background image

Oczy szeroko otwarte

 

 

 

 
 

  -  Czasy i fakty

  

  

śydzi  nie  potrafią  zrozumieć,  jak  w  Oświęcimiu  Benedykt  XVI  mógł  nie 

wypowiedzieć  słowa:  antysemityzm.  Podobnie,  jak  mówić  o  6  mln  Polaków 
zabitych podczas  II  wojny, skoro połowa  z nich  to...  śydzi  - z Abrahamem H. 
Foxmanem, 

dyrektorem 

Ligi 

Przeciw 

Zniesławianiu 

(ADL) 

rozmawia 

Waldemar Piasecki. 

  

WALDEMAR PIASECKI: Jak się ma antysemityzm w świecie? 

ABRAHAM  H.  FOXMAN:  Niestety,  dobrze.  Pozostaje  faktem  i  waŜnym  czynnikiem 

wpływającym  na  rzeczywistość  w  wielu  miejscach  na  świecie.  W  ogóle  nienawiść 
motywowana  narodowościowo,  religijnie  czy  -  powiadając  ogólnie 

  odmiennością  i 

innością  jest  wciąŜ  silna  i  bardzo  aktualna.  Okazuje  się,  Ŝe  ludzie  potrafią  budować 
komputery  wykonujące  niewyobraŜalną  liczbę  operacji  na  sekundę,  rozszerzają  nasze 
horyzonty  poznawcze  poza  kres  naszego  układu  planetarnego,  a  równocześnie  wciąŜ 
nie umieją Ŝyć bez poniŜania siebie samych, budowania murów nienawiści sięgających 
nieba. To jest świadomość poraŜająca. 

Ale wy jesteście organizacją Ŝydowską i zajmujecie się atakami na śydów. 

Jesteśmy organizacją zajmującą się wszelkim formami zniesławiania. To prawda, Ŝe 

ADL załoŜyli  śydzi w 1913 roku, aby przeciwstawić się  masowemu prześladowaniu ich 
wtedy w USA. Podobnie jak pozostaje prawdą, Ŝe jesteśmy organizacją Ŝydowską. Czy 
mamy za to przepraszać? I - przepraszam - kogo? 

Komplementują ostatnio ADL... Meksykanie. Za co? 

Prowadzimy  kampanię  przeciwko  antymeksykańskiej  nagonce  podsycanej  przez 

róŜne kręgi tzw. białych suprematystów i narodowych patriotów. Oni nie tylko nawołują 
do wycofania wojska z Iraku i przeniesienia ich na granicę amerykańsko-meksykańską. 
Oni  sami  z  siebie  chcą  patrolować  tę  granicę  i  wyłapywać  nielegalnie  ją 
przekraczających  ludzi.  W  ich  głowach  lęgną  się  pomysły  gier  komputerowych  w 
polowania  na  Meksykanów  prezentowanych  jako  banda  złoczyńców  podłej  kondycji 
ludzkiej.  Prowokacyjnie  ogłaszają  otwarcie  sezonu  polowań  na  imigrantów.  Jest  to 
niedopuszczalne  i  będziemy  czynić  starania,  aby  stosowne  władze  podjęły 
przeciwdziałania tej praktyce nienawiści. 

Niedawno 

ogłoszono 

wyrok 

sprawie 

24-letniego 

studenta 

holenderskiego,  który  w  ub.  roku  wyprodukował  clip 

Housewitz   o 

dyskotece techno w KL Auschwitz poniŜający ofiary obozu, który w internecie 
obejrzały  miliony.  Otrzymał  40  dni  pracy  społecznej.  To  teŜ  jeden  z 
przykładów waszej skuteczności. 

Protestowało  wiele  instytucji  z  wielu  krajów.  Sukces  jest  więc  zbiorowy.  Sedno 

jednak całej sprawy tkwi w tym, Ŝe ten młody człowiek z kraju o ogromnych tradycjach 
tolerancji w ogóle  był oburzony,  Ŝe  się  ktoś go "czepia". UwaŜał, Ŝe  dybie  się  na jego 
"wolność wypowiedzi artystycznej". Nie wiedział po prostu o co chodzi i wierzę, Ŝe był 
w  tym  szczery.  To  pokazuje,  jak  bardzo  niedoskonała  jest  edukacja  na  temat 
ludobójstwa wojennego i Holocaustu. 

Jako  pierwsza  organizacja  poza  Polską  ADL  poparła  takŜe  wniosek  do 

UNESCO o uzupełnienie nazwy obozu koncentracyjnego KL Auschwitz o jasne 
stwierdzenie, Ŝe był to obóz nazistowski i niemiecki... 

Z tych samych powodów pryncypialnych. Dla nas śydów, dla Polaków, dla Niemców 

jest jasne, jakiego typu obozem był KL Auschwitz. Przez lata wydawało się, Ŝe juŜ tylko 
uŜycie tej nazwy, wymyślonej dla koszar wojskowych w Oświęcimiu, przerobionych na 
fabrykę  śmierci  przez  hitlerowców,  wszystko  dostatecznie  definiuje.  Okazało  się 
jednak,  Ŝe  nie.  Powtarzało  się  określenie  "polski  obóz".  Wywoływało  to  zrozumiałe 
poczucie krzywdy u Polaków i słuszne protesty, a takŜe spory, co uŜywający określenia 
mieli na myśli. Dlatego jedyna rozsądną rzeczą było nasze poparcie polskiego wniosku 
do  UNESCO  o  dokonanie  zmiany  nazwy.  Mam  poczucie,  Ŝe  jest  to  swego  rodzaju 
poraŜka edukacyjna, bo cywilizowanemu członkowi światowej "globalnej wioski" hasło: 
KL Auschwitz powinno kojarzyć się jednoznacznie. 

