background image

James G. March, Johan P. Olsen

Nowy instytucjonalizm – organizacyjne podstawy polityki

*

W   większości   współczesnych   teorii   polityki   tradycyjne   instytucje 

polityczne, np. ciało ustawodawcze, system prawny oraz państwo, jak również 

tradycyjne   instytucje   ekonomiczne,   np.   przedsiębiorstwo,   straciły   na 

znaczeniu   w   stosunku   do   wcześniejszych   teorii   takich   politologów,   jak   J.W. 

Burgess lub W.W. Willoughby, takich ekonomistów, jak Thorstein Veblen bądź 

John R. Commons, oraz socjologów, takich jak Max Weber. Z behawioralnego 

punktu widzenia, formalnie zorganizowane instytucje polityczne zaczęły być 

przedstawiane   jedynie   jako   fora,   na   których   pojawia   się   zachowanie 

polityczne, powodowane bardziej zasadniczymi czynnikami. Z normatywnego 

punktu widzenia koncepcje wprowadzające moralność do takich instytucji, jak 

prawo lub biurokracja oraz kładące nacisk na obywatelstwo i wspólnotę jako 

podstawy   tożsamości   politycznej,   ustąpiły   przed   koncepcjami   moralnego 

indywidualizmu   i   podkreślaniem   roli   przetargu   między   sprzecznymi 

interesami. (...)

    

Style współczesnych teorii polityki

Wprawdzie pojęcie instytucji nigdy nie znikło z teorii nauk politycznych, 

jednak   w   ostatnich   latach   zostały   one   w   dużym   stopniu   wyparte   przez 

nieinstytucjonalną koncepcję życia politycznego. Mniej więcej od 1950 roku 

teorie polityki cechowała wizja, która jest: 

1) kontekstualna,   przedstawiająca   politykę   jako   nieodłączną   część 

społeczeństwa i mniej skłonna do odróżniania systemu politycznego od 

reszty życia społecznego;

2) redukcjonistyczna, postrzegająca zjawiska polityczne jako łączne skutki 

zachowania   jednostek,   mniej   skłonna   przypisywać   rezultaty   polityki 

strukturom organizacyjnym i regułom odpowiedniego zachowania; 

3) utylitarystyczna,   za   źródło   działań   uznająca   świadome   kierowanie   się 

*

Fragment książki J.G. Marcha i J.P. Olsena, Instytucje. Organizacyjne podstawy polityki, 

przeł. D. Sielski, Wydawnictwo naukowe „Scholar”, Warszawa 2005, s. 9–36

background image

korzyścią   własną,   mniej   skłonna   uznawać   działanie   za   reakcję   na 

zobowiązania i powinności; 

4) instrumentalistyczna,   określająca   podejmowanie   decyzji   i   alokację 

zasobów   jako   kluczowe   kwestie   w   życiu   politycznym,   mniej   uwagi 

poświęcająca   sposobom   organizacji   życia   politycznego   wokół 

kształtowania znaczenia przez symbole, rytuały i ceremonie; a także 

5) funkcjonalistyczna,   postrzegająca   historię   jako   efektywny   mechanizm 

dochodzenia   do   jednoznacznie   właściwych   stanów   równowagi,   w 

mniejszym   stopniu   uwzględniająca   możliwość   niedostosowania   i 

niejasności w rozwoju historycznym.

Polityka

 

podporządkowana

 

czynnikom

 

egzogennym: 

kontekstualizm

Dawniej  politolodzy  i  filozofowie   polityki   na   ogół   traktowali   instytucje 

polityczne,   w   szczególności   państwo,   jako   niezależne   czynniki   istotne   dla 

uporządkowania   i   zrozumienia   życia   zbiorowego.   Podejście   współczesnych 

politologów, z niewieloma wyjątkami, jest odmienne. Państwo utraciło swoje 

kluczowe   znaczenie   w   tej   dyscyplinie   nauki;   zmalało   zainteresowanie 

kompleksowymi formami organizacji politycznej; zdarzenia polityczne określa 

się raczej jako zjawiska wtórne niż jako działania niezbędne do zrozumienia 

społeczeństwa; polityka stanowi wyraz swojego kontekstu.

Najczęściej   przytaczanym   czynnikiem   kontekstualnym   jest   struktura 

klasowa   społeczeństwa.   Rozwarstwienie   społeczne   we   współczesnym 

społeczeństwie   wraz   ze   związaną   z   tym   dystrybucją   dobrobytu   i   dochodu 

wywiera oczywiście znaczny wpływ na zdarzenia polityczne. Różnice klasowe 

bardzo wyraźnie przekładają się na różnice społeczne w różnych czasach i w 

wielu kulturach; różnice w organizacji oraz ideologii klasy społecznej wydają 

się   prowadzić   do   możliwych   do   przewidzenia   różnic   organizacji   i   instytucji 

politycznych   Inne   analizy   na   tym   samym   poziomie   agregacji   przedstawiają 

strukturę polityczną i proces polityczny jako funkcję środowiska naturalnego, 

geografii   i   klimatu;   przynależności   etnicznej,   języka   i   kultury;   warunków   i 

rozwoju gospodarczego; bądź demografii, techniki, ideologii lub religii. Zostały 

zaprezentowane   przekonujące   argumenty,   w   których   uznaje   się   życie 

background image

polityczne za pochodną jednego lub większej liczby tych ogólnych czynników 

kontekstualnych,   a   znalezienie   danych   empirycznych   potwierdzających   te 

argumenty   nie   sprawia   trudności.   Wprawdzie   istnieje   wiele   względnie 

szczegółowych teorii kontekstualnych, jednak z dzisiejszego punktu widzenia 

główne teoretyczne znaczenie tych koncepcji wynika mniej z konkretnych form 

teorii,   a   bardziej   z   ich   ogólnego   stanowiska,   że   przyczynowe   powiązania 

między   społeczeństwem   a   systemem   politycznym   przebiegają   raczej   w 

kierunku  od   społeczeństwa   do  systemu,  nie  zaś   na  odwrót.  Zakłada   się,   że 

klasa,   geografia,   klimat,   przynależność   etniczna,   język,   kultura,   warunki 

gospodarcze,   demografia,   technika,   ideologia   oraz   religia   oddziałują   na 

politykę, lecz polityka nie wywiera na nie znaczącego wpływu.

Skutki w skali makro, zachowania w skali mikro: redukcjonizm

Dawniej teoria polityczna uznawała, że instytucje polityczne określają, 

porządkują lub modyfikują motywy jednostek, a także działają samodzielnie z 

punktu widzenia interesów instytucjonalnych. Natomiast zasadnicze elementy 

współczesnych   prac   teoretycznych   w   naukach   politycznych   zakładają,   że 

zjawiska polityczne najlepiej można  wyjaśnić jako łączne skutki zachowania 

zrozumiałego na poziomie jednostki lub grupy.

Takie teorie opierają się na dwóch przesłankach.  Pierwsza przesłanka 

jest następująca: system polityczny składa się z wielu (często bardzo wielu) 

elementarnych   aktorów   lub   zdarzeń.   Zachowanie   człowieka   na   poziomie 

aktorów   lub   zdarzeń   elementarnych   może   być   postrzegane   jako   świadome, 

celowe i elastyczne lub jako nieświadome, konwencjonalne i sztywne. W obu 

przypadkach   preferencje   i   władza   aktorów   są   egzogenne   względem   ustroju 

politycznego i zależą od ich pozycji w systemie społecznym i ekonomicznym. 

Moment  zajścia   zdarzeń   jest   egzogenny,   uzależniony   od   zewnętrznych 

przepływów   problemów   i   rozwiązań.   Druga   przesłanka   jest   taka,   że 

zachowanie zbiorowe najlepiej można wyjaśnić jako wynikające z (być może 

skomplikowanego)   przeplatania   się   zachowania   zrozumiałego   na   niższym 

poziomie  agregacji.  Odkrycie, lub  wydedukowanie,  skutków  dla  zbiorowości 

może być trudne, wręcz niemożliwe; jednak podstawą jest przeświadczenie, że 

wyniki   na   poziomie   zbiorowości   zależą   wyłącznie   od   zawiłości   wzajemnych 

background image

oddziaływań między indywidualnymi aktorami lub zdarzeniami, że koncepcje 

sugerujące niezależne zachowanie na poziomie zagregowanym są z pewnością 

nieprzydatne, a prawdopodobnie zgubne.

       W takiej perspektywie, na przykład, zachowanie organizacji jest skutkiem 

powiązanych wyborów dokonanych przez osoby indywidualne i podjednostki, z 

których każda działa zgodnie z oczekiwaniami i preferencjami występującymi 

na  tych  poziomach.  Zachowanie  rynku stanowi   skutek  połączonych ze   sobą 

wyborów osób i firm, z których każda działa stosownie do zbioru oczekiwań i 

preferencji   istniejących   na   tych   poziomach.   Oczywiście,   nie   jest   konieczne, 

aby procesy w skali mikro wiązały się z wyborem. Zagregowane zachowanie w 

grupie można określić jako rezultat zazębiania się procesu uczenia się metodą 

prób   i   błędów   zachodzącego   na   poziomie   indywidualnym.   Zagregowane 

zachowanie   branży   można   zatem   zdefiniować   jako   skutek   zazębiania   się 

standardowych   procedur   operacyjnych   (standard   operating   procedures)   i 

zasad   rachunkowości   stosowanych   na   poziomie   indywidualnego 

przedsiębiorstwa,   a   także   wskaźnika   likwidacji   i   tempa   wzrostu   tych 

przedsiębiorstw.   Ewentualnie   zagregowane   zachowanie   w   procesie 

decyzyjnym można uważać za łączenie się niezależnych strumieni problemów, 

rozwiązań, decydentów oraz możliwości wyboru.

