background image

 

Wykład 1 

N

A POCZĄTKU BYŁO 

S

ŁOWO

.

 

.

 

 

Na początku było Słowo, 
 a Słowo było u Boga, 
i Bogiem było Słowo. 
Ono było na początku u Boga. 
Wszystko przez Nie się stało, 
a bez Niego nic się nie stało, 
[z tego], co się stało. 
W Nim było życie, 
a życie było światłością ludzi, 
a światłości w ciemności świeci 
i ciemność jej nie ogarnęła
” (J 1,1-5) 
  

 

ks. Michał Bednarz 

1. Hymn na cześć Wcielonego Słowa (J 1,1-14) 

Na początku Ewangelii św. Jana znajduje się tekst poetycki, zwany Prologiem. W jego liryzmie kryje 
się głęboka nauka. Stanowi rodzaj uwertury, wprowadzenia do czwartej Ewangelii. Zapowiada to, co 
ś

w. Jan przekazuje w całym dziele, a przede wszystkim jego chrystologię, czyli naukę o Jezusie. 

Gdy człowiek współczesny czyta ten hymn, jest zaskoczony. Dostrzega cały szereg trudności. Zwróć-
my uwagę tylko na niektóre z nich. 

Ewangelista pisze najpierw o tajemniczym pochodzeniu Jezusa, którego nazywa Słowem. Ten termin 
ma szerokie znaczenie. Oznacza: wyraz, przemówienie (mowa), reguła, to, co nadaje sens, reguła po-
rządku, wyjaśnienie, wiedza, mądrość. Jest w nim nawiązanie przede wszystkim do Starego Testamen-
tu, a zwłaszcza do ksiąg mądrościowych (Iz 55,11; Prz 8,12-9,6; Mdr 8,4; 9,9-10; 18,14-16), a ma to 
jednocześnie podwójny wymiar. Najpierw oznacza mądrość jako „zamiar” Boży względem stworzenia, 
a z kolei jego realizację. W odniesieniu do Jezusa oznacza, że jest On wypełnieniem objawienia, naj-
wyższym Objawicielem, ostatecznym Darem Boga, jedyną możliwą Drogą prowadzącą do zbawienia, 
Obliczem Boga wśród ludzi („Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu” – J 10,38), co więcej: był i jest Bo-
giem. Z tego względu jest jedynym, który może powiedzieć, kim jest Bóg, i jest także jedyną drogą do 
Niego. 

Słowo nie należy do porządku stworzenia. Zanim zaczęły pojawiać się rzeczy stworzone, Ono już ist-
niało. W chwili stwarzania świata, zanim jeszcze zaistniały pagórki, ziemia i pola, nim niebo i ocean 
powstały  (por.  Prz  8,22-26),  Słowo  już  istniało.  Poprzedziło  wszelkie  stworzenie  i  jest  jego  sprawcą. 
Dzięki  Niemu  wszystko  zostało  powołane  do  istnienia  (por.  1  Kor  8,6).  „Bez  Niego  nic  się  stało,  [z 
tego], co się stało”. 

Słowo  od  początku  pozostaje  w  szczególnej  i  wyjątkowej  relacji  z  ludźmi.  Jest  najpierw  życiem. 
Ewangelista  nie  mówi  o  życiu  naturalnym,  ale  o  nadprzyrodzonym  życiu  Bożym,  które  przez  Syna 
staje się udziałem wszystkich wierzących. 

background image

 

Słowo  jest  światłością,  która  objawiła  się  już  w  chwili  stworzenia.  Jednak  weszło  w  nową  fazę,  gdy 
pojawiło  się  między  ludźmi,  czyli  gdy  „stało  się  ciałem”  (J  1,14).  Wcielenie  jest  wspaniałym  i  jedy-
nym w swoim rodzaju objawieniem się Bożej światłości, która ożywia i oświeca. Słowo jest światłem, 
które oświeca każdego człowieka, czyli pozwala każdemu zrozumieć samego siebie. 

