background image

 

 

 

 

ZESZYTY NAUKOWE 

EUROPEISTYKI 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

 

 

 

 

ZESZYTY NAUKOWE 

EUROPEISTYKI 

 

Koło Naukowe Europeistyki     

Uniwersytetu Jagiellońskiego 

 

NR 3(4)/2009 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kraków 2009 

 
 

background image

 

Pismo finansowane przez: 
Radę Kół Naukowych UJ 
 
Opiekun naukowy wydawnictwa: 
Prof. dr hab. Zdzisław Mach 
 
Numer czasopisma recenzowany przez: 
Dr Wojciecha Burka 
Dr Marcina Galenta 
Dr  Deana’e Heath 
Dr Krzysztofa Szczerskiego 
 
Redaktor wydania: 
Anna Maria Bułeczka 
 
Redakcja: 
Anna Maria Bułeczka 
Mariusz Burakowski 
 
Projekt okładki: 
Aleksandra Szmak 
 
Adres redakcji: 
Koło Naukowe Europeistyki UJ 
Instytut Europeistyki UJ 
ul. Jodłowa 13, 30 – 252 Kraków 
email: redakcja.kne@gmail.com 
 
Nakład: 100 egzemplarzy 
 
Druk i oprawa: 
AT Group Sp. z o.o. 
Ul. Władysława Łokietka 48 
31-334 Kraków 
 
tel/fax.: (12) 423 49 31 
 
 
 
 
Copyright: Koło Naukowe Europeistyki 
 
ISSN 1689-7641 
 
 

 

 

 

background image

 

 

 

 

SPIS TREŚCI 

 

Słowo od redakcji…………………………………………………………………………… 10  

 

Czy i jak komunikowanie się i krzyżowanie kultur wpływa na tożsamość europejską? 

Anna Maria Bułeczka……………………………………………………………………. 11 

 

Partnerstwo Wschodnie jako priorytet polskiej prezydencji. 

- Michał Dulak……………………………………………………………………………. .. 23 

 

Plants and their revolutionary role in the world history. 

Krzysztof Kalina………………………………………………………………………...... 37 

 

Podział kompetencji w Unii przed i po reformie lizbońskiej. 

- Michał Sowiński…………………………………………………………………………. . 43 

 

 

 

 

Wskazówki dla autorów……………………………………………………………………... 53 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

10 

 

 

 

 

 

 

Drodzy Czytelnicy, 

 

 

Mamy  przyjemność  przedstawić  Wam  już  czwarte  z  kolei,  lecz  pierwsze  w  tym  roku 

akademickim  (2009/2010)    wydanie  Zeszytów  Naukowych  Europeistyki.  Ekipa  redakcyjna 

uległa  całkowitej  zmianie,  jako  że  nasi  poprzednicy  otrzymali  już  upragnione  tytuły  „mgr 

europeistyki”  i  ruszyli  podbijać  świat.  Nas  ta  sama  przygoda  czeka  za,  miejmy  nadzieję, 

niecały rok, więc zwracamy się z prośbą do wszystkich, którzy chcieliby kontynuować Nasze 

dzieło.  Trud  włożony  w  redagowanie  i  wydawanie  Zeszytów  przynosi  dużą  dozę  satysfakcji, 

gdy  Nasze  wspólne  dzieło  może  ujrzeć  światło  dzienne,  dlatego  zapraszamy  chętnych  do 

zgłaszania  się  drogą  mailową  na  adres  redakcji  ZNE  (redakcja.kne@gmail.com).  Liczymy 

szczególnie na aktywność i zaangażowanie młodszych roczników. 

 

Jednocześnie  dziękujemy  za  wszystkie  nadsyłane  teksty  i  owocną  współpracę  z 

autorami  publikowanych  w  tym  numerze  Zeszytów  artykułów.  Mamy  nadzieję,  że  wszystkie 

powstałe    braki  i  niedociągnięcia,  za  które  z  góry  przepraszamy,  nie  zaburzą  Państwu 

przyjemności  poszerzania  swojej  wiedzy  na  interesujące  tematy.  Zapraszamy  również  do 

nadsyłania uwag o nowych tekstów na adres redakcji.  

 

 

Jak zwykle życzymy miłej lektury! 

 

 

Redakcja ZNE 

 

 

 

 

 

background image

11 

 

Anna Maria Bułeczka 

 

Czy i jak komunikowanie się i krzyżowanie kultur 

wpływa na tożsamość europejską? 

 

 

Z  dzisiejszego  punktu  widzenia  łatwo  zauważyć  można,  iż  różne  formy  komunikacji 

międzykulturowej  i  międzynarodowej  towarzyszą  ludzkości  już  od  momentu  runięcia  wieży 

Babel.  Ich  potrzeba  wynikała  z  współistnienia  różnych  plemion  i  grup  etnicznych,  później 

także  narodowych,  na  delimitowanym  terytorium.    Minister  kultury  Francji  –  Jean-Jacques 

Aillagon  –  na  pytanie  o  to  który  naród  może  dziś  określić  siebie  mianem  autochtonicznego 

narodu europejskiego odpowiada krótko i zdecydowanie: „Żaden”

1

. Twierdzi on również, że 

„Europa  jest  miejscem  spotkań.  Nie  jest  to  ziemia  kultury  monolitycznej  ani  ziemia  kilku 

oddzielnych  kultur.  To  miejsce  mieszania  się  języków  i  krzyżowania  się  ludów”

2

Niepodważalny  wpływ  na  takie  rozpatrywanie  ‘tworu  europejskiego’  ma  nieustająca 

i przybierająca  różnorakie  formy  komunikacja  na  jego  terenie.  W  tym  miejscu  należy  zadać 

sobie  pytanie,  czy  i  jak  wpłynęła  ona  na  powstanie  i  renegocjowanie  tożsamości 

jednostkowej, grupowej i narodowej jego mieszkańców.  

Europa  przedstawia  się  na  kartach  historii  jako  konglomerat  różnych  zbiorowości, 

których wpływy mieszały się na przestrzeni dziejów. „Frankowie przybyli z północy Europy 

i z  Germanii.  Hunowie  przeszli  przez  całą  Europę.  Słowianie  nie  przestawali  się 

przemieszczać, Germanie podobnie. Już choćby to pokazuje nam, jak złożonym obszarem jest 

Europa.  Żaden  lud  czy  naród  nie  może  twierdzić,  że  wywodzi  się  z  tej  ziemi  od 

niepamiętnych  czasów.  Zresztą  tak  samo  jest  na  całym  świecie.  Myślę,  że  obsesja 

szczególnego  związku  z  jakimś  obszarem  jest  pomyłką  historyczną,  bo  żaden  lud  nigdy  nie 

uchronił się przed spotkaniami z innymi ludami. Trzeba więc odrzucić założenie o czystości 

etnicznej  czy  kulturowej.  Wszyscy  możemy  zyskać,  akceptując  różnice  i  krzyżowanie  się 

kultur, bo dzięki temu one ewoluują”

3

                                                 

1

 redPor, Najważniejsza jest szkoła - z ministrem kultury Francji rozmawiają Adam Michnik i Marek Beylin

http://wyborcza.pl/, 04.05.2003 

2

 Ibidem  

3

 Ibidem 

background image

12 

 

Dziś w Europie nie chodzi więc o wykazanie przewagi jednej kultury, nad innymi, ale 

o  zapewnienie  wszystkim  kulturom  możliwości wyrażania  się  i  wzbogacania.  Potrzebna  jest 

wymiana.  Ale,  aby  była  ona  możliwa,  musimy  mieć  co  ofiarować.  Zgoda  na  różnorodność 

kultur  jest  jedną  z  największych  zdobyczy  współczesności.  W  czasach,  gdy  mamy  dostęp 

do różnorodnych  dziedzictw  kulturalnych,  nikt  nie  musi  się  ograniczać  do  ‘menu 

narodowego’. Taka sytuacja pozwala na tworzenie nowych wartości, możliwość prowadzenia 

tzw. ‘win-win  game’. Jako przykład posłużyć może malarstwo współczesne, które narodziło 

się między innymi dzięki kontaktom ze sztuką afrykańską

4

.          

 

 „Wykazujemy  swoistą  obsesję  na  tle  swojej  państwowości,  a  umyka  nam  z  pamięci 

narodowej  to,  że  blisko  przez  połowę  naszego  tysiąclecia  żyliśmy  i  budowaliśmy  nasze 

państwo razem z pradziadami dzisiejszych Białorusinów, Ukraińców, Litwinów czy Żydów”

5

Jasno  wynika  stąd,  że  jesteśmy  spadkobiercami  wieloetnicznej,  wielonarodowej, 

wielowyznaniowej  i  wielokulturowej  Rzeczypospolitej,  co  powinno  implikować  nasze 

dążenia do stworzenia państwa tolerancyjnego, pluralistycznego, uznającego równoprawność 

różniących  się  grup  społecznych.  Drogą  dojścia  do  tak  zamierzonego  celu  jest  odpowiedni 

dobór strategii edukacyjnych, które umożliwiałyby kształtowanie odpowiednich kompetencji 

i postaw  kulturowych  w  społeczeństwie.  Kwintesencją  efektywnego  połączenia  dróg 

komunikacji  i  wzmocnienia  dzięki  temu  bezpieczeństwa  i  poczucia  więzi  międzyludzkich 

i narodowych jest z jednej strony budowanie poczucia podmiotowości, własnego sprawstwa, 

wolności i odpowiedzialności, ale z drugiej strony – dążenie do solidarności i demokratyzacji 

ż

ycia społecznego oraz integracji wobec wartości ogólnoludzkich i ponadczasowych

6

  

„Formalne  granice  państw  i  państwowotwórcza  ideologia  niekoniecznie  są  już 

wystarczającym klejem psychologicznym, który zapobiegałby procesom rozpadu, a następnie 

anarchii i chaosowi. W globalnym świecie współczesne państwo, uwikłane w sieć rozmaitych 

struktur  ponadnarodowych,  ma  poważny  kłopot  w  określeniu,  czym  naprawdę  jest  obecnie 

i czym  będzie  w  najbliższych  dekadach  XXI  wieku”

7

.    Zjawisku  nieustannej  rekonstrukcji 

idei państwa towarzyszy koncepcja płynnej tożsamości człowieka, który będzie zawsze starał 

się  zakorzenić  i  swoje  zakorzenienie  jakoś  uzasadnić.  Obrazowym  przykładem  nowej 

tożsamości  europejskiej  może  być  Pierre  Hassner  (filozof,  dziennikarz  i  pisarz),  który 
                                                 

4

 Ibidem 

5

 Kowalczewska-Grabowska K., Szkoła w nowej Europie

http://www.vulcan.pl/eid/archiwum/2002/10/europa.html, 23.01.2009 

6

 Ibidem 

7

 P. Kłodkowski - Plemiona epoki globalizmu (publicystyka) - Która tendencja zwycięży w Świecie? Rozbudzanie 

nacjonalizmów czy ich wygaszanie? A może naszą przyszłością okaże się społeczność planetarna w 
amerykańskiej Europie?
,

 

http://www.cywilizacje.pl/, 04.03.2008 

background image

13 

 

określając  siebie  stwierdza,  iż  jest  Rumunem  o  francuskim  wykształceniu,  Francuzem 

rumuńskiego pochodzenia, Żydem wychowanym w religii katolickiej, wykładającym ponadto 

na  amerykańskim  uniwersytecie  we  Włoszech.  We  współczesnym,  coraz  bardziej 

skomplikowanym  świecie,  gdzie  tożsamości  etniczne,  kulturowe,  językowe  i  religijne 

nakładają  się  na  siebie,  przenikają  wzajemnie  i  kształtują  osobowość  ludzką,  nie  jest  łatwo 

dokonywać  wyborów,  a  tym  bardziej  redukcji  niektórych  elementów  własnej,  często 

emigracyjnej tożsamości

8

Obserwujemy  jednocześnie  dwa  procesy.  Z  jednej  strony  powstaje  Europa 

wielokulturowa,  z  drugiej  widać,  jak  przybierają  na  sile  populizm  i  różne  formy 

etnocentryzmu,  a  nawet  etnicznych  nienawiści

9

.  Nadal  funkcjonują  różne  podziały, 

częstokroć  skutkujące  sprzeczkami  lub  bójkami  między  przedstawicielami  danych  grup 

etnicznych.  Przykładem  mogą  tu  być  Ślązacy  i  mieszkańcy  Zagłębia,  którzy  pomimo 

bliskości  terytorialnej,  żywią  wzajemną  niechęć

10

.  Czy  jest  to  błąd  w  komunikacji  między 

nimi  czy  raczej  wynik  stawiania  granic  delimitujących  wpływy  danej  grupy,  która 

ustosunkowując się do ‘obcego’ zacieśnia więzy solidarności wewnątrz własnej grupy?  

Komunikacja  i  komunikowanie  mają  z  tej  perspektywy  kluczowe  znaczenie  dla 

tworzenia się tożsamości. Umożliwiają one przekaz różnymi drogami i środkami komunikatu 

międzykulturowego, który pozwala na poznanie tak siebie, jak i innych (‘obcych’, sąsiadów, 

itd.).  Zgodnie  z  definicją  komunikowanie,  w  tym  szczególny  jego  typ  –  komunikowanie 

międzynarodowe,  pokazuje  jak  słowa  i  obrazy  oraz  zawarte  w  nich  znaczenia,  pokonują 

bariery wyznaczone granicami państw, różnicami językowymi czy konfliktami etnicznymi

11

Komunikowanie  wykorzystywało  na  przestrzeni  dziejów  wiele  dróg:  szlaki  komunikacyjne, 

książki,  prasę,  pocztę,  telegraf,  radio,  telewizję,  i  najbardziej  obecnie  rozpowszechniony 

w ramach takiej funkcji – Internet

12

Jak  łatwo  zauważyć,  komunikacja  rozwija  się  dziś  za  pomocą  mediów,  a  te  w  ciągu 

ostatnich  50-ciu  lat  wyrosły  z  lokalnych  źródeł  informacji  na  rzecz  międzynarodowych 

systemów  komunikowania  (agencje  informacyjne).  Mają  one  oczywiście  wciąż  wpływ  na 

sprawy  lokalne,  ale  zmiany  technologiczne,  głównie  w  dziedzinie  radia  i  telewizji 

doprowadziły  do  sytuacji,  gdzie  media  docierają  do  bardzo  szerokiego  grona  odbiorców,  co 

                                                 

8

 Ibidem 

9

 redPor, Najważniejsza jest szkoła…, op. cit.  

10

 K. Kowalczewska-Grabowska, Szkoła w nowej Europie, op. cit.  

11

 B. Ociepka, Komunikowanie międzynarodowe, Wrocław 2002, s. 9 

12

 Z. Bajka Historia mediów, Kraków 2008, s. 7-14

 

background image

14 

 

oznacza, że granice państw nie oznaczają już dziś granic rozwoju

13

. Jak stwierdził McLuhan, 

dzięki szybkości i powszechności przepływu informacji żyjemy dziś w ‘globalnej wiosce’

14

Pełna  odpowiedź  na  pytanie  o  implikację  wpływu  komunikowania  się,  które 

umożliwia dyfuzję kulturową, na tożsamość, wymaga od nas wyjaśnienia czym ta ostatnia tak 

właściwie jest. Tożsamość – termin niegdyś niedoceniany – dziś stanowi podstawę socjologii 

i  nauk  humanistycznych,  a  tym  samym  także  antropologii,  w  obszarze  których  służy 

wyjaśnieniu  zmian  i  przeobrażeń  współczesności

15

.  Jego  bazą  jest  pojęcie  „Ja”,  czyli 

autoidentyfikacja, forma indywidualnego eksperymentowania z poznawaniem świata i siebie, 

która tworzy się przez naśladowanie wzorów

16

. „Ustalenie kim jestem, w sytuacji gdy jest się 

tak  bardzo  ‹podobnym›  do  innych,  określenie  specyfiki  własnej  osoby  jako  niepowtarzalnej 

jednostki  wydaje  się  być  trudnym  zadaniem,  a  przecież  tożsamość  osobista  jest  realizacją 

potrzeby  unikalności.  Taką  realizację  potrzeby  unikalności,  niepowtarzalności  mojej  osoby 

dają  nam  silne  związki  z  przeszłością  mojej  rodziny,  mojego  domu,  mojego  miejsca 

urodzenia, mojej miejscowości, mojej «małej ojczyzny»”

17

Obserwowane  współcześnie  próby  zmiany  znaczenia  pojęcia  tożsamości  dotyczą 

dywersyfikacji  zarówno  w  sensie  tożsamości  osoby  (self),  jak  i  tożsamości  kulturowej  grup 

społecznych.  Dzieje  się  tak,  ponieważ  zmiana  w  pojmowaniu  tożsamości  jednostki  oznacza 

zmiany  widzenia  tego,  co  postrzegamy  jako  „nasz  świat”,  czyli  ten,  z  którym  możemy 

i chcemy  identyfikować  się

18

.  A  nasza  autoidentyfikacja  jest  możliwa  tylko  po  konfrontacji 

z ‘innym’, którego poznajemy dzięki komunikacji międzykulturowej, międzynarodowej. 

Obserwowaną obecnie ekspansję pojęcia tożsamości na obszary problemowe dawniej 

oznaczane  mianem  świadomości  narodowej  można  rozumieć  jako  powszechnie  wyrażane 

twierdzenie,  że  termin  ten  lepiej  opisuje  rzeczywistość,  która  podlega  globalizacji, 

                                                 

13

 Ociepka, Komunikowanie międzynarodowe, op. cit., s. 14-15 

14

 McLuhan M., Zrozumieć media. Przedłużenie człowieka, Warszawa 2004, s. 75 

15

 B. Misztal, Teoria socjologiczna a praktyka społeczna, Kraków 2000, s. 143; I. Czerwonogóra, Czy 

zjednoczona Europa oznacza kryzys tożsamości? [w:] R. Suchocka, Oblicza  Europejskiej Tożsamości
Poznań 2001, s. 93 

16

 B. Misztal, Teoria socjologiczna…, op. cit.,  s. 158; Por.: Kody i modele determinują wzajemne postrzeganie 

siebie, wzajemne relacje. Czasem dochodzi do tego, że medialne symulacje rzeczywistości stają się bardziej 
realne niż rzeczywistość (Z. Melosik, Edukacja, młodzież i kultura współczesna. Kilka uwag o teorii i praktyce 
pedagogicznej
, „Chowanna” R. XLVI, t. I, Katowice 2003, s. 26; J. Muszyńska, Renesans lokalności jako 
remedium na zagrożenia współczesnego świata
 [w:] J. Nikitorowicz, D. Misiejuk, M. Sobecki (red.), Region, 
Tożsamość, Edukacja
, Białystok 2005, s. 118) 

17

 J. Muszyńska, Renesans lokalności… [w:] J. Nikitorowicz, D. Misiejuk, M. Sobecki (red.), Region, 

Tożsamość…, op. cit., s. 118-119 

18

 A. Kępińska, Tożsamość – pojęcie w smudze podejrzenia [w:] R. Suchocka (red.), Oblicza  Europejskiej…,   

op. cit., s. 29 

background image

15 

 

naruszającej dotychczasowe ramy i konfiguracje ważnych dla jednostek odniesień społeczno-

kulturowych

19

Począwszy  od  wąskiego  zakresu  tożsamości,  czyli  tożsamość  etnicznej,  widzimy,  że 

grupę  etniczną  tworzy  społeczność,  której  tożsamość  kulturowa  związana  jest  z  określonym 

terytorium  etnicznym  i  która  ma  świadomość  własnej  odrębności  kulturowej,  językowej, 

historycznej,  a  nawet  ekonomicznej.  I  właśnie  na  tej  odrębności  ukonstytuowana  jest 

ś

wiadomość przynależności do grupy

20

. Wyłania się ona w czasie spotkania z innymi grupami 

etnicznymi,  żyjącymi  w  inny  sposób,  które  różnią  się  wieloma  cechami,  dystynktywnymi 

w obrębie danych, kolejnych grup.  