Jak wynika jasno z ostatniego przykładu, perspektywa kładąca nacisk na 

skutki w skali makro działań w skali mikro nie musi automatycznie zakładać, 

że jednostki elementarne są indywidualnymi osobami. Warunkiem koniecznym 

jest jedynie to, aby zachowanie bardziej kompleksowego systemu można było 

rozłożyć   na   zachowania   elementarne   dające   się   wyjaśnić   na   mniej 

kompleksowym poziomie. W praktyce jednak w większości nauk społecznych 

uznaje się, że działania indywidualnych osób decydują o przepływie zdarzeń w 

większym systemie społecznym. Sądzi się, że rezultaty na poziomie systemu 

wynikają   z   interakcji   między   jednostkami   działającymi   spójnie   z   punktu 

widzenia   zasad   indywidualnego   zachowania,   niezależnie   od   ich   treści.  

Przyjmujemy   założenia   dotyczące   indywidualnych   konsumentów,   aby 

zrozumieć   rynki,   założenia   dotyczące   wyborców,   aby   zrozumieć   politykę,   a 

założenia dotyczące biurokratów, aby zrozumieć biurokrację.

    

Działanie jako podejmowanie przemyślanych decyzji: utylitaryzm

background image

Dawniej   nauki   polityczne   podkreślały,   że   środowiskiem   zachowania 

politycznego jest instytucjonalna struktura reguł, norm, oczekiwań i tradycji 

poważnie   ograniczających   swobodną   grę   indywidualnej   woli   i   kalkulacji. 

Natomiast   współczesne   nauki   polityczne   w   większości   opisują   zdarzenia 

polityczne   jako   skutek   przemyślanych   decyzji.   Nie   tylko   w   naukach 

politycznych,   lecz   także   we   wszystkich   pracach   teoretycznych   we 

współczesnych naukach społecznych dominującą wizją zachowania człowieka 

jest koncepcja wyboru. Życie określa się jako rozważne podejmowanie decyzji.

Szczegóły  metafory   wyboru   różnią  się   w  zależności  od   ujęcia  tematu, 

jednak   najbardziej  charakterystyczna   postać   zakłada,   że   wybory   wynikają   z 

dwóch przypuszczeń na temat  przyszłości. Pierwsze  przypuszczenie dotyczy 

niepewnych   przyszłych   następstw   możliwego   obecnego   działania.   Teoretycy 

podejmowania   decyzji   uznają,   że   ludzkie   ograniczenia   mogą   zmniejszać 

dokładność   ocen,   oceny   mogą   być   nieobiektywne,   a   informacje   stanowiące 

podstawę   ocen   –   kosztowne;   jednak   zakłada   się,   że   informacje   na   temat 

prawdopodobnych   skutków   są   istotne   dla   wyboru.   Z   tego   założenia   wynika 

nacisk   na   rolę   informacji   i   specjalistycznej   wiedzy   oraz   znaczenie 

wiarygodnych i obiektywnych źródeł informacji. Chociaż wiele eksperymentów 

psychologicznych   wskazuje   na   to,   że   przypuszczenia   badanych   osób   są 

nieobiektywne, niełatwe okazało się sformułowanie koncepcji alternatywnych 

wobec   prostej   hipotezy,   że   przypuszczenia   doświadczonych   osób   są 

przeważnie trafne. W rezultacie większość teorii wyboru określa decyzje jako 

na ogół rozważne. Polityczne warianty teorii wyboru zakładają, że przeważnie 

wyborcy   głosują   mądrze   z   punktu   widzenia   swoich   korzyści,   ustawodawcy 

tworzą rozsądne koalicje zgodnie ze swoimi interesami, a państwa narodowe 

dobrowolnie zawierają sojusze, które na ogół wzmacniają ich pozycję.

Drugie   przypuszczenie,   na   którym   opiera   się   intencjonalny, 

antycypacyjny wybór, dotyczy niepewnych przyszłych preferencji decydenta co 

do   możliwych   przyszłych   wyników.   W   każdej   teorii   racjonalnego   wyboru 

działanie zależy od wartości istotnych dla decydenta. Skoro interesujące go 

skutki mają pojawić się w przyszłości, konieczne jest przewidzenie nie tylko 

przyszłych zdarzeń, lecz także reakcji decydenta na te wyniki w momencie ich 

wystąpienia.   Teorie   wyboru   w   dużej   mierze   nie   uwzględniają   złożoności 

drugiego   przypuszczenia.   W   standardowej   postaci   zakładają   one,   że 

background image

preferencje są stabilne, a zatem na podstawie tych obecnych można trafnie 

przewidzieć   przyszłe   preferencje;   że   preferencje   są   jednoznaczne   i   spójne, 

toteż przy ustalonym pierwszym przypuszczeniu wybór będzie jasny; oraz że 

preferencje   są   egzogenne,   a   tym   samym   wszelki   proces   generujący 

preferencje poprzedza wybór i jest od niego niezależny. W jednej z najbardziej 

zaawansowanych   postaci   teorii   wyboru   założenia   dotyczące   preferencji 

przyjmuje się za aksjomaty, a preferencje poznaje się nie na podstawie relacji 

decydentów, lecz w drodze określenia funkcji „ujawnionych preferencji”, która 

spełnia te aksjomaty i jest zgodna z wyborami dokonanymi przez decydenta. 

Wprawdzie   na   temat   empirycznego   występowania   spójnych   ujawnionych 

preferencji toczy się wiele dyskusji, jednak ta teoretyczna koncepcja stanowi 

podstawę licznych analiz i badań empirycznych.

    

Prymat wyników: instrumentalizm

Dawniej   teorie   instytucji   politycznych   przedstawiały   podejmowanie 

decyzji   politycznych   przede   wszystkim   jako   proces   rozwoju   poczucia   celu, 

kierunku   działania,   tożsamości   i   przynależności.   Polityka   była   narzędziem 

kształcenia   obywateli   oraz   umacniania   wartości   kulturowych.   Wprawdzie 

istnieją   wyjątki,   jednak   współczesna   perspektywa   w   naukach   politycznych 

przeważnie   dawała   pierwszeństwo   wynikom   i   nie   uwzględniała   działań 

symbolicznych, ewentualnie uznawała symbole za część manipulacji mających 

na celu kontrolę nad wynikami, nie zaś na odwrót.

Współczesne   systemy   polityczne   są   w   równym   stopniu   nasycone 

symbolami, rytuałami, ceremoniami i mitami co społeczeństwa bardziej znane 

tradycji antropologicznej. Politycy deklarują publiczne poparcie dla stanowisk, 

których   nie   bronią   prywatnie.   Ustawodawcy   głosują   za   ustawami,   których 

wykonanie jest im obojętne. Administratorzy zabiegają o udział społeczeństwa 

w   podejmowaniu   decyzji,   aby   zapewnić   społeczne   poparcie   dla   polityki,   w 

którą   już są  zaangażowani.   Prezydenci  orędują za  reorganizacją  biurokracji 

publicznej,   ogłaszają   plany   przeprowadzenia   reorganizacji,   po   czym   je 

regularnie   porzucają.   Zbierane   są   informacje,   określa   się   możliwe   kierunki 

polityki, przeprowadzane są analizy kosztów i korzyści, jednak wydaje się, że 

ich   celem   jest   raczej   przekonanie   obserwatorów   o   stosowności 

background image

(appropriateness) podejmowanych działań niż wywieranie na nie wpływu.

We   współczesnych   dyskusjach   poświęconych   polityce   działania 

symboliczne zwykle przedstawia się jako posunięcia strategiczne dokonywane 

przez świadomych aktorów politycznych. Rytuały i ceremonie określa się jako 

działania pozorne mające upiększać rzeczywiste procesy polityczne lub jako 

instrumenty służące do wykorzystywania naiwnych i słabych przez sprytnych i 

wpływowych. Zatrudnianie ekspertów przydaje prawomocności danej polityce; 

łączenie   niepopularnych   przedsięwzięć   z   popularnymi   symbolami   jest 

uspokajające. Kontrola nad symbolami stanowi podstawę władzy, podobnie jak 

kontrola nad innymi zasobami; używanie symboli jest częścią walki o wyniki 

polityczne.

    

Efektywność historii: funkcjonalizm

Dawniej   podejście   teorii   politycznej   do   efektywności   historii   było 

ambiwalentne. Podobnie jak inni przedstawiciele nauk społecznych, badacze 

rozwoju   politycznego   skłaniali   się   ku   koncepcji   postępu,   czyli   mniej   lub 

bardziej   nieuchronnych   historycznych   zmian   w   kierunku   jakiegoś   bardziej 

„zaawansowanego” poziomu. Zarazem historia polityczna często podkreślała 

wyjątkowe znaczenie danego szeregu zdarzeń lub wyborów, wpływ konkretnej 

strategii   lub   przemowy   w   kampanii   albo   określonej   taktyki   w   negocjacjach 

międzynarodowych.   Obecnie   terminologia   postępu   w   dużej   mierze   została 

wyparta   przez   terminologię   przetrwania,   jednak   przeważnie   we 

współczesnych   teoriach   nauk   politycznych   uznaje   się,   że   instytucje   i 

zachowanie ewoluują w jakiejś formie efektywnego procesu historycznego.