Jest światłem świata (por. J 8,12), które rozbłyska w ciemnościach. Tutaj po raz pierwszy Ewangelista 
pisze o sprzeciwie wobec światłości. Ujawni się on w niewierze, w odrzuceniu światłości i w nienawi-
ś

ci względem prawdy. Ewangelista często pisze o tym, iż świat odrzuca Jezusa. Termin świat ma po-

dwójne znaczenie. W pewnych wypadkach oznacza ziemię. Jednak znacznie częściej św. Jan określa w 
ten  sposób  ludzi,  którzy  odnoszą  się  wrogo  do  Boga  i  Jego  przykazań.  Są  to  ci,  którzy  nie  wierzą  w 
Jezusa  jako  Tego,  który  został  wysłany  przez  Ojca,  aby  rozświetlić  ciemności,  czyli  przynieść  obja-
wienie. Dokonali wyboru i chcą pozostać w ciemnościach. Jest to niezwykle tragiczne odrzuceniu Te-
go, który przyszedł na ziemię kierując się miłością. 

Słowem ciemności św. Jan określa także ludzi, którzy nie przyjmują Chrystusa i nie wierzą, a nawet są 
wobec Niego obojętni  albo wrodzy. Jednak  już na początku Ewangelista zapowiada zwycięstwo Sło-
wa: „ciemność jej nie ogarnęła”. Jest to zapowiedź ostatecznego triumfu Jezusa nad mocami ciemności 
(por. J 12,31; 16,11.33; 1 J 5,4). 

Uderza nas gwałtowna zmiana tonu. Ewangelista pisze niespodziewanie o Janie Chrzcicielu. Zaznacza 
jednak, że między Jezusa a Jego Poprzednikiem istnieje zasadnicza różnica. Jeden był już na początku 
i jest Bogiem a drugi jest człowiekiem zesłanym przez Boga, aby dał świadectwo. Jan Chrzciciel nie 
był światłością, ale jej świadkiem. Był świadkiem wobec przywódców narodu (J 1,19-28), wobec Izra-
ela (J 1,31-34) i wobec własnych uczniów (J 1,35-37). 

Po  wspomnieniu  o  Janie  Chrzcicielu  Ewangelista  znów  zwraca  uwagę  na  Jezusa  (ww.  9-11).  Stwier-
dza,  że  od  stworzenia  Słowo  jest  wewnętrznym  światłem  każdego.  Pozwala  człowiekowi  zrozumieć 
samego siebie i ukazuje sens istnienia. Ewangelista odpowiada więc na pytania, które zawsze dręczyły 
ludzi. Pytali: Jaki jest sens naszego życia? Skąd możemy się o tym dowiedzieć? Ewangelista odpowia-
da: Czyni to Jezus Chrystus, który jest Słowem. W Nim znajdziemy prawdziwe objawienie Boga, za-
sadę miłości oraz pełnię życia. Podkreśla jednak, że możemy to życie osiągnąć dzięki wierze, do której 
wezwani są wszyscy ludzie. Ci, którzy wierzą, iż Jezus jest Chrystusem, Zbawicielem i Objawicielem, 
związali się z Nim i dzięki temu stali się dziećmi Bożymi (J 3,15; 6,40.47; 20,31). 

Stwierdzenie „Słowo stało się ciałem” (w. 14) jest najważniejsze w hymnie. Odwieczne Słowo weszło 
w czas i w historię człowieka. Przebywanie Boga między ludźmi jest przedstawione przy pomocy bi-
blijnego  obrazu  rozbijania  namiotu.  Przypomina  on  namiot,  który  został  zbudowany  na  pustyni  (Wj 
25,8), na miejsce pobytu Boga pomiędzy Izraelitami. Słowo, stale obecne w świecie, który zawdzięcza 
Mu swe istnienie, objawiało wielkość i majestat Boga. Przybrało postać ludzką: stało się ciałem, czło-
wiekiem. Będąc Bogiem, przyszło na ziemię, by uczynić z nowego, wierzącego ludu, dzieci Boże i aby 
zaprowadzić je do Ojca. 