Page 1 of 7

Czasy i Fakty/Oczy szeroko otwarte

2008-04-19

http://www.izrael.badacz.org/fakty/fakty_oczy.html

background image

Liga  natychmiast  interweniowała  u  władz  RP  w  sprawie  pomysłu  musicalu 

"Jesus  Christ  Superstar"  na  terenie  innego  obozu,  na  Majdanku.  Dodajmy  z 
sukcesem... 

...  który  nie  cieszy.  Przede  wszystkim  trudne  do  zrozumienia  były  głosy  zdziwienia 

inicjatorów  przedstawienia,  którzy  "nie  rozumieli",  co  jest  w  ich  pomyśle 
niestosownego i dlaczego się ktoś "czepia". Trochę jak z tym studentem holenderskim. 
Szczęśliwie minister kultury od razu to wiedział i uŜył swego autorytetu. 

Przed  sformowaniem  koalicji  rządowej  z  udziałem  Romana  Giertycha  i 

Andrzeja  Leppera  ADL  apelowała  do  premiera  Kazimierza  Marcinkiewicza  o 
przeciwstawienie się tej opcji. Bezskutecznie. 

Pewne słowa muszą być wypowiedziane niezaleŜnie od tego, czy odniosą skutek czy 

nie.  Dla  porządku  moralnego.  Lepper  i  Giertych  są  postaciami  polskiej  sceny 
politycznej,  którzy  swymi  konkretnymi  działaniami  płynącymi  z  głoszonych  poglądów 
zbudowali  sobie  wizerunek  ekstremistów  propagujących  szowinizm  i  nienawiść  do 
innych, w tym takŜe do śydów. Wprowadzanie ich do rządu i legitymizowanie jest złym 
dla  Polski  -  z  punktu  widzenia  wielkiej  części  społeczności  międzynarodowej  - 
rozwiązaniem.  Jak  wynika  z  reakcji  w  samej  Polsce,  takŜe  rozwiązaniem,  któremu 
daleko do aprobaty u samych Polaków. Obawy  śydów, co do obecności tych panów w 
rządzie,  jako  wicepremierów  i  ministrów  wyraził  podczas  spotkania  premierem  rządu 
RP  ambasador  Izraela  w  Polsce  z  umocowania  rządu  tego  kraju.  Dla  mnie  rodzajem 
szczególnego cynicznego paradoksu jest fakt powierzenia Giertychowi roli... edukatora 
narodowego. 

Jego  edukacji  nie  chce,  nota  bene,  takŜe  sama  młodzieŜ...  Czy  pana 

zdaniem w Polsce jest antysemityzm? 

To odwróćmy pytanie. Czy, pana zdaniem, nie ma? 

Zdecydowana większość Polaków uwaŜa, Ŝe nie ma... 

Podejdźmy  do  okna...  [rozmówca  wstaje].  Widzi  pan  tę  galerię  sztuki  ludowej  na 

parapecie?  To  są  produkty  folkloru.  Rzeźby,  figurki,  malunki.  Co  one  przedstawiają? 
Wizerunek  śydów.  Jaki  wizerunek?  Komercyjny,  taki  jaki  się  dobrze  sprzedaje,  bo  po 
co  by  to  ktoś  robił?  Co  on  przedstawia.  Postaci  o  chytrych  pyskach,  z  zakrzywionymi 
nosami, odziane  w  chałaty.  Obowiązkowo  z  jakimiś  workami  i  autentycznymi  polskimi 
monetami  w  łapach,  albo  przy  stosach  monet.  PoŜądany  jest  teŜ  jakiś  świecznik 
Ŝydowski,  menora.  Skąd  ja  to  mam?  Gdziekolwiek  na  świecie  jestem,  zachodzę  do 
centrum handlowego. Patrzę, ilu jest ludzi, co kupują, jak są ubrani, jak się zachowują. 
Taki  udział  w  zakupach  duŜo  mówi  o  kraju.  To  wszystko  pochodzi  z  Polski,  głównie  z 
Warszawy.  Mam  pytanie.  Czy  ta  sztuka  wyraŜa  pozytywny  stosunek  do 
przedstawianych w niej śydów? Czy utrafią w gusta i oczekiwania nabywców? Czy jest 
wyrazem  filosemityzmu?  O  tym,  czy  gdzieś  jest  antysemityzm  czy  nie,  naprawdę  nie 
rozstrzygają 

wypowiedzi 

elit 

politycznych 

czy 

intelektualnych, 

codzienna 

rzeczywistość. Skoro Polska jest pod wraŜeniem Radia Maryja i głoszonych tam latami 
treści  antysemickich,  skoro  kolejne  badania  opinii  pokazują,  Ŝe  Polacy  "nie  lubią" 
śydów,  skoro  popularni  są  "uczeni"  śledzący  Ŝydowską  obecność  wszędzie,  to  mamy 
do  czynienia  z  filosemityzmem?  Skoro  prawda  o  Jedwabnem  wywołała  oburzenie  i 
oskarŜenia o "antypolski spisek", to z sympatii proŜydowskich? Podchodźmy proszę do 
sprawy bez emocji. WaŜmy fakty... 

Czyli jednak jest? 

Oczywiście, Ŝe jest. 

Czy to zjawisko w Polsce ma jakieś cechy szczególne? 