Przykładem  nazewnictwa  obcych  grup  etnicznych  ze  względu  na  ich  odmienność, 

np. językową może być m. in. etymologia słowa Niemiec. Wyjaśnia je profesor krakowskiego 

IJP  PAN—  Aleksandra  Cieślikowa.  „Określenie  *němьcь  i  němьci  (dwa  jery  miękkie  i  nad 

e daszek)  używane  było  już  przez  Prasłowian  w  odniesieniu  do  sąsiednich  plemion 

germańskich  (początkowo  byli  to  Bastarnowie  i  Goci).  Jest  to  przezwisko  –  niemiec  – 

oznaczające `człowieka mówiącego niezrozumiale’, albo ‘człowieka niemego , nie mogącego 

mówić’. Przezwisko zmieniło się w nazwę oznaczającą plemiona germańskie: Niemcy”

21

.  

Ponieważ istnieje niebezpieczeństwo dojścia do sytuacji, w której w różnych kulturach 

wszystko  wymienia  się  ze  wszystkim,  zaś  ludzie  coraz  częściej  tracą  elementarne  punkty 

orientacyjne w świecie, i te kulturalne, i te, dzięki którym mogliby określić własną tożsamość, 

ludzie dążą do  tworzenia tzw. ‘małych ojczyzn’, czyli swoistych punktów orientacyjnych

22

Przykładem  na  zjawisko  rosnącego  głodu  zakorzenienia  w  globalizującym  się  świecie  może 

być  m.  in.  wielokulturowa  Francja,  gdzie  obecnie  w  środowiskach  chrześcijańskich, 

arabskich,  czy  żydowskich  następuje  tendencja  do  powrotu  i  pielęgnowania  własnych 

tożsamości  religijnych  i  etnicznych

23

.  Przyczyny  powstawania  tych  pierwotnych  grup 

socjalizacyjnych  są  liczne,  możemy  wyróżnić  wśród  nich:  słabość  integracji  społecznej, 

poszukiwanie  wartości,  których  społeczeństwo  nie  gwarantuje  automatycznie,  czy 

poszukiwanie duchowego bezpieczeństwa, które może zapewnić ‘mała społeczność’

24

.  

                                                 

19

 L. Szczegóła, Tożsamość narodowa i etnonacjonalizm w perspektywie globalizacji [w:] R. Suchocka (red.), 

Oblicza  Europejskiej…, op. cit., s. 96 

20

 B. Jałowiecki,  M. S. Szczepański, Rozwój lokalny i regionalny w perspektywie socjologicznej, Tychy 2002, 

s. 224 

21

 http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=1707, 22.01.2009  

22

 redPor, Najważniejsza jest szkoła…, op. cit. 

23

 Ibidem 

24

 Ibidem 

background image

16 

 

Kolejnym  etapem  analizowania  pojęcia  tożsamości  jest  przedstawienie  tożsamości 

zbiorowej. Jest to tożsamość społeczna, która ujawnia się w zjawisku identyfikacji jednostki 

z grupą,  została  wprowadzona  jako  termin  do  nauk  społecznych  przez  E.  H.  Ericssona

25

Wykorzystywana jest szczególnie w socjologii grup społecznych

26

. „Tożsamość zbiorowa jest 

to poczucie wzajemnego przywiązania pewnej liczby jednostek, które przejściowo lub trwale 

odczuwają całkowitą lub częściową przynależność do pewnej całości społecznej”

27

.

 

Podstawą 

takiego poczucia może być miejsce, idea, działanie, itp. Tożsamość zbiorową charakteryzują: 

ciągłość  i  transformacja,  samoświadomość  członków  grupy,  czynnik  subiektywny 

i obiektywny,  aktywne  działania,  akceptacja  celów  grupowych,  całościowy  charakter  oraz 

wymienialność aspektów i kategorii

28

. Dla grupy tożsamość zbiorowa oznacza jej „(…) obraz 

samej  siebie,  który  natychmiast  sytuuje  ją  w  stosunku  do  innych,  a  zarazem  do  różnych 

aspektów  życia  społecznego.  (…)  Ten  obraz  samego  siebie  ma  sens  jedynie  wtedy,  kiedy 

pozwala  każdemu  umiejscowić  się  w  sieci  komunikacji  społecznej.  Umożliwia  to 

odczytywanie zachowań innych i ich oczekiwań, a zatem modelu społeczeństwa, w stosunku 

do którego się identyfikujemy lub dystansujemy”

29

. Identyfikacja z miejscem i przynależność 

do  społeczności  nie  ogranicza  się  do  percepcji  rzeczywistości,  ale  odnosi  się  też  do  bytów 

wyobrażonych oraz sfery symbolicznej związanej z obrzędowością i zwyczajami

30

.  

Koncepcja  psychologiczna  nazywana  teorią  opanowania  trwogi  (terror  menagement 

theory)  przyjmuje,  że  świadomość  przynależności  do  większej  społecznej  całości  stanowi 

jedno  z  podstawowych  zabezpieczeń  człowieka  przed  niszczącym  poczuciem  bezsensu 

i niepewności  własnej  egzystencji.  To  poczucie  względnego,  subiektywnego  sensu 

i bezpieczeństwa zapewnia jednostce kulturowo wytworzony światopogląd, zbiorowy system 

znaczeń

31

.  W  jego  ramach  jednostka  może  racjonalizować  swoje  negatywne  doznania,  lęki 

i frustracje  jako  fragment  zbiorowego  doświadczenia.  Ma  to  umożliwiać  redukcję  odczucia 

samotności, wyobcowania i przypadkowości własnego losu

32

                                                 

25

 E. H. Ericsson, Identity and Life Cycle, „Psychological Issues”, vol. 1, nr 1/1950; tenże Identity, Youth and 

Crisis, New York 1968 

26

C. Maj, Tożsamość europejska a tożsamość narodowa [w:] R. Suchocka (red.), Oblicza  Europejskiej…

op. cit., s. 69 

27

 M. Moskal, Świadomość regionalna społeczności Spisza i Orawy na terytorium RP, Kraków 2000, s. 21 

28

 Berque J. Idendites collectives et relations interculturelle, Bruksela 1978 [cyt za:] Jałowiecki B. Rozwój 

lokalny, „Rozwój Regionalny, Rozwój Lokalny, Samorząd Terytorialny” nr 16, Warszawa 1986, s. 82 

29

 B. Jałowiecki,  M. S. Szczepański, Rozwój lokalny…, op. cit., s. 210-211 

30

 M. Moskal, Świadomość regionalna…, op. cit., s. 21 

31

 J. Reykowski, Czy agresja i przemoc to immanentne składniki ludzkiej natury? [w:] J. Reykowski , T. Balicki 

(red.), Dylematy współczesnej cywilizacji a natura człowieka, Warszawa 1997, s. 61 

32

 L. Szczegóła, Tożsamość narodowa... [w:] R. Suchocka (red.), Oblicza  Europejskiej…, op. cit., s. 99 

background image

17 

 

Przekonanie o istnieniu i prawdziwości kolektywnego systemu znaczeń wymaga jego 

ciągłego  potwierdzania.  Dokonuje  się  ono  poprzez  obcowanie  z  ludźmi,  którzy  go  wyznają, 

uczestnictwo w praktykach zbiorowych i komunikowanie kodów mających walor wspólnego 

sensu

33

Identyfikacja  z  miejscem  zamieszkania  jest  tym  większa,  im  silniejsze  jest 

zakorzenienie mieszkańców w lokalnej kulturze i problemach środowiska, bardzo ważna jest 

w  tym  kontekście  świadomość  wspólnego  dziedzictwa  i  odrębności  wynikających 

np. z języka, obyczajów, religii, perspektyw,  celów i stylu życia, itp.

34

 Wartym odnotowania 

jest,  często  pomijany,  składnik  towarzyszący  tworzeniu  się  tożsamości  i  pomagający 

w odczuwaniu  przynależności  do  danej  grupy  –  motyw  gustów  kulinarnych.  Jakkolwiek 

człowiek  w  dziedzinie  sposobów  odżywiania  wykazuje  duże  zdolności  adaptacyjne, 

produkcja  i  konsumpcja  żywności  są  jednymi  z  najtrwalszych  elementów  kultury  danej 

społeczności,  danego  narodu

35

.  Inaczej  mówiąc,  kuchnia  jest  tą  sferą  życia  człowieka,  która 

najtrudniej  poddaje  się  obcym  wpływom  kulturowym

36

.  A  ponadto  jest  ona  połączona  ze 

swoistą dumą z własnych lokalnych, regionalnych, tradycyjnych potraw. Również za sprawą 

emigrantów  otwierających  swoje  restauracje  w  najróżniejszych  krajach  Europy  dochodzi  do 

mieszania gustów i kultur kulinarnych.  

Symbolicznym wyrazem tożsamości i identyfikacji może być także odpowiedni strój, 

oznaczanie  domostw  symbolami  lokalnymi  i  regionalnymi  (np.  flagi,  przedmioty 

o charakterze godeł, kolorystyka, itp.)”

37

„Tylko  pierwotne  grupy  etniczne  nie  komunikujące  się  z  innymi  ze  względu  na 

naturalne  warunki  izolacji  są  całkowicie  jednolite  i  wyodrębnione  pod  względem  kultury. 

Każdy rozwinięty naród buduje własną i uważaną za własną kulturę w kontaktach z innymi, 

zwłaszcza,  ale  nie  wyłącznie,  z  sąsiednimi  zbiorowościami”

38

.  Relacje  międzykulturowe 

zależą  w  pewnym  stopniu  od  stosunku  do  zbiorowości,  często  sąsiadujących,  będących 

nosicielami innych kultur

39

.  

                                                 

33

 Ibidem, s. 99 

34

 P. P. Grzybowski, Edukacja europejska 

– od wielokulturowości ku międzykulturowości, Bydgoszcz 

2005

, s. 162 

35

 R. Dubos, Pochwała różnorodności, Warszawa 1986, s. 173 [cyt. za:] M. Moskal, Świadomość regionalna…

op. cit., s. 70 

36

 Ibidem, s. 70 

37

 P. P. Grzybowski, Edukacja europejska…, op. cit., s. 162 

38

 A. Kłoskowska, Kultury narodowe u korzeni, Warszawa 2005, s. 40 

39

 Ibidem, s. 40 

background image

18 

 

Bardzo  często  tożsamości  wytwarzane  są  na  styku  regionów,  na  obszarach 

przygranicznych,  w  tzw.  strefach  dyfuzji  kulturowej.    M.  S.  Szczepański  wyróżnił  kilka 

perspektyw  tożsamości  regionalnej,  m.in.  psychologiczną  (indywidualna  identyfikacja 

z regionem,  jego  społecznością  i  kulturą),  socjologiczną  (funkcjonujący  w  świadomości 

zbiorowej  podział  na:  my  i  oni  oraz  towarzyszące  mu  poczucie  odrębności),  geograficzną 

(przypisanie  do  przestrzeni  i  miejsc),  etnograficzną  (świadomość  dziedzictwa  kulturowego, 

rozumienie  i  odczytywanie  znaczeń,  symboliki  kultury  materialnej  oraz  jej  korelatów), 

historyczną  (związek  indywidualny  i  zbiorowy  z  dziejami  regionu,  jej  bohaterami 

i instytucjami  historycznymi),  ekonomiczną  (wspólnota  gospodarowania,  powiązania 

funkcjonalne,  kooperacja  i  konkurencja  międzyregionalna  w  wymiarze  ekonomicznym 

w skali  kraju,  kontynentu,  systemu  światowego),  urbanistyczno-architektoniczną  (istnienie 

pewnych  szczególnych  dla  danego  regionu  form  budownictwa,  układu  planistycznego, 

zwłaszcza w odniesieniu do budownictwa tradycyjnego)

40

.  

Wynika  to  głównie  z  zagrożenia  własnej  tożsamości  odczuwanego  przez  sąsiadujące 

z sobą  grupy.  Przejawia  się  wysokim  stopniem  samoświadomości  odrębności  grup 

przygranicznych oraz potrzebą jej manifestowania. Niemniej jednak „(…) bliskie sąsiedztwo 

odrębnych  kulturowo  a  czasem  też  etnicznie  czy  narodowościowo  grup,  sprzyja 

międzykulturowym kontaktom, w wyniku których powstają nowe jakościowo zjawiska i fakty 

kulturowe,  składające  się  na  swoistość  obszaru,  w  którym  ma  miejsce  przenikanie  się 

kultur”

41

Współczesny  rozwój  regionalizmów  wiąże  się  z  poszukiwaniem  i  dążeniem 

zbiorowości  terytorialnych  do  zachowania  i  manifestowania  własnej  tożsamości  jako 

przeciwwagi dla procesów globalizacji i rozwoju kultury masowej

42

. Jednak wbrew pozorom, 

tożsamość  ta  nie  uległaby  rozpadowi  w  wyniku  konfrontacji  z  rozwojem  cywilizacyjnym, 

ponieważ  istnieje  niezależnie  od  niego  i  nie  stanowi  dla  niego  przeszkody

43

.  Wynika  to  po 

części  z  faktu,  iż  o  tożsamości  regionalnej  decyduje  w  większej  mierze  to,  co  jest  udziałem 

szerszych,  ludowych  społeczności  niż  to,  co  jest  osiągnięciem  najwybitniejszych  jednostek 

czy nawet elit

44

                                                 

40

 M. S. Szczepański, Poligony badawcze monitoringu reformy decentralizacyjnej: propozycje, koncepcje 

i metody, Katowice 2000, s. 3-4 

41

 M. Moskal, Świadomość regionalna…, op. cit., s. 3-4  

42

 Ibidem, s. 3 

43

 K. Kwaśniewski, Integracja społeczności regionalnej: Śląsk Opolski, Opole 1987, s. 56-63 

44

 K. Kwaśniewski, Elementy teorii regionalizmu [w:] K. Handke (red.) Region, regionalizm – pojęcia 

i rzeczywistość, Warszawa 1993, s. 78-79 

background image

19 

 

Terytorialny  aspekt  tożsamości  odnosi  się  do  faktu,  iż  ludzie  szukają  optymalnego 

ś

rodowiska życia, zarówno społecznego jak i fizycznego. Identyfikują się nie tylko z innymi 

przedstawicielami swej grupy, ale także z określoną częścią powierzchni ziemi – zjawisko to 

określa  się  mianem  terytorializmu.  W  zależności  od  mobilności  oraz  upływu  czasu,  ludzie 

mogą przenieść swoje uczucie terytorialności, które odnosili wcześniej tylko do najbliższego 

otoczenia,  na  swoją  gminę,  region  lub  państwo

45

.  Wiąże  się  to  z  odczuwaniem  dumy, 

swoistego patriotyzmu lokalnego.  

Własny  język  ma  istotne  znaczenie  w  trakcie  kształtowania  się  tożsamości 

jednostkowej  i/lub  zbiorowej  człowieka.  Proces  komunikowania  w  zbiorowościach 

i instytucjach  społecznych  oraz  państwowych  ma  charakter  instrumentalny.  Jego  zadaniem 

jest  realizacja  praktycznych  potrzeb,  bezpieczeństwa  czy  porządku.  Poznanie  go  następuje 

w procesie  socjalizacji.  „(…)  Przekazanie  znajomości  języka  i  cały  proces  socjalizacji  służy 

wprowadzeniu  do  pełnienia  ról  społecznych,  przyswojenia  nawyków,  wiedzy  i  innych 

atrybutów pozycji społecznych, przewidzianych dla jednostki lub stanowiących przedmiot jej 

aspiracji”

46

.  Język  tworzy  granice  w  ludzkiej  świadomości  i  tożsamości,  jest  narzędziem 

poznania  i  klasyfikacji  otaczającej  rzeczywistości.    Może  być  wykorzystany  jako  materiał 

artystycznej  twórczości,  narzędzie  osobistej  ekspresji  i  komunikacji  celem  osiągnięcia 

wspólnoty  doznań  emocjonalnych.  Taką  rolę  bez  ograniczeń  może  zazwyczaj  pełnić  język 

ojczysty, który dzięki temu stanowi element kultury narodowej

47

. Należy więc zwrócić uwagę 

na proces kształtowania się danych języków na przestrzeni dziejów – ich korzeni (w Europie 

są  to  najczęściej  korzenie  indoeuropejskie

48

)  oraz  przekształceń  i  obcych  naleciałości,  które 

posiada  niemal  każdy  język  współczesnej  Europy.  Procentowa  ilość  słów  pochodzących 

z innych  państw  jest  zaskakująco  duża,  przez  co  wyraźnie  zauważalna  w  każdym  niemal 

języku.  Polszczyzna  ma  na  przykład  ogromną  ilość  zapożyczeń  z  języków:  francuskiego, 

niemieckiego, łaciny, rosyjskiego, a obecnie coraz więcej zapożyczeń pochodzących z języka 

angielskiego.  Przekłada  się  to  na  jakość  komunikacji  oraz  możliwość  odczytywania  wielu 

kontekstów  kulturowych,  społecznych  i  politycznych,  także  wychodzących  poza  granice 

naszego  kraju.  Wydaje  się,  że  w  dobie  Internetu  i  na  szeroką  skalę  zakrojonego  procesu 

wymiany  informacji  w  tym  języku,  palmę  pierwszeństwa  zyskuje  dziś  w  Europie (i  na 

ś

wiecie)  język  angielski.  Trzeba  jednak  podkreślić,  iż  stanowi  on  przez  to  swego  rodzaju 

                                                 

45

 M. Koter, Region polityczny – geneza…[w:] K. Handke (red.), Region, regionalizm…, op. cit., s. 57 

46

 A. Kłoskowska, Kultury narodowe…, op. cit., s. 108 

47

 Ibidem, s. 108 

48

 P. Castellina, Discurso al 15e Conferentia International de Interlingua. 

Gdańsk, Polonia, dominica le 29 de julio 2001, http://interlingua.filo.pl/anno_europee_de_linguas.html  

background image

20 

 

zagrożenie  dla  rozwoju  i  egzystencji  języków  narodowych,  które  są,  jak  już  wcześniej 

wspominałam, kwintesencją wielu typów tożsamości. 

