krzyż ze zgiętymi 

końcami - jest starohinduskim znakiem symbolizującym Słońce oraz siłę, światło i 

moc jakie się z nim wiążą.

 

 

W 1912 roku wraca on do Niemiec , a w 1913 roku wstępuje do tajnego 

stowarzyszenia  "Germanenorden" (Zakon Germanów) . Wkrótce w porozumieniu 
z jej głową - Hermannem Pohlem - postanawia zreorganizować ten "zakon", 
podejmując się jego ożywienia na terenie Bawarii, oraz  doprowadzić  do scalenia, 
dotychczas rozproszonych, lóż germańskich pod jednym kierownictwem. 
Formalnego otwarcia  nowego stowarzyszenia dokonano 18 sierpnia 1918 roku w 
Monachium (w hotelu "Vierjahreszeiten")  przyjmując dlań nazwę "Thule 
Gesellschaft" (Stowarzyszenie Thule) ([17] str. 207). 

 

Glauer zainteresował się 

bowiem nordyckim mitem Hyperborei (Antlantydy ?) , której stolicą miało być 
rzekomo Thule i postanowił go wykorzystać w swojej organizacji. Wylansował on 
także dwa czasopisma, których artykuły wstępne obwieszczały zbliżanie się 
"Apokalipsy" i "Nowej Ery" , głosząc iż: "Wszystko co żyje musi zniknąć , aby 
zrobić miejsce nowemu życiu ."
 ([8] str. 205).

 

Członkami stowarzyszenia Thule byli 

między innymi: Max Amman, Dietrich Eckart, Rudolf Hess, Adolf Hitler, Alfred 
Rosenberg  

([2] str. 151)

.  Od 1918 roku jeden z wpływowych członków tej tajnej 

organizacji pisarz Dietrich Eckart organizuje seminaria rasistowskie pod nazwą 
"Dobry Niemiec" 

([4] str. 180). W 1919 roku tenże Eckart spotyka Hitlera i jest 

pod wrażeniem jego zdolności krasomówczych i osobistego magnetyzmu. 

W tym 

samym roku Hitler wstępuje do Niemieckiej Partii Pracy (DAP-Deutsche Arbaiter 
Partei) i zostaje przyjęty do stowarzyszenia "Thule" 

([5] str. 35). Według 

niektórych badaczy właśnie to tajne stowarzyszenie miało decydujący wpływ na 
powstanie DAP

,

 założonej formalnie przez Antona Drexlera. Ich zdaniem  DAP  

była "tylko zewnętrznym przejawem pewnej grupy ezoterycznej , wywodzącej się z 
antysemickich lóż germańskich"
 scalonych po 1912 roku przez wspomnianego już 

background image

Glauera ([2] str. 151). 24 lutego 1920 roku DAP zostaje przekształcona  w NSDAP 
czyli Narodowo-Socjalistyczną Niemiecką Partię Robotniczą. Wkrótce Hitlerowi  
powierzane są różne funkcje propagandowe

, a w czerwcu 1920 roku otrzymuje on 

propozycję kierowania tą partią. O istotnej roli stowarzyszenia "Thule" w 
tworzeniu ruchu nazistowskiego świadczyć może także wypowiedź "czołowego 
ideologa nazizmu" Alfreda Rosenberga  z okresu  procesu przywódców 
hitlerowskich w Norymberdze:  "Thule? Ależ wszystko wyszło stamtąd! Pouczenie 
tajne, któreśmy mogli stamtąd zaczerpnąć, pomogło nam więcej w dojściu do 
władzy niż dywizje SA i SS. Ludzie, którzy założyli to stowarzyszenie, byli 
prawdziwymi magami ."

 

 Jak stwierdził  G.Galli  "znajdowało się tam po trosze 

wszystko: gnoza rasistowska, snobizm kierowniczych klas europejskich oddanych 
kultom ezoterycznym (tajemnym), obecność służb tajnych i potężnych lobby 
(związków) finansowych, łajdacy i prawdziwi magowie okultystyczni."
 

([14] str. 

57). Z kolei zdaniem pastora niemieckiego F.W.Haacka  "... listę członków 
rasistowsko-neogermańskiej organizacji 'Thule' czyta się jak jakieś 'Who is Who'  
Trzeciej Rzeszy."