Dość  powszechnie  zauwaŜa  się,  Ŝe  jest  to  antysemityzm  bez...  śydów.  Mniejszość 

Ŝydowska  jest  w  Polsce  zjawiskiem  znikomym,  natomiast  jej  wpływ  na  polską 
rzeczywistość  -  demonizowany.  Upatruje  się  obecności  Ŝydowskiej  we  wszystkich 
waŜnych  obszarach  Ŝycia.  Inną  cechą  polskiego  antysemityzmu  jest  powielanie 
stereotypu  rzekomej  nielojalności  Ŝydowskiej  wobec  Polski.  Pokazywanie  śydów  jako 
Ŝywiołu  obcego,  skłonnego  do  zdrady.  Na  wszystkich  zakrętach  historii  szuka  się 
"Ŝydowskiej"  odpowiedzialności  za  sytuację.  JeŜeli  słyszy  się,  Ŝe  np.  jakiś  biznes  jest 
"Ŝydowski", to znaczy to tyle, co podejrzany, w najlepszym razie. JeŜeli jakaś redakcja 
jest "zaŜydzona", to na pewno nie oznacza to jej obiektywizmu. Powiedzenie komuś "ty 
śydzie"  teŜ  nie  jest  ekwiwalentem  "angielskiego  gentlemana".  Swoistą  manierą  jest 
dopatrywanie  się  Ŝydowskiego  pochodzenia  u  członków  hierarchii  kościelnej.  No  i 
tradycyjne  oderwanie  pojęcia  "śyd"  od  kontekstu  narodowego  i  uŜywanie  go  do 
pejoratywnego  opisu  właściwości  charakterologicznych  czy  wręcz  postępowania.  Przy 
jednoczesnym bagatelizowaniu zjawiska, jeŜeli juŜ ktoś na nie wskazuje. 

Page 2 of 7

Czasy i Fakty/Oczy szeroko otwarte

2008-04-19

http://www.izrael.badacz.org/fakty/fakty_oczy.html

background image

MoŜe pan to jakoś zilustrować? 

Proszę.  To  zdjęcie  zostało  zrobione  w  niedzielę  21  maja  br.  po  niedzielnej  mszy  w 

krakowskim  Nowym  BieŜanowie.  Jest  to  parafialna  tablica  informacyjna  z  pięknym 
portretem  Jana  Pawła  II.  Ktoś  napisał  na  twarzy  Ojca  Świętego  słowo  "śyd". 
Najciekawsze jest wytłumaczenie, dlaczego papieŜa "odznaczono" słowem "śyd". Nowy 
BieŜanów  zamieszkany  jest  przez  kibiców  Wisły,  a  Karol  Wojtyła  był  wiernym  kibicem 
Cracovii, którą załoŜył śyd i śydzi takŜe w niej grywali. Czyli wszystko "jasne" - papieŜ 
teŜ  był...  śydem.  Gdyby  był  Polakiem  z  pewnością  kibicowałby  Wiśle.  Ustalenia  te 
trzeba jakoś zakomunikować, np. na wizerunku Ojca Świętego. Czyli, Ŝe w sumie to nie 
jest jakiś odraŜający incydent antysemicki, a "niewinny" wybryk kibiców. Taki "Ŝarcik". 
Zostawiam bez dalszego komentowania i sam fakt zamierzonego poniŜenia Jana Pawła 
II pisaniem na jego wizerunku "śyd", jak równieŜ retorykę interpretacji tego zdarzenia. 

W  czasie  wizyty  papieskiej  "prawdziwego"  śyda  Michaela  Schudricha, 

Naczelnego  Rabina  Polski,  a  takŜe  jej  obywatela  (podobnie  jak  i  USA) 
zaatakowano w centrum Warszawy. Aktywistę antyfaszystowskiej organizacji 
"Nigdy Więcej" walczącego z nienawiścią rasową Macieja D., pchnięto noŜem 
w plecy. Obu poniŜano zniesławiającymi okrzykami o tym dla kogo jest Polska 
i gdzie się mają wynosić. Czy to teŜ są jakieś bagatelne wybryki? 

Oczywiście, Ŝe nie są i my ich tak w Stanach Zjednoczonych nie traktujemy. Dlatego 

ambasador  USA  w  Warszawie  Victor  Ashe  natychmiast  zareagował  publicznym 
potępieniem  ataku  na  rabina  i  obywatela  amerykańskiego.  Moim  zdaniem,  oba  ataki 
mieszczą  się  w  klimacie  bliskim,  niektórym  ekstremistycznym  postaciom  polskiej 
koalicji  rządowej.  Równocześnie  uwaŜamy  za  budującą  szybką  reakcję  prezydenta  RP 
Lecha  Kaczyńskiego:  jego  oświadczenie  potępiające  antysemityzm  i  okazane  poparcie 
dla rabina Schudricha, który nawiasem mówiąc jest równieŜ obywatelem RP. 

Sugeruje pan, iŜ Polska jest w swym antysemityzmie odosobniona? 