 

Na  miłe  zakończenie  mała  dawka  humoru  jako  dowód  na  to,  iż  różnorodność 

wynikająca  z  przepływu  komunikatów  wszelakiej  formy  i  treści  (książki,  filmy,  prasa, 

kuchnia,  kultura  w  szerokim  ujęciu)  o  zasięgu  ponad-terytorialnym  i  międzynarodowym  w 

perspektywie europejskiej ma swoje budujące odbicie: 

 

„Jest sobie pokój. Pokoik. Malutki. W pokoiku jest dywanik. Na dywanie dwa, właściwie trzy stosiki 

książek  oraz  filmów,  jakiś  słownik  i  podręczniki  do  nauki  języka  -  serbskiego,  rosyjskiego,  francu-

skiego.  Jest  i  zarzucony  dawno  temu  niemiecki  (bo  języki  to  przecież  przyszłość).  Jest  też  wielkie 

lenistwo. (…) Dywanik jest jak talerzyk. Taki, na którym lądują dania ciekawe, czasem egzotyczne, 

obiecujące  po  sobie  naprawdę  wiele,  a  przede  wszystkim  takie,  na  które  mam  największą  ochotę. 

Dywanik  jest  jak  talerzyk,  na  którym  znajdują  się  potrawy  o  dziwnych  smakach,  naszych,  polskich, 

background image

21 

 

ale i zagrani-cznych: greckich, szwedzkich, węgierskich. Potrawy bliskie naszej narodowej kuchni, i 

takie  bardzo,  bardzo  od  niej  odległe.  Od  duszących  zapachem  kawy,  czy  błogich  jak  herbatka 

miętowa, przez drażniące, kwaśne i ostre, aż do łagodnych, wręcz mdłych potraw kuchni europejskiej. 

Bo tak się w te wakacje złożyło, że mimo kilku flirtów z Azją (choć nie do końca przecież takie jest to 

danie,  a  my  się,  broń  Boże,  nie  chcemy  zamykać  w  jednej  kulturze!)  kosztujemy  tylko  kuchnię 

europejską. Limit włoski już wyczerpaliśmy. Fastfoodów w ogóle nie jemy”

49

.  

 

 

Pozostaje  nam  nadzieja,  iż  z  wszelkich  dostępnych  źródeł  poznania  uda  nam  się 

wybrać, wyselekcjonować i stworzyć nową jakość, jaką będzie nasza tożsamość budowana na 

każdym z poziomów, od indywidualnego, po zbiorowy – europejski.  

 

BIBLIOGRAFIA: 

Alland A., The Human Imperative, Columbia University Press, New York, 1972 

Ardrey R., The Territorial Imperative, Atheneum, New York 1966 

Bajka Z., Historia mediów, Towarzystwo Słowaków w Polsce, Kraków 2008 

Berque J., Identités collectives et relations interculturelle, Complexes, Bruxelles 1978 

Erikson E., The Challenge of Youth, Anchor Books, New York 1965; Identity, youth and Crisis, Faber, 
London 1970 

Handke  K.  (red.),  Region,  regionalizm  –  pojęcia  i  rzeczywistość,  Slawiński  Ośrodek  Wydawniczy, 
Warszawa 1993 

Jałowiecki  B.,    Szczepański  M.  S.,  Rozwój  Lokalny  i  Regionalny  w  perspektywie  socjologicznej
Ś

ląskie Wydawnictwo Naukowe, Tychy 2002 

Kłoskowska A., Kultury narodowe u korzeni, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005. 

Kwaśniewski K., Integracja społeczności regionalnej. Śląsk Opolski, bmw, Opole 1987 

McLuhan  M.,  Zrozumieć  media.  Przedłużenie  człowieka,  Wydawnictwa  Naukowo-Techniczne, 
Warszawa 2004 

Melosik Z., Edukacja, młodzież i kultura współczesna. Kilka uwag o teorii i praktyce pedagogicznej
„Chowanna”, Katowice 1/46/2003, s. 19-37 

Misiura-Rewera  W.,  Kultura  Regionalna  jako  Wartość  Dobrego  Państwa,  Wyd.  Diecezjalne 
i Drukarnia w Sandomierzu, Sandomierz 2004 

Misztal B., Teoria socjologiczna a praktyka społeczna, Universitas, Kraków 2000 

Moskal  M.,  Świadomość  regionalna  społeczności  Spisza  i  Orawy  na  terytorium  RP,  Colonel, 
Kraków 2000 

Nikitorowicz J., Misiejuk D., Sobecki M. (red.), Region, Tożsamość, Edukacja, Białystok 2005 

Ociepka B., Komunikowanie międzynarodowe, ASTRUM, Wrocław 2002  

                                                 

49

 Timbuktu3, Smaki Europy

http://timbuktu.blox.pl/2007/08/Smaki-Europy.html

, 23.01.2009 

background image

22 

 

Reykowski  J.,  T.  Balicki  (red.),  Dylematy  współczesnej  cywilizacji  a  natura  człowieka,                   
Wyd. Zysk i S-ka, Warszawa 1997 

Stażyński  R.,  Agencje  informacyjne.  Dzieje,  stan  obecny  i  znaczenie  prasowych  agencyj 
telegraficznych
,  Wydawnictwo  Polskiego  Związku  Wydawców  Dzienników  i  Czasopism,      
Warszawa 1935 

Suchocka  R.  (red.),  Oblicza  Europejskiej  Tożsamości,  Wyższa  Szkoła  Nauk  Humanistycznych 
i Dziennikarstwa, Poznań 2001 

Szczepański  M.  S.,  Poligony  badawcze  monitoringu  reformy  decentralizacyjnej:  propozycje, 
koncepcje i metody
, bmw, Katowice 2000 

 

Ź

ródła internetowe: 

Castellina  P.,  Discurso  al  15e  Conferentia  International  de  Interlingua,  Gdańsk,  29.06.2001, 
http://interlingua.filo.pl/anno_europee_de_linguas.htm

Grzybowski  P.  P.,  Edukacja  europejska  –  od  wielokulturowości  ku  międzykulturowości,  wersja 
elektroniczna
, Bydgoszcz 2005, 12.02.2008, 

http://www.bibliotekapedagogiczna.lubsko.pl/Edukacjaeuropejska.pdf 

Kłodkowski  P.,  Plemiona  epoki  globalizmu  (publicystyka)  -  Która  tendencja  zwycięży  w  Świecie? 
Rozbudzanie  nacjonalizmów  czy  ich  wygaszanie?  A
  może  naszą  przyszłością  okaże  się  społeczność 
planetarna w amerykańskiej Europie?
, dn. 04.03.2008,

 

http://www.cywilizacje.pl/

 

Kowalczewska-Grabowska K., Szkoła w nowej Europie, 23.01.2009, 

http://www.vulcan.pl/eid/archiwum/2002/10/europa.html 

Etymologia słowa Niemiec, http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=1707, 22.01.2009 

redPor,  Najważniejsza  jest  szkoła  –  z  ministrem  kultury  Francji  rozmawiają  Adam  Michnik  i  Marek 
Beylin
, 04.05.2003, http://wyborcza.pl/ 

Timbuktu3, Smaki Europy, 23.01.2009, http://timbuktu.blox.pl/2007/08/Smaki-Europy.html  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

23 

 

Michał Dulak 

 

Partnerstwo Wschodnie jako priorytet polskiej prezydencji 

 

 

Celem  niniejszego  opracowania  jest  przedstawienie  argumentów  za  realizacją 

Partnerstwa  Wschodniego  (PW)  jako  priorytetu  polskiej  prezydencji  w  2011  r.  Wychodząc 

w analizie od zaprezentowania z perspektywy wewnątrzunijnej głównych aktorów, motywów 

ich  działań  oraz  nastawienia  do  samej  inicjatywy  PW  chciałbym  zaproponować  kilka 

możliwych  inicjatyw,  które  Polska  może  podnieść  w  debacie  przygotowując  swoje 

przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej jak też w trakcie jego sprawowania. 

Gra o Partnerstwo Wschodnie – obsada i scenografia 

 

Polska. Początków szczególnie silnych związków Polski z obszarami znajdującymi się 

dzisiaj  na  wschód  od  naszej  granicy  możemy  się  doszukiwać  już  za  czasów  unii  polsko-

litewskiej w XIV w. i  Rzeczpospolitej Obojga Narodów w XVI w. Tradycja kontynuowania 

relacji  na  tym  kierunku  w  polityce  zagranicznej  została  później  odnowiona  na  początku 

okresu  międzywojnia. Tzw. federacyjna koncepcja Józefa Piłsudskiego oraz późniejsza idea 

„Międzymorza”  skupiały  się  na  wykorzystaniu  położenia  państw  wschodnich,  tj.  Ukrainy, 

Białorusi czy Litwy, w celu zapewnienia bezpiecznego buforu dla Polski przed imperialnymi 

zakusami  Rosji,  a  później  Związku  Radzieckiego.  Obie  koncepcje  uzupełniane  były  przez 

ideę  prometeizmu,  której  założeniem  było  wspieranie  wszelkich  działań  mających  na  celu 

doprowadzenie  do  odzyskania  niezależności  państw  wcielonych  po  1919  r.  do  państwa 

sowieckiego  i  tym  samym  do  jego  wewnętrznego  rozkładu.  Powyższe  koncepcje  polityki 

zagranicznej  II  Rzeczypospolitej  miały  obsadzić  ją  w  istotnej  i  bezpiecznej  roli  pomostu 

łączącego Wschód z Zachodem Europy.  

Po  1989  r.  obawa  przed  mocarstwowymi  tendencjami  Rosji  oraz  rola  pośrednika 

między  dwoma  geopolitycznymi  obszarami  miały  istotny  wpływ  na  relacje  z  Ukrainą 

i Białorusią. Tuż po przemianach roku ’89 Polska w dynamiczny sposób zaczęła nawiązywać 

stosunki  ze  swoimi  sąsiadami.  Przykładem  tego  może  być  uznanie  przez  Polskę,  jako 

pierwszego państwa, niepodległości Ukrainy. W późniejszym okresie jednak starania polskiej 

background image

24 

 

dyplomacji  skupiły  się  na  uzyskaniu  członkostwa  w  NATO,  w  którym  to,  bardziej  niż 

w regionalnych  systemach  bezpieczeństwa  zbiorowego50,  widziano  gwaranta  istnienia 

polskiej niepodległości. Skuteczność polityki wschodniej naszego kraju w latach 90. nie była 

jednak  wystarczająca  na  tyle,  aby  stworzyć  dla  naszych  dwóch  sąsiadów  atrakcyjną 

alternatywę dla wpływów rosyjskich51. 

Powrót  Polski  do  bardziej  strategicznego  niż  dotychczas  postrzegania  relacji 

ze swoimi  wschodnimi  sąsiadami  nastąpił  tuż  przed  wstąpieniem  naszego  kraju  do  Unii 

Europejskiej  (UE).  Na  spotkaniu  Rady  Europejskiej  w  Kopenhadze  w  grudniu  2002  r.  rząd 

polski  wystosował  tzw.  non-paper,  czyli  nieformalny  dokument  prezentujący  konkretną 

inicjatywę danego kraju. Propozycja dotyczyła kierunków działań UE wobec jej wschodnich 

sąsiadów  po  planowanym  rozszerzeniu  o  10  krajów  i  wskazywała  na  wzmocnienie  relacji 

z Ukrainą  na  podobnej  zasadzie  jak  funkcjonują  strategiczne  relacje  UE  –  Rosja.  Owa 

współpraca  ze  wschodnimi  partnerami  miała  dotyczyć  głównie  5  obszarów:  wzmocnionego 

dialogu politycznego, wsparcia w procesach transformacji, rozwoju współpracy gospodarczej, 

współpracy  w  kwestiach  energetycznych  oraz  w  kwestiach  sprawiedliwości  i  spraw 

wewnętrznych52. 

Polskie  zaangażowanie  na  kierunku  wschodnim  wzrosło  jeszcze  bardziej  wraz 

z wybuchem  Pomarańczowej  Rewolucji  pod  koniec  2004  r.,  a  także  ze  wskazaniem,  przez 

nowy  polski  rząd,  Europy  Wschodniej  jako  kluczowego  regionu  dla  polskiej  dyplomacji.53 

Rządy Kazimierza Marcinkiewicza, a później Jarosława Kaczyńskiego, wspierane przez kraje 

bałtyckie,  zdołały  w  okresie  dwóch  lat  wypracować  nową  formułę  w  polityce  zagranicznej 

krytykującą  coraz  mocniejsze  zbliżanie  się  krajów  UE  do  Rosji,  pomijające  przy  tym  swoje 

najbliższe  sąsiedztwo  na  wschodzie.  Po  wyborach  i  zmianie  rządów  w  2007  r.  głównym 

założeniem w polityce zagranicznej było ocieplenie wizerunku naszego kraju oraz odbudowa 

przyjaznych  stosunków  z  państwami  sąsiednimi,  przede  wszystkim  z  Niemcami  oraz  Rosją. 

Pomimo  tego  w  dalszym  ciągu  kontynuowano  politykę  wzmacniania  relacji  ze  wschodnimi 

partnerami popierając starania Ukrainy o członkostwo w UE. Dobitnie stwierdził to minister 

                                                 

50 Przykładem takiego systemu może być Plan Krawczuka, zaprezentowany w 1993 r. przez prezydenta 
Ukrainy. Głównymi założeniami było zinstytucjonalizowanie konsultacji oraz utworzenie sztabu 
antykryzysowego. 
51 Zob. A. Grajewski, Wyzwania  polskiej polityki wschodniej [w:] J. Czaputowicz (red.), Polityka zagraniczna 
Polski. Unia Europejska, Stany zjednoczone, sąsiedzi
, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Warszawa 
2008, s. 299. 
52 Zob. A.K. Cianciara, ‘Eastern Partnership’ – opening a new chapter of Polish Eastern Policy and the 
European Neighbourhood Policy?
,  „Analyses&Opinions”, no. 4, 06.2008, s. 5-6.    
53 Zob. Expose ministrów spraw zagranicznych Stefana Mellera oraz Anny Fotygi, www.msz.gov.pl. 

background image

25 

 

spraw  zagranicznych  Radosław  Sikorski  w  maju  2008  r.  w  Sejmie  mówiąc,  iż  „aktywność 

w odniesieniu  do  kierunku  wschodniego  unijnej  polityki  zagranicznej  powinna  pozostać 

polską specjalnością”54. 

Zwieńczeniem polskich wysiłków związania unijnej polityki zewnętrznej z państwami 

Europy  Wschodniej  było  zaprezentowanie  przez  ministrów  spraw  zagranicznych  Polski 

i Szwecji  projektu  Partnerstwa  Wschodniego.  26  maja  2008  r.  podczas  spotkania  Rady 

ds. Ogólnych  i  Stosunków  Zewnętrznych  rozróżniona  została  perspektywa  członkostwa  dla 

państw na wschodzie oraz tych na południu UE objętych Unią Śródziemnomorską. Wyraźnie 

zaznaczone  to  zostało  w  wypowiedzianych  wtedy  przez  Radosława  Sikorskiego  słowach: 

„My  w  Polsce  dokonujemy  rozróżnienia  na  południowych  i  wschodnich  sąsiadów  UE. 

Na południu mamy sąsiadów Europy. Na wschodzie mamy europejskich sąsiadów UE, którzy 

– jeśli spełnią kryteria – mogą pewnego dnia ubiegać się o członkostwo w UE”55.  

Unia  Europejska.  Działania,  które  podejmowała  UE  wobec  swoich  sąsiadów  zawsze 

naznaczone były potrzebami bezpieczeństwa oraz zachowaniem równowagi wewnątrzunijnej. 

Regulując swoje stosunki z krajami ościennymi56, UE (a dokładnie Wspólnoty Europejskie) 

stosowała połączoną metodę „misjonarską” oraz metodę „marchewki”. Starając się zaszczepić 

kanon  unijnych  wartości  dotyczących  gospodarki,  polityki  i  zarządzania  państwem,  Unia 

obiecywała  nagrodę  w  postaci  perspektywy  członkostwa,  które  z  różnych  powodów  jedne 

kraje otrzymały (Bułgaria, Rumunia), a inne w dalszym ciągu nie (Turcja).  

Wraz ze zbliżającym się rozszerzeniem w 2004 r. państwa członkowskie UE zdawały 

sobie  coraz  bardziej  sprawę  z  konieczności  nadania  jednolitych  ram  instytucjonalnych 

dotychczasowej  polityce  sąsiedzkiej.  Zwieńczeniem  dyskusji  prowadzonej  od  początku 

2002 r.  o  wspólnej  polityce  sąsiedztwa  był  komunikat  Komisji  Europejskiej  (KE) 

pt. „Dokument  Strategiczny  Europejskiej  Polityki  Sąsiedztwa”,  który  został  przyjęty  przez 

Radę  12  maja  2004  r.57  Określał  on  państwa  objęte  Europejską  Polityką  Sąsiedztwa  (EPS) 

                                                 

54 Informacja ministra spraw zagranicznych o założeniach polskiej polityki zagranicznej w 2008 r. (stenogram 
sejmowy), www.msz.gov.pl. 
55 Dyplomaci UE akceptują polską propozycję Wschodniego Partnerstwa, www.wprost.pl, 25.05.2008 r.  
56 Dwustronne umowy Wspólnot Europejskich z krajami sąsiedzkimi miały zróżnicowany charakter w 
zależności od położenia geograficznego i rodzaju kontaktów tych krajów z WE. Do 2004 r. kraje bałtyckiej i 
kraje Europy Centralnej miały podpisane z WE umowy stowarzyszeniowe; kraje dawnego ZSRR tj. Armenia, 
Azerbejdżan, Gruzja, Kazachstan, Kirgizja, Mołdawia, Rosja, Ukraina i Uzbekistan zawierały z WE Umowy o 
Partnerstwie i Współpracy; kraje basenu Morza Śródziemnego podpisywały tzw. układy stowarzyszeniowe 
(Euro-Mediterranean Association Agreements); relacje krajów Bałkanów Zachodnich z WE regulowały 
porozumienia o stabilizacji i stowarzyszeniu. Zob. P. Świeżak, Europejska Polityka Sąsiedztwa. Bilans 
funkcjonowania na przykładzie Ukrainy
, „Bezpieczeństwo Narodowe”, 3-4/2007, s. 117.  