  

Jeśli chodzi o stowarzyszenie "Vril" to jego założenie wiąże się z osobą   Karla 
Haushofera, słynnego geopolityka i  jednego z głównych inspiratorów nazizmu 

([2] 

str. 149)

. Ten katolik żydowskiego pochodzenia był  także członkiem 

stowarzyszenia "Thule" jak również należał  do grupy tzw. "Poszukiwaczy 
Prawdy", na czele której stał  Georg Iwanowicz Gurdijew ([27] str. 11), również 
żydowskiego pochodzenia,  działający w różnych sektach i wspólnotach religijnych 
na terenie Gruzji, Francji, USA. Gurdijew  miał , wedle niektórych autorów, 
wtajemniczyć Haushofera i Hessa w okultystyczne nauki tybetańskie, a później 
osiedlić się w Tybecie by  wychowywać Dalaj Lamę 

([3] str. 72-73)

. Jak twierdzi 

Wulf Schartzwaller w swojej książce "The Unknown Hitler" to właśnie Haushofer, 
będąc "uczniem" Gurdijewa,  założył w Berlinie stowarzyszenie "Vril", znane także 
pod nazwą "Świetlistej Loży". Zarówno Gurdijew jak i Haushofer utrzymywali, 
że jakoby mają  kontakty z pewną tajemniczą "tybetańską lożą"  , która posiadała 
rzekomo sekret "nadczłowieka". Zdaniem Schartzwallera do stowarzyszenia "Vril" 
należeli między innymi: Hitler, Rosenberg, Himmler, Goering i osobisty lekarz 
Hitlera -  dr Morell. Ponadto Gurdijew i Aleister Crowley mieli  utrzymywać 
kontakty z Hitlerem, który  swoją siłę sugestii i  magnetyczny wpływ na tłumy  
ponoć zawdzięczał  psychologicznym technikom nabytym w tajnych 
stowarzyszeniach. Trudno jest jednoznacznie ocenić, czy  powyższe informacje są 
do końca wiarygodne, w  każdym razie faktem jest, że w  1919 roku Haushofer 
bywał u Rudolfa Hessa wraz ze swoimi przyjaciółmi z lóż "Vril" i "Thule", a we 
wrześniu tego roku zostaje on przedstawiony Hitlerowi przez tegoż Hessa w trakcie 
zebrania Niemieckiej Partii Pracy (DAP) 

([2] str. 150). 

Karl Haushofer był także  

twórcą pojęcia tzw. "przestrzeni życiowej" (Lebensraum) i  tzw. "doktryny 
kontynentalnej" , w oparciu o którą Hitler podporządkował sobie obszary Europy 
Środkowej i Wschodniej. Haushofer otrzymał  stanowisko prezesa Akademii 
Niemieckiej w Monachium, a jego syna  , również profesora ekonomii politycznej , 
Hitler umieścił w sztabie swego zastępcy, Rudolfa Hessa, gdzie powierzano mu 
najbardziej zaufane misje do różnych krajów świata 

([3] str. 73)

. Przez osobę 

Haushofera można było także dotrzeć do brytyjskiej loży "Golden Dawn" (Złota 
Zorza) "emanacji fabianistycznych socjalistów , którzy właśnie inspirowali i 
ukierunkowywali anglo-amerykański świat finansowy ..."
 

([2] str. 149)

. Co więcej  

loża ta utrzymywała ścisłe stosunki z 

Iluminatami

 niemieckimi poprzez 

background image

zakonspirowane stowarzyszenie lucyferiańskie "Stella Matutina"  

([11] str. 37).

 

 

 Karl Haushofer był również jednym z mentorów Rudolfa Hessa i głównym 

inspiratorem jego tajemniczego lotu do Szkocji w maju 1941 roku. Jak się 
powszechnie utrzymuje Hess udał się tam żeby spotkać z dobrym znajomym 
Haushofera, księciem Hamilton. Celem tego spotkania miało być  uzyskanie 
takiego wpływu na króla angielskiego aby doprowadzić do pokoju z Wielką 
Brytanią. 

Stowarzyszenia "Vril" i "Thule"  nosiły  znamiona prawdziwego 

"zakonu" religijnego i podobnie jak to było w przypadku 

Iluminatów

 Weishaupta, 

reprezentowały zbliżoną ideę lucyferianizmu tylko z różnymi wariantami 
ezoteryczno-okultystycznymi , propagując "Religię Rozumu", nadejście "Nowej 
Ery" i  powstanie "Nowego Człowieka".  Słowo "Vril" oznacza bowiem  
"szczególnie silny fluid powszechnego magnetyzmu, esencję boskości (...) 
prawdopodobnie stał się on źródłem koncepcji przyszłego naddczłowieka. Jego 
energia ponownie odkryta przez wielkich wtajemniczonych (...) miała być tchnięta 
w całą rasę germańską by uczynić z niej rasę panów . " 

([8] str. 204).