Polska oczywiście nie jest odosobniona. Antysemityzm jest i we Francji, gdzie często 

nawet  rabin  boi  się  wyjść  na  ulicę  w  jarmułce,  a  prezydent  kraju  zapewnia,  Ŝe 
antysemityzmu  nie  ma.  Jest  na  Ukrainie,  gdzie  działa  słynna  kuźnia  kadr ,  uczelnia 
MAUP  załoŜona  przez  reŜim  komunistyczny,  a  potem  sprywatyzowana  i  naleŜąca  dziś 
do  Gerogija  Szczokina,  zasilana  najprawdopodobniej  ze  źródeł  arabskich,  jawnie 
propagująca 

nienawiść 

do 

śydów 

przyznająca 

honorowe 

doktoraty, 

np. 

amerykańskiemu  suprematyście-nacjonaliście  Davidowi  Duke owi  czy  Andrzejowi 
Lepperowi.  Jest  w  Rosji,  gdzie  napada  się  na  synagogi.  Jest  w  innych  krajach 
europejskich.  Jest  teŜ  w  Stanach  Zjednoczonych,  które  wcale  nie  leŜą  pod  tym 
względem na... księŜycu. Oczywiście najsilniejsze źródła antysemityzmu biją w świecie 
muzułmańskim  z  Iranem  na  czele,  który  widziałby  chętnie  państwo  Ŝydowskie  na... 
Alasce  lub  w  Europie  Centralnej,  biją  w  Autonomii  Palestyńskiej  rządzonej  przez 
Hamas,  nieuznającej  ani  Izraela,  ani  jego  prawa  do  istnienia.  To  oczywiście  postawy 
skrajne. 

Czy  rozmawiając  o  antysemityzmie  moŜna  pominąć  "Protokoły  Mędrców 

Syjonu"? 

To  swoista  "biblia"  antysemityzmu.  Zostały  napisane  dla  Ochrany  cara  Mikołaja  II 

przez  -  jak  wszystko  na  to  wskazuje  -  przez  Matwieja  Wasiliewicza  Gołowińskiego  w 
1903  roku.  Jest  to  cykl  24  "relacji"  z  "obrad"  tajnego  konwentyklu  Ŝydowskiego 
debatującego  nad  opanowaniem  świata  i  snującego  na  ten  temat  plany.  Publikacja 
zyskała  duŜe  powodzenie  w  Rosji  była  teŜ  rozpowszechniana  w  innych  krajach 
europejskich,  m.in.  Francji,  Niemczech,  Anglii.  Dotarła  do  Stanów  Zjednoczonych. 
Wszędzie  wywoływała  nastroje  antyŜydowskie,  przechodzące  w  konkretne  formy 
prześladowań. W Stanach domagano się m.in. oficjalnego śledztwa mającego wyjaśnić 
słuszność  podnoszonych  w  "Protokołach"  oskarŜeń  wobec  śydów.  W  jakimś  sensie  ta 
antysemicka  histeria  przyczyniła  się  do  powołania  w  1913  r.  w  Chicago,  z  inicjatywy 
prawnika  Sigmunda  Livingstona,  Anti-Defemation  League  "dla  powstrzymania 
zniesławiania  śydów  oraz  zapewnienia  im  i  wszystkim  obywatelom  im  podobnym 
sprawiedliwości  i  równego  traktowania".  Proces  w  1935  roku  wytoczony  w  Szwajcarii 
propagatorom "Protokołów" wykazał oczywiste fałszerstwo tej publikacji, a ich samych 
doprowadził do skazania. To jednak nie zakończyło bynajmniej ich "popularności". 

Dlaczego? 

Operują  one  w  sprawny,  demagogiczny  sposób  opisem  świata  na  zasadzie 

dychotomicznego  podziału  na  "nas"  i  "ich",  na  "swoich"  i  "obcych",  na  "dobrych"  i 
"złych"  w  ostatecznej  konkluzji.  śydzi  są  oczywiście  "źl" .  Ich  celem  ostatecznym 
opanowanie  całego  świata.  Są  zatem  niejako  "genetycznie"  pozbawieni  zdolności  do 
lojalności wobec kraju, gdzie Ŝyją, i jego społeczeństwa. Wszelkie kłopoty i zaburzenia 
funkcjonowania  państwa  i  niedostatek  pomyślności  jego  obywateli  jest  wynikiem 
knowań  Ŝydowskich.  Im  mniej  jest  to  oczywiste  i  im  mniej  na  to  dowodów,  tym 
bardziej  świadczy  to  o  inteligencji  Ŝydowskiego  planu.  W  jego  finale  wszelka  władza 

Page 3 of 7

Czasy i Fakty/Oczy szeroko otwarte

2008-04-19

http://www.izrael.badacz.org/fakty/fakty_oczy.html

background image

zostaje oddana śydom przez nie-śydów, którzy nawet jeszcze o to proszą. PoniewaŜ 

nie  ma  nigdzie  na  świecie  państw  i  społeczeństw  idealnych,  a  jednocześnie  jest  to 
naturalnym,  historycznym  dąŜeniem,  występuje  "ciekawość  poznawcza"  zamykająca 
się  w  pytaniu  "Dlaczego?".  "Protokoły"  dają  prostą  odpowiedź  "Bo...  śydzi!".  Są 
oczywiście  konsekwencje  takiej  odpowiedzi.  Trzeba  się  jednoczyć  i  mobilizować  do 
przezwycięŜania  tej  przykrej  sytuacji.  Na  początek  formować  rozmaite  organizacje 
jednoczące  "bojowników".  PoniewaŜ  nie  moŜna  budować  tylko  na  spójni  negatywnej, 
trzeba  ukazywać  jednoczącą  alternatywę  organizującą  ruch  sprzeciwu...  Teraz  ja 
zapytam. Co moŜe najlepiej spajać tych, co uwaŜają śydów za zło wcielone? 

Religia? 