57 

COM(2004) 373 wersja ostateczna, 12.05.2004 

background image

26 

 

oraz  instrument  realizacji  tej  polityki,  jakim  są  Plany  Działania  (Action  Plans).  Dzięki 

indywidualnym  negocjacjom  tych  planów  oraz  dostosowaniu  ich  do  specyfiki  danego 

państwa  miał  zostać  osiągnięty  szereg  celów,  z  których  przede  wszystkim  warto  wymienić 

utworzenie  strefy  wolnego  handlu,  regulację  kwestii  migracji  poprzez  ułatwienia  wizowe 

i walkę  ze  zorganizowaną  przestępczością  oraz  szeroko  pojęte  kwestie  relacji 

międzyludzkich58.  Założenia  instrumentów  EPS  przyczyniły  się  także  do  zmiany  myślenia 

decydentów  UE  o  obszarze  Europy  Wschodniej  i  nie  postrzegania  go  w  świetle  tylko 

i wyłącznie  dwustronnych  relacji  UE  –  Rosja.  Przyjęcie  w  marcu  br.  Partnerstwa 

Wschodniego i jego uroczysta inauguracja 7 maja, było naturalną konsekwencją dostrzeżenia 

istotności  krajów  takich  jak  Ukraina,  Białoruś,  Mołdawia,  Armenia,  Azerbejdżan  i  Gruzja 

oraz  rozpoczęcia  z  nimi  czegoś  na  kształt  Procesu  Barcelońskiego59,  czyli  szerszej  dwu- 

i wielostronnej współpracy.  

Jednakże  okoliczności  uroczystej  inauguracji  PW,  która  odbyła  się  7  maja  w  Pradze, 

mogą dać kilka ważnych wskazówek co do najbliższej przyszłości tej unijnej inicjatywy. Po 

pierwsze,  było  kilku  „wielkich”  nieobecnych.  Ze  strony  unijnej  na  szczyt  nie  przyjechali 

prezydent  Francji  oraz  premierzy  Wielkiej  Brytanii,  Hiszpanii  i  Włoch,  którzy  wysłali 

niższych  rangą  przedstawicieli.  Z  kolei  ze  strony  państw  partnerskich  osobiście  nie  pojawił 

się  Aleksander  Łukaszenko  oraz  prezydent  Mołdawii  Vladimir  Voronin,  którego  kraj  jest 

krytykowany za niedemokratyczne postępowania z opozycją oraz łamanie praw człowieka60. 

Poza  przyjęciem  wspólnej  deklaracji,  która  określiła  wstępny  harmonogram  spotkań 

w ramach  PW  oraz  symboliczną  gwarancją  dla  realizacji  celów  projektu  jaką  była  obecność 

premiera Donalda Tuska i kanclerz Angeli Merkel wydaje się, że inicjatywa Partnerstwa już 

na starcie dużo straciła ze swojej dynamiki.           

Rosja.  Stosunek  Rosji  do  zatwierdzonego  w  marcu  br.  PW  był  negatywny  i  został 

uznany jako zakreślanie nowych stref wpływów i zagrożenie dla interesów rosyjskich na tym 

terenie.  Myślenie  w  kategoriach  wyłącznego  oddziaływania  na  dany  obszar  zostało  głęboko 

                                                                                                                                                         

http://ec.europa.eu/world/enp/pdf/strategy/strategy_paper_en.pdf 
58 Zob. K. Michałowska-Gorywoda, Ramy prawno – instytucjonalne zewnętrznych stosunków gospodarczych 
[w:] J. Barcz, E. Kawecka-Wyrzykowska, K. Michałowska-Gorywoda, Integracja Europejska, Wydawnictwo 
Wolters-Kluwers, Warszawa 2007, s. 350-351. 
59 Rozpoczęty w 1995 r. dał początek współpracy UE z państwami Morza Śródziemnego pn. Unii 
Ś

ródziemnomorskiej. 

60 W związku z kryzysem po wyborczym w Mołdawii, w dniu rozpoczęcia uroczystego szczytu Partnerstwa 
Wschodniego, Parlament Europejski przyjął rezolucję krytykującą Mołdawię oraz jej rząd  za niezgodne 
z prawem  postępowanie wobec przeciwników politycznych. Zob. Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 
7 maja 2009 r. w sprawie sytuacji w Republice Mołdowy, 
http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=TA&reference=P6-TA-2009-
0384&language=PL&ring=P6-RC-2009-0262 

background image

27 

 

utrwalone  przez  imperializm  Związku  Radzieckiego  i  pomimo  odzyskania  przez  państwa 

Europy Wschodniej niepodległości Rosja w dalszym ciągu stara się dostępnymi narzędziami 

pozostać  jedyną  wpływową  siłą  w  tym  rejonie.  Z  braku  pozytywnych  instrumentów 

oddziaływania  na  swoje  otoczenie,  tj.  korzystnej  oferty  gospodarczej,  jedynymi  pozostałymi 

narzędziami  do  dyspozycji  są  siła  militarna,  polityka  energetyczna  i  wspieranie  tendencji 

separatystycznych.  Stosowanie  tego  typu  negatywnych  instrumentów  wyraźnie  było 

widoczne w ostatnim okresie na przykładzie kryzysu gazowego na Ukrainie na początku 2009 

r., interwencji zbrojnej w Gruzji w 2008 r. i uznania niepodległości Osetii Południowej oraz 

Abchazji.  Celem  takiej  taktyki  jest  wywołanie  wśród  państw  z  dawnego  bloku  sowieckiego 

powszechnego  poczucia,  że  jedynym  gwarantem  spokoju  w  tym  rejonie  jest  właśnie  Rosja, 

o czym  dodatkowo  świadczy  fakt  braku  wyraźnej  i  równie  skutecznej  alternatywy  ze  strony 

UE.  Z  kolei  sama  UE  jest  traktowana  przez  Rosję  jako  niejednolity  obszar  geopolityczny, 

na którym konieczne jest nawiązywanie stosunków bilateralnych z dużymi krajami tj. Francją 

i Niemcami  nastawionymi  do  niej  pozytywnie,  które  w  jej  mniemaniu  mają  jednocześnie 

duży  wpływ  na  kształt  zewnętrznej  polityki  unijnej.  Konsekwencją  tego  jest  osłabianie 

strategicznych  relacji  dwustronnych  z  innymi  dużymi  krajami,  tj.  Polską  i  Wielką  Brytanią, 

nastawionymi krytycznie do Rosji oraz wykorzystywanie powstałego napięcia wewnątrz Unii 

do  wygrywania  swoich  celów.  Polska  chcąc  stać  się  liderem  PW  musi  brać  taki  stan  rzeczy 

pod uwagę, a także konstruktywnie i stanowczo dążyć do jego zmiany wewnątrz UE61. 

Stwierdzenie  Siergieja  Ławrowa,  po  ostatnim  spotkaniu  z  ministrem  Sikorskim 

w Moskwie,  o  przekonaniu  go  co  do  braku  antyrosyjskich  intencji  PW,  świadczyć  może, 

ż

e Rosja  przeszła  na  pozycje  wyczekujące,  obserwując  dalsze  posunięcia  UE  na  obszarze 

krajów  partnerskich.  Mając  jednak  na  uwadze  opisany  stosunek  Rosji  to  tego  rejonu,  jak 

również  strategię  polityki  rosyjskiej  wobec  UE,  z  całą  pewnością  można  stwierdzić,  że  PW 

będzie traktowane jako zagrożenie dla interesów Federacji Rosyjskiej czego przykładem było 

otwarte wyrażenie obaw przez prezydenta Dimitra Medwiediewa podczas ostatniego szczytu 

UE – Rosja w maju br. co do możliwych napięć wywołanych przez PW62. 

Państwa partnerskie. Sytuacja w sześciu państwach objętych Partnerstwem daleka jest 

od określenia jej stabilną. Głównie widoczne jest to w sferze politycznej poprzez naruszanie 

prawa  i  konstytucji.  Dodatkowo  istotnymi  problemami  wewnątrz  tych  krajów  są  niezależne 

                                                 

61 Szerzej na ten temat zob. J. J. Mizgała, Cele polityki rosyjskiej wobec Polski [w:] J. Czaputowicz (red.), 
op. cit.; zob. także P. Żurawski vel Grajewski, Polityka wschodnia Unii Europejskiej a interesy Polski  [w:] 
J. Czaputowicz (red.), op. cit. 
62 EU summit ends with prickly exchange over energy, www.euroobserver.com, 23.05.2009. 

background image

28 

 

quasi-państwa wspierane przez Rosję. Pomijając w tej analizie kwestię Białorusi, z którą UE 

w  ramach  PW  będzie  utrzymywać  ograniczone  stosunki,  w  najbliższym  czasie  najbardziej 

nieprzewidywalna sytuacja może zaistnieć w Mołdawii oraz na Ukrainie.  W pierwszym kraju 

od 

czasów 

kwietniowych 

wyborów 

parlamentarnych 

panuje 

konflikt 

między 

demokratycznymi  i  prozachodnimi  partiami,  a  komunistyczną  partią  byłego  już  prezydenta 

Vladmira Voronina. Nowo rozpisane wybory z 29 lipca br. przyniosły co prawda zwycięstwo 

dotychczasowej  opozycji  jednak  rozkład  miejsc  w  nowym  parlamencie  nie  rozstrzygnął 

patowej  sytuacji  wyboru  następcy  Voronina63.  Z  punktu  widzenia  powodzenia  PW  istotne 

jest  proeuropejskie  nastawienie  większości  parlamentarnej  stworzonej  przez  cztery  partie, 

które  zawarły  porozumienie  koalicyjne  o  bardzo  wymownej  nazwie:  „Sojusz  na  rzecz 

Integracji  Europejskiej”64.  Z  kolei  postawa  Ukrainy  wobec  PW  będzie  zależeć  w  dużej 

mierze  od  nowo  wybranego  prezydenta.  Planowane  na  październik  br.  wcześniejsze  wybory 

zostały  uznane  przez  Sąd  Konstytucyjny  Ukrainy  za  niezgodne  z  ustawą  zasadniczą  i 

przesunięte  najwcześniej  na  styczeń  2010  r.  Nie  zyska  na  tym  jednak  ani  proeuropejsko 

nastawiony  prezydent  Juszczenko  ani  jego  partia  Nasza  Ukraina,  które  tracą  poparcie 

społeczne  na  rzecz  Bloku  Julii  Tymoszenko  oraz  prorosyjskiej  Partii  Regionów  Wiktora 

Janukowycza.  W ostatnim  czasie,  po  fiasku  rozmów  BJuT  i  PR  ws.  zmian  w  konstytucji 

ograniczających  prezydenta,  to  raczej  lider  tej  drugiej  partii  zyskał  na  poparciu  sprytnie 

wycofując się z wątpliwie demokratycznego porozumienia65.  

Z  punktu  widzenia  PW  być  może  jeszcze  poważniejsze  konsekwencje  może  mieć 

rozwój sytuacji w Gruzji oraz Armenii i Azerbejdżanie. W pierwszym państwie niespokojne 

separatystyczne  republiki  Abchazji  oraz  Osetii  Południowej  są  całkowicie  uzależnione  od 

Rosji  utrzymującej  tam  swoje  wojska.  Podobna  sytuacja  występuje  także  w  mołdawskim 

Naddniestrzu.  W  miarę  spokojnym,  ale  nie  wolnym  od  wpływów  rosyjskich  obszarem  jest 

Górski  Karabach  na  granicy  armeńsko-azerskiej.  Konflikt  w  tym  rejonie  został  ugaszony 

                                                 

63 Opozycja składająca się z czterech partii: Liberalno-Demokratycznej Partii Mołdawii, Partii Liberalnej, 
Sojuszu „Nasza Mołdawia” i Demokratycznej Partii Mołdawii zdobyła 53 miejsca w 101 osobowym 
parlamencie. Do wyboru nowego prezydenta potrzeba 61 głosów, a do zatwierdzenia premiera mianowanego 
przez prezydenta 52 głosów.  
64 Zob. „Mołdawia: czy komuniściu utracą władzę?”, Tydzień na Wschodzie, numer 27(102), 12.08.2009,         
s. 2-3; zob. „Mołdawia: Gambit Władimira Woronina”, Tydzień na Wschodzie, numer 31(106), 16.09.2009,      
s. 7-8. 

65

 Zob. „Ukraina: Załamanie się rozmów koalicyjnych między BJuT a Partią Regionów”, Tydzień na 

Wschodzie, numer 22(97), 17.06.2009, s. 11-12. 

background image

29 

 

dopiero  w  listopadzie  2008  r.  z  inicjatywy  prezydenta  Dmitrij  Miedwiediewa  co  umocniło 

pozycję Rosji na Kaukazie66. 

Scenariusz  

Po  wstępnym  określeniu  głównych  aktorów,  bodźców  wpływających  na  nich  oraz 

wynikających  z  nich  preferencji  działań  odnośnie  polityki  PW,  zanim  przejdę  do  rysowania 

scenariusza  dla  polskiej  prezydencji,  warto  wspomnieć  jeszcze  krótko  o  głównych  celach 

samego PW.  

PW  jako  rozwój  Wschodniego  Wymiaru  EPS,  w  swojej  koncepcji  ma  w  jak 

największy  sposób  zacieśnić  relację  z  danymi  państwami  uwzględniając  jednocześnie  ich 

realia  społeczne  i  gospodarcze  oraz  czyniąc  wysiłki,  aby  te  działania  przyniosły  widoczne 

korzyści  dla  obywateli  każdego  z  tych  państw.  Osiągnięcie  tych  celów  powinno  się 

realizować  w  dwojaki  sposób:  poprzez  ścieżkę  kontaktów  dwustronnych  oraz  kontaktów 

wielostronnych. Pierwsze podejście zakłada zbliżenie się UE z każdym z państw partnerskich 

z  osobna.  Jego  celem  jest  zwiększenie  stabilności  oraz  dobrobytu  przynoszącego  obopólne 

korzyści,  a  realizować  się  to  ma  poprzez  zmianę  obowiązujących  stosunków  opartych  na 

dotychczasowych umowach, utworzenie szerokiej strefy wolnego handlu z każdym z krajów 

z osobna,  opracowanie  układów  o  „mobilności  i  bezpieczeństwie”,  zawarcie  ustaleń 

ws. bezpieczeństwa  energetycznego  oraz  wspieranie  rozwoju  społecznego  i  gospodarczego. 

Współpraca  wielostronna  z  kolei  ma  opierać  się  na  wypracowywaniu  wspólnych  stanowisk 

i działań,  które  mają  wzmocnić  więzi  między  samymi  państwami  partnerskimi.  Będzie 

realizowana poprzez ustalenia podjęte na forum czterech platform tematycznych dotyczących 

budowy stabilnych instytucji państwowych, integracji gospodarczej i konwergencji z polityką 

UE,  wypracowania  mechanizmów  wsparcia  bezpieczeństwa  energetycznego  i  kontaktów 

międzyludzkich. 

Mając  na  uwadze  poczynione  wcześniej  założenia  można  przystąpić  do 

zaproponowania  kierunków  działania  dla  polskiej  prezydencji,  które  powinna  podjąć, 

przyjmując PW jako jeden ze sowich priorytetów. 

Cele  o  długofalowych  korzyściach.  Wynikają  one  bezpośrednio  z  kalendarza 

wyborczego instytucji UE i dają duże możliwości do wykorzystania w dłuższej perspektywie. 

Po  to,  aby  Polska  na  nich  skorzystała  powinna  efektywnie  wykorzystać  najbliższe  parę 

miesięcy. 

                                                 

66 Zob. „Moskwa próbuje rozwiązać konflikt karabaski”, Tydzień na Wschodzie, numer 36(70), 5.11.2008, s. 4 

background image

30 

 

 

Wraz  z  wyborami  do  Parlamentu  Europejskiego  (PE)  wymieniany  będzie  też  skład 

Komisji  Europejskiej  (KE).  Instytucja  KE  pełniąc  głównie  funkcję  wykonawczą,  ale  też  do 

pewnego  stopnia  legislacyjną,  będzie  koordynować  realizację  PW.  Z  tej  perspektywy  dla 

Polski  kluczowy  będzie  układ  stanowisk  wewnątrz  tej  instytucji.  Pomimo,  że  komisarze 

powinni działać mając na względzie interes całej Unii, istotne byłoby, aby kluczowe obszary 

z  punktu  widzenia  PW  tj.  stosunki  zewnętrzne,  energia,  programowanie  finansowe  i  budżet 

oraz  rozszerzenie,  obsadzane  były  albo  przedstawicielem  Polski,  przedstawicielem  kraju  z 

naszego  „tria”  albo  innego  kraju  podzielającego  nasz  pogląd  na  PW.  Zadaniem  polskiego 

rządu jest silne lobbowanie w PE oraz wśród innych państw członkowskich przede wszystkim 

za  swoim  kandydatem,  ale  także  za  kandydatami  mniejszych  krajów  tj.  kraje  bałtyckie  czy 

Bułgaria i Rumunia. 