 Zresztą w 

tym duchu wypowiadał się także  sam Hitler, który twierdził, że religia w 
rozumieniu tradycyjnym już się przeżyła i  zostanie ona zastąpiona przez "Naukę 
(...) nową gnozę, która zainauguruje Erę Umysłu i w ten sposób urzeczywistni - 
poza mutacją biologiczną - ideę człowieka-boga , odpowiedzialnego jedynie przed 
samym sobą ." 

([8] str. 148).

 Warto w tym miejscu odnotować, że sformowane w 

1923 roku tzw. Sztafety Ochronne NSDAP (Die Schutzstaffeln Natzionalistischen 
Deutschen Arbeitspartei), które w 1925 roku przyjęły nazwę SS , posiadały 
również pewne znamiona zakonu religijnego o charakterze ezoterycznym i 
hierarchicznych szczeblach. Zakon SS zawierał  "krąg wewnętrzny" , który 
obejmował towarzystwo badań i studiów ideologicznych  - Ahnenerbe (czyli 
Dziedzictwo Przodków) oraz organizację o charakterze mistycznym i 
wykonawczym - właściwy zakon SS , czyli Czarny Zakon. Ahnenerbe prowadziła 
na przykład "badania dotyczące różokrzyżowców, świętych liczb , psychicznych 
skutków jogi i zenu, skuteczności praktyk magicznych i alchemicznych, lokalizacji 
ośrodka Agarttha. Są to klasyczne tematy współczesnej literatury ezoterycznej. 
Doktryna SS  jest symbolicznie wyrażana podwójną runą : dwa "S" narysowane 
jako pararelne błyskawice. W mitologii germańsko-nordyckiej jedna błyskawica 
wyraża dobro, a dwie błyskawice - zło  ." 

([8] str. 148).

 

Według  doktryny  

propagowanej w SS  świat jest "surową materią, którą trzeba przekształcić. 
Wewnątrz tej materii jest uwięziona energia  ; została tam  zgromadzona przez 
magów, mędrców starożytnej Hyperborei. Ci którym uda się wydobyć ową energię 
(nazywaną Vril)  będą mogli wejść w kontakt z "zewnętrznymi mocami" (...) 
człowiek jest przejawem sił uniwersalnych , które krążą w obiegu 
międzyplanetarnym. Zawiera w sobie cały kosmos (...) kto umie w sposób 
doskonały zastosować tę doktrynę odpowiedniości , jest w stałym kontakcie z 
bogami , znajduje się w drodze do naddczłowieczeństwa ." 

([8] str. 149).

 Jak widać 

można w tych stwierdzeniach odnaleźć niektóre idee propagowane również 
obecnie, choćby przez ruch 

New Age

.

  

Globalny socjalizm i "Ruch Paneuropejski"

  

Jak się przypuszcza opisywana wcześniej reorientacja cywilizacyjna Niemiec 
poprzez działalność rozmaitych tajnych towarzystw odbywała się w ściśle 
określonym celu, gdyż postanowiono  wykorzystać hitlerowskie Niemcy jako  
narzędzie do swoistego  "federowania" Europy. W zamyśle sterników światowej 

background image

finansjery  miał to być bowiem jeden z etapów  do utworzenia większych, 
ponadnarodowych  całości tj. pansowieckiej, panamerykańskiej, paneuropejskiej, 
panazjatyckiej, panbrytyjskiej, a w końcu  jednej światowej organizacji polityczno-
ekonomicznej -  "Republiki Światowej" pozostającej pod ich kontrolą. Zaczęto 
także  propagować  pewną formy  totalnego socjalizmu, w którym  państwo i jego 
jedyna partia kontroluje całe państwo i społeczeństwo oraz  wszystkie jego 
zdolności produkcyjne, gdzie człowiek pełni rolę jedynie  trybu w maszynie. 

Jego 

odmianami były :

 socjalizm sowiecki  oraz  niemiecki narodowy socjalizm, 

określany teraz wstydliwie "nazizmem", choć przecież termin "nazi" pochodzi od 
dwóch  zgłosek wyrazu  "Nationalsozialist" (narodowy socjalista) względnie 
"National sozialismus" (narodowy socjalizm).

 

Zarówno jeden jak i drugi system  

ma te same antychrześcijańskie korzenie, ten sam cel oraz  tych samych  bardzo 
możnych i wpływowych protektorów w postaci  międzynarodowej finansjery 

([22] 

str. 13)

. Obie te formy powstały z tej samej woli ustanowienia Anty-Kościoła i z 

podobnego mesjanizmu, będąc jedynie  adaptacjami dostosowanymi do danych 
ludów.