Tak. Zwłaszcza, gdy oskarŜa ona śydów o bogobójstwo. Jest wizerunek wroga, jest 

on  sam  i  jest  "interpretacja"  religijna  ewentualnego  działania  "naprawczego".  Autor 
"Protokołów"  wstąpił,  na  przykład,  do  organizacji  "Święte  Bractwo",  stawiającej  sobie 
za  cel  likwidowanie  wpływów  Ŝydowskich  na  bazie  chrześcijaństwa  oraz  narodowej 
tradycji  i  kultury  rosyjskiej.  MoŜna  bez  szczególnego  trudu  wymieniać  nazwy 
podobnych  organizacji  dziś  funkcjonujących.  Choćby  rosyjską  "Pamiat".  Takie 
instytucje  i  organizacje  znane  są  takŜe  w  Polsce,  niektóre  otwarcie  odwołują  się  do 
Kościoła i jego autorytetu. 

Gwoli  sprawiedliwości,  trzeba  zauwaŜyć,  Ŝe  istnieje  równieŜ  nurt  dialogu 

chrześcijańsko-Ŝydowskiego czy polsko-Ŝydowskiego... 

Oczywiście.  MoŜna  powiedzieć,  Ŝe  jest  to  Ŝywa  obecność  ducha  dialogu  Jana  Pawła 

II.  Roli  tego  dialogu nie  sposób  przecenić.  Zmienia on  rzeczywistość  polsko-Ŝydowską 
na  lepsze.  Nurt  ten  jednak  nie  ma  w  Polsce  łatwego  Ŝycia.  Dla  jego  przeciwników 
często  jest  nie  do  zniesienia  i  radzi  byliby  jego  kompromitacji.  Na  przykład,  przez 
"wykazywanie", Ŝe ci, którzy angaŜują się w dialog chrześcijańsko-Ŝydowski to... jacyś 
agenci.  Autorytet  katolicki,  który  angaŜuje  się  w  dialog  z  judaizmem  nie  moŜe  być 
samoistnie  postrzegany  jako  normalny.  PoŜądane  jest  jakiś  kontekst,  drugie  dno... 
śydowskie pochodzenie, jakaś agenturalność etc. 

Benedykt  XVI  sprzyja  judaizmowi  i  śydom,  bo  jest  Niemcem,  któremu 

faszyzm "przetrącił" kręgosłup generalnie, a poza tym sam był w Hitlerjugend 
i  Wehrmachcie  czyli  ma  jeszcze  swoje  ekspiacyjne  motywy  osobiste.  Jakoś 
tak? 

Widzę,  Ŝe  znamy  te  same  audycje  Radia  Maryja.  To  jest  retoryka  wyjęta  z 

"Protokołów  Mędrców  Syjonu"  w  prosty  sposób  wyjaśniająca  "tajemnicę"  tego,  co  się 
dzieje wokół. Wszystkiemu winni śydzi. 

Nasza  rozmowa  toczy  się  krotko  po  papieskiej  pielgrzymce  do  Polski.  Czy 

Benedykt  XVI  utrzymuje  niezwykle  wysoki  poziom  dialogu  Kościoła  z 
judaizmem i śydami, do jakiego wyniósł go Jana Paweł II? 

Zacznijmy  od  sformułowania  generalnego.  PapieŜ-Polak  był  najjaśniejszą  postacią 

dialogu  Kościoła  z  judaizmem  i  śydami.  Rozumiał  jego  znaczenie  nie  tylko  poprzez 
pryzmat  relacji  "braterstwa  w  wierze",  ale  poprzez  swoją  biografię,  w  której  śydzi 
towarzyszyli mu od dziecka, byli niejako zjawiskiem naturalnym w jego Ŝyciu. Kardynał 
Joseph  Ratzinger  takich  osobistych  doświadczeń  nie  miał.  To  róŜnica  psychologiczna. 
Jest  on  jednak  wybitnym  teologiem  świadomym  -  w  co  wierzymy  -  roli  wspólnoty 
judeochrześcijańskiej  dla  formacji  świata,  w  jakim  Ŝyjemy,  i  jego  przyszłości.  Sam 
równieŜ swą pierwszą papieską podróŜy zagraniczną do Niemiec rozpoczął od wizyty w 
synagodze  kolońskiej.  To  spotkało  się  z  bardzo  pozytywnym  oddźwiękiem  w  świecie 
Ŝydowskim i zostało dostrzeŜone przez cały świat. 

Jak  w  tym  kontekście  naleŜy  widzieć  papieską  wizytę  w  KL  Auschwitz  i 

słowa  tam  wypowiedziane?  Nie  uszło  m.in.  uwadze,  Ŝe  spotkał  się  tam  z 
grupą więźniów obozu składającą się z 31 Polaków i jednego śyda, co nie jest 
nadmiernie reprezentatywnym przekrojem ofiar tej fabryki śmierci. 

Odpowiedź  na  to  pytanie  juŜ  nie  jest  równie  optymistyczna  jak  na  poprzednie. 

Wizyta  papieska  w  KL  Auschwitz  była  przez  nas  wyczekiwana  z  wielką  nadzieją,  a 
okazała  się  straconą  moŜliwością.  Jesteśmy  głęboko  zasmuceni,  Ŝe  Benedykt  XVI  nie 
powiedział  explicite  o  nieludzkiej  ideologii  antysemityzmu,  która  doprowadziła  do 
śmierci  około  1,5  mln  śydów  w  tym  obozie  i  unicestwienia  ogółem  w  ramach  tego 
szatańskiego  planu  6  milionów  śydów.  Na  największym  światowym  cmentarzu 
Ŝydowskim papieŜ nie wykorzystał sposobności dania pocieszenia i otuchy tym, którzy 
wciąŜ  cierpią. Nie wykorzystał szansy przemówienia w imieniu pamięci milionów dusz, 
których Ŝycie podarto na strzępy i spopielono w tym horrendalnym miejscu. 