 

Nowy  układ  polityczny  wewnątrz  PE  powstały  po  tegorocznych  wyborach  z  całą 

pewnością  może  zostać  wykorzystany  w  celu  wsparcia  proponowanego  w  tym  tekście 

priorytetu  polskiej  prezydencji.  Nie  bez  znaczenia  będzie  zgranie  i  doświadczenie  nowo 

wybranej  grupy  polskich  eurodeputowanych  oraz  ich  jednolite  rozmieszczenie  pomiędzy 

frakcje.  Po  ostatnich  wyborach  postulat  ten  został  zrealizowany  i 50 polskich  europosłów 

zasiadło  w  trzech  największych  frakcjach  w  PE67.  Dzięki  temu  skumulowana  siła  głosów 

pozwoliła  zrealizować  kolejny  cel  istotny  dla  rozwoju  PW,  a  mianowicie  przeforsowanie 

Polaków na szefów lub wiceszefów komisji istotnych dla celu polskiej prezydencji. Chodzi tu 

głównie  o  mocną  reprezentację  w komisji  spraw  zagranicznych,  przewodniczenie  komisji 

budżetowej lub handlu zagranicznego. Częściowo udało się to zrealizować i w komisji handlu 

międzynarodowego  wiceprzewodniczącym  został  Paweł  Zalewski,  a  w  komisji  spraw 

zagranicznych  zasiada  7  Polaków  (najliczniejsi  w  PE  Niemcy  w  tej  komisji  mają  9 swoich 

europosłów).  Z punktu widzenia PW jednak najbardziej kluczowe są dwie kwestie. Pierwsza 

to  zdominowanie  przez  Polaków  (12  europosłów  na  30  członków)  i obsadzenie  dwóch 

stanowisk  wiceprzewodniczącego

68

  delegacji  do  Zgromadzenia  Parlamentarnego  Euronest 

mającego  w  założeniu  stowarzyszyć  PE  z  parlamentami  państw  partnerskich69.  Drugą 

                                                 

67 W grupie Europejskiej Partii Ludowej znajduje się 28 polskich europosłów; w grupie Europejscy 
Konserwatyści i Reformatorzy 15 Polaków; w grupie Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów zasiada 
7 deputowanych  z Polski. 

68

 Wiceprzewodniczącymi Euronestu zostali Jacek Saryusz - Wolski i Ryszard Czarnecki. Ponadto szefem 

delegacji ds. Białorusi został Jacek Protasiewicz, a szefem delegacji do współpracy parlamentarnej UE – 
Ukraina został Paweł Kowal.   
69 W pozostałych delegacjach obejmujących współpracę parlamentarną z państwami PW liczba polskich 
europosłów wygląda następująco: delegacja do komisji współpracy parlamentarnej UE - Ukraina – 5 Polaków; 
delegacja do komisji współpracy parlamentarnej UE - Mołdawia – 4 Polaków; delegacja do komisji współpracy 

background image

31 

 

kwestią  jest  wybór  Jerzego  Buzka  na  stanowisko  przewodniczącego  PE  nowej  kadencji.  Ta 

sprawa  wydaje  się  szczególnie  istotna,  gdyż  pierwsza  2,5  letnia  kadencja  kończy  się  wraz  z 

końcem  polskiej  prezydencji  i  tym  samym  stanowisko  to  będzie  doskonałym  kanałem 

wpływu na dobór kwestii poruszanych przez PE pod kątem założeń priorytetu PW.  

Kierunki  bezpośrednio  dotyczące  PW.  PW  jako  priorytet  polskiej  prezydencji  jest 

inicjatywą,  która  de  facto  już  jest  we  wstępnej  fazie  realizacji.  Pierwsze  spotkania  czterech 

platform tematycznych odbyły się jeszcze w czerwcu br., na których poruszano m.in. sprawy 

dotyczące  wpływu  kryzysu  finansowego  na  państwa  partnerskie,  wpływu  kryzysu  na 

zatrudnienie  i  bezpieczeństwo  socjalne,  kwestie  środowiska  i  zmian  klimatycznych  oraz 

kwestie  bezpieczeństwa  energetycznego.  Dyskutowano  również  nad  możliwym  działaniami 

państw  partnerskich  i  UE  w  każdej  z  tych  kwestii70.  We  wspólnej  deklaracji  przyjętej 

podczas praskiego szczytu w maju wezwano także przyszłe prezydencje, Komisję Europejską 

oraz  państwa  partnerskie  do  szybkiego  wypracowania  harmonogramu  spotkań  na  szczeblu 

ministerialnym  oraz  zdefiniowania  priorytetów  prac  wspomnianych  już  platform  w  latach 

2009-2010.  Polska  będzie  zatem  musiała  nastawić  się  na  kontynuację  wyznaczonych 

wcześniej  zadań,  jednakże  jej  rola  nie  powinna  sprowadzać  się  tylko  do  biernego  ich 

realizowania. Na obecnym etapie brak jest jeszcze szczegółów technicznych, co do realizacji 

celów PW, co pozwala nam na zaproponowanie generalnych kierunków działań w tej materii 

dla  polskiego  rządu.  Oczywiście  wraz  z  pojawieniem  się  konkretów  poniższe  propozycje 

mogą się zdezaktualizować lub zostać uzupełnione. 

1.

 

Krokiem,  który  powinien  być  podjęty  w  pierwszej  kolejności  jest  zbudowanie 

tzw. „koalicji  chętnych”.  Polska  jako  inicjator  PW,  przy  wsparciu  Szwecji  powinna 

rozpocząć rozmowy na szczeblu ministerstw krajów zainteresowanych obszarem PW. 

Rozmowy  powinny  dotyczyć  współpracy  w  tematach  wchodzących  w  zakres  relacji 

dwustronnych  oraz  wielostronnych  i  obejmować  przede  wszystkim  kraje  z  naszego 

tria,  ale  także  z  tria  sprawującego  prezydencję  przed  nami.  Potencjalnymi  ścisłymi 

koalicjantami mogą być  Węgry sprawujące prezydencję w pierwszej połowie 2011 r. 

oraz Dania przewodnicząca Radzie Unii Europejskiej (dalej Rada) po Polsce. Ponadto 

Polska powinna pozyskać państwa bałtyckie (szczególnie skupić się na Litwie, której 

nowo  wybrana  pani  prezydent  –  Dalim  Grybauskaitė  –  może  odejść  od 

                                                                                                                                                         

parlamentarnej UE - Armenia, UE - Azerbejdżan i UE - Gruzja – 2 Polaków; delegacja ds. stosunków 
z Białorusią – 2 Polaków. 
70 Zob. szerzej na ten temat: http://ec.europa.eu/external_relations/eastern/platforms/index_en.htm  

background image

32 

 

dotychczasowej linii politycznej Valdasa Adamkusa71), przekonać Rumunię, pokazać 

istotność  PW  zajmującej  się  kryzysem  Wielkiej  Brytanii  oraz  podtrzymać 

przychylność  Niemiec.  Wydaje  się,  że  bez  współpracy  z  dużymi  krajami  takimi  jak 

Niemcy,  PW  może  w  ciągu  kilku  lat  stracić  treść  i  zostać  odsunięte  na  drugi  plan 

przez  aktualny  kryzys  gospodarczy,  co  widać  doskonale  po  priorytetach  prezydencji 

szwedzkiej, która w lipcu przejęła przewodnictwo w Radzie72. 

2.

 

W  czasie  polskiej  prezydencji  rozpoczną  się  dyskusje  nad  nową  perspektywą 

finansową  na  lata  2014-2020.  Ciężko  wyrokować,  jakie  obszary  będą  miały 

największy  proporcjonalny  udział  w  budżecie,  jednak  600  mln  €,  które  obecnie 

przekazano  na  cel  PW,  jest  kwotą,  która  nie  pozwoli  w  pełni  realizować  założeń  tej 

inicjatywy.  Niezależnie  od  atmosfery  panującej  przy  negocjacjach  budżetowych 

Polska powinna wystąpić z inicjatywą ustanowienia osobnego programu finansowego 

dla  państw  partnerskich,  czegoś  na  kształt  funduszy  przedakcesyjnych,  z  których 

korzystała  przed  2004  r.  Polska.  Powinny  one  zapewnić  dodatkowe  źródło 

pozyskiwania pieniędzy dla krajów najbardziej posuniętych w realizacji ustaleń PW.  

3.

 

Wizy.  Od  października  2008  r.  toczone  są  rozmowy  z  Ukrainą  w  sprawie  zniesienia 

obowiązku  wizowego  dla  obywateli  tego  kraju.  Zaangażowanie  Ukrainy 

w zacieśnianie relacji z UE i realne korzyści z tego płynące powinny być przykładem 

dla  innych  krajów  partnerskich  do  nie  zbaczania  ze  ścieżki  prodemokratycznych 

reform.  Zadaniem  Polski  powinno  być  zabieganie  o  jak  najszybsze  sfinalizowanie 

rozmów  z  Ukrainą  oraz  wprowadzenie  ułatwień  wizowych  (np.  zmniejszenie 

i optymalizacja opłat) dla pozostałych krajów objętych PW. 

4.

 

Rozszerzenie strefy wolnego handlu. Prawdopodobnie do 2011 r. Ukraina podpisze 

umowę  z  KE  w  sprawie  utworzenia  strefy  wolnego  handlu.  Dla  pozostałych  krajów 

partnerskich  ta  perspektywa  jest  niemożliwa  do  zrealizowania  z  powodu  braku  ich 

członkostwa w WTO. Zadaniem Polski powinna być promocja i wsparcie dla rządów 

takich  państw  jak  Gruzja,  Armenia  czy  Azerbejdżan  w  pozyskiwaniu  kredytów 

z Europejskiego  Banku  Inwestycyjnego  na  rozwój  małych  i  średnich  przedsiębiorstw 

i stabilizację II sektora.  

                                                 

71 Zob. J. Haszczyński, Nowa Litwa patrzy tylko na Zachód, „Rzeczpospolita”,18.05.2009 r. 
72 Challenges for the Swedish Presidenncy, speech of Cecilia Malmström, Minister for EU Affairs in Sweden, 
28.04.2009, www.sweden.gov.se/sb/d/11312. 

background image

33 

 

5.

 

Dobre  wzorce.  Dużą  siłą  oddziaływania  na  państwa  partnerskie  może  być  promocja 

przez Polskę takich wzorców jak zasady dobrego i sprawnego rządzenia administracją, 

budowa silnego i aktywnego społeczeństwa obywatelskiego czy też upowszechnianie 

wymiany  młodzieży  i  naukowców.  W  tym  celu  Polska  powinna  wnieść  duży  wkład 

w opracowanie, 

później 

realizację 

Kompleksowego 

Programu 

Rozwoju 

Instytucjonalnego  wspierającego  administrację  danego  państwa,  przewidzianego  do 

wprowadzenia  w  założeniach  PW.  Wraz  Europejskim  Komitetem  Ekonomiczno  – 

Społecznym  prezydencja  polska  powinna  promować  i  popierać  działalność  Forum 

Społeczeństwa  Obywatelskiego,  które  ma  zachęcić  i  umożliwić  wzajemny  kontakt 

NGO-sów z władzą publiczną. Przykładem podjętych już działań w tej tematyce może 

być  otwarcie  w  marcu  br.  Centrum  Studiów  Polskich  i  Europejskich  przy  Akademii 

Kijowsko-Mohylańskiej.  W  celu  zwiększenia  mobilności  młodzieży  akademickiej 

Polska  powinna  starać  się  także  o  rozszerzenie  programu  wymiany  studentów 

Socrates-Erasmus na kraje partnerskie. 

6.

 

Nadanie  dynamiki  Synergii  Czarnomorskiej.  Dotychczas  ta  podjęta  w  kwietniu 

2007 r. inicjatywa nie nabrała impetu. Polska mogłaby nadać jej nową dynamikę pod 

istotnym  warunkiem,  że  będzie  pragmatycznym  uzupełnieniem  dla  założeń  PW. 

Pozwoli  to  jednocześnie  zyskać  wsparcie  ze  strony  Bułgarii,  Rumunii  oraz  Węgier, 

które mogłyby być zainteresowane tym obszarem. Rola Polski, jeżeli uzna ten obszar 

za  ważny  w  kontekście  PW,  sprowadzać  się  może  do  wsparcia  obszarów 

zainteresowania  Synergii  Czarnomorskiej  tj.  energetyki,  procesów  budowania 

instytucji demokratycznych oraz edukacji. Byłyby one komplementarne z podobnymi 

działaniami podejmowanymi w ramach PW. 

7.

 

Sztandarowa inicjatywa. Jednym z narzędzi mającym realizować założenia PW jest 

tzw.  sztandarowa  inicjatywa,  której  celem  jest  skupianie  wielu  donatorów,  także 

z sektora  prywatnego  oraz  instytucji  wsparcia  finansowego,  przy  realizacji 

konkretnego  projektu  z  zakresu  rynków  energii,  odnawialnych  źródeł  energii  czy 

małych  i  średnich  przedsiębiorstw.  Polska,  także  wraz  z  grupą  krajów,  może  być 

pomysłodawcą projektu z zakresu bezpieczeństwa energetycznego. Inicjatywa ta może 

zostać  włączona  w  ramy  tzw.  południowego  korytarza,  będącego  szlakiem 

energetyczno-transportowym.  Dodatkowo  przemawia  za  tym  fakt,  iż  jednym 

z głównych  uczestników  korytarza  jest  Azerbejdżan,  będący  jednocześnie  krajem 

partnerskim w ramach PW. 

background image

34 

 

Są  to  tylko  niektóre  z  propozycji  działań,  które  może  podjąć  polska  prezydencja. 

W miarę upływu czasu, wraz z którym kierunek prac będzie się precyzował, konieczne będzie 

przeformułowanie  lub  zmiana  niektórych  z  powyższych  propozycji  i  dostosowanie  ich  do 

wymogów rzeczywistości. 

Wpływ Traktatu Lizbońskiego 

 

Kończąc  wypada  wspomnieć  jeszcze  o  niektórych  problemach,  jakie  polska 

prezydencja  może  napotkać  w  obszarze  realizacji  celów  PW.  Po  pierwsze,  jest  to 

niestabilność  wewnętrzna  państw  partnerskich,  która  najczęściej  spowodowana  jest 

partykularyzmem  interesów  partii  politycznych.  Przekłada  się  to  oczywiście  na  jakość 

sprawowanych  rządów  oraz  stanowienia  i  przestrzegania  prawa.  Ponadto  czynnikiem  bez 

wątpienia  niesprzyjającym  konsolidacji  wewnętrznej  państw  regionu  jest  opisywany  na 

początku  charakter  polityki  rosyjskiej.  Drugim  problemem,  który  de  facto  zdecyduje  o  tym 

czy  PW  będzie  jednym  z  kluczowych  priorytetów  dla  Polski  są  przepisy  zwiększające 

instytucjonalizację i kompetencje działań zewnętrznych UE zawarte w Traktacie Lizbońskim 

(TL).  Ponieważ  weszły  one    w  życie  1  grudnia  2009  r.,  wpływ  polskiej  prezydencji  (i  nie 

tylko)  na  kształtowanie  polityki  zewnętrznej  może  radykalnie  ograniczyć  się  do  wyłącznie 

kilku  narzędzi.  Przede  wszystkim  krajowi  sprawującemu  przewodnictwo  w  Radzie 

w większym  niż  dotychczas  stopniu  przypadnie  rola  bezstronnego  arbitra,  którego  zadaniem 

będzie  negocjowanie  i  szukanie  porozumienia  między  instytucjami  i  organami  UE.  Słusznie 

można  zakładać,  że  w  czasie  pierwszej  kadencji  Wysokiego  Przedstawiciela  Unii 

ds. Zagranicznych  i  Polityki  Bezpieczeństwa  stojącego  na  czele  Rady  ds.  Zewnętrznych, 

prezydencje będą miały  większy wpływ na pracę grup roboczych tej formacji Rady. Wpływ 

ten  może  ulec  zmniejszeniu  wraz  z  konkretyzowaniem  nieścisłych  przepisów 

instytucjonalnych  Traktatu.  Jeszcze  jednym  kanałem,  przez  który  prezydencja  będzie  miała 

pośredni,  ale  istotny  wpływ  na  charakter  polityki  zagranicznej  UE,  jest  kanał  nieformalnych 

kontaktów oraz pozycji  ważnych organów w strukturze Unii

73

. O tej drugiej formie  wpływu 

pisałem  wcześniej  pokazując  ją  jako  potencjalnie  mogącą  przynieść  długofalowe 

i wielowymiarowe korzyści nie tylko w obszarze omawianym w tej pracy. Także dzięki temu 

kanałowi  oddziaływania  duża  część  z  zaproponowanych  przeze  mnie  koncepcji  dla  polskiej 

prezydencji  w  zakresie  PW  nie  straci  na  aktualności.  Jednak,  podkreślając  na  końcu  rzecz 

                                                 

73

 Zob. J.J. Węc, Formalne i nieformalne możliwości oddziaływania prezydencji na funkcjonowanie Unii 

Europejskiej po zmianach przewidywanych w Traktacie Lizbońskim [w:] K. Szczerski (red.), Prezydencja w Unii 
Europejskiej. Analizy i doświadczenia
, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2009. 

background image

35 

 

oczywistą – zarówno nieformalny jak formalny kanał będą zależeć od statusu i dobrej opinii 

polskich polityków w PE oraz przede wszystkim od skuteczności dyplomacji polskiego rządu. 

 

Tekst ukazał się jako jeden z rozdziałów w raporcie pt. „Wyzwania polskiej prezydencji 2011 

r.” wydanym w 2009 roku przez Klub Jagielloński. 

 

BIBLIOGRAFIA 

Druki stałe: 

Czaputowicz  J.  (red.),  Polityka  zagraniczna  Polski.  Unia  Europejska,  Stany  zjednoczone, 
sąsiedzi
, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Warszawa 2008, 

Barcz  J.,  Kawecka-Wyrzykowska  E.,  Michałowska-Gorywoda  K.,  Integracja  Europejska
Wydawnictwo Wolters-Kluwers, Warszawa 2007 

Węc  J.J.,  Formalne  i  nieformalne  możliwości  oddziaływania  prezydencji  na  funkcjonowanie  Unii 
Europejskiej  po  zmianach  przewidywanych  w  Traktacie  Lizbońskim
  [w:]  K.  Szczerski  (red.), 
Prezydencja  w  Unii  Europejskiej.  Analizy  i  doświadczenia,  Wydawnictwo  Uniwersytetu 
Jagiellońskiego, Kraków 2009. 

 

Druki periodyczne: 

Cianciara  A.K.,  ‘Eastern  Partnership’  –  opening  a  new  chapter  of  Polish  Eastern  Policy  and  the 
European Neighbourhood Policy?
,  „Analyses&Opinions”, (4), 06.2008 

Haszczyński J., Nowa Litwa patrzy tylko na Zachód, „Rzeczpospolita”, 18.05.2009 r. 