 

Jak pisał w 1923 r.  Ernst Niekisch, jeden z przywódców niemieckiej 

"kompartii" w latach 1920-tych i wschodnioniemieckiej partii komunistycznej po 
1945 r. doktryny komunistyczna i nazistowska są  "z istoty najbardziej skutecznymi 
przejawami nieprzejednanego fanatyzmu antyrzymskokatolickiego"
 

([2] str. 202). Z 

kolei Goebbels w liście otwartym z datą 1925 podkreślał, że "w rzeczywistości 
komuniści nie są naszymi wrogami"
, zaś  Hitler , który po 1933 r., żądał by 
pozostawiono otwarte drzwi do NSDAP komunistom, którzy chcieliby do niej 
wstąpić, pisał w tym samym czasie : "W naszym ruchu (socjalistycznym) łączą się 
dwie skrajności: komuniści z lewicy i oficerowie oraz studenci z prawicy (...) To 
zbrodnia, że przeciwstawiają się oni sobie w walkach ulicznych. Komuniści są 
idealistami socjalizmu"

 

([2] str. 200). Tak więc zarówno czerwony jak i brunatny 

socjalizm miały wiele punktów wspólnych, o czym świadczyć może także ich stała 
 

bliska współpraca

 w okresie międzywojennym.

  

Jak  słusznie zauważył jeden z 

ówczesnych  badaczy "Niemcy dzisiejsze równie dobrze są przygotowane do 
komunizmu, jak do rasistowskiego nacjonalizmu. Zmiana systemu społeczno-
politycznego na komunistyczny byłaby tylko przemalowaniem szyldu, bo ducha nie 
trzeba tam przekształcać."
 

([12] str. 400). Jednak ostatecznie kierownictwo 

światowej finansjery zdecydowało się jednak na wsparcie finansowe dla 
narodowego wariantu socjalizmu w Niemczech.

 

Już w latach 1912-1923 tworzy się 

w Wiedniu pewien ośrodek o kluczowym znaczeniu dla propagowania tych idei. 
Grupuje on w swoim małym kręgu między innymi 

([19] str. 46)

  

Waltera Rathenaua  - " żydowski przemysłowiec, polityk, minister  spraw 
zagranicznych, twórca traktatu w Rapallo w 1922 , zwolennik etatyzmu i 
współpracy z bolszewikami"
 

  

Karla Haushofera  - "twórca teorii 'Lebensraum' i współautor 'Mein Kampf' 
Hitlera" 
 

  

Houstona Stewarta Chamberlaina  - "twórca teorii o 'wyższości' rasy aryjskiej"

  

Richarda Coudenhove-Kalergi  - "twórca idei Pan-Europy

 

Hjalmara Schachta  - "prezes Banku Rzeszy, poparł w 1933 roku dojście Hitlera do 
władzy, w latach 1933-45 realizował program zbrojeń Rzeszy"

  

background image

Adolfa Hitlera i wielu przywódców późniejszej NSDAP.  

 

Przez Walthera Rathenaua i Hjalmara Schachta można było się dostać w 
środowisko międzynarodowej  finansjery, związanej szeroko z finansowaniem 
rewolucji bolszewickiej w Rosji w 1917 roku, a później także potęgi przemysłowej 
Związku Sowieckiego i hitlerowskich Niemiec 

([2] str. 149).

 Jak napisał  biograf  

W.Rathenaua,  hrabia Kessler: "jego [tj. Rathenaua]  koncepcja przemysłu 
zorganizowanego pod kontrolą państwa, w kierunku Ogólnoświatowej Organizacji 
Ekonomicznej, została jakby skopiowana przez sowiecki plan pięcioletni. Niedługo 
po rozruchach 1919 powiedział mi on, że bolszewizm jest systemem prezentującym 
wielkość, do którego bez wątpienia należy przyszłość. Zachwalał upaństwowienie  
monopoli przemysłowych, obalenie prawa dziedziczenia, wyzwolenie proletariatu 
... ."
   Podobne programy były opracowywane w Stanach Zjednoczonych przez 
stojącego u boku prezydenta W.Wilsona, masona i Iluminata, pułkownika  
Edwarda Mandella House'a (właściwe nazwisko: Mendel-Hans). Tenże House  
uważał, że dzięki jego przyjaciołom fabianistom amerykańskim i angielskim 
dojdzie do ustanowienia na świecie "socjalizmu o jakim marzył Marks"  

([2] str. 