Słowa papieskie odnosiły się jednak do sprawców... 

Page 4 of 7

Czasy i Fakty/Oczy szeroko otwarte

2008-04-19

http://www.izrael.badacz.org/fakty/fakty_oczy.html

background image

Bardzo  specyficznie...  Nazistowski  reŜim  hitlerowski  nie  był  po  prostu  -  jak 

usłyszeliśmy  -  kręgiem  złoczyńców,  jacy  sięgnęli  do  władzy  omamieni  fałszywymi 
obietnicami  wielkości,  lecz  była  to  część  narodu,  której  postawa  i  traktowanie  śydów 
wyrosły  z  wieków  znieczulicy  chrześcijańskiego  antysemityzmu,  który  stał  się  w 
Niemczech  antysemityzmem  politycznym,  systemem  organizacyjnym  poczynań 
państwa  w  obszarze  zbrodni.  Stojąc  w  cieniu  krematoriów  papieŜ  nie  wypowiedział 
choćby jednego słowa o antysemityzmie, ani teŜ słowa o śydach, którzy zginęli tu tylko 
dlatego,  iŜ  byli  śydami  i  posiadali  tu  bardzo  szczególny  rodzaj  ekskluzywności; 
podobnie  zresztą  jak  Cyganie.  Benedykt  XVI  oddał  hołd  ojcu  Maksymilianowi  Kolbe, 
który - abstrahując od jego męczeńskiej śmierci za innego katolika będącej przejawem 
wielkości tego kapłana - przed wojną wydawał skrajnie antysemickie publikacje siejące 
nienawiść  i  poniŜenie.  Natomiast  jedynym  przedstawicielem  naszego  narodu 
wymienionym przez papieŜa była Edyta Stein, holenderska śydówka, która przeszła na 
katolicyzm  i  została  zakonnicą;  do  KL  Auschwitz  trafiła  jednak,  bo  hitlerowcy  i  tak 
uznawali  ją  za  śydówkę.  Obydwoje  oni,  jako  jedyni  zostali  specjalnie  uhonorowani 
przez papieŜa. 
Filozof  i  teolog,  który  jest  papieŜem,  posługując  się  zniuansowaną  gimnastyką 
językową  stara  się  uniknąć  przekazania  tego,  co  powinno  być  po  ludzku  i  prosto 
powiedziane, a co jego poprzednik papieŜ-Polak Jan Paweł II jasno, otwarcie i szczerze 
wyraŜał  poprzez  cały  swój  pontyfikat:  antysemityzm  jest  grzechem  śmiertelnym 
przeciw  Bogu  i  ludzkości.  W  Auschwitz  naprawdę  nic  więcej  ani  nic  zamiast  nie 
powinno być mówione. Oczekiwaliśmy czegoś więcej, równieŜ cały świat zasługiwał na 
prostszą i bardziej bezpośrednią lekcję od tego papieŜa. Zwłaszcza tego. 

Po  komunikacie  ADL  wyraŜającym  te  troski  wydanym  we  wtorek,  podczas 

środowej  audiencji  generalnej  Benedykt  XVI  dokonał  "erraty"  wspominając 
juŜ  wyraźnie  o  zbrodni  Holocaustu  na  6  mln  śydów  na  rozkaz  Hitlera  oraz  o 
antysemityzmie, jako motywacji zbrodni. 

Te troski były podnoszone dość powszechnie i przecieŜ nie tylko przez Ligę. Środowe 

doprecyzowanie  i  uzupełnienie  Benedykta  XVI  przyjęliśmy  z  naturalną  satysfakcją  i 
nadzieją na przyszłość. 

Czy  na  hamletyzowania  Benedykta  XVI,  gdzie  był  Bóg  w  KL  Auschwitz, 

odpowiedź  brzmi,  Ŝe  ze  swoim  ludem.  Na  szubienicy,  pod  ścianą  śmierci,  w 
komorze gazowej i krematorium? 

Tak. Taka jest odpowiedź. WyraŜał ją w róŜnych sytuacjach Jan Paweł II. 

śydzi  mają  takŜe  specjalne  relacje  z  Amerykanami,  których  zazdrości  im 

cały  świat.  Są  one  tak  silne,  Ŝe  dwóch  naukowców:  John  Mearsheimer  z 
Harvard  University i  Stephen  Walt  z University of  Chicago  napisali  głośny  juŜ 
artykuł  "Isreal  Lobby",  z  którego  wynika,  Ŝe  Stany  Zjednoczone  w  swej 
polityce zagranicznej nie realizują własnego interesu narodowego, a interes... 
Izraela.  śe  po  prostu  Izrael  "rządzi"  Ameryką  poprzez  swoich  lobbystów, 
głównie  zaś  wszechmocną  organizację  American  Israel  Political  Action 
Committee (AIPAC). Co pan na to? 