Z tego punktu widzenia efektywny jest proces historyczny, który szybko 

prowadzi   do   wyjątkowego   rozwiązania   uzależnionego   od   aktualnych 

warunków   środowiskowych,   a   tym   samym   jest   niezależny   od   ścieżki 

historycznej. Stan równowagi może oznaczać rozkład stabilny stochastycznie 

lub   punkt   stały,   lecz   potrzebujemy   rozwiązania,   które   można   osiągnąć 

stosunkowo   szybko   i   które   nie   jest   uwarunkowane   konkretnymi, 

prowadzącymi   do   niego   wydarzeniami   historycznymi.   Założenie   o 

efektywności   historycznej   jest   typowym,   choć   zwykle   nieformalnym 

założeniem w wielu badaniach współczesnych nauk politycznych. Na przykład, 

background image

ekonomiczne teorie rynków oraz ekologiczne teorie konkurencji zajmują się 

właściwościami   stanu   równowagi,   jeśli   taki   istnieje.   Wykorzystuje   się   je   do 

przewidywania   różnic   (np.   dotyczących   rynków,   struktur   organizacyjnych, 

ludności,   technologii),   które   wystąpią,   w   stanie   równowagi,   w   różnych 

środowiskach.   Nieprzypadkowo   najczęstszą   zasadą   w   teoriach   nauk 

społecznych   jest   zasada   optymalizacji,   a   do   najważniejszych   zadań   takich 

teorii należy wykazanie, że proces ma tylko jedno optimum, które z pewnością 

zostanie osiągnięte.

Podobnie niektóre powojenne teorie partii politycznych uznają orientację 

i   organizację   partii   za   rozwiązania   w   stanie   równowagi   dla   problemów 

przetrwania   w   konkurencyjnym   środowisku   politycznym.   Założenie   o 

historycznej   efektywności   sprawia,   że   takie   teorie   w   dużej   mierze   nie 

uwzględniają   behawioralnych   realiów   zakładanych   procesów   na   poziomie 

mikro.   Na   przykład,   można   założyć,   że   konkurencja   eliminuje   działania 

niezgodne z logiką przetrwania. Ilustrują to m.in. teorie równowagi rynkowej, 

takie jak teorie występujące w niedawnych koncepcjach efektywnych rynków 

kapitałowych,   teorie   struktury   organizacyjnej,   np.   występujące   w   ostatnich 

koncepcjach   organizacji   przemysłowej,   oraz   teorie   partii   politycznych   w 

koncepcjach ekonomii politycznej.

    

Odkrywanie porządku w świecie bez instytucji

W dalszej części książki badamy różnice między stylami teorii polityki, w 

których uwaga koncentruje się na instytucjach, a stylami opisanymi powyżej. 

Zanim   jednak   przejdziemy   do   tego   tematu,   pokrótce   przeanalizujemy   dwa 

przykłady   teorii,   które   przedstawiają   politykę   jako   kontekstualną   i 

redukcjonistyczną:   teorie,   w   których   przedmiotem   zainteresowania   są 

konkurencyjne interakcje racjonalnych aktorów oraz teorie kładące nacisk na 

tymczasowe   uporządkowanie   (temporal   sorting)   problemów,   rozwiązań, 

decydentów i wyborów. Wprawdzie te dwa  przykłady różnią się pod innymi 

względami,   jednak   początkowo   oba   są   redukcjonistyczne   i   kontekstualne. 

Inaczej   mówiąc,   oba   zakładają,   że   kluczowe   cechy   makrosystemu   można 

wyjaśnić jako skutek zbieżności bardzo wielu prostych zdarzeń na poziomie 

mikro w egzogennie określonym kontekście społecznym. Teorie te w wielkim 

background image

stopniu wzbogacają naszą wiedzę o polityce i powinno się je traktować jako 

niezbędne korelaty perspektywy przedstawionej w obecnej książce.

    

Polityka jako racjonalna konkurencja

Klasyczne   teorie   walki   konkurencyjnej   w   sprawach   ekonomicznych 

zakładają, że rynki (szczególnie rynki pracy, kapitału i produktów) pośredniczą 

między sprzecznymi potrzebami za pomocą cen. W odniesieniu do wszelkich 

instytucji ekonomicznych uważa się, że przedsiębiorcy narzucają swoje cele 

innym   uczestnikom   w   zamian   za   wzajemnie   zadowalające   wynagrodzenie 

wypłacane pracownikom, rentę wypłacaną właścicielom kapitału oraz jakość 

produktów oferowaną konsumentom. Zakłada się, że zachowanie rynku można 

wyjaśnić jako skutek wyborów, dokonywanych przez indywidualnych aktorów, 

które – na poziomie zagregowanym – łączą się w zjawiska rynkowe.

Można uznać, że w ramach tego procesu zawiera się szereg kontraktów, 

na   podstawie   których   uczestnicy   potwierdzają   i   regulują   wymianę. 

Podejmowanie   decyzji   następuje   w   dwóch   etapach.   Na   pierwszym   etapie 

każda jednostka negocjuje jak najlepsze warunki za to, że zgodzi się działać na 

rzecz   realizacji   preferencji   drugiej   strony   lub   uzyska   taką   zgodę   od   kogoś 

innego.   Na   drugim   etapie   jednostki   wykonują   kontrakty.   Oczywiście,   w 

bardziej wyrafinowanych wersjach kontrakty sporządza się w taki sposób, aby 

warunki   wynegocjowane   na   pierwszym   etapie   były   automatyczne 

egzekwowane   na   drugim.   Najbardziej   zaawansowaną   wersję   kontraktowych 

teorii racjonalnej walki konkurencyjnej stanowi n-osobowa teoria gier. Modele 

te   zakładają,   że   wyniki   zależą   od   reguł   gry,   m.in.   od   norm   dotyczących 

zaufania, a reguły te niekiedy przedstawia się jako rezultat pewnego rodzaju 

metagry;   jednak   zainteresowanie   ograniczeniami   zwykle   ma   drugorzędne 

znaczenie   wobec   zainteresowania   stanem   równowagi,   który   wyniknie   z 

racjonalnych   negocjacji   i   działań   graczy,   łącznie   ze   skutkami   gier 

sekwencyjnych,   a   także   w   stosunku   do   projektu   kontraktów   mających 

regulować porozumienia.

Polityczne   ujęcia   walki   konkurencyjnej,   które   nie   znajdują   się   pod 

znaczącym   wpływem   teorii   gier   i   ekonomii,   kładą   nacisk   nie   tyle   na 

projektowanie   systemu   kontraktów   między   pryncypałami   a   agentami   bądź 

background image

partnerami,   ile   na   zrozumienie   procesu   politycznego,   który   umożliwia 

podejmowanie   decyzji   bez   potrzeby   rozwiązania   konfliktu   między   stronami. 

Zasadnicze   koncepcje   są   następujące:   jednostki   przystępują   do   procesu 

politycznego   z   pewnymi   preferencjami   i   zasobami,   a   każda   jednostka 

wykorzystuje własne zasoby do osiągnięcia własnych korzyści mierzonych w 

kategoriach   własnych   preferencji.   Używane   są   metafory   powszechnie 

stosowane   w   literaturze   poświęconej   polityce.   Występuje   metafora   walki. 

Spory   rozstrzygane   są   za   pomocą   „siły”,   tj.   w   odniesieniu   do   pewnej 

mierzalnej cechy, na podstawie której można uszeregować jednostki. Zbiorowe 

decyzje   są   średnimi   ważonymi   indywidualnych   potrzeb,   przy   czym   wagi 

odzwierciedlają   dystrybucję   władzy   wśród   jednostek.   Występuje   metafora 

wymiany.   Spory   rozstrzyga   się   w   drodze   oferowania   lub   wstrzymywania 

zasobów   oraz   ustalania   wzajemnie   akceptowanej   struktury   cenowej.   Rynki 

umożliwiają   wymianę   międzysektorową   (np.   przekupstwo,   szantaż)   oraz 

skłaniają do poszukiwania zasobów o wysokiej wartości wymiennej (np. branie 

zakładników).   Występuje   metafora   sojuszu.   Spory   rozstrzyga   się   przez 

tworzenie   zespołów   na   podstawie   porozumień   dotyczących   wymiany   oraz 

podziału wygranych, a następnie udział w walce na określonych zasadach Po 

ustaleniu struktury koalicji wyniki są (najczęściej) jasne, jednak struktura ta 

jest problematyczna.

W   systemie   konkurencyjnym   informacja   jest   narzędziem   aktorów 

strategicznych.   Informacja   może   być   prawdziwa   lub   fałszywa;   zawsze   służy 

pewnemu   celowi.   Aktorzy   mogą   podawać   właściwe   informacje   o   swoich 

preferencjach lub o skutkach możliwych wariantów decyzji; zwykle tego nie 

czynią, najwyżej w ramach możliwej taktyki. W rezultacie informacja sama w 

sobie jest grą. Z wyjątkiem sytuacji, w której struktura gry nakazuje uczciwość 

jako konieczną taktykę, wszystkie informacje służą własnym celom aktorów. 