153).

 

Następną ważną postacią z "ośrodka wiedeńskiego" był wspomniany już 

wcześniej  Karl Haushofer. Miał on liczne powiązania ze stowarzyszeniami 
"Thule" i  "Vrill" oraz brytyjską lożą "Golden Dawn".

 

Kolejnym przedstawicielem 

tego kręgu osób był przyjaciel Schachta i Rathenaua, Richard Coudenhove-Kalergi, 
który już w 1919 roku inspirował w Wiedniu założenie ruchu zdolnego przekonać 
opinię publiczną do sfederowania Europy i utworzenia tzw. Stanów Zjednoczonych 
Europy czyli tzw. "Paneuropy". Jak pisze P.Vilemarest, Coudenhove-Kalergi  
"miał  swą placówkę w sercu ośrodka wiedeńskiego, tam gdzie przybywają liczni 
inspiratorzy Adolfa Hitlera (...) dzielił on z Chamberlainem uwielbienie dla 
Nietzschego , proroka Nadczłowieka. I taki sam podziw dla Oswalda Spenglera, 
dla jego metodycznej i zdyscyplinowanej "pruskości", dla jego socjalizmu 
marzącego o "Trzeciej Rzeszy", którą w 1919 roku na sześć lat przed swą śmiercią , 
wieszczy Moller Van den Bruck, inny inspirator doktryny, którą w 1923 wyłożą 
Hitler i Rudolf Hess"
  

([2] str. 150).

 

Coudenhove-Kalergi utrzymywał także 

kontakty ze stowarzyszeniem "Thule", szukając również tam zwolenników dla 
swych idei  

([19] str. 18).

  Wprawdzi

"Ruch Paneuropejski"

 rodzi się oficjalnie 

dopiero w 1922 roku, lecz rozmowy na jego temat prowadzone są już trzy lata 
wcześniej. Utopijna wizja Paneuropy opracowana przez Coudenhove-Kalergiego 
była częścią globalistycznej koncepcji świata lansowanej przez ośrodki światowej 
finansjery. Centrala przygotowawcza i propagandowa idei "Paneuropy" została 
utworzona w Austrii , zaś w Stanach Zjednoczonych został utworzony komitet 
pomocy, założony przez tamtejsze loże masońskie z  bankierem Felixem 
Warburgiem i posłem Straussem na czele 

([9] str. 23)

. "Apostołem" Paneuropy 

został  Coudenhove-Kalergi , członek wiedeńskiej loży "Humanitas" i kapituły - 
zrzeszenia masonów 18 stopnia, tzw. "Różokrzyżowców" w "Obrządku Szkockim 
Dawnym Uznanym"
 pod nazwą "Kapitel Mozart im Tale von Wien" w Wiedniu. 
Przynależność Coudenhove-Kalergiego do masonerii nie była wcale przypadkowa 
gdyż  tajne towarzystwa  odegrały dużą rolę w propagowaniu  idei "Paneuropy" 
jako części  przyszłej "Republiki Światowej". Jak głosi sprawozdanie z Konwentu 
"Wielkiego Wschodu Francji" z 1932 roku 

([9] str. 23)

"Czyż nie z łona masonerii 

wytrysnęła iskra, co spowodowała wyklucie się Ligi Narodów , Międzynarodowego 
Biura Pracy i wszystkich instytucji międzynarodowych , co tworzą znojny, ale 
owocny zarys Stanów Zjednoczonych Europy , a może i świata ? "

 

 Wspomniana 

background image

idea zakładała między innymi skasowanie gospodarek narodowych poszczególnych 
państw, utworzenie jednej międzynarodowej całości gospodarczej, w której 
pojedyncze państwo byłoby nastawione na produkcję tylko jednego rodzaju, 
uzupełniając swoje potrzeby w innych dziedzinach wytworami innych państw. W 
ten sposób nastąpiłoby całkowite uzależnienie w sferze gospodarczej. Wszystko to 
miało być dokonane w imię utrzymania pokoju, wyjścia z kryzysu gospodarczego, 
utrzymania przywódczej roli Europy w świecie, obrony przed Związkiem 
Sowieckim itp. Wszystkie te, zresztą bardzo realistyczne, cele polityczne 
Coudenhove-Calergi wyłożył w swojej książce-manifeście "Pan-Europa" , wydanej 
w Wiedniu 1923 roku. Jednak o wielu innych, ukrytych, a chyba najistotniejszych  
celach  pisał on jedynie w swych trudno dostępnych pracach, ogłaszanych np. na 
łamach "Wiener Freimaurerzeitung" 

([10] str. 107).