Niech podsumowaniem będzie wypowiedź Jana Pawła II, który Prolog nazwał syntezą wiary Kościoła 
Apostolskiego:  „Prolog  Janowy  z  pewnością  jest  tekstem  kluczowym,  w  którym  prawda  o  synostwie 
Bożym  Chrystusa  znajduje  swój  pełny  wyraz.  Ten,  który  «stał  się  ciałem»,  czyli  człowiekiem,  jest 
równocześnie przedwiecznym Słowem, czyli Jednorodzonym Synem: Bogiem, «który jest w łonie Oj-
ca». […] Ten sam przedwieczny Syn, który przychodzi na świat jako «Słowo, które stało się ciałem», 
przynosi  z  sobą  ludzkości  pełnię  «łaski  i  prawdy».  Przynosi  pełnię  prawdy,  ponieważ  uczy  o  Bogu 
prawdziwym, którego «nikt nigdy nie widział». Przynosi zaś pełnię łaski, ponieważ wszystkim, którzy 
Go przyjmują, daje moc, aby się na nowo narodzili z Boga: aby stali się dziećmi Bożymi” (Wierzę w 
Jezusa Chrystusa Odkupiciela, Warszawa 1991, s. 64). 

background image

 

Ks. Mirosław Łanoszka 

Mądrość istniejąca odwiecznie (Rdz 1,1; Prz 8,22-31; Mdr 6-9; Syr 24) 

 

Pismo Święte Starego Testamentu przekazuje nam świadectwo o Jezusie Chrystusie jako zapowiedzia-
nym i oczekiwanym w narodzie Bożego wybrania Mesjaszu (J 5,39). Aby zrozumieć orędzie Nowego 
Testamentu, w centrum którego znajduje się osoba Jezusa Chrystusa jako Mesjasza i Pana, trzeba się-
gnąć do samych korzeni Dobrej Nowiny, tkwiących w starotestamentowych księgach. Skoro przesłanie 
Starego Testamentu jest zwrócone ku Chrystusowi, naszym zadaniem jest rozpoznać je i przyjąć dzięki 
lekturze tych pism. 

Usłyszany  przed chwilą Prolog do Ewangelii według świętego Jana stanowi wspaniały  hymn ku czci 
Boga, ukazujący tajemnicę Jego nieskończonej miłości wobec każdego człowieka, która objawiła się w 
osobie  Jezusa  Chrystusa  (J  1,14).  W  pełniejszym  zrozumieniu  tego  poetyckiego  tekstu  pomogą  nam 
zaczerpnięte ze Starego Testamentu obrazy, przedstawiające rzeczywistość Słowa Bożego oraz Mądro-
ś

ci  Bożej.  Kiedy  czytamy  w  Prologu  Janowej  Ewangelii,  że  „Na  początku  było  Słowo”  (J  1,1),  to 