Sygnałom przypisuje się znaczenie na podstawie teorii intencji, które również 

narażone  są  na  manipulacje   strategiczne.  Prowadzi  to  do  skomplikowanego 

szeregu   manewrów   obejmujących   zarówno   działania   przewidywane,   jak   i 

faktyczne.

Sojusze   powstają   i   upadają.   Stanowią   one   istotę   wielu   politycznych 

koncepcji   wyboru,   jest   jednak   mało   prawdopodobne,   aby   w   rzeczywistym 

świecie   sojusze   były   tak   proste   jak   w   świecie   metafory.   Sojusze   polityczne 

wiążą się z wymianą w czasie w postaci obietnic i dorozumianych obietnic. 

background image

Warunki   wymiany   rzadko   mogą   być   ściśle   określone.   Przyszłe   okoliczności 

wymagające   skoordynowanego   działania  są  nieznane,  podobnie jak  przyszłe 

odczucia jednostek towarzyszące tym okolicznościom. Często nie jest to świat 

sprecyzowanych   kontraktów,   a   nieformalnych,   luźnych   porozumień   i 

oczekiwań.

Zarówno   ekonomiczne,   jak   i   polityczne   spojrzenia   na   walkę 

konkurencyjną   kładą   nacisk   na   problemy   związane   z   angażowaniem 

kierujących   się   własną   korzyścią   jednostek   w   charakterze   agentów   innych 

kierujących się własną korzyścią jednostek. Są to problemy nieobce badaniom 

ustawodawców,   prawników   i   biurokratów.   Jeśli   przyjmiemy   założenie,   że 

agenci   działają   we   własnym   interesie,   wówczas   sprawą   o   zasadniczym 

znaczeniu staje się zadbanie, aby własny interes agenta był zbieżny z własnym 

interesem   pryncypała.   Temu   zagadnieniu   poświęcono   obszerne   omówienia 

systemów   bodźców   i   kontraktów   zaprojektowanych   w   celu   zapewnienia   tej 

zbieżności,   rozwinęły   się   również   teorie   agencji.   Jest   jednak   oczywiste,   że 

pryncypałom   nie   zawsze   udaje   się   zagwarantować   rzetelność   agentów. 

Agentów można przekupić lub kooptować. Z tego względu w polityce często 

podkreśla się znaczenie zaufania i lojalności, a zarazem panuje powszechne 

przekonanie,   że   występują   one   bardzo   rzadko.   Pokusy   wprowadzenia 

jednostronnych zmian w kontraktach często są silne, a obietnice niepewnego 

przyszłego poparcia łatwo mogą stać się bezwartościowe w przypadku braku 

jakiejś sieci wzajemnych korzyści.

Takie   komplikacje   stwarzają   problemy   związane   z  kontrolą   wykonania 

decyzji.   Decyzje   rozwijają   się   za   pośrednictwem   szeregu   współzależnych 

działań. Gdyby wszystkie konflikty interesów były rozstrzygane na podstawie 

umowy   o   pracę,   wówczas   rozwój   ten   pociągałby   za   sobą   jedynie   problemy 

informacyjne   i   koordynacyjne,   jednak   takie   problemy   są   potęgowane   przez 

komplikacje   wynikające   z   nierozwiązanego   konfliktu.   Na   przykład,   jedna 

komplikacja   związana   z   kontrolą   polega   na   tym,   że   każdy   system   kontroli 

wymaga   systemu   sprawozdawczości,   a   każdy   system   sprawozdawczości 

umożliwia   oszustwo.   W   rezultacie   systemy   kontrolne   można   uważać   za 

nieskończoną   grę   między   kontrolującymi   a   kontrolowanymi,   w   której 

przewagę mają stosunkowo najbardziej zaangażowani gracze, bezpośrednio i 

osobiście zainteresowani wynikami.

background image

Polityka jako tymczasowe uporządkowanie

Koncepcje tymczasowego uporządkowania stanowią próby zrozumienia 

względnie   zagmatwanego   obrazu   zbiorowego   podejmowania   decyzji   na 

podstawie   obserwacji   empirycznych.   Wydaje   się,   że   wiele   spraw   dzieje   się 

jednocześnie:   technologie   ewoluują,   a   poziom   wiedzy   o   nich   jest   niski, 

zmieniają   się   sojusze,   preferencje   i   poglądy,   rozwiązania,   możliwości, 

koncepcje,   ludzie   i   wyniki   są   tak   pomieszane,   że   interpretacja   staje   się 

niepewna, a powiązania niejasne. Zauważono, że jednostki walczą o prawo do 

udziału   w   podejmowaniu   decyzji,   a   następnie   niezbyt   ochoczo   z   niego 

korzystają.   Decydenci   nie   uwzględniają   posiadanych   informacji,   żądają   ich 

więcej, po czym ignorują nowe informacje, gdy są one dostępne. Organizacje 

oddzielają   procesy   koncepcyjne   i   decyzyjne   od   procesów   operacyjnych. 

Dyrektorzy   poświęcają   dużo   czasu   na   czynności,   które   wydają   się   jedynie 

potwierdzać   ważność   innych,   jak   również   ich   samych.   Mało   znaczące 

problemy  wywołują kryzysy  rządowe i niespodziewane reakcje polityczne, a 

następnie mijają. Uczestnicy zajadle walczą o przyjęcie pewnej polityki, lecz 

kiedy to już nastąpi, ci sami walczący w dużym stopniu wydają się podchodzić 

obojętnie do jej realizacji lub zarzucenia.

Ze  względu  na widoczne  nieuporządkowanie   wielu  kwestii  w procesie 

podejmowania   decyzji   niektóre   osoby   twierdzą,   że   wybór   zbiorowy 

charakteryzuje bardzo niewiele prawidłowości i najlepiej można go opisać jako 

chaos. Ponieważ dezorientacja może wynikać z nieadekwatności teoretycznych 

koncepcji,   za   pomocą   których   staramy   się   uporządkować   obserwowane 

zdarzenia,   nie   zaś   z   samych   zjawisk,   bardziej   konserwatywne   stanowisko 

zakłada, że sposoby zaprowadzania porządku w chaosie nieco się różnią od 

przewidywanych   na   podstawie   tradycyjnych   teorii.   W   większości   teorii 

działania przyjmujemy założenie, że uporządkowanie elementów wynika z ich 

powiązań skutkowych. Odstępstwa od porządku skutkowego uznawane są za 

aberrację. Są to zakłócenia w systemie, który w innych okolicznościach łączy 

w całość sposoby, w jakie potrzeby prowadzą do związanych z nimi działań, a z 

tych wynikają skutki powiązane z zamiarami.

Główna   koncepcja   modeli   tymczasowego   uporządkowania,   takich   jak 

model kosza na śmieci (garbage can model), polega na zastąpieniu porządku 

background image

skutkowego   porządkiem   tymczasowym.   Na   przykład,   w   modelach   kosza   na 

śmieci   występują   problemy,   rozwiązania,   decydenci   i   możliwości   wyboru 

połączone   wskutek   jednoczesnej   dostępności.   Zakłada   się,   że   powiązania 

między nimi można wyjaśnić jako skutek napływu niezależnych, zmiennych w 

czasie   strumieni   problemów,   rozwiązań   i   decydentów   na   arenę   wyboru.   W 

kulturze charakteryzującej się wyraźną cyklicznością miesięczną lub roczną, 

bądź łączeniem w roczniki, nie powinniśmy zbytnio dziwić się koncepcji, że 

czas wywiera wpływ na proces decyzyjny. W wielu sytuacjach w działaniach 

człowieka najłatwiejszą do określenia właściwością obiektów lub zdarzeń są 

związane z nimi indeksy czasowe. Badacze podziału czasu przy podejmowaniu 

decyzji   zaobserwowali,   że   o   uwadze   poświęcanej   problemom   wydaje   się 

decydować w równym stopniu moment wystąpienia co ocena ich znaczenia.

W   czystej   postaci   modele   kosza   na   śmieci   zakładają,   że   problemy, 

rozwiązania,   decydenci   i   możliwości   wyboru   są   niezależnymi,   egzogennymi 

strumieniami przepływającymi przez system. Problem dotyczy ludzi wewnątrz 

systemu   i  poza   nim.  Może   pojawić   się  w  związku   ze   stylem  życia,  rodziną, 

frustracjami   zawodowymi,   karierą,   relacjami   w   grupie,   dystrybucją   statusu, 

stanowisk   i   pieniędzy,   ideologią   lub   aktualnymi   kryzysami   ludzkości 

interpretowanymi przez środki masowego przekazu lub sąsiadów. Wszystkie 

powyższe problemy wymagają uwagi. Rozwiązanie stanowi czyjś produkt lub 

pomysł.   Komputer   nie   jest   jedynie   rozwiązaniem   problemu   związanego   z 

prowadzeniem   listy   płac,   znalezionym   w   razie   potrzeby.   Jest   to   odpowiedź 

aktywnie   poszukująca   pytania.   Wbrew   powiedzeniu,   że   nie   można   znaleźć 

odpowiedzi  przed   właściwym   sformułowaniem  pytania,   często  nie  wiadomo, 

jakie   jest   pytanie   w   polityce   publicznej,   dopóki   nie   zostanie   znaleziona 

odpowiedź.