 Wynika z nich, że  jednym z 

głównych celów "Paneuropy" miało być stworzenie takich warunków, w których 
"mógłby zostać dopełniony i zakończony proces emancypacji żydostwa" 

([10] str. 

108). Bowiem Coudenhove-Kalergi "zaczął odkrywać w żydostwie wartości, które 
jego zdaniem były bardzo cenne dla scalenia narodów chrześcijańskiej (na razie) 
Europy"
 ([19] str. 24). 

 

Już wcześniej w jednej ze swych pierwszych prac "Held 

oder Heilinger" proponował "talmudyczną wizję uniwersalizmu" , w której 
Chrystus jest tylko jednym z proroków. Co więcej jego zdaniem chrześcijaństwo 
ma zginąć, gdyż skazane jest na zagładę, zaś narody europejskie "nie są zdolne do 
uratowania Europy i od nieszczęść może je uchronić tylko panowanie Izraela na 
ziemi" 
([19] str. 24).

 

Niestety ale Coudenhove-Kalergi walcząc w swoich pracach z 

rasistowskim antysemityzmem popadł w inną skrajność i  doszedł do 
rasistowskiego filosemityzmu.

 

Jednym z jego postulatów  była wręcz "hodowla"  

"szlachty europejskiej" stanowiącej  "elitę przyszłości" , w której tworzeniu 
decydującą rolę mieli odegrać Żydzi jako ci , którzy są "obdarzeni wyższością 
ducha" 
. Dla jej potrzeb Coudenhove stworzył nawet specjalną teorię eugeniki o 
podkładzie rasistowskim ([10] str. 134).

 

Już w 1922 roku  wyjaśniał on, że 

"Tysiącletnia niewola pozbawiła Żydów , z rzadkimi wyjątkami, gestów pańskości. 
Długotrwały ucisk hamuje rozwój osobowości  i tym samym zabija w estetycznym 
ideale szlachectwa główny element (...) Tak to żydowski , duchowy naród panów 
(das geistige Herrenvolk der Juden) musi cierpieć pod brzemieniem cech 
niewolnika, które wycisnął na nim jego rozwój historyczny ."
 W zjednoczonej 
Europie sytuacja ta ulegnie zmianie gdyż mimo iż "od tysiąca lat Europa usiłuje 
wytępić naród żydowski"
 to "dokonała wbrew swojej woli, drogą kunsztownej 
selekcji, ich uszlachetnienia i wychowania do roli, którą mogą spełnić jako naród-
przywódca (...)  w momencie gdy feudalna szlachta rozpadła się, Boska 
Opatrzność  obdarowała Europę poprzez emancypację żydowską nową rasą z łaski 
Ducha ."
 Tak więc rządzić Paneuropą miał tylko jeden naród, natomiast rządzeni 
według życzeń Coudenhovego mieliby utworzyć mieszankę rasową w postaci 
"Euroazjatyckiej rasy przyszłości" , która "zastąpi różnorodność narodów przez 
różnorodność osobowości ."

 

([10] str. 108). 

Warunkiem powstania przyszłej 

"Paneuropy" było dla Coudenhove-Kalergi to, że "nadejście nowej formy istnienia, 
nowej moralności w Europie może się dokonać tylko za pośrednictwem jakiegoś 
dyktatora ..."
  Zresztą podobnie uważało także wielu przedstawicieli ówczesnych 
"elit", jak choćby Hjalmar Schacht , prezes Banku Rzeszy, jak również mason o 
długoletnim stażu i gorliwy poplecznik zjednoczenia Europy, który przekonywał 
Coudenhovego, że jedyną osobą mogącą zrealizować "Paneuropę" jest Hitler i że 
na niego trzeba postawić. Z kolei znany literat Emil Ludwig (syn wrocławskiego 
okulisty Hermana Cohna), zrzeszony "paneuropejczyk", w 1932 roku przekonywał 

background image

osobiście Mussoliniego, by podjął się dzieła zjednoczenia Europy. Tenże Ludwig  
w 1938 roku opowiedział się za wojną, jako jedynym sposobem do osiągnięcia tego 
celu politycznego 

([10] str. 144).