przypomina nam się tekst z Księgi Rodzaju przekazujący, że „Na początku Bóg stworzył niebo i zie-
mię” (Rdz 1,1). Jednak, Ewangelista Jan, mówiąc o „początku”, kieruje naszą uwagę ku rzeczywistości 
Słowa, które było z Bogiem i było Bogiem (J 1,1-2), a więc istniało, kiedy dzieło stworzenia dokony-
wało  się  (J  1,3).  A  zatem,  Księga  Rodzaju  ukazuje  głęboką  prawdę  religijną  o  „początku”  dzieła 
stwórczego, które zawdzięcza właśnie ten „początkowy” akt Słowu – „Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się 
stanie światłość»” (Rdz 1,3) - czyli „Bogu z Boga”, przez które wszystko się stało (J 1,3). Mówiąc o 
słowie  Bożym  na  kartach  Starego  Testamentu,  trzeba  sobie  uświadomić,  że  jest  ono  rzeczywistością, 
której doświadczają ludzie, do których przemawia Bóg, by w ten sposób przygotować całe stworzenie 
na zaistnienie Tajemnicy Wcielenia, w której Słowo staje się ciałem. Bóg poprzez swoje słowo obja-
wia się oraz działa w historii zbawienia. A więc, słowo Boże odsłania tożsamość Boga, który wyzwala 
Izraela z domu niewoli (Wj 20,2), stając się źródłem i centrum istnienia dla swojego ludu. Bóg prze-
mawiając do narodu wybranego mówi mu, jak ma żyć, objawiając prawa i normy moralne, zawarte w 
dziesięciu „słowach” Dekalogu (Wj 20,1-17). Słowo Boże staje się także rzeczywistością, która prze-
kracza horyzont czasu, odsłaniając ludziom przyszłość zbawczych planów Boga. Zasygnalizowane trzy 
wymiary słowa Bożego, jakimi są: objawienie, prawo oraz obietnica pozostają ściśle powiązane ze so-
bą w Starym Testamencie. Jak już wspomnieliśmy słowo Boże przynosi objawienie oraz jest wyrazem 
działania  samego  Boga.  Historia,  w  której  objawia  się  poprzez  swoje  słowo  Bóg,  staje  się  również 
przestrzenią  urzeczywistniania  się  treści,  zawartych  w  Bożych  obietnicach.  Stary  Testament  ukazuje 
potęgę słowa Boga, które wypowiadane przez Stwórcę powoduje zaistnienie wszechświata (Rdz 1; Ps 
33,6-9),  podtrzymując  go  w  istnieniu  i  nieustannie  działając  w  nim.  To  słowo  Boże,  które  trwa  nie-
zmiennie (Iz 40,8), zachowuje przy życiu ludzi ufających Bogu (Mdr 16,26) oraz pozostaje aktualne, 
aż do nadejścia końca czasów. Podsumowując, możemy powiedzieć, że słowo Boże w Starym Testa-
mencie odgrywa centralną rolę, tworząc historię ludzkości oraz nadając jej prawdziwy sens. To słowo 
Boga kieruje do każdego człowieka naukę oraz zachętę do życia wiarą. 

Tradycja biblijna, już na kartach Starego Testamentu, odsłania nam również tajemnicę słowa Bożego, 
które  przyjmuje  postać  Mądrości.  A  zatem,  nawiązanie  do  starotestamentowych  tekstów  o  mądrości, 
pozwoli nam jeszcze głębiej wniknąć w tajemnicę Słowa, które, jak dowiadujemy się z Prologu Ewan-
gelii według świętego Jana, było u Boga i Bogiem było, przez które dzieło stworzenia urzeczywistniło 
się  (J  1,1-3).  Pisma  mądrościowe  Starego  Testamentu,  przedstawiając  różnorodne  aspekty  mądrość 
ludzkiej, ukazują również Mądrość natchnioną, która chociaż przybiera kształt osoby, mówi się wów-
czas o tzw. personifikacji, czyli uosobionej mądrości, posiada zupełnie odmienną naturę. Z poematu o 
uosobionej mądrości, jaki znajduje się w centralnej części Mądrości Syracha (24), dowiadujemy się o 
boskim  pochodzeniu  Mądrości,  która  wyszła  z  „ust  Najwyższego”  (Syr  24,3)  i  jest  ściśle  złączona  z 

background image

 