Uczestnicy się zmieniają. Skoro każde wejście oznacza wyjście w innym 

miejscu, dystrybucja „wejść” w równej mierze zależy od właściwości wyboru, 

od   którego   odchodzimy,   co   od   cech   nowego   wyboru.   Znaczne   zmiany 

aktywności wynikają z tego, że uczestnicy mają wiele innych zajęć (nie zaś z 

cech   badanej   decyzji).   Możliwości   wyboru   (choice   opportunities)   oznaczają 

sytuacje, w których instytucja powinna wykazać się zachowaniem, dającym się 

określić   jako   decyzja.   Możliwości   pojawiają   się   regularnie,   a   sytuacje 

wymagające dokonania wyboru są na porządku dziennym. Należy podpisywać 

kontrakty,   zatrudniać,   awansować   lub   zwalniać   pracowników,   wydatkować 

background image

fundusze i przydzielać obowiązki.

Wprawdzie  strumienie  te  nie  są  zupełnie niezależne od  siebie,  jednak 

każdy   z  nich   można   uważać   za   niezależny   i   egzogenny   względem   systemu. 

Problemy, rozwiązania, decydenci i możliwości wyboru są powiązane w sposób 

określony przez czas ich pojawienia się i ustąpienia oraz wszelkie strukturalne 

ograniczenia   dostępu   problemów,   rozwiązań   i   decydentów   do   możliwości 

wyboru. Wobec braku ograniczeń strukturalnych w procesie kosza na śmieci 

rozwiązania   powiązane   są   z   problemami,   a   decydenci   z   wyborami,   przede 

wszystkim   ze   względu   na   ich   jednoczesność.   W   rezultacie   podejmowanie 

decyzji staje się raczej okazją do praktykowania problemów i rozwiązań niż do 

ich łączenia, bardziej do manifestowania procesu podejmowania decyzji niż do 

jego   stosowania,   bardziej   do   prezentowania   możliwości   niż   do   ich 

wykorzystywania.

W literaturze przedmiotu najwięcej uwagi poświęca się badaniu skutków 

różnych wskaźników tempa i prawidłowości przepływów w każdym strumieniu 

oraz   różnych   procedur   ustalania   ich   wzajemnych   związków.   W   modelu 

odzwierciedlone są dwa warianty segmentacji. Pierwszy polega na naniesieniu 

wyborów   na   decydentów   –   to   struktura   decyzyjna.   W   drugim   problemy 

nanoszone są na wybory i powstaje struktura dostępu. W najczystszej sytuacji 

występującej   w   modelu   kosza   na   śmieci   zakładamy,   że   każdy   problem   i 

każdego decydenta można połączyć z każdym wyborem. Analiza modeli kosza 

na   śmieci   ujawnia   cztery   główne   cechy   tych   procesów.   Po   pierwsze, 

rozwiązywanie problemów nie jest najczęstszym stylem podejmowania decyzji. 

Zwykle   wybory   są   dokonywane   jedynie   wówczas,   gdy   nie   wiążą   się   one   z 

żadnymi   problemami.   Po   drugie,   zmiany   obciążenia   wywierają   wpływ   na 

proces.   Kiedy   obciążenie   wzrasta,   zmniejsza   się   prawdopodobieństwo 

rozwiązania   problemów,   decydenci   są   skłonni   do   częstszego   przenoszenia 

uwagi   na   inne   problemy,   wydłuża   się   czas   dokonywania   wyborów,   a   także 

maleje prawdopodobieństwo, że rozwiążą one problemy. Po trzecie, decydenci 

i   problemy   wykazują   tendencję   do   wpływania   na   siebie   nawzajem   za 

pośrednictwem wyborów. Po czwarte, często proces jest wyraźnie interakcyjny. 

Wprawdzie niektóre zjawiska związane z modelami kosza na śmieci są stałe i 

występują niemal we wszystkich przypadkach, np. efekt ogólnego obciążenia, 

jednak   inne   zjawiska   w   znacznie   większym   stopniu   zależą   od   określonego 

połączenia zaangażowanych struktur.

background image

Zdarzenia występujące w decyzyjnym procesie kosza na śmieci można 

zrozumieć, a także w pewien sposób przewidzieć lub nawet nimi pokierować, 

jednak   ani   procesy,   ani   wyniki   nie   wydają   się   ściśle   związane   z   jawnymi 

zamiarami   aktorów.   W   sytuacjach,   gdy   obciążenie   jest   duże,   a   struktura 

stosunkowo   nierozdrobniona,   trudno   odnaleźć   intencje   w   uzależnionych   od 

kontekstu   strumieniach   problemów,   rozwiązań,   ludzi   i   możliwości   wyboru. 

Często   wręcz   wyniki   w   wystarczającym   stopniu   zależą   od   elementów 

egzogennie określonego czasu, aby różnice między zdarzeniami a tym, co się 

nie zdarza, wydawały się zwodniczo istotne.

    

Porządek kontekstualny w teoriach redukcjonistycznych

Modele   racjonalnej   konkurencji   oraz   modele   tymczasowego 

uporządkowania   są   zarazem   modelami   decydentów   i   środowisk,   w   których 

działają. Te dwa typy modeli opierają się na zupełnie odmiennych poglądach 

na charakter podejmowania decyzji; oba jednak przedstawiają ten proces w 

kategoriach   złożonego   zbioru   interakcji   między   elementarnymi   zdarzeniami 

lub   aktorami.   Na   przykład,   w   modelach   racjonalnej   konkurencji   występuje 

bardzo wielu aktorów, a każdy z nich przewiduje, w nieokreślonym horyzoncie 

czasowym,   działania   i   reakcje   pozostałych.   W   modelach   tymczasowego 

uporządkowania  proces ten zależy  od skomplikowanej  mozaiki  uwagi,  która 

sprawia,   że   z   punktu   widzenia   środków   osiągnięcia   celu   konkretny   układ 

powiązań   między   problemami,   rozwiązaniami   i   wyborem   wydaje   się   dość 

chaotyczny.

    Podobnie w empirycznych spostrzeżeniach na temat systemów politycznych 

często kładzie się nacisk na złożoność współczesnych ustrojów. Określają one 

politykę   jako   raczej   skomplikowany   splot   instytucji,   jednostek   i   zdarzeń. 

Istnieje   wiele   instytucji,   przy   czym   niektóre   mieszczą   się   w   strukturach 

innych,   a   ich   związki   są   różnorodne   i   częściowo   się   pokrywają.   Krajowe 

systemy   polityczne   współtworzą   międzynarodowe   systemy   polityczne   i 

składają się z licznych podsystemów, a niektóre z nich sięgają poza granice 

państwowe. Podział uwagi, na przykład występujący w efektach mobilizacji i 

programu, ma kluczowe znaczenie dla przepływu zdarzeń.

Badania   procesów   decyzyjnych   w   formalnych   organizacjach   ujawniają 

background image

porównywalny stopień złożoności. Decydent nie ma automatycznego dostępu 

do wariantów wyboru; należy je znaleźć. Poszukiwanie możliwych wariantów 

odbywa się w sytuacji, gdy problemy nie tylko wymagają rozwiązań, lecz także 

rozwiązania   wymagają   problemów.   Informacje   o   konsekwencjach   wariantów 

wyboru   powstają   i   są   przekazywane   przez   sieci   instytucjonalne,   zatem 

oczekiwania   zależą   od   struktury   bądź   od   powiązań   w   ramach   systemu,   jak 

również   od   kumulacji   tendencji   i   kontrtendencji.   Przypuszczenia   dotyczące 

przyszłych   preferencji   wysuwane   są   w   instytucjach   zajmujących   się 

określaniem   i   modyfikowaniem   wartości   oraz   znaczenia   działań.   Stopień 

reagowania   systemu   na   naciski   otoczenia   może,   przynajmniej   w   krótkim 

okresie, zależeć od  wielkości rezerwy (slack) w systemie oraz  od sposobów 

tworzenia danych sprawozdawczych i strategicznego manipulowania nimi. Być 

może   system   nie   zbliży   się   do   rozwiązania   konfliktu,   lecz   jedynie   będzie 

kolejno zajmować się stawianymi mu zadaniami. Proces uczenia się może być 

nieobiektywny,   a   błędne   zasady   wnioskowania   mogą   utrzymywać   się   przez 

długi czas.

Teorie   zachowania   zbiorowego   najczęściej   upraszczają   potencjalny 

gąszcz   złożoności   zbiorowej   za   pomocą   jednej   z   dwóch   klasycznych   metod. 

Pierwszą   jest   agregacja   statystyczna.   W   swojej   zwykłej   postaci   agregacja 

zakłada, że czynniki wpływające na rezultaty można podzielić na dwie grupy: 

czynniki   systematyczne   oraz   losowe.   Na   przykład,   moglibyśmy   przyjąć 

założenie,   że   błędy   w   przewidywaniach   mają   rozkład   normalny   ze   średnią 

równą zeru. Moglibyśmy również założyć, że w populacji wyborców występuje 

wiele   czynników   wpływających   na   wybór   w   głosowaniu.   Wpływ   niektórych 

czynników   (np.   dochodu)   na   głosowanie   jest   silny   i   spójny   u   wszystkich 

jednostek. Wpływ innych czynników (np. konkretnych problemów polityki) jest 

słabszy,   mniej   spójny   lub   mniej   zrozumiały.   Jeśli   założymy,   że   drugą   grupę 

czynników można uznać za zakłócenia, tzn. że są one niezależnymi zmiennymi 

o   rozkładzie   losowym,   wówczas   w   wynikach   zagregowanych   czynniki 

systematyczne   będą   wyraźne.   W   ten   sposób   tradycyjne   założenia   agregacji 

wprowadzają porządek statystyczny w wynikach.