 

 Coudenhove-Kalergi opisując swoją wizję 

przyszłych stosunków europejskich w swojej pracy "Pan-Europa", opublikowanej 
w 1923 roku, często posługiwał się w odniesieniu do Żydów terminologią: 
Fuhrersnation (naród wodzów), Herrenrasse (rasa panów), Herrenvolk (naród 
panów) itp.  W niespełna półtora roku później ukazała się książka "Mein Kampf" 
Adolfa Hitlera, nawiasem mówiąc napisana  przy współudziale Karla Haushofera i 
Alfreda Rosenberga.  Hitler zapożyczył od Coudenhove'a wszystkie te pojęcia z 
tym że odwrócił do góry nogami piramidę władzy zaproponowaną w "Pan-
Europie" i na jej wierzchu osadził "szlachetną rasę aryjską

([19] str. 25).

 

W 1924 

roku, dzięki odpowiedniemu poparciu, Hitler rozpoczyna swój marsz po władzę, 
podczas gdy Coudenhove-Kalergi, wcale się tym nie zrażając, zajęty jest nadal 
propagowaniem w Europie idei wielkiej sfederowanej całości , rekrutując 
zwolenników w Niemczech, Holandii, Belgii, Francji i Szwajcarii 

([2] str. 152)

Jest on jednocześnie zwolennikiem ZSRR - "dzisiaj nadziei milionów 
Europejczyków"
 i sowieckiego planu pięcioletniego. W tymże 1924 roku Louis de 
Rothschild przekonał swego przyjaciela  Maxa Warburga (brata Felixa Warburga) 
o potrzebie dopomożenia Coudenhove-Kalergi i wkrótce 60 000 marek w złocie 
zostało przekazanych jemu i jego zarządcom - Fritschemu z "Dresdner Bank" i 
wiceprezesowi "Kredit-Anstalt" w Wiedniu, Broschemu. Co więcej w 1935 roku 
pierwszej manifestacji "Ruchu Paneuropejskiego" w Niemczech będzie 
przewodniczył "czarodziej"   hitlerowskich finansów 

 

- Hjalmar Schacht 

([2] str. 

152-153)

.  

  

Finansowe źródła nazizmu

  

Tak więc proces politycznego i ekonomicznego podporządkowywania sobie 
Europy  rozpoczęto od Niemiec wykorzystując do tego hitlerowski narodowy 
socjalizm. Wprawdzie początkowo brakowało tutaj  kapitałów, ale dzięki 
zagranicznej pomocy postanowiono przejąć  kontrolę nad państwem, finansując 
jego wzrost gospodarczy. Chociaż historia oficjalna podaje, że od swego zarania 
hitlerowski nazizm  zawdzięczał swe istnienie i rozwój dzięki ogromnej pomocy 
wielkiego przemysłu niemieckiego, wymieniając przy tym nazwiska Fritza 
Thyssena, Augusta Borsiga, Emila Kirdorfa, Alberta Voeglera, Georga Schnitzlera, 
czy dynastię Krupp von Bohlen. Jednak jak się okazuje jest to wyliczenie 
niekompletne i doskonały pozór by zatuszować  odpowiedzialność, która nie była 
wyłącznie niemiecka.

 

Profesor Antony C.Sutton jest pierwszym, który udowodnił 

po latach poszukiwań, w oparciu o dokumenty rządowe i inne źródła, że  
odbudowie niemieckiego przemysłu cały czas towarzyszyła również ogromna 
zagraniczna pomoc ze strony międzynarodowych bankierów i przemysłowców 
spod znaku Wall Street i  londyńskiego City. Wyniki swoich dociekań w tej kwestii 
zawarł on w  książce pt

"Wall Street and the rise of Hitler"

.  A.C.Sutton będąc 

pracownikiem naukowym  "Hoover Institute for War, Revolution and Peace"  
opublikował wcześniej  monumentalne trzytomowe dzieło pt. "Western 
Technology and Soviet Economic Development"  dowodzące, że również potęga 
przemysłowa ZSRR została zbudowana przy wydatnej pomocy sfer finansowych 
USA. Choć prace te były dużym wydarzeniem w kołach uniwersyteckich, to 
główne media, nie próbowały nawet ich krytykować i  zareagowały całkowitym 

background image

milczeniem. Tak więc okazuje się, że elita bankowa z Wall Street 

 