„Mołdawia: czy komuniściu utracą władzę?”, Tydzień na Wschodzie, numer 27(102), 12.08.2009  

„Mołdawia: Gambit Władimira Woronina”, Tydzień na Wschodzie, numer 31(106), 16.09.2009 

„Moskwa próbuje rozwiązać konflikt karabaski”, Tydzień na Wschodzie, numer 36(70), 5.11.2008 

P.  Świeżak,  Europejska  Polityka  Sąsiedztwa.  Bilans  funkcjonowania  na  przykładzie  Ukrainy
„Bezpieczeństwo Narodowe”, 3-4/2007  

„Ukraina:  Załamanie  się  rozmów  koalicyjnych  między  BJuT  a  Partią  Regionów”,  Tydzień  na 
Wschodzie, numer 22(97), 17.06.2009 

 

Ź

ródła internetowe: 

Challenges  for  the  Swedish  Presidenncy,  speech  of  Cecilia  Malmström,  Minister  for  EU 
Affairs in Sweden, www.sweden.gov.se/sb/d/11312  

COM(2004) 373 wersja ostateczna
http://ec.europa.eu/world/enp/pdf/strategy/strategy_paper_en.pdf  

http://ec.europa.eu/external_relations/eastern/platforms/index_en.htm 

Expose ministrów spraw zagranicznych Stefana Mellera oraz Anny Fotygi, www.msz.gov.pl 

background image

36 

 

Dyplomaci UE akceptują polską propozycję Wschodniego Partnerstwa, www.wprost.pl, 25.05.2008 

EU summit ends with prickly exchange over energy, www.euroobserver.com 

Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 7 maja 2009 r. w sprawie sytuacji w Republice 
Mołdowy
, http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=TA&reference=P6-TA-2009-
0384&language=PL&ring=P6-RC-2009-0262 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

37 

 

Krzysztof Kalina 

 

Plants and their revolutionary role in the world history. 

 

 

Exploring  the  world  history  we  try  to  think  about  the  most  important  events,  ideas 

etc. We think about turning points in the history of our world. This way of thinking gives us 

a chance  to  embrace  and  understand  something  that  normally  would  be  impossible 

to comprehend.  Many  questions  have  to  be  asked.  Among  them  there  are  always,  from  my 

point  of  view,  two  general  questions,  questions  of  a  great  importance.  Firstly,  we  always 

ought  to  consider  causes,  origins,  roots  of  something.  In  other  words  the  question  why 

something happened should appear. When we find the right answer than it is time to think and 

realize what the effects, implications of this new situation, reality are.  

  As  it  is  usually  done  during  the  school  lesson  of  history  we  try  to  understand  what  

has  happened  in  the  past.  Let’s  do  something  similar  and  move  back  approximately  1500 

years  in  order  to  examine  the  most  important  things  that  happened  from  that  time  till  now. 

1500 years ago the birth of Islamic World as well as the Indian Ocean World took place. Than 

these worlds were interrupted by Europeans and it changed everything forever. From that time 

Europeans  became  more  powerful  and  we  need  to  start  talking  about  the  European  World 

System. This system links with such issues like the plantation complex, the slave trade, new 

military  technology  and  tactics.  Finally  Europeans  like  famous  Columbus  were  more  and 

more eager to travel, discover, conquest. Before the European World System collapsed in the 

twentieth century people experienced the Enlightenment, the Industrial Revolution, nationalist 

movements,  modernism,  imperialism  and  colonialism.  When  the  European  empires  were 

close to their end the world was shaken by two world wars, genocides, Hitlerism, Stalinism, 

communism,  the  Cold  War  and  decolonization.  Nowadays  when  we  think  about  the 

contemporary world history we have to remember about processes of globalization. 

My  essay  is  basically  built  around  the  first  of  two  questions  that  I  mentioned  in  the 

beginning.  It  concerns  the  origins  of  some  situation,  event,  idea  in  the  history.  Why  did 

something  appear  in  certain  place  and  time  and  why  did  it  appear  at  all?  I’m  focusing  on 

changes that can be described as revolutionary. Can we imagine that someone who is studying 

background image

38 

 

the  world  history  may  find  more  answers  in  his/her  kitchen  than  on  the  shelves  of  books? 

It sounds  unbelievable.  However,  it  can  be  true  when  we  realize  what  drove  people 

to completely  change  their  lifestyles,  habits,  ways  of  thinking  and  acting  or  just  why  such  a 

huge change took place. 

It  is  fascinating  when  we  notice  how  huge  impact  plants  had  and  still  have  on  our 

life. “Ever since Early Man rubbed two sticks together to make fire, plants have played a vital 

role  in  the  history  of  mankind.”

1

  Have  we  ever  thought  about  plants  in  the  context  of  the 

world history? Have we ever tried to explain past taking into account the significance and role 

of the most important plants in our everyday life? Probably many of us may answer: no. We 

often seek complicated reasons, solutions etc. while the simplest are the most accurate. 

In  the  book  “Plants,  man  and  life”  written  by  Harler  there  is  a  chapter  titled:  A 

Roster  of  Our  Most  Important  Crop  Plants  and  Their  Probable  Origins.  Among  the  most 

important is cacao, coffee, pepper, tea, tobacco, marigold, potatoes, barley, maize, oats, rice, 

wheats,  sugar  cane,  cotton,  olive,  cabbage,  carrot,  cucumber,  red  peppers,  tomato,  citrus 

fruits, apple, strawberry. One can argue that the most vital world revolutions that changed the 

course  of  history  had  to  be  caused  by  something  of  greater  importance  than  plants. 

Nevertheless,  look  at  this  matter  other  way  round.  In  my  opinion  there  is  a  very  simple 

question. What is more crucial for each of us: ideas or food? It is obvious that when we are 

hungry we are unable to think about ideas. No matter what culture we belong to or what part 

of  the  world  we  live  in  our  basic  need  of  food  must  be  met.  Moreover  in  many  cases  it  is 

something  more  than  the  basic  need.  It  is  very  often  the  matter  of  addiction.  For  example 

carrots,  apples  and  strawberries  could  be  eaten  because  of  hunger.  But  it  is  something 

different when we talk about tobacco, coffee and even tea and barley. Here we enter the world 

of alcohol addiction, drug addiction, cigarettes addiction and the like. Henry Hobhouse in his 

book suggests that five plants has had an unbelievably huge impact on the world history and 

he gives many serious arguments. This book is titled: “The seeds of change: Five plants that 

transformed mankind.” As I wrote in the beginning Europeans became more and more eager 

to travel, discover new lands, conquest new territories. At the same time they spread malaria – 

an  incurable  disease.  Everything  changed  when  wife  of  the  Viceroy  in  Peru  as  the  first 

European  was  cured  of  malaria  in  1638.  It  was  the  northern  Andean  remedy,  quinine  that 

helped this woman. Now we know about serious disease malaria  and remedy popularized in 

the  seventeenth  century.  But  we  can  ask  the  same  question  as  Hobhouse  asked:  “(…)  what 

                                                 

1

 

http://www.plantsandus.org.uk/history.htm

l

 

background image

39 

 

would have happened to world history, first without malaria and then without quinine.”

2

 It can 

be  very  interesting  to  know  that:  “the  sudden  absence  of  quinine  in  the  period  after  the 

institution  of  the  effective  Union  blockade  of  1862-65  led  to  considerable  fever  in  the 

Confederate Army and contributed to Federal success.”

3

 I think I don’t have to emphasize the 

importance of this war in the American history.  Let’s have a look at  India. “Quinine has, in 

the last hundred years, had the most serious effects – both good and bad.”

4

 Briefly speaking, 

huge  areas  of  the  wetlands  inside  the  continent  have  become  habitable.  Thanks  to  the 

availability  of  quinine  food  supply  were  improved  and  the  birth  rate  increased.  Today  India 

like  China  is  the  economy  that  grows  very  rapidly.  I’m  not  arguing  that  it  is  because  of  the 

existence  of quinine.  But  I  just  want  to  mention  that  considering  today’s  India  we  can  not 

forget about the role that quinine played in its history as well as in the world history. 

Another plant I would like to focus on is sugar. “The discovery of sugarcane, from 

which  sugar,  as  it  is  known  today,  is  derived,  dates  back  unknown  thousands  of  years.”

5

 

Probably we think about sugar considering our diet. But have we ever thought about sugar in 

the context of our life? Can we imagine that sugar could be a matter of life or death? In fact, 

in the West Africa by 1700 one life was equivalent of one ton of sugar. “In the century 1690-

1790  Europe  imported  12  million  tons,  which  cost,  in  all,  about  the  same  number  of  black 

lives.”

6

 In the very beginning of sugar’s story: “the secret of cane sugar, as with many other 

of  man's  discoveries,  was  kept  a  closely  guarded  secret  whilst  the  finished  product  was 

exported for a rich profit.”

7

 

Hobhouse  in  his  book  very  clearly  states  that  sugar  story  is  about  “how  an 

unnecessary “food” became responsible for the Africanization of the Caribbean.”

8

 If we were 

Africans living today in the Caribbean’s most of our past and history of our ancestors would 

be  related  with  sugar  and  the  slave  trade.  Hard  to  imagine  but  it  is  true.  Exploring  the 

Caribbean history even from the sixteenth century we would see that everything leads to the 

need of one plant – sugar. Probably more than twenty million Africans were transported from 

Africa to Caribbeans and treated as slaves. It was the beginning, the beginning of the horrific 

slave  trade.  “The  language,  the  music,  the  traditions  of  slaves  have  transformed  parts  of 

                                                 

2

 H. Hobhouse, Seeds of change: Five plants that transformed mankind (London: Papermac, 1992), p.29 

3

 Ibid., p.30 

4

 Ibid., p.31 

5

 

http://www.essortment.com/all/historyofsugar_rzow.htm

 

6

 H. Hobhouse, Seeds of change…, op. cit., p.44 

7

 

http://www.sucrose.com/lhist.html

 

8

 H. Hobhouse, Seeds of change…, op. cit., p.46 

background image

40 

 

American  and  European  popular  culture.”

9

  Finally  slave  trade  has  been  abolished  but  the 

problem hasn’t finished. To understand what I’m talking about just remember Martin Luther 

King Jr. and his struggle. 

Studying the world history we should give a special attention to the rise of the west 

civilization  –  our  world.  We  can  ask  which  plants  and  what  role  did  they  play  in  this  rise? 

Probably  there  were  loads  of  different  plants  that  had  a  significant  impact  on  that  process. 

Nevertheless,  four  of  them  had  an  absolutely  huge  influence.  I’m  talking  about  tea,  cotton, 

potatoes and  generally spices.  I believe if there  were no such plants modern world wouldn’t 

look  like  this  one  today.  The  revolutionary  role  of  these  plants  is  not  encapsulate  in  the 

everyday activities like drinking tea, eating potatoes, adding spices to what we eat. In fact, it 

is  related  to  many  more  things  that  happened  because  people  were  determined  to  find,  buy, 

consume or use these plants. If one wants to disagree with revolutionary role of some plants 

he  or  she  should  first  prove  that  the  following  statement  is  not  true:  “it  was  in  search  of 

Eastern  spices  and  drugs  that  the  Portuguese  opened  up  the  sea  route  to  India  and  the  East 

Indies (…) Colonial powers fought, enslaved, and killed to control this rich trade.”

10

 What’s 

more “it was Christopher Columbus’s search for new spice routes that led to his discovery of 

the  Americas  and  their  colonisation  by  Europeans.”

11

  Tea  is  deeply  rooted  in  American 

history and their first steps on the path of independence. It was in 1773 when “throughout the 

colonies, women pledged publicly at meetings and in newspapers not to drink English sold tea 

until  their  free  rights  (and  those  of  their  merchant  husbands)  were  restored.”

12

  In  the  same 

year “(…) a ship in Boston Harbour was boarded by colonists and the tea thrown overboard as 

a  mark  of  protest  against  taxation  by  England.  This  so-called  Boston  Tea  Party  led  to  the 

Battle  of  Bunkers  Hill,  the  American  Revolution  and  the  Declaration  of  Independence  in 

1774.  These  events  not  only  turned  America  away  from  tea  to  coffee,  as  a  beverage,  but  no 

doubt  profoundly  affected  the  subsequent  history  of  the  world.”

13

  Potatoes  were  something 

more than just a source of food. This plant caused the population explosion and the future of 

two  European  countries  and  the  largest,  richest  ex-colony  has  been  changed  for  ever. 

Hobhouse  argues  that:  “the  potato  monoculture  caused  the  disease  that  caused  the  famine 

[in Ireland, 1846-9] that caused the emigration to America (…) The Irish turned America into 

                                                 

9

  Ibid., p.83 

10

 

http://www.theepicentre.com/Spices/spicehistorybooks.html

 

11

 

http://www.plantsandus.org.uk/history.htm

 

12

 

http://www.stashtea.com/facts.htm

 

13

 C.R. Harler, The culture and marketing of tea ,New York and Bombay: Oxford University Press, 1964, p.227 

background image

41 

 

a champion of the anti-imperialist school, delayed American entry into both world wars, and 

continue to blacken British political and diplomatic effort, however easy that may be to do.”

14

 

What  about  last  of  four  plants  –  cotton?  Author  of  “Seeds  of  change”  states  very 

clearly that “all over the world, cotton textile manufacture became the first element in the first 

Industrial  Revolution  (…)  In  these  two  countries,  Britain  and  America,  cotton  changed 

history.”

15

  He  adds  “cotton  played  a  mayor  part,  from  a  presteam  age  in  England  and  an 

American Jeffersonian idyll to dark satanic mills and black slavery  (…) from two countries, 

mother and daughter, to the same two after each had undergone a different revolution.”

16

 

In  my  opinion  when  we  examining  the  world  history  and  asking  about  causes 

whether  small  or  big  changes  that  even  can  be  described  as  revolutionary  we  have  to 

remember about plants being around us. The desire for some of them led many our ancestors 

to unintentional revolutions. When we look around today certainly we will notice some plants 

that  still  have  a huge  influence  on  our  world.  Let’s  consider  tobacco.  “Tobacco  has  had  a 

profound effect on society and economies. This most common addiction is now a worldwide 

health  issue.”

17

  As well  we  can  look  closer  at  drugs  like  marijuana  or  cocaine.  We  will  see 

how  unbelievably  serious  impact  these  and  similar  drugs  have  had  on  politics,  economics, 

culture around the world. I would like to conclude citing once again Hobhouse words: “(…) if 

we  dismiss  plants  as  less  than  fundamental  in  history,  we  deny  the  kind  of  truth  that  every 

observer of nature has to admit. The world cannot evolve solely through actions consciously 

willed  by  man.  Nature  can  halt  our  progress  and  nature  can  advance  it,  and  man  would  be 

foolish  to  overlook  his  role  as  a  propagator  of  the  seeds  of  change.”

18

                                                 

14

H. Hobhouse, Seeds of change…, op. cit., p.225-226 

15

 Ibid., p.176 

16

 Ibid., p.142 

17

 

http://www.plantsandus.org.uk/history.htm

 

18

 H. Hobhouse, Seeds of change…, op. cit., p. XV 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

background image

42 

 

BIBLIOGRAPHY: 

Hobhouse, H. Seeds of change: Five plants that transformed mankind. London: Papermac, 1992 

Anderson, E. Plants, man and life. Berkeley and Los Angeles: University of California Press, 1967 

Harler,  C.R.  The  culture  and  marketing  of  tea.  New  York  and  Bombay:  Oxford  University  Press, 
1964. 

 

Internet resources: 

www.plantsandus.org.uk,  

http://www.plantsandus.org.uk/history.htm

   

www.essortment.com

http://www.essortment.com/all/historyofsugar_rzow.htm

 

www.sucrose.com,  

http://www.sucrose.com/lhist.html

   

www.theepicentre.com, 

http://www.theepicentre.com/Spices/spicehistorybooks.html

   

www.stashtea.com, 

http://www.stashtea.com/facts.htm

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

43 

 

Michał Sowiński 

 

Podział kompetencji w Unii przed i po reformie lizbońskiej 

 

 

System  wspólnotowy  zakłada  dwa  poziomy  stanowienia  prawa  –  wspólnotowy 

i  państwowy.  Władze  wykonawcza  i  sądownicza  pozostają,  co  do  zasady  w  rękach  państw, 

to one  bowiem  posiadają  aparat  przymusu.  Unia  ogranicza  się  do  determinowania  treści 

prawa, bardzo często pozostawiając państwom formę i swobodę proceduralną wprowadzenia 

danych przepisów w życie. Takie podejście uzasadnione jest względnie dużą różnorodnością 

porządków  i  kultur  prawnych  państw  członkowskich

1

.  Podobnie,  jak  w  wielu  państwach 

federalnych, także w Unii obszar kompetencji do stanowienia prawa jest często areną sporów 

i  nieporozumień.  Powodem  tego  jest  fakt,  że  w  obecnym  stanie  prawnym  nie  ma 

kompleksowych 

regulacji 

dokonujących 

wystarczająco 

precyzyjnych 

podziałów. 

TL podejmuje próbę rozwiązania tego problemu, czy skutecznie? 

Poza  orzecznictwem  Europejskiego  Trybunału  Sprawiedliwości  (dalej:  „ETS”), 

łagodzącego  przez  lata  spory,  tzw.  kompromis  luksemburski,  aż  do  połowy  lat  80.  pozwalał 

państwom  skutecznie  blokować  przyjmowanie  aktów.  Z  jednej  strony  dawało  to 

bezpieczeństwo  i  gwarancję  suwerenności,  z  drugiej  zaś  wpływało  negatywnie  na 

elastyczność  podejmowania  decyzji  i  efektywność  współpracy,  dlatego  też  w Jednolitym 

Akcie  Europejskim  (JAE)  zrezygnowano  z  kompromisu  luksemburskiego  i dokonano  prób 

uelastycznienia  współpracy

2

.  W  obecnym  stanie  prawnym  podział  kompetencji 

prawodawczych  między  Unią

3

,  a  państwami  członkowskimi  reguluje  zasada  kompetencji 

przyznanych zapisana w art. 5 TWE. Unia działa „w granicach kompetencji powierzonych jej 

niniejszym traktatem oraz celów w nim wyznaczonych”, czyli w zakresie, w jakim pozwalają 

jej na to umowy międzynarodowe zawarte przez państwa członkowskie. Wszystkie pozostałe 

                                                 

1

 

P. Sarnecki, Ustrój Unii Europejskiej i ustroje państw członkowskich, Warszawa 2007, s. 22-23. 

2

 

A. Wyrozumska, Państwa członkowskie a Unia Europejska [w:] Prawo Unii Europejskiej. Zagadnienia 

systemowe, J. Barcz [red.], Warszawa 2006s. 345. 