Drugie   klasyczne   uproszczenie   stanowi   założenie   o   historycznej 

efektywności. Wprawdzie argument ten zwykle kojarzy się z teoriami doboru 

naturalnego   i   najlepiej   formułują   go   współczesne   teorie   biologii   populacji, 

jednak podstawowa koncepcja efektywności historycznej występuje implicite 

background image

w   wielu   współczesnych   teoriach.   Bez   względu   na   stopień   złożoności   lub 

widoczne nieprawidłowości w zachowaniu człowieka, przyjmuje się założenie, 

że procesy historyczne prowadzą do eliminacji zachowań, które nie stanowią 

rozwiązań odpowiedniego problemu wspólnej optymalizacji. Prognoza oparta 

na   rozwiązaniu   problemu   optymalizacji   prawidłowo   zatem   określi   przyszłe 

zachowanie,   niezależnie   od   tego,   czy   zaangażowani   aktorzy   wyraźnie 

sformułują   lub   rozwiążą   ten   problem.   Oczywiście   w   wielu   przypadkach 

rozwiązanie problemu optymalizacji samo w sobie budzi wiele wątpliwości.

Wiele   współczesnych   teorii   kładzie   więc   nacisk   na   sposób,   w   jaki 

środowisko   zewnętrzne   narzuca   porządek   instytucjom   politycznym.   W 

przypadku   modeli   racjonalnego   aktora   narzędziem   wprowadzania   porządku 

jest   niewidzialna   ręka   konkurencji.   W   przypadku   modeli   kosza   na   śmieci 

porządek   narzuca   tymczasowa   jednoczesność.   W   obu   przypadkach   procesy 

prowadzą do wyników uwarunkowanych środowiskowo. Z tej perspektywy, na 

przykład, o władzy w systemie politycznym decyduje posiadanie zasobów w 

środowisku,   interesy   określa   pozycja   w   świecie   zewnętrznym,   a   spójność 

instytucji   zapewniają   wymogi   istnienia.   W   zasadzie   porządek   ma   charakter 

egzogenny wobec instytucji i nie zależy od cech instytucji ani od zachodzących 

w niej procesów.

    

Rola instytucji w polityce

Większości  obserwatorów, a  także  osób  podzielających  poglądy dwóch 

powyższych   tradycji,   polityka   nie   wydaje   się   ani   czystym   przypadkiem 

racjonalnej   konkurencji,   ani   tymczasowego   uporządkowania,   podlegającym 

ograniczeniom środowiskowym. Na rzeczywiste procesy wywierają wpływ oba 

podejścia,   lecz   również   zauważalnie   oddziałuje   na   nie   instytucjonalna 

struktura, w której polityka jest prowadzona. Świadomość znaczenia instytucji 

przejawia   się   w   zainteresowaniu   „brakiem   decyzji”   –   nondecisions   oraz 

efektami   programu,   a   niektóre   ostatnie   prace   zarówno   w   ramach   tradycji 

racjonalnego aktora, jak i kosza na śmieci, podkreślały potrzebę formalnego 

wprowadzenia instytucji do takich teorii.

W   dalszej   części   niniejszej   książki   pragniemy   przeanalizować,   jak 

instytucje   polityki,   szczególnie   instytucje   administracyjne,   zapewniają 

background image

porządek  i  wpływają  na  zmiany   w  polityce.  Tę  instytucjonalną  perspektywę 

można uważać za uzupełnienie takich teorii, jak teoria racjonalnej konkurencji 

bądź   tymczasowego   uporządkowania,   a   my   z  przyjemnością   popieramy   taki 

pogląd.   Jednak   nasze   starania   wynikają   również   z   ogólniejszego 

zainteresowania   interpretacją   instytucji   politycznych   jako   zasadniczych 

elementów polityki oraz z chęci zrozumienia, w jaki sposób wpływają one na 

stabilność i zmiany w życiu politycznym.

Badacze instytucji podkreślają rolę struktur politycznych w tworzeniu i 

utrzymywaniu   oaz   niedoskonałej   i   tymczasowej   organizacji   w   potencjalnie 

powstających politycznych światach. Organizacja opiera się na przesłance, że 

nie wszystkim można zająć się natychmiast, choć, w zasadzie, taka uwaga jest 

niezbędna   do   wypracowania   kompleksowego   rozwiązania.   Główna 

nieprawidłowość   organizacji   polega   więc   na   tym,   że   zwiększają   one   swoje 

możliwości kosztem zmniejszania stopnia kompleksowości. Pomija się lub nie 

dopuszcza   niektórych   potencjalnych   uczestników,   problemów,   punktów 

widzenia   lub   wartości   (Schattschneider   1960).   Polityka   jest   oddzielona   od 

administracji,   a   różne   części   administracji   są   odseparowane   od   siebie. 

Koordynacja między kilkoma elementami problemu odbywa się niezależnie od 

znajdowania   rozwiązań   częściowych.   Pewne   kwestie   przyjmuje   się   za   dane 

przy   podejmowaniu   decyzji   dotyczących   innych   spraw.   Paradygmaty   oraz 

ideologie koncentrują uwagę na niektórych zagadnieniach, odwracając ją od 

innych. Instytucje określają tożsamość jednostkową, grupową oraz społeczną, 

sens przynależności do pewnej zbiorowości. Takie typy tożsamości stwarzają 

bariery   w   handlu   –   oznaczają   one   coś   niepodlegającego   wymianie,   a   tym 

samym upraszczają występujące w tej dziedzinie problemy.

Wskutek   różnych   form   uproszczeń   instytucje   polityczne   stanowią 

zarazem   zniewagę   dla   naszego   poczucia   uniwersalnej   racjonalności   oraz 

główne   narzędzie   dążenia   do   niej.   Oddzielenie   poszczególnych   funkcji 

uzasadnia   nie   tyle   pogląd,   że   aspekty   te   są   niezależne,   ile   założenie,   że 

zajmowanie   się   nimi   osobno   powoduje   mniej   błędów   niż   (nieudane)   próby 

traktowania   ich   jako   spraw   współzależnych.   Uproszczenia   mają   następstwa 

polityczne.   Wewnętrzne   procesy   instytucjonalne   wywierają   wpływ   na   takie 

kwestie,   jak   dystrybucja   władzy.   W   rezultacie   skłaniają   do   teoretycznego 

doskonalenia   modeli   rozwoju   interesów   i   preferencji   w   kontekście   działań 

instytucjonalnych,   rozwoju   reputacji   i   oczekiwań   w   zależności   od   wyników 

background image

polityki,   a   także   wywoływania   niespodziewanych   skutków   przez   proces 

kontrolowania organizacji służących określonemu celowi oraz jego powiązań z 

systemem symboli ewoluującym w ramach instytucji.

Z tego względu, nie kwestionując znaczenia ani społecznego kontekstu 

polityki, ani pobudek indywidualnych aktorów, analiza instytucjonalna zakłada, 

że   instytucje   polityczne   odgrywają   bardziej   niezależną   rolę.   Nie   tylko 

społeczeństwo   wpływa   na   państwo,   lecz   także   państwo   wywiera   wpływ   na 

społeczeństwo. Demokracja polityczna uzależniona jest zarówno od warunków 

ekonomicznych   i   społecznych,   jak   i   od   projektu   instytucji   politycznych. 

Agencje   biurokratyczne,   komisje   ustawodawcze   i   sądy   apelacyjne   stanowią 

forum   ścierania   się   rywalizujących   sił   społecznych,   jednak   są   one   również 

zbiorami   standardowych   procedur   operacyjnych   oraz   struktur,   które 

wyznaczają   wartości,   normy,   interesy,   tożsamość   i   przekonania,   a   ponadto 

występują w ich obronie.

Argument, że instytucje można uważać za aktorów politycznych, oznacza 

uznanie   instytucjonalnej   spójności   oraz   niezależności.   Hipoteza   o   spójności 

jest   nieodzowna,   jeśli   pragniemy   traktować   instytucje   jako   decydentów.   Z 

takiego punktu widzenia istotne jest pytanie, czy zakładamy, że państwo (lub 

inna   instytucja   polityczna)   podejmuje   decyzje   na   podstawie   jakiegoś 

zbiorowego interesu lub intencji (np. preferencji, zamiarów, celów), wariantów 

wyboru oraz oczekiwań. Odpowiedź nie jest konieczna, chyba że ją narzucimy. 

Kwestia   pragmatycznego   teoretycznego   sensu   przypisywania   instytucji 

interesów, oczekiwań oraz pozostałych atrybutów spójnej inteligencji nie budzi 

ani mniej, ani więcej zastrzeżeń niż, a priori, pytanie o sens przypisywania ich 

jednostce. Pragmatyczna odpowiedź wydaje się następująca: stopień spójności 

instytucji   jest   zmienny,   lecz   niekiedy   wystarczająco   wysoki,   aby   uzasadnić 

traktowanie działań zbiorowości jako spójnych. W tradycyjnej teorii politycznej 

znaczną   uwagę   poświęcano   sposobom   wprowadzania   spójności   przez 

konstytucje, akty prawne oraz inne stabilne reguły lub przez wspólne poczucie 

moralnego   obowiązku,   często   inspirowane   i   wzmacniane   dogmatem 

religijnym.