Jest  to  artykuł  nieprawdziwy  w  sferze  faktograficznej,  antyizraelski  i  antysemicki  w 

intencjach  oraz  stanowiący  wydajne  "paliwo  napędowe"  dla  Ŝydowskich  wrogów 
zarówno  w  świecie,  jak  i  samych  Stanach.  Na  przykład  tekstem  pasjonuje  się 
szowinista  David  Duke,  jak  go  nazywają  "Mr.White"  (Pan  Biały)  walczący  o  czystość 
rasową  i  kraj  wolny  od  Murzynów,  śydów  czy  imigrantów.  Podobnie  cieszy  się  on 
wielkim  uznaniem  w  świecie  arabskim,  ale  takŜe  entuzjastycznie  odebrały  go  znane 
ośrodki  antysemickie  w  Europie.  śyczliwie  komentowały  go  niektóre  media  polonijne. 
Teza  autorów  jest  taka,  Ŝe  Izrael,  choć  mały,  popierany  jest  przez  potęŜną  Amerykę, 
przeciwko światu arabskiemu. W państwie Ŝydowskim prześladuje się Palestyńczyków, 
dostaje  ono  najnowocześniejszą  broń,  ma  wojownicze  aspiracje  w  czym  przejawia  się 
m.in.  "wepchnięcie"  Ameryki  na  siłę  do  Iraku,  posiada  liczne  preferencje  w  tym 
finansowe. Itd. 
Izrael  powstał  wiosną  1948  roku,  stworzony  przez  tych,  którym  udało  się  ujść  z 
Holocaustu. Była to odpowiedź ONZ na sytuację, gdy naród nieposiadający państwa, w 
sytuacji śmiertelnego zagroŜenia niewiele moŜe zrobić dla swej obrony, czego dobitnie 
dowiódł  swoją  wojenną  misją  bohaterski  polski  emisariusz  Jan  Karski.  Arabowie 
zareagowali  na  decyzję  społeczności  międzynarodowej  wojną  z  śydami  i  zapowiedzią 
"wytopienia  w  morzu".  Walka  o  prawo  do  istnienia,  samostanowienia,  państwowości  i 
Ŝycia  w  spokoju  jest  treścią  egzystencji  Izraela.  Bez  pomocy  zewnętrznej,  w  tym 
Stanów Zjednoczonych przede wszystkim, najprawdopodobniej państwo Ŝydowskie nie 
przetrwałoby.  Klasyką  jest  juŜ  pytanie  Kosygina  do  Johnsona:  "Panie  prezydencie, 
dlaczego  Ameryka  tak  popiera  Izrael,  który  ma  ledwie  3  mln  ludności,  skoro  Arabów 
Ŝyje  w  świecie  80  milionów".  Usłyszał  odpowiedź:  "Bo  tak  kaŜe  przyzwoitość". 
Podobnie  było  po  wprowadzeniu  stanu  wojennego  w  Polsce,  gdy  wiele  krajów 
zachodnioeuropejskich  pytało  Stany  Zjednoczone:  "Dlaczego  upieracie  się  przy 
wspieraniu  Solidarności  i  uderzacie  sankcjami  w  Moskwę.  To  przecieŜ  zaszkodzi 
interesom  europejskim  i  grozi  wojną".  Ronald  Reagan  odpowiedział  bardzo  podobnie: 
"Bo  tak  jest  sprawiedliwie".  Być  moŜe,  gdyby  nie  te  decyzje  amerykańskich 

Page 5 of 7

Czasy i Fakty/Oczy szeroko otwarte

2008-04-19

http://www.izrael.badacz.org/fakty/fakty_oczy.html

background image

przywódców,  Izraela  mogłoby  nie  być,  a  Polska  nie  byłaby  Polską.  Być  moŜe  świat 

wyglądałby zupełnie inaczej. Jednak, chwała Bogu, w tradycji Ameryki jest wspieranie 
słabszych, prześladowanych przez silniejszych. 
Izrael,  korzystający  z  amerykańskiej  pomocy,  jest  strategicznym  partnerem  USA  na 
Bliskim Wschodzie. Sojusznikiem Stanów w stabilizowaniu tam sytuacji i zapobieganiu 
konfliktom wojennym na nieprzewidywalną skalę. Przy całym zagroŜeniu zewnętrznym 
Izrael  jest  teŜ  krajem  sukcesu  gospodarczego  i  społecznego.  Nowoczesnym,  stale 
rozwijającym się. Jednocześnie zdolnym do samoograniczania i ustępstw w imię pokoju 
na rzecz dotychczasowych wrogów. To się nie podoba w wielu miejscach na świecie. To 
nie  jest  miłe  takŜe  niektórym  Amerykanom.  Przyjmujemy  to  do  wiadomości  i 
oczywiście takie postawy będziemy zwalczać. 

Liga  Przeciw  Zniesławianiu  wzbudza  niekiedy  emocje  skalą  swego 

działania,  która  wykracza  poza  Amerykę.  Praktycznie  moŜecie  podejmować 
interwencje  wszędzie.  Jesteście  skuteczni,  nowocześni,  posiadacie  pozycje 
polityczną  i  prestiŜ  umoŜliwiające  kontakty  na  najwyŜszym  szczeblu. 
Oponenci  nazywają  was  "globalnym  policjantem  Ŝydowskim".  Pański 
komentarz? 

W  Stanach  Zjednoczonych,  poza  siedzibą  główną  w  Nowym  Jorku,  ADL  ma  29 

oddziałów.  Mamy  swoje  oddziały  w  Izraelu,  Kanadzie  i  Rosji.  JeŜeli  jednak  sytuacja 
tego  wymaga,  podejmujemy  działania  równieŜ  w  innych  krajach.  Są  to  działania 
przeciwko nienawiści. Tradycyjnie, tak jak od momentu załoŜenia, przeciwstawiamy się 
aktom  antyŜydowskim,  ale  bardzo  szybko  rośnie  nasze  zaangaŜowanie  związane  z 
interweniowaniem  na  rzecz  innych  grup  narodowościowych,  religijnych,  społecznych. 
Choćby  imigrantów,  którzy  często  stają  się  w  Stanach  obiektem  poniŜenia,  wyzysku  i 
prześladowania. 