3

 

Oczywiście mówiąc o Unii mamy tu na myśli przede wszystkim I filar, gdyż poza nim, w obszarach 

zdominowanych przez współpracę międzyrządową podział kompetencji nie odgrywa aż tak dużej roli. 

background image

44 

 

kompetencje  należą  do  domeny  państw

4

.  Zgrabnie  ujął  to  niemiecki  Federalny  Trybunał 

Konstytucyjny w orzeczeniu „Maasticht” z 1993

5

. Użył tam zwrotów, które zrobiły zawrotną 

karierę  w  literaturze  przedmiotu.  Stwierdził  mianowicie,  że  Unia  nie  posiada  „Kompetenz-

kompetenz”,  a  więc  kompetencji  do  przyznawania,  modyfikowania,  ani  określania  sobie 

zakresu  kompetencji.  Mają  ją  tylko  i  wyłącznie  państwa,  które,  jak  następnie  stwierdził,  są 

Herren  der  Verträge”  –  panami  traktatów  –  to  one  zawarły  i  mogą  rozwiązać  traktaty. 

Wobec  tego  Unia  nie  jest  uprawniona  do  pełnej  swobody  interpretacji  i instrumentalnego 

korzystania z zapisów traktatowych, o czym często zdaje się jednak zapominać ETS. Chociaż 

w  1994  przy  okazji  pytania  o  możliwość  wstąpienia  UE  do  Europejskiej  Konwencji  Praw 

Człowieka (dalej: „EKPCz”), Trybunał potwierdził, że UE musi działać w ogólnych ramach 

traktatowych  oraz  że  nie  jest  on  uprawniony  do  rozszerzającej  wykładni.  Zaznaczył,  że  nie 

należy nadużywać art. 308 TWE dla nadawania WE nowych kompetencji, do tego celu służby 

bowiem art. 48 TUE, który określa procedurę zmiany traktatów

6

. ETS dokonał więc swoistej 

samokrytyki;  od  razu  pojawiły  się  zarzuty  hipokryzji,  jakoby  miał  orzec  tak  a  nie  inaczej, 

bo obawiał  się,  że  po  przystąpieniu  do  EKPCz  będzie  musiał  podzielić  się  władzą 

z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. 

Analizując  kompetencje  powierzone  UE  przez  państwa  nasuwa  się  na  myśl  kilka  ich 

cech,  które  mają  wpływ  na  rozumienie  problemu.  Wbrew  potocznemu  przekonaniu 

kompetencje  wcale  nie  muszą  być  tożsame  z  zadaniami.  Zadania  i  cele  WE  zawarte  są 

w  pierwszych  artykułach  TWE  2-4,  tymczasem  kompetencji  do  ich  realizowania  należy 

szukać w normach kompetencyjnych rozsianych po całym traktacie. Nierzadko jest to trudne, 

normy znajdują się czasem w kilku artykułach, poza tym bywają niejasne i ogólne. Rozległe 

pole  do  interpretacji  uniemożliwia  praktycznie  sporządzenie  rozłącznego  katalogu  dziedzin 

objętych kompetencją WE. Spore pole manewru ma tu ETS, który w wielu przypadkach tak 

naprawdę  dopiero  swoim  orzecznictwem  decyduje,  co  do  nich  należy,  a  co  nie

7

.  Dziełem 

wyroków  Trybunału  jest  np.  wiele  kompetencji  dorozumianych,  które  nie  zostały  wyraźne 

przyznane  w  Traktatach,  a  które  jego  zdaniem  wynikają  z  celów,  jakie  powierzono  Unii. 

                                                 

4

 

P. Sarnecki, Prawo konstytucyjne RP, Warszawa 2005, s. 16. 

5

 

BVerfGE 89, s. 155 i nast. Polskie tłumaczenie tego orzeczenia znajduje się w pracy D. Milczarek, 

Subsydiarność, Warszawa 1998, s. 277-308. 

6 

Opinia 2/94, EuGH 1996, s. 1579. 

7

 Zjawisko to jest przez wielu komentatorów oceniane negatywnie. Nie tylko z punktu widzenia postulatu 

pewności prawa, ale przede wszystkim z punktu widzenia zasady prawa międzynarodowego stanowiącej, że 
ż

adna organizacja międzynarodowa nie dysponuje pierwotną suwerennością i nie może sama wyznaczać sobie 

kompetencji nawet, jeżeli robi to jej organ sądowy. 

background image

45 

 

Oczywiście  występują  także  i  przepisy  konkretnie  określające  daną  kompetencję,  jak  np. 

art. 40  TWE,  gdzie  niedwuznacznie  wyrażono  zarówno  aspekt  materialny,  jak 

i proceduralny

8

. Rozszerzająca interpretacja Trybunału ewoluowała. Początkowo ograniczała 

się  do  twierdzenia,  że  to  kompetencja  implikuje  inną  kompetencję,  jeżeli  jest  konieczna  do 

wykonania tej pierwszej. Później ETS poszedł krok dalej (zdaniem wielu autorów o krok za 

daleko)  i  stwierdził,  że  kompetencje  niewyrażone  explicite  w  Traktacie,  można  nawet 

domniemywać z celów. Ambiwalentne uczucia w doktrynie budzi także art. 308 TWE, który 

ustanawia  specjalny  mechanizm  klauzuli  elastyczności.  Umożliwia  on  wprowadzanie  do 

Traktatu  niejako  bocznymi  drzwiami  –  z  pominięciem  skomplikowanej  procedury  zmiany 

traktatów – kompetencji, które mają służyć realizacji celów. Oczywiście sprawdza się to, jako 

czynnik  dynamizujący,  ale  może  także  stwarzać  niebezpieczeństwo  nadużyć  i  omijania 

traktatów

9

 

Wobec  wielu  niejasności  nie  dziwi  fakt,  że  w  literaturze  stosunkowo  dużo  miejsca 

poświęca  się  na  przedstawianie  podziałów  kompetencji  między  państwa  a  WE.  Warto 

przyjrzeć się im bliżej, ponieważ TL nie dokonuje w tej kwestii praktycznie żadnych zmian, 

jedynie je systematyzując i przede wszystkim kodyfikując w początkowych artykułach TUE. 

Tradycyjnie  wyróżnia  się  cztery  klasy.  Pierwsza  to  kompetencje  wyłączne  Wspólnot,  gdzie 

występuje  brak  możliwości  samodzielnych  działań  państw.  Są  to  m.in.  unia  celna,  polityka 

handlowa,  polityka  pieniężna  w  strefie  euro.  Stanowienie  prawa  odbywa  się  na  poziomie 

Wspólnot,  a  rola  rządów  sprowadza  się  tylko  do  wydawania  aktów  wykonawczych  lub 

działania  na  podstawie  wyraźnego  upoważnienia.  Państwa  praktycznie  zrzekły  się  w  tych 

dziedzinach  suwerenności.  Drugi,  zdecydowanie  przeważający,  obszar  to  kompetencje 

mieszane, gdzie zdolność prawodawczą posiada zarówno Unia, jak i państwa. Nie wdając się 

w  spory  doktrynalne,  można  ogólnie  stwierdzić,  że  rządy  mogą  wykonywać  w  danej 

dziedzinie swoje kompetencje dopóty, dopóki na działanie nie zdecyduje się Unia. „Doktryna 

zajętego pola”, bo tak często jest określona zasada rządząca tym obszarem, mówi, że państwo 

musi  wówczas  ustąpić  jej  miejsca.  Dyskusyjne  pozostaje  jak  szerokie  jest  to  pole 

i  czy  możliwe  jest  ewentualnie  wspólne  działania,  a  także,  czy  państwo  może  na  nie 

powrócić, gdy WE zdecyduje się wycofać. Ciężko tu o uniwersalną regułę, odpowiedzi na te 

pytania  należy  szukać  raczej  przy  rozpatrywaniu  konkretnych  spraw.  Niewiele  wyjaśnia 

spotykany  w  literaturze  podział  na  kompetencje  konkurujące  alternatywnie  i  kumulatywnie. 

                                                 

8

 P. Sarnecki, Prawo…op. cit., s. 19-20. 

9

 M. Ahlt, M. Szpunar, Prawo europejskie, Warszawa 2005, s. 257. 

background image

46 

 

Te pierwsze oznaczają, że rząd może działać tylko do momentu podjęcia regulacji na szczeblu 

wspólnotowym,  natomiast  w  drugim  przypadku  państwa  mają  możliwość  aktywności  nawet 

wówczas,  ale  obwarowane  jest  to  warunkami  zgodności  i  cały  czas  pozostaje  w  tle  reguła 

kolizyjna na korzyść prawa wspólnotowego. Oprócz kompetencji wyłącznych i dzielonych są 

jeszcze  komplementarne,  gdzie  WE  nie  wydaje  żadnych  wiążących  aktów,  a  jej  działalność 

ogranicza się do wspierania działań państw członkowskich i ewentualnie ich koordynowania. 

Obejmują  one  np.  edukację,  kulturę,  ochronę  zdrowia.  Ostatnim  obszarem  są  kompetencje 

wyłączne państw. Postawiły tu one na swoją suwerenność i nie zdecydowały się przyznać UE 

uprawnień  do  działania,  ale  pomimo  niezależności  zobowiązane  są  do  przestrzegania 

ogólnych  zasad  prawa  pierwotnego

10

,  takich  jak  np.  zakaz  dyskryminacji,  czy  prawa 

podstawowe.  Pokazuje  to,  że  członkostwo  w  Unii  w  znacznym  stopniu  wpływa  na  system 

prawny państw, nawet w obszarach, gdzie UE działać nie może

11

Zaprezentowany  stan  prawa  pierwotnego  pozostawia  wiele  do  życzenia,  dlatego 

postanowiono  dokonać  reform.  Konsens  dotyczący  kwestii  przejęcia  przez  nowy  Traktat 

Reformujący  postanowień  wynegocjowanych  na  okoliczności  Konstytucji  dla  Europy  jest 

szczególnie aktualny wobec podziału kompetencji.  Art.  5  nowego  TUE  powtarza  znaną  już 

z  TWE  zasadę  przyznania  i  rozciąga  ją  na  całą  nową  Unię,  gdyż  obecny  TUE  nie  ma 

analogicznych  rozwiązań.  Jest  to  spowodowane  mieszanym  charakterem  Unii,  gdzie  poza 

I filarem dominuje współpraca międzyrządowa. Państwa nie mogą zostać przegłosowywanie 

i  nie  można  im  decyzji  narzucać,  klarowny  podział  kompetencji  nie  jest  wtedy  niezbędny. 

Mimo  wszystko  można  doszukiwać  się  pewnych  elementów  zasady  kompetencji 

powierzonych  w  art.  5  TUE:  instytucje  mają  realizować  „swoje  uprawnienia  zgodnie 

z  warunkami  i  celami”  przewidzianymi  w  TUE.  W  art.  47  TUE  zastrzeżono  jednak 

pierwszeństwo  TWE  wobec  TUE  i  w  konsekwencji  wykluczono  możliwość  naruszania 

kompetencji  przyznanych  w  TWE  przez  TUE

12

.  Niedoskonały  status  zasady  przyznania 

ulegnie  zmianie  po  wejściu  w  życie  Traktatu  Reformującego,  gdy  filary  znikną,  a  zasada 

zostanie rozciągnięta na całą Unię.  

                                                 

10

 

Jest to konsekwencja tego, że państwa członkowskie wzięły na siebie obowiązek przestrzegania zaciągniętych 

zobowiązań. Znana z prawa międzynarodowego zasada pacta sunt servanda nazwana jest w prawie 
wspólnotowym zasadą lojalności i szczerej współpracy i została wyrażona w art. 10 TWE. 

11

 F. Emmert, M. Morawiecki, Prawo Europejskie, Warszawa-Wrocław 1999, s. 143-181. 

12

 A. Wyrozumska, W. Czapliński, Prawo międzynarodowe publiczne, Warszawa 2004, s. 347-348. 

background image

47 

 

 

Jednym  z  istotniejszych  zarzutów  podnoszonych  przeciwko  działaniu  Unii  jest 

instrumentalne  traktowanie  prawa  pierwotnego.  Nie  brakuje  głosów  krytyki,  jakoby  działała 

nie  bacząc  na  Traktaty  ani  kompetencje  jej  tam  powierzone.  Głównym  oskarżonym  bywa 

ETS,  który  nierzadko  przeprowadza  w  swoich  wyrokach  karkołomne  dowody,  aby 

przeforsować  z  góry  wiadome  proeuropejskie  tezy  odwołując  się  do  pojemnych  i  nieostrych 

racji m.in. effet utile, czy konieczności zapewnienia spójności prawa wspólnotowego. Bywa, 

ż

e  dzieje  się  to  wbrew  literalnemu  brzmieniu  traktatów.  Można  starać  się  bronić  metody 

działania Trybunału porównując jego rolę do Sądu Najwyższego  w Stanach  Zjednoczonych, 

ale  oddając  co  cesarskie,  należy  przyznać,  iż  nie  ma  obecnie  skutecznych  mechanizmów 

powstrzymujących Unię przed takimi praktykami. Krótko mówiąc, jesteśmy skazani na łaskę 

i niełaskę ETS-u.  

 

Recepty postanowiono poszukać w sprecyzowaniu i większym zaakcentowaniu starej 

zasady  kompetencji  powierzonych,  mówiącej  iż  domniemanie  kompetencyjne  należy  do 

państw,  a  Unia  ma  tylko  kompetencje  wyraźnie  przyznane.  Nie  było  zgody  politycznej  na 

dokonanie radykalnej reformy jakościowej. Innymi słowy, nie powołano jakiegoś specjalnego 

mechanizmu,  który  wymuszałby  na  Unii  jej  respektowanie,  autorzy  poszli  w  stronę 

wzmocnienia  ilościowego.  Dosłownie  i  w  przenośni.  Zasadę  przyznania  w  różnej  redakcji 

oraz  w  nieco  innych  kontekstach  zapisano  w  trzech  kolejnych  artykułach  Tytułu  I  nowego 

TUE: art. 3 ust. 6, art. 4 ust. 1 oraz art. 5 ust. W tym drugim podkreślono, że „kompetencje 

nieprzyznane  Unii  w  Traktatach  należą  do  państw  członkowskich”.  Ponadto  w  załączonej 

Deklaracji  nr  24

13

  potwierdzono,  że  nadanie  Unii  osobowości  prawnej  bynajmniej  nie 

upoważnia  jej  do  działań  „wykraczających  poza  kompetencje  przyznane”.  Nie  brakuje 

poglądów,  że  tak  naprawdę  zmiany  te  tylko  pozornie  mają  charakter  kosmetyczny. 

Ze względu  na  otwarty  charakter  katalogu  kompetencji  dzielonych,  będzie  do  niego  można 

kwalifikować działania praktycznie ze wszystkich dziedzin. Tylko skuteczne działanie zasad 

pomocniczości  i  proporcjonalności  może  zapobiec  możliwości  przejmowana  przez  Unię 

kompetencji  wyłącznych  państw

14

.  Do  tej  pory  zasady  te  nie  wywiązywały  się  należycie 

z funkcji hamulców powściągających nadmierne zapędy UE, jak będzie po reformie?  

Wywodząca  się  ze  społecznej  nauki  kościoła  zasada  subsydiarności  towarzyszyła 

integracji europejskiej od zarania. Do traktatów wpisano ją jednak dopiero w 1992 przy okazji 

                                                 

13

 

http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2008:115:0335:0359:PL:PDF

, 26.11.2009 

14

 E. Piontek i A. Zawidzka, Szkice z prawa Unii Europejskiej. Tom I – prawo instytucjonalne, Kraków 2003,  

s. 60-61. 

background image

48 

 

powołania do życia Unii Europejskiej. Wielu okrzyknęło ją wówczas „zasadą, która uratowała 

Maasticht”,  gdyż  okazała  się  języczkiem  u  wagi  przesądzającym  o  zaakceptowaniu  reform. 

Najogólniej mówi ona o tym, że działania na wyższym poziomie – w naszym przypadku na 

poziomie  ponadpaństwowym  –  można  podejmować  tylko,  gdy  niepodobna  zrealizować  ich 

„w  sposób  wystarczający  przez  państwa  członkowskie,  natomiast  z  uwagi  na  rozmiary  lub 

skutki proponowanych działań możliwe jest lepsze ich osiągnięcie na poziomie Wspólnoty”

15

Odnosi  się  nie,  jak  często  się  sądzi,  do  faktycznego  podziału  kompetencji,  ale tylko  ich 

wykonywania  w  obszarze  kompetencji  dzielonych.  W  dodatku  ma  też  zastosowanie  do 

tematyki  i  formy  prawodawstwa,  np.  dyrektywy  są  preferowane  przed  rozporządzeniami

16

Wola jej wprowadzenia była reakcją na niezadowolenie państw ze sposobu, w jaki Wspólnota 

realizowała  swoje  kompetencje.  Miała  uspokoić  obawy  związane  z  nadmierną  działalnością 

prawotwórczą  organów

17

.  Z  zasadą  subsydiarności  zwykle  jednym  tchem  wymieniana  jest 

zasada  proporcjonalności  z  art.  5  ust.  3  TWE  mówiącą,  że  działania  instytucji  nie  powinny 

wykraczać  poza  zakres  konieczny  do  osiągnięcia  celów  traktatowych.  Nakazuje  ona  użycie 

takich i tylko takich środków, jakie są konieczne.  

Na  papierze  obie  zasady  wyglądają  efektownie,  faktycznie  nie  odgrywają  tak  dużej 

roli. Ocena, czy dany akt spełnia test subsydiarności, czy nie należy dziś praktycznie tylko do 

KE, która dysponuje inicjatywą ustawodawczą. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby unieważniono 

jakiś akt prawny ze względu na naruszenie subsydiarności, dlatego też w TL zdecydowano się 

na jej wzmocnienie. Rozwiązania są wzorowane na obecnych, więc nadal adresowana jest do 

organów  wspólnotowych  i  służy  ochronie  kompetencji  państw  oraz  stanowi  gwarancję 

poszanowania  praw  przysługującym  podmiotom  indywidualnym.  Ważką  zmianą  ma  być 

dokonanie  dystynkcji  szczebli  władzy  państwowej,  a  nie  traktowanie  jej,  jak  dotychczas, 

en block.  Unia  podejmuje  działania  tylko  wówczas,  gdy  cele  nie  mogą  być  skutecznie 

zrealizowane  przez  państwa  ani  na  poziomie  centralnym,  ani  regionalnym,  ani  lokalnym. 

Najważniejszą 

jednak 

modyfikacją 

jest 

ustanowienie 

przez 

art. 