Bogiem  i  różna  od  Niego:  „Ja  wyszłam  z  ust  Najwyższego  i  niby  mgła  okryłam  ziemię”.  Wnikliwa 
egzegeza  pochwalnej  wypowiedzi  Mądrości,  znajdującej  się  w  Księdze  Syracydesa  (Mądrość  Syra-
cha), pozwala utożsamić uosobioną Mądrość z Bożym Słowem i odnaleźć w tym tekście inspirację dla 
Prologu Ewangelii Janowej, który właśnie poucza nas o Odwiecznym Słowie Bożym – Jezusie Chry-
stusie – Wcielonej Mądrości. Podobnie Księga Przysłów (8,22-31), podejmując problem pochodzenia 
mądrości, poucza nas, że to Bóg zrodził ją przed wiekami. W tym fragmencie Mądrość mówi o sobie: 
„Pan  mnie  zrodził  jako  początek  swej  mocy,  przed  dziełami  swymi  od  pradawna”  (Prz  8,22).  W  pe-
wien sposób także ta treść nawiązuje do poetyckiego wstępu Janowej Ewangelii, gdzie czytamy: „Na 
początku było Słowo” (J 1,1). W tym miejscu możemy jeszcze dodać, że słowa hymnu o odwiecznej 
Mądrości, zapisane na kartach Księgi Przysłów (8,22-31), już od początku chrześcijaństwa, były odno-
szone do drugiej osoby  Trójcy Świętej. Starotestamentowy obraz uosobionej  Mądrości, która była na 
początku  z  Bogiem  w  akcie  stwarzania  świata  i  przyszła  na  ten  świat,  aby  zamieszkać  pośród  ludzi, 
odnajdujemy również w Księdze Mądrości (6-9), gdzie czytamy, że jest Ona „tchnieniem mocy Bożej i 
przeczystym  wpływem chwały  Wszechmocnego (

), odblaskiem wieczystej światłości, zwierciadłem 

bez skazy działania Boga, obrazem Jego dobroci” (Mdr 7,25-26). Zamieszczony na kartach tej księgi 
wykład  na  temat  istoty  mądrości  stanowi  kulminacyjny  moment  w  teologicznej  refleksji  Starego  Te-
stamentu  nad  tym  zagadnieniem.  Księga  Mądrości  naucza,  że  Mądrość  ma  udział  w  istocie  samego 
Boga,  rodząc  się  z  Niego,  jako  Boże  tchnienie  (Mdr  7,25).  Zatem,  sam  Bóg  jest  źródłem  Mądrości, 
która uczestniczy w Jego mocy i świętości. To właśnie ta Mądrość, która w sposób pełny uczestniczy 
w naturze Boga, odsłania swój charakter Osoby Boskiej, która objawiła się w Jezusie Chrystusie. 

Wiemy już, że teksty Starego Testamentu są zwrócone ku Chrystusowi, którego zapowiadają i oczeku-
ją,  jako  Mesjasza  i  Pana.  Pokazaliśmy  w  oparciu  o  starotestamentowe  księgi,  że  tajemnica  Słowa,  o 
którym poucza nas Jan Ewangelista w swoim Prologu, odsłania się pełniej, kiedy odkrywamy rzeczy-
wistość  słowa  i  mądrości  Bożej  w  Piśmie  Świętym  Starego  Testamentu.  Jezus  Chrystus  jako  Słowo 
Boże istniał od samego początku z Bogiem i był Bogiem (J 1,1-2). Był On stwórczym Słowem, które 
już w czasach Starego Testamentu, w sposób dyskretny ukazywało się jako Słowo, objawiające i dzia-
łające.  Aby  przedstawić  życie  Jezusa  u  Boku  Ojca  (preegzystencja),  Nowy  Testament  posługuje  się 
pojęciami dotyczącymi Mądrości Bożej. Ta uosobiona Mądrość, ukryta przed wiekami w Bogu, zaw-
sze  uczestniczyła  we  wszystkich  dziełach  Bożych.  Ta  Mądrość  istniejąca  odwiecznie  objawiła  się  w 
sposób pełny w Jezusie Chrystusie, kiedy „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14), 
dzięki czemu wszystkie pisma mądrościowe Starego Testamentu nabrały pełnego sensu. 