Twierdzenie o niezależności instytucjonalnej jest niezbędne do ustalenia, 

że instytucje polityczne nie są wyłącznie wyrazem sił społecznych. Obserwacje 

empiryczne   wydają   się   wskazywać   na   to,   że   wewnętrzne   procesy   instytucji 

politycznych,   choć   mogą   być   wywoływane   zdarzeniami   zewnętrznymi, 

background image

wpływają na bieg historii. Programy przyjmowane przez ciało ustawodawcze 

jako zwykły polityczny kompromis nabierają odrębnego znaczenia i mocy ze 

względu   na   powołanie   agencji   mającej   na   celu   ich   wykonywanie. 

Wprowadzanie polityk publicznych bądź rywalizacja między biurokratami lub 

ustawodawcami   mobilizuje   i   organizuje   poczucie   tożsamości   i   podziały 

społeczne, które w innych okolicznościach pozostają nieaktywne. W ramach 

systemu   politycznego   znawcy   polityki   rozwijają   i   kształtują   wiedzę   o 

problemach polityki i możliwych rozwiązaniach. (...)

Reguły i instytucjonalizacja działania

W  klasycznych  otwartych  strukturach  wolnej  konkurencji  politycznej  i 

tymczasowego   uporządkowania   działanie   jest   potencjalnie   chaotyczne.   Nie 

jest   oczywiste,   co   się   zdarzy   ani   kto   i   co   zrobi,   komu   i   kiedy.   Zasady 

racjonalnej   kalkulacji   skutków   bądź   ścisłej   tymczasowości   są   dokładnie 

określone,   jednak   ich   interakcyjne   następstwa   w   złożonych   środowiskach 

pozostają   wystarczająco   niejasne,   aby   wyniki   były   niepewne.   W   bieżącym 

rozdziale analizujemy, w jaki sposób instytucjonalizacja działania za pomocą 

reguł zmniejsza tę niejednoznaczność i wpływa na politykę.

Wszechobecność działań rutynowych

W   literaturze   poświęconej   biurokracji   i   organizacji   powszechnie 

występuje teza, że organizacje przestrzegają reguł, że zachowanie organizacji 

często   określają   standardowe   procedury   operacyjne.   Można   ją   również 

odnieść do instytucji polityki. Wiele zachowań obserwowanych w instytucjach 

politycznych   stanowi   wyraz   rutynowego   sposobu   wykonywania   przez   ludzi 

swoich   obowiązków.   Proste   bodźce   uruchamiają   złożone,   zestandaryzowane 

wzory   działania   bez   szczegółowej   analizy,   rozwiązywania   problemów   ani 

wykorzystywania dyskrecjonalnej władzy.

Instytucje   dysponują   szerokim   wachlarzem   procedur,   a   przy   wyborze 

między   nimi   kierują   się   regułami.   Reguły   te   mogą   być   narzucone   i 

egzekwowane   za   pomocą   bezpośredniego   przymusu   oraz   politycznej   lub 

organizacyjnej   władzy   bądź   mogą   one   stanowić   część   kodeksu   stosownego 

background image

zachowania przyswajanego oraz internalizowanego w procesie socjalizacji lub 

przez kształcenie. 

Twierdzenie,   że   zachowaniem   kierują   reguły,   nie  oznacza,   że   jest   ono 

trywialne lub nieracjonalne. Zachowanie ograniczone regułami jest, lub może 

być,   starannie   przemyślane.   Reguły   mogą   stanowić   wyraz   subtelnych   lekcji 

wynikających   ze   skumulowanego   doświadczenia,   a   proces   ustalania   i 

przestrzegania   stosownych   reguł   wymaga   wysokiego   poziomu   ludzkiej 

inteligencji,   dyskursu   i   roztropności.   Inteligentne,   rozważne   zachowanie 

polityczne,     podobnie   jak   zachowanie   w   innych   sferach,   można   opisać   w 

kategoriach zadań, obowiązków, ról i reguł. 

Przez   „reguły”   rozumiemy   rutynowe   działania,   procedury,   konwencje, 

role, strategie, formy organizacyjne oraz technologie, wokół których kształtuje 

się   działalność   polityczna.   Pojęciem   tym   obejmujemy   również   przekonania, 

paradygmaty, kodeksy, kulturę i wiedzę, które otaczają, wspierają, uzupełniają 

lub   kwestionują   te   role   i   rutynowe   działania.   W   empirycznych   naukach 

społecznych powszechnie obserwuje się, że takie kulturowe nakazy i normy 

społeczne ograniczają lub narzucają zachowanie. Często działanie opiera się w 

większym stopniu na określeniu normatywnie stosownego zachowania niż na 

ocenie  oczekiwanych  korzyści   z  możliwych wyborów.  Działania  rutynowe są 

niezależne od indywidualnych aktorów, którzy je wykonują i mogą przetrwać 

znaczne fluktuacje jednostek. 

Wspomniane   działania   rutynowe   mogą   być   regułami   proceduralnymi 

określającymi   proces,   którego   należy   przestrzegać   w   pewnych 

okolicznościach.   Czasami   są   to   reguły   decyzyjne   ustalające   sposób 

przekształcania   nakładów   w   wyniki,   a   kiedy   indziej   zasady   ewaluacji 

precyzujące kryteria oceny rezultatów. Reguły mogą normować podział władzy 

i odpowiedzialności, przechowywanie akt, a także zbieranie i przetwarzanie 

informacji. Mogą one określać, kto ma dostęp do jakich instytucji lub forów i w 

jakich warunkach, łącznie z prawami opozycji politycznej. Mogą też regulować 

stosowny   czas   wypowiedzi   lub   działań   przez   ustalanie   terminów   lub 

wprowadzanie   okresów,   w   których   pewne   wystąpienia   lub   czyny   są 

niedozwolone.   Mogą   poza   tym   określać   sposób   zmiany   reguł.   Do   pewnego 

stopnia   reguły   są   skodyfikowane,   często   jednak   kodyfikacja   jest   niepełna. 

Powszechnie   występują   sprzeczności.   W   rezultacie   przestrzeganie 

jakiejkolwiek konkretnej reguły nie ma charakteru automatycznego. 

background image

Rutynowe działania instytucjonalne są wykonywane nawet wówczas, gdy 

nie jest      oczywiste, czy  leży  to w wąsko pojętym interesie własnym  osoby 

ponoszącej za nie odpowiedzialność. Nawet w takich skrajnych sytuacjach, jak 

wojna lub w obozach koncentracyjnych wydaje się, że jednostki   działają na 

podstawie   reguł   stosowności,   a   nie   racjonalnej   kalkulacji   skutków.   Można 

uznać,   że   przestrzeganie   reguł   jest   umowne,   stanowi   wyraz   milczącego 

porozumienia, aby postępować stosownie w zamian za stosowne traktowanie i 

do pewnego stopnia taka „umowa” niewątpliwie istnieje. Jednak socjalizacja 

do określonego zbioru reguł i zgoda na ich stosowność zazwyczaj nie polega 

na   świadomym   przystąpieniu  do   formalnej   umowy.   Reguły,   m.in.   w  różnych 

zawodach, są przyswajane jako katechizm oczekiwań. Są one kształtowane i 

uszczegóławiane na podstawie badania natury rzeczy, opinii na swój temat, a 

także wizerunku instytucji i własnego. 

Podejmowano   pewne   próby   zracjonalizowania   reguł   normatywnych, 

takich jak altruizm oraz wzajemność, bądź określenia warunków ich ewolucji. 

Wprawdzie takie inicjatywy przyniosły istotne spostrzeżenia, ale przeważnie 

ograniczają się one do statyki porównawczej poszczególnych reguł. Bardziej 

ogólna   teoretyczna   analiza   porządku   normatywnego   obejmowałaby   związki 

między   normami,   znaczenie   ich   niejednoznaczności   i   niespójności,   a   także 

przekształcenia struktur normatywnych. Teoretyczna wiedza na temat takich 

tradycyjnych norm, jak normy związane z zaufaniem i prawomocnością wydaje 

się szczególnie istotna dla analizy politycznej.

Stwierdzenie, że zachowaniem kierują reguły, jest wyrazem poglądu, że 

działanie polega na dopasowaniu sytuacji do wymogów danej pozycji. Reguły 

określają związki między rolami w kategoriach powinności osoby odgrywającej 

pewną   rolę   wobec   osób   odgrywających   inne   role.   Stosowana   jest   raczej 

terminologia zadań i obowiązków niż antycypacyjnego, ukierunkowanego na 

konsekwencje   podejmowania   decyzji.   Aktorzy   polityczni   wiążą   konkretne 

działania   z   konkretnymi   sytuacjami   na   podstawie   reguł   stosowności. 

Zachowanie stosowne dla danej osoby w danej sytuacji jest określone przez 

instytucje   polityczne   i   społeczne,   a   przekazywane   w   procesie   socjalizacji. 

Poszukiwanie wymaga analizy  charakterystycznych cech konkretnej sytuacji, 

a wybór wiąże się z jej dopasowaniem do stosownego zachowania.