3b 

TWE 

w  nieskonsolidowanym  TL  bardzo  istotnego  mechanizmu  kontrolnego,  który  powierzony 

zostaje parlamentom krajowym. Będą one otrzymywać projekty  aktów prawodawczych Unii 

i  opiniować  je  z  punktu  widzenia  zgodności  z  zasadą  subsydiarności.  Każdy  parlament 
                                                 

15

 

Art. 5 TWE ust. 2 

16

 Z. Galicki, Ekspertyza prawna w sprawie zgodności z zasadą subsydiarności projektu Decyzji Ramowej Rady 

z  dnia  6  listopada  2007  r.  KOM(2007)  wersja  ostateczna,  zmieniającej  decyzję  ramową  2002/475/WSiSW 
w sprawie zwalczania terroryzmu, 
s. 4, http://www.senat.gov.pl/k7/dok/opinia/2008/080108.pdf, 26.11.2009 

17

 Z. Czachór, Podział kompetencji pomiędzy Unię Europejską i Wspólnoty Europejskie a państwa członkowskie. 

Ujęcie wielowariantowe, Studia Europejskie 3/2002, s. 30. 

background image

49 

 

krajowy  ma  posiadać  dwa  głosy,  gdy  trzecia  część  parlamentów  zdecyduje,  że  projekt  jest 

niezgodny  z  zasadą  pomocniczości,  odsyła  go  do  KE  w  celu  ponownego  przeanalizowania. 

Opinia  parlamentów  nie  wiążę  KE  i  może  ona  ich  sugestie  zignorować,  niemniej  jednak 

w  praktyce  ciężar  polityczny  takiego  weta  z  pewnością  nie  pozwoli  KE  przejść  nad  nim  do 

porządku  dziennego.  Według  art.  6  ust.  3.  protokołu  w  sprawie  stosowania  zasady 

pomocniczości  i  proporcjonalności

18

  jest  to  jak  najbardziej  możliwe,  wówczas  będzie  ona 

jednak  zobligowana  uzasadnić,  dlaczego  uważa  ów  projekt  za  zgodny  z  zasadą 

proporcjonalności, a także załączyć do niego zastrzeżenia zgłaszane przez parlamenty tak, aby 

Rada i PE mogły uwzględnić je w procesie legislacyjnym. Jest to silny mechanizm blokowania, 

spory  znak  zapytania  należy  postawić,  przy  tym,  jak  będzie  on  działać  w  praktyce.  Parlamenty 

mogą mieć skłonność do zapominania, że ich zadaniem jest opiniowanie aktu ze względu na jego 

zgodność z zasadą pomocniczości, a nie wyrażanie swojego stanowiska politycznego wobec treści 

regulacji. 

Inną zaproponowaną korektą, która także jest odpowiedzią na konstruktywną krytykę 

stanowi przeredagowanie treści art. 308 TWE dotyczącego umożliwiania realizacji celów, dla 

których  nie  przewidziano  wyraźnej  podstawy  prawnej.  Jak  już  wspomniano,  pojawiały  się 

głosy,  że  są  to  niejako  „kuchenne  drzwi”,  którymi  wprowadza  się  z  pominięciem  procedur 

traktatowych  nowe  kompetencje  Unii.  Warunki  do  użycia  tego  przepisu  były  wprawdzie 

trudne  do  spełnienia  –  wymagano  wniosku  KE,  jednomyślności  Rady,  konsultacji  PE, 

niemniej, biorąc pod uwagę praktyki zakulisowej polityki, a także częste wywieranie presji na 

kraje  słabsze

19

,  istniało  realne  niebezpieczeństwo  omijania  zapisów  traktatowych. 

Zdecydowano  się  w  art.  352  TFUE  (odpowiednik  art.  308  TWE)  wprowadzić  dodatkowy 

mechanizm  kontrolny.  Odpowiedzialną  rolę  strażnika  wyznaczono  znów  parlamentom 

krajowym  –  sprzeciw  nawet  jednego  z  nich  sprawia,  że  decyzja  nie  może  być  podjęta;  poza 

tym  z  działania  tej  klauzuli  wyraźnie  wyłączono  Wspólną  Politykę  Zagraniczną 

i Bezpieczeństwa (WPZiB) oraz sprecyzowano w deklaracji nr 41

20

 cele Unii, które mogą być 

brane pod uwagę przy jej uruchamianiu. Wreszcie – nawiązując do utrwalonego orzecznictwa 

ETS-u  (np.  opinia  2/94  w  sprawie  wstąpienia  Unii  do  EKPCz)  Deklaracja  nr  42

21

  wyjaśnia, 

iż klauzula  elastyczności  „nie  może  służyć  jako  podstawa  rozszerzania  zakresu  kompetencji 

                                                 

18

 http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2007:306:0148:0150:PL:PDF, 27.11.2009 

19 

Ż

adnych  złudzeń  w  tej  kwestii  nie  pozostawiła  praktyka  zastosowana  wobec  Irlandii  po  odrzuceniu  TL. 

ś

wietle tego skądinąd uzasadniona wydaje się być frontalnie atakowana postawa Prezydenta RP i zwłoka przed 

ratyfikacją TL jako wyraz solidarności. 

20

 http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2008:115:0335:0359:PL:PDF, 26.11.2009 

21

 http://www.consilium.europa.eu/uedocs/cmsUpload/st06655.pl08.pdf, 26.11.2009 

background image

50 

 

Unii  poza  ogólne  ramy  wynikające  z  całości  postanowień  traktatów”  oraz  być 

wykorzystywana do omijania procedury ich rewizji

22

TL precyzuje i kodyfikuje tradycyjnie przyjmowany podział kompetencji między Unią 

a państwami członkowskimi. Powtarza, omówiony już wcześniej, klasyczny podział na cztery 

obszary, a następnie wymienia enumeratywnie dziedziny, jakie się do poszczególnych z nich 

kwalifikują.  Stanowi  to  nowość.  Otwarty  pozostał  katalog  kompetencji  dzielonych; 

w art. 4 TFUE  zapisano,  że  jeżeli  jakaś  kompetencja  nie  jest  wymieniona  z  imienia 

w art. 3 albo 6 TFUE,  to  należy  właśnie  do  kompetencji  dzielonych

.

  W  przypadku 

kompetencji wyłącznych Unii art. 3 ust. 2 stwierdza, że wyłączność Unii rozciąga się także na 

zawieranie  umów  międzynarodowych,  jeżeli  jest  „niezbędne  do  wykonywania  jej 

wewnętrznych  kompetencji”,  powtarza  to  obecne  stanowisko  ETS-u,  np.  z  orzeczenia 

22/70 ERTA/  AETR

23

.  W  dziedzinie  kompetencji  dzielonych  w  TL  doprecyzowano,  że  gdy 

Unia  przestaje  wykonywać  swoje  kompetencje,  państwa  członkowskie  ponownie  je 

wykonują.  Potwierdzono  tu  zasadę  zajętego  pola  i  zagwarantowano,  że  państwo  może 

ponownie  na  nie  „wskoczyć”,  gdy  UE  się  wycofa,  np.  z  powodu  stwierdzenia  naruszenia 

zasady  proporcjonalności.  W  zakresie  podejmowana  czynności  w  celu  wspierania, 

koordynowania lub uzupełniania działań państw członkowskich art. 4 ust. 5 TFUE zaznacza, 

ż

e Unia nie zastępuje tu państw członkowskich. Nie może ona przyjmować aktów wiążących 

prowadzących  do  „harmonizacji  przepisów  ustawowych  i  wykonawczych  państw 

członkowskich”

24

.  Kolejne  novum  zawiera  art.  48  TUE,  który  mówi  o  procedurze  zmiany 

traktatów. Już w pierwszym akapicie stanowi, że ma być ona dokonywana za pomocą zwykłej 

procedury  zmiany,  która  to  zostanie  uproszczona  względem  obowiązującej  dotychczas. 

Artykuł  potwierdza  –  co  istotne  dla  naszych  rozważań  –  że zmiany  merytoryczne  mogą  być 

dokonywane w  różnych  kierunkach: „w kierunku rozszerzenia lub ograniczenie kompetencji 

Unii”.  A  zatem  państwa  mogą  Unii  także  kompetencje  odbierać.  Niby  implikuje  to  już  sam 

charakter  prawny  Unii,  która  ma  podmiotowość  pochodną,  ale  dodatkowy  zapis  uspakaja 

sceptyków  i  krytyków  bezpowrotnej  utraty  suwerenności  przez  państwa  przekazujące  Unii 

kompetencje

25

                                                 

22

 J. Barcz, Traktat reformujący Unię Europejską Mandat Konferencji Międzyrządowej – analiza prawno- 

polityczna. Wnioski dla Polski, Warszawa 2007s. 21-22. 

23

 22/70 AETR (ERTA), Zb. Orz. 1971, s. 263. 

24

 Uzasadnienie wniosku o ratyfikację Traktatu zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat 

ustanawiający Wspólnotę Europejską (Traktat z Lizbony), s. 22-23, 
http://www.msz.gov.pl/files/BIP/akty_prawne/umowy%20miedzynarodowe/Uzasadnienie.doc, 26.11.2009  

25

 Ibidem, s. 24-25. 

background image

51 

 

Nazwanie,  spisanie  i  kategoryzacja  podziału  kompetencji,  które  do  tej  pory  w  dużej 

mierze funkcjonowały na podstawie orzecznictwa koresponduje ściśle z postulatem pewności 

prawa.  Z  drugiej  jednak  strony  ubranie  wszystkiego  w  sztywne  normy  zabija  tzw.  creative 

ambiguity,  czyli  kreatywną  dwuznaczność,  która  dawała  funkcjonalną  elastyczność  ETS-

 owi

26

.  Paradoksalnie  przeto  dokładniejsze  uregulowanie  podziału  kompetencji  zamiast 

podnieść,  może  w  praktyce  osłabić  efektywność  Unii.  Poprawi  ją  za  to  bez  wątpienia 

udoskonalenie  procesu  decyzyjnego  i  katalogu  źródeł.  Rozbudowanie  zasady  subsydiarności 

jest  symptomatyczne  i  potwierdza  powolne  dezaktualizowanie  się

  tradycyjnych  podziałów 

kompetencji  na  państwowe  i  wspólnotowe.  Na  pierwszy  plan  wysuwa  się  kryterium 

efektywnego  realizowania  celów,  które  staje  się  głównym  czynnikiem  przy  decydowaniu, 

komu przysługuje dana kompetencja. Oczywiście, mimo zmian subsydiarność nadal pozostaje 

mocno ograniczona w procesie integracji, ale można spekulować, że będzie stawać się coraz 

silniejsza

27

. Ogólnie rzecz biorąc, zaproponowane zmiany należy oceniać pozytywnie. 

                                                 

26

 K. Kowalik-Bańczyk, Porównanie systemu kompetencji Unii Europejskiej w Konstytucji dla Europy z 

dotychczasowym systemem [w:] Konstytucja dla Europy. Przyszły fundament Unii Europejskiej, S. Dudzik (red.), 
Kraków 2005, s. 146. 

27 

J. Pawłowski, System instytucjonalny UE w debacie Konwentu, Studia Europejskie nr 3/2003s. 5. 

background image

52 

 

 

BIBLIOGRAFIA 

Ahlt M., Szpunar M., Prawo europejskie, Warszawa 2005. 

Barcz J., Prawo Unii Europejskiej. Zagadnienia systemowe, Warszawa 2006. 

Barcz  J.,  Traktat  reformujący  Unię  Europejską  Mandat  Konferencji  Międzyrządowej  – 
analiza prawno- polityczna. Wnioski dla Polski
, Warszawa 2007. 

Czachór  Z.,  Podział  kompetencji  pomiędzy  Unię  Europejską  i  Wspólnoty  Europejskie  a 
państwa członkowskie. Ujęcie wielowariantowe
, Studia Europejskie 3/2002. 

Dudzik  S.  [red],  Konstytucja  dla  Europy.  Przyszły  fundament  Unii  Europejskiej,  Kraków 
2005. 

Emmert F., Morawiecki M., Prawo Europejskie, Warszawa-Wrocław 1999. 

Milczarek D., Subsydiarność, Warszawa 1998. 

Pawłowski J., System instytucjonalny UE w debacie Konwentu, Studia Europejskie nr 3/2003. 

Piontek E. i Zawidzka A., Szkice z prawa Unii Europejskiej. Tom I – prawo instytucjonalne
Kraków 2003. 

Sarnecki P., Prawo konstytucyjne RP, Warszawa 2005. 

Sarnecki P., Ustrój Unii Europejskiej i ustroje państw członkowskich, Warszawa 2007. 

Wyrozumska A., Czapliński W., Prawo międzynarodowe publiczne, Warszawa 2004. 

 

Ź

ródła internetowe

:  

http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2008:115:0335:0359:PL:PDF  

http://www.senat.gov.pl/k7/dok/opinia/2008/080108.pdf   

http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2007:306:0148:0150:PL:PDF  

http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2008:115:0335:0359:PL:PDF  

http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:C:2008:115:0335:0359:PL:PDF  

http://www.msz.gov.pl/files/BIP/akty_prawne/umowy%20miedzynarodowe/Uzasadnienie.do

 

 

 

 

 

background image

53 

 

Wskazówki dla autorów publikujących w „Zeszytach Naukowych 

Europeistyki” 

 

1.

 

Materiał  do  druku  przygotowany  w  formacie  .doc  proszę  nadesłać  na  elektroniczny 

adres  e-mailowy: 

redakcja.kne@gmail.com

. Po wstępnej selekcji redakcja odpowie 

czy tekst został odrzucony, czy przekazany do recenzji naukowej. Zachęcamy autorów 

do przesyłania już zrecenzowanych prac.  

2.

 

Artykuł może być napisany po polsku lub angielsku. Jeżeli autor zechce przygotować 

tekst w innej wersji językowej, prosimy o kontakt z redakcją. 

3.

 

Tekst  artykułu  ma  mieć  objętość  mieszczącą  się  w  przedziale  7  –  14  stron 

znormalizowanego maszynopisu tj. całego tekstu (z wyjątkiem przypisów) napisanego 

czcionką  Times  New  Roman,  rozmiar  12  z  interlinią  1,5  wiersza.  Prosimy 

zachować  domyślne  ustawienia  marginesów  tj.  2,5  cm.  Przypisy  mają  być  dolne

ujednolicone,  pisane  czcionką  Times  New  Roman,  rozmiar  10,  z  interlinią  1 

wiersza. Wszelkie ryciny, tabele i wykresy mają być czytelne i czarnobiałe. 

4.

 

Na 

końcu 

artykułu 

prosimy 

podać 

bibliografię 

(minimum 

pozycji 

bibliograficznych), podzieloną na: druki zwarte, artykuły, źródła internetowe. 

5.

 

Autor,  z  wyjątkiem  poprawek  naniesionych  przez  redakcję  i  recenzenta,  nie  ma 

możliwości  zmiany  tekstu  w  toku  jego  wydawania.  Prosimy  zatem  o  przesyłanie 

materiału w postaci, którą autor uznał za finalną. Redakcja zastrzega sobie prawo do 

odrzucenie artykułu w każdej fazie procesu wydawniczego. 

6.

 

Zaznaczamy,  iż  publikacja  naukowa  powinna  mieć  charakter  źródłowy,  przeglądowy 

lub  polemiczny,  opierać  się  na  rzetelnych  badaniach  naukowych  oraz  zawierać 

refleksje lub wnioski z wcześniej opublikowanych prac w analizowanym przez autora 

obszarze. 

7.

 

Redakcja nie przewiduje gratyfikacji dla autorów.  

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

54 

 

Przydatne wskazówki przy tworzeniu przypisów 

 

1.

 

Znak  przypisu  dajemy  przed  znakiem  interpunkcji  w  tekście,  po  ostatnim  słowie  do 

którego  odnosi  się  przypis.  Tytuły  prac  (książek,  artykułów  prasowych) 

opublikowanych  piszemy  kursywą.  Prace  niepublikowane  oraz  tytuły  prasowe 

piszemy w cudzysłowie pismem prostym (antykwą). Np.

119

 

2.

 

Gdy cytujemy fragment tekstu z publikacji

R. Aron pisze: „ Nowoczesny system podatkowy osiąga swoją pełna skuteczność tylko 

tam, gdzie płatnicy należą do tego samego świata co pracodawcy i kontrolerzy.”

120

 

Równocześnie  wykorzystując  skrót  „przeł.”  zaznaczamy,  iż  fragment  przytaczany 

został z ksiązki przetłumaczonej na język polski. 

3.

 

Używamy  oznaczeń  takich  jak  „tłum.”,  „przeł.”,  „red.”.  Jeżeli  jest  więcej  niż  trzech 

autorów lub redaktorów ksiązki nie wymieniamy wszystkich, lecz jedynie pierwszego, 

pisząc dalej „et al.”, np.

121

 

4.

 

Nie  wolno  podawać  w  kolejnych,  następujących  po  sobie  przypisach  pełnego  adresu 

bibliograficznego tej samej ksiązki. Zamiast tego używamy „Ibidem”, dodając numer 

strony jeżeli różni się od numeru podanego poprzednim przypisie. 

5.

 

By  uniknąć  powtórzenia  bibliograficznego  pozycji,  która  była  użyte  wcześniej  niż  w 

poprzedzającym  przypisie  możemy  użyć  skrótu  „op.  cit.”.  np.

122

  Sam  skrót 

wykorzystujemy  tylko  wtedy,  gdy  powołujemy  się  na  autora  ,  którego  tylko  jedną 

publikację wykorzystujemy w swoim artykule, w przypadku gdy tych prac jest więcej, 

w  kolejnym  przypisie  po  nazwisku  należy  napisać  jedno  lub  dwa  pierwsze  wyrazy 

tytułu, wielokropek i strona, np.

123

 

6.

 

Jeżeli cytujemy tekst danej publikacji zaczynamy  od nazwiska autora albo redaktora. 

Natomiast  jeżeli  parafrazujemy  czyjś  tekst,  należy  na  początku  przypisu  oznaczenie 

„Zob.”(zobacz).  Jeśli  parafraza  w  istotnym  stopniu  zmienia  przesłanie  cytowanego, 

oryginalnego tekstu , należy umieść na początku przypisu „Por.”. (porównaj) 

7.

 

Gdy odnosimy się do ksiązki jako całości, na końcu przypisu dodajemy „passim” 

                                                 

119

 K.H de Wilde, Orwellian Risks In European Conflict Prevention Discourse, “Global Society”, Jan 2006, vol. 

20, No. 1 

120

 R. Aron, Opium intelektualistów, Przeł. Cz. Miłosz Warszawa 2000, s. 43 

121

 G. Grevi (et al.), European perspectives on the new American foreign policy agenda, “ISS Report”, Jan 2009 

vol. 4, 
http://www.iss.europa.eu/uploads/media/European_perspectives_on_the_new_American_foreign_policy.pdf, 
dostęp: 7.02.2008 

122

 R. Aron, op. cit., s. 60 

123

 R. Aron, Pokój i wojna…, op. cit., s.14