 

Ks. Piotr Łabuda 

Tajemnica Słowa (2 Tm 3,14-17) 

Idąc krok po kroku śladami Mistrza z Nazaretu, chcemy poznawać Jego życie, dzieło i naukę. Poznając 
Pana  –  od  prapoczątków  gdy  nazwany  jest  On  Słowem,  przedwieczną  mądrością,  słuchając  dziejów 
Słowa, które stało się Ciałem, które zamieszkało wśród nas, wreszcie patrząc na Jego zbawczą działal-
ność, aż po wniebowstąpienie, będziemy chcieli zastanowić się, będziemy chcieli patrzeć, jak To Sło-
wo, jak życie, dzieło i nauka Jezusa Chrystusa uwidacznia się w życiu i działaniu wspólnoty pierwot-
nego Kościoła. W sposób szczególny, będziemy chcieli patrzeć, na osobę św. Pawła. A zatem naszym 
rozważaniom można nadać tytuł: śladami nauki i życia Jezusa. 

Sięgnijmy do Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza, rozdział trzeci. 

Prolog  do  Czwartej  Ewangelii  ukazuje  i  podkreśla  dostojeństwo  i  znaczenie  Słowa.  To  słowo,  które 
było u Boga i jest Bogiem, stało się Ciałem i zamieszkało między nami. Słuchając tego wprowadzenia 

background image

 

do Ewangelii Janowej, warto spojrzeć co i jak św. Paweł mówi o Słowie. Spróbujmy zatem przez pry-
zmat janowego prologu przeczytać fragment z nauki św. Pawła w Liście do Tymoteusza

1

Paweł przypomina biskupowi Efezu: „trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, 
od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mą-
drości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Wszelkie Pismo od Boga natchnione 
jest i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości – 
aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu” (2 Tm 3,14-17). 

Pawłowym  lekarstwem  na  wszelkie  kłopoty  jest  przylgnięcie  do  Słowa  Bożego.  To  Słowo,  według 
wskazania św. Pawła, ma niezwykłą moc. Paweł zachęcając Tymoteusza do wytrwałości i miłości po-
ś

ród  rozlicznych  trudności  zewnętrznych,  podkreśla,  że  Słowo  Boże,  które  Tymoteusz  poznał  jako 

jeszcze dziecko, daje człowiekowi mądrość, która wiedzie do zbawienia przez wiarę w Chrystusie Je-
zusie. 

Omawiane  pouczenie  kończy  właściwie  Pawłowy  list,  nazywany  przez  wielu  Pawłowym  Testamen-
tem. Drugi List do Tymoteusza jest ostatnim pismem za autora którego uznaje się Apostoła Narodów. 
Znamiennym  jest,  że  fragment  ten  św.  Paweł  kończy  właśnie  apelem  do  Tymoteusza.  Prosi  go,  aby 
pozostał  wierny  wszystkim  otrzymanym  naukom.  Ze  strony  matki  Tymoteusz  był  Izraelitą,  chociaż 
ojca  miał  Greka  (Dz  16,1),  i  oczywiste  jest,  że  to  matka  go  wychowała.  Izraelici  chlubili  się  tym,  że 
dzieci ich od najwcześniejszych lat wychowywane były w duchu tego wszystkiego co łączy się z Bi-
blią – Prawo, Prorocy i Pisma. Zakonie. Twierdzili, że ich dzieci poznawały Prawo jeszcze w pielusz-
kach  i  karmiły  się  nim  z  piersi  matki.  Chlubili  się,  że  Biblia  do  tego  stopnia  była  wpisana  w  serce  i 
umysł dziecka żydowskiego, że prędzej zapomniałoby ono swego imienia, niż słów Biblii. A zatem od 
najwcześniejszych  lat  Tymoteusz  poznawał  Pisma  święte.  Musimy  pamiętać,  że  Pisma  o  których 
wspomina Apostoł Paweł, odnoszą się zasadniczo do Starego Testamentu. Gdy powstaje list do Tymo-
teusza – jest około 63-67 roku, to właściwie nie mówiono jeszcze o kanonie Nowego Testamentu. Jeśli 
jednak takich słów używa Apostoł pisząc o Starym Testamencie, to o ileż bardziej naukę tę należy od-
nosić do Nowego! 