W  Ameryce  powszechnie  znana  jest  pańska  ksiąŜka  "Nigdy  więcej?"  z 

podtytułem  "Groźba  nowego  antysemityzmu".  Czy  klimat  takiego  zagroŜenia 
rzeczywiście istnieje? 

Mówi  się,  Ŝe  świat  się  zmienił  po  11  września  2001  roku.  Dlatego,  Ŝe  niemoŜliwe 

stało  się  moŜliwe.  Kto  uwierzyłby,  Ŝe  Ameryka  zostanie  wybrana  za  cel  ataków 
terrorystycznych,  w  których  zginą  tysiące  ludzi?  To  była  symfonia  nienawiści.  Kto 
mógłby uwierzyć, Ŝe po tym, co się stało, ktoś obwini za atak nie Osamę bin Ladena i 
Al-Kaidę,  ale...  śydów  i  Izrael?  Mało  tego,  kłamstwo  to  zostanie  rozpowszechnione 
przez Internet i media i uwierzy w nie niemal połowa świata? Kto moŜe uwierzyć, Ŝe 60 
lat po Holokauście śydzi w Europie staną się znów przedmiotem antysemityzmu? 
Okazuje się jednak, Ŝe to jest moŜliwe i realne, dlatego napisałem tę ksiąŜkę. Problem 
jest jednak szerszy. JeŜeli przy całej długiej historii antysemityzmu, przy bardzo dobrej 
dokumentacji przeróŜnych form tego rodzaju nienawiści, ona wciąŜ jest generowana z 
jednej strony przez utrwalony średniowieczny zabobon o podłoŜu religijnym, z drugiej - 
przez  współczesną  instrumentację  ze  świata muzułmańsko-arabskiego,  to  o ile  łatwiej 
mogą  wybuchać  potęŜnym  płomieniem  inne  ogniska  nienawiści?  Choćby  w  Darfurze, 
gdzie  ofiary  liczone  są  juŜ  w  setki  tysięcy,  a  cywilizowany  świat  z  jego  organizacjami 
rozkłada  ręce.  Okazuje  się,  Ŝe  świat  nie  jest  immunizowany  na  nienawiść,  nawet  po 
tylu  latach  uodporniania  go  na  antysemityzm,  formę  wydawałoby  się  bardzo 
rozpowszechnioną, typową wręcz. 
Klimat  dla  nienawiści  wciąŜ  istnieje.  Wymaga  nieustannej  czujność  i  odwaŜnego 
reagowania. TakŜe jednak nieustannego edukowania i perswadowania. Otwierania oczu 
i niepozwalania, aby się zamykały na zło. 

Mówi  pan  to  takŜe  jako  Ŝydowskie  dziecko  uratowane  z  Holocaustu  przez 

Polkę? 

Ocalałem  dzięki  bohaterskiej  Polce,  Bronisławie  Kurpis,  której  zostałem  powierzony 

jako  niemowlę.  Ochrzciła  mnie  jako  Henryka  Stanisława  i  jak  matka  wychowywała  do 
1946 roku. Wtedy okazało się, Ŝe moi rodzice Józef i Helena Foxmanowie ocaleli i są w 
obozie dla tzw. dipisów w Austrii. Moja wybawczyni i przybrana matka oddała mnie im. 
To  był  akt  wielkości,  bo  przecieŜ  kochała  mnie  jak  syna,  ale  teŜ  zwycięstwa  nad 
nienawiścią  tamtego  czasu.  Wspominając  o  niej,  nie  mogę  nie  wymienić  innego 
apostoła  walki  z  nienawiścią,  Jana  Karskiego.  Bronisława  podjęła  misję  ocalenia 
jednego  Ŝydowskiego  dziecka,  Jan  misję  powstrzymania  Holocaustu  w  ogóle.  Jako 
emisariusz  chodził  od  drzwi  do  drzwi  gabinetów  wielkich  ówczesnego  świata  i 
powtarzał, co się dzieje, co widział na własne oczy, o co go prosili ginący śydzi. Nic się 
nie  stało.  Świat  pozostał  obojętny,  miał  bowiem  inne  sprawy  na  głowie:  do  wygrania 
całą  wojnę,  a  nie  zaangaŜowanie  się  w  ratowanie  jednego  wybranego  narodu.  To,  co 
zrobił  wtedy  ten  dzielny  młody  Polak-katolik  i  dyplomata-Ŝołnierz,  jest  moralnie 
monumentalne.  Pojedynczy  człowiek  przeciwko  całej  machinie  i  systemowi 
zorganizowanej  zbrodni.  Przegrał,  ale  jakŜe...  wygrał.  W  50-lecie  powstania  Izraela 
nominowano  go  do  Pokojowej  Nagrody  Nobla.  Swoją  misją  dawał  potęŜne  argumenty 
na rzecz konieczności powstania tego państwa. 
Myślę, Ŝe Polacy nie do końca zdają sobie sprawę, jakiej wielkości człowieka wydał ich 
naród. Dla nas pozostaje on takŜe tym, który nauczył nas mieć oczy szeroko otwarte. 

Page 6 of 7

Czasy i Fakty/Oczy szeroko otwarte

2008-04-19

http://www.izrael.badacz.org/fakty/fakty_oczy.html

background image

  

 

 
 

 

 

Copyright ©2006-2007 by

 

Gedeon

 

 

Izrael

Kultura

Historia

Turystyka

Pomoc duchowa

śydzi w Polsce

Czasy i Fakty

Page 7 of 7

Czasy i Fakty/Oczy szeroko otwarte

2008-04-19

http://www.izrael.badacz.org/fakty/fakty_oczy.html