współfinansowała nie tylko przymierze niemiecko-sowieckie po Rapallo , ale także 
różne narodowe nurty niemieckie , jak też partię narodowo-socjalistyczną i samego 
Hitlera ([2] str. 162). Niestety wszystkie te fakty zostały w Norymberdze pominięte 
całkowitym milczeniem. W tym międzynarodowym towarzystwie można znaleźć 
takich bankierów i finansistów, takich jak choćby Henry i Edsel Ford  z "Ford 
Motor Company",  J.P.Morgana, J.D.Rockefellera, Warburgów, Schiffa, Dillona, 
Harrimanów, Lamonta i Du Ponta. Firmy Morganów i Rockefellerów  już w latach 
1900-1914 wysuwają się na czoło w Ameryce i na świecie ([2] str. 65).  
Rockefellerowie  poczynając od swego imperium naftowego "Sandard Oil", 
przejmują kontrolę nad rynkami miedzi , stali , tytoniu oraz centrów bankowych, w 
szczególności "National City Bank" i "U.S. Trust Company" jak też jedno z 
największych przedsiębiorstw ubezpieczeniowych na świecie "Equitable Life and 
Mutual " w Nowym Jorku ([2] str. 65). Z kolei Morganowie rządzą przemysłem 
stoczniowym, elektrycznością, kauczukiem, jak również centrami bankowymi - 
"National Bank of Commerce" i "Chase National Bank" oraz firmami 
ubezpieczeniowymi. Klejnotami ich fortuny są "General Electric" oraz "Guaranty 
Trust Company". Z grupą Morgana jest także zrzeszona poprzez "American 
International Corporation" (AIC)  firma Kuhn, Loeb & Co. ([2] str. 123).

  

   

tematy pokrewne:

  

KATOLICY, ŻYDZI I  III RZESZA

 

KOŚCIÓŁ I SWASTYKA

 

UPADEK BIZANTYNIZMU I NEOPOGANIZM

 

"MEIN KAMPF"  I  "PAN-EUROPA"

 

O  OKULTYŹMIE

 

O  HITLERYŹMIE

 

WALL STREET AND THE RISE OF  HITLER

 

 

  

 

Literatura:

 

1. A.C.Sutton - 

"Wall Street and the rise of Hitler"

 -  Seal Beach 1976. 

2. P.Vilemarest - "Źródła finansowe komunizmu i nazizmu" - Warszawa 1997. 

3. H.Kardel - 

"Hitler założycielem Izraela ?"

 - Warszawa 1996. 

4. ks. J.A.Cervera - "Pajęczyna władzy" - Wrocław 1997. 

5. H.Pająk - "Bestie końca czasu" - Lublin 2000. 

background image

6. W.Still - "Nowy Porządek Świata" - Poznań 1995. 

7. M.Kałuski - "Wypełniali przykazanie miłosierdzia" - Warszawa 2000. 

8. J.Vernete - "New Age - u progu ery wodnika" - Warszawa 1998. 

9. K.M.Morawski, W.Moszczyński - "Co to jest masoneria" - Poznań 1997. 

10. J.Chodorowski - "Czy zmierzch państwa narodowego ?" - Poznań 1996. 

11. P.Virion - "Rząd Światowy" - Komorów 1999. 

12. F.Koneczny - "Cywilizacja bizantyńska" - Warszawa 1997. 

13. F.Koneczny - "Cywilizacja żydowska" - Warszawa 1995. 

14. ks. A.Zwoliński - "Tajemne niemoce" - Warszawa 2001. 

15. V.Messori - "Czarne karty Kościoła" - Katowice 1998. 

16. J.R.Nowak - "Walka z Kościołem wczoraj i dziś" - Szczecinek 1999. 

17. N.Goodrick-Clarke - "Okultystyczne źródła nazizmu" - Warszawa 2001. 

18. J.Cotter - "Synkretyzm" - Poznań 1996. 

19. A.L.Szcześniak - "Holokaust" - Radom 2001. 

20. A.Kurajew - "Tajemnica 8 marca" - Fronda  Nr 11/12/1998. 

21. Z.Chocimski - "Ezoteryczne źródła komunizmu" - Fronda Nr 9/10/1998. 

22. R.Gładkowski - "Myślącym pod rozwagę"  - Toronto 1984. 

23. J.R.Nowak  - "Kolejny wybryk antychrześcijański" - Tygodnik Niedziela Nr 43(491). 

24. ks. M.Poradowski - "Kościół od wewnątrz zagrożony" - Wrocław 2001. 

25. "Modlitwa do niemieckiego boga" - Nasz Dziennik Nr 201 (1697) z 29 sierpnia 2003. 

26. ks. S.Tworkowski - "Ostatni zrzut" - Kraków 1984. 

27.  Encyklopedia Białych Plam , tom 8 - Radom 2002. 

28. A.Solak - "Wojownicy Chrystusa" - Brzesko 2003.   -   

LINK