Niezwykłą moc mają – jak podkreśla Paweł – wszystkie pisma. Nie, jak chciały różne sekty gnostyc-
kie,  zwodziciele,  którzy  uznawali  jedynie  niektóre,  wybrane  fragmenty.  Paweł  stwierdza,  że  każda 
Księga, każdy wers, każda litera w Biblii są niezwykłe i ważne. Każda z nich jest Słowem Bożym. 

Paweł stwierdza że  są  takimi, gdyż są od Boga natchnione – theopneustos. Grecki zwrot  użyty  przez 
Apostoła  Narodów  składa  się  z  dwóch  wyrazów  –  theos  i  pneuo.  Theos  z  języka  greckiego  oznacza 
Boga, pneuo znaczy dmuchać, wiać, oznacza oddychanie, tchnienie. A zatem Biblia jest Księgą, która 
powstała od Boga, która jest – można powiedzieć – Bożym oddechem

2

. Na jej kartach można odnaleźć 

wszystko czego człowiek potrzebuje. Co więcej, na kartach Pisma Świętego, można odnaleźć i dzięki 
nim  można  zrealizować  ostateczny  cel  życia  człowieka.  Można  osiągnąć  zbawienie.  Stąd  też  Jego 
wskazanie, iż słowa Pisma świętego uczą mądrości, która wiedzie do zbawienia w Chrystusie Jezusie 
(zob. 2 Tm 3,15). Czy jednak Biblia – Słowa pochodzące od Boga jest przesłaniem skierowanym jedy-
nie do Tymoteusza? 

Jest rzeczą znamienną, że Paweł najpierw podkreśla, że sam Tymoteusz, jeśli chce mieć w sobie moc, 
jeśli pragnie być mężnym głosicielem Dobrej Nowiny, musi zakorzenić się w Słowie pochodzącym od 
Boga. Musi niejako wrócić do swojej pierwotnej gorliwości (zob. Ap 2,4); czasu, kiedy w jego sercu 
niepodzielnie mieszkało Słowo Boże. Dopiero, gdy to się dokona, będzie miał silę, by iść krok dalej – 
aby innych karmić Słowem.  

                                              

1

 Zob. W. Barclay, Listy do Tymoteusza, Poznań 2002, s. 146-148.  

2

 Zob. D. Guthrie, The Pastoral Epistles, Grand Rapids 1990, s. 175 

background image

 

Paweł bowiem stwierdza, iż „wszelkie Pismo od Boga natchnione jest i pożyteczne do nauczania, do 
przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskona-
ły, przysposobiony do każdego dobrego czynu” (2 Tm 3,16-17). 

Pismo Święte jest zatem bazą dla nauczania. Tylko w Nowym Testamencie można znaleźć odmalowa-
ny obraz Jezusa, opisaną drogę Jego życia i spis Jego nauk. Chociażby z tego powodu Kościół – każdy 
z nas – nie może obyć się bez Ewangelii. Chociaż prawdą jest, że chrześcijaństwo nie jest zbudowane 
na  książce,  lecz  na  żywej  Osobie,  to  jednak  jedynym  miejscem  w  świecie,  w  którym  można  znaleźć 
pochodzący z pierwszej ręki opis Tej Osoby i Jej nauki jest Nowy Testament. Z tego właśnie chrześci-
janin,  w  którym  nie  ma  Słowa  Bożego,  jest  człowiekiem,  któremu  brakuje  bardzo  istotnego  ogniwa 
ż

ycia

3

Pismo Święte jest cenne dla wykrywania błędów. Jest cenną rzeczywistością, dzięki której każdy z nas 
może  odkrywać  swoje  braki,  może  wspomagać  w  odkrywaniu  swoich  błędów,  ale  także  może  wska-
zywać właściwą ścieżkę życia – może być niezwykle pomocne w jej odkrywaniu. Biblia może przeko-
nać człowieka o jego błędzie i przeświadczyć go o mocy Chrystusa. 