Kontrast między logiką stosowności (logic of appropriateness) związaną 

z obowiązkowym działaniem a logiką konsekwencji (logic of consequentiality) 

background image

związaną   z   wyborem   antycypacyjnym   został   określony   jako   podstawowe 

rozróżnienie   w   historii   teorii   sprawiedliwości   i   racjonalności.   Można   go 

scharakteryzować przez porównanie standardowych sekwencji działania:

Działanie antycypacyjne: 

(logika konsekwencji) 

1. Jakie mam warianty wyboru?

2. Jakie są moje wartości? 

3. Jakie są konsekwencje moich

wariantów wyboru dla

moich wartości?

4. Należy wybrać wariant, który 

pociąga za  sobą najlepsze 

konsekwencje

Działanie obowiązkowe:

(logika stosowności)

1. Jakiego rodzaju jest to sytuacja?

2. Kim jestem?

3. Na ile stosowne są dla mnie różne  

działania w tej sytuacji?

4. Należy postąpić w sposób

     najbardziej stosowny.

Chociaż   współcześnie   kładzie   się   nacisk   na   pierwszą   sekwencję   jako 

uzasadnienie   działania,   wydaje   się,   że   druga   częściej   opisuje   działanie. 

Księgowy pyta: „Co robi księgowy w takiej sytuacji?”. Dyrektor urzędu pyta: 

„Co   robi  dyrektor  urzędu   w  takiej   sytuacji?”.   Instytucje   są   tworzone   wokół 

grup stosownych czynności, wokół procedur mających na celu utrzymanie ich 

w   obliczu   zagrożeń   związanych   z   fluktuacją   jednostek   i   prywatnymi 

interesami, a także wokół procedur wprowadzania w nich zmian.

Wszechobecność   działań   rutynowych   często   sprawia,   że   instytucje 

polityczne   wydają   się   biurokratyczne,   skostniałe,   bezduszne   lub   głupie. 

Uproszczenie   będące   skutkiem   reguł   bez   wątpienia   jest   niedoskonałe,   a   ta 

niedoskonałość często jest wyraźnie widoczna, szczególnie po fakcie. Jednak 

niektóre   główne   możliwości   współczesnych   instytucji   wynikają   z   ich 

skuteczności   w   zastępowaniu   swobodnego   postępowania   jednostek 

zachowaniem   ograniczonym   zasadami.   Działania   rutynowe   umożliwiają 

koordynację   wielu   jednoczesnych   czynności   w   sposób   zapewniający   ich 

background image

wzajemną   spójność.   Działania   rutynowe   pomagają   unikać   konfliktów; 

zapewniają  one  kody znaczenia ułatwiające  interpretację niejednoznacznych 

światów;   ograniczają   przetarg   do   zrozumiałych   warunków   i   umożliwiają 

egzekwowanie   porozumień;   pomagają   zmniejszać   nieprzewidywalność 

wynikającą z otwartych struktur i procesów kosza na śmieci, regulując dostęp 

uczestników,   problemów   i   rozwiązań   do   możliwości   wyboru.   Działania 

rutynowe   są   wyrazem   zbiorowej   oraz   indywidualnej   tożsamości,   interesów, 

wartości i światopoglądów, ograniczając tym samym podział uwagi, standardy 

ewaluacji, priorytety, percepcje oraz zasoby. 

Jednocześnie   fakt,   że   zachowaniem   najczęściej   kierują   działania 

rutynowe, sam w sobie nie oznacza, iż zachowanie   najczęściej również jest 

rutynowe.   Liczba   i   różnorodność   możliwych   reguł   sprawia,   że   jednym   z 

głównych   czynników   wpływających   na   zachowanie   jest   proces,   w   którym 

aktorzy odwołują się do pewnych reguł częściej niż do innych w określonej 

sytuacji.   Instytucje,   tradycje   i   normy   nie   są   monolityczne.   Historia,   która 

tworzy   i   zmienia   reguły,   nie   jest   jedną   spójną   historią,   lecz   składa   się   z 

różnorodnych   doświadczeń   w   zróżnicowanych   miejscach   w   rozmaitych 

sytuacjach. Co więcej, reguły oraz możliwość ich stosowania w konkretnych 

sytuacjach   często   są   niejednoznaczne.   Jednostki   utożsamiają   się   z   wieloma 

rolami.   Podział   pracy   czasami   jest   zaburzony.   Sytuacje   można 

scharakteryzować na różne sposoby, które odwołują się do odmiennych reguł. 

Reguły tworzone są w procesie, który niekiedy sprzyja niejednoznaczności. 

W   rezultacie   stwierdzenie,   że   zachowanie   polega   na   przestrzeganiu 

reguł, stanowi zaledwie pierwszy krok do zrozumienia, w jaki sposób reguły 

wpływają   na   zachowanie.   Proces   ten   obejmuje   cały   wachlarz   działań   i 

interpretacji, za pomocą których odwołuje się do logiki stosowności w obliczu 

konfliktu   i   niejednoznaczności.   Kryterium   stanowi   stosowność,   jednak 

ustalenie, co jest stosowne w danej sytuacji, nie jest przedsięwzięciem błahym. 

Niekiedy   reguły   są   przestrzegane,   lecz   o   wyborze   między   regułami   i   ich 

możliwymi interpretacjami decyduje logika   konsekwencji. Moglibyśmy sobie 

zatem wyobrazić, że aktorzy polityczni traktują możliwe reguły i interpretacje 

jako   warianty   w   problemie   racjonalnego   wyboru.   Niewątpliwie   występują 

pewne elementy takiego rachunku, jednak nie jest to najczęściej stosowana 

procedura. Na przykład, potencjalny konflikt między regułami jest rozwiązany 

częściowo przez niepełną uwagę. W danym miejscu w określonym momencie 

background image

aktorzy   odwołują   się   jedynie   do   ułamka   stosownych   działań   rutynowych. 

Bardziej znane reguły mają większą szansę że zostaną wykorzystane, a tym 

samym uwaga koncentruje się na regułach niedawno używanych lub ostatnio 

aktualizowanych. 

Kiedy aktorzy odwołują się więcej niż do jednej potencjalnie stosownej 

reguły, problem polega na przyjęciu kryteriów podobieństwa, aby zastosować 

najbardziej   stosowną   regułę.   W   niektórych   przypadkach   można   dokonać 

wyboru na podstawie reguł wyższego rzędu. Proces ten wydaje się osobliwy w 

tradycji   Realpolitik,   dla   której   typowy   jest   cynizm   wobec   ocen   dotyczących 

„stosowności”.   Nie   jest   to   proces   powszechnie   przyjęty   w   kontekście 

politycznym, jednak ma on istotne znaczenie nawet w sytuacjach o najbardziej 

politycznym   charakterze.   Na   przykład,   w   trakcie   kubańskiego   kryzysu 

rakietowego, gdy posługiwano się, głównie językiem kalkulacji i konsekwencji, 

sprawozdania   dotyczące   podejmowania   decyzji   kładą   nacisk   na   względy 

stosowności oraz dopasowanie właściwego zachowania do konkretnej sytuacji. 

Znalezienie   reguły   pasującej   do   sytuacji   jest   przedsięwzięciem   bardziej 

przypominającym rozumowanie prawne niż ekonomiczne – nawet gdy uznamy, 

że współcześnie rozróżnienie to jest mgliste. Levi opisuje proces rozumowania 

prawnego w następujący sposób: 

Pierwszym etapem jest utworzenie pojęcia prawnego, które jest budowane w  

miarę   porównywania   spraw.   Następuje   to   w   okresie,   gdy   sąd   poszukuje 

określenia. Może być wypróbowanych kilka określeń; niewłaściwe użycie lub  

niezrozumienie samych słów może mieć znaczenie. Pojęcie brzmi podobnie do  

innego,   zatem   następuje   przeskok   do   drugiego   pojęcia.   W   drugim   etapie 

pojęcie   jest   mniej   więcej   ustalone,   choć   o   klasyfikowaniu   poszczególnych 

kwestii   jako   objętych   lub   nieobjętych   tym   pojęciem   nadal   decyduje  

rozumowanie na podstawie przykładów. Na trzecim etapie następuje upadek 

pojęcia,   ponieważ   rozumowanie   na   podstawie   przykładów   doprowadziło   do 

wniosku, że sugestywny wpływ tego słowa jest już niewskazany

1

.

Przy ustalaniu, co jest stosowne, reguły i sytuacje powiązane są na bazie 

kryteriów   podobieństwa   lub   różnicy   oraz   na   podstawie   rozumowania   przez 

1

E.H. Levi, An Introduction to Legal Reasoning, University of Chicago Press, Chicago 1949, 

s. 8–9.

background image

analogię   i   metaforę.   W   procesie   tym   w   dużej   mierze   pośredniczy   język, 

zdolność   uczestników   do   mówienia   o   jednej   sytuacji   w   kategoriach 

podobieństw   lub   różnic   w   stosunku   do   innej;   przypisanie   sytuacji   regułom 

odbywa się jednocześnie z zachodzącymi zmianami tych ostatnich. Wprawdzie 

kwestia konsekwencji działania bez wątpienia wywiera wpływ na ten proces, 

jednak   organizują   go   różne   zasady   działania,   logika   stosowności   oraz 

porównanie   przypadków   w   kategoriach   podobieństw   i   różnic.   Proces 

zachowuje spójność działania głównie przez stworzenie typologii podobieństw, 

a nie przez wyprowadzenie działania ze stabilnych interesów lub potrzeb.