Pismo Święte nadaje się także do zmieniania człowieka. Prawdziwe znaczenie tego stwierdzenia pole-
ga na tym, że wszystkie teorie, teologie i etyki muszą być sprawdzone i oparte na Biblii. Te, które są 
sprzeczne z jej nauką powinny być odrzucone. Dla właściwego, prawidłowego rozwoju każdego czło-
wieka niezbędny jest czas uzgadniania z przesłaniem Biblii. 

Na koniec Apostoł Paweł stwierdza, że studiowanie Pisma Świętego wychowuje człowieka w sprawie-
dliwości,  przysposabia  go  do  doskonałości,  co  sprawia,  że  człowiek  jest  uzdalniany  do  pełnienia  do-
brych dzieła

4

. Jest to bardzo istotne zakończenie. Studiowanie Pisma nigdy nie powinno być samolub-

ne, wyłącznie dla dobra swojej duszy. Takie nawrócenie, które każe człowiekowi myśleć tylko o swo-
im zbawieniem nie jest prawdziwym nawróceniem. Człowiek ma poznawać Księgę Biblii, aby stawać 
się pożytecznym dla Boga i swoich bliźnich. Nikt nie jest zbawiony, nikt nie idzie drogą ku zbawieniu, 
dopóki nie pała chęcią zbawienia swych bliźnich. 

A.  M.  Chirgwin  w  książce  Biblia  w  ewangelizacji  świata  opowiada  historię  pielęgniarki  w  szpitalu 
dziecięcym w Anglii. Jak sama opowiada, życie było dla niej puste i bez sensu. Czytała jedną książkę 
po  drugiej,  wgłębiała  się  w  taką  i  inną  filozofię  w  poszukiwaniu  zadowolenia,  ale  nigdy  nie  czytała 
Biblii, gdyż ktoś z przyjaciół przekonał ją subtelnymi argumentami, że nie może być prawdziwa. Pew-
nego dnia ktoś zostawił Księgę Biblii. Zaczęła czytać Ewangelię wg. św. Jana. „Bił z niej blask praw-
dy”,  mówiła  potem,  „a  całe  moje  wnętrze  odpowiadało  na  nią.  Słowa,  które  ostatecznie  przeważyły 
szalę,  zapisane  były  w  J  18,37  „Ja  się  narodziłem  i  na  to  przyszedłem  na  świat,  aby  dać  świadectwo 
prawdzie; każdy, kto z prawdy jest, słucha głosu mego”. Posłuchałam więc Tego głosu, mówi kobieta, 
usłyszałam prawdę i znalazłam mego Zbawiciela”. 

 

W niezliczonych ilościach przypadków Pismo Święte otwierało i wciąż otwiera ludziom drogę do Bo-
ga.  Przez  samą  uczciwość  człowiek,  który  szuka  prawdy  nie  ma  prawa  zaniedbywać  czytania  Biblii. 
Księga  zawierająca  taki  zapis,  jak  ta,  nie  może  być  zlekceważona.  Nawet  niewierzący  postępuje  nie-
uczciwie nie próbując jaj nawet przeczytać, gdyż czytając ją może przeżyć zdumiewające rzeczy: za-
wiera ona zbawczą mądrość, której brak we wszelkich innych księgach. Jest to bowiem Księga zawie-
rająca Słowo Boga – to Słowo, które było na początku, Słowo, które było Bogiem, Słowo, które ciałem 
się stało i pośród nas zamieszkało. 

                                              

3

 Zob. W. Barclay, The Letters to Timothy, Titus, and Philemon, Kentucky 2003, s. 223-227. 

4

 Zob. B. Fiore, The Pastoral Epistles. First Timothy, Second Timothy, Titus, Minnesota 2007, s. 175-176. 

background image

 

 

Pytanie: Dlaczego na początku Ewangelii św. Jana znajduje się poetycki